Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

6.02.2015
piątek

Ofiarom Franciszka

6 lutego 2015, piątek,

Ile dzieci zapłaci dzisiaj za głupkowatą wypowiedź papieża Franciszka o szlachetnym ojcu, który bijąc dziecko, powstrzymuje się od uderzeń w twarz, aby chronić jego godność?

Widok rozanielonego papieża, wzruszonego pięknem ojcowskiej miłości, która nawet w chwilach słusznego gniewu ma na uwadze niezbywalną godność dziecka, wywołał we mnie niemalże fizyczny ból. W ułamku sekundy zobaczyłem furgające w powietrzu ojcowskie pasy – od Patagonii po Wileńszczyznę – z papieskim błogosławieństwem.

Papież potwierdził, że można bić dzieci – byle nie po twarzy! No to masz – w siedzenie! Oj, niejednemu tysiączkowi chłopaczków i dzieweczek jak świat długi i szeroki dostanie się ekstra w tych dniach. I niejedno pacholę ucierpi na tym całkiem poważnie… Może jakaś modlitwa za nie?

Już widzę usłużnych egzegetów, tłumaczących, że papież wcale nie miał na myśli tego, co powiedział, a nawet tego, co miał na myśli. I że Kościół już od tysięcy lat jest przeciwny biciu dzieci.

No nie, tak daleko chyba się nie posuną. Co powiedział Bergoglio, to powiedział. Jak sądzę, odniósł się do zwyczaju bicia dzieci w twarz, który upowszechniony jest w wielu krajach, z Francją na czele. Ale przy okazji odsłonił się ze swoim nieskomplikowanym, typowym dla moralności ludzi Kościoła stosunkiem do bicia. To przecież normalna rzecz, że czasem dziecku trzeba dać klapsa, prawda?

Taki pogląd można usłyszeć z ust księży nader często, a – jak widać – mają w tym potężne wsparcie. A ile lat temu można było z ust księży usłyszeć, że i babie czasem trzeba przywalić. OK, nie jestem pewien, ale to byłoby gdzieś w okolicach mojego dzieciństwa. Wystarczyło parę dekad deprawacji „dżenderem”, dehumanizacji i upadku wszystkich wartości, by nawet najciemniejszy klecha z najbardziej zapyziałej dziury nie śmiał powiedzieć na głos czegoś takiego. I zapewne potrzeba będzie jeszcze paru dekad neomarksistowskiej dżenderowej zarazy, aby żaden ciemniak nie śmiał powiedzieć, że trzeba bić dzieci, byle nie w pysk.

Jakaż to znamienna koincydencja. W dniu, w którym Polska wybija się po raz pierwszy na niepodległość w stosunku do Watykanu, którego biskupi wyją w bezsilnej wściekłości z powodu przyjęcia przez Polskę zobowiązań w kwestii przeciwdziałania biciu kobiet, ich przełożony i monarcha wyraża aprobatę dla bicia dzieci. Czy trzeba czegoś więcej, by pokazać, na jakim poziomie moralnym kto tu się znajduje?

Świat nie stoi w miejscu. Ewangelia równości, wolności, tolerancji i szacunku dla każdego człowieka idzie przez świat. Kto nie chce podążać drogą postępu moralnego, kto nie chce wyrzec się przemocy, dyskryminacji i nietolerancji, tego społeczeństwo powlecze tą drogą za kudły. (To taka metafora – nie mamy na myśli stosów…).

A wy, bite dzieci, których buzie wziął dziś w obronę sam papież (chwała obrońcy buź waszych!), odpłaćcie się w przyszłości swoim dobrodziejom. Znam nawet dobry sposób. Możecie ubogacić swój Kościół duchowo. Wyłącznie duchowo…

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 100

Dodaj komentarz »
  1. się okaże, że Ziemkiewicz miał rację 😉

  2. Przesada, duża przesada, panie profesorze.

  3. A z czym profesor przesadził, imć @Caramba? Zezwalasz na bicie dziecka? W tyłek? Może „na gółkę”? Czym? Ojcowskim pasem czy kablem? A może sznurem od wieszania bielizny? Nigdy nie zastanawiałeś się nad różnicą pomiędzy dorosłym a dzieckiem? Tą fizyczną? – nawet mikry ojciec jest kilka razy silniejszy od „dużego” dziecka. Czy tą „psychiczną? – za którą stoją lata, wieki, tysiąclecia, przemocy silniejszego, wedle zasady „dupa nie szklanka, nie stłucze się”. Bicie dziecka jest porażką każdego z rodziców. I tyle w tym temacie.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. hmmm i hmmmm i aaaaachhhhh i aaaach …. i oooooch, oooo ch!

    Biskupy i bez tego wyja po kosciolach o wszystkich nieszczesciach jakie na kosciolek wsciakly katolicki spadaja w Polsce. Kraju, ktory Panie Prof Hartman, wcale sie nie „wybil” na niepodleglosc, tylko zostal na sile, „za uszy” do niepodleglowsci wciagniety, czy wkopany, jesli ktos woli dosadniejsze okreslenia…

    Nasze parlamentarne stado, wiernych koscielnych baranow, nie przeglosowaloby ratyfikowania, gdyby nie grozba kary finansowej, jaka trzeba by bylo zaplacic w wypadku nieratyfikowania…

    Nazywajmy rzeczy po imieniu, zeby nie przypominac wiernych kosciola katolickiego umyslowych niewolnikow.

  6. Papiez nawiazal tylko do starej koscielnej tradycji wychowywania poprzez bicie, gdyz takie wychowanie gwarantowalo zapewnienie okreslonego porzadku spolecznego, z moresem na czele. Gdy dzieciak upiera sie ze nie bedzie klepal paciorka ojciec dal mu przy najblizszej okazji lanie pod jakims innym pretekstem. Przy nastepnym paciorku wystarczylo, ze groznie popatrzyl…

    Daleki jestem od twierdzenia, ze wszyscy bijacy dzieci ojcowie bijaja i wlasne zony, ale tak sie skalda ze jedno z drugim chadza w parze. No bo jesli laniem mozna przywolac do porzedku krnabrnego chlopaka, to dlaczego nie sprobowac tego samego na zonie – to dlatego „reka swedzi”. Zwlaszcza w nerwach, nie panujac nad soba, skarci facet malzonke uzywajac sily fizycznej. I wtedy okaze sie, ze i na zone to dziala bo natychmiast zamknie swoj glupi dziob, przestanie sie stawiac, i zacznie robic to co do niej nalezy. Szczegolnie gdy nie chroni jej zadne – wrogie rodzinie – nihilistyczne prawo.
    Gdyby zyl w mieszczanskiej rodzinie jakies 300 lat temu to wlalby zonie na pokladanke z uzyciem rodzinnej dyscypliny, jako ze to on byl glowa rodziny, on stanowil prawa i on je egzekwowal. No i porzadek byl – nie to co teraz.

    I do tych wlasnie czasow nawiazal papiez zachecajac do lania w dupe, a nie po twarzy. Bo lanie w dupe jest godne.

  7. „A ile lat temu można było z ust księży usłyszeć, że i babie czasem trzeba przywalić.”
    Jednak nadal im się zdarza skarżącej się podczas spowiedzi maltretowanej kobiecie odpowiedzieć: „Trzeba nieść swój krzyż.”

  8. Dzieci bić nie wolno. Nigdy i nigdzie. Ani katolikowi, ani ateiście, ani nikomu. Ateisto, nie bądź taki sam jak wierzący, nie bij swoich dzieci, nie katuj ich. No, chyba że Hartman da ci dyspensę, bo jakoś o biciu dzieci przez ateistów zapomniał…

  9. „W dniu, w którym Polska wybija się po raz pierwszy na niepodległość w stosunku do Watykanu…”

    To niby co? Do tej pory w Polsce można było bezkarnie katować kobiety? Nie było policji, sądów, prokuratorów, prawa zabraniającego bicia? I Hartman dopiero teraz się obudził, nie alarmował, że Polacy biją kobiety, a rząd na to pozwala? Na szczęście, ateiści nie bili kobiet, a świecili dobrym przykładem.

  10. No cóż, Pańskie wypowiedzi o Miłoszewskim czy Urbanie też do najmądrzejszych nie należą.
    Radzę się poważnie zastanowić czy szuka Pan sprzymierzeńca mimo różnic czy raczej woli Pan znaleźć wroga mimo podobieństw.

  11. Dobry Pan z tego naszego Papieża Franciszka! Mógłby przecież nakazać katolikom bić dzieci po twarzy, a ograniczył się On tylko do nakazu bicia dzieci po pupie!

  12. Hartman stara się pokazać, udowodnić nam , że KK jest be, że jest współczesną
    komuną. Ma rację , bo jest nią. Czyli systemem, który ma doprowadzić do uległości prostego człowieka, wyznawcy – do pozbawienia go własności – do maszynki wykonującej polecenia, przedmiotu manipulacji.
    Hartman , jako filozof, ostatnio jako polityk, robi to samo co KK, uczestniczy w tym samym cyrku, tylko inaczej się nazywającym.
    Nawet nie zauważa, że stając się politykiem przestał być filozofem.
    Widzi paproch u sąsiada, a u siebie nie widzi belki w oku, do tego swoim.
    Hartman w swej zajadłości, nie zauważa , że krytykuje swojego sojusznika, partnera w dziele panowania nad „hołotą”, masą ciemnego luda, który ma być ślepy, do tego ogłupiony..
    Szkoda, bo bez filozofii daleko nie zajedziemy, bo ktoś musi nam powiedzieć,
    gdzie robimy błędy, pokazywać kierunek.

