Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

19.07.2016
wtorek

Bezwstyd i komizm

19 lipca 2016, wtorek,

Afrykańskich standardów ciąg dalszy. Naczelnik państwa ostrzega przez imigrantami, roznosicielami chorób. Żadnych konsekwencji. Rodzina i kierowcy naczelnika dostają synekury. Bezwstydne wzruszenie ramion. Nie ma takiego brudu, który nie spłynąłby z naczelnika jak stary tłuszcz z teflonu.

On i jego partia istnieją poza sferą moralną – w świecie, w którym nie istnieją kategorie podłości i skandalu. Nie istnieją, więc ich nie ma. Skandal to może Tusk – my jesteśmy prawdziwi Polacy i nam wszystko wolno. Honor? My mamy większość w Sejmie, a honor to załatwią nam „żołnierze wyklęci”. Mąż premierki ma biznes oparty na dotacjach z Unii Europejskiej – żadnych konsekwencji. W świecie PiS nie istnieje pojęcie konfliktu interesów. Są tylko interesy. Minister spraw wewnętrznych ośmiela się pouczać w knajackiej, idiotycznej połajance kraj wstrząsany zamachami terrorystycznymi, mający za sobą 40 lat doświadczeń w ich zwalczaniu. Żadnych konsekwencji.

Już nikt na świecie nie przejmuje się poszczekiwaniami z Warszawy. Czasy Geremka i Skubiszewskiego, kiedy Polska pokazywała kulturę i klasę, to prehistoria, którą pamiętają już tylko emerytowani dyplomaci i politycy. Sierakowski podsumował epokę Podłej Zmiany celnie i dosadnie: „K…, jaki wstyd!”.

Bezwstyd jest typową cechą reżimów autorytarnych. Ludzie kulturalni są wobec nich zupełnie bezbronni. Nie ma wszak odpowiedzi na bezwstyd. Mówimy „nie wstyd wam?”, a oni tylko będą śmiać się nam w nos. Wstydzić musimy się za nich sami. No to się wstydzimy. Takie czasy.

Populistyczne reżimy są nie tylko bezwstydne, lecz zawsze są trochę przynajmniej śmieszne. Tylko trzeba ten komizm umieć dostrzec. Dziwię się, że media nie zauważyły śmieszności ogłoszonego właśnie zamiaru wypłacania żonie prezydenta sutej pensji. No dobra, skoro się nie śmiejecie, to może wyjaśnijmy sobie na poważnie, dlaczego to jest śmieszne. Nie będziemy się już śmiać, trudno, ale może coś zrozumiemy.

Otóż wynalazek „urzędu prezydenta” jest sposobem, jaki znalazły nowoczesne społeczeństwa dla załagodzenia konfliktów wynikających z przejścia z systemu monarchicznego do demokratycznej republiki. Prezydent zachowuje w sferze obyczaju politycznego i protokołu pewne cechy majestatu królewskiego. Z tego powodu również jego małżonka (lub małżonek) staje się trochę „królową-małżonką”. Wszystko to jest nawet miłe, jeśli utrzymuje się w ramach celebry, której sentymentalny sens rozumieją wszystkie strony. Faktycznie jednak prezydent jest urzędnikiem państwowym, mającym wprawdzie bardzo duże możliwości podejmowania dyskrecjonalnych decyzji, niemniej jednak urzędnikiem.

W demokratycznym państwie prawnym każdy, kto pracuje w sferze instytucji publicznych, łącznie z prezydentem, wykonuje swoje obowiązki, określone w stosownych ustawach i przepisach. Każdy, bez wyjątku. Jeśli jest pensja, to znaczy, że jest zatrudnienie. Jeśli jest zatrudnienie, to są obowiązki. Jeśli są obowiązki, to są przepisy, z których one wynikają. Złamanie tych zasad oznacza albo ignorancję, albo arogancję, albo infantylizm.

