Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

12.12.2015
sobota

Zatkało kakao, tow. Kaczyński?

12 grudnia 2015, sobota,

I co, towarzyszu Jarosławie, niedoszły „emerytowany zbawco narodu”, jakim chciałbyś się wedle własnych słów wiedzieć, od 12. roku życia marzący (jak sam wyznajesz) o byciu premierem?

Marzenie o władzy absolutnej się spełniło, tylko naród przeszkadza, co? Nie jest tak łatwo wziąć ten krnąbrny lud za pyski, prawda? Nie wystarczy brudny układ z Rydzykiem (od którego dostałeś właśnie kopa), podporządkowanie sobie faszystowskich bojówek i obsadzenie wszystkiego, co się da, byłymi konfidentami bezpieki, obrońcami pedofilów, ludźmi z wyrokami więzienia i sługusami gotowymi bez mrugnięcia okiem wykonać każdy rozkaz Naczelnika. Już nie wystarczą krucjaty różańcowe i wygolone łby z racami, żeby przegonić obywateli, którzy nie chcą komuny ani twojego Bezprawia i Niesprawiedliwości!

Demokratyczna Polska nie dała się ogłuszyć i wystraszyć waszym blitzkiriegiem. Wasza bezczelność i szyderstwo „mam władzę i co mi zrobicie?” napotyka realny opór. Nie tak miało być, prawda? Myślałeś, że przez ulice Warszawy przez parę latek truchtać będzie kilkuset inteligentów w asyście waszych bojówek ryczących „precz z komuną!” i na tym się opór narodu skończy? Miała być wojna karpia ze świętami, a jest rewolucja!

Dziś przeszło ulicami Warszawy 50 tysięcy obywateli w proteście przeciwko dyktaturze Kaczyńskiego i niszczeniu dorobku 25 lat demokracji. Ale to dopiero początek! Spróbujcie teraz wyrzucać ludzi z pracy, wsadzać do więzienia, zdejmować przedstawienia teatralne i urządzać rewizje w redakcjach gazet.

Tu nie Białoruś, towarzyszu! To nie przejdzie! Dzisiejsze 50 tysięcy to jedynie mały pokaz siły demokratycznego społeczeństwa, ledwie zapowiedź tego, co będzie, gdy posuniesz się dalej w niszczeniu państwa, cenzurze, represjach i agresywnej ideologizacji przestrzeni publicznej. Dziś jest nas 50 tysięcy, jutro milion!

Jeszcze Polska nie zginęła, a komuna nie wróci! Za to miejsce dyktatorów, którzy wiedzą najlepiej, co jest dobre, pomagając sobie przymusem i represjami we wcielaniu swej jedynie słusznej racji, jest na śmietniku historii. Emerytowanym zbawcą Polski nie będziesz, ale wciąż jeszcze masz szansę nie być emerytowanym dyktatorem. Skorzystaj z niej. Czasu zostało niewiele!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 78

Dodaj komentarz »
  1. A czemu nie byłeś na czele z obrońcami konstytucji z PO łamiącymi konstytucję?

  2. Milczał, gdy rządząca PO spróbowała zdejmować przedstawienia teatralne (żądania radnych PO z Wrocławia), wsadzać do więzienia dziennikarzy…

    Milczał, milczał, milczał…

  3. Zastanawiam się, czy w zaistniałej sytuacji nie należałoby używać bardziej trzeźwego języka. Gdy dziś śledziłem w telewizji przebieg marszu w obronie demokracji, uderzał mnie styl wypowiedzi demonstrantów – wszyscy mówili racjonalnie, składnie i przede wszystkim spokojnie. I właśnie ta spokojna przytomność – wraz z wyważoną retoryką – wydała mi się cnotą par excellence obywatelską. Pan tymczasem – proszę wybaczyć, że znowuw Pana krytykuję – miota się od ściany do ściany. Jeszcze parę dni temu – w drukowanej „Polityce” – sugerował Pan, iż pacyfikacja środowisk uniwersyteckich (a w domyśle: większości społeczeństwa) będzie dla PiS-u „bułką z masłem”. Teraz z kolei woła Pan tromtadracko: „Spróbujcie teraz wyrzucać ludzi z pracy, wsadzać do więzienia, zdejmować przedstawienia teatralne i urządzać rewizje w redakcjach gazet”. Wczoraj podkulony ogon, dziś histeryczna buńczuczność. W wojnie, jaka toczy się w Polsce stoimy obaj po tej samej stronie barykady, ja jednak wolałbym, żeby ta nasza strona była bardziej stabilna emocjonalnie. Więcej chłodu nie zawadzi, przeciwnie – pozwoli bardziej przenikliwie myśleć!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Profesorze, dobry tekst jak zwykle.
    tylko dlaczego nikt w ten sposób nie przeciwstawiał sie pisim przed wyborami, a kazdy wylewał pomyje na PO.
    rozumie krytyke rzadu, ale to bylo krytykanctwo, a nie krytyka.
    teraz jest (prawie) za późno, teraz musimy przeciwstawiać sie malemu Adolfowi.
    Oby nie doszło do rozlewu krwi, pisim jest wszystko jedno.

  6. tych racjonalnie myslacych jest niestety malo; wiekszosc jest obojetna, a elektorat PIS to fanatycy i w dodatku ludzie wierzacy w cuda – taka to nasza POLSKA

    podpisuje sie z szaczunkiem
    Ten najgorszy sort Polaka – to przez te geny

  7. Problematykę zdrady stanu regulują art. 127 i 128 Kodeksu karnego: (za Wikipedią:https://pl.wikipedia.org/wiki/Zdrada_stanu)

    Art. 127.
    § 1. Kto, mając na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części obszaru lub zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
    § 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
    Art. 128.
    § 1. Kto, w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
    § 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

    Czy to nie jest dobry czas aby zastanowić się nad delegalizacją PIS, odpisieniem Polski, ukaraniem wykonawców i ideologów PISowskich? No i oczywiście należy zapamiętać, aby nie uleciało nam jak to bywało w przeszłości, o roli kościoła w zdobyciu władzy przez Kaczyńskiego.

  8. takei-butei
    12 grudnia o godz. 17:00

    Cienki argument. PO i PSL już nie rządzą. Podejrzewam, że po aktualnych wydarzeniach nie bardzo pan wie, o czym pisać. Przez Polskę właśnie przeszło w demonstracjach kilkadziesiąt tys. „ludzi z genem zdrady narodowej”, cytując prezesa.

  9. TEODOR PARNICKI
    12 grudnia o godz. 17:12
    popieram!

  10. @Teodor Parnicki, 17:12
    Wyjątkowo się nie zgadzam z tą potrzeba „stabilności emocjonalnej”, którą Pan zaleca do polemik z tą zdumiewającą bandą kłamców, która kpiąc ze społeczeństwa nazwała się Prawem i Sprawiedliwością.
    Czy nie przyszło Panu do głowy, że ta „stabilność” w okresie, kiedy PIS obrzucał błotem właściwie wszystkich swoich przeciwników, nie mówiąc o ostatnich Wielkich Polakach, np. takich jak prof. Bartoszewski, (który też okazał w końcu brak „stabilności”), była jedną z przyczyn porażki wyborczej?

