Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

23.05.2016
poniedziałek

Wiedeńska przestroga i Prezes z grilla

23 maja 2016, poniedziałek,

Wyobrażacie sobie, że Robert Winnicki zostaje prezydentem Polski? Otóż prawie że został. Nazywa się Norbert Hofer i właśnie o ułamek procenta przegrał wybory prezydenckie w Austrii.

Tej samej, która porzuciła w latach 30. swoją austriackość na rzecz „austrofaszyzmu”, popychającego ją w ramiona Hitlera. Tej samej, która z entuzjazmem przyjęła w 1938 r. Anschluss, czyli przyłączenie Austrii do nazistowskiej III Rzeczy. Tej samej, która nie rozliczyła się ze swojego udziału w zbrodniach nazizmu. Ten samej, którą chłoszcze swymi dramatami Thomas Bernhard, zakazujący wystawiania ich w ojczyźnie. Te samej, która dała światu sekretarza generalnego ONZ Kurta Waldheima – członka nazistowskiej SA. O samym Hitlerze nie wspominając. Jednak nie został prezydentem. Zabrakło trzech dziesiątych procenta głosów. Jacy rozsądni mimo wszystko ci Austriacy! Można na nich zawsze liczyć!

Wiedeń w rękach faszyzującego ultrasa, z partii puszczającej oko do zwolenników nazizmu, byłby klęską moralną nie tylko Austriaków, lecz całej Europy. Ten mały, acz obrzydliwie bogaty kraj omalże nie wypuścił brunatnego dżina na całą Europę. Konsekwencje mogłyby być straszne. Bo skoro Austriacy mogą, to dlaczego nie mogą Francuzi? A co będą sobie teraz żałować Anglicy i Szkoci, skoro ta Unia z miesiąca na miesiąc coraz mniej sympatyczna? Wyjść, trzasnąć drzwiami i spokój!

No, nic się nie stało. Stało się, bo było o włos od katastrofy. Te 31 tysięcy głosów przewagi Alexandra Van der Bellena nad Norbertem Hoferem to czysty przypadek. Dzień wcześniej, dzień później mogłoby być odwrotnie.

Jedziemy bez trzymanki. W Austrii dziś się udało. Ale czy uda się w Wielkiej Brytanii, we Francji, w USA? Zachód znalazł się na szalonej karuzeli i kręci się na niej bez trzymanki.

Tylko Kaczyński ma dziś powód do niezadowolenia. Miałby pewnie nowego przyjaciela w Europie. No i Bruksela znalazłaby sobie może innego „chorego człowieka Europy”. Wszystko jednak zostaje po staremu. Po hucpiarskim cyrku w Sejmie i bezczelnej a idiotycznej uchwale rzucającej wyzwanie Unii jako rzekomo zagrażającej suwerenności Polski w poniedziałek Komisja Europejska rozpali grilla, na którym będzie Kaczyńskiego grillować długo i skutecznie. Aż zrozumie, że jak się coś podpisuje i bierze się kasę, to potem trzeba się wywiązać. To taka lewacka zasada…

Mam nadzieję, że Dzień Ulgi we Wiedniu tchnie nowego ducha w europejską biurokrację. Jednak ciężka praca demokratów na rzecz utrzymania Austrii we wspólnocie antyfaszystowskiej, jaką wciąż jeszcze jest Zachód, przyniosła efekty. Warto podwoić wysiłki w innych krajach – wszak dają efekt. Warto też pogrillować biednego prezesa. Prezes z grilla z pewnością będzie bardziej strawny niż na surowo.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 38

Dodaj komentarz »
  1. Dotrzymywanie umów to prawacka zasada. Ludzi prawych a nie lewych. PiS to zwykła bolszewia, nie prawica. Żadnych zasad w żadnym obszarze życia nie uznaje.

