Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

4.05.2015
poniedziałek

Kampania pogardy

4 maja 2015, poniedziałek,

Słucham i oglądam wystąpienia wyborcze kandydatów na prezydenta w liczbie jedenastu. Niemal wszystkie oparte są na schemacie populistycznym, czyli przeciwstawiającym dobry lud (tj. „nas” albo „społeczeństwo”) złemu państwu („im”, „systemowi”).

Bije z nich miałkość, ubóstwo intelektualne, a przede wszystkim brak jakiejkolwiek kultury państwowej. Z wyjątkiem Komorowskiego i Palikota wszyscy sadzą drętwe, puste dyrdymały, pozbawione jakiejkolwiek treści konstytucyjnej i prawnej w ogólności, bo o państwotwórczej postawie, godnej pretendenta do roli głowy państwa, szkoda gadać.

Brakuje nawet zwykłego obycia, kultury słowa (tu wyjątkiem jest, niestety, obok wyżej wymienionych, szaleniec Braun), czegokolwiek, co mogłoby wyrastać ponad standardy polskiego grilla z karkówką i piwem. Jeden pajac jak pijany płota uczepił się absurdalnej idei, że okręgi jednomandatowe odmienią demokrację (kiedyś krzyczał, jak straszną szkodę czyni nam UE, a zwłaszcza już Lubelszczyźnie), druga mądrala z miną początkującej nauczycielki gimnazjalnej oświeca nas, że prezydent ma prawo weta i inicjatywę ustawodawczą, z czego zamierza korzystać. Następny oszołom będzie przywracał normalność, znosząc demokrację i intronizując Chrystusa na króla Polski. Niezrównoważony psychicznie starszy człowiek zaleca strzelanie do strajkujących górników, a wszystkich oprócz siebie nazywa złodziejami.

No ale każdy z nich bodajże jest przy tym święty, kocha tradycję i rodzinę, a na skinienie biskupa albo Rydzyka pobiegnie na czworaka, merdając doczepionym ogonem.

Nie wiem już, co bardziej mnie poraża: nędza intelektualna kandydatów czy pogarda dla społeczeństwa, którą na każdym kroku objawiają domorośli „piarowcy”, wynajmowani przez sztaby i tłukący kandydatom do głów, że wyborca to idiota i trzeba go tak właśnie traktować. Jestem tym oburzony i zażenowany.

Sposób, w jaki odzywają się do nas ci ludzie, nie tylko urąga naszej inteligencji, lecz po porostu nas obraża. A partie polityczne – niezdolne do znalezienia kandydatów chociaż odrobinę wyrastających wiedzą, obyciem i dorobkiem publicznym ponad aparatczykowską przeciętną, a nawet wprost kpiące sobie z nas – pokazują całą swoją nędzę. Czym większa zaś jest ta ich nędza, tym więcej kłamliwego pseudoantyestablishmentowego bełkotu, którego cały sens zawiera się w „złodzieje won, tera, k…, ja!”.

Jednak całej tej nędzy winni jesteśmy my wszyscy, bo kultura partyjna jest tylko odbiciem ogólnej kultury politycznej społeczeństwa. Ta zaś jest na poziomie prostackiego opluwania własnego państwa, co wciąż uchodzi za cnotę, nawet wśród ludzi wykształconych. Na nic szkoła, na nic lekcje WOS. Rycząca wygolona dzicz, pijackie hordy i sklęte prostactwo wciąż mają liczebną przewagę nad ludźmi kulturalnymi i choć trochę wykształconymi. I to się niestety od czasów komuny nie zmieniło.

Polska demokracja jest płytsza, niż można by sądzić, czytając inteligencką prasę. Niestety, naród polski jeszcze nie w pełni ukształtował się jako naród polityczny. Pomimo wielu już lat niepodległości wciąż konsoliduje się nie wokół swego państwa, lecz przeciw państwowości i instytucjom. Warcholstwo i pogarda dla świeckiej władzy (bo już nie kościelnej – tej bać się i szanować na wszelki wypadek trzeba) uchodzi do dziś jeszcze za przejaw osobistej autonomii i zbiorowej podmiotowości. Więzi między społeczeństwem a państwem są słabe i problematyczne. Duma narodowa sublimuje w sferę symboliczną (abstrakcyjna „ojczyzna”) i religijną, dokarmiając się pogardą dla realnego państwa. Urzędnik, pracujący dla państwa „za nasze pieniądze” (co za idiotyzm!), to pasożyt, jeśli nie złodziej.

A polityk? Szkoda słów. Pycha nacjonalistyczna, połączona z nienawiścią do rządu, który ośmieliłby się mówić innym językiem niż język prostacko-łzawego bądź buńczuczno-szczeniackiego nacjonalizmu, uchodzi dziś za patriotyzm. Czym więcej flag i orłów, przetykanych krzyżami, tym więcej nienawiści, przemocy, niszczenia publicznego mienia i anarchii.

Dla „starych” narodów politycznych, praktykujących demokrację od stu kilkudziesięciu lat, jest czymś niepojętym, że można w środku Europy budować poparcie na antypaństwowym populizmie i nienawiści do każdego prezydenta i premiera, który nie nazywa się Kaczyński. Pisowsko-kościelny syndykat z pomocą biurokratów-oportunistów wyżarł ludziom serca i mózgi, zamieniając je w pojemniki na pychę, wulgarne mity, nienawiść i tak ukochane przez niepewne jeszcze siebie narody wieczne poczucie krzywdy i niezrozumienia.

Wiedzą to doskonale polityczni gangsterzy oraz kandydaci, na wyprzódki błaznujący przed nami z tymi swoimi żałosnych niby-rewolucyjnymi pohukiwaniami. Gdybyż jeszcze był w tym jakiś cień szacunku dla urzędu prezydenta, skromność człowieka pragnącego wnieść jakiś tam wkład do doskonalenia tego potwornie złożonego mechanizmu, którym jest państwo. Jakieś poczucie, że za władzą stoi wiedza i ciężka praca tysięcy specjalistów. Jakaś elementarna odpowiedzialność za słowa.

Ale gdzieżby tam! Ignorancja i zarozumialstwo nie pozwalają tym ludziom wykrzesać z siebie nawet zalążkowej refleksji nad własnymi (nie)kompetencjami z jednej strony, a powagą całej państwowej substancji prawno-instytucjonalnej z drugiej.

Czasem marzy mi się, żeby kandydować na prezydenta – tylko po to, by mieć okazję mówić o konstytucji, o tym, co może, a czego nie może prezydent, jaka jest jego rola w państwie, czym jest rząd, czym jest państwo i jego prawo. Kim jest obywatel, wyborca czy podatnik. Co to jest sprawiedliwość społeczna, wolność, równość, demokracja. Po prostu – takie telewizyjne lekcje WOS – bez żadnych ideologicznych barw, jak w szkole. Dostałbym dwa procent, ale za to jakiś debil albo cham dostałby dwa procent mniej.

Szkoda, że prezydent Komorowski prowadzi mdłą kampanię i traci okazję, żeby opowiedzieć ludziom o tym, na czym naprawdę polega jego praca i dlaczego prezydent nie jest w stanie sprawić, żeby nam wszystkim zaraz się poprawiło. Może nadrobi w drugiej turze…

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 140

Dodaj komentarz »
  1. „poparcie na antypaństwowym populizmie i nienawiści do każdego prezydenta i premiera, który nie nazywa się Kaczyński.”

    „Pojemnik” Hartman zapomnial o parszywej nagonce – na braci Kaczynskich wlasnie. Haslem tej holoty która na Krakowskim Przedmiesciu do oplakujacych wolala : „pokaz cycki !” Pogrzeb Patrona tej bandy stal sie okazja do spotkania – ostatniego w tym skladzie i na tych stanowiskach !?? Polacy maja dosyc tych sprzedajnych ciuli…. 😉 !

  2. POGRADA JH dosięgła.
    Nareszcie.
    Wcześniej napisałem ,że został mu się ino blog.
    Jak wycinał.
    Teraz nawet blog się zbuntował.

  3. A co to ta pograda szefie?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „…Czasem marzy mi się, żeby kandydować na prezydenta…”

    Pan profesor krzyczy wzruszająco naiwnie „Heureka!”, a przcież czytelnicy bloga odczytują to marzenie profesora w każdym Jego komentarzu, odkąd blog prowadzi… 😉
    Panie profesorze, toż Pan już do polityki kandydował; więcej – Pan ją uosobił, jako pole i przedmiot happeningu.
    Pana niewątpliwe racje zawarte w obecnym wpisie, świetnie wpisują się w/w kontekstem w groteskową karykaturę demokracji i cywilizacji, jaką serwuje nam aktualna arena cyrku wyborczego dla wspólnot plemiennych.
    Prezydent, czymkolwiek to stanowisko w Polsce uczyniono, nie jest od tego, ” by mieć okazję mówić…”.
    Od tego jest co najwyżej …bloger (i nie musi być to blagier).
    Niechże, zgodnie z Pana postulatem, tak zostanie, że szacunek do czytelnika i odbiorcy przekazu nakazuje i Panu „znać proporcyę”. Mocium Panie.
    😉

  6. Zdecydowanie łatwiej grać na emocjach niż racjonalnych argumentach. Te racjonalne to dla mnie ustawienie systemu życia w państwie, czyli takie stanowienie prawa, aby było przejrzyste i zrozumiałe, a jego interpretacja i egzekucja logiczna, racjonalna i taka sama od Ustrzyk po Świnoujscie. Jeżeli natomiast stanowiący prawo, w tym niestety również cytowany przez Pana Prezydent Komorowski, kreują bełkot ustawodawczy i umacniają swoimi podpisami Rzeczpospolitą Suwerennych Decyzji Urzędniczych to już w tym akcie budują podział na „my” i „oni”. Oczywiście tak zantagonizowany układ nie może działać dobrze i niewygodnie się w nim żyje i pracuje. Komuś, kto niejednokrotnie poniósł groźne konsekwencje życia w takim modelu łatwiej trafiają do serca hasła o „napisaniu prawa na nowo”, czy konieczności powrotu do „solidarności”. Może to i naiwne, ale emocjom daje się ponieść najłatwiej. Wnikliwie słuchający swych adwersarzy kandydat pewnie wyniósłby z tego jakąś korzyść. Ubolewam, ale odnoszę wrażenie, że Pan Prezydent Komorowski tego nie dostrzega i żyje trochę w innym świecie niż np ja. Niestety.

  7. Profesorze
    Poza kiksem w tytule zgadzam się z każdym jednym zdaniem.
    Rozwinę temat później.

  8. swietny tekst! nie do smiechu kiedy sie go czyta. bo to prawda, ze jak sie w polsce zaczyna „dyskusja” o panstwie to od razu pachnie kapusta, golonka i grochowka i byle burak moze wylansowac sie na „polityka” i blyszczec debilna madroscia, niestety, przed kamerami TV. Wroblowa, Lepper i jego kolezanka od kurwikow co to „chciala do resortu Finansow” , Korwin-Mikke – oto kilka egzemplarzy idiotow na piedestale. Ale takie mamy „gwiazdy” jakie sa potrzeby narodu.
    Niestety, powiedzenie szui Kurskiego ze „narod glupi wszystko lyknie” sprawdza sie w 100%.

  9. pawel markiewicz
    4 maja o godz. 21:50
    “narod glupi wszystko lyknie”

    No chyba jednak nie – Komorowska jest nie do przełknięcia !

  10. Kiedy słyszę Dudę odpowiadającego na pytania mam wrażenie że słyszę szczekanie. Nieodrodny pachołek Kaczyńskiego. Musi ujadać żeby udowodnić swoją przydatność. Reszta tych sługusów, żal mi ich, opowiadają brednie żeby nie wypaść poza kanon PISowskiej propagandy i nie dostać kopa od szefa, który wyekspediuje tych żałosnych sługusów poza miejsce na liście wyborczej. Te popisy chamstwa, łgarstw i oszczerstw pretendentów do łask prezesa – Kurskiego, Ziobry, Bielana i innych żałosnych krętaczy. Starają się zwrócić łaskawe oko prezesa, może doceni i wpuści na listę. A póki co trzeba robić z siebie kanalię, trzeba udowodnić prezesowi że spaliło się mosty do świata ludzi przyzwoitych, że już nigdy, przenigdy prezesa nie zdradzą, że za przychylność zrobią wszystko, każdą brednię powiedzą, każde kłamstwo, każde oszczerstwo. PIS jest partią ludzi zdeprawowanych i zniewolonych. Ich rządy będą tragedią. Bez porównania z krótkim epizodem sprzed lat kiedy w swoich szeregach mieli leszcze ludzi przyzwoitych. Teraz takich nie mają.

  11. Jeżeli „klasa polityczna” z kiboli robi patriotów , a bandę chamów spod kiosku z piwem przyprowadza pod pomnik bohaterów szaleńczej i beznadziejnej walki powstańczej tylko po to, żeby dodać sobie blasku, to trudno wymagać od wygolonych karków w dresach kultury państwowej. Niektórzy wybrańcy narodu posuwają się do oskarżania szefa rządu o konszachty z obcym mocarstwem. I co – nic. Najwyraźniej całej „klasie” taki układ pasuje. Wszak pijanych posłów i senatorów chroni cały Sejm, a nie tylko koledzy. Może to i prostackie określenie, ale ryba śmierdzi od głowy i tak jest w przypadku Polski. Ma Pan rację , JOW’ y nie są lekarstwem na polską demokrację, ale może są sposobem na przerwanie , albo przynajmniej osłabienie, chocholego tańca miernych , biernych ale wiernych wodzowi układającemu listy wyborcze.

  12. Z całym szacunkiem, Panie Profesorze, w tej miałkości i opowiadaniu sloganów przoduje P. Prezydent B. Komorowski. Ale jeśli wg niego w praktyce rola prezydenta polega na bezwolnym podpisywaniu tego, co mu Szef bądź Jego ludzie przyniosą to trudno się spodziewać konkretów.