    Od lat czekam na ‘adekwatność zachowań’ wszystkich obrzucanych obelgami, insynuacjami, hejtem w Internecie.
    Jak długa mamy znosić, robić usta w ciup, gorszyć się tym wszechogarniającym chamstwem obrzydliwej sekty, która nam właśnie próbuje instalować miniony ustrój, robiąc prostym ludziom wodę z mózgu?
    I kłamiąc bezczelnie od lat w żywe oczy! I odwracając kota ogonem!

    Czy dociera do Pana, że Kaczyński ‘bawi się w żołnierzyki’, aby spełnić skryte życzenie ‘epidiaskopu’ i wystąpić w imieniu „prawdziwych Polaków” z tej bezbożnej UE?
    Czy dostrzegł Pan, że Kaczyński, jak Stalin, upokarza swoje ‘słupy’, aby ci umoczeni i upodleni żarli mu nawet rzucone ochłapy. W razie czego, wskaże ich potem jako winnych…

    Byłem na demonstracji. To było wzruszające wydarzenie. Wiatr, kapuśniak, zimno i tysiące normalnych twarzy.

  11. Ciekawe od kogo dostaje forsę ten nieszczęsny menel, hodowca much?
    On się jeszcze z nikim nie zgodził; a może, po prostu ma dostęp do kompa tam gdzie go próbują wyleczyć?

  12. @Prof. Jan Hartman
    Jakiś czas temu, ‘halen’ w swoim post’cie zalecał Panu – z życzliwością to czynił – aby unikał Pan aktywności politycznej ‘na żywo’.
    Może coś mi się pieprzy w pamięci, nie chce mi się szukać oryginału wypowiedzi ‘halena’, ale ponawiam prośbę.
    Proszę pisać drapieżne teksty, odświeżać ‘loose blues’ częściej, jednak unikać, przynajmniej na początku, jakiejkolwiek asocjacji politycznej.
    Stracił Pan u Palikota wiele, choć przyznam, mniej niż Palikot.
    Jemu ‚pogaj’ z Wesela bardziej pasuje niż Wałęsie…
    Pozdrawiam serdecznie

  13. @takei-butei

    A co z misiem, czcielem Pinocheta?? Brakuje mi tego.

    Pozdr

  14. Szanowni Moderatorzy, ‘stasieku’ migrował z pisowskiego ‘en passant’, przeklina jedynie w domu, ku małemu zgorszeniu małżonki, więc jego posty będą spełniały warunki regulaminu.
    Wartość wpisów/postów/komentarzy na blogach Polityki, polega w dużej mierze na ich aktualności.
    Wydarzenie – bach! Jest post.
    Wydarzeniem nazywam nawet kłamstwo telewizyjne przemilczane przez dziennikarkę/rza, a wymagające sprostowania.
    Pozdrowienia

  15. Do niektórych i tak nic nie dociera

  16. .

    —To take Poland private—

    czyli

    Prywatny kraj prezesa

    .

    Publiczną kompanię z giełdy każdej
    wycofać można i ma to pare stron
    pozytywnych, nie trza się spowiadać
    z przychodów i wydatków, yearly
    financial report nie jest wymagany

    Rada nadzorcza – board of directors
    całkowicie zbędna, management to
    ludzie tak uczciwi że nie ma kogo
    nadzorować, wzmocni się natomiast
    służby specjalne by lud nie kradł

    Lud ma swoje potrzeby i trza je
    odpowiednio skanalizować, bozia,
    wooda, igrzyska, tak więc kościoły,
    gorzelnie, stadiony to w nowej już
    prywatnej Polsce będą priorytetami

    Historycznie sąsiedzi zawsze mieli
    chrapkę na prywatną Polskę, Manhattan
    Project jest oczywistym rozwiązaniem
    bombke trza se do kupy złożyć, nie za
    dużą nie za małą, taką w sam raz

    Wypisanie się z euro-kołchozu jest
    celem nie tak znów odległym, niech
    daja pieniądze i się wynoszą, no i TK
    nie będzie prezesa prywatnej kompanii
    pt. Polska LLC. nadzorował

    Przyjdzie czas to wprowadzi sie bony
    dla pracowników kompanii na buty,
    opony, cukier, kiełbasę, benzynę,
    wodę ognistą, bony będą oczywiście
    redeemable w kompanii sklepie only,
    uznaniowy talon na węgiel dla wybranych,
    itd.

    zaraz, zaraz ja to już gdzieś widziałem…

    ~

  17. FpoF w TVN24, niejaki Wojciechowski mówi, że „Platforma zorganizowała demonstracje przeciwko sobie”.
    Obrzydliwość tych typków nie mieści się w żadnych kategoriach.
    Ludzie, utwórzcie koalicję ‘antypisowską’, nie słuchajcie, że mówienie o PIS, że to samo zło, przestało oddziaływać.
    Gadali o tym przed wyborami w każdej telewizji i te ciapy, „ciamciaramcie” z PO uwierzyły w ten bełkot i przestały straszyć. I co? JAJCO!!

    Wracałem taksówką z demonstracji. Młoda taksówkarka powtarzała kłamstwa pisowskie, niby je kwestionowała, ale miałem wrażenie, że się mnie i żony trochę wstydziła.
    Ludzie się wstydzą, że dali się zrobić w konia. Zaczyna im coś błyskać pod kopułą. To będzie proces, nie dajmy pisowcom zawłaszczyć narracji. Będą mówić o ‘przemyśle nienawiści’, o ‘banksterach’, o złodziejach, o ośmiorniczkach i zegarkach, o kupie kamieni…

  18. Tekst Redaktora tromtadracki niewątpliwie, ale jest przyjemnie czytać:))))))))

  19. Tow. Kaczynski odreagowuje by ie nikim w ztanie wojennym i podziemiu ,a takze nakaz ladowania w wyniku ktorego zginelo 96 niewinnych ludzi lacznie z jego bratem .Gratulacje nieudaczniku!!!

  20. lukasso
    12 grudnia o godz. 18:11

    Po aktualnych wydarzeniach piszę to, co tu zawsze piszę: PO i PiS to jedno i to samo zło i nieszczęście dla Polski.

  21. Mam nadzieje ,ze ten pierwszy sekretarz pis sczeznie politycznie!!!

  22. Jeżeli to nie jest „dej`a vue”, to co to jest ? Za rok dziewięćdziesiąta rocznica … No czego, miłośnicy Prezesa ? Przed 39.rokiem rządziły Polską dwa trupy: Dmowskiego i Piłsudskiego. Teraz doszedł trup L.Kaczyńskiego. To wszystko jest tak upiornie anachroniczne !!! Nawet obelgi polityczne są takie same, jak po 1918. roku. Kurski wymyślił „dziadka z Wehrmachtu” ??? G…. prawda !!! Nowaczyński pisał: „…w jakim stopniu pokrewieństwa do dzisiejszego Naczelnika Państwa stał pułkownik żandarmerii Piłsudski z r. 1862…..”. Dołożę tego samego autora:’Jest to nadużycie i naśladowanie moskiewszczyzny(…) Jest to narzucanie legendy, robiącej z nieudolnego regenta, a stratega od siedmiu boleści wielkość i znakomitość przez usłużnych i subwencjonowanych literatów rozdymana do niesłychanych granic. Dość gloryfikacji niekompetencji. Dość kultu ignorancji i intrygi”.
    Aby sprawa była jasna., dodam drugi biegun… Tym razem Janusz Jędrzejewicz: „Piłsudski nie jest dziś człowiekiem jakiejś partii lub jakiegoś obozu. Jest emanacją najszlachetniejszych pierwiastków narodu i istotą swoją całą jest dalszym ciągiem bohaterów, którymi szczyci się nasza historia, a którym każdy Polak zawdzięcza swoją narodową strukturę duszy.”
    Zagubiony w swej tożsamości politycznej i psychologicznej Jarosław Kaczyński już nie wie: jestem Piłsudskim ( bo antymoskiewski), czy Dmowskim (bo narodowokatolicki) ??? CZY WRESZCIE KTOŚ TO WYRAŹNIE POWIE PANU KACZYŃSKIEMU ???

