Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

27.04.2014
niedziela

Dziennikarskie wtajemniczenia

27 kwietnia 2014, niedziela,

Wskazane byłoby nieczytanie gazet. Coraz częściej zdarza mi się w życiu czytać na temat osób i wydarzeń, w których brałem udział. I niemal zawsze okazuje się, że w dobrej albo złej wierze, umyślnie lub z powodu niewiedzy materiał prasowy przeinacza rzeczywistość. Z drugiej strony nierzadko zdarza mi się dowiedzieć z prasy czegoś istotnego na temat tych samych wydarzeń, pomimo, że z racji własnego w nie zaangażowania powinienem znać je lepiej. Wtedy jestem prasie wdzięczny, choć do końca nigdy nie wiem, jak jest naprawdę. Ufać nie można nikomu. Sam nie podjąłbym się napisania tekstu dziennikarskiego, bo na pewno bym coś pochrzanił albo nazmyślał. Dziennikarstwo jest profesją dotkniętą strukturalną nieprawdomównością – niezależnie od najlepszych nawet intencji i starań.

Dziennikarskie przeinaczenia mają kilka przyczyn. Po pierwsze informatorzy lubią się wymądrzać i mieszać informacje z własnymi opiniami, a nawet konfabulować, jak czegoś nie wiedzą. Co gorsza, lubią troszkę nakłamać, choćby po to, aby wydać się w oczach dziennikarza ważniejsi, albo po to, żeby za pośrednictwem materiału prasowego urządzić jakąś intrygę. W końcu przecież to, co napisane w gazecie, staje się siłą rzeczy choć „trochę prawdziwe”. Po drugie dziennikarze i ich szefowie mają swoje interesy, sympatie, antypatie i poglądy. Mimo szczerych chęci, bardzo rzadko udaje im się zdobyć na bezstronność. A przecież tych dobrych chęci czasem również brakuje. Po trzecie rzeczywistość jest zwykle znacznie bardziej prozaiczna, niż by to odpowiadało lirycznym tudzież dramaturgicznym potrzebom człowieka pióra. Dziennikarz przeto kombinuje, dorabia teorie, doszukuje się drugiego dna w dziurawym garnku, a jak trzeba to zmyśla. W sumie po prostu się mądrzy. No, należałoby może dodać i punkt czwarty, mianowicie, że rzeczywistość jest bardziej złożona, niż pomieści się w artykule prasowym. Ale to przecież jest uwaga zbyt banalna, jak na felieton Hartmana.

Jak zapewne moi szanowni Czytelnicy wiedzą, param się od niejakiego czasu polityką. Z obowiązku czytam więc prasówkę, którą każdy członek kierownictwa każdej szanującej się partii dostaje codziennie w poczcie. Czego to ja się tam nie naczytam o naszej działalności! Ot, dla przykładu (bez podawania nazwisk dziennikarzy, bo nie o polemikę z nimi dzisiaj mi chodzi), co ciekawego piszą o nas w tych dniach?

Wszystkie niemal media jako oczywistość traktują nasz sprzeciw wobec uchwały na cześć kanonizacji Jana Pawła II jako zagranie wyborcze i ukłon w stronę naszego antyklerykalnego elektoratu. No, po prostu ręce opadają. Każdy z nas, członków Twojego Ruchu, doskonale rozumie, że sprzeciwilibyśmy się każdej uchwale propagującej katolicyzm (podobnie jak ateizm!), niezależnie od tego, czy forsowano by ją w kampanii, czy w jakimś innym terminie. Chodzi nam po prostu o bezstronność religijną państwa. Gdyby sejm chciał uchwały na cześć Kazimierza Łyszczyńskiego, zawierającej zachętę do studiowania jego myśli ateistycznej, bylibyśmy jej przeciwni dokładnie z tych samych powodów. Czy dziennikarze tego nie rozumieją? Może i rozumieją, ale mimo to uważają za swój profesjonalny obowiązek wszystko interpretować możliwie najmniej życzliwie, dopatrując się wszędzie, gdzie tylko można obłudy, kalkulacji i koniunkturalizmu.

O naszej kampanii i szansach wyborczych ciągle czytam wyłącznie w kontekście sondaży. Są one traktowane z najwyższą powagą, a jednocześnie bezpardonowo deprecjonowane. Wszystko zależy od tego, czy spełniają oczekiwania, czy nie. Mieszanie w dziennikarskich głowach za pomocą sondaży oraz rozmaitych fałszywek wrzucanych przez partie to już jakiś sport narodowy. Tak czy inaczej, koalicja Europa Plus Twój Ruch, mająca na zdrowy rozum solidne szanse na dwucyfrowy wynik, taktowana jest z niewzruszoną protekcjonalnością. Choćbyśmy nie wiem ile trąbili o naszym programie i pokazywali jedność i przywództwo triumwiratu Kwaśniewski-Kalisz-Palikot, dla mediów i tak będziemy ad hoc skleconą imprezą, jadącą na prowokacji i antyklerykalizmie, nie mającą nic konstruktywnego do powiedzenia i nacelowaną wyłącznie na kilka euromandatów. A ci co tak o nas piszą, rzecz jasna nie skalają ócz swych modrych choćby kwadransową lekturą naszego programu europejskiego. Wiadomo przecież, że programy to ściema. Tak samo jak idee i inne tam imponderabilia-banialuki. I cała ta medialna strategia ignorowania i wyszydzania EPTR byłby pewnie zadziałała bez zarzutu, gdyby nie Aleksander Kwaśniewski, który to „niby ich popiera”. Trzeba więc udowodnić, że nie popiera albo że tylko udaje, albo że popiera wybiórczo. Albo że całe to „poparcie” to tylko zagrywka taktyczna w wielkiej i świętej wojnie Kwaśniewskiego z Millerem i nic poza tym. Jedna z gazet napisała nawet na tę okoliczność, że Kwaśniewski pojawił się na konwencji EPTR tylko raz, i to u Siwca w Poznaniu. Że wcześniej był na inauguracji kampanii i prezentacji „jedynek”, tego już gazeta woli nie wiedzieć. Podobnie jak tego, że wybiera się jeszcze na kilka imprez wyborczych w maju, mimo że jest stale zajęty Ukrainą. Kto się w ten kalendarz wbije, tego Prezydent odwiedzi i zamanifestuje swoje poparcie. Bo niby jak ma to inaczej wyglądać?

Ja strasznie przepraszam Panie i Panów dziennikarzy PO-PiSowych. Nie ma żadnej sensacji w sprawie EPTR. No po prostu centrowa koalicja, z bardzo znanymi postaciami o dużym potencjale wyborczym startuje w wyborach i zdobędzie 5-7 mandatów. No trudno, jakoś to będziecie musieli łyknąć. Ani Kalisz nie chce ograć Palikota, ani Siwiec, ani na odwrót, ani Hartman nie kręci swoich lodów, ani Piskorski nie gra w pokera z Kwiatkowskim i w ogóle nie dzieje się w tej drużynie nic godnego łaskawej uwagi szanownych żurnalistów. Wszyscy koalicjanci się lubią i współpracują ze sobą w pełnym zaufaniu. Również „jedynki” stanowią zgraną paczkę. Dyskutuje się, trochę żartuje, trochę plotkuje co tam ciekawego słychać u konkurencji. A jak będzie dobry wynik, to, mam nadzieję, współpraca będzie kontynuowana. Nie ma też żadnej sensacji ani przejawu chwiejności w tym, że rozmawia z nami i popiera poszczególnych kandydatów szef liberałów w Parlamencie Europejskim Guy Verhofstadt. Byłoby świetnie mieć swoją „czujkę” u liberałów w ALDE. Wiele partii ma europosłów zarówno u socjalistów, jak i liberałów. Bo obie te grupy w PE więcej łączy niż dzieli. Tak po prostu. No właśnie, być może w zawodzie dziennikarza najwyższym stopniem wtajemniczenia jest zrozumienie, że wiele rzeczy jest „tak po prostu” i w dodatku jest takimi, na jakie wyglądają. I że niektórzy politycy po prostu mówią to, co myślą, a ich intencje są mniej więcej takie, jakie deklarują. O tempora, o mores!

 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 57

Dodaj komentarz »
  1. Gdyby chodziło o coś innego, zagłosowano by przez aklamacje.

    Jeżeli bowiem Jan Paweł II byłby światowej sławy sportowcem, który otrzymałby światową prestiżową nagrodę , to żadne „przeszkody” natury konstytucyjnej nie przeszkodziły by go wam uhonorować poprzez aklamacje.
    Nie bądź Pan hipokrytą . Jesteście chorzy z nienawiści na kościół katolicki.

    I tyle i tylko tyle.

