Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

24.12.2015
czwartek

Rodzina POLITYKI świętuje

24 grudnia 2015, czwartek,

Drogie Czytelniczki i Czytelnicy, Redaktorzy, cała Rodzino POLITYKI!

Jedni z nas wierzą, że Zbawiciel już był na świecie, inni nie wierzą. Ale każdy z nas czeka, nawet jeśli się do tego nie przyznaje, na taką jakąś zmianę w życiu całej ludzkości, która poprowadzi nas wszystkich lepszą, mądrzejszą drogą ku lepszemu, bardziej sensownemu życiu, a zwłaszcza ku życiu w pokoju i wzajemnym szacunku.

Na razie ludziom nie udaje się stworzyć takiego świata, choć sobie to bardzo szczerze obiecują. Czym bardziej jednak pragną mądrego i spokojnego świata, tym bardziej marzą o czymś wielkim i wyjątkowym, co wszystko odmieni. To tak jak w życiu osobistym – w codziennych staraniach, żeby żyć dobrze i sensownie, przebija się od czasu do czasu marzenie o jakimś niezwykłym przełomie, który to nasze życie uszlachetni i uszczęśliwi.

A więc wszyscy, nawet niewierzący, jesteśmy trochę mesjanistami. Każdy, póki żyje, jeszcze na coś czeka. A nadzieja ta pulsuje w nas w rytm tego, co w życiu powtarzalne. Wielką i wspaniałą okazją dla porywu nadziei jest czas, gdy dzień zaczyna zwyciężać z nocą i rozpoczyna się nowy rok. Tak się składa, że na Wschodzie, w Palestynie, gdzie urodził się Jezus, jest to również czas deszczów i rozkwitu wszelkiego życia. Tegoroczna aura w naszym kraju ma w sobie coś z tej lewantyjskiej „wiosny”.

Od tysięcy lat świętujemy w ten czas. Przynajmniej w północnej hemisferze. Setki ludów, w dziesiątkach różnych wyznań i kultów, w tym czasie oddawało się i nadal oddaje się spokojnej radości oczekiwania na wielką odmianę. Mamy do tych dni nadziei prawo, a poniekąd mamy też świąteczny obowiązek – bo bez nadziei człowiek gorzknieje i staje się gorszy. Święta należą do wszystkich i należą się wszystkim. Nie trzeba być w te dni poza wspólnotą, gdy nie podziela się jej religijnej wiary. Namawiam do świętowania również takich jak ja – niewierzących. Choć, jak sądzę, większość z nas jest wierząca i namawiać ich nie trzeba 🙂

Dla nas, czyli demokratycznie myślących i czujących Polaków, a więc i dla Rodziny POLITYKI, mijający rok był, co tu kryć, paskudny. Utraciliśmy wiele z dorobku demokracji, a sprawy kraju idą w złym kierunku.

Ale przecież nadzieja żywi się właśnie niepowodzeniami. To właśnie wtedy, gdy dzieje się źle, nadzieja jest szczególnie ważna i potrzebna. Uwierzmy, że przyszły rok przyniesie poprawę umęczonemu światu, Europie i Polsce. Gdy uwierzymy, znajdziemy w sobie więcej sił i ochoty, żeby w tej odmianie osobiście dopomóc. Choć na pewno nie obędzie się bez dobrych przywódców. Bo poza wszystkim, mądrością mesjańskich świąt Bożego Narodzenia, jest pojmowanie, że zwyciężanie dobra nad złem wymaga czasami mobilizacji, organizacji i przywództwa. Jezus był takim organizatorem i przywódcą ludzi biednych, acz pragnących pokoju i jakiejś wielkiej Dobrej Zmiany. Nie chciał władzy, urzędów ani tzw. wpływów, a mimo to znalazł naśladowców i kontynuatorów, którzy przeorali umysły i serca milionów ludzi. Każdy, kto chce Dobrej Zmiany, powinien pamiętać, że jej motorem jest dobroć, a „narzędziem” dobrowolne zaangażowanie ludzi, a nie rozkazywanie, dominacja i arogancja.

