Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

8.11.2014
sobota

Kant – 210 lat w raju

8 listopada 2014, sobota,

Immanuel Kant (1724-1804)

Całą duszą gorącą
Ukochałem tę niewidzialną
Kochankę, która jedna
Przystoi pruskiemu
Głosicielowi nauki i wiary,
Profesorowi Uniwersytetu,
Choćby na kresowym to było
Posterunku: Filozofię!
Nim tknę jej miejsca najczulsze –
Niewidzialnego mądrość
Która jest ta meta ta physica
I więcej czuciu i prawości
Sumień poruczona być winna
Niż obojętnemu intelektowi –
Wpierw oczyścić się muszę
Ze zwidów i niegodnej pychy:
Co wiedzieć mogę, niechaj wiem
To rzecz filozofa – z niewiedzy
Zdać sprawę, a i z wiedzy
– Dlaczego jest w ogóle możebna?
Wiem to! – ten świat marny i piękny
Sam sobie umysł swą mocą uwidział,
Organ myślący, w zmysły spowity,
I to z koniecznością!
Rozumu poi się świat prawdą
A rozum prawdą świata
I jego świat jest rzeczywistością
Najprawdziwszą, bo na zewnątrz niego.
Konieczność tu rządzi, nie wolność
Lecz nam większy Świat został obiecany!
Jak głupio w Boga nie wierzyć!
Stamtąd zew wolności nas wzywa:
Obowiązek swój wypełnić!
Cóż może być piękniejszego
Niż czynić z własnej woli
Co dobre i jako dobre
Nie do odtrącenia?
Kto działa, ten z bytem samym
Obcuje i nadzieją się nasyca
Z wolna, że jest w tym cel
Ostateczny i Ten, który
Wszystko nam wynagrodzi
Krótka jest droga do raju
Z miasta Królewca.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 33

Dodaj komentarz »
  1. Największy kant w filozofii to było stwierdzenie Kanta, że „niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie” („Der bestirnte Himmel über mir, und das moralische Gesetz in mir”) na czym później takie (neo)liberalne potwory jak Thatcherowa zbudowały swe absurdalne twierdzenia typu „nie ma czegoś takiego jak społeczeństwo” („there is no such thing as society”). 🙁

  2. Bo to wszystko Chazarzy (Kant, Tchatcher i Hartman)

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. Szkoda, że w dzisiejszych polskich szkołach średnich nie ma już propedeutyki filozofii, z której młodzież mogła się dowiedzieć m.in. o Kancie, Heglu, Marksie jako twórcach różnych szkół filozoficznych. Ja sam przed moją maturą wiedzę o nich dostałem. Dlatego na studiach byłem zdolny do dyskusji z filozofii, logiki i ekonomii. To se ne vrati!

  5. Jaką trzeba mieć filozofię, aby np. usunąć Annę Grodzką z klubu TR, wykorzystując kruczki prawne? Kant zda się psu na budę, więc jaką…

  6. Takei
    A ty znów tu o zboczku Bęgowskim? Daj sobie spokój, chłopie!

  7. P.S.
    Immanuel wywodzi się od hebrajskiego słowa עִמָּנוּאֵל oznaczającego „Bóg z nami”. Według Ewangelisty Mateusza, jest to jedno z imion Boga (dokł. Jezusa), a Kant, to każdy w Polsce dobrze wie, co to jest… Tak więc wyrażenie „Immanuel Kant” można rozumieć jako „bóg jest oszustwem”.

  8. @Kagan
    Thatcherowskie „nie ma czegoś takiego jak społeczeństwo” to nawiązanie do wielkiego średniowiecznego filozoficznego sporu o uniwersalia. Z Imperatywem Kategorycznym Kanta nie ma to nic wspólnego. Nawet nie wiem jakie procesy umysłowe doprowadziły cię do takiego wniosku.
    Swoją drogą, to Imperatyw Kategoryczny jest jednym z ważniejszych osiągnięć Zachodniej filozofii.

