Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

18.03.2015
środa

Hartman na półmetku

18 marca 2015, środa,

Skoro oczekiwana długość życia Polaka płci męskiej wynosi ok. 78 lat, to oznacza, że właśnie dotarłem do półmetka swojego dorosłego życia – 30 lat za mną, a drugie 30 być może przede mną. Dziś bowiem skończyłem 48 lat.

Dla pokolenia młodszych to duuużo, a dla pokolenia starszych to maaało. Dla mnie średnio łamane przez dość dużo. Jednak filozofów prawie zawsze zaczynają cenić dopiero w starości, a jeszcze bardziej po śmierci – 48 lat to w mojej branży wiek młodzieńczy.

Słaba to pociecha, bo czuję się już nieco wyleniały, skapcaniały i znudzony. Zwłaszcza sobą samym. To bardzo męczące spędzać cały dzień (i noc!) z Hartmanem. Niemniej jednak skoro wlazłem już na szczyt i mam z górki, to należałoby zrobić mały bilans.

Bilans wypadnie miernie. Według planów sprzed 30 lat powinienem być dzisiaj wielkim filozofem, zażywającym sławy Myśliciela Naszych Czasów. Oczywiście miało też być zasobnie, choć raczej w dekoracjach PRL, bo o żadnej zmianie się wówczas nie śniło. A jak jest?

Cóż, dorobiłem się córki, dwóch starych samochodów (jak jeden jest w warsztacie, to drugi jeździ) i kupy zapisanego papieru. Napisałem trzy poważne książki filozoficzne, które jak dotąd sprzedały się kolejno w liczbie 1200, 350 i 280 egzemplarzy. Mogę przypuszczać, że jest na świecie ok. 400 osób, które przeczytały co najmniej jedną z owych napisanych przeze mnie poważnych książek.

Do tego można doliczyć drugie tyle takich, co może przeczytali jeden z kilkudziesięciu napisanych przeze mnie poważnych artykułów. Jeśli zaś chodzi o książki bardziej popularne, to ich łączna sprzedaż sięga 20 tys. egzemplarzy, a w miarę sumiennych czytelników może być nawet i 10 tysięcy.

Nieco lepiej wygląda sytuacja z publicystką. Po ziemi chodzą nawet 2 mln ludzi, którzy przeczytali przynajmniej jeden z moich ok. 500 tekstów publicystycznych. Przy założeniu, że każdy tekst przeczytało 30 tys. ludzi (cały czas z kręgu owych dwóch milionów), otrzymujemy 15 mln osobolektur, co przekłada się na ok. 2,5 mln osobogodzin czytania moich rzeczy. To sześciokrotnie więcej niż czas mojego dotychczasowego życia. Tak jakby od mojego urodzenia sześciu niewolników bez przerwy i w kółko czytało moje artykuły. Oto i moje wymiary duchowe.

Ok. trzy tysiące osób było moimi studentami w ciągu ćwierć wieku pracy na uniwersytecie. Drugie tyle słuchało mnie na okazjonalnych odczytach. Popularne prelekcje filozoficzne bądź ambitniejsze wywiady widziało w TV lub w sieci łącznie ze trzysta tysięcy ludzi.

Dotychczas zarobiłem (na rękę) ok. 1,5 mln zł. Można by za to kupić ładny dom z ogrodem pod miastem albo jakieś ferrari. Brzmi fajniej niż przeliczenie na butelki piwa, choć może warto zauważyć, że gdybym sam tego nie przejadł, mógłbym dziś wszystkim warszawiakom postawić właśnie piwo.

Najlepsza robota, jaką miałem w życiu, polegała na malowaniu słupów wysokiego napięcia pod Legnicą. Było to w roku 1986. Kiedyś jeszcze jacyś ważni biznesmeni zapłacili mi za wykład 6 tys. zł. A tak to ziarnko do ziarnka. A z końcem kwietnia jeszcze musisz z tej krwawicy oddać Tuskowi nie lada kąsek. Ale to jeszcze miesiąc – po co się martwić na zapas?

Dzięki łaskawości redaktorów z różnych stacji TV i radia dorobiłem się dobrego miliona wrogów, którzy mają mnie za wcielenie szatana, a także ze 200 tys. (szacunki fachowca) zwolenników, którzy na mnie liczą w dziele, jak to nazwać, „umacniania wartości konstytucyjnych”. Spośród nich kilka tysięcy to prawdziwi fani – tacy, jakich mają aktorzy albo piłkarze. Ich istnienie pomaga mi przetrwać akty nienawiści, których niemało muszę przecież znosić.

Wiem już, że nic ze mnie nie wyrośnie, a co się dobrze zapowiadało, to wyszło jak zwykle. Ale przynajmniej mogę sobie powinszować, że prawie wszyscy, którzy nieco bliżej mniej znają, lubią mnie i cenią. I żeby nie stracić w ich oczach, jestem raczej miłym gościem. Ponadto dorobiłem się jednej mądrości życiowej, którą chętnie się podzielę (wrzuć na Wiki Cytaty): Życie jest polityką bezpieczeństwa finansowo-seksualnego. Jaki filozof, taka mądrość, chciałoby się rzec.

Cóż więc sobie mogę życzyć na dalsze, jeszcze bardziej wyleniałe lata? No, chyba żeby zarobić, a się nie narobić. To jasne – każdy o tym marzy. I świętego spokoju. I dużo leżenia na tapczanie z książką, przy muzyce. I czasem coś dobrego do jedzenia. Paru chwil na łonie natury co pewien czas. No i oczywiście więcej Czytelników! Bo to jest to, co piszące tygryski lubią najbardziej!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 87

Dodaj komentarz »
  1. Profesorze , głowa do góry, z tymi osiągnięciami, ma Pan wielkie szanse,
    — w takim wieku, to zaczynałem dopiero swoją działalność gospodarczą.
    Też mam córkę, troje wnucząt, prawie dwudziestoletniego grata, która czeka
    na zajęcie komornicze, komputer z dostępem do internetu.
    Gromadzę Pana publicystykę wyrwaną z GW, Pana książek nie kupię, z prozaicznego powodu; gotówka – chociaż chętnie bym poczytał.

    Życzę powodzenia – na nowej , mam nadzieję, że odkrywczej, filozoficznej
    drodze życia

  2. Przydaloby sie cos o ….osiagnieciach politycznych.
    Ostatecznie uzyskal Pan w swoim czasie jedynie trzydziesci razy mniej glosow niz Gowin.

  3. Wszystkiego najlepszego, Panie Profesorze!!!!
    A przy okazji życzę aby Pan nadal robił to co Pan robi bo dobrze Pan to robi.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pora na emeryturę! Może gdzieś pod Tel Aviv?

  6. Kupiłem i przeczytałem dwie Pana książki i wiele artykułów. Nie ze wszystkim się z panem zgadzam. Ale w większości tak. Cenię odwagę i aktywność. Mam nawet z Panem fotografię. Życzę wiele dobrego.

  7. Lis wyciągnął teścia Żyda – to taka sama postawa, jak Kurskiego (dziadek z Wermachtu). Jasnogrodzianie tak samo podle postępują jak ciemnogrodzianie. PODŁOŚĆ. Nie grzmisz, Hartmanie, godzisz się na to, bo co, bo twoi jasnogrodzianie oświeceni, im wolno?

