Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

30.01.2016
sobota

Klata jest naga

30 stycznia 2016, sobota,

Po okropnym „Ubu Królu” w reżyserii Jana Klaty z dużymi obawami szedłem na jegoż „Króla Leara” w Starym Teatrze w Krakowie.

Spektakl ma już kilkanaście miesięcy, ale wciąż jeszcze straszy smoka. Oczekiwałem miernoty, zastałem horror. Przy żałosnym Ubu Lear był wprost Nicością samą. Tym bardziej, że główny protagonista (Leara grał Jerzy Grałek) obecny był jedynie na zdjęciu, a rolę odczytywał niemrawo, zgaszonym głosem z magnetofonu.

Nie wiem, czy miała to być „zagadkowa nieobecność”, czy brak zastępcy chorego aktora, lecz nie dbam o to. I tak by nie pomogło. Przedstawienie było tak absurdalne, że nawet aktorzy zdawali się je bojkotować. Młodsi coś tam nawet grali, na swoje konto, ale starsi seplenili albo trajkotali swoje role, myląc się z rozkojarzenia i czekając na fajrant.

Przebrano ich wszystkich, łącznie z córkami Leara, Goneril i Raganą, w księże i biskupie sutanny. Tylko Kordelia była kobietą, nie wiedzieć czemu, również zresztą przebraną za księdza. A cóż to niby miało znaczyć? Felietonowe spostrzeżenie, że Kuria Rzymska to gniazdo węży? Toż wiemy, wiemy. Jakieś memento mori, z tych tańszych? Aluzja do abdykacji BXVI?

Tylko co to wszystko ma wspólnego z Szekspirem do jasnej cholery! A może pan Klata chciał nam powiedzieć noli me tangre! Jestem wielki Antyklerykał Nietykalski! Wara ode mnie, komu reputacja postępowca miła! Mnie tam nie zależy, więc powiem otwarcie: prowokacja to dla samej prowokacji i hucpiarstwo czyste. Żadnego związku ze sztuką, żadnego przesłania. Zwykłe drażnienie się z katolikami.

Szkoda miejsca na opisywanie wszystkich tych błazeństw na scenie. Tańce-wygibasy, popowa muzyka w jakimś azjatyckim języku, palenie papierosów i wrzaski bez ładu i składu, stare chłopiska grające kobiety. Dzisiaj to norma, dopust boży w teatrze. Wygłupy Klaty są bodajże bardzo na czasie. Ale gdyby jeszcze ten biedny licealista z piętnastego rzędu mógł się dowiedzieć, o czym jest ta sztuka i jaka jest jej akacja! Miałby w końcu jakąś korzyść. Ale nici z tego. Jeśli nie przeczyta bryku, nic nie zrozumie. Oszczędzono nam nawet tragicznej sceny śmierci Kordelii. Special thanks za niepokazywanie gołych chłopów, co jest dziś rzadkością na polskich scenach!

„Król Lear” to jeden z najsmutniejszych dramatów Szekspira. Opowiada o starości i umieraniu, o bezsilności, depresji i demencji, o krzywdach, które robią sobie nawzajem rodzice i dzieci, o głębokich konfliktach rodzinnych, winie, wybaczeniu i jego braku. O nienagrodzonej cnocie. Oraz, rzecz jasna, o zbrodni.

Jest też polityka – boć pełno królów i książąt, jak to w starych sagach być musi – ale tylko w tle. Wielka szkoda, że nie mogliśmy raz jeszcze przemyśleć razem z wielkim pisarzem tych trudnych spraw ani poddać się czarowi dzikości pradziejów, wyostrzającej każde uczucie. Tę szkodę uczynił nam Jan Klata – nam widzom, ale też Szekspirowi, którego po prostu obraża swoimi ekstrawagancjami. Tego się nie robi Szekspirom!

Jak się ogląda spektakl tak pretensjonalny i arogancki wobec dramatu klasyka, człowiek myśli sobie, że albo zwariował reżyser, albo on, czyli widz. Zwykle na wszelki wypadek, dla asekuracji, wybiera to drugie, a w konsekwencji grzecznie klaszcze i chwali. Ja jednak nie potrafię robić dobrej miny do tak złej gry. Wolę zaryzykować, że uznają mnie za durnia, który niczego nie zrozumiał. Rzeknę więc na głos: ten król jest nagi!