  13. Gorzkie to bardzo. Gorzkie. I to obezwładniające uczucie bezradności. Ani tego zmienić ani zatrzymać. I odczucie, że jakiekolwiek plucie na ten „głupi naród” to przecież plucie pod wiatr i w lustro. A to wychodzi większości najlepiej.
    Stąd zresztą moje życzenia wszystkiego najgorszego tym, którzy i tu nie potrafią zachować formy.

  14. Bardzo stronniczy felietonik. I oczywiście bez pogardy, oczywiście bez politowania, oczywiście bez „ja wiem lepiej barany co dla was dobre”.
    Trzeba było kandydować, ma pan wprawę.

  15. Przeciwstawienie politycznej agitacji kandydatów opozycji językowi politycznemu obozu władzy jest chwytem erystycznym i nadużyciem. W krajach dojrzałej demokracji elity polityczne wiedzą przynajmniej, jak należy zachowywać się na pogrzebie. Nie ma różnicy między lumpenelitą Platformy a najprymitywniejszymi przedstawicielami jej koalicjantów z ZSL. Język inteligenckich prominentów PO nie ukryje ich pogardy dla społeczeństwa, całkowitej obojętności dla racji ( nie tylko racji stanu), ich prymitywnej żądzy władzy – już nawet nie samej władzy, ale najprostszych korzyści wynikających z jej posiadania. W żargonie prawnym to się nazywa działaniem z najniższych pobudek. Prof. Hartmanowi to nie przeszkadza, on nie analizuje. Pozoruje analizę, bo mu się nie podoba ideowo i estetycznie prawa strona. Rozumiem to, dlaczego niby postulaty chrześcijańskiej prawicy miały się podobać żydowskiemu, czyli obcemu polskiej tradycji masonowi. Proszę bardzo! Mnie to nie przeszkadza. No ale to jest po prostu zaangażowanie – napisali by w Trybunie Ludu – ideowo-polityczne. To nie są żadne kryteria obiektywne. Jego osąd polskiej kultury politycznej jest karykaturalnie niesymetryczny. Najlepszy dowód, że mu się podoba polityczny hochsztapler i awanturnik – Palikot.

  16. Ewa-Joanna
    4 maja o godz. 23:50
    „Trzeba było kandydować, ma pan wprawę.”

    Nic z tego – jeszcze by redaktor Tomasz Lis z TVNvierundzwanzig Autorowi pochodzenie wytknął i o Ariernachweis zapytał 😉
    Ordnung muss sein – w Newsweeku i TVN24

  17. Każdy urzędnik pracuje za nasze pieniądze, żadnych innych pieniędzy państwo nie posiada, więc nie trzeba się obrażać na fakty. Jednak wielu z nich, szczególnie tych okupujących urzędy na krzywy ryj dla obcej sprawy, choćby w ministerstwie spraw zagranicznych (zamiast polskich za granicą), kąsa karmiącą rękę Obywateli, okazując im wyjątkowo podłą, acz jakże charakterystyczną niewdzięczność.

    Jeśliby polityka rzeczywiście cechował nacjonalizm, to mielibyśmy sytuację idealną, albowiem nacjonalizm jest istotą państwowości: państwo w sensie społecznym to nacja, nic innego, nacja polska, francuska, węgierska, itd., rządząca się własnymi zasadami, w oparciu o tradycję, wiarę, system wartości, w Polsce notabene chrześcijańskich. Jeśli więc urzędnik nie jest nacjonalistą, to nie jest Polakiem, a więc nie ma prawa reprezentować Polaków oraz sprawować funkcji urzędniczych w polskim państwie. Polska na urzędach musi być dla Polaków, bo przecież nie dla Chińczyków, czy tych no, jak im tam, a mniejsza o to, pies z nimi tańcował. Oczywiście nie Polacy mogą sobie tu spokojnie żyć, jeśli im się podoba, o ile stosują się do naszych zasad, nie knują przeciwko nam, nie dewastują kultury oraz edukacji, nie okradają budżetu na różne sposoby.

    Stare demokracje na Zachodzie to mit, nigdy nie istniały i do dziś nie istnieją – królestwa owszem, ale nie demokracje, poza starożytną kolebką. Weźmy choćby społeczeństwo sztandarowej Francji, przez swój katolicyzm najbardziej chyba sterroryzowane pośród wszystkich innych, gorzej nawet niż w UK, kraju z największą liczbą kamer na mieszkańca na świecie, ale tam takie pranie mózgów im zrobili, że już kompletnie nic nie rozumieją z tego, co się w ich niegdyś (przed Cromwellem) państwie dzieje, może poza nielicznymi osobami, jak poseł George Gallowey. We Francji społeczeństwo nie ma zupełnie nic do powiedzenia od czasu żydowskiej rewolucji masońskiej, zwanej nie wiadomo dlaczego francuską. Parlament uchwala tam wbrew woli narodu wszystko, co mu masoneria każe, choć miliony Francuzów głośno protestują w marszach i na wiecach w całym kraju. Premierem rządu miota się tam po synagogach jak jakąś zwykłą szmatą, żydowskie służby wykręcają mu ręce, przeganiają go z miejsca i choć to tylko kłótnia w rodzinie (przynajmniej żony), to jak to wygląda? To jest premier? Świat się śmieje. I płacze zarazem, gdyż to wstyd dla Francuzów, choć znacznie mniejszy niż Polakom przynosi niejaki p. Tusk, który w trakcie urzędowania jako szef rządu (!) zabrał dupę w troki i uciekł do Brukseli, robić tam za paprotkę dla sakiewki srebrników.

    W Polsce prezydent pozujący na katolika podpisuje ustawy antykatolickie oraz otwarcie antypolskie. Kpi z większości Polaków w żywe oczy. Nie reprezentuje społeczeństwa, nie występuje z inicjatywami ustawodawczymi, choćby w sprawie bezczelnie okradanych od lat przy jego cichym współudziale Frankowiczów – 2 miliony Polaków to dla niego betka, a niechby tak przyszedł przed Pałac Prezydencki z tuzin brodatych żydów, to wyszedłby do nich na kolanach przepraszając już od samych schodów i pytając, co ma dla nich zrobić oraz kiedy. Jeśli kogokolwiek ten człowiek reprezentuje, to skłonny jestem dać wiarę p. Sumlińskiemu, że raczej tych, co to ich wspólnie opisał w swoim ostatnim bestsellerze pt. „Z mocy bezprawia”

    Nikt rozsądny nie może oczekiwać szacunku dla takich ludzi, poznaliśmy ich po zgniłych owocach – czas na zmianę i do widzenia się z państwem. Nie można się społeczeństwu dziwić, że gotowe jest upatrywać nadziei nawet w ludziach kreowanych moim zdaniem sztucznie (być może bez ich wiedzy) jak p. Kukiz, Korwin-Mikke, czy p. Duda, aczkolwiek nawet on byłby pewnie lepszym prezydentem, niż p. Komorowski, choć obaj są w tej samej sytuacji rodzinnej, co dla Polski źle rokuje. Osobiście zagłosuję na p. Grzegorza Brauna, choć jeszcze waham się pomiędzy nim, a p. dr Ogórek.

  18. Na prezydenta może kandydować każdy medialny celebryta , który potrafi zebrać określoną liczbę podpisów . Wybory w krajach praktykujących demokrację wygrywają /prawie zawsze/ kandydaci będący tubą partyjną lub bankierską.
    Trzeba przywrócić miłość wyborców dla kandydatów z charakterem , takim jak prezydenci Czech, czy Węgier.
    Szkoda że pan nie kandydował.

  19. Celne spostrzeżenia. Ale przecież Kukiz i Korwin-Mike ma swoich wyborców. Ci jajcarze głosujà dla kpiny, im nie zależy na losie Polski, i tak wyjadà do Anglii. Polacy nie potrafià się sami rzàdzić, a innym nie pozwolà – to nasze motto i przekleństwo.

  20. Ponad 25 lat temu miałem nadzieję, ze ten kraj się zmieni. I…. zmienił się…. Niestety nie tak jak sobie tego życzyłem. Jestem z pokolenia straconego… Niech się smażą na rozgrzanym ogniu Ci, którzy zafundowali mi to.

  21. Z dużą ciekawością obserwuję jak z wyborów na wybory „podnosi” się ranga urzędu prezydenta a wraz z nią przyrost „dworu”. Ciekawe, kto znowu powróci do dyskusji o potrzebie istnienia tego urzędu w tak małym kraju , jak Polska. Jak dla mnie całą ta kampania to tylko niepotrzebny wydatek pieniędzy i tak każdy z nas chcący wziąć świadomy udział w tym wyborze jest przekonany do swojego kandydata. Na zaistnienie w naszej świadomości powinni pracować parę lat, a nie doznawać „cudownego objawienia” jak to będą działać. Ludzie coś potrafiący zawsze dadzą sobie radę i zaistnieją w mediach, miernoty znajdą wytłumaczenie swych niepowodzeń – spisek, układ, masoni, żydzi, tylko nie ja.

  22. Do słowa „pogarda” w tytule wstępniaka mam pretensje.
    Kandydatów na wysoki urząd mamy na poziomie przeciętnym,
    to są nasi reprezentanci, nasz lustrzany obraz.
    Czy obecny prezydent, Palikot wyróżniają się, czymkolwiek?
    Moim zdaniem wysokim stopniem pogardy w stosunki do wyborców.

    Poziom kandydatów jest adekwatny do zapotrzebowania elektoratu.
    Mam wątpliwość, czy ostatnie zdanie jest prawdziwe?
    Z dotychczasowego przebiegu dyskusji, nie znajduję przyczyny tego, że praktycznie wszyscy, łącznie z gospodarzem – narzekamy. Wiemy, że to co jest, nie jest zgodne z naszymi wyobrażeniami,tylko sami nie wiemy co trzeba zrobić , żeby było lepiej.
    Nawet wyobrażeń nie definiujemy? Wyspiański mi się rzuca na mózg, z jego „oni dużo mogli mieć,gdyby chciało im się chcieć” czy jakoś tak, cytuję z pamięci.
    Sto lat temu wieszcz to obwieścił . Nic się nie zmieniło od tego czasu.
    Od siebie dodałbym jeszcze stwierdzenie; żeby chciało im się myśleć, jeszcze.

    Żyjemy w stanie narodowej beztroski, może melancholii, takiej ślepoty.
    Od góry do dołu.

    W debacie wyborczej nie ma zasadniczego problemu, dotyczącego naszego bytu,który jest mocno zagrożony.Myślę o tym zagrożeniu wewnętrznym, bo na zagrożenie bytu z zewnątrz, mamy niewielki wpływ.
    A jeżeli jest to przedstawiane, to w sposób marginalny, płytki. Coś tam bełkocze się o bezrobociu, masowej emigracji za chlebem, o biedzie ….
    czasami o marnej edukacji, demografii.
    Kandydat Komorowski, ani jednym słowem nie rusza tego ” bytowego”
    tematu, koncentruje się na demokracji, wolności, mówi, że jest wspaniale,
    że nie potrzeba niczego zmieniać, bo ON o to wspaniale zadbał w czasie ostatniej jego kadencji – nie może zrozumieć skąd się bierze to buczenie na jego spotkaniach z wyborcami
    Krytyka takiego stanowiska jest anemiczna, ze strony kontrkandydatów.
    Media śpią, głosy dziennikarskie są więcej niż anemiczne, profesorskie także.

    I co dalej…

  23. A ja myślę, że ktoś nas robi w trąbę i diagnoza Pani red. Janiny Paradowskiej jest jak najbardziej na czasie. Wystawiono do wyborów ludzi przypadkowych, może więc całe te wybory są tylko przypadkowe?

  24. To cud! Oto światły ateista lewicowy Hartman agituje za prawicowym katolikiem kandydatem partii PO, która to partia – wedle słów samego Hartmana – w Polsce współtworzy „feudalno-klanowe bagno”. Cud. Jak bowiem można agitować za kandydatem partii tworzącej bagno? Jak człowiek światły i oświecony może zachęcać do uczestnictwa w bagnie? Tylko cudem. No, chyba że ten człowiek nie jest światły… No, ale przecież ma tytuł profesora, chyba nie za piękne oczy…

    I oczywiście, ulbiona przez Hartmana zbiorowa odpowiedzialność: winni wszyscy. Otóż, nie jestem winien. Jasne?

  25. Popierające kandydata PO pismo zagląda teściowi kontrkandydata do rozporka, jednoznacznie i wprost pisze o wpływie Żyda na Dudę, jego polityczne wybory. Tej kampanii pogardy z obozu PO, obozu wspieranego oto przez Hartmana, Hartman nie widzi? To też cud!

  26. Największą pogardę wobec kobiet wykazał Komorowski, jednym podpisem zmuszając je do pracy dłuższej o siedem lat. Tej pogardy rzeczywistej, namacalnej, wbrew prawu (które przecież nie może działać wstecz) Hartman nie widzi? To też cud, że nie widzi…

  27. Brawo Panie Profesorze !!!

  28. @Prof. Jan Hartman:

    Wow! Wśród merytorycznych kandydatów na urząd Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej raczył Pan zauważyć Janusza Palikota! A już myślałem, czytając Pana poprzednie wypowiedzi, że po prostu od jakiegoś czasu usiłuje się Pan przytulić do kogoś silniejszego…

    Pozdrawiam

  29. Nie jestem fanka prof. Hartmana, ale z tym tekstem zgadzam się co do jednej litery

  30. Szanowny panie Hartman,
    jesli juz cokolwiek moglibysmy okreslic jako „kampanie pogardy”, to jest nia z pewnoscia panski dzisiejszy tekst.
    Na szczescie panscy czytelnicy znaja juz Pana na tyle, ze przynajmniej ci bedacy
    jeszcze przy zdrowych zmyslach na panskie tanie chwyty sie na nabiora.

    Sytuacja wyglada tak, ze jedynie zwyciestwo dr. Andrzeja Dudy w najblizszych
    wyborach prezydenckich jak i zdecydowane zwyciestwo PiS w wyborach parlamentarnych, moga wyrwac w koncu Polske z chocholego tanca, ktory trwa od lat.

