Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

16.06.2014
poniedziałek

Tusku, wstydu oszczędź!

16 czerwca 2014, poniedziałek,

Obstawiałem, że Tusk poświęci Sienkiewicza i będzie się starał odwrócić uwagę od kompromitacji rządu, kierując ją na nielegalność podsłuchów i zagrożenie państwa przez takie praktyki. Sprawdziło się tylko to drugie. Jestem szczerze zdziwiony i zdegustowany, że Tuska nie stać nawet na wyrzucenie ministra, który stracił zaufanie społeczne i naurągał jemu osobiście. Nie, bo nie. Wyrzucenie ministra mogłoby przecież zostać odebrane jako słabość. Lepiej więc iść w zaparte. Podobnie było z Czumą, podobnie z Gowinem. Wyrzuci, ale wtedy, kiedy sam będzie chciał, a nie wtedy, kiedy mu to Kaczyński podyktuje. Sądzę, że Tusk wręcz zakazał Sienkiewiczowi składać dymisję.

Głupi to upór. Polacy czekają na poważną reakcję premiera w sprawie, która dotyczy całego państwa i jego samego. Skoro nie wyrzuca Sienkiewicza, to może się go boi? Bo chyba nie darzy go nadal pełnym zaufaniem, prawda? A skoro się boi, to może Sienkiewicz i służby coś tam na Tuska mają? Albo na jego rodzinę? Trudno nie mieć takich myśli, a to już samo w sobie wystarczy, żeby przeciąć wszelkie spekulacje i podjąć zdecydowane kroki. Jednak Tusk woli przeczekać. Zobaczy co mu przyniosą służby (kierowane nadal przez Sienkiewicza…), zobaczy co tam ciekawego będzie w sondażach. A wotum nieufności jakoś tam ogarnie, jeśli tylko nikt nie zatrzaśnie się w toalecie.

Tak sobie jakoś myśli. I pewnie wierzy w swój własny argument, że ci, którzy domagają się odwołania rządu idą na pasku intrygantów, którzy stworzyli nagrania i je upublicznili. Marny argument – powstrzymanie się od żądania odwołania rządu z powodu chęci nieulegania przestępcom jest wewnętrznie sprzeczne, będąc tak samo postępowaniem zależnym od tychże łobuzów (jest nawet na to termin: sprzeczność performatywna). Żeby zachować niezależność po prostu trzeba podejmować decyzje całkowicie wyłączając własne domysły co do celów osób, które dokonały nagrań.

Zachowanie Tuska pogrąża go i czyni kwestię wiarygodności całego rządu tym bardziej aktualną. Być może Sienkiewicz nie złamał prawa. Złamał zasady. Podobnie jak Belka. O zmniejszaniu deficytu przez wykup obligacji rządowych NBP ma prawo rozmawiać z rządem, ale tylko formalnie, nie zaś z szefem MSW przy alku. To śmieszne, żenujące i groźne. Prezes NBP nie ma zaś prawa wywierać nacisków na rząd w kwestii personalnej obsady ministra finansów. Nie tylko bowiem NBP musi być niezależny od rządu, ale i odwrotnie. Wchodząc z rządem w układy na poziomie personaliów, obie instytucje popadają we wzajemną zależność, bez względu na to, kto tu stawia warunki, a kto je spełnia. Dlatego Belka również powinien podać się do dymisji. Również, bo nie wyobrażam sobie, że dymisji nie złoży Sienkiewicz. Jeśli jest człowiekiem, honoru…

Co będzie dalej? Bez wątpienia PO straci część wyborców, na czym korzysta reszta. Bardzo możliwe, że obudzi się Schetyna bądź inni wrogowie Tuska i dokona się zamach stanu w partii rządzącej. Nie miałoby to większego znaczenia, gdyby nie to, że wzrasta prawdopodobieństwo powrotu Kaczyńskiego do władzy. Cokolwiek będzie się teraz działo, cała cywilizowana i demokratyczna klasa polityczna powinna jednoczyć się wokół wspólnego celu, jakim jest ratowanie Polski przed recydywą IV RP. Politycy, bądźcie odpowiedzialni!

A Pan, Panie Premierze, niech nas nie zawstydza swoim robieniem dobrej miny do złej gry. To głupia mina. A Pan, Panie Ministrze, niech poda się do dymisji, bez względu na to, co powiedział premier. Wszyscy będą Panu za to wdzięczni. Dość tego obciachu, Panowie!

 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 105

Dodaj komentarz »
  1. Panie Janie, pisze Pan: „Dość tego obciachu, Panowie!”. To tak jakby prosił Pan deszcz, żeby nie padał. Powiedzmy raczej głośno: Dość tego wszystkiego Panowie. Won!!!!!!!

  2. http://wpolityce.pl/polityka/200881-pelny-obraz-afery-slawomir-nowak-tonie-i-dobrze-o-tym-wie-jak-przychodza-z-intencja-dojeac-to-jestesmy-ugotowani-przeczytaj-analize-stenogramow

    Parafianowicz z Nowakiem rozmawiają także o sprawach energetycznych. Parafianowicz jako członek zarządu PGNiG narzeka, że jego pozycja jest niepewna przede wszystkim ze względu na wątpliwości i kontrowersje związane z dostawami katarskiego gazu.
    AP: Mówię ci, jest co robić, tylko że nas za chwilę wymiotą za kaftan.
    SN: Dlaczego?
    AP: A gdzie rozładować tankowce?
    SN: No, no, w Świnoujściu [tam powstaje terminal LNG – red.], nie?
    AP: A jest?
    SN: No są […] trochę opóźnienia. […]
    AP: Oni [poprzednicy – red.] podpisywali takie niekorzystne umowy, co pozwala Włochom [firmie stojącej na czele konsorcjum budowy LNG – red.] się bezkarnie opóźniać. (…) Wiadomo, że nie zdążą. (…) Kurw Oni teraz mówią o jesieni 2015, a na mieście mówią coś o 2017. […] No i wiesz… Ale tego się nie udaje ustalić [kiedy będzie gotowy terminal LNG – red.], bo jak będziesz wiedział na sztywno, że to już na pewno, to można z tymi Katarczykami jakoś gadać. Ale co, co mu powiesz?
    W rozmowie w restauracji „Sowa i przyjaciele” uczestniczył także emerytowany komandos Dariusz Zawadka, który kierował spółką doradczą Grupa GROM powołaną przez gen. Petelickiego.
    Dariusz Zawadka: Nawet chciałem z nim jakoś pracować. […] A ja tam potem byłem prezesem w tej spółce, […] Tak naprawdę ja byłem figurantem. Jak ja bym wziął w leasing te wszystkie samochody, to do dzisiaj bym zasuwał za darmo. Przecież nigdy by tego nie spłacili. Z czego? Ta spółka nigdy nie przynosiła dochodu. […] To przecież tam, tam Rychu [Ryszard Krauze – red.] dawał kasę na to, a ja praktycznie nie wiedziałem, co to jest weksel, ja podpisywałem weksel na tą kasę. (śmiech) Musiałbym… Z którego kraju nie ma ekstradycji?
    Sławomir Nowak: Z Izraela chyba?

    A ja obstawialem ze ci fajansiarze sie zmyja do kraju z którego nie ma ekstradycji a tu taaaka kicha (oczywiscie ze swoimi „promotorami” czyli Hartmanami, Passentami & Szostkiewiczami i „Stokrotkami” 😉

  3. a co boicie sie zlodzieje z pzperu ze moze nastac znowu 4 Rzeczpospolita bo znowu CBA zacznie was trzepac?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Szanowny Gospodarzu,
    Od profesora oczekuję logiki I myślenia.
    Rozmowy prowadziło dwóch przedstawicieli konstytucyjnych organów RP.
    Obydwie strony (NBP I Rząd) ponoszą odpowiedzialność za stan gospodarki (I nie tylko) Państwa oraz obywateli. Tyle co do meritum.
    Pomijam knajacki język obydwu osób (nie mówię panów).

  6. Panie Hartmanie, proszę sobie przypomnieć ten proroczy cytacik o Zołzikiewiczu-Tusku i nie bądź pan dokuczliwą muchą:

    „Nad tą głową Zołzikiewicza-Tuska z Baraniej Głowy unosił się ich cały rój: siadały na rozbiorze włosów tworząc żywe, ruchome, czarne plamy. Pan Zołzikiewicz podnosił od czasu do czasu ostrożnie rękę, a potem spuszczał ją nagle; dawał się słyszeć plask dłoni o głowę, rój wzbijał się, brzęcząc, w powietrze, a pan Zołzikiewicz-Tusk z Baraniej Głowy schyliwszy czuprynę, wybierał palcami trupy z włosów i zrzucał je na ziemię.”

  7. @ gsj
    Rozśmieszasz Waćpan!
    Nie od profesora! Od palikociarza. Nowej Jelity.
    Właśnie … dopiero, co – wyborcy orzekli.

  8. Jak na profesora, to pan strasznie emocjonalny. Chyba się panu udzielił histeryczny to wypowiedzi szefa z TR.
    Ten to się dopiero kompromituje, oskarżając wszystkich naokoło o waszą przegraną w wyborach do PE. Żadnej refleksji nad sobą samym.
    Za to dowala Tuskowi jeszcze ostrzej niż JK. Może się ci dwaj panowie dogadają i razem zrobią rząd techniczny.
    Wtedy ma pan w banku jakąś tekę ministerialna.
    A tak pana kiedyś ceniłam…

  9. Zabawne – zastanawialiście się może o czym by huczała dziś nasza polityka, gdyby „Wprost” nagle nie ujawniło w iście tabloidowym stylu nagranych rok temu taśm? Ja się dziś zastanawiałem i wyszło mi, że od prawie-lewa do prawa tupaliby na rząd i Rosję i prześcigali się albo w dawani dobrych rad, jak poradzić sobie z problemem, który mamy [1] albo w ruganiu rządu za brak zdecydowania wobec Rosji i uzależnienie od jej surowców. Co poniektórzy pewnie domagaliby się wysłania czołgów na Ukrainę. Tymczasem zdarzył się taki zbieg okoliczności i praktycznie nikt nie zwraca uwagi na zakręcenie kurka i na konsekwencje, jakie poniesiemy – za to wszyscy szarpią do siebie w nadziei przejęcia albo pełni władzy (PiS) albo ugrania ustępstw od rządu (reszta). A Polska? „Polska jako państwo nie istnieje”, jak rozgrzesza nas wyrwane z kontekstu zdanie.

    1 – „Ukraiński system jest tak skonstruowany, że ani punkty pomiarowe, ani punkty odbioru nie są tak ustawione, żeby rozdzielać strumień tranzytowy i strumień na rynek krajowy – komentował w poniedziałek na antenie TVN24 Biznes i Świat zaopowiedź wstrzymanie dostaw gazu przez Rosję dla Ukrainy Piotr Woźniak, były minister gospodarki.”

  10. Polityk zastąpił filozofa. Szkoda.
    Teraz ważne jest parę dni na odnalezienie sprawców podsłuchów.
    Potem przyjdzie czas na personalia. Tusk tylko zyska jako odpowiedzialny przywódca. Stracą partie popadające w populizm, w tym Wasz Ruch.

  11. Myślę, że @Destabilizator ma rację.
    Panie profesorze, insynuacje , to nie powinien być pana sposób na politykę.
    Zostawcie to PiS-owi i im podobnym.

