Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

9.12.2015
środa

Czy Kaczyński rozwali Unię Europejską?

9 grudnia 2015, środa,

Gdy szef Parlamentu Europejskiego ostrzega przed rozpadem Unii, to jest już naprawdę źle. Epoka urzędowego optymizmu już za nami.

„Niemożliwe” zadomowiło się na dobre w naszej wyobraźni, a po części już także w naszej rzeczywistości. Dlatego pytanie zawarte w tytule nie jest żartem. Unia trzeszczy w szwach, a Jarosław Kaczyński jest jedną z kluczowych postaci, które zadecydują o jej przyszłości. Takiego wpływu na bieg zdarzeń w Europie nie miał po 1989 r. żaden Polak. A że wykorzysta ten wpływ dla własnych celów, zdecydowanie kolizyjnych z demokratyczną wspólnotą wolnych i solidarnych ze sobą narodów, jaką stara się być Unia Europejska, to więcej niż pewne.

Unia potrzebna jest takim jak Kaczyński wyłącznie do dawania pieniędzy. Do zaakceptowania jest może jeszcze strefa wolnego handlu. Ale już nawet wspólny rynek pracy budzi wątpliwości, bo wysysa z Polski młodzież. Cała reszta – szkoda gadać.

UE wyrosła z traumy II wojny światowej oraz dawniejszych wojen religijnych. Historiozoficzny pomysł na zjednoczenie Europy opierał się na parytecie korzyści: świat protestancki dostanie swoją wspólną przestrzeń gospodarczą i pakiet demokratyczny, a świat katolicki gwarancje finansowe dla ludu (po wojnie istniała wciąż jeszcze warstwa chłopska, na której opierała się potęga Kościoła katolickiego) oraz symbolikę. Pamiątką po tym kontrakcie jest religijny, katolicki charakter europejskiej flagi oraz gigantyczny dział pomocy dla rolników w budżecie UE.

Jednakże dziś to wszystko już jest bez znaczenia. Nie ma już ludu, a wojna protestantów z katolikami utknęła ostatecznie w zamkniętych rozdziałach księgi dziejów. Głębszy sens integracji europejskiej, czytelny dla mas, wyparował, a zostały wyłącznie pragmatyzm gospodarczy i fanaberia warstw wykształconych, które pragną żyć w ustroju demokracji konstytucyjnej i cieszyć się gwarantowanymi przez niego swobodami.

W latach 90. było jednak inaczej. Integracja europejska miała wówczas znaczenie idei moralnej o historycznej wadze. Dlatego narody Zachodu podjęły bezprecedensową i zadziwiającą decyzję o masywnym wsparciu krajów postkomunistycznych i zaproszeniu ich do wspólnoty demokratycznej. Płaciły miliardy i cierpliwie eksportowały standardy demokratyczne, nie mając żadnych gwarancji, że cokolwiek na tym zyskają – poza wyrwaniem wschodniej Europy z objęć Rosji, która zresztą wydawała się wówczas słaba i mało groźna. I chociaż przez dwie dekady zachodnia wspaniałomyślność przynosiła słodkie owoce, od kilku lat wiadomo już, że owoce są przejrzałe i niejadalne.

Pierwszym rozczarowaniem była Słowacja Fico, potem Zeman w Czechach, aż wreszcie nadeszły wielkie katastrofy: Orbán przed dekadą i Kaczyński dzisiaj. Projekt „przyłączyć Wschód do Zachodu” poniósł klęskę i przyniósł dramatyczne rozczarowanie. Wystarczył kryzys imigracyjny i wzrost sił antydemokratycznych oraz izolacjonistycznych na samym Zachodzie, by stała się rzecz przełomowa i nieodwracalna: Polska zdradziła Europę i obrała kurs antyunijny.

Trudno wyobrazić sobie bardziej hucpiarski i bezczelny styl, w jakim to się dokonało. Pierwszy raz Zachód, znany nam głównie z deszczu gotówki, który sypie od wielu lat na nasze głowy, o coś Polskę poprosił. Bynajmniej nie o to, abyśmy realnie ulżyli mu w problemach z uchodźcami. Aż tacy głupi to oni nie są. Prosili jedynie o wsparcie moralne i symboliczne. O zademonstrowanie przywiązania do idei solidarności europejskiej poprzez symboliczny gest przyjęcia do Polski liczby uchodźców odpowiadającej ich napływowi w ciągu jednego dnia roku 2015. Chodziło więc o jakieś siedem tysięcy osób – ułamek procenta, nijak się mający do ludnościowego, terytorialnego i ekonomicznego udziału Polski w całości wspólnoty.

Na tę prośbę, pierwszą w historii, Polska odpowiedziała w sposób, który w przekładzie z języka dyplomacji na polski potoczny można ująć jako „walcie się palanty – to wasz problem”. Skutki tej postawy, najpierw ekonomiczne, a potem polityczne, będą katastrofalne – znaczenie większe niż, powiedzmy, nagłe przybycie do Polski pół miliona Syryjczyków. Rozczarowanie i gniew zdradzonego dobroczyńcy jest nieubłagany. W pewnym sensie my już teraz nie należymy do Unii Europejskiej. Rachunek za zdradę solidarności europejskiej oraz za powrót PiS do władzy będzie słony i nie do spłacenia ani przez dekadę, ani dwie. A mleko już się rozlało…

Czas więc przebudzić się z politycznego snu. Mała żelazna kurtyna właśnie zapada. Granica polsko-niemiecka znów oddzieli Zachód od nie-Zachodu. Na tej granicy znów pojawią się pogranicznicy i ustawią kolejki samochodów. Znów będziemy „jeździć na Zachód”. Czy Unia się utrzyma, czy nie, będziemy wyraźnie i stanowczo odseparowani od jej twardego jądra: ekonomicznie, prawnie, kulturowo i politycznie.

A jednak wciąż możliwe są różne scenariusze – bardziej lub mniej niekorzystne dla Polski. Nasza przyszłość zależy dziś najbardziej od kilku osób, wśród których jest Jarosław Kaczyński. Czy Marine Le Pen uda się zostać prezydentem Francji? Czy Davidowi Cameronowi uda się przekonać Brytyjczyków, żeby zostali w Unii? Czy Kaczyński zdecyduje się w zamian za obietnice kontynuacji finansowania rozwoju Polski (i swojego reżimu) po 2020 r. zachować elementy ładu liberalno-demokratycznego oraz prawa europejskiego w Polsce?

Na szczęście wciąż najbardziej prawdopodobne jest to, że Francuzi nie obiorą drogi faszyzmu, Brytyjczycy zagłosują za pozostaniem w Unii, a Kaczyński weźmie kasę w zamian za nieprzykręcanie śruby w stylu putinowskim. Każda z trzech katastrof: faszyzm we Francji, brexit i dyktatura narodowo-katolicka w Polsce jest z osobna znacznie mniej prawdopodobna niż jej przeciwieństwo.

Niemniej jednak wydarzenie się jednej z nich (bez dwóch pozostałych) jest bardziej prawdopodobne niż niewydarzenie się żadnej z nich. Katastrofa Zachodu oznaczałaby koniec Unii – nie ma nawet o czym gadać. Katastrofa z Polską oznaczałaby odtrącenie jej przez Zachód i kulturową, polityczną oraz gospodarczą stagnację na wiele dekad, jeśli nie wręcz popadnięcie na powrót w orbitę rosyjską. To gra o najwyższą stawkę. W tej grze Kaczyński jest zimnym pokerzystą, który musi wygrać, aby Polska utrzymała status marginesu Zachodu, ratując co się da z dorobku minionego romantycznego ćwierćwiecza.

Jeśli poczuje, że przegrywa, z radością wbije ostatni gwóźdź do trumny Unii Europejskiej. Pytanie więc brzmi: czy Zachód zdecyduje się – z zimnego wyrachowania – kupić odrobinę demokracji w Polsce? Odpowiedź jest wysoce niepewna.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 69

Dodaj komentarz »
  1. „. Rachunek za zdradę solidarności europejskiej oraz za powrót PiS do władzy będzie słony i nie do spłacenia ani przez dekadę, ani dwie. A mleko już się rozlało…”

    Proszę jeszcze iść w ton znanego zdanka „Polacy do demokracji nie dorośli”.
    I Francuzom też trzeba powiedzieć, ze nie dorośli.
    A Europejczykom za wzór do naśladowania pokazać dzielnicę Molenbeek w Brukseli.

