Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

9.12.2016
piątek

Jędraszewski i Kościół upadły

9 grudnia 2016, piątek,

Nominacja Marka Jędraszewskiego, słynącego z agresywnego radiomaryjnego fundamentalizmu oraz skandalicznych wypowiedzi o jawnie rasistowskim podtekście, dowodzi kompletnego braku profesjonalizmu kurii rzymskiej i zagubienia Franciszka, który w swej bezsilności i naiwności usłuchał podszeptów, zamiast zażądać rzetelnej informacji i dokonać odpowiedzialnego wyboru.

Co do tego, że znając słynne cytaty z Jędraszewskiego, z pewnością nie powołałby go na stolec krakowski, wątpliwości chyba nie ma nikt. Po prostu Bergoglio ich nie znał. A nie znał, bo nie ma profesjonalnej obsługi i nie potrafi sobie jej zapewnić. Zdany jest więc na swoich zauszników, którzy manipulują nim, jak chcą. A że są nielojalni, to w rezultacie mamy ów żałosny dysonans – papieża przestrzegającego przez klerykalizmem i fundamentalizmem, jednocześnie nominującego „paetzystę” i agresywnego zelotę na metropolitę najważniejszej polskiej diecezji, bo ten miał akurat w Watykanie wpływowego kumpla.

Czy Bergoglio zdaje sobie sprawę, jak bardzo rozczarował i obraził krakowski Kościół, Kościół Macharskiego i Tischnera, przywożąc mu w teczce człowieka obcego, o mentalności średniowiecznego inkwizytora, żyjącego nienawiścią i najbardziej ciemnymi obsesjami, nie wyłączając homofobii i „religii smoleńskiej”? Nie zdaje sobie sprawy, bo jest bezradnym starym panem, który potrafi wygłaszać piękne, „kikowskie” przemówienia, godne bawarskiej katechetki, ale nie wie i nie kontroluje tego, co się wokół niego i w jego imieniu wydarza.

Już sprawa Lemańskiego była symptomatyczna. Teraz zaś możemy nie mieć już żadnych wątpliwości – Franciszek jest tylko marionetką w rękach kurialnych aparatczyków, dla których jego względna postępowość, choć tak im osobiście wstrętna, stanowi po prostu narzędzie piaru. Czy damy się jeszcze na to nabrać? Ja z pewnością nie. Bo „po czynach poznacie ich…”.

Cóż, widać, że Kościół upada. Stetryczały, przygnieciony horrendalnymi skandalami seksualnymi i finansowymi, co rusz ogłaszający reformy, okazujące się tylko grą pozorów, rozpada się na naszych oczach. W kilku krajach, gdzie był potęgą, jak Hiszpania i Irlandia, skurczył się do wymiarów orzeszka. Zbrodniarze wojenni (w tym komendanci Treblinki i Sobiboru) ukrywani po wojnie na watykańskich papierach, zbielałe kości setek pomordowanych irlandzkich sierot, krzyk ofiar watykańskiego pupila i pedofila Maciela oraz tysięcy innych jemu podobnych „duszpasterzy” na całym świecie – tego wszystkiego Kościół katolicki przetrwać już nie zdoła.

Cóż z tego, że parę lat temu pedofilia została w Watykanie zakazana i potępiona? Czy coś z tego wynikło? Czy choćby symbolicznych stu księży spośród tych tysięcy, o których mówi Bergoglio, trafiło za kratki z pomocą Kościoła? Już na nic nie czekamy. Z całego prestiżu Kościoła, jakim niegdyś cieszył się wśród konserwatywnych chrześcijan różnych konfesji, a nawet wśród elit laickich, zostało już tylko samouwielbienie katolików, budzące coraz większe zażenowanie w szerokim świecie. Katolików, których zresztą dramatycznie ubywa z dekady na dekadę. Wszak tyle jest sposobów na bycie chrześcijaninem – czy muszę tkwić przy Kościele mającym tak straszną przeszłość? Czy historia tego Kościoła nie jest znakiem od Boga, że to nie jest Ten Kościół, który sobie upodobał? Tak myślą miliony i miliony odchodzą. Każdego roku. Żadni misjonarze, żadna działalność charytatywna nie jest już w stanie przeważyć tej szali. Bo szpitale i szkoły nie przywrócą życia pomordowanym ani nie naprawią krzywd doznanych przez gwałcone dzieci. To są rzeczy nieporównywalne i każdy, kto ma sumienie, doskonale to rozumie.

Kościół padł na kolana, z których już się nie podniesie. Choć pewnie i za sto lat będzie jeszcze jakiś papież i będą jakieś parafie, a w nich pojedynczy wierni. Siłą przyzwyczajenia świat będzie używał kościelnego kalendarza może jeszcze przez stulecie albo dwa. Długo padał starożytny Rzym, a co nie upadło, to przejęła nowa potęga – właśnie rzymski Kościół. Przez ponad tysiąc lat papieże i ich biskupi trzęśli Europą, a podporządkowani im cesarze i książęta podbijali i chrystianizowali kolejne kraje, nie wahając się przed najdalszymi łupieżczymi wyprawami, aż po rzeź i eksterminację mieszkańców Jerozolimy (1099), ten najbrutalniejszy i najbardziej totalny akt dzikiej agresji w dziejach Kościoła.

W tysiącletnim imperium katolickim tolerowano niewielkie grupy Żydów, zwykle trzymając ich w gettach i poddając rozmaitym prześladowaniom. Pozostali nie mieli szans na takie przywileje. Każdy, kto nie oddawał czci władzy kościelnej bądź mijał się w swych słowach i czynach z oficjalną doktryną, poddawany był torturom i najczęściej zabijany. Nieuczestniczenie w katolickich rytuałach było karane chłostą, a w razie uporu – śmiercią. Odstępstwa zwane herezjami – spaleniem na stosie. Terror sięgał nawet myśli człowieka, z których musiał się władzy „duchownej” spowiadać. Katolickie imperium, ze swą fanatyczną ideologią, ze swym systemem totalnej kontroli i bezwzględnością w stosowaniu represji – było matką wszystkich totalitaryzmów, jakie znamy.

Straszliwe rzezie wojen religijnych XVI i XVII wieku nadszarpnęły potęgę Kościoła. Jednak jeszcze do połowy XX wieku w wielu krajach dzielił się władzą polityczną z państwami Europy i Nowego Świata. Po drugim soborze watykańskim oficjalnie zrezygnował z tych aspiracji, choć w praktyce wciąż uzurpuje sobie prawo do narzucania prawa wyznaniowego świeckim państwom, pod pozorem ich „uniwersalizmu” albo „oczywistości”. Polski skansen polityczny jest tego żałosnym przykładem.

Jednakże pseudośredniowieczna farsa, odgrywana jeszcze tu i tam na marginesach współczesnej cywilizacji, to już tylko starcze podrygi na ostatnich w życiu zapustach. Bezwład i stetryczenie kurii, których objawem jest nominacja Jędraszewskiego, sprawiają, że Kościół tańczy na naszych oczach chocholi taniec z młotkiem, którym to tu, to tam wbija sobie gwoździe do własnej trumny. Nikt mu w tym dziele nie pomaga. Samobójstwo na raty popełnia sam, bez żadnej zewnętrznej ingerencji. Żadni szatani spoza Kościoła nie byli czynni, gdy Franciszek podpisywał papier dla Jędraszewskiego. Chciałbym zobaczyć jego minę, gdy za jakiś czas dojdzie do jego szanownych papieskich uszu to i owo z bogatej frazeologii pana Jędraszewskiego. Mamma mia!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 75

Dodaj komentarz »
  1. Spotkałem się z twierdzeniem (i przyjąłem je za prawdziwe), że polityką papieża Franciszka jest zostawianie możliwie dużej autonomii episkopatom krajowym. Oczywiście, skierowanie do diecezji to nie kompetencje episkopatu, ale trudno się spodziewać, że decyzja została podjęta w Watykanie — raczej w Warszawie, a za błędy można obwiniać nuncjusza — abp. Salvatore Pennacchio (pełni tę rolę od sierpnia tego roku, poprzednik chyba nie zaliczył żadnej większej wpadki przy nominacji biskupiej, abstrahując od ogólnego poziomu biskupów), doświadczonego dyplomaty, ale bez doświadczeń porównywalnych z nuncjaturą w Polsce…

  2. …powiedzmy sobie otwarcie w Watykanie nadal rzadza p..homo a kosciol katolicki stacza sie w przepasc grzechu !!! nie majac nic wspolnego z chrzescijanstwem w ktorym krolem jest Jezus ….kazdy kto nienawidzi brata swego chodzi w cienosci i nie wie dokad isc ,gdyz ciemnosc zaslepia jego oczy ..1.list jana 2/11

  3. Ludzie, ile razy można pisać o klerze? Co mnie obchodzi kler. Nic. Przeczytałem tylko tytuł.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Początek posługi prawicowca ,polityka kościelnego ,to koniec posługi Frańciszka ,który dawał nadzieję.Dramat.