Najsławniejszy cytat z „Króla Leara” brzmi tak: „Rodząc się, płaczemy, żeśmy na wielką błaznów przyszli scenę”. Sceną błaznów był dzisiaj nobliwy Stary Teatr w Krakowie. Najgorszy spektakl, jaki widziałem w jego murach i najgorszy Szekspir.

A tu, na osłodę, kawałeczek prawdziwego „Króla Leara”:

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 33

Dodaj komentarz »
  1. To niepierwszy numery wycięty Szekspirowi przez niedorozwinięte lewactwo – we Wrocławiu parę lat temu wystawili „Kupca Weneckiego”, w wersji homo-niewiadomo, poważnie! Plakaty oznaczyli na tęczowo i spędzali licea na spektakle. Kompletny upadek, teatr w Polsce nie istnieje.

    Za to film ma się całkiem nieźle, co prawda nie rodzimej produkcji, gdyż ta jest standardowo do bani – jak nie polakożercze agitki różnych takich, typu pp. Holland, Pasikonik, czy Pawlikowski co to scenariusz napisał z Rebeką, itp., to tragiczne komedie z młodymi, podstarzałymi już Stuhrami, Karolakami i resztą, których nazwisk nawet nie znam i znać nie chcę.

    Mam na myśli genialny film Alejandro G. Ińárritu pt. ”Zajawa” z rewelacyjnym jak zwykle Leonadro Di Caprio. To potworny sensu stricto krzyk artysty, przy którym obraz Munka zionie ciszą. Reżyser przystawił całej ludzkości lustra do twarzy lustra, włączył reflektory i mówi: popatrzcie, przyjrzyjcie się sobie, jeśli dacie radę. Ecce homo.

    Nawiązując do żenującej hucpy „Je suis Charlie” Alejandro powiesił na drzewie Indianina z tabliczką po francusku „Wszyscy jesteśmy dzikusami”. Mówi nam, że nasze kościoły są w ruinie, zniszczyliśmy duchowość człowieka i dziś kierują nami najniższe popędy, jesteśmy zdolni do absolutnie każdej obrzydliwości: zakapujemy do Brukseli, zamordujemy, nałżemy, przebierzemy się w sukienki, weźmiemy udział w zbrodniach w Syrii, Iraku, na Ukrainie, zeżremy padlinę wydartą brudnymi pazurami, rozprujemy własnoręcznie koniowi bebechy, wyjmiemy własnymi dłońmi wnętrzności i wejdziemy do środka trupa, aby się tam ogrzać. Ten film to memento dla ludzkości, obyśmy lekcję pokory zrozumieli.

    Ma także dodatkowy walor, nie do przecenienia – to istny kukurydzożerco-killer! Warto zapłacić za bilet choćby po to, żeby zobaczyć lokalne chamstwo z kartonami kukurydzy, które dławi się podczas projekcji, nie mogąc przełknąć swej egoistycznej, prostackiej wyżerki.

  2. Może był pełen aluzji, tylko skrytych w ostatniej najmniejszej babuszce. Coś jak oprawa muzyczna do Makbeta Wilfrieda Minksa.

  3. A kto dziś chodzi do teatru „niemuzycznego”? Polecam natomiast „La clemenza di Tito” (KV 621) w Operze Narodowej (spektakl uwspółcześniony, ale bez spłycenia przesłania na temat samotności władcy).

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Szkoda, że nie miał Pan okazji bywać w Teatrze Ludowym w Nowej Hucie za czasów Skuszanki. Do końca życia by Pan nie zapomniał. Była wtedy komuna. I był także teatr ogromny.

  6. Nie cierpię kiedy ktoś sztukę usiłuje mieszać z polityką. Zajawę pani @Doktor Ewa to ma pani chyba na prawicowość. Pan Hartman ani razu nie odniósł się do polityki a pani musiała…o ile nie zna pani poglądów Klaty to już lepiej niech pani zmilczy.Klata zwyczajnie męczy…kiedyś był cudownie świeży a dzisiaj zaplątał się w spiralę obowiązkowego szokowania i oryginalności.

  7. Sprywatyzować, sprywatyzować, sprywatyzować. Niech Klata działa na własne bądź sponsorów finansowe ryzyko i niech wystawia co chce.
    Kultura angloamerykańska zdominowała kulturę światową pod każdym względem i w każdej dziedzinie, łącznie z kulturą wysoką w zasadzie bez państwowego dolara czy funta i proszę nie mówić, że ta sztuka jest mniej wartościowa.
    Państwowy pieniądz deprawuje i pozwala nie szanować widza, a nawet nim gardzić.