  2. Znalezione w sieci:
    „Jeszcze jako kandydat na prezydenta z ramienia Austriackiej Partii Wolności Norbert Hofer stwierdził, że Krym nigdy nie powinien być przekazany Ukrainie, oraz, że teraz jest dobry czas, by Zachód rozpoczął znoszenie sankcji wobec Rosji – mówił w marcu br. w wywiadzie dla „Die Presse”.”

    „Komisja Europejska cały czas prowadzi konstruktywne rozmowy z polskimi władzami na temat praworządności – oświadczył w poniedziałek rzecznik KE Margaritis Schinas.

    Z jego wypowiedzi wynika, że KE na razie nie przyjęła zapowiadanej opinii na temat praworządności w Polsce w związku z kryzysem wokół TK.

    Cały czas trwają konstruktywne rozmowy z polskimi władzami i mamy nadzieję, że znajdziemy rozwiązanie

    — powiedział Schinas w poniedziałek w południe.

    Komisja Europejska nigdy nie użyła słowa „ultimatum” wobec Polski

    — oświadczył rzecznik KE Margaritis Schinas, pytany o zapowiadane przyjęcie przez KE opinii na temat praworządności w Polsce.
    Szczerze mówiąc, apeluję, by przestać przypisywać słowa o „ultimatum” Komisji. Nigdy nie użyliśmy słowa „ultimatum”. Nigdy”

    Biorac pod uwage powyzsze fakty, nie sadze, zeby prezes Kaczynski mial powody
    do niezadowolenia lub obaw.

  3. Czy Austriacy są rozsądni, skoro szacowny Autor i Filozof pisze rzeczy sprzeczne 1. „Jednak nie został prezydentem. Zabrakło trzech dziesiątych procenta głosów” – zatem o włos zwyciężył rozsądek, ale co z niemal 50 procentami wyborców, przy ogromnej frekwencji? To mniej rozsądnych niż pisowskie 38 przy frekwencji ok. 50!, 2. „Te 31 tysięcy głosów przewagi Alexandra Van der Bellena nad Norbertem Hoferem to czysty przypadek” – zatem rozsądek przeważył o 31 tysięcy, mało imponujące zwycięstwo.

    A na marginesie, na prezydenta głosowały bardziej miasta, w tym wielki Wiedeń (ok 1/4 ludności Austrii) prowincja przeciw. Jak u nas, tyle, że u nas prowincja jeszcze dominuje. Demografia to wyrówna, bo przemieszczanie idzie w kierunku miast i okolic. Czekajmy, a doczekamy się odrobiny polskiego rozsądku wyborczego (tyle, że w Austrii młodzież jest pro-ekologiczna, u nas wygląda, że pro-nacjonalistyczna).

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Tych głosów przewagi było 3077, a nie 31 tysięcy, co podaję za prasą austriacką i synem – Wiedeńczykiem. I te 3077 głosów – choć to tyle co nic – zadecydowało zapewne o przyszłości Unii Europejskiej.

  6. Nam pozostaje mieć nadzieję, że po najbliższych wyborach parlamentarnych też wpiszemy Dzień Ulgi do historii PL.

  7. Jelinek z czasów Fricla, oni do tej pory mają te problemy;

    Pisarka Jelinek

    _Wiemy, że wstrząsnęła panią w ostatnim czasie sprawa Josepha
    Fritzla, a przedtem jeszcze Nataschy Kampusch. Pomyślała pani sobie:
    „To przecież tak jak w moich książkach!”?

    -Potworne zbrodnie, które popełniono wobec Nataschy Kampusch czy
    rodziny Fritzlów w Amstetten, nie dziwią mnie (i nie chciałabym
    wiedzieć, ile podobnych przypadków jeszcze istnieje, o których nikt
    się nigdy nie dowie). Stosunki panujące w kraju klerykofaszystowskim
    (uważam, że klerykofaszyzm – to świętoszkowate połączenie katolicyzmu
    i posłuszeństwa wobec władzy – jest w Austrii
    ideologią państwową, pod tym względem Austria jest prawdopodobnie dość
    podobna do Polski) wręcz prowokują do takich rzeczy.