    Mam nadzieję, że wyjdzie kto szczuł i co było grane.
    Metody jakby żywcem wzięte z IV RP.

  12. Wyjątkowo dużo złych emocji wśród wielu publicystów i forumowiczów ujawniło się przy okazji upublicznienia tych taśm. Kiedy emocje opadną i przyjdzie rozsądek, okaże się, że na prawdę nic się nie stało.
    Taśmy pochodzą sprzed roku i przez ten rok główni bohaterowie okazali się na tyle sprawnymi politykami, że potrafili przy okazji kryzysu ukraińskiego podnieść międzynarodowy status Polski o jedno piętro do góry. Jeżeli chodzi o o bohaterów aktu pierwszego, czyli p. Sienkiewicza i p. Belkę to osobiście uważam, że słuchanie tych taśm jest przejawem niedyskrecji, a wyciąganie z nich wniosków – zgadzaniem się na logikę i reguły gry podsłuchiwaczy – ohyda. Oceniajmy obu panów po ich administracyjnych decyzjach sygnowanych podpisem.
    Panowie, przeczekajcie burzę, a na przyszłość – ostrożniej, a najlepiej myślcie i mówcie łagodnie 🙂

  13. Biorąc pod uwagę stopień skretynienia elektoratu Platformy, który już dawno przekroczył stan dopuszczalny, nie zdziwię się, jeśli w najbliższym sondażu notowania PO wzrosną.

    Po dzisiejszej konferencji lemingi tylko utwierdzą się w przekonaniu, iż Tusk to silny przywódca, który nie poddał się podłym prowokatorom. Poza tym Jedyny Wybieralny wyraźnie zasugerował (choć z oczywistych względów nie powiedział wprost), że za tymi taśmami mogą stać Rosjanie, to znaczy Putin chciał usunąć Tuska, żeby napaść na Polskę, więc każdy, kto jest przeciwko PO, jest za Putinem, czyli za wojną.

    Teraz lemingi nie mają już żadnych wątpliwości: tyko Platforma może zagwarantować, że polskie dzieci pójdą 1 września do szkoły. Platforma o muerte!

    Tusk może więc spokojnie kupować następne Pendolina i sprzedawać kolejne ministerstwa agentom Opus Dei. Trzecią kadencję ma w kieszeni.

  14. Jak miau wyrzucić Sienkiewicza skoro sam go wysłał do załatwiania interesów? Przecież nikt nie uwierzy, że jeden z ministrów poleciał po cichu do prezesunia enbepa żeby jakieś interesy urządzać. W końcu kto w rządzie odwołuje i powołuje ministrów, szef msw czy premier?

  15. @mag, a czego Ty jeszcze oczekujesz od tego przegranego karierowicza? Tytuł profesora filozofii zależy głównie od układów środowiskowych. Temu panu wydawało się, że w ten sam sposób „załatwi” sobie euromandat.
    Przecież ten człowiek ma w d…. sprawy państwa. Hartmana interesuję tylko i wyłącznie Hartman.
    Palant do entej potęgi.

  16. Anna
    16 czerwca o godz. 22:16
    —————————————–
    Brawo, gratuluję kultury i zdrowego rozsądku. Aż dziw, że trafiłaś na blog, na którym królują „zmędziałe” krzysie płci obojga.

  17. Zawsze mi się wydawało, że najważniejsze sprawy państwowe są załatwiane w zaciszu ministerialnych gabinetów. Tymczasem okazuje się, że to nieprawda. Ponad zacisze ministerialnych gabinetów, prominentni urzędnicy przedkładają zacisze knajpianych sal. Postuluję więc, wyburzyć ministerialne budynki a w ich miejsce postawić restauracje. Niech ministrowie realizują swoje zadania tam gdzie się najlepiej czują i nalepiej im się myśli.

  18. Pan profesor jest zdegustowany. Ciekawe czy jest Pan równie zdegustowany zachowaniem Pańskiego otoczenia. Tak tylko pytam retorycznie. Kto się będzie narażał szefowi, który toleruje patologię? Tylko o kim to świadczy? O patologicznej instytucji na pewno, o szefie również, ale czy na krytykę nie zasługują też podwładni, którzy szefa tolerującego patologię akceptują i podporządkowują mu się?

    „…cała cywilizowana i demokratyczna klasa polityczna” – Klasa to chyba nie jest zbyt fortunne określenie.

    Jak na moje oko, aparat państwowy wymyka się Tuskowi spod kontroli, a ludzie mają dosyć jego i jego PR-owych sztuczek, manipulacji, cynizmu, a niekiedy
    i bezczelności. Kto go tak urządził, jeśli nie jego podwładni? Prezes Belka?
    Premier już nie jest człowiekiem, który trzyma wszystko w garści. Urzędnicza, protekcjonistyczna Nadbudowa na jego platformerskiej ideologii wyalienowała się
    i obróciła przeciw niemu, ponieważ status quo, którego jest gwarantem nikogo nie satysfakcjonuje. Państwo istnieje tylko w teorii, a jego instytucjonalne szczątki mają więcej dysfunkcji, niż funkcji, a stan taki trwa tylko dlatego, że funkcjonariusze publiczni mają od państwa niezłe pieniądze. Ten twór już nie funkcjonuje, on tylko ssie kasę z naszych kieszeni. Służba zdrowia leży, szkolnictwo leży, wymiar sprawiedliwości leży, budżet leży, przemysł leży, wskaźniki rozrodczości leżą.
    Gdyby narodowcy nie zawłaszczyli obalania rządu tylko dla siebie, to i rząd by leżał.
    To już nie jest państwo, tylko opresyjny zbiór darmozjadów.

    PS

    Słowa „alko” się nie odmienia, Panie profesorze.

  19. rem
    16 czerwca o godz. 22:24
    „następne Pendolina”

    Nastepnym „Pendolinem” moze stac sie Nowak (!). Wie on wiele – a po takich przejsciach nie zostanie nawet modelem +50 w second hand butiku….
    A tak przy okazji – czy ci idioci nie mogli sie spotykac wzorem J-23 w jakims zacisznym fotoplastikonie albo odbierac/zostawiac newsy (o stanie panstwa) u jakiegos „dentysty” !?? Grossvater tuska w grobie sie przewraca ! Null doswiadczenia te pajace ! Licytowali sie na dlugosci fiuta 🙂 „Niedygotalni” znawcy osmiorniczek. Teraz ten wieszak na apaszki bedzie po bazarach chodzic i szukac. Uehehehehe

    http://www.youtube.com/watch?v=pk0owzqIQ0M&list=PL8B8672350B2E88BF&index=18

  20. Jak juz zalatwiac interesy to z hukiem – nikt nie wpadnie na pomysl ze cos sie ma do ukrycia !
    http://www.youtube.com/watch?v=BaUnwmJoy4s

  21. Podzielam pogląd pana profesora Jana Hartmana o kolejnym zaniechaniu przez premiera Tuska odwołania z posady ministra MSW pana Sienkiewicza na wzór decyzji o wywaleniu panów Czumy i Gowina. W tym przypadku premier Tusk chciał przeczekać. I co z tego wyjdzie? Myślę, że miarka się przebrała i nic nie uratuje tego rządu przed politycznym tsunami. Więc wszystkie ręce na pokład! Ratujmy się przed Kaczyńskim i jego ferają z IV RP

  22. Tygodnik WPROST opublikował rozmowę dwóch ministrów nagraną w miejscu prywatnym, bez zgody właściciela lokalu. Wyobraźcie sobie, że to się stało w waszym domu, do którego zaprosiliście znajomych,
    a za parę miesięcy w gazecie ukazuje się zapis rozmów waszych gości.
    Właściciel warszawskiej restauracji gwarantuje klientom prywatność w jego własnym lokalu. Ci dwaj ministrowie byli prywatnymi gośćmi właściciela restauracji. Nagrywający ich rozmowy agent lekceważył zasady prywatności i gościnności. Tygodnik WPROST publikując nagrane rozmowy miał pełną świadomość, że zrujnuje reputację właściciela i narazi go na straty wynikające z upadku prestiżu firmy.
    Polityczna walka na taśmy kompromituje demokrację. Po taśmach nagrywanych w kawiarniach, możemy czekać na taśmy z sypialni, ze szpitala, lub spowiedzi. Cynizm komercyjnych mediów nie zna granic. Walka równie cynicznych polityków sprowadza politykę do poziomu pojedynku gangsterów, gdzie wszystkie chwyty są dozwolone.
    Korporacje ponadnarodowe narzucają małym krajom nowy kodeks „honorowy” prostytutki. Politycy polscy przyjmują jednak ten brak stylu i szacunku dla własnej osoby jako „garnitur” europejskości.
    Czytelnicy tych zapisów, które WPROST zamieszcza w internecie, poznają niezbyt elegancki styl tych prywatnych wypowiedzi. Dorośli ludzie wiedzą jednak, że każdy normalny człowiek mówi różnymi „językami” w czasie prywatnych rozmów. Innym językiem mówimy do rodziców, innym do narzeczonej, innym do policjanta, a jeszcze innym do kumpla w kawiarni.
    W czasie oficjalnych wystapień używamy oficjalnego języka. Ważne jest jednak to, co chcemy wyrazić, a w rozmowach opublikowanych we WPROST nie ma nic nagannego, poza epitetami wobec innych polityków.
    Zjawiskiem naprawdę groźnym dla demokracji jest posługiwanie się taśmami z prywatnych rozmów jako bronią niszczącą przeciwnika politycznego. Miejmy nadzieję, że polskie służby specjalne odnajdą agenta, lub gangstera, który nagrał te prywatne rozmowy i zapis ten sprzedał tygodnikowi WPROST. Wolność, która jest prawem do prywatności, powinna być chroniona jak niepodległość.
    Drugą kuriozalną sprawą ostatniego tygodnia było wystąpienie ministra Spraw Zagranicznych Radosława Sikorskiego w izbie wyższej polskiego parlamentu.
    Minister Sikorski poinformował zebranych o bliskich ukończenia pracach nad projektem nowego rządowego programu współpracy z diasporą polską.
    Proponuje się w nim – mówił minister – by w miejscu pojęcia „Polonia i Polacy za granicą”, zacząć używać termin „diaspora polska” lub „diaspora narodowa”- koniec cytatu.
    Propozycje ministra potwierdzają jego uczulenie na sam dźwięk słowa „Polonia”. To piękne słowo „Polonia” kojarzy się Polakom z Polską.
    Komu więc przeszkadza termin „Polonia”?
    Ministerstwo Spraw Zagranicznych bierze czynny udział w likwidacji „Telewizji Polonia”. Proponuję nazwanie nowej telewizji „Telewizją Diaspora”.
    Czy obsesje urzędników MSZ trzeba leczyć zmianami nazw
    i wprowadzeniem nowych pojęć w produkowanych przez nich dokumentach. Od kiedy polską politykę zagraniczną przekazano Brukseli,
    to urzędnicy tego ministerstwa się nudzą, jak dzieci w czasie deszczu.

  23. Hartmanie, wstydu oszczedz. Kiedys Pana cenilem.

  24. Tak nawiasem, to Panskie wpisy przedrukowywane w Studio Opinii. Ostatni byl przedrukowany ten o inicjatywie obywatelskiej. Jak mozna sie bylo spodziewac, wywiazala sie dluzsza dyskusja na poziomie nieco wyzszym, niz tutaj. Nazwisko „Mengele” padlo tylko raz, o dziwo pod adresem krytykow pana doktora Chazana.

