Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

21.12.2016
środa

Przeproś nas, Jarosławie Kaczyński!

21 grudnia 2016, środa,

Cały wczorajszy dzień wydzwaniali do mnie i pisali: czy przeproszę Jarosława Kaczyńskiego? Wzywał wszak do tego Andrzej Duda, ogłaszając, że próbowaliśmy (tzn. krakowski KOD) nie wpuścić Kaczyńskiego na Wawel. No, dobre sobie!

Liczba dezinformacji na temat naszej akcji z 18 grudnia jest tak wielka, że może najpierw mała wzmianka o faktach. A fakty są takie, że wierchuszka PiS, z Kaczyńskim i Szydło, postanowiła sobie wjechać na Wawel o godz. 18 18 grudnia Bramą Herbową, zastrzeżoną dla królów. No ale to przecież króle są. Członkowie i sympatycy KOD oraz pewna liczba przechodniów, łącznie ok. 100 osób, stanęła na uliczce prowadzącej do wjazdu na Wawel i przywitała naszą kochaną władzę stosownymi do okoliczności okrzykami, na czele z „Konstytucja!”, „Wolność! Równość! Demokracja!” oraz cytatem z klasyka „Spieprzaj dziadu!”.

Bynajmniej nie było naszym zamiarem nie wpuścić ich na Wawel. Nawet nam to do naszych za-KOD-owanych ubeckich łbów nie przyszło. Chcieliśmy powiedzieć Kaczyńskiemu, co o nim myślimy, i po parunastu sekundach rozstąpić się, tak jak uczyniliśmy to pół godziny wcześniej wobec Ryszarda Terleckiego.

Niestety, policja zamiast głośno poprosić o rozsunięcie się, od razu zaczęła ludzi siłą przepychać, co sprawiło, że kilka osób odruchowo siadło i policja musiała je znosić na pobocze. Demonstranci zawsze tak robią, jak się ich nie prosi o zejście z drogi, tylko od razu popycha. Niestety, panowie, którzy mieli tego dnia służbę, nie wiedzieli, że tak to działa. Tylko policji zawdzięcza Kaczyński i jego świta, że stał pięć czy sześć minut zamiast pół minuty. Nie byli ani trochę agresywni czy niemili, tylko po prostu nieprofesjonalni. Ja na przykład stałem sobie na poboczu, a policjant chwycił mnie wpół i tak trzyma. Pytam się go: „A na cóż mnie Pan trzyma, panie oficerze, skoro ja stoję na poboczu?”. A on na to, po chwili wahania: „Nie z tej strony”, po czym przepchnął mnie na drugą stronę drogi.

Nie, nie, my nie rolnicy, co to godzinami potrafią blokować szosy i trzymać setki samochodów. Ani nie górnicy, co to opony palą i rzucają czym popadnie. A już Wasi ulubieni patrioci z racami i kostką brukową to wcale a wcale. Ja wiem, że Wy na to czekacie, ale się nie doczekacie. Nie odpowiemy przemocą na Wasze prowokacje.

Twierdzenie, że naruszyliśmy prywatność Kaczyńskiego, który jechał na grób brata, jest nonsensem, a w dodatku prymitywnym szantażem moralnym. To była służbowa podróż notabli, opłacana ze środków publicznych. Partyjny konwentykiel w siedzibie królów Polski. Nie mamy Kaczyńskiego na co dzień w Krakowie, żeby sobie przebierać w okazjach. To teraz dokonuje on zamachu na Sejm i Trybunał Konstytucyjny – i to teraz chcemy mu powiedzieć, że nie ma naszej zgody na niszczenie polskiej demokracji.

A gdy już mowa o przepraszaniu, to tak przy okazji: to Pan, Panie Kaczyński, powinien nas przeprosić, a nie my Pana. Oczekujemy przeprosin za:

1. Codzienne lżenie nas, poniżanie i rzucanie na nas haniebnych oszczerstw. Za nazywanie nas oderwanymi od koryta esbekami, Polakami gorszego sortu, obrońcami ubeków, ludźmi bez moralności, stojącymi tam, gdzie stało ZOMO itd. itd. Od jakiego oderwał mnie Pan koryta? Albo moje koleżanki i kolegów? Jakież to mieliśmy wspaniałe posady, co? A wie Pan, co mamy wspólnego z ZOMO i ubecją? To, że wielu z nas dostawało pałą i było na przesłuchaniach. Dostał Pan kiedy zomowską pałą przez plecy? Bo ja tak. 31 sierpnia 1982 r. Co Pan wtedy robił? Może poszedł Pan pod te zomolskie pały, jak wielu z nas?

A wie Pan, jak to jest stać podczas godziny policyjnej na trzęsących się ze strachu nogach i malować pospiesznie napis WRONA SKONA? Albo wrzucać ulotki wzywające do strajku 10 listopada do zamykających się drzwi tramwaju? Wątpię. Ale ja wiem. I wolałbym nie słyszeć od Pana, że bronię ubeków. To jest wstrętne i tak głupie, że aż mi Pana żal. Walczyliśmy z obrzydliwym ideologicznym, partyjnym zamordyzmem wtedy – i będziemy walczyć z nim również dziś. Wtedy byliśmy dzieciakami i bardzo się baliśmy. Teraz jesteśmy dojrzali i nie boimy się nic a nic. Jakiż to paradoks, że to właśnie Pan jest dziś twarzą recydywy PRL, razem ze swoimi Piotrowiczami, Kryże i pozostałymi komuchami, których ma Pan u siebie na służbie! Słusznie – tacy są najwierniejsi! Ale powrotu do rządów Przewodniej Siły Narodu i jej Pierwszego Sekretarza nie będzie. PRL nie wróci. Obiecujemy! Za lżenie nas bez wstydu, umiaru i ustanku powinien Pan nas przeprosić.