    Do ilu pokoleń weryfikowali naziści czystość rasy? Pięciu, czterech, sześciu? Jasnogrodzianie, podoba się wam podła postawa Lisa? Tak samo podła, jak postawa Kurskiego. Tak? Draństwo i jednych i drugich. Obrzydliwe draństwo, żerowanie na emocjach, wzbudzanie rasowych uprzedzeń. Milczcie, milczcie…

  8. „Życie jest polityką bezpieczeństwa finansowo-seksualnego”. Niedowiedzialem sie nic o dorobku seksualnym Pana Profesora. O finansach bylo, o dorobku naukowym bylo. Sprawy lozkowe pozostaly nieodkryte. Prosze o kilka zdan na temat dorobku seksualnego. I prosze nie zaslaniac sie corkami, bo nie chodzi mi o dorobek „plodowy”, tylko czysto przyjemnosciowy (ale tez i o ten z roznych przyczyn nieprzyjemny). Zaznaczam, ze gola stytystyka mi nie wystarczy.

    Pozdrowienia i zyczenia wszystkiego dobrego ! (Najlepsze nie musi byc, wystarczy dobre). N o i szczescie jest potrzebne. Tego tez zycze.

  9. Profesorze,
    W pas sie klaniam! Gratuluje dystansu do siebie samego i tego co sie zrobilo. Rzadka to cecha.

    Mnie stuknelo zdziebko wiecej niz Panu ale tez sie staram bardzo zeby nie zglupiec. Jak patrze w lustro to takie mi oto przychodza niesborne mysli:

    1. Ze moge pomalutku zaczynac udawac idiote z selektywnym sluchem i tak sama pamiecia. To wielka choc rzadko zauwazana i doceniany przywilej wieku dojrzalego;

    2. Ze ciagle moge sie napic wodki z trojka moich bachorow (lekarz, doktor nauk, i informatyk). Z zona tez. i ciaglemam paru kolesiow zawsze gotowych na debilne wybryki „niegodne” wieku dojrzalego;

    3. Ze pracuje dla coraz mlodszych szefow i ze mnie to wcale nie irytuje. Powiem wiecej, wcale mi z tym dobrze.

    4. Ze przy biurku nie moge usiedziec na dupie wiecej niz godzine ale w knajpie przy kotlecie moge i 10 godzin.

    jest jeszcze pare innych ale musze cos podlubac przy robocie …..

    5.

  10. U Szostkiewicza znowu moderacja nie chce mi puścić niewinnego tekstu.
    Tu też się na da, jak znalazł, rozmnażanie człowieka jest tematem filozoficznym – także.

    „”Panie redaktorze Szostkiewicz!
    Na szczęście episkopat ma jeszcze trochę rozsądku, i nie wypowiada się
    zbyt szeroko, o wygłupie kulturowym, obyczajowym – jakim jest in vitro.
    To jest polityczna wydmuszka, nie tylko, to jet tylko okazja do słownych nierozumnych wygłupów, zarobek dla prywatnych klinik, i okazja do tumanienia prostych ludzi….

    Nie o in vitro należy debatować, tylko o tym, dlaczego współczesny człowiek;
    Polak, Niemiec, Francuz – nie może doczekać się potomstwa w wieku do tego uprawnionym.
    Bezrozumnym debilstwem – jest,to, że się nie widzi istoty problemu.
    KK katolicki to widzi, tylko nie ma z kim na ten temat rozmawiać.
    Red. Szostkiewicz: – istoty problemu się nie widzi; bo jego rozwiązanie jest proste,
    tylko, niestety – jest ono mało zarobkowe, więcej zarabia się głupocie ludzkiej.

    IN VITRO , też może być, ale tylko w nadzwyczajnych okolicznościach, warunkach.

    Przypominam : człowiek nie jest krową, tylko istotą rozumną, i należy GO trochę
    z większym szacunkiem traktować.

    Twój komentarz czeka na moderację.”””

  11. Serdeczne życzenia pomyślnej Drugiej Połowy (licząc tak i siak). Oby z Panem wytrzymała co najmniej tak jak Pan z Hartmanem dzień i noc!

  12. Alleluja i do przodu, Panie Hartman. Niestety ateiści nie wymyślili odpowiednika, a szkoda. Życzę zdrowia i pomyślności bo odwagi panu nie brakuje. Czytam wszytkie pańskie artykuły z ciekawościà. Kłaniam się.

  13. Przeczytałem wszystkie komentarze i tak sobie pomyślałem – skąd się biorą takie mendy jak Falicz, czy Leonid? Albo takie jak menel, hodowca much, tropiciel wyimaginowanych nieprawidłowości ogarnięty jakimiś obsesjami? Byle dowalić.
    Na szczęście są, jak na razie, w mniejszości.

  14. pawel markiewicz (10:44)

    Nie czas na zasluzona? Widac slychac i czuc, ze moze juz czas

  15. sugadaddy (11:33)

    „Przeczytałem wszystkie komentarze”

    Gratuluje. Ale przede wszystkim, wspolczuje.

  16. Czy mi cos umklo na tym blogu? Nikt ani mru o rezultatach wyborow w Izraelu. Wstydliwy temat czy jak?

    A kraj jak kazdy inny. Noo, prawie jak kazdy inny

  17. orteq

    w ostanich kilku latach nauczylem sie wloskiego i portugalskiego (po angielsku i rusku mowe od dawna) a dwa lata temu zaczalem smigac na desce. to ma byc dodatek do nart na ktorych jezdze 3-4 tygodne w roku. A ty Kolego co masz do powiedzenia o sobie. Ciagle marzysz?

  18. Panie Profesorze,

    rozpatrując wpływ zamożności na intelektualną efektywność, to lekko przekracza Pan
    ten pułap. Ostrzegam, że po przekroczeniu tzw. czerwonej linii nastąpi stłuszczenie przewodów domózgowych i zacznie się Pan powtarzać.
    Pana efektywność publicystyczną (ujawnioną na blogu oceniam dobrze, chociaż daje się w niej zauważyć sporo młodzieńczego szpanerstwa. Jednak precyzja wypowiedzi i znajomość tematu budzi uznanie. Tak jak umiejętność przyznania się do własnego błędu; patrz spór z profesorem Nowakiem, który poprawił moją opinię o obu panach).

    Jest Pan zbyt spięty w czasie dyskusji telewizyjnych, co dziwi, bo belferska profesja powinna dać więcej swobody. Więcej empatii (na szklanym ekranie, nawet dla wroga, bo widzowie życzliwość odbierają jako mądrość).
    Pańskim błędem jest próba wejścia do polityki z tak ostro zarysowanymi poglądami, na co zwróciłem uwagę przed wyborami do europarlamentu.
    Zabawne, że przyjął Pan iż funkcjonując w polityce zamiast wykonawcy poleceń wejdzie Pan w skórę mentora poprawiającego świat.
    Otrzymał Pan szybko świetną edukację u Palikota.

    Przecież polityka to arabski bazar.

    Niech się Pan nie przejmuje się zgryźliwymi uwagami mojego przyjaciela, Andrzeja Falicza, ktory kiedyś życzył mi żebym utonął w czasie sztormu i nie dopłynął do duńskich portów (jestem, byłem żeglarzem), ale i tak Andrzeja kocham.

    Nie warto także zbytno frasować się porównywaniem obecnej kondycji intelektualnej i społecznej ze łzawą wizją z lat młodzieńczych.
    Dla przykladu podam, że piszący często na blogach Polityki, głos zwykły, uchodził w młodości za wybitnie zdolnego pawnika oraz poetę, przed którym wszystkie katedry uniwersyteckie miały stać otworem.
    Kręte ścieżki życiowe uczyniły jednak z niego jednego z najbardziej wyraźistych przodowników twórczości blogowej.

    W sumie jednak opowieść o sobie, ktorą Pan napisał na blogu zasługuje na ocenę dobry z plusem, czyli warto tak trzymać.

