Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

13.10.2014
poniedziałek

Polityka z kasą

13 października 2014, poniedziałek,

Zanim przejdę do rzeczy, chciałbym tą drogą złożyć serdeczne podziękowania następującym osobom, które w ostatnich dniach udzieliły mi publicznie swojego wsparcia: ks. prof. Andrzejowi Bronkowi, Zbigniewowi Hołdysowi, Marcie Konarzewskiej, prof. Wojciechowi Krysztofiakowi, prof. Zbigniewowi Mikołejce, red. Danielowi Passentowi, red. Piotrowi Pacewiczowi, Markowi Raczkowskiemu, prof. Peterowi Singerowi, prof. Ludwikowi Stommie, prof. Magdalenie Środzie, red. Kubie Wojewódzkiemu, prof. Janowi Woleńskiemu, red. Jackowi Żakowskiemu oraz wszystkim pozostałym, o których interwencjach mogę jeszcze nie wiedzieć. Najserdeczniej dziękuję też licznym przyjaciołom, znajomym oraz nieznajomym, którzy dodają mi otuchy, zwracając się do mnie prywatnie. Bez Was bym poległ.

Prezydent Krakowa, prof. Jacek Majchrowki, powiedział mi, że jak się idzie do polityki, to trzeba mieć pieniądze, bo w przeciwnym razie jest się zależnym. Oj, prawda, prawda. Tylko ja pieniędzy nie mam za grosz… No i jak z tą demokracją, skoro polityka jest dla zamożnych?

Znana prawda o polityce i pieniądzach wstydliwie skrywa inną prawdę, a mianowicie – że nie da się za pomocą przepisów wyeliminować nielegalnego finansowania polityki przez biznes i prywatne środki bogatych polityków. Bo sprawa wygląda w ten sposób, że jak masz kasę albo sponsorów- opiekunów, to żadne przepisy ograniczające wpłaty na kandydatów nie pomogą. Możesz się reklamować przed kampanią, możesz założyć stowarzyszenie, możesz poprosić dwudziestu kumpli, żeby wpłacili na twoją kampanię gotóweczkę, którą przyniesiesz im w gustownej kopercie. I jest to tak oczywista oczywistość, że nawet gniewać się wypada.

A jak jest kasa, to można zamówić „program”, „sesje”, „spoty” i inne „media”. I z każdego kozła zaraz będzie słodziak i celebryta. I „zaplecze” można mieć po trzy pięćset od sztuki. Owo zaplecze będzie robić tłumek na „konfach” i ganiać do mediów, żeby cię wychwalać pod niebiosa jako „nową jakość”. Nie ma takiego nieudacznika, z którego za pieniądze nie dałoby się zrobić posła albo radnego. Kwestia ceny. Gdyby jakiś biznesmen miał fantazję, żeby zrobić sobie dla dowcipu „ruch polityczny” i zatrudnił do tego agencję PR, podlewając to kilkunastoma milionami, to w cuglach dostałby własny klub w sejmie. Taka prawda. Dobrze, że jeszcze nikt na to nie wpadł.

Właśnie dlatego jestem zwolennikiem rządowych dotacji do działalności partii politycznych oraz wysokich pensji dla rządu. Czy nam się to podoba, czy nie, w ustroju demokracji parlamentarnej państwo opiera się na partiach politycznych. A dziadowskie partie dają państwu dziadowskie kadry. A dziadowskie pensje w rządzie skazują nas na władzę klasy B albo C.

Czuję zażenowanie, widząc pogłębiającą się różnicę poziomu organizacji i „zasobów ludzkich” urzędów centralnych oraz biznesu. To jest chore. Lęk władzy przed gniewem ludu, nauczonego resentymentu i zawiści wobec polityków – sprawia, że politycy nurzają się w hipokryzji i populizmie, pogłębiając tylko tę ludową pogardę. Tym samym władza staje się coraz bardziej sfrustrowana i wyobcowana. I coraz bardziej odpowiada pogardą na pogardę ludu. A czując wokół siebie tylko zawiść, pogardę i resentyment – tę ludową, i tę własną – popadają w cynizm i bezideowość, poczytując to sobie zresztą za cnotę realizmu.

Jednak od cynizmu pieniędzy nie przybywa. Dlatego polski polityk samego lub samą siebie ma za nic, z czasem myśląc już tylko o tym, jak się ustawić, żeby na politycznej posadzie wyrwać choć kilka tysięcy, a jak się nie da, to przynajmniej dostać jaką pensyjkę od prezesa miłościwie w partii panującego. Upokarzające to, choć ludzkie.

Nie możemy pozwolić na to, by klasa polityczna żyła w upokarzającej pogoni za czterema tysiącami miesięcznie. Mając polityków za nic i żałując im grosza, sami przyczyniamy się do degeneracji tego środowiska, a wraz z nim kadr państwa i państwa samego. Lud nie szanuje biedaków, przez co niepłacenie politykom, niby to dla wzbudzenia sympatii ludu, jest przeciwskuteczne. Czym biedniejsi politycy, tym mniej kompetentni, bardziej zgorzkniali i cyniczni, bardziej znienawidzeni i nienawiści godni. To jakaś paranoja!

Jeśli chcemy od polityków wymagać, to musimy im płacić. Jeśli chcemy, żeby do polityki szli ludzie na tyle zdolni i pracowici, że umiejący nieźle zarobić, to również na posady polityczne muszą być dla nich atrakcyjne. Dobrze opłacony idealizm to dobra robota. Źle opłacany materializm to żałość intelektualna i nędza moralna.

Prawo o finansowaniu partii politycznych powinno wspierać ich profesjonalizację i poszerzanie ich bazy społecznej. Nie wolno żałować na to grosza, bo od tego zależy nasz byt i godność narodowa. Tak, tak. Godność narodowa. Bo dziadowskie i słabe państwo w rękach partyjnych chudopachołków, trzęsących się o swoje pięć czterdzieści, to upokorzenie dla nas wszystkich. Ani nas na to stać, ani na to zasłużyliśmy.

Gdyby to ode mnie zależało, minister zarabiałby 50 tysięcy miesięcznie, a poseł 25. Premier 100 a prezydent 120. Partiom zaś płaciłbym nie tylko od procentów w wyborach, lecz również od liczby członków płacących składki. Bo jest w interesie społecznym, żeby do partii należało więcej ludzi.

A w zamian za to pogoniłbym tych wszystkich darmozjadów partyjnych z rozmaitych lewych „rad nadzorczych spółek skarbu państwa” i innych chorych synekur. I możecie mnie okrzyknąć populistą. Zniosę to mężnie!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 218

Dodaj komentarz »
  1. Debile-filozofii,Hartman,Gowin z daleka od polityki.Filozof Palikot wydaje swój majatek także?Biedny polityk to ZERO!Bogata partia to MAFIA!

  2. Panie psorze!
    Ja tylko jednego nie rozumiem, po cholerę pan się pcha uporczywie do polityki.
    Obojętnie, czy z pieniędzmi swoimi, cudzymi, czy bez.
    Raczej życzliwie, choć bez entuzjazmu, obserwowałam najpierw pana zaloty do SLD ( bo wciąż liczę na to, że tzw. lewica się w końcu podźwignie). Nie wyszło.
    Eksperyment z Palikotem, można chyba tak powiedzieć, profesora wykończył i ośmieszył dość widowiskowo, gdy szef partii pana po prostu wziął i wywalił. To, że strzelił sobie kolejnego samobója przy okazji jest probnlemem samego Palikota.
    Powiedzmy, że nie wiem o co panu biega i po co?
    Jakieś splendory rajcują, kasa większa niż na uczelni? Okej. Jestem w stanie to zrozumieć i jakoś uszanować, ale że o Polskę panu biega, to – proszę wybaczyć – jednak nie kupię
    Poza tym trzeba mieć jeszcze „talent” do polityki, czyli jakiś szczególny gen mieszanki cynizmu, pragmatyzmu, bezczelności, że nie wspomnę o skórze hipopotama.
    Jakoś mi pan na takiego mena nie wygląda, professora!

  3. Łomatko! Powinno być „professore” – rzecz jasna.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @ Gospodacz
    Pelna zgoda ze przywodca kraju powinien zarabiac wiecej niz przywodca wojewodztwa, a ten wiecej niz miasta czy powiatu. Tu sie w pelni zgadamy. wyzsza pozycja wymaga wyzszych kwalifikacji, bo wiekszy ciezar gatunkowy decyzji. Teraz jednak musimy sobie zadac pytanie czy system partyjny jest sposobem na wylonienie najbardziej kompetentnych kandydatow?
    W 3 glownych partiach politycznych liczba czlonkow nie przekracza 40 tys.
    Jest to nawet nie promilowa czesc spoleczenstwa. Teoretycznie partie powinny zrzeszac najlepszych kandydatow na pozycje we wladzach centralnych. Jednak w partiach dawno odkryto, ze interes partii nie jest tozsamym z interesem narodowym. Kazda z partii stawia sobie za cel zdobycie wladzy za wszelka cene, a gdy ja juz zdobedzie, to robi wszystko by jej nie stracic. To mi przypomina druzyne kolarska ktora najpierw za cel sobie obiera przebicie sie na czlolo peletonu, a pozniej stosuje wszystkie dopuszczalne i niedopuszczalne chwyty by ktos lepszy od nich nie przedostal sie i wygral wyscig. Poniewaz w wyscigu biora udzial tylko trzy druzyny i kazda liczy z grupsza 40tys czlonkow, jest niemalze pewne iz ta partia ktora sie dopcha na czolo peletonu zrobi wszystko by innych niedopuscic. Malo tego, w tym wyscigu z gory sie ustala reguly na podstawie ktorych lepsi kandydaci ale bezpartyjni nawet nie moga startowac.
    Prosze wyjsc z tego schematu, bo przeciez nikt nas nie zmusza dotego aby
    tutaj na blogu nie przedyskutowac wariantow bardziej przejrzystego systemu spoleczno – politycznego, ktory by nie zawieral wad istniejacego. Ktos powie ze mozna poczekac na wzrost aktywnosci obywateli i szerszy udzial w partiach?
    Czekamy na to juz 25 lat i jak dotad efekt jest mizerny. A co by Pan powiedzial na co 4 lata mobilizacje narodu i pospolite ruszenie? Ale nie pospolite ruszenie jako partie, tym byl juz AWS. Szybko powstal i jeszcze szybciej sie skonczyl.
    Gdyby Pan zaproponowal narodowi cos lepszego, co by wyciagnelo ten kraj z marazmu niemoznosci, wyzwolilo sily spoleczne, najprawdopodobniej moglby Pan zostac glowa tego panstwa. Polska potrzebuje tegich glow a te niestety pracuja na biegu jalowym, podczas gdy decyzje sa w rekach miernoty. Pozdrawiam.

  6. Panie Janie, ma pan także moje poparcie. Osobiście czuję się pokonany potęgą głupoty zalewającej nasz kraj i resztkę sił, które posiadam niniejszym przeznaczam na poparcie kogoś jak Pan, który jeszcze walczy. Wypijmy za odwagę cywilną.

  7. To chyba dobrze, że wyrzucili Hartmana z TR, dzięki temu nie będzie musiał bez sensu wydawać zaskórniaków na kampanię wyborczą, która i tak by się nie powiodła. A partia biznesmena już w sejmie była/jest. Nazywała się ‚Ruch Palikota’. Miałem nadzieję, że ten biznesmen będzie promował przekształcenie Polski w specjalną strefę ekonomiczną, ale niestety postanowił zostać socjałem i jego kariera się na tym zakończyła.

    PS. Wypowiedź Hartmana, która wywołała ‚aferę’ była nieprzemyślana, co oczywiście nie zmienia faktu, że późniejsza nagonka na niego była stekiem nonsensów i popisem endeckiej głupoty.

  8. Podniesienie wynagrodzeń politykom nie spowoduje automatycznie likwidacji synekur. Niech najpierw zlikwidują synekury, a potem podnoszą sobie wynagrodzenia. I niech jeszcze zlikwidują przywileje emerytalne mundurowym i górnikom.

  9. @Marcin:
    Jeśli nie system partyjny, to co? Bo niczego lepszego dotąd nie wymyślono… JOWy są dobrym (negatywnym) przykładem, podobnie jak rządzenie przy pomocy referendów.
    Rozróżnienie interesu własnego rządząch (i pragnących dojść do władzy) od interesu państwa jest oczywiste; trochę jak rozróżnienie interesu przedsiębiorców i przedsiębiorstw 🙂 Ale tak samo oczywista jest ślepota samych zaangażowanych. Tak daleko idąca samoświadomość, dystans w obec własnych postaw, umiejętność patrzenia z innego punktu widzenia są wielką rzadkością. Dobrym przykładem jest skromna liczba ‚samokrytyk’ zawodowych w Polsce składanych.

    PS.
    Przyznaję, liczyłem że wymóg finansowania think tanków sprofesjonalizuje partie polityczne, ale cóż, think tanki przy bliższym oglądzie okazały się tylko ośrodkami propagandowymi. A właśnie profesjonalizację ‚merytoryczną’ (nie ławkę rezerwowych do reprezentacji rządowej) uznałbym za potrzebę numer jeden polskich partii.

  10. M. le professeur , j’espère que j’ai été,
    1. Wieczny wstyd i hańba takim zwolennikom legalizacji kazirodztwa jak ks. prof. Andrzejowi Bronkowi, Zbigniewowi Hołdysowi, Marcie Konarzewskiej, prof. Wojciechowi Krysztofiakowi, prof. Zbigniewowi Mikołejce, red. Danielowi Passentowi, red. Piotrowi Pacewiczowi, Markowi Raczkowskiemu, prof. Peterowi Singerowi, prof. Ludwikowi Stommie, prof. Magdalenie Środzie, red. Kubie Wojewódzkiemu, prof. Janowi Woleńskiemu, red. Jackowi Żakowskiemu. Normalni ludzie teraz wiedzą, od kogo się trzymać z daleka…
    2. Pan nie ma pieniędzy? Pański Dziadek, Rabe Izaak Kramsztyk, to z tego powodu przewraca się pewnie ze wstydu w grobie…
    3. Skandaliczne jest zaś pańskie żądanie, aby podatnicy, którzy często w Polsce ledwo wiążą koniec z końcem, finansowali pańską partię zwolenników zboczeń seksualnych (na razie in statu nascendi, ale w przyszłości, to kto wie)! Jeśli chce Pan propagować w Polsce zboczenia seksualne, to niech ma Pan przynajmniej na tyle uczciwości, aby robić to a swoje własne pieniądze, a nie za pieniądze, przemocą przecież zabrane przez państwo podatnikom, z których przecież ponad 99% nie podziela pańskich, zresztą mocno zboczonych, poglądów – podatników, których zwyczajnie nie jest przecież stać na finansowanie czegokolwiek poza swoją, jakże skromną, żeby nie powiedzieć wręcz ubogą, egzystencją!. Chciał Pan przecież kapitalizmu, a kapitalizm zawsze prowadzi nie do demokracji, a do plutokracji, co zauważył nawet prezydent Eisenhower w swej słynnej pożegnalnej mowie. Finansowanie partii politycznych (czyli w praktyce PZPR) przez wszystkich podatników przerabialiśmy zresztą w PRLu z wiadomymi skutkami…
    4. Co to za populista, który chce dla siebie jako przyszłego posła 25 tysięcy złotych miesięcznie, jako minister 50 tysięcy złotych miesięcznie, jako premier 100 tysięcy złotych miesięcznie a jako prezydent nawet 120 tysięcy złotych miesięcznie? Przecież posłem, ministrem, premierem czy prezydentem może być każdy, a aby prowadzić zwykły miejski autobus, trzeba mieć prawo jazdy i to dość wysokiej kategorii. Jakie więc wymogi trzeba by postawić posłom, żeby nie mówić o ministrach i wyżej? Ukończone wyższe studia conajmniej magisterskie (kierunek ścisły bądź ekonomiczny) na uczelni z pierwszej setki najważniejszych światowych rankingów, płynna znajomość w mowie oraz piśmie przynajmniej dwóch liczących się języków obcych, a więc co najmniej dwóch z tej listy: angielskiego, chińskiego (mandaryńskiego), hiszpańskiego (dowolna odmiana), francuskiego, niemieckiego ew. arabskiego czy włoskiego plus co najmniej pięcioletnia praktyka na menedżerskich albo samodzielnych stanowiskach w dużej korporacji, działającej na warunkach komercyjnych. Jak Pan Profesor widzi, nie nadaje się Pan nawet na posła I raczej nie ma Pan już szans aby spełnić minimalne warunki aby nim móc zostać.
    Szalom!

  11. Ja także Pana popierałem. Napisałem nawet w tej sprawie list do rektora UJ. I mam jego odpowiedź. Tak trzymać!

  12. Imman
    Racja – bogata partia to mafia, a biedna to jest zero, a nawet mniej, czyli nic. Wniosek – zdelegalizować partie polityczne, jako iż, jak to zresztą zauważył tu Marcin, w najważniejszych polskich partiach politycznych (PO, PiS, SLD i PSL) to liczba członków nie przekracza w zasadzie 40 tysięcy, a więc nie jest to nawet promilowa część społeczeństwa, a w teorii partie powinny przecież zrzeszać najlepszych kandydatów na pozycje we władzach centralnych, ale jednak w praktyce to dawno j już temu odkryto, ze interes partii nie jest praktycznie nigdy tożsamym z interesem narodowym, a więc że partie polityczne działają z reguły niezgodnie z narodową racją stanu!
    Mag
    Hartman to jest typowa wręcz (drobno)burżuazyjna prawica, tyle ze w 100% zdegenerowana moralnie. On jest gorzej niż menel – to jest doszczętnie zdemoralizowany osobnik, udający profesora wyższej uczelni, a chcący, aby jego zboczenie zostało w Polsce zalegalizowane, stąd tez to jego parcie na politykę oraz żądza dorwania się do władzy, a wiec do jej przywilejów, takich jak n.p. immunitet poselski. 🙁
    Marcin
    A tu się z tobą praktycznie na 100% zgadzam. Gdyby Hartman zaproponował narodowi coś lepszego, co by wyciągnęło ten kraj z marazmu niemożności, wyzwoliło wreszcie siły społeczne, to najprawdopodobniej mógłby on zostać głową naszego państwa, jako iż. Polska potrzebuje tęgich głów a te niestety pracują u nas na biegu jałowym, podczas gdy wszystkie ważniejsze decyzje są w rękach miernoty typu dawniej Tuska a dziś Kopacz czy Komorowskiego. Ale „profesor” Hartman nie jest przecież taką tęgą głową! Jego program polityczny sprowadza się bowiem na razie tylko do legalizacji kolejnych zboczeń seksualnych oraz radykalnej podwyżki zarobków dla polityków, a to jest jednak za mało, aby porwać za sobą miliony Polaków.
    Camel
    Zgoda, trzeba mieć odwagę, aby wystąpić z propozycją legalizacji w Polsce kazirodztwa oraz radykalnej podwyżki zarobków dla polityków, . Ale to jest odwaga głupka a nie mędrca… 🙁
    Krzysztof Mazur
    1. Rozumiem, ze popierasz przekształcenie Polski w jeden wielki obóz pracy, aby w ten sposób skutecznie konkurować taniością siły roboczej z takim potęgami przemysłowymi jak n.p. Bangladesz. Tyle, że twoja propozycja wymagała by najpierw szczelnego zamknięcia granic Rzeczypospolitej dla jej obywateli, jako iż inaczej, to Polacy masowo by wtedy z Polski uciekali – nie tylko jak dziś na zachód, północ i południe, ale nawet na Białoruś, o Rosji i Kazachstanie już nie wspominając…
    2. Synekury można skasować tylko razem z kapitalizmem i związaną z nim plutokracją, a w każdym państwie osoby zatrudnione w organach jego przemocy są uprzywilejowani, a bez polskiego górnictwa grozi nam zależność energetyczna, czyli jeszcze większa utrata naszej suwerenności.
    PAK
    To żaden argument, że nie wymyślono dotąd niczego lepszego niż system partyjny – podobne argumenty przytaczano przecież w przeszłości na rzecz niewolnictwa oraz feudalizmu, a dziś przytacza się je na obronę, upadającego przecież na naszych oczach kapitalizmu. I co z demokracją bezpośrednią, która dziś jest już technicznie możliwa?
    SZALOM!

  13. Pana Profesora zdaniem politycy w Polsce malo zarabiaja? Czy Pan Profesor zna dane n/t struktury plac w Polsce? Mediana plac (ktora i tak jest zawyzona ze wzgledu na sposob, w jaki GUS ja oblicza) w 2012 r. wynosila 3115,11 PLN BRUTTO. Czyli co najmniej polowa zatrudnionych, ktora w roku 2012 przepracowala caly pazdziernik otrzymala wynagrodzenie MNIEJSZE NIZ 3115,11 zlotych (i to uwzgledniajac premie oraz wynagrodzenie za godziny nadliczbowe)… Panie Profesorze, prosze sobie poszukac w googlach hasla pt. „krotnosc sredniego wynagrodzenia otrzymywanego przez parlamentarzystow w danym kraju” – czyli wskaznika ilustrujacego, ilekroc wiecej zarabia posel w stosunku do przecietnego zjadacza chleba w danym kraju. Pod tym wzgledem jestesmy akurat w swiatowej czolowce. Prosze wiec nie utrwalac przekonania, ze polscy politycy zarabiaja wzglednie malo. Jest ono zwyczajnie nieprzystajace do danych. I jedyne co ilustruje, to byc moze jak niewielke pojecie o sytuacji ludzi w kraju maja politycy i media…

  14. Jasny Gwint
    Nie chwal się tu tym, że jesteś za legalizacją kazirodztwa. 🙁

  15. Jedno tylko mnie zastanawia; czy te miernoty, a czasami wręcz tumany, staną się inteligentnymi i mądrymi zarządzającymi, kiedy im się dołoży kasy? Wątpię.

  16. Hartman nie ma moralnego prawa oceniać kogokolwiek. Jako przewodniczący krajowej rady politycznej TR milczał publicznie, gdy z klubu TR wyrzucano Annę Grodzką, wyrzucano – wedle Grodzkiej – z zastosowaniem kruczków prawnych. Obrońcy Hartmana bronią więc kogoś, kto zachował się podle.

    Hartman nie ma też moralnego prawa wypowiadać się o finansowaniu czegokolwiek, bo jego blog jest w „Polityce”, piśmie, które jest finansowane przez rząd i które prowadzi prorządową propagandę.

    Ave Anna Grodzka.

  17. camel
    14 października o godz. 8:42

    Odwaga cywilna Hartmana? Czyli podłe publiczne milczenie Hartmana przewodniczącego krajowej rady politycznej TR, gdy z klubu TR wyrzucano Annę Grodzą. To tchórzostwo Hartmana.

  18. Krzysztof Mazur
    14 października o godz. 8:46

    Popis endeckiej głupoty? Czyli ocenzurowanie przez „Politykę” tekstu Hartmana to endecka głupota.

  19. Sugadady
    Te miernoty, a czasami wręcz tumany, jaki są przecież polscy politycy to nie staną się inteligentnymi i mądrymi zarządzającymi, kiedy im się dołoży kasy, a tylko zamożnymi tumanami.
    Takkei de Buttei
    Jaka Anna Grodzka? To jest przecież pan Krzysztof Bogdan Bęgowski, urodzony dnia 16 Marca 1954 roku w podwarszawskim Otwocku, a udający dla swego pańskiego kaprysu raczej mało atrakcyjną samicę gatunku homo (podobno) sapiens. No cóż – podobno de gustibus non est disputandum! Tyle, że publicznie obnoszenie się ze swymi zboczeniami jest w bardzo złym guście!
    Szalom!

  20. Takkei de Buttei
    Ocenzurowanie przez „Politykę” tekstu Hartmana to czystej wody głupota, ale postępacka a nie endecka, jako iż ani narodowca ni też demokraty to w redakcji „Polityki” dziś już nie uwidzisz.
    Szalom!

  21. P. Hartman, Jedź na zmywak !
    Czeka Cię błyskotliwa kariera w pięknej restauracji.
    Nie będziesz się musiał zniżać do oświecania nadwiślańskiego ludu i szlachty !

  22. Szanowny Gospodarzu,
    nie zgadzam się z Panem w kwestii zarobków funkcjonariuszy państwowych, a do takich zaliczam również ministrów, premierów, itd. Po pierwsze, mają oni do dyspozycji ogromną rzeszę współpracowników, pomocników, itd. oraz wielką swobodę w organizacji pracy tak, że ich działanie sprowadza się do zarządzania. A skoro wyniki ich pracy nie są zadowalające, to wniosek jest prosty – nie nadają się. Po drugie, każdą stawkę można przebić. Po trzecie, koszty dodatkowe (np. ubrania, jedzenie, transport, itd.) też są pokrywane przez pracodawcę (czyli państwo), więc realny zarobek jest większy. Po czwarte, wysokie stawki przyciągają przede wszystkim łasych na pieniądze.
    Wydaje mi się, że lekarstwem może być przede wszystkim jawność, a wręcz pełna przejrzystość (dla wszystkich obywateli) działań urzędników państwowych wszystkich szczebli. Jeżeli obywatele wybierają kogoś na zarządcę wspólnym dobrem, to jak on może swe działanie przed właścicielami zatajać? Oczywiście efektem takiej jawności będzie ich praktyczna odpowiedzialność za czyny, której dziś zupełnie nie ma.
    Niestety, panuje w kraju przekonanie, iż człowiek mądrzeje dopiero na stołku – tym bardziej, im wyższy stołek. Świetnie było (i jest) to widoczne w przypadku pana Wałęsy. Generalnie odnoszę wrażenie, iż większość społeczeństwa polskiego chce za wszelką cenę zatrzymać „przywileje” z czasów PRL w postaci bylejakości działania z brakiem jakiejkolwiek za to odpowiedzialności i otrzymywać za to wysoce kapitalistyczne wynagrodzenie. O tzw. klasie politycznej nie wspomnę, bo nie chcę używać słów powszechnie uznawanych za obraźliwe (choć nie w sensie religijnym).
    Z moich obserwacji wynika, iż powyższe jest dosyć powszechnym stanem w krajach z tzw. demokracją kapitalistyczną.
    Pozdrawiam zza gór i rzek
    Qba

  23. ETM’79
    POpieram na 100% twoją proPOzycję, POdPiSuję się pod nią „obiema ręcamni” i jestem gotów ufundować Panu Janowi Hartmanowi bilet autokarowy (w jedną oczywiście tylko stronę) z Krakowa do Londynu! A jak zgodzi się wyjechać jeszcze w tym roku, to może nawet na jakąś tanią linię lotniczą?
    Szalom!

