Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

7.11.2016
poniedziałek

Odezwa do Prawdziwych Polaków na 11 listopada

7 listopada 2016, poniedziałek,

Nim włożysz ciężkie buciory, a do ręki weźmiesz polską flagę, by pójść na ulice i ryczeć, co zrobisz z „pedałami” i „lewakami”, nim znów poczujesz się Prawdziwym Polakiem i Patriotą, maszerując z tysiącami podobnych sobie, przeczytaj ten list.

A po jego przeczytaniu podejmij samodzielną decyzję, czy chcesz być cząstką napompowanego pychą i pogardą dla innych agresywnego tłumu, czy też wolnym, myślącym człowiekiem, życzliwym ludziom, spokojnym i kulturalnym. To ważny wybór. Bo w pochodzie nienawiści będziesz budzić w innych odrazę i lęk, a w nagrodę otrzymasz jedynie akceptację garstki swoich kolegów. Jeśli pozostaniesz z nami, czyli z tą ogromną większością ludzi, którzy nie bluzgają i nie ryczą, nie rozrabiają, nie rzucają kamieniami i racami, niczego nie podpalają itd. – masz dużą szansę być szanowanym i lubianym człowiekiem. Niewiele trzeba – wystarczy nie być chuliganem i nie wykrzykiwać pełnych nienawiści haseł, lecz żyć spokojnie, szanować innych ludzi i rozmawiać z nimi uprzejmie i logicznie.

Zacznijmy od patriotyzmu. Na dumne miano patrioty zasługuje ktoś, kto robi dla kraju coś więcej niż inni, to znaczy nie tylko szanuje prawo i instytucje, przestrzega przepisów, nie oszukuje, płaci podatki, lecz jeszcze angażuje się w dobro wspólne. Oczywiście ten, kto pogardza państwem i obraża jego instytucje, gdy nie podoba mu się aktualny rząd, kto za nic ma mienie publiczne i cywilizowane zasady współżycia, do żadnego patriotyzmu nie może pretendować. O takich nawet nie mówimy.

Ale patriotą nie jest też po prostu ktoś, kto głośno krzyczy, że nim jest. To nie wystarczy. Ani nawet nie jest potrzebne. Kto się przechwala, na przykład swoją mądrością, urodą albo właśnie patriotyzmem, złe sobie wystawia świadectwo. Machanie flagami nikogo patriotą nie czyni. Zwłaszcza gdy macha nią przeciwko komuś, na znak wykluczenia i wrogości. Patriotą jest ten, kto udziela się społecznie, pomaga innym, uczestniczy w życiu publicznym, a jak trzeba – naraża się na szykany. I może nim być niezależnie od tego, czy jego poglądy są prawicowe czy lewicowe, czy jest wierzący czy nie. Bo wspólnota narodowa jest wielka i różnorodna. Jest w niej miejsce dla ludzi o różnych poglądach. Jeśli byłoby w niej miejsce tylko dla „narodowców” i ich zwolenników, naród skurczyłby się do garstki tak samo myślących, do takich jak Wy. Czy ta gigantyczna większość, która jednak nie podziela Twoich poglądów, to jacyś nie-Polacy? Przecież to śmieszne. Nie myl narodu z narodowcami. Narodowcy to jego malutka cząstka. Nie najmądrzejsza, nie najbardziej kulturalna, nie najbardziej zasłużona dla kraju.

Patriota to również nie taki ktoś, kto myśli, że jego naród jest czysty jak łza, zawsze niewinny, a za to najdzielniejszy i najbardziej pokrzywdzony, podczas gdy sąsiedzi to na ogół dawni lub obecni wrogowie i ciemiężyciele. Patriota kocha swój kraj, lecz kocha również prawdę. Nie zakłamuje jego historii, odróżnia mity i legendy od rzeczywistości, pamięta o tym, co chwalebne, lecz i o tym, co haniebne. A każdy naród ma swoje hańby, wiesz? Tylko wielkie narody umieją się do nich przyznawać. Patriota pragnie, by jego naród też był wielki… Tymczasem buta, mitologizowanie dziejów, ostentacyjna, upolityczniona religijność, fascynacja siłą i jej demonstrowanie, pogarda dla innych nacji – to wszystko niszczy wspólnotę narodową, odstręcza ludzi od patriotyzmu, który zaczyna im się kojarzyć z podkutymi butami i wrzaskiem, a przede wszystkim sprawia, że inni zaczynają nas nienawidzić.

Sam powiedz, podoba Ci się, jak „patrioci” litewscy wykrzykują nienawistne hasła pod adresem Polaków, wypominając nam rajd na Wilno, a ukraińscy tak samo – wypominając nam rajd na Kijów? A czescy – współpracę z Hitlerem i zajęcie Zaolzia? No, chyba nie. Więc powstrzymaj się od podobnych zachowań. Rachunki krzywd są wielkie po wszystkich stronach, nikt nie jest bez winy – jednakże nie można budować lepszego świata na wzajemnym opluwaniu się.

Nie kochasz Michnika albo Wałęsy? A wiesz coś o ich działalności? O wyborach, których musieli dokonywać, o trudnościach, które musieli pokonywać? Pewnie nie wiesz i nie za bardzo masz ochotę o tym czytać. Nie musisz nikogo kochać. To wolny kraj. Ale przynajmniej szanuj starszych, którzy za komuny siedzieli, drukowali i roznosili ulotki, protestowali, strajkowali… – szanuj niezależnie od tego, czy są dziś za tym, czy za tamtym, za tą czy inną partią. Dzięki nim możesz dziś swobodnie manifestować swoje poglądy. Gdy oni robili to, co robili – to obrywali pałą, wyrzucano ich ze studiów i z pracy, wsadzano do więzienia. Ty za to możesz pluć na rząd i na kogo chcesz – bezkarnie. Żaden Tusk nie wsadzi Cię już za to do mamra.

To jednak wielka różnica, prawda? Jeśli „ich”, czyli jakichś tam „lewaków” czy „zdrajców”, nie lubisz, to Twoja sprawa. Masz do tego prawo. Ale przyznasz, że z kolei to oni, ci wszyscy, co siedzieli w tych więzieniach za KOR, za Solidarność, za strajki i drukowanie nielegalnych czasopism, mają większe od Ciebie prawo zwać się patriotami. W końcu coś przecież zrobili. A jednak oni nie chodzą dziś po ulicach i nie pysznią się swoją nie wiadomo jaką polskością i zasługami. Są skromni. Bo poważni i zasłużeni ludzie są właśnie kulturalni i spokojni. Wiele widzieli, wiele przeżyli, popełnili wiele błędów i wszystko to nauczyło ich pokory. Młodzież, zwłaszcza jeśli chce być patriotyczna, winna jest im szacunek, niezależnie od tego, czy się z ich poglądami zgadza, czy nie.