  23. To jest demonstracja w obronie status quo, czyli pozycji „pijawki” warszawskiej spijającej fundusze Unii Europejskiej. Warszawa nie reprezentuje interesów Polski , zreszta w PRL równeż żyła ponad stan kosztem Polski.

  24. lukasso
    12 grudnia o godz. 18:11

    A poza tym nie pisałem ani o PiS-ie, ani o PO, ale pisałem o POSTAWIE Hartmana: milczy, gdy PO pakuje dziennikarzy do więzienia, nie będzie milczeć, gdy będzie pakować PiS. Ciekawe, czy taka POSTAWA ma coś wspólnego z pewnym królem afrykańskim bohaterem pewnej powieści dla dzieci…

  25. Jak w świetle tego co przytacza „jk1962” wygląda jawne i bezpardonowe wspieranie przez kościół polski opcji politycznej, która dopuszcza się zdrady stanu? Czy chłopcy ubrani w czarne i purpurowe sukienki mogą stanąć przed Trybunałem? Czy skończy się to jak zawsze … „modlitwą za Ojczyznę” a reszta „pod dywan”?

  26. @TEODOR PARNICKI
    Popieram. Choć trudno nie cieszyć się gdy spotyka się ludzi normalnych, którzy potrafią demonstrować, nie demolując przy tym miasta, nie paląc kukieł, nie nawołując do linczu. Trudno nie cieszyć się gdy okazuje się, że jest ich tak wielu.

    Ale to dopiero początek zmagań z systemem jaki nam władza szykuje, więc popadanie w euforię wydaje się przedwczesne.

  27. Zawsze ceniłem Pański intelekt Panie Profesorze Hartman. Może dlatego, że sam studiowałem filozofię i często byłem po prostu w stanie śledzić Pańskie argumentacje i wywody ze zrozumieniem.
    I wiele w tym racji, co Pan pisze Panie Profesorze. Razi mnie tylko to, że Pan się tak zniża (i formalnie i treściowo) i brzmi trochę jak jakiś ulicznik. Ulicznik, którym Pan na prawdę nigdy nie był, nie jest, ani nie będzie. Zostawmy te emocje „raperom” a sami zachowajmy trochę godności. Niech to nas różni od tych bojówek. Podpisuję się oboma rękami pod tym, co napisał Pan Teodor.
    Pozdrawiam.

  28. Lewacy walczą o demokrację a to nie przypadkiem większość z was tworzyła PRL?

  29. Nie zapominajmy o największym sojuszniku UberPrezesa – KRK.
    To jemu złożył wasalski pokłon Duda, na Jasnej Górze.

  30. @TEODORa PARNICKIego
    (12 grudnia o godz. 17:12)

    A ja rozumiem stan ducha Jana Hartmana, właśnie dzisiaj. Po obejrzeniu zdjęć (mieszkam za granicą) z dzisiejszej demonstracji i ja zaczęłam patrzeć bardziej optymistycznie w przyszłość. I ja inaczej myślę dzisiaj wieczorem, a inaczej myślałam jeszcze przed kilkoma godzinami. Dzisiaj rano, jak od wielu dni obudziłam się z myślą, że stało się coś strasznego, że jakieś nieszczęście spadło na mnie. Teraz, widząc, jak ludzie reagują na tę PiSowską rozróbę, jestem trochę spokojniejsza. Widzę światło w tunelu. Na pewno będę się budzić z przeświadczeniem, że jest nadzieja.

    Jeden z polityków na pytanie, jak daleko PiS się posunie odpowiedział: Tak daleko jak mu pozwolimy.

  31. @Teodor Parnicki
    Szacunek, świetna analiza. Dzisiaj w Warszawie szli właśnie tacy Polacy jak Pan, tacy jakich ja po prostu lubię, bez histerii, ale wiedzący czego chcą i potrafiący to od dzieciaka do staruszka dokładnie wyrazić. Jestem dumny, że mogę się z nimi utożsamić, bo już się bałem, że jestem „inny”.

  32. Jaka szkoda, ze nie widziałem Profesora Krakowskiego (krakowski to nowy stopień, odp. tytułowi „niezwyczajny”) p. Hartmana, dzisiaj, w marszu w obronie demokracji.

    Przyjechało sporo ludzi, także przepraszać za Kraków.
    To piękne miasto i jest tam trochę ludzi myślących na tyle, że odtykają się nie na blogach, ale w innych lokalach.

    Tak jak bardzo, ale to bardzo lubię fachowe i publicystyczne teksty Profesora Hartmana, lubię Jego temperament i ogromnie szanuję jego wiedzę fachową, to ten wpis niestety, jest niczym więcej niż podetkaniem publice kolejnego, jakiegoś gadżetowego świńskiego ryja.

    Te aroganckie kpiny kompromitują sprawę.
    Proszę więcej tego nie robić, jest mi wstyd po przeczytaniu tego wpisu.
    Takie odzywki nie miały miejsca w dzisiejszej demonstracji KOD w Warszawie, nie po stronie KOD, Panie Profesorze, ale po tej, którą Pan uszlachetnia (o zgrozo!) wbrew intencjom, swoim wpisem.

  33. Przeczytałem również moich „przedpiszców” komentujących Pana Hartmana i dodam tak, by się nie powtarzać. Tekst autora, którego bardzo sobie cenię, rozumiem jako rozładowanie emocji po traumie katastrofy politycznej, której jesteśmy świadkami ostatnimi czasy. Rozładowanie to jest skutkiem tego, czego i ja sam doświadczam w tej chwili, to maleńkie światełko nadziei, które pojawiło się na końcu mrocznego tunelu. Wreszcie okazało się, że nie wszyscy jesteśmy głupcami, którymi można swobodnie i z pogardą manipulować a przecież do niedawna tak to wyglądało.

    Co będzie dalej, nie wiem a triumfalny ton wypowiedzi Pana Hartmana traktuję jako zabieg publicystyczny – w takiej roli wolno przecież nie być ścisłym jak przystoi matematykowi dowodzącemu prawdziwości jakiegoś twierdzenia i nie ma przeciwwskazań, by nie posługiwać się językiem metafor i twórczej przesady. Choć ja osobiście bym tej przesady mniej nadużywał.

