Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

17.04.2014
czwartek

Brukselskie gdybania

17 kwietnia 2014, czwartek,

Przed nami ostatni miesiąc kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego, a za nami pierwszy jej etap. Listy zarejestrowane – ogary poszły w las. Warto pokusić się o ocenę sytuacji i prognozy. Prognozy, zaznaczam to od razu, chwiejne, bo wszystko może się zdarzyć i niewiele od nas zależy.

Będą to więc najdziwniejsze wybory w krótkiej historii naszego udziału we wspólnej europejskiej demokracji. Odbędą się bowiem poniekąd pod dyktando Rosji. Któż by się czegoś takiego mógł spodziewać? Życie pisze dziwne i groźne scenariusze. Ten, który odgrywamy dzisiaj, jest i dziwny, i groźny. Oto Putin ma w ręku pokrętełko, którym sterować może do woli napięciem i lękiem Europy aż do 25 maja, kiedy to u nas odbędą się wybory do PE, a na Ukrainie wybory prezydenckie. Celem taktycznym Putina jest niedopuszczenie do wyborów na Ukrainie albo przynajmniej zakłócenie ich w taki sposób, aby były możliwie najmniej wiarygodne, zaś wyłoniony prezydent w swej władzy jak najmniej legitymizowany. Zakładam, że cel osiągnie, a przy okazji z niemałą satysfakcją dokuczy Europie, wywierając wpływ na wyniki wyborów do PE, a w konsekwencji nawet wpływając na kształt Komisji Europejskiej. I owszem – wygląda dziś na to, że prawica, wbrew wcześniejszym kalkulacjom, utrzyma przewagę w PE.

Eskalacja lęku sprzyja rządom, a więc na przykład Merkel i Tuskowi, lecz również partiom nacjonalistycznym i reakcyjnym. Ugrupowania w typie Solidarnej Polski czy Kongresu Nowej Prawicy, rozładowujące lęk pychą, egzaltacją religijno-nacjonalistyczną i buńczucznością, na pewno dziś zyskują. Wyprowadzam stąd wniosek, że wybory do PE w Polsce wygra w końcu partia rządząca i zarządzająca lękiem, czyli PO, a któreś z ugrupowań radykalnych przekroczy próg. Pewnie będzie to partia Ziobry. PiSowi część głosów odbiorą SP i partia Gowina. Łączny wynik prawicy (bez PO) – od KNP, poprzez PSL, Gowina, Ziobrę, narodowców, aż po PiS, pewnie przekroczy 40%. PO zbierze swoje 28-30%, więc dla lewicy pozostanie mniej niż 30% i jakieś 12 mandatów. Podzielą się tym SLD i Europa Plus Twój Ruch, jakkolwiek SLD zrobi zapewne trochę lepszy wynik. Jakieś 5-6% głosów (głownie oddanych na prawicę) przypadnie na komitety, które nie przekroczą progu. Wszystko to przy założeniu, że dręczenie Ukrainy przez Putina utrzyma się z grubsza na obecnym poziomie.

Te szacunki, chcąc nie chcąc, opieram na sondażach, jakkolwiek ich urok jest wysoce wątpliwy. Przede wszystkim większość ludzi nie myśli jeszcze o tych wyborach i nie bardzo wie, na jakie pytania odpowiada. Część sondaży robionych jest na solidnie losowanych próbach, a więc również na wsi i w małych miasteczkach, gdzie frekwencja będzie bardzo niska, natomiast skłonność do deklarowania udziału w wyborach na tyle wysoka, że ostatecznie bierze się pod uwagę odpowiedzi mnóstwa ludzi, którzy prawie na pewno nie pójdą głosować. W dodatku Polacy lubią podawać w sondażu jedno, a głosować w końcu inaczej, bo traktują sondaż jako coś w rodzaju drugiego (a chronologicznie pierwszego) głosowania, w którym dają wyraz swojemu długoterminowemu przywiązaniu wyborczemu, a nie tlącemu się w nich procesowi zmiany politycznych skłonności. I tak wyborca PO, myślący o rozstaniu się ze swoją partią, lecz mający poczucie, że nie ma dokąd uciec, w sondażu jeszcze skreśli PO, jednak w intymnym akcie wyborczym, za kotarką może sobie ulżyć i postawić krzyżyk na EPTR. Takie zjawiska są w zasadzie nieuchwytne i niewymierne. Nie można nawet w przybliżeniu oszacować ich zakłócającego wpływu na sondaże. Można wszelako powiedzieć z całą pewnością, że czym bliżej wyborów, tym sondaże mówić będą nam więcej. Politolodzy twierdzą, że Polacy tak naprawdę decydują się w ostatnich dwóch tygodniach. Musimy więc jeszcze chwilę poczekać.

