Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

3.07.2015
piątek

Zabić Laurę?

3 lipca 2015, piątek,

24-letnia Laura z Belgii właśnie otrzymała zgodę na eutanazję. Czy wkrótce zostanie uśmiercona? Zobaczymy. Mam nadzieję, że wydarzy się coś, co odmieni los Laury i sprawi, że zrezygnuje…

Laura od dziecka cierpi na depresję. Nienawidzi życia. Jej ból istnienia jest nie do zniesienia. Ma tylko jedno marzenie: umrzeć. Kilka razy próbowała odebrać sobie życie, lecz nieudolnie i nieskutecznie. Choć od trzech lat przebywa w szpitalu psychiatrycznym, nie chce się leczyć. Chce tylko umrzeć. Nie wierzy, że cokolwiek może jej pomóc, a to, co oferuje jej medycyna, czyli „powrót do życia”, zupełnie jej nie pociąga. Tragizm ciężkiej depresji na tym właśnie polega, że chory nie widzi w odmianie swojego losu żadnej wartości. Żyje pomiędzy napadami straszliwej otchłannej rozpaczy, w lęku przed kolejnym atakiem i w obsesyjnym pragnieniu śmierci. To nie do pojęcia dla zdrowego człowieka.

Od 2002 roku, od kiedy w Belgii możliwe jest uzyskanie zgody na eutanazję z powodu cierpień fizycznych bądź psychicznych, ok. pół tysiąca ludzi zażądało odebrania im życia, mimo że byli w dobrym zdrowiu w sensie somatycznym. Żądanie eutanazji z powodu uporczywej depresji wciąż stanowi kilkuprocentowy margines ogółu żądań eutanatycznych w Belgii, niemniej jednak wydawanie zgody na uśmiercenie fizycznie zdrowej osoby nieustająco bulwersuje znaczną część opinii publicznej. Dotyczy to zwłaszcza osób młodych, takich jak Laura. A jeszcze większe kontrowersje budzi przyznanie w 2014 roku prawa do eutanazji dzieciom. Od roku każde proszące o śmierć dziecko może zostać poddane eutanazji za zgodą rodziców i dwóch lekarzy.

Tempo, w jakim Belgowie liberalizują prawo eutanatyczne, przyprawia o zawrót głowy. Konserwatywni zwolennicy regulowania eutanazji są rozczarowani i zbulwersowani. W legalizacji eutanazji chodziło przecież pierwotnie o to, by poddać ten dość częsty w północno-zachodniej Europie proceder kontroli, ograniczającej najbardziej niepożądane zjawiska, takie jak pochopna zgoda lekarza na eutanazję, wywieranie presji na chorych, by zgłaszali żądanie eutanazji, prymitywne sposoby jej przeprowadzania. Poza tym państwa Beneluxu chciały powiedzieć „nie” powszechnemu w świecie udawaniu, że nie ma problemu eutanazji, skoro jest zakazana. Eutanazja jest wszędzie i nigdzie nie jest realnie ścigana. Takie są fakty. Objęcie tego drastycznego zjawiska jakąś kontrolą, zamiast wyłącznego poprzestawania na nieskutecznych, iluzorycznych zakazach, służących uspokajaniu sumienia władzy, było słusznym moralnie postulatem. Od początku jednak ostrzegano, że tolerancja dla eutanazji umierających będzie pierwszym krokiem do rozszerzania prawa do eutanazji na osoby cierpiące na depresję oraz dzieci. I tak się też stało.

Stało się tak jednakże nie w Holandii, lecz w Belgii, gdzie eutanazja jest nie tylko tolerowana (jako mniejsze zło w porównaniu z „eutanazją dziką”, nieujawnianą), lecz jest legalna. Doktryna Belgijska na temat eutanazji nie ma charakteru konserwatywnego. Istotą rzeczy nie jest tu sprzeciw wobec hipokryzji pozornego zakazu, lecz radykalne potraktowanie prawa każdego człowieka do kontrolowania swojego życia oraz prawa do samobójstwa. Każdy ma prawo do tego, by zakończyć swoje życie, jeśli go nie akceptuje. Jeśli nie jest to stan chwilowy i przypadkowy, lecz konsekwentne i świadome stanowisko, nie ma powodu, by w tak trudnej i dramatycznej sprawie jak zakończenie własnego życia pozostawiać obywatela samemu sobie. Państwo nie powinno umywać rąk i mówić „chcesz się zabić – twoja sprawa”.

Podobne stanowisko przyświecało prawodawcy kilku krajów, w których dopuszczalna jest asysta lekarza w samobójstwie (np. Oregon w USA, Szwajcaria). Spór doktrynalny odnośnie do etycznych i prawnych podstaw tzw. legalizacji eutanazji toczy się równolegle ze sporem o to, co lepsze: zgoda na eutanazję czy na samobójstwo z pomocą lekarza?

A co z Laurą? Czy naprawdę Belgia ma ją uśmiercić z szacunku dla jej autonomii i współczucia dla jej niewątpliwego i wielkiego cierpienia? Nie powinna. Być może to jest okrutne, co powiem, ale wartość moralna zawierająca się w regule: „państwo nikogo nie zabija i zabijać nie pozwala” jest tak wielka, że warto zapłacić za nią pozostawieniem Laury samej sobie z jej pragnieniem śmierci. Belgia nie może litować się nad Laurą, gdy stawką jest być albo nie być naszego nowego wielkiego projektu epoki liberalnej: państwa bez zabijania. Ale Belgia myśli inaczej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 76

Dodaj komentarz »
  1. Tylko pod tym się podpiszę, panie profesorze, bo dla mnie to smutne i przerażające wydarzenie, a ponieważ miałam w bliskiej rodzinie osobę , która przechodziła ciężką depresję, wiem, ze to trudna choroba, ale też tej osobie z rodziny psychiatra + bardzo dobry terapeuta pomógł wyjść z choroby. Bardzo pomógł.
    Nie chciałabym żyć w Belgii, która tak eutanazję rozszerza.

  2. Cóż wiemy o Laurze, panie profesorze?
    Nic. Oczywiście Pańskie stanowisko jest zrozumiałe, szczególnie wobec wizji automatów z cyjankali na każdym rogu (absurd przerysowania zamierzony, a la Terlikowski). Instynktownie podzielam Pańskie zdanie (ale nie argumentację).
    Dylemat Laury jest nie do rozstrzygnięcia – może Laura się myli, może gdyby lekarze byli lepsi, rodzina inna, chłopak (jakiś?) kochający, pogoda wyżowa, może… nie ma i nie będzie odpowiedzi. Wielki motor autodestrukcji jest naszą immanentną częścią, w każdym szumi i pracuje, czasem bierze górę… zawsze w końcu bierze górę, gdyż śmierć wpisana jest w „projekt życie” od samego początku.
    Jednak całość tego przedsięwzięcia skonstruowana jest tak, że nawet jeśli L. ulega osobistemu złudzeniu, L. nie będą nigdy w większości. Nawet jeśli dopuścimy „automaty”, większość z nich nie skorzysta. Pan chce, aby państwo afirmowało życie. Zgoda. Ale logiczną konsekwencją są „krzyczące zarodki”. O tym trzeba pamiętać. Wzdraga się Pan na myśl pomocnictwa, ale i na myśl o przegięciu w drugą stronę. Belgia postanowiła chyba zaufać ludziom. Nawet jeśli się mylą, to mają wolną wolę przynajmniej w tej zasadniczej sprawie: żyć czy nie żyć. To jedno z podstawowych praw człowieka. Zachowując wszelkie proporcje, bo porównanie sprawy Laury z cytatem, który zaraz przytoczę, może wydać się niestosowne, pragnę zauważyć, iż nasz sprzeciw wobec jej wyboru nie powinien jej tego wyboru uniemożliwiać – tak sądzę.
    A teraz ten cytat z literatury łagiernej, a konkretnie z Szałamowa:
    Nocny obiad przysporzył sił sekciarzowi do samobójstwa. To była właśnie ta porcja kaszy, której brakowało mojemu towarzyszowi w pracy, ażeby zdecydować się umrzeć. Czasem człowiek powinien się spieszyć, żeby nie utracić woli śmierci.

