Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

5.12.2014
piątek

Nowacka, Środa, Piekarska? Kobieta na prezydenta!

5 grudnia 2014, piątek,

Czas ogłaszać kandydatów w wyborach prezydenckich. Jako że drugą kadencję Bronisław Komorowski ma w kieszeni, wybory prezydenckie odgrywają rolę wyłącznie propagandową.

Partie muszą pokazać swoją żywotność i przygotować grunt pod jesienne wybory parlamentarne. Mogą też wykreować jakieś nowe nazwisko czy raczej podkręcić coś z drugiego szeregu.

Tak właśnie czyni Kaczyński, który zapewne zdecyduje się promować sympatyczno-nieszkodliwego Andrzeja Dudę. Urośnięty Duda może się przydać w równoważeniu frakcji w PiS, zwłaszcza w zbliżającym się okresie walki o schedę po tuptającym do emerytury Kaczyńskim. Duda, jeśli zrobi 40 proc. w drugiej turze, będzie miał mocne papiery, które pozwolą mu żyć z polityki do końca świata. Dla niego to z pewnością gra warta świeczki.

Za to PSL nie ma co pokazać w kampanii prezydenckiej, więc chyba odpuści i poprze Komorowskiego za coś tam, coś tam.

Palikot wystartuje, bo co ma robić? Zbierze swoje 5-6 procent i będzie się starał przekonać swoich ludzi, że to się przełoży na wybory sejmowe i że przekroczy próg. Nikt mu nie uwierzy, ale jakoś trzeba ciągnąć ten wózek do jesieni. A potem się zobaczy.

Narodowcy się zjednoczą i wystawią jakiegoś Syna Narodu, walcząc o 3 proc., które pozwoli im pomarzyć o 3 proc. w wyborach parlamentarnych, co zapewni im dotację państwową. Obawiam się, że może im się udać.

Rydzyk nie będzie popierał żadnego Dudy, który w jego punktu widzenia jest drobnicą i frajerem spoza układu. Zagrozi Kaczyńskiemu wystawieniem Piotrowskiego i w zamian za powstrzymanie się od tego wytarguje kilkanaście jedynek na listach PiS do sejmu i senatu. Bosz… jak oni muszą się nienawidzić!

Wszystko to jednak mało mnie obchodzi. Obchodzi mnie, czy lewica/centrolewica wstawi jakiegoś sensownego kandydata, który pomoże przełamać impas i wyciągnie ludzi na jesienne wybory. Ileż to psów nawieszano na Grzegorzu Napieralskim! A teraz by tylko pomarzyć o kimś takim i o 14 proc.! Mógłby go w roli lokomotywy wyborczej zastąpić Olejniczak – z pewnością osoba godna pełnienia funkcji kandydata na prezydenta – ale po eurowyborach będzie trudno go namówić. Zresztą Miller jeszcze nie dojrzał do decyzji. Emerytowani pułkownicy etc. pewno dzwonią i mówią „Leszku, musisz” i Leszek wciąż myśli, że może jednak będzie musiał. Zdecyduje się w ostatniej chwili.

To, jak bardzo nieprzygotowany na sanację jest SLD, widać najlepiej po sprawie Kalisza. Nazwisko Kalisza jako kandydata SLD na prezydenta chodzi w kontrolowanych przeciekach od kwartału, ku zupełnej rozpaczy tych wszystkich, którzy liczyli na zmiany.

Miller zapewne wypuścił ten greps, żeby każdy wiedział: „na zmiany nie liczcie – młodzi już byli”. Ale tak się nie da. Jeśli SLD nie wystawi w wyborach prezydenckich osoby z zupełnie „niemillerowskim” wizerunkiem, to po prostu założy sobie pętlę na szyję.

Taką osobą mogłaby być Magda Środa. Doświadczona politycznie, znana, wyrazista, choć umiarkowana; jako profesor podniosłaby poprzeczkę w debacie wyborczej. SLD mógłby też poprzeć Barbarę Nowacką – polityczne odkrycie tego roku. Nowacka miałaby na wejściu Kongres Kobiet, ruchy miejskie, organizacje pozarządowe, ekologów, palikociarzy, nie mówiąc o tłumie męskich wielbicieli po prostu. Z poparciem SLD mogłaby wyciągnąć ponad 10 proc. I co z tego, że nie lubią się z Millerem? Na tym polega między innymi polityka, żeby współpracować mimo osobistych animozji. Interes i wspaniałomyślność – wspaniałomyślność i interes. Ale czy to się mieści w formacie Millera? Śmiem wątpić.

Skoro więc SLD musi wystawić kogoś z własnych działaczy, to polecałbym im Katarzynę Piekarską. Znana, lubiana, no i kobieta. Szklanego sufitu nie przebije, ale potwierdzi SLD-wskie 8-9 proc. i pomoże odtworzyć mały klub w przyszłym sejmie. W każdym razie SLD zdecydowanie powinno postawić na kobietę. Zwłaszcza po wybryku Millera z uściskiem dłoni z Kaczyńskim, który postawił nam przed oczami wstrząsający alinas z Lepperem. Desygnowanie kobiety jako kandydatki SLD na prezydenta pomogłoby utrzymać słabnące w nas przekonanie, że to w ogóle jeszcze jest partia lewicowa.

Wszystko to jednak mało, mało. Wstydź się, polska inteligencjo, młoda i stara, że nie ma już w tobie obywatelskiej chęci i nie byłaś w stanie po upadku Unii Wolności wykreować siły politycznej reprezentującej umiarkowanie, tolerancję, racjonalność i troskę o równość szans.

To, że postępowo myślący ludzie siedzą w domach albo co najwyżej moszczą się w fortelach zgryźliwych recenzentów życia politycznego, a nie chcą działać, ryzykować i brak odpowiedzialności, przynosi im wstyd. Albo weźmiemy się do roboty, albo zostawmy Polskę w rękach patentowych filistrów, drobnomieszczańskich przeciętniaków i karierowiczów, których jedyną legitymacją do sprawowania władzy jest to, że zasłaniają koryto i nie dopuszczają tam fanatyków, szaleńców i degeneratów.

Piękny teatrzyk! No ale jak już sobie chcecie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 101

Dodaj komentarz »
  1. Uścisk dłoni Millera z Prezesem Tysiąclecia przypomniał mi znakomite powiedzenie:
    „Kto zawsze jedzie w lewo, ten w końcu wyjeżdża z prawej strony”
    Polskiej lewicy , miałaby jeszcze taka egzystować, nie jest w stanie nic zaszkodzić, albo pomóc. Tu jest zupełnie obojętne, kto zostanie kandydatem, kandydatka na prezydenta. Żadna z wymienionych Dam nie zasłużyła na role listka figowego dla stetryczałej , paternalistycznej SLD, ktora w żadnym wypadku nie zasługuje na nazwę lewica.

  2. Tak długo jak Leszek Miller będzie twarzą lewicy nikt z młodych na niego nie zagłosuje (tylko stare popłuczki po PZPR).

  3. Myślałem, mimo wszystko, że wybory prezydenckie, to poważna sprawa…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „tuptającym do emerytury”???
    Nie, Kaczyński wiecznie żywy!!!

  6. A co za różnica?
    Przecież wszyscy zawodowi politycy (a przynajmniej ci zasiadający na stanowiskach od radnego do posła i senatora oraz od wójta po prezydenta) są tylko „słupami” wielkiej burżuazji, a więc powinni oni miesięcznie wpłacać do skarbu państwa co najmniej po 10 tys. zł (radny, wójt) do co najmniej 100 tys. zł (poseł, senator) a jeszcze więcej w przypadku ministrów, premiera i prezydenta (tu nawet do miliona i więcej zł na miesiąc) – za to, że zajmują oni swoje stołki. Płeć, preferencje seksualne albo religijne czy też formalna przynależność do „lewicy”, „prawicy” czy też „centrum: nie mają tu przecież nic do rzeczy – w kapitalizmie z definicji rządzą bowiem pieniądze!

  7. Polskiej lewicy od dawna już nie ma.

  8. Może i Piekarska to niezła kandydatura na prezydenta/tkę, ale koledzy od dawna robili wszystko, by ją zmarginalizować, a jej samej brakowało pary, więc oddała, pamiętam, dobrowolnie swoją „jedynkę” w Warszawie Kaliszowi (onegdaj w jakichś wyborach).
    Nie ma jeszcze pogody dla kobiet w naszym patriarchalnym, mizoginicznym społeczeństwie. Co któraś za bardzo wyrośnie ponad przeciętna, to najczęściej ją bęc. Co innego prawicowe krzykaczki w rodzaju Kempy czy Wróbel ale one robią za pożyteczne bulteriery.
    Kopacz i jeszcze kilka innych docenionych i dopuszczonych przez facetów do stołu kobiet czynią dopiero przedwiośnie. Powoli to się zmienia, na szczęście.
    Ciekawe, w Ameryce Południowej, w Azji kobieta prezydent od dawna nie budzi emocji, a w „postępowej” Europie jakby większe.

  9. Kanclerz Jan Zamojski ponad 400 lat temu:
    „Takie będą Rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie”
    Jaki los gotują hipokryci także swoim dzieciom, uważający się za przywódców?

  10. … o kurczem, co ja tu widzem, czytam i oczom nie wierzem, tak bardzo mi ten artykul zaimponowal, prawdziwy loose blues, godne tytulu blogu pisanie. Lektura powyzszego utwierdza mnie w niezlomnym przekonaniu, ze profesor Jan Hartman jest filozofem godnym Alma Mater Jagiellonica!

    – będzie miał mocne papiery, które pozwolą mu żyć z polityki do końca świata. Dla niego to z pewnością gra warta świeczki.

    … byl juz taki jeden, co probowal pograc… ale, zdaje sie, ze przeholowal… jak to bylo… juz nie pamietam dokladnie… zdaje sie, ze swieczka nie wypali(koci)la… czy moze sie spalikopcila… no niewazne, w kazdym razie papiery poszly z dymem…

    – Bosz… jak oni muszą się nienawidzić!

    … oto POdfruuwa mysl skrzydlata slynnego miodoustego Medrca co to tysz nie kcial ale muszal… a tak on nienawidzil klasy komuszej, ze zlikwidowal ja, uwlaszczajac, i tak to, sprytny, sp. Komune ogral…

    – Magda Środa. … jako profesor podniosłaby poprzeczkę w debacie

    … byl juz jeden taki, profesor, co podnosil, ale chyba sie przedzwignal…

    – mógłby też poprzeć Barbarę Nowacką – miałaby na wejściu Kongres Kobiet, ruchy miejskie, organizacje pozarządowe, ekologów, palikociarzy, nie mówiąc o tłumie męskich wielbicieli po prostu. Z poparciem SLD mogłaby wyciągnąć

    … heh, tyle tego by miala, ze aby sie nie POgubic zapetlajac sie w tym nadmiarze du… no jak to sie pisze, aha, dobr…, najprosciej byloby jej po prostu wyciagnac… (igle ze stogu siana oczywiscie)

    – I co z tego, że nie lubią się z Millerem?