  25. Wojciech K.B.
    17 czerwca o godz. 5:24

    Wojciech K.B. celne i wprost oraz bez owijania ogródka w bawełnę pisze, cytuję:
    „Gazeta Wyborcza” opublikowała rozmowę nagraną bez zgody nagrywanego Rywina. Wyobraźcie sobie, że to się stało w waszym domu, do którego zaprosiliście znajomych”.

    No, racja.

  26. Anna
    16 czerwca o godz. 22:16
    Anna sympatycznie napisała, cytuję:

    „Wyjątkowo dużo złych emocji wśród wielu publicystów i forumowiczów ujawniło się przy okazji upublicznienia taśm Rywina. Kiedy emocje opadły i przyfrunął rozsądek, okazało się, że naprawdę nic się nie stało.”

    Trochę przesadzasz, jednak Rywin został zapuszkowany, choć nikomu niczego nie dał ani od nikogo niczego nie wziął…

  27. Caramba
    16 czerwca o godz. 22:14

    Caramba przewidująco pisze, cytuję:

    „Wyjdzie kto szczuł i co było grane. Metody jakby żywcem wzięte z Michnika nagrywającego Rywina”.

    Hm, zgadzam się, że przykład idzie od Michnika uczącego twórców IV RP, jak postępować, ale żeby żywcem, co mi tu nie gra.

  28. Anna
    16 czerwca o godz. 22:16

    Analizując zaś podstępne nagranie ujawnione przez „Wprost”, Anna patetycznie i aleatorycznie pisze, cytuję:

    „Wyjątkowo dużo złych emocji wśród wielu publicystów i forumowiczów ujawniło się przy okazji upublicznienia tych taśm. Kiedy emocje opadną i przyjdzie rozsądek, okaże się, że naprawdę nic się nie stało.”

    Oj, ej, wiele troszkę mnóstwo się stało: okazuje się, że Polacy są zdemoralizowani, a tylko rząd stanowią ludzie mili, sympatyczni, dowcipni, elokwentni i – to sedno – patrioci zatroskani o dobro Ojczystej Ojczyzny, zwłaszcza że Polska istnieje tylko teoretycznie.

  29. Kiedyś Bismarck powiedział, że ludzie nie powinni wiedzieć jak się robi politykę i kiełbasę. Dziś wiedzą jak się robi kiełbasę (ja osobiście, z tego względu już nie jadam) a i w ,,politykę” też mają co raz lepszy wgląd. Ale tak jak ktoś kupuje kiełbasę z ,,Biedy” za 6,99zł/kg tak i ktoś musi kupić politykę.
    Czy podobne rozmowy nie odbywają się w innych krajach? I czy dawniej – w ,,lepszych” czasach nie odbywały się? Tego typu snucie intryg było zawsze esencją polityki. Zapewne tak czynili stojący na pomnikach Churchille czy De Gaule. Może jedynie słownictwo było bardziej wyszukane.
    Tak, że Panie Profesorze ciszej nad tą trumną – palikociarnia miała znacznie lepszy czas i powody by pokazywać, że jest OPOZYCJĄ. Dziś, w dobie żałosnych notowań, jedynie co najwyżej zwietrzyła padlinę (wcale nie taką martwą) i chce ujadać wraz z prawckimi kundlami. Zwróćmy uwagę, że na taśmach z występami Belki/ Sienkiewicza nie ma nic co można zapisać w kategoriach ,,co JA będę z tego miał”. Pozbycie się Rostowskiego można uznać za element zwykłej walki koteryjnej.
    Za to taśmy Nowaka są smaczne i mam nadzieję, że przylansowany były ministrzyna zostanie wzięty na tackę przez prokuratora.
    Czy to ,,piana” mająca ukryć coś innego? Np. pytania o majątek Kwacha – sygnał ostrzegawczy? Oczywiście PiSuar będszie chciał wykreować z tego rzecz na miarę ,,taśm Gyurcsanego”. W ,,taśmach Beger” mieliśmy do czynienia z ordynarną korupcją polityczną – kupowaniem głosu osoby w zamian za katalog doraźnych korzyści osobistych dla owej pani. Tu nie pada to ,,co w zamian dla mnie”.
    Panie Profesorze ,,palikociarnia” ma znacznie więcej towaru na ten rząd niż niezbyt eleganckie załatwianie spraw przez przedstawicieli ,,elyty”. Ale by to wykorzystać to trzeba mieć wolę bycia prawdziwą opozycją a nie być tylko ubijakiem do piany czym do tej pory był RP/TF.

  30. Cytat prof . HARTMAN ;
    Skoro nie wyrzuca Sienkiewicza, to może się go boi? Bo chyba nie darzy go nadal pełnym zaufaniem, prawda? A skoro się boi, to może Sienkiewicz i służby coś tam na Tuska mają? Albo na jego rodzinę? Trudno nie mieć takich myśli, a to już samo w sobie wystarczy, żeby przeciąć wszelkie spekulacje i podjąć zdecydowane kroki.
    WSTYD panie Hartman zblaznil sie Pan jako Profesor etyki i jako polityk ..
    niestety .. w demokratycznym panstwie nie ma sie prawa posadzac innych
    bo sie ma niby mysli ? …nawet w sadzie jest sie tylko swiadkiem ,a skazany
    uchodzi za niewinnego do wydania wyroku…
    To mozna sobie opowiadac kolezance na kawie , a nie na Forum publicznym
    i jeszcze do tego jak sie ma „zamysly na polityka”? wstyd ..
    …..
    I Pan chce budowac spoleczenstwo obywatelskie? , niby na jakich zasadach ,
    jak Pana takie same zasady jak Pan Joopsa ?
    Pozdrawiam

  31. @atalia, 17 czerwca o godz. 8:00

    Michnik był korumpowany i nagrał jedną rozmowę.
    Tu mamy nagrania bez powodu. A właściwie z powodu zbierania haków na polityków.
    Przypomnę jeszcze nagranie Renaty Beger, korumpowanej politycznie.
    Podsłuchiwanie i prowokowanie Leppera, permanentne zbieranie haków.

    A dlaczego napisałem o IV RP? Bo wtedy ruszyła fala oskarżeń, które okazały się mocno naciągane. Niezależny polityk, dziś wiceprzewodniczący PiS Kamiński, boi się zrzec immunitetu a podsłuchiwać lubił, oj lubił.

  32. Jeszcze jedna uwaga, do prof. Hartmana.
    Podziwiam pana, autentycznie.
    Ale.
    Niech pan nie bierze udziału w jazgocie, pana głos będzie słabo słyszalny. Żaden zysk a stracić można.
    Korwin Mikke wykorzystuje szansę do siedzenia cicho, w odpowiednim momencie spuentuje.
    Millera też jeszcze nie słyszałem.

  33. Wojciech K.B.
    17 czerwca o godz. 5:24

    / Propozycje ministra potwierdzają jego uczulenie na sam dźwięk słowa „Polonia”. To piękne słowo „Polonia” kojarzy się Polakom z Polską. /

    Zdziwiony ? … a ile to % presonelu MSZ stanowia obcy nam kulturowo i mentalnie Zydzi ?

  34. Caramba
    17 czerwca o godz. 9:40

    Aj, pochrzaniło mi się kompletnie: ale już rozumiem – jeśli najwyższy urzędnik państwowy z dygnitarzem rządowym rozmawiają, że sposobem na niedopuszczenie opozycji do władzy może być niehipotetyczne usunięcie ministra i zmiana ustawy w zamian za puste pieniądze w budżecie, to to nie jest korupcja, ale najświętszy wyraz patriotyzmu.

  35. Tusk wie więcej i dlatego podejMuje takie decyzje.A panowie powinni robić rachunki sumienia i czekać na publikacje gazetowe.PanÓw nie interesuje bezpieczeństwo Polski.Panowie prą do żlobu nie mając żadnych kwalifikacji i zdolności.Przegrana i przesrana idea Palikota na normalność w kraju.Byliście nieskuteczni i waszymi największymi wrogami są ci ,którzy na was liczyli.Bo dar bycia politykiem wysysa się z mlekiem matki i odpowiednimi genami.Lipiński i Beger to była największa kompromitacja i nikt jej nie przebije.a TO co wyczynia teraz opozycja z Palikotem na czele jest wielkim idiotyzmem i porutą.

  36. „Bardzo możliwe, że obudzi się Schetyna bądź inni wrogowie Tuska i dokona się zamach stanu w partii rządzącej.”

    No, pierwsza proba wlasnie miala miejsce! Chce Pan, Profesorze, wiecej?

  37. „Prezes NBP nie ma zaś prawa wywierać nacisków na rząd w kwestii personalnej obsady ministra finansów. Nie tylko bowiem NBP musi być niezależny od rządu, ale i odwrotnie.
    Wchodząc z rządem w układy na poziomie personaliów, obie instytucje popadają we wzajemną zależność, bez względu na to, kto tu stawia warunki, a kto je spełnia.”

    Pelna zgoda, panie profesorze. W tej calej aferze wlasnie to powyzej jest najbardziej istotne. Kto zakladal podsluchy? Czy to ladnie podsluchiwac? Jak oni moga poslugiwac sie tak rynsztokowym jezykiem? To wszystko sa sa pytania ktore moga padac na marginesie problemu relacji rzadu i NBP. Bez wzgledu na okolicznosci skandalu, ujawnienie tasm jest faktem i zarazem dowodem na to, ze prawo sobie a politycy u urzednicy – sobie. Nie pierwszy to raz, nawiasem mowiac.

    Przy okazji, mam nadzieje, ze nie bierze pan sobie do serca wpisow kilku tutejszych koscielnych mend (Nihil, Colour, Atalia), bo jako koscielne mendy oni tu sa na misji dokopywania panu jako ateiscie, wiec nie ma najmniejszego znaczenia co te karykatury wypisuja.
    Swoja droga oczekiwania od pana, ze bedzie zajmowal sie wylacznie filozofia sa wrecz kuriozalne. W tym samym czasie nie oczekuja idioci od lekarza wypowiadania sie wylacznie na tematy medyczne. Bo lekarz (matematyk, fizyk, biolog) jest takim samym obywatelem jak kazdy inny… z wyjatkiem filozofa, ktory – zdaniem tych kretynow – nie powinien nawet ocierac sie o polityke.

  38. Therese Kosowski
    17 czerwca o godz. 13:11

    Pierwsza? Hm, czy słowa Tuska „policzmy głosy” (cytuję z pamięci) padły podczas posiedzenia Sejmu, do czego miał Tusk absolutne prawo, czy też poza Sejmem i jakie skutki były owego policzenia? Czyj rząd wówczas padł…

    Nie, nie bronię tamtego rządu, ale pytam przez ciekawość, czy przypadkiem Tusk nie był pierwszy…

  39. krzys52
    17 czerwca o godz. 14:06

    Przyznaję, jestem kościelną mendą oddelegowaną przez gosposię wikarego do dokopywania ateiście Hartmanowi i za każdy wpis biorę od owej gosposi dwa kopniaki w d…, bo jestem masochistą.

