Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

3.09.2015
czwartek

Rynsztokowa kampania Kaczyńskiego

3 września 2015, czwartek,

Kampania wyborcza PiS jest moralnie obrzydliwa. Opiera się na założeniu, że wyborcy są prostakami, reagującymi bezrefleksyjnie i odruchowo. Że są bezprzykładnymi egoistami i niewdzięcznikami. Tępakami i pyszałkami.

Co, Kopaczowa chce nam islamistów sprowadzać!? Poszła won! Co, Kopaczowa głodzi nasze dzieci?! Poszła won! My tu, k…a, wielka kultura, wielka Polska, wartości i rodzina, światu k…a pokazujemy, co to jest patriotyzm i tradycja, k…a, daliśmy światu papieża i pokonaliśmy ruskich! A ta cała Unia to nas tylko doi i robi se z nas rynek zbytu i tanią siłę roboczą, rzucając polskiemu rolnikowi jakieś ochłapy.

W głowach cwaniaczków od kampanii PiS ich wyborca to właśnie ktoś taki. Tak sobie wyobrażają swój polityczny „target”. I czym bardziej nim gardzą, tym bardziej pragną być jego treserami. A jak już wezmą upragnioną władzę i nakarmią wszystkich swoich popleczników, w sutannach, w leśniczych mundurach itd., to wezmą całe to towarzystwo za mordę. A wrogom biada! Na każdego znajdzie się nagranie i paragraf!

PiS-em nie rządzi Kaczyński. PiS-em rządzą wynajęci „spin-doktorzy” i inni „specjaliści od marketingu politycznego”, czyli cyniczne cwaniaczki, owijające sobie partyjnych bonzów wokół palca i wmawiające im, że tylko bezwzględny cynizm i egoizm oraz gra na prymitywnych uczuciach w polityce popłaca. Za te mądrości i wymyślanie najpodlejszych, najbardziej oszczerczych, lęki i nienawiść pobudzających przekazów biorą horrendalne honoraria. A Kaczyński płaci, bo jak dużo płaci, to wierzy, że otrzymuje dobry produkt. Myśli sobie: ach, jakie to wstrętne, jakie wstrętne. Ale tak trzeba, tak trzeba. W imię Polski. Naród trzeba będzie dopiero wychować. Niech no tylko wezmę władzę. Teraz jednak naród jest jeszcze prymitywny, i cóż, trzeba się do tego dostosować. Och, jaki ja biedny, że muszę to znosić. Na pewno postawią mi za tę mękę pomnik. Tak sobie myśli bohater od „zmieniania Polski” przed snem. A gdy zaśnie, widzi się już na skrzyżowaniu Jana Pawła II z Jarosława i Lecha Kaczyńskich.

Straszenie uchodźcami i głodem we wciąż zasobniejszej Polsce jest czymś odrażającym i obraźliwym dla tych wszystkich, którzy w dzieciństwie jedli chleb polany herbatą i posypany cukrem, szukali szczawiu na nasypie, a mięso widzieli raz w tygodniu. Co, może Kaczyński z Szydło nie wiedzą, jak tu się żyło parę dekad temu? Pisowskie puste lodówki, ten nieszczęsny Kaczyński z nóżką kurczaka, recytujący, ileż to on teraz płaci w spożywczaku, ten okropny filmik z obecnej kampanii o dzieciach głodzonych przez PO…

Jesteście na dnie. Z „żoliborskiego inteligenta” spadłeś pan do poziomu rynsztoka. Jakimż trzeba być podlecem, żeby insynuować rządowi, iż z jego powodu dzieci w Polsce głodują! Jakże trzeba być bezczelnym, mówiąc, że przyjęcie trzech tysięcy uchodźców to za dużo, biorąc pod uwagę możliwości ekonomiczne Polski! Niemcy, dwa razy większe i trzy raz bogatsze, nie biorą tych uchodźców, jak wy tam w PiS doskonale wiecie, sześć razy więcej niż my, lecz setki razy więcej. I śmiecie jeszcze nazywać te targi o śmieszny ułamek procenta polskiego udziału w admisji uchodźców wojennych „solidarnością”? I do tego jeszcze pyszczycie o godności Polski i jej sile na arenie międzynarodowej.

Otóż wiedzcie, zakute łby, że kraj, który targuje się, czy przyjąć 3600 czy 2500 uchodźców, gra w lidze liliputów, budząc w Europie jedynie zażenowanie i irytację. A wymachiwanie szabelką z pozycji gołodupca, którego udział w polityce międzynarodowej ogranicza się do darcia ryja o kasę i przywileje (tzw. „polska racja stanu”), degraduje nas do stanowiska egzotycznego kraiku na wschodzie.

Nic tak nie niszczy polskiej polityki, a więc i Polski, jak granie na najniższych emocjach, pysze, egoizmie, szowinizmie, ksenofobii. To przynosi głosy, ale to są toksyczne głosy. Trują naród i poniżają go w oczach zagranicy.

A co do głodujących dzieci, to problem był i jest. Są w Polsce setki tysięcy patologicznych rodzin i steki tysięcy zaniedbanych dzieci pijaków i przestępców. Wiele z nich jest niedożywionych. Wiele z nich jest bitych i molestowanych. Fajny temat na kampanię, co nie? Może go poruszycie? Ciekawe, co na to wasi PR-owcy 🙂 

Ale jeśli nie macie odwagi mówić o rzeczach trudnych, takich jak na przykład patologie społeczne, to przynajmniej nie zasłaniajcie rzeczywistych problemów i nieszczęść swoimi wyborczymi bannerami z łgarstwami i oszczerstwami. Miejcie trochę wstydu. Żerowanie na biednych i nieszczęśliwych, wykorzystywanie ich w celach propagandowych – jest wstrętne. Tak samo jak pobudzanie w ludziach pychy albo lęków przez obcymi.

Robicie z polskiej polityki jarmark i magiel. I przejdziecie do historii. Szybciej niż się wam wydaje. Wasze miejsce będzie w rozdziale „Długi cień PRL”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 201

Dodaj komentarz »
  1. Pozdrowienia od Misia z PO, dawniej ZChN, potem PiS, czciciel Pinocheta ministrem w rządzie PO.

    To od niego PiS, teraz PO, a przed chwilą Hartman uczy się, jak walczyć z przeciwnikami politycznym.

    Misie zawsze górą.

  2. A tak na marginesie: warto by się – proszę pana profesora – trochę pouczyć od „Trybuny Ludu”, a nie od Misia.

  3. „PiSem rządzą wynajęci „spin-doktorzy”

    A Misio Kamiński, doradca pani premier i numer 2 na liście wyborczej to KTO? 😀 😀
    A pan Napieralski – chyba lewicowiec do niedawna to kto? Bo dla mnie to Misiowy pomysł doradczy , jak i wybór pana Dorna.
    I jak zwykle panie profesorze:”słowa, słowa, słowa”- górnolotne, pełne oburzenia niby lewicowego , ale dalej tylko „słowa, słowa, słowa”.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Wspaniale, takiego bluzgania pomyjami trudno szukać w innych medjach. Jednocześnie pan Żakowski mędrkuje nad poprawą jakości medjów i o tworzeniu specjalnego funduszu (tylko dla kogo i po co?).
    Ja proponuję żeby panu odpalił jakąś sume za zaprzestanie pisania i jakość medjów automatycznie podskoczy o kilka procent.

  6. Dorosły człowiek, profesor, intelektualista, publicysta i felietonista, fajny, mądry facet, trzeźwo spoglądający na świat, panujący poprawnie nad swoim ego, przetarty w dodatku przez polityczne bagno, więc bez złudzeń… w dwóch słowach: Jan Hartman.
    I tenże poważny człowiek poważnie ma pretensje o to, że PiS nie ma wstydu.
    Był kiedyś taki rysunek Mleczki w „Polityce” (ale w niej Hartmana jeszcze nie było), na którym facet trząsł się jak galareta pod szwedzką ławą, a jedna pani mówiła do drugiej: Stefan właśnie zrozumiał, jakie prawa rządzą tym światem!
    Stefan Hartman? 😉
    (jestem niesprawiedliwe wredny, ale to z miłości 😉

  7. @wmizgat
    jesteś, koleżko, źle poinformowany:
    wSieci: W PO nie ma nieskorumpowanych, są jeszcze nie nagrani,
    PO uprawia panświnizm
    niezależna: premier Kopacz ma maniery chytrej baby z Radomia
    To jest dopiero kulturalna krytyka ! 🙂
    (zebrane w 5 minut)

  8. @wmizgat
    pisze się „mendjów” lub ,jak się lubi „mediów”.

    Rence mi opadająj,dusza klęka i zwieracze duchowe puszczają gdy ten lament JH czytam.Ruina w służbie wyborczej,nie w służbie JH,się nie
    załapał,lecz we służbie wrażej.Konkludując,stwierdza On :
    „Żerowanie na biednych i nieszczęśliwych, wykorzystywanie ich w celach propagandowyuch, jest wstrętne” i przynosi „głosy toksyczne” .
    To winna uwzględnic PKWB zważając przy tym by liczyc w rękawiczkach i przy słusznym oświetleniu likwidujacym „długi cień PRL”.
    Naprawdę tego nie wymysliłem.JH najwyrazniej zwariował.

  9. Dedykowane autorowi bloga.

    Kultura polityczna PO:

    „Ten dżentelmen wszystko ci zawdzięcza, bo szczerze mówiąc najsłabiej wypadł.”

  10. @abchaz
    Wy w tej Abchazji to macie życie jak w Madrycie, pomarańcze same rosną bez podlewania a ruskie tanki lufami wam je strącają wprost do buzi 🙂

  11. Przekonał Pan mnie Panie profesorze 😀

  12. Drobne sprostowanie, Panie Profesorze: jadłem chleb polany wodą, nie herbatą. Lub zupę z chleba: chleb nadrobiony do posłodzonej surowej wody z kranu. Rarytasem był chleb posmarowany smalcem i posypany cukrem. Słowem: nie samym chlebem żyć będziesz, lecz chlebem z cukrem.

    Może ma Pan rację co do obrzydliwości straszenia uchodźcami. Nie znam tego politycznego straszenia, bo od lat nie oglądam tele, natomiast od dawna słyszę o ogromnym problemie z uchodźcami od znajomych Polaków w Niemczech, którzy znaleźli się tam 35 lat temu. Ktoś w Polsce by powiedział: „A widzisz? Sami się znaleźli, a teraz innych nie chcą – czysty Kali”. Otóż, Panie Profesorze, na poziomie moralnych ogólników można rozmawiać do końca świata i do niczego nie dojść. Konkrety zaś są takie, że goście ze wschodu przychodzą z wymaganiami, z własną niereformowalną kulturą i szybko zachowują się jak gospodarze – jak gospodarze islamscy, nie niemieccy. Są też Polacy, którzy zachowują się w Niemczech jak Niemcy, ale są i tacy, co się zachowują jak Polacy, czyli dla Niemców – złodzieje. Tyle że złodziei jest zawsze garstka, bo gdyby było więcej garści, nie mieliby od kogo kraść.

    Ciekawostka. Mówią mi znajomi o swoich znajomych potomkach rosyjskich Niemców, którzy dość mają współczesnej Rosji i wracają do Fatherlandu. Tam przez wieki byli „Niemcami”, tu stali się „Ruskimi”. Bardzo są cenieni jako pracowici, solidni, dokładni fachowcy. Czyli nic nie stracili z niemieckości, a nabyli trochę rosyjskości, czyli otwartości, „dusza na raspaszku”. Otóż islamiści swojej islamskości (mówię o całej kulturze, nie o wierze), niestety, też nie tracą, a jest ona w Europie ciałem obcym. Wobec skali zjawiska uchodźstwa należałoby je, sadzę rzeczowo przeanalizować, może przewartościować, bo tradycyjne humanitarne ogólniki i tak wyparują ze wstydu wobec wielkich liczb niezależnie od tego, co kwaczą kaczkowate

  13. moskwasadowa
    3 września o godz. 20:55

    Jak na kmiota przystało, nie masz pojęcia,że pomarańcze zbiera się dopiero od listopada,Bez udziału tanków.Jakichkolwiek.

  14. @pombocek
    Rzecz w tym po pierwsze, że te liczby wcale nie są wielkie, nawet 2 czy trzy miliony uchodźców nie są rozłożą Europy, ale rozłoży jej konflikt o nich, w tym problem.
    Właśnie kwakanie nas rozkłada. Niszczy, nie uchodźcy, o których rozmowa nie jest merytoryczna, lecz ideologiczna.
    Nb. islam jest częścią europejskiej kultury, pewne rzeczy w ogóle są w niej obecne jedynie z tego powodu, że dziedzictwo europejskie zostało przechowane przez świat islamu i „przekazane z powrotem” Europie.
    Realia są takie: http://swiat.newsweek.pl/ilu-muzulmanow-mieszka-w-europie-i-w-polsce-mapa,artykuly,354745,1.html
    Co nie zmienia faktu, że Europa (i USA) powinna po prostu zwalczać przyczyny obecnej fali, konsekwentnie – militarnie i ekonomicznie na miejscu, czyli poza swoimi granicami. I

  15. Głos wołającego na puszczy, niestety. Ale życzę wytrwałości, w końcu ludzie zobaczą że PIS to kanalie.

  16. @abchaz
    Powaliłeś mnie sztuką erystyczną, jak ruski tank lufą pomarańczę (w listopadzie 🙂

  17. pombocek
    3 września o godz. 21:05

    A Nelly Rokita ?

  18. @abchaz
    A Nelly Rokita?
    Zmienia kapelusz. Co sezon. Jak księżniczka Anna, która znów spadła z konia.

  19. jk1962
    3 września o godz. 21:16

    A pamiętasz, jak pan Hartman nazwał rynsztokową kampanią tekst pewnego zwolennika PO, który pisowcowi zaglądał do rozporka?

    A czytałeś ostatnią wypowiedź Pana Hartmana, który słowa Misia z PO o zomowcu nazwał rynsztokową kampanią PO?

    A widzisz, że PO przejęła niemal wszystkie kanalie z PiS-u i umieściła je na swoich listach wyborczych? Ja już właściwie nie wiem, PO to już PiS, czy jeszcze nie.

  20. @moskwasadowa, z godz. 21:15
    Europa (i USA) powinna po prostu zwalczać przyczyny obecnej fali, konsekwentnie – militarnie i ekonomicznie na miejscu, czyli poza swoimi granicami.
    Znów czekamy na Jankesów? Ale… fakt… Ponoszą w dużym stopniu odpowiedzialność za „kaganek demokracji”, który niosą wraz z F-16, raptorami, dronami i napalmem. Choć mają problem z meksykańskimi uchodźcami ekonomicznymi, to mogliby ciut wpłynąć na Saudów i inne arabskie reżimy, żeby ci – oprócz łożenia na wahabickie i salafickie medresy – sypnęli petrodolarami na cywilizowane obozy dla uchodźców. Wespół w zespół z Jankesami.

  21. Spózniony.
    Nelly w kolejnych kapeluszach,ażurowych skarpetkach cz nawet w miteńkach jest DAMĄ.
    Czy P.Ś

  22. To jest ,najwyrażniej ,celowe kurewstwo.
    Piszę nty raz komentarz nt Nelly i nty raz tez ssyn mordeator porywa myśli
    cenne nad wyraz nie pozwalając zakończyc

  23. @abchaz
    W miteńkach to Nelly jest akurat nastojaszczija wampirzyca (widziałeś z bliska te tipsy?). A do damy to jej tak daleko, jak Elizie Doolittle do księżniczki Anny.

  24. anumlik
    3 września o godz. 21:42

    Zamierzałem, podszywając się pod szczura w Białym Domu, zaproponować USA podstawienie na morze Śródziemne, zamiast arki Noego, paru trzystutysięczników dla uchodźców, ale sobie pomyślałem: „A co mnie to, kuwa, obchodzi. Szykuję się do jednoosoboweg odlotu w niebyt – nikt nawet nie powie: „Leć sobie” – a będę milionami się przejmował.
    Rieka wriemion w swojom striemlienii unosit wsie dieła liudiej
    I topit w propasti zabwienija narody carstwa i cariej
    A jeśli szto i ostajotsa czriez zwuki liry i truby
    To wiecznosti żerłom pożriotsa i obszcziej nie ujdiot sud’by.

  25. @anumlik (na rwono) cze
    he..he..
    A czemu Saudów tylko sobaczyc ?
    A Persowie szyiccy ?
    A Turcy imperialni ?
    Polewaj po wsiem.
    O Izraelu nie wspominam bao wiadomo,że i tak wszsztkich wykiwa..
    Elbit o lata świetlne wyprzedza SI Lockheeda i temu podobnych ameraykańskich.
    I na tym skończę.

  26. @anumlik
    mam słabośc do nastojaszczych.Miałem w 1962 w Leningradzie narzeczoną (prawie) NELLY.Była nastojaszczeju DAMOJ.
    Myśl co chcesz.Czasu nie zmienisz .próbując narażasz się na ..
    właściwie nie wiem jak to nazwac.

  27. @pombocek, z godz. 22:24
    Balszoje spasiba za Gawriłę Romanowicza Dierżawina. Ten kawałek (badacze owadzich nogów za cholerę nie mogą pojąć jak panegirysta Dzierżawin, tuż przed śmiercią taki refleksyjny kawałek napisał) to ostatni priliv tworczeskich sił. Toż to epitafium jest na miarę Villona. Ty się, @ponbocku tak nie śpiesz z epitafiami. Szczególnie cudzymi. Sam se swoje ułóż. Ale za kilkanaście lat dopiero.

  28. Jacek Żakowski ma rację, poziom mediów katastrofalnie się obniżył. Tekst prof. Hartmana nie mógłby się ukazać w „Trybunie Ludu”, nawet w szczycie kampanii przeciw rewizjonoistom, czy syjonistom. Na propagandę zbyt prymitywne, na agitkę tak infantylne, że zupełnie nieskuteczne. Z przerażeniem stwierdzam, że oprychy komunistycznego dziennikarstwa w porównaniu z obecnymi zaangażowanymi publicystaami (prof. Hartman jest jednym z nich) to jednak była finezja i erudycja. Czy z prof. Hartmanem można rzeczowo porozmawiać o czymkolwiek, np. o uchodźcach? Nie sądzę, wielokrotnie dowiódł, że nie ma nic do powiedzenia. Na żaden temat.

  29. Trudno mi zgadnac kto bardziej rzadzi PiS – Kaczynski czy jego spin-doktorzy – ale obraz naszego spoleczenstwa wylaniajacy sie z ich kampanii wyborczej wprawia w przygnebienie. Czy rzeczywiscie jestesmy tak paskudnym narodem czy tez owladnela nami jakas psychoza? Jeszcze nie tak dawno ludzie deklarowali w sondazach zadowolenie z zycia, Komorowski byl prezydentem ogolnie szanowanym a UE postrzegana jako dobrodziejstwo. Teraz jakby wiekszosc doznala objawienia, ze Polska jest ruina i szybko spotka ja los Grecji, ze rzadzi nami obcy kapital a nasza wybrana demokratycznie wladza to jego psy lancuchowe. Ludzie ciesza sie z podsluchiwania wlasnego rzadu przez nieznane sily, bo „moga zobaczyc prawdziwa twarz rzadzacych”. Jakbysmy tesknili za powrotem PRL, ale pod przewodnictwem narodowych katolikow. Mamy tez, a jakze, nieomal deifikacje Andrzeja Dudy i jego nieustajaca
    kampanie na rzecz PiS, nawet podczas rozmow z Niemcami. Prof.Hartman ma racje – staczamy sie do rynsztoku. Postepujacemu nikczemnieniu narodu przewodzi Kosciol (polecam artykul prof.Krzeminskiego we wczorajszej GW),
    ktory, zamiast zajac sie najwiekszym problemem moralnym ostatnich dni, zajadle i nienawistnie walczy o udzial w
    przyszlych rzadach. Takie mamy w Polsce aggiornamento mysli teologicznej i politycznej.

  30. A teraz kochane dzieci (takei wmizgat abchaz i kto tam jeszcze) pocałujcie misia w d**ę!

  31. Prezydenci powinni być kupowani przez kraje poszukujące , obrońców, napastników lub skrzydłowych do prezydenckiej kadry narodowej, tak jak to się robi w europejskich ligach piłkarskich. Poszczególne kraje mają różne problemy, więc różne zapotrzebowanie na character prezydenckiego zawodnika. Polsce by się przydał agresywny środkowy obrońca dobrze wykonujący egzekucje rzutów karnych na bramkę przeciwnika. Prezydent Andrzej Duda jest wielką niewiadomą. Miejmy nadzieję,że dobrze zagra w polskiej drużynie politycznej.
    Gdyby były takie możliwości zakupu prezydentów na okres określany w umowie, to ciekawe , jakie ceny transferowe by uzyskali obecni prezydenci z Unii Europejskiej?
    Czy prezydenci z krajów Europy wschodniej by grali w lidze mistrzów , czy by siedzieli na ławce rezerwowej , grzejąc ławę , czekając na kolejny sezon?

  32. Wisi wpis u red. Zagner…
    Janusz Z
    3 września o godz. 19:20

    Jest mi naprawdę wstyd. Za wszystkich. Za Europę. Za USA. Za Izrael. Za waszą bezbrzeżną znieczulicę. Za bezradność instytucji. Za kłamstwo mediów. Za przyzwolenie na rujnowanie fundamentów Europy opartych na prawdzie greckiej, prawie rzymskim oraz etyce chrześcijańskiej i na solidarności. Dziś nie ma tu ani piękna, ani solidarności, ani prawdy, ani etyki, ani prawa – jest tylko h. d. i kamieni kupa.

    Wstyd mi, że społeczeństwa świata tolerują dyktat mesjanistycznej bandy kopniętych złodziei i morderców okupujących Zachód, ludzi okrutnych, bez serc i sumień. Wstyd mi że Polska nie potrafi powiedzieć zbrodniarzom z Izraela, USA, UK oraz Francji prosto w ich organicznie załgane oczy, że są zwykłymi łotrami i kwalifikują się do Norymbergi, że to oni są bezpośrednimi sprawcami exodusu milionów ludzi z Afryki oraz Bliskiego Wschodu. że to oni mordowali i dalej mordują ich żony, siostry, matki, ojców, braci, dzieci, że pozostawiają po sobie zgliszcza oraz miliony kalek, że to oni muszą teraz ponieść konsekwencje, dać zadość uczynienie, wziąć odpowiedzialność za ruinę, którą spowodowali.

    Wstyd mi za was, takie syny.
    Twój komentarz czeka na moderację.

  33. Dobra wiadomość! Satanyahoo trafi do Norymbergi, jak amen w pacierzu – zaraz będzie 100 tysięcy podpisów: https://petition.parliament.uk/petitions/105446

    Choć on, na dobry początek. W kolejce czekają: Bombama, Cameron i Hollande.

  34. Nic dziwnego, że siedzący od dłuższego czasu w rynsztoku Hartman widzi to co widzi.

    Ale dlaczego traktuje swoich czytelników i zwolenników jak idiotów.
    Odpowiedź jest prosta
    Bo są!