  9. gramin
    Thatcherowskie „Nie ma czegoś takiego jak społeczeństwo. Są tylko pojedynczy mężczyźni, kobiety i rodziny.” NIE ma nic wspólnego z jakimiś tam średniowiecznymi pseudo-filozoficznymi sporami o powszechniki, czyli o to, czy kategorie mają swój niezależny byt jako gatunki rzeczy, czy też istnieją tylko jako znaki językowe. Przecież zarówno człowiek, mężczyzna, kobieta oraz rodzina są tak samo owymi filozoficznymi „kategoriami” jak społeczeństwo. jak n.p. zdefiniujesz dziś „kobietę” albo „mężczyznę”, nie mówiąc już o rodzinie? Czy Bęgowski vel Grodzka to kobieta czy mężczyzna? Czy rodzina gejów to też rodzina?

  10. Kant okantował filozofię mętnymi założeniami ,powiedzonkami i niczym ,czyli czymś co pozwoliłoby jego teorie uznać za przydatne.do życia społecznego.Natomiast odrzucenie ,ze wzlędów politycznych wszystkich założeń filozoficznych i praktycznych marksizmu ,leninizmu ,odbija się czkawką i błędami dziś.Dlatego autorze napisz co jest przydatne dziś z tych teorii a co nie jak np.,wspólne żony..Chociaż Arabowie uznają to za normalnoścć.

  11. @Kagan
    Może i masz rację pisząc:
    „Tak więc wyrażenie „Immanuel Kant” można rozumieć jako „Bóg jest oszustwem”.

    Ale jeżeli powiesz, że Twój @Kagan”to niby nawiązanie do „kaganka oświaty” to tutaj między nami już nie będzie zgody.

  12. Ale te chamskie komentarze ćwiercinteligentów to by naprawdę można usunąć.

  13. Jestem z tego pokolenia że miałem jakieś elementy filozofii w szkole i na studiach. Ale co z tego jeśli teraz jedyna wiedza to jest taka że Marks to kawał skurczybyka bo komunista? Kiedyś postawy moralne były uzupełniane przez lektury – choćby młodzieżowe. Czy jest w stanie to zastąpić gra komputerowa?

  14. mpn
    9 listopada o godz. 12:53

    To prawda, można by usunąć, zaczynając od twojego.

  15. g-ww
    (b>100% racji! (/b>:-)

  16. g-ww
    100% racji! 🙂

  17. Przedziwny jest ten umysłowy syndrom sztokholmski. Ledwo wyzwoliliśmy się z komunistycznego zniewolenia umysłów, mamy zastępy „myślicieli” marzących o zniewoleniu znowu umysłów swoich i cudzych. Tym razem nie komunizmem, ale co to za różnica.

  18. Tak więc daje Kant pragnącym ustom naszym miast soczystych owoców
    z drzewa dyalektycznego poznania — efemeryczne widziadło, które wzrok zwodniczym blaskiem nęcić będzie, lecz głodnych nie nasyci i pragnących nie napoi. – MS

    6969696969696969696969696969696969696969696969

    … kagańskie psy warują przy filozofie.
    „Takie widzą świata koło, jakie tępymi zakreślają oczy”.

  19. @Kagan
    Niestety to, że piszesz w sposób mętny nie czyni z ciebie znawcy filozofii 😉
    Średniowieczny spór o uniwersalia nie był wcale sporem psudo-filozoficznym, lecz najważniejszym i najgoręcej dyskutowanym zagadnieniem jak najbardziej FILOZOFICZNYM tego okresu.
    Po drugie dotyczył on statusu pojęć ogólnych. W uproszczeniu, czy pojęcia ogólne mają jakiej realne desygnaty, czy też są jedynie pojęciami bez desygnatów. Pogląd M. Thatcher, że „Nie ma czegoś takiego jak społeczeństwo. Są tylko pojedynczy mężczyźni, kobiety i rodziny” to nieomal czysta postać konceptualizmu w wymienionym wyżej sporze.
    No i teraz spróbuj w sposób jasny i klarowny udowodnić mi, że się mylę.
    Co więcej, udowodnij też swoją tezę, iż pogląd brytyjskiej premier jest pochodną kantowskiego Imperatywu Kategorycznego.
    Pisząc „udowodnij” mam na myśli jakiś logiczny ciąg przyczynowo-skutkowy, a nie publiczne pisanie o swoich fobiach.