    W takim samym stopniu jestem kościelną mendą, jak i krzys52 jest onucką proboszcza rzuconą k…, aby się nią zabawił.

  40. krzys52
    17 czerwca o godz. 14:06

    A poza tym i oprócz tego: ani jeden mój wpis pod tym tekstem Hartmana nie jest przeciwko Hartmanowi, a przeciwnie.

    Gdybyś używał do myślenia mózgu (nie zaś kupki, którą wydalasz pewną częścią ciała), to byś to zauważył…

  41. (ponieważ moj post z bloga Pana Adama Szostkiewicza jak ulał pasuje do tematu … pozwalam sobie go umieścić i na blogu prof Hartmana)

    DLACZEGO BARTOSZ SIENKIEWICZ ZACHOWAŁ SIĘ JAK AMBASADOR RADZIECKI, A NIE JAK KMICIC …

    Zacznę od tego radzieckiego ambasadora, ze starego dowcipu, wersja salonowa.
    Londyn, bal, lub raut korpusu dyplomatycznego zaszczyciła wizytą królowa. Cos niezdrowego musiała zjeść, bo niezdołała zapanować nad fizjologią i puściła bąka. Ambasador USA znalazł się na miejscu i wypowiedzianym dyplomatycznie „pardon”, uratował sytuację. Historia powtarza się jeszcze parę razy i następni ambasadorzy wykazują się swoją klasą. Niestety problemy musza być naprawdę poważne, bo kolejny raz, kolejny ambasador staje przed surowym egzaminem. Tak się złożyło, że w pobliżu znajduje się rzeczony ambasador radziecki i całe towarzystwo z oczekiwaniem spogląda na niego. Pod ostrzałem spojrzeń kolegów ambasadorów, ambasador radziecki odzywa się „Ostaniego bąka Królowej Angielskiej, biorę na siebie…”

    A co to ma niby wspólnego z Bartoszem Sienkiewiczem, spytacie się?

    Otóz ma i to bardzo dużo. Nikt o zdrowych zmysłach i podstawowej zdolności do logicznego rozumowania nie ma najmniejszych watpliwości co do tego, że nawet jeśli spotkanie z prezesem NBP było z jego inicjatywy, to przed udaniem się na nie Pan Sienkiewicz skonsultował je ze swoim szefem. Nie jestem członkiem PO, ale nawet ja wiem, tak jak powinien to wiedzieć każdy, że Donald Tusk nie toleruje, żadnych inicjatyw, poza własnymi … Więc jeśli, ktoś chce na upartego wierzyć, że Donald Tusk nic nie wiedział, no to coż, jego sprawa, ale dla mnie to nic innego, jak publiczne przyznanie się do bycia idiotą, lub naiwniakiem (do wyboru, co komu bardziej pasuje). Publiczne oświadczenie Donalda Tuska z sugestią, że on nic nie wiedział, że to Ministra Sienkiewicza inicjatywa własna i wogóle … Jest zwyczajnym politycznym wykręcaniem się od odpowiedzialności osobistej, a w języku ludzi przyzwoitych jest, po prostu kłamstwem. Bartosz Sienkiewicz podejmując to rozwiązanie, które na chwilę obecną ratuje Donalda Tuska od osobiestej odpowiedizalności i jej konsekwencji, zachował się dokładnie tak jak radziecki ambasador z powyższego dowcipu …

    Czy mógł się zachować jak Kmicic ze znanej powieści swojego prapradziada?

    Czy mógł powiedzieć, za Kmicicem, kończ waść wstydu oszczędź i przyjmij moją dymisję?

    Z wielu powodów powinien zgłosić swoją dymisję i red Szostkiewicz i wpisowicze o nich pisali. Najważniejszym z nich jest w/g mnie to, że sprzeniewierzył się konstytucyjnemu obowiązkowi strzeżenia konstytucji, na co przysięgał obejmując tekę Ministra Spraw Wewnętrznych. Zmienię zdanie jakie mam w tej sprawie wyłącznie wtedy, jesli okaże się, że po spotkaniu z Prezesem NBP, Bartosz Sienkiewicz sporządził odpowiednią naotatkę, z informacją o tym, że prezes Belka dopuszcza mozliwość czynów i zachowań pozakonstytucyjnych. Innym powodem do podania się do dymisji, jest oczywiście kompromitacja profesjonalna, o czym dokładnie napisał Pan Szostkiewicz. Możnaby wskazać jeszcze kilka pomniejszych powodów, ale można je w tej chwili pominąć.

    Dlaczego Bartosz Sienkiewicz w okolicznościach tylu oczywistych powodów nie zachował się jak Kmicic? Bo nie jest Kmicicem, co widać na załączonym obrazku i pojęcie honoru i czegoś tak ulotnego jak pojęcie wstydu na honorze, są mu najwyraźniej obce …, mozna powiedzieć. Czy tak jest, czy inaczej, być może dowiemy się dopiero w przyszłości.

    Ale jest jeszcze jeden powód, dla którego Bartosz Sienkiewicz zwyczajnie nie mógł zachować się jak Kmicic. Nie znam osobiście Pana BS, więc musze dopuszczać możliwość, że jest człowiekiem honorowym. Jeśli jest, to zwyczajnie nie mógł się zwrócić do Donalda Tuska słowami Kmicica, bo kłamca traci „zdolność honorową”.

    Czy Donald Tusk mógłby przyjąć dymisję Bartosza Sienkiewicza, jeśli on by ją złożył?

    Otóż Donald Tusk nie mógł zdymisjonować Bartosza Sienkiewicza, bo tym samym utraciłby tarczę, która go w tej chwili ochrania, przed natychmiastową odpowiedzialnością osobistą ….

    Tak więc mamy, co mamy, czyli „ambasadora radzieckiego”, a nie „Kmicica”, no i mamy gnijącą dalej Polskę …

  42. Cytat z postu prof Hartmana:
    „Skoro nie wyrzuca Sienkiewicza, to może się go boi? Bo chyba nie darzy go nadal pełnym zaufaniem, prawda? A skoro się boi, to może Sienkiewicz i służby coś tam na Tuska mają? Albo na jego rodzinę? Trudno nie mieć takich myśli, a to już samo w sobie wystarczy, żeby przeciąć wszelkie spekulacje i podjąć zdecydowane kroki.”

    Być może, czynnik obawy, przed tym co mają służby istnieć, ale w/g mnie ważniejsze w chwili obecnej jest to, że Sienkiewicz jest obecnie w nowej roli „kozła ofiarnego”…

    To Sienkiewicz jest winien, a jak Sienkiewicz jest winien, to Tusk jest niewinien … O czym ciut dokładniej napisałem wyżej.

  43. Jasiu filozofie wstydu sobie oszczędź.Chociaż lubisz publiczne wygłupy

  44. atalia
    17 czerwca o godz. 11:46

    Oj pochrzaniło się, pochrzaniło!
    „… rozmawiają, że sposobem na niedopuszczenie opozycji do władzy może być niehipotetyczne usunięcie ministra i zmiana ustawy w zamian za puste pieniądze w budżecie, to to nie jest korupcja, ale najświętszy wyraz patriotyzmu.”

    Rozmawiają, podkreślam jeszcze raz …rozmawiają! Wszystko co powiedzieli, w politycznej kuchni, jest hipotetyczne. Możesz udowodnić, że jest inaczej?
    Gdzie tu widzisz korupcję?
    Gdy Kaczyńscy byli przy władzy, przekupywali (stanowiskami) posłów Samoobrony m.in. Renatę Beger. Gdy się wydało, okazało się, Ze to normalne w polityce.

  45. Profesor J.Hartman zastanawia się dlaczego D.Tusk nie dymisjonuje ministrów swojego rządu…
    Otóż Tusk to pachołek kk, a ministrów ustalają mu biskupi, którzy swoją władzę umacniają właśnie poprzez obsadzanie najważniejszych stanowisk rządzącymi w ich imieniu członkami opus dei i innymi lobbystami kleru. Tusk nie ma nic do powiedzenia bez kleszej zgody, co widać we wszystkich jego decyzjach i oficjalnych oświadczeniach.
    Proponuję lekturę jednego z wielu uzasadnień dlaczego największymi nieszczęściami w historii Polski jest Jej „chrzest” w 966 roku, papież Wojtyła i „Solidarność” z Wałęsą w klapie.
    ——————-
    „Gołaś, Polsko! Gołaś!”

    „Zastanawiacie się może, dlaczego po 25 latach tzw. wolności nasza demokracja i swobody obywatelskie okazują się mocno nieudane? Poniżej znajdziecie próbę wyjaśnienia części tego zjawiska.

    Andrzej Maria Gołaś to jedna z dosyć typowych postaci polskiej prawicy katolickiej. Dawny działacz „Solidarności”, współpracownik Jarosława Kaczyńskiego (Porozumienie Centrum), były prezydent Krakowa, w końcu działacz Platformy Obywatelskiej i były senator z jej ramienia. Zaliczył jeszcze po drodze Koalicję Konserwatywną i Ruch Społeczny AWS, czyli różne odmiany konserwatywnego klerykalizmu. Poza tym to naukowiec, profesor Akademii Górniczo-Hutniczej. Tenże profesor Gołaś jest bardzo zdegustowany referendum na temat organizacji igrzysk olimpijskich, które odbyło się w Krakowie. Nie tylko mu żal, że olimpiada się nie odbędzie, ale także, że… w ogóle o to pytano ludzi.
    Zdaniem Gołasia „gdyby Mieszko I pytał, czy ludzie chcą przyjąć nową wiarę, też usłyszałby »nie«. Pewne rzeczy trzeba po prostu brać »na klatę«. W Krakowie tego zabrakło”. Bardzo jestem panu profesorowi wdzięczny za ten przypływ szczerości, który pozwala nieco lepiej zrozumieć sposób myślenia konserwatystów, czyli niemal wszystkich polityków i samorządowców, którzy rządzą obecnie Polską lub stanowią opozycję.
    Po pierwsze, dowiadujemy się, że ludzie władzy sądzą, iż wiedzą lepiej, co dla ludzi dobre. I uważają, że nie należy „kmiotków” o nic ważnego pytać, bo i tak nie zrozumieją i jeszcze zrobią sobie krzywdę. Po drugie, konserwatyści nie potrafią dostrzec różnicy pomiędzy różnymi rodzajami władzy. Rządy dyktatury (np. Mieszka I) uważają za mniej więcej to samo co rządy demokracji parlamentarnej. Nie zauważają, że w tym drugim wypadku władza polityków ma charakter bardzo umowny i względny. To jest zaledwie władza delegowana i bardzo ograniczona, a prawdziwym władcą jest społeczeństwo. Na dobre i na złe, czyli zarówno wtedy, gdy lud podejmuje mądre decyzje, jaki i głupie. I nic panom Gołasiom do tego. Oni zaledwie dobrowolnie wynajmują się do wykonywania woli społeczeństwa. To bardzo niewiele, i to z pewnością nie jest powodem do okazywania buty i kręcenia nosem na to, co władca (społeczeństwo) panom Gołasiom rozkazuje zrobić. Sugerowanie, że osoba wynajmująca się do wykonywania czyjejś woli może na tę wolę nie zwracać uwagi, jest niesłychaną wręcz arogancją, dowodem absolutnego zagubienia. Problem polega na tym, że niemal wszyscy rządzący w Polsce myślą mniej więcej tak jak profesor Gołaś. Dlatego tak zwana wolność i demokracja są marnej próby w tym kraju. Bo są tylko fasadą, za którą kryją się rozmaite formy tyranii.
    Ponieważ katoliccy klerykałowie z biskupami na czele zaczynają już powoli świętować 1050 rocznicę przejęcia władzy nad naszymi przodkami (tzw. chrzest Polski), obiecaliśmy im całą serię tekstów demaskujących kościelne mity „chrzcielne”. Z pomocą przyszedł nam mimowolnie ów pan Gołaś z Krakowa. Przykościelny intelektualista potwierdza mianowicie, że katolicyzm został tu rozpropagowany siłą, wbrew woli społeczeństwa. I dodaje, że trzeba przyjąć gniew zgwałconych, nieświadomych swego dobra ludzi „na klatę”. Oczywiście nie jest dla Czytelników „FiM” żadną tajemnicą, że chrzczono naszych przodków przemocą, ale rzadko klerykałowie przyznają to tak otwarcie i rzadko demonstrują publicznie zadowolenie z tego wstydliwego faktu. Czekam niecierpliwie na dalsze popisy szczerej arogancji ze strony naszej prawicy.
    Może wielu Polakom da to wreszcie do myślenia…”
    /MAREK KRAK „FiM”/

  46. Caramba
    17 czerwca o godz. 20:28

    Mnie się chrzani, przyznaję bez bicia: mnie się pochrzaniło, a to dlatego, że myślałem, że Polska istnieje praktycznie, a tu się okazuje, iż tylko teoretycznie.

