Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

23.01.2017
poniedziałek

Niech Duda i Kurski odpowiedzą!

23 stycznia 2017, poniedziałek,

Co jest, do jasnej Anielki?! Już od dwóch dni wiemy, że Stonoga oskarża Dudę i Kurskiego, a media nabrały wody w usta. Ależ oczywiście, że nagranie rozmowy telefonicznej z asystentką posła PiS (obecnie ministra – szefa gabinetu w kancelarii Andrzeja Dudy) Adama Kwiatkowskiego, w którym oświadcza ona w imieniu posła, że zgodnie z wcześniejszą obietnicą Dudy Stonoga zostanie ułaskawiony, jeśli poprze go medialnie jako kandydata na prezydenta, może być, i pewnie jest, sfałszowane.

Czy takie rzezy w ogóle załatwia się przez telefon? Ależ oczywiście, że Zbigniew Stonoga nie jest osobą godną zaufania – choćby dlatego, że ma wyrok za przywłaszczenie samochodu i na wszystkich wokół w odrażający sposób bluzga (jakkolwiek udziela się też jako filantrop – żeby i o tym „po sprawiedliwości” wspomnieć).

Nieprawdą może być również jego oświadczenie, że spotkał się w czerwcu 2015 roku z Jackiem Kurskim (co wszelako potwierdziła Danuta Hojarska) i że otrzymał od niego słynne nagrania z „afery taśmowej” rządu PO (tego „transferu” nikt jeszcze nie potwierdził). Oskarżenia są jednak na tyle poważne i rzucił je człowiek na tyle wdrożony w brudne arkana polityki i na tyle skuteczny w ujawnianiu rzeczy, które powinny być tajne, że ignorowanie ich jest po prostu niedopuszczalne. Tym bardziej że nagrania Stonoga z afery podsłuchowej miał i je ujawnił, a Dudę faktycznie poparł. Podlizywał się mu potem wielokrotnie, ale teraz jakoś przestał. Nie jest bodajże zadowolony ze swojej sytuacji procesowej.

Kancelaria Dudy oświadczyła, że nie będzie odpowiedzi na oskarżenie Stonogi. Kurski nie wypowiedział się wcale. Na co liczą? Zapewne na to, że ludzie uwierzą, iż oskarżenia są absurdalne i niezasługujące na odpowiedź. No i na to, że ostrożne media kupią taki wariant i również nie będą drążyć tematu.

Jak na razie scenariusz ten się sprawdza. Ale tak dalej być nie może. Po pierwsze, Stonoga przedstawił nagranie, które wprawdzie mogło być spreparowane, lecz brzmi dość wiarygodnie – trzeba by niemałych umiejętności, aby wygenerować tak naturalnie brzmiącą rozmowę. Byle kto by tego nie umiał. No, ale może Stonoga to nie byle kto. Po drugie, oskarżonym jest przede wszystkim Duda, w imieniu którego działał Kwiatkowski. Gdyby Duda nie pokazał swojego stosunku do prawa, gdy ułaskawiał nieprawomocnie skazanego Mariusza Kamińskiego, nie mówiąc już o łamaniu konstytucji i nierespektowaniu wyroków Trybunału Konstytucyjnego, można by machnąć ręką. Mamy jednakże do czynienia z człowiekiem, który nie stroni od nieczystych zagrywek. A w dodatku nie jest i nigdy nie był graczem samodzielnym. Jeśli był jakiś „deal” ze Stonogą, to mogli o nim wiedzieć i Beata Szydło, i nawet sam Jarosław Kaczyński.

Jeśliby mnie ktoś spytał, czy obstawiam, że rewelacje Stonogi są fałszywką, to powiedziałbym, że pewnie tak. Gdybym usłyszał proste dementi prezydenta, zwykłe dwa słowa „to nieprawda”, byłbym silnie przekonany, że jest to oszczerstwo. Jednak gdy tego dementi brakuje, wątpliwości narastają. Czyżby Dudzie miała korona spaść z głowy, gdyby napisał tweeta, że „Stonoga kłamie”? A Kurski to co? Niby dlaczego mielibyśmy uważać za nieprawdopodobne, że cwaniak mający na koncie „dziadka z Wermachtu” czy (niespełnioną nigdy) zapowiedź ujawnienia „kompromatów” na temat polskich transplantologów nie kręcił kwitami?

