Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

15.01.2015
czwartek

Smarkacze

15 stycznia 2015, czwartek,

Siedzę ja sobie pod krawatem bordo w pięknej sali Teatru Wielkiego, na pięknej gali Paszportów POLITYKI. Na scenie eleganckie państwo, wokół pachną dekolty, nade mną sam prezydent z małżonką, tudzież nawet Schetyna i różne panie ministrantki. Aż tu nagle wyskakuje na scenę jakiś obdartus, co to nie musi garnituru, bo on wielkim młodym (względnie) artystą jest. I nuże pyskować na zgromadzoną władzę, bo mu wolno. A kto mu co zrobi? Przecież, k…a, wolność mamy w kulturze, nie?

Otóż nazwijmy rzecz po imieniu: wybryk Miłoszewskiego, mówiącego do prezydenta, że ma „tupet”, przychodząc na tę uroczystość, to nie tylko tupet, chamstwo, bezczelność i głupota, ale po prostu smarkateska i żenada. Kto czytał Gombrowicza, ten wie, że nic bardziej żałosnego od „starego gówniarza”.

Od tego warszawskiego dobrobytu poprzewracało się co poniektórym we łbach. Pyskaty i zarozumiały dwudziestolatek jeszcze ujdzie. Trzeba mu dać prztyczka w nos, żeby poznał swoje miejsce i nauczył się manier. Ale dziki i niewychowany czterdziestolatek, i to w roli nagradzanego i hołubionego, wzbudza bolesne zażenowanie pomieszane z litością. A widok ubawionych tłumów, które oklaskują chamski wybryk, po prostu przeraża. Zamiast się cieszyć, że ich zaproszono, zamiast tak po prostu szczerze starać się odnaleźć w kulturalnym miejscu i w kulturalnej sytuacji, dokazują – tak jak dokazywali bezkarnie już od przedszkola, zbierając same pochwały.

Miłoszewski ugryzł rękę, która go głaszcze i karmi. Nadużył podanego mu mikrofonu dla zdobycia taniej popularności (do czego i ja niniejszym się przyczyniam), nie bacząc na to, że robi krzywdę honorującym go gospodarzom, obraża niewinnych ludzi i kradnie show, za który nie zapłacił. Jak taki honorny, to mógł odmówić przyjęcia nagrody. Gest to może już potaniały, niemniej zawsze zrzeczenie się pieniędzy robi jakieś wrażenie. Ale przyjść, wziąć i naszczekać – to tak robią małe kundelki.

Ale ja jeszcze bym wszystko zrozumiał, gdyby ten autor kryminałów miał choć krztynę racji. Otóż Miłoszewski racji nie ma ani trochę. Pomimo wybryków z finansowaniem Watykanu ze środków na kulturę państwo i samorządy są dla kultury coraz hojniejsze i traktują kulturę coraz poważniej. Procedurom konkursowym daleko jeszcze do doskonałości, snobistyczne koterie korumpujące urzędników trzymają się mocno, oportunizm i banalność znajdują u władzy większe zrozumienie niż wyrafinowanie i prawdziwa sztuka. Mimo to postęp jest ogromny i kultura w agendzie władzy zajmuje coraz wyższą pozycję. I może nawet już wystarczy! Bo za dużo kultury u „urzędników” (to słowo ma, jak rozumem, umniejszać ich godność) zawsze grozi cenzurą i politycznym zmanipulowaniem.

Jeśli kultura ma być wolna, mecenat państwowy nie może dominować nad rynkiem i mecenatem prywatnym. Te trzy filary muszą być podobnej wielkości, by kultura trzymała poziom i stała wysoko.

Dla rządu kultura nie jest i nie może być priorytetem. Byłoby to zresztą niezdrowe, dziwne i zupełnie niezgodne z oczekiwaniami społeczeństwa. Rząd zajmuje się przede wszystkim bezpieczeństwem obywateli, bezpieczeństwem ich dochodów, a następnie infrastrukturą, zdrowiem i edukacją. Dopiero potem idzie dbałość o środowisko i kultura. Taka jest piramida celów władzy – od materii do ducha. I jest to najzupełniej naturalne.

Owszem, bywało inaczej, ale czy chcielibyśmy być obywatelami renesansowej Wenecji? Kultura, tak jak filozofia, jest z natury krytyczna i przekraczająca. Kwestionuje władzę i stawia ją zawsze w niekorzystnym świetle. Dlatego musi być od władzy częściowo niezależna. Jednocześnie musi być z nią jakoś powiązana, gdyż pełni funkcję polityczną. Polityka zaś opiera się na związkach zależności i rozmowach. I owszem, niech ludzie kultury rozmawiają z władzą. Byle kulturalnie. Zanim będziemy zgrywać literatów, musimy nauczyć się kultury elementarnej, czyli kulturalnego zachowania.

Miłoszewski jeszcze się tego nie nauczył. Nie wie, że trzeba szanować ludzi i przestrzegać pewnych konwencji – tak jak artysta, który chcąc złamać konwencję, musi wpierw pokazać, że w ogóle ją zna i umie stosować. Być może prezydent jest trochę profanem w świecie kultury. Może nie żyje nią, bo przecież zajmuje się czymś innym. Ale mimo to przyszedł. Nie przez snobizm przecież, lecz z szacunku dla POLITYKI i dla kultury właśnie. W wielu innych krajach gazeta robiąca nie wiadomo jak wielką galę nie zdołałaby przyciągnąć polityków najwyższej rangi. Nie chciałoby im się przyjść albo nie przyszliby dla zasady – żeby nie mieszać się do kultury, która musi być wolna od wszelkich nacisków, a nawet od niewinnych z pozoru związków towarzysko-ceremonialnych z władzą.

Ale to już są sprawy dorosłych, a nie młodych, zaledwie czterdziestoletnich pisarzy za nic w świecie niewkładających garniturów i krawata.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 106

Dodaj komentarz »
  1. Jest:” Rząd zajmuje się przede wszystkim bezpieczeństwem obywateli, bezpieczeństwem ich dochodów, a następnie infrastrukturą, zdrowiem i edukacją.”
    Powinno być: Rząd zajmuje się przede wszystkim kościołem, bezpieczeństwem obywateli, bezpieczeństwem ich dochodów, a następnie infrastrukturą, zdrowiem i edukacją.

  2. Nie ma Pan naprawdę innych problemów, Panie Hartman? Szczęśliwy z Pana człowiek! 🙂

  3. Sporo jestem od Miłoszewskiego młodsza, a i do konwencji towarzyskich miewam luźny stosunek, ale brak garnituru zakuł mnie w oczy. Brak krawata mogłabym jakoś przeboleć, ale żeby chociaż marynarkę włożył… Źle się na to patrzyło i jeszcze gorzej się słuchało. Rzeczywiście, po szczeniacku wyskoczył z tymi urzędnikami. Żeby chociaż myśl rozwinął, jakoś wybronił, może bym to przebolała. Bo samo obrażenie polityków i rzucenie się do schodzenia ze sceny, było raczej żałosnym wybrykiem, a nie (jak pewnie planował Miłoszewski) śmiałą demonstracją artysty oburzonego. Już nawet nie chodzi o to, czy miał rację, ale o styl, o klasę, o KULTURĘ. Bo za mało w tym było własnie kultury.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Zgadzam się, że ten „wybryk” nie powinien mieć miejsca.
    To było po prostu przykre.

  6. Nie ma nic gorszego niż profesor z Ruchu Paligłupów.

  7. Bardzo się cieszę, że jest krytyka takiego zachowania. Bałam się, że jakieś oszołomy będą zachwycone jego wystąpieniem, choć pewnie tacy niestety są. Dziękuję.

  8. Nie chciałabym być niegrzeczna pisząc, że głupota Pańskiego wywodu poraża, ale coś w tym jest. W kraju, w którym podejście do kultury jest festiwalowo-eventowe, gdzie obcinane są budżety na gminne i powiatowe placówki kultury, gdzie edukacja kulturalna przez niedofinansowanie jest na coraz niższym poziomie, gdzie z kulturą mają szczęście obcować tylko najzamożniejsi mieszkańcy dużych miast (Pan jako profesor z Krakowa tak, sprzątaczka z podstawówki na rzeszowszczyźnie na pewno nie, co najwyżej promilem swoich podatków zasponsoruje Pańską przyjemność jeśli chadza Pan do opery, bo może Pana na bilet stać, jej na pewno nie), gdzie brak przejżystego prawa regulującego choćby rynek książki czy kwestię mediów publicznych (bo ustawy tkwią w zamrażarkach, albo są blokowane) – w takim kraju NIE GODZI się pisać, że się nie rozumie co znaczą skierowane do urzędników słowa, że mają tupet. Jak długo jeszcze będzie w Polsce pokutowało przekonanie, że praca „na urzędzie” to władza i splendor, a nie SŁUŻBA OBYWATELOM. Pan Prezydent i inni urzędnicy szacunek do kultury i ludzi kultury lepiej by okazali przez tworzenie ” klimatu dla kultury” i lobbowanie za dobrym prawem ( bo nie o pieniądze tu, wbrew pozorom chodzi, a warunki, w których kultura będzie się rozwijać, a nie zwijać), a nie przez ” uświetnianie” i bywanie. A prezydent promujący co roku czytelnictwo wydawaniem kasy na publiczne cztanie Fredry i Trylogii? Ho ho ho ho. No wolne żarty. Jedną publiczną wypowiedzią o literaturze współczesnej, świadectwem, że kultura współczesna nie jest mu obca, że w niej uczestniczy,j zrobiłby więcej dobrego niż jakimś festynem, kolejnym „eventem” promocyjnym. I mogłabym mnożyć. Więcej przenikliwości i obywatelskiej odpowiedzialności bym od Pana oczekiwała, a nie starczego utyskiwania na niedochowanie formy. Bo problem kultury polskiej naprawdę nie jest brak marynarki Miłoszewskiego.

