Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

12.11.2016
sobota

Poprzyj referendum w sprawie ustawy aborcyjnej

12 listopada 2016, sobota,

Od kilku tygodni organizacje lewicowe, głównie siłami SLD, lecz nie tylko, zbierają podpisy pod projektem referendum aborcyjnego. Mam zaszczyt przewodniczyć Komitetowi Honorowemu tej inicjatywy (jego skład podaję na końcu). Dlatego pozwalam sobie w imieniu organizatorów i osób wspierających referendum wyjaśnić jego sens i cel, jednocześnie zachęcając wszystkich Państwa do złożenia podpisu pod wnioskiem do Sejmu o zarządzenie referendum.

Tych podpisów jest już blisko 150 tysięcy – do końca roku chcielibyśmy uzbierać ich pół miliona. W referendum chcemy zapytać Polaków, czy życzą sobie, aby prawo regulujące aborcję, zresztą bardzo surowe na tle Zachodu, pozostało niezmienione, czy też powinno być zliberalizowane, umożliwiając kobiecie dokonanie aborcji do 12. tygodnia ciąży.

Treść pytania referendalnego oraz kartę podpisów można znaleźć tutaj. Podpisy są zbierane m.in. przy stolikach w centrach wielu miast oraz podczas protestów i manifestacji antyrządowych.

Nasza inicjatywa wpisuje się w wielki społeczny protest przeciwko planom PiS zaostrzenia ustawy aborcyjnej oraz wprowadzenia ograniczeń w zakresie badań prenatalnych, dostępności in vitro, a nawet antykoncepcji. Na różne sposoby środowiska demokratyczne i postępowe starają się zapobiec odebraniu Polkom i tak już bardzo ograniczonych praw w zakresie kontroli własnej płodności, prokreacji i własnego ciała. Referendum wpisuje się w ten nurt protestu, a jego organizatorzy liczą na życzliwą współpracę z liderami innych form sprzeciwu wobec działań PiS, nawet jeśli ci uważają, że referendum nie jest najszczęśliwszą inicjatywą.

Przeciwko idei referendum podnoszone są argumenty, spośród których wyróżniają się dwa. Pierwszy mówi, że gdyby takowe się odbyło, mogliby wygrać zwolennicy status quo, które w ten sposób byłoby dodatkowo wzmocnione. Na to odpowiadamy: skoro prawo aborcyjne ma być zaostrzone, to również optowanie za status quo jest sprzeciwem wobec ustawy, która będzie obowiązywać.

Poza tym bynajmniej nie jest pewne, za czym opowiedzą się w referendum Polacy. Owszem, może opowiedzieliby się za obecnie obowiązującym prawem, a przeciwko jego daleko idącej liberalizacji, zwłaszcza gdyby rząd i Kościół zaangażowały w kampanię referendalną środki wielokrotnie większe, niż mogliby uruchomić zwolennicy liberalizacji prawa. Cóż, w demokracji tak właśnie bywa, że rozstrzygnięcia nie zawsze są po myśli środowisk najbardziej postępowych. Trzeba to uszanować i nadal propagować swoje idee, aż przekona się do nich większość.

Drugi argument przeciwko referendum powiązany jest z pierwszym i mówi, że prawa kobiet nie powinny być przedmiotem żadnych głosowań. To bardzo niemądry argument, skopiowany od zwolenników teokracji, którzy powiadają, że z prawem bożym (prawem naturalnym) nie ma dyskusji. W demokracji wszystkie prawa, w tym prawa podstawowe, konstytucyjne, uchwalane są w drodze głosowania. Aborcja regulowana jest ustawą i nie ma innej możliwości uchwalenia ustawy – liberalnej bądź nie – niż poprzez głosowanie. A z pewnością lepiej jest, aby w fundamentalnej kwestii głosowali obywatele niż tylko partyjne drużyny, realizujące polecenia liderów. Regulowanie aborcji za pośrednictwem referendum nie jest środkiem doskonałym (demokracja nigdy nie jest doskonała), lecz z pewnością lepszym i uczciwszym niż gabinetowe negocjacje Kaczyńskiego z Rydzykiem albo innych polityków z biskupami.

Referendum jest inicjatywą prawdziwie demokratyczną. My naprawdę chcemy zapytać Polaków, co myślą o tej sprawie – i naprawdę chcemy stworzyć społeczeństwu szansę wypowiedzenia się. Nie chcemy narzucać żadnej tezy, jakkolwiek z pewnością większość organizatorów, w tym ja sam, głosowałaby za liberalizacją prawa.

Ale nie wszyscy, a powody naszych wyborów byłyby różne. Ja na przykład nie zgadzam się z tezą, że aborcja jest „świętym prawem” kobiety, wyłączną kwestią jej sumienia, a tym bardziej nie zgadzam się, że przerwanie ciąży jest moralnie obojętne. Mimo to oczekuję liberalizacji prawa aborcyjnego, gdyż surowe prawo zakazujące aborcji prowadzi do wielu nieszczęść, do rozwoju nierzadko patologicznego podziemia aborcyjnego, a przede wszystkim nie pomaga, lecz przeszkadza w działaniach mających na celu zmniejszenie liczby dokonywanych aborcji. Liczba ta zależy przede wszystkim od dostępności antykoncepcji oraz od kultury życia seksualnego, którą powinna kształtować szkoła w ramach zajęć z edukacji seksualnej.

Poza tym uważam, że na najwcześniejszych etapach ciąży zarodek nie ma jeszcze odrębnej osobowości, zdolności odczuwania i autonomii względem ciała swej matki. Jego los powinien być w jej rękach, jakkolwiek wybór aborcji, zwłaszcza gdy płód nie jest uszkodzony, uważam za zły. Aborcja należy wszelako do sfery zła prywatnego, tak jak zdrada, kłamstwo i wiele innych rzeczy, których nie powinniśmy czynić, lecz w które nie ingeruje prawo, przez szacunek dla naszej prywatności i wolności (także wolności czynienia źle) oraz z racji nieskuteczności ewentualnych zakazów.

Taki jest mój pogląd i moja motywacja. Inni członkowie Komitetu Honorowego, organizatorzy referendum, a wreszcie jego uczestnicy, mogą mieć inne zdanie. Poparcie dla referendum nie oznacza bycia „za aborcją”. Ten zwrot, wciąż jeszcze używany w naszej żałośnie prymitywnej debacie publicznej o aborcji, jest absurdalny. Nikt nie chce aborcji i nie jest „za aborcją”. Można być natomiast za lub przeciwko takiej czy innej regulacji prawnej.