    … ano nic, przeciez juz pupularna Partia Milosci ukula zlota dewize, ze milosc jest najwazniejsza, a skoro tak, to nie trzeba sie lubic, zeby sie kochac

    – Ale czy to się mieści w formacie Millera? Śmiem wątpić.

    … jednakze … i tu profesor filozofii podpowiada rozwiazanie godne meza (i zony) stanu, a jest nim…

    – Interes i wspaniałomyślność – wspaniałomyślność i interes

    … no jak jest interes to i wspanialomyslnosc sie znajdzie, a zreszta kto by jej zalowal, jak interes jest, a wiec…jakzeby smiec watpic we wspaniala myslnosc meza stanu i POjemnosc jego formatow…

    – polecałbym Katarzynę Piekarską. Znana, lubiana, no i kobieta. Szklanego sufitu nie przebije, ale potwierdzi …. i pomoże odtworzyć mały klub … zdecydowanie powinno postawić na kobietę. Zwłaszcza po wybryku Millera z uściskiem dłoni

    … no wlasnie, jak siema klub, to pocokomu usciski, a o dlon prosic tyz nie trzeba, przeciez zenic sie nie bedzie… i po co naduzywac glowy do przebijania sufitu, jak glufka pracuje i belkom siem jom w razie czego POdeprze, jesli wedle prawia ciazenia raczej qu podlodze niz qu sufitowi slaniac sie bedzie

    – po wybryku Millera z uściskiem dłoni z Kaczyńskim, który postawił nam przed oczami wstrząsający alinas

    … no to jak to tak… brykal inny… a postawil … niewinny? ali…co..nas? alinas? no to w koncu kto kogo, nas li czy jego…

    – Desygnowanie kobiety jako kandydatki… pomogłoby utrzymać słabnące w nas przekonanie…

    … aha, wiec to nas a nie jego

    – Wszystko to jednak mało, mało.

    … ano malo nas malo nas do pieczenia chleba… ale nic to, ludkowie, bo jak juz od niepamientnych czasuff wojny polsko-polskiej z ust Zlotoustego Jej Kibica wiadomo, ze ten kto sie wyzywi, ten sie wyzywi…

    – Wstydź się, polska inteligencjo, młoda i stara, że nie ma już w tobie chęci …

    … to nie grzech… ale wstyd…

    – umiarkowanie, tolerancję, racjonalność i troskę o równość szans

    … no bez przesady, az tak zle to nima… bo TOlerancja dyma, a chyba zaden kto siem zna na rzeczy nie zaprzeczy – faktowi, ktory wali po goleniach, ze racjonalnosc siem rozp..rzestrzenia, a rownosc szans jest… umiarkowana – obejmuje i polglowka i balwana

    – TO, że postępowo myślący ludzie siedzą w domach

    … a… TO..? to to nic to, POlacy, nic sie stalo…

    – albo co najwyżej moszczą się w fortelach

    … a ze siem w fotelach moszczom? no jak kto se wymosci tak siem wyspi…a skoro nawet przypadki spiaczki uznane za beznadziejne dalo sie Budzikiem wybudzic, to takie wybudzenie, na przyklad z takiej lemingozy to jest maly pikus. Szczegolnie po spektakularnym Cudzie nad Urna to juz chyba nie ma nikogo, kto by w cuda nie uwierzyl!

    – zgryźliwych recenzentów życia politycznego

    … a wiec maja racje ci, ktorzy twierdzili, ze w teorii dr Kwasniewskiego jest luka, bo jak sami widzicie, samo tluste zarcie nie wystarczy, trzeba POsiadac do tego jeszcze dobry zgryz

    – a nie chcą działać, ryzykować i brak odpowiedzialności, przynosi im wstyd.

    … a jasne, odPOwiedzialnosc rzecz swieta, pachnidelkiem FA waniajet i rajskie owoce wydaje, tego nauczylismy sie podczas ostatnich 25 lat Wonnosci…

    – Albo weźmiemy się do roboty, albo

    … albo… albo… ?

    – zostawmy Polskę…

    … ooo… „Zostawcie Polske!” Przyznac, ze taka alternatywa jest interesujaca… A i haslo populistyczne… i nosne.. zwlaszcza przed odswietnymi uroczystosciami… ktorego to dzis mamy? Aha, sobota, 6 grudnia…

    – w rękach patentowych filistrów, drobnomieszczańskich przeciętniaków i karierowiczów, których jedyną legitymacją do sprawowania władzy jest to, że zasłaniają koryto i nie dopuszczają tam fanatyków, szaleńców i degeneratów.

    … jejku, az tak daleko idacej samokrytyki to nawet za najglebszej nieboszczki Komuny od nikogo chyba nie wymagano…

    – Piękny teatrzyk!

    … a i prawidziwy kabaret! a dla bardziej wysublimowanych smakowo do wyboru – opera!

    – No ale jak już sobie chcecie.

    … no i w koncu doszlismy do tego, o matko (kurko), ze sad sadem, ale jednak mial racje slynny filantrOP, ktory juz od POczatku zwykl byl mawiac: „Robta co chceta!”

  11. Hartmaniątko się odezwało a ileż to Środa albo Nowacka albo Piekarska otrzymały w wyborach do parlamentu europejskiego. Jak widać feministki oraz koledzy z Twojego Ruchu ponieśli totalną klęskę. Panie Hartmaniątko dlaczego czyżby dlatego, że pański kolega Palikoś oraz klauny z Twojego Ruchu okazali się wypadkiem przy urnie wyborczej. Jak widać Polacy nie chcą mieć klauna Hartmaniątko oraz innych z Twojego Ruchu przejrzeli na oczy.

  12. Potrzeba: (dość) znanej (1) i mało kontrowersyjnej (2) postaci, oraz sprawnej machiny propagandowej za nią (3).
    Środa spełnia, w miarę, warunek pierwszy. I tylko ten, bo jest postacią postrzeganą, jako skrajna (nie ważne, czy słusznie). Za Środą nie stoi, ani nie stanie żadna poważna partia, bo jest ‚nieswoja’ dla każdej; a tylko partie mają (i to nieliczne, bo wskazałbym na PiS i PO, a czy SLD lub PSL się tu liczą, to trochę wątpię…) środki na stworzenie odpowiedniej wyborczej machiny.
    Nowacka słabiej spełnia warunek pierwszy, niezbyt warunek drugi, oraz kiepsko trzeci. Średnia ważona może by wyszła na poziomie Środy, a to mało.
    Piekarska z tej listy najbardziej by mi odpowiadała, bo ma odpowiednie wyrobienie polityczne, ale jest mało znana i mimo, że bardziej ‚partyjna’ to również nie może liczyć na lojalne wsparcie aparatu w całej Polsce.
    Słowem: nie ma odpowiedniej kandydatki na te wybory. Chyba, że PO wystawi Hannę Gronkiewicz Waltz, ale wobec popularności Bronisława Komorowskiego to nieprawdopodobne.

  13. Prezydenta na prezydenta.

    W kraju demokratycznym, cywilizowanym i nowoczesnym, aby zapobiec fałszerstwom wyborczym, brzegowe kryteria kandydatów na prezydenta powinny być jak następuje:

    a/ profil antropomorficzno-genetyczny dowodzący przynależości do właściwej płci
    b/ certyfikat zgodności identyfikacji kulturowo-społecznej kandydata z właściwą kandydaturze płcią
    c/ deklaracja czystości rasowej kandydata, wykazanej w walce z dyskryminacją ze względu na płeć

    Przy takim profilu, zadekretowanym konstytucyjnie, problem nazwiska będzie drugorzędny, wszyscy kandydaci dopuszczeni będą mieli tę poprawną i właściwą cechę, wystarczającą do kandydatury.
    Co wykluczy, jako zbędne, jakiekolwiek inne kryteria.
    W walce o wartości nadrzędne demokracji nie można iść na kompromisy.

    Nb. najlepszym kandydatem już dziś byłby prof. Hartman. Kwestię postulowanych w tytule wpisu kwalifikacji rozwiąże medycyna estetyczna, to zbrojne ramię demokracji placeboidalnej.
    Czyli takiej, która zapewnia równe szanse komukolwiek, kto chce się każdemu podobać w nowoczesnym stylu.
    Pozostałym osobom, my antyrasistowscy demokraci, dziękujemy.

  14. Z dystansu
    5 grudnia o godz. 22:16

    Winieneś dodac,że tak widzi wyjeżdżającego ktoś stojący twarzą do wyjazdu.
    Obserwator podążający za wyjeżdżającym ciągle jest przekonany o lewicowym torze jazdy.Tak to jest z podążającymi za liderem.

    Z drugiej strony ,czy właściwie do drugiej strony się odnosząc warto pamiętac o znanym bon mot Piłsudskiego:
    „Kto nie był socjalistą za młodu, ten na starość będzie skurwysynem.”
    Prawda,że urocze i celne współcześnie ?
    Niestety odnosi się do b.wielu współczesnych luminarzy post styropianowych.
    Na moją pamięc to tylko K.Modzelewski i W.Frasyniuk (Wrocław !) bronią się przed skurwysyństwem.Może jeszcze A.Celiński ale reszta potwierdza przeczucie Naczelnika..

    Wracając do Pań.
    Nie mam przekonania do kandydatur zgłoszonych przez JH. Oczywiście doceniam od czasu do czasu (telewizji nie oglądam) lecz to kaliber nie prezydencki .Z wadą podstawową braku możliwości uczestniczenia w obrządkach państwowych obligatoryjnie sprawowanych przez Hierarchię.Może nie braku możliwości uczestniczenia,bowiem Hierarchia wszystko zniesie w tym temacie lecz brakiem uczestniczenia solennego z przyklękiem i ucałowaniem. Hierarcharchia zniesie,lecz LUD już nie bardzo.

