Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

11.06.2014
środa

Deklaracja obywatelska

11 czerwca 2014, środa,

Marzy mi się, aby światli Polacy zareagowali na wypowiedzenie lojalności państwu polskiemu przez grupę lekarzy, własną deklaracją lojalności wobec Rzeczypospolitej Polskiej. Mogłoby to wyglądać tak, jak poniżej.

Sygnatariuszom osławionej „Deklaracji Jasnogórskiej” polecam wzięcie do lewej ręki swojej żałosnej fanatycznej elukubracji, rodem z czasów inkwizycji i stosów, a do prawej tego, co tu przedstawiam. Oto miara waszego zacofania i waszej zdrady wobec obywatelskiej powinności. Czytajcie i wstydźcie się. Może zobaczycie dziś albo jutro ten ocean (ocean krwi ofiar nietolerancji i prześladowań religijnych), który dzieli was, z waszą średniowieczną umysłowością moralną, od współczesnego stadium moralnego rozwoju cywilizowanej ludzkości. Wtedy może pomyślicie o nieszczęściach i cierpieniach, do których prowadzi czy to religijna egzaltacja, czy to bezprzykładny oportunizm lekarzy przedkładających posłuszeństwo wobec woli biskupów (na urągowisko ludziom wrażliwym nazywających to posłuszeństwo „sumieniem”) nad obowiązujące prawo, zdrowy rozsądek i zwykłe człowieczeństwo. Wy sobie sumieniem gąb nie wycierajcie, gdy każecie nosić aż po samoistny masywny krwotok ciąże pozamaciczne albo płody gwałtu na małych dziewczynkach! Jeśli Bóg istnieje, zapłacicie za swoje okrucieństwo!

Deklaracja obywatelska

funkcjonariuszy publicznych i innych osób

wykonujących zawody zaufania publicznego

My, niżej podpisani, obywatelki i obywatele Rzeczypospolitej Polskiej, będący funkcjonariuszami publicznymi w rozumieniu prawa, bądź szerzej – wykonujący zawody zaufania publicznego, takie jak adwokat, lekarz, nauczyciel, pielęgniarka, prokurator, policjant, polityk, sędzia, urzędnik państwowy lub samorządowy, żołnierz – deklarujemy, co następuje:

  1. Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej i wartości, na których opierają się zawarte w niej normy, jak również prawo RP i przepisy regulujące wykonywane przez nas zawody są podstawą naszej działalności zawodowej oraz etosu, który wypełnia tę działalność treścią moralną.
  2. Jako lojalni obywatele, wszędzie i zawsze przestrzegać będziemy polskiego prawa, kierując się zarówno jego duchem, jak literą. Zastrzegając sobie przysługujące każdemu obywatelowi demokratycznego państwa prawo do krytycyzmu wobec poszczególnych ustaw bądź przepisów, zobowiązujemy się dążyć do ich zmiany wyłącznie za pomocą środków legalnych, nie zaś poprzez nieposłuszeństwo prawu ani przedkładanie innych systemów normatywnych (np. prawa religijnego czy też prawa obcego państwa) ponad prawo polskie.
  3. Jesteśmy świadomi faktu, że życie moralne społeczeństwa opiera się na publicznie obowiązujących normach, których wyrazem jest między innymi prawo, nie zaś na najsilniej nawet ugruntowanych przekonaniach jednostek. Dlatego w przypadku, gdy w swej działalności zawodowej staniemy w obliczu konfliktu naszych najgłębszych przekonań moralnych, metafizycznych bądź religijnych z literą przepisu bądź z poleceniami naszych przełożonych, nie mogąc się do nich zastosować, będziemy to traktować jako sytuację nadzwyczajną, wymagającą interwencji i pomocy właściwych do tego organów, czy to będących dla nas zwierzchnością, czy to rozjemczych lub sądowych, tak aby zainteresowane strony nie poniosły żadnego uszczerbku na przysługujących im prawach.
  4. W sprawowaniu przez siebie funkcji publicznych i ról zawodowych nie będziemy kierować się własnym światopoglądem, wiarą religijną ani przekonaniami metafizycznymi, a przynajmniej będziemy usilnie starać się, by przekonania te nie miały wpływu na sposób wykonywania przez nas czynności zawodowych. Wymaga tego od nas Konstytucja RP, która deklaruje bezstronność państwa w kwestiach religijnych, światopoglądowych i filozoficznych (art. 25, pkt 2), a także konstytucyjna zasada równości obywateli wobec prawa. Rozumiemy, że sposób, w jaki traktowany jest obywatel przez urzędnika, lekarza, nauczyciela czy innego funkcjonariusza publicznego nie może być uzależniony ani od osobistych przekonań tego funkcjonariusza, ani od tego, jakie poglądy i postawy reprezentuje obywatel, na rzecz którego funkcjonariusz wykonuje swoje czynności. Jeśli jest inaczej, oznacza to nadużycie władzy i zasad sprawowania urzędu.
  5. Zgodnie z duchem i literą Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej obiecujemy wystrzegać się wszelkiej dyskryminacji kogokolwiek ze względu na pochodzenie, wyznanie, światopogląd, poglądy polityczne, płeć, wiek, niepełnosprawność czy orientację seksualną oraz zwalczać przejawy takiej dyskryminacji w swoim otoczeniu zawodowym, podobnie jak wszystkie inne naruszenia prawa.
  6. Różnimy się między sobą pod względem światopoglądowym, religijnym i politycznym; mimo to wierzymy, że wraz ze wszystkimi ludźmi dobrej woli, naszymi współobywatelami, tworzymy wspólnotę opartą na wzajemnym szacunku i zaufaniu, wspólnotę, w której wszyscy mogą czuć się równi i wolni, bez względu na to, jakie reprezentują poglądy i styl życia. Wzajemny szacunek między ludźmi, demokracja i praworządność, nienaruszalne prawa i swobody jednostki, jak również prawne gwarancje równego traktowania wszystkich obywateli przez państwo, bez względu na dzielące ich różnice, to fundament szczęśliwego i sprawiedliwego społeczeństwa.

 

Niech żyje suwerenna Rzeczpospolita Polska – demokratyczny i praworządny kraj wolnych ludzi!

 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 149

Dodaj komentarz »
  1. Jestem lekarzem i szczerze brzydzi mnie prof. Chazan i postawa którą prezentuje. Klauzulę sumienia uważam za absurd. Jeśli nie chcę wykonywać zabiegów dozwolonych przez prawo to szukam pracy w miejscu, gdzie nie będą tego ode mnie oczekiwać. Jakoś p. Profesor nie ma problemu z braniem pieniędzy od państwa wykonującego aborcje, co świadczy o wybiórczej wrażliwości jego sumienia, uruchamiającej się jedynie tam, gdzie koszt ponosi pacjentka. Ad. „Deklaracja obywatelska(…)” – nie ma szans – nie ma bezmyślnego wdzięku deklaracji wiary :), choć podpisałbym, gdyby mi ktoś ją podsunął. Pozdrawiam

  2. Dobry człowieku Hartmanie, ci lekarze nie wypowiedzieli lojalności państwu, ale postępują zgodnie z prawem Państwa Prawa, prawem – jak to ustaliła „Polityka” – ustanowionym przez ateistów przy zastrzeżeniach ze strony katolików.

    Jak to pięknie brzmi, gdy ateista Hartman ma pretensje do katolików, że przestrzegają prawa ustanowionego przez ateistów…

  3. Pomarzyć każdemu wolno. Ot, nawet i mnie się coś marzy: aby światli Polacy zareagowali na wypowiedzenie lojalności państwu polskiemu przez okupującą ich kraj mniejszość fanatycznych szowinistów, rodem z początku czasów wg ich kalendarza. Chociaż chyba nawet nic nie wypowiadali, gdyż nigdy nie byli wobec poństwa polskiego lojalni. Z małymi wyjątkami, gwoli sprawiedliwości.

    Korzystając z okazji, chciałbym pogratulować zdrowego rozsądku wszystkim sygnatariuszom „Deklaracji Jasnogórskiej” oraz zasad moralnych w świecie zdegenerowanym przez neobolszewików.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Jeśli Bóg istnieje, zapłacicie za swoje okrucieństwo!”

    A nie lepiej podawać jakąś alternatywę dla zakładu Pascala, zamiast takie podejście utrwalać?

  6. Oczywiście, bo grunt to posłuszeństwo wobec aparatu państwowego i totalne podporządkowanie obowiązującym przepisom: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ustawy_norymberskie

    Idź Pan, Panie Hartman, z takimi pierdołami. A co sądzę o samej klauzuli sumienia to już inna sprawa.

  7. Podpisuję się obiema rękoma…

  8. środowisku specyficznych psorów gratulacje cierpienia na tzw „trąd umysłowy”

  9. Adam Ptasiński
    11 czerwca o godz. 22:06

    Sumienny lekarzu, nie ty jeden Polak jakieś polskie prawa uważasz za absurd, np. po Warszawie szaleje kierowca bmw, jadąc se po ruchliwych ulicach z prędkością ponad 200 na godzinkę. Chyba nie chciałbyś natknąć się na takiego poprawiacza absurdu…

    Ps. Życzę miłego patrzenia w lustro, zwłaszcza gdy zmuszą cię do robienia czegoś wbrew tobie, a tak chce obywatel Europejczyk demokrata Hartman.

  10. Deklaracja obywatelska bardzo dobra! Podpisuję się.
    A jeśli chodzi o tych z „Jasnogórskiej”, to tak samo marginalna grupa w środowisku medycznym, jak frakcja „rydzykowa” w polskim parlamencie.
    Choć pewnie jakieś wpływy ma i rozgrywa te swoje ideowe lub prywatne gierki w toczącej się wojnie kulturowej.

  11. Panie profesorze

    Światli Polacy codziennie reagują na to, co się dzieje w Polsce kupując bilety w jedną stronę na Wyspy Brytyjskie. Gdyby zostali, prędzej, czy później byłaby tu powtórka z Ukrainy.

    Problem jest jednak szerszy i dotyczy wszystkich wykonawców zawodów publicznego zaufania. – Zaufanie do nich jest tak duże, że Prokuratury wierzą im bezgranicznie i umarzają wszelkie sprawy przeciw takim osobom.

    Przykłady mamy na Grodzkiej 52. Pracownica administracji IS UJ (prowadząca ćwiczenia z przedmiotu teoria kultury, podkreślam – kultury) bezprawnie wchodzi w posiadanie, wykorzystując swą pozycję i upublicznia prywatną korespondencję studenta do studentki. Sprawa trafia do Prokuratury, a ta „nie widzi” znamion czynu zabronionego, pomimo, że w zawiadomieniu był podany art 47 Konstytucji, art 23 KC oraz art 231 KK. Cud? – Nie, to Polska właśnie.

    Biegły psychiatra bada człowieka podczas kryzysu psychicznego. Stwierdza schizofrenię i zaleca leczenie zamknięte. Zanim sprawa znajduje swój koniec, człowiek ów wraca do pełni zdrowia. – Cud? Schizofrenia przeszła sama z siebie po 5 miesiącach? Nie, trzeba diagnozować tak, jak oczekuje Prokuratura, bo inaczej może ona skorzystać następnym razem z pomocy innych biegłych. Poza tym trzeba dać zarobić kolegom po fachu za leczenie człowieka, który już wyzdrowiał. Nikt tego nie kontroluje, a na etykę nie ma miejsca.

    Prorektor UJ otrzymuje skargę na troje pracowników, którzy łamią prawa studenta.
    Informuje tegoż, że za bardzo bierze do siebie pogardę jednej z zaskarżonych osób,
    kwestię pozostałych ignoruje i dodaje, że w tej sprawie już żadnych wyjaśnień nie będzie.

    Pobiło się dwóch znajomych. Ten, który przegrał, zgłosił sprawę o pobicie.
    Na nic tłumaczenia, że była to bójka, od której chciał odstąpić, ale ponownie
    został zaatakowany. Świadków nie było, okoliczności niewyjaśnione rozstrzygnięto na jego niekorzyść i dostał wyrok.

    Nie łudźmy się. Wzajemny szacunek i zaufanie to sobie można okazać z kumplami przy piwie. A funkcjonariusz publiczny na zaufanie nie zasługuje, gdyż czuje się bezkarny i robi, co mu się podoba, wiedząc, że Prokuratura i tak umorzy sprawę.

    K…a k…ie łba nie urwie.

  12. * W sprawie o pobicie tłumaczył się i dostał wyrok oskarżony, rzecz jasna.

  13. Witam Państwa,
    Szanowny Panie
    Wchodzę na tą stronę i czytam te Pana wypociny i walkę z narodem Polskim aby ugruntowywać regularnie swoje stanowisko w „wiadomej sprawie”.
    Prowadzi Pan na płaszczyźnie publicznej działalność, która neguje i ośmiesza jeden z elementów naszej Polskiej tożsamości narodowej. Polska przyjęła chrzest w 966 roku i od tego czasu nic się nie zmieniło. Deklaracja lekarzy jest naturalnym elementem ich podejścia do wiary i nic Panu do tego.
    Brutalizując mój przekaz zaapeluję: nie jest Pan katolikiem więc dlaczego Pan z katolikami walczy ? To jest ręka podniesiona na Polskę. Jeżeli Polska, kraj katolicki Panu nie odpowiada to można wyjechać łącznie z krajem, który stał się Waszą ojczyzną i zwalczać ortodoksję chasydycką gdyż chyba na miejscu jest większy problem i zdecydowanie pilniejsza potrzeba walki o ateizację niżli w Polsce. O problemach społecznych nie wspominam ale i ja wiem i Pan wie że działać w Izraelu trzeba pilnie. W dobie globalizacji jest wiele miejsc na świecie gdzie Pana walka z wiara i propagacja ateizacji przyniosłaby realną pomoc miejscowej ludności ale być może przyszłoby za to zapłacić scięta głową. Proszę iść do lustra i zada c sobie pytanie czy ta Polska jest faktycznie taka jak ją Pan widzi i opisuje … i odpowiedzieć sobie na to pytanie.
    To między innymi dzięki takim jak Pan ja przeszedłem drogę ze zwolennika aborcji do jej przeciwnika i dziękuję bogu za wskazanie tej drogi.
    Kończąc – pozwolę sobie na przypomnienie, iż ostatnie wybory oceniły Pana działalność w życiu publiczno-politycznym, tak więc apeluję o odrobinę spokoju.
    Mamy w Polsce ważniejsze problemy niż urojoną potrzebę ateizacji.
    Jeżeli chce Pan wykorzystać swoją więdzę, aktywnośc społeczną to wskażę Panu takie cztery podstawowe i ogólne problemy: rosnące zadłużenie, problemy demograficzne, zapewnienie bezpieczeństwa, ochrona majątku i interesu narodowego (przed pewną organizacją na literę H).
    Światły Polak.

  14. Gogusiu – szkoda że te zasady moralne państwo katodoktorstwo zostawiają przed drzwiami prywatnych gabinetów. Nie przeszkadza im to ponadto brać łapówek, być kłamcami, ordynusami, alkoholikami i cudzołożnikami jak Chazan. Dziękuję, postoję.

  15. Marzy mi się, żeby światli Polacy reagowali na problemy dotyczące światopoglądu i wyborów moralnych chęcią debaty i szukania rozwiązań w miejsce budowania podziałów i frontów.
    Osobiście popieram dzisiejsze rozwiązania prawne i całą ideę klauzuli sumienia.
    Każda decyzja dotycząca życia od jego poczęcia jest tak delikatna, że nie dziwi postawa lekarza, który ma tu moralny dylemat. Nie dziwi mnie także to, że nie odsyła pacjentki do innego lekarza, skoro jest przekonany całym sobą, że ułatwi jej tym samym zabicie człowieka. Czy tak trudno to sobie wyobrazić? Może zostając lekarzem-ginekologiem nie miał jeszcze tak wyraźnie ukształtowanego światopoglądu pozostającego w sprzeczności z obowiązującym prawem, ponadto same zapisy ustawowe przecież także zmieniają się w czasie… Szukajmy nowych rozwiązań prawnych, które pozwolą w takich przypadkach na działanie w pełnej zgodzie ze swoim sumieniem a jednocześnie będą chroniły prawo pacjenta. Nad tym powinniśmy właśnie debatować, szanując swoje zdanie. Ale dzisiaj tylko jedni drugich wysyłają do piekła, albo do średniowiecza.

  16. Panie profesorze Hartman napisał pan:
    ” Jeśli Bóg istnieje, zapłacicie za swoje okrucieństwo!”
    Chyba pan żartuje…
    Przecież konowały jasnogórskie i klechy w sutannach i w habitach dobrze wiedzą, że żadnego boga nie było i nie ma i dlatego robią to co robią, a tępy motłoch polski im przyklaskuje.
    Patrząc na tak zwany wymiar sprawiedliwości w Polsce to jedno na pewno można stwierdzić, że ktoś kto jest lobbystą pedofilskiego kościoła nigdy nie poniesie zasłużonej kary przede wszystkim dlatego, że w Polsce sprawiedliwość kończy się przed drzwiami kościoła.
    Proszę też przestać panie profesorze nawoływać do tolerancji, bo tolerować to można psoty małego dziecka, kotka lub pieska, ale nie głupotę, bezczelność, hipokryzję, chamstwo, sianie nienawiści, złodziejstwo i oszustwo, a także okrucieństwo kleru i jego lobbystów.
    Tego nie należy tolerować… z tym trzeba walczyć.