Można też być zwolennikiem liberalnego prawa aborcyjnego, a jednocześnie uważać, że aborcja jest czymś nagannym. Osoby, które łączą ze sobą te dwa przekonania, uważają, że prawo zakazujące aborcji przynosi więcej szkód niż pożytku, a celem ustaw nie jest proste zakazywanie złego i nakazywanie dobrego.

Jak widać, świat nie dzieli się na „zwolenników aborcji” i „przeciwników aborcji”. Mam nadzieję, że referendum aborcyjne stworzy okazję do debaty publicznej, która podniesie poziom społecznej świadomości odnośnie do znaczenia samego sporu oraz powodów i konsekwencji przyjmowania takich bądź innych rozwiązań prawnych. Ta świadomość jest w naszym kraju dramatycznie niska, a tym samym społeczeństwo jest w kwestii aborcji nie tylko politycznie, lecz również intelektualnie ubezwłasnowolnione.

Popierając naszą inicjatywę referendalną, przyczynisz się do przezwyciężenia tego poniżającego dla nas wszystkich stanu rzeczy. Polacy mają prawo otrzymać informację na temat sensu i znaczenia sporu o prawną regulację aborcji i mają prawo samodzielnie podjąć w tej sprawie decyzję – tym bardziej że w przeciwnym razie z pewnością decyzja ta zapadnie w procesie jak najdalszym od demokratycznych procedur, nie mówiąc już o jakimkolwiek udziale w nim samych kobiet.

A oto skład Komitetu Honorowego Referendum:

Marek Balicki (lekarz, b. minister zdrowia)
Tadeusz Bartoś (filozof)
Robert Biedroń (prezydent Słupska)
Jan Hartman (filozof)
Ryszard Kalisz (adwokat, polityk)
Barbara Labuda (filolog, polityk)
Marta Niewczas (sportsmenka, mistrzyni świata w karate)
Anna Mackiewicz (wiceprezydent Bydgoszczy)
Beata Moskal-Słaniewska (prezydent Świdnicy)
Małgorzata Niewiadomska-Cudak (wiceprzew. Rady M. Łodzi)
Stanisław Obirek (filozof)
Karolina Pawliczak (wiceprezydent Kalisza)
Joanna Senyszyn (ekonomistka, polityczka)
Izabela Sierakowska (polityczka)
Olga Sipowicz – Kora (poetka i piosenkarka)
Jan Woleński (prawnik, filozof)

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 58

Dodaj komentarz »
  1. Tyle, ze dzis, Profesorze, rzcz w tym ze CYWILIZACJA CHRZESCIJANSKA UMIERA.
    https://youtu.be/xwtdhWltSIg

  2. Panie Profesorze,
    A po co to referendum? Ono nie ma przecież żadnych szans powodzenia w obecnej sytuacji politycznej. Nie lepiej byłoby więc utworzyć FPdPK czyli Fundację Pomocy dla Polskich Kobiet, która będzie finansować ich wyjazdy aborcyjne do krajów ościennych? Ja na taką fundację przeznaczam od razu 100 dolarów (australijskich, ale zawszeć dolarów – kurs ponad 3 AUD na 1 PLN).
    Lech.Keller(at)Gmail.Com

  3. Dobrze, że i Bakuła się podpisała: „Jeżeli to się odpuści, to będzie kupa kalek, bękartów, dzieci z wadami.”

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Obawiam się, że Pana propozycja, to przysłowiowy „Tryumf nadziei nad doświadczeniem”. Ubolewam nad tym, ale taka wydaje się rzeczywistość. Popieram jednak inicjatywę w myśl przysłowia że „Kropla drąży skałę”.
    Sądzę, iż diametralna zmiana nastąpi w sytuacji, kiedy odpowiedzialność materialną za powstałą sytuację kobiet (rodzin) ponosiłby kościół (indywidualni hierarchowie) lub indywidualni politycy. Nic tak nie uczy jak własna kieszeń.

  6. Chapeau bas, Panie Janie, jak zawsze zresztą;) Przekazałam dalej, ale tak szczerze… Co nam po ewentualnym utrzymaniu status quo, które w praktyce NIE działa? Coraz więcej szpitali, ba! – całe regiony – zasłaniają się ‚klauzulą sumienia’ i dziewczyna/kobieta, która do nich trafia z legalnym pozwoleniem na wykonanie terminacji ciąży… odchodzi z kwitkiem… I będzie odchodzić coraz częściej, bo nawet w takim Gdańsku tzw. obrońcy życia (nazwa z gatunku zmyłka roku:/) pikietują pod szpitalem GUMedu na Klinicznej w celu wymuszenia na personelu podpisania klauzuli sumienia… Tyle dobrego, że tam działa Trójmiejska Akcja Kobieca i ekipa Dziewuchy Dziewuchom, a co z innymi placówkami/rejonami? Nie mogę odżałować, że nie działa u nas chocby prosta zasada z Norwegii: pracujesz w PAŃSTWOWEJ służbie zdrowia – nie ma miejsca na Twoje prywatne klauzule takie czy owakie.

  7. Proponuję połączyć referendum w sprawie aborcji z referendum w sprawie wprowadzenia kary śmierci. W końcu każde prawo musi podlegać dyskusji i głosowaniu. Można jeszcze dołączyć obowiązkowe separowanie Cyganów w gettach z powołaniem się na ten sam argument.

    Połączenie referendum aborcyjnego i w sprawie kary śmierci ma sens i ten walor, że chodzi w zasadzie o to samo, czyli likwidowanie ludzi, a poza tym może znacznie zwiększyć frekwencję, a wiadomo, że właśnie frekwencja jest główną barierą systemową (w zasadni nie do przejścia) w referendach. Dużo więcej ludzi zostanie przyciągniętych wizją likwidowania winnych zbrodniarzy i zwyrodnialców. Wizja likwidowania nienarodzonych, niewinnych i bezbronnych dzieci może być dla większości ludzi dużo mniej pociągająca.

  8. Zauważyłem, że wszyscy którzy są za aborcją, zdążyli się urodzić. Będąc w ciąży, matki tych osób nie poddały się aborcji. Czy dobrze uczyniły?