    Mimo nieadekwatności (naszym zdaniem) z sytuacją Laury – nie mam śmiałości polemizować z sensem.

    http://moskwasadowa.blox.pl/html

  3. Jakie to mile gdy p. Hartman pisze o czyms czym sie od wielu lat zajmuje i zna. Nawet jezeli tylko czesciowo zgadzam sie z gloszonymi w Panskim artykule tezami, to sposob i styl argumentacji zmuszaja do powtornego przemyslenia wlasnych sadow, a dokladnie to odroznia ciekawy/istotny artykul od sieczki ktorej pelne sa dzis czasopisma. Milo poczytac!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Co za sensacyjne podtytuly i tytuly do tematu. „Zabic Laure”, „Czy panstwo powinno ja usmiercic”. No i tak wazki temat zostal sprowadzony do parteru,
    Jak napisal @moskwazasadowa nic nie wiemy o Laurze, ale poniewaz depresja wydaje sie niczym w porownaniu z innymi cierpieniami degradujacymi czlowieka latwiej w tym momencie dywagowac.
    Nie umiem ocenic, kto poszedl za daleko i co my sami chcielibysmy w jej sytuacji.
    Kilka lat temu kilkadziesiat mil od miejsca mojego zamieszkania nastapil straszliwy wypadek. W wieczor wigilijny spalil sie dom, a w nim trzy corki z dziadkami. Nie wiem jak zyje teraz matka. Wiem natomiast, ze ojciec ( do tego momentu pelen energii przedstawiciel wyzszej sredniej klasy) jest ciaglym pacjentem albo szpitala psychiatrycznego, albo zwyczajnego, gdzie ratuja go po nieudanych samobojstwach. Ma najbardziej oddana na swiecie partnerke, ktora nie pozwala mu odejsc z tego swiata. A on tak strasznie tego pragnie. To nie jest Laura z notatek prasowych, to jest zywy czlowiek. Personel szpitalny, ktory go ratuje po nieudanych probach ma rozne i zmienne opinie.

  6. zyta2003
    Hartman, wydaje mi się, ulega urokowi symetrii (zrównanie kary śmierci i eutanazji jest dość zabawne, ale przede wszystkim nietrafne, choć wynikające ze szlachetnych pobudek;), czyli nie rozumie tak naprawdę, czym jest wolność, nie ufa ludziom, nie wierzy w nich – zresztą nic dziwnego, ja też:).
    Niemniej moje poglądy – takie jest moje stanowisko – w tej konkretnej sprawie – nie mogą odbierać możliwości prawnej realizacji poglądów innych. Wsio:)

  7. Szanowny panie Gospodarzu,
    jesli jeszcze pare razy zostanie pan skonfrontowany z przypadkami takiego
    „postepu” jak w opisywanej przez Pana historii, to moze w koncu
    zrozumie Pan, o co chodzi „polskiemu ciemnogrodowi”

  8. Uważam że ludzie nieuleczalnie chorzy lub w wielkim bólu powinni mieć prawo do godnej śmierci. Przypadek Laury budzi kontrowersje.

  9. Temat godny tygodnika „Fakt”. Czy wniosek osoby chorej psychicznie może być rozpatrywany przez zdrowy psychicznie rząd państwa w którego stolicy działa i decyduje o losach Europy rząd globalnego tworu zwanego UE ?
    Kto jest tam jest normalny , a kto chory ?
    Z pytaniem tym można się zwrócić do pani Nelli Rokita . O jej cudownych koneksjach z siłami wyższymi ona sama poinformowała ten tabloid.

  10. Stawianie interesów państwa nad interesami obywatela zazwyczaj źle się kończy.

    Natomiast należy się tu poważnie zastanowić nad kometencją osoby w ciężkim epizodzie depresyjnym.

  11. @Wojciech K.Borkowski
    Dzielenie ludzi na chorych i normalmych rzeczywiście nadaje się do „Faktu”.

  12. Ciężko jest na ten temat cokolwiek powiedzieć ale wydaje mi się, że prawo wyboru powinno należeć do cierpiącego człowieka i nikt nie powinien poważać jego decyzji.

  13. Utrzymywanie człowieka tak bardzo cierpiącego wbrew jego woli to tortura.

    W przypadkach terminalnie chorych i bardzo cierpiących pacjentów zwiększanie dawki morfiny doprowadza do zgonu czyli eutanazji.
    Oczywiście o ile pacjenta stać na morfinę.

    Decyzję należy zostawić cierpiącemu a nie torturować go w imię jakiejś idei.

    A tak swoją drogą to chyba można podać Laurze coś na rozweselenie, może LSD pomoże?

  14. Jestem za eutanazją, trzeba to prawo człowieka wpisać do konstytucji i wogóle powinna być wyborem, nie tylko chorych somatycznie, ale i ludzi po prostu zniszczonych przez życie, aby można było umrzeć spokojnie, bez wieszania się na klamce, czy skakania pod pociąg, w drgawkcha podcinając żyły. Po prostu usnąć oddając się w rece specjalistom . Ale tu jest problem, bo czy chory psychicznie podejmuje decyzje czy choroba podejmuje za pacjenta decyzje?
    Kiedyś miałem praktyki na zakładzie psychiatrycznym i choroba sprawia wrażenie żywej, jakby żyła swoim życiem wpływając na zachowanie pacjenta. Tym samym jeśli chodzi o chorych psychicznie to głęboko bym się zastanowił.

  15. JackT
    Uważam podobnie. Co innego przypadek Laury, o czym za chwilę, a co innego chorzy (umierający) na etapie pomocy lekarskiej już tylko terminalnej. Nie można tym ludziom odmawiać decydowania o sobie, gdy pozostało im tylko cierpienie lub wegetacja na zasadzie rośliny, a uprzednio zastrzegli, że nie chcą być sztucznie podtrzymywani przy życiu (są już takie procedury).
    Przypadek 14-latki w Belgii jest całkiem inny. Ciężką i przewlekłą depresję można chyba jednak pokonać i to w przypadku młodej dziewczyny, stojącej dopiero u progu życia, powinno być nadrzędnym celem i wysiłkiem lekarzy, pod których jest opieką.

  16. Laura ma lat 24. W wieku lat 6 myślała o skończeniu życia. Obecnie planuje swój pogrzeb oraz pożegnanie z mamą i babcią.

  17. Zdanie Laury o życiu jest takie samo jak zdanie PiS o stanie kraju. Jestem za prawem do skrócenia życiowych tortur. Pomogę.

  18. Prawdziwym problemem Belgii będzie wkrótce upadek Brukseli spowodowany upadkiem UE i NATO, a nie Laura…

  19. wyslalam przed niecala godzina swoj komentarz,ale chyba „uciekl”gdzies w nieznana kraine?Teraz sprawdzam,czy wszystko gra,zanim sie znowu odezwe 😉

  20. >>Czy naprawdę Belgia ma ją uśmiercić z szacunku dla jej autonomii i współczucia dla jej niewątpliwego i wielkiego cierpienia?
    Nie powinna. Być może to jest okrutne, co powiem, ale wartość moralna zawierająca się w regule: „państwo nikogo nie zabija i zabijać nie pozwala” jest tak wielka, że warto zapłacić za nią pozostawieniem Laury samej sobie z jej pragnieniem śmierci.>>
    ****
    To jest niewlasciwe postawienie sprawy. Panstwo nikogo nie zabija lecz zezwala na zabicie na zadanie (pacjenta czy tez opiekunow). Gdyby przyjac, iz panskie stwierdzenie jest poprawne to musialoby ono byc poprawne takze przypadkach do ktorych nie ma Pan zastrzezen, czyli take w przypadkach samobojstwa w asyscie lekarza ” zabijaloby panstwo”, z tytulu wydania zgody na samobojstwo w asyscie lekarza.

    Natomiast druga czesc cytowanego fragmentu Panskiej wypowiedzi przypomne Panu gdy to Pan znajdzie sie w stanie, ktory zmusi Pana do zazadania pomocy w zejsciu. Wtedy uslyszy Pan, ze „być może to jest okrutne, co powiem, ale wartość moralna zawierająca się w regule: „państwo nikogo nie zabija i zabijać nie pozwala” jest tak wielka, że warto zapłacić za nią pozostawieniem Hartmana samemu sobie z jego pragnieniem śmierci”.

    Znow okazalo sie, ze jak na liberala jest Pan dosc mocno konserwatywny. Wczesniej odnotowalem to przy okazji Panskiej zgody na rytualny uboj, a takze poprzez staranne unikanie tematu aborcji.
    Nie twierdze, ze jako liberal musi Pan miec poglady zbiezne z moimi, ale ja – przynajmniej – wiem, ze w przypadku eutanazji nie ma rozwiazan polowicznych. A jesli teraz sa, tu i owdzie, to sa one jedynie chwilowymi. Bo cierpienie czlowieka umierajacego, i bez perspektyw, nie jest bardziej akceptowalne tylko dlatego, ze dany czlowiek i tak musi wkrotce umrzec. Przynajmniej rownie dramatyczny jest problem czlowieka cierpiacego nie mniej, niz tamten, jednakze z perspektywa zycia ze swoim cierpieniem przyz wiele jeszcze lat.

