Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

14.12.2015
poniedziałek

Andrzej Gwiazda i szczujnia na KOD

14 grudnia 2015, poniedziałek,

Cieszę się, że Andrzej Gwiazda czyta mojego bloga. Być może więc przeczyta i tę odpowiedź na niegodziwe, oszczercze słowa na temat Komitetu Obrony Demokracji i mnie osobiście, które raczył wygłosić 13 grudnia w Warszawie, w przemówieniu podczas demonstracji poparcia dla PiS i Jarosława Kaczyńskiego. Słowa, którym zresztą skwapliwie przytakiwał i przyklaskiwał tenże Kaczyński, razem w wierchuszką swojej partii.

Nie reaguję na szczujnię, zwaną też hejtem, i nie piszę takich tekstów. Jeśli czynię dziś wyjątek, to przez szacunek dla dokonań Andrzeja Gwiazdy jako bohatera Solidarności oraz jego siwych włosów. Radykalnie nie zgadzam się z jego poglądami, a w jego sporze z Lechem Wałęsą stoję po stronie tego drugiego. Nigdy jednak nie użyłbym jego osoby do skonstruowania wrednej, oszczerczej tyrady – nawet gdybym miał takową wygłosić (co nie daj Boże). Smutno mi, gdy słyszę bojowników o wolność przemawiających wedle najgorszych wzorców propagandy politycznej tych, których sami całe życie zwalczali. Czy od czerwonego można się zarazić?

Pięciominutowe przemówienie Gwiazdy (link poniżej) streścić można następująco: Trybunał Konstytucyjny to wymysł komunistów, służący utwierdzeniu ich władzy. Komitet Obrony Demokracji jest imprezą pogrobowców komunistycznego totalitaryzmu. Nie wolno dać się zwieść używaniu przez tę organizację słowa „demokracja” – przecież to samo robili bolszewicy. Za KOD stoi autor wpisu na blogu (chodzi właśnie o mnie), który zapowiada, że celem organizacji jest przejęcie szkół, dzięki czemu pozbawi się Polaków ich wiary.

Gdyby ktoś nie wierzył, iż tak monstrualne tezy mógł wygłosić ktoś taki jak Andrzej Gwiazda, służę cytatami i zachęcam do obejrzenia nagrania. A oto cytaty:

Co nam proponują, cytuję wpis przywódcy Komitetu Obrotów [niezrozumiałe] czy Donosicieli, no w każdym bądź razie KOD, który napisał ty chamie, polski chamie, są was miliony, co my z wami zrobimy? Zdobędziemy szturmem wasze szkoły, wasze dzieci wyślemy za granicę. I dopadniemy was. Jak nie was, to wasze dzieci. Proszę Państwa, on nam podaje program bezpośredni. Szczegółowy. O co mamy walczyć. Mamy walczyć o nasze szkoły. Mamy walczyć o nasze dzieci. I prorokuje: i zniknie ta Polska wierna, Polska prawdziwa.

Nie będę się długo rozwodzić, bo przemówienie nie zasługuje na elaborat. Ograniczę się do kilku uwag o zasadniczym znaczeniu.

1. Trybunał Konstytucyjny był za komuny instytucją fasadową, tak jak parlament. Zresztą jego wyroki nabierały mocy pod warunkiem zatwierdzenia przez Sejm. Współczesny TK działa w oparciu o inną ustawę i jest ważną instytucją demokratycznego państwa prawa, zachowującego trójpodział władzy, a w tym niezawisłość sądów oraz nieodwoływalność sędziów. W każdym państwie demokratycznym taki trybunał działa, a czym mniejszy jest wpływ partii politycznych na jego skład, tym działa lepiej.

2. Nie jestem założycielem ani „przywódcą” KOD. Tę fałszywą wiadomość dementowałem już kilka razy i czynię to raz jeszcze. Uparte przypisywanie mi roli demiurga KOD przez rządową propagandę ma na celu zdyskredytowanie tej inicjatywy, jako związanej ze skompromitowanym rzecz jasna nazwiskiem Hartmana, który – jak wiadomo – jest lewakiem, zboczeńcem i gudłajem w jednym. Otóż nie – jestem wyłącznie jednym z wielu tysięcy, którzy KOD popierają. I nikim więcej. Wystarałem się też o opornik i go noszę, tak jak 33 lata temu, w ramach swojej malutkiej walki z komuną, przy której walka Andrzeja Gwiazdy była wielką i wygraną batalią.

3. Ani Andrzej Gwiazda, ani nikt inny nie ma niczego na poparcie haniebnej i oszczerczej tezy, jakoby KOD był organizacją sterowaną przez zwolenników komunistycznego totalitaryzmu i mającą na celu przywrócenie ustroju komunistycznego. Nie ma niczego w działaniach Komitetu, co świadczyłoby o sprzeniewierzeniu się przez niego ideałom demokracji bądź przewrotnym i nieszczerym posługiwaniem się hasłami demokratycznymi.