Jeśli Stonoga mówi prawdę – co wciąż wydaje się mimo wszystko znacznie mniej prawdopodobne niż to, że kłamie – to mamy do czynienia z ciężkimi przestępstwami. Prezydent przyłapany na korupcji musiałby albo złożyć urząd, albo żyć w hańbie i rządzić dalej jako bezprawny okupant swego urzędu.

Gdyby okazało się, że PiS maczał palce w aferze podsłuchowej, to utraciłby moralną legitymację do sprawowania władzy. Gdyby Kurski przekazywał materiały Stonodze, nie miałby moralnego prawa rządzić telewizją ani minuty dłużej. Rzecz jasna mówimy o świecie ludzi honoru, czyli bujamy w obłokach. W świecie PiS nie ma takiej „całożyciowej kompromitacji” (cytat z Jarosława Kaczyńskiego), która miałaby jakiekolwiek praktyczne konsekwencje. Wiemy nie od dziś, że jedyną odpowiedzią PiS na najgorsze świństwa, które wychodzą na jaw – groteskowy nepotyzm w spółkach skarbu państwa, afery SKOK, odrażającą komunistyczną przeszłość niektórych działaczy – jest tylko bezczelne szyderstwo. Czy jednak spodziewając się i tym razem tego wulgarnego bezwstydu, tego „i co nam zrobicie?”, mamy zupełnie zamilknąć?

To chore i smutne, że media i politycy (z wyjątkiem Sikorskiego i Giertycha) nie domagają się głośno odpowiedzi ze strony prezydenta i prezesa telewizji. Gdzie my żyjemy? Czy Wam też jest już wszystko jedno? Czy PiS może już robić wszystko, a my na zawsze pogrążymy się w apatii i bezsilności?

Wzywam prezydenta Andrzeja Dudę do napisania dwóch prostych słów: „Stonoga kłamie”. Wzywam prezesa Jacka Kurskiego do napisania trzech prostych słów: „Nie dałem Stonodze”. Za kogo macie ludzi, że zostawiacie ich bez żadnych wyjaśnień? Przecież tu nie chodzi o Zbigniewa Stonogę, lecz o opinię publiczną, która ma prawo wiedzieć. Jeśli jesteście bez skazy, wyjaśnienie nie kosztuje was nic. Dosłownie nic.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 44

Dodaj komentarz »
  1. Jest Pan za mądry, żeby nie wiedzieć, że jakiekolwiek odniesienie się przez Dudę czy Kurskiego niezależnie od prawdy do tej sprawy przyniesie im tylko szkodę i nagłośni tę aferę. Aż takimi durniami to oni chyba nie są. Oczywiście, że milczenie w tej sprawie jest dla nich korzystniejsze

  2. Hartman i Stonoga.
    Suweren przemówił….

  3. o ile wiem to polskie prawo zobowiazuje kazdego kto wie o przestepstwie do zlozenia doniesienia do prokuratury
    wiec na co pan czeka panie profesorze?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Polskie przysłowie z czasów późnej transformacji własnościowej .
    ” Albo się uda albo duda”.
    Wielu dudom udało się nadzwyczajnie.

  6. Daje głowę za Stonoge.
    PiS napewno brał udział w podsluchach i się z tym nie kryje.

  7. Pan profesor m.in. raczył napisać: „Gdyby Kurski przekazywał materiały Stonodze, nie miałby moralnego prawa rządzić telewizją ani minuty dłużej.” A gdyby Kurski nie przekazywał materiałów Stonodze, to miałby moralne prawo rządzić tą telewizją?

  8. Kwity, kwity, kwity, haki, haki, haki – i tak to jedzie. Raz są dobre (jeśli na nich). Raz są do du… (gdy są na naszych).