    Moim zdanie tylko jedna Dama prawdziwa się nadaje na ten Urząd .LUD dla Niej zniesie wszystko.To profesor E.Łętowska.Była Rzecznik Praw Obywatelskich i sędzia Trybunału.
    Dama z własnym zdaniem .Zawsze zasadnym.Mógł bym jeszcze wiele zalet wyliczac lecz zmilczę bowiem wiem ,że Jej się by to nie spodobało.
    Ostatnio głowię się co się stało,że nie mogę odszukac w podkastach Radia TOKFM jej wspaniałej rozmowy z prof W.Osiatyńskim wieczorem 10.11.br.W audycji cyklicznej W.Osiatyńskiego „Zrozumiec świat”.Chyba chlapnęli cosik..
    W AGORZE (TOK także) obowiązuje bowiem regulamin,że redakcje może usunac bez podania przyczyn…Konstytucja RP gwarantuje wolnośc słowa .Wyglada na to ,że AGORA swoja potęgą jest eksterytorialna..prawie jak UFO

    I to moim zdaniem,winno stanowic argument decydujący za poparciem E.Łętowskiej na Urząd Prezydenta RP.Do wszystkich swoich dokonań dołączyła Kombatanctwo.
    Gdyby Urząd mógł byc dwuosobowy to wsparł bym także prof W.Osiatyńskiego.

  15. ad abchaz 17:33
    To się nazywa strzał w sedno!!! W moim kręgu rodzinno-towarzyskim Pani prof. Ewa Łętowska może liczyć na co najmniej 12 głosów. Nie ma i nie widać na horyzoncie bardziej godnej Osoby na ten zaszczyty a jakże sponiewierany urząd.

  16. ad abchaz 17:33
    To się nazywa strzał w sedno!!! W moim kręgu rodzinno-towarzyskim Pani prof. Ewa Łętowska może liczyć na co najmniej 12 głosów. Nie ma i nie widać na horyzoncie bardziej godnej Osoby na ten zaszczytny a jakże sponiewierany urząd.

  17. Piekarska na mękach?

  18. Prezydenta na prezydenta z prezydentą…

    Jako uzupełnienie polskich, więc jakże filozoficznych „pomysłów na” demokrację, w kwestii cywilizowanych kryteriów doboru prezydenta, odezwał się także głos ideowy, dźwięczny czystą ideą postępu jak kremlowskie kuranty.
    Głos rzucony został ręką znanego z kolportowania poglądów cudzych pod własnym nazwiskiem tytana wolnomyślicielstwa we właściwym dialektycznie kierunku.
    Zapomnijcie o segregacji płciowej jako najwyższej formie demokracji.
    Kryterium redystrybuowane przez lewicę jest zupełnie inne, choć też związane z płcią:
    „To, że Biedroń jest gejem, jest w tym wypadku bardzo sprzyjające.”

    Cały tekst rozmowy ze Sławomirem Sierakowskim : http://wyborcza.pl/1,75478,17086709,Biedron_na_prezydenta_lewicy.html#ixzz3L9FTjcVY

    Oczywiście Sierakowskiemu, jak prof. Hartmanowi, nie chodzi tu o nazwiska, ale pryncypia demokratycznego wyboru.
    Jak zawsze w każdej ideologii, z tym samym finałem.
    Promocja trwa.

  19. Przeczytałem w Wyborczej rozmowę z Sierakowskim.
    Właściwie to mi się zdaje,że przeczytałem.Pora póżna.
    Nawet jak mi się zdaje,że przeczytałem to jest tak jak bym przeczytał naprawdę .
    Tłumaczy mnie tylko mój wiek podeszły ,że przeczytanie czy odczucie przeczytania dają taki sam wynik.
    Rien de rien

  20. @ abchaz
    6 grudnia o godz. 21:38

    Przeczytać rozmowę to dobry wstęp do odczytania treści a nawet zrozumienia przesłania rozmówcy.

    Mnie, od pewnego punktu czytania takich przemyślnych apeli do metapoziomu percepcji submodalnych (zwanych tam skromnie rozmową), już nie słowa ale dźwięki brzmią znajome:
    „czteryy noogi doobrzee, dwie nogi źleee…”
    I jakże proroczo, głos ten (sprzed lat przecież wielu) płci owczej jest, wbrew pozorom – nie baraniej.
    A profesor Hartman też pasterski list, unisono tej rozmówce basujący, wystawił.
    W sumie są to czytanki do jednej bramki i piosenki ze zgranej scenki .
    Może nic poznawczego, ale za to jakże postępowo.
    Pozostaje już tylko oczekiwać na sformowanie adekwatnego stada.

  21. Haha, abchaz)))

    No wlasnie, abchaz, bardzo POjetnie ujales istote sprawy wiary, a skoros juz poruszyl tak wazki problem, to ja (nie chcem ale muszem) zamiescic ponizsza dywagacje w tymte macie jako odpowiedz na Twoj wpis.

    Ku ateistow nawroceniu:

    Tu towarzystwo takie jakby spod znaku krzewienia kultury swieckiej czy cus, ale bardzo wierzace jakies. Bardziej wierzacych ze swica a nawet z gromnica szukac. Nawet wsrod fanatykow religijnych tak goraco wierzacych nie uwidzisz. Tak to latwo sie POgubic i zboczyc na manowce, jak nalogowo POtancufki na luzie sie urzadza. A PO takiej plasaninie zakrecic sie w glowie moze do tego stopnia, ze nie tylko ufo z krasnoludkami przywidziec sie moze, ale i prawdziwej fatamorgany doswiadczyc sie zdarzy. Oto ludkowie wierza na lus blus, ze cos jest, ze to widza, naocznie i namacalnie, a tu sie okazuje, ze to co widza i w co wierza na mur beton, ze jest, a to co jak najrealniej istnieje, to dwie zupelnie rozne rzeczy. Innymi slowy doswiadczaja zjawiska fatamorgany. Niby tam jestes, widzisz ja, POdchodzisz, juz ja prawie dotykasz, lubujesz siem niom czujesz jak waniajet prijatno, dajesz glos, ze byles tam, wlasnoocznie widziales, udzial brales, wlasnorecznie krzyzyk POstawiles, miod i wino piles, a tu nagle… pstryk… iskierka zgasla.. i sie okazuje, ze weseliska nie bylo! Rozmylo sie, ulotnilo, ni to jawa ni sen, ot fatamorgana, jeszcze usilujesz zlapac zjawe rozczapierzasz palce, zaciskasz piesc… a tu w rece pu-sto. Pustke chwytasz, bolesna pustka w dloni a w glowie bUl, kolejny dowod, ze pustka jak najrealniej istnieje. Ale jak to? Przeciez nic nie bylo! Ba, nawet sobie POczytac mozesz, ze nic sie nie stalo, o tym wszystkie mendia miendla i merdaja. Nic sie nie stalo! Nic! Rozgladasz sie dookola.. jak to… nic? Takie nic a Lament Wielki? No zaraz zaraz, ale przeciez cos sie jednak stalo? Panna mloda siedzi w kucki w kacie z podwinietym welonem i lzy rozpaczy leje a przyrzeczonego ni widu ni slychu. Jak to, czyzby malzenstwo zostalo skonsumowane a slub sie nie odbyl? Ejze, w takich wypadkach to nawet rozwod papieski nie bylby potrzebny, zeby malzenstwo uznac za niebyle… No wlasnie, jak to sie moglo stac, ze nic nie bylo, a jee jest??? I ze siem pisze w rejestr? Tak z niczego? Oto ze zmiendlonego slowa cialo POwstalo! I to cud jest wlasnie! A tych cudow az do bUlu, ze wymienie na przyklad cud nad urna, fatamorgana kadlubu tuPOlewa, 25 lat wonnosci, cudak z poltuska, tecza nad Placem Zbawiciela, begowski co to to bynajmniej nie krzys a ania no i tak dalej i tym POdobniej. No i jak tu nie wierzyc??? W dzisiejszych czasach, zeby sie moc wykazac niewiara, do tego potrzebny jest cud!

  22. abchaz
    Nie przejmuj się, to nie nie jest kwestia podeszłego wieku.
    Czytanie lub słuchanie Sierakowskiego zaburza zazwyczaj moją percepcję.
    Niby kumam, a jakbym nie kumała. Jakoś mi się ten gościu wywija, piskorzy czyli wyślizguje. Lubi po klubach krytyczno-elitarnych dyskusje o wszystkim i niczym prowadzić (byłam raz jeszcze w Nowym Wspaniałym Świecie i bardzo się rozczarowałam) z niewzruszonym i jakby znudzonym obliczem (młodzieńcza poza? ale to już trzydziestoparolatek) A tak by człowiek chętnie poczuł jakiś żar rewolucyjny i ogrzał w nim starzejące się kości
    Oj, nie mamy, Polacy, szczęścia do lewicy. Najbardziej „naszej” czyli PPS nie udało się już odbudować, a to co na gruzach PZPR powstało, to masakra. SLD powinno wzorem wiadomym sztandar wyprowadzić.
    Ciekawe, co z „adekwatnym stadem”, na którego sformowanie wydaje się oczekiwać gekko.

  23. „””””Piękny teatrzyk! No ale jak już sobie chcecie.””””
    Ano piękny.
    Wstępniak gospodarza jest płytki, „jedzie” po objawach problemu
    prezydenckiego. Nie rusza przyczyn.
    Profesor filozof nie widzi tragedii: jaką jest brak kandydatów na stanowisko
    prezydenta. Tą okoliczność nazywa się często : kryzysem przywództwa. Zjawisko jest powszechne, międzynarodowe. Dotyczy również niższych szczebli władzy.
    Dlaczego wszystko w życiu społecznym, politycznym, ekonomicznym, edukacji……… rozłazi nam się , jak stare gacie po długim używaniu.
    Od kogo, jak nie od filozofa powinniśmy uzyskać odpowiedź — dlaczego tak się dzieje?
    Przykro mi jest to powiedzieć, ale tak zwane elity intelektualne plotą
    farmazony, pławią się w opowiadaniu objawów patologicznych zjawisk, rzeczy,
    i nic poza tym.
    Swego czasu, nasz gospodarz użalał się,w Gazecie Wyborczej,inni filozofowie, naukowcy, także — że politycy nie chcą dać pieniędzy na filozofię/naukę/ uniwersytecką. Nie dziwię się, bo dzisiejsza filozofia, a nawet cała nauka nie daje wystarczających przesłanek, produktów, które byłyby warte inwestowania.
    A potem się dziwimy, że kandydatury na pełnienie funkcji MAJESTATU
    to pokraki.

  24. agatkam
    Jest ich znacznie więcej. Tych cudów. Jakim cudem ich jeszcze nie zauważyłeś?
    A piernik z Torunia to nie cud? Od samego Boga Polakom dany? Albo JarosławPolskęzbaw, który w końcu przeprowadzi Umęczoną przez Morze Czerwone?
    A tam, na drugim brzegu, będzie Budapeszt w Turcji i Bawarii zarazem. Pod palmą na tronie będzie siedział Jarosław Wielki i odbierał hołdy niemieckie, rosyjskie, francuskie itd.
    Tylko czekać, a cuda się spełnią do końca.
    Więcej wiary, synu, i cierpliwości!