  13. Papież Franciszek obudził widać u co poniektórych traumę z dzieciństwa – teraz już wiadomo, skąd w jednym człowieku (a może to grupowy standard?) tyle jadu i nienawiści…

    W niedzielę we Wrocławiu manifestacja orżniętych przy czynnym współudziale państwa polskiego „Frankowiczów” oraz kompletnej bierności premiera z prezydentem, będą żądali sprawiedliwości – zbiórka o 14.00 w Rynku koło pomnika Aleksandra hr. Fredry, geniusza, który notabene okazał się prorokiem; nie tylko bowiem w tytule swej sztuki „Zemsta” przewidział reakcję „Frankowiczów” na finansowe złodziejstwo, ale też jego „Dożywocie” nieuchronnie antycypuje wyrok sądu dla KNF oraz gangu rozpanoszonych w Polsce banksterów. Był więc hr. Fredro prorokiem, choć także mędrcem, prawdziwym filozofem, którego słowa apatyczne społeczeństwo powinno sobie dobrze zapamiętać, w obliczu kolejnego bolszewickiego bezprawia uchwalanego własnie przez Sejm, jakże znanego z przedednia krwawej rewolucji żydowskiej, zwanej francuską:

    „Socyalizm nierówności wszelkie prędko utrze,
    Szlachtę powiesi jutro, nie szlachtę pojutrze.”

  14. Porównajmy opinię prof. dr hab. Jana Hartmana, polskiego filozofa i bioetyka, profesora nauk humanistycznych, wydawcy i publicysty, nauczyciela akademickiego i polityka z notką zamieszczoną w takim byle co jak wpolityce.pl

    *********************************

    46 tysięcy euro ze sprzedaży na aukcji motocyklu Harley Davidson podarowanego Benedyktowi XVI dwa la temu otrzyma polska fundacja Przyjazny Świat Dziecka – podał w piątek dziennik „il Messaggero”. To już kolejny dar Franciszka dla potrzebujących w Polsce.

    Motocykl, na którym widnieje autograf papieża Ratzingera, przekazał na licytację w Paryżu Franciszek. Dochód ze sprzedaży jednośladu, jak wcześniej zapowiadano, zasili konto fundacji z Warszawy, niosącej pomoc przede wszystkim rodzinnym domom dziecka.

    Pojazd jako jeden z wielu prezentów, jakie otrzymał Benedykt XVI w latach swego pontyfikatu, przechowywany był w magazynie w Watykanie. Franciszek postanowił zrobić z niego użytek.

    To kolejny gest Franciszka wobec potrzebujących w Polsce. Papież przygotował Szlachetną Paczkę dla rodziny z ośmiorgiem dzieci. Przekazał również pieniądze na budowę windy w szkole w Poznaniu, w której uczą się niepełnosprawne dzieci.

    *********************************

    Ja wiem że etyczność postępowania pana papieża jest wątpliwa. Zachęcać do bicia dzieci i dawać na te dzieci mamonę. My nie damy się przekupić. My nie damy sobie zamącić w głowie.

    Gratuluję panu prof. dr hab. Janowi Hartmanowi, polskiemu filozofowi i bioetykowi, profesorowi nauk humanistycznych, wydawcy i publicyście, nauczycielowi akademickiemu i politykowi tak dużej słyszalności i wagi jego opinii.

    Pan papież przeczytał wpis na tym blogu, zawstydził się i sprzedał Harleya a pieniądze przeznaczył na zbożny cel.

    Mało to i nie zaspokoi to ani Kota Mordechaja ani Tanaki, ale może panu prof. dr hab. Janowi Hartmanowi, polskiemu filozofowi i bioetykowi, profesorowi nauk humanistycznych, wydawcy i publicyście, nauczycielowi akademickiemu i politykowi chociaż troszeczkę się spodoba?

  15. „Motocykl, na którym widnieje autograf papieża Ratzingera, przekazał na licytację w Paryżu Franciszek. Dochód ze sprzedaży jednośladu, jak wcześniej zapowiadano, zasili konto fundacji z Warszawy, niosącej pomoc przede wszystkim rodzinnym domom dziecka.”

    Laskawco!, dziedzicu! no slow mi po prostu brak – co za wspaniale panisko. A jakie dobroduszne, z jakim wielkim sercem…

    Osobiecie bardziej zadowolony bylbym gdyby w trosce o dobro polskich sierot Watykan zrezygnowal z tych miliardow z ktorych rok w rok golony jest narod polski. Gdyby Franciszek pomachal czekiem na miliard zlotych i oswiadczyl, ze lepiej by te pieniadze pozostaly w biednej Polsce i posluzyly biednym dzieciom z domow dziecka.

    Hocby Franciszek nie wiem jak go pucowal to mnie i tak Harleyem po oczach racze nie zaswieci.
    Ten Harley przede wszystkim ofiarowany byl durniom.

  16. anumlik
    6 lutego o godz. 21:27
    Papież mówił też o szacunku dla dziecka nie tylko o klapsach.
    Można dziecka nigdy nie uderzyć i maltretować go np. wzbudzaniem poczucia winy, zbyt wielkimi wymaganiami, … i setkami innych działań.
    Czasem klaps może uwolnić dziecko od stresu.
    Robił źle … dostał klapsa, już został ukarany, sprawa zamknięta, nie ma poczucia winy i innych związanych z tym uczuć.
    Nie jestem zwolennikiem klapsów. Ale pisanie,że Papież nawołuje do bicia dzieci (@anumlik: sznurem, pasem, …) to kuriozum, wielka przesada.
    Jeżeli w wychowaniu nie ma współodczuwania i szacunku, to marne będę efekty.

  17. krzys52
    7 lutego o godz. 8:54
    Wcześniej Franciszek wyłożył na windę w polskiej szkółce dla niepełnosprawnych, (uwaga1) 20 tys. zł.
    Jak to się ma do milionów wyciągniętych na (uwaga) „muzea diecezjalne albo „muzeum” opatrzności bożej.

  18. Pierwszy papież św. Piotr był Marsjaninem. Czy to dlatego teksty Hartmana o watykańskich papieżach zioną nienawiścią, są pełne pogardy? Jad zawarty w tych tekstach, publicystyczne ADHD dziwi, bo przecież autor to przemiły, kulturalny, dystyngowany dżentelmen. Czy Hartman rzeczywiście jest autorem tak nienawistnych tekstów?

    Ateiści, nie bijcie dzieci, nie katujcie kobiet. Dawajcie przykład humanitaryzmu. Niech inni od was uczą się poszanowania człowieka przez człowieka.

  19. Ciekawe, czy teksty Hartmana zaczną zionąć jadem nienawiści w stosunku do Prezydenta Komorowskiego: „Dla mnie najważniejszą kwestią, którą będę musiał rozpatrywać, jest konstytucyjność konwencji” oraz w stosunku do Zolla, który ma zastrzeżenia…

    http://wyborcza.pl/1,75478,17371667,Komorowski_o_konwencji_przemocowej__Prof__Zoll_ma.html

  20. Nienawistnemu tekstowi Hartmana:

    „Szczegóły analizy naukowców mogą wydać się zaskakujące. Najwyższy odsetek kobiet w całej Unii Europejskiej, które doświadczyły przemocy jest w krajach skandynawskich ? w Danii (52 procent), Finlandii (47 procent), Szwecji (46 procent). Badania wykazały także, że Niemcy ze swoimi 33 procentami plasują się lepiej niż wynosi średnia Unii Europejskiej (35 procent). Najlepiej wypada Polska. W opinii naukowców jedynie wobec 19 procent Polek została zastosowana przemoc.”

    http://wyborcza.pl/1,75478,17371667,Komorowski_o_konwencji_przemocowej__Prof__Zoll_ma.html

  21. anmulik
    A czemu ręki nie wymieniłeś. Przecież lepiej dać dziecku klapsa, niż żeby mu rękę urwało.
    Sznur od bielizny. Marzyciel.

  22. Janusz Z
    7 lutego o godz. 1:01
    „zbiórka o 14.00 w Rynku koło pomnika Aleksandra hr. Fredry,”
    Ciekawe, czy ktoś odważył się, z pomnika hrabiego zdjąć obrazek przenajświętszej panienki, który widziałem w ostatnią środę bawiąc w Rynku.

  23. Pan „Redaktor” pisze:
    „I zapewne potrzeba będzie jeszcze paru dekad neomarksistowskiej dżenderowej zarazy, aby żaden ciemniak nie śmiał powiedzieć, że trzeba bić dzieci, byle nie w pysk.”

    Szanowny panie „Redaktorze”,
    gdyby w dziecinstwie bito Pana po d…. zamiast po glowie to moze wyroslby Pan na,
    w miare, normalnego czlowieka.
    No panskim przekladzie widac, jak bardzo szkodliwe jest bicie dzieci po glowie.

  24. Ale najciekawsza jest postawa (POSTAWA) wobec kobiet samego Hartmana.

    Otóż, Hartman był bardzo ważnym politykiem partyjnym, szef politycznej rady krajowej to nie byle kto, a szycha.

    Partia Hartmana brutalnie zastosowała przemoc wobec kobiet: Nowickiej i Grodzkiej. Czemu Hartman publicznie nie bronił obu kobiet?

    Wielokrotnie na tym forum broniłem Grodzkiej, jej umiar zyskał moje uznanie. Nie wolno tak brutalnie postępować wobec kobiety, zwłaszcza gdy jest się w partii lewicowej. Moralnie Hartman nie ma więc prawa do zabierania głosu.

    Będę głosować na Grodzką. Co robili katoni z tego forum? Czy bronili Grodzkiej? Czy też stanęli murem za mężczyzną Hartmanem…

  25. @prezio i preziopodobni
    Ani ręką, ani pasem, ani sznurem. Czy do waszych łbów nie dociera, że w ogóle nie wolno bić dzieci. Nawet najbardziej dokuczliwych. Ani w żaden inny sposób nie wolno dawać im do zrozumienia, że możemy wykorzystać siłę, której one jeszcze nie mają. Także intelektualną czy emocjonalną – maltretując je psychicznie. Każdy klaps, każde upokorzenie małego człowieka to poważna rysa we wzajemnych relacjach. I popychanie własnego dziecka w kierunku przemocy wobec innych.