Czy dowodem na bolszewizm i zakłamanie KOD jest żądanie, by prezydent zaprzysiągł trzech legalnie wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, co nakazuje mu prawo i dodatkowo wyrok tegoż Trybunału? A może dowodem braku rzeczywistego przywiązania do państwa prawnego i standardów demokracji jest nasze oburzenie mianowaniem na wysoką funkcję koordynatora służb specjalnych osoby skazanej na trzy lata więzienia i zakaz pełnienia funkcji publicznych, podobnie jak jego ekspresowym ułaskawieniem, zanim zapadł wyrok ostateczny i prawomocny w jego sprawie? A może dowodem naszego bolszewizmu jest zgorszenie mianowaniem na wysokie stanowiska ludzi, którzy mają w swych życiorysach nader nieciekawe karty z czasów swojej przynależności do PZPR, pełnienia w tych czasach funkcji prokuratorów bądź tajnych współpracowników bezpieki? No, trzeba być nie lada komuchem, aby się na takie rzeczy zżymać, prawda?

4. Inkryminowany fragment wpisu Jana Hartmana na blogu z dnia 26 lutego 2015 r. brzmi następująco: „Miliony was, chamy, miliony. I co my mamy z wami zrobić? Ale przyjdzie na was czas. A jak nie na was, to na wasze dzieci. Weźmiemy szturmem wasze szkoły, zwabimy was podstępem do teatrów, wyślemy wasze dzieci w świat. I pewnego dnia zniknie ta zabobonna, prostacka i kruchciana Polska, dławiąca się pychą, jakąż to ona jest „prawdziwą” i „wierną” jest. I narodzi się Polska ludzi przyzwoitych, kulturalnych, wiedzących coś o świecie i zdolnych do myślenia społecznego i obywatelskiego. Brzydzących się okrucieństwem i przemocą. I ja o taką Polskę będę walczył, jak potrafię”.

Słowa te są całkiem jasne, a ich znacznie całkiem inne, niż w złej wierze niewątpliwie zechciał je odczytać Andrzej Gwiazda. Otóż lekarstwem na grubiaństwo, którego oblicze scharakteryzowałem jako kombinację wulgarności, agresji, pychy, nacjonalizmu i tandetnej formy religijności, są edukacja, kultura i otwarcie na świat. To dzięki dobrej szkole i dostępowi do kultury ludzie stają się mniej brutalni, bardziej otwarci i – dodajmy – szczęśliwsi. Tyle i aż tyle. Zapożyczony z mowy brutalnych nienawistników zwrot „przyjdzie na was czas” służył, jak z pewnością rozumie to p. Gwiazda, będący wszak człowiekiem wykształconym i umiejącym czytać ze zrozumieniem, zbudowaniu kontrastu retorycznego: tu brutalność rzeczywistości chamskiej, a tam łagodność świata kultury, w którym dla wszystkich znajdzie się miejsce. Żadnych odniesień politycznych i partyjnych w tym tekście nie było, podobnie jak nie było w nim żadnego programu politycznego.

Cały tekst ma wydźwięk wyłącznie etyczny i służy diagnozie grubiaństwa jako wielkiego narodowego problemu oraz wskazaniu drogi wyjścia: przez edukację, kulturę i poznawanie świata poprzez podróże (a nie emigrację, jak aluzyjnie sugeruje p. Gwiazda). Tylko chory umysł mógł sobie uroić, że mogłem mieć na myśli zawłaszczanie szkół dla jakiejś ideologii i użycie szkolnictwa w celu jej propagowania. Wręcz przeciwnie – moją szczególną troską, której daję wyraz w licznych publikacjach i wypowiedziach, jest odideologizowanie szkolnictwa i uczynienia szkoły przestrzenią otwartą i pluralistyczną. Czy naprawdę walka z chamstwem i marzenie o Polsce światłej i kulturalnej to dla ludzi PiS jakaś myślozbrodnia? Aż wierzyć mi się nie chce…

W wolnym społeczeństwie, o które nam chodzi, wszyscy czują się na równi u siebie i wszyscy odnoszą się do siebie z szacunkiem, bez względu na dzielące ich różnice przekonań, pochodzenia, stylu życia czy wiary. Aby mogła zapanować rzeczywista równość w pluralistycznym społeczeństwie, państwo musi starać się, na ile można, zachowywać równy, acz życzliwy dystans do wszystkich odłamów społeczeństwa i ich światopoglądów, dbając o zabezpieczenie tych wartości, praw i wolności, które ważne są dla wszystkich i które wymienia konstytucja. W wolnym kraju każdy może być prywatnie i publicznie katolikiem bądź ateistą, konserwatystą bądź liberałem – i nie ma to wpływu na jego sytuację społeczną czy zawodową. Za to państwo nie może być ateistyczne, żydowskie czy katolickie – tak jak zresztą gwarantuje to nam (jeszcze!) nasza konstytucja.

Aby ludzie byli wolni, państwo musi nałożyć sobie konstytucyjny kaganiec. Straszny totalitaryzm, nie? Nie wierzę, naprawdę nie wierzę, że Pan Gwiazda, Pan Kaczyński i politycy PiS nie rozumieją, o co chodzi i o co toczy się tutaj spór. Chodzi wszak tylko o to, byśmy wszyscy (tak jak się różnimy!) stanęli po stronie demokracji, a nie tam, gdzie 34 lata temu stało ZOMO. Czy to jest niemożliwe?

