Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

22.01.2016
piątek

Lekcja teologii o Jezusie Królu Polski

22 stycznia 2016, piątek,

Dowiedziałem się dziś z serwisu Gazeta.pl o istnieniu przy episkopacie niejakiego Zespołu do Spraw Ruchów Intronizacyjnych.

W tym samym artykule niedwuznacznie sugeruje się, że obchody chrztu Mieszka I z roku 966 mogą zostać zwieńczone aktem nadania Jezusowi tytułu króla Polski. Tym samym zaś Polska zmieni się z republiki w monarchię – o ile nie uznamy ważności wcześniejszej koronacji Maryi na królową Polski (1656). Jeśli koronacja Maryi byłaby jednakże uznana za ważną, Polska zostałaby pierwszą monarchią podwójną, czyli binarchią. Jest jeszcze możliwość zdjęcia Maryi z tronu albo uznania jej za „królową matkę” – do rozważenia.

Co do konstytucyjności aktu powołania Jezusa na polski tron, to sprawa przedstawia się prosto. Nawet Trybunał Konstytucyjny wybrany nocą wie, że osoba nieżyjąca nie może skutecznie wykonywać zawodu króla, w związku z czym intronizację należy uznać za nierodzącą skutków prawnych. W Jezusowej monarchii nadal wiara katolicka będzie miała ten sam status publiczny co wiara kocia i każda inna oraz ateuszostwo. Stan zaiste godny pożałowania. Monarchia ta będzie bowiem neutralna światopoglądowo. Ciekawe, co na to sam król?

A mówiąc poważnie. Roznoszenie się po świecie wieści, że w kraju, w którym nocami gwałci się Trybunał Konstytucyjny, prezesów telewizji mianuje rząd, a za wszystkie sznurki pociąga poseł, którego prezydent i premier są tylko marionetkami, a więc roznoszenie wieści, że na dobitkę jeszcze w tym kraju Sejm oddaje się religijnej histerii – wytwarza obraz Polski jako kraju, który stoczył się po równi pochyłej reakcji i kompletnie oszalał. Już dziś budzimy uczucia smutku, zawodu i niedowierzania. Po wielu miesiącach fundamentalistycznych celebr, jakie nas czekają w tym roku, na mentalnej mapie ludzi Zachodu znajdziemy się tam, gdzie teraz jest Turcja, jeśli nie wręcz Iran.

Wzywam ludzi wierzących, a zwłaszcza księży i biskupów, do opamiętania. Upolitycznienie Kościoła, który i tak ustrojony jest w formę monarchii absolutnej i działa w świecie jak suwerenne państwo, niepostrzeżenie przechodzi w upolitycznienie samej wiary. To zaś jest w świetle doktryny chrześcijańskiej ciężką herezją. Owszem, feudalne średniowiecze nie mogło sobie odmówić monarszej metaforyki w opowiadaniu o niebie. Bóg zdawał się królem, a Jezus księciem nieba. Ale nieba, nie ziemi! Nikomu nie przyszło do głowy ogłaszać Boga Ojca cesarzem, a Jezusa, dajmy na to, Królem mieszkańców Europy. Wszak godność boska starczy za cesarską i królewską, czyż nie? Król królów nie potrzebuje ziemskich honorów.

Szaleni intronizatorzy nie mają odwagi, by polską koronę proponować Bogu Ojcu. Coś czują, że to dla niego jakby za mało. Ale Jezus to co innego – w końcu skoro był człowiekiem, to czemu ma nie być i królem? Tyle że był (w świetle wiary chrześcijańskiej) człowiekiem jako „jeden z nas” – człowiekiem prostym i niewywyższonym. Był przeciwieństwem i opozycją wobec ziemskiej władzy, „królem żydowskim” bez królestwa, którego prawdziwe królestwo jest „nie z tego świata”. Jedyną jego ziemską koroną był wieniec z cierni. Nakładanie mu na głowę złotej korony w miejsce tej cierniowej jest w najlepszym razie naiwne, a w najgorszym jest kpiną z życia Jezusa, sługi biednych, urąganiem mu i bluźnierstwem przeciwko koronie cierniowej. W szatach królewskich, tak „nieswoich”, Jezus były upokorzony przez lud raz jeszcze. Intronizatorzy szykują zaiste jeszcze jedną stację golgoty. Polską stację.

Czy chcecie, żeby wasz fanatyzm doprowadził do tego, że sam papież będzie musiał interweniować, by powstrzymać te bluźniercze plany? Doprawdy możecie sobie wyobrazić, że Jezusowi podobałoby się ubieranie go w gronostaje i złote korony, a papieżowi wszystkich katolickich ludów wyróżnienie akurat ludu polskiego godnością „poddanych Jezusa”? Naprawdę przyszło wam do głowy, że może to być zgodne z teologią Kościoła nazywającego się powszechnym?

Jeśli taka myśl zaświtała w waszych głowach, to znaczy, że nie macie pojęcia o doktrynie i teologii katolickiej. Jeśli zaś wiecie to, a mimo wszystko przez pychę swą i nacjonalistyczną egzaltację trwacie nadal przy swoich niesłychanych projektach, to znaczy, że jesteście pospolitymi heretykami. Mnie to akurat nie przeszkadza, ale pewnie zainteresuje was informacja, że nie macie prawa przyjmować komunii, dopóty, dopóki nie odrzucicie swych błędów.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 78

Dodaj komentarz »
  1. A niech juz bedzie Jesus polskim krolem… Nasz polski narod bedzie sie musial przestrzegac jego „doktryny” (zgodnie z Pana, niedwanym, znakomitym wykladem w Krakowie, zle przetlumaczonej): „będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego”. I jeszcze: „Jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi”.
    Jezeli to zrobia, to potem juz bedzie z gorki i zapanuje moje ulubione „lewactwo” 😉

  2. Problem polega na tym ze ci polscy katolicy nie sa chrzescijanami i fakty ich nie interesuja. Jezus z Nazaretu, syn narodu zydowskiego w ich oczach nigdy nie istnial. Jego zycie, idee i smierc ich nic nie obchodza. Oni potrzebuja ‚Jezuska’ albo ‚Pana Jesusa’, infantylnego, wyrozowionemu, blond supermana z blekitnymi oczami, odzianego w blado-rozowa koszulke… Ten obraz wlasnej proznosci chca koronowac i uczynic oficjalnym. Mnie to doprawdy ani ziebi ani grzeje. Z KK rozstalam sie dawno, choc dlugo pozostal mi szacunek dla ciesli z Nazaretu, ktory chcial nauczyc ludzi milosci do obcych. Ale to niewykonalne zadanie i Jego koniec byl do przewidzenia. Tylko katolicy kosciola powszechnego moga sie czuc zawstydzeni i zgorszeni, ze ci zionacy nienawiscia i pogarda Polacy uzywaja imienia ich proroka i Zbawiciela w tak przewrotny sposob. Coz, to kolejny przyczynek, ze idea kosciola powszechnego jest iluzja.