  26. Janusz Z
    Manifestacja pod hasłem upublicznienia długów zaciągniętych przez „frankowiczów”? To ja proszę też o upublicznienie mego długu na karcie kredytowej! Jakby się kto pytał, to mam ten dług w dolarach i to bynajmniej nie Zimbabwe! Domagam się więc od rządu RP pomocy w jego spłacie!
    Zza kałuży
    Wiadomość to by była, gdyby Franio rozdał ubogim tego świata całe bogactwo Watykanu. Ostatecznie Jezus był ubogim wędrownym rabinem, tak samo jak jego apostołowie, a za cały majątek miał on osiołka i trochę prostych szat! Przecież dla Franciszka taki motocykl to jest jak dla mnie złotówka!
    Takei
    Bęgowski nie wygląda mi na ofiarę przemocy wobec kobiet!

  27. jakowalski
    7 lutego o godz. 11:24

    „Bęgowski nie wygląda mi na ofiarę przemocy wobec kobiet!”

    Hm, wygląda na to, że jednak kobiety nie zastosowały przemocy wobec Bęgowskiego…

    Nie rozumiem, czemu piszesz o jakimś Bęgowskim, skoro ja pisałem o Grodzkiej, wobec której zastosowano brutalną przemoc psychiczną (upokorzenie) i fizyczną (wyrzucenie). Nie zrobili tego prawicowi katolicy, ale lewicowi ateiści…

  28. Panie Profesorze!!! Kocham Pana!!! Do czego to doszło, motyla noga, ze oświadczam się z miloscią prof. Hartmanowi…:)) A poważnie – przecież ten papież to jest naprawdę glupi Latynos. Owszem, ludzie Kosciola tolerują klapsy, ale naprawdę nie wszyscy i nie wszędzie. Wszystko zależy, jak zwykle, od osoby, która ujawnia swój stosunek do bicia. Polscy duchowni wyszli w znacznym procencie ze wsi, gdzie wali się dzieci, az milo. To samo jest w Ameryce Łacińskiej. Nie słyszałam, żeby Benedykt XVI namawiał do bicia dzieci, choć zapewne nie raz dostał od ojca-żandarma:))

  29. dla tłuczonego dzieciaka jest bardzo proste rozwiązanie:
    „Naucz się modlitwy Jabesa a znikną Twoje wszystkie smutki!”
    Fronda poleca.
    Dla tłukącego tatusia i mamusi tłukących oraz tłuczonych – rozwiązanie jest to samo.
    Fronda szczególnie poleca.

  30. Takei
    Bęgowski bywa przecież Grodzką tylko publicznie!

  31. jakowalski

    To nie to hasło przyjacielu, jesteś w mylnym błędzie. Jeśli już miałoby być jakieś hasło przewodnie, to prawdopodobnie najlepsze byłoby zupełnie inne, gwarantujące sprawiedliwe rozstrzygnięcie problemu raz na zawsze, a zdefiniowane niegdyś jako program przez samego Marszałka Józefa Piłsudskiego w rozmowie z hrabią Skrzyńskim, który pytał go o program działania:

    „A jaki program tej partii, panie Marszałku?
    Bardzo prosty mości hrabio: bić kurwy i złodziei”

    Zważywszy na konstytucję kolejnych rządów RP, Sejmu, struktur państwa, KNF, mógłby to być całkiem niezły program partii „Frankowiczów”, powinien się doskonale sprawdzić, gdyż rządzić w Polsce muszą przecież ludzie porządni, uczciwi, moralnie czyści, a nie jakaś banda etatowców, okupantów sejmowych synekur, zaprzańców oraz zakłamanych popleczników globalnych oprychów.

    Tylko nie wiem czy program Marszałka będzie rzeczywiście konieczny. Pewną nadzieję na banksterski finał – per analogia – daje bowiem George Orwell w swej słynnej prelekcji pt.: „Gandhi w brzuchu wieloryba”, gdzie nawiązuje do pouczającego opowiadania Jacka Londona pt. „Just Meat”. Bohaterami są dwaj włamywacze, którzy zdobyli pokaźny łup w postaci precjozów. Skoro tylko docierają ze swoją zdobyczą w bezpieczne miejsce, każdy z nich dochodzi wówczas do wniosku, że gdyby zabił drugiego, zagarnąłby całość łupu. Toteż podczas posiłku trują się nawzajem strychniną i obaj umierają w bólach.

    To nie jest opowiadanie oderwane od realiów, gdyż mieliśmy już w historii sporo dowodów wzajemnego żydożerstwa: Trocki na przykład dostał w baniak młotkiem, wielu Żydów zginęło jako ofiary całopalne swoich braci, a Lehman Brothers wykończył Goldman Sachs. Bądźmy zatem dobrej myśli.

    Jeśli jednak nie strychnina, to być może trzeba będzie iść za głosem Aleksandra hr. Fredry, który w swej słynnej sztuce „Pan Gelhab” (wielki sukces! Niekończące się owacje na stojąco!) daje pewną wskazówkę wyjścia z opresji i to za sprawą nomen omen… Szwajcara, z jego pozłacanym rekwizytem:

    „…a rabinów roje
    Za ul sobie obrały pomieszkanie moje,
    Nieczułe jak opoki, uparte jak żmije,
    Łakomstwa ich nie wzruszą morały mi kije.
    Dawny szwajcar był wprawdzie wielki moczymorda,
    Lecz go się przecież bała wierzycielska horda.
    Gdy nie mógł dostojeństwa zatrzymać powagą,
    Uczył mores natrętnych pozłacaną lagą.”

  32. A teraz Rada Wydziału Filozoficznego UJ: ok. 30 % kobiety; ok. 70 % mężczyźni. http://www.phils.uj.edu.pl/wydzial/rada-wydzialu

    Co robił Hartman, aby w jego macierzystej uczelni nie dyskryminowano kobiet? Czy są jakieś teksty, w których walczył o równe prawa kobiet w miejscu, w którym pracuje?

  33. A teraz Redakcja „Polityki”: ok. 35 % kobiety, ok. 65 % mężczyźni.
    http://www.polityka.pl/opolityce/1500087,1,redakcja-polityki.read

    Co robił Hartman, aby w Redakcji „Polityki” – piśmie, w którym pisze – nie dyskryminowano kobiet? Dlaczego w Redakcji tego pisma główne stanowiska zajmują mężczyźni? Czy są jakieś teksty, w których Hartman upomniał się o równe prawa kobiet w piśmie, w którym jest jedną z publicystycznych gwiazd?

  34. anmulik
    Już widzę moje dzieci wychowane Twoją metodą na samolubów, bandytów, bezrobotnych i złodziei. Na szczęście odłączenie od komputera na wieczór pomogło. Tu nie chodzi o to, żeby dziecko przy witaniu się ze mną sikało z radości, tylko o przyszłe życie tego głupiego stworzonka.

  35. A teraz „Gazeta Wyborcza”, zespół redakcyjny: kobiety ok. 20 %, mężczyźni ok. 80 %.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Gazeta_Wyborcza#Zesp.C3.B3.C5.82_redakcyjny

    „Gazeta Wyborcza” to najważniejsze polskie medium walczące o prawa kobiet. Z jakim skutkiem? Widać z powyższego zestawienia.

    Co robił Hartman pisujący w „Gazecie Wyborczej”, aby to główne polskie medium nie dyskryminowało kobiet? Dlaczego główne funkcje w zespole redakcyjnym „GW” zajmują mężczyźni? Czy są jakieś teksty, w których Hartman o równe prawa kobiet w zespole redakcyjnym „GW”?

  36. @prezio, z godz. 16:01
    Tu nie chodzi o to, żeby dziecko przy witaniu się ze mną sikało z radości, tylko o przyszłe życie tego głupiego stworzonka.
    Sikać z radości przy przywitaniu może tylko pies. Nieźle Ci wyszła ta freudowska pomyłka. Widać z niej, że wychowanie mylisz z tresurą. Założenie, że dziecko jest „głupim stworzonkiem” też pokazuje z kim Twoje dziecko ma do czynienia. Z omnipotencją w spodniach (może w spódnicy) i z dyscypliną w ręku. A tak na marginesie. Udało mi się, stosując moje metody, wychować czworo dzieci nie na samolubów, bandytów, bezrobotnych i złodziei, a na całkiem przyzwoitych ludzi. Dwoje z nich wychowuje już swoje dzieci. Również bez bata.

  37. Uj jak to Hartmaniątko potrząsa rączkami nie podoba sie Hartmaniątku w Polsce nic nie szkodzi może Hartmaniątko wyjechać do Izraela albo do Holandii tam będzie się Hartmaniątko użalało jacy to Polacy antysemici, że nie chcieli mieć przestępcę który zachęcał do kazirodztwa. Tak między nami to Hartmaniątko nie powinno się zajmować tymi sprawami w końcu czyż to nie w Bibli opisano jak to rodacy Hartmaniątka wykazywali się tolerancją wobec innych ludów jakie napotkali na swojej drodze. Gdzie są Madianici, i inni. No więc Hartmaniątko stul za przeproszeniem swoją gębę Nie zapomnij ocenzurować wpisu to ci w końcu wychodzi najlepiej

  38. @krzys52 7 lutego o godz. 8:54
    „Osobiecie bardziej zadowolony bylbym gdyby w trosce o dobro polskich sierot Watykan zrezygnowal z tych miliardow z ktorych rok w rok golony jest narod polski.”

    1/ Gdzie jest potwierdzenie przekazania przez @krzysia52 choćby 4 euro i 60 eurocentów na jakikolwiek dom dziecka w Polsce? Piszemy na polskim blogu „Polityki”, a więc: „pan papież” przekazał 46 tysięcy euro.
    Czyżby @krzyś52 był tylko blogowym krzykaczem bez żadnego wstydu? Czy może komuchem-złodziejem, który aby komuś coś „dać” musi najpierw mu ukraść?

    2/ Bardzo proszę @krzysia52 aby zapytał się owego „narodu polskiego” czy chce czy nie chce „być golonym” przez „pana papieża”.
    Pan prof. dr hab. Jan Hartman, polski filozof i bioetyk, profesor nauk humanistycznych, wydawca i publicysta, nauczyciel akademicki i polityk już od jakiegoś czasu próbuje zadać to pytanie ale jak na razie „naród polski” nie chce go nawet wpuścić na mównicę.