  8. Bardzo pan pomógł Tabletowi Glińskiemu, redaktorze.

  9. Do Doktor Ewy: Jak ktoś analizuje spektakle czy filmy wg ideologii to przestaje dla mnie być wiarygodny. Nie widziałem sztuk o których pani pisze, ale widziałem filmy Holland „pasikonika” czy Pawlikowskiego i dla mnie są to bardzo dobre filmy nie hollywódzkie. Jesli pani uważa, że szkodzą Polsce i pokazują nieprawdę to proszę wytłumaczyć mi dlaczego wielu ludzi, którzy ratowali Żydów w czasie wojny nie chwalili się tym do połowy lat dziewięćdziesiątych. Dlaczego też księża, którzy działają na rzecz zbliżenia katolicko-żydowskiego spotykają się z ostracyzmem wśród księży ? Otóż wyjaśnię pani – ci którzy ratowali Żydów nie chwalili się tym bo też spotkali by się z ostracyzmem sąsiadów. Jesli taki patriotyzm jest pani bliski to wolę być zaliczony do lewaków.

  10. Jest jedyna okazja odkrycia autora tego dramatu i innych przypisywanych niejakiemu Szekspirowi. Sprawdzic, kto przewrocil sie w grobie,po wersji Klaty. To pomysl Slonimskiego,tylko przypominam.

  11. Do „Doktor Ewa”:
    Palancie, homofobie i antysemito.
    Piszesz bzdety
    1. Oryginalny tytuł filmu „The Revenant” w tłumaczeniu oznacza ”powrót”, a nie żadna „Zajawa”.
    No ale polaczki mają swoje durne tłumaczenia tytułów filmów a także ich treści.
    2. Ten film to okrutny sadystyczny horror i nigdy go nie obejrzę. Wystarczyły mi urywki filmu żeby zrezygnować z jego oglądania. Twórca tego filmu to nawiedzony religijnie kołtun i stąd to okrucieństwo w jego filmie. Sadyzm to jedna z wielu złych cech ludzi religijnych. Najwidoczniej palant o nicku „Doktor Ewa” to niezły sadysta skoro poleca ten film.
    3. W jednym tylko się z nim zgadzam że polska kinematografia i teatr to badziewie szczególnie po 1989 roku.

  12. E, nic o PiS-e? No, chyba że Klata to metafora Kaczyńskiego, a, to się zgadza.

  13. Jakoś na Klatę nie chodzę, dbam o swoje nerwy.

  14. …kiepski rezyser ,kiepski minister ,kiepska kultura ,zmienic jednego i dugiego a sztuka i kultura nie zubozeja !!!!

  15. POdle sie wiedzie blaznom, gdy madry durakiem sie staje i glowe tracac, blazenskie malpuje obyczaje – to tez z Krola Leara, no moze niedokladnie slowo w slowom ale fajnie… albo ten: nawet osiol sie na tym POzna, kiedy woz ciagnie konia… albo… prawda to pies wyganiany do budy, POdczas gdy jasnie wielmoznej suczce bononskiej wolno wylegiwac sie przy kominku i cuchnac…

    PS. Noli me TANGERE ma byc, a nie „tangre”.

  16. Do: Witold
    Prywatyzacja nie rozwiązuje wszystkich problemów świata. Poza tym w kulturze anglosaskiej jest też coś takiego, jak teatr repertuarowy. Jego rolą jest wychowywanie widza do kultury. Istnieje i nikt się go nie czepia.
    Do Doktor Ewa:
    Dziękuję za spoiler, już mi się odechciało iść do kina na „Zjawę”, tak się nie robi czytelnikowi i widzowi!

  17. @aino
    „Prywatyzacja nie rozwiązuje wszystkich problemów świata.”