Życzę nam wszystkim, a także innym rodzinom, łącznie z Rodziną Prawa i Sprawiedliwości oraz Rodziną Radia Maryja, pokoju i nadziei w sercach oraz miłych, ciepłych świąt Bożego Narodzenia.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 27

Dodaj komentarz »
  1. Prawdy !!!

  2. Tiu, tiu, tiu, a potem łubu du.

  3. Od pierwszego numeru tygodnika „Polityka” w 1957 r. jestem wiernym jego czytelnikiem. Nie wiedziałem do dzisiaj, że jestem – zdaniem Pana Profesora Jana Hartmana, członkiem Rodziny Polityki. Wierzę, że moja rodzina (15 osób: dziadkowie, rodzice, dzieci i wnuki), mieszkańcy mego miasta (ponad 650 mieszkańców), obywatele III RP (ponad 38 mln. osób, z czego 5,7 mln wyborców,którzy głosowali na PiS – primo voto Porozumienie Centrum – 18,9% uprawnionych do głosowania spośród ponad 30 mln obywateli) oraz ponad 500 mln. obywateli Europy zaśpiewa przy wigilijnym stole 24 grudnia 2015 r. starą kolędę: „Przybieżeli do stajenki pasterze…”.Po raz pierwszy od 26. lat kolęda ta zabrzmi w naszej Ojczyźnie nieszczerze. W wigilijny poranek, przed 4 rano, 58 senatorów rządzącej partii PiS przegłosowało, na polecenie nowego Naczelnika Państwa śmierć Trybunału Konstytucyjnego III RP. To na razie śmierć kliniczna. O ostatecznej śmierci demokratycznego państwa prawa o społecznej gospodarce rynkowej zadecyduje decyzja prezydenta dr. Andrzeja Dudy, który wypełniając decyzję swego zwierzchnika, podpisze się pod tą ustawą. Tak więc od 24 grudnia 2015 r. kończy się historia najnowsza III RP. Zaczyna się czas „smuty”. Powtarza się zatem historia Europy na odcinku polskim. Tym razem jako tragifarsa, ale groźna dla mnie, mojej rodziny, Polski i Europy. Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i Do Siego Roku 2016 r.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Z danych uzyskanych z 12 ministerstw (5 odmówiło informacji) wynika, że w latach 2010-2014 Agora – wydawca „Gazety Wyborczej”, będącej jednym z głównych bojowników o wolność i demokrację – otrzymała 5 mln. zł., Gremi Media (wydawca „Rzeczpospolitej”) – 3,5, Axel Springer (Newsweek Polska) – 3,2 mln. zł, Polskapresse („Polska The Times”) – 2,6 mln. zł, Inforbiznes („Dziennik Gazeta Prawna”) – 1,7 mln. zł, „Polityka” – 764 tys, zł. Dla porównania sympatyzująca z PiS „Fratria” (tygodnik „W Sieci”) – 27 tys. zł. Kiedy dorzucimy do tego jeszcze, że tygodnik „Wprost” ujawnił w tym tygodniu, że Narodowe Centrum Kultury finansowało w serwisie Tomasza Lisa Natemat.pl utworzenie istniejącego działu kultury, to wyłaniają nam się prawdziwe motywacje obrońców demokracji. Nie o wolność tu idzie, ale o pieniądze”

  6. Niemieckie Stowarzyszenie Dziennikarzy (DJV) zapowiedziało we wtorek na zjeździe w Fuldzie przeprowadzenie lustracji członków tej największej organizacji dziennikarskiej. Niezależni naukowcy mają prześwietlić dziennikarzy pod kątem współpracy ze Stasi.

  7. A ja zycze Europie aby Niemcy uporali sie sie z syryjskimi Uchodzcami ,a Polacy
    z bezprzytomnym Kaczynskim .
    Wtedy Europa bedzie silniejsza i to napewno wystarczy na troche lepsze jutro
    na swiecie .
    Pozdrawiam

  8. Panie Profesorze,
    Dla mnie mijający rok był wspaniały – zyskaliśmy znów nadzieję na powrót do Polski demokracji, a sprawy kraju idą, jak na razie, w jak najlepszym kierunku. Bądźmy więc dobrej myśli! Oby tak dalej! Wesołej Chanuki i Szczęśliwego Nowego (gojskiego) Roku!