    —Dlatego pisała pani tak dużo (na przykład w”Żądzy”,
    „Pożądaniu”,”Wykluczonych”) o tego rodzaju zbrodniach?

    –Tak, w przeciwieństwie do wielu innych, którzy twierdzą, że taka
    potworność może zdarzyć się zawsze i wszędzie (i że już się zdarzyła),
    widzę w tym coś modelowo austriackiego. Systemem panującym w Austrii
    jest nadal klerykofaszyzm z okresu międzywojennego, co oznacza,że
    Pater familias jest w rodzinie jakby panem życia i śmierci. Kobieta
    musi zaś być podporządkowana mężczyźnie.To bardzo katolickie (ten
    Kościół przecież nadal nie dopuszcza kobiet do kapłaństwa). Wątku
    seksualnych nadużyć księży katolickich wobec dzieci nie muszę zaś
    chyba w ogóle rozpoczynać. Krótko mówiąc,
    w Austrii, która zawsze była krajem posłusznym władzy i jest nim
    nadal, fetyszyzacja prawa ojca (szefa, przełożonego) i pogarda dla
    kobiety przynajmniej dla mnie szczególnie rzucają się w oczy.

  8. Tych głosów było 21,000. Za oficjalną stroną http://wahl16.bmi.gv.at

  9. Tfu: 31,000.

  10. Ile się trzeba natyrać propagandowo, aby wesprzeć PO i w niej czciciela Pinocheta ministra PO z ZChN-u i PiS-u? No, ile?

  11. anumlik
    23 maja o godz. 19:06
    …zadecydowało zapewne o przyszłości Unii Europejskiej.
    …………………………………………………………………….
    1. To jeszcze nie koniec. Pozostają wybory do tamtejszego parlamentu.
    A kto będzie miał większość będzie zależne m.in. od polityki nowego prezydenta Bundesrepubliki.
    2. Bardziej znaczącym wydarzeniem mającym większy wpływ na przyszłość Wspólnoty będzie miał dzień 23.06.2016 – referendum na temat członkostwa Wielkiej Brytanii w UE.

  12. Kolejny cud nad urną.

  13. @zezem
    Wielu ludzi uważało, że poświęca się im zbyt mało uwagi – powiedział w pierwszym przemówieniu Van der Bellen. Zaznaczył, że potrzebna jest nowa kultura dialogu oraz polityka, która nie zajmuje się samą sobą, lecz realnymi problemami, także gniewem panującym w kraju. Zapewnił, że będzie poszukiwał tego, co łączy. (…) Będę ponadpartyjnym prezydentem dla wszystkich Austriaków – dodał.

    Od tego, czy to tylko retoryka, zależeć będą wybory do austriackiego parlamentu.

  14. .

    — Gruczoł Prezesa —

    .

    Nie żebym komukolwiek źle życzył, niech
    mnię ręka Pan Bozi broni, ale statystycznie
    somewhere about now zaczyna się tzw.
    „gruczoł time”, czas gdy gruczoł starszych
    panów mówi SPRAWDZAM !

    Byłbym niesłychanie zatroskany gdyby
    pod wpływem stresu, fatalnej diety,
    trybu życia nie higienicznego Pan
    Naczelnik, w tym historycznym dla Ojczyzny
    momencie, zapadł na tą przypadłość

    Pierwsze objawy nie są groźne, gruczoł
    rośnie, naciska no i PISSing częstość wzrasta,
    z czasem zaspokojenie tej potrzeby staje
    się niemożliwe, ulgę przynosi plumbing
    equipment w wydaniu micro, tzw. Roto-Rooter

    To może nie być koniec przygody z gruczołem,
    PSA lubi podskoczyć gwałtownie, it’s a bad news,
    tu opcji parę, tą radykalną jest skrobanka ale jak
    to w Polsce katolickiej żadna skrobanka nie jest
    dobra, dobrodziej, nie mówiąc o lekarzu
    może się nie zgodzić, co wtedy ?