    Gorzelnik Palikot nawet dostał mój głos w słynnych, 10-cio procentowych wyborach, i co z nim zrobił?

    Mój głos zmarnował, nasrał na niego. Drugiego nie dostanie. Na Tymińskich czy na jakieś cudze marionetki nie głosuję.

    Pan prof. dr hab. Jan Hartman, polski filozof i bioetyk, profesor nauk humanistycznych, wydawca i publicysta, nauczyciel akademicki i polityk jest kompletnie niewiarygodny. Deklaruje się jako 100% Polak i 100% Żyd ale swoją polityczną działalność poświęca tylko na poprawianie jakości polskiego życia politycznego. Podobno chce walczyć m.in. o jego świeckość.
    W tym samym czasie Izrael staje się coraz bardziej żydowskim państwem apartheidu, jakąś teokratyczno-globalistyczno-agenturalną pokraką. Powodem niekończących się wojen i milionów trupów, rannych i wypędzonych. Zakałą ludzkości.

    W porównaniu do polskich problemów z klerykalizacją państwa ogrom zbrodni, których powodem jest istnienie religijnie rasistowskiego Izraela to maluteńki pikuś.

  39. anumlik
    No dobrze. Starszego walnąłem dwa razy. Młodszego raz. Mam już wnuka. I jestem zadowolony. Jako młody chłopak byłem bity prawie codziennie. I nadal uważam, że należy skarcić dziecko, jeśli postępuje źle, a zwłaszcza gdy nie reaguje na dobre rady rodzica. Oczywiście płaczące bez powodu dziecko trzeba zamknąć w innym pokoju i odczekać. Taki terror. Nie wiedziałem , ze papież coś takiego powiedział i jestem pewien, że nie jest, mimo tych słów za siłowym wychowaniem dzieci, pewnie zareagował na to, że gdzieś biją jeszcze dzieci po głowie. Oczywiście pan Hartman wykorzystał wypowiedź papieża do rozpoczęcia dyskusji o wychowaniu bezstresowym.

  40. A co do bicia dzieci? Wypowiadają się rodzice jakichś niby-rodzin. Jedynaczek-przypadniaczek albo dwójeczka przypadniaczków. Ewentualnie przypadniaczek i zabaweczka. W dowolnej kolejności.

    Pójdźcie sobie na spacer „w miasto” z szóstką dzieci. Nie, nie skutych łańcuchami w kostkach nóg. Niektóre z dzieci są jeszcze całkiem małe. Polskie miasta to nie cywilizowane miasta, gdzie są bulwary, szerokie pasy roslinności, parki. A młodzi rodzice nie mają minivanów aby dzieci zapakowac i wywieźć za miasto. Plus dzieci odprowadza się do szkół, do lekarza, w różne miejsca. Po ulicach jeżdżą samochody. Dzieciaki mogą czasami mieć gorszy dzień, być chore, zmęczone, marudzące, nieuważne, rozbrykane, dostające małpiego rozumu. Nie chodzi o sadystyczne bicie tylko o uratowanie życia dziecku, które inaczej wyskoczyłoby na jezdnię.

    Nie byłeś na spacerze z szóstką dzieci – zamknij japę zanim zaczniesz mi tłumaczyć teorię. Ja te teorię znam. Ja ją żyłem, nie na blogu. Wyszedłeś z domu w pół godziny, w zimie? Zwykłym rodzicom dwójki zabaweczek pół godziny to zajmuje znalezienie kluczy od domu a nie ubranie pół tuzina dzieciaków tak, aby starszaki czekające na dole na młodszych nie pourywały sobie głów. Wyprałeś ponad 30 tysięcy tetrowych pieluch? Nie? To morda w kubeł z wychowawczymi radami.

    Rozdzielałeś bandę chłopaków rzucających do siebie plastykowymi prętami od stelaża namiotu? Wiesz co to znaczy? Jak łatwo tym wybić oko? Tak, bez klapsów i bez bicia.
    Dając po 200 przysiadów. 150 było nie wystarczające aby uspokoić, dlatego dostali po 200.
    Tortury, ja wiem. Banda ignorantów od wychowania.

    Twoje dzieci walczą teraz o tenure na uniwersytecie z pierwszej dziesiątki świata? Piszą programy w jednym z najstarszych banków świata? W ogóle byłeś kiedyś w takich instytucjach? Tak myślałem.

  41. zza kałuży – ciąg dalszy:
    Nie chciał bym też, aby moje dzieci brały udział w tzw. wyścigu szczurów (rat race) i n.p. „walczyły” o etat („tenurę”) na jakimkolwiek uniwersytecie, szczególnie zaś na uniwersytecie z pierwszej dziesiątki świata, gdyż tam walka o takie posady idzie wręcz na noże i trzeba być niezła świnią, aby wygryźć konkurentów. Nie chwaliłbym się też za bardzo bycia sługą lichwiarzy, nawet jeśli są to lichwiarze z jednego z najstarszych banków świata.
    Dla porządku: skończyłem uczelnię wyższą z pierwszej dwudziestki światowych rankingów, pracowałem także przez długie lata jako analityk (z braku innych ofert) w wielkich bankach świata takich jak n.p. Barclays Bank, ale nie sądzę, aby to był dla mnie jakiś szczególny powód do chwały. Wolałbym robić coś naprawdę użytecznego, n.p. pracować jako projektant w przemyśle, ale, niestety, na Zachodzie przemysł upadł, a więc zostałem zmuszony do pracy w bankowości i ubezpieczeniach. 🙁

  42. @jakowalski
    lesiu keller-krawczyk nowy nick „jakowalski” 8 nick na polityce??????

  43. zza kałuży
    Niezły z ciebie sadysta – w Europie czy nawet w Australii odebrali by ci z miejsca prawa rodzicielskie.

  44. chory faszystowski grafomanie zmieniles nick i znowu nadajesz.

  45. Prezio
    Wiesz co to jest tzw. fala? Ona jest nie tylko w wojsku, ale także i w rodzinie: osoba bita w dzieciństwie z reguły bije swoje dzieci, wyładowując na nich swój stress i swoje kompleksy z dzieciństwa i.t.d. jedyna rad ana tą fale, to zakaz bicia dzieci i ostre karanie rodziców podnoszących rękę na swoje dzieci. ostatecznie, to many przecież XXI wiek!
    P.S. Ja tez uderzyłem kilka razy syna, kiedy mnie wyprowadził z równowagi. Tyle, ze chłopisko było wtedy ode mnie większe i miało ponad 16 lat.

  46. Proszę coś zrobić z trollem ze wpisu z dnia 7 lutego b.r. o godz. 18:54.

  47. Przypominam o ochronie danych osobowych – patrz wpis z dnia 7 lutego b.r. o godz. 18:52

  48. jakowalski
    trollem to jestes ty , zmieniasz nicki grafomanie

  49. Takei
    O kim to mowa: „Ukończyła studia z zakresu psychologii klinicznej na Uniwersytecie Warszawskim. Następnie uzyskała stopień wojskowy starszego sierżanta podchorążego. W okresie PRL działała w Zrzeszeniu Studentów Polskich (m.in. jako instruktor polityczny młodych kadr) i PZPR (m.in. zasiadając podczas stanu wojennego w egzekutywie Podstawowej Organizacji Partyjnej na UW). W latach 80. pracowała w wydawnictwie książkowym a w 1986 objęła stanowisko dyrektorskie w przedsiębiorstwie Alma Press.”?
    Podpowiem, że toto kandyduje podobno do Pałacu Namiestnikowskiego (w Warszawie, jakby kto się pytał).

  50. Motyl – poczytaj lepiej regulamin tego blogu i netetykietę.

  51. jakowalski
    7 lutego o godz. 19:18

    O kim gadka: socjalistyczny aktywista, komunista z PZPR, magister niebędący magistrem, cierpiący na pourazowym zespół przeciążeniowy goleni prawej oraz chorobę filipińską, ateista podpisujący Konkordat?

    Podpowiem, że toto dwa razy siedziało w Pałacu Namiestnikowskim (w Warszawie, jakby kto się pytał).

  52. Jakieś 50 lat do tyłu?

  53. Tak, rzeczywiście głowa państwa Watykan, ostatniej w Europie monarchii absolutnej powiedziała to, co bardzo spodoba się hierarchom i proboszczom polskiego katolicyzmu. Mogą się oni powoływać się na papieża Franciszka, że bicie dziewczynek i chłopców przez ich rodziców w tyłek jest znakomitym narzędziem w ich wychowaniu. Posłuży to akolitom chrześcijaństwa w tworzeniu nieba na Ziemi.

  54. Pan profesor nie jest psychologiem, ale skoro już podejmuje tak ważki społecznie temat, oczekiwałbym może nie tyle moralnej oceny zwyczaju bicia dzieci i używania przemocy w wychowaniu, ile wyłożenia krowie na rowie przyczyn stosowania przemocy w ogóle, a wobec słabszych – w szczególności. Skąd jest ten zwyczaj lub może nawet odruch?

  55. jakowalski
    7 lutego o godz. 23:06

    Jeżeli ktoś jest kimś innym, to nadal nie jest ten sam.