Kim jesteś, by szydzić i obrażać Michnika, który za walkę z komuną siedział bodajże pięć lat w więzieniu, albo Komorowskiego, który przez całe lata narażał się, działając w konspiracyjnych organizacjach i wydawnictwach (zresztą prawicowych)? Kim jesteś, żeby pluć na nich? Cóżeś takiego zrobił dla ukochanej Polski? Maszerowałeś? Ryczałeś „raz sierpem, raz młotem”? To jest ta Twoja zasługa? Jakaż to zasługa? A kto to jest ten Twój mityczny „lewak”? Co uczynił Ci gej? Czy na pewno wiesz coś o poglądach politycznych różnych stronnictw? Kim są ci liberałowie albo lewica? A skąd się to wzięło, że są jakieś wybory, prawa obywatelskie, renty, emerytury, urlopy? Że nie ma niewolnictwa, a za poglądy nie wsadzają do więzienia? Zastanów się nad tym… Różnym ludziom to wszystko zawdzięczamy. Byli wśród nich konserwatyści i liberałowie, socjaliści i zwolennicy wolnego rynku, wierzący i niewierzący… Często oddawali za swoją działalność zdrowie i życie. Byli patriotami czy nie byli?

Być może uwierzyłeś, że świat składa się z patriotów i zdrajców ojczyzny. Że historia składa się z bohaterów i zdrajców. Że jest czarno-biała. Nie jest. Jest tragiczna i pogmatwana. Za długo by o tym pisać. Ale chyba rozumiesz, że w życiu dobro od zła nie jest oddzielone prostą kreską. Często ci sami ludzie czynią rzeczy złe i dobre. Często te same społeczności i narody bywały ofiarami i oprawcami. Żeby zrozumieć historię, trzeba wznieść się ponad emocje i ponad punkt widzenia jednej strony wydarzeń.

Pomyśl tylko o tych, co myślą o sobie podobnie jak Ty i Twoi koledzy, ale przydarzyło się im być Ukraińcami, Rosjanami, Litwinami, Niemcami. Oni też są „narodowcami” i marzą o wielkiej Ukrainie i dumnej Litwie. Dla nich Ty właśnie, tak bardzo do nich podobny, jesteś akurat największym wrogiem. Bo oni również patrzą na historię jednostronnie i karmią się poczuciem wyższości w stosunku do sąsiadów i tym, co wszyscy nazywacie „narodową dumą”. Ukrainiec powie, że akowcy to sami zbrodniarze, a Przemyśl ma być ukraiński, Rosjanin – że Polacy to zdrajcy napadający na Rosję i niewdzięcznicy, lekceważący armię radziecką, która ich wyzwoliła. Litwini powiedzą, że jesteśmy agresorami, którzy siłą wydarli im Wilno, a Niemcy – że jesteśmy dzikim i prymitywnym ludem, który całą swą cywilizację zawdzięcza niemieckim osadnikom. Czesi dorzucą nam napaść na Czechosłowację w 1938, a Białorusini, powiedzmy, niszczenie cerkwi i prześladowania prawosławnych w II RP i za komuny.

I tak będziemy się targać za szczęki. Zbudujemy sobie świat z zasieków, a każdy w swoim kraju będzie trąbił, jaki jest wspaniały, dzielny i skrzywdzony przez innych. Czy chciałbyś żyć w takim świecie? Pełnym uraz, awantur, porachunków? Świecie, w którym za każdą granicą jest inna „prawda narodowa”, a kto by tylko śmiał ją podważyć, tego zaraz w łeb?

Pewnie uwierzyłeś, że „ruch narodowy” ma piękne tradycje. Niestety, nie ma. Postaw się na chwilę w sytuacji tych, których „narodowcy” nienawidzą i prześladują. Oczywiście jacyś inni niż Ty narodowcy, od jakiegoś innego narodu. Niech będą to, dajmy na to, Anglicy. Jak by Ci się podobało, gdyby regularnie niszczyli polskie sklepy w Londynie, bili spotkanych na ulicy Polaków albo wymusili na brytyjskich uniwersytetach ograniczenia w prawie do studiowania dla Polaków oraz zarządzenie, że mają siedzieć w osobnych ławkach? A tym właśnie zajmowały się różne oenery i inne „dzieci Dmowskiego” przed wojną w Polsce. Ich patriotyczna działalność skupiała się głównie na biciu Żydów, urządzaniu antyżydowskich ruchawek, a Mussolini z Hitlerem byli dla wielu z nich wielkimi bohaterami i wzorami do naśladowania. Oj, kochali siłę i kochali władzę ci mili chłopcy z „falangi”. Czym silniejsza była, tym bardziej ją mieli w poważaniu. A wiesz, że za komuny też byli „narodowcy”? Tak, tak, nawet w rządzącej partii komunistycznej. Współpraca z komuną szła im lepiej niż cokolwiek innego. Dowiedz się, kim był Piasecki, kim był Moczar… Nawet w stanie wojennym odznaczali się gorliwością. A hasła mieli wypisz wymaluj jak… No właśnie…

No właśnie… Tak à propos święta 11 listopada. Pewnie Cię zainteresuje, dlaczego „narodowcy” przedwojenni (wielu z nich z dumą nazywało się faszystami – jeszcze nie było wtedy mody na nieodżegnywanie się od faszyzmu i antysemityzmu) nie lubili święta 11 listopada? Ano nie lubili, bo za bardzo kojarzyło się im z Józefem Piłsudskim, który był socjalistą i działaczem Polskiej Partii Socjalistycznej, wrogiem endeków. Czyli był, jak to mówicie, „lewakiem”. Takim to „lewakiem” był również Ignacy Daszyński, druh Piłsudskiego, który stanął 7 listopada 1918 na czele pierwszego rządu wolnej Polski, choć kilka dni później podporządkował się Piłsudskiemu.