  9. Piekny tekst – Panu Profesorowi zycze, by spotykal dobrych i zyczliwych ludzi i dziekuje za
    caly rok blogowy 2015.
    *
    Ponizej ballada Kinky Friedmana ” Ride ´Em Jewboy”
    https://www.youtube.com/watch?v=qZ9fB-wM8uo

    PS jest jeszcze powyzsza wersja w wykonaniu Willie Nelsona

  10. Wigilia świąt
    wieczór magiczny
    najbliżsi siedli wokół stołu
    nastrój podniosły i liryczny
    zapach choinki w całym domu
    na stole obrus śnieżnobiały
    a pod obrusem świeże siano
    i wolne miejsce jest dla gości
    tych
    których w myślach przywołano
    wszyscy czekają pierwszej gwiazdy
    tej symbolicznej
    betlejemskiej
    lecz kiedy chmury ją zasłonią
    wystarczy blask latarni miejskiej
    to znak
    że wieczór się zaczyna
    i czas rozświetlić noc choinką
    by znaleźć drogę do Betlejem
    gdzie się od nowa rodzi przyszłość
    bo ta nadzieja jest odwieczna
    że sie na nowo znów narodzisz
    jak tylko zechcesz się odmienić
    prostując drogę
    którą chodzisz

  11. „Życzę nam wszystkim, a także innym rodzinom, łącznie z Rodziną Prawa i Sprawiedliwości oraz Rodziną Radia Maryja, pokoju i nadziei w sercach oraz miłych, ciepłych świąt Bożego Narodzenia.”
    piekne zyczenia 🙂
    jako ateista, naleze pewnie do tej bardzo nielicznej grupy ludzi, ktorzy przeczytali Pismo Swiete w calosci i dolozyli staran do tejze tresci zrozumienia…
    pozwalam wiec sobie (taki juz przywilej wolnego internetu) dopisac sie do Wielce Szanownego Pana Profesora:
    Ach zeby Ci wszyscy, ktorzy z Bogiem na szatandarach choc raz to Pismo przeczytali… ze zrozumieniem k… ZE ZROZUMIENIEM! :)))
    marzenia scietej glowy…
    WESOLYCH SWIAT! TAK TRZYMAC PANIE PROFESORZE! czytam pana z prawdziwa radoscia!
    tete

  12. Panie Hartmanie, dzieki za inspirujacy tekst i tezy, swiateczne tezy …
    Tata Rydzyk, syn Jarek z gromada, swietuja zwyciestwo zmian w przepisach dot,
    TK w Polsce.
    Czy ojciec, tez profesor Duda, skarcil swego syna, Adreja Dude, za jego poddanstwo wobec Jarka Kaczynskiego …
    Czolem !
    Zycze panstwu mniej obżarstwa, a wiecej plenerowej rekreacji ….
    Rakoczy ze Słubic nad Odrą, w Lubuskie, jeszcze po liberalnej, prozachodniej stronie godnosci i wolnosci !

  13. Mijający właśnie rok 2015 odbije się czkawką w następnych latach. Oby tylko na tym się skończyło.

  14. lspi
    24 grudnia o godz. 12:37

    Phi, śmierć Trybunału Konstytucyjnego nastąpiła w czerwcu 2015, gdy PO złamała konstytucję, a szef TK Rzepliński jej w tym pomógł. PiS tylko zakopał trumnę.

    PO i PiS to jedno i to zło.

    Dla mnie smutą było, gdy PO buchnęła 150 mld z OFE, podwyższyła wiek emerytalny, gwałciła konstytucję, niszczyła demokrację. PiS weszło na zgliszcza. Ale przeżyłem PO, przeżyję i PiS. Dżumę i cholerę.