  31. Niestetyy ma pan racje panie profesorze. Niestety, bo wolałbym ,zeby pan nie miał. Tak tylko prezydent Komorowski i p. Palikot sa powaznymi kandydatami – Pierwszy, rzecz oczywista, drugi – jedyny przywódca partii parlamentarnej który nie bał sie stanąc w szranki – człolwiek z doswiadczeniem i dorobkiem parlamentarnym. Reszta to wystawieni przez chowajacych sie na ” tylnym siedzeniu” bosów paretyjnych kandydacilub na swój sposob celebryci, bez elementarnej znajomosci skomplikowanej materii działania systemu panstwowego, są tez dziwacy znani ze skrajności. Cała ich kampoania antysystemowa, cała oparta na pobudzaniu gniewu prze4ciwko „onym”. Duda bedzie mial całe poparcie karnych hufców Pisu – zabawne ale jestem pewien ze Kaczynski ze swoim dosc duzym negatywnym elektoratem nie miałby az tak dobrgo wyniku – jakis procent ludzi spoza samego rdzenia pisowsksiego da się ogłupic – i potraktuje Dude jako „byt samoistny”. Żenada.

  32. Baobachter Michnika stał się tubą propagandy wojennej. Od dłuższego czasu drukuje ogłoszenia handlowe amerykańskich firm zbrojeniowych, a wczoraj rozpoczął serię obszernych publikacji o najnowszych rodzajach broni amerykańskiej na wyposażeniu polskiej bohaterskiej armii antyrosyjskiej. Produkuje się prawa ręka Komorowskiego tępy zupak, generał profesor Koziej. Będą oni mieli wojnę. Niech popatrzą na Ruską defiladę 9 maja a przypomną sobie II Wojnę, Stalingrad, Kursk i Berlin, nie wspominając Warszawy.

  33. Pogardę to ma, ale Komorowski, odrzucając publiczną telewizyjną debatę z innymi kandydatami. Dzięki takiej debacie wyborcy mogliby zobaczyć i usłyszeć wszystkich kandydatów, ich poglądy. Komorowski jednak z lepszej gliny, no, wiadomo, jako prawicowiec.

  34. Nadal pytam, jak człowiek lewicy Hartman może wspierać prawicowego kandydata Komorowskiego i tym samym włączać się do obozu, który w jednej z kampanii wyborczych niecnie wyautował uczciwego, godnego kandydata lewicy, czyli Cimoszewicza?

    To Cimoszewicz był tym właściwym człowiekiem na urząd prezydenta RP, porządny człowiek lewicy. Jak można – będą lewicowcem Hartmanem – wspierać tych, co zniszczyli karierę lewicowca Cimoszewicza? To już wszystko można? Pluć na swoich i wspierać tych, co swoich wykończyli? Tak?

  35. @takei-butei

    umknela Twojemu bystremu umyslowi pewna drobna subtelnosc. Otoz, JH zadeklarowany czlowiek lewicy, w swoich rekomendacjach, opiera sie na analizie plusow i minusow kandydatow a nie na kolorze krawata jaki nosza. To pewnie jest trudne do zrozumienia, ale nie ma innego sposobu wyboru w kazdych wyborach nie tylko prezydenckich. Wybieranie „na krawat” jest metoda stosowana szeroko w Afryce, gdzie 99% ludzi glosuje na kacyka wlasnego plemienia bez wzgledu jakim okazal sie debilem i gangsterem i bez zadnego zainteresowania takim detalem jak program.

    I nie masz racji supponujac, ze polskie kobiety maja za zle Prezydentowi Komorowskiemu ze podpisal zwiekszenei wieku emerytalnego. To polskie chlopy sie buntuja i maja za zle Komorowskiemu i Tuskowi ze przez nich beda musieli sami sobie dupy podcierac i robic papu – jak Ferdek Kiepski – podczas kiedy ich zony beda ciagle zarabiac i cieszyc sie ze sa potrzebne. Moje kolezanki, ktore sa prawie w wieku emerytalnym ani mysla isc na emeryture bo wtedy beda musialy patrzec na swoich stetryczlych pierdolowatych i kewkajacych mezow calay dzien. a jak beda pracowaly to tylko wieczorem a wtedy jest juz dobranocka i jakis film w TV wiec.

    @Vera, nie popadaj w desperacje. Pomysl zanim postawisz krzyzyk. Nie patrz w TV i nie sluchaj co mowia Ci co wybieraja „na krawat”. I jak kazdy pojdzie twoim sladem za pare kadencji bedziemy mieli moadrych ludzi w belwederze i Sejmie.

  36. A dlaczegóż to Pan Grzegorz Braun jest „szaleńcem”. Świetnie posługuje się językiem polskim, myśli błyskotliwie, mówi ze swadą i co najważniejsze porusza mnóstwo problemów, z których wiele jest najwyższej wagi dla współczesnych Polaków. A może by tak pan Hartman zechciał pokazać swoją „wyższość intelektualną”, którą sugeruje czytelnikowi w prawie każdym swoim felietonie, i rzeczowo podyskutował z Panem Braunem np. na temat nowej konstytucji. Byłoby to interesujące. Po co ciągle zanudzać czytelników swoimi żalami, cierpieniami, złościami, nienawiściami, resentymentami itd. itp. Po co tak ostentacyjnie cierpieć. Może by pan Hartman przestał był cierpiętnikiem i raz się zachował jak na profesora przystało.

  37. @waldi

    Pan Braun w swojej deklaracji wyborczej bez zmruzenia powiek wyrazil sie tak:

    jestem za wprowadzeniem kary smierci
    jestem za uznanie aborcji za zabojstwo
    jestem za bronia atomowa dla polskiej armii
    jestem za zawierzeniem Polski Jezusowi Chrystusowi

    nic Cie w tym nie razi?

  38. „całej tej nędzy winni jesteśmy my wszyscy, bo kultura partyjna jest tylko odbiciem ogólnej kultury politycznej społeczeństwa”: to prawda, wypada przyznać ze wstydem.
    „Z wyjątkiem Komorowskiego i Palikota wszyscy sadzą drętwe, puste dyrdymały”: pański były kolega głównie obiecuje, że jako prezydent posadzi Rydzyka, miła perspektywa, ale to zbyt mało, aby na niego głosować.
    „Warcholstwo i pogarda dla świeckiej władzy (bo już nie kościelnej – tej bać się i szanować na wszelki wypadek trzeba) uchodzi do dziś jeszcze za przejaw osobistej autonomii i zbiorowej podmiotowości”: najlepszym rozwiązaniem jest więc dać polskiemu KK pełnię oficjalnej władzy politycznej. Tak tylko żartuję.
    „Czasem marzy mi się, żeby kandydować na prezydenta”: obawiam się, że całkiem poważnie grozi to panu w przyszłości.

  39. Do kompletu kandydatów zabrakło Kononowicza.

  40. @ Paweł Markiewicz

    A mnie „razi” to, że u nas ciągle kogoś coś „razi”, piecze, swędzi itd. Jeśli jakiś pogląd wydaje się komuś nie do przyjęcia, to trzeba go najpierw zrozumieć, zrozumieć o co tak naprawdę chodzi adwersarzowi, co chce w ten sposób rozwiązać i jakie to będzie miało skutki. Trzeba więc jego pogląd przenicować, rozebrać do śrubki, pokazać ukryte założenia i konsekwencje, możliwość realizacji lub jej niemożliwość (jeśli niemożliwość, to dlaczego), pokazać mechanizmy, które się temu rozwiązaniu przeciwstawiają lub go wspierają. Gdzie u diaska w Polsce AD 2015 jest jakaś robota analityczna wśród tzw. inteligencji. Ja jej nie widzę. Jest tylko gdakanie kur i pianie kogutów. . To jest dopiero nędza.

  41. Levar
    Tylko Duda i PIS „mogą wyrwać Polskę z chocholego tańca”?
    Dokładnie wprost przeciwnie. Tańczylibyśmy jeszcze bardziej pod batutą, a raczej według choreografii episkopatu.
    Nikt ci przecież nie broni głosować na marionetkę Prezesa i kleru, ani go lansować na wszystkich blogach, ale dla mnie to teatr absurdu, gdy kandydat na prezydenta prowadzi swoją kampanie wyborczą w kościele (dwa dni temu wygłaszał homilię czyli, zachwalał się „od ołtarza”).
    Nie prościej by było, gdyby PIS wystawił na kandydata któregoś z biskupów? Po co nam również sejm i senat uchwalający jakieś ustawy, skoro najważniejsze jest prawo boże? Niech rządzi episkopat. Będzie chociaż taniej i zwrócą się koszty utrzymywania Kościoła.

  42. @waldi

    unikasz odpowiedzi na moje pytanie. bede wdzieczny za „rozebranie na czesci pierwsze” pogladow pana Brauna. jesli budowac obraz kandydata na podstawie tego co mowi to wychodzi niebezpieczny psychopata ze sklonnosciami do manii wielkosci. Spojnosci w tym co gada nei ma zadnej

    Co do wartosci rzetelnej analizy patrz moj wpis do takei-butei powyzej a wlasciwie pierwsza czesc tegoz

  43. @pawel markiewicz
    5 maja o godz. 11:28

    „I nie masz racji supponujac, ze polskie kobiety maja za zle Prezydentowi Komorowskiemu ze podpisal zwiekszenei wieku emerytalnego. To polskie chlopy sie buntuja i maja za zle Komorowskiemu i Tuskowi ze przez nich beda musieli sami sobie dupy podcierac i robic papu – jak Ferdek Kiepski – podczas kiedy ich zony beda ciagle zarabiac i cieszyc sie ze sa potrzebne”

    „Dupy podcierać”? Ale dlaczego? Gdy przed 15 laty kumple Komorowskiego reformowali system emerytalny, obiecali, że polscy emeryci będą wypoczywać pod palmami. Po co siedzieć ze stetryczałym małżonkiem, jeśli można zebrać parę koleżanek i jechać do Egiptu na podryw?

    A poważnie, to gdzie Ty żyjesz? Bo chyba nie w Polsce? Nie miałbym nic przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego, gdyby nie potworne bezrobocie. Tu już po czterdziestce trzeba się liczyć z tym, że jeśli straci się pracę, trzeba emigrować lub popełnić samobójstwo, a dla większości ludzi w tym wieku emigracja nie wchodzi w grę. Jeśli zaś chodzi o kobiety, to po pierwsze, wydłużenie wieku emerytalnego skokowo o 7 lat to szok, a po drugie, większość młodych polskich rodzin decyzję o posiadaniu dziecka uzależnia od dostępności babci, bez niej nie da rady. To znaczy babcie i tak będą dostępne, bo żaden pracodawca (nie licząc, oczywiście, budżetówki) nie będzie zatrudniał 67-letniej kobiety, jeśli „za bramą” czeka dziesięciu chętnych o połowę młodszych, ale nie będą mieć żadnych dochodów, więc dzieci będą musiały je utrzymywać, wobec czego tym bardziej nie będą mogły sobie pozwolić na własne potomstwo.

  44. Braun rzeczywiście mówi ze znawstwem i swadą. „In vitro to zabieg zootechniczny mający na celu zniszczenie polskiej rodziny”. Do takiej demagogii trzeba mieć złote usta.

  45. pawel markiewicz
    5 maja o godz. 11:28

    Analiza plusów i minusów? Jest jeszcze uczciwość i ja o niej pisałem: jeśli jest się lewicowcem, to nie popiera się prawicowego stronnictwa, które niecnymi metodami wyeliminowało lewicowca Cimoszewicza… Zwyczajna uczciwość… Właśnie Cimoszewicz mógłby dziś ponownie być kandydatem lewicy i to on by wygrał, gdyby nie ohydne działania przeciwko niemu podjęte przez prawicową PO…

    A największy plus ma Ogórek, przynajmniej jest zgrabna, ładna i nie otacza się biskupami, jak Komorowski np. na Jasnej Górze…

    Twój umysł jest bardziej bystry od mojego, więc posłuchaj lewicowca Hartmana, daj głos na prawicowca Komorowskiego, którego duszą i ciałem popiera taki np partyjniak z PO, jak czciciel Pinocheta minister Michał Kamiński… Mnie cieszy fakt, że lewicowiec Hartman ramię w ramię z prawicowcem Kamińskim. To budujący sojusz lewicy z ultraprawicą…

  46. mag
    5 maja o godz. 12:21
    „Tańczylibyśmy jeszcze bardziej pod batutą, a raczej według choreografii episkopatu.”

    Rzecz w tym szanowna Pani, ze zarowno ja jak i zdecydowana wiekszosc Polakow
    wolimy tanczyc pod batuta Episkopatu niz pod batuta Miedzykontynentalnej Mafii Finansowej wyslugujacej sie na terenie Polski sprzedajnymi czerwonymi gnidami.

  47. takei-butei

    a ja znowu o logice i uzywaniu mozgu. w mlodosci czesto gesto nawalalem sie z ZOMO i rzucalem kamieniami w beton partyjny. Ale potem glosowalem – i to dwa razy- na Kwasniewskiego i nie pomylilem sie zbytnio bo byl niezly jak Prezydent. Gowno mnie obchodzi czy kandydat jest Zyd, Homoseksualista, PiS-owiec czy Lewak. Wazne zeby mi z mozgu waty cukrowej nie robil jak wszyscy poza Komorowskim, ktory przynajmniej geby nie strzepi i nie robi z ludzi wariata jak kolega Duda,ktoremu i mamusia profesor nie pomoze.

  48. …… Komorowski niczego nie popsul, nikomu nie naublizal i ma dzisiaj wiecej kumpli wsrod prezydentow Europy niz 5 lat temu. Wiiec chocby dlatego wole dac mu glos niz na innych rewolucjonistow.

  49. @remm

    przesuniecie wieku emerytalnego nie bylo skokowe. to propaganda.

