Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

14.11.2015
sobota

Vive la France!

14 listopada 2015, sobota,

Śmierć ofiar zamachów we Francji nie może pójść na marne. Nie może być tak, że niewinni ludzie giną, a my powoli przyzwyczajamy się do tego, popadając w zadumę i bierność.

Nie poddawajmy się rezygnacji, ale też nie poddawajmy się zalewającej nasze serca nienawiści. Nie poddawajmy się też strachowi. Na to liczą mordercy – na nasze miotanie się między lękiem i bezsilną nienawiścią. Liczą na chaos i zwątpienie. Liczą, że załamie się jedność Europejczyków i zawali się ich świat, zbudowany na wolności, tolerancji i demokracji. Zazdroszczą go nam tak bardzo, że gotowi są zginąć, aby go zniszczyć.

Musimy się odnaleźć pomiędzy strachem a żądzą zemsty, pomiędzy ostrożnością a zdecydowaniem. Musimy być solidarni i roztropni. Musimy żądać od naszych przywódców mądrości i konsekwencji. Zaczyna się wojna, w której zwycięstwo zależy od tego, czy sojusz moralny i polityczny Zachodu zdoła przetrzymać potężne kliny, jakie wbija pomiędzy nas przeciwnik, dążący do rozbicia europejskiej jedności poprzez eskalację kryzysu migracyjnego i terroryzm. Każdy polityk, który idąc na lep taniej popularności, poprze dziś izolacjonizm i narodowy egoizm w obliczu wspólnych wyzwań, de facto będzie wspierał cele naszych wrogów.

Dziś Francja musi poczuć, że cała Europa jest z nią. Jedność europejska musi być faktem społecznym i moralnym, aby mogła stać się faktem politycznym. My jednak zatrzymaliśmy się wpół drogi między narodowymi egoizmami a budowaniem prawdziwej wspólnoty. W obliczu obecnego kryzysu wszystko musi się rozstrzygnąć. Wte albo wewte. Albo rozkład Unii Europejskiej i zredukowanie jej do wspólnoty czysto ekonomicznej, albo prawdziwa wspólna Europa.

Straszliwe ataki terrorystyczne już się w Europie zdarzały. Był Madryt, był Londyn. Czy musi być jeszcze Berlin i Warszawa, abyśmy zrozumieli, że Europa powinna mieć wspólny system bezpieczeństwa i wspólne, rutynowo działające mechanizmy reagowania kryzysowego – wobec zagrożeń terrorystycznych, katastrof naturalnych, problemów demograficznych i energetycznych?

Na razie wszystko jest połowiczne, tak jak połowiczna jest strefa euro i wspólna polityka zagraniczna Europy. W przypadku kryzysu Europa wraca do trybu „analogowego” – liczą się interesy pojedynczych państw, a współpraca opiera się na negocjacjach najsilniejszych przywódców. Oby tragedia, która spotkała dziś Francję, stała się pobudką do odtworzenia złamanej osi Paryż-Berlin, będącej kręgosłupem Unii. Oby powstał europejski system bezpieczeństwa z prawdziwego zdarzenia. Oby wyzwanie, jakie stanowi dziś wojna na Bliskim Wschodzie, przenosząca się na ulice naszych miast, pozwoliło nam dojrzeć jako Europejczykom, wzmocniło naszą bliskość i zaufanie pomiędzy nami.

Na razie jednak jest czas żałoby. Chyba nie popełnię nadużycia, mówiąc, że wszyscy jesteśmy dziś myślą i sercem z rodzinami ofiar, z rannymi i ze wszystkimi pogrążonymi w horrorze i żałobie paryżanami, Francuzami. Francja znaczyła w dziejach Polski tak wiele i tak wiele mamy uczuć dla tego niezwykłego kraju, a zwłaszcza tego niezwykłego i wspaniałego miasta, jakim jest Paryż.

Dlatego terror 13 listopada ugodził także w nas. Dlatego chcemy powiedzieć dziś wszystkim Francuzom: jeszcze Francja nie zginęła! Vive la France!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 112

Dodaj komentarz »
  1. „Wobec tragicznych wydarzeń w Paryżu Polska nie widzi politycznych możliwości wykonania decyzji o relokacji uchodźców. Polska musi zachować pełną kontrolę nad swoimi granicami, nad polityką azylową i migracyjną.”, „Czas przyjąć do wiadomości, że wojna cywilizacji trwa. Doprowadziły do niej lewackie ideologie. Jedyny ratunek to silna tożsamość i mądra asertywność. Kto ma rację dzień wcześniej od innych, ten przez dobę uchodzi za idiotę”. Wielu z nas uchodziło za idiotów, dyskutując z lewicowymi hurraoptymistami na temat przyjmowania „uchodźców”.

  2. Aujourd’hui nous sommes tous Français. Dziś wszyscy jesteśmy Francuzami.

    Nie wolno sie bac, to prawda. To oczywista oczywistosc choc dzis strach potraca strach i robi sie coraz ciasniej. Najgorszym ze strachow jest swiadomosc, ze od nas nic nie zalezy, ze jestesmy zdani na polityke, ze jutro wybuchnie w Hadze lub w Gdansku. Dzis po goracej dyskusji na jednym z portali fb otrzymalam prywatna wiadomosc, obelzywa, od Prawdziwego Polaka. Nazwal mnie brudna lewacka cipa. Ale nic nie poczulam; zostalam znieczulona wiadomosciami ktore przyszly w nocy i ten stan utrzymuje sie nadal. To nie strach, nie obojetnosc nawet, to rodzaj paralizu jaki czasem przytrafia sie kazdemu w zaleznosci od wrazliwosci; wscieklosc jaka sie we mnie gotuje powoduje niemoc, bo znam swoje ograniczenia.

    Najprawdopodobniej pierwsze przypuszczenia okaza sie sluszne, najprawdopodobniej sprawcami zamachow byli bojownici IS. Wlasnie ci przed ktorymi ucieka czesc tych ktorzy dzis przybywaja do Europy. Ale jedynie czesc.

    Podobnie jak Jacek NH uwazam ze nalezy ponownie przemyslec polityke przyjmowania uchodzcow jak popadnie, bez weryfikacji jeszcze zanim dotra do Europy. My tu zmagamy sie z wieloma problemami wielokulturowosci z terroryzmem na czele. Otwieranie drzwi bardzo szeroko, co robi dzis pani Merkel a za nia poslusznie reszta Europy, przyczyni sie do hekatomby, wszyscy zostaniemy zlozeni w ofierze, bez wyjatku. Zamachy w Paryzu…. tak…. nie powinny pojsc na marne!

  3. Wezwanie Jacka, NH jest dokładnie tym czego życzyli sobie zamachowcy – to nie „lewackie ideologie” są hurraoptymistyczne ale prawicowe przekonanie o „silnej tożsamości” naiwne.

    Zamachowcom oprócz doraźnej zemsty – za taki czy inny udział Francji w koalicji antyterrorystycznej, chodzi o to aby postawy takie jak Jacka NH zwycięzyły – bo doprowadzą do budowania tozsamości narodowej w kontrze do cześci obywateli francuskich którzy w swojej ogromnej większości nie utożsamiają się z salaficką wersją świata ( a jest na ten temat dużo badań – głównym problemem dla muzułmanów we Francji nie są burki i szariat ale rynek pracy)

    Ślepe podażanie drogą Jacka NH doprowadzi do tego że de facto zmusi się 2-3 milionów ludzi w tym przypadku we Francji do uznania się za obywateli 2 kategorii, nawet Jacek NH powinien wiedziec jaki jest kolejny logiczny krok – to opór. O to chodzi salafitom – bo wierzą oni w zbrojne a nie ewolucyjne przejęcie władzy. Ciąg dalszy nie mieści się już w ich planach – ale, być może w wyobrażeniach ludzi pokroju Jacka NH.
    Dochodzimy bowiem do sytuacji w której Francja będzie musiała dokonać ekspulsji kilku milionów ludzi. To wg prawicowego podejscia do swiata jest ok – bo przeważnie prawica zakłada że to ona bedzie wybierać kto ma zostać a kto nie.

    Ciąg dalszy napisał dawno temu Martin Niemoller. Po ciebie Jacku też mogą przyjść – bo tylko prawdziwy hurraoptymista sądzi że tak skuteczne „rozwiązanie problemu” bedzie jednorazowe -kto wie może twoje poglady nie będą do końca spójne z linią – nowego „asertywnego” państwa.

    To co stało się w Paryżu przede wszystkim obnaża słabość francuskich służb bezpieczeństwa – dwa zamachy w ciągu roku to porażka.
    Assad jest już bezpieczny – zachód da wolną rękę Rosji a wariaci z ISIL niedługo będą musieli uciekać do swoich sponsorów w Arabii Saudyjskiej i Katarze. Część bedzie próbowała przejść do Europy – i to z nimi należy walczyć.

    A „mądrą asertywność” Jacka NH zostawmy tym wszystkim marzycielom którzy uważają że wszyscy obywatele powinni być z jednej sztancy.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Niczego nam nie zazdroszczą. Chcą tylko nawrócić Europę na swoją wiarę. Europa ich nawracała i było ok.? To gdy jest na odwrót, już nie ok.?

    A poza tym, Sobieskiemu udało się ich powstrzymać, ale i tak nie ma innej możliwości, jak Polska islamska. Była pogańska, chrześcijańska, ateistyczna, czemu nie może być islamska?

    Panta rei, Panie Profesorze Hartman. Panta rei, co jak co, ale o tym Pan Profesor powinien wiedzieć…

  6. Co za oślizłe wypociny. Odpowiedzialni jesteście lewaki za tych pomordowanych ludzi.

  7. Zazdrościć? Zazdrościć! Był Pan w Dubaju? Kuwejcie? Arabii Saudyjskiej? Nie pamięta Pan, że to Polacy z radością wyjeżdżali pracować do Libii, a nie Libijczycy do Polski?

    Po prostu, silniejsi mają rację, no, chyba że Darwin nie ma racji…

  8. Istota rzeczy wyłożona jak przystało na przenikliwego obserwatora.
    „… Liczą na to, że załamie się jedność Europejczyków i zawali się ich świat, zbudowany na wolności, tolerancji i demokracji. Zazdroszczą go nam tak bardzo, że gotowi są zginąć, aby go zniszczyć”.
    „… Każdy polityk, który idąc na lep taniej popularności poprze dziś izolacjonizm i narodowy egoizm w obliczu wspólnych wyzwań, de facto będzie wspierał cele naszych wrogów”.

    A niektórzy prowincjonalni europejscy kacykowie… popierdują i śnią, roją o potędze we własnym gumnie.
    Do czasu, gdy pierwszy zdesperowany fanatyk nie wrzuci im granatu do ich własnego ogródka.
    Śmierc niewinnych czai się w każdym mieście – przyklad Nowego Yorku, Madrytu, Londynu, Paryża… jest zaraźliwy. Jutro… kto?
    Kolejni desperaci-bandyci już wybierają następne swoje ofiary.

    Już nic nie będzie jak dawniej.
    Strach zagości – jak się wydaje – na dłużej.
    Bo nie ma prostych rozwiązań problemu nierówności społecznych oraz skutecznego poskromienia rozbudzonych fanatyzmów religijnych i nacjonalistycznych.

  9. Klasyka etyki: gdy ci, których Profesor Hartman czci, przyszli zmieniać Polskę, było dobrze. Gdy przyjdą ci, których Pan Hartman nie czci, będzie źle…

  10. Jako brzdąc wielbiłem recytacjami na akademiach Dzierżyńskiego i tych z probostwa w Wyszkowie i było pięknie, prawda? Ci z probostwa w Wyszkowie nie chcieli Polski, a republiki radzieckiej w ZSRR i było ślicznie, prawda? Brzydko jest, gdy inni zechcą Polski jak kalifatu, prawda? Oj, etyko ty moja ukochana…

  11. dzieki pani profesorze za te slowa, my we Francji nie dajemy sie! jak mowia zabojady Krol umarl niech zyje krol, zycie musi sie toczyc normalnie i nie damy sie zastraszyc, i nie jestesmy tchorzami jak pani Szydlo aby zamknac granice wobec uchodzcow. Bo w Syrii takie sceny sa na codzien!