Pomysł pensji dla „Pierwszej Damy” łamie wszystkie te zasady naraz i zapewne wynika z połączenia wszystkich trzech przyczyn. PiS nie wie, co to jest państwo prawne, nie wie, że funkcjonariusz publiczny musi działać w ramach prawa i mieć wyraźnie określony zakres obowiązków. A gdyby nawet wiedział, to miałby to w nosie, bo nie zwykł przejmować się standardami. Standardy są dla mięczaków, którzy nie umieli wygrać wyborów. Dla nas jest „hulaj dusza, piekła nie ma”.

Jeśli pani Agata Duda będzie dostawać pensję, nie mając żadnych związanych z tym obowiązków i rygorów, to ja bardzo proszę, żeby wszystkie inne panie, które muszą pełnić pewne funkcje kurtuazyjne przy mężu, oraz panowie, którzy muszą pełnić takie funkcje przy żonach, również je otrzymali. Pani profesorowa, pani ambasadorowa, mąż pani premier itp. I tylko proszę niczego za te pieniądze nie wymagać, bo małżonkowie wszak nie są merytorycznie przygotowani do pełnienia funkcji reprezentacyjnych. Po prostu im się przydarzyło. Pani Agacie Dudzie, nauczycielce niemieckiego, przydarzyło się zostać Pierwszą Damą. Nieźle. Skoro jednak do kompletu ma się jej przydarzyć kilkanaście tysięcy zł miesięcznie, to dla Pana Szydły (w końcu premier ma większą władzę) proponuję z dziesięć kawałków. A dla kota prezesa karton konserw rybnych.

Pani Duda postąpiłaby mądrze, ucinając tę kwestię prostym oświadczeniem, że żadnych pieniędzy od państwa za stanie u boku czcigodnego małżonka brać nie zamierza. Z drugiej strony ogłoszona w tym samym czasie co absurdalny pomysł pensji dla Pierwszej Damy decyzja o podwyżkach dla rządu i posłów jest pierwszą decyzją PiS, którą w pełni popieram. Wprawdzie pobudką nie jest tu bynajmniej siła moralna, przezwyciężająca lęk populistów przed gniewem ludu wobec „polityków złodziei”, niemniej jednak jest to decyzja w pełni słuszna co do swej treści. Państwo, które boi się płacić pensje swoim funkcjonariuszom, tylko pogłębia swój rozbrat z ludem, który widząc tę słabość rządu, tym bardziej nim pogardza. A my się dopiero uczymy, że mamy własne państwo, które trzeba szanować. PiS nam tego nie ułatwia, ale w tym jednym punkcie interes władzy spotkał się interesem publicznym.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 35

Dodaj komentarz »
  1. Jedyny pomysł profesora z którym się zgadzam w tym tekście to dofinansowanie dla prezesowego Kota, który za swój los absolutnie na pensję zasługuje.
    Kaczor ustalając pensje dla swoich „lizodupów” odpłaca się im za to lizanie.
    Sam prezes „liże du.ę” klerowi i jeszcze musi do tego sowicie dopłacać bo biskupi i kardynałowie byle paroma tysiącami się nie zadowolą.
    Przecież wszyscy wiedzą, że na kościół rocznie idą miliardy podatniczych pieniędzy, którymi na lewo i prawo rządzące Polską katolickie matolstwo szasta bez żadnych skrupułów i ograniczeń.

  2. Ma Pan rację. No i co z tego. To co jeszcze 3-4 lata temu było kompletnym marginesem staje się normą. Jeżeli ludzie pod swoim imieniem i nazwiskiem są w stanie wypisywać głupoty w stylu „nienawidzę tego czy tamtego”, „Ci do gazu”, „tamtych do Afryki”. Coraz więcej tolerujemy. Ja na swoim podwórku staram się zwracać uwagę na słowa typu „pedał”, „ciapaty” czy inne wyzwiska o których już wolę nie wspominać. Czasami nawet działa – niektórym robi się po prostu głupio.
    I chyba nie pozostaje nam nic innego jak zacisnąć zęby, pracować u podstaw i przeczekać. Oni nie dadzą rady rządzić przez więcej niż dwie kadencje. Więc jeszcze 7 lat. Ale kto później?
    A co do pierwszej damy i jej pensji. Nawet nie wiem jak to skomentować. Ciężko racjonalnie zrozumieć. PiS może nie zdaje sobie sprawy, że to nie zawsze będzie Pani Duda…….