    P.s.
    Też kiedyś chciałem być filozofem (interesowała mnie estetyka i postać uniwersyteckiego profesora Ingardena), zdałem nawet egzamin, ale zbyt mała ilość zdobytych punktów zmusiła mnie do szukania innego rozwiązania życiowego.
    Wprawdzie mam na półkach parę pozycji Ingardena, trzy tomową estetykę Hegla i pariu innych specjalistów z zakresu estetyki, ale cios krakowski był tak ciężki, że odszedłem całkowicie od zaintersowań z okresu młodości.
    Nie znam Pańskich ksiązek i nie zamierzam ich kupować, ale chętnie przejrzę w gdańskiej uniwersyteckiej bibliotece przy kawie (za wypożyczenie ksiązki, mimo, że jestem darczycą kilkudziesięciu pozycji, muszę płacić; komuno wróć).

    Ciekaw jestem języka narracji Pańskich dzieł.

  19. pawel markiewicz (12:21)

    ” A ty Kolego co masz do powiedzenia o sobie. Ciagle marzysz?”

    Marzem.

    A tak w ogole, to odpuskam. Jak ja widzem co widzem to odpuskam. To mi pomaga na rozne dolegliwosci

  20. 100 lat i jak najdalej od polityki.

  21. Orteq
    Wybory w Izraelu wygrali znów tamtejsi rasiści, a to oznacza, że nie będzie szybko (a może i nigdy) pokoju na Bliskim Wschodzie, a co za tym idzie na świecie. 🙁

  22. Szacun.

  23. „A z końcem kwietnia jeszcze musisz z tej krwawicy oddać Tuskowi nie lada kąsek. ”

    Ten Pan już zmienił nieco swoją posadę. Chyba powinna być Pani Kopacz, prawda?

  24. Wszystkiego najlepszego Panie Profesorze.

  25. Profesore,
    Najlepszego!
    Ale życząc panu najlepiej radzę, wymiksować się z polityki. To nie dal pana.
    Howkh!

  26. .

    —CLONING—

    czytanie polityki zaczynam
    od Hartmana, by sie upewnic
    ze w PL wciąz sa tacy co nie
    daja na tace

    przygladam sie z usmiechem
    satysfakcji gdy wklada kij
    w dziury polskie przerozne
    by nim zamiąchac

    zlatuja sie na blog jego mutanty
    by mu dowalic, obsobaczyc,
    oko wydlubac, a on ciagle
    bez tej opaski na oku, oby
    jak najdluzej

    wyszlo by PL na zdrowie
    by Hartmana sklonowac,
    moglo by to przyspieszyc
    pare zawalów w obozie
    mutantow recesywnych

    czego krajowi serdecznie
    zycze

    ~

  27. Panie Hartman:
    „You see, this business is filled to the brim with unrealistic motherfuckers. Motherfuckers who thought their ass would age like wine. If you mean it turns to vinegar… it does. If you mean it gets better with age…”

    Pozdrawiam.

  28. Nie wiedzialem ze moj „ulubieniec” tow. Leonid zajmuje sie przepowiedniami. Ale tak to juz jest na tym swiecie ze im wiekszy jelop tym wiekszy znawca i za przepowiadanie przyszlosci sie bierze. DZIWNE i to bardzo jest tutaj to ze kiedy w jakiejs tam Polsce czy USA albo Bundesrepublik jakiegos nowego premiera czy premierowa naznacza, prezydentem calego narodu okrzykna, kanclerzem nazwom to jest to wszystko zawsze objawem demokracji i to tej prawdziwej. Narody wielkie i madre podjely madre decyzje dajace swiatu przyszlosc. No ale ze wlasnie ZYDKI sobie na wybory pozwolily i swojego premiera wybraly – no nie to juz za duzo. Jakiegos tam bialego BIBI wybraly a nie czarnego araba z GAZY. Zydki na demokracji sie nie znaja i juz. 🙂 A ze Pan Benjamin Netanjahu madrym czlowiekiem jest i ojczyzne swoja kocha i bronic jej przed wrogiem pragnie i w dodatku jaja ma jak prawdziwy facet to juz sie nie liczy. Czas aby i Polska sobie prawdziwego premiera wybrala . Tylko jednego moge tutaj sie domagac, premierem Polski ma byc POLAK nie tatarzyn a wybieraja go POLACY a inne narody maja tutaj tyle do meldowania co Azja na palu mial do powiedzenia.

    A tak na marginesie Panie Hartman to wspanialy wiek co najlepsze przed Panem a ze srebnym wlosiem i jeszcze wiecej doswiadczenia przychodzi i czlowiek jeszcze lepiej dla swiata sie przysluzyc moze. Z gory ciesze sie na rezultaty.

  29. Aton vel Lech
    Dzisiejszy zamach terrorystyczny w Tunezji, w którym zginęli także Polacy, jest przecież bezpośrednim rezultatem pozwolenia na założenie państwa żydowskiego w Palestynie, jako że jego założenie naruszyło równowagę polityczną nie tylko na całym Bliskim Wschodzie, ale także w Afryce Północnej, a więc też i w Tunezji. Niestety, ale jak to już nie raz pisałem, obecnie problemem numer jeden jest na świecie nie jest żydowski Holocaust, a żydowski imperializm. Wybory w Izraelu wygrali przecież znów tamtejsi rasiści, a to oznacza, że nie będzie szybko (a może i nigdy) pokoju na Bliskim Wschodzie, a co za tym idzie na świecie i że na skutek polityki popierania Izraela przez Zachód, ginąć będą także Polacy.

  30. Skromnie dołączam się do życzeń zdrowia, szczęscia i światłości.

  31. Leonid (14:54)

    „Wybory w Izraelu wygrali znów tamtejsi rasiści, a to oznacza, że nie będzie szybko (a może i nigdy) pokoju na Bliskim Wschodzie, a co za tym idzie na świecie.”.

    No, nie bedzie pokoju na swiecie. Jakas nowosc zawarta w tej sentencji?

  32. Orteq
    Nic to nowego, ale to wciąż nie trafia do Polaków ta oczywista wręcz prawda, że dzisiejszy zamach terrorystyczny w Tunezji, w którym zginęli także Polacy, jest bezpośrednim rezultatem pozwolenia na założenie państwa żydowskiego w Palestynie, jako że jego założenie naruszyło równowagę polityczną nie tylko na całym Bliskim Wschodzie, ale także w Afryce Północnej, a więc też i w Tunezji.

  33. Szanowny Panie Profesorze! Wszystkiego najlepszego i dużo dłuższego życia niż tylko kolejne 30 lat! Jeszcze więcej sukcesów, publikacji, artykułów, wykładów, czytelników, słuchaczy i osobogodzin czytania!
    Podziwiam pański dystans do siebie i jakże celne zamykanie myśli w słowach.
    Pozdrawiam
    Oddany Czytelnik

  34. @Leonid
    A ja sie tylko pytam – co tam szukaja obywatele RP. No wiadomo Tunezja tania i ciepelkien kusi. Ale wszyscy normalni ludzie wlasnie tam urlopu spedzac nie chca i wola wczasy np. w Izraelu. Cieplo , spokojnie i w miche twoie badziewie arabskie nie pluje. Ale juz tak na powaznie nie dziwia mnie twoje wywody bo w mysl idei tow. Leonida za nadmiar slonca i deszczu zawsze winien jest tylko ZYD. Moze by sie tak troche zastanowic co sie wypisuje bo rzyznam sie szczerze juz mnie to nudzi. Ojojoj mam jeszcze jedno pytanko. Jak juz sie w Polsce islamisci troszeczke lepiej sasiedza i pierwsza ofiara w Warszawie juz bedzie to i za to Izrael odpowiadac musi ? Narod Izraela pokazal swoja WIELKA sile a jest nia JEDNOSC i to nie tylko w sposobie rozwiazywania problemow. I TEGO WLASNIE BRAKUJE POLAKOM JEDNOSCI I WIARY – to ze tow. Leonid tego nie zrozumnie, mojej skromej osoby nie dziwi, bo on ( Leonid) Polakiem nie jest tylko jakims tam stworkiem z Oriona. A swiat postrzega przez swoje prywatne zadymione antysemickie okularki ze szklami + 35 i – 38.