  24. Kagan, ja wiem, że do wariata trudno z czymkolwiek dotrzeć, ale przypominam, że nie chcę byś cokolwiek do mnie pisał. Może w końcu zrozumiesz.

  25. Panie Janie…Zasadniczo to ja się z Panem zgadzam, tylko nie rozumiem czemu się Pan tak ogranicza. Brak Panu fantazji? Gdyby to ode mnie zależało to nie poprzestałabym na pensjach polityków. Podwyżkę dostałby i górnik i hutnik, a może nawet katechetka. To wstyd żeby człowiek fedrował w mozole cały miesiąc za marne kilka tysięcy. Potem musi dorabiać w nocnym klubie, albo jako elektryk amator. Jak chcemy od górników wymagać, to musimy im płacić! Inaczej wydobędą po łebkach, będą sfrustrowani, albo wyjadą do Norwegii. I jak to Panie Hartman świadczyć będzie o narodzie?

  26. ETM’79 14 października o godz. 10:15 pisze:
    P. Hartman, Jedź na zmywak !

    @ ETM’79: Hartman moze pracowac na zmywaku i tez wykladac na universytecie notomiast twoje ambicjie i kariera intelektuano-zawodowa konczy sie na pierwszej opcji.

  27. Qba
    Zgadzam się z tobą praktycznie we wszystkim, a już szczególnie z tym, że większość społeczeństwa polskiego chce za wszelką cenę zatrzymać swoje przywileje z czasów PRLu, w tym także w postaci bylejakości działania z brakiem jakiejkolwiek za to odpowiedzialności i otrzymywać za to wysoce kapitalistyczne wynagrodzenie. O tzw. klasie politycznej nie wspomnę, bo nie chcę tu, jak ty, używać słów powszechnie uznawanych za obraźliwe (choć nie w sensie religijnym). Z moich obserwacji też wynika, iż powyższe jest dosyć powszechnym stanem w krajach z tzw. demokracją kapitalistyczną, a tych ‘demokracji’ to ja zaliczyłem w moim życiu sporo – poza obecną, to jest polską, to prawie 30 lat na antypodach (Australia i NZ) plus kilka lat kolejno w RFN, RPA, UK, USA, na Cyprze i w Portugalii. A ty chyba piszesz z ‘demokracji’ kanadyjskiej w jej francuskojęzycznym wykonaniu, sądząc z twego nicka?
    Szalom!

  28. Sugadaddy
    Zniknij z tego blogu, a wtedy to żaden „wariat” nie będzie do ciebie nic na nim pisać…

  29. @takei-butei
    Nie pisałem o ocenzurowaniu wpisu, tylko nagonce na Hartmana w mediach tzw. prawicy.

  30. Krzysztof Mazur
    Znasz li ten cytat z Moliera: „Sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało”? Nie trzeba było Hartmanowi się aż tak wygłupiać, i tyle…
    Szalom!

  31. Krzysztof Mazur
    14 października o godz. 10:38

    A ja pisałem, że także Hartmanowi dołożyli ateiści, oni najpierw. Przypuszczam, że gdyby „Polityka” nie ocenzurowała Hartmana, pies z kulawą nogą by się nie zainteresował.

  32. Kagan
    14 października o godz. 10:10

    W dowodzie ma Anna Grodzka i tylko to ma znaczenie.

  33. Takei
    Ateiści mu dołożyli pierwsi, jako iż Hartman swą głupotą i zgnilizną moralną psuje dobre imię owych ateistów!
    Szalom!

  34. Panie Profesorze, a Pan no tak na serio z tą demokracją? Naprawdę Pan myśli, że obecna forma demokracji, to demokracja dla wszystkich? I tych biednych też? Nie wierzę, że Pan tak myśli, gdyż to by dowodziło albo infantylnej naiwności albo cynizmu.
    Dzisiejszy system nie przypomina za bardzo rządów ludu, a raczej mieszankę pluto- i ochlokracji. (Napisał to już kiedyś Kagan, ale akurat miał tu rację.)

  35. Profesorze Szanowny.
    Czy aby naprawde chcial Pan popelnic ten blog? Podatnik ma placic na partie polityczne? a dlaczego nie na sekty i KK? Placic na JKM? Na kaczynskiego, Hofmana, Protasiewicza, Macierewicza czy te kanalie Ziobro? Liberum Veto!

    Nie wolno placic nieudacznikom i gamoniom czy hosztaplerom za to, ze chca za nasze pieniadze ‚cos zrobic’. W polityce powinni byc ludzim, ktorzy wiedza dokladnei co i jak ma byc zrobione. A Ci z reguly nie potrzebuja cudzych pieniedzy, bo jesli tak to sa to pokroju watazki Palikota czy tego debila z Lodzi ktory doczepil sie do Leppera i jezdzil Hummerem. Wybor polityka to minimalizacja ryzyka a nie loteria w stylu „trzeba mu dac szanse”. Jesli facet czykobieta nie potrafia udowodnic, ze cos w zyciu zrobili to na szczaw a nie do polityki

    @mag. podpisuje sie pod twoim wpisem

  36. Takei
    W dowodzie to może On mieć wszystko, co jest zgodne z obecnie obowiązującym prawem ale:
    1. Non omne quod licet honestum est.
    2. Liczy się przecież stan faktyczny, czyli jego płeć naturalna (biologiczna czyli po angielsku „sex”) a nie płeć urojona („gender”). Jeśli się ktoś dziś podaje za Napoleona Buonaparte, to wiadomo, gdzie go skierują na leczenie. I tam, czyli w lecznicy psychiatrycznej, tez jest miejsce Pana Krzysztofa Bogdana Bęgowskiego, a nie w Sejmie! Z choroby nie wypada się śmiać, ale Pan Krzysztof Bogdan Bęgowski sam z siebie zrobił pośmiewisko publicznie udając Panią Grodzką. 🙁
    Szalom

  37. Pan Psor pogrążą się coraz bardziej. Żądanie większego dofinansowania tej patologii, jaką sam współtworzy, to wręcz bezczelność. A co do poparcia od Powiatowego, to przytoczę maksymę: strzeż mnie Pambuku od przyjaciół, z wrogami dam sobie radę.

  38. Profesor napisał:
    „Gdyby jakiś biznesmen miał fantazję, żeby zrobić sobie dla dowcipu „ruch polityczny” i zatrudnił do tego agencję PR, podlewając to kilkunastoma milionami, to w cuglach dostałby własny klub w sejmie. Taka prawda. Dobrze, że jeszcze nikt na to nie wpadł.”

    Warto patrzec szerzej.Także poza polski grajdoł.Np zajrzec do Republiki Czeskiej.

    Cztery lata temu wyrosła tam partia Vecy Veżejne czyli Sprawy Publiczne ,która przebojem weszła do parlamentu stając się także koalicjantem w rzadzie premiera Necasa.Okazało się ,że ufundował ją Vit Barta właściciel największej czeskiej agencji ochrony.Za frontmana posłużył b.znany z publicystyki społecznej Radek Jon.
    V.Barta został ministrem transportu.Skończyło się skandalami korupcyjnymi,podsłuchami i szantażami.V.Barta poszedł siedziec.FR.Jon stracił twarz.Premier Necas stracił władzę.

    Trzy lata temu A.Babisz ,nb Słowak,miliarder,właściciel Grupy AGROFERT – agro i chemia z córkami także na Słowacji i w USA ,ufundował ruch ANO.ANO jest już w rządzie socjaldemokraty Sobotki a A.Babisz ministrem finansów i wicepremierem pozostając szefem i nadal włascicielem AGROFERT.Jest przekonany ,ze nie występuje tu żaden konflikt interesów.Tydzień temu ANO wygrało wyraznie wybory komunalne.

    Fundatorzy,moim zdaniem,fundowali nie dla szpasu.W polityce zawsze chodzi o wpływy zamienialne na duże pieniadze.Szkoda,ze Palikot także nie patrzył szerzej bowiem gra teraz toczy się w RP (w CR też) o olbrzymie miliardy manny unijnej.Ostatniej niestety.

    Profesorze,@mag ma rację .Trupy polityczne jajogłowych zaścielają historię polityki.

  39. Pan Hartmann raczy zapominac, ze partie finasowane sa przede wszystkim ze skladek czlonkin i czlonkow danej partii. Dlatego tez oczekiwanie czegokolwiek od rzadu (kto finansuje rzad?) wywlaszcza obywatelki i obywateli, co nad oddala od spoleczenstwa wlasnie obywatleskiego. Prosze to wziac pod uwage. Zycze wie p. hartmannowi zwioekszenbia ilosci czl. partii, ktora obecnie reprezentuje, dokladnie nie wiem.

    Jesli chodzi natomiast o zarobki rzadzacych, to faktycznie powinny byc wyzsze.

    Saldo mortale

  40. Reakcja na Pański wpis dotyczący kazirodztwa była grubo przesadzona. Co nie zmienia faktu, że pracował Pan na nią z całych sił.
    Pan nie potrafi odróżnić informacji od wiedzy, wiedzy od mądrości. Jest Pan inteligentny ale nie grzeszy Pan mądrością.
    Zrobił Pan ze swojego bloga szambo, tak Pan, bo to Pan jest tutaj gospodarzem. I do wychodka zaprasza Pan na filozoficzne dysputy. Do tego błazenady, polityczne ADHD.
    Oberwał Pan za całokształt. I choć odkładający ośmieszyli sami siebie, to jednak nie oberwał Pan za niewinność. Jest Pan, niestety, politycznym szkodnikiem. Współodpowiada za zmarnowany kapitał zaufania, jaki dostał Palikot. Brał Pan udział w jego roztrwonieniu. To wielka, niewybaczalna wina.
    Podobnie jak @mag, ani przez chwilę nie wierzę w Pana troskę o Polskę.
    Motorem Pańskiego działania jest w pierwszym rzędzie monstrualnie rozdęte ego i uzależnienie od potrzeby znaczenia. Przydałby się odwyk.
    Może uporządkowanie emocji, trening umiejętności społecznych, pozwoliłyby na lepsze wykorzystanie atutów intelektualnych.
    To, co Pan reprezentuje sobą obecnie, nie daje Panu żadnych szans w polityce i szeroko pojętym życiu obywatelskim. pieniądze nic tu nie pomogą. Płachomu dansioru jaja mieszajut
    Życzę mądrości.

  41. „Nikt tu nikogo pod pistoletem nie trzyma”, odpowiedziała pani inżynierowa Mamoniowa swojemu mężowi podczas sławetnego zebrania pasażerów statku odbywającemu równie sławetny rejs po naszej pięknej rzece Wiśle.
    Także samo naszych ubogich – głównie na umyśle – polityków nikt nie przykuwa do ław sejmowych, niczym galerników, ani też nikt nie przykuwa do stołków firm z państwowym udziałem. Sami się przykuli (z małą pomocą przyjaciół) zwłaszcza do państwowych firm, rad nadzorczych itp. Nie wierzę, by premier, czy minister zarabiający o kilkaset procent więcej niż obecnie dokonał znaczącej reformy górnictwa, spowodował obniżkę cen gazu, czy cen energii. Czy spowodował, by śmiertelnie chorzy nie musieli publicznie żebrać o każdy grosz na operację ratującą życie. To, w jaki sposób rozumiemy ideę państwowej służby zależy od tego co ma się w głowie, a nie od zasobności portfela. Oczywiście, nie może być tak jak w peerelu gdzie w dużym uproszczeniu obowiązywała zasada: im wyższe kwalifikacje tym niższa pensja. Ale też nie ma zgody na państwowe posady, na których rozpiętość zarobków jest tak olbrzymia, że czyni z jednych pariasów, zaś z drugich rozpasanych sybarytów. Nie starcza naszym biedakom na wystawne życie, to proszę bardzo, wolna wola, niech założą swoje firmy i żyją z nich wygodnie, szczęśliwie i dostatnio. Zatrudniając w nich i płacąc zarobionymi przez siebie kapitałami: kolesiom, pociotkom, żonom, dzieciom, szwagrom, teściowym etc.
    Tak jak to czynią korzystając z faktu zasiadania w ławach poselskich. Poza tym, Panie profesorze, zamiast ciągłego przez Pana bicia piany, od etyka oczekiwałbym wzbudzania dyskusji na tematy kompletnie odwrotne od tych, które Pan porusza. Mianowicie czy jest możliwe zatrzymanie postępującego w Polsce społecznego rozwarstwienia, banalnie mówiąc, czy w czasach dewaluacji u nas wszystkich wartości jest jeszcze jakakolwiek szansa na zatrzymanie tych wszystkich negatywnych trendów?
    Tymczasem Pana postulaty idą w zupełnie innym kierunku. Bogaci mają być bogatsi, a biedni, no cóż, kto by się chciał nimi zajmować. No chyba, że zbliżać się będą wybory.

  42. Porównujmy zarobki w firmach państwowych (jak Orlen czy KGHM) z realnym prywatnym businessem. Porównujmy zarobki samorządowców, posłów i ministrów także do realnych firm. Miliony w Orlenie nic nie znaczą to po prostu państwowa synekura.
    Miliony w rzeczywiście prywatnym banku to sprawa rzeczywistego właściciela.
    W mojej gminie opublikowano (przed wyborami) zarobki działaczy. Miesięcznie to jest – wójt 22 tys, zastępca 12 tys a dyrektorka przedszkola 8 tys. Kierownik referatu w gminie ok 10 tys. Czy to mało? Dodajmy ok 20 tys posła ( pensja plus nieopodatkowana dieta plus biuro poselskie z którego nie trzeba się rozliczać). Czy to mało dla nauczycieli gimnastyki czy nawet niespełnionych prawników? Dodajmy że każdy poseł może zrezygnować z tych apanaży i zrezygnować z bycia posłem zawodowym, pobierać pensję z pracy czy własnego businessu.
    Może warto by wprowadzić regulację że poseł zawodowy dostaje swoją poprzednią pensję z PIT plus jakieś koszty delegacji? A to oznacza że większość będzie dostawała mniej a nieliczni więcej – tak jak w realnym życiu.

  43. No w jednym musze redaktorowi Zakowskiemu przyznac racje ;
    Hartman Truje …. Dobrze ze przynajmniej tym razem nie wymienil
    wszystkich co zmarli na trustke ,bo musialamy to znowu uznac
    za motyw religijny , a tu lista zasluzonych /chodz nie poleglych /…
    No wiec niestety tylko dobra ,nawet bardzo dobra zaplata polityka
    nie jest gwaracja ich jakosci ,szczegolnie przy takich organizacyjnych
    problemach jakie maja Polacy . Pieniadze sa atutem na zapewnienie
    sobie najlepszych fachowcow w przemysle . Polityka niejako trzeba
    sobie wyszkolic ,wyuczyc , wychowac …. a to wymaga niestety okolo
    10-20 lat . A jesli Pan Profesor mysli ze w wspolczesnym swiecie,
    sa tacy genni co niejako wszystko potrafia , to nie zna pan i nie
    rozumie wspolczesnego swiata i jego specjalizacji …????…
    Na przykladzie . W Niemczech partie polityczne finansowane sa przez
    sponsorow /osoby prywatne , firmy ,organizacje — pieniadze nieopodatkowane –> lobby / panstwo podwaja ta sume , trzecie zrodlo
    to skladki czlonkow czyli basy partyjnej /.
    W Polsce jest 40 tys. czlonkow powinno byc 2 mln. Gdzie jest baza ?
    Gdzie sa oragnizacje terenowe , do ktorych przychodza ludzie w wieku
    20-25 lat i zaczynaja sie wedlug swoich przekonan politycznych
    „czeladnikowac ” i wedlug naturalnej selekcji ida po drabinie partyjnej
    do gory …
    Wedlug demokratycznego prawa partyjnego PALIKOT nie mial prawa
    Pana wyrzucic z partii / nie wiem jakie macie w Polsce prawo ? / …
    To mogla zrobic tylko Pana organizacja macierzysta i to po przynajmnie
    A4 x 4 kartki ,wniosku pisemnym i z zachowaniem wszystkich procedur …
    Niestety w demokracji partia nie jest prywatnym poletkiem ani Palikota ,
    ani Kaczynskiego ,ani Tuska … O ile wiem oni moga tylko kogos odwolac
    z funkcji partyjnych ? … Partia to nie Firma gdzie Szef moze .
    Jesli istnieje w Polsce jakies prawo partyjne , to moze Pan swobodnie
    i demokratycznie odpowiedziec Palikotowi… no ja…
    Dlaczego Polacy pisza nie probuja zapisywac sie do parti politycznych …
    aby cos zdzialac ?..skladki za duze ?..Od razu chca do gory ?
    Tak wiec bardzo mi przykro panie Profesorze , politykiem juz Pan nie
    bedzie .. za pozno i zle .. nie da sie …Mag ma racje !!!!
    Pozdrawiam

  44. Kagan
    14 października o godz. 11:38

    Jak sobie wiesz, Prus to był Głowacki. Jednak Prus to jest stan faktyczny, a nie pośmiewisko. Odczep się do Grodzkiej. Grodzka to Grodzka, a jej płeć mnie nie interesuje, jeśli ciebie interesuje, to sobie pogadaj z Grodzką.

  45. To co czytam to jest chyba żart. Rzetelne pensje rzetelni politycy? Dobry dowcip. Większe koryto = więcej świń się pcha, tylko tyle. Polityk to ma być idealista, niemalże asceta, liczy się Polska, i zmiany na lepsze, a nie to czy zarobi. Pluje na dzisiejszą, materialistyczną klasę polityczną, i Pan jako lewicowiec popiera tak chamski materializm? „Dajta mi piniondzów to bede robić lepij” ? To jakaś kpina. Jak partia ma sensowny program, to znajdzie środki, bez żadnych subwencji. Co prawda przewagę i tak będą mieli tu obrzydliwi centrowcy, liżący tyłki korporacjom, bo dla wielkich firm wolny rynek, czytelne niskie podatki, to wrzut na dupie, bo trzeba konkurować ze zwykłym małym polskim przedsiębiorcą. Ale to i tak lepsze, niż setki milionów NASZYCH PIENIĘDZY, idących na promocje takiego zwyrodnienia jak TR, PO, SLD, PiS, czy PSL.

  46. Nie widzę powodu, aby panu X czy Y płacić za realizację jego pomysłów, z którymi się nie zgadzam. Jeśli Pan X czy Y jest przekonany do słuszności swoich idei, niech je urzeczywistnia z poparciem swoich popleczników – gdy będą mieć większość na tyle poważną, że będą mogli sformułować rząd. Gdy będę się zgadzał z panem X czy Y, będę to manifestował uiszczając składki na ich działalność albo dając im mandat wyborczy. Finansowanie partii politycznych z budżetu państwa jest błędem.

  47. Niektórzy się denerwują, że Hartman olewa blog i blogowiczów. A może on nie olewa, tylko przeprowadza taki eksperyment socjologiczno-psychologiczny.
    Mój przyjaciel opowiadał mi, że kiedyś studiując psychologie na Uniwersytecie w Lyonie spędził jeden trymestr na przedziwnych wykładach. Kiedy w wielkiej auli zgromadzili się studenci na katedrę wspinał się profesor. Który siadał, wyjmował z teczki jakieś papiery i zaczynał je studiować. Kiedy przerywał to zajęcie, popatrzyl sobie trochę na studentów , pogapił przez okno i tak mijał „wykład” bez jednego słowa. Trwało to przez trzy miesiące. Ow profesor ponoć miał w te sposób zmusić studentów do radzenia sobie w sytuacji stresowej, a jednocześnie prowadził obserwacje, które miały mu posłużyć do napisania pracy naukowej. Profesor wychodził z założenia, że nie będzie się fatygował z wykładaniem, bo wydał przedtem podręcznik, z którego studenci mogą się przygotować do egzaminu. Uznał więc, że jego milczący eksperyment jest cenniejszy od plecenia trzy po trzy.
    Tego profesora eksperymentatora zwolniono. Ale za co ? Przeciez zawsze przychodził punktualnie, nigdy nie skracał swoich „wykładów”
    Oj, coś mi się wydaje, że taka forma wykładania odpowiadałaby Hartmanowi. Nie musiałby się męczyć z durnymi studentami, najwyżej raz na semestr w trakcie sesji.
    W prawdzie blog bez blogowiczów straciłby wiarygodnośc, profesor bez studentów też by ją stracił, ale milczenie, nie reagowanie, jakiż to luksus. Ma se blog, ma se stylo, ma se dactylo i żadnej roboty.
    Pardon, zagalopowałem się, profesor zapoda temat, walnie jakąś Derridą, a potem milczy, popatrzy na blog, ziewnie ze znudzenia, zerknie przez okno. Nareszcie nie musi się męczyć z durniami

  48. @
    Borgenicht
    Tak, moje możliwości tu się kończą.
    Mogę też wykładać płytki schodowe na uniwersytecie 🙂
    Nie umniejsza to w żaden sposób znaczenia moich poglądów na polityków,
    jak długo w demokracji każdy głos obywatela ma tą sama wagę.
    Chyba, że tu też chcemy coś zmienić.
    Na tej kanwie przyłączę się do zwolenników P. Hartmana, jeżeli będzie głosił, że państwo to spółka z o.o i głos obywatela liczy się proporcjonalnie do wielkości jego majątku!!!
    Ta propozycja jest całkiem serio. Pora by uświadomić obywatelom, że w nowoczesnym państwie to majątek jest miarą wartości i biletem do decydowania!!!

  49. Lewy
    14 października o godz. 13:53
    W Polsce kazdy tytul wiaze sie z Przywilegami nie z Obowiazkiem ..
    Pozdrawiam

  50. Demokrata-tratatata
    Tzw. demokracja burżuazyjna zawsze przekształca się w plutokrację, czyli rządy elity pieniądza, jako iż w kapitalizmie rynkowym to z definicji zawsze rządzą najbogatsi, a nimi w tym ustroju są zawsze finansiści, czyli osoby reprezentujące kapitał finansowy – tą ostateczną i najbardziej, że tak powiem idealną, postać kapitału jako iż pozbawioną cielesności typu maszyn, surowców czy też budynków , gdyż jak wiadomo to pieniądz jest bytem abstrakcyjnym, a tylko pomniejsze umysły mylą go z gotówką, czyli banknotami oraz monetami, jako iż ‘pieniądz jako taki’ to są dziś już tylko wirtualne zapisy na wirtualnych przecież kontach w wirtualnej pamięci wirtualnych komputerów (informatycy oraz finansiści rozumieją doskonale co ja tu piszę, a reszta ludzkości, jak to widać, nie dorosła jeszcze do tego, aby to zrozumieć). A że do bogactw w kapitalizmie rynkowym dorywają się z reguły tylko jednostki pozbawione moralnych hamulców przed wyzyskiem innych ludzi, to plutokracja musi się zawsze przekształcić w ochlokrację, czyli w rządy hołoty, co doskonale jest widać na przykladzie Polski od roku 1989.
    Maja
    Ja bym to ujął bardziej elegancko: l’ourlet de sa jupe interfère avec ballerine de mauvaise qualité.
    Mopus11
    1. Nie jest prawda, że w PRLu obowiązywała zasada: im wyższe kwalifikacje tym niższa pensja. Wręcz przeciwnie… Ale co ty wiesz o PRLu?
    2. Ale zgoda: etycy powinni zadawać dziś w Polsce publicznie pytanie, czy jest możliwe zatrzymanie postępującego w Polsce społecznego rozwarstwienia, banalnie mówiąc, czy w czasach dewaluacji u nas wszystkich wartości jest jeszcze jakakolwiek szansa na zatrzymanie tych wszystkich negatywnych trendów, a tymczasem to użyteczni idioci burżuazji, czyli takie Hartmany, czy też inne Passenty czy też Balcerowicze, postulują, że bogaci mają być jeszcze bogatsi, a biedni, no cóż, kto by się chciał nimi zajmować – no chyba, że zbliżać się będą wybory.
    Kostek
    1. Dziś nie ma prawdziwie prywatnych banków, jako iż dziś to każdy legalnie działający bank jest w rzeczywistości tylko oraz aż koncesjonowaną przez państwo fabryką państwowych pieniędzy, podczas gdy prawdziwie prywatny bank tworzył by swoją własną walutę, n.p. marki Dresdner Bank, dolary Citibanku czy tez złotówki banku PKO BP, a jej wartość, a dokładniej kurs wymiany względem innych walut ustalany by był przez wolny rynek, przez co złe banki natychmiast by upadały.
    2, ja też uważam, że należy wprowadzić regulację taką, że poseł zawodowy dostaje tylko swoją poprzednią pensję plus ewentualnie zwrot kosztów utrzymania swego biura, a to oznacza że większość posłów będzie dostawała mniej a tylko nieliczni – więcej. Poza tym, to każdy poseł powinien prowadzić na 100% publiczne życie, czyli że powinien on(a) składać co miesiąc ogólnodostępną deklarację o swoich dochodach oraz wydatkach, z kim się spotkał, o czym mówił itd. Nie ma bowiem w Polsce obowiązku bycia posłem czy senatorem, a jeśli ktoś chce zachować swą prywatność, to niech nie chce on rządzić innymi tak jak tego chce Hartman, który na dodatek domaga się, aby jego widzi mi się finansowali polscy oraz unijni podatnicy.
    Takei
    Prus to był Głowacki, Conrad to był Korzeniowski, Leśmian to był Lesman etc. ale żaden z nich nie udawał publicznie kobiety, nie przebierał się publicznie w kobiece fatałaszki oraz nie propagował zboczeń seksualnych. A ze zboczkami, takimi jak Bęgowski, to ja się nie spotykam.
    Szalom!