    Czy to nie straszne ze mlodzi ludzie musza polegac na babci? Sam z zona troje wychowalismy i bez babci, choc byly i sa z nami. Nie po to mielismy te dziecie zeby robic z nich podrzutkow. Albo Ci mlodzi to tacy gamonie ze rady sobie sami dac nie moga albo cala to zycie w Polsce jest do dupy. Jakis czas temu byla dyskusja na temat jak polacy, szczegolnie mlodzi, daja soba pomiatac pracodawcom i potem tyraja jak durnie 24 na dobe i na dzieci czasu nei maja. A co madrzejsi wyjezdzaja za granice, gdzie jest o niebo lepiej w tej materii i mozna sobie spokojnie dac rade samemu. Bo i zachodnie babcie kochaja swoje wnuki w przerwach meczow tenisowych kursow samby czy pilates. II powiem Ci tyle, ze produkt „reglamentowany” – czyli babcia ktora ma swoje zycie i hobby – jest duzo atrakcyjnieszy nic taki ktory ma sie na codzien. Mam kumpli, juz dobrze po 70-tce ucza wnuki jazdy na nartach i windsurfingu! ja tez chcialbym miec takiego dziadka ale moj byl wrak jak mial 60 lat.

  50. Przed wyrażeniem krytycznej opinii o p. Grzegorzu Braunie czy to w kwestii jego światopoglądu politycznego, czy też in vitro, zamiast opierać się na pomówieniach Gazety Wyborczej, za co – jak się spodziewam – osobiście p. Michnik w imieniu swej kłamliwej koterii zgodnie z wyrokiem sądu musi teraz publicznie p. Brauna przepraszać, warto zapoznać się z jego wypowiedziami dostępnymi na YouTube, a w materii in vitro szczególnie z jego filmem dokumentalnym pt.:” Eugenika. W imię postępu”, dostępnym, o dziwo, na stronie TVP: http://www.tvp.pl/salestvppl/video/eugenika-w-imie-postepu/11782364?start_rec=16

    Dobrze także wiedzieć, że p. Braun całkiem przyzwoicie posługuje się językiem angielskim, którą to umiejętność gdyby posiadł p. Komorowski, to mógłby sobie poczytać w prasie zachodniej o światowych realiach poza którymi z konieczności funkcjonuje, czy choćby o przekręcie gangu globalnych banksterów, skutkującym grabieżą także polskich obywateli patentem „na franka szwajcarskiego”, opisywanym nawet przez Wall Street Journal oraz Financial Times, jeśli z jakichś przyczyn chciałby trwać raczej przy koszernych, mainstreamowych źródłach informacji, kształtujących jego światopogląd.

    youtube.com/watch?v=BQgPlIiyMXI

  51. Panie Janie.
    Sensownie i z nerwem Pan pisze, co generalnie lubię.
    Pomysł, by stał się Pan kandydatem prezydenckim w celu powiedzenia rzeczy podstawowych o Konstytucji jest bardzo dobry. Byłby to świetny happening, gdyby nie ryzyko, że niechcąco zostanie Pan wybrany na prezydenta. Urządzać czysty happening się nie da, będąc przytomną osobą. Jak kandydat to kandydat, nie zgrywus, jak inni. A jak kandydat, to może być wybrany.
    Musiałby się Pan naszykować – co robić, jak wybiorą? Wiać? No nie, to nie dla profesora i tych co głosowali.
    Trzeba by też poważniej podchodzić do krzesełka w Brukseli, nie szarpać się z premierem. A jak się coś podpisze, nie wypierać się. Dobrze przy tym nie mieć starszego brata. Ani w ogóle – brata. Żeby do niego nie jeździli uzgadniać, o co właściwie Panu, Prezydentowi, chodzi.
    Aha, trzeba też pilnować samolotu. Żeby nie było jak ostatnio: bałagan z fatalnym końcem., I początkiem: Ery Zamachu w Historii Rzeczpospolitej. Pan się nie nadaje na ofiarę zamachu, i wolałbym, żeby się Pan nie nadał na ofiarę katastrofy zwykłej.
    Odwrotnie – w razie czego, wolałbym, żeby się Pan na prezydenta nadawał. Jak wybiorą. I w ogóle.

    To jest racja: pogarda dla ludzi, rzucać im przed twarze, chyba pyski, takie odpadki kandydackie.
    Po innych się tego można było spodziewać. Ale żeby Prezydent aktualny, pięcioletni już, tak blado, mikro i słabo wypadał – to bardzo smutne jest.

    Na tą hucpę kandydacką jest pewna rada, choć wymaga konsekwencji: nie głosować. W ogóle! Jeśli najwyżej notowany kandydat dostanie 853 głosy w skali całej Polski, przy liczbie zarejestrowanych wyborców na poziomie 28 milionów, będzie happening. Z czego może wyniknie coś poważniejszego i z większym szacunkiem dla wyborców. Którzy orłami nie są, ale i nie całkiem tłumokami.

  52. pawel markiewicz
    5 maja o godz. 14:10

    A ja znowu o uczciwości: 1) to obóz Komorowskiego zaglądał w tej kampanii wyborczej do rozporków, a nie ja (mnie to oburza, tak samo oburza, jak wyciąganie dziadka z Wermachtu), 2) to Komorowski zmusił kobiety do pracy dłuższej o siedem lat (a ponoć prawo nie działa wstecz…), 3) to partia Komorowskiego podle wyeliminowała lewicowca Cimoszewicza, 4) to w partii PO wysuwającej kandydata Komorowskiego aż się roi od tych z ZChN-u (zwłaszcza ktoś tak o…, jak pinochetowiec Kamiński minister w rządzie PO-PSL), itd.

    Zwykła uczciwość nie pozwala, by dawać władzę komuś, kto w partii ma pinochetowca. Uczciwość.

    A ponadto ESTETYKA, estetyka to fajny powód, aby oddać głos na Ogórek. ESTETYKA, racje rozumu mam w d…, gdy prawicowiec Komorowski łamie elementarne zasady uczciwości.

    Lewicowiec Hartman nie powinien agitować na rzecz prawicowca otoczonego biskupami, a takim jest prawicowiec Komorowski…

  53. takei-butei
    w zasadzie to nie spodziewalem sie innej risposty. nudny jestes i monotematyczny. Zeby tak rto samo na kazdy temat pisac to juz jest duza przesada

  54. Bardzo sobie cenię felietony Pana Profesora, choćby dlatego, że są emocjonalne, często szalone, nieraz niespójne, niekonsekwentne, ale przez to – prawdziwe, nie oznacza, to, jednak, że ze wszystkimi się zgadzam. I tak jest np. w przypadku Grzegorza Brauna, którego Pan Profesor odsądza od czci i wiary (a którego, ileś postów wyżej, słusznie chwali „Waldi”).
    Przekaz Brauna jest bardzo jasny, zankomicie wyrażony po polsku, a jego stwierdzenia są nieubłaganie logiczne i racjonalne i – pozorom wbrew – nieantysemickie, pokazują jakąś drogę, a raczej początek drogi ludziom, żyjącym między Odrą i Bugiem. Przyznaję, że wcześniej, bazując na enuncjacjach tzw. mediów mainstreamowych, również odebierałem w/w jako kwintesencję oszołomstwa, ale zmieniłem zdanie po obejrzeniu kilku jego wystąpień i zalecam, to samo Panu Profesorowi – nie miały one nic wspólnego nie tylko z prymitywnym nacjonalizmem, ale z nacjonalizmem w ogóle, natomiast z tym, że istnieją różne „lobbies”, w tym żydowskie, trudno się nie zgodzić. Natomiast w fakt, że pojawili się wreszcie, wyraźniej niż kiedykolwiek w przeszłości, kandydaci „antysystemowi” (ja osobiście, nie używałbym cudzysłowu), z rosnącym poparciem, jest świadectwem tego, że, przynajmniej, jakaś część społeczeństwa, zaczyna dostrzegać, czym jest istniejący do tej pory system w III/IV/III RP i nie chodzi, tu o demokrację, lecz tzw. układ, nie ten, który pojawiał się w wizjach b-ci Kaczyńskich, lecz inny – POPiS i wcześniejsze podobne.

    Antysystemowy Paweł Kukiz, podobnie, jak i inni jego antysystemowi kandydaci, zwraca uwagę na fakt, że w Polsce partie nie dbają o interesy obywateli, lecz o interesy partyjne, ze szkodą dla interesu obywatelskiego. Czynią wszystko, by w obywatelu zabić obywatelskość, wmówić, że tylko partie mogą wpływać na los mieszkańców. Kukiz, wraz JKM i pozostałymi kandydatami staja się niepezpieczni, dla systemu obywatelskiego, bo, co będzie jeśli ci wszyscy antysystemowi poprą Kukiza? Jeśli nie teraz, to jesienią. Niemożliwe? Ruch Palikota, też miał nie wejść do Sejmu, a wszedł! Fakt, że zaczynają się pojawiać artykułu dyskredytujące Kukiza i resztę, też o czymś świadczą.

    Cztery tygodnie temu Paweł Kukiz gościł w Londynie, więc wybrałem się na jego spotkanie z polonusami. Sala wypełniona po brzegi. „Pewnie przyszli, bo myślą, że coś zaśpiewa” – pomyślałem sobie, a tu nic z tych rzeczy. Przyszła głównie młodzież, w tym studenci London Shool of Economics i paru innych londyńskich uczelni, oraz grupa dresiarzy, ale jedni i drudzy – co niezmiernie mnie zaskoczyło – zadawali konkretne i mądre pytania, wykazując się świetną orientacją w tym, co dzieje się w Polsce i co nie powinno się dziać. Nie padło ani jedno pytanie, w rodzaju „co zrobić, żeby Żydzi nie rządzili Polską, światem”. Nb. spodobał mi się Kukiz, ma mój głos i spodobała mi się polska młodzież. Spotkanie trwało cztery godziny, zamiast planowanej półtorej, a trwałoby dwa razy więcej, gdyby Kukiz miał wystarczająco sił.
    Bez względu na to, czy antysystemowa alternatywa osiągnie oszałamiający sukces, czy nieoszałamiający, ważne jest, że coś nowego zaczyna się rodzić, że ludzie zaczynają wierzyć, iż mogą mieć wpływ, na, to, co dzieje się w ich kraju, że mogą być pełnoprawnymi obywatelami. Wierzę, że „z tej iskry rozgorzeje płomień”.

  55. Levar
    Gdzie ty widzisz tę „większość”, która woli skakać, jak jej biskupy zagrają? Plus minus 30% żelaznego elektoratu popierającego PIS, to jest „większość”. Duda jakoś nie przebił tego szklanego sufitu. Jest nawet poniżej.
    To że np. ponad 70 % Polaków jest ZA in vitro, sprawiło, że na ostatniej prostej kukiełka Duda łagodzi bezwględne wcześniej NIE na ten temat.
    Ten notoryczny demagog i kłamczuch, który trzyma się wytycznych prezesa i episkopatu, jest gotów powiedzieć wszystko – raz to, raz całkiem co innego, bo liczy na to, że ciemny lud kupi każdą ściemę. Tymczasem jakoś nie kupuje, skoro PIS regularnie jednak przegrywa wybory, nie dlatego że są fałszowane, tylko dlatego, że ludzie w większości jednak posługują się własnym rozumem.
    To że w Polsce wciąż jeszcze automatycznie zostaje się katolikiem, bo nawyk chrzczenia niemowlaków trwa (tradycja, tradycja!), nie znaczy, że tak jest w istocie. Do kościoła chodzi regularnie 40% ludzi, a bardzo liczni tylko od wielkiego dzwonu nawet nie dlatego, że większość straciła wiarę, ale dlatego, że nie identyfikuje się z polskim kk, a na pewno nie chce go słuchać.
    P.S. To właśnie polski kk, agenda Watykanu łupi nas ile wlezie, a SKOKI to najlepszy przykład na mafijne interesy prawicy trwające od czasów PC po dziś, więc nie wciskaj mi tu kitu o „międzykontynentalnej mafii finansowej” zgodnie z waszą spiskowa teorią dziejów.

  56. pawel markiewicz
    5 maja o godz. 15:37

    Co tam ja, ważne, że ty polifonia, symfonia i NIGDY kakofonia.

    I co tam ja: ważne, aby lewica oddała głos na prawicę, zwłaszcza aby Michał Kamiński wielbiciel Pinocheta cieszył się z głosów oddanych na jego partię przez lewicowców czczących Allende. To są racje rozumu…

  57. pawel markiewicz
    5 maja o godz. 15:37

    Najważniejsze z ważnych jednak to to, że zdeklarowany lewicowiec ateista Hartman raz za razem już trzeci raz pod rząd wychodzi ze skóry w agitacji na rzecz prawicowca otoczonego biskupami i wysuniętego jako kandydata przez partię pełną tych z ZChN-u. To jest cud.

  58. mag
    5 maja o godz. 15:52
    „To że np. ponad 70 % Polaków jest ZA in vitro,”

    Szanowna Pani,
    jako zasluzona (i wysluzona) funkcjonariuszka PRL-owskiego aparatu propagandy i agitacji przypomina sobie Pani z pewnoscia, ze nieboszczka PZPR miala w porywach
    dobrze przeszlo 99% poparcia (przynajmniej tak wtedy twierdziliscie).
    Przeciw byla jedynie „sladowa ilosc” „zaplutych karlow reakcji” oraz „rozwydrzonych
    wyrostkow”. Skonczylo sie, jak sie skonczylo.
    Nie wiem, kto wygra najblizsze wybory.
    Wiem jednak, kto musialby wygrac, aby Polska weszla na droge rozwoju.
    I z cala pewnoscia nie jest to wciskany tutaj ludziom na sile, sterowany przez pogrobowcow WSI Wielki Dyslektyk ani partia majaca swoje poczatki w finansowanej przez BND grupce kombinatorow i aferzystow.