  35. Leonid (22:38)

    „założenie państwa żydowskiego w Palestynie, jako że jego założenie naruszyło równowagę polityczną nie tylko na całym Bliskim Wschodzie, ale także w Afryce Północnej, a więc też i w Tunezji.”

    Naruszylo co? A czy to sie w ogole odnosi jakos do sprawy o ktorej mowa jest? Bo mowa jest o sprawie podstawowej:

    NIGDY WIECEJ HOLOKAUSTU.

    Czuj duch, druch

  36. Aton vel Lech
    Wolne żarty! Urlop w Izraelu, w tej rasistowskiej, syjonistycznej koloni chazarskiej, gdzie lada chwila może wybuchnąć kolejne palestyńskie powstanie czyli Intifada, gdzie polscy turyści są wręcz po chamsku traktowani na granicy? Poza tym, to nie ma czegoś takiego jak „naród Izraela”, a tylko zlepek osobników, uważających się za Żydów, z których tylko niewielka część (tzw. Żydzi sefardyjscy) mają coś wspólnego ze starożytnymi („biblijnymi”) Hebrajczykami, a reszta to są albo potomkowie Chazarów, czyli Turków (tzw. Żydzi aszkenazyjscy) albo Abisyńczycy (tzw. Żydzi etiopscy) albo też wręcz Słowianie (najnowsi przybysze z b. ZSRR).
    Orteq
    Tak, NIGDY WIECEJ HOLOKAUSTU! Nie pozwólmy więc Izraelowi aby dokonywał on powolnego Holocaustu na Palestyńczykach i szykował całemu światu ostateczny czyli Nuklearny Holocaust!

  37. Kupa śmiechu: Hartman wierzy w dialektykę, niestety, ilość nie przechodzi w jakość, czego teksty Hartmana są bardzo dobrym dowodem. Jedynie publicystyczne ADHD, miałkość, wrzask ukrywający pustkę intelektualną.

    A to, co zaraz z Hartmana zacytuję, mógłby o sobie powiedzieć każdy wrzaskliwy publicysta, choćby Terlikowski: „Dzięki łaskawości redaktorów z różnych stacji TV i radia dorobiłem się dobrego miliona wrogów, którzy mają mnie za wcielenie szatana, a także ze 200 tys. (szacunki fachowca) zwolenników, którzy na mnie liczą w dziele, jak to nazwać, „umacniania wartości konstytucyjnych”. ”

    Terlikowski z prawej, Hartman z lewej – to jest ten rząd wartości, jeden wart drugiego, obaj mogą sobie pogratulować tego samego.

    Jedyna wartość takiej publicystyki jest w tym, że będzie świadectwem pustki intelektualnej elity polskiej.

    A dla mnie: rozrywka, pisz więc, pisz, codziennie pisz, Hartmanie, i baw mnie.

  38. takei-butei
    „Pisz piękny Hartmanie”? Tyle, że straszny brzydal z tego Hartmana: i fizycznie i duchowo… 🙁

  39. Leonid
    19 marca o godz. 8:24

    Fizis mnie nie obchodzi (no, chyba że Hartman to kobieta..), a ducha nie ma w ogóle, więc pustka tekstów Hartmana nie dziwi.

  40. Uwaga, niebezpieczeństwo czyha!
    Treść wyznań Szanownego Autora w pierwszym już zdaniu zawiera wyrażenia gwałcące uczucia postępowej części społeczeństwa. Cytuję żywcem, bo lewackie tabu mojego snu nie zakłóca:
    „…oczekiwana długość życia Polaka płci męskiej wynosi ok. 78 lat”
    Z kontekstu wynika, że Autor odnosi do siebie samego określenie – tu jeszcze raz zacytuję, bom złośliwy: „Polaka płci męskiej”.
    A teraz analizujemy od końca, zgodnie z duchem feminizmu: co niby znaczy „męskiej”?
    Czy społeczeństwo (w myśl świeżutkiej konwencji) miało już czas i sposobność zdecydować, jakiegoż to genderu jest osoba J. Hartman? Gdzie zaświadczenie?
    I po co taki lapsus jak „płeć” – wszak tow. Szczuka zdołała właśnie zadekretować, że byt ten nie istnieje. Oj, doigracie się, doigracie.
    Na koniec najgorszy występek – użycie zakazanego słowa „Polak”. Możecie kręcić i zwodzić, ale powstaje ślad podejrzenia, że macie co wspólnego z plemieniem ciemnych katoli, antysemitów i wrogów postępu.
    To wam nie wróży dożycia 50-ki, co dopiero wymyślonej w zaciszu wucetu magicznej granicy 78 lat. Tedy kryjcie się, Szanowny Autorze – najlepiej we wspomnianym wucecie. Tylko chyżo, nim strażnicy postępu zwietrzą trop.

  41. Takei
    Brzydota wewnętrzna czyli intelektualna (duchowa) Hartmana odrzuca mnie bardziej niż jego brzydota zewnętrzna czyli fizyczna.

  42. Bezportek
    Oczekiwana długość życia osobnika płci męskiej wynosi w Izraelu też około 78 lat (dokładniej 77.44 lat).

  43. Motyl1
    Znów tylko ad personam i naruszanie prawa?

  44. Motyl1 (19 marca o godz. 10:45)
    Zgłoszone do prokuratury.

  45. Być Hartmanem prowadzącym bezczelnie blog i dzielącym się swoimi refleksjami, a na dodatek żydem polskim, który uważa się po prostu za Polaka, bo nim jest, to doprawdy przykra dola.Trzeba mieć skórę hipopotama.
    Z zażenowaniem czytam niektóre posty tyleż wredne co durne.
    A jubilatowi jeszcze raz wszystkiego dobrego życzę i odradzam babranie się w polityce. To nie dla pana zajęcie. Ma pan lepsze. I tego warto się trzymać.

  46. mag
    No cóż, rodacy Hartmana, tacy jak n.p. Motyl1, wciąż wyzywają Polaków na jego blogu od „głupowatych antysemickich szmalcowników”, choć nie znają oni definicji antysemityzmu. 🙁

  47. Mag
    Poza tym, to albo się jest Żydem, albo Polakiem. Tertium non datur!

  48. Leonid
    Jak uważasz, czy wybitni polscy poeci – Tuwim, Słonimski , Baczyński (matka Żydówka) byli Polakami czy Żydami, a Bruno Szulz ten od „Sklepów cynamonowych” i „Sanatorium pod klepsydrą”? A co z Mickiewiczem, naszym wieszczem narodowym, którego matka pochodziła z tzw. frankistów, czyli przechrztów? Co z Brzechwą, klasykiem literatury dziecięcej?

  49. Dwustu lat Panie Profesorze! dzięki takim ludziom jak Pan mam nadzieję że w tym kraju coś się zmieni na lepsze.Wszystkiego Najlepszego!!!

  50. @mag
    „znowusz wychodzisz z tych nerffff” a niepotrzebnie. To nie korozja mozgu a fuszerka genetyczna nie da niektorym z blogowiczow pojac tego co im sie starasz do glowy wkladac. Ale zawsze milo Cie zobaczyc na blogu

  51. mag

    Polskość to kwestia wyboru – żaden prawdziwy Polak pochodzenia żydowskiego nie mógł być i nie był jednocześnie elementem gwarancji bezkarności barbarzyńskiego państwa apartheidu, nie podejmował osobistego zobowiązania do działania w interesie szowinistycznej, żydowskiej masonerii, otoczonej złą sławą od dziesięcioleci, nie był uczestnikiem rasistowskiej koterii, działającej dla korzyści partykularnej własnej, plemiennej, siłą rzeczy przeciw obywatelom oraz interesowi państwa gospodarza. Zależnie od stopnia zaangażowania taka postawa może świadczyć albo o braku rozsądku delikatnie mówiąc, albo o tradycyjnej, otwartej wrogości wobec Polski, ze wszystkimi jej konsekwencjami, a w każdym, przypadku definiuje rzeczywistą przynależność narodową, czy preferencję korporacyjną, w zależności od nomenklatury jaką określa się naród.