    Warto w tym miejscu przypomnieć o niezwykle istotnej roli skromnego nad podziw moderatora tego wszystkiego, Mateusza Kijowskiego. Na pewno narzuconemu przez niego stylowi działania w dużej mierze zawdzięczamy ilościowy efekt dzisiejszego wydarzenia. Czy to wynikało z jego kalkulacji, czy taki on jest i już, nie wiadomo ale ta konwencja, taka niemal rodzinna, sympatyczna w odniesieniu do ludzi, przypominająca czasy i klimat rodzącej się Solidarności, to coś bardzo ważnego, czego nie wolno zaprzepaścić. Tego się trzymajmy i tacy bądźmy, by nasz rodzinny dom, Polskę ocalić przed zbawcą Jarosławem. A w swoim czasie należy z żelazną konsekwencją sięgnąć po argumenty, o których wspomniał przede mną jk1962.

    No i, oczywiście, pozdrowienia dla Pana Profesora. 🙂

  34. Agenci bezpieki, prokuratorzy PRL, wspólnie z biskupami pomagają Kaczyńskiemu wziąść społeczeństwo za mordę. Na pewno mają wprawę.

  35. Z telewizji wynika, że to opozycja sejmowa i pozasejmowa spotkała się się ze swoimi sympatykami na ulicy. Jutro na ulice wyjdzie inna strona partyjnej hołoty.

  36. @ gralp, 12 grudnia o godz. 21:08

    Jasne, warto się cieszyć. Chodziło mi tylko o to, by nie przesadzać z emocjami – zarówno w jedną, jak i w drugą stronę.

    @ TKosowski, 12 grudnia o godz. 23:30

    Ja także ów stan ducha rozumiem, co więcej – w pewnym stopniu go również podzielam. Zarazem jednak staram się nie ulegać nadmiernym wahaniom nastrojów.

    @ Witold, 12 grudnia o godz. 23:33

    Takich jak my z pewnością jest wielu – znacznie więcej niż przypuszcza neofaszystowska prawica, otumaniona sukcesem wyborczym.

  37. @ stasieku, 12 grudnia o godz. 18:44

    Mnie chodziło nie tyle o to, by na faszyzujące bluzgi odpowiadać wiecznym wersalem – lecz, żeby nie przerzucać się ze skrajności w skrajność (tzn. w środę kasandrycznie biadać, a już w sobotę pobrzękiwać szabelką). W tym właśnie sensie pisałem o potrzebie stabilności emocjonalnej.

    Poza tym zgodziłbym się z postulatem, że obóz nie-prawicowy potrzebuje zdywersyfikowanej retoryki. Innymi słowy: prócz „profesorów” trzeba nam też „bojówkarzy”.

  38. @ TKosowski, 12 grudnia o godz. 23:30

    Pełna zgoda w kwestii kontroli Władzy. Sęk w tym, że nasze społeczeństwo jest pod tym względem post-komunistycznie niemrawe: „kontroluje” od przypadku do przypadku, na ślepo, najczęściej dając posłuch najbardziej wulgarnej (nieodmiennie brudno-prawicowej) demagogii. Gdybyśmy skonstruowali etos ciągłej – a przy tym obywatelskiej, tzn. rozumnej – krytyki aktualnie dominującej egzekutywy i judykatywy, to do głosu nie dochodziliby ludzie pokroju Tymińskiego, Leppera czy Kaczyńskiego. Klasyk kiedyś powiedział, że zły pieniądz nieodmiennie wypiera dobry. Podobnie bywa z próżnią – próżnię nieodmiennie wypiera zła pełnia. I tak stało się w Polsce – brak zdrowej obywatelskiej aktywności politycznej (jej brak na poziomie podstawowym) wyparła gorączkująca, oczadziała pełnia; patologiczny nadmiar pseudo-krytyki, słowem: psychopatyczna „antysystemowość” w wersji brutnatno-biało-czerwonej.

  39. Prof.Hartman jest w goracej wodzie kapany, taki juz ma temperament. Mnie tez bardzo sie podoba nastroj dzisiejszej manifestacji. Niech ludzie, ktorzy zawierzyli PiS, widza, ze demonstruja zwykli ziomkowie a nie jakis „najgorszy sort Polakow”. Swoja droga, Kaczynski, wystawiajac swiadectwa moralnosci ludziom opozycji, siegnal szczytu bezczelnosci. Czy juz wtedy strach mu zagladal w oczy czy tez tak zafascynowal go Putin?

  40. Dopóki Polacy nie uświadomią sobie, że Polska jest nasiąknięta rosyjską agenturą jak gąbka, dopóty podobne działania – ważne i pożyteczne, będą przypominać kopanie słonia lub telepanie patykiem w puszce.
    „Zakładając, że w Polsce działa ogromna agentura KGB-FSB (ja jestem o tym przekonany) http://www.eioba.pl/a/4orj/w-szponach-putina , trzeba przyznać, że zrobili następny majstersztyk. Przygasili Kaczyńskiego, z którego zeszło trochę farby, wypuścili świeżomalowanych A. Dudę i Kukiza. Wyborcy, jak dzieci, woleli na złość mamie odmrozić sobie uszy, nie przejmując się tym, że Duda, Kukiz, Kaczyński to ten sam grzyb.
    http://leszekm.blogspot.com/2015/10/kaczyzm-jak-hitleryzm-niszczy-narod.html

  41. Panie Profesorze, proszę nie tytułować „wodza” Bezprawia i Niesprawiedliwości „Towarzyszem”. Ten tytuł w II RP przysługiwał marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu do czasu, gdy wysiadł na przystanku Niepodległość, po wielu latach działalności w PPS Frakcja Rewolucyjna. Posługiwali się nim do 1939 r. członkowie Komunistycznej Partii Polski i Polskiej Partii Socjalistycznej. Po II Wojnie Światowej posługiwali się nim (do 15 grudnia 1948 r.) działacze PPS i PPR, a potem, do 1990 r. członkowie Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Po wyprowadzeniu w 1990 r. na polecenie ówczesnego I Sekretarza PZPR Mieczysława F. Rakowskiego z Sali Kongresowej PKiN sztandaru PZPR i powstaniu SdRP zastąpiono tytuł „towarzysz” tytułem „koleżanko/kolego”. Dzisiejszy, emerytowany „zbawca Ojczyzny” Jarosław Kaczyński zdobył pełną władzę w moim kraju, nie pełniąc żadnej, przewidzianej w Konstytucji z 1997 r., funkcji. Chce uchodzić za Naczelnika Państwa, który zarządza politycznie prezydentem III RP, prezesem Rady Ministrów, marszałkiem Sejmu i marszałkiem Senatu. Do pełnej władzy nad państwem brakuje mu jeszcze przewodniczącego Trybunału Konstytucyjnego (właśnie o to stanowisko jego partia PiS prowadzi bój), prezesa Najwyższej Izby Kontroli, Rzecznika Praw Obywatelskich, media publiczne, władze sądownicze. Sobotnia demonstracja 50 tysięcy ludzi w Warszawie, demonstracje we Wrocławiu, Gdańsku, Krakowie, Poznaniu, Łodzi, Lublinie i w innych miastach dowodzi, że nasz naród trudno mu będzie wziąć za pysk. Nie wystarczy 5 milionów wyborców, którzy głosowali na PiS w wyborach parlamentarnych 25 października 2015 r. Przecież 30 milionów uprawnionych do głosowania to miażdżąca przewaga tych, którzy ( w razie dalszej hybrydowej próby zamachu stan) staną za obroną Konstytucji, powinno „zakonowi” Porozumienia Centrum wystarczyć do zrozumienia, że Polacy i mniejszości narodowe nie pozwolą na powstanie IV RP – bis.
    Polska dalej będzie państwem opartym na hasłach wolności, solidarności, braterstwa i równości. Nie da się sprowadzić do formuły „demokratury”. Panie Kaczyński, pora odejść od starań o totalną władzy nad naszą Ojczyzną. To się Panu nie uda!