    Kiedys stawiano sprawe podobnie jak Pan teraz:

    >>Być może to jest okrutne, co powiem, ale wartość moralna zawierająca się w regule: „państwo nikogo nie zabija i zabijać nie pozwala” jest tak wielka, że warto zapłacić za nią pozostawieniem pacjenta samemu sobie z jego pragnieniem śmierci.”

    I to bylo wystarczajacym uzasadnieniem odmowy zaaplikowania morfiny.

  21. Ludzie skacza z wysokosci,maszeruja po linach rozciagnietych nad kanionem,uprawiaja extremalne sporty,wykonuja niebezpieczne akrobacje samolotowe,scigaja sie w szybkich i niebezpiecznych autach, ryzykujac za kazdym razem swoim zyciem.I im niebezpieczniej, tym wiecej gawiedzi,jupiterow i kamer.I jest OK!!

    Ale jak tylko ktos chory,cierpiacy chce zakonczyc godnie swe zycie,nagle ma ono WIELU WLASCICIELI!!!!!!!!
    Czlowiek,ktory chce rozstac sie z zyciem zawsze znajdzie sposob,zeby to zrobic.Ale czy musi skakac z 10-go pietra,czy rzucac sie pod pociag???A moze takie „ciche „odejscie jest za malo spektakularne…………………

    Logicznym jest ,ze nalezy wszystko zrobic,zeby kazdej osobie w depresji pomoc,ale nie zawsze jest to mozliwe.Gdyby tak bylo,to mielibysmy boskie moce 😮

  22. „Belgia nie może litować się nad Laurą, gdy stawką jest być albo nie być naszego nowego wielkiego projektu epoki liberalnej: państwa bez zabijania.”
    ****
    Czy przypadkiem nie pomylil sie Panu przypadek Laury z panstwem bez kary smierci?

    Rzad belgijski, i belgijskie panstwo, to to nie jest jakas abstrakcja decydujaca o zyciu obywateli, lecz jest to twor tych wlasnie obywateli. To obywatele zdecydowali o wyborze takiego rzadu, czesto utozsamianego z panstwem, ktory wyjdzie naprzeciw ich oczekiwaniom – takze pod katem zapotrzebowania na liberalne prawo dot. eutanazji. Natomiast Panskim zdaniem spoleczenstwo to jedno podczas gdy panstwo to zupelnie cos innego, nie majacego istotniejszych zwiazkow z tym spoleczenstwem. Oczekuje Pan, przy tym, ze tzw. „panstwo bedzie postepowalo” najzupelniej niezaleznie od spoleczenstwa rzadzacego sie zasadami liberalnej demokracji. Belgijskie (demokratyczne!) panstwo wolalby Pan przeciwstawic belgijskiemu spoleczenstwu. Bardzo to interwesujace podejscie osoby reklamujacej sie jako liberalny demokrata.

    Od ponad 30 lat mieszkam w stanie Oregon, ktorego prawo zezwalajace na samobojstwo w asyscie lekarza jest takze moja zasluga. Bo to my, mieszkancy Oregonu, w 1997r. glosowalismu w referendum na rzecz ustanowienia tego prawa. Natomiast Pan, w odroznieniu od rzadu federalnego nawet, ktory powstrzymal sie z ingerencja i wyeliminowaniem nowego oregonskiego prawa, Pan uwaza, iz prawo ustanowione przez obywateli powinno zostac olane przez panstwo, a praktyka eutanazji odgornie zakazana. Gdyz „stawką jest być albo nie być naszego nowego wielkiego projektu epoki liberalnej: państwa bez zabijania.”

    Nad wyraz to interesujace oczekiwanie by belgijska liberalna demokracja zachowywala sie jak typowe panstwo autorytarne, po to dobrze mialo sie miec jakiemus waszemu projektowi. Ktoremu najwyrazniej sluzyloby udupienie takze oregonskiego prawa, ustanowionego w drodze referendum.

    Bardzom ciekaw, zatem, tego waszego „wielkiego projektu epoki liberalnej: panstwa bez zabijania” ktorego srodkiem do celu mialoby byc zniszczenie liberalnego panstwa.

  23. Lewar,
    Chciałbym Cię poinformować, że podawanie cierpiącemu coraz większych dawek morfiny aż do skutku czyli śmierci cierpiącego jest akceptowane przez KK.
    Zwiększenie dawki jest konieczne gdyż w dość krótkim czasie przestaje działać.
    Chory umiera z powodu morfiny którą podaje się w celu uśmierzenia jego cierpienia.
    Moim zdaniem to eutanazja.

  24. Jakkolwiek z innych powodów ale chyba po raz pierwszy się z Panem Prof. zgadzam.
    Chcę zwrócić uwagę, że świadomość tego wyboru w rzucie depresji jest mocno wątpliwa i w innej sprawie pewno byłoby to zanegowane, np gdyby chciała niekorzystnie rozporządzić swoim majątkiem. Jej pragnienie śmierci w tym wypadku jest objawem chorobowym a nie np głębokim przemyśleniem swojej sytuacji bo na tym ta choroba polega. Nie wiem jak potoczyła się skarga syna podobnej lecz starszej pacjentki, Godelievy de Troyer wobec eutanazji wykonanej na Niej z tych samych powodów (depresja) bez uwzględnienia ocen lekarzy leczących, jednakże należy to traktować jako zabójstwa osób chorych psychicznie w rzucie choroby.
    Po drugie, po co tutaj lekarz? Chorzy na depresję niestety popełniali, popełniają i popełniać będą samobójstwa, w zależności od skuteczności leczenia częściej lub rzadziej, także w szpitalach psychiatrycznych. Mają ku temu możliwości jeśli są somatycznie zdrowymi ludźmi i nie informują o tym z reguły nikogo tylko to robią. Gdzie znaleźć takiego psychopatę, który nie lecząc pacjentki, opinię nt mozliwości leczenia uzyskując od dowolnego,niekoniecznie leczącego ale za to wspierającego eutanazję lekarza(tak było w poprzednim przypadku) jest w stanie zabić zdrową somatycznie osobę w rzucie depresji.

  25. Eee, tam. Postęp jest: Breivik (ponad 70 niewinnych ludzi zabił z zimną krwią) odsiadka 21 latek i wolność… Skarży się teraz, że łamią jego prawa człowiecze, może by tak wesprzeć go w tych skargach…

  26. „państwo nikogo nie zabija i zabijać nie pozwala” – brednia. Brednia! Państwo ma wojsko oraz policję. Państwo MUSI zabijać, jeśli bandzior by uciekał lub nie chciał się poddać. Państwo pozwala zabijać w obronie obywateli. Policjant, żołnierz ma obowiązek zabijania w sytuacjach groźnych dla Państwa i Obywateli. Ale bredźcie, bredźcie, gdy przyjdą wam odcinać głowy, inaczej zaśpiewacie.

  27. Kilka tygodni temu mialam w rekach ksiazke o ” zachecajacym” tytule. Nie bylam sama, wie odlozylam, a dzisiaj przysiadlam na Googlach i znalazlam ja. Nie wiem czy link do niej nie utrudni ukazania sie postu, wiec troche opisze ja ze strony Amazona, gdzie mozna ja nabyc.
    Dr Philip Nitschke, dr Fiona Stewart „The peacefull Pill Handbook” wyd 2013-14
    Kilka tytulow rozdzialow:
    1. Rozwazania o koncu zycia
    2. Samobojswto a prawo
    9. Wprowadzenie do opcjii lekarstw
    10. Morfina
    11. Propxyphene
    12. Nembutal
    13. Jak nabyc nembutal….
    17. Opcja szwajcarska
    18. Po wszystkim
    Czytajac reviu czytelnikow , gdzie wszyscy uwazali ja za dobra i potrzebna pozycje dowiedzialam sie tez ze stosowna dawke nembutalu mozna nabyc za $260, czytelnicy z UK o tym napisali
    Mysle, ze smierc na zyczenie zainteresowanego istnieje od baaardzo wielu lat. Z tym, ze znacznie latwiej dokonac tego bogatemu.
    Tak niewiele lat temu malzenstwa z partnerem tej samej plci wydawaly sie niemozliwe. Wiec i prawo czlowieka do dysponowania swoim zyciem, niezaleznie do od roznych objekcji bedzie szlo w tym wlasnie kierunku.
    Nawiasem mowiac, trudno wyobrazic sobie na jakie tortury narazona jest owa mloda kobieta w nieuleczalnej depresji monitorowana przez 24 godziny. Wiezienie o bardzo obostrzonych warunkach, ale nie monitorowac?
    Na szczescie mozna odmowic przynajmniej leczenia.
    Pozycji o podobnej tematyce pokazalo mi sie wiecej.