W ogóle ten 11 listopada 1918 to straszne lewactwo! Socjalistyczna rewolucja w Niemczech sprawiła, że Niemcy zaczęli się wycofywać z Polski, ustępując miejsca polskiej władzy. A tymczasem w całej Polsce wrzało. I nie było to wrzenie spod znaku „Bóg, Honor, Ojczyzna”. O nie. To było wrzenie w sprawie chleba, reformy rolnej, świadczeń dla robotników. Czyli tego wszystkiego, co nazywasz bezmyślnie „lewactwem”. Chciałbyś pracować po 12 godzin na dobę, nie mieć emerytury ani dostępu do służby zdrowia, nie mieć wakacji ani darmowej szkoły? Ktoś, kto tego wszystkiego chciał, nazywał się sto lat temu socjalistą. Dla Ciebie to „lewak”. Więc widocznie chciałbyś, żeby było tak jak wcześniej, zanim ci cholerni lewacy wywalczyli te prawa pracownicze, prawo głosu dla kobiet (dżenderowcy zboczeni, nie?) i ziemię dla rolników…

No, nie chciałbyś… Też jesteś lewakiem. Tak jak Piłsudski, tak jak Daszyński i tak jak miliony Polaków, którzy opowiedzieli się za nowym, niepodległym państwem polskim. Nie dlatego, że wszyscy czuli się Polakami, choć prawdą jest, że miliony tak właśnie się czuły. Polskę poparły jednak również miliony takich, którzy nie mieli jeszcze ukształtowanej świadomości polskiej albo w ogóle nie byli etnicznymi Polakami. Poparli, bo mieli nadzieję na sprawiedliwszy świat, chleb i pokój.

Te nadzieje spełniły się tylko częściowo. Bo, niestety, II RP to był kraj, w którym strzelano do robotników, przeciwników politycznych torturowano i wsadzano do więzienia, zamykano cerkwie i bezkarnie bito Żydów. Przestraszyłbyś się, gdyby coś takiego miało miejsce teraz w naszym kraju, prawda? Nie chciałbyś, żeby na ulicach Krakowa policja zabijała protestujących robotników, a posłowie PO znaleźli się w obozie koncentracyjnym? A wyobraź sobie, że „narodowcom” takie rzeczy całkiem się wówczas podobały – oczywiście dopóki prześladowani byli w ich pojęciu „komunistami”, bo gdy zamykano jakiegoś narodowca, to już niekoniecznie. I chętnie brali w udział w takich „pokojowych akcjach”. A gdy jeden z nich zamordował polskiego prezydenta, który miał nieszczęście nie być „narodowcem”, uznali zabójcę za bohatera. Jeszcze dziś tak myślą. Morderca bohaterem! Czy jest coś moralnie bardzie odrażającego niż hołubienie zbrodni? Takich masz kolegów… I jeszcze do kościoła chodzą…

Oczywiście, tak było nie tylko w Polsce. A potem była wojna… Och, jak bardzo różniły się poglądy niemieckich nazistów od włoskich faszystów i innych tam „narodowców” Francji, Holandii czy Polski w latach wojnę tę poprzedzających! No po prostu sprawy fundamentalne! Wielkie spory toczono o rolę korporacji i zakres kontroli państwa nad gospodarką. Albo czy Żydów wysłać na Madagaskar czy może pozamykać w gettach, jak czynili papieże. Niech nikt nie śmie tego mylić i do jednego wrzucać worka! „Obóz Wielkiej Polski” nie ma z faszyzmem i nazizmem żadnych punktów stycznych! Żadnych!

Jak widzisz, polska niepodległość to nie tylko Dmowski negocjujący kształt naszych granic. To również kwestia robotnicza i kwesta chłopska. To PPS, to Daszyński. No i ten cały Piłsudski, który nie tylko „pierwszą kadrową” wywiódł z Krakowa, lecz o socjalizm walczył… I jeśli Cię to wszystko nie brzydzi i nie przeraża, to świętuj razem z „prawdziwymi Polakami”, czyli różnymi Polakami – tymi z lewicy i tymi z prawicy, tymi wierzącymi i tymi niewierzącymi, tymi, co lubią płeć przeciwną, i tymi, co wolą swoją.

Świętuj 11 listopada godnie i radośnie, razem z narodem, a nie w odrębnym pochodzie nienawiści, pogardy, buty i pychy. Idź ze zwykłymi, kulturalnymi ludźmi, którzy nikomu nie wygrażają pięściami, na nikogo nie bluzgają, nie niszczą chodników i przystanków, nie ryczą agresywnych bredni i nikogo nie nienawidzą. Polska jest tam, gdzie normalni ludzie, różni ludzie. Jest, niestety, również tam, gdzie narodowcy. Ale tam jest Polska chora, zakompleksiona, szowinistyczna, zła. Odłącz się od niej. Chodź z nami, chodź z tą całą resztą, z tą gigantyczną większością, która nie jest „narodowcami” i dla której utożsamianie polskości i patriotyzmu z nacjonalizmem jest żałosnym absurdem. Nie bądź „narodowcem”. Bądź Polakiem!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 42

Dodaj komentarz »
  1. Dziękuję. Przekazuję dalej.

  2. Jestem zdumiony, iż profesor obchodzi Dzień Niepodległości. Przecież w modzie u „ludzi postępowych” jest przekraczanie wszelkich barier i tworzenie własnych wydumanych zasad. Tak jak zaproponował to Pan w ostatnim felietonie.

  3. jak dziękuję, no, to się poro…: lewica czci Dmowskiego i 11 Listopada.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Obawiam się, że narodowcy nie potrafią czytać niczego innego niż reklamy.
    To także do nich kierowane są reklamy wszystkich za przeproszeniem kanałów TV.
    Mam dla nich hasło na transparenty, ot takie: Bądźcie Patriotami – spalajcie tylko polski węgiel, brunatny !
    Może się nabiorą…

  6. Co prawdziwki-cechuje i dlaczego to wyznanie…

    Profesorze!
    Odezwa piękna i słuszna.
    Jakkolwiek, nadzieja na dotarcie z nią do Polaka Prawdziwego płonna, gdyż rozbijająca się o okoliczność wyznania.

    Polaka Prawdziwego albowiem, cechuje zupełnie inne wyznanie, powodujące że na takim tekście pisanym, a tym bardziej treściach Odezwy on zupełnie się nie wyznaje.