2. Za szarganie pamięci 96 ofiar katastrofy smoleńskiej, w tym prezydenta Lecha Kaczyńskiego, poprzez nieustanne krzewienie paranoicznych oszczerstw, jakoby zginęli oni nie w wypadku lotniczym (co państwo polskie ustaliło ponad wszelką wątpliwość), lecz w zamachu, zorganizowanym przez premiera RP i prezydenta Federacji Rosyjskiej. Bo tak właśnie odczytywane są Pańskie podłe insynuacje. Sianie kłamstwa smoleńskiego i przewrotne nazywanie dobrze znanej (również Panu) prawdy o wypadku lotniczym kłamstwem właśnie jest dowodem nie tylko paranoi, lecz przede wszystkim braku szacunku dla ofiar i dla Polaków w ogólności. Wmawiając samemu sobie, że są jakieś „wątpliwości” co do Smoleńska, daje Pan samemu sobie niemoralne przyzwolenie na wykorzystywanie zmarłych w celu budowania wokół swojej partii „sekty wyznawców”, którą cementuje Pan miesiąc w miesiąc swoimi agresywnymi i oszczerczymi przemówieniami, powtarzającymi brednie na temat rzekomych wybuchów i temu podobne wymysły. Za to powinien Pan nas wszystkich przeprosić.

3. Za niszczenie polskiej demokracji, demontaż państwa prawnego i posunięte do groteskowych rozmiarów partyjniactwo, nomenklaturę, nepotyzm i pazerność; za destrukcję pozycji Polski w Unii Europejskiej i wstyd przed całym światem z racji Pańskiej władzy w Polsce, jaki stał się dziś naszym gorzkim udziałem. Za ideologizację państwa, groteskowe i poniżające nas wszystkich lizusostwo rządu wobec Rydzyka (ładnie Panu szło to śpiewanie „Abba, Ojcze”, nie ma co), za marionetkowy status urzędów prezydenta i premiera, za uczynienie sfery edukacji i placówek kultury oraz mediów publicznych tubą żenująco tępej endeckiej ideologii i rządowej propagandy, rodem z PRL; za rabunek drewna z Puszczy Białowieskiej i zezwolenie „myśliwym” na strzelanie pod naszymi oknami. Zlikwidował Pan sądową kontrolę konstytucyjności ustaw, podporządkował służbę cywilną i media publiczne partii i rządowi, umożliwił funkcjonariuszom partyjnym w roli ministrów sprawiedliwości wywieranie bezpośrednich nacisków na prokuratorów i sędziów, wyposażył służby w narzędzia samowolnej inwigilacji, które odbierają nam prywatność, upartyjnił wszystkie spółki skarbu państwa i wszystkie agendy rządowe, obsadzając tysiące stanowisk przypadkowymi miernotami, często bez żadnego wykształcenia, lecz „pewnymi”. Nawet biednym koniom nie dał Pan spokoju! Pan nie może tego pamiętać, ale ja pamiętam doskonale naszą jedyną w życiu rozmowę. W 1995 r., w Hotelu Europejskim w Warszawie. Mówił mi Pan wtedy z przejęciem: „To, co wyprawia SLD, jest niebywałe – ta ich pazerność, zawłaszczanie całego państwa, wszystkich stanowisk…”. I co teraz Pan powie? Przy Waszej bezwstydnej misiewiczczyźnie, łamiącej wszelkie reguły, przepisy i nieszukającej nawet pozorów i pretekstów – czystki SLD czy PO to przedszkolne igraszki. Takiej haniebnej korupcji politycznej, takich rugów, takiej łapczywości Polska nie widziała od 1989 roku. Już na zawsze będą się one kojarzyły z prześmiewczą, szyderczą nazwą Pańskiej partii. A przecież miało być całkiem odwrotnie, prawda? Jak pięknie Pan mówił o Polsce, o uczciwości, o silnym państwie, gdy pod koniec lat 80. przyjechał Pan do nas na KUL… Jak wspierał Pan wtedy Lecha Wałęsę… I co wyszło? Za to wszystko, Panie Pośle Kaczyński, powinien nas Pan przeprosić.

Przeprosić i nareszcie uwolnić nas od swoich rządów. Bo tego już się nie da naprawić. Nawet jak będzie Pan zmieniał konstytucję w sejmowej stołówce o trzeciej nad ranem i wypuści na nas szwadrony WOT Macierewicza – nawet jak się Pan schowa na Wawelu lub na Jasnej Górze – Polacy i tak będą wolnym europejskim narodem, żyjącym w demokratycznym, świeckim państwie, respektującym zapisane w konstytucji prawa człowieka i obywatela, kierującym się zasadami trójpodziału władzy, rządów prawa, transparencji życia publicznego i wolności mediów.

Wisły kijem Pan nie zawróci! A i z nami, odwalonymi od koryta ubeckimi świniami, opłacanymi przez żydowskich spekulantów z USA, Pan nie wygra. Chrum, chrum!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 60

Dodaj komentarz »
  1. Po co przeprosiny od durnia.

    Lepiej powiedzieć „Pocałuj nas w d… .ośle Kaczyński” albo
    „Odpie….. się od nas .ośle Kaczyński”.

    Dodałbym jeszcze do adresatów takiegoż wezwania wszystkich jego alokitów i kontralokitów.