  35. Jestem pełen podziwu dla wrażliwości pana profesora, dlatego mam nadzieję, że pochyli się pan również nad tragedią chrześcijan, przeżywających swój holocaust na terenach opanowanych przez ISIS. Ludzie ci są mordowani tylko dlatego, że są odmiennej wiary. Islamiści nie odpuszczają nikomu, ani mężczyznom, ani kobietom czy dzieciom.To przypomina czasy hitlerowskiej zagłady, kiedy świat – podobnie jak wtedy – patrzył obojętnie na zbrodnie ludobójstwa, nie podejmując żadnych zdecydowanych kroków. Liczę, że w następnym wydaniu napisze pan parę słów odnoszących się do tragedii tych ludzi.

  36. @ Janusz Z
    Tyle masz w sobie tego wstydu – wyglada, ze za cala ludzkosc. Czy starczy Ci jeszcze, zeby sie samemu czasem zawstydzic?

  37. Rynsztok Hartmana

    ” Uważam, że PO to twór sztuczny i pełen hipokryzji. Oni nie mają właściwie żadnego programu. Nie wyrażają w żadnej trudnej sprawie zdania.
    Nie występują pod własnym szyldem, bo to ich zwalnia z potrzeby zajmowania stanowiska w trudnych sprawach. To jest oczywiście gra na bardzo krótką metę.
    Udają, że nie są partią, a nią są. Udają, że wprowadzają nową jakość, że są tam nowi ludzie. (…) O PiS nie chcę mówić. Tam są moi przyjaciele. (…) Samego PiS nie chcę oceniać, jest tam dużo wspaniałych ludzi.”

    Stefan Niesiołowski – w wywiadzie „Naśladujmy Litwę”, Życie 01.08.2001

    ” Platforma jest przede wszystkim wielką mistyfikacją. (…) W istocie jest takim świecącym pudełkiem. Mamy do czynienia z elegancko opakowaną
    recydywą tymińszczyzny lub nowym wydaniem Polskiej Partii Przyjaciół Piwa, której kilku liderów znakomicie się odnalazło w PO…”

    Stefan Niesiołowski – „Świecące pudełko”, Gazeta Wyborcza 19.09.2001

  38. Januszku Z; 2:16.

    A mnie wstyd za prawdziwych Polakow patriotow – idiotow
    ze dali sie tak tym Zydom z episkopatu otumanic robiac z siebie
    stado baranow prowadzonych do rzezni.
    Polska zydowskim chrystusem narodow,zywe przedmurze
    meczenskie,plemie kleczace jak jeden maz przed Zydami z episkopatu.
    Kiedy ten narod powstanie z kleczek,wstyd mi za was,takie syny.
    http://racjapolskiejlewicy.pl/owieczki-oto-wasi-pasterze/6639
    Narody slowianskie musza sie za was wstydzic.

  39. 500 palestynski dzieci zabitych przez IDF prawie dokladnie rok temu.
    Nie widzialem wtedy zasmarkanego ze rozpaczy „wrazliwego” Hartmana.

    Moze dlatego, ze ten lewicowy…inaczej wrazliwiec nalezy do wspolfinansowanej przez prawicowy rasistowski rzad
    B’nai B’rith Polska.
    Malo tego byl jej wice-prezesem.

    To Himalaje obludy i hipokryzji – rynsztok bylby komplementem.

    Zoficjalnej strony:
    „Jednym z priorytetów B’nai B’rith jest ochrona interesów Izraela na arenie międzynarodowej …”

    http://amnesty.org.pl/uwaga-akcja/petycje/izraelgaza-stop-zbrodniom-wojennym.html
    „Na skutek ofensywy Izraela liczba ofiar w Strefie Gazy sięgnęła ponad 2200 osób, w większości cywilów…”
    W tym ponad 500-et dzieci.

    Gaza to otwarty oboz koncentracyjny gdzie zyje ponad million wygnanych przez BB Izrael Palestynczykow i ich potomkow.

    To prawdziwa twarz hipokryty Hartmana.

  40. Kiedy nasze mysli adresowane sa do tzw. szerszego audytorium, musimy zadbac o efektywnosc ich przekazu.
    Najbardziej efektywna forma jest spokojny, wywazony i pozbawiony emocji ton.
    Cos czego zdecydowanie brakuje w powyzszym artykule.

  41. Panie Profesorze, rozumiem powody dla ktorych napisal Pan to co Pan napisal.
    Niemniej jestem przekonana iz obie strony uzywaja i uzywac beda niewybrednych atakow, chwytow z okolic kolan. Jedni sa zglodniali, chca nasycic apetyt, drudzy nie ustapia latwo miejsca przy stole, zwlaszcza, ze wiedza z czym utrata siedziska wiazac sie moze. I Pan tez to wie. Poza tym, sa to panowie i panie z tego samego placu zabaw, tego samego kolka rozancowego, Kaczynski z Tuskiem palacy cygara w zaciszu. W gruncie rzeczy, Profesorze, chodzi o prosty fakt – ja! Najpierw ja! Precz mi z drogi!

    Zas jezeli chodzi o epatowanie uchodzcami…Polska wpierw musi uporzadkowac swoje sprawy. Musi stac sie domem dla wlasnych obwateli. Zeby tysiace z nas nie wyjezdzalo co roku z powodow ekonomicznych. Zeby setki z nas nie popelnialo corocznie samobojstw z tych samych powodow. Obojetnie jaki rzad, trzeba zapewnic bezpieczenstwo wlasnym obywatelom aby moc wyciagac pomocne dlonie do innych. Zeby cokolwiek ofiarowac trzeba to cos wpierw miec. Inaczej sie nie da…

  42. Schodzimy na dno.
    Panie profesorze: ryba psuje się od głowy.
    Więcej jadu, obłudy jest tylko w wypowiedziach profesora Stefana
    Niesiołowskiego. Niestety panie profesorze.
    Czy naszą elitę można jeszcze zmienić?
    Czy jest to możliwe?
    Jedynie worek z ciężkim kamieniem może nas uratować?!
    Jest jeszcze zagłodzenie, które w elitach powinno mieć swój początek,
    a nie w dzieciach.

  43. @Andrzej Falicz
    Lista „przewinień” Hartmana jest o wiele dłuższa, nie ukrywajmy, że jest inaczej, profesor nie wstawia się za tysiącami dziecięcych ofiar w Darfurze, w Sudanie Południowym, symptomatycznie nie tyka dzieci somalijskich ani tych z Republiki Środkowoafrykańskiej.
    Ale to wszytko do czasu, kiedy wreszcie przeczyta i zrozumie post Andrzeja Falicza, wtedy dotrze do niego, że skandaliczne pomijanie w felietonach na różne niepotrzebne tematy losu banglijskich sierotek tylko przez wspaniałomyślność AF nie doprowadziła go przed oblicze trybunału w Hadze za współudział.
    Skruszony Hartman od tej pory będzie pisał już tylko o dzieciach wytykanych mu przez Falicza, bo dzieci polskie, o których jedynie zatrąca, Faliczowi nie wystarczają, Falicz – ojciec wszystkich dzieci świata, Falicz – Matka Teresa i Jurek Owsiak w jednym, Falicz – następny polski noblista pokojowy, sumienie świata 🙂

  44. Andrzej Falicz

    Zdumiewa mnie, o Wszystkowiedzący, że martwe dzieci z grobów wywlekasz, a o zabójczym barszczu Sosnowskiego, który może zabijać żywych, nawet się nie zająkniesz. Rośnie sobie bezkarnie przy drodze koło Warcina (gdzie leśne technikum), a gdzie Falicz? Jeśli Ty, sumienie świata i memento, go nie wytniesz, nie otrujesz, nie podepczesz, z błotem nie zmieszasz, to kto?

    ‚https://lh6.googleusercontent.com/-zuQJADZdzzg/VeiDAQco3RI/AAAAAAAACCs/jlttmmgcL4I/w604-h453-no/Barszcz%2BSosnowskiego%2B-%2Bro%25C5%259Bnie%2Bnawet%2B3m..JPG

    ‚https://lh6.googleusercontent.com/-TzCdyPulFCQ/VeiDAYkvy1I/AAAAAAAACCo/_xNCiMlUc60/w604-h453-no/Zab%25C3%25B3jczy%2Bbarszcz%2BSosnowskiego.JPG

    Jak kto nie wie: żeby otworzyć, trza zaznaczyć link z pominięciem apostrofu na początku.

  45. @pombocek
    jeszcze globalne ocieplenie podrzućmy Faliczowi, świat odetchnie 🙂

  46. Obawiam sie ze Pana pierwszy akapit opisuje statystycznego wyborce calkiem dobrze.

  47. Autor napisał:
    „Kampania wyborcza PiS jest moralnie obrzydliwa. Opiera się na założeniu, że wyborcy są prostakami, reagującymi bezrefleksyjnie i odruchowo. Że są bezprzykładnymi egoistami i niewdzięcznikami. Tępakami i pyszałkami.”

    Tę trafną diagnozę podał znany bulterier. Potwierdzeniem jest wynik wyborów prezydenckich.
    Na tym koniu PiS chce dojechać do władzy.

    Drugą trafną diagnozę podał nasz największy noblista w rozmowie ze Stokrotką: PiS musi zdobyć władzę aby zniknąć na zawsze z polskiej polityki, tylko szkoda Polski.

  48. @vannelle
    Co do merytorycznej oceny kampanii PiS – pełna zgoda, ale to chyba nie wyczerpuje tematu, PiS zachowuje się bowiem jak zawsze – nic nowego. Teoretycznie więc powinien jak zawsze przegrać, ale zmieniła się koniunktura, głosować zaczęli młodzi ludzie, którzy nie wiedzą, co to jest PiS, dla nich to jest zwykła opozycja, polityką się nie interesują, myślą, że „premier Szydło chce zrobić z Polski drugą Norwegię” (! – autentyk), więc jest to mieszanka młodości z ignorancją, bunt przeciw zastałym rządom PO, a nie poparcie świadome dla PiS.
    Kukiz się kompromituje, więc głosy idą na PiS jako największą siłę.
    No i faktycznie mogą nam ci wyborcy, którzy głosowali na Dudę, „bo młody, żwawy i nowy”, zafundować nieszczęście.

  49. Ciekawe, czy prezes rzeczywiście myśli: „wstrętne to, wstrętne, ale tak trzeba, czeba”, bo jeśli tak jest w istocie, to jego sytuacja jest nie do pozazdroszczenia i wypada mu tylko współczuć. Samotny starszy człowiek, zadłużony, któremu zmarła matka, brat, nawet kot, a bratanica uwikłała się w związek z aferzystą i synem esbeka w jednym. Człowiek, który uporczywie brnie w kłamstwo smoleńskie, gdyż zejście z tej drogi równałoby się zupełnemu krachowi jego politycznej kariery, więc jest popędzany po tej drodze kłamstwa przez konsekwencje wszystkich swoich uprzednich czynów. I drepcze po tej drodze trzymając się w cieniu, za nim sznureczek usłużnych potakiwaczy, jednak kroczy po niej samotnie. Co czeka go na końcu tej drogi?
    Pamiętam jedną ze „smoleńskich” telekonferencji, konkretnie tą z użyciem Skype’a, w trakcie której dzwonił „Wladimir Putin”, a połączenia ze „specjalistami” non stop siadały. Prowizorka stuprocentowa, pan Macierewicz jak zwykle radośnie pieprzył trzy po trzy, a prezes siedział jak zona Lota i jego wzrok mówił: „cóżem najlepszego uczynił?”.

  50. Boję się, że Kaczyńskim i O. Rydzykiem (bo Duda i Szydło to pionki) jeszcze ktoś rządzi z zewnątrz. Ktoś, komu zależy na rozwaleniu Polski od środka.

  51. @azur
    Kalka myślenia pisowskiego.
    W dodatku dowód na niewiarę w to, że „Polak potrafi”.
    A Polak sam potrafi spieprzyć Polskę, nie musi być „agentem mrocznych sił”, takich czy innych.

  52. Już zapomnieliście, jak prawicowa PO rynsztokową kampanią wyborczą wyhakowała lewicowego Cimoszewicza. Miał szansę zostać prezydentem.

    Gdzie był wtedy lewicowy Hartman, jak prawicowa PO niszczyła lewicowego Cimoszewicza? Czy wkurzał się, jak teraz? Nie, siedział jak mysz pod miotłą.

  53. No, a poza tym, co z tym zaglądaniem do rozporka kandydatowi PiS-u, czemu Hartman milczał, choć to był oczywisty antysemityzm?

    A co z ministrem w rządzie PO, który Piotra Dudę posądza o bycie zomowcem? Ma ten minister PO jakieś dowody, czemu ich nie ujawni? Czy to niej jest kampania rynsztokowa? Czemu Hartman i w tej sprawie milczy?

  54. Wiele, wydawało by się, niezrozumiałych zjawisk społecznych, politycznych, jakie występują w Polsce, staje się zrozumiałymi, gdy się sobie uświadomi, że Polska jest zalana przez rosyjską agenturę KGB-FSB (PiS, Dziwisz, Rydzyk, Episkopat wraz ze sporą liczbą „gebelsów” w czarnych sukienkach http://leszekm.blogspot.com/ wszelkie tzw. „niezależne media”, po trzech agentów wpływu na każdym portalu i masa klakierów), która działa według zaleceń chińskiego doradcy władcy z przed wieków, którego nazwiska, niestety, nie wkleiłem, a które brzmią tak:
    Dyskredytujcie wszystko, co dobre w kraju przeciwnika
    Wciągajcie przedstawicieli warstw rządzących przeciwnika w przestępcze przedsięwzięcia
    Podrywajcie ich dobre imię. I w odpowiednim momencie rzućcie ich na pastwę pogardy rodaków
    Korzystajcie ze współpracy istot najpodlejszych i najbardziej odrażających
    Dezorganizujcie wszelkimi sposobami działalność rządu przeciwnika
    Zasiewajcie waśnie i niezgodę między obywatelami wrogiego kraju
    Buntujcie młodych przeciwko starym
    Ośmieszajcie tradycje waszych przeciwników
    Nie szczędźcie obietnic i podarunków, żeby zdobyć wiadomości. Nie żałujcie pieniędzy, bo pieniądz w ten sposób wydany, zwróci się stukrotnie
    Infiltrujcie wszędzie swoich szpiegów

    Oraz: .http://img5.demotywatoryfb.pl/uploads/201412/1418422339_t5ohhx_600.jpg

  55. @takei-butei
    Znowu fałszujesz, sugerując, że Hartmanowi nie przeszkadzało wyhakowanie Cimoszewicza (skąd ta wiedza? Hartman w tym czasie był pracownikiem naukowym, nie latał po telewizjach, nie był postacią medialną jak teraz), tekst w Newsweeku nie był żadnym „zaglądaniem do rozporka” A.Dudy, to kłamstwo i odwrócenie kota ogonem, bowiem N. napisał jedynie:
    Julian Kornhauser, z pochodzenia Żyd, w jednym ze swoich wierszy rozliczał się z Polakami biorącymi udział w pogromie kieleckim, za co przez prawicowców został okrzyknięty polakożercą” – piszą Anna Szulc i Michał Krzymowski
    Jak to jest antysemityzm, to ja jestem z PiS.

    Piotr Duda zaś:
    Nowy przewodniczący Solidarności służył w czerwonych beretach. Jego oddział ochraniał w stanie wojennym gmach telewizji przy ul. Woronicza w Warszawie. Jeśli przyjąć kryteria ocen Jarosława Kaczyńskiego, można właściwie zaryzykować powiedzenie, że stał tam, gdzie stało ZOMO. Ale Duda jest dumny ze służby w peerelowskich komandosach. (Polityka)

    Tak że nie przekręcaj i nie manipuluj.

  56. Wstyd mi także za Amnesty International, która choć raport o zbrodniach Izraela przygotowała, to w sugerowanym liście do Ministra Obrony Ziemi Obiecanej Zorganizowanej Przestępczości z filmu dokumentalnego dra Davida Duke’a (z polskimi napisami https://www.youtube.com/watch?v=h5Bj3jz8Njs&list=PL6F67F798D12B3CCC ) zawarła akapit skandaliczny:

    „Wzywam obie strony konfliktu do:
    – ochrony ludności cywilnej w Strefie Gazy i w Izraelu,
    – przestrzegania międzynarodowego prawa wojennego i prawa humanitarnego oraz powstrzymania zbrodni wojennych,
    – zaprzestania atakowania i przesiedlania ludności cywilnej,
    – zaprzestania atakowania obiektów cywilnych, w tym domów, szkół i budynków użytku publicznego”

    Jakie „obie strony”? Nie tylko moim skromnym zdaniem Izrael jest agresorem oraz okupantem, zbójem, złodziejem, mordercą i zbrodniarzem, choć powinienem pisać w rodzaju żeńskim. Nie ma żadnych „obu stron”. Wezwanie kierowane do Palestyńczyków brzmi analogicznie, jakby było kierowane do żołnierzy Armii Krajowej w czasie okupacji Polski. To kompletny nonsens oraz szczyt hipokryzji.

    Co do uchodźców, to niech ich przyjmują ci, którzy zbombardowali Libię, Syrię, Irak, powołali zbrodniarzy ISIS, zdestabilizowali Bliski Wschód oraz Afrykę Północną. Wszyscy uchodźcy kierunek: Izrael, USA, Francja, Wielka Brytania! Czy marionetkowy rząd w Polsce wie, że żydolandia brytyjska która bombardowało te kraje, przyjęła bodajże… 216 uchodźców i nie zamierza ich przyjmować więcej?

  57. Januszek, Ty katoliku, a co powiesz o żydach w ePiSkopacie, hę.

  58. @Janusz Z
    Nie mógłbyś się tak na kosmitów przerzucić? 🙂

  59. Szanowny Autorze,

    to co zauważył Pan w pierwszym akapicie jest bardzo smutne, ale fakt, że na takich nutkach grając, PiS zgarnia 40% sondażowego elektoratu nie jest już jedynie smutny – jest przerażający!

  60. @ moskwasadowa

    Jak ich zwał, tak ich zwał.

  61. @Janusz Z
    Reptilianie – coś dla ciebie 🙂

  62. moskwasadowa
    4 września o godz. 12:13

    Dobry, inteligentny, szlachetny człowieku, Hartman prowadzi aktywność publicystyczną od 1992, a Cimoszewicza wyhakowali prawicowcy z PO w roku 2005.

    Może tak łaskawie to, co mi zarzucasz, odniesiesz do siebie…

  63. moskwasadowa
    4 września o godz. 12:13

    A ponadto dobry, szlachetny i prawy człowieku, Hartman jest politykiem, należał do UW, która zniknęła w maju 2005, a więc przed hakowaniem Cimoszewicza.

    Jako publicysta i polityk miał więc dość okazji, aby zauważyć i zaalarmować, że PO prowadzi rynsztokową kampanię. Milczał i milczy, jeśli chodzi o PO. Natomiast rynsztok widzi u przeciwników politycznych. Zawsze u kogoś, a nigdy u swoich.

    Bądź łaskaw to, co mi zarzucasz, ujrzeć u siebie.

  64. Hartman znowu szczerzy zeby i marzy o tym, zeby Kaczynskiego szarpnac choc za nogawke, wiedzac dobrze, ze wyzej i tak nie podskoczy. A Kaczynski spokojnie dalej robi swoje, nie przejmujac sie warczeniem byle politycznego kundla.

  65. Andrzej Falicz
    4 września o godz. 2:33
    Faktycznie, odnosi sie wrazenie, ze wiekszosc z nich to frustraci, ktorych mie wpuszczono do MEDIA MARKT.

  66. Jeśli Hartman jest kundlem, to kim Ty jesteś katoliku, skoro mu do pięt nie dorastasz. Jesteś najzwyklejszym gównem (typ 7 w bristolskiej skali uformowania stolca), które się Hartmanowi do buta przylepiło.

  67. @takei-butei
    Rozumiem, że wszyscy, którzy rejtana nie walnęli publicznie w sprawie W.C. rozliczasz równie skrupulatnie 🙂
    Co z resztą twoich fałszerstw, „dobry człowieku” ?

  68. Levar
    Dentysta? Technik dentystyczny? Logopeda?
    Nie, okazuje się, że levar to selekcjoner w Media Markt!
    A taka dobra sieć była 🙂

  69. 04-09-2015r Brawo PO – właśnie załatwiliście PISowi 6 milionów głosów w wyborach parlamentarnych!!!. Odrzucono w senacie głosami PO wniosek o referendum

  70. Czy są jakieś granice obłędu?? Czyż to nie są kosmici?

    „Złożony z 71 „mędrców” Sanhedryn, który określa siebie mianem religijnego Sądu Najwyższego domaga się od papieża Franciszka przeprosin za uznanie niepodległości państwa palestyńskiego. W przeciwnym razie sąd ów zamierza Ojca Świętego osądzić.
    Proces papieża, jak informuje ta żydowska instytucja, miałby się rozpocząć w przyszłym miesiącu” – „- pisze portal Prawy.pl
    http://www.prawy.pl/z-zagranicy2/10452-zydowski-sad-chce-sadzic-papieza-franciszka-za-uznanie-niepodleglosci-palestyny

    No to coś na hymn dla sanhedryniaków, melodię mogą im dorobić klezmerzy do tekstu Elektrycznych Gitar:

    „Wszyscy mamy źle w głowach, że żyjemy
    hej hej la la la la hej hej hej hej
    Wszyscy mamy źle w głowach, że żyjemy
    hej hej la la la la hej hej hej hej!”

  71. … W głowach cwaniaczków od kampanii PiS ich wyborca to właśnie ktoś taki. Tak sobie wyobrażają swój polityczny „target” …

    Dlaczego w „głowach cwaniaczków od kampanii PiS”, nie rozumiem. Pisowscy spin doktorzy robią tylko to co powinni robić, bo wyborcy PiS w przerażającej większości dokładnie tacy są. Jeden w drugiego identyczni niczym armia klonów, te same argumenty, identyczne frazy. Na moim blogu na Salon24 przewaliło się od 1 września blisko trzystu dokładnie tak myślących ludzików. Nie jakiś tam margines czy inny „ciemny lud” ale także lekarze, prawnicy, pisarze, dziennikarze. Inteligencja, crème de la crème pisowskiego elektoratu. Stąd może frazy (nie argumenty) ładniej stylistycznie opakowane ale co do meritum, to kropla w kroplę dokładnie to, co Pan raczył, mniej lub bardziej żartobliwie napisać.

    Kłaniam się

  72. moskwasadowa
    4 września o godz. 14:37

    Po pierwsze, nie mam ani jednego fałszerstwa, bo od początku piszę o tym, że Hartman nie widzi rynsztokowej kampanii PO. Piotr Duda zomowiec i zaglądanie do rozporka to przykłady, to fakty ukazujące tę rynsztokową kampanię, której nie widzi Hartman.

    Po wtóre, to Hartman widzi źdźbło i innych, a nie widzi belki u swoich. Dlaczego miałbym rozliczać wszystkich. Ale tak, wytykałem na różnych forach to, że nie pamiętają o Cimoszewiczu, nazwali mnie czerwoną szmatą. Tu, u Hartmana, jestem katolicką gnidą. To tak na marginesie.