  17. My, niżej podpisani, obywatelki i obywatele Rzeczypospolitej Polskiej, będący funkcjonariuszami publicznymi w rozumieniu prawa, bądź szerzej – wykonujący zawody zaufania publicznego, takie jak adwokat, lekarz, nauczyciel, pielęgniarka, prokurator, policjant, polityk, sędzia, urzędnik państwowy lub samorządowy, żołnierz – deklarujemy, co następuje:

    1. Słowo Boże oraz jego interpretacje zawarte w uchwałach Konferencji Episkopat Polski są nadrzędne wobec Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej
    2. Nie zgadzamy się na propagowanie idei sprzecznych z naszym sumieniem, jak teoria ewolucji Darwina, teoria Big-Bangu, teoria heliocentryczna i astrofizyka, psychoanaliza, genetyka, transplantologia, neurobiologia i biotechnologia.
    3. Życie ludzkie jest święte od naturalnego poczęcia po naturalną śmierć, dlatego sprzeciwiamy się sztucznej antykoncepcji, eutanazji, aborcji, oraz sztucznej medycynie, czyli takiej, która posługuje się innymi niż naturalne środkami (np. ziołolecznictwem, akupresurą, aromatoterapią, homeopatią). Szczególnie ostro protestujemy przeciwko takim zwyrodnieniom, jak transplantologia i stosowanie szczepionek, czyli technikom ingerującym w naturalny porządek rzeczy.

  18. Podpisuję się. Może dać to na jakąś stronę z petycjami?

  19. Niechętnie to piszę, ale p. Hartman kompletnie zatopił się w swoim antykatolickim-antykościelnym fanatyzmie. Człowieku! Chociażby to, że pracujesz na uniwersytecie, którego nie byłoby, gdyby nie ten nienawistny ci Kościół, gdyby nie wielcy ludzie w koloratkach, ludzie, do których wielkości nigdy nie dorośniesz. Będąc w stanie furii nie potrafisz pojąć, czym był-jest katolicyzm i jego Kościół w dziejach naszej ojczyzny i narodu. Ale może minimalnie rozumiesz nauczkę, jaką dali ci ostatnio krakowianie?
    Konsekwentnie przy tym powtarzam i dodaję: „Polityka” stała się ostoją „osobistych wrogów Pana Boga”. Jestem czytelnikiem dłużej, niż przygniatająca większość pozostałych osób i zatem mam prawo ostro się temu przeciwstawiać.

  20. 3 x TAK
    Czy prawem i obowiazkiem lekarza jest ratowanie zycia? Tak!!!
    Czy bezprawiem jest zabijanie zycia? Tak!!!
    Czy lekarz, zabijajac zycie, dziala wbrew prawu? Tak!!!

  21. Krzysia
    12 czerwca o godz. 6:26

    Istotnie, to bardzo wielkie zagrożenie dla Państwa Prawa, gdy obywatele są lojalni wobec prawa ustalonego przez to Państwo Prawa, a jeszcze bardziej gigantyczne zagrożenie, gdy katolicy są lojalni wobec prawa, które wprowadzili ateiści.

    Tak, nie tolerować zachowań zgodnych z prawem Państwa Prawa, bo to barrrrrrdzo wielkie zagrożenie dla Państwa Prawa.

  22. !
    12 czerwca o godz. 0:48

    Skoro masz taką wiedzę i dowody, to powinieneś iść na prokuraturę, inaczej jesteś współwinny i ciebie też zapuszkują za łamanie prawa.

  23. „Niech żyje suwerenna Rzeczpospolita Polska – demokratyczny i praworządny kraj wolnych ludzi!”
    Pan to na poważnie? Czy może coś Pan brał? 😉

  24. a jeśli marzenie bio-etyka skończy się jak marzenie o wejściu TREP`a do Europarlamentu ? Zbojkotujecie Polskę ?

  25. Mnie także się marzą światli Polacy. Tylko ich prawie już nie ma. Polska hołota i ciemna masa ma przykład, przyzwolenie i wsparcie od najwyższych „autorytetów”. Zachowanie prezydenta i premiera wobec śmierci i pochówku Generała było ponurym i obrzydliwym skandalem, na który nikt nie reagował. Wypada tylko czekać na opanowanie władzy przez szwadrony PiSu, kościoła i im podobnych. Później już może być już tylko wojna, nawet z Ukrainą.

  26. Historia nauki w tym medycyny szczególnie, to historia walki z kościelnymi dogmatami i urojeniami.
    Były setki ofiar.
    Pozwalam sobie wkleić komentarz z „Onetu” polecam @Sternowi.

    grabarz z deklaracją sumienia : 1299 r. W średniowieczu wiedzę na temat ludzkiej anatomii zdobywano poprzez sekcje zwłok. Praktyki te
    zostają zabronione przez kościół w roku 1299, kiedy papież Bonifacy VIII zakazuje przeprowadzania sekcji zwłok,
    nazywając ją „czynnością bezbożną”. Dopiero od XVIII wieku, wraz z powstaniem świeckich uczelni państwowych,
    sekcje zwłok zostają dopuszczone na wydziałach medycznych. Pomimo kościelnego zakazu, uczeni przez wieki wykonywali sekcje zwłok, z narażeniem życia zdobywając wiedzę o anatomii człowieka.

    1542 r. Papież Paweł III powołuje Najwyższą Świętą Kongregację Rzymskiej i Powszechnej Inkwizycji. Rzymska Inkwizycja
    rozpoczyna swoją destrukcyjną działalność. Przez następne 400 lat Święta Inkwizycja posyła na stos tysiące ludzi,
    walczy z nauką, niszczy postęp, opóźnia rozwój cywilizacji.

    1543 r. Mikołaj Kopernik publikuje teorie heliocentryczną, w której udowadnia że
    Ziemia obiega Słońce. Praca Kopernika zostaje potępiona przez kościół, który naucza, że to Ziemia znajduje się w centrum wszechświata.

    1559 r. Papież Paweł IV nakazuje sporządzić wykaz książek, których nie
    wolno rozpowszechniać, posiadać i czytać pod groźbą ekskomuniki.W ten sposób ukazuje się po raz pierwszy Indeks Ksiąg Zakazanych, zawierający 1107 pozycji. Z rozkazu papieża, spowiednicy mieli obowiązek dowiadywać się, kto czyta i rozpowszechnia zakazane druki.Zakazane dzieła palono, a ich wydawców i autorów prześladowano i mordowano.

    Przez następne cztery wieki, na Indeks Ksiąg Zakazanych trafi ponad
    4000 dzieł najwybitniejszych naukowców i myślicieli. Kościelna cenzura przez ponad 400 lat będzie hamulcem wolnej myśli,nauki i postępu.

    1600 r. Giordano Bruno, jeden z największych umysłów XVI wieku, zostaje spalony żywcem na stosie. Giordano Bruno głosił teorie Kopernika, twierdził że wszechświat jest nieskończony, a ludzie nie są jedynymi inteligentnymi istotami w kosmosie.Za swoje poglądy zostaje skazany przez kościół na więzienie, tortury i śmierć. Wyrok podpisuje papież Klemens VIII.

    Giordano Bruno staje się symbolem wolnomyśliciela zamordowanego za poglądy. Jego dzieła trafiają na kościelny Indeks Ksiąg zakazanych i pozostają tam aż do 1966 roku.

    1616 r. Praca Mikołaja Kopernika „O obrotach ciał niebieskich” zostaje potepiona przez kościół i trafia na Indeks Ksiąg Zakazanych.

    1633 r. Za rozpowszechnianie teorii heliocentrycznej, Galileusz zostaje
    wezwany przed sąd inkwizycji i pod groźbą tortur zmuszony
    do odwołania swoich poglądów. Inkwizycja skazuje Galileusza na dożywotni areszt domowy.

    1775 r. We Francji w Bretanii, księża zakazali szczepień przeciwko ospie, nazywając je zbrodniczymi wobec prawa bożego. Kościół twierdził, że żaden wynalazek nie może ograniczać prawa bożego.

    1789 r. Zostaje proklamowana francuska Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela. Deklaracja wywołuje wściekłość kościoła.
    Papież Pius VI potępia podstawowe prawa deklaracji, nazywając wolność wypowiedzi „skandalicznym
    prawem”, natomiast o równości wszystkich ludzi mówi : „Czyż można wymyślić coś bardziej absurdalnego
    niż zadekretowanie takiej wolności i równości dla wszystkich?”

    1796 r. Opracowano bezpieczną dla człowieka szczepionkę przeciwko ospie. Kościół natychmiast uznaje szczepionkę za
    „próbe buntu przeciwko samemu Niebu, a nawet przeciwko woli Boga”.

    1827 r. Niemiecki uczony Carl Ernst von Baer odkrył w jajnikach kobiet komórki jajowe. Rozpoczyna się szybki rozwój embriologii. W niedługim czasie, odkrycie to zapoczątkuje w kościele „kult embriona”.

    1828 r. Papież Pius VII zezwala na usunięcie z Indeksu Ksiąg Zakazanych pracy Mikołaja Kopernika „O obrotach ciał niebieskich”. Zatem aż do 1828 roku katolikom groziła ekskomunika za rozpowszechnianie teorii jakoby
    Ziemia krążyła wokół Słońca.

    1847 r. Lekarze zaczynają stosować chloroform, jako środek znieczulający i łagodzący ludzkie cierpienia-szczególnie u kobiet w czasie porodów. Wynalazek natychmiast wywołuje sprzeciw kościoła, jako „kpina z woli Boga”.

    1869 r. Papież Pius IX uznaje, że płód ludzki od momentu poczęcia jest człowiekiem. W kościele rozpoczyna się „kult embriona”. Od tego momentu ludzki zarodek traktowany jest przez kościół jak człowiek, a zniszczenie zapłodnionego jaja traktowane jest na równi z morderstwem człowieka. Papieski wymysł trwa w kościele katolickim do dnia dzisiejszego, hamując nawet w XXI wieku rozwój biotechnologii.

    Papież Leon XIII (1878-1903) wypowiada się w kwestii epidemii ospy i szczepień : „Nie moge szczepienia ani pochwalić, ani też zakazywać, ale z mej strony traktuje je jako targnięcie się na prawa majestatu bożego”.
    Słuchając „mądrości” papieża, katolicka część Montrealu odmawia szczepień w 1885 r. gdy wybucha tam epidemia ospy.

    1908 r. Papież Pius X zmienia nazwę rzymskiej Inkwizycji na „Święte Oficjum”. Powstaje „Inkwizycja XX wieku”.

    1948 r. Pod rządami papieża Piusa XII, ukazuje się ostatnie wydanie Indeksu Ksiąg Zakazanych.
    Wykaz zawiera 4126 zakazanych pozycji. (wśród nich znajdują się prace Adama Mickiewicza)

    1965 r. Sobór Watykański Drugi zmienia nazwę „Świętego Oficjum” (dawniej „Święta Inkwizycja”) na „Świętą Kongregację Doktryny Wiary”. Nazwa zostaje zmieniona, cele pozostają podobne.
    W następnych dziesięcioleciach „Kongregacja Doktryny Wiary” (Inkwizycja XX wieku) wywiera destrukcyjny wpływ na naukę i postęp – szczególnie w medycynie.

    1966 r. W obliczu gwałtownego postepu XX wieku, kościelny Indeks Ksiąg Zakazanych zaczyna narażać kościół na krytykę i śmieszność. Papież Paweł VI ogłasza, iż Indeks Ksiąg Zakazanych oficjalnie przestaje obowiązywać. Zaprzestano jego publikacji, groźba ekskomuniki zostaje odwołana. Innymi słowy, dopiero od 1966 r. katolicy mogą posiadać i czytać 4126 dzieł zakazanych wcześniej przez kościół.
    Kościelny Indeks Ksiąg Zakazanych, który przez ponad 400 lat niszczył naukę i postęp, ostatecznie kończy swój żywot na śmietniku historii.

    1968 r. ONZ i Światowa Organizacja Zdrowia naciskają na papieża, aby kościół podjął temat antykoncepcji i kontroli urodzeń. Papież powołuje komisję doradczą. W końcowym raporcie komisja ta domaga się zmiany nauki kościoła na temat antykoncepcji. Papież Paweł VI ignoruje wnioski komisji, ogłaszając encyklikę „Humanae Vitae”, która dopuszcza jednynie naturalną regulacje
    poczęć. Pod karą grzechu, zabronione zostało stosowanie innych środków
    antykoncepcyjnych.Bardzo ważną rolę w powstaniu encykliki odgrywa ówczesny kardynał Karol Wojtyła.

    Dla większości katolików encyklika „Humanae Vitae”jest rozczarowaniem i szokiem. W następnych dziesięcioleciach, kościelny zakaz przyczynia się do rozprzestrzeniania się wirusa HIV.

    1978 r. Tryumf biotechnologii. Na świat przychodzi Louise Brown – pierwsze dziecko poczęte metodą
    in vitro. Narodziny Louise są nadzieją dla milionów rodziców cierpiących na bezpłodność. Nadzieje te szybko zostają rozwiane. Papież oraz Kongregacja Nauki Wiary(następczyni Świętej Inkwizycji) natychmiast zabraniają stosowania metody in vitro. Pomimo kościelnego zakazu, w ciągu następnych dziesięcioleci tysiące dzieci przychodzi na świat dzięki „szatańskiej” metodzie in vitro.

    1979 r. Jan Paweł II postanawia zająć się sprawą Galileusza, który jak
    przyznał papież „wiele wycierpiał ze strony sług kościoła”. Papież powołuje
    komisje która ponownie bada proces Galileusza. Prace komisji trwają 13 lat(!). Ostatecznie w 1992 r. komisja rehabilituje wielkiego uczonego.Kościół katolicki w końcu przyznaje się do błedu. Zajęło mu to 359 lat.

    1998 r. Kolejny tryumf biotechnologii. W USA wyodrębniono i zaczęto hodować zarodkowe komórki macierzyste, z których
    można hodować tkanki nadające się do przeszczepów. Komórki te uzyskuje się z kilkudniowych zarodków pochodzących z
    zapłodnienia in vitro. Badania są wielką nadzieją dla milionów chorych ludzi.

    Entuzjazm naukowców zostaje ostudzony – badania na zarodkowych komórkach macierzystych zostają potępione przez papieża i zakazane przez kościół katolicki. Zakaz zostaje wprowadzony w USA i w Europie.
    Kościelny zakaz nie hamuje jednak dalszych badań. Laboratoria biotechnologiczne przenoszone są do Azjii, tam gdzie nie sięga władza papieża i kościoła.

    W krajach azjatyckich dokonuje się dziś największy postęp w biotechnologii, podczas gdy w Europie i w USA trwa kościelny „kult embriona” (zgodnie z wymysłem papieża z 1869 roku).

  27. Szanowny Panie,
    Polacy musza najpierw odzyskac wladze na zamieszkiwanym przez siebie terenie
    tak, aby „Rzeczpospolita Polska” stala sie prawdziwa Rzeczpospolita Polska.
    Nastepnie Polacy musza uchwalic nowa konstytucje oparta na prawie naturalnym
    (czy tez ja kto woli: bozym)
    Dopiero wtedy przyjdzie czas na skladanie obywatelskich deklaracji.

  28. agent wpływu
    Chyba coś ci się pokićkało.
    Nie słyszałam, by prezydent i premier buczeli na cmentarzu.
    A poza tym zgadzam się z tobą.
    Też bym chciał, by doszli w Polsce do głosu światli, normalni ludzie.
    Bo jak na razie to wyraźnie dryfujemy w stronę katokalibanu

  29. Caramba
    Takie resume, jakie przytaczasz (wkład krk w rozwój nauki, a szczególnie medycyny) powinno być lekturą obowiązkową w szkole.
    Tymczasem w szkole nauczana jest jedynie słuszna religia.
    Jedyna dziedzina, która się Kościołowi – by tak rzec – udała, to sztuka i architektura „ku chwale Pana”. Cudowne świątynie romańskie, gotyckie itd., płótna i rzeźby sakralne wielkich mistrzów. No, jeszcze w muzyce – np. oratoria, chóry gregoriańskie itp.

  30. @mag. Ale to nie sukienkowi byli głównymi architektami czy innymi artystami, których dzieła należą do kanonu sztuki. Zdecydowana większość tychże artystów z kosciołem miała niewiele wspólnego – ot, zapłacił im kosciół, to wykonali robotę.

  31. Rafał Kochan
    Toć wiem, że nie sukienkowi.
    Wiadomo, jaki jest związek między mecenasem a artystą.
    Co nie przeszkadza, że niektóre artysty były autentycznie wierzące, a inne cynicznie udawały.

  32. Najtragiczniejsze w tej całej deklaracji jest to, że jakimś przypadkiem ma dotyczyć wiary a dziwnym trafem porusza tylko kontrowersyjne kwestie płodności (aborcja, antykoncepcja, in vitro) i płciowości (w domyśle anty-homoseksualizm) dorzucając do worka eutanazję. Brakuje nam jak zawsze zachowania złotego środka. W naszym kraju aborcja i eutanazja są zabronione, za pewnymi wyjątkami, i te wyjątki są właśnie po to, by kobieta nie musiała rodzić dziecka tak chorego, które z momentem narodzin skazane jest na śmierć. Tak prof. Chazan mówi o życiu dziecka…. a tymczasem ten zabieg, w takim krytycznym przypadku, ma ratować życie matki, matki, która nie będzie musiała przechodzić przez tak nieludzkie cierpienie – już sama aborcja będzie dla niej ciężkim doświadczeniem psychicznym, ale niewyobrażalnie większy będzie ból i cierpienie w rozwiązaniu zaproponowanym przez doktora. I to jest nieludzkie i nie wiem z jakim i czyim sumieniem zgodne. Przecież nikt nie żąda wykonywania aborcji na prawo i lewo – jako środka antykoncepcyjnego – mówimy o poważnych, ciężkich i trudnych – tak po ludzku, przypadkach.
    Nie mówiąc już że w imię tej deklaracji i stwierdzenia: „..ciało podlega prawom natury, ale naturę stworzył Stwórca, moment poczęcia człowieka i zejścia z tego świata zależy wyłącznie od decyzji Boga.” chyba powinniśmy zamknąć szpitale i przestać się leczyć – w końcu, to co nam się przytrafia, to wszystko wyłącznie decyzja Boga.
    Paranoja…

  33. A moze w koncu panie Profesorze zaczna Polacy zamiast stale apelowac
    do sumienia katolickiego ,obywatelskiego , meskiego ,kobieco-meskiego
    zaczna apelowac do „Polskiej Kieszeni „…
    Metoda sprawdzona we wszystkich krajach zachodnich ;Skutkuje !
    Pozdrawiam

  34. Jaki paragraf prawa złamali ci lekarze? Może się tu znajdzie choć jeden, kto napisze, jaki paragraf został złamany.

    Dlaczego partia Hartmana mająca swoich posłów w Sejmie nie wnosi propozycji prawa likwidującego prawo ustanowione przez ateistów (klauzula sumienia) i nakazującego lekarzom wykonywać wszystko, co tylko sobie zażyczy pacjent? Dlaczego? Partia Hartman TR ma wolnych polityków-posłów mogących korzystać z wolności, jaka jest w Polsce. Dlaczego zatem nie choćby nie proponuje nakazania lekarzom, aby robili coś wbrew sobie? Jaki problem? Dlaczego tej propozycji nie ma?