  2. Ostatni moj komentarz niestety nie przeszedl moderacji, czyzby moderato sie obawial mojego szorstkiego jezyka na temat prezydenta, naczelnego pisowskiego parcha i sekty pisowskiej ? Demokracja i swoboda wypowiedzi powinny chociaz byc pilnowane na tym forum. dzisiaj juz nie czas na gladkie slowka i wywazone zdania. To my jestesmy nieustannie lzeni przez to pisowskie szambo. Nie czas na kulture jezyka, sprawy zaszly za daleko. Nawolywanie do umiaru jedynie osmeli do kolejnych krokow te zgraje. jezeli ktokolwiek sie ludzi, ze ten nieszczesny kraj wyrwie sie z oparow absurdu argumentami i niewinnym kladzeniem sie na drodze to niestety jest w bledzie. Proponuje cwiczenie umyslowe w postaci wdrozenia sie w myslenie naczelnego parcha. Do czego zmierza ? Do totalnej destrukcji, ma swoje lata, ma tego swiadomosc i nie dba o przyszlosc, ma plan i realizuje go ze stanowczoscia i konsekwencja. Ma sluznych parobkow i juz nie cofnie sie z obranej drogi dobrowolnie. jedynie przymus moze to szalenstwo powstrzymac. A przymus oznacza niestety krew. Pytaniem jest czy ludzie sa gotowi.

  3. Dzionek zaczął się b. dobrze: lewicowy p. Hartman chroni bramy zastrzeżonej dla królów! Panie Hartmanie, królowie nawet za pachołka nie chcieliby pana, a pan ich przed nimi plackiem?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Piękny tekst. Zgadzam się w całości poza jednym zdaniem, które zacytuję:
    „Takiej haniebnej korupcji politycznej, takich rugów, takiej łapczywości Polska nie widziała od 1989 roku.”
    Nie widziała Polska takich rzeczy także przed rokiem 1989.

  6. Brawo Panie Profesorze. Ma Pan rację, my nie mamy za co przepraszać pana Kaczyńskiego. A pan prezydent po raz kolejny pokazał czym jest w rzeczywistości.

  7. czaro
    21 grudnia o godz. 4:27

    Twój język, twoja mowa niczym NICZYM się nie różni od mowy pisowców, twoja postawa NICZYM się nie różni od ich postawy. I wy, i oni jesteście tacy sami, tyle że po przeciwnych stronach.

    Dobrze byłoby, abyście wreszcie uwolnili nas od siebie, abyście się wzięli za łby i zrobili z sobą porządek, może by wreszcie Polska mogła odetchnąć i modernizować się, bo i jedni, i drudzy żyjecie w XX w. Spychacie nas na margines, na dno. Przez was (i jednych, i drugich) nie można normalnie żyć.

    Nas – czyli chcących pracować, płacić podatki, bawić się, żyć. Niestety, jesteście gotowi wszystko zniszczyć, byle tylko postawić na swoim. Tak się nie da.

  8. Dziękuję po raz kolejny za Pana zapiski.
    Te przeprosiny sami sobie odbierzemy. Bo koniec panowania obłudy PIS jest już bliski…

  9. Niewielu oprócz Pana podkreśla absurd i groteskowość całej obecnej sytuacji – w ogóle i w szczegółach. To jakaś aberracja na skalę iście kosmiczną. I to ciągłe używanie słów jako antonimów. „Naprawiamy” niszcząc, „porządkujemy” – likwidując, „demokracja” – autorytaryzm, „patriotyzm” – faszyzujący nacjonalizm, „lewactwo” – wszytko co na lewo od radykalnej onr-owskiej prawicy. Od tego natłoku sprzeczności i absurdów wielu ludziom miesza się w głowach, zwłaszcza tej większości, która nie wie co to jest antonim
    Co gorsza, czytając i słuchając dziennikarzy i reporterów, nawet tych „lewackich”, widać, że często przyjmują oni całokształt sytuacji jako w istocie normalny a nie absurdalny, koncentrując się rozważaniu drobiazgów, często jakby świadomie im podrzucanych przez władzę, żeby mieli się nad czym popastwić. I ten mechanizm wprowadzania nas wszystkich w świat czyjejś psychozy jak się okazuje, całkiem dobrze działa, także na ludzi względnie inteligentnych, którzy powinni mieć mocniejszy system odpornościowy.

  10. Dlaczego na blogu Pani Gierak-Onoszko kasuje się komentarze związane z ostatnim zamachem terrorystycznym w Berlinie i zamachem na rosyjskiego ambasadora w Turcji? Przecież wszystkie one powiązane są z imigracją z III świata na tzw. Zachód czyli inaczej I świat i z powstaniem na owym Zachodzie komórek terrorystycznych odpowiedzialnych zarówno za śmierć polskiego kierowcy w Berlinie jak i za śmierć rosyjskiego ambasadora w Ankrze. Dlaczego Pani Gierak-Onoszko boi się dyskusji o skutkach imigracji z III świata? Czyżby zabrakło jej argumentów poza tymi, używanymi przez cenzurę?

  11. Dziękuję. Na przemian ogarnia mnie wściekłość, zimna zgroza i rozpacz. Takie teksty i działania pomagają.

    Pomyślmy – Polska się rozwija, nie mamy wrogów i nic nam nie grozi, jesteśmy w UE i NATO, szanowani, podziwiani, wiele rzeczy idzie świetnie, nie ma kataklizmów – ale zjawia się ON. I w ciągu roku burzy sam i rękami sprzedawczyków wszystko. Nie będę rozwijać bo już mnie cholera bierze.

    Dziękuję Panu jeszcze raz.

  12. Mam nadzieję, że gdy polityk Hartman zostanie premierem Polski (proszę bardzo, czemu nie, choćby dlatego, aby wreszcie wykazał, iż jest lepszy od tych, których zawzięcie od lat krytykuje) – nie będzie aż tak naiwny jak premier Szydło.