  6. Papież Franciszek wydał rzeczywistą walkę kościelnej pedofilii. Nominacja arcybiskupa, który organizował akcję poparcia dla pedofila Paetza na metropolię krakowską powinna skutecznie wyleczyć naszych pięknoduchów ze złudzeń

  7. zgadzam się co do joty Papa Franciszek popełnił błąd niewybaczalny

  8. Stawia Pan bledna teze o niedoinformowaniu, reszta wywodu i wnioskow -oczywista oczywistosc. W tym przypadku bledna teza nie stanowi o falszywosci dowodu.
    Papiez uwierzyl, bo mocno chcial, ze Polska z przedmurza i okopow Swietej Trojcy zamienia sie w ostatni bastion, z ktorego przeprowadzony zostanie kontratak na Europe ostatnimi dywizjami, jakie posiada na Starym Kontynencie. A Podkarpacie slynie z elitarnych oddzialow Strzelcow Podhalanskich, o skuteczniejszych od komandosow Wiadomych Beretach nie wspominajac. Beda skakac nawet bez spadochronow.

  9. Szkoda, ze te słowa nie trafią tam, gdzie powinny najbardziej. To, że kościół katolicki można porównać z każdym okropnym -izmem i że niektóre z tych -izmów (jak nazizm) kościół ten popierał, nawet się z tym nie kryjąc – powinni wiedzieć niby wszyscy i niby wszyscy wiedzą. Ale z jakimi atakami można się spotkać, jak człowiek to głośno powie! I jak tu nie załamać rąk, gdy się słyszy, jaki to islam jest okrutny, morderczy i jak go trzeba zwalczać. A kto pamięta, że brudne, nieczytelne i niepiśmienne hordy chrześcijan najeżdżały kraje muzułmańskie, urządzały rzezie, niszczyły książki (bo przecież poezja czy inne tam sztuki piękne to od szatana pochodzą, prawdziwy chrześcijanin nie czyta, tylko słucha, co mu ksiądz powie). Jakież to musiało być przerażające dla ówczesnych rozwiniętych cywilizacji!
    I setki lat później – nadal jesteśmy w tym samym miejscu. Pycha, ciemnogród, nienawiść, brakuje tylko dosłownego palenia na stosie, ale gdyby im tylko na to pozwolono… Ooooo, ale by mieli uciechę co niektórzy polscy księża. I oczywiście – jak i teraz – znaleźliby wymówkę, że to dla twojego dobra, że lepiej zginąć niż żyć bez wiary (oczywiście wiary ichniejszej, bo ich nie obchodzi, że ktoś może naprawdę i głęboko wierzyć w Boga, zupełnie i całkowicie nie wierząc w żaden kościół i żadną formację). Ale to przecież tylko muzułmanie tak robią, nieprawdaż?
    Nie do pomyślenia jest, by OFICJALNIE w kościele i państwie tolerowano rasizm, nienawiść, najgorsze oblicze krzywo pojmowanego patriotyzmu. (Podkreślę raz jeszcze, oficjalnie. To nie jest odłam, jak np. talibowie, to jest oficjalny nurt kościoła). Kościół ma niestety wpływ na ludzi, nie ma co ukrywać. Ma więc też i obowiązek myśleć, co mówi, bo to co mówi trafia do wiernych. Oni w to wierzą! Oni naprawdę myślą, że ta przemoc wobec kobiet to wymysł, że gejów trzeba leczyć, że to „się da wyleczyć”, że „on nie próbował nigdy z kobietą, niech spróbuje”. Większość z tych wiernych pewnie nikomu krzywdy nie zrobi, może nawet złego słowa nie powie, ale ziarno nienawiści, nieufności i rozdziału już padło. A potem się dziwimy, dlaczego dziesiątki milionów ludzi poparło nazistów. Dlatego właśnie poparli, że przez lata słyszeli wprost i między wierszami, że są gorsze rasy, mniej rozumne, bardziej oszukańcze itp. itd. I ziarno padło.
    Więc ciekawe, jak będzie wyglądać wnętrze głowy przeciętnego Polaka za parę lat. Bo niezwykle łatwo, nawet w bardzo cywilizowanym narodzie zaczytanym w Goethe i Kancie (a co dopiero w …prostszych narodach), zasiać ziarno niechęci bądź wręcz jawnej nienawiści do „innych”. O wiele trudniej to ziarno wyplenić.
    Mam nadzieję, że optymistyczne przekonanie autora o upadku kościoła się spełni, dla dobra ludzkości. Byśmy mogli zacząć naprawiać wyrządzane przez niego od wieków szkody, byśmy mogli zacząć pracować nad wybaczeniem im tych stosów, niemego przyzwolenia na ekscesy narodowców, braku szacunku dla kobiet. Bo oni zaprawdę nie wiedzą co czynią…
    A tymczasem mądry papież ogłosiłby kościół w Polsce schizmą, odłamem, sektą czy tam cokolwiek i tyle by było. Koniec udawania. Podobnie jak oficjalny islam odcina się od wszelkich talibów i innych wariatów, tak jak i oficjalny kościół Franciszka, jeśli poważnie myśli o „byciu dla ludzi”, powinien odciąć co niektóre nienawistne i niebezpieczne sekty, m.in. polskich kleryków. Zaprawdę nie jest to niemożliwe.

  10. Coś ty, Krakowie, uczynił, że tak cię pokarali?
    Piszę z miasta Łodzi, nie ukrywam, że z ulgą, gdy furgot pakowania sakwojaży i czemodanów przez p. Jędraszewskiego odbijają echem wszystkie media. Druga dobra wiadomość dla łodzian – przyjdzie tu pewnie ktoś trochę sensowniejszy. bo trudno sobie wyobrazić większą niż ten pan ‚jesień średniowiecza’. I jeszcze nie koniec tego cielęcego optymizmu – plącze mi się po głowie przewrotna myśl, że może te jego przenosiny to jednak nadzieja? Bo Kraków chyba nie zdzierży za długo kogoś takiego. Tak czy owak – trzymaj się, Krakowie!

  11. Czy Franciszek nic nie wie o wyczynach troglodyty Jędraszewskiego, który jest zawodowym specem od bozi, to rzecz wątpliwa. On tego ponurego draba mianował na tzw. stolec. A zanim się mianuje, to się typa głęboko sprawdza. A zanim się sprawdzi, to się zna na wylot całe lata, dziesięciolecia, całą karierę. Nic nie dzieje się na chybcika, przypadkiem, wskutek bałaganu.
    Franciszek mówi miło, i jak dotąd tylko z miłych słów go znamy. Nie poznamy go z głębszej działalności, padania jabłka od jabłoni i tych spraw, bo tego, co jest najgłębszym interesem Kościoła kat. nie ruszy. Fasadę bunkra broni przeciwludziej może jedynie nieco przemalować. Bunkra i broni nie ruszy. Jaky miał ruszyć, to by musiał nie być sformatowanym hierarchą katolickim. A jakby się jakoś uchował taki kret, zdracja, zaprzaniec, to by się elegancko poślizgnął w łazience na mydle, walnął potylicą w wannę – i Spokój Boży na Wieki. Będzie następny papież, który zrobi co trzeba.

    A co robią papieże, to należy przypomnieć: to, co im mówi Duch Święty. Duch Święty wybiera papieża, za pomocą rączek elektorów papieskich w Kaplicy Sykstyńskiej. Nie inaczej. Sami tak gadają, to niech mają.