    Co wyznający czyniąc, zalicza się eo modo do Polaków Nieprawdziwych, dołączając wraz z Profesorem (którego jest wyznawcą) do radosnych konsumentów po prostu dnia wolnego w piątek.
    Pozwalającego odświętnie poczytać trochę o Polakach i patriotyzmie, skoro zobaczyć na co dzień nie sposób.
    Czuj duch!

  7. Ci, którzy przeczytają i zrozumieją ten tekst, nie potrzebują go. A ci, którzy potrzebują, nie przeczytają go.
    Szanowny Autorze, czy nie ma Pan poczucia walenia grochem o ścianę?

  8. A co Pan Profesor na to:
    A może jednak idzie nowe? Minister Gowin mówi: koniec z masowością kształcenia. „Ktoś z ledwo co zdaną maturą nie powinien być studentem najlepszych polskich uczelni” – jak najbardziej, także to, że „uczelnie nie mogą przyjmować kogo popadnie, kierując się zasadą, że za studentem idą pieniądze”.
    I zgoda, że to doprowadzi do zamknięcia mniejszych i gorszych uczelni, a większe podporządkuje potrzebom gospodarki. Do tego dobrze, że mniej zdolni studenci, którzy na najlepsze uczelnie się nie dostaną, (a mniejszych już nie będzie) pójdą na uczelnie prywatne albo w ogóle na studia się nie wybiorą, bo ich nie będzie stać. Nie każdy bowiem nadaje się na studia wyższe.
    Popieram też to, że największe pieniądze uczelnia dostanie, kiedy na jednego wykładowcę będzie przypadać od 11 do 13 studentów. Do tego dobrze będzie, że więcej pieniędzy przypadnie uczelniom z lepszą kadrą akademicką oraz tym, które są dla wykładowcy podstawowym miejscem pracy.
    http://wyborcza.pl/7,75968,20944484,gowin-szybki-i-rewolucyjny-chce-zeby-uczelnie-poczuly-pieklo.html#BoxGWImg

  9. Mało osób zdaje sobie sprawę z nieprawdopodobnej rzeczy, jaką było „rozbicie potężnej PO”. Dlaczego? Już wyjaśniam. Nie istnieje coś takiego jak „koniec owego opluwania całego nam życzliwego świata”. Opluwanie UE, Komisji Weneckiej czy CNN-u (jak dzisiaj) budzi bowiem w suwerenie PiS-owskim wręcz radosne wycie, że „Polska się postawiła i pokazuje wała tym, którzy wcześniej ich uznawali za coś ważnego”. Taki jest nasz naród – zapyziały, zburaczały jak ten cały zasraniec żoliborski. To się nie skończy do momentu, o którym… za chwilę. Najpierw jednak muszę podzielić się jedną obserwacją. Dla mnie najlepszym wskaźnikiem tego, co się stało w Polsce, są… komentarze pod tekstami publikowanymi w głównym serwisie czytam przeze mnie, czyli gazeta.pl I cóż tam jest? Otóż 90 procent komentarzy jest „SKRAJNIE PROPISOWSKICH”. Każdy komentarz naigrywający się z zawistnego kurdupla i jego sekty ma dosłownie setki „minusów”, a każdy popierający ten gang „setki plusów”. Jest to tak irytujące, że dosłownie człowieka stawia do pionu. Pokazuje jednak bardzo ważne zjawisko – ludzie, których mózgi przejął żoliborski kurdupel są naprawdę zdeterminowani, im się naprawdę chce nawet rejestrować w znienawidzonym serwisie GW i to w ilościach takich, że zapiera dech w piersiach. Nasza strona jest całkowicie „na luzie”, bez zaciekłości, bez tego upiornego chciejstwa. Komu by się chciało wchodzić na ich gówniane portale i opluwać „dobrą zmianę” kretynów i ćwoków? Nikomu. I dlatego sekta z każdym tygodniem zyskuje na sile i przejęła Polskę – powtarzam i powtarzać będę – na dekady, a nie na lata! A teraz odpowiedź na Pana pytanie: oni byliby się w stanie zatrzymać, jeśli byłaby PO jako jedna partia opozycji, która miałaby w sondażach (nie tylko w wyborach, ale także w sondażach!) większe poparcie od ich psychiatryka. To powstrzymałoby ich w działaniu, wybiło argument z rąk. Rozbicie PO przez „nowoczesnego Ryśka” było największym prezentem dla tego gangu, którego konsekwencji ta ambitna bidula się nawet do dziś nie domyśla. Znam Petru od lat i jak tylko zaczął kombinować z Nowoczesną wiedziałem, że to ZAKOŃCZY SIĘ TRAGICZNIE DLA POLSKI. W USA wiele osób o poglądach – powiedzmy – konserwatywnych nie trawi Trumpa, ale nikomu nie przyjdzie do głowy zakładać „Nowoczesnych Republikanów”, gdyż to oznaczałoby oddanie władzy Demokratom praktycznie na zawsze. Zaciskają zęby i są z Republikanami. W Polsce takie osoby natychmiast zaciskają zęby i… tworzą własne ugrupowanie rozbijając jasny bipolarny układ polityczny, który zapewnia stabilność, demokrację i równowagę. Dopóki w Polsce będziemy mieli układ „JEDEN MEGA WIELKI PIŚ kontra DROBNICA” będą rządzić. Będą niszczyć. Będą ośmieszać. Żadne „zjednoczenie pod flagą kodu” nic nie da, gdyż dla nich cały czas będzie jasne, że to ONI SĄ NAJWIĘKSZYM UGRUPOWANIEM. Nie PO czy jakaś partyjka Rysia, ale ONI. Mam nadzieję, że dobrze opisałem, dlaczego PiS ma władzę na dekady, a nie na lata.

  10. Ogoleni narodowi patrioci powinni w koncu zdac sobie sprawe z tego, ze ich ulubione haslo „raz sierpem raz mlotem w czerwona holote” godzi bezposrednio w KC PiS z Pierwszym Sekretarzem-Prezesem na czele. Ta wlasnie partia przejela od PZPR najgorsze wzorce i metody dzialania.

  11. Moze odezwa prof.Hartmana poruszy sumienie jednego czy drugiego narodowca, o ile ja oczywiscie przeczyta. Jednak dla wrzeszczacych patriotow nie jest wazna ojczyzna tylko mozliwosc upatrzenia sobie wroga i okladanie go przy kazdej okazji. Tej przyjemnosci nie odmowi sobie dla jakiejs idei wspolnego dobra.

