Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

20.08.2015
czwartek

Hucpa!

20 sierpnia 2015, czwartek,

Ledwie wybrzmiały fanfary i pienia na cześć prezydenta Dudy, ledwie zastępy prawdziwych Polaków osuszyły łzy wzruszenia na okoliczność odzyskania katolickiej Ojczyzny, a już Andrzej Duda zaczął spełniać najgorsze obawy związane z jego prezydenturą.

Skierowanie do Senatu wniosku o uchwalenie na dzień wyborów parlamentarnych referendum, o treści do bólu pisowskiej i ze wszech miar propagandowej, jest gwałtem na demokracji, i to w samym jej świętym łonie, którym są wybory i wyborcza niedziela. Nigdy jeszcze żaden polityk III RP nie próbował zanieczyścić procesu wyborczego partyjniacką intrygą, sięgającą samego dnia wyborów i sterylnej przestrzeni lokali wyborczych!

Gdyby Senat, jakże oczadziały ideologicznie i jakże słaby intelektualnie (czego dowody z zażenowaniem oglądaliśmy w związku z niedawną debatą o in vitro), zdradził demokrację i wcielił w życie diabelską zagrywkę PR-owców PiS, znaleźlibyśmy się, jako wyborcy, w sytuacji nieoglądanej od czasów PRL. Oto wybory stałyby się partyjnym festynem, podczas którego władza zadaje jedynie słuszne pytania, na które może paść tylko jedna słuszna odpowiedź, a jednocześnie przedstawia kandydatów.

Zgadaj zgadula, na kogo głosować? Czyż nie na tego, kto jedynie słuszną sugeruje odpowiedź? W taką oto pułapkę wciąga Duda konkurencję polityczną. Każdy polityk poczuje się przymuszony, by odgadując wolę ludu, przytaknąć jej skwapliwie – wszakże jednak i tak wiadomym będzie, której partii zawdzięcza wyborca możliwość wypowiedzenia się. I będzie mu to przypomniane w samym momencie wyborów! Cwaniaczki, nie ma co. Cwaniaczki zapomniały jednak, że manipulując wyborcami, obrażają ich.

Atak Dudy na wybory parlamentarne jest tym bardziej przebiegły i tym bardziej może być skuteczny jako narzędzie manipulacji, że wielu Polaków nie zorientuje się, na czym polega manipulacja, której są poddawani. Dlatego trzeba od dziś i cały czas, do znudzenia przypominać na czym polega trick, którym Duda i jego mocodawcy z PiS chcą nas omamić i przymusić do głosowania na partię z „prawem” i „sprawiedliwością” w swej przewrotnej nazwie.

Podłość tego hucpiarskiego pomysłu musi zostać obnażona solidarnie przez dziennikarzy i polityków wszystkich partii demokratycznych. Niezbędne są również wypowiedzi konstytucjonalistów i autorytetów społecznych. Nie możemy tego odpuścić! Manipulacje środkami demokracji bezpośredniej, jak to wiadomo już od starożytności, są jednym z najskuteczniejszych sposobów niszczenia demokracji i budowania pseudodemokratycznej dyktatury. Zastanawiam się, czy taki Kaczyński albo Duda wiedzą o tym, czy też może ich umysłowe zatrudnienia nie obejmują tak abstrakcyjnych zagadnień.

Co do zaś meritum, to – jak pan Duda doskonale wie – ogół społeczeństwa nie ma i nie będzie miał w dniu wyborów pojęcia o rozmaitych modelach zarządzania lasami. Chodzi jedynie o wywołanie prostego nacjonalistycznego i resentymentalnego odruchu: naszego w obce ręce ani w łapy bogaczy nie oddamy!

Co do sześciolatków – to pytanie jest głupie i mylące, gdyż problem dzieci sześcioletnich dotyczy czegoś zupełnie innego niż wiek rozpoczęcia obowiązku szkolnego, a mianowicie tego, że jedne sześciolatki mają zajęcia edukacyjne (w szkołach i w części przedszkoli), a inne nie (w pozostałej części przedszkoli). Stawiam dolary przeciwko orzechom, że prezydent Duda nie ma zielonego pojęcia o zagadnieniach nauczania początkowego i problematyce administracyjno-organizacyjnej związanej z przełomem przedszkole/szkoła.

Jeśli zaś chodzi o wiek emerytalny, to jakkolwiek prawo tworzące ustrój emerytalny musi zostać zmienione, to czynienie tych jakże trudnych spraw przedmiotem plebiscytu, w którym nieznający się na tej problematyce wyborcy będą mieli okazję wyrazić swoje przekonanie, że dobrze byłoby pracować krócej, jest dowodem skrajnej nieodpowiedzialności i populizmu.

Brzydko zaczyna prezydent Duda. Nie będzie lekko. Jakże istotne jest dla przyszłości Polski, aby nie dopuścić do przejęcia pełni władzy przez środowisko polityczne zdolne do takich cwaniackich i niszczących polską demokrację posunięć!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 288

Dodaj komentarz »
  1. Słuchaj pa, trzeba było samemu wygrać wybory, a popierał pan duszą i ciałem Komorowskiego. Mieliście wsio. Wsio! Czemu przegraliście? Demokracja, teraz inni, a wy czekać, czekać. I zająć miejsce PiS-u, czyli ujadać, karawana pojedzie bez was dalej i mimo ujadania.

    Zebrać się, czekać, bo inaczej zostanie wam karawan. Ujadanie już nie skutkuje, tak (jak mówią) inteligentny Hartman wreszcie powinien to kapewu.

  2. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego!

    Hucpa to dwie albo i trzy „zjednoczone lewice”.
    A co do Maliniaka – on już taki jest. Inaczej nie obsadzono by go w głównej roli.

    Amen

  3. Inteligentny (jak słychać) Hartman jedynka we Wrocławiu nie kapuje, że PiS nie jest jego przeciwnikiem politycznym, a PO, a SLD? Kaczyńskiemu nie odbierze wyborców, choćby stanął na uszach, a tylko przysporzy straszeniem i biadoleniem. Zresztą, straszenie już nie działa.

    Ale PO, ale SLD Hartman nie ruszy, więc ma to, co sam tworzy, pasztet (czytaj: g…). Cóż, chcesz, to masz.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Na sprawdzanie z religii moje dziecko, na pytanie co przyczynia się do bogactwa narodów miało wybrać: a) wspólna, efektywna praca; b) wysoka kultura techniczna; c) Duch Święty. Ponieważ nie mogło pogodzić się z jedynie słuszna odpowiedzią c), poprosilo o zwolnienie z tego przedmiotu i była to ostatnia jego religia w procesie edukacji. Niestety podobny racjonalizm nie jest wśród nas dominujący. Wkręcanie w emocje, odwoływanie się do życia, śmierci, prawa naturalnego, opieki, patronatu i pośrednictwa w ewentualnym załatwianiu lepszego życia u Pana Boga jest dużo bardziej nosne niż wszelkiego rodzaju argumenty racjonalne i wspólna praca. Niestety mamy Prezydenta zakotwiczonego w swietoszkowatej hipokryzji i jak powoli można chyba czuć w powietrzu idą czasy „Alleluja i do przodu!”

  6. Wpis Profesora, jakże trafnie wPISujący się w standardy demokratycznej debaty i języka dialogu („Hucpa!”), jest jakby wprost dla mnie (i jakże a la Do Rzeczy).
    Ja bowiem nie pojmuję, na czym polega manipulacja PISu i prez. Dudy referendum, zgłoszonym tuż po przegranej turze wyborów przez prez. Komorowskiego.
    Chodzi w tej manipulacji chyba o to, że referendum bez wyborów jest ok, a referendum przy wyborach – to manipulacja?
    Czy o to, że pytani nie rozumieją pytań, ale już programy wyborzcze, głosując w wyborach to niby rozumieją?
    Na przykład program któregoś Zjednoczenia Lewic? (nb. dobrze że nie Dymarectwa, stare dziady pojmą, w czym rzecz).
    Dobrze, że chociaż Profesor rozumie, o co chodzi w obowiązku szkolnym sześciolatków, oczywiście jak na kompetencje sześciolatka przystało, o czym świadczy treść wyjaśnienia profesorskiego wglądu w sprawę.
    I proszę sobie wyobrazić, że piszę to ja, Gekko, co prędzej zagłosuje na Balcerowicza niż Gulbinowicza, albo umrze.
    Taka to moc manipulacji obywatelskiego grochu z kapustą pomieszania pojęć i kompetencji i inteligencji – inaczej, w kostiumie polityka, co serwuje na blogu Profesor.
    No fakt, hucpa, ale na benefis bogoojczyźnianego ciemnogrodu, bo światłość inteligencji obraża się i kompromituje, modo wpis Gospodarza, sama.
    W tej sytuacji, cokolwiek, nawet zaczynające się na „D” a kończące na „a” – wygra.
    Gaudeamus igitur.

  7. Hucpa jest taka sama jak przy pytaniach referendalnych zaproponowanych przez Komorowskiego. Nie chcę tu kopać leżącego, ale niestety to właśnie poprzedniemu prezydentowi i senatowi zawdzięczamy zarówno pierwsze, jak i ewentualne drugie referendum. Gekko ma niestety rację.

  8. W kraju, w którym każdy zna się na wszystkim i ma zdanie na każdy temat, trudno jest przekonać kogokolwiek do wiedzy, nauki, poznania i formułowania poglądów w oparciu o argumenty. Mam wrażenie, że celowo nie edukuje sie młodego pokolenia i dezinformuje społeczeństwo by ” w mętnej wodzie lepiej ryby łowić”. Musimy przeżyć nadchodzący okres i liczyć na ewolucję, która spowoduje kompromitację politykierów, manipulantów i oszołomów. Póki co rządy będą polegały na stosowaniu sprawdzonych socjotechnik, czyli kilku cwaniaków będzie nas traktować jak stado baranów. Liczby, otwartość poglądów wielu ludzi, dostępnoś i skuteczność mediów niezależnych przekonują mnie jednak, że proces zmiany się zaczął. Pozostaje cierpliwie pracować u podstaw.

  9. Referendum Dudy w Polszcze otwiera nową erę, w której to Naród będzie decydował:
    1. Czy na sześciolatka, którego nie poślesz do szkoły rząd Kopacz ma dać 500 czy 1500 zł?
    2. Czy emerytury wypłacać już tym 6-latkom i czy odliczać od nich ten dodatek na dziecko?
    3. Czy w polskich lasach ma rosnąć więcej borowików czy podgrzybków?
    4. Czy oprocentowanie kredytów powinno być ustalane w drodze referendów, podobnie jak ceny prądu, paliw i podstawowych artykułów spożywczych i kursy walut?
    5. Czy padać ma w lipcu czy w sierpniu?
    6. Czy kilogram ma ważyć mniej dla seniorów i dzieci, żeby się biedactwa nie podźwigały?
    To są, profesorze, kwestie fundamentalne i próżno protestować przeciwko demokracji. Dość dyktatury podejrzanych praw, za którymi stoją wiadome koła. Nie będzie nam, Polakom, pluła w twarz jakaś grawitacja czy inna ekonomia. Polak potrafi 🙂

  10. Demokratyczna lewica, której przedstawicielem zwie się Hartman, kwestionuje potrzebę zapytania obywateli o żywotne dla nich kwestie: o prawo do przejścia na emeryturę w godziwym wieku – po pracowitym życiu, prawo do decyzji o losie własnych dzieci oraz prawo do odwiecznej możliwości kontaktu z naturą bez konieczności kupna biletu do prywatnego lasu.
    W najbardziej z możliwych, demokratycznych sposobów – poprzez referendum.
    Lewica, która kwestionuje formy demokracji bezpośredniej.
    Słyszycie ten chichot? To duszą się ze śmiechu potencjalni wyborcy.
    Oto obraz demokratycznej, polskiej lewicy AD 2015.
    I dziwić się poparciu dla niej na poziomie 2 – 3 %.

  11. moskwa:
    poziom twojego poczucia humoru odpowiada ciężarowi onuc, przemoczonych taplaniem się czerwonoarmisty w gnojowisku po tym, jak połucził uże trofiejne czasy od chaziaja i zafasował przydziałowy spirytus.
    Ale rozumiem, że to śmiech przez łzy opuszczenia.
    Pozostało was dwóch – stary ubek „moskswasadowa” i przygłup krzyś52, który samokrytycznie swoim daje nickiem wyraz poziomowi IQ.

  12. Panie Profesorze,

    antydemokratyczna koscielna reakcja to zjawisko znane od ponad 200 lat. Wprawdzie II Sobor watykanski, w latach 60ch, zdecydowal sie w koncu na zaakceptowanie demokracji amerykanskiej, i oddzielenie religii od panstwa, ale byla to decyzja czysto taktyczna – podjeta w warunkach zimnej wojny Zachodu ze Wschodem. Nie mozna bylo zarazem byc sojusznikiem Statow i jednak nie byc nim, nie uznajac ustroju tego panstwa.
    Gdy tylko rozsypal sie ZSRR Wojtyla natychmiast otrzepal lapki i uznal, ze stare postanowienia juz nie obowiazuja. Polskie panstwo wyznaniowe jest efektem owczesnych przemyslen naszego medrca nad medrcami.

    To co obserwujemy obecnie to kroczaca koscielna reakcja, majaca na celu rozmontowanie i tej szczatkowej demokracji polskiej. A Duda Kaczynski, reszta PiSu, i duza czesc PO sa tej reakcji czescia. Oni nie zastanawiali sie nigdy czym skonczyc sie moze dla Polski zaplanowana w episkopacie demokratura. A skonczyc sie moze tym, ze wyleci Polska najpierw z UE a pozniej z NATO – wpadajac prosto w objecia Rosji. Zachodowi wcale nie jest do szczescia potrzebna Polska jako przedmurze. Zachod dawal sobie rade bez Polski w warunkach zimnej wojny z ZSRR, to i moze tak nadal. Ja juz to widze, jak Kaczynski z Putinem robia niedzwiedzia, i slinia sie na siebie niczym Brezniew z Honeckerem. U narodowcow kurdupli to normalne.

  13. @Pigwa
    Ja – „ubek”? Kochaniutki, byłem w WCzK, KPP, gestapo, SS, żydowskiej policji, a teraz jestem orzecznikiem ZUS! UB to ja nadzorowałem z ramienia NKWD i Mędrców Syjonu. Ty mnie nie doceniasz, twoja wyobraźnia jest za mała, a zasób słów i pojęć niewielki. Przez to nie jesteś mnie w stanie obrazić 🙂

  14. @krzys52
    Z Kaczyńskim „miś z Putinem” możliwy nie jest, ale z Dudą?
    Dlaczego nie?

  15. @moskwasadowa, z godz. 22:14
    Proponuję ograniczyć się do jednego pytania:
    – Czy chcesz być zdrowy, piękny i bogaty aż do śmierci, która nastąpi za sto lat?

  16. Jak zwykle u Hartmana, winni zawsze inni, a nie Hartman i jego środowisko.

    Przypominam więc Hartmanowi, bo zapomniał. Hartman był szefem politycznej rady krajowej Twojego Ruchu, lewicowego TR. Lewicowiec Hartman poparł prawicową PO i prawicowe PSL, więc TR w Sejmie głosował za podniesieniem wieku emerytalnego do 67, a zatem kobietom aż o siedem lat. Siedem lat. Tak Hartman uznał i basta, bo po co pytać przypadkowe społeczeństwo. Ma być, jak Hartman chce i szlus.

    Lewicowy feminista Hartman podniósł kobietom wiek pracy, by podlizać się klerykalnej prawicy.

    Ciekawe, co jedynka Hartman powie kobietom we Wrocławiu? Czemu tak zaciekle broni prawicowej ustawy przeciwko kobietom? Tak, Hartman, 67 to także twoje dzieciątko. Zrodziłeś je w lewicowym sojuszu z klerykalną prawicą.

  17. Panie Hartman czy według pana Polacy nie mają prawa decydować o tym czy mają posłać swoje dzieci do szkoły czy według pana 6 mln podpisów za referendum w sprawie wieku emerytalnego to coś co można za przeproszeniem obsrać.

    Panie Hartman Andrzej Duda ogłaszając referendum spełnił swoją obietnicę, że będzie uwzględniał głosy obywateli Polaków. To właśnie ich głosy wrzuciła do przysłowiiowego kosza na śmieci PO.

    Ale ja rozumiem pan się po prostu boi Polaków boi się pan, że Polacy mają inne zdanie niż pan oraz inni połytrucy z POłytyki.

    Panie Hartman to nie jest wcale hucpa jak pan pisze ale po prostu danie szansy Polakom podjęcia decyzji w sprawach dla nich kluczowych to czego uniemożliwiło im PO i Bronio Komorusio.

    Jakoś zresztą sobie nie przypominam, żeby pan Hartman protestował, gdy Komorusio ogłosił swoje referendum. Dlaczego czyżby Hartman liczył, że jak Komorusio wygra to oczywiście referendum nie będzie?

    Obłuda podwójna moralność pozostawiam pańskie postępowanie osądowi pańskiemu panie Hartman chociaż ja się nie spodziewam, żeby pan sprawiedliwie się osądził.

  18. @anumlik
    Minimalizm 🙂
    W dodatku ograniczający naturalne ludzkie skłonności – co to za radocha, kiedy WSZYSCY są piękni, zdrowi i bogaci?
    Trzeba dać wyborcom możliwość wykluczania z tego grona jednostek i grup, dopiero wtedy WIĘKSZOŚĆ jest szczęśliwa…

  19. W kwestiach zasadniczych – szesciolatki do szkol – jestem za. Podniesiony prog wieku emerytalnego – jestem za. Tu nie ma dyskusji poniewaz w Holandii moja wnuczka rozpoczela nauke w wieku 4 lat, dzis ma 12 i od wrzesnia bedzie w 6 letnim gimnazjum, korona z glowy nie spadla, mlodym Polakom tez nic nie bedzie. Ja tu tez musze czekac na emeryture do 67 roku i jest ok. Ale co do lasow panstwowych…to ostatnia juz wlasnosc moja, Pana, nasza. Nie udala sie sztuczka z zaciemnieniem, proba kompromitacji WOSP, kuglarskimi probami odwrocenia uwagi, ustawy nie dalo sie podpisac noca. Platforma Obywatelska przegra, panie Profesorze, bo sobie na to zasluzyla. Lekcewazac mnie i Pana i wszystkich Polakow. I choc jest mi przykro jak nie wiem co, z drugiej strony czuje ulge.
    Lewica nie istnieje. Sa jakies strzepy, tu Pan, tam Ikonowicz, jakies grupki nie potrafiace sie porozumiec, mizeria. Jestem socjalistka z przekonania ale nie widze jednolitego ruchu, nie widze przywodcy, lidera, widze smutek na lewicy i ruchy pozorne .Zreszta… kogo tak naprawde dzis obchodza ludzie, zyjacy na glodowych pensjach, emeryci wywalani na bruk, dzieci zabierane rodzinom ktore nie maja pieniedzy by kupic im zabawki. Tej skandalicznej sytuacji nie rozwiaze nikt, ani PO, ani PIS ani lewica, jakakolwiek.
    Ostatecznie jest PIS i ich prezydent, no tak. Podany powod, oszczednosc, akurat do mnie przemawia. Taniej zrobic wybory i referendum przy jednym podejsciu. A ze politycznie malo poprawne… moj boze…oni jednak maja te wygrana w kieszeni. Nasuwa mi sie w zwiazku z tym wiele innych pytan. Swoje przedwyborcze obietnice pan Duda chce zrealizowac rekami rzadu. Po co wiec sie do tego rzadu pchac…niech PIS to zalatwi. Na dobra sprawe, musi Pan przyznac, niewiele moga nakrasc bo niewiele zostalo. Niech wiec sie wykaza, niech wezma zlob w zeby i niech zaczna prace nad poprawa Rzeczpospolitej. Jezeli im sie uda – chwala. Ale watpie.

  20. Po przeczytaniu tego artykułu mój wyssany z mlekiem matki, zoologiczny, polski antysemityzm nabrał nowego animuszu! Nowy rabin Krakowa Eliezera Gurary, już „nagrabił” Żydom w Krakowie. To takie koszerne. Najpierw sprowokowac Polakow, a potem beczec na caly swiat, jacy to antysemici.

  21. @Gekko
    Prof.Hartman nie pisze o referendum zgloszonym przez Komorowskiego. Maja byc dwa referenda. Komorowskiemu nie przyszlo do glowy pytac o posylanie szesciolatkow do szkoly.

  22. @pigwa
    Dlaczego lewica mialaby popierac referenda w sprawie „prawowitych” zyczen obywateli? Ta jedyna lewica, ktora znasz, referendum w takich sprawach nigdy nie robila. Skad wiec Twoje zaskoczenie, ze prof.Hartman nazywa proponowane w pazdzierniku referendum hucpa?
    Uszlo Twojej uwagi, ze lewica zawsze miala rozne kolory, a dzisiejsza demokratyczna lewica nawet nie jest zupelnie tym samym, co jeszcze niedawno socjaldemokracja. Lewica to niekoniecznie populizm. Natomiast nasza populistyczna prawica moze rozlozyc zarowno gospodarke jak i demokracje. Temu rozsadna lewica sie sprzeciwia.

  23. Jeśli rzeczywiście referendum z pytaniami o wiek emerytalny i o sześciolatków dojdzie do skutku, to Polska znowu stanie się pośmiewiskiem Europy. Zasłużenie.

    To jest kanon wiedzy politycznej, że są pytania, których się nie stawia w referendach! Do nich należą właśnie pytania o regulacje, które np. przeciwstawiają się ludzkiemu wygodnictwu i chciejstwu.

    Czy jest na świecie jedno chociaż Państwo, które stawia ludowi takie pytania? NIE MA!

    Do pytań, których się nie stawia w referendach należy też pytanie o karę śmierci. Nigdzie w świecie nikt o to ludzi NIE pyta!

    Dyskusja jest bezsensowna i wykazuje tylko, że DudoPIS nie ma pojęcia o demokracji, ani w ogóle o rządzeniu państwem.

  24. sześciolatki nie sześciolatków

  25. A propos hucpy; ten cały Biedroń, co to kupuje u portugalskich marranów perwersyjne książeczki dla dzieci, to skąd on właściwie te dzieci weźmie? Wystruga z banana, tak jak jego wystrugali na lokalnego prezydenta? A może jest w ciąży? Wtedy insza inszość – pogratulować!

    Tak przy okazji, to ten sam, co na zdjęciu? https://i2.wp.com/bi.gazeta.pl/im/ec/da/c6/z13032172Q.jpg

  26. Jak Komorowski zarządził na użytek prywatny kretyńskie referendum za 100 baniek to reakcją były ociekające lukrem klakierskie teksty opiewające jego „zręczny ruch polityczny”… 🙂
    Jak Duda zarządził referendum z pytaniami, pod którymi było nie było podpisało się parę milionów Polaków, to wszelakie „ałtorytety” w rodzaju pana Hartmana zachowują się jakby im ktoś gorącego kartofla pod ogon wsadził i jeszcze batem po grzbiecie zajechał… 😀

    Spokojnie, panie Hartman… Przecież żeby referendum się odbyło potrzebna jest zgoda Senatu. Nic nie stoi na przeszkodzie żeby ten – zdominowany przecież przez PO – zachował się „racjonalnie” i referendum zablokował.
    Oczywiście w kontekście wyborów będzie to dla PO strzał w krocze, no ale, jak to słusznie powiedział dziś Miller, „kto referendum wojuje, ten od referendum ginie”. 😀

  27. Jak zwykle u Hartmana histeria, populism I insynuacje.
    Swieta trojca, ktora zalatwia kazda lewicowa inicjatywe do ktorej sie dotknie.
    Hartman uwaza, ze tak nalezy rozmawiac z polskim chamem.

    Krzykiem.

    Propozycje Dudy zostaly skierowane jak przewiduje konstytucja do Sentau by podjal decyzje.
    A tam przeciez zdecydowana przewage maja ” madrzy, tolerancyjni i nowoczesni” wybrancy narodu z PO – ci sami, ktorych Hartman gorliwie popiera i popieral z nadzieja na synekure pod psudolewicowym szyldzikiem.

    Dla przypomnienia najblizsze referendum (totalnie glupie i niepotrzebne) jest pomyslem Komorowskiego kandydata Hartmana i PO.
    Absolutnie partyjne i absolutnie zorganizowane jedynie dla celow partyjniackiej kampanii prezydenta Bronka.

  28. @kruk

    Profesor Hartman pisze o tym, co np. ja i @tuciu rozumiemy i temu odpowiadamy, a Ty – nie.
    Pisze o hucpie, jako uprawnionej wszelkimi siłami politycznymi i stanem świadomości obywatelskiej,powszechnie obowiązującej, bo jedynie skutecznej, taktyce politycznej.
    Polega ona na prostackiej, prymitywnej ściemie robienia wody z mózgu obywatelom, w celu zawłaszczenia ich wolności i kasy.
    Profesor Hartman to rozumie i usiłuje się podłączyć, tyle że w szatkach obrońcy ludowego mózgu – co czyni te próby inteligenta groteską, zwłaszcza w obliczu powszechnego braku mózgu i zidiocenia.
    Wody na młyn więc z tego nie będzie, tylko kupa wstydu i Ikonowicz (na jedno wychodzi).
    Wstyd też zresztą jest już na kartki i tylko dla kombatantów.
    Mamy pasztet, o którym się temu (i innym) filozofu nie śniło, ale przez sen nam go wypieka i serwuje.
    Szkoda piany i bitej śmietany na to.

    Nb. gdyby PO była tym, czym głosi, a nie drobną szajką prowincjonalnych cwaniaków, wygrałaby wybory w cuglach.
    Wystarczy w senacie wpisać do „referendum Dudy” pytania o konkordat, finansowanie katechez i religię w szkole – i takie referendum w cuglach uchwalić.
    Temat władzy kruchcianych pisdud byłby zamknięty, na wieki tam, gdzie jego miejsce, na zakrystii.
    Amen.

  29. Uff! Będą igrzyska, a Duduś-Mesjasz będzie chleb pomnażał.

  30. @Gekko
    „Wystarczy w senacie wpisać do “referendum Dudy” pytania o konkordat, finansowanie katechez i religię w szkole – i takie referendum w cuglach uchwalić.”
    Chyba nie wystarczy, bo senat jedynie wyraża zgodę na referendum lub nie, formułowanie pytań należy do inicjatora, czyli w tym wypadku prezydenta, a Duda zadający pytania, o których piszesz, to SF.

  31. Od początku się tego spodziewałem. Pod atrakcyjną przykrywką “młodego, przystojnego i uśmiechniętego człowieka” kryje się ten sam kościelno-narodowy PiS. Jeśli ktoś miał co do tego złudzenia to powinien wreszcie zdjąć różowe okulary.

  32. Skierowanie do Senatu wniosku o uchwalenie na dzień wyborów parlamentarnych referendum, jest dobrym rozwiązaniem. Frekwencja będzie zapewniona . Wyborcy ruszą do urn wyborczych i odpowiedzą na zadane pytania referendum.
    Demokracja wreszcie będzie czyniła powinności jakie powinna spełniać.

  33. Pamietacie to Panstwo ? 🙂

    „Byl Duda, byl Duda, mial dudy, mial
    ale te dudy nie byly Dudy
    bo ten Duda od innego Dudy
    te dudy mial…”

    Wiec, niech zagraja, kurde… az Europa a my z nia poplaczemy sie ze smiechu.