    Premier Polski – kimkolwiek by nie był – musi swobodnie w każdej chwili przemieszczać się z dowolnego miejsca w dowolne miejsce.

    Sytuacja spod Wawelu pokazuje, że tak nie jest, że premier naiwna, a ochrona to amatorzy. Nie dziw, że dochodzi do katastrof, w których np. ginie dwóch prezydentów naraz…

    Wolne media – tak samo w Sejmie, kompletna amatorszczyzna i bezhołowie, aż się proszą, aby doszło do jatki, bo wariatów i wrogów nie brak. Żadnej ochrony, nadzoru, to tak, jakby jagnięta się prosiły, aby rozwalić ogrodzenie, za którym tylko na to czekają wygłodniałe drapieżniki.

    Polityk Hartman jednak naiwniakiem i amatorem nie jest i w pierwszej kolejności doprowadziłby do tego, aby nawet mysz się nie pojawiła na drodze, po której by jechał jako premier Polski…

  13. W pełni się z Panem zgadzam. Tak trzymać!
    Bardzo mnie ucieszyło to, że mogłem Pana zobaczyć pod Wawelem.
    Dziękuję.

  14. „i przywitała naszą kochaną władzę stosownymi do okoliczności okrzykami, na czele z „Konstytucja!”, „Wolność! Równość! Demokracja!” „.

    Wolność, równość demokracja? Znakomity prognostyk. Ostatnich, którzy tak krzyczeli, „pożarła” ich własna rewolucja. Powodzenia zatem, Profesorze…

    „Chcieliśmy powiedzieć Kaczyńskiemu, co o nim myślimy, i po parunastu sekundach rozstąpić się, tak jak uczyniliśmy to pół godziny wcześniej wobec Ryszarda Terleckiego.”

    Kaczyński z całą pewnością bardzo by się tym przejął. Co najmniej tak, jak Hegel przejął się krytyką ze strony Schopenhauera.

    „Niestety, policja zamiast głośno poprosić…”.

    Otóż to! Gdzie ich maniery?! Powiem więcej – powinni się jeszcze królom w Bramie Herbowej do pasa ukłonić!

    „Nie, nie, my nie rolnicy, co to godzinami potrafią blokować szosy i trzymać setki samochodów. Ani nie górnicy, co to opony palą i rzucają czym popadnie.”

    Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie – zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i rolnicy, czy inni górnicy.

    „Polakami gorszego sortu”.

    Pokazuję i objaśniam: Kaczyński sformułował tak o „zdrajcach”. Jeżeli protestuje Pan, przeciwko określeniu „Was” mianem gorszego sortu, to już jest Pański problem i nie moja broszka…

    „gdy pod koniec lat 80. przyjechał Pan do nas na KUL… Jak wspierał Pan wtedy Lecha Wałęsę… I co wyszło?”.

    I pewnie tego do dziś żałuje, zważywszy na fakt, co Wałęsa zrobił z komuchami i jak kiepskim był prezydentem.

    Dalszą, już wybitnie demagogiczną treść, z której aż sączy się błąd naturalistyczny, pomijam.

    PS. Niech Pan Profesor mrugnie okiem na znak, że przeczytał, zanim Pan usunie. Pozdrawiam serdecznie. Chrum, chrum. 🙂

  15. Dla prezesa Jarosława Kaczyńskiego sytuacja jest niezwykle dramatyczna,
    ukorzył się, spokorniał, po tej konferencji prasowej,a wcześniej – modłach na Jasnej Górze.
    Niedostatecznie moim zdaniem, żeby mogło dojść do ugody, do spotkania rozjemczego. Strony, jeśli użyjemy przykładu małżeństwa z otwartym procesem rozwodowym
    – po tych oświadczeniach, jeszcze nie mogą iść do” łóżka”.

    Naczelnik, nie może przyznać się do błędów, w żadnej formie, bo to będzie
    oznaczało dla niego klęskę, zupełną, z koniecznością ogłoszenia końca
    projektu nazywającego się „dobrą zmianą”, a jaką klęska, dla jego marionetek,
    posłów, senatorów, łącznie z panem prezydentem Dudą, panią premier Szydło.
    Bo sprawy zaszły za daleko. Zaledwie po roku urzędowania.
    O wszystkim zadecyduje świadomość elektoratu, nie wiemy jakie faktyczne poparcie mają rządzący.

    Mają jedyne dla nich wyjście: ogłoszenie jakieś formy stanu wyjątkowego, nieformalnego, bo Sejm jest zajęty, z wypędzeniem na cztery wiatry dyżurujących
    tam posłów opozycji.
    W najbliższych godzinach wszystko się rozstrzygnie, niestety bez naszego udziału,
    cholera jasna, tylko w ten sposób swoje zdanie mogę wyrazić, na poziomie blogowego prostaczka, któremu jeszcze wolno myśleć, i swoje myślenie okazywać.

  16. Wyjrzałem za drzwi, i taki kwiatek zobaczyłem:

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/wegry-zwiekszone-srodki-bezpieczenstwa-w-budapeszcie/tkx8g81

    Nasi myśliciele mogą z tego przykładu skorzystać, jeszcze wieczorem Warszawiacy zobaczą nasze czołgi, transportery na ulicach.

  17. Mieszkam w Szkocji, kocham Polske i z przerazeniem obserwuje obecne wydarzenia. Zgadzam sie z kazdym slowem panskiego blogu i wiekszosci panskich blogow. Przed chwila oberzalam ‚na zywo’, konferencje prasowa z udzialem Kaczynskiego, Szydlo, Kuchcinskiego, Terleckiego i Karczewskiego. Zdumiewajace na jak zadowolonych z siebie wygladali. Byloby to bardzo ponure, gdyby Szydlo nie wykonala Freudowskiego przejezyczenia mowiac: „…Premier Kaczynski…”. Bo ja wiem, to nawet nie przejezyczenie, tylko swieta prawda.