  3. Nareszcie wspaniała wiadomość. Będzie ciepła woda w chrzcielnicy. Paranoja zupełna.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. .

    —Jezusik z Malmö—
    .

    Wszystkie znane mi kolorowe fotki
    Jezusika podkreślają jego nordyckie
    pochodzenie, jest to niebieskooki
    blondas, pedant ze starannie utrzymaną
    bródką

    boże broń zniszczony słońcem rybak
    brunet z nadmiarem melaniny czy wargą
    spękaną od agresywnego short wave
    UV, no sir !

    Maria-Magdalena jak na jawnogrzesznicę
    wygląda zdrowo, żadnych śladów infekcji
    na buźce, mimo że ludzie 2000 lat temu
    żyli krótko szczególnie w jej zawodzie,
    wypadali z obiegu zaraz potem gdy wypadły
    im zęby

    Patrzę na te Polaroida fotki i podejrzenie
    przemienia się w pewność, że Jezusik
    to Szwed z Malmö, pra-viking on był
    konkurencją dla Odin’a i Fray’a a nie dla
    jakichś tam rabinów w Jeruzalem

    Jestem pewien że te dead sea scrolls
    to falsyfikat jak pamiętniki Hitlera,
    Panie Franku jak Jezusik w końcu zrobi
    to second coming to pan go zapyta, OK ?

    A jak by szło o króla szweda to Wasów
    za króli to my już mieli, nawet jeden
    Zygmunt stoi na kolumnie wysokiej,
    gorzej z nieuchronnym niemożliwym
    do odkręcenia przez wiele generacji

    .

    GALAKTYCZNYM RYKIEM ŚMIECHU

    ~

  6. W sferze symboliki to jeszcze powodowałoby spór, czy należy zmienić godło, i czy właśnie pozostawić starą koronę (po orle), czy zmienić na ciernistą. Ponieważ wszyscy z tego powodu musieliby cierpieć, to chyba jednak wchodzi w grę (polityczną) drugi wariant.

    Spór o koronę jeden już był całkiem niedawno, trudno wykluczyć kolejny. A z Marią to się da rozwiązać – królowa, nie król (jak Jadwiga).

    Kolejny spór będzie już tylko dotyczył możliwości upakowania diabłów na niewielkiej przestrzeni.

  7. Wypada także rozważyć problem prawnomiędzynarodowy, czy intronizacja Żyda na polskiego króla będzie oznaczać unię personalną Polski z Izraelem?

  8. .

    —Reductio at absurdum—
    .

    Czy da się kraj własny spieprzyć
    w tej globalnej wiosce XXIw bardziej
    niż przez oddanie go we władanie
    baśniowej postaci ?

    Oto parę idei które mogą posunąć
    concept a bit further, jeśli Jezusk
    na króla is OK czmu nie:

    – Spiderman
    – Sedmiu krasnali
    – Tooth fairy
    – Goofy
    – Pinocchio
    – Mad hatter
    – Smok Wawelski
    – Myszka Micki
    – Kaczor Donald
    – Pies Pluto
    – Road runner
    – Daffy duck
    – Captain America
    – Superman
    – Captain Hook
    – Twiddle Dee
    – Twiddle dum

    Itd.

    ..)

  9. Moze Zespol do Spraw Ruchow Intronizacyjnych zostal powolany przez episkopat celem powstrzymywania heretykow? A serwis gazeta.pl oddaje sie w szalenstwie mistycznego uniesienia zwyklemu wishful thinking? Kosciol w Polsce stacza sie szybko ale czy az tak?

  10. Panie Janie,
    To jest klasyka, a Pan klasyk. Dawaj Pan wiecej!
    A jesli juz musze, to sie zgadzam na Boga Ojca jako Krola Polski. A co?

  11. Ze zdumieniem dowiedziałem się od Pana Profesora o najnowszym pomyśle polskich polityków – katolików dotyczącym ogłoszenia Jezusa królem III RP. Jeżeli ma to nastąpić na zakończeniu obchodów 1050 – lecia chrztu Polski przez Mieszka I, jeśli w tej koronacji wezmą udział osoby kierujące naszym państwem i wspólnie z hierarchami polskiego kościoła rzymskokatolickiego nałożą koronę na głowę Jezusa, to nasz kraj, formalnie rzecz biorąc, stanie się monarchią. Od tej chwili obywatele naszej Ojczyzny poczują się tak, jak czują się i żyją mieszkańcy monarchii krajów muzułmańskich (np. Iranu, Arabii Saudyjskiej). Można oczywiście zapytać, kto będzie sprawował urząd szefa Polski w imieniu Króla Jezusa? Myślę, że na to pytanie nie odpowiedzą znawcy doktryny i teologii katolickiej. Mam nadzieję, że odpowiedzi udzieli papież Franciszek jeszcze przed przyjazdem na światowe zgromadzenie młodzieży katolickiej w Krakowie.

  12. Pan profesor nie bierze pod uwagę jednego, Jezus już raz zmartwychwstał, co mu szkodzi zrobić to jeszcze raz. Nie zdziwmy się, jeśli któregoś pięknego dnia okaże się, że właśnie zstąpił na Ziemię, aby sięgnąć po należną mu koronę. I zdziwmy się, jeśli przybierze postać Jarosława Kaczyńskiego.

  13. A co to Polityka milczy o dzisiejszych marszach w obronie demokracji organizowanych przez KOD?

  14. W XXI wieku moje ciągłe zdumienie wywołuje pytanie skąd mentalnie pochodzi znaczna część naszego narodu. Czy nasze poglądy to pokłosie przekonań dziewiętnastowiecznych chłopów? A może jesteśmy spadkobiercami ciemnoty wieków średniowiecza i okolic? Może pamiętamy jeszcze dawniejsze boskie interwencje w ludzkie życie? A może nie odeszliśmy za daleko od zachowań plemiennych?

    Niestety, za mało w nas racjonalizmu, solidarności, zwykłego ludzkiego współczucia i podstawowej wiedzy.

  15. Panie Gospodarzu!
    Co tam teologia o Jezusie, Królu Polski, na blogowisku POLITYKI
    pojawił się temat, o wiele bardziej interesujący, obyczajowy.
    Z tego co wiem: obyczaj wchodzi w zakres roztrząsań filozofii.