  9. mr.off – 12 listopada o godz. 19:37
    I dobrze, że ta cała cywilizacja chrześcijańska umiera, jako że zbudowano ja na bazie wyzysku, zbrodni i pogardy dla człowieka, a szczególnie zaś na pogardzie dla kobiety.

  10. snakeinweb – 12 listopada o godz. 21:25
    NIE ma czegoś/kogoś takiego jak „nienarodzone dziecko”. Jest tylko zarodek, embrion i płód, które są tak samo częścią organizmu kobiety jak np. serce czy płuca.

  11. „…Wizja likwidowania nienarodzonych, niewinnych i bezbronnych dzieci może być dla większości ludzi dużo mniej pociągająca”.
    Rydzyk wiedział co mówił – siać, siać! Od początku lat 90 sieje cały KK od najmniejszych parafii. Pod parasolem ochronnym Wojtyły w piusce papieża siali średniowieczną ciemnotę „ubogacając” język o nienarodzone, niewinne i bezbronne dzieci. Ot kruchtowa logika, zatęchła właśnie średniowiecznym podejściem do medycyny. Ilu takich „snakeinweb’ów” naprodukowali katecheci w szkolnictwie od przedszkola? Ilu kapelani w różnego rodzaju służbach? a ilu szantażowano moralnie chorych w szpitalach, gdzie dziś brak jest miejsca na poczekalnię dla odwiedzających ale są pomieszczenia na kaplice, które stały się miejscowym, okolicznym kościółkiem. Kapelan w szpitalu (czasami kilku), z gażą etatu ordynatora… Jak ma nie zapracować na klauzulę sumienia szantażowanych duszyczek w białych kitlach? Czarno widzę wyniki referendum po ponad 25 latach tak szczególnych zasiewów. Zacząć by trzeba od wypowiedzenia konkordatu, by kler wrócił tam gdzie jego miejsce – do kruchty. A na już, literalnie przestrzegać zapisów konkordatu likwidując samowolne rozszerzenia. Wojtyła już się nie obrazi a Franciszek, choćby złośliwie, może się zdystansować od polskiej ciemnoty i bizancjum naszych purpuratów – patrz świerzy nabytek właśnie hucznie oblewany wg starej zasady: modły wasze – gardła nasze. Amen

  12. takei-butei
    12 listopada o godz. 19:59

    „Dobrze, że i Bakuła się podpisała: „Jeżeli to się odpuści, to będzie kupa kalek, bękartów, dzieci z wadami.”

    Sama Bakuła jest z wadami i to poważnymi, czy to oznacza, że nie ma prawa do życia?

  13. Bardzo światli i postępowi ludzie podpisali ten wniosek. Prawa kobiet to rzecz wielka i podstawowa. Ale jak do tego się mają prawa dzieci nienarodzonych? Idolka wszystkich „postępowych” Polaków (H.Clinton) uważa, że dziecko nawet bezpośrednio przed narodzeniem nie ma żadnych praw i zabicie takiego dziecka to żaden problem. Czyżby ci światli i postępowi ludzie nie znali etapów rozwoju dziecka w łonie matki? Czyżby byli aż tak zacofani? Jedno jest pewne. Całe „postępowe lewactwo” najlepiej potrafi walczyć z dziećmi nienarodzonymi. I tak jest w USA i w Europie.

  14. Ja już przed tygodniem podpisałem się na liście poparcia wniosku o przeprowadzenie referendum w sprawie liberalizacji prawa do przeprowadzania aborcji, którą przedłożył mi do podpisu samodzielny pracownik naukowy Uniwersytetu Wrocławskiego.
    Serdecznie gratuluję Panie Profesorze Hartman przewodniczenia Komitetowi Honorowemu w sprawie tego referendum. Mam też nadzieję, że organizatorzy tej inicjatywy zbiorą do końca grudnia 2016 roku ponad pół miliona podpisów popierających to referendum obywatelskie, a listy z podpisami złożą w Sejmie VIII kadencji.

  15. do snakeinweb
    a iloma osobami niepełnosprawnymi opiekowałeś się,
    a jeśli, to jak długo ????
    Skoro stosy już nie wchodzą w grę to, chociaż kodeks karny.
    Przecież tzw katolikom nikt nie będzie nakazywał aborcji, każdy
    zgodnie z niezmienną nauką KK będzie wystrzegał się
    „zabijania” plemników ( przecież tp pół niewinnego dziecka).

  16. Jak najbardziej jestem za referendum w tej sprawie. Nie mieści mi się bowiem w głowie jak można zmuszać kobietę do rodzenia dziecka, jeśli ona tego nie chce, a w szczególności dziecka nieuleczalnie chorego. Nie warto przy tym przypominać jaka jest „pomoc” państwa i krk gdy takie chore dziecko już się urodzi.
    I mają rację @gsj oraz @Skirell-lka : „pracujesz w PAŃSTWOWEJ służbie zdrowia – nie ma miejsca na Twoje prywatne klauzule takie czy owakie”, oraz „odpowiedzialność materialną za powstałą sytuację kobiet (rodzin) ponosiłby kościół (hierarchowie) lub indywidualni politycy” . Jest bowiem skandaliczną sprawą, że ludzie odpowiedzialni za tragedie nie ponoszą żadnej konsekwencji za uchwalenie nieludzkich praw.

  17. Osobiscie jestem za wyborem n°2. Podzielam calkowicie zdanie autora.

    Jednakze brakuje mi wyboru n°3 – zaostrzajacego jeszcze bardziej dzisiejszy „kompromis”. A to dlatego, zebysmy nie przerzucali sie bez przerwy petycjami i referendami. Zeby zobaczyc, czego naprawde chca Polacy.
    Proponowane przez Was referendum nie pozwala czesci Polakow (mam nadzieje bardzo malej czesci) wypowiedziec sie. A mnie sie zawsze wydawalo, ze w tej kwestii to narod, a nie jego przedstawiciele, powinien sie wypowiedziec.

    Swoja droga popieram pomysl Funduszu Pomocy Kobietom. W kraju, w ktorym nie jest respektowane prawo w imie klauzuli sumienia, nalezy pomagac kobietom, ktore niby maja do czegos prawo, ale w praktyce czesto nie maja prawa do niczego, nawet do antykoncepcji.