  9. Profesor Hartmann ma całkowitą rację. Ale większą gówniarzerię już widzieliśmy, kiedy „poeta” Rymkiewicz z „przyczyn ideologicznych” nie pojawił się po odbiór nagrody NIKE tylko przysłał pełnomocnika po przynależne do nagrody 100 000 zł…

  10. Dziękuję za głos rozsądku.

    Miłoszewski ujawnił się jako nieodpowiedzialny smarkacz już wcześniej. Nadanie w bestsellerowym (i moim zdaniem przereklamowanym) „Bezcennym” politykowi-szwarccharakterowi cech, ewidentnie identyfikujących go jako premiera Tuska, było po prostu żenujące. Pierwszy raz zdarzyło mi się czuć takie zniesmaczenie podczas czytania powieści. Autor ma prawo mieć poglądy polityczne i dawać im wyraz w swoich powieściach, ale szkalowanie konkretnych polityków w takim stylu jest po prostu słabe. To chwyt na miarę poczytnej „powieściopisarki” (w cudzysłowie, bo i te czytadła nie zasługują na miano powieści) Katarzyny Michalak, która ma w zwyczaju nadawać wrogom swej szlachetnej bohaterki imiona i cechy osób, które miały odwagę jej pisarstwo nazwać kiczem. To chyba nie jest liga, do której Miłoszewski aspiruje.
    Jeśli chce bronić swoich poglądów – niech robi to merytorycznie a nie za pomocą kiepskiej karykatury i szczeniackich wybryków.

  11. Dzięki naszym politykom, mediom i wielu innym grzeczność potaniała. Powiem nawet – nie jest w modzie. Teraz w modzie chamstwo – jak komuś nie dołożysz to się nie liczysz.
    Patrz komentarz niejakiego Podlasia2012.
    Przykre to. Daleki jestem od bałwochwalczych zachwytów nad rządem, prezydentem czy p. Kaczyńskim, ale ukłonić się ukłonię i rękę podam. Bo do tego mnie zobowiązuje grzeczność. Tyle w tym temacie.

  12. Smarkacze. Manipulują frankiem już najzupełniej bezczelnie, w żywe oczy. Oby tak dalej. Banda finansowych oszustów i złodziei sama sobie zakłada sznur na szyję – a więc to prawda, że na drzewach zamiast liści będą wisieć „finansiści”. Czas najwyższy. Choć jest jeszcze dla nich ratunek, spróbujmy pomodlić się za tę samolubną, zdegenerowaną, szowinistyczną korporację starą modlitwą Kościoła naszego Rzymskiego Powszechnego, oremus:

    „Módlmy się także za perfidnych Żydów: niech Bóg i Pan nasz zdejmie zasłonę z ich serca, aby i oni poznali Jezusa Chrystusa Pana naszego.

    Módlmy się. Klęknijmy. Powstańcie. Wszechmogący, wieczny Boże, który nawet perfidnych Żydów nie odrzucasz od swego miłosierdzia, wysłuchaj próśb naszych, jakie zanosimy za ten naród zaślepiony, aby uznając światło prawdy, którym jest Jezus Chrystus, wyrwał się z swoich ciemności. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.”

    Ale gwarancji nie ma,albowiem są przecież granice, jak mawiają wopiści…

  13. Do tych co wierzą;
    Módlcie się o choć odrobinę rozumu dla Janusza Z!

  14. @sugadaddy
    Raczej go zapomniała i mu go nie dała.

  15. To, że Hartman założył krawat i garnitur, wcale nie znaczy, iż Hartman jest człowiekiem kultury i człowiekiem kulturalnym. Naprawdę jest na odwrót: Hartman jako szef politycznej rady krajowej partii Palikota publicznie milczał, gdy z TR wyrzucano Grodzką. W swojej postawie okazał się… Hartman nie ma moralnego prawa nikogo pouczać.

  16. Może był przepity (albo niedopity), wiadomo artysta. Łachudra zawsze pozostanie łachudrą, nawet jeżeli ma talent pisarski.

  17. Gdyby było więcej takich ludzi jak Zygmunt Miłoszewski, może dzisiaj byłaby dużo lepsza kondycja kultury polskiej. Miłoszewski jest uczciwy i takie samo zdanie wyraża w swoich tekstach, jak i w życiu. Szkoda, że jest Pan tak powierzchowny i małostkowy. Zapraszam do Skandynawii – nauczyłby się Pan skromności i powstydził swojego wpisu… Miłoszewski ma właśnie skandynawski szyk, ale rozumiem, że w Pana Polsce liczy się drogi zegarek, droga kolacja i droga limuzyna…

  18. POrównajcie weilkość naszych sportowców,którzy bez hal i pieniędzy zdobywają medale olimpijskie ,do ubranego jak ostatni lump wkracza na scenę i bredzi o tupecie.A może to geniusz literatury ,i mu wszystko wolno?NIech to udowodni i w chwili veny odetnie sobie ucho.

  19. g-ww
    Z jakiej racji podatnicy mają finansować czyjeś hobby? Stanisław Lem się sam wylansował, i to w znacznie trudniejszych czasach i sam się też finansował. Inni pisarze więc mogą iść w ślady Lema!
    Szalom!

  20. Profesor napisał tym razem mętnie. Ale tytuł dał klarowny i mocny, co się kłóci ze zmąconą treścią wpisu. Artyści mają wiele „słusznych racji” w krytykowaniu urzędników od kultury, materia jest złożona i nieoczywista, a nagrodzony pisarz wyraził pewien jej ważny fragment, dając głos także w imieniu tych co nie zdobywają laurów, a doświadczających nędzy kontaktu z oficjalną kulturą, urzędniczą.

  21. Zdanie wyraził.Bez krawata.

    Łachudra (wg JackT) ale z talentem.
    Inny łachudra z talentem i też laureat palnął „pierdol się Polsko” z pozycji hanysa górnego.

    Nie wolno obrazac słabszych i bezbronnych.Obrażanie ustawionych,bogatych i nadętych jest działaniem ,ze wszech miar ,zbożnym.Niebo im przybliża poprzez wtrącenie w zadumę nad swoją kondycją.

    JH,przemyślnie,smrodkiem poprawnosci zadymił.Najwyrazniej liczy na obrażanie przez utalentowanych.Co niebo mu przybliży i splendoru doda.

  22. Pan Miłoszewski pisze kryminały-czytadła. Więc z tym „artystą” (a nawet samą nomonacją) to chyba przesada.

  23. nominacją, oczywiście….

  24. Rozśmieszył mnie prof. Hartman PiSząc: Rząd zajmuje się przede wszystkim bezpieczeństwem obywateli, bezpieczeństwem ich dochodów, a następnie infrastrukturą, zdrowiem i edukacją/
    Przecież każde polskie dziecko wie, że rząd RP zajmuje się głównie ochroną swych stołków. Priorytetem pani premierki jest przecież walka o niedopuszczenie Kaczora do władzy, a nie interesy RP i jej obywateli!

  25. Pecunia non olet

  26. mpn
    Naprawdę, to ta pecunia tak olet, że nosy odpadają

  27. Nie zajmę stanowiska odnośnie sporu pomiędzy kulturą marynarek i kulturą bezmarynarek, ale…
    …ale gdy spór przybiera formę pisemną i dotyczy kultury, to osobiście zaczynam traktować wywody tej strony, której umykają niuanse języka polskiego niejako automatycznie jako podejrzane.
    A od „niewkładających garniturów” zaczynają boleć zęby. Oraz muzg. I hyba jeszcze kożonki.

  28. @steaktartar czyli moj “ulubieniec” a tak naprawde jest to
    Dr. Lech Keller Krawczyk napisal:
    “ A wasza radość z czyjejś śmierci dowodzi tego, że Hitler miał jednak rację, chcąc wytępić to żydowskie ścierwo… Jaka szkoda, że mu to się nie udało! ”
    I TYLE NA TEMAT POZIOMU MYSLOWEGO JAK I POZIOMU INTELEKTUALNEG ( a wlasciwie jego braku ) NASZEGO PANA DOKTORA – jakiegos tam no to tamto…..

  29. Aton vel Lech
    W świetle tego, co teraz wiemy o Żydach, o tym, co oni złego zrobili po roku 1945 w Palestynie i w reszcie świata, to nazwanie mnie przez ciebie „Hitlerowcem” uważam wręcz za komplement. Dziękuję więc! 🙂
    Nie ukrywam też, kim jestem w tzw. realu, w odróżnieniu od parszywych tchórzy z Hasbary, którzy nie mają odwagi podpisać, tego co oni piszą, swymi własnymi imionami i nazwiskami. A gdyby Polacy wiedzieli, jak się Żydzi będą zachowywać po wojnie, to gremialnie zaczęli by oni pomagać Hitlerowi w jego dziele oczyszczenia Europy z tej rakowej narośli zwanej żydostwem.
    I pamiętaj, że taki parch jak ty nie jest w stanie mnie obrazić, a tylko rozbawić swą żydowską głupotą… 😉

  30. @ DO WSZYSTKICH

    TAK WIEC MAMY TO OFICJALNIE I NIE TRZEBA BYLO DELIKFENTA PODTAPIAC ABY SIE PRZYZNAL

    DOKTOR LECH KELLER KRAWCZYK JEST POLSKO/TATARSKIM FASZYSTA, POPIERA POLITYKE ADOLFA HITLERA , OBRAZA NAROD POLSKI WYTYKAJAC MU ZBYT MALY UDZIAL W i tu cytuje: “dziele oczyszczenia Europy z tej rakowej narośli zwanej żydostwem.”
    CO TU DODAC A CO UJAC – NIC POPROSTU NIC
    Cala nadzieja w tym tylko ze toto juz stare i w nie dlugim czasie zdechnie.