    Uwazasz, ze jestes wspolwlascicielem Teatru Starego, czy jakiegokolwiek panstwowego teatru w tym kraju? Ba, a moze skoro kupujesz bilet masz jakis wplyw na repertuar w tych teatrach.
    Glinski ze swoim bogoojczyznianym programem i juz chyba przyslowiowy Klata to sa tak naprawde dwie strony tego samego medalu. Mozna powiedziec jak ktos lubi lewactwo i prawactwo.
    Niech widz swoja kasa decyduje o repertuarze. Niech rynek decyduje o pracy dla Klaty, a nie panstwo z jego ambicjami „wychowania widza do kultury”.
    Dobrze, ze Hartmann jakby nie bylo antyklerykal nie dal sie nabrac Klacie tylko dlatego, ze ten jest pod lupa ministerstwa kultury i nalezy sie jemu od reszty „walczacej” solidarnosc, niezaleznie od tego czy nam sie jego sztuka podoba czy nie. Amen

  18. Panie mariuszet,

    Normalni ludzie nie chwalą się dobrymi uczynkami, uważają je za naturalne i nie oczekują od nikogo żadnej nagrody, czy nic niewartych dyplomu i medalu; ot spełnili swój chrześcijański obowiązek i choć ryzykowali własnym życiem oraz całych swych rodzin, to uważają, że nie ma w tym nic nadzwyczajnego, bo jak mówił pewien taki: „nie trzeba być przyzwoitym, ale warto”, a jak on mówił, to mówił.

    Filmy, o których Pan wspomniał są istną perwersją; nie dość że wierutnymi łgarstwami skierowanymi przeciw Polsce i Polakom, to jeszcze łgarstwami na nasz koszt i za nasze własne pieniądze gwizdnięte z budżetu państwa. Dlatego szkodzą po wielikroć, nie tylko np. samym kłamstwem jedwabieńskim, którego istotą jest hucpa w postaci autoprzeprosin żydów przez żydów w imieniu Polaków, autoryzowana publicznie przez – w najlepszym razie – szabesgojów Pasikonika oraz „młodego” Stuhra, albo pochwałą najgorszych zbrodni żydokomuny przez Pawlikowskiego, czy kłamstwami scenariuszy stricte żydowskich, wręczonych oficjalnie p. Holland do plemiennej realizacji, co stoi jak wół na okładce, ale także bezczelnym drenażem naszych pieniędzy.

    Ci „księża”, których ma Pan zapewne na myśli, jak niejaki Lemański, czy Obierek i s-ka nie działają na rzecz zbliżenia katolicko-żydowskiego, tylko na rzecz absurdalnej doktrynalnie judaizacji katolicyzmu, tak jak ich kamraci poprzez schizmę protestancką zjudaizowali protestantyzm, aczkolwiek Martin Luter (też Niemiec i Martin, a porządny…) ocknął się był na stare lata i napisał dosadnie, co myśli o szatanach, którzy tam byli czynni.

    Dowodów na judaizację oraz kryptożydowskość protestantyzmu nawet nie trzeba poszukiwać w doktrynie, są dostępne online, wystarczy zerknąć na YouTube na ostatni marsz poparcia „protestantów” dla państwa apartheidu Izrael, który odbył się niedawno w Warszawie.

    @ „karytas”

    Ależ misiu, taki język, rozdwojony? A fe! Odpowiem ci w w twoim narzeczu: ssss… albo nie, lepiej cię oświecę, żebyś dłużej nie błądził. Po pierwsze, trzeba ci wiedzieć, że jesteś analfabetą także anglojęzycznym, gdyż „revenant” oznacza kogoś, kto wraca z krainy śmierci, albo z niebytu. Po drugie, to nie jest okrutny horror, tylko film głęboko filozoficzny i bardzo na czasie. Nie wierzysz? Stań przed lustrem i zaświeć światło.

    Co do sadyzmu, to istotnie cecha pewnych ludzi, tych, którzy tak zmasakrowali niegdyś Chrystusa, że do dziś się wzdrygają na widok krzyża.

    Na koniec zgadzam się z tobą, że się ze mną zgadzasz – i git!

  19. karyqtas – only retard like yourself could „translate” word revenant na „powrot”.
    I don’t think only „polaczki” have a problem with the translations. I would add to the list; man pretending to be a „woman” (sounds familiar?), ordinary queers, moron who doesn’t habla Inglés, those who did not see the movie, etc.
    karyqtas and dr. ewa, both of you are a kiky imbeciles on equal footing. No IQ, none whatsoever.
    Aholes.

  20. Tak się dzieje, gdy artysta chce być głównie oryginalny, a nie rzetelny i wierny odtwarzanemu dziełu. Bo sztukę swą widzi ogromną. A ona widziana z bliska taka mu się wydaje. Problem w tym, że twórca nie odejdzie od siebie na kilka kroków i nie spojrzy na siebie z boku. Bo nawet przy lustrze jest blisko, aby lepiej widzieć.