    Co do Adama Mickiewicza, to propaganda żydowska od dawna uderza w polskie autorytety, a od śmierci Jana Pawła II z pełnym rozmachem, rozsiewając głupstwa o rzekomym żydowskim pochodzeniu matki Poety Barbary (co i tak nie miałoby żadnego znaczenia, gdyż polskość Mickiewicza poznaliśmy po owocach jego pracy, nigdy nie pluł na Kościół, ani nie promował dewiantów), a nie Rebeki, Sary, czy Estery, która była szlachcianką herbu Starykoń, tego samego, co hr. Wielopolski, córką Mateusza, będącego synem Michała, będącego synem Kazimierza.

    W przypadku Juliana Tuwima, którego tu przywołujesz – on tępił żydowski fanatyzm plemienny, napiętnował talmudyczne złodziejstwo, oszustwo i zbrodniczą tradycję. Przeczytaj z uwagą kilka jego wierszy, jak: Żydzi”, „Giełdziarze”, czy „Do prostego człowieka”.

  52. Cenzurant Żakowski teraz rżnie głupka.

    Janusz Z
    19 marca o godz. 15:04

    Mnie to wkurza p. Żakowski inwazja brodatych ludzików w paraintelektualnych cynglach na media w Polsce, otwartych kłamców i manipulatorów, działających dla wspólnej, choć obcej sprawy, czyli cosa nostry, a precyzyjniej koszer-nostry.

    Jaki mają dziś kurs srebrniki Rotszyldów? QE nie dokucza? Bo taką ich masa zasypują światowy mainstream oraz neobolszewickie think-tanki jak wasz, że powinny już zdewaluować się do zera.

    Twój komentarz czeka na moderację.

    Czas na zmiany – Grzegorz Braun na prezydenta! http://grzegorzbraun2015.pl

  53. mag
    Tuwim, Słonimski i Baczyński byli Polakami a nie Żydami, gdyż uważali się oni zawsze za Polaków. Bruno Schulz uważał się zaś zawsze za Żyda, gdyż pisał on właściwie tylko Żydach, należał do drohobyckiej grupy „Kalleia” (Rzeczy piękne), skupiającej żydowską inteligencję o zainteresowaniach artystycznych oraz pokazywał swe prace na „Wystawie prac artystów żydowskich” w Wilnie. Pokazywał on także swój dorobek plastyczny w Żydowskim Towarzystwie Krzewienia Sztuk Pięknych w Krakowie. Dopiero w lutym 1936 roku, więc mając dobrze ponad 40 lat, Bruno Schulz wystąpił z drohobyckiej gminy żydowskiej i uzyskał status osoby bez wyznania. Zrobił to, aby poślubić Żydówkę, która przeszła na katolicyzm (Wikipedia).
    Zaś rzekome żydowskie pochodzenie Adama Mickiewicza jest oczywistą prowokacją Mossadu.

  54. P.S. Podobnie Brzechwa i jego kuzyn Leśmian wybrali polskość, a nie żydowskość, a więc są (byli) oni Polaki, podobnie jak też Stanisław Lem.

  55. Leonid
    Oczywiście piszesz bzdury wierutne, jakoby żydowskie pochodzenie Mickiewicza było prowokacją Mossadu.
    Sprawę dobrze obadał (łącznie z analizą genezy i znaczenia liczby 44) wybitny teoretyk i historyk literatury prof. Juliusz Kleiner. Dwa tomy jego wnikliwej analizy twórczości wieszcza ukazały si w 1934 (Dzieje Gustawa) i w 1948 (Dzieje Konrada). Tymczasem służby specjalne Izraela czyli Mossad powstał w 1951.
    Przecież to oczywiste, że wielu luminarzy polskiej kultury, nauki i sztuki było z pochodzenia Żydami, ale obywatelami, a nawet patriotami polskimi, wiec kretynizmem jest pisać „albo jest się Żydem, albo Polakiem” (twój post z g.11:51.)
    Teraz usiłujesz wykręcać kota ogonem, podobnie jak przybredza Janusz Z.
    Jasne, że Tuwim potępiał „fanatyzm plemienny” ortodoksyjnych Żydow, ale i miał świadomośc , że asymilacja też nie rozwiązuje problemu, bo nie jest dobrze widziana zwłaszcza przez endeków i równie antysemicki kk. On sam zaś było ostro atakowany przez „prawdziwych” Polaków, którzy odmawiali mu miana polskiego poety.

  56. mag
    Mossad ma znacznie dłuższą historię niż państwo Izrael. Powstał on na bazie takich terrorystycznych syjonistycznych organizacji jak n.p. Irgun, istniejących i działających na obszarze Palestyny już od lat 1930tych. Patrz n.p.:
    http://www.larouchepub.com/eiw/public/1986/eirv13n04-19860124/eirv13n04-19860124_026-irgun_mossad_and_global_terroris.pdf
    Poza tym, nie można być jednocześnie psem i kotem tak samo jak nie można być jednocześnie Polakiem i Żydem. Ponadto to w Polsce ekstremiści prawicowi nigdy nie byli u władzy, a w takim Izraelu są oni u władzy od lat i ostatnio nawet wygrali oni znów wybory. I to jest prawdziwy problem dla całego świata, jako że syjonistyczna ekstrema u władzy w Izraelu oznacza przecież brak pokoju na Bliskim Wschodzie, a co za tym idzie brak pokoju na całym świecie. Ostatni zamach terrorystyczny w Tunezji, w którym zginęli Polacy, to jest przecież pochodna istnienia Izraela oraz dojścia do władzy w tym państwie skrajnej, rasistowskiej prawicy syjonistycznej.

  57. mag

    Asymilacja żydów była postulatem zarówno endeków, jaki Kościoła Katolickiego, żądaniem nawet, gdyż tylko asymilacja rozbijała żydowskie państwo w państwie i tworzyła jedną Polskę, natomiast przeciwnikami asymilacji byli zawsze sami żydzi, mieszkańcy sztetli, którzy często w wieku lat kilkunastu nie mieli zielonego pojęcia, że żyją w Polsce, nie znali języka, ani kultury, syjoniści, którzy w asymilacji widzieli zagrożenie dla swego domniemanego wybraństwa, ktokolwiek ich wybrał i jakiekolwiek miał kopyta, co jasno widać po ich ciemnych sprawkach, zgniłych owocach światowych finansów, bolszewizmu, hitleryzmu – tak, syjonistyczni żydzi byli także hitlerowcami, zawdzięczali Hitlerowi upragnioną emigrację do Palestyny, są filmy i zdjęcia, został nawet medal z tamtych czasów ze swastyką na awersie i gwiazdą Davida na rewersie oraz napisem: „EIN NAZI FAHRT NACH PALASTINA”).

    Kolejne owoce przyniosły żydokomuna oraz neoliberalizm, a także ich zgniła pseudokultura, choćby modernizm, propaganda genderyzmu, dewiantów, którymi z rozmysłem niszczą kraje „gojów”, realizując swój szaleńczy, mesjanistyczny cel od stuleci.

    „Zdeprawowani Moderniści” – http://www.wydawnictwowektory.pl

    Jeszcze wrócę do wymienionego tu Słonimskiego – przeczytaj, co pisał o żydach, fragment dla ułatwienia:

    „Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew, fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.”