    Pojawiła się taka oto „wiadomość”:
    https://www.youtube.com/watch?v=Sf-e5p-ATag

    Wykładu o obyczaju, nie będę Panu robił, wiem, że jest Pan, Panie Profesorze lepszy ode mnie, nawet znakomity. Wie Pan z całą pewnością,
    jakie znaczenie dla polityki ma obyczaj. Podpowiem Panu: bez obyczaju,
    na znośnym poziomie, polityki uprawiać się po prosu nie da.
    Bo bez obyczaju nie może być miłości. A jak nie ma miłości, to i kompromis jest niemożliwy.
    Jak występuje zdrowy obyczaj, tam nawet kłamstwo nie występuje. Ludzie się nim brzydzą. Wiem to z autopsji, swoje lata mam, i zdarzyło mi się żyć w takim środowisku, w którym obyczaj był rzeczą świętą, ponad prawem.

    Z taką właśnie przypadłością, mamy właśnie w naszym kraju, sytuacją
    pata, „węzła gordyjskiego”. Mamy konflikt polityczny, społeczny, w nauce o prawie. Rozlewa się. Pojawił się problem obyczajowy, wielkiej wagi, postanowiono tego za przeproszeniem: gówna ,lepiej nie ruszać. Ale czy od tego nie ruszania sprawa przestanie istnieć, śmierdzieć.

    Kraków pewnie aż huczy, od zagwozdki obyczajowej związanej z siostrą,
    w istocie będącą córką, o imieniu Dominika. Nawet na Uniwersytecie Jagielońskim.
    Profesor Hartman, z całą pewnością, oblatany środowiskowo, wie o sprawie, jeszcze w czasach przedwyborczych wiedział o tym. Dlaczego nie grzmiał, milczał?

    Czy można z tym żyć? Na dłuższą metę. Udawać, że nie istnieje ten problem,
    liczyć na to, że zostanie zapomniany, jak stara plama na spodniach i rozejdzie się po kościach.

  16. ..wierzacy chrzescijanie a i katolicy powinni wiedziec zeJezus zyje i jest krolem calego wszechswiata i nie musi starac sie o tron Polski z laski Episkopatu,bo juz na nim od dawna jest….Stawinie pomnikow Jezusowi jest grzechem balwochwalstwo !!

  17. Kraina Absurdu!

  18. Niesłusznie i krzywdząco porównuje Pan Polskę z Turcją lub Iranem.
    Arabia Saudyjska zabroniła właśnie gry w szachy i to jest moim zdaniem prawidłowy odnośnik do stanu mentalnego autorów i zwolenników pomysłu na Chrystusa Króla.

  19. Nie budzi wątpliwości fakt, ze to wariaci – ci od koronacji.
    Natomiast może budzić wątpliwości to, czy do tego nie dojdzie.

  20. Koronacja IHΣΟΥΣA oznaczać będzie dopełnienie dzieła niszczenia/sanacji/wygaszania(*) TK: w państwie wyznaniowym najwyższym prawem jest prawo Boskie, więc konstytucja nie ma racji bytu. Unia personalna z Izraelem zamiast Unii Lubelskiej – przedni pomysł! Jeszce tylko przyjąć do PiS tow. Millera i będziemy mieli też Unię Brzeską, z papieżem na Żoliborzu i rytuałem czerwonej flagi na ul. Złotej 9. Tak trzymać!

  21. Episkopat zostawił całe pole działania Kaczyńskiemu, nudzi się i wymyśla tematy zastępcze.

  22. Jak widac religijna glupota nie zna granic.

  23. @Naprawnik
    23 stycznia o godz. 0:19
    Jezus Żydem? E tam! Niedawno chyba w radiowej sondzie, słyszałem wypowiedź pewnej katoliczki, która brzmiała tak: owszem na początku Jezus był Żydem, ale później został ochrzczony, a to już całkiem co innego.
    Amen.

  24. Jeśli Maryja jest królową, to królem jest Józef, a Jezus królewiczem ewentualnie następcą tronu.

  25. Mamy tutaj próbę prawnego umocowania herezji. Jezus jest Bogiem i nie potrzebuje godności króla (bo w hierarchii bytów jest bez wątpienia bytem najwyższym). Do tego sam twierdził, że jego królestwo nie jest z tego świata.
    Podważanie słów Boga jest niegodne chrześcijanina i równoznaczne z apostazją.

  26. Sorry body, wkradły się literówki z klawiatury – „kochanieńki” rzecz jasna i „niczego” oraz „nauczyliście”, wybacz bracie nie w krawacie, a w kusym fartuszku.

  27. Doktor Ewa,
    W twój angielski wkradł się nonsens; twoje „body” to się pisze „buddy”.

  28. Panie Profesorze,
    Mam wątpliwości, czy można koronować na króla Polski (Rzeczpospolitej) bez wcześniejszego nadania mu polskiego obywatelstwa. Może podpowie Pan tym wnioskodawcom, by rozpoczęli odpowiednią procedurę oraz wydanie paszportu z numerem 2 – tuż po prezesie, któremu oczywiście należy się dożywotnio numer 1.

  29. „nie macie prawa przyjmować komunii, dopóty, dopóki nie odrzucicie swych błędów.”

    W zasadzie, Gospodarz ma rację.
    Tyle, że jeszcze tak nie było, żeby jakiś prawidłowy polski katolik się tym przejmował. Przyjmuje komunię i w ogóle nie ma czkawki.

    Jak sama nazwa wskazuje, korona cierniowa jest kłująca. W związku z tym – nieprzydatna. Jak wskazuje nauka historii, bardzo przydatna jest korona ze złota, wysadzana drogimi kamieniami.
    W każdej bajce taka korona występuje, a wiara w Jezuska jest bardzo bajeczna. Łatwo to poznać po minach prawidłowych katolików, którzy chodzą zauroczeni i mają błogie, bo błogosławione miny.

    Prawidłowi wyznawcy Jezuska wiedzą, co i jak było: Jezusek był dinozaurem w kołysce, więc miał 36 metrów wzrostu i był ulepiony z gliny, czyli z betonu, blachy i plastiku. Dlatego był „prawdziwym człowiekiem”.
    Prawdziwemu człowiekowi czasem zimno i szczęka zębami. Właśnie to teraz robi Jezusek Świebodziński, po czym poznaje się jego prawdziwe człowieczeństwo.