  56. Wacław
    Czasy znęcania się nad słabszymi odeszły w Europie do lamusa historii, ale Watykan to nie jest przecież żadna Europa, a tylko zacofana i pasożytnicza enklawa feudalizmu oraz III świata w samym środku Rzymu. 🙁

  57. I jeszcze:
    bzychnur
    Oczywiscie, ze poczucie bycia mezczyzna nie ma nic wspolnego z tym co sie ma miedzy nogami! W tym wyjatkowo zgadzam sie z Grodzka. Poczucie bycia Napoleonem Bonaparte tez nie ma nic wspolnego z tym, ze mamy rok 2015, a Napoleon maszerowal na Moskwe ponad 200 lat temu. Kazdy kto sie czuje Napoleonem moze spokojnie tkwic w swoich urojeniach. Urojenia nie sa karalne i kazdy ma do nich prawo! Mam nadzieje, ze w tej kwestii Grodzka na zasadzie wzajemnosci zgodzi sie ze mna. Ciekawa natomiast jest kwestia tego co z tymi urojeniami robimy. Jezeli komus sie wydaje, ze jest Napoleonem to zdaniem Grodzkiej powinnismy mu chyba zrorganizowac jakas koronacje i oddac do dyspozyzji armie zlozona z 400-500 tys zolnierzy oraz pol Europy we wladanie… No bo jak komus sie wydaje, ze jest kobieta, mimo ze urodzil sie z ptakiem miedzy nogami, wydaje mu sie nowy dowod osobisty, sprostowanie aktu urodzenia i zaprzega do pracy cala biurokratyczna machine, zeby poczul sie lepiej…
    To chyba nie jest w porzadku, jesli Napoleonow traktuje sie inaczje niz Grodzkie?
    Kwestia urojen, powinna zostac wylacznie sprawa samych zainteresowanych i tej czesci spoleczensta ktora ma ochote zyc razem z zainteresowanymi w ich swiecie jako Wilk, lub Czerwony Kapturek lub kobieta w ciele mezczyzny… Cala reszta spoleczenstwa powinna miec prawo dowiedzenia sie z dowodu osobistego jak w rzeczywstosci nazywa sie ten dziwny facet strojacy sie w sukuienki i garsonki.
    Moim zdaniem cala historia Grodzkiej i podobnych osob jest wyrazem kapitulacji wspolczesnej medycyny. Wielu osobom z innymi chorobami i zaburzeniami psychicznymi udaje sie pomoc. Sa leki, zabiegi i terapie przynoszace ulge schizofrenikom, osobom cierpiacym na depresje, albo najrozniejszym maniakom. W przypadku transseksualistow psychologowie i psychiatrzy sie poddali. Perswazje w rodzaju: jestes facetem bo masz glos faceta, rece faceta, nogi faceta, wlosy na klacie i twarzy oraz ptaka miedzy nogami i meski chromosom Y nie dzialaja. Nie ma tez pigulki, ktora by takiego/taka uspokoila. Wiec ci wszyscy psychiatrzy i psychologowie nie majacy ochoty, na to by taki osobnik wydzwanial, nekal wizytami i zawracal doope okraly tydzien odsylaja ich po 2 latach nekania do chirurga…
    Chirurg obcina albo przyszywa co trzeba a jak jeszcze urzednicy to przyklepia i wydadza nowe papiery to w koncu wszyscy maja od takiego upierdliwca swiety spokoj…
    Smutne, ze ten oportunizm zmusza reszte spoleczenstwa do zycia w fikcji..
    http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,138262,17358001,Anna_Grodzka__Poczucie_bycia_kobieta_czy_mezczyzna.html#TRwknd

  58. jakowalski
    8 lutego o godz. 13:17

    Grodzka to Grodzka i szlus. Kobieta dyskryminowana przez Palikota, a Hartman publicznie nie wziął jej w obronę, będąc szefem politycznej rady krajowej TR.

  59. jakowalski
    8 lutego o godz. 13:20
    „Czasy znęcania się nad słabszymi odeszły w Europie do lamusa historii”

    Prosze to wytlumaczyc Putinowi oraz tym wszystkim, ktorzy w imie „swietego spokoju”
    i pelnego koryta gotowi sa tolerowac jego ekscesy.

  60. jakowalski
    8 lutego o godz. 9:40

    Na tym poziomie, kagan, to ty tłumacz krowie na rowie.

  61. TAK WIEC STALO SIE !!!! 🙁 🙁 🙁
    Ale stalo sie i mamy kolejne wcielenie mojego “ulubienca”i znowi bedzie wszystko poprostu kawalem podlego miecha na mielonke i jakims tam starym kawalkiem zmielonej padliny z dodatkiem jednego jaja.
    No ale ze czlowiekiem kulturalnym jestem i barbarzynca XXI wieku byc nie pragne
    ( https://www.youtube.com/watch?v=hiRGCt6w0b0 ) witam dr. Leszka Keller-Krawczyka i mam nadzieje ze w pale odrobine rozumu przybylo.
    Tak wiec “panie” niejaki jankowalski tylko dla informacji — PRAWO O OCHRONIE DANYCH OSOBOWYCH JEST DLA LUDZI CZYLI NIE DLA WSZYSTKICH.
    A tak to jest piekna pogoda, sloneczko i cale 31,5 na termometrze sie pokazalo i zieloniutko jest i spokojnie – poprostu ladny wiosenny dzien. OJ GDYBY NIE TA MIELONA 🙁

  62. Znów trolluje tu Aton vel Lech vel Motyl, vel… 🙁

  63. Levar
    Raczej wytłumacz to Amerykanom, którzy nie potrafią żyć bez zaatakowania jakiegoś państwa: czy to Korei, czy to Wietnamu, czy to Iraku czy tez Afganistanu, pomijając pomniejsze interwencje w tzw. republikach bananowych.

  64. Takei
    Grodzka=Bęgowski czyli Tajny Współpracownik (TW) PRLowskiej Służby Bezpieczeństwa (SB).
    A jako TW SB nie może on(a) kandydować na stanowisko prezydenta(y)!
    Więcej tu: http://niezalezna.pl/30616-wielka-mistyfikacja
    Ciekawe, że IPN „zgubił” większość akt Bęgowskiego, w tym nawet jego akta paszportowe. Zostało właściwie tylko to: „Jako kierownik grupy odnotowany na liście uczestników wyjazdu na Kubę od 15.06. do 15.07.1986 r. w ramach Brygady Młodzieży im. Generała Roloffa-Miałowskiego. Akta o sygn. IPN BU 1541/105 (EC 6719).”
    http://katalog.bip.ipn.gov.pl/showDetails.do?idx=&katalogId=0&subpageKatalogId=3&pageNo=1&osobaId=50071&

  65. jakowalski
    8 lutego o godz. 9:40

    Na tym poziomie, k. a. g. a. n, to ty możesz krowie na rowie tłumaczyć – i to od tyłu, bo z przodu cię wyśmieje.

  66. Naturalnie i ja nie jestem za tym aby poprostu bic dzieci. Osobiscie slyszalem wypowiedz papieza Franciszka i nie odebralem jej tak radykalnie. Istnieje wielka roznica ( i tego kochajacym swoje dziecko rodzicom tlumaczyc nie trzeba ) pomoedzy klapsem z milosci a znecaniem sie cielesnym nad czlowiekiem.
    I ja nie bede ukrywal ze nie raz i nie dwa zasluzylem – tak wiec i oberwalem i na czlowieka wyroslem.
    A tak na przyklad moj „ulubieniec” niejaki jakowalski – rodzice go bili i to straszliwie bo paskuda z niego byla od urodzenia a i tak to nie pomoglo bo paskuda jest do dzisiaj i nia pozostanie.
    A TO DLACZEGO ??? ZAPYTACIE —- W DOMU W KTORYM JEST PRAWDZIWA MILOSC DLA CZLOWIEKA I SZACUNEK DLA JEGO GODNOSCI NAWET KLAPS DANY W DUPALA MA INNE ZNACZENIE. To nie znecanie sie to poprostu wyraz zaniepokojenia o przyszlosc naszego dziecka.
    A JA NAPRAWDE NIE MOGE SOBIE PRZYPOMNIEC ZE PAPIEZ NAMAWIAL DO ZNECANIA SIE NAD DZIECMI.

  67. Aton
    8 lutego o godz. 21:12

    Identycznie myślałem i myślę o tych klapsach, choć pochwalać – siebie przede wszystkim, bo to jednak słabość – nie muszę. Miłość ci wszystko wybaczy. Dziecko zrozumie, że tatuś – też człowiek i się może w słusznej sprawie zdenerwować.
    Taka postawa jest bliższa życia niż szlachetne, czysto abstrakcyjne oburzenia. Raczej o miłości trzeba mówić jako o wartości koniecznej i najwyższej w relacjach rodzice – dzieci. Życie dziecka bez klapsów, ale i bez miłości to jeden wielki stres. Tyle że miłości rodzic się nie wyuczy, jeśli jego rodzice mu nie dali. Są długie pokoleniowe ciągi rodzinnego ciepła, ale i rodzinnego chłodu – nawet lodowatości. To są problemy, a nie klaps

  68. Wacław1
    8 lutego o godz. 23:03

    Od takich głosów jak Twój rozmowa o przemocy mogłaby się dopiero zacząć. Prześciganie
    się w abstrakcyjnej szlachetności to zajęcie dla pięknoduchów.
    Wewnątrzgatunkowa agresja jest instynktem, więc można mówić wyłącznie o jej przekierowaniu, a nie usunięciu. Dlaczego wśród najbliższych najbardziej potrafią puszczać cywilizacyjne hamulce? Dlaczego człowiek podnosi na bliskiego głos łatwiej niż na obcego? Dlaczego podnosi rękę? Dlaczego grozi narzędziem? Dlaczego w ogóle grozi przy różnicy zdań, skoro przemoc niczego, jako zachowanie pozamerytoryczne, nie załatwia? Byłoby tysiąc pytań. I właśnie takiego pogłębionego analizowania – lub choćby tylko postawienia głębszych pytań – oczekiwałem od profesora. Niestety, odbył się festiwal banałów.

  69. Guślarze pedofilskiego kk podnieśli wielki wrzask na temat „gender”, a przecież to nie kto inny jak klechy różnych religii i kościołów przebierają się w kiecki różnego koloru od setek lat.
    Zakładają wymyślne nakrycia głowy, damskie szaliki i koronki, obwieszają się biżuterią i każą się całować po rękach. Wszysto to uważają za normalne i naturalne, a więc są prekursorami “gender” czyli tego wszystkiego, co obecnie krytykują, potępiają i zwalczają.