  2. Proszę wybaczyć, ale ostatnimi czasy Pańskie nihilistyczne mędzenie staje się naprawdę irytujące. Najpierw rozwalał Pan projekt jednoczący lewicę, teraz leje Pan defetystyczne łzy w „Polityce”. Artykulik w przedostatnim numerze papierowym „Skulony uniwersytet”, a teraz felieton absolutyzujący rolę Kaczyńskiego – to katastrofizm najgorszego sortu, tzn. wspomagający procesy katastroficzne. Ta fascynacja Oprawcą, to wyolbrzymianie jego pozycji… Doprawdy, Panie Profesorze, odnoszę wrażenie, że w Pańskim słowotoku brakuje ostatnio przenikliwej analizy, dużo natomiast jest kompensacji a rebours (takiej, która zamiast kontrować lęk nadzieją na poprawę sytuacji, nurza się w eskalowaniu czarnych scenariuszy, czerpiąc z tego perwersyjną jouissance podszeptującą: „Jezu, zaraz nas zarżną, więc jedyne, co nam pozostaje to czerpanie sadomasochistycznej satysfakcji z prorokowania na temat własnej egzekucji”). Słabe to i osłabiające…

    Wobec powyższego proponuję wziąć na wstrzymanie i przemyśleć dwie kwestie:

    1. Wyjście RP z UE nie będzie katastrofą dla Unii, lecz głównie dla Polski. W tej sytuacji strukturalna korekta polegać będzie albo na wtórnej konsolidacji struktur unijnych wokół państw „starej Europy”, albo na reformie strefy Euro, która podzieli Unię na obszary „dwóch prędkości”. Straty Zachodu będą w obu wariantach niewielkie (głównie polityczne), gdyż zależność gospodarcza Polski od rynku unijnego (przede wszystkim niemieckiego) zasadniczo się nie zmieni. Polska natomiast w wyniku „exitu” straci właściwie wszystko, mało tego, po pewnym czasie znów będzie zabiegać o powrót – a jeśli dane jej będzie wrócić (a w końcu będzie błagać o powrót, choćby ze strachu przed Rosją) to na upokarzających warunkach, które uczynią nas krajem całkowicie podporządkowanym unijnemu hegemonowi (co akurat wyjdzie nam tylko na zdrowie). Tak więc, nikt Kaczyńskiego – zwłaszcza w naprawdę kryzysowej sytuacji wewnątrz-unijnej – przekupować nie będzie, bo polski rynek i tak będzie zależny od rynku unijnego; jeśli natomiast PiS okaże się siłą realnie anty-unijną, naprawdę odśrodkową – to Polska zostanie po prostu wypchnięta poza Unię, lub relegowana na jej polityczne i ekonomiczne marginesy. W tym układzie Kaczyński okaże się – by przywołać metaforę zaproponowaną przez Krystiana Lupę w wywiadzie dla najnowszego „Newsweeka” – psychotycznym hazardzistą, ściślej zaś: blefującym hazardzistą, który zostanie „sprawdzony” w trybie daleko boleśniejszym od „sprawdzenia”, jakie czeka Wielką Brytanię (ona także jest na Unię skazana o tyle, o ile jej rynek uzależniony jest od wymiany z rynkami unijnymi). Wielka Brytania prawdopodobnie coś na swoim blefie ugra, Polska – nie ugra nic, jedynie zafunduje sobie marginalizację.

    2. Do powyższej nie musi oczywiście dojść – jeżeli poparcie dla PiS zacznie spadać. Ostatnie sondaże pokazują, że struktura poparcie dla obozów politycznych rozkłada się mniej więcej po połowie. W tej sytuacji – w kontekście kolejnej perspektywy unijnej – Polacy po raz kolejny dostają (tym razem chyba ostatnią szansę), by twórczo przesądzić swój własny los. Innymi słowy: mogą odsunąć PiS od władzy o tym samym samodzielnie zadecydować o swoim losie. Jeżeli nie odsuną, przypieczętują swoją marginalizację na peryferiach drenowanych przez zachodni kapitał oraz kraje ościenne (Niemcy i Rosję). Wbrew temu zatem, co Pan pisze, nasze perspektyw strategiczne wcale dziś nie zależą od kolejnych dotacji ze strony Unii, lecz od naszej polskiej woli politycznej. Niech nas nie zmylą pozory – tym razem, właśnie wbrew pozorom, nasz los zależy głównie od nas samych (co rzadko się zdarzało, i w przyszłości nie będzie zdarzać się często) – a nie od czynników zewnętrznych. Sytuacja wewnętrzna natomiast nie zależy od Kaczyńskiego (chyba że słowo „Kaczyński” uznamy za swoistą hipostazę), ale od tendencji społecznych – prezes PiS nie jest bowiem ich kreatorem, lecz rezultatem. Innymi słowy: „Kaczyńscy” są jedynie emanacją społeczeństwa i bywają tacy jak społeczeństwo, z którego się wyłaniają. W odniesieniu do tego zaryzykowałbym tezę, że Pańska analiza bieżącej sytuacji jest zdeterminowana romantycznym woluntaryzmem. Tymczasem to nie wola jednostki (np. męża stanu) kształtuje dzisiaj strukturę społeczną. Jest wręcz odwrotnie – to właśnie ta struktura wyłania z siebie polityczne byty – niemal całkowicie zależne od społecznej woli (a ściślej od społecznych afektów, bo na późnonowoczesnej agorze często rządzą afekty). Tę wolę można współtworzyć, ale nie da się nią ręcznie sterować. Wracam zatem do tezy zasadniczej: to nie Kaczyński zadecyduje o losach polskiego społeczeństwa. Decyzja należeć będzie do tego społeczeństwa. Dlatego – miast kasandrycznie lamentować – trzeba tu i teraz, dzień po dniu, współtworzyć liberalną opinię publiczną. To jedyny sposób na odwrócenie autorytarnego trendu. Pan tymczasem – zamiast orać u podstaw – ustawia się w roli królika wpatrzonego z trwożnym podziwem w anakondę. Czas przejrzeć na oczy, Panie Profesorze. Kaczyński to nie żadna anakonda i nie genialny strateg. To natomiast beztreściowa (pozbawiona politycznej substancji) emanacja zbiorowych fobie. Fobie te trzeba pracowicie dekonstruować – Pan natomiast je konstruuje (m.in wyolbrzymiając rolę „naczelnika”). Proszę się otrząsnąć,wziąć w garść – i do roboty!

  3. Jeśli jeden polski karzeł polityczny jest w stanie rozwalić Unię, to ona na nic innego nie zasługuje 🙁

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Takie teksty jak ten zawsze wywołuje u mnie zdziwienie dokad zmierza ludzka głupota choćby w profesorskiej głowie..

    Szanowny Panie Profesorze filozofi czy Pan sobie zdaje sprawe w jakich ciekawych czasach przyszlo mam żyć i co tak faktycznie bedzie decydować o porzadku swiata globalnego w tym UE oraz należacej do niej Polski.Pańska analiza kłopotow jakie spowoduje Prezes i PiS w stosunkach UE i Polska mozna podsumować Strachy na Lachy.

    Czarnowidztwo Pana jest nieuzasadnione gdyż Polska ma tym razem szczescie jakiego nigdy przedtem nie miała w historii.Moze stac sie ZWORNIKIEM domkniecia procesu globalizacji z kierunku atlantyckiego USA ( pakt TTIP z UE) oraz kierunku Chińskiego – Jedwabny szlak.Dwaj gracze globalni USA i Chiny zmienią kompletnie swiat euro -azjatycki miedzy Lizboną a Wladywolostokiem .USA próbowały w tej kompozycji ustalic rolę Rosji oglaszajac Reset ale niestety pech Rosji ,ze ma Cara Putina z jego wielkomocarstwowymi aspiracjami.Tak wiec po flircie Niemiecko- Rosyjskim znacznie wzrosla rola Polski i państw Środkowo -europejskich dla USA i Chin.

    Cieszy mnie ,że znalazły sie Siły w Polsce i postawiły zdecydowanie na umocnienie roli Państwa i jasnego zdecydowanego przywodztwa z Prezesem Kaczyńskim z jego obozem politycznym obstawionym flankowo z Prezydentem Andrzejem Duda oraz Beata Szydło.Wystarczy prześledzić wizyte Prez Andrzeja Dudy w ONZ jego tam spotkania oraz ostatnią wizyte w Cinach wzmocnienie wcześniej formowaniem bloku interesow państw Europy srodkowej.W takiej sytuacji dalsze utrzymywanie rzadow PO- PSL byloby katastrofa dla Polski gdyż obóz ten zapetlił sie w uklad niemiecko -rosyjski
    całkowicie nieprzydatny do nowego rozdania globalnego iwykorzystania szans rozwojowych

    .Widać wyrażnie ,że Prezes Jaroslaw Kaczyński obdarzony byc moze na wyrost czlowiekiem Roku przez Biznes w Krynicy świadomie dostosowal skład rzadu oraz odpowiednich ludzi do zadań jakie czekają Polskę w nadchodzacych latach.