  2. Sztaplarka. A nie pomyślałaś/eś, że mogło być np. tak, że PSL specjalnie stworzyło uchwałę w takiej formie, bo wiedziało, że TR się sprzeciwi? No, i jak już się sprzeciwił, do czego miał prawo i podstawy, to można głosić takie bzdury typu: „to atak na kościół”, „to atak na dobro”.

  3. Sztaplarko…wystudź głowiznę zacznij myśleć. Czy to naprawdę przekracza twoje możliwośći?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Szok i horror: dwaj fanatycy i fundamentaliści w „Kropce nad i”. Jeden to ateista Hartman, a drugi wierzący zetchaenowiec (teraz w PO) Niesiołowski. Nieskrywana nienawiść, bluzg, ataki personalne i wyzywanie się od nieuków, żadnej możliwości porozumienia, nawet równocześnie gadali. Horror i szok.

    Wstyd: oto poziom reprezentantów Polski.

  6. kolejna ofiara żurnalistów, ble, ble, ble

  7. Wpis „sztaplarki” jest charakterystyczny i sztampowy.
    Każda krytyka KK jest traktowana jako: atak na krzyż, wiarę i samego Boga.
    To taka taktyka, żeby nie rozmawiać o konstytucji, przekrętach KK, pedofilii, siostrach boromeuszkach (!) najświętszego serca jezusowego … itd. itp.
    Ja sam nie uważam się za przeciwnika KK ale za zwolennika świeckiego i neutralno-światopoglądowego państwa, równości wobec prawa i przestrzegania konstytucji.
    I nie jestem wrogiem krzyża, wiary czy Boga, chociażby dlatego, że nie wierzę w katolickiego Boga.
    Z tej taktyki wynika też sekowanie TR. Przypina im się łatkę wrogów pana Boga i już nie trzeba słuchać o konstytucji, programach gospodarczych, społecznych.
    SĄ PRZECIW KRZYŻOWI I JPII.
    Otóż nie są. SĄ ZWOLENNIKAMI ŚWIECKIEGO PAŃSTWA PRAWA.

    Jeden przykład.
    Gdyby Siostry Boromeuszki Najświętszego Serca Jezusowego prowadziły „dom wychowawczy” państwowy, to te właściwie zbrodnie i świństwa byłyby wykryte wcześniej, Bernadeta dostałaby 10 razy większy wyrok, reszta boromeuszek też poszłaby do więzienia i do dymisji podałby się ich przełożony. A tak przełożony (czytaj biskup) jest nawet nieznany a placówka jest eksterytorialna jak ambasada obcego państwa.

    Podziwiam odwagę i determinację prf. Hartmana i działaczy TR.

  8. Jakoś nie bardzo wierzę, że w przypadku każdego zasłużonego człowieka X honorowanego przez wspólnotę wyznaniową Y reakcja byłaby taka sama. Podobnie jak w dwucyfrowy wynik nie wierzę.

  9. Widzisz Gospodarzu, filozof z Ciebie patentowany, a nie pojmujesz prostych rzeczy. Jedź do Izraela, pluj tam na judaizm, obwieszaj kiełbasami rabinów przed parlamentem, załóż tam partię polityczną i zażądaj usunięcia menor oraz Gwiazd Davida z miejsc publicznych, a także rozdziału państwa od religii, warunkującej istnienie tego państwa, gdyż – jak już to sobie wyjaśnialiśmy – nie ma Boga Izraela, nie ma żyda. Pamiętaj, że premier Netanjahu oficjalnie oczekuje od świata uznania roszczeń żydowskich do terytoriów okupowanych a la „Generalna Gubernia”, powołując się na hebrajską Biblię – odpowiednią migawkę znajdziesz na YouTube. Nie przeżyłbyś tygodnia, nieznani sprawcy zaraz zrobiliby ci z d..y wiatrak, nieprawdaż? No właśnie.

    Podobną bezczelnością, aczkolwiek mniej ryzykowną ze względu na pokojowy charakter chrześcijaństwa, z czego korzystasz wraz z kumplami bez umiaru, jest występowanie w Polsce, kraju o większości katolickiej, przeciwko religii katolickiej, będącej od ponad 1000 lat immanentną częścią naszego kraju, samym fundamentem polskości.

    PS Trochę mnie martwi Piskorski, że nie gra już w pokera, bo skąd teraz weźmie pieniądze na jedzenie, a widać, że apetyt mu dopisuje? Pewnie białe kruki znowu posprzedaje, bibliofil jeden.

  10. „Gogo” stosuje taką samą taktykę jak „sztaplarka” i im podobni.
    Podaj drogi Gogo jeden fakt, jeden przykład plucia na jakąkolwiek religie a w szczególności na religię katolicką przez prof. Hartmana.

  11. Gogo
    27 kwietnia o godz. 20:56

    Jego „koledzy w wierze” naiwnie widzą w Palikocie, Ryfińskim itp. obrońców Konstytucji !
    To dopiero Juden – kabaret.

    Caramba nawet oczekuje dowodów – mamma mia.

  12. https://www.youtube.com/watch?v=prFAYwQao80

    Ewa-Joanna
    27 kwietnia o godz. 10:01

    krzys52,
    z trudem dotrwałam do końca. Pani dziennikarka prowadziła dyskusję z tezą – wiadomo jaką, publika starannie dobrana do tezy tak samo jak i kameleon Wipler. W sumie żenujący spektakl niekompetencji i cynizmu politycznego.
    ****

    Publika wygladala mi na fanow Wiplera i J*M. Ponoc duzo polskiej mlodziezy sympatyzuje z tym pajacem, ktory po to udaje sie do PE by go zniszczyc razem z UE. W sumie nic nowego bo Mikke zawsze byl przeciwny tworom ponadnarodowym – co dosc typowe jest konserwatystow, tradycjonalistow i narodowcow. No i dobrze – kazdy ma prawo do posiadania pogladow. Nie rozumiem jednak powodow dla ktorych mlodzi ludzie glosuja na kandydatow, ktorzy z racji przynaleznosci juz na wstepie obiecuja swemu elektoratowi, ze nie wybieraja sie do Brukseli po to by im cos zalatwic (pytania z sali do Hartmana o to co on moze zrobic dla mlodych ludzi), lecz po to by te Bruksele rozwalic. Bardzo to dziwny zwiazek elektoratu z kandydatami…

    Wzgledne powodzenie ekonomiczne Polski to w duzej mierze skutek przynaleznosci do UE. Pozostawiona poza Unia Polska bylaby teraz „glodna Litwa”, czyli polski majdan w Warszawie nie bylby niczym zaskakującym. Pozostawiona samej sobie – do czego dazyli kiedys Kaczory, i cala reszta narodowcow – do tej pory nie odbila by sie Polska od dna poczatku lat 90ch, i najprawdopodobniej pozostalaby w silnym uzaleznieniu od handlu z Rosja, czyli pod wplywami Rosji. Na szczescie stalo sie inaczej i Polska dzieki Unii stanela na nogi, choc w dalszym ciagu wiele pozostaje do zrobienia (np. zatrudnienie dla absolwentow szkol srednich i wyzszych uczelni, czy praca generalnie rzecz biorac). W takiej oto sytuacji mlodzi ludzie stawiaja na partie i kandydatow, ktorzy nastawieni sa do Unii wrogo i obiecuja, ze nic nic zalatwia bo oni beda Unie rozwalac. Zwroc uwage Ewo na lancuch sprzecznosci w ktore uwiklani sa ci mlodzi ludzie poprzez zwiazki z J*M i jego partia. I oni – z tego co widzialem – oczywiscie nie maja zielonego pojecia, ze nie tylko to co mowia i robia, ale ze oni sami sa jednym wielkim belkotem, materializacja umyslowej niezbornosci w akcji – korwinizmem-mikkizmem.

    Wedlug Wiplera PE nie ma zadnego znaczenia, zadnej realnej wladzy, i w ogole nie wiadomo po co toto istnieje. Podobnego zdania zapewne jest Mikke, z reszta jego partii, niemniej staraja sie oni o wzgledy przyszlych wyborcow – ktorzy gotowi sa stawiac na nich, by miec cos zalatwione – po to by dostac sie do PE, ktory ich zdaniem nic nie robi i nadaje sie wylacznie do likwidacji. Czyli tak jakby ktos tu kogos robil w balona – nie sadzisz? Osobiscie glosowalbym na Mikke tylko w przypadku checi zlikwidowania PE i UE, a nie po to by mi cokolwiek zalatwial, skoro tam (wiadomo i w dodatku) nic nie mozna zalatwic. Tak samo jak nie mialbym zaufania do kandydata na studia medyczne, ktorego zdaniem zawod lekarza jest nic nie wart a decyduje sie nan z powodow zupelnie innych niz pragnienie leczenia ludzi. Albo ciekawe co Wipler powiedzialby na widok mlodego czlowieka, ktory planuje zostac ksiedzem, w celu rozwalenia tego zlodziejskiego kosciolka od srodka(?)