  12. Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. Wiatr sieje US/NATO i burza będzie coraz większa. Za te kilka milinów zabitych na Bliskim Wschodzie.

  13. @Buttercup A więc tylko salafici są problemem? Jasne! Dodajmy jeszcze obowiązkowo, że Islam jest religią pokoju i nie wolno utożsamiać Islamu z terrorystami. Po wypowiedzeniu tej rytualnej modlitwy w intencji religijnej tolerancji możemy spać spokojnie. Tyle tylko, że Islam jest w swojej istocie religią wojny z niewiernymi. Wojna ta jest święta i trzeba ją toczyć do pełnego zwycięstwa aż wszyscy zrozumieją, że jeden jest Bóg Allach i jeden jest prorok Mahomet. Dlatego mamy trzy wyjścia. Zakłamywać prawdziwe przesłanie Koranu i udawać, że nie jesteśmy stroną wojny religijnej. Od razu skapitulować i nawrócić się na Islam. Przeciwstawić się Islamowi siłą. Ty jesteś zwolennikiem pierwszej opcji. Ja sugeruję trzecią.

  14. Problemem nie są uchodźcy ale islamscy fanatycy z ISIS. Od samego początku kryzysu uchodźczego nie spotkałem się z ani jednym „lewackim hurraoptymistą”, który by twierdził że należy „otworzyć drzwi szeroko” i przyjmować wszystkich „bez weryfikacji”. Że to będzie łatwa, bezbolesna i tania operacja. Każdy komentator zwracał uwagę, że przyjęcie wszystkich, którzy by tego chcieli nie jest możliwe, ale należy sobie przede wszystkich poradzić z tymi, którzy już w Europie są i tymi, którzy mogą potrzebować pomocy najbardziej. Zwracano uwagę iż osoby ubiegająca się o azyl są weryfikowane przez służby. I że niestety, nie da się w pełni uniknąć sytuacji kiedy ekstremista wykorzysta sytuację i przeniknie do Europy.
    Ale przecież tak było od zawsze. Żaden z krajów, który z tym zmaga się od lat, jak często przywoływane Francja i Szwecja, nie robiły tego „na pałę” akceptując wszystkich jak popadnie.
    Przybywali oni do wspomnianych krajów już od wielu lat, w chwili obecnej są jego pełnoprawnymi obywatelami. I dopiero teraz, kiedy pojawiło się ISIS, zaczyna się ich z tą organizacją utożsamiać.
    Jako „lewak” nie zgadzam się z uogólnieniem i generalizowaniem typu uchodźca = islamski fanatyk, tak jak nie zgadzałem się zeuprzedzeniem Polak = złodziej, pijak, oszust, z którym musiałem się zmierzyć kiedy pracowałem w Szkocji i Belgii. A ojcem mojego kuzyna jest iracki Kurd, który w Szwecji związał się z Ciocą…oboje uchodźcy jak by nie było:)
    Jeżeli teraz ulegniemy terrorowi, i zrezygnujemy z wartości o których pisał redaktor, to nic nie stoi na przeszkodzie abyśmy w przyszłości ostrze tych uprzedzeń skierowali przeciwko sobie, najbliższym sąsiadów, wracając tym samym do czasów przed którymi integracja europejska miała nas uchronić. Mamy tutaj klasyczną sytuację, że w imię wartości które rzekomo bronimy, sami te wartości chcemy zniszczyć, być może tymczasowo zawiesić. To jak junta wojskowa, która dokonując zamachu stanu w imię obrony wartości konstytucji, które rzekomo dotychczasowa władza miała gwałcić, obiecuje tą władzę oddać jak tylko sytuacja się unormuje. Tylko jak zwykle ten moment nigdy nie nadchodzi i zostaje się z juntą na dłużej.
    Zastanawiające jest że najbardziej anty względem uchodźców są te kraje, które mają ich najmniej w chwili obecnej, mają ich najmniej przyjąć z rozdzielnika i najmniej doświadczają przemocy fanatyków. Nie usłyszałem wypowiedzi mówiących o „pasożytach” i „wysadzaniu niemowląt” z ust czołowych polityków francuskich, brytyjskich, niemieckich. Ostatni wpis redaktora Bendyka, który ogląda francuską telewizję to jeszcze potwierdza.
    Należy się spodziewać, że w najbliższych dniach odbędą się we Francji przede wszystkim, ale i w innych krajach, marsze na czele których będą szli piłkarze reprezentacji pochodzący z islamskich krajów Maghrebu. A u nas w tym samym czasie będziemy sobie debatować o tym skąd u dzieci w przedszkolu owsiki, delektować się kolejnymi marszami skandującymi kogo trzeba „j…ać” i jak bardzo, i licytując się w krytyce Ancheli.

  15. Islamiści, szerzący się w Europie nacjonalizm, zwolennicy rozbicia i afrykanizacji Europy mieli wczoraj swój piękny, pełen radości i nadziei na przyszłość dzień.

    Do diabła z nimi wszystkimi. Nie dam się im sterroryzować.

  16. Je ne suis pas any fucking Charlie!
    To się fachowo nazywa BLOWBACK.
    Trzeba było to przewidywać przed Irakiem, przed Libią, przed Syrią.
    Myśleliście że Was nie dotyczy? że do Was nie przyjdzie?
    Właśnie przyszło. Enjoy!
    ……………..
    Nawet 1000 9/11 nie wyrówna rachunku.

  17. Sądzę, że wszyscy normalnie myślący są z Francją. Islam się wynaturzył, z religii idącej z postępem jeszcze we wczesnym średniowieczu przeistoczył się w siedlisko zacofania, ciasnoty poglądów, nietolerancji – i wreszcie terroryzmu. Od dawna państwa islamskie praktycznie nic nie wnoszą do kultury ogólnoświatowej, tylko korzystają z dorobku innych cywilizacji. Stąd rodzi się frustracja i chęć odwetu.

  18. Państwo islamskie najlepszym przyjacielem Jarosława Polskezbawa.

    Teraz to dopiero spuchnie od własnej mądrości

  19. @azur
    Ale Islam się szybko od cywilizacji białych uczy. Tam w Paryżu osiągnął już z 20% efektywności Breivika. A jak ich porównać do naprawdę wielkich autorytetów jak Stalin i Hitler, to te prymitywy muszą się jeszcze bardzo długo uczyć.

  20. Enjoy !
    Trudno się przełyka .
    Tam operacja Serval i Sangaris z zaangażowaniem super intelligence i super arms dla ochrony niezawisłych Afrykanów a tu uciekinierzy (kilkunastu ?) ze spranymi mózgami i kałachami od lokalnej jaczejki.
    Niczego się nie uczą .Afganistan,Irak,Libia,Syria ..i jakieś niezawisłe afrykańskie.
    „Francja jako strażak – piroman” głosi TVN24.
    Będą obchody i trauma.
    A władzę wezmie Marine Le Pen.
    Wrzeszcząc Vive la France !
    I dopiero się zacznie i rozkwitnie przyjażń Szóstej Republiki z Czwartą RP.
    Jednocząc się w obchodach tragedii paryskiej i ofiary smoleńskiej.
    Zwariowałem ?
    Zapewne..

  21. My nic nie musimy.My jesteśmy pionkami w rękach nielicznych jak ci co umarli od kul barbarzyńców.Są chwile w historii bardzo sprzyjające dla nielicznych.Takie chwile ma prezes i jego świta.Czy to nie dar z nieba wysłany do Paryża.?Jest argument aby nie przyjąć uchodżców.Jest argument do siania strachu i żądania władzy autorytarnej dla tzw dobra narodu.I w tym kierunku panie profesorze nalęży iść i oceniać sytuację.

  22. „Łatwo popaść w banał odnosząc się na gorąco do takich wydarzeń, jak nocny atak terrorystów na Paryż.” – pisze na swoim blogu intelektualista Bendyk.
    Kierując się tą obawą nie wpuszcza na swój blog wypowiedzi plebsu , który mógłby obniżyć poziom jego wypowiedzi. Nie popadajmy w banał – to „genialna” rada dla przyszłych ofiar beznadziejnej polityki UE.

  23. Uchodźcy – tak, religianci – nie!
    Pozostaje pytanie – czy ktoś, kogo jedyny kontakt ze szkołą, to kontakt ze szkołą koraniczną jest religiantem?
    Nasze szkoły, którym daleko do koranicznych, produkują coraz więcej religiantów z wypranymi mózgami i tym powinniśmy się martwić.
    Fundamentalista islamski, czy chrześcijański to jeden pies. Gdy zaistnieją odpowiednie warunki, będą robić to samo.
    Czy to nie nasi „kochający bliźnich” katolicy nie robią porządku z wszelkimi odmieńcami? Na szczęście jeszcze na razie pozostaje to w sferze werbalnej; ale kto wie co będzie dalej.

  24. Kenzo bojownik
    14.11. 12:o8

    Myślenie, ze kontrolami, weryfikacją czy zasiekami na granicy powstrzymamy terrorystów z IS to, proszę sobie nie brać do serca ale więcej niż tylko zwykła naiwność. Terrorysci mogą równie dobrze przylecieć do Polski jako turyści, pierwszą klasą i z paszportem dowolnego państwa. Zatrzymanie przyjmowania uchodzców, co właśnie oświadczył przyszły minister z nowego rządu to zwykły populizm i alibi aby nie wywiązywać sie z już przyjętych zobowiązań.

  25. Do Jarek16
    Zupełnie nie zrozumiałeś.

    Aby pokazać jak bardzo się mylisz wystarczy popatrzyć na mniejszość tatarską w Polsce.
    I jak się sprawdza twoja teoria ? Przecież piszesz „Wojna ta jest święta i trzeba ją toczyć do pełnego zwycięstwa aż wszyscy zrozumieją, że jeden jest Bóg Allach i jeden jest prorok Mahomet.” – a ci ludzie jakoś ją nie toczą.Boją się ? Knują w tajemnicy ?
    Więc w teorii twojej jest już spora wyrwa. Poza półwyspem arabskim są kraje ze znaczącą przewagą ludności muzułamanskiej które zachowując swoje zwyczaje nie prowadzi dzihadu przeciw innym. Początek wszelkich ruchów dzihadystycznych
    nieodmiennie prowadzi na półwysep.

    Ideologie przychodzą i odchodzą, podobnie jak religie – liczy się co ludzie z nimi robią.

    Fanatycy państwa islamskiego chcą narzucić swoje poglądy, nie oni pierwsi – nie ostatni. Ty zaś nie zastanawiając się oskarżasz – około 1 miliarda ludzi na ziemi o to samo.

    Twój zestaw opcji jest niepełny – są jeszcze – walczyć i stosować odpowiedzialność zbiorową (to ty), walczyć z nimi i w obronie państwa demokratycznego – za tym jestem ja.

    Zrozum jedną rzecz – po zbudowaniu instrumentów prawnych , struktury logistycznej i militarno/policyjnej która pozwoli sprawnie rozwiązywać „problem” z dużą grupą ludności którą nazwiemy , powiedzmy – „terrorystami” pokusa dla polityków aby uzyć tego narzedzia w walce wewnętrznej może być zbyt silna.

    Bo ktoś może uznać Ciebie za element niepożądany.

  26. @sugadaddy
    Policz choćby tutaj na portalu Polityki ile jest wpisów ateistów nietolerujących katolików w sferze publicznej a ile jest wpisów katolików nietolerujących ateistów w sferze publicznej. Możesz zacząć od tego felietonu. I możesz te podliczanki uzupełnić liczeniem wpisów ateistów wzywających do generalnego zakazu dobrowolnej nauki religii w szkołach oraz katolików wzywających do wprowadzenia generalnego obowiązku nauki religii w szkołach.

    Jak podliczysz, to będziesz miał dane empiryczne, kto naprawdę ma problem z nietolerancją i fundamentalizmem. A jak się oprzesz na empirii i jej zaufasz, to może zrezygnujesz z pustych kibolskich okrzyków wziętych powtarzanych za internetowymi szczujniami o katolickim fundamentalizmie w Polsce.