  31. Aton vel Lech
    Nie ukrywam kim jestem w tzw. realu, w odróżnieniu od parszywych tchórzy z Hasbary, którzy nie mają odwagi podpisać, tego co oni piszą, swymi własnymi imionami i nazwiskami. A gdyby Polacy wiedzieli, jak się Żydzi będą zachowywać po wojnie, to gremialnie zaczęli by oni pomagać Hitlerowi w jego dziele oczyszczenia Europy z tej rakowej narośli zwanej żydostwem. I pamiętaj, że taki parch jak ty nie jest w stanie mnie obrazić, a tylko rozbawić swą żydowską głupotą… 😉
    A w świetle tego, co teraz wiemy o Żydach, o tym, co oni złego zrobili po roku 1945 w Palestynie i w reszcie świata, to nazwanie mnie przez ciebie „Hitlerowcem” uważam wręcz za komplement. Dziękuję więc! 🙂

  32. Całkowicie zgadzam się z opinią „Stolarki” i podpisuję się pod nią.
    Komorowski – pachołek Watykanu i inne urzędasy mają tyle wspólnego z kulturą osobistą i w ogóle z kulturą co katolicy z inteligencją.
    Całkowicie nie zgadzam się z artykułem profesora Hartmana i nie mogę uwierzyć w to, że profesor Hartman nagle staje w obronie religijnych kołtunów i głównego myśliwego pachołka kleru, dla którego jedyne wartości to „wartości” katolicko-chrześcijańskie.
    Dzięki takim jak Komorowski kultura w Polsce się „zwija”, a nie „rozwija”, jak powiedziała „Stolarka”.
    Popieram wystąpienie Z.Miłoszewskiego.

  33. „Proszę pana, pewna kwoka
    Traktowała świat z wysoka
    I mówiła z przekonaniem:
    „Grunt to dobre wychowanie!” ”

    Szczerze mówiąc można tylko się uśmiechnąć.
    Pan Hartman, uważa, że zachowanie pana Miłoszewskiego przystoi dwudziestolatkowi, a nie dwa razy starszemu mężczyźnie, że u młodego, gniewnego to on by zrozumiał.
    Pan Hartman, stary facet, uważający, że jak ktoś stary to musi być mądry. A co sam robi?
    Przeczytałem wywód pana Hartmana i to jest kakofonia dźwięków, a nie wypowiedź profesorska.
    Mamy w niej następujące słowa: „obdartus, chamstwo, tupet, bezczelność, głupota, smarkateria, żenada,pyskaty, dziki, niewychowany, bolesne zażenowanie, wybryk”.
    Początkowo sądziłem, że to takie przekorne, że będzie chwalić pisarza i droczyć się z czytającymi. No, ale nie… Facet, który jest profesorem tarza się w epitetach i jest mu w tym dobrze.

    Druga rzecz. Nie podoba mi się, że profesor miksuje dwie kwestie i uważa je za jedność.
    Jedna sprawa to, na co państwo i samorządy powinny wydawać pieniądze (bezpieczeństwo, infrastruktura, edukacja) z tym na co faktycznie wydaje. Od dawna toczy się dyskusja w kwestii, że źle są wydawane pieniądze, nie chcę teraz wchodzić w ten spór. A u pana Hartmana mamy państwo idealne. Kto na to się ma nabrać???

    Przerażające jest, że Hartman posuwa się do kłamstwa: „Miłoszewski ugryzł rękę, która go głaszcze i karmi.” Przepraszam bardzo, ale to są bzdury. Raz, że autor zarabia nie dzięki dotacjom z budżetu, ale dzięki temu, że czytelnicy kupują jego książki. Sam autor wytłumaczył, że nie w pieniądzach rzecz. Może czasem warto poznać argumenty drugiej strony, a nie oburzać się „święcie”?

    Zachowania pana Miłoszewskiego nie oceniam, skupiam się na kwestii, że ktoś, kto ma tytuł profesora dopisuje się do zachowań, jakie sam chce piętnować. I śmieszno i straszno powiało. Bardziej jednak śmieszno.
    Macham ręką i odchodzę rozbawiony, bo wypowiedź pana Hartmana przypomina mi zachowanie tytułowej bohaterki wiersza Jana Brzechwy pod tytułem „Kwoka”.

    „Czy ta kwoka, proszę pana,
    Była dobrze wychowana?”

  34. Uważam, że „steaktartar” vel jakiśtam powinien stanąć przed sądem za wypowiedzi nawołujące do nienawiści do Zydów.
    Myślę, że odpowiednia organizacja żydowska powinna się nim zająć.

    Ps:
    Do „steaktartar”: słuchaj śmierdząca gnido polska, nie jesteś wart, żeby Zydów pocałować w d…
    Polactwo toczy ślinę nienawiści i zazdrości wiedząc, że Zydom w żadnej dziedzinie nauki, techniki i kultury nie dorasta nawet do pięt.
    Profesor Hartman cię nie blokuje kanalio, bo na twoim i na tobie podobnych przykładach chce pokazać innym jak antysemickie jest polactwo.

  35. A ja się z Panem Profesorem zgadzam całkowicie i w ogóle jestem Panu bardzo wdzięczna, za prowadzenie tego bloga. Wydawałoby się, że powinniśmy być zgodni, jeśli myślimy racjonalnie i kierujemy się podstawowymi przynajmniej normami (które przecież, z definicji, są ustalane przez społeczeństwo), ale niektóre z powyższych komentarzy, jak i postawa pana Miłoszewskiego, wyrywają mnie z tego pięknego snu. Serdecznie pozdrawiam!

  36. Bloger Passent znowu swoje… Po co udostępnia okienko do komentarzy? Dla jaj, czy dla zmylenia przeciwnika? Chyba dla jaj. Trudno:

    Charlie Hebdo to lewacki think-tank, gazeta obrzydliwa, wulgarny szmatławiec w najgorszym guście, a 10 trupów w redakcji zaowocowało dlań gigantycznymi zyskami. Geszeft terrorystyczny opłacił się znakomicie, notabene na koszt często obrażanych tam francuskich podatników, katolików oraz muzułmanów, gdyż ów nakład 5-milionowy został sfinansowany z ich pieniędzy, przez tamtejsze Ministerstwo (anty)Kultury.

    W ostatnim tygodniu w Paryżu bolszewicko-faszystowskie służby aresztowały 54 osoby pod zarzutem”gloryfikacji” lub „obrony” terroryzmu oraz antysemityzmu. Słynny francuski satyryk Dieudonné, który we Francji ośmiela się czasem krytykować żydostwo, za co zdjęli mu program w telewizji, został wtrącony do kryminału za wpis na Pejsbuku: „Jeśli o mnie chodzi, dziś wieczorem czuję się jak Charlie Coulibaly”.

    AF donosi, że we Francji trwa walka z „antysemityzmem”, a tamtejsze Ministerstwo (nie)Sprawiedliwości żąda od sądów wyroków w 24h. Werbalne „podsycanie terroryzmu” (cokolwiek to oznacza) jest zagrożone karą 5 lat kryminału, natomiast internetowe – to kryminał na lat siedem. I tak dobrze, że nie wyciągnęli jeszcze gilotyn spod milionów czaszek zalegających od krwawej rewolucji aż do dziś w paryskich katakumbach. Pierwsze koty za płoty.

    globalresearch.ca/france-arrests-54-people-for-offensive-speech-days-after-free-speech-rally/5424777

    Jak widać, jesteśmy na początku drogi, gdyż w Rosji po przejęciu władzy przez żydowskich bolszewików w 1917r. „antysemityzm” był przez nich karany śmiercią. Jednak to droga szybkiego ruchu, autostrada, a może nawet tor wyścigowy.

    Co do aktów terroru w Nowym Jorku, Bostonie, Madrycie, Londynie, Paryżu i w innych miastach, to mają dokładnie tę samą przyczynę. Należy analizować, zamiast usiłować robić ludziom wodę z mózgów, a że mordercy nie mają alibi – to akurat prawda, niestety niezauważana przez marionetki rządzące Europą, co widać po ich obojętności wobec zbrodni Izraela.

    Celnej analizy dokonuje p. Grzegorz Braun w wywiadzie dla prawdziwej dziennikarki p. Agnieszki Piwar , zatytułowanym:

    „Polska jako rekompensata dla Żydów. Grzegorz Braun analizuje sytuację międzynarodową”

    prawy.pl/z-kraju/8074-polska-jako-rekompensata-dla-zydow-grzegorz-braun-analizuje-miedzynarodowa-sytuacje

    Odnośnie górnictwa – już w drugim zdaniu ustawy napisane jest jasno, że chodzi o likwidację kopalń, więc nie ma o czym mówić, to ewidentna, otwarta zdrada stanu. Raczej radziłbym się przyglądać się uchwalanym przy tej okazji ustawom, czy nie przegłosowano już aby w zamieszaniu jakiegoś „prawa” a la Patriot Act, ewentualnie innego ataku na Polaków.