    Ps. Ale powtarzam za Balcerowiczem, że oni podeptali Konstytucję, więc czy Balcerowiczowi też się pochrzaniło?

  47. Wojtek A.
    17 czerwca o godz. 20:54

    A co innego mógł zrobić Mieszko I i jego synalek Bolek Chrobry?

    Pytam, bo szkoda, że zlikwidowali poligamię.

  48. Tu akurat się nie zgadzam . Pogadanki przy wódeczce dwóch ważnych dla państwa ludzi nagrane nie wiadomo przez kogo nie mogą stanowić podstawy do dymisji . Kto był nagrywającym ? wywiad obcego państwa, znudzony agent, szantażysta ?. Błędem byłoby grać w grę narzuconą przez bandytów czy obcych agentów . Tusk miał rację , nie histeryzował , czeka na wyjaśnienia . Moim zdaniem słusznie .

  49. Tylu się tu antysemitów zjawiło, że zachęcam wszystkich do przeczytania artykułu zawierającego kilka z mnóstwa dowodów historycznych na to, kto nauczył Polaków antysemityzmu…

    „Święto fanatyzmu”

    „Procesja Bożego Ciała to dla każdego katolika sprawa honorowa. Według siedemnastowiecznego przepisu „powinna zachwycić wiernych i zawstydzić przeciwników”.

    Ostentacyjna wystawność i karnie maszerujące w procesji Bożego Ciała zastępy wojska, bicie w dzwony oraz strzelanie z dział i broni ręcznej przypominać miały niemal wyprawę krzyżową. Boże Ciało jednak to nie tylko manifestacja „jedynie słusznej” wiary katolickiej, to zarazem powód do licznych sporów, zamieszek i pogromów.
    W organizowaniu obchodów Bożego Ciała od początku zawzięcie konkurowały ze sobą poszczególne kościoły, a duchowni zaciekle sprzeczali się o prawo do niesienia monstrancji. Ponieważ procesje zakonne z reguły były okazalsze od parafialnych (co wiązało się z przyciąganiem do swoich kościołów większej liczby wiernych i utratą ich przez kościoły parafialne), w 1631 roku na synodzie przemyskim usiłowano nawet przeforsować zakaz urządzania przez zakony procesji poza klasztorem i cmentarzem klasztornym.
    Walcząc o lepsze miejsca w procesji, rywalizowały między sobą poszczególne cechy, a ambicją wielu wiernych było kroczenie tuż za baldachimem, co często prowadziło do przepychanek i kłótni kończących się bójkami. Zwłaszcza gdy uczestnicy nieco sobie wcześniej popili, jak na przykład w 1633 roku w Bochni, kiedy to podczas procesji doszło do pijackiej burdy. Równie chętnie udział w procesji jako okazję do wyrównywania osobistych porachunków wykorzystywali uzbrojeni mieszczanie. I tak w Boże Ciało 1648 roku w Lublinie, „gdy się monstra odprawowało”, aptekarz Marcin „na ten czas, gdy drudzy ku górze strzelali, zmierzywszy ku ziemi, a obróciwszy twarz”, postrzelił komendanta pułku kupieckiego.
    Procesje Bożego Ciała to także świetna okazja do upokorzenia i rozpraw z innowiercami. W 1596 roku w Poznaniu tumult rzekomo miał spowodować protestant z Kościoła braci czeskich, znieważając słowami i raniąc kamieniem wracającego z procesji Bożego Ciała jezuitę o. Stefanowskiego. W obronie jezuity dzielnie stanęli studenci i pobili „heretyka”, a następnie wraz z podburzonym tłumem powybijali okna i doszczętnie zdemolowali zbór ariański. Nieliczni już wówczas poznańscy dysydenci oskarżyli jezuitów o celową prowokację, ale sąd uznał zakonników za niewinnych.
    W Wilnie w 1611 roku podczas procesji Bożego Ciała 26-letni włoski protestant Francis de Franco przy jednym z ołtarzy wystawionych na rynku ośmielił się oczekujący na przybycie procesji lud katolicki uświadamiać, że eucharystia to tylko zwykły chleb, a nie Bóg. Rozjuszony zamachem na święty dogmat tłum poturbował nieszczęśnika i zaprowadził do więzienia. Za znieważenie katolickiego nabożeństwa i dogmatu nieszczęsny Franco w wyniku osobistego zaangażowania ks. Piotra Skargi został skazany na śmierć. Wydarto mu język, poćwiartowano i wbito na pal, nie zezwalając na pogrzebanie zwłok.
    Nie mieli lekko również Żydzi. W Poznaniu „na wieczną pamiątkę” zmuszeni byli nosić w procesji Bożego Ciała obraz przedstawiający wyssaną z palca historyjkę, wedle której w 1399 roku Żydzi mieli ukraść trzy hostie, kłuć je i ostatecznie utopić. Dopiero w 1724 roku doszło do ugody i poznańska społeczność żydowska zdołała sobie wykupić zwolnienie od uczestnictwa w katolickiej procesji w zamian za dostarczanie klasztorowi karmelitów oliwy, wosku i łoju.
    Przeważnie jednak Żydom podczas procesji Bożego Ciała zakazywano przebywania na ulicach i nakazywano pozostawać w swoich domach, pozamykawszy szczelnie drzwi i okiennice. Profilaktycznie miało to zapobiegać prowokowaniu katolickiej agresji w Boże Ciało, bo umocnionemu w wierze katolickiej ludowi byle pretekst wystarczał do zorganizowania żydowskich pogromów.
    We Lwowie w 1636 roku, kiedy procesja Bożego Ciała maszerowała przez plac Dominikański, z drugiej strony pojawił się zmierzający na cmentarz żydowski kondukt pogrzebowy z ciałem zmarłej dziewczyny. Żydzi poprosili uczestników procesji o pozwolenie na przejście. W odpowiedzi polała się krew, a uczestnicy konduktu w popłochu zmuszeni byli ratować się ucieczką. Wielu Żydów zostało pobitych, część miała rany „ze skórą zdartą aż do kości”. Poszkodowani złożyli skargę na dominikanów do starosty. Wyrok zapadł. Za winnych sprowokowania zamieszek, napaści na kapłana niosącego najświętszy sakrament oraz znieważenia najświętszego sakramentu uznano Żydów.
    W 1699 roku lubelscy księżą oskarżyli Żydów o zorganizowanie w dniu Bożego Ciała uroczystości powitalnych na rynku w Kazimierzu na cześć przybyłego rabina i tym samym wzniecenie tumultu zakłócającego uroczystości chrześcijańskie.
    W 1878 roku w Kaliszu wystarczyła tylko plotka, że Żydzi mieli zniszczyć ołtarze urządzone na Boże Ciało na Nowym Rynku oraz ostrzelać uczestników procesji. Mimo że oskarżenie było całkowicie bezpodstawne, ołtarze stały nienaruszone, pół tysiąca uzbrojonych w kije i kamienie katolickich fanatyków ruszyło do ataku na dzielnicę żydowską. Kto z jej mieszkańców na czas nie zdołał się ukryć, ten został pobity. Zdemolowano domy w dzielnicy żydowskiej, synagogę i domy modlitw, sprofanowano Torę. Na szczęście obeszło się bez ofiar śmiertelnych, ale straty materialne oszacowano na 5036 rubli.
    Do skandalicznych ekscesów doszło również w Warszawie w 1805 roku. Gdy w oktawie Bożego Ciała procesja przechodziła ulicą Senatorską na baldachim, pod którym szedł ksiądz, spadło kilka gontów. Niektórzy jednak upierali się, że na własne oczy widzieli młodego Żyda, który rzucił kamieniem w księdza niosącego monstrancję… Żydów oskarżono o profanację sakramentu i wielu pobito, a w domach należących do nich zniszczono okna, drzwi i piece. Tumult opanowany przez kawalerię i policję następnego dnia wybuchł na nowo. Tłum zaciekle demolował sklepy i szynki żydowskie, rabował towary, niszczył meble i wybijał okna. Katolickich przywódców pogromu ujęto i po ukaraniu „na ciele” wypuszczono z aresztu. W celu zbadania sprawy powołano specjalną komisję i… aresztowano wielu Żydów, „na których podejrzenie padło, iż byli sprawcami tej niespokoyności”.
    W 1882 roku w czasie procesji Bożego Ciała w Pabianicach strażnik miejski Szwan, wyznania ewangelickiego, „szedł w pobliżu księdza w pośród ludu w czapce, pomuskując brodę. Ludzie baczną zwracali na niego uwagę i niezawodnie czapka by mu spadła z przemądrzałej głowy, z czego rozumie się wszczęłaby się i bójka, gdyby obecny na processyi p. Naczelnik ziemski straży powiatu łaskiego nie był zgromił zuchwałego pyszałka i nie rozkazał mu zdjąć czapki” – donosił „Tydzień”.
    Widok nieudekorowanych domów żydowskich w Boże Ciało „rani serce i dusze prawego katolickiego Polaka” – pomstował w 1896 roku poznański „Postęp” i domagał się jednocześnie wydania zakazu protestantom przypatrywania się katolickiej procesji w czapce na głowie i z cygarem w ustach. Gwoli ścisłości srodze na swoich łamach gromił też katolików: „Jeszcze jedna nowacya od dwóch czy trzech lat zaprowadzona podczas procesyi przedpołudniowej na rynku razi niesłychanie, a to są ci panowie frakowi i cylindrowi, którzy białych rękawiczkach postępują za baldachimem. Jest to nowostwo wcale nie stósowne do tak uroczystej chwili. Nasze uroczystości kościelne obędą się bez fraka i rękawiczek, gdyż frak i jest to wymysł masońsko-libertyński nadający się do świeckich obchodów i balów, ale nie na procesye. W powieściach i legendach naszego ludu jest zły duch przedstawiony we frakowym ubiorze”.
    Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę procesjom dodatkowo przydano charakter patriotyczno-narodowy. „Święto Bożego Ciała posiada szczególne znaczenie, jako połączenie uroczystości kościelnej z narodową. (…) co roku w wolnej Polsce znów stają obok siebie, przy baldachimie arcypasterza, Prezydent Rzeczypospolitej, Sejm i Senat wraz z rządem, wojskowość i niezliczone organizacje społeczne. Jest to pięknem i powszechnem stwierdzeniem, iż Polska mocno przy wierze świętej ojców naszych i dziadów stoi i stać po wszystkie czasy pragnie” – pisał „Kurjer Zachodni” w 1927 roku.
    Wobec takiej propagandy nic dziwnego, że w 1929 roku we Lwowie po procesji Bożego Ciała doszło do konfrontacji tysięcy narodowo nastawionych studentów z siłami porządkowymi. „Skandalu” miały się dopuścić żydowskie gimnazjalistki, „znieważając procesję Bożego Ciała”. Poszło o to, że kiedy procesja przechodziła obok prywatnej szkoły żydowskiej, akurat wypadła przerwa lekcyjna i z budynku dobiegał gwar zabaw i śpiewy, a dziewczęta z ciekawości wyglądały przez otwarte okna. Zdaniem relacji niektórych uczennice żydowskie miały jakoby z okien krzyczeć, rzucać ogryzkami chleba i kamieniami oraz pluć na katolików przechodzących w procesji. Wtargnięciu do szkoły uczestników procesji zdołała zapobiec interwencja policji. Następnego dnia przed gimnazjum studenci z organizacji narodowo-katolickich zorganizowali antysemicką demonstrację. Po spacyfikowaniu agresywnych manifestantów przez policję tłum studentów w odwecie wybił szyby w bożnicy, zdemolował żydowskie redakcje, szkoły i akademiki. Władze państwowe wydały oficjalny komunikat, że o „świadomej chęci jakiejkolwiek prowokacji uroczystości religijnej ze strony uczennic żydowskich nie może być mowy”. Wobec wyciągnięcia konsekwencji oraz aresztowań uczestników antyżydowskich burd studenci ogłosili strajk. Łącznie w starciach z policją rannych zostało 17 studentów i studentek oraz 4 policjantów, którzy mieli rany od lasek i kamieni. Za niezłomną obronę katolickiej wiary studentom oficjalnie i z wielką ostentacją podziękowali ówcześni biskupi.”
    /AK „Fakty i Mity”/