    Natomiast jest kłamstwo, że ci lekarze są nielojalni wobec Państwo, podczas gdy są lojalni i nie łamią prawa ustalonego przez ateistów?

  35. Wyjątkowo s-f pomysł !
    W paragrafie 22 też coś takiego podpisywali.
    Ja mogę złożyć deklarację na podręcznik logiki 🙂

  36. Myslę, ze nagłówek tego bloga bardzo dobrze komentuje to, co pan Hartman pisze. Chodzi mi o zwrot „zapiski nieodpowiedzialne”. Dlatego drodzy Czytelnicy, zwróćcie uwagę, że Wasz Hartman pisząc do Was sam podpisuje się jako osoba nieodpowiedzialna. Dziękuję.

  37. Szanowny klubie wzajemnej adoracji-komentujący:)czy państwo potrafią coś sensownego robić w życiu, czy tylko klepać non stop w klawiaturę?
    Pozdrawiam

  38. No cóż, zleciały się, jak zwykle, antysemickie polakatoliki, aby się na Żydzie Hartmanie, mścić za to, że im Jezusika do krzyża, jego pobratymcy przybili.
    A ja mówię, ze gdyby Jezus, zamiast się po pustyniach szlajać, z matką w Częstochowie siedział nic by mu się nie stało.
    Życzę wszelkich możliwych chorób i wyleczenia ich tylko z udziałem opatrzności, wszystkim polakatolom.

  39. Takie postulaty, jak profesora, to już zostały dawno wysunięte. Nie myśleć tylko wykonywać prawo. Przecież wszyscy naziści na procesie norymberskim mówili że nic złego nie robili bo oni tylko wykonywali swoje obowiązki. Oj profesorze kto ci dał tą profesurę skoro ty nie potrafisz myśleć

  40. najpierw trzeba mieć sumienie, potem się wypowiadać na ten temat.
    Sumienie odnosi się do wartości. Jeżeli porównujecie Państwo wartość dla sumienia z decyzją parlamentu, to potem czytamy takie żałosne artykuły.

  41. sugadaddy
    12 czerwca o godz. 13:13

    No, cóż, dla sugadadyy każdy, kto ma inne zdanie, niż sugadaddy, to katolik. Dziwne, że tak światły umysł nie wie, że w Polsce są nie tylko wierzący albo niewierzący. Dziwniejsze, że tak wyjątkowo inteligentnemu sugadadddy został tylko bluzg.

    O ile się nie mylę, to wedle Biblii, ukrzyżowali Rzymianie, Żydzi (chyba) nigdy nie stosowali takiej kary. Czyżby Hartman był Rzymianinem?

    Twoje życzenia – jakże wiele mówiące o tobie, twoim okrucieństwie i mściwości – to kula w płot. Ci lekarze przecież leczą od lat i to doskonale, uratowali tysiące ludzi, a nie chcą wyskrobywać Życia. Wolno im, wedle prawa ustalonego przez ateistów.

    Ja Hartmana i jego stronników tylko pytam: jaki paragraf złamali ci lekarze? Dlaczego ateista Hartman ma pretensje do katolickich lekarzy o to, że postępują zgodnie z prawem ustalonym przez ateistów?

    Kto wreszcie powie, jaki paragraf Państwa Prawa złamali ci lekarze?

  42. Ta dyskusja dotyczy sztucznego problemu, wynika z braku podstawowej wiedzy merytorycznej. Poza dyskusją jest, ze w cywilizowanym społeczeństwie każdy ma prawo do postępowania zgodnie ze swoim sumieniem. Odnośnie lekarzy – w grupie zawodowej lekarzy skromne 2,5% sygnatariuszy deklaracji jasnogórskiej też ma takie prawo. Rozwiazanie jest proste organizacyjnie, ponieważ spośród wielu czynności wykonywanych przez lekarzy, tylko niewielki procent dotyczy spraw sumienia. Tak więc lekarz ginekolog, składajacy taka deklarację, może (nie realizując aborcji czy antykoncepcji) leczyć z pożytkiem 99 % schorzeń kobiecych. To kobiety wybierają lekarza i nie muszą wybierać tego, który informuje o ograniczeniach spowodowanych etyką. Podobnie lekarz – świadek Jehowy – może służyć ludziom, ale nie wykonywać transfuzji krwi. Lekarza zatrudnia pracodawca, który może przyjąć lekarza do pracy, uwzględniając zgłoszone przez niego ograniczenia. Należy podkreślić, że ani transfuzji krwi, ani aborcji nie wykonuje się w przychodniach publicznych, lecz w szpitalach. Aborcja ze względów społecznych nie jest operacją nagłą, jest czas na umówienie sie na operację w szpitalu. Co do wskazywania szpitala/lekarza wykonującego aborcję. To nie jest sprawa lekarzy, lecz płatnika czyli Narodowego Funduszu Zdrowia. To do NFZ należy zwracać się z pytaniem, gdzie zakontraktowano wykonywanie aborcji. Fundusz kontraktuje ze szpitalami usługi medyczne i płaci tylko za wykonane usługi, ściśle to kontrolując. Jeśli operacja nie będzie przeprowadzona, NFZ nie zapłaci.
    Reasumując: rozpętano wielką dyskusję na bazie złych emocji, bez poszanowania ludzi o odmiennych poglądach, podczas gdy rozwiązanie jest bardzo proste, uwzględniajace zarówno potrzeby pacjentów jak i etykę lekarzy.

  43. @polonia-Sawa zgadzam się, że nic tak nie przywraca rozsądku jak kasa. Przytoczę tu przykład działania Piłsudskiego. ,,No, to zastosujemy z konieczności skuteczną szykanę”. Jak pisze Sokołowski we „Fragmentach wspomnień 1910-1945”: „Otrzymałem polecenie wstrzymania wypłaty uposażenia dla całej Kurii Polowej i dla bp. Galla. (…) Wkrótce po wstrzymaniu uposażenia otrzymałem telefoniczną informację od min. Becka, że właśnie otrzymał od nuncjusza zgodę na odwołanie z wojska ks. bp. Galla, mogę więc już wstrzymać stosowanie dalszych kroków i nacisków”.
    Tylko aby podjąć takie kroki trzeba mieć ,, cojones,,. Niestety nasz premier jest specjalistą od ciepłej wody i oczekiwanie jakichś działań z jego strony jest marnowaniem czasu. Wstydzę się za takiego premiera! Obawiam się też, że nikt z tego rządu nie zrobi nic. To nie są ministrowie to są ministanci. Nasi bezmózgowi przywódcy prowadzą nasz kraj na skraj przepaści. To państwo nie panuje nad niczym. Najlepszym przykładem na skuteczność państwa jest hasający po Warszawie dupek w samochodzie! Ja mam doopie takie państwo. Panie profesorze szkoda atramentu, nasz rząd i tak wie najlepiej. Oni nas mają w d…e. Właśnie odznaczają kolejną grupę poddanych i chwalących się swoimi osiągnięciami w zwalczaniu cholera wie czego. Proszę o przypomnienie panu premierowi,że w naszym kraju jest coś takiego jak KONSTYTUCJA i należy ją przestrzegać.

  44. O taką Polskę właśnie walczyłem! Brawo Jan Hartman! Czy można się gdzieś podpisać pod tą deklaracją?

  45. @ atalia, 12 czerwca o godz. 13:43

    Chazan złamał art. 39 ustawy o zawodach lekarza i dentysty.

  46. Panie Profesorze! Dziekuje pieknie za te „Obywatelska deklaracje”!!!
    Chetnie bym ja podpisala!!!
    Zaczelam juz sie zastanawiac, czy przed wizyta u bogobojnego lekarza nie trzeba aby ukleknac i przezegnac sie przed gabinetem lekarza-taliba… Ciesze sie, ze nareszcie ktos stanal w obronie pacjentow…

    Ciesze sie, ze nareszcie ktos odwazyl sie stanac w obronie pacjent

  47. Polska gnije od środka. Zżera ja bakteria bałwaństwa, skretynienia oraz odmóżdżenia większości społeczeństwa. I takich ludzi będzie w tym kraju statystycznie coraz więcej.
    Obawiam się że nasze najlepsze chęci tego nie zmienią. Polska przegrała swój los.

    Panie Profesorze świetny tekst, Deklaracja obywatelska trafna. Szkoda tylko, że nic ona nie zmieni w tym kraju.

  48. TEODOR PARNICKI
    12 czerwca o godz. 13:53

    Moje pytanie brzmiało: jaki paragraf Państwa Prawa złamali ci lekarze? (ci – 3000 ogłaszających deklarację).

    Nie pytałem o Chazana, więc nie pojmuję, czemu mnie o tym informujesz. Jeśli Chazan złamał taki paragraf, jaki podajesz, to jestem pewien, że prokuratura dobierze mu się do skóry.

    Pokornie więc proszę, powiedz, jaki paragraf złamało 3000 lekarzy.

  49. stern
    12 czerwca o godz. 8:20 bredzi piszac o katolicyzmie, zapominajac o chrzescijanstwie etc…….

  50. stern
    12 czerwca o godz. 8:20 wierzac w Boga, nie wierzy, ze Bog sobie z wrogami poradzi? Wiara ograniczona? Ja wierze (czyt. jestem przekonany), ze obywatelki i obywatele zbuduja w przyszlosci sekularne panstwo, a wiara i cuda pozostana sprwa prywatna, cuda natomiast w gabinetach psychoanalitykow…..

  51. mag
    10 czerwca o godz. 18:29 kiedys „fajna Laska”; tak pisala o sobie w blogosferze, nie lubi facetow.
    Saldo mortale

  52. Krzysia,
    kolekcjonujesz tego typu informacje wiec mam cos dla ciebie.
    I dla ciebie, ty Kochan na twoje „żądania”, tak jak sobie „zazadales”.
    Wiem, ze hodujesz hemoroidy siedzac dzien i noc przed computerem.

    Rabbi Aryeh Leib „Larry” Dodovitz, 45-letni messianist Chabad rabbi z West Rogers Park przedmiesc Chicago zostal oskarzony i aresztowany za atak na tle seksualnym na 15-letnie dziecko.

    Musi cos byc napisane w ich madrych ksiegach by praktykowali pedofilie i kazirodztwo. A byc moze te sila aranzowane malzenstwa (na „żądanie” rabinow) jakos im nie wychodza, wiec szukaja „rozrywki” posrod nas gojow, tj. normalnych.
    A to jest karalne.

  53. Media zareagowaly na Deklaracje Wiary, ale dlaczego jak dotad nic nie slychac aby system prawny zaczal wyciagac konsekwencje w stosunku do sygnatariuszy deklaracji? Czyzby panstwo bylo az tak slabe, system prawny niewydolny, ze kazda grupka ludzi robi co chce?

  54. @Andrzej
    12 czerwca o godz. 0:30
    Ty – „Światły Polak” ? Raczej kołtun polski.

  55. Stern (12.06. godz. 820) pisze, że Uniwersytetu Jagiellońskiego „nie byłoby, gdyby nie ten nienawistny ci Kościół, gdyby nie wielcy ludzie w koloratkach, ludzie, do których wielkości nigdy nie dorośniesz” [ostania część zdania odnosi się do Profesora Hartmana].
    Stern bardzo słabo zna historię bo nie wie, że Akademia Krakowska (UJ) został założony w 1364 w Kazimierzu z fundacji Kazimierza III Wielkiego i odnowiony w 1400 w Krakowie przez Władysława II Jagiełłę z fundacji Jadwigi Andegaweńskiej. Czyżby Stern sądził, że obaj ci królowie byli „ludźmi w koloratkach”? Prawda, że Akademia była instytucją kościelną nadzorowaną przez biskupa krakowskiego a rektorami i byli rzeczywiście kapłani (m.in. Stanisław ze Skarbimierza i Paweł Włodkowic). Bo takie były wówczas zasady: Kościół Rzymski miał monopol na kształcenie i cenzurował jego treści. Podobny monopol miały w XX wieku partie komunistyczne w państwach, w których sprawowały władzę. Ale trudno z tego faktu wyciągać wniosek, że bez komunistów nie byłoby np. Uniwersytetu Wrocławskiego czy Śląskiego. Poza tym, „ludzie w koloratkach” mieli bardzo różny wpływ na rozwój Akademii Krakowskiej. Jedni walnie przyczyniali się do naukowego rozkwitu Uczelni, a inni, właśnie z powodów doktrynalno-religijnych, hamowali rozwój nauki i doprowadzili pod koniec XV w. do długotrwałego spadku prestiżu Uczelni.
    Dziś jest podobnie, tyle tylko, że wśród „ludzi w koloratkach” szybko niestety rośnie odsetek tych, którzy rozwój nauki usiłują hamować. I to ci ostatni do pięt nie dorastają wybitnym uczonym zarówno dawnej Akademii Krakowskiej, jak i dzisiejszego Uniwersytetu Jagielońskiego.
    Historia uczy, że gdy rozwój nauki podważa aktualnie obowiązujące doktryny Kościoła, ten zawsze usiłuje ten rozwój hamować. Ale ta sama historia dowodzi, że doktryny religijne prędzej czy później padają pod presją postępu naukowego. Wiedza zawsze w końcu wygrywa z wiarą.

  56. Rozwoj moralny czlowieka przebiega swoim torem i choc koreluje z rozwojem intelektualnym, to jednak nie jest tozsamy ani nie musi sie uzupelniac. Polska nie jest krajem wyznaniowym- jeszcze nie jest. Ludzie w wiekszosci lepiej i bezpieczniej czuja sie w grupie. Moralnosc „stadna” bardzo czesto zastepuje trud podjemowania wlasnych decyzji moralnych i zdejmuje za nie odpowiedzialnosc. Np. wojsko „na rozkazie stoi”, bo gdyby zolnierze w okopach mieli rozstrzasac dylematy moralne, narazaliby niepodleglosc swojego kraju. Katolicy sa zwolnieni zmyslenia moralnego w ogole, bo mysli za nich pan Bog. Niestety jest to myslenie pozbawione relatwizmu moralnego, czyli mozliwosci oceny czynu w kategoriach moralnych ze wzgledu na okolicznosci. „Dzieki Bogu” kodeks karny zostal skonstruowany wedlug zasad relatywizmu i ojciec z Rybnika bedzie oceniany inaczej niz matka Magdy z Sosnowca. Zakuty leb katolika niestety nie jest w stanie dobrnac do poziomu relatywizmu moralnego wobec innych ludzi. Oczywiscie wobec siebie jak najbardziej im sie udaje. Chocby samemu profesorowi, ktory w sposob swobodny i nieskrepowany narzuca sila swoja wole innym, uzywa szantrazu albo zdradza zone, w wyniku czego rodzi sie pozamalzenskie dziecko. Na szczescie pan profesor ze swoim sumieniem nie musi sie przejmowac ani stanem psychicznym zony, kochanki ani sytuacja swojego dziecka, bo po katolicku z pewnoscia wszyscy sie kochaja i wspieraja wzjemnie. Pragne jednak przypomniec, ze nie tylko katolicy zyja w tym kraju. Uwazam, ze wobec tej zalosnej deklaracji, ktora mowi, ze bedziemy ksztalcic sie na wasz koszt i brac od was pieniadze, to jednak bedziemy robic tylko, to co wazamy za sluszne, a nie to, czego od nas wymagacie. Proponuje, by KK ufundowal katolickie kliniki i je utrzymywal oraz placil pensje zatrudnianemu tam personelowi. To bedzie uczciwe wobec pozostalej czesci spoleczenstwa, ktore bedzie moglo unikac tych miejsc.

