Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

24.10.2016
poniedziałek

Macierewicz niszczy Polskę!

24 października 2016, poniedziałek,

Pułkownik Adam Mazguła odważył się postawić Antonimu Macierewiczowi, Patriocie Roku, pytanie: A jakiego państwa? Trudno bowiem wyobrazić sobie, aby na Kremlu nie radowano się, że Polska znalazła się w rękach antyzachodniego PiS, zaś polska armia w rękach małpy z brzytwą.

Opinia publiczna ubrała go w kaftan bezpieczeństwa. Ale ten kaftan nie krępuje Antoniego Macierewicza, lecz nas. Skoro umówiliśmy się, od taksówkarza do Prezesa PL, że „Antoni taki jest”, to Antoni ma od nas immunitet. Może szaleć bezkarnie. Prezes się go boi, a jednocześnie podziwia. Poza tym zna go sto lat i miło mu wierzyć w słodkie słówka o niezłomnej lojalności.

W dodatku Antoni jak Luca Brasi, przyboczny Don Corleone, świetnie nadaje się do straszenia. Straszyć Antonim można partię, Ziobrę, a przede wszystkim Polskę. Uważajcie, mówi Prezes, bo jak mnie szlag trafi, to dostaniecie się w łapki Antoniego, a wtedy to już nie przelewki.

A my, naród, co na to? Mówimy: „Ależ tak, Panie Prezesie”. Boimy się Antka, boimy się tego Wolanda, tego Behemota, tego dybuka, który kojarzy się nam tyleż z sanacyjnymi watażkami, budowniczymi Berezy Kartuskiej, ile z Che Guewarą – ulubionym bohaterem młodości obecnego Wiceprezesa Polski. A czym bardziej się go boimy, tym większa jest jego władza i tym bardziej stajemy się wobec niej bezsilni.

Nie miejmy złudzeń, że władza Macierewicza kończy się na wojsku. I tego zresztą byłoby za wiele. Nocna napaść na agendę NATO, bezwzględne czystki w kadrze dowódczej, terror ideologiczny w wojsku, efebowie w roli asystentów, medale dla Misiewiczów, absurdalne przypisywanie rządowi dziejowej doniosłości zasługi w postaci garstki amerykańskich żołnierzy na terenie Polski, a wreszcie znieważenie Francji i zapowiedź zakupów bliżej nieokreślonych helikopterów u zaprzyjaźnionych dostawców – to katastrofa jednego środowiska, jednej sfery życia państwowego.

Ale na tym się przecież nie kończy. Macierewicz kontroluje wiele spółek, na przykład energetycznych, obsadzając je bez żadnego wstydu i zażenowania swoimi ludźmi, wolnymi od wszelkich kompetencji merytorycznych, lecz za to pewnych politycznie. Buduje nomenklaturowo-ideologiczne imperium instytucjonalne, rozciągające się daleko poza wojskowość i służby. Ma swoich ludzi wszędzie, a chętnych do karier per rectum Wiceprezesa wciąż przybywa. Groteskowa gala „Patrioty Roku” w krakowskiej operze (bal w operze?) jest tego najlepszym dowodem.

Niebywale inteligentny i oczytany, zawsze spokojny i uśmiechnięty, bez najmniejszych oznak wstydu czy zażenowania opowiadający najbardziej haniebne bzdury, potwarze i oszczerstwa, Antoni Macierewicz poraża nas i paraliżuje. Jak daleko można posunąć się w bezwstydzie, nepotyzmie i mitomanii? Ile jeszcze powstać musi komisji do wykazania, że Tusk z Putinem zabili Lecha Kaczyńskiego, żebyśmy zaczęli działać? Ile ofiar Smoleńska musi wykopać z grobów PiS z Macierewiczem, zanim powiemy: „dość tej paranoi!”?

