Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

1.11.2016
wtorek

Wesołych świąt!

1 listopada 2016, wtorek,

Z okazji świąt 1 i 2 listopada wszystkim swoim Czytelniczkom i Czytelnikom składam najserdeczniejsze życzenia nierychłej a dobrej śmierci. Żyjmy tak, aby chciało się żyć i chciało się umrzeć. Umierajmy tak, by żałować rozstania ze światem, a jednocześnie cieszyć się, że wreszcie będzie koniec i uwolnimy siebie od świata i świat od siebie.

A więc, kochani, śmierć żywym! Afirmujmy naszą śmierć, bo tylko w niej i dzięki niej możemy istnieć w swoich skórach, w skończoności i określoności, do której przywiązujemy się jako „siebie”. Nie móc umrzeć to koszmar niewyobrażalny. Życie bez końca rozlewałoby się poza wszelkie granice, nie znając swego miejsca, nie znając ni spoczynku, ni sensu, gubiąc się we wszystko zrównującej nieskończoności. Byłoby pozorem życia i nie różniłoby się od nieżycia.

Jak śmiertelny pragnie żyć i żyć, a każda chwila jego życia życie afirmuje, tak nieśmiertelny pragnąłby tylko śmieci, a każda chwila jego życia byłaby tragicznie nieudanym samobójstwem. To śmierć ustanawia życie i pozwala nam być żywymi, to znaczy jeszcze żywymi. To w śmierci i przez śmierć żyjemy. Kochając życie, kochamy i śmierć. Oboje kochamy, obu się lękamy, bo żyjąc i umierając, jesteśmy osobni i samotni wobec ich nieskończonej przewagi.

Taka jest cena bycia sobą – przegrana samotność i osobność w obliczu życia i w obliczu śmierci. Trzeba mieć siłę i charakter, by tej podwójnej klęsce sprostać. Nie zwyciężymy życia i nie pokonamy śmierci – klęska osobności jest przesądzona przez sam pozór, którym jest owa ludzka osobność. Ale piękno tej klęski należy już do nas. Nikt nie odbierze nam tragizmu i piękna człowieczeństwa. Żaden Bóg nie może ich z nami dzielić. Są tylko nasze. Są naszym unikalnym doświadczeniem. Chwała śmiertelnym!

Jako jeszcze żywi zazdrościmy tym, którzy pomarłszy, dopełnili swych żywotów i nareszcie stali się do końca tym, kim byli i stać się mieli. Zdali maturę z życia i są już dorośli. Należą do nietykalnej i świętej przeszłości, do irrealnego już-nie-teraz, triumfując wobec nas, którzy muszą jeszcze płynąć na fali wciąż znikającej teraźniejszości, będącej pozorem samej siebie. Niosą nas po tej fali przez krótkie lata nasze ciała, ten kosmos komórek i procesów, wydzielających ulotny miazmat „ja”, czyli naszej świadomości, pamięci, tożsamości.

Daremnie płyniemy, bo wszystko i tak skończy się w grobie. Ale inaczej niż na fali życia nie można dopłynąć w to nasze miejsce przeznaczenia. Gwarna polis życia prowadzi do cichej nekropolis cmentarnej, gdzie pod nieobecność mieszkańców życie zastyga w harmonii i irrealności, w objęciach przeszłości. Cmentarz jest miastem przeszłości, tego azylu dla wszelkiego życia i wszelkiej realności. Tam, poza czasem i przestrzenią, w sferze, która dla nas widoczna jest raz jako „przeszłość”, innym razem jako „możliwość” albo „wieczność”, mieszka wszystko, co ważne – wszelki sens, wszelkie idee, prawa logiki i pojęcia.

Zmarli są jakby bliżej tej rzeczywistości, choć przecież nie są tam osobiście obecni. Nie ma ich tam ani nigdzie indziej in personam, lecz za to jako istoty byłe, a już nieistniejące, nie muszą należeć wraz z nami do świata pozoru, którym jest wciąż zapadające się w przeszłość życie. Nie muszą już żyć.

Zmarli powracają do prawdy o nicości życia. Życiem przypłacają prawdę o śmierci jako bramie do świata wieczności, przez którą nic, co żywe i cielesne, przejść nie może. Ale być odźwiernym wieczności, stać na jej skraju po stronie żywych, by wreszcie zamknąć oczy i złożyć jej hołd własną śmiercią i własną nicością – to jest rzecz ludzka. Po co żyć, skoro i tak się umrze? Odwrotnie! Warto żyć, by umrzeć. Śmierć żywym! Niech żyją zmarli!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 27

Dodaj komentarz »
  1. Można znaleźć i zwolenników nekrofilii…

  2. Tak należy podchodzić do życia i śmierci. Z wiekiem chyba przestajemy się Jej bać, potem zastanawiać nad sensem życia i dochodzimy do wniosku, że jesteśmy drobinką jakiejś nieskończoności. Ale cieszymy się z faktu życia. I to jest super.