  28. Powyzsza ksiazke znalazlam w dziale – Poradniki

  29. Dobra wiadomosc.

    Nasz Felek Dzierzynski wraca na Lubianke,ponad 75% ankietowanych
    w badaniu przeprowadzonym dla rady miasta Moskwy opowiedzialo
    sie za przywroceniem pomnika slawnego Polaka na swoje miejsce.
    http://www.inmsk.ru/images/37038/73/370387343.jpg

  30. „państwo nikogo nie zabija i zabijać nie pozwala”…
    Sam nie wiem co myśleć. Wiem na pewno że chciałbym umrzeć z godnością, otoczony moimi najbliższymi.
    Dlaczego w imię religii i człowieczeństwa skazujemy ludzi na cierpienie?
    Dlaczego, my (na razie) zdrowi uzurpujemy sobie prawo do przedłużania męczarni innych?
    Czy naprawdę lepiej jest umrzeć w kiblu na pasku z wojska niż w łóżku w otoczeniu kochających nas ludzi? Dzielimy się życiem, radościami i smutkami a w godzinę śmierci musimy być osamotnieni i przerażeni.
    Ja nie należę do boga ani rządu. Jestem indywidualną, niezależną jednostką, która powinna mieć prawo (prawo pisane oraz prawo moralne) do decydowania i moim ciele, życiu i śmierci.
    Powinienem mieć prawo aby spędzić ostatnie sekundy życia z moją ukochaną osobą.

    Natomiast jeśli chodzi o osoby religijne, które chcą mi mówić o „świętości życia” mam jedną odpowiedź.
    Bóg dał każdemu wolną wolę, mam prawo moralne (jak że los zmusił mnie do współżycia z osobami religijnymi) do mojej wolnej woli. Wy nie macie prawa mi tej woli ograniczać. Jeśli bóg istnieje, ograniczanie wolnej woli jest jednoznaczne ze sprzeciwem przeciwko bogu a zatem grzechem.

  31. PS. W moim komentarzu z 03.07. godz. 16:50 wystąpił błąd. Jest:..”i nikt nie powinien poważać jego decyzji”, a powinno być oczywiście: …”nie powinien podważać jego decyzji”.

  32. No i będzie dywanik w sanhedrynie jak amen w pacierzu, albo bracia zrobią kocówę na kolejnym sabacie – nie ma to tamto. Tyle knucia oraz czarnej roboty, a tu Brutus kosę w plecy – ciach!, i niby nie chce popierać antycywilizacji śmierci. Ładne rzeczy.

    Idzie nowe, wszystko się zmienia; jak śpiewał Bob Dylan „the times they are a-changin”. Właśnie czytałem na stronie antyPartii Frankowiczów, jak widzą demokrację w Polsce i wychodzi na to, że całkiem sensownie, co więcej, widzą ją prawdziwą, a nie jakieś tam zamordystyczne banialuki rodem z ciemnych wieków masońskiego Oświecenia. Złote czasy nadchodzą dla Polski; jeśli wygrają wybory, to skończy się dzielące kraj partyjniactwo i takie „prawo”, jak w Belgii nie będzie tu nigdy możliwe, a szanse mają całkiem spore, choć media o nich uparcie milczą, zaklinając deszcz na zielonej wyspie, który już tak podniósł poziom wody wysoko, że niemal wszyscy są przemoczeni do kości (poza wypasionym na naszej krwawicy partyjniackim gangiem u steru oraz partyjniackimi pretendentami do jego przejęcia), niczym u Dylana, więc – jak poucza – czas zacząć płynąć, albo się pójdzie na dno, ponieważ czasy się zmieniają…

    http://polskapartia.pl/index.php/nasza-demokracja

  33. Ted 2
    No popatrz, a Polacy niewdzięcznicy jakoś milczą na temat pomnika Dierżyńskiego.
    Jak go rozebrali spontanicznie (byłam wtedy na placu jeszcze jego imienia, dziś Bankowym i mam wśród pamiątek-rupieci kawałek dłoni „krwawego Feliksa”), tak nie upominają się o „reaktywację”.
    Zresztą na tym samym cokole stoi dziś Juliusz Slówacki i nawet trochę przypomina Feliksa, bo też ma taki zamaszysty płaszcz, którym jakby się obwija.

  34. Janusz Z.

    Znowu Cię masoni i Żydzi omotali, wszak Bob Dylan to Robert Allen Zimmerman!
    Porzuć nadzieję, spisek trwa 🙂

  35. @takei-butei

    Norwegia ma swoją wersję ustawy o bestiach, Breivika będą trzymać w więzieniu do śmierci.

  36. moskwasadowa

    Nie porzucaj nadzieje, jakoć się kolwiek dzieje, powiada Jan z Czarnolasu i ja mu wierzę. A Dylan jest dobrym przykładem, notabene jednym z wielu, że korporacja żydowska wcale nie musi być szowinistycznym monolitem funkcjonującym poza nawiasem, wrogim całej ludzkości. Żydzi mogą być jednymi z nas.

    Zatem jak śpiewa: Come gether round people wherewer you roam!

  37. Janusz Z

    Urugwajczycy mają lepszą korporację, w dodatku kompletnie niczym się nie wyróżniają, no może oprócz paszportów.
    Antysemityzm jest passe, pora na antyurugwaizm! 🙂

  38. To jest zaraza gnębiąca dodatkowo obok tzw „państwa prawa”.To znaczy profesorowie etyki na służbie.
    Państwo do spraw ostatecznych nic nie ma.Ani do tajemnicy prokreacji ani tajemnicy śmierci.Co najwyżej ,po zasięgnięciu opinii etyków,może ustalic regulacje technologiczne i organizacyjne odnośnie procedur śmierci na żądanie i prokreacji na żądanie.
    Technologicznych.
    I wydawac licencje na zapładnianie i licencje na zabijanie.
    By było higienicznie,z odpowiednim opodatkowaniem i brakiem możliwości zaskarżenia państwa.
    Jednocześnie te regulacje mogą ustalac,że uzycie innych technologii i działań pozalicencyjnych podlegają karom najsurowszym.
    Powieszony samodzielnie i nieskutecznie podlega karze 10 lat więzienia.

  39. Janusz Z,
    AntyPartia frankowiczów do ludzie z górnej półki którzy sądzili, że są za sprytni aby płacić procenty złotówkowe kiedy frankowe były tak dużo niższe. Teraz chcą aby państwo zapłaciło za ich decyzje i oskarżają to państwo o zezwolenie na ich decyzję. Gdyby państwo nie zezwoliło, krzyczeliby o zniewoleniu przez państwo.

  40. Janusz Z,

    Wygląda, że masz totalny mętlik w głowie i bez pomocy specjalisty nie masz szans z tego wyjść. Wszędzie widzisz tych co ukrzyżowali Twego Boga.
    Nie rozumiesz, że gdyby nie ukrzyżowali, nie byloby zbawienia.
    Tobie i podobnym umożliwili zbawienie. Obok krzyża powinnieneś nosić gwiazdę Dawida i wychwalać ich pod niebiosa, tak jak Żyda Jezusa którego uważasz za Boga.

    Rzucasz kamieniem, więc uważasz się za tego bez winy.
    Twoje królestwo jest nie z tej ziemi, więc co Cię obchodzi jakaś korporacja.
    Módl się w swej komnacie i czekaj na swoje królestwo.

    Mógbym to ująć bardziej dosadnie ale póki co się wstrzymuję.

  41. 4th OF JULY 1776, THE NEW REPUBLIC IS BORN !
    HAPPY BIRTHDAY AMERICA !
    MY HOME SWEET HOME !

    Tak spiewa USA National Anthem Gen. „Marty” Dempsey, Chairman of the Joint Chiefs of Staff:
    https://www.youtube.com/watch?v=u2lnCuWNuLY

    Jak pamietam w Polsce obchodzicie swoje swieto July 22, …
    Namowcie swego Dowodce Sil Zbrojnych by zaspiewal publicznie wasz National Anthem.
    Bez USA nie byloby was na mapie swiata.

    So, …
    Say it:
    Thank you America !

  42. Ted2
    Ostatnio składali postulaty by Stalina wyświęcić a teraz Dierżyński. To są takie same zniewolone umysły jak u nas, to co pobiegło do kleru. W pierszych ławach kościoła prym wiedzie była SB-cia. Ze strachu przed wolnością i odpowiedzialnością. Systemy totalitarne jak kościół czy komunizm za ludzie wiedzą jak żyć, narzucają z góry swoje utopie ideologiczne, tu mówi partia, tu mówią biskupi co masz ze sobą zrobić. A tu nagle wkrada się wolność czyli sam za swoje życie decyduje i ponoś konsekwecje za decyzje, przerażone zniewolone umysły krzykneły, gdzie moja, cela, mój klawisz, moje kraty w oknie, gdzie moja służba więzienna która powie mi co mam robić. ?!