  57. Poniższy tekst dedykuję wszystkim tępym katotalibom w rodzaju „stern” i „legionaire”:
    Wszystkie religie i ich kościoły to cywilizacja zła i śmierci.
    Każda religia jest społecznie szkodliwa.
    Religie powodują międzyludzkie konflikty, społeczne niepokoje, wojny, terroryzm, tworzą zło i nienawiść do wszystkich i wszystkiego, co nie mieści się w religijnych dogmatach i głowach religiantów.
    Kler bezkarnie nawołuje z ambon kościelnych i medialnych do łamania konstytucyjnego prawa, do nienawiści mniejszości, do antysemityzmu, do homofobii, do kobiet, dzieci i zwierząt oraz uczy mnóstwa innych złych rzeczy. Kler bezkarnie gwałci dzieci fizycznie i psychicznie. Ci handlarze religijnych bajek bezkarnie pasożytują na całych narodach i państwach, bezlitośnie wykorzystując tępotę i naiwność swoich wiernych, którzy zapewniają im stały dobrobyt, próżniacze bogactwo i przywileje.
    Religie blokują rozwój nauki, wiedzy i samodzielnego, racjonalnego myślenia.
    To jest działalność pod każdym względem przestępcza i tylko w krajach wyznaniowych takich jak na przykład Polska uważana za jedynie słuszną, pozytywną i dobrą przez tępych, religijnie zindoktrynowanych ludzi i cwaniaków na wszystkich szczeblach władzy od Prezydenta do Sołtysa.
    Wszystkie religie powinny byc zdelegalizowane i zakazane.
    Dopiero wtedy na Ziemi nastąpi pokój oraz poszanowanie praw ludzi i zwierząt.
    Ps1:
    Do „el”: chyba nie zastanowiłeś się proponując te „kościelne uczelnie i szpitale finansowane przez kościół”…
    Przecież wszyscy wiedzą, że istniejące już „uczelnie”, „szkoły” i wszystkie inne instytucje ukradzione Polsce i Polakom przez kościół finansują rządzący lobbyści pedofilskiego kk, a ty jeszcze chcesz dołożyć następne nikomu nie potrzebne wydatki, a kościołowi następne miliardy. Zastanów się. co piszesz.
    Ps2:
    Prof. J.Hartman napisał:
    ” Niech żyje suwerenna Rzeczpospolita Polska – demokratyczny i praworządny kraj wolnych ludzi!”
    Proszę przestać kpić z inteligentnych ludzi – Polska nie jest ani suwerennym, ani demokratycznym, ani praworządnym krajem, a jej społeczeństwo to nie są wolni ludzie…
    Polska to religijny grajdoł i państwo wyznaniowe rządzone przez watykański kościół.
    Ps3:
    Do „caramba”:
    Bardzo dobrze, że opublikowałeś na tym forum kolejne przykłady wielkiej szkodliwości pedofilskiego kk. Dzięki Tobie pałętający się tutaj katolicki motłoch pozna trochę prawdy o swojej religii i watykańskim kościele.
    Twój wpis zabieram do rozpowszechnienia.

  58. Katoliccy lekarze w Polsce powinni się leczyć psychicznie u ateistycznych psychiatrów.

    Bezczelność dewotki Półtawskiej i guślarzy w sutannach bije rekordy.
    Przecież nie kto inny jak sam „świńty” JP2 korzystał z najlepszych klinik medycznych i najnowocześniejszych osiągnięć medycyny do ostatnich chwil swojego życia, a więc ciężko grzeszył łamiąc „prawo i wolę bożą”, do przestrzegania którego chce zmusić tępych katoli, religijnych kołtunów lekarzy i studentów medycyny jego osobista przyjaciółka, stara dewota Półtawska.

    Wojtyła był postrzelony przez zamachowca, bo tak sobie życzył jego bóg… nie powinien więc korzystać z pomocy medyków i medycyny, ale modlić się prosząc o uzdrowienie. Czyż nie…?

    Moim zdaniem wszyscy lekarze, którzy podpisali tę „lojalkę” wobec watykańskiego okupanta Polski czyli pedofilskiego, homofobicznego, seksistowskiego i złodziejskiego kk powinni być pozbawieni prawa do wykonywania zawodu, a studenci medycyny usunięci z tych wydziałów…
    Uważam, że wszyscy katolicy popierający inicjatywę dewoty Półtawskiej i guślarze w kieckach powinni natychmiast przestać korzystać z osiągnięć medycyny, powypisywać się ze szpitali, porezygnować z wyznaczonych wizyt , zabiegów i operacji.
    Won do chałup i tam w cierpieniu umierać chwaląc boga, JP2, Półtawską i Chazana!
    Jeśli tego nie zrobią i będą dalej korzystać z usług służby zdrowia i medycyny – umrą w grzechu na wieczność potępieni i zostaną przez swojego kochającego boga strąceni do piekieł.

    PS:
    Ciekawe, kiedy społeczeństwo polskie obudzi się z kościelno-religijnego letargu i przegoni głównych sprawców swojej mentalnej i materialnej biedy czyli sutannowych czarowników i rządzących lobbystów kk
    ze wsi i z miast, bo wkrótce może dojść do tego, że normalni ludzie w trosce o swoje zdrowie i życie będą musieli korzystać z usług lekarzy i osiągnięć medycyny poza granicami religijnego grajdoła zwanego Polska.

  59. @ atalia, 12 czerwca o godz. 14:41

    Sygnatariusze tzw. Deklaracji Wiary łamią art. 255 Kodeksu Karnego.

  60. Wojtek A.
    Nie wiem, skąd się biorą te tabuny nawiedzonych lekarzy, posłów itp.?!
    Z jednej strony niby ludności w kościołach ubywa, a z drugiej – mnożą się tacy katolicy szczególnej troski chyba, czyli psychiczni, jak króliki.
    Czegoś takiego w tym kraju nie było od dawna (chyba od czasów sprzed „drugiej światówki”).
    Pewnie łamią sobie nad tym łby socjolodzy, psycholodzy, historycy idei, religlioznawcy itp., ale nie nie zetknęłam jakoś z analizą/syntezą tego swoistego fenomenu na ziemi polskiej w drugiej dekadzie XXI wieku.
    Może ktoś z blogowiczów, może sam Gospodarz wskaże jakieś wiarygodne źródła „w tym temacie”?

  61. @ mag, 12 czerwca o godz. 19:00

    „Nie wiem, skąd się biorą te tabuny nawiedzonych lekarzy, posłów itp.?!”

    A ja wiem. Między innymi stąd, że ogłupiały elektorat głosuje np. na PO, hodującą różnych Chazanów przyssanych do bufetu Bufetowej.

  62. TEODOR PARNICKI
    12 czerwca o godz. 18:51

    Aha, no, to prokurator już im siedzi na karku:

    Art. 255. § 1. Kto publicznie nawołuje do popełnienia występku lub przestępstwa skarbowego podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

    § 2. Kto publicznie nawołuje do popełnienia zbrodni, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

    § 3. Kto publicznie pochwala popełnienie przestępstwa, podlega grzywnie do 180 stawek dziennych, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

  63. @ mag, 12 czerwca o godz. 19:00

    „nie zetknęłam jakoś z analizą/syntezą tego swoistego fenomenu na ziemi polskiej w drugiej dekadzie XXI wieku”.

    Taką syntezą jest książka „Zdjąć Polskę z krzyża”. Ma ona tę zaletę, że zawiera też świetną (choć propagandową), chirurgicznie precyzyjną analizę narastania fundamentalizmu religijnego w III RP. No i – last but not least – współautorem całości jest przecie „Czarek” (więc przy winie będziesz go mogła dopytać o szczegóły).

    A z pozycji zagranicznych np. „Zemsta boga” (nieustannie przez „Czarka” przywoływana). Czytając Kepela dowiadujemy się wiele o Polsce.

  64. @ atalia, 12 czerwca o godz. 19:21

    W każdym razie powinien „siąść” – gdybyśmy żyli w państwie prawa.

  65. .

    Panie Prof. jestes pan
    potrzebny w kraju, barbarians
    at the gate, I know € to nie zln…
    next time?

    well, nasladujac Colbert Report
    sprzedalem text ponizej na innym
    forum i dostalem same minusy,
    moze u pana bede mial wiecej
    szczescia

    ,,nie lekajcie sie !

    my prawdziwi katolicy
    100% z p. prof Chazanem !

    ten na zdjeciu (hotlink below)
    bedzie kiedys wspanialym
    lekarzam poloznikiem:

    http://eyepathologist.com/disease.asp?IDNUM=301670

    wyskrobanie go uszczuplilo
    by poole unikalnie polskich
    genow

    chwala polskiej medycynie !
    to nie prawda ze milczenie premiera
    i ministra arlukowicza to hanba,
    pogarda dla wyborcow i obraza
    intelektu podatnika

    pozwole sobie zauwazyc ze
    Polska to panstwo rownych
    szans dla wszystkich

    ten ze zdjecia moze byc
    kiedys poslem, senatorem
    a moze i premierem RP,
    jego bracia w trosce sa juz
    dzis w sejmie obecni

    mimo bezboznych prenatalnych
    testow na plod katolicki, nie
    sa nas w stanie wszystkich
    wyskrobac

    no pasaran !

    :-)) ,,

    .

  66. Teodor Parnicki
    No jasne, chodzi ci o rozmowę Czarka M. z Palikotem!
    Dzięki za przypomnienie, bo mi jakoś z głowy wyleciało i „bokiem przeszło”.

  67. Posłuchaj Hartman! Jesteś postacią żałosną. Wiesz dlaczego tak duży procent bezrobotnych stanowią absolwenci wyższych uczelnie? Ponieważ uczelnie produkują w dużej mierze takich prostaków i chamów jak ty!!!

  68. Krzysia.
    Juz pewnie setki jesli tysiace razy slyszalas o swojej inteligencji wiele nieprzyjemnych epitetow, ja tego nie zrobie. Z prostej przyczyny; wszystko to co ci ludzie nieprzyjemnego naopowiadali jest prawda wiec nie bede za nimi powtarzal. Dyskusja z toba jest kompletna strata czasu bowiem dysponujesz bardzo ograniczonym zasobem slow, co podejrzewam, wiaze sie z jakims tragicznym urazem glowy jakiego mialas nieszczescie doznac w twoim pelnym smutku zyciu. Cokolwiek bym nie napisal to ty, jak ci z Jehovah Witness wkolko swoje. Zachodzi podejrzenie, ze byc moze nalezysz do tej sekty lub pochodzisz z takiej rodziny. Wszyscy ci z Jehovah Witness sa ofiarami katastrofalnego urazu glowy. Przyznaj sie. Przy okazji; nie jestem katolikiem, nie jestem atheista, nie znam zadnego rabina ani nikogo z Jehovah Witness, etc.
    Zyjesz w betonowej klatce, betonowego pomnika bolszewickiej architektury (z rodzicami i z dziadkami) z nieczynna winda (wina mechanika-katola) nie masz z kim sie zaprzyjaznic, bo to wszystko katole, w pracy … Nie wyobrazam sobie nikogo normalnego kto by cie zatrudnil, chyba, ze na nocna zmiane. Moze tu tkwi caly problem, brak snu.
    O wyznawcach judaizmu, tj. Zydach jakos wygodnie nie wspomniasz moze dlatego, ze wiesz, ze tak sa zdeprawowani, ze ludzie opowiadaja o nich niesmieszne dowcipy.
    Tu na blogach Polityki jest kilka pan w podeszlym wieku (zolzy) z pogladami i zyciorysem zblizonym do twego (samotne, odrzucone, porzucone), ktore coprawda zra sie miedzy soba (jak to zwykle zolzy robia) ale zolza z zolza kiedys sie dogada.
    Or, look around the blog:
    There is quite a good selection of assholes to choose from.

  69. joopsa
    Ty chyba jesteś jakiś masochista wyjątkowy.
    Kto ci każe czytać „obŻyDliowści” i „wypociny”, jakie wypisuje Hartman?!
    Pewnie byś go posłał do gazu, jakbyś mógł.

  70. @Legionnaire, w czasie rozmowy z ludzmi twarza w twarz tez ich tak zjezdzasz, czy to tylko tak przez internet? Nie szkoda ci zycia straconego na negatywne emocje? Tak pytam bo mi by bylo szkoda.
    Ale, to kazdego indywidualna sprawa jak spedzaja czas dany przez bozie / matke nature / czy w co tam sobie wierza.

  71. @ mag, 12 czerwca o godz. 20:48

    Zawsze do usług. Pozdrawiam.

  72. Walka na deklaracje nie ma sensu. Państwo powinno zadbać, aby na początek w każdym mieście wojewódzkim jeden ze szpitali uczynić szpitalem wolnym od sygnatariuszy i sympatyków deklaracji wiary i ładować tam kasę kosztem tych, które klęczą przy operacji. Dotacje z EU też – ewentualne protesty będą miały małe szanse, bo Europa oszołomów nie za bardzo lubi. Dać lekarzom w tych szpitalach doskonałe możliwości rozwoju zawodowego i poczekać. To byłoby lepsze niż dowolna deklaracja.

  73. Jak widac sa tutaj ludzie, ktorzy myla „narodowy socjalizm” ze „socjalizmem”.

  74. Z tego co przekartkowalam widze ,ze daleka jest jeszcze droga Polski
    do wolnosci rowniez sumienia ..
    Kazdy na sile chce drugiemu wcisnyc wlasne jakby tamten nie posiadal
    wlasnego . Dosc dziwne stosunki miedzyludzkie .
    W rozwinietej demokracji sa rowniez szpina ,niestety, ale silne panstwo pozwala
    kazdemu „wariatkowac” tylko na wlasny koszt !
    W sumie to biedny kraj zdezorientowanych ludzi .
    Pozdrawiam

  75. Jaki (piękny) „umysłek”, może posiadać ktoś, kto pisze:”w roczku 1942″?

  76. sugadaddy
    13 czerwca o godz. 10:29
    …nastepny urwal sie z choiny i myli prawa w systemie totalitarnym z prawami
    powstalymi w systemie demokratycznym …
    Demokracja to nie czas bezprawia ,niestety .
    Pozdrawiam

  77. Polonia-Sawa
    13 czerwca o godz. 10:20 pisze, ze zyje w bogatym kraju zorientowanych ludzi. Piszac dezorientuje mnie jednak swoim pajakowaniem (szpina).
    Saldo mortale

  78. mag
    12 czerwca o godz. 19:00 pisze, ze nie jest nawiedziona. Ze nie jest katoliczka szczegolnej troski. Pisze i co, kogo??????? Mag jest po prostu lepsza, tylko kogo to obchodzi? LL poprawiaja sobie samopoczucie „gadajac” po prostu „les duperelles”.
    Saldo mortale

  79. Pan b. Premier Miller kpi, że Zero dostał więcej głosów, niż Palikot +, a pan tu, Panie Hartmanie, sobie hartcuje i lojalnym wobec prawa lekarzom wiatr w oczy dmie.

  80. Panie Profesorze, przywołuje Pan uczucie wstydu. Najpierw edukacja i może nie jutro a pojutrze będzie możliwa dyskusja z wykorzystaniem tej kategorii. Pośród wojów niezłomnych naturalnie z każdej strony. Jak na razie to niewykonalne.

    http://noilbranc.wordpress.com/2014/06/13/to-jest-nasza-krowa/

  81. Legionnaire
    12 czerwca o godz. 14:55 gratuluje jego taniej na poziomie Tchibo normalnosci. Przed lub po chorobie legionistow? Gratuluje mu garazowej analizy….
    Saldo mortale

  82. TEODOR PARNICKI
    12 czerwca o godz. 19:28

    Nooo, toś mnie zask: więc Palikot (poseł dawniej w PO, potem RP, a teraz TR), zatem Kwaśniewski Prezydent Polski 10 lat i pupil Hartmana, zatem Celiński z listy TR do parlamentu i okrągłystołowiec, zatem Kutz dziesiątki lat w polskim parlamencie i kandydat TR na europosła, więć Kalisz non stop parlamentarzysta i na liście TR do UE itd. – zatem więc ci wszyscy nie tworzyli państwa prawa? Hm, jestem zdruzg.

  83. Cel a środek do celu..Proponuje pan działania zastępcze ,nierealne ,nieskuteczne.Celem rozumu ,nauki i normalności jest takie przekonanie większości aby głosowała na postęp.Jeżeli będzie postep miał większość nie dopuści do nawrotu wstecznictwa religijnego.Bo musimy ,że katolibani nie znikną i będą działać. Będąc w mniejszości nie zrobią krzywdy średniowiecznych praktyk.

  84. Polonia-Sawa
    Jestem cierpliwa i tolerancyjna do imentu, ale…
    Taki np. ET lata po różnych blogach i wypisuje niedorzeczne komentarze do cudzych komentarzy. No i co mu zrobisz?
    Ano nic. Podobnie jak nawiedzonemu faszyście i antysemicie joop-sie, który nawet nie zauważa, że TYM jest.
    Bo mamy demokrację i wolność słowa.

  85. g-ww
    13 czerwca o godz. 14:27

    Ciekawe, czemu z własnej woli i bez przymusu w postaci Czerwonej Armii ZSRR średniowieczni władcy polscy ściągnęli do swojego kraju uczniów św. Pawła i św. Piotra. Przecież mieli w Polsce świetną cywilizację: murowane wioski i miasta, na lewo most, na prawo wiadukt, fabryki, sztolnie, pola, alfabet, uczelnie, szkoły…

    No, chyba że byli analfabetami, a, to co innego.

  86. Panie Profesorze, przywołuje Pan uczucie wstydu. Najpierw edukacja i może nie jutro a pojutrze będzie możliwa dyskusja z wykorzystaniem tej kategorii. Pośród wojów niezłomnych naturalnie z każdej strony. Jak na razie to niewykonalne.

  87. znafca
    13 czerwca o godz. 9:29

    Jak widać, są tutaj ludzie, którzy nie wiedzą, jak pomylił się obrońca socjalizmu niczym Ojczyzny, czyli Jaruzelski: chciał sobie strzelić w łeb, ale skończyło się na strzelaniu do innych.

    (informacja z onetu).

  88. „życie moralne społeczeństwa opiera się na publicznie obowiązujących normach, których wyrazem jest między innymi prawo, nie zaś na najsilniej nawet ugruntowanych przekonaniach jednostek.”

    Nie ma prawa stanowionego bez podstawy moralnej. Pan to musi wiedzieć, zatem to, co Pan twierdzi, twierdzi Pan ze złą wolą.

  89. @ Adam Ptasiński

    „Jeśli nie chcę wykonywać zabiegów dozwolonych przez prawo (…)”

    Czy prawo dopuszczało selekcję na rampie kolejowej Auschwitz czy selekcji zabraniało? A co mówiło prawo na temat zastrzyku z fenolu?

    I tak dalej, i tak dalej.

    Mówię przez to, że kiedy prawo stanowione zaprzecza podstawom etyki, z której samo się wywodzi, wówczas takie „prawo” staje się totalitarną uzurpacją.