  15. Panie Profesorze, od 3. lat jestem czytelnikiem wszystkich Pańskich artykułów na tym blogu oraz felietonów w „Polityce. Lektury te dają mi wiele satysfakcji i pozwalają lepiej zrozumieć zdarzenia polityczne w Polsce i na świecie. Należę do starszego niż Pan pokolenia, maturę pisałem w 1965 r. (przed 50. laty ) w II Liceum Ogólnokształcącym im. Piastów Śląskich we Wrocławiu. W czasie nauki w szkole średniej i na studiach fizyki na Uniwersytecie Wrocławskim im. Bolesława Bieruta i w Wyższej Ekonomicznej im. prof. Oskara Langego (w latach 1965 – 1973) wybitni profesorowie wykładali mi filozofię (w Liceum miałem nie wykładany od wielu lat przedmiot „Propedeutyka filozofii”, której uczył nieżyjący już profesor Kazimierz Jaśniaczyk). Po studiach nadal interesowałem się filozofią. Do dziś w mojej domowej bibliotece mam dzieła Demokryta, Diderota, Sokratesa ,Platona. Wiele w pamięci pozostało mi z lektury „Historii filozofii” profesora Tatarkiewicza. Nie pominąłem też prac wybitnych filozofów europejskich z XIX wieku, w tym dzieł Karola Marksa. Z polskich filozofów wiele dały mi lektury profesora Leszka Kołakowskiego. Może ktoś z bloggerów zapytać: po co o tym piszę. Dlatego, żeby powiedzieć za Karolem Marsem: „Filozofowie dotychczas opisywali świat, chodzi zaś o to, aby go zmienić”. Pana twórczość naukowa jako filozofa i etyka, profesora Uniwersytetu Jagielońskiego, syna wybitnego profesora matematyki Uniwersytetu Wrocławskiego, nie jest mi znana. Mam nadzieję, że mam jeszcze czas na lekturę Pańskich prac filozoficznych.
    Dziękuję w kończącym się 2015 roku za pańskie artykuły o polityce, filozofii i etyce. Życzę Panu zdrowia i wielu sukcesów w objaśnianiu świata i próbach jego zmieniania w naszym „pokręconym” i tumanionym przez „wodzów” partyjnych i kapłanów polskiego Kościoła rzymsko – katolickiego państwie, które jest nazywane III Rzeczpospolitą. Chciałbym nadal egzystować, wraz z moimi dziećmi i wnukami w demokratycznym państwie prawnym ze społeczną gospodarką rynkową, którego opis zawiera Konstytucja z 1997 r. Do Siego Roku 2016 .

  16. Panie Jacku, NH,
    wg nowych zasad publikacji komentarzy na portalu „Polityki” usuwane mają być te, które „…są powtórzeniem komentarza napisanego wcześniej (zakaz floodowania), są obszernym cytatem”.
    Widzę, że systematycznie „zacina” się Panu płyta i wkleja Pan na lewo i prawo te same komentarze, zazwyczaj ujęte w cudzysłów. Wystarczy oznaczyć choćby fragment dowolnego Pańskiego komentarza, kliknąć nań prawym przyciskiem myszki i uruchomić funkcję „wyszukaj Google”, by przekonać jak w wielu miejscach „Polityki”, a także całej masy innych portali wkleja Pan niezmienienie ten sam tekst, będący prawdopodobnie cytatem czyichś słów. Niesmaczne to, tym bardziej, że dużo ich podlanych jest fetorem antysemityzmu.
    Jest Pan jakąś wstrętną obrzydliwością tego forum. Jego dysonansem, normalnie obciachem. Proszę o refleksję.

  17. Panie Profesorze, wszystkiego najlepszego to ja moge zyczyc Panu, na przyklad, co tez niniejszym czynie, ale zdecydowanie nie bede silil sie by wygladac wzniosle, i szlachetnie, poprzez skladanie najlepszych zyczen faszystom od Kaczynskiego, faszystom od prymasa kk, oraz innym faszystom – np. z pnia narodowego. Moim zdaniem bylaby to gruba przesada, gdyz faszystom mozna skladac wylacznie zyczenia wszystkiego najgorszego.
    Na innym forum, 23go grudnia zlozylem tamtejszym faszystom, ktorzy maja liczebna przewage, by pozadlawiali sie oplatkiem oraz wlasna slina, przy okazji swiat i wigilijnej kolacji. Majac nadzieje, ze wlasnie przy takiej okazji dotrzec moze glebia mojej ogromnej niecheci do nich wszystkich, i ze moze choc jednemu z nich nasunie to jakas refleksje.
    Mnie juz od bardzo dawna nie lezy ta polska tradycja sztucznego bratania sie z kazdym gownem – bo tak ponoc wypada z okazji swiat. Uwazam, ze wrecz przeciwnie. Nie wypada. Bo obrzydliwa to tradycja, oraz szkodliwa.