    Gdybym w Pana Bozię wierzył dałbym na mszę
    za gruczoł Pana Naczelnika, a tak pewnie tylko
    świeczkę zapalę albo ogarek…

    .

    ~

  15. Tak.
    Jest to z jednej strony mala porazka, bo pan Norbert Hofer niestety przegral ale tez powod do zadowolenia. Z dobrego wyniku pana Hofera.
    A ta Austria… ach, jaka ona teraz straszna. To juz nie jest kraj Mozarta, Schroedingera, Mahlera czy Schwarzennegera. Od dzisiaj, a wlasciwie od wczoraj, prosze Panstwa, wizytowkami tego kraju sa Hitler i Waldheim.
    A to wszystko dlatego, ze nasze, rodzime, salonowe autorytety moralne najzwyczajniej nie sa w stania zaakceptowac demokratycznego wyboru narodu austriackiego. Nie tylko zreszta austriackiego, bo z narodem wegierskim i polskim maja podobny klopot.
    A gdyby podobnego wystepku dopuscili sie Francuzi…? Aj waj. Ale by sie dzialo.
    Tylko patrzec jak Emil Zola i J J Russeau musieliby ustapic miejsca Petainowi i Doriot. A Anglicy? Zaraz W. Churchill musialby zejsc na drugi plan, za Mosleya. A Wlosi? No tutaj jak sadze, panie Hartman, sam pan potrafi znalesc nazwiska, chocby jedno.
    Jak widac kadry, czyli zastepczy chopcy do bicia, czekaja juz w pogotowiu. Czekaja na wyniki wyborow.

  16. @Michalina, z godz. 8:08
    Nikt Ci nie broni tęsknić za Norbertem Hoferem, tylko nie uprawiaj demagogii. To sami Austriacy wmawiają wszem wobec, że Mozart był Austriakiem, a Hitler Niemcem, choć jest odwrotnie. Oni do dziś nie rozliczyli się z własną przeszłością, a powiedzieć w „dobrym wiedeńskim domu”, że – obok niemieckich kryminalistów – to austriaccy essesmani stanowili największą grupę strażników w obozach koncentracyjnych, to jakby zepsuć powietrze. Wiele (bardzo wiele) przedwojennych żydowskich kamienic w Wiedniu stało się własnością rodzin, których tatusiowie (czasem mamusie) byli członkami – najpierw Deutsche Nationalsozialistische Arbeiterpartei Österreichs, DNSAPÖ, a później – jeszcze przed Anschllusem – Nationalsozialistische Deutsche Arbeiterpartei, podległej całkowiecie centrali w Berlinie. Po 13 marca 1938 roku austracka NSDAP stała się całkowicie hitlerowska. Ma rację wspomniana przez @globa Jelinek, gdy pisze, że systemem panującym w Austrii jest nadal klerykofaszyzm z okresu międzywojennego. To, że ciut ponad połowa głosujących Austriaków opowiedziała się za Van der Bellenenem świadczy, że system ten panuje już nie w całej Austrii.

  17. @snakeinweb:
    Jedyny mi znany przypadek książki poświęconej krytyce dotrzymania umowy (względnego skądinąd), jako czyny amoralnego wobec potrzeb Narodu, to „Michnikowszczyzna” Ziemkiewicza. Ale rozumiem, że RAZ to lewak.

  18. Michalina
    24 maja o godz. 8:08
    „A to wszystko dlatego, ze nasze, rodzime, salonowe autorytety moralne najzwyczajniej nie sa w stania zaakceptowac demokratycznego wyboru narodu austriackiego.”

    Szanowna Pani,
    gryby byly nasze i rodzime, to z pewnoscia bylyby w stanie.