  43. moskwasadowa

    Rzeczywiście Urugwaj znacznie wyróżniał się na tle innych państw. Gdyby mieli choć odrobinę przyzwoitości, to partyjniacy w Polsce mogliby słusznie brać przykład z prezydenta José Mujica w kwestii sprawiedliwości społecznej oraz osobistej skromności. Wtedy nie służyliby bezprawiu, jak dziś, i nie forsowaliby rozbuchanego konsumpcjonizmu, każącego społeczeństwom jeść gówniane ciastka oraz MOM z hipermarketów, bo na nic innego większości nie stać.

    sztubak

    Siejesz tu korporacyjną propagandę, korporacyjną, albowiem nie trzeba specjalnej dociekliwości, aby skonstatować powszechnie znany fakt, iż na czele globalnej finansjery, posiadającej na własność pomniejsze geszefty lichwiarskie w świecie Zachodu zwane bankami, czy jeszcze śmieszniej „zagranicznymi inwestorami”, stoją syjonistyczni żydzi (jak się tam ta banda oszustów i złodziei dostała, to zupełnie inna opowieść). Zatem cały przekręt „frankowy” jest ich sprężyną. A że to ordynarny przekręt, przy aktywnej współpracy urzędniczego państwa okupującego synekury w Polsce, to wie każdy, kto umie czytać i chce wiedzieć oraz będąc częścią korporacji ma siłę stawić czoła prawdzie, nie dopatrując się w niej nienawiści.

    Prawda bowiem brzmi jak nienawiść dla tych, którzy nienawidzą prawdy.

    Błądzisz też po omacku, prezentując tu tezy ewidentnie wprost z głowy, czyli z niczego, mianowicie, że nie byłoby zbawienia, gdyby żydzi nie zamordowali Chrystusa, na dodatek wmawiając Chrystusowi żydostwo, choć jest Synem Boga. To oczywiście świadectwa twojej ignorancji, na które w ogóle bym nie reagował, gdyby miłość bliźniego nie nakazywała mi troski także o jego rozum.

    Trzeba Ci zatem wiedzieć, iż zbawienie było przed i po bytności Chrystusa na Ziemi, ale słusznie dostępne tylko ludziom prawym, tak jak i obecnie. Śmierć Chrystusa nikogo nie zbawiła, każdy musi o własne zbawienie dbać sam, inaczej ani życie nie miałoby sensu, ani czyściec, ani piekło, nieprawdaż? A w piekle tłok, jak sto bandytów, wystarczy poczytać Dantego i wielu powinno, żeby się przygotować do drogi, wziąć odpowiednie ubrania, klapki, podkoszulki, krótkie gacie, trochę azbestu, takie tam.

    Ten brutalny mord dokonany na Miłości i Sprawiedliwości pokazał jedynie stopień demoralizacji oraz okrucieństwa, a więc w istocie głupoty korporacyjnego żydostwa, znany także i dziś. Wykazał również, iż mając do wyboru dobro i zło, sanhedryniaccy żydzi dysponujący wolną wolą jak wszyscy ludzie, wybrali zło. Ich sporawa. Chrystus został wówczas zesłany pośród żydów, a nie w Polsce właśnie dlatego, że – jak mówi Pismo – to chory potrzebował lekarza, a nie zdrowy. Niestety, immanentna durnota kazała im własnego lekarza zabić i rżnąć potem wariata przez wieki, zresztą nie bez wrodzonego talentu.

    Jednak najważniejszą nauką dla chrześcijanina płynącą z tego obnażenia podłości sanhedryniactwa jest absolutna pewność zmartwychwstania, po zabawnym psikusie, jaki Chrystus uczynił swoim zaciekłym wrogom i mordercom, mianowicie po trzech dniach zmartwychwstał, pozostawiając ich wszystkich z opadniętymi koparami do dzisiaj, stąd ten charakterystyczny wyraz twarzy.

  44. moskwasadowa
    4 lipca o godz. 11:46

    O, to mi się podoba: rodziny tych, którym dzieci bestialsko zabił Breivik, będą płacić, aby bestia Breivik miała w więzieniu dobrze, bardzo dobrze… Postęp to postęp.

  45. Janusz Z
    Stan Twojego umysłu wymaga profesjonalisty.
    Trzymaj się.

  46. takei-butei

    Gdybyś przemyślał swój wpis, to pewnie by nie powstał 😉
    W dodatku rodziny ofiar nie apelują o to, żeby oszczędzić na swoich podatkach i Breivika utłuc, odczep Ty się od Norwegii, na szczęście to nie Polska.

  47. @Janusz Z
    proponuję, żebyś zaczął dla przykładu brać z niego przykład i nie plótł andronów 🙂

  48. moskwasadowa
    4 lipca o godz. 20:39

    Odczep się od Polski.

  49. takei-butei

    Nima takiej możliwości.

    Jestem do Polski przyczepiony od poczęcia.
    (ojczyzny łono, te sprawy, bracie, Matka Boska Ostrobramska, Bolek i Lolek, nie da się 🙂

    Jestem jak cymbał Jankiela, Żyd mnie szturcha, a ja odzywam się Polonezem (czasem maluchem 😉

  50. Każdy człowiek na naszej planecie Ziemi ma prawo decydować o kształcie drogi, która prowadzi do przez całe jego życie do tego co nieuniknione, do śmierci. Pytaniem pozostaje kształt tej drogi, jej przebieg i ostateczne zakończenie. Jeśli w jakimś momencie radość życia zostanie zgaszona bólem fizycznym lub psychicznym, który zawładnie naszym ciałem i naszą psychiką, to ma prawo do eutanazji. Przecież to spotkało młodą belgijkę Laurę. I to jej wybór nie podlegający żadnym prawnym, religijnym i psychologicznym ograniczeniom.

  51. @Janusz Z.
    Proponuję powrót do źródeł, czyli do Ewangelii Mateusza, rozpoczynającej się od stwierdzenia, że Jezus był Żydem (jest potomkiem Abrahama) i wywodził się z rodu starożytnych królów (i synem Dawida). Jezus w tekście Mateusza jest Żydem z krwi i kości. Mimo, że Józef był tylko adopcyjnym ojcem Jezusa. Urodził się i wychował jako Żyd. Z tej to właśnie Ewangelii dowiadujemy się, że życie Jezusa (co działo się w życiu historycznego Jezusa to inna sprawa) było ściśle związane z dziejami Izraela. Ten związek Jezusa i Izraela jest motywem przewodnim całej Ewangelii Mateusza. Jezus został w niej przedstawiony jako żydowski mesjasz, który przybywa do Żydów, aby spełnić ich największe nadzieje. Jako żydowski Zbawiciel, zesłany przez żydowskiego Boga, sam przestrzega Prawa Mojżeszowego i tego wymaga od swoich uczniów. Punktem ciężkości Ewangelii Mateusza jest związek Jezusa z judaizmem. Nawiasem mówiąc genealogia Jezusa w tekście Mateusza jest zmanipulowana i historycznie błędna, wystarczy dokonać szczegółowej analizy z odpowiednimi kartami ST. Przeinaczeń jest zresztą sporo w całym NT. Ewangelie są anonimowe, żadna z nich nie została podpisana i nie w takiej kolejności w jakiej przedstawia je NT, poza tym nie wyszły spod piór żadnego z jego uczniów, którzy byli ludźmi niewykształconym, nie potrafili pisać ani czytać. Językiem palestyńskich Żydów był aramejski a Ewangelie napisano w grece koine.
    Zresztą co my tu o Jezusie rozprawiamy, chrześcijaństwo opiera się na zupełnie innych zasadach niż nauki Jezusa, on mówił o dobrych uczynkach, a chrześcijaństwo zasadza się na wierze w śmierć Jezusa za grzechy świata i na wierze w jego zmartwychwstanie, czyli na tym o czym Jezus nie mówił. (Przypomnę, że piszę tu o Jezusie biblijnym, nie historycznym)
    No i koniec świata miał się rozpocząć za życia uczniów Jezusa.
    Ale to już inna historia.