  34. @ moskwasadowa

    Oczywiście, mam świadomość formalnych ograniczeń.
    Ale prawdziwa zmiana zaczyna się od woli i poczucia celu, a dalej pozostaje odnalezienie strategii.
    Strategia „nie-da-sie” jest co najwyżej taktyką trwania w miejscu i dobrze ugruntowana obyczajem polo-władzy (od pokoleń) okupacji stołków i apanaży.
    Wczoraj słyszałem dwie pozornie sprzeczne a jednak prawnie spójne interpretacje konstytucjonalistów, dlaczego formalnie Duda może/nie może odwołać referendum wrześniowego.
    Otóż, okazuje się że jakby chciał, to może i to zupełnie legalnie (chociaż literalnie – nie może). I to bez „falandyzacji”.
    Inaczej mówiąc, chcącemu nic …niemożliwego.
    Duda odwołać referendum nie chciał, bo chaos i powszechne otumanienie jest mu na rękę.
    Jednak, w cywilizacji, PRAWOŚĆ, polityka i inteligencja nie są sprzeczne, a wola zmian na lepsze nie jest tylko nieosiągalną ściemą.
    W przeciwieństwie, dla nas, do cywilizacji.
    Wiedzą TAM o tym nawet inteligentni profesorzy, a filozofowie śnią o tym zupełnie na jawie.
    Pozdrawiam.

  35. Hartman pisze:
    „Gdyby Senat, jakże oczadziały ideologicznie i jakże słaby intelektualnie (czego dowody z zażenowaniem oglądaliśmy w związku z niedawną debatą o in vitro), zdradził demokrację i wcielił w życie diabelską zagrywkę PR-owców PiS, znaleźlibyśmy się, jako wyborcy, w sytuacji nieoglądanej od czasów PRL.”
    Co Pan się czepia czasów tego PRL. Jakie to porównanie? Żyliśmy wtedy pod butem sowieckim i o żadnych wyborach nie było mowy. Co innego teraz. Teraz pławimy się wolności, niepodległości ,suwerenności i demokracji. O to walczyły miliony na barykadach i w karnawale S.

  36. @Gekko
    1. Opinie o możliwości odwołania referendum przez Dudę są właśnie „falandyzacją” prawa, a tak naprawdę gwałtem na prawie i demokracji, ponieważ są wbrew intencjom ustawodawcy i zasadzie legalizmu. Referendum zaproponowane przez poprzedniego prezydenta (abstrahujemy od oceny tej propozycji) i zatwierdzone przez senat nie powinno być odwoływane przez następcę prezydenta, on może sobie robić własne referenda i proponować choćby pytania sformułowane przeze mnie kilka postów wyżej 😉
    2. W dążeniu do świata idealnego, do prawości, nie można abstrahować od realiów, zatem absolutnie nieszczęsną nieprawdą jest, że „dla chcącego nic trudnego” (choć podzielam Twoje intencje).
    W obecnej rzeczywistości politycznej teoretycznie możliwe byłoby sformułowanie w sejmie wniosku o referendum wymienionymi przez ciebie pytaniami, ale niemożliwe byłoby jego uchwalenie, pomijając już to, że samo głosowanie nad nim doprowadziłoby do rozpadu PO przed wyborami. A to zapewniłoby bezdyskusyjne zwycięstwo PiS.
    3. Rzeczywistość jest przykra, nie dorasta do naszych wymagań (nie dorośnie nigdy), ale „śniąc na jawie” jej nie zmienimy. Sztuką jest osiąganie możliwego w konkretnym czasie. Nie piszę tego z jakąś zjadliwą ironią, raczej ze smutkiem, bo całe mnóstwo rzeczy możliwych nawet w tym czasie leży odłogiem, a populistom udało się narzucić nam znowu „dyskusję” o gruszkach na wierzbie.

  37. Zwykle bardzo lubie to con Pan pisze panie Hartman, ale myli sie pan piszac, ze Duda jest pierwszym w uzyawniu raferendum dla partyjnych interesow. Referendum zarzadzone przez omorowskiego wby odebrac Kukuzowi wyborcow tez nie bylo zupenie niewinna zabawa, tylko desperackim zabiegiem wybirczym, ktory sie nie udal. Jaki bedzie frekwencja wybrca 6 wrzesnia, to moze byc ciekawe.

  38. Nie dość, że PO musi zjeść pasztet, który upiekł jej Bronisław, to w dodatku musi go popić piwem, które sama sobie nawarzyła. Ale nie dopiszę „na zdrowie”

  39. Cenzura prawda w oczy kole boi się pan niewygodnego komentarza panie Hartman gdzie jest mój komentarz z 23:34. A tak między nami panie Hartman czy pan wie, że cenzura skończyła się w 1990.

  40. Prezydent Duda jest tak samo prezydentem wszystkich Polaków jak Prezydent Obama jest prezydentem wszystkich Amerykanów.
    Ponad partyjna prezydentura to fikcja.

  41. Pan prez. A.D. zastosował starą metodę skutecznie wdrażaną przez PZPR, która również twierdziła że działała w imieniu i z woli narodu/klasy robotniczo-chłopskiej, tudzież inteligencji pracującej.Teraz zmieniły się nazwy, główna idea jest jedna. Zdobycie przez PiS pełni władzy. Taki PRL- bis. Inaczej się nie da w więdnącej gospodarce. Pytania do prezydenckiego referendum są o niczym. Wiek emerytalny jest bzdetem, istotna jest odpowiedź, czy emerytury będą- bo na to się nie zanosi w ciągu 10 lat. Dzisiaj wiadomo optymistycznie, że będzie to 30 proc przeciętnego wynagrodzenia pracownika. Więc ludziska aby nie zdechnąć z głodu- będą musieli zap. do śmierci. Jak się dzieje dzisiaj, znam pracujących +75 latków. Sześciolatki w szkole- zapobiegły bezrobociu w poważnej części, wśród nauczycieli. Nie ważne które dzieci są edukowane. Ważne jak: co z tej edukacji wynika dla uczniów później dla państwa. Tu jest bardzo źle. Zakaz prywatyzacji lasów… One są praktycznie sprywatyzowane. To biznesowo- polityczne państwo w państwie polskim.
    Referenda pozwolą PiS zdobyć pełnię władzy. Aby ją później utrzymać- potrzebne będą bardzo radykalne rozwiązania. Dobrze i obywatelsko już w Polsce było.

  42. @@Gekko, moskwasadowa
    Prof Hartman (wraz z nim dotychczasowi dyskutanci) zapomnieli o podstawowej zasadzie konstytucyjnej. Referendum dotyczące obniżenia wieku emerytalnego ingeruje bezpośrednio w finanse publiczne. W ustawach bezpośrednio wyznaczających sytuację finansów publicznych inicjatywę – zgodnie z art. 221 Konstytucji – posiada wyłącznie Rada Ministrów. Takich uprawnień prezydent nie posiada. Próbuje je sobie nadać, co – jak Panowie zauważyli – jest falandyzacją prawa. Marszałek Senatu, zanim podejmie decyzję o poddaniu pod głosowanie Wysokiej Izby Senackiej wniosek prezydenta, powinien skierować go Trybunału Konstytucyjnego, aby ten zbadał, czy aby referendalne pytanie prezydenta o wiek emerytalny jest zgodne z art. 221 Konstytucji.

  43. Trollprojekt ‚zjednoczonej lewicy’ Hartmana de facto wspiera hucpę PiSowską. Rozpraszanie głosów to droga do władzy PiSu.

  44. Schody i żaby, czyli – to można było przewidzieć

    (pisane po 2.turze wyborów i wysłane do różnych redakcji, do Polityki po wyborach)

    > Komentatorzy polskiej sceny politycznej prześcigają się w przepowiedniach, jaka będzie prezydentura Andrzeja Dudy. Jak zamierza realizować swoje obietnice, jak będzie wyglądała jego współpraca z rządem, z opozycją, z sąsiadami Polski itd.

    Odpowiedzieć na to pytanie można było już podczas kampanii wyborczej. Wystarczyło tylko wsłuchiwać się uważnie w jego wypowiedzi, aby wiedzieć, że czeka nas niekończące się pasmo konfliktów – na wszystkich obszarach. W konfrontacji z jego wypowiedziami diagnoza i postulat: „Dzisiaj w Polsce mamy deficyt wspólnoty. Ciągle ktoś nas dzieli. Potrzebujemy wspólnoty, odbudowy wzajemnego zaufania. Odbudowy zaufania do władzy” brzmi jak ponura groteska.

    Kandydat wpisywał się bowiem w narrację pisowską, katolicko-narodową, powtarzając do znudzenia te same zarzuty pod adresem Platformy i prezydenta Komorowskiego, dodając cały wachlarz obietnic-frazesów, które tak pięknie brzmiały, że słuchającym nie przyszło do głowy, żeby je weryfikować. No, bo jak tu poddawać w wątpliwość wypowiedzi przyszłego prezydenta i szukać zgodności hasła o „potrzebie wspólnoty” z tym co wygłasza.

    A przyszły prezydent na każdym spotkaniu ze swoimi zwolennikami używał bezwstydnie tych samych frazesów, tyle że w różnej kolejności i różnych konfiguracjach. Był to typowy dla propagandzistów zabieg socjotechniczny – mówić to, co lud chce usłyszeć i powtarzać to do znudzenia – „ciemny lud” wg Jacka Kurskiego.

    Był już w historii taki pan, który właśnie w powtarzaniu frazesów i nieweryfikowalnych obietnic widział największą wartość i skuteczność propagandy – i nie krył tego.

    Nie sięgając jednak głęboko w historię i pozostając na naszym „podwórku” też można wskazać takiego mówcę, który (wg anegdoty) będąc świadomym swojej „powtarzalności” oświadczył nawet: „Nieeeeprawdą jest, jak twierdzi Wolna Europa, że moje przemówienia nadawane są z płyt … z płyt … z płyt … .” (Władysław Gomułka)

    Pan Duda nie znał zapewne tej anegdoty, ale o tym wcześniejszym „wzorcu” takich zabiegów pewnie słyszał – choćby od jednego ze swoich suflerów, który znał nawet „dziadka Donalda Tuska z Wehrmachtu”.

    A obietnice? – Co z tego, że niewykonalne – lud je kupił. I, o to wyłącznie chodziło. A że schody zaczną się później … . Pytanie dla kogo? – Pan Duda wszak nie mógł wiedzieć, że wygra, a wygłaszając litanię obietnic nie był skrępowany niczym i przez nikogo – mógł nawet myśleć, że przygotowuje tę „żabę” przyszłemu rządowi Platformy.

    Prezydent Komorowski w przeciwieństwie do niego, ważył każde słowo, każdą obietnicę, nie chcąc stawiać pod ścianą przyszłego rządu – rządu Platformy. Jak wypadł przez to? – Wypadł.

    Tak czy siak, Duda miał wygrać bez oglądania się na konsekwencje, i „żabę” już mamy – nie jedną, i nie tylko, bo za nią już wyszły zza szaf … upiory IVRP – zwiastuny „odbudowy wzajemnego zaufania”.

    I wkrótce się przekonamy, ile treści, a ile fałszu było w tym wzniosłym haśle elekta-prezydenta o „potrzebie wspólnoty” i w jego obietnicach.

    Wrzucając na niego głos zapomnieliśmy najwidoczniej o tym, że „kto raz skłamie temu nie wierzymy, choćby nawet prawdę mówił”. I kłamał – i lud mu uwierzył – i to już na początku kampanii.

    Kłamał w trzyminutowej rozmowie z Justyną Pochanke o katastrofie smoleńskiej w debacie 7.maja w TVN24, gdy użył kilkunastu zwrotów wyrażających zazwyczaj niepewność, które były ewidentnym zaprzeczeniem jego słów z początku wywiadu: „ALE JESTEM PRZEKONANY, ŻE WYBUCH BYŁ”.

    Kłamał świadomie i z premedytacją, bo nie dość, że dezawuował raport polskiej komisji i ustalenia polskiej prokuratury, to nie zapomniał o powtarzaniu postulatów swoich promotorów – o konieczności zwrotu wraku, czarnych skrzynek i przebadania ich w „polskich placówkach naukowo-badawczych”!?

    Uważne przeczytanie tych wypowiedzi we wspomnianej debacie powinno było wystarczyć do wystawienia moralnej oceny przyszłemu prezydentowi. Polecam – może się przyda przed jesiennymi wyborami. To tylko 3 minuty (14.54-17.55) <.

    http://fakty.tvn24.pl/fakty-po-faktach,57/07-05-andrzej-duda-w-debacie-czas-decyzji-w-tvn24,540467.html

    romcom

  45. Jest jeszcze jeden aspekt tyczący tych nieszczęsnych referendów; oczywiście, że ludzie nie chcą pracować dłużej, więc odpowiedź może być tylko jedna.
    Jaki interes mają więc politycy?
    Ano bardzo prosty – w przypadku perturbacji z systemem emerytalnym, kto będzie ponosił odpowiedzialność? Naród, który zadecydował, a nie politycy. Zaiste „cunning plan”.

  46. Panie profesorze, ależ proszę pociągnąć do siebie innych ludzi… samym sobą, tym, jaki pan jest, tym, co pan mówi- tłumy, miliony- a wtedy zostanie pan naszym prezydentem/premierem/ministrem.

    U pana profesora zaś ciągle nieźle żyją „słowa, słowa, słowa” 😀 i przekonanie, że sam to pan profesor jest: tolerancyjny, mądry, mający zawsze rację, zatroskany o Polaków itd. itp. – „słowa, słowa, słowa”.

  47. @anumlik
    W artykule 221. konstytucji mowa jedynie wprost o budżecie, prowizorium i długu publicznym – w tych sprawach wyłączność ma rząd.
    Dlatego niestety nie można mówić o tym, że pytanie referendalne zgłoszone przez prezydenta jest niekonstytucyjne – to nie blokuje populistycznych zagrywek, ale z drugiej strony interpretacja inna praktycznie blokowałaby prawie każdą inicjatywę (paradoks jest taki, że gdyby ją przyjąć, nie można byłoby zapytać na przykład o finansowanie religii, gdyż to również jest pośrednia ingerencja w budżet…).
    Gdyby było to referendum zgłoszone przez obywateli, wtedy miałbyś rację bez dwóch zdań, ale niestety formalnie jest to pomysł prezydenta.
    Tak to widzę.

  48. na blogach polityki coraz mniej rzetelnych, roztropnych i pragmatycznych blogowiczow. Zniknela Mag i Pieczul, z ktorymi czesto nie moglem sie zgodzic (z Pieczulem bardziej niz z Mag) ale, ktorych wpisy nie robily mi wody z mozgu i nie wskazywaly na dalece posunieta schizofrenie autorow.

    Wiekszosc wpisow ktore ostatnio pojawiaja sie w Polityce pochodzi od erudytow, ktorzy przeczytali wszystkie mozliwe ksiazki o ktorych ja, skromny zuczek, nie mam zielonego pojecia albo od genetycznych idiotow, ktorym zadna ksiazka nie pomoze.

    Gdzie sa ludzie rozumni, trzezwo myslacy i ktorzy posiedli sztuke klarownej narracji?

  49. Wsciekle wycie antypolskiej holoty, potwierdza slusznosc dzialan pana Prezydenta.
    Gdyby popelnil jakis blad, holota zacieralaby z radosci swoje brudne lapki.

  50. Niech będzie pochwalony!*

    „Tak oto spada „maska prezydenta wszystkich Polaków”, a zostaje twarz PiS-owskiego żołnierza. I za tę szczerość jestem prezydentowi Dudzie wdzięczny.” napisał red. Markowski na sąsiednim blogu.

    Trudno mu odmówić racji.
    Samiśmy tego żołnierza wybrali.
    Jakie społeczeństwo, taki prezydent.

    Amen
    =====
    * Inwokacja w każdej wypowiedzi zgodna z projektem nowej konstytucji

  51. @moskwasadowa
    Gdyby było to referendum zgłoszone przez obywateli, wtedy miałbyś rację bez dwóch zdań, ale niestety formalnie jest to pomysł prezydenta.
    Który z obywatelskiej inicjatywy pochodzi. Problem w tym, że prezydent dopiero co elekt Duda tą referendalną inicjatywą chce odebrać głosy PO. Obojętne jak platformersi w senacie zagłosują „sempiterna zawsze z tyłu”. Jeżeli marszałek Borusewicz (mający wątpliwości konstytucyjne – wolno mu) odeśle projekt do Trybunału, to ten przed wyborami nie zdąży rozstrzygnąć – czy konstytucyjna jest ta inicjatywa czy nie. A w nowym politycznym rozdaniu – i to na początku kadencji – wiele się może wydarzyć.

  52. @Levar
    Uuuu, uuu – zawyła wściekle „antypolska hołota” i w swe „brudne łapki” wzięła „levarki”, żeby Panu Prezydentowi wbić torturami do łba swe wraże lewactwo: 2+2=4 – krzyczy do Dudy potwór Gender, Z pustego i Salomon nie naleje – bajają „chazarscy banksterzy”, Nie będzie nas, będzie las… – szyderczo kpi nawalony sokiem z gumijagód Czerwony (!) Kapturek… 🙂

  53. Błędem PO jest oddanie walkowerem rządu dusz. Od co najmniej 10 lat to PiS i Kaczyński definiują tematy dyskusji publicznej, by przypomnieć lustrację, dekomunizację, układ, IV RP, Smoleńsk, WSI, a ostatnio jakieś lasy państwowe (?) czy Polskę w ruinie. Polska wybiła się na niepodległość dopiero 25 lat temu, większość z nas dobrze pamiętamy państwo opiekuńcze, dentystkę w każdej szkole i brak bezrobocia; państwo, które mówiło nam, jak żyć. Komorowski zdziwił się niedawno, że sama przyzwoitość nie wystarcza, by wygrywać wybory. Gdy nie ma Tuska, w PO brakuje fightera, który mógłby zadać cios łokciem czy kolanem. Przyzwoitość Kopaczowej to prosta droga do klęski. PO musi mieć program i nie może być to program ograniczony do ustalenia jedynek na listach wyborczych. To musi być program, który poruszy umysły obywateli. Jak lot na Marsa.

    Czy ktoś się orientuje, jaki program ma PO?

  54. @anumlik
    Niestety, formalnie to prezydent i szlus – tu jest pozamiatane. Umówmy się, że jasne jest po co Duda to robi i zostawmy ten temat, bo to już jest musztarda po obiedzie. Oczywiste jest też, że dla PO i tak źle, i tak niedobrze, ale…
    Jeśli dobrze to rozegrać (rzecz jasna zakładając, że senat tej jakości to referendum wyrzuci w cholerę), to jest szansa na lekkie przynajmniej osłabienie PiS, które popada w „kukizm”, staje się równie niewiarygodne i śmieszne – przesadza, owszem, przeciętny wyborca wierzy w cuda, ale jest pewna granica, nie wszyscy kupują garnki po 8 tysięcy i nie każdy daje się okraść metodą na wnuczka – głos oddany na PiS jest jak pieniądz ulokowany w Amber Gold lub SKOK Wołomin, trzeba pracować nad tym, żeby ta prosta prawda, „oczywista oczywistość”, dotarła do ludu pracującego miast i wsi. 🙂
    To chyba jedyny ratunek dla tego biednego kraju.

  55. Moskwa,
    I dlatego PO powinno przejść do kontruderzenia, a jako główną broń obrać satyrę. Ja bym proponował działanie mocno niekonwencjonalne, ale i mocno odwołujące się do uczuć, skoro rozum szwankuje.
    a) odrzucić drugie referendum pod rozsądnymi argumentami, w tym wskazując na możliwość zorganizowania go na okres powyborczy
    b) zażądać dołączenia 4. pytania:
    „Czy zgadzasz się, by obniżenie wieku emerytalnego do 65. roku życia sfinansować z pożyczki zaciągniętej w Niemczech, której spłaty za kilka lat odmówimy, odwołując się do niemieckich zbrodni wojennych i wskazując na swoje strategiczne położenie w UE i NATO”.

    Takie postawienie sprawy, z jawnym wskazaniem na casus Grecji, która usiłowała używać dokładnie tych argumentów, powinno w końcu doprowadzić do poważnej debaty na naprawdę poważne tematy: z czego finansować dalszy *rozwój* Polski, skoro możliwości zadłużania się właśnie się skończyły? Czy jesteśmy gotowi na reformę KRUS, emerytur mundurowych, ZUS, skoro dopłaty do każdej z tych dziedzin *wyraźnie* przewyższają wydatki państwa na naukę i szkolnictwo wyższe razem wzięte, a chyba nawet na obronność? Ok. 30% naszych podatków – oprócz regularnych składek na ZUS i OFE – trafia do systemu emerytalnego i to pomimo „zawłaszczenia” przez Rostowskiego większością środków zgromadzonych w OFE. A przecież w najbliższych latach Polska musi skądś wziąć spore środki na swój wkład do pomocy unijnej, ostatniej tak dużej, pierwszej w tak dużym stopniu skoncentrowanej na rozwoju a nie infrastrukturze (i akwaparkach). O tym powinno się dyskutować, a nie o „Polsce w ruinie”.

  56. Właśnie Pani Premier wyraziła zawód z powodu, że „prezydent Duda nie chce być prezydentem wszystkich Polaków” (chodzi rzecz jasna o referendum).
    Kudy mnie do Pani Premier i całego grona szanowanych publicystów i ekspertów, ale muszę powiedzieć, że mnie wnerwia wmawianie ludziom, że ktoś kiedykolwiek wierzył w to, że Duda ma takie aspiracje i w ogóle do głowy mu taki pomysł przyszedł.
    Ten delikatny taniec „mainstreamu” wokół Dudy – żeby Boże broń nie dać powodu do oskarżenia o „hejt” jest idiotyzmem do kwadratu:
    a) Oskarżenia o „hejt” płyną ze strony PiS czy on jest, czy go nie ma, „hejtem” wobec Dudy jest napisaniem, że ma sporą łysinę i to, że obiecał 500 zł na dziecko, więc obawy są bez sensu.
    b) Nie jest żadną „grzecznością” i przejawem szacunku dla majestatu RP niepisanie o tym, jaki jest człowiek pełniący funkcję prezydenta i co wyrabia (czy Duda choć wyraził ubolewanie z powodu 5-letniego wylewania pomyj przez swoich wyborców na Komorowskiego i Polskę w ogóle?)
    c) Co to w ogóle jest za „zdziwienie” i „zawód”? Obietnice Dudy dopiero teraz stały się nierealne? A w kampanii były? Duda był w PO czy w PiS? To był samodzielny polityk czy królik z kapelusza?

    PiS uprawia politykę festyniarską, niczym to się nie różni od wciskania pieniędzy, kiełbasy czy wódki wyborcom pod lokalami wyborczymi (tylko tym, że kiełbasa ma zostać dostarczona po wyborach). To jest oszustwo i korupcja w jednym, nie wiedzieć czemu nazywa się to u nas kampanią wyborczą. A tu wszyscy mocno „zdziwieni”, że to nie szachy!

  57. moskwasadowa,
    Co Ty się dziwisz? To są popłuczyny tuskowej polityki miłości.
    Zamiast rozgonić ten cały majdan siejący nienawiść, kiedy był na to czas, Tusk pozwolił by tej hydrze wyrosły nowe łby z którymi, jak widać, nikt sobie już nie poradzi.
    Każdy ma to, na co zasługuje i czego chce.
    Polacy chcą Dudy i pisu – będą mieli to czego pragnął.

  58. @Płynna rzeczywistość
    Chwilowo trzęsę się ze złości (na „eufemidudyzm”;), więc w skrócie odpowiem Ci tak:
    wygląda na to, że chwilowo panika w PO została zamrożona przez aktywność Kopacz, ale sądzę, że nikt tam serio nie wierzy w wygraną, nie ma żadnej organicznej (jest wymuszona i pozorowana) woli walki, jest walka o umieszczenie się w miarę stabilnej opozycji. Ani duchowo, ani intelektualnie PO nie jest w stanie stanąć na wysokości zadania i obronić polskiej demokracji przed pisowską demolką. Najgorzej, że nawet sama w siebie nie wierzy. Od 8 lat to nie PO nas ratowała, ale my – wyborcy, głosując na nich najczęściej „pomimo”, a nie dlatego, że chcemy. Ja należę do tych, którzy jeszcze raz zagłosują na tych strasznych mieszczan, bo istotnie wybór jest prosty: albo oni, albo szaleństwo i rozpirz.
    I trzeba łykać ten chwilami pislight, co już mi żołądek rozwala. Ostatni, cholera, raz.

  59. @sugadaddy
    Też jestem „Polacy” i wcale nie chcę… Mogę „cierpieć za miliony”, ale czemu idiotów? 😉

  60. Gdzie nie zajrzec tam Duda – gladkolicy,czlowiek o twarzy dwoch
    poldupkow niemowlaka z rozumem tudziez podobnym.
    Tak jakby Polski nie bylo stac na cos wiecej niz tylko miernoty.
    https://www.youtube.com/watch?v=IY0w9GoaWnI
    W takiej Rosji zawsze po okresie smuty znajdzie sie ktos na miare
    czasu kto potrafi zaprowadzic porzadek i normalnosc.
    W przeciwienstwie do Polakow Rosjanie posiadaja cos takiego jak
    instynkt samozachowawczy co pozwala im przetrwac kazda zawieruche
    a kadzidlo i swiecona woda go sie nie ima.

  61. @ moskwasadowa
    21 sierpnia o godz. 8:57

    Bardzo piękna replika, tyle, że nietrafna.
    a/ „Opinie o możliwości odwołania referendum przez Dudę” nie są falandyzacją; sprawczość Dudy w odwołaniu referendum nie musi oznaczać odwołania in personam, ale inną drogą i zgodnie z prawem.
    b/ „intencje ustawodawcy i zasady legalizmu”, jak zresztą całość prawa to właśnie w demokracji kwestia interpretacji organów uprawnionych, a nie jednoznaczny dogmat; kto inny narzucając swe interpretacje tym organom właśnie falandyzuje prawo.
    c/ ja pisałem, że dla chcącego nic…niemożliwego, a nie (jak w Twej replice) – trudnego. Na tym własnie polega hucpa manipulacji dogmatem imposybilizmu, że podstawia go pod pojęcie praworządności.
    d/ Innymi słowy, prawo może i musi służyć w zdrowej demokracji dobru wspólnemu, a nie być wymówką do cynicznej bezczynności władzy (i nie tylko, każdego) w jej obowiązkach publicznych. Zwłaszcza wobec zagrożenia …prawa i demokracji.
    e/ U nas, Twoja wykładnia, czyli imposybilizm, jest już trwałą praktyką i postawą publiczną, co czyni demokrację i cywilizację jej własną karykaturą i farsą.
    f/ przykładem tegoż, jest właśnie teza, że prawna „możliwość sformułowania wniosku” (praesens) implikuje konieczność …bezczynności, ze względu na domniemanie niepowodzenia w uchwalaniu (futurum). Mrożek i taczki się kłania, farsa, ale ogrywana na okrągło 😉
    g/ Zdrowa, dojrzała i praworządna cywilizacja to nie żaden sen ani niedościgły ideał, jak w Twej replice (znowu uzyteczna choć fałszywa imposybilna implikacja), ale przedmiot fachu, który w tej cywilizacji zwą polityką. Nad kruchcianą Wisłą – niepojęte, ale polityka to właśnie umiejętność osiągania publicznie pożytecznych celów, a nie wykradania podstępem i z niskich pobudk cudzych dóbr i praw na rzecz zawłaszczania nędznych tym samym stołków.
    I to jest przyziemny real, weryfikowany cywilizacyjnie w wolnym i demokratycznym społeczeństwie, a nie wyśmiewany przez szamanów i kacyków jako mit, w plemionach.
    Polityka nie polega na „osiąganie możliwego w konkretnym czasie”, po zaimplikowaniu prymatu niemożliwości; to jest tanie i malutkie cwaniactwo kieszonkowe, a nie żadna sztuka. W takim paradygmacie jedynie, bezczelna prywata urasta do miana „polityki” i tym się nas karmi, jak otępiałe stado…
    h/ Ja też nie pisze tego „z ironią i smutkiem” na pohybel rzeczywistości, bo rzeczywistość to MY.
    MY, którym wg Ciebie „narzuca się” populizm, jak bydłu chomąto, widać nic więcej nie jesteśmy warci w swym imposybiliźmie i bierności.
    Co najwyżej stać polskiego inteligenta na występy pajaca w antyszamb(rz)ie publicznej renty z mojej, podatnika bezbronnej kasy.
    Ale o tym, w takiej gościnie tego akurat bloga, nie wypada.
    Uff.