  19. Michalina
    24 maja o godz. 8:08
    Doskonały wpis!

  20. Kaczyński miałby być zadowolony z wyboru Hofera a dlaczego przecież on popiera Putina. No ale ja rozumiem pana panie Hartman.

    Rozumiem pana frustrację. Tak chciałby pan wraz z resztą warchołów paść ofiarą represji. Chciałby pan, żeby jakiś policjant pana spałował i co się dzieje wszystko przez tego Kaczyńskiego. On przecież nie pozwala na represje wobec pana i pana kompanionów uniemożliwia wam towarzyszu połytruk zdobycie palmy męczennika.

    I cóż panu pozostaje panie Hartman tylko błaznowanie.

    Panie Hartman bardzo łatwo panu odgrywać rolę „autorytetu” moralnego gdy nie grożą panu żadne represje. A jak przyszłoby co do czego to pewnie głosiłby pan, że to nie ja nie mam z tym nic wspólnego. Ewentualnie zwiałby pan zaleszczycką szosą do Berlina Brukseli.

    Tak między nami panie Hartman bardzo panu odpowiada towarzystwo Romana Giertycha czarnosecińca. No ale ja rozumiem, że jak Giertych fundamentalista katolicki atakuje Kaczyńskiego to Hartmanowi to w graj. Domyślam się także, że towarzystwo Hanny Gronkiewicz Waltz córki szmalcownika także panu odpowiada nieprawdaż.

    No bo w końcu pan całe PO to szemrane towarzystwo, które wcześniej czy później znajdzie się w więzieniu i to nie z powodu politycznych ale kryminalnych.

  21. „My way or highway democracy”
    Shame on you Herr Professor.

    vertigo
    Something is telling me, zulu, vertigo
    zes ty marcowo-moczarowy „uchodzca”
    Or, just another Gross’owy alter ego.

  22. „Ten mały, acz obrzydliwie bogaty kraj…”

    A mnie interesuje dlaczego ta Austria jest obrzydliwie bogata.
    Co też oni mają czego nam brakuje?
    Może coś na ten temat panie Profesorze?

  23. Dobra zmiana w Anglii i Walii.

    Liczba lewaków bezreligijniaków prawie się podwoiła od 2011 i wynosi 48,5%.

    Najwyrażniej wzięli sobie do serca pieśń Lenona;

    Imagine,
    there is no religion,…

    Będzie gdzie prosić o azyl gdy nasza dobra zmiana dojdzie do granic absurdu.