    Moim zdaniem J.Hartman bardzo ladnie wyjasnil powody dla ktorych chcialby zostac poslem do PE. Polityk to zawod jak kazdy inny i wielu ludzi musi to sobie uzmyslowic. Jak i to, ze jest to zawod do wykonywania ktorego takze nalezy miec predyspozycje (zdolnosci) – do ktorego wykonywania wypada byc przygotowanym. I tu, w odroznieniu od wielu innych kandydatow Hartman dosc dobrze przygotowany jest do wejscia w zawod europejskiego polityka – ma wyzsze wyksztalcenie, doswiadczenie w pracy z mlodymi ludzmi, zna jezyki obce, swiat, a takze mechanizmy dzialania PE oraz KE. Co niezwykle wazne jest (w kazdym parlamencie) z punktu widzenia mozliwosci zalatwienia czegokolwiek. Wiplerowi wydawalo sie to smieszne, bo widac bylo jego rozbawienie, przy czym, co zauwazylem na podstawie zmieniajacych sie slupkow poparcia, im wiecej pozytywow mowil Hartman o Unii tym bardziej spadalo poparcie dla niego. Innymi slowy prawicowa widownia nie chciala nawet slyszec czegokolwiek dobrego na temat PE i UE, karzac Hartmana za pozytywy, i jednoczesnie oczekiwala od kandydatow, ze zrobia cos dobrego dla np. mlodych ludzi czyli, raz jeszcze, kompletny kociokwik w glowkach.

    Odchudzanie biurokracji to oczywiscie szczytny cel, i od kiedy pamietam to kandydaci na reprezentantow zawsze mowili o tym odchudzaniu. Tylko ciekawe dlaczego zazwyczaj nie udawalo im sie zrealizowac planow(?) A europejska burokracja zawdziecza przeciez swa liczebnosc nikomu innemu jak wlasnie decyzjom panstw czlonkowskich, oraz ich reprezentantow. Bo kazdy chce odchudzac, ale w praktyce nie zaszkodzi przeciez miec jednego swojego czlowieka wiecej – tu czy tam. To nie Wipler jednakze wybiera sie do PE, z planem odchudzania, lecz jego starszy kolega J*M, ktorego celem jest zniszczenie PE razem z UE, wiec nie bardzo rozumiem celu poruszenia tematu obcinania zatrudnienia w PE.

    Bezsprzecznie prawicowa widownia ogladala zupelnie inne widowisko niz ja, ale coz ja na to moge poradzic…

  13. Piskorski idzie w ślady Kurskiego. Był „dziadek z Wermahtu”, są niemieckie pieniądze:
    http://www.wprost.pl/ar/445790/Czy-Niemcy-finansowali-partie-Tuska-Piskorski-Dla-mnie-jest-oczywiste/
    Złodziej jest przekonany, że wszyscy są złodziejami….

  14. Szanowny Panie.
    Czytam Panski wpis,ogladajac jednoczesnie jakis tam dziennik telewizyjny(nie bardzo wiem jaki bo dla mnie akurat wszystkie te TVN-y i inne Wiadomosci sa jednakowo nudne).
    Moja uwage przykula wiadomosc podana przez prominetnego dziennikarza o tym ze dokladnie dziewiec lat temu,w tym miejscu(Watykanie),zgromadzila sie najwieksza w dziejach liczba przywodcow swiata by oddac hold wielkiemu Polakowi.
    Dziewiec lat temu ogladalem te smutne wydarzenia bedac w Johannesburgu,gdzie mieszkam,w relacjach najlepszej bodaj stacji telewizyjnej-Sky News.
    Swietna dziennikarka-Ann Botting-prowadzila relacje na zywo z Krakowa rozmawiajac z placzacymi mlodymi ludzmi,swietnie mowiacymi po angielsku-notabene,inna „gwiazda” stacji-Jeremy Thompson,kibicowal biednej kobiecie z malopolskiej wsi ktora,z wdziecznosci za uzdrowienie malego synka, jechala na pogrzeb papieza pociagiem nie wiedzac czy starczy jej pieniedzy na podroz.(Sky doplacil).
    Mowiono tez o milionowych rzeszach wiernych i Wielkich ktorzy oddali hold przy marach.
    Pierwszym z Wielkich byl Bush-babtysta.
    Z zazenowaniem mowiono natomiast o polskich politykach,ktorzy o malo co nie zdazyli-by na pogrzeb,toczac swary o to kto z kim bedzie lecial a kto komu poda noge i o Prymasie ktory tanczyl tango w Argentynie, i tez z byle kim do samolotu nie wsiadzie.
    Papiez-Wielki Polak i Swiety- mawial byl do Rodakow-Sluchacie a nie Slyszycie.
    Z cala pewnoscia nie mowil tego do polskich dziennikarzy.Ci zawsze wiedzieli i wiedza wszystko najlepiej.
    Z Uklonami

  15. Caramba
    27 kwietnia o godz. 20:06

    Hm, wykryto by wcześniej analogicznie, jak i w państwowej instytucji kierowanej przez pewnego dyrygenta mającego pociąg do chłopców z chóru, chłopców o słowiczym głosie…

  16. atalia
    27 kwietnia o godz. 21:59
    Hm, „dyrygenta mającego pociąg do chłopców z chóru, chłopców o słowiczym głosie…” wykryto już dawno i osądzono i na dodatek nagłośniono.
    „Działalność” boromeuszek wykryto dopiero po morderstwie chłopca,
    Obydwie instytucje działały od lat siedemdziesiątych.
    Obydwie sprawy paskudne, jednak paskudniejsza wydaje mi się ta w której były gwałty, bicia i na koniec morderstwo po gwałcie.

  17. Caramba
    27 kwietnia o godz. 22:14

    Ale ja pisałem, że instytucja państwowa nie gwarantuje dzieciom bezpieczeństwa, a z twojej wypowiedzi wynika, że gwarantuje.

    Środowisko zakonne i środowisko państwowe pewnego dyrygenta tak samo paskudne: wiedziano, a milczano… Rzecz więc nie w tym, czy dzieci są u zakonnic, czy w instytucji państwowej, ale zmowie milczenia ludzi wiedzących o łamaniu prawa.

  18. http://www.tvn24.pl/kropka-nad-i,3,m/spor-o-uchwale-ruch-palikota-po-prostu-nienawidzi-kosciola,420944.html

    Jak ktos jest swir z ZCh-N to pozostanie swir z ZCh-N – swir pozbawiony wyobrazni.
    Bo co to znaczy, ze uchwala „powinna” byc przyjeta przez aklamacje. S.Niesiolowski powinien byl zaznaczyc, ze jego zdaniem ustawa „powinna” byc przez aklamacje, bo z „dyskusji” jasno wynika, ze rozne sa poglady na to co byc „powinno”. Jesli ja uwazam, ze naruszana jest Konstytucja tojakie znaczenie moze miec pana Niesiolowskiego „powinno”.
    Jesli ja twierdze, ze nie popre w glosowaniu uchwaly, ktora moim zdaniem jest wyznaniem wiary, a nie religijnie neutralna uchwala, do ktorej podejmowania uprawniony jest Sejm, to nie raczej nie uznam powodow dla ktorych ktos usiluje mi wmusic inne podejscie do problemu. Innymi slowy, „powinno” Niesiolowskiego, w tym przypadku, jest (moim zdaniem) sprzeczne z Konstytucja, ktora w Art.25.2 wymaga powstrzymania sie panstwa od aktow faworyzowania religii. I tu merytoryczne argumenty Hartmana biora gore nad religianckimi reakcjami Niesiolowskiego – w tym jego projekcja nienawisci.
    A tak sie sklada, ze Hartman prezentowal wylacznie merytoryczne argumenty podczas gdy religianta Niesiolowskiego stac bylo wylacznie na chrzescijanskie insynuowanie nienawisci. Niesiolowskim powodowala milosc blizniego, oczywiscie…

  19. Panie Hartman etyku-polityku: chwalę was – pięknie się chwytacie: Niemcy finansowali Tuska. To świetny pomysł.

    Ps. Ciekawe, czym zrewanżuje się wam Tusk, jakiego haka wyciągnie, jaką Jarucką grzmotnie. A może odpuści, bo i tak mu się przydacie.