    Jest to jeszcze jeden dowód na brak logicznego myślenia pastuchów i ich parafian (encyklopedia:„parafianin”- człowiek prymitywny i głupi).

    To samo dotyczy kobiet – dewotek sejmowych, które przecież bardzo często chodzą w spodniach, a więc uprawiają „grzeszne genderowe praktyki” przebierając się „za chłopów”…
    Wniosek nasuwa się sam: fałsz, obłuda i głupota pedofilskiego kleru kk i ich wyznawców.

    Dodać trzeba, że kler kk na propagowanie „gender” wyłudził od UE milionowe sumy euro, co kobiety na czele z wicemarszałkinią Sejmu Wandą Nowicką zgłosiły do organów kontrolnych UE z wnioskiem o odebranie nieuczciwie
    zagarniętych funduszy (sprawa w toku).

  70. Heisenberg
    9 lutego o godz. 7:54
    Tam gdzie niema intelektu jest miejcse dla przemocy………
    ——————————————————————–
    W aforyzmach bywa tyleż mądrości, co głupoty. Sporo nauki przed tobą, błyskotliwy aforysto.

  71. Jerzy Pieczul
    8 lutego o godz. 23:50
    ==================================
    Czyli moja pisanina ma jakiś sens, bo czasami mam wrażenie, że piszę do ściany,
    jak dziad do obrazu, że robię z siebie idiotę.
    Materia do której kieruję swoje wystąpienia jest marna, zdecydowanie za wąsko myśląca. Nie może być inaczej: tylko 3 procent naszej populacji czyta ze zrozumieniem.
    Media dostosowują się swoim poziomem do odbiorcy, blogi także.
    To samo robi, szeroko rozumiana nauka, za nią polityka, wszystko….
    Ma to swoją przyczynę, której nikt, dosłownie nikt, nawet nie próbuje szukać.
    Odbywa się oklepywanie banałów, do tego bezmyślne……za przeproszeniem,
    jak przysłowiową dupę Maryni.
    Jak można temu zaradzić? Należy robić swoje, żeby to wszystko nie zdechło
    na amen, w pacierzu.

  72. Temida
    9 lutego o godz. 0:09
    Przebieranie się kleru to tylko zewnętrzny objaw dżenderu siedzącego w ich głowach. Formowanie na klechę polega na kastracji osobowościowej: Ksiądz, zakonnik, zakonnica t0 nie mężczyzna, ani kobieta, ale czwarta płeć.

  73. Tanaka
    9 lutego o godz. 12:10
    dokł: Teza, że zniknie przemoc w rodzinie wraz…

  74. To wlasnie biedne i puste duchowo zycie czlowieka posuwa go w kierunku agresji i nie kontrolowanej przemocy. Czy aby napewno chcemy nazwac rodzina tak zwany UKLAD dwojga ludzi w ktorym w wyniku wymiany plynow ustrojowych powolano na swiat innego czlowieka. Ten maly czlowiek poprostu przeszkadza bo zmienia bieg zycia i nie da sie tego polaczyc z np. „kariera” kasierki w sklepie – bo wszyscy maja to Twoje dziecko poprostu gdziejs. ONO poprostu PRZESZKADZA w planie pracy.
    Ojciec Swiety Papiez Franciszek mowil juz na ten temat wiele razy ale tego wlasnie slyszec nie chcemy – slyszymy i najchetniej krytykujemy tylko To co jest nam wygodne i pokazuje nas w swietle „wielkich” liberalow. To co powiedzial i odrobine skomentowal Ojciec Sw. jest tylko fragmentem jego WIELKIEJ ENCYKLIKI w sprawie RODZINY i CZLOWIECZENSTWA a na nastepne JEJ fragmenty juz sie ciesze. PRAWDA W OCZY KOLE

  75. Sprawy tak się mają. Mamy technologie z kosmosu, instytucje ze średniowiecza, a moralność z paleolitu. Przez około 10 tysięcy pokoleń byliśmy łowcami- zbieraczami, później przez około 500 pokoleń byliśmy rolnikami, a przez ostatnich 10 pokoleń żyjemy w cieniu maszyn. I niech mi nikt nie mówi, że jeden wiek XX zmieni utarte w umysłach atawizmy. Paradygmat animizmu ma się dobrze i nawet równanie Schrödingera nic tu nie zmieni.

  76. Aton
    Ojciec Święty to jest w niebiesiech, a w Watykanie zasiada jedynie biskup Rzymu, zwany także papieżem rzymskim.

  77. Fakt, głupio chlapnął Franciszek.
    Ale gdyby nawet sto razy na dobę wygadywał podobne bzdury, to i tak nie ma szans dorównać głupotą profesoru Hartmanu.

  78. Maja
    9 lutego o godz. 16:35
    zjedz snickersa.

  79. Jak człowiek, który mieni się intelektualistą, może tak strasznie wyć z bezsilnej wściekłości? Nic pan nie zrobi Kościołowi, panie Hartman. Naprawdę.

  80. polityka.pl usuwa opinie krytykujące kościół i opinie krytykujące zwyrodnialców bijących dzieci.
    Wniosek: polityka.pl to prokościelne medium.
    Zegnam, kij wam w oko.

  81. Rzeczywiscie JH nie omieszkał.
    Franciszek „chlapnął” bowiem i wreszcie jest papieżem człowiekiem.
    „Puszcza bąki” jak zartuje jeden z naszych kabareciarzy.
    Czy JH także to napiętnuje ?
    Oczywiscie „chlapniecie ” o biciu w pupę nie jest fizjologiczne ale kulturowe.
    W takiej kulturze się wychował i nasiąkł.
    Że się nie wzniósł ponad to ? nie wzniósł się ..jest autentyczny i nie rosci sobie pretensji do wznoszenia się.

    Prawdopodobnie Jezus,historyczny,też puszczał bąki,mial dzieci i dawał w pupę zdenerwowany.
    To nie kłóci się z Objawieniem ..mógł uniknąc krzyża ale nie zdecydował się …

    Ahistorycznie JH rozważa.

    Słuzby norweskie ,organizacja pozarządowa ,zabierają dzieci emigrantom ,nawet za tzw „hłostę słowną”.Z przyzwoleniem na widzenie ,na kwadrans,raz do roku.
    Słynna sprawa dzieci pani Michałkowej .Czeszki zamieszkalej w Norwegii.
    Protesty kierowane do rzadu norweskiego nie odnoszą sukcesu bowiem rzad norweski nie może wplynac na pozarzadową.To jest drugi biegun kulturowy.Dla mnie nie zrozumiały.Byc może wygenerowany brakiem progenitury leniwych Norwegów.

    Chodzi mi,w gruncie rzeczy,o unikanie walenia „z grubej rury” posiłkujac się refleksją,ze kształtuje nas fizjologia i kultura.A ta ostania niejedno ma imię.

  82. Dopóki Hartman nie refinansuje swoich studiów na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, dopóty nie ma moralnego prawa wypowiadać się publicznie jako krytyk kk.
    To powłóczące nogami, przesuwające różaniec w dłoniach, biedne, podobno prymitywne i ograniczone moherowe babcie sfinansowały studia Hartmana.
    Istotą demokracji nie jest okrągły stół. Jest nią, między innymi, możliwość nazywania hipokryty i geszefciarza po nazwisku.

  83. O rozmiarach troski kleru o dobro chlopaczkow najlepiej swiadcza postepy prac watykanskiej komisji do zwalczania koscielnej pedofilii. Uplynal dopiero rok od czasu jej powolania a on juz zebrali sie po raz pierwszy. Tak jakby nie mogli sobie darowac i tego zebrania, bo i tak powszechnie wiadomo, ze nie beda podcinac galezi na ktorej siedza. Przeciez zniszczenie pedofilii w kk to koniec kk.

    https://www.youtube.com/watch?v=VABSoHYQr6k

  84. Co do tego Harleya Davidsona, za 46 tys. euro, to ja jestem nawet w stanie uwierzyc, ze papcio zazyczyl sobie by te pieniadze przekazano dla polskich sierot. Problem mam jednak z tym by uwierzyc, iz sierotki te kase dostaly.

  85. @zza kaluzy, jesli nie dawales rady z wychowaniem 6-tki dzieci bez bicia, to po prostu trzeba bylo miec taka ilosc, ktora umialbys wychowac z poszanowaniem godnosci dziecka.
    Oprocz tego dowiedzielismy sie, ze dzieki porzadnemu biciu w dziecinstwie mozna w dzieciach rozwinac zdolnosci do programowania – nawet w najstarszym banku swiata. Na szczescie nie wszyscy chca, zeby ich dzieci byly programistami w najstarszym banku swiata. Czasami nawet dzieci tego nie chca, to chyba te nie trzeba bic?
    Ortodoksyjni zydzi, ktorzy nie sa moimi ulubiencami nie bija dzieci i wielu z nich wyrasta na zdolnych programistow i nie tylko.

  86. zyta2003
    9 lutego o godz. 21:38

    No to jestesmy juz w domu, jesli o Kaluze chodzi. Facet jest programista i to dlatego wydaje mu sie, ze pozjadal wszystkie rozumy i jest we wszystkim mistrzem swiata. Zupelnie nie bylbym zaskoczony, zatem, gdyby przy okazji okazal sie fanem tego polglowka J*M.

  87. @zyta2003
    Ile razy trzeba ci powtarzać abyś nie brała się za rzeczy, o których nie masz bladego pojęcia, takie jak czytanie ze zrozumieniem?

    Pan profesor nauk wszelakich jak zwykle dla jaj, czyli dla draki, dosiada tutaj wysokiego konia (prawda @zyto2003 że nie masz pojęcia o jakim ja koniu gadam?) i usiłuje zbijać kapitał na czarno-białym obrazie świata. Dam głowę, iż poza blogiem, tam gdzie forsę niemałą ciągnie, pieniążki te zarabia na ściemnianiu. Na dyskutowaniu pokomplikowanych przez siebie samego scenariuszy tylko po to, aby jego słuchaczom już więcej nic nie wydawało się oczywiste. Aby im mętlik we łbie zrobić, wszystko co się da i nie da zrelatywizować. Jak to każdy etyk ma w zwyczaju. Z czego by żyli?