    Duch Święty już wie co robi, gdy mianuje troglodytę Jędraszewskiego na stolec apostolski w Krakowie. Nie jest to żadna obraza Macharskiego ani Tischnera, bo nie jest możliwe, żeby Duch Święty obraził tych zawodników. Natomiast nieustannie dzieje się tak, że Macharski i Tischner ( z calą resztą kleroludu) obrażali Ducha Świętego. Dlatego na okrągło musieli się spowiadać. Na tym przecież cały ten interes polega.

  12. „Czy Bergoglio zdaje sobie sprawę, jak bardzo rozczarował i obraził krakowski Kościół, Kościół Macharskiego i Tischnera, przywożąc mu w teczce człowieka obcego, o mentalności średniowiecznego inkwizytora, żyjącego nienawiścią i najbardziej ciemnymi obsesjami, nie wyłączając homofobii i „religii smoleńskiej”?”

    Ach tak, papież Franciszek nie zapytał czołowego ateistycznego arcybiskupa lewicy Hartmana czy może powołać Jędraszewskiego na stolicę arcybiskupią w Krakowie. No to rzeczywiście wielki błąd. Jakże tak nie zapytać słynącego z „miłości” do katolików jegomościa o zdanie? Czemuż to Franciszek nie zadzwonił do redakcji „Polityki” albo chociaż na „ujot”? A swoją drogą, to od kiedy Hartman jest rzecznikiem Kościoła krakowskiego? Czyżby do niego należał? No cóż, to, że ateistycznemu fundamentaliście Hartmanowi, nie podoba się nominacja abp Marka Jędraszewskiego, to tychże, wierzących w Boga katolików może tylko cieszyć. To dla nich bardzo dobra rekomendacja nowego arcybiskupa. Jeśli ktoś miał wątpliwości, to teraz już nie ma. Wszystko jasne.

  13. Papieza Franciszka obchodzi jakość przesłania kościoła w Polsce tyle, co zeszłoroczny snieg. Franciszka interesuje jego PR, na który pracuje plotąc bzdury niezgodne z doktryną KK i populistyczne farmazony, dzięki którym zyskuje poklask gawiedzi. Od lat wzywam do opamiętania polskich antyklerykałów, żeby dali sobie spokój z Franciszkiem, który ich z pewnoscia nie wesprze:)))

  14. Jacek, NH
    9 grudnia o godz. 14:58

    Gratuluję komentarza p. Jacku! Bodaj po raz pierwszy raz czytam Pański rozsądny głos zamieszczony na forum blogów Polityki. Oby tak dalej. Powracając do komentowanej nominacji biskupa, łączę się z rozżalonymi i rozczarowanymi krakauerami, jakby nie było, mieszkańcami bardziej cywilizowanego miasta Polski. Szkoda ośmieszonego Krakowa, szkoda Polski. A może nie szkoda? Wedle zasady: im gorzej, tym lepiej?

  15. Jacek, NH
    9 grudnia o godz. 14:58

    Drobna korekta: miało być: najbardziej cywilizowanego miasta Polski.
    Mowa oczywiście o Krakowie, inne miasta się nie liczą 🙂

  16. Panie Profesorze – jakoś nie mogę się tym przejąć. Wpływ arcbp J na wzrost PKB w Polsce jest żaden

  17. Nikt sie mnie nie pytal czy chce byc katolikiem, zostalem ochrzczony jako male dziecko, jedyny kosciol we wsi to katolicki, od otworzenia oczu nie mialem innej alternatywy. Owszem gdzies w okolicy byli inni, ktorych nazywano „kocia wiara” w zasadzie nie wnikalem w szczegoly i dlaczego taka pogarda otaczano te osoby, ktore nie nazywaly sie katolikami. Dzisiaj po wielu latach przebywania daleko od polskiego grajdola, widze roznice. Dystans, porownanie z innymi kosciolami daje podstawy do stwierdzenia, ze kk poza blichtrem nie daja absolutnie nic swoim wiernym. Nie ma podpory duchowej, brak przykladu szacunku dla innego czlowieka, brak przekazywania elementarnej wiedzy. Blichtr sluzy jedynie do tego aby przeleciec sie z taca po kosciele. To nie jest kosciol, to jest mafia, marne sa szanse przecietnego czlowieka na wyrwanie sie ze szponow tej mafii. Potrzebna jest wiedza i porownanie, przed czym dosyc skutecznie pracuje kk. Kontrola szkolnictwa w Polsce jest tego skutecznym przykladem. Nie bez powodu obecny sekciarski rzad realizuje zalecenia mafii koscielnej. Zorientowali sie , ze duza czesc spoleczenstwa w praktyce zobaczyla troche swiata i sie przestraszyli. I kilku normalnych ksiezy posrod tego stada mafijnego nie zmieni glownego epsutego i cuchnacego jak sciek nurtu kk.

  18. Abp Jędraszewski posiedzi sobie w Krakowie te 8 lat do emerytury. Prochu nie wymyśli, od czasu do czasu coś powie, a Kraków go przetrzyma, tak jak wielu innych przed nim, np. kardynała Puzynę.

  19. A ja jestem przekonany, że ta, i podobne nominacje, sprawią iż kościoły w Polsce będą pustoszeć szybciej niż to zakładają hierarchowie. Chyba, iż PiS uchwali prawo, że do kościołów będzie się ludzi doprowadzać.

  20. Szanowny Panie Profesorze Hartman, Kocham Pana Panie Hartman i tak nam dopomoz WSZECHSWIAT !!!

  21. Cóż! Papież jest nieomylny w sprawach wiary. Ponoć. W sprawach ludzkich błądzi, bo słucha ludzi ze swego otoczenia. A oni mają swoje własne interesy i preferencje.

  22. Tak brzydko Profesor pisze o swoim koledze po fachu, specjaliście od Levinasa? Nieładnie.

    „A że są nielojalni”
    Nieprawda, są bardzo lojalni, tylko nie względem papieża.

    „Kościół upada. Stetryczały, przygnieciony horrendalnymi skandalami seksualnymi i finansowymi”
    W średniowieczu poplecznicy 2 walczących ze sobą papieży skakali sobie do gardeł. Naprawdę bywało gorzej.

    „Katolików, których zresztą dramatycznie ubywa z dekady na dekadę. ”
    Tylko w Europie

    „Katolickie imperium, ze swą fanatyczną ideologią, ze swym systemem totalnej kontroli i bezwzględnością w stosowaniu represji – było matką wszystkich totalitaryzmów, jakie znamy.”
    Komuny?

  23. @takei-butei
    To nie czytaj. Ktoś cię zmusza?

  24. A może Franciszek zrobił to mając pełne rozeznanie, bo po cichu nas Polaków po prostu nie lubi, a szczególnie tych gorszego sortu?:)

  25. Widzę panie Hartman, że i pan dał się nabrać na śmierdzące propagandowe „bąki” spod papieskiej sutanny głównego pasożyta Franka.
    Ośmiesza się pan tym swoim tłumaczeniem go i wychwalaniem.
    Prawda jest taka, że te główny oszust i pasożyt doskonale wie o wszystkim co się dzieje w kościele polskim i przyklaskuje temu.
    Dla niego taki Rydzyk, Jędraszewski i pozostałe badziewie watykańskiego kościoła w Polsce to wzór do naśladownictwa bo dzięki nim pieniądze polskich podatników płyną wartkim strumieniem do Watykanu a im wszystkim przcież tylko o to chodzi.
    Wstyd mi za pana że jest pan takim naiwniaczkiem.

  26. Jędraszewski to koszmar, ale lepiej będzie słyszany z Krakowa niż z Łodzi. Obrażany jest nie tylko kościół krakowski, jego blastezja obrażały i obrażają moją inteligencję. Czy Jędraszewki doprowadzi do ostatecznego upadku kościoła rzymskiego, to wątpię. Kaczy dół.