    Mądry, uczciwy człowieku, proszę, przypomnij mi moje fałszerstwa. Czy to, że napisałem, iż minister w rządzie PO bez podania dowodu posądził Piotra Dudę o bycie zomowcem to fałszerstwo? Nie posądził? To czemu P. Duda zaprzecza i chce przeprosin?

    Czy to nieprawda, że stronnicy PO podle zaglądali w rozporek kandydatowi PiS-u, to fałszerstwo? Zastosowali tak samo podłą metodę, jak Kurski w sprawie dziadka z Wermachtu.

  73. @takei-butei
    Kiedy właśnie to nie są fakty, co najwyżej „prasowe”
    A fakty są faktami jedynie bez przymiotnika (fakt prasowy jest jak demokracja ludowa)
    Natomiast gołe, bezprzymiotnikowe to: A fakty to najbardziej uparta rzecz pod słońcem – powiada M.B. 🙂

    W dodatku ty, lewicowiec, przyjmujesz bezkrytycznie kłamstwa prawicy, jak to zaglądaniu do rozporka – dziwna sprawa.
    Poza tym masz pretensje, że H. nie jest jak Katon, nie kończy każdego tekstu : A poza tym zgnojenie Cimoszki to skandal…
    No – to jest coś, co Hartmana dyskwalifikuje moralnie, trzeba mu dzieci odebrać (jeśli ma, a nie wiem) 🙂
    Reszta pretensji jak Falicz: a czemu Hartman nie pisze o tym, czy o owym, albo o jeszcze czym innym. Kużwa, złóż ofertę Hartmanowi, że ma opisać to czy tamto, ale mu za to zapłać więcej od Polityki, jeśli przyjmie i się nie wywiąże – masz prawo mieć pretensje, jak nie ma między wami takiej relacji, to jest po prostu pretensja pana Zenka, który chciałby, że zespól Weekend nie śpiewa o jego Jolce 🙂

  74. Chciałbym serdecznie przeprosić wszystkich za moją skrajną głupotę, polegającą na podsunięciu Januszowi Z. kosmitów zamiast Żydów.
    Nie przewidziałem, że to się skończy tym, Janusz zacznie widywać Sanhedryn na Marsie, pejsy Saturna i pas macy Kuipera, z którego spadają na ziemię niosące zagładę judeoasteroidy 🙂

  75. Podpisuję się obiema rękami. Niestety górę biorą ksenofobiczni, zaściankowi, chciwi populiści, bo tak jest po prostu najprościej. Nic nie trzeba robić.

  76. Ooo tym razem zgadzam sie z prof. Hartmanem w 200%

  77. Żorż Ponimirski
    4 września o godz. 14:31
    Szanowny Panie,
    z bydla jest pozytek, poniewaz ono czlowieka zywi i ubiera.
    Nazwanie wiec szanownego Pana bydlakiem, byloby obraza dla bydla.
    Z gnoju jest pozytek, bo na gnoju rosnie chleb nasz powszedni.
    Nazwanie wiec szanownego Pana gnojem byloby uwlaczaniem temuz.
    Jakie wiec okreslenie moglo by tu pasowac?
    Moze ” toksyczny odpad” a moze „upierdliwy insekt”.
    O wlasnie : upierdliwy insekt wozacy sie na grzbiecie kundla.
    Z perspektywy takiego insekta kundel moze sie jawic jako transatlantyk.
    Dla normalnego czlowieka kundel to tylko kundel.

  78. Pan Hartman urodził się wczoraj. Naprawdę ludzie są w stanie zrobić wszystko w pędzie do władzy?
    Zarówno politycy PiS, jak i każdej innej partii,która otarła się o władzę są tak samo jej żądni.Bez względu na cenę. A że p. Hartman tego nie widzi w obozie rządzącym, nie widzi tych brudnych gierek, znaczy że ma interes żeby tego nie widzieć, bo ślepy przecież nie jest.

  79. moskwasadowa
    4 września o godz. 15:09

    Inteligentny, wrażliwy człowieku,

    potwierdzasz to, o czym pisałem, przecież to w prasie (mediach) ukazały się rynsztokowe chwyty w kampanii wyborczej. Tego dotyczą moje wpisy, twoja wysoka inteligencja powinna to dostrzec.

    Nie jestem lewicowcem, nie jestem prawicowcem, jestem sobą.

    Nie, nie będę składać Hartmanowi żadnej oferty. Natomiast będę patrzeć Hartmanowi na ręce, bo to POLITYK, który pragnie mną rządzić. Startuje jako nr 1 z listy na kandydatów na posła. Hartman od lat jest w polityce, za tę działalność jego partie brały forsę podatników z budżetu państwa, także więc moją forsę podatnika. To nie jest tylko publicysta. To uwikłany w brudną walkę polityczną POLITYK.

    Jako obywatel i wyborca mam prawo politykowi Hartmanowi wykazywać, jaką ma postawę. A ma POSTAWĘ taką samą, jak i tych, których zwalcza jako polityk.

    Nie chcę, aby tacy politycy rządzili Polską.

  80. @takei-butei
    Wywiad środowiskowy polecam, rozmowę z dzielnicowym, można też Hartmanowi grzebać w śmieciach – wtedy poznasz prawdziwą twarz profesora 🙂

  81. Kto przyznaje tytuły profesorskie na UJ?

  82. moskwasadowa
    4 września o godz. 20:25

    To se polecaj, ja robię swoje: czytam teksty Hartmana i tylko na podstawie tych tekstów wyrabiam sobie zdanie o nim jako polityku, który chce mną rządzić. Mam do tego prawo.

    Natomiast metodą grzebania w życiorysach się brzydzę, czemu daję tu wyraz. Brzydziłem się metodą AWS-u, gdy AWS wyciągnął Kwaśniewskiemu Ziemię Kaliską. Brzydziłem się metodą PO, gdy PO załatwiło Cimoszewicza. Brzydziłem się metodą zaglądania do rozporka, brzydzę się metodą ministra Misia z PO bez dowodów posądzającego kogoś o bycie w ZOMO.

    Jasne? Ty sobie grzeb w cudzych brudach, skoro mi to polecasz. Najpierw pewne metody odnieś do siebie. Ja daję tu wyraz swojemu obrzydzeniu szukaniem haków czy to na lewicę, czy to na prawicę.

  83. Nie jeden raz mowilem ze lepiej jesc malo lyzka coby sie nie udlawic. Stalin dzialal po malutku przez co duzo osiongnol. Kaczor z duda chca od razu przegryzc pol swiata. Zeby sie nie przejechali . A Ted wie co muwi.

  84. Panie Hartman jedyna partia która stosuje rynsztokową kampanię to nie jak pan pisze PIS ale PO. Czy to nie ta partia stosowała brudne chwyty w postaci sfałszowanego podpisu przeciwko CImoszewiczowi. Czy to nie dziwne, że gdy okaząło się, że Piotr Wilk ma szansę na zwycięstwo w Elblągu nagle objawiły się taśmy Wilka? Czy to nie przypadkiem Tusk dał przykład jak trupami walczyć posługując się Blidą? Czy to nie przypadkiem Tusk w celu zdobycia głosu pokazywał się na pogrzebie córki piłkarza? Czy to nie przypadkiem Sienkiewicz omawiał z Belką nielegalne działania wymierzone w opozycyjną partię? Czy to nie PO nasyłała prowokatorów Andrzeja Hadacza i Joannę spod krzyża do protestujących pod pałacem namiestnikowskim? Czy to nie Hadaczowi obiecano mieszkanie w zamian za udział w prowokacji wymierzonej w Andrzeja Dudę?

    Tyle, że panie Hartman to nie rok 2005 od tej pory Polacy poznali się na brudnych chwytach PO, która nigdy nie była w stanie uczciwie wygrać z rycerskim PIS.

  85. Czy Pan z choinki sie urwal, Profesorze? Nie Kaczynski tylko jego spin-doktorzy?
    A gdzie Sz.Pan byl gdy Kaczynski byl premierem, i rzadzil przy pomocy insynuacji, klamstw, napuszczania, gdy gral na najgorszych instynktach – wtedy i przez te wszystkie lata w opozycji, az do teraz. A tu Pan nagle odkrywa, ze jemu do uprawiania tej brudnej i moralnie obrzydliwej polityki, teraz, raptem okazali sie niezbedni doradcy. Dobre.

  86. Myślę że polski elektorat, czyli ludzie którzy głosują jest durny. Dlatego PiSowska kampania wyborcza jest celna.
    Tylko praca od podstaw może to zmienić. Sukces pisowskich PR jest szkodliwy dla Polski (ale korzystny dla Purina).

  87. W ktorym obozie chce Hartman zaoferowac uchodzcom „goscinnosc”.

    Orban chce ich przyjac ale oni nawet nie chca wyjsc z pociagu wolajac Dojczland Dojczland!

    Zaden z uchodzcow nie wybiera sie do Polski an Wegry.
    Jak ma wedlug rynsztokowego Hartmana wygladac polska nieproszona goscinnosc?

    Czy tytuly prfesorow kupuje sie w RP na targu?

  88. No i Falicz Andrzejek; odgryzl sie za okulary podszywajac
    sie znowu jak kret pod moj nick o godz 22:14 .
    Andrzejku F; ja wiem ze to ty.
    https://www.youtube.com/watch?v=hisMQLjN7dM
    Andrzejku widzialem ciebie kiedys w Sydney na zywo
    wiem jak wygladasz.

  89. Ilustracją polskiego stosunku do uchodźców jest ten wyraz absolutnej bezradności wobec nienawiści w sieci, „Wyborcza” ogłasza:

    Z powodu wyjątkowo agresywnych treści propagujących przemoc, sprzecznych z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, etnicznej i wyznaniowej, zamykamy możliwość komentowania pod naszymi tekstami o uchodźcach.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,18712695,polske-stac-nas-na-uchodzcow-jestesmy-gotowi-przyjac-30-tys.html#ixzz3kqTNplyE

    Zastanawia mnie jedno: dlaczego po prostu żaden z autorów takich postów nie ponosi za nie żadnych konsekwencji. Dlaczego sprawy nie trafiają do prokuratury, a ona sam z siebie też się nimi nie interesuje? Dlaczego istnieje faktyczne przyzwolenie na łamanie prawa?
    Może gdyby choć kilku z przestępców zostałoby skazanych szybko na podstawie istniejących w KK paragrafów i zostałoby to opisane, to choć trochę dałoby to innym do myślenia?
    Łatwiej wyłączyć komentarze, trudniej nienawiść.

  90. @takei-butei
    Wszystkim się brzydzisz, tylko nie własnymi łgarstwami, które nazywasz oceną. Tymczasem między oceną a potwarzą jest kolosalna różnica.

  91. Konsekwencje to powinien ponieść za takie felietony rynsztokowy Hartman.

    Ciągle mu się marzy, że stanie się znaną na świecie ofiarą antysemityzmu nawet już sam sobie narobił pod drzwiami i zaprosił dziennikarzy.

    Dalej nic, kilogramów przybywa a z kariery nici.

    Z jego felietonów kaskada plynie frustracja niespelnionego nieudacznika.

    Spodziewam się coraz większej agresji.
    Tu może pomóc jedynie psychiatra.

  92. @Andrzej Falicz
    Na razie rynsztokowa agresja płynie z twoich wpisów.

  93. Panie Profesorze, pewnie grzecznie byłoby przypomnieć zasadę Audiatur et altera parts.
    Oto reakcja na wypowiedź pani Renaty Kim z Newsweeka rozpoczętą od słów: „Drodzy rodacy o twardych sercach,
    jeśli nie poruszyło was zdjęcie 3-letniego martwego syryjskiego chłopczyka znalezionego na plaży w tureckim Bodrum, to boję się, że nic was już nie poruszy”.
    ——————————————————————————

    „~mikimałs :
    Przeklejam.

    Wklejamy pełen tekst pani Iwony L. Koniecznej, usunięty przez wielbiących wolność słowa bojowników o wielokulturowość.
    Na zdrowie.

    „Mam rodzinę na wyspie Kos, w Atenach i na Peloponezie – jedna moja kuzynka jest żoną greckiego policjanta, a mąż drugiej pracuje w Urzędzie Miejskim (pracownik samorządowy). Mam także rodzinę w Rzymie.

    Mnie kitu się nie da wepchać. Mam wiadomości z pierwszej ręki. Kuzynki mi opisują, co mają pod oknami. Znam tez języki obce i umiem czytać ze zrozumieniem.

    W takiej sytuacji nie dam się wziąć na zmanipulowane zdjęcia „uchodźców”, na których są głównie kobiety. Porażająca większość tych ludzi – w realu – to młodzi faceci, którzy zachowują się roszczeniowo oraz agresywnie.

    W ich kulturze takie zachowanie jest przyjęte, a nawet pożądane – bo islam – czy w ogóle tamten rejon świata – tak kształtuje postawę męską. W zderzeniu z naszą kultura – może być tylko bum!

    Jeżeli więc pani chce pomagać – to przecież może pani zaprosić na swój koszt z 10 syryjskich rodzin i się nimi zająć we własnym domu. Jest pani wolnym człowiekiem, wie pani co pani robi – proszę bardzo, śmiało, nasze prawo pozwala pani zapraszać gości z Afryki czy Bliskiego Wschodu i ich utrzymywać. Proszę ogłosić zbiórkę darów w internecie, mam dwa wolne koce, to wesprę pani inicjatywę.

    Protestuję, ponieważ pani działalność jest niebezpieczna dla moich interesów. Nie życzę sobie nieopanowanych, poza kontrolą, przemian w moim otoczeniu – zwłaszcza że naszym problemem podstawowym jest Ukraina oraz Putin, który zaczął marsz na Zachód. Czego ani pani ani Europa nie życzycie sobie widzieć.

    Jestem zdecydowanym przeciwnikiem przyjęcia u nas tych ludzi, których pani nazywa „uchodźcami”.
    Miałabym jednak znacznie mniej uwag na ten temat, gdyby zwolennicy przyjęcia tych uchodźców nie operowali kłamstwem historycznym np. na temat Iranu w 1943 (a może po prostu nie znacie historii waszego kraju, i opowiadacie te głodne kawałki w dobrej wierze?) – oraz nieprawdą na temat stanu polskiej gospodarki, a także nazywali rzeczy po imieniu: to są imigranci ekonomiczni a nie uchodźcy.

    Nie należy szermować kłamstwem, tylko postawić sprawy jasno.
    A w tej sprawie łgarstwo goni łgarstwo.
    Za bardzo państwo się przyzwyczailiście do manipulacji. Albo działacie w dobrej wierze lecz w niewiedzy jak jest tzn. ktoś wami manipuluje.

    Bez względu na powody, państwo nie szanujecie inteligencji oraz wiedzy i doświadczenia życiowego tych, z którymi rozmawiacie.

    Dlaczego nie mówicie o akcji łączenia rodzin? – przecież prawodawstwo europejskie to zaleca – to jest obligatoryjne, co oznacza że jak przyjmiemy jednego człowieka – to on ma prawo ściągnąć rodzinę.
    To jest dalszych 10 osób, takie rachunki są zrobione we Francji.

    Jeżeli więc teraz zgodzimy się wziąć 20 tysięcy ludzi – to jest REALNA zgoda na 200 tysięcy ludzi. A z tego co słyszałam mowa o 81 tysiącach wyjściowo – bo podobno uchodźców ma być co najmniej 2 x więcej niż już jest – czyli po akcji łączenia rodzin mówmy o prawie milionie obcych, w większości muzułmanów w ciągu 3-5 lat (od razu ich przecież nie ściągną, trochę to zajmie, w przeciwieństwie do pani myślę dalekowzrocznie oraz systemowo tzn. umiem operować kilkoma wskaźnikami naraz).

    Jak on się utrzymają w kraju, który jest w ekonomicznej zapaści, zadłużony na 3 biliony, nie ma na emerytury dla własnych obywateli, nie ma własnego majątku narodowego oprócz lasów – i po wyjeździe 3 milionów własnych emigrantów ma kilkanaście procent bezrobocia – w tym także strukturalnego (powyżej 20%). My NIE POTRZEBUJEMY PRZECIEŻ LUDZI DO PRACY. Niech jadą tam, gdzie jest PRACA. No a przecież podstawowy problem z ta ludnością jest taki, ze oni nie pracują.

    Jaki jest odsetek dzieci i młodych kobiet w tej grupie, która do nas jedzie, niech mi pani powie?
    Bo w tej grupie, którą rzekomo pani Miriam wyrwała bohatersko spod kul (część tych ludzi już WRÓCIŁA DO SYRII) – było 27 procent dzieci (osób poniżej 18 roku życia, małych dzieci było bardzo mało – to są dane oficjalne Straży Granicznej).

    Dziwna sprawa jak na wielodzietne rodziny syryjskie – i uchodźców, którzy chronią co mają najważniejszego.

    W Iranie – w 1943, jak już jesteśmy przy tym – były takie proporcje: ponad 3 kobiety lub dzieci na 1 faceta w wieku poborowym.

    Tak wyglądają prawdziwi uciekinierzy, proszę pani, zawsze i na całym świecie.

    Ci nasi to nie byli uchodźcy tak nawiasem, tylko ludność cywilna sojusznika (rząd polski) przejęta przez Brytyjczyków od drugiego sojusznika (ZSRR) w ramach międzynarodowej umowy anglo-polsko-rosyjskiej.

    Tak to formalnie wyglądało: nikt nie uciekał przez Morze Kaspijskie łódkami, zarzynając po drugie współ-uciekinierów.
    Arabowie ani Persowie (czy Syryjczycy) nie byli stroną w sprawie ani jako jakikolwiek naród ani jako jakiekolwiek państwo.

    Nic nie zawdzięczamy tamtemu światu czy rejonowi, innymi słowy. Nie mamy też żadnych rachunków z Afryką.

    Brytyjczycy zrobili bardzo dobrą statystykę w Iranie – wręczyli nam zresztą za to rachunek – w 1945 roku. To nie była żadna pomoc humanitarna, tylko usługa.

    I Polska za to zapłaciła (koszta naszego rządu w Londynie). Nie tylko krwią swoich żołnierzy oraz pilnowaniem pól roponośnych w Iranie ( – bo o to chodziło Brytyjczykom, którzy rządzili wtedy na 90% Iranu, to był zdaje się nawet protektorat – tylko dlatego nas w ogóle wzięli z ZSRR, że od 2 lat mieli bunt tubylców na pokładzie – i potrzebowali naszych mężczyzn pod broń – brakowało im sił, a Anders umiał się targować i wytargował, że żołnierze wyjdą z rodzinami – i tak uratował tysiące wojennych sierot oraz samotnych kobiet).

    Polecam, żeby pani coś przeczytała na temat Iranu, zanim zacznie sadzić innym niedouczonym jakąkolwiek tania propagandę o naszych zobowiązaniach wobec świata.

    Proszę poczytać o tysiącach ludzi – kobiet i dzieci, które via Iran trafiły (tam ich Angole osiedliły) na terenach, gdzie szalała mucha tse-tse: nie było wody za to, chleba ani lekarstw – i na terenach byłego obozu koncentracyjnego dla Burów.

    Chyba że pani się zgadza, żeby w identyczne warunki u nas trafili teraz ci Syryjczycy. Ale z kolei ja się na to nie zgadzam.

    Nie zgadzam się na katastrofę humanitarną w Polsce. Bo pani działania tym się właśnie skończą: katastrofą humanitarna – taki będzie pierwszy efekt. A potem będzie niechęć przyjezdnych do nas – i rozbuchana roszczeniowość. Tak działa ludzka psychologia.

    W tej sprawie mieszają ludzie, którzy być może mają wielkie serce, ale mały rozum. Gdzie pani da mieszkanie – tylko tym 20 tysiącom ludzi? Przecież wielu Polaków nie stać na własne mieszkanie – wsadzi pani tych uchodźców do namiotów i da im łopatę do odśnieżania okolicy oraz walonki, czy jak?

    A jak w zimę będziemy mieli po minus 25 stopni – to co pani zrobi z tymi ludźmi?

    Jak zapewni pani szkołę dzieciom?
    Jak pani te dzieci chociaż nauczy polskiego? – skąd pani weźmie nauczycieli? Przecież PO zlikwidowała szkoły. Sześciolatki mają naukę na ZMIANY – jak w latach 50-tych. Szkoły są przepełnione.

    Skąd pani weźmie opiekę lekarską? – także specjalistyczną?
    Przecież nasz system opieki medycznej jest niewystarczający dla nas samych (po wyjeździe 3 milionów ludzi!) – nikt nie marzy o poziomie europejskim w tym względzie dla własnych obywateli. Ludzie czekają na operacje po 2 lata – teraz mają czekać po 2,5 – bo pani jest młoda, zdrowa i ma dobre serduszko dla małych murzynków Bambo?

    Jak pani to zamierza zrobić?

    Jak pani będzie zwalczać lokalne choroby, które ci ludzie ze sobą przywiozą? – na całym świecie z tym jest problem, o czym tacy dobrzy ludzie jak pani – nie informują, bo i po co.

    Jak pani będzie zwalczać obrzezanie kobiet – zabójstwa honorowe – i przemoc wobec kobiet kobiet w tej kulturze? Da im pani do poczytania „Wysokie obcasy”? Czy powachluje pani tych ludzi konwencja antyprzemocową?

    Czy pani opiekowała się kiedyś chociaż psem ze SCHRONISKA? – czy pani wie ile zachodu kosztuje wyprowadzenie go na prostą? Ucywilizowanie?

    Pani nie rozumie kosztów społecznych realnych, nie mówię nawet o zwykłych materialnych – tej operacji. Przecież to są LUDZIE.
    Na Boga, to ludzie. Mają znacznie więcej sfer do wyprostowania niż półdziki pies, którego ktoś bił – pies który spędził życie przywiązany do budy.

    To jest problem z wyobraźnią przestrzenną.
    Ludzie to nie są kawałki papieru ani bity – te głupoty, które pani wypisuje nic nie kosztują, ale my mówili o LUDZIACH, którym nie jesteśmy w stanie realnie zaoferować NAWET takich warunków pobytu, jakie ma u nas domowe bydło.

    Ja szanuję ludzi, w przeciwieństwie do pani.
    Wiem cokolwiek o ich potrzebach. Wiem co to jest ODPOWIEDZIALNOŚĆ za drugiego człowieka.
    Poza tym, jak mawiają Chińczycy, jeżeli komuś uratowałeś życie – jesteś do końca życia za niego odpowiedzialny. Tak właśnie jest w tym przypadku, przecież oni tu zostaną, bo w Afryce wojna jest CIĄGLE. Od lat 60-tych. I NARASTA.. My nie mówimy o akcji humanitarnej typu zawieźć wodę i pampersy – my mówimy o implantowaniu setek tysięcy przyszłych obywateli.

    Dlacze4go pani oszukuje – choćby sama siebie – w tym względzie4? Proponuje spojrzeć na fakty, zamiast snuć chore nieodpowiedzialne rojenia o uratowaniu Aryki, która musi to zrobić sama i na własny koszt. Takie jest życie proszę pani. Nam Polakom nikt nie pomagał.
    NIGDY. Za wszystko płaciliśmy słone rachunki.