Najciekawsza sytuacja wyborcza jest w okręgu 10, czyli Małopolska-Świętokrzyskie, gdzie szanse mają w zasadzie wszyscy. Nie dość, że skrajna prawica wystawiła tu wszystkich swoich liderów i trybunów (a to podnosi frekwencję), to jeszcze zanosi się na to, że z powodu referendum na temat zimowych igrzysk olimpijskich, ścieżek rowerowych, metra i monitoringu ulic, frekwencja w Krakowie wzrośnie tak bardzo, że okręg zwiększy liczbę mandatów do 8. Przed pięcioma laty frekwencja w Krakowie wyniosła 30% (przy 26% w całym okręgu) – teraz zapewne będzie o kilka procent wyższa. To może wystarczyć, aby z 7 mandatów zrobiło się 8 (swoją drogą nie wiem, czy ordynacja wyborcza nie powinna wykluczać referendów przy wyborach, w których liczba mandatów zależy od frekwencji…). Zmieni się również przekrój społeczny wyborców, bo będą to większej liczbie wyborcy krakowscy, czyli wielkomiejscy. I tu mamy dwa pytania: na kogo zagłosują ci, którzy nie poszliby na eurowybory, lecz mimo to zagłosują przy okazji referendum? Raczej nie na PO, bo skoro nie chcieli głosować, to znaczy, że władzy nie lubią. No i drugie pytanie, już nie tylko krakowskie: jak zachowa się młodzież idąca bardzo licznie tym razem na wybory pierwszy raz w życiu? To są aż trzy roczniki – milion ludzi. Fajnie jest pójść pierwszy raz na wybory, przeto zakładam, że wybierze się z tego połowa. A to oznacza ok. 5,5% wyborców głosujących. To więcej niż potrzeba do przekroczenia progu. Zakładam, że w tej grupie duże poparcie będzie miał Korwin-Mikke, gdyż arogancja i anarchizm przemawia najbardziej do najmłodszych. Czy również EPTR skorzysta na młodzieńczych temperamentach? Pewnie trochę tak. Generalnie jednak najmłodsze pół miliona spośród zapewne blisko 8 milionów, które pójdą na wybory, to wielka niewiadoma i być może języczek u wagi, który przesądzi o tym, która z małych partii skrajnej prawicy zwycięży w swojej konkurencji. Oj, warto powalczyć o najmłodszych w tej kampanii.

No to teraz zapamiętajcie, com rzekł i podtykajcie mi pod nos, gdybym się srodze pomylił 🙂

 

 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 18

Dodaj komentarz »
  1. Ażeby tylko podtykający te pomyłki pod nos nie spotkali się z opr jak Meller

  2. Tak coś czułem, że Pan profesor wysmaży na dziś nowy tekst. O, dziwo, w ogóle nie kontrowersyjny, co do Jana Hartmana niepodobne. Jeśli ma on stanowić sposób na odcięcie się od sprzeczek z ludźmi, których i tak raczej nie przekona, muszę przyznać, że sprawdza się.

    Tak na marginesie: Jestem zawiedziony, jako Pański potencjalny wyborca, że startując z połączonego okręgu, skupia się Pan wyłącznie na Krakowie. No i w dalszym ciągu nie wiem co Pan chce robić w PE, jakie interesy zajmować, którą dziedziną życia się zająć.

    A później będzie, że to przez Putina…

    Jeśli chodzi zaś o najmłodszych, im chodzi o zmianę systemu, a nie władzy. Myślę, że bardziej tłumnie poszliby palić opony, niż głosować, biorąc pod uwagę panujący w kraju dobrobyt.