    Zarówno afera z polskim górnictwem, rolnictwem, jak i atak na „frankowiczów” itd. pokazują, że mamy właśnie do czynienia z podpalaniem Polski przez jej prawdziwych wrogów i polewaniem tego płomienia benzyną w manipulacyjnie promocyjnej cenie.

    Twój komentarz czeka na moderację.

  37. Myślę że Steaktartar jest prowokatorem UOP, pisze tak aby wyłowić innych antyżydowskich, antyarabskich, antypolskich ekstremistów.
    Życzę mu sukcesu.

  38. steaktartar…..mamy w końcu dowód, przyznałeś się oficjalnie ze jesteś faszystą.

  39. steaktartar
    15 stycznia o godz. 22:09 122952
    ———————————————————-
    Nie są w stanie Ciebie zrozumieć, nadajesz na innych falach,
    prawdopodobnie inaczej się odżywiasz .
    Bo w odżywianiu jest przyczyna; w różnym pojmowania świata
    przez ludzi, tego co piszą, mówią , odczuwają. To nie formalne wykształcenie o tym decyduje. To białko i tłuszcz, który spożywamy, szczególnie jego jakość.
    Podam Tobie przykład: Polacy nie są w stanie słuchać muzyki Chopina,z drobnymi wyjątkami, jest dla nich zgrzytem, wrzaskiem…..natomiast zachwycają się tą muzyką Japończycy, Koreańczycy, Chińczycy… to dzięki białku, jakie spożywają.
    Wiem , że za chwilę rozlegnie się bełkot tych, którzy myślą inaczej, i zrobią ze mnie wariata. Zanim się zastanowią, pomyślą, poszukają kontrargumentów.

    Podobnie jest z Twoim spojrzeniem na problem żydowski, bo on jest , nawet ,gdybyśmy nie wiem jak zaklinali rzeczywistość. Z reguły ludzie oceniają ten problem, tak jak chcą Żydzi, nie stać ich na samodzielne, niezależne, wolne myślenie.

  40. Motyl1
    A co to, nie wolno mi być faszystą?

  41. Wacław
    Tu chodzi o coś więcej niż odżywianie…

  42. Krzysia
    15 stycznia o godz. 23:54

    Jedynym panaceum na mowe nienawisci Zydow jest jeszcze wieksza nienawisc.

  43. JackT
    W każdej legendzie jest ziarenko prawdy!

  44. JanuszZ
    Twój komentarz czeka na moderację.

  45. „Krzysia”
    Zgłaszam poniższe do prokuratury:
    Krzysia
    15 stycznia o godz. 23:54 122957
    Uważam, że „steaktartar” vel jakiśtam powinien stanąć przed sądem za wypowiedzi nawołujące do nienawiści do Zydów.
    Myślę, że odpowiednia organizacja żydowska powinna się nim zająć.
    Ps:
    Do „steaktartar”: słuchaj śmierdząca gnido polska, nie jesteś wart, żeby Zydów pocałować w d…
    Polactwo toczy ślinę nienawiści i zazdrości wiedząc, że Zydom w żadnej dziedzinie nauki, techniki i kultury nie dorasta nawet do pięt.
    Profesor Hartman cię nie blokuje kanalio, bo na twoim i na tobie podobnych przykładach chce pokazać innym jak antysemickie jest polactwo.

    Przypominam też, że wypowiedzi takie jak twoje, czyli promujące rasizm i nienawiść pomiędzy narodami, są niezgodne z polskim prawem:
    Art. 256. k.k.:
    § 1. „Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”
    § 2. „Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 albo będące nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej.”
    Art. 257. k.k.
    „Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”
    TAK WIĘC NIE MA TU, NA TYM BLOGU, MIEJSCA NA PROPAGOWANIE SYJONIZMU ORAZ O MOWĘ NIENAWIŚCI W STOSUNKU DO POLAKÓW!

  46. @ Lecha Keller-Krawczyk…. przestań tu siać propagandę faszystowską.

  47. A jednak Freud na coś się przydaje, wyszło szydło z worka, reprezentująca „nazie matki, nazich ojców” kanclerz Merkel wali prosto z mostu:

    „Antysemityzm jest naszym obowiązkiem”.

    http://www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/lapsus-merkel-antysemityzm-naszym-obowiazkiem,1380160.html?playlist_id=12799

    Wow!

  48. ” Dobry Charlie to martwy Charlie ” –

    – antyzydowskie haslo? … to pod „Krzysia”

  49. colour
    😉

  50. JanuszZ
    Tak dziś myśli ponad 90% Niemców.

  51. Motyl1
    A gdzie ja tu promuję faszyzm?

  52. Motyl1
    Ty jesteś może synem tego Srula Rozencwajga co to przed wojną miał mały burdelik (na trzy „panienki”) na Nalewkach z przewoźną filią na Brackiej („na ulicy Brackiej jest burdel na kółkach, kurwy leżą w łózkach, kondony na półkach. A ty co tu robisz, kurwa twoja mać? Jak się chcesz pierdolić, to dolara płać!” – śpiewa to się na melodię „Prząśniczki” samego Moniuszki)?
    Szalom!

  53. Co to ja miałem komentować?

  54. steaktartar
    16 stycznia o godz. 10:58 122964
    Wacław Tu chodzi o coś więcej niż odżywianie…
    —————————————————————————–
    Odsłoń mi, chociaż „zdziebko” z tego „coś więcej”
    – palę się do polemiki, potrzebuję amunicji.

  55. Miłość i Oddanie Hartmana do władzy (tej konkretnej władzy) jest żenująca. Miłoszewski nie bierze grosza od urzędników i wiadomym jest ta władza traktuje kulturę. To politycy grzali się w świetle artystów, a nie odwrotnie.

    Co innego jakby Miłoszewski pluł np. na Kaczyńskiego – wtedy w oczach Hartmana byłby rewelacyjnym młodym artystą i głosem pokolenia. Oburzenie Hartmana to absolutna żenada dla pustaków.

  56. Reakcja Sołtysa Kierdziołka na Czerwone Gitary występujące w garniturach: „Wy musicie umieć grać”

  57. Gadzina steaktartar jest wesolym czlowiekiem. Potrafi mnie swoim glupawym jezykiem jakiegos tam doktorka naprawde rozbawic. Tak po prawdzie to jest mi ten tatarzynek niedorozwiniety poprostu obojetny a co do jego wybrykow „intelektualnych” to tak naprawde moze on poprostu NAS Zydow u cztery literki. Zalosny jest Lesio Keller-Krawczyk bo biedny a biedny bo glupi a glupi bo ma to w genach a geny ma spaprane bo po prababci co ja Kozaki w stodole zbuchali. Tak wiec trzeba chlopa zrozumiec biedny i glupi ale za to tatarzyn z niego bojowy z tym tylko ja takowego tatarzyna to palcem w tylku namacalem.
    A tak to wszystko O.K. jesli chodzi o mnie to nie mam powodu aby sie skarzyc. Koniec tygodnia i swiadomosc ze moj „ulubieniec” znowu cosik wyduka nstawia moja osobe optymistycznie ze bedzie znowu wesolo. Bo przeciesz z pana doktorka Keller-Krawczyk to juz tylko sie smiac z nadzieja ze za dni pare toto zdechnie na zawalik ktory sam sobie zalatwi.

  58. konkrety Hartmaniątko co PO zrobiło dla kultury? Może tak Hartmaniątko poda konkretny przykład. A jak tam Palikoś klaun i jego ruch coś kiepściuchno z wami do sejmu nie wejdziecie. No ale Palikoś w przeciwieństwie do Hartmaniątka nie ma obaw w końcu matka partia PO przyjmie z powrotem Palikosia do swoich szeregów.

  59. Lech (Aton)
    Wiemy dobrze, że twoja rodzinka była najpierw w żydowskiej policji (Jüdischer Ordnungsdienst). To przecież ta żydowska policja (tzw. odmani), a nie Niemcy, wyłapywała i spędzała swych własnych rodaków na te różne Umschlagplatze i upychała w bydlęcych wagonach swoich sąsiadów, rodziny i innych Żydów! A później, już po likwidacji Warsze Getto to właśnie nikt inny, jak twoja rodzinka, już w żydowskim komando, zapędzała innych Żydów do komór gazowych, a potem oprawiała ich zwłoki, grzebiąc w pochwach i odbytnicach, wyrywając złote mostki i koronki. To wszystko jest w archiwach IPN. 🙁

  60. Wacław
    Nie mam czasu przez Koraszewskich i Atonów…

  61. srajwtatar
    Gdziekolwiek srajwktatar, (znany też jako steaktartar, ekonom, etyk, badnick, nocnik, itp. Bywa, że z samym sobą „dyskutuje”) się pojawi blog zamienia się w rynsztok. Srajwtatar pisze:
    „Zaznaczam też, że mam wśród mych przodków także osoby uważane obecnie w Izraelu za Żydów, …”
    Bedąc Żydem, ateistą, albo inaczej, wrogiem każdej religii z wyjątkiem bolszewizmu, poprzez definicję nie może być Polakiem.
    Nie mylić obywatelstwa z etnicznym pochodzeniem.
    Zatem, utożsamianie się srajwtatara, badnicka, etyka (prawdziwy oxymoron) z Polską, z polskim interesem narodowym jest jednym z symptomow poważnego zachwiania równowagi w bilansie chemicznym w jego „mózgu”. Innym z symptomów, dużo poważniejszym, jest nieustanna gloryfikacja bolszewizmu pomieszanego z maoizmem.
    Wina to oczywista rodziców, no i ten Oedipus Complex, a bliżej w jego przypadku Electra Complex. Miał „oko” na własna matkę i w rezultacie został starym kawalerem. Ciągle, nie ma odwagi wyjść z przysłowiowego „closet’u”, ale tylko w Polsce.
    Tak, tak, wiem … Wszystko pójdzie do odpowiednich władz.
    Srajwtatar, mamy 2015 r. SB jest juz tylko tragicznym epizodem w historii Polski więc ciągłe wysyłanie raportow jest stratą czasu, chyba, że sprawia ci przyjemność zbliżoną do orgazmu.