  90. @Wojtek A.
    12 czerwca o godz. 18:08

    Ogólnie to masz rację, więc całości tekstu nie komentuję. Mylisz się jednak co do losu grzeszników!!!

    ***Jeśli tego nie zrobią i będą dalej korzystać z usług służby zdrowia i medycyny – umrą w grzechu na wieczność potępieni i zostaną przez swojego kochającego boga strąceni do piekieł.***

    Mogą grzeszyć całe życie i spowiadać sie wtedy, kiedy już grzeszenie pozostaje mrzonką – na łożu śmieri. Wystarczy krótka rozmowa z księdzem i wszystko będzie cacy. Jeśli Hitler miał kapelana w bunkrze, to może go nie spotkam w piekle?

    ***Ciekawe, kiedy społeczeństwo polskie obudzi się z kościelno-religijnego letargu i przegoni głównych sprawców swojej mentalnej i materialnej biedy czyli sutannowych czarowników i rządzących lobbystów kk ze wsi i z miast, bo wkrótce może dojść do tego, że normalni ludzie w trosce o swoje zdrowie i życie będą musieli korzystać z usług lekarzy i osiągnięć medycyny poza granicami religijnego grajdoła zwanego Polska.***

    Nie obudzi się z tego letargu !!!
    Kobiety już korzystają z usług lekarzy w NRD i Czechach, nawet polskich lekarzy.

  91. Czytam wpisy popleczników tego wstrętnego typa Chazana, to pomału wyzbywam się złudzeń – zaczyna obowiązywać u nas katolicki szariat. To już zaszło za daleko – oni mają WSZĘDZIE poparcie i nikt im się, tak na prawdę, nie sprzeciwi.
    To była dobrze przemyślana akcja klerykalizacji Polski, która była realizowana pod egidą klechów, ponad podziałami partyjnymi. Od początku IIIRP.
    Ludzie świeccy są w mniejszości i zaczyna się na nich patrzeć jak na jakieś dziwo.
    Świeccy, co nie znaczy ateiści; tych ostatnich to można policzyć na palcach.
    I niestety, ale nie maja oni nic, nigdzie do powiedzenia.
    Przez świeckich, rozumiem tych, którzy jeszcze czasami coś bąkają o państwie świeckim. Większość i tak nie rozumie o co im chodzi.

  92. sugadaddy
    Cóś drgnęło.
    Dziś o g. 15 miała się odbyć manifa pod Sejmem jako wyraz sprzeciwu wobec szariackich pomysłów na państwo w związku z Chazanem i nie tylko.
    Powstaje też jakaś lista protestacyjna w tej sprawie, którą już podpisało 4 tys. osób.
    Oczywiście, to zaledwie „szmerek”, ale może przerodzi się w głos bardziej słyszalny.

  93. Mag,
    Po popełnieniu wpisu o 17:19, znalazłem w „Na Temat” to:
    http://wojciechsadurski.natemat.pl/106237,chazanizacja-polski
    Sadurski ma podobne odczucia; ja widzę to raczej czarno.
    Zapewne pamiętasz, kiedy jakiś czas temu, szef aptekarzy groził, że ci którzy będą odmawiać sprzedaży leków będących w oficjalnym obrocie, poniosą surowe konsekwencje. I co? i nic; jak aptekarz nie chce to nie sprzeda i koniec.
    Obawiam się, że i teraz Tusk coś tam bąknął, jego minister też i niestety na tym się skończy. Żeby było śmieszniej, to podali tego Chazana do sądu izby lekarskiej – czy czegoś tam – a to właśnie ta organizacja domaga się, żeby było legalnie tak, jak nielegalnie, postępuje ich człowiek Chazan.
    Ciekawe co mu zrobią? Myślę, ze pogratulują.

  94. sugadaddy
    Czytałam tekst Sadurskiego.
    Drżyjcie zwłaszcza kobity nie mieszkające w jakimś względnie sporym mieście!
    Gdzie nie masz do wyboru iluś tam szpitali lub aptek. A lokalni lekarze i aptekarze cierpią na syndrom katolickiego sumienia.
    Wolałabym być młodsza, ale z drugiej strony cieszę się, że pewne sprawy mam już z głowy i mogę się oddawać jałowej „rozpuście” bez ponoszenia konsekwencji.

  95. atalia
    13 czerwca o godz. 15:54

    „co ma piernik do wiatraka”?

  96. myślę, że bedzie coraz wiecej ludzi o normalnych zdrowych poglądach

  97. Ala, ET(the Extra-Terrestrial )
    Gdybym mial opisac moim wnukom Notre Dame Cathedral musialbym uzyc dwojakiego jezyka; najlepszego w swej formie angielskiego oraz minimum okreslen jak np. fenêtre vitrail.
    W rozmowie z Tom Wright (tylko przyklad) na temat jego projektu albo skonczonego juz dziela uzylbym jezyka ktory by wyrazal moj szacunek do jego prac oraz znajomosc tematu.
    Kiedy mam do czynienia, za przeproszeniem, z wiejskim WC za stodola, stoje w bezpiecznej odleglosci.
    Nie zauwazylem ani u Ali, ani u Saldo krytyki pod adresem takich wiejskich WC (jezykowych) jak Wojtek, Krzysia, Parnicki, vertigo, etc. Lista jest duzo dluzsza. Tylko dlatego, ze uzywaja sobie na „katolach” i generalnie na chrzescijanstwie. Nie zauwazaja zboczen w judaizmie i u samych Zydow. To jest wrecz wylaczone z jakiejkolwiek krytyki.
    Ta pustke wypelnia ktos dokladnie taki sam jak; krzysie, wojtki, pierniccy, tyle ze po drugiej stronie barykady, mysle o joopsa. Nawet gdyby wszystko co pisze joopsa bylo zgodne z faktami, jezyk jakiego uzywa dyskredytuje go podobnie jak dyskredytuje Wojtka, Krzysie, vertigo, Parnickiego, ET, etc, a blog zamienia sie w rynsztok.

    sugardaddy (the pimp).
    Did I tell you’re a f*cking idiot ?
    I think I did, but to make sure; Yo … Pimp !
    You’re a f*cking idiot !

  98. atalia
    Nie kłam więcej. W sejmie 1996 SLD miał 37% mandatów i rządził z katolickim PSL. W SLD też jest i było sporo katolików. A w społeczeństwie katolików ponoć 95% to skąd w sejmie inna ilość. I takie katolickie prawo nie trudno było uchwalić. Ty to na pewno wiesz, tylko kłamiesz celowo, jak to k…

  99. Chyba z wyjątkowo wysokiej choiny urwał się nasz Legionista.
    Nie chodzi mi nawet o jego poglądy czy oceny cudzych komentarzy, ale o szpanowanie „angielszczyzną”. Dla większego efektu?!
    Ma kłopoty z językiem ojczystym? Maniera jakaś? Kompleksy „wyjechanego” kiedyś Polonusa?
    Jak na razie to portal polskiej gazety i wypada wypowiadać się w tym języku.

  100. za mądre to, za mądre… prościej….

  101. radek
    12 czerwca o godz. 13:46

    Ta dyskusja dotyczy sztucznego problemu, wynika z braku podstawowej wiedzy merytorycznej. Poza dyskusją jest, ze w cywilizowanym społeczeństwie każdy ma prawo do postępowania zgodnie ze swoim sumieniem……..
    ………Reasumując: rozpętano wielką dyskusję na bazie złych emocji, bez poszanowania ludzi o odmiennych poglądach, podczas gdy rozwiązanie jest bardzo proste, uwzględniajace zarówno potrzeby pacjentów jak i etykę lekarzy.

    Jakaz tylko wielka szkoda ze „sumienie” nie jest wartoscia constans, niezalezna od szerokosci geograficznej i od tego ile szarych komorek podlaczonych jest do zasilania.
    Folgujac wyobrazni, zastanawiam sie jaki bylby swiat gdyby kazdy zaczal naginac prawo wedle swego uznania i wlasnego pojecia sumienia.
    Raj na ziemi i to zanim J powroci w chwale – armia zolnierzy nie majaca sumienia strzelac do wroga w obronie wlasnych granic, aparat przymusu dzialajacy selektywnie i wedle wlasnego uznania czy np. kanar ideal – taki, ktorego mozna podejsc na ckliwa nute i przedstawiajac wizje glodu, niedoli i ubostwa, dokonac przewozu wlasnych 4 liter za friko…. cudownie, nieprawdaz?
    Ale mozna tez i w druga strone….
    Co w wypadku jesli etyka i sumienie Smitha pozwali dac Radusiowi w leb i zabrac portfel?
    Vale tudo na ulicach. Ale squeeze me – wszystko zgodnie z sumieniem.
    W krajach miodem plynacych, gdzie mile widziane jest gimnastykowanie sie na dywaniku 5x dziennie, sumienie nie zapala sie na red gdy 12-letnie dziewczynki wychodza za maz. Toc to zywcem nie plynacy ale i tak raj na ziemi.

    Joseph Fritzl ponad prawie 30 lat wiodl zycie zgodne z wlasnym sumieniem czyniac ze swej corki niewolnice i trzymajac ja w piwnicy. Etyka pozwalala mu zrobic jej siedmioro dzieci, z czego czworke wiezic razem z matka/corka (jak kto woli). Co ciekawe, ani prawdziwa zona Fritzla ani zyjacy z nim na wolnosci wybrancy nie zglaszali sprzeciwu wobec istniejacej sytuacji. Fritzl bardzo ich przeciez kochal i dbal jak na ojca rodziny przystalo. To ze w tym samym domu, w piwnicy wieziona byla kobieta podciagniete pewnie zostalo pod relatywizm moralny, wiec jesok, zolwik.
    Chazan twierdzi ze zycie pochodzi od boga i tylko on ma prawo je dawac i zabierac. Zastanawiam sie, gdzie jest jego sumienie gdy majac swiadomosc ogromu nieszczesc i cierpienia na ziemi, dziekuje bogu za jego wybiorcza dobroc i opieke.

  102. Panie Stern…..mamy rok 2014 a nie XIV w, minęły czasy stosów i „naukowców” w koloratkach katujących niewiernych. jeżeli Nie dostrzegłeś tego chłopaku, to znaczy że kwalifikujesz się do leczenia psychiatrycznego ze wskazaniem „manie prześladowcze i omamy”. Takie „problemy” sztucznie podnoszone przez ginący w swej ciemnocie i zacofaniu kościół,są
    nie do pomyślenia w państwach, w których przestrzega się Konstytucji.
    Święte (sic!) krowy, nie płacące podatków, operujące „czarnymi” pieniędzmi, wymuszające na ludziach posłuszeństwo szantażem,strachem, wykluczeniem i manipulujące dziecmi na przymusowej nauce bajek o cudach, nie będą nigdy wzorem moralnym,
    w kraju cywilizowanym. Jesteśmy pośmiewiskiem świata oczywiście z wyjątkiem takich państw jak Iran.
    i

  103. Legionnaire,
    Dla mnie byłoby obrazą, gdyby taki bezmózgowiec jak ty, przyznał mi rację.
    The devil go with you.

  104. Trochę światła, a nie pitolenia trzy po trzy…
    http://www.ptb.org.pl/pdf/nesterowicz_karczewska_klauzula_1.pdf

  105. „Choć każdy ma dobre mniemanie o swoim sumieniu, to
    należy zachować ostrożność w przeświadczeniu o jego nieomylności: „Dobrze ten swój wewnętrzny głos konfrontować z innymi… „” JL
    „Tymczasem prawo stanowione coraz bardziej zależne jest od zorganizowanych grup nacisku, które starają się przypisywać innym swoje poglądy, również moralne. Zmuszanie lekarza do postępowania wbrew własnemu sumieniu jest bezprawne. Jednakże klauzula sumienia nie daje żadnego prawa do narzucania czegokolwiek pacjentowi przez lekarza, ani też lekarzowi przez pacjenta. Nie ma bowiem jednego sumienia” TT

  106. Krzysztof Ligęza
    13 czerwca o godz. 16:09
    Hopla ,czy Pan czasem nie przesadza ?
    Geneza konfliktow miedzyludzkim mowi ze ich postawa jest twierdzenia
    jednej grupy ludzi o ich wyzszosci moralnej wobec innej ..
    Tak wiec konsfiskadorzy hiszpanscy uwzali ze maja przewage moralna a zatem i
    prawo do wystapienia przeciw Indianom ,wojny religijne ,wojny krzyzowe
    nie nie byly spowodowane brakiem zasad etyki tylko twierdzeniem
    ze pewnych grup ze ich moralnosc etyka jest lepsza ..
    Hitler wybudowal na swoim twierdzeniu ze niemiecka moralnosc jest lepsza /szczegolnie od tej zydowskiej / cala swoja machine wojenna ,
    a Komunizm to jedno ciagle udawadnianie ludziom niezaleznie od postepowania ze dobro ludzi stoi po ich stronie ..
    Nie slyszalam w wywodach Profesora ani w wywiadach profesor Srody aby
    udawaniali ich ICH etyka jest lepsza od etyki katolickiej ,nie slyszalam .
    Oni nie sa powodem polskiego konfliktu .
    Powodem konfliktu jest prof. Chazan ktory twierdzi ze jest bardziej moralny
    i lepszy od innych Polakow i od kobiety ktora nie chce patrzec jak na jej oczach
    umiere jej wlasne dziecko ; ktoremu nie moze pomoc !
    Czy zachodnie demokratyczne spoleczenstwa ktore glosza zasade rownosci etyk nie popadaja w konflikty ? … nie glosza swojej wyzszosci ? ..
    No przynamniej w tej jednej rzeczy matka natura i religie to jedno , do doskonalosci mamy dluga droge , oni to wiedza … wy nie?
    Pozdrawiam

  107. Patriarchom oczy się nieco otwierają na rzeczywistość i zaczynają dostrzegać,że ich władza jest tyle warta, co kot napłakał.Tracą władzę nad KOBIETAMI i to ich doprowadza do szaleństwa, bo jest szaleństwem fakt,że nad Wisłą jest ponad 60% autokratów wśród pci męskiej. Szaleństwo ma różne odsłony, a ta z ” deklaracją” to już chyba nawet NIE jest szaleństwo, a jakaś wersja bestialstwa/bezwzględności/okrucieństwa… Leczyć tego się NIE da, bo do autorów onej NIC NIE trafia.
    Minie to jak tajfun, ale zakręci niektórymi głowami.I dobrze, bo może w końcu trzeba zacząć myśleć o EDUKACJI…Amen.

  108. @ Polonia-Sawa 14 czerwca o godz. 12:47

    „Geneza konfliktow miedzyludzkim mowi ze ich postawa jest twierdzenia
    jednej grupy ludzi o ich wyzszosci moralnej wobec innej”

    Z faktu, że moja cywilizacja (moje wspólnoty: kulturowa, narodowa, etniczna, wyznaniowa, rodzinna) jest lepsza niż inne, nie wynika, że te inne należy tępić, a tylko, że tę moją należy chronić staranniej. To żadne czary, właśnie tak działa świat.

    „Nie slyszalam w wywodach Profesora ani w wywiadach profesor Srody aby
    udawaniali ich ICH etyka jest lepsza od etyki katolickiej”

    Nie chodzi o to, że wspomnieni uznają własne etyli za lepsze, a tylko o to, że tę, na ramionach której sami stoją, uważają za wadliwą.

    „Powodem konfliktu jest prof. Chazan ktory twierdzi ze jest bardziej moralny
    i lepszy od innych”

    Nieprawda. On tylko utrzymuje, że moralność, która nota bene wszystkich nas ukształtowała, nie pozwala mu krzywdzić innych. Uważa też, że trauma urodzenia chorego dziecka będzie dla matki mniejsza, niż przerwanie ciąży. Skąd bierze Pani przekonanie, że nie wie, co mówi?

  109. Krzysztof Ligęza
    A skąd ty wiesz, co czuje potencjalna matka?
    Czy urodzenie dziecka np. z gwałtu przez 11-letnią dziewczynkę, lub niezdolnego do samodzielnego życia, ciężko upośledzonego „od powicia” będzie dla niej większą traumą niż aborcja na wczesnym etapie?
    Byłeś choć raz w ciąży, zwłaszcza niechcianej, by to wiedzieć?
    Wmawia się ludziom od czasu, gdy w Polsce zapanował katoliban, że już zygota jest człowiekiem i podlega świętej ochronie.
    Kiedyś takiej „świadomości” nie było i wcale nie było więcej skrobanek niż kiedykolwiek. Najwyżej robiło się je dzięki „podziemiu aborcyjnemu”. Dziś Polki jeżdżą w tym celu np. na Słowację lub korzystają z usług prywatnych lekarzy „bez sumienia”, a oficjalne statystyki zwyczajnie są zakłamane.
    Jak świat światem ludzkość zna coś takiego jak „spędzanie płodu”. Z różnych powodów zresztą. Mniej lub bardziej usprawiedliwionych moralnie, obyczajowo itp.
    A jednak gatunek ludzki nie wymarł. Ważne, by były jakieś sensowne regulacje prawne, ale też żadna kobieta nie dokonuje raczej aborcji bezmyślnie i dla przyjemności.
    I raczej nie powinien decydować o tym facet, niezależnie od tego, czy jest lekarzem ginekologiem, czy politykiem.