    Ps1:
    I znów, jak co roku Polska przyroda będzie niszczona z okazji kolejnego święta religijnego fanatyzmu. Miliony zniszczonych kwiatów sypanych pod brudne kopyta upasionych pedofilów, tysiące wyciętych i odartych z gałązek młodych drzewek, podeptane i zaśmiecone trawniki i ulice,…
    udział w religijnych gusłach polityków, wojska, policji, straży pożarnej, służb medycznych i to wszystko za pieniądze podatników.
    Najważniejsze jest to, że te parady fanatyków religijnych nie powinny się w ogóle odbywać tak jak to jest w cywilizowanych krajach, gdzie obowiązuje rozdział kościoła od państwa.
    Niestety, Polska to religijny grajdoł wyznaniowy, z którego śmieje się cały świat.
    Ps2:
    Podzielam opinie „Wojtka A.” i „rem”.

  50. atalia
    17 czerwca o godz. 23:59

    A jak powtarzasz za kimś, to …?

    Rozmowa była niekonstytucyjna?

  51. Caramba
    18 czerwca o godz. 7:26

    Nie za kimś powtarzam, ale za KIMŚ, za samym guru: BALCEROWICZEM.

    Guru nie mówił, że rozmowa była niekonstytucyjna, że podeptano Konstytucję tym, czego ona dotyczyła. Zresztą, nie mnie dźgasz, ale samego guru.

    Ps. Przepraszam, nie guru, a Guru.

  52. Temida
    18 czerwca o godz. 4:58

    Szkoda, że nie dopisałeś ATEISTÓW w 1968 z powodu czystek antysemickich wyrzucających z Polski tysiące Żydów, co jest skandalem nad skandale; co jest niepowetowaną stratą dla Polski.

    Przez 1000 lat polscy chrześcijanie nie wygnali ze względu na czystki antysemickie tylu Żydów, co polscy ateiści…

  53. atalia 18 czerwca o godz. 8:02

    Przez 1000 lat polscy chrześcijanie nie wygnali ze względu na czystki antysemickie tylu Żydów, co polscy ateiści…

    ===================================

    Bardzo ryzykowne twierdzenie, bo” czy masz na 100% pewność, że to byli „ateiści”?

    Uogólnienia są bardzo ryzykowne… bo zawsze, powtórzę zawsze, pochopnie uogólniajacy popełniają błąd …

    Zresztą podobny błąd popełniłeś już wcześniej odnośnie poligamii. To że oficjalnie zastała zakazana, nie oznacza, że nie była praktykowana. Z poligamią jest dokładnie identycznie tak samo, jak ograniczeniami szybkości. To, że są ograniczenia to jedno i jakaś część jeździ zgodnie z ograniczeniem, reszta dowolnie. Identycznie było i jest nadal z poligamią … Ci, których stać … Ba! Powiem więcej. W rezultacie wyzwalania się kobiet, nawet poliandria też jest …

    Świat i życie, to całkiem klawe miejsce, a byłoby jeszcze fajniejsze, gdyby nie to, że bliźni opanowani różnymi fanatyzmami, nie obrzydzali innym życia.

  54. * * *
    Poparcie, jakiego społeczeństwo III RP udziela Platformie Obywatelskiej przynosi mu zasłużoną nagrodę. I nie o to chodzi, że wysłannik premiera załatwia u prezesa NBP pomoc finansową dla rządu, aby PiS nie przejął władzy, podkręcając w tym celu gospodarkę. Chodzi o dymanie obywateli, wydymanych już wiele razy przez pana premiera. Ale dymie dobrze, skoro ma takie wzięcie. Dlatego w poniedziałek o 15.00 piłkarzyk czarował męskim wdziękiem, a opinia publiczna stanęła do niego otworem jak młoda lekarka stawała do człowieka z radiowego kabaretu „60 minut na godzinę”.

    Nie dziwię się drobnemu ułamkowi agentów wpływu Rosji albo Niemiec, którym nie przeszkadza rozkład państwa. Przeciwnie, podziwiam ich wytrwałą pracę u podstaw naszego bytu. Nie mam także za złe konformistom, że dla kariery i pieniędzy porzucili ideały. Szanuję ich racjonalny wybór. Ani nie potępiam ludzi uwikłanych w kontakty z SB a obecnie lękających się rozliczenia przeszłości, gdyby partia rządząca przegrała wybory. Wstyd TW i KO jest dla mnie zrozumiały. Rozumiem również tych, którzy mają przyjaciół na wysokich szczeblach władzy; widzą, co się dzieje lecz szkoda im przyjaźni. Przyjaźń to piękna rzecz.

    Ale dla głupców nie ma zmiłuj. Słusznie pójdą na rżnięcie. Będą beczeć „ratunku!” ale niech usłyszą: Takiego wam wała, jak Polska cała!

    A ty, drogi Czytelniku, w jakiej jesteś kategorii: agenta wpływu, konformisty, byłego TW lub KO SB, przyjaciela władcy, czy głupca do wydymu? No, chyba że należysz gdzie indziej.

  55. I znowu polskie pogaduszki o Zydach?
    Profesor Hartman jest Polakiem , durnie i ma prawo sie z nami rozliczac jak
    ROWNY Z ROWNYM…
    Pozdrawiam

  56. Polonia-Sawa
    Zaczynam omijać ten blog szerokim łukiem, bo aż się tu roi od różnych świrów, antysemitów itp.
    Dziwię się Hartmanowi, że kompletnie nie reaguje.
    Po co mu taki ściek?! To ma być forum wymiany poglądów w imię tzw. wolności słowa?
    Pozdrawiam

  57. lonefather
    18 czerwca o godz. 8:56

    Nie popełniłem błędu, bo pisałem o zakazie poligamii, a to, że ktoś ma 1001 kochanek/kochanków guzik mnie obchodzi. Oficjalnie nie można mieć dwóch (lub więcej) żon/mężów, natomiast żaden sąd nikogo nie wsadzi za kratki, gdy ktoś ma 1001 kochanek/kochanków i z każdą choćby i po 102 dzieci…

    Czy to byli ateiści, hm, a ty masz pewność, że to byli katolicy… W roku 1968 rządzili w Polsce ateiści.

    Ci „bliźni opanowani różnymi fanatyzmami” to także ateiści… Nie chciałbym żyć w Iranie, no, chyba żebym został mułłą (ale to nierealne) i nie chciałbym żyć w Korei Północnej, chyba żebym został komunistą (ale to nierealne).

    Ps. A tysiące przykładów polskiego filosemityzmu – od przyjęcia religii Żydów św. Piotra i św. Pawła po dzień współczesny – to nie znasz? Mnie pouczasz, że uogólniam, a sam to niby co innego robisz…

  58. Polonia-Sawa
    18 czerwca o godz. 10:03

    Spróbuj wskazać cytat, w którym gdziekolwiek piszę, że Hartman nie jest Polakiem. A polskich filosemitów (do których i sam się wliczam) mam prawo bronić…

  59. mag
    18 czerwca o godz. 10:22

    Świetnie scharakteryzowałaś samą siebie, ale świrem bym cię nigdy nie nazwał, choć tak o sobie piszesz, a na pewno: kulturalną damą.

  60. Polonia-Sawa
    18 czerwca o godz. 10:03

    ” Profesor Hartman jest Polakiem ” –

    – hmmm … w takim razie musi byc antysemita, homofobem, ciemnogrodem, … itd. w te, lansowana przez Zydow melodie

  61. atalia
    18 czerwca o godz. 8:02

    ” Przez 1000 lat polscy chrześcijanie nie wygnali ze względu na czystki antysemickie tylu Żydów, co polscy ateiści…”

    – Polacy, in gremio nie sa ateistami. Ateistami ( domyslam sie, ze koniunkturalnymi ) sa tu Zydzi ( vide obywatel Hartman ) .

  62. Temida
    18 czerwca o godz. 4:58

    „Tylu się tu antysemitów zjawiło ” –

    – co jest punktem odniesienia do pojecia „antysemityzm” ?

  63. Kolorowe atalie
    Wesołej zabawy życzę we własnym gronie.
    Baj, baj…

  64. mag
    18 czerwca o godz. 12:13

    Ps. Wiesz dobrze, co piszesz o tej wesołej zabawie we własnym gronie: samą siebie wszak znasz…

  65. atalia, nikogo nie dźgam. Wyrażam swoje zdanie.

    Jeżeli powiem, ze rozpieprzę cały świat, to co, jutro będzie koniec świata?
    Między rozmową a działaniem jest różnica.

  66. Często z komentarzy dowiaduję się więcej o świecie, niż od autorów.
    Lubię czytać mądre komentarze, zwłaszcza gdy nie są zgodne z moimi. Takie otwierają klapki w umyśle, jeżeli analizują rzeczywistość.
    Staram się nie emocjonować.