  12. To hasło wymyślone przez pana Hartmana – „Nie bądź lewicowcem, bądź Polakiem” – zdegustowało mnie. Jednak podoba mi się idea KOD-u, aby czcić 11 Listopada, manifestując z transparentami gloryfikującymi Piłsudskiego. To znaczący postęp.

  13. „Kim jesteś, by szydzić i obrażać Michnika, który za walkę z komuną siedział bodajże pięć lat w więzieniu, (…)”

    Ale potem sprzedal nas i swoje idealy (jezeli wogole kiedykolwiek je mial) za judaszowe srebrniki, zaprzedal sie swoim katom i z kilkoma ubolami zalozyl najwieksza propagandowa tube postkomunistycznego salonu. Zdobywajac rzad dusz, broniac czerwonej nomenklatury, zaprzedajac sie przemalowanemu czerwonemu diablu calkowicie zniwelowal swoje poprzednie zaslugi i sam postawil sie po stronie najwiekszych kanalii XX wieku jakim zdarzylo urodzic sie w Polsce

    „(…) albo Komorowskiego, który przez całe lata narażał się, działając w konspiracyjnych organizacjach i wydawnictwach (zresztą prawicowych)?”

    Ale potem sprzedal swoje idealy i do upadlego bronil starych struktor siklowych, ktorego jadrem byly Wojskowe Sluzby Informacyjne. Zostal marionetkowym, wlasciwie kukielkowym prezydentem, calkowicie kontrolowalnym przez Salon a przez samego Donalda Tuska trafnie nazwanym ‚straznikiem zyrandola’. A od siebie dodam ze jeszcze blaznem osmieszajacym sie przed narodem sentencjami na poziomie weselnych toastow i bykami ortograficznymi.

    „Co uczynił Ci gej?”
    Jaroslaw Kaczynski oraz kazdy inny zwolennik PiS tez nic mi fizycznie nie uczynil. A co uczynil mi gej czyli pedal? Juz pisze. Taki ktos obraza moje poczucie moralnosci, estetyki i smaku. Z wiekszymi czy mniejszymi oporami moge patrzec na wszystko, na operacje, sekcje zwlok, wypruwanie flakow, pogon za wlasnym pawiem, strzelaniny i mordy… ale gdy widze na ulicy (albo chociaz na ekranie) pare calujacych sie pedalow to najpierw moje oczy, potem moj mozg a na koncu zoladek nie wytrzymuja tej proby.

    „Pomyśl tylko o tych, co myślą o sobie podobnie jak Ty i Twoi koledzy, ale przydarzyło się im być Ukraińcami, Rosjanami, Litwinami, Niemcami.”
    Bardzo celna uwaga. Mam paru znajomych Niemcow – narodowcow. Zawsze wyrazaja sie o Kaczynskim z szacunkiem a mnie poklepuja po plecach gdy powtarzam im to, co Kaczor mowi. Gdyby zdobyl pan, panie Hartman, chociaz odrobine elemntarnego wyksztalcenia w materii konserwatywno – narodowej i poczytal Romana Dmowskiego to byc moze zauwazylby pan z jakim szacunkiem odnosi sie On do narodowcow innych nacji.

    „Albo czy Żydów wysłać na Madagaskar czy może pozamykać w gettach, jak czynili papieże.”
    I zapewne w nagrode instytut Yad Vashem powolal do swojej komisji kwalifikacyjnej trzech kardynalow z otoczenia Piusa XII oraz chcial powolac Jego samego (niestety obowiazki papieskie nie pozwolily Mu na to). Co ci Zydzi wyrabiali panie Hartman, w glowie sie nie miesci. Nalezy szybko usunac ten wpis.

    „Nie bądź „narodowcem”. Bądź Polakiem!”
    Do bycia „Polakiem” nie bede pana, panie Hartman, namawial bo z gory widac ze sie nie uda. Moze pan co najwyzej poP (pelnic obowiazki Polaka) – o ile do jakichs obowiazkow wzgledem Polski sie pan wogole poczuwa.

  14. Sprawa jest prostrza niż nam się wydaje. Są ludzi źli i dobrzy. Źli zawsze będą czynić zło, dobrzy dobro. Truizm a jednak pasuje zawsze. Jeżeli ktoś nienawidzi innych obcych nienawidzi też swoich bliskich. Jeżeli odnosi się z szacunkiem do ludzi obcych jest też człowiekiem kochającym swoich bliskich. Myślę że to reguła. Miłość, współczucie jak i nienawiść i agresja nie działa wybiórczo.

  15. Piękna odezwa Panie Janie, i niezły skrypt z historii 🙂
    Tylko obawiam się, że to „wołanie na puszczy”
    Ale proszę nie przestawać!

  16. Panie Profesorze !
    Podejrzewam, że osoby do których Pan się zwraca nie przeczytają pańskiej odezwy, a to po pierwsze, nie biorą oni do ręki tygodnika Polityka, a po drugie mają oni zabetonowane zwoje mózgowe. Do nich nic nie dotrze, są oni niedouczeni i nie mają zamiaru niczego się uczyć. Nie znają oni w ogóle naszej historii, bo uczuli jej niedouczeni, wykształceni na „garażowych” licencjatach nauczycie, którzy też nic nie wiedzą o Polsce. Starszych z dużą wiedzą już dawno pozbyto się ze szkół. Szkołą rządzi proboszcz i jego akolici. Pisze Pan o Piłsudskim, jestem więcej niż pewien, że nawet ich guru nie przeczytał żadnej biografii Marszałka, np. taka biografia pióra Prof. Andrzeja Garlickiego to ponad 1000 stron. Trzeba zresztą czytać ze zrozumieniem, a u nich z tym raczej jest trudno. Historia Polski ich nie interesuje, interesuje ich okazja do rozróby, a taką okazją jest Święto Niepodległości i każde inne. Stadion można zamknąć, ulic się nie da. Istnieje jeszcze inny aspekt tego zjawiska tj. jego specyfika, która zrodziła się na stadionach, podobna do takiego zjawiska, którym było stworzenie gangów w gettach murzyńskich w USA. Kto się wychyli, tego należy zniszczyć, jesteś z nami, albo nie. Jeżeli się wyłamiesz, to pójdziesz do piachu, zniszczą twoje rodzeństwo i całą twoją rodzinę. Jak już do tego ruchu przystałeś to musisz w nim trwać. Można go tylko zniszczyć całościowo. Najgorsze jest to, że w USA walczyły z tym władze, a u nas władza i kościół daje im przyzwolenie już od kilku lat, a właściwie popiera ten ruch.