    Pomiędzy tymi ludźmi są dżihadyści.
    To nie bajka tylko fakt: to widać i na Peloponezie i na wyspie Kos. Jak ich pani chce wyłapać, jeżeli nie macie wspólnego języka? A wystarczy taki jeden, żeby się rozerwał w warszawskim metrze w imię Allaha, iżby zrobiło się pani bardzo przykro. To że pani zresztą się zrobi – to nie problem, ale moje dziecko i dziecko sąsiadów też jeździ metrem.

    Ja nie chcę ponosić odpowiedzialności za cały głodny świat.
    My mamy własne problemy geopolityczne: Europa się nie spieszy, żeby je rozwiązywać – wręcz odmawia nam pomocy, więc niech się [problemami basenu Morza Śródziemnego – i swoim postkolonialnym rachunkiem zajmie sama.
    Nie było uczciwości wobec Polski nawet w głupiej sprawie odszkodowań za skutki rosyjskich sankcji: dostaliśmy najmniej, a straciliśmy najwięcej. Teraz zwrotnie mogę ogłosić brak zainteresowania dla problemów innej części Europy.

    Polacy zawsze byli w porządku wobec uchodźców, których nikt im nie wciskał gwałtem, jak w tym przypadku.

    Brytyjski Iran to był zresztą jedyny przypadek w naszej tysiącletniej historii tego rodzaju. Zawsze było odwrotnie np. przez ileś wieków uciekali do nas Żydzi – z całej Europy. To my mamy tradycje faktycznej tolerancji, także religijnej i obyczajowej – chyba szkoda, że zna pani bartoszewski wariant naszej historii, a nie ten prawdziwy.

    W XX wieku przyjmowaliśmy Ormian, Greków, że rzucę spod palca – bo te historie znam najlepiej.
    Teraz NIE jesteśmy przygotowani do przyjęcia i obsługi takiej liczby ludzi jak 20 tysięcy – już nie mówię o 81 tysiącach, bo taka jest procentowo polska kwota, a tym bardziej ich rodzinach (czyli docelowo 200-800 tys.).

    Nie ma nawet dostatecznej liczby TŁUMACZY, już nie mówię o asystentach kulturowych – żeby się zając tymi analfabetami (to ważne, bo będą niesamodzielni), którzy swoje muzułmańskie porządki zaprowadzają w każdym miejscu do którego trafią (polecam opowieści Ukraińców, którzy zostali zmuszeni w naszych ośrodkach dla uchodźców zamieszkać z Czeczenami – i to nie jest dowcip, że w krajach skandynawskich masywnie wzrosła liczba gwałtów: ci „uchodźcy”, jak ich puścić luzem – gwałcą – na wyspie Kos też gwałcą).

    Proszę mi nie opowiadać, że przyjadą do nas Syryjczycy – i że to chrześcijanie. Bo nie pani o tym decyduje, kto gdzie pojedzie, tylko Europa. A Europa hojnie obdziela czarnoskórymi muzułmanami. Bo, po pierwsze, ich jest przeważająca liczba – a po drugie: Syryjczyków którzy są najmniej kłopotliwi dostana lepsi od Polski. Tak samo lepsi jak byli lepsi przy podziale kasy za skutki sankcji: kraje skandynawskie, Niemcy oraz Francja.

    Na koniec powiem tak, państwo nie macie pojęcia zielonego na temat katolicyzmu – wyśmiewacie religię albo zwalczacie.
    Nie okazujecie nam szacunku, nie zadawszy sobie trudu żeby sprawdzić, dlaczego ta paskudna ubeczka Krwawa Luna Brystygierowa, kumpelka z pracy mamy byłej pani prezydentowej Komorowskiej tak nawiasem, nawróciła się na stare lata.

    Nie szermujcie katolicyzmem jako argumentem. Bo to śmieszne. Nie wiecie nawet co powiedział Jezus na temat prawa do samoobrony.

    Mamy takie prawo. A kilkadziesiąt tysięcy ludzi (każdy ma prawo do akcji ściągania rodzin) – w większości młodych facetów – wymaga samoobrony.

    Przy samoobronie nikomu nie wolno przesadzić. Najmniejszy koszt to zamkniecie granic i nie przyjecie tych ludzi.

    Jeżeli ich weźmiemy – to z Afryki runie lawina emigrantów. Tym pani pomoże, a tamtym – nie?

    Przecież ten problem musi być rozwiązany lokalnie, naprawdę tego nie widać?

    PS. Nie protestuję przeciwko wydaniu na to jakiś pieniędzy – pod warunkiem, ze projekt pomocy na miejscu będzie trzeźwy – i da gwarancję że 3/4 nie zostanie rozkradzione.

    PS 2. Ci ludzie nie dorośli do demokracji – mają inny system – antydemokratyczny – ich kultura taka jest. Pani chyba naprawdę nic nie czytała – pani nie wie, co to społeczeństwo patriarchialno-feudalne, w dodatku zarządzane przez imamów i oparte na zasadach religijnych, które odrzucaja tolerancję – i promują wojnę z niewiernymi.

    Albo ich pani wynarodowi – JAK? – i wtedy mogą być obywatelami demokratycznego państwa, albo oni zabiją pani kulturę – a co gorsza MOJĄ. Ja nie chcę takich problemów, dość mi kłopotów z pani niedojrzałym podejściem do naszej rzeczywistości.

    PS 3. 20 tysięcy Polaków mieszka w Kazachstanie. ONI MAJĄ PIERWSZEŃSTWO.
    Pani nie obchodzi ich los, bo pani nie zna historii własnego kraju: to są potomkowie tych, których nie udało się Andersowi zabrać ze sobą do Iranu.
    Dla mnie to są jedyni uchodźcy warci zainteresowania.

    Polska miała problem z przyjęciem 100 (stu) uchodźców – Polaków z Donbasu. Premier Kopacz miała to w nosie.
    A teraz nagle astronomiczne wielkości nie wiadomo kogo, nie wiadomo skąd i po co?

    PS. 4 Ktoś zapytał, skąd wzięłam liczby, bo on słyszał że bierzemy tylko 2 tysiące uchodźców. Proste jak konstrukcja cepa.

    W Europie JUŻ jest 800 tysięcy wniosków o azyl (a to początek). http://prawo.money.pl

    Polska kwota wynosi 5,65 procenta.
    https://www.google.pl

    Proszę wziąć kalkulator i obliczyć, czy to są 2 tysiące.
    Bo mnie wychodzi, że 5% od 800 tysięcy to 40 tysięcy JUŻ TU I TERAZ.

    Rząd pani Kopacz, a wcześniej Tuska – nie potrafił postawić się Europie w żadnej istotnej sprawie. Myśli pani, że teraz się skończy na 2 tysiącach? Wetkali im 2 tysiące – to wetkają cała kwotę.

    I niech mi pani nie wciska kitu o solidarności i humanitaryzmie; NIGDZIE ICH NIE CHCĄ. Bo maja coś w głowie, oprócz propagandy – a przede wszystkim wiedza, że koegzystencja kultury zachodniej i muzułmańskiej NIE JEST MOŻLIWA”.

  94. @pombocek
    1. UE zajmuje się rozdzieleniem nie 800 tysięcy, lecz 160 tysięcy uchodźców, więc obliczenia są z powietrza, to tej drugiej liczby dotyczy unijny procent.
    2. Nieprawdą jest to, że „nigdzie ich nie chcą”. Dowodem są wielotysięczne powitalne demonstracje w Wiedniu, Monachium, deklaracje tysięcy Islandczyków (!), że chcą gościć uchodźców w swoich domach.
    3. Opinie autorki na temat poziomu, poglądów i „jakości” uchodźców są wyrazem ignorancji, stereotypów i po prostu nienawistnej pogardy. W skrócie: myśli ona tak samo o uchodźcach jak szczęśliwy obywatel PI o ludziach Zachodu. I tyleż o nich wie.

  95. moskwasadowa
    5 września o godz. 10:38

    Wybacz, ale nie interesują mnie szczegóły wędrówki ludów tam, gdzie lepiej, lecz funkcjonowanie tzw. demokracji. Konkretnie: ogromna przepaść między uroczystymi deklaracjami, kiedy rząd łączy się z narodem, a codzienną praktyką, kiedy rząd staje ponad narodem i ma go w dupie. Rząd jest suwerenem czy naród? Jeśli naród jest ksenofobiczny, to czy rząd ma prawo działać przeciw takiemu narodowi? Skąd ewentualnie takie prawo? Gazeta Wyborcza, odcinając możliwość komentowania najgorętszych ostatnio spraw, sama sobie odbiera moralne prawo wypowiadania się o narodzie. Zwłaszcza że nie tylko istnieje problem samego przeflancowania do Polski iluś tysięcy obcych na nędzę i poniewierkę, ale i przede wszystkim problem ludzi kompletnie obcych kulturowo, znanych z religijnej agresji nakazanej wprost przez Koran. Od dawna ma z nimi problemy ludność francuska, podobnie w Niemczech. Już pokazują na Węgrzech i w Grecji, na co ich stać. No i istnieje problem wzorców. Można zapytać: z jakiego powodu nasz rząd chce być ofiarniejszy od braci Amerykanów, którzy mają szczelne granice i nie słychać, by mieli w planie podstawianie statków dla uchodźców, by ich Ameryka z radością powitała? Czemu nikt psów na nich nie wiesza? O niewieszaniu psów na bogatych krajach muzułmańskich z powodu ich egoizmu szkoda każdego słowa. W ogóle są wyłącznie emocje i subiektywne słowa – zero rzeczowości. A w tej jedynej akurat sprawie przydałoby się referendum – by znać na teraz i na, być może, gorszą przyszłość wolę ludu pracującego miast i wsi. Bo on, do ku.wy nędzy, ma utrzymać gości i na co dzień użerać się z obcością, a nie rząd.

  96. @pombocek
    Ilu znasz osobiście muzułmanów?
    Bo ja pracowałem w muzułmańskich krajach, znam też imigrantów stamtąd i miałem statystycznego „pecha”, bo przez 20 lat nie poznałem żadnego islamisty, nikt nawet na mnie krzywo nie spojrzał.
    Za to często spotykałem się z gościnnością i przyjaźnią.
    Obraz muzułmanina z mediów i hejtów to jest współczesna wersja diabła ze średniowiecznych malowideł, a raczej Żyda z nazistowskiej propagandy.

  97. Arcybiskup Hoser o tym, że „Europa będzie muzułmańska” (przez uchodźców) :
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18713479,europa-bedzie-muzulmanska-to-nie-ulega-watpliwosci-abp-hoser.html?lokale=local#BoxNewsImg
    Arcybiskup nie wie, że obecnie na terenie Europy (wliczając w to kraje, w których muzułmanie żyją od wieków, jak w Albanii, Kosowie,Rosji, Bośni czy Bułgarii) jest nieco ponad 6% muzułmanów, a do 2030 może być ich najwyżej 8%.
    Strachy Hosera mają posmak rwandyjski.

  98. @pombocek, @moskwasadowa
    Tekst Iwony L. Koniecznej to mieszanka fałszu i ignorancji, podlana sosem z mohera, Frondy i MSW, w wydaniu Piotra Stachańczyka. Mamy się bać „czarnego luda”. Tego typu retoryka prędzej czy później doprowadzi do tego, co mamy na Węgrzech, a o czym nasz mainstream nie informuje. W Budapeszcie tysiące młodych członków i sympatyków Jobbik Magyarországért Mozgalom, co tydzień organizują marsze, pod sztandarami swastyki z połamanym jednym ramieniem, podczas których skandują nacjonalistyczne hasła. To oni blokowali kilka dni dworzec Keleti w Budapeszcie, nie chcąc dopuścić do odjazdu pociągów z uchodźcami w stronę Austrii. Gdy rząd Austrii chciał wysłać na Węgry autobusy, aby te przywiozły uchodźców do Austrii i do Niemiec (po uzgodnieniu z Angelą Markel), Victor Orban nie zgodził się na to. Mój syn, który w Wiedniu uczy niemieckiego imigrantów (głównie islamskich) wczoraj jechał z Budapesztu do Wiednia samochodem. Węgierska tzw. ulica pełna jest głosów o tym, że Orban chce doprowadzić do sytuacji, w której – na skutek walk uchodźców z młodymi jobbikowcami – będzie mógł wprowadzić stan wyjątkowy i zamknąć granice przed jakąkolwiek „islamską swołoczą”. Ale czego ta ulica nie wygaduje? Nie? Bzdury, musi co. Zupałnie jak pani Iwona L. Konieczna.

  99. @anumlik
    Ten list jest tak ohydny, że mnie zatkało. Obawiam się jednak, że Budapeszt to jest to, co i nas czeka, nawet jeśli przyjedzie do nas symboliczna liczba uchodźców.. (co do Stachańczyka, nie tylko jego, pełna zgoda…) PiS już wprost mówi o tym, że w Europie „nic nie musimy”, czarno widzę: u nas ksenofobia i nienawiść jest już górą i bez żadnych uchodźców, co za kraj, antysemityzm bez żydów, isalamofobia bez muzułmanów…
    Ukłony (i dla syna 🙂

  100. moskwasadowa
    5 września o godz. 11:33
    A ilu znałeś osobiście Mickiewiczów, Gombrowiczów, Piłsudskich, Hitlerów? Bo, przecież zdarza Ci się chyba o nich gadać?
    Mowa jest nie o moim stosunku, bo o stosunkach nie gadam – lecz o sprawach w skali co najmniej Europy, o nowym współcześnie zjawisku wędrówki ludów. Brak rzeczowej analizy tego zjawiska – są tylko teoretyczne współczucie i…won, nie ma bilansu. Tylko to miałem na myśli. Kiedy zabijano setki tysięcy w konflikcie między Hutu i Tutsi, nikt się nie przejmował jednym zmarłym dzieckiem. I, nawiasem mówiąc, dalej się nie przejmuje tysiącami kolejnych zmarłych w różnych miejscach świata. Może trzeba by krytyczniej spojrzeć na bezwarunkowy (w wygłaszaniu wyrazów) humanitaryzm i jakoś go dodefiniować? Bo co jest wart protest w sprawie rzezi delfinów, skoro w polskich rzeźniach męczone są i będą inne cierpiące zwierzęta. Co w ogóle warte są szlachetne słowa, skoro bezogoniasta małpa na krawędzi zagłady w tę i z powrotem sobie spaceruje.

  101. anumlik, moskwasadowa

    Inne jest widzenie świata przez człowieka, który opuścił ojczyznę w poszukiwaniu lepszego życia, inne – zasiedziałych, których czołgiem z ich miejsc nie ruszy, i którzy nie chcą, nie potrzebują, boją się wszelkich zmian i nie chcą obcych. Podpowiem kolegom, że to też ludzie.

  102. @pombocek
    „Analiza” Hosera nie jest analizą, tylko szczuciem do potencjalnej rzezi właśnie.
    Pełno takich „analiz” w sieci, w mediach, w ustach księży, polityków, „naukowców”, „publicystów”, „zwykłych ludzi.
    Wspominałem już o tym, że demografowie jedynie w Polsce widzą konieczność napływu 140 tysięcy imigrantów rocznie.
    W skali Europy zaś jest to konieczność jeszcze większa.
    Tys zaś posługujesz się obrazem muzułmanów, o którego źródłach już pisałem. Obrazki z „państwa islamskiego” odbierają ludziom rozum, czyny znienawidzonego również przez setki milionów muzułmanów marginesu fanatyków są podstawą oceny ich wszystkich. Nb. to muzułmanie padają przede wszystkim ofiarą tego terroru, a nie my. Prędzej wygrasz 6 w lotka, niż padniesz ofiarą terroryzmu. U nich to jest trochę inne prawdopodobieństwo, dlatego uciekają.

  103. moskwasadowa
    5 września o godz. 9:19

    Inteligentny człowieku, nie wszystkim się brzydzę, a tym, o czym napisałem: brudną kampanią. Ale przywykłem już do twoich manipulacji, więc se manipuluj.

    Dowody moich fałszerstw, proszę o dowody, zarazem przypominam, że pisałem o brudnej kampanii prowadzonej przez PO i PiS (AWS) i o tym, że Hartman nie widzi, jak jego politycznie kumple prowadzą taką samą rynsztokową kampanię, jak i PiS.

  104. @anumlik
    A tu Fronda o „merytorycznym, nieobraźliwym” liście p. Koniecznej:
    http://www.fronda.pl/a/mocny-rzeczowy-wpis-przeciwko-nielegalnym-imigrantom-usuniety-z-dyskusji-przeczytaj,56403.html

    Faktycznie, takie ustawy norymberskie też były „merytoryczne” i „nieobraźliwe”
    Nie wspominając o tym, że list pani Koniecznej, oprócz nienawiści zawiera również najzwyczajniejsze kłamstwa.

  105. @takei-butei
    Sformułowałem to kilkanaście wpisów wyżej, nie przekonał mnie żaden twój unik.

  106. @takei-butei
    Ale podsumuję krótko, bo nikt nie czyta tego, co wyżej:
    1. Oceniasz Hartmana na podstawie tego, jaki tym masz stosunek do danej sprawy i jeśli Hartman nie postępuje jak ty sobie życzysz, wtedy Hartman jest niemoralny, nielewicowy i szkodliwy. Masz do tego prawo, ale to jest śmieszne i niesprawiedliwe (jak zarzut wobec „milczenia” profesora w kwestii W.C)
    2. Jeśli H. nie wypowiada się publicznie w kwestiach, które ty uważasz za priorytetowe czy symboliczne – uważasz, ze Hartman jest wspólnikiem twoich przeciwników. To jest dziecinne.
    3. Domagasz się także odnoszenia się Hartmana do fikcji, czyli choćby do antysemityzmu Newsweeka.

    Cały więc proces twojej „oceny” H. jest załgany. „Kowalska, proszę pani, to bladź, bo jej w kościele nie widziałam.”

  107. moskwasadowa
    5 września o godz. 12:34

    Wrażliwy, subtelny, mądry człowieku,

    uważnie przeczytałem wszystkie twoje wpisy dotyczące moich wpisów. Ani jeden twój wpis nie jest o tym, o czym pisałem, ale wszystkie twoje wpisy są o tym, jak ty interpretujesz moje wypowiedzi. Twoja wola, twoje przenajświętsze prawo.

  108. moskwasadowa

    Nie czytałem Hosera i, jak powiedziałem, nie mam stosunku – nieuważnie czytasz. Czytałem natomiast bodaj dwie książki Fallaci, znam o islamistach opinie znajomych żyjących w Niemczech, no i przekazane mi przez żonę opinie zwykłych Francuzów z małego miasteczka o „Aldżerianach” – to wszystko było dawno temu. Te źródła wiadomości nie przyczyniły się do zmiany mojego (w mojej rodzinie nie było nawet śladu ksenofobii) neutralnego (w dzieciństwie, kiedy radio było rarytasem, a ojcu zdarzyło się wygrać w „Szczęśliwą falę” w Słupsku odbiornik „Stolica” w drewnianym pudełku, zakochałem się w tęsknej arabskiej muzyce) stosunku do obcych. Sam jestem z uchodźców z Wileńszczyzny, ale za mało latek miałem, by pamiętać to jako wędrówkę narodu. Drugą wędrówkę narodu (na pamiętanie wędrówki Niemców z Mazur i z Wybrzeża byłem za mały, poza tym nigdy tłumów nie widziałem) przeżyłem z boku w 1968 – to już była bliska sercu krzywda znajomych i przyjaciół. Niestety, za małą mam wiedzę, by porównać tamte ciche wędrówki z konieczności i obecne krzykliwe wędrówki z nieznanych mi powodów. Ach, bym zapomniał! Przecież była jeszcze wędrówka Polaków na Zachód w 1980-81 wręcz zapraszanych przez polską władzę do wypieprz…do wędrowania. Nie bardzo rozumiem, czemu mi się wszystkie te wędrówki różnią od wędrówek ze Wschodu, i czemu te ze Wschodu celują akurat w Europę, a nie w emiraty, Amerykę Pólnocną, Australię, Japonię, a choćby i w ZSRR…tfu!…w WNP. Więc chciałbym wyjaśnień, a nie propagandy – jakiejkolwiek. Wyjaśnień z wyjaśnieniem przyczyn, naszych możliwości kosztów, ale i z przewidywaniem skutków. Jest wystarczające doświadczenie Europy, by wyciągać racjonalne, a nie wyłącznie humanitarne wnioski. Bo humanitarnie to ja dla wszystkich chcę dobrze, ale co z tego, jak mam niecałych 1300 zł emerytury. Trochę za mało, żeby się podzielić z gośćmi. Poza tym na starość trochę mi się odmieniło: odkąd przestałem pić piwo i ssać tytoniowy smoczek, nie prowadzę towarzyskiego życie, nie zapraszam gości. Nie z racji ksenofobii – w ogóle nie cierpię małp. Więc chciałbym poznać jakieś trzeźwe racje, to może trochę w moim blokowym mieszkanku się posunę.

    Poza tym, kiedy zarzucasz komuś kłamstwa, grzecznie byłoby je pokazać, bo sam, jako nieświatowa małpa, nie zobaczę.

  109. @pombocek
    Na szybko w sprawie emerytury, może potem zdążę o reszcie:
    ty się nie masz z nikim dzielić emeryturą, a imigracja jest jednym z realnych sposobów na to, byś ją dostawał dalej i jej realna wartość nie spadła.

  110. @takei-butei
    Może czytasz te wpisy jak Hartmana 🙂

  111. Benjamin Netanjahu najprawdopodobniej pójdzie siedzieć. Albo go w Hadze powieszą. Może nie dwa razy, tak jak Cromwella, którego truchło po wielu miesiącach Anglicy wykopali z grobu, żeby go jeszcze raz powiesić za to, że ściągnął żydowską okupację, a przez to nieszczęście na głowy brytyjczyków, notabene trwające do dzisiaj, ale raz a dobrze.

    Liczba podpisów pod parlamentarną petycją przekroczyła dawno próg zobowiązujący rząd UK do zabrania głosu w tej sprawie, natomiast dzisiejsze wyniki pokazują przekroczenie progu ostatecznego 100 tysięcy podpisów, zobowiązującego brytyjski Parlament do debaty na temat wydania nakazu aresztowania premiera Izraela. Jeśliby ta debata (transmitowana w eter live, niczym mundial) miała być uczciwa, a są jeszcze w brytyjskim parlamencie ludzie porządni, to musi zakończyć się konkluzją dla Netanjahu niekorzystną, aczkolwiek dla honoru Wielkiej Brytanii oraz całej ludzkości jedyną możliwą, ze wszech miar słuszną – Benjamina Netanjahu w UK dupną, jak amen w pacierzu, a czy go powieszą, czy nie, to już leży w gestii niezawisłego sądu, choć w obliczu zbrodni dokonanych przez jego rząd, sprawiedliwy wyrok wydaje się być tylko jeden. https://petition.parliament.uk/petitions/105446
    To będzie słuszny precedens dla innych zbrodniarzy – banksterów, mordujących swoim machinacjami miliony ludzi na całym świecie, okradających i rujnujących także 700 tysięcy polskich rodzin bezczelnym oszustwem „na franka”, przy współudziale marionetkowego rządu w Polsce, najwyższych urzędów państwa.