  42. przyłączam się do opinii, że próba próba umiarkowania w „dialogu” z tym towarzystwem, jest skazana na niepowodzenie

  43. Rodz
    12 grudnia o godz. 18:58

    Misia homofoba popiera Hartman. Jego pytaj.

  44. sugadaddy
    12 grudnia o godz. 18:47

    Określenie „nieszczęsny menel” przynosi mi zaszczyt. Wolę bowiem być menelem, niż np. Neumanem z PO łamiącym konstytucję. Wierzę, że polityków z PO łamiących konstytucję nazywasz mężami stanu.

  45. observer
    12 grudnia o godz. 23:25

    Zapomnijmy zaś o wasalskich pokłonach wobec kleru składanych przez prezydenta Komorowskiego, premiera Tuska, premier Kopacz. Zapomnijmy zwłaszcza o kolędowaniu Tuska do biskupa Dziwisza.

    Zapomnijmy o Rzeplińskim heroicznie broniącym kleru, Rzeplińskim sędzi TK, który to Rzepliński dostał nagrodę od kleru. Zapomnijmy!

  46. snakeinweb
    12 grudnia o godz. 23:49

    O, to to! Dwie hołoty: peowska i pisowska się tłuką i niczym nie różnią od siebie. A mędrzec Hartman wspiera jedną klerykalną hołotę łamiącą konstytucję i zamykającą dziennikarzy przeciwko drugiej hołocie takiej samej.

    Czyż to nie jest piękne?

  47. Ale dlaczego wszyscy tak bronią tego Trybunału? Pomijając fakt, że Platforma traktowała TK i Konstytucję tak samo, jak teraz PiS (chodzi nie tylko o kombinacje z wyborem pięciu sędziów, ale również wyrzucenie do kosza 48 orzeczeń TK czy skandaliczne obniżenie kryteriów wyboru sędziów „pod kolesiów”), pozwolę sobie przypomnieć, że w czasie rządów PO (i wcześniej) każdy spór na osi „obrońcy neutralności religijnej państwa vs Kościół”, np. w sprawie tzw. klauzuli sumienia czy tzw. obrazy uczuć religijnych, Trybunał Konstytucyjny rozstrzygał na korzyść Kościoła, za co prezes Rzepliński otrzymał nawet order w Watykanie.

    Niespełna dwa miesiące temu (jeszcze przed wyborami) oburzona „Krytyka Polityczna” wypunktowała to skrupulatnie w następującym artykule: http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20151014/trybunal-koscielny-konstytucyjny-bem-makowski.

    Tak, tak – Trybunał Konstytucyjny przez lata pracował na rzecz budowy w Polsce państwa wyznaniowego, a tym samym torował drogę do wyborczego zwycięstwa Prawdziwym Polskim Katolikom. Teraz niewdzięczni Prawdziwi Polscy Katolicy znęcają się nad biednym Rzeplińskim, a „wrogowie Kościoła”, tacy jak prof. Hartman, stają w jego obronie. Takie rzeczy tylko w Potato Republic of Bolanda.

  48. Teraz Towarzysz Kaczyński zwoła Biuro Polityczne i będą radzić, co dalej.

  49. sugadaddy
    12 grudnia o godz. 18:47

    Forsę dostaję od kochanki kleryka.

    Dwa bolszewizmy. Bolszewizm PO: inni to wataha, mohery. Bolszewizm PiS-u: inni to gorszy sort.

  50. Gratuluję sojusznika i obrońcy demokracji Giertycha!

    https://www.youtube.com/watch?v=V1Y90GBsjmM#t=11

  51. @ snakeinweb

    Na marginesie Twojej opinii:

    Nie, tak wcale nie wynika – ani z telewizji, ani z rzeczywistości.
    Byłem na demonstracji i widziałem większość relacji telewizyjnych (oczywiście w normalnych tv, a nie partyjnych gadzinówkach).
    Jedyna mało obiektywna relacja, nadmiernie eksponująca opinie i udział narodowców w próbach zagłuszania demonstracji KOD miał miejsce w …TVP Info (obrony odruch Pawłowa?).
    Udział polityków w samej demonstracji (oczami uczestnika) miał charakter marginalny, mowy były krótkie i na temat, nie maiały wpływu na atmosferę i zachowanie demonstrujących (luz, swoboda, dobry humor, spontaniczna aktywność – transparenty, okrzyki).
    Uczestnicy sami dyscyplinowali udział polityczny, wzywając się nawzajem do nie używania partyjnych symboli.

    Poza tym, tak prostackie deprecjonowanie u nas terminu „polityka”, traktowanego przez samych „polityków” jako epitet, jest idiotyzmem. Polityka jest ważnym składnikiem demokracji, a demonstracje obywatelskie są składnikiem zdrowej polityki same przez się.
    Epitetowanie hasłem „to polityka” nie rózni się od złotej myśli a la insynuacje: „pierwszy milion trzeba ukraść”, „jak ktoś ma pieniądze to skądś ma…”.
    Takie myślenie usiłuje skompromitować podstawowe pojęcia, jak polityka właśnie, wolność gospodarcza, własność etc.
    Jest skompromitowane w cywilizacji od czasów bolszewizmu i jego metod zawłaszczania wolności i rozumu, wykoślawiania obrazu rzeczywistości na ich przeciwieństwo.
    A właśnie i również przeciw temu bolszewizmowi u władzy, jak sądzę, była demonstracja KOD.
    Pozdrawiam.

  52. Według stołecznego ratusza w manifestacji KOD wzięło udział 50 tys. osób., a w manifestacji 11 listopada – 15 tys. osób. Bujać, to my, a nie nas…
    „Uczestnicy manifestacji „powinni przyjść z portretami swoich duchowych patronów: generałów Jaruzelskiego i Kiszczaka – ‘ludzi honoru’ pana Adama Michnika”. Niech się nie wstydzą. Prowadzić powinien ich jeszcze jeden przyjaciel redaktora „Gazety”, pierwszy oskarżyciel w przemyśle pogardy skierowanym przeciwko braciom Kaczyńskim – pan Jerzy Urban. To rzeczywiście znakomici przewodnicy tego ZBOWID-u III RP: Urban, Jaruzelski, Kiszczak.”

  53. Hurrraoptymizm i przesada.
    Prof Czapinski zbadal i podal, ze obywateli jest w PL okolo 14%.

    Wiec grozenie Kaczynskiemu jest przedwczesne. Przynajmniej z pozycji „obywatelskich” przedwczesne.

  54. Panowie Gekko i Parnicki,
    Ja byłbym bardziej wyrozumiały dla Krakowskiego Profesora; myślę, że takie emocjonalne teksty, trafią do większej liczby odbiorców, niż chłodne, poprawne analizy.
    Też uważam, że profesor trochę się miota, od ściany do ściany, ale w sumie jasno deklaruje swoją przynależność. Nie jest ciemniakiem, a to dzisiaj gatunek na wymarciu.