  9. Panie Profesorze, niezaleznie od pogladow, sympatii lub antypatii politycznych, urzedowi nalezy sie szacunek: „Wielbi urząd, czci króla, lecz sądzi człowieka.” Niech Pan Prezydent Duda i Pan Kurski odpowiedzą! Obelzywa forma zmniejsza, lub wrecz niweluje meritum wpisu.
    Chyba to Pan pisal o lawinowo narastajacym chamstwie i agresji jezyka 😯 🙄

  10. Okropnie dużo Pan gdyba i to w dodatku asekurancko.

  11. Panie Profesorze, Pana wątpliwości uprawdopodobnia zaczerpnięta z prawa rzymskiego zasada: Qui bono.
    Może stąd ta cisza…

  12. Tak zwana „opozycja” miesza groch z kapustą, ciągle coś zmyśla i wyolbrzymia licząc na zmęczenie ludu (przeciwnika). Byle codziennie coś dołożyć do pieca.

    Z tego się tworzy bezkształtny szum informacyjny zmazujący różnice między bzdurami a sprawami kluczowymi, tworzy się mętlik i zobojętnienie ludu (przeciwnika). Jakieś ploty jakiegoś Stonogi stają się ważniejsze niż obalenie porządku konstytucyjnego oraz Trybunału Konstytucyjnego. Jakieś denne pierdoły wypowiedziane przez Kaczyńskiego czy Ziobrę urastają wyżej niż rozpadanie się i SS-izacja polskiej armii. I tak w kółko.

    PiS musi być zachwycony z takiej pracującej dla niego „opozycji”.

  13. A jaka jest teoria Hartmana-Stonogii co do tresci nagran?
    Czy politycy byli pod wplywem hipnozy prezesa?

  14. A ja myslalem, ze tresc nagran jest istotna…

  15. Czy prezes zmuszal Radka do robienia laski Amerykanom?

  16. Mają się zaprzeć jak Piotr ?. No pasaran ! w kraju katolickim.Tak sobie myślę,że jest prawda,tylko prawda i g.prawda jak mawiał pewien ksiądz. W polityce milczenie jest ponoć złotem a mówienie co się myśli dyletanctwem np.polski MSZ.

  17. Jakos nie przypominam sobie protestow pana profesora gdy Kwasniewski ulaskawial morderce Vogla albo aferzyste Sobotke. Ulaskawil tez bandyte Lukasza Golabka, syna swojego kumpla z SLD. Ile za to wzial to juz tylko on sam wie.
    Albo gdy Walesa vel. ‘Bolek’ ulaskawil slynnego gangstera Andrzeja Z („Slowika”) po tym, gdy urzednicy jego (Bolka) kancelarii przyjeli 150 tys USD lapowki. Bolek podpisal odpowiedni dokument a potem tlumaczyl sie tak:
    „Ja nie znam „Słowika”, wprawdzie on jakieś tam zwolnienie dostał w moim okresie, ale ja miałem kancelarię ideową, więc nie było mowy, żeby ktokolwiek dał się przekupić”

    Lech Kaczynski chcial ulaskawic Rywina. Pod warunkiem ze bedzie on sypal GTW (grupe trzymajaca wladze). Jak pan nam najlepiej wie, panie profesorze, nic z tego nie wyszlo bo w innym wypadku i pan bylby dzis na widelcu.

  18. Andrzej Falicz 24 stycznia o godz. 4:48
    A ja myslalem, ze tresc nagran jest istotna…
    ==============================
    Dla mnie , Andrzeju , treść nagrań jest zupełnie nieistotna,
    chciałbym znać, przynajmniej przybliżoną kwotę, jaką otrzymał Falenta
    od Kurskiego, czyli od PiS-u,czyli od Kaczyńskiego, ile z tego skapło
    Stonodze Zbyszkowi, za upublicznienie nagrań.

  19. Patrząc na dziania PiS mam przed oczami film Rodzina Borgiów. Inna epoka i inne realia, lecz żądza władzy i bezwzględność taka sama. Finał też się powtórzy. To tylko kwestia czasu.