  21. Hahaha … hihihi … Huhu… hoho

    Revenant: Anyone who comes back after being gone for a long time can be described as revenant, which can be a noun or an adjective. You can even use revenant to talk about ghosts, in that they are said to be spirits of those returning from the dead, or a fashion trend from long ago that is popular again, like revenant tie-dye t-shirts. The word revenant comes from the French revenir, which means „to return.”

    Bujaj się.

    Przy okazji, jest jeszcze kilka innych, świetnych filmów, wartych polecenia polskiej widowni, np. Mary’s Land, czy „Doonby – Każdy Jest Kimś”, choć nie tylko polskiej, gdyby bowiem ten drugi film obejrzały amatorki skrobanek z kraju ich matek, ich ojców, to nie zabijałyby swoich własnych dzieci i nie byłoby dziś problemu z pseudoislamskim najazdem na Europę, dla wypełnienia zmywaków oraz najgorszych, niewolniczych fuch w Szkoplandii, która oferuje najeźdźcom wolność w myśl swojej starej doktryny „Arbeit macht frei!”

    Także Soros wraz z resztą plemiennego gangu obejmującego podrabianych arystokratów z UK, a nawet Jewish National Fund aktywnie uczestniczy w eksporcie chaosu do Europy pod pozorem pomocy chrześcijanom (!) nie zarobiliby na tej podłej operacji 12 miliardów euro w roku 2015, bo takie są dochody z eksportu współczesnego niewolnictwa: http://wpolityce.pl/swiat/279995-12-miliardow-dolarow-przychodu-mieli-przemytnicy-ludzi-do-ue-w-2015-roku-wedlug-badan-agencji-europol-klientami-przemytnikow-bylo-90-procent-imigrantow

  22. Żeby sie zgodzić lub nie, trzeba by samewmu to zobaczyć. Ale po takiej recenzji przecież nie podjade do Krakowa, żeby pójść na ten spektakl czy na Króla Ubu. Pochlebiam sobie, że przyjeżdżałem do Starego w czasach, gdy reżyserowali tam Swinarski, Wajda, Zamkow i inni mistrzowie, a grywali Trela, Stuhr, Nowicki, Dymna, Polony, Seniuk, Budzisz-Krzyżanowska i grali wspaniale. Jedn wystawiali bardziej drudzy mniej „po Bożemu”, ale jednak znać w tym było myśl i znajomość rzeczy

  23. Miałam pecha być na spektaklu wczoraj. Nie odbieram przedstawienia jako oburzająco antyklerykalnego, ani prowokacji dla samej tylko prowokacji. Przeniesienie akcji do Watykanu nie miało służyć, jak Pan to określił „drażnieniu się z katolikami” tylko spojrzeniu na klasyczną dziś sztukę z nowej perspektywy, myślę, że nie trudno doszukać się co najmniej kilku podobieństw między Learem a właśnie papieżem, nie żadnym innym współczesnym „monarchą”.
    Co przykre, muszę się zgodzić z niemal całą resztą Pańskiego felietonu. Łudzę się, że obecność Leara uratowałaby przedstawienie. Ba! Przyznam się, sądzę, że to na prawdę mogło być udane!
    Nieobecność Leara była całkowicie dezorientująca, nie tylko dla widzów, ale wydawało się, że również dla aktorów. Historia była niezrozumiała, momentami nie wiedziałam co się dzieje na scenie. Oprawa muzyczna, scenografia to rzecz gustu (mnie urzekła), ale pusty tron zamiast Leara i głos z nagrania, bo aktor się wykruszył!?
    Oczywiście przed spektaklem nigdzie nie było o tym informacji. Na facebook-u, na stronie internetowej, na ulotkach w szatni, wszędzie, gdzie się da (!) spektakl reklamował się słowami „Sceną rządzi niepodzielnie Lear w kreacji Jerzego Grałka, zmagający się z własnym odchodzeniem, niedołężnością, rozpaczliwie chwytający się iluzji, osuwający się w obłęd – hipnotyzujący w scenie spotkania z Edgarem (Krzysztof Zawadzki) i sądu nad wyrodnymi córkami.”
    Żałuję, że przedstawienie się odbyło. Powinno zostać odwołane. Nie wiem, co myślał Klata, pusty tron był na swój sposób wymowny, tyle że, to chyba nie tak miało wyglądać – co było widać. Nie tylko jako reżyser, ale również dyrektor teatru powinien dbać o poziom przedstawień. Mi już nawet nie idzie o treść, ale styl! Nie wierzę, że coś podobnego mogłoby mieć miejsce w dniu premiery, pytanie dlaczego dyrektor teatru tak lekceważąco traktuje swoich widzów przy innych okazjach.
    Czuję się oszukana. Eksperyment z pustym tronem się nie udał. Tak bywa. Problem w tym, że ja wcale nie chciałam brać udziału w żadnym eksperymencie.