  27. Dużo mądrych słów napisano powyżej.

    Nie wierzę, że pokonanie islamskiego terroryzmu, będzie takie łatwe.
    Pobili Al-Qaida w Afganistanie i co? Talibowie są tam w ofensywie.

    Obalono Sadama i Kadafiego i jest w tych krajach teraz jeszcze dużo gorzej.
    Próbują obalić Assada i kwitnie IS w Syrii. Obalono na chwilę Mubaraka w Egipcie.
    Władze w wolnych wyborach zdobyło Bractwo Muzułmańskie, które musiało zostać obalone przez reżim wojskowy.

    Brutalna wojna w Sudanie, Somalijscy piraci terroryzują Morze Czerwone, Boku Haram rządzi udzielnie w północnej Nigerii (najbardziej ludny kraj Afryki, który realnie się już rozpadł na chrześcijańskie południe i muzułmańską północ) i w Mali (w Mali interweniowali właśnie Francuzi).

    Ostatnie zamachy w do tej pory spokojniej Tunezji, napięta sytuacja w Algierii i Maroku (narazie jeszcze stabilne), Hezbollah w Libanie (niedawno był też bardzo duży zamach), sytuacja wybuchowa w Palestynie z powodu Hamas.
    Wojny domowe lub niebezpiecznie w Kirgistanie, Tadżykistanie i Pakistanie.
    Niebezpiecznie może być zaraz na Kaukazie i w Indiach. Muzułmanie już zaczęli buntować się w Chinach.

    To się nie wzięło z niczego. Muzułmanie bez ropy klepią zazwyczaj biedę i szukają powodu, żeby rozładować frustrację. Do tego dochodzi sprawa Eretz Israel, gdzie w świętym miejscu są poniżani przez Starozakonnych. I wtedy przychodzi z pomocą Koran, dokładnie mówiąć jego ekstremistyczna wykładnia, gdzie znajdują odpowiednie cytaty, które motywują ich do zabijania, dają najlepsze usprawiedliwienie i obietnicę życia w wiecznego w raju, bo Koran to przecież święte słowo Allaha, który jest doskonały i nieomylny. Ostateczny autorytet, którego nie wolno podważać pod karą śmierci.

    Słowem, nie będzie tak łatwo tego zmienić ani wytępić, bo terroryzm ma po prostu bardzo duże poparcie w szerokich masach muzułmańskich.

    Moim zdaniem musiałby się zmienić islam, ale na to się narazie nie zanosi. Musieliby się spotkać w Mekce wszyscy znaczący duchowi i potępić gremialnie terroryzm.
    Narazie to jednak sunnici wybijają się wzajemnie z szyitami.

    Co do polityki immigracyjnej w Europie, to jest po prostu naiwna. Europejska gospodarka wcale nie potrzebuje niewykwalifikowanych uchodźców (70% z Afganistanu to analfabeci) z krajów muzłumańskich oraz czarnej Afryki. W Niemczech jeszcze przed falą uchodźców, którą wywołała Mutti Merkel, wiele pisano o syndromie 4M: Männlich, muslimisch, Migrationshintergrund, Misserfolg czyli mężczyzna, muzłumanin o immigranckich korzeniach po niepowodzeniach życiowych. Teraz nieco przycichło w czasie powszechnego współczucia do marznących w namiotach Syryjczyków i innych uchodźców. Tyle mogły im narazie zaoferować bogate Niemcy! Niedługo pojawi się rozczarowanie i frustracja, którą wypełnią wersety podszeptane czy raczej wykrzyczane przez znajomego Salafistę czy lokalnego Immama.
    I będzie kolejny BOOM… Nowi adepci z rozczarowanych immigranckich rodziń pojadą na kolejny dżihad…

  28. PS.
    Myślałem, że piszę pod innym wątkiem wyśmiewającym formułę przysiąg poselskich, więc ze wskazania na ten artykuł jako źródło badań empirycznych się wycofuję. Chociaż akurat analiza historii wpisów tego akurat Autora w sposób dobitny potwierdzi moją tezę i strasznie wpłynie na empiryczne wskaźniki nietolerancji i fundamentalizmu na niekorzyść strony ateistycznej.

  29. Panie Profesorze,
    Francja się właśnie skończyła. Przecież to władze Francji, z jej prezydentem M. Hollandem na czele, są współwinne temu zamachowi, popierając antyrządowych „bojowników” w Syrii, przeciwników umiarkowanego, laickiego reżymu Assada, przez co popierały owe władze Francji de facto tzw. państwo islamskie, organizatora ostatniego zamachu terrorystycznego w Paryżu.

  30. Dodam jeszcze, że ten ostatni zamach terrorystyczny w Paryżu dokonany został przez piątą kolumnę islamu we Francji, tak długo tolerowaną przez kolejne rządy francuskiej liberalnej centroprawicy. Ponadto, to francuskie specsłużby nic o planowaniu tych zamachów nie wiedziały, jako że nie mogły one umieścić swoich agentów wśród terrorystycznych organizacji islamskich, które są przecież szczelnie zamknięte dla osób nie wyznających religii proroka Mahometa. Dziwię się, że politycy na Zachodzie Europy są tak naiwni jak Francuzi, którzy nie zrozumieli, że zamknięta, nie integrująca się, a przy okazji zmarginalizowana ze względu na swoje zacofanie obyczajowe i kulturalne mniejszość muzułmańska musi się stać wylęgarnią radykalnych bojówek terrorystycznych. Dziwie się też Niemcom, że pozwolili oni Merkel na otwarcie granic Niemiec, a co za tym idzie Unii Europejskiej dla nielegalnych przybyszów z Bliskiego Wschodu, wśród których muszą przecież być zwolennicy terroryzmu a nawet i wyszkoleni terroryści. Pytanie jest więc nie czy się pozbyć muzułmanów z Europy, ale jak się ich pozbyć. Niestety, ale tam, gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą, a więc z powodu tych zamachów ucierpią także uczciwi muzułmanie, którzy obecnie przebywają w Europie. Ale ponieważ nie da się łatwo i ze 100% pewnością odróżnić uczciwego muzułmanina, od nieuczciwego, czyli zwolennika terroryzmu skierowanego przeciwko Europie i Europejczykom, to jedynym wyjściem jest pozbycie się z Europy wszystkich przybyszów z Bliskiego Wschodu. Inaczej, to czeka nas w Warszawie taka sama, jak nie gorsza masakra, jaką mieli ostatnio Francuzi w Paryżu. 🙁

  31. snakeinweb,
    Z rodzimymi talibami nie gadam.

  32. ++++++++++++++++++++++++++++++
    ————————————————————

    ‚Komunikat morderców z Państwa Islamskiego (które prawdopodobnie stoi za zamachami) brzmi: nigdzie nie jesteście bezpieczni, wasze służby zawiodły, możemy was zabijać w dowolnym miejscu i czasie, to jest wojna!
    Nie ma wątpliwości, że liberalne media sięgną teraz prawą ręką za lewe ucho, żeby dowieść, że to niczego nie dowodzi. Że zamachy nie mają nic wspólnego z falą imigrantów. Że to kolejny, 1473. odosobniony przypadek, z którego nie można wyciągać żadnych ogólnych wniosków, a islam nie jest tu źródłem problemu. Że większość muzułmanów żyje sobie spokojnie, a Rada Kultu Muzułmańskiego zamachy potępiła. Gazeta.pl już pisze o skutkach zamachów: „Czy powtórzą się masowe manifestacje protestu przeciwko terroryzmowi i solidarności z ofiarami, jak po zamachach ze stycznia tego roku – czy też rozsadzi to definitywnie porządek społeczny, który pozwalał żyć w miarę harmonijnie rozmaitym społecznościom wyznaniowym i etnicznym [podkr. moje], z jakich skomponowana jest Francja?”. To „w miarę harmonijne” współżycie symbolizują najlepiej obrazki płonących islamskich przedmieść. Oczywiście lewica od razu zacznie argumentować, że przedmieścia płoną z przyczyn socjalnych, nie religijnych, ale tak się składa, że jedno jest z drugim mocno powiązane. Wynikający z różnic kulturowych i religijnych brak chęci do integracji z europejskim ładem powoduje bezrobocie i marazm – nie odwrotnie.
    Na naszych oczach całkowitą klęskę ponoszą oderwane od życia pomysły, sprowadzające się do podkładania szyi pod nóż, głoszone przez oszalałą lewicę, reprezentowaną dziś w Polsce przez neomarksistowską partię Razem. Instynkt ochrony własnego życia jest jednak wciąż na tyle silny, że większość Europejczyków na widok kolejnych manifestów kawiarnianych specjalistów od otwierania drzwi wszystkim najwyżej popuka się w czoło.'[ŁW]

  33. Claudio
    Racja – europejska gospodarka wcale nie potrzebuje niewykwalifikowanych uchodźców (70% z Afganistanu to analfabeci) z krajów muzułmańskich oraz czarnej Afryki. W Niemczech jeszcze przed falą uchodźców, którą wywołała Mutti Merkel, wiele pisano o syndromie 4M: Männlich, muslimisch, Migrationshintergrund, Misserfolg czyli mężczyzna, muzłumanin o imigranckich korzeniach po niepowodzeniach życiowych. Teraz nieco przycichło w czasie powszechnego współczucia do marznących w namiotach Syryjczyków i innych „uchodźców”. Tyle mogły im na razie zaoferować bogate Niemcy! Niedługo pojawi się rozczarowanie i frustracja, którą wypełnią wersety podszeptane czy raczej wykrzyczane przez znajomego Salafistę czy lokalnego Imama.

  34. Lubicz
    Po prostu nie wydajemy wizy do Polski nikomu z Bliskiego Wschodu, nikomu kto ma jakiekolwiek związki z tym regionem i nikomu, kto ma radykalne, islamskie poglądy albo jest związany z osobami o takowych poglądach. Oczywiście, aby ochronić Polskę przed islamskim terroryzmem, musimy opuścić, i to jak najszybciej UE i NATO – inaczej staniemy się ofiarami obecnej beznadziejnej polityki UE i NATO.

  35. Sugadddy
    A jak odróżnisz uchodźcę od religianta? Przeczytasz jego myśli?

  36. Woytek
    Z redaktora Bendyka taki intelektualista, jak ze mnie Cesarz Chiński. A ja nie chcę być ofiarą tej obecnej beznadziejnej polityki UE, a więc domagam się, aby Polska jak najszybciej opuściła UE i NATO, aby następny podobny zamach nie miał miejsca w Warszawie.

  37. Buttercup
    Niestety, ale jedyne długofalowe rozwiązanie, to deportacja wszystkich muzułmanów z Europy, i to bez wyjątku. Inaczej, to następny taki zamach terrorystyczny będziemy mieli w Warszawie.

  38. „Śmierć ofiar zamachów we Francji nie może pójść na marne. Nie może być tak, że niewinni ludzie giną, a my powoli przyzwyczajamy się do tego, popadając w zadumę i bierność.”

    Sądzę że jest to pogląd, pod którym każdy przyzwoity człowiek powinien się oburącz podpisać. Otwartym pozostaje jednak pytanie w jaki sposób może dokonać się to co Pan postuluje.
    Jakoś przeszliśmy do porządku dziennego nad wszystkimi zbrodniami w historii ludzkości. Wcześniej czy później – ale przeszliśmy bo nikt nie jest w stanie wziąć na swoje barki tej ilości cierpienia. W aktualnym konflikcie jest to jedynie kolejna (jedna z licznych) odsłona.
    Przy pełnej akceptacji powyższego (śmierć ofiar nie może pójść na marne) nie mogę zlekceważyć pytania: a niby dlaczego właściwie akurat ta śmierć? Bo aktualna?
    Na marne poszła śmierć 665.000 ofiar wojny w Iraku (szacunek Johns Hopkins Bloomberg School of Public Health z 2006), na darmo poszła śmierć wielu tysięcy cywilnych ofiar ginących w wyniku samobójczych zamachów w Afganistanie i Iraku, Pakistanie i Indii.
    Przecież w tym konflikcie od dekady ginie każdego dnia więcej niewinnych ofiar na ulicach Faludży, Bagdadu lub Kunduz.