  27. Gratuluje kolejnego wpisu na tematy kościelne. Trzeba teraz będzie bezpośrednio zawrócić do Bergoglio, aby uczynił Pana swoim osobistym politycznym doradcą w sprawie nominacji na wyższe urzędy kościelne, bowiem tak trafnie opisał Pan aspekt polityczny funkcjonowania kościoła katolickiego przez wieki. No, właśnie o to chodzi, że religii nie tylko katolickiej, ale w ogóle religii nie bardzo da się w historii oddzielić od polityki i to polityki rozumianej jako narzędzie ekspansji. Jeśli polityka sama w sobie jest tak brutalna przez wieki, to co można powiedzieć o wierze i głoszonej prawdzie. No, właśnie nasuwa się słowo hipokryzja i widok długiego rzędu leśnych dziadków z wysokich kapeluszach i złotych szatach wyglądających jakby przybyli z bajkowej krainy, albo nawet bezpośrednio z Marsa, głoszących w gruncie rzeczy endeckie hasła o potrzebie uświęcenia wartości i potrzeb polskiego narodu.

  28. Jeśli chodzi o kościół Tischnera, to nie bardzo wiem o co chodzi, ale zetknąłem się z poglądami Tischnera dot. upadku komunizmu i powstania nowej sytuacji dla polskiego społeczeństwa. Uważam, że prezentowane przez niego i innych wybitnych myślicieli poglądy dot. tzw. zamrożenia świadomości społeczeństw komunistycznych postkomunistycznych są trafne, ale niekompletne. Owo zamrożenie bowiem dotyczyło nie tylko postaw nacjonalistycznych, ale też postawy pozorowanego przestrzegania prawd i zasad, a konsekwentnego obchodzenia ich w praktyce. I tutaj nie może być tak, że jedynym obiektem krytyki dot. hipokryzji staje się tylko kościół katolicki w Polsce i PiS. Skierowanie gwałtownego ataku w jedną stronę – ciemnogrodem, bez głębokiej refleksji nad ułomnościami i hipokryzją jasnogrodu, będzie czcze. Bo weźmy sam obraźliwy fakt społeczny nacjonalizmu dla nowoczesnego umysłu. Tym faktem nowoczesny i postępowy umysł się brzydzi, ale przecież za nacjonalistycznymi postawami kryje się też obrona siłą i bezprawiem, przed upośledzeniem. Żywioł polski jest w gruncie rzeczy słaby. Jeśli zabierzemy mu nacjonalizm, to musimy mu dać, aby w ogóle przetrwał coś lepszego, coś nowoczesnego, czego w gruncie rzeczy dla niego nie mamy w ofercie. Trzeba więc wymagać od siebie i wobec pewnego wysiłku krytycznego i ideowego, także dialogu. I wówczas można przyjrzeć się sobie dopiero w tym lustrze, który ustawił dla nas Ks. J. Tischner, aby nie tylko o nim gadać, ale i zrozumieć jego gadkę o nas i o sobie.

  29. Nie wiem, czy Bergoglio wiedział, kim jest Jędraszewski, ale jestem pewien, że Wojtyła też wybrałby Jędraszewskiego, ponieważ przez całe życie ciężko pracował, aby Kościół w Polsce stał się Kościołem Jędraszewskiego. To Wojtyła mianował kościelnych dostojników i urzędników, którzy dziś decydują o wyborze następcy Dziwisza i o tym, co będzie, a czego nie będzie wiedział Bergoglio o polskim Kościele.

    Jeśli więc „krakowski Kościół, Kościół Macharskiego i Tischnera” czuje się „rozczarowany i obrażony”, to pretensje niech kieruje wyłącznie do siebie, o wszystkie te lata, w czasie których bezkrytycznie i bezmyślnie umacniał kult Wojtyły.

  30. @mpn
    9 grudnia o godz. 18:01

    … „było matką wszystkich totalitaryzmów, jakie znamy. – Komuny?”

    Owszem, komuny. Bolszewicy stworzyli swoją organizację na wzór Kościoła katolickiego.

  31. mpn
    9 grudnia o godz. 18:03

    Chcę wiedzieć, ale ileż razy można czytać ten sam w kółko tekst powielany przez p. Hartmana? Naiwnie liczę na coś odkrywczego, nowego.

  32. waldi
    9 grudnia o godz. 15:40

    Hartman nie jest ateistą. Ateistów nie interesuje religia. Hartman nie jest ateistą. Hartman żyje religią, klerem. Bez kleru, bez religii p. Hartman nie ma nic do powiedzenia.

  33. Franciszek jest przereklamowany jako niby to progresista. Otoczony jest konserwa na czele z polskim episkopatem. Jest głównie sfokusowany na walce z bieda i społecznymi nierównościami. Polska to w końcu opoka katolickiego totalitaryzmu! Nie wolno mieć tu złudzeń! Watykan miał przecież zawsze ciągotki totalitarne: Ein Gott, Ein Papst, Eine Kirche!

  34. Panie Profesorze a jestem przeszczesliwy i dumny. Dumny bo dawno sie czegos takiego domagalem – prawdy.
    Bo zawsze mnie do szalu doprowadzalo te ,,uff” w redakcjach GW I Polityki gdy ,,uff…na szczescie wybrali Nycza a nie Glodzia. Nycz nalezy do otwartych…”. ,,Po ,,zamknietym” Michaliku wybrali ,,zwolennika” dialogu. ,,Radio Maryja…” – ,,Kosciol to rooozni ludzie jest tez ksiadz Lemanski i misje w Afryce”
    W latach dziwiecdziesiatych terroryzowali nas pomnikami i ,,nie mozemy sprawic przykrosci Ojcu sw.” z reszta ,,Ojciec sw. jest radosny i otwarty na dialog” poza tym ,,napisal znakomita encyklike poswiecona kondycji wspolczesnego czlowieka. Jest subtelnym intelektualista”
    ,,Dobrze, Krakow obejmuje Dziwisz – kystosz pamieci Papieza-Polaka”.
    Pytania:
    – kiedy uroslo Radio Maryja?
    – kto wypromowal ,,Jedraszewskich”?
    -czym ww. z nazwiska hierarchowie roznili sie od J.?
    Bo ja widze, pilkarze sa rozni – roznia sie stylem ale graja do tej samej bramki.
    Zegnajcie zludzenia – dlatego ciesze sie tym wyborem. Dobra zmiana w Kosciele. Moze i Miedlarowi zaswieci slonce kariery czego mu i Kosciolowi serdecznie zycze. Bo jak mowil Jezus ,,Prawda was wyzwoli” po co udawac kogos innego?

  35. Spokojnie, już dobrze. Teraz „chodźmy wszyscy do stajenki…”

  36. Kościół jest organizacją o zasięgu globalnym ponieważ potrafił dostosować swoja ofertę do lokalnych gustów i przyzwyczajeń. Podobnie jak uniwersalny i globalny jest koncern McDonald’s, który z jakichś powodów oferuje w Polsce produkt WieśMac, którego próżno szukać w Londynie albo w Nowym Jorku. Watykan uznał, że pan Jędraszewski będzie się dobrze sprzedawał w Polsce. Można przypuszczać, że nowy Nuncjusz doniósł Jego Świątobliwości, że rynek polski jest odmienny od rynku zachodnioeuropejskiego (gdzie lepiej sprzedaje się wiara katolicka w wersji soft). WieśMac jest pod względem wartości odżywczych i technologii wytwarzania bardzo podobny do „a quarter pounder with cheese”, który dobrze się sprzedaje w USA. Jednak upieranie się, żeby Polacy jedli „qurter poundery” byłoby dla McDonald’sa gorszym rozwiązaniem finansowym. Mała lokalna dywersyfikacja oferty pozwala zwiększyć globalna sprzedaż. Dlatego gród Kraka dostaje to co dostaje bo per saldo Watykan dostrzega w tym szansę na utrzymanie dominującej pozycji na peryferyjnym ale lukratywnym polskim rynku posług religijnych.

  37. @Kasjodor, 09.12. g.15;31

    Nie byłabym taka pewna, ze Kraków nie zdzierży „panowania” Jędraszewskiego, w końcu Dziwisz nie był wcale lepszy od Jędraszewskiego a ileż to lat był metropolitą krakowskim? Wydaje mi się, że papież powinien był zdymisjonować Dziwisza gdy tylko wybrano go najwyższym zwierzchnikiem krk, a nie uczynił tego, co też świadczy o jego prawdziwym podejściu do tego co mówi.
    Ciekawa jestem tylko czy taka nominacja jest nieodwołalna…
    W każdym bądź razie, gdy tylko przeczytałam wiadomość o tej nominacji nie mogłam wykrztusić słowa ze zdumienia.