  62. maciekplacek
    Tak, wysyłam płody twego „rozumu” do odpowiednich władz i nie jest to bynajmniej SB, czyli twój były pracodawca…

  63. @ steaktartar
    No faszystą być nie wolno. Przynajmniej głośno. Prawo zabrania.
    A ziarno prawdy jest często małe jak ziarno gorczycy

  64. mpn
    Konkretnie, które to prawo zabrania mi być faszystą? Możesz mi podać ten „paragraf”?

  65. Wybryk Miłoszewskiego był słuszny,chciał pokazać, że kultura nie powstaje na
    imprezach z wyszynkiem, że kultura powstaje z konsumenta kultury, jego siły nabywczej, z ceny książki.
    A może Miłoszewskiego nie jest stać na garnitur, może żyje w biedzie?

  66. Ten facio ubrany na menela ,żyje fantazją swoich wypocin książkowych.On nie kuma ,że nie czas żałować róż ,gdy plłoną lasy.Jego nie interesuje głód setek tysięcy dzieci i dramat górników.Jego nie interesuje problem pieniędzy i celowość ich wydawania w danym momencie rozwoju kraju.On ma chcicę ,czyli pobożne życzenia.

  67. Janusz Z

    A tego nie przegapiles?

    „… na temat ocieplenia klimatu, posłużyła się procentami zamiast stopniami Celsjusza, mówiła też o kilokaloriach zamiast o kilowatogodzinach. Merkel, która z wykształcenia jest fizykiem… ”
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Jezykowa-wpadka-kanclerz-Angeli-Merkel,wid,17180853,wiadomosc.html

    O kurna chatka… to moze jednak ma racje fizyk, prof. dr hab. M. Dakowski, mowiac o „globalnym ocipieniu”:
    https://www.youtube.com/watch?v=l_S-JvN7fTY

  68. Dziś Zygmunt próbował w tvn wytłumaczyć o co mu chodziło i dlaczego miał ubranie menela.I drugi raz zrobiłl z siebie durnia.,bełkotem i brakiem argumentów.

  69. O jakim wsparciu dla kultury Pan mówi, panie profesorze? O wspieraniu muzeów, wystaw i gal, takich jak ta, w której pan uczestniczył, a którą panu popsuł jakiś „smarkacz” zamujący się kulturą? Przecież w tym kraju nie ma nawet uregulowanej kwestii ubezpieczeń zdrowotnych i emerytalnych dla artystów, tego podstawowego zabezpieczenia socjalnego obowiązującego w każdym cywilozowanym kraju Przypomnę, że Unia Europejska zwracała na ten problem już dwukrotnie, bez odzewu. Dochodzi do tego, że polscy artyści (niektórzy, bardziej znani) rejestrują się za granicą, np. w Niemczech czy we Francji, bo tam jak zachorują, to jeśli płacą odpowiednie składki, mogą skorzytać z bezłatnego lekarza.
    Ktoś tutaj wspominał już o braku regulacji na rynku książki, itp. itp. Albo słynna sprawa wystawa „British-Polish”, Centrum Sztuki Wsp. wzięło bańkę z dotacji, nasi artyści dostali zero złotych. W porządku, prawda?
    Mam wrażenie, że wypowiada się Pan o dziedzinie, o której ma Pan – jak widać – mocno niedokładne informacje. Z poważeniem

  70. Oglądałam „Śniadanie Mistrzów” z Panem Miłoszewskim. Niestety taka sama żenada, jak podczas gali. Ale za to wysoka samoocena. Pan Miłoszewski mówi o sobie „artysta” (???). Szkoda, że Polityka promuje taką KULTURĘ(???)

  71. @maciekplacek
    Ojojoj masz naturalnie duzo racji w swojej wypowiedzi Nr. 122984 . w stosunku do mojego „ulubienca” badnicka itd no jak on tam siebie jeszcze sam zwie. Ale musze tutaj zaznaczyc ze ja juz jako pierwszy pozwolilem sobie na rozpoznanie jego kapleksow.
    Tak to prawda matka steaktartara go nie kochala a jesli tak to TYLKO w NOCY. W zwiazku z tym jego tak zwana „rodzinka” zachowala czystosc tatarsko/aryjskiej RASY
    I osmielam sie dodac ze czekam na podanie do prokuratora 🙂

  72. Czy się władza należycie opiekuje kulturą, czy też nie, fakt pozostaje faktem: „Młody zdolny” odstawił po prostu chamówę. Jeśli to był przejaw kultury, to ja już wolę być prostym ćwokiem. A tak na marginesie, coś mi się zdaje, że gdyby w loży honorowej siedział największy z prezesów a nie prezydent, to nasz nowy kandydat do Nobla, odbierałby nagrodę na kolanach i w ukłonach.

  73. Z punktu widzenia „Polityki” wpis prawidłowy. Z punktu widzenia kultury nie.

  74. Trzymam sie tylko poziomu kulturowego niejakiego steaktartar no i jak on tam siebie jeszcze zwie.
    PRAWO AKCJI I REAKCJI

  75. Wlasnie przeczytalem i teraz cytuje:
    “steaktartar
    16 stycznia o godz. 20:31 306144

    maciekplacek
    Na takich jak ty, Żydzi wynaleźli Cyklon B! ”
    Szanowny Panie Dr. Lechu Keller-Krawczyk tutaj juz Pan przesadzil. Takiego skurwysyna jakim Pan jest nalezy poprostu zagazowac z litosci dla ludzi aby juz z taba uposledzony chamie nikt kontaktu miec nie mogl.

  76. Janusz Z
    16 stycznia o godz. 11:29

    Merkel : ” Ich bin ein Stürmer „

  77. steaktartar, maciekplacek, Aton
    O co chodzi? Zaczęło się od żenady w wykonaniu „artysty” Miłoszewskiego, którego skrytykował Hartman. Co ma do tego pochodzenie, dlaczego inwektywy? Dlaczego gazowanie, cyklon B, matka kochająca w nocy i inne? I który z Was jest dobry, a który zły, bo nie mogę się połapać?

  78. A’propos rasizmu :

    „I am against racism ” in France is code for: ” I support Jewish supremacy ” .

    … to pod “Krzysia”

  79. Już rozumiem, skąd taka masa pretensji do cencuranta p. Passenta – teraz mój wpis zawiesił, żadnego szacunku dla kobiet.:

    Doktor Ewa
    17 stycznia o godz. 19:21 682087

    anumlik

    Nie chcę ciągnąć tematu żydowskiego, naprawdę mam spory przesyt po ich wrednej manipulacji frankiem, ale wyjaśnię tylko, że Umberto Eco ze swoją produkcją z kiosków Ruchu robi za syjonistyczny wentyl, poddając w wątpliwość i nieco ubarwiając dramatycznie zdarzenie znane z historii, udokumentowane i opisane, choć miało miejsce w innym miejscu.

    Przywileje to Żydzi otrzymali w Polsce już trzy stulecia wcześniej, bo w wieku XIII, za sprawą Statutu Kaliskiego, który zezwalał im na lichwę i chronił nawet wtedy, kiedy fałszowali polskie pieniądze, jak od stuleci wszystkie, a dzisiaj dolary tzw. amerykańskie w FED-zie oraz prawdopodobnie ukraińskie złoto, które okazało się pomalowanym ołowiem. Pozwalał im także wykpić się z każdego oskarżenia, wystarczyło, że Żyd się przysięgnie i był wolny. „Za zabicie żyda słuszna kara i konfiskata majątku” mówi punkt 10, zatem wystarczyło wykonać operację znaną dzisiaj jako false flag typu Charlie Hebdo, żeby ograbić polskiego szlachcica do cna.

    Zgodnie z literą owych Statutów, jeśliby prawdziwych sprawców masakry w Paryżu schwytali przy tej koszernej restauracji, gdzie zaparkowali swego Citroena i przesiedli się do Ranaulta, to puściliby ich wolno, bowiem nie dość, że jeden z drugim by się przysiągł, to chrześcijańscy świadkowie nie zostaliby uznani, zgodnie z punktem numer 1: Statutu „Kiedy jest sprawa przeciwko żydowi, nie może przeciw niemu świadczyć chrześcijanin sam, lecz razem z innym żydem.”