    Wracajac do UE to można założyć ,że walec z kierunku atlantyckiego USA wymusi podpisanie paktu TTIP.Stworzenie jednolitej strefy standardów wytwarzania produktów,handlu oraz przepływu kapitału ograniczy znacznie role biurokracji unijnej z Brukseli podporzadkowanej obecnie Berlinowi.Jej rola znacznie zmaleje gdyż bedzie zbedna zas wzrosnie rola rzadów państw narodowych należacych do UE..Państwa te zaczna rywalizować miedzy soba o lokowanie wielkich projektow inwestycyjnych przez miedzynarodowe koncerny.Tak więc pańskie strachy ,co sie stanie z UE nijak sie maja do rzeczywistosci jaka wkrotce Pana czeka i obywateli III RP.W tym wzgledzie byłaby samobojcza polityka dla Polski na wyrazenie zgody przyjecia obcej kulturowo grupy uciekinierow z Azji i Afryki.

    Radziłbym Panu i czytajacym moj komentarz który tylko w znikomym stopniu podejmuje temat zmian geopolitycznych o przestanie zaprzatania sobie glowy PiS i Prezesem i straszenie nimi Rodakow a raczej podziekowanie Opatrznosci ,że znalazł sie w III RP zwarty ideowo obóz polityczny który bedzie w stanie pokierowac państwem w tak trudnym i zmiennym okresie przemian w swiecvie globalnym.

    Radziłbym Panu Profesorowi i innym tzw Profesorom napicie się zimnej wody na ochłodzenie niepotrzebnych polemik i zabranie sie naprawde za uczciwą prace naukowa na rzecz społeczeństwa.

    mgr inż. Jerzy Zakrzewski
    Palatine,Illinois

  6. @ Teodor Parnicki
    Panska teza iz Kaczynski jest emanacja zbiorowych fobii, moze w znacznym stopniu odpowiadac rzeczywistosci. Ale sposob prowadzenia kampanii wyborczej przez PiS mogl zwabic ludzi niepodatnych na fobie narodowo-katolickie, niezadowolonych natomiast z zaniedban poprzedniej wladzy. Ludzie ci uwierzyli w moderowanie sie tej partii i jej zdolnosc do poprawy warunkow bytowych biedniejszej czesci spoleczenstwa. Tymczasem, doszedlszy do wladzy, partia ta wydaje sie stawiac sobie za glowne zadanie wzmacnianie tych fobii, starajac sie zawladnac mediami. Chce rowniez zapewnic sobie bezkarnosc zagarniajac wladze sadownicza. Uplynie troche czasu zanim ludzie pokladajacy wiare w socjalne reformy PiS odczuja katastrofalne prawdopodobnie skutki posuniec gospodarczych rzadu i zaczna oddolny bunt. Spoleczenstwu obywatelskiemu pozostaja zatem tylko publiczne protesty i nieposluszenstwo cywilne. Zanim odniosa one skutek, opetaniec Kaczynski moze narobic wiele szkody. Moze wiec bicie na alarm prof.Hartmana nie jest takie bezsensowne.
    Troche pociechy jest z tego, ze zachodnie media krytykujace poczynania naszego rzadu daja wyraz pewnej nadzieji na nasz zbiorowy rozsadek. „The Economist” nie traci wiary w Polakow a Fareed Zakaria swoj, jakze u nas krytykowany, odcinek programu o Polsce zakonczyl slowami iz „Poland is the crown jewel of Eastern Europe”. To by dawalo nadzieje na to, ze Zachod nas zbyt szybko nie odtraci.
    P.S. Niebezpieczni opetancy sa nie tylko u nas. Groza obejmuje, kiedy sie patrzy na wystepy D.Trumpa a jeszcze bardziej kiedy sie widzi jego rosnace poparcie. Na Zachodzie tez bija na alarm.

  7. Polsce Prawdziwych Patriotów nie będzie już Europa i Zachód do niczego potrzebne. Polska Prawdziwych Patriotów skolonizuje Europę środkowo-wschodnią. Twór ten będzie się zwał Międzymorze. Jasne, że takie znakomite państwo musi mieć prawdziwego króla. Typowany na króla jest dzisiejszy PAD.

  8. Haartman: „Czy Kaczyński rozwali Unię Europejską”?

    Nikt – łącznie z Kaczyńskim – nie wie jak to zrobić i najprościej, aby UE obaliła się sama, pierwsze kroki w tym kierunku już zrobiła.

  9. Do chóru medialnego, krytykującego nowy rząd, dołączają się również inne redakcje z zachodu i wschodu Europy. Banksterzy opanowali już większość mediów globalnego świata. Media mówia tylko ich językiem.
    „Pierwsze koty za płoty” nowego polskiego rządu nieprędko się zakończą.
    Roboty z porządkowaniem bałaganu pozostawionego przez Platformę starczy na kilka lat. Może się okazać, że rząd PiS przeżyje Unię Europejską, która chwieje się w posadach po „najeździe” uchodźców z krajów bombardowanych przez kilka państw tejże Unii Europejskiej, w której ci „najeźdźcy” chcą obecnie znaleźć schronienie, ale ci co ich bombardowali ich nie chcą .
    Podobnych paradoksów jest w polityce UE zbyt wiele.
    Czy polski rząd udźwignie te globalne problemy wielkich mocarstw, które zgubiły „balance of power” i weszły w bagno „balance of terror”.
    Globalizm nie chce dać Polsce tak potrzebnego czasu na porządkowanie stajni Augiasza , jaką pozostawil premierTusk. Globalizm nie chce żadnych zmian w krajach, które już przejął i eksploatuje.

  10. Panie Teodorze, święta racja! Praca od podstaw. Raz jeszcze trzeba uczyć i przekonywać że, „ciepła woda w kranie” zależy od nas samych. Od tego czy będziemy szanować siebie nawzajem w emanacji „Państwa” cedując na nie swoje prerogatywy, czy też je instrumentalnie wykorzystywać.

  11. Kaczyński jako geniusz i demiurg. Czy to Kaczyński podstępnie przekonał Zjednoczoną Lewicę do występowania jako koalicja i wybicia sobie reszty zębów o ośmioprocentowy próg wyborczy? Czy to Kaczyński kazał Milerowi wystawić Magdalenę Ogórek jako kandydatkę w wyborach prezydenckich? Czy to Kaczyński kazał Kukizowi zająć się nagle polityką, a Tuskowi zdemontować Platformę Obywatelską? Czy Kaczyński kazał Platformie rozpocząć niszczenie reputacji Trybunału Konstytucyjnego w imię doraźnych korzyści? Tak jak w pokerze Kaczyński gra kartami, które dostał w tym rozdaniu. Dostał wyjątkowo silną kartę. Trochę w tym przypadku, a trochę nieudolności pozostałych graczy.

  12. Nie sam Kaczyński rozwali Unię. Rozwalą razem z Tuskiem. O ile satelicka i neoliberalna Unia wcześniej sama się nie rozwali.

  13. @Jarek 16
    Dobre. Róbmy swoje.

  14. To co sie zaczyna w Polsce dziac do zludzenia przypomina Niemcy poczatku lat 30-tych. Rodzi sie polski faszyzm kochani rodacy. Ino patrzec jak Sekta kaczynskiego zacznie ubierac sie w czrane koszule i sprawdzac pochodzenie i geny. Co dalej strach myslec. Czas sprzedawac majatek,pakowac manatki i wio.