  38. .

    — „Fool Professor” —
    .

    Eh, kurde pomyślałem sobie jak
    Full Professor to taki będzie przez
    jakiś czas nie, a tu takie boo boo,
    artykuł w stylu „Car dobry ino bojary
    zparszywiały”, o boy !, morowe powietrze
    Krakowa móżdżek Prof. zaczadziło, ha?!

    Pełna zgoda z @Czarownicą z Salem,
    sekta kk prawie od początku istnienia
    była sektą kryminalną, taka Scientologia,
    z tamtych czasów, pełna kontrola +
    maxymalny zysk

    Móżdżki prane od kołyski do grobu,
    od jutrzni do komplety, o, i nie zapomnieć
    mi tam o nieszporach !, no i dziesięcinie,
    a Pan Prof. bąki rozczarowania i zawodu
    puszcza jak przedszkolak

    Widzi mi się wychodzenie „na pole”
    Profesorom szkodzi, Papierówka Franek
    jak każda inna przed nim bez większych
    niespodzianek, nie ważne z Argentyny
    czy Wadowic

    .

    ~

  39. @takei-butei
    Ale o Jędraszewskim wcześniej nie pisał. Natomiast gdyby nie pisał o Kościele, z pewnością znanazłby sobie inny temat. Np. jak w świetnej książce o etyce.

  40. Sadze,ze Pan sie myli,panie Hartman. Franciszek ma wazniejsze sprawy na glowie niz nominacja arcybiskupia w niewielkim miescie. Po prostu zrobil to,co doradzil mu polski episkopat. A polski episkopat to wlasnie Kosciol Rydzyka i Jedraszewskiego,do ktorego nalezal zreszta takze Dziwisz,do ktorego nalezy wiekszosc polskich biskupow.

  41. Panie Profesorze,
    1. Każdy papież, chyba że przedtem był Naczelnym Inkwizytorem, tak jak ostatni Benedykt, zdany jest więc na swoich zauszników, którzy manipulują nim, jak chcą. Najlepiej widzieliśmy to na przykładzie drugiego Jana z Pawłem.
    2. Ojciec Dyrektor i jego Radyjo są zaś mili Watykanowi. To Radyjo ma przecież co najmniej milion (nomen omen) wiernych słuchaczy, a więc Watykan nie może sobie pozwolić na to, aby ich zniechęcić do siebie. Przecież kościół to jest biznes, z Bogiem nic nie mający wspólnego poza pustymi, rytualnymi odniesieniami do Niego, a głównym celem każdego biznesu, a więc też i każdego kościoła jest przecież maksymalizacja zysków, czemu, jak, wiadomo, sprzyja maksymalizacja ilości konsumentów – tu tzw. wiernych, a w przypadku sekty ojca Dyrektora Rydzyka – członków i sympatyków jego Radyja.
    3. Generalnie, to Ojciec Dyrektor robi dobrą robotę, ograniczając kościół do ludzi prymitywnych, mało inteligentnych i biednych, jako że w ten sposób osłabia on ów kościół, tworząc z niego rezerwat zabobonów, guseł i przesądów, omijany z daleka przez ludzi inteligentnych i zamożnych, czyli przez elity władzy i pieniądza. Atakowanie Ojca Dyrektora jest więc zajęciem mocno nagannym etycznie.
    Szalom!

  42. A jak pokumałem ,to zrozumiałem w tej nominacji głęboki sens.Otóż Krakówek nie będzie miał swego kardynała.Ostatnio byli mianowani ,ale nie było Polaków.Mógł być mianowany ten z Łodzi.

  43. Papież nie ma „profesjonalnej obsługi”, a watykański odpowiednik „ministerstwa spraw zagranicznych”, dziwnym trafem, jest jednym z najlepszych i najbardziej profesjonalnych na świecie.

    Abp. Jędraszewski jest człowiekiem o „mentalności średniowiecznego inkwizytora”, „żyjącym nienawiścią” i właśnie dlatego, zupełnie nie wiedzieć czemu, zorganizował w Łodzi bezprecedensowe spotkania dyskusyjne w katedrze, w których mógł uczestniczyć absolutnie każdy, zadawać pytania i próbować się do poszczególnych odnieść. Dodać trzeba, że były to spotkania przypominające legendarne debaty odbywające się za czasów słusznie minionych na KUL-u, gdy tylko ta uczelnia była ośrodkiem myśli całkowicie wolnej, nieskrępowanej wśród komunistycznej, cenzorskiej rzeczywistości. Ale to tylko taka nic nie znacząca „jaskółeczka”, prawda?

    Abp. Jędraszewski jest ogólnie „zacofany”, chociaż znany jest ze swej erudycji i naprawdę przyzwoitej próby pism i rozważań filozoficznych. Co taaaam! I tak jest „be”, bo nie stał się nigdy jednym z pupilków „GW”, czy elit postkulowskich…

    Kościół już „upada” mniej więcej od czasów Oświecenia i pism oświeceniowych „wieszczów”. Dziwnym trafem, brzmienie płynące przez wieki tego upadania, musi podtrzymywać jeszcze XXI-wieczny profesor.

    „Upada”, a w zasadzie już dawno upadł raczej KUL wydając tak osobliwych absolwentów…

  44. @hortensja
    Wiem, że to w zasadzie ‚łiszful finking’, ale kto wie…
    za Dziwiszem jednak ciągnęła się fama byłego przybocznego JPII i niemal depozytariusza pamięci po nim, poza tym Dziwisz, zanim jawnie poszedł w fundamentalizm, przez lata sprawiał pozory kogoś bardziej otwartego. Jędraszewski to taki trochę człowiek znikąd, postać wyraźnie mniejszego formatu, a przyjdzie mu skonfrontować się ze środowiskami znacznie bardziej zróżnicowanymi i silniejszymi niż w prowincjonalnej Łodzi. Zobaczymy.

  45. Juz to pisalem, ale powtorze: za tym wyborem stoi rod Dudow, a w zasadzie senior Jan Duda, ktory wyrasta na „swiecka” Szara Eminencje i rozprowadzajacego w kosciele, zwlaszcza w prowincji goralsko – habsburskiej. Poglady na prawo od Jedraszewskiego, ale dylemat jajka i kury otwarty. Obaj szybciej mowia, niz mysla, bedziemy wiec mieli festiwal katolickiej nowomowy milosnej, gorzej, ze bedziemy zmuszeni konsumowac tez owoce ich dzialan, podobne w smaku do PADa.

  46. A można było skłonić się do refleksji, ale skoro wybrał pan cenzurowanie pozwolę sobie powtórzyć.
    Demokracja to przede wszystkim wzajemne poszanowanie. Czy demokracji służy język aroganckiej pogardliwości dla chrześcijaństwa i papieża Franciszka? Dlaczego pobłażliwie nazywa go pan Bergoglio? Czemu służy to szukanie haków w historii?
    Oczywiście, że chrześcijaństwo to barbarzyńska organizacja. Tylko, że gdyby nie Karol Młot i Sobieski dzisiaj wystawiałoby się pośladki ku chwale Allacha a wykastrowani synowie chrześcijan pilnowali córek nałożnic na dworze sułtana. Jak w serialu.
    Wracając do pytania: Czy uważa pan, że takim językiem przekona pan jakichkolwiek nieprzekonanych do pańskiej wizji demokracji? A może to właśnie jest odpowiedź, dlaczego tak wielu idzie za PiS a niewielu za panem i RAZEM?

  47. Od czasu, do czasu można było przekonać się jaki to wspaniały i postępowy jest obecny papa.
    Kilka jego rewelacji, pokazuje dobitnie, że nie różni się on zbytnio od rzeczonego biskupa taliba. Cwany, cyniczny piarowiec.
    Kościół pada? Bawią mnie te durne wieszczenia, upadku KK.
    A tym czasem:
    http://www.idziemy.pl/kosciol/trzy-razy-wiecej-katolikow-w-norwegii

  48. Franciszek to kwiatek do kożucha.Mydlenie oczu dla drugiego sortu.Liczy się masa bo masa to kasa.Każdy statystyk finansowy to wie. Dlatego i w Polsce poświęcono inteligentnych wyznawców .Po pierwsze za dużo mają wątpliwości , nie wystarcza im dotychczasowy ,obrzędowy i wygodny dla kk sposób praktykowania wiary a po drugie kk idący ręka w rękę z zamordystycznym państwem jest pewien sowitych wpływów z takiego mariażu.