  3. Witam,
    troszkę jakby logiki w wywodach Gospodarza nie staje. Z jednej strony twierdzi Pan, że prezydent, premier, ministrowie, itd. to urzędnicy państwowi, a z drugiej traktuje ich co najmniej jak członków dworu, którym „się należy”. Jest to, niestety, atawizm kulturowy powszechny nie tylko w RP. Po wygraniu wyborów (choćby najbardziej demokratycznych), wybrani stają się nagle wszystkowiedzący. I wyborcy to akceptują.
    Generalnie uważam, że jeżeli sprawujący władzę zgadzają się łaskawie na wybory, to znaczy, że wyboru nie ma. Inaczej pisząc: tych nie wybieram, bo nie chcą, a tamtych dlatego, że chcą.
    Jak wykazuje (brutalnie) współczesna historia, najbardziej efektywnym systemem jest dyktatura.
    Udało nam się znacznie przedłużyć życie ale ciągle nie mamy pojęcia po co. Ani filozofia, ani religia tego nie wyjaśni. A rozum nie daje rady. Mam nadzieję, że to przejściowe. I tylko ciekaw jestem, ile lat tym razem potrwa wojna religijna.
    Pozdrawiam
    Qba

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Wszystkie formacje polityczne się alienują , ale PiS robi to szybciej i skuteczniej od innych.
    Takie postacie jak Antoni Macierewicz przejdą do historii rewolucji styropianowych.
    To prawdziwa perła rzucona wśród wieprze niewdzięcznych wyborców. W szeregach tej formacji trwa wyścig Tour de Pologne : kto prześcignie ministra w tych zawodach o palmę pierwszeństwa . Do wyścigu włącza się kancelaria prezydencka . Czekamy na kolejne zgłoszenia się do tej szlachetnej inicjatywy poniżania się w oczach wyborców.

  6. Co za stek bzdur.
    1. Pani Duda czy chce czy nie chce nie moze normalnie zyc i pracowac. Powinna dostac srednia swoich ostatnich z pensji z roku poprzedzajacego sprawowanie urzedu pod warunkiem ze nie bedzie prowadzic zadnej dzialalnosci zarobkowej. To samo z panem Szydlo czy Pania Tusk. Bo tyle traca/tracili z powodu dzialalnosci malzonkow. Koszty dalszej pracy pani Dudy w szkole bylyby wyzsze.
    2. Zachowanie zadnej pani profesorowej nie jest regulowane przez protokol dyplomatyczny a jej ew. zachowania nie sa traktowane jako polityczne aluzje czy wskazowki wiec nie naleza im sie zadne dodatki.
    Podroze z mezem ktory ma 100 etetow tez nie sa sluzba panstwu.
    Dzieki Bogu zreszta bo intelektualne ograniczenie i pycha polskiej pseudo-elity razi. Gdyby rzady PIS nie byly takie tragiczne to bylyby nawet zabawne, bo uwypuklaja intelektualna mialkosc elit ktore sie zblaznily a teraz pluja na przecietnego Polaka. Nic nie budzi takiego niesmaku jak opowiesci w Wyborczej czy Polityce o tym ze Polacy przeznacza swoje 500+ na samochod (ciekawe czy jakis „leming” z dziecmi wyzyje bez 2 samochodow i trzeciego dla dorastajacej corki). Po wyjasnieniach p. Bienkowskiej ze za 6 tysiecy to wyzyje tylko idiota albo zlodziej jednak nie dziwia.
    4. Wladza w Polsce lezy na ulicy i PIS sie po nia schylil – mozna mowic ze to buraki, mozna mowic ze to dramat. Ale kto uwierzy panu Stuhrowi ktory wola o ataku na elity a sam popisal sie brakami wiedzy historycznej na poziomie podstawowki, panu Sierakowskiemu ktory z rozstania z wieloletnia partnerka, kobieta z intelektualna klasa, zrobil spozniona dyskusje o prawach autorskich, czolowemu polskiemu prozaikowi i czolowej polskiej feministce (ktos kogos podobno molestowal ktos komus jest winien 13 tys zlotych) itd.
    5. Pensje wladz powinny byc spiete z pensjami nauczycieli czy urzednikow. Tak jest w Niemczech. Bylaby po prostu tabela. Minister zarabialby dwie minimalne pensje profesora uniwersyteckiego itd. Ale takie regulacje splaszczylyby place a na to nikt nie pozwoli.