Na razie testy cierpliwości zdajemy wybornie. A PiS z Macierewiczem pozwalają sobie na więcej i więcej. Skoro można wydawać i pomawiać agentów (jak uczynił Macierewicz w raporcie z likwidacji WSI), skoro można bredzić o zamachu w Smoleńsku, zatrudniać freaków w swoich komisjach, departamentach i zarządach spółek, to można i stworzyć bojówki „obrony terytorialnej” – zbrojne ramię PiS. Nie mam żadnych złudzeń, że to wszystko układa się w scenariusz znany z późnych lat trzydziestych, tzw. sanacji, gdy państwo polskie znalazło się w rękach faszystów i mafiosów. Wtedy też rządzili Macierewicze. A Prezes, czyli Naczelnik, już nie żył… Harcowały te myszki z szabelkami i naganami aż miło. Czy teraz byłoby inaczej?

Opozycja nie wie już, w co ręce wsadzić. Destrukcja państwa i restauracja PRL jest tak dynamicznym i wielokierunkowym procesem, że nie nadążamy z alarmowaniem społeczeństwa. Trzeba na raz wyjaśniać sto rzeczy – tłumaczyć ludziom, co to jest trójpodział władzy, niezawisłość sądów, niezależność prokuratury, służba cywilna, media publiczne, polityka zagraniczna… Ludzie nie nadążają. Płonie las, a Macierewicz sobie rośnie sobie bezpiecznie, przez nikogo nieniepokojony, jak ta różyczka, a raczej barszcz Sosnowskiego. Nie ma kto się zająć jego tępieniem.

Tymczasem Macierewicz jest większym zagrożeniem dla kraju niż Kaczyński, ze swoimi deficytami umiejętności społecznych, fobiami i kompleksami. Groźniejszy niż marionetkowy i bezsilny Duda, trywialna Szydło czy Gowin rozdający swoim marne parę milionów na „filozofię chrześcijańską”. Macierewicz ma powiązania w najbardziej niebezpiecznych i paskudnych środowiskach – od egzotycznych faszystów z Południowej Ameryki, aż po agentów SB i Rosji. W dodatku trzyma łapę na politycznych zasobach Rydzyka, z którym są jak dwa diable rogi, bodące we wszystko, co mogłoby zagrozić strukturom władzy budowanym na tępo klerykalnej i szowinistycznej ideologii, mobilizującej masy przez pychę, lęk i egzaltację religijną.

Endecka przebiegłość i determinacja Macierewicza nie ma żadnego odpowiednika po stronie opozycji. Nie można mu przeciwstawić żadnego polityka równie zdeterminowanego, walecznego i utalentowanego. Niczym jakiś rycerz Krainy Ciemności stoi sam w polu z nagim mieczem i uśmiecha się szyderczo. Nie ma chętnego do stoczenia z nim walki. A Książę Pan, u którego niby to jest na służbie, nie kwapi się z rozkazami. Mogłoby się jeszcze okazać, że rycerz ich nie słucha. Robi więc w zasadzie, co tylko chce.

Macierewicz musi odejść. Do obalenia PiS jeszcze długa droga. Ale odsunięcie od władzy Macierewicza nie może czekać do wyborów. To najbardziej złowroga i toksyczna postać polskiej polityki, której wpływy dawno już wyznaczyły jej drugie miejsce w strukturze państwa. Macierewicz jako Wiceprezes RP może jednak uczynić więcej zła niż coraz bardziej zagubiony i popełniający błąd za błędem Jarosław Kaczyński. Nie minie wiele miesięcy, a zrównają się władzą.

A co będzie dalej? Ostrzegam, uprzedzam, wzywam do działania. Antoni Macierewicz nie jest problemem po przecinku – jest problemem o znaczeniu podstawowym. Najwyższy czas, aby przywódcy opozycji spotkali się z Kaczyńskim. To chore, że w niby to demokratycznym kraju do spotkań takich nie dochodzi. Gdy już jednak dojdzie, zagrożenia dla państwa wynikające z coraz bardziej hucpiarskiej i niepowstrzymanej działalności Antoniego Macierewicza powinny być jednym z najważniejszych tematów negocjacji. Jeden płk Mazguła nie wystarczy. Choć to on pokazał nam, jak zwyciężać mamy. Pozdrawiam, Panie Pułkowniku!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 35

Dodaj komentarz »
  1. Myślę, że Macierewicz nie może odejść. Bo się „Polityce” i Panu Harmanowi skończą zupełnie tematy. I co wtedy będzie?