Obejrzyjcie całość:

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 41

Dodaj komentarz »
  1. Dal mnie i dzisiaj TK i Sejm jest instytucją fasadową podobnie jaką był w PRL-u.

    Zarówno w PRL-u jak i dzisiaj jako obywatel bezpartyjny jestem obywatelem gorszego sortu bez prawa zgłaszania siebie, innych bezpartyjnych oraz prawa głosowania na bezpartyjnych w wyborach do Sejmu.

    Jako bezpartyjny jestem w Polsce nadal człowiekiem bez praw wyborczych, jestem ofiarą apartheidu czyniącego z bezpartyjnych obywateli podludzi a z partyjnych cwaniaczków ze stacji telewizyjnych nadludzi, swoistej Rasy Panów z monopolem na zgłaszanie kandydatów i realną wybieralność.

    Podkreślę, że jest to również złamanie polskiej Konstytucji, która wyraźnie definiuje, że wszyscy ludzie są równi, a obywatele wszyscy (od 21 roku życia) mają prawo kandydowania w wyborach do Sejmu i być wybierani w powszechnych, równych, bezpośrednich i proporcjonalnych wyborach.

    To jest również cecha wspólna PRL-u i aktualnego systemu. Konstytucją mogłem sobie wtedy i mogę dzisiaj tylko tyłek podetrzeć. Podobnie jak całym prawem, Trybunałem Konstytucyjnym i Sejmem.

    Panie Hartmann, na Komitet Obrony Fasady Demokracji to ja się nie dam nabrać. Jak wsadzicie na swoje sztandary równe prawa dla bezpartyjnych i prawdziwie demokratyczne, powszechne, wolne i równe wybory w których obywatele bezpartyjni, zrzeszeni lokalnie i zrzeszeni w partiach politycznych są całkowicie równi w prawie do aktywnego udziału w wyborach, to może się do waszego ruchu przyłączę. Ale w obronie fasadowych instytucji i fasadowej demokracji nie ruszę nawet palcem.

    PS.
    Nie rozumiem jak można polemizować z tym „pisowskim żulem”. Każda sekunda takiej polemiki to czysta strata czasu.

  2. Ktoś p.Gwiazdę wpuścił w maliny, albo sam już nie kuma. Typowe obrzucanie błotem przeciwnika. Przykre.

  3. Panie Profesorze,
    Cham, wykształcony czy nie, nie pojmie subtelności etyki . Daremny Pański trud.
    Cham, jak nie wtrąci Pan kilku przecinków w prostym zdaniu, po prostu Pana nie zrozumie. Znam to z doświadczenia.
    Przecinek chama to qrwa.
    Uszanowanie.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Miliony was, miliony” ładniej brzmi.Jestem za edukacją mas,zwłaszcza muzyczną,co łagodzi obyczaje.Pozdrawiam Krzysztof Rusin.

  6. Koniec PRL bis jest blizszy ,
    niz Kaczynski mysli.

  7. Dobrze, dobrze, ale gratuluję! Giertych na waszych forach uznawany za faszystę i światły postępowiec Hartman w jednym obozie jako obrońcy demokracji – to przepyszne.

    A, na czele marszu KOD ci, co łamali konstytucję i niszczyli demokrację i teraz jako obrońcy demokracji – to cudowne.

  8. Przypisywanie innym swoich poglądów, działań i wad, to ich stały repertuar.
    Oni w to natychmiast zaczynają wierzyć, stąd, daremny trud by ich oświecić i sprowadzić do świata realnego.
    Wariaci (kliniczni) tak mają.

  9. Jestem przerazony: snakeinweb@
    „Konstytucją mogłem sobie wtedy i mogę dzisiaj tylko tyłek podetrzeć. Podobnie jak całym prawem, Trybunałem Konstytucyjnym i Sejmem.”

    Prosze Pana snakeinweb@, Panska „wypowiedz” jest obrzydliwa. Jezeli tylko czesc spoleczenstwa „polskiego” ma podobne „poglady” to powinniscie opuscic ta czesc kontynentu i ta czasoprzestrzen.

    Pana intelektualna biegunka nie interesuje nikogo poza Panem.

  10. Szczególnie w ostatnim czasie, stosunkowo często, spotykam się z przywoływaniem autorytetu tzw. „legend Solidarności” do podpierania często diametralnie różnych opcji politycznych. Tak, jakby oczekiwano, że z tytułu legendy są ci ludzie wykładnią jakichś niepodważalnych prawd. A oni są przecież tylko odzwierciedleniem składu społecznego, tego jak dotąd, najpowszechniejszego i najbardziej demokratycznego ruchu społecznego na jaki polskie społeczeństwo się zdobyło.
    Prawda była taka, że Solidarność tworzyły miliony obywateli PRL wśród których – jak w każdej licznej grupie społecznej – były jednostki o często skrajnie przeciwstawnych poglądach, ludzie z osiągnięciami naukowymi i półanalfabeci, autorytety moralne i ludzie z przeciwstawnego końca społecznej drabiny moralnej. Ich wspólnym dążeniem była zmiana w kraju. Z przekonaniem, że będzie to zmiana na lepsze, ale przecież bez wyraźnego wtedy obrazu, jak to lepsze miałoby wyglądać.
    Wydaje się zatem, że właściwsze jest pozostanie raczej przy przywoływaniu idei, która zespoliła społeczny ruch Solidarność i pozostawienie „legend” – jako autorytetów – w spokoju.