    Tak na marginesie. Bęgowski to mężczyzna, Grodzka jest kobietą. „Rodzina gejów to też rodzina” (swoją drogą jak rodzina – gejów, heteryków etc. – może nie być „też rodziną”). Zupełnie nie wiem, co dla ciebie jest tu problemem (oczywiście za wyjątkiem twoich fobii, ale to jest już zagadnieniem psychologiczno-psychiatrycznym, a nie filozoficznym).

  20. hehe temat o E. Kant to i pan Godliwn(Godwin’s law) tez juz stoi w drzwiach :).

  21. Gramin
    1. Na tematy filozoficzne da się pisać tylko w sposób mętny – inaczej to filozofowie zakrzyczą cię, że „spłycasz”. 🙁
    2. Średniowieczny spór o uniwersalia (powszechniki) był klasycznym wręcz przykładem pseudo-filozoficznego sporu właściwie o nic. Wyśmiał ten spór m.in. J. Swift pisząc o sporze w cesarstwie Lilliputu, gdzie wybuchła długa i krwawa wojna domowa z powodu braku zgody co tego, od którego końca należy rozpoczynać tłuczenie jajek (spór między Ostrokońcami a Grubokońcami).
    3. Pogląd M. Thatcher, że “Nie ma czegoś takiego jak społeczeństwo. Są tylko pojedynczy mężczyźni, kobiety i rodziny” to jest zaś w prostej linii pochodna kantowskiego woluntaryzmu i skrajnego wręcz egoizmu, czyli jego stwierdzenia, że „niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie” („Der bestirnte Himmel über mir, und das moralische Gesetz in mir”) na czym później takie (neo)liberalne potwory jak Thatcherowa zbudowały te swe absurdalne twierdzenia typu „nie ma czegoś takiego jak społeczeństwo” („there is no such thing as society”). 🙁 Tak więc udowodniłem ci, że powyższy pogląd Thatcherowej nie ma absolutnie nic wspólnego z tzw. imperatywem kategorycznym Kanta, czyli z nakazem „Handle nur nach derjenigen Maxime, durch die du zugleich wollen kannst, dass sie ein allgemeines Gesetz werde”. („Postępuj tylko wedle takiej maksymy, co do której mógłbyś jednocześnie chcieć, aby stała się ona prawem powszechnym“.).
    4. NIE, Bęgowski jest dalej mężczyzna, nawet jeśli udaje Grodzka, czyli kobietę. A para gejów, nawet z zaadoptowanym potomstwem, to nigdy prawdziwą rodziną nie będzie. Przypominam ci, że w prawie pisanym wszystko jest możliwe, n.p. pewien rzymski cesarz mianował swego konia – senatorem. I co z tego? Choć formalnie Incitatus (Chyży), został przez cesarza Kaligulę mianowany senatorem, to został on realnie tylko koniem Porcellusem, czyli Prosiaczkiem, tak samo jak Bęgowski jest wciąż realnie mężczyzną, mimo iż z punktu widzenia aktualnie obowiązującego dziś prawa jest on w teorii kobietą (Grodzką). Otóż przypominam ci, że cesarz Kaligula mianował swego ulubieńca senatorem, gdyż w ten sposób miała się rozpocząć kariera polityczna Incitatusa, ponieważ koń ten miał z czasem zostać konsulem (jednym z dwóch najwyższych rangą urzędników rzymskich odpowiedzialnym za politykę zagraniczną). Jednakże śmierć Kaliguli i zmiana na cesarskim tronie zniweczyła te plany. Następca Kaliguli, cesarz Klaudiusz, sprowadził życie Incitatusa do czysto końskich wymiarów: zwierzę to musiało opuścić stajnię o ścianach pokrytych freskami, wypełnioną drogocennymi sprzętami , jak też zrezygnować z kosztownych okryć i specjalnych stajennych. Odtąd przysługiwała mu tylko dzienna racja konia kawaleryjskiego, a że po tak radykalnym zmniejszeniu dochodów Incitatus nie mógł dłużej być członkiem senatu, bo był za ubogi, to w ten oto, w 100% zgodny z prawem rzymskim sposób, Klaudiusz nie pozwolił, aby koń pozostał senatorem przez jeszcze trzy lata brakujące mu do awansu na konsula, czego wymagało ówczesne prawo rzymskie. Koń w zwykłej stajni zamieszkał jednak ze swoją żoną Penelopą, która, gdy jej małżonek uczestniczył w wyścigach, często nosiła na swoim grzbiecie Kaligulę. 😉