  17. Powodzenia Michalinka.Pewnie do czasu jak poczujesz dotknięcie sierpa czy młota bo gej czy jakiś tam inny gender raczej ci krzywdy nie zrobi.

  18. barnapapa
    8 listopada o godz. 9:59

    Czyżby Różewicz się mylił, choć na pewno przeżył nieco więcej, niż my wszyscy?

    „Jednako waży cnota i występek
    widziałem:
    człowieka który był jeden
    występny i cnotliwy.”

  19. Wspaniały tekst, tylko jak to wszyscy przede mną napisali, mam wątpliwości czy ci, do których Pan Profesorze się zwraca, przeczytają co Pan pisze.

  20. Do diabła, pomyliłam „łapki” i dałam głos na coś, czego nigdy w życiu bym nie pochwaliła, przepraszam. Mam nauczkę, na drugi raz nawet nie otworzę tekstu, który jest ukryty ze względu na ilość negatywnych głosów. Jeszcze raz bardzo przepraszam.

  21. „Wszystko co polskie jest moje: niczego się wyrzec nie mogę. Wolno mi być dumnym z tego, co w Polsce jest wielkie, ale muszę przyjąć i upokorzenie, które spada na naród za to, co jest w nim marne.”

    Kto to napisał? Roman Dmowski we wstępie do „Myśli nowoczesnego Polaka” w 1903 roku. Czy ci wymóżdżeni knajacy kiedykolwiek mieli tę książke w reku?

  22. Ostatnio zupełne pomieszanie z poplątaniem, a mnie się zaczął mylić Trump z prezesem.

  23. „Oczywiście ten, kto pogardza państwem i obraża jego instytucje, gdy nie podoba mu się aktualny rząd, kto za nic ma mienie publiczne i cywilizowane zasady współżycia, do żadnego patriotyzmu nie może pretendować.”

    Czy mam to tak rozumiec, ze tzw. „totalna opozycja” w stylu PO, KOD, Nowoczesna
    odpada z definicji?

  24. .

    — Nie chce mi się —

    .

    Planeta galopuje w złym kierunku,
    chyba jednak nie uda mi się go
    skorygować, ballot wysłałem będzie
    ze dwa tygodnie temu, dziś zobaczymy
    jak ciemny jest ten inny LUD

    So, happy 11/11, mam nadzieję katole
    różnej maści dadzą se po razie, to im
    wszystkim dobrze zrobi na cerę…

    Narodowcy ?, F… them

    .

    ~

  25. Michalina jest typowym obrazem suwerena , żaden argument do niej nie przemówi bo jej półkula ma tylko jeden kierunek- jedynie słuszny.

  26. @ażur, (8 listopada o godz. 16:57)

    … a mnie się zaczął mylić Trump z prezesem.

    Nooo, bez przesady! Czy Trump siedział pod spódniczka u mamusi do końca jej dni? Czy Trump nie ma konta bankowego, prawa jazdy? Czy nigdy nie podejmował ryzyka prowadząc działalność gospodarczą?
    Fakt, łżą obaj zanim jeszcze ust nie otworzą. Mają ego rozdęte do niewyobrażalnych rozmiarów. Potrafią podsycać i zagospodarowywać negatywne emocje naiwnych i rozczarowanych.
    Ale mylić ich nie sposób.
    Trump musi się jeszcze bardzo postarać, żeby zasłużyć na tytuł zbafcy. No i nigdy nie będzie miał prezydenta i premiera w charakterze zdalnie sterowanych kukiełek.
    Polska gurom!

  27. J. Hartman,
    Herr Professor, napisal pan to w imieniu wlasnym czy jako oddelegowany przedstawiciel “zydokomuny” ?
    Byc moze jest pan ciagle zly na „polskiego chama” ?
    Sporadyczny czytelnik, taki jak ja, moze byc slusznie zdezorientowany.
    Nie tak dawno, jako przestawiciel „zydokomuny”, odgrazal sie pan Polsce i swiatu, ze zrobicie, wy „zydokomuna”, z narodowcami porzadek, gdziekolwiek by nie byli. Teraz uderza pan w inna nute – fake patriotism.
    Nie musze przypominac, ze to dzieki polskim nacjonalistom, narodowcom innymi slowy patriotom, Polska istnieje, a pan w niej.
    To dzieki nacjonalistom, narodowcom odrodzily sie dziesiatki innych krajow, jak np. Israel.

    Michalina pani/pan.
    Thank you !

  28. Pan Panie Hartman jest Zyd i lewak. Tyle Pan uslyszy i znacznie, znacznie wiecej na temat swoich przodkow, mamusi, zbrodniczych bo zdradzieckich pogladow od ,,pierwszego sortu”, nastepcow.,,Zoski” i ,,Inki”. Ta dluga epistola to tylko manifestacja Pana pieknych, humanistycznych pogladow i raczej nie dotrze do adresatow a jak by nawet zostala przeczytana to ma Pan respons na poczatku mojego komentarza.
    Nie wszyscy sa wrazliwymi erudytami – dla tych uproszczonych modeli czlowieczenstwa elita moze dostarczyc albo pozytywnej albo negatywnej strawy. U nas, jak na calym Zachodzie dostarczono w odpowiedzi na kryzys, celem obrony patologicznego modelu ekonomii patologiczne, nacjonalistyczne lajno. Ma ono niepodwazalna zalete: gdy w niedziele siedzisz na kasie w Biedronce albo pracujesz swiatek-piatek tyle ile szefowi trzeba (bez chorowania i urlopow) za cale 2tys na reke to gdzies sie ten hunanizm gubi…i ,,nie da sie tego zmienic” to PRZYNAJMNIEJ WIESZ KTO JEST WINIEN. Sprawdzona metoda: wspaniale sie sprawdzila w latach trzydziestych XXw. I u nas rosla krzepa narodowa wprost proporcjonalnie do ekonomicznej biedy. Na razie nie jest tak zle jak wtedy wiec i krwiozerczosc patariotyzmu dzisiejszego jest mniejsza. Na razie naslucha sie Pan, akurat nie jako Zyd (Polak narodowosci zydowskiej) bo po Holokauscie trzeba staranniej dobierac slowa (takie czasy paskudne bez wolnosci slowa) ale jako lewak czemuz by nie..I owszem