  11. TEODOR PARNICKI
    12 grudnia o godz. 17:12

    Daj spokoj Profesorowi, Teodorze. Niech on sobie pisze jak uwaza, a my mamy jakies podstawy do interesujacych nas dyskusji.
    Dosc dlugo tu nie zagladalem, a raczej nie wypowiadalem sie. Bo co zajrzalem to zaraz wychodzilem poirytowany tym samym co Ty. No ale Profesor jest jaki jest to znaczy bardziej emocjonalny niz chlodno-analityczny i na to nic sie nie poradzi. Wazne, ze jest. 🙂

    To tak na marginesie, bo interesuje mnie czy zwrociles uwage na zachowanie kleru, w ostatnich tygodniach. Bo moze ja nie widze i czytam wszystkiego, ale na podstawie tego co mi dostepne odnotowalem, ze kler jakby zapadl w szuwar, i przyczail sie. Pilnie obserwuje to co sie dzieje. Czeka jak ten dziki zwierz, jak fatum…

    Tyle, ze ja nie mam najmniejszych watpliwosci, iz Kaczynski musi byc przekonany, iz kler (nie jakis tam Rydzyk tylko kler z biskupami na czele) twardo stoi tuz za jego plecami. Inaczej on nigdy! nie pozwolilby sobie na numer z Trybunalem Konstytucyjnym. A idac dalej jestem pewien, ze to jego przekonanie musi miec jakies solidne podstawy.
    I tu doszedlem do wniosku, ze te cala operacje faszystowskiego zamachu na demokracje oni musieli przygotowac wspolnie – oni tzn. Kaczynski z Ekipa, oraz Episkopat.
    Gdyby ich tam nie bylo, to teraz nie siedzieliby az tak cicho.
    **

    Powyzszy tekst wyslalem tuz przed zmiana tematu, wiec teraz powtarzam.

  12. @martin_52
    To nie moja wypowiedź jest obrzydliwa tylko obrzydliwe jest codzienne gwałcenie konstytucji i zasad demokracji przez całą tak zwaną klasę polityczną. Jak się brzydzisz bezpartyjnymi i uważasz ich za wszy, które mają być pozbawieni podstawowych praw ludzkich i obywatelskich to jest twoja choroba a nie moja.

    Wybory do Sejmu łamią prawa podstawowe i zasadnicze od 25 lat.

    Poprzez całkowite wykluczenie obywateli bezpartyjnych oraz zrzeszonych lokalnie z procedur wyborczych do Sejmu ordynacja wyborcza gwałci wszystkie poniższe prawa zasadnicze obowiązujące formalnie w Polsce:

    +Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych (Dz. U. z 1977 r. nr 38, poz. 167)+

    Artykuł 25
    „Każdy obywatel ma prawo i możliwości, bez żadnej dyskryminacji, o której mowa w artykule 2, i bez nieuzasadnionych ograniczeń:

    a) uczestniczenia w kierowaniu sprawami publicznymi bezpośrednio lub za pośrednictwem swobodnie wybranych przedstawicieli;

    b) korzystania z czynnego i biernego prawa wyborczego w rzetelnych wyborach, przeprowadzanych okresowo, opartych na głosowaniu powszechnym, równym i tajnym, gwarantujących wyborcom swobodne wyrażenie woli;

    c) dostępu do służby publicznej w swoim kraju na ogólnych zasadach równości”

    Konstytucja RP, która definiuje demokrację i prawa polityczne obywateli w ich klasycznej formie.

    W Artykule 4, Punkcie 1 i 2 określa Zasadę Suwerenności Narodu w brzmieniu:

    „Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.”
    „Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.”

    Artykuł 32.2 – Zakaz Dyskryminacji:

    „Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.”

    Artykuł 96.2 – Reguły demokratycznych wyborów do Sejmu:

    „Wybory do Sejmu są powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne oraz odbywają się w głosowaniu tajnym.”

    [Tutaj zasada powszechności i równości wyborów w wyborach do Sejmu jest całkowicie pogwałcona a zasada bezpośredniości i proporcjonalności jest co najmniej wątpliwa]

    Artykuł 99.1 – Zasada Biernego Prawa Wyborczego:

    „Wybrany do Sejmu może być obywatel polski mający prawo wybierania, który najpóźniej w dniu wyborów kończy 21 lat.”

    Artykuł 31 Punkt 3 – Zasada Nadrzędności Konstytucyjnych Wolności i Praw:

    „Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób.
    Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.”

    ****
    A teraz możesz sobie tym podetrzeć i spuścić wodę.

  13. A mnie się podoba, jak elita polityczna i intelektualna wyzywa Polaków od moherów (Tusk), watahy (Sikorski), gorszego sortu (Kaczyński), szaleńców (Petru), przypadkowego społeczeństwa (Nowina Konopka) itd.