    Jutro referendum, a dziś tzw. cisza wyborcza, wynalazek możliwy jedynie w faszystowskim albo bratnim – bolszewickim totalitaryzmie, zabraniający Obywatelom zachęcania do uczestnictwa w elementarnym procesie demokratycznym. Niemal nikomu to nie przeszkadza, żydowski legalizm bezdusznych przepisów pokonał w Polsce ducha rzymskiego prawa, które ma służyć ludziom, a nie poddawać ich opresji, łapać za pysk. Jeśli ludzie na to referendum nie pójdą, to do wstydu z mojego wpisu 4 września o godz. 12:22 dołączyć będę musiał wstyd także za nich, bo choć pytania są absurdalne, szydercze dla Polski, to rzecz idzie o demokratyczny precedens, za którym pójdą następne. Osobiście na karcie do głosowania umieszczę komentarz, gdzie napiszę, co sądzę o tych chamach, którzy tak nam sprofanowali demokrację.

  112. moskwasadowa
    5 września o godz. 13:44

    „ty się nie masz z nikim dzielić emeryturą, a imigracja jest jednym z realnych sposobów na to, byś ją dostawał dalej i jej realna wartość nie spadła”.

    Chyba żartujesz słowami z innej rzeczywistości. Bo u nas jest teraz mowa nie o emigracji w ogóle, lecz o emigracji islamskiej. A do mnie dochodzą wiadomości z lepszego świata, że oni nie tyle przyjeżdżają do roboty, ile na socjal i co rusz się czegoś domagają. Owszem, do roboty przyjeżdżają do nas Ukraińcy. Sporo ich spotykałem w Słupsku, ale niczego się nie domagali – jak ich mijałem rowerem, mówili do siebie, ile co kosztuje i liczyli pieniądze. W Koszalinie kręcę się po lasach, szosach, jeziorze, morzu – gdzie ani polskie, ani ukraińskie, ani żadne małpy nie rosną.

  113. @moskwasadowa
    Przyczynek do „analizy” abepa Hosera. Cytowane dokumenty pozostawiam bez komentarza – wydaje się zbędny.

    Dziesięć przykazań Hutu, opublikowanych w grudniu 1990 roku (wtedy ksiądz Henryk Hoser, misjonarz pallotyński, który w Rwandzie przebywał od 1975 do września 1993 roku, był sekretarzem komisji ds. zdrowia oraz komisji ds. rodziny rwandyjskiego episkopatu) w gazecie „Kangura”, rządowym organie ówczesnej Rwandy:
    1. Każdy Hutu powinien wiedzieć, że kobieta Tutsi, gdziekolwiek jest, pracuje dla interesów ludu Tutsi. Dlatego będzie uznany za zdrajcę każdy Hutu, który: a) poślubia kobietę Tutsi; b) przyjaźni się z kobietą Tutsi; c) zatrudnia kobietę Tutsi jako sekretarkę lub konkubinę.
    2. Każdy Hutu powinien wiedzieć, że nasze córki Hutu są właściwsze i bardziej sumienne w zadaniach kobiety, żony i matki rodziny. Czyż nie są one piękne i szczere?
    3. Kobiety Hutu, bądźcie czujne i starajcie się przeciągnąć swoich mężów, braci i synów na właściwą drogę.
    4. Każdy Hutu powinien wiedzieć, że każdy Tutsi jest nieuczciwy w interesach. Jego jedynym celem jest władza dla jego ludu. Dlatego będzie uznany za zdrajcę każdy Hutu, który: a) zakłada spółkę z Tutsi; b) inwestuje swoje albo rządowe pieniądze w przedsięwzięcie Tutsi; c) pożycza pieniądze Tutsi albo pożycza od niego; d) sprzyja Tutsi w interesach.
    5. Wszystkie strategiczne pozycje polityczne, administracyjne, ekonomiczne, wojskowe i policyjne powinny być w rękach Hutu.
    6. Sektor edukacyjny musi być w większości Hutu.
    7. Armia Rwandy powinna składać się wyłącznie z Hutu.
    8. Hutu nie powinien dłużej litować się nad Tutsi.
    9. Hutu, gdziekolwiek są, muszą działać zjednoczeni i solidarni, i mieć na uwadze losy ich braci Hutu.
    10. Wszyscy Hutu muszą być nauczani na każdym poziomie o Rewolucji Społecznej roku 1959, Referendum roku 1961 i Ideologii Hutu. Każdy Hutu musi wszędzie głosić tę wiedzę.

    A poniżej ustawy norymberskie, z 15 września 1935 roku:

    Ustawa o obywatelstwie Rzeszy
    Reichstag uchwalił jednogłośnie następującą ustawę, która zostaje niniejszym ogłoszona:
    § 1
    (1) Obywatelem państwa jest ten, kto należy do Związku Ochronnego Rzeszy Niemieckiej i jest mu za to szczególnie zobowiązany.
    (2) Obywatelstwo uzyskuje się zgodnie z przepisami Ustawy o obywatelstwie Rzeszy.
    § 2
    (1) Obywatelem Rzeszy jest tylko obywatel krwi niemieckiej i pokrewnej, który swym zachowaniem dowodzi, że jest skłonny i nadaje się do wiernego służenia
    Narodowi Niemieckiemu i Rzeszy Niemieckiej.
    (2) Obywatelstwo Rzeszy nabywa się przez nadanie aktu obywatelstwa Rzeszy.
    (3) Obywatel Rzeszy jest jedynym nosicielem pełni praw politycznych zgodnie z ustawami.

    Ustawa o ochronie krwi niemieckiej i honoru niemieckiego
    Przeniknięty przekonaniem o tym, że czystość krwi niemieckiej jest warunkiem dalszego trwania Narodu Niemieckiego i natchnięty niezłomną wolą zabezpieczenia Narodu Niemieckiego na przyszłość, Reichstag uchwalił jednogłośnie poniższą ustawę, która zostaje niniejszym ogłoszona:
    §1
    (1) Zabronione jest zawieranie małżeństw między Żydami a obywatelami krwi niemieckiej lub pokrewnej.
    Małżeństwa zawarte mimo to są nieważne, nawet jeśli w celu obejścia niniejszej Ustawy zostały zawarte za granicą.
    (2) Powództwo z przyczyn nieważności może wnieść tylko prokurator.
    §2
    Zabronione jest współżycie pozamałżeńskie między Żydami a obywatelami krwi niemieckiej lub pokrewnej.
    §3
    Żydom nie wolno zatrudniać w gospodarstwie domowym obywatelek krwi niemieckiej lub pokrewnej poniżej 45. roku życia.
    §4
    (1) Żydom zabrania się wywieszania flag Rzeszy i flag narodowych oraz pokazywania barw Rzeszy.
    (2) Wolno im natomiast pokazywać barwy żydowskie. Korzystanie z tego uprawnienia jest pod ochroną państwa.
    § 5
    (1) Kto działa wbrew zakazowi z § 1, ten podlega karze pozbawienia wolności.
    (2) Mężczyzna działający wbrew § 2 podlega karze więzienia lub pozbawienia wolności.
    (3) Kto działa wbrew §§ 3 lub 4, podlega karze pozbawienia wolności do roku i grzywnie bądź jednej z tych kar.

    Zaskakująca zbieżność. Czyżby ksiądz misjonarz tej zbieżności w 1990 roku nie widział?

  114. @pombocek
    1. Kłamie Konieczna co faktów i liczb, pisałem, podałem przykład, ale weźmy to do kupy:
    – do Europy w tym roku dotarło 322.5 tysiąca uchodźców/imigrantów (dane UNHCR), z czego UE chce rozdzielić w formie kontyngentów 160-200 tysięcy (nie wiem, czy te 200 to już czy za chwilę), więc 800 tysięcy pani K. jest kłamstwem, ergo – liczba dla Polski też jest kłamstwem
    – 20 tysięcy Polaków mieszka w Kazachstanie – też nieprawda, według spisu 34, a łącznie liczba osób pochodzenia polskiego może sięgać i 100. Ale oni nie mają żadnego „pierwszeństwa”, bo po pierwsze: nie są uchodźcami, po drugie nie pchają się tu, a po trzecie mogą się osiedlać w Polsce już teraz jak każdy kto udowodni swoje polskie pochodzenie, tyle że oczywiście nikt w praktyce im tu nie pomoże,
    – Polska nie przyjęła 100 uchodźców z Donbasu, lecz prawie 200, a w ogóle to nie byli w rozumieniu prawa uchodźcy, lecz osoby polskiego pochodzenia, które nie podlegają procedurze uchodźczej
    reszta listu pani K. to jest czysty rasistowski hejt ignorantki o zacięciu „marcowej panienki”.
    2. W USA toczy się właśnie batalia o imigrantów, jest w niej Trump, który nazywa ich przestępcami i chce wyrzucić, i Obama, który wielu chce dać prawo pobytu – dał już 5 mln, ale ich jest co najmniej 11. W USA jest masa imigrantów/uchodźców z Afryki i Bliskiego Wschodu, ale przyznasz, że im łatwiej dotrzeć łodziami do nas, niż przepłynąć Atlantyk czy powiosłować do Japonii. Bogate kraje arabskie do tej pory wybuliły na utrzymanie uchodźców miliard dolarów – to za ich kasę utrzymywane są również te miliony, które siedzą w obozach w Turcji, Jordanii czy Libanie. Czemu taka Arabia S. nie chce uchodźców u siebie? Bo reżim by tego mógł nie przeżyć ( a daj Boże, żeby przeżył, bo realna alternatywą jest jeszcze coś gorszego), symptomatyczne natomiast, że ci wszyscy uchodźcy do tych krajów nie chcą wcale jechać, wolą Europę, bo tu jest wolność, a nie inna odmiana religijnego systemu opresyjnego, przed którym uciekają)
    3. patrz wpis o emeryturze i to, co pisałem o potrzebie imigracji

  115. @pombocek
    Nie myśl o muzułmanach panią K., proszę uprzejmie, muzułmanie są jak inni, są pracowici, są i leniwi, jak mogą wykorzystać socjal, wykorzystają – jak Polacy. To nie ma nic wspólnego z pochodzeniem czy religią.

  116. @anumlik
    Pogratulować roboty!
    Komentarz chyba istotnie zbędny, ale wpis doskonały, wart rozpowszechnienia!

  117. moskwasadowa
    5 września o godz. 14:59

    Nie wiem, na jakiej podstawie przypisujesz mi myślenie wymienioną panią, skoro ją tylko cytowałem. Natomiast sam mówiąc, że „muzułmanie są jak inni, są pracowici, są i leniwi (…). To nie ma nic wspólnego z pochodzeniem czy religią”, negujesz historyczne uwarunkowania narodów, które mają wpływ na ich swoiste cechy. Stwierdzenie, że są ludzie mądrzy i są ludzie głupi jest tak słuszne, że aż nic nie znaczy. Podobnie z pracowitością, lenistwem i innymi cechami, którymi narody się jednak różnią – jak różni się Amerykanin od Papuasa. To nie rasizm – to wpływ konkretnych warunków na wytwarzanie się w ludach wyróżniających cech. Czy Polska gospodarka, która ma się lepiej niż duża część obywateli, to efekt tego, że są u nas „pracowici, są i leniwi”? Raczej efekt tego, że można o Polakach powiedzieć: przedsiębiorczy, zaradni, kombinatorzy, cwaniacy. A to się nie zrobiło samo – te cechy wytworzyło i położenie geograficzne, i zagmatwana historia. Czyżby wysoko intelektualna nacja, jaką są Żydzi powstała z kijanki, a nie z historii, która wymagała od nich wielkiej intelektualnej gimnastyki?
    Sugerujesz, że obecni imigranci nie mają żadnych wyróżniających cech więc są nijacy? Trochę to mi się kłóci z tym, czego sam nie doświadczyłem, ale co do mnie jakoś dociera. Może chciałbyś powiedzieć, że Fallaci miała doświadczenie tyle samo warte, co pani K? Że 9 lat pobytu we Francji niczego mojej żony nie nauczyło, a 35 lat pobytu znajomych w Niemczech – też? I że kiedy powiedziałem muslimowi-doktorantowi z politechniki koszalińskiej, że człek się rodzi ateistą, a on gorąco zaprotestował, że rodzi się dzieckiem Allaha, to niczym się ten doktorant od nas nie różni?

  118. moskwasadowa
    5 września o godz. 14:54

    Dziękuję, że się pofatygowałeś odpowiedzieć.
    Ale wyglądasz na człowieka zrównoważonego, więc nie pasuje mi, że mówisz o niej: „Kłamie”. Kłamanie to celowe wprowadzanie w błąd. Nie możesz więc wiedzieć, czy celowo kłamie, czy pisząc impulsywnie, nie pretenduje do naukowej dokładności, nie weryfikuje. Powstał w Europie lęk przed zagrożeniem obcymi kulturowo gośćmi, a wszystkie liczbowe szacunki z powodu wciąż narastającej fali uchodźców są chwilowe.

  119. Jeśliby w anmulikowej robocie zamienić „Hutu” na „żyd” i analogicznie odnieść się zapisów hitlerowskich, to wymowa całości będzie jeszcze prawdziwsza; prawdziwsza, gdyż zapisy to zapisy, papier przyjmie wszystko, a – jak powiadał Hitler, co się mylnie przypisuje Goeringowi – „o tym, kto jest żydem, decyduję ja”. Frankenberg. Wyjątkiem jest pkt 7, gdyż armia żydowska powinna składać się z mięsa armatniego głupich gojów, choć zarząd powinien być żydowski.

  120. @ moskwasadowa, 5 września o godz. 9:16

    „Łatwiej wyłączyć komentarze, trudniej nienawiść.”

    A jeszcze trudniej włączyć racjonalne myślenie – choćby w postaci chłodnej ekonomicznej kalkulacji. Ze wstępnych obliczeń wynika bowiem, że wydatki na integrację uchodźców będą daleko niższe od wydatków na stworzenie i utrzymanie „murów” (struktur prewencyjno-administracyjnych) powstrzymujących uchodźczą falę (http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/ile-kosztuja-uchodzcy-i-dlaczego-niemcom-to,64,0,1893184.html).

    Oczywiście, w tym wszystkim nie chodzi o żaden racjonalizm, ale o o czysto ksenofobiczną, sadystyczną furię, która manifestuje się w takich figurach retorycznych jak „biedna Polska” czy „zagrożona islamizacją Europa”. Na początku lat 90. Polacy zaprezentowali się jako pogromowa tłuszcza „protestująca” przeciwko lokowaniu ośrodków dla chorych na AIDS w pobliżu bogobojnych siół i rozmodlonych miasteczek. Dziś, po upływie ćwierćwiecza, okazuje się, że już nie tylko pojedyncze, lokalne „wspólnoty” są do kości przeżarte czarnosecinną nienawiścią, lecz że ta zbiorowa psychoza ogarnęła większość społeczeństwa. Takiego festiwalu pozbawionej zahamowań wścieklicy jeszcze w naszym kraju nie było – figura uchodźcy uaktywniła w Polakach najpodlejsze instynkty i odsłoniła ich całkowitą degrengoladę moralną. Cena, jaką za to zapłacimy będzie wysoka – tak w wymiarze ekonomicznym, jak kulturowym i etycznym. Eufemistycznie można powiedzieć, że nasze społeczeństwo demonstruje dziś zatrważający aspekt swej niedojrzałości. Nie dojrzeliśmy do wolności, do odpowiedzialności za siebie i innych. A tego stanu rzeczy nie zmieniają – niestety – jednostkowe wyjątki udowadniające, iż są jeszcze Polacy rozumni i empatyczni. Pan do tych chlubnych wyjątków należy – o czym świadczą Pańskie komentarze na blogach „Polityki” oraz na blogu moskwasadowa.pl. Proszę więc przyjąć wyrazy szacunku i nie poddawać się – choć moim zdaniem dyskusja z imbecylami i kanaliami na dłuższą metę nie ma sensu. W zaistniałej sytuacji jedyną nadzieją dla Polski będzie jej całkowita marginalność w strukturach unijnych. Innymi słowy: mam nadzieję, że w kwestii uchodźców, podobnie jak w innych strategicznych dla UE sprawach, decyzje za nas podejmą inne narody – silniejsze, mądrzejsze i bardziej etyczne. Dziś bowiem my, Polacy, jesteśmy na dnie, wśród najgorszej, postkomunistycznej hołoty. Jesteśmy literalnie „hołotą” – społeczeństwem ogołoconym z rozumu i, owszem, „biednym”, wręcz jednym z „najbiedniejszych”, skoro stać nas jedynie na nikczemny hejt. Cenę za tę orgię nienawiści przyjdzie zapłacić nam już w najbliższej przyszłości – gdy obudzimy się (już przecież się budzimy) w społeczeństwie ostentacyjnie napawającym się pogardą dla caritas i agape. To będą nikczemne czasy oraz nikczemna Polska – słaba, głupia i zła; zdegenerowana w toksycznej, penitencjarno-fundamentalistycznej strefie buforowej między Niemcami a coraz bardziej totalitarną Rosją, i nie chroniona już przez UE, bo jak tak dalej pójdzie, to UE już nie będzie – także dzięki wysiłkom „prawdziwych Polaków”). W jednym z wariantów możemy być także wielkim „więzieniem CIA”. Cały kraj jako republikańskie „black site”? Niejedna katolicka kanalia o tym tu marzy…

  121. moskwasadowa

    Dla równowagi przedkładam Ci dzisiejszą prywatną korespondencję właśnie ze wzmiankowanych Niemiec. Pozostanie anonimowa, więc to nie nietakt. Raczej szok dla mnie, choć wiedziałem, że na prawo od tego znajomego już tylko ściana.

    Wysłałem do niego tekst pana Hartmana z kilkoma komentarzami, by wiedział nie tylko z tele „Polonia”, co tu się w związku z wędrówką ludów dzieje, ale takiej reakcji w najśmielszych podejrzeniach nie przewidywałem. Prawy to prawy, pies mu mordę lizał, w dodatku z bardzo szlachetnej rodziny, ale to, co dziś dostałem, to dla mnie szok. Dobrze, skurkowany, się maskował. Przykro rozstawać się ze znajomymi, z którymi bywały niezłe kontakty, ale jołopowaty antysemityzm to dla mnie coś znacznie głupszego niż ludowa religijność i ksiądz proboszcz z brzuchem pod brodą.

    „……nie należy się obawiać PIS-u …lecz TYCH!!!…którzy nim straszą!!!….to są bowiem koszmarne DEMONY,których należy się wystrzegać jak zepsutego powietrza…..to właśnie ONI! robią wszystko ,aby POLSKA stała się BEZWOLNYM MANEKINEM ZDALNIE STEROWANYM….. 🙁
    …..a HARTMANN to właśnie jeden z nich oraz cała ta ZAFAJDANA ZJEDNOCZONA LEWICA ..czyli TYGIEL OSZOŁOMÓW i LUZERÓW inaczej mówiąc polskie HARAKIRI.. 🙁 …jeżeli mu się w POLSCE tak fatalnie żyje,ma jeszcze jedną opcję IZRAEL..niech zabiera cały ten LEWACKI majdan i spada do swej ojczyzny…bo w POLSCE nic tu po nich…jedno BANKRUCTWO moralne i gospodarcze mają już na swych sztandarach……… 🙁
    (…)
    blogi zawistnych ujadaczy i miernych pisarczyków mnie nie interesują….mam swoje własne kręgi w których z wielką satysfakcją bywam ,kręgi podobnych jak ja REALISTÓW….VOILÁ!”.

    Prawiczek podpierający się co pół kroku Jeszuą, a co drugie pół – Maryją – REALISTĄ!!! Uojezuniuuomamuniu, ziemia się do tyłu krynci!

  122. TEODOR PARNICKI
    5 września o godz. 16:49

    „A jeszcze trudniej włączyć racjonalne myślenie”.

    Skoro sądzisz, że racjonalne myślenie się WŁĄCZA (jakimś prztyczkiem), to masz dużo radosnej nauki przed sobą. Ale chyba nie naukę wybierzesz, jeśli ludzi, którym nie dane było wdrapać się na Twój poziom umiejętności myślenia, nazywasz „kanaliami”, przyczyniając się tym samym do pogłębiania i tak bardzo w Polsce głębokiej nienawiści. Nienawiść jest tu już wartością samą w sobie bez względu na obiekt. Wspominałem niedawno o znaku kotwicy na murze przed politechniką koszalińską z napisem „Polsko, walcz”. Nieważne z kim, nieważne po co – walcz. Co tymi „kanaliami” osiągniesz – lepsze, niekanaliowe rozumienie problemu przez „kanalie”? Różnisz się czymś od nich?

  123. @pombocek
    Uojezuniuuomamuniu, ziemia się do tyłu krynci!
    Ubawiłeś mnie. Ta polska ksenofobia i pisowlublieńje staje się i coraz i śmieszniejsze i coraz groźniejsze. Dopiero co skończyłem rozmowę na Skype z synem i wnukiem (dwulatek, więc to raczej jednostronna rozmowa była). Syn wyznał, że jest zszokowany postawą jednego z jego bardzo bliskich (dotąd?!) przyjaciół, którego argumenty popierające PiS są wypisz wymaluj takie jak Twojego niemiecko-polskiego kumpla. Z tym, że kumpel mego syna ma 32 lata. Na pocieszenie dodam, że dziś syn z synem (znaczy – moim wnukiem) poszedł na Wien Westbahnhof, gdzie przyjechały pociągi z uchodźcami z Budapesztu, które Orban zwolnił. Tłumy wiedeńczyków, nie muslimów, a rodzimych Austriaków nawiedziły dworzec; z kanapkami, wodą mineralną, słodyczami dla dzieci – wszystko dla uchodźców. To są już, Jureczku, dwa różne światy. Ten nasz (Polaków, Węgrów, Czechów i Słowaków) i ten ich (Austriaków i Niemców, Włochów czy Francuzów). Dziś prasa zachodnia „wzięła sobie pod but” wczorajsze spotkanie premierów z grupy wyszehradzkiej” w Pradze, gdzie wszyscy premierzy (z Kopacz na czele) jak jeden mąż sprzeciwili się „narzucanym przez UE limitom emigrantów dla krajów – członków Unii Europejskiej”. Najwięcej dostało się Polsce. Sueddeutsche Zeitung suchej nitki na Polsce i Polakach nie zostawiła.

  124. Problemy polityczne anno currente 2015:
    Jak to rozwiązął Michnik:
    Z powodu wyjątkowo agresywnych treści propagujących przemoc, sprzecznych z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, etnicznej i wyznaniowej, zamykamy możliwość komentowania pod naszymi tekstami o uchodźcach.
    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,18712695,polske-stac-nas-na-uchodzcow-jestesmy-gotowi-przyjac-30-tys.html#ixzz3knrNfStl
    W XXI wieku zbudowano intelektualną BASTYLIĘ w Warszawie . W pomieszczeniach klimatyzowanych przechowuje się uwięzioną tam wolną myśl obywateli Polski, a po selekcji /do druku /, puszcza się tylko propagandowe kawałki zgodne z przekonaniami dyktatora, sprawującego materialną i polityczną kontrolę nad zatrudnionym tam personelem.
    Tak wygląda „transformacja” po 25 latach obłudy, fałszu i okradania obywateli Polski z jej majątku intelektualnego i materialnego.