    Macierewicz to utalentowany podrzucacz tematów zastępczych i odlotowych.

  2. Maleńka uwaga: chodziło z pewnością o barszcz sosnowskiego (to taka silnie parząca roślina).

    A dalej: obawiać się należy, że gro obywateli ma to wszystko dość frontalnie w d….!
    Dostali 500+, „nas to wszystko zupełnie nie dotyczy”, „co tam ci politycy” itd.
    Prezes się zechce (raczy?) spotkać z opozycją? Panie Profesorze! Żart jakiś!
    Ogólnie ma Pan rację. Niestety również w tym, że brak jakiegokolwiek przywódcy zdolnego pokazać jakikolwiek przeciwstawny, spójny program, który zyska szersze poparcie niż wśród trzech znajomych.
    Niestety zręby wskazówek, które próbuje Pan określić (proszę o zrozumienie) robią wrażenie rad udzielanych w rozpaczy. Nie mam zamiaru sugerować, że ja wiem!
    I to jest istota sprawy – czy wyłoni się grupa z programem i wyrazistą postacią przywódcy.
    Osoba ta musi być inteligentna, elokwentna, z wielką erudycją i uzyskać posłuch. Ha!
    Tyle teoria … my tu też próbujemy, musimy się ogarnąć, a czas ucieka.

    Prezes z akolitami jak na razie celnie uderzają po kolei (dziś np.: były dowódca wywiadu usłyszał zarzuty …)

  3. Panie Profesorze, jest Pan uznanym filozofem i ma zdolność do dzielenia włosa na cztery równe części.
    Kogo to interesuje, kto jest najbardziej niebezpiecznym prawicowym ekremista w Polsce. Kaczor, Macior czy Rydz a moze Hoser, Michalik czy Depo? Wyliczać można by bez konca. Dream Team, gdzie na każdej pozycji dziesięciu równie niebezpiecznych graczy. IS wysiada, bo nie ma tylu zagorzałych zwolenników co PiS w Polsce popleczników ani nawet ułamka tylu wojowników, co PiS aktywistow. Hitler, Mussolini i Franco przewracają sie w grobach z zawiści. Ja bym raczej sobie postawił pytanie, jakim cudem obrodził u nas ten ultraprawicowy chwast. Najprwnhej gleba zbyt zakwaszona przedsoborowym katolicyzmem i podatna na neoendecka zarazę.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. barszcz akurat jest Sosnkowskiego 🙂

  6. Sosnowskiego, pardon.

  7. Nie rozumiem początku: „Pułkownik Adam Mazguła odważył się postawić Antonimu Macierewiczowi, Patriocie Roku, pytanie: A jakiego państwa? ” To pytanie do czegoś się odnosi, ale kompletnie nie wiem, do czego. Mógłby Pan Profesor jaśniej napisać?

  8. Zawsze mi się z Rasputinem kojarzył, z wyglądu nawet tak jakoś…

  9. To ile – powiadasz pan Hartman – szef MON-u z PO przekazał publicznych pieniędzy do prywatnej fundacji b. przewodniczącego Trybunału Konstytucyjnego? Jakieś 900 tys. zł.? I z tak błahego powodu podnosisz pan larum, bijesz na alarm, wołasz, że niszczą Polską? Też coś. Toż to nawet ćwierć gąsienicy za takie grosze się nie kupi.

    http://niezalezna.pl/88093-miliony-dla-fundacji-jerzego-stepnia-sam-tylko-schetyna-przekazal-900-tys-zl

  10. Od 1989 roku ‚oni’ zaczęli wprowadzać w Polsce jakieś dziwne, niezrozumiałe zmiany. Niby jakąś demokrację. A co to znaczy, tak z punktu widzenia pana Mietka spod budki z piwem? A ch… wie. Z jego punktu widzenia jedni złodzieje dopuścili do koryta innych złodziei, żeby sprawniej wyprzedać kraj Niemcom. A dla kogo stawiają te wysokie budynki? Przecie nie dla normalnych ludzi, tylko dla Niemców.
    Polska przyjęła demokrację, ale poza nielicznymi wyjątkami się jej nie nauczyła. Bo demokracja to nie tylko trójpodział władzy czy trybunał konstytucyjny. Demokracja to czynna obecność na zebraniach wspólnoty mieszkaniowej, rady osiedla itp. To jazda zgodnie z przepisami, bo przepisy są by ludziom pomagać a nie ich ograniczać. To obywatel, który w urzędzie czy szpitalu nie jest pogardzanym intruzem.
    Od 1989 wciąż nie odrobiliśmy podstaw. To, co się teraz dzieje, to po prostu skutek.