    A zatem skąd nagle brać wiarę i przekonanie, że teraz będzie inaczej?

  39. Rudziu
    Frau Merkelowa, która jest przecież chadeckim liberałem (chadecką liberałką?), otworzyła szeroko granice Niemiec dla muzułmanów, wpuszczając do nich każdego muzułmanina, bez jakiejkolwiek kontroli dokumentów, nie mówiąc już o sprawdzeniu poglądów politycznych owych „uchodźców”. Nie jest więc tak, że osoby ubiegające się o azyl są weryfikowane przez służby, a poza tym te służby okazały się w 100% niekompetentne, nic nie wiedząc o przygotowywanych zamachach.
    A to, że politycy francuscy boja się dziś powiedzieć prawdę o sprawcach owych zamachów i ich zwolennikach, świadczy tylko o tym, że nie reprezentują ci politycy, z M. Hollande na czele, interesów Francuzów, a tylko interesy międzynarodowej finansjery, że siedzą ci francuscy politycy w kieszeniach szejków z Arabii Saudyjskiej czy też Kataru. Gdyby byli oni prawdziwymi Francuzami, to dawno pozbyli by się oni z Francji nie tylko piłkarzy pochodzenia arabskiego, ale też wszystkich zamieszkałych tam osób pochodzenia arabskiego. Inaczej, to w najlepszym razie dojdzie we Francji do władzy pani Le Pen, a w najgorszym to lepiej nawet nie myśleć.

  40. snakeinweb
    Gdyby na Bliskim Wschodzie panował ateizm, to nie było by tam terroryzmu.

  41. 4vvard
    Masz rację, ale pamiętaj, ze lewacy z partii Razem nie mają wiele wspólnego z Marksem i marksizmem, a dużo z Leninem i bolszewikami. Oni są zresztą nawet na lewo do Lenina, wyraźnie cierpiąc na tzw. dziecięcą chorobę lewackości albo, jak kto woli, lewizny (w oryginale to jest „Детская болезнь ‚левизны’ в коммунизме”).

  42. Na szczęście may w Posce u władzy maśrych ludzi. ch dla nieograniczonych rzesz imigrantów i fałszywa ideologia multikulturalizmu radykalnie zwiększyła wzrost zagrożenia atakami terrorystycznymi. Europa znajduje się w stanie wojny i trzeba wyciągnąć z tego konsekwencje zarówno na forum unijnym, jak i w Polsce

  43. Hmm…..

    Gdy duma Francji „Charles de Gaulle” odpalał rakiety manewrujące i startowały z niego samoloty w ataku na Libie, czy Syrię, mało osób zgłaszało zastrzeżenia.
    Ślepakami nie strzelano, ginęli cywile tysiącami.
    Czy to że mieli odmienne ubiory i smagłą skórę, przekresliło ich człowieczeństwo?
    Będziemy płakać jedynie nad NASZYMI, najlepiej białymi?

    Egalitee w śmierci również obowiązuje…..

  44. Za szybko:-(
    Na szczęście mamy w Polsce u władzy mądrych ludzi, patriotów nie skażonych bakcylem poprawności politycznej, takich jak Jarosław Gowin – wicepremier i minister szkolnictwa wyższego, który właśnie powiedział, że „…wydarzyło się to, co od początku było oczywiste. Otwarcie granic europejskich dla nieograniczonych rzesz imigrantów i fałszywa ideologia multikulturalizmu radykalnie zwiększyła wzrost zagrożenia atakami terrorystycznymi. Europa znajduje się w stanie wojny i trzeba wyciągnąć z tego konsekwencje zarówno na forum unijnym, jak i w Polsce”.

  45. Leonid
    14 listopada o godz. 17:23

    Ateizm nie jest warunkiem koniecznym.
    Raczej mniejszy wyzysk tubylców, dający szanse na życie w jakim takim stopniu godne.
    Zapewniali to świeccy dyktatorzy, którzy zostali obaleni.
    Powstałą próżnię za saudyjskie pieniądze zapełnili fanatycy…

  46. Wiesiek
    O to mi chodziło. Zachód walczył z umiarkowanymi, często areligijnymi przywódcami z tego regionu, takimi jak na przykład Mosadek (Mosaddegh) w Iranie, Naser w Egipcie, Arafat w Palestynie a obecnie walczy on z Asadem w Syrii. Nic więc dziwnego, że próżnię po nich zastąpili popierani przez Zachód religijni fanatycy finansowani przez Arabię Saudyjską, przyjaciela Zachodu nr 2 w tym regionie (wiadomo, kto tam jest przyjacielem Zachodu numer 1).

  47. Vive le professeur Hartman pour permission de discuter de son blog à ce politiquement incorrect sujet !

  48. P.s. Pardon my French (or rather Franglais)…

  49. @sugadaddy
    Pośrednio uznałeś, że nie umiesz liczyć i nie uznajesz faktów empirycznych. Mówiąc szczerze ani trochę mnie to nie zaskakuje. Jesteś identycznie skonstruowany jak te pisowskie hieny smoleńskie, które zamach na ich prezydenta zrobiły jądrem swojej tożsamości i wiary. Że z każdej dyskusji opartej na faktach już na wstępie odpadasz to jest jasne. To wynika z twojego sformatowania.

  50. Trochę zmienię pana profesora okrzyk:
    Moim zdaniem powinien on brzmieć: Long live Europe!
    Terroryści nie zaatakowali Francji. Oni zaatakowali NAS!

  51. Leonid masz 100% racji. Moim zdaniem trzeba by zastosować politykę Hiszpanów po rekonkwiście we współczesnej wersji: wyrzeczenie się ekstremistycznego islamu albo powrót do kraju ojczystego. Pozamykać by trzeba wszystkich Salafistów i szkoły agresywnego islamu, reedukacja wszystkich pozostałych muzułmanów i przysięga na konstytucję, która musi być ponad szarija.
    Wiem, że to nie przejdzie w ultra-naiwnej i ultra-tolerancyjnej Europie, bo np w DE Zieloni, SPD a nawet CDU szukają nowego elektoratu.
    Nam to na szczęście nie grozi! We Francji, UK, Szwecji i RFN już stanowią poważny elektorat, z którym trzeba się liczyć.
    Jest tam pełno no go zones, do których nie ma dostępu i żadnego wpływu.
    Islamizm to obecnie największe zagrożenie dla Zachodniej Cywilizacji !!!

  52. @Leonid
    W Rosji i bloku wschodnim panował w przybliżeniu przez 70 lat państwowo-urzędowy ataizm i zdaje się od początków wszechświata żaden terroryzm terroru tych ateistów nie przebił. Chociaż o palmę pierwszeństwa walczy równie pogański hitleryzm.

    Więc nie gadaj bzdur, bo ateizm patrząc historycznie jest pod względem zbrodniczości jak dotąd niezrównany.

    Oczywiście, nie chcę przez to powiedzieć, że ludzie religijni i katolicy są święci i nie mają w historii niczego brudnego za pazurami. Bo wtedy byłbym kłamcą i manipulatorem podobnym do Ciebie.

  53. @Buttercup Polscy Tatarzy nie są dobrym przykładem. Przybywający do Polski muzułmańscy imigranci gardzą nimi za to, że ci nie są „prawdziwymi muzułmanami”. Są na to dowody. Poszukaj w polskiej prasie. Wybacz ale ja nikogo nie oskarżam. Ja po prostu stwierdzam to co wiemy chyba obaj, że religia muzułmańska głosi pochwałę wojny z niewiernymi, zakazuje przyjaźni z chrześcijanami i żydami, traktuje kobiety jako istoty pośledniej kategorii, nakazuje zabijanie wyznawców islamu, którzy od swojej religii odeszli, to samo każe robić z niewierzącymi. Nasi Tatarzy zasymilowali się ponieważ nie traktowali tych wskazówek zbyt dosłownie. Nie sądzę aby chowanie głowy w piasek i odrzucanie głębokiego ideowego związku pomiędzy religią islamską i ideologią islamistyczną było jakimś rozwiązaniem stojących przed nami problemów.

  54. Jeszcze mam w uszach światłe nauki, jakie mnie onegdaj berbeciowi wklepywali w uszy: Wielki Stalin świetliście postąpił wobec Polski, czyniąc Polskę jednolitą narodowo i w związku z tym bez konfliktów typowych dla państw wielonarodowych. Wieczna chwała Stalinowi!

    Teraz ci sami (jeśli chodzi o formację ideologiczną) wklepują w uszy, że Polska to straszny kraj jednolity i tylko różnorodność jest dla niej zbawienna. Na pohybel Stalinowi!

    Etyka etyką, propaganda propagandą, ale honor jakiś chyba powinni mieć. No, bo jak tak można dla tych samych agitatorów jedno i to samo raz jest idealne, a drugi raz parszywe…

    Pan Hartman spec od etyki, więc pewnie wie, jak taką postawę nazwać i empirycznie zbadać, a może nie wie…

  55. Ciekawy komentarz z „Wyborczej”:
    Jeśli w następnych dniach Francja wyśle wojska do Syrii (zamiast zając się imigrantami we Francji), będzie to znaczyło, ze ten rzekomy zamach został zainscenizowany w celu zwiększenia poparcia w Europie dla dalszej destabilizacji Syrii. Koalicja Rosji, Syrii, Iranu i Iraku skutecznie wypycha przecież stamtąd agenturę USA/Turcji/Arabii Saudyjskiej/Izraela. Obywatele Europy z powodu kryzysu imigracyjnego woleliby, żeby wojna tam się skończyła (co oznacza udział Asada w rządzeniu i zachowanie Syrii w rosyjskiej strefie wpływów). Więc co trzeba zrobić? To co widać, wywołać panikę i zagrozić niemal wojna w Europie. Za te ataki konsekwencje powinien ponieść Hollande, Merkel, Tusk i cała reszta. Jeśli zamiast usunąć imigrantów, wyślą oni wojska do Syrii, będzie to potwierdzenie, że to wszystko zostało zainscenizowane.
    marian_koniuszko
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,19186627,zamachy-we-francji-msz-zaleca-ostroznosc-loty-do-francji-bez.html#ixzz3rUZ5K4bq

  56. Nie ma dyskusji: Polska powinna natychmiastowo przyjąć z 50 tysięcy uchodźców i dać im dach nad głową. Kobietom, dzieciom, starcom. Natychmiast.

    Ale ci dwoje (Kopacz i Kaczyński) wolą drzeć ze sobą kota. Pies im m… l…

    Inna zaś zupełnie rzecz: gdy Europa (Francja także, a jak) zabijała bez umiaru Afrykańczyków, Indian, Muzułmanów, to było dobrze. A gdy oni to samo chcą zrobić z Europą, to jest źle.

    Panowie, zdecydujcie się i nie róbcie z siebie jaj. Im także chodziło o życie..

  57. Z wszystkich felietonów, blogów, komentarzy wynika jeden wniosek-atak „obcej cywilizacji”. Dopóki nie zrozumiemy, że to jednak nasza cywilizacja i nie ma innego paralelnego świata , za ten jesteśmy odpowiedzialni ofiara będzie niestety daremna.