    Już nie pamiętam, który ze światłych powiedział, że Polacy są gorsi od norweskich kryminalistów. Czyżby? Nie, to niemożliwe! Nie miałby takiej samej postawy, jak wyżej wskazani…

  14. Nie obędzie się bez Nowego Oświecenia!

  15. w okresach zbliżonych do rocznic przybywa w Polsce weteranów oraz posiadających świadomość pewnych zjawisk „wieki” temu. Na zlocie proPIS wysłuchałem tyrad trzech weteranów. Pierwszy nosi nazwisko Sakiewicz. Według niego mimo swoich 15 lat był w stanie wojennym energicznym działaczem i niezłomnym bojownikiem. Tymczasem urodził się 31.12.1967. Zatem w grudniu 1981 kończył 14 lat. Co do pozostałych cech, trudno przyjmuję do wiadomości.
    Drugi to Andrzej Gwiazda. Jak sam opowiada w 1946 roku wrócił do Polski i od razu rozpoznał w ówczesnych zamiarach władz zamordyzm, despotyzm i sojusz z ZSRR. Nie dodał tylko, że w 1946 kończył 11 lat. Ale mógł być niezwyczajnym dzieckiem i posiadać odpowiedni stopień świadomości klasowej.
    Trzeci to oczywiście Jarosław Polskęzbaw. Był tak energicznym działaczem, tak doskonale zakonspirowanym, że nikt nigdy go nie rozpoznał. Podobno był raz przesłuchany i odmówił podpisania lojalki. Pomimo odmowy podpisania lojalki do 1989 nie pozostawił śladu swojej wywrotowej działalności, czyli lojalka niepodpisana a swoje zdziałała.
    Wielu działaczy PIS pochodzących z małych miejscowości opowiada i chwali się swoja kartą i martyrologią z okresu Solidarności i stanu wojennego.
    Studiowałem od roku 1980 w gnieździe niezadowolenia, na uczelni, na której działacze dostali najwyższe wyroki za zorganizowanie strajków na poczatku stanu wojennego. Po 10 lat, a w 10 lat później nieżyjąca już F. Cegielska otoczyła się nimbem martyrologii, bo wielu tak jak ja pomyślało, że może jedna z najbardziej doświadczonych przez Komunę zmieniła nazwisko.
    Wzrost liczby weteranów już Polska przerabiała. Najwięcej partyzantów przybywało, i najwięcej oddziałów partyzanckich powstawało w Polsce latach 60, 20 – 25 lat po wojnie. Wtedy nic już nie groziło, zwłaszcza brakowało hitlerówców.
    Teraz też nie ma SB, UB to można z nimi wojować i ich opluwać. Pola przecież jest bohaterem i cierpi za miliony

  16. Profesor Bbartoszewski w jednym z ostatnich wywiadow:
    ” Wiecie, czego ja się naprawdę boję? Że my, Polacy, znów to wszystko schrzanimy.”
    I schrzanilismy. My wszyscy. A Trybunal to ostatni ratunek.

    Nie orla nam przystoi miec w herbie tylko kaczke.

  17. Szanowni Państwo,

    nie wiem, czy wiecie, ale w świecie i w Polsce też pojawił się ruch „budzących się”, kreatywnych, szkół. Jest dyskretny, intelektualnie wielowątkowy i skupia coraz większą liczbę – jak obserwuję – rozsądnych i mających dość pozorów politycznego życia – osób. Ich działalność sprowadza się nie tylko do wyjątkowej sprawności zawodowej, popartej inteligencją i wrażliwością. Jest budowana na rzeczywistych, głęboko uwewnętrznionych, zasadach etycznych.

    Swego rodzaju odbudowa już się zaczęła. Nawet gdy reformy szkolne nowego rządu cofną wszystko do poziomu opowieści plemiennych, ludzie, o których mówię, wrócą i nie pozwolą tego zniszczyć.

    @snakeinweb ma niestety dużo racji. Nasz polityczno-obywatelski model demokracji jest ordynarną wydmuszką. Za fasadą nie kryją się ani cnoty republikańskie, ani społeczna aktywność, ani obywatelska bezkompromisowość. Są jednak zalążki. Warto o tym pamiętać. Może dzięki nim zrozumiemy, czym jest polityczność w stanie łaski?

  18. Wałęsa w TVN: „Wojna domowa. Tak to się zakończy, jeśli pozwolimy dalej tym nieodpowiedzialnym ludziom kierować państwem”.

    No, ale wy już Wałęsie zapomnieliście, co zrobił z waszym premierem Oleksym. Teraz Wałęsa to już wasz obrońca demokracji…

    http://newsroom.salon24.pl/685976,walesa-odwolac-prezydenta-i-parlament-niesiolowski-ostrzega-przed-majdanem

  19. http://www.expressen.se/gt/killing-kidnappad-brand-och-valdtagen/

    „En killing (= koziolek, kozka) har kidnappats från Slottsskogen under natten till måndagen. Under morgonen hittades killingen i närheten av Azaleadalen – den hade då misshandlats, bränts och våldtagits så svårt att den fick avlivas.”