  18. Dzisiaj, w drugą noc Świąt Bożego Narodzenia 2015 r., gdy miliard katolików na całym świecie obchodzi 2015. urodziny Jezusa, zwanego po śmierci na krzyżu Chrystusem, syna Boga, w którego nie wierzy wiele milionów agnostyków i ateistów biorę udział w dyskusji na blogu Pana Profesora Jana Hartmana. Po raz pierwszy od 3. lat komentuję wpis „pisowskiego” trolla, posługującego się nikiem „Jacek, NH z 24 grudnia br. Nie może on jeszcze pojąć, iż jego narodowo – katolicka partia Prawo i Sprawiedliwość (primo voto „Porozumienie Centrum”), po zwycięstwach z 24 maja i 25 października 2015 r., które odniosła po 8. porażkach wyborczych prezydenckich, parlamentarnych, samorządowych, i znów parlamentarnych i samorządowych, osiągnęła cel długiego marszu swego prezesa Jarosława Polskęzbaw Kaczyńskiego: władzę prawie absolutną. Od wielu miesięcy bieżącego roku III RP ma nowego, 6. od 1989 roku, prezydenta dr. Andrzeja Dudę, absolwenta Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagielońskiego w Krakowie, najstarszej polskiej uczelni, szeregowego członka PiS, byłego „drobnego” posła, byłego kancelistę śp. profesora dr. hab. Lecha Kaczyńskiego, który wraz z 95 osobami zginął w katastrofie samolotu wojskowego pod rosyjskim Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r. Właśnie tego, nieznanego szerszej publiczności krajowej kandydata J.Kaczyński wystawił do wyborów prezydenckich 11 listopada 2014 r. Ku zaskoczeniu członków, sympatyków i akolitów PiS i zdumieniu „wodza” tej partii Andrzej Duda, traktowany przez ponad 30 milionów obywateli Polski, posiadających czynne prawo wyborcze, jak tzw. „zając” w wyścigu wyborczym, w dniu 24 maja br. został prezydentem. Jego kampanią wyborczą dowodziła b. burmistrz miasteczka Brzeszcze, poseł na Sejm, wiceprzewodnicząca PiS Beata Szydło, w ogóle nieznana szerszej publiczności. Kampania była naprawdę udana, prowadzona profesjonalnie, z wielką pasją polityczną. Panią B. Szydło „wódz” Jarosław hojnie wynagrodził posadą kandydatki na fotel prezesa Rady Ministrów w wyborach parlamentarnych 25 października 2015 r. Tego dnia PiS wygrał wybory parlamentarne. Pokonał w nich przewagą ok. 500 tys. głosów rządzącą prze 8 lat Platformę Obywatelską i zdobył 235 mandatów poselskich i 61 senatorskich. Zwycięstwo było wyraźne, nie dało jednak PiS większości konstytucyjnej (307 miejsc w Sejmie), ale umożliwiło prezydentowi A. Dudzie powierzyć poseł Beacie Szydło misji utworzenia jednopartyjnego rządu . Misja ta się powiodła i po raz pierwszy od 26 wolnej Polski powstał rząd bez koalicjantów z innych partii parlamentarnych. Było to trzecie w 2015 r. zwycięstwo Jarosława Kaczyńskiego, gdyż jak pamiętamy, po drodze do pełnej władzy odniósł sukces w wyborach samorządowych, które pozwoliły mu wygrać w połowie okręgów wyborczych (wybory te w skali kraju wygrało Polskie Stronnictwo Ludowe, ale „wódz”, wspierany przez Leszka Millera z SLD, ogłosił,że zostały one „sfałszowane” i ogłosił się ich moralnym i politycznym zwycięzcą.).
    I tak, o czym udaje, że nie rozumie tego wielu wyborców ugrupowania Kukiz`15, Jarosław Kaczyński został partyjnym i rzeczywistym przełożonym politycznym:
    1. prezydenta III RP Andrzeja Dudy,
    2. Marszałka Sejmu Krzysztofa Kuchcińskiego, posiadającego wykształcenie średnie ogrodnicze,,
    3, Marszałka Senatu, lekarza medycyn o mało znanym w kraju i zagranicą nazwisku,
    4, prezesa Rady Ministrów Beatę Szydło, etnologa z wykształcenia.
    W rezultacie zwycięstw PiS prezes J. Kaczyński, nazywany od miesiąca w mediach Naczelnikiem Państwa, ma w swych rękach władzę ustawodawczą i wykonawczą. Od 3 grudnia 2015 r. toczy walkę o Trybunał Konstytucyjny. Gdy osiągnie na tym polu sukces, to ostatnia ostoja demokratycznego państwa prawnego padnie i władza sądownicza przestanie być niezależna od polityków. Łamiąc trójpodział władzy PiS zbuduje pierwszą w historii Polski „demokraturę”.

