Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

3.10.2015
sobota

Brawo ksiądz Charyzma!

3 października 2015, sobota,

Przede wszystkim muszę powiedzieć, że ksiądz Krzysztof Charamsa jest bardzo przystojny i pełny męskiej słodyczy. Ma też bardzo przystojnego narzeczonego.

Wielu księży jest przystojnych i ma przystojnych kochanków. W końcu według danych udostępnianych przez samych księży (w Polsce ks. Prusak) nie mniej niż co trzeci ksiądz jest gejem. Zważywszy że w populacji mężczyzn ogółem gejów jest tylko ok. 5 proc. – to wynik imponujący. W pewnym sensie Kościół katolicki jest więc organizacją gejowską. Tym bardziej zdumiewa jego wrogi stosunek do homoseksualności.

Mówiąc parę słów prawdy o hipokryzji i homofobii kościoła, ksiądz Charamsa nie wzbogacił nas nową wiedzą. O, pardon, nie ubogacił nas nową wiedzą. Wszyscy wiedzą, jak jest, i widzą to na co dzień. Rzecz w tym, że w organizacji nieznającej wolności słowa i w państwie, które stosuje surowe represje wobec śmiałków poważających się na krytykę władzy, zebrał się na odwagę i ryzykując całą swoją karierę kościelną, powiedział kilka słów prawdy. A prawda jest dokładnie tym, czego „miłujące prawdę” i „stające w prawdzie” reżimy wszech czasów, religijne i świeckie, boją się najbardziej. Nawet jeśli jest to prawda z rodzaju „koń jaki jest, każdy widzi”.

Dzięki wielkiej rewolucji liberalnej, idącej przez świat od trzech stuleci, ks. Charyzma zachowa życie. Przez pierwsze półtora tysiąca lat działalności Kościoła katolickiego otwarta publiczna krytyka kościoła kończyła się torturami i śmiertelną kaźnią. Oczywiście dla dobra jej ofiary. Dziś jest inaczej.

A dzięki takim odważnym i uczciwym księżom jak ks. Charyzma za kolejne kilka stuleci, jeśli w ogóle ta organizacja będzie jeszcze istnieć, z pewnością nie będzie już obrażać i zaszczuwać gejów i lesbijek. Podobnie jak od niedawna nie straszy piekłem za masturbację, nie grozi lekarzom represjami za używanie respiratora (bo wpychają w ciało duszę, którą Pan Bóg chciał zabrać), nie skazuje na chłostę kobiet noszących majtki (to dla odmiany przykład z czasów dawniejszych), nie obija kijami za niestawienie się na niedzielnej mszy i w ogóle nie robi już tysiąca rzeczy, których czynienie moralna emancypacja społeczeństw epoki liberalnej Kościołowi katolickiemu uniemożliwiła.

Skraca się dystans między stosunkami panującymi w kościele a moralnością publiczną. Pogodzenie się z demokracją i równouprawnieniem wyznań zajęło Watykanowi sto lat, kapitulacja wobec fatów dokonanych w dziedzinie postępów medycyny to już najczęściej tylko kilkanaście lat. Ile im zajmie uznanie małżeństw homoseksualnych, tak jak uczyniło to już dziesiątki kościołów chrześcijańskich? Dekadę? Dwie?

Postęp moralny jest jak tsunami, zalewające falami sprawiedliwości brud tego świata. Nie da się uciec przez prawdą i dobrem. Świętoszkowata obłuda, kryjąca żądzę zachowania wszystkiego, co tylko się da, z upadłego totalitarnego imperium katolickiego średniowiecza, skazana jest na kolejne wygibasy – tym razem służące zapewnieniu, że kościół zawsze kochał pedałów, wolność, demokrację, pluralizm wyznaniowy i Żydów na dobitkę. Czekamy z niecierpliwością na ten moment, gdy ks. Charyzma zostanie wyniesiony na ołtarze przez jakiegoś prawnuka papieża Franciszka. Nie wątpię, że tak się stanie.

Niedawno mój zaprzyjaźniony ksiądz z Trójmiasta, zresztą bardzo dobrze prosperujący, jeżdżący między Rzymem a swoją diecezją w roli uznanego prawnika kanonisty, rzucił robotę i zamieszkał ze swym narzeczonym. Jest szczęśliwy i spełnia się jako nauczyciel oraz obrońca świeckości w przestrzeni publicznej. Jak znam życie, ks. Charyzma już podjął w sercu decyzję o rzuceniu pracy, tym bardziej że nie będzie miał w swojej firmie życia po tym, co zrobił.

A więc wszystkiego dobrego, Krzysztofie, na nowej drodze życia! Witamy Cię serdecznie w naszym świecie wolnych i równych, gdzie wszyscy się szanują i są dla siebie życzliwi i tolerancyjni.

Całuję, J.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 62

Dodaj komentarz »
  1. Dane o 30% homoseksualistów wśród księży podawało również Radio Maryja, ustami specjalisty, Paula Camerona (audycja z 2010-04-25).

  2. Zalamal mnie Pan, Profesorze. Kosciol katolicki nie ma nic do homoseksualistow. Kosciol katolicki ma wszystko do laczenia sie ich w pary a nie daj boze w malzenstwa.
    Z tego samego powodu z jakiego istnieje celibat.
    Stad tez kosciol katolicki toleruje gejow, toleruje pedofilii, moze nawet wspiera po cichu, choc na to nie ma dowodu. Ale sa dziesiatki dowodow na skrywanie, ukrywanie faktow, niedopuszczenie do procesu etc itd.
    Pozdrawiam serdecznie!

  3. Brawo? Za co? Za to, że będąc w Kongregację, wyrzucał gejów?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. >kenzo_bojownik
    Ja tam nie mam nic do katolików…
    Byleby tylko tego swojego boga nie wyznawali…

  6. Kościół kat jest organizacją , w której zboczeńców i dewiantów – używając tradycyjnych kościelnych określeń – jest znacznie więcej niż niezboczeńców.
    Wynika to z samej zasady i natury istnienia tej organizacji.
    Ponieważ jest to natura, to jest to natura Prawa Naturalnego.