  18. Mauro Rossi
    13 listopada o godz. 0:58

    To Bakuła chce czyścić, pytanie skieruj do tej pani. Ja nie mam zdania. Natomiast dziwi mnie, dlaczego pan Hartman NIE PROSIŁ o referendum swoich przyjaciół z PO. Rządzili przez 8 lat, mieli więc dość czasu, aby spełnić prośbę…

  19. Proponuję dodanie:
    -czy za cudzołóstwo powinno się kamienować oboje cudzołożników czy tylko kobietę jak nakazuje Prawo?
    -czy pożądliwe spojrzenie na kobietę powinno być karane wyłupieniem jednego czy dwoje oczu, jak rzekomo zalecił Jezus z Nazaretu?
    -czy oddanie nasienia ziemi czyli stosunek przerywany powinno być karane śmiercią gdyż nie podoba się Bogu?

  20. Oczywiście, że prawo do aborcji powinno być naturalnym prawem kobiety. To ona podejmuje decyzję o donoszeniu lub nie ciąży, z różnych względów. Jeśli ktoś twierdzi, że zarodek jest pełnoprawnym człowiekiem, niech go odbierze „wyrodnej” matce zabójczyni, i „wyhoduje” do stanu samodzielnej egzystencji. Może działacze pro-life z ordo iuris postawią instytut o takim profilu, a kk im pomoże, zamiast szerzyć naproidiotyzmy za grube miliony z naszych podatków.

  21. Hartman chce zniszczyć naród polski?

  22. Skoro lewica chce aborcji na życzenie, to dlaczego tak bardzo sprzeciwia się karze śmierci dla morderców? Aborcja nie sprawia, że przestajesz być matką, Stajesz się jedynie matką martwego dziecka

  23. To inicjatywa, której należy przyklasnąć.
    Jednak przy całej swojej wadzeijest to imho problem wtórny. Jego źródeł jest kilka. Z jednej strony to brak rzetelnej edukacji seksualnej w szkołach, a z drugiej to brak świadomości roli kobiet w społeczeństwie, nie mówiąc już o dyskusji na ten temat.
    Z jeszcze innej strony, z punktu widzenia obecnej władzy jest to wspaniała zasłona dymna dla totalnej nieudolności i tkm-u. Wezwanie do referendum oznacza, że opozycja zamiast punktować we wrażliwe miejsca robi tylko więcej dymu.

  24. DBG – 13 listopada o godz. 8:54
    Dziękuję za poparcie mojej idei FPdPK czyli Fundacji Pomocy dla Polskich Kobiet, która będzie finansować ich wyjazdy aborcyjne do krajów ościennych, czyli dla jedynie realnego rozwiązania w obecnych polskich warunkach.

  25. Roman17 – 13 listopada o godz. 1:14
    Jacek, NH – 13 listopada o godz. 11:44
    NIE ma czegoś takiego jak „dziecko nienarodzone”. Odróżnijcie wreszcie matkę od ciężarnej i dziecko od płodu.

  26. @Mauro Rossi
    13 listopada o godz. 0:58

    „Sama Bakuła jest z wadami i to poważnymi, czy to oznacza, że nie ma prawa do życia?”

    Nie wiem, jakie wady wrodzone ma Bakuła, ale radzi sobie w życiu świetnie i szczodrze wspiera innych poprzez fundacje charytatywne. Znam jednak historię chłopczyka z poważnymi wadami, który sobie nie radzi. Matka porzuciła go w szpitalu, gdzie ze względu na swoje problemy zdrowotne przebywał 2 lata. Od kilku miesięcy szpital szuka mu rodziców adopcyjnych. Sprawa została mocno nagłośniona w mediach.

    W katolickim kraju, gdzie pół miliona ludzi podpisało się pod projektem ustawy o całkowitym zakazie aborcji, inaczej mówiąc, pół miliona ludzi walczy o to, aby takich dzieci rodziło się jak najwięcej, nie zgłosił się NIKT. Dziś mały Hubert prawdopodobnie trafił już do przytułku w innym mieście, pozbawiony z dnia na dzień kontaktu z personelem szpitala, z którym zdążył się zżyć.

    Może dasz dobry przykład i adoptujesz to dziecko? Udowodnisz w ten sposób, że wśród tych 500 tysięcy znajduje się 1 (słownie: jeden) przyzwoity człowiek, który popiera całkowity zakaz aborcji z pobudek innych niż sadyzm. Tylko się nie wykręcaj, że jesteś za stary czy coś tam. Zawsze możesz się np. zadeklarować, że pomożesz finansowo rodzinie, która go przyjmie, wpłacając na jej konto co najmniej 4 tysiące złotych miesięcznie do końca jego życia (bo tyle mniej więcej kosztuje utrzymanie takiego dziecka). Tu masz dane:

    http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,20803917,dwukrotnie-porzucony-hubert-za-2-tygodnie-musi-opuscic-czd.html

  27. Przykro mi, ale jestem zdecydowanie przeciwko. Ryzyko, że rząd w ramach kontry wyjedzie z referendum o treści „czy jesteś za zabijaniem chorych dzieci w łonie matki?” uważam za wysokie. A po wynikach takowego nie pozbierałybyśmy się przez następne ćwierćwiecze. Żeby zmieniać prawo, trzeba mieć rząd, który jest za taką zmianą, albo ją dopuszcza, jeżeli suweren tak zdecyduje.

    @jacek, nh

    Idź ze swoją propagandą do kościoła. Tu nie robi na nikim wrażenia, bo nikt nie ma tu wystarczająco niskiego IQ. I koniecznie nie rób sobie aborcji, damski bokserze.

  28. Gratulacje!!!

    KOD poparł nową partię. Jednak założyciele tej nowej partii to narodowcy z ZChN-u, skrajni prawicowcy i do tego HOMOFOBY. Jeden z nich ponadto czciciel Pinocheta klęczący plackiem (dosłownie) przed krwawym dyktatorem pogromcą lewicy…
    Czy rzeczywiście cel uświęca każdy środek? Jak wam nie wstyd…

  29. do maleńkie_sioło
    Za wyzwanie mnie od „damskich bokserów” – poszukam i …

  30. Popieram ideę referendum, przy najbliższej okazji podpiszę się imieniem nazwiskiem i peselem na stosownej liście.
    @maleńkie_sioło
    Trzeba robić swoje, nie można się dać zastraszyć. Zresztą nie bardzo wierzę, że kaczyści i kościołowi wyjadą z referendum „czy jesteś za zabijaniem chorych dzieci w łonie matki?”, za duże ryzyko, że im się społeczeństwo [właśnie społeczeństwo, nie naród] odwinie nie w tę stronę, w którą by chcieli. Po czarnym proteście byli naprawdę wystraszeni.