  62. anumlik
    21 sierpnia o godz. 10:25

    anumliku, nie śmiem się ścigać na interpretacje (nie mam kompetencji) i nie o aż tak szczegółowe aspekty prawne sens referendów się rozbija, moim zdaniem.
    Rzecz chyba bardziej w tym, że referendum, nie będąc w żadnym razie prawni i konstytucyjnie dla władzy sprawczej wiążące (a nie jest), nie ingeruje tym samym w …nic.
    Jest zupełnie bezpłodnym marnotrawstwem kasy publicznej (bo ten sławiony, referendalny głos ludu jest z mocy prawa, ustawowo marnowany i bezpłodny).
    Tu widziałbym prędzej niedopuszczalną „ingerencję w finanse publiczne” – w marnowaniu kasy, na niekorzyść udziałowców i właścicieli Polski Ltd.
    Jeśli już o farsie demokracji i cywilizacji w jakiej się nurzamy, rozmawiać poważnie, choć co najwyżej – dla jaj. 😉
    Ukłony.

  63. @Gekko
    He, he – lecim, na początek z konsekwencjami…
    1. Prezydent elekt odwołuje referendum zarządzone przez poprzednika
    – dlaczego tylko referendum? może i także tytuły, ordery, nominacje ambasadorskie, podpisy pod aktami prawnymi i na przykład weta? Się powiedziało a, trza i b 😉
    To przypadkiem nie farsa?
    2. „Imposybilizm”
    Jestem urodzonym „imposybilisytą”, uważam na przykład (małodusznie), że ryba na rowerze samodzielnie nie pojedzie, podobnie jak obecny senat/sejm nie będą ani zajmować się, ani głosować nad pomysłem referendum w typie opisanym przez Ciebie. Można dowolnie natężać wolę i wpatrywać się intensywnie a sugestywnie w senatora Koguta, a on i tak jajka nie zniesie 🙂

    „Imbosybilizm”, owszem, można przewalczyć, nasz parlament robi to dzielnie i na przykład uchwalił prawo, które skazuje na izolację za przestępstwa, do których może dojść, po odbyciu kary za popełnione już przestępstwo. Prawo rzymskie pisali wstrętni „imposybiliści”, okropeczni, ale ja trzymam się ich poły i łypię kaprawym okiem na „posybilistów”, mrucząc pod nosem „Uchowaj nas, Panie Boże”:)
    3. Rzeczywistość to nie tylko my (przede wszystkim nie my;), nie wystarczy zagrzmieć: „niech się stanie!”, bo od tego nic się nie stanie. Tak to jest skonstruowane (czy ja mówię, że dobrze?), że albo mamy siłę, aby narzucać normy, które uznajemy za mądre, albo nie mamy (siła może mieć różną formę).
    4. Bierność? A skąd! Wręcz przeciwnie. Rzeczywistości jednak nie zmieniają ani pobożne życzenia, ani zaklęcia, ani wola napięta do granic pęknięcia hemoroidów – rzeczywistość może zmieniać jedynie uparte trwanie idei i umiejętne wykorzystanie rzadkich okazji, żeby choćby jej część wcielić w życie. Nie ma żadnego regularnego postępu ani regresu. Są szczęśliwe lub nie zbiegi okoliczności.

  64. @Gekko
    To, że referendum jest w istocie farsą bez jakichkolwiek prawnych konsekwencji, nie zmienia tego, że jest orężem politycznym, który w tym wypadku przyjmuje postać brzytwy w rękach małpy. Można się śmiać, ale nie lekceważyć, niestety.

  65. @Gekko
    P.S. referendum w sprawie religii to zdaje się pomysł nie Twój, ale sensu to nie zmienia.

  66. Padam przed Wami na kolana i przed Panem Hartmanem na twarz! Pełen szacunek Wam i cześć!

    Oto chcecie pracować dla Polski o dwa lata dłużej, a kobiety aż o siedem lat dłużej. Jak ktoś śmie skracać wam wiek emerytalny! Pieniądze, które moglibyście otrzymać na emeryturze, więc bez pracy, oddajecie rządowi. To cudowna postawa patriotyczna i obywatelska.

    Lekko licząc, w ten sposób rząd zarobi na was jakieś 50 tysięcy. Moglibyście sobie kupić nowe autko, a tak rząd wyda to dla siebie na ośmiorniczki i kubańskie cygara.

    Niech wstydzą się ci wszyscy, którzy chcą pracować do 65!

    Szkoda, że nie chcecie jeszcze bardziej wykazać się obywatelską postawą, ale może jednak popracujecie do 80 bez emerytury.

  67. moskwasadowa
    21 sierpnia o godz. 16:06

    Pracuj do 80 bez emerytury, niech rząd wyda zaoszczędzoną w ten sposób twoją forsę dla siebie na ośmiorniczki i nie jojcz.

  68. takei – butei,
    człowieku, do kogo Ty się zwracasz, pisząc o „tutejszych”, że popracują do 80-tki?!
    Toż to sama, emerytowana na dawnych zasadach a po części uwłaszczona przy okrągłym stole, komuna.
    Byli sekretarze, ormowcy, no i esbecja, która robi w porty ze strachu, że PIS dobierze się im do skóry. A przede wszystkim do ich mundurowych emerytur.
    Oni z tego powodu w przeszłości głosowali na SLD, a teraz, gdy ta partia umiera w drgawkach, od lat, jak pisze matoł o nicku ukradzionym z Bułhakowa, głosują na Platformę, bo gwarantuje im dotychczasowy status.
    Jaka z nich lewica? To pieczeniarze i antyklerykałowie, opętani strachem, że ich ktoś rozliczy.

  69. jasny gwint
    21 sierpnia o godz. 8:53

    Hartman pisze:
    “Gdyby Senat, jakże oczadziały ideologicznie i jakże słaby intelektualnie (czego dowody z zażenowaniem oglądaliśmy w związku z niedawną debatą o in vitro), zdradził demokrację i wcielił w życie diabelską zagrywkę PR-owców PiS, znaleźlibyśmy się, jako wyborcy, w sytuacji nieoglądanej od czasów PRL.”
    Co Pan się czepia czasów tego PRL. Jakie to porównanie? Żyliśmy wtedy pod butem sowieckim i o żadnych wyborach nie było mowy. Co innego teraz. Teraz pławimy się wolności, niepodległości ,suwerenności i demokracji. O to walczyły miliony na barykadach i w karnawale S.

    Twój komentarz czeka na moderację.

    I dalej wisi i dalej czeka na moderacje. Czy doczeka?

  70. Moge wpisac tu co wpisalem gdzie indziej:
    Mieszkalem w Szwajcarii przez dluzszy okres czasu (na stale mieszkam w Kanadzie) i chcialbym tylko zauwazyc, ze swiadomosc obywatelska, poczucie obowiazku i zwykla uczciwosc u przecietnego Szwajcara jest zupelnie inna niz u przecietnego Polaka. Przede wszystkim referendum w Szwajcarii jest apolityczne – nie jest zwiazane z jakakolwiek partia, religia itd. Pyta sie o zdanie obywatela. Nie ma naciskow – jak zaglosujesz tak to jestes: a) ruskim agentem b) antychrystem – wyklniemy cie z ambony c) zboczencem itd. W tym kontekscie referendum w Polsce jest bez sensu, bo jest rozgrywka polityczna. Choc popieralem Pana Prezydenta Komorowskiego, ogloszenie referendum uwazam za blad – rozpaczliwa proba pozyskania wyborcow. Pan Kaczynski to zrozumial i podchwycil – stad te idiotyczne pomysly o dopisaniu, co tu duzo ukrywac, glupich pytan. Jestem nauczycielem w szkole i tez moglbym oglosic referendum wsrod uczniow: czy chcecie mniej prac domowych, klasowek i lepsze stopnie? Czy musze naprawde takie referendum przeprowadzic?
    Po drugie w Kanadzie (mieszkam od czterdziestu lat) nie pamietam, zeby bylo jakies referendum: od pytan ktore draza obywateli sa po prostu sa wybory.

  71. @schwarzerpeter

    „Przede wszystkim referendum w Szwajcarii jest apolityczne – nie jest zwiazane z jakakolwiek partia, religia itd.”

    Co rozumiesz pod pojęciem „apolityczne”?
    Czy wiesz, kto lansuje inicjatywy rozstrzygane w referendach?
    Kto finansuje propagandę, włącznie ze straszeniem i naciskami, przed referendum?
    A tematy referendów są oczywiście apolityczne:
    – Przystąpienie do ONZ
    – Likwidacja armii
    – Zakaz wznoszenia minaretów
    – Zakaz trzymania broni rezerwistów w domu
    – Zaostrzenie kwot imigracyjnych
    – Skrócenie tygodnia pracy do 42 h
    – Zwiększenie rezerw złota…
    ……
    Co do stwierdzenia „swiadomosc obywatelska, poczucie obowiazku i zwykla uczciwosc u przecietnego Szwajcara jest zupelnie inna niz u przecietnego Polaka” to masz rację.

  72. @ moskwasadowa

    Bardzo szanuję, że bronisz swej postawy imposybilizmu.
    Oczywiście, każdy ma prawo do swych poglądów.
    Tyle, że imposybilizm i polityka mają się do siebie tak, jak ogień i woda – i pojmowanie tego uczyniło współczesną nam cywilizację (z którą co najwyżej sąsiadujemy geograficznie i niekoniecznie bezpośrednio; mentalnie już ani ani).
    Imposybilista, dotykający się polityki jest jak nurek wysłany do gaszenia pożaru – przebiera płetwami aby stać tam gdzie jest, z braku wody. Pożar robi swoje, ale nurek dumnie pobiera pensję strażaka za trwanie na posterunku.
    Tego typu własnie postawa i mentalność czyniąca groteskowe cywilizacyjnie prysiudy (na stanowisku i w aspiracjach do władzy) jest premiowana społecznie w naszym buraczano-parobczanym plemiennym stadzie.
    Proszę nie bierz tego do siebie (nie wiem, czy Twe poglądy są wyuczone pozycją plemienną, czy zupełnie osobiste), jednak uczciwość polemiczna nie pozwala pozostawić obrony imposybilizmu bez komentarza.
    Jeszcze gorzej byłoby przecież nazwać głębszą warstwę tego typu postawy zgodnie z prawdą naukową, czyli społecznym (a często i personalnym) konformizmem i oportunizmem.
    A że to się u nas sowicie opłaca, to od lat w modzie, nawet eksponowane za darmo.
    Więc, niechże sobie każdy zarabia jak umie, byle był wybór inny, niż emigracja.
    Na razie, jak dowodzi nieszczęsny publicznie (przeciwnie niż intelektualnie, publicystycznie czy naukowo) los naszego Gospodarza, tej jakże zdrowej antytezy imposybilizmu, rozumna alternatywa popłatnego oportunizmu jest tylko za granicami tej krainy absurdu cywilizacyjnego.
    Uszanowania.

  73. @takei-butei
    Ni cholery nie rozumiem, czemu piszesz do mnie i właściwie co.
    Osobiście lubię swój zawód i jeśli będę mógł, z przyjemnością przepracuję do 80. albo i dłużej, gdybym liczył na emeryturę z ZUS, to powinienem się powiesić już teraz (najlepiej korzystając z ramienia ośmiorniczki, w Biedronce po 29.90 kg:).
    Nie chcesz pracować do 67. roku życia, nie pracuj, tylko nie jęcz, że będziesz miał niską emeryturę.
    Tak wiek emerytalny wygląda w Europie, podnosi się go nie z powodu tego, że ktoś chce palić cygara, tylko żeby te emerytury można było wypłacać i za nie przeżyć.
    http://serwisy.gazetaprawna.pl/emerytury-i-renty/artykuly/592685,nie_tylko_polska_chce_podniesc_wiek_emerytalny_cala_europa_stawia_na_dluzsza_prace.html

  74. pigwa
    21 sierpnia o godz. 16:29

    Człowieku, skoro tak zaciekle Hartman i inni tutejsi walczą przeciwko obniżeniu wieku emerytalnego do 65, to oczywiste jest, że sami chcą pracować dla Ojczyzny dłużej, choćby i do 80. Moim zdaniem, Hartman i tutejsi do patrioci, altruiści, ideowcy, prawdziwi obywatele, którzy dla Polski, dla Ojczyzny rezygnują z wcześniejszych emerytur, aby rząd miał więcej pieniędzy, choćby na ośmiorniczki…

  75. moskwasadowa
    21 sierpnia o godz. 16:15
    „P.S. referendum w sprawie religii to zdaje się pomysł nie Twój, ale sensu to nie zmienia.”

    PS Takie referendum to nie jest „czyjś pomysł”, ale oczywista cywilizacyjnie i politycznie konieczność.
    Jasne, że nie mnie jednemu uświadomiona.
    Pozdrawiam.

  76. moskwasadowa
    21 sierpnia o godz. 18:30

    Bardzo ci dziękuję za to, że chcesz pracować choćby do 80 i dłużej. Ojczyzna też ci jest wdzięczna, Rząd PO tym bardziej.

    A, młode byczki, które przeszły i będą przechodzić na emeryturę grubo poniżej 60, są ci także bardzo wdzięczne. Tyraj, tyraj na nich, podczas gdy oni się byczą.

    I – o mnie się nie martw, mnie wystarczy choćby złamany grosz, bo nie pieniądz jest moim celem. A czepiam się ciebie za tę brzytwę w ręku małpy. Ludzie mają prawo do wypowiedzenia się w referendum w tak ważnej dla nich sprawie, jak emerytury, zwłaszcza że jednym (młodym byczkom) zachowano przywilej pójścia na emeryturę po 15 latach i w ich przypadku prawo nie mogło działać wstecz, a innym podniesiono wiek emerytalny i w ich przypadku prawo mogło działać wstecz…

  77. Delfin
    Twoje dziecko powinno wkleić te badania, na zadane pytania i odrazu wiadomo co nas czeka, bo kraje religijne są najbiedniejsze na świecie…….

    Gdy naród odwraca się od Boga…

    Gdyby ta szeroko rozpropagowana teoria religijna, zakładająca, że odwrócenie się od Boga leży u podstaw wszelkiego zła w społeczeństwie, miałaby okazać się prawdziwa, należałoby się spodziewać, że najmniej religijne narody świata stanowić będą siedliska przestępczości, ubóstwa i chorób, podczas gdy narody najbardziej religijne okażą się modelowymi oazami dobrobytu. Tymczasem porównanie państw zlaicyzowanych i wysoce religijnych daje zupełnie inny obraz. W rzeczywistości kraje najbardziej zlaicyzowane – a więc te z największym odsetkiem ateistów i agnostyków – zaliczają się do najbardziej stabilnych, zamożnych i zdrowych, a ich obywatele cieszą się najszerszym wachlarzem swobód. Nacje najbardziej religijne z kolei, gdzie cześć Bogu oddaje się niemal na każdym kroku, należą do najbardziej niestabilnych i ubogich, nierzadko dotkniętych przemocą i uciskiem.

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1506858,1,panstwo–religia–kosciol.read

  78. @Gekko
    Problem z tą cywilizacją, o której mówisz, jest taki, że nie sposób jej geograficznie umiejscowić – nie będzie to żaden kraj ani żadne społeczeństwo – to są pojedynczy ludzie, liczeni w skali globalnej w setkach tysięcy, nie milionach. Tak że dumne trwanie „posybilistów” na ogół jest niezauważalne dla ogółu (może być nieco dolegliwe dla rodzin, sąsiadów i współpracowników;), chyba że taki jeden z drugim trafi akurat na jaką rewolucję i „posybilizuje” ile sił, na szczęście są to przypadki stosunkowo rzadkie…
    Wykorzystując powiedzenie Poniedzielskiego o pesymiście i optymiście, można założyć, że „posybilista” twierdzi, że świat stoi przed nim otworem, a „imposybilista” wie, co za otwór.
    Dodatkowo jest tak, że przeważnie „posybilista” zostawiony w domu sam na sam z młotkiem, gwoździami i półką będzie snuł plany idealnej przebudowy całego domu, a „imposybilista” po prostu ją przymocuje do ściany.
    Każda z tych postaw ma swój urok – można powiedzieć, ale faktem jest, że u „imposybilisty” można książki o naprawie świata trzymać na półkach, a nie na stosach oczekujących Dies irae 🙂

  79. Wielkie halo! Decyzja racjonalna i uzasadniona. Tym bardziej, iż pierwsze referendum na siłę (są ważniejsze w Polsce sprawy). Z uwagi na oszczędność, przeprowadzenie kolejnego referendum (dotąd raczej Polaków władza nie rozpieszczała, jeśli chodzi o zasięgnięcie ich opinii) wraz z wyborami, wydaje się korzystne i chyba nie przekracza możliwości organizacyjnych państwa polskiego…
    A może to zapoczątkuje bardziej śmiałe korzystanie z instytucji referendalnej – np. raz do roku.

  80. Platforma czyta blog Hartmana! (???)

    „Premier zaproponowała, by / w referendum Dudy/ zapytano także m.in. o finansowanie Kościołów…” (tvn24)

    …i oczywiście bez zrozumienia, trafiając sobie kulą w stopę.

    Bezrozumna propozycja Kopacz „dopisania się” (a nie przejęcia inicjatywy referendalnej, odwrócenia przesłania i tym kontratakiem zablokowania konkurencji ) do referendum Dudy, spotkała się z zabójczym odwetem
    „”Można się dopisać – do wycieczki” odpowiedział Duda.

    Cholera, jeśli PO musi być tak głupia, to czy nie mogłaby być przy tym minimalnie inteligentna? 😉

    Tak, lepszy imposybilizm niż intelektualna i polityczna impotencja.
    Inaczej inteligentom pozostanie WIRowanie w nicości Zjednoczenia Przedsiębiorstw Rozrywkowych.
    😉
    Inaczej

  81. @takei-butei
    A co mnie obchodzi w tej sprawie rząd PO czy Śmo, to jest racja stanu, konieczność, inaczej będzie przekichane, ot i wszystko.
    A małpę z brzytwą elegancko „zeufemizował” Dorn, przywołując dziś cytat z Rousseau: Lud zawsze chce dobra, ale nie zawsze umie je dostrzec.

  82. @Gekko
    Z niewiadomych przyczyn moja odpowiedź czeka na moderację (to naprawdę nie do pojęcia,), spróbuję więc ją powtórzyć – może wejdzie teraz:

    Problem z tą cywilizacją, o której mówisz, jest taki, że nie sposób jej geograficznie umiejscowić – nie będzie to żaden kraj ani żadne społeczeństwo – to są pojedynczy ludzie, liczeni w skali globalnej w setkach tysięcy, nie milionach. Tak że dumne trwanie “posybilistów” na ogół jest niezauważalne dla ogółu (może być nieco dolegliwe dla rodzin, sąsiadów i współpracowników;), chyba że taki jeden z drugim trafi akurat na jaką rewolucję i “posybilizuje” ile sił, na szczęście są to przypadki stosunkowo rzadkie…
    Wykorzystując powiedzenie Poniedzielskiego o pesymiście i optymiście, można założyć, że “posybilista” twierdzi, że świat stoi przed nim otworem, a “imposybilista” wie, co za otwór.
    Dodatkowo jest tak, że przeważnie “posybilista” zostawiony w domu sam na sam z młotkiem, gwoździami i półką będzie snuł plany idealnej przebudowy całego domu, a “imposybilista” po prostu ją przymocuje do ściany.
    Każda z tych postaw ma swój urok – można powiedzieć, ale faktem jest, że u “imposybilisty” można książki o naprawie świata trzymać na półkach, a nie na stosach oczekujących Dies irae 🙂

  83. @Gekko
    Niestety moderacja wstrzymała moją odpowiedź – nie przychodzi mi do głowy żaden powód, dla którego tak się dzieje, chyba że ktoś musi sprawdzić, co to jest „Dies irae” 🙂

  84. @Gekko
    To po prostu festiwal pytań, które i tak nie będą zadane. Chyba że rozpocznie się teraz licytacja na referenda i będziemy mieli minimum trzy:)
    Symptomatyczne jest to, że Kopacz nie pyta o pensje dla katechetów, ale o „finansowanie kościołów”, tak że jest jeszcze, ekhm, śmieszniej.

  85. A powinna spytać o aborcję. W tej sprawie zebrano ok. 1.7 mln podpisów, które wylądowały w koszu.

  86. Powyzej podrzucilem link do opinii W.Sadurskiego – pod dyskusje. Wlasnej nie prezentowalem do tej pory, ale zaczne wlasnie od Sadurskiego.

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,145400,18607776,prof-sadurski-referendum-polaczone-z-wyborami-parlamentarnymi.html#Czolka3Img

    Zatem zgadzam sei z Sadurskim, ze referendalna propozycja prezydenta Komorowskiego byla rzutem na tasme, dla pozyskania glosow w II turze wyborow. Nie zgadzam sie jednak, ze „skonstruowal on zupelnie bezsensowne referendum”. Bo kwestie dotyczace zrodel finansowania partii to sa jednak kwestie rangi konstytucyjnej, ktore – jesli pozostawic je do rozstrzygniecia partiom politycznym – zostana rozwiazane po staremu, bo partie wola miec finansowane gwarantowane, a nie stojace pod znakiem zapytania.

    Z drugiej strony wiadomo, ze dla roznych ludzi wazne sa rozne sprawy, i tak dla innych kwestie gwarancji nienaruszalnosci wlasnsci lasow panstwowych moga byc rangi konstytucyjnej, gdyz lasy – jak do tej pory – winny byc wlasnoscia publiczna, i jak do tej pory byc wykorzystywane. Wiadomo, Polska lasami stoi – lasami do ktorych kazdy moze wejsc, korzystac w nich z dobrodziejstw natury, oddychac, spacerowac, zbierac lesne runo…

    Pytanie tylko czy referendum w tej sprawie musi odbywac sie przy okazji wyborow parlamentarnych(?) Ale czy od odpowiedzi na to pytanie nie ma Polska przypadkiem Senatu – do ktorego prezydent Duda musi zwrocic sie z prosba o akceptacje? Senatu w ktorym nadal wiekszosc posiada PO?
    Ponadto, czy w przypadku akceptacji wyborca musi glosowac na PiS, nawet jesli glosowal na Tak w przypadku lasow, szkol i wieku emerytalnego?
    I w koncu czy wyborca nie ma prawa byc ciemniakiem popelniajacym jeden blad za drugim?

    A na tym wlasnie ta demokratyczna zabawa polega, by dzis popelnic blad a jutro naprawic go, przy okazji nastepnych wyborow. Choc dobrze by bylo by miala miejsce publiczna debata w miejsce typowo politycznie motywowanych, jednostronnych partyjnych propagandowek.

    Rozstrzyganie problemow droga demokracji bezposredniej nie jest w sumie takie zle, gdyz przyzwyczaja obywateli do takiego wlasnie sposobu zalatwiania spraw. Nigdzie nie jest powiedziane, ze Duda z PiSem, w dalszej perspektywie, nie popelnia przyslowiowego sepuku, gdyz obywatele tak sie rozzuchwala, ze beda chcieli miec do powiedzenia znacznie wiecej, niz teraz Duda wyobraza sobie w swym ptasim mozdzku.

  87. Mamy do czynienia,niewatpliwie , z ojczystym przesileniem politycznym.
    Byc może,po latach ,kolejny grafoman,wspominając 1815,znów napisze „O roku ów”,majac na myśli ( co poeta miał na myśli) rok 2015.
    Nic nie dzieje się bez przyczyny..
    GW , El Ninio,postępujace powszechne zidiocenie katechetyczne,Piketty (dla wybranych) ,susza dla wszystkich,pustka po Tusku..i wiele innych powodów.
    Najchętniej czytał bym felietony JH osadzone głębiej.W w/w kontekście.
    Nie chodzi mi oczywiscie o analizę astrologiczną.Choc była by bardziej interesujaca niż analiza wartościująca chucpę BK vs AD

  88. @ moskwasadowa

    a/ mam wrażenie, że mylisz pesymizm i optymizm z possybilizmem i impo… Imposybilista w każdej chwili i każdej sprawie jasno głosi, dlaczego szkoda ruszyć tyłek ze stołka, ponieważ jego celem jest siedzenie. Pesymista, chcąc ruszyć du_ę, wie z kolei, dlaczego sam się przy tym potłucze; jego celem nie jest siedzenie ale cierpienie. Obaj więc siedzą, tyle że pesymista z wrzodami na żołądku, a impo… z takimiż na du_ie. Każdy osiąga swój nieuświadomiony cel, jeden kosztem cierpień żołądka a drugi – bezruchu.
    Pomylić łatwo, bo obaj mają świadomość celu i poczucie kosztownego spełnienia.
    Obie postawy (w czystej formie) wykluczają z cywilizowanej polityki.
    b/ Cywilizację natomiast poznaje się łatwo i banalnie – po obecności publicznych czystych klozetów. Reszta jest pochodną.
    c/ w taktyce referendalnej nie chodzi o rodzaj pytań, tylko o działania wywołujące pożądany skutek. W obu przypadkach cel obu partii jest jeden – zwycięstwo w wyborach.
    Referendum wyborcze Dudy, przy zupełnej absurdalności pytań, jest cwanym manewrem napędzającym wyborczą frekwencję antyPO i lewarem szantażu wizerunkowego dla PO (zablokuje – źle, przyjmje – utonie we frekwencji kruchcianej przy zniechęceniu rozumnych).
    Propozycja zablokowania referendum przez PO ORAZ zastąpieniu go własnym, z pytaniami antyKK odniesie skutek odwrotny, przy zniwelowaniu straty wizerunkowej.
    To takie rudymentarne manewry polityki cywilizowanej, czyli najlepsze wyjście ze złej sytuacji w złym towarzystwie, bez pokalania sobie nogawek wylanym podstępnie na gumno szambem.
    Oczywiście Pani Kopacz zrozumiała tyle, że trzeba zebrać szambo w skarpetkę i pomachać nim nad głową przeciwnika.
    Skutek ma na koafiurze, a przeciwnik zapunktował inteligencją, o co w tej obsadzie scenki żałośnie nietrudno.
    Gorze nam.
    Pozdrawiam 😉

  89. Sęk w tym, że prezydencki myk z referendum to makiawelizm z Koziej Du… dy. Z daleka śmierdzi to prymitywną socjotechniką, więc cała operacja może okazać się dołkiem, który Duda kopał pod Platformą jedynie po to, by w dołek wpadł PiS. Większość mało rozgarniętych pisowskich kiboli nie rozumie, że socjotechnika wyciągnięta z bolszewickiej onucy ładnie pachnie wyłącznie dla pisowskiego ludu, natomiast większość wyborców umiarkowanych wolałaby jednak zagrania bardziej subtelne. Dlatego referendalny trick obróci się przeciw PiS-owi – scementuje żelazny elektorat, zrażając przy tym niezdecydowanych oraz umiarkowanych. Moim zdaniem Duda popełnił więc błąd taktyczny, który okaże się błędem strategicznym i w konsekwencji – będąc momentem zwrotnym – zainicjuje zmianę sondażowego trendu na niekorzyść PiS-u. Jeżeli nawet ktoś taki jak prof. Zoll (ewidentny stronnik prawicy) wskazuje na niekonstytucyjność referendalnej hucpy, to prezydentowi Dudzie powinno zapalić się czerwone światło. On jednak pójdzie w zaparte i ugrzęźnie w pisowskiej retoryce. W efekcie, przez kolejne dwa miesiące będzie grilowany jako prezydent stronniczy, demontujący konstytucję etc. Jeśli zaś faktycznie powiedział „Można się dopisać – do wycieczki”, to zostanie obsadzony (i słusznie) w roli aroganta, który w prymitywny sposób forsuje agendę partyjną zamiast konstytucyjnej. To pójdzie rykoszetem w PiS i może doprowadzić do sytuacji, w której partia Kaczyńskiego wygra wybory z niewielką przewagą głosów i stworzy słaby rząd konsekwentnie grilowany przez silną opozycję. W perspektywie długofalowej ta sytuacja będzie dla PiS-u zabójcza, gdyż funkcjonowanie w takich warunkach okaże się serią potknięć i kompromitacji wyolbrzymianych przez opozycyjne media, a przy tym ostentacyjnie pudrowanych przez publikatory reżimowe, finansowane przez Biereckiego. Arogancja i niekompetencja Dudy, zmiksowana z ewidentną psychotycznością pisowskich aparatczyków, pogrąży w końcu prawicę – ale dziś PiS oczywiście tego nie dostrzega (Prezes wszak już jest w ogródku, już wita się z gąską…). Co więcej, upaja się złudnym przekonaniem, że referenda zepchnęły PO do narożnika. Tymczasem jest (a w każdym razie może być) wręcz odwrotnie. Referendum z 6 września może pogrzebać Kukiza, a referendum z 25 października – znacznie osłabić Kaczyńskiego.