  18. Wacław1
    21 grudnia o godz. 12:50

    Rzeczywiście mogą skorzystać: kwiatek, bo Polska – podobnie, jak i Węgry – ma mur na granicy, aby nie wpuścić uchodźców, bo na granicy z Polską z powodu polskiej ciężarówki Niemcy zaostrzyli kontrole…

    A, jak gdyby – oby nigdy tak się nie stało – w Polsce terrorysta zabił niewinnych ludzi – czy będziesz wołał: gdzie były czołgi, gdzie wojsko, gdzie policja?

  19. Z Kaczyńskim nigdy nie będzie dialogu. Ten człowiek potrafi tylko kłamać, rzucać oszczerstwa i straszyć. Albo liżesz buty jemu albo jego pomagierowi, albo jesteś wrogiem.
    Jego strachy to puste wydmuszki – nie da się wsadzić Polski za kraty, nie pójdzie na to ani policja, ani wojsko.
    Tylko, żeby Kaczyński i spółka trafili tam gdzie ich miejsce, ludzie muszą zacząć działać. Na razie tylko patrzą…

  20. Kaczyński ciągle ucieka przed wyrzutami sumienia za katastrofę smoleńską, a to na Wawel, a to na Jasną Górę. Daremne trudy, przed sprawiedliwością Boską nie ucieknie.

  21. Nie przeczytałem i nie przeczytam, za co ma nas przeprosić Jarosław K. Nie oczekuję od tego gościa takiego słowa, bo i tak byłoby ono fałszem podszyte. Oczekuję natomiast dalszej eskalacji łamania wszelkich zasad przez tego osobnika. Do tego stopnia, żeby w końcu pojawili się naprzeciw niego mniej grzeczni demonstranci. To tchórz, który bez czterech ochroniarzy nie wychodzi z domu.

  22. EwaAnnaBarbara
    21 grudnia o godz. 12:52

    Ale, ale tak jest: premier Buzek, premier Cimoszewicz, premier Pawlak, premier Suchocka, premier Cyrankiewicz, premier Miller, premier rakowski… Kaczyński nie był premierem? Premier Marcinkiewicz… A może to wyjątek?

  23. Ze złej strony profesora chwycił… aż boję się pomyśleć, z której. Ach, te niebieskie chłopaki 😛

  24. A ja wciąż utrzymuję, że PRL trwa!

  25. Szczególnie dziennikarze POLITYKI powinni to przeczytać.
    to ostrzeżenie o zadłużeniu także, jakby nie mieli o czym pisać.
    ===========================================
    [ Wreszcie okazuje się, że ci wszyscy funkcjonariusze poumieszczani przez swoich oficerów prowadzących po niezależnych mediach głównego nurtu, najwyraźniej nie czytali nawet „Jarmarku sensacji” Egona Erwina Kischa, chociaż dla dziennikarzy powinna to być lektura obowiązkowa. Gdyby bowiem czytali, to nie urządzaliby głupich demonstracji, że „dopraszamy się łaski” by nas wpuszczano do Sejmu, tylko postąpiliby tak, jak za czasów Najjaśniejszego Pana postąpili dziennikarze w Pradze. Otóż Najjaśniejszy Pan przybył z wizytą do Pragi na inspekcję tamtejszego garnizonu. Witała go cała miejscowa generalicja, której przełożony, generał Czibulka, wyraził życzenie, by dziennikarze ustawili się w pewnej odległości od generalicji. Na to zareagował świętym oburzeniem baron R. z Rożemberka, który zaczął się awanturować i wykrzykiwać, że „my możemy nawet nasrać na cesarza”. Nie bez powodu zatem chóry szkolne właśnie śpiewały „Boże ochroń, Boże wspieraj nam cesarza i nasz kraj”. Wtem nadjechał cesarz, wysiadł z karety „elastycznym krokiem” i nagle zobaczył w pobliżu grupy generałów jakiegoś brodatego jegomościa, który wymachiwał rękami i wydawał plugawe okrzyki. Skierował się zatem na powrót do karety, ale nie o to chodzi, tylko o to, jak dziennikarze zemścili się na generale Czibulce. Następnego dnia we wszystkich gazetach praskich ukazały się relacje z wizyty Najjaśniejszego Pana, w których wymieniono wszystkich oficerów, nie tylko tych, z którymi cesarza łaskawie rozmawiał, ale nawet tych, którzy byli w pobliżu – ale ani jednym słowem żadna gazeta nie wspomniała o generale Czibulce – jakby w ogóle go tam nie było. Więc gdyby dziennikarze cokolwiek czytali, to w nadchodzących tygodniach ani o rządzie, ani o klubie parlamentarnych PiS, ani o prezesie Jarosławie Kaczyńskim w większości mediów nie byłoby najmniejszej wzmianki – jakby w ogóle nie było ich na świecie. Cóż jednak wymagać od resortowych „Stokrotek”, czy innych funkcjonariuszy, którzy czytają tylko instrukcje swoich oficerów prowadzących?

    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Zadluzenie-zagraniczne-zagraza-suwerennosci-Polska-musi-uwazac-3631368.html Cool
    To oczywiste, że ten co daje kasę ten rządzi. Cool

  26. nieczesto przeklinam, Profesorze ale okazja sie trafila… w nawiazaniu do 2 punktu Pana wystapienia pozwole sobie…. gdzie jest, q…a WRAK ?