    To tylko tutaj, a więc dla potrzeb urabiania tłuszczy, wszystko jest czarno-białe. Zupełnie inaczej aniżeli na wykładach filozofów – etyków.

    Ja nie bronię znęcania się nad dzieckiem i jakiegoś sadystycznego bicia. Nie bronię przemocy jako środka wychowawczego. Nauczony doświadczeniem bronię prawa do użycia klapsa jako rozpaczliwego ratunku w sytuacjach niebezpiecznych dla dziecka. Wtedy, gdy tłumaczenie czegoś dziecku (setne tłumaczenie, nie pierwsze) zawodzi, zresztą z miliona różnych przyczyn. Tak jak mówiłem, niebezpiecznej zabawy między dziećmi. Gdy latają niebezpieczne przedmioty. Gdy dziecko wybiega na ulicę. Gdy chce wetknąć coś do ognia, kontaktu, wypić coś szkodliwego, dotknąć gorącego, pociągnąć coś z wysokiego miejsca, itd.
    Konia z rzędem temu, kto odróżni odepchnięcie ręki dziecka pchającej drucik do kontaktu od uderzenia. Odepchnięcia dziecka wkładającego plastykową zabawkę do palnika kuchenki gazowej od bicia. Zresztą każdy kto ze starości nie zapomniał swojego dzieciństwa i każdy kto wychowywał więcej niż jedno czy dwa zakichane dzieciaczki będzie wiedział, o czym mówię. Każdy inny będzie się kłócił tylko po to aby się kłócić.

    „Ortodoksyjni zydzi, ktorzy nie sa moimi ulubiencami nie bija dzieci”
    Ot i mamy przykład bolesnego zderzenia potencjału intelektualnego @zyty2003 ze ścianą śmieszności.
    Spróbowałem wpisać w wyszukiwarkę google „orthodox jewish child” i już na trzecim miejscu wśród podpowiedzi wyskakuje „abuse”. Po wpisaniu „catholic child” wyraz „abuse” pojawia się dopiero na szóstym miejscu.
    Aj, waj! Pomimo tej całej propagandy! Pomimo tych wyroków! Grzmiących filozofów-etyków!
    Ale moja próbka jest głupia. @zyta2003 ma lepsze statystyki i nam zaraz przedstawi. Sugeruję rozpocząć wyszukiwanie od nowojorskich przykładów nie tylko molestowania dzieci przez ortodoksyjnych Żydów ale jeszcze szczególnie bezczelnego tuszowania tych zbrodni i prób nie dopuszczania świeckiego wymiaru sprawiedliwości do swojego obrzydliwego środowiska ortodoksyjnych, nowojorskich rabinów-pedofilów.

  88. O boy i znowu Profesor zapomnial ,zupelnie jak ja ;
    Gute Menschen gibt in Himmel …
    Ja …Gute Menschen gibt es in Himmel ..
    A u nas na ziemi ?
    Pozdrawiam

  89. @zza kałuży, z godz. 7:19
    Dopełniając wątek orthodox jewish child, pragnę dodać, że Talmud zawiera wiele porad dotyczących postępowania z dziećmi. Powołując się na historię faworyzowania Józefa przez Jakuba mówi: „Nie wolno wyróżniać żadnego z dzieci” (Szab.10b). Zaleca szukanie złotego środka pomiędzy pobłażliwością a surowością: „Nie powinno się trzymać dzieci zbyt krótko”, obok: „jeśli zaniechasz wymierzenia dziecku kary, w końcu stanie się skrajnie zdeprawowane” (Git. 6b). Wyraźnych nakazów czy zakazów nie ma, pozostawiając rodzicom swobodę w ich stosowaniu. Nie piszą talmudyczni mędrcy także jakie to kary należy stosować, więc o biciu expressis verbis także zarówno w Talmudzie, jak i w samej Torze, nie znajdziemy nic. Jednocześnie jednak możemy znaleźć w Talmudzie wiele odniesień do pedofilii. Zajmują one znaczną część traktatów Kethuboth i Yebamoth i są entuzjastycznie popierane przez definitywne opracowania prawne Talmudu zawarte w Traktacie Sanhedryn. Te zapisy spowodowały, że rabini, szczególnie ci ortodoksyjni, pozwalali (i pozwalają) sobie na seksualne wykorzystywanie dzieci. Ostatnimi laty to się wyraźnie zmienia.

    Jewish Telegraphic Agency (JTA) 10 stycznia 2007 roku podjęła na nowo, wstrzymane na 10 lat przez wpływowe lobby rabiniczne badania nad seksualnymi zachowaniami rabinów. Od czasu publikacji pierwotnego dochodzenia (sprzed 10 lat – przyp. anumlik) skandal masowej pedofilii wstrząsnął Kościołem Katolickim, podczas gdy społeczność żydowską uderzyły głośne przypadki nieprzyzwoitości seksualnej rabinów i in. osób duchowej władz – czytamy w agencyjnym materiale. JTA rozpatrzyła i opublikowała szeroki zakres uczynków – od aktów kryminalnych (gwałt i pedofilia), po zachowanie eksploatacyjne, ale niekoniecznie kryminalne, jak: nękanie seksualne, zdrada i in. formy „uwodzicielskiego” czy przymuszającego zachowania. Trzeba podkreślić w tym momencie, że opór przed ujawnianiem przestępczych zachowań rabinów oraz całego rabinicznego otoczenia był (i pozostał do dziś) ogromny. „Społeczna szkodliwość” to najczęściej pojawiający się argument. Vivian Skolnick, psycholog i psychoanalityk z Chicago, nazywa to zjawisko „plagą milczenia”. Ofiary boją się świadczyć przeciwko autorytetom. Zwolennicy tajności twierdzą, że nie można kalać nieskalanego jeszcze imienia oskarżonego. Rabinka Rosalind Gold, przewodnicząca komitetu etyki Centralnej Konferencji Rabinów Amerykańskich ruchu reformowanego, tak to zjawisko określiła: Niełatwo jest złożyć skargę etyczną. Jest to przerażające. Grożą konsekwencje w zborze i ludzie nie są głupi. Mimo lęków i obaw, lista amerykańskich rabinów pedofili jest coraz dłuższa. Od czasu, gdy JTA zajęła się tą sprawą, udowodniono 80 rabinom, kantorom, kontrolerom rytualnych tkanin, dyrektorom szkół i nauczycielom w tychże , gwałty na dzieciach oraz dokonywanie „innych czynności seksualnych”.

    Pozdrowka

  90. Podpisujący się pseudonimem „quentin t.” ignorant pisząc, że to „mohery” sfinansowały edukację Prof. Hartmana, po raz kolejny skompromitował się niewiedzą.
    Otóż istnienie „kulu” finansowane jest z pieniędzy wszystkich podatników (budżet RP) bez ich zgody.
    Pan prof.Hartman w przeciwieństwie do pedofilującego i pasożytującego w Polsce kleru kk płaci podatki.

    Prawo do krytyki na dowolnie wybrany temat i do swobodnego jej wyrażania przysługuje Profesorowi Hartmanowi identycznie jak wszystkim wypowiadającym swoje opinie, co jak widać nie wszędzie jest respektowane (cenzura uprawiana przez administratorów także w portalu polityka.pl).

    „quentin t” bezmyślnie powtarza propagandowe hasełka, które słyszy z kościelnych ambon i bardzo się cieszy, że przynajmniej to jedno potrafi.
    Z jednej strony „quentin t” przedrukowuje zdanie, że istotą demokracji „…jest między innymi, możliwość nazywania hipokryty i geszefciarza po nazwisku.”, a z drugiej broni hipokryzji, pasożytnictwa i geszefciarstwa Franka – naczelnego watykańskiego pasożyta i jego podwładnych.

    To kler i kk powinni zwrócić Polsce i Polakom wszystko, co bezprawnie zagrabili i wyłudzili pod przeróżnymi pretekstami.

  91. @anumlik 10 lutego o godz. 11:09
    Cały widz na tym polega, i ja pisałem o tym od dawna, że ataki na Kościół czy na kler w Polsce są funta kłaków nie warte nie dlatego, że w większości są kłamliwe. Nawet nie dlatego, że są madialnie wypaczone w sensie zaburzenia proporcji. (Gdy zarzuciłem Szostkiewiczowi tendencyjne pisanie to kłamliwie wyłgiwał się, podając przykłady swoich publikacji, w których rzekomo nie napadał na polski Kościół i polski kler. Fałszywe przykłady, gdyż nawet jak w danym artykule nie ma otwrtego ataku i krytyki opisywanej osoby a jest w nim zawarta jakakolwiek forma pochwały to zawsze jest ona okraszona opinią Szostkiewicza, iż taka pozytywna osoba „nie pasuje” do Koscioła.)

    Problem polega nie na koncentracji zła wśród kleru i koncentracji tego zła w samych instytucjonalnych mechanizmach Kościoła.

    Problem polega, i to o tym „od zawsze” piszę, na braku lepszych kadr po tzw. „świeckiej stronie”. Ja mogę się zgodzić z każdym pluciem na kler. W końcu oni doktrynalnie (co tak wesoło wykpiwał Lem) powinni nawet być wdzięczni za obrzucanie ich błotem. Większe męki w życiu doczesnym – większa chwała przed Panem! 😉

    Ale Szostkiewicze, Hartmany, Kowalczyki i podobni im opluwacze nie mogą wskazać nikogo na zastępstwo. Cały aktualny kler na szafot. O.K. Ja nie protestuję – pójdą do nieba i zostaną męczennikami. Do mnie szydercze rozumowanie Lema przemawia.
    Ale kim zatąpią owi polscy jakobini ten wymordowany katolicki kler?