    Mówi nasz Gospodarz: „Szaleni intronizatorzy nie mają odwagi, by polską koronę proponować Bogu Ojcu. Coś czują, że to dla niego jakby za mało. ”

    Nie szaleni, tylko prawidłowi. Działają na łonie episkopatu. W Episkopacie są zaś biskupi, czyli następcy apostołów. Oni nie są szaleni, tylko prawidłowi. Inni mogą być nieprawidłowi, ale biskupi są zawsze prawidłowi. No nie może być przecież odwrotnie.

    Boziotatusiowi nie dlatego nie proponują korony Polski, że on na nią za duży. Ale dlatego, że nie wierzą w bozię, bo wierzą, że wierzą w Jezuska. a Jezusek to 36-metrowy konkret. A konkret po angielsku znaczy „beton”. A jak co jest betonowe, to z pewnością konkretne.

    Tymczasem bozia jest bardzo niekonkretny.
    Bozi jeszcze nikt nie widział, ani nie słyszał. I dlatego każdy prawidłowy wyznawca musi ciągle gadać: „Boże, choć cię nie pojmuję, jednak nad wszystko miłuję”.
    Jest to dosyć niewygodne z tym niepojmowaniem, bo każdy wolałby coś pojmować i mieć jakiś konkret w garści.
    Dlatego z Jezuskiem każdy biskup ma słitfocię, bo Jezusek jest konkret.
    A tatuś Jezuska nie istnieje, z czym się każdy biskup zgodzi.
    Jak się wyłączy kamerę.
    I nie ma z nim przecież słitfoci.

  30. Jest już królem żydowskim, może być i królem polskim.

    Ludzie wolni postępują jak ludzie wolni. Jedni mają króla, inni bezkrólewie. Na tym polega wolność i demokracja, których niby to pan Hartman tak heroicznie broni.

    Ważne, aby nikt mi nie nakazywał, co mam robić. Dopóki jedni nie każą mi mieć króla, a inni króla nie mieć, to jest ok.

    Czy nie możecie się wreszcie pogodzić? Bo gdy tak patrzę na was, jak jedni i drudzy się bierzecie za łby, to nadchodzi pytanie, czy jeszcze jesteście tymi, za kogo się macie.

    A zadłużenie Polski znowu sobie wzrosło i znowu Polacy mrą z głodu i zimna…

  31. Cenzorzy z Mysiej w Polityce! Brzydko się bawicie, nie publikując „nieprawomyślnych” komentarzy. Ale tonący „brzydko się chwyta”…

  32. Hej, kodowcy, czemu pod hasłem mojej obrony bronicie PO? Czemu dla polityków jesteście podnóżkiem?

  33. Jezus mawiał, że Jego Królestwo nie z tej Ziemi, Polacy czasami zachowuj,a si jakby nie byli z tej Ziemi, …., zatem wszystko gra…

  34. Panie Hartman, proszę zaprzestać wspólnego z klerem indoktrynowania polskiego społeczeństwa religijnymi bajkami o urojonym bogu i Jezusie.
    Kompromitacją bowiem jest posiadać tytuł profesora i jednoczeżnie wierzyć w istnienie czegoś co nie istniało i nie istnieje. Przypominam panu, że do dziś nie ma żadnego naukowego potwierdzenia istnienia postaci Jezusa i jego matki Maryi. Postaci te zostały wymyślone dla potrzeb religii i kościoła.
    Pańskie apele i prośby kierowane do watykańskiego kleru rezydującego w Polsce są poniżającym aktem uznania władzy obcego i wrogiego okupanta.
    Zabawne jest także wyrażenie nadziei, że naczelny wódz watykańskich pasożytów Franek zrobi „porządek” ze swoimi podwładnymi biskupami w Polsce. Ten pana idol dobrze wie, co się w Polsce dzieje i wszystkie te błazeństwa aprobuje ponieważ dzieje się to w interesie kleszego dobrobytu i bogactwa watykańskiego imperium, którego on jest zarządcą.
    To identycznie brzmi jak twierdzenie że papież Wojtyła nic nigdy nie wiedział o pedofilii podległego sobie kleru, o finansowych przekrętach watykańskiego banku i o wielu innych przestgępstwach.
    Niech pan lepiej zaapeluje do społeczeństwa o rozprawienie się z czarną mafią i jej lobbystami rządzącymi w Polsce od 1989 roku do dziś bo to dzięki nim w Polsce panuje teokracja zamiast demokracji.
    ps:
    Ciekawe, że dla demonstrujących ludzi z KOD świeckość państwa i rozdział kościoła od państwa nie są priorytetem. Przecież jest to jeden z podstawowych warunków demokracji i uczciwej działalności dla dobra polskiego społeczeństwa.

    Zapomniałem jednak, że założyciel KOD M.Kijowski pierwsze kroki jako aktywista stawiał jeszcze w organizacji działającej przy lokalnej parafii.
    KOD to inicjatywa kleru i lobbystów kk z PO, którzy walczą o odzyskanie władzy i dobrobytu dla siebie i dla kleru.

  35. Ja już wolę Chrystusa za króla Polski niż kurdupla Kaczyńskiego i jego ferajnę za premiera.

    Chrystus to był przynajmniej ktoś. W przeciwieństwie od tego kurdupla, który ma pełne gacie ze strachu by stanąć ze mną bezpartyjnym obywatelem do wolnych, powszechnych i równych wyborów.

  36. Czy te palanty nie pamiętają stwierdzenia Jezusa, który powiedział w czasie sądzenia Go, że królestwo moje nie jest z tego świata. Odżegnywał się od ziemskiego królestwa.
    Dlaczego zatem chcą go głupi „Polacy” na króla Polski, jak to miało miejsce 2000 lat temu wśród Żydów (chcących go wybrać królem), a Jezus przez ukoronowaniem go i wyborem na króla po prostu uciekał i chował się ?
    Szkoda słów na określenie głupoty tych polskich kabotynów.

  37. Hej, rzekomi demokraci i wolnościowcy. Przypominam wam, że za dyktatury proletariatu w Polsce było więcej wolności, niż teraz za władzy jednych i tych samych, tylko inaczej się nazywających, a więc PO=PiS.

    A, i „Polityka” – choć reżimowe pismo oficjalny organ KC PZPR – miało poziom i inteligentną propagandę. Dziś to pismo poniżej poziomu, a propaganda – szkoda słów. Wtedy komunistyczną „Politykę” z chęcią kupowałem, dziś nie kupię nigdy, choćby mi dopłacano.