  7. To co wymyslil PiS wpisuje sie swietnie w hasla ‚Teraz K…My’ + ‚Cala Polska sie z was smieje komunisci i zlodzieje’.

    To efekt bumerangu, a nie ‚afrykanskie standardy”.

  8. Emerytowi musi wystarczyć 2,50 zł rewaloryzacji świadczenia i to jest wymowne bardzo na tle tego co się dzieje w Polsce.
    ” O take walczylim i take mamy „.

  9. Myślę, że wszelkie apele, przemowy, wytykanie błędów w stylu pana profesora nie docierają do rządzących. Jedynym kompetentnym,który może przemówić do rządzących jest Władysław Frasyniuk. Tylko on potrafi powiedzieć do Prezesa Wszystkich Prezesów :Jarek nie pier…dol. Przecież Jarek wraz całą świtą swoich pokemonów cały czas mówi do nas takim językiem. Ma nas, mających inne zdanie, w głębokiej ciemności. Całemu światu pokazuje środkowy palec śmiejąc się w nos. I co nam zrobicie mówi stojąc na drabince przed pałacem prezydenckim. Ano nic nie zrobimy bo nie wypada.
    Ps. Czy pan Prezes Wszystkich Prezesów ma uprawnienia do pracy na wysokościach? Stanie na takiej drabinie bez zabezpieczeń i kasku może być niebezpieczne.

  10. „Minister spraw wewnętrznych ośmiela się pouczać w knajackiej, idiotycznej połajance kraj wstrząsany zamachami terrorystycznymi, mający za sobą 40 lat doświadczeń w ich zwalczaniu. Żadnych konsekwencji.”

    Wiec dobrze. Wpuscmy do kraju milion nachodzcow. Gdy podlaza bombe pod redakcje Polityki, to sam pan, panie Hartman, plesc bedziesz na blogu o murzynskich standardach. Tylko w innym sensie. Bedziemy wtedy zmuszeni skorzystac z doswiadczen kraju, ktory od 2 pokolen boryka sie z terroryzmem i wciaz nie moze sobie z nim poradzic, bo nie potrafi wyciagnac z tego zadnych konsekwencji i dalej tlumnie wpuszcza do siebie nachodzcow z polnocnej Afryki czy bliskiego wschodu.
    Tylko o tym ministrze spraw wewnetrznych nigdy nie napisze pan dobrego slowa, bo jest z PiS. Lepiej jest wspominac kanalie i upiory poprzednich epok: Skubiszewski, Geremek… a’propos, jak zginal Geremek? Co tam robila ta… well… ‚kolezanka’ na pokladzie jego urzedowej bryki?

  11. „Naczelnik państwa ostrzega przez imigrantami, roznosicielami chorób.”