  15. Kurde balans, nie moge tego czytac…
    Kraje starej Unii spuszczajace na nas deszcz gotowki nasi dobrodzieje… dobre sobie.
    Byl pan kiedys w Niemczech panie Hartman (mam na mysli przynajmniej rok, nie 2 tygodnie na wakacjach albo pare dni w celu odebrania jakiejs bullshit nagrody)? Zna pan Niemcow? Rozmawial pan z nimi? Rozumie ich pan? Ma pan chocby blade pojecie o generalnych wytychnych ich unijnej i wschodniej polityki?
    Jezeli tak to z pewnoscia pan wie, ze „nasi dobrodzieje” nie spuszcza na nas ani jednego € nie bedac pewnym, ze zarobia na tym 2€. I iak od ponad dwoch dekad robia. Jestesmy ich najbardziej dochodowa kolonia, z ktora obroty dwukrotnie przewyzszaja ich obroty z Rosja i to liczac wraz z paliwami ktore Niemcy od Ruskich kupuja. Wiec niech sie pan nie obawia i nie sieje tu paniki. Sojuszowi Polsko – Niemieckiemu, w ramach Unii, zagrozic moze tylko wojna. Najlepiej jadrowa. Unia zawdziecza nam o wiele wiecej niz my jej.
    Sprawa imigrantow i uchodzcow: a kto niby kazal Niemcom wpuszczac ten milion mlodych byczkow, ktorych przemytnicy tam przerzucili zeby zalapali sie na socjal? Nie wpuszczamy ich i dobrze robimy bo niby co z nimi zrobic? Zamknac ich w Auschwitz czy przy kazdym z nich postawic policjanta (wierze, ze bedzie pan na tyle dobry, ze oplaci ta operacje albo przynajmniej przyjmie pan jakas syryjska rodzine w swoim domu/mieszkaniu) bo w innym wypadku i tak uciekna do Niemiec. Po co wpuszczac tu ludzi, ktorzy wcale nie chca tu przyjechac? Ja wiem, ze Niemcy chca aby oni tu byli. I tak wam kaze pisac niemiecki wydawca. Odpowiedz na to jest prosta: skoro Niemcy tak ich kochaja ze az ich bez limitow wpuszczaja to te dodatkowe 8 tysiecy nie zrobi im zadnej roznicy na tle miliona, ktory juz tam siedzi.
    Poza tym to istotnie nie jest nasz problem. W tym sensie ze to nie mysmy go wywolali. Zachcialo sie Francuzom kieszonkowego, postkolonialnego imperium w polnocnej Afryce, bombardowania Libii Kadaffiego, zainstalowania w Tunezji powolnego sobie rzadu… zachcialo sie Zydom, a co za tym idzie i Amerykanom zniewolenia Syrii, zachcialo sie Anglikom odzyskania przynajmniej czesciowej kontroli nad strefa Kanalu Sueskiego… Ja wszystko rozumiem ale gdzie tu nasza wina i z jakiej racji to my mamy ponosic konsekwencje polityki krajow zachodnich? Sadzi pan, panie Hartman, ze Francuzi podzieliliby sie z nami dochodami z handlu libijska ropa gdyby udalo im sie ja do konca zniewolic?

  16. Pan Teodor Parnicki ma dużo racji.

  17. Ostatecznym celem Kaczyńskiego jest wyprowadzenie Polski z Unii Europejskiej i podporządkowanie jej Rosji.

  18. Ja sie przyczepie do jednego:

    „Nie ma już ludu”

    Tak moze mowic tylko ktos, kto nie wychyla nosa poza swoj zmodernizowany, krakowsko-warszawski babelek ze Starbucksami i kawa latte. Lud jest, lud zapyla w Biedronce na umowie smieciowej (tak jak kiedys zapylali robotnicy folwarczni), lud jezdzi na zmywak do Londynu (tak jak kiedys polscy chlopi emigrowali do Ameryki). Lud poczul sie zdradzony przez umiarkowana prawice i polska pseudo-lewica, popierajac przez to Kukiza, PiS i (czasami) Partie Razem. To gadanie „ludu juz nie ma” jest mantra ktora miala usprawiedliwiac forsowanie rozwiazan gospodarczych korzystnych dla elit. Ale tego juz nikt wiecej nie kupi. Albo liberalne elity to dostrzega i dopasuja swoje programy *gospodarcze* do oczekiwan ludu, albo tez lud nie bedzie sluchal ich utyskiwan na lamanie standardow demokracji itd.

  19. Panie Profesorze, Czy Pan naprawdę uważa, że przymuszanie przez panią Angelę Merkel Polski i innych krajów do przyjmowania odgórnie narzucanych kwot imigrantów vel uchodźców było jedynie wezwaniem do gestu europejskiej solidarności. Ja sądzę, że był to najgłupszy pomysł polityczny jaki narodził się w Unii Europejskiej w XXI wieku i wynikał z arogancji i poczucia wyższości jaką politycy starej Unii żywią względem wschodniej części kontynentu. Dziwie się, że Jarosław Kaczyński nie wysłał po swoim zwycięstwie wyborczym do pani Merkel bukietu czerwonych róż z bilecikiem „Angelo jesteś wspaniała”. Przecież dzięki pani Kanclerz zwolennicy decyzji o humanitarnej pomocy dotkniętym wojną ludziom stali się „obcymi agentami”, którzy chcą zasiedlać nasz kraj islamskimi przybyszami o nieokiełznanej skłonności do przemocy na tle religijnym. Jak do diabła proeuropejscy politycy mieliby swoim rodakom wytłumaczyć, że do Polski będą przyjeżdżać młodzi mężczyźni z Bliskiego Wschodu, żeby żyć z przyznawanych im przez Unię zasiłków podczas gdy z Polski wyjeżdżają młodzi Polacy, żeby pracować zagranicą? Gdyby ci politycy musieli bronić swojej suwerennej decyzji to straty byłyby mniejsze. Jednak postawienie polskiej premier w sytuacji niechętnego, ale posłusznego wykonawcy poleceń kanclerz Niemiec było dla wizerunku PO zabójcze. A przecież ten żenujący spektakl odbył się tuż przed wyborami. Tymczasem jak Pan chyba już zauważył obecna polityka imigracyjna Unii i tak na naszych oczach umiera w konwulsjach, a kolejne wybory parlamentarne w krajach członkowskich będą ten zgon potwierdzały. Zatem gest solidarności, o którym Pan mówi nie ma na dłuższą metę żadnego znaczenia.

  20. Tak długo jak w sklepach nie zabraknie towarów, a lud będzie mógł w piątki napełnić wózki żarciem w marketach, tak długo polityka, rządzący i kierunki rozwoju – lub cofania się Polski, choćby do średniowiecza – nie będą przez ten lud kwestionowane.
    Lud jest boży – o czym trzeba pamiętać.

  21. ” Granica polsko-niemiecka znów oddzieli Zachód od nie-Zachodu. ”

    Bo jak nic wszyscy marzą o życiu w takim Berlinie, który się tak zmienia:
    http://www.tvn24.pl/arabskie-gangi-terroryzuja-berlin-twierdzi-gazeta-tagesspiegel,601771,s.html

  22. Jeżeli Platforma wprowadziła ustawą 5 nowych sędziów TK . Trzech z nich było wybranych zgodnie z prawem , a dwóch niezgodnie z obowiązującym prawem.
    To jakiego „salomonowego” podziału tego „desantu” miał dokonać prezydent Duda?
    Czy miał się kierować kolejnością alfabetyczną ich nazwisk , czy może ich wiekiem, czy urodą ? Musiał uznać całą piątkę sędziów za błąd legislacyjny Platformy i wybrać nowych sędziów TK.
    Panowie inteligenci, nie histeryzujcie.

  23. Duda ma szansę przejść do historii albo jako mąż stanu albo jako sługus Kaczyńskiego, grabarz demokracji, zdrajca narodu. Boję się że Duda sprzedał duszę diabłu.

  24. cytat;
    P.S. Niebezpieczni opetancy sa nie tylko u nas. Groza obejmuje, kiedy sie patrzy na wystepy D.Trumpa a jeszcze bardziej kiedy sie widzi jego rosnace poparcie. Na Zachodzie tez bija na alarm.

    Inni choruja na TA chorobe , ale w Polsce to epidemia .
    ?Pozdrawiam
    ps. jesli zainteresowany rozumie roznice miedzy choroba a epidemia…

  25. „Przecież dzięki pani Kanclerz zwolennicy decyzji o humanitarnej pomocy dotkniętym wojną ludziom stali się „obcymi agentami”, którzy chcą zasiedlać nasz kraj islamskimi przybyszami o nieokiełznanej skłonności do przemocy na tle religijnym.”

    Nie dzieki Merkel, tylko dzieki polskiemu zacofaniu i ksenofobii.

  26. Celem JK nie jest rozwalenie UE.
    Celem jest wawelska krypta blizniacza.

    Mróz po kościach..

  27. A ja się zgadzam z treścią tego tekstu,

  28. Choć też teks Pana Teodora Parnickiego jest wielce przenikliwy. (Czy to przypadkowa zbieżność imienia i nazwiska w imieniem i nazwiskiem pisarza?)

  29. Archer100
    10 grudnia o godz. 9:59

    Chapeau bas!

  30. .

    —PUŚCIĆ Z TORBAMI—

    czyli

    „By polska rosła w siłę
    a ludziom żyło dostatniej”

    .