  55. Popieram Gospodarza, ale równocześnie zgadzam się z apelem p. Teodora o używanie „trzeźwego języka”. Obaj będąc po tej samej stronie barykady chwilowo różnią się, co wynika z faktu, że p. Teodor jest o jeden krok dalej.

    Kiedy wczoraj widziałem 50-tysieczny tłum obrońców tego, co w Polsce jest najważniejsze od 1791 roku – doszedłem do wniosku, że zjednoczona opozycja powinna zamiast haseł w stylu „spiep..aj dziadu” (tak nie powiedziałbym nawet do największego wroga), skandować „dzię-ku-je-my” mając w domyśle „już nie chcemy”. Przy czym tej drugiej linii sloganu nie trzeba mówić, bo wszystko jest jasne.

  56. remm,
    Dlatego właśnie, nie rozumiem tej nagonki pisu na TK.
    Jedyne racjonalne wytłumaczenie, to takie, ze pis bez wroga nie może istnieć.
    Akurat padło na TK.

  57. remm,
    I jeszcze jedno; jeśli ten trybunał jest taki, to co będzie wyprawiał będący na usługach Pisu? Strach pomyśleć.
    PS. Gdzieś to już pisałem – czyżby ten watykański medal tak rozwścieczył pisowców?
    Trafił na niewłaściwe popiersie? Po nich wszystkiego można się spodziewać.

  58. Układ z Rydzykiem? Z Księżmi nie ma układów. Jeden drugiego próbował wykorzystać do osiągnięcia swoich celów. Traktowali się raczej instrumentalnie. Faktem jest jednak, że PiS bez współudziału Kościoła Rzymsko-Katolickiego nie miałby siły przebicia w społeczeństwie z budowaniem mitów, schizofrenicznych wizji… Nic tak nie płynie pięknie jak na religijnym nurcie.

  59. @TEODOR PARNICKI, 00:09
    OK, co do dywersyfikacji – zgadzam się.
    Kobiety-polityczki niech zważają na stosowane epitety (if any), natomiast na zalew chamstwa-kłamstwa trzeba adekwatnie.
    Kłopot w tym, że fajterzy antypisowscy, ci z PO, trochę się zużyli.
    Pan Niesiołowski ze swoją mową ciała może razić/irytować. Kiedy był w ZCHN ‘nóż mi się otwierał’. Za Tuska p. Stefana polubiłem, ale wiem, że jestem w mniejszości.
    Pan Palikot stał się niewiarygodny, narcyzm go gubi, szkoda mi utraty takiego wojownika w obronie demokracji.
    No więc kto jeszcze?
    Schetyna z tymi zębami i ambicjami, których spełnienie potwierdzi słuszność zasady Petera.
    Sławek N. wczoraj nawet dał się ponieść, ale u niego to ciągle ślad charyzmy.
    Może krzywdzę w subiektywnych ocenach, ale ciekaw jestem Pańskiej opinii.

    Zróbmy u prof. Hartmana coś na kształt plebiscytu, w którym Blogowicze zgłoszą swoje typy polityków
    a/ charyzmatycznych
    b/ nie lubiących PIS i Kukiza
    Jechałem z Ursynowa (znakomite, tanie Carmenere z Chile) do domu w k. pl. Unii i zauważyłem policyjna blokadę od północnej strony. W radiu mówią, że demonstracja PIS dotyczy m. innymi protestu przeciwko kłamstwom w mediach.
    I jak to nie dostać qrwicy…
    Serdecznie pozdrawiam.

  60. Mocne profesorze, ale ja bym jeszcze nie trąbił zwycięstwa. Teraz pisDUda będzie wiedział czego się spodziewać i może się cofnie o krok, ale tylko tyle, żeby nie mieć co tydzień przed Pałacem demonstracji. Sprawa i tak jest rozwojowa dla różnego rodzaju trefnisi, bo materiał jest tak obszerny, że starczy dla wszystkich. Przemysł pogardy ma tyle surowca, że chyba nie da rady. Prezes podobno żyje w świecie skonstruowanym z tego, co lubi i się z nim całkowicie zgadza. Osobiście jestem za tym, że tak ekipa rządziła wystarczająco długo po to, żeby w przyszłości nikomu nie przyszło do łba, że tacy ludzie mogą rządzić Polską. Już teraz należy myśleć, co zrobić, ażeby w przyszłości coś takiego się nigdy nie powtórzyło.
    Nie czarujmy się , TK był i jest polityczny, ale na tą chwilę należy go bronić, żeby w ogóle było co w przyszłości poprawiać. Moja propozycja jest taka, żeby 1/3 składu wybrała władza ustawodawca, 1/3 sądownicza, 1/3 obywatele. Należy to tak skonstruować, żeby po jakimś czasie w pełnym składzie zawsze występowała taka proporcja. Pytanie o sposób wyłaniania sędziów przez obywateli pozostawiam otwarte.

  61. @Gekko

    Moje wrażenie medialne opieram na głównych wiadomościach TVP z Internetu oraz na portalach GW, TOKFM i trochę tutaj. I to jest moje wrażenie oparte na mediach i o tym mówię. Nie mieszaj do tego rzeczywistości, bo ja też tego nie mieszam.

    Dla mnie z odległości jest to tylko dalsza eskalacja wojny kibolsko-kibolskiej w wykonaniu środowisk trzymających władzę, to znaczy kilku sitw nomenklaturowych partyjno-dziennikarskich, które koniecznie chcą wcisnąć tę swoją wirtualną wojenkę ogłupionym i sterroryzowanym „wyborcom” jako wojnę polsko-polską. Tutaj o demokrację i szacunek dla konstytucji ani trochę nie chodzi. Co drugi punkt konstytucji od samego początku jej istnienie nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Na przykład prawo każdego indywidualnego obywatela kandydowania na posła do Sejmu RP w wolnych wyborach odbywanych na zasadzie powszechności, równości, bezpośredniości i proporcjonalności. Każdy ruch, który poważnie traktuje demokrację właśnie to prawo obywateli powinno nieść na pierwszym sztandarze. Bo bez tego wszystko inne nie ma sensu i legitymizacji, ani Sejmy, ani Konstytucja, ani Trybunały Konstytucyjne. Bez tego cała polityka jest kibolską ustawką wąskich nomenklaturowych sitw.

  62. Do „andrzej52”:
    napisałeś:
    „… dlaczego nikt w ten sposób nie przeciwstawiał sie pisim przed wyborami, a kazdy wylewał pomyje na PO.”
    Ano dlatego, że peowcom należały się pomyje. Przecież to tacy sami lobbyści kościoła jak pisiory.
    Winne jest przede wszystkim durne społeczeństwo, którego jedna część głosuje pod dyktando kleru, a druga część nie idzie do wyborów popierając tym samym tych pierwszych.
    Dlatego właśnie wygrali pisowcy, peowcy czyli PiS-bis, kukizowcy, naziole i kibole.
    Motłoch wybiera przecież swoich przedstawicieli spośród siebie.
    Po raz kolejny okazało się, że wybory znowu wygrał kościół przy pomocy prokościelnych mediów takich jak TVP, TVN, Polsat, Superstacja i inne szmatławce.