  31. Errata: w ostatnim zdaniu miało być ‚Po czarnym proteście to oni byli tak naprawdę wystraszeni.’ Coś zjadło w edytorku dwa krótkie słówka…

  32. Wydrukowałem wniosek, mam nadzieję, że moi wszyscy znajomi podpiszą go, tak by wysłać go wypełnionym w całości. Z drugiej strony propozycja @Leonida co do utworzenia fundacji jest równie interesująca, ale można ją zrealizować niezależnie.

  33. W 2011 pan Hartman (lider polityczny RP) miał w Sejmie: PO – 39 %, RP – 10 %, PSL – 8 %, SLD – 8 %. W sumie 65 % – mógł nawet (o ile się nie mylę) zmienić Konstytucję. Co zrobił dla kobiet, dla których teraz tak heroicznie walczy? Wtedy mógł, co zrobił…

  34. Leonid
    13 listopada o godz. 13:29

    „NIE ma czegoś takiego jak „dziecko nienarodzone”.

    W 8 miesiącu to będzie dziecko nienarodzone, czy płód, który można poddać eksterminacji?

  35. maleńkie_sioło
    13 listopada o godz. 13:45

    „Idź ze swoją propagandą do kościoła. Tu nie robi na nikim wrażenia, bo nikt nie ma tu wystarczająco niskiego IQ”.

    Zadziwiający argument, choć znam już rożne. Człowiekiem jest się w kościele i przed kościołem, także na cmentarzu. Niewątpliwie aborcja jest złem, a człowiek mądry, czy choćby rozsądny, nie będzie zły i bezwzględny wobec innych, zwłaszcza słabszych. Sokrates twierdził nawet, że ludzie źli są po prostu głupi.

    Wystarczy porozmawiać z kobietą 65-letnią ― to moją znajoma. Bezdzietna, po dwóch aborcjach (nie ukrywa tego, zawsze była bezpruderyjna) bez męża (własnie odbył się pogrzeb), cierpi na kilka poważnych dolegliwości, nie ma bliskiej rodziny, wie, że ostatnie dni spędzi w zakładzie opiekuńczym. Na razie próbuje walczyć i nadal jest harda. Oby jej sił starczyło.

  36. A mnie interesuje – dlaczego środowiska lewicowe nie walczą o prawa reprodukcyjne mężczyzn? Mężczyźni praw reprodukcyjnych nie mają W OGÓLE. Po liberalizacji prawa aborcyjnego będzie tak, że kobieta od momentu zapłodnienia będzie miała całkowitą kontrolę nad życiem mężczyzny… Będzie mogła usunąć ciążę albo nie, ojciec dziecka nie będzie miał w tej sprawie nic do powiedzenia. Natomiast po urodzeniu będzie się od niego wymagać płacenia na dziecko, a w przypadku rozstania z matką dziecka, płacenia alimentów (sądy prawie zawsze przyznają prawo do opieki matkom, taką mamy „równość płci”). Mężczyznom mówi się, że jak nie chcą mieć dziecka to po prostu mają być odpowiedzialni i się zabezpieczać – dlaczego tego samego nie mówicie więc kobietom? Mężczyzna oczywiście nie zachodzi w ciążę, ale prawo do „aborcji” dla mężczyzn jest możliwe – mężczyzna mógłby w ramach takiego prawa mieć możliwość zerwania jakichkolwiek więzów prawnych z dzieckiem przez pierwsze 12-18 tygodni ciąży. Kobieta mogłaby sobie zdecydować czy chce urodzić czy nie. W przypadku urodzenia nie mogłaby domagać się od mężczyzny alimentów. Dopiero wtedy moglibyśmy mówić o pełnym równouprawnieniu w kwestii praw reprodukcyjnych. Dlaczego lewica olewa prawa reprodukcyjne mężczyzn?

  37. Szanowny Panie Profesorze!
    Jako przeciwnik stosowania aborcji jako standardowego środka antykoncepcyjnego, oraz zwolennik stosowania aborcji w przypadkach uzasadnionych medycznie tj. uzasadnionych zdrowiem i życiem kobiety w ciąży oraz diagnozą stanu zdrowotnego płodu i możliwości jego rozwoju, a także zwolennik prawa kobiety do decyzji w sprawie jej ciąży, jestem w miarę moich emeryckich możliwości gotów wspierać każde działania obywatelskie zmierzające do wprowadzania w Polsce w tych sprawach standardów świata cywilizowanego.
    Ale to nie tylko ustawa, określająca zasady dopuszczalności stosowania aborcji, ale także prawo rangi ustawy, wprowadzające szkolny obowiązek wychowania seksualnego dzieci i młodzieży, dostępności do środków antykoncepcyjnych, w tym środków wczesnoporonnych jest konieczne. Ale to prawo musi być wspierane likwidacją tzw. klauzuli sumienia, prawa niezgodnego z art. 32 Konstytucji (ust. 1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. ust.2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.), zabrania nierównego traktowania ludzi i ich dyskryminacji w jakiejkolwiek formie. Otóż przyznanie lekarzom, i tylko lekarzom, takiej klauzuli stanowi przywilej, naruszający zasadę równości wobec prawa i zasadę zakazu dyskryminacji. Przyznanie takiego przywileju jednej tylko grupie zawodowej stanowi dyskryminację innych grup zawodowych. Dlaczego strażak nie może odmówić gaszenia i to czasem z narażeniem własnego bezpieczeństwa lub życia płonącego budynku agencji towarzyskiej, która w jego sumieniu jest siedliskiem zła, a policjant nie może odmówić działania powstrzymującego rozwój awantury ulicznej, która w jego sumieniu została wywołana w słusznej sprawie, i dlaczego aptekarz nie może odmówić sprzedaży środka antykoncepcyjnego, bo jego używanie jest niegodne z sumieniem, także prokurator i sędzia, którym sumienie nie pozwala oskarżać i skazać przestępcy, ponieważ uważają, że choć jego czyn był niezgodny z przepisem prawa karnego, to w ich sumienie działał słusznie. Przyznanie tylko lekarzom klauzuli sumienia jest przywilejem, który dyskryminuje inne grupy zawodowe, którym nie przyznano takiej klauzuli.
    Niegdyś w Warszawie w okresie poważnych kłopotów z możliwościami transportu miejskiego, jakiś satyryk zaproponował, aby autobusy i wagony tramwajowe dla Stolicy wytwarzać z sumienia ludzkiego, ponieważ jest to materiał najbardziej rozciągliwy ze wszystkich znanych materiałów.
    W państwie prawa granice działania ludzkiego muszą być określane prawem, a nie sumieniem, które może okazać się chore albo wprost niegodziwe. Mieliśmy już drastyczny przykład działania chazanowego sumienia, które doprowadziło do narodzin potworka, niezdolnego do fizjologicznej egzystencji, którego krótkotrwałe życie było jednym wielkim bólem i nieszczęściem, dla niego i jego rodziców.
    Pisze Pan o Komitecie Honorowym Referendum. Czy ten wyraz „Honorowe”, oznacza, że osoby będące jego członkami ten Komitet nobilitują, czy wykonują nieodpłatnie pracę polegającą na ustaleniu strategii celów do osiągnięcia i taktyki działania, oraz kierowanie nią, stosownie do istniejących potrzeb społecznych i bieżących możliwości? To jest ważne, ponieważ doprowadzenie do referendum może spowodować, że bitwa w tej sprawie może być zwycięska dla zwolenników nieludzkiego, całkowitego zakazu aborcji.