  51. ” Prawo o finansowaniu partii politycznych powinno wspierać ich profesjonalizację i poszerzanie ich bazy społecznej. Nie wolno żałować na to grosza, bo od tego zależy nasz byt i godność narodowa. Tak, tak. Godność narodowa. ” –

    – zapytam bo nie napisaliscie :

    obywatelu Hartman, piszac tak jakiej nacji byt i godnosc mieliscie na mysli ?

  52. ETM’79
    Zrozum, że ponieważ do bogactw w kapitalizmie rynkowym dorywają się z reguły tylko jednostki pozbawione jakichkolwiek moralnych hamulców przed wyzyskiem innych ludzi, to burżuazyjna demokracja, czyli inaczej plutokracja, musi się zawsze przekształcić w ochlokrację, czyli w rządy hołoty, co doskonale jest widać na przykladzie Polski od roku 1989. A ty jesteś, jak widzę, niereformowalnym Korwinistą-Mikkistą, czyli przedstawicielem innego zboczenia niż Hartman – nie seksualnego a finansowego. 😉
    Szalom!

  53. Colour
    Wiadomo – godność Narodu Wybranego…

  54. Tak wygląda polska klasa polityczna w działaniu ,cytuję:

    Lech Wałęsa kilka dni temu w Gdańsku wręczał nagrodę za niby “euromajdan” Tiahnybokowi z partii Svoboda, która się uważa za spadkobierczynię ruchu banderowskiego.
    Przecież ten Tiahnybok jeszcze 2 lata temu był na 5 miejscu najbardziej jadowitych, toksycznych i niebezpiecznych antysemitów listy Centrum Szymona Wiesenthala.

    Dziś na Ukrainie obchodzony jest Dzień Kozactwa. Z tej okazji ugrupowanie Swoboda zorganizowało tzw. marsz UPA. Demonstranci przeszli pod parlament w Kijowie, gdzie doszło do zamieszek. Użyto granatów dymnych, a sam budynek Rady Najwyższej ostrzelano ze strzelby.
    Kilka tysięcy uczestników marszu UPA przeszło z placu Europejskiego pod budynek Rady Najwyższej – ukraińskiego parlamentu. Żądali od deputowanych uchwalenia ustawy o statusie „bojowników o wolność Ukrainy” dla żołnierzy Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) – podają „Ukraińska Prawda” i Hromadske.tv.

  55. @Kagan
    Tak,
    Już funkcjonujemy na zasadzie „kto ma więcej”
    Kredyt w banku zależy od „zdolności”.
    Pracodawca ocenia aplikantów przez pryzmat wartości dodanej.
    Pora by te ekonomiczne reguły gry jasno i jawnie określić (kapitalistyczna głasnost i pierestrojka ;))
    Obywatel będzie mógł świadomie wybrać swoją rolę czy udział w tym wyścigu do dóbr i szczęścia ekonomicznego.
    Lub pozostać na pozycjach idealisty społecznego, jak Ty, Kagan.
    Wolę jasne reguły gry, ze świadomością, że to jednostki akumulują kapitał.
    Może usankcjonowanie tej sytuacji by coś zmieniło, zamiast idealistyczne nawoływanie do bycia stachanowcem …

  56. ETM’79
    1. Tak, mamy dziś w Polsce plutokracją z silnymi elementami ochlokracji, ale czy naprawdę uważasz, że to jest OK.?
    2. Reguły gry w kapitalizmie rynkowym nie są jasne, jako iż obowiązuje w nim tzw. tajemnica handlowa, czyli legalne zatajanie źródeł swych dochodów, a do PKB, czyli mniej więcej do tzw. dochodu narodowego wlicza się dziś także zyski z prostytucji, handlu narkotykami, żywym towarem etc.
    3. Ja nie jestem idealistą – ja chcę tylko jak najszybszego upadku kapitalizmu, który nie tylko że jest niemoralny, to marnuje on największy skarb ludzkości, czyli ludzkie zdolności kreatywne, które w Polsce są marnowane na skalę nigdy jeszcze niespotykaną (miliomy Polaków bez pracy, a jeszcze więcej ich zostało po roku 1990 zmuszonych do emigracji zarobkowej z przyczyn politycznych).
    4. Mrowiąc w skrócie – rządzą dziś nami w imieniu zachodniego kapitału i Watykanu zdrajcy przebrani za Polaków, a ich rządy można obalić, zgodnie ze sprawdzoną empirycznie czyli naukowa teorią elit V. Pareto, nie przez wybory a tylko przez rewolucję. 🙁
    Szalom

  57. Ha a tutaj nie tylko Antysemityzmem smierdzi , a nawet Faschizmem ..
    Pozdrawiam

  58. P-S
    Raczej antywatykanizmem…

  59. „Szalom” Lesiu.
    Widze, ze ciagle jestes überaktiv gdzie sie tylko da.
    Zapisany ci antydepresant nie dziala. Podejrzewam, ze ta twoja post- SB-ecka melanacholdia jest nieuleczalna. No, no postrasz mnie …

    A gdzie sie podzial „szwedzki” wasserjude r/Jedwabny ?
    Dostal tu „baty”, wiec zabral swoj Der Stürmer – Die Jüdischen Ausgabe i wrocil w cieplo domowe blogu pani Z. Tam jest bezpieczniej.

  60. Kochani rodzice moi,

    strasznie chciałoby mi się zostać ważnym politykiem.
    Kiedy spróbowałem pospełniać te moje pragnienia, to okazało się, że stworzenie czegoś wspaniałego dla dobra naszego społeczeństwa , oprócz innych mechanizmów, których jeszcze nie rozumiem – potrzebuje sporej ilości pieniążków.
    Pytam Was, dlaczego mnie o tym nigdy!!! nie powiedzieliście ?
    Mam wiele wspaniałych pomysłów, których tylko niewielka część , bardzo uszczęśliwiłaby nasze społeczeństwo. Czy nie wstyd Wam, że popełniliście takie zaniechania w moim wychowaniu?
    Mamo! Tato!- jeśli ne zdobędziecie dla mnie odpowiedniej ilości pieniążków, abym mógł conajmniej założyć jedną partię z moich marzeń, dzięki której mógłbym nasze społeczeństwo uczynić szczęśliwszym, to uroczyście Wam przysięgam, że zdobędę pieniążki metodą „Na Owsiaka”. Obywatele będą/niestety/ zrzucać się na inwestowanie partii politycznych w formie podatków, a ja zorganizuję rzesze wolontariuszy , którzy w słodkim show, wybębnią od obywateli wtórne finansowanie lecznictwa, OJ PRZEPRASZAM- POLITYKI!!! , MOJEJ POLITYKI!!!!!!!

    Wasz dorosły/wg. kalendarza/ Pikuś

  61. Maciek Plackowaty
    JWP Radziwiłłowicz de Jedwabne jest aż bardzo nadaktwny na blogu bliskowschodnim, z wyjątkiem (naturalnie, oczywiście) święta Jom Kippur, jako iż znalazł on na tym blogu pokrewne syjonistyczne dusze. Może Hartmana dało by się też jakoś „przerzucić” na ten bliskowschodni blog?
    I daruj sobie z tym SB – to jest passé, a poza tym, to dziś ważniejsze jest ucięcie głowy hydrze reprezentującej zwolenników legalizacji kolejnych, po pedalstwie, zboczeń seksualnych.
    Shalom Alleykuum!

  62. Kagan i Marcin,

    na poprzednie nasze wymiany, odpisałem pod poprzednim felietonem Gospodarza bloga.

    Pozdrawiam,Pikuś

  63. Profesor Hartman chciał przedstawić różnice w traktowaniu i penalizacji
    związków kazirodczych w innych krajach.
    Według „prawdziwego Polaka” dalej zwanego prawdziwkiem profesor
    popiera i propaguje związki kazirodcze.
    Gdy Polacy dogadali się przy okrągłym stole i w Magdalence, cały świat
    gratulował nam pokojowej rewolucji tylko prawdziwek uznał to za
    zwycięstwo komuny.
    Gdy premier Mazowiecki ogłosił „gruba kreskę” prosząc społeczeństwo
    aby rozliczać Go od tej pory, prawdziwek uznał to za zdradę Polski.
    Prawdziwki mają się bardzo dobrze. Dzięki takim jak Rydzyk czy Kaczyński czuja się solą tej ziemi ale tylko ziemia się zgadza bo raczej
    są jej gównem.

  64. Kagan
    A czymże Twój Antywatykanizm, różni się od „Faschizmu”? Doktrynalnie, jest chyba tylko jeszcze bardziej populistyczny.
    Hasło na sztandary:”upadku kapitalizmu”, już jest. Co dalej? Czy wśród znanych powszechnie systemów, możesz wskazać ten, który wpisuje się w Twoje oczekiwania?
    Czy przez rewolucję, czy też wybory, obalić panujący porządek jest stosunkowo łatwo (szczególnie gdy się chwieje). Później zaczynają się schody. Kraje muzułmańskie, którym pomagano wprowadzić „uniwersalną” demokrację, są tego przykładem.

  65. W moim wieku wstaje się póżno,bo spi się metodą wilczą,drzemki krótkie przedzielane medytacjami nie wiadomo o czym.Reanimacja poranna też sporo czasu zabiera.

    Opisując poprzednio czeskie przypadki ,reanimowany najwyrazniej niewystarczająco,nie dostrzegłem sztyletu ironii profesora piszącego o „fundowaniu ruchu politycznego”.
    Sztyletu ironii godzącego oczywiście w Palikota. Druha bliskiego i patrona politycznego który wywalił był za ADHD.Wywalił jak na szefa przystało.Upadającego szefa ,który przynajmniej w ten sposób może zademonstrowac,że wciąż jest szefem.Nie popisał się tym sztyletem profesor albowiem zbrakło mu zrozumienia tej oczywistości a gniew przyzwoitośc stłumił.Palikot przerżnął szansę bowiem ma mniej kasy niż Babisz a także dlatego,że liczył naiwnie na wsparcie ludzi powtarzających w znanej fanfaronadzie „my ludzie Palikota..” Na kasę profesora ,nawet w swej naiwności nie liczył.Liczył na mądrośc.
    @Maja świetnie to ujęła.
    Czas na rekolekcje..jakieś rekolekcje

  66. „Szalom” Lesiu,
    „passé” bedzie wtedy kiedy cale twoje pokolenie ubeckiej i czerwonej swoloczy przeniesie do bolszewickiego raju. Jak wielu was jest widac na pogrzebach bandziorow ubeckich, od najwyzszego ranga do zbrodniarza Krzyzanowskiego. Tylko wtedy bedzie „passé.”
    I ty piszesz o pedalstwie, ty stary kawaler, bezdzietny … ?
    Chyba sobie zarty robisz.
    A czym bedziesz sie zadowalal !

  67. Stefan
    Kłamiesz w każdym zdaniu:
    1. Hartman na swoim blogu wyraźnie zachwalał miłość kazirodczą. Cytuję jego słowa: „miłość erotyczna między rodzeństwem może być bardzo piękna a szkody psychiczne nie muszą być większe niż w wielu legalnych związkach”. Tak więc popiera on i propaguje związki kazirodcze.
    2. To nie wszyscy Polacy dogadali się przy okrągłym stole i w Magdalence, a tylko PZPRowskie elity z elitami „solidarnościowymi” na temat podziału władzy ponad głowami ponad 99% Polaków.
    3. Nic więc dziwnego, że kiedy solidaruchy doszły do władzy, to ich premier Mazowiecki ogłosił szybko tzw. “gruba kreskę” prosząc społeczeństwo, aby rozliczać go tylko od tej pory.
    4. Rydzyk czy Kaczyński nie są z mojej bajki, a ziemia nie rodzi bez nawozu, czyli bez owego, tak przez ciebie pogardzanego, „gówna”.
    Szalom!

  68. Wengel
    1. Ja jestem bardziej antykapitalistyczny niż antywatykański, a Watykan krytykuję głównie za jego sojusz z kapitałem.
    2. Kapitalizm musi ‘sam z siebie’ upaść, tak jak ‘sam z siebie’ upadło niewolnictwo a później także i feudalizm. Burżuazyjne rewolucje w wieku XVII (Anglia) czy XVIII (Francja, USA) tylko niejako „uprawomocniły” ów upadek feudalizmu.
    3. Obecnie nie ma na świecie systemu, który wpisuje się w moje oczekiwania – on dopiero powstaje na gruzach upadającego na naszych oczach kapitalizmu, ale nie ma on jeszcze konkretnej formy, tak samo jak kilkugodzinny ludzki zarodek w niczym nie przypomina noworodka.
    4. Przez wybory niczego nie da się zmienić poza fasadą, stąd też wybory są legalne, ale nie są legalne rewolucje, które są, w odróżnieniu od wyborów, zdolne zmienić elity będące u władzy.
    5. Kraje muzułmańskie nie mają demokratycznych tradycji, a więc te „demokratyczne” zmiany, które Zachód chciał u nich wprowadzić, nie miały od początku ani sensu ani też szansy powodzenia.
    Szalom!

  69. @Kagan
    ~kapitalizm niech sobie upadnie …
    zawsze możemy przywrócić ustój I RP niekoniecznie w historycznych granicach 😉
    ~niepotrzebnie się tarmosisz o historię PRL, to był epizod, eksperyment, centralizm demokratyczny, ścisły rozdział państwa od kościoła i społeczeństwo bez klasowe,
    ~właśnie, nic tak nie wkurzyło obywateli PRL jak te społeczeństwo bezklasowe, więc po co się tarmosić o tamten eksperyment, załóżmy firmę Polska sp. z.o.o, wybierzmy zarząd i rade nadzorczą,
    ~zamiast posłów będą menadżerowie płatni od zysku!

  70. M-P
    Pochlebiasz mi, pisząc iż ja, nie mając nawet sześciu lat (urodziłem się przecież w końcu roku 1949) to byłem według ciebie ważną figurą w UB. Musiałem budzić niezły strach w więźniach bezpieki, choć ledwo byłem w stanie utrzymać w ręku służbową TT-ke. 😉
    A poza tym, to jaki ze mnie kawaler – jam przecie tylko ubecka świnia! Bądź więc bardziej konsekwentny w oczernianiu mnie! A może oskarżysz mnie o tzw. Zbrodnię Smoleńską? Nie widziałeś mnie może, jak ustawiałem z kolegami z KGB wysokie sosny na podejściu do lotniska w Smoleńsku i jak rozpylałem nad nim sztuczną mgłę oraz jak umieściłem ładunek wybuchowy w tualecie Tupolewa, przebrany za PiSuardessę? 😉
    Shalom!

  71. ETM’79
    OK.!
    Załóżmy więc firmę Polska sp. z.o.o, wybierzmy Zarząd i Radę Nadzorczą, a zamiast posłów będą menadżerowie płatni od zysku! Ty będziesz Dożywotnim Prezydentem (pardon, Prezesem Rady Nadzorczej) a ja Dożywotnim Premierem i Ministrem Skarbu (pardon, CEO i CFO czyli Dyrektorem Naczelnym oraz Głównym Księgowym w jednej osobie).
    Szalom!

  72. Pomysl wart rozwazenia, pod warunkiem, ze sejm bedzie skladal sie z 46 poslow, a nie 460 (p)oslow

  73. „Tylko ja pieniędzy nie mam za grosz… No i jak z tą demokracją, skoro polityka jest dla zamożnych?”

    O rany, profesor filozofii odkrywa raptem realia tzw. demokracji. Obawiam się, że więcej może się pan nauczyć od swoich studentów niż oni od pana.

  74. Lukasso
    A po co Sejm? Wystarczy coroczne zebranie akcjonariuszy, na którym i tak ja z kolegą ETM’79 będziemy zawsze mieć połowę akcji plus jedna!
    Szalom!
    Fidelio
    Pęlna zgoda – tez uważam, że więcej może się Hartman nauczyć od swoich studentów niż oni od niego.
    Szalom!

  75. fidelio
    Ty masz racje i to absolutna. Fidelio, co sie z toba stalo

  76. ETM’79
    14 października o godz. 18:25
    Ciekawy pomysł, chociaż byłbym za spółką z PEŁNĄ odpowiedzialnością.

  77. Kagan
    14 października o godz. 18:35
    Nie mam nic przeciw dożywotnim funkcjom ( pod warunkiem sprawności przynajmniej intelektualnej ) jeśli rządzilibyście tak, że 98% obywateli byłoby z Waszych rządów zadowolonych.

  78. Kaesjot
    Zapewniam cię, że rządzilibyśmy tak, że ponad 99.99% obywateli byłoby z naszych rządów zadowolonych. Po prostu nie było by w rządzonym przez nas kraju miejsca dla obywateli niezadowolonych!
    Zapytaj się też znawców, dlaczego wszystkie większe firmy to są spółki z ograniczoną, a nie pełną odpowiedzialnością ich właścicieli.
    Szalom!

  79. @kaesjot
    Przy założeniu, że udziałem w spółce jest cały majątek obywatela to mamy pełną odpowiedzialność.
    Spółka prowadziła by płatną działalność (edukacja, milicja, NFZ, ubezpieczenia, lasy itd), która musiałaby pokrywać koszty!
    Idealne państwo-spółka. Obywatele nie płaciliby żadnych podatków! Może byłaby jeszcze dywidenda.
    Chyba jednak nie koniec demokracji. Będziemy głosowali majątkiem!

  80. Colour
    A aktualnie urzędujący jeszcze prezydent Bronisław Maria hrabia Komorowski to też?

  81. Wojciech K.Borkowski
    14 października o godz. 15:09

    ” … Przecież ten Tiahnybok jeszcze 2 lata temu był na 5 miejscu najbardziej jadowitych, toksycznych i niebezpiecznych antysemitów listy Centrum Szymona Wiesenthala” –

    – zydowska perfidia w calej okazalosci … ten Tiahnybok jest Zydem !

  82. ETM’79
    Zgoda – udziałem w tej Ogólnonarodowej Spółce będzie cały majątek obywatela, a my w tedy weźmiemy pełną odpowiedzialność za ten majątek, łącznie z odpowiedzialnością za jego posiadanie – w ten jakże prosty sposób uwolnimy obywateli, a szczególnie zaś tych najbardziej majętnych, od troski o swoje własne majątki, od niepokoju, co przyniesie jutro (spadek czy też wzrost kursu złotówki, cen surowców, kursów giełdowych etc.) przez co będą oni mogli wreszcie od zaraz, a nie dopiero na emeryturze, poświęcić się zajęciom, o których oni zawsze marzyli, ale z braku czasu nie mogli ich uprawiać, n.p. spacerom, zabawom z dziećmi i wnukami, lekturą książek etc. Oczywiście, że o podatkach nie byłoby w naszym idealnym państwie-korporacji mowy, a wszelakie usługi, świadczone przez państwo byłyby oczywiście w pełni nieodpłatne, a pod koniec roku to wszyscy obywatele naszego idealnego państwa-korporacji otrzymywali by dywidendy zależne oczywiście od wyniku finansowego naszej firmy. Ale jako jej przyszły jej CEO i CFO mogę oczywiście zagwarantować, ze o stratach nie będzie mowy! A demokracja nie była by w naszym idealnym państwie-korporacji potrzebna, jako iż władza troszczyła by się o obywateli, zwalniając ich, jak to już zresztą pisałem, od takich trosk jak troska o majątek, pracę, czy też zdrowie.
    Szalom!

  83. Stefan
    14 października o godz. 17:27
    To ze szakale rzucili sie na Hartamana, to inna inkszosc. Chyba troche przesadzasz z tym porownaniem z atakowaniem Mazowieckiego przez *prawdziwkow*. Mazowiecki to byl czlowiek z wizja(nie chce pisac, ze z klasa, zeby to nie bylo przeciwko Hartmanowi), ale w przypadku Hartmana to jest szukanie tematow. Szukal, szukal i w koncu napadli na niego.
    Trudno, Stefafanie, nie widze tej samej klasy w Hartmanie jak w Mazowieckim czy Geremku. Moze zmienily sie czasy? Ale dla wielkich ludzi zawse sa jakies czasy.
    Pozdrawiam

  84. Lewy
    Nie wiń drapieżników za to, że rzucili się na tłustą ofiarę, która lekkomyślnie się im podłożyła!
    A swoją drogą, to Mazowiecki i Geremek byli niezłymi kanaliami, współodpowiedzialnymi za obecny gospodarczy oraz moralny upadek Polski, za to ogromne, wielomilionowe bezrobocie, skandalicznie niskie płace, upadek polskiej nauki i polskiej myśli technicznej, ogromny obszar nędzy, olbrzymi dług wewnętrzny i zagraniczny, zapaść demograficzną oraz, last but not least, za tą masową ucieczkę Polaków z Polski. W tym sensie Hartman przy nich to tylko drobny szkodniczek…
    Szalom!

  85. @ Szymonie – wszystko O.K. tylko WRZÓD mi na oku wyszedł, jak doczytałem do końca.
    Poza tym oznajmiam, że reprezentuję na forum mniejszość baskijsko-eskimoską i czekam niecierpliwie, jakie to zbrodnie przypisze mi @ kolorek i jemu podobne przypadki kliniczne. Może też jestem na jakiejś liście – kto wie? Nie tylko te żydy i żydy na okrągło, do porzygania.

  86. @ PAK
    „Jeśli nie system partyjny, to co? Bo niczego lepszego dotąd nie wymyślono”
    Zgadza sie ze dotad nic lepszego nie wymyslono. System partyjny jest systemem klanow, lub jak ktowoli mafijnych interesow grupowych. Posel powinien reprezentowac SPOLECZENSTWO A NIE KLAN KOLESI, ktorzy pod plaszczykiem ideologii czy wspoolnych planow skoku na kase panstwowa walcza o ten sam kawalek tortu z innymi klanami. Jezeli sie porowna powiedzmy klanowy system w jakims przedsiebiorstwie, gdzie okreslony klan opanuje reszte zalogi, to wtedy cierpi na tym interes firmy. System partyjny jest systemem 19 wiecznym.
    Demokracja bezposrednia nie byla w przeszlosci mozliwa, bo jak mial dotrzec reprezentant z informacja do grona swoich wyborcow? Wiek informatyczny te sytuacje kompletnie zmienil. Dzisiaj kazdy posel moze miec wlasna strone internetowa na ktorej moze umiescic liste dyskusyjna gdzie jego wyborcy moga sie z nim komunikowac i to w dwoch kierunkach. Ja bym do tego systemu bezpartyjnego dolozyl jeden dodatkowy element, mianowicie mozliwosc odwolania w kazdym momencie gdy osoba powolana na stanowiso elekcyjne popelni wykroczenie, czy tez podejmnie bledna decyzje. Oczywiscie immunitety tez bym odebral. Wladza nie jest przywilejem. Ona jest obowiazkiem.
    W systemie partyjnym wladza stala sie przywilejem, a poniewaz zwiazana od zawsze byla z prowadzeniem prywatnej kampanii, wiec tez przywilejem ludzi bogatych. To trzeba zmienic. Wladza powinna byc sluzba bez przywilejow, dobrze oplacana sluzba. Wszelkie lobowanie przy glosowaniu nad ustawami powinno byc zakazane, bo obowiazkiem posla powinno byc kierowanie sie logika, a nie wymuszana koniunkturalna decyzyjnoscia plynaca od subiektywnych opinii wodza typu Kaczynski czy Palikot. Dyscyplinowanie za kierowanie sie wlasnym stanowiskiem jest przykladem ulomnosci systemu partyjnego.
    Ci ktorzy uwazaja ze bezpartyjny system jest niebezpieczny bo mozna przekupywac poslow uwazaja iz teraz tego robic nie mozna? Odpowiem ze robic mozna i to bardziej skutecznie bo zamiast przekupywac wielu, wystarczy przekupic wodza partii. On zadecyduje o stanowisku partii i nikt mu sie nie oprze
    bo wie ze moze wyleciec. Pozdrawiam.