  25. Wacław1
    Święte słowa!
    Ale jak się systematycznie niszczy prawdziwe autorytety, przykładowo szydzi z prof. Bartoszewskiego czy systematycznie opluwa Owsiaka (celowo przywołuję postaci z bardzo różnych bajek i nie po to by wskazywać ich jako kandydatów na prezydenta, rzecz jasna), to i nie dziwota.
    Tragiczny lot do Smoleńska, jakby mało było katastrofy Cesny i zero wyciągnięcia wniosków z niej, tłumaczy się zbrodniczym zamachem w wykonaniu premiera polskiego z Putinem zamiast uderzyć się w piersi, że rządzi w Polsce bylejakość i jakośtobędzizm, niezależnie od tego, kto jest przy korycie. I coś wreszcie zacząć z tym robić, a nie wykorzystywać jako paliwo do zaciekłej walki politycznej.
    Prof. Harman skarży się, że mu się uczyć nie chce glupich studentów (pewnie dlatego pcha się do polityki, choć wyraźnie ma do tego dwie lewe ręce), profesorka w Sejmie przeraża poziomem chamstwa i ilością bredni jakie wypowiada na każdy temat, inny prof. na forum Parlamentu Europejskiego składa obrzydliwy donos na rząd własnego kraju, pierwszoligowy polityk okazuje się być drobnym zlodziejaszkiem za to z Bogiem, ojczyzną i honorem na ustach.
    Jaki w miarę normalny, odpowiedzialny i po prostu przyzwoity człowiek będzie się pchał do TAKIEJ polityki?
    A kandydata na prezydenta to już chyba tylko z łapanki.

  26. mag,
    sformowanie adekwatnego stada,nawet dla pasterzy wybitnych,nie jest sprawą prostą.
    Częściej ,tak mi się wydaje,osobnicy odczuwający w sobie niepohamowany zew pasterzowania,biorą się za osiodłanie stad już istniejących z niejasnym rozpoznaniem swojej stadności. Poprzez wyklarowanie im celów wspólnoty i dodaniem nadziei ,że będzie lepiej.Np ostatnio pan Biedroń wziął i osiodłał wdziękiem osobistym i jabłkami istotną demokratycznie częśc populacji Słupszczan.Nie piszę tego z przekąsem bo zarówno p.Biedroniowi jak i Słupszczanom życzę jak najlepiej.Inaczej niż liczni przyjaciele Ludu, uznający,że stało się tak na skutek stadnej niesprawności intelektualnej oraz przewidujący katastrofę spowodowaną nieuchronną kolizją z bezlitosną ustawą o samorządzie. Może i tak się stanie lecz doznanie,nawet przejściowej euforii wspólnotowej i krótkookresowej nadziei jest bezcenne. Osobiście przerabiałem to kilka razy .Za każdym razem przyrzekając sobie,ze nigdy więcej..

  27. Czy Szanowny Gospodarz ma już jakąś wizję , pomysł na ruszenie d… ?
    Jakby co to jestem chętny do ciężkiej pracy dla tej wizji, w miarę moich możliwości i sił. Bo fotel i dyskusje z telewizorem już mi zbrzydły i tyłek mnie boli
    Z uszanowaniem
    Mariusz Gierlak

  28. abchaz
    Chciałeś powiedzieć – bywa, że nowa stadność wykuwa się niejako en passent, tak jak w Słupsku?
    Bardzo być może. Mamy drugi taki sygnał. Z Wadowic.
    Politycy w swoim marszowaniu, najczęściej pod rękę z klerem, zaczynają się jakby rozjeżdżać ze swoimi wyborcami. Coraz więcej wyborców jest już chyba w innym miejscu. Tym również, a nie tylko lub nie przede wszystkim, można tłumaczyć rekordową w tych wybotach ilość głosów nieważnych. Wiele osób się do tego przyznaje w necie. Czyli – Nie chcemy was, nie chcemy ludzi, których nam wtykacie!
    I co ty na to?

  29. Polska nie potrzebuje prawicy ani lewicy, ino bezideowych, drobnomieszczańskich pragmatystów, czy jak mówi Hartman ‚filistrów’. I tacy się znajdą w neoliberalno-postkomunistycznej koalicji PO-SLD-PSL w przyszłym roku.

  30. mag
    na moje rozumienie,to wyborcy zwykle są w innym miejscu niż politycy.Za wyjątkiem momentów szczególnych .Kiedy skandowali Wiesław ! Wiesław ! w 56,czy obiecali pomóc Gierkowi w 71,czy padali na kolanach przed telewizorem gdy piękny Kozyra w Dzienniku oznajmiał „habemus papam”,czy gdy Wałęsa demonstrował swój długi długopis obiecując „socjalizm z ludzką twarzą „(patrz 21 postulatów),czy kiedy Mazowiecki mdlał na trybunie sejmowej,czy gdy człowiek o wilczych oczach doradzał by zabrac Babci dowód.Oczywiście,nawet w tych momentach to tylko częśc była tam gdzie chcieli politycy
    a reszta była gdzie indziej.Właściwie gdzie nie wiadomo.Proporcje tych co byli „tu” do tych co byli „nie wiadomo gdzie” się zmieniały.
    Nie sadzę by osiodłanie stad,a właściwie stadek w wyborach samorządowych miało istotne znaczenie .Wzmożenie społeczne pewnie się kiedyś zdarzy .Zwykle zdarzało się przy przełomach geopolitycznych.
    „Wszystko już było rzekł Ben Akiba a jeśli nie było to śniło się chyba !” Klasyk a właściwie klasyczka Ola L.
    „Nigdy tak nie było żeby jakoś nie było” .Klasyk Szwejk.
    „I to by było na tyle” .Tez klasyk.

  31. Abchaz
    Na zakończenie naszego dialogu pełnego troski obatelskiej, dopiszę do twojej konkluzji:
    „Co ma wisieć, nie utonie – rzekł starzec, wchodząc do wody”. Z klasyki ludowej.
    Pozdro

  32. @KrzysztoMazur,

    z ciężkim sercem się odzywam bowiem zajrzałem do słownika polszczyzny:
    „filister : człowiek ograniczony, bez wyższych aspiracji, o zakłamanej moralności»

    Czy obaj Panowie JH i KM mogli by zajrzec przed publikowaniem ?
    KM to nie jest wizja w rozumieniu apelu @easymerit .Mnie też boli i w miarę możliwosci się przyłączę gdy,przynajmniej uzgodnicie o co tu chodzi..

  33. Cytat ;
    Czy Szanowny Gospodarz ma już jakąś wizję , pomysł na ruszenie d… ?
    Jakby co to jestem chętny do ciężkiej pracy dla tej wizji, w miarę moich możliwości i sił. Bo fotel i dyskusje z telewizorem już mi zbrzydły i tyłek mnie boli
    Z uszanowaniem …
    O jakze to przewrotne , chcemy byc niezalezni a od innych zadamy
    WZJI ?
    Serdecznie Pana rozumie ,cale zycie sie nabieralam na ta WZJE
    od innych ,albo innych wizje ,jesli pan zrozumial ?
    Teraz walcze o siebie /bo dlaczego niby inni mieliby o mnie walczyc ,maja
    niejako wlasna osobe na karku ? niet ?/ … ale 20 % procent moich staran zawsze poswiecam innym – ludziom .
    Funkcjonuje ; naprawde . Musze dodac ze nie mam diabetyzmu , astmy ,
    demezii ,.alergii i nie jestem inwalida mojego ciala .
    Pozdrawiam
    ps.
    Mag czyzbys pisala o stosowanej w Polsce tzw. politycznej-lewatywie ..
    przepraszam moze , moze nachinterpretacja ?

  34. mag,
    tego starca to mogłaś by sobie a właściwie mnie darowac.
    też Pzdro
    dla dobra Umęczonej
    (patent KzP)

  35. Nuudy!

  36. jaki Duda?
    jake 40%
    jaka druga tura?

    Bronisław Komorowski zdobędzie około 70% w pierwszej turze
    i po wyborach

  37. Aby lewica polska:SLD, SDPL,wygnańcy z Twojego Ruchu, PPS, Dom Wszystkich Polska, Zieloni, lewicowe ruchy miejskie i inne lewicowe kanapy partyjne, mogły wystawić swego wspólnego kandydata w wyborach prezydenckich w maju 2015 r. muszą na wspólnym kongresie wypracować wspólne stanowisko, zarys programu i obliczyć swoją siłę wyborczą. Dopiero wtedy możliwy będzie wspólny marsz do urn wyborczych w całym kraju. Dopiero wówczas będzie możliwe oszacowanie szans na uzyskanie wysokiego wyniku wyborczego w maju przyszłego roku w porównaniu z wielkością zwycięskiego wyniku wyborczego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Ciekawy będzie wynik wyborczy jednego kandydata wyborczego lewicy z marionetkowym kandydatem kaczystów, którego nazwiska nikt już po wyborach nie będzie pamiętał.

  38. A rzeczywiście.
    Nudy, te demokracje i kompetencje społeczeństwa obywatelskiego.
    Postęp nie zna chwili wytchnienia, więc próba wjechania do populizmu na grzbietach poprawności genderowej to już passe, suchar (panie profesorze, latka lecą).
    Wywołanie beczenia owiec wymaga czegoś nowocześniejszego, rzecz jasna na miarę naszego wspólnego Rejsu (po nadwiślańskich gumnach).

    Do polskiego parlamentu, a już osobliwie na prezydenta, powinna kwalifikować, jako warunek konieczny, szatka duchowna i biskupia tiara!

    A dalej, z postępem, to już można stadku zabeczeć: kobieta na biskupa!
    I tym sposobem wilk postępu i owca tradycjonalizmu będą całe, całe polskie.
    No, po prostu nasz (pali)kot, czyli pies; a wyśnione frukta kwaśnych winogron władzy – hop, w gąbki sprytnym filozofom.
    Będzie się działo, powodzenia.

  39. Gekko
    Racja – tzw. poprawność genderowa nikogo w Polsce nie interesuje poza garstką zboczków, a lewicowość nie polega na walce o prawa dla garstki zboczków, a na walce o prawa milionów ludzi pracy. Niestety, ale w polskim parlamencie nie ma dziś ani jednego lewicowego posła czy senatora i na tym polega prawdziwa tragedia polskiej lewicy.