  49. @kasjodor Łódź jest w rzeczy samej prowincjonalna względem Berlina, Londynu, Tokio i Nowego Jorku. Niestety podobnie do Krakowa. Przypominasz mi Waćpan(ani) turystę, który wspiął się na najwyższy szczyt Beskidu Niskiego (997 m n.p.m.) i myśli o sobie, że właśnie zdobył szczyt niewiele niższy od Czomolungmy (8848 m n.p.m.). W rzeczy samej Lackowa jest o kilka metrów wyższa od innych gór w Beskidzie Niskim. Światły Kraków, który dał Polsce prezydenta Dudę i ministra Gowina. Być może Jędraszewski ulegnie presji Krakowian i się zmieni. Jeśli tak się stanie to co najwyżej arcybiskup stanie się większą kutwą niż jest. Chociaż o to będzie trudno bo to Poznaniak.

  50. Wciąż porównuję najnowsze dzieje Hiszpanii i Polski. Szaleństwo Hiszpanii rozegrało się ponad 50 lat wcześniej, ale wciąż jeszcze nie zakończyło się, nadal trwa i wymaga jakiegoś przesilenia. U nas, na dobrą sprawę, nawet dobrze się jeszcze nie zaczęło, a trwać będzie chyba jeszcze dłużej. Jest wiele podobieństw, ale kraj nasz nie wyciąga z tego żadnych wniosków typu pedagogicznego. Albo i wyciąga, ale nie wiem, kto to robi i dlaczego w taki sposób.

    W 53 lata po śmierci biskupa Madrytu, Leooldo’a Eijo’a Garay’a, który już w wieku 36 lat został biskupem (normalnym wiekiem jest podobno wiek 60 lat), teraz, w 2016 roku, władze miejskie Madrytu (Ayuntamiento) pozbawiły tegoż biskupiego nieboszczyka złotego medalu za zasługi dla Madrytu. Oj będziemy może jeszcze odbierali kiedyś medal Misiewiczowi…?

    Sprawa biskupa Garay’a o tyle jest zaskakująca, że przez 40 lat pełnił on funkcję biskupa Madrytu i ordynariusza diecezji madryckiej.

    Podstawą decyzji „Ayuntamiento Madrid” jest ustawa 52/2007 o uznaniu i rozszerzeniu uprawnień oraz ustanowieniu działań na korzyść osób, które ucierpiały wskutek prześladowań albo przemocy w okresie wojny domowej i dyktatury.

    Przypomnę, że hiszpańska wojna domowa (La Guerra Civil) toczyła się w latach 1936-1939, a dyktatura, to okres panowania Francisco Franco, od zakończenia wojny aż do jego śmierci w 1975 roku. Przyczyną wojny domowej była rebelia zorganizowana przez hiszpański Kościół katolicki przeciwko Republice Hiszpanii, która powołana została do życia po wyborach powszchnych 1932 roku, a więc w rezultacie demokratycznenej decyzju narodu hiszpańskiego, po tym, gdy król Hiszpanii Alfoso XIII, przestraszony wynikami wyborów, uciekł do Portugalii, gdzie po wielu latach zmarł.

    Przypomnę tu, że dyktator Caudillio Farcisco Franco (Caudillo = po niemiecku Füherer = po polsku Wódz) na krótko przed swoją śmiercią w 1975 roku przywrócił w Hiszpanii monarchię, a na tron powołał wnuka uciekiniera, czyli wnuka Alfonso XIII-go, Juana Carlosa, który w ubiegłym roku abdykował. Ta decyzja Franco jest do dzisiaj sporna, gdyż była decyzją-widzimisię dyktatora, i monarchia hiszpańska dzisiaj nie jest uznawana przez znaczną część społeczeństwa hiszpańskiego. Obecnie na tronie zasiada Felipe VI wraz z królową Letizią, wziętą z ludu (była spikerką TV, gdy Felipe zakochał się w niej).

    Hiszpański Kościół katolicki, na który w okresie Republiki (1932-1936) spadły prześladowaia za wieki ucisku robotników rolnych (cała ziemia tego rolniczego wówczas kraju należała do Kościoła i wielkoobszarników), zorganizował zbrojny bunt przeciwko Republice. Na przywódcę powołał oficera hiszpańskiego w Maroku, którego mianował dyktatorem i obrońcą „Wiary świętej”, zapewniając mu wszelkie honory i nieograniczoną władzę po oswobodzeniu Hiszpanii od „komunistów”.

    Franco przybył do Hiszpanii na czele muzułmańskich oddziałów marokańskich. Otrzymał też pomoc wojskową od Musoliniego i Hitlera. I odniósł zwycięstwo na Republiką, na obronę której ściągnęli intelektualiści z całego świata. W lutym 1939 roku Republika została pokonana i „estallo la victoria” – „wybuchło zwycięstwo”, rozpoczął się okres dyktatury, z obozami konentracyjnymi, a ranga hiszpańskiego Państwa sprowadzona została do roli przybudówki Kościoła katolickiego.

    Wniosek o pozbawienie złotego medalu madryckiego biskupa-nieboszczyka Garaya wpłynął od „Comisionado de Memoria Historica” – odpowiednika naszego Instytutu Pamięci Narodowej, przy czym wniosek został przyjęty jednogłośnie, bez sprzeciwu. W instytucie tym zasiada również ksiądz katolicki, Santos Uríos, z nominacji obecnego arcybiskupa Madrytu.

    Comisionado de Memoria Historica zarzuca nieboszczykowi biskupowi Garay’owi to, że – wspólnie z kardynałem Isidro Gomá, był/byli w 1937 roku redaktorami „Carta colectiva” – Listu wspólnego episkopatu hiszpańskiego, w którym Kościół hiszpański proklamował „el sentido cristiano de la guerra” – „chrześcijański sens wojny” działań wojennych Caudillo Franco przeciw Republice i nazwał je „Cruzada” – krucjata. Chociaż po stronie Franco walczyli muzułmańskie oddziały marokańskie!

    Dzisiaj media hiszpańskie z sarkazmem potwierdzają, że była to „prawdziwa krucjata”, ale nie ze względu na krzyż, tylko ze względu na „krzyż łamay” – „cruz gamada” Hitlera i Musoliniego.

    Już w 1939 roku, a więc w roku, w którym „wybuchło zwycięstwo”, madrycki biskup Garay zorganizował 20 maja zwycieskiemu dyktatorowi Franco „intronizację pod baldachimem” w madryckim kościele świętej Barbary. Uroczystość tę koncelebrowało 19 arcybiskupów. Dyktatorowi wręczone zostało „złote kropidło”, którym mógł sam siebie święcić przy dźwiękach hymnu narodowego.

    Przypomnę, że dzisiejsza Hiszpania jest chyba jedynym krajem, który nie ma hymnu narodowego. To znaczy, ma, ale tylko melodię, bowiem na treść hymnu wciąż nie ma zgody, mimo licznych propozacji.

    W okresie dyktatury Caudillo, madrycki biskup Garay prowadził usilne zabiegi u papieża Piusa XII o nadanie dyktatorowi godności kardynała, a także o beatyfikację dziesiątków tysięcy żołnierzy Franco, poległych „por Dios y España” – „za Boga i Hiszpanię”. Oba te starania spotkały się z odmową. Ale osiągnął nominację Franco do tytułu „protocanonico de la romana basilica Santa María de Mayor” – „najprzedniejszego kanonika bazyliki maryjnej”, która dotychczas przysługiwała tzw. Reyes Catolicos – Izabeli Kastylijskiej i Ferdynadowi Aragońskiemu za rekonkistę (Reconquista). Ponadto biskup Garay powołał do życia tajną organizację cywilnych misjonarzy Opus Dei, a jej szef, Josemaría Escrivá de Balanger był jego osobistym protegowanym. Są oznaki, że taka organizacja obecnie rozwija działalność w Polsce.