  87. @ kagan
    W systemie bezpartynym z bezposrednim systemem wyborczym w ktorym jedynym posrednictwem bedzie legislacja bo trudno byloby przeglosowywac kazda ustawe bezposrednio. Panstwo zarzadzane podobnie jak przedsiebiorstwo w ktorym liczy sie przede wszystkim rachunek ekonomiczny. Socjalne wydatki owszem ale na poziomie na jaki dochodp ozwala. Zarzad jednak bym zrobil sprawowany na okres kadencji, przy czym bez ograniczen do 2 kadencji. Dobry zarzad jak w przedsiebiorstwie moze dzialac tak dlugo, jak dlugo bedzie robil to najlepiej. No i oczywiscie aby odciac sie od isniejacej wadliwej sytuacji, musi tez ulac zmianie terminologia. Krajem musi zarzadzac jedna osoba a niedwie jak teraz.
    Zaden prezyden, zaden premier tylko jedna osoba i nazwalbym ja NACZELNIK.
    A galeziami gospodarki zaczadzac powinni zarzadcy a nie ministrowie.
    I nie powinno obchodzic nikogo jakie maja oni swiatopoglady, bo te dotycza zycia wiecznego. Zarzadzanie panstwem dotyczy zycia doczesnego w tym materialnego bytu narodul. Wybor poslow i naczelnika powinien sie odbywac podobnie jak olimpiady wiedzy. Kandydaci powinni byc wylaniani poprzez kolejne etapy az do pierwszej pozycji. Kampania bedzie telewizyjna obserwacja tej olimpiadyh przez cale spoleczenstwo. Do ubiegania sie o pozyucje naczelnika czy posla nalezy ustalic limity wyksztalcenia. Pytania w tej olimpiadzie powinny byc przygotowane przez sztab wyborczy a osoby wnim zasiadajace reprezentowac nauke. Te osoby nuie moga ubiegacsieo pozycje w sejmie czy naczelnika. Reszte napisalem do PAK
    Pozdrawiam.

  88. Drodzy Blogowicze,

    dzisiejsze rozważania , poszukujące rozwiązań ustrojowo -systemowych , oparte na przerzucaniu znanym nam z dotychczasowego wartości i prawideł, to już niestety- musztardka po obiadku.
    Bez detalicznych rozliczeń, tego co nam się w dotychczasowym kojarzy- należałoby ciut bardziej dopuścić do siebie, że my tutaj , na pokojach tworzymy zbawcze w naszych przekonaniach pomysły na dzień jutrzejszy, a tymczasem za progiem czeka już nieomal gotowy transhumanizm, z Epoką totalnego zrobotyzowania świata pod mankiet, z szyderczymi uśmieszkami na swoich OBCYCH dla nas gębulach.
    Cobyśmy my, ludzie z epoki romantyzmu/ patrząc z perspektywy tego co do nas lezie / nie uradzili- nasze ludzkie egzystencje strasznie ciężko będą miały pod górkę, żeby z autentycznym uzasadnieniem załapać się na te sensy, na które przez setki pokoleń w ciężkim mozole zapracowaliśmy. Wyczuwalna przez nasze podświadomości ROZPIERDUSZKA wszystkiego co koiło nasze jaźnie i dusze, już daje nam znaki, poprzez kreowanie skrajnie nierozwiązywalnych dylematów w jakie my-ludzie wtaczamy się z całym ziemskim majdanem.
    Czy jesteśmy w stanie odnaleźć bezpieczną drogę do godnego życia w tej nadchodzącej przyszłości? Szanse na cokolwiek są zawsze. Jednakowóż w grze o szanse, trzeba być fair wobec z siebie samych i umieć odrzucać „fałszywych bożków”, które tworzą z nas jako ludzkość- organizm , który stracił jako całość zdolność do dalszego, sensownego ewoluowania.
    Może spróbujemy na początek odrzucić INTERNET- wybitnie wyrafinowanego demona, który zmienia nas-ludzi w istoty będące w cyklu galopującej ewolucji.
    Porozważajcie, proszę- na ile zmienił się nasz ciepły i bezpieczny świat we ciągu ostatniej dekady.
    Spróbujcie sobie wyobrazić, żeby najinteligentniejsi i najmądrzejsi z nas , czyli naukowcy- zaczęli pracować wyłącznie dla dobra nas- człowieczej braci na planecie Ziemia… etc, itp.

    Pozdrawiam,Pikuś

  89. „Osoby homoseksualne mają walory i przymioty do zaoferowania wspólnocie chrześcijańskiej”;
    „Często ludzie ci pragną spotkać Kościół, który będzie dla nich gościnnym domem. Czy nasze wspólnoty są w stanie nim być, akceptując i szanując ich orientację seksualną bez naruszania doktryny katolickiej w sprawie rodziny i małżeństwa?” ;
    „Nie negując problematyki moralnej związanej ze związkami homoseksualnymi przyjmuje się do wiadomości, że są przypadki, w których wzajemne wsparcie aż do poświęcenia stanowi cenny fundament dla życia partnerów”
    – głosi dokument z synodu, sporządzony przez generalnego relatora kardynała Petera Erdo z Węgier, przewodniczącego Rady Konferencji Episkopatów Europy.
    Obecny synod zakończy się 19 października beatyfikacją Pawła VI.
    ###

  90. @ Pikus
    Gdy Rewinski zalozyl Partie Przyjaciol PIwa liczylem na to ze spoleczenstwo zrozumie o co mu chodzilo i oleje cieplym moczem wszystkie partie pozwlajac sie rozwinac w Polsce demokracji bezposredniej, spoleczenstwo potraktowalo ten zart powaznie i wprowadzilo go z jego kabaretm do sejmu. Jaki stad wniosek?
    Nie stalo sie lepiej, ale weselej. Nieprzewidywalne jest to nasze spoleczenstwo.
    Przez pomylke pochowalo zbrodniarza stalinowskiego z honorami wojskowymi, albo chce wybudowac pomniki tym z ktorymi Pilsudski walczyl. Zamyka w wiezieniu Kowalskiego ze ukradl batonik w sklepie, a pozwala chodzic na wolnosci
    oszustowi ktory zdefraudowal miliony. Gdy zaklady przed transformacja zle funkcjonowaly zamiast je uzdrowic, to je rozwiazalo. Gdy w rezultacie zabraklo dla tych zwolnionych miejsc pracy, powiedzialo ze ich wina, niech szukaja pracy za granica. Gierkowi zarzucilo to ze chcial zbudowac druga Polske, podczas gdy teraz samo pierwsza rozbiera. Ja wiem ze moje propozycje uzdrowienia sa teoretycznie niewykonalne.Ale zakladajac ze ich pierwsza czescia jest likwidacja partii polityczneych, jestem przekonany iz pierwsza czesc pojdzie gladko. W tym mamy lepsze doswiadczenie niz inne narody. Co do drugiej czesci, moze byc problem, bo my potrafimy tylko dobrze zaczynac. Naogol koncza za nas inni. Chociaz moge sie mylic, bo partii piwnej tez nikt nie przewidywal w sejmie. Pozdrawiam.

  91. Na portalu wynagrodzenia.pl znalazlem jeszcze taka oto ciekawostke:
    „Wysokość wynagrodzenia polskich posłów stanowi prawie trzy średnie krajowe. Warto zaznaczyć, że wynagrodzenia tego rzędu otrzymuje mniej niż 3% wszystkich zatrudnionych Polaków, a mniej więcej dwóch na trzech obywateli naszego kraju otrzymuje płace niższe od średniej krajowej.”
    To jezeli dla kogos, kto znajduje sie wsrod 3% zarabiajacych jego pensja jest tak mala, ze musi krasc, co ma powiedziec pozostale 97%?! Zgodnie z zaproponowana przez Pana logika ci to dopiero musza krasc, zeby przetrwac…

  92. Gratuluję wsparcia. Doborowe towarzystwo wyznawców marksizmu-leninizmu, stalinizmu i innych zbrodniarzy, tudzież ich dzieci zagubione życiowo. Wyróżnia się światowej sławy „etyk” prof. Singer, który cytuję —- Wikipedię: „jest zwolennikiem legalizacji aborcji, także w zaawansowanej ciąży. Jako utylitarysta nie znajduje w przerwaniu ciąży krzywdy, która miałaby zostać wyrządzona płodowi, z uwagi na niski poziom samoświadomości płodu oraz innych cech etycznie istotnych.

    – Nie uznaje również narodzin za przyczynę istotnych zmian w statusie moralnym płodu. W wywiadzie dla tygodnika „Der Spiegel” zaproponował wprowadzenie „okresu przejściowego”, np. czterotygodniowego, „po którym dopiero dziecko nabywałoby pełnię praw” ____koniec cytatu.

    W jakim kierunku ponownie zmierza świat skoro profesorzy dopuszczają mordowanie płodu i kilkutygodniowych dzieci, a kazirodztwo jest „wyższym rodzajem miłości”?

  93. Panie Profesorze, zgadzam się w pełni z Pańską tezą, że biedni politycy i biedni ministrowie to chętni do korupcji, nepotyzmu i kolesiostwa działacze różnych partii w naszym wyznaniowym państwie. Wystarczy przecież spojrzeć na wypasionych funkcjonariuszy kościoła rzymsko-katolickiego i powiązanych z nimi działaczy partii narodowo-katolickich. To oni nadają ton. poziom i wielość decyzji politycznych naszej „wolnej” od 25 lat Polsce. Jestem tak, jak Pan, za tym aby połączyć wartość dotacji dla partii politycznych z osiągniętego wyniku wyborczego z wielkością liczby członków tych partii płacących składki. Może wtedy do władzy dojdą wreszcie partie lewicowe.

  94. Kagan

    Obwinia Pan Mazowieckiego i Geremka za obecny stan gospodarki
    i za wszelkiej maści zło, rzeczywiste i urojone. Dzięki obu wymienionym
    każdy ma obecnie prawo do swobodnej wypowiedzi nawet najbardziej
    niedorzecznych sądów. To jest demokracja.
    Najbardziej usmiałem się o „upadku polskiej nauki i myśli technicznej”
    Pewno chodzi o produkty PRL-u jak samochód Syrenka. i jemu podobne.
    Najlepsza polska marka – przedsiębiorstwo Wedel nie wprowadziło na
    rynek przez 45 lat ani jednego nowego produktu. ZERO!
    Czy z tego wynika, że Polacy mają słabsze głowy czy chęci do pracy.
    Nie. Taki był system. Ale chwalić coś czego nie było. Obawiam się,
    że tu nawet najlepszy psychiatra nie pomoże.

  95. Marcin
    15 października o godz. 4:17
    ————————————
    Marcinie,
    moja świadomość dopuszcza dzisiaj do siebie tylko takie nadrzędne „dyrdymały” jak np.:
    1. Polska jest mało liczącym się elementem dzisiejszego zglobalizowanego świata.
    Szanse, jakie dostaliśmy od Losu , wchodząc do UE, są tyle warte, co korzyści jakie daję bezdomnym zwierzętom schroniska. Egzystencja w porównaniu ze stanem dotychczasowym jest trochę lepsza, kraj uładniony, ale na partnerską pozycję w świecie, będziemy musieli poczekać kilka pokoleń, jeśli będziemy mieć farta.
    Kraj, który osiągnął bilion złotych długu publicznego, jałmużna z UE niedługo się skończy, a mentalność i klasa naszych elit rządzących jest , jaka jest – nie jest w stanie niczego wykombinować. Idą czasy, kiedy w świecie nastąpi prawdziwy globalny kryzys, wszędzie się wszystko osuwa. Cokolwiek byśmy teraz nie wymyślili, z obecnymi elitami, możemy być tylko pionkiem w grach wielkich i trochę większych.
    2. Nasze elity polityczne, są marnym odbiciem nędzy w tych obszarach , jaka panuje w dzisiejszym , zwłaszcza zachodnim świecie. Politycy, nawet ci najlepsi , są tylko ludzkimi jednostkami, a to , jak my wszyscy, w odniesieniu do społeczeństwa, ludzkości… marnotka.
    Przeważnie odgrywają oni zużyte do zarazy sztuczki manipulacji psycho-socjologicznej odzianej w niestrawny do bólu cynizm, a całość ich „kreacji” jest odbiciem ogólnej sytuacji politycznych we wszystkich detalach. Społeczna podświadomość- instrument na którym politycy grają swoje sztuczki – to żywioł, któremu my-obywatele możemy nakukać…
    Nam się baaaardzo dużo wydaje, a procesy polityczne odbieramy infantylnie, jako programy partii, demokratyczne wybory itp. No bo cóż możemy zrobić innego, jako stado?
    Ogólnie , politykom brakuje idei, możliwości i dojrzałości, żeby sprawy układać rozwojowo. Dzisiejsze media, internet etc. „oświecają” różnych potrzebujących , do zaistnienie na jakichkolwiek problemach społecznych, np. osób homoseksualnych.
    Gdyby takie inicjatywy były wspisane w jakiś nadrzędny plan rozwojowy kraju, to byłoby O.K.i po człowieczemu. Gdyby były kompetentne i wiarygodne działania prorozwojowe ,zwłaszcza!!! w gospodarce, to wszelkie takie inicjatywy możnaby racjonalnie uregulować. Ale w sytuacji niepewnego jutra/zwłaszcza kiedy będziemy już tylko płatnikiem netto dla UE/ , brak rezolutności i pragmatyzmu , mówienie o czymkolwiek innym niż gospodarka i mechanizmy funkcjonowania kraju- to same” plusy ujemne”.
    Warto tutaj dodać, że po 25 latach niepodległości , naszą politykę okupują nierozwojowi weterani, albo „wesołkowie”. Ci obecni , skutecznie zablokowali rozwój swoich następców, co grozi tym, że za niedługo politykę, będą z konieczności kolonizować internetowe ludki.
    Ale się rozpisałem, sorry.

    Pozdrawiam,Pikuś

  96. Polska to jednak Dziki Kraj ..
    Bo niestety nie demkracja jest przyczyna waszych klopotow
    TYLKO JEJ BRAK .
    Nie mozna we wspolczesnych panstwach wprowadzic demokracji bezposredniej , ona jest tylko mozliwa w pewnych prostych zasadniczych
    pytaniach tak-nie , we wszystkich innych potrzeba specjalistow poslow
    ktorzy koryguja bardzo skaplikowane prawa .
    /jesli oczywiscie nie wystepuja w polskiej telewizji /jasne ?
    Tak wiec w demkratycznym panstwie Herr Palikot nie ma prawa pojsc
    do telewizji oznajmic ,ze wyrzuca Prof. z Partii …
    Polityka miala prawo zdjac artykul , UJ ma prawo dac wniosek o nagane ,
    ale ten Ruch Palikota … sorry ..
    Pan Profesor ma demkratyczne prawo ,nie powiem ze obowiazek
    isc do sadu i zaskarzyc Moj Ruch , — jesli wygra , bo polskie prawo
    i prawo partyjne w Polsce funkcjonuje … placi Palikot — wiwat demokracja .
    /i Kaczynski i inni moze sie ze jego samowola /…
    JESLI przegra musi isc do Sadu Konstytucyjnego i potem nawet do Straßburga …tam wygra napewno .. i Polski Sejm bedzie zmuszony
    zmienic prawo partyjne dla Waszej Korzysci ./koszty sadowe w tym wypadku
    ponosi panstwo- zawinilo / .
    Tak walczy sie w demokracji .
    Pozdrawiam

  97. lspi
    15 października o godz. 9:54

    W tych dwudziestu pięciu latach Lewica rządziła aż przez 10 lat (Kwaśniewski prezydent z SLD), w tym 2001 do 2004 Miller z SLD premierem. Jeśli więc to jest państwo wyznaniowe, to zasługa Lewicy, zwłaszcza że dokumenty tworzące ustrój (a więc Konstytucja, także Konkordat) to dzieło Lewicy. Przynajmniej mów prawdę, a nie chrzań jak kot, któremu karmę mysz ukradła sprzed nosa.

  98. ILE roznych Pikusi na tym blogu chce pisac litanie do pana Boga
    o zlu tego swiata ?
    Pozdrawiam

  99. Polonia-Sawa
    15 października o godz. 10:56

    Hartman nie ma moralnego prawa. On jako przewodniczący krajowej rady politycznej TR podle postąpił wobec Anny Grodzkiej.

  100. Polonia-Sawa
    15 października o godz. 11:02
    ————————————–
    Pożyjemy-zobaczymy…

    Pozdrawiam, Pikuś

  101. Polonia-Sawa
    15 października o godz. 10:56

    Bo niestety nie demkracja jest przyczyna waszych klopotow
    TYLKO JEJ BRAK. –

    – jak wiec wyglada wzorcowa demokracja ( zainteresowani posluguja sie tym okresleniem jak palka ) ?

    ” potrzeba specjalistow poslow
    ktorzy koryguja bardzo skaplikowane prawa .” –

    – a kto smazy te skompikowane prawa, ktore trzeba korygowac ?

  102. Kagan
    1. Antykapitalizm, niezłe hasło, tylko samo w sobie (bez kapitalizmu) nic nie znaczy. Aby miało sens, musi mieć ideę, bo inaczej jest jedynie „veto” postulatem.
    2. „Kapitalizm musi ‘sam z siebie’ upaść”- tutaj sam dowodzisz, że „zmiana” jest wynikiem ewolucji a nie rewolucji- ona tylko wieńczy „dzieło”.
    3. „Nie ma na świecie systemu, który wpisuje się w moje oczekiwania”. Ależ jest, na biegunie przeciwnym kapitalizmowi mamy komunizm (o anarchokomuniźmie nie wspomnę), więc „Twój” pewno gdzieś się pomiędzy tymi biegunami znajduje.
    4. „Zdolne zmienić elity będące u władzy”- z historycznego doświadczenia, w rewolucjach przede wszystkim chodzi o „wymianę elit”. Czyli wracamy do punktu wyjścia: wymiany świni u koryta.
    5. O muzułmanach nie rozpisywałbym się, gdyby obecna sytuacja nie ukazywała, jakie powyższa „wymiana” przybiera barwy. Dlaczego tak się dzieje? Bo opiera się na „starych”, sprawdzonych schematach i systemach.
    Dyskusje, o współczesnym unowocześnianiu demokracji np. przez wybory bezpośrednie, są utopią. To jak ponowne odkrywanie Ameryki.
    Dyskusje o gospodarce to, korwinizm przeplatany komunistycznymi postulatami. Dobre na rozmowę po czwartym piwie.

  103. Marcin
    1. Zgoda – System partyjny jest systemem klanów, lub jak kto woli mafijnych interesów grupowych. Poseł powinien zaś reprezentować SPOŁECZEŃSTWO A NIE KLAN KOLESI, którzy pod płaszczykiem ideologii czy wspólnych planów skoku na kasę państwową walczą o ten sam kawałek tortu z innymi klanami. Jeżeli się porówna powiedzmy klanowy system w jakimś przedsiębiorstwie, gdzie określony klan opanuje resztę załogi, to wtedy cierpi na tym interes firmy. System partyjny jest systemem XIX-wiecznym.
    2. Tak – władza to powinna być służbą bez przywilejów, a wszelkie lobowanie przy glosowaniu nad ustawami powinno być zakazane, bowiem obowiązkiem posła powinno być kierowanie się dobrem społecznym, a nie wymuszana koniunkturalną decyzyjnością płynącą od subiektywnych opinii wodza typu Kaczynski czy Palikot. Dyscyplinowanie za kierowanie się własnym stanowiskiem jest zaś przykładem ułomności systemu partyjnego, a więc rację mają tu ci którzy uważają ze partyjny system jest niebezpieczny gdyż można w nim przekupywać posłów, a p[ponadto, to zamiast przekupywać wielu posłów, wystarczy w nim przekupić wodza partii, który zadecyduje o stanowisku partii i nikt mu się nie oprzeć, bo wie ze może a to wylecieć. W UK dyscyplinowaniem posłów zajmują się w każdej partii mającej swych reprezentantów w parlamencie tzw. whips (bicze), a więc w UK też nie ma demokracji, a tylko jej fasadowa iluzja, podobnie zresztą jak praktycznie wszędzie na tzw. Zachodzie.
    3. Tak więc proponujesz merytokrację. Ja też – patrz wyżej w mej odpowiedzi Sawie, w której piszę, że demokracja zawsze przekształca się w ochlokracje – albo bezpośrednio, albo poprzez fazę plutokracji, a więc jedynym wyjściem jest merytokracja, postulowana zresztą już przez Platona. Generalnie się więc z tobą zgadzam, choć oczywiście szczegóły twej propozycji wymagają pewnego dopracowania, ale na to nie ma dziś niestety czasu.
    Szalom!

  104. Stefan
    1. To nie Mazowieckiemu czy Geremkowi zawdzięczam to, że mogę dziś sobie dość swobodnie pisać na tym blogu, a tylko Gorbaczowowi i jego ekipie, która postanowiła zlikwidować ZSRR, a przy okazji dała też iluzję wolności mieszkańcom dawnego Bloku Radzieckiego, w tym więc także i Polakom. Ale cena tej wolności słowa okazała się bardzo wysoka dla większości Polaków (na szczęście nie dla mnie, ale ja tu jestem tylko wyjątkiem potwierdzającym regułę): obecny gospodarczy oraz moralny upadek Polski, ogromne, wielomilionowe bezrobocie, skandalicznie niskie płace, upadek polskiej nauki i polskiej myśli technicznej, ogromny obszar nędzy, olbrzymi dług wewnętrzny i zagraniczny, zapaść demograficzna oraz, last but not least, masowa ucieczka Polaków z Polski.
    2. Nie masz pojęcia o osiągnięciach polskiej myśli technicznej. Syrenka to zresztą przykład polskiej pomysłowości, tyle, że rzeczywiście produkowano ja nieco za długo, ale kiedy ją zaczynano produkować na początku lat 1960tych, to była ona dość nowoczesnym popularnym samochodem (przypominam, że wtedy to SAAB miał też dwusuwowy silnik). I co z tego, że ZPC (d. E. Wedel) nie wprowadziły na rynek przez 45 lat ani jednego nowego produkt, skoro nie było przecież takiej potrzeby, a aż do kryzysu lat 1980tych utrzymywały one wysoką jakość produkcji. Cukiernictwo to nie jest zresztą informatyka – równie dobrze możesz więc winić Bliklego, że produkuje on wciąż pączki. Niestety, ale po roku 1989, to jakość pączków Bliklego mocno spadła, a ich ceny bardzo wzrosły, a podobny upadek jakości produkcji Wedla jest też wyraźny. Natomiast Polska była długo w czołówce jeśli chodzi o komputery, ale prywatyzacja wrocławskiego Elwro zniszczyła nie tylko ten zakład, ale także całą polską szkołę projektowania komputerów, a jej szef, profesor Thanasis Kamburelis z pochodzenia Grek, wyjechał do Grecji, gdzie wykładał on informatykę na uniwersytecie aż do przejścia na emeryturę.
    Po prostu polityka ekonomiczna Zachodu, a szczególnie Unii jest taka, że nie pozwoli ona Polsce stać się nowoczesnym krajem, czyli takim konkurującym z Niemcami i innymi wysokorozwiniętymi państwami Zachodu innowacyjnością oraz jakością, jako iż mamy na świecie od roku mniej więcej 1973 długotrwałą recesję związaną z generalnym kryzysem kapitalizmu, co oznacza, że walka o rynki zbytu staje się coraz bardziej ostra z powodu niemalże dziś permanentnego kryzysu nadprodukcji. Skandalem jest więc, że pozwolono firmie zachodniej, a konkretnie Siemensowi, na zniszczenie wrocławskiego ELWRO, a więc nie tylko fabryki komputerów, ale także polskiej myśli technicznej w tej, jakże dziś ważnej, dziedzinie informatyki. Po prostu w planach UE to Polska ma być rynkiem zbytu na zachodnie nadwyżki oraz źródłem taniej siły roboczej dla zachodnich firm – zarówno tych mających swe montownie w Polsce, jak tez i na Zachodzie „właściwym”. Oczywiste jest więc, ze w takiej Polsce, będącą de facto półkolonią Zachodu, nie ma miejsca na polską myśl techniczną oraz na nowoczesny, polski przemysł wysokich technologii (high tech).
    3. Tak, tobie to chyba już nikt nie pomoże, nawet psychiatra-noblista. 🙁

  105. Takei
    1. Przypominam ci, że nie ma żadnej „Grodzkiej” a tylko zboczek Bęgowski udający, zresztą bardzo nieudolnie, kobietę.
    2. SLD to wedlug ciebie lewica? Taka sama „lewica”, jaką była n.p. NSDAP – ta ostatnia miała przecież nawet socjalizm w nazwie, ale zwalczała ona socjalistów bardzo ostro…
    Polonia (Sawa)
    1. Demokracja zawsze przekształca się w ochlokrację – albo bezpośrednio, albo poprzez fazę plutokracji, a więc jedynym wyjściem jest merytokracja, postulowana zresztą już przez Platona.
    2. Jeśli polski Sejm musi zmieniać prawo na podstawie decyzji jakichś unijnych instytucji, to znaczy, że Polska nie jest niepodległym państwem, a więc postuluje natychmiastowe rozwiązanie polskiego MSZ, co przyniesie nam olbrzymie oszczędności (w tym z zamknięcia ambasad i konsulatów oraz wydzierżawienia ich budynków, a w gmachu MSZ to proponuję urządzić luksusowe kasyno z domem uciech dla pań i panów wszelakich seksualnych upodobań i z sześciogwiazdkowym hotelem dla milionerów).
    Pikuś
    1. Wejście Polski do UE i NATO było naszą największą klęską zaraz po zaborach, jako iż oznaczało ono odebranie Polsce resztek niepodległości oraz uzależnienie jej od decyzji podejmowanych w Waszyngtonie, Berlinie i Brukseli. Polityka ekonomiczna Unii nie pozwoli bowiem Polsce stać się nowoczesnym krajem, konkurującym z Niemcami innowacjnością oraz jakością, a polityka NATO zmusza nas do wrogości w stosunku do Rosji, co oznacza tez dla nas utratę rosyjskiego rynku.
    2. Polakami rządzą dziś więc nie Polacy, a anonimowi na ogół wysocy urzędnicy z central UE (KE) i NATO (jej HQ a de facto Pentagon), a nimi kierują z kolei finansiści z Wall Street, londyńskiego City oraz Frankfurtu nad Menem. Polscy posłowie, senatorowie, ministrowie, premierzy czy tez prezydenci są więc w tej sytuacji tylko marionetkami – lokajami zachodniego kapitału, niezależnie od tego, które partie są w Polsce aktualnie formalnie u władzy, stad też nie ma sensu aby Polacy brali udział w parodii wyborów, niezależnie czy do władz polskich czy też unijnych, jako iż demokracja jest dziś w UE tylko jej pozorem – dekoracją, za którą chowają się nasi prawdziwi władcy, czyli rekiny ponadnarodowego, światowego kapitału.
    Jańcia
    Kościół katolicki chce pogodzić homoseksualizm z Biblią, czyli że musi on dokonać kolejnej zmiany tekstu Pisma Świętego, które przecież jednoznacznie potępia tzw. sodomię i gomorię…; -)
    Szalom!