  27. Pan Kaczyński niewapliwie politycznym hultajem jest. Niemniej stale twierdze, że skupianie na nim naszej niechęci nie jest rozsądne. Jeden człowiek tym czarnosecinnym grajdolem nie jest w stanie krecić. Kreca ludzie z jego otoczenia – rzeczywiste i prawdziwe hultajstwo bez czci i wiary, napalone na władze i kasę. Ale i oni nic by nie wskórali, żeby nie rzesze absolutnego ciemnogrodu i knajactwa, które ich popierają.

  28. Albo przemoc albo gnicie. Innej możliwości nie widzę

  29. Prezes internetu nie ma i nie przeczyta.

  30. Panie profesorze Hartmanie, dziekuje Panu za madry tekst.
    Dyktator Kaczynski i jego mali zausznicy spowoduja wojne domowa
    w Polsce.
    Do teraz, biskup Polak, prymas Polski z polskiego Kosciola katolickiego milczy i nie karci Jarka Kaczynskiego.
    Stary Glemp, rodem z Mogilna, przywolalby Jarka naczelnika i jego zgraje polityczna do parteru, vide szeregu bez harta Antoniego i …..
    Rakoczy

  31. ..mam nowe prawo emerytalne ,panie prezesie juz czas odwaznym kroliem pokazac ze nie wono bac sie nowego !! idz pan juz na emeryture i zostaw pan Polske w spokoju,my damy sobie rade bez panskij osoby a nawet bedziem bardzo szczesliwi i demokracja tez sobie odpocznie !!

  32. kenzo_bojownik (21 grudnia, godz. 17:10)!
    Wrak PL101 jest zatrzymany przez rosyjskie organy ścigania, jako dowód w sprawie przyczyn katastrofy tego samolotu, na terenie Rosji, nad którym suwerenną władzę sprawuje rząd rosyjski, ponieważ właśnie w Polsce są ogłaszane publicznie za aprobatą polskich władz, podejrzenia,
    że katastrofa ta była wynikiem działania przestępczego a nie wypadkiem lotniczym. Oni mają do tego prawo, i ich działania śledcze nie powodują kosztów po stronie polskiej. W Polsce prokuratura zatrzymała jako dowód bliźniaczy samolot PL102 i nikt nie zadbał o to, aby w czasie jego postoju wykonywane były postojowe czynności obsługi technicznej. To spowodowało, że samolot ten stał się złomem o takiej samej wartości finansowej, jak wrak PL101.

  33. „wierchuszka PiS, z Kaczyńskim i Szydło, postanowiła sobie wjechać na Wawel o godz. 18 18 grudnia Bramą Herbową, zastrzeżoną dla królów”.

    …. I dlatego nigdy nie otwieraną od końca XVIII wieku. Zbrodnia PIS jest więc wielka, a pan Hartman jako strażnik Wawelu jest podobnie wiarygodny co B. Komorowski strzelający z lustrzanki do zwierząt.

  34. Dziękuję za nieużywanie żadnych tytułów w stosunku do Kaczyńskiego. To człowiek zupełnie przeciętny. Nie ma co go niczym wyróżniać.

  35. Ach, ten niezawodny Pan Prezydent Komorowski z PO! Jakże celnie skwitował działania KOD-u pod Sejmem: „próbowano ubezwłasnowolnić serce polskiej demokracji”. Panie Hartmanie, to o panu pański pupil…

  36. Nie akceptuję tego, że powtarzamy za Kłamczyńskim jakobyśmy byli drugiego sortu, czy tam ubeckie świnie, od czegoś odspawani. Nie. To pewien zaburzony, brzydki gość, którego nikt nie kocha chciałby nas tak widzieć. Po co powtarzamy jego bajdurzenia? On się tym pasie. Skończmy z tym.

  37. Malgorzata777
    21 grudnia o godz. 22:43
    Tak.
    I jeszcze coś.
    Nawet długoletni politycy mówią o partii kaczystów … Prawo i Sprawiedliwość. Przypatrzcie się tym słowom … i niech nikt nigdy nie mówi o nich politycy Prawa i Sprawiedliwości.
    Bardziej odpowiednie są określenia kaczyści, pisiaki, pisowcy, sprzedawczyki, karierowicze, przydupasy prezesa, puczyści … itp. itd.
    Nazwa tej partii to potwarz, rodzaj oksymoronu.

  38. Kalina
    21 grudnia o godz. 17:54
    Trafione w sedno.

  39. Nic dodać, nic ująć. Wspaniałe podsumowanie antypolskiej kreatury Jarosława Kaczyńskiego, który na początku był bubkiem, potem dupkiem, następnie głupkiem, a teraz został wrogiem publicznym Nr 1. Ścigajmy go wszyscy. Z okazji nadchodzącego Nowego Roku 2017 dedykuję Jarosławowi Kaczyńskiemu pamiętną Execution of Nicolae and Elena Ceausescu. Dla odświeżenia pamięci historycznej durnego dyktatorka.

  40. Przyjemnie się czyta to co pan napisał.Zgadzam się że ten człek niewielkiego wzrostu powinien nas, obywateli przeprosić za ten bałagan
    moralno polityczny polityczny. Czy ktoś zwrócił uwagę na jego wygląd
    podczas wczorajszego wystąpienia z ofertą niby zgody politycznej?
    To twarz człeka zmęczonego, zawiedzionego i nie spełnionego.
    Pozwólmy upływać czasowi.

  41. Kalina
    21 grudnia o godz. 17:54
    Ach, jak wspaniale byloby zycie „demokratow”, gdyby nie ten wstretny, ciemny
    i podly demos.