  110. Wlasnie wpisalem sie Ewie Siedleckiej:

    Szanowna Pani,
    obowiazujaca ustawa antyaborcyjna to wynik kompromisu „ich” z „nimi” – kompromisu doraznego, gdyz obawiano sie, ze calkowity zakaz aborcji wprowadzony wtedy, w latach 90ch, moze obudzic zbyt silna opozycje i, w konsekwencji, wylozenie sie calej „reformy”. Uznano, ze osiagniecie wspolnego celu rozlozone zostanie w czasie (wolniej idziesz – dalej zajdziesz).
    Ta jasnogorska „Deklaracja Wiary”, oraz demonstracyjna opozycja Chazana wobec prawa, to dalszy ciag historii calkowitego zakazu aborcji – sterowanej przez biskupow. Tu nie ma sie co oszukiwac, pani Ewo, ze to Chazan, Terlikowski, czy Marzena Wrobel. Glowni odpowiedzialni za korumpowanie prawa i spoleczenstwa to biskupi. Wyzej wymienieni i Hanna Gronkiewicz-Waltz odpowiedzialni sa w nastepnej kolejnosci. A czy spodziewala sie pani, ze „nasza kochana w duchu swietym Hania” pozwoli na zrobienie krzywdy Chazanowi i temu szpitalowi z kretynska nazwa? Oczekiwala pani, ze HGW, z Opus Dei, ustawi inspektorow na szybkie i obiektywne przeprowadzenie dochodzenia? Czy sadzi pani, ze HGW nie miala zielonego pojecia o tym, ze i ten szpital nie wywiazuje sie z kontraktu z NFZ a mimo to pobiera kase – tak jakby wszystko bylo w porzadku? A jakie, pani zdaniem, bylo (i jest) miejsce NFZ w tym konsensusie (jak oswiadczyl Chazan), ktory – nie pisany – obowiazywal przez ostatnich 10 lat? Jaki byl udzial Funduszu w lancuszku korumpcji panstwa, jego instytucji, oraz srodowiska lekarskiego?
    A to wszystko zaczelo sie od wymuszonej przez kler ustawy antyaborcyjnej, przy czym – bedzie jeszcze gorzej.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,16153437,Zbawienie_Chazana__cierpienie_pacjentow.html?order=najnowsze#opinions#ixzz34csQ2tJM

  111. Do „Krzysztof Ligęza”:
    Tępaku katolicki mów za siebie, bo mnie na przykład nie ukształtowała „moralność” twoja czyli katolicka.
    Jak jest moralność katolicka to wszyscy wiedzą. Dla mnie to cywilizacja zła i śmierci, na co istnieje mnóstwo dowodów, z których wynika, że wszystkie morderstwa w Polsce ze szczególnym okrucieństwem na dzieciach, dorosłych i zwierzętach popełnili katolicy kierując się wartościami chrześcijańskimi.
    Podobno w Polsce jest 95% katolików… O ich „wartościach” świadczy choćby ilość wyrzuconych, bezdomnych zwierząt, katowanych, głodzonych i traktowanych w sadystyczny sposób. Te „wartości” chrześcijańskie i „wartości” innych religii i kościołów należy tępić i niszczyć, bo są cywilizacją śmierci.

    Odnośnie konowałów częstochowskich „chazanów” i innych związanych ze służbą zdrowia uważam, że to dziadostwo katolickie powinno być pozbawione prawa wykonywania zawodu, a studenci medycyny, którzy również podpisali tę „volkslistę” powinni być wyrzuceni z wydziałów medycznych wyższych uczelni.
    Ja nie zgadzam się, żeby z moich podatków opłacano studia tępym kołtunom katolickim, którzy potem nie będą chcieli dbać o moje zdrowie i życie. Ich bezczelność bije rekordy bo na przykład są przeciwnikami eutanazji, ale życie kobiety jest dla nich niczym… ratują kaleki płód wiedząc jednocześnie, że istnieje zagrożenie życia i zdrowia Matki.

    Jestem zwolenniczką aborcji bez żadnych ograniczeń, eutanazji oraz stosowania wszystkich najnowszych osiągnięć nauki i techniki w medycynie i powtarzam po raz kolejny:
    Wszystkie religie i ich kościoły to cywilizacja zła i śmierci, a więc powinny być zakazane i zlikwidowane.
    Każdy człowiek rodzi się ateistą i to jest wartość, którą należy chronić i wspierać przez całe życie.
    Ps:
    „markus” zgadzam się z Twoją opinią.

  112. @ Krzysztof Ligęza, 14 czerwca o godz. 16:03

    W tej dyskusji warto rozróżnić między dwiema postaciami Chazana (notabene, ściśle ze sobą splecionymi).

    Pierwsza z nich to Chazan, który sygnuje „Deklarację wiary”. Postać ta, forsując prymat „prawa bożego” nad prawem stanowionym, sugeruje, iż fundamentalistyczny katolik dysponuje rodzajem bezdyskusyjnego, bezpośredniego dostępu (poznawczego oraz etycznego) do ISTOTY tzw. prawa naturalnego. Ergo, jak każdy fundamentalista, tworzy pozór swojej wyższości wobec tych, którzy słusznie twierdzą, iż takim dostępem nie dysponują (i tym samym godzą się na prymat prawa stanowionego).

    Drugi aspekt Chazana to lekarz wcielający w praktyce swoje transcendentalne wyobrażenie (z gruntu fałszywe) o wiedzy i moralności w praktyce (opartej na przesłankach etycznie fałszywych, medycznie zaś wątpliwych). Ta postać także żyje w przekonaniu, iż WIE LEPIEJ – tym razem od pacjentki (dokładnie tak, jak wydaje mu się, że dysponuje lepszym rozeznaniem etycznym oraz epistemologicznym od innowierców i niewierzących). Czy rzeczywiście? Oczywiście, nie. Przecież Chazan nie ma pewności – w opisywanym przypadku upośledzonego płodu – jakie będą rokowania dotyczące stanu dziecka i matki po ewentualnym porodzie lub po ewentualnej aborcji. Chazan jedynie może przypuszczać i dzielić się przypuszczeniami z pacjentką. Co za tym idzie, powinien – jak zwykle bywa w medycynie (zwłaszcza w przypadkach granicznych – ostateczną decyzję pozostawić samej pacjentce. Tymczasem on próbuje podejmować decyzje za pacjentów – właśnie w sytuacjach granicznych. To jest postępowanie z gruntu niemoralne, a jego niemoralność – powtarzam raz jeszcze – wynika z fałszywego przekonania o wyższości własnego wyznania religijnego nad dobrem pacjentów.

    W tym właśnie kontekście Chazan uosabia wszystkie najgorsze patologie religii i medycyny.

  113. Polonia- Sawa,
    Szkoda czasu na przekonywanie do czegokolwiek ludzi typu Ligęza. Oni zawsze będą po stronie Pana, gdyż uważają, że taki Chazan, realizuje zamysły boskie.
    Przecież oni z Panem długie rozmowy wiodą i to Pan mówi im co mają robić.
    Niestety leczyć ich na siłę nie można.

  114. Krzysztof Ligęza
    14 czerwca o godz. 16:03

    @ Polonia-Sawa 14 czerwca o godz. 12:47

    „Powodem konfliktu jest prof. Chazan ktory twierdzi ze jest bardziej moralny i lepszy od innych”

    Nieprawda. On tylko utrzymuje, że moralność, która nota bene wszystkich nas ukształtowała, nie pozwala mu krzywdzić innych. Uważa też, że trauma urodzenia chorego dziecka będzie dla matki mniejsza, niż przerwanie ciąży. Skąd bierze Pani przekonanie, że nie wie, co mówi?
    ****
    Przede wszystkim Polonia-Sawa nie powiedziala, ze Chazan nie wie co mowi, wiec dlaczego wciskasz w jej usta to stwierdzenie?

    Nastepnie Chazan przede wszystkim uwaza, ze – oprocz olewania prawa – moze sobie pozwolic na manipulowanie pacjentka, oraz oszukiwanie jej i NFZ, z ktorym jego szpital (pod kretynska nazwa) ma zawarta umowe, od ktorego otrzymuje kase. Jakos nie odezwala sie tu ta wyzsza etyka i moralnosc Chazana, gdyz w takim przypadku oficjalnie musialby odmowic podpisania umowy z NFZ i tym samym zrezygnowac z dodatkowej kasy. Tak daleko, okazalo sie, jego sumienie nie siega – by postawic na szali wlasne korzysci przeciwko idei i sumieniu. Gdy o kase idzie to wyszedl z profesora Chazana nedznik, oszust, i szuja – swinia iscie katolicka. Bo jako psychopata ujawnil sie juz przy okazji sprawy Alicji Tysiac.

    Ponadto jako wybitny profesjonalista powinien byl wiedziec, ze z ta mniejsza trauma poprzez porod bardzo roznie bywa. Ba, doskonale o tym wiedzial a mimo to wybral podejscie na gruncie doktrynalnym, na ktorym aktualnie kleczy.

  115. Dla tych ktorzy nie posiadaja Piano – interesujacy wywiad z lekarzami
    (z rozpedu zapomnialem wkleic)

    http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,11518946,Nie_mowie_o_aborcji__Mowie__Ma_pani_wybor.html

    To nie są kobiety, które myślały o aborcji. Oczekiwały tego dziecka. Mają już ubranka, cała rodzina wie. „Co robić?” – pytają. To zbyt trudna decyzja, żebyśmy mogli doradzać. Z dr n. med. Marzeną Dębską i prof. dr. hab. med. Romualdem Dębskim ze Szpitala Bielańskiego w Warszawie rozmawia Grzegorz Sroczyński
    16 czerwca w księgarniach ukaże się książka wywiad-rzeka Magdaleny Rigamonti, dziennikarki „Wprost”, z dr n. med. Marzeną Dębską i prof. dr. hab. med. Romualdem Dębskim ze Szpitala Bielańskiego w Warszawie. Przypominamy z tej okazji rozmowę lekarzy z Grzegorzem Sroczyńskim.

    Co dziś robiliście w szpitalu?

    On: Musiałem usunąć cały narząd rodny, do tego sieć, węzły chłonne biodrowe i wyrostek robaczkowy. To był zaawansowany rak jajnika z przerzutami. Operacja trwała trzy i pół godziny, usunęliśmy wszystko, co się dało. Od tego zależy, czy pacjentka będzie miała szansę. Nie cierpię rozmów i żartowania w czasie operacji. Wolę muzykę.

    Ona: Ja przeprowadziłam dziś zabieg wewnątrzmaciczny na czteromiesięcznym płodzie. To był chłopiec. Miał niedrożną cewkę moczową, nie mógł siusiać. Zakładałam mu do pęcherza specjalny cewnik, który odprowadzał mocz.

    Dziecko siusia w macicy?

    Ona: Oczywiście. W ten sposób powstaje płyn owodniowy, w którym dziecko pływa. Jeśli nie siusia, nie ma szans na przeżycie.

    On: Jest wtedy jak kurczak zapakowany próżniowo. Nie rozwijają się płuca, po urodzeniu dziecko nie może oddychać i umiera. Mieliśmy ostatnio podobny przypadek, było już za późno na jakąkolwiek interwencję. Kobieta zdecydowała jednak, że będzie kontynuować ciążę. Płód obumarł samoistnie.

    Mogła usunąć?

    On: Tak. Zgodnie z polskim prawem.

    To prawo działa?

    On: W Warszawie poza Szpitalem Bielańskim jest jeszcze kilka szpitali, w których przestrzega się prawa i dokonuje legalnego przerywania ciąży. Są jednak duże miasta – Poznań, Lublin, Rzeszów, Kraków – gdzie w ogóle tego nie zrobią. Znam pod tym względem geografię Polski dość dobrze.

    Ona: Bo te pacjentki trafiają do nas. Z całego kraju.

    Skąd wiedzą?

    Ona: To lekarze wiedzą, że u nas robi się te zabiegi. I przysyłają.

    Przyjmujecie wszystkie?

    On: Różnie. Większość namawiam, żeby zgłosiły się do szpitala w swoim miejscu zamieszkania.

    Dlaczego?

    On: Bo nie ma powodu, aby ośrodki akademickie wykonywały legalne aborcje za resztę Polski, ten zabieg nie wymaga III stopnia referencyjności. Ale jeśli zostało mało czasu – pacjentka jest w 22., 23. tygodniu ciąży – często przyjmuję. Te kobiety przychodzą późno, bo zostały odesłane już z kilku innych miejsc. Są przestraszone, zagubione, odsyłanie ich byłoby nieludzkie i oznaczało de facto przymus urodzenia. Mam w swoich zbiorach dokument – odbijankę między kolejnymi ordynatorami. Ścigają się w udowadnianiu, który z nich bardziej nie umie przerwać ciąży. A oczywiście umie każdy.

    Przychodzi kobieta z diagnozą: zespół Edwardsa. W szpitalu w jej mieście lekarz oświadczył, że to nie musi być ciężka wada i że trudno to ocenić. To nie jest prawda. Jest to choroba śmiertelna. To dziecko miało wiele wad. Poradziłem pacjentce: „Proszę zażądać odmowy wykonania zabiegu na piśmie”. Czasem to wystarcza.

    Jak to się skończyło?

    On: Wstydzili się wydać jej taki nonsens na piśmie i w końcu przeprowadzili zabieg. Tyle że w dokumentacji szpitalnej wpisali: „poronienie samoistne”. W papierach więc mają czysto, aborcją się nie skalali.

    Ona: Najczęstszą metodą jest przeczekiwanie. Trzyma się kobietę w szpitalu, nie bardzo wiadomo po co. „Konieczne są dodatkowe badania”. Mimo że wszystko jest jasne. Albo: „Komisja lekarska musi się zebrać”. I zbiera się – w 25. tygodniu ciąży, czyli kiedy na legalny zabieg jest za późno.

    On: Badania USG między 11. a 14. tygodniem ciąży wykonują wszystkie ośrodki. Płaci za nie NFZ, i to nieźle. Służą ocenie ryzyka aberracji chromosomowej płodu. Lekarz ogląda m.in. kość nosową, przezierność karku. Jeśli coś jest nie tak, kieruje na badania prenatalne, np. amniopunkcję, czyli pobranie płynu owodniowego, co pozwala ustalić rodzaj wady genetycznej. I robią to już prawie wszyscy, również w Krakowie, Poznaniu czy Rzeszowie. Po czym mówią kobiecie: „Musi pani rodzić”. To po co te badania?

    Byłem ostatnio na obronie pewnej pracy doktorskiej. Autor napisał, że badanie USG w kierunku zespołu Downa ma tylko jeden cel: „przygotowanie pacjentki do urodzenia chorego dziecka”. Wstałem: „To lepiej nie badajmy kobiet, bo ja na miejscu rodziców, nie mogąc nic zrobić, wolałbym dowiedzieć się o tym jak najpóźniej”. Po co to wszystko, jeśli potem odmawia się ludziom prawa decyzji?

    Co mówicie kobietom w przypadku zespołu Downa?

    On: „Może pani zdecydować, czy kontynuować ciążę, czy nie”.

    Ona: W chwili wykonywania badania USG w szpitalu, kiedy jest tłum pacjentek pod drzwiami, nie mam wiele czasu na spokojną rozmowę. Pacjentka jest zaskoczona, zaszokowana diagnozą. Daję jej czas. Wysyłam na konsultację do współpracujących z nami psychologów z fundacji Warszawskie Hospicjum dla Dzieci. Tam mogą oswoić się z problemem, spotkać z innymi rodzicami i ich upośledzonymi dziećmi. Efekt jest różny. Część pacjentek decyduje się rodzić. Inne wracają z takich spotkań z mocną decyzją usunięcia ciąży.

    Jakie są w Polsce wskazania do aborcji?

    On: Nie ma „wskazań do aborcji”. Czepiam się słów, ale to akurat ważne. Z wyjątkiem zagrożenia życia matki nie ma wskazań. Są tylko choroby dziecka, które mogą stanowić uzasadnienie przedwczesnego ukończenia ciąży. „Ciężkie i nieodwracalne upośledzenie płodu”. „Nieuleczalna choroba zagrażająca życiu płodu”.

    Bardzo ogólne.

    On: Tak.

    Nie ma listy tych chorób?

    On: Nie. Miałem kiedyś pomysł, żeby stworzyć taką listę dla ministerstwa, ale jeden z wybitnych profesorów genetyki mi to odradził: „Wywołasz piekło”.

    Ostatni przypadek?

    Ona: Badanie USG, 20. tydzień. Pierwsza ciąża. Młodzi ludzie przyszli obejrzeć buzię dziecka w 3D. Przykładam głowicę i okazuje się, że dziecko nie ma nerek, pęcherz moczowy jest pusty. Zupełny brak płynu owodniowego.

    Co pani im powiedziała?

    Ona: „Dziecko nie ma szans na przeżycie”.

    Ma pani pewność?

    Ona: Niestety, tak. Niektóre kobiety przychodzą przygotowane. Bo były już na badaniach u innego lekarza, chcą jeszcze raz się upewnić. Potwierdzam rozpoznanie, pytają o kolejne ciąże, jakie jest ryzyko. Inne – szok, rozpacz. To nie są kobiety, które myślały o pozbyciu się ciąży. Oczekiwały tego dziecka. Mają już ubranka, cała rodzina wie. „Zróbcie coś”.

    On: Takich rozmów prowadzę w tygodniu dwie, trzy.

    Ona: Ja jeszcze więcej.

    Trudne?

    On: I tak, i nie. Trzeba po prostu powiedzieć prawdę. I zapytać: „Jak możemy pani pomóc? Czego pani od nas oczekuje?”.

    „Powinna pani usunąć ciążę”. Tak?

    On: Absolutnie nie. Nigdy nie składamy takich propozycji. To jest jej, ich, rodziców, decyzja. To często są dramaty. Często jedyne, co możemy dla nich zrobić, to dać im możliwość wyboru.

    Ona: Informuję pacjentkę: „Może pani kontynuować ciążę. Nie stanowi zagrożenia. Ale ma pani prawo również ją przerwać. Dziecko jest nieuleczalnie chore”. Takie jest prawo. Mam obowiązek pacjentce udzielić tej informacji. Staram się być obiektywna i delikatna, nie urazić niczyich uczuć. Ludzie są różni i nigdy nie wiadomo, na kogo się trafi. Kiedyś przeczytałam w internecie post: „Lekarz zaproponował mi przerwanie ciąży”. Jakaś pacjentka była oburzona, że w ogóle usłyszała taką informację. Inna z kolei oskarżyła swojego lekarza, że jej nie powiedział o możliwości aborcji, i domagała się od niego alimentów na chore dziecko.