    Okazuje sie, ze nie tylko roznosza choroby, ale wysadzaja europejskich tubylcow
    w powietrze, rozjezdzaja ciezarowkami, atakuja siekierami.
    A co na to „czolowi publicysci”?.
    Wmawiaja ludziom: „nicz sie nie stalo, Europejczycy, nic sie nie stalo” i dalej bredza
    o „zagrozeniu kaczyzmem”

  12. rationalist-from-bloodlands
    20 lipca o godz. 0:15

    To pan Szydło juz nie pracuje? A poza tym, gdzie jest zapisane (paragraf!) że małżonka czy też małżonek prezydenta, premiera, etc., nie może pracowac zawodowo. To jest zwyczaj, tradycja, oczekiwanie społeczne (?) ale nie przepis prawny.

  13. Levar
    20 lipca o godz. 10:42

    „Okazuje sie, ze nie tylko roznosza choroby, ale wysadzaja europejskich tubylcow”

    Wszyscy czy jak do cholery? Czy jesli prawak pobije na ulicy cudzoziemca za wyglad czy inny ksenofob podpali osrodek dla uchodzców to mam prawo napisac, ze WSZYSCY prawacy i ksenofobi to faszystowskie kanalie?

  14. Dlaczego tak się mści na prezydencie?Hucpa z podwyżkami ma jeden cel ,pozwolić Ludziom biednym na atakowanie Belwederu.Dlaczego pierwsza Dama milczy ,?

  15. Niestety, jesli zgodnie ze standardami powszechnie stosowanymi w swiecie polityki tzw. Pierwsza Dama ma obowiazek publicznego zaistnienie nawet gdyby to bylo na zasadzie przyslowiowego kwiatka do kozucha, a skoro tak, to musza takze zaistniec tego konsekwencje, w tym rowniez finansowe, to chyba logiczne.
    Swiadomosc, ze glupota, ktorej nie mozna zlikwidowac, generuje kolejna obowiazkowa glupote, ani na jote nie zmienia tego faktu. A przeciez wiadomo, co by to bylo, gdyby Polska odmowila uczestnictwa w tej swiatowej zabawie w damy.

    Pan Hartman jako pierwszy podnioslby raban pod niebiosa (w jego przypadku bardziej wlasciwym okresleniem byloby raczej „pod bramy piekielne”), zarzucajac PiS-owi straszne nieokrzesanie, przasne maniery a sposob bycia zgrzebny, bo jakze to tak bez dam, tradadadadam, ajajajajaj, jaki to bylby rejwach, klangor i kociokwik, ze swietobliwosc Jej Elegancji Pierwszej Damy zostala wiecznie pohanbiona, ze az, wyrazajac sie krotko Sierakowskim, k wstyd. A za to skandaliczne zlamanie standardow tak swietnie funkcjonujacych w swiecie zachodnim Unii Europejskiej, za ktora my, jako narod, mamy swiety obowiazek podazac, a – jako narod przasny – nie nadazamy, p. Hartman – tak doskonale zjednoczony w takich okazjach z narodem – bilby sie w jego (znaczy narodu) piersi pelen wstydu, tradadadadam, wieszczac smierc demokracji w calej pelni jej jestestwa.

    Zatem skoro dla pana Hartmana funkcja Pierwszej Damy jawi sie jako niezbedna, bez ktorej obyty w swiecie nie moze sie w swiecie obejsc, powinien pan Hartman takze zaakceptowac konsekwencje swego stanowiska i przyjac jako oczywiste, ze nalezy wybulic kase niezbedna na utrzymanie Damy w sferze publicznej. Zwlaszcze ze p. Hartman, jako dzentelmen i bojownik o rownouprawnienie kobiet i nie tylko, nie chcialby chyba dopusic do sytuacji, w ktorej kobieta zostalaby pozbawiona mozliwosci rozwoju zawodowego oraz srodkow do zycia i tyralaby u boku meza (stanu) za frico.

    A zeby obowiazki ustalic? Pan H. raczy chyba zartowac. Jaki to rejwach by sie podniosl, gdyby PiS wystapil z jakimis swoimi ustaleniami dla swiatowej Pierwszej Damy, przeciez p. H. okrzyknalby to jako niedopuszczalny akt samowoli i bezczelna ingerencja w europejskie standardy, a zatem zlowrogi wystepek przeciw demokracji!