    Pogrzeb biskupa Garay’a w 1963 roku, (w pełni dyktatury Caudillo Franco), który pomimo 40 lat na czele diecezji madryckiej nie został awansowany do godności arcybiskupa, (po jego śmierci diecezja ta natychmiast została podniesiona do rangi metropolii), otrzymał nadzwyczajną oprawę państwowo-kościelną. Batalion żołnierzy okazał mu honory przysługujące randze „capitan general”. Oddane zostały salwy honorowe. Wzdłóż ulic, którymi przechodził kondukt żałobny, z balkonów zwisały państwowe flagi z czarną wstęgą. Pogrzeb przybrał formę apoteozy narodowo-katolickiej. Rząd hiszpański (Gobierno) reprezentowany był przez wiceprezydenta (zatępca Franco), papieża rezprezentował nucjusz papieski. Obeni byli dowódcy wszystkich rodzajów wojsk oraz przywódcy Falangi, radni miasta, episkopat w pełnym składzie. Niesiono liczne odznaczenia oraz tytuły honorowe, „których ilość przyprawiała o zawrót głowy”. Spoczął w madryckiej katedrze.

    Sic transit… Poczekamy na misiewiczy.

  51. W podziękowaniu za panów : Dudę, Ziobro, Gowina i innych osób o podobnych poglądach należał się wierzącemu Krakowowi taki arcykapłan. Będzie tam się czuł jak ryba w wodzie. Kraków to miasto z dużą liczbą zabytków i poglądów że średniowiecza będzie miał więc okazję wrócić do tego „światłego” okresu. Hi, hi…

  52. @Jarek16

    Polecam tekst Gospodarza z października p.t. „Gowin, Ziobro, Duda, Szydło, Terlecki… Krakówek znów stolicą!”:)))

  53. Myślę że Franciszek wiedział kogo powołuje… Tylko że polski KK odbiera on jako średniowieczny skansen, więc taki prymityw na stolcu krakowskim jest w sam raz..

  54. Wybór abp. Jędraszewskiego wpisuje się w logikę działania Kościoła. Wystarczy poczytać „Urząd” Brezy, czy też prześledzić losy księdza Lemańskiego. Kto chce kolegialności i swobodnego wyrażania swoich poglądów, powinien wypisać się z Kościoła katolickiego.

  55. @Kasjodor,

    Oby się sprawdziło, ale niestety mam wątpliwości.

  56. Vera
    Demokracja to jest władza ludu. Nie musi ona więc oznaczać wzajemnego poszanowania.

  57. * * * * * * *
    tylko czekać jak, przez analogię, o.Rydzyk zacznie pouczać jak być dobrym ateistą 😀

  58. hortensja
    10 grudnia o godz. 8:17

    Dziwisza wstawił na biskupstwo B16. Tenże był najściślejszym współpracownikiem i konserwatystą władzy Urzędu nad człowiekiem i wymusznia na człowieku bezwarunkowej uległości – w czym się obaj – z Lolkiem giewontowym nadzwyczajnie zgadzali.
    Franciszek nie różni się od wymienionych pod względem pryncypiów: Kościół kat ponad człowiekiem, chociaż w mowie inaczej rozkłada akcenty. Co kto z nich gada to mało ważne wobc tego co robi. A zrobił właśnie to – nie tylko nie usunął Zdziwisza (biskupa się nie usuwa, może jedynie wtedy gdy popełni jakąś najcięższą – wobec Kościołakat, nie świata – zbrodnię), ale wstawił tam kolejnego mrocznego typa, Jędraszewskiego właśnie.
    „Papież Franciszek krytykuje księży” (sic!) – tak jest, my tego trelemorele grzecznie słuchamy i sprawdzamy na czym to polega: właśnie na przykręceniu Jędraszewskiego do biskupiego stołka, pololkowego przecież!

  59. czaro
    9 grudnia o godz. 17:13

    Tak jest !

  60. A jeśli Franciszek poszedł, podobnie jak Stanisław Piotrowicza, w ślady Konrada Wallenroda ? ;-))

  61. remm
    9 grudnia o godz. 21:57

    Wojtyła miał koszmanie wsteczne i przeciwludzkie poglądy. B16 był jego bezpośrednim następcą, a wcześniej najważniejszym zausznikiem. Obaj byli przeciwludzcy Na Sposób Szczególny. Wotyła wyprodukował polski episkopat, któryskładał sie i składa z niemal samych troglodytów. Jędraszewski jest prawidłowym następcą Wojtyły w Krakowie, ale w jednym mu nie dostaje: za mało się udziela w kajaku i na Giewoncie.

  62. Kolega poinformował mnie o braku literatury na temat wypraw krzyżowych. Film Spotlight
    nie był w wielu kinach wyświetlany. Osobiście uroczystości z udziałem wielu hierarchów mnie śmieszą, Te czapy lagi i bajeczne kolory niektórych zachwycają. Przypomina mi się epzod powieści gdy amerykański policjant sądzony w Londynie ryknął śmiechem na widok peruk sądu. Co wyście do ku…nędzy poubieraliście (pow. Crumnagel autor Peter Ustinov).Ale jak na razie to Polacy na kolanach a nie KK.

  63. @Tanaka
    11 grudnia o godz. 13:47
    Znakomicie wyrazone. Dosc cukierkowania JP II. Wcale nie byl moralnie taki cacuniu jak to nasi ,,konserwatywni liberalowie” reklamowali.
    Mnie zawsze fascynuje ta roznica jaka wykazywal zwalczajac komunizm i lewice a tym co mial do powiedzenia prawicowym dyktaturom. Gdy porownamy skale zbrodni popelnionych przez dyktature Jaruzelskiego a tym czego doknywali cieszacy sie pelnym poparciem swoich episkopatow ,,patrioci” w Argentynie czy Chile dysproporcja zachowan JP II jest znaczaca.

  64. Panie Profesorze,
    A po co to całe pańskie oburzenie? Przecież Pan Marek Jędraszewski NIE jest żadnym biskupem, jako że NIE ma on żony, a przecież w Biblii wyraźnie jest przecież napisane, że biskup musi mieć żonę. Cytuję: (2) Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania, (3) nie przebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz, (4) dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością. (5) Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży? – 1 List do Tymoteusza.

  65. W sprawie mrocznego typa pt. Jędraszewski należy przyypomnieć, co następuje:
    W deklaracji Soboru Watykańskiego II jest jasno stwierdzone, że „biskupi są powoływani przez Ducha Świętego”. „Kto ich słucha, ten słucha Chrystusa”.
    Skądinad wiemy, że „kto słucha Chrystusa” ten „słucha Boga”. Skąd to wiemy – od wesołych papieży i ich biskupów. Jak gadają – tak jest.

    Podsumowując: to co gada Jędraszewski Marek, w dodatku nadbiskup, czyli arcybiskup, profesor teologii katolickiej, posiadacz licencjatu i doktoratu – czyli człowiek naukowy pełną gębą – to gada Duch Święty, Jezus oraz Bóg – w Trójcy Jedyni Prawdziwi.
    Jak Jędraszewski gada: „te czarne marsze to przerażająca współczesna manifestacja cywilizacja śmierci”, „Kłamstwo nie zna granic bezczelności a wszystko w imię haseł „moje ciało należy do mnie, ratujmy kobiety”, „musimy jednoznacznie stwierdzić: przychodzi do nas lewacka zaraza”, „Konwencja antyprzemocowa, in vitro..” mogą być uznane jako zrada wobec tych wartości moralnych, dla których Powstanie w ogóle wybuchło”, „Rodzi się zdeformowane i chore dziecko, ale dziecko”, „mam nadzieję, że sam tego nie dożyję, że w 2050 roku nieliczni biali będą pokazywani innym rasom ludzkim”, itd itp. – to znaczy, że gada: Duch Święty, Jezusek i bozia. Tak gadają.