  38. Jeśli już to trzeba wcześniej, uroczyście oczywiście, zdetronizować Chrystusa króla Polski.

    „W Polsce Aktu Intronizacji dokonano już trzykrotnie.
    Najpierw, w 1920 r. dokonał go prymas Polski kard. Edmund Dalbor na Jasnej Górze. Odnowiony on został rok później w Krakowie w bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa z udziałem całego Episkopatu Polski. W uroczystości wzięła wówczas udział ponad stutysięczna rzesza wiernych.

    Trzeci raz uznania Jezusa Królem Polski dokonał Prymas Tysiąclecia, abp Stefan Wyszyński 28 października 1951 r., kiedy to, w ukryciu przed władzami komunistycznymi, w święto Chrystusa Króla ślubował w imieniu narodu polskiego.W 1969 r. papież Paweł VI podniósł święto Chrystusa Króla do rangi uroczystości, a więc najwyższej wagi obchodu liturgicznego w Kościele, nakazując czcić Chrystusa jako Króla Wszechświata”.

    Widać, że Polacy, en masse, to narodek obskurantów, który nie wie nawet, że ma już „króla”.
    Widać, ciągle pijany, chciałby jeszcze raz intronizować nowego – w domyśle lepszego i młodszego od starego króla.

    Śmieszno i straszno.

  39. Monarchia Matki Boskiej Królowej Polski przestała istnieć w momencie upadku I Rzeczpospolitej. Państwo polskie zostało restytuowane jako republika, a więc zgodnie ze świeckim prawem Maryja nie może być legalnie traktowana jako królowa Polski. Teoretycznie , można by wolą Polaków zmienić ustrój państwa na monarchię. Potem jednak zaczynają się schody. Pytanie – czy biskup albo nawet arcybiskup może namaścić na króla tego, który w hierarchii stoi wyżej. I w którego imieniu sam został namaszczony. Czy można zostać namaszczonym na króla per procura? Bo przecież Jezus nie uczestniczyłby cieleśnie w ceremonii. I na koniec kwestia dokumentów. Kto jest władny podpisać odpowiednie dokumenty i na jakiej podstawie?

  40. barnaba
    23 stycznia o godz. 13:54

    „Mamy tutaj próbę prawnego umocowania herezji. Jezus jest Bogiem i nie potrzebuje godności króla (bo w hierarchii bytów jest bez wątpienia bytem najwyższym)”.

    Czy mógłbyś łaskawie wyjaśnić co miałeś na myśli, nazywając Jezusa „Bogiem” i „bytem najwyższym” ?

    Pytam ponieważ sam Jezus nazywał „jedynym prawdziwym Bogiem” oraz „swoim Bogiem” – Stwórcę – o którym Biblia mówi, że ma na imię Jehowa (w BT Jahwe ) . (Jana 17:3; 20:17; Psalm 83:18).

  41. sugadaddy

    SPokojna twoja rozczochrana, angielski jest gites majonez, „body” oznacza tu: „człeku”, natomiast „człek” nie jest gites majonez, bo już drugi wpis wyciął i suszy teraz pewnie klawiaturę do lustra, udając wariata. Albo i nie.

  42. Chrześcijanie (a przynajmniej większość odłamów) wybrnęli z tego problemu w dość karkołomny sposób głosząc ideę Boga w Trójcy jedynego. Cóż, nie trzeba tego rozumieć, wystarczy uwierzyć.
    Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli…

  43. Jacek, NH

    Wklejone teksty, podkradzione z blogu „Matki Kurki” czy „Frondy” nazywasz komentarzami? Dobrze, że te „komentarze” nie są zamieszczane, chociażby z powodu ordynarnego łamania regulaminu blogu.

    Prezes z Tobą

  44. Szanowny Gospodarz blogu, człowiek światły, napisał dużo o pomyśle intronizacji Jezusa na króla Polski, podając ten zamiar druzgocącej krytyce … krytyka? … owszem udana … tyle, że co mnie to obchodzi. Co mnie, człowieka bezbożnego, obchodzą błazeńskie poczynania kościoła skierowane do własnych wyznawców, w dodatku będące jeszcze czystym, obrazowym pogaństwem. Dla mnie to kościół może sobie koronować Jezusa na kogo chce i po uważaniu, może go zrobić sułtanem tureckim, negus etiopskim i wielkim muftim Jasnej Góry … co najwyżej mogę się temu dziwactwu przyglądać z zamiłowania do medytowania nad groteskowymi osobliwościami.

    Natomiast bardzo … powiedziałbym kategorycznie bardzo, interesuje mnie stosunek władz państwowych do tej osobliwości i jak ten stosunek będzie odzwierciedlany w działaniach władz … niestety o tym pan Profesor ani me, ani be, ani kukuryku, jak powiedził klasyk. Oczywiście można się domyślać co obecna władza, będzie wyczyniała, chociaż poprzednia gdyby mogła robiłaby dokładnie to samo …mniej więcej będą to zbiorowe, wedle pisowskiej precedencji, figurowe wygibasy z erupcjami wazeliniarstwa i wyuzdanym serwilizmem przy jednoczesnych solennych zapewnieniach, że Polska jest państwem świeckim, bez mała tak jak obecnie zapewnia, że państwo jest demokratyczne gdy w rzeczywistości jest na kursie i ścieżce do putynizacji lub orbanizacji … jak kto woli, wedle własnych sympatii.

    Pozdrowienia

  45. Panie Hartman,

    Kosciol chce obwolac Chrystusa krolem Polski.
    I niech sobie obwoluje.

    Pan moze obwolac Marksa z Leninem albo Grodzka.
    Ja prezesa Kaczynskiego.
    A PO Tuska.

    Kazdy ma swojego krola na swoj kroj i zapotrzebowanie .
    Troche umiaru i tolerancji by sie przydalo po lewej stronie

  46. Najmniej kontrowersyjny będzie Budda na króla Polski. Mnie mój pomysł bardzo się podoba. Nie zaprzeczycie chyba, że to był mądry człowiek.

  47. Jeszcze nie został królem a już czyni cuda; Falicz i Sławomirski zmartwychwstali 🙂

  48. Po pierwsze mamy już króla ,namiestnika Rydzyka ,i zbawcę w jednym.Problem czy to on zechce oddać władzy.Ale jak widać co się dzieje na ulicach ,chyba zezwoli ,bo wszystkie klęski spadną na Jezusa,i przejdziemy na Buddyzm.