  58. Oj, pani Leonid-opuśćmy jak najszybciej Nato? I będziemy bezpieczni? No tak, jakby co mam wałek do ciasta.

  59. @Leonid,

    To co powiedziała kanclerz Merkel publicznie nijak się ma do tego jak wyglądają procedury weryfikacji azylantów, szczególnie w Niemczech, gdzie na wszystko musi być procedura i papierek. Gdyby wpuszczano ich ot tak na terytorium, to by sobie hasali swobodnie a nie czekali w obozach na sprawdzenie, frustrowali się tam jeszcze bardziej i wszczynali burdy. Jeszcze inną sprawą jest na ile skuteczne są takie procedury. Zazwyczaj nie w pełni, bo żadna nie jest w realnym życiu. Nie była w 100% skuteczna najpotężniejsza agencja wywiadowcza świata CIA w przypadku 9.11, nie jest, podobno najskuteczniejsza izraelska, o czym zaświadczają zdarzające się tam zamachy, to i nie będzie francuska, ani tym bardziej nasza zaliczająca się przecież do sfery „polnisze wirszaft”. Nie zauważyłem jednak aby remedium na to było autarkiczne izolowanie się od źródeł problemu. Owszem, Izrael buduje płoty i mury za co jest krytykowany. Ale jeszcze nikt żadnej skuteczności takich środków nie udowodnił. A przykład Albanii, kraju o „największej ilości bunkrów na km2”, czy Korei Północnej, na nastawiają optymistycznie. Politycy francuscy nie boją się powiedzieć kto jest sprawcą bo dość powszechnie wiadomo że są to islamscy fanatycy, nie utożsamiają ich jedynie z 8% swoich obywateli, którymi są wyznawcy Mahometa. Nawiasem mówiąc, nie zauważyłem we francuskim parlamencie żadnej partii o islamskich rodowodzie, będącej proporcjonalna reprezentacją wspomnianej mniejszości, co nie potwierdza postulowanego zagrożenia dojścia do władzy tej bardzo enigmatycznej ‚muzułmańskiej’ formacji. Zarzut o „siedzeniu w kieszeni” pozostaje dla mnie niejasny, bowiem nie wiem czego dokładnie dotyczy. Podejrzewam natomiast że chodzi o oskarżenia Francuzów o merkantylizm, a te nie są niczym nowym. Zawsze byli oni chętnie sprzedawać swoje produkty, w tym broń komu popadnie. Przykład z ostatniego czasu to Mistrale dla Rosji. Ale tutaj mamy jednak sprzeczność, bowiem kontrakty te zapewniają pracę rzeszom Francuzów a w ostatecznym rozrachunku francuscy politycy są często stawiani naszym za wzór jako Ci, którzy za granicą potrafią skutecznie lobbować na rzecz swojego rodzimego przemysłu. Sformułowanie „prawdziwy Francuz”, które jak mniemam ma się odnosić do białego chrześcijańskiego etnicznego Francuza jest fałszywa tym bardziej w przypadku Francji. Bo tak się składa że dla Francuzów najważniejszym wyznacznikiem ich kultury nie jest rasa ani wyznanie ale język, o czym pisał już Kapuściński. A tenże język jest nieomal oficjalnym w Tunezji, Maroku, Algierii i nie tylko. Dlatego też to Francja była taka chętna niedawno do interwencji w Mali. Po drugie, biorąc pod uwagę wagę jaką w oficjalnej filozofii państwowej przywiązują Francuzi do wartości Republiki, należy podkreślić że Francuzem jest każdy obywatel tego kraju bez względu na kolor skóry, pochodzenie i wyznanie. Poprzedni prezydent Republiki Nicolas Sarkozy jest synem węgierskiego arystokraty i greckiej Żydówki. Nie spotkałem się nigdy z kwestionowaniem jego lojalności względem kraju. Wobec powyższych argumentów, za kuriozalne uznaję perswadowanie samym Francuzom kto powinien być uznany za „prawdziwego Francuza” a kto nie.

  60. Panie Hartman
    Powiedzmy, że organizuje Pan wesele córki, zaprasza gości, zaczyna świętować a tu nadlatuje niewidoczny judeo-chrześcijański dron z ładunkiem europejskiej kultury. Bum i zamiast rodziny ma Pan 120 trupów na podwórzu. Albo tak: Dzieci bawią się na podwórzu a tu nagle dzielni polscy wojacy zaczynają testować biało-czerwony moździerz z ładunkiem chrześcijańskiego miłosierdzia. Bum i zbiera pan ręce i nogi swoich dzieci. Każdy kawałek osobno.
    Radzę się napić zimnej wody a dopiero potem komentować.
    To Euro-Ameryka podpuściła Syryjczyków do powstania i zamiast doprowadzić do końca, zostawiła samych. Zostawiła raczej pole dla bandytów.
    A od roku amerykańskie samoloty roznoszą zapach różanych perfum po Syrii. Cywilów omijają i kraju nie niszczą. Infrastruktura sama się odbuduje. Czysta chrześcijańska kultura. Te 500 tysięcy trupów się nie liczy bo to świećludzie. Tylko w Europie zabici to tragedia. Ale do zemsty prawo mamy tylko my. Oni nigdy.
    Wojna to wojna. My ich ciągle a oni nas od czasu do czasu. Na dłuższą metę ich metody w Europie są skuteczniejsze i przez to bardziej humanitarne. No bo obcinanie głów nie jest humanitarne ale rzucanie bomb na szpital już tak.

    P.S. Jeśli ktoś myśli, że popieram IS i bandytyzm to dureń. Wygrajmy tę wojnę.

  61. To co zdarzyło się w czarny piątek 13 listopada 2015 r. w Paryżu jest wybuchem wojny, która przetoczyła się z Iraku, Syrii i Libii do Europy. Tę wojnę przed wielu laty rozpoczął prezydent USA Bush junior od ataku na Irak. Ta wojna była preludium do „arabskiej wiosny”, w wyniku której obalono reżymy w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie. W tej wojnie brali udział również Polacy; pamiętajmy o tym, zanim dojdzie do terrorystycznego zamachu bojowników tzw. Państwa Islamskiego w Warszawie. Atak PI w Paryżu uświadomił politykom europejskim, że granice Unii Europejskiej są otwarte na falę setek tysięcy uchodźców z Syrii, Erytrei i Iraku, która wzrasta do milionów Arabów, którzy uciekają przed śmiercią do Włoch, Turcji, Grecji, na Bałkany z myślą, że uda się im wylądować w Republice Federalnej Niemiec, Szwecji, Norwegii i we Francji. Przywódcy krajów UE (z wyjątkiem Wielkiej Brytanii i Polski) rozpoczęli 12.XI.br. dyskusję na Malcie o migracji i sposobach jej zatrzymania. Na razie nic ta dyskusja nie przyniosła konkretnego w sferze działań praktycznych. W niecałą dobę po jej zakończeniu bojownicy PI zaatakowali mieszkańców Paryża. Zorganizowana akcja terrorystów osiągnęła swój cel: Europa zamarła z przerażenia. Co będzie dalej? Zgadzam się z panem profesorem Hartmanem: czas odbudować uszkodzoną oś Paryż – Berlin, czas zwołać nadzwyczajny szczyt przywódców 28 państw Unii Europejskiej w sprawie opracowania planu strategicznej obrony granic zewnętrznych Europy, czas na podjęcie działań w obronie Unii.

  62. Vive la France et vive l`Union Europeenne! Solidarnosc unijna jest jedyna rzecza, ktora moze uratowac nasz swiat.
    Od Francuzow bedziemy sie teraz uczyc jak przytomnie reagowac na ataki terrorystow.

  63. Nie chcę wywoływać burzy, ale ciekawe jak czuli i czują się ludzi których szkoły i szpitale są atakowane dronami, rodziny setek tysięcy cywilów w Iraku…
    Historia kałem się tuczy. Wojny w których Polska dumnie brała udział wracają do domu. Tragiczne to, ale trzeba było myśleć

  64. Przez świat, a raczej tak naprawdę jego 1/7, toczy się tsunami współczucia, solidarności, potępienia, obaw o los cywilizacji. Przywódca „Wolnego Świata” Obama nazywa incydenty w Paryżu „atakami na [całą w domyśle] ludzkość”. Gdy tak naprawdę to tylko jacyś ludzie z pozostałych 6/7 świata, a konkretnie regionu, którym od dziesięcioleci ta ww. 1/7 dla swej politycznej i gospodarczej korzyści ręcznie steruje przy pomocy zamachów stanu, dyktatorów, ataków, wojen i bombardowań, ośmielili się zabić 130 osób w sytej, rzekomo bezpiecznej zachodniej metropolii. Shock!! Horror!!! atak na ludzkość!!!!!! Gdy amerykański dron, walący z pełnym błogosławieństwem P. Obamy w wesele gdzieś w Jemenie zabije kilkanaście/kilkadziesiąt bogu ducha winnych cywili, kwitowane jest to w najlepszym razie 2 linijkami tekstu na 10 stronie gazet, nie ma fali potępień, współczucia i solidarności z ofiarami.
    Mnie osobiście hipokryzja i kalinizm tego typu w równych częściach mierzi i śmieszy. Zwłaszcza bombastycznie propagandowe podszywanie się pod „całą ludzkość”. Bo otóż co najmniej połowę „świata” próbującą wyżyć za $2 dziennie 130 francuskich mało obchodzi.

    Powyższego nie należy rozumieć jako poparcia dla bandytów z Paryża, czy też pochwały ich metod i zachowań. Jest to tylko przypomnienie fredrowskiego „Znaj proporcją Mocium Panie”. Zachodnie interwencje w świecie islamu, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie i w Magribie, spowodowały co najmniej kilka milionów niewinnych ofiar i kolejne miliony uchodźców.

    Dla rodzin i przyjaciół paryskich ofiar ich śmierć jest tragedią i należy im się współczucie i solidarność.
    Dla Francji i Europy jest to, podobnie jak dla USA 9/11, najwyżej drobne ukłucie szpilki. Reakcja na te incydenty jest tak nieproporcjonalnie pełna oburzenia i furii bo pokazują, że nie jesteśmy tak bezpieczni jak nam się zdawało, a podejmowane w naszym imieniu akcje mogą mieć lokalne skutki. Tak przy okazji, „blowbacks” tego typu nie dotykają oligarchicznych elit, kręcących lody na bliskowschodnich interwencjach, ale zwyczajnych ludzi. Którzy jednak bezkrytycznie łykają propagandowe oskarżanie religii, kultury, czy tradycji terrorystów, skrupulatnie pomijające prawdziwe polityczne motywy ich zbrodni.
    Ww. ukłucie szpilki może łatwo stać się zaognionym stanem zapalnym. Europa znalazła się bowiem pomiędzy Skyllą wasalnej zależności od USA, która wymusza udział w amerykańskich awanturach kolonialnych, a Charybdą paradygmatu humanitarnego, nakazującego pomoc uchodźcom będącym ich skutkiem. Jak ta drastyczna sprzeczność zostanie rozwiązana, trudno powiedzieć.
    PS. Osobom, wypowiadającym się nt. islamu jako rzekomej przyczyny terroryzmu polecam książkę Sadakata Kadri „Heaven on Earth: A Journey Through Shari’a Law from the Deserts of Ancient Arabia to the Streets of the Modern Muslim World” (http://www.amazon.com/Heaven-Earth-Journey-Through-Deserts/dp/0374168725/ref=reader_auth_dp) i przypsywane Sun Tzu „Jeśli będziesz znał przeciwnika i znał siebie, nie musisz się obawiać o los 100 bitew….”.

  65. Żadna stacja telewizyjna w Polsce nie doniosła, że obok ataku bandytów z Państwa Islamskiego w Paryżu miały również miejsce zamachy w Bejrucie!

  66. Nikt nie pytal Kowalskich Europy czy zgadzaja sie na ustawiczne lamanie prawa przez „syryjczykow ” przez cale lato i nadal . Lamali . Wszyscy mieli azyl w pierwszym panstwie szli do najbogatszych panstw po Opieke. Nikt nie pyta Kowalskich Europy czy chca miec za sasiadow przez najblizsze lata byc moze kilkanascie milionow Arabow . Arabow i ludzi innego koloru skory ktorzy nigdy ! sie nie asymiluja. Wy decydenci macie juz swoje zlote klatki do ktorych sie schronicie kiedy zaczna nas biednych mordowac jak w Paryzu. Bedzie tysiace takich Paryzow tak jak byl 10 miesiecy temu Hebdo po ktorym nic sie nie zmienilo .
    Decydujecie bezprawnie za 300 milionow ludzi narzucacie nam sasiadow ktorzy nas nienawidza calym sercem. Mieszkam 30 lat wsrod nich . Narzucacie nam internetowa cenzure i polityczna poprawnosc przy waszych rzadach od 25 lat- socjalizm to byla bajka dla dzieci jestescie 100 x gorsi . Kiedys sie to skonczy i to bardzo krwawo nie zdazycie uciec do swoich zlotych klatek.