  106. wenge1 – odpowiem ci nieco później.
    Szalom!

  107. Z gnoju nic się nie urodzi
    – słowa niemieckiego kardynała

  108. Kagan

    Czasami można w coś wdepnąć (dyskutować z chorym umysłem)
    lecz lepiej obejść dookoła. I tak czynię.

  109. Kagan
    15 października o godz. 13:59

    Odfarmazoń się od Grodzkiej.

    SLD to lewica według SLD. NSDAP to narodowy socjalizm według NSDAP. SLD to NSDAP według ciebie, a NSDAP to SLD też według ciebie?

  110. jańcia 15 października o godz. 14:10 “Z gnoju nic się nie urodzi”
    – słowa niemieckiego kardynała

    Klecha bredzi, bo – „Nikt mi plonach nie dorówna gdy nie pożałuję …..” – to wie każdy szanujący się rolnik.

  111. Kagan
    Twoja bolszewicka bezszczelnosc siega zenitow. Nie moge sie doczekac, jak ci pisalem, kiedy ty i twoje pokolenie czerwonej azjatyckiej zarazy wreszcie szlag trafil.
    Takie kremlowskie jak ty s …syny rzadzily Polska od 1945r i teraz taki s…syn jak ty nadal pisze o „przyjazni” z Kremlem, bo rynek zbytu.
    Tacy jak ty s…syny zostawili po sobie kompletny syf: ani wody do picia ani drog do jazdy. I ty s…synu masz czelnosc dawac mi, Polakowi, podatnikowi rady !
    Jestes dowodem na to, ze dobry bolszewik to martwy bolszewik.
    Ty nie-Polaku, sztetlowski bolszewiku sie wtracasz w sprawy mojego kraju …
    Co za beszczelnosc !
    ES&D !

  112. Nemer
    15 października o godz. 16:27

    … tu nie o obornik, ani gnojowicę biega.

  113. Maciuś-Placuś
    1. Pochlebiasz mi, osobie urodzonej pod koniec roku 1949, że rządziłem Polska już dobre 4 lata przed mym przyjściem na świat. A jeśli zaś uważasz, że rynek rosyjski nie jest ważny dla Polski, to znajdź inne rynki zbytu n.p. ma polskie jabłka, albo siedź cicho, agencie Bundesnachrichtendienst (dawniej Gestapo).
    2. A poza tym, to nikt w twoje rodzinie nie chorował przypadkiem psychicznie?
    Szalom!
    Takei
    1. Jaka Grodzka? Ile mam ci razy powtarzać, że to jest zboczek Bęgowski przebrany w kobiecie fatałaszki, zresztą w bardzo złym guście?
    2. To, że SLD uważa się za lewicę, to bynajmniej nie znaczy, że to musi być lewica. Wiele osób uważa się n.p. za Napoleona Buonaparte, ale to nie robi z nich przecież Napoleona I.
    Szalom!
    Stefan
    Znaczy się , że brak ci jest argumentów poza tzw. „argumentami” ad personam. 🙁
    Szalom!

  114. Marcin – c.d czyli szczegóły:
    1. Za A.C. Clarke („The Songs of Distant Earth”) proponuję, aby losować kandydatów na posłów, senatorów, burmistrzów etc. oraz na prezydenta RP, jako iż reguła jest taka, że osoby, które bardzo chcą dla siebie władzy, takie jak n.p. „profesor” Hartman są wręcz podejrzane, jako iż chcą one na ogół władzy z niskich przyczyn (pół biedy, aby się wzbogacić – często to są bowiem wręcz psychopaci tacy jak n.p. Hitler, Stalin czy też Pol Pot).
    2. Oczywiście – kandydaci na te stanowiska losowani by byli spośród osób posiadających pewne minimalne kwalifikacje, n.p. na rajców miejskich 18 lat i matura, na posła powiedzmy 21 lat i ukończone studia wyższe, a na prezydenta powiedzmy 30 lat, studia podyplomowe i minimum 10 lat praktyki zawodowej, w tym co najmniej 5 lat na kierowniczych stanowiskach w dużych instytucjach, najlepiej działających na zasadach komercyjnych bądź też w nauce.
    3. Jak to już pisałem, wynagrodzenie takowego polityka nie może być wyższe niż jego poprzednie zarobki, a ma on prowadzić w pełni transparentne życie, aby nie mógł on sobie pozwolić na zostanie skorumpowanym.
    4. Oczywiście – prawdziwa demokracja demokracji wymaga także wyrównania poziomu życia, jako można mówić o niej tylko tam, gdzie każdy obywatel ma zapewnione przynajmniej minimum socjalne – inaczej to ironią jest to, że formalnie żebrak ma taki sam wpływ na rządzących co milioner. Nie chodzi tu bynajmniej o tzw. urawniłowkę, ale o ustalenie maksymalnej rozpiętości pomiędzy dochodami oraz majątkami, n.p. 1 do 10 (w stosunku do średniej), jako iż nikt nie ma dziesięciokrotnej wydajności pracy w stosunku do przeciętnej, ani też nikt nie zasługuje na majątek większy niż 10-krotność przeciętnego (przez „przeciętny” rozumiem tu raczej medianę bądź dominantę a nie średnią arytmetyczną, która jest zniekształcona przez wartości ekstremalne).
    Szalom!

  115. jańcia 15 października o godz. 20:30 … tu nie o obornik, ani gnojowicę biega.

    Szanowna Jańciu,
    acha, no to zupełnie inna sprawa jest!
    pozdrawiam, Nemer

  116. Kagan
    15 października o godz. 20:41

    Odwal się od Grodzkiej.

  117. Wenge1
    1. Ja nie postuluję antykapitalizmu, a raczej postkapitalizm, czyli ustrój przyszłości, który nastąpi po kapitalizmie, a dziś nie ma on jeszcze swojej ostatecznej nazwy jako iż jest on obecnie dopiero w powijakach, powoli wyłania się z gruzów upadającego na naszych oczach kapitalizmu, który po prostu doszedł obecnie do granicy swych możliwości, tak samo jak feudalizm „wypalił” się w Europie Zachodniej mniej więcej pod koniec XVII wieku, ale przecież dopiero wiek XIX był wiekiem kapitalizmu. Tak więc upadek kapitalizmu nastąpi, moim zdaniem dopiero za jakieś 50-100 lat, a więc dziś jest raczej za wcześnie na rozważania o mającym po nim nadejść ustroju przyszłości.
    2. Zgoda – kapitalizm musi ‘sam z siebie’ upaść, czyli że zmiana ustroju jest zawsze wynikiem ewolucji, ale rewolucja jest tu jednak potrzebna, aby zwieńczyć “dzieło”.
    3. Tak, nie ma na świecie systemu, który wpisuje się w moje oczekiwania, jako iż zarówno komunizm, jak też i anarchizm są w zasadzie ideami XIX-wiecznymi, a więc mało jest prawdopodobne, aby te ustroje nastąpiły (bezpośrednio bądź nawet pośrednio) po kapitalizmie.
    4. Tak, w rewolucjach przede wszystkim chodzi o wymianę elit – czasami jest to wymiana świń u koryta, ale zmiana radykalna, czyli że do koryta dorywają się świnie z innych chlewów, podczas gdy wybory oznaczają, ze u koryta zostają praktycznie te same świnie, a najwyżej zmienia się ich pozycja u tegoż koryta. Poza tym, to co by tu nie mówić, ale robotnik ma jednak większą wolność niż miał ją niewolnik, a więc jednak mamy jakiś postęp, stąd też mam nadzieję, że ustrój przyszłości będzie bardziej sprawiedliwy i efektywny ekonomicznie niż kapitalizm.
    5. Muzułmanie nie mają żadnych tradycji demokratycznych, a więc wszelakie próby przeniesienia do nich rozwiązań europejskich są z góry skazane na fiasko. Podobnie jest zresztą z Żydami, którzy wywodzą się z tego samego, bliskowschodniego kręgu kulturowego co Muzułmanie, a więc też nie mają oni tradycji demokratycznych, przez co demokracja w Izraelu musiała zamienić się w jej parodię, konkretnie w juntę militarno-policyjną (władzę „mundurową”), jako iż inaczej być nie może w kraju otoczonym ze wszystkich stron wrogami oraz na dodatek okupującym od lat tereny zamieszkałe przez ludność wrogą Izraelczykom.
    6. Nie odrzucałbym całkowicie idei demokracji bezpośredniej, tyle, że wymaga ona na początek likwidacji dużych nierówności majątkowych, jako iż o demokracji można mówić tylko tam, gdzie każdy obywatel ma zapewnione przynajmniej minimum socjalne – inaczej to ironią jest to, że formalnie żebrak ma taki sam wpływ na rządzących co milioner. Nie chodzi tu bynajmniej o tzw. urawniłowkę, ale o ustalenie maksymalnej rozpiętości pomiędzy dochodami oraz majątkami, n.p. 1 do 10 (w stosunku do średniej), jako iż nikt nie ma dziesięciokrotnej wydajności pracy w stosunku do przeciętnej, ani też nikt nie zasługuje na majątek większy niż 10-krotność przeciętnego (przez „przeciętny” rozumiem tu raczej medianę bądź dominantę a nie średnią arytmetyczną, która jest zniekształcona przez wartości ekstremalne).
    Szalom!

  118. Takei
    Jakiej Grodzkiej? Ile mam ci razy powtarzać, że to jest zboczek Bęgowski przebrany w kobiece fatałaszki, zresztą w bardzo złym guście? Poza tym, to ja mu nie kazałem pchać się na świecznik, a jako obywatel RP mam pełne prawo publicznie krytykować to, co on robi!
    Szalom!

  119. Nemer
    15 października o godz. 20:52

    Nemer,
    dziękuję za elegancką formę deliberacji ograniczającej pole niepewności.

  120. @ kagan
    Losowanie nie wyklucza manipulacji. Ci ktorzy nie maja wiedzy a parcie na peiniadze znalezliby w takim systemie rekrutacji dziure przez ktora by wchodzili.
    Przykladem najefektywniejszego wyboru kandydatow jest olimpiada wiedzy.
    Kandydat ktory zdobecie najlepsza ocene zostaje naczelnikiem. Pozostali w ilosci takiej jaka jest ilosc poslow czlonkami sejmu. Senat sie likwiduje. Naczelnik sposrod grona poslow wybiera czlonkow gabinetu. System prosty i przejrzysty.
    Testy wiedzy pisane w obecnosci kamer tylko pisemne aby uniknac subiektywnej oceny. Pytania w formie testu z mozliwoscia jednej odpowiedzi trafnej na 4 mozliwosci. Jestem pewien ze sposrod obecnych poslow ani jeden by nie przebrnal przez to sito.
    Zadnych przygotowawczych materialow, pytania z dziedziny ekonomii, prawa krajowego i miedzynarodowego, polityki zagranicznej, jezyka angielskiego. Test trwajacy 8 godzin z gigantyczna iloscia pytan po to by delikwent nie byl w stanie sie przygotowac pamieciowo gdyby pytania przesiakly. Prawdziwy test wiedzy.
    Czynnik trudnosci wzrastajacy w miare przechodzenia na coraz wyzszy poziom z powiatowego, na wojewodzki, a z wojewodzkiego na krajowy.
    Opracowanie testu zlecilbym zespolowi naukowcow PAN, oraz przedstawicielom renomowanych uczelni, specjalistom swiatowej klasy w swoich specjalnosciach.
    Prace komisji w scislej izolacji, by material pozostal w calosci zabezpieczony przez sluzby specjalne jako najbardziej strzezona tajemnica panstwowa.
    Po kazdych wyborach testy publicznie likwidowane, aby po 4 latach nie powrocily do ponownego uzycia. Pozdrawiam.

  121. Marcin
    1. Zgoda – losowanie nie wyklucza w pełni możliwości manipulacji, ale jednak mocno ogranicza ono dostęp do władzy psychopatów, którzy są obecnie tak mocno nadreprezentowani wśród polityków. Dziurę znajdzie się przecież praktycznie w każdym systemie, ale to nie znaczy, że nie należy szukać rozwiązań lepszych niż obecne, czyli lepsze od systemu, w którym reprezentantami Narodu są głównie osoby zainteresowane dorwaniem się do władzy, na ogół więc żądne bogactw, a co gorsza, także i władzy absolutnej, która, jak wiadomo, korumpuje absolutnie.
    2. Olimpiady wiedzy też są podatne na manipulacje, n.p. udostępnienie „właściwym” kandydatom pytań na kilka dni przed ich udostępnieniem reszcie kandydatów. Poza tym, to z reguły ten, kto dobrze wypada na takowych olimpiadach, nie jest ani osobą kreatywną, ani też nie sprawdza się w praktyce jako menedżer, a testy polegające na wyborze jednej odpowiedzi spośród kilku testują tylko umiejętności odtwórcze, preferują osoby z dobrą pamięcią, ale dyskryminują osoby kreatywne oraz posiadające zdolności menedżerskie, jako iż takie testy nie są w stanie ocenić ani kreatywności, ani też zdolności menedżerskich a tym bardziej podatności na korupcję owych kandydatów na stanowiska rządowe.
    3. Przeraża mnie tez to, że opracowanie tego testu zleciłbyś zespołowi naukowców PAN, oraz przedstawicielom tzw. renomowanych uczelni, jako iż w Polsce nie ma dziś już ani renomowanych uczelni (na UJ mamy n.p. takiego Hartmana, a na UW n.p. handel doktoratami) ani też specjalistów światowej klasy, zaś zagraniczni eksperci raczej nie znają polskiej specyfiki.
    4. Tak więc merytokracja jest piękną ideą, ale jest ona bardzo trudna, jeśli w ogóle możliwa do praktycznego wdrożenia. Mimo swoich wad, to jednak moja (wł. A.C. Clarke’a) propozycja losowania rządzących nami wydaje się znacznie bardziej praktyczna i tym samym możliwa do wdrożenia.
    Szalom!

  122. Kagan
    15 października o godz. 13:59
    ———————————–
    Kaganie,
    w kwestiach zaadresowanych do mnie- całkowicie się z Tobą zgadzam.
    W niezwykle intrygującej sprawie, jaką jest ponad wszystko ustrój przyszłości , mam przeświadczenie, że zmiany ustrojowe nastąpią niebawem. Oprócz oczywistych przemian społecznych, zadziała klasyczny mechanizm, czyli -zatory gospodarcze spowodowane stałym przerostem podaży nad popytem na rynkach.
    Takie mechanizmy doprowadzają gospodarki/dziś światową pod ścianę, gdzie nie ma wyjścia tylko…wojenne rozruszanie koniunktury.
    Jeśli w ciągu pięciu, dziesięciu lat nie będzie wielkiego bum, bum, to ludzkość wejdzie w stagnację, która cofnie ją /nas/ do etapu stepowego.
    Dzisiaj, najważniejsi mieszacze w skali globo wykładają ostatnie asy w grze społeczno- politycznej . Oni wchodzą w fazę, kiedy mogą przestać być wielkimi mieszaczami. Na to nie wynaleziono jak dotąd lepszych recept od bum,bum.
    A demokracja i wolni obywatele? To tylko kolejne wcielenia odwiecznych mechanizmów rządzących gatunkami stadnymi. Dzisiejsza odsłona to tylko neoniewolnictwo/praca z przeciętną pensję / plus różne formy oligarchii , jako dzisiejsza wersja dawnych magnatów. Takie hasła , jak demokracja- to tylko ściema na uładzenie trochę bardziej świadomych niewolników niż przed wiekami, ale tzw. gawiedzi, poza pożywką dla stadnych emocji- praktycznie nic to nie daje.
    W gatunkach stadnych nie da się niczego pięknego zbudować, gdyż wszystko inne od relacji przywódcy i podwładni w takich przypadkach nie zadziała.
    Ogłupia się społeczeństwa świata dobrobytem w krajach tzw. demokratycznych.
    Wystarczy być nierozgarniętym Pikusiem, żeby zauważyć, że ów dobrobyt został osiągnięty dzięki wielkim podbojom i kolonizowaniu wielu krajów i narodów. Pozwoliło to na swobodne osiąganie przewagi technologicznej i bogaceniu się kosztem zacofanych , zniewolonych miliardów obywateli skolonizowanych narodów. Dziś tamci , niezwykle zawzięcie nadganiają potworne zapóźnienie i… niebawem dobrobyt zacznie wędrować po świecie w sposób całkowicie inny od dotychczasowego rozkładu. A dla wszystkich tłuściutkich kąseczków nie wystarczy…

    Pozdrawiam,Pikuś

  123. Pikuś – chyba jesteś telepatą, bo piszesz to, co ja myślę, a nie zawsze mam czas, aby to uporządkować i wysłać w świat…
    Czyli:
    1. Finalny kryzys kapitalizmu, obserwowany od lat 1970tych, a który musi doprowadzić do jego końca.
    2. Pozory demokracji w tzw. wolnym świecie.
    3. Wyzysk pracowników najemnych jako źródło bogactwa w kapitalizmie.
    4. Prawdziwe źródło bogactwa tzw. Zachodu, czyli eksploatacja kolonii.
    5. Limity wzrostu gospodarczego.
    Szalom!

  124. Najciemniejszą stroną przemian w Polsce po roku 1989 była całkowita likwidacja wielu bogatych w aparaturę i specjalistów zakładów produkcyjnych, jak m.in. ELWRO, TEWA, TOMI, FONIKA. Wrocławskie Elwro było jednym z wzorcowych zakładów w Polsce Ludowej. W latach siedemdziesiątych lata 70. XX wieku był to liczący się w Krajach Demokracji Ludowej producent maszyn liczących i innego sprzętu elektronicznego. Klawiatury do komputerów produkowanych w ELWRO miały estetyczny wygląd a klawisze były nieścieralne, wykonane techniką wtrysku dwu tworzyw o różnych barwach jednocześnie.

    W drugiej połowie lat osiemdziesiątych powstał program produkcji mikrokomputerów mikrokomputer. W owym programie była prognoza, że nastąpi lawinowa komputeryzacja kraju, którą należy oprzeć o własny sprzęt, którego produkcja daje zatrudnienie 7 tysięcy ludzi. W latach osiemdziesiątych ELWRO produkowało komputery biurkowe PC Elwro 801 AT nie ustępujące jakością komputerom amerykańskim. W końcu lat osiemdziesiątych Elwro przygotowywało się do produkcji komputerów PC nowej generacji, konstrukcja opracowana przez polskich fachowców. Do tego celu wybudowano najnowocześniejszą halę produkcyjną w Europie. Procesory oparte na mikropłytkach wykonanych z kryształów krzemu najczystszej jakości produkowanych w hucie aluminium SKAWINA. Do produkcji nowej generacji komputerów zakupiono za granicą najnowocześniejsze linie produkcyjne. ELWRO miało szansę stać się największym producentem komputerów PC w Europie.

    Prace przygotowawcze do produkcji komputerów PC nowej generacji szybko postępowały naprzód. Zaczęły przychodzić w kontenerach zamówione za granicą nowoczesne maszyny. Nie zdążono ich nawet rozpakować, gdyż Rząd premiera Mazowieckiego podjął decyzję o sprzedaży ELWRO dla niemieckiej firmy SIEMENS. Efektem działań firmy SIEMENS było zwolnienie ponad 6000 pracowników i wywiezienie do Niemiec wszystkich kontenerów z zakupionymi przez ELWRO liniami produkcyjnymi do produkcji komputerów PC nowej generacji. Następnie zaczęto demontować nowoczesne maszyny produkcyjne. Po wywiezieniu do Niemiec całego parku maszynowego z wyjątkiem dwóch pras wykrawających RUSKIN sterowanych numerycznie produkcji szwajcarskiej, niemiecki właściciel przystąpił do wyburzania zakładu ELWRO. Na początku zburzono najnowszą halę produkcyjną. Następnie zaczęto wyburzać pozostałe budynki. W ten sposób na początku lat dziewięćdziesiątych wyburzono około 60 procent budynków ELWRO. Dzieła zniszczenia dokończono po roku 2000.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_informatyki_w_Polsce#Instytut_Maszyn_Matematycznych_PAN

  125. @ Pikus
    Z tym dobrobytem nierownomiernie rozdzielonymi z przyczyn kolonializmu bylbym ostrozny. Papuasi mieli to szczescie, albo nieszczescie, podobnie jak Eskimosi, ze ich nikt nie zdolal wydoic, a mimo to sa mooocno cofnieci.
    Tajemnica tkwi gdzie indziej. Do czasu gdy jeszcze bodajze 300 lat temu kon ciagnal soche i to na dodatek jedna, ktos tam wymyslil cos co sie nazywa
    mechanizacja. Zeby mechanizmy mialy naped trzeba bylo wymyslic cos co zastapi konia. Tego nie wymyslili kolonizatorzy. Oni co najwyzej zawiezli to do kolonii.
    Gdy pod koniec ery izolacjonizmu Japonii odwiedzil ja okret angielski napedzany maszyna parowa, Japonczycy byli zaszokowani. Mysleli wczesniej ze to u nich jest pepek swiata. Kolonizatorzy zrobili wiecej dobrego dla tych z kolonii niz zlego.
    Do dzisiaj Honkong nie moze sie pozbierac od czasu gdy Anglicy oddali go Chonom. Co do przyszlosci jestem optymista. Wolnosc jest dla tych ktorzy wiedza jak ja osiagnac. Znany jest przypadek ze czlowiek przezyl pomiedzy szynami pedzacego po torach pociagu. To nie grozi nikomu kto wie ze przez tory trzeba przechodzic z ostroznoscia. Przyszlosc dopiero stoi przed swiatem. To co niektorzy pesymisci twierdza o wspolczesnosci i jej problemach nie jest niczym nowym pod sloncem. Tak bylo zawsze. Czlowieko dpowiedzialny za wynalazczosc w USA pod koniec 19 wieku chcial zamknac swoje biuro, bo doszedl do wniosku ze „juz wszystko wymyslono”. Technologia trzeba umiec sie poslugiwac, bo inaczej ona zacznie sie poslugiwac czlowiekiem. Sa juz dzisiaj przyklady tego ze tak jest.
    Kiedys wypisywano haslo: socjalizm tak, wypaczenia nie. Teraz powinno ono brzemiec: technologia tak, wypaczenia nie. Przykladem wypaczen technologii jest hacking legalny i nielegalny. Legalny hacking to na przyklad kolekcjonowanie informacji o stanie finansow i zdrowia obywateli przez firmy ubezpieczeniowe.
    Odbieghlem od tematu, koncze. Pozdrawiam.

  126. Kagan
    15 października o godz. 23:35
    Za to Balcerowicz dostał Orła białego a wielu kanciarzy solidarnościowych dorobiło się fortun. Według profesora Kieżuna do likwidacji nadawało się maksymalnie 150 starych przedsiębiorstw. Reszta mogła być z powodzeniem modernizowana i zachowana razem z doskonałą kadrą. Wyprzedano wszystko za 10 procent wartości.

  127. Kagan
    15 października o godz. 22:54
    —————————–
    Kaganie,
    trafiłeś, telepatą bywam , czasami wbrew wszelkim racjonalnym uzasadnieniom.

    Pozdrawiam,Pikuś

  128. Kagan
    15 października o godz. 21:08

    Odwal się od Grodzkiej.

    A również dodam: swoimi absurdami świetnie niszczysz siebie samego. Np. gdy piszesz -To, że SLD uważa się za lewicę, to bynajmniej nie znaczy, że to musi być lewica. Wiele osób uważa się n.p. za Napoleona Buonaparte, ale to nie robi z nich przecież Napoleona I. – to twoje pisanie znakomicie można wykorzystać przeciwko tobie: np. to, że Kagan coś mówi, przecież wcale nie znaczy, że tak musi być. Po prostu, dostarczasz argumentów przeciwko sobie samemu, ale nie chce mi się z nich korzystać, nie warto. No, gdybyś był Napoleonem, o, to tak. Ale jesteś tylko Kaganem, szkoda na ciebie i dla ciebie czasu. Poświeciłem ci tylko chwilkę i na tym koniec.