    PODSUMOWUJĄC: Duda popełnił błąd, pytanie tylko, czy Kopacz zdoła z tego błędu wycisnąć maksimum korzyści (tzn. przedstawić cały pisowski obóz jako anty-państwową hordę demolującą konstytucję). Trzeba bowiem pamiętać, że wbrew pozorom stawką całej rozgrywki nie będą preferencje wyborców „anty-systemowych”, lecz umiarkowanych (nie wiem, czy PO przypadkiem o tym nie zapomniała). Ci ostatni – o ile Platforma sprawnie poprowadzi kampanię anty-referendalną (usprawiedliwiającą senackie odrzucenie wniosku Prezydenta) – stopniowo zaczną sobie uświadamiać, że tak jak JOW-y są przepisem na katastrofalny tryb wyborczy, tak hucpa Dudy zapowiada katastrofalny styl rządzenia.

  90. @ krzys52, 21 sierpnia o godz. 19:53

    Moim zdaniem w dialektyce całej sytuacjo doszło do ciekawego zwrotu. Tak jak referendum ogłoszone przez Komorowskiego przestało (z oczywistych względów) działać na niekorzyść byłego prezydenta i de facto zaczęło osłabiać Kukiza, tak referendum zaproponowane przez Dudę może niczym bumerang przygrzmocić w czerep Kaczyńskiemu. Jak jednak pisałem powyżej, wiele tutaj zależy od sprawności piarowej oraz stalowych nerwów Platformy (której akurat kibicuję w tym starciu). Jeżeli PO nie da się zastraszyć populistycznej retoryce i zagra va bank kartą konstytucyjnej „niezłomności” oraz państwowego pryncypializmu, to moim zdaniem – blokując referendum w senacie (jakkolwiek ryzykowny to manewr) – zyska szansę na odzyskanie wyborców centrowych (a w tych wyborach to właśnie oni zadecydują o rozmiarach ewentualnego zwycięstwa PiS).

  91. Zwróciłbym także uwagę, że Duda – zgłaszając pisowski wniosek referendalny – zrobił przysługę Platformie także w tym wymiarze, iż kontrowersje wokół referendum październikowego mogą medialnie przykryć niewygodne dla PO referendum wrześniowe. Tym sposobem Platforma może spokojnie skoncentrować się na kreowaniu swego propaństwowego wizerunku, przedstawiając zarazem PiS jako partię warchołów doraźnie instrumentalizujących konstytucję dla partykularnych korzyści politycznych. „Wo gefahr ist wächst das rettende auch” – pisał niegdyś klasyk. Tam gdzie niebezpieczeństwo, jest także i ratunek. I tę maksymę powinien ktoś przypomnieć pani Premier. Duda właśnie bezwiednie podał jej na tacy szansę ratunku.

  92. Sorry za cytat z Hölderlina zawierający błędy ortograficzne.

    ERRATA: „Wo aber Gefahr ist, da wächst das Rettende auch.”

  93. Tym razem już naprawdę poprawnie: „Wo aber Gefahr ist, wächst das Rettende auch!”

  94. moskwasadowa
    21 sierpnia o godz. 19:03

    Racja PO racją stanu.

    Ciebie PO nie obchodzi, ale PO jak najbardziej tobą się nie interesuje.

  95. @Ted 2
    Zawsze się zastanawiałem, kogo mi Duda przypomina ???
    Nagle bingo!
    Jakieś 20 lat temu moja córka koniecznie chciała parę do laleczki Barbie – to był Ken – wrednie plastikowa nijaka figurka.
    Znaczy się Jarek też sobie kupił, ale żeby zrobić z kukiełkę prezydentem ???

  96. TEODOR PARNICKI
    21 sierpnia o godz. 20:25
    Jak na poczatek Borusewicz zachowal sei dokladnie tak jak sobie zyczylem: zajal sie wnioskiem Dudy od strony formalnej.

    http://wyborcza.pl/1,75478,18608981,borusewicz-zwroce-sie-do-prezydenta-o-uzasadnienie-skutkow.html

    Gdybym byl wyborca PO to na wiesci o ich przygotowaniach do przejscia do opozycji olalbym te partie, raz na zawsze. Bo jako jej elektorat poczulbym sie przez nia zdradzony i oszukany. Jako ze realizacja partyjnego programu to jedno – i z tym moze byc roznie – niemniej sprzeniewierzenie sie wyborcy to zupelnie inna historia. A jako wyborca PO mam prawo oczekiwac od nich, ze beda walczyc do konca – o wygrana, oczywiscie. Bo od tego tam sa by w moim imieniu walczyc o wygrana, a nie o miejsce w opozycji.

    W osobie Borusewicza senacka PO zaczela bardzo dobrze. Pytanie tylko jak zachowaja sie pozostali. Tu mam nadzieje, ze dotarlo do nich, iz jest to dla nich gra o wszystko, czyli o och stolki, bo im wiecej zgarnie ich PiS tym mniej dla senatorow z PO. Takze dlatego powinni walczyc do konca i o wygrana.

    Jesli Senat uwali projekt Dudy to powyzsze bedzie wykorzystywane przez PiS – przeciwko PO („Patrzcie obywatele Platforma odmawia wam prawa do decydowania w tych waznych sprawach, bo planuje sobie rozparcelowanie lasow w ramach wlasnej sitwy”, itp.). Tyle, ze jak dla mnie sa to tylko polityczne gierki i pyskowki. Bo w gruncie rzeczy, jako mieszkaniec Polski (gdybym byl) zainteresowany bylbym tym aby lasy pozostaly wlasnoscia panstwowa jako dobro ogolnonarodowe, i nie narazone na jakies ustawowe czy dekretowe przekazywanie ich inwestorom lub kupcom.

    Tak wiec osobiscie nie mialbym nic odnosnemu pytaniu w referendum, takze towarzyszacym wyborom parlamentarnym. Po prostu zaglosowalbym za lasami a przeciwko PiS. To wszystko.

  97. TEODOR PARNICKI
    21 sierpnia o godz. 20:15

    Z przyjemnością przeczytałam Twoje przewidywania: Dein Wort in Gottes Ohr – pozwolę sobie na niemieckie powiedzonko, widząc, że Ty cytujesz Hölderlina…

  98. Panie Profesorze,
    Czyż nie doszedł Pan jeszcze do wniosku, że liberalizm, zwłaszcza polityczny, światopoglądowy ma jedną, ale bardzo poważną wadę – jest liberalny(!) – wręcz pobłażliwy. Liberalny, a de facto bezradny w konfrontacji z populizmem, demagogią, autorytaryzmem. Przykłady znamy z nieodległej historii, a i obecne wydarzenia doskonale wpisują się w ten schemat.
    Przypomina to sytuację z lat 30-tych w Niemczech, gdzie pewien pan, który już „pozbył się” liberałów, socjalistów i komunistów oświadczył bezczelnie, że on „nie jest dyktatorem, a jedynie uprościł demokrację”. Obecny prezydent wraz ze swoim zapleczem i przybudówkami też zdaje się iść w tym kierunku.
    Liberałowie, choć zgrzytają zębami widząc co ich i podobnie myślących czeka w najbliższej przyszłości nie potrafią krzyczeć, a jeśli nawet podnoszą głos, to robią to wyłącznie w liberalnych mediach i dociera on do … odbiorców tychże mediów.
    Te przeciwne zawładnęły przestrzenią publiczną i ją kształtują. Nawet te najbardziej nośne, jak telewizje nienależące stricte do tej grupy, z telewizją publiczną na czele, zdają się nie dostrzegać nadciągającego zagrożenia. Ignorancja, ślepota, głupota – może koniunkturalizm?
    Czy Polacy muszą „mądrzeć” po szkodzie? Czy rzeczywiście nie ma wśród nas takich, którzy potrafiliby dotrzeć ze swym przekazem do tej mniej uświadomionej części rodaków i ostrzec ich przed zbliżającą się katastrofą, która odbije się również na nich?
    Czy wreszcie musimy co jakiś czas potwierdzać to, co w roku 1940 powiedział o nas Churchill – cyt. „Historia Europy ma swoją tragiczną tajemnicę, właśnie Polaków, którzy indywidualnie są zdolni do heroizmu i posiadają cnoty waleczności i wdzięku, a którzy wykazują w swym życiu państwowym niedostatki nieuleczalne. Wspaniali w rewolcie i w czasie klęski, stają się nikczemni i nędzni w chwili zwycięstwa. Odważni z odważnych są częstokroć kierowani przez podłych pomiędzy najpodlejszymi…” (Stanisław Cat Mackiewicz „Zielone oczy” str.50)

    Myślę, że w diagnozie tego zjawiska, oprócz innych naszych „zalet”, jest bardzo niska kultura polityczna. Demokracja liberalna to nie dla nas – jeszcze nie. Ale czy jest taki system polityczny, który „pasowałby” wszystkim rodakom – tu i teraz. Taki „z ludzką twarzą”!? Co Pan na to? – romcom

  99. O ile się nie mylę za pytaniami do referendum proponowanego przez Prezydenta Polski Andrzeja Dude, ze względu na oszczędność proponowanego w dniu wyborów 25 października stoi miliony podpisów zorganizowanych w ramach rodzacego się w bólach społeczeństwa obywatelskiego.

    Natomiast referendum platformy „obywatelskiej” organizowane 6 września bylo ogłoszone przez prezydenta PO jedynie w celach partyjnej kampanii wyborczej.

    Nie po raz pierwszy Hartman chce krzykiem zagłuszyć totalny dysonans poznawczy.
    Zastanawiam się na czyje zlecenie niszczy on sladowa już jedynie wiarygodność polskiej lewicy.

  100. Krzysiu

    Co zrobił Borusewicz i mająca większość w senacie platforma z partyjnym referendum Komorowskiego?

  101. Ere referendalnego partyjniactwa otworzyla platforma i Komorowski.
    Takim jest referendum 6 wrzesnia zorganizowane tylko dla potencjalnego dobra partyjniackiej szajki PO.

    Za postulatami referendum 25 pazdziernika stoja miliony podpisow obywatelii.

    Oczywisci partyjniackie referendum PO jest znacznie drozsze dla nas niz postulowane przez Dude.

    Ale PO zawsze przedstawialo interes partii ponad interesem panstwa.
    Hartman popierajac PO w tej materii zdejmuje swoja maske lewicowca pokazujac prawdziwe oblicze karierowicza i manipulatora.

    Jest on wraz z bimbrownikiem wywozacym zyski do podatkowych rajow jednym z ojcow tragedii polskiej lewicy.

  102. @Gekko
    Mam wrażenie, że pierwotną „pomyłkę” popełnia Szanowny Pan, myląc szacunek dla norm prawnych, na których opiera się cywilizacja zachodnia i które są właściwie jedyną zaporą przed różnej barwy totalistami, populistami i fanatykami, w dodatku już nadgryzioną w wielu miejscach przy aplauzie praktycznie wszystkich stron sceny politycznej, z niechęcią do ruszania tyłka i realizmem, a ten ostatni to nic innego, jak stwierdzenie prostego faktu, że PO żadnego referendum „w sprawie KK” teraz nie zrobi, bo nie może i nie chce (można nawet apelować do Dudy o różne rzeczy, ale samemu się tego nie zaryzykuje, to pic na wodę).

    Cywilizacji nie poznaje się po „czystości klozetów”, klozety zapewne były czyste jak cholera w III Rzeszy, a cywilizacja była tam wedle mnie nieco dyskusyjna.

  103. @TEODOR PARNICKI
    Znowu myślimy podobnie:), opisaną przez Pana sytuację określiłem szansą na „kukizację” PiS w oczach wyborców.
    Ale to jest tylko szansa, co z nią PO zrobi, to już jeden wróżbita Maciej wie;)

  104. Dla zainteresowanych pisowskim projektem konstytucji, którego część omówił Borowski, suplement:
    http://wyborcza.pl/1,75968,18608851,i-niczego-juz-nie-bedzie-czyli-prawa-czlowieka-w-konstytucji.html#BoxGWImg

    Przyznam, że po przeczytaniu omówienia Siedleckiej nogi robią się jak z waty, a pamiętny tekst Szczerskiego o wymarzonym państwie katolickim to jest wprawka gimnazjalisty, Węgry Orbana zaś jawią się jako oaza liberalnej demokracji 😉

    (nie ma się z czego śmiać, cholera)

  105. @moskwasadowa, z godz. 9:20
    U mnie nogi jak z waty się nie zrobiły, choć do śmiechu też mi daleko. Jedna propozycja spowodowała, że naprawdę powiało grozą. Zapewnienie rozwoju osoby we wspólnocie narodowej. Toż to do faszyzmu jeden krok. A co jak obywatel, a nie współ-Polak, nie zechce się rozwijać w narodowej wspólnocie, a chce mieszkać w domku nad Wisłą, który legalnie nabył? Do gazu z nim? Odszczepieńcem narodowym, nadwistulskim, moherowo-katolickim!? Reszta propozycji omówiona przez Siedlecką jest pochodną tego jednego wyznania.

  106. W Szwecji od roku 1922 bylo 6 (SZESC) referendow – pierwszy dotyczyl zakazu sprzedazy napojow alkoholowych, 1955 – ruch prawostronny (wprowadzono w 1967), 1957 – emerytury ( ogolny dodatek emerytalny), 1980 – elektrownie atomowe (po awarii w amer. Harrisburgu, plan likwidacji i alternatywy), 1994 – czlonkostwo w UE (52.3 % za) i ostatnie referendum 2003 – wprowadzenie euro ( 55.9% nie).
    Referendum (folkomröstning) ma charakter w Szwecji doradczy i politycy moga podjac decyzje wbrew wyborczym rezultatom. Refrendum jest wiazace w sprawach dot.konstytucji i z reguly sa przeprowazdane wraz z wyborami parlamentarnymi.
    Na szczeblu komunalnym i regionalnym moze 10% uprawnionych obywateli zglosic postulat do wladz na powyzszych forach ale 2/3 kwalifikowana wiekszosc wybranych lokalnych politykow moze zglosic weto i sprawa upada.

    PS wedlug najnowszych danych – prognoz rzadowych Szwecji ( w nawiasach z czerwca)

    BNP (%) 2014 – 2.3 (2.3), 2015 – 2.8 (2.6), 2016 – 2.6 (2.4), 2017 – 2.6 (2.4), 2018 – 2.4 (2.3), 2019 – 2.0 (2.0)

    Bezrobocie (procent)
    2014 – 7.9 (7.9), 2015 – 7.6 (7.6), 2016 – 7.1 (7.2), 2017 – 6.5 (6.7), 2018 – 6.2 (6.5),
    2019 – 6.2 (6.5)

    Oszczednosci panstwowe
    ( procent z BNP)
    2014, – 1.9 (-1.9), 2015, – 0.8 (-1.3), 2016, -0.9 (-1.0), 2017, -0.5 (-0.7), 2018, -0.1 (-0.3), 2019, +0.3 (+0.1)

    Olbrzymie sumy obecnie wydawane zwiazxane z duza iloscia zatrudnionych bedacych na zwolnieniach chorobowych a takze wydatki na imigrantow. Rozwaza sie zwiekszenie podatkow na paliwa z ktorych dochod ma byc przeznczony na polepszenie sytuacji na rynku pracy, w szkole a takze w ekologii.

    Polskie pytania-referendalne sa tu nie do pomyslenia. Tutejszy kosciol protestancki nie rosci sobie zadnych politycznych przywilejow ani tez nie miesza sie do polityki panstwowej. Duza role spelnia w sprawach charytatywnych i pomocy imigrantom (niezaleznie od ich proweniencji konefesyjnej) a jednoczesnie prowadzi wiele instytucji w krajach dotknietych kleskami naturalnymi.
    I tak ma byc w Polsce.

  107. @anumlik

    kiedys wodz Bolo Piasecki marzyl o silach rozwoju – narodowych…ach, ta tesknota za falanga, jakze zywa i ponetna

  108. TEODOR PARNICKI
    21 sierpnia o godz. 20:48
    Deswegen in den letzten 8 Jahren PIS so mächtig gewachsen ist.

  109. @ TKosowski, 22 sierpnia o godz. 0:31

    Niestety, moje wpisy to próby zarysowania pożądanych przez obóz liberalno-lewicowy wariantów rozwoju sytuacji – przy założeniu, iż sytuacja rozwija się i jest kształtowana przez czynniki racjonalne (zarówno po stronie polityków, jak i wyborców). Niestety, mam ostatnio wrażenie, że w polskim społeczeństwie zaczyna dominować czysty irracjonalizm. Co za tym idzie, rozwój wypadków może być nieprzewidywalny.

    @ moskwasadowa, 22 sierpnia o godz. 9:05

    „Kukizacja” PiS może być wprost proporcjonalna do jego radykalizacji. W istocie, partia Kaczyńskiego powinna na czas kampanii wyborczej skopiować kadencyjną taktykę Platformy – czyli nie wykonywać ryzykownych (agresywnych) ruchów; po prostu być i się uśmiechać. Jak pamiętamy, ta metoda przez dłuższy czas gwarantowała PO poparcie społeczne. Podobnie byłoby chyba w przypadku Prawa i Sprawiedliwości – im bardziej aparat będzie pokazywał kły, warczał i puszczał diabelskie oczka do żelaznego elektoraty, tym więcej straci u niezdecydowanych, „centrowych” konserwatystów. Nie rozumiem zatem referendalnej wścieklicy Dudy. Albo inaczej: rozumiem ją o tyle, o ile dociera do mnie, że ludzie tacy jak Duda są zakładnikami FURII animującej pisowski aparat. Tu po prostu działają czyste instynkty, i to właśnie pod dyktando substancjalnie pisowskich instynktów Prezydent złożył referendalny wniosek.

    Na marginesie – ale w kontekście „kukizacji” – dodałbym, że nasz Żołnierz Wyklęty wcale nie jest aż takim imbecylem jak go malują. On instynktownie wyczuł, że po skondensowaniu dużego poparcia (tak jak niedawno Tusk po kondensacji władzy) powinien zastygnąć w bezruchu. Nic nie robić, mało mówić, jedynie kumulować poparcie (tak jak Tusk kumulował władzę, z która nic nie robił; po prostu ją kontemplował – jak określił to swego czasu Rokita). Oczywiście, Kukiz nie wyszedł poza sam odruch – poza instynktowną awersję do „programu”. W efekcie, nie potrafił zamienić się w nieruchomy ekran, sprytnie ogniskujący (przy pomocy trafnie wybranych ogólników i sloganów) nadzieje wyborców. Kukiz – podobnie jak PiS – powinien sprytnie neutralizować, niejako „odbarwiać” wybrane przejawy swej nadmiernej wyrazistości (agresywności). Zamiast tego zamotał się we własnych sprzecznościach – wywołując wrażenie, że coś go sparaliżowało (w tej sytuacji nieprzychylni mu komentatorzy mogą dość łatwo podpowiadać niezdecydowanym lub zdezorientowanym wyborcom, że czynnikiem paraliżującym jest po prostu polityczna indolencja sondażowego beniaminka). Z kolei Duda zaczyna przesadzać w drugą stronę – zamiast trwać na pozycjach zwodniczo uspokajającej „neutralności” politycznej, robi radykalizujący sytuację wychył w prawo. Mam nadzieję, że PiS zapłaci za to wahnięcie, sygnalizujące niepokojący brak powściągliwości, już w nadchodzących wyborach (przy czym myślę nie tyle o przegranej Kaczyńskiego, ile o jego pyrrusowym zwycięstwie – jeśli różnica między PiS a PO zmniejszy się ostatecznie do kilku procent, a Kukiz przepadnie lub ledwo przepełznie przez próg, to będzie dla PiS-u sytuacja wyjątkowo niekomfortowa, już w punkcie wyjścia determinująca przyszłe błędy, a nawet duże porażki).

  110. @ Levar, 22 sierpnia o godz. 12:11

    Ale dlaczego? Przydałyby się konkrety na poparcie mało klarownej tezy…

  111. Jakie macie dowody, że Kaczyński zmierza ku jakiejś dyktaturze. Moze warto przypomnieć lemingom, że za swoich rządów podporządkował się decyzjom sądu najwyższego w sprawie blokowania i lustracji dziwne nieprawdaż.

    Przypomnę wam również, że za rządów Kaczyńskiego nie próbowano w pośpiechu zmieniać prawa, żeby członek rządu uniknął wyroku.

  112. anumlik,
    Mnie zaś krew zalewa, gdy politycy z prawa i lewa głoszą, że „Polacy chcą tego czy tamtego”. Czy Polska jest krajem narodowym? Czy tak trudno zamiast „Polacy” wydobyć z siebie „obywatele”?

  113. @Płynna rzeczywistość
    Czy tak trudno zamiast „Polacy” wydobyć z siebie „obywatele”?
    Musi co dla niektórych trudno. Sam napisałem – a co jak obywatel, a nie współ-Polak, nie zechce się rozwijać w narodowej wspólnocie, a chce mieszkać w domku nad Wisłą, który legalnie nabył? Staram się to rozróżniać – zarówno w debacie publicznej, jak i w rozmowach prywatnych, wcale polskości się nie wyrzekając.

  114. @anumlik
    A powinny (nogi robić się jak z waty), bo projekt ten miejscami jest sprzed rewolucji francuskiej, konstytucji 3. maja, a gdzie indziej czysto falango-endecki, czegoś takiego nie ma nawet Iran.

  115. @TEODOR PARNICKI
    Nieco inaczej interpretuję sprawę referendum. PiS/Duda dobrze wie, że za nic w świecie nie będzie w pierwszym frekwencji, a powody są dwa: JOW-y są niezrozumiałe, abstrakcyjne, w oczywisty sposób mniej nośne od „pracy do śmierci” itp., a samo hasło „zabrania” pieniędzy partiom nie wystarczy do mobilizacji, elektorat jest więc chyba niejako podwójnie negatywny, jedni nie wiedzą, o co chodzi, drudzy wiedzą, więc tym bardziej nie pójdą. Kukiz sam się kompromituje, swoją rolę z punktu widzenia PiS już wypełnił, czyli załatwił prezydenturę Dudzie, teraz jego wyborcy zasilają PiS, a wrześniowa kampania referendalna ma go po prostu wykrwawić do reszty, niech sobie chłopina te kilka procent potem nawet ugra, jego „drużyna” to tylko łup dla Lipińskiego, który przejdzie się po tych kilkunastu pokojach w sejmowym hotelu.
    PiS jako „poważniejszy i skuteczniejszy Kukiz” odstraszyć i przekonać do zatkania nosa może część tych, którzy na PO się obrazili, ale na resztę ciągle działa wersja „szacunku dla obywateli i prawa do tego, żeby Polacy się wypowiedzieli” (sondażyk, który wykazuje, że pomysł z referendum Dudy poparło ad hoc 60% pytanych).
    Wyborca przeciętny nie rozumie, że nikt go o nic w tym referendum na serio nie pyta, że to tylko zabawka, która ma wzbudzić jego emocje, dać się wyszaleć i przy okazji dać konstytucyjną większość PiS, dla którego w sumie obojętne, czy to się odbędzie, czy nie, a właściwie nawet lepiej, żeby się nie odbyło.

  116. moskwasadowa
    20 sierpnia o godz. 23:41

    I ten wybor jest kwestia kluczowa. A dokladniej to wplyw na to co i komu dac, lub nie. I teraz wystarczy zrecznie zadane pytanko w stylu:

    „Komu nalezy odebrac prawo do 500 PLN na dziecko?”

    I dac gwarancje, ze wszyskie wskazania zostana spelnione i nie ma strachu, nie wyda sie ani jednej zlotowki. Bedzie pelne bezpieczenstwo finansowe, dla najbardziej optymistycznych obietnic z kampanii wyborczych.

    Niech zyje nam, Nasza Polska Narodowa „Demokracja Referendalna”.

  117. @ moskwasadowa, 22 sierpnia o godz. 16:57

    OK, zwróciłbym tylko uwagę, że nie można grać na osłabienie Kukiza, licząc zarazem, że dzięki temu zdobędzie się większość kwalifikowaną. PiS bowiem musiałby samodzielnie ugrać ok. 60%. Taki wariant jest – póki co – jednak mało prawdopodobny.

  118. Przypomniałbym również, iż jeszcze nie tak dawno ok. 70% respondentów deklarowało gotowość uczestnictwa w referendum wrześniowym. Taki odzew to reakcja na event, jakim jest medialna prezentacja nowego tricku politycznego. W kulturze Spektaklu tego typu eventy początkowo koncentrują uwagę dużej części publiki, później zainteresowanie sukcesywnie opada. A do tego dochodzi jeszcze ambiwalencja, bo zaczyna się wałkowanie tematu; jedni mówią, że referendum to dobry pomysł, inni – że zły. W rezultacie dochodzi do rozproszenia uwagi oraz dekoncentracji aksjologicznej (między lud wkrada się niepewność, czy to faktycznie te JOW-y są takie fajne, czy Duda przypadkiem nie przeholował itd.). Tak więc – jak mówiłem – PO ma tu ciekawe pole manewru. Pytanie tylko, czy będzie w stanie inteligentnie manewrować… Tego nie wiem, zobaczymy.

    Kolejna sprawa to czynnik psychologiczny. Warto chyba podkreślić, że wyborców drażni Platforma zadowolona z siebie, rozleniwiona, arogancka, pewna łatwego zwycięstwa. Z powodu takiego rozdrażnienia wybory przegrał Komorowski. Ale PO wkręcana w prymitywny potrzask zastawiony przez politykiera, który z jednej strony zapewnia o swojej bezstronności, a z drugiej montuje referendalną hucpę pod dyktando Szydło (już nawet nie pod dyktando Kaczyńskiego, lecz właśnie Szydło – to warto piarowo wyolbrzymić!) – taka PO to już zupełnie inna bajka. I w tej akurat bajce Kopacz ma duże szanse, by odzyskać część sympatii demosu.

  119. TEODOR PARNICKI
    22 sierpnia o godz. 14:03
    Dlatego, ze jak stwierdzil byly minister spraw wewnetrznych, po 8 latach
    rzadow PO zostala z Polski ……………………………….. i kamieni kupa.
    Czyz trzeba jeszcze cos dodawac?