  38. Znajac historie przewodniczacym Pan profesur obwolal sie sam zapewniajac tym samym calej inicjatywie murowana kleske.

  39. Jak SLD był u władzy to mógł to przeprowadzić ale tradycyjnie wszyscy z Millerem na czele klękali przed biskupami. Jedynie Balicki zrobił coś realnego Teraz się obudzili? Śmiechu warte. Najpierw Miller wystawił jakąś laskę (bo innego słowa nie znajduję) na prezydenta, później wspólnie z p. redaktorem tak godził lewicę, że w wyborach nie tylko że nie weszli to dopuścili wszechwładzę pisu. Więc może ciszej nad tą trumną.
    P.S. Zawsze głosowałem na SLD, do Ogórek oczywiście.

  40. W nawiasach, kolo nazwiska ‚Olga Sipowocz’ obok ‚poetka i piosenkarka’ zapomnial pan dopisac ‚narkomanka’.
    Ale generalnie popieram… nie nie… nie ta lajdacka akcje zbierania podpisow lecz wydrukowanie listy jej organizatorow, ktorych – niestety – matki nie wyskrobaly na zyczenie, zanim te wyrosniete juz dzis zygoty nie osiagnely wieku 12 miesiecy.
    Macie 150 tys podpisow (nieprawda!)? A do konca roku bedzie pol miliona (czy kazdy ‚filozof’ jest rownie predki w szermowaniu czasem przeszlym?)?
    To dobrze.
    Poczekamy za bedzie ich 6 milionow.
    Miejmy bowiem nadzieje ze Duda zrobi z nimi wtedy to, co Komorowski z 6 milionami podpisow pod petycja w sprawie zniesienia przymusu posylania 6-latkow do szkol.
    Domagacie sie szacunku dla waszego zdania podczas gdy podczas rzadow waszej formacji politycznej pogarda w stosunku do Narodu bila komunistyczne rekordy.
    A skoro juz przy pogardzie to mam do pana profesora mala zagadke. Czy moglby pan napisac nam tutaj kto jest autorem wypowiedzi:
    – Czytanie to wolność. Gutenberg wypuścił dżina z butelki. Drukowana plaga spadła na owczarnię Europy i zamieniła je w stado wilków.
    – Miliony was, chamy, miliony. I co my mamy z wami zrobić? Ale przyjdzie na was czas. A jak nie na was, to na wasze dzieci. Weźmiemy szturmem wasze szkoły, zwabimy was podstępem do teatrów, wyślemy wasze dzieci w świat. I pewnego dnia zniknie ta zabobonna, prostacka i kruchciana Polska, dławiąca się pychą, jakąż to ona jest „prawdziwą” i „wierną” jest. I narodzi się Polska ludzi przyzwoitych, kulturalnych, wiedzących coś o świecie i zdolnych do myślenia społecznego i obywatelskiego. Brzydzących się okrucieństwem i przemocą. I ja o taką Polskę będę walczył, jak potrafię. Tak pomszczę swojego psa.
    – Pewnego dnia zniknie ta zabobonna, prostacka i kruchciana Polska, dławiąca się pychą, jakąż to ona jest „prawdziwą” i „wierną” jest.
    – Prawda jest luksusem dla elit. Mimo że czeka w bibliotece na każdego. Za darmo.
    – 1/3 PL chce głosować na PiS! Głupi Polak po szkodzie a po prawdzie i przed szkodą głupi. Tusku, k…a, zrób coś! Obiecaj ludziom lody albo co.

  41. Podczas uchwalania ustawy zwanej teraz „kompromisem aborcyjnym” też padła propozycja referendum na jej temat. Niejaka posłanka Boba Bogumiła powiedziała (cytuję z pamięci): „Przypadkowe społeczeństwo nie będzie NAM mówiło, co mamy robić”. Obecne zadufanie posłów jest jeszcze większe. I tyle w temacie.

  42. Tesknie za Polska, gdzie kazdy moglby miec wlasne poglady i niebylby za nie opluwany.
    Tesknie za Polska, w ktorej tolerancja i szacunek naznaczalaby kazdego Polaka, w tym rowniez przedstawicieli wladzy / polityki.
    Tesknie za Polska, w ktorej nie byloby krucjat religijnych.
    Tesknie za Polska, w ktorej Polak z Polakiem potrafilby rozmawiac na kazdy temat – bez nienawisci…. Idac dalej ( nawet nie smiem juz o tym marzyc) tesknie za Polska, w ktorej Polak potrafilby rozmawiac z kazdym innym….

    Jezeli Polak potrafilby rozmawiac z Polakiem, to wladza potrafilaby rozmawiac ze swoimi wyborcami. I szanowac ich i ich zdanie.