  20. „Gdybym usłyszał proste dementi prezydenta, zwykłe dwa słowa „to nieprawda”, byłbym silnie przekonany, że jest to oszczerstwo„ Proszę przestać się wygłupiać, kilka zdań wcześniej w oczywisty sposób sugeruje Pan, że prezydent jest do wszystkiego zdolny, bo w oczywisty sposób łamie prawo i konstytucję. Jeśli jego dementi miało by przekonywać o jego niewinności, to po co te wszystkie odniesienia o sromocie i takich tam. Co to za wybieg z tą legitymacją moralną do sprawowania władzy, szaleju się Pan najadł, czy zwyczajnie ocipiał. Człowiek wykształcony z pewnym dorobkiem politycznym, raczej takich dyrdymał prawić nie powinien, to w Pana ustach brzmi bynajmniej śmiesznie. Gdzie Pan spotkał w polityce ludzi honoru, o czym te brednie. Mnie niespecjalnie jest wszystko jedno, ale jestem na tyle doświadczony życiowo, że nie ekscytuję się pierdołami, wygrali te wybory to niech rządzą, zmiana przy korycie zawsze się przydaje. Być może cena jaką zapłacimy za tę zmianę będzie wysoka, ale nauka zawsze kosztuje, im więcej tym lepiej przyswajamy sobie materiał. Przeciętny Polak to oporna intelektualnie maszyna, potrzebuje silnych bodźców aby się czegoś nauczyć, potrzebuje też wiarygodnych i rzeczowych pedagogów, tymczasem pan wypisuje i karmi nas duperelami, co to jest ten Stonoga do cholery.

  21. Czyli ogólny zajob we Wschodniej Flance.

  22. Duda nie będzie prowadził korespondencji z byle stonogą… Co innego gdyby to były np. ruchadła leśne czy seba sra do chleba

  23. Stonoga jest sterowany przez służby, a służby są wściekłe na Kaczyńskiego za obcięcie emerytur.

    Vincent Severski, emerytowany oficer wywiadu i autor poczytnych książek, napisał kilka tygodni temu na swoim FB:

    Koleżanki i koledzy, oficerowie polskiego wywiadu. Marcin, Ewa, Anita, Wojtek, Karol, Zbyszek, Kasia, Katarzyna, Tadek, Lutek… Od jakiegoś czasu nurtuje mnie pytanie, jak się czujecie? Jak się czujecie, kiedy rząd dla którego pracujecie, nazywa waszych przyjaciół, towarzyszy broni, nauczycieli, partnerów, ludzi z którymi przeżyliście tyle wspaniałych chwil pełnych chwały, oddania Ojczyźnie i zwykłej przygody, i porażek – „oprawcami totalitarnego państwa”? Jak się z tym czujecie, teraz po 27 latach? Jak się czujecie, kiedy tracimy nasze emerytury, te same które wam i nam obiecano? Służyliśmy Polsce ramię w ramię, tak samo z pełnym oddaniem, a teraz my jesteśmy „oprawcami”? Zatem kim wy jesteście? Dziećmi „oprawców”? Jak się czujecie koleżanki i koledzy, jak się czujecie? Ja się czuję źle… i wiem, że są pomysły bym poczuł się jeszcze gorzej. Znacie mnie… mogą mi…

    Jego kolega Wojciech Martynowicz na stronie swojej fundacji pojechał jeszcze ostrzej:

    To jest droga w przepaść. Dlaczego?

    Służby specjalne to bardzo ostre narzędzie. Jak skalpel. A wywiad wśród nich jest jak brzytwa. Obosieczna brzytwa. Nieumiejętnie trzymana może skaleczyć dysponenta. W przypadku wywiadu brzytwo-dzierżca może tego nawet nie zauważyć. Pan Prezydent i Państwo Posłowie tego nie wiedzą. Ale my wiemy.

    http://fundacjapoint.pl/2017/01/ale-my-wiemy/

    Rewelacje Stonogi są prawdopodobnie prawdziwe, ale na razie służby chciały tylko dać sygnał rządowi PiS, więc „dogadały się” z mediami żeby tego nie nagłaśniać (w Polsce media nie mogą nagłośnić takiej afery bez zgody służb). Jeśli PiS przywróci im emerytury (ciemnolud oczywiście się o tym nie dowie, ciemnolud będzie dalej się nakręcał, że „PiS dowalił ubekom, więc na PiS warto głosować”) , to sprawa umrze śmiercią naturalną. A jeśli PiS emerytur służbom nie przywróci, to służby nie tylko nagłośnią i uwiarygodnią sprawę Dudy i Kurskiego, ale ujawnią parę innych „ciekawostek”.