  120. @moskwasadowa, z godz. 16:22
    Poglądy prezesa nie zmieniły się od 1994 roku, kiedy miałem okazję kilka godzin rozmawiać z nim o sprawach ustrojowych. Wtedy – jako tzw. samorządowiec – dostrzegłem po raz pierwszy, że Kaczyński rozumie państwo i rolę obywateli w państwie zupełnie inaczej niż ja. Wydawało się, że zaczyna postrzegać znaczenie samorządu i obywatelskości, gdy Lech został prezydentem Warszawy, ale natychmiast po wygranych przez Lecha wyborach na prezydenta kraju zmienił zdanie. Ten projekt konstytucji, o którym piszemy, jest – jakby – manifestem politycznym prezesa. Można się nim zadziwić, ale miękkości w moich nogach nie wywołuje. Nie sądzę, aby został uchwalony, choć o jego falango-endeckości należy głośno mówić.

  121. Moskwa,
    „Wyborca przeciętny nie rozumie, że nikt go o nic w tym referendum na serio nie pyta”

    w samo sedno!

  122. TEODOR PARNICKI
    22 sierpnia o godz. 17:24

    Gdyby PO, i Kopacz, stac bylo na ostra gre, to oswadczyliby Dudzie, ze zgodza sie na dodatkowe referendum przy wyborach parlamentarnych jesli Duda (bo to on moze) dopisze do swojego projektu finansowanie szkolnej katechezy przez kk. Bo (tez z glupia frant) takiego rozwiazania zyczy sobie 10 milionow Polakow.

    Jedyny problem w tym, ze PO to takze partia klerykalna, i im nawet do lbow cos podobnego nie przyjdzie.
    A bylaby to bardzo ciekawa zagrywka, bo Duda zastrzegal, ze jest przeciwny referendum w sprawach swiatopogladowych, ale tu chodzi o kase.

  123. romcom
    22 sierpnia o godz. 1:13
    >>
    Panie Profesorze,
    Czyż nie doszedł Pan jeszcze do wniosku, że liberalizm, zwłaszcza polityczny, światopoglądowy ma jedną, ale bardzo poważną wadę – jest liberalny(!) – wręcz pobłażliwy. Liberalny, a de facto bezradny w konfrontacji z populizmem, demagogią, autorytaryzmem. >>
    ****
    Obawiam sie, ze mowisz o kolorach. Liberalna demokracja nie jest bezradna wobec populistycznych zapedow, gdyz ma wmontowane mechanizmy skutecznego zapobiegania i zwalczania populizmow. W Stanach co i rusz pojawia sie jakis populista ale trafia na mur prawa, ktory populizmowi nie pozwala rozwinac skrzydel. Sa prawa czlowieka, wolnosci obywatelskie, za ktorymi stoi konstytucja, Kongres, Prezydent i Sad Najwyzszy. A populizm ma to do siebie, ze dla wlasnego rozwoju i ekspansji najchetniej wszedlby w konflikt z wymienionymi wolnosciami, ktore sa filarami demokracji. I tu napotyka na bezwzgledne prawo, w ktorym nie ma miejsca na falandyzacje.

    W weimarskich Niemczech raczkujaca demokracja musiala upasc gdyz nie byla zinstytucjonalizowana i bardzo slaba, nie miala zadnej tradycji w tym kraju, ktory jednoczesnie pograzony byl w glebokim kryzysie politycznym i ekonomicznym. W owczesnych Niemczech nie bylo pogody dla demokracji lecz dla populistow – ewentualnie jakiejs innej formy dyktatury.

  124. gekko każe rozumieć, że jeśli prawo zabrania zabijania, to mamy do czynienia z wrażym impossibilizmem prawnym. Zmieni zdanie, gdy ktoś łamiąc ów impossibilizm, zabraniający np. kradzieży, skradnie mu samochód

  125. Polska musi przejść katarsis

  126. Levar z kolei zacytował wypowiedź b. ministra w sposób pozwalający napisać, że „Levar jest gwałcicielem”. Pełne zdanie zaś brzmiałoby: „Jeśli Levarowi bez zupełnie bezpodstawnie postawiony zarzut, że występuje wysoki stopień prawdopodobieństwa dokonania gwałtu, to będzie można powiedzieć, że Levar jest gwałcicielem.
    Albo cytujemy całe zdanie złożone, albo zgódźmy się, że dokonujemy manipulacji

  127. Levar, a cóż to za chuligański zwyczaj przypisywania zmarłemu wielkiemu pisarzowi własnych głupot?

  128. Kruk ma albo krótką pamięć, albo świadomie łże. Jak na zakutego prawicowca przystało. Wszystkie cztery referenda ogólnokrajowe, ogłoszone w Polsce po 1989 r. ogłosiły rządy lewicy.

  129. Panie Profesorze, to nie tylko hucpa. To wykonywanie zadania przez wybranego z poręki prezesa PiS prezydenta III RP, które polega na zmianie ustroju Polski na ustrój prezydencki. Partia Jarosława Kaczyńskiego ma gotowy od 2005 r. projekt konstytucji, który zakłada znaczne wzmocnienie roli prezydenta. Lektura tego dokumentu, który przygotował ówczesny wiceprezes PiS, Kazimierz Michał Ujazdowski (obecnie europoseł z ramienia tej partii) przywołuje pamięć o konstytucji kwietniowej z 1935 r. – opracowanej po zamachu majowym Piłsudskiego przez rządzącą sanację. Projekt ten mówi o potrzebie „jasnego określenia miejsca poszczególnych władz, a szczególnie władzy wykonawczej, spójnej, silnej” (uzasadnienie projektu konstytucji autorstwa PiS, rozdział IV o prezydencie RP). Proponowane przez PiS prawo prezydenta do wydawania, na wniosek Rady Ministrów, rozporządzeń z mocą ustawy nie wymaga kontrasygnaty premiera, należy więc do prerogatyw prezydenta. Należy do nich również prawo skrócenia kadencji Sejmu (art. 64, ust. 2 pkt. 3 projektu PiS), przy czym PiS nie zachował zapisu obecnej konstytucji, która przewiduje, że rozwiązanie Sejmu może mieć miejsce „w przypadkach określonych w konstytucji”. Daje mu po prostu wolną rękę pod tym względem. Opracowany przez PiS w 2005 r. projekt konstytucji dzieli obywateli na lepszych i gorszych. O ile sanacja wprowadziła różnicowanie obywateli w zależności od ich zasług dla państwa, to PiS w swoim projekcie konstytucji przewiduje mechanizm poniekąd odwrotny – oparty nie na zasługach, lecz winach, których upatruje w okresie PRL. W art. 165 projektu konstytucji autorstwa PiS zakłada rozszerzenie lustracji na kilka kategorii zawodowych i ma ona obejmować współpracowników organów bezpieczeństwa Polski Ludowej z lat 1982 – 1989 oraz osób „pełniących funkcje w organach lub w aparacie partii komunistycznej” w tym samym okresie. Mógłbym przytoczyć jeszcze kilka zapisów projektu konstytucji autorstwa PiS, lecz ograniczę się do stwierdzenia, że chodzi przede wszystkim o wzmocnienie władzy wykonawczej kosztem parlamentu. I właśnie o to też będzie toczyła się kampania wyborcza prowadzona przez PiS do 25 października 2015 r. Walka o zwycięstwo w wyborach do Sejmu ma dać PiS – owi większość konstytucyjną, która umożliwi wprowadzenie nowej konstytucji.

  130. @TEODOR PARNICKI
    Niestety, jeśli potwierdzi się scenariusz najgorszy dla Polski, czyli 3-4 partie w sejmie, w tym osłabiony do 5-10% Kukiz i PSL z głową powyżej progu, żeby zdobyć większość konstytucyjną, PiS będzie musiał jednie przeciąć PO po szwie „konserwatyści”- „liberałowie” – i nieszczęście gotowe (zresztą może nawet nie będzie trzeba tego robić). Osłabiona porażką Kopacz nijak nie będzie w stanie temu zapobiec – brr.
    Poza tym my tutaj możemy dostrzegać różne okazje dla PO, ale to nie my mamy wpływ na jej taktykę, tam, jak piszą, o walce o wygraną nikt już serio nie myśli.

  131. @Stefanku11
    1. „Posybiliści” skonfrontowani ze skutkami „posybilzmu” zazwyczaj zmieniają się w rewizjonistów, o ile przeżyją 😉
    2. „Levar” wierzy święcie w swoje kłamstwo, można milion razy tłumaczyć i nawet dowodzić nagraniem, że Sienkiewicz wypowiedział wiadomą frazę nie o Polsce, ale o podmiocie „Polskie Inwestycje”, ale to jak z innymi tego typu bon motami – vide gruba kreska.
    Każdy po prostu słyszy to, co chce usłyszeć, a nie to, co zostało wypowiedziane 😉
    3. @kruk prawicowcem? Jezuniu! To na lewicy chyba już tylko Fidel 🙂

  132. @anumlik
    Być może prezes się nie zmienił (podyskutowałbym, bo jednak moim zdaniem między koncepcjami i działaniami PC a PiS jest różnica kolosalna, w tym ideologiczna), ale nie w tym rzecz.
    Pogląd, że PiS porzuci taki projekt konstytucji uważam za optymistyczne zaklęcie. To jest wiara oparta jedynie na nadziei, że „takie rzeczy się współcześnie nie dzieją”, nie chodzi mi o budzenie paniki, ale zdrowy strach powinien nas mobilizować. Jeśli PiS będzie miał okazję, zniszczy demokrację, dawno zresztą PiS to nie tylko wszechmocny prezes, teraz i bez niego sobie „poradzą” 🙁

  133. Co jest lepsze, czy obskurancko neurasteniczny rząd ciemnych katolików pisowskich, czy dawne rządy oświeconego autorytaryzmu, zwanego dziś komunizmem. Pytanie?

  134. delfin
    20 sierpnia o godz. 21:51

    Chętnie dowiedziałbym się, jak ksiądz oceniał odpowiedź wedle tych trzech możliwych wyborów: co jeśli uczeń wszystkie zaznaczył, albo, że wspólna praca + Duch Święty zapewniają pomyślność – źle, czy dobrze, czy nie za bardzo, ale niech tam?

    O samego DŚ nie pytam, to jasne, jeśli zostanie skreślony w odpowiedzi.

    Był taki przejściowy etap historii, gdy dzieci pisały wypracowania pt. „kto jest moim największym przyjacielem i dlaczego Lenin”?
    Wzór został ściągnięty od Kościoła kat. Ponieważ etap historii minął, w pełnej, monopolowej krasie prezentuje się wzór wieczny, Nieustającej Potrzeby.

  135. @moswasadowa
    moim zdaniem między koncepcjami i działaniami PC a PiS jest różnica kolosalna, w tym ideologiczna
    Masz rację. Inne było otoczenie „polityczne” PC (Jacek Maziarski, Andrzej Urbański, Maciej Zaleski, Józef Orzeł, czy Czesław Glapiński, to jednak postaci innego, wyższego – by tak rzec – formatu, niż Błaszczak Mariusz, Szydło Beata, Kurski Jarosław, czy – nawet – Adam Lipiński), a ojciec dyrektor był w czasach PC przez Jarosława Kaczyńskiego postrzegany jako sowiecki szpion. Sam prezes jednak pozostał przy swoich koncepcjach z czasów PC: centralizm demokratyczny a’la PRL, podlany sosem narodowego socjalizmu z mocną przyprawą moheru. Samorząd terytorialny to, według Kaczyńskiego, siedlisko korupcji, a Polska otoczona jest wrogami, podobnie jak on sam – nieufny wobec nikogo, pamiętliwy i mściwy jak cholera.
    Pogląd, że PiS porzuci taki projekt konstytucji uważam za optymistyczne zaklęcie
    Ja też. I nie pisałem, że porzuci, a – że nie sądzę, aby został uchwalony. Większości konstytucyjnej PiS w wyborach nie uściubi. Być może uda mu się stworzyć rząd, co przy Dudzie Andrzeju jako prezydencie da mu możliwość wpływania na losy kraju, ale ni będzie ona aż taka aby uchwalić falango-endecką konstytucję.

  136. TEODOR PARNICKI
    22 sierpnia o godz. 17:24

    Zgoda. W referendum i tym,jak je usiłuje rozgrywać chodzi o to, by było jak mówisz.dodam, że efektem roboczym ma być stupor – ludzie tak wymanewrowani i zagubieni wśród licznych pytań w zupełnie dalekich od siebie sprawach,oraz tak oczywistych, za którymi mają być przemycone kwestie nieoczywiste: czy prywatyzować Lasy Państwowe -oczywista odpowiedź: nie! No to zaraz wiek emerytalny – obniżamy z powrotem? Nooo, miło, jak się pracuje krótko,a odpoczywa długo i jeszcze ktoś za to płaci.
    Ta kwestia należy do niezwykle złożonych i na referendum się nie nadaje, chyba, że po bardzo długiej, demokratycznej, szczerej, fachowej i prawdziwie obywatelskiej dyskusji, która musiałaby trwać lata. Polak jest jednak całkowicie nieprzygotowany do tego rodzaju debat. Coś takiego można próbować robić na poziomie bardzo lokalnym i długo się uczyć demokracji i obywatelskiej dyskusji. Na poziomie państwowym nie da się w realnych warunkach.
    Mamy więc czyste, cyniczne, zagrywy prezydenta i jego partyjnego mocodawcy.

  137. Obecna konstytucja przewiduje mozliwosc i przedstawia legalne sposoby zmiany konstytucji.
    Ci, ktorzy uwarzaja, ze konstytucji zmienic nie wolno zaprzeczaja sami sobie.

    Gdyby konstytucje byly dawane raz na zawsze to w najlepszym wypadku mielibysmy te 3-cio majowa…

  138. Stwierdzenie że „Polacy są ZA decyzją Prezydenta” jest tak samo precyzyjne jak to że Polacy biorą narkotyki lub Polacy są wegetarianami.. Owszem, to prawda, tylko ilu z nich? 6 mln podpisów to niekoniecznie 6 mln wyborców a nawet jeśli to chciejstwo tych 6 mln VS wpływ na 40 mln? To chyba nie jest wola większości? Poza tym ciekawe czy Prezydent będzie taki posłuszny woli narodu i zrobi WIĄŻĄCE referendum jak przyjdą do niego ateiści z 6 mln PODPISÓW za zaprzestaniem finansowania związków wyznaniowych z ich pieniędzy a zatem też i KK, albo mniejszości seksualne z podobną liczbą podpisów(co dla tych grup nie stanowi problemu za wprowadzeniem małżeństw osób tej samej płci? Wnioski obydwu grup i zmiany z nich wynikające będą znacząco dotyczyć grupy duchownych i osób homoseksualnych a więc nie całości narodu. Czy zatem Prezydent odda to pod referendum też tak szybko i ochoczo jak pytania które mają decydować o losie WSZYSTKICH obywateli? „Przypuszczam że wątpię” cytując B. Łazukę.. Nie ma co się wyzywać i obrażać j.w. tylko merytorycznie i uczciwie zastanowić. Teoria której zwolennikiem jestem rzuca się w oczy jak ku**a w kościele. Dil jest taki: PiS od zarania istnienia dobrze żyje z episkopatem oraz antychrystem z Torunia. Następuje wymiana usług: my(KK) wam przygotujemy wyborców, mamy swoje media, prasę, radio i telewizję oraz ambony do przekazu live. Ci którzy nas słuchają nauczeni są posłuszeństwa ornatowi i ogólnie temu „co powie proboszcz”(patrz: największe skupienie elektoratu na wsiach oraz na Podkarpaciu). Wy za to będziecie pilnować żebyśmy mieli dobrze(konkordaty, finansowanie KK z budżetu, itp.) oraz pozwolicie wpływać na politykę, a szczególnie ustawy które są zgodne lub nie z naszą doktryną bowiem wyznawca rozwijający się, bardziej świadomy i mający większą wiedzę od swojego kapłana przestanie(oczywiście nie każdy) go słuchać = nie będzie chodził do kościoła = mniej środków na tacy. Logiczne. Obserwując KK na przestrzeni wieków można zaobserwować że NIGDY na rękę nie był im rozwój. Dopiero ok 60 lat temu ze spisu ksiąg zakazanych przez KK zniknęły dzieła Galileusza czy Kopernika a to lata gdy już był rozbity atom, chyba o czymś to świadczy? Gdzieś zachował się autentyk, taki list jednego wysokiego urzędnika kościelnego do drugiego sprzed iluś set lat gdzie jak zapamiętałem, kluczowe stwierdzenie dotyczyło pilnowania przez tego drugiego żeby pospólstwo nie uczyło się czytania i pisania bo mogłoby to zagrozić interesom całej instytucji. Oczywiście ktoś powie: udowodnij, to sfabrykowane itd. Wiem że dziś, szczególnie w Polsce nie ma autorytetów i można zanegować absolutnie wszystko, nawet twarde dowody, owszem prostując później na ostatniej stronie gazety małym druczkiem ale kłamstwo czy zaprzeczenie prawdy już pójdzie w eter i „zwiedzie wielu”.. Jest dużo takich szczególików jeśli poszukać i to niekoniecznie w necie a wręcz przeciwnie. Czytajcie książki. Różne, nawet przeciwstawnym autorów, analizujcie i wyciągajcie własne wnioski a najczęściej to co pierwsze przychodzi do głowy jest słuszne. Wracając do polityki w tym wypadku mocno powiązanej z moim wynurzeniem, trend – bo tak to nazwę – PiSu idealnie wpisuje się w politykę Kościoła na przestrzeni wieków. Ludźmi, którzy nie czytają i nie poszerzają wiedzy oraz nie analizują tego co się dzieje poza ich własnym podwórkiem najłatwiej manipulować. Również tymi których sama natura nie wyposażyła mentalnie lepiej od innych, co nie znaczy że są gorszymi ludźmi, jednak stanowią pożywkę dla inteligentniejszych od nich populistów i wyrachowanych cwaniaków, stanowią taki pewny „plastyczny materiał głosujący”. Od początku wystawienia kandydata Dudy przez PiS na Prezydenta było wiadomo że będzie to figurant sterowany z centralnego ośrodka władzy tej partii, więc dziwi mnie wasze zdziwienie. Zupełnie jak były Prezydent tylko on robił to subtelniej i czasem potrafił się postawić jak coś innego mu się w głowie wyświetliło a w przypadku Dudy to się nie uda bo wódz Kaczyński nie toleruje nieposłuszeństwa..

  139. Referenda rowniez sa czescia obowiazujacego w Polsce system konstytucyjnego.
    Drwiny z legalnych referendow sa objawem anarchizacji i postawy antypanstwoiwej.

    Lewacy chcieliby narzucic III RP swoja dyktature wbrew obowiazujacemu prawu.

  140. Katolicka Austria
    „…Po zsumowaniu wszystkich kategorii okazało się, że najszczęśliwsi młodzi mieszkają w Austrii (średni wynik: aż 8,4!), Finlandii oraz Islandii (w obu krajach ta sama wysoka ocena: 8,2). Austriacy czują się szczęśliwi głównie ze względu na stabilną sytuację ekonomiczną (również najwyższy wynik wśród Europejczyków), mieszkaniową. Ale też ze względu na jakość wysoko cenionych relacji międzyludzkich….”

    Austria
    Do Kościoła rzymskokatolickiego w 2005 należało 68,5% społeczeństwa; resztę stanowili protestanci (4,7%), muzułmanie (4,2%),
    Austria wyprzedza nie tylko pod wzgledem zadowolenia z zycia ale rowniez pod wzgledem zamoznosci wiekszasc protestanckich krajow Europy jak i laickie kiedys znacznie bogatsze od Austrii Czechy.

  141. @anumlik
    Oby się Twoje słowa ziściły… (absolutnie bez krzty ironii)
    …ale będę marudził i „kasandrzył” od szczegółu do ogółu:
    1. Nawet Urbański opowiada dziś rzeczy, jakie by się przed laty po prostu wstydził pomyśleć.
    2. Prezesowi, oprócz wszystkiego, brakuje… brata, który go mimo wszystko „rozmiękczał” (choć jego rola jako ministra sprawiedliwości była po prostu straszna), otaczają go więc miernoty (przy których nawet – obecny, nie przeszły – A.G. wyrasta na postać, że o śp. J.M. nie wspomnę), za to w drugim szeregu wyrósł cały zastęp osób prawdziwie niebezpiecznych, Szczerskich różnych i takich w typie Królikowskiego, to ich się obawiam, Szydło z Dudą to są wycięte z kartonu postacie z reklamy PiS, to tylko Barbie z Kenem, właściwe zaplecze „intelektualne” jest młodsze i fanatyczne, ale na zimno, nie wygłupia się jak Pięta czy Pawłowicz, i to oni idą w górę, przy nich taki Brudziński to, obawiam się, „sympatyczny łobuziak”, a Ziobro z okresu PiS to nieprofesjonalny histeryk.
    Nie widzę żadnych przesłanek, żeby nie mieli „zmiany” Polski doprowadzić do „końca”, jeśli tylko będą mieli szansę na uzyskanie większości konstytucyjnej (a to jest b. prawdopodobne w przypadku warunków wyżej opisanych).
    W tzw. międzyczasie wyrosło nam po prostu pokolenie młodych „konserwatystów”, bezwzględnych, zideologizowanych, gładkich w obejściu, ale gotowych na wszystko, o umysłach inkwizytorów, ale wyposażonych w smartfony, fjesbuki i tablety, mówiących „językiem miłości i wspólnoty” – to oni mogą nas tak ukochać, że ani zipniemy, a nie ci, którzy wrzeszczą najgłośniej…

  142. Andrzej Falicz
    I czego bezczelnie kłamiesz, masz całą liste najszczęśliwszych krajów……

    Najszczęśliwsze kraje świata. Polska za Białorusią i Kazachstanem

    Szwajcaria, Islandia i Dania to najszczęśliwsze kraje na świecie – wynika z najnowszego raportu World Happiness Index opracowanego na zlecenie ONZ. Polska znalazła się na 60. miejscu, obok takich krajów jak Białoruś, Peru czy Malezja. To czwarta edycja raportu, pierwszy raz opublikowano go w 2012 roku.
    Z raportu wynika, że ludzi, którzy mieszkają w najszczęśliwszych krajach na świecie żyją dłużej, doświadczają w życiu większej hojności i przychylności innych i mają większą swobodę dokonywania wyborów życiowych – wynika z raportu.
    Uznając szczęście i dobrobyt za “uniwersalne cele i aspiracje ludzi na całym świecie” ONZ wyznaczył 20 marca Światowym Dniem Szczęścia. Wśród czynników, które zostały wzięte przez autorów rankingu jest PKB na głowę mieszkańca, wsparcie socjalne, zdrowie mieszkańców, wolność w dokonywaniu wyborów, postrzeganie korupcji. W sumie w zestawieniu znalazło się 158 krajów.

    http://redir.atmcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p121/i/81c8727c62e800be708dbf37c4695dff/ad04ae8e-ea4a-11e4-814c-0025b511226e.png?type=1&srcmode=4&srcx=0%2F1&srcy=0%2F1&srcw=940&srch=940&dstw=940&dsth=940

    http://tvn24bis.pl/ze-swiata,75/szwajcaria-islandia-dnia-oto-najszczesliwsze-kraje-swiata,536285.html

  143. jasny gwint
    23 sierpnia o godz. 9:41

    Co jest lepsze, czy obskurancko neurasteniczny rząd ciemnych katolików pisowskich, czy dawne rządy oświeconego autorytaryzmu, zwanego dziś komunizmem. Pytanie?

    Twój komentarz czeka na moderację.
    i dalej wisi, dalej moderują i pieprzą się.

  144. Tak w ogóle to właśnie zaczęła się prawdziwa „kampania wyborcza” – CBA „chyciła” pierwszego zięcia IV RP:
    http://wiadomosci.onet.pl/trojmiasto/marcin-dubieniecki-zatrzymany-przez-cba/3fewsf
    Pierwsze sygnały o metodach mecenasa na giełdzie dziennikarskiej pojawiły się już ponad 2 lata temu, ale żaden z jego klientów nie miał odwagi ani tego powiedzieć pod nazwiskiem, ani w prokuraturze (może się zmieniło). Przy czym sam „bohater” jest tu drugorzędny, chodzi oczywiście o żonę i nie tylko żonę.
    Będzie się działo.

  145. @moskwasadowa
    chodzi oczywiście o żonę i nie tylko żonę.
    Będzie się działo
    .
    Będzie. Do wyborów wywloką wszystko, co dotąd było skrywane. Dubieniecki kierował gangiem – jak możemy przeczytać. Wciąż jest mężem Marty, a jego powiązania z figlarzami z Pruszkowa zostały już kilka razy opisane. No i… jest to bezpośrednie uderzenia w Andrzeja Dudę, który wniosek o ułaskawienie Andrzeja Zielińskiego („Słowika”) przygotowywał – być może – na polecenie Dubienieckiego. Jak się to ładnie opakuje w aferę SKOK-ów, co to je plastikowy Andriusza pod dywan chciał zamieść, to przewaga PiS-u może sporo „zejść” z tych 40 procent, które im policzył dziś dla „Super Expressu” Instytut Badań Rynkowych i Społecznych.

  146. @anumlik
    Piszą, że on już były mąż, ale to drobiazg. Wiesz, po namyśle to ja chyba już nie jestem pewien, czy miałem rację z tym „będzie się działo”. Owszem, mogłoby, ale nie musi.
    Wojtunik ma słabe karty – jest na wylocie, w grubym skrócie – D. wystarczy doczekać rządów PiS (oj, im to powinno zależeć, żeby buzię trzymał na kłódkę i żadna krzywda mu się nie stała) i sprawa się rozejdzie, zostanie tylko smród. Gdyby „mainstream” był równie bezwzględny i nie miał oporów jak „niepokorni”, to byłaby spora szansa na solidną zadymę, ale bez twardej podkładki nikt się w „spekulacje” nie wda i będzie jak ze SKOK-ami – zamazywanie, przekaz medialny „niepokornych” będzie taki: z D. nic nie mamy wspólnego, Marysia to oczerniana sierotka, a w ogóle to wina Tuska…

    A sondaż „SE” rzeczywiście pocieszający trochę, ale tych sondaży będzie jeszcze wiele, nie mówię, żeby się nie cieszyć, ale też nie ma co podskakiwać 😉

  147. P.S. Martusia, cholerka, nie Marysia, ech.

  148. Czego to się nie robi, żeby dowalić Kaczyńskim o ile sobie przypominam Marta Kaczyńska jest w separacji z mężem. No ale przecież to jest całkowicie w stylu PO dowalać po członkach rodziny.

    Lemingi coś smęcą o SKOKACH, że jak to się połączy z Dubienieckim to zleci PIS.

    No to jak lemingi wyjaśnią prosty fakt, że to sam Bieriecki informował KNF kierowaną przez działacza PO Jakubasa o nieprawidłowościach w SKOK Wołomin i Kopernik.

    Jak lemingi wyjaśnią fakt, że KNF nie podjęła żadnych działań czyżby chodziło o danie czasu malwersantom z PO i WSI kolegom Bronia Komorusia na dokonanie malwersacji.

    Jak lemingi wyjaśnią fakt, że to właśnie PO uwaliła ustawę odnośnie nadzoru nad SKOKAMi przygotowaną przez Andrzeja Dudę czyżby dlatego, że ta ustawa uniemożliwiłaby niszczenie SKOKÓW?

    Jak lemingi wyjaśnią fakt, że w ciągu 8 lat od 2007 roku malwersanci z PO nie zrobili nic, żeby zamknąć luki w przepisach o tranzycie środków finansowych czyżby dlatego, że uniemożliwiłoby to wywóz gotów z Polski przez obce banki.

    Jak lemingi wyjaśnią prosty fakt, że jakoś w innych krajach robi się wszystko, żeby większość w bankach miał rodzimy kapitał?

    Dziwne nieprawdopodobne prawda.

  149. POLITYKA wraz ze swoimi wielbicielami tapla się w rynsztoku.
    Ostatnie smarowanie gownem to sensację na temat lewicowego Dubienieckiego tzw. Zięcia Kaczyńskiego… To po odkryciu przed wyborami prezydenckimi Żyda…w rodzinie Dudy kolejne dno.