  3. Zgadzam sie, wszystko jest palcem na wodzie pisane.

    Zwlaszcza, ze Palikot zapowiedzial w Lodzi kampanie antykonkordatowa.
    To na nia czekalo wielu zniecheconych ostatnio do TR i Palikotow. Gdy zaczna byc zbierane podpisy to moze zmienia zdanie i powroca.

    http://wyborcza.pl/1,75478,15817955,Janusz_Palikot_w_Lodzi___Rozwiazemy_konkordat_.html

    Od samego Palikota oczekuje wiecej smialosci i, w tym przypadku, rezygnacji z postulatu renegocjowania konkordatu, i pozostaniu przy (wylacznie) odrzuceniu tego haniebnego traktatu.

    Bo jesli i tak wiadomo, ze bardzo marne szanse ma sie na osiagniecie tego celu, teraz, to przynajmniej zadac nalezy tego co serce i rozum nakazuja – tego czego zadac sie powinno.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Palikot do tej pory zachowywal sue jak Lojalna Opozycja Jego Wysokosci Tuska. Plus alians z tymi postkomunistycznymi mentami. Moze sie przecknal?

  6. „arogancja i anarchizm przemawia najbardziej do najmłodszych” …. mm czasy się zmieniają – teraz jest konserwatyzm i konsekwencja 🙂

  7. Znaczy w europarlamencie będzie się Pan zajmował analizami wyborczymi? Tak mam rozumieć ten wpis? Kuriozalne.

  8. Nawet jeśli E+TR przekroczy próg 5%, do PE wejdzie najpierw trzech ex-eseldowskich aparatczyków (Kalisz, Siwiec, Robert Kwiatkowski) i jeden 85-latek. Profesor Hartman jest dopiero piaty w kolejce, pierwsza kobieta szósta…
    http://jaroslawflis.blog.onet.pl/2014/04/14/zamieszanie-w-ogonie/

  9. rozpolitykował się Pan, i kompletnie stracił lekkość wypowiedzi…
    ale rozumiem, perspektywa dobrej pracy

  10. Fakty, nie mity.

    Kutz – kandydat antyklerykalnego TR:

    – senator wielu kadencji finansujący kler z publicznej kasy; miliardy publicznych pieniędzy dzięki Kutzowi trafiły do kleru;

    – o papieżu „Swoją genialną osobowością wyznaczył nowy rodzaj pojmowania tego stanowiska. Trudno będzie następcom naszego Papieża sprostać wielkości Jana Pawła II, uczynić radosnym obcowanie z następcą Chrystusa na Stolicy Piotrowej”;
    „http://www.papa.friko.pl/c/slawni.html#7

    – rola kobiety w jego dziełach filmowych – kuchnia, kruchta, dziecko;

    – o Robercie Kwiatkowskim, że jest „współczesnym politrukiem”, „młodym komisarzem partyjnym, który chce zrobić karierę” (dziś R. Kwiatkowski to działacz TR);
    http://forum.gazeta.pl/forum/w,59,13077007,13077007,Kazimierz_Kutz_walczy_z_Kwiatkowskim.html

    To niektóre fakty, ani jednego mitu.

  11. Wyniki wyborów do PE i do polskiego sejmu pokażą ile jest wciąż w Polsce tępego, nawiedzonego religijnie, rozpitego i okrutnego motłochu.
    Moim zdaniem każdy, kto myśli logicznie powinien głosować na kandydatów partii „Twój Ruch” pomijając nazwiska tak zwanych „komuchów” czyli kryptokatoli (np: Kalisz, Siwiec itp).
    Umieszczenie tych ludzi na pierwszych miejscach swoich list wyborczych to był wielki błąd Twojego Ruchu, bo to właśnie może zdecydować o złym wyniku wyborów.
    Pedofilski kk i konserwa rządząca czyli PiS i PO oraz ich przybudówki wraz z prokleszymi mediami, których jest w Polsce 95% będą robiły wszystko, żeby partia „Twój Ruch” przegrała. Tak więc nadzieja w mądrej młodzieży, ale czy taka jest w Polsce…?
    PS.
    Panie Profesorze życzę zwycięstwa. Mój głos, głosy mojej Rodziny i Znajomych ma Pan zapewniony.

  12. Krzysia
    18 kwietnia o godz. 19:19

    „rozpitego i okrutnego motłochu” – no, no, no! Ładnie to tak pisać o czołowym pupilu Hartmana i Palikota, pupilu cierpiącym na chorobę filipińską i goleń?