  125. „Opiera się na założeniu, że wyborcy są prostakami, reagującymi bezrefleksyjnie i odruchowo. Że są bezprzykładnymi egoistami i niewdzięcznikami. Tępakami i pyszałkami.”
    Bo to są wyborcy PiSu, profesorze.

  126. moskwasadowa
    5 września o godz. 13:45

    Proszę, zrób wreszcie użytek z wysokiej inteligencji, jaką masz, i udowodnij, że kłamię, gdy piszę:

    Hartman milczy o rynsztokowej kampanii PO.

  127. @ pombocek, 5 września o godz. 17:32

    Ludzie, którzy uważają się za chrześcijan, a jednocześnie nawołują do strzelania do uchodźców, są kanaliami. Pyta Pan o różnicę między nimi a mną. Otóż polega ona na tym, że ja postuluję pomaganie uchodźcom zamiast strzelania do nich. Zdaję sobie sprawę, iż uświadamianie sobie rangi i roli tej zasadniczej różnicy nie będzie dla takich jak Pan procesem radosnym. Pozostaje mi zatem stwierdzić: dużo bolesnej nauki przed Panem.

  128. TEODOR PARNICKI
    5 września o godz. 19:03

    „dużo bolesnej nauki przed Panem”.

    Nie za bardzo, planuję odejść w doskonałym zdrowiu, w kwiecie wieku, czyli za 9 lat, jak stuknie 80. Z tego powodu mam, z całym szacunkiem, w dupie Kolegi nauki bolesne i niebolesne. Natomiast, Panie Kolego, Pańskie słowa, do których się odniosłem, to: „Niejedna katolicka kanalia o tym tu marzy…”. Żadnego tu strzelania nie widać, nie słychać – jest tylko „kanalia”.

    Czy więc Pan Kolega czasem nie ten chiromanta, co ” – Niech da mi panna dwa miliony rurek z kremem.
    – Przepraszam, ile żąda dobrodziej?
    – Cztery miliony. A zresztą nie warto.
    I tak jak wszedł – wychodzi”?

  129. @ pombocek, 5 września o godz. 19:44

    Jak mniemam, to właśnie z racji wieku szwankuje Panu słuch i wzrok – być może dlatego nie widzi Pan i nie słyszy pogromowego hejtu kompresowanego przez polskich katolików, chorych z nienawiści do muzułmanów. Nie chciałbym Pana martwić, ale ślepotę i głuchotę rzadko uznaje się za przejawy tężyzny moralnej; nie jestem zatem pewien, czy rzeczywiście zdoła Pan nas opuścić „w doskonałym zdrowiu” (notabene, to właśnie ta auto-prognoza trąci „chiromancją”). Jeśli zaś chodzi o problemy Pańskiej „dupy” (jak był Pan uprzejmy stwierdzić), sugeruję, by absorbował Pan nimi proktologa-geriatrę, a nie grono komentatorów skupionych wokół tego bloga.

  130. TEODOR PARNICKI
    5 września o godz. 21:50

    Powyżywałeś się, Synku, to teraz się napij, a ja Ci opowiem jedną rzecz.

    Było już po sezonie. W ośrodku wczasowym, gdzie pracowała moja mama, pewien starszy pan sporo po osiemdziesiątce został jeszcze na parę dni. Kładłem się już spać, kiedy usłyszałem z jego pokoju alarmujące:
    – Jurek!
    Wpadłem do niego.
    – Jakiś mężczyzna jest na balkonie!
    Wyglądnąłem. Faktycznie ktoś przełaził na sąsiedni balkon. Szybko zlazłem po balkonie z pierwszego piętra na parter i zacząłem gościa straszyć, że wezwałem policję.
    – Eeeeee na co eeee poliiiicja.
    Pijany. Zlazł na dół. Spadł z poręczy parteru w róże, trochę się pokaleczył, no i pogadaliśmy. Szedł po balkonach do dziewczyny, ale ośrodki mu się pomyliły.
    Problem zaczął więc być nie z nim, lecz ze starszym panem. Nie chciał mnie puścić.
    – Posiedź, pogadamy – mówił.
    Ćmiliśmy fajkę za fajką i gadaliśmy. Aż w końcu nie było o czym. A on dalej mnie nie chciał puścić.
    Niby rozumiałem sytuację, ale dopiero po wielu dniach dotarło do mnie, że zwykły strach u tego pana szybko ewoluował w lęk, w coś mistycznego. Choć przecież przyczyna była konkretna i banalna: napity smark, nie żaden złoczyńca. W wyobraźni starszego pana, niezdolnego do obrony, powstało poczucie ciągłego, niezidentyfikowanego zagrożenia – nic nie pomagały moje zapewnienia, że młody napity człowiek szedł do dziewczyny i zgubił drogę, że więcej tu nikogo obcego nie ma i nie będzie, idę spać.
    – Nie odchodź jeszcze, popalimy, pogadamy.
    Umordowałem się fest, nim też wpadł w senność.

    A Ty, Młody Człowieku, ludzi z takim nieusuwalnym w tym wcieleniu poczuciem zagrożenia nazywasz „katolickimi kanaliami”. To jak Ciebie nazwać – cywilizowanym tumanem? Bo że nie umiesz właściwego dać rzeczy słowa, to na pewno.

  131. @ pombocek, 5 września o godz. 22:38

    Mianem otumanienia zazwyczaj określa się niezdolność do logicznego myślenia. Nierzadko wiąże się ona ze starczym splątaniem – i, proszę wybaczyć, odnoszą wrażenie, że obie przypadłości dotyczą Szanownego Pana. Albowiem – po pierwsze – zakłada Pan, iż człowiek przestraszony nie może być kanalią (to założenie wynika z otumanienia), po drugie – nie umie Pan odróżnić przyczyn od skutków (ta zaś niemożność wynika ze splątania).

    W przypadku katolickiej kanalii przyczyny (lęki) nie muszą korelować z niemoralnością (tak jak strach nie musi być uczuciem ex definitione niemoralnym), mogą wszelako rodzić skrajnie niemoralne skutki – a właśnie do tego dochodzi wówczas, kiedy człowiek przestraszony chce strzelać do każdego, kogo się boi. Ta chęć jest skrajnie niemoralna zwłaszcza wówczas, gdy człowiek opętany fobią bierze na cel ofiarę wojny dobijającą się do jego drzwi z wołaniem o ratunek.

    Zamiast więc snuć wspominki z wakacji proszę odmówić godzinki i przy okazji przemyśleć postawę własnych rodaków w kontekście chrześcijańskiej etyki (która, jak twierdzą niektórzy, ma być jedyną etyką obowiązującą w tym kraju), a także w świetle zalecenia prymasa (nomem omen Polaka), by w twarzy uchodźcy rozpoznać „twarz Chrystusa” (a nie ryj „koziego syna”). Amen, dobry Polaku.

  132. @pombocku kochany,
    wróć czym prędzej na ateistyczny blog Jacka Kowalczyka, gdzie Twoje miejsce i nie wdawaj się w dysputy – skądinąd to Ty masz rację, nie facet posługujący się nickiem wziętym z nazwiska znakomitego, a niedocenionego w Lechistanie, pisarza – z facetem, który nie odróżnia persyflażu od różańcowych godzinek pod kapliczką za rogiem ośrodka wczasowego FWP. Jeszcze chwilka, a za mohera wzięty zostaniesz, hy,hy.

  133. TEODOR PARNICKI
    5 września o godz. 23:03

    Przepraszam, nie miałem siły czytać do końca tych smarkatych wymądrzań. Dobranoc, pchły na noc.

  134. @pombocku kochany,

    nie odchodź za szybko – w końcu, w tej krotochwilnej sytuacji potrzebujemy głównie persyflaży, a nade wszystko facecika, co dryg ma wesoły do limeryka. Zostań tu z nami, hy, hy, hejże hola, taka persyflażu wola!

  135. anumlik
    5 września o godz. 23:22

    Właśnie pogadałem u pana Jacka z lonkiem, który mi otworzył oczy na rowerowe elektryczne cuda na Zachodzie. A właśnie zaczynam dumać o dokupieniu czwartego do specjalnych poruczeń. Fiku-miku, dobranoc, anumliku.

  136. Dopiero dzisiaj przeczytałem, Panie Profesorze Hartman, pański najnowszy felieton o rynsztokowej kampanii wyborczej partii nazywanej przez nieporozumienie Prawem i Sprawiedliwością, której „wodzem” jest ukrywający się przed opinią publiczną Jarosław Kaczyński. W pełni popieram pańską tezę, że dzisiaj ton, treść i poziom prowadzonej przez PiS kampanii wyborczej do polskiego parlamentu tworzą zawodowi spin doktorzy, opłacani sowicie za swoje pomysły, bannery i spoty. Trwająca od 11 listopada 2014 r., gdy J. Kaczyński ogłosił kandydaturę bliżej nieznanego Polakom Andrzeja Dudę na prezydenta III RP, kampania wyborcza przyniosła tej partii pierwsze od lat zwycięstwo. A. Duda pokonał prezydenta Bronisława Komorowskiego, złożył przysięgę i zasiadł na prezydenckim stolcu. Po wyborze na urząd prezydenta nie zaprzestał prowadzenia kampanii parlamentarnej, licząc na kolejne zwycięstwo PiS. Chce bowiem pomóc swojej partii wygrać wybory do Sejmu i Senatu z wynikiem tak wysokim, żeby prezes J. Kaczyński mógł zrealizować swój plan zmiany konstytucji. Do wyborów 25 października 2015 r. pozostało już tylko kilkanaście tygodni, więc spin doktorzy zaostrzą swoje działania w prowadzonej rynsztokowej kampanii wyborczej, licząc na to, że wyborcy w swojej większości to „ciemny lud”, który pozwoli Kaczyńskiemu zwyciężyć, Beacie Szydło pomoże objąć urząd premiera, zaś samemu „wodzowi” umożliwi przejście do najnowszej historii Polski w randze naczelnika państwa. Mam nadzieję, że wszyscy myślący o losie swojej Ojczyzny obywatele naszego kraju wezmą udział w akcie głosowania wyborczego w takiej liczbie, która zablokuje ten ponury PiS – owski scenariusz. Jestem przekonany, że dworacy J. Kaczyńskiego poniosą 25 października poniosą 9 klęskę w wyborach do polskiego parlamentu i nie będą tworzyli rządu, który w krótkim czasie zrujnuje mój kraj.

  137. Ted 2
    6 września o godz. 0:12
    Piszą, że te podpalania i wielkie pożary obiektów przemysłowych w Chinach to dzieło laserowych pocisków kierowanych przez USA.
    Niestety ścigają mnie na prawie wszystkich blogach Polityki. Staram się jak mogę zmylić pogonie. jg.

  138. @TEODOR PARNICKI
    To jest bitwa o Polskę, o polskie dusze. Mam wrażenie, że ją przegrywamy. Że to się źle skończy, że Polska staje się czymś bardzo wstrętnym.
    Za komplementy dziękuję, na szczęście jestem jeszcze jednym z wielu, co jeszcze w sieci widać.
    Najgorsze jest to, że akurat w przypadku uchodźców powtarza się schemat powojennych pogromów żydów.
    Te same mechanizmy. Nic a nic się Polska nie zmieniła. Ręce opadają.

  139. lspi
    6 września o godz. 0:46

    Na szczęście, jest PO, która NIE prowadzi rynsztokowej kampanii, NIE ma spin doktorów (zwłaszcza ministra Misia pisowskiego i zetchaenowskiego czciciela Pinocheta) i ma swoją nazwę, wyrażającą pełen szacunek dla obywateli.

  140. moskwasadowa
    6 września o godz. 10:26

    To prawda, Polska nic a nic się nie zmieniła, ten sam komunizm, te same mechanizmy, jak np. wyrzucenie przez komunistów w 1968 z Polski tysięcy ludzi.

  141. moskwasadowa
    6 września o godz. 10:26

    Polska od dawna jest czymś bardzo wstrętnym, ale nie tylko z powodu ksenofobii – pamiętasz, z czego się składał, i może jeszcze składa, tradycyjny stosunek Niemców i Ruskich do nas?
    Ja natomiast nie mogę się doczekać wypowiedzi ludzi mądrzejszych ode mnie, skąd są u człowieka postawy altruistyczne (to, powiedzmy, ogólnie z nauki o stresach – wiem), ale przede wszystkim skąd jest ich przeciwieństwo. Opadanie rąk to tylko subiektywna ocena nie przybliżająca do rozumienia. Najpierw chciałbym rozumieć, potem oceniać. Wciąż liczę, że znajdzie się choć jeden głos, który nie będzie przyklejał etykietek, lecz wyjaśni. Podsuwałem już dla ułatwienia wypowiedzi oczywistość, że cierpienia na ziemi jest bez liku. Czym się kieruje ten, kto WYBIERA cierpienie do wspomożenia, tym samym odsuwając cierpienia pozostałe? Chcę rozumieć racje tych, którzy się kierują moralnym imperatywem pomagania, i racje tych, w których przeważają lęki.

  142. @moskwasadowa
    Nie jesteśmy jeszcze (na szczęście) w tym miejscu, w którym znalazły się Węgry Victora Orbana. Wklejam relację naocznego świadka ostatnich wydarzeń w Budapeszcie. Arkadiusz Karski mieszka w pobliżu dworca Keleti.
    https://www.facebook.com/notes/1368923403148019/

  143. @ moskwasadowa, 6 września o godz. 10:26
    @ pombocek, 6 września o godz. 11:13

    Ta polska „wstrętność” – lub jak np. mówi Jacek Żakowski: „wredność polskiego charakteru” – faktycznie ma dużo wspólnego ze splotem egoizmu i altruizmu. Niekoniecznie jednak jest tak, że nacjonalistami i ksenofobami są egoiści, natomiast pomoc uchodźcom chcą nieść altruiści.

    Sprawa wydaje się bardziej skomplikowana. W swojej ostatniej książce Slavoj Žižek („Less Then Nothing. Hegel and the Shadow of Dialectical Materialism”) dużo miejsca poświęca problemowi kozła ofiarnego. I w tym kontekście pojawia się figura złego, sadystycznego „altruisty”. To właśnie on – typ specyficznie „altruistyczny” – konstruuje dziś kozły ofiarne. Przy tym nie powoduje nim egoizm, ponieważ współczesny egoista – utrzymuje Žižek – jest zbyt skoncentrowany na sobie, by poświęcać energię na szkodzenie innym. „Altruista” odwrotnie – jest w stanie poświęcić wiele z własnej wolności, a nawet dobrostanu ekonomicznego, byle tylko Inny (kozioł ofiarny) znalazł się w gorszej sytuacji od niego. „Altruista” tego rodzaju godzi się na wiele niedogodności – np. na państwo policyjne – czerpie bowiem przyjemność z zadawania cierpień Innym, i w celu osiągnięcia tej przyjemności godzi się także na własne cierpienia (fakt, że sam może stać się ofiarą policyjnego terroru wcale go nie przeraża) albo popiera godzące w jego ekonomiczny interes inwestycje (bez oporów wyasygnuje 100 zł na budowę kacetu, nie da natomiast ani grosza na pomoc humanitarną dla uchodźców).

    W związku z powyższym zaryzykowałby tezę, że postmodernistyczni Polacy bywają w przeważającej mierze takimi właśnie „altruistami”.

  144. @ moskwasadowa, 6 września o godz. 10:26

    Ja z kolei nie tyle odnoszę wrażenie, ile ciągle próbuję żywić nadzieję, że internetowa eksplozja ksenofobicznej furii pozostanie wydarzeniem wirtualnym (nie zmieni się w realną pogromowość), a nawet zapoczątkuje publiczną debatę, w wyniku której retoryka populistycznej ksenofobii zostanie ostatecznie odczarowana i zdezawuowana.

    W tym układzie najwięcej zależy od strategicznego kursu, jaki w sprawie uchodźców obierze UE (a ściślej Niemcy, Francja i Wielka Brytania razem z mniejszymi koalicjantami). W polskiej przestrzeni wewnętrznej dużo będzie zależeć także od mobilizacji i determinacji liberalnej opinii publicznej. Czy zdoła się zmobilizować? Nie wiem, nie mam bowiem pewności, czy bezrefleksyjny anty-islamizm nie zainfekował również rodzimych liberałów… Oczywiście, najmniejszą rolę w tym układzie odegra polska klasa polityczna – ona jest oportunistyczna, więc będzie lawirować między Scyllą lokalnych nastrojów i „powiatowych” (by tak rzec) interesów politycznych, a Charybdą standardów narzucanych ogólnie przez Unię…

    W całej tej sytuacji nie ma powodów do optymizmu (jedynym jak na razie światełkiem w tunelu jest strategiczne pozycją, jaką próbuje zająć Merkel) – jak jednak napisałem, usiłuję nie tracić nadziei.

  145. @TEODOR PARNICKI
    Jest takie ładne powiedzenie: „Na złość mamie odmrożę sobie uszy”, które jednym zdaniem charakteryzuje postawę „postmodernistycznego altruisty”. Od Žižkowego tłumaczenia mechanizmu „kozła ofiarnego” wolę tłumaczenie René Girarda.

  146. pombocek
    6 września o godz. 11:13

    Zostaw Polskę w spokoju. Polska to świętość. Nie traktuj Polski, jakbyś był jej zaborcą. To okrutni i bezlitośni zaborcy tresowali Polaków, aby im wbić do głowy, że są barbarzyńcami słusznie skazanymi na los niewolników, a światli i kulturalni to są właśnie zaborcy.

  147. TEODOR PARNICKI
    6 września o godz. 11:58

    Tak: “wredność polskiego charakteru” – to prześliczne określenie świetnie wyrażające cechy Jacka Żakowskiego, dobrze wie, co pisze, bo zna siebie.

  148. anumlik
    6 września o godz. 11:16

    Chcę wiedzieć, anumliku. Niestety, niczego z tych zapisków się nie dowiedziałem z tego, co bym chciał wiedzieć. Stosunek między spontanicznie pomagającymi a spontanicznie odpychającymi jest wrogi, a obie naparzające się strony mają swoje nie z powietrza chyba wzięte racje. Nie ma gotowości do wysłuchania odmiennych argumentów. Wzajemne obrzucanie się inwektywami tylko potęguje wrogość. Do kłopotu z uchodźcami dochodzi konflikt między tubylcami. Typowa rozmowa ślepego z głuchym lub wierzącego – z ateistą. A bez rozmowy wrogość będzie jeszcze bardziej wroga.

  149. @ pombocek, 6 września o godz. 12:17

    Pan konstruuje fałszywe symetrie. Tymczasem nie ma rzeczywistej symetrii między obozem liberalnym (postulującym pomoc dla uchodźców) a obozem faszystowskim (rozkręcającym spiralę nienawiści do imigrantów).

    Pierwszy obóz – mimo wszystkich swoich słabości – waży racje i próbuje tworzyć racjonalne, a jednocześnie w miarę możności empatyczne procedury rozwiązywania kryzysu. Obóz drugi natomiast kompresuje nienawistne afekty i stereotypy, wykazując przy okazji nie tylko moralną znieczulicę, lecz również odporność na racjonalną argumentację.

  150. TEODOR PARNICKI
    6 września o godz. 11:58

    To, co piszesz o Polakach, jest podłe.

    W Polsce dziś jest pół miliona obcokrajowców. Żyjemy z nimi w zgodzie, handlujemy, do mojej wsi dzień w dzień przejeżdżają handlować Ukraińcy, znajdują tu nie tylko dobry interes, ale i przyjaźń. Zamieszkują tu. Nikt ich nie wyrzuca, przeciwnie. A tysiące Wietnamczyków? Czy ktoś ich w Polsce tępi?

    Twoje podejście do Polaków to obrzydliwość.

  151. @ anumlik, 6 września o godz. 12:13

    „Od Žižkowego tłumaczenia mechanizmu ‚kozła ofiarnego’ wolę tłumaczenie René Girarda.”

    Dygresja na marginesie dyskusji: Žižek – pisząc o mechanizmie oraz znaczeniu tworzenia kozłów ofiarnych – odwołuje się do interpretacji, jaką proponował Jean-Pierre Dupuy. Ten ostatni zaś bezpośrednio nawiązywał do Girarda (adaptując jego teorie do kulturowych realiów późnej nowoczesności).

  152. TEODOR PARNICKI
    6 września o godz. 12:12

    Wprawdzie nie mam pojęcia, co to za zwierzę „postmodernistyczni Polacy”, ale to Twoje zdanie częściowo akceptuję:
    Ja z kolei nie tyle odnoszę wrażenie, ile ciągle próbuję żywić nadzieję, że internetowa eksplozja ksenofobicznej furii pozostanie wydarzeniem wirtualnym (nie zmieni się w realną pogromowość), a nawet zapoczątkuje publiczną debatę, w wyniku której retoryka populistycznej ksenofobii zostanie ostatecznie odczarowana i zdezawuowana.

    Oczywiście, nie mogę akceptować słów o ostatecznym odczarowaniu i zdezawuowaniu ksenofobii, bo tym z góry sygnalizujesz, że racja MUSI być po Twojej stronie, czyli nie bardzo będziesz drugiej strony słuchał. Coś takiego różnie można nazwać, tylko nie „debatą”.

  153. @ takei-butei, 6 września o godz. 12:28

    „A tysiące Wietnamczyków? Czy ktoś ich w Polsce tępi?”

    Z zasady z Panem nie dyskutuję – uważam wszak Pańskie wpisy za enuncjacje namolnego bęcwała. Odpowiadam więc w drodze wyjątku: media oraz instytucje pozarządowe wielokrotnie donosiły o represjach, jakie polskie władze stosowały wobec społeczności wietnamskiej. Najbardziej haniebne epizody w tej historii to m.in. zgoda Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie na przesłuchiwanie ludzi ubiegających się o azyl (często prześladowanych opozycjonistów) przez wietnamską bezpiekę – a także deportacje działaczy opozycji na wnioski tejże bezpieki. Nieznajomość tych szeroko komentowanych faktów nie jest pierwszym świadectwem Pańskiego obskurantyzmu.

    Proszę nie adresować do mnie swoich komentarzy – nie będę na nie odpowiadał. Ze swej strony mogę jedynie poradzić, aby swą „patriotyczną” energię spożytkował Pan jako wolontariusz w prezydenckim urzędzie „obrony dobrego imienia Polski”. Ja wolę to imię „kalać” krytyką – bo tym, czego Polacy dziś potrzebują jest właśnie konsekwentna i precyzyjna krytyka, a nie źle pojęta konsekracja.