  58. mag
    Głupstwa piszesz kobieto, cyt.:
    (…) Kolejnym dowodem miałyby być słowa Krasińskiego:
    „Mickiewicz – to doskonały Żyd.
    Czy wiesz, że matka jego była Żydówką, która się przechrzciła przed pójściem za ojca jego ?”
    Odnosząc się do tych rewelacji, Kleiner sugeruje, że nastąpiła tu pewna pomyłka. Uważa on bowiem, iż żydowskie, a konkretnie frankistowskie (frankiści byli żydowską sektą, która przyjęła chrześcijaństwo) korzenie ma nie matka Mickiewicza, lecz żona – Celina Szymanowska (fakt wywodzenia się tejże z frankistowskiej rodziny za pewnik uznała Maria Janion). (….)
    Przeczytaj to raz jeszcze kobieto. Szczególnie zwróć uwagę na słowa: Kleiner, pomyłka, Celina Szymanowska.

  59. Janusz Z
    No i co z tego, że i Słonimski, i Tuwim pisali rozsądnie na temat Żydów – Żydow, czyli tych, co mieszkali w sztetlach i dobrowolnie tworzyli getta w dużych miastach, bo to była głownie biedota ortodoksyjna, która kurczowo trzymała się „swoich”, ledwie mówiła po polsku i bała się zewnętrznego świata.
    Ale ten „świat zewnętrzy” niekoniecznie przyjmował z otwartymi ramionami asymilujących się i zaasymilowanych Żydów, którzy uważali się JUŻ za Polaków i to np. jak Słonimski od dwóch czy trzech nawet pokoleń. Byli w sposób niewybredny atakowani, np. Tuwim w tygodniku Prosto z mostu, który był w połowie lat 30. jakby odpowiedzią na „zażydzone” Wiadomości Literackie.
    Nie wciskaj mi więc kitu, że było inaczej, bo znam rozmaite lektury na ten temat, wspomnienia, pamiętniki itd.
    Osobną sprawą jest antypolonizm, jaki u niektórych, zwłaszcza amerykańskich Żydów, działa na zasadzie „riposty” i czegoś w rodzaju odwetu.
    Mimo, ze w czasach Holocaustu tylko w Polsce za pomoc Żydom groziła śmierć, najwięcej „drzewek dla Sprawiedliwych” mają Polacy. Z drugiej strony wielu Polaków wolało się nie przyznawać, nawet długo po wojnie, że ukrywało Żydów, bo mogło się to spotkać, mówiąc delikatnie, z dezaprobatą sąsiadów, znajomych itp. No więc sam sobie odpowiedz na pytanie, jak to jest z naszą szlachetnością, tolerancją i wydumanym antysemityzmem.

  60. paweł markiewicz
    Ja wcale nie „wychodzę z nerw”.
    Wydaje mi się, że spokojnie i rzeczowo daję odpór antysemitom, którzy twierdzą, że nie są antysemitami.
    Pozdrówka

  61. mając 70tkę na karku pozostaje mi – wg Hartmana – jeszcze 8 lat (ale zgodnie ze szwajcarską konstytucją mając prawo do życia MAM prawo do śmierci ale tego nawet Hartman nie wymyśli) ale współczuję całej reszcie, że będziecie się delektować wytryskami Hartmana. Tyle się w RPjakiśtamnumer narobiło profesorów, a każdy z nich to Hartman, Pawłowicz, Longchamp de Briere, Balcerowicz, Zoll, Waligórski, Rotfeld, Szewach-Weis, Legutko, Szczerski, Władyka, Turski, no i do tego „doktor” Wałęsa. PP. Walickiego, Woleńskiego, Łętowską, jakoś się nie słucha, nie czyta (bo nie drukują). Mentownie intelektualną – TAK. Skromnie ale treściwie. Zadziwia mnie jak te nasze „elyty” (vide wyżej) postrzegają „świat” między Bugiem a Odrą kierując się zasadą CUI BONO (polska wersja „kasa, misiu, kasa”) podczas gdy za Odrą się odkrywa „Źle ma się ten kraj” (Judt), „Oburzajcie się” (Hessel), Piketty odkrywa „nierówności” i odmawia przyjęcia Legii Honorowej od Hollanda na znak protestu a u nas urzędujący prezydent obwiesza discopolo Cugowskiego et consortes.
    Sorki, ale to wykracza poza moją estetykę intelektualną. Mam swoje lata, przyzwoite wykształcenie „z lat niewoli” (do szkoły średniej zdawało się egzamin, na studia także a belfrowie – różni ale generalnie BARDZO WYMAGAJĄCY – jednak czegoś nauczyli. Życie też. Nie widzę powodów aby fetować faceta, którego jedynym osiągnięciem jako „profesora” jest to, że skończył 48 lat. Ciut za mało.

  62. mag
    Zanim oskarżysz kogoś o antysemityzm, to lepiej zdefiniuj ten termin. Problem z terminami „antysemita” i „antysemityzm” jest przecież taki, że terminy te nie mają (i nigdy zresztą nie miały) żadnej prawidłowej, powszechnie uznawanej definicji, jako że jako iż nawet pro-żydowska zazwyczaj rzeczniczka Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej (FRA – europa.eu/about-eu/agencies/regulatory_agencies_bodies/policy_agencies/fra/index_pl.htm) powiedziała niedawno temu izraelskiej agencji prasowej JTA, że agencja ta wycofała właśnie swą oficjalną definicję antysemityzmu. Obecnie FRA „nie ma żadnej definicji tego zjawiska” – przyznała rzeczniczka. Powodem tego kroku były liczne kontrowersje wokół tej definicji, która jako przykłady tzw. nowego antysemityzmu podawała bowiem m. in. negowanie prawa Izraela do istnienia oraz porównywania Izraela do III Rzeszy.
    Rzeczniczka FRA podkreśliła też, że robocza definicja antysemityzmu była dokładnie taką – roboczą. Agencja ta nigdy nie miała oficjalnej definicji oraz dodała, że agencja „nie potrzebuje definicji antysemityzmu, by badać to zjawisko”. Tak więc zarzucanie komukolwiek antysemityzmu na tym blogu, nie ma żadnych racjonalnych podstaw, albowiem każda niepochlebna opinia o Żydach czy Izraelu, każda, nawet najmniejsza krytyka postępowania Izraela czy też nawet pojedynczego Żyda uznawana jest przez syjonistów automatycznie za „antysemityzm”. Przypominam tu, że w roku 2005 Europejskie Centrum Monitorowania Rasizmu i Ksenofobii (poprzednik Agencji Praw Podstawowych) przyjęło ową roboczą definicję „antysemityzmu”. Była to jednak zbyt daleko idąca interpretacja, która „antysemityzmem” nazywała każdą krytykę izraelskiego reżimu i zakazywała porównań tego kraju do nazistowskich Niemiec. Zrównanie antysyjonizmu z „antysemityzmem” jest przecież celem wielu organizacji żydowskich i syjonistycznych „autorytetów” na całym świecie, aby tym sposobem ograniczyć a nawet uniemożliwić krytykę izraelskich działań np. względem okupowanej Palestyny. Jednak Europejska Agencja Praw Podstawowych usunęła niedawno ze swojej strony internetowej tą kontrowersyjną definicję na co natychmiast zareagowały organizacje żydowskie.
    P.S. Wybory w Izraelu wygrali znów rasiści, a to źle wróży pokojowi na świecie. 🙁

  63. Masz rację mag, wydaje Ci się, że rzeczowo dajesz odpór „antysemitom”. Tylko Ci się wydaje…

    Syjonizm to autorski patent żydostwa zachodniego, tego wypasionego, tłuściutkiego, rotszyldowego, aspirującego do miana ludzi kulturalnych (bez sukcesu), prowadzącego salo(o)ny typu baranowa Rotszyld, za pieniądze zajumane światu przez ich mężulków z piekła rodem, albo wyrwane przez nich z gardła polskim wdowom i sierotom, których mężowie i ojcowie zostali wymordowani bronią, w którą zawsze zaopatrywali obie strony konfliktu, tak jak i dziś. Do owych przybytków zaglądała wmanewrowana w powstania polska emigracja, okradziona w Polsce przez tych samych ludzi, którzy ich potem na emigracji gościli, jako hande made gołotę, próbując wtłaczać im do głowy idee przygotowywanego już dla świata bolszewizmu. Zaglądał tam nawet Cyprian Kamil
    Norwid herbu Topór, choć bez entuzjazmu:

    „…Muszę dziś pójść do Pani Baronowej,
    Która przyjmuje bardzo pięknie,
    Siedząc na kanapce atłasowej –
    Cóż powiem jej…

    …Zwierciadło pęknie,
    Kandelabry się skrzywią na realizm
    I wymalowane papugi
    Na plafonie – jak długi –
    Z dzioba w dziób zawołają: „Socjalizm!