    SUVEREN głosował na „dobrą zmianę”
    to ją będzie mial, piroman z żoliboża
    rozdaje pieniądze left & right, a ci co
    je mają spiepszają z WIGu i zabierają
    je ze sobą

    Jak minister Gowin słyszę już pracę
    drukarń, tyle że 500zł banknoty mają
    nominał 5000zł, sztance 50 000zł
    są już u grawera…

    Pora by oświecony suveren załatwił
    se robotę u bauera, szparagi, truskawki,
    jakiś „porzucony” przez właściciela
    BMW czy audi do usunięcia bo zaśmieca
    ulice…

    Rzecz w tym by zdążył przed zamknięciem

    GRANICY

    O, and one more thing,
    Moje szczere gratulacje dla
    SUVERENA !

    ..)

  31. Ha, Archer100 i ty myslisz, ze ty cos o Niemieckim panstwie i niemcach wiesz ? Twoja retoryka i ta twego rzadu jest podobna do tej wschodniej. Przez was jako ulomna zrozumiana, Kaczynski czy Putin jest obojetne, obaj posiadaja rozum ze wschodu. Oni nigdy nie zrozumieja wolnej mysli, czy tez wolnej woli, ty tez nie. Pan Hartmann jest dla ciebie prawdopodobnie dlatego niedostepny.
    Polska mysl historyczna jest bardzo odosobniona na swiecie. Dziwne, ze ten fakt tak zadko jest do uslyszenia.
    Aby wszystkim tym krytykom mojego niepoprawnego jezyka polskiego
    zuvorkommen, zdaje sobie z tego sprawe i prosze o wybaczenie tych wszystkich polakow ze zdrowym, wolnym i nie patriotycznym rozumem.

  32. Polacy głosując na prokościelnych durniów lub nie biorąc udziału w wyborach sami sobie zgotowali taki los.
    Unia Europejska powinna wyrzucić skierowanego tam przez watykański kler Tuska, polskich europosłów a na końcu Polskę.
    Bez klerykalnej Polski Unia będzie istnieć i prosperować nadal, a Polska bez Unii nie.
    ps.
    Popieram opinie „T.Parnickiego” i „sugadaddy”, który słusznie przypomina ze polactwo to „boży lud”.

  33. Wolska Unii nie rozwali, przykręcą kurek z kasą, wprowadzą kontrole graniczne i po krzyku. Wolak przed szkodą i po szkodzie głupi.

  34. Dobrze by było! Przecież z tytułu członkostwa Polski w UE to nasz kraj traci olbrzymie pieniądze z powodu ucieczki kapitału z Polski oraz transferu zysków zagranicę. Przede wszystkim Polska traci zaś z powodu przynależności do UE swój najcenniejszy kapitał, czyli kapitał ludzki, a to z powodu emigracji Polaków z Polski – głównie młodych, zdrowych, energicznych i dość dobrze wykształconych. Zyskują zaś na tej przynależności Polski do UE tylko bogate kraje Zachodu, do których emigrują Polacy i gdzie emigruje z Polski kapitał. Tak więc to Polska i Polacy dokładają do Unii, a nie na odwrót, a więc odejście Polski z Unii byłoby korzystne dla Polski i Polaków, a niekorzystne tylko dla reszty Unii, szczególnie zaś dla najbogatszych jej członków.

  35. .

    OOPS, ERRATA

    taki spelling mnie puści
    z torbami some day
    Żoliborz, i spieprzać tak
    sie pisze, well bywa

    ..)

  36. Panie profesorze,
    1. Pomoc unijna dla rolników wynika głównie z potrzeby niezależności Europy od importu żywności. Najbardziej na tym zależy zaś Wielkiej Brytanii, która dobrze pamięta, że podczas I i II wojny światowej od klęski głodu uratowały ją tylko konwoje dostarczające jej żywność z jej byłych kolonii, głównie Australii i Kanady oraz z USA.
    2. Lud dalej istnieje, tyle, że trudno jest go zauważyć z profesorskiego gabinetu w centrum Krakowa.
    3. Na rozszerzeniu UE na wschód zyskały tylko najbogatsze kraje Unii, czyli głównie Niemcy, Francja, Beneluks i w pewnym stopniu także i W. Brytania, otrzymując nieograniczony dostęp na nowe rynki oraz tanią siłę roboczą, głównie z Polski. Kraje biedniejsze, nie tylko zresztą nowi członkowie Unii, ale także n.p. Portugalia czy Grecja straciły zaś na wejściu do UE, jako że wejście do Unii opłaciły one likwidacją własnego przemysłu, co wymusiło na nich konsumowanie na kredyt, co musiało się skończyć ich zapaścią gospodarczą.
    4. Polska traci przecież z powodu przynależności do UE swój najcenniejszy kapitał, czyli kapitał ludzki, a to z powodu emigracji Polaków z Polski – głównie młodych, zdrowych, energicznych i dość dobrze wykształconych. Zyskują zaś na tej przynależności Polski do UE tylko bogate kraje Zachodu, do których emigrują Polacy i gdzie emigruje z Polski kapitał. Tak więc to Polska i Polacy dokładają do Unii, a nie na odwrót, a więc odejście Polski z Unii byłoby korzystne dla Polski i Polaków, a niekorzystne tylko dla reszty Unii, szczególnie zaś dla najbogatszych jej członków.
    5. Z jakiej racji Polska ma przyjmować uciekinierów z Syrii? Przecież Syria nie była kolonią polską, a francuską, a więc to nie Polacy a Francuzi czerpali zyski z Syrii. Poza tym, to ryzyko przyjęcia islamskich terrorystów razem z bona fide uchodźcami jest dziś tak duże, że przyjecie nawet minimalnej ilości imigrantów z Syrii jest dziś sprzeczne z polską racją stanu.

  37. Panie Parnicki,
    Po co Polsce członkostwo w upadającej dziś na naszych oczach Unii? Przecież Unia od lat jest w głębokiej recesji gospodarczej, a teraz dochodzi także jej upadek kulturalno-społeczny. Ponadto, to członkostwo Polski w Unii oznacza ucieczkę kapitału, w tym ludzkiego, z Polski oraz niemożliwość prowadzenia przez Polskę samodzielnej polityki gospodarczej nastawionej na rozwój w Polsce nowoczesnego przemysłu. A bez nowoczesnego przemysłu, to skazani będziemy dalej na bycie rynkiem zbytu dla zachodu Europy oraz dostarczycielem taniej siły roboczej dla tejże zachodniej Europy, czyli takimi Filipinami, tyle że na bardzo bliskim, a nie na dalekim wschodzie.

  38. Jak tylko nasz Wódz wejdzie na mównicę w Parlamencie Europejskim i walnie pięściączy albo butem w mównicę to nie tylko Unia ale i ONZ z pewnością się rozpadną.
    Pani Merkel omdleje na widok takiego herosa, Putin się zabarykaduje w podziemiach Kremla zlany zimnym potem a Chińczycy w ciągu tygodnia złożą hołd.
    Jak również Papież, biskup Rzymu, zostanie ogłoszony antypapieżem przez naszego znowu papieża Rydzyka.

    Informuję również wszystkich zainteresowanych, że ciepła a nawet zimna woda w kranach Ludowi Bożemu potrzebna nie jest gdyż przyszły Król Polski Jezus Nazarejczyk nagrodzi tenże lud Niebem w którym to każdy otrzyma 72 dziewice do osobistej konsumpcji.

  39. Wątpię, aby „wódz” PiS, który od 11 listopada 2014 r. – gdy wysunął kandydaturę trzeciorzędnego członka swojej partii na prezydenta Polski – miał w planie rozwalenia Unii Europejskiej. Cel był inny: krok po kroku iść po pełną władzę w naszym kraju i rządzić nim bez obejmowania stanowisk opisanych w konstytucji z 1997 r. Zagrywka polityczna o stanowisko prezydenta III RP dla PAD wyszła mu znakomicie. Jego kandydat pokonał w wyborach prezydenckich Bronisława Komorowskiego. W wyborach parlamentarnych ekipa PiS (primo voto: Porozumienie Centrum, dowodzone przez braci Kaczyńskich) pokonała rządzącą przez 8 lat koalicję PO i PSL i stała się większością parlamentarną. Na nasze szczęście nie zdobyła ona w Sejmie większości konstytucyjnej. Zdobyła jednak urząd prezesa Rady Ministrów i PAD powierzył drobnej politycznie Beacie Szydło misję utworzenia rządu. I tak, od 3 tygodni, Prezes Tysiąclecia realizuje swój plan zdobycia pełnej władzy i przejście do najnowszej historii Polski jako Naczelnik Państwa. Na tym etapie batalia o sanację Polski jest bardzo zaawansowana. PiS ma swego prezydenta, marszałka Sejmu, marszałka Senatu, premiera wraz z rządem, w skład którego wchodzą członkowie zakonu PC i szefowie partii koalicyjnych, tworzących Zjednoczoną Prawicę. Wojna polityczna prowadzona przez PiS od ponad roku trwa w najlepsze. Na dzisiejszym etapie trwa bitwa o zagarnięcie Trybunału Konstytucyjnego. To ważny przyczółek, umożliwiający podejmowanie przez Sejm ustaw niezgodnych z Konstytucją. Kolejne fronty w bitwach o Polskę to: media państwowe, Rzecznik Praw Obywatelskich, Najwyższa Izba Kontroli, Prokurator Generalny i inne wymienione w Konstytucji organy naszego państwa. Cała władza w ręce PiS. Zatem partia kieruje, rząd rządzi, Sejm uchwala ustawy, zaś 5 mln wyborców tej partii z zachwytem ogląda kolejne zwycięstwa w kolejnych bitwach, którymi dowodzi prezes PiS.