    Bogacili się Żydzi szybko i owszem, lichwą i oszustwem, w myśl punktu 27: „Zastaw gdy rok i dzień u żyda pozostaje, staje się jego własnością.”, a na frankowiczach żerują szwindlem, zgodnie z punktem 32: „W jakiej monecie żyd pożyczał, w takiej żądać może oddania długu z należnym procentem”.

    duende

    To nie jest zły pomysł, żeby na jakiś odwrócić relacje i z krwiopijców zrobić sługi swoich ofiar, tak dla zakosztowania dobrodziejstwa. A może i na stałe. Chętnie przyjmę Rotszyldów na służbę, węgiel ciężki, a zimy jeszcze kawałek… Ciepłą zupę zawsze będą u mnie mieli (choćby i z gwoździa), a nawet jakieś kieszonkowe na macę.

    No właśnie, problem węglowy podobno rozwiązany. Jest porozumienie. Uwierzę, jak zobaczę i przeczytam, a na razie prawem jest wczorajsza Ustawa, a nie jakieś tam pogaduszki oraz niezobowiązujące kartki papieru.

    Moim zdaniem dzisiejszy „sukces” to prawdopodobnie typowa strategia handlarza starych samochodów, który jak chce uzyskać 100 szekli, to żąda 300, a jak schodzi na 100, to wszyscy są szczęśliwi. Rząd prawdopodobnie uzyskał to, co miał uzyskać.

    Czyje mają być te kopalnie, pytam? Bo jeśli prywatnego inwestora, to jako społeczeństwo zostaliśmy oszukani. Dla kopalń rozwiązanie jest proste: spółdzielnia na wzorze Mondragon z kraju Basków. Tylko, że spółdzielnie są w Polsce tępione, nawet Polityka zmieniła formę prawną na sp. z o.o., teraz już nie są wspólnotą, a stanowią własność zarządu…

    Twój komentarz czeka na moderację.

  80. wicie co ludziska,
    jak juz sie wyzy wacie, to wyzywajta sie z fantazja, o tutaj macie sciage i inspiracje! bo inaczej – za kazde „przechodzone” przeklenstfu kara zl. 0,99 do sloika „Jurka” Owsiaka lub na tace (a mniemam, ze po ostatnich rewelacjach z sali sadowej z procesu Owsiaka z Matka Kurka, sloik stal sie dla Was rownie bolesna alternatywa jak taca)
    No wiec, kurka wodna, macie tu wtemacie:
    http://ratujmykurwe.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?7 Slownik Przeklenstw Znakomitych!!!
    Na zachete cytuje kawalek dzielka kultowego Mistrza Edwarda Stachury pt. ”Kropka nad ypsilonem”: ”… ty taki nie taki, ty ni w pięć ni w dziewięć ni w dziewiętnaście, ty smutasie, ty kalafonio, ty omamie blue, ty kurza melodio, ty zdarta płyto, ty trelewizjo, ty geniuszu z przymusu, ty awangardo ariegardy, ty lilio w kibici łamana, ty prostowaczu banana, ty wyciśnięta cytryno, ty kotlecie sponiewierany, ty zmęczona jagodo, ty wczasowa przygodo, ty pięć minut za krzakiem rozmarynu, ty niedokończona iluzjo, ty zaciągnięta żaluzjo, ty bycie zbędny, ty kandydacie do nogi, ty zniknij systemem bezszmerowym, ty ciągnij smuge, ty spłyń z lodami, ty giń, dzyń, dzyń, dzyń…..”

  81. agatkam
    17 stycznia o godz. 21:34 123003
    Pomysł dobry. Ale za trudny dla większości bluzgowiczów.

  82. Aton vel Lech
    Znaczy się, że chcesz zagazować Polaków. Dziękuję ci za szczerość, ale będziesz mieć z jej powodu spore kłopoty w Hasbarze…

  83. Wysyłam do prokuratury:
    Aton 17 stycznia o godz. 15:47 122994
    @maciekplacek
    Ojojoj masz naturalnie duzo racji w swojej wypowiedzi Nr. 122984 . w stosunku do mojego “ulubienca” badnicka itd no jak on tam siebie jeszcze sam zwie. Ale musze tutaj zaznaczyc ze ja juz jako pierwszy pozwolilem sobie na rozpoznanie jego kapleksow.
    Tak to prawda matka steaktartara go nie kochala a jesli tak to TYLKO w NOCY. W zwiazku z tym jego tak zwana “rodzinka” zachowala czystosc tatarsko/aryjskiej RASY
    I osmielam sie dodac ze czekam na podanie do prokuratora 🙂

  84. A panu Hartmanowi przypominam, że jest on (współ)odpowiedzialny za to, co się dzieje na jego blogu. Przypominam też, że w sprawie narusznia prawa na jego blogu toczy się obecnie dochodzenie w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Ochota (numer akt PG II 1 Ko/1973/13).

  85. I jeszcze jedno.
    Chyba wiecie, kto to jest tzw. agent prowokator?
    Według Wikipedii (niestety, nie ma tego hasła w języku polskim), „an agent provocateur (French for „inciting agent”) is an undercover agent who acts to entice another person to commit an illegal or rash act or falsely implicate them in partaking in an illegal act. An agent provocateur may be acting out of their own sense of nationalism/duty or may be employed by the police or other entity to discredit or harm another group (e.g., peaceful protest or demonstration) by provoking them to commit a crime – thus, undermining the protest or demonstration as whole.”
    Szalom!

  86. Z trudem przeczytałem ostatnie wpisy na blogu prof. Hartmana, który zostały zdominowane przez steaktartara. To jest niewiarygodne, jak ten ponury bloger, ponury cienias i antysemita potrafi zakłócić dyskusję na temat kultury,polityki i historii.

  87. ISpi
    Widzę, że nie masz nic do powiedzenia ad rem, złośliwy trollu z Hasbary… 🙁

  88. Rewelacyjny artykuł jak na autora przystało 🙂 życzę miłej niedzieli.

  89. Aton,

    twój adwersarz blogowy wykazuje objawy chorobowe typowego cyklofrenika.
    Jego swawola wskazuje, że pewnie ma także zabezpieczenie lekarskie w postaci tzw. zółtych papierów.
    Radzę zażądać w sądzie skierowanie go na obserwację psychiatryczną, a później opisanie procesu ze szczególami na blogu, plus publikację drogich przeprosin na łamach Polityki, za które zapłaci opiekun prawny.

  90. Rosa1b
    Zgłaszam twój wpis do prokuratury oraz przypominam, że w tej sprawie toczy się obecnie dochodzenie w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Ochota (numer akt PG II 1 Ko/1973/13).
    I czy nie jesteś przypadkiem alter ego niejakiego „zz”, który też postuluje, tyle że na blogu p. Zagner, aby zamykać w szpitalach psychiatrycznych osoby krytykujące Izrael i syjonizm. A tak nawiasem, to w ZSRR dysydentów zamykano w szpitalach psychiatrycznych, jako że “tylko chory psychicznie może krytykować władzę radziecką”…
    I zobacz co wypisuje Aton vel Lech na blogu pani Zagner – to są dopiero produkty chorego umysłu syjonistycznego sadysty, nadającego się tylko do dożywotniej izolacji. Cytuję dosłownie (verbatim):
    Lech 18 stycznia o godz. 17:04
    Naturalnie wszyscy marza o tym aby uszczesliwic swiat no a przynajmniej jak najwieksza jedo czesc ludzi. W niektorych wypadkach nie jest to trudne.
    Bo na przyklad pan dr leszek keller-krawczyk idzie do swojej piwnicy i tam znajduje sobie 1,5 metra dlugi drut stalowy, robi sobie na nim petelke, jak w westernie, idzie sobie z tym drucikiem z petelka do stodoly i tam sie poprostu na druciku wiesza.
    Podynda , pocierpi , wiadomo walka o zycie i to ta instynktowna , ale ilu ludzi pan lesio w ten sposob uszczesliwi – BO PRAWDE POWIEDZIAWSZY GAZU NA NIEGO SZKODA – ZADROGO KOSZTY TRZEBA CIAC.

  91. Mnie osobiście bardziej rażą wyuzdane pedalskie spektakle na ulicach Warszawy, zwane protestem przeciwko homofobii. Zachowanie Miłoszewskiego byłoby dla pana do przyjęcia, gdyby było skierowane przeciwko kościołowi, albo przebrzydłemu kaczorowi. Kiedy uderza w tzw. salon, jest dla pana nie do przyjęcia.

  92. A wracając do dyskusji na temat….
    Jestem wiernym czytelnikiem książek Miłoszewskiego. Przeczytałem „Ziarno prawdy”, przeczytałem „Gniew”… Nawet z zainteresowaniem. Kiedy na gali zobaczyłem Miłoszewskiego w stroju niedbałym, pomyślałem, no cóż taki ma styl.
    Ale gdy wypowiedział tekst, notabene mający wszelkie cechy bełkotu, pomyślałem, podobnie jak profesor Hartman – smarkacz. I zrobiło mi się strasznie smutno. I chyba nie sięgnę po następną pańska książkę.
    A „Politykę” czytam od pierwszego numeru.