  49. Są rzeczy na niebie i na ziemi, o których nie śniło się filozofom. Prawdziwy filozof wie, że jest na świecie mnóstwo rzeczy, o których on nie wie. I to jest normalne. Jeśli filozof sprawia wrażenie, że wszystko wie, to jest tylko mędrkiem. Pan usiłuje być ekspertem od teologii katolickiej, mając o niej pojęcie zdobyte na wieczorowym uniwersytecie marksizmu-leninizmu. Powyższy elaborat zamieszczony powyżej najlepiej o tym świadczy. Popełnił Pan masę błędów teologicznych. Po pierwsze, Pan Jezus Chrystus został wywyższony i siedzi po prawicy Boga Ojca, a nie pozostaje jako „człowiek prosty i niewywyższony”. W świetle teologii katolickiej Bóg zstąpił z nieba i wcielił się w człowieka, nie przestając być Bogiem. Na ziemi był „uniżony” przez określony czas ziemskiego życia, potem już nie. Jezus Chrystus jest Królem!! Po drugie, „wieniec z cierni” nie jest Jego jedyną koroną, bo tę Mu włożyli na głowę źli ludzie (sądzę, że Hartman wie jacy). Właśnie takie przedstawianie Jezusa Chrystusa jest zaledwie upamiętnianiem Jego straszliwego cierpienia , a zarazem upamiętnianiem pohańbienia Boga, i to ostatnie świadczy przeciw ludziom – to ludzkie zło włożyło Mu tę koronę na głowę. Upieranie się przy tym, że ciernie są „koroną” Chrystusa, jest w istocie bluźnierstwem i Hartman powtarza to bluźnierstwo. Po trzecie, uznanie pana Jezusa Chrystusa jako Króla Polski (Intronizacja) nie jest prostym aktem politycznym, lecz aktem religijnym. W akcie Intronizacji zapraszamy Boga, aby zechciał roztoczyć opiekę nad Polską, aby udzielił jej swojej łaski, aby ochronił ją przed nieszczęściami (np. przed katastrofą III wojny światowej, która powoli się właśnie rozpoczyna). Celem przyjścia na świat i uniżenia Pana Jezusa, potem śmierci, było otworzenie nam szansy zbawienia wiecznego, ale także opieka nad nami w tym ziemskim życiu.
    Po czwarte, papież Franciszek nie będzie interweniował, bo jest za decentralizacją Kościoła (oczywiście, Hartman o tym nie wie). Biskupi niemieccy od dość długiego czasu wymuszają ją na Franciszku. W ramach decentralizacji słabnie władza papieża, rośnie lokalnych episkopatów (nie jest to dobre dla Kościoła, ale na to się zanosi). Po piąte, Hartman grzeszy pychą (jak zwykle zresztą), twierdząc, że Intronizacja jest niezgodna z teologią katolicką. Jest zgodna i o tym wiadomo od samego początku, tylko Hartman o tym nie wie. Ignoracja i fanatyzm to dwa główne grzechy Hartmana.

  50. co bedzie – kiedy tych trzech KRÓli sie zacznie swarzyc – o to ktory z nich jest ten najwazniejszy. BO WIDZICIE MOGA CZASEM ZNOW UDAC SIE DO BETLEJEM I POSZUKAC PRAWDZIWEGO W STAJENCE.

  51. barnaba
    23 stycznia o godz. 22:32
    „Chrześcijanie (…) wybrnęli z tego problemu w dość karkołomny sposób głosząc ideę Boga w Trójcy jedynego. Cóż, nie trzeba tego rozumieć, wystarczy uwierzyć”.

    Według Biblii, wiara bez dokładnej wiedzy to łatwowierność. Trudno jest wierzyć w coś, o czym się niewiele wie. (Dzieje 17:10-12; Rzymian 10:17; 2 Tymoteusza 3:14,15).

  52. Faliczu. Kościół to sobie może obwołać urojonego jezusa królem kościoła, a nie królem państwa, które doi.
    Trzeba skończyć z tymi czarnymi pijawkami (przepraszam pijawki za ubliżające im porównanie).
    Jestem pewien, że rządzące pachołki wykonają każde polecenie czarnych identycznie jak wszyscy poprzedni rządący wykonywali.
    Już sobie wyobrażam jaki ubaw będzie miał cywilizowany świat z obchodów „chrztu” Mieszka i z tej intronizacji.
    Myślę, że polaczki to najgłupszy naród na świecie.
    Fundują swoim okupantom imprezy za własne, ciężko zarobione pieniądze podatników jak na przykład te wyżej wymienione oraz zlot religijnych przygłupów z całego świata na spotkanie z naczelnym pasożytem watykańskim.
    Oto kolejny dowód na „mądrość” polskiego katolickiego narodu.

  53. Re: Wojtek A.
    Piszerz nieprecyzyjnie o tym, o czym piszą w bardzo uczonych wywodach Earl Doherty, Robert M. Price i Richard C. Carrier, że Jezus zaczynał jako niebiański żydowski odpowiednik ozyrysa, adonisa czy zamolksisa, któremu później dopisano ziemski żywot. U Pawła nigdzie nie znajdziesz faktów, nawet znikomych śladów z życia Jezusa, znanych w dużo późniejszych ewangeliach.
    Wszystko to jest wg tej interpretacji faktów fikcją, midraszem.
    Po upadku Wielkiej Świątyni w Jerozolimie wymyślono tej mistycznej postaci ziemski życiorys. On może nigdy nie istniał choć trudno to naprawdę obecnie roztrzygnac.
    Może i był, ale bardzo daleko od wiary chrześcijańskiej. Tutaj mogę nawiązać dyskurs z Panem Profesorem Hartmanem.
    Źródła są fragmentaryczne i sprzeczne.
    http://jesuspuzzle.humanists.net/home.htm

  54. Claudio
    24 stycznia o godz. 19:04

    „U Pawła nigdzie nie znajdziesz faktów, nawet znikomych śladów z życia Jezusa, znanych w dużo późniejszych ewangeliach”.

    Ty tak poważnie ? A listy Pawła w ogóle czytałeś ? Może zatem spróbujesz uzasadnić ten pogląd z Księżyca ?

    Osoby dobrze zorientowane wiedzą na przykład, że apostoł Mateusz napisał Ewangelię już w 41 roku n.e.- w 8 lat po wydarzeniach, których był naocznym świadkiem. Nie słyszałeś o tym ? To może zanim zaczniesz powtarzać te zmyślone opowieści – zdobądź podstawową wiedzę na temat Biblii. Chętnie pomogę.

  55. Cała Polska już się śmieje, rydzykowi dobrodzieje

  56. Obwolac sobie kazdy moze na swoj uzytek co chce.
    Dla kosciola krolem Polski moze byc Jezus ani mnie to grzeje ani ziebi.