  11. To w końcu jak będzie: PiS upadnie wkrótce (jak wieszczył tytuł jednego z ostatnich wpisów), czy też „do obalenia PiS jeszcze długa droga” (jak głosi aktualny przekaz dnia)?

    Kolejna ciekawa kwestia: „Najwyższy czas, aby przywódcy opozycji spotkali się z Kaczyńskim”. Hmm… Frapująca propozycja; ciekaw jestem, czy uczestnicy spotkania będą wspólnie z Prezesem wypatrywać światełka w tunelu?

    Litości, Panie Profesorze, proszę wypić szklankę kojącej wody i przestać się miotać od euforii do paniki — i z powrotem. Po stronie opozycyjnej potrzebujemy mniej pascalowskich trzcin, więcej zaś osobowości, owszem, myślących, ale przede wszystkim — stabilnych.

  12. „Trudno bowiem wyobrazić sobie, aby na Kremlu nie radowano się, że Polska znalazła się w rękach antyzachodniego PiS,” – twierdzi Jan Hartman.

    To jest tak samo „prawdziwe” rozpoznanie choroby, jak twierdzenie Macierewicza, że pod Smoleńskiem był zamach .
    Antoni Macierewicz nawet przemowę do studentów toruńskiej uczelni kończy frazesami antyrosyjskimi.
    Pan Antoni Macierewicz jest przebiegłym importerem awantur wojennych do Europy wschodniej. On marzy o karierze Rydza Śmigłego. Na czyje zamówienie składa on te zamówienia na wojnę w Europie wschodniej, to tylko Bóg raczy wiedzieć i Ojciec Rydzyk.
    Jak wszyscy wiemy, Rosja nie może zaatakować Polskę, bo atakiem tym, by Polskę wyzwoliła od własności, która przeszła w ręce nowych właścicieli Polski, a mają oni na własność już prawie wszystko.
    98 procent super marketów jest w rękach obcego kapitału, fabryki, huty i banki również są równiez w rękach obcego kapitału.
    Więc co Rosja by mogła zabrać Polakom ? Jedynym skarbem Polski jest Antoni Macierewicz, ale tego skarbu, według Jana Hartmana nie chce zachód, bo jest prorosyjski, a Rosja już go ma, ciesząc się z jego „antyzachodniego” nastawienia.
    Nam pozostaje teatr absurdu. Rzecz się dzieje w Polsce , czyli nigdzie.

  13. Trudno sie z Panem nie zgodzic, choc mysle ze nadmiernie Pan akcentuje sprawy nie az tak istotne a nie zauwaza Pan spraw istotnych.
    Szalony Antek jest, jak sama nazwa wskazuje, szalony. Kazde szalenstwo ma swoje granice, w pewnym momencie spoleczenstwo zacznie sie orientowac ze on odbiegl juz tak daleko ze nikt nie jest w stanie biec obok niego. A jak po kolejnych 2-3 latach badan nie beda w stanie wykazac ze to ruskie rozsadzily nam tutke, zupa sie wyleje I zacznie kompromitacja.
    Juz w tej chwili malo kto w PISie traktuje go powaznie, jest potrzebny dla walki politycznej ale nie jest zagrozeniem dla Naczelnika, ktory tez juz przeciez odjechal dosc daleko, na szczescie dla spoleczxenstwa, w nieco inna strone.
    Za rok, dwa, moze trzy, dojdzie do starcia dwoch odjechanych staruszkow, wszystko wroci do normalnosci. Przyjdzie inna partia, jakas sie w miedzyczasie zbuduje, zaczna rozdzielac miedzy siebie to co dotychczas prawi I sprawiedliwi rozdzielali miedzy siebie, bedzie gites.