  40. Panie Profesorze,
    Pan Kaczynski chcialby marzyc o takim wplywie na Unie i losy swiaty o jakich Pan pisze. Taka szanse na zmiane geopolityki mial Prezedent George W. Bush po 9/11/2001, ale ja niewykorzystal, czego konsekwencje do tej pory odczuwa caly swiat miedzy innymi sytuacji w Syrii. Prezes jest sprytnym graczem z wieloletnim doswiadczeniem, ktore umiejetnie wykorzystal swoje doswiadczenie w tej rundzie politycznych Polskich szachow, ale on nie jest mezem stanu. Jego autkratyczne ciagotki, chec „uniezaleznienia Polski od Unii” jest dowodem braku jakiegokolwiek rozumienia geopolityki i sa niebezpieczne dla nas Polakow. Takie gierki na pewno nie pomagaja w konsolidacji Unii, ale jej nie zniszcza. Moga jednie doprowadzic do dalszej marginalizacji Polski. Mysle, ze teraz jest czas dla pokazania na ile ludzie w Polsce dojrzeli przez ostatnie 25 lat. Czy Polacy dalej sa spadkobiercami realnego socjalizmu, czy nauczyli sie doceniac zalety demokracji, ktorej UE jest gwarantem? Czy chemy wrocic pod skrzydla Rosji, do czego Pan Prezes w swoje politycznej glupocie nas wiedzie, czy chcemy byc powazanymi partnerami w Unii?. Widze tutaj opinie, ze Polska jest tylko strona wykorzystywana w Unii i w pewnym sensie maja racje. Nic nie ma za darmo. Ale gdyby nie przynaleznosc do Unii to Polska wygladalaby jak Ukraina, ktora niektorzy z nas zobaczyli w czasie ME 2012. Czy chcielibysmy wrocic do takiej sierzmieznosci? Mam nadzieje, ze dla wiekszosci z nas odpowiedz brzmi nie. Niech Pan sie nie poddaje. Wierze, ze w kraju jest wielu ludzi, ktorzy oczekuja od Pana bardziej proaktywnej postawy prawdziwego demokraty. Pan Prezes to nie Diabel, tylko karykaturalny twor bylej komunistycznej epoki. Nie taki on straszny jak go pisza, ale trzeba wreszcie wszystkim uswiadomic jego duchowe pokrewienstwo z Pierwszymi Sekretarzami poprzedniego rezimu.

  41. @ woytek
    „Globalizm nie chce dac Polsce tak potrzebnego czasu…”
    A ktoz to jest ten globalizm, ktory moze chciec lub nie chciec?

  42. @ jarek
    Przyjecie kilku tysiecy uchodzcow byloby czysto symbolicznym gestem solidarnosci. Nie zmieniloby nic na polskim rynku pracy. To kampania siania strachu, nienawisci i ksenofobii mogla sprawic, ze zgoda bylego rzadu na przyjecie tej garstki ludzi zostala odebrana przez jakas czesc naszego spoleczenstwa jako zagrozenie i w dodatku wyraz wiernopoddanstwa Niemcom. I wystawila nam dosyc haniebne swiadectwo.
    Mozemy sie nie wiem jak nadymac ale to nie zmieni faktu, ze Niemcy sa najpotezniejszym gospodarczo panstwem Unii. Madra polityka zaczyna sie od uznania faktow. UE przyjmuje teraz inne stanowisko wobec uchodzcow ale wcale nie powinnismy zalowac, ze poprzedni rzad zgodzil sie na gest solidarnosci. To moze byc dobrze zapamietane, chyba ze obecny rzad skloci nas z Unia.

  43. Przywódcy krajów cywilizowanych Europy i Ameryki nie potrafią perspektywicznie myśleć.
    Przyjmując do swoich krajów islamistów nie zdają sobie sprawy jaki los szykują swoim dzieciom, wnuczkom i pozostałym obywatelom tych krajów.
    Wszyscy wiedzą, że islamiści rozmnażają się jak króliki i dlatego za kilka lat większość głosujących i kandydujących w wyborach będzie islamistami, a więc w niedługim czasie wprowadzą w tych krajach religię islamską i prawo szariatu.
    Dla przykładu: idiotyczne decyzje o przyjmowaniu tysięcy islamistów do Francji czy Niemiec, do Kanady czy Stanów Zjednoczonych to przykład działania na szkodę i przeciwko własnym narodom.

  44. @ jarek
    Jeszcze o „arogancji i poczuciu wyzszosci, jakie politycy starej Unii zywia wobec wschodniej czesci kontynentu”. Szerzenie takiego pogladu jest destrukcyjne, bo utwierdza nas w poczuciu nizszosci. Jezeli Polska bedzie prowadzic madra polityke wewnetrzna i zagraniczna, zyska sobie szacunek partnerow unijnych. Natomiast podnoszenie wrzasku w obronie rzekomo zagrozonej suwerennosci tylko nas osmieszy i da starej Europie powody, zeby czuc sie lepsza.

  45. To islamisci zgwalcili europe tego lata i Ona sie z tego juz nigdy nie podniesie. Ci ludzie mieli azyl w biedniejszych krajach i przeszli europe gwalcac ja idac po lepszy socjal bo o nic innego w tym wszystkim nie chodzi . W przeciwienstwie do autora mieszkam miedzy slamistami 30 lat i wiem o nich o wiele wiecej niz autor. To jest wojna kulturowo religijna ktora europa przegra , przewidywal to zreszta Kapuscinski 10 ? lat temu . Jedyne wyjscie dla Polski to wyjscie z uni i zbudowanie muru . Nie ma innej opcji . Jesli Polska tego nie zrobi czeka ja smutna przyszlosc czyli Sharijja. Nie mam nic do zadnych emigrantow swiata . Muzulmanie nie.

  46. Recepta:
    bierzemy kilku podstarzalych lowelasow o mentalnosci rozwydrzonych wyrostkow,
    knajackich manierach i poziomie moralnym cwela i robimy z nich
    KOD.
    (Kazda Okazja Dobra by sie zalapac na pare srebrnikow jurgieltu)

  47. azur
    10 grudnia o godz. 10:16
    Szanowny Panie,
    czy to nie przypadkiem Tusk konferowal z Putinem na sopockim molo?

  48. pawel markiewicz
    10 grudnia o godz. 9:49
    Szanowny Panie,
    odnosze wrazenie, ze, podobnie jak przytlaczajaca wiekszosc cwiercinteligentow,
    ma Pan problemy ze zrozumieniem uzywanych przez siebie okreslen.

  49. sugadaddy
    10 grudnia o godz. 13:07
    Szanowny Panie,
    i na tym wlasnie polega wasz Problem:
    za Waszych rzadow brakowalo wszystkiego i dlatego lud kopnol wam do rzyci.

  50. Tobermory
    9 grudnia o godz. 23:07
    A szanowny Pan uwaza sie najwyrazniej za giganta?

  51. Mieszkam od 40-tu laty w BRD. Uwazam ten artykul za bardzo trafny, jednak obecna akceptacja przyjecia uchodzcow do Polski bylaby taktycznym bledem. Otoz Merkel jest, powiedzmy sobie szczerze, na wylocie. Jej partja, spoleczenstwo i czesc mediow jest przeciwko jej polityce bezgranicznego otworzenia drzwi dla emigrantow. Cisnienie w beczce z prochem wzrasta, nalezy go zwiekszyc z zagranicy, i moze sie wyladowac na zebraniu CDU we wtorek. Albo ona sama bedzie zastapiona, albo bedzie musial zmienic polityke o 180 stopni. Wtedy uwazam, ze Polska powinna sie okazac solidarna i pomoc Europie Zachodniej w rozwiazaniu tego problemu, ktory, nota bene, byl spowodowany nielogiczna poltyka USA na Bliskim Wschodzie.