  67. No muslims, no problem.

  68. To jest właściwa reakcja francuskiego rysownika:
    „Przyjaciele z całego świata. Dziękujemy wam za #prayforparis, ale nie potrzeba nam teraz więcej religii. Naszą wiarą jest muzyka! Pocałunki! Życie! Szampan i zabawa! #ParisisaboutLife“

  69. snakeinweb,
    Ty, który umiesz liczyć i znasz fakty; policz sobie ateistów w Polsce, jakieś 2%, z czego połowa żyje po katolicku, a wyjdzie ci, że kilka tysięcy terroryzuje trzydzieści pare milionów.
    Jesteś głupszy niż przewidują kościelne normy. Pajacu.

  70. Ciekawe jak pominięto milczeniem komentarz Telemacha. To milczenie pokazuje rdzeń sporu Oni i MY. To NAS biją ONI, obcy w zachowaniu i kulturze. INNI więc groźni dla NASZYCH wartości. Zawężająco, NAS POLAKÓW lub szerzej Europejczyków i jeszcze szerzej NAS BIAŁYCH chrześcijan. Jak my bijemy to w imię WARTOŚCI które są słuszne bo MY to cywilizacja. ONI nie mają racji z definicji. Ot i cała etyka z pustyni i puszczy.
    Biały świat pokazał wczoraj swoją solidarność tak samo solidarnie przemilczał niedawne zamachy w Iraku, Afganistanie itp. dużo ich było. Smutne!

  71. Hartman ma racje; problem w tym ze naszej obecnej wladzy blizej mentalnie do Rosji niz Europy wiec w tej rozgrywce, Polska bedzie dodatkowym problemem.

  72. Rudziu,
    1. Do obozów trafiają z reguły najmniej zaradni, bez pieniędzy. Przeszkoleni bojownicy do tych obozów nie trafiają – oni maja już przygotowane dokumenty a przede wszystkim mieszkania i dostęp do broni oraz materiałów w wybuchowych. Oczywiście w tych obozach prowadzi się rekrutację kolejnych bojowników, ale to jest inna sprawa. Generalnie chodzi o to, że osoby przybywające dziś do Niemiec z Bliskiego Wschodu nie mają z definicji żadnych dokumentów, albo też, co gorsza, dokumenty fałszywe. Jak n.p. sprawdzić dziś, czy dany syryjski czy też somalijski paszport jest prawdziwy, skoro w tych krajach państwo praktycznie nie działa?
    2. Izrael twierdzi zaś, że po wybudowaniu ichniego muru radykalnie zmalała ilość zamachów terrorystycznych w tymże Izraelu. Co do Albanii czy Korei Północnej, to te bunkry były tylko na pokaz, jako że tym krajom nikt od dawna nie zagrażał i dalej zresztą nie zagraża. Wiadomo, że słabiutka dziś Serbia, a nawet dawnej Jugosławia nie miała zamiaru zaatakować Albanii, a tym bardziej nie zaatakuje Korei północnej jej sąsiad z południa, jako że oznaczało by to zniszczenie gospodarki południowokoreańskiej. Dałeś więc złe przykłady.
    3. Poza tym, to islamiści dojdą do władzy we Francji nie metodami parlamentarnymi, a militarno-terrorystycznymi, tak samo jak n.p. Żydzi przejęli w roku 1948 Palestynę od Palestyńczyków.
    4. Nie jest też prawdą, że dla Francuzów najważniejszym wyznacznikiem ich kultury nie jest rasa ani wyznanie ale język, jako że we Francji mówi się dziś różnymi językami – nie tylko francuskim (czyli dialektem paryskim języka francuskiego) ale wieloma innymi językami. Wikipedia podaje, oprócz literackiego francuskiego, takie języki jak przede wszystkim prowansalski a także alzacki, kataloński, korsykański, bretoński, galijski, oksytański, baskijski itd. oraz że aż 14% mieszkańców Francji podaje język inny niż Francuski jako swój język ojczysty, co jest zresztą liczbą znacznie zaniżoną, jako że wiele osób posługujących się na co dzień językiem n.p. prowansalskim definiuje go jako dialekt języka francuskiego. Kapuściński nie jest tu zaś żadnym autorytetem, jako że nie był on naukowcem, a tylko reporterem, a dokładnej eseistą. Fakty są zaś takie, że we Francji mówi się dziś, prócz francuskiego i jego dialektów, takimi językami jak przed wszystkim (wg Wikipedii):
    Oksytański: 1,670,000 (3.65%)
    Niemiecki i jego dialekty: 1,440,000 (3.15%)
    Pozostałe języki romańskie: 1,420,000 (3.10%)
    Arabski: 1,170,000 (2.55%)
    5. Co do Sarkozego – ja spotkałem się nieraz z twierdzeniem, że lojalny jest on tylko wobec wielkiego, międzynarodowego kapitału.
    6. Niestety, ale jeśli Francja che przetrwać, to tylko jako państwo zamieszkałe przez Europejczyków uważających się za Francuzów. W innym przypadku czeka ją tylko chaos, podobny do tego, jaki dziś obserwujemy n.p. w Syrii czy też Somalii. Oczywiście, możemy się nie zgadać, ale ja podaję fakty i w odróżnieniu od ciebie, nie myślę życzeniowo, a realnie. A rzeczywistość często bywa niemiła i wręcz brutalna…

  73. „By na świecie nie było wojen – wystarczy trzymać w izolacji 50 najbogatszych Żydów” – Henry Ford

  74. Płacze Francja. Tak się kończy tolerancja. Lepiej być żywym nacjonalistą, niż martwym idiotą, lewakiem. Zapalimy znicze, będzie tydzień płaczu, kilka czarnych marszów. A potem znów nas będą młotkować multikulti i cieszyć się ze zdejmowanych krzyży.

  75. Claudio
    Słuszna uwaga – mamy tu już precedensy z historii n.p. hiszpańskiej. I zgoda, że fanatyczny, ekstremistyczny islamizm to jest obecnie największe zagrożenie dla Zachodniej Cywilizacji.
    Smnakeinweb
    Ten urzędowy ateizm polegał w Polsce m. in. na masowym budowaniu nowych kościołów, na odbudowywaniu przez państwo zniszczonych podczas wojny kościołów oraz na tym, że Jaruzelski wprowadzając stan wojenny zakazał działalności wszystkich organizacji poza religijnymi… Przypominam też, że Stalin, zresztą pop z wykształcenia, zawarł sojusz z cerkwią podczas II WŚ i że tylko w malutkiej Albanii ateizm był oficjalną państwową ideologią. Chiny są tu zaś zupełnie innym przypadkiem, jako że nigdy nie były one religijne, gdyż konfucjanizm nie jest religią, a filozofią. Hitler zaś był zawsze chrześcijaninem, regularnie uczęszczającym na oficjalne ceremonie religijne, n.p. na mszę z okazji śmierci J. Piłsudskiego. Tak więc największym złem, jakiego doznała nasza planeta jest, jak dotąd, religia…
    Takei
    Znaczy się, że chcesz przyjąć do Polski tysiące islamskich fanatyków. Jak sobie też wyobrażasz rozdzielenie rodzin, czyli wpuszczenie samych kobiet i dzieci bez ich mężów o ojców? Co to ma wspólnego z wartościami, które podobno reprezentujesz?
    extranea
    Naprawdę wierzysz, ze NATO obroni nas przed Niemcami albo że rozpocznie wojnę nuklearną z Rosją w naszej obronie?

  76. Kruk
    Francuzi na te ataki zareagują marszami w obronie „multikulti”. Dobrze wiemy, do czego to doprowadzi. 🙁
    Lspi
    Tylko Rosja i Chiny mogą nam dziś pomóc w walce z muzułmańskim fundamentalizmem. Niemcy czy Francja dawno temu podały się, przyjmując do siebie miliony muzułmanów, a więc najwyższa pora, aby oddzielić się, czymś na wzór muru berlińskiego, od tzw. Zachodu, który znów, jak nieco ponad tysiąc lat temu, popadnie wkrótce w ciemną noc (tym razem islamskiego) barbarzyństwa, czyli w kolejną epokę tzw. ciemnych wieków (dark ages). Historia kołem, się toczy!

  77. HARTMAN: „Śmierć ofiar zamachów nie może pójść na marne”.
    Proszę napisać, jak chciałby Pan to wykorzystać.

  78. Pan Hollande wypowiedział wojnę terroryzmowi.
    Odwet będzie straszliwy.
    Mnie zastanawia, co było pierwsze?
    Francuskie ataki na domy spokojnych ludzi, czy te terrorystyczne na rozbawiony, bezbronny tłum?

    Ataki francuskich sił obliczone były na zyski ekonomiczne francuskich koncernów. Wspieranie konkretnych ugrupowań, bądź tworzenie ich od podstaw w celu przejęcia władzy w jakimś kraju, to stara technika.
    Nie branie pod uwagę że ktos może zastosować podobną wobec Francji, świadczy o głupocie jej przywódców.

  79. Jacek, NH
    15 listopada o godz. 12:07

    Martwych idiotów przepełnionych patriotycznym uniesieniem, znajdziesz na cmentarzach każdej wojny.
    Często w bezimiennych grobach.

    Cwaniaków którzy się dorobili na tym uniesieniu, zaopatrując armię i finansując jej działania, znajdziesz w monumentalnych grobowcach.

    Tuwim już dawno podsumował przyczyny wojen.
    Możesz umrzeć za cudze interesy.
    Tylko po co?
    „Bo gdzieś, komus, nafta trysła”?

  80. Poza tym, to najwyższą mamy obecnie porę aby dokonać weryfikacji wszystkich muzułmanów żyjących dziś w Europie. Mamy tu przecież precedensy z historii n.p. hiszpańskiej, a że fanatyczny, ekstremistyczny islamizm to jest obecnie największe zagrożenie dla naszej europejskiej cywilizacji, to nie mamy wyjścia, jak tylko pozbyć się z Europy islamistów, niezależnie od tego, jak nieprzyjemne musi być to pozbycie się owych islamistów oraz ich rodzin z Europy.

  81. A tymczasem szef KE Jean-Claude Juncker podkreślił, że „państwa UE nie powinny zamykać się na uchodźców w związku z zamachami w Paryżu”. Dodał, że „zamachowcy byli kryminalistami, a nie migrantami”, tak jakby oni byli rodowitymi Europejczykami. No cóż, pora aby Polska jak najszybciej wystąpiła z UE, jako że inaczej, to czka nas to samo co ostatnio Francuzów w Paryżu. 🙁

  82. Jacek, NH 15XI.ogodz. 12:07

    „Kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie świnią.” Czy wiesz Jacku, NH ,kto jest autorem tej sentencji?

  83. Zacytuję fragment rozmowy z Newseeka z Profesorem Januszem Daneckim. Arabistą i facetem któremu kit naprawdę ciężko sprzedać. Pod rozwagę i jako sensowny głos w dyskusji . Na przykład co do reakcji wobec ISIS

    Newsweek: Jaką rolę odgrywa teraz Turcja?
    Prof. Janusz Danecki: – Niestety, Turcja jest tutaj złym duchem. To ona wspierała fundamentalistów w Syrii, czyli Front Nusry oraz właśnie Islamskiego Państwa Iraku i Lewantu. To od strony Turcji przenikali muzułmańscy ochotnicy z Europy, a mówi się, że stanowią oni ponad pięćdziesiąt procent składu ISIL-u.