  24. Panie Janie, a nawet jeśli Stonoga mówi prawdę i Andrzej Duda wraz z ekipą są odpowiedzialni za ten wyczyn, to co z tego? Przecież piekłoszczyk Towarzysz Bauman, będący mistrzem dla wielu dzisiejszych „lewicowych intelektualistów” (heh, brzmi to, jak „lodowaty wrzątek”, chyba zacznę się specjalizować w oksymoronach ;]) w swej koncepcji płynnej nowoczesności czy też ponowoczesności dobitnie uzasadniał, że jej immanentną cechą jest wszechobecny relatywizm moralny. Trudny termin, co nie? Generalnie wszystko sprowadza się do tego, że zło czasami nie jest takie złe – punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, hę ;]. Aż dziw bierze, że człowiek, który uczynił innym wielkie zło, zamiast posypać głowę popiołem i poprosić ofiary o przebaczenie woli przez pół wieku opracowywać pseudo-filozoficzną koncepcję, której zawoalowanym celem jest uspokojenie sumienia. Ale najgorsze w tym wszystkim jest skażenie wspomnianym intelektualnym syfilisem następnych pokoleń, które dziś ośmielają się z katedr pouczać ludzi, jak mają żyć i co jest dobre, a co złe… No bo czym w praktyce były i są dalej prace Towarzysza? Pewien ktoś powiedział, że cała współczesna filozofia to w 5% literatura, a 95% makulatura, a dzieła Towarzysza oczywiście zaliczają się do tej drugiej grupy razem z resztą postmodernistów typu Foucalt, Derrida czy inni pseudouczeni, że już o egzystencjalistach francuskich i Szkole Frankfurckiej nie wspomnę… Tfu! Najlepiej w tym przypadku przywołać specjalny program komputerowy zwany Generatorem Postmodernizmu, inaczej The Dada Machine, który w ułamku sekundy jest w stanie wygenerować tekst o stylistyce postmodernistycznej w taki sposób, że prawie wszyscy mają poważne problemy w stwierdzeniu, czy został napisany przez przedstawiciela tego nurtu, czy wypluty przez komputer. Obczajta Internety, to zobaczycie ;]. Niech to posłuży za najlepszą recenzję tego bełkotu i pseudonauki.

    A gdyby tak popatrzeć się z perspektywy historycznej, jakich wybitnych naukowców i myślicieli mieliśmy przed wojną: logików, matematyków, wystarczy wspomnieć chociażby Stefana Banacha, Stanisława Ulama, czy Stanisława Mazura. Potem przyszła inwazja ze strony Nazistowskich Niemiec i nasi znamienici intelektualiści zostali wycięci w pień. A potem przyszedł nasz Wielki Czerwony Wyzwoliciel (czyt. okupant) i zainstalował nam swoich „myślicieli”. Owi „tytani intelektu” (a wśród nich Adam Shaff, ideolog marksizmu, promotor magisterki Baumana, człowiek, który zgłosił Jaruzela do Pokojowej Nagrody Nobla ;]) zaszczepili swoje poglądy swoim następcom, a ci wyuczyli nam nową kadrę „postępowych myślicieli”. Jeżeli więc kogokolwiek dziwiło, że obecne siły „postępu” ogłaszają doniesienia typu „w rodzinach jednopłciowych rodzi się niejednokrotnie więcej dzieci niż w tradycyjnych” albo przebierają się w szmaty i publicznie łażą po rynku w ramach manifestacji świeckości – to już może wiedzieć skąd się takie coś wzięło ;]. A odnośnie Towarzysza Baumana – wiecie, że gościa przyłapano na tym, że przepisywał z Wikipedii teksty do jednej ze swoich książek bez zastosowania cytatu, czego się oczywiście wyparł, pomimo oczywistych dowodów? No i po co to robił? Mógł ściągnąć sobie The Dada Engine i być może efekt byłby jeszcze lepszy ;]. Może Paszport Polityki 😀