  150. @anumlik
    A Dudę zajść można i bez mecenasa:

    http://natemat.pl/152403,oficjalnie-obowiazki-poselskie-w-rzeczywistosci-wyklady-na-prywatnej-uczelni-newsweek-o-niewygodnych-rachunkach-andrzeja-dudy

    Takie buty:)

    @Andrzej Falicz
    Posługując się językiem twoich wpisów, zrozumiałym dla ciebie: Jedyne g…, jakie tu na razie widać, to twoje wpisy.

  151. Ale hucpa ! Prezydent Duda daje możliwość wypowiedzenia się Polakom. Toż to skandal ! Przecież od dawna wiadomo, że o wszystkim mają decydować starsi i mądrzejsi.

  152. Z zacięcia kronikarskiego z uśmiechem odnotuję jedynie, że portal braci K. zaniemówił i do tej pory nie ma ani słowa na temat tekstu „Czy Andrzej Duda wyłudzał państwowe pieniądze?” – rzecz o 11 tysiącach i kłamaniu w sejmowych dokumentach, oraz o tym, że M.D. podejrzewany jest o wyłudzenie 13 mln.
    I ja się braciom K. wcale nie dziwię. Nawet osoby z miedzianymi czołami muszą się ogarnąć chwilkę, żeby co wyprodukować w tej sytuacji, a sytuacja jest nieszczególna 🙂

    Nb. Jak ktoś w Estonii się o tym wszystkim dowie, to po wizycie polskiej delegacji przeliczą srebrne sztućce po oficjalnej kolacji, nic osobistego ani antypolskiego, tak po prostu… 🙂

  153. @kontestator
    6-latek dał głos? 🙂

  154. @ Andrzej Falicz
    23 sierpnia o godz. 13:31

    Trzeba jeszcze tutaj dodac;
    W 2005 roku praktykowało około 9% społeczeństwa, podczas gdy w 1995 roku praktykowało jeszcze 14% społeczeństwa.

  155. @moskwasadowa

    Z niemalym zadowoleniem oczekuje wyniku wyborow. Co nadchodzi?

    – Lustracja, deubekizacja i dekomunizacja w mediach (takze prywatnych), szkolnictwie, policji, prokuraturze, w wojsku, w radach nadzorczych, w dyrekcjach teatrow i w przemysle muzycznym i filmowym

    – Lustracja etc wielopokoleniowa – koniec poblazania resortowym dzieciom i wnukom

    – Zaostrzenie nazbyt liberalnych przepisow antyaborcyjnych

    – Repolonizacja banow, repolonizacja mediow, zero tolerancji dla obcego kapitalu i dla elementu obcego w sensie pochodzeniowo-rasowym. Polska dla Polakow!

    – Potraktowanie kretacy z jakiejs tam Platformy czy innego SLD z cala surowoscia prawa – ktore zadziala wstecz tak samo, jak juz wczesniej uchwalone ustawy desygnowaly upatrzone osoby na „zbrodniarzy stalinowskich”:

    – Reaktywacja miejsc odosobnienia, w ktorych bedzie mozna osadzac Wrogow Narodu na mocy rozporzadzenia ministra, bez bawienia sie w jakies procesy

    – Potraktowanie poslow z wrogiego obozu w taki sposob, jaki byl stosowany w II RP.

    Moze nawet wsiade w samolot i wybiore sie, aby doniosle wydarzenia obserwowac z bliska. Odcinanie sie po raz kolejny czterowierszem z Tuwima odradzam, bo i Tuwim trafi niedlugo na Indeks Ksiag Zakazanych.

    Cos bedzie trzeba zrobic z ludzmi, ktorzy beda usilowali wyjezdzac za granice. O tym w nastepnym komentarzu.

  156. @Andrzej Falicz

    „To po odkryciu przed wyborami prezydenckimi Żyda…w rodzinie Dudy”

    Przerazajace. To zle i niedobre Zydy wkrecily sie takze do rodziny Jego Ekscelencji Pana Prezydenta Dudy? Coz za perfidia. Czemu zatem nie desygnowano kogos z czysto aryjskimi korzeniami?

  157. Przekleństwo pamięci.

    Nazywanie „hucpą” działań politycznych JK ,nie piszę PiS ,cz AD lub BSz,
    bo tylko JK tym dowodzi,to objaw niepamięci.
    JK realizuje swoje „przyspieszenie” ogłoszone AD 1990 ,które wreszcie ma szanse powodzenia.Niektórzy zapewne pamiętają rysunek siekiereczki rabiącej „grubą kreskę” oraz wytworną przemowę Wałesy do Turowicza.

    JK ma szanse realizacji ofiarowaną przez PO.Partię hucpiarską ,której wódz,po raz kolejny,zdązył się ewakuowac .Jak zwykle z zyskiem.

  158. @Andrzej Falicz

    „kiedys znacznie bogatsze od Austrii Czechy.”

    „CZechy” (jako polowa Czechoslowacji) klepaly az do upadku bloku sowieckiego taka sama beznadziejna biede jak caly blok sowiecki. W jakich to czasach „Czechy” byly „bogatsze od Austrii” – wiadomo chyba tylko Przedwiecznemu.

  159. Radzilowjedwabne

    A ty widziałeś kiedyś aby fałsze katoli miały logikę?

    http://tvn24bis.pl/ze-swiata,75/szwajcaria-islandia-dnia-oto-najszczesliwsze-kraje-swiata,536285.html

    Najszczęśliwsze kraje świata. Polska za Białorusią i Kazachstanem

    Szwajcaria, Islandia i Dania to najszczęśliwsze kraje na świecie – wynika z najnowszego raportu World Happiness Index opracowanego na zlecenie ONZ. Polska znalazła się na 60. miejscu, obok takich krajów jak Białoruś, Peru czy Malezja. To czwarta edycja raportu, pierwszy raz opublikowano go w 2012 roku.
    Z raportu wynika, że ludzi, którzy mieszkają w najszczęśliwszych krajach na świecie żyją dłużej, doświadczają w życiu większej hojności i przychylności innych i mają większą swobodę dokonywania wyborów życiowych – wynika z raportu.
    Uznając szczęście i dobrobyt za “uniwersalne cele i aspiracje ludzi na całym świecie” ONZ wyznaczył 20 marca Światowym Dniem Szczęścia. Wśród czynników, które zostały wzięte przez autorów rankingu jest PKB na głowę mieszkańca, wsparcie socjalne, zdrowie mieszkańców, wolność w dokonywaniu wyborów, postrzeganie korupcji. W sumie w zestawieniu znalazło się 158 krajów.

  160. Jak długo jeszcze moje posty będą czekały na moderacje, przedtem tydzień, dziś już cały dzień, przecież tak się nie da rozmawiać. A chce tylko sprostwać brednie katola na temat jego Austrii wyzsane z brudnego palucha, prosze badania, najlepiej się żyje w krajach świeckich optymalnie. Nowe z tego roku, tak trudno to zamieścić. ?

    http://tvn24bis.pl/ze-swiata,75/szwajcaria-islandia-dnia-oto-najszczesliwsze-kraje-swiata,536285.html

  161. ” A co jak obywatel, a nie współ-Polak, nie zechce się rozwijać w narodowej wspólnocie, a chce mieszkać w domku nad Wisłą, który legalnie nabył? Do gazu z nim? ”

    Nie sadze. Wladze odnosne moga wszak postapic w sposob o wiele lagodniejszy i mniej drastyczny – na dobry poczatek przyklad pozbawic odszczepienca obywatelstwa. A potem juz z mocy ustawy i domku, jako ze jednynie polski obywatel (i przy tym Prawdziwy Polak) bedzie mial przywilej posiadania nieruchomosci. Jesli jakis Obcy Element w sposob przestepczy posiada nieruchomosc – nalezy dokonac konfiskaty i kosztami tejze obarczyc przestepce (ktory przestepca stanie sie w chwili pozbawienia go obywatelstwa).

    W ten sposob caly szereg dzialaczy Jednie Slusznej Partii kroczacych Jedynie Sluszna Droga bedzie mozna nagrodzic za zaslugi domkami i innymi dobrami materialnymi.

  162. No, tego pana to ja zdecydowanie nie zaprosze na przyjecie…

    http://natemat.pl/152403,oficjalnie-obowiazki-poselskie-w-rzeczywistosci-wyklady-na-prywatnej-uczelni-newsweek-o-niewygodnych-rachunkach-andrzeja-dudy

    Nie to bym obawial sie, ze okradnie mnie ze srebrnych lyzeczek – to by byla przesadna dosadnosc. Prezydenci (takze przyszli) nie kradna, ponadto. Zwyczajnie lekalbym sie, ze on mi je, po prostu, powynosi. Choc tylko dlatego, ze jest okazja. Bogaci ludzie miewaja rozne zabawne skrzywienia. Niemniej, wiadomo, gdyby lyzeczek nie bylo to by nie wynosil. Czyli ewentualnie ja sam mialbym pozniej paskudne samopoczucie, ze to przeze mnie prezydent z okazji skorzystal – bo jest kleptomanem, na przyklad. Prosciej bedzie, zatem, nie zapraszac.

  163. jasny gwint
    23 sierpnia o godz. 14:32

    jasny gwint
    23 sierpnia o godz. 9:41

    Co jest lepsze, czy obskurancko neurasteniczny rząd ciemnych katolików pisowskich, czy dawne rządy oświeconego autorytaryzmu, zwanego dziś komunizmem. Pytanie?

    Twój komentarz czeka na moderację.
    i dalej wisi, dalej moderują i pieprzą się.

    Twój komentarz czeka na moderację.
    Już wieczór i oni dalej moderują

  164. moskwasadowa
    23 sierpnia o godz. 16:38

    No, to się nawąchasz, nawąchasz smrodu, czytając moje wpisy. No, chyba że czytasz w masce.

  165. Dobra, moderator już nie musi wogóle zamieszczać moich postów, bo to kpina jest. Wykasowuje tą stronę z przeglądarki, wogóle nie będe tu zaglądać, bo jeśli na zamieszczenie posta czekałem ostatnio tydzień, a dzisiaj cały dzień i cały czas czeka na moderacje, to nie ma sensu tu nic komentować, bo tylko nerwy się popsuje.

  166. @krzys52

    Żarty żartami, ale sprawa z Dudą jest więcej niż poważna:
    http://moskwasadowa.blox.pl/html

  167. @takei-butei
    Mój drogi, internet nie przenosi zapachów, więc w smrodzie siedzieć będziesz ty, reszta najwyżej będzie napawać się widokiem tego, co smród wydziela.

  168. Żarty żartami, ale sprawa z Dudą jest więcej niż poważna
    Bardzo poważna. I prezydent jest w ruinie, zgodnie z tytułem Twojego ostatniego wpisu na Twoim blogu. I co z tego? – zapytam głośno. Przeca

  169. moskwasadowa
    23 sierpnia o godz. 22:50

    Widze, ze zgadzamy sie co do joty – dobry wpis na blogu.

    Na innym forum ktos przypuscil, ze Duda nie odda tych 11 tys., gdyz byloby to przyznaniem sie do winy. Zgodzilem sie z ktosiem, ze nie odda, ale z zupelnie innego powodu.
    Wiesz jak wynaleziono drut? Zaczelo sie od tego, ze krakowiak z poznaniakiem wyrywali sobie grosz. No wiec nie odda Duda tej kasy bo jest krakowski ‚centus’, i wlasnie dlatego wyludzal publiczne pieniadze na prywatne cele. Staral sie jak mogl, czyli kradl tylko wtedy gdy nikt nie widzial – jak na katolika przystalo. A skad niby mogl wiedziec, ze zostanie prezydetem i ktos uzna, ze warto mu pogrzebac w zyciorysie?

    Jako zwykly posel PiSu nie mialby problemu, bo oni wszyscy tak robia, wiec co to za sensacja prasowa. Takze w Brukseli kombinuja z dietami, niespecjalnie martwiac sie wlasny ‚image’, wiec niby dlaczego ma przejmowac sie Duda, skoro podobne kombinowanie to polska norma. Tym bardziej, ze – wiadomo – chlop zapobiegliwy zrozumienie w narodzie znajdzie, bo przeciez rodzina najwazniejsza. Co z tego, ze tego typu zapobiegliwosc, o grosze w sumie, przy wysokich dochodach, jawic sie moze jak napychanie kieszeni resztkami ze stolu, na ministerialnym przyjeciu – znaczy plasko i obrzydliwie. A ty, majac do czynienia z najnizszych lotow chamska mentalnoscia, usilujesz to oceniac w kategoriach honoru…
    Wstydz sie.

  170. @moskwasadowa
    Wcisło mi się i opublikowało. Kontynuuję.
    … Przeca takich spraw w ukochanej ojczyźnie wystawiono wiele na żer dziennikarzy, blogerów i łaskawej publiki zwanej vox populi. Hofman, Kamiński, Rogacki, trzy stówy dla wszystkich pisiorów za diety na posiedzeniach, na których nie byli. I Sikorski (ex minister od zagranicy) dla równowagi. I nic. Zupełnie, ewidentnie, niepoprawnie politycznie nic. A Ty domagasz się impeachmentu. Ja domagam się usunięcia religii ze szkół i nieozdabiania budynków publicznych symbolami religijnymi (nie tylko krzyżem). A razem ze mną setki dziennikarzy i blogerów. I co? I nic. Dobrej nocy życzę 😉

  171. Moskawa,
    Prezydent jest w ruinie, odkąd okazało się, że
    – z punktu widzenia UJ wziął urlop na UJ, by wypełniać służbę państwową – w kancelarii prezydenta, potem w Sejmie, potem Erosejmie
    – z punktu widzenia Sejmu był posłem zawodowym, poświęcającym 100% swojego czasu pracy poselskiej
    – z punktu widzenia szkoły pod Poznaniem był jej etatowym pracownikiem, zaliczanym do jej minimum kadrowego
    – ze swojego punktu widzenia doił kilka kóz na raz, a każda myślała, że jest tą jedyną.

    I to wszystko w tym samym czasie!

    To jest cwaniactwo godne jakichś żuli ze skupu złomu, ale nie prezydenta najjaśniejszej.

    Jeśli pracownik UJ bierze urlop, a jednocześnie podejmuje pracę (sądząc po apanażach – pełnoetatową) na innej uczelni, to znaczy, że rektor UJ ma wszelkie podstawy, by go zwolnić a nie przedłużać urlopu do absurdalnego okresu rzędu 15 lat.

    Jeśli pracownik Sejmu, jakim jest poseł (?), wykorzystuje środki publiczne do prywatnych celów, to kancelaria Sejmu powinna co najmniej wystąpić o ich zwrot. Chodzi o te 11 tysięcy plus część diet pobieranych jako poseł zawodowy przez osobę, która wykonuje etatową pracę. Normalny pracownik dostałby co najmniej jakąś naganę. Ale co zrobić z TAKIM pracownikiem?

  172. @moskwasadowa
    Może i nie wstydź się, jak suponuje @krzys59, ale trzeźwo i z ironią (której sporo w Twoich tekstach) spójrz na naszą ukochaną ojczyznę. Toż to kraj misyjny, a misjonarzy nie ma. Też kradną.

  173. Tomasz Lis w samo sedno:

    „Pytania te, nie referendalne, ale fundamentalne brzmią tak:

    1. Czy Andrzej Duda wyłudzał publiczne pieniądze?

    2. Czy Andrzej Duda świadomie poświadczał swym podpisem nieprawdę?

    W związku z tym pojawia się pytanie kluczowe: czy prezydent Rzeczpospolitej jest człowiekiem uczciwym?

    To jest dla Polaków pytanie kluczowe. Ośmielam się stwierdzić, że o niebo ważniejsze niż pytania, które prezydent Duda podsunął Polakom w referendum, którego się domaga. „

  174. @stefanku11
    Nie mowimy o tej samej lewicy. Z wpisow pigwy mozna wnioskowac, ze lewica to komunisci i za takiego uwaza prof.Harrmana. Jedyne referendum (popraw mnie , jezeli sie myle), jakie przeprowadzili komunisci w Polsce, bylo referendum na 3 razy tak, w 1946r
    Prawicy narodowo-katolickiej z calego serca nie popieram.

  175. @moskwasadowa
    Dziekuje za obrone, jednak nie przypisuj mi skrajnosci. Ty i zwlaszca Pankracy podeszliscie zbyt uroczyscie do mojego entuzjazmu dla talentu pisarskiego prof.Hartmana.

  176. Uj Uj cała ta aferka przypomina mi sprawę agenta Alka przypomnijmy więc lemingom. Kończy się pierwsza kadencja Aleksandra Kwaśniewskiego jest murowanym kandydatem i zwycięzcą II tury. Prawica UWole KLD Solidaruchy szukają gorączkowo pretekstu, żeby go uwalić. I co się dzieje niejaki Nowek znajduje akta agenta Alka który pracował tam gdzie Kwaśniewski czyli w Życiu Warszawy. Już mają nadzieje że Kwaśniewskiemu uda się udowodnić, że był agentem SB, gdy nagle okazuje się, że owszem Alek pracował w tej gazecie ale daty okresu pracy nie pokrywają się z okresem pracy Kwaśniewskiego

    Widać lemingi jesteście bardzo zdesperowani i skłonni uwierzyć w każde kłamstwo przypomnę wam, że Lisowi udowodniono wielokrotnie, że kłamał jak choćby w sprawie sławetnego konta Kingi Dunin.

    Wyjaśnijcie mi jedno czy według was w Brukseli nie weryfikuje się jak poseł do parlamentu Unii Europejskiego zatrudnia asystentów?

    Czy według was w okresie kampanii prezydenckiej nie szukano haków na Dudę dokładnie nie sprawdzano jego finansów?

    Mogę się założyć, że dokładnie Dudę sprawdzono i jakoś widać uznano, że ten materiał nie nadaje się na haka i że jeżeli się go użyje może się okazać, że druga strona przypomni sławetne podróże Tuskususu lub innych posłów PO.

    Widać ogromną desperację i cheć znalezienia jakiegoś haka na znienawidzonego prezydenta, który wbrew oczekiwaniom salunu pokonał Bronia Komorusia.

  177. W 1938 zanim zaczeli rządzić koledzy ideowi Hartmana Czechy były na poziomie Belgii…

    Wcześniej Czechy były najbardziej uprzemyslowiona częścią cesarstwa austro-wegierskiego.

    Co mogą lewacy…

  178. Faktycznie Lis zwolenik PO tak jak Hartman tak długo grzebal w życiorysie Dudy aż znalazł Zyda co miało wedlug PO i jego zwolenników jak Hartman Dudzie zaszkodzić w antysemickim podobno społeczeństwie.

    Teraz grzebia w zyciorysach np. Byłego już praktycznie zięcia… Kaczyńskiego.
    Dno już było -teraz miłośnicy PO sa nawet niżej

  179. Andrzeju Falicz; 2:25.

    Grzebanie w zyciorysach to PiS-owska szkola,dlaczego by nadal
    tego nie kontynuowac, no bo niby co ???.
    Grzebiac glebiej w zyciorysie Dudy nie tylko Zyda mozna znalesc
    ale dziadka banderowca rowniez ktory mordowal Polakow.
    Rosjanie wymierzyli mu zasluzona kare i na jednej z akcji
    ubili sabaku.
    http://rk1.salon24.pl/642412,duda-banderowiec

  180. @kruk
    Właśnie nie chodzi mi o „skrajności”, tylko o wyśmianie tej sieciowej łatwizny, gdzie jedni z każdego, kto nie ma orgazmu na widok PiS, robią stalinistę, a drudzy mianują faszystą każdego komu się Miller nie podoba (no takich jest mniej;)

  181. @anumlik, Płynna rzeczywistość, krzys52
    Bądźmy konsekwentni zatem, skoro „nie stanie się nic, aż do końca”, śmiało znieśmy wymóg niekaralności przy kandydowaniu na prezydenta, senatora i posła (w samorządzie też!). Podnieśmy też kwotę konieczną do uznania czegoś za przestępstwo do 11 tysięcy.
    Myślę, że w referendum te propozycje znalazłyby uznanie większości obywateli.
    Każdy „potrzebujący” mógłby ukraść z Lasów Państwowych drewna za tę kwotę i na tyle rocznie oszukać skarbówkę – prezydent powinien dopisać tę kwestię do własnego referendum w swoim własnym dobrze rozumianym interesie…
    O różne świństwa oskarżano u nas prezydentów, ale prezydenta oskarżanego o zwykłe złodziejstwo jeszcze nie mieliśmy. Jeśli, a zapewne tak będzie, macie rację i nic się z tym nie stanie (przecież i ja tak przewiduję), zawód kieszonkowiec powinien zostać wpisany na listę zawodów, niech każdy ma możliwość dorobienia do kwoty wolnej od kary/podatku, czyli tych 11 tysięcy. Nazwijmy to lex Duda.

  182. moskwasadowa
    23 sierpnia o godz. 22:52

    Mój najdroższy, wpisy to nie zdjęcia, więc internet nie przenosi widoku w tekście g…. Skoro jednak je widzisz, to znaczy, że albo 1) cud; albo 2) masz fenomenalny wzrok i także węch. Tak czy siak oraz owak, to ty siedzisz w tym smrodzie i swoim zwyczajem swoją sytuację przypisujesz innym. No, ale napawaj się, napawaj.

  183. @takei-butei
    „wpisy to nie zdjęcia”, owszem, ale czasem g… jak najbardziej, skatologia uprawiana przez ciebie i innych to wasza sprawa, ja jestem z musu „spatalamantą” 🙁
    (wolałbym być oinomantą, ale wróżę z tego, co mi dostarczasz 🙂

  184. Dżuma. Każdy zadżumiony. Dwa obozy. Jeden czarny drugi biały. Dla Ciebie odwrotnie.
    Profesor – poeta – mknie do rozsądnych z wyedukowania na stopniu wyższym głów Polaków.
    Karci jeden obóz polityczny za co? Za skuteczność. Za bycie skutecznym bez bycia sprzedawczykiem.
    Wpada w górnolony słowotk, który ma Nas przestraszyć:
    „Najgorsze obawy…” ????
    „Gwałt łona temokracji…” – świętości z ust Pana Hartmana.
    „Jedynie słuszna partia…”

    Dżuma w kraju….

    Szybkie spostrzeżenia po kilku dniach prezydentury. Szybkie i stanowcze. Spostrzeżenia w jednej tonacji.
    Widzą tylko to co sami robią. Przewidują tylko to co sami planowali. Komentują tak jak sami powinni być skomentowani.

  185. moskwasadowa
    24 sierpnia o godz. 9:12

    Ciekawa sprawa, to nie ja zauważyłem g… w cudzym tekście, a TY. Ty! Swoim ostatnim wpisem potwierdzasz tylko to, co uprzednio napisałem: swoją sytuację przypisujesz innym. Cóż, to jednak nie cud, ale zwyczajnie jesteś specem od g…

    Ja ani w twoich genialnych wpisach, ani we wpisach innych nie widzę, nie czuję g… Dopiero ty otwierasz mi oczy. To nie przypadek, a znajomość rzeczy, w jakiej się wyspecjalizowałeś.

  186. jasny gwint
    23 sierpnia o godz. 21:37

    jasny gwint
    23 sierpnia o godz. 14:32

    jasny gwint
    23 sierpnia o godz. 9:41

    Co jest lepsze, czy obskurancko neurasteniczny rząd ciemnych katolików pisowskich, czy dawne rządy oświeconego autorytaryzmu, zwanego dziś komunizmem. Pytanie?

    Twój komentarz czeka na moderację.
    i dalej wisi, dalej moderują i pieprzą się.

    Twój komentarz czeka na moderację.
    Już wieczór i oni dalej moderują

    Twój komentarz czeka na moderację.
    I dalej czeka, do czasu aż wykoszą.

  187. moskwasadowa
    24 sierpnia o godz. 9:12
    Jesli mozna to goraco polecalby ci bys zaczal ignorowac koscielne mendy, i trolle zarazem. Tylko wtedy mozesz cos osiagnac.

    A wracajac do tematu, no to jak dla nas to poruszamy pytania na ktore odpowiedzi wydaja sie nam oczywiste. Jedyny problem w tym, ze tylko dla nas sa oczywiste. Dla takiego Dudy, i innych wychowankow tego zlodziejskiego koscioka, juz nie.
    Pocieszajace jest jednak to, ze na ten temat mowia w mediach, i mam nadzieje, ze jeszcze dlugo beda mowic. Takze ci ktorzy w obronie Dudy zastosuja stary chwyt „przeciez wszyscy kombinuja”. Co takze nalezy napietnowac.
    Czy cos z tego wyniknie – nie wiem. Nie wiaze z tym zadnych oczekiwan. Mam jednak nadzieje, ze media starannie przewalkuja casus Dudy. I samo to takze jest niezmiernie wazne.

    Przekonany jestem, ze w akcje wkroczy kler – w koncu to ich pupilek, dla ktorego wlaczyli sie w polityczna walke. O swojego walczyc beda, przy czym wyraznie widac, ze istotnie niedaleko upadl Duda od swych nauczycieli. Bedzie wiec kler naciskal na przywodcow PO by ci wplyneli na prase aby sprawe wyciszyc, a wtedy PO cos ewentualnie dostanie w zamian. Na przyklad rezygnacje z referendum, czyli sprobuja dac PO te przyslowiowe Niderlandy. Choc na dobra sprawe nie ma wiekszego znaczenia czy to referendum bedzie przy okazji wyborow, czy tez nie bedzie. Jak dla mnie smialo moze sie odbyc. A jedynie od sprawnosci PO zalezec bedzie jak calosc zostanie sprzedana wyborcom. I tu mam nadzieje na pozytywne podejscie Kopacz do sprawy referendum. Bo np. takze PO chcialaby miec jasnosc co do preferencji obywateli. Przy czym na Dudzie powinni jednoczesnie jechac przyjnajmniej do wyborow. Bo to Duda robi za twarz PiSu, a nie zadna Szydlo. No wiec trzeba te twarz zaprezentowac w swietle jupiterow.

  188. @takei-butei
    Jesteś jak pan Jourdain, tylko że on nie wiedział, że mówi prozą 🙂
    W kwestii g… i mnie jesteś poza tym kłamcą pospolitym, bo mowa o tym towarze w tym wątku od wpisu:
    Andrzej Falicz
    23 sierpnia o godz. 16:31

    „POLITYKA wraz ze swoimi wielbicielami tapla się w rynsztoku.
    Ostatnie smarowanie gownem to sensację na temat lewicowego Dubienieckiego tzw. Zięcia Kaczyńskiego… ”

    Smród zaś sam byłeś łaskaw poruszyć w swoim własnym wpisie.

    Z was w ogóle jest, ekhm, kupa śmiechu, ale ile można.

  189. @krzys52
    Zwróć uwagę na to, że temat Dudy jest przemilczany – rano znów wpadłem do Karnowskich, wysłali na front Mazurka, który porównuje oszustwo, o które oskarża się Dudę, z… kosztami podróży Kopacz po kraju. To jest dopiero tytułowa Hucpa. Wiadomo – premier pewnie jeździ sobie dorabiać przy żniwach i w elektrowniach. Ciemnota dostaje też wersję, że „Tusk latał do Gdańska”, bo nie wie, że zgodne z prawem jest pokrywanie kosztów podróży premiera z miejsca zamieszkania do pracy.
    Pomijając już całą kłamliwość tych bredni, to w jaki sposób miałoby to usprawiedliwiać Dudę? Ci „niepokorni tytani intelektu” nie widzą, że
    to wygląda jakby złodzieja tłumaczyć tym, że inni kradną? Niezła „linia obrony”.
    – Wysoki sądzie, prawda, ukradł, ale Stefan i Jurek też kradną, więc o co tyle hałasu?