  24. Kiedyś Marcel Reich-Ranicki powiedział, że tzw. „teatr reżysera” wszystko potrafił zniszczyć, jedynie Szekspir wyszedł z tych zakusów obronną ręką. Jak słyszę, Klata zdołał to osiągnąć. Polak potrafi…

  25. Filozof o sztuce… Mierna recenzja, mierny filozof. O nie! Proszę sobie nie wyobrażać, że to moja ocena. Ot nie… Tak Bruno Schulz pisał listach o recenzjach, które niczego nowego nie wnoszą, ponieważ targają i tak już podarte ubranie błazna. Król Lear – sztuka Szekspira, posiada tak silny przekaz, że nawet nie oglądając spektaklu nie można uwierzyć w to co Pan pisze. Świetny zespół teatralny wraz z reżyserem nie jest w stanie zniszczyć dzieła Szekspira.
    Niech spektakl, którego Pan doświadczył i ma Pan o nim tak niskie mniemanie będzie inspiracją albo przestrogą. Spektakl niech pozostanie w wymiarze teatralnym wydarzeniem, które tylko podaje widzowi namiastkę życia. Spektakl niech pozostanie w ramach formy teatralnej.
    Ograniczył Pan swoją wypowiedź tylko do nieodczytanej treści i gorzkich słów ulotnie powiedzianych. Przedstawienie teatralne to coś więcej w dzisiejszym wydaniu niż tylko wymądrzanie się reżysera analitycznymi sztuczkami. Teatr to przytomność i odrobina lubienia, a czasami smakowania.
    Pana ocena jest bez smaku teatralnego, przepraszam.

  26. Caritas
    Oryginalny tytuł filmu „The Revenant” w tłumaczeniu na język polski oznacza NIE ”Powrót”, a właśnie „Zjawę”, a dokładniej kogoś, kto powraca po śmierci jako duch czyli inaczej zjawa: revenant: a person who returns as a spirit after death; ghost. From French: ghost, noun use of present participle of revenir to return, equivalent to re- re- + ven (ir) to come (< Latin venīre) + -ant -ant
    (http://dictionary.reference.com/browse/revenant)

  27. Dr. Ahole,
    What are you trying to prove, you retard?
    My dog can „copy and paste” and humped the neighbors bitch, all in the same time.
    You’re a one sick motherf*cker, with sickening obsession about the Jews, bankers, USA, etc. I’m so sure, I could have sworn on my pecker, that you’re some self-loathing little kike, transplant from bolshevik’ Russia; hateful, typical commie bastard and exceptionally stupid.
    Yo… ahole, do something useful; make up your bed, sweep the floor, help your mother with laundry, take out the garbage…
    Unemployed, lazy f*ck.
    ESD!

  28. Oooooooooo…
    A to nowina.
    Wiec byl pan w teatrze.
    A ja myslalem ze PiS pozamykal juz wszystkie teatry a pieniadze przeznaczone na ich dotowanie dal Rydzykowi. A to po probie wystawienia sztuki jakiejs Austriackiej nimfomanki, podczas ktorej my, stare pryki, mielismy na zywo podziwiac jak to sie dzisiaj robi.
    Rzeczywiscie, poziom sztuki pod rzadami PiS mocno podupadl. Ech, gdzie te czasy gdy wiersze pisal Majakowski albo ‚pryszczaci’ z Szymborska na czele, kiedy rzezby tworzym Konieczny a wielka literatura zaczynala sie na Dobraczynskim a konczyla na Nienackim i jego „Raz w roku w Skirolawkach”.
    Niestety minelo.
    A dzisiaj mamy tylko Wildsteina.
    Po prostu plakac sie chce.