    Niejaki Terlikowski stwierdził, że skoro Tygodnik Powszechny opublikował tekst ks. Charamsy, i jeśli wiedział, że jest on homoseksualistą, to powinien zmienić tytuł na „Tygodnik Homoseksualny”.

    Sam Terlikowski zajmuje się badaniem i wskazywaniem palcem na pedałów wśród kleru, twierdząc, razem z innymi księżmi-badaczami, np. ks. Isakowicz-Zaleskim i ks. dr hab. Oko Dariuszem że jest ich wśród kleru mnóstwo.
    Terlikowski triumfuje, że przypadek ks. Charamsy potwierdza jego tezę.

    Ja się bardzo cieszę, że teza Terlikowskiego się potwierdza. Jest to zresztą teza oczywista, biorąca się z obserwacji historycznej – tak jest od początki istnienia tej firmy, a więc w jej naturze.
    Świętujemy więc wspólnie, w poczuciu pełnej satysfakcji poznawczej.

    W związku z sukcesem badawczym Terlikowskiego, oraz sukcesem naukowym ks. dr hab Oko Dariusza, oraz wypowiedzią pierwszego z nich nt. Tygodnika Powszechnego , czyli Homoseksualnego, dowiedzieliśmy się też oficjalnie i w sposób naukowy, że prawidłowa nazwa Kościoła kat. brzmi Kościół Homoseksualny.

    Gratuluję Terlikowskiemu Tomaszowi, członkowi Kościoła Homoseksualnego, ochrzczonemu w Kościele Homoseksualnym, odwiedzającemu nabożnie świątynie homoseksualne, uczestniczącemu w mszach homoseksualnych, przyjmującemu hostię z rąk Kapłanów Homoseksualnych itd itp. konsekwencji w odkryciu i konsekwencji radosnego należenia do Kościoła Homoseksualnego.

    Oto słowo boże.

  7. ————————
    ‚Tak więc Charamsa to oszust i kłamca. Ślubował czystość i złamał dane śluby. Ślubował posłuszeństwo naukom Chrystusa i Kościoła i złamał ślubowanie. Ślubował dekalogowi i złamał jego postanowienia.

    Oszukał swoich przełożonych, oszukał współbraci, oszukał wiernych. Dopuścił się świętokradztwa. W stanie grzechu ciężkiego udzielał sakramentów, spowiadał i odprawiał msze.

    Charams to facet kompletnie zdemoralizowany. Nawet nie dostrzega jak jest złym, próżnym i nieskromnym człowiekiem.

    Gdyby miał przyzwoitość i był człowiekiem moralnym i uczciwym i nad to zależało mu na tej pederastycznej „miłości”, wystąpiłby z kapłaństwa bez rozgłosu i wątpliwej sławy. Wybrał jednak chwilowy poklask, chwilową klakę. Taką też odbierze nagrodę. ‚[gruby]

  8. Mam mieszane uczucia. Przez 17 lat ksiądz jednak oszukiwał. Można było znacznie wcześniej wystąpić ze stanu duchownego. To jednak nie szeregowy ksiądz, no i działalność w Rzymie związana była chyba z pewnymi profitami. Jego demonstracyjne wystąpienie osłabia siłę wcześniejszego oświadczenia o księdzu Oko.
    Co do samej polityki kościoła w tej sprawie, to dla mnie temat zupełnie obojętny. Ale czy z punktu etycznego to było prawidłowe zachowanie? mam wątpliwości

  9. Najśmieszniejsze jest przewidywanie co do słowa, co powie pan profesor 😀
    No tak, na silę zaciągnęli tego” księdza” ,aby został księdzem, aby ślubował m.in. posłuszeństwo wobec biskupa i celibat.

    A w sposobie pisania o „innych” niż pan, panie profesorze, niż pan, te słowa brzmią zabawnie szczególnie:
    „Witamy Cię serdecznie w naszym świecie wolnych i równych, gdzie wszyscy się szanują i są dla siebie życzliwi i tolerancyjni.” – naprawdę pan szanuje, jest życzliwy i tolerancyjny? 😀 😀 😀

  10. 4vvard
    3 października o godz. 18:20

    Mówisz bardzo słusznie: Biblia nakazuje zabijać pedałów.
    Ostatnio Kościół Homoseksualny tego zaprzestał robić, przez co się sprzeniewierzył Panu Bogu. Sprzeciwienie się żądaniu Pana Boga jest grzechem najwyższej zbrodni, karanej wiecznym Piekłem.
    Potępienie biskupów za sprzeniewierzenie się Panu Bogu, oraz przywrócenie Bożego Porządku jest absolutnym nakazem moralnym. Każdy kto tego nie czyni, staje się winny najwyższego zła.

    Jedyną drogą naprawy zła, jest powrót do nakazu Bożego: należy zabijać pedałów.
    Zatłuczenie 60% członków kleru Kościoła Homoseksualnego oczyści go i spowoduje, że można będzie, zgodnie z Prawdą Bożą, powrócić do nazwy Kościół Katolicki.
    Będzie to też miało bardzo pożyteczne skutki praktyczne: zmniejszenie ilości kleru do 40% jego dzisiejszego stanu, da wielkie oszczędności.

  11. KtośKtoś
    3 października o godz. 18:28

    Ależ tak. Pan Profesor Hartman szanuje wszystkich. Nie znalazłem żadnego tekstu potępiającego homofoba Misia ministra w rządzie PO, Misia czciciela Pinocheta.

  12. @KtosKtos 3 pazdziernika o godz 18:28

    Jestesmy rozni, starzy, mlodzi, grubi, nierozgarnieci, weseli, gniewni, mniej lub bardziej szczesliwi. Ale tej naszej roznorodnosci laczy nas jedno – raczej lubimy innych, raczej dobrze im zyczymy, raczej szanujemy blizniego bez wzgledu na wyznanie ( byleby nie byl naszym sasiadem lub nie daj boze zieciem). Dlatego swiat ludzi niebedacych zwiazanymi z kosciolem jest raczej zyczliwy i raczej tolerancyjny. Rowniez dla homoseksualistow. Czego nie mozna powiedziec o ludziach kosciola; niewazne procenty, malo istotne ilu kochajacych inaczej nosi sutanny, jest ich wielu, bardzo wielu. I wszystko jest dobrze, wszystko w porzadku, tak ma byc dopoki jeden sie nie wychyli i nie powie – mea culpa, dluzej nie chce/ nie moge sie ukrywac. Swiat ludzi niekoscielnych jest zaklamany inaczej. A wyjscie z tego kregu jest jak wejscie w pelne slonce, moge to sobie wyobrazic.

  13. 🙂
    Ksiedzu Krzysztofowi
    dedykuje ponizszy utwor Jimmy Somerville´a
    „To Love Somebody”
    https://www.youtube.com/watch?v=5qWENNMzsHY

  14. @4vvard
    Jak powszechnie wiadomo, każdy, kto ślubuje czystość, jest oszustem i kłamcą, bo złamie swoje śluby.
    Niestety, nawet zdrożne myśli i masturbacja nie spełnią roli wentyla, na dłuższą metę zaprowadzą cię tam, gdzie Wesołowskiego.
    A że system tak ma wymagania? Cóż, przy naborze do mafii są jeszcze trudniejsze warunki, tu nie trzeba gotowości do przemocy, wystarczy doza naiwności, pranie mózgu i wiara w cuda.

  15. Dodaj teraz, Tomaszu, prawdy typu: wiadomo: każdy zdradza, a na pewno każdy facet;
    często uogólniające mocno określenia innych mają ci, którzy robią dokładnie to, co tak uogólniają. Może dlatego masz takie widzenie tego, o czym piszesz.

  16. cyt:
    „To, że ks.Charamsa powiedział trochę prawdy o kościele katolickim, a szczególnie o tym w Polsce to bardzo dobrze. Szkoda, że nie powiedział prawdy najważniejszej, a mianowicie tej, że kk od wieków bajką o bogu oszukuje miliony naiwnych ludzi robiąc z nich niewolników kościoła i religii.

    Dzięki tej bajce cały kler z Frankiem, Oko, Charamsą, Bonieckim, Dziwiszem, Lemańskim i wszystkimi pozostałymi oszustami w koloratkach i w habitach żyje w luksusie pasożytując na najbiedniejstych mentalnie i materialnie.
    Odnośnie zaś głównego watykańskiego pasożyta Franka to proponuję zejść na ziemię. Jest on takim samym homofobem jak cała reszta kleru i nawet najbielsza sutanna go nie wybieli.
    A oto jeden z dowodów:
    Podczas wrześniowej wizyty w USA Franek spotkał się z kołtunką religijną i homofobką, urzędniczką stanową, która odmawia udzielenia ślubów parom LGBT, udzielił jej poparcia stwierdzając, że religijni urzędnicy państwowi mają prawo odmawiać udzielania ślubów LGBT. Oto dowód, że papież namawia do łamania prawa ustanowionego przez Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych, podobnie jak kler w Polsce namawia Polaków do łamania prawa konstytucyjnego.

    This Pope, despite his shift in tone, is still on the wrong side of countless issues.
    http://www.buzzfeed.com/tasneemnashrulla/pope-francis-says-government-officials-have-a-human-right-to?utm_term=.cujxeg3YE#.ygv5DymgW

    Oto prawdziwe oblicze waszego idola.
    Nie ma dobrych księży.
    To oszuści i pasożyty.

    ps:
    Krzysztof Charamsa dla własnego dobra i bezpieczeństwa powinien jaknajszybciej zrzucić kleszą sutannę, opuścić Watykan i trzymać się jaknajdalej od homofobów w koloratkach, w habitach, w krawatach i w apaszkach bo „ataki serca” są ostatnio w Watykanie bardzo modne.”

    / popieram ten znaleziony w Internecie tekst /

  17. KtośKtoś
    3 października o godz. 18:28

    Nie wiesz, co jest najśmieszniejsze.
    Od tej pory jednak wiesz już, że zdecydowana większość chłopców zostaje zaciągnięta do seminarium po to, by zostali księżmi.

    Osoby dysponujące pełnią swobody wyboru, skrajnie rzadko wybierają seminaria. Mało kto bowiem chce z wolnej woli stać się ciężko chory.

  18. Czyli co robią? Slubują czystość czy uprawiają seks? Nie nadążam za Panią, Laskawa Pani. Zawsze miałem kłopoty z systemem logiki rozmytej, może pozostańmy przy arystotelesowskiej.
    Powtórzę, nie da się obiecywać i egzekwować „czystości” ani aseksualności, za to można wikłać owieczki w piętrowe pętle zakłamania i winy, nie przypadkiem KK tak się przykłada do tej tematyki.

  19. I może dlatego zgadzam się z takim wpisem, który zobaczyłam na GW, cytuję:
    „Mimo że sam jestem gejem, czuję się na pewien sposób oszukany. To tak jakbym sam poszedł do lekarza który tym lekarzem nie jest i nigdy nie był. Ten człowiek zgorszył masę prostych ludzi, którzy zawierzyli Kościołowi i jego funkcjonariuszom, takim jak ten pan. O „gorszeniu maluczkich”, Biblia wypowiada się jednoznacznie. Wszystkich nas trafia szlag gdy słyszymy że policjant powoduje wypadek po pijanemu czy z powodu nadmiernej prędkości. Tego samego oczekujemy od księży. I nie chodzi tu o same zasady które mają głosić jako duszpasterze ale o to by byli w tym konsekwentni i niezakłamani. Patrzymy ze wstrętem na księży pedofili. W tym przypadku de facto dzieje sie coś bardzo podobnego. Po co było cokolwiek ślubować skoro potem chce się zorbić coś takiego. Mówiło się o mafii homoseksualnej w Kościele. Okazuje się to prawdą.”

    Bo nagle okazuje się, że ks. Isakowicz- Zaleski miał kiedyś rację.

  20. Nie ma się co oburzać. Śluby czystości są przez księży katolickich łamane , z czego doskonale Kościół doskonale zdaje sobie sprawę, ale trwa w uporze utrzymania celibatu, jakby to był dogmat. A wiadomo przecież, że ustanowienie tego wymogu kilka wieków temu było podyktowane troską o to, by dobra kościelne nie ulegały rozproszeniu a pomnażane były na chwałę Kościoła, bo ten kto trzyma kasę, ma władzę.
    Tymczasem po aferach pedofilskich rozlało się kolejne mleko. Polski ksiądz z Watykanu, praktykujący gej „wyszedł z szafy”, łamiąc jeszcze jedno tabu. Nie jest chyba grzechem być księdzem homoseksualistą, bo jest ich przecież wielu, spełniajacych posługę kapłańska, czego nie ukrywają nawet statystyki kościelne, natomiast jest zbrodnią publicznie do tego się przyznać. Opoką Kościoła rzymsko-katolickiego jest więc hipokryzja, a nie nauka Chrystusa.
    Warto wspomniec, przy okazji, o takich duchownych jak ks. Lemański, których zbrodnią, z kolei, było nieposłuszeństwo biskupowi.
    Krótko mówiac, KRK to przede wszystkim niesłychanie sprawna i skuteczna korporacja.

  21. To wyznanie księdza Charamsa można porównać do przemiany prof . Balcerowicza , który z wykładowcy marksizmu – leninizmu został propagatorem ekonomii „wolnego rynku”. Okazuje się że perwersje można z równym powodzeniem praktykować w ekonomii i religii.
    Zmienia się tylko źródło finansowania.

  22. .

    —Nature—

    .

    z natury rzeczy jest „wynaturzona”,
    homosexualizm jest jej czescia, zawsze
    byl i bedzie, gay-fobia to lek innosci,

    Natury rozmaitosc, to bell-shape
    Gaussian distribution conveniently
    wyjasniana w kazdej sekcie religijnej
    jako 2/3 „pod dzwonem” ONLY, pozostale
    17% po kazdej jej stronie jako aberacja
    i odstepstwo od praw natury i bozi
    wszechmocnej nauk

    Bo bozie to nawiedzeni demagodzy,
    nieuki, ciesle, rybaki i jak Ataturk
    okreslil jednego nich „smierdzace
    pastuchy”, mozesy, jezusiki, mahomety,
    bipolar egomaniacs i narcyze, ludzie
    z charyzma, mentally challenged
    z potrzeba by motloch ich sluchal,
    bo bez nich sa nikim

    „Wynaturzenie” natury idzie daleko
    poza opisy Zoli, niektore „zywe”,
    owady, gady sa partenogenetyczne
    jak maryska PL krolowa, inne to
    same dziewczyny ktorych czesc gdy
    trza prokreowac zmienia sie w chlopcow,
    pingwiny gay’e kopuluja bezwstydnie,
    a uszatki pieprza pingwiny,

    THAT’S NATURE !

    Human, ten krol zwierzat niczym w swych
    zachowaniach od natury nie odbiega,
    chwala tym ktorzy to pojmuja, na pohybel
    sektom i ich szamanom prymitywom

    ~

    P.S. zazwyczaj najwiekszy
    bicz na gay’a sam nim jest

    .

  23. KtosKtos
    I ponieważ Wy tego oczekujecie od księży, to oni wam to oferują. To jak wujek, który przebiera się za Swiętego Mikołaja żeby dziecku zrobić frajdę. Lekarstwo jest jedno. Trzeba dorosnąć i przestać wierzyć w Swiętego Mikołaja. W zycie wieczne też, bo przecież tym was kupili.

  24. plus dla mag

  25. Brawo „woytek”!

  26. Woytek,
    Ilu w polskim Sejmie posłów-świętoszków jest rozwodnikami żyjącymi w drugim lub kolejnym związku? Czy gorzej być „czynnym rozwodnikiem” czy czynnym homoseksualistą?

    Kogo rani homoseksualista, a kogo typowy czynny rozwodnik? Czy homoseksualizm jest chorobą, którą można leczyć?

  27. 4vvard,
    dokadnie, nic dodać, nic ująć.
    Natomiast pan Profesor pochwala oszustów.
    Puknij się Pan w głowę Profesorze.
    Nie kłamię, nie wierzę, pan Profesor najwraźniej pobłaża kłamcom gdy mu to pasuje.

  28. Zostala zmieniona kolejnosc.
    Zaden z chlopcow nie idzie do seminarium poniewaz jest gejem. Ida tam bo albo rodzina sobie tak zyczy, albo maja wiare w Boga na tyle silna, ze sami chca. Czasami sa jeszcze inne powody, indywidualne.
    Ci chlopcy juz w seminariach sa molestowani; dowiadujemy sie czasem o tym, czasem wybucha jakas afera natychmiast zatuszowana. Dalej, ci mezczyzni potem poprzez system katolicki zmuszani sa do czystosci. Oni skladali te sluby, jasne, ale czy zdawali sobie sprawe z tego co czynia? Czy wiedzieli iz tzw glos natury jest na tyle silny ze lamanie slubow nie bedzie tragedia? Zreszta… nie grzesza z kobieta… zreszta… wokol siebie widza to samo…wielu tak robi, nawet przelozeni…
    Nie znam zadnego ksiedza ktory zostal ksiedzem bo nie lubil kobiet. Znam kilku ktorzy zmienili orientacje w sposob naturalny, bedac otoczeni przez mezczyzn.

  29. Panie Janie ! W pierwszych slowach mego postu / listu / ? Chce Panu wyraznie pogratulowac jednej rzeczy, a mianowicie dostrzezenie tego ” upiora jezykowego „, autorstwa Prymasa Glepa – ” ubogacic „. Mozna ubozyc, ujac, utracic, ale mozna tez wzbogacic, wzmoc, wyniesc cos nad poziomy …. O, pardon – idiotyzmu. Co do reszty, to mam mieszane uczucia. Po co ten Pan Ksiadz, w ogole tym Ksiedzem zostal ? Najpewniej dla wygody zycia i realizacji swoich marzen o chodzeniu w sukni, mundurze klasy uprzywilejowanych nierobow. Ma to co zamierzal miec. Nie ptracuje mlotkiem, nie chdzi nigdy glodny, zaspakaja swoje potrzeby seksualne, jakie by one nie byly i na dodatek wlasnie zostal ” gwiazda „. Czy Koscoil jest tak naprawde komus potrzebny, poza takimi wlasnie, pozbawionymi skrupolow w dazeniu do zycia na koszt innych i nie ukrywajacym swoich oczekiwan w tym wzgledzie, amoralnych i zdeprawowanych spolecznie ludzi ? Pozdrawiam Pana Profesora, ale radze sie zastanowic nad faktem, ze nie wszyscy Panscy czytelnicy sa glupi. Tez Jan, tyle ze JB.

  30. Profesorze Hartmanie, panski entuzjazm w powitaniu ks.Charyzmy wsrod ludzi „wolnych i rownych” moze byc przedwczesny. Przedstawiajac swoje dziesiec postulatow, ks.Charamsa nie opuscil Kosciola, tylko zada jego przemiany. Byc moze nie zrzuci sam sutanny, tylko zostanie zawieszony w prawach kaplanskich. Moze nalezy on do licznej grupy ludzi uwazajacych, ze nauki Kosciola sa zbyt restrykcyjne czy wrecz niesluszne, ale chcacych w Kosciele pozostawac. Przewaznie dlatego, ze boja sie z niego wyjsc. Boja sie wykluczenia ze wspolnoty, ktora obejmuje wiecej niz sama wiare, a moze nie przede wszystkim wiare lecz pewien styl zycia.
    W pierwszym odruchu wiekszosc z nas pomysli, ze ten czlowiek nie powinien byl zostac ksiedzem albo powiesic sutanne, kiedy doszedl do przekonan sprzecznych z naukami Kosciola. Jednak on wydaje sie miec ambicje wielkiego reformatora Kosciola od wewnatrz. Niekoniecznie ma niskie pobudki przypisywane mu tutaj przez niektorych, czyli marzenie o statusie celebryty i zarabianie na tym pieniedzy. On moze nawet byc opetany jakims szalenstwem, bo przeciez wiadomo, ze Kosciol jego postulatow nie przyjmie. Jeszcze przyjdzie nam duzo uslyszec o tej dziwnej osobowosci i duzo wiecej dowiedziec sie o Kosciele, w ktorym takie postacie znajduja przystan.

  31. Jeszcze jeden urzędnik Pana Boga, ks. Krzysztof Charamsa, otworzył swoim wyznawcom oczy na świat w którym żyją, pracują, modlą się i umierając wierzą w życie doczesne. Na złożone przez siebie wyznanie o homoseksualizmie i odrzuceniu celibatu wybrał znakomity moment: w przeddzień synodu biskupów w Watykanie. Wiedział więc, że jego wyznanie prawdy odbije się szerokim echem na całym świecie, że będą o nim pisały, pokazywały i mówiły światowe agencje prasowe, radiowe i telewizyjne. Co ciekawe, o swoim wyjściu z cienia katolickiej obłudy napisał książkę, która już została wydana w języku włoskim i przetłumaczona na polski. Ta książka pewnie przyniesie mu profity, dające żyć na wysokim poziomie, przekraczającym dotychczasowe dochody urzędnika watykańskiego kościoła. Brawo ksiądz Charyzma. Tak trzymać!

  32. nie skazuje na chłostę kobiet noszących majtki (to dla odmiany przykład z czasów dawniejszych)
    Żart? Czy naprawdę tak było? Nic nie wiem na ten temat.

  33. ” A więc wszystkiego dobrego, Krzysztofie, na nowej drodze życia! ” –

    – ” Szczesc Boze ” byloby wisienka na tym zyczeniowym torcie !

  34. Ciekawe, kto tę obcą kulturze greckiej (europejskiej) ideę zawlókł do Europy? Kto to mógł być? Czyżby ufoludek? A może św. Paweł? Tylko skąd on przyszedł…

    „mężczyźni z mężczyznami popełniając bezwstyd i odbierając
    na sobie samych zapłatę godną ich zboczenia”

  35. no czym, no czym może, no czym może zajmować się pomiot KUL-u? ODBYTEM KSIĘDZA. Bingo! Narazie w szeregu idą żydzi i geje przeciw katolom. Pozdrawiam siostrę.

  36. 3 października o godz. 20:07

    „Osoby dysponujące pełnią swobody wyboru, skrajnie rzadko wybierają seminaria. Mało kto bowiem chce z wolnej woli stać się ciężko chory”.

    „Klasa duchownych powstała tylko po to, by stworzyć miejsca pracy dla mężczyzn, którym nie chciało się uczyć żadnego zawodu”. (Gijsbert van der Kodde, jeden z członków gminy kolegian, jednego z najważniejszych ugrupowań religijnych w XVII-wiecznej Holandii”).

  37. Czyżby kolejna powtórka z Lemańskiego. Ten pan sprzeniewierzył się wszelkim przysięgom oszukiwał wiernych. Za pewne ten kłamca szukał po klasku tyle, że skończy tak samo jak Lemański jak zostanie wykorzystany wszystkie połytruki w tym Hartman zapomną o nim

  38. „Skandale Motorem Ewolucji”, Waclaw Nalkowski, 1898.

  39. Korekta:
    Waclaw Nalkowski: „Skandale jako czynnik ewolucyi”, 1898. Kiedys lektura obowiazkowa z jezyka polskiego.

  40. Fakt, że Charyzma czuje pociąg do męskich odbytow tylko w POLITYCE może być powodem do braw.

    Prawda jest taka, że Charyzma dobrowolnie przystąpił do kk i dobrowolnie slubowal przestrzegać okreslone zasady, które są takie a nie inne i które doskonale znał.

    Skoro okazało się to pomylka to powinien po prostu zrezygnować zamiast robić ze swoich intymnych spraw ekshibicjonistyczny manifest.

    Rozumiem, że w POLITYKA i lewak Hartman są zachwyceni i widzą się w roli reformatorow kościoła.

    Proponuję zająć się wlasnym podworkiem i zająć się uzdrowieniem „lewicy”.

  41. najsampierw: ludzie (saurom -> po klasku) co nie znajom polskigo, morda w kubeł. 2wa -> ciekawa jezdem czy śliczniejszy jest mąż czy mąsz. Wiadomo, że zapychają se na wzajem. Jednak jeden z nih gra guwną rolę, dominant taki. Charyzma nie powiedziała ktury? Antycypójonc (Wiki-brak chasła) – czy ten chelwecki gwardzista wyżynając puł rodziny kolegi miał cooś doczy nienia z powieszeniem banksera pod mostkiem. Morze Charyzma wie, który członek Opusdei przy czynił Wesolutkiemu do ujrzenia pana? Bagno Wtykańskie <- to nie błąd
    Pozdrawiam brata

  42. Wtykańskie – mój Copywright, każdy kto użyje płaci – rozumimy siem

  43. Zbigniew Nosowski, redaktor naczelny „Więzi, stwierdzil – zdegustowany, jak wynika z lektury jego tekstu – ze to nie tylko Watykan ma klopot z Charamasa, ale rowniez “i my mamy klopot” (kto to sa owi “my”, pozostawiam interpretacji czytelnikow, ale domyslam sie, ze zasieg kwantyfikatora rozciaga sie takze na bywalcow tego bloga.)
    ”… i my mamy kłopot, nie tylko Watykan. Jak to ogarnąć? – lapie sie za glowe sfrustrowany red. Nosowski – “… mamy do czynienia z perfekcyjnie zorganizowaną akcją marketingowo-lobbingową … Najpierw można było jeszcze naiwnie przypuszczać, że taka a nie inna sekwencja wydarzeń jest dziełem przypadku albo nagłego działania pod wpływem emocji. Teraz jednak media ujawniły…

    Krzysztof Charamsa … stracił wiarygodność. Z czterech powodów. W przypadku seksualności … żył w hipokryzji, a na dodatek pracował w instytucji odpowiedzialnej za troskę o ortodoksyjność wiary (czyzby to oznaczylo, ze obludnie oddawal sie spadkobierczyni Sw. Inkwizycji i wiodac zycie prozniacze, przez dlugie lata i korzystal z jej sponsorstwa? Jego lobby powinno go rozliczyc z dzialalnosci w tych strukturach. Czy aby nie wystepowal przeciw Wszedobydlskiej Ideologii Gender, nie pyskowal przeciw gendermanom i mankom, czy aby nie postponowal transkultimulti? A jego wyklady jako czlonka z ramienia wysunietego na czolo ww organizacji, to czym one byly, jak sie jawily, he? – przyp. moj)

    No, jajadziem dalej, cytuje, w jakich punktach jeszcze stracil wiarygodnosc ks? Charamsa, wg naczelnego Nosowskiego – a wiec: “w przypadku prawdomówności – precyzyjnie manipulował kolejnymi redakcjami. Zaczął od „Tygodnika Powszechnego”… I jeszcze zanim jego tekst o księdzu Oko ukazał się w „TP”… A gdy gruchnęła wiadomość „Jestem gejem”, twierdził, że decyzję o dokonaniu coming outu podjął już po publikacji w krakowskim piśmie. Tylko kto wcześniej pisał książkę, nakręcał filmy i zapraszał media do wywiadów prasowych? (No wlasnie, kto? Kto na lawce wycial serce i podpisal glupiej wielce, kto? No POwiedz kto oooo? – taka piosenka kiedys byla ooo)

    No i oto tertio voto, czyli “Trzeci aspekt sprawy to krzywda – kontynuuje Nosowski – jaką Charamsa wyrządził wielu ludziom. Najpierw redakcji „Tygodnika Powszechnego”, której dobre imię wystawił na poważny szwank – nawet jeśli ona sama w swoim piątkowym oświadczeniu twierdzi co innego. Skrzywdził licznych katolików krytycznie oceniających twórczość i działalność ks. Oko – bo teraz bardzo długo będą musieli oni zmagać się z zarzutem, że ulegli gejowskiej propagandzie … Skrzywdził wreszcie tych homoseksualnych katolików, którzy nie mają zamiaru publicznie obnosić się ze swoją orientacją i problemami. Kolejne etapy działalności Charamsy tylko umacniają bowiem – jakże odległy od codzienności większości osób homoseksualnych – stereotyp wojującego geja… (jego odleglosc od codziennej rzeczywistosci zmniejszy sie wkrotce z predkoscia swiatla – wystarczy, ze zrodelko nowego sponsoringu zacznie wysychac, i “nasz” puppilek odczuje bolesnie na wlasnej …, jak ciezko wiezc jest zycie geja – przyp. moj)

    “Wojowniczość – to czwarty powód utraty wiarygodności … Chamramsa rzeczowo przedstawił wyliczankę epitetów używanych przez ks. Oko, nazywając ją „litanią obelg” – peroruje red. Nosowski – “obecnie sam posługuje się tą metodą wobec Kościoła. A wszystko to wzmocnione na nagraniach wideo modulacją głosu w stylu kiepskiego kaznodziei ludowego. (Haha, no mysle, ze trudno by bylo znalezc rownie marnego kaznodzieje ludowego, w rownym stopniu pozbawionego uncji talentu aktorskiego, i z ta modulacja glosu tak wyraznie zdradzajaca histeryczne niezrownowazenie – przyp. moj)

    ” … z powodów podanych wyżej” – konkluduje red. Zbigniew Nosowski – “nie mam zamiaru powoływać się w przyszłości na tekst „Teologia i przemoc”. … na razie jedyną osobą, która na całej sprawie niewątpliwie skorzystała, jest… ks. Dariusz Oko.”
    A niewatpliwie, niewatpliwie, haha, temu to chyba nikt nie zaprzeczy!

  44. O a tu kolejna rozczarowana „księdzem” Charamsą dziennikarka:
    http://www.tvn24.pl/dominikanin-o-tasiemski-i-kolenda-zaleska-o-sprawie-ks-charamsy,582927,s.html
    No ale ważne, że zachwywca pana profesora, który do całowania, aby docenić się spieszy 😀 – znaczy: bądź krętaczem, oszukuj, co innego mów, a co innego rób, manipuluj- a profesor cię „ukocha” i zaprosi do krainy „wolnych i równych, gdzie wszyscy się szanują i są dla siebie życzliwi i tolerancyjni.”.

    W sumie jakże ciągle prawdziwe jest zdanie Napoleona „Od wielkości do śmieszności jest tylko jeden krok”.

  45. zgaszonysikorski
    5 października o godz. 14:02

    A czego Ty taki zgaszony O.r.t.e.g.u.ś? Czy Cień cóś użądło, żeś musiałeś zminić nik? Może w czubek? Lub w czub?

  46. Niejaki Falicz jak jakis przybysz z Kosmosu rozumuje , ze milosc to jest albo pociag do meskiego odbytu albo do zenskiej cipki. Musi co to albo prymityw albo kosmita.
    Kiedys Lem napisal o kosmitach, ktorzy przybyli na Ziemie. Poniewaz przygotowali sie dobrze do tej wizyty, wiec miedzy innymi przeczytali w „Przewodniku po Ziemi” , ze jestesmy ssakami. Zeby okazac szacunek przywitali Ziemian dyplomatycznie : „Przyjemnego ssania”.
    Wiec albo Falicz jest kosmita, ktory nie wie co to milosc, albo jest Ziemianinem, ktory sprowadza milosc do odbytu albo cipki.

  47. Panie Janie Hartmanie, dzieki za dosadne nazwanie problemow, ktore wg rygorow dyplomacji watykanskie i nauk Wojtyly, potrafi wykorzystac, polski ksiadz gej, Krzysztof Charamasa.
    Prawdy w jego sprawie i problemu homoseksulistow w szeregach wielkiej organizacji ideologocznej, bo taka jest Kosciol katolicki, nie zaglusza, ani POlak, jeszcze prymas POlski i jego episkopatowe i nie tylko, kolezenstwo .
    Rakoczy

  48. Poniewaz poproszono mnie o to – to i rozpowszechniam.

    http://studioopinii.pl/raport-gegaczy-3/

  49. zgaszonysikorski
    5 października o godz. 14:42

    Orteguś, co tak zaniemówiłeś – cóś ci zgasło?
    Daj głos. A jak nie możesz lub się boisz, to chociasz pozdrów narzeczonego. I wszystkie ciotki z twojej ulicy.

  50. Lewy
    Falicz pisze w sposób obrazowy,
    że Charyzma jedno przysiegal a drugie robił.
    To raczej nie jest powód do braw jakie daje mu Hartman i POLITYKA,

    Robienie z tego medialnego show jest odpychajace.
    To sprawa prywatna i intymna.
    Jeżeli Charyzma nie może już wytrzymać życia w kłamstwie to niech to zmieni i z kościoła wystąpi.
    Nie ma przymusu.
    Zasady są i były powszechnie znane i dobrowolnie przez niego zaakceptowane.

    Jest ofiarą swoich błędnych wyborów i obludnikiem a nie bohaterem na jakiego mianuja go np. Hartman, lewacki „reformator kosciola” ( o co go nikt nie prosi).

    Narazie to Hartman i reszta nie mogą nawet tchnac odrobiny życia w polską lewicę a jedynie niszczą wszystko czego się dotkną.
    Dlaczego zabiera się do odnawiania instytucji opierajacej się o dogmaty, w które nie wierzy?

    A może jest ok dla Hartman wiara w starszego pana z brodą siedzacego na chmurce i decydujacego o losach wszechświata jak długo tę nowinę mogą nieść pedały.

    Charyzma to kolejny Lemanski.
    Człowiek nie na swoim miejscu i spragniony rozglosu egocentryk i kabotyn.
    Są tacy w kościele i wśród profesorów.
    Swój swojego pozna.

    Ale dla Ciebie trepie napisałem wersje z odbytem bo od lat specjalizujesz się w tej tematyce.

    Wiedziałem, że Cię zafascynuje ten aspekt i się nie pomyliłem.

  51. Droga Pelasiu urządło mię tuitu – lecz ad rem, znaczy do naprawdę ważnej sprawy. Jak mają wisieć podkowy na domu by przynosić szczęście – dołem do góry czy górą do dołu? Liczę na szybką odpowiedź bo czas nagli, szczęście ucieka.

    PS. Pelasiu, mniemam że z Ciebie niezły szpieg -> więc do Stammbucha: nicków ci u mnie dostatek. Niebawem może pojawić się tu np. Ciotka VIP-a lubo Pani Hipcia.

  52. Nie wiem jak Wy, Znamienici i Szanowni, ale ja widzę, że teoria o prymacie ekonomicznego uzasadnienia dla celibatu właśnie legła w gruzach.

    Z reakcji wynika, że polscy katolicy traktują celibat księży śmiertelnie poważnie, znacznie poważniej niż multum innych nauk i dogmatów, o których twierdzą, że w chrześcijaństwie są najważniejsze.
    Jednak w tej religii chodzi o coś innego niż się wielu wydawało ….

  53. Ale yaya… Nawet Gazeta Wyborcza uzyla slow “hipokryzja” na okreslenie wystepow pania Charamsy, a juz kto jak kto, ale GazWyb najlepiej wie, co to jest hipokryzja, wiec ftemtemacie mozna jej calkowicie zawierzyc. Zacytujmy wiec Gazete: “Chociaż jestem zwolenniczką praw dla homoseksualistów i sprzyjam liberalnemu skrzydłu Kościoła, razi mnie zadowolenie z siebie księdza. … To hipokryzja. … Ks. Charamsa twierdzi, że chciał przeciwstawić się „kłamstwu” Kościoła, ale sam wielkie kłamstwo stworzył. Nadał mu też szczególną oprawę, manipulując opinią publiczną… “ Tutaj nadmienic wypadaloby, ze w czym jak w czym, ale w przedmiocie manipulacji opinia publiczna – to GazWyb rowniez posiada wieloletnie doswiadczenie POswiadczone solidna praktyka (stad zreszta jej wielce zaszczytny przydomek “Wybiorcza”), wiec rowniez i w tej materii mozemy jej calkowicie zaufac. Kontynuujmy wiec cytowanie: ”… ksiądz ogłasza nam, że jest „dumny”. Z czego? Z podwójnych standardów, które stosował? … zrobił w tej sprawie więcej szkody niż pożytku. … Jego pretensje do Kościoła hierarchicznego, w którym zrobił karierę i który oszukiwał, nabierają innego sensu. … Zamiast poważnej debaty wywołał wielki skandal. Tekst w „Tygodniku Powszechnym” był ważny, dawał nadzieję, że Watykan przyjrzy się księdzu Oko i bierności polskiego Kościoła. Ks. Charamsa własnymi rękami to storpedował.” Ajajajaj jak szkoda…

    http://wyborcza.pl/1,75968,18966645,ksiadz-skandalista.html#TRNajCzytSST

  54. Coming out ks. Charamasy z pewnością będzie nie pozostanie bez wpływu na myślenie o tak zwanej katolickiej etyce seksualnej.

  55. Tutaj nie chodzi o utraconą cześc wysokiego urzędnika Watykanu ani o wybicie się na godnośc geja .Chodzi o wyrwę,maleńką po prawdzie w przenajświętszej HIPOKRYZJI.
    Hipokryzji spajającej nie tylko Kościół Hierarchiczny lecz przede wszystkim Kościół Powszechny .
    Każdy ma nieśc swój krzyż w pokorze i bez rozgłosu.JPII nióśł ,co prawda z dramaturgią mondialną ,jak na papierza przystało i abp Głódż nosi z rozgłosem krajowym ale reszcie to nie przysługuje.Co wolno wojewodzie…
    Na mój gust to tą rutyną , znaną „bogoojczyznianą”,posługuje się PiS.Zespół w zespół i ruki po szwam a Panienka nad nami.
    Kto ,wedle swoich fanaberii o jakiejś wolności przekonań..godnosci odmiennej ..ten jest wróg.Narusza Przenajświętszą Hipokryzję.
    Za wolnośc przekonań i godnośc toczono krwawe wojny religijne.
    Nie u nas…stąd ten smród nieustajacy.

  56. tomasz63
    6 października o godz. 14:27

    Ależ gdzie tam; nic nie legło w gruzach. Jest dalej jak było: mamona Uber Alles.

    Masz w tym rację, że na okoliczność, więcej niż zwykle wrzasku o tzw. wartościach. wrzask ten tym głębiej ukrywa tą samą istotę.

    Gdyby bowiem o te zabawne wartości chodziło, pedały, zboki i deprawatorzy byliby usunięci z kasty kleru. Nic takiego nie miało nigdy i nie ma miejsca. Połowa kleru to pedały, druga połowa to deprawatorzy, a gdzieś pomiędzy chuda grupka porządnych.

    Ci porządni też są wadliwi: są strasznie nudni.

  57. tomasz63
    6 października o godz. 14:27

    Wierny tomaszu, niestety, jesteś kolejnym przypadkiem rozumowej zieloności wierzących w krasnoludki. Nic w rozumieniu bezżenności katabasów nie legło w gruzach. Ekonomiczne i tylko ekonomiczne przesłanki były u podstaw tej obłudnej idei dla niepoznaki przykrywającej złoto patosem, którego skutkiem jest wielka grupa zawodowych szarlatanów zwichnięta psychicznie jako całość. Tę ideę wymyślił Kościół, a nie wierni. Ten sam Kościół, który wymyślił wiele idei, fałszując przy tym Słowo wymyślonego Boga. Ty zaś mylisz przyczyny ze skutkami: w związku z tym, że dzieci śmiertelnie poważnie wierzą, że prezenty pod choinkę przyniósł Mikołaj, rzeczywiście musiał je przynieść Mikołaj, a nie tatuś. Przyczyny wprowadzenia celibatu są czysto ekonomiczne, skutki – opłakane, bo i otumanieni wierni, i niezliczone dramaty katabasów, ich pedofilnych ofiar, partnerek, nieuznanych dzieci. Nie byłem, jako z łaski Pana Boga pedał, katabasem, więc nie mam wiedzy, jakie jeszcze mogą być niszczące życie skutki celibatu. Ale mogę Ci na pocieszenie powiedzieć, że traktowanie wiernych jako en bloc idiotów śmiertelnie poważnie traktujących celibat jest nieuprawnione. Przecież ksiądz od wieków nieodłącznie kojarzy się wiernym z gosposią. Świetnie też wiedzą, zwłaszcza wiejscy parafianie, że ksiądz jeździ do miasta na dziewczynki i wcale mu nie mają za złe. Złem jest sprzeczny z naturą fałsz celibatu – w religii, w której najwyższą paradną wartością i najbardziej wyświechtanym słowem jest „prawda”.

  58. Pelasia (5 października o godz. 22:52)

    „zgaszonysikorski, 5 października o godz. 14:42
    Orteguś, co tak zaniemówiłeś – cóś ci zgasło? Daj głos. A jak nie możesz lub się boisz, to chociasz pozdrów narzeczonego. I wszystkie ciotki z twojej ulicy.”

    Wiesz, Pelasiu, to jest tak. Ty mnie wyczuwasz w innych nickach, ja w twoim obecnym nicku wyczuwam inne nicki. Czy to nasze wzajemne siebie wachanie jest funta klakow lysego wacka warte? Popracujmy nad tym pytaniem

  59. „Raz do lekarza przyszedl chlop. A lekarz tez chlop”

    Czy to o tym jest ta cala hupla z Charyzma?

  60. cytat;
    Postęp moralny jest jak tsunami, zalewające falami sprawiedliwości brud tego świata …
    Czy tak jest naprawde ? Powiedzialbym raczej ze z powodu rozwijajacej
    sie komunikacji miedzyludzkiej wiele brudow tego swiata nie mozna juz ukryc ..
    Zatem mozna wnioskowac ? ,ze moralnosc ludzka rozwija sie w takim samym tempie /paralel/ jak rozwoj ludzkiej wiedzy .
    Pozdrawiam

  61. Tanaka
    Pelasia

    Nie podważam tego, że można utrzymywać celibat księży także z powodów ekonomicznych, ale katolicyzm jako taki jest chyba głębiej pruderyjny niż wam się wydaje. Pruderyjną kulturę przez wieki kształtował (monastyczny mit czystości, cielesność jako diabelska pokusa, itp.) i stał się tej kultury czempionem i zakładnikiem. W tym sensie ksiądz sam sobie wystrugał krzyż, który niesie, ale że w oczach wiernych dobrze wygląda z tym krzyżem na plecach, to chyba nie pozwolą mu go szybko zdjąć.

  62. A czy nie uważacie, że jak ktoś wybiera drogę Kościoła katolickiego, to wie na co się pisze? I że w takim wypadku wielką hipokryzją jest to, co zrobił właśnie (i robił przez ostatnie naście lat) ks. Charamsa? Moim zdaniem nie zrobił dobrze – że się tak wyrażę – środowisku homoseksualistów i wiem, że wielu z nich jest po prostu oburzonych jego parciem na szkło pod szyldem walki z tolerancją…

css.php