  52. Bardzo dobrze!

    Bardzo dobrze, że Pan Hartman pyta, czy brytyjski premier Cameron rozwali UE, pisząc list do UE z żądaniami i grożąc referendum.

    Bardzo dobrze, że Pan Hartman broni demokracji (KOD), narodowcy wprowadzeni przez Kukiza też powinni być w Sejmie i także w przypadku wygranej za 4 lata mogą rządzić Polską.

    Bardzo dobrze, że Pan Hartman (KOD) poprzez manifestację wymusił na Trybunale Konstytucyjnym opanowanym przez PO, aby tenże TK uznał, że PO złamała konstytucję, powołując sędziów, co należało do kompetencji sejmu kolejnej kadencji.

    Bardzo, bardzo dobrze, tak trzymać!

  53. @Archer100
    Pański komentarz (przejmujący moim zdaniem raczej bezkrytycznie narrację niemieckiej, marginalnej wciąż AfD) zawiera kilka tez, z którymi trudno mi się zgodzić.

    1. Zarzuca Pan autorowi nieznajomość niemieckich realiów. Z perspektywy przeżytych przeze mnie w Niemczech 35 lat trudno mi ten pogląd podzielić. Diagnoza Prof. Hartmana wydaje mi się słuszna i pokrywa się z osobistą percepcją panujących w Niemczech nastrojów. ale może porusza się Pan w kręgach zbliżonych do PEGIDY zrzeszającej przerażonych drobnomieszczan posttotalitarnej (wschodnioniemieckiej) preweniencji? Byłoby to jakieś wytłumaczenie.

    2. Twierdzi Pan, że „Niemcy” wykorzystują nas cynicznie obsypując nas unijnymi środkami i są tego doskonale świadomi. Zapewniam Pana, że tego rodzaju polski pogląd dotyczący motywacji i cynizmu byłyby niebywałym i nieprzyjemnym zaskoczeniem dla znakomitej większości Niemców pojmujących rozszerzenie Unii jako nieprzyjemny ale szlachetny obowiązek.

    3. Pańskie zdanie dot. „miliona młodych byczków” nie pokrywa się z danymi niemieckiego urzędu d/s uchodźców. Mężczyźni stanowią 62% z miliona przybyszów deklarujących, że są uchodźcami. Istotnie, zgadza się, że wegetujące w obozach w Azji mniejszej rodziny mogą opłacić tylko koszty migracji jednej osoby i wysyłają na rekonesans najbardziej odpornych na trudy. Dziwi to Pana? Jakby Pan postąpił gdyby Pan z rodziną przebywał w namiocie od dwóch lat a zbliżałaby się zima?
    Bo takich ludzi (którzy utracili swoją ojczyznę) jest w krajach graniczących z Syrią i Irakiem około 6 milionów? Zupełnie abstrahując od tego czy Europa jest w stanie pomóc wszystkim: czy naprawdę uważa Pan że jest to jedynie Niemiecki problem skoro np. w przypadku konfliktu na Ukrainie oczekujemy solidarnego stanowiska Unii nawet gdy jest to sprzeczne z ipartykularnymi interesami państw członkowskich?

    4. Pańska analiza dotycząca przyczyn konfliktu w krajach arabskich wzbudziłaby duże zdumienie obywateli krajów które pan oskarża o jego wywołanie. Bardzo Pan to sobie uprościł widząc np. związek zaangażowania Francji w Libii z późniejszym bałaganem, a nie dostrzegając związku naszego uczestnictwa w awanturze irackiej z piekłem, które powstało tam na miejsce stabilnego państwa obecnie.
    Może mi Pan wyjaśnić dlaczego przeciętny Francuz ma sobie posypywać głowę popiołem a przeciętny Polak może się zdystansować i uznać że to problem innych?

  54. Mdli mnie to czarnowidztwo. Kolejny zalosny wpis.
    Przewiduje 2 pelne kadencje dla PiS.
    Prezes nie jest idiota. Mam do niego pelne zaufanie.

  55. Mnie dziwi i martwi coś troszkę innego: postępowa lewica zachowująca się tak dziecinnie. Z paluchami w uszach, wykrzykuje swoje szlachetne hasełka nie zwracając uwagi na świat dookoła. Uważa, że nazwanie kogoś „nazistą” kończy sprawę, boć jego (owego „nazisty”) poglądy są parszywe a więc niewarte splunięcia. Może i tak, ale one istnieją, są realne i coraz silniej obecne. Ta postawa zaowocowała w Polsce całkowitą samolikwidacją lewicy, nieobecnej już w życiu politycznym, ale nadal niezdolnej połapać się w tym, co się stało. I nadal przywiązanej bezmyślnie do swojej strategii: nadawania nielubianym przezwisk: a to naziści, rasiści i co tam jeszcze w ubogim słowniku mają. Przedszkolne strategie i takież ich efekty.

    Czy nie zastanawia was bezalternatywność proponowanych przez lewicę form pomocy dla Arabów? Tylko osiedlenie w Europie? Nic innego nie da się pomyśleć? Każdego, kto proponuje zastanowienie się nad konsekwencjami takiego osadnictwa, okleja się jedną z lewicowych łatek i tyle. Tu nie ma miejsca na rozum i żadną refleksję. Tu realizuje się PLAN. Mądrzy ludzie wiedzą, że zawsze w historii osiedlanie różnych grup na tym samym terenie było przepisem na dezintegrację społeczną, niepokoje a często i wojnę domową. Skąd przekonanie, że nastąpił koniec historii i nic, co miało miejsce zawsze przedtem, miejsca w przyszłości mieć nie będzie? Kosowo (i cała historia rozpadu Jugoslawii po liniach narodowościowych i religijnych) dowodem, że jednak jest bardzo inaczej niż chce tego lewica.

  56. Gosciu, sadzisz propagandowe bzdety.

    ps. prezydent Duda w zydowskie, religijne swieto Chanuki zapalil w Sejmie swieczki na menorze … podniesiecie obywatelu Hartman larum z powodu nieprzestrzegania swiatopogladowej neutralnosci Panstwa ?

  57. @kruk
    Globalizm to jest dyktatura banksterów i ponadnarodowych korporacji , udająca komitet obrony demokracji, a w tej dyktaturze „kruki’ czują się jak w niebie.

  58. Veego
    Go get the job boy, maybe read some books,
    But Veego, that red star on your pioneer’s chest …
    Yeaaah … I saw it, a lot, on many death gooks,
    You want to have rhyme-time,
    Talk to Leonid, he likes in the ass.

    And that is all, I’m finishing my booze …
    I almost forgot,
    Merry Christmas to all,
    Well, …
    Except for the Jews.

  59. Kaczyński rozwali Unię? Wolne żarty, ten człowiek nie zna dnia, ani godziny.

  60. Christmas break
    Dobry wieczór państwu,
    Z leżaka nad basenem, na tarasie mojego letniego domu w Santa Barbara. Z nad urwistego wybrzeża Pacyfiku pisze na iPadzie Wasz czytacz. Szkoda, że Państwo tego nie widzicie. Zapadł zmierzch, który dotrze do Państwa za piętnaście godzin, bo taka jest teraz między nami różnica czasu. Wieje lekka bryza, na horyzoncie – z lewa, zapalają się światła aglomeracji Los Angeles. Cichutko dzwoni lód w kryształowej szklaneczce w napełnionym do połowy (80 gram) „Laphroaig”.

    Dla zmartwionych sankcjami na Putina – i kryzysem rosyjskim, cytuje za dzisiejszym serwisem BBC – wypowiedź p. Petera Thorne, szefa analityków francuskiego Banque Paribas:
    „Rosja ma broń nuklearną, wiec psychologicznie wydaje się ważniejsza, niż naprawdę jest”. Niech się więc państwo tak cholernie nie martwią – tym, że ropa staniała.