    Wygląda na to, że stanie się dokładnie jak przewidywaliśmy, PO stchórzy (reszta polityków, prokuratorów, komentatorów też), a PiS złapane z 11 tysiącami Dudy w łapie zacznie drzeć się, że trzeba łapać złodzieja.
    Kościół zaś nie powie nic, bo przecież w sumie to dostał tyle od Dudy na tacę, więc cel był zbożny.

  190. moskwasadowa
    24 sierpnia o godz. 10:05

    Dziękuję za ponowne oświecenie otwierające me oczęta. Nie czytam Falicza, a czytam twoje genialne wpisy.

    Mój wpis o smrodzie jest i owszem, ale odnosi się do TWOJEGO wcześniejszego wpisu z
    23 sierpnia o godz. 16:38.

    Dziwne, że tak genialny analityk nie pamięta, co sam osobiście napisał, więc przypomnę ci twój wpis z 16:38 – „Jedyne g…, jakie tu na razie widać, to twoje wpisy.”

    Mój zaś wpis był reakcją na twój, reakcją kilka godzin późniejszą, bo z 23 sierpnia o godz. 21:51.

    Cóż, znowu to, co ciebie charakteryzuje (np. ów pan Jourdain) przypisujesz innym i na dodatek pamięć masz zawodną.

    Ty, ty zauważyłeś g… w cudzym tekście, ja tylko napisałem, że czytasz w masce, aby nie wąchać smrodu. Ciekawe, jakie jeszcze swoje cechy mnie przypiszesz, choć nie masz żadnych dowodów, podczas gdy ja na twoje manipulacje mam…

  191. Panie Hartman, określenie „mendy kościelne” (24 sierpnia o godz. 9:12) jest czysto rasistowskie.

    Dziwię się, że Pan tak wytrawny i uporczywy tropiciel rasizmu u innych, nie zauważa rasizmu na swoim podwórku. Ale czy to przypadek, że Pan nie zauważa belki u siebie?

  192. @takei-butei
    „Nakłamałem, bo nie czytałem” – to „po co pisałem?”. Wiesz co, idź ty na Baksztę pestki zbierać i mi sempiterny nie truj.

  193. moskwasadowa
    24 sierpnia o godz. 10:53

    Czy to ja napisałem: ” Nakłamałem, bo nie czytałem”? Kiedy tak napisałem, proszę o datę wpisu.

    Czy 23 sierpnia o godz. 16:38 (twój wpis) jest wcześniejszy, czy późniejszy od 23 sierpnia o godz. 21:51 (mój wpis będący reakcją na twoje słowa o g…)?

  194. Niby żona koszerna, więc kierunek wytyczony, a tu taki numer! Prezydent Duda podczas swego przemówienia w Estonii odpalił rakietę wprost w miejsce na serce żydowskich bolszewików (bo oni serca nie mają), przypomniał mianowicie sklerotycznemu światu ich ponurą rolę w rozpętaniu II WŚ, jako wspólników Hitlera, którzy w porozumieniu z nim napadli na Polskę po zawarciu paktu Stalin-Hitler nazywanym dla zmyłki Ribbentrop-Mołotow:

    „…protokół był protokołem agresji. Był protokołem agresji na państwa inne niż te, które między sobą go zawarły, czyli ZSRR i Niemcy hitlerowskie. To pakt, który dzielił Europę. To pakt, który stał się tak naprawdę otwarciem bramy dla Hitlera do II wojny światowej. To dzięki temu paktowi miał on rozwiązane od tej strony ręce i mógł śmiało działać, bo miał w tej kwestii, właśnie podziału terytorialnego, już zawarte porozumienie z Rosją [tu jest błąd, bo porozumienie miał z sowieciarzami z ZSRR, a nie z Rosją]. Porozumienie tragiczne dla naszych narodów. Dlatego też ten 23 sierpnia został ustanowiony, długim staraniem, Europejskim Dniem Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu. ” – mówił prezydent Duda.

    Owszem, ofiar nazizmu i stalinizmu, ale także żydowskiego bankieryzmu, który futrował Hitlera sałatyzmem, a przedtem bolszewików, zatem także kaganowiczyzmu, beriaizmu, trockizmu, kiereńskizmu, leninizmu, jagodyzmu oraz wszystkich innych żydoizmów.

    Swoją drogą, nie widziałem w tak europejskiej Polityce artykułów z okazji Europejskiego Dnia Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu – pewnie redakcja przeszła na stronę wstecznictwa i ciemnogrodu…

  195. Znowu się zacięło…

    Niby żona koszerna, więc kierunek wytyczony, a tu taki numer! Prezydent Duda podczas swego przemówienia w Estonii odpalił rakietę wprost w miejsce na serce żydowskich bolszewików (bo oni serc nie mają), przypomniał mianowicie sklerotycznemu światu ich ponurą rolę w rozpętaniu II WŚ, jako wspólników Hitlera, którzy w porozumieniu z nim napadli na Polskę po zawarciu paktu Stalin-Hitler nazywanym dla zmyłki Ribbentrop-Mołotow:

    “…protokół był protokołem agresji. Był protokołem agresji na państwa inne niż te, które między sobą go zawarły, czyli ZSRR i Niemcy hitlerowskie. To pakt, który dzielił Europę. To pakt, który stał się tak naprawdę otwarciem bramy dla Hitlera do II wojny światowej. To dzięki temu paktowi miał on rozwiązane od tej strony ręce i mógł śmiało działać, bo miał w tej kwestii, właśnie podziału terytorialnego, już zawarte porozumienie z Rosją [tu jest błąd, bo porozumienie miał z sowieciarzami z ZSRR, a nie z Rosją]. Porozumienie tragiczne dla naszych narodów. Dlatego też ten 23 sierpnia został ustanowiony, długim staraniem, Europejskim Dniem Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu. ” – mówił prezydent Duda.

  196. c.d.
    Owszem, ofiar nazizmu i stalinizmu, ale także żydowskiego bankieryzmu, który futrował Hitlera sałatyzmem, a przedtem bolszewików, zatem także kaganowiczyzmu, beriaizmu, trockizmu, kiereńskizmu, leninizmu, jagodyzmu oraz wszystkich innych żydoizmów.
    Swoją drogą, nie widziałem w tak europejskiej Polityce artykułów z okazji Europejskiego Dnia Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu – pewnie redakcja przeszła na stronę wstecznictwa i ciemnogrodu…

    Twój komentarz czeka na moderację.

  197. ” że wielu Polaków nie zorientuje się, na czym polega manipulacja, której są poddawani.” –

    – manipulowanie tubylcza masa to spécialité de la maison Zydow a co dobitnie widac w Polsce.

  198. colour

    Wspominałem także o zdarzeniach wcześniejszych w drugiej części wpisu, ale mój zawisł…

  199. Ale Prezydent dołożył do pieca! Odważny i niezłomny; w świetle ISIS, Libii, Iraku, Afganistanu, Palestyny wyjdzie na antysemitę – a to dopiero frant!
    „Nie ma pokoju na świecie bez poszanowania prawa międzynarodowego, to jest sprawa jednoznaczna, nie wolno nam się zgadzać, kiedy to prawo międzynarodowe jest naruszane, kiedy naruszane są granice, kiedy naruszana jest suwerenność i niepodległość państw. Tak się niestety znowu dzieje w Europie – mówił Andrzej Duda w Muzeum Okupacji, w którym z dziennikarzami spotkali się obaj prezydenci.”

  200. Profesorze Hartman oraz droga moderacjo, wstyd, że wpisy ewidentnie antysemickie, kłamliwe, a i bezdennie głupie wiszą sobie tu spokojnie.

  201. jasny gwint
    24 sierpnia o godz. 9:30

    jasny gwint
    23 sierpnia o godz. 21:37

    jasny gwint
    23 sierpnia o godz. 14:32

    jasny gwint
    23 sierpnia o godz. 9:41

    Co jest lepsze, czy obskurancko neurasteniczny rząd ciemnych katolików pisowskich, czy dawne rządy oświeconego autorytaryzmu, zwanego dziś komunizmem. Pytanie?

    Twój komentarz czeka na moderację.
    i dalej wisi, dalej moderują i pieprzą się.

    Twój komentarz czeka na moderację.
    Już wieczór i oni dalej moderują

    Twój komentarz czeka na moderację.
    I dalej czeka, do czasu aż wykoszą.

    Twój komentarz czeka na moderację.
    Czeka do znudzenia.

  202. Nadzieja świta bowiem okazuje się ,że Najwyższy PiSu,a może tylko JK,co na jedno wychodzi,nie lubi.Suszę zesłał (wczesniej pisalem o Znakach).
    Kopaczowa może teraz „stan klęski żywiołowej” ogłosic .Co przesuwa wybory do wiosny.Pewnie skorzysta z tej gratki.Ogłaszajac jednocześnie apel o powszechne modły o deszcz.
    Do wiosny to nawet B.Szydło może okazac się Maciarewiczem.

  203. Tak na serio.
    Znaki globalne się pokazały.Chińskie.
    Kupię kozę z rurą.

  204. .

    —lis—

    .

    Postawil ostatnio teze ze polak (wyborca?)

    JEST DEBILEM

    podobne pytanie nurtowalo mnie
    od dawna co ranka przy goleniu,
    jednoznacznej odpowiedzi nie mialem,
    dzis juz wiem,

    ABSOLUTELY !

    ..)

  205. jasny gwint
    24 sierpnia o godz. 13:34

    jasny gwint
    24 sierpnia o godz. 9:30

    jasny gwint
    23 sierpnia o godz. 21:37

    jasny gwint
    23 sierpnia o godz. 14:32

    jasny gwint
    23 sierpnia o godz. 9:41

    Co jest lepsze, czy obskurancko neurasteniczny rząd ciemnych katolików pisowskich, czy dawne rządy oświeconego autorytaryzmu, zwanego dziś komunizmem. Pytanie?

    Twój komentarz czeka na moderację.
    i dalej wisi, dalej moderują i pieprzą się.

    Twój komentarz czeka na moderację.
    Już wieczór i oni dalej moderują

    Twój komentarz czeka na moderację.
    I dalej czeka, do czasu aż wykoszą.

    Twój komentarz czeka na moderację.
    Czeka do znudzenia.

    Twój komentarz czeka na moderację.
    Już czeka dwie doby.

  206. cenzura prawda w oczy kole dlaczego moje dwa wpisy się do tej pory nie ukazały.

  207. John Kitzhaber, gubernator stanu Oregon, zaprzysiezony zostal na czwarta kadencje w styczniu 2015 (jego wczesniejsze dwie kadencje przypadaly na lata 1995-2003), a w lutym 2015 zlozyl rezygnacje. Powodem bylo podejrzenie o korupcje jego narzeczonej, pracujacej w charakterze konsultanta stanowego, z ramienia prywatnej firmy prawniczej. Niezwykle popularny gubernator, na ktorego i ja glosowalem 4-krotnie – choc nie musial – zrezygnowal, gdyz i na niego mogloby pasc podejrzenie o korupcje. Choc niewinny, i niezamieszany a afere, co wykazalo pozniejsze sledztwo, postapil tak jak nalezalo postapic.

    Gdyby nazywal sie Duda to nie mam watpliwosci, ze trzymalby sie stolka wytrwale i do konca, nawet w obliczu dowodow, ze kradl.
    Roznica kultur. Reprezentanta cywilizacji smierci, Kitzhabera, nie wychowywal ten zlodziejski kosciolek.

  208. John Kitzhaber, gubernator stanu Oregon, zaprzysiezony zostal na czwarta kadencje w styczniu 2015 (jego wczesniejsze dwie kadencje przypadaly na lata 1995-2003), a w lutym 2015 zlozyl rezygnacje. Powodem bylo podejrzenie o korupcje jego narzeczonej, pracujacej w charakterze konsultanta stanowego, z ramienia prywatnej firmy prawniczej. Niezwykle popularny gubernator, na ktorego i ja glosowalem 4-krotnie – choc nie musial – zrezygnowal, gdyz i na niego mogloby pasc podejrzenie o korupcje. Choc niewinny, i niezamieszany a afere, co wykazalo pozniejsze sledztwo, postapil tak jak nalezalo postapic.

    Gdyby nazywal sie Duda to nie mam watpliwosci, ze trzymalby sie stolka wytrwale i do konca, nawet w obliczu dowodow, ze kradl.
    Roznica kultur. Reprezentant cywilizacji smierci, Kitzhabera, nie byl wychowywany przez kk.

  209. moskwasadowa
    24 sierpnia o godz. 13:33

    Tutejsza „moderacja” zajmuje sie teraz powazniejszymi sprawami.

  210. John Kitzhaber, gubernator stanu Oregon, zaprzysiezony zostal na czwarta kadencje w styczniu 2015 (jego wczesniejsze dwie kadencje przypadaly na lata 1995-2003), a w lutym 2015 zlozyl rezygnacje. Powodem bylo podejrzenie o korupcje jego narzeczonej, pracujacej w charakterze konsultanta stanowego, z ramienia prywatnej firmy prawniczej. Niezwykle popularny gubernator, na ktorego i ja glosowalem 4-krotnie – choc nie musial – zrezygnowal, gdyz i na niego mogloby pasc podejrzenie o korupcje. Choc niewinny, i niezamieszany a afere, co wykazalo pozniejsze sledztwo, postapil tak jak nalezalo postapic.

    Gdyby nazywal sie D. to nie mam watpliwosci, ze trzymalby sie stolka wytrwale i do konca, nawet w obliczu dowodow, ze kradl.
    Roznica kultur. Reprezentant cywilizacji smierci, Kitzhabera, nie byl wychowywany przez kk.

  211. Poseł jak jedzie na wykłady jest Wykładowcą i posłem.
    Wszędzie gdzie spotyka ludzi jest zawsze też posłem
    Każdy dorosły Polak to członek elektoratu.

    Poseł nie musi się tłumaczyć.
    Nawet jak śpi może śnić o Polsce.

    Może jedzie na wakacje a może przy okazji chce na własne oczy zobaczyć życie ludzi nad morzem czy w górach.

    Posłem się jest niezależnie od innych wykonywanych czynności.

  212. @Andrzej Falicz
    Mężczyzna, obojętnie gdzie się znajduje, oręż do prokreacji zawsze ma z sobą. Czasem oręż zamienia w narzędzie gwałtu, ale zdolności prokreacyjne mężczyzna i tak posiada. I żadne ślubowanie ani inny impeachment tych zdolności nie może go pozbawić. Mężczyzną jest się niezależnie od innych wykonywanych czynności.

  213. John Kitzhaber, gubernator stanu Oregon, zaprzysiezony zostal na czwarta kadencje w styczniu 2015 (jego wczesniejsze dwie kadencje przypadaly na lata 1995-2003), a w lutym 2015 zlozyl rezygnacje. Powodem bylo podejrzenie o korupcje jego narzeczonej, pracujacej w charakterze konsultanta stanowego, z ramienia prywatnej firmy prawniczej. Niezwykle popularny gubernator, na ktorego i ja glosowalem 4-krotnie – choc nie musial – zrezygnowal, gdyz i na niego mogloby pasc podejrzenie o korupcje. Choc niewinny, i niezamieszany a afere, co wykazalo pozniejsze sledztwo, postapil tak jak nalezalo postapic.

    Gdyby nazywal sie Duda to nie mam watpliwosci, ze trzymalby sie stolka wytrwale i do konca, nawet w obliczu dowodow, ze kradl.
    Roznica kultur. Reprezentanta cywilizacji smierci, Kitzhabera, nie wychowywal ten zlodziejski kosciolek.

  214. anumlik
    25 sierpnia o godz. 9:35

    Znakomita riposta, w odniesieniu także do drugiej osoby w Ukochanej Ojczyźnie, czyli Marszałka Sikorskiego i jego kilometrówek.

    Na marginesie, czemu dyskryminujesz kobiety, one zawsze mogą (niektóre dobrych obyczajów kilkanaście razy dziennie) i to bez viagry.

  215. @anumlik
    Prościej, żeby Falicz miał szansęł:
    Nawet w toalecie poseł pisze na tablecie,
    czy ustawa to czy książka, nie ustaje w obowiązkach:)

  216. Znalezione w sieci:
    „Tygodnik „Newsweek” zarzucił Andrzejowi Dudzie, że jako poseł rzekomo latał na koszt Sejmu do Poznania, aby wykładać w prywatnej uczelni. „Wyjazdy posła Andrzeja Dudy były związane z wykonywaniem mandatu posła” – informuje z kolei Kancelaria Prezydenta. Okazuje się również, że z planu zajęć Wyższej Szkoły Pedagogiki i Administracji w Poznaniu wynika, że daty zajęć z Andrzejem Dudą nie pokrywają się z lotami i noclegami w hotelach, o których pisze tygodnik Tomasza Lisa.”

    Wychodzi na to, ze dotowany przez Berlin hucpiarz znowu wyszedl na durnia.

  217. @moskwasadowa
    Pozostając w konwencji:

    Obowiązki pana posła
    Niesie mrówka zamiast osła,
    Który Wyspy Bergamuty
    Zmienił na Falicza buty.

  218. @Levar
    Ciekawa sprawa, jak dziennikarze Newsweeka pytali szkołę o plan wykładów, to był tajny, a teraz jest już jawny (ktoś go widział)? No więc sprawdzili to u studentów. Poseł Dziuba najpierw mówił, że Duda jeździł na wykłady, a teraz mówi co innego… – to jest obraźliwa dla inteligencji widzów komedia, w której jakiś partacz z PiS cygani, że dwóch posłów tej partii spotykało się w Poznaniu, żeby przygotowywać nowelizację KK – w Warszawie nie mogli?, poza tym komisja w tej sprawie powstała w sierpniu 2013 roku, a Duda wykładał pod Poznaniem już w 2011) albo czcić pamięć Lecha K – Bogu dziękować, że nie czcili jej na wyjazdowych sesjach na Sumatrze 🙂

  219. Falicz; znowu bredzi.

    Od czasow Jaruzelskiego kazdy nastepny prezydent jest gorszy
    od poprzedniego,pozyjemy zobaczymy co Faliczowy Duda dokona.

    http://i.imgur.com/x8mGjUd.jpg

  220. @anumlik
    Falicz z Dudą – dwa Andrzeje
    remake hitu „Świat się śmieje”
    Komedyja dla Polaków –
    Poznań leży tam gdzie Kraków.

  221. Smutna wiadomosc dla hucpiarzy z gangu Jana H.:
    „Krótko mówiąc poseł Andrzeja Duda w latach 2011, 2012 i 2013 zgodnie z prawem wydał śmieszną sumę 11 tysięcy (3666 zł przez rok) na przeloty krajowe, co każdy poseł ma zagwarantowane ustawowo. Dlaczego śmieszne. Ano dlatego:
    1. Donald Tusk w 2011 roku na domowe loty do Sopotu z kasy podatnika wydał 6 milionów złotych.
    2. Bogdan Borusewicz od 2007 do 2013 roku odbył ponad 700 lotów za kwotę 381 tysięcy zł.
    3. Radosław Sikorski na paliwo dla prywatnego samochodu wydał 80 tysięcy zł.
    4. Ewa Kopacz i świta na cztery przejazdy pociągiem wydali 9 tysięcy plus samolot, który poleciał za Pendolino do Gdańska za kilkaset tysięcy złotych.
    Dla uzupełnienia kosztów ponoszonych przez podatników warto dodać, że za propagandową stertę nawozu pod tytułem „Tomasz Lis na żywo”, gdzie wielokrotnie łamano wszelkie możliwe standardy dziennikarstwa i normy moralne, Lis kasuje Publiczną Telewizję na 300 000 zł za każdy odcinek łajna, czyli 1 200 000 zł miesięcznie.”

  222. @Levar
    Smutna wiadomość jest taka, że próbujesz robić z czytelników idiotów, w dodatku znowu posługując się przedziwnym argumentem, że „inni kradli więcej”.
    Po pierwsze: nie kradli, Tusk był premierem i jako premierowi mu ten transport do domu i z powrotem przysługiwał jak psu buda, Borusewicz to marszałek senatu, który zdaje się nie wylatał tej kwoty na wykłady w Gdańsku, bo to suma za wszystkie jego oficjalne podróże, Sikorski zaś, szef MSZ i poseł, jeździł do swojego okręgu wyborczego, gdzie mieszka. Nb. nie latał tam:)))
    Co ma do tego Lis, to ja już kompletnie nie rozumiem. Ma za darmo robić programy? Tego nawet Pospieszalski nie praktykuje.
    Trochę cierpliwości, już za chwilkę „podatnicy” będą bulić za programy robione przez „dziennikarzy niepokornych”, próbka była wczoraj, pilot publicystycznego show „Ile wytrzymasz? – kto dłużej nie nazwie prowadzącej pisowską ku…” 🙂

  223. moskwasadowa
    25 sierpnia o godz. 14:16
    „Smutna wiadomość jest taka, że próbujesz robić z czytelników idiotów”

    Wrecz odwrotnie, szanowny Panie, wrecz odwrotnie.
    Ja wytrwale staram sie z idiotow zrobic ludzi myslacych. Jak na razie rezultaty sa skromne, ale nie trace nadziei.

  224. Znalezione w sieci:
    „Ukraińska i polska strona omówią we wrześniu możliwość przyłączenia Warszawy do rozmów o uregulowaniu sytuacji w obwodach donieckim i ługańskim na wschodzie Ukrainy – oświadczył wiceszef administracji prezydenta Ukrainy ds. zagranicznych Kostiantyn Jelisiejew. Na briefingu w Kijowie Jelisiejew powiedział, że Ukraina koordynuje stanowiska ze stroną polską i „dziś, zaraz po Berlinie (po wizycie prezydenta Petra Poroszenki – przyp. red.), odbyłem rozmowę z dyplomatycznym doradcą prezydenta” Andrzeja Dudy. ”

    A hucpiarze juz probowali przerobic pana Prezydenta na Filipa z Konopi.

  225. @Levar
    To, co bierzesz za myślenie, jest jego całkowitym przeciwieństwem – bezmyślnością.
    Z wyniosłą miną pewnego siebie gimnazjalisty obalasz twierdzenia Newtona, pojęcia o nich nie mając. To byłoby nawet komiczne, ale za dużo się takich gimnazjalistów zrobiło. To wszystko przez to, że was z tych gimnazjów wypuszczali, zamiast trzymać tak długo, aż opanujecie minimum programowe.
    Ty nie masz poglądów, ktoś cię oszukał, to, co masz w głowie, to dezinformacja.

  226. Lewicowy Hartmanie, to jak to jest?

    Twoja ukochana lewica wprowadziła obowiązek szkolny do 15 roku, a klerykalna prawica PO-PSL anulowała to, więc obowiązek trwa do 14 roku. A Pan Hartman plackiem za klerykalną prawicą? Wstyd, wstyd…

  227. @takei-butei
    Co na to Wikipedia:
    Polskie prawo rozróżnia dwa pojęcia: obowiązek szkolny i obowiązek nauki. Obowiązek szkolny polega na przymusie uczęszczania do szkoły podstawowej i gimnazjum[3]. Rozpoczyna się w roku szkolnym, w którym dziecko kończy 6. rok życia[4]. Ustawa nie określa w wyraźny sposób, kiedy obowiązek szkolny się kończy. Można o tym wnioskować jedynie w związku z pojęciem obowiązku nauki, czyli uczęszczania do szkoły osób w określonym przez prawo wieku. Obowiązek nauki obejmuje osoby od 6. do 18. roku życia[5], co pokrywa się z wiekiem, z którym (generalnie) uzyskuje się pełnoletność. Ponieważ nauka w prawidłowym toku (bez powtarzania klasy) kończy się w gimnazjum w wieku 16 lat, musi być kontynuowana w jednej ze szkół ponadgimnazjalnych lub w jednej z innych form kształcenia określonych przez ustawę[6] przynajmniej do ukończenia 18 lat.

    Znowu ci się nie udało 🙂

  228. Ciekawe jak dobrem kraju Borusewicz uzasadni przyklepanie przez senat referendum Komorowskiego 6 września i jednocześnie odrzucenie referendum, za którym stoi 6 milionów podpisów (dużo tanszego) 25 października.

  229. @Andrzej Falicz
    Falicz, ty nie licz, ty myśl 🙂

    Od rana mam dobry humor, bo wyobrażam sobie konstrukt filozoficzny w postaci „kryterium Falicza”, tu przykład:
    Żona do męża:
    Kochanie, potrzebujemy pralki.
    Mąż do żony:
    Ale kupimy młotek!
    Ż. :
    A to dlaczego?
    M.:
    Bo tańszy.

  230. moskwasadowa
    26 sierpnia o godz. 0:08

    Podziwiam twoją matematykę. Wynika z niej jasno, że skoro klerykalna prawica PO skróciła edukację o jeden rok (do szkoły muszą iść sześciolatki) i zostawiła ten sam system (podstawówka 6, gimnazjum 3), to zarazem nadal dzieciaki kończą obowiązkową naukę w wieku 15 lat, a nie 14.

    Jasne jest tedy, że 15 – 1 = 15. Ha, znowu ci się udało. Moje gratulacje.

  231. @takei-butei
    Widzę, że jesteś funkcjonalnym analfabetą, nie rozumiesz tekstów z Wikipedii.
    Nie martw się, chłopie, jest was legion. 🙂

  232. moskwasadowa
    26 sierpnia o godz. 0:08

    Aj, widzę, że w swoim poprzednim wpisie pomyliłem dawną ośmioletnią szkołę z dzisiejszą dziewięcioletnią (6 podstawówka, 3 gimnazjum).

    W niczym to jednak nie zmienia SENSU mojego poprzedniego wpisu ani PIĘkNA twojej matematyki. Wynika z niej to samo: skoro klerykalna PO skróciła edukację o rok i do szkół idą sześciolatki, a nie siedmiolatki, to nadal edukacja jest nieskrócona. Jeśli więc od czego odejmie się 1, to nadal niczego się nie odjęło. To jest genialne.

    Klerykalna PO zabierając uczniom jeden rok edukacji (zerówkę w wieku sześciu lat), sprawiła im prezent, nie tylko niczego nie zabrała, ale i będą mogły o rok wcześniej iść do pracy. Na chwałę Ojczyzny i moskwysadowej.

  233. Levar
    25 sierpnia o godz. 18:37

    „A hucpiarze juz probowali przerobic pana Prezydenta na Filipa z Konopi”.

    Jezus Maria! A czemu na „Filipa”? W tym powiedzeniu „filip” to dawna nazwa zająca I czemu z „Konopi”, a nie z „konopi” – czyżby adoracja używek? Na poważnie: pisząc o swoim prezydencie z szacunkiem dużymi literami „Filip z Konopi” właśnie Ty go awansowałeś na zająca.

  234. @takei-butei

    „Cyferków” też nie łapiesz, dla bezpieczeństwa pewnie płacisz kartą, żeby nie mieć zgryzu z tymi cholernymi liczbami na banknotach i monetach 🙂

    Gimnazjaliści wszystkich krajów – łączcie się!
    (hasło korwinowsko-kukizowskiej międzynarodówki)

  235. Levar
    25 sierpnia o godz. 18:37

    W dodatku – zająca używającego. Duda Filip z Konopi – nawet pasuje.

  236. moskwasadowa
    26 sierpnia o godz. 8:56

    Błagam cię, przedstaw obliczenie matematyczne. Pokaż, gdzie się mylę, czarno na białym wykaż, błagam.

    Moje wyliczenie: przed zmianą siedmiolatki kończyły podstawową edukację w wielu 16 lat (7 lat wiek dziecka, podstawówka 6, gimnazjum 3).

    Po zmianie sześciolatki kończą podstawową naukę w wieku 15 lat (6 lat wiek dziecka, 6 podstawówka, 3 gimnazjum).

    Uczą się tyle samo (9 lat), ale wiek im skrócono. Wiek, piszę o WIEKU. Kasacja zerówki to skrócenie także edukacji o rok. SKRÓCENIE edukacji.