  93. Jak myślicie, czyje to są słowa?
    ” W 2015 roku mamy Polskę nierówności społecznej, mamy Polskę braku perspektyw, Polskę wykluczeń, umów śmieciowych, masowej emigracji młodzieży, gigantycznego zadłużenia, gigantycznych, wieloletnich kolejek do lekarzy, obowiązkowej pracy do 67. roku życia, Polskę, gdzie wybieramy parlamentarzystów nie do reprezentowania naszych interesów, ale wybieramy przedstawicieli zaklinowanych, zacietrzewionych plemion, które wciągnęły nasz kraj w destrukcyjną zacietrzewioną retorykę.”
    http://tinyurl.com/nrpqflt

  94. Panie Profesorze,
    niedawno narzekal Pan, z powodu wydawania przez rzad kasy na ten zlodziejski kosciolek, kosztem i tak mocno niedofinansowanej kultury, a teraz krytykuje niejakiego Z.Miloszewskiego, za to, ze z tego samego powodu przejechal sie po odpowiedzialnych za te niedofinansowana kulture. O co Panu chodzi, zatem – bo przyznac musze, ze nieco pogubiony sie poczulem. Czyzby to byl brak konsekwencji, czy tez tak tylko mi sie wydaje?
    Bo widzi Pan, ja jestem z tych ktorym nie mozna zarzucic, ze kiedys, powiedzmy 20 lat temu, wyglaszali opinie rozne od aktualnych, wiec – przyzna Pan – mam prawo byc wrazliwym na tym punkcie. Tymczasem w Pana przypadku nie ma mowy o latach lecz niecalym roku, gdyz w lutym 2014 nawolywal Pan katolikow by sie obudzili – po tym jak min. Zdrojewski wylozyl z konta kultury 6mln zl. na SOB. No bo chyba nie zaprzeczy Pan, ze – na przestrzeni niecalego roku – zafundowal Pan nam dwie zupelnie niewspolbrzmiace postawy wobec tego samego problemu. Czy moze sie myle…

    Nie znam pana Miloszewskiego, dotad nawet nie slyszalem o nim, nigdy nie czytalem jego ksiazek (teraz zamowilem 4) wiec nie mozna zarzucic mi stronniczosci, z powodu sympatyzowania z nim. Niemniej jego zachowanie na Gali Polityki nie bylo mi niezbedne by wiedziec, ze kultura jest w Polsce mocno niedofinansowana (ostatnio jeszcze mocniej z powodu wydawania przez panstwo dodatkowej na SOB w szczegolnosci, i kk – generalnie rzecz ujmujac). Jesli wiec pan Miloszewski wyrabal zebranym tam urzednikom (wlacznie z prezydentem) w oczy co mysli o ich pracy na rzecz kultury to moim zdaniem wybral po temu jak najwlasciwszy moment, gdyz druga taka okazja mogla mu sie juz w zyciu nie trafic. Pan, Profesorze nie
    mogl tego uczynic – choc ma podobne zdanie – z tego prostego powodu, ze to nie Panu przyznano nagrode, i to nie Pan znalazl sie na scenie vis a vis panstwowych urzednikow odpowiedzialnych za dobro kultury. Ponadto Miloszewski jest niezaleznym agentem kultury – nie musi liczyc na mecenat panstwa, czy chocby POLITYKI. Tym bardziej mogl sobie pozwolic na puszczenie im bąka i spowodowanie pewnego dyskomfortu w gronie upajajacym sie wlasna swietnoscia, wielkoscia, i wlasna opinia o wlasnym zaangazowaniu w troske o kulture. W towarzystwie coraz bardziej przypominajacym arystokracje i dwor – czyli towarzystwie nie majacym nic wspolnego z tzw. „dolami”.

  95. Robię eksperyment: ten tekst poniżej u Paradowskiej postanowiło moderować,
    chcę wiedzieć czy to samo zrobi tutaj.
    Przy okazji, łudzę się nadzieją,, że steaktartar skomentuje tekst, bo jak zdążyłem
    zauważyć, interesuje się osobą kandydatki na wysoki urząd – Magdaleny Ogórek.

    „””Ocenianie ludzi na podstawie tego co mówią, jest wielkim bezrozumnym
    nieporozumieniem.
    Gospodyni tego bloga “robi” wszystko, żeby uszczęśliwić, postawić na piedestale,
    – po prostu robić klakę koleżance Ewie. Ma do tego prawo, może wykonuje polecenie redakcyjne – czort jego znajet.
    Ulubienicą, do tej pory nie podjęła żadnej sensownej decyzji, która mogłaby nam
    zrobić dobrze. Wprost przeciwne poniosła dwie dosadne klęski: zdrowotną i górniczą. Obiecała , że sprzeciwi się ocipieniu klimatycznemu, które to ocipienie robi na złość górnikom, głosząc, że energetyka oparta na węglu szkodzi klimatowi
    na ziemi/ totalna biznesowa obłuda/ – nie zrobiła tego. To też jest klęską pani premier, bo poddała się grupom interesów.
    Na koniec dygresja.
    Córka byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewska zaliczyła występ w szmirowatej audycji telewizyjnej pod nazwą “Taniec z gwiazdami”. Na początku poruszała się jak słoń w składzie porcelany,z każdym występem robiła ogromne postępy, widać było, że potrafi się uczyć, aż doszła do finału.
    Ta dygresja może dotyczyć również, napastowanej , na szczęście słowie
    — Magdaleny Ogórek.”””””

  96. Wacław
    Myślę, że Paradowska uznała cię za natrętnego marudę, jako że nie widzę nic specjalnie trefnego w tym twoim ostatnim wpisie.
    A panią Ogórek interesuję się tylko seksualnie – mam na nią zwyczajnie ochotę, ale jako kobietę, a nie prezydenta.
    Pozdr.

  97. steaktartar (myślę, że zwracam sie do głównego animatora powołanych fikcyjnych pomocników do uprawiania obscenicznego dialogu),

    pomyliłeś się z adresatem twojego donosu.
    Zawodowe doświadczenie pozwala mi z dużą dozą trafności ocenic twoją kondycję psychiczną. Wydaje się to być normalna choroba, co zdaje się dodatkowo poświadczać informacja, że masz stopień naukowy, a twoje niektóre merytoryczne wypowiedzi blogowe zdają się potwierdzać moją hipotezę (od obłędnego chamstwa do normalności).
    Nie ubliżam ci tą, ani poprzednią wypowiedzią, która zresztą jest oparta na sygnałach bezwiednie wysyłanych.

    Donoszę ci, że nie mam zwyczaju śledzenia blogowiczów i nie kryję się pod kryptonimem „zz”.

    Rzadko jestem na tym blogu, ale już zdołałeś mnie bez powodu znieważyć.
    Odłożyłem to w czasie do późniejszego podjęcia decyzji czy się z tobą rozliczyć.

    Widzę, że tymczasem pomiatasz innymi blogowiczami obrzucając ich różnymi plugastwami.
    Przez cały czas urządzasz prowokacje, a w przypadku jednej z blogowiczek bluzgałeś pod jej adresem bez oraniczeń używając seksitowskich zwrotów godnych pióra najgorszych lumpów.
    Tak nie robi człowiek z doktoratem. Może tak postępować jednak człowiek chory.

    Domagam się od ciebie, za swoje haniebne postępki, przeproszenia wszystkich blogowiczów, w tym także Profesora.
    Dla jakośći dyskusji blogowej dobrze by było żebyś w nim nie pisywał.

    Jeżeli dowiem się, że wytoczysz komuś proces, to ja wytoczę tobie proces z mojego powództwa.
    Oprócz bluzgów pod moim adresem, przytoczę szczególnie brutalne i poniżające
    twoje wypowiedzi, których naplodziłeś tu bez liku.

  98. steaktartar
    19 stycznia o godz. 16:19 29578
    Panie Karczmarewicz,
    Lekarze umieją tylko brać pieniądze. Przecież mechanik samochodowy, wiedzący tak mało o samochodzie co nawet najlepszy lekarz dziś wie o organizmie człowieka, nie przepracował by w prywatnym warsztacie samochodowym nawet jednego dnia.
    Proponuję więc, aby lekarze mogli pobierać pieniądze tylko z dołu, po pełnym wyleczeniu pacjenta, a NIE tylko danej choroby!
    ===============================================
    Wkleiłem cały wpis, bo jest bardzo interesujący.
    Problem jest zasadniczy: lekarze , dzisiaj, i prawie od zawsze – nie leczą żadnej choroby, co najwyżej ją zaleczają. Obowiązuje niepisana umowa między pacjentem a lekarzem: pacjent udaje , że dba o swoje zdrowie, a lekarz udaje, że leczy. To takie uogólnienie, nie oznacza, że instytucja lekarza nie jest potrzebna: ktoś musi uciąć nogę, przeszczepić serce, wstawić baypasy, potrzymać pacjenta za rękę,
    spojrzeć mu w oczy…. generalnie lekarz nie przejmuje się tym, dlaczego pacjent zrujnował sobie zdrowie.
    Z kolei pacjent, też ma swoje patologie: nie lubi być pouczany co ma robić, żeby być zdrowym, lekarze nawet nie próbują im tego tłumaczyć, bo wiedzą, że jest to walka z wiatrakami. Takie perpetum mobile – mamy, samo się napędzające..
    Jeżeli do tego dojdą uwarunkowania środowiskowe, czynniki chorobotwórcze,
    zewnętrzne, niezależne od pacjenta ,chorego, to mamy tragedię, objawiającą się przepastnymi kolejkami. Dochodzi do epidemii w niektórych schorzeniach,
    na przykład w cukrzycy, sami profesorowie od diabetologi mówią, że mają 3 miliony pacjentów,zdiagnozowanych, a następne rzesze nawet nie wiedzą, że są chorzy.
    Mamy absurdalną sytuację, podobną jak w górnictwie, i wielu innych dziedzinach życia społecznego, gospodarczego: wszyscy zainteresowani ukrywają przyczynę rzeczy, którą najczęściej są przywileje.