  22. no to jedziem wierszem…
    a wiec po pierszem,
    jak masz (srodki do kantowania) i mozesz,
    to po coz ci Kant do tego moj Boze,
    po drugiem, jak sie nima i nimoze,
    to ciem nawet sam Kant nie wspomoze…
    bo coz to za roznica,
    o kanciaste lica,
    czy ten KANT czy inny,
    winny czy niewinny,
    gdyz prawdziwy kanciarz zawsze bedzie
    mial jakiegos na podoredziu,
    a ten nawet nie zakwili,
    bo z raju nie slychac, moi mili…

    wniosek stad taki, ze gdyby dla margareth
    potrzebny byl walec
    o spoleczenstwie niewatpliwych zalet,
    to by nawet Kanta samego
    okantowala na calego

  23. Godliwn albo Kagan ( może odwrotnie)
    Zgodnie z przekrętem (w tytule) kieruję do Ciebie pytanie:
    ile waży człowiek w samym środku naszej ziemi jeżeli na jej powierzchni ten sam człowiek waży 80 kg?

  24. Kolejne gówno czepia się Kanta i samozadowolone woła płyniemy.

  25. @ jańcia…… trafne sformułowanie.

  26. Serdecznie pozdrawiam Panie Profesorze , na tych kretyna co domniemaja
    nie mam czasu, sorrrrry …
    Pozdrawiam

  27. Zapchlony Burek
    W samym środku naszej Ziemi człowiek się nie zmieści, jako iż ma on określoną objętość, większą od zera, zaś sam środek naszej Ziemi ma z definicji zerowe wymiary, a więc także zerową objętość. Poza tym to najbliższej okolicy owego środka to człowiek nie jest w stanie żyć, a nawet tam dotrzeć, jako że panujące tam warunki (wysoka temperatura, wysokie ciśnienie, brak powietrza etc.) powodują, że tam nie może być człowieka, a najwyżej jego sprasowany trup, najprawdopodobniej rozłożony na pierwiastki. No i widzisz – jak Hartman chciałeś się popisać swą wiedzą, a wyszedłeś, jak twój idol, na zwykłego głupka! 🙁
    A tak na marginesie: to zakładając, że jakimś cudem byś się tam jednak znalazł, to ziemska grawitacja działała by wtedy na ciebie jednakowo we wszystkich kierunkach , a więc by jej tam nie było, a więc w rezultacie znalazł byś się wtedy w stanie nieważkości, czyli ze ważył byś dokładnie tyle, ile wynosi twoje i Hartmana IQ, czyli zero (kilogramów, funtów czy też pudów). 😉

  28. Polonia z Sawy
    Ile płacisz za kilogram wazeliny?

  29. kagan powiedzieć o tobie pojeb, to nic nie powiedzieć.
    Od Kanta w wersji „żem czytoł” do grawitacji „zesrała sie baba i płacze” czyli kutas wzorcowy.

  30. Kagan
    Faktycznie, nie ma z Tobą co rozmawiać. Żegnam zimno.

  31. Gekkon – kolejny, obok Hartmana, cham na tym blogu. 🙁

  32. Kant mi w Niczem nie imponuje!

  33. kagan
    12 listopada o godz. 21:07

    Nie masz większego chama od kagana.
    „kagan” vel „badnick” vel Lech Keller to szczytowa forma umysłowej perwery – zadowolony z siebie kmiot z Monash.

css.php