  20. krzys52
    akurat ta nasza dyskusja dobrze się wpisuje w wypowiedz gospodarza o dziennikarstwie. Od dawna mam bardzo niedobre zdanie o dziennikarzach polskich. Uważam, ze zwyczajnie nie są profesjonalni, nawet pani Olejnik, taka gwiazda dziennikarska, nie umie poprowadzić rozmowy bez wyrażania własnego zdania, zjeżdżania z tematu i popierania jednej ze stron. O tym, ze żaden z dziennikarzy nie potrafi zapanować nad bałaganem w studio, to już i mówić nie warto. Czasem myślę, ze najbardziej by ich ucieszyło, gdyby się oponenci zerwali i po pyskach sobie strzelili. To by im oglądalność wzrosła!
    Wobec takiej postawy dziennikarzy prowadzących, osoba kulturalna, jak pan Hartmann nie ma prawie szans na wypowiedz, bo bardziej chamski oponent go zagada a słuchający ( większość słucha bardzo nieuważnie!) maja wrażenie, ze to ten co dużo gada ma racje.
    A biorąc pod uwagę fakt, ze większość ludzi nie interesuje zbyt wiele z tego, co się dzieje w kraju, bardziej są zajęci własnymi sprawami, to taka taktyka manipulacyjna się sprawdza.

  21. @sztaplarka:
    Możesz pokazać przykład uchwały ku czci sportowca?
    Albo uchwały ku czci noblisty? (Noblistów mamy w ostatnich latach mniej niż świętych, ale w ostatnim dwudziestoleciu był pzypadek…)
    Albo choćby (w ostateczności) ku czci innej kanonizacji?
    Podpowiadam: nie ma takich. Ta uchwała była zupełnie bezprecedensowa — i dlatego nie ma dla niej usprawiedliwienia.

  22. Panie Profesorze dostałem smsa od E+/TR, że mam obejrzeć nowy spot A. Ryfińskiego, który miał być (wg. tej wiadomości) ,,punktem zwrotnym” tej kampanii. I jest!!!! Jak Stalingrad – prymitywizm intelektualny (pomijając żenującą jakość wykonania i ,,aktorstwo” Ryfińskiego) tego spotu poraził mnie. To chyba ostateczna próba zarżnięcia partii? Bo KRK PL dostarcza tyle materiału, by móc go ,,objechać” w sposób znacznie zgrabniejszy i zabawniejszy. Rozumiem, że odkąd pojawiła się kasa z dotacji, zbiegli sie ,,znajomi” possać (np. jako piarowcy) ale przez pryzmat całej kadencji RP/TR widzę, że zarzynają partię sprowadzając do poziomu bruku. A przypomnę, że na starcie to było 10% poparcia i prawdziwy STRACH u czarnosukienkowych.
    Ps. co na spot Ryfińskiego wymienione tam zespoły – czy chcą być ,,liturgią” wyborczą Armanda?

  23. Obejrzałem spot Armanda (sic!) Ryfińskiego.
    Pełny odjazd.
    Dotychczas sądziłem, że Palikociarnia to zgromadzenie politycznych cwaniaków (na wzór Szefa tej ferajny), ludzi pozbawionych jakichkolwiek zasad oraz półgłówków.
    Pan Armand stanowi casus szczególny: albowiem w niezwykle subtelny sposób udało mu się połączyc wszystkie trzy wyżej wymienione cechy.

    Doktorze Hartman, czy nie czas już na wewnętrzną refleksję: „warto było?!”…

  24. Spot Armanda Ryfinskiego może się podobać i może się nie podobać, ale to nie powód żeby zaraz bić w dzwony i szaty rozdzierać.
    Nie mogę zrozumieć po co wypisujecie takie bzdury, nie podoba się , nie zgadzacie się – wasze prawo, ale nikt nie daje wam prawa do obrażania i do ośmieszania inaczej myślących.
    Nie po drodze wam z panem Hartmannem? Idźcie na inny blog, gdzie nurt dyskusji będzie bardziej po waszej myśli.

  25. Jakaś dziwna właściwość dopada głównie tych, co wchodzą do polityki via PIS lub TR.
    Jedni i drudzy durnieją, infantylnieją i chamieją. Dochodzą do jakiejś ściany betonowej lewej lub prawej, popadając w śmieszną żałosność lub żałosną śmieszność.
    Oliwa na wierzch wypływa ostatnio obficie dzięki spotom przedwyborczym. Nieprawdopodobne wprost kiczowisko myślowe i wizualne.
    A już pan Armand (wystylizowany chyba na amanta – bon vivanta) Ryfiński przeszedł chyba sam siebie. Najbardziej podobał mi się jego pies z diabelskimi, migającymi czerwono różkami na łbie.
    Niespokojna więc jestem o to, co też wymyśli prof. Hartman, by nie pozostać w tyle.

  26. @ Ewa-Joanna
    28 kwietnia o godz. 10:07
    Ja NALEŻĘ (należałem?) do Palikociarni od 2010r) i uważam, że jest (był?) to projekt świeży a po uzyskanym wtedy wyniku wyborczym sądzę odpowiadający na REALNE społeczne oczekiwania. Od tego czasu jest tylko gorzej i gorzej (sprawa Nowickiej, przespanie sprawy ACTA i refundacji leków) a degrengolada zaczęła się gdy opady poskomunistyczne zaczęły oblepiać RP.
    Spot Ryfińskiego zwyczajnie w tą degrengoladę świetnie wpisuje.

  27. Ewa-Joanna
    Ja im naprawdę jak najlepiej życzę (czyli Palikotowcom), bo podzielam większość ich poglądów, ale cóż poradzę, że SAMI się ośmieszają.

  28. mag,
    chyba widziałam ten spot (pamiętam psa 🙂 ) i według mnie nie jest taki najgorszy. W końcu celem spotu wyborczego jest przyciągniecie uwagi.
    Nie wiem czy ktokolwiek zwróciłby uwagę na spot gdzie kandydat mumbli niewyraźnie jakieś zapewnienia o wiecznej gotowości narodowej 🙂

  29. atalia
    27 kwietnia o godz. 22:21
    Caramba
    27 kwietnia o godz. 22:14
    Ale ja pisałem, że instytucja państwowa nie gwarantuje dzieciom bezpieczeństwa, a z twojej wypowiedzi wynika, że gwarantuje.

    sztaplarka
    27 kwietnia o godz. 21:29
    Gogo
    27 kwietnia o godz. 20:56
    Jego „koledzy w wierze” naiwnie widzą w Palikocie, Ryfińskim itp. obrońców Konstytucji !
    To dopiero Juden – kabaret.
    Caramba nawet oczekuje dowodów – mamma mia.

    CZY HARTMAN NIE MA RACJI ?

  30. Pan Hartman,

    mam taką logiczną prośbę empiryczną. Trzymaj Pan język za zębami przy Piskorskim, dziś waszym kandydacie na europosła.

    Piskorski teraz właśnie kabluje na swojego kumpla Tuska, w przeszłości Piskorski zmieniał tyle partii, nawet finansował kler z publicznej kasy… , a nie wiadomo, czyim w przyszłości zechce być lokajem i co będzie mówić o Panu czy też Palikocie za przyjęcie do nowej służby i za kilka srebrników.

    Tak, tak, Panie Hartmanie.

  31. Caramba
    28 kwietnia o godz. 13:03

    Akurat to, że Hartman i Palikot jak krzyżowcy bronią Konstytucji wcale mnie nie dziwi. Wszak klerykalna Konstytucja to ukochane dziecię ich kumpla antyklerykała Kwaśniewskiego.

  32. Ewa-Joanna
    28 kwietnia o godz. 8:08

    Wydaje mi sie, ze w ostatnim roku, czy dwoch, nieco poprawily sie te programy „dyskusyjne”. W dalszym ciagu robione sa pod z gory przyjeta teze, w wniku czego podziwiac mozna mlocke jakiegos pechowca, ktory wpadl na pomysl by zadac sie z Olejnk, na przyklad, ale sama Olejnik takze zmienila sei na lepsze. Wywiady ktore prowadzi ona teraz zdecydowanie roznia sie od jej chamskich programow sprzed lat trzech czy pieciu. Zachowywala sie wtedy jak jakas bazarowa szantrapa – jezdzac po swej ofierze w te i wewte, przerywajac jedno jej zdanie po cztery razy, wypowiadajac sie za nia, i tak dalej.

    Ogolnie moge powiedziec, ze obserwuje poprawe jakosci dziennikarstwa. Co nie znaczy, ze w dalszym ciagu nie pozostawia ono wiele do zyczenia, ale jest lepiej, Ewo, jest lepiej. Oczywiscie programy nadal robione sapod z gory przyjeta teze, ale nie az tak chamsko jak kiedys, no chamstwa w tych dyskusjach obserwuje sie mniej.