  42. Polacy sławni w astronomii ,chemii ,a teraz w polityce.Rok 2016 to stworzenie nowego ustroju BOLFAZI zwanego. –

  43. Różnica w potencjale intelektualnym między grupą Kaczyńskiego, a grupą
    Schetyny i Petru jest nadmierna.
    Jak zobaczyłem tę słynną piątkę, w telewizji, totalnych kłamczuchów,
    w środku prezes, po bokach, pani premier, marszałkowie Sejmu i Senatu,
    i ten profesorek z facjatą wyżartą przez używki, to taka myśl mi przyszła do
    głowy: przecież pan Kaczyński, Jarosław – dziesięć lat , nic innego nie robił,
    tylko tak kombinował przy listach wyborczych, żeby osłabić intelektualnie,
    skład Sejmu i Senatu, także rządu — po stronie pisowskiej. To mu się udało.
    Przyjął pan Jarek założenie, że głupimi lepiej się rządzi. I teraz cierpi, a my
    razem z nim.
    To było dobre, jak był w opozycji, przy rządzeniu to się nie sprawdza
    – mądrych potrzeba więcej, a skąd ich brać, jak są wytępieni.
    Nawet wybrakowany towar na najwyższe stanowisko w państwie
    — wydelegował.

    Doszło to znaczącej różnicy potencjału w rozumie, w stosunku do PO i Nowoczesnej. To musiało skończyć się kłótnią w rodzinie.

    Wystarczy niewielka różnica między małżonkami,w pojmowaniu rzeczy,
    a rozwód jest konieczny.

    Pan marszałek Sejmu nie zauważył, że zwrot: kochany panie marszałku
    — świadczy o wysokiej kulturze posła z PO, z niewiedzy, braku wyczucia
    — obraził się i rabanu narobił.

  44. Do ‚czaro’ i moderatora.
    Szanowni, używanie słowa ‚parch’ w tym kontekście jest co najmniej naganne.
    Co nie oznacza, że pan K. jest bohaterem mojej bajki.

  45. Kto mi wytlumaczy nieobecnosc zwolennikow KODu w blogosferze.

  46. We wszystkim się z Panem, Panie Profesorze, zgadzam poza jednym: nie życzę sobie przeprosin od człowieka, który nie przestrzega elementarnych norm prawnych, moralnych i estetycznych. Przyjąć od niego przeprosiny, byłoby poniżej mojej godności.

  47. Tak trzymaj Pan PROFESOR. Niech kaczka się pocałuje w tą jewrejską du…pę, panie profesorze, z tymi jego przeprosinami. Od takiego karła nieokrzesanego wymaga Pan profesor przeprosin?

    Mnie ten kmiot pochodzący z Odessy, czy mający tam korzenie, nie zaskoczy już niczym.

    Brońmy Panie profesorze wolnej, niepodległej jemu demokratycznej Polski.

    Nic nam nie pozostaje innego, by kaczą du…pę strącić z piedestału oraz jego hałotę partyjną.

  48. Wacław1
    22 grudnia o godz. 14:06
    Ostatni przykład na ogromną różnicę w potencjale intelektualnym.
    Ziobro grozi sędziom którzy nie będą respektować orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego.
    Ministrowi (za przeproszeniem) Sprawiedliwości i Prokuratorowi Generalnemu pozostaje teraz tylko wszcząć śledztwa przeciwko prezydentowi i premier, którzy jako pierwsi łamali Konstytucję RP i nie stosowali się do orzeczeń TK.
    Jak prymitywnym i bezmyślnym trzeba być.

    Chyba, że w ministrze który (wg. Newsweeka) kradł pieniądze z UE zaszła …
    … dobra zmiana i postanowił być praworządny.

  49. Tak przeproście nas Jarosławie Kaczyński. Ja osobiście zaczynam zwracać się do pisowskich popleczników tą niegdyś ulubioną przez nich formę – wy! Wy Kaczyński, wy Dudy,(liczba mnoga ponieważ ten sam typ złoczyńcy, pełniący i będący) wy Szydło. Zwrot tak dumny Pan, Pani, wam nie przynależy. Ten zwrot oznacza szacunek, który wy utraciliście. Jesteście wrogami społeczeństwa. Budowniczymi murów, siewcami nienawiści, przed sobą ustawiacie potencjalnych zabójców. Wy Kaczyński zawsze za kimś bo jesteś tchórzem dziejowym. W szafie Lesiaka opis wasz, zgodny jest od A do Z Lesiak rozpracował waszą miałkość… Na koniec.., nie boję się was!

  50. @Levar
    22 grudnia o godz. 13:57

    Z pewnoscią byłoby lepiej, aby srednia poziomu intelektualnego w Polsce była zblizona do tej np. w Niemczech… Ale tak nie jest, wiec musimy sobie radzic inaczej. Mam nawet pewne propozycje, ale nie mogę ich upowszechniać ze względów cenzuralnych:)))

  51. Kaczyński nie ma za co przepraszać on jest kontrapunktem kompletnego pomieszania z poplątaniem w jakim znalazła sie polska polityka i polskie komentarze medialne, propagandowo spełniające rolę wasala obcych interesów.
    Polskie media i polska polityka straciły twarz. To co wygaduje „wdowa smoleńska” w osobie Antoniego Macierewicza opętanego obsesją Putinowską jest absolutnie zgodne z komentarzami Stanisława Tyma , który na stronie Polityka.pl zamieszcza identyczne komentarze , cytuję : „Wspólnym wysiłkiem dwóch rzeźników, Asada i Putina, wschodnie Aleppo zostało zbombardowane, zagazowane i spalone.”
    Albo Stanisław na stare lata ocipiał , albo jego komentarze piszą wspólnie Macierewicz z Ojcem Tadeuszem ? Platforma do złudzenia przypomina PiS , a PiS przekształcił się w sektę polityczną „wdów smoleńskich”.Czy świat kompletnie ogłupiał ?