  24. NSDAP = Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników. Socjalistyczna = lewicowa. Program gospodarczy NSDAP to tzw. „kapitalizm” ludowy, bądź Trzecia Droga, zakładająca dyfuzję kapitału, czyli w praktyce taki zakamuflowany socjalizm. Ideologią polityczną NSDAP był narodowy socjalizm. Zasadniczą jej koncepcją był volkizm, czyli pseudonaukowy pogląd odwołujący się do predestynacji, rasistowskie, nie mające nic wspólnego z nacjonalizmem zapatrywanie, jakoby istniała rasa aryjska wyższa od innych. Z tego też powodu NSDAP, bądź partia nazistowska są z powodu tego pseudo-konserwatyzmu i pseudo-nacjonalizmu określane jako prawicowe, co jest oczywiście wierutną bzdurą. Rasizm i ksenofobia nie są ani prawicowe, ani lewicowe. To po prostu głupota, a nie poglądy polityczne i każdy rozsądny człowiek o tym wie. Sam Hitler (socjalista, lewicowiec) był pragmatykiem i akceptował kapitalizm tylko w takim stopniu, w jakim to było korzystne dla partii. Faszyzm (ulubione słowo J. H.) jest doktryną polityczną również błędnie utożsamianą z prawicą, zwłaszcza przez autora bloga. Jest to DOKTRYNA, a nie IDEOLOGIA, sami faszyści (ci prawdziwi, a nie ci, którzy mają czelność nie zgodzić się z Jego Nieomylnością) mówią wprost, że faszyzm nie jest ani prawicowy, ani lewicowy. To jest zbiór pewnych założeń, z których jedynie część można przyporządkować konkretnej opcji politycznej, czy ideologicznej. Niestety, Autor zawsze skupia się tylko na jednej cesze faszyzmu, która może być niejako identyfikowana z prawicą tzn. antydemokratyzm (słuszny, ponieważ większość z reguły nie ma racji). Nie wspomina natomiast o innych właściwościach faszyzmu, które wprost wywodzą się z ruchów lewicowych, i których jest więcej. Należą do nich: antykapitalizm, korporacjonizm, etatyzm oraz kolektywizm. Tak, zgadza się. Faszyzm jest doktryną kolektywistyczną, a kolektywizm jest jak najdalej od prawicy. Takich cech jak imperializm, militaryzm i totalitaryzm nie da się jednoznacznie podporządkować prawicy bądź lewicy. Od momentu powstania włoskiego faszyzmu pojawiło się wiele reżimów i dyktatur, ale nie oszukujmy się, nie każdy z nich przypominał wzorzec faszystowski. Czy Autor kiedykolwiek wspomniał o tym, że Benito Mussolini ideologicznie był socjalistą, należał do partii socjalistycznej i nigdy się nie odciął od tego? A tak poza tym, to nazywanie wszystkiego i wszystkich, których się nie lubi, bądź którzy mają czelność mieć inne poglądy prawicowcami jest zwyczajnie słabe. Słowo „prawica” stało się synonimem czegoś obrzydliwego i skrajnie złego, zaś „prawicowiec” ma brzmieć jak obelga. Najbardziej jednak rozkłada mnie na łopatki uparte nazywanie PiS partią prawicową. Jest to ugrupowanie światopoglądowo konserwatywne w kwestiach obyczajowych, natomiast w kwestiach gospodarczych to socjalizm. Czy prawicowcy i liberałowie wpadliby na pomysł zabieranie pieniędzy z podatków na świadczenia socjalne, tak jak w przypadku 500+? Jeżeli ktoś naprawdę utożsamia PiS z prawicą, a prawicę z faszyzmem, to jak dla mnie jest, bardzo delikatnie mówiąc, przynajmniej nieukiem ;]. Trzeba czytać dobre książki, a nie kiepskie blogi ;]

  25. Wiedeńska wiktoria kandydata Zielonych w wyborach prezydenckich uratowała Austrię od groźby faszyzmu. Europa odetchnęła na chwilę. Teraz UE czeka na wynik brytyjskiego referendum, które odbędzie się 23 czerwca 2016 r. Od tego, czy W.Brytania pozostanie w Unii zależą dalsze losy naszego kontynentu. Dożyliśmy „ciekawych” czasów.

  26. Po prostu Austriacy maja dosc coraz wiekszej ilosci petajacych sie po ulicach tzw „uchodzców”. Mlodych wypasionych byczkow. Na dodatek w ostatnich czasach nasilily sie napady na mlode dziewczyny. Gwalty. Dodatkowo na utrzymanie tych „uciekinierow” sa potrzebne coraz wieksze kwoty, wiec rzad ucina powoli wszelkie programy socjalne, co napewno nie jest popularne w spoleczenstwie. A Partia FPÖ ma proste metody na ten problem. Stad tez coraz wieksza popularnosc tego ugrupowania. Niemniej jak tak dalej pojdzie to z pewnoscia w nastepnych wyborach jedynem zwyciezca bedzie FPÖ. ÖVP przestalo sie liczyc a SPÖ poprzez mariaz z zielonym traci ciagle na popularnosci.