    Moge powiedziec, wiec, ze na tle dyskusji z przeszlosci te w ktorych bral udzial Hartman z Wiplerem, czy Hartman z Niesiolowskim, to juz jest akceptowalny poziom. Z tym oczywiscie, ze mamy tez do czynienia z wyzszym poziomem robienia publiki w balona. Gdy chamstwo i stonniczosc takiej Olejnik, czy Paradowskiej, wrecz gryzly w oczy bezstronny widz nie mial wiekszych problemow z wylapaniem „kto tu oszukuje”. Teraz moze problemy miec, gdyz chamstwo zastapione zostalo „slupkami poparcia” ktore z powodzeniem zastapily zwykle palowanie i glanowanie. Obiektywizacja oszustwa to takze postep.

  33. W katolickiej Polsce dominuje proklesze pseudo-dziennikarstwo, które z gorliwością zwykłego katomatoła realizuje polecenia swoich koloratkowych mocodawców.
    Na uwagę zasługuje fakt, że kreowani na wzorce i medialne gwiazdy polskiego dziennikarstwa ludzie to wyłącznie katolicy z rekomendacją i poparciem kleru.
    Obok starych, nawiedzonych propagandziarzy takich jak Olejnik, Pochanke, Kolenda, Durczok, Marciniak, Rymanowski, Kajdanowicz, Kraśko i Lis cała reszta to absolwenci rydzykowych i im podobnych szkółek medialnego manipulowania tępą opinią publiczną.
    To kler i im posłuszni poumieszczali to tałatajstwo jak implanty we wszystkich prawie mediach. Ci pseudo-dziennikarze zdewaluowali już wszystkie kryteria i pozytywne cechy oraz sens zawodu prawdziwego dziennikarza. Dzięki temu dziennikarskiemu motłochowi media przestały spełniać pozytywną rolę informacyjno-edukacyjną.

    W kraju zarządzanym według wzorca watykańskiego totalitaryzmu polskie pseudo-dziennikarstwo i media spełniają rolę ambony i tuby, z której sączą się kłamstwa, obłuda i totalna manipulacja.
    Tacy dziennikarze jak wymienieni wyżej i takie media jak „tefałeny”, TVP i im podobne wspólnie z watykańskim klerem, „opus dei” i wybranymi spośród katolickiego motłochu politykami na wszystkich szczeblach władzy ustawodawczej i wykonawczej są sprawcami faktu, że dziś Polska to religijny grajdoł w środku Europy, a 90% jej społeczeństwa to tępy, nawiedzony, rozpity i okrutny motłoch, któremu do szczęścia potrzebny jest tylko kościół, wódka i zagrycha.
    Takie „dziennikarstwo” ma w tym swój olbrzymi udział.

  34. Moim zdaniem były prezydent Kwaśniewski jest kryptokatolikiem z SLD i podobnie jak 90% jego partyjnych kolegów nadal działa na rzecz kościoła.
    Od lat przestrzegałem i nadal przestrzegam J.Palikota przed A.Kwaśniewskim.
    Prawdziwą siłę i gwarancję realizacji programu TR gwarantują tacy ludzie jak Hartman, Tabisz, Wójciak, Krysztofiak, Szczuka czy Prokop-Paczkowska, a nie „podczepiony” Kwaśniewski i jego eseldowscy koledzy. Twój Ruch bowiem jest najgroźniejszą konkurencją dla proklerykalnej katolewicy i realnym zagrożeniem dla pasożytującego w Polsce kleru kościoła rzymskiego .
    Kwaśniewski ratyfikując w 1997 roku konkordat przypieczętował klerykalny los Polski jako watykańskiego kondominium.
    W tym kontekście szczególnego znaczenia i wymowy nabiera ta „misja” człowieka, który przecież twierdzi, że antyklerykalizm to choroba umysłowa, udając jednocześnie troskę o rozwój i siłę lewicy z udziałem tego właśnie antyklerykalnego i ateistycznego ugrupowania (TR), które jako jedyne słusznie patrzy w przyszłość kraju i społeczeństwa przez pryzmat zdecydowanego i przestrzeganego rozdziału kościoła od państwa.

  35. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/10,114927,15869210,Palikot_o_Kwasniewskim__Mam_do_niego_zal_o_wyjazd.html#BoxWiad2img

    „Janusz Palikot skrytykował Aleksandra Kwaśniewskiego za wyjazd do Watykanu na uroczystość kanonizacji Jana Pawła II. – Mam o to żal do Aleksandra Kwaśniewskiego. Powiedziałem mu, że to jest szkodliwe dla kampanii i nie powinien tak postąpić – mówił lider Twojego Ruchu w Radiu Zet.”
    ————-
    Ja również przestrzegałam J.Palikota i TR przed kościelną szmatą Kwaśniewskim, którą wycierają sobie buciory watykańczycy, że na polecenie guślarzy pedofilskiego kk on i drugi kryptokatol Miller mają za zadanie zniszczyć partię Twój Ruch. Niestety, nie posłuchali mojego ostrzeżenia i ostrzeżeń innych ludzi.
    Moim zdaniem Twój Ruch powinien ze swoich list wyborczych do PE wykreślić wszystkich byłych eselsdowców czyli kryptokatoli.
    Głosujmy tylko na intelektualistów, ludzi nauki i kultury oraz kandydatów z partii Twój Ruch.

  36. Panie Hartmanie,

    właśnie obejrzałem „Kropkę nad i”. I co? Nie podacie (TR) pana Tuska premiera Ojczyzny Polskiej do sądu, mając tak twarde dowody łamania przez niego prawa? No, no, no… Pewnie czujecie, że pan premier ma i na was jakiegoś haka, ale może się mylę.

    To jest zawsze cudne: elita narodu polskiego hakuje się aż miło i nic, wszystko uchodzi im na sucho. A niechby tylko ktoś spoza elity tak postąpił… Cóż, co wolno wojewodom, to nie nam, smrodom.

    No, smrody, głosujcie na wojewodów, niech dalej śmieją się z was do rozpuku.

  37. Jan Hartman, jest zdecydowanie najlepszym kandydatem EPTR do PE.
    Inni kandydaci TR sa jedynie lepsi od pozostalych kandydatow.

    Koscielne mendy sa coraz bardziej zabawne.

  38. PAK CARAMBA I INNI NEGATYWNIE NAWIEDZENI

    Konstytucja RP

    Art. 25

    1. Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione.
    2.Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań
    religijnych,światopoglądowych i filozoficznych,zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.
    3. Stosunki między państwem a kościołami i innymi związkami wyznaniowymi są kształtowane
    na zasadach poszanowania ich autonomii oraz wzajemnej niezależności każdego w swoim zakresie,
    jak również współdziałania dla dobra wspólnego.
    4.Stosunki między Rzeczpospolitą Polską a Kościołem katolickim określają umowa międzynarodowa
    zawarta ze Stolicą Apostolską i ustawy.
    5.Stosunki między Rzeczpospolitą Polską a innymi kościołami oraz związkami wyznaniowymi określają
    ustawy uchwalone na podstawie umów zawartych przez Radę Ministrów z ich właściwymi przedstawicielami.

    Art 53
    5. Wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w drodze ustawy i tylko wtedy, gdy
    jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa,porządku publicznego,zdrowia,moralności lub wolności
    lub wolności i praw innych osób.

    Drogi PAK nie zrozumiałeś mojego wpisu zupełnie. Próbowałem wam wykazać, że brak aklamacji w sprawie
    JP II wynikało z nienawiści do Kościoła i tylko tyle. W każdym innym przypadku byłoby możliwe.

    Interpretacja konstytucji przez Ruch tfu Twój Ruch była nadinterpretacją ale… jeśli tak postanowili to moim
    zdaniem wynikało z ich chronicznej alergicznej nienawiści do kościoła – gdyż konstytucja nie zakazuje uhonorowania jednostki ze względu na jego osiągnięcia i sukcesy na płaszczyźnie kościelnej.
    Niema też obrazy i zagrożenia państwowości. Niema też artykułu o nadrzędnej świeckości państwa.

    W historii Polski nie było człowieka tak wielkiego i czy się komuś to podoba czy nie, jest i był on naszym towarem eksportowym i ogromnym powodem do dumy w całym cywilizowanym Świecie
    – tylko nie u Hartmanowców !
    Doszukiwania się w konstytucji drugiego dna wykazało tylko i wyłącznie jak małostkową partią jest Twój Ruch.