  19. Hej, hej, lewicowcy i czciciele demokracji!

    Jakoś tak uroczyście milczycie, że akurat mija sobie okrąglusia, okrągluteńka rocznica dwudziesta obalenia lewicowego premiera przez obrońcę demokracji Wałęsę.

    Czyżbyście dlatego tak siarczyście zamilkli, że obrońca demokracji Wałęsa jest teraz z wami broniącymi PO, która zniszczyła demokrację?

  20. lspi
    Zrozum, że tylko władza ustawodawcza pochodzi obecnie z wolnych, demokratycznych wyborów, a więc stoi ona zdecydowanie, także i moralnie, ponad władzami wykonawczą i sądowniczą, które przecież pochodzą z nominacji, a więc nie mają one nic wspólnego z demokracją. Dziwne, że pomimo twych długoletnich studiów, nikt ci tego jeszcze nie wytłumaczył…

  21. Nikt nigdy myślący logicznie nie wytłumaczy „pisowskim” trollom i narodowo – katolickim hejterom, że monteskiuszowski trójpodział demokratyczny władzy polega na równowadze władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Od przyjęcia przez sejmową większość noweli do ustawy o Trybunale Konstytucyjnego i nie zgłoszeniu żadnych poprawek przez Senat w nocy z 23 na 24 grudnia 2015 r. III RP czeka tylko na decyzję i ewentualne podpisanie tej ustawy przez prezydenta Polski dr. Andrzeja Dudę. Oczekiwania obywateli naszej Ojczyzny to sygnał, czy demokracja jest w stanie śmierci klinicznej, czy też nastąpił zgon demokratycznego państwa prawnego, będącego zgodnie z zapisem w Konstytucji z 1997 r. PAD ma na swoją decyzję zaledwie 21 dni.

  22. Nikt nigdy myślący logicznie nie wytłumaczy „pisowskim” trollom i narodowo – katolickim hejterom, że monteskiuszowski trójpodział demokratyczny władzy polega na równowadze władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Od przyjęcia przez sejmową większość noweli do ustawy o Trybunale Konstytucyjnego i nie zgłoszeniu żadnych poprawek przez Senat w nocy z 23 na 24 grudnia 2015 r. III RP czeka tylko na decyzję i ewentualne podpisanie tej ustawy przez prezydenta Polski dr. Andrzeja Dudę. Oczekiwania obywateli naszej Ojczyzny to sygnał, czy demokracja jest w stanie śmierci klinicznej, czy też nastąpił zgon demokratycznego państwa prawnego, będącego zgodnie z zapisem w Konstytucji z 1997 r.republiką o społecznej gospodarce rynkowej. PAD ma na swoją decyzję zaledwie 21 dni.