  129. Marcin
    16 października o godz. 0:31
    ————————————–
    Marcinie,

    posługując się skrajnie marginalnymi przykładami /Papuasi, Eskimosi/ można zdeinerpretować dosłownie wszystko.
    Pojedź np. do Indii, lub Chin to usłyszysz jaka prawda w nich płonie. Oni posiadają nieuleczalną nienawiść do Europejczyków, za to, że cofnęli ich w rozwoju cywilizacyjnym o 200 lat.
    Oni zasuwali za garstkę ryżu, a tymczasem Europejczycy profity z ich wyzysku, ładowali w postęp technologiczny, aby móc ich jak najdłużej wyzyskiwać. Chińczycy nigdy nam Europejczykom nie odpuszczą, wiem to z bezpośrednich kontaktów.
    Arabowie w średniowieczu cywilizacyjnie przeważali nad ciemnogrodzką Europą.
    Wojny krzyżowe, oraz otwarcie się na ich wiedzę, ruszyły Europę ku górze w stosunku do nich.
    Sympatyczni kolonizatorzy Ameryki Północnej- najzwyczajniej wyrżnęli odkrytych tubylców…etc.
    Jeśli chodzi o pesymizm w widzeniu tego co przed nami, to warto poukładać w ładną całość takie klocuszki jak:
    – gwałtowna robotyzacja wszystkiego/ za 10-15 lat, zwłaszcza w „starej” Japonii/
    -transhumanizm- osiąganie przez nielicznych/neoarystokracja/ długowieczności w młodych ciałach , i hiperinteligencji za sprawą biochipów wszczepianych do mózgów. To za ok. 15-20 lat.

    Czy potrafisz sobie poukładać system społeczny przy takim rozwarstwieniu jakościowym wśród przyszłych ludzi?
    Z powodu charakteru bloga, pozostawię dalsze moje rozważanie dla Twojej wyobraźni…

    Pozdrawiam,Pikuś

  130. KOLEJNY SUKCES POLSKIEJ TRANSFORMACJI SYSTEMOWEJ
    Ponad pół miliona polskich dzieci jest niedożywionych.
    MT, PAP, 16.10.2014, 07:47
    Choć wydaje się to oczywiste, Polska Akcja Humanitarna musi o tym przypominać: dzieci, by prawidłowo się rozwijać, muszą jeść codziennie. Ponad pół miliona dzieci w Polsce jest głodnych lub niedożywionych – zaznacza w Światowym Dniu Walki z Głodem PCK.
    Według badań GUS, na które powołuje się Polski Czerwony Krzyż, w gospodarstwach domowych mających problemy z zaspokojeniem elementarnych potrzeb, a więc wymagających pomocy, żyje ponad 700 tys. DZIECI. Dzieci i młodzież stanowią około 30 proc. ogólnej liczby osób skrajnie ubogich.
    PCK przypomina, że prawidłowy sposób żywienia, rozpoczęty dopiero w późniejszym okresie życia, nie jest w stanie zniwelować utraconych w dzieciństwie możliwości rozwoju psychicznego i fizycznego.
    DZIECI MUSZĄ JEŚĆ CODZIENNIE
    Polska Akcja Humanitarna, która od 1998 r. prowadzi program dożywiania dzieci PAJACYK, podkreśla, że dzieci muszą jeść codziennie, dlatego tego rodzaju programy muszą być prowadzone regularnie, a do tego potrzebne jest stałe wsparcie finansowe. PAH alarmuje, że obecnie środki, jakimi dysponuje, nie są wystarczające – nie pozwalają zapewnić pomocy wszystkim potrzebującym.
    W ramach programu „Pajacyk” finansowane są posiłki dla dzieci w szkołach i świetlicach. – Do tej pory dzięki wsparciu polskiego społeczeństwa w ramach programu rozdysponowaliśmy 10 mln posiłków w Polsce oraz dożywiliśmy 35 tys. dzieci i ich matek w Somalii i Sudanie Południowym, a obecnie dożywiamy syryjskie dzieci z 4 tys. rodzin – poinformowała Celina Kretkowska z PAH.
    ŚRODKI TYLKO DLA POŁOWY POTRZEBUJĄCYCH SZKÓŁ
    Dodała, że PAH dożywia dzieci, które z różnych przyczyn nie są objęte wsparciem ośrodków pomocy społecznej, a takiego wsparcia potrzebują. Program realizowany jest za pośrednictwem szkół i świetlic środowiskowych. W ostatnich trzech latach o taką pomoc wnioskowało 691 szkół, jednak środków wystarczyło dla mniej niż połowy z nich.
    Program można wspierać m.in. przez darowizny na konto BZ WBK 69 1090 1043 0000 0000 0503 4588, zakup gadżetów z Pajacykiem w Sklepie Przyjaciół PAH, przekazanie punktów Payback na program Pajacyk, wejście na stronę http://www.pajacyk.pl. (…)
    Od 1 października w niektórych łódzkich restauracjach klienci mogą do specjalnych kopert wkładać dowolną sumę, którą zostanie później przeznaczona przez łódzki PCK na dofinansowanie obiadów dla dzieci. Lista miejsc, w których prowadzona jest akcja, znajduje się na http://www.pck.lodz.pl.
    Więcej na:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16811973,Ponad_pol_miliona_polskich_dzieci_jest_niedozywionych_.html?lokale=warszawa#BoxWiadTxt
    Szalom!

  131. Marcin
    1. Co z tego, że Papuasi czy Eskimosi są „cofnięci”, skoro są oni szczęśliwsi niż ludy, które zaznały „dobrodziejstw’ kolonizacji, n.p. te dziesiątki milionów Murzynów wymordowanych w Kongo przez malutką przecież Belgię. Zawsze, kiedy jestem w Belgii, to widzę „oczami wyobraźni” tę krew Murzynów zamordowanych przez Belgów, na której to krwi oraz pocie polskich górników i hutników (włącznie z niejakim Edwardem Gierkiem) zbudowano przecież obecny dobrobyt tego państwa.
    2. Nie jest więc prawdą, że kolonizatorzy zrobili więcej dobrego dla tych z kolonii niż złego – kolonizacja oznacza bowiem zawsze podporządkowanie kolonii – metropolii, co widzimy dziś najlepiej na przykładzie Polski, pokojowo kolonizowanej dziś przez Niemcy, co oznacza przecież cywilizacyjny regres Polski poprzez likwidację polskiej nauki oraz polskiej myśli technicznej, skazując tym samym Polskę na rolę (neo)kolonii Niemiec, czyli bycie zapleczem surowcowe oraz źródłem taniej siły roboczej a także rynkiem zbytu dla swoich nadwyżek – głównie chyba używanych samochodów, przez co Niemcy dostają dość dobre pieniądze za swoje kilku albo kilkunastoletnie graty, a więc stać jest ich na zakup nowych samochodów (często montowanych w Polsce, n.p. w montowni Opla w Gleiwitz – pardon, Gliwicach), przez co kręci się gospodarka IV Rzeszy (pardon, RFN).
    3. Hong Kong jest sztucznym tworem brytyjskiego kolonializmu, a jego prosperity po roku 1949 wynikało tylko z tego, że stanowił on ośrodek legalnego, półlegalnego oraz nielegalnego handlu ChRL ze światem kapitalistycznym. Dziś, gdy kapitaliści mogą legalnie handlować z ChRL, to Hong Kong nie ma już racji bytu, a więc musi się on zgodzić na pełną integrację z resztą Chin, tak samo zresztą jak Tajwan a w przyszłości także Singapur, który bez poparcia militarnego ChRL, nie ma przecież szans na przetrwanie we wrogim mu przecież, muzułmańskim regionie. Takie, a nie inne, są bowiem dziś realia…
    4. Ja patrzę dość pesymistycznie na przyszłość, szczególnie tą najbliższą, jako że kapitalizm doszedł właśnie do granicy swych możliwości, a więc nadchodzą rewolucje, a będą one inne od rosyjskiej bardziej niż rosyjska była inna niż francuska, ale na 100% to przyjemne one nie będą.
    5. Wolność w każdym systemie klasowym, a więc opartym na wyzysku (niewolnictwo, feudalizm, kapitalizm) jest tylko iluzją, jako iż nawet właściciel niewolników, ziemi czy też kapitału nie jest wolny od strachu, że straci on swój majątek (niewolników, ziemię czy kapitał), a ogromna większość ludności jest w ustrojach klasowych zniewolona: de jure oraz de facto (niewolnictwo i feudalizm) czy też ‘tylko’ de facto (kapitalizm z jego przymusem ekonomicznym).
    6. W ustrojach opartych na wyzysku, to technologia jest albo zbyteczna (niewolnictwo, feudalizm) albo też pozbawia ludzi pracy (kapitalizm). Poza tym, to w tych ustrojach każdy wynalazek jest bardzo szybko używany do mordowania oraz kaleczenia ludzi, a więc postęp techniczny służy w nich tylko interesom garstki posiadaczy. Ponadto dziś, to „dzięki” postępom w informatyce, to władza oraz właściciele kapitału (co zresztą wychodzi na jedno) wiedzą coraz więcej o nas, a więc coraz lepiej mogą nas kontrolować, co tym bardziej czyni z wolności – jej iluzję.
    Szalom!

  132. O computerach cytat;
    Do produkcji nowej generacji komputerów zakupiono za granicą najnowocześniejsze linie produkcyjne.
    Jesli nie ma opanowanej i najnowoczesniejszej technologii , to najlepsza konstrukcja jest do niczego …
    Pozdrawiam
    ps.
    takie polskie opowiadania jak sobie Jasio swiat wyobraza ,
    powodzenia …

  133. Takei de Butei
    1. Od Bęgowskiego się nie odczepię, jako iż zwyczajnie wkurwia mnie ten zboczek Bęgowski przebrany w kobiece fatałaszki, udając w ten sposób, zresztą w bardzo złym guście, niejaką Grodzką. Poza tym, to ja mu nie kazałem pchać się na świecznik, a jako obywatel RP mam pełne prawo publicznie krytykować to, co on robi!
    2. To, co ja piszę, to można łatwo zweryfikować, w tym także prawdziwą płeć Bęgowskiego. Ja mu nie bronię uważania się za kobietę ani też przebierania się w kobiece fatałaszki, ale niech nie robi on z siebie publicznego widowiska, niech on, będąc posłem, nie kompromituje Polski i Polaków swym bezguściem oraz bezmózgowiem! Poza tym, to płeć Bęgowskiego (albo też jej brak) jest tylko tematem zastępczym, mającym, podobnie jak legalizacja kazirodztwa proponowana przez Hartmana, odwrócić naszą uwagę od realnych problemów Polski, takich jak n.p. bezrobocie, bezdomność, beznadzieja, zadłużenie państwa i jego obywateli, zapaść demograficzna oraz masowa emigracja – przecież ostatnio doszło już do tego, ze z Polski emigruje nawet premier ze swymi ministrami!
    Szalom!
    Jasny Gwint
    1. Balcerowicz dostał te ordery za pomoc przy pokojowej kolonizacji Polski przez Niemcy. Zgoda: likwidacji nadawało się w Polsce w roku 1990 maksymalnie 150 starych przedsiębiorstw, a reszta mogła być z powodzeniem modernizowana i zachowana razem ze swoją doskonałą kadrą, a tymczasem to w ramach tzw. transformacji to wyprzedano wszystko za max 10% wartości.
    2. Tyle, że ta pokojowa kolonizacja Polski przez Niemcy, to oznacza przecież cywilizacyjny regres Polski poprzez likwidację polskiej nauki oraz polskiej myśli technicznej, skazując tym samym Polskę na rolę (neo)kolonii Niemiec, czyli bycie zapleczem surowcowe oraz źródłem taniej siły roboczej a także rynkiem zbytu dla niemieckich nadwyżek – głównie chyba używanych samochodów, sprowadzanych masowo do biednej Polski z bogatych Niemiec, przez co Niemcy dostają dość dobre pieniądze za swoje kilku albo kilkunastoletnie graty, a więc stać jest ich na zakup nowych samochodów (często montowanych w Polsce, n.p. w montowni Opla w Gleiwitz – pardon, Gliwicach), przez co kręci się gospodarka IV Rzeszy (pardon, RFN).
    Szalom!
    Pikuś
    1. Ja też bywam telepatą, ale tylko czasami oraz na stosunkowo bliskie odległości (max chyba jakiś kilometr, choć czasem bywają wyjątki).) Stąd też telepatia jest, moim zdaniem, zbyt zawodnym narzędziem, aby nadawać się do praktycznego wykorzystania – czy to w wojsku czy też w biznesie.
    2. Doskonale odpowiedziałeś Marcinowi – znów mi to wszystko z mózgu wyjąłeś, chyba podczas mego snu…;-)
    Szalom!

  134. Polonia-Sawa
    16 października o godz. 10:56
    —————————————–
    Polonio-Sawo,

    przepraszam, czy Ty nie jesteś polską emigrantką w UE w pierwszym pokoleniu?
    Prezentujesz takie standardowe rozdarcie z powodu przytłaczającego awansu
    cywilizacyjnego. Moim kilku bardzo inteligentnym, wykształconym poprzytrafiało się coś podobnego, taka „chłopska odgórność” do niedawnych rodaków. Z ich tubylczymi szefami, mozna porozumiewać się racjonalnie , w kilku sensownych zdaniach, i co najważniejsze-SKUTECZNIE!!!

    Buziaczki, Pikuś

  135. Polonia-Sawa
    O co ci chodzi? Mieliśmy na nowo odkrywać Amerykę? Co widzisz złego w tym, że sprowadzono do Polski najnowocześniejszą technologię, aby na jej bazie rozwijać nasz przemysł?
    Szalom!

  136. Dobra nowina:
    „Prawie 15 tys. osób podpisało już list do rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego z prośbą o wyciągnięcie konsekwencji wobec prof. Jana Hartmana. Studenci chcą dyscyplinarnego wyrzucenia Hartmana. Chodzi o jego niedawne wypowiedzi o kazirodztwie.”

    No coz, juz sp. Czeslaw Niemen wyrazal nadzieje, ze
    „ludzi dobrej woli jest wiecej”. Wyglada na to, ze sie nie zawiodl.
    A grupka lewackich degeneratow, choc glosna, pozostaje, na szczescie nielicznym marginesem.

  137. Levar
    szukam tej petycji, aby się pod nia podpisać. A swoją drogą, to lewak ma tyle wspólnego z lewicowcem co kibol z kibolem albo katol z katolikiem.
    Szalom!

  138. Levar
    GOT IT na www. protestuj.pl
    (http://www.protestuj.pl/nie-dla-j–hartmana-na-uj—wyslij-protest-do-wladz-uczelni,27,k.html)
    Tekst petycji:
    JM Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego
    prof. dr hab. med. Wojciech Nowak

    Wasza Magnificencjo Panie Rektorze,

    Stanowczo domagam się wyciągnięcia surowych konsekwencji wobec Jana Hartmana, wykładowcy Uniwersytetu Jagiellońskiego, który swoimi wypowiedziami narusza dobre imię najstarszej polskiej uczelni wyższej.

    Absolutnie nie do pogodzenia z misją, tradycją i prestiżem Uniwersytetu Jagiellońskiego jest skandaliczna wypowiedź Jana Hartmana, w której m. in.. wskazywał „argument na rzecz tolerowania kazirodztwa”.

    Wypowiedź ta całkowicie dyskwalifikuje Jana Hartmana jako wykładowcę akademickiego, a zwłaszcza jako etyka. Czymś niedopuszczalnym i niewyobrażalnym jest zgoda na to, aby tak kontrowersyjna postać mogła wpływać na powierzoną Uniwersytetowi Jagiellońskiemu młodzież.

    Dlatego stanowczo domagam się wyciągnięcia surowych konsekwencji dyscyplinarnych wobec tego nauczyciela akademickiego, który głosi tak skandaliczne tezy..

    Ufam, że Uniwersytet Jagielloński będzie nadal kultywował tradycje, które reprezentują najwybitniejsi profesorowie i absolwenci tej uczelni ze św. Janem Kantym, Mikołajem Kopernikiem oraz św. Janem Pawłem II na czele.
    Także: http://www.rp.pl/artykul/16,1149525.html

    SZALOM!

  139. STUDENCI NIE CHCĄ HARTMANA NA UJ!
    Prawie 15 tys. osób podpisało już list do rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego z prośbą o wyciągnięcie konsekwencji wobec prof. Jana Hartmana. Studenci chcą dyscyplinarnego wyrzucenia Hartmana. Chodzi o jego niedawne wypowiedzi o kazirodztwie.
    Protest „Nie dla J. Hartmana na UJ” uruchomiła w internecie Krucjata Młodych. Autorzy listu do rektora krakowskiej uczelni prof. Wojciecha Nowaka piszą m.in., że Hartman, który „winien budować autorytet uczelni będącej symbolem polskości i rozwoju nauki, zasłynął z wypowiedzi, której w żaden sposób nie da się pogodzić z pracą, jaką wykonuje”. Stąd jak najszybciej powinien zniknąć z uczelni.
    Chodzi o wypowiedź Hartmana o kazirodztwie z końca września: „Jeśli udaje się powiązać harmonijnie miłość macierzyńską albo bratersko-siostrzaną z miłością erotyczną, to osiąga się nową, wyższą jakość miłości i związku”. Sygnatariusze apelu do rektora UJ uważają, że wypowiedź ta dyskwalifikuje Jana Hartmana jako wykładowcę akademickiego, a przede wszystkim etyka.
    „Czymś niedopuszczalnym i niewyobrażalnym jest zgoda na to, aby tak kontrowersyjna postać mogła wpływać na powierzoną Uniwersytetowi Jagiellońskiemu młodzież” – przekonują. Ich zdaniem człowiek, który promuje dyskusję nad skrajnie patologicznymi zachowaniami nie może wykonywać tak odpowiedzialnej pracy. „Jaką wiedzę i wartości moralne przekaże swoim studentom” – pytają w liście.
    Autorzy protestu przypominają także, że wypowiedź Hartmana za skandaliczną uznały władze Twojego Ruchu Janusza Palikota i wyrzuciły profesora z partii. „Nawet dla tak skrajnej partii jak Twój Ruch słowa Jana Hartmana są nie do przyjęcia” – czytamy.
    Stanowisko profesora skrytykował Uniwersytet Jagielloński. „W związku z bulwersującym wpisem na blogu prof. Jana Hartmana, władze Uniwersytetu Jagiellońskiego jednoznacznie odcinają się od opublikowanych prywatnych opinii Pana Profesora” – napisano pod koniec września w oficjalnym komunikacie. – „Zdaniem władz Uniwersytetu, wypowiedź ta godzi w dobro, społeczny status i godność wykonywanego zawodu nauczyciela akademickiego” – dodano i zapowiedziano skierowanie sprawy do rzecznika dyscyplinarnego uczelni.
    „Chcemy pomóc władzom Uniwersytetu Jagiellońskiego w podjęciu decyzji. Żądamy wyciągnięcia wobec Jana Hartmana adekwatnych konsekwencji dyscyplinarnych!” – nawołują w swoim proteście studenci.
    Ich list zamieszczony na platformie www. protestuj.pl podpisało już prawie 15 tys. osób.
    http://www.rp.pl/artykul/16,1149525.html
    SZALOM!

  140. Krucjata młodych – anonimowa sekta jakich wiele…

    „Walczymy o restytucję, zachowanie, i umocnienie katolickiej tożsamości Polski, przejawiającej się w:

    + sferze prawnej przez:
    •prawa, które winny być bez wyjątku zgodne z wiecznym i niezmiennym Prawem Boskim, które przejawia się w prawie naturalnym
    •sprawiedliwość i surowość w stosowaniu owego prawa wobec tych, którzy je łamią, zwłaszcza jeśli ofiarami są najbardziej bezbronni
    •szacunek i współpracę państwa z Kościołem Katolickim, któremu winna być zagwarantowana niezbędna wolność w wykonywaniu swej zbawczej misji
    •prawną ochronę dla podstawowej komórki społecznej, jaką jest rodzina przed niszczącymi ją eksperymentami legislacyjnymi
    •ochronę jedynej naturalnej i moralnej formy gospodarowania, jaką jest wolna przedsiębiorczość oparta na uświęconej zasadzie własności prywatnej
    + płaszczyźnie społeczno-kulturowej
    •obyczajowość społeczeństwa, która zawsze powinna respektować prawo naturalne oraz katolicką moralność naszego społeczeństwa
    •domaganie się kar za bluźnierstwa i zgorszenia publiczne
    •promowanie w mediach szacunku i miłości do Boga i Kościoła,
    •zachowanie możliwości edukacji religijnej dzieci i młodzieży
    •ochronę i pielęgnowanie prastarych i bogatych chrześcijańskich tradycji naszego kraju
    •promocję wartościowej sztuki, zwłaszcza przenikniętej prawdziwie chrześcijańskim duchem
    + i religijnej:
    •umiłowanie i kultywowanie Tradycji Kościoła Katolickiego
    •szacunek dla Biskupów, Kapłanów, Zakonników i Zakonnic
    •edukację religijną zwłaszcza połączoną z apologetyką katolicką
    •obrony przed destrukcyjnymi wpływami sekt”

  141. Jańcia
    1.Polityka jest sztuką zawierania kompromisów.
    2. Aby pozbyć się zboczeńców z naszego życia publicznego, to gotów jestem wejść w przymierze nawet z samym Diabłem.
    3. Największą sektą religijną w Polsce jest sekta rzymskokatolicka, czyli ta mająca tzw. biskupa Rzymu (dziś Franciszka) za swego przywódcę, a więc „przyganiał kocioł garnkowi”. 😉
    Poza tym:
    •prawa, które winny być bez wyjątku zgodne z wiecznym i niezmiennym Prawem Boskim, które przejawia się w prawie naturalnym – przecież to jest tylko pusta deklaracja, jako iż prawo naturalne zmienia się wraz z naturą, a praw boskich jest tyle, ilu jest bogów
    •sprawiedliwość i surowość w stosowaniu owego prawa wobec tych, którzy je łamią, zwłaszcza jeśli ofiarami są najbardziej bezbronni – pełna zgoda
    •szacunek i współpracę państwa z Kościołem Katolickim, któremu winna być zagwarantowana niezbędna wolność w wykonywaniu swej zbawczej misji – ja nie bronię KK prowadzenia swej misji, ale wara mu od moich pieniędzy
    •prawną ochronę dla podstawowej komórki społecznej, jaką jest rodzina przed niszczącymi ją eksperymentami legislacyjnymi – co w tym można złego widzieć?
    •ochronę jedynej naturalnej i moralnej formy gospodarowania, jaką jest wolna przedsiębiorczość oparta na uświęconej zasadzie własności prywatnej – tak, o ile ta własność nie pochodzi z wyzysku, czyli inaczej z kradzieży
    •obyczajowość społeczeństwa, która zawsze powinna respektować prawo naturalne oraz katolicką moralność naszego społeczeństwa – o ile mamy w Polsce prawdziwych (de facto) katolików, a nie tylko, jak dziś, de jure
    •domaganie się kar za bluźnierstwa i zgorszenia publiczne – przecież już je mamy!
    •promowanie w mediach szacunku i miłości do Boga i Kościoła – zgoda, jeśli to są media katolickie oraz w 100% przez katolików finansowane,
    •zachowanie możliwości edukacji religijnej dzieci i młodzieży – tak, ale tylko dla katolików w salach przykościelnych, po szkole albo przed nią!
    •ochronę i pielęgnowanie prastarych i bogatych chrześcijańskich tradycji naszego kraju – a czemu nie?
    •promocję wartościowej sztuki, zwłaszcza przenikniętej prawdziwie chrześcijańskim duchem
    + i religijnej – ale tylko za pieniądze katolików:
    •umiłowanie i kultywowanie Tradycji Kościoła Katolickiego – tak, ale to dotyczy tylko katolików
    •szacunek dla Biskupów, Kapłanów, Zakonników i Zakonnic – taki sam jak dla każdego bliźniego – ani mniej, ale też ani więcej!
    •edukację religijną zwłaszcza połączoną z apologetyką katolicką –tak, ale tylko dla katolików w salach przykościelnych, po szkole albo przed nią!
    •obrony przed destrukcyjnymi wpływami sekt”, a zwłaszcza tej największej, czyli rzymskokatolickiej!
    Szalom!

  142. No to z czego się cieszysz Kaganie?
    Że cwani popierdoleńcy, ledwo kamuflujący cele swej „krucjaty”, w natarciu?
    Nie szafuj pojęciem „zboczeńca”, bo dla wielu na tym forum sam za takiego, delikatnie mówiąc, uchodzisz.
    Gdzie wolność uniwersytetu?
    Gdzie wolność nauki?

  143. Kagan
    16 października o godz. 11:19
    W polskim przemysle z czasow Gierka nie bylo nowoczesnej technologii…
    To jest ten Problem !!!
    JAK widac UJ ma 15 tys. durni … Szkoda .
    Jesli szukanie winnego i karanie jego jest calkowitym rozwiazaniem problemu
    we wspolczesnej Polsce to UJ jest mentalnie w sredniowieczu .
    Pozdrawiam

  144. To bardzo ponure, że są ludzie chcący usunąć Hartmana z uczelni. Tak być nie powinno.

    Bez satysfakcji jednak zauważam, że sam Hartman posiał wiatr, gdy jako przewodniczący rady politycznej TR milczał przy usuwaniu Grodzkiej z klubu TR. Wreszcie: pierwszy akcję usuwania zaczął Palikot, szef partii TR, to Palikot usunął Hartmana i – wedle słów Palikota wypowiedzianych w programie Paradowskiej – towarzysze partyjni tego się domagali. Smutne, ponure.