    Hartman jest obłudnikiem szczególnie wtedy kiedy piszę, że identycznie postąpiłby w przypadku Łyszczyńskiego, ja (i nie tylko) w to mu nie wierzę , ponieważ zawsze liczą się – czyny nie słowa – a te wskazywały już wielokrotnie, że nie odpuścił sobie okazji „przyłożyć” katolikom i był w tym zajęciu okrutnie
    nie sprawiedliwy, naciągając fakty, co wielokrotnie i cynicznie czynił.
    Tak jak cała ta, jak powiedział Miller – „naćpana hołota”

    Cała ta partia : Palikot, Ryfiński, Dębski, Biedroń, Grodzka, Hartman to ludzie którzy lepiej żeby nie brali się za naukę etyki i moralności Polaków. ( inteligentne projekty ustaw o zmianie płci przez dzieci bez zdania rodziców to jeden z przykładów etyki tej destrukcyjnej formacji)

    Co P. Hartman oferuje Polakom w Europarlamencie? A no tylko Federalizację polski.
    Udowadnia to w powyższym tekście – epatując radością z poparcia ich przez z Pana Guy Verhofstadt.
    nazywa go jakby – „naszą” (Palikotowców) przyszłą – „czujką”.
    Ten gość to doktryner takiej to Europy.
    Hartman w Euro Parlamencie będzie starał się niszczyć Państwa narodowe , przecież jak wiadomo – „Polskość to przecież nienormalność”.
    Ta teza – i jego masońska działalność pięknie się w to wpisuje.

    Za edukacje, lepiej też niech się nie bierze gdyż „jego etyka” – jak wszem Polakom wiadomo – nie daje mu legitymacji do bycia u nas nawet „guwernantką”.

    Kontrowersyjny tekst Konstytucji napisałem dla waszych przemyśleń.

  39. sztaplarka
    28 kwietnia o godz. 21:11

    Czlowieku, twoja nienawisc do nas z cala pewnoscia zaslepila cie, oraz odebrala zdolnosc rozumowania, jesli tylko kiedykolwiek sie nia cieszyles.

    Kanonizacja, procesja bozocielna, czy bierzmowanie to sa wydarzenia religijne. Idac twoim torem rozumowania nie powinienem miec nic przeciwko uchwale przez aklamacje z okazji Bozego Ciala. Bo jesli mam jakies zastrzezenia co do uchwaly ktora przeciez nikomu nie szkodzi, oraz dziala na rzecz narodowej jednosci (co takze niewatpliwie jest dobre) to wtedy od razu wiadomo: nienawidze religii katolickiej i wszystkiego co jej towarzyszy. O impoderabilia mniejsza bo swiecki charakter panstwa nie ucierpi przeciez na takim drobnym wyjatku (tak pisalaby Wielowieyska, na przyklad).

    A jak zapatrywalbys sie na sejmowa uchwale, przez aklamacje, poswiecona pamieci i wielkosci Kazimierza Lyszczynskiego – wybitnego polskiego ateisty, w okolicznosciach istotnych wplywow na Sejm ateistow i innych niedowiarkow? Bo ja przekonany jestem, ze chocby posel Jaworski oraz poslanka Wrobel ostro wystapiliby przeciwko takiej uchwale, przy czym powolywalby sie na… jej niezgodnosc z konstytucyjnymi zapisami Art.25

    W cytownych powyzej zapisach konstytucyjnych, Art.25.2 stoi jak byk, ze „Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.”

    Co przede wszystkim oznacza, ze uznaja prawo roznych ludzi do posiadania przeroznych pogladow. Czyli uznaja twoje prawo do pogladu na uchwale przez aklamacje, oraz moje prawo do pogladu uchwale przez aklamacje.
    Oprocz przyznania nam tego prawa Konstytucja deklaruje, ze wladze RP zachowuja bezstronnosc w przypadku naszych pogladow. Czy wiesz co to znaczy „bezstronnosc”? No to ci powiem. Zatem panstwo bedzie bezstronne tylko wtedy gdy nie bedzie sie prezentowac zarowno jako panstwo faworyzujace ateistow jak i wierzaca czesc spoleczenstwa. I tu nie ma znaczenia jaka liczebna przewage maja wierzacy, gdyz gdy tylko panstwo wpusci na swoj obszar obrzadki religijne to w tym samym momencie panstwo dalo dowod na swoja stronniczosc „w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych” – co jest niezgodne z konstytucja. Ktora to konstytucja, bez wzgledu ile pozostawia do zyczenia, jest jednak czyms konkretnym, do czego i my, ateisci, mozemy sie odniesc. A naszym zdaniem laczenie religijnych obrzadkow z panstwem (w formie uchwal sejmowych odnoszacych sie do tych obrzadkow) jest naruszeniem konstytucji.

    Tej samej, ktora w dalszym ciagu Art.25.2 deklaruje, ze wladze „zapewniają swobodę wyrażania wspomnianych przekonan w życiu publicznym.” Czyli ja, lub posel od Palikota, nie tylko mamy prawo do wyrazania wlasnych pogladow ale wladze maja, wrecz, obowiazek zapewnic nam swobode ich wyrazania. No i je wyrazamy – o co chodzi? Czy o to masz pretensje, ze korzystamy z przyslugujacych nam praw? No to zlikwiduj te prawa i wprowadz taki automat zatwierdzania przez aklamacje jak za komuny, lub na dworze Lorda Farquaada (Shrek). Gdy tak sie stanie to wszyscy beda szczesliwi, a przy okazji nie bedzie oskarzajacych o nienawisc ani o nienawisc oskarzanych.
    A nawiasem mowiac to wy, koscielni, wrecz na uszach stajecie bysmy was mogli nienawidziec.

    Na marginesie, Zapewniam cie, ze nie bede mial pretensji o odrzucenie propozycji sejmowej uchwaly, 30go marca, podkreslajacej donioslosc zycia i smierci Kazimierza Lyszczynskiego – wybitnego polskiego mysliciela ateistycznego. Bo wtedy panstwo takze musialoby sie wykazac brakiem bezstronnosci.

  40. krzys52
    28 kwietnia o godz. 20:42

    krzys52 pisze: „Koscielne mendy sa coraz bardziej zabawne.”

    Hm, ładnie to tak pisać o Palikocie, gdy był siarczystym katolikiem wspierającym kler z publicznych pieniędzy podatnika…

  41. Wojtek A.
    28 kwietnia o godz. 19:15

    „Polska to religijny grajdoł w środku Europy, a 90% jej społeczeństwa to tępy, nawiedzony, rozpity i okrutny motłoch, któremu do szczęścia potrzebny jest tylko kościół, wódka i zagrycha.” –

    – w życiu chodzi o to aby być szczęśliwym – 90 % społeczeństwa ( czyli Polacy) jest , jak piszesz szczęśliwe … więc o Ci biega ?

    Te pozostałe 10% ( Żydzi i inni ) nie są szczęśliwi ?

  42. krzys52
    27 kwietnia o godz. 21:31

    ” … im wiecej pozytywow mowil Hartman o Unii tym bardziej spadalo poparcie dla niego. ” –

    – młodzi, jeszcze nie uwikłani w zależności bez problemu wyłapują fałsz w przekazie.

  43. Piszac o pseudodziennikarzach zastanowilbym sie nad pseudoczytajacymi. Sama krytyka ogolna pseudodziennikarzy nie doda nam jkiegkolwiek pisarskiego atrybutu….
    Saldo mortale

  44. No go w blogosferze jest krytyka czegokolwiek powolujaca sie na narorodowo-negatywne przyklady. Tego rodzaju „komparatystyka” jest li tylko pseudokrytyka na poziome Tchibo.
    Saldo mortale

  45. Wg nogonogo ….go.goo nie nalezy krytykowac kary smierci, bo tak jest w wielu krajach stosowana.
    Saldo mortale

  46. Dziennikarskie przeinaczenia wynikaja z faktu przepisywania z obcych magazynow oraz przepisywania informacji z drugiej reki. Powszechne w PRLu klania sie do dzisiaj w pseudodziennikarskiej codziennosci. Do tego dochodzi brak konkurencji w mediach oraz bezkrytyczne postawy czytajacych.
    Saldo mortale

  47. colour
    29 kwietnia o godz. 7:42

    krzys52
    27 kwietnia o godz. 21:31

    ” … im wiecej pozytywow mowil Hartman o Unii tym bardziej spadalo poparcie dla niego. ” –

    – młodzi, jeszcze nie uwikłani w zależności bez problemu wyłapują fałsz w przekazie.
    ****
    Najlepiej wychodzi im to gdy pozostaja zupelnie nieskazeni tymi powiklaniami, czyli w kolysce.

  48. Ten dwucyfrowy wynik świadczy o sporym optymizmie w szeregach koalicji Europa Plus TR. Wreszcie znalazłem program wyborczy do PE, więc sobie skomentuję jak ja go widzę.