  40. steaktartar. 22:05.
    Daleko idziesz na drodze obliczania zawartości lewicy w lewicy w obu izbach polskiego parlamentu, gdy stwierdzasz braku jednego lewicowego posła czy senatora. Ostatnie wybory parlamentarne pozwoliły stworzyć dwa kluby parlamentarne lewicy: SLD i Ruch Palikota (przekształcony w Twój Ruch). Na te dwa kluby głosowali ludzie o poglądach lewicowych, których liczbę można określić łącznie na ok. 2 mln wyborców. Ilu pozostało przy tych obu partiach zobaczymy w wyborach do Sejmu i Senatu jesienią 2015 r.

  41. Ipsi
    Chyba z kapelusza musiałaby wyciągać kandydata jakaś bliżej nieokreślona a „dogadana” lewicowa (?) magma.
    Nie ma ani krótkiej, ani długiej ławeczki. A tym bardziej nie ma czasu, bo wybory są już w maju

  42. A co to jest „lewica”?
    I co to jest „lewica” w Polsce?
    Czy lewica ma w sobie coś wspólnego z poprawnością?
    Wobec jakich norm?
    Czy już jest mniej nudno?

  43. Ostatnie lata XXI wieku to dobry czas dla lewicy europejskiej (w Niemczech, krajach skandynawskich czy w Grecji) i czas wielu klęsk polskiej lewicy i centrolewicy. Ostatnie wybory samorządowe to klęska ugrupowania SLD-Lewica Razem i Ruchu Palikota, które przegrały wybory do sejmików wojewódzkich w całej Polsce. Przyczyn tej klęski jest wiele, jej analiza i wyciągnięcie wniosków organizacyjnych,programowych i personalnych to w najbliższych tygodniach zadanie numer jeden dla gremiów kierowniczych tych partii. Dla mnie nie ulega wątpliwości, że czas „wodzów” na lewicy minął nieodwracalnie. Pora na stworzenie prawdziwego ruchu socjaldemokratycznego, w którym trzeba znaleźć miejsce dla młodych socjalistów, zielonych i młodzieżówki ruchów miejskiego sprzeciwu wobec kapitalistycznej rzeczywistości. Pora na wolność, równość i sprawiedliwość!

  44. Świadomość obywatelska, zwłaszcza pod wpływem udziału w blogu – rośnie, aspirantów do beki wywołującej stadne beczenia owiec – przybywa.
    Ideałem demokratycznej kandydatury do władzy byłby więc osobnik spełniający kryteria:
    a/ jest kobietem, bo za takiegą się podaje
    b/ nosi sukienkę, koniecznie duchowną
    c/ wyznaje lewicę, choć nie praktykuje
    d/ jest młodem, bo mu się należy

    Dodam od siebie, że mógłby mieć wyfryzowaną brodę i loka nażel, by ocieplić barani wizerunek na fociach.
    Ale po co te dywagacje, najważniejsze przecież żeby miał znane nazwisko i buźkę, spełniając decydujące powszechnie kryterium – znajomka. Choćby tylko medialnie-społecznościowego.

    I to by była dopiero pragmatyczna, lewicowa opcja postępowa, na miarę naszej Misiowej demokracji karykaturalnej.
    Nuda nam nie grozi.

    PS
    A jak beczenie owiec rozumie (tfu, co za wsteczne słówko) nośne pojęcie „lewica”?
    Dźwięk kajdaniarskiego marszu uciemiężonych klasowo niesie się po blogu, jak dzwon – bo im bardziej pusty, tym donośniejszy.
    Ale dzwoneczek, lewicując u szyi stadka pędzonego na rzeź – swą funkcję spełnia znakomicie.
    Lewico, pokaż tę lewą rękę, a powiem Ci po czyje sięgasz 😉

  45. Gekko
    Lewica nie ma rąk ni nóg
    to już tylko kadłub

  46. @ mag
    Ja nie widzę nawet (i absolutnie) żadnego kadłuba, bo musiałby mieć przekonania – jakiekolwiek.
    W naszym kraju w tzw. „polityce” funkcjonują jedynie nalepki, jak w supermarkecie; wyrażają co najwyżej społeczną cenę wyboru kandydata (czyli koszt, jaki wskutek wyboru poniesiemy) a nie jakąkolwiek zawartość. Którą zresztą jest, niezależnie od nalepki, ciemna niestrawna i toksyczna, ale za to pazerna na cudze breja.
    Wykluczenie i wyzucie plemienia nadwiślańskiego z wszelkich przekonań i wartości owocuje towarem, jaki się mu sprzedaje.
    Nic też innego nie opłaca się na tej glebie hodować czy uprawiać, mając za klientelę ciemną masę przymusowego płatnika danin tak zorganizowanego plemienia.
    Na szczęście jest jeszcze poezja i promocja – w postaci otwartych granic.
    Z uszanowaniami.

  47. Gekko
    A ja myślę, że właśnie kadłub to jest cuś do wynajęcia (w środku mogą być trociny, byle się obrys zgadzał). Nogi zaniosą tam gdzie trzeba (spoko!) na „chwilę obecną”, a rąk się użyje zgodnie z zapotrzebowaniem „głowy” która wynajmuje.
    Może się trochę zagalopowałam, ale zarzuciło mnie na zakręcie i TO wypadło.
    Serdeczności

  48. No – na taką wizję kadłuba mógłbym przystać:

    …Bo w tej metaforze,
    zmieścić się wszystko może
    co nie sieje, nie orze
    i tak mu dopomóż Boże…

    Do takego misiu nam się urwane oczko puszcza!
    🙂

  49. @ mag,
    naturalnie powyższe oczko puszczam ku Tobie.
    Spod lewego profilu…
    Pozdrowienia.

  50. Anna Grodzka – tej kandydatury Hartman nie zaproponuje, bo brakło mu cywilnej odwagi, gdy był szefem politycznej rady krajowej Twojego Ruchu i gdy wyrzucano z klubu Grodzką. Hartman nie ma wstydu i moralnego prawa do radzenia, jaką kobietę jakie partie powinny wystawić na prezydenta. Ave Grodzka.

  51. Lspi & Mag
    Ani SLD, ani też partyjka Palikota, to NIE jest lewica. Lewica oznacza bowiem sprzeciw wobec kapitalizmu, gdy tymczasem zarówno SLD jak tym bardziej TR popierają kapitalizm, a najwyżej chcą go trochę zreformować, ale nie w kierunku ograniczenia wyzysku ludzi pracy, a tylko w kierunku zwiększenia praw dla różnych zboczków. Nic więc dziwnego, że taka „lewica” traci nawet resztki tego oparcia, jakie ona dotychczas miała. Aby je odzyskać, to musiała by przedstawić program ratowania Polski, czyli głownie:
    1. Zmniejszenia bezrobocia do (realnie!) mniej niż 5% siły roboczej.
    2. Podniesienia podatków dla najbogatszych oraz jednoczesnego ograniczenia VATu.
    3. Wyjścia z pułapki zadłużenia poprzez odmowę obsługi długów zaciągniętych przez skarb państwa w prywatnych bankach na wyraźnie lichwiarskich, a więc nielegalnych warunkach.
    4. Odbudowy polskiego przemysłu, polskiej myśli technicznej oraz nauki.
    5. Prawdziwej reformy systemu edukacji oraz służby zdrowia.
    6. Rezygnacji z drogiego, a nieprzydatnego w polskich warunkach uzbrojenia typu samolotów F16, używanych, poniemieckich czołgów, dużych okrętów wojennych etc.
    7. Rozwiązanie problemu mieszkaniowego.
    8. Sprowadzenie do Polski przynajmniej sporej części osób, które z niej wyjechały po roku 1980.
    9. Reformy biurokracji, polegającej na jej racjonalizacji, czyli głównie przesunięciu urzędników do parcy produkcyjnej, po ich odpowiedniej resocjalizacji.
    10. Zniesienia senatu, ograniczeniu ilości posłów do 100, połączenie urzędu premiera i prezydenta (tzw. executive president), ograniczenie zarobków polityków oraz wyższych urzędników, ograniczenie ilości ambasad przy poprawieniu sieci konsulatów – szczególnie zaś tam, gdzie żyje Polonia.
    Itp. Itd.

  52. Takei
    Bęgowski vel Grodzka to NIE jest lewica, a prawica, jako że tylko bogatych burżujów stać jest na takie, jakże kosztowne fanaberie, jak przeróbka pe-nisa w wa-ginę!

  53. Jesli
    M a g
    jest za cenzura w blogosferze, to dlaczego jest w niej obecna?
    Saldo mortale

  54. Mowa Ma g

    …Co ma wisieć, nie utonie – rzekł starzec, wchodząc do wody”….

  55. Befsztyk tatarski – nowe wcielenie starego capa z nieuznanym doktoratem 🙄

  56. @ steaktartar
    8 grudnia o godz. 12:19

    No proszę, jaki fajny program ratowania priwislanskiego PRLu, nawet tokarz-zbrojarz zrozumie, komu przyłożyć, aby mu dołożyć.
    Pozostają tylko dwa małe kroczki, ale konieczne na początek, aby Twoje wielopunktowe kryterium programowe opisywało wizerunek kandydata idealnego:
    a/ wydobyć z katakumb umysłu i historii prop-agitki pojęcie „kapitalizmu” i jakoś uskutecznić go w Polsce, anno 2014. Jak na razie, państwo mamy bowiem etatystyczne, ludowo-socjalistyczne, z drobną, niszową hodowlą wolnorynkowych dojnych krówek, karmiących plebs uwłaszczony na państwowem.
    b/ Polskę naszą odłączyć od niepodległości i przyłączyć do międzynarodówki, znowu aktywnie walczącej swoimi zielonymi ludzikami z nierównościami klasowymi Krymu i Donbasu.

    Wtedy już, jak za zamierzchłych czasów, walka z kapitalizmem, o cudzą paszę w gardło nasze, będzie się kręcić w lewoskrętnej młockarni, pod kuratelą cepów.
    Kobieta (koniecznie młoda!), w sukience zakonnej, na prezydentę – to może być pierwszy krok klasowy w pożądanym kierunku.
    Będzie tak lewo, Prawie i Sprawiedliwie, że reszta burżujów – proszę siadać (za kratami).

    PS
    Czy blog nie mógłby outsorsować jakichś pracowników umysłowych? Do pisania i dyskutowania. Filozofia politologii poprawnościowej i mentalni robociarze tego wyznania, odeszli ze sceny realnej wraz z Leninem (czasem tylko czkając nieświeżym żiżkiem).
    Byłoby żyć na blogu żwawiej, towarzysze, weselej.

  57. Gekko
    A kadłuba to by można tak jak tego Misiu słomianego, co wiesz, spuścić nawet niekoniecznie z Pałacu Kultury ale np. błękitnego zakrzywionego drapacza chmur obok. Żeby było bardziej nowocześnie, na miarę III RP.