  29. Kalina
    8 listopada o godz. 16:10
    Coz Kalino – a co jezeli w szkole na Historii uczyli Cie, ze Polska byla zawsze niewinna jako lilija a nawet jezeli cos zrobila nie tak to mniej ,,nie tak” jak inni bo inni gorzej? Za to zawsze byla niczemu winna ofiara? Na dodatek w niedziele w pracy za 2tys na reke zastanawiasz sie ,,dlaczego JA?” ,,potomek husarii co to Moskwe zdobyla”? Bo przeca nie potomek niewolnikow co na ta husarie ale i dworki dwu albo czterokolumienkowe tyrali?
    O jakiej ,,marnosci naszej” piszesz? Dmowski byl spodlony przez zabory wiec ulegal pedagogice wstydu. Pedagogice ktora ,,jestescie obcy tutaj” prawie skutecznie Narodowi zaszczepili.
    11.11 maszeruja ci* co z pedagogiki wstydu sa juz wyzwoleni. Jakiegokolwiek wstydu. Wychowankowie naszej demokracji
    *mowa rzecz jasna o tych co co roku maszeruja
    PS. Odradzajace sie panstwo polskie przyjelo ustawidawstwo SOCJALISTYCZNE (co je zabezpieczylo przed ,,oferta” bolszewicka w 1920r) Program AK byl mocno lewicowy ale przecie lewica, socjalizm od 27 lat sa wyklete wiec ich miejsce zajal wulgarny, chamski nacjonalizm rodem z lat trzydziestych XXw. Zawsze to lepsze niz prawa roszczeniowych pracownikow czy progresja podatkowa.

  30. To fajne: Bo, niestety, II RP to był kraj, w którym strzelano do robotników, przeciwników politycznych torturowano i wsadzano do więzienia, zamykano cerkwie i bezkarnie bito Żydów.
    Strzelano do robotnikow bo byli ROSZCZENIOWI. Dzis nie strzelamy. Zwalniamy ich.
    Nie bylo tortur w Kiejkutach? Zreszta z lewactwem trzeba krotko. Po za tym to pomowienie z arsenalu pedagogiki wstydu
    Zamykano cerkwie? Przeciez nie od dzus wiadomo, Polak to katolik. Nawet zdrajca Rzeplinski/TK dawal wyraz temu swoimi ,,opiniami”.
    Bito Zydow? Bo byli nie-Polakami i nie podobala sie im tamta Polska. Dzis gdy swastyka jest znowu ,,indoeuropejskim symbolem szczescia” te kilka klapsow brudasom.
    Ktos tych ludzi wychowal, ktos pozwolil na to by to uroslo! TO POKOLENIE WOLNEJ PO 1989r Polski. Przypominam, ze Zydow bilo pokolenie owczesnej wolnej Polski. Przypominam, ze finalnie zaowocowalo ono nie tylko drzewkami w Yad Vashem ale takze stodola w Jedwabnem i szmalcownictwem. Ktos tych ludzi wychowal, stworzyl klimat…

  31. @Kalina
    A tym wymozdzonym knajakiem ma byc Pan Profesor Jan Hartman? Ni wie pani…?

    @hortensja
    Przeprosiny przyjete droga hortensjo. Wszystko wyjasnione i juz sie nie gniewam. Chociaz z poczatku bylo mi troche przykro bo dostac plus od kogos takiego jak ty to jak byc poklepanym po plecach przez Jozefa Goebbelsa.

  32. Panie Profesorze Hartman,
    dziękuję Panu za „Odezwę do prawdziwych Polaków na 11 listopada”, którą ogłosił Pan w przeddzień 98 rocznicy powstania II Rzeczypospolitej Polskiej w 1918 roku i na dwa dni po utworzeniu w Lublinie 7 listopada 1918 r. przez Ignacego Daszyńskiego, przywódcę Polskiej Partii Socjalistycznej w byłym zaborze rosyjskim, Tymczasowego Rządu Republiki Polskiej . Nie wiem czy słowa zawarte w sformułowanej przez Pana „Odezwie ” trafią do umysłów tych słabo wykształconych „prawdziwych patriotów”, czy zrozumieją oni Pańskie przesłanie. Przecież oni wiedzą, że prawdziwy patriota narodu polskiego to Polak – katolik,który jest członkiem ONR, Młodzieży Wszechpolskiej i jest gotów na śmierć za Ojczyznę pod hasłem „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Wszyscy inni to wrogowie, uczestnicy komunistycznego układu, syjoniści, których należy powiesić „… zamiast liści.”.
    Myślę,że tych „prawdziwych patriotów” należałoby zapytać , parafrazując pytanie św. Johna F. Kennedy’ego – prezydenta USA:
    „Nie pytaj co Polska zrobiła dla ciebie, zapytaj siebie co ty zrobiłeś dla Polski”. Niewielu z tych narodowców będzie w stanie na to pytanie odpowiedzieć.

  33. What a great new day for the USA !
    https://www.youtube.com/watch?v=zqAZZmgv63Y

  34. GRATULACJE!
    Nie widzę innej możliwości by Panu pogratulować trafnej diagnozy dotyczącej wyborów prezydenta USA, więc wchodzę na zupełnie inną działkę. Nie wiem, czy rzeczywiście zadziałały te czynniki, które Pan wymienił kilka tygodni wcześniej, ale słowo ciałem się stało.

  35. Dziekuje autorowi, gratuluje i oczekuje nastepnych pouczajaco-wychowawczych artykulow.
    Wierze takze w ich pozytywne skutki.

  36. Profesor szanowny zakłada primo, że adresaci tego tekstu potrafią czytać ze zrozumieniem (czy kiedykolwiek w życiu przeczytali tekst tej długości?), secundo zaś zakłada, że wykształcili moralność konwencjonalną.