    Dla informacji.
    Nie zmartwychwstalem…
    Pan Hartman (szacunek pomimo innych opinni politycznych) jest jedynym w POLITYCE, ktorego blog nie udalo sie redakcji objac nowa dyrektywa…

    Otoz po przegranych wyborach „sily postepu” postanowily bronic demokracji przy pomocy cenzury.

    I tak np. u Passenta po 5-ciu latach wolnosci i normalnego pluralizmu opinni moderator dba by wpisy pokazywaly zdecydowane poparcie dla odpowiedniej linni.

    Dodac pompowany sztucznie KOD i
    takiego festiwalu falszu dawno nie bylo.

  57. Genialny pomysł. W ten sposób dołączymy do Korei Północnej w klubie państw nekrokratycznych. W końcu przywódcą tejże nadal jest Kim Il Sen, jego potomkowie zaś sprawują jedynie rolę namiestników i przywódców rządu oraz wojska. Jeśli jednak rzeczywiście potrzebujemy na „tronie” polski fikcyjnego nieboszczyka o mesjańskiej reputacji, ja osobiście proponuję by był to jednak Darth Vader.

  58. Tym powinien zająć się KOD w pierwszym rzędzie – przecież mianowanie Chrystusa królem automatyczne wywraca ustrój naszego państwa z republiki na monarchę. Powstanie wtedy też problem , co z Dudą”? W istniejącej sytuacji wobec ,,królowania Maryi” od 1656r jego prezydentura (jak i jego poprzedników z L. Kaczyńskim włącznie) to pospolita uzurpacja. Nie wiem też czy Jezus będzie tak chętnie podpisywał każde świństwo jakie mu kacza sfora podsunie. Jednym słowem śliski to temat.

  59. Idąc dalej, to św.Józef może być prezesem Solidarności w miejsce skompromitowanego krzykacza, a dobór świętych na ministrów do rozważenia. Moim zdaniem bez efektów ekonomicznych nie ma co planować jaka zmiana byłaby pożądana, bo złudzenia ludzi zalanych obietnicami spowoduje frustrację że mogło być tak wspaniale tylko liberałowie przeszkodzili. Jeśli obecna sytuacja jest ruiną Polaków to nie unikniemy gorzkiej lekcji co to odsunięte korytko dla przeciętnego Kowalskiego. Inicjatywa KOD jest skuteczna skora wywołuje tyle agresji, obnażanie nędzy intelektualnej świty
    Jarosława Zbawiciela Polski jest w tej chwili b.ważne. Kto to jest PAD też sam zainteresowany stopniowo wyjaśnia.

  60. Niezły pomysł. W tym wypadku nikt już nie będzie posądzał nas o antysemityzm – w końcu i król i królowa byliby narodowości żydowskiej. Jeszcze trzeba zaproponować sw. Piotra na premiera! Nikt nie powie, że to jest marionetka w rękach Kaczyńskiego.

  61. That little kike, with so many names ?
    vertigo ? zulu ? veego ? Yeah, … The one with shit for brains … Nah … It’s some faggot wearing a speedo.

    Tanaka don’t habla no language I do know, how can I tell him to go and have from vertigo blow

    What’s with the name; dezerter, dezerter it’s very simple;
    from human to shit converter

    karyqtas
    Kal-kal-kowy karyqtasie, jestes niezmiennie w qtasowej kondycji.
    Chce pogratulowac ci honorowego obywatelstwa w „Queer Nation”, przyznanego wraz ze statuetka Kal-kal-kowego Qtasa z trzema Jajami.

  62. Jezus Chrystus, Król Polski … potrzebny od zaraz. Podobno wskrzeszał umarłych, zamieniał wodę w wino, chodził po wodzie. PIS-owi przydał by się taki cudotwórca do spełnienia przedwyborczych obietnic. Jestem za. Niestety to tylko marzenia – PREZES się nie zgodzi, bo jako NACZELNIK PAŃSTWA nie będzie już najważniejszy. Poza ty czy Jezus Chrystus jako Król Polski też by latał z każdą pierdołą do PREZESA na Żoliborz? A co z Panią Premier i Panem Prezydentem – kto by im wydawał polecenia? NIE, NIE, POMYSŁ BISKUPÓW NIEREALNY.

  63. Dezerter, możesz zdezerterowac. Tak, i jeszcze uważasz, że to pierwsza ewangelia, będąca dosłowną przeróbką i rozwinięciem Marka. Napisz lepiej, że napisana 33ym.
    Baju, baj itd.

  64. Jeśli zastanawiacie się dlaczego Jezus a nie Bóg Ojciec to pomocna będzie opracowana przeze mnie lista największych świętości dla polskiego katolika; 1 Jezus ;2 Maryja ;3 Bóg Ojciec ;4 JP2 ; 5 św Piotr . Dalej już może być różnie ale pierwsza piątka jest pewna.

  65. Z punktu widzenia teologicznego trudno stwierdzic, ze Bog I jego syn byl jakiejkolwiek narodowosci.
    Dla kosciola koronacja Jezusa na krola Polski jest oczywista konsekwencja wiary, ze o losach swiata decyduje starszy Pan z broda siedzacy na chmurce.

    Nie rozumiem ekstytacji lewicowego i racjonalnego podobno profesora Hartmana.

  66. KOD to sztuczny twor inspirowany przez beneficjentow chooja doopy i kamieni kupy czyli panstwa ukladowego.

    W jednym szeregu stoja :
    krypto faszysta Giertych,
    niby lewicowy Hartman i
    obronca budzetu przed leniwymi emerytami i ciezarnymi matkami Balcerowicz.

    I popedzany manipulacja GW-na oglupialy tlum lemingow.

  67. Haha
    W jakim języku ty piszesz?

  68. Panie podpisany „Andrzej Falicz” – cyt.: „KOD … sztuczny twór wychodzi na ulice”, bredzisz Pan. Może sztuczny twór co niedziela zagląda do kościoła, bo inspirowany przez beneficjentów cyt.: „chooja doopy i kamieni kupy czyli panstwa układowego” pasuje wypisz-wymaluj. Do jednego kotła żeś Pan wrzucił i faszystów i lewicę i liberałów i demokratów. Cały świat się uwziął. Jedyni sprawiedliwi to ci których czapeczka w dekielek uciska. Opamiętaj się Pan. Uwielbienie szybko minie, a po niej tylko rozpacz.