  52. moskwasadowa
    3 lipca o godz. 13:01

    Belgia postanowiła chyba zaufać ludziom. Nawet jeśli się mylą, to mają wolną wolę przynajmniej w tej zasadniczej sprawie: żyć czy nie żyć. To jedno z podstawowych praw człowieka. Zachowując wszelkie proporcje, bo porównanie sprawy Laury z cytatem, który zaraz przytoczę, może wydać się niestosowne, pragnę zauważyć, iż nasz sprzeciw wobec jej wyboru nie powinien jej tego wyboru uniemożliwiać – tak sądzę.
    ****
    Otoz to. Bardzo ladnie to wylozyles. A ja mam jedynie dwie uwagi. Otoz w moim przypadku trudno jest mowic o sprzeciwie, gdyz znam powody samobojczej decyzji oraz mam szacunek dla decyzji doroslego czlowieka. Przykre to, ze mloda kobieta decyduje sie umrzec, ale tylko przykre. Ze sprzeciwem nie ma to nic wspolnego. Z drugiej strony ciesze sie, ze Belgowie dorosli juz do tego by moc szanowac wolna wole a wiec i godnosc drugiego czlowieka. Do calkiem niedawna, a w wielu miejscach swiata do dzis, wkladaja takiego pacjenta w kaftan bezpieczenstwa i tyle ma do gadania. Bo u podstaw takiego traktowania tkwi chrzescijanskie zalozenie, iz samobojca musi! miec cos z glowa, gdyz inaczej nie targal by sie na wlasne zycie. W konsekwencji mozna wiec nie liczyc sie z wola takiego czlowieka – nawet jesli ma miesiacami dogorywac w strasznych mekach.

    Druga uwaga dotyczy Belgii ktora ufa ludziom. Co jest nieco nieaktualnym ujeciem problemu, albowiem to raczej ludzie ufaja ludziom. I buduja sobie panstwo, ktore pozwoli na praktykowanie tegoz zaufania. Belgia ufa (lub nie) ludziom to stwierdzenie wynikajace z przyzwyczajenia i niejako w rozpedu. Bo przyzwyczailismy sie do tego ze po jednej stronie jest panstwo a po drugiej obywatel. Gdy tymczasem demokracja to stan ciaglej budowy panstwa przez jego obywateli, a ci buduja je takim jakie im najbardziej odpowiada. To nie panstwo – w jego tradycyjnym sensie – zdecydowalo zatem o umozliwieniu Laurze zejscia. Uczynili to Belgowie.

  53. mopus11

    Nigdzie w Piśmie sam Jezus nie mówi, że jest potomkiem Abrahama lub Dawida i bardzo słusznie, gdyż będąc Synem Boga w żaden sposób nie mógłby przecież być potomkiem tych ludzi, notabene czasem o wielce podejrzanym stanie psychiki, uniemożliwiającym im elementarne rozróżnienie pomiędzy dobrem, a złem. Weźmy pierwszego z brzegu Abrahama, który – jak wszyscy wiemy – chciał poderżnąć gardło własnemu synowi Izaakowi i jedynie interwencja z Nieba powstrzymała wówczas szaleńca, ale już z własnej żony skutecznie uczynił kokotę, którą – jak mówi Biblia – stręczył jakiemuś faraonowi z okolic dzisiejszej Arabii Saudyjskiej (bo z tym Egiptem to ściema, nigdy tam nie było faraonów) jako niby siostrę, dla własnej korzyści. To ma swoją nazwę. Cóż, taka gmina.

    Słowa także nie mówi sam Jezus o swej rzekomej żydowskości. Nigdzie. Słynna scena z Piłatem rozgrywa się tak: „I stawiono Jezusa przed namiestnika, i zapytał go namiestnik: Czy Ty jesteś król żydowski? Jezus odpowiedział: Ty sam to mówisz.” Mt 27:11

    Jezus przybył zbawić całą ludzkość, a casus żydowski pozwolił na krzewienie wiary chrześcijańskiej przez dwa tysiąclecia na naszej planecie, obejmującej pół świata. Gdyż płynie z niej dobro. W tym sensie żydostwo swym dzikim mordem, notabene jednym z wielu, nieświadomie przyczyniło się do dobra powszechnego, albowiem Zmartwychwstanie utwierdziło wiernych w przekonaniu, że życie ma nie tylko cel, ale i sens, a samo chrześcijaństwo jest religią prawdziwą, pochodzącą od Boga.

    Co do samego Pisma Świętego, to żydostwo jest tam przedstawione jako zaciekli wrogowie Jezusa, ludzie źli, fałszywi, pokrętni, których należy się obawiać, zdrajcy, jak Judasz Iskariota. Ale nie tylko, bo przede wszystkim jako organiczni kłamcy, których przywódców ojcem jest diabeł niestety, co czytamy literalnie u św. Jana. Notabene Judasz nie był taki znowu do końca znowu zły, trzeba mu oddać sprawiedliwość, że miał jakieś resztki sumienia, które kazały mu rzucić sakiewkę srebrników sanhedrynowi w twarz, po czym słusznie się wziął i powiesił. Jakby tak wszyscy złoczyńcy okupujący polskie państwo uczynili, to mielibyśmy drogę do prawdziwej demokracji o wiele łatwiejszą, ale nie, uprze się taki jeden z drugim i głosu sumienia za nic nie posłucha, przeciwnie, zleci jeszcze powieszenie ludzi prawych, jak śp. Andrzej Lepper na przykład.

    Nasłuchałeś się rabinicznych nonsensów, odkąd Talmud padł im na baniaki, ci ludzie kompletnie nie wiedzą, co mówią. O prawie żydowskim Jezus wyraźnie powiada, że jest do bani. Zwraca się do żydostwa tak: „Słyszeliście, iż powiedziano; Oko za oko, ząb za ząb. A Ja wam powiadam: Nie sprzeciwiajcie się złemu, a jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi.” Albo: „Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował bliźniego swego, a będziesz miał w nienawiści nieprzyjaciela swego. Aleć Ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjacioły wasze; błogosławcie tym, którzy was przeklinają; dobrze czyńcie tym, którzy was mają w nienawiści, i módlcie się za tymi, którzy wam złość wyrządzają i prześladują was;” Itd.

    Z judaizmem Jezus nie ma kompletnie nic wspólnego, Jego Słowo Boże ustanowiło chrześcijaństwo, któremu judaizm po dziś dzień jest śmiertelnym wrogiem, wcale nieukrywanym, wystarczy zerknąć do Talmudu, albo pooglądać programy „rozrywkowe” w Izraelu.

    Nie jest to może miła wszystkim prawda, ale ona nas wyzwoli, tylko ona.

  54. Najwyższą wartością jest wolność człowieka, w tym wolność wyboru.
    Jeśli wolą Pani Laury jest odejść z tego świata nikt nie ma prawa zmuszać jej by żyła wbrew swojej woli. Trzymanie na siłę przy życiu tej pani jest moim zdaniem nie tylko nieetyczne ale zwyczajnie nieludzkie.

    Etyk mający „wolność” w nazwie swojego stowarzyszenia powinien o tym wiedzieć.

    Pozdrawiam

  55. mag; 11:14.

    Polacy katolicy a takich jest wiekszosc to niewdzieczny narod
    oni kochaja tylko swojch proboszczow,wiec jest jak jest.

  56. glob; 16:39.

    Tu nie moge z toba sie zgodzic,zauwaz ze tylko komunisci potrafia
    rozmawiac z religia,oni wiedza jak wziac ich za morde i zalozyc
    kaganiec wiec nalezy ich wspierac a nie zwalczac.
    Z czasem tak jak wszystko tak i oni podlegaja ewolucji ale po
    religii nie pozostaje juz nawet sladu,zawsze jest cos za cos.
    To prawie udalo sie w Chinach oni wiedza ze ateizm swiadczy
    o zdrowej niezaleznosci umyslu i na zadna religie juz nikt ich
    nie nawroci,dlatego teraz wygrywaja w kazdej dziedzinie tam
    nie ma darmozjadow ktozy by zyli z religii.
    Kto nie pracuje ten nie je,jak nauczal towarzysz Uljanow Lenin.
    http://ateistycznie.pl/1396/Roznica-pomiedzy-kreacjonizmem-a-ewolucja

  57. glob; 16:39, moj komentarz do ciebie z godz 8:05 czeka na moderacje.

  58. Panie Profesorze,
    Jakiś czas temu czytałem w poważnym dzienniku o skutecznym leczeniu ciężkiej depresji przy pomocy LSD.

    Depresja tych ludzi wynikała z ich terminalnych chorób lecz nie wyklucza to możliwości pomocy Laurze.

  59. moskwasadowa
    4 lipca o godz. 21:55

    To mi się podoba. Ale dlaczego pokazujesz, jak wielkim jesteś s…em?