    Dochodzi do pata: układ staje się niewypłacalny, budżet państwa staje pusty, kasa NFZ także, kopalnia bankrutuje , bo udział robocizny w kosztach jest za wysoki.
    Pani premier Kopacz nie może powiedzieć górnikom – musicie obniżyć koszty utrzymania firmy w której pracują ci zatrudnieni w kopalniach.
    Dlaczego? Bo musiała by się wyspowiadać z kosztów utrzymania państwa,
    z potrzeby utrzymywania zupełnie niepotrzebnych tworów generujących wydatki.
    Tego zrobić nie może, z obawy o utratę władzy.

  99. Rosa91b
    1. Aby postawić taką diagnozę, tu musiała byś mieć specjalizację z psychiatrii, co jest jednak wykluczone, jako że żaden prawdziwy psychiatra nie postawi takiej diagnozy „na odległość”, bez odpowiedniego przebadania i obserwacji danej osoby.
    2, Chamami są tu zaś syjonistyczni na ogól agenci-prowokatorzy typu Atona vel Lecha, Radziłowa, zz, Motyla czy Koraszewskiego. Oni są zresztą członkami prawdziwych „web brigades” („brygad sieciowych”), czyli nie tych wyimaginowanych rosyjskich, a jak najbardziej prawdziwych izraelskich (czyli z Hasbary).
    3. Co do rozliczania się, to pamiętaj, że w twojej sprawie toczy się obecnie dochodzenie w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Ochota (numer akt PG II 1 Ko/1973/13).
    4. Jeśli ktoś chce mieć przywileje związane z płcią bądź też orientacją seksualną, to znaczy, że domaga się wręcz odpowiedniego potraktowania…
    5. Co ty wiesz o ludziach z doktoratem? Przecież ostanie prawdziwe doktoraty nadano w Polsce dobrze ponad ćwierć wieku temu!
    6. Kogo niby mam przepraszać i za co? I co to za profesor z Hartmana? Na dobrym uniwersytecie to by nie dopuszczono nawet do wykładania kafelków. 😉
    7. Na szczęście to nie ty decydujesz, kto ma tu prawo zabierać głos.
    8. A wytocz mi proces. Tyle, że wtedy będziesz musiał ujawnić swe personalia…
    9. Widzę, że chciałbyś być arbitrem, ale na szczęście nie masz ku temu kwalifikacji. Pamiętaj jednak, że nie ma przestępstwa, jeżeli zarzut uczyniony niepublicznie jest prawdziwy (art. 213 § 1 k.k.) oraz nie popełnia przestępstwa zniesławienia, kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut, który służy obronie społecznie uzasadnionego interesu lub dotyczy postępowania osoby pełniącej funkcję publiczną. Jeżeli zarzut dotyczy życia prywatnego lub rodzinnego, dowód prawdy może być przeprowadzony tylko wtedy, gdy zarzut ma zapobiec niebezpieczeństwu dla życia lub zdrowia człowieka albo demoralizacji małoletniego (art. 213 § 2 k.k.).
    Poza tym, to nie tylko nie popełnia przestępstwa ten, którego zarzut służy obronie społecznie uzasadnionego interesu, ale i ten, którego zarzut dotyczy postępowania osoby pełniącej funkcję publiczną. We wcześniejszym wyroku z 2006 roku Trybunał uznał, że prasa jest zobowiązana do prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk. Również w doktrynie stwierdza się, że granicą wolności słowa i wolności prasy jest kłamstwo, a oczywistość prymatu prawdy nad fałszem akcentowana jest także w orzecznictwie Sądu Najwyższego, dotyczącym w szczególności prawa do krytyki w środkach masowego komunikowania. (Wikipedia)
    10. A od mych adwersarzy otrzymuję takie oto „perełki”:
    andrzej.koraszewski(at)listyznaszegosadu.pl
    21:21 (15 minutes ago)
    Sorry, tu się chujów nie czyta.
    andrzej.koraszewski(at)listyznaszegosadu.pl
    21:46 (1 minute ago)
    Mogę dodać: niedomyty, malutki, cuchnący i zasyfiony.
    andrzej.koraszewski(at)listyznaszegosadu.pl
    21:51 (1 minute ago)
    Że jesteś małym niemytym chujkiem, czy tylko, że zasyfiknym? (sic)
    I CO TY NA TO?

  100. Wacław
    Problem jest taki, że lekarze – dzisiaj, i prawie od zawsze – nie uzdrawiają chorego czyli człowieka, a tylko leczą, z marnym na ogół skutkiem, poszczególne choroby. Brak jest im po prostu wiedzy o ludzkim organizmie oraz systemowego podejścia do chorego. Uważają oni n.p., że zdrowe zęby to jest tylko luksus, kwestia kosmetyki, jako iż nie rozumieją oni, że zdrowe zęby to jest także dobre trawienie, a więc zdrowy układ pokarmowy, ergo warunek konieczny dla zdrowia człowieka.
    Poza tym, to lekarzom nie opłaca się wyleczyć pacjenta, jako ze tracą oni wtedy dochody. Są oni więc przeciwko relatywnie taniej profilaktyce, a za drogim leczeniem, z tymi, etycznie przecież mocno wątpliwymi, przeszczepami (to jest tak, że jak by mi nawalił w samochodzie rozrusznik, to musiał bym czekać, aż w jakimś samochodzie rozwali się n.p. tył i będzie można z niego wyjąć w miarę dobry rozrusznik).
    Przypominam też, że „biedni” Kubańczycy, którzy wydają per capita znacznie mniej na lekarzy co „bogaci”Amerykanie, są tak zdrowi (czy jak kto woli chorzy) jak Amerykanie i żyją tak samo długo ( czy jak kto woli krótko). Ale to nic nie mówi naszym POlitykom, nawet tym z tzw. opozycji…
    Pozdrawiam!

  101. Rosa 91b

    Ja bym zaprzestal numerowania nicku. Nic to nie daje w wymianach z twoimi rozmowcami.

    Na ławce przy bloku spotyka się 3 emerytów:
    – Wiecie – mówi pierwszy – wczoraj tędy tu przechodze a młodzież tu piwo pije i papierosy pali
    – To jeszcze nic – mówi drugi – ja wczoraj w telewizji widziałem, że oni jakieś zioła palą, jakąś marikułane czy coś
    – Ech, to calkowite nic – mówi trzeci – ja wczoraj schodzę do piwnicy po dżemik i słyszę ” Jasiu jak wykręcisz żarówkę, to wezmę do buzi”, skurczybyki szkło wpierdzielają

  102. Ch.j ci w d.pe i jeszcze szklo. Bo to o to szlo. Pozdro dla Gospodarza

  103. Uważam, że Pan nie powinien mieć kontaktu ze studentami. W każdym razie nie po takich wypowiedziach…

    http://recenzentka.blox.pl/2015/01/Dlaczego-Zygmunt-Miloszewski-ma-racje-a-Jan.html

  104. Recenzentka.blox.pl
    20 stycznia o godz. 15:49 123092

    recenzentka, czy ty masz jakieś „kontakty”?, czy ty miewasz satysfakcję?
    Nie masz życiodajnych kontaktów to szukaj, a nie zakazuj ich komukolwiek.
    Poza tym, to nie w twej mocy.

  105. „Miłoszewski jeszcze się tego nie nauczył. Nie wie, że trzeba szanować ludzi i przestrzegać pewnych konwencji” – facet, zacznij najpierw odpowiadać na listy autorom czasopisma naukowego Principia, a potem pouczaj innych.

  106. WYSZEDŁ Z HARTMANA PRAWICOWY KABOTYN SALONOWY, DROBNOMIESZCZAŃSKI GŁUPIEC ZACHŁYŚNIĘTY OTOCZKĄ „WIELKIEGO ŚWIATA”.
    KULTURA W POLSCE STAŁA SIĘ KWIATUSZKIEM WPINANYM W KOŻUCH OD ŚWIĘTA DO ŚWIĘTA, STAŁA SIĘ DZIECKIEM NIECHCIANYM, DO KTÓREGO PRZYZNAJĄ SIĘ WIELMOŻNI URZĘDNICY JEDYNIE W ŚWIETLE FLESZY KILKA RAZY W ROKU. NA CO DZIEŃ WIELMOŻNI URZĘDNICY MAJĄ KULTURĘ GŁĘBOKO W NOSIE, MAJĄ JĄ W POGARDZENIU , W NIENAWIŚCI. POLSKA KULTURA STAŁA SIĘ W WYNIKU TEGO SKANSENEM ZUPEŁNYM.
    CAŁE SZCZĘŚCIE, ŻE PAN MIŁOSZEWSKI POWIEDZIAŁ TO CO MYŚLI KAŻDY WARTOŚCIOWY ARTYSTA I ODBIORCA SZTUKI W TYM KRAJU, POWIEDZIAŁ TO WPROST, BEZ LICZENIA SIĘ Z GAWIEDZIĄ PROSTAKÓW NIE UMIEJĄCYCH NAWET PISAĆ POPRAWNIE PO POLSKU. PAN HARTMAN JEDNAK JAK NA PRAWICOWĄ KOKOTĘ PRZYSTAŁO DUMNIE MASZERUJE PRZED ZUBOŻAŁYM AUTORYTETEM SKOMPROMITOWANEJ WŁADZY, UGIĘTY WPÓŁ, BLISKI WYBIJANIA MARSZA JAK STARY PRUSAK. ŻAŁOSNE. STĘKANIE O AUTORYTETACH NIE JEST W ŻADEN SPOSÓB LEWICOWE.

css.php