    Natomiast z ta konstatacja pana Hartmana o slusznosci podwyzki kasy, owszem zgadzam sie, jakkolwiek dziwna wydaje mi sie ta argumentacja, jaka go do tego wniosku doprowadzila. Albowiem to tak jakby p. Hartman twierdzil, ze marnym filozofem jest ten, kto w blokowisku mieszka i w barze mlecznym konsumuje (do czego sie zreszta sam p. Hartman kiedys przyznal) a wielkim filozofem jest, kto ma wielka chalupe, wypasiony woz i zywi sie frykasami. A przeciez jakim filozofem i profesorem pan Hartman jest, to swiadczy to, co on pisze, ot, chociazby tutaj na tym blogu luz-bluzg. Zatem chyba pan Hartman nie chcialby przez to powiedziec, iz z powodu marnej kasy jaka dostaje – marnym filozofem jest i marne sa produkty jego intelektu.

    PS. A jak sie sprawa przedstawia z tym szac0nkiem ludu, to tez przesadna diagnoza, bo lud zapewne mysli, ze pan Hartman potezna kase za swoja dzialalnosc zbiera, a jak to sie na ow szac0nek przeklada, jest zupelna odwrotnoscia do tego wzoru, jaki nam tutaj pan Hartman przedstawil.

  16. Aha, zapomnialam dodac, jakby kto nie wiedzial, ze w krajach zachodniej Europy, gdzie trwa zabawa w krole, panstwo lozy kase, i to pokazna, na cala rodzine krolewska, tzn. rowniez na krolowa wraz z krolikami.

  17. Hmm…
    To może ja przypomnę tak niedawne czasy, kiedy to na próbę krytyki i dygnitarze i medianci odpowiadali zjadliwie: Wygraj wybory to będziesz pouczał i zmieniał. Zgodnie ze standardami rządzącej PO i posłusznych im mediów.
    Niestety, szanowny Panie profesorze, proszę wskazać mi tych, którzy NIE brali udziału w doprowadzeniu do powstania owych standardów, które Pana teraz tak rażą. Inaczej mówiąc, pisowcy wygrali wybory, to zmieniają i wprowadzają swoje standardy. Nie ma na co narzekać bo to ICH standardy, nie nasze. Czy nie lepiej było już wtedy trzymać się Wspólnych standardów? Demokratycznych.
    A zamiast płaczu może tak się z nich trochę pośmiać…

  18. do @ Michalina
    Obrzydliwy z Ciebie upiór dzisiejszych dni. Nawet jeśli jesteś trollem to te łajdacko zarobione pieniądze staną Tobie w gardle i mam nadzieję że Ciebie strują skutecznie. Breivik był imigrantem ??? A ten Niemiec , który rozbił samolot pełen pasażerów, o zbocze góry był imigrantem ???
    Za wszystko w życiu się płaci , za te ohydne kalumnie o Skubiszewskim i Geremku też zapłacisz rachunek . Rozmowa z pisiorami o moralności to jakby rozmawiać z q….wą z cnocie.

  19. Do agatkam
    „Niestety, jesli zgodnie ze standardami powszechnie stosowanymi w swiecie polityki tzw. Pierwsza Dama ma obowiazek publicznego zaistnienie nawet gdyby to bylo na zasadzie przyslowiowego kwiatka do kozucha, a skoro tak, to musza takze zaistniec tego konsekwencje, w tym rowniez finansowe, to chyba logiczne.”
    I tak do końca życia? To chyba jednak przesada. Nie sądzisz?