  37. Panie Profesorze!
    Jako matka nastoletnich dzieci, apeluję, by korzystając z wiedzy, erudycji etc. napisał Pan faktycznie LIST do młodych ludzi w sprawie patriotyzmu. A założeniem listu powinno być, że adresat go przeczyta. List i owszem zawiera mądre przesłanie. Ale statystyczny młody człowiek (mój syn ma lat 16) nie dobrnie do końca – znudzi się. Sprawdziłam to: syn doczytał do piątego akapitu. A jest pożeraczem książek.
    Proszę przeanalizować kazus Hilary Clinton – też mądrze mówiła i nie przebiła się do świadomości młodych ( a pewnie i starych ludzi). Proszę bulwersować. Wiem, że Pan profesor to potrafi. Jeżeli pozostawi się pole do popisu innym, to proszę zobaczyć, jaki komunikat trafia do młodych ludzi:
    http://episkopat.pl/przewodniczacy-episkopatu-wiara-i-polskosc-sa-zwiazane-ze-soba-na-smierc-i-zycie/
    http://naszeblogi.pl/63042-w-2016r-intronizacja-chrystusa-krola-polski
    Zatem: do dzieła! Mam nadzieję, że w Dzień Niepodległości będzie jaki link podesłać młodzieży. Nie tylko Wszechpolskiej.
    Pozdrawiam
    Roszczeniowa Matka Polka

  38. Przypomnę na wstępie prognozę Pana Profesora, kto wygra konfrontację wyborczą pomiędzy Donaldem Trampem a Hilary Clinton. W warunkach, gdy tzw. wszelkie znaki… wskazywały na Clinton, Pan jednoznacznie wskazał na Trampa, bowiem za tym wskazaniem kryła się Pana ogromna wiedza psychologiczne, filozoficzna itd. To przynosi Panu ogromny szacunek i uznanie.

    Teraz apeluje Pan, bardzo pedagogicznie, z wielką wyrozumiałością i delikatnością, do mocno zdezorientowanej – intelektualnie i moralnie – części społeczeństwa, która „zagospodarowana” została przez tzw. Rattenfaenger = narodowo-katolickich populistów/demagogów w rodzaju Lisickiego, Ziemkiewicza et cons. Apel Pana Profesora, jego treść i wzruszająca forma łagodnej perswazji do umysłów ludzi, którzy postawili przede wszystkim na to, żeby być silnym fizycznie i bezwzględnie dumnym, z jednej strony jest niesamowicie szlachetny, ale z drugiej – czy aby skuteczny? Kto będzie czytał to jakże mądre nawoływanie do rozsądku i roztropności? Łyse mięśniaki? Albo „niepokorni”, którzy być może zawstydzą się i nawrócą się na normalność?

    Ludzie cierpiący na kompleks niższości potrzebują sukcesu za wszelką cenę (Geltungsbeduerfnis), są dumni nawet nie wiedząc z czego. Nie mając żadnych indywidualnych powodów do tej wydumanej dumy, są dumni z powodu przynależności do „szlachetnego narodu”, narodu przez wszystkich krzywdzonego, narodu cierpiącego za wszystkie inne narody, pomawianego uparcie przez sąsiadów o wszelkie zło. Szlachetne to jest cierpienie, więc narodowcy są dumni, że przynależą do takiego narodu. Wierzą w to lisiccy, ziemkiewicze… i zatruwają tą swoją wiarą tych, co niezdolni są do samodzielnego myślenia, pozbawieni są uczucia życzliwości wobec sąsiadów czy imigrantów, przyrównywanych do robactwa roznoszącego groźne choroby.

    Tymczasem chorobą umysłów rzeczywiście jest nasza nienawiść, nasza narodowa, pielęgnowana nienawiść. Jest to choroba jak najbardziej zaraźliwa, a w naszym kraju przybrała postać prawdziwej epidemii. Toczy ona umysły ludzi pysznych i dumnych z samych siebie, amatorów do roli politycznych przywódców, intelektualistów, spełniających rolę uwodzicieli pospólstwa (Rattenfaenger).

    Nie ze wszystkimi tezami chciałbym się jednak zgodzić. Jasne i niepodlegające dyskusji jest to, że ludzie, którzy położyli zasługi w walce o dobro wspólne i o lepsza formę życia społecznego, zasługują na wdzięczność, uznanie i szacunek całego narodu. Ale przez sam fakt odniesionych zasług nie nabywają statusu świętego, którego uwielbiać należy na ołtarzach. Tym bardziej, gdy potem jeszcze następuje ciąg dalszy. Wymienię tu chociażby, brak normalnej uczuciowości, nienormalny brak szczerości i zamiłowanie do przyglądania się odbiciu w wodzie własnego oblicza.

  39. Do „michalina”
    Powinieneś jaknajszybciej zmienić swój nick na „brakujące ogniwo”.
    Z twoich opinii wnioskuję, że z czterech łap nieudolnie próbujesz podnieść się do pozycji pionowej, ale nadal ci nic z tego nie wychodzi.
    Móżdżku u ciebie akurat tyle co w brakującym ogniwie ewolucji Darwina.
    Brakujące ogniwo takie jak ty do śmierci już takie pozostanie, co potwierdzasz każdą swoją opinią.

  40. W koncu, „narodowiec” to w obecnej Polsce nic innego jak eufemistyczne okreslenie osoby o pogladach pro-faszystowskich…

  41. Autorze. To nie Kuba, a Pan nie Fidel. Radzilbym skrocic artykol o polowe. Byly bardziej przystepny i mial wieksza ” sile razenia „. Ludzie, ksiazki to maja w domu. W mediach celniejsze sa krotsze, a rownie tresciwe teksty. Pozatym wszystko sie zgadza. Z powazaniem. JB.

  42. Szanowny Panie Profesorze, jestem patriotą i dlatego nie lubię obecnego rządu. Przecież to on właśnie, wspierany przez większość sejmową, dokonuje krok po kroku dekompozycji demokratycznego państwa prawa. Zdobycie władzy w demokratycznych wyborach nie daje prawa do łamania zasad. Nie daje prawa do niszczenia Trybunału Konstytucyjnego i kwestionowania trójpodziału władzy. Nie daje prawa do traktowania Państwa jak prywatnego folwarku. Nie daje prawa do szykanowania ludzi i organizacji pozarządowych, z wykorzystaniem podporządkowanych rządowi mediów. Czy będąc patriotą można lubić taki rząd i taką władzę? Czy ci z nas, którzy w latach PRL nie lubili rządu, nie zasługiwali na miano patriotów?

  43. Super artykuł , niestety martwi mnie niemal pewność ,że „prawdziwi patrioci ” w 95% go nie przeczytają. Cechuje ich wyjątkowy prymitywizm i duża niechęć do słowa pisanego. Ale pozdrawiam Pana Profesora i popieram prośbę komentatorki Ola_01 .

css.php