  43. Nie ma i nigdy nie było żadnego kompromisu aborcyjnego. To prawicowi politycy umówili się z Kościołem na skrajne ograniczenie aborcji. Tzw kompromis nie dział nigdy prawidłowo, a teraz w wielu rejonach kraju nie działa w ogóle – tzn nikt oficjalnie nie przeprowadzi aborcji. Dlatego kto tylko może nawet nie próbuje zrobic aborcji w publicznej słuzbie zdrowia tylko robi to w podziemiu lub za granicą. I właśnie ta obłuda nawiedzonych katoli, którzy chcą zakazać oficjalne aborcji nie zważając na ogromne podziemie i skalę wyjazdów aborcyjnych za granicę, jest porażająca. Im nie zalezy by ograniczyć aborcję w ogóle, zlikwidować podziemie aborcyjne i turystykę aborcyjną. Im wystarczy, że oficjalnie w statystykach nie będzie aborcji. Oczywiście projekt ordo iuris to w ogóle był kuriozum zakładający karanie kobiet i obowiązkowe śledztwo prokuratorskie po kazdym poronieniu. Ich obłuda polegała na tym, że proponowane zapisy wprost nie mówiły o wielu rzeczach, więc mogli głosić, że tego w ustawie nie ma. Natomiast każdy kto ma pojęcie o prawie widział tam wiele ukrytych intencji i de facto ustawa była ostrzejsza niż to wmawiali ludziom.
    Żadnego referendum w sprawie aborcji nie będzie dopóki większość w statystykach będzie za liberalizacją lub za tzw kompromisem. Dlatego zbieranie podpisów uważam za bezcelowe. Powinno sie postawić na edukację jak zapobiegać ciąży – będzie mniej niechcianych, a więc mniej aborcji oraz mówienie z czym się wiąże opieka nad dzieckiem chorym. Powinna również powstać np jakaś fundacja, która będzie prawnie walczyć o usuwanie tych zmanipulowanych, ohydnych plakatów z rozerwanymi szczątkami jakie ciągle stawiają przeciwnicy aborcji. Fundacja powinna prowadzić szerokie akcje propagandowe np obok takich plakatów (trudno je usunąć, z tego co wiem, to się nie zdarza) np zdjęć jak wygląda np uratowane dziecko Chazana oraz inne dzieci i dorośli ciężko niepełnosprawni oraz jak wygląda naprawdę płód/zarodek usuwany podczas aborcji. Chodzi o to by ludzie mieli świadomość, że aborcja nie dotyczy ślicznego małego bobaska w miniaturce. Do celów edukacyjnych dodałabym informację, kiedy płód zaczyna odczuwać ból, kiedy pojawia się mózg i w jakiej jest on formie itp, itd. Tu nawet nie chodzi o jakąś agitację za aborcją tylko o uświadomienie ludzi jak wygląda rzeczywistość.

    Jeśli ktoś uważa, że człowiek z pełnią praw jest od momentu poczęcia to nie da się rozmawiać. Taka osoba to fundamentalista, który nie dopuszcza możliwości, że inni mają odmienne zdanie na ten temat nawet jeśli to są wybitni lekarze. Po drugie tacy fundamentaliści w kolizji praw urodzonej kobiety i nienarodzonego zygoto-zarodko-płodo-człowieka dają prymat właśnie jemu. Problem polega na tym, że nie potrafią wystarczająco uzasadnić takiego właśnie wyboru. Dlaczego to zarodek ma mieć więcej praw od kobiety skoro rozwija się w jej ciele, na koszt jej organizmu i np. nie mając na to jej zgody lub powodując lub mogąc spowodować uszczerbek na zdrowiu lub nawet śmierć. A przecież nikt nie zmusza do aborcji tylko chce mieć do nie prawo. Co więcej – większość tych legalnych i nielegalnych aborcji dokonują katoliczki, a nie ateistki. Dlaczego więc prawo wywiedzione wyłącznie z pobudek religijnego ortodoksyjnego katolicyzmu ma dotyczyć osób innych wiar (gdzie aborcja jest dopuszczalna) lub osób niewierzących? Wszak ponoć jesteśmy państwem świeckim i niby to gwarantuje konstytucja.

  44. Aborcja to trudna sprawa, wymagająca specjalistycznej wiedzy, delikatna. W bioetyce raczej powinno starać się dążyć do konsensusu, dyskutować nad najlepszym rozwiązaniem w gronie fachowców, a nie zdawać się na referendum. Nad zasadnością szczepień nie robi się referendum, choć im jednak dalej od filozofii.

    Nawiasem mówiąc, wyraz osobowość nie oznacza, że ktoś jest osobą. Oznacza pewien konstrukt w psychologii i psychiatrii (także w prawie). Osobowość rozwija się w II dekadzie życia.

    @mr.off
    Nie kłądłbym tak łatwo chrześcijaństwa do grobu

    @Leonid
    Nie jest taką samą częścią, jest osobnym orgnizmem

    @DBG
    Dobry pomysł. Choć zwolenników byłoby kilka %

    @takei-butei
    Nie chcę cię martwić, ale oddawanie wyników losowo wybranych partii politycznych nie ma sensu

    @Michalina
    Kobito, puknij się w głowę, zanim kolejny raz zaczniea obrażać.

  45. @Mauro Rossi
    Płód. Czemu ma służyć zadawanie trywialnych pytań? I tworzenie fałszywych alternatyw?

  46. Mauro Rossi – 13 listopada o godz. 19:17
    A czy ten ośmiomiesięczny płód jest zdolny do samodzielnego życia? Jeśli twierdzisz, że tak, to ja się pytam, dlaczego nie wyszedł on samodzielnie na świat, a tylko wciąż pasożytuje na organizmie kobiety go noszącej i żywiącej?

  47. A kto chce, panie Hartman, żeby ciemne, niedouczone o swojej płodności kobiety, nafaszerowane i popsute chemiczną antykoncepcją fundowały nam uszkodzone genetycznie dzieci albo stymulowały produkcję uszkodzonych dzieci metodą in vitro? Po prostu- ogłosimy referendum nad wprowadzeniem sterylizacji dla kobiet, które domagają się zabijania dzieci na życzenie. Szwecja już to przećwiczyła, a przecież taki nowoczesny kraj…

  48. @Hartman
    Całkowicie popieram! W końcu się przekonacie, że 80 % Polaków nie zgadza się na aborcję na życzenie.