    Co mówią kobiety, kiedy słyszą złą diagnozę?

    On: „Co pan by zrobił?” – pytają. Odpowiadam, że to zbyt trudna decyzja, żebym mógł doradzać. Poza tym naprawdę nie wiem, co bym zrobił. Teraz może mi się wydawać, że podjąłbym jakąś decyzję, ale gdy zaczyna to człowieka dotyczyć osobiście, punkt widzenia często się zmienia.

    Najczęściej proszę pacjentkę, żeby przyszła za kilka dni, żeby przemyślała decyzję. To ważne – trzeba poczekać. Ale jednocześnie nie odwlekać zbytnio terminu następnej wizyty, bo wtedy poczuje się zbywana i pozostawiona sama z problemem.

    Ona: „Czy moje dziecko cierpi?” – to częste pytanie. Nie zawsze potrafię na nie odpowiedzieć. „Czy jak się urodzi, to będzie się męczyło?” Sama jestem matką i wyobrażam sobie, co przeżywa taka kobieta. Takich pytań nie zadaje osoba, której nie zależy na dziecku.

    Będzie się męczyło?

    On: Dziecko z poważnymi wadami zwykle rodzi się nieżywe. Umiera w czasie porodu.

    Ona: Ale czasem przeżywa.

    Co się wtedy robi?

    Ona: Jeśli nie ma żadnych szans, żeby je wyleczyć, po prostu wkłada się do cieplarki. Zakłada pieluszkę. I czeka. Nie powinno się go intubować, podłączać tych wszystkich rurek. Matka może wziąć dziecko na ręce, czasami w umieraniu chce towarzyszyć ojciec.

    Reanimacja?

    Ona: Nie. To nie ma sensu, przedłuża cierpienie dziecka i rodziny. Znam przypadki, że po podłączeniu do respiratora taka sytuacja trwała miesiącami. Nie można już dziecka odłączyć, a i tak po jakimś czasie umrze. To przykład uporczywej terapii, która nie powinna być rozpoczynana.

    Czy w takich przypadkach jest sens rodzić?

    Ona: Nie umiem na to pytanie odpowiedzieć. To zależy od kobiety, od rodziców. Dla jednych lepszym rozwiązaniem od czekania na poród i nieuchronnej śmierci dziecka będzie przerwanie ciąży. Dla innych to aborcja będzie większym obciążeniem, nie mogliby jej zaakceptować. Kobieta, która urodzi, może pożegnać się z dzieckiem, ono umrze na jej rękach. Czasem udaje się dziecko zabrać do domu, gdzie towarzyszy mu najbliższa rodzina. To może scalać. Ale może też przerażać. Bywa, że partner nie akceptuje decyzji i odchodzi. W fundacji Warszawskie Hospicjum dla Dzieci działa hospicjum perinatalne, w którym psycholodzy pomagają rodzinom, które stanęły w obliczu ciężkiej choroby nienarodzonego dziecka. Wspierają je w przeżyciu bardzo trudnego okresu okołoporodowego. Jest tam doskonale przygotowany zespół lekarsko-pielęgniarski, który zapewnia domową opiekę paliatywną dla dzieci i ich rodzin. Współpracujemy z nimi.

    Jak wygląda legalna aborcja?

    On: Pacjentka – po wszystkich badaniach i ze skierowaniem od lekarza specjalisty – przyjmowana jest na oddział. W historii choroby kobieta wpisuje „prośbę o przerwanie ciąży ze wskazań medycznych zgodnie z obowiązującą ustawą”. Podpisuje się pod tym lekarz dyżurny.

    A jeśli lekarz odmówi podpisu ze względu na przekonania?

    On: U mnie nie ma takich sytuacji.

    Co dalej?

    On: Pacjentka dostaje tabletki dopochwowe, które wywołują sztucznie akcję porodową. Zaczynają się skurcze, boli brzuch, jest krwawienie. To wygląda podobnie jak poród. Trwa kilka, czasem kilkanaście godzin. We Francji kobieta nie zostaje w szpitalu. Dostaje dwa typy tabletek i instrukcję, o której godzinie je przyjąć i w jakich sytuacjach zgłosić się na oddział.

    Ona: Kobiety często sądzą, że to będzie szybki zabieg. I dziecko „zniknie”. Zostanie uśpiona i obudzi się bez ciąży. Tymczasem sztuczne poronienie może trwać kilka godzin, dobę, a nawet dwie.

    Dlaczego w ten sposób?

    Ona: Bo tak jest bezpieczniej. Szyjka macicy nie jest rozszerzana mechanicznie, nie ma ryzyka jej uszkodzenia. Jest to ważne ze względu na kolejne ciąże, żeby kobieta nie miała potem problemów z ich donoszeniem.

    Zdjęcia poszarpanych płodów, które pokazują organizacje pro-life – kłamstwo?

    On: Legalne przerwanie ciąży tak nie wygląda.

    Skądś te zdjęcia wzięli.

    On: Możliwe, że gdzieś nadal wykonuje się w ten sposób te zabiegi. Czasem trafiają do mnie pacjentki z niewydolnością szyjki macicy. Mówi mi dziewczyna, że to jej pierwsza ciąża, a szyjki prawie nie ma. Tłumaczę, że muszę znać prawdę, jeśli mam dobrze poprowadzić kolejną ciążę.

    Dlaczego w podziemiu ciągle skrobią? Nie łatwiej podać środki poronne?

    On: Nie znam zasad panujących w podziemiu, to nie jest temat rozmów z kolegami. Ale przy nowoczesnej aborcji farmakologicznej – takiej jak we Francji – w 20 proc. przypadków pacjentka jednak wraca. Trzeba zwiększyć dawkę, a czasem są powikłania. I co? Kobieta będzie dzwonić do gabinetu albo na komórkę: „Krwawię”, „Nie krwawię”. Albo zgłosi się do szpitala z krwotokiem i sprawa trafi do prokuratury. A tzw. skrobanka jest szybka, wszystko pod kontrolą. Konieczność dokonywania aborcji w podziemiu może wymuszać takie metody.

    Z oficjalnych danych wynika, że mamy 500 legalnych aborcji rocznie. Prawda?

    On: Nie sądzę. W wielu szpitalach wpisuje się po prostu „poronienie” albo „ciąża obumarła”. I nie wlicza się do statystyki.

    Dlaczego?

    On: Dla świętego spokoju. Nie mają kłopotów i pikiet pod szpitalem.

    Wy macie?

    On: Tak. Ostatnio w czwartki od 11 do 12 stoi pikieta „obrońców życia” z hasłami: „W tym szpitalu zabija się dzieci z zespołem Downa”. Bo kilka miesięcy temu przyjęliśmy kobietę odesłaną z Poznania. Lekarze odmówili jej aborcji i napisali, że zespół Downa „nie jest ciężkim upośledzeniem”. Nieprawda, to jedno z najcięższych upośledzeń. Sprawę opisała „Gazeta”, od tego czasu pojawiają się pikiety.

    Ona: Nie wszyscy chyba rozumieją, że to kobiety podejmują decyzję. My ich do tego nie namawiamy.

    On: Niektórzy ludzie są przeciwni z założenia diagnostyce prenatalnej. A to właśnie dzięki niej wiele dzieci można uratować. Teraz wykonujemy u płodów takie zabiegi, które kiedyś wydawały się zupełną abstrakcją.

    Ona: Tego dnia, kiedy odbyła się pierwsza pikieta pro-life pod szpitalem, robiłam dwie transfuzje dopłodowe. Dzięki wewnątrzmacicznemu przetoczeniu krwi dwoje dzieci udało się uratować. A oni za oknem krzyczeli: „Mordercy!”…

    On: Przesadzasz. Nie są agresywni. Każdemu wolno demonstrować. Zresztą – jesteśmy przyzwyczajeni. Co jakiś czas bywam w prokuraturze z powodu donosów. Ale feministki też w nas biją. Na przykład za Alicję Tysiąc, której nie podpisałem zgody na zabieg.

    Dlaczego?

    On: Bo według mojej wiedzy medycznej jej wada wzroku nie uprawniała do usunięcia ciąży. Nie chcę wracać do tej sprawy. Było to wiele razy wałkowane.

    Często pan odmawia?

    On: 16-latka przyszła ze skierowaniem na aborcję od znanego profesora: „wada płodu – stopy szpotawe”. To nie jest wada zagrażająca zdrowiu czy życiu. I do tego dość łatwo się leczy. Inny przypadek: na USG okazało się, że dziecko nie ma jednego paluszka. A rodzice mieli plan, że zostanie pianistą.

    Gdzie jest granica?

    On: Ustawa. Brak palca to nie jest „ciężkie upośledzenie”. Trzymam się prawa. Jeśli mam wątpliwości, konsultuję się z innymi specjalistami.

    Ona: Ludzie mają dziś nierealistyczne oczekiwania wobec życia, wobec swoich dzieci. Uważają, że powinno być idealne. Jak w reklamach. I wiele par nie wyobraża sobie urodzenia dziecka nawet z drobną wadą. Mają wszystko fantastycznie zaplanowane, dziecko ma pasować do tego idealnego planu.

    On: Przychodzi para, domaga się aborcji, bo płód ma rozszczep wargi. Ta wada na USG może wyglądać dość koszmarnie, ale po porodzie łatwo ją skorygować. Przy dzisiejszej technice – nie pozostawia śladu. Nie wypisałem skierowania, starałem się to wytłumaczyć. Powiedzieli, że pójdą do kogoś innego.

    Ona: Dziecko ma być najpiękniejsze na świecie, mieć niebieskie oczy, zachwycać rodzinę i znajomych. Pewnie bali się, że z takim dzieckiem nigdzie się nie pokażą.

    On: Mój kolega lekarz załatwił to w mądry sposób. Kiedy urodziło mu się dziecko z rozszczepem wargi, rozesłał komórką zdjęcie do znajomych: „Oto moja śliczna królewna z dziurką”. Pochwalił się. Odczarował. Dziś wszystko jest już naprawione, nie ma śladu.

    Ona: Jest taka wada – wytrzewienie. Wygląda tak samo okropnie, jak się nazywa. Wnętrzności na wierzchu. Ale po narodzinach i operacji dziecko najczęściej żyje w dobrym zdrowiu. Pacjentka nalegała na aborcję, bo zobaczyła to na USG. Lekarz w trakcie badania powiedział: „Straszna wada, niech pani sama spojrzy”. Nic dziwnego, że była przerażona. Wysłałam ją na rozmowę do chirurga w szpitalu na Litewskiej, znakomity specjalista. Pokazał jej zdjęcia dzieci z tą wadą, ale już zoperowanych. I wszystko skończyło się dobrze.

    Czy polscy lekarze potrafią robić USG?

    On: Tak. Nastąpił gigantyczny postęp w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Nieskromnie powiem, że od lat miałem w tym duże doświadczenie i długo uważałem, że mam przewagę nad wieloma kolegami. A dziś w moim zespole są osoby, które potrafią robić USG lepiej ode mnie.

    Ale bywa też inaczej. Piszę opinie dla sądów na temat błędów lekarskich. Jedna z ostatnich spraw dotyczyła nierozpoznania u płodu potężnej przepukliny mózgowej. Tego nie da się przeoczyć na USG! Chyba że sprzęt jest stary i nic na nim nie widać.

    Ile kosztuje dobry aparat USG?

    Ona: Ten, który stoi obok – 400 tys. Ma doskonały obraz i opcję 3/4D.

    A po co to 4D? Bo ludzie chcą pamiątkowego filmu z dźwiękiem?

    On: Tak, w większości przypadków tylko po to. Zdarza się, że pacjentki mają wpisane na skierowaniu „badanie 4D”. Tyle że lekarzowi wcale nie chodzi o to 4D, tylko żeby sprzęt był nowoczesny. Tak naprawdę dobre dwuwymiarowe USG jest całkowicie wystarczające.

    Ona: Niektóre pacjentki przychodzą głównie po to, żeby zrobić sobie filmik z badania. Jeśli są dobre warunki techniczne, ładnie widać, ulegam. Ale dopiero gdy obejrzę dokładnie anatomię, zrobię pomiary. To jest najważniejsze. Bywają rozczarowane, gdy nie mogę zrobić udanego zdjęcia, bo na przykład dziecko leży cały czas tyłem.

    Co jest jeszcze modne?

    On: Cesarskie cięcia „na życzenie”

    Ona: Przychodzi pacjentka z laptopem: „Więc kiedy ten poród? – zerka w kalendarz. – W piątek mam konferencję, w poniedziałek nie mogę, bo zamykam projekt. To może we wtorek między 10 a 11?”. I tak negocjujemy.

    Denerwujące?

    Ona: Nie. Przyzwyczaiłam się. Powiem więcej: ja te kobiety trochę rozumiem.

    Jak pani rodziła?

    Ona: Wszystkie nasze dzieci – mamy ich troje – urodziły się przez cesarskie cięcie. Ale to nie było „na życzenie”, tylko z powodu wskazań medycznych: ciąża bliźniacza, a potem – stan po cięciu.

    On: Już 30 proc. porodów odbywa się poprzez cięcie. Kobiety przynoszą lewe zaświadczenia od okulisty, od neurologa albo od psychiatry – „tokofobia”, czyli strach przed porodem. Poród to ciężka robota. Kobiety boją się bólu, potem nietrzymania moczu i zmian we współżyciu. Rozumiem te obawy. Ale cięcie na życzenie „we wtorek o 11” to nie jest dobry pomysł.

    A co to szkodzi?

    On: Mnie – nic. Dla mnie tak nawet wygodniej, cięcie zajmuje mi 20 minut i po sprawie. Ale może szkodzić kobiecie, dziecku. Po pierwsze – jeśli już robić cięcie, to dopiero wtedy, gdy organizm sam zacznie akcję porodową, a nie w terminie, który sobie wymyśliliśmy. Po drugie – ta operacja ma konsekwencje. Wszystko jest fajnie przy pierwszej ciąży, zostaje mała blizna. I jeżeli kobieta miałaby urodzić jedno czy dwójkę dzieci – to w porządku. Ale od trzeciego cięcia rośnie odsetek powikłań. Kiedy kobieta boi się porodu i nalega na cięcie, umawiam się z nią, że ocenimy sytuację kilka tygodni przed porodem. Jeśli dziecko będzie zbyt duże – zrobimy cesarkę. A jeśli zdecydujemy się na naturalny poród – znieczulimy.

    Znieczulenie na życzenie. Dobry pomysł?

    On: Tak. Tyle że nikt szpitalowi za to nie zapłaci. Według NFZ powinniśmy wrócić do znieczulania gazem rozweselającym. Przerabiałem to na sali porodowej 30 lat temu! Dla mnie wskazaniem do znieczulenia jest ból. A dla NFZ – na przykład nadczynność tarczycy. Wydano w tej sprawie kuriozalne rozporządzenie. Wynika z niego, że jeśli kobieta domaga się znieczulenia z powodu bólu, to jako lekarz powinienem się grzecznie przedstawić i poinformować ją, że ból „może zostać uśmierzony masażem czy imersją wodną”. Pięknie. Na szczęście nasi anestezjolodzy zadeklarowali się, że i tak będą znieczulać. Nawet jeśli nikt im za to nie zapłaci. Siedliśmy i zrobiliśmy nasz własny wykaz wskazań – tak szeroki, że prawie każda kobieta się kwalifikuje. Uprzedziłem panią dyrektor szpitala. Jęknęła, bo na każdym porodzie ze znieczuleniem szpital traci 600 zł. Ale nie wyobrażam sobie, żeby w XXI wieku prowadzić oddział, na którym pacjentka wyjąca z bólu nie może dostać znieczulenia. Wolałbym przestać być lekarzem.

    Co będziecie robić jutro?

    Ona: Operować kolejny płód, tym razem w piątym miesiącu ciąży. Ma zwężenie zastawki aortalnej i grozi mu zanik lewej komory serca.

    On: Na świecie takie zabiegi przeprowadzane są w nielicznych ośrodkach, dotychczas wykonano ich zaledwie około 200. W Polsce jesteśmy jedyni. We Francji i w wielu innych krajach ciąże obarczone tą wadą są zwykle usuwane.

    Jak wygląda taka operacja?

    Ona: Robimy to z kardiologami, mamy doskonały zespół, któremu przewodzi prof. Joanna Dangel. Wkłuwamy igłę – przez powłoki matki, mięsień macicy, do klatki piersiowej dziecka, a następnie do serca – i wprowadzamy cewnik balonowy do zwężonej zastawki. Poszerzamy ją. Technicznie jest to zabieg podobny do tego, jaki wykonuje się u dorosłych. Tyle że dziecko waży 400 gramów, a jego serce ma wielkość pięciogroszówki.

    I po urodzeniu będzie zdrowe?

    Ona: To nie takie proste. Początkowo były nadzieje, że jeśli taki zabieg przeprowadzi się w fazie życia płodowego, to lewa komora zacznie rosnąć, serce wykształci się normalnie. Tak się, niestety, nie dzieje, ale zapobiegamy dalszemu uszkodzeniu serca. Jeśli nie przeprowadzi się zabiegu w czasie ciąży, to po urodzeniu dziecko czeka seria poważnych operacji, po których zostaje, niestety, tylko jedna komora serca.

    Seria?

    Ona: Tak. Dzieci z tą wadą na całe lata trafiają w ręce kardiologów i kardiochirurgów. Część nie przeżywa skomplikowanych zabiegów. Pamiętam pacjentkę, która nie zgodziła się na leczenie swojego dziecka z tą wadą – ani w czasie ciąży, ani po porodzie. „To są męczarnie, nie chcę dla niego takiego życia”. Tak wybrała.