  58. I. Gekko
    1. Współczesny kapitalizm jest wszędzie mocno regulowany przez państwo, szczególnie zaś w USA, gdzie bez interwencji państwa dawno nie byłoby już gospodarki.
    2. UE (dokł. KE) hamuje nasz rozwój, krępując polską gospodarkę w gorsecie swych absurdalnych przepisów. Stąd też rozwój Polski możliwy jest tylko po wyjściu z Unii.
    II. Tobermory – kolejny cham na tym blogu. Tolerowany przez Hartmana, 🙁

  59. Powtarzam zarys mojego programu dla polskiej lewicy. Ciekawe, czy doczekam się choćby tylko jednego komentarza ad rem…
    1. Zmniejszenie bezrobocia do (realnie!) mniej niż 5% siły roboczej.
    2. Podniesienie podatków dla najbogatszych oraz jednoczesne ograniczenie VATu do góra 10%.
    3. Wyjście z pułapki zadłużenia poprzez odmowę obsługi długów zaciągniętych przez skarb państwa w prywatnych bankach na wyraźnie lichwiarskich, a więc nielegalnych warunkach.
    4. Odbudowa polskiego przemysłu, polskiej myśli technicznej oraz nauki.
    5. Prawdziwa reforma systemu edukacji oraz służby zdrowia.
    6. Rezygnacja z drogiego, a nieprzydatnego w polskich warunkach uzbrojenia typu samolotów F16, używanych, poniemieckich czołgów, dużych okrętów wojennych etc.
    7. Rozwiązanie problemu mieszkaniowego.
    8. Sprowadzenie do Polski przynajmniej sporej części osób, które z niej wyjechały po roku 1980.
    9. Reforma biurokracji, polegającej na jej racjonalizacji, czyli głównie przesunięciu urzędników do pracy produkcyjnej, po ich odpowiedniej resocjalizacji.
    10. Zniesienie senatu, ograniczenie ilości posłów do 100, połączenie urzędu premiera i prezydenta (tzw. executive president), ograniczenie zarobków polityków oraz wyższych urzędników, ograniczenie ilości ambasad przy poprawieniu sieci konsulatów – szczególnie zaś tam, gdzie żyje Polonia.

  60. mag,
    właśnie taki kadłub, słomą ex cholewam ułożon, naszą niedościgłą ambicją i możliwością – od lat.
    Tyle, że teraz wypada, aby był to kadłub żeński, bo taka jest nowoczesność, kurza jej, dopłatowa i unijna, twarz.
    Nb. nikt jeszcze nie podniósł mojego paradygmatu brody, w tym kontekście poprawnej kandydatury. Broda musi się dopiero ułożyć w naszej świadomości i przestrzeni „kolejnej perspektywy budżetowej” dopłat.
    – – –
    steaktartar
    obsesyjne powtarzanie pozaumysłowych bzdur, jako metoda wydobycia np. lewicowych gazów ze złóż głupkowych, zawiodła już niejednego amatora (a i profesjonalistę) sztuki totalitaryzmu.
    Do sukcesu ‚na dziś’ brakuje szczelnie zamkniętych granic i powszechnego zakucia pał (racja, że nad tym ostatnim pracują już rzesze budżetowych akademików i karcianych publicznie oświatowców, o czym świadczą też miejscowe blogi).
    Ty jednak zabrałeś się do dzieła od d… strony.

  61. Gekko
    Jak na razie, to owo otwarcie Polski na świat i sojusz z USA oraz generalnie z tzw. Zachodem, które tak tu zachwalasz, przyniosło nam głównie ruinę naszego przemysłu, a co za tym idzie olbrzymie bezrobocie, ogromne zadłużenie państwa i jego obywateli oraz masową ucieczkę Polaków z Polski . Dane są tu nieubłagane – oto trochę konkretnych liczb ilustrujących tragiczną sytuację gospodarczą współczesnej, „wolnej”, prozachodniej, „otwartej na świat” Polski (według CIA):
    Dług publiczny (public debt): 48.2% PKB (2013), 48.3% PKB (2012)
    Bilans rachunku bieżącego (current account balance): -$11.06 mld (2013), -$18.14 mld (2012)
    Export: $202.3 mld (2013), $191.0 mld (2012)
    Import: $207.4 mld (2013), $197.7 mld (2012)
    Deficyt handlowy (trade deficit): $5.1 mld (2013), $6.7 mld (2012)
    Dług zagraniczny (foreign debt): $365.2 mld (31/12/2013), $364.2 mld (31/2/2012)
    Wynika z tego, że współczesna Polska jest krajem znacznie bardziej zadłużonym niż PRL, krajem żyjącym od lat na kredyt, krajem z chronicznie negatywnym bilansem wymiany z zagranicą oraz rosnącym zadłużeniem zagranicznym, które jest dziś w Polsce co najmniej 10 razy większe niż za Gierka.
    Starczy? A u ciebie widzę tylko zwykle chamstwo… 🙁

  62. Tymczasem to obecny marszałek sejmu, ex minister Sikorski brał od nas podatników za przejazdy swym samochodem prywatnym, mimo że miał on dyspozycji ministerialne limuzyny. To jest więc zwyczajny oszust i złodziej. 🙁

  63. steaktartar
    My tu sobie żarty stroimy, a kolega oczekuje, by ktoś się odniósł do jego „zarysu programu dla polskiej lewicy”.
    Proszę bardzo, ale zaznaczam, że moje uwagi będą wyrywkowe.
    Mam pytanie do ad 4 – Na czym miałaby polegać odbudowa polskiego przemysłu, bo chyba nie na reaktywowaniu wytopu stali w Hucie Warszawa czy Katowice lub wznowieniu produkcji udoskonalonej wersji Poloneza. (to zresztą sztandarowy postulat PIS, z którym SLD ściga się w populizmie).
    Widzę tu pewne powiązanie z ad 9 – „Reforma biurokracji (…) czyli głównie przesunięcie urzędników do pracy produkcyjnej po ich odpowiedniej resocjalizacji”(?!).
    Pytanie do ad 8 – Jak sobie kolega wyobraża sprowadzenie do kraju przynajmniej części Polaków „wyjechanych” po 1980? Siłom? Perswazjom?
    Powaliła mnie kreatywność kolegi wyrażona w ad 5 – „Prawdziwa reforma systemu edukacji oraz służby zdrowia” i ad 7 – „Rozwiązanie problemu mieszkaniowego”.
    Niemile rozczarował mnie kolega tym, że nie zgłosił żadnego pomysłu na odklerykalizowanie Polski. I to ma być projekt lewicowy?!

  64. mag
    7 grudnia o godz. 12:22
    Chyba chodziło Ci o katastrofę samolotu CASA, w AD. 2008, w której zginął „kwiat’ dowódczy polskiego lotnictwa.
    Pozdrawiam

  65. steaktartar
    8 grudnia o godz. 12:25

    Kto w co sobie prywatnie przerabia mnie nie obchodzi. A ponadto: pisałem o postawie Hartmana (tchórzliwej) a nie o Grodzkiej.

  66. Racja, ale lewicowość nie polega na zmianie płci czy to definiowanej jako „sex” czy też jako „gender”.

  67. Mpous
    Racja. Oni tam lecieli po wielu „głębszych”, podobnie jak z Kaczyńskim do Smoleńska.

  68. steaktartar

    taak..liczbowo przemawiasz.Nie mieszcząc się jednak w konwencji dyskusji polegającej na trzepaniu kapucyna czy kręceniu bączka u pan (nic zdrożnego) by rozładowac napięcie wywołane zawodem lewicowym.BTW Huta Katowice ma się jak najlepiej jako Arcellor Mittal.
    Faktycznie deficyt finansów publicznych skutkujący narastającym zadłużeniem to jest zmora nr 1.Tym bardziej,ze ryzyko kursowe może nas rozłożyc w tzw try miga.Dług wewnętrzny także.Roczniki wyżu powojennego na emeryturę przechodzące wymagają już dopłaty do ZUS ok 50 mlrd rocznie.To prawie tyle co obsługa zadłużenia zagranicznego.Ratunkiem,jakimś, była by efektywna reindustrializacja na innowacyjnych technologiach (wpadłem w trzepanie innowacyjnosci) dostarczajaca także nowych miejsc pracy dla upodlonych bezrobotnych.Tu jakaś iskierka nadziei się rysuje bowiem JM Juncker lansuje projekt unijnego funduszu reindustrializacji tworzony przez lewarowanie z banków komercyjnych marnych 25 (?) mlrd euro od UE do poziomu 315 mlrd euro.Oby Mu się udało i wtedy,byc może ,nabrał by sensu fundusz „Polskie Inwestycje” z marnymi paroma miliardami PLN.
    Szkoda,że od poczatku trzeba bo w tzw transformacji b.wiele wycięto bez sensu lecz z przytupem.Wesołek Naczelny PRL nazywał to fabrykami brudu i smrodu.Wesołek reprezentatywny.Trzepał Kapucyna z nadzieją nowych apanaży.Pisze o tym prof Kieżun w dziele „Patologia Transformacji”.Ekspert ONZ i powstaniec warszawski.Gnidy z IPN Go obsiadły co zaświadcza najlepiej o jego prawosci.
    Bez poprawy efektywnosci gospodarki nie ma co marzyc o reformach modernizujących inne sfery działalnosci Umęczonej.Debiurokratyzację z reedukacją zdebiurokratyzowanych też zostawił bym na póżniej bo nikt lepiej niż zeżleni biurokraci nie potrafi wsadzic kija w szprychy.
    Ani Lewicy ani Prawicy nie potrzebujemy.Filistrów należy pognac jak najdalej.Potrzebujemy partię jako tako zrównoważonych ludzi wyznajacych się na liczbach i procesach technicznych i ekonomicznych .Pracujących bez egzaltacji z przeswiadczeniem,ze mają szansę,która jednak nie musi się ziścic.
    Piszę to zdajac sobie sprawę,że mogę się mylic w sposób istotny bowiem nigdy nie byłem analitykiem ekonomicznym ani socjologicznym jeno stupid technician komputerowym (42 lata) prowadzącym b.duże systemy informatyczne.Także za granicą.