  27. @anumlik
    Wszystko pieknie, tylko tak sobie patrze po Twoich wpisach i jakos do wczoraj nie znalazlam nic na temat faszyzujacej Austrii. Az tu nagle myk… wynik wyborow troche nie po mysli i juz mamy faszystowski narod. I to, co ciekawe, jak na razie, bardziej faszystowski niz Niemcy. Bo euroeunuchy trzymaja jeszcze Niemcy za twarz. Dlatego wypomina sie dzisiaj Austriakom Waldheima ale wypomniec Niemcom Goebbelsa czy Goeringa jakos nie wypada. Robic sie to dopiero bedzie w wypadku dobrego wyniku wyborczego AFD albo Pegidy.
    Co sie zas tyczy rozliczania wlasnej przeszlosci, to ja czekam kiedy zrobia to Zydzi ktorych udzial w nazistowskim aparacie przemocy byl… w kazdym razie niebagatelny i na pewno wiekszy niz Polakow, ktorych przy wszelkiej okazji rozlicza sie nie wiadomo za co. Bo dochodzi juz nawet do tego ze europejsy, ustami syna ‚der Generalgouverneur’ (Hansa Franka) udzielaja nam lekcji demokracji.
    Zgoda w kwestii Hitlera i Mozarta. Pierwszy jest etnicznym Austriakiem a drugi Niemcem. Niemniej kazdy z nich jest wizytowka tego drugiego kraju.

    @Levar i Leonid
    Dziekuje za komentarze. Levar, w pelni zgoda.

  28. Mr Z.
    Zgadzam się z Tobą, przy czym zauważyć chciałbym, że dokładnie to samo co napisałeś o narodowym socjalizmie można by napisać też o syjonizmie, który też jest przecież ideologią lewicową, opierającą się też o volkizm, czyli o pseudonaukowy z definicji pogląd odwołujący się do idei rasistowskich – nie mające nic wspólnego z nacjonalizmem zapatrywanie, jakoby istniała rasa żydowska będąca z przyczyn ponad-naturalnych rasą wyższą od innych ludzkich ras. Syjonizm jest przecież doktryną kolektywistyczną – patrz na przykład kibuce, a kolektywizm jest przecież jak najdalej od prawicy, do której, jakże niesłusznie, zalicza się obecnie syjonizm.
    I zgoda, że PiS w żadnym wypadku NIE jest partią prawicową, że jest to wyraźnie ugrupowanie światopoglądowo konserwatywne w kwestiach obyczajowych, natomiast w kwestiach gospodarczych są to umiarkowani socjaliści, albo, jak kto woli, katoliccy, narodowi socjaldemokraci. Stad też PiS zabrał głosy SLD a także i partii Razem, która to ostatnia, nawołując do przyjęcia do Polski milionów imigrantów z III świata, wyraźnie straciła kontakt z rzeczywistością.

  29. LSPI
    Odkąd to faszyzm zagraża znów Austrii? Co rozumiesz przez „faszyzm”? Nie mylisz go przypadkiem z patriotyzmem?

  30. Znawca
    Pełna zgoda!

  31. Michalina
    Na dobrą sprawę, to nie ma (i nigdy zresztą nie było) takiej narodowości jak austriacka, a jest tylko niemiecka. Jeszcze w Szwejku, czyli mowa jest tu o czasach I Wojny Światowej, w Austro-Węgrzech nie było takiego zwierzęcia jak Austriak – byli zaś Niemcy, Węgrzy, Polacy, Czesi, Słowaccy, Chorwaci, Słoweńcy czy Rumuni, ale z narodowości germańskich żyli tam praktycznie tylko sami Niemcy. Nie ma więc sensu wypominanie Austrii Hitlera, jako że Hitler czuł się Niemcem, a nie Austriakiem.

  32. Leonid
    25 maja o godz. 13:16

    To samo można powiedzieć o tzw. Kosowarach sztucznie stworzonej narodowości na potrzebę inwazji NATO na Serbię. To są po prostu Albańczycy.