  67. Panie profesorze, kilkanascie lat temu postawilem teze, ze w polskim typie demokracji frekwencja wyborcza nie ma wiekszego znaczenia. Twierdzilem, i twierdze, ze rzadzacym najzupelniej nie przeszkadzalaby frakwencja na wysokosci 10 procent – tak dlugo jak to wlasnie oni zostaliby wybrani (takze Kaczory pyskowaly na temat frekwencji w ostatnich wyborach, gdyz podwazaliby wlasna legitymacje).

    W wyborach do PE wzielo udzial mniej niz 24 procent uprawnionych obywateli, a spora ich czesc demonstracyjnie przekreslila karty wyborcze. O czym to swiadczy jesli nie o braku legitymacji rzadzacych do rzadzenia, gdyz spoleczenstwo nie ma juz zadnych iluzji co do rzadzacych i reszty politykow.
    Tymczasem Tusk, Kaczor, i reszta, udaja ze wszystko jest w porzadku, przy czym udawaliby, ze jest, takze przy 5cio procentowej frekwencj, gdyz od strony formalnej 5% takze jest OK.

    Czy moze zatem dziwic, ze ktos sie spienil i wyciagnal te tasmy(?) Ktos kto odmawia legitymizowania wladzy wyborami z 5cio procentowa frekwencja…

  68. Wezwania popieranie przez TF aferyzacji taśm Wprost i co za tym idzie przyspieszonych wyborów przypominają mi niecierpliwość koguta, niemogącego się doczekać niedzieli

  69. Caramba
    18 czerwca o godz. 13:20

    Se możesz gadać. Ale gdy se gada władza, to wcale nie trzeba patrzeć do portfela, aby wiedzieć z góry, że znów coś zaiwani.

  70. colour
    18 czerwca o godz. 11:58

    Hm, to bardzo ciekawe, setki wspaniałych rabinów z Polski to ateiści…

  71. „atalia”
    już ktoś tutaj pisał o tym, kto to byli i są ci tak zwani „komuniści”… a do ciebie jeszcze nie dotarło?
    Ci tak zwani „komuniści”, którzy wyrzucili z Polski Zydów w 1968 roku i nie tylko wtedy to byli kryptokatolicy. Wystarczy przeanalizować ich prawdziwe życiorysy, poczytać z niezależnych źródeł o tym jak dobrze było klerowi w PRL-u za ich rządów (fundusz kościelny, komisja majątkowa, komisja wspólna rządu i episkopatu, konkordat i wszystkie ustawy okołokonkordatowe)… To wszystko pedofilski, pasożytniczy kk dostał w prezencie właśnie od tych tak zwanych „komunistów” czyli od kryptokatolików, z których sporo do dziś pałęta się po scenie politycznej nadal działając na rzecz i w obronie kościoła (Kwaśniewski, Miller, Siwiec, Oleksy, Cimoszewicz, Kalisz i inni)
    Zapamiętaj sobie, że komuniści to nie są ateiści. Komunizm to podobnie jak watykanizm forma totalitaryzmu, zamordyzmu i dyktatury.
    Ateizm zaś to wolność, psychiczny komfort i logiczne myślenie.

  72. Z przyjemnością powtórzę po raz kolejny, że wszystkie systemy totalitarnego sprawowania władzy, zamordyzm, okrucieństwo, ludobójstwo i jednoosobowe, dogmatyczne oraz nie znoszące najmniejszego sprzeciwu zarządzanie wzięły przykład ze struktur i metod watykańskiego kościoła i kleru.
    Religijny totalitaryzm to przecież „matryca” dla wszystkich późniejszych.
    Faszyzm, hitleryzm, komunizm, organizacje mafijne i religie mają swoje zasady zbudowane na tych samych fundamentach.
    Utożsamianie komunizmu z ateizmem to fatalny brak wiedzy. Większość tych „komunistów” to byli i nadal są kryptokatolicy… Stalin był nawet uczniem prawosławnego seminarium, a Putin jest praktykującym bywalcem prawosławnych cerkwi i modli się do swojego „boga” dzieląc się władzą z cerkiewnymi.
    Także tacy zbrodniarze i ludobójcy jak Hitler, Franco, Mussolini, Pinochet i JP2 to katolicy aż do śmierci.
    To sprawni kontynuatorzy stworzonych przez cwaniaków religii, których ofiary dzięki tępocie i zacofaniu wiernych, nadal mnożą się milionami na całym świecie (na przykład kościelny zakaz używania prezerwatyw głoszony przez JP2 to miliony ofiar zmarłych na AIDS).
    Te wszystkie systemy totalitarne się tylko inaczej nazywają, ale funkcjonują identycznie jak kk…
    … i o tym wszyscy umiejący myśleć racjonalnie powinni moim zdaniem wiedzieć.

  73. Czy tu podsłuchują?

  74. agent wpływu
    Gorzej, tu pieprzą takie straszne głupoty, że uciekasz z krzykiem -aaa!!! Ratunku!

  75. Wśród królów, na Wawelu odprawiono mszę zwaną świętą za świętej pamięci wielkiego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Urodził się na nasze nieszczęście równe 65 lat temu. http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,16181820,Msza_na_Wawelu_w_65__rocznice_urodzin_Lecha_Kaczynskiego.html
    Kolejny raz sprofanowano Wawel i kolejny raz rzygać się chce.

  76. Hardmenie nie bądź hipokrytą!

  77. Na Ukrainie za was i za waszą wszawą wolność i demokrację przelewają krew, a wy tu pieprzycie o taśmach, podsłuchach i innych bzdurach. Tam wydano już 5 miliardów dolarów.

  78. agent wpływu
    Nie „wszawą” tylko „zapluskwioną”.

  79. mag
    19 czerwca o godz. 11:22
    Zgadzam się. Z uznaniem za zgodność poglądów. Pozdrawiam

  80. agent wpływu
    19 czerwca o godz. 10:40

    Czy dlatego aby Kolomojski ( szef europejskich Zydow ) zainstalowany na Ukrainie jako oligarcha mogl wiecej, wiecej i jeszcze raz wiecej zagarnac dobr wypracowanych przez Ukraincow musiala zginac w meczarniach i strachu ta mloda kobieta ?! :

    https://www.youtube.com/watch?v=QvKMMR99tZI

  81. Wojtek A.
    18 czerwca o godz. 18:19

    „To sprawni kontynuatorzy stworzonych przez cwaniaków religii, których ofiary dzięki tępocie i zacofaniu wiernych, … ” –

    – to przeciez zydowscy cwaniacy , pod parawanem ideii milych kazemu czlowiekowi zmajstrowali te religie, przy pomocy ktorej ubezwlasowolnili gojow ( przy okazji desygnujac swojego potencjalnego krolika na ich „Boga” )

  82. Pseudokrytyczne ekskursje colour
    18 czerwca o godz. 12:01 sa przykladem szarego antysemityzmu……C. prowokuje siebie; jest pewnego rodzaju samozadowalanie sie.
    Saldo mortale

  83. mag
    16 czerwca o godz. 20:43 nie lubi Hartmanna……

  84. I Pan się uważa za etyka?

  85. @ agent wpływu 19 czerwca o godz. 10:40

    Ty nie wywołuj wilka z lasu z tą Ukrainą. Na bardziej plebejskich forach tylko ci bardziej umiarkowani komentatorzy domagają się dymisji rządu. Reszta chce go stawiać pod ścianą, twierdząc, że jest gorzej, niż za komuny, bo wtedy przynajmniej wyzysku nie było.

  86. Saul „Two Coats” Lee
    19 czerwca o godz. 13:56

    ‚ Na bardziej plebejskich forach ….’
    mógłbyś przyblizyć,które to ?:)obecnie trudno się zorientować ,które nie sa plebejskie:)

  87. „Krótka historia Polski: Weszły do nas Niemce, narzucając swój „porządek”… „Czerwoni” wyzwolili nas od Niemca i narzucili swój „porządek” – zabierając Kresy, ale jednak dając Szczecin, Wrocław, Opole, Śląsk… wszystko za zgodą „mocarstw i tzw. Pana Boga”… następnie „czarni” – w dymie kadzideł i zawodzenia szamanów – wyzwolili nas od „czerwonych”… bardzo sprawnie opanowali (sprostytuowali raczej!) sprzedajne „elity”, urzędy, wojsko, policję, Prezydenta, Premiera i trzymając polactwo za mordę, wystawiają bezczelnie kolejne rachunki za swą czarną okupację. Zachwyceni, beztroscy Polacy, oślepieni lustereczkiem z wizerunkiem kościelnego Idola, nie dostrzegają wciągającego ich bagna. Nieliczne, oświecone jednostki (patrz: prof. Monika Płatek) stojąc na twardym gruncie prawa, zasad moralnych, prawdy i uczciwości próbują ratować rodaków… Perły przed wieprze… Jesteśmy genetycznym narodem niewolników.”
    /Zdzisław Banasiak/
    ———–
    „colour”
    W swoich antysemickich wypocinach zapomniałeś napisać, że ci „żydowscy cwaniacy” zabili wam „dzizasa” i że za to ich tak nienawidzicie, a z tej nienawiści modlicie się do tego wymyślonego przez nich boga.

  88. @buonsenso 19 czerwca o godz. 16:58

    Miałem na myśli te, związane z „Pudelkiem”. Ale i na Onecie wcale nie jest lepiej. Ludzie stracili zaufanie do rządzącej ekipy i zawodów publicznego zaufania w ogóle, a rząd traci na naszych oczach legitymizację władzy. Ludzie mają pod dziurki w nosie robienia ich „w Bambuko”. Ktoś dobrze zaplanował upublicznienie tych treści tuż przed sezonem ogórkowym, żeby nie było tego jak przykryć innymi sprawami, a zabiedzone i wk….one masy tylko czekają, aby odsunąć od władzy tyranię białych kołnierzyków. Sam też uważam, że już czas. Zamiast egalitaryzmu i równych szans, mamy podziały klasowe na funkcjonariuszy publicznych żyjących przyzwoicie, a niewiele wnoszących i całą resztę, która siódme poty wylewa, aby tę rozrośniętą biurokrację utrzymać. Te nagrania to tylko iskra, pociągnięcie za spust, które utopi rząd w żółci gromadzonej latami przez obywateli.

    W kraju nie ma pracy, ale to obywatele niezaradni, a rząd cacy. Ludzie nie mają kasy na założenie rodziny, ale to wina trendów i zachodniego stylu życia, że jesteśmy jednym z najszybciej starzejących się społeczeństw. (Na emigracji jakoś Polacy problemów z prokreacją nie mają.) Wszyscy mają równe szanse, ale bez „pleców” ani rusz. Naruszono porządek konstytucyjny, ale najbardziej winny jest ten, kto to ujawnił. Wystarczy może tego cynizmu i obłudy. W Polsce się nie da żyć. Przynajmniej pod rządami tej ekipy. Zanim doszli do władzy, zarabiałem w okolicach średniej krajowej z samą maturą. Przyszedł Tusk i zostałem dziadem, mimo podjęcia studiów wyższych. Do tego nabawiłem się problemów psychicznych od ciągłego stresu, związanego z kombinowaniem „czy wystarczy do pierwszego”. I kto zapracuje na emerytury? Ode mnie się odczepcie. Idę na rentę w wieku 24 lat. Pozdrawiam

  89. Wojtek A.
    19 czerwca o godz. 18:25

    Dzialalnosc „dzizasa” to tylko jeden z etapow podporzadkowania sobie gojow przy pomocy religii, bo militarnie Zydki mogli w tamtych czasach jedynie sobie pogwizdac.