  59. No i rozmawiaj tu ze ślepym o kolorach!
    Kto porównuje wiarygodność peerelowskich statystyk z obecnymi, jest durniem.
    Dziś są najrozmaitsze sondażownie, wyniki ich badań się róznią, choć nigdy diametralnie. Wartości typu 90 % nie wchodzą w grę, bo takie w życiu bo są nierealne, wiec i nie znajdują odbicia w sondażach w demokratycznym państwie.
    Głosowanie w PRL było rytuałem i farsą, jako że lista była jedna, podobnie jak farsą były fasadowe ZSL i SD na doczepkę.
    Analogie może dostrzegać tylko jakiś radiomaryjny dudowiec, który twierdzi, że teraz to dopiero mamy totalitarnym w Polsce.
    Chamska i nikczemna próba obrażania mnie („wysłużona funkcjonaruszka PRL-owskiego aparatu propagandy”) dowodzi tylko poziomu propagandzisty PIS-owskiego, który ma tak zlasowany mózg, że nie dostrzega własnej śmieszności ani tego, że w najlepsze uprawia „przemysł pogardy” wobec swego adwersarza.
    Nie pomoże ci obłudne, zakłamane zwracanie się „per szanowana pani”. Udław się tą „szanowną” i nie licz na to, że zareaguje na kolejną próbę twojego oszczekiwania się.
    Nie zasługujesz na to, żeby traktować cię poważnie a tym bardziej, by podawać ci (symbolicznie) rękę.

  60. Mój post z g. 17:26 był do Levara

  61. @ Tanaka
    5 maja o godz. 15:03

    Na marginesie pikantnych duserów ku Panu Janowi, co kandydem-minstrelem pod żyrandolem się sobie marzy…
    Tanako, rada by nie głosować to najlepszy sposób by zagłosować na PIS.
    Niestety, w demokratyce liczy się logika, a nie wyłącznie serce, zwłaszcza logika mechanizmów wyborczych.
    Kandydat wygrywający 868 głosami z 38 milionami biernych a naiwnych przeciwników, dowodzi że to oni dostają lekcję demokracji jako farsy.
    I wtedy właśnie dzieje się happening, to znaczy shit happens.
    W przypadku zacnego Pana Jana, polecałbym jego czytanie (smaczne!), ale niewybieranie.
    Jemu samemu zaś, jakże znaczniej skuteczne ratowanie Polski przez niekandydowanie
    Z uszanowaniem.

  62. »Nie wiem już, co bardziej mnie poraża: nędza intelektualna kandydatów czy pogarda dla społeczeństwa, którą na każdym kroku objawiają domorośli „piarowcy”, wynajmowani przez sztaby i tłukący kandydatom do głów, że wyborca to idiota i trzeba go tak właśnie traktować. Jestem tym oburzony i zażenowany.«

    Ja bym to powiedziała tak: Jakie społeczeństwo, tacy kandydaci.

  63. Tanaka
    Gekko ma rację. To co proponujesz jest szlachetnym pięknoduchostwem, którego wynikiem byłaby niezawodnie wygrana Dudy.
    Tyleż zaczadzony, co karny elektorat uczyni zawsze to, co do niego należy.

  64. TKosowski, 5 maja o godz. 18:21

    A owszem i niestety…
    Na szczęście, tak żałośnie reprezentatywnych społecznie kandydatów, w demokracji, nawet mniej liczna ale aktywna i świadoma część społeczeństwa może pozbawić szans na reprezentowanie.
    Mamy tu, w Polsce, wybór: głosować na Komorowskiego korzystając z aktywności wyborczej, lub na intronizację Kaczora – cokolwiek innego zrobimy lub nie zrobimy.

    @ mag,
    Owszem, jest dokładnie tak, jak piszę, ale nie o rację moją czy Tanaki tu chodzi.
    Chodzi o intelektualnie bolesne (bo dzięki obecnemu Panu Prezydentowi i kandydatowi) przetrwanie rozumnej części Polski.
    A z nią, całej reszty.
    Pozdrawiam.

  65. mag
    5 maja o godz. 17:26
    „Kto porównuje wiarygodność peerelowskich statystyk z obecnymi, jest durniem.”

    To samo swojego czasu mowiliscie towarzyszko o tych, ktorzy kontestowali PRL.

  66. Ho, ho, „Polityka” w formie, że hej. Teraz Szostkiewicz zohydza do demokracji, bo debata… Pewnie, najlepiej w ogóle nie wybierać, kult je…, przepraszam, pomyliłem się, kandydat wystarczy jeden, niedebatujący (bo z lepszej gliny) z nikim i w wianuszku biskupów. Lewica „Polityki” hurtowo za prawicą. No, no, no!

  67. Swego czasu zdecydowalem, ze nie bede startowal na urzad prezydenta RP. 🙂 Zaraz po tym jak uswiadomilem sobie, ze w przypadku wygranej musialbym przysiegac na Konstytucje, ktora – z powodu pro-koscielnych zapisow – najchetniej wyrzucilbym na smietnik. Bo jako nowo wybrany prezydent musialbym przysiegac, iz dopilnowywal bede by np. wasalski wobec kk, i Watykanu, Art. 25.4, pozostanie nienaruszony przynajmniej do konca mojej prezydentury. Lub, ze tym samym szanowal bede konkordat. Tymczasem ja na cos podobnego, zadna miara, nie moglbym sie zdobyc.

    Dziwi mnie zatem niepomiernie postawa takiego Brauna, czy J*M, ktorzy deklaruja sie przeciwnikami systemu, i Konstytucji – jednoczesnie walczac o poparcie w wyborach na prezydencki stolek. Czyli jakie zdanie moge miec o kandydatach, ktorzy przed startem w tych zawodach nie zadali sobie pytania – „co zrobie gdy przyjdzie do przysiegania na Konstytucje?”

  68. lewar
    Jak ty do mnie nadal bezczelnie – „towarzyszko”, to na naszej znajomości, bo znać cię więcej nie chce, pochwal misię blogowiczim swoim bohaterskim, antykomunistycznych życiorysem.
    Coś jednak czuję, że nie jesteś z tych, co drukowali „bibułę” albo ją kolportowali, byli internowani, bo coś w opozycji robili, albo tylko tyle, że ją wspierali lecz do żadnych pezepeerów nie należeli.
    Raczej na byłego towarzyszą mi wyglądasz, bo ci są najgorliwszymi neofitami. Ci właśnie zasili licznie szeregi PIS, nawrócili się na kaczym i stali się prawdziwymi katolikami. To w rządzie PIS znalazł się m.in. prokurator, który tropił opozycjonistów i zapuszkowal obecnego prezydenta.
    Klasyka mentalności pisowskiej opiera się bowiem na prostej na zasadzie: zlodziej krzyczy, chwytać zlodzieja.

  69. Levar
    „to na koniec naszej znajmości” – miało być
    dalej: „pochwal mi się i blogowoczom”

  70. Generalnie zgadzam się z tym, co Pan pisze. Szkoda tylko, że pominął Pan swój osobisty wkład w gnojenie polskiej polityki. A jest on ogromny.

  71. „Czasem marzy mi się, żeby kandydować na prezydenta – tylko po to, by mieć okazję mówić o konstytucji, o tym, co może, a czego nie może prezydent, jaka jest jego rola w państwie, czym jest rząd, czym jest państwo i jego prawo. Kim jest obywatel, wyborca czy podatnik.”

    Bo jako filozof masz o tym akurat nie wiadomo jakie pojęcie. Żałosne.

  72. A jednak Grzegorz Braun! Mądry, inteligentny, erudyta. To prawdziwy przyszły mąż stanu, prezydent jakiego Polsce potrzeba – po dzisiejszej debacie niewątpliwie uzyska sporo głosów Obywateli, które jeśli zostałyby uczciwie zliczone oraz publicznie przedstawione, to wyniosłyby go na stanowisko prezydenta RP.

    Tylko skąd w Polsce uczciwe wybory? Taki precedens?! „Demokracji się zachciewa, Greka chcieliby udawać” – mruczą pewnie teraz od prawej do lewej ci, którzy Grecję doprowadzili do upadku, a zalakowane koperty z wynikami wyborów w Polsce dawno już przekazali w odpowiednio niegodne ręce, aby zostało gawiedzi ogłoszone, że wygrał ten, kto miał wygrać, żeby wygrali ci, którzy go promują, nikt inny.

    Potwierdzeniem jest dla mnie publiczne – że użyję adekwatnego kolokwializmu – olanie wszystkich Obywateli RP przez byłego wkrótce prezydenta p. Komorowskiego, z góry, grubym siurem. Ma widać chłop Polaków w całkowitej już pogardzie oraz absolutną pewność, że na parawyborcze chocki-klocki proforma szkoda nawet wychodzić z ruskiej budy. Lepiej już flintę pucować, bo nigdy nic nie wiadomo.

    Mimo wszystko jest światełko w tunelu – to Ruch Kontroli Wyborów, który mam nadzieję nie dopuści do kolejnej hucpy oraz dopilnuje, aby społeczeństwo poznało prawdziwe rezultaty bezpośrednio po wyborach. Głosuję na p. Grzegorza Brauna i sprawdzę, czy mój głos został odnotowany.

  73. „…Mądry, inteligentny, erudyta. To prawdziwy przyszły mąż…”

    Brownie z zakalcem.
    Brunatny erudyta
    wszystko z napletka wyczyta…
    bo tylko poniżej pasa
    sięga mózg tego k..asa

  74. jasny gwint
    5 maja o godz. 20:35

    jasny gwint
    5 maja o godz. 14:19

    jasny gwint
    5 maja o godz. 13:59

    jasny gwint
    5 maja o godz. 10:20

    Baobachter Michnika stał się tubą propagandy wojennej. Od dłuższego czasu drukuje ogłoszenia handlowe amerykańskich firm zbrojeniowych, a wczoraj rozpoczął serię obszernych publikacji o najnowszych rodzajach broni amerykańskiej na wyposażeniu polskiej bohaterskiej armii antyrosyjskiej. Produkuje się prawa ręka Komorowskiego tępy zupak, generał profesor Koziej. Będą oni mieli wojnę. Niech popatrzą na Ruską defiladę 9 maja a przypomną sobie II Wojnę, Stalingrad, Kursk i Berlin, nie wspominając Warszawy.

    Twój komentarz czeka na moderację.

    Twój komentarz czeka na moderację.

    Twój komentarz czeka na moderację.

    Twój komentarz czeka na moderację.

  75. Cala dzisiatka kandydatow to obelga i wstyd. Od kazdego jedzie kapusta i schabowym. do magla nie do polityki! zasciankowcy, prowincjusze, komendianci, gangsterzy. Jesli juz pasuja do salonow politycznych cywilizowanej czesci Europy to jako kelneraki do noszenia brudnych talerzy bo zaden nie ma kwalifikacji na sommeliera. Hanba dla nas wszystkich i poruta. bezczelne pyski i arogancja to jedno co ta banda ma do zaoferowania. A najgorsze to to, ze wiekszosc durnego narodu cieszy sie z cyrku, jak malpy. Oj durni my durni.

  76. mag
    5 maja o godz. 20:45
    “pochwal mi się i blogowoczom”

    Szanowna Pani raczy mnie oswiecic co to sa blogowocze?
    Dziwnie rymuje sie ze swolocza. Czyzby to cos podobnego?

  77. A jednak Grzegorz Braun! Mąż stanu – patriota, mądry, inteligentny, erudyta i do tego uśmiechnięty!

    To fakt, że z ekranu wyraźnie czuć było schabowego z kapustą, kapuśniaczek, krupnik, gołąbki w sosie grzybowym, smakowite pierogi, faszerowane szczupaki, pierniki, makowce oraz mazurki mniam, mniam – i bardzo dobrze, nareszcie! Palce lizać! Koniec z niepachnącym śledziem zagryzanym czosnkiem, tudzież z uszami obciętymi Hamanowi, zagryzanymi macą – czas na czarną polewkę dla propagatorów takiej diety w Polsce.

  78. Wczoraj o godzinie 15.39 zmieściłem swój wpis, który do dziś „czeka moderację”. Zaczyna mi to przypominać „Frondę” albo inne „gazety polskie”. Z badań wynika, że 75 proc. populacji zaludniającej Polskę, nie rozumie prostych tekstów pisanych, czy mam to kojarzyć z moderatorem, tzn. czy należy on do owych 75 proc., czy wynika, to z lenistwa, a tym samym z lekceważenia, może nawet pogardy dla czytelnika. Jestem prenumeratorem „Polityki”, chciałbym otrzymać jasną odpowiedź. Nie po to się wysilam, poświęcam czas, żeby ktoś traktował moje, czy czyjekolwiek wpisy właśnie w taki sposób. Jeśli od kogoś wymaga się szacunku, to samemu trzeba być go godnym. Jeśli, to te 75 procent, to rozumiem i się nie upominam, a jeśli nie, to żądam wyjaśnień, jako-czytelnik prenumerator.

  79. Levar
    5 maja o godz. 13:55
    „Rzecz w tym szanowna Pani, ze zarowno ja jak i zdecydowana wiekszosc Polakow
    wolimy tanczyc pod batuta Episkopatu niz pod batuta Miedzykontynentalnej Mafii Finansowej wyslugujacej sie na terenie Polski sprzedajnymi czerwonymi gnidami.”

    Co nieco się Pan Levar minął z rzeczywistością, na szczęście nie jest tak dobrze dla niego ani tak źle dla reszty.
    Gdyby prawdą było, że większość Polaków woli tańczyć pod batutą Episkopatu, to Żydowski prorok zabity przez Żydów byłby naszym królem już dawno.

    Prędzej czy później z Kościołem w Polsce będzie to samo co w Quebec i Hiszpani.
    Zainteresowani znajdą informacje, nawiedzeni wiedzą swoje i żadne argumenty ich nie przekonają.

  80. Janusz Z,

    Pan nienawidzi wszystkich Żydów czy tylko tych żyjących?