    Jak tak gada i Duch Święty i Jezusek i bozia, a w dodatku sam Jędraszewski Marek – to klękamy, w rączki całujemy, paciorki mówimy i robimy co ci wszyscy jeden przed drugiego i w trzecim pierwszy z czwartych każą.
    I niczemu się nie dziwimy. No dobra, może w jednym się zdziwimy – na chwilę – żeby nie było nudno: że bozia osobiście zna takie słowa i ich używa: bezczelność, lewactwo, zaraza, Powstanie, rasa, dziecko zdeformowane, czarny marsz kobiet czy cywilizacja śmierci.
    Bozia co prawda, w niebieskiej książeczce własnych przygód uwielbia urządzać osobiście rzezie, oraz zlecać je swoim wyznawcom – czym się bardzo starannie chwali i rzezakom w rączki klaszcze – ale nigdzie nie użył słowa „lewactwo”, ani „czarny marsz”, ani „bezczelność”.

  66. Gospodarzu i Ludzie, uwazajacy do tej pory Papierza Franciszka za ” dobrego cara ” a jego biskupow za ” zlych urzednikow „. Opamietajcie sie. Papierz Franciszek stoi na samym szczycie feudalnej struktury Kosciola Katolickiego i dba jedynie o jego prosperity. Zabiegi uatrakcyjnienia swojej osoby dla biedakow, poprzez noszenie starych butow i jezdzenie malym samochodem, doprwdy mnie rozsmieszaja, ale jak widac sa niebywale skuteczne i dzialaja nawet na nie glupich ludzi. Polska jest marginalnym, ale iwaznym elementem w strukturze walacego sie wszedzie Kosciola, wiec ma byc trzymana krotko przy pysku i wywiazywac sie z danin. Oto i macie marzyciele swojego Franciszka Dobrego Pierwszego. A podobno myslenie nie boli … JB.

  67. PS I oczywiscie jego namiestnika w Krakowie. Krakow juz mial jednego, bedzie mial drugiego. JB.

  68. Vera
    Szanowna pani prosze sobie przypomniec lekcje z historii. Uproszcza pani wszystko. Sobieski byl nie tyle co politykiem co mezem stanu. Staral sie wybrac najlepszy cel. Dazyl on mianowicie do zawarcia pokoju z Turcja , by zrealizowac realizowac plan polnocny czyli przylaczenie do Polski Prus Ksiazecych, do tego celu chcial posluzyc sie dypolomacja ludwika XIV sojusznika Turcji. Jaki byl los Polski sto lat pozniej. Chrzescijanskie panstwa dokonaly rozbioru Polski, w tym katolicka Austria, ktora ocalil. Jedynym panstwem ktore nie uznalo rozbiorow byla Turcja.

  69. tanaka,

    mam identyczne odczucia; nie wierzyłam i nie wierzę temu co mówi Franciszek. Dla mnie Bergolio jest tylko zakłamanym jezuitą.

  70. hortensja. Ja rowniez nie wierze w ” stare buty i jezdzenie do pracy autobusem „. Moze to jest cos w rodzaju ” ekstrawagancji „, ale papiez reprezentuje i broni, jedynie interesow kosciola, a kontrola wiernych przy pomocy spowiedzi, sakramentow, zastraszania exkomunika, itd, to narzedzia kosciola. Co prawda juz nie mozna wolnomyslicieli gotowac w oleju na rzymskich placach, ale rozum w glowie dalej mozna gotowac. Czego skutki widac po niektorych wypowiedziach. JB.

  71. Slawczan
    11 grudnia o godz. 17:30

    Niezgodność czynów polityki Świętego Ojca Świętego Jana Pawła II Karola Wojtyły Który Pozostał Człowiekiem z jego oświadczeniami, wywiadami, miłymi słówkami, główkogłaskaniami jest więcej niż nie tylko znacząca. Jest szokująca: kobietę tak oficjalnie ubóstwiał, że ją realnie poniżał. Wychwalał wolność człowieka tak, że go poddawał ostrej opresji, cele boskie mylił z celami politycznymi i celami władzy ziemskiej. Uwielbiał dyskusje z ludźmi co polegało na monologowaniu i przemawianiu. Ilekroć – w fundamentalnie ważnych sprawach – spotykał się z innym zdaniem lub krytyką, apelem, oficalnym pismem, listem otwartym, tyle razy olewał odrzucał, nie odpowiadał, ignorował, sekował.
    Uwielbiał hołdomanię i pomnikomanię na swój temat. Oraz darowiznomanię: daj-daj-daj, nie odmawiaj – daj..

  72. Jan Bohynski – 12 grudnia o godz. 7:50
    TAK!

  73. Hortensja
    Tak, dla mnie też Bergolio jest tylko zakłamanym jezuitą.

  74. Nalezy jechac do Rzymu na msze z papiezem z transparentem REVOCARE Jedraszewski subito !

  75. Panie Profesorze,
    CZY ABY NA PEWNO CHCEMY TEGO SAMEGO W POLSCE?
    W poniedziałek krótko po godz. 20 w stoiska jarmarku świątecznego w Berlinie przy placu Breitscheidplatz wjechała ciężarówka. Samochód należał do polskiej firmy. Policja mówi o 12 ofiarach śmiertelnych i 48 rannych, którzy zostali już przewiezieni do szpitala. W ciężarówce znaleziono ciało Polaka. Niemiecka policja poinformowała, że kierowca celowo wjechał w tłum.
    Sprawca zamachu w Berlinie to Pakistańczyk. Był notowany przez policję. Mężczyzna miał przekroczyć niemiecką granicę 31 grudnia 2015 r. Był już wcześniej znany policji z drobnych przestępstw. Dziś rano policja weszła do obozu dla uchodźców na terenie nieczynnego lotniska Tempelhof.
    Niemieckie radio RBB podało, że kierowca, który skierował ciężarówkę w tłum na jarmarku bożonarodzeniowym w Berlinie, jest Pakistańczykiem. Mężczyzna miał przekroczyć niemiecką granicę 31 grudnia 2015 roku. Według RBB domniemany zamachowiec znany był policji z powodu drobnych przestępstw. Zmieniał też swoją tożsamość. Policja nie potwierdza na razie tych informacji. Niemieccy śledczy zakładają, że kierowca działał celowo i określają zajście mianem zamachu terrorystycznego. Kierowca zbiegł z miejsca tragedii, został jednak schwytany. Przez całą noc był przesłuchiwany.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,21146486,media-sprawca-zamachu-w-berlinie-to-pakistanczyk-byl-notowany.html#MTstream

  76. Także: Rosyjski ambasador zastrzelony w Turcji. Zabił go turecki policjant
    Ambasador Rosji w Turcji został zastrzelony – potwierdza rosyjskie MSZ. Ambasador Andriej Karłow przebywał na wystawie fotografii w Ankarze. Napastnik to młody policjant. Został zastrzelony po ataku.
    Ambasador Andriej Karłow pojawił się na otwarciu wystawy „Rosja oczami Turków” w galerii w Ankarze. Został postrzelony przez napastnika po swoim wystąpieniu. Zamachowiec był tureckim policjantem. Początkowo dziennik „Hurriyet” podawał, że ambasador jest „poważnie ranny” i trafił do szpitala. Później rzecznik rosyjskiego MSZ potwierdziła, że dyplomata zmarł. Napastnik został zastrzelony przez policję – przekazała turecka telewizja.
    Zabójca ambasadora Rosji był tureckim policjantem – potwierdził burmistrz Ankary Melih Gokcek. Ta informacja znalazła też potwierdzenie w prorządowym dzienniku „Yeni Safak”, który zidentyfikował domniemanego zabójcę jako członka sił do tłumienia zamieszek. BBC podała, że był to Mevlut Mert Altintas, urodzony w 1994 r. Według autora książek nt. terroryzmu Hassana Hassana napastnik krzyczał w języku arabskim „z tureckim akcentem” i po turecku „przysięgaliśmy Mahometowi zginąć jako męczennicy” i „to zemsta za Syrię i Aleppo”. „Tak długo, jak nasi nie są bezpieczni, wy nie będziecie bezpieczni” – tak brzmiało jedno ze zdań napastnika wg. tureckiego pisarza Barina Kayaoglu. Zamachowiec krzyczał też „Allahu akbar”.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,21144893,rosyjski-ambasador-w-ankarze-postrzelony-hurriyet-przewieziono.html

css.php