    Bez odbioru, TP

  154. @takei-butei, z godz. 12:28
    Teodor Parnicki (sorry, że nie wersalikami) w odpowiedzi na post @pombocka do mnie ukazał sedno konfliktu. Nie ma rzeczywistej symetrii między obozem liberalnym (postulującym pomoc dla uchodźców) a obozem faszystowskim (rozkręcającym spiralę nienawiści do imigrantów). Victor Orban celowo i cynicznie zagrał kartą uchodźców po to, aby załatwiać swoje wewnętrzne problemy. Arkadiusz Karski, którego facebookową opowieść zapodałem w linku z godz. 11:16 precyzyjnie te Orbanowe zapędy punktuje. Politykę Orbana w bardzo ostrych słowach skrytykował dziś kanclerz Austrii, Werner Faymann. Też próbuje upiec swoją polityczną pieczeń, można by powiedzieć. Tak, ale mi jest bliżej do Feymanna niż do Orbana. Co się też przekłada na polskie realia, że bliżej mi do obozu PO i NowoczesnejPL, niż do obozu PiS. To, że żyjemy – jak dotąd – w zgodzie z obcokrajowcami jest faktem. Obawiam się jednak, że po październikowych wyborach może się to zmienić. Wystarczy poczytać „Frondę”, czy posłuchać Radia Maryja. Jakąś jaskółeczką są dzisiejsze wypowiedzi abpa Gądeckiego i abpa Budzika o tym, że każda parafia powinna przyjąć uchodźców bez względu na ich pochodzenie, kolor skóry i wiarę jaką wyznają.
    Tak na marginesie do @TEODORA PARNICKIEGO. Abp Budzik jest „uczniem” Rene Girarda i – także – autorem prac o „koźle ofiarnym”.

  155. @ pombocek, 6 września o godz. 12:34

    Nie żywię przekonania, że racja MUSI być po mojej stronie. Przeciwnie, w sprawie uchodźców próbuję analizować racje wszystkich stron. Mało tego, nie jestem zwolennikiem bezkrytycznej integracji i zdaję sobie sprawę, iż będzie ona procesem ryzykownym, a jej ostateczny rezultat to wielka niewiadoma. Wychodzę jednak z przekonania o integracyjnej nieuchronności, ponieważ prewencja i segregacja nie zdołają powstrzymać imigrantów, a dokręcanie policyjnej śruby jedynie zmieni życie nas wszystkich na gorsze. Tak czy inaczej, jesteśmy więc na integrację z imigrantami skazani – lepiej więc dopilnować, by przebiegała ona w empatycznej atmosferze demokratyczno-liberalnego państwa prawa, a nie pod dyktando postmodernistycznej czarnej sotni.

    Retoryki oraz reakcje tej ostatniej żywo mnie interesują, dlatego z uwagą przyglądam się polskim ksenofobom – uwaga ta jednak nie oznacza akceptacji, a wsłuchiwanie się w głosy „drugiej strony” nie implikuje źle pojętej „uprzejmości” polegającej np. na powstrzymywaniu się od nazywania kanalii kanalią. Wracając do figury retorycznej, która skłoniła Pana do wejścia ze mną w polemikę, powtórzę raz jeszcze: chrześcijanie, którzy dziś nawołują do topienia uchodźców lub do strzelania do nich, nie są chrześcijanami, lecz kanaliami. W moim przekonaniu różnica między „chrześcijaninem” a pseudo-chrześcijańską „kanalią” powinna być konsekwentnie uwyraźniana nie tylko przez agnostyków lub ateistów (sam zaliczam się do tych ostatnich), lecz również przez samych chrześcijan. W sytuacji, jakiej się dzisiaj znajdujemy jednym z największych zagrożeń – tu, w Polsce – jest bowiem nie tyle islamski fundamentalizm, co raczej fundamentalne zło ukryte pod chrześcijańską maską. Proszę darować mi pryncypializm, ale w tej właśnie sprawie pozostanę nieprzejednany. Żywię wszak przekonanie, że jeśli Polska nie uświadomi sobie i nie przezwycięży wpływu tego zła, stanie się piekłem nie tylko dla Gości, ale również dla samych Polaków.

  156. @ anumlik, 6 września o godz. 12:52

    Niejako w uzupełniając Pański komentarz, pozwalam sobie skopiować swój wpis, który zamieściłem na blogu Daniela Passenta w reakcji na wezwanie jednego z internautów do racjonalizacji dyskusji o uchodźcach:

    Ok, racjonalizujmy. Problem polega jednak na tym, że trudno racjonalizować skrajnie zideologizowaną politykę imigracyjną, a ściślej – jej brak. Węgry racjonalnej polityki prowadzić najwyraźniej nie chcą, ważniejsze jest bowiem ideologiczne założenie: “Imigrantów nie chcemy!”. (Dlatego uchodźców trzyma się w obozach, gdzie panują warunki urągające ludzkiej godności, a nawet zagrażające zdrowiu zatrzymanych. W tej sytuacji trudno się dziwić, że uchodźcy z obozów uciekają i w rezultacie dochodzi do scen, jakie ostatnio oglądaliśmy w telewizji). Jednocześnie Orban próbuje wytworzyć pozór racjonalności, legitymizując swój ksenofobiczny modus operandi retorycznymi odwołaniami do rzekomego legalizmu spod znaku Dublin II. Do tego dochodzi postkomunistyczna słabość struktur państwowych, tzn. brak mechanizmów administracyjnych pozwalających efektywnie wykorzystywać środki asygnowane na uchodźców przez Unię oraz klarownie rozliczać własne wkłady, jakie państwo przyjmujące musi ponieść wdrażając realną (a nie fikcyjną) politykę integracyjną. Z podobną sytuacją mamy do czynienia w Polsce, gdzie na kulturową i administracyjną ksenofobię nakłada się brak dobrze zaprojektowanych, efektywnych programów pomocowo-integracyjnych. W efekcie, polska administracja uchodźców tradycyjnie nie chce (co pokazują dane dotyczące np. przyznawania statusu uchodźcy Ukraińcom lub postępowanie z Wietnamczykami), a skoro ich nie chce, to nie kwapi się, by tworzyć dla nich programy asymilacyjne. Co za tym idzie, nie jest zdolna do spożytkowania środków, jakie UE przeznacza na ten cel, a jednocześnie nie potrafi uruchomić wkładów własnych. W rezultacie, przyjmowanie uchodźców Polsce się nie “opłaca” (tak jak np. “opłaca się” Niemcom, którzy od lat wdrażają realne, a nie fikcyjne programy integracyjne). Węgry i Polska znajdują się zatem w analogicznej sytuacji o tyle, że nagle stają – zupełnie nieprzygotowane – wobec faktycznej katastrofy humanitarnej (na Węgrzech ta katastrofa już ma miejsce, Polsce natomiast dopiero grozi).

    W tej sytuacji Orban uprawia “spychologię” rozgrywając kartę pod nazwą “Dublin II”, Kopacz natomiast próbuje grać kartą “biedna Polska”. Obie taktyki maskują ideologiczne (irracjonalne) uprzedzenia i są strategicznie przeciwskuteczne, ograniczają się bowiem do zamiatania problemu pod dywan (głównie niemiecki), a w konsekwencji – prowadzą do jego narastania (napływ uchodźców powstrzymać będzie trudno, a koszty prewencji okażą się znacznie wyższe od kosztów integracji).

  157. TEODOR PARNICKI
    6 września o godz. 12:50

    Łżesz. Nie pisałem o polskich władzach szykanujących Wietnamczyków, ale o normalnych Polakach nietępiących Wietnamczyków.

    Te władze szykanujące Wietnamczyków to z PiS-u? A może odpowiada za nie PO, która tu rządzi od ośmiu lat.

    Skoro PO już teraz pozwala na szykany, to czemu straszysz PiS-em?

    A, twoje genialne wypowiedzi nie są namolne, są cenne, bezcenne. Widać w nie krytykę, ale nienawiść. Czytam je, aby się uodpornić.

  158. anumlik
    6 września o godz. 12:52

    Czyli co? Teraz pomagamy obcokrajowcom, żyjemy z nimi w zgodzie, ale od 25 października będziemy ich zabijać?

  159. anumlik
    6 września o godz. 12:52

    Anumliku, Ty Pierniku (toruński, okropnie smaczny), jak żem przeczytałem „Jakąś jaskółeczką są dzisiejsze wypowiedzi abpa Gądeckiego i abpa Budzika o tym, że każda parafia powinna przyjąć uchodźców bez względu na ich pochodzenie, kolor skóry i wiarę jaką wyznają”, aż wziąłem szkło powiększające, żeby oną jaskółeczkę zobaczyć – i fifka. Może gdyby abepy powiedziały: „Zapraszamy uchodźców na stałe do naszych pałaców, będą tylko jeść pić i
    popuszczać pasa”, to bym zobaczył. Tak więc, mimo cudnej Twej życzeniowości, muszę żyć bez jaskółeczek.

  160. TEODOR PARNICKI
    6 września o godz. 13:11

    „Nie żywię przekonania, że racja MUSI być po mojej stronie”.

    No a czym innym jest zdanie „zapoczątkuje publiczną debatę, w wyniku której retoryka populistycznej ksenofobii zostanie ostatecznie odczarowana i zdezawuowana”? Jeśli trzeba to tłumaczyć, to lepiej kończmy. Ale jeszcze drobiazg.

    TEODOR PARNICKI
    6 września o godz. 12:27

    Tendencyjne i fałszywe jest formułowanie stosunku części Polaków do islamistów w uogólniających pojęciach „moralna znieczulica” i „odporność na racjonalną argumentację”. Ten stosunek nie bierze się z powietrza, lecz z konkretnych doniesień mediów i konkretnych obrazów. Najpierw wypadałoby podjąć wysiłek rozumienia lęków, potem ewentualnie je oceniać. Zachowania wojujących islamistów to tragiczne barbarzyństwo XXI wieku rzutujące na cały islam, w którego świętej księdze jest wielokrotnie powtarzany nakaz zabijania niewiernych. Niewiele ludzi w czasie II wojny światowej i po niej nie utożsamiało Niemców jako narodu – z hitlerowcami. Tylko mnie z łaski swojej nie utożsamiaj z islamożerstwem – pokazuję tylko obiektywne źródło ludzkich lęków. Powtarzam z blogu pana Jacka.
    —————————————————————————-
    “Francuskie media opisują, że kobieta odpoczywała w parku wraz z przyjaciółmi. Ponieważ dzień był bardzo upalny, 21-latka postanowiła skorzystać ze słońca i opalała się w kostiumie kąpielowym.
    Widok kobiety w niekompletnym stroju wywołał oburzenie u pięciu nastolatek przechodzących przez park. Jedna z nich zaczęła wykrzykiwać, że 21-latka jest ubrana w sposób nieetyczny i “sprzeczny z prawem moralnym”; domagała się też, by kobieta zakryła ciało.
    Jej odpowiedź nie spodobała się nastolatkom: 21-latka odmówiła wykonania poleceń dziewczyny i powiedziała, że ma prawo ubierać się tak, jak uzna to za stosowne – opisuje portal frenchfreshnews.blogspot.com. Wtedy została dotkliwie pobita”.
    —————————————————————————–
    Parę komentarzy
    “Oczywiście to, że prowodyrka nazywała się Fatima, córka Ahmeda a wpiernicz dostała Jacqueline córka Pierra nie ma nic do rzeczy”.
    “W dawnych, dobrych czasach te kozojebskie kurevvki dostałyby “na dołku” taki wycisk, że za kilka miesięcy chodziłyby z bębnami podarowanymi przez cały komisariat”.
    “W dawnych,dobrych czasach nie śmiałyby podnieść oczu na opalającą się Francuzkę,a co dopiero zabierać się do bicia”.
    “No sorry, ale jak się ktoś nie potrafi zachować w muzułmańskim kraju to sam sobie winien”
    “- Byles kiedys w kraju arabskim ?
    – Nie nigdy. Aaa…zaraz , przeciez bylem we Francji!”
    “A słyszeliście o tym gości co demolował restauracje bo była otwarta w ramadan? Francja jest stracona dla Europy, trzeba pogodzić się z faktami i starać się wyprowadzić to afrykańskie państwo ze strefy Schengen co najmniej”.
    —————————————————————————————
    Ten film jest drastyczny.

    ‘http://konserwatywnie.com/5029/koran-mowi-wprost-i-zabijajcie-ich-gdziekolwiek-ich-spotkacie-islam-religia-mordu-drastyczny-film/2

  161. @takei-butei, z godz. 13:42
    Nie cierpię demagogii, więc nie przypisuj mi swoich (być może) intencji. Nigdzie nie napisałem, że po 25 października będziemy uchodźców zabijać, a że po październikowych wyborach wspólne pożycie z obcokrajowcami może się zmienić. A to z powodu retoryki, jaka może nabrać mocy i znaczenia. Podobnie jak na Węgrzech.

  162. @pombocek, z godz. 14:05
    Może to nie jaskółeczka, ale sygnał rzucony przez przewodniczącego epidias… ups… episkopatu, jest wyraźny. Szczególnie świetle ostatnich wypowiedzi zarówno we Frondzie, jak i w Radiu Maryja. Trzeba żeby każda parafia przygotowała miejsce dla tych ludzi, którzy są prześladowani, którzy przyjadą tutaj, oczekując pomocnej ręki i tego braterstwa, którego gdzie indziej nie znajdują – te słowa, to zupełnie inna retoryka niż ta, do której dotąd hierarchowie swoje owieczki przyzwyczajali. Trochę to inaczej brzmi niż słowa abepa Hosera – Europa będzie muzułmańska, to nie ulega wątpliwości (…) To jest problem, który Polski nie ominie. Pałaców (także biskupich) w których uchodźcy będą tylko jeść pić i popuszczać pasa/i>, wcale im nie życzę. Natomiast programów integracyjnych – owszem.

  163. anumlik
    6 września o godz. 15:22

    Ale ja mówię, anumliku, o żywym przykładzie dla owieczek, a nie tam. Dał nam przykład Bonaparte, jak zwyciężać mamy. Bez przykładu wasza mowa, panowie biskupowie, jest wujowa. Poza tym gnuśna, frymuśna i bardziej tylcowa niż przodowa. A potem – pochwały, samochwały w kącie stały, dyplomy i nagrody: „Pan biskup Ślepa Kiszka dał schronienie 150 rodzinom uchodźców”. Wuja w zęby dał.

  164. @pombocku,
    ten filmik do którego linka zapodałeś o godz. 14:42, oglądałem już raz. Natknąłem się nań już kilkanaście razy, ale po zorientowaniu się „co to”, przewijam. Takie same filmiki powstałyby także pomiędzy 6 kwietnia a połową lipca 1994 roku w Rwandzie, gdyby technika nagrywania filmików była taka jak dziś. Jeszcze nie była. Relacje świadków nie pozostawiają jednak wątpliwości, że takiego samego bestialstwa jak to z bojowcami ISIS w roli głównej, dopuszczali się katolicy (także duchowni) z plemienia Hutu przeciw innym katolikom z plemienia Tutsi. Podobnie jak pięćdziesiąt lat wcześniej inni katolicy (ukraińskiego rytu greckiego) dokonywali takich samych bestialskich czynów wobec polskich katolików rytu rzymskiego, podczas tzw, rzezi wołyńskiej. I choć Stary Testament pełen jest retoryki podobnej do tej z Koranu, to już Nowy Testament (święta księga katolików rzymskich, greckich, bizantyjskich i prawosławnych) nawołuje jeno do miłosierdzia wobec bliźnich. Łudzę się jednak – może na wyrost – że zarówno wśród muzułmanów, jak i wśród katolików, te części świętych ksiąg, które nakazują zabijanie niewiernych, są olewane. Oczywiście do czasu, gdy jakiś imam, muła, czy inny redemptorysta, nie zacznie przypominać pasionym przez się owieczkom co jest ich prymarną powinnością. W imię religijnej zgodności czynów ze słowem natchnionym.

  165. @takei-butei
    Mówiąc nawiasem, za premierowania Jarosława Kaczyńskiego, kiedy to przyjmował premiera komunistycznego Wietnamu, wywalono z konferencji w Belwederze znaną wietnamską dziennikarkę, opozycjonistkę, bo rząd wietnamski traktował ją jako (cytat z oficjalnego dokumentu wydanego przez ambasadę) „wroga ludu”, zrobił to BOR za rządów PiS na prośbę komunistów 🙂
    Inna sprawa, że współpraca polskich służb z ubecją wietnamską kwitła pod rządami PiS i kwitnie pod rządami PO…

  166. anumlik

    Ten drobiazg, anumliku, że chrześcijaństwo od dawna już nie stosuje kilkudziesięciu (kiedyś naliczyłem 30, ale chyba jest więcej) starotestamentowych nakazów karania śmiercią, a barbarzyńscy islamiści – jak najbardziej. Można sądzić, że katowanie, zamęczanie, zadawanie powolnej, okrutnej śmierci i bezpodstawne panowanie nad ludźmi to ich ulubione zajęcie i zarazem główne narzędzie religijne, polityczne, obyczajowe. A świat jakby bardziej był przejęty uchodźcami, czyli skutkiem, a nie przyczyną całej tej barbarii.

  167. @ pombocek, 6 września o godz. 14:42

    1. „Jeśli trzeba to tłumaczyć, to lepiej kończmy.”

    No, chyba jednak trzeba, ponieważ nie rozumiem Pańskiego stanowiska. Jeśli ja twierdzę, że ksenofobiczny populizm należy odczarować, a Pan się ze mną nie zgadza, to co Pan proponuje – jakieś wtórne „Bezauberung”, tzn. traktowanie ksenofobicznych aksjomatów jak bezdyskusyjne prawdy objawione? To samo dotyczy dyskredytacji. Jej przeciwieństwem byłoby uwiarygodnienie, legitymizacja, a mówiąc po heglowsku – „uznanie” ksenofobii. Zakładam, że nie o to Panu chodzi. O co zatem? Proszę mnie/nas oświecić.

    2. Jeśli chodzi o przytoczoną przez Pana historię pobitej kobiety, to dziesiątki podobnych sytuacji przeżyli w Polsce np. ludzie czarnoskórzy atakowani przez chuliganów albo geje napastowani przez kibolskich stróżów „normalności” i różnych katolickich „obrońców” „rodziny”. Oczywiście, partykularne doświadczenie konfrontacji z daną kulturą może Pan ekstrapolować na całość tej kultury (na zasadzie pars pro toto) – proszę jednak pamiętać, że każdy kij ma dwa końce (i jeden z nich można by z powodzeniem wymierzyć w katolicyzm). Emfatyczne wezwania do mordu lub represji zakodowane są w każdej religii „świętej księgi”, a religioznawcze analizy analogii zachodzących między monoteizmami wskazują na podobnie agresywny kod genetyczny każdego z nich (w tej materii proponowałbym choćby lekturę syntetycznej książki Petera Slotedijka „Gorliwość Boga. O walce trzech monoteizmów”). Co ważne, monoteistyczny zelotyzm bynajmniej nie maleje samorzutnie z czasem, bywa natomiast neutralizowany, tłumiony bądź trzymany w ryzach przez liberalną demokrację. Tam, gdzie funkcjonuje ona w sposób prawidłowy religia bywa mniej agresywna (mówiąc bez ogródek: mniej zabójcza) – ale nie dlatego, że sama rezygnuje ze swoich roszczeń, lecz głównie dlatego, że zostaje do owej rezygnacji zmuszona przez postępującą sekularyzację. W związku z tum nasuwa się przypuszczenie, iż chrześcijaństwo nie jest bynajmniej bardziej tolerancyjne od islamu (lecz w wyniku specyficznej ewolucji kultury zachodniej zostało skuteczniej przezwyciężone). Na poparcie tej tezy można przytoczyć wiele przykładów tradycyjnej muzułmańskiej tolerancji – wywiedzionej z samych fundamentów islamu – i często zmaterializowanej w strukturach społeczno-politycznych, które pod względem liberalizmu przewyższały równoległe historycznie struktury chrześcijańskie, czy szerzej – zachodnie. Warto przy tym podkreślić, że dominujący dziś jednowymiarowy, karykaturalnie zdemonizowany obraz mentalności islamskiej wynika nie tylko z agresynej radykalizacji, jaka dokonała się ostatnio w obrębie tej religii, ale stanowi również wynik post- albo neo-kolonialnego czarnego piaru, oraz wynika z klisz kulturowych produkowanych przez kulturę masową i późnonowoczesne media. Islam tymczasem jest zjawiskiem równie złożonym i nieoczywistym jak chrześcijaństwo czy judaizm. W tym układzie Zarkawi bywa równie reprezentatywny jak – mutatis mutandis – Owadia Josef (dla judaizmu) czy Rydzyk (dla katolicyzmu). Wszystkie te postaci łączy to, iż personifikują one zjawisko nazwane przez Gillesa Kepela „zemstą Boga”, niemniej te personifikacje nie ucieleśniają całości danej formacji monoteistycznej, lecz tylko jedną z jej historycznych, schyłkowych i zdegenerowanych postaci. W tej konstelacji ISIS jawi się oczywiście jako twór najbardziej barbarzyński, nie mam wszelako wątpliwości, że gdyby podobną władzą (oraz porównywalną bezkarnością) jak Zarkawi dysponowali Polacy pokroju Rydzyka lub Hosera, to ich partycypacja w ludobójczych praktykach mogłaby wyglądać podobnie.

    3. „Niewiele ludzi w czasie II wojny światowej i po niej nie utożsamiało Niemców jako narodu – z hitlerowcami.”

    Pan wybaczy, ale podobnie głupi argument można wysuwać jedynie w kompletnie ogłupiałych czasach. Nie będę z nim dyskutował – wskażę Panu jedynie pewien trop logiczny: otóż z samego faktu, że większość ludzi coś z czymś utożsamia, nie wynika bynajmniej, że owo utożsamienie jest prawdziwe. Mówiąc najprościej: większość nie zawsze ma rację, a stereotypów nie należy mylić z klasycznie pojętymi prawdami. Warto w tym kontekście przypomnieć, iż nie tak dawno wielu Polaków uważało, że żydzi dodają do macy krew dzieci, zaś jeszcze dawniej specyficznie zachowujące się kobiety uznawano w większości za czarownice. Proponuję, by nie brnął Pan w rejony, gdzie dominują podobne utożsamienia. Ich wartość poznawcza jest znikoma, natomiast szkodliwość społeczna – ogromna.

  168. Prof.J.Hartman rozpoczął swój felieton od następujących słów:
    cyt: „Kampania wyborcza PiS jest moralnie obrzydliwa. Opiera się na założeniu, że wyborcy są prostakami, reagującymi bezrefleksyjnie i odruchowo.
    Że są bezprzykładnymi egoistami i niewdzięcznikami.
    Tępakami i pyszałkami.”
    To nie są założenia PiSu, ale najprawdziwsza prawda panie Profesorze.
    90% polskiego społeczeństwa począwszy od “moherów”, a na pseudoateistach kończąc to właśnie tępy, zindoktrynowany religijnie motłoch głosujący zawsze pod dyktando pedofilskiego kk.
    Gdyby było inaczej to Polską od dawna rządzili by ludzie mądrzy, a pan jako jeden z nich byłby na przykład ministerem edukacji czuwającym nad jej świeckością i autentycznym rozdziałem kościoła od państwa.
    Proszę nie bronić PO bo wszyscy wiedzą, że to Pis-bis, a „pinoczet” Kamiński to jeden z opusdejowców którzy spełniają konkretne zadania i polecenia swoich mocodawców.

  169. moskwasadowa
    6 września o godz. 16:17

    Zgoda, władza PiS i PO to jedna i ta sama ch…wacizna. Ale ja pisałem o normalnych ludziach, nie o ludziach władzy. My żyjemy z obcokrajowcami w zgodzie.