  81. pawel markiewicz
    6 maja o godz. 10:30

    Przynajmniej znają się na polszczyźnie i nie wchodzą na fotel przewodniczącego. A tak między nami dlaczegóż to Komorusio się nie pojawił czyżby dlatego, że ujawniłaby się cała miałkość tej marionetki Tuskususu i Kopacz

  82. I jeszcze raz do Janusza Z,

    Czy zdaje Pan sprawę, że gdyby Żydzi nie zabili Jezusa to nie było by Zbawiciela?
    Powinien Pan być wdzięczny za umożliwienie zbawienia.
    Trzeba by jeszcze miłować wrogów swoich i nadstawiać drugi policzek, no chyba że ma Pan akurat dyspensę i jest zwolniony od wypełniania Jego nauk.

  83. Głos oddany na Komorusia to głos za:

    1) Aferami jak Amber gold.

    2) Fałszowaniem wyborów samorządowych

    3) Ograniczaniem praw obywali patrz poprawka renckiego która miała na celu uniemożliwienia wgląd obywatelom w pracę urzędników.

    4) Pozbawienie możliwości skorzystania z referendum w końcu przecież Polacy mogliby obalić prezydentów wywodzących się z PO jak w Bytomiu i Elblągu.

    Głos oddany na Komorusia to głos za hańbą Polski

    1) To głos za polskimi obozami koncentracyjnymi czy to nie dziwne, że polskie obozy koncentracyjne nie pojawiały się za rządów PIS dlaczego bo wtedy polska dyplomacja natychmiast reagowała.

    2) To głos za pluciem w twarz Polakom, których oskarża się o udział w holocauście i którym Ukraińcy pluli w twarz nobilitując UPA.

    3) To głos oddany na polityka, który nigdy nie opowiedział się po stronie naszych rodaków na Litwie, którzy są poddawani systematycznej lituanizacji. To głos na polityka będącego pośmiewiskiem Polski.

    Odpowiada ci bycie pośmiewiskiem oddaj głos na Komorusia. Odpowiada ci sytuacja gdy twój głos nie jest uwzględniany, gdy w bezczelny sposób fałszuje się wybory głosuj na Komorusia.

    Chcesz, żeby Polskę szanowano, żeby nigdy nie mówiono o polskich obozach koncentracyjnych oddaj głos na Dudę.

    Chcesz żeby każdy Polak mógł liczyć na sprawiedliwość w sądzie a przestępcy byli szybko sądzeni i karani głosuj na Dudę.

    Chcesz demokracji gdzie wyborca ma pewność, że głos oddany na kandydata będzie uwzględniony a wybory nie będą fałszowane głosuj na Dudę.

    Andrzej Duda mówią o nim, że będzie marionetką Kaczyńskiego. Czyż to nie Duda wypowiedział się jasno, że on nie pośle wojsk na Ukrainie udowadniając, że ma własne zdanie.

    Chcesz, żeby prezydent odgrywał znaczącą rolę nie był tylko funkcjonariuszem od żyrandola to oddaj głos na Dudę

  84. jasny gwint
    6 maja o godz. 8:55

    jasny gwint
    5 maja o godz. 20:35

    jasny gwint
    5 maja o godz. 14:19

    jasny gwint
    5 maja o godz. 13:59

    jasny gwint
    5 maja o godz. 10:20

    Baobachter Michnika stał się tubą propagandy wojennej. Od dłuższego czasu drukuje ogłoszenia handlowe amerykańskich firm zbrojeniowych, a wczoraj rozpoczął serię obszernych publikacji o najnowszych rodzajach broni amerykańskiej na wyposażeniu polskiej bohaterskiej armii antyrosyjskiej. Produkuje się prawa ręka Komorowskiego tępy zupak, generał profesor Koziej. Będą oni mieli wojnę. Niech popatrzą na Ruską defiladę 9 maja a przypomną sobie II Wojnę, Stalingrad, Kursk i Berlin, nie wspominając Warszawy.

    Twój komentarz czeka na moderację.

    Twój komentarz czeka na moderację.

    Twój komentarz czeka na moderację.

    Twój komentarz czeka na moderację.

    Twój komentarz czeka na moderację.

  85. Nasz Gospodarz z tą pogardą – bardzo mi podpadł, był.
    Wychwala Komorowskiego i Palikota a gardzi resztą.
    Zapomniał o państwowej pogardzie prezydenta Komorowskiego
    – pogardził, wciągając w to nas wszystkich, — narodem rosyjskim.
    Palikot – jest jedną wielką pogardą, siebie i drugich.
    Sam profesor kadzi pogardą jak wściekły.

    Pogarda jest dzieckiem zła. Uczuciem złych ludzi.
    Pogarda , jej występowanie ma swoją przyczynę.
    Jak nie chcecie, żebym o tym powiedział – to Wam powiem.
    Pogarda zdarza się wtedy, jak występuje różnica w potencjale intelektualnym między ludźmi, dotyczy to również całych społeczności,od wsi do mocarstw.
    Tam gdzie ludzie odżywiają się w miarę jednakowo, to się szanują, panuje tam zdrowy obyczaj, nie wyzywają się – o pogardzie mowy być nie może.
    Jednakowe żywienie oznacza, że ludzie mają jednakową liczbę klepek, czyli komórek mózgowych. Nie mają sobie czego zazdrościć?

    Ta międzypaństwowa pogarda – jakie ma ciekawe przykłady?.
    Jak się spojrzy na mapę Europy, to najwięcej pogardy jest w krajach południa.
    Im bliżej bieguna północnego to pogardy jest mniej.
    Taka Szwecja dla przykładu wprowadziła za ogólną wspólnotową zgodę
    prohibicję na alkohol. Dowiedziałem się tego od rosyjskiego uczonego prof. Żdanowa.
    Dowiedziałem się również przypadkiem z TV2, że Szwedzi wymyślili dla siebie tylko, specjalny chleb, taki, który im nie psuje rozumu. Uzupełniają go w białko i coś tam jeszcze. Fabryki ten chleb produkują.
    Bo, jak tego nie wiecie – nasz polski chleb ma tą właściwość, że potrafi ludziom spaprać w głowach.

    Pogardzają sobą wzajemnie Francuzi i Brytyjczycy.. Wojny z tego
    pogardzania były. Jedna z nich nazywała się stuletnią, nawet.
    Jedzenie, dieta jest tutaj różna , zdecydowanie, Brytyjska zawsze lepiej służyła ilości klepek w mózgu. To dlatego Brytyjczycy, a nie Francuzi uprzemysłowili Europę, dali światu nowoczesną naukę, a nawet stali się imperium. Francja, nie ma takich sukcesów.Cierpi z tego powodu niemożebnie.

    Szwajcaria. Tam ludzie żyją wyjątkowo zgodnie, bez pogardy. To z geografii wynika, kraj mają górzysty, nadający się tylko do hodowli krów i owiec.
    Skazani są przez tysiąclecia do zjadania tych sympatycznych zwierząt.

    Mógłbym tak dalej ciągnąć. Muszę się zatrzymać. Widzę, że ziewacie.
    Nie chcę być połknięty.

    Ps o pogardzie napisałem felieton na en passant g.11:50

  86. @ sztubak

    Ja, przyjacielu, żydów kocham, nawet tych korporacyjnych, którzy – jak podaje Pismo – „mówią, że są żydami, a nie są nimi, lecz kłamią” i dlatego właśnie ich krytykuję, nie chcę bowiem, aby przez swe niskie instynkty oraz działanie na szkodę Polski i świata całego, wynikające z czystej-brudnej głupoty, smażyli się w piekle, a że z głupoty, to wykazał już Platon pisząc o motywacjach kierujących każdym człowiekiem, choć i przed nim mamy tę samą diagnozę rodzaju ludzkiego, choćby w Bhagavadgicie. Pragnąłbym, żeby się nareszcie opamiętali, otworzyli głowy na światło mądrości, na miłość do brata swego w człowieczeństwie, dobroć, uczciwość, empatię, zamiast przez wieki uparcie tkwić w ciemnych zakamarkach okaleczonej psychiki plemiennej, oczekując na Godota oraz szowinistyczną nobilitację „rasy panów” uber alles, swego urojonego, agresywnego przywódcy.

    Żydzi mordując Chrystusa zabili, a w każdym razie zniewolili własne dusze, wyrzekli się prawdziwego człowieczeństwa na rzecz kultywowania pobudek najniższych: dewiacji, opresji, fałszu, idei rasistowskich – ich wolny wybór, a „krew Jego na nich oraz na ich dzieci”, jak sami zdecydowali.

    Zbawienie jest tylko potencjałem, a nie aksjomatem; może nastąpić, jednak pod pewnymi warunkami, które określa doktryna katolicka, zawierająca zarówno Niebo, jak i Piekło, a zdefiniowana jest bardzo prosto, w zaledwie dwóch przykazaniach Chrystusa, które każdy może pojąć i dokonać własnego wyboru oraz jego skutku.

  87. „Czasem marzy mi się, żeby kandydować na prezydenta”

    I koniecznie proszę to zrobić! Koniecznie! Liczę na Pana 🙂

  88. Dziękuję za odpowiedź.
    Z Twoich tekstów odniosłem wrażenie, że nienawidzisz wszystkich.

    Czy poniższy cytat stosuje się do wszstkich Żydów?

    „Pragnąłbym, żeby się nareszcie opamiętali, otworzyli głowy na światło mądrości, na miłość do brata swego w człowieczeństwie, dobroć, uczciwość, empatię, zamiast przez wieki uparcie tkwić w ciemnych zakamarkach okaleczonej psychiki plemiennej, oczekując na Godota oraz szowinistyczną nobilitację “rasy panów” uber alles, swego urojonego, agresywnego przywódcy.”

  89. @ sztubak

    Odniosłeś wrażenie mylne, a cytat – tak jak jest napisane – stosuje się wyłącznie do żydów korporacyjnych, zakompleksionych i bezrozumnych kłamców tkwiących w świecie urojonym dla swych niskich, partykularnych korzyści, pałających nienawiścią do całego świata ich zdaniem podludzi, „gojów”.

  90. Janusz Z,

    Wydaje się raczej bardzo mało prawdopodobne, że wszyscy Żydzi są tacy jak Pan to ujął. Musi być paru sprawiedliwych i przestrzegających tych samych, danych przez tego samego Boga przykazań, czyż nie?

  91. Janusz Z,

    Obawiam się, że czytając Pana teksty każdy może odnieść takie wrażenie gdyż pisząc Żydów, nie wyszczególnia jakich ma Pan na myśli. Czy się znowu mylę?

  92. @ sztubak

    Oczywiście, że są, największa liczba genetycznych Żydów znajduje się pewnie w Palestynie, sporo przyjechało z Etiopii do Izraela, gdzie ich teraz rasiści pałują, jest wielu przyzwoitych intelektualistów żydowskich, pisarzy, aktywistów społecznych, są pewnie także żydowscy chrześcijanie, był rabin Yitzhak Kaduri, ale przeciętnemu, słabemu z natury człowiekowi nie jest łatwo pokonać pokusę przyłączenia się do niecnej korporacji, oferującej realne korzyści materialne oraz status „wybranego”, żołnierza mafii.

  93. Janusz Z,

    Dobrze by było wyszczególniać jakich Żydów ma Pan na myśli, wygląda, że Pańskie pisanie odnosi się do wszystkich.

    Jeżeli jest chociaż jeden Żyd sprawiedliwy to łamie Pan Ósme Przykazanie;
    Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.

    Mam nadzieję, że to niedopatrzenie Pan skoryguje.

  94. @ sztubak

    Chrystus zostawił nam tylko dwa przykazania. A o sprawiedliwych pisałem przecież powyżej, że oczywiście są.

  95. Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. 18 Zaprawdę. bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. 19 Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim. 20 Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.

    Można by sądzić, że Prawo, czyli Stary Testament, nadal obowiązuje.

  96. W WYBORACH PREZYDENCKICH ja, moja Rodzina, moi Przyjaciele oraz moi znajomi ZAGŁOSUJEMY NA J.PALIKOTA.
    TEN KANDYDAT TO OSTATNIA SZANSA DLA ZWOLENNIKOW WOLNEJ, SPRAWIEDLIWEJ I LAICKIEJ POLSKI.
    Pamiętaj !
    Głosując na innych kandydatów głosujesz na kościół, na państwo wyznaniowe,
    homofobiczne, seksistowskie, rasistowskie i zacofane.

  97. Polsce potrzeba mądrego Prezydenta wszystkich Polaków.
    Najbliższe wybory będą kolejną szansą i pokażą , czy wystarczająca część polskiego społeczeństwa dojrzała do pójścia drogą nowoczesności i postępu czyli do utworzenia świeckiego państwa, czy też nadal głosując na konserwatywnych i prokościelnych kandydatów woli „kisić się w kościelnym zaduchu”.

    Popieram kandydaturę J.Palikota.
    Każdy inny człowiek na stanowisku Prezydenta RP to gwarancja pogłębiającego się zacofania kraju i coraz gorszych perspektyw.
    To gwarancja istnienia totalitarnego państwa wyznaniowego i władzy pedofilskiego, złodziejskiego kk w Polsce.

  98. Znalezione w sieci:
    „Publicyści tygodnika „Polityka” nie ukrywają sympatii wobec Bronisława Komorowskiego. Przy okazji wbijają szpile jego największemu konkurentowi Andrzejowi Dudzie. A tymczasem w archiwalnych numerach „Polityki” internauci odnaleźli ciekawą okładkę.

    Tygodnik „Polityka” każdego roku robił ranking posłów. Chwali najlepszych i gani najgorszych. Nie inaczej było w 2013 roku, gdy obecny europoseł i kandydat na prezydenta Andrzej Duda pracował jeszcze w gmachu przy ulicy Wiejskiej. I znalazł się w rankingu. W gronie tych, którzy zasługują na uznanie.

    Tak publicyści „Polityki” scharakteryzowali: Andrzej Duda (PiS) – jeden z najaktywniejszych posłów, jego wypowiedzi na sali obrad plenarnych dotyczą prawie wyłącznie ustaw i stanowionego prawa, nie są zaś oświadczeniami „na każdy temat”, bez ładu i składu. Wiceprzewodniczący Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, rzeczowy i kulturalny, co w tej komisji jest szczególnie ważne. Otwarty na argumenty opozycji, pokazuje, jak można dyskutować, nikogo przy tym nie obrażając. Zamiast uszczypliwości i ataków personalnych – merytoryczne argumenty.”