  13. Czyście się profesorze srodze pomylili, czy nie, to kompletnie nie ma znaczenia. Natomiast zainteresowało mnie przesadzone „zarządzanie lękiem”. Lekki i chwilowy wzrost notowań PO to efekt raczej próżności typu „za mundurem panny sznurem”. Polacy nie lękają się na wyrost; partii rządzącej pomogła retoryka ukraińska o tyle, że dostaje się w niej Rosji – ot i wsio. A blokowi E+TR oczywiście życzę z okazji Świąt Wielkanocnych powodzenia w wyborach – DLA JAJ 🙂

  14. Panie Hartman
    „nie dla psa kiełbasa , nie dla kota spyrka”.

    „Draki” jakie serwował Pan i Pan Januszek ewentualnemu wyborcy,
    przyniosą podczas „żniw” niezwykły wynik.
    Twój Ruch; 1 peis ,
    cała banda (Euro – )
    góra 2 + 1 świński ryj.

    Oczywiście na taki wpis można się obruszać , ale wybory wkrótce go potwierdzą .
    Z tego powodu my pod Wawelem smucić się nie będziemy.

    Zgadzam się z waszą Waszmością co do wyborów młodzieży.
    Korwin „miażdży” naszą młodzież, ale tak zupełnie bez przesady można napisać – będzie miał powody do zadowolenia .

    Ale do rzeczy – uważam że SLD (wasi starsi bracia w komunie) w obecnych wyborach zaskoczą wszystkich 2 wynikiem .

    Kto wygra ?
    Największy wasz wróg . Krzyżowcy uuuuaaaaa.

  15. Krzysia
    18 kwietnia o godz. 19:19

    Nie przejmuj sie Krzysia – przeciez wiesz gdzie zyjesz. Jesli na elektorat RP skladali sie ludzie zdolni do przerzucenia sie na Korwiszonow, to moze i lepiej ze ten elektorat odpadnie. Osobiscie wole cieszyc sie samotnoscia, niz miec przyjaciol debili. A swiadomosc polityczna jest jest w Polsce taka, ze nic tylko rece zalamywac. Masz ateisow, ktorzy wystepuja przeciwko antyklerykalom, oraz antyklerykalow agitujacych przeciwko antyklerykalnej partii, a takze ateistow szczekajacych na ateistyczne stowarzyszenia. Nie oczekuj wiec za wiele.
    Komuchy startuja z listy EPTR nie dlatego, ze to jest blad TR, lecz poniewaz wspolnie z Palikotami wpadli na pomysl stworzenia ugrupowania centro-lewicowego – moim zdaniem pomysl wart byl proby realizacji. No i wlasnie jestes swiadkiem realizowania go w praktyce – bo i tu jest jakies cos za cos. To jest polityka, przeciez.

    Licze na jakies sprektakularne dzialania TR – w zwiazku z akcja zbierania podpisow na rzecz uwalenia konkordatu. Wiem przy tym, ze sprawa nie jest prosta, jako ze zadna partia (a zwlaszcza niezbyt zamozna) nie jest sklonna wydawac pieniadze na dzialania ktore nie zakoncza sie sukcesem. A to sa jednak duze pieniadze, ktore trzeba wywalic na armie ludzi robiacych te cala akcje. Z tego szczekacze i obsikiwacze nogawek Hartmana zupelnie nie zdaja sobie sprawy. No bo czy to ich zmartwienie… Oni chca miec i juz. Na wolontariuszy, z tej grupy, nie masz co liczyc.

  16. @krzys52. Płaczesz już? Że pieniążków nie ma? Świetne usprawiedliwienie dla nygusów i ściemniaczy… Mimo wszystko współczuję ci, bo w sumie chcesz dobrze, masz nadzieje… ale jestes kolejnym obywatelem do wydy…nia przez pędzących do koryta.fr

  17. Rafał Kochan
    18 kwietnia o godz. 22:39

    Niedawno zarzekales sie, ze poparlbys ich gdyby robili cos przeciwko konkordatowi. No i robia, a ty juz zdazyles zapomniec o niedawnych deklaracjach.
    Ty jestes gowno w ludzkiej skorze, Kochan.

  18. krzys52. Ależ ja się cieszę, że „coś” robią… Chciałbym zobaczyć konkretny efekt tego „cosia”, uryno w wątpliwej, ludzkiej skórze!

css.php