    Dlatego usiądę z kapeluszem
    W ręku – – a potem go postawię
    I wrócę milczącym faryzeuszem
    – Po zabawie”

    To zachodnie żydostwo z okrągłymi polikami nienawidziło swoich aszkenazyjskich braci w mesjanizmie ze wschodu, wstydziło się ich, szczerze nimi gardziło przez stulecia, czemu dało wyraz w czasie II wojny światowej. A przecież tak pięknie forsują dziś ideę „multikulti” z obrazka p. Mleczki w Polityce.

    Atakowani bywają wszyscy, choć żydzi często przez samych żydów, próbujących na tym upichcić jakiś geszeft, np. wygnać część rodaków do Palestyny w 1968r., żeby zasiedlać tereny okupowane, czy ugrać coś na arenie międzynarodowej, zyskać poparcie dla swych cynicznie bezczelnych, złodziejskich roszczeń odszkodowań od ofiary, napadniętej i eksterminowanej w znacznie większym stopniu, niż oni, programowo zrujnowanej, zniszczonej i okradzionej, wmawiając Polakom antysemityzm.

  64. 78 lat, Panie Profesorze! 🙂

  65. Leonid, Janusz Z
    Panowie, w przeciwieństwie do was, temat Żydów , antysemityzmu lub jego braku etc. aż tak bardzo mnie nie kręci.
    Umówmy się, że wy macie swój pogląd na te sprawy, a ja swój. I niech każdy pozostanie przy swoim zdaniu.

  66. mag
    Jak więc zdefiniujesz antysemityzm? Ja definiuje go jako wrogość do ludów pochodzenia semickiego, a więc głównie jako anty-arabizm.

  67. Znowu Adam Szostkiewicz mnie moderuje, usuwa teksty,
    Zachowuje się agresywnie, sam tępi agresję w Tunisie, a u siebie
    jej nie widzi – zachowuje się jak dzika dziennikarska bestia.
    Na blogowisku POLITYKI to nie przystoi – panie Adamie S.
    ———————————————————————————
    „”””20 marca o godz. 9:05 308144
    “Zwalczanie terroryzmu zacząłbym od zwalczania idiotyzmu w przekazie medialnym.”
    Napisał @wiesław59
    Święte słowa.
    Terroryzm jest tam gdzie jest upadek biologiczny człowieka, gdzie jest upadek obyczaju, gdzie jest nierówność materialna…..
    Źródło agresji jest w ideologii globalizmu, która doprowadziła do tych nierówności,
    biologicznego upadku człowieka, jego degradacji – z braku środków finansowych,
    które zagarnął do swoich przepastnych zasobów komputerowych bezmyślny
    globalista.
    Terroryzm jest walką o byt, wojną z nierównościami – czego europejski chory cywilizacyjnie człowiek nie chce zauważyć. Poniesie konsekwencje swojej głupoty:
    zostanie wyparty przez “dzikusów” ze wschodu i południa – to już się dzieje.

    Twój komentarz czeka na moderację.””

  68. Wacław
    Zwalczanie terroryzmu zaczął bym od likwidacji jego przyczyn. Jak to już pisałem: zwalczanie terroru może być skuteczne tylko poprzez likwidacje jego przyczyn (źródeł). Jedyny sposób na terrorystów to jest więc likwidacja Izraela, tej głównej przyczyny niestabilności Bliskiego Wschodu i jego okolic (a co za tym idzie reszty świata) oraz pełne, to znaczy nie tylko militarne, ale także gospodarcze, kulturalne i sportowe wycofanie się Zachodu z III świata, a szczególnie zaś z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, albowiem tylko w ten sposób możemy zapewnić sobie bezpieczeństwo: zarówno w Polsce jak też i poza jej granicami, jako że wszelakie próby zwalczania terroryzmu metodami policyjno-wojskowymi prowadza tylko do bezsensownej eskalacji przemocy po obu stronach i do coraz większej ilości ofiar zarówno terroryzmu jak też i walki z nim. 🙁
    Oczywiście, że nie osiągniemy zwycięstwa w walce z terroryzmem poprzez bicie się w własną pierś, ale osiągniemy je likwidując przyczyny powstawania terroryzmu, czyli przede wszystkim biedę w III świecie, wyzysk III świata przez I świat oraz likwidując ostatnie europejskie i amerykańskie kolonie, czyli przed wszystkim Izrael – to główne ognisko zapalne na Bliskim Wschodzie a tym samym także i na całym świecie.
    Zachód Europy kolonizował przecież przez stulecia Afrykę, Azję, Amerykę i Australię, wyzyskiwał i terroryzował on tamtejszą ludność, a często też ją mordował (Ameryka, Afryka czy Australia), a teraz się dziwi, ze nie jest on lubiany w tzw. III świecie, czyli w swoich dawnych koloniach. Oto szczyt zakłamania i hipokryzji. 🙁

  69. Pozostaję pod wrażeniem Pańskiego, racjonalnego oglądu rzeczywistości, z przyjemnością czytając Pana teksty.
    Jakoż jesteśmy rówieśnikami, to z okazji Pańskich urodzin, kilka dni temu, życzę w szczególności zdrowia, bo ono jest najważniejsze.
    Jak mawia mój wuj „Jak nie ma zdrowia, to wszystko inne jest do d…”

    Tak więc Panie profesorze, jeszcze raz wszystkiego dobrego.
    Rafał Kozłowski

  70. Leonid
    Eeech, marzyciel z ciebie.
    Terroryzm jest odwieczny jak świat, przynajmniej ten, który znamy nie tylko z autopsji, ale i na podstawie wiedzy o kolejnych minionych cywilizacjach.
    Decydowały jednak o tym, że raz był bardziej agresywny, kiedy indziej mniej, ale był, niezmiennie trzy czynniki, a raczej trzy jego źródła – religia , władza i pieniądze, najczęściej sprzężone zwrotnie.
    Utniesz łeb jednej hydrze, np. zlikwidujesz takie czy inne ostatnie kolonie europejskie i amerykańskie, z Izraelem włącznie, który do nich zaliczasz, to odrodzą się w innym miejscu, w sercu Europy, w postkoloniach, jak np. ostatnio w dotąd raczej bezpiecznej Tunezji, która z „arabskiej” wojny wyszła jakby suchą nogą.
    Nie znaczy to oczywiście, że mamy nic nie robić, ale i nie łudzić się, że zlikwidujemy „przyczyny powstawania terroryzmu”, bo – powtarzam – są niezmienne i stare jak świat.