    ***
    Podobalo mi sie „…a chętnych do karier per rectum Wiceprezesa wciąż przybywa”. Tez uwazam ze to musial byc powod awansow Misiewicza I innych cherubinkow.

  14. Przecież po to kopiował wszystkie dokumenty WSI i NATO (u nas) aby założyć teczki. Uczył się tego w PRL-u. Aby rządzić trzeba mieć „haki”. Nawet prezesik mu nie fiknie. Dobre stalinowskie wychowanie.

  15. Za tę małpę Macierewicz do sądu poda.

  16. Sądy Ziobry wskażą, że „z brzytwą” to zupełnie inna małpa niż „w czerwonym”.

  17. No, jeżeli tak wygląda Patriota z lepszego gatunku – to ja jestem pingwinem.

  18. .

    — The helicopter diaries —

    .

    Che z podróży wokół Ameryki
    Południowej motocyklem
    napisał swoje „The motocykle
    diaries”,

    Wszyscy z zapartym tchem czekają
    na Pana Antoniego „The helikopter
    diaries – czyli jak żabojadów osobiście
    jeść widelcem uczyłem”, trza przyznać
    Holland jadł mu z ręki….

    .

    ..)

  19. ” Antoni Macierewicz poraża nas i paraliżuje. ”
    I czyni to, sadzac po ostatnich tekstach Gospodarza, dosc skutecznie.

  20. Ciekawe, jakie to papiery i na kogo ma Maciarewicz?
    Dla przypomnienia wlasnie ten jegomosc zaczal uprawiac polityke za pomoca teczek bodajze w 1992 roku.

  21. …marzenia wielu Polakow spelnily sie ,chcieli komuny to teraz maja cos podobnego a nawet unowoczesniony czas niszczenia demokracji .Pan Macierewicz i koledzy prowadza inkwizycje z blogoslawienstwem T,Rydzyka a ze kiedys to sie skoczy to wszyscy powiedza to bylo dla dobra Polski …madry Polak po szkodzie !!!….i juz

  22. Carowa miała Rasputina .Prezes ma Antoniego.Ale cele tego mania były inne.Pamiętacie historię Icka, co to po zainstalowaniu kozy w chacie ,i po jej wygonieniu ,chwalił rabina.Czy rolę tej kozy nie powiela, dziś omawiany w artykule ,podobno inteligentny i oczytany polityk?.Koza jak wiadomo ,żarta ,ale nie dorówna geniuszowi wodza,i będzie spełniać swoją rolę bez świadomości istnienia.Bo tak to ze zwierzętami i myślącymi inaczej dwunogami jest.

  23. Panie profesorze: przykre, przykre, ale pupil pańskiego KOD-u wystawił pański KOD do wiatru: „Wałęsa: Mój układ z KOD-em dobiega końca”. Przykre, tak wielka gwiazda polityki, geniusz solidarności dał wam kosza…

  24. Lud już tego „patriotę roku” przerobił już na „idiotę roku”
    Ale na poważnie, wręcz śmiertelnie poważnie jeszcze raz.
    Cieszmy się i dziękujmy Bogu, że Macierewicz Antoni nie ma dostępu do atomowej broni.

  25. Do znakomitego tekstu pana, panie Janku dodam to:

    https://lh3.googleusercontent.com/CHOx8pUcWO8ZiGYcZ3tj0KA7-oyyV_8ja7SLKb6xnG-fO6Hi7KBzuxGfYii4L-vZEMx4Ha6FVQ=w1920-h1080-no

    Oby jak najszybciej zszedł ze sceny politycznej polskiej i w ogóle. Najlepiej żebyśmy tej (…) dopomogli w tym zejściu ze sceny. To niesamowity szkodnik i parch dla Polsaki.

  26. Ile kosztowalo i bedzie kosztowac odbudowa ploskich sluzb, ile bedzie kosztowac rekonstrukcja wojska , ile zaplacimy za zerwanie umowy i dwuznaczna role pana D’amato. Ile kosztowac nas bedzie odbudowa wspolpracy z NATO i UE.
    Ale najbezpieczniejsze dla Polski jest uzbrojenie i ubranie w mundury kiboli, neofaszystow i mafiosow w ramach tzw obrony terytorialnej.
    Takie beda koszty choroby umyslowej Macierewicza ktorego nikt nie powstrzymal.