  3. Skoro tylko śmierć prowadzi do zbawienia i jest wyróżnieniem dla grzeszników.To cieszą się wyróżnieni a smucą grzesznicy,którzy na to nie zasługują i mają czekać na swoją kolej.Bo Bóg daje i zabiera.Memento mori ! Tak sobie myślę,że Smoleńsk jest wydarzeniem z udziałem Boga choc świeccy rządzący wyparli się Boga w treści dokumentacji powypadkowej oddając boskość Tuskowi i Putinowi jako sprawców. To grzech.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. No to pan poleciał?Do nieba.Jeżeli ma się świadomość.. swego istnienia a nie daj boże samoświadomość i doświadczenie życiowe ,to zabieranie tych darów od Boga ,albo jak chcą inni natury ,jest czystym idiotyzmem.Sartr miał rację.

  6. Nie śmierci się boję, ale umierania.

  7. Na szczęście, uczeni NIE afirmują śmierci i kiedyś ją unicestwią. Nauka, nauka, nauka wygra.

  8. A gdzie tytułowe „Miejmy szacunek dla śmierci i zmarłych”? Nie ma. I dobrze.
    Jakoś tak mi się porobiło, że gdy słyszę słowo szacunek, to robię się nieswój, niczym przy funkcjonariuszach mundurowych (policjantach, celnikach, księżach, czy ministrantach).
    A propos, czy ministranci, to ten sam status w duchowieństwie, jak zuchy w harcerstwie?

  9. Dobrze napisane. Dziekuje p Hartman. Pozdrawiam z odleglych stron swiata.

  10. Ziemia to planeta zła, na której 99% ludzi to sadystyczne, przeważnie religijne bestie znęcające się nad zwierzętami i zabijające je.
    Oby tacy ludzie jaknajszybciej przestali istnieć.
    Tylko ludzie są zdolni do okrucieństwa i sadyzmu. Ludzie to najwięksi wrogowie innych zwierząt.
    Wolałbym się nigdy nie urodzić i nie widzieć tego całego zła jakie dzieje się na świecie dzięki ludziom.

  11. „Już od pierwszej chwili po narodzinach, rozpoczyna się proces umierania,
    a jedynymi niewiadomymi są kiedy, gdzie i z jakiej przyczyny śmierć ten proces zakończy…
    Dzięki religiom, klerowi i ludzkiej tępocie Ziemia jest przeludniona o ponad 2 miliardy.
    Przestańcie się rozmnażać bo wkrótce z głodu i z nienawiści zaczniecie się zżerać nawzajem.”
    /znalezione w Internecie/
    Popieram.

  12. Dzięki religiom i ewolucji ludzie są największym niebezpieczeństwem dla życia na Ziemi.
    Smierć złym ludziom !

  13. I ja dziękuję za ten wpis Panie Profesorze.

  14. Śmierć nie ustanawia życia. To życie ustanawia śmierć.

    @takei-butei
    I nie da się z nią wygrać, bo wynika z 2 zasady termodynamiki

  15. Panie Profesorze,
    Wesołego Halloween / Funny Halloween!
    Poganie mieli bardziej naturalne podejście do życia i śmierci od Żydów i Chrześcijan, bo swoje obrzędy opierali o kalendarz i ruchy gwiazd a nie o wydumane historie nietolerancyjnych proroków i ich nietolerancyjnego, zaborczego Boga, który jest odbiciem bezwzględnego orientalnego despoty.
    Wiosna była świętem odradzającego sie życia a jesień świętem jego zamierania.
    I w tym jest dla nas nadzieja.

  16. @takei-butei
    CYT.: „Na szczęście, uczeni NIE afirmują śmierci i kiedyś ją unicestwią. Nauka, nauka, nauka wygra.”
    Niestety – nauka to nie wszystko,nie jest Bogiem, ludzki rozumek jest wbrew pozorom baaardzo ograniczony i dlatego często zawodzi.

  17. Bardzo sensowne są te refleksje…

  18. Wesołego umierania!

  19. .

    — Bozi ból istnienia —

    .

    „Bozia to ma klawe życie, no i wyżywienie
    klawe…” – really ?

    Na ostatnich dostępnych zdjęciach Pana Bozi
    wygląda on staro, siwy, zmęczony, zrezygnowany,
    Alzheimer, Parkinson, dementia, incontinence,
    zaćma, kamienie nerkowe, errectal disfunktion,
    HPV lesions na częściach ciała intymnych,
    przepuklina, hemoroidy, chronic prostatitis….