  33. @znafca in spe, z godz. 6:39
    Po prostu Austriacy maja dosc coraz wiekszej ilosci petajacych sie po ulicach tzw „uchodzców”. Mlodych wypasionych byczkow.
    Nie wszyscy Austriacy i nie „młodych wypasionych byczków”. Przeczytaj co na temat tych „byczków” ma do powiedzenia autor i koordynator pilotażowego projektu austriackiego MSZ-u z zakresu integracji kulturowo-zawodowej osób z pozytywnie rozpatrzonym wnioskiem o azyl. Nota bene Polak, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Wiedeńskiego.
    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/swiat/20160524/wstyd-list-z-wiednia

  34. @Michalina, z godz. 8:46
    Na temat „faszyzującej” Austrii, a właściwie na temat „faszyzujących w dużej części” Austriaków, pisałem już kilka razy – także na forum „Polityki”. Nie to jednak było i nie to jest istotą mego pisania, a to, że Austriacy nie rozliczyli się – jak dotąd – ze swojej faszystowskiej, w hitlerowskim wydaniu, przeszłości. A jeśli nawet się rozliczali, to półgębkiem. Jak Francuzi ze swojej kolaboracji z hitlerowskimi Niemcami; z rządu Vichy, z obławy Vel d’Hiv w Paryżu, a także ze współpracy z Gestapo wieeeelu Francuzów w walce z Resistance. Tak się (dziwnie, nieprawdaż?) składa, że zarówno w Austrii, jak i we Francji nastroje nacjonalistyczne i poparcie dla faszyzujących partii jest najsilniejsze w Europie.

  35. anumlik
    23 maja o godz. 22:52
    Dzień po rozstrzygnięciu Van der Bellen nie popisał się specjalnie wyczuciem politycznym (chcąc być równocześnie prezydentem wszystkich Austriaków czyli i tych co na niego nie głosowali) mówiąc mniej więcej ,że gdy FPÖ w przyszłych wyborach zdobędzie większość parlamentarną, to on nie powierzy tej partii misji tworzenia nowego rządu – chodzi głównie o osobę kanclerza w tym wypadku.

  36. Wspolnota antyfaszystowska….alez pan palnal profesorze….smieszy mnie to zdanie tak samo jak kazdy napis ” ANTIFA ” na murze…
    Pozdrawiam ze smiechem…

  37. Saurom
    Racja, tak samo jak na przykład nie ma języka bośniackiego, a tylko serbsko-chorwacki. Ale tu też widać rękę Zachodu, a szczególnie zaś USA i RFN.

  38. „Tak się (dziwnie, nieprawdaż?) składa, że zarówno w Austrii, jak i we Francji nastroje nacjonalistyczne i poparcie dla faszyzujących partii jest najsilniejsze w Europie.”
    Wlasnie dosc dziwnie. Bo biorac jako wyznacznik nazistowskie grzeszki europejskich krajow, najwieksze poparcie dla prawicy powinno byc w Niemczech, we Wloszech albo w Hiszpanii. Co by o Francuzach nie mowic, zostali oni jednak najechani i podbici. Jakikolwiek rzad by tam nie powstal – musial kolaborowac z Hitlerem. No i gdyby istniala korelacja miedzy prawicowymi nastrojami a polityka w latach nazizmu, to powinny byc one rownie silne w Czechach albo Rumunii.
    Natomiast pokazac mozna scisly zwiazek miedzy partiami lewicowymi a nazistowska przeszloscia ich wierchuszki. A brylowac moze cytowany tu Waldheim czlonek komunizujacej APL (Austrackiej Partii Ludowej), z ktorej ramienia sprawowal urzad prezydenta republiki w latach 1986 – 1992.

  39. „Prezes z grilla” to niejadalne danie, może nawet trujące.
    Poza tym szkoda barbecue czyli rusztu, paliwa i czasu.
    Takie dziwo samo sczeźnie, jak siła nieczysta, gdy przyjdzie pora.

css.php