  60. Ted 2
    Piszesz, że Polacy w większości katolicy (jakoby, bo głównie poprzez chrzest w niemowlęctwie) kochają swoich proboszczów. Tego bym nie powiedziała. Znają na wylot ich grzeszki, słabości, pogoń za kasą, „nieumiarkowanie w jedzenie i piciu, rozwiązłość” etc.
    Ale te proboszcze to krew z krwi i kość z kości ich samych, Maliniaków, Nowaków czy Kowalskich. Puszczamy do siebie oko za cenę ładnych tradycyjnych uroczystości od chrztu poczynając, przez komunię, ślub i super weselisko (że potem wielu „młodych” się rozwiedzie, to nic nie szkodzi) aż po zacny pogrzeb chrześcijański, który coraz więcej kosztuje, bo i naród, choć wiecznie kwęka, jest bardziej zasobny.
    Takie to i nasze przywiązanie do Kościoła, i cały nasz katolicyzm, pełen obłudy, naskórkowo – discopolowy (gdzieś wyczytałam w necie to ostatnie określenie i bardzo mi się spodobało.

  61. krzys52
    Kiedy ja pisząc „Belgia postanowiła zaufać”, mam właśnie na myśli to, co piszesz. To my jesteśmy przyzwyczajeni do nieutożsamiania państwa z obywatelami, a Belgowie, mimo tego, że państwo trzeszczy od lat w posadach z powodu konfliktu flamandzko-walońskiego, afer pedofilskich, etc., jakoś nie krzyczą na swoich premierów „zdrajca i morderca”, dziwni jacyś 😉
    Co do „sprzeciwu” – symetria Hartmana, czyli państwo, które nie zabija, jest takim sprzeciwem. Ja z kolei sprzeciwiam się takiej symetrii, bo to ma konsekwencje typu ustawa antyaborcyjna. Tymczasem uważam, że kara śmierci nie, ale prawo do samobójstwa tak – to tak z grubsza.

  62. takei-butei

    odgryźć się też trzeba umić

    Jak już się nie umie, to się pisze „jak wielkim jesteś s…m!”

    A czemu Ty takim malutkim? 🙂

  63. moskwasadowa
    5 lipca o godz. 12:31

    „odgryźć się też trzeba umić” – oj, prawda, prawda, zwłaszcza że pasuje do ciebie, że hej, hejże, hej.

    Ale to nie ja napisałem: „(…)na szczęście to nie Polska”, lecz ty tak napisałeś. Jeśli więc Polska jest s…, to i ty jej współtwórca także. Jaki obywatel moskwasadowa, taka i Polska.

    Swoją drogą: to nie Polak, a Norweg bestialsko zakatrupił ponad 70 niewinnych, młodych ludzi z różnych stron świata. W dodatku to nie Polacy, a Norwegowie kolaborowali z Hitlerem. Ale to Polska jest do d…, a jest, jest, bo taką ją tworzysz. Ja nie tworzę jej takiej, więc jestem malutki s… To fakt i cieszę się, że tak mnie oceniasz.

  64. Ted 2
    5 lipca o godz. 7:32

    Coś podobnego, katoliczka premier Polski Kopacz, katolicy marszałek Sejmu Kidawa-Błońska, marszałek Senatu Borysewicz, katolik prezydent Polski Komorowski są niewdzięczni kochają tylko proboszczów! No, to mnie piekielnie wykiwali. No, ale ja malutki. Ale dlaczego nie przejrzeli na oczy tacy wielcy, jak Paradowska, Michnik… i nadal ślepo ufają niewdzięcznikom?

  65. @takei-butei
    Upał szkodzi 🙂

    Norweg Breivik mordował Norwegów, członków młodzieżówki socjaldemokratów (Partii Pracy). Najpierw ubolewasz, że wyjdzie z pierdla. Piszę ci, że nie wyjdzie. Wtedy ubolewasz, że rodziny ofiar płacą za to, że tam siedzi i będzie siedział. Piszę, że nie rodziny nie podzielają twojego zmartwienia.
    No to jestem „s…m”.
    Potem okazuje się, że Norwegia to faszyści, a ja niszczę Polskę.
    Uzupełnij elektrolity 🙂

  66. Janusz Z. 05.07., g.0;27

    Pan się bardzo myli. Jezus uważał się za Żyda i Żydem był. Jezus chodził do świątyni jerozolimskiej, tak samo jak i pierwsi apostołowie, którzy nie uważali Jezusa za Boga i nie oddawali mu żadnej czci. Z Jezusa zrobiona Boga dopiero po IV wieku naszej ery.
    Jezus nie ustanowił nowej religii, ale próbował nadać wierze bardziej ludzkie oblicze, gdyż ortodoksyjni wyznawcy uczynili z tej wiary bezduszny mechanizm służący przede wszystkim kapłanom, aby utrzymać w posłuszeństwie wiernych.

  67. hortensja

    To są jakieś fidry-midry Szanowna Pani. Jezus owszem do świątyni chadzał, ale po to, aby oświecać żydowskich grzeszników i degeneratów – opisywanych np. przez proroka Izajasza – i głosić tam własną naukę Swego Ojca, Boską, Chrystusową, czyli chrześcijańską. Dał wówczas także dobry przykład, jak mamy walczyć z rozpanoszonymi w naszej Polskiej Świątyni lichwiarskimi złodziejami:

    „I skręciwszy bicz z powrozów, wypędził ich wszystkich ze świątyni, pieniężnikom rozsypał pieniądze i powywracał stoły” św Jan 2:15

    To jakże słuszne pouczenie Chrystusa, ten nasz chrześcijański obowiązek, uwiecznił na płótnie sam mistrz El Greco w 1575r., a po nim choćby Rembrandt; nieśli ten obraz w wersji współczesnej także Frankowicze, na niedawnym proteście w Warszawie: http://polskapartia.pl/index.php/protest

    A propos bandy kłamców, gangsterów i chciwców. Czytam właśnie na wPolityce.pl nagłówek:

    „Żydzi znów wysuwają swoje roszczenia wobec Polski. Chcą od naszego państwa 200 mld złotych”

    Chciałem zamieścić komentarz, ale chyba nie ja jeden, bo pod artykułem jest informacja: „KOMENTARZE ZABLOKOWANE”.

  68. moskwasadowa
    5 lipca o godz. 13:27

    Sofistyka dobrze ci służy. Takiego poplątania z pomieszaniem w oderwaniu od kontekstu dawno tu nie czytałem. Ale co ci zawiniły koty, że je tak poniewierasz, raz po raz odwracając ogonem?

  69. Ted2
    Komunizm to był czerwony kościół to klon kościoła katolickiego, ateizm był narzucany a nie na drodze przemyślenia, jak teraz wszędzie wpychają agresywnie tego truposza na krzyżu. Jak rozmawiasz z komunistą to rozmawiasz z wierzącym, on wierzy że partia wie lepiej za niego, on jeszcze chce wierzyćże jest nieomylna, że ona wie za wszystkich jak ma być dobrze i to samo widzimy u katolstwa. Komunizm w polsce to była moralność oni wiecznie się darli i potępiali tych którzy w kolektywie coś mogli lub osiągneli i obrażało że ktoś ma. Tak jak teraz pisowskie buractwo krzyczy od złodzieji na tych co pracowali i zarabiali i trzeba im zabrać. Na tym Duda wygrał wybory.

  70. moskwasadowa
    5 lipca o godz. 13:27

    Np. Irakijczyk 19-letni Karar Mustafa Qasim zabity przez Breivika to też Norweg…

  71. @zyta 2003
    Co widzisz „parterowego” w tytule blogu? Przeciez teza profesora jest, ze to co spotka dziewczyne jest zabojstwem, trudno mu sie pogodzic z terminem „eutanazja”. Zatytulowal wiec swoj tekst zgodnie z jego przeslaniem.

  72. Znalazłem Gombrowicza na temat eutanazji, po prostu niesamowite……

    1958.VIII […]
    Poniedziałek
    Odwiedziłem M. w szpitalu — kona od wielu miesięcy, coraz gruntowniej, ale, jak mówią lekarze, będzie miał konania jeszcze na dobrych parę tygodni. Leżał bez ruchu, głowa na poduszce, zjadany po kawałeczku przez śmierć, co dzień troszkę bardziej umarły. Czy, i jak bardzo, cierpiał?
    W pokoju było też kilku żyjących — powiedziałbym, asystentów, bo asystowali… z minami zakłopotanymi i nie wiedzącymi co począć, oddzieleni od tego męczennika przeświadczeniem, że nie ma rady i trzeba doczekać, aż wyciągnie kopyta. „Żyje się samemu i umiera się samemu” — myśl Paskala. Niezupełnie. Żyje się jednak w gromadzie i jeden drugiemu dopomaga, a dopiero gdy śmierć zastuka człowiek widzi, że jest sam… i sam na sam… jak te zwierzęta gasnące, od których stado oddala się w noc zimową. Dlaczego śmierć ludzka jest wciąż jeszcze, jak śmierć zwierzęca? Dlaczego agonie nasze są tak samotne i tak prymitywne? Dlaczego nie zdołaliście ucywilizować śmierci?
    Pomyśleć, że ta rzecz przerażająca, agonia, grasuje wśród nas równie dzika, jak za pierwszych dni stworzenia. Niczego nie dokonano z tym w ciągu tysiącleci, nie tknięto tego dzikiego tabu! Uprawiamy telewizję i używamy kołder elektrycznych, ale umieramy dziko. Zdarza się, że nieśmiała strzykawka lekarza po kryjomu skróci męki zwiększonymi dawkami morfiny. Wstydliwy zabieg, zbyt drobny jak na olbrzymią powszechność umierania. Domagam się Domów Śmierci, gdzie każdy miałby do dyspozycji nowoczesne środki lekkiego zgonu. Gdzie można by umrzeć gładko, nie zaś rzucając się pod pociąg, lub wieszając na klamce, Gdzie człowiek znużony, zniszczony, skończony, mógłby oddać się przyjaznym ramionom specjalisty, aby mu zapewniona została śmierć bez tortury i hańby.