  71. mag
    Nie, nie zgadzam się z twym twierdzeniem, że terroryzm jest odwieczny jak świat, jako że pojawił się on dopiero wraz z pojawieniem się klas społecznych, a więc wyzysku jednych ludzi przez drugich.
    Oczywiście, sama likwidacja Izraela nie zlikwiduje całego terroryzmu, ale zmarginalizuje go i uczyni mało istotnym dla bezpieczeństwa ludzkości. Na razie to jest przecież tak, ze co najmniej 90% zamachów terrorystycznych na całym świecie jest tak czy inaczej powiązane z Izraelem i jego konfliktem ze swym arabskim otoczeniem.
    Tunezja zaś nie była bezpieczna od momentu, w którym agenci CIA i Mossadu zorganizowali w niej przewrót, zwany początkiem tzw. arabskiej wiosny. Przecież ta cala „arabska wiosna”, podobnie jak „pomarańczowa rewolucja” i tzw. Majdan w Kijowie, a wcześniej wydarzenia w Polsce (tzw. „festiwal” strajków organizowanych przez NSZZ Solidarność w latach 1980-1989), ZSRR czy szczególnie w Jugosławii, miała za zadanie destabilizację reżymów, które nie były na 100% posłuszne Ameryce i Izraelowi, a nie ma przecież wątpliwości, że w interesie Izraela jest to, aby Arabowie bili się między sobą zamiast bić się z Izraelem, stad też Mossad organizuje te spiski mające na celu obalenie reżymów nieposłusznych Zachodowi, takich jak n.p. nieudana na szczęście próba obalenia reżymu Assada w Syrii czy też rozruchy, które doprowadziły nie tak dawno temu do obalenia rządzącego od ponad 20 lat tunezyjskiego prezydenta Zina el-Abidina Ben Alego i tym samym pogrążyły one Tunezję w spirali przemocy i dezintegracji tego państwa.
    Nie jest więc tak, że przyczyny terroryzmu są niezmienne i stare jak świat, jako że współczesny terroryzm ma swoje główne źródło w istnieniu Izraela i poparciu USA dla tegoż Izraela, co skutkuje tym, że Waszyngton, pod naciskiem syjonistów, jakże wpływowych w USA, oparł swą politykę na ochronie Izraela za wszelką cenę, nawet permanentnej destabilizacji Bliskiego Wschodu o jego okolic.

  72. Leonid
    21 marca o godz. 8:56
    ==============================
    Terroryzm jest powszechny, jak powietrze.
    Izrael jest tylko narzędziem do trzymania Bliskiego Wschodu za twarz,
    dla kontroli roponośnych pokładów, w jego okolicy.
    Polska doznała terroryzmu ekonomicznego, po 1989 roku, prawdziwych skutków
    doznamy za niedługo, jak minister finansów/Polska/ utraci zdolność spłaty odsetek
    od zaciągniętych pożyczek/obligacji/, wtedy poznamy swój własny – ukraiński raj.
    Terroryzm ekonomiczny dotyczy krajów III świata, ale nie tylko, dotyczy nawet samej Ameryki – kapitał jest bezlitosny.
    Ten terroryzm za pomocą kałasznikowów, to jest żaden terroryzm – to jest robota służb, próba robienia zawieruchy, na miarę Libii, Iraku……

    Ta uciecha w wydaniu pewnych naszych polityków,dziennikarzy, że w Tunisie zginęło kilka osób — jest tego dowodem.

    Jedynie kraje o silnej gospodarce, o silnej moralności,są w stanie przeciwstawić się
    ingerencji obcej,jej prowokacjom.

  73. Leonid
    Zaraz, zaraz , to nie było rodzajem terroryzmu niewolnictwo w starożytności, czy mordowanie jakichkolwiek „pogan” na danym etapie (w starożytnym Rzymie pierwszych chrześcijan, a w Europie już nowożytnej np. czcicieli bóstw słowiańskich i innych, a opierających się chrześcijaństwu, które w końcu zdobyło władze i pieniądze? Czym była pańszczyzna, świętopietrze i inne formy feudalnego gnębienia jednych ludzi przez drugich, jak nie terrorem?
    Czyżby wyzysk i terroryzm był w szczególności wynalazkiem kapitalizmu oraz imperializmu (kolonie), a może bolszewizmu, który miał wszystkich zrównać, a wsławił się niesłychanym terrorem, utrzymując, a nawet powiększając imperialne zdobycze carskiej Rosji?
    Pomyśl chwilę, zanim dasz mi odpór.

  74. Pewien durny antysemita, pyta w kółko o definicję antysemityzmu; a to proste jak drut – od czego by nie zaczął, zawsze skończy na Żydach, albo Izraelu.
    Książkowy przypadek.

  75. sugadaddy
    Zamiast mnie wyzwać od durniów, to podaj lepiej definicje tego „antysemityzmu”. Dla mnie największymi antysemitami są przecież tzw. Żydzi aszkenazyjscy, wywodzący się z tureckiego plemienia Chazarów, a organicznie niecierpiący semickich przecież Arabów, w tym szczególnie Palestyńczyków – potomków starożytnych semickich Hebrajczyków, tyle, że „nawróconych” na Islam z powodu wielusetletniej okupacji Palestyny przez Turcję.
    Mag
    Przecież wyraźnie napisałem, że terroryzm NIE jest odwieczny jak świat, jako że pojawił się on dopiero wraz z pojawieniem się klas społecznych, a więc wyzysku jednych ludzi przez drugich, czyli wraz z pojawieniem się niewolnictwa. Przecież klasy społeczne są znacznie starsze niż kapitalizm. Rozumiem, że gdybyś studiowała na jakiejś w miarę dobrej wyższej uczelni, to te oczywiste prawdy by do ciebie dotarły…
    Wacław
    Racja, poza tym znana jest w politologii definicja tzw, terroryzmu państwowego, czyli polityki, która uprawiała n.p. III Rzesza w stosunku do Polaków, a obecnie uprawia ją Izrael w stosunku do Palestyńczyków. Terroryzm ekonomiczny względem ludzi pracy jest zaś nieodłączną cechą ustrojów klasowych, czyli niewolnictwa, feudalizmu oraz kapitalizmu.

  76. Spadaj.

  77. sugadaddy
    A do kogóż to te czułości?

  78. On mnie uwalil. I wywalil wczesniej przepuszczone gnioty.

    Co za smutas

  79. Pogrywajo w cymbergajo. O wywalaniu, i z powrotem o przywracaniu na chwile, mowie. Cuda niewidy

  80. Orteq
    Kto? Heart Mann?

  81. H e a r t M a n n?

  82. Zapis na „H e a r t M a n n?”

  83. Pisze p. Zagner, że „Jednak Bibi”, a trafiłem właśnie na potwierdzenie tej tezy, więc chciałem się podzielić, poprzeć, tym bardziej że źródło żydowskie, więc wszystko „gra i koliduje”, jak mawia red. Stanisław Michalkiewicz cytując gitowców. Niestety, podły antysemityzm cenzury nie dozwolił na publikację i poniższy wpis zawisł w niebycie:

    Janusz Z
    22 marca o godz. 18:33

    O, tu też piszą, że jednak Bibi:

    “Izrael: To Netanyahu dokonał zamachu na WTC 11/9″

    http://gazetawarszawska.com/judaizm-islam/447-zydzi-nataniahu-do0konal-zamchu-na-wtc-11

    Twój komentarz czeka na moderację.

  84. Janusz
    Na blogu Zagnerówny panuje syjonizm i cenzura. 🙁

  85. Z przyjemnością składam Panu Profesorowi życzenia sędziwego wieku i niezmiennie dobrego samopoczucia, które owocuje wspaniałą twórczością naukową i publicystyczną.

  86. Leonidzie,

    A jak jest z syfem? Nie panuje?

    No a teraz zawisniemy

  87. Janusz Z,
    zastanawiam się już od dawna , kto dokonał zamachu na tą odrobinę mózgu twojego? Marsjanie ? :)))

css.php