  20. Michalina, pewna jestem, ze glosowala pani na PiS. Dlaczego na PiS? Czy dlatego, ze nie zrozumiala pani jak Polska wyszla na swiatlo dzienne z mrokow komunizmu. Gdyby np nie bylo panow: Geremka, Skubiszewskiego, Walesy, Michnika, Mazowieckiego I wielu innych, nie byloby demokratycznego, wolnego kraju, ktory rzadzaca partia usiluje wepchnac w podobna do PRL dyktature.

  21. Michalina
    Zeby wycierac sobie gebe panami Geremkiem czy Skubiszewskim trzeba najpierw samemu byc tzw kims. Nie wiem kim jestes, ale to co piszesz pachnie krochmalem i „beretkom” koloru jaskrawego. Zalecam zmiane kleju ktory wachasz zanim znowu cos wybredzisz

  22. Odczep się panie Hartmanie od Afryki. Przeczytalem tylko jedno zdanie. Wystarczy mi. Wyszedł pan na buraka z tym tekstem. Oczekujesz standardów? To sam się do nich stosuj.

  23. Raz jeszcze: miast zajmowac sie swiatem pokemonow Kaczynskiego (ktory ma poparcie polityczne 18 % Polakow) warto poswiecic czas, energie i emocje tym 82 % Europejczykow znad Wisly, ktorzy nie chca Polski z kraja cywilizacji chrzescijanskiej.

    Czyli grajdolka polactwa pod butem Duce z Nowogrodzkiej.

    Rzeczpospolita/Europa/cywilizacja chrzescijanska XXI wieku – swiat naszych dzieci i wnukow – na to zasluguje, Profesorze. I jak my nie zrobimy swojego, to nasze dzieci i wnuki nasikaja na nasze groby.

    First things first.

    Czyli Kaczynski, kaczyzm i kaczysci na Madagaskar!

  24. No i prosze kto tu rzadzi!

    Prezes przebudzil sie z drzemki i nie bedzie podwyzki dla politykow.

  25. @Lubicz56
    Nie wszyscy muzulmanie sa terrorystami ale tak sie jakos dziwnie sklada, ze wszyscy terrorysci sa muzulmanami.

  26. Komizm, bezwstyd, do tego obłuda i zwyczajna głupota, pokropione święconą wodą.

  27. Lubicz56
    20 lipca o godz. 14:02
    Szanowny Panie,
    kazdy ma prawo byc ksenofobem we wlasnym kraju.
    Jak sie jest w kraju cudzym, trzeba sie liczyc z tymi, ktorzy sa u siebie.

  28. Panie Profesorze,
    A może tak coś bardziej na serio, czyli n.p. o łamaniu prawa w Turcji, podobno naszego sojusznika w NATO?

  29. Michalina
    Na początek polecam Ci: https://en.wikipedia.org/wiki/Zionist_political_violence
    Niestety, ale wciąż niedostępne po polsku… Ciekawe dlaczego?

  30. Markiewicz
    Kariera prof. Geremka (wł. Lewartowa) miała swoje podłoże w jego znajomościach konkretnych osób i w jego „właściwym” pochodzeniu – http://www.bibula.com/?p=2326
    Oto fragment: Nazwisko rodzinne brzmi Lewertow (Lewartow?). Rodzice nosili imiona Boruch i Szarca. Mieszkaliśmy w Warszawie przy ulicy Mławskiej 3. Ja urodziłem się w 1926 r. Po dziadku, który był magidem (magid – charyzmatyczny rabin, biegły interpretator Tory, przywódca społeczności żydowskiej, często o przypisywanych zdolnościach wizjonerskich), dostałem imię Israel, ale powszechnie nazywano mnie Izio. Brat, urodzony w 1932 r., miał na imię Benjamin, wołano go Benek. Potem losy potoczyły się tak, że ja zostałem Jerrym Lewartem, a on Bronisławem Geremkiem.
    Nasza rodzina była dość zamożna. Utrzymywała się z prowadzonej przez ojca wytwórni futer, które cieszyły się dużym powodzeniem nie tylko w Warszawie, lecz przede wszystkim na Śląsku, gdzie ojciec często jeździł w interesach.
    Mimo że cała nasza bliższa i dalsza rodzina była ortodoksyjna, bardzo religijna i pobożna, ojciec był syjonistą. Jego marzeniem było powstanie Izraela. Próbowali nawet tam się osiedlić. Tam przyszedłem na świat. Po paru latach wrócili do Warszawy, gdzie już urodził się Bronek.
    Tak więc w roku 1954 “Bronisław Geremek” był na stypendium w Stanach Zjednoczonych. Czy ktokolwiek zdaje sobie sprawę KTO mógł w 1954 roku dostać paszport i wyjechać PRL-u? I to do Stanów? Niech no tylko IPN otworzy wreszcie wszystkie tajne archiwa, to może dowiemy się na jakich to warunkach imć Geremek Bronisław dostał paszport i dlaczego do ostatnich swoich dni był tak zażartym wrogiem lustracji.