    Porwany koziolek/kozka porwany, pobity, podpalony i zgwalcony.

  20. Kaczyński podpiera się Gwiazdą i Zelnikiem, bo nie ma kim. Przykro patrzeć na Dudę i Szydło, niby dorośli ludzie, a zachowują się gorzej niż dzieci. Posłów PiS-u w Sejmie można zamienić na automaty do głosowania, pobekiwania i tupania nogami – będzie oszczędniej.

  21. Nie to nie jest możliwe.
    Ja widzę to zupełnie inaczej. Jarosław Kaczyński i jego zwolennicy od 26 lat mają jedno i to samo hasło. Hasło wiecowe: „wszyscy z was się śmieją – komuniści i złodzieje” jest przy tym hasłem demaskacji, zarówno transformacji, establishmentu, jak samej zasady demokratycznego państwa prawa. Z takim poglądem nie można skutecznie walczyć, gdy państwo – pod naporem egoizmu uprzywilejowanych grup w społeczeństwie, które są mocno na bakier z moralnością – od lat się chwieje, a życie szarych ludzi przemienia w groteskę. Nie dalej jak tydzień temu zmarł Pan Zdzisław, rolnik z Ciechanowa, który w naszym bloku pracował dla spółki Gamma, jako gospodarz bloku. Wcześniej przez kilka dni czuł się gorzej, co skłoniło go do wizyty w Szpitalu. W szpitalu zbadano pana Zdzisława i lekarz orzekł, że nic poważnego z nim się nie dzieje. Niestety dzień później gospodarz naszego bloku zmarł. Prawdopodobnie na zawał serca w wieku 64 lat. Wydaje mi się, że podobne diagnozy stawia też i naszemu państwu szereg postępowych publicystów i intelektualistów. W tej sytuacji nie trzeba być koniecznie bałkańskim prorokiem – Śp. Babą Vangą, aby zdawać sobie sprawę co się wkrótce w Polsce stanie…

  22. „Nie wierzę, naprawdę nie wierzę…”
    Proszę uwierzyć. Czy lata 30 niczego nikogo nie nauczyły ? Ta hołota nigdy się nie „oswoi” tylko ośmieli. Zabawne są te rozmaite apele i ich skutek będzie akurat taki sam jak działania pana Chamberlain’a. Wataha rozumie tylko siłę.
    Trzeba było zainwestować w zawodowca.. Tych parę baniek to chyba nie taki wielki problem : Crowdsourcing ?

  23. … Komitetu Obrotów [niezrozumiałe] czy Donosicieli …

    te [niezrozumiałe] to jest na moje wychodźcze ucho „Kolaboratorów”. Gwiaździe gramatyka polska się plącze, powinno być Komitetu Obrotów (obrotów chyba celowo użyte chociaż to dla mnie to nie ma sensu) Kolaborantów czy Donosicieli. Cóż do win/zbrodni PRL-u trzeba dodać zaniedbania zapewne celowe w kształceniu obywatelu na poziomie podstawowym nawet. Może IPN by się tym zajął?
    ———

    P.S. notatka na marginesie dla komentatorów Poranka Tok FM. Słowo POLITYZACJA w języku polskim nie istnieje, jest „upolitycznianie”, polityzacja to pretensjonalna kalka z angielskiego „to politicize”.

  24. Co istoty tego całego harmideru, Kaczyński tutaj ewidentnie powtarza numer numer z Trybunałem w przedwojennej Polski w wydaniu Piłsudzkiego. Co prawda dotyczącego Trybunału Stanu nie Konstytucyjnego. Piłsudzki w tamtej sprawie był daleko bardziej ordynarny (patrz tutaj ) niż Kaczyński obecnie. Czyli postęp mamy. Piłsudzki postawił wtedy na swoim, Kaczyńskiemu chyba się nie uda.

  25. Ten blog nazywa się „Loose blues, zapiski nieodpowiedzialne.”
    Czyli jaki był początkowy zamysł profesora Hartmana?
    A w jakie tony teraz uderza?
    Odwołując się do i tłumacząc z wpisów, które też w żadnym razie „loose blues” nie były.
    W usiłowaniu czego? Przekonania i wpłynięcia na zmianę czyich poglądów?
    Gwiazdy? Kaczyńskiego? Wyznawców i beneficjentów („niezależne” środki przekazu) religii smoleńskiej? Urodzonych za późno na stan wojenny i których ten fakt bardzo świerzbi? Moherów od Rydzyka? Rydzykowego kleru? Kiboli? Chłopów ze ściany wschodniej i górali?
    Politycznych, cynicznych karierowiczów?

    Ich aktualnie obchodzi tylko jedna rzecz: kto ma więcej pięści. I czyje pięści są silniejsze.

    Tak, tak. To nie jest żaden „loose blues”, to polityka.
    Pilnuj profesorze kubła na śmieci bo jutro przeczytamy, że Żyd używa szwabskich kondomów. I radzę pogodzić się z wolniej działającym Torem.