  90. Wojtek A.
    ps.
    Operacja „ewangelizacja” ( tak budujaco brzmiace okreslenie, prawda ? ) w wykonaniu Zydow to nic innego jak tylko przejecie przez was kontroli nad gojami.

  91. ciesze sie ze nie głosowałem na pana w Krakowie panie Hartmann i na pewno nie bede, wypowiedz jatrzy i nic nie wyjasnia, jak jeden z wielu skłądnikó polskiego bagna

  92. narciarz2
    Widzisz jak psuje człowieka wejście do partii politycznej (takiej niskiego lotu).
    A tak przy okazji to w pełni zgadzam się z twymi wpisami u Szostkiewicza. Nie piszę tam , bo jak naraziłem mu się , to jestem tam banowany za sam nick. Niestety zrobił, ze swego blogu kółko wzajemnej adoracji i nie ma co tam pisać w przypadku gdy z nim mamy różne zdana. Teraz być może by pościł bo nie jestem w kontrze do tego co napisał , ale szkoda mnie czasu na ryzykowanie.
    Pozdrawiam

  93. Saul „Two Coats” Lee
    19 czerwca o godz. 18:49

    chyba masz skłonność do przesady, masy to sobie nieżle radza
    ostatnio widziałam jak na pole rolnik jechał volvo
    obywatele zaradni są!:)
    ” Ludzie nie mają kasy na założenie rodziny”o masz:)
    ci co mają ful też nie zakładają 🙂
    „(Na emigracji jakoś Polacy problemów z prokreacją nie mają”:)coś podobnego,skąd to wiesz?skoro masz kasę na podróżowanie i zagłębianie się w socjologię w wieku 24 lat to chyba nie powinieneś narzekać:)

    ” Wystarczy może tego cynizmu i obłudy.”-przecież ,że tak:)

  94. @ buonsenso 20 czerwca o godz. 13:50

    Czuję się jakbym poszedł do lekarza z migreną, a ten zaczął mi wmawiać, że to ból zęba.

    Pardon, jestem studentem socjologii, więc dziwne, żebym się w nią nie zagłębiał. (Choć idiotów, którzy ją studiują, nie mając o niej bladego pojęcia też nie brakuje).
    Dostałem się na studia dzienne, więc nie płacę. Gdybym miał płacić, prawdopodobnie bym na nie nie poszedł i zajmował się wymuszeniami i dilerką.

    Nie mam kasy na podróżowanie. – Nie wiem na jakiej podstawie to wywnioskowałeś. No chyba, że palcem po mapie. W przeciwieństwie do rolników nie mam dopłat
    z UE, a koszty życia w mieście są większe. Gdybyś był trochę lepiej zorientowany, wiedziałbyś, że rolnicy są relatywnie dobrze sytuowaną grupą społeczną.

    Jeśli chodzi o problem dzietności i emigracji – popatrz na dane w GUS. O ile dobrze pamiętam, współczynnik dzietności w Polsce wynosi 1,3 (jeden z najniższych na świecie). Wiesz co to znaczy? Z grubsza tyle, że na dwoje dorosłych ludzi rodzi się średnio 1,3 dziecka. W tym tempie Polska wyludni się bardzo szybko. A kto utrzyma emerytów? Tacy renciści, jak ja, czy Donald Tusk ze swojej kieszeni?

    Dla odmiany, masz tu link do artykułu na temat dzietności Polaków w UK: http://fakty.interia.pl/news-polacy-masowo-rozmnazaja-sie-na-wyspach,nId,838831

    Coś chyba jest na rzeczy, skoro w Polsce nie rodzą dzieci i narzekają, że nie mają na to kasy, a na emigracji nie ma z tym problemów? Ty byś się zdecydował na dziecko, kiedy sam siebie nie jesteś w stanie utrzymać? Pomyśl logicznie. Skąd to wiem? Z wykładów na socjologii właśnie.

    Także, sorry, ale nie ucz ojca dzieci robić, jakkolwiek kuriozalnie w tej sytuacji to nie zabrzmi. Chyba za dużo się nasłuchałeś Premiera Tuska i jego bajek o Zielonych Wyspach.

  95. Saul „Two Coats” Lee
    20 czerwca o godz. 19:21

    Gdybym miał płacić, prawdopodobnie bym na nie nie poszedł i zajmował się wymuszeniami i dilerką.:)cóż za alternatywa dla studenta socjologii(obywatele zaradni są:)) ,a nie lepiej emigrować, gdzie nie ma problemów z prokreacją?:)

    ” w Polsce nie rodzą dzieci „z przyczyn socjalno -ekonomicznych?:)
    ” Z wykładów na socjologii właśnie.”z jakiego wykładu konkretnie ?:)
    „(Choć idiotów, którzy ją studiują, nie mając o niej bladego pojęcia też nie brakuje” naprawdę?i jaki z tego płynie wniosek?:)

  96. buonsenso
    20 czerwca o godz. 19:59

    A dlaczego mam uciekać z własnego kraju? Skoro nie ma lepszych perspektyw, to i dilerka wchodzi w grę. To dobry biznes jest. No i utrzymanie więźnia kosztuje ponad 3000 zł na miesiąc. To znacznie taniej, niż darmowe studia, dzięki którym, w teorii, dostanę pracę i będę płacił podatki, zamiast pałać się osiedlową gangsterką.

    Skoro wiesz lepiej dlaczego Polacy w UK mnożą się jak króliki, a w Polsce nie, to może mnie oświecisz?

    Z wykładu ‚socjologia ludności’ obowiązkowym na trzecim roku w IS UJ to wiem. Ale wykładu nie polecam ze względu na osobę prowadzącej. Podobno jej się pod kopułą miesza na starość, ma problemy z Komisją Etyki itd.

    Wniosek taki, że jak masz ciocię w urzędzie to nie musisz umieć socjologii – wystarczy sam papier.

  97. * parać się

  98. ‚ Skoro nie ma lepszych perspektyw, to i dilerka wchodzi w grę. To dobry biznes jest.’-twój wybór

    ‚Wniosek taki, że jak masz ciocię w urzędzie to nie musisz umieć socjologii – wystarczy sam papier.’

    jakie wnioski z tego płyną?:)

    Ale wykładu nie polecam ze względu na osobę prowadzącej. Podobno jej się pod kopułą miesza na starość, ma problemy z Komisją Etyki itd.-czyli co? chce żeby było etycznie czy niekoniecznie:)

    A tak naprawdę wiesz czego chcesz?:)

  99. Profesoru Hartmanu!
    Wstydu oszczędź i ty również weź się do roboty!
    Czyli napisz „cóś” komentującego tsunami polityczne nad Polską, którego właśnie doświadczamy.
    Tusk ma wielkie kłopoty i wstydzi się okrutnie.
    A ty i twój guru?
    Ciekawam, jakie macie pomysły na najbliższą przyszłość?
    Przepraszam za poufały, ironiczny ton, ale wielokroć zwracałam uwagę, albo jakoś, psorze, kontroluj blog (nie chodzi o cenzurę, ale ustalanie pewnych granic hucpiarstwa i zwykłego chamstwa) albo zgadzaj się na to, ze staje się on ściekiem. A właściwie już nim jest.
    A zaczynał pan na prawdę fajnie.
    Mam dziwne przeświadczenie, że się rypło, jak pan zaczął iść w politykę i źle, niestety, obstawił konia.
    Ale dobrze życze i pozdrawiam
    była fanka

  100. @buonsenso 20 czerwca o godz. 21:10
    Czyli ktoś miał dość jej kontrowersyjnego zachowania wobec studentów podczas wykładów i napisał na nią skargę.

    Czego chcę? Chciałbym żyć w Polsce na przyzwoitym poziomie, tak, aby w godzinę zarabiać co najmniej na Big Maca, co pozwoliłoby mi na założenie rodziny i zagwarantowanie potomstwu godnych warunków.

    No, ale cóż, jest jak jest, praca jest tylko dla wybranych, wykształcenie nic nie znaczy, państwo mnie olewa, więc wiodę żywot renegata, a socjologię praktykuję, bo lubię.

    Wróćmy jeszcze na chwilę do tej prokreacji. Jest w demografii prawo wojny i kryzysu, które mówi, że w czasie wojen i kryzysów rodzi się mniej dzieci. Są też prawa ludnościowe w ekonomii, które mówią, że popyt na usługi i towary zależy od liczby ludności (kupujących). Skoro mamy w Polsce niemal permanentny kryzys, to i dzieci się nie rodzą. Nie ma kto kupować towarów oraz usług i biznes się zwija. Znikają kolejne miejsca pracy, przez co kolejni ludzie nie decydują się na dzieci. I koło się zamyka. Jest to tzw. sprzężenie zwrotne dodatnie. – To już moja autorska, gangsterska refleksja.

  101. @buonsenso 20 czerwca o godz. 21:10

    I nie pisz mi, że trzeba się było uczyć, bo się uczyłem i g…no z tego mam.
    Trzeba było kraść i kombinować.

  102. @Saul „Two Coats” Lee
    20 czerwca o godz. 21:41

    w żadnym razie ,nie będę pisać ,z e trzeba się było uczyć
    jak sobie poscielesz tak sie wyśpisz::)

  103. @buonsenso 20 czerwca o godz. 23:44

    Z drugiej strony prawa ekonomii i znajomość zagadnień społecznych bardzo się przydają na przykład dilerom narkotykowym…

    Tylko jak ci wszyscy starannie wyedukowani młodzi bez perspektyw się skrzykną, to Majdan będzie piknikiem w porównaniu z tym, co może się stać.

  104. Słyszałam, że Pana też nagrywali ^^

  105. Z sieci:
    „19 czerwca 2014
    frantic.freelancer@gmail.com

    Jestem za podsłuchiwaniem wszystkich przez wszystkich. Podsłuch wszędzie i bez przerwy. I rozwój… jedyny prawdziwy rozwój rynku treści podsłuchanych. A jeszcze lepiej podsłuch audio-video… dźwięk i obraz.@@@ Mamy jedyną szansę być ojczyzną podsłuchiwanych i podsłuchujących@@@ Dzisiaj ja, jutro ty@@@ Ojczyzna pluskiew, pluskwy wszędzie… pluskwy i antypluskwy. I hasło promocyjne Polski: Poland – bugs are everywhere! Polska – pluskwy są wszędzie!@@@ Big stink – wielki smród.

  106. Zgadzam sie calkowicie. Tez nie moglam uwierzyc w bezczelnosc sienkiewicza przeciez on sam powinien sie podac do dymisji!!!! W innych demokratycznych panstwach politycy podaja sie do dymisji po przyjeciu butelki wina – jak ostatnio w Australii. Nie dziwie sie ze spoleczenstwu odbija jak widza takie zachowanie politykow, czuja sie bezsilni I szukaja ucieczki w chorej religii ktora robi im pranie mozgu ale pozwala uciec od rzeczywistosci. Tak sie zaczely wszystkie monoteistyczne religie, uprzywilejowane grupy zabraly ludziom wolnosc na ziemi a w zamian dali obietnice zycia wiecznego. Ludzie, przestancie w to wierzyc!

css.php