  23. Prof. Hartman pierniczy identycznie jak klecha z kościelnej ambony.
    Seminaryjne próby z homiletyki ma pan zaliczone i śmiało może się pan starać o przyjęcie do któregokolwiek seminarium duchownego.

  24. „… Nie mogę wyjść ze zdumienia, gdy myślę, ile dla nas, dla kościoła – zarobiła głupiutka bajeczka o Jezusie.”
    /papież Leon X (1475 – 1521)/
    ps1:
    chociaż raz naczelny pasożyt powiedział prawdę.
    ps2:
    Niech pan nie indoktrynuje ludzi dodatkowo.
    „bóg”, Jezus i Maryja to postaci wymyślone.
    Czyżby pan profesor o tym nie wiedział ?
    A może religia zostawiła i w pana głowie nieodwracalne ułomności…?

  25. „ABSURDEM JEST CELEBROWANIE CZEGOS W CO SIE NIE WIERZY.
    Polacy to taki „boży lud”, gdzie nawet „ateiści” celebrują religijne święta.”
    ………
    „Widzę, że wiele ludzi ma zaniki pamięci…
    Trybunał Konstytucyjny z Rzeplińskim na czele stał tylko na straży prawa kanonicznego, a nie konstytucyjnego.
    Nowy pisowski TK będzie identyczny.”
    ……..
    „Założyciel KOD M.Kijowski pierwsze kroki jako aktywista stawiał jeszcze w organizacji działającej przy lokalnej parafii.
    KOD to inicjatywa kleru i lobbystów kk PO i PSL, którzy walczą o odzyskanie władzy i dobrobytu dla siebie i dla kleru.
    Teraz rozumiem dlaczego w programie działania KOD znajdują się także spotkania opłatkowe i kolędowanie…
    http://www.superstacja.tv/program/nie-ma-zartow-mateusz-kijowski,6357392/
    KOD Kijowskiego chce bronić Demokracji czyli czegoś, co w Polsce nigdy nie istniało i nie istnieje.
    Dzięki takim wiernym synom kościoła jak Kijowski, Wałęsa, Kwaśniewski, Kaczyńscy, Tusk, Kopacz i im podobnym prawicowcom w Wolsce jest teokracja a nie demokracja.
    O demokrację czyli państwo laickie trzeba dopiero walczyć.”
    …….
    ps:
    podpisuję się pod tymi znalezionymi w Internecie opiniami.

  26. Leonid
    26 grudnia o godz. 10:52

    Czy to znaczy, ze Szydlo, Macierewicz, Ziobro… nie zostali wybrani do Sejmu?

  27. Lspi
    1. Powtarzam ci raz jeszcze: władza sądownicza NIE jest władzą pochodzącą z wolnych, demokratycznych wyborów, a więc nie ma ona prawa ingerować w działania parlamentu, który pochodzi z wolnych, demokratycznych wyborów. Stąd też Trybunał Konstytucyjny powinien pochodzić albo z wolnych, demokratycznych wyborów, albo też zostać zlikwidowany, jako niedopuszczalna ingerencja ciała nie pochodzącego z wyborów a tylko z arbitralnych nominacji w działania demokratycznie wybranego parlamentu. Podobnie tez Sąd Najwyższy nie ma mandatu orzekania w sprawie wyborów, jako że też pochodzi on, jak Trybunał Konstytucyjny, z arbitralnych nominacji a nie z demokratycznych wyborów.
    2. Poza tym, to gdybyś znał pisma Monteskiusza, to byś wiedział, że był on zwolennikiem pochodzenia władzy sądowniczej z wyborów, i tylko taką władzę sądowniczą, czyli pochodzącą z wyborów, uważał on za równorzędną pochodzącej z wolnych, demokratycznych wyborów władzy ustawodawczej.

  28. rewelacyjne zyczenia, brawo Panie Redaktorze. Gdyby Pan byl wierzacym jak ja, to mozna by uznac, ze obaj przeszlismy reewangelizacje we wspolczesnej Polsce bez pomocy wiekszosci polskich biskupow, ktorzy osiagniec Soboru Watykanskiego II jeszcze nie „ruszyli”.

css.php