  52. @Maciuś62

    „jewrejską du…pę,”

    No prosze! O czym by nie bylo – zawsze dyskusja zostaje raz-dwa zwekslowana na Jedynie Istotny Temat.

  53. @czaro

    „pisowskiego parcha”

    Tak sie zastanawiam – czy autor bloga ma pojecie, jak tu dziala „moderacja”? Moderacja najwyrazniej lubi i popiera Narodowo-radykalne slownictwo („„jewrejską du…pę,” „parch”).

    Trudno podejrzewac akurat profesora Hartmana o sympatie dla takiego sposobu wypowiadania sie. Trzeba bedzie napisac do niego bezposrednio.

  54. Z tym przepraszaniem jest iskierka nadziei, lub swiatelko w tunelu, jak kto woli, chociaz moge sie mylic, bo chciejstwo czasem bierze i u mnie gore nad zimnym ogladem rzeczywistosci.
    Pare dni temu poszedlem z psem na spacer na Cytadele, wracalem waskimi uliczkami oficerskiego Zoliborza, nie pominalem okazji przejscia obok wiadomego zespolu willi, poki mozna i poki jeszcze stoja cale. Glowe dalbym, ze z jednej z nich dochodzily mocno stlumione odglosy czegos na ksztalt swistu bata lub pejcza, potem przejmujacego chlasniecia, i zalosny, coraz slabiej slyszalny skowyt: „Przepraaaszaaam…”
    Obym sie mylil, ale jednak to nie byl zdaje sie charakterystyczny glos Kaczynskiego, a chyba raczej Ujazdowskiego, a byc moze Glinskiego. Jesli jednak Kaczynskiego, powstaje fascynujace pytanie: kto trzymal bat? Ja obstawiam Janine Goss (w lateksach).

  55. Panie Profesorze Hartman,
    nie są mi potrzebne przeprosiny Jarosława Kaczyńskiego, szeregowego posła na Sejm VIII kadencji, która rozpoczęła się po wygranych przez narodowo – katolicko – socjalną partię o szyderczej nazwie Prawo i Sprawiedliwość wyborów parlamentarnych w dniu 25 października 2015 r. Nie oczekuję od jego akolitów i wyznawców zakończenia zimnej wojny „polsko – polskiej”. Oczekuję jedynie ich zniknięcia ze sceny politycznej w Rzeczpospolitej Polskiej w najbliższych wyborach do parlamentu naszego kraju. Mam nadzieję, że te wybory wygra Zjednoczona Koalicja, składająca się z partii opozycji parlamentarnej i pozaparlamentarnej. Niech przez najbliższe dni, do 11 stycznia 2017 r., opozycja do obecnie Zjednoczonej Prawicy przemyśli, opracuje i ogłosi program walki o wolną i demokratyczną Polskę w najbliższych wyborach samorządowych i parlamentarnych. Chciałbym, aby nastąpił powrót do życia, utracony 21 grudnia 2016 roku, zapis Konstytucji z 2 kwietnia 1997 r. w artykule 2, że „Rzeczypospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej”. I to jest dla mnie i moich przyjaciół sprawa najważniejsza na najbliższy czas. Dosiego Roku 2017.

  56. Wacław1
    21 grudnia o godz. 16:56

    Piekne!!!

  57. Moi mili, jesteśmy po przesileniu zimowym, które zostało zaadaptowane przez nową wiarę jako narodziny syna bożego. Teraz zostaje nam tylko zjeść karpia, rozpakować prezenty i podumać nad tym, co nas czeka. Wczoraj przysłuchiwałem się dyskusji z udziałem trzeźwo myślącego niemieckiego publicysty. On zapytał wprost o to, jak my Polacy wyobrażamy sobie „odwrót”, czyli ponowne wejście na ścieżkę budowy państwa demokratycznego w rozumieniu zachodnioeuropejskim. Przecież na dobrą sprawę, nie jest to możliwe bez wykorzystania „narzędzi”, jakie stworzył i nadal konstruuje Jarosław K i jego przyboczni.
    Sytuacja wygląda tak, że suwerenowi się to na razie podoba, co ma odzwierciedlenie w słupku poparcia dla PiS. Teraz ja stawiam pytanie o to, co się będzie działo, gdy moszczący się dzisiaj we władzy ją stracą? Odpowiadam, że to nie będzie powtórka z 1989 roku. Wtedy wszyscy rozumieliśmy, że za cały ten syf odpowiada w dużej mierze imperium zła ze wschodu i nikt nie zamierzał się mścić. Czy będzie tak po obaleniu PiS? Wątpię.

  58. Schizofrenia paranoidalna.Głosy ,podejrzliwość ,urojenia,itp.Dopasować nie trudno.

  59. Pod wpisem autora z 17 grudnia napisałem:
    Stawiam $$$$ przeciwko orzechom, że najbliższy sondaż pozostanie bez zmian – PIS na czele.
    Zobaczcie ludzie najnowszy sondaż. Jest nawet gorzej; PIS zyskał 5 %.
    PS Kto obstawiał zakład?

  60. Profesorze, Janku… przepraszam za spouchwalanie sie, ale tak trafiasz w sedno spraw, jakbym siebie wewnatrz slyszał. Podaję dalej Pana teksty! Pozdrawiam!
    Jacek Soska

  61. ” Nie odpowiemy przemocą na Wasze prowokacje.” – Panie Profesorze Janie Hartman – trzymam Pana za słowo.

css.php