    Newsweek: Co było większym błędem: inwazja na Irak, czy bierność w sprawie wojny domowej w Syrii?
    Prof. Janusz Danecki: – Ja uważam, że błędem była zarówno inwazja na Irak, jak i zniszczenie armii i policji irackiej. Była to kompletna bzdura, wystarczyło przecież zwolnić oficerów, a zostawić wyszkolonych szeregowców i podoficerów, którzy przeszliby weryfikacje. A błędem wobec Syrii była nie obojętność, tylko szczucie opozycji przeciwko reżimowi Assada. Zachód ją wspiera, zapewne także finansowo. Zupełnie niepotrzebnie…

    Komentować reakcji na blogu nie zamierzam

  84. @Rudziu
    14 listopada o godz. 13:32

    …nie spotkałem się z ani jednym „lewackim hurraoptymistą”, który by twierdził że należy „otworzyć drzwi szeroko” i przyjmować wszystkich „bez weryfikacji”…

    Owszem, były takie wypowiedzi. Błyskotliwa jak zawsze Kazimiera Szczuka otrzymała nawet z tej okazji od internautów „Medal Idioty roku 2015”:
    http://img6.demotywatoryfb.pl//uploads/201509/1442399433_ivzesx_600.jpg

    Problemem nie są uchodźcy ale islamscy fanatycy z ISIS.

    Tak, wiem, że terroryści i/lub potencjalni terroryści stanowią promil w masie uchodźców, a ich wychwycenie jest praktycznie niemożliwe. Gdyby jednak było możliwe, to paradoksalnie bezpieczniej byłoby przyjąć do Polski tylko 10 zawodowych terrorystów niż 10 terrorystów opakowanych w 10 tysięcy „zwykłych” uchodźców. Bo podstawą każdej walki partyzanckiej, niezależnie od tego, czy chodzi o AK na Kielecczyźnie, czy o dżihad w Paryżu, jest zaplecze w postaci miejscowej ludności cywilnej, która jeśli nawet nie pomoże, to na pewno nie zadzwoni na policję. 10 potencjalnych islamskich zamachowców żyjących wyłącznie w otoczeniu Polaków/Niemców/Francuzów itp. i kontrolowanych przez służby (które są w stanie skutecznie nadzorować 10 osób, ale 10 tysięcy już nie) nie byłoby w stanie zorganizować żadnej akcji. Ci sami ludzie mieszkający w dzielnicy zdominowanej przez „zwykłych” uchodźców, w mieście, w którym ich widok nikogo nie dziwi, mogą bez przeszkód nie tylko realizować swoje cele, ale pozyskiwać nowych żołnierzy.

  85. @Rezus
    15 listopada o godz. 10:00

    Ciekawe jak pominięto milczeniem komentarz Telemacha. To milczenie pokazuje rdzeń sporu Oni i MY. To NAS biją ONI, obcy w zachowaniu i kulturze. INNI więc groźni dla NASZYCH wartości.

    Nie wszyscy „inni” są „groźni dla naszych wartości”.

    W Polsce żyje wielu Wietnamczyków, podobno nawet 100 tysięcy. Większość z nich przyjechała tu po roku 1990, więc są stosunkowo świeżą imigracją. Nie wszyscy przebywają tu legalnie. Stanowią raczej hermetyczną społeczność, dopiero w drugim pokoleniu się integrują (ich dzieci często są prymusami w polskich szkołach). Mają inny kolor skóry niż my, a ich kultura jest co najmniej tak odległa od polskiej, jak arabska. Nigdy jednak nie słyszałem o nich złego słowa, nawet od najtwardszych polskich faszystów. Chińczyków też jest w Polsce sporo. Czasem ktoś narzeka, że tworzą mafie gospodarcze i nie płacą podatków, ale te pretensje adresowane są raczej do polskich władz. Nikt nie krzyczy „Chińczycy do domu”.

    Z drugiej strony mamy w Polsce społeczność romską, która mieszka na tych ziemiach od kilkuset lat, ale większość Polaków traktuje ją jako dopust boży.

    Nie zastanowiło Cię, dlaczego?

  86. Zgadzamy się więc, że jest różnica pomiędzy rzeszą biednych nieboraków a fanatykami. Tym pierwszym można by w miarę możliwości i środków pomóc, w imię chrześcijańskich i humanitarnych wartości które prezentujemy i których staramy się bronić. A tych drugich powstrzymać, co niestety nie zawsze się udaje bo żadna procedura, weryfikacja, służba w pełni tego nie zapewnią. W Izraelu zamachy bombowe zmalały, ale ostatnio wzrosła liczba ataków nożowniczych i doniesień o możliwej trzeciej intifadzie. Oprócz samej skuteczności liczą się aspekty humanitarne, wizerunkowe etc. I po to przywołałem pozostałe kraje, bo trudno mi uznać aby Albania w czasach Hodży czy Korea północna były krajami, których drogą chcielibyśmy podążać. Dlatego wolę abyśmy nie ulegali paranoi i strachowi wobec zewnętrznych zagrożeń, które doprowadziły te Państwa do całkowitej izolacji a ich społeczeństwa do totalnej nędzy. Jeżeli w tej chwili ulegniemy tego typu nastrojom to można się obawiać iż w jakiejś niedalekiej przyszłości odizolują się od nas sąsiedzi u których odżyją resentymenty i strachy przed wąsatym polskim pijakiem, złodziejem samochodów. I mówię to wszystko, zdając sobie sprawę z tego jak wielkim zagrożeniem są fanatycy z ISIS i to że są oni islamistami. Powtórzę się po raz kolejny, nie chcę abyśmy nasze wartości niszczyli w imię ich obrony. Odsetek mniejszości językowych nie pozostaje w sprzeczności z tym jak ważny jest język we francuskiej kulturze. I współgra z tym co napisałem w kolejnym punkcie, bo obok wyznania i rasy także i język nie dyskryminuje żadnego obywatela Francji. Zwróciłem też na niego przede wszystkim uwagę aby wskazać, że do pochodzących z byłych kolonii francuskich uchodźców, którzy w przeszłości emigrowali do Francji, trudno jest użyć tezy o „odrębności kulturowej” jeżeli przybywali oni ze znajomością francuskiego z krajów frankofońskich. Za całkowitę mrzonkę uznaję możliwość pozbycia się tej paromilionowej rzeszy ludzi z Francji, skoro są oni jej pełnoprawnymi obywatelami. Nie jest żadnym operowaniem faktami odnoszenie się do enigmatycznych „prawdziwych Francuzów”, „Europejczyków uważających się za Francuzów” czy przewidywanie chaosu i islamskich zamachów stanu w krajach Europy. Chociaż akurat kryterium „uważających się za” bardzo mi się podoba. Można sobie wyobrazić uchodźcę, który po latach pobytu w obcym kraju uznaje się ze Francuza i Europejczyka, oczywiście pochodzenia takiego a owego. I to bez względu na jego rasę, język czy wyznanie.

  87. Leonid
    15 listopada o godz. 12:23

    Dzieci (np. niemowlęta itp.) już fanatykami? Możliwe, wszystko możliwe… Kobiety, np. wdowy – nie tylko można je przyjmować, ale trzeba.

  88. Leonid
    15 listopada o godz. 12:23

    Jeszcze raz: tak wytrawny znawca problemu, jakim jesteś, nie może być ignorantem. Ale odpowiem szerzej, niż poprzednio.

    To straszliwa wojna, na pewno jest mnóstwo sierot, wdów, starców, którym zabito najbliższych. Właśnie te osoby: dzieci (sieroty), kobiety (wdowy), starców Polska ma obowiązek przyjąć.

    Moje wartości nic tu mają do sprawy. Polska ma obowiązek pomóc tym ludziom, o których piszę, i nie znajdziesz argumentu podważającego ten humanitarny obowiązek.

  89. Kruk
    Czego niby mamy się nauczyć od Francuzów? Że po tych zamach urządzą oni pochody solidarnościowe z muzułmańskimi imigrantami? Dziękuje bardzo za taką naukę. 🙁

  90. lspi
    Piłsudski za młodu był jak najbardziej socjalistą, a skończył zamykając socjalistów w obozie koncentracyjnym w Berezie.

  91. Oszolomionemu poprawnosciowym belkotem Profesorowi Hartmanowi

    polecam innego profesora historyka I
    arabiste Jerzego Zdanowskiego.

    Hartman wojne trwajaca od 100 lat raczyl dopiero teraz zauwazyl.
    http://m.interia.pl/fakty/news,nId,1922395

  92. Ok panie Leonid, przepraszam za literówkę-po wejściu Turcji do U E -faktycznie trzeba wiać.

  93. Vive la France
    Lewackie uwielbienie dla kolebki totalitarnego terror I matki chrzesnej faszyzmu.

    trójkolorowe flagi na Facebuku, niektórzy są „Francuzami jak zaloze sie profesur Hartman…
    trójkolorowa flaga to symbol niewyobrażalnych zbrodni i TERRORU
    Rewolucji Francuskiej!!!!!
    To królobójstwo, to niezmordowanie pracująca gilotyna,
    skrajna nienawiść do Kościoła,ale też eksterminacja Wandei, gdzie przerabiano ludzi na mydło,
    robiono kapciuchy na tytoń z piersi kobiecych,t
    worzono kolumny śmierci stosujące taktykę spalonej ziemi,
    gdzie oszalali z nienawiści TERRORYŚCI mordowali wszystkich ludzi, kobiety, niemowlęta, dzieci, staruszków, pod hasłem: WOLNOŚĆ RÓWNOŚĆ Sprawiedliwosc…

    Lewacy to duchowi bracia faszystow.

  94. BRATERSTWO,,,

  95. Autorami zamachu sa Francuzi.
    W odwecie Francja bombarduje… Syrie.

  96. W imieniu profesora Hartmana i swoim dziękuję za podesłanie artykułu profesora Zdanowskiego:

    http://m.interia.pl/fakty/news,nId,1922395

    „…Należałoby też poważniej spojrzeć na tragedię ludzi Bliskiego Wschodu. Nie wiem, czy jest to możliwe w krótkim czasie. Biorąc pod uwagę falę obraźliwych i rasistowskich wypowiedzi o ludziach innych kultur, zwłaszcza muzułmanach, nie nastąpi to tak szybko.
    – Potrzebne są nowe programy nauczania i wzorce postępowania. Potrzebna jest edukacja społeczeństwa, aby nie przyjmowało ono za dobrą monetę tez wygłaszanych przez wielu polityków, z których najbardziej bałamutna jest ta o rzekomej konfrontacji cywilizacyjnej między islamem a chrześcijańskim Zachodem i jakoby wrodzonej nienawiści muzułmanów do Zachodu. Teza ta jest wręcz niebezpieczna dla samej Europy, gdyż zaciemnia prawdziwy obraz sytuacji, ukrywa prawdziwe przyczyny napięć politycznych i usprawiedliwia agresywną politykę. Jeśli już oceniamy wydarzenia jako konfrontację między cywilizacjami, pamiętajmy o konkretnych sytuacjach politycznych i ich przyczynach. Nienawiść i chęć zemsty zawsze rodzą się z czegoś.”

    „Teza o starciu cywilizacji służy dżihadystom.
    – Oczywiście. Może skłócić rdzennych mieszkańców Europy z obywatelami ich państw pochodzących ze świata islamu. We Francji takich obywateli jest co najmniej pięć milionów. Są dobrze zintegrowani z Francją, zajmują niekiedy bardzo wysokie stanowiska w państwie i tworzą blisko 20 proc. składu francuskiej armii. Jeśli zostaną odtrąceni na tle rzekomej konfrontacji cywilizacyjnej, część z nich zacznie sympatyzować z islamistami. A tym właśnie o to chodzi.”

    „Nieodzowne będzie też nowe ustawodawstwo antyrasistowskie oraz ograniczenie kampanii hurra-patriotyzmu, która w niektórych państwach rodzi ksenofobię i nienawiść do innych. To będzie konieczne dla zapewnienia pokoju społecznego. W tych krajach należy także odejść od anachronicznego widzenia miejsca imigrantów w społeczeństwie przyjmującym. Nie liczmy na ich asymilację. Oni pozostaną przy swojej kulturze, co nie znaczy, że nie będą dobrymi obywatelami. Europa jest już wielokulturowa i tego faktu nie zmienimy.”

    Podpisuję się pod powyższym obiema rękami i nogami.

  97. Ilu muzułmanów zabiliśmy, bombardując ich miasta, dostarczając broni różnym skonfliktowanym frakcjom, odłamom religijnym, szczując ich na siebie?
    Ilu naszych obywateli zabili w odwecie?