    Bozia jest zatyrana na śmierć, kran cieknie?, Kazio bije
    żonę?, a niech tam, i tak już będzie ze 14 miliardów
    latek jak ta entropia Panu Bozi rośnie, bo universe
    to taka stajnia Pana Bozi, kupa kup wszędzie, jak
    na warszawskim trawniku

    Bozie lekko nie mają, entropia im rośnie, Bozia się
    rozpada a umrzeć się nie da, bycie śmiertelnym jest
    bez wątpienia najważniejszym atrybutem materi
    ożywionej, bez umierania nie było by postępu,
    ewolucji, nie było by NAS, concept Pana Bozi
    nieśmiertelnego jest najlepszą reklamą umierania,
    Bozia is screaming to you : „Don’t be like me, DIE !”,
    so…

    .

    DEATH IS A BLESSING, ENJOY !

    .

    ..)

  20. mpn
    1 listopada o godz. 18:14

    A co wynika z 363 zasady termodynamiki, którą za 2 miliony lat odkryją uczeni?

  21. Podlasiak
    1 listopada o godz. 19:16

    A ewolucja? Rozum dopiero się rozwija, ewoluuje. Jaki będzie za 200 milionów lat?

  22. Dziękuję Panie Profesorze Hartman za mądry, piękny i dający dużo do myślenia felieton w dniu Święta Zmarłych, a nie Wszystkich Świętych – jak głosi Kościół rzymskokatolicki, który zagarnął ten dzień od pogan.
    Chciałbym prosić Pana Profesora o przelanie na klawiaturę swego komputera myśli w jutrzejsze Zaduszki.

  23. W zasadzie świat jest bardzo obszerny, jednak życie wieczne nie ma w nim racji bytu, bo nie tworzy on dla niego stabilnego środowiska. Życie długie też nie ma tutaj racji bytu, bo nie pozwalałoby ono społeczeństwu na rozwój. Tym nie mniej wykluczyć wcale nie można że na pewnym etapie rozwoju człowieka (ale czy wówczas będzie można taką istotę nazywać jeszcze człowiekiem) życie takiej myślącej istoty będzie można znacznie wydłużyć. Mnie osobiście nurtuje myśl, że jesteśmy być może zaledwie ożywionymi maszynami, że np. superkomputer z sieciami neuronowymi to może być nasz daleki krewny, oraz że jesteśmy też zwierzętami, podlegającymi prawom psychologii charakterystycznej dla zwierząt. Post humanizm nęci, ogrom zbrodni jaki jednak stoi za odejściem od obecnego kanonu moralnego jednak musi przerażać.

  24. @Claudio
    Boże Narodzenie – przesilenie zimowe
    Wielkanoc – 1 niedziela po 1 wiosennej pełni księżyca
    Noc św Jana – rzesilenie letnie
    Wszystkich Świętych się z lekka przesunęło

    @snakeinweb
    Umieranie nie ma w sobie nic wesołego

    @takei-butei
    Mówię o faktach, nie o rojeniach.
    Co zaś do rozumu, przeciętny gatunek istnieje jakieś 2-3 miliony lat, choć są wyjątki. Jeśli za 200 000 000 lat będzie na Ziemi rozum, nie będzie to rozum człowieka.

  25. Z poczatku dziwnie sie zaczyna, a okazuje sie, ze wcale nie takie glupie. Nie godzimy sie ze smiercia, ale jej ulegamy. Godzimy sie z zyciem. Coz, kiedy ono nas juz nie chce ? Oswojenie faktu smierci, jest wielkim wyzwaniem nadchodzacych cywilizacji. Wkonu nie tak predko, ale smierc czeka te planete. Najlepszy ze swiatow, jakie znamy, bo jedyny. JB.

  26. Dziekuje z wzajemnoscia za piekne zyczenia nierychliwej i dobrej smierci. Ta dobra to mam akurat zagwarantowana bo sprzyja temu eutnazja !

  27. Trudno sobie wyobrazić ustanie aktywności życiowej, przecięcie wszystkich zamierzeń, planów, myśli na przyszłość, a przecież spotyka to nieodmiennie od niezliczonych pokoleń każdego przedstawiciela rodzaju ludzkiego. Zdecydowana większość z nas walczy o życie do samego końca, pomimo odczuwanych niedogodności podeszłego wieku. Są przesłanki, że istnieje byt pośmiertny, tylko jaki?

  28. Paanie profesorze
    Bardzo dobre „życzenia świateczne”. To co Pan pisze to czysta dialektyka; nie ma życia bez smierci i nie ma śmierci bez życia. Też uważam, że nieśmiertelność wyklucza życie.Zresztą nawet nasz Kosmos nie jest nieśmiertelny bo ma tylko 13 miliaedów lat i pewnie za nastepne 13 umrze.
    Pozdrawiam

css.php