  69. mag:)usia,

    piszesz: „agatkam, Jest ich znacznie więcej. Tych cudów.”

    jasne, masz racje, jak slusznie zauwazylas, jest ich znacznie wiecej. Ja wymienilam tylko kilka, zaznaczajac, ze to tylko dla przykladu i ze tych cudow jest do bUlu, a dodam jeszcze, ze ich nawet na wolowej skorze nie spiszesz, chocby zastepy czortow kazdy w swoja strone ja rozciagal, to tak ich nie POmiescisz.
    No ale jak chcesz wiecej, to prosze, lap sznurek i ciagnij, tu ktos spisal 140, a nie zapomnij kliknac tam tez w aneks!

    http://niepoprawni.pl/blog/wilre/spis-klesk-140-sukcesow-po

  70. mopus11
    No jasne, że chodziło mi o Casę. Generał Błasik miał po tej katastrofie polecieć na zbity pysk, ale wstawił się za nim do ministra sam prezydent Lech K. i jeszcze chyba go awansował. Na własną i całej tej tragicznej wycieczki zgubę, z Błasikiem włącznie. Taaaka ważna figura od lotnictwa wojskowego na pokładzie przymyka oko na łamanie kolejnych procedur lotu przez swoich wychowanków, nie zważa na to, że nie ma warunków do lądowania. Krótko mówiąc, nie robi nic, by zapobiec tragedii. Nie on wprawdzie samolot pilotował, ale… Przecież to wszystko się w pale nie mieści! Dlatego mimowoli do mnie wraca tragiczny absurd tamtej sytuacji, splot fatalnych okoliczności, ilekroć jakieś skojarzenie mi to przywoła.
    W lotnictwie cywilnym takie numery są nie do pomyślenia.
    Kurcze, to nie ułańska, tylko lotnicza chora fantazja polskiego specpułku podniebnego, że nie wspomnę o fatalnym przygotowaniu lotu przez odpowiedzialne za to służby cywilne.
    Dlatego do znudzenia powtarzam – jakie „zamachy”, jakie „cuda” nad urną”? Tylko i wyłącznie bylejakość i jakośtobędzizm.

  71. @steaktartar – albo Befsztyk tatarski – nowe wcielenie starego capa z nieuznanym doktoratem
    Przypominam tylko ze to wlasnie ta osoba ktora nas dzisiaj poucza o tym jak ratowac polska lewice sama dala noge z Polski i dala sie finansowac obcym panstwom kapitalistycznym ( jak bylo i sie potem skonczylo z W.I.Leninem WIEMY i PAMIETAMY doskonale ) mam powazne obawy ze wlasnie ta osoba pracuje na potrzeby wywiadu Kataru albo ZEA – CEL zniszczenie panstwowosci polskiej tak wiec zalecam DUZA OSTROZNOSC

  72. agatkam
    Cuda, to – jak wiadomo – wiara.
    Nie ma wiary, to i cudu nie ma .
    Ja akurat nie wierzę w to, w co wierzy niezależna.pl.
    Cuda dostrzegam gdzie indziej, a z kolei niezależna.pl ich nie widzi.
    I takie to są gry i zabawy ludu polskiego.
    Pozdrawiam rozbawiona

  73. Mag
    Dziękuje za odpowiedź ad rem.
    4. Co widzisz złego w produkcji stali? Mittal, najbogatszy Hindus oraz jednocześnie najbogatszy Brytyjczyk, doszedł przecież do swego olbrzymiego majątku inwestując w stal. Poza tym, to Polonez był nieco tylko unowocześnioną konstrukcją z lat 1950tych (Fiat 1500), a ja proponuję nowoczesne, zautomatyzowane hutnictwo oraz produkcję nowoczesnego polskiego samochodu, np. w wersji hybrydowej, a przede wszystkim rozwój przemysłu wysokich technologii (high tech), czyli elektronicznego, informatycznego, robotycznego czy też biotechnologicznego. A tobie polecam lekturę artykułu Edwina Bendyka p.t. „Fabryki przyszłości: – cytuję: „W Europie i Stanach Zjednoczonych hasłem ostatnich miesięcy stała się reindustrializacja. Politycy i ekonomiści odkryli, że przemysł to zajęcie dobre nie tylko dla krajów biedniejszych.” Całość tu:
    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/1599243,1,w-przededniu-trzeciej-rewolucji-przemyslowej.read
    5. Zgoda – hasło „prawdziwa reforma systemu edukacji oraz służby zdrowia” wymaga rozwinięcia. W wielkim skrócie: szkoła ma być dla ucznia i dla społeczeństwa, a nie uczeń dla szkoły, a służba zdrowia powinna skoncentrować się na profilaktyce, a nie, jak dziś, bardzo kosztownym leczeniu najczęściej wtedy, kiedy jest już na to leczenie za późno. Zabronił bym też mieszania praktyki prywatnej z pracą w państwowej służbie zdrowia, w tym też w państwowych uczelniach medycznych (jako korumpującego medyków).
    7. Rozwiązanie problemu mieszkaniowego – nie jak dziś czyli subsydiami dla tzw. deweloperów, a budowaniem przez państwo wysokiej jakości mieszkań, głównie na wynajem, aby nie było problemu z przeniesieniem się do innej miejscowości w poszukiwaniu pracy.
    8. Oczywiście, że tylko zachętą – jeśli będzie w Polsce ciekawa i dobrze płatna praca, to większość Polaków wróci w „domowe pielesze”, szczególnie, że na Zachodzie z każdym dniem jest gorzej i nie ma już szans, aby ten trend zawrócić, zaś rozwijająca się Azja ma jednak zbyt obcą dla Polaków kulturę, aby się on tam chcieli przenieść na stałe.
    9. Przesunięcie urzędników do pracy produkcyjnej będzie korzystne dla zarówno dla gospodarki jak też i dla społeczeństwa, ale niemniej wymagać będzie ono odpowiedniej resocjalizacji urzędników, przyzwyczajonych przez długie lata do pozorowania (symulowania, udawania )pracy.
    (11.) Lewica nie musi być zaś z definicji antyklerykalna. Jeśli kościół wróci do swych „jezusowych” źródeł, pokocha wreszcie ideę księży-robotników i wyrzeknie się ingerencji w politykę, to stanie się on w naturalny sposób sprzymierzeńcem lewicy. Prawdziwa lewicowość nie musi bowiem polegać, jak u Palikota czy Hartmana, na walce z kościołem, a tylko na reformowaniu go w interesie ludzi pracy, a tym samym i w długofalowym interesie samego kościoła.
    Pozdrawiam!

  74. Aton czyli „Lech”
    Znów tylko ad personam. 🙁

  75. @ steaktartar

    a/ rzeczywiście, dane nieubłagane – ale dla Twej niezdolności intelektualnej posługiwania się nimi i wnioskowania. Zrób sobie identyczny wykaz dla gospodarki USA i będziesz miał równie idiotyczny „dowód” zwycięstwa Związku Radzieckiego…w walce z Zachodem.
    b/ tym bardziej, że numerycznie wciskasz mi, istotnie „na chama” (dając świadectwo nieuczciwości polemicznej), jakieś moje rzekome „zachwalanie” wrażego „sojuszu” Polski z Zachodem. To jest o tyle zrozumiałe w Twym obłędzie, że dla Ciebie, jak widać, Polska Zachodem ani Europą nie jest, tylko krajem priwislanskim, co najwyżej w sojuszu z krwiożerczym kapitalizmem. Znamienne, jeśli się czytało krótki kurs WKPB.
    c/ i jeszcze jeden znamienny rys Twego poplątania i amoralnej, nie pojmującej cywilizacji, mentalności.
    Na wszech blogach plujesz na Sikorskiego, jakoby ten był nieuczciwy, nie wykorzystując ministerialnej bryki do pracy poselskiej. Jest dokładnie odwrotnie, to takie, jak Ty chcesz pomieszanie ról i wykorzystywanie pozycji i bryki ministerialnej w pracy poselskiej byłoby nadużyciem i nieuczciwością.

    Ale tego eksportowy, zapuszkowany homo sowieticus nie jest pojąć w stanie. Czy w jackowie czy w Piss-ie, czy w „lewicowej” zakrystii na zapleczu umysłowym.
    I to by było na tyle, resztę polecam Twemu wstydowi – oby ze skutkiem zamilknięcia w kwestiach wykraczających poza Twe zdolności pojmowania tego, co sam wypisujesz.
    No i ktoś uczciwy, za jakiego się nieudolnie podajesz na cudzy koszt, Sikorskiego za oszczerstwa by przeprosił.
    Zrób to i staw temu nieskalane myślą czoło czekisty.

  76. Abchaz
    1. Zbrodnią było oddanie naszego przemysłu w obce ręce. Szczególnie, że był on, jak to teraz wiemy, dużo więcej wart niż to, za co go oddano. O Mittalu napisałem zaś w odpowiedzi Mag.
    2. Ale w pomysły Junckera nie wierzę, jako iż zadłużył on Luxemburg na rekordową sumę USD3,472,282,000,000 to jest USD3,696,467 (ponad trzy miliony dolarów!) per capita (3,443% PKB tego państwa).
    3. Biurokratów zamknął bym zaś w obozach reedukacyjnych, aby nie przeszkadzali. Niestety, ale dobro indywidualne musi ustąpić dobru ogólnemu, szczególnie zaś dziś, kiedy biologiczny byt Narodu Polskiego jest zagrożony.
    Pozdr.

  77. Gekko
    a) Przecież zwycięstwo USA nad ZSRR było typowym zwycięstwem pyrrusowym, jako iż USA zapłaciły za nie swym de facto bankructwem.
    b) Polska jest wschodem, a najwyżej środkowym wschodem Europy. Europa Centralna to są przecież głównie Niemcy i Austria, a Europa Zachodnia zaczyna się dopiero we Francji czy Belgii.
    c) Sikorski nie miał prawa brać od podatników pieniędzy na swoje polityczne podróże w charakterze posła, szczególnie, że jechał on wtedy nie tylko jako poseł, ale także jako minister. Skandalem jest, że w tak biednym kraju, jakim jest Polska, ktoś dostaje od podatników dziesiątki tysięcy złotych na swe z definicji prywatne podróże, zarabiając wielokrotność przeciętnej płacy i posiadając ogromny (jak na Polskę) majątek osobisty oraz bogatą żonę.
    d) Generalnie – masz tylko „argumenty” ad personam, mocno zresztą chamsko wyłożone. 🙁

  78. Steaktartar to po prostu Kagan. I wszystko jasne!
    Że też wcześniej na to nie wpadłam.

  79. Pod moim ostatnim wpisem o Kaganie (Steaktatarze) pojawiła się nieoczekiwanie formułka „twój komentarz czeka na moderację”.
    „Widać” ten komentarz, czy jednak rzeczywiście czeka?