  170. W sparawie przyjmowania islamistów do państw Europy mam identyczne zdanie jak autor znalezionej w Internecie opinii, który cytuję poniżej:
    ………
    „Dzieje się inwazja islamu na Europę.
    Wielu z tych „uchodźców” do Europy to wojownicy ISIS, których korzystając z tej okazji wodzowie islamskich terrorystów lokują w różnych krajach. Mają oni konkretne zadania i misje do spełnienia.
    Zabawne, że ten islamski „bat” terroryzmu i religijnego zacofania europejczycy kręcą na siebie za swoje własne pieniądze podatników krajów UE.
    I tak już zapaprane wszelką emigracyjną zbieraniną jaskiniowców kraje Europy jeszcze sobie pogorszą i to na własne życzenie i za własne pieniądze.
    Przecież wiadomo, że muzułmanie nigdy i nigdzie się nie adoptują do cywilizacji kraju do którego przybywają.
    Wręcz przeciwnie tworzą enklawy, przenikają ze swoimi prawami szariatu i religią do wszystkich dziedzin życia tego kraju jak np. media, handel, usługi i organa władzy wszystkich szczebli w celu przejęcia władzy.
    To identyczna metoda obejmowania władzy jaką uprawia w Polsce kler kk oraz poza Polską wysyłając tabuny swoich misjonarzy do wielu krajów trzeciego świata i nie tylko.
    Dzieje się obecnie kolejna wojna islamu i religii chrześcijańskiej, a trzeba pamiętać, że wszystkie religie i ich kościoły to cwilizacje zła i śmierci oraz wielkie zagrożenie dla całego świata.
    To dlatego muzułmanie emigrują do krajów „innowierców”, a nie do bogatych krajów muzułmańskich takich jak Arabia Saudyjska, Kuwejt, Katar itp.

    Od ponad 30 lat mieszkam w kraju, który zapaprał sobie społeczeństwo multikulturalnym rozmnażającym się jak króliki, leniwym motłochem, który ma także prawo ściągania do nowego miejsca osiedlenia kolejnych setk tysięcy w ramach tak zwanego „łączenia rodzin”. W rezultacie tego procederu w ciągu paru lat z paru tysięcy tych uchodźców robi się milion. Znam ten temat z własnego doświadczenia bo i z moich podatków jest to wszystko wbrew mojej woli finansowane.
    Ci ludzie w większości jedynie pasożytują na innych ciężko pracujących podobnie jak pasożytuje kler pedofilskiego kk w Polsce, co budzi coraz większy i słuszny sprzeciw.”
    ……..
    PS:
    Wszystkim zwolennikom przyjmowania tych „biednych imigrantów” proponuję zadeklarować do odpowiednich władz wolę przyjęcia pod swoje dachy konkretnej ilości islamskich uchodźców. Zapewnić im wikt i opierunek, mieszkanie, pracę, naukę języka i obyczajów oraz polskiego prawa i jego poszanowania.
    Tak Wasz „bóg” jak i ich „allah” odwdzięczą się Wam po śmierci „rajem” i „dziewicami”, a cała reszta z biskupami na czele ochoczo pójdzie w Wasze ślady.
    Dziwi mnie, że nie wpadliście jeszcze w zachwyt po ogłoszeniu w Watykanie, że Franek także przyjmie imigrantów w swoje „gościnne progi” i że będzie to aż dwie rodziny bo na więcej go nie stać.

  171. “zapoczątkuje publiczną debatę, w wyniku której retoryka populistycznej ksenofobii zostanie ostatecznie odczarowana i zdezawuowana”.

    Jeszcze nie ma debaty, a Ty już przewidujesz jej rezultat zgodny z Twoim poglądem. Ksenofobia to nie jest niedyskutowalne biologiczne lub fizyczne prawo jak np. prawo Archimedesa, lecz POGLĄD. Również Twój pogląd. Jeszcze przed dyskusją przewidujesz jego zwycięstwo.
    Pewnie i teraz nie zrozumiesz, skąd się wzięło moje, że twoje musi być na wierzchu.

    Pleciesz o pobitej kobiecie, jakbym ja osobiście chciał coś tym obrazkiem udowodnić. Nie dotarło do ciebie moje wyjaśnienie: „Tylko mnie z łaski swojej nie utożsamiaj z islamożerstwem – pokazuję tylko obiektywne źródło ludzkich lęków”. Mało że polemizujesz ze mną, to jeszcze dajesz obszerny dziecinny wykład, nie rozumiejąc, że nie wypowiadam swoich poglądów, lecz przedstawiam przykładowo obrazy, z których rodzą się poglądy lękowe, nietolerancyjne, nieempatyczne, uprzedzenia, urazy, fobie, obsesje, lęki).

    „otóż z samego faktu, że większość ludzi coś z czymś utożsamia, nie wynika bynajmniej, że owo utożsamienie jest prawdziwe”.

    Nikt tu, dzieciaku, nie plecie o prawdziwości/nieprawdziwości (wielokrotnie wypowiadałem się o pustce znaczeniowej epidemicznie używanych wyrazów „prawda”, „prawdziwy” i innych pochodnych). Nie umiesz czytać i polemizujesz (i smarkato pouczasz) jak z moimi poglądami z tym, co przykładowo pokazuję jako nie moje, lecz cudze obsesyjne motywacje, które są psychologicznymi faktami. Ludzie straszne obrazy z udziałem islamskich barbarzyńców utożsamiają z całym islamem, podobnie jak hitleryzm utożsamiali z całym narodem niemieckim, a obłudę katolickiego kleru i katolickich bojowników czort wie o co – z całym katolicyzmem.

    Pokazuję tylko obiektywnie istniejące postawy i zjawiska, a ty polemizujesz z nimi, jakby to były moje poglądy.

    Weź smoczek i idź spać, nie mam cierpliwości do gaworzenia z bachorami.

  172. Powyższe jest do Teodora Parnickiego. Uciekło mi cholerstwo niedokończone spod palca.

  173. anumlik
    6 września o godz. 15:07

    Niczego ci nie przypisałem, a jedynie zadałem pytanie retoryczne. Pytanie to nie orzekanie o czymś.

    A moje intencje jasno tu w „Polityce” wyraziłem: natychmiastowe opodatkowanie Polaków przez rząd, opodatkowanie na rzecz przyjęcia nawet i pół miliona uchodźców. http://makowski.blog.polityka.pl/2015/09/03/serca-z-kamienia/?nocheck=1

  174. @ pombocek, 6 września o godz. 18:30

    1. „Jeszcze nie ma debaty, a Ty już przewidujesz jej rezultat zgodny z Twoim poglądem.”

    Pan jest paradny. Debata właśnie trwa (na Zachodzie już od dłuższego czasu), a jeśli Pan tego nie dostrzega, to gdzie Pan żyje – na „Atlantydzie kapłonów”? (Tutaj zagadka dla Szanownego Erudyty: Kto z polskich klasyków ukuł wyrażenie „Atlantyda kapłonów”?).

    2. „Ksenofobia to nie jest niedyskutowalne biologiczne lub fizyczne prawo jak np. prawo Archimedesa, lecz POGLĄD. Również Twój pogląd.”

    Ksenofobia nie jest moim poglądem. Proponuję przywiązywać większą wagę do klarowności wypowiedzi oraz właściwej kolejności podmiotów i orzeczeń. Wówczas nie będzie Pan musiał aż tak się żołądkować, gdy ludzie będą źle odczytywać Pańskie enuncjacje.

    2. „Weź smoczek i idź spać”

    Weź, dziadziu, łyknij lecytyny, obudź się i przypomnij sobie, co sam napisałeś: „Zachowania wojujących islamistów to tragiczne barbarzyństwo XXI wieku rzutujące na cały islam, w którego świętej księdze jest wielokrotnie powtarzany nakaz zabijania niewiernych”.

    Tu chyba dziadzio nie cytuje cudzych lęków (brak cudzysłowu, brak mowy zależnej), lecz kumuluje swoje własne. Stąd właśnie mój krótki bryk dla dziadzia w kwestii innych niż islam religii „świętej księgi”. Odpowiedź Szanownego Pana na mój merytoryczny komentarz w tej sprawie to już jedynie paroksyzm podagrycznej wścieklicy.

    PODSUMOWUJĄC: Proponuję garść Kalmsów, krótką powtórkę z pisania rozprawek na uniwersytecie trzeciego wieku, a na dokładkę – mały kursik z poprawności politycznej (bo słówko „muslim-doktorant”, które się Panu było wypsnęło, dość brzydko podśmierduje, mój Panie „nie-islamożerco”).

  175. @ pombocek, 6 września o godz. 18:30

    Poza tym jeszcze niedawno utożsamiał Pan owego „muslima-doktoranta-religianta” ze wszystkimi imigrantami – czyli rozumował Pan dokładnie tak jak ci, co Niemców utożsamiali z hitlerowcami – a teraz utrzymuje Pan, że pokazuje Pan tylko cudze obawy. Plączesz nam się w zeznaniach, dziaduniu…

  176. TEODOR PARNICKI
    6 września o godz. 19:27

    Nie to było głównym przedmiotem mojej wypowiedzi, brzdącu, czy jest debata, czy dopiero będzie – lecz to, że zaplanowałeś zwycięstwo twojej racji. Czyli jak u Karguli: „Sprawiedliwość musi być po naszej stronie”. To po kij debata?

    Wchodzisz smarkato się popisać i poprztykać, a nie że masz coś ważnego do powiedzenia.

    Z ksenofobią rzeczywiście było moje niedopowiedzenie. Chodziło mi tylko o to, że mowa jest o poglądach, czyli o czymś z elementami subiektywizmu, a nie o uniwersalnych, obiektywnych prawach niezależnych od woli i umiejętności poznawczych. Oczywiście, ani w głowie było ci tę ksenofobię przypisywać. Przepraszam.

    Jeśli gdzieś wypowiadałem się od siebie, a ty to wtykasz (ze smarkatą satysfakcją „Aha!”) do tekstu, w którym mówię wyłącznie o cudzych lękach, nie wypowiadając własnych myśli, to może pierw, fałszerzyku za wszelką cenę, dorośnij, nim otworzysz dziób. Bez odbioru.

  177. @TEODOR PARNICKI
    Nie można lepszego kawału zrobić Jerzemu Pieczulowi, pardon @pombockowi, niż zaliczenie go do mieszkańców „Atlantydy kapłonów”. To tak, jakby Teodora Parnickiego zaliczyć do Irańczyków tylko dlatego, że rok czy dwa mieszkał w Teheranie. Samo wyrażenie Atlantyda kapłonów, bez kontekstu przynajmniej akapitu, w którym Stanisław Brzozowski je pomieścił w „Legendzie Młodej Polski”, jest bez sensu. Oto ten akapit:
    Nie zazierała tu żadna zagadka, bo nikt się o nic nie pytał – o tym mieli myśleć starsi – tam, gdzie załatwia się wszystko – a wy tu sobie żyjcie na pogodnym osiedleniu, w tym oto „prywiślańskim” kraju. Stosunki całkiem helleńskie: wszystko przetworzone w jedną bez wydarzeń chwilę. I gdy się spłaciło daninę cieniom, można było wyznać, że chwila jest słoneczną. Ludzie, którzy studiowali Grecję na dywanowych deseniach i podziwiali w obrazach Siemiradzkiego, byli przekonani, że wszyscy oni reprezentują, jeżeli nie Helladę, to przynajmniej zachodnią kulturę: że jest Olimpem a przynajmniej już Wersalem ta tyjąca w słońcu Atlantyda kapłonów.

    Na temat lecytyny i Kalmsów się nie wypowiadam, mimo, że jestem od pombocka starszy o rok. Nie używam.

  178. TEODOR PARNICKI

    Poprawka. Ma być:
    „Oczywiście, ani mi w głowie było ci tę ksenofobię przypisywać”.

  179. @ pombocek, 6 września o godz. 20:49

    Nabzdycza się Pan i pieni. Tymczasem Pańskie wpisy są niekonsekwentne i nieklarowne, a Pańskie obawy w stosunku do „muslimów” bywają jednak podszyte uprzedzeniami, które wyłażą jak słoma spod strzechy, pod którą nie trafiły właściwe księgi, zbłądziły natomiast pisma bałamutne (ta fatalna Fallaci).

  180. TEODOR PARNICKI
    6 września o godz. 21:03

    Nie wytrzymałem. Analizujesz mnie jako człowieka, czy konkretny wpis? Chyba że smarujesz na mój temat monografię. To chrzań się z nią sam.

  181. @ anumlik, 6 września o godz. 20:46

    Trochę więcej luzu bym proponował. Nawiązanie do Brzozowskiego było jedynie retorycznym prztyczkiem, jaki dla zabawy wymierzyłem adwersarzowi – podobnie jak on czepiając się wątków drugorzędnych (pan Pieczul np. czepia się drugorzędnego w dyskusji o uchodźcach problemu, fiksując się na tym, że nazywam niektórych polskich katolików „kanaliami”).

    Jeżeli pan Pieczul pisze, że jeszcze nie doszło do debaty (podczas, gdy ona trwa w najlepsze), to ja – na zasadzie uszczypliwej hiperboli – mam prawo go zapytać, czy żyje na „Atlantydzie kapłonów”, czyli tam, gdzie echa żadnych debat nie dochodzą, a kluczowe „zagadki” ograniczają się do pytań, czy spiżarnia pełna i czy „Marynia do krzemienia wróci”. Tą figurą z „Polski zdziecinniałej” (Lwów 1910, s. 67) uderzyłem w Szanownego Dziadunia, który z zapałem godnym lepszej sprawy batoży mnie określeniami typu „brzdąc”, „bachor” itp.

    Uff… To jednak są sprawy marginalne. Proponuję o nich zapomnieć i koncentrować się na meritum.

  182. Jako że dziś dzień referendalny, nawet przelotna nad padołem gadzina daje głos, więc i ja:
    Rany boskie.
    I tu, na blogu, owładnięci komunizmem hunwejbini, pod płaszczykiem ateizmu walczą o lepsze z persyflażami zgniłych, odklejonych od Koregi antyislamistów, ziejących na kwefy opadłą szuflą neoliberalnych miazmatów.
    Qwa, debilizm w formie czystej ziemniaczanej, a toczone w zgrabną formę tuszonki słowa znaczą im tyle, co racjonalizm w pile.
    Chyba niewierzącym, bo rozumnym, warto poprosić o ujście w azylu Allacha, inaczej – mądremu w ty neoeuro-żyżkowiźnie biada.
    (Skoro moralnie pisze się tu: żyd to i żyżek po małemu)
    Kampania pisu to przy tym moral-cristal i to dobrze zmrożony wprost do łyknięcia.
    Czytać hadko, a wypić te dekoktum polo-koktum tak zmieszanych mas powyborczych będzie trzeba.
    Dyskusja powyższa to najprawdziwsze zwiastowanie.
    Apocalypse Now!

  183. @ pombocek, 6 września o godz. 21:17

    Odnoszę się – erystycznie – do Pańskiej erystyki (jak na mój gust, przesadnie ischiasowej). Proponuję zamknąć ten temat i nie pojedynkować się o bzdety, tylko spierać się o sprawy istotne.

  184. @ anumlik, 6 września o godz. 20:46

    Jeśli aluzja do Brzozowskiego była bez sensu, to co powiedzieć o cytacie z Gałczyńskiego? Jak moje komentarze korespondują z „anormalnym chiromantą”? To mi dopiero zagadka! Nie czuję jednak potrzeby, by ją odgadywać – i wnioskuję o zamknięcie tego typu tematów.

  185. @Gekko, z godz. 21:21

    Witaj przelotna gadzino
    Dająca głos nad padołem;
    Kieliszek…, dwa… jeszcze wina
    I zlegniesz wdzięcznie pod stołem.
    Kwefy miazmatów opadną
    Na padół neuro-żiżkowy.
    Złe persyflaże owładną
    Padół twej głowy. Gotowy?

    Nie wiedziałem, że referendalny wieczór zakończę anumlikiem. Stało się.

  186. PS Dobrze że napisałem ‚tuszonka’ a nie skumbria w tomacie.
    Na wniosek ludu blogowego mógłbym zostać z tematem zamknięty w ty puszce.
    Poetyka Slavojki:
    Są cytaty i skojarzenia
    wymagające wszak odosobnienia.

  187. @ pombocek, 6 września o godz. 20:45

    I jeszcze gwoli ścisłości. Pisze Pan: „Nie to było głównym przedmiotem mojej wypowiedzi, brzdącu, czy jest debata, czy dopiero będzie – lecz to, że zaplanowałeś zwycięstwo twojej racji”. Skąd Pan wytrzasnął to przekonanie. W istocie przecież napisałem tak (pod adresem @moskwasadowa): „Ja z kolei nie tyle odnoszę wrażenie, ile ciągle próbuję żywić nadzieję, że internetowa eksplozja ksenofobicznej furii pozostanie wydarzeniem wirtualnym (nie zmieni się w realną pogromowość), a nawet zapoczątkuje publiczną debatę, w wyniku której retoryka populistycznej ksenofobii zostanie ostatecznie odczarowana i zdezawuowana”.

    Proponuję uważnie czytać wpisy adwersarzy. Ktoś, kto na przekór aktualnej sytuacji „ciągle próbuje żywić nadzieję”, raczej nie jest kimś, kto „zaplanował zwycięstwo swojej racji” (scil. z góry rozstrzygnął o swej wygranej w debacie). Mam nadzieję, że jest Pan w stanie dostrzec tę różnicę – chyba że zasadnicze niuanse wciąż Panu umykają.

  188. @TEODOR PARNICKI
    Nie czuję jednak potrzeby, by ją odgadywać – i wnioskuję o zamknięcie tego typu tematów
    Ssssusznie. Przypomnę jednak nieśmiało, że „anormalny chi(t)romanta” władował się do ciastkowego sklepu z cieniem. I wyszedł. A o cieniu mistrz Ildefons ani mru mru. Musi co został ten cień. I straszy absurdeską. I to było musi co właśnie przesłanie Jerzego Pieczula do Szan-Pana. A Pan mu kalmsy i lecytyny. Panie Teodorze…

  189. A nuż mdli, czy anu mlik?

    Stało się. I pod stołem
    czar czaf owład’ł Teodorem.
    Spowity tymże całunem
    piołun śle za piołunem.
    Lecz choć wymowny łudząco
    „to piorun!” – sepleni myląco.
    I byłabyż z tego beka,
    że żądza rozumy obleka,
    gdyby nie okoliczność przywary
    że rozum lubi być stary…
    Przedwcześnie puszczany, w skowronkach,
    pod stołem obleka byt bąka.
    Oczyśćmy więc atmosferę
    wykluczmy miazmaty w cholerę
    Niech blog, wszak filozofa,
    Ogarnie dzika radocha,
    bo już w minutę głos ludu
    uJOWni nas, do prysiudów!
    A nasza świadomość, miast tycia,
    zwolniona zostanie z/od bycia.

    Chałwa cnemu anumlikowi (padam do stóp, choć nie sięgam).
    😉

  190. TEODOR PARNICKI
    6 września o godz. 21:45

    Szanowny Panie Dziecko, zrobimy inaczej. Przepraszam, że się odezwałem, choć nie cierpię dzieci. Mogłem iść w swoją stronę, nie rozglądając się na boki, ale coś mnie tkło. Może szkło. Albo co. Postaram się nigdy więcej. Jeszcze raz przepraszam, i jeszcze raz, i jeszcze.

    A na koniec.
    Skoro Obywatel Pan i Dziecko patrzy na jakieś „żywienie nadziei”, które mnie akurat nie obchodziło i nie obchodzi, to może niech Obywatel Pan zerknie na to, co mnie obchodziło i od czego wszystko poszło, a więc na: „publiczną debatę, w wyniku której retoryka populistycznej ksenofobii zostanie ostatecznie odczarowana i zdezawuowana”. Cytuję już chyba trzeci raz. Czy Pan faktycznie nie rozumie, że „zostanie ostatecznie odczarowana i zdezawuowana” znaczy, że już teraz Pan wie, że Pańskie będzie na wierzchu? Że musi być na wierzchu? Jaśniej już tego nie wyrażę. Amen, dobranoc, niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Zawsze Dziewica.

  191. Przepraszam, miało być: „i Maryja Zawsze Dziewica na noc”.

  192. Na motywach @pombocka:

    Jest w tym coś, że im więcej osób głosi, że ich przekonania wyjdą innym na wierzch, tym więcej osób może się spodziewać że będą je nosić na własnym grzbiecie.

    W przeciwnym razie mogłoby dojść do recydywy liberalizmu.

    Od czego broń nas panie Bożiżku.

    Kobranocka wszystkim naiwnym, in sekula defecatam.

  193. @takei-butei
    To nie takie proste, że „normalni ludzie żyją z Wietnamczykami w zgodzie”.
    Nie trzeba skrobać głęboko, w mediach przekaz jest dosyć monotonny i powtarzany od lat: wietnamska mafia i żarcie psów plus handel podróbkami – obraz zamkniętej, żyjącej w swoim getcie społeczności dominuje. Na palcach jednej ręki można zliczyć publikacje, które idą poza „głównym nurtem”, media łykają przekaz policji, straży granicznej i innych służb – słynna choćby historia sprzed roku, gdy we wszystkich telewizjach SG pokazywała znalezionego w mięsnym „psa”, który okazał się kozą. Nikt nie przeprosił, mówiąc nawiasem.
    Inna rzecz: proszę sobie popatrzeć jak „ciepło” żartujemy sobie powszechnie z Wietnamczyków, gdy o nas na świecie pojawiają się podobnej jakości dowcipy, wielu dostaje szału i żąda ścigania ich autorów…

  194. @pombocek
    Domagając się zrozumienia „subtelności” w swoich własnych wpisach, umyka Ci ich treść, sam Waść piszesz o tym, jacy to są muzułmanie i ile są warci, w duchu pani K. jak najbardziej, a potem się oburzasz, że mówię, aby tego nie robić, w dodatku pani K. nie kłamie, lecz „popełnia pomyłkę” (pisząc skłamany od a do z list, pełen nienawiści i rasizmu)… no dajcie spokój.

  195. @ pombocek, 6 września o godz. 22:09

    Szanowny Panie Dziadziu,

    bawisz nas Pan, tumanisz i przestraszasz. A jednocześnie obstajesz przy zgoła pisowskiej metodzie preparowania wpisów swoich adwersarzy.

    Ja, dajmy na to, powiedziałbym „Nie lubię Hitlera”, a Dziadzio jął by alarmować, że napisałem „lubię Hitlera”, bo w mojej wypowiedzi akurat „nie obchodziłaby” Dziadunia partykuła przecząca.

    Dyskusja na tych zasadach nie ma sensu. Ja waszeci klaruję, iż „żywić nadzieję” to jednak nie to samo, co „posiadać pewność”, a waćpan twierdzisz, że to waćpana „nie obchodzi”. Równie dobrze ja mogę twierdzić, że „2+2=4”, a Pan będzie mi wciskał, że to jest furda, bo „dwa a dwa to jednak pięć”.

    Zabawne to bywa, owszem, pytanie tylko, czy rozumne…

css.php