  31. EwaAnnaBarbara
    Termin „komunizm” ma zupełnie inne znaczenie w naukach społecznych, a szczególnie w ekonomii, niż w (nowo)mowie potocznej, a więc inne niż sama tylko władza komunistów, jako że nie wystarczy, przykładowo, aby w danym kraju zaczęli rządzić kapitaliści, jeśli w nim nie dominują kapitalistyczne instytucje. Najlepszy przykład to Kambodża – tam do władzy dostali się skrajnie lewicowi (żeby nie powiedzieć lewaccy) komuniści, ale nie zmienili oni gospodarki tego państwa na komunistyczną, jako że tam przeważał wówczas feudalny sposób produkcji, a nie jest przecież możliwe, aby z feudalizmu przejść bezpośrednio do socjalizmu, a tym bardziej do komunizmu. Poza tym, to może być też tak jak w UK, ze władza formalnie należy do feudalnej arystokracji (nieobierany monarcha jako głowa państwa, nieobierana Izba Lordów jako wyższa izba parlamentu), ale ustrojem ekonomiczno-społecznym jest tam od dawna kapitalizm, czy też tak jak było przez pewien czas w Rosji a szczególnie zaś w Chinach – władza należała faktycznie do kapitalistów, ale na większości obszaru kraju wciąż panowały feudalne stosunki społeczne i w sferze produkcji.

  32. EwaAnnaBarbara
    Mylisz też ustrój prawny czyli de jure, z ustrojem de facto, czyli ustrojem gospodarczym. Komunizm jest ustrojem gospodarczym i społecznym, analogicznie jak są nimi wspólnota pierwotna, niewolnictwo, feudalizm i kapitalizm. Komunizm jest więc ustrojem, którego nigdy w Polsce nie było. Mylisz po prostu dyktaturę bolszewików (inaczej zwolenników programu Lenina) wprowadzoną w swoim czasie w Rosji (a później też i w Polsce) z komunizmem jako ustrojem społeczno-gospodarczym.

  33. Leonid

    w odpowiedzi kieruje Cie do mojego wpisu dla Michaliny. Pazuje do Ciebie jak ulal. No moze kolr beretu masz inny.

  34. A ja mysle, ze jest to cyniczna gra wymyslona przez jakiegoś znakomitego PR-owca. „Źli” posłowie PiS-u wymyślili wprawdzie podwyżki, ale od czego jest Prezes Oby Żył Wiecznie! Krzyknął na „złych” posłów i podwyzek nie będzie! A wdzięczny lud będzie bił Prezesowi pokłony, jako ze mógł dostać po kulach, a nie dostał:)))

  35. Pieniędzy na MDM nie ma, ale na pensję dla Pierwszej Damy zawsze się znajdą…Czy to nie PIS tak głośno mówił o zadłużeniach w jakie wpędziło nas PO? Cóż za hipokryzja

  36. @Kalina
    Przychylam się do twojego przewrotnego podejrzenia.
    Car jest dobry, tylko bojarzy źli.

css.php