  63. Portal wirtualna Polska podaje: ”W sobotę ratusz podawał, że w demonstracji Komitetu Obrony Demokracji udział wzięło 50 tys. osób. Dzień później stołeczna policja szacowała tę liczbę na 17-20 tys. Informację tę potwierdził w rozmowie z Wirtualną Polską rzecznik prasowy Komendanta Stołecznego Policji asp. szt. Mariusz Mrozek. W niedzielę sytuacja jest odwrotna. Władze Warszawy poinformowały, że manifestacja organizowana przez PiS zgromadziła 15 tys. osób, natomiast policja oszacowała, że udział w tym marszu wzięło 40-45 tys. ludzi.”

    Liczby podane w powyzszych informacjach nalezy oczywiscie przemnozyc przez wariabel ”alfa” o wielkosci zaleznej od sumy adekwatnych czynnikow wystepujacych w bliskosci omawianych wydarzen, a przede wszystkim przez wspolczynnik prawdomownosci okreslajacy wiarygodnosc danego zrodla. Ponuje wiec, ze w pierwszym wypadku wariabel alfa bedzie stanowil liczbe 0,15 – no moze biorac pod uwage obecnosc przypadkowych gapiow – do 0,25, natomiast w drugim przypadku pomiedzy 1,85 a 2,35.

  64. TEODOR PARNICKI
    12 grudnia o godz. 17:12

    Demonstracja KODu była demonstracją „najgorszego sortu Polaków”. Co demonstranci potraktowali tak, jak najlepszy sort Polaków – fotografując swoje uśmiechnięte twarze w ramach z tym podłym, kaczyńskotalibskim pomówieniem. Przekaz był jasny i dowcipny. Ci najgorsi są najlepsi, więc ci pisowczycy są właśnie najgorsi.
    Dzisiaj PIS wzmocnił dowód w tej sprawie: kolejne bluzgi, pomówienia, kłamstwa serwowane zdanie po zdaniu.

    Demonstracjom obywateli przydałby się jeszcze pląsający różowy motylek, krasnoludki i święty Mikołaj.
    Spokojem, luzem, dowcipem można wiele osiągnąć.

    Ale też nie należy zaniedbywać języka emocjonalnego, mocnego, miejscami dosadnego. efekt masowy uzyskuje się głównie środkami „bogatymi”, spokój, wyważenie, grzeczność w obejściu i mowie powinny być strategią w tle, by nie zgubić z oczu celów i nie zepsuć środków.
    Język pomówienia, kłamstwa, degrengolady moralnej PISu musi znaleźć środek przeciwny. Stanowczy, silny, dynamiczny.
    Takie są reguły oddziaływania i zjednywania stronników i sama grzeczność nie wystarczy.

  65. @ sugadaddy, 13 grudnia o godz. 11:23

    Jasne jak słońce, że nie jest ciemniakiem. 😉
    Ale czy to już czasy, że to czyni go Profesorem blogerstwa i polityki?
    Byłoby pięknie, gdyby profesura była jasno rozpoznawalna tak w oświeceniu intelektu, jak w jakości emocji na blogach, no i skuteczności w polityce.
    Oby znowu nobles obliż, i to ze smakiem! 😉

  66. Te typy nie bez powodu czują się bezkarnie. Związani z Prawem! i Sprawiedliwością! prawo, sądy mają w głębokim poważaniu. Nawet takie kanalie jak Zbigniew Ziobro, Jacek Kurski świetnie się mają, niewiniątko Mariusz Kamiński podobnie. Mają się obawiać Trybunału Stanu? Psychicznie niezdrowi powierzają najwyższe strategiczne urzędy wariatom, drażnią poddanych i ośmieszają nas wszystkich mówiąc o broni atomowej, którą wariat by nadzorował.

  67. @ jlk
    Zalezy jak rozumiesz umiarkowanie. Jezyk moze byc ciety, pozostajac opanowanym i kulturalnym. Mysle, ze prof.Hartman nie przekroczyl granic obyczajnosci, choc jego reakcja jest, ze tak powiem, nieco mlodziencza (takim go lubimy). Nie mozemy dorownywac narodowym katolikom w przejawianiu wscieklosci i rzucaniu wyzwisk, bo nam nie uwierza, ze jestesmy lepsi. Wystarczy nazywac rzeczy po imieniu.

  68. TEODOR PARNICKI
    12 grudnia o godz. 17:12

    Daj spokoj Profesorowi, Teodorze. Niech on sobie pisze jak uwaza, a my mamy jakies podstawy do interesujacych nas dyskusji.
    Dosc dlugo tu nie zagladalem, a raczej nie wypowiadalem sie. Bo co zajrzalem to zaraz wychodzilem poirytowany tym samym co Ty. No ale Profesor jest jaki jest to znaczy bardziej emocjonalny niz chlodno-analityczny i na to nic sie nie poradzi. Wazne, ze jest. 🙂

    To tak na marginesie, bo interesuje mnie czy zwrociles uwage na zachowanie kleru, w ostatnich tygodniach. Bo moze ja nie widze i czytam wszystkiego, ale na podstawie tego co mi dostepne odnotowalem, ze kler jakby zapadl w szuwar, i przyczail sie. Pilnie obserwuje to co sie dzieje. Czeka jak ten dziki zwierz, jak fatum…

    Tyle, ze ja nie mam najmniejszych watpliwosci, iz Kaczynski musi byc przekonany, iz kler (nie jakis tam Rydzyk tylko kler z biskupami na czele) twardo stoi tuz za jego plecami. Inaczej on nigdy! nie pozwolilby sobie na numer z Trybunalem Stanu. A idac dalej jestem pewien, ze to jego przekonanie musi miec jakies solidne podstawy.
    I tu doszedlem do wniosku, ze te cala operacje faszystowskiego zamachu na demokracje oni musieli przygotowac wspolnie – oni tzn. Kaczynski z Ekipa, oraz Episkopat.
    Gdyby ich tam nie bylo, to teraz nie siedzieliby az tak cicho.

  69. Panie Profesorze,
    Osób przerażonych utratą przez PO i PSL władzy jest w Polsce znacznie więcej niż 50 tysięcy. Są ich miliony, wliczając rodziny polityków i urzędników różnego szczebla: od gminy do rady ministrów, którzy zostali pozbawieni dostępu do tzw. koryta w wyniku ostatnich wyborów. Tu przecież nie chodzi o żadną demokrację czy też inne tzw. wyższe wartości, ale po prostu o pieniądze…

  70. Ale żeby Giertycha, którego na waszych forach macie za faszystę?

    Maski opadły, KOD broni, ale łamiących konstytucję, niszczących demokrację. To był przepyszny widok: na czele marszu KOD politycy PO i PSL… Ale żeby przytulić także tego, kogo mieliście za faszystę…, żeby nie odciąć się od niego…

    Ruch obywatelski to był wtedy, gdy obywatele zebrali setki tysięcy podpisów w sprawie referendów. Te podpisy PO i PSL wrzucili do kosza. Teraz bronicie niszczycieli demokracji i gwałcicieli konstytucji z PO i PSL.