  27. Macierewicz ma swoich ludzi w drukarni banknotów.
    I jest przede wszystkim właścicielem mitu i religii smoleńskiej.
    Z tych dwóch powodów nikt go nie ruszy .

    My też nie nawołujmy do odwołania ,bo bez Macierewicza PIS może
    skoczyć na 50%

  28. Wszystkie te tematy tylko umacniają mnie w poczuciu całkowitego oderwania się elit (dawnych) od rzeczywistości. Umieją tylko krytykować, a nie potrafią przedstawić nic konstruktywnego. Żyją Kaczyńskim i Macierewiczem. Nawet w Dużym Formacie (GW) jest felieton na temat kota prezesa.
    Myślą, iż niszcząc wizerunek obecnie rządzących, sami wypłyną?

  29. Ps. Jak pisałem, ratunek dla opozycji widzę w obsadzeniu kobietami kluczowych stanowisk. Nowoczesna – p. Katarzyna Lubnauer (p. Petru i tak już coś nie na fali). KOD – p. Agata Czarnecka. A walka płci załatwi resztę 🙂

  30. Nie ma mocnego na Macierewicza. Jego się już nie odwoła.

  31. Idea, że Jarosław Kaczyński nie wie, nie rozumie, że Antoni Macierewicz szkodzi Polsce, więc mimo całego obrzydzenia trzeba się z prezesem spotkać i mu to wyłuszczyć, to jakieś dalekie echo poglądu, iż car jest dobry, ale bojarzy źli. Przychodzi mi na myśl kilka wyjaśnień alternatywnych; niestety, z żadnego nie wynika, że spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim mogłoby coś dać.

    1. Obaj, Jarosław Kaczyński i Antoni Macierewicz, są obłąkani. W takim wypadku gadanie z jednym wariatem o drugim wariacie jest bezcelowe. Nawiasem mówiąc, ze wszystkich przedstawianych przeze mnie możliwości ta jest najmniej prawdopodobna, ale też najmniej niebezpieczna dla nas wszystkich.

    2. Antoni Macierewicz ma kwity dowodzące, iż Jarosław Kaczyński w czasach PRLu był zgoła kimś innym i robił coś innego, niżby chciał, abyśmy uwierzyli, a SB zmusiła go do tego z powodów, powiedzmy, obyczajowych. To dość popularna koncepcja. *Nie ma na nią żadnych dowodów*, ja też ich nie mam, to są czyste spekulacje. Wedle tej koncepcji Macierewicz wracał ze Smoleńska do Warszawy najszybciej, jak się dało (aczkolwiek po zjedzeniu obiadu), po to, aby ratować najważniejsze kwity zdeponowane w Kancelarii Prezydenta lub w BBN, zanim wkroczy tam uzurpator Komorowski i jego siepacze. *Jeśli* to prawda i jeśli Kaczyński tak strasznie boi się tych rzekomych kwitów, to rozmowa z nim nic nie da, bo skoro on się boi, no to się boi i cześć.

    3. Jarosław Kaczyński wykorzystuje obłęd i fanatyzm Antoniego Macierewicza, aby ten zbudował mu partyjną policję w postaci Obrony Terytorialnej. Tę koncepcję zdaje się wyznawać Andrzej Celiński http://wiadomosci.onet.pl/kraj/andrzej-celinski-o-antonim-macierewiczu-mysle-ze-to-jest-choroba/6776hk?utm_source=fb&utm_medium=fb_detal&utm_campaign=podziel_sie
    Jarosławowi Kaczyńskiemu wydaje się, że jest w stanie pozbyć się Macierewicza gdy ten już zrobi to, czego prezes od niego oczekuje – pytanie tylko, czy da radę? Czy Macierewicz zanadto nie urośnie? Jednak gdyby było prawdą, iż Kaczyński świadomie i cynicznie wykorzystuje Macierewicza do odwalenia bardzo brudnej roboty – a skłaniam się ku stwierdzeniu, iż to jest najbardziej prawdopodobne – to Kaczyński oczywiście doskonale wie, co Macierewicz robi, ale mu na to pozwala z powodów jak wyżej.