    Na wszelki wypadek, gdyby jakiś komisarz miał znowu wypalić ze staranie wyczyszczonej i pozostającej na chodzie konwencjonalnej armaty na krążowniku „Aurora” w Sankt Petersburgu (dawniej Leningrad), pozwolę sobie podać kilka informacji przydatnych w dobie kryzysu:

    Do Norwegii nie radzę jechać, jak wszedzie idiotów prześladują. Za to, na wschodnim wybrzeżu Australii np. Brisbane, zaczyna się właśnie wiosna. W górzystym terenie w okolicach „Góry Kościuszki” kończy się sezon narciarski, a na plażach zaczyna kąpielowy. Temperatura wody na razie do 20 stopni w plusie, ale to się wkrótce poprawi. Kwitną rododendrony i kamelie. Wina „Chardonnay” – rocznik 1997, jakie pojawiły się właśnie w sprzedaży, są wyjątkowo udane. W zbliżających się – za nie długo – wyborach federalnych prawdopodobnie ponownie znajdzie się u władzy rząd głęboko konserwatywny. Zaangażowanie australijskich banków na rosyjskim rynku finansowym jest niewielkie. – Co by tu jeszcze…

    – Aha, do Władywostoku jest stąd około osiem tysięcy kilometrów, do Moskwy prawie czternaście. Gdyby jakiś komisarz z polecenia miał nacisnąć guzik nuklearny, to warto wiedzieć, że przy okazji wypadku w Czernobylu okazało się, że globalne wiatry stratosferyczne zwiewają opad radioaktywny ze wschodu na zachód tj. w kierunku terytorium Kaczej RP IV, przeciwnym od wybrzeży Australii.

    Po za tym. Informacje na temat australijskich wiz imigracyjnych można obejrzeć w abasadzie, ambasada mieści się na Saskiej Kępie, przy ulicy Estońskiej (nomen omen). Na lotnisko Okęcie – na razie – nadal jeszcze można dojechać autobusem linii 175. Zima w Europie ma podobno być w tym roku zajebiście mroźna.

    Właśnie czytam w „Sueddeutsche Zeitung”, że nowy polski rząd, kierowany przez fanatycznego Wodza – Jarosława Kaczyńskiego, szybko i cynicznie rozbudowuje swoją władze. Najbardziej dramatyczny przykład to atak na Trybunał Konstytucyjny.
    – Kaczyński, podobnie jak premier Węgier Viktor Orban, jest wytworem ohydnego, przedwojennego populizmu, będącego mieszanką ksenofobii, antysemityzmu, prawicowego katolicyzmu i ciągot autorytarnych. Osłabia i dzieli EU i jak mu się już z LePen, Faragem, Orbanem i społką uda do końca osłabić – to Rosja powybiera Polaków jak ulęgałki, najpierw Ukrainę, potem Pribaltika, potem czas na demoludy – Wegry, Slowacja i Czechy juz teraz są w karmanie Putina, a na Polskę, która odcina się od EU dużo nie trzeba – Putin zrobi jakiś mały prowokacyjny ruch – i cokolwiek Polska pod rządami kliki PiSu zrobi wtedy zagra w jego ruki.

    a) jeśli Polska zareaguje militarnie – to odciąwszy się od Europy będzie sama (bo przecież Wyszehrad palcem nie kiwnie przeciwko Rosji), a jeden na jednego z Rosją to skończy się tak jak w scenariuszu gruzińskim.
    b) jeśli Polska się ugnie, to Putin tylko przesunie punkt nacisku głębiej – czyli, znowuż Polacy będą kopali uran w Górach Ałnuńskich i złoto w potokach wokół Magadanu.

    Tak więc po rozbiciu Europy przez Kaczego z Le Pen, Farage’a i spółki – Putin będzie miał Polskę dokładnie tam, gdzie chce ją mieć.

    Dziękuję państwu za uwagę. Proszę teraz wracać do robienia tych fantastycznych interesów jabłkami i runem leśnym z Ruskimi, na których tylu z państwa już popłynęło, a wielu jeszcze popłynie.
    Dobranoc państwu.

    La la laaa – Dyskretny podkład muzyczny: najpierw samotna bałałajka, po pierwszych trzech taktach wchodzą połączone orkiestry dęte pierwogo Pułka Gwardyjskich dywizji pancernych i chór Aleksandrowa – najpierw piano, potem forte, wreszcie fortissimo:

    Chór:
    Nie sliyszno w sadu
    daże szorati
    Wsio zdieś zamierlo
    Do utra
    Jeslib’ znali wy
    kak mnie dorogi
    Podmoskownyje wiecziera…

    [bis, fortissimo, con fuoco]

    Chór Aleksandrowa stopniowo cichnie, ekran gaśnie (fade to black), wchodzi muzyka poważna (Chopin – Marsz żałobny), dołem czarnego ekranu zaczynają powoli przesuwać się litery:
    P r o s i m y n i e r e g u l o w a ć o d b i o r n i k ó w. Te l e w i z j a P o l s k a S A z a w i e s i ł a n a d a w a n i e n o r m a l n e g o p r o g r a m u, a T e l e k o m u n i k a c j a P o l s k a S A d o s t ę p d o I n t e r n e t u.
    Z a t r z y d z i e ś c i m i n u t p r z e m ó w i w e w s z y s t k i c h p r o g r a m a c h P o l s k i e g o R a d i a i T e l e w i z j i G u b e r n a t o r n a d w i ś l i ń s k o w o j g u b e r n i g i e n i e r a ł a r m i i D i m i t r i S z o j g u

    [dźwięk przekręcanego w zamku klucza; fade to black]

  61. Gratulacje!

    Przyczynił się pan Hartman do zniszczenia lewicy, do wygrania PiS-u. Teraz przyczynia się do wygrania w przyszłości narodowców.

    Gratuluję!

  62. A mnie się najbardziej podobało to, jak Sławomir Neuman z PO, która złamała Konstytucję (co właśnie orzekł) Trybunał Konstytucyjny, ogłosił z mównicy manifestacji, że nie dopuści do łamania konstytucji przez PiS.

  63. Lewar,
    Szanowny idioto,
    Ja nie należę do Pis, a tam jest nadreprezentacja tych o których wspominasz.

  64. Kto obchodzi rocznice stanu wojennego? Ci którzy byli jego zwolennikami – tak przynajmniej wynika z logiki. Jutro się przekonamy kim oni są.
    Od biedy, można by zrozumieć obchodzenie rocznicy jego zakończenia, ale wprowadzenia?

  65. narciasz
    Czytuję twoje fajne opowiastki-przypowiastki na en passencie, ale przestałam się tam udzielać z uwagi na towarzystwo pisiorskie, które „trzęsie” tym blogiem, a sam Gospodarz jest w mniejszości.
    Radują mnie tysiące ludzi, którzy wylegli dziś na ulice Warszawy, Poznania, Wrocławia itd. zaledwie po miesiącu rządów PIS.
    Na szczęście psychopacie Jarkaczowi puściły umysłowe zwieracze i ustawia swoje kukiełki w przyspieszonym tempie oraz wali prosto z mostu takie teksty, jakby był już od dawna furerem, a nieposłuszny lud zakneblowany i pod strażą.
    Myślę więc, że lęki pana profesora są przedwczesne. Do rozwalenia UE jeszcze ciut daleko.
    Sądze ze tak łatwo Budapeszt w Warszawie nie przejdzie.

  66. mag, 12 grudnia o godz. 15:35
    Zgadzam się z Panią, że Budapeszt w Warszawie nie przejdzie. Dowodem na tę tezę jest dzisiejszy ponury marsz zwolenników „wodza” Jarosława K., który chce odziedziczyć spadek po pierwszej „Solidarności”, dowodzonej przez Lecha Wałęsę, Władysława Frasyniuka, Karola Modzelewskiego i Jacka Kuronia.

  67. mag
    Unia już się rozpadła. Powróciły właśnie kontrole na granicach Francji, także tych z Niemcami. Właśnie przez takową przejechałem (pod Miluzą) – autostrada zastawiona barykadą, jak ta pomiędzy NRD i NRF z lat zimnej wojny.

  68. Panie Hartman, ta Unia rozpada się ale nie z powodu Kaczyńskiego. Tej Unii społeczeństwa Europy już nie chcą. Tę Unię rozwaliła Merkel. Unia która miała być Unią obywateli Europy okazała się być Unią koncernów, banków i elit politycznych na czele z alkoholikiem i oszustem podatkowym. Miała dać dobrobyt a dała bezrobocie sięgające wśród młodzieży 50%. Naprawdę chce Pan o taką unię walczyć? W imię czego? Jeżeli w imię demokracji i rozwoju to jest Pan niewidomy. Jeżeli zalicza Pan siebie do Establishmentu to rozumiem Pana.

  69. Przynajmniej jesteśmy ważni panie kolego.
    Udało się Polakom rozwalić układ warszawski teraz pora przyszła dobrać się do brukselki.
    A myślałem,że Polak to takie wielkie zero.

css.php