    1. Euro – Pewien bankier powiedział, że „do niedogaszonego domu nie należy się wprowadzać” – i dobrze powiedział.

    2. Więcej Europy i więcej demokracji. – Przecież Pan mówił na wykładzie, że za bardzo zachłysnęliśmy się wszystkim, co przyszło do nas z zachodu. Gdzie się podział Pański krytycyzm?

    3. Innowacje, Innowacje i Innowacje. – Jestem „za”. Tylko dlaczego Państwo Polskie tępi wszelkiej maści innowatorów za odstępstwa od norm? Przecież innowacja jest typem dewiacji. Hasła nie wystarczą. Innowacje wprowadzają udzie, których obecnie się wyniszcza, o wsparciu nawet nie wspominając.

    4. Sprawniejsza administracja. – Hasło ma już brodę większą nie tylko od Hartmana, ale nawet od Feuerbacha. Wystarczy, że jak pójdę złożyć skargę na urzędnika, to jego zwierzchnik się nią zajmie, pod groźbą sankcji dyscyplinarnych. Obecnie ręka myje rękę i nikogo z wielce elitarnych to nie razi. O likwidacji przerostu zatrudnienia wśród urzędników można tylko pomarzyć. Sam Donald „Zaciskam pasa” Tusk zatrudnił w urzędach dużej wielkości miasto.

    5. Praca dla Europejczyków? Państwo tu o Chinach i Indiach, a ja chciałbym chociaż, żeby po odliczeniu kosztów dojazdu i posiłków zarabiać w moim wieku na Big Maca przez godzinę pracy. Jak będę miał tyle, to już sobie odłożę i rozmnożę, zamiast harować do końca życia.

    6. Elastyczna gospodarka – Który urząd powoduje zatory płatnicze wykańczające małe firmy nawet nie będę pisał.

    7. Wsparcie dla rolnictwa – Rolnicy są akurat nieźle sytuowaną grupą społeczną na tle miejskiej biedoty. Gdybym miał 2 ha i dopłaty, myślę że bym sobie poradził bez dodatkowej pomocy.

    8. Równość na rynku pracy i w życiu społecznym. – Ach rozumiem, że TR chce walczyć z nadmierną feminizacją w prestiżowych zawodach takich jak sędzia, czy prokurator? Ostatnio skarżyłem projekt rozporządzenia ministra Piechocińskiego, który zapewniał nisko oprocentowane pożyczki, ale tylko dla kobiet.

    9. Mieszkania na wynajem – Pomysł jak z Epoki Gierka – mieszkanie dla każdego. Z tą różnicą, że nie na własność. Po co obywatelowi własny kąt? Niech się tuła i płaci.

    10. Skoro nawet bezdomni mają swój portal w internecie, należy przeciwdziałać wykluczeniu i zagwarantować dostęp do sieci każdemu obywatelowi, tak jak choćby w jest w Estonii. – Nawet głosować można przez Internet.

    11. Prawo autorskie. – Patenty są za drogie. Ciekawe skąd wynalazcy, którym raczej się nie przelewa mają wytrzasnąć tak ciężkie pieniądze, aby zabezpieczyć prawem swoją własność intelektualną?

    12. Wzmocnienie praw konsumentów – Jestem „za”. Tyle, że konsumentem nie jestem jedynie w sklepie. Jako student też konsumuję wątpliwej jakości usługi edukacyjne i nawet nie ma reklamacji do kogo napisać.

    13. Ochrona klimatu. – Jestem „za”. Tyle, że należałoby rozpocząć od lobbingu za wprowadzeniem Protokołu z Kyoto przez wszystkie kraje, które chcą się zaliczać do kręgu „cywilizowanych”.

    14. Wydajny i czysty transport – Stawianie na transport kolejowy wydaje mi się być dobrym ruchem. Ekologicznie i bez nadmiernego niszczenia sieci drogowej. Tylko jak TR chce pogodzić to z rentownością przewozów osobowych przez PKP? Nadal likwidujemy wszystko, jak leci, czy, tak jak w Niemczech lub Państwach Nadbałtyckich władza poczuje się do ich dofinansowania „bo ludzie muszą czymś dojechać do pracy i szkoły” ?

    15. Swobodny przepływ siły roboczej jest jednym z warunków optymalnego obszaru walutowego. Tylko, czy nikt o tym nie wiedział, zanim doszło do kryzysu?

    Podsumowując, program nie najgorszy, ale bez sensacji. W pewnych miejscach rozmija się z moimi oczekiwaniami. Niemniej jednak prof. Hartman wciąż ma szansę na mój głos. Obecnie zajmuje drugie miejsce w mojej indywidualnej klasyfikacji kandydatów.

    A poprzednia wersja komentarza, mam rozumieć, nieregulaminowa?

  49. krzys52
    28 kwietnia o godz. 22:27

    Krzychu , nie będę z tobą przerzucał się kto kogo bardziej nienawidzi.
    Jeśli chodzi o cytowany 2pkt 25art dotyczy bezstronności religijnej państwa.
    Teraz i ja idąc Twoim tokiem rozumowania – nie ma zgody na „honorowanie” Bożego ciała” – jak i niema zgody na honorowanie Łyszczyńskiego jako wyłącznie za śmierć „pierwszego ateisty”

    Uhonorowanie JP II w naszym sejmie NIE BYŁO AKTEM POKŁONU DLA ŚWIĘTA KANONIZACJI a wyłącznie gloryfikacją (w imieniu narodu) człowieka który osiągnął szczyty w swojej organizacji, a przede wszystkim osobą, która była jednym z największych Polaków, reżyserów zmiany obrazu świata i Polski, a osiągnięcie tego szczytu do tego pretekstem.

    Jeżeli zarzucasz mnie brak rozumu to radzę Ci się zastanowić, czy z punktu widzenia
    TR – taki „ruch” przy takiej okazji mu pomógł czy zaszkodził ?

    Ja uważam, że gdyby przy tym głosowaniu , Twój Ruch „wyprzedziłby” pozostałych, Pijarowską twórczością odpowiednio to nagłośniając – tak jak ja tobie – nie tylko nie straciłby swoich wyborców lecz zyskałby nowych, okazałby się partią zrównoważoną, która owszem pokazuje „błędy” kościoła, ale nie są też krasnalami, którzy tupiąc podskakując i popiskując, chcą tylko zwrócić na siebie zwrócić uwagę.

    Dobrze wiesz że każda partia, polityk lub kandydat na niego, powinien zachowywać się jak panna na wydaniu a nie jak „zołza”.

    Wracając do Łyszczyńskiego – Jeżeli byłby on największym „prezesem” z ateistycznych „prezesów” otrzymał najwyższą nagrodę w swojej organizacji, a przy tym miał takie zasługi dla świata i kraju jak JP II, obiema rękami podpisuje się pod jego uhonorowaniem przez sejm. A każdy kto myślałby inaczej, to byłby dla mnie małym człowieczkiem.
    Nie byłoby tu również sprzeczności z cytowanym art. ponieważ to nie byłoby honorowaniem ateizmu – czyli stronniczości państwa.

    Jeżeli dziś u Olejnik, Kwaśniewski zarzucił wam antyklerykalizm, zupełnie jak ja nienawiść – to jeżeli wasz największy „guru” tak mówi – nie wiem – chyba mam jednak jakąś zdolność rozumowania – no nie ? a przynajmniej zdrowej interpretacji prawa.
    Pozdro

  50. sztaplarka
    29 kwietnia o godz. 21:28

    No nieee, na taka inwektywe to juz zupelnie sobie nie zasluzylem. Kwasniewski nigdy nie byl dla mnie guru i nigdy nie bedzie. Takze na tym forum kilkakrotnie wyrazalem swa niechec do niego, a zwlaszcza do jego zwiazkow z Palikotami. Obawialem sie, bowiem, i nadal obawiam, ze zwiazek Kwasniewskiego z Palikotami obliczony jest na rozwalenie TR. Kwasniewski jest z cala pewnoscia zakladnikiem kleru, a bardzo prawdopodobne, ze i czescia czarnej agentury. Takich ludzi jak Kwasniewski nalezy sie wystrzegac jak morowego powietrza.

    Sprawdzalem na necie, ale w „Kropka nad i” nie ma jeszcze tego wywiadu. Jesli rzeczywiscie powiedzial Kwasniewski to co napisales to tym samym dorobil gebe Palikotowi i reszcie Palikotow. I oni powinni wyciagnac konsekwencje w stosunku do Kwasniewskiego. Innymi slowy, jego opinia niespecjalnie mnie wzrusza.