    4. Obaj, Jarosław Kaczyński i Antoni Macierewicz, robią, co robią, całkiem świadomie, gdyż są sterowani z tego samego ośrodka. Również i na to *nie ma dowodów*, nie wydaje mi się to bardzo prawdopodobne, ale gdyby miałoby to być prawdą, rozmawianie z Kaczyńskim o Macierewiczu nie ma najmniejszego sensu. A my wszyscy jesteśmy w d… bardzo ciemnej.

    Wychodzi więc na to, że opozycja jednak powinna spróbować z Kaczyńskim porozmawiać. Szanse na to, iż naprawdę car jest dobry, ale bojar zły, są bardzo, bardzo nikłe, ale opozycja będzie mogła powiedzieć „przynajmniej spróbowaliśmy.

  32. P. hartman. Widzi pan z jakim spoleczenstwem mamy stycznosc po wypowiedzi powyzszych pisowskich trolli. Napisze wprost, wiekszosc to miernoty intelektualne i moralne. Liczy sie teraz i tutaj i dla zlotowki sa w stanie wykonczyc sasadzow, znajomych i rodzine. Ten apel aby motloch pomyslal o przyszlosci ?
    O kraju ?
    Polska nie jest ojczyzna, jest kawalkiem ziemi, w ktorej dotychczasowe rzady lupily i lupia swoich poddanych na wszelkie mozliwe sposoby. Ten proces trwal przez cala historie tych nieszczesnych ziem a wiec jak motloch ma myslec w kategorii wyzszej ?
    Zamienic sekte pisowska na sekte PO ? toz to zadna roznica dla motlochu.

  33. Tak, wszystko się zgadza. I niepokój odczuwany w związku z każdym doniesieniem o harcach „Antoniego, który widać taki już jest” też nie powinien kończyć się na machnięciu ręką. To nie jest lekka rozrywka w Kwadracie. To jednak nasza rzeczywistosć, zawiniona okołowyborczą obojętnoscią lub nie, ale ze skutkami w realu.

    „….gleba zbyt zakwaszona przedsoborowym katolicyzmem i podatna na neoendecka zarazę” napisal ktos w komentarzach, a propos braku publicznego oburzenia na wyczyny AM na wystarczającą skalę….. Tylko trafna diagnoza z jednej, a pomyslne rozwiązanie problemu z drugiej, to jednak różne skale trudnosci. A dzis już kłania się nam chochoł Wyspiańskiego. Niesfałszowany, demokratyczny przecież plebiscyt 2015, mocujący intelektualną hołotę u steru Pospolitej Rzeczy to banalne swiadectwo, że po 25 latach autentycznego samorządu z naszą wspólnotą jest słabo – ze swiadomoscią społeczną, zaangażowaniem indywidualnym obywateli, „kapitałem zaufania społecznego”. Lubimy sytuacje niedookreslone, odpowiedzialnosć rozmytą i niekonkretną, swojskosć ponad pryncypialnosć. A dziedzictwo postfeudalnej dwudzielnej kultury „jasniepaństwo – kmiotkowie” tradycyjnie podsuwa nam łatwe „no i co poradzisz”. Dramatycznie potrzebujemy 3+ pokoleń nieprzerwanego POKOJU i SENSOWNEGO BUDOWANIA wspólnoty. Nawet kiepski pokój zawsze lepszy od najlepszej, najbardziej malowniczej wojenki. Jeszcze chocby jedno cwiercwiecze. I to, chyba, byłaby własciwa północ naszego kompasu.
    Antoni Macierewicz, owszem, jawi się jako prawdziwy SZKODNIK sprawy spokojnego rozwoju narodu. Ciemna niestabilna postać, o ciemnych, makbetowskich impulsach i, niewykluczone, metodach. Toksycznosć skrzywionej osobowosci wyniesionej na szczyty, dionizyjskim umiłowaniem maksymy ” tylko gdy działam istnieję autentycznie”. Hetman Rzplitej, enigma i paradoks w epoce, gdy niosą nas generalnie korzystne prądy, a popędowe frenetyczne działanie częsciej szkodzi, niż sprzyja. Putin zaiste nie może się nie cieszyć – a możliwosci przekuwania radosci w „prostowanie scieżek przyjacielowi” ma wiele. Francuski Front Narodowy zaznał tej przewrotnej życzliwosci „sojusznika”, co pieczętują ujawnione nie tak dawno kwity. Nie żyjemy w próżni, za zbiorowe rozkojarzenie i chciejstwo wyborcze też generalnie wspólnota kiedys płaci.