  80. @ steaktartar

    Siejesz jawne bzdury, z notatnika taniego agitatora, nie ustając w insynuacjach, przekłamaniach i jawnych kłamstwach.
    I owszem, robisz to jako „persona” pozbawiona tak przyzwoitości jak i kultury czy intelektu.
    a/ Przecież purrusowe zwycięstwo… i co tu komentować „merytorycznie”, skoro jest to niczym nie poparta opinia, tak śmieszna że aż absurdalna; w dodatku dokładnie odwrotna od faktów. Zbankrutowali sowieci, co może do ziemianki za kałużą jeszcze nie dotarło.
    b/ „Zachód”, jak rozśmieszająco prawisz, nie obejmuje …Niemiec. A zapewne nasze sojusze, które niezdarnie deprecjonujesz, zaczynają się od Belgii i Francji. Mapy trzeba umieć czytać a geografię rozumieć, jeśli się pluje „na zachód” – bo można dostać zwrotkę z wiatrem…
    c/ O Sikorskim ponownie – Polska nie jest „biednym krajem”, a wykonywanie mandatu posła, to nie są w demokracji prywatne podróże… stek kłamstw, insynuacji i potwarzy, bez cienia refleksji, wstydu, czy też wiedzy o standardach demokracji. Puszka umysłowa z nieświeżym bombażem.

    Jest natomiast jeszcze jedno wielce znamienne przesłanie, które siejesz, ale tak istotne, że warte podkreślenia w konkluzji Twego żałosnego autoramentu.
    Twoja propozycja owocnego sojuszu „lewicy” z „kościołem” – a to już pierwszej klasy wskazówka, skąd te Twoje umysłowe miazmaty pochodzą i dokąd zmierzają.
    Narodowo-socjalistyczny agresywny lewiatan KGB, pod egidą Cerkwi – to całkiem realna alternatywa grożącego nam bankructwa kapitalizmu i zgnilizny sojuszy.
    Lewica jak się patrzy, i na wyciągnięcie ręki.
    Russia Times to kupi, może będziesz miał na bilet powrotny i zielony mundurek.
    Pracujcie towarzyszu, a dławiące steki zamienią Wam się w kumys i końskiego tatara.

  81. steaktartar
    8 grudnia o godz. 22:46

    ” Lewica nie musi być zaś z definicji antyklerykalna. Jeśli kościół wróci do swych „jezusowych” źródeł, pokocha wreszcie ideę księży-robotników i wyrzeknie się ingerencji w politykę, to stanie się on w naturalny sposób sprzymierzeńcem lewicy”.

    A kiedy kościół jako instytucja, miał coś wspólnego z „jezusowym” źródłem ? Powszechnie wiadomo, że powstał on na bazie odrzucenia skromnej i pokornej postawy, propagowanej przez Jezusa. Cechą, która pobudzała do działania pierwszych chrześcijan był altruizm.

    Nominalne chrześcijaństwo powstało właśnie dlatego, że jego przywódcy, około czwartego wieku n.e, „umiłowali bardziej cielesne rozkosze niż Boga” (2 Tymoteusza 3:4).

    W związku z powyższym, chrześcijaństwo w wersji istniejącej od ok.17 stuleci, nie ma i nigdy nie będzie mieć nic wspólnego z nauką głoszoną przez Jezusa. Odmienne myślenie to po prostu mrzonka.

    Tymczasem.

  82. steaktartar
    8 grudnia o godz. 22:46 cytuje z „Czerwonej ksiazeczki”, byla jeszcze „zielona”…..skad????

    Saldo mortale

  83. Awake!
    Ty znów tu? Chrześcijaństwo powstało jako sekta judaistyczna, przez setki lat było od Judaizmu praktycznie nierozróżnialne, a uległo ono takim samym patologiom, jak wcześniej Judaizm a po nim Islam.
    I zgoda – żaden kościół nie ma nic wspólnego z tzw. wszechmocnym bytem, jako iż takowy byt nie potrzebuje, i to z definicji żadnych pośredników typu kapłanów, rabinów czy też innych muftich. Wiara jest przecież sprawą prywatną, pomiędzy wierzącym a jego idolem, a więc nie potrzebuje ona ani kościołów, ani kapłanów ani nawet tzw. pism świętych. Prawdziwą wiarę celebruje się przecież jak najbardziej prywatnie, czyli w „duchu”, a nie publicznie, na stadionach, jak to robią tzw. Świadkowie Jehowy.

  84. Kobieta na prezydentke!!!! Dlaczego na prezydenta???
    Saldo mortale

  85. Gekko – znów głównie atak ad personam. 🙁
    a) Poczytaj lepiej o tym, jak po klęsce w Wietnamie prezydent Nixon musiał „tymczasowo” zawiesić wymienialność dolara na złoto oraz o upadku amerykańskiego przemysłu i ogromnym zadłużeniu USA jako konsekwencji neoliberalnej polityki prezydenta Reagana. Polecam też:
    http://www.usdebtclock.org/
    b) Poza tym, to Niemcy są geograficznie oraz kulturowo w Europie Środkowej (Centralnej) a nie Zachodniej, zaś taka n.p. Grecja, uważana za tzw. Zachód, leży zaś, i to praktycznie cała, na wschód od Warszawy.
    c) Polska jest, jak na Europę, przeraźliwie wręcz biednym krajem, a jej głównym towarem eksportowym, są jej mieszkańcy, tak jak w Bangladeszu, na Filipinach czy też innym Porto Rico.
    d) Poseł powinien podróżować po swym elektoracie na swój własny rachunek, a nie na rachunek podatników, szczególnie jeśli ma on taki majątek i tak bogatą żonę jak R. Sikorski.
    e) Rozumiem, że nie podoba ci się idea księży-robotników. Wojtyle też się ona bardzo nie podobała, ale jego przecież na posadę papieża rzymskiego mianował prezydent Reagan, reprezentujący kapitał a nie pracę!

  86. Salto
    Najbardziej znana jest czarna książeczka.

  87. steaktartar
    9 grudnia o godz. 12:08 zaskoczyl mnie prêtres ouvriers, tylko jak ma sie ten fakt do pracy poslanek i poslow?

  88. steaktartar
    9 grudnia o godz. 12:48 faktycznie….pierwsza niezbedna lektura kazdego humanisty i kazdej humanistki….lektura, nie przekladnia wiary…….(pierwsza w szeregu kanonu lektur).

  89. steaktartar
    8 grudnia o godz. 23:02 piszac bdzury o polskim przemysle proponuje nam nowa Koree? Przemyslenia ekonomiczne (np. o wartosci przemyslu) na poziome recyklingu intelektualnego….

  90. Salto
    Powiedz więc Niemcom, Japończykom czy też Koreańczykom z Południa, aby zlikwidowali oni swój przemysł i przerzucili się na spekulacje giełdowe…

  91. Salto
    Ciekawe, że w polskojęzycznej Wikipedii nie ma nic o księżach-robotnikach…

  92. Salto
    Posłowie i senatorowie NIE pracują – oni najwyżej urzędują i celebrują…

  93. O ksiezach robotnikach i ich zacnej pracy we Francji (tylko tych znam dobrze) warto wpsomniec. O zapedach pseudoindustrialnych niejakiego Steaktrta niestety nie.

  94. zastanawiam się czy „czlowieka” który co jakiś czas zmienia swój nick należy traktować na serio, czy raczej uważać go za grafomana/trolla?

  95. steaktartar
    9 grudnia o godz. 10:23

    „Wiara jest przecież sprawą prywatną, pomiędzy wierzącym a jego idolem, a więc nie potrzebuje ona ani kościołów, ani kapłanów ani nawet tzw. pism świętych. Prawdziwą wiarę celebruje się przecież jak najbardziej prywatnie, czyli w „duchu”, a nie publicznie”

    Wypowiedzi Szanownego Pana – czyli osoby niewierzącej, która nie rozumie wartości duchowych – na temat prawdziwej wiary, można przyrównać do refleksji człowieka głuchego, który wypowiada się na temat przewagi muzyki klasycznej nad disco polo.

    Tymczasem.

  96. awake!
    To nie mój blog wprawdzie, ale niniejszym chcę cię przywołać do porządku. Gospodarz rzucił hasło – kobieta na prezydenta. Dyskusja jakoś tam wokół tematu krąży, bo jest temat wieloaspektowy i na czasie, skoro trwają łowy na kandydata.
    Tymczasem ty zwalasz się jak nieznośny bachor do piaskownicy i rozwalasz wszystkim piaskowe babki.
    To NIE JEST forum biblistów ani kółko różańcowe, nie odbywają się tutaj żadne rekolekcje.
    Zostaw ten blog w spokoju. Amen.

  97. No widzialam w zyciu prawie wszystkie „dziadostwa” ludzkiego ludu ,
    Ale do diabla nie moge zrozumiec tego „sprzezenia zwrotnegO ” pomiedzy ET i Mag?
    O co panu chodzi Panie Et , ze Mag rozmawia z kazdym idiota ?
    Ale przeciez nigdy sie z nimi sie nie zgadza !!!
    Pozdrawiam
    Ps. dziwne rzeczy sie jednak w zyciu zdarzaja , rozumie dwoch ludzi ,ktorzy wzajemnie sie zupelnie nie rozumia ….

  98. Mag
    To ty nie wiesz, że Jehowa był kobietą? Wstyd!
    Niech cię Wielkie Mzimu ma w swej opiece…

  99. Salto Mordale
    Każdy ksiądz powinien zarobić uczciwą pracą na siebie i swoją rodzinę.
    P.S. Publiczne odprawianie modłów nie jest uczciwą pracą.

  100. Motyl1
    Czy motyl ma intelekt? NIE, motyle mają tylko instynkt.

  101. steaktartar – a ty …..
    masz zaburzenie psychiczne, chorobliwa skłonność do pisania i zadręczania środowiska swoimi wypocinami. Z reguły nie jest leczona przez specjalistów.

  102. … widzę kolejni onaniści koniobijcy na forum u Hartmana, jakiś steaktartar czy Saldo mortale
    Przyszło nowe „oświecenie” w wydaniu dyplomowanej ćwierćinteligenci.
    ——————————————————————————————-
    Pisze Hartman: „… Albo weźmiemy się do roboty, albo zostawmy Polskę w rękach patentowych filistrów, drobnomieszczańskich przeciętniaków i karierowiczów, których jedyną legitymacją do sprawowania władzy jest to, że zasłaniają koryto i nie dopuszczają tam fanatyków, szaleńców i degeneratów.
    Piękny teatrzyk! No ale jak już sobie chcecie.”
    ———————————————————————————
    Nie ma żadnych racjonalnych przesłanek, by twierdzić, że dopuszczenie do koryta „fanatyków, szaleńców i degeneratów” to krok ku lepszemu.
    Oni już tam są wśród „patentowych filistrów, drobnomieszczańskich przeciętniaków i karierowiczów”. Iloczyn tych sztucznie wyodrębnionych zbiorowości jednostek ma, prima facie, olbrzymia część wspólną.
    (x ∈ A∩B) ⇔ (x∈A ∧ x∈B)

css.php