  26. Wyjąrkowo obrzydliwa manipulacja. Gdyby Gwiazda podał Pana nazwisko można by go było wyśmiać. 99,9 % ludzi (niestety ja też, mimo, że dosyć regularnie Pana czytam) myślało raczej o Kijowskim, formalnym szefie KOD.
    Po tym jak go próbowali wrobić w zachęcanie do zabicia Kaczyńskiego, wszystkiego można się po nich było spodziewać.

  27. Panie Profesorze!
    My zapominamy: bez zdań podrzędnie złożonych. Nie więcej nież trzy sylaby w słowie.
    Trzeba krótkich, stadionowych zdań, jak walenie pięścią w szczękę.
    Proszę przykłady:
    „Co-my z-ni-mi zro-bimy! O-co ma-my wal-czyć! Ma-my wal-czyć o-na-sze szko-ły!”
    Inne pozostaną jedynie hermenetycznym bełkotem najgorszego sortu.

  28. Hermetycznym – jeżeli pozwolą Państwo dopisać korektę 🙂

  29. Oczywiste jest, że Gwiazda ma tu rację, a nie Hartman. Trybunał Konstytucyjny, tak samo jak Trybunał Stanu oraz wszelakie inne Sądy i Trybunały, powinien być bowiem wybierany w wolnych, bezpośrednich wyborach przez wszystkich dorosłych Polaków, a nie de facto pochodzić z politycznego mianowania przez aktualną większość w parlamencie. Trzecia władza, czyli sądownicza, może być bowiem tylko wtedy niezależna od pierwszej czyli ustawodawczej i drugiej czyli wykonawczej, kiedy pochodzi ona z wolnych, powszechnych wyborów i kiedy nie jest ona finansowana z budżetu, a tylko z osobnego, „sądowego” podatku, ściąganego i zarządzanego przez sądy i przez te sądy wydawanego. Niezależność sądów nie da się też pogodzić z istnieniem Ministerstwa Sprawiedliwości. Sądami zarządzać powinien bowiem wybierany w powszechnych wyborach Sąd Najwyższy.
    Nie da się też ukryć, że Hartman gardzi Ludem Polskim. Ale cóż, on NIE jest przecież z tego ludu..

  30. azur
    14 grudnia o godz. 23:37

    Nie rozumiem, czemu tak brzydko określasz posłów PO. Wszak nie byli żadnymi automatami do głosowania i nie buchnęli 150 z OFE, nie złamali konstytucji i uszanowali podpisy obywateli w sprawie referendum.

  31. @wg., 5:11
    Chyba przesadzasz z tą „pretensjonalna kalką” w słowie „polityzacja”.
    Zapożyczeń z angielskiego jest cała masa i funkcjonują raz pretensjonalnie, raz funkcjonalnie.
    Dla mnie „upolitycznienie” kojarzy się z glempowskim „ubogaceniem” i to jest dopiero „pretensja językowa”.

    Ale szanowny ‘wg’, mam w swojej bazie blogowiczów (EXC) mam w komentarzu jedną uwagę pasującą do Twojego postu. „rozdaje oceny jak Staniszkis” – napisałem m. innymi.
    To stare czasy, dawno Ciebie nie czytałem.
    Pozdrowienia

  32. Prof. Jan Hartman
    Przemówienia prezesa w czasie niedzielnej manifestacji prorządowej należy troskliwie zachować w archiwach.
    Większość obserwatorów zinterpretowała tę ‘pianę na ustach’ Kaczyńskiego, jako reakcje na ‘gorąco pod d..’
    Tak, tak, ten zły człowiek się przestraszył, a mali duchem ludzie zwykle na strach reagują agresją skierowaną do źródła strachu.

    Widok klasy robotniczej w kaskach, widok transparentów związkowych na demonstracji prorządowej, powinien być inspiracją dla jakiegoś studenta politologii przy wyborze tematu pracy licencjackiej.

    Byłem w sobotę przez 4 godziny w tłumie. Podskakiwałem, głos straciłem od wykrzykiwania, boli mnie w kilku miejscach, ale było wzruszenie, jakieś stadionowe wręcz uniesienie, było OK.
    Asta la proxima!

  33. Prof. Jan Hartman
    Pisze Pan m. innymi
    (…)p. Gwiazda, będący wszak człowiekiem wykształconym i umiejącym czytać ze zrozumieniem..

    i to przypomina mi liczne dyskusje wśród znajomych/rodziny pt. „co się dzieje w duszach/sercach/umysłach wielu wykształconych ludzi, którzy popierają tę sektę, a za guru wybrali nieudacznika”.
    Dlaczego o tym tak mało w mediach?

    Dlaczego w ramach walki w warstwie moralnej, używa się argumentów politycznych, zamiast piętnować notoryczne, obrzydliwe kłamstwa?
    Przecież UNY ciągle kłamią, a dziennikarze/ki kiwają głowami z aprobatą, zamiast przerywać i podawać fakty.

    Przecież kłamstwo to grzech, a słyszymy „alleluja i do przodu”.

  34. Rząd niech sobie nakłada kaganiec, ja nie jestem zainteresowany.

  35. Zdzich – 9 milionow 990 tysiecy poszlo do Solidarnosci ze wzgledu na podwyzki takie czy inne. Mielismy soft socjalizm , i ludzie latali za malymi fiatami , a slynna 50- tka w wawie robila „opozycje ” Teraz od 25 lat zanudzaja nas w jakim obozie koncentracyjnym zylismy aby strachem trzymac . Nawet Kiesiel widzial to wszystko i nie mial w pewnym momencie o co rak zaczepic.