    Dlaczego nie — zapytuję — dlaczego nie? Kto wam broni ucywilizować śmierć? Religie? Ach, ta religia… dziś zabraniająca samobójstwa, wczoraj nie mniej gromko zakazująca środków znieczulających… przedwczoraj zezwalająca na handel niewolników, gnębiąca Kopernika i Galileusza… ten Kościół potępiający z hukiem piorunowym, a wycofujący się potem dyskretnie, po cichu… jakąż macie gwarancję, że za lat kilkadziesiąt dzisiejsze potępienie samobójcy nie zmięknie i nie rozejdzie się nieznacznie po kościach? A póki co mamy umierać, jak psy, w drgawkach i rzężeniach — cierpliwie mamy czekać, ścieląc tę drogę powolną milionami konań okropnych, o czym pisze się w nekrologach „,po długich i ciężkich cierpieniach”? No nie, rachunek za te „interpretacje” św. tekstów jest już za wysoki i za krwawy, i lepiej aby Kościół wyrzekł się scholastyki, zbyt arbitralnie wjeżdżającej w życie. Ostatecznie, jeśli wierzący katolicy chcą umierać ciężko — ich sprawa. Dlaczego jednak wy, ateiści, lub ludzie tylko luźnie związani z Kościołem, nie odważycie się na coś tak prostego, jak zorganizowanie sobie śmierci? Co was peszy? Zrobiliście, co trzeba, aby bez trudności przeprowadzać się z miejsca na miejsce, gdy zmieniacie mieszkanie ale, gdy idzie o przeprowadzkę na tamten świat, chcecie, aby to odbywało się po staremu, przedwieczną metodą zdychania?
    Jakież mroczne jest to niedołęstwo wasze! Pomyśleć, iż każdy z was wie doskonale: nikt z jego najbliższych nie wymknie się konaniu, chyba że spotka go nadzwyczajne szczęście śmierci nagłej i niespodziewanej; każdy zostanie stopniowo zniszczony, aż czasem oblicze jego stanie się nie do rozpoznania — i wiedząc o tym, znając ten los nieunikniony, palcem nie ruszycie aby oszczędzić sobie męki. Czegóż się obawiacie? Że zbyt wielu ludzi umknie, jeśli zanadto uchylicie furtki? Pozwólcie umierać tym, co śmierć wybierają. Nie zmuszajcie nikogo do życia niewygodą zgonu — to zbyt podle.

    Szantaż, zawarty w sztucznym utrudnieniu śmierci, jest świństwem, naruszającym najcenniejszą wolność człowieczą. Gdyż moja najwyższa wolność polega na tym, iż w każdej sekundzie mogę postawić sobie hamletowskie pytanie „być, albo nie być?” — i swobodnie na nie odpowiedzieć. To życie, na które zostałem skazany, może mnie zdeptać i zhańbić z okrucieństwem bestii dzikiej, ale jest we mnie jedno wspaniałe i suwerenne urządzenie — że mogę sam siebie pozbawić życia. Jeśli zechcę, mogę nie żyć. Nie prosiłem się na świat, ale przynajmniej pozostaje mi prawo odejścia… i to jest fundament mojej wolności. A także godności (bo żyć z godnością znaczy żyć dobrowolnie). Ale fundamentalne prawo ludzkie do śmierci, z tych co to powinny być zamieszczone w konstytucji, uległo stopniowej a nieznacznej konfiskacie — na wszelki wypadek urządziliście to tak, aby było jak najtrudniej… i jak najstraszniej… aby było trudniej i straszniej, niż być powinno przy obecnym poziomie techniki. To nie tylko wyraża waszą ślepą afirmację życia, w skali już zupełnie zwierzęcej — to przede wszystkim jest wyrazem niesamowitej gruboskórności waszej, gdy idzie o ból, którego jeszcze nie doświadczacie, o agonię, która jeszcze nie jest waszą— to ta głupia lekkomyślność, z jaką się znosi umieranie, póki ono jest jeszcze cudzym umieraniem. Te wszystkie względy i względziki — dogmatyczne, nacjonalistyczne, życiowo-praktyczne — cała ta teoria, cała ta praktyka, roztacza się jak ogon pawi… z dala od śmierci. Jak najdalej.

  73. glob
    6 lipca o godz. 5:22

    1) To nie religia zabrania eutanazji. Gdyby tak było, to w ateistycznych państwach byłaby ona powszechna i legalna. A tak nie jest.

    2) Niektóre religie zachęcają do samobójstwa, obiecując natychmiastowy raj pełen hurys.

    3) Samobójstwo pochwala największy polski poeta katolik: „”Dobrze – rzecze Jenerał – nie odda im prochów”; oraz „On będzie Patron szańców! – Bo dzieło zniszczenia/ W dobrej sprawie jest święte, Jak dzieło tworzenia”

    Niesamowity to jest tekst Mickiewicza, a to, co bredzi Gombrowicz, jest tylko żałosną pełną nienawiści agitką.

  74. takei-
    Kościół wprowadził zakaz samobójstwa gdy zaczął niewolić chłopów w całej europie, tak zwana pańszczyzna i ci chłopi potwornie traktowani przez kler i panów, zaczeli masowo popełniać samobójstwa, więc wściekły kler że nie chcą pracować w niewoli i być jak bydło traktowani, zakazał samobójstwa pod groźbą piekła. A że kler ludzi mordował całymi wiekami to społeczeństwa powoli uwalniają się od indoktrynacji tej sekty. Tu też chodzi o stopień rozwoju wrażliwości w społeczeństwie, ci wrażliwi są za eutanazją, bo czują epmatycznie cierpienie tego drugiego, a buractwo jeszcze nie wykształciło czegoś takiego jak sumienie, więc nie czują że ten inny cierpi, niech cierpi, psychopaci w sutannach zakazali, bo czują władzę nad cierpiącą ofiarą i przedłużają agonie.

  75. glob
    6 lipca o godz. 5:22

    Serdecznie dziekuje za przypomnienie tego fragmentu Dziennika, Gombrowicza. Przyjemniej sie zyje ze swiadomoscia, ze juz pol wieku temu mielismy jednostki wrazliwe na ludzkie cierpienie, a przy tym na takim poziomie intelektualnym by moc wybiec daleko pred wlasne pokolenie. Sprawiles mi duza przyjemnosc.

    Do takei-butei, Levara, czy tp. to nawet niewskazane jest otwieranie ust. Te katolickie mendy to ludzie zli, oraz nikczemni.

  76. Krzyś52
    Amerykańska młodzież ostatnio się zachwycała Gombrowiczem, jakie to współczesne, jak dobrze opisane nasze problemy i chcieli Gombrowicza poznać osobiście. W wielki szok się wbili że ten człowiek oddawna nie żyje a jego teksty pisane sporo czasu temu.

  77. Eutanazja nie jest morderstwem a człowiek nie jest niewolnikiem swojego ciała a tym bardziej nie jest niewolnikiem społeczeństwa które nie ma prawa decydować o tym czy ma on żyć czy nie.
    Jestem za pełnym prawem do eutanazji i kontrolowanego samobójstwa. Jeżeli człowiek nie chce żyć, powinno się dać mu możliwość odejścia w cywilizowany sposób. Z pewnością oszczędziłoby to nieprzyjemności maszynistom pociągów, służbom zdrapującym szczątki ludzkie z torów kolejowych, ściągających zwłoki z drzew itd. Jedyne moje „ale” odnosi się do tego, że w przypadku osób sprawnych fizycznie powinna być mowa tylko o kontrolowanym samobójstwie a nie o eutanazji.

css.php