    Bez odpowiedzi na to pytanie będziemy gonili w piętkę……

    Broń i pieniądze dostarczane na Bliski Wschód sa benzyną laną do pożaru.
    Ale, widocznie ma to czemuś służyć.
    Zapewne temu sprzed 2 000 lat- divide et impera……
    No to macie coś w rodzaju powstania Spartakusa.
    Szanse na zwycięstwo niewielkie, spore na ukrzyżowanie, ale zawsze to coś.

  98. @Rudziu Ty tak na poważnie? W odwecie za ataki terrorystyczne fanatycznych muzułmanów należy wprowadzić ograniczenie prawne propagowania „hurrapatriotyzmu” przez niewiernych? To może na początek zabronić publicznego wykonywania Marsylianki? Zabronić propagowania „bałamutnej tezy” o starciu cywilizacji? Super! Proponuję publicznie spalić wszystkie egzemplarze publikacji i książki Samuela Huntingtona dostępne w bibliotece U.J. Najlepiej na dziedzińcu Collegium Maius. Profesor Zdanowski osobiście rozpali stos. Nie wiem czy profesor Hartman da się zaprosić? Panie Profesorze?

  99. @Jarek16

    Nikt niczego takiego nie postuluje. Było jedynie o „ustawodastwie antyrasistowskim” oraz „edukacja społeczeństwa, aby nie przyjmowało ono za dobrą monetę tez wygłaszanych przez wielu polityków, z których najbardziej bałamutna jest ta o rzekomej konfrontacji cywilizacyjnej między islamem a chrześcijańskim Zachodem i jakoby wrodzonej nienawiści muzułmanów do Zachodu”. Nikt nie napisał o „zabranianiu” ani tym bardziej o paleniu książek. Nie rozumiem skąd taka interpretacja? Dostrzegam tutaj złe intencje:) Z Huntingtonem można się zgadzać albo i nie. Ja należę do tych drugich. Ale rozumiem że obecne wydarzenia i problemy z terroryzmem islamskim mają być potwierdzenie tej tezy.

  100. @Rudziu Z paleniem książek żartowałem. Nie rozumiem Twojego zachwytu Zdanowskim, który twierdzi, że imigranci nie będą się „asymilować” i nie powinniśmy tego od nich oczekiwać. Co za bzdura! Wikipedia jako jedną z definicji asymilacji (kulturowej) podaje „przystosowania się imigrantów do norm życia społecznego kraju, w którym się osiedlili” Czyli nie mamy oczekiwać, że imigranci przystosują się do naszych norm? Tak? Nie wiem co pod pojęciem asymilacja rozumie Zdanowski. Dla mnie polscy Tatarzy są przykładem zasymilowanych w Europie muzułmanów. Natomiast dla Arabów są przykładem renegatów religijnych. Z kolei dla mnie mordercy, którzy zabijali Paryżan są przykładem nie asymilujących się w Europie muzułmanów, czyli zgodnie z logiką wypowiedzi Zdanowskiego przykładem tego czego mam się w przyszłości po muzułmańskich imigrantach w wielokulturowej Europie spodziewać.

  101. Terrorystyczne ataki w Paryżu i okupacja watykańska w Polsce to są właśnie rezultaty waszej i innych humanistów tolerancji dla religii i poparcia dla „multikulti”.
    Islamscy uchodźcy z Syrii powinni być przyjmowani wyłącznie przez państwa islamskie gdzie nie muszą się asymilować. Niech tam się terroryzują nawzajem, albo niech zostaną w swoim kraju gdzie powinni być bronieni przez syryjskie władze i wojsko.
    To nie jest prawda, że oni muszą uciekać.
    To jest inwazja Islamu na świecką Europę.

  102. Do „karytas”:
    100% racji.
    Polsce jednak islamska inwazja nie grozi, bo Polska nie jest ani laicka, ani cywilizowana, ani wolna, ani bogata.
    Czy nie zastanowiło nikogo dlaczego muzułmanie nie „emigrują” do Peru, Brazylii, na Kubę,
    do Rosjii, do Chin i Korei…?

  103. Ciekawy jestem, jak nowy rząd III RP pod wodzą premier Beaty Szydło, kierowanej przez Prezesa Tysiąclecia, zareaguje w dyskusji na zbliżającym się nadzwyczajnym posiedzeniu przywódców 28 państw Unii Europejskiej, który niedługo się zbierze. Co rząd i/lub prezydent Andrzej Duda ma do zaoferowania Unii w kwestiach potopu migracyjnego z Północnej Afryki, Bliskiego Wschodu i Afganistanu, m.in pomocy humanitarnej dla imigrantów – uchodźców, jakie projekty logistyczne przedstawi, co zaproponuje w kwestii obrony granic zewnętrznych Europy (zwłaszcza granic na wyspach greckich, włoskich, czy też na maleńkiej Malcie). Obawiam się, że projekty polskie, prezentowane dotychczas przez szefa MON, wiceministra MSZ Szymańskiego mogą wzbudzić u przywódców UE złość, śmiech i ogromne zatroskanie o niski poziom politycznych naszego rządu, a także prezydenta A. Dudy. Polskie rozumienia pojęcia „solidarność” europejczycy rozumieją jako hasło puste pojęciowo w wykonaniu naszej nowej, pisowskiej władzy, która żąda od innych państw „Solidarności” w pomocy finansowej i gospodarczej, a od problemów Niemiec, Włoch Francji i Bałkanów odwraca głowę i rzuca hasło: migranci to Wasz problem. Hańba!

  104. Pan Prof. Hartman jest rasistą. Woła Vive La France – teraz, po zamachu we Francji. Ale dzień wcześniej był zamach w Libania – nie poświęcił jednak temu faktowi notki. Niedawno był zamach (kolejny) w Nigerii. Tam jednak ginęli murzyni i Arabowie, najwidoczniej dla pana Hartmana ludzie gorszego sortu niż Francuzi.

  105. 16 listopada o godz. 7:19
    Jak widac z tych arabo-saudyjskich wypiskow obywatel pisu
    wyznaje tylko szariat …rowniez ideologiczny…
    ? Pozdrawiam
    ps.
    ponosi niektorych ,ponosi…

  106. 16 listopada o godz. 14:20
    Gratuluje przenikliwosci histerycznej ,tak histerycznej …
    ?Pozdrawiam

  107. Takei-butei
    Nikt się nie pytał Polaków w referendum o zgodę w uczestniczeniu Polski w awanturach wojennych USA. Niech więc te ofiary amerykańskiego imperializmu przyjmuje do siebie USA, szczególnie, że nie da się przecież przyjąć do Polski samych tylko dzieci, sierot, wdów, starców bez ich rodzin (w ramach łączenia rodzin, które jest przecież zawsze niezbywalnym prawem imigrantów bądź też azylantów).

  108. Lspi
    Wyjaśnij mi dlaczego Polska ma ponosić konsekwencje francuskiego kolonializmu i imperializmu? Poza tym to nie Unia robi łaskę Polsce, a na odwrót, to to Unia czerpie korzyści z tego, że ma otwarty polski rynek, w tym dostęp do taniej a wydajnej polskiej siły roboczej.
    Wojtek
    Chiny, Korea Południowa, Japonia a nawet i Rosja mają, w odróżnieniu od państw będących członkami UE, swoją własną politykę imigracyjną, nie narzuconą im z zewnątrz przez jakichś brukselskich komisarzy.

  109. @Jarek16

    „przystosowania się imigrantów do norm życia społecznego kraju, w którym się osiedlili”. Zgadza się, imigranci mają przystosować się do życia w kraju, w którym się osiedlili. I mają przestrzegać tam prawa, bezwzględnie. „Nie liczmy na ich asymilację. Oni pozostaną przy swojej kulturze, co nie znaczy, że nie będą dobrymi obywatelami” oznacza, że nie możemy oczekiwać iż wyrzekną się oni swojej wiary, sposobu bycia, kultury. Po warunkiem oczywiście, że ten sposób bycia nie powoduje konfliktu z prawem. Co do norm społecznych to może być problem. Bo biorąc pod uwagę wypowiedzi na tym forum i nie tylko, niektórzy za normę społeczną uznają bycie etnicznym Polakiem, katolikiem, nie-muzułmaninem, nie-imigrantem. Tak czy owak na tym tle napięcia były, są i będą. Przykładem właśnie sprawa noszenie burek we Francji. Czyli jak pogodzić element kultury ze świeckością Republiki. Dla mnie akurat przykład świetny, pokazujący że na pierwszym miejscu jest prawo, świeckość, laickość etc. To nie imigranci, potomkowie imigrantów, ktokolwiek narzuca swoje normy i zachowania. I akurat ten przykład udowadnia że jest wręcz przeciwnie niż niektórzy na tym forum sądzą że jest, lub przewidują że będzie.
    Fajnie, czyli Tatarzy udowadniają że muzułmanin może. A jeżeli może to nie możemy uznać że każdy muzułmanin z racji swojego wyznania się nie zasymiluje. Chyba że chodzi o kryterium wyznania uzupełnionego o rasę. Czyli Arab-muzułmanin. Ale wtedy nie wiadomo jacy z nich Arabowie jeżeli nie wiadomo czy i jak po arabsku mówią. Bo że po francusku to pewne. W „Timbuktu” jest taka scena gdzie jeden fanatyk mówi do drugiego ni mniej ni więcej „Twój arabski jest okropny, nie rozumiem Cię”. Z kolei inny to był raper który chyba tylko francuski zna. Pewnie po arabsku się też nie noszą, ni turbana ni hidżabu. Na wielbłądzie po Paryżu nie pojeżdżą, daktyle to tylko ze sklepu.
    Dla szyitów renegatami religijnymi są sunnici, i vice versa. Nie wszyscy Arabowie, nie wszyscy muzułmanie to fanatycy religijni. I nie wszyscy takimi się staną lub mogą się stać.

  110. @Rudziu Jak można pozostać przy swojej kulturze i przystosować się do obcych swojej kulturze norm kulturowych? Jedynym rozwiązaniem wydaje się być kompromis polegający na wyrzeczeniu się części swojej kultury. Jeśli dotyczy to zachowań kulturowych usankcjonowanych religijnie to pojawia się oczywisty problem, bo religie często nie uznają kompromisów. Jeśli samo patrzenie na włosy kobiety jest już grzechem to co ma zrobić pobożny muzułmański emigrant, w kraju, w którym kobiety ubierają się jak im się żywnie podoba. Jedyne co może zrobić to żądać, żeby wszystkie kobiety w jego otoczeniu, na przykład w jego dzielnicy nosiły hidżaby. Jeśli przeszkadza mi katolicki biskup domagający się, żeby normy prawne stosowane wobec wszystkich obywateli dostosować do norm religijnych, to tak samo przeszkadza mi osiedlanie się wokół mnie ludzi, którzy czują silną potrzebę aby te normy dostosować do potrzeb ich zupełnie mi obcej religii. To nie jest tak, że pobożni muzułmanie w Rijadzie pozwalają przebywającym w Arabii Saudyjskiej chrześcijankom chodzić w spódniczkach i z odkrytymi włosami. Bycie niemuzułmaninem nie zwalnia Cię od stosowania się do nakazów Koranu, bo norma religijna i norma prawna to dla muzułmanina to samo. Dlatego nie chcę, żeby moją kulturę ubogacali ludzie postawieni przed dylematem być grzesznikiem i skazać się na ogień piekielny, albo być pobożnym muzułmaninem i wprowadzić w kraju niewiernych szariat. Jeśli Kukiz mógł doznać religijnego oświecenia i będzie nam teraz naprawiał zepsute państwo, to tak samo pijący piwo i chodzący do dyskotek muzułmanin może się nagle nawrócić i zacząć je naprawiać. Islam nie sprzyja asymilacji jego wyznawców w niemuzułmańskich społecznościach, a nasycanie społeczeństwa imigrantami, których religia nakazuje im traktować tubylców jako istoty pośledniejszej wartości jest receptą na poważne problemy.

  111. Pointa dyskusji: tekst z mema: „Powinniśmy pomóc Francji, tak jak ona nam pomogła, w 1939”.

css.php