  145. Polonia Sawa
    1. Otóż nowoczesne technologie wtedy w Polsce były – nie wszędzie, ale n.p. w przemyśle ciężkim, maszynowym oraz elektronicznym. Coś o tym wiem, jako absolwent kierunku ekonomiki przemysłu SGPiS oraz długoletni pracownik takich kombinatów oraz zjednoczeń jak Polam i Unitra oraz Przemysłowego Instytutu Elektroniki.
    2. Nie durni, a normalnych ludzi. Tacy zboczeńcy jak Hartman czy Bęgowski są bowiem wciąż w Polsce, na szczęście, tylko mikroskopijną, choć bardzo hałaśliwą i mocno upierdliwą mniejszością.
    3. Akurat średniowiecze to był największy rozkwit UJ (czasy, kiedy studiował tam Kopernik). Nie myl średniowiecza z tzw. wiekami ciemnymi (dark ages).
    Szalom!

  146. Takei de la Butei
    1. Nie ma miejsca dla zboczeńców na wyższych uczelniach.
    2, A co mnie obchodzą kłótnie między kurwami w burdelu? Ja tam nie chadzam…
    Jańcia
    1. Oni nie kamuflują swych celów, a jasno je przedstawiają. Oni są po prostu, zgodnie z prawami Newtona, reakcją na to, co robią takie zboczki jak Hartman czy Bęgowski.
    2. Definicja zboczeńca jest jasna, a ja, jako heteroseksualista, pod nią nie podchodzę.
    3. Wolność uniwersytetu a generalnie wolność nauki nie oznaczają przyzwolenia na propagowanie zboczeń.
    4. Pomijam twój chamski atak ad personam na mą skromną osobę.
    Szalom!

  147. A dlaczego prezydent więcej od premiera?

  148. Kagan
    16 października o godz. 11:39
    Otoz to, szanowny Panie, otoz to.
    Lewica walczyla kiedys o zniesienie panszczyzny, 8-godzinny dzien pracy,
    prawa wyborcze dla kobiet, likwidacje analfabetyzmu itp. itd.
    Anarcho-nihilistyczne lewactwo zajmuje sie propagowaniem kurestwa, pedalstwa
    i kazirodztwa. Z lewica ma rzeczywiscie tyle wspolnego, co kibolstwo z kibicami.

  149. Kagan
    16 października o godz. 13:29

    Tylko patentowany „zboczeniec” mówi o sobie:
    „definicja zboczeńca jest jasna, a ja Kagan, jako heteroseksualista, pod nią nie podchodzę”.
    „Ekonomika przemysłu” w tamtych czasach to zboczenie „heteroseksualne”.

  150. Kagan
    16 października o godz. 11:51
    STUDENCI NIE CHCĄ HARTMANA NA UJ!

    Kagan manipulancie, to nie „studenci” – to „prawdziwa”, „lepsza” Polska – ta sama, która w tej „zabawie” w klikanie udzieliła poparcia Chazanowi (12 841 wysłanych protestów i zdechło), ta sama, która „nie zgadza się na usunięcie Krzyża – protest przeciwko usunięciu krzyża z sali Sejmu RP” (poparty przez 50 000 osób).
    ###
    Teraz klikają przeciwko Hartmanowi.
    Jutro, Kagan, wezmą ciebie na tapet.

  151. Jańcia
    Nie popisuj się zboczku swym chamstwem. Ja jestem zresztą chłopak z warszawskiej Woli (dokł. tzw. Gibalaka), a tam to znają lepszą „łacinę” niż ty kiedykolwiek ją poznasz…:-(
    Levar
    Zgoda – lewica walczyła kiedyś o prawa ludzi pracy, czyli n.p. o zniesienie pańszczyzny, 8-godzinny dzień pracy, prawa wyborcze dla kobiet, reformę rolną, likwidację analfabetyzmu itp. itd., a to całe zboczone anarcho-nihilistyczne lewactwo, to zajmuje się dziś głównie propagowaniem kurestwa, pedalstwa i kazirodztwa, a więc z prawdziwą lewicą to ma to rzeczywiście tyle wspólnego, co kibolstwo z kibicami.
    Szalom!
    Zosia
    Pan prezydęt ma się lepiej prezętować niż pan premier – n.p. w II RP to pan prezydęt Mościcki to prezętował się znacznie lepiej niż ten pan premier od Sławojek, a dobra prezętacja to musi dużo kosztować!
    Szalom!

  152. Jańcia
    1. To są głównie studenci UJ.
    2. Ja się nie pcham, jak Hartman czy Bęgowski, na świecznik.

  153. Kagan jak możesz pisać: „to są głownie studenci UJ” ?
    No chyba, że to ty jesteś krucjatorem-studentem UJ, który miał kłopoty z zaliczeniem u Hartmana.

  154. Studentem po raz ostatni byłem w roku 2002, kiedy to zakończyłem studia doktoranckie w Australii, uzyskując stopień doktora filozofii (PhD). A z UJ-em to (na szczęście) nie mam nic wspólnego!

  155. Kagan
    16 października o godz. 15:40

    Wstyd Kagan – PhD w Australii, a taki dupek pospolity.
    Nie dyplomy Kagan, a stosunek masy mózgu do reszty ciała.

  156. Jańcia-niańcia
    Mylisz się dziecię, jako iż n.p. to taki Einstein (Albert, jak by się kto pytał) miał relatywnie mały mózg jak na geniusza, a kretyni mają często całkiem spore mózgi, jako że tak naprawdę to liczy się nie ilość neuronów lub komórek glejowych, a tylko ich aktywność i ilość synaps.
    I nie bądź taka delikatna: nazwij mnie lepiej chujem, pojebańcem czy też innym skurwysynem, a nie jakimś tam tylko dupkiem!
    Szalom!

  157. Kagan
    Seksualność normatywna spokojnie może występować łącznie z parafilią, więc heteroseksualizm osoby, nie jest gwarantem nie bycia kimś, kogo nazywasz zboczeńcem. Podpierasz się przy tym słowem z założenia pejoratywnym (medycznie nie obowiązującym), które z założenia podkreśla Twój emocjonalny udział w dyskusji. Fakt, że szastasz takimi określeniami na prawo i lewo w jednym temacie, nosi znamiona fobii. Nie używasz obiektywnych argumentów, używasz za to rynsztokowego słownictwa, twoje wypowiedzi są tendencyjne, prowokacyjne i obraźliwe, plujesz na innych. Dajesz tym tylko świadectwo o sobie samym.
    A, miało być zupełnie o czymś innym.

  158. jg-„Jeżeli profesor Kieżun współpracował, co jako obywatelowi było to obowiązkiem, to profesor winien być nagradzany. A palanty solidarnościowe w podły sposób prześladują profesora. Gdybym miał karabin to bym tych sk…ynów wystrzelał.”
    Ustawianie (swego czasu) pod lasem autora powyzszego bylo jednak nieglupim pomyslem .
    Pozostaje pytanie dlaczego pomyslodawce zbanowano u Passenta i na co moderatorzy czekaja teraz ? Czy jest to cos lepszego od kazirodztwa ?

  159. wenge1
    To nie jest seminarium doktoranckie, a więc nikomu tu nie zaimponujesz takimi terminami jak n.p. seksualność normatywna, parafilia, pejoratywność etc. Ja tu pisze bowiem dla laików, a więc używam potocznego języka. Natomiast u ciebie, my dear, to ja konotuję istotnie ponadnormatywny poziom stochastycznej redundancji połączonej ze znaczną rezystancją na kapacytancję intelektualną osobników standardowych, której to egzogeniczna przyczyną jest najprawdopodobniej, ceteris paribus, twoja ekstraordynaryjna harmoniczna induktywność wtórna na brednie pisane na tym blogu przez Hartmana. Dajesz tym więc tylko świadectwo o sobie samym, a miało być przecież zupełnie o czymś innym, a tymczasem to ty nie używasz obiektywnych argumentów, używasz za to niezrozumiałego słownictwa, twoje wypowiedzi są więc tendencyjne, prowokacyjne i uwłaczające, ty wręcz tu plujesz intelektualnie na innych z tej swojej wieży z kości słoniowej.
    Szalom!
    Olborski
    Od kazirodztwa, to według lewaków (nie mylić ich z lewicą) lepsze są takie zboczenia jak pedofilia, nekrofilia, zoofilia oraz, last but not least – sadyzm: ten ostatni wywodzi się bowiem z arystokracji (markiz de Sade).
    Szalom!

  160. Kagan
    16 października o godz. 16:11

    Kagan-nagan

    1/ Mózg Einsteina miał 1230 gramów, a więc tyle co średnia dla kobiet.
    Jest hipoteza badawcza, że dlatego ów mózgowiec był – używając twego słownika – skurwysynem dla żony Milevy i reszty swoich kobiet.
    2/ Co do twojej autoprezentacji: „… nazwij mnie lepiej chujem, pojebańcem czy też innym skurwysynem” – nie wnoszę sprzeciwu. Nikt nie mógłby powiedzieć tego lepiej.

  161. Jańcia
    Geniusz nie musi być miły dla innych, on jest bowiem ponad moralnością nakazaną dla nas maluczkich.

  162. jancia
    Wyjasnie ci jancia sekret ludzkiego mozgu. Waga ma znaczenie ale nie decydujace, co jest decydujacym to jego (mozgu) pofaldowanie czyli zwoje. Im bardziej jest pofaldowany tym wiekszy „einstein”, tj. ma wieksze mozliwosci wchlonienia wiedzy i tzw. abstrakcyjnego myslenia. Rowniez naukowo udowodnione, ze mozg kobiety jest srednio lzejszy od meskiego, okolo 50gr. No i te zwoje nie sa takie pozwijane jak u mezczyzn, dodam od siebie.
    Jancia,twoj jezyk jakim operujesz mowi mi, ze mozg masz aczkolwiek duzy i ciezki ale jest gladki jak szklanka.

    Kagan sztetlowy bolszewiku.
    Ponawiam swoja oferte; zostalo mi kilka dobrych „doktoratow” do opedzlowania. Wszystkie z twojej, job twoju mac, alma mater, tj. Uniwersytet im. Lumumby w Moskwie.

  163. Jańcia
    Ciekawe, gdyż poważne źródła mówią o przyjaźni pomiędzy Albertem Einsteinem a Marie Curie. Chyba, że Marie Curie był mężczyzną…
    Patrz n.p. Karen C. Fox & Aries Keck EINSTEIN A TO Z, Wiley & Sons, Hoboken (NJ), 2004:
    http://books.google.co.uk/books?id=6UV0wMmnrIUC&pg=PA69&lpg=PA69&dq=friendship+einstein+curie&source=bl&ots=D2FNb9djiD&sig=PkS7txb7RpPniuTzmljcrxccWSI&hl=en&sa=X&ei=Z-o_VKmgG4H_ygPMtIHQAg&ved=0CFQQ6AEwBw#v=onepage&q=friendship%20einstein%20curie&f=false
    MaciekPlacek
    Odpowiem ci po twojemu – odpierdol się od Lumumby!

  164. maciekplacek
    16 października o godz. 17:54

    maciekplacek
    … używając twoich słów: „odpierdol się” – to tak a propos „języka”.
    O reszcie litościwie zamilczę, bo jak wynika z twego wykładu mózgologicznego o fałdach, tobie wszystko poszło w napletek.

  165. Kagan
    16 października o godz. 18:01

    Kagan
    jeśli wierzyć twoim źródłom i supozycji o Marysi, to obaj byli homosiami.

  166. La Universidad de Rusia de la Amistad de los Pueblos se considera uno de los centros de educación superior más conocidos a nivel internacional. Se trata de la única universidad en el planeta que alberga anualmente a estudiantes de 140 países.[cita requerida] Alrededor de 77.000 de sus graduados, más de 5.500 Ph.D. (candidatos a doctor) y doctores en ciencias (D.Sc.) trabajan en más de 170 países.[cita requerida] La URAP actualmente imparte enseñanza de 62 ramas y especialidades. Aquí cursan estudios alrededor de 29.000 estudiantes, posgraduados y becarios.
    La plantilla de la Universidad cuenta con 4 500 empleados, 2 826 profesores, de ellos alrededor de 600 catedráticos y doctores en ciencias (D.Sc.), más de 1 300 profesores titulares y Ph.D. (candidatos a doctor en ciencias). Entre los profesores se encuentran 16 académicos y miembros correspondientes de la Academia de Ciencias de Rusia y otras academias estatales del país, 52 miembros de academias públicas, 50 científicos eméritos de la Federación de Rusia, 116 miembros honoríficos de la Escuela Superior de Rusia. El fondo intelectual de la Universidad cuenta con descripciones para más de 870 certificados de autor y 150 patentes de la Federación de Rusia de casi todas las ramas de la actividad científica de la Universidad.
    Varias personalidades políticas y públicas, tanto rusas como extranjeras, y prominentes científicos llegaron a ser doctores honoríficos de la Universidad de Rusia de la Amistad de los Pueblos. Entre ellos los presidentes de Honduras, Angola, Gabón, Namibia, Nigeria, Sri Lanka, Sudáfrica; primeros ministros de Bangladés, Kazajistán; el director general de la Organización de las Naciones Unidas para la Educación, la Ciencia y la Cultura(UNESCO); el director del Centro Europeo para la Educación Superior (CEPES).
    http://es.wikipedia.org/wiki/Universidad_Rusa_de_la_Amistad_de_los_Pueblos

  167. Jańcia
    Albert był żonaty i dzieciaty, a Marie na dodatek miała kochanków. Obaj byli więc jak najbardziej „straight”!
    (straight person – a heterosexual person; someone having a sexual orientation to persons of the opposite sex)
    [http://www.thefreedictionary.com/straight+person]

  168. Jańcia – poczytaj lepiej kim był Patrice Lumumba!

  169. Kagan
    16 października o godz. 18:47

    Kagan
    … a co ty z tym Lumumbą?

  170. Kagan, sztetlowy bolszewiku !
    Jak moja sprawa w sadzie ? Bedzie czy nie cymbale, hmm ?

    Zbrodniarze, terrorysci i wszelkiego rodzaju swolocz bolszewicka niekoniecznie sowiecka typu Jagoda, Kaganowicz czy Trocki.
    Kilka przykladow: Che, bracia Castro, Allende, Lumumba, Chavez, Mandela, Zamora, Ortega.
    Para kolchoznikow: Jancia i Lesiu „debatuje”. Ich polaczone IQ niecale 100.

  171. Kagan
    16 października o godz. 18:45

    Kagan

    Alan Turing – ‚founder of computer science and cryptographer, whose work was key to breaking wartime Enigma codes – nie był „straight” był „curved” – geniusz zaszczuty, oskarżony i skazany „o naruszenie moralności”. Po śmierci przepraszany przez rząd GB za „całkowicie niesprawiedliwe” i „straszne” potraktowanie. I ułaskawiony pośmiertnie przez królową.

  172. „Moja dedykacja była odpowiedzią – żartobliwą – na twój patriotyczny okrzyk, wzniesiony 16 października o godz. 13:33:
    Gdybym miał karabin to bym tych sk…ynów wystrzelał.”

    W sumie to „obadwa” a moze i wszystkie blogi to nawet nie Chor Alexandrowa ani tym bardziej – chor Aleksandrowa
    tylko gladkie mozgi i pofaldowane napletki ale kopac lezacych ? Nieladnie
    All of you over the hill so fy.

  173. Jak znam życie, sugestie Profesora mogą zostać zrealizowane w ten sposób, że wynagrodzenia dla ministrów i posłów zostaną podniesione, a w radach nadzorczych czy zarządach spółek skarbu państwa oraz instytucji samorządowych nadal będą zasiadali „Stasiowie, którzy zechcą sprawdzić się w biznesie” (jak o byłym wiceministrze MON Dobrzańskim wypowiedział się pewien polityk SLD).
    A serio uważam, że tacy posłowie jak Kempa, Jaworski, Macierewicz i im podobni nie zasługują nawet na połowę tego, co dziś dostają. Jeśli dostawaliby więcej, być może hojniej tylko dzieliliby się z biskupami, którym zawdzięczają poparcie i głosy.
    PS.
    Lista stających w sprawie „Kazirodztwa Hartmana” jest jak baretka na piersi generała. Tysiące obszczekujących piesków niewarte są uwagi. A przy okazji przekonał się Pan, jakiej konduity politykiem jest Janusz Palikot. Nie jest on wart dobrych słów, jakich Pan mu nadal nie szczędzi

  174. @ Pikus
    Zgadzam sie z tym ze w bylych koloniach nienawidza kolonizatorow. I zgadzam sie z tym ze ich wykorzystywali. Ale gdyby nie zachodni postep technologiczny, a obecnie informatyczny, trzeci swiat bylby o wiele bardziej opozniony niz jest.
    Dyskusje pod tym artykulem zdominowaly pesymistyczne wizje przyszlosci swiata a to nie jest cecha prawdziwie wolnych ludzi. Nie lekajcie sie przyszlosci. Ona jest w naszych rekach. Trzeba sprawy brac we wlasne rece, a nie czekac az ktos zrobi za nas. Ja zaproponowalem wedke ktora trzeba sobie wylowic ryby. Mam oczywiscie na mysli wladze. Ale nie chce by ta wedka lowic grube ryby. Grube ryby trzeba przesiac aby nie dopchaly sie jak zawsze do wladzy. Na tym polega moj pomysl ktorego sam nie wprowadze w zycie. Pozdrawiam.

  175. @ kagan
    „Ponadto dziś, to „dzięki” postępom w informatyce, to władza oraz właściciele kapitału (co zresztą wychodzi na jedno) wiedzą coraz więcej o nas, a więc coraz lepiej mogą nas kontrolować, co tym bardziej czyni z wolności – jej iluzję.”
    Pozory, chce ci przypomniec jak bylo w czasach ustroju feudalnego.
    Chlop przywiazany byl do ziemii, ludzi bylo malutko, na dworze wiedzieli dokladnie wszystko co sie dzialo w chlopskich panszczyznianych zagrodach.
    W miescie natomiast otorzonym murem i fosa, miales 100% kontrole kazdego kto przekraczal rogatki. Nikt ci dzisiaj nie kaze sie obnazac na facebooku, czy innym internetowym picassa. Mozesz przenosic sie gdzie chcesz, nikt cie nie przywiazuje do ziemii jak kiedys. W Polsce jest nadal obowiazek meldowania i Polska to nadal pelna kontrola ktorej juz nie ma w cywilizowanym swiecie.
    Nie masz wiec racji w tymco piszesz. Pozdrawiam.

  176. Marcin
    16 października o godz. 22:00
    ———————————–
    Marcinie,
    łowienie rybek obywatelskich, nie tych grubych/one istnieją już tylko po to aby samemu łowić/ odbywa się dzisiaj na skalę masową. Powstaje wiele organizacji społecznych, oddolnych, ale prawa rządzące gatunkami stadnymi są nieubłagalne.
    Szprotki zawsze będą tworzyły ławice , których potencjał będzie jednowymiarowy- będą wyłącznie „pokarmem” dla grubych ryb. Drapieżca to -szczególne predyspozycje, których „szprotki” nigdy nie osiągną. Poza tym, wszyscy członkowie naszego gatunku, ewoluują od bardzo wielu pokoleń. Kiedy posłucha się, jakie mechanizmy funkcjonują w „rekinach” od polityki, to natychmiast traci się poczucie elementarnego człowieczeństwa .
    Jeśli chodzi o aktualne podstawy pesymizmu, to tkwią one w wartościach od nas całkowicie niezależnych. Jako ludzkość, znajdujemy się obecnie w momencie przemiany dotychczasowej epoki w tą , która wbrew naszym chceniom etc. usiłuje się narodzić. Takie momenty w dziejach odbywały się zawsze dramatycznie, gdyż epoki dotychczasowe się wyczerpywały, i brakowało atutów dla świadomego i bezpiecznego wdrożenia nowej epoki.
    Marcinie , bycie wolnym człowiekiem, to co najwyżej wkodowany w naszą psychikę , wewnętrzny stan jednostek, który nie ma nic wspólnego z realną, epokową sytuacją stada. Brak oparcia w realnych mechanizmach dla globalnego pieniądza,
    zatykanie się rynków w skali globalnej, bezwzględne, antyspołeczne, antyczłowiecze reakcje najgrubszych ryb, które niszczą wszelką harmonię w skali globalnej/dziś ta skala nadaje sens wszystkiemu/ zużycie się większości dotychczasowych mechanizmów kreujących polityką międzynarodową itd. itp.
    Spróbuj, proszę, wyobrazić sobie, jak nowe twory społeczne, będą potrafiły zorganizować nowe życie na świecie przy takich „kłodach” jak te, o których napomknąłem.
    Oczywiście trzymam kciuki za pozytywne nastawienie Twojego ducha i Twoją wiarę w dobry scenariusz.
    Ja, na codzień zmagam się , z wdrożeniem super przydatnych rozwiązań naukowych dla biznesu na złagodzenie problemów w dzisiejszych gospodarkach, co mogłoby dać kilka lat na ewentualne przygotowanie wejścia nowej epoki.
    Wierz mi, rozpoznana z takiej perspektywy sytuacja od krajów Azji do Ameryki wygląda baaaaardzo nieciekawie. Wierz mi, że doświadczenia z bezpośrednich styków z dzisiejszymi realiami , uczą najpawdziwiej, i z tak zbudowaną świadomością obecnego- strasznie trudno powrócić do stanu swiadomości, który pozwoli człowiekowi wierzyć w nasz piękny świat , sprzed np dziesięciu lat…

    Pozdrawiam,Pikuś

    P.S.
    To, jak potoczyły się losy postępu wśród ludów na naszej planecie w przeszłości , dzisiaj już nie ma większego znaczeni, Dzisiaj jest jak jest, a walki jawne i podskórne zaczynają się niebezpiecznie nakręcać

  177. Kagan
    Popełniasz dokładnie ten sam „grzech”, który zarzucasz panu Hartmanowi, „grzech pychy” (piszę dla laików). Używane słownictwo powinno być dostosowane do poziomu interlokutora. Zdziwiony jestem, że w tym przypadku popełniłem błąd (może jednak nie).
    W latach 80 ubiegłego wieku w reprezentacji Brazylii grał piłkarz Sokrates, obok wybitnych umiejętności piłkarskich, był też lekarzem, nawet powstało powiedzenie „najlepszy piłkarz, wśród lekarzy i najlepszy lekarz, wśród piłkarzy”. Kariera piłkarska- wielka, lekarska- poślednia.
    Kiedy będę potrzebować techniczno-intelektualnej psychoanalizy swojej osobowości, zwrócę się do dobrego specjalisty w tej dziedzinie. Więc twój wysiłek w tym kierunku uważam za zbędny.
    Wniosek. Z tych starań wzniesienia się na wyżyny extraordynaryjnej uszczypliwości, można wysnuć tylko jeden: zakuło. Dobrze, miało zaboleć.
    Adieu

  178. @ Pikus
    „Ja, na codzień zmagam się , z wdrożeniem super przydatnych rozwiązań naukowych dla biznesu na złagodzenie problemów w dzisiejszych gospodarkach, co mogłoby dać kilka lat na ewentualne przygotowanie wejścia nowej epoki.”
    Pikus, nie zrazaj sie chwilowym brakiem zrozumienia Twoich projektow. Widocznie albo nie pora, albo nie miejsca. Wszystko co chcemy osiagnac wymaga cierpliwosci. Uzrboj sie w cierpliwosc, szukaj dla siebie miejsca i czasu.
    Znasz to powiedzenie: kamien ktory odrzucili budowniczowie stal sie kamieniem wegielnym? Gdyby dzisiaj ozyli ci ktorzy umarli 20 lat temu i by zobaczyli ludzi rozmawiajacych przez telefony bez kabla doszliby do wniosku ze wyszli z wariatkowa. To wszystko zawdzieczamy genialnym ludziom. Na pewno masz podobnie jak ja w swojej kolekcji tysiace zdjec, tysiace ulubionych nagran?
    Piszesz z komputera lepszego niz te ktore uzywala NASA w czasie lotu na ksiezyc.
    Jezeli to jest malo, to wybacz przepraszam za wyrazenie: chrupie w doopie.
    Jotrzebujesz cos kupic wchodzisz na internet albo dzwonisz do sklepu czy maja i jedziesz do tego sklepu gdzie jest. Ja bym sie nie zamienil na to co bylo 10 lat temu. A juz zupelnie na to co bylo 20, 100, czy 200. Przemysl to.
    Podrawiam.

  179. Stefan
    16 października o godz. 21:58

    Ja idę o krok dalej i tych bydlaków-ojców seksualnie wykorzystujących swoje córeczki nazwałbym awangardą postępu. Dziś brutalnie wsadzani do więzienia, jutro – dzięki cywilnej odwadze Hartmana – mogą być rehabilitowani. Już teraz mogą się czuć moralnie skrzywdzeni. Dzieci, rzecz normalna w cywilizowanym kraju, nic nie mają do powiedzenia.

    Co do hordy ujadających piesków, to miło mi, że w pierwszej linii jest „Polityka” prędziutko cenzurująca odważny tekst Hartmana i Twój Ruch. „Polityka” i TR – oczywista i bezdyskusyjna awangarda przemian obyczajowych – oto okazuje się kołtunerią. Gdyby nie cenzura „Polityki” i TR – jak przypuszczam – pies z kulawą nogą by się nie zajął Hartmanem. Tym bardziej mi miło, że postępowcy okazali się wstecznikami.