    Proszę, niech podadzą mi przykłady tych moralnie kryształowych, świeckich zastępców. Im więcej dowiadujemy się o polskich politykach i biznesamenach tym większe mamy do nich obrzydzenie.

    Koscielne elity, „rządcy dusz”, są w dużej części (opluwacze powiedzieliby – w całości) parszywi. Gdzie są te ideowe kadry na zastępstwo? Słowo daję, jakbym jako pierwszego zaangażował Urbana jako szefa NIKu i jakby Urban natychmiast po wsadzeniu go na urząd koninkturalnie nie zmienił swojej cynicznej ale uczciwie cynicznej polityki, to jestem pewien, że zaraz 100% znajomych królika wyladowałoby w pierdlu. Na czele z Szostkiewiczem, Hartmanem i Kowalczykiem.

    To wszystko tylko propagandowe bicie piany. Po obu, wzajemnie obsrywających się stronach. Musi istnieć, bo kto by inaczej wynajdywał haki na siebie nawzajem, musi istnieć jako straszak, tak jak perspektywa więzienia. Media jako czwarta władza.

    Ale specjalnie przejmować się tym medialnym wrzaskiem? Zacznę wtedy, gdy zobaczę uczciwego dziennikarza czy polityka. Jak na razie to oni dla mnie wszyscy członkami gangów. I tak tez należy czytać i słuchać ich rewelacji.

  92. Ciekawe, że zniknął moj wpis, w którym napisałem, że nie jestem przeciwnikiem samego istnienia Izraela a tylko Izraela jako państwa religijnego apartheidu, który okradając amerykańskiego podatnika nie chce brać wzoru z amerykańskiej demokracji w sferze wyznania i stosunków państwo-religia.

    Zobaczymy, jak długo przetrwa ten wpis.

  93. zza kałuży
    10 lutego o godz. 20:47

    Ale kim zatąpią owi polscy jakobini ten wymordowany katolicki kler?
    ****

    Po prostu wystawimy ciebie. Bedzie kupa smiechu. 🙂

  94. zza kałuży
    10 lutego o godz. 20:47

    Zastępowanie? To jest pozbawione sensu.

  95. Czy istnienie „elit” jest bez sensu? Historycznie zawsze ktoś czy coś byli/było wzorem dla tłumu. Król, papież, generał, bogacz, piosenkarz, aktorka, aktorka bez majtek, zagraniczniak. Nie wiem dlaczego, nie zastanawiałem się. Być może jest bez sensu, ale takie wzorce zawsze były.

    Ciekawszym problemem jest podział ludzkości na państwa. Wydaje mi się, że ludzie robią to z wielu powodów. Tradycyjnych (językowo-kulturowych) oraz organizacyjnych. Razem się brońmy, razem się leczmy, razem się uczmy, razem się utrzymujmy na starość. To „razem” ma granice. Mogę tobie pomagać tak długo, jak jesteś „podobny”. Jak nie – do diabła z tobą, w przenośni albo całkiem dosłownie.

    Podobieństwo jest różnie rozumiane. Konsekwencje, szczególnie dla mniejszości, bywają tragiczne.

    Robienie czegoś „razem” sprowadza się do zaufania, że jak ja dam tobie mój czas/pieniądze to ty mnie mnie okradniesz i także dołożysz starań, aby się zrewanżować. Państwo to tylko implementacja procedur podnoszących stopień mojego zaufania do ciebie. W sytuacjach skrajnych wymuszających podprządkowanie na zasadzie: „jeżeli nie przyczyniasz się do poprawy to przynajmniej nie przeszkadzaj”, czyli policja itd.
    Kiedyś był to Kościół. Wcześniej szaman, równie, choć inaczej ważny jak wódz. Biskup/prymas równie, choć inaczej ważni jak król. Czasami papieże i królowie chcieli zdobyć przewagę, między państwami i papiestwem jak i wewnątrz różnych państw. Znamy historię.

    Kościelna hierarchia i organizacja, podobnie jak potem państwowa, zapewniały egzekucję wspomnianych procedur. Przynajmniej z historycznej perspektywy ludzie organizują się w społeczeństwa a żyjąc w nich, zupełnie inaczej niż np. mrówki albo termity, potrzebują hierarchii i wzorców. W homogenicznych społeczeństwach, społeczeństwach wysoce kontekstualnych, (np. Polska) przepisy prawa są słabe i relatywnie mniej ważne od dyktowanego tradycją zwyczaju. W bardziej zróżnicowanych społeczeństwach (np. USA) rola tradycji (kontekstu) maleje a rośnie rola prawa.

    Mniejszości, czy to religijne, ideowe czy rasowe, zawsze będą za rozwalaniem instytucji podtrzymujących tradycyjne, homogeniczne stosunki społeczne. W Polsce żydokomuna a potem polska komuna były ciałem obcym, bez szans na sukces bez obcych czołgów (czy kawalerii Budionnego). Podobnie jak wcześniej reformacja bez szans bez szwedzkich rajtarów.

    Kościół o ile mógł walczył z komuną a ona z Kościołem. Na całe szczęście „polska specyfika” (ja nazywam ją „polską letniością”) zapobiegła podobnej wojnie do tej, jaka miała miejsce w Rosji/ZSRR. Z czasem polska komuna stała się „swoja”. Można powiedzieć, że kpiące „nowa, świecka tradycja” nabrało całkiem nie-kpiarskiego znaczenia. Do PZPR należały miliony ludzi, z rodzinami bardzo wiele milionów, ludzi którzy przełykali kompromis każdego dnia.

    Dlatego teraz ciężko jest mi uwierzyć w jakąś szczególną nienawiść Polaków do komuny. Raczej wiele osób jest kompletnie przesiąknietych ideałami równości prosto z PRLu nawet o tym nie wiedząc.

    Podobnie z byciem nasiąknietym tradycją katolicką.

    Z tych powodów walka w typie hartmanowskiego jakobinizmu, a szerzej w typie ideologicznego pouczania „Polityki” i wychowywania „GW”, wychowywania płynącego zresztą z wszystkich innych dzieł przy „Agorze” powstałych, aż kapiącego rokiem 68-ym, nie ma sensu. Ma posmak nieszczerości, niewiarygodności. Jest identycznie niewiarygodna jak apele Rydzyka zaganiające swoje owieczki pod sztandary i pod krzyże.

    Ja wierzę, że Polacy byli i są letni. Chcę wierzyć, że w Polsce nie narodzi się polski Hitler czy Stalin. Bedą szmalcownicy, nie będzie stawiania pieców czy budowania gułagów. Zróżnicowanie będzie postępowało z czasem, ale przyspieszanie tego procesu nie ma sensu.

    Każda próba pachnie dla mnie osobistą próbą dorwania się do żłoba przez aktualnego „ewangelistę” rewolucyjnych zmian.

  96. nie okradniesz

  97. Ciekawe że kk, który tak nienawidzi „dżenderów” i ma ich za diabelskie nasienie, uważa że chłop ma być chłop a baba babą i że swoje miejsce ma znać, nie zdaje sobie sprawy że jest to jeden z przejawów „ideologii dżender”…

  98. „Ewangelia równości, wolności, tolerancji i szacunku dla każdego człowieka idzie przez świat.”
    Mogę się nie zgadzać,ale mam prawo oczekiwać od wykładowcy własnych przemyśleń,prawda?Takich hasełek gdzieś uczą?Przecież wyznawcy owej”ewangelii równości i tolerancji” dokładnie to samo mówią,piszą.Coś jak sekta.

  99. Kiedy usłyszałam wypowiedź Franciszka było mi POTWORNIE PRZYKRO.
    Miałam wrażenie, że swoimi słowami wbił nóż w ranę, którą mam w sercu od 34 lat.

    Kiedy byłam dzieckiem BICIE PODNIECAŁO MNIE SEKSUALNIE. BYŁO DLA MNIE MOLESTOWANIEM SEKSUALNYM I KOSZMAREM.
    Nie oddzielałam bicia od molestowania, gdyż były dla mnie tym samym. Byłam przekonana, że ta „kara” ma polegać na podnieceniu, żeby dziecko upokorzyć, podniecić wbrew woli.

    KKiedy miałąm 13 lat od bicia dostałąm ORGAZM Z KOBIECYM WYTRYSKIEM, gdyż tak bardzo mnie podniecało, i molestowało.
    Tą potworną taume dusiałm w sobie pzrez 23 lata życia (od ostatniego aktu seksualnej przemocy).

    Moja lekarka powiedziała, że takie pzrypadki się zdarzają często. Zreszta wysrtarczy poszperac w internecie.

    Słowa papieża są dla mnie straszne. Gdyż pochwalajć bicie dzieci po pośladkach papież popiera to, co dla wielu dzieci jest molestowaniem, gwałtem i kończy się orgazmem.

    Odechciało mi się być katoliczką.
    Mój gwałt nie był piękny!!!! Mój wymuszony orgazm w wieku lat 13 nie był piękny!!!!!
    moja trauma nie jest piękna!!!!!!!!!!!!!!!!

    http://www.facebook.com/kocham.szanuje

  100. Poniżej podaję adres mojego bloga. Konto na fb jest zablokowane, ponieważ dałam ku przestrodze rodziców zdjęcie o tematyce sadomaso, na którym mężczyzna bił po pośladkach kobietę…..
    FB uznał, że jest to zdjęcie erotyczne, i miał rację, szkoda, że papież nie zdaje sobie sprawy że kiedy ojciec bije nastolatkę to też jest erotyczne, gdyż fizycznie jet ona dojrzałą kobietą.
    A bicie dotyczy fizyczności……

  101. zza kałuży
    Czy ty naprawdę nie rozumiesz, ze kościół rzymskokatolicki jest obcym ciałem w słowiańskim kraju, jakim jest przecież Polska, że rzymskokatoliccy misjonarze zniszczyli ponad tysiąc lat temu naszą rodzimą polską (słowiańską) wiarę i narzucili nam ogniem i mieczem obcą nam Polakom religię, która przecież ma wyraźnie azjatyckie (bliskowschodnie) a nie europejskie korzenie?

css.php