  116. „Niech żyje suwerenna Rzeczpospolita Polska – demokratyczny i praworządny kraj wolnych ludzi!” – proszę pana, a zapytam, gdzie toto jest? I proszę nie odpowiadać, bo pan i tak nie (z)rozumie o co chodzi.

  117. Yo … Pimp (sugardaddy) !
    Cyt.: „The devil go with you.”
    Oto poprawne formy:
    „To hell with you” albo „Go to hell” (English)
    „Fahr zur Hölle” albo „Scher dich zum Teufel” (Deutsch).
    Albo po prostu:
    Mach es dir selber ! (Deutsch)

    mag (lomatko)
    Nawet zolzy juz sie od ciebie odwrocily. Musisz miec charakterek.
    Z rodziny i metryki jestem „germanusem”, tj.; Szkopem, Szwabem, Krzyzakiem a po prawdzie Saxonem-Prusakiem. Gdy ponad rok temu bylem w Niemczech slyszalem „polonusow” rozmawiajacych w jezyku „polonusow” ktory by nie nadawal sie nawet na zadnym blogu, moze tylko u Krzysi.
    A moze to wlasnie ona, Krzysia, „rozmawiala” z Wojtkiem i joopsa na temat blogu. Anyway …

    Nudni jestescie.
    Wracam do komfortu Ameryki, tj. mojej rodziny, przyjaciol, wygod i przyjemnosci.

  118. Zadziwia mnie fakt, że ludzie nauki tak kurczowo trzymają się urojeń i mitów

  119. Jeżeli ktoś wirzy, że wszystko co nas w życiu spotyka dzieje się za wiedzą i przez plany boskie w stosunku do każdej osoby, to sprzeciwianiem się woli bożej jest wszelkie leczenie i próbowanie ulżenia w bólu. Każdy lekarz działa przeciwko planom boskim.Czy mylę się?

  120. W minionym roku posługę kapłańską na cały świecie pełniło 415 tys. księży.
    To aż o 900 więcej niż w roku poprzednim i o 2 proc. więcej niż w 2005 – pisze serwis pch24.pl powołując się na „L’Osservatore Romano”.

    http://niezalezna.pl/56378-przybywa-ksiezy-na-swiecie

  121. Polonia-Sawa
    Jako lewaczka nie potrafisz pojąć, że do rozumu i „sumienia” prawaka nie trafisz.
    A raczej tylko te on przymioty „posiada”.

  122. Polonia-Sawa,
    sorry.
    Szyk mi się w zdaniu przestawił.

  123. Droga Mag….
    nie wiedzialam ze w Polsce juz tak daleko doszlo ze kazdy ,kto
    „umie” liczyc jest lewacki ?
    Psia kosc tego naprawde sie nie spodziewalam …
    Pozdrawiam
    …dzielna sie dzielta …na prawo i lewo .. chodzcie po rozdrozach ..
    przynajmniej dla mnie zostanie duzo miejsce na tej prostej drodze ..

  124. Polonia-Sawa
    Grunt, że się rozumiemy i to jest krzepiące.
    Gorzej, że muszę żyć w tym kraju, bo jestem już za stara na radykalne zmiany (migracje itp).
    Może chociaż doczekam normalniejszych czasów w mojej ojczyźnie.
    Pozdro

  125. Szanowny Panie,

    nie po raz pierwszy mam zaszczyt zwracać się do Pana w formie pisemnej i z radością czynię to ponownie, stwierdzając, co następuje:

    – kto łamie prawo obowiązujące w tym kraju podlega karze określanej przez stosowne przepisy,

    – z mojej skromnej wiedzy prawniczej nie wynika, że deklaracja złamania prawa również podlega karze, ale mogę się mylić

    – przy powyższych zastrzeżeniach, tak się składa, że klauzula sumienia jest akurat zawarta w polskich aktach prawnych

    – czy może sprawdził Pan (a coś mi mówi, że nie) ilu wśród sygnatariuszy jest ginekologów, oraz ilu z tych z kolei aktualnie praktykuje? Bo, pragnę zauważyć, że podpisanie Deklaracji np. przeze mnie (co, od razu mówię, miejsca absolutnie nie miało), pozostawałoby kompletnie pustym aktem, bez przełożenia na praktykę.

    Rozumiem Pana spór moralny z sygnatariuszami, lecz proszę pamiętać, że ich akt według wszelkiego prawdopodobieństwa ma pomijalny wpływ na rzeczywistość i praktykę, a więc można go uznać za akt o „niskiej szkodliwości społecznej”. 😉 Tak więc Pana spór dotyczy – najprawdopodobniej – w praktyce garstki osób, którzy mają akurat nieszczęście reprezentować inne niż Pan poglądy.

    W przytaczanym przez Pana przypadku gwałtu państwo polskie nie odmawia aborcji – natomiast pojedyncza jednostka ma prawo (będąc też człowiekiem, co czym może w ferworze walki Pan zapomniał) takiej procedury odmówić i tego dotyczy klauzula sumienia – ma zamiast tego poinformować, że taki zabieg można przeprowadzić gdzie indziej.

    Będąc zaledwie historykiem amatorem nie jestem pewna, choć odnoszę wrażenie, że w inkwizycji chodziło o coś innego – ale leży przede mną dzieło o inkwizycji, więc sobie sprawdzę. Zapewniam Pana natomiast, jeżeli już wspomniał Pan o inkwizycji, że istnieje wiele powodów, dla których ja osobiście bym na takim inkwizycyjnym stosie zapłonęła i nie jestem wcale przekonana, sądząc po tonie Pańskiej wypowiedzi, że to nie Pan podkładałby ogień.

    Pragnę też zauważyć, że dylematy moralne są sprawami wymagającymi bardzo dużej delikatności i ostrożności w sądzeniu. Ani ja nie mam prawa wpływać na Pana sumienie, ani Pan na moje. Jako etyk wie Pan o tym lepiej ode mnie.

    Jeżeli zaś mówimy już o marzeniach, to mnie marzy się świat, w którym osoba niedwuznacznie deklarująca aspiracje polityczne (czyli na przykład nie ja, bo ja deklaruję ich ABSOLUTNY BRAK, mając pełną świadomość swojej głębokiej niekompetencji w sprawach takich jak stanowienie prawa lub zagadnienia ekonomiczne), zajmuje stanowisko wyważone, wyrażone w formie nieobraźliwej, otwartej na dyskusję.

    I tak skoro zajmujemy się już prawem i medycyną w państwie polskim i jakością leczenia w tym kraju, zapraszam do dyskusji o sprawach innych niż wyłącznie światopoglądowe. Nie umyka uwagi środowiska Pana zainteresowanie nami – cóż więc zaproponuje Pan nam jako środowisku oprócz gromów i połajanek etycznych? Jaki ma Pan i Pana ugrupowanie pomysł na poprawę naszej codziennej pracy, jakie pomysły na reformy, które ułatwiłyby życie nam i naszym Pacjentom? Nadarza się Panu zresztą świetna okazja – podobno Rząd przyjął pakiet kolejkowy – podobno, bo informacja jakoś Mediom umyka. Jakie jest Pana zdanie na ten temat?

    Tak się składa, że jestem elektoratem „zagubionym”, czyli takim, który zniechęcił się do głosowania – ma Pan szansę mnie przekonać do siebie, bo 2 lata temu zadeklarowałam, że do wyborów pójdę tylko wtedy, kiedy ktoś będzie miał pomysł na zmiany w medycynie i będzie mnie w stanie do nich przekonać.

    Czego sobie i Panu życzę :),

    J.R, internista

    P.S. Niestety, nie widzę celowości podpisywania proponowanej przez Pana deklaracji, ale jeżeli napisze Pan dobry projekt reformy medycznej, przyniosę Panu mój podpis w zębach.

  126. Obywatelu Hartman, Niemcow nie obowiazywala klauzula sumienia i zrobili wam, Zydom ‚kuku’ ile sie dalo !

  127. Obywatelu Hartman & Co –

    – nie mozna zmuszac lekarza ginekologa do przeprowadzenia aborcji – do tego powinni byc powolani i ksztalceni z prywatnych funduszy „postepowcow” aborterzy ( calkiem osobna sciezka ) !

    Lekarz to jest wyzsza, pod fachowym jak i moralnym wzgledzie szkola.

    Nie mozna w zwiazku z tym zmuszac Panstwa, w gestii ktorego sa publiczne placowki zdrowia do wyrzeczenia sie swiatopogladowej neutralnosci – no bo jakie stanowisko powinno ono zajac ( ustalajac prawne normy ) kiedy obywatel Hartman zyczy sobie aborcji a prof.Chazana, lekarz uwaza aborcje za zlo ( obydwie postawy wynikaja ze swiatopogladowych przeslanek ) ?!

  128. colour
    Coś mi sie zdaje, że nie żyjemy z państwie totalitarnym, gdzie ktoś kogoś zmusza do aborcji albo ją ułatwia.
    Wprost przeciwnie, to w totalitarnych Niemczech, na które się powołujesz, bez sensu (bo co aborcja ma do totalnej zagłady Żydów. Żyjących, a nie w fazie embrionalnej?!) była zakazana.
    W Polsce można jej dokonywać zresztą w wyjątkowych przypadkach, co jest dostatecznie restrykcyjnie określone przez polskie prawo w porównaniu z innymi krajami UE.
    Jeżeli prawo prof. Chazana do odmowy świadczenia pacjentce i nie wskazania innej placówki uważasz za „wyrzeczenie się światopoglądowej neutralności”, to chyba masz coś z głową.

  129. Prawo Boże
    Byłbym naprawdę wdzięczny , gdyby ktokolwiek mógł mi wskazać jakiekolwiek ślady na tym Bożym Świecie niezaprzeczalne dowody istnienia czegoś takiego jak stale międlone na wszelkie sposoby ”PRAWO BOŻE ”
    Może być pokazane w dowolnej formie .
    Na przykład :
    – pisma ognistego na niebie
    – gwiazd układających się we wzór 10 przykazań
    – gór które oglądane układają się w napis ”Jam jest ….”
    Więc niech to będzie wyrażny znak ŻE BÓG TAK CHCE .
    potwierdzenia jakiegoś pana sukienkowego mnie nie interesują.
    Pan OKO też nie potrafi udokumentować swych wypocin potwierdzeniem czy też upoważnieniem występowania w roli adwokata bożego.
    Pan Chazan//celowo bez Prof. gdyż to obraża tytuł// mógłby mi wyjaśnić czy po podpisaniu i obronie tego gniotu prawno- religijnego
    może wkładać do ust łyżkę bez ingerencji w ciało człowieka , o wyrwanie zęba pytał nie będę , podobnie jak usunięcie wyrostka.
    Jeżeli K K czegoś takiego nie posiada to może świadczyć tylko o jednym- KK przywłaszczył sobie tezy nie swoje i posługując się nimi dba jedynie o to by w nieświadomości , ciemnocie utrzymywać swe poddane owieczki i czerpać z nich zyski.
    Historia podawała wiele przykładów że KK celowo walczył z postępem technicznym , biologicznym i naukowym jako takim nie mając żadnych – poza własnym interesem finansowym- racji tak naukowych jak i moralnych.
    Jeżeli jest inaczej i ja nie mam racji to POKAŻCIE MI TESTAMENT ADAMA – ALBO TEŻ INNY ZNAK WOLI BOŻEJ.
    ukłony

  130. Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy uwierzytelniające.

    — Julian Tuwim

  131. Tytułem logicznej (filozoficznej?) konsekwencji opierając się na teologicznych założeniach: Cokolwiek działo się, dzieje i dziać będzie to właśnie dlatego że Bóg tak chce.

  132. Panie joops Pan ze mna tak po polskiemu …
    Gowno Prawda droga Pani to tyz Prawda ..
    /nie bede sie powtarzac na dzisiaj i koncze te odwiedziny /
    Pozdrawiam

  133. mag
    15 czerwca o godz. 23:05

    ” (bo co aborcja ma do totalnej zagłady Żydów. Żyjących, a nie w fazie embrionalnej?! ” –

    – a to byla (jest) roznica w tym czy zabije sie zyjacego Zyda czy bedacego w fazie embrionalnej ?

    Poprzez casus holocaustu pokazuje absurdalnosc powolywania sie na stanowione prawo, legalnosc poczynan – Niemcy robili wam ‚kuku’ w glorii prawa, ktore nie mialo w zalaczniku klauzuli sumienia. Poza tym uwazali, ze robia dobrze… czlowiek ma wdrukowane brzydzenie sie zlem.

    ps. do Admina – musi byc to „captcha” ( czesto, mimo wytezania wzroku nie idzie odczytac )

  134. „obiecujemy wystrzegać się wszelkiej dyskryminacji kogokolwiek ze względu na pochodzenie, wyznanie, światopogląd, poglądy polityczne, płeć, wiek, niepełnosprawność czy orientację seksualną ” –

    – obywatelu Hartman, to Wy chcecie stygmatyzowac ludzi ?! – mam na sobie nosic tabliczke znamionowa z wypisanym pochodzeniem, wyznaniem, swiatopogladem, (dez)orientacja seksualna ?

  135. ” tworzymy wspólnotę opartą na wzajemnym szacunku i zaufaniu, wspólnotę, w której wszyscy mogą czuć się równi i wolni, bez względu na to, jakie reprezentują poglądy ” –

    – obywatelu Hartman, jak dopiszecie kto rozdaje ( powinien rozdawac ) karty w tej wspolnocie to nie potraktuje tego jako typowego, zydokomuszego belkotu !

  136. otu
    16 czerwca o godz. 6:12

    „Lekarz” handlowego wyznania ?

  137. znafca
    16 czerwca o godz. 6:07

    Hartman : ” tworzymy wspólnotę opartą na wzajemnym szacunku i zaufaniu”

    Tuwim : ” Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy uwierzytelniające ”

    No to jak to jest z tym zaufaniem wsrod Zydow ?

  138. Na COLOUROWO – 5 kolejnych
    Nie dało by się w jednym wpisie wszystkiego wyjawić ?? bo to wygląda na czkawkę.
    Pomaga albo przestraszenie delikwenta albo kuksaniec między łopatki.
    ukłony

  139. ad. Joopsa z 12.05…. 20:42

    …. nie wiem kto Tyyyy???. ale jesteś – jeśli jeszcze polskim kato–m… to jesteś obrzydliwy….!!!! > pod prof. Hartmanem >>> nawet pod podeszwa nie masz co szurać…

  140. Dość tej ciemnoty!! Dość tego FAŁSZU i zakłamania… Dość tego żyrowania na / nie tylko / organizmach ludzkich…
    Dość tej obłudnej nauki o „LOGO”… tej pustce, tym świecie , którego nie tylko niema ale i być nie może!!!!
    Jest świat „JEDEN” i to ten prawdziwy, ten rzeczywisty, nam obiektywny!!!!…

    Historia – choćby tylko tych „ostatnich 5 – 7 tysięcy lat wystarczająco nam dowodzi, ze „BOGA” ani rzeczywistego ani „urojonego” być nie może….. bo i bóstwa /a bylo ich co nie miara /od przeróżnych boleści do nieobliczalnych…./ boginie… które tak „dobrze służyły” w zamieszkałych czasach, zostały zastąpione „jednym i to jedynym „BOGIEM”, któremu mocą ziemskich pseudo „mącicieli” sprowadzono do świętej rodziny: Boga Ojca, Boga Syna no i Ducha Świętego… Owa Rodzina /bez żeńskiej istoty/ choć niewidoczna, nie pojmowalna, żyjąca podobno w obłokach któryś tam galaktyki …nie ponosi żadnej odpowiedzialności za ten „BOŻY TWÓR…” za to co się tu od wieków po dzień dzisiejszy „NA TYM BOŻYM ŚWIECIE TOCZY”…

    …i oto mija już dwa tysiące lat tzw. ” nowej Ery Chrystogennej” opanowanej i reprezentowanej przez tzw. „łączników pasterzy a nawet ojców / bez rodzin… ale../ którzy uczynili sobie z religii
    „Korporacje Chrystogenna” zbudowana na pseudo zasadach i strukturach kapitalistycznych, gdzie za usługi i posługi boskiego charakteru trzeba nawet i słono PŁACIĆ by…. aby moc być wiernym członkiem / i to ubezwłasnowolnionym…/ już od daty urodzenia, kiedy …nawet nie jest się świadomym osobnikiem tego, w pewnym sensie „cyrkowego wydarzenia”….

  141. colour
    16 czerwca o godz. 10:25

    „Szanowny Pan” do ktorego pokolenia wstecz posiada papiery, ze w rodzinie nie bylo Zyda?

  142. otu
    16 czerwca o godz. 17:47

    Sugerujesz puszczalska mentalnosc waszych kobitek ? – Zydem, wg waszych norm jest sie „po matce” !

  143. @ colour

    no to korekta, zamiast Zydów wpisz Zydówek. teraz OK?
    „rznac glupa” to tez metoda…

  144. Mam newsa :

    / Rząd Izraela przeznaczy miliony dolarów na utrzymanie czystości rasowej

    Izraelski rząd zainwestuje co najmniej 100.000.000 dolarów każdego roku z „własnych” pieniędzy (czytaj: pieniędzy amerykańskich podatników) w ogólnoświatową kampanię „Stop Jews Mixing with Non-Jews” /

    Obywatel Hartman, zydowski etyk i filozof powinien to odpowiednio, w swoim stylu skomentowac.

  145. Teraz z lewa skręcamy w środek? Co później. Fronda? W sumie liberał z Pana. Może mieć Pan poglądy od prawa do lewa!

  146. Aż chce się na koniec zakrzyknąć AMEN!
    ;-]

    Lubię czytać mądre rzeczy Panie Hartman które Pan piszesz ,ale ten Twój Ruch to nie był zdrowy ruch , to był jakiś tik.

css.php