    To taki mały offtop, ponieważ byłem totalnie zaskoczony brakiem wspomnienia niedawno zmarłego Towarzysza B. na tym blogu, a się go spodziewałem. jakim cudem to uszło uwadze J. H. =]

    A jeśli chodzi o aferę ze Stonogą: niech pokaże co ma – jeśli faktycznie miało miejsce zło, to potępię kogo trzeba, jeśli wszystko okaże się zmyślone – nie potępię. Wszak ani nie kocham, ani nie nienawidzę PiSu tylko i wyłącznie za to, że jest PiSem. No jak to możliwe? =]

  25. Produkja gówna i rzeźbienie w gównie trwa.500+ i apatia skutecznie oraz wbrew obiegowym opiniom względny dobrobyt skutecznie zakorkował instynkt samozachowawczy.Puki kasy starcza będzie spokój a jeśli jej starczy przez 3 lata PiS ma drugą kadencję jak w banku.

  26. @Mr. Z
    24 stycznia o godz. 13:30

    Nie wiem, co ma Bauman do wiatraka, ale z Twoich wywodów wynika, że Duda i Kurski są zwolennikami relatywizmu moralnego (podobnie jak cały PiS – zob. sprawa Piotrowicza czy „Misiewiczów”), ponieważ czynią takie samo zło, o jakie zawsze oskarżali opozycję. Jako człowiek prawy powinieneś domagać się niezwłocznego ustąpienia tego zdradzieckiego, relatywistycznego moralnie rządu i wyjść na ulicę z odpowiednim transparentem.

  27. Stonoga dziewczynie nie skłamie, ale jej prawdy niei powie.

  28. Panie profesorze, rewelacje Stonogi na pewno sa prawdziwe, tylko ci ludzie maja wszystkich w dupie. Obojetnie, czy sie przyznaja lub zdementuje, czy nie nadal beda przy korytach. Czy Ziobro i Ska wytlumaczyli sie z wyludzonych funduszy unijnych, wykorzystanych niezgodnie z prawem do partyjnych celow? Nawet nie zabral tez glosu, czyli praawda z kradzieza srodkow z Brukseli. A mowi, ze wszyscy sa wobec prawa rowni, czyli ma na mysli opozycje i przeciwnikow politycznych, bo sam jest wobec tego prawa rowniejszy. Ostatnio znowu zaczyna rozwalac system sprawiedliwosci, wprowadzajac do niego instytucje karne i kontrolne dla sedziow i prokuratorow. Jak moze zlodziej kierowac ministerstwem sprawiedliwosci i w ogole pouczac sedziow i sady? Czy zapomnial juz on i jego sitwa, gdy wolali ,,zlodzieje!?” Teraz przy korytach sami kradna bezwstydnie i jeszcze sa ludzie, ktorzy w nich wierza.

  29. dementi – oficjalne zaprzeczenie , to w języku „makiawelistów” jest przyznaniem się do udziału w konspiracji. Nikt więc nie będzie prostował rewelacji Stonogi. Interesujące jest jednak oczekiwanie, czy podadzą Stonogę do sądu?
    Ta polska polityka „skurduplała”. Co doskonale przedstawia kabaret Moralnego Niepokoju w serialu „Ucho prezesa”.
    To będzie prawdziwa ‚kabaretowa rewolucja”.
    Ci co doszli do władzy podsłuchując , zostaną odstawieni na margines historii śmiechem telewidzów internetowych.
    Na demokrację poczekamy do XXII wieku.

  30. @remm
    dzięki Bogu,wprowadził wątek „ubarwiający” a może nawet „ubogacajacy” aferkę.
    Pewnie ma rację .
    Przekonywująco ,najbardziