Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

10.10.2015
sobota

Rabin do TK!

10 października 2015, sobota,

A co by było, gdyby do Trybunału Konstytucyjnego powołano rabina, biegłego w prawie żydowskim? No, chyba w porządku, bo przecież Biblia to święta księga Polaków, a prawo żydowskie całkowicie się na niej opiera. A gdyby do TK powołano muftiego, specjalistę w zakresie szariatu? No, to może odrobinę bardziej problematyczne, bo w końcu Koran dla Polaków święty nie jest.

Otóż powołanie rabina albo muftiego, nawet z habilitacją w zakresie prawa rzymskiego, na stanowisko sędziego trybunału konstytucyjnego byłoby wydarzeniem skandalicznym. I taki skandal właśnie wydarza się na naszych oczach. Za chwilę sędzią TK zostanie dr hab. prof. Bronisław Sitek, który jest magistrem tzw. prawa kanonicznego, czyli prawa wyznaniowego obowiązującego w kościele katolickim, na obszarze jurysdykcji państwa zwanego Stolicą Apostolską.

Towarzyszące temu wyjaśnienia ekspertów i Biura Analiz Sejmowych są po prostu żenujące. W ogóle już samo stawanie pytania, czy polskim sędzią może być prawnik, wykształcony nie w zakresie prawa polskiego, lecz w zakresie prawa wyznaniowego, jest jakimś kompletnym absurdem. To tak jakby pytać, czy specjalista tradycyjnej medycyny chińskiej może być konsultantem krajowym w onkologii albo nauczyciel „medytacji transcendentalnej” może objąć stanowisko profesora filozofii na uniwersytecie. Gdybyż to jeszcze było prawo pokrewne prawu polskiemu, na przykład prawo niemieckie, ale prawo teokratycznej monarchii absolutnej! To groteska.

Nie zamierzam deprecjonować kompetencji prof. Sitka jako historyka prawa. Tyle że badanie prawa rzymskiego nie daje najmniejszych nawet kompetencji w zakresie wykonywania zawodów prawniczych. Jest chyba rzeczą oczywistą, że na eksponowane stanowisko sędziowskie powinny być powoływane osoby mające doświadczenie i dorobek w zawodzie sędziego. A może to jednak nie jest oczywiste? Może to ja zwariowałem? Oceńcie sami.

Ale w tym kraju wszystko jest możliwe i wstydu nie ma. Absolwent prawa kanonicznego nie może nawet robić aplikacji sędziowskiej, ale może zostać sędzią trybunału konstytucyjnego… Pretekstem jest przepis zrównujący habilitację z prawa z sumą wszystkich prawniczych uprawnień zawodowych, jakie można uzyskać w wyniku aplikacji i specjalnych egzaminów. Tyle że jest to przywilej honorowy. Żaden szanujący się historyk prawa nie wpisze się na listę adwokatów ani nie będzie ubiegał się o stanowisko sędziego tylko dlatego, że otrzymał stopień doktora habilitowanego za książkę o prawie epoki Dioklecjana. Przecież jedno nijak się ma do drugiego. Ale widocznie prof. Sitek tego szacunku do siebie nie ma. Podobnie jak klub PSL, który go zgłosił. Ważne, że „nasz człowiek”.

Dlaczego takie numery przechodzą w RP? Ano dlatego, że wasalność wobec kościoła jest w tym kraju czymś tak oczywistym, że „prawo kanoniczne” może uchodzić za pewną warstwę czy stronę prawa faktycznie obowiązującego na terenie Polski. Bo też nie jest to dalekie od prawdy. Polskie sądy nieraz już powoływały się na prawo kościelne jako źródło porządku prawnego RP. Nic dziwnego, że dla prostych ludzi z PSL i Sejmu prawo kanoniczne to też „nasze prawo”.

Kultura prawna, świadomość konstytucyjna i obywatelska oraz poczucie godności suwerennego państwa mieszka w sercach i umysłach elit. A elity narodu wraz z ich dziwacznymi pretensjami są w Polsce jak te kundelki poszczekujące ze swoich bud na procesję ze świętymi obrazami. Więc poszczekujemy, poszczekujemy, aż nas kijami obiją. Już niedługo.

 

PS. Na koniec, dla zainteresowanych smaczki z podwórka akademicko-kryminalnego z prof. Sitkiem w roli drugoplanowej:

http://www.forumakad.pl/archiwum/2006/10/35_cud_przedawnienia.html

 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 58

Dodaj komentarz »
  1. To co wyczynia zdemoralizowny do cna PSL i upadłe elity polityczne oznacza upadek państwa prawa.

  2. Kłania się Drozda ze swoim trafnym powiedzonkiem, że Polska to kraj największych jaj 🙂

  3. Wiesz, Jasiu, gdybyś skończył KUL parę lat wcześniej miałbyś na dyplomie wpisane „magister filozofii chrześcijańskiej”…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ale o tym, że Sitek jest radcą prawnym, przez 10 lat prowadził kancelarię, a przez 2 ostatnie był szefem Prokuratorii Generalnej to jagielloński profesor etyki się nie zająknie. Jakoś mnie to nie dziwi. Najważniejsze, że przy nazwisku pojawił się przymiotnik „kanoniczne” i już w subtelnym umyśle jagiellońskiego profesora etyki uruchomił się właściwy proces, który przecież do swego biegu nie potrzebuje niczego innego niż choćby luźnego skojarzenia z katolicyzmem, a już osobliwie najmniej faktów. Buziaki profesorze!

  6. nie biez tyle koki- koka be. Dupna cie . Zydki dostana po dupie

  7. Przypominam, że prof. Sitek został powołany na miejsce niejakiego Marka Kotlinowskiego, z nadania LPR, który właśnie kończy kadencję (w tym wypadku dłużej przeora niż klasztora…) a był/jest prostym magistrem prawa, byłym radcą prawnym. Niczym się nie zasłużył, ani wsławił. Tak i przeminie prof. Sitek. Amen.
    Prof Sitek przynajmniej jest specjalistą w swojej dziedzinie (prawo rzymskie oraz kanoniczne), wykładał na jakichś uniwersytetach, był dziekanem na jakichś uniwersytetach, był prezesem Prokuratorii Generalnej czyli organu stojącego na straży majątkowych interesów Skarbu Państwa (prawnicy z PG reprezentują Skarb P. w procesach o większej wartości). Był też radca prawnym.
    Sędzia TK nie musi (a nawet moim zd. nie powinien być sędzią zwykłym). TK sprawuje bowiem sąd nad prawem; tę funkcję powinien pełnić wybitny teoretyk prawa, jeśli praktyk – to adwokat raczej niż sędzia.
    Po drugie, Pan Hartman nie ma racji porównując prof. Sitka do rabina czy muftiego. Magisterium z prawa kanonicznego i doktorat z prawa rzymskiego nie jest kwalifikacją teologiczną ani kwalifikacją do posługi duchowej, a takie funkcje pełni rabin czy mufti.
    Rozumiem temperament felietonisty, ale proszę nie wprowadzać publiczności w maliny.

  8. O naukowych osiągnięciach małżeństwa Sitków pisał Marek Wroński, http://www.forumakad.pl/archiwum/2006/10/35_cud_przedawnienia.html

  9. Ja bym to nazwala …. polska szopka pogrzebowa …
    nie krajem z najwiekszymi jajami ..
    Pozdrawiam?

  10. Panie Profesorze,

    byloby juz o wiele przyzwoiciej, gdyby przynajmniej powolano do Trybunalu Konstytucyjnego s e d z i e g o pilki noznej klasy miedzynarodowej.
    A tak surealistyczny dowcip a chcialoby sie czegos trzymac.

  11. Żaden szanujący się historyk prawa nie wpisze się na listę adwokatów ani nie będzie ubiegał się o stanowisko sędziego tylko dlatego, że otrzymał stopień doktora habilitowanego za książkę o prawie epoki Dioklecjana.
    Nie dotyczy to funkcjonariuszy KrK. Oni są omnipotentni za sprawą Ducha Świętego 👿

  12. Czytałem kilkanaście orzeczeń NSA i WSA na temat interpretacji art 155 KPA, …., w skrócie…. od ściany do ściany, a niby zawodowi sędziowie i to wysokiego szczebla. Dla NSA „strona mogąca wnosić sprzeciw w trakcie postępowania” i „strona nabywająca prawo na mocy decyzji” to to samo. Czyli po wydaniu decyzji może wnieść uzasadniony sprzeciw, a przy jej ewentualnej zmianie musi już wyrazić pisemną zgodę, a strona nabywająca prawo na mocy decyzji od „widzimisię” sąsiada nie ma nawet drogi odwoławczej. Zatem nie przesadzajmy z tą fachowością sędziów zawodowych.

  13. Jak już robić wyznaniowy TK, to może tego rabina oraz muftiego także dokooptujemy do składu Trybunału. Lepiej nie będzie, ale przynajmniej weselej.

  14. Szanowny panie Profesorze, po raz kolejny, jak zwykle bezbożnik z bezbożnikiem, nie mogę się z panem zgodzić. Prof. dr hab. Bronisław Sitek jest prawnikiem i ukończył wszystkie wymagane nauki prawne w tym względzie. Zapewniam również, że nauka prawa rzymskiego jest fundamentem nauki prawa, przynajmniej i puki co, w europejskim obszarze cywilizacyjnym. Prof. Bronisław Sitek jest również radcą prawnym … zdał stosowne egzaminy i posiada uprawnienia. Jeżeli chciałby pełnić funkcje adwokata też nic nie stało na przeszkodzie, oczywiście po spełnieniu stosownych egzaminów … ale widocznie nie chciał. Droga sędziowska i prokuratorska też jest przed nim otwarta. Oczywiści podzielam wątpliwości czy akurat ta specjalizacja jest niezbędnie potrzebna dla działalności Trybunału Konstytucyjnego, co jednak nie dyskwalifikuje profesjonalizmu prof. Bronisława Sitka.

    Na końcu uwaga o Biblii … jest ona świętą księgą trzech religii; judaizmu, chrześcijaństwa i i islamu, tyle że wierni każdej z nich uważa siebie za tych, którzy doznali łaski prawdziwego objawienia i na wszelki wypadek opracowali dodatkowo swoje własne święte księgi.

    Pozdrowienia.

  15. Skonczylo sie na ataku na KK, powinnes pan zajac sie tymi ktorzy glosowali na niego. Oni wszak z panskiej bajki.
    Z drugiej strony, co to za czlowiek/ludzie ktorym wystarczylo zaoferowac synekure a ci dali zgode na zgloszenie ich w watpliwej procedurze wyborczej, do tego profesor. Moim zdaniem to zwykly tytulant!
    Polska nigdy nie byla krajem demokratycznym a te namiastki demokracji jakie wprowadzono i tak sie degeneruja. Widocznie cos jest w nas samych ze nie potrafimy stworzyc panstwa i utrzymnac go.
    W USA sedziowie Sadu Njawyzszego czyli takiego Trybunalu Konstytucyjnego wybierani sa dozywotnio.

  16. Pełna zgoda Panie Profesorze.
    1. Całkowicie zgadzam się z Pana artykułem.
    2. Najwyższy czas oczyścić Polskę z lobbystów kościoła i uwolnić od kościoła.
    3. PO, PSL, PiS i katolicki SLD muszą ponieść karę za całe zło, które wyrządzili Polsce i Polakom.
    4. Wszyscy ludzie logicznie myślący powinni głosować w nadchodzących wyborach na mądrych ludzi lewicy, ale tej prawdziwej Lewicy, a więc na prof.Hartmana, na P.Szumlewicza, na K.Legierskiego i im podobnych.

  17. Wiocha rządzi, wiocha ma!
    Kultura folwarczna w rozkwicie.
    Jej moc szczególnie pięknie objawia w szkolnictwie wyższym publicznym i prywatnym.
    Wszelkie tytuły naukawe, w większości, są miarą chłopskiego sprytu, uporu i „wychodzonej” przynależności do klanu decydentów świadczących sobie wszelakie usługi wzajemne.
    Księga „nieuczciwości naukowej”, wielotomowa, to zapis karier bez wstydu i kary.
    To zaklęty krag: utytułowane cieniasy promują cieniasów, a ci z czasem promują jeszcze cieńszych od siebie.

    I mamy, w nauce małżeństwa Sitków, Bąków, Strąków, Głąbów i Karpieli…
    Dla takich wszelkie stanowiska w administracji państwowej stoją otworem – nie kompetencje a instrumentalna użyteczność w cenie.

  18. Szanowni Panstwo,
    zamiast tracic czas na bezsensowne dyskusje, proponuje udac sie
    25.10.2015 do lokalu wyborczego i oddac glos na PiS.
    W przeciwnym przypadku bedziemy przez kolejne 4 lata skazani
    na jalowe bicie piany.

  19. Skoro może być z PZPR-u, to może być i rabin albo i muezin. Wsio rawno.

    Mnie smuci to, że Pan Profesor Hartman ma takie samo zdanie, jak i PiS, która to partia głosowała przeciwko Sitkowi (i pozostałym czterem) i która nazwała ten wybór psuciem państwa.

    Czy Pan Profesor Hartman napisał, że Sitka wybrała PO, a przeciw było PiS? Nie chce mi się czytać do końca, ale jestem pewien, że Pan Hartman tego nie napisał…

  20. Dzięki profesorze za podjęcie tematu, jaki poruszyłem w ostatnim moim komentarzu do poprzedniego felietonu. Osobiście uważam, że sędzią TK może zostać każdy absolwent gimnazjum, a to z tej prostej przyczyny, że konstytucja RP jest cieniutką broszurką napisaną klarownym i zrozumiałym dla dziecka językiem. To, co robi z konstytucją TK jest sprawą zupełnie inną, którą można nazwać zapętlaniem zdrowego rozsądku. Pisałem wcześniej, że to co SN uznał za dopuszczalne (rozszarpanie biblii), TK uznał za przestępstwo (biblię napisali ludzi napruci winem i ziołem). Bardziej jestem skłonny wierzyć SN, więc postarajmy się w przyszłości wykreślić instytucję TK z polskiego ustroju, ponieważ jest to tylko zarzewie konfliktów światopoglądowych. Drugi wyrok TK w sprawie „Chazana” jest równie kuriozalny, ponieważ zwalnia lekarza chazanopodobnego od poinformowania pacjentki, gdzie może usunąć ciążę, która zagraża jej zdrowiu i życiu. Idźmy tropem TK i zwolnijmy lekarza pierwszego kontaktu od poinformowania nas, że powinniśmy udać się do konkretnego specjalisty, bo grozi nam coś groźnego. Szkoda, że umarł już Haszek, bo miałby kapitalny materiał na powieść.
    Skoro jeden profesor prawa twierdzi, że jakiś Sitek ma kwalifikacje do sprawowania urzędu, a drugi profesor prawa zaprzecza, to szanowna publiczności zróbmy sobie przerwę w przestrzeganiu prawa do czasu, aż te dwie strony uzgodnią, jak jest faktycznie. Prawo nie musi i nie jest czasami sprawiedliwe, ale jeśli Sitek nie ma potrzebnych kwalifikacji, to niech na razie jest kościelnym. Jeśli jednak ma te kwalifikacje (ja tego nie rozstrzygam tak jak tu niektórzy na blogu), to ci którzy mówią, że nie ma, powinni się podać do dymisji i oddać dyplomy prawnicze. A wiecie dlaczego tego nie zrobią jedni i drudzy? Bo musieliby się czegoś w życiu nauczyć i poznać, czym jest prawdziwa praca. Tymczasem ta swołocz prawnicza sprowadza państwo do roli burdelu, w którym zostali zatrudnieni przez polityków w charakterze alfonsów.

  21. Panie Profesorze, jestem 100% za, rabin jest niezbędny w TK.
    W końcu przyszły Król Polski był rabinem. Co do muftiego, to sądę, jak na razie mamy zbyt mało wyznawców Proroka, nasi właśni sprowadzeni przez księcia Witolda Proroka mają w doopie, lubią wypić i w dodatku boją się swoich bab, jak większość rodaków.
    Profesorze, take it easy.

    oo czyta się mniej więcej u

  22. „..Większość działań rządu/rządów, od 26 lat jest podporządkowana zdaniu kościelnych, ich ” opinii ” – która już dawno nie stanowi opinii, a rozkaz do wykonania? Któż nosi projekty ustaw do ” zaopiniowania ” przez ” wielebne grono czarnych obłudników ” ? Kto pomieszał: sacrum z profanum – do tego stopnia, że jedno nie może występować – bez drugiego?
    Gdzie już moglibyśmy być, gdyby nie ciągłe ” nie pozwolimy ” – kościoła?
    Każdy może wierzyć w co chce! Jak i – nie wierzyć, bo Polska to dobro wspólne! Co gwarantuje obecna Konstytucja i tam to ” stoi napisane „, w preambule.
    Którą to pis i kościół – ręka w rękę – chcą zmienić, nie pozostawiając miejsca inaczej myślącym…Proszę poczytać wywiady na ten właśnie temat , z Markiem Borowskim oraz analizę nowego , przygotowanego projektu Konstytucji, made in pis!
    Polecam analityczny artykuł prof Sadurskiego, o kuriozalnym choć niemedialnym projekcie pisu! Ta ” nowa konstytucja ” – to konstytucja państwa wyznaniowego !
    Akcja budzi reakcję! Pazerność, chciwość , zakłamanie kleru oraz ich ” ciąg po władzę ” i obłędny kult pieniądza- wywołuje reakcję ludzi inaczej myślących, zupełnie nie utożsamiających się z kościołem!
    Takich jak ja…
    Czy jest jakieś prawo , w Polsce – chroniące nasze : prawa, przekonania, poglądy? Dlaczego tylko uczucia religijne – są podmiotem ” prawa ” ? A jak je ZDEFINIOWAĆ, szanowny Piotrze?
    Czy istnieje jakaś ” zbiorowa uczuciowość ” – wspólna dla mas, czy jest to tylko: osobista i subiektywna wartość?
    Działania Dody spowodowały, że stała mi się bliższa, bo: w TEJ sprawie reprezentuje także moje interesy. Życzę Jej powodzenia i wierzę, że WYGRA przed Europejskim Trybunałem , gdzie się odwołała.”
    /Stanisław/

    Jest to opinia z blogu Antoniego Kopffa, pod którą i ja się podpisuję.

  23. Levar,
    Moja rada dla Ciebie, idź do wychodka i ulżyj sobie. Cosik Ci ciśnie na mózg, mocz czy sperma, nie wiem. Wysikaj się albo zwal konia.
    Nikt tu nie potrzebuje Twojej agitki.

  24. Decyzja Sejmu o powołaniu do Trybunału Konstytucyjnego magistra prawa kanonicznego Sitka jest dowodem na postępujący proces tworzenia państwa wyznaniowego w Polsce. Za 14 dni, 25 października 2015 r., wyborcy zdecydują o przejęciu władzy przez partię o „wdzięcznej” nazwie Prawo i Sprawiedliwość, dowodzonej przez Jarosława Kaczyńskiego. Jeśli partia ta zdobędzie konstytucyjną większość mandatów w Sejmie to w krótkim czasie zmieni konstytucję, której projekt jest już gotowy od 2010 r. W preambule tej pisowskiej nowej ustawy zasadniczej zapisano: ” W imię Boga wszechmogącego…” Rozpocznie się budowa V RP, której prezydentem przez najbliższe 5 lat będzie dr prawa Andrzej Duda, premierem mgr etnografii, córka górnika Beata Szydło, zaś Naczelnikiem Państwa,tak jak marszałek Józef Piłsudski, dr prawa Jarosław Kaczyński.Ciekawi mnie co będzie się działo w naszym kraju, gdy za 5 lat, w 2020 r. skończą się wielomiliardowe dotacje Unii Europejskiej dla Polski? Co zrobią wtedy Polacy? Cała nadzieja w narodowo-katolickiej partii PiS i jej „wodzu”, który w 2020 r. skończy dopiero 71 lat.

  25. Lumena pisze:
    ”Prof Sitek przynajmniej jest specjalistą w swojej dziedzinie (prawo rzymskie oraz kanoniczne)”, ”TK sprawuje bowiem sąd nad prawem;”

    Jeśli ktoś ma sprawować sąd na prawem, to używanie argumentu ”nie
    spełnia ściśle warunków, ale przynajmniej jest tym czy tamtym” jest
    groteskowe i ośmiesza tego, kto go używa. Jeśli przy takiej nominacji
    można kpić z litery prawa, to znaczy, że można zawsze. Witamy w
    republice bananowej.
    Jeśli autor ‚wprowadza publiczność w maliny’, to gdzie ty ją wprowadzasz próbując głupio bronić tego bagna?

  26. Tak, zgadzam się co do wyników wyborów, ale scenariusz na przyszłość choćby i nie wiem jak był gotowy, to byle zdarzenie może go wywrócić do góry nogami. Takie już mamy czasy, w których błahostka przeważa szle dziejów raz w lewo, drugi raz w prawo. Możemy jednak pofantazjować. A może wyglądać to tak:
    Kaczyński jest typem, który nie podzieli się władzą z nikim, więc kościół katolicki będzie dla niego tylko poręcznym narzędziem. Duda i Szydło są tylko tymczasowymi figurami do wymiany w stosownym czasie. Szydło czy inna marionetka jako premier rządu nie będą miały znaczenia dla prezesa, który celuje w ustój prezydencki, w którym to on będzie głównym lokatorem pałacu. On to może zrealizować w bardzo krótkim czasie, ale najpierw musi przejąć wszystkie ośrodki władzy formalnej i te, w których władza jest rozproszona (sądownictwo, media, kultura, sport, duże organizacji pozarządowe itp.). Takie coś może się tylko wydarzyć w przypadku, gdy PiS zdobędzie większość parlamentarną, zdolną do zmiany konstytucji. Po podporządkowaniu sobie całej władzy przystąpi do zmiany konstytucji, wymiany Dudy na siebie i przeprowadzeniu super czystki w swoich szeregach. Kościół będzie miał w jego strukturach władzy specjalne znaczenie, więc złapie z pysk pyskatych biskupów i uzależni cały kler od jego łaski w postaci ogromnych funduszy. Będą służyć pilnie, dostaną nagrody. Każdy stawiający się podzieli los biskupa, któremu bił brawo Lechu.
    I to tyle fantazji.

  27. Pisanie, że biblia to swieta księga Polaków to bzdura hatrmanowska.

    Nawet według statystyk samego KK
    faktycznie uczestniczacych w życiu religijny jest mniej niż 30 %.

    Biblie otwiera od czasu do czasu pewnie z 10% jak nie mniej.

  28. Jan Hartman
    Panski jezyk, wielce prostacki (momentami), argumenty jakimi sie Pan posluguje …
    Zupelnie nie rozumie jakim cudem jest Pan wykladowca na UJ-cie.
    Panie Hartaman, przeciez Pan na przyslowionych uszach staje by dorwac sie do wladzy, do elit.
    W kwestii konstytucyjnej, wszelkie zmiany w Konstytucji Rz. Polskiego moga nabrac mocy prawnej tylko jak spelnia nastepujace warunki; ponad 50% uprawnionych do glosowania wyborcow wezmie udzial w referendum, a w samym Sejmie 3/5 zatwierdzi zmiany. Zatem droga do zmian daleka. Dla was lewicy i resztek pobolszewickich wszelkie „wasze” zmiany droga legalna staly sie, z woli wyborcow, niemozliwe. I dlatego was szlag trafia.
    Do Pana Panie Hartman i Panskiego kolchozowego blogowego towarzystwa zwracam sie z nastepujacym pytaniem-zadaniem. Prosze mi zacytowac paragraf, artykul z Konkordatu, ktory jasno i bez najmnieszych watpliwosci ogranicza suwerennosc Rz. Polski, nastepnie z Konstytucji Rz.Polskiej, ktory jasno i bez najmniejszych watpliwosci, oddaje ta suwerennosc, w tym przypadku Watykanowi.
    Piszac o tzw. „de facto eksterytorialnosci” to chce Panu przypomniec, ze kazda ambasada jest eksterytorialna, w tym i watykanska. Nic innego. Natomiast koscioly, zakony, szkoly, instytucje nalezace do KK w Polsce nie sa eksterytorialne wbrew temu co Pan sugeruje i podlegaja prawu Rz. Polskiej. Co jak „byk stoi w Konkordacie”.
    Podobnie jak wybudowane przez zagraniczny kapital obiekty w Polsce, podlegaja prawu polskiemu.
    „Argument” typu, ze dr. hab. prof. Bronislaw Sitek (ma wiecej tytulow od Pana) jest tylko „magistrem tzw. prawa kanonicznego” jest …
    Szkoda slow.
    Georges H. Lemaître jest autorem rewolucyjnej teorii Big Bangu, wiec co ? Nalezy teorie zdyskwalifikowac bo to ksiadz.
    Jakim cudem jest Pan wykladowca na UJ-cie; ani przyzwoity jezyk ani rzeczowe argumenty .
    Kolchoznikom blogowym wcale nie wspolczuje samotnej, bezzebnej, doslownej i w przenosni, starosci i ciesze sie z ich malych emerytur i rent. Na wszystko sobie zasluzyliscie.

    ozzy: ” – byloby juz o wiele przyzwoiciej, gdyby przynajmniej powolano do Trybunalu Konstytucyjnego sedziego pilki noznej klasy miedzynarodowej.”
    Skoro o przyzwoitosci; do fundamentalnej przyzwoitosci nalezy nie wtracanie sie niepolakow i obywateli niepolskich w sprawy polskie. Niech sie tacy obywatele ze swoimi opiniami sie przyzwoicie wypchaja. Nie wasz kraj, nie wasza sprawa !

  29. rabin, mufti, bambo, koala, KUL, bul, gąsiareczka, inna teczka. Wy pierdolicie a nam chodzi o życie. To niejebajka. Przychodzi Czas Rozliczeń.

  30. sztubak
    10 października o godz. 22:38
    Prawda od lat znana taka,
    ze nikogo nie dziwia
    sztubackie maniery sztubaka.

  31. „karytas”
    10 października o godz. 17:21
    A moze zamiast tracic czas na cos, co nie udaje sie wam od dziesiecioleci,
    moze lepiej pomyslec o pakowaniu walizek?
    Bo skoro nie daliscie rady przy pomocy Armii Czerwonej, naiwnoscia
    byloby sadzic, se sami dacie rade.

  32. lspi
    11 października o godz. 4:43
    Miejmy nadzieje, ze stanie sie tak,
    jak szanowny Pan przewiduje.

  33. Ja bym się na miejscu Pana Profesora tak nie podniecał, bo p. Sitek został wybrany głosami tak zwanej Zjednoczonej Lewicy i SLD.

  34. Panie Hartman o ile mi się wydaje prawo rzymskie oraz kodeks Napoleona są podstawą na której opiera się prawodawstwo w wszystkich krajach.

    Panie Hartman podstawą demokracji jest równość wszystkich obywateli. Czy według pana katolicy nie mają mieć żadnych praw w tym kraju? Czy według pana ten kto obraża znieważa religię katolicką ma być bezkarny?

    Panie Hartman żyje pan w kraju katolickim jak się panu nie podoba nie musi pan tutaj przebywać do Izraela w końcu jako Mośka tam pana przyjmą.

  35. 10 października o godz. 16:12
    …surealistyczny dowcip a chcialoby sie czegos trzymac..
    ????
    W Polsce byl kiedys taki dowcip „surrealistyczny” ; a trzymaj sie Pan pedzla bo biore drabine.
    Pozdrawiam?

  36. Pamiętam czas nauki prawa konstytucyjnego i niewymuszony szacunek do tego gremium, które w czasach pogardy przyniosło Polsce zasadę demokratycznego państwa prawnego (zasada ta pojawiła się w orzecznictwie TK przed jej recypowaniem przez ustawodawcę). Po tym szacunku może nieco sztubackim pozostał niesmak. Szkoda.

  37. Już kilka osób usiłowało Panu publicznie wytłumaczyć – syzyfowa to, jak widać, praca – że Stolica Apostolska nie jest państwem. Państwem jest Państwo Watykańskie. Prawo kanoniczne to regulacje wewnętrzne Kościoła kat., obowiązujące bynajmniej nie tylko na obszarze Watykanu, fakt obowiązywania prawa kanonicznego wobec członków kościelnej wspólnoty nie ma nic wspólnego z podleganiem jurysdykcji obcego państwa. Z kolei normy prawne obowiązujące w Watykanie to nie tylko prawo kanoniczne, to także osobne normy stanowione przez papieża, ratyfikowane umowy międzynarodowe, w pewnym zakresie też prawo włoskie. Prawo, które jest specyficznym prawem Państwa Watykańskiego jako państwa suwerennego, nie ma, jako takie, żadnej mocy obowiązującej na terenie Polski.
    Czy doprawdy musi Pan prezentować aż tak wielkie niechlujstwo co do faktów i pojęć, tam gdzie tyka się Pan prawa i historii? Wspomnę tylko dwa szczególne curiosa w Pańskim wydaniu. Pierwsze to przypisywanie (w głośnym Pańskim artykule o zasadności powszechnego przymusowego nauczania) carskiej Rosji w XIX wieku chęci powszechnego kształcenia obywateli, podczas gdy państwo to zasłynęło (pod koniec XIX wieku) m.in. „ustawą o kształceniu dzieci kucharek”, zwaną tak dlatego, że niemal jawnie ryglowała dzieciom z warstw niższych dostęp do edukacji. Drugie to stwierdzenie, w jednym z ostatnich wpisów na tym blogu, jakoby papiestwo w sporach polsko-niemieckich zawsze stawało po stronie Niemiec. Raz, że to nieprawda, dość wspomnieć Grzegorza VII czy bullę Innocentego II rozstrzygającą o podległości Poznania wobec metropolii gnieźnieńskiej, nie magdeburskiej. Ale przede wszystkim zdumiewa Pańska ignorancja co do tego, że Niemiec, może już od Wielkiego Bezkrólewia, a na pewno od Złotej Bulli Karola IV nie sposób traktować jako zintegrowanego państwa (choć suwerenność de iure „stany Rzeszy” otrzymały dopiero w traktacie westfalskim).

  38. Mylenie przez Pana Stolicy Apostolskiej z Państwem Watykańskim nie jest „metonimią skierowaną do inteligentnych ludzi”, jak to Pan utrzymywał w swoim ataku na ks. Dostatniego. Jest celowym zabiegiem – mało zresztą zręcznym – dla uzasadnienia Pańskich argumentów o rzekomej podległości Polski jurysdykcji obcego państwa.
    Jeśli Pan rozumie art. 5 konkordatu jako immunitet dla Kościoła kat. i jego duchownych, wyłączających ich od przymusu podlegania polskiemu prawu, to snuje Pan gołosłowne fantazje, obojętnie czy dlatego, że pcha Pana wyjątkowo zła wola, czy też dlatego, że tak dalece nie potrafi Pan zrozumieć aktów prawnych. Nie przeczę, że duchowni katoliccy w Polsce bywają faktycznie wobec prawa nieco „równiejsi”, ale Pan utrzymuje, że mają naprawdę jakiś immunitet de iure, niemal jak…dyplomaci! Polscy duchowni i kościelne osoby prawne podlegają jak najbardziej prawu polskiemu. Gdyby było inaczej, ani kuria gdańska nie musiałaby nic oddawać komornikowi, ani bp Jarecki nie musiałby stanąć przed sądem za jazdę po pijanemu, ani proboszcz z Tylawy nie musiałby stanąć przed sądem za molestowanie seksualne.

  39. errata w. 6: „wyłączający”

  40. Nie lubi Pan Kościoła kat., ale skoro już chce Pan koniecznie przy każdej okazji dawać niepohamowany upust tej swojej idiosynkrazji, to mógłby Pan celniej dobierać pociski, bo analogia między prof. Sitkiem a muftim i rabinem to zmokły kapiszon. Otóż prof. Sitek skończył studia z prawa kanonicznego, co jednak nie czyni go automatycznie osobą wydającą orzeczenia oparte na tymże prawie, i, o ile wiem, prof. Sitek nigdy tego typu funkcji nie pełnił.
    „Jest chyba rzeczą oczywistą, że na eksponowane stanowisko sędziowskie powinny być powoływane osoby mające doświadczenie i dorobek w zawodzie sędziego.” – Gdyby raczył Pan wcześniej zapoznać się z ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, oraz z biogramami sędziów, uniknąłby Pan oznajmiania urojonych „oczywistości”. Prof. Sitek przez 10 lat był radcą prawnym, zatem spełnia wymogi ustawy.

  41. Po przeczytaniu Pańskiego, Panie Profesorze Hartman, felietonu „Rabin do TK” oraz wpisów blogowiczów zauważyłem wzmożony udział dyskutantów katolickich, którzy reprezentują urzędników Pana Boga. Właśnie oni pouczają Pana o nierozumienia różnicy pomiędzy Stolicą Apostolską a Państwem Watykan, nie podkreślając przy tym, że kolejni papieże kościoła rzymskokatolickiego dowodzą od ponad 2000 lat pospolitym ruszeniem odszczepieńców od judaizmu, wyznawców Jezusa, których liczba w XXI wieku na świecie przekroczyła 1 miliard dusz.W skali ludności świata ta mniejszość nie ma szans na przeciwstawienie się wyznawcom innych religii, do których należy przyszłość naszego globu i dominacja w Azji, Afryce Australii i w obu Amerykach. W Europie wyznawcy kościoła rzymskokatolickiego staną się mniejszością wobec protestantów, agnostyków i ateistów. I to mnie cieszy.

  42. Ależ wścieklica wstąpiła w duszyczki krytyków profesora Hartmana. Za co? Bo pisze tu o ciemniakach, którzy tym razem mają dyplomy „uczelni” katolickich. Kilkadziesiąt lat temu też się tak pienili tyle tylko, że mieli troszeczkę władzy więcej. Pisząc „oni” nie popełniam pomyłki, ponieważ to ci sami ludzie, zawsze gotowi służyć największym draniom. O większych niż ci kościelni trudno, więc satysfakcja pełna. Gdyby jakiś fircyk z blogu miał zamiar zaprzeczać, to czekam z niekończącą się listą podłości kościoła katolickiego wobec zwykłych ludzi.

  43. Waldek B
    Wścieklica jest stanem permanentnym w kontaktach prawdziwego katolika z lemingiem=lewakiem=masonem(jak on jest rozpoznawalny?= Żydem (w naturze lub w domyśle).
    Dlatego mnie takie, niekiedy furiackie, napaści na Gospodarza oraz gości, którzy podzielają jego opinie, wcale nie dziwią.
    Zauważ, że zastępy, wręcz bojówki, pisopodobnych i kk-lubnych patriotów polskich prawie już wyparły inaczej myślących z blogu Passenta, a jego moderatorzy to chyba V kolumna. Passent udaje że nic się dzieje czy oddał blog walkowerem?

    Wczoraj

  44. Waldek B
    13 października o godz. 9:37
    „Bo pisze tu o ciemniakach, którzy tym razem mają dyplomy “uczelni” katolickich.”

    A tos Pan Gospodarzowi przywalil.

  45. Jan Hartman
    Panie Hartman skoro uwaza pan, ze ktos od „medytacji transcendentalnej” nie nadaje sie, to moze sedzia od mandatow drogowych ?
    Albo ktos z sadow zajmujacych sie bankrupcjami, prawem obowiazujacym „wielki biznes” ?
    Sedzia od „podatkow”, hmm ?
    TK jest od interpretacji istniejacego prawa konstytucyjnego. Prosze zmienic konstytucje a nie narzekac na sklad czy opinie TK. Ich decyzje musza byc zgodne z prawem, ktore „jak byk stoi w Konstytucji Rz. Polskiej”. TK wydaje opinie, ale nie wydaje wyroku, taka jest jego rola konstytucyjna.

    Waldziu tak napisal: „Gdyby jakiś fircyk z blogu miał zamiar zaprzeczać, to czekam z niekończącą się listą podłości kościoła katolickiego wobec zwykłych ludzi.”
    For the sake of argument; tak jestem tym „fircykiem” i zaprzeczam !
    A teraz poczekam na twoja Waldziu „niekończącą się listą podłości kościoła katolickiego.” Zanim ja skompletujesz, ta „niekończącą się liste podłości kościoła katolickiego” (nie uzywaj na to „googli”- zrob to z glowki), zadaj sobie trud i odpowiedz na kilka pytan. I tak:
    Czy zaliczasz sie do zwyklych ludzi ?
    Pytam dlatego bo z twoich wypowiedzi to nie wynika; wydajesz jednoznaczne opinie, sprzeciwu nie znosisz, wiesz wszystko … No nie zupelnie, bo skarzysz sie cyt: „Wpisałem do Google „nowi sędziowie TK wybrani w 2015″ i nie otrzymałem satysfakcjonującego mnie wyniku.” Waldziu, jak szukasz „satysfakcjonujace cie wyniki poszukiwan” to na „googlu” ich nie znajdziesz, w zadnym jezyku. Od tego sa szkoly, uczelnie, osrodki badawcze, ksiegarnie, biblioteki i temu podobne zrodla informacji. „Google” to tylko drogowskaz gdzie i co szukac i jak prawidlowo pisac nazwiska, nazwy, tytuly, itp.
    Pytanie drugie:
    Czy Waldziu jestes prawnikiem, obojetnie jakiego prawa ?
    I pytanie ostatnie:
    Czy nalezales do partii tej w sluzbie bandytow kremlowskich ?
    No i teraz czekam na ta liste Waldziu.
    Aha, bylbym zapomnial, ja rowniez zachecam wszystkich matolow do wyjazdu z Polski „na saksy”, robienie fortun w Polsce zostawcie obcokrajowcom.

    Ispi: „W Europie wyznawcy kościoła rzymskokatolickiego staną się mniejszością wobec protestantów, agnostyków i ateistów. I to mnie cieszy.”
    A mnie smuci twoj nieuzasadniony optymizm dot. przyszlosci „odszczepiencow judaizmu”. Obawiam sie, ze tego niedoczekasz sie i w niepewnosci zejdziesz z tego padolu.
    So be it !

  46. Dla – Ha Ha i HI Hi
    Jeśli czekasz na przykład no to proszę:
    Przed sądem dotyczącym prawa własności do posiadłości ziemskiej przedstawiciele zakonu Dominikanów przysięgali ze stoją na swej ziemi nasypawszy do butów zmiotków klasztornych.
    Rzecz zapisana w historii

  47. Hahaha … hihihi … 13 października o godz. 16:05. Ty się przyjacielu nie mieścisz w kategorii fircyków, dlatego jestem zwolniony z odpowiadania ci na cokolwiek.

  48. mag 13 października o godz. 13:51 Tak to prawda i czasem tracę ochotę na komentowanie blogu Passenta. Z drugiej strony on dopuszcza do bardziej soczystych komentarzy i nie odrzuca takich, które idą w poprzek jego poglądom. Podobnie zresztą postępuje profesor Hartman, który dzielnie przetrzymał tą antysemicką kanonadę, gdy rozpoczął publikować na swoim blogu. Najbardziej znają się na Polsce ci, którzy wyemigrowali i teraz przypisują sobie role ekspertów od poprawiania kraju w którym to ja mieszkam.

  49. cytat ;
    Otóż prof. Sitek skończył studia z prawa kanonicznego, co jednak nie czyni go automatycznie osobą wydającą orzeczenia oparte na tymże prawie,
    …o Boze, kon moze sie usmiac z takiej logiki …
    ha ,ha jako wyksztalcony szewc postanowil jednak wydawac expertyzy
    lekarskie Dermatologa /tez specjalista od skory , ne ?/..
    Pozdrawiam?.

  50. „Fajną” książkę teraz czytam: Paweł Maciejko–„Wieloplemienny tłum. Jakub Frank i ruch frankistowski, 1755-1816”. Polecam. Autor jest profesorem na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie.

  51. szanowny Panie Profesorze, czy statruje Pan do Sejmu lub Senatu. Popieram Pańskie myśli. Oddam głos na Pana.

  52. Kamien z serca mi spadl a juz myslalem, ze zezowaty wyciagnie ciezka artylerie w rodzaju; Jaruzelski byl katolikiem i prosze … Ile podlosci narodowi zrobil !
    Na rozkaz Watykanu – sine dubio !

    „Ty sie przyjacielu nie miescisz w kategorii fircykow, … ”
    You’re right about that Waldziu; I ain’t your „fircyk” and I ain’t your friend.

    Polonia-Sawa, Waldzio, ten z zezem, itp.
    Daje darmowe korepetycje z jez. polskiego i ucze manier przy stole.

  53. Może ktoś mi wyjaśni dlaczego mój jednozdanowy wpis znalazł się dwukrotnie na blogu?
    Aż taki zapatrzony w siebie to już nie jestem żeby dwukrotnie publikować własne
    spostrzeżenia.

  54. Kiedyś już zaprosiłem jednego gorliwego katolika – wierzącego w kościelne cuda niewidy – na garden party z udziałem krasnoludków zamieszkujących mój ogród.
    Na takim poziomie można z religiantami „dyskutować”, bo to jest ich mentalność.
    Wznoszenie się ponad ten poziom jest bez sensu.
    Tylko oni mają dusze, łączące ich z ich bóstwem.

  55. Tak ,tak ,
    ten zapewne raz widzial widelec i zrozumial ,ze to cos innego
    jak widly i teraz jest expertem w kraju ;
    Od zachowania sie przy stole .
    Pozdrawiam?
    ps.
    Slowem ,sami znawcy przedmiotu .

  56. Zabawni są mądrale z przysłowiowego Jackowa, ale mają konkurencję. Ta konkurencja to kawalerowie w sukienkach, którzy w dobie internetu mogą nareszcie z „odwagą” bronić katolickiego smrodu. Znają nawet języki i niczym Wojtyła nie mają w nich nic ciekawego do powiedzenia. Nic im to nie szkodzi, uwielbiają słuchać samych siebie.

  57. sugadaddy
    U mnie przypada 10 krasnoludków na niecałe 100 m kw. ogródka.
    To mało, czy dużo? Wprawdzie nie odwiedzają mnie raczej nawet przeciętni katolicy, a tym bardziej religianci, ale w razie gdyby – czy wypożyczyłbyś mi np. z pięć krasnali?

  58. zezowaty
    Dla HA a nawet i HI
    To przypomnij nam , które to stowarzyszenie sukienkowe siedmiokrotnie występowało o odszkodowanie od POLSKI za ten sam obiekt i SIEDMIOKROTNIE ZGARNIAŁO KASĘ.
    Argumentowano potem tak że :
    Jak dawali – to trzeba było brać więc i braliśmy.
    Tam tez mieli doradcę- prawnika co skończył prawo kościelne .
    bez ukłonow

  59. mag,
    Jeśli są jakieś drzewa owocowe, to jest to w sam raz.
    Muszą napędzić sobie na zimę krasnowicy, uzbierać pestek ze śliwek ( uwielbiają kwas pruski), a gdyby trafił się jakiś muchomor, lub inny trujak, to odurzeni przetrwają zimę.
    Nie zawadzi podrzucić im, od czasu do czasu, jakichś resztek obiadowych – mniej będą podbierać z piwnicy/spiżarni.
    PS. tak na marginesie, to nasi katolicy wierzą w 100 razy bardziej absurdalne zabobony, niż wiara w krasnale.
    PS2. Sorry, ale krasnali (jak książek) nie pożyczam – to moi przyjaciele.

css.php