  49. @Leonid
    „A czy ten ośmiomiesięczny płód jest zdolny do samodzielnego życia?”

    A czy miesięczne dziecko jest zdolne do samodzielnego życia omnibusie? Może i je będziemy wystawiać na łaskę lub niełaskę ich rodzicielek bo to przecież pasożyty są! Karmione kobiecym mlekiem darmozjady, które dnia bez dorosłego człowieka nie przeżyją.

  50. Mpn
    Płód NIE jest osobnym organizmem aż do chwili urodzenia, jako ze nie jest on w stanie żyć samodzielnie i jest on stałe połączony z organizmem kobiety go noszącej i żywiącej. Płód, w odróżnieniu od zdrowego noworodka, jest wstanie żyć tylko w organizmie kobiety go noszącej i żywiącej albo w jego mechanicznym substytucie, np. w inkubatorze.

  51. Ludens1 – 14 listopada o godz. 19:57
    Chcesz nas znów na siłę uszczęśliwiać?

  52. Matekkk
    – 14 listopada o godz. 23:12
    Skąd i ciebie ta pewność?
    – 14 listopada o godz. 23:15
    Miesięczne dziecko jest zdolne do samodzielnego życia, tak samo jak zdolne jest do tego dziecko dwunastomiesięczne czy też kilkuletnie. Ono jest zdolne do samodzielnego życia w sensie biologicznym, czyli że przetrwa ono długie godziny bez opieki. Na wsi podczas prac polowych zostawiano zdrowe niemowlaki w domu bez opieki i jakoś one bez trudu przeżywały.
    Płód ma natomiast to do do siebie, że jest wstanie żyć tylko w organizmie kobiety go noszącej i żywiącej albo w jego mechanicznym substytucie, np. w inkubatorze.

  53. A mnie nadal interesuje jak ma brzmieć pytanie tego referendum.
    Np. czy jesteś za tym, żeby sama kobieta decydowała o życiu i śmierci dziecka?

  54. @Leonid

    Bo jesteśmy konserwatywnym społeczeństwem. Młodzi Polacy i Polki również, a może przede wszystkim.

    „Miesięczne dziecko jest zdolne do samodzielnego życia”

    8 miesięczny płód też jest w większości przypadków zdolny do życia poza ciałem matki, więc słaby argument. Poza tym małe dziecko pasożytuje na dorosłych osobnikach, i dlatego apeluję o wolność wyboru. Mój portfel, moja sprawa.Powinienem mieć prawo wyboru, czy chcę utrzymywać gówniaka czy nie.

    A tak na poważnie to muszę przyznać że masz bardzo szerokie horyzonty myślowe. Ten typ lewicy, którą zdaje się reprezentujesz opiera się na zasadzie przekraczania wszelkich granic. Boję się takich ludzi. Na szczęście jest was póki co bardzo mało.. Bo jeśli jako ogół społeczeństwa uznamy, że 8-miesięczny płód jest tylko płodem i można go sobie usunąć wedle uznania, to jesteśmy zgubieni.
    Oczywiście tutaj troszkę przesadzam, bo to tak jakby jakiś faszysta pierdnął o eksterminacji Żydów, a ktoś przypisał to jako poglądy prawicowe. To jest zwykły ekstremizm, do tego prawie niespotykany poza Szumlewiczem i kilkoma jego wyznawcami.
    A tak w ogóle to mam wrażenie że zostałem strolowany:)

  55. matekkk
    Gdyby 8 miesięczny płód był zdolny do życia poza ciałem kobiety go noszącej i żywiącej, to prawa natury spowodowały by, że on odłączył by się on od ciała swego nosiciela i żywiciela, czyli innymi słowy by się urodził. Tak więc 8 miesięczny płód NIE jest zdolny do normalnego życia poza ciałem kobiety go noszącej i żywiącej. Tak więc oczywiste jest, że 8-miesięczny płód jest tylko płodem, a decyzja o jego losie należy tylko i wyłącznie do kobiety go noszącej i żywiącej i być może do mężczyzny, który ową kobietę zapłodnił za jej zgodą.
    Argument, że małe dziecko pasożytuje na dorosłych osobnikach jest zaś wręcz śmieszny, jako że bez dzieci, to ludzkość skazana jest na wymarcie. Dziecko jest więc nasza inwestycją, także zapewniająca nam emerytury. Pozatem, to małe dziecko jest zdolne do samodzielnego życia – w sprzyjającym klimacie już od wieku kilku lat.
    Rozumiem też, że prawica jest za tzw. świętym prawem własności, a ów 8 miesięczny płód jest przecież własnością kobiety go noszącej i żywiącej i ewentualnie mężczyzny, który owa kobietę zapłodnił za jej zgodą, a więc reszta społeczeństwa nie ma nic do tegoż płodu. Dziwię się więc, że prawica chce upaństwowić płody i chce, aby państwo stało się ich wyłącznym właścicielem od momentu ich poczęcia. Toż to jest gorzej niż komunizm, to jest odebranie obywatelom prawa decydowania o swoim własnym organizmie. Dziwię się, że prawica tego nie jest w stanie zauważyć.
    A tak w ogóle to mam wrażenie że zostałem strollowany 😉

  56. AOlsztynski
    15 listopada o godz. 19:10
    Płodu, NIE dziecka!

  57. Popieram wolność aborcji.
    Moje ciało, moje życie, mój wybór.

  58. „W demokracji wszystkie prawa, w tym prawa podstawowe, konstytucyjne, uchwalane są w drodze głosowania. ” – zapamiętajmy to. Również w odniesieniu do Trybunału Konstytucyjnego, Sadów i sędziów, prokuratury ale także i np. imigrantów i „uchodźców”.

  59. „… do sfery zła prywatnego, tak jak zdrada, kłamstwo i wiele innych rzeczy, których nie powinniśmy czynić, lecz w które nie ingeruje prawo, przez szacunek dla naszej prywatności i wolności (także wolności czynienia źle) oraz z racji nieskuteczności ewentualnych zakazów.” – Ingeruje, o ile ofiara zdrady, kłamstwa skorzysta ze ścieżki prawnej. Ofiara aborcji jak i każdej innej likwidacji życia ludzkiego, nie może takiej ścieżki podjąć.

css.php