  69. Panie Falicz, ty antysemito!
    Jehowa i jego syn Jeszu (Jezus) a także jego żona Miriam (Maryja) byli (są?) przecież 100% Żydami! 😉

  70. Af54
    Błąd:
    1. Ojciec Dyrektor
    2. Święty Jan Paweł II
    3. Błogosławiony Jan Paweł II
    4. Ojciec Święty Jan Paweł II
    5. Papież Jan Paweł II
    6. Kardynał Karol Wojtyła
    7. Arcybiskup Karol Wojtyła
    8. Biskup Karol Wojtyła
    9. Ksiądz Karol Wojtyła
    10. Trójca Święta ex aequo z Matką Boską

  71. Wolsce żaden urojony „dzizas” nie jest potrzebny.
    Wolsce i Wolakom potrzebny jest Bashobora – przyjaciel Hosera i jego kumpli po fachu, który istnieje w realu, „uzdrawia”, „wskrzesza”, „zapładnia”, a i pewnie z chodzeniem po wodzie też nie miałby najmniejszego problemu.
    Były peowiec multipartyjny Godson razem z Hoserem, Piechocińskim i Giertychem wszystkie konieczne intronizacyjne formalności załatwią w mig, a religijny motłoch będzie nadal razem z rządzącymi „kaczorami” „kukizami” i „petrowcami” wiwatował na stadionach na jego cześć.
    Bashobora na króla Wolski !!!

  72. Dezerter
    1. Bóg ma w Biblii wiele imion. Przypominam ci raz jeszcze, że w oryginalnej hebrajskiej Biblii (czyli w Torze) Bóg nazywany jest nie tylko Jehową czyli Jahweh (JHWH) ale także Elohimem (czyli „Bogami”) oraz pięcioma podstawowymi imionami, które są złożeniem El i dodatkowego określenia:
    – ʼElʽEljon (Bóg Najwyższy),
    – ʼElʽOlam (Bóg Wieczny),
    – ʼEl Szaddaj (Bóg Wszechmocny),
    – ʼEl Roʼ (Bóg Widzący) oraz
    – ʼEl Berit (Bóg Przymierza).
    Poza tym, to Biblia obfituje w różne inne imiona Boga, będące wyrażeniami opisowymi np. Stwórca nieba i ziemi (Rdz 14,19 oraz 22) albo Stwórca Izraela (Iz 43,15; por. Iz 1,24).
    2.Wiara jest dokładnym przeciwieństwem wiedzy. Wiara jest z przecież definicji ślepa, bezrozumna i absurdalna: „credo quia absurdum” – Tertulian.
    3. Znaczy się, że to Marek Ewangelista pierwszy wymyślił Jezusa, czy też może był ktoś przed nim?

  73. Dezerter
    Także: Pan Zastępów czyli Sabaoth – tytuł nadawany Bogu w judaizmie, a za nim w chrześcijaństwie. Tym mianem często nazywali Boga żydowscy prorocy, co miało uwydatniać, że jest władcą wszystkich potęg duchowych (aniołów) i kosmicznych (gwiazd), które mu służą.

  74. Panie Waclawie,

    Hmm… gdyby tu chodzilo nie o pana Andrzeja, a o panne Andzie, to domniemany przypadek z siostra przeistoczona poprzez cudaczny kaprys natury w corke, mialby jakis cien szansy prawdpopodobienstwa, no bo przypadki chodza po ludziach i odwrotnie, ale tak? No jak, przeciez to nielogiczne. I nie do udowodnienia. Albowiem juz z dawien dawna starsi i madrzejsi o-rzekli, ze za-rzekac to sie mozna li tylko po matce, bo to co po ojcu, to na to juz przy-rzekac nie mozna.

    A po drugie, o jakim obyczaju Pan prawi, bo chyba nie o krolewskim, gdyz – jakby nie bylo – nawet gdyby wyzej wspomniany fenomen biologiczny zaistnial (co, jak juz zaznaczylismy, jest skrajnie nieprawdopodobne), to z tego kapelusza udaloby sie wyciagnac co najwyzej krolika, natomiast nigdy nie wyskoczylaby Krolowa. A tutaj dyskusja sie toczy na tematy krolewskie. A skoro nawet pan Hartman, profesor, ktory jest – jak wszystkim wiadomo – Synem przy-mierza-przy-nieprzy-mierza-jac Ojcu, a jak rownie powszechnie wiadomo, kazdy Ojciec, a juz na pewno Ojciec-Przymierza- Ojca- z- Synem – jest Krolem, a skoro tak, to Syn-Przymierza-Syna-z-Ojcem jest krolewiczem, zatem skoro sam Krolewic Etyk Jagielloniec zabral sie za roztrzasanie transcendentnie monarchicznego wymiaru zarzadzania administracyjnego, to sprawa Krolestwa nabiera naleznej Przymierza-lnosci i PANstwowej wagi.

    PS. A tak na powaznie, Panie Waclawie, to skad sie Panu ta corka wziela, Pan w to wierzy naprawde, czy na slowo?

  75. af54,
    Dla polskiego katolika, największą świętością są: biskup/Rydzyk, proboszcz i wikary.
    I ewentualnie to co błyszczy na ołtarzu.

  76. dezerter,
    Jezus nie był wcieleniem JHWH (tego nie przewidywał Stary Testament), tylko może albo aż pretendentem na żydowskiego Mesjasza czyli domniemanym potomkiem króla Dawida wg jednej teorii lub fikcyjną postacią dopisaną do objawień Piotra i Pawła wg drugiej teorii. Może i był albo a nie! W każdym bądź razie niewiele miał wspólnego z psudo-bogiem Chrześcijaństwa. Muszę skontaktować się w tej sprawie z profesorem Janem Hartmanem.
    Sprowadzimy do Polski Roberta M. Price, Richarda C. Carriera, Earla Doherty i Barta Ehrmana.

  77. Panie Janie Hartmanie,
    komentarze giną w jakiejś czarnej dziurze!

  78. Re: Leonid
    Falicz pisze w języku typowego PiSowskiego chama.

  79. I słusznie. Jak już zostanie królem należy w zakładach pracy wprowadzić obowiązkową godzinną modlitwę, a szkołach religią zastąpić inne przedmioty, a dyskoteki i koncerty powinny się zaczynać modlitwą, wszak to Jezus jest królem.
    Dlaczego słusznie?
    Bo to będzie realny pretekst do wyprowadzki, już nie będzie chwili i zastanawiania się, po prostu zostawię Polskę, na pastwę hien. Nie chcę uciekać, bo tu jest mi dobrze, a zagranicą już tak nie będzie. Będę musiał pracować, nie będę miał sprzątaczek i całej obsługi, moi pracownicy będą płakać, bo stracą pracę, a mnie będzie po prostu przykro. Walczyć nie potrafię, niestety jestem pacyfistą, a nawet ateistą i nie mam zamiaru, bo żadna walka nic nie pomoże, gdy lud tępy jak but.

css.php