  99. Brawo Panie redaktorze za nazwanie sprawy po imieniu. Chociasz wolabym analityczna i substancjalna wypowiedz na tematy ekonomiczno-spoleczne, miejsce Polski w EU, wizji i pomyslu na kraj , ktore to tematyzowaliby kandydaci na prezdenta RP.

    Ale tak jak Pan napisal: „warcholy, szalency i pajace, miałkość, ubóstwo intelektualne, a przede wszystkim brak jakiejkolwiek kultury …drętwe, puste dyrdymały, pozbawione jakiejkolwiek treści konstytucyjnej i prawnej w ogólności … Brakuje nawet zwykłego obycia, kultury słowa , czegokolwiek, co mogłoby wyrastać ponad standardy polskiego grilla z karkówką i piwem.”

    Ten paraliz polityczno-moralny, religijny obled, amerykanizacja zycia codziennego manifestuje niski poziom intelektualny, zagrozenie bezpieczeństwa socjalnego, obnizanie potencjału demograficznego, naukowego i technologicznego w Polsce. To jest fakt, ze „całej tej nędzy winni jesteśmy my wszyscy, bo kultura partyjna jest tylko odbiciem ogólnej kultury politycznej społeczeństwa”.

    Tu bym od Pana oczekiwal idei , porad, falochronow, tabletek z krzyzykiem aby ten negatwny trend zachamowac.

  100. Moje dwa wpisy czekają na moderację przeszło dobę. O co tu chodzi?

  101. @ sztubak

    Abstrahując od eklektyzmu całego Starego Testamentu oraz od znajdujących się w nim ewidentnych plagiatów i zapożyczeń (choćby słynnych 10 przykazań zerżniętych z egipskiego papirusu), a nawet od tego, że – jak pisze w swojej książce o B’nai Brith p. Emmanuel Rattier – „chrześcijaństwo zostało przejrzane i poprawione przez judaizm”, to sprawa wciąż nie jest taka prosta, żydowskie Prawo niekoniecznie znajdowało uznanie w oczach Chrystusa:

    „Słyszeliście, iż powiedziano; Oko za oko, ząb za ząb.
    A Ja wam powiadam: Nie sprzeciwiajcie się złemu, a jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. I temu, który się z tobą chce prawować, a suknię twoję wziąć, puść mu i płaszcz”

    „Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował bliźniego swego, a będziesz miał w nienawiści nieprzyjaciela swego.
    A Ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują”

    „Powiedziano też: Ktokolwiek by opuścił żonę swoją, niech jej da list rozwodowy.
    A Ja wam powiadam, że każdy, kto opuszcza żonę swoją, wyjąwszy powód wszeteczeństwa, prowadzi ją do cudzołóstwa, a kto by opuszczoną poślubił, cudzołoży.”

    „Słyszeliście także, że powiedziano przodkom; Nie będziesz fałszywie przysięgał, ale dotrzymasz Panu przysiąg swoich.
    A Ja wam powiadam, abyście w ogóle nie przysięgali ani na niebo, gdyż jest tronem Boga, Ani na ziemię, gdyż jest podnóżkiem stóp jego, ani na Jerozolimę, gdyż jest miastem wielkiego króla; Ani na głowę swoją nie będziesz przysięgał, gdyż nie możesz uczynić nawet jednego włosa białym lub czarnym.”

    „Niechaj więc mowa wasza będzie: Tak – tak, nie – nie, bo co ponadto jest, to jest od złego.”

    Czy mowa żydostwa wobec „gojów” jest: „Tak – tak, nie – nie”? Pytam retorycznie, tylko po to, żeby pokazać, skąd pochodzi i jeśli kłamią, albo choćby relatywizują, to kto jest ich hersztem.

    Ponadto współczesne żydostwo bazuje na Talmudzie, księgach tyle pokrętnych, co obrzydliwych, ziejących jadem wobec Chrystusa, Matki Boskiej oraz wszystkich „gojów”, więc rozmowa o Starym Testamencie może się odbywać jedynie na takim gruncie, na jakim istnieje państwo polskie pod marionetkowym przywództwem p. Komorowskiego – czysto teoretycznym.

  102. Armata
    6 maja o godz. 13:18

    jasny gwint
    6 maja o godz. 8:55

    jasny gwint
    5 maja o godz. 20:35

    jasny gwint
    5 maja o godz. 14:19

    jasny gwint
    5 maja o godz. 13:59

    jasny gwint
    5 maja o godz. 10:20

    Baobachter Michnika stał się tubą propagandy wojennej. Od dłuższego czasu drukuje ogłoszenia handlowe amerykańskich firm zbrojeniowych, a wczoraj rozpoczął serię obszernych publikacji o najnowszych rodzajach broni amerykańskiej na wyposażeniu polskiej bohaterskiej armii antyrosyjskiej. Produkuje się prawa ręka Komorowskiego tępy zupak, generał profesor Koziej. Będą oni mieli wojnę. Niech popatrzą na Ruską defiladę 9 maja a przypomną sobie II Wojnę, Stalingrad, Kursk i Berlin, nie wspominając Warszawy.

    Twój komentarz czeka na moderację.

    Twój komentarz czeka na moderację.

    Twój komentarz czeka na moderację.

    Twój komentarz czeka na moderację.

    Twój komentarz czeka na moderację.

    Twój komentarz czeka na moderację.

  103. We wczorajszym programie TVP widziałem 10. kandydatów na urząd prezydenta III RP. Było to żenujące, głupie i ponure widowisko. Żaden z występujących w tej audycji „polityków” nie wiedział, jakie uprawnienia ma prezydent. Wszyscy przedstawiali swój program wyborczy jako kandydaci na premiera, albo nawet na kanclerza naszego kraju. Większość uczestników tej debaty atakowało Bronisława Komorowskiego, tak jakby uważali, że ich argumenty dadzą im głosy wyborców w wyborach parlamentarnych jesienią br. Najgorzej wypadła marionetka „wodza ” PiS (niech imię jego zostanie zapomniane),który przekazał z pamięci (bez kartki) dyspozycje swego pryncypała dotyczące nowej IV RP. Zapowiedział ustawę o powrocie do do wieku emerytalnego 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, powiększenie kwoty dochodów wolne od podatku i inne konfitury. Mam nadzieję, że wyborcy nie dadzą się zwieść jego obietnicami gruszek na wierzbie i zagłosują na innych kandydatów na prezydenta naszego kraju.

  104. lspi
    6 maja o godz. 21:25

    A gdzie w tym czasie był Komorusio czyżby ta kukiełka ryżego liska chytruska Tuskusususu słońca Peru i czego tam jeszcze a robiącego loda Merkel podnóżka Merkel itd i Kopacz kłamcy smoleńskiej BMB czyli biernej miernej wiernej co to łamie prawo czyżby Komorusia nie nauczono co mapowiedzieć czyzby ta sponsorzy z Berlina bali się, że w porównaniu z Dudą Komorusio okazałby się totalną miernotą.

  105. Kultury państwowej nie buduje się na robieniu (ł)aski oligarchii. No chyba, że ktoś lubi i ma w tym interes.

  106. saurom, 6 maja o godz. 12:44

    no juz myslalem ze porzuciles blogowanie. Bredzisz same glupoty ale jak cie nie ma to jest nudnawo;

  107. Już trzeci dzień czekam na moderację mojego wpisu i zastanawiam się, czy moderator zwariował, czy – po prostu – jest „tylko” bezczelny i arogancki, chamski? Może, przynajmniej, jakaś informacja na temat czasu moderacji? Czy jest przyjęta jakaś maksymalna granica, czy nie ma żadnych reguł i każdy moderuje, kiedy chce?

  108. Szanowni Panstwo,
    przypominam, ze dyskusja dotyczy aktualnej sytuacji w Polsce
    i zblizajacych sie wyborow a nie wydarzen w Palestynie sprzed 2000 lat.
    Sa sprawy istotne do rozstrygniecia tu i teraz, wiec wdawanie sie w etniczno-teologiczne bicie piany jest kompletnie nie na miejscu.

  109. Czytam i niemoge pozbyc sie wrazenia, ze ogrona wiekszosc komentarzy pisanych jest przez poznodojzewajacych mlodziecow albo starzejace sie sekretarki, ktorzy siedzac nocami ze spuszczonymi skodniami przy komputerze odczuwaja niepochamamowany koniecznosc nabazgrac pare bzdur na blogu Hartmana.

  110. Nawiązując do rzekomej „antysemickości” Grzegorza Brauna, chciałbym wpierw zadać pytanie natury ogólniejszej: Dlaczego antysemityzm jest większym grzechem niż np. polonofobia, „anty-eskimosizm”, „anty-chorwatyzm”, „anty-norwegizm” itp. itd. Odnoszę wrażenie (może tylko ja), iż antysemityzm jest bardziej naganny niż inne „anty” i ciekaw jestem dlaczego tak jest. Jeśli pan Braun snuje przypuszczenia, iż Żydzi chcą się zainstalować na Ukrainie, a może nawet utworzyć tam Izrael bis, to, gdzie tu antysemityzm? Poniżej podaję definicję antysemityzmu skopiowaną z „wikipedii”:
    „Antysemityzm – postawa wyrażająca uprzedzenie, niechęć, wrogość i dyskryminację Żydów oraz osób pochodzenia żydowskiego, postrzeganych jako grupa religijna, etniczna lub rasowa, argumentowana powodami religijnymi, gospodarczymi lub politycznymi.”
    Może brak mi wnikliwości, ale nie dopatrzyłem się w wypowiedziach Brauna, czegoś, co można do wyżej podanej definicji, dopasować. W każdym narodzie są jednostki dobre i złe, nawet wśród Żydów, co zresztą swego czasu przyznał prof. Szewach Weiss. Nie sądzę, żeby Grzegorz Braun wrzucał wszystkie osoby narodowości żydowskiej do jednego wora. Nie jest on takim prymitywem, żeby twierdzić, że „wszystko przez Żydów”, że „rządzą światem” itp. Może mam jakieś podstawy, żeby takie przypuszczenia (Izrael bis) snuć. Może już czas zacząć się leczyć z tej obsesji, że Polacy „in gremio”, to genetyczni antysemici. Przy okazji wspomnę, że nie będę głosował na Grzegorza Brauna, choć dobrze mu życzę.

    Debata była rzeczywiście beznadziejna, ale inna być nie mogła – kandydaci, co mieli do powiedzenia, mówili już wcześniej, media były ich pełne od początku kampanii, trudno więc było liczyć na, to, że powiedzą coś nowego. Najlepiej wypadł Janusz Palikot, nieźle JKM, Wilk, Kowalski, dość nieporadnie wypadł „mój” Kukiz, fatalnie Jarubas i niestety, tym razem Braun.
    Może niezbyt uważnie śledziłem przebieg kampanii, bo jakoś nie dopatrzyłem się w niej pogardy, z niczyjej strony, ponadto była znacznie mniej agresywna niż wcześniejsze, bezpłciowa rzekłbym, nie licząc Palikota.

  111. Prostuję błąd w poprzednim wpisie: „Może mam jakieś podstawy, żeby takie przypuszczenia (Izrael bis) snuć.”
    Zamiast „mam” powinno być „ma”.
    Przepraszam

  112. Ot, takie sobie zestawionko (male, a smieszy):

    http://wyborcza.pl/1,143644,17786705,Faszyzm_w_eterze.html
    Cytat z artykulu w Gazecie Wyborczej pt. „Faszyzm w eterze”: ”Radio TOK FM postanowiło wysłuchać Grzegorza Brauna, który kandyduje na prezydenta RP. Grzegorz Braun skorzystał z zaproszenia i przez 25 minut częstował publiczność oraz swoich bezradnych rozmówców, Karolinę Lewicką i Jana Wróbla, wymiocinami psychopaty i żydożercy.(…) Tak oto Radio TOK FM poległo z własnej nieprzymuszonej woli…”

    No i jeszcze tutaj, zeby bylo do kompletu:
    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=15397&Itemid=100
    Artykul ”Faszyzm na Czerskiej”

    A na zakonczenie sznurek z cytatem z Gazety Wyborczej: ”Grzegorz Braun proponował rozstrzelanie dziennikarzy “Gazety Wyborczej” i TVN za zdradę stanu.”
    http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105405,17773002.html?i=0

  113. Rozpacz przez JH przemawia.Rozpacz etyka ,który,z pobudek szlachetnych zanurzył się w polityce i po jakimś czasie rozpoznał,że pływa w gównie.
    Stąd logiczne i pragmatyczne dowodzi,że On jednak jest na wyspie pływającej w wiadomej toni a reszta politycznego bydełka,
    zanurzona,oczywiscie poza wyspą, jest godna pogardy.Jest On,
    po prostu,po stronie nie gównianej .To jest racjonalne pragmatycznie także.Promując ,usilnie ten pogląd ,w razie jego uznania większościowego,może liczyc na powrót do ról poltycznych.
    Oczywiscie śmierdzących.Lecz wówczas po doświadczeniach będzie zdolny do rozpoznawania gradacji smrodu i odpowiedniej kwalifikacji etycznej poziomu smrodu.Ma szanse uzyskania pozycji eksperckiej.
    Oczywiście może byc także odwrotnie..

  114. Podczas głosowania na prezydenta dobrze byłoby wiedzieć, czy aby na pewno mamy do czynienia z patriotą, człowiekiem prawdomównym oraz prawym, czy raczej z zaprzańcem, marnym prestidigitatorem oraz kanalią. Różne są testy na tę okoliczność, niegdyś wrzucano delikwenta do basenu z krokodylami i jeśli był prawy, to wychodził z takiego sprawdzianu bez szwanku.