    Swoją drogą, trudno uwierzyć, że postać tak egzotyczna, niespokojna i od zawsze „nawiedzona” nie posiada w długawej biografii egzotycznych czy pikantnych epizodów, o których wyborca chętnie by poczytał. Prawdziwe wyzwanie dla ambicji i patriotyzmu dziennikarskiego rzemiosla. Tym bardziej, że scisle plebiscytowa droga do zejscia „Antka, który taki już jest” ze sceny publicznej wydaje się niepewna. Analogia prof. Hartmanna do ostatnich lat Niepodległej aż dojmująca. Zimny dreszcz, nawet z zachowaniem proporcji między prezesem PL i jej Marszałkiem.
    Pomóżmy więc Panu Antoniemu spędzić więcej czasu z rodziną.
    On niepodważalnie sobie na to zasłużył.

  34. AOlsztynski
    26 października o godz. 14:25

    Zgoda.

    Intelektualne elity III RP potrafia dzis co najwyzej zgrzytac zebami. Jak prof. M.Krol (‚Bylismy glupi”).

    Co czyni ich pozytecznymi idiotami Pana Prezesa.

    I dlatego Rzeczpospolita pelza pod butem rezimu ciemniakow Kaczynskiego.

    Milego dnia Europejczycy znad Wisly.

  35. Pamietajmy ze umowa na rosyjskie tłumaczenie Szczegolowego raportu o Danych personalnych a wiec rowniez czesci utajnionej przez Lecha Kaczynskiego oraz danych Operacyjnych, szkoleniowych Polski Unii Europejskiej I NATO zostala przekazana Ambasadzie Rosyjskiej przez Antoniego Macierewicza.

  36. Odnoszę przykre wrażenie, że chyba nieco się Pan zagalopował, Profesorze… Po pierwsze, formułowanie bardzo śmiałych tez, które w tym tekście nota bene nie znajdują solidnego potwierdzenia w konkretnych dowodach, o rzekomych powiązaniach min. Macierewicza chociażby z agenturą SB i rosyjską/radziecką, jest de facto znaczącym nietaktem wobec człowieka o tak pięknej karcie opozycyjnej, ANTYesbeckiej, ANTYradzieckiej, ANTYprlowskiej, KORowskiej, jak min. Macierewicz właśnie.

    Po drugie, równie ryzykowną tezą, dla której także nie odnalazłem wyraźnego potwierdzenia w Pańskim tekście, jest sugestia o rzekomo „antyzachodnim” PiS. Co, konkretnie, ma to potwierdzać? Bezprecedensowa, skandaliczna decyzja polskich władz, które umożliwiają pobyt amerykańskich, ZACHODNICH żołnierzy na polskiej ziemi bez jakiejkolwiek jurysdykcji polskiej? Na terenach, na które wstępu nie będzie mieć nawet polska żandarmeria? Czy może wyraźne umizgi względem Amerykanów, od których polski minister zdecydował zakupić się osławione Blackhawki? A może zaangażowanie polskich sił w Kuwejcie, jak wiadomo, również z inspiracji amerykańskiej? To wszystko świadczy raczej o wręcz nachalnym, momentami służalczym zbliżeniu się do Zachodu, niż Wschodu… Teorii nie sprzyja również fakt, o czym Pan zresztą wspominał, wyraźnej niechęci Jarosława Kaczyńskiego względem Rosji, która to powodowana jest przekonaniem o tym, iż to Rosjanie de facto zabili mu brata. Podobnie zresztą jak to miało miejsce u marsz. Piłsudskiego i jego osobistych, antyrosyjskich motywacji.

css.php