    Błagam, przedstaw swój dowód, masz okazję obalić moje cyferki. Do dzieła, wykaż, że jestem głąbem.

  237. @takei-butei

    Znowu wracamy do tekstu z Wikipedii, może tak byś go wreszcie przeczytał ze zrozumieniem, bo robisz z siebie pośmiewisko. Po prostu żal patrzeć.

  238. pombocek
    26 sierpnia o godz. 8:51
    Poszedlem sladem Kraszewskiego, ktory napisal powiesc
    „Pan Filip z Konopi”

  239. @Levar
    Zatem Twój wpis jest nieporozumieniem tym bardziej, gdyż u Kraszewskiego Filip z Konopi jest bohaterem zdaje się pozytywnym, więc ci, „którzy usiłowali przerobić pana Prezydenta na Filipa z Konopi”, prawiliby mu komplement, ty zaś masz do nich pretensje.

  240. moskwasadowa
    26 sierpnia o godz. 10:28

    Nadal liczę na twoją genialną matematykę i obalenie faktu, jaki ukazuję:
    1) dawniej: 7 + 6 + 3 = 16
    2) dziś: 6 + 6 + 3 = 15.

    Masz pole do popisu, obal moje wyliczenia.

    Zerówki nie ma, dzięki klerykalnej PO wprowadzona przez lewicę zerówka została skasowana, o rok skrócono edukację. O rok wcześniej polska młodzież będzie tyrać na chwałę klerykalnej PO.

    Czekam cierpliwie na matematyczne wyliczenie wykazujące mój błąd. Wiem, że się nie doczekam, bo co jak co, ale z faktami nawet ty nie potrafisz się zmierzyć.

  241. Levar
    26 sierpnia o godz. 10:43

    No cóż, nie taki to znów bestseller, żeby się ludowi automatycznie kojarzyło. Ale „prezydent” dużą literą to już Twoja twórczość. Nie wytykałbym, gdyby nie to, że w analfabetycznej Polsce rozpanoszyła się maniera pisania dużymi literami, co popadnie: „Minister”, „Policja”, „Dyrektor”, „Ojciec Dyrektor”, a nawet „moja Pierzyna”, „moja Siostra”, „mój Dom”. Zawsze autor może mówić o szacunku. Tylko kto odróżni analfabetyzm od szacunku?

  242. @takei-butei
    Licz do woli, a nauka w Polsce i tak będzie trwała prawnie do 18. roku życia.
    Ponapinaj się jeszcze, dodaj, odejmij, za darmo rzadko kiedy taki ubaw 🙂

  243. @takei-butei
    Wikipedia jest bezlitosna dla ciebie:
    Obowiązek nauki – określony w ustawie z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz. U. z 2004 r. Nr 256, poz. 2572, z późn. zm.) obowiązek kontynuowania kształcenia do momentu osiągnięcia pełnoletności (ukończenie 18. roku życia), niekoniecznie w szkole[1]. Jest to drugi obok obowiązku szkolnego obowiązek edukacyjny określony w prawie polskim.

    Obowiązek nauki realizuje się poprzez:

    uczęszczanie do szkoły ponadgimnazjalnej,
    udział w zajęciach w ramach kształcenia ustawicznego w formach pozaszkolnych w akredytowanych placówkach,
    odbywanie przygotowania zawodowego u pracodawcy,
    pobieranie nauki w szkole wyższej (niekoniecznie w charakterze studenta), co dotyczy osób, które ukończyły szkołę ponadgimnazjalną przez osiągnięciem 18. roku życia[2].

    Art. 18 ust. 2 ustawy o systemie oświaty głosi, iż rodzice i opiekunowie prawni dziecka podlegającego obowiązkowi nauki na żądanie wójta gminy, burmistrza lub prezydenta miasta, na terenie których dziecko ma miejsce zamieszkania, są zobowiązani do powiadomienia tego organu o sposobie realizacji przedmiotowego obowiązku.

    Niespełnienie obowiązku nauki podlega egzekucji w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji[3]. Organ miejscowy administracji publicznej właściwy do spraw edukacji może nałożyć na opiekuna prawnego dziecka karę grzywny w celu przymuszenia do realizowania tego obowiązku. W skrajnych przypadkach sąd opiekuńczy może pozbawić rodziców władzy rodzicielskiej[4].

    🙂

  244. moskwasadowa
    26 sierpnia o godz. 12:35

    A ty sobie cytuj, cytuj, ale nigdy matematycznie nie obalisz moich wyliczeń i nigdy nie powiesz, gdzie się podziała zerówka.

    Oczywiście, gdy dodać 3 lata liceum, to edukacja trwa do 18 roku, ale w dawnym systemie trwała do 19.

    1) dawniej: 7 + 8 + 4 = 19
    2) dziś: 6 + 6 + 3 + 3 = 18

    Jeden rok edukacji klerykalna PO skasowała, skasowała.

    Ty więc miej ubaw, mnie do zaś do płaczu na taką podłość klerykalnej PO.

    No, geniuszu matematyczny, matematycznie wykaż, że jestem głąb kapuściany, buraczany i kartoflany. czekam. ale – jak widzę – na święty nigdy.

  245. moskwasadowa
    26 sierpnia o godz. 12:35

    Geniuszu matematyczny czekam na obalenie moich wyliczeń. Ja uwzględniam twoje uwagi, kiedy matematycznie odniesiesz się do moich?

    1) system lewicowy: 1 zerówka w wieku sześciu lat, 8 szkoła podstawowa, 4 liceum; czyli: w systemie lewicowym edukacja trwała 13 lat i kończyła się, gdy uczeń miał 19 lat;
    2) system klerykalnej PO: szkoła podstawowa 6 lat i jej początek w wieku 6 lat, 3 lata gimnazjum, 3 lata liceum, czyli: 12 lat i kończy się, gdy uczeń ma 18 lat.

    Gdzie, pytam, jest jeden rok edukacji?

  246. @takei-butei
    Ty naprawdę jesteś geniusz, na to jeszcze nikt nie wpadł, że obniżenie wieku szkolnego ZABIERA komuś edukację (zerówka, kochanie ty moje, to przygotowanie PRZEDSZKOLNE). Leć do Elbanowskich albo do prezesa i Szydło, ozłocą Cię, a Duda da order. To jest odkrycie na miarę IgNobla, a na poczesne miejsce na wykopie na pewno.
    Tak w ogóle, to z Twoich wygibasów wynika, że tych wolisz, żeby dzieci podlegały „obowiązkowi szkolnemu”, zamiast się uczyły.
    Nb. oprócz liceów, o których słyszałeś, są też inne rodzaje szkół 🙂

  247. moskwasadowa
    26 sierpnia o godz. 14:13

    Nie obniżenie wieku szkolnego, ale kasacja jednego roku edukacji. KASACJA. Wszystko, co o mnie napiszesz, szanuję, bo takie twoje prawo. Ale faktu nigdy ci się nie uda podważyć. A fakt jest taki: zniknął jeden rok edukacji. A poza tym, jak śmiesz deprecjonować przygotowanie przedszkolne? Zerówka to edukacja i to najważniejsza. Zapytaj uczonych, a nie swoich fanaberii.

    I – na marginesie, Szydło i Duda mają dla mnie taką wartość, jak Kopacz i Tusk: zera.

    Klerykalna PO skasowała najważniejszy element edukacyjny, zlikwidowała jeden rok nauki. Zamiast 13 jest ich 12.

    Matematyka nie kłamie, z nią się wreszcie zmierz i podaj dowód matematyczny, że się mylę.

    Takiego dowodu nie masz, więc pozostały ci tylko uszczypliwości, które świadczą, że nie umiesz podważyć moich wyliczeń.

  248. @takei-butei
    Jak Tobie wychodzi, że 8 lat podstawówki i 4 lata liceum (za moich czasów) to 13, to już jest tajemnica szkoły, którą kończyłeś 🙂

  249. @moskwasadowa
    Każdy ma inne wspomnienia. Za moich czasów tych „przymusowych” lat nauki było jedenaście. Siedem lat podstawówki, a ósma, dziewiąta, dziesiąta i jedenasta klasa – zakończona maturą – to było liceum. W sumie – mimo głębokiego PRL-u – nieźle wyedukowane to moje pokolenie było; może dlatego, że uczyli nas jeszcze przedwojenni nauczyciele.

  250. moskwasadowa
    26 sierpnia o godz. 17:36

    Proszę pana, mój wpis z 26 sierpnia o godz. 14:00 – 1 zerówka, 8 podstawowa, 4 liceum.

    Nie wiem, jaka jest twoja tajemnica i guzik mi do niej, ale wiem, że nie umiesz podważyć wyliczenia, które ponownie prezentuję:
    1) system lewicowy: 1 + 8 + 4 = 13;
    2) system klerykalnej prawicy PO: 6 + 3 + 3 = 12.

    Jakąkolwiek matematykę zastosujesz, tradycyjnie 13 to więcej niż 12.

    Klerykalna prawica PO skasowała jeden rok edukacji, tak ważną zerówkę, kluczowy element systemu szkolnego ustanowionego przez lewicę.

    Nie liczyła się ani z protestami obywateli, ani z podpisami o referendum, ani z całą dydaktyką dla zerówek, ani nauczycielami pracującymi w zerówkach, ani z tym, że podstawówki nie były i nie są przygotowane do przyjęcia sześciolatków. Z niczym.Dlatego jej kandydat Komorowski dostał lanie i być może dlatego w najbliższych wyborach PO znowu oberwie.

    Ja na tak podle postępujących polityków nie zagłosuję, dam głos na konia Icitatusa, byle nie na PO. Za tę podłość wobec dzieci.

  251. @takei-butei
    Zerówka to jest element nauczania przedszkolnego, ile razy mam pisać, żeby dotarło? To nie jest żaden dodatkowy rok edukacji.
    „Podłość wobec dzieci” – Jezu, zlituj się nad Tobą, bo ja nie mogę.
    Prawdziwa podłość to wypisywanie takich bredni.

  252. @anumlik
    Ech, ja się jeszcze też załapałem na resztki solidnego przedwojennego nauczycielstwa 🙂 Angielskiego w powszechniaku (raczej rzadkość we wczesnych latach 70.) uczył mnie taki przedwojenny materiał.

  253. moskwasadowa
    26 sierpnia o godz. 19:37

    Dobry człowieku, mieszkałem kiedyś na wsi, w której specjalnie dla zerówki wystawiono pomieszczenie przy szkole podstawowej, dzieciarnia miała swój plac zabaw, swego nauczyciela, swój program dydaktyczny i wychowawczy. Komu to przeszkadzało?

    To niezbędne i kluczowe ogniwo systemu edukacyjnego klerykalna PO usunęła, zlikwidowała jeden rok edukacji.

    Twoja opinia, że to nie jest dodatkowy rok edukacji, nie zmieni faktu, że to był niezbędny rok edukacji. Gdybyś poczytał argumenty lewicowych uczonych, gdy wprowadzano zerówkę, to może byś nie …

    Z 13 lat PO zrobiła 12. To są fakty. Przeczysz im, twoja sprawa.

    Moim zdaniem, to podłość, twoje ani niczyjej litości nie potrzebuję, ale dzięki.

  254. takei-butei
    26 sierpnia o godz. 20:49

    Odradzam dysputy z osadnikiem moskiewskim, on jest zwykłym prowokatorem. Jest również niedoukiem matematycznym.

    Niemcy żyją średnio 77 lat, a Polacy 73 lata.
    Motywów pragnienia tego sabotażysty, abyśmy na emeryturę przechodzili później niż Niemcy nie jestem w stanie pojąć.

  255. york mniejszy
    26 sierpnia o godz. 21:41

    Dyskusję widzą postronni, choćby ty, może inni. Mogą więc poznać argumentację, w tym przypadku: pomyśleć o tym, jak PO skróciła edukację polskich dzieci. Moim zdaniem, to podłość. Zerówki były w ustawowym systemie edukacyjnym, uczono w nich pisania, miały program edukacyjny. Tego nie ma. Ciach, jeden rok z systemu wypadł.

    Mniejsza o moskwę. Natomiast trudno pojąć, dlaczego lewicowy Hartman intelektualista i profesor wspiera skrócenie edukacji i wydłużenie wieku emerytalnego. To jest dopiero ciekawe.

  256. @takei-butei

    MEN:
    „Zerówka” to potoczne pojęcie niemające swojego odzwierciedlenia w prawie oświatowym. Najczęściej określa się tak ostatni rok wychowania przedszkolnego, który w prawie określany jest jako roczne obowiązkowe przygotowanie przedszkolne.
    http://www.6latki.men.gov.pl/index.php/pytania-i-odpowiedzi/wychowanie-przedszkolne

    To, że w szkole na twojej wsi urządzano na przykład kiermasz używanej odzieży, nie znaczy, że handel używaną odzieżą należy do programu szkolnego. 🙂

  257. @york mniejszy
    Oczywiście, 8+4 to 13, jestem niedoukiem, prowokacyjnie kłamię, że 12 🙂

    A 73 lata żyją średnio mężczyźni, bo kobiety 81, zatem średnia życia obywatela Polski wynosi: 77
    Ze statystyką, misiaczku, związane są pewne problemy, które wielu mogą źle wróżyć, bo oto: W naszym kraju mężczyźni z dyplomem uczelni żyją aż 14 lat dłużej niż ci, którzy ukończyli jedynie szkołę podstawową” – informuje prof. Wojtyniak z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego.

  258. moskwasadowa;

    A mowilem ci,zmien nick na Kaliforniasadowa a twoje problemy
    same znikna,wtedy nawet york nowy;bedzie ciebie chwalil.
    Czyzbys nie wiedzial ze w Polsce wszystko co ma w nazwie
    Rosja,Moskwa,Putin jest do niczego i godne potepienia.
    W Polsce liczy sie tylko duch swiety,Zyd Jezusek i jego matka
    Jan Pawel ll tez Zyd,watykan prawie caly zazydzony,no i oczywiscie
    USA,reszta to szajse.

  259. moskwasadowa
    27 sierpnia o godz. 8:29

    Dobry, inteligentny człowieku, system edukacyjny to CAŁOŚC. Obejmuje przedszkola, zerówkę (niech ci będzie, że to część przedszkola, podstawówkę i liceum. Z tego systemu zniknął jeden rok edukacyjny, jednego roku nie ma, więc dziatwa pozostaje w tym systemie o rok krócej. O tym piszę bez przerwy: skasowano jeden rok edukacji.

    Choćbyś nie wiadomo, co tu wypisywał, matematyki nie zmienisz.

    Udowodnij wreszcie MATEMATYCZNIE, że się mylę.

  260. @Ted 2
    Zmiana nicka nic niestety nie da, a łupią mnie i z prawej, i z lewej (no, mniej). Taki los sobaczy czarnego kota 😉
    U Passenta jestem jednocześnie „poputczykiem kryptofaszysty Misia K.” i lewakiem, pomieszania od tego można dostać, gdzie indziej jestem żydobanderowcem, żeby zaraz stać się synem NKWD – zanim zdążę się obrzezać i przybić do drzwi jakieś „noworosyjskie dziecko”, muszę już przesłuchiwać na Łubiance, zalatany jestem z tego wszystkiego 🙂

  261. moskwasadowa
    27 sierpnia o godz. 8:29

    To, że zerówki nie zaliczasz do systemu edukacyjnego, nie znaczy, że zerówka w takim systemie nie była. Była prawnie ujęta w systemie jako jego część. Tę elementarną część usunięto, skrócono o jeden rok edukację.

    Czy to nazwę zerówką, czy – jak ty – wychowaniem przedszkolnym, w niczym nie zmienia FAKTU: nie ma jednego roku edukacyjnego. O tym piszę od początku: nie ma jednego roku edukacyjnego.

    Czekam na to, aż wykażesz, że z systemu edukacyjnego nie zniknął jeden rok.

  262. @takei-butei
    Namolność twoja nie zna granic, wpisz sobie w wyszukiwarkę „obniżenie wieku przedszkolnego”, potem policz raz jeszcze.
    Wtedy może odnajdziesz „zagubiony” rok 🙂

  263. takei-butei
    27 sierpnia o godz. 10:24

    Dobra, przyjmuję twój tok myślenia i wliczam zerówkę do przedszkola, nie traktuję jej jako osobnej jednostki edukacyjnej.

    1) lewicowy system edukacyjny jako całość systemu oświaty w Polsce: przedszkole od trzeciego roku, szkoła podstawowa od siódmego, liceum od piętnastego, czyli 4 + 8 + 4 = 16.

    2) prawicowy system PO traktowany jako całość systemu oświaty w Polsce: przedszkole od 3 roku życia, szkoła podstawowa i gimnazjum od szóstego, liceum od piętnastego roku, czyli 3 + 6 + 3 + 3 = 15

    Od początku piszę o tym, że PO skasowała JEDEN rok edukacji. Teraz przeszedłem na twoje stanowisko i nadal MATEMATYCZNIE wykazuję, że JEDEN rok zniknął z systemu edukacyjnego.

    Proszę, matematycznie wykaż, że się mylę i że tym samym ze mnie głąb kapuściany.

  264. moskwasadowa
    27 sierpnia o godz. 10:30

    Możesz to sobie nazywać namolnością i jak tylko zechcesz. Ja spokojnie czekam, aż ty mi udowodnisz nie mam racji w tym, o czym piszę. A piszę o SKRÓCENIU systemu edukacji o rok. NIE piszę o OBNIŻENIU wieku przedszkolnego.

    Czekam.

    1) system lewicowy: 4 + 8 + 4 = 16
    2) system prawicowy: 3 + 6 + 3 + 3 = 15

  265. moskwasadowa; 10:23.

    Wiem wiem ze nic nie da,ale pozartowac mozna.
    Dobra ironia zdziala sie wiecej niz powaznymi tekstami ktorych
    i tak malo kto tu rozumie.
    To ze ciebie lupia to dobrze,to znaczy ze trafiasz w dziesiatke
    i w pustych glowach wywolujesz jeszcze wiekszy chaos.
    Napoleon mawial,sa tylko dwie rzeczy ktore jednocza ludzi:
    strach i interes.
    http://img.wiocha.pl/images/8/8/88c2f2fc0b75708b64c87c3ece2a2e95.jpg

  266. @takei-butei
    Kółko się zamyka – obowiązek nauki tak czy siak trwa do 18 roku życia, o czym poinformowała cię już Wikipedia.

  267. @Ted 2
    Ba! Mało kto zrozumie? Kiedyś na blogu dla żartu napisałem „test na lewactwo”, wykpiwający prawicowe „myślenie” i potem w sieci znalazłem poważny tekst oburzonego prawicowca, który jakiemuś „lewakowi” serio zalecał zrobienie tego testu!
    Tak że z czym, do kogo, o czym… ;-(

  268. Od dawna wydawało mi się że PIS to tak naprawdę czystej wody potomek PZPR, tyle że kierowana przez kościół a nie Moskwę.
    Nacjonalizacje, spolszczanie, troska o „proletariuszy”, kumotrzenie się z kibolami, spisek zachodu przeciwko jedynej prawdziwej ideologii i wizji świata… A teraz 3xTAK…
    Historia kałem się tuczy!

  269. moskwasadowa; podsumowac to wszystko mozna tak,obrazkowo.

    http://ateistycznie.pl/1463/Osly

  270. moskwasadowa
    27 sierpnia o godz. 11:16

    Ja nie piszę o tym, co trwa na papierze, ale o FAKTYCZNYM skróceniu o rok edukacji. Polski system oświatowy PO skróciła o rok.

    Nie potrafisz udowodnić, że nie mam racji.

  271. GLS
    27 sierpnia o godz. 11:41

    Od dawna wydawało mi się że PO to tak naprawdę czystej wody potomek PZPR, tyle że kierowana przez kościół a nie Moskwę.
    Nacjonalizacje, spolszczanie, troska o “proletariuszy”, kumotrzenie się z kibolami, spisek zachodu przeciwko jedynej prawdziwej ideologii i wizji świata… A teraz 3xTAK…
    Historia kałem się tuczy!

  272. @takei-butei
    Wezmę mnie do nieba, żywcem (a nie chcę jeszcze).
    Do 1999 roku było 8 lat powszechniaka i 4 liceum, teraz jest 6 lat powszechniaka, 3 gimnazjum i 3 liceum. 12 i 12.
    Skończmy tę żenadę.

  273. @Ted 2
    Proporcje osłów są niestety takie same w każdej grupie 🙂

  274. moskwasadowa
    27 sierpnia o godz. 13:24

    1) do 1999 SYSTEM oświatowy lewicy: 4 + 8 + 4 = 16
    2) SYSTEM oświatowy prawicy od 2014: 3 + 6 + 3 + 3 = 15

    Prawica PO skróciła ten system o 1 rok.

    Czekam, aż odniesiesz się do tego, o czym piszę, a piszę o SYSTEMIE oświatowym. Prawnie określonym systemie oświatowym. Ty w swoim wpisie z 13:24 nie piszesz o SYSTEMIE, ale o jego części. Część to nie całość.

  275. @takei-butei
    Wiki Cię nie lubi:
    Z dniem 1 września 2004 wprowadzono obowiązek odbycia rocznego przygotowania przedszkolnego przez dzieci w wieku 6 lat w przedszkolu albo w oddziale przedszkolnym zorganizowanym w szkole podstawowej, a od 1 września 2011 r. obowiązkiem tym objęto również dzieci pięcioletnie. Obowiązek ten można spełniać poprzez uczęszczanie do przedszkola, oddziału przedszkolnego przy szkole podstawowej lub do innej formy wychowania przedszkolnego (zespoły przedszkolne lub punkty przedszkolne)

    Wiem, że zużyłeś już tyle emocji, że choćby przyszło tysiąc atletycznych przedszkolanek, wzdragasz się przed oczywistością. To żaden wstyd przyznać się do pomyłki. Ja robię to natychmiast, gdy to do mnie dotrze. Polecam.

  276. moskwasadowa
    27 sierpnia o godz. 15:34

    Mylisz się, Wikipedia bardzo mnie lubi, Wikipedia pisze (o czym wiem od zawsze), że SYSTEM oświatowy w Polsce obejmuje przedszkola, podstawówki, gimnazja i licea.

    Dobry, inteligentny człowieku, piszę o SYSTEMIE, nigdzie nie neguję twoich argumentów, potwierdzam je i uwzględniam w swoich wpisach. Proszę tylko, abyś zauważył, że piszę o SYSTEMIE.

    1) system lewicowy do 1999: 4 + 4 + 4 = 16
    2) system Buzka (1999 – 2014): 4 + 6 + 3 + 3 = 16
    3) system prawicowy PO: 3 + 6 + 3 + 3 = 15

    Nie obchodzi mnie, co ty wiesz o mnie i co myślisz, że zużyłem. Proszę, podważ matematycznie powyższe wyliczenia dotyczące SYSTEMU oświaty w Polsce.

  277. moskwasadowa
    27 sierpnia o godz. 15:34

    1) powinno być: 4 + 8 + 4 = 16

  278. @takei-butei
    Piszę to absolutnie bez sarkazmu czy ironii: czasami nam się wydaje, że dostrzegliśmy coś w rzeczach powszechnie znanych coś nowego, że dokonujemy jakiegoś „odkrycia” – czegoś, co umknęło ogółowi.
    W 99% przypadków obecnie wystarczy naszą frazę wpisać w wyszukiwarkę i już zobaczymy, czy palnęliśmy głupstwo, czy jesteśmy genialni.
    I 99% procentach przypadków wychodzi to pierwsze, nie ma się co obrażać na rzeczywistość. Przy czym nie znaczy to, że nie należy sprawdzać „oczywistości”, trzeba, to nawet obowiązek myślącego człowieka. Ale nie należy marnować czasu na upieranie się przy nieistotnych pierdołach.

  279. @takei-butei
    Chciałem po dobremu, a Ty nawet nie czytasz tej Wikipedii.
    Pohulałem z tobą, dałem upust niskim instynktom, ale grzecznie i bez sadyzmu, w końcu humanitarnie chciałem cię potraktować, ale i to nie działa.
    Kiś się w sosie własnym, nieszczęśniku.

  280. Dobra, żebym nie wyszedł na pyszałkowatego sadystę (bywam nim, czasami nie mogę się oprzeć, anioł ze mnie żaden), wytłumaczę prosto, czemu @takei-butei pisze głupstwa.
    Cały system nauczania w Polsce ma zostać przestawiony na to, żeby dzieci uczyły się w szkołach powszechnych o rok wcześniej, dziecko objęte do niedawna „zerówką” w wieku lat 6 ma się z tym materiałem zapoznać już w wieku lat 5, przy czym materiał ten jest częścią przedszkola, a nie szkoły, dodatkowe wprowadzenie obniżenia wieku przedszkolnego o rok ma wspomagać ten proces. Dziecko ma obowiązek prawny uczyć się przynajmniej do ukończenia 18. roku życia – tu się nic nie zmienia. Liczenie więc ma wynik oczywisty, wynika z niego tylko tyle, że następne roczniki będą w razie czego zdawać maturę o rok wcześniej. Czyli o rok wcześniej wchodzić ewentualnie na rynek pracy i więcej zarabiać na emeryturze, jeśli oczywiście będą miały tę pracę.
    W skrócie tyle. Amen.

  281. moskwasadowa
    27 sierpnia o godz. 16:10

    1) lewica: 4 + 8 + 4 = 16
    2) Buzek: 4 + 6 + 3 + 3 = 16
    3) PO: 3 + 6 + 3 + 3 = 15

    FAKT: PZPR – 16, AWS – 16, PO – 15.

    Napisałem o FAKCIE. Nie umiesz podważyć FAKTU skrócenia edukacji o rok, skrócenia Systemu Oświaty, bo ten FAKT jest bez względu na to, co piszesz.

    Twoje uwagi na mój temat? Proszę o więcej sadyzmu, pokazujesz w ten sposób tylko swoją bezsilność wobec FAKTU, o którym piszę.

  282. @takei-butei

    mógłbyś przyporządkować te liczby jakimś pojęciom (rodzajom szkół)?
    O ile się orientuję, to żłobki i przedszkola, chociaż zaklasyfikowane do systemu oświaty, nigdy nie były obowiązkowe?
    Dzieci w Polsce obejmuje obowiązek szkolny (po ustaleniu gotowości czyli dojrzałości do podołania mu) od wieku 6 lat do 18, ale tylko szkoła podstawowa i gimnazjum czyli 9 klas jest obowiązkowych.
    Reszta po uważaniu.
    Uczeń, który będzie powtarzał klasy i „się nie wyrobi” np. z podstawówką do ukończenia 18 lat, zakończy edukację na tym etapie, do którego zdołał dotrzeć. Nikt go nie będzie zmuszał do kontynuacji.

    Pamiętam szkołę siedmioklasową, sam chodziłem już do ośmioklasowej plus szkoła średnia (licea miały po 4 klasy, większość techników po 5, zawodówki po 2-3 klasy) plus studia. Były też szkoły pomaturalne. Wszędzie trzeba było zdawać egzamin wstępny, także do liceum i technikum. Kto nie dał rady, szedł do zawodówki.
    Obowiązek szkolny kończył się zawsze na szkole podstawowej (dziś dwustopniowej) i szlus.
    I tak jest w większości krajów europejskich.
    Obywatel ma umieć czytać i się podpisać.

  283. Tobermory
    27 sierpnia o godz. 20:51

    Te liczby wiele razy tu przyporządkowywałem elementom systemu.

    Nie pisałem tu o niczym innym, jak o FAKCIE wyjęcia przez PO z systemu oświaty jednego roku, czyli skróceniu edukacji o rok.

    Ze wszystkim innym się zgadzam, zgadzam się z tym, co piszesz, co pisze moskwasadowa. O co więc chodzi? Negujesz FAKT?

css.php