    Jako że krokodyle kłamstwo rozpoznają natychmiast, to w co najmniej trzech przypadkach szanse uniknięcia krwawej jatki byłyby tu mizerne, widowisko mogłoby więc cieszyć wyłącznie psychopatyczne kreatury, o konstrukcji psychicznej osobników opisanych obok przez p. red. Zagner. Można zatem zastosować nieco łagodniejszy, acz równie skuteczny test, zaproponowany przez p. red. Stanisława Michalkiewicza. Otóż proponuje p. Stanisław, żeby dokonać oceny kandydatów na podstawie ich stanowiska w kwestii planowanej od lat żydowskiej grabieży Polaków na kwotę 65 mld dolarów amerykańskich. Dzień ostatecznego ataku może być bliski, ponieważ wskutek złodziejskich działań internacjonalistycznej finansjery bezwartościowy de facto dolar USA starym patentem „fiat” (niech się stanie!) doznał w ciągu ostatniego roku aprecjacji w stosunki do PLN około trzydziestoprocentowej, a więc ca. 20 mld USD extra za same tylko kliknięcie prawym klawiszem myszy (u nich odwrotnie) to nie w kij dmuchał – byłoby jak znalazł na kilka kolejnych wersji polakożerczego kłamstwa jedwabieńskiego Pasikonika, na produkcje p. Holland, na książki GroSSa, literackich zstępnych Kosińskiego, na spektakle Słobodzianka i s-ki, na antychrześcijańską „sztukę” oraz genderacką „edukację”, starczyłoby nawet na tłuste dotacje dla think-tanku Polityka, opłaciłoby się także tyle gadających w telewizji łbów, że nikt już nawet nie śmiałby skrytykować lansowanej ostatnio tezy o polskich nazistach, którzy najpierw napadli na broniących się wspólnie i w porozumieniu Niemców z ZSRR-owymi sowietami, a następnie wymordowali wszystkich Żydów w Polsce, do tego stopnia, że w trakcie spisu powszechnego w roku 2011 nie ujawnił się literalnie żaden (!), co zostało opublikowane w koszernej Wikipedii, a kiedy zacząłem o tym pisać i podpinać linki, to post factum wprowadzono korekty, albowiem są przecież granice, jak mawiali wopiści, kiedy jeszcze były.

    Redaktor Stanisław Michalkiewicz proponuje jak niżej:

    „Tedy w związku z wyborami prezydenckimi i zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi, powinniśmy przetestować wszystkich kandydatów, zarówno na urząd prezydenta, jak i kandydatów do Sejmu i Senatu, na okoliczność ich stosunku do wspomnianych żydowskich roszczeń. Jeśli kandydat na prezydenta w sposób nie budzący wątpliwości nie odrzuci żydowskich roszczeń majątkowych wobec Polski, to nie ma żadnego powodu, by na niego głosować. Jeśli kandydat na posła lub senatora, zwłaszcza taki, który już piastuje mandat poselski lub senatorski na pytanie, czy coś wie o „złożonych obietnicach i podpisanych umowach” o których wspominał izraelski prezydent, odpowiedziałby, że nic nie wie, to znaczy, że to dureń, więc nie ma żadnego powodu, by na takiego kandydata głosować. Gdybyśmy bowiem o to samo zapytali osła, to też by nic nie wiedział, a w jakim celu mielibyśmy wybierać osła do Sejmu lub Senatu? Jeśli natomiast kandydat, który piastuje aktualnie mandat poselski lub senatorski odpowiedziałby, że owszem, wie – ale nic w tej sprawie nie zrobił, to tym bardziej nie wolno na niego głosować, bo to na pewno łajdak. W ten sposób, przy pomocy tego prostego testu, możemy przeprowadzić kurację oczyszczającą naszą scenę polityczną z durniów i łajdaków. Zatem – przepytajmy ich!”

    Tak jest – przepytajmy ich wszystkich, zarówno kandydatów na prezydenta, jak i na posłów oraz senatorów, chociaż mam nadzieję, że powszechna Partia Frankowiczów, notabene wciąż okradanych w biały dzień przez globalną finansjerę przy współudziale urzędniczego państwa w Polsce (co wyczerpuje chyba definicję sabotażu oraz zdrady), zgarnie tyle mandatów w wyborach parlamentarnych, że mając absolutną większość w Sejmie natychmiast zmieni Konstytucję, wprowadzi system prezydencki ze swoimi zastrzeżeniami, urzędnikom zaproponuje prawdziwą pracę na własny rachunek, rozwiąże partie polityczne, unieważni antypolskie ustawy, uchwali te konieczne, ogłosi wybory na nowych zasadach i rozwiąże parlament, a potem samą siebie, aby prawdziwie oddać władzę w ręce Obywateli. Oczywiście o złodziejskich roszczeniach Przedsiębiorstwa Holokaust nawet mowy być nie może.

  115. jasny gwint
    7 maja o godz. 18:45

    Pomnik prawdy i wyzwolenia w Berlinie. https://i1.wp.com/i.wp.pl/a/f/jpeg/35031/snowden_assange_manning_625.jpeg

    Twój komentarz czeka na moderację.

  116. Saurom napîsal, ze Tusk robil Merkel loda. Ten seminarzysta nie wie, ze kobiecie nie mozna robic loda, bo ona nie ma tego, co ten seminarzysta sobie w lazience oglada.Mysli biedak, ze wszyscy, kobiety tez, to maja.
    Tak to jest, jak zamiast podstaw biologi, uczy sie katechezy

  117. Lewy
    7 maja o godz. 19:28

    No dalej oświeć nas wszystkich co mężczyzna może zrobić kobiecie językiem.

  118. Trzeba głosować na Dudę. Duda wprowadzi obowiązek przeprowadzenia referendum na wniosek miliona obywateli. Następnie należy doprowadzić do referendum w sprawie zerwania konkordatu i odstawienia Watykańczyków od państwowej kasy. Zadbać o pozytywny wynik referendum, który „prezydent” Duda obligatoryjnie zaakceptuje. I w ten sposób rozwiążę się problem świeckiego państwa.
    Profesorze, do dzieła!

  119. Armata
    7 maja o godz. 20:27

    jasny gwint
    7 maja o godz. 18:46

    Armata
    7 maja o godz. 18:46

    jasny gwint
    7 maja o godz. 18:45

    Pomnik prawdy i wyzwolenia w Berlinie. https://i1.wp.com/i.wp.pl/a/f/jpeg/35031/snowden_assange_manning_625.jpeg

    Twój komentarz czeka na moderację.

    Twój komentarz czeka na moderację.

    Twój komentarz czeka na moderację.

    Twój komentarz czeka na moderację.

  120. Lewy
    7 maja o godz. 19:28

    Celne !
    Nie dowiedziałbym się o tym sam, bo rzeczonego saurona nie czytam. Od czasu gdy stwierdziłem jego zawartość .

  121. Szanowni Panstwo,
    czas wyborow sie zbliza.
    Bedziecie mogli zadecydowac, czy wraz z Komorowskim dalej staczac sie
    po rowni pochylej, czy dez razem z Duda zaczac odbudowywac Polske.

  122. Rewolucja! Internet donosi, że prezydent Komorowski popiera postulaty wkrótce-prezydenta p. Grzegorza Brauna, teraz prawdopodobnie przekaże mu swoje głosy i pójdzie boso do Częstochowy w jego intencji oraz prosić o przebaczenie za swoje grzechy przyzwolenia na grabież Frankowiczów i podpisywania antykatolickich, antypolskich ustaw:

    http://farm9.staticflickr.com/8707/17224546170_f371a9cfae_b.jpg

    Zuch prezydent! Mieux vaut tard que jamais!

  123. Levar
    8 maja o godz. 10:15
    lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć
    ergo, wybieram „staczanie się” z Komorowskim.

  124. hombre en luna
    8 maja o godz. 14:11
    No tos Pan rzeczywiscie na „madrego” trafil.
    Zycze dobrej zabawy na zjezdzalni.

  125. Wzajemnie, Panie Levar, pomachamy sobie uprzemie z przeciwległych stron placu zabaw.

  126. Jeżeli niedzielne wybory prezydenckie wygra doktor praw Duda, wszyscy Polacy mieszkający za granicą wrócą do Polski.
    Po resztę rzeczy…

  127. @hombre en luna
    „Jeżeli niedzielne wybory prezydenckie wygra doktor praw Duda, wszyscy Polacy mieszkający za granicą wrócą do Polski.
    Po resztę rzeczy…”

    Już dawno wrócili. Nie po rzeczy tylko po rodziny. Przy takiej dynamice emigracji system emerytalny po prostu musi się zawalić prędzej czy później.

  128. hombre en luna
    8 maja o godz. 17:11
    Mam nadzieje, ze rozpoznam szanownego Pana po bialej fladze.

  129. Levar
    8 maja o godz. 21:10
    proszę rozglądać się za kwiatami słoneczników i przyjaznym uśmiechem, pozdrawiam

  130. Poniższy wierszyk Juliana Tuwima dedykuję niektórym komentatorom, a szczególnie Levarowi:
    Śmierdziel
    Przyszedł śmierdziel do ogrodu
    I stwierdził,
    Że się ktoś dopuścił smrodu,
    Bo śmierdzi.

    Stanął śmierdziel, żeby fakt ten
    Ustalić
    I cos w związku z tym nietaktem
    Uchwalić.

    Więc się śmierdziel zebrał licznie
    W drzew cieniu,
    Protestując energicznie
    W imieniu.

    Potem ruszył po ogrodzie
    Pochodem,
    Krzycząc: „Hańba! Precz, narodzie,
    Ze smrodem!”

    Krzyczał, ryczał, ducha sławił
    (Nie ciało),
    Ale gdzie się tylko zjawił –
    Śmierdziało.

    Z tego morał się wywodzi
    Dla wielu:
    Nie protestuj, gdy sam smrodzisz,
    Śmierdzielu.

  131. Korekta – nie Dachau, tylko Buchenwald.

  132. Jest nawet transkrypcja tego wywiadu, można sobie poczytać, oto fragment dotyczący Warszawy:

    „Sophie: So you didn’t have any contact with non-Jewish citizens of that city at that point?

    Rabin: If they can be criticized today, retrospectively – we were the doctors, the physicians – the jews in the city – industrials, we gave them food and health, Many of us were educators in the gymnasium. There was a hospital in the city. The head of the hospital was dr. Abraham Greenberg – Jewish. The Jews saved their lives. For thousand years Jews lived in Poland, thousand years of settlement, of Jewish civilization. And when the time came for “final solution” as the Gestapo called it, the liquidation of the Jewish people, I don’t remember our neighbors to come and to assist us.”

  133. Wybor Anny
    ________
    Dzisiejszy szwedzki dziennik „Dagens Nyheter” (9 maj 2015) w ilustrowanym dodatku sobotnim zamieszcza obszerny reportaz z Polski a w roli glownej pani ANNA GRODZKA.
    Wymowny tytul:” Zamierzam nadal walczyc”.
    Na okladce magazynu fotografia pani Grodzkiej a w samym wydaniu magazynu cztery stronice. Pani Anna Grodzka w rozmowie z dziennikarka szwedzka Natalia Kazimierska
    nie tylko przedstawia sytuacje osob hbtq w Polsce, negatywna role Kosciola w polsko-katolickim wychowaniu mlodego pokolenia („wyprane mogi przez ksiezy”) a takze aktualna sytuacje przed wyborami prezydenckimi.

  134. http://www.biztok.pl/biznes/Polska-pofabryczna-Galeria-zabytkow-przemyslowych_a19944?utm_source=manager&utm_medium=referral&utm_campaign=banderola
    ”Takiej Polski już nie ma. Dziedzictwo przemysłu odchodzi w zapomnienie. “Polska Pofabryczna” to nazwa realizowanego od 2007 roku projektu fotograficznego, którego ideą jest uwiecznienie na fotografiach wszystkich zabytków przemysłowych w naszym kraju. Większość uwiecznionych na pracach obiektów to opuszczone, niszczejące, często zapomniane zakłady, których czasy świetności minęły dziesiątki lat temu. Część z nich przeszła już do historii – pomimo wysokiej wartości historycznej i architektonicznej zostały wyburzone. (…)
    Dzięki fotografii można zachować i uchronić przed zapomnieniem najwartościowsze z zabytków, pamiątki świetności naszego kraju oraz różne ślady szybko ginącego XIX- i XX-wiecznego dziedzictwa przemysłowego – konkluduje fotograf.”

  135. saurom
    A co do demokracji, radzę ci przeczytać definicję tego pojęcia choćby w wikipedii, bo mam wrażenie graniczące z pewnością, że nie wiesz, o czym mówisz.

  136. Dokonało się. Hartman stał się ślepcem.

  137. I co lemingi Duda górą no ale pocieszę was pewnie za chwilę będzie miała awaria systemu i nagle w ciągu nocy okaże się, że to Komorusio wygrał. W końcu PO bez fałszerstw i prowokacji nie jest w stanie wygrać.

  138. Wygrał koszerny Duda, tak jak miał wygrać, świętujący dziś zwycięstwo w otoczeniu blondynek a la Tymoszenko, o czym pisałem kilka dni temu w komentarzu pod artykułem „Żakowski apeluje: Głosuj, ale nie na złość i nie dla żartu „. Teraz dwa tygodnie cyrku i „przeważą” głosy Kukiza, który już usłużnie zrugał Komorowskiego, wskazując zwycięzcę. Napompowali go na ponad 20% (!), niczym PSL, a Grzegorz Braun otrzymał… 1% – żadnych hamulców, wyjątkowy tupet.

    Druga tura (choć szkoda czasu):

    http://farm6.staticflickr.com/5455/16814934414_c8259c0271_b.jpg

    Czas się zbierać na stare lata.

  139. Cóż panie Hartman, należy Panu i Palikotowi powiedzieć: „miałeś chamie złoty róg”
    Mieliście reprezentację w sejmie i mieliście zaufanie ludzi, którzy chcieli zmian. Woleliście urządzać cyrki z obcinaniem panu łba i inne bzety.
    W wasze miejsce wszedł Kukiz, utorowaliście drogę Dudzie
    Żałosne.

css.php