  51. sztaplarka
    29 kwietnia o godz. 21:28

    Przeciez mogli ulozyc tekst nieco inaczej – bez tych wszystkich „ojcow swietych” i tak dalej. Bo dla swieckiego panstwa nie istnieja zadni „ojcowie swieci”. Dla ludzi istnieja, a dla panstwa – nie. I to dlatego mielismy w tak sformulowanej uchwale bardziej z aktem wiary niz religijnie neutralnym oswiadczeniem.

    Bo widzisz, tu nie ma jakichs obiektywnych rozwiazan i koniecznosc zmusza nas do szukania formul bioracych pod uwage subiektywne punkty widzenia. A najlepsza przeslanka do sformulowania takiego wniosku bylo pojawienie sie grupy osob prezentujacych odrebne od wiekszosci zdanie na problem. Juz w tym momencie, w glowie Kopacz winny byly zadzwieczec dzwonki alarmowe, no ale u niej nikt nie zamontowal takiego systemu ostrzegania. Po co – maja wiekszosc, moga sei nie przejmowac.

    Hipotetycznie takze Kongres USA moglby uchwalic podobna uchwale – w koncu wspolpracowali przeciwko komunie, nonie? Tylko wtedy natychmiast zglosiliby sie z jakims swoim swietym Mormoni, a po nich kolejne wyznania, ktore takze nie chca byc gorsze. To glownie dlatego Kongres nie zajmowalby sie uchwala z okazji kanonizacji JP2 – z obawy przed czajaca sie za rogiem mozliwoscia zajmowania sie sprawami religijnymi, czyli czyms co tworcy systemu uznali za wysoce niewskazane.

    Bez wzgledu na motywacje i uzasadnienia, polski Sejm zajal sie religia. I to jest fakt.

  52. sztaplarka
    29 kwietnia o godz. 21:28

    W Wyborczej (Opinie) znalazlem komentarz do artykulu napisanego przez jakiegos ksiedza. Artykul ten bardzo by ci sie spodobal – prawie identycznie widzicie te sejmowa uchwale ku czci ojca swietego.

    >>Ks. dr hab. Marek Łuczak oszukuje. Nie wierze by ze swymi tytulami nie mogl zdawac sobie sprawy z tego, ze amerykanskie odwolywanie sie do Boga podczas przysiegania to wylacznie gest majacy sie nijak do praktykowanej zasady rozdzialu panstwa od religii. Podobnie z brytyjska korona ktora jest jednoczesnie glowa Kosciola Anglikanskiego, gdzie kandydat na profesora znow okazuje sie ciemny jak tabaka w rogu(?) laczac korone z panstwem, podczas gdy korona brytyjska nie ma zadnego politycznego znaczenia, sluzac jedynie za ciekawostke dla turystow, celom reprezentacyjnym oraz symbolicznym. Ciekawe jakie bzdury wygadywal bedzie dr. hab. po dorobieniu sie profesury. Przy okazji wyraznie widac poziom wiedzy oferowanej przez katolickie uczelnie, oraz wplywu studiow miesiaczki przenajswietszej panienki na stan umyslow ich studentow.

    Zgadza sie, Polska ma taki system polityczny jaki ma – papieska „demokracje z Bogiem” czyli panstwo wyznaniowe. Co jednym bardzo sie podoba, a innym – wrecz przeciwnie.

    Tu nie chodzilo o Wojtyle, prosze pana ksiedza, lecz o kanonizacje, ktora jest wydarzeniem religijnym, a wiec tworzenie okolicznosciowej uchwaly z okazji religijnego wydarzenia bylo aktem wiary poslow sejmu RP. Czy im bylo wolno? Alez oczywiscie, ze tak, jako ze w panstwie wyznaniowym religianckiej wiekszosci wolno robic co jej sie tylko podoba. Po to w koncu stworzyli to wyznaniowe panstwo, tak jak niegdys Salazar stworzyl swoje – takze dyktature religiantow.

    Krytycy uchwaly wychodzili zazwyczaj z legalistycznych pozycji. Jak dla mnie jest to drobne nieporozumienie, gdyz juz raz mialem ubaw z legalistow w PRL Tamci takze czesto powolywali sie na konstytucyjne zapisy dot. wolnosci slowa, zrzeszen, czy prasy. Na co komuna smiala sie jak norka, tak jak teraz Kaczynski z Tuskiem i notorycznie pokazywala im wala. Teoretycznie racje mieli krytycy i opozycjonisci, ale komuny bylo i tak na wierzchu, no bo przeciez to oni ostatecznie orzekali co jest zgodne z konstytucja, a co nie jest. A w sejmie takze przeglosowywali co chcieli.

    W obecnej RP neutralnosc ideologiczna panstwa jest tak samo iluzoryczna, prosze pana dr. hab., jak za komuny. To znaczy mozemy smialo mowic, ze nie ma w Polsce czegos takiego jak swiatopogladowa neutralnosc panstwa. A to dlatego, ze jest ono zwiazane z religia konstytucyjnym Art.25.4, nakazujacym zawieranie konkordatow z Watykanem, oraz samym konkordatem ktory jeszcze bardziej ogranicza suwerennosc panstwa polskiego i polskiego narodu, oraz sprowadza panstwo polskie do roli mecenasa oraz zywiciela kk, a sam kosciol do roli panstwowego utrzymanka. Publiczne wystepy kleru, kropienia, krzyze w budynkach publicznych to tylko konsekwencja w/w zwiazku panstwa z kk. Nad ktorym nie ma co „uczenie” dywagowac – jest on oczywisty i bezsprzeczny.

    W demokracjach (Stany, Niemcy, UK, Holandia…), bo nie w Polsce, ktora jest panstwem wyznaniowym, panstwo jest nautralne w sprawach swiatopogladowych, oraz bezstronne przy rozstrzyganiu swiatopogladowych sporow. Co oznacza, ze zadna demokracja nie moglaby zgodzic sie na umieszczenie w swej konstytucji polskiego Art.25.4, jak i zadna z demokracji nie zawarlaby z Watykanem takiego konkordatu jaki ma Polska z Watykanem. Takze w zadnej z demokracji nie byloby mozliwe parlamentarne celebrowanie wydarzenia religijnego typu kanonizacja.

    Katolickim uczelniom najlepiej wychodzi produkcja utytulowanych klamczuchow.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,15872661,Iluzja_neutralnosci__czyli_o_stosunkach_panstwo_kosciol.html?v=1&obxx=15872661#opinions#ixzz30JDwSiM2

    To bardzo ladnie, ze zgodzilbys sie na Lyszczynskiego, ale znam takich ktorzy mieliby identyczne problemy z Lyszczynskim jak Palikot z Wojtyla (np. poslowie, Zelek, Jaworski, Wrobel, czy Pawlowicz… ) i takze ich zdanie winno byc wziete pod uwage.

  53. ,.Katolickim uczelniom najlepiej wychodzi produkcja utytulowanych klamczuchow”

    No…….. profesorze Hartman tak Pana oceniają na Pana blogu

  54. jestra
    29 kwietnia o godz. 23:46

    Nie wydaje mi sie, by ta opinia mogla dotyczyc prof. Hartmana. Z tego prostego powodu, ze po ukonczeniu KULu jeszcze nie byl utytulowany. Ponadto nie studiowal jakiejs teologii, czy tym podobnych bzdur, lecz najnormalniejsza filozofie.

  55. A Harley biker is riding by the zoo in Taronga Park , Sydney , when he
    sees a little girl leaning into the lions’ cage.
    Suddenly, the lion grabs her by the cuff of her jacket and tries to
    pull her inside, under the eyes of her screaming parents.
    The biker jumps off his Harley, runs to the cage and hits the lion
    square on the nose with a powerful punch.
    Whimpering from the pain, the lion jumps back, letting go of the girl,
    and the biker brings her to her terrified parents who thank him endlessly.
    A reporter has watched the whole event.
    The reporter, addressing the Harley rider, says: ‚Sir, this was the most
    gallant and brave thing I’ve seen a man do in my whole life.’
    The Harley rider replies: ‚Why, it was nothing, really; the lion was
    behind bars. I just saw this little kid in danger and acted as I felt
    right..’
    The reporter says, ‚Well, I’ll make sure this won’t go unnoticed. I’m a
    journalist, and tomorrow’s paper will have this story on the front
    page.. So, what do you do for a living and what political affiliation do
    you have?’
    The biker replies: ‚I’m an SAS soldier just returned from Afghanistan
    and a Liberal party supporter.’
    The journalist leaves. The following morning the biker buys the paper to
    see news of his actions, and reads, on the front page:
    SAS SOLDIER ASSAULTS AFRICAN IMMIGRANT AND STEALS HIS LUNCH
    That pretty much sums up the media’s approach to the news these days.

css.php