  29. Hahaha … hihihi … 2 lutego o godz. 2:01
    Przypominam tylko, że niedawno (dokładniej zaś dnia 22 stycznia b.r.) byłem przesłuchiwany w charakterze świadka w sprawie toczącego się obecnie w Prokuraturze dla dzielnicy Warszawa Ochota dochodzenia dotyczącego naruszania (m. in. przez ciebie) prawa na blogach i forach POLITYKI, a szczególnie zaś na blogu prof. Hartmana.

  30. Hahaha … hihihi … tralalala… hop! siup!

    Może i twój pies potrafi, ale ty z pewnością nie – nawet do tego trzeba jednak odrobiny rozumu, musiałbyś być od niego mądrzejszy, choć to za duże słowo, powiedzmy sprytniejszy, a to mało prawdopodobne, aczkolwiek nie wykluczam, że kapcie, albo gazetę przynosisz w pysku znacznie szybciej.

    Otrzymałeś tu definicję jako dar, żebyś mógł wypełnić choć fragment pustki w twej głowie. Pielęgnuj tę wiedzę, bo jest zapewne jedyną, jaką obecnie posiadasz. Jak Klata jest naga, tak twoja głowa pusta.

    PS I nigdy nie przysięgaj na coś, czego najpewniej nie masz, a jeśli już, to w groteskowej postaci.

  31. Doktor Ewa (2 lutego o godz. 14:32)
    Bardzo poprawna diagnoza.
    Doktor Lech

  32. Sorry troszke off topic , zastanawia mnie dlaczego ONET ciagle cenzuruje post o tym ze Polska Policja Panstwowa wylapywala zbiegow z getta w Warszawie w tym dzieci i ich rozstrzeliwala , oraz ze brala aktywny udzial w tlumieniu powstania w Gettcie mordujac ludnosc cywilna ???? ki diabel ?

  33. Archer100
    Głupota wypowiada się o rzeczach o których nie ma pojęcia. Jelinek robi sztuki antypornograficzne, pokazuje jak pewne elementy kultury uprzedmiatawiają ludzi, gdzie to ma wpływ na nasze naintymniejsze sprawy, relacje. W taki sposób walczy z pornografią, ale trzeba pokazać jaki mechanizm sprowadza ludzi do takich rzeczy aby go zdemaskować. Katolickie tabu tylko utwierdza takie zachowania, bo nie interesuje go co się dzieje w tak ważnych relacjach między ludźmi i bardzo często sprowadza wręcz do takich zachowań jak naprzykład Frith. Ten osobnik to typowa mentalność katolicka, gdzie facet jest panem kobiety i robi z nią co chce, wiezi w domu dokładnie tak jak postulują księża, bo z zaburzeń seksualnych pragną władzy a zniszczone mają podejście relacyjne, ten mechanizm odbije się na naintymniejszej sferze, bo jak ktoś lubi narzucać innym swoje zdanie, to zgadnij jaki będzie jego seks, no też pełen przemocy i to pokazuje Jelinek. Tylko u infantylnych ludzi ona reklamuje pornografie, co świadczy o powtarzaniu w sferze społecznej zaburzeń kleru, którego psychotycznie wszędzie napada straszny seks i histeria i bicze boże.

  34. Janussss (3 lutego o godz. 5:50)
    Jak w tym dowcipie o rozdawnictwie samochodów na Placu Czerwonym w Moskwie: to NIE Polska Policja Państwowa („granatowi”) a żydowska „policja” (tzw. odmani czyli funkcjonariusze Jüdischer Ordnungsdienst) wyłapywała i to nie zbiegów z getta w Warszawie, a wyłapywała Żydów na terenie Getta i spędzała swych własnych rodaków na te różne Umschlagplatze i upychała ich w bydlęcych wagonach w celu wysłania ich do „przeróbki” w niemieckich fabrykach śmierci takich jak Auschwitz-Birkenau, Lublin-Majdanek czy Treblinka. I to nie Polska Policja Państwowa a ochotnicy z Ukrainy i krajów Bałtyckich (Litwa, Łotwa i Estonia) brali aktywny udział w tłumieniu powstania w Getcie mordując tamże ludność cywilną.
    Na dodatek, to ci odmani, Ukraińcy i Bałtowie byli ochotnikami, a polscy granatowi policjanci nie mieli wyboru – oni musieli oni pozostać w służbie policyjnej – inaczej groziła im kara śmierci za dezercję. Ponadto sporo tych policjantów „granatowych” było w konspiracji, zaś odmani, Ukraińcy i Bałtowie byli w 100% na służbie III Rzeszy.

css.php