  36. Mniejsza o buraczane trybunały dyspozycyjnych sługusów stojących na straży żydowskiego totalitaryzmu w Polsce, wspieranego z całych sił przez medialną profitokrację, wszelkiej maści krzyworyjostwo żerujące na budżecie państwa, partyjniactwo, czerwonych uszustów z opornikami oraz czwartorzędne banksterskie kanalie ustawiane w roli trybunów ludowych dla ubogich, tudzież podskakujących w rytm instrukcji CIA Gene Sharpa mecenasów-półgłówków, bo oto dzieją się na świecie rzeczy znacznie ważniejsze, fundamentalne dla ludzkości; właśnie nadchodzi kres problemów; cóż, sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało – już po Izraelu, bye. Powiało grozą, ale jak widać z wypowiedzi Putina, nauka ulicy wszędzie jest taka sama..: https://www.youtube.com/watch?v=9QxWYIAtCMU

    Jeszcze jedna sprawa, bo skoro spektrum takie szerokie, że nawet p. Gwiazda ten blog czyta, to może i słynniejszy od Krwawej Brygidy Martin „Kapo” Schultz, a zatem: Słuchaj no koszerny barani łbie, co ty sobie wyobrażasz, że wszystko wolno? Wara od Polski chamski ryju, trzymaj ten swój wredny, posthitlerowski ozór za zębami i niech ci się nawet nie marzy, że skoro Merkel wylądowała właśnie na okładce magazynu TIME, tak jak twój rodak Hitler w 1938r., to wasza IV Rzesza lada moment znowu rozpocznie Drang nach Osten, będziecie jak wówczas iść z armat walić, mordować, grabić, truć i palić, robić Lebensraum dla narodu wg waszej psychopatycznej koterii wybranego, über alles, über alles in der Welt, wg projektu Żabotyńskiego. Skończy się jak wtedy. Albo znacznie gorzej.

  37. 12 grudnia 2015 r. brałem udział w wiecu zorganizowanym przez Komitet Obrony Demokracji na Placu Solnym we Wrocławiu. W wiecu tym uczestniczyło ok. 1000 osób z biało czerwonymi sztandarami i z flagami KOD. Przemawiali na nim Władysław Frasyniuk – przywódca wrocławskiej Solidarności z 1980 r., były prezydent Wrocławia, a dziś eurodeputowany Bogdan Zdrojewski i inni mówcy. Nikt z zebranych nie wznosił wrogich okrzyków, nikt nie nosił banerów i emblematów z obraźliwymi hasłami. Uczestnicy skandowali różne hasła w obronie zagrożonej przez PiS demokracji w Polsce. Ludzie byli uśmiechnięci i radośni. Nie było wśród nich osób sączących jad nienawiści.
    Gdy następnego dnia, w niedzielę 13 grudnia br. obserwowałem w TVN pochód aktywistów PiS z prezesem J. Kaczyńskim i Andrzejem Gwiazdą na czele, gdy wysłuchałem przemówień obu tych ludzi, gdy usłyszałem hasło: „cała Polska się z was śmieje – komuniści i złodzieje”, utwierdziłem się w przekonaniu, że PiS i jego przywódcy dążą do zdobycia pełnej władzy w mojej Ojczyźnie. Władzę ustawodawczą już ma od 25 października 2015 r, władzę wykonawczą ( prezydenta i premiera) już uzyskał. Do pełni władzy brakuje mu tylko sądownictwa. I o tę władzę PiS walczy od 3 grudnia br., gdy rozpoczął batalię o Trybunał Konstytucyjny. Ale w tej walce długo jeszcze nie ogłosi:”damy radę”.

  38. No to was, czerwono-brunatne pająki załatwili na cacy – powstaje Europejskiego Centrum Ścigania Zbrodniarzy Komunistycznych i Faszystowskich.

    Znowu będzie jazgot, że to podły antysemityzm…

  39. Andrzej Gwiazda spadł z nieba już w 1981.Rozbił sobie głowę.

  40. LSPI (16 grudnia o godz. 01:11)
    Frasyniuk zdradził ideały pierwszej Solidarności, stając się po dojściu do władzy zwyczajnym wyzyskiwaczem, osobnikiem żyjącym z cudzej pracy.
    Janussss (15 grudnia o godz. 22:25)
    Pełna zgoda!

  41. Panie Profesorze, nie za bardzo rozumiem, skąd aż taki szacunek dla Andrzeja Gwiazdy. Od wielu, wielu lat jego działania publiczne sprowadzają się do bezpodstawnego szkalowania Lecha Wałęsy. Jakikolwiek by nie był jego dorobek, rozmienił go na drobne. Proponuję dyskusję z tym panem przenieść do uzasadnienia pozwu o naruszenie dóbr osobistych. To jest właściwa odpowiedź dla takich odgrzewanych (bul)terierków.

  42. Opadającą Gwiazda.
    Szkoda, smutny widok.

css.php