    W porządku, to demokracji, macie prawo bronić niszczycieli demokracji. Macie prawo bronić tych sędziów z TK, których uważacie za sługusów Watykanu. Macie takie prawo. Ale żeby nie odciąć się od Giertycha, hm…

  71. Kogo bronicie, bo demokracji i konstytucji na pewno nie. Demokracji nie bronicie, bo są z wami ci, którzy demokrację niszczyli. Konstytucji nie bronicie, bo sami macie ją za klerykalną i zacofaną, np. w sprawie małżeństw homoseksualnych.

    Przypomnę wam, co mówił jeden z waszych:
    „Ludzie ze służb specjalnych, za przyzwoleniem ministra spraw wewnętrznych i Lecha Wałęsy, podjęli próbę destabilizacji wewnętrznej kraju (…). W dłuższej perspektywie chodzi o zburzenie pokoju społecznego”.

    Albo inne słowa jednego z was: „brudna prowokacja”; „własne społeczeństwo traktują z góry i z pogardą”.

    Czy pamiętacie, kogo tak ślicznie potraktowali, kto takie słowa o nich wypowiadał? To jeden z waszych. Premier, wasz premier…

    A wy teraz po stronie tych, którzy tak pięknie wysiudali waszego premiera. I żeby jednego…

  72. Obywatelu Hartman, czyja demokracje niszczy tow. Kaczynski ?

  73. @ krzys52, 14 grudnia o godz. 5:10

    Jak wiesz, mój stosunek do kleru jest zdecydowanie negatywny. Moim zdaniem kościół katolicki to jedno z głównych źródeł głębokich patologii społeczno-politycznych, a szerzej – kulturowych, w III RP. Mimo to nie przypisywałbym klerowi spiskowej roli w destruowaniu Trybunału Konstytucyjnego (TK). Pamiętajmy, że Andrzej Rzepliński otrzymał krzyż Pro Ecclesia et Pontifice, a ogólna linia orzecznicza TK w sprawach światopoglądowych (nie tylko za kadencji Rzeplińskiego, lecz generalnie w ostatnim ćwierćwieczu) była poddańczo zgodna z linią kościelną. W tej sytuacji ostentacyjne dorzynanie TK byłoby z punktu widzenia KK zarzynaniem kury posłusznie znoszącej złote jajka. Co za tym idzie, spodziewałbym się raczej gry z w złego i dobrego policjanta. Złym będzie oczywiście Rydzol, dobrym – jakiś oddelegowany przedstawiciel episkopatu, dystansujący się od ekscesów PiS, a jednocześnie sugerujący, że jakakolwiek krytyka katolickiej hegemonii skończy się faszystowskim puczem (w domyśle zatem: lepiej z klerem nie zadzierać, jeśli nie chcemy, by PiS w najbliższej kadencji został zastąpiony np. przez narodowców czy partię „Szczęść Boże” Brauna).

    W kontekście tej właśnie gry interpretowałbym retoryczne przyczajenie, jakie z właściwą sobie „roztropnością” taktyczną wybrał episkopat. Kler obserwuje sytuację i nie chce się zbytnio wychylać, bo od października wszystkie światopoglądowe ekscesy PiS-u siłą rzeczy pójdą także na konto kościoła. Z drugiej strony – kościół niczego nie musi dzisiaj żądać, skoro ludzie pokroju Kempy wszystko sami przyniosą mu na tacy. Układ wydaje zatem – przynajmniej z pozoru – stuprocentowo korzystny dla kleru (a w takim układzie KK nie musi nawet się wysilać, by spiskować z obecną władzą, skoro ta władza deklaruje daleko posuniętą gotowość do spełniania życzeń hierarchów).

    Jest tylko jedno ale… Otóż, jak pamiętamy, ostatnia spektakularna erupcja psychotycznego religianctwa w Polsce – „obrona krzyża” przed Pałacem Prezydenckim w 2011 roku – doprowadziła do dużej demonstracji anty-pisowskiej i anty-klerykalnej. Ta demonstracja – zorganizowana przez Dominika Tarasa – stała się później siłą napędową Ruchu Palikota i jego sukcesu wyborczego. Przy wszystkich różnicach z podobną sytuacją mamy do czynienia również i dzisiaj, a obywatelska aktywizacja pod znakiem KOD-u oraz rosnące poparcie dla .Nowoczesnej mogą zwiastować kolejny zwrot anty-klerykalny w kolejnych wyborach. W związku z tym obstawiam, że w nadchodzącym okresie kler raczej zacznie ważyć słowa – no, chyba że buta i poczucie bezkarności odbierze mu resztki roztropności. W tym drugim przypadku każda brednia i każda obelga pod adresem liberalnej demokracji, wypluta przez kreatury pokroju Międlara, może obrócić się przeciw kościołowi – tworząc masę krytyczną sprzeciwu wobec narodowo-katolickiego obłędu.

  74. Dobra wiadomość dla Prezesa Kaczyńskiego.
    Niemcy przyznają mu rację i nie będą protestować, kiedy mówi o Polakach per „złodzieje”.

  75. @ Tanaka, 13 grudnia o godz. 17:48

    „Ale też nie należy zaniedbywać języka emocjonalnego, mocnego, miejscami dosadnego”.

    Oczywiście, chodziło mi jedynie o to, aby owa emocjonalna dosadność nie zdominowała nieprawicowego dyskursu.

  76. I dobra wiadomość dla Beaty Szydło.
    Martin Schulz także nie kwestionuje tego, że jej pryncypał mówi o Polakach per „złodzieje”

  77. Zdaniem Kamalla wypowiedź Schulza była oburzająca i nie powinna mieć miejsca. „Co charakterystyczne, kwestie związane z polskim Trybunałem Konstytucyjnym są negatywnie relacjonowane przez międzynarodowe media, bez uwzględnienia działań podjętych przez poprzedni rząd tuż przed opuszczeniem urzędu. Prosiłbym, aby przed wypowiadaniem się zaznajomił się Pan z faktami. Niezależnie od Pana osobistych poglądów na temat partii politycznej, która wygrała wybory w Polsce, mam nadzieję, że nie będzie obniżał Pan rangi urzędu przewodniczącego PE poprzez próby interwencji w debatę wewnętrzną kraju członkowskiego w tak żądny sensacji sposób i bez znajomości faktów” – wezwał Kamall.

    Kamall – lider unijnych konserwatystów

  78. TEODOR PARNICKI
    14 grudnia o godz. 18:03

    Generalnie – rozumujemy jednym torem.
    Jednak obserwacja, że TK jest dla biskupów wygodny, bo orzeka jak się spodziewają, że jest problem z samym TK, bo nie może, jeśli ma być tym, co było w światłym zamyśle republikańskim, kierować się niczyim interesem poza interesem konstytucji i państwa. I rozumianego także tylko jako interes republiki i i jej zasady. tym się TK różni od sądu powszechnego,który bierze pod uwagę sytuację strony, warunki życia, intencje, poczytalność lub nie, „moralność publiczną”, „miejscowe zwyczaje” i podobne subiektywności.

    Instytucja TK jest fundamentalnie potrzebna, ale jak widać, ciągle nie dość dobra. Co także naturalne, bo się nie robi samo, ale jest procesem doskonalenia i dojrzewania.

    Natomiast Kaczyński ma coś innego na myśli: albo TK będzie się z nim zgadzał, albo go będzie usiłował rozwalić.

css.php