  180. Maciekplacek
    Bijesz tu rekordy chamstwa i bezczelności! Przy tobie Hartman to jest ledwo uczeń, góra czeladnik w tej sztuce siania nienawiści! A twoimi ideałami są pewnie Pinochet, Franco, Salazar, Mussolini oraz, last but not least, Hitler, Himmler, Goebbels, Goering oraz Hans Frank.
    Jańcia
    1. Turing był sam sobie winien, jako że się zaczął on publicznie ze swym zboczeniem obnosić, a wtedy to stał się on możliwym celem szantażu n.p. ze strony radzieckiego wywiadu, a więc musiał on być odsunięty od ważnych projektów w dziedzinie kryptografii! Ty zaś, jak na ‘postepówkę’ przystało, znasz tylko mniejszą część prawdy, ale zachowujesz się tak, jak byś zjadła wszystkie mądrości świata!
    2. Uniwersytet w Moskwie.
    Stefan
    Z Hartmana taki profesor jak ze mnie biskup Rzymu.;-)
    Pikuś
    Wolność nie jest możliwa bez środków finansowych niezbędnych przecież, aby z niej korzystać – inaczej to będziemy tak „wolni” jak ów wolny najmita z wiersza pani Konopnickiej.
    Szalom!
    Wenge1
    Naprawdę nie masz poczucia humoru? Nie widzisz, że ja parodiuję napuszony język głupka Hartmana? Poza tym, to ja miałem, jak to mówią Angole, „fun”, a ciebie wyraźnie zabolało, że ktoś potrafi pisać jeszcze mniej zrozumiale niż ty czy twój idol Hartman.
    Adieux!
    Marcin
    1. Przez „telefon bez kabla” to ja rozmawiałem już w PRLowskim wojsku – przyznaję, że spory on był, ale bez kabla! A dostawy na telefon to były już przed wojną – oczywiście tylko dla elit finansowych, ale były! Nihil novi sub sole!
    2. Chłop feudalny mógł w nocy uciec ze wsi do miasta za granicą (jako iż wtedy nie było elektrycznego oświetlenia ani też paszportów) i nikt wtedy nie wiedział, gdzie go szukać, jako iż nie było wtedy też bankowości elektronicznej, dzięki której władze wiedzą, gdzie jesteś (‘ideałem’ jest tu Szwecja, gdzie chcą w ogóle znieść w tym celu gotówkę). Meldunek obowiązuje także w Niemczech, a tam, gdzie go formalnie nie ma, n.p. w Australii czy USA to istnieje on de facto, jako iż takowy obowiązek obowiązuje de facto każdego posiadacza prawa jazdy, które tam jest de facto dowodem osobistym.
    3. Gdyby nie kolonializm, to III świat sam doszedł by rozwiązań dobrych dla siebie, ale kolonialiści mu taki rozwój uniemożliwili. Podobnie jest dziś z Polską – de facto kolonią Niemiec, której Niemcy, via Bruksela narzucają rozwiązania dobre być może dla Niemiec, ale już niekoniecznie dobre dla Polski, a ukoronowaniem tego będzie zmuszenie Polski do przyjęcia euro, co oczywiście rozłoży do końca budżet państwa oraz budżety polskich rodzin.
    3. Nie masz więc racji w tym, co piszesz.
    Szalom!

  181. Każdy powinien poświęcić te 30 minut dla otrzeźwienia. https://www.youtube.com/watch?v=giYwMVSlAGs

  182. Poniewaz uwazam ze nie ma glupoty ktorej madry rozum nie pokona .
    Wiec jesli UJ wyrzuci Profesora , ja postaram sie z szykanami wyrzucic
    moje Polskie Obywatelstwo …
    Zrobil blad prawda , prawda , ale takie prlowsko-koscielne defilady
    pseudo-moralnosci ?
    Pozdrawiam

  183. Polonia-Sawa
    17 października o godz. 11:26
    A moze tak, szanowna Pani,
    przydaloby sie nieco wiecej skromnosci?
    Nie sadze, aby Najjasniejsza Rzeczpospolita zawalila sie po „utracie”
    tak „waznego obywatela” jak szanowna Pani.
    Moze wiec lepiej dac sobie spokoj ze „straszeniem” i nie osmieszac sie na publicznym Forum.

  184. Levar
    17 października o godz. 12:58
    ja tez tak sadze …
    A co Pan mysli , ze ja niby dla Was ?
    ani mi sie sni …
    Pozdrawiam

  185. Marcin
    17 października o godz. 2:35
    ————————————
    Marcinie,
    ja nigdy nie wymiękam. Z bezpośrednich kontaktów i niezbędnych dla rozpoznania ścieżki po której ciągnę swój wózek – posiadam dostateczną wiedzę profesjonalną w tematach , które są dla mnie życiowe, oraz sensowną samoswiadomośc psychologiczną. Masz rację- cierpliwe i świadome czekanie na swój MOMENT- to sedno wszelkich strategii. Warto pamiętać, że takie „pięciominutówki” dla naszych spełnień, są zaskakująco krótkie, coraz krótsze.
    Pozostałe reguły gry, też w szybkim tempie wrednieją. W Chinach spotkałem się kilkakrotnie z wersją, że solistę, który stworzył coś cennego, znacznie taniej jest odstrzelić za pomocą wynajętego fachowca, niż potraktować go po partnersku.
    Atrakcją czasów, jest zauważalny wzrost agresywności mechanizmów międzyludzkich , nakierowanych na zniewalanie wartościowych jednostek…

    Pozdrawiam, Pikuś

    P.S.
    Czy potrafisz sobie wyobrazić sytuację, kiedy Twój wspaniały- superinteligentny, doskonale wrażliwy robot, zamelduje Tobie- „przykro mi, złapałem wirusa. Kocham Cię, ale muszę cię zabić. Tak mi przykro, wybacz mój najwspanialszy przyjacielu…”
    Telefony bezprzewodowe, to tylko unowocześniona wersja „przetpotopowego” wynalazku. One wraz z dzisiejszymi gadżetami, to ciągle cywilizacyjny żłobek…

  186. kagan
    17 października o godz. 10:05

    Kagan
    bezradny manipulancie, ani mi głowie ścigać się takim jak ty osobnikiem na „mądrość”.
    To żaden zaszczyt być lepszym od forumowego stachanowca, Kagana, który sam siebie określa, nad wyraz trafnie, „chuj, pojebaniec czy też inny skurwysyn”.

  187. Polonia de Sawa
    Za Levarem przypominam, że przydałoby się ci, ma chère, nieco więcej skromności oraz nie sądzę, aby „Najjaśniejsza Rzeczpospolita” zawaliła się po “utracie” tak “ważnego obywatela” jak Szanowna Pani Polonia de Sawa, więc lepiej dać sobie spokój ze “straszeniem” i nie ośmieszać się na publicznym forum, szczególnie, że jedyną drogą na pozbycie się polskiego obywatelstwa jest obecnie oraz w przewidywalnej przyszłości uzyskanie zgody na ten krok od aktualnie urzędującego Prezydenta RP, czyli obecnie JWP Hrabiego Bronisława de (von?) Komorowskiego.
    Szalom!
    Pikuś
    Twój osobisty robot czyli PR (Personal Robot) nie zabije ciebie, bo I co by mu z twej śmierci przyszło (nie może być on bowiem z definicji kanibalem) a tylko ogłosi ci pewnego dnia, że nie jesteś już mu do niczego potrzebny, a więc masz zabrać swoje manatki i udać się gdzie chcesz, jak ten „wolny najmita’ z jakże proroczego wiersza Marii Konopnickiej.
    Szalom!
    Jańcia, ty bezradna a jakże niezręczna manipulantko: chujem, pojebańcem czy też innym skurwysynem to ty mnie nazwałaś, ja tylko opublikowałem twe słowa na tym blogu.
    Szalom!

  188. Kagan
    … i musisz z tym rozdwojeniem jaźni żyć.
    Taka cotygodniowa modelowa sztampa: Kagan czeka… Hartman śpiewa… Kagan się spuszcza po wielokroć…
    Hartman karmicielem Kagana.

  189. Nie ma Jańciu czegoś takiego jak „rozdwojenie jaźni”, ale jest schizofrenia, czyli to, na co ty, biedactwo, cierpisz.
    Adieux!

  190. Wiecie co mnie gniecie?
    Gdy polityk z klasą, on nie gada z kasą!

  191. Dziekuje Wszelkim Pikusiom Blogowym /nie dotykajac Pikusia /
    o porady jak mam dbac o moje dobre imie na wielkim Forum Polityki .
    Naprawde Dziekuje !
    Prosze naprawde sie o mnie nie martwic , ja naogol dzialam jak ktos
    zauwazyl , skutecznie .
    A co z Waszym Kazirodztwem ?
    polska cichociemnie zamurowalo ? nikt nie ma odwagi na wyjasnienia ?
    Najlepszym lekarstwem na blad jest jego naprawa , a nie wysylanie
    na koncowe dobicie waszych dzihadistow koscielnych na Profesora Hartmana .
    Pozdrawiam
    ps.
    ktos powiedzial dziki kraj … prawda ..

  192. Pologne-Sava
    Tak, kraj, gdzie profesorowie uniwerysyteccy nawołują, i to praktycznie bezkarnie, do legalizacji kazirodztwa, to jest na 100% dziki kraj! 🙁

  193. Bezkarnie … dobre sobie …
    nie bylo tortur ,wyrywania paznokci i podpalania piet .. zapewno Wam szkoda ? …
    Nic tylko trzeba zniszczyc niemiecka Rade Etyczna ta tez
    hi ,ha „nawolywala” do legalizacji kazirodztwa ,nie ?
    Napisal literacko-koscielno-hiypotetyczny manifest pi-majowy…
    i jednoczesnie odkryl cala karykature polskiej rzeczywistosci .
    Pozdrawiam
    ps.
    nawiasem mowiac w Wiedniu obecnie nie studiuje sie filozofii ,
    tylko gre na szkrzypca i wiolinie ..

  194. Kagan
    17 października o godz. 20:01
    ———————————-
    Kaganie,

    delikatnie zwracam Tobie uwagę, że w mojej wersji wspomniałem o wirusie. Wredny wirus , podrzucony mojemu ukochanemu pupilkowi i przyjacielowi, to już sprawa człowiecza, a nasi gatunkowi pobratymcy , takich „pomysłów” potrafią mieć bez liku.

    Pozdrawiam, Pikuś

  195. 1. Wirusy są, My dear Pikuś, także computerove…. 😉
    Shalom!
    2. Nie słyszała to Frau Polen von Sawa o Wiener Kreis und Herr Professor Moritz Schlick?
    Der Wiener Kreis war eine Gruppe von Philosophen und Wissenschaftstheoretikern, die sich von 1922 bis 1936 unter der Leitung von Moritz Schlick wöchentlich in Wien trafen. Bekannte Mitglieder waren Rudolf Carnap, Otto Neurath, Herbert Feigl, Philipp Frank, Victor Kraft, Friedrich Waismann und Hans Hahn. Sie wurden gelegentlich besucht von Hans Reichenbach, Kurt Gödel, Carl Gustav Hempel, Alfred Tarski, Adolph Stöhr, Willard Van Orman Quine und Alfred Jules Ayer, der ihre Arbeit in Großbritannien durch das Buch Language, Truth and Logic (1936) bekannt machte.
    Viele Mitglieder des Kreises verließen Österreich in der Zeit des Austrofaschismus, da bereits im Vorfeld des Anschlusses an das Deutsche Reich ein wachsender Einfluss des Nationalsozialismus besonders an den Hochschulen spürbar wurde. Die Treffen endeten, nachdem Moritz Schlick 1936 von seinem ehemaligen Studenten Hans Nelböck erschossen wurde.
    Der philosophische Ansatz des Kreises wurde unter der Bezeichnung Logischer Empirismus (auch Neo- oder Logischer Positivismus) bekannt. Er war beeinflusst durch Ludwig Wittgenstein (mit dem sich einige Mitglieder des Kreises vom Sommer 1927 an für einige Zeit regelmäßig trafen), Ernst Mach, Bertrand Russell, George Edward Moore, David Hilbert, Henri Poincaré, Albert Einstein und Gottlob Frege.
    Der Philosoph Karl Popper, der angeblich nie an den Treffen des Kreises teilnahm, der dann aber an der Universität London den Wiener Kreis weitergeführt hat, entwickelte seinen Ansatz, den er Kritischen Rationalismus nannte, in Auseinandersetzung mit und in Abgrenzung zum logischen Empirismus des Wiener Kreises.
    Seit 1991 besteht in Wien ein Institut Wiener Kreis, das sich der Dokumentation, Erforschung und Weiterentwicklung der Philosophie des Wiener Kreises widmet.
    Weitere Mitglieder außer den schon Genannten waren: Karl Menger, Olga Hahn-Neurath, Heinrich Neider (1907-1990), Theodor Radakovic (1895-1938), Gustav Bergmann.
    de.wikipedia.org/wiki/Wiener_Kreis
    Hochachtungsvoll!

  196. Żal mi Pana. Nie znam Pana na tyle, by przesądzać motywacje, którymi się Pan kierował. Niemniej przeto efekt – w postaci nagonki na Pana i na to, co Panu bliskie – wzbudza moje współczucie. Jestem katolikiem – dlatego przesyłam Panu serdeczne wsparcie. Życzę, by Pan się nie zniechęcił i nie upuścił dzierżonego kagańca intelektu, tolerancji i wiedzy; życzę też, by Pana Bliscy przetrzymali medialną nagonkę.

  197. Szanowny Pan o histori ? ha ..
    tu i teraz .. Bitte !
    Pozdrawiam
    ps.
    i niech nie zrozumialam ze Austryjacy biora drugi odech intelektualny
    przez sztuke …sa Primo … dalej nie stopniuje..

  198. jańcia
    18 października o godz. 13:43
    …to nie lepsze od wynurzen Profesora ,sorry dziadostwo ..
    Pozdrawiam

  199. Kagan
    18 października o godz. 13:03
    ———————————–
    Kaganie,
    wirus nasłany przez człowieka do „umysłu” robota, będzie bardziej konkretny w wypełnianiu powierzonej jemu misji. Taki, który zaistnieje analogicznie , będzie działał bardziej losowo, na chybił trafił, jeśli chodzi o zakres jego aktywności. Ten drugi, zbiegiem przypadków, też może spowodować u robota, reakcję bardzo wrażliwego, pełnego bólu „pożegnania ” swojego ludzkiego przyjaciela, jak w wydumanym przezemnie przykładzie.

    Pozdrawiam, Pikuś

  200. Kagan,

    przepraszam, zdanie zaczynające się od:”Taki, który zaistnieje analogicznie”, powinno zaczynać się od :”Taki, który zaistnieje analogicznie, ale samoczynnie,”

    Pozdrawiam,Pkuś

  201. Pikuś
    Obawiam się, że ludzkość czekają problemy raczej nie ze strony robotów: zbuntowanych albo zepsutych ale ze strony ludzi. „Jak to jednak miło pomyśleć, że tylko człowiek może być draniem” – cytat z Lema (Dzienniki gwiazdowe – zakończenie podróży 11).
    Szalom!
    LeartesL
    O co chodziło Hartmanowi? Wiadomo, że o pieniądze (geld)…Jak się to bowiem drzewiej mawiało, ma on zawód, pochodzenie oraz wyznanie handlowe! 😉
    Jańcia
    Czyżbyś była RASISTKĄ (ad „kundle”)? Ale bycie rasistką eliminuje cię za wiedeńskich salonów! A fe!
    Szalom!

  202. Kagan
    18 października o godz. 17:46

    Kagan kundlu rasowy, nie wysilaj się bo żyłka ci na fredzie pęknie i salon krew zaleje.

  203. A więc jednak rasistka z ciebie, Jańciu… 🙁

  204. ”Nie możemy pozwolić na to, by klasa polityczna żyła w upokarzającej pogoni za czterema tysiącami miesięcznie. Mając polityków za nic i żałując im grosza, sami przyczyniamy się do degeneracji tego środowiska, a wraz z nim kadr państwa i państwa samego”
    Panie Profesorze!!! O czym Pan mówi? Pan uważa,że politycy pełniący funkcje państwowe zarabiają mało??? O jakich czterech tysiącach Pan mówi??? Czy premier, ministrowie, posłowie, wójtowie i burmistrzowie zarabiają po cztery tysiące? Cztery tysiace to ma chyba pani sekretarka w powiatowym urzędzie.To co Pan może powiedzieć o ludziach którzy pracują za 1300 zł? Czy Pan aby nie stracił kontaktu z rzeczywistością? A Pan jako profesor ile zarabia? Chyba więcej niż cztery tysiące.
    ”Lęk władzy przed gniewem ludu, nauczonego resentymentu i zawiści wobec polityków – sprawia, że politycy nurzają się w hipokryzji i populizmie, pogłębiając tylko tę ludową pogardę”- to uważa Pan, że politycy nie powinni podlegać ocenie wyborców (ludu), że bezkarnie mogą robić co nie licząc się z ludźmi?
    A Majchrowskiego niech Pan nie słucha.Ten pan na polityce zarobił kupę kasy i dalej chce zarabiać.
    Pozdrawiam Pana Profesora.

  205. @ Pikus
    „Czy potrafisz sobie wyobrazić sytuację, kiedy Twój wspaniały- superinteligentny, doskonale wrażliwy robot, zamelduje Tobie- “przykro mi, złapałem wirusa. Kocham Cię, ale muszę cię zabić. Tak mi przykro, wybacz mój najwspanialszy przyjacielu…”
    Zabic to Cie moze twoj komputer. Wystarczy ze ktos wpusci wirusa do procesora w samochodzie i gdy zdejmiesz noge z gazu on te komende odwroci.
    Wydaje sie ze to mialo miejsce w mercedesie w ktorym zginela Diana Spencer.
    NIewyjasniona katastrofa lotnicza nad Oceanem Indyjskim zdaje sie wskazywac ze tam rowniez wirus byl w komputerze. Technologie mozna wykorzystac docelow dobrych i zlych. Nawet mozna ja zrobotyzowac do tego celu. Czy pojdziemy w takim kierunku zalezy wylacznie od nas. Gdy pojawily sie pierwsze samochody wydawalo sie ze ten diabelski wynalazek wymorduje wszystkich. A wtedy jezdzilo sie z predkoscia wozow konnych. Jednak wprowadzono przepisy, postawiono znaki drogowe i pomimo zawrotnej predkosci wszyscy sie nie zabijamy. Pozdrawiam.

  206. Kaganie drogi,
    czemuż sprowadzasz intelekt wysokiej próby do tak niskich pobudek jak kasiora?

  207. Because money makes the world go around
    (www.metrolyrics.com/money-lyrics-cabaret.html)

  208. Marcin
    Aby w ten sposób kogoś zabić, to komputer musiałby wyłączyć także hamulce, ale to jest na razie niemożliwe, jako iż system hamulcowy w samochodach jest wciąż w zasadzie mechaniczno-hydrauliczny a tylko komputerowo wspomagany (n.p. przez ABS). W przypadku śmierci Diany to raczej przyczyną był więc kierowca, który tak poprowadził samochód (najprawdopodobniej zmuszony do tego przez „goryla”, siedzącego obok niego), aby zginęli pasażerowie z tylnej kanapy, a wiadomy samolot to najprawdopodobniej poleciał kursem wiodącym za bardzo w pobliże tajnej amerykańskiej bazy na wyspie Diego Garcia, choć w takim nowoczesnym samolocie jak ten Boeing to rzeczywiście jest możliwość pełnego przejęcia kontroli nad nim przez komputer.
    „The United States Navy operates Naval Support Facility (NSF) Diego Garcia, a large naval ship and submarine support base, military air base, communications and space-tracking facility, and an anchorage for pre-positioned military supplies for regional operations aboard Military Sealift Command ships in the lagoon. (…) Between 1968 and 1973, the Chagossians, then numbering about 2,000 people, were resettled by the British government to Mauritius and Seychelles to allow the United States to establish a military base on the island. Today, the exiled Chagossians are still trying to return, claiming that the forced expulsion from Diego Garcia was illegal.” (W I K I P E D I A)

  209. Vangelia
    Hartman nigdy nie miał kontaktu z rzeczywistością, jako iż w swym nędznym życiu to nie przepracował on uczciwie nawet jednej sekundy, a swoją posadę na UJcie to zawdzięcza on tylko temu, że jego ojciec był profesorem, tyle że na UWr i w PAN. Poza tym, to ja bym z chęcią został posłem nawet za te głupie 4 tysiące na miesiąc, którymi Hartman tak gardzi…
    Szalom!

  210. @ Kagan
    „Aby w ten sposób kogoś zabić, to komputer musiałby wyłączyć także hamulce, ale to jest na razie niemożliwe, jako iż system hamulcowy w samochodach jest wciąż w zasadzie mechaniczno-hydrauliczny a tylko komputerowo wspomagany (n.p. przez ABS). ”
    Hamulce nie sa w stanie zahamowac samochodu ktory jest rozpedzony i zaczyna przyspieszac. System ABS jest tez sterowany komputerem. Kierowcy rajdowi zakrety pokonuja przez uzywanie gazu i hamulca jednoczesnie. Wirus komputerowy jest w stanie spowodowac wypadek smiertelny. To rozumie kazdy kto choc troche ma pojecia o wspolczesnych samochodach.
    NIe pisze tutaj po to by prowadzic pieniacka polemike.

  211. Marcin
    Są i tyle. Oczywiście nie „w miejscu”.

  212. PS:
    Poza tym, to dobry kierowca wie, że aby szybko zahamować samochód w sytuacji awaryjnej, to włączamy także niższy bieg a nawet wsteczny oraz staramy się zmniejszyć jego prędkośc ocierając się n.p. o ściany tunelu, co było przecież możliwe w przypadku Diany!

  213. Kagan
    19 października o godz. 9:35

    Kagan nie jesteś i nie zostaniesz profesorem, bo twój ojciec był zapewne cieciem.
    Because father makes the world go around.

  214. Jańcia – błąd – mój ojciec był profesorem, co prawda tylko „podwórkowym” czyli uczelnianym, ale profesorem jednak był, a ja byłem nim też, aż do przejścia na emeryturę – co prawda tylko nadzwyczajnym, czyli Associate Professor (Cypr i Portugalia), ale nim jednak byłem (a poza tym, to w Australii byłem Assistant Professor – najniższy tytuł profesorski w krajach anglojęzycznych, ale wciąż jednak profesor!), a w Polsce to byłem przez kilka lat profesorem wizytującym (Visiting Professor) na Uniwersytecie Szczecińskim (Wydział Ekonomii i Zarządzania) i w Akademii Ekonomicznej (dziś Uniwersytet Ekonomiczny) w Krakowie. Przypominam ci też, że tylko w Polsce mamy dziś ten sanacyjno-stalinowski przeżytek w postaci dożywotnich, „belwederskich” profesorów z reżymowej nominacji – we wszystkich rozwiniętych krajach świata tytuł profesorski związany jest bowiem tylko z aktualnie zajmowanym etatem profesora, a wiec profesorem się nie jest, a tylko się nim bywa przez pewien czas, n.p. od przyjęcia do pracy na etat profesora (assistant, associate albo ‘full’) aż do przejścia na emeryturę.
    A swoją drogą, to żaden wstyd mieć ciecia za ojca. Gorzej, jak nim jest n.p. ksiądz czy tez inny osobnik z gatunku tych, co to są jak te „ptaki na niebie: nie sieją, nie żną, nie gromadzą w magazynach, a (…) Ojciec niebieski je żywi” (Mt 6,26 – fragmenty).
    Szalom!

  215. @ Kagan
    W mercedesie ktorym jechala Diana po pierwsze nie byl silnik z malego fiata w ktorym mozna hamowac silnikiem a jak zahamujesz przy pelnym gazie to samochodstanie i zdechnie silnik. Ja jezdze takim samochodem ale widac ty nigdy w takim nie siedziales. Od kiedy to tej klasy mercedes jakim jechala Diana ma reczna skrzynie biegow? Upierasz sie jak zwykly ciec choc nie masz zielonego pojecia o tym wypadku.

  216. Marcin
    Miałem, szczególnie poza Polską, samochody sportowe z większym silnikiem (szczególnie relatywnie do masy pojazdu) niż ten Mercedes Diany i zawsze w nich hamowałem silnikiem – hamulca nożnego używałem tylko w sytuacjach awaryjnych oraz do ostatecznego wyhamowania pojazdu, n.p. dojeżdżając do czerwonego światła, przy prędkościach zdecydowanie poniżej 40-50 km/h – w ten sposób nie tylko jechałem bezpieczniej, ale tez nie musiałem tak często, jak większość kierowców, wymieniać okładzin hamulcowych oraz szlifować tarcz. Poza tym, to kiedy się hamuje silnikiem, to z definicji zdejmuje się zawsze nogę z pedału „gazu” oraz zmienia bieg na niższy – tak zawsze robię n.p. wchodząc w ostry zakręt albo widząc jakąś przeszkodę na drodze – w ten sposób hamuje się bowiem znacznie bezpieczniej niż hamulcem nożnym.
    Poza tym, to jak najbardziej można hamować silnikiem mając automatyczną skrzynię biegów – trzeba tylko wiedzieć, jak się nią posługiwać, chyba, ze prowadzisz autobus miejski, który ma na ogół tylko trzy położenia skrzyni biegów, czyli D, R i N, ale wtedy to ma on na ogół albo hamulec (wł. zawór) na rurze wydechowej albo też tzw. spowalniacz. Ale ja w moich limuzynach oraz sportowych Toyotach, Hondach i Nissanach (n.p. Toyota Cressida, Crown, Soarer, Supra, Celica etc.) miałem zawsze (jeśli to był automat) conajmniej bieg 1 i 2 a nawet 3 obok tych D, N i R.
    Widać wiec z tego, co tu wypisujesz,, że o prowadzeniu samochodu wiesz tylko z literatury pięknej. Darujmy sobie więc tą dyskusję, szczególnie, że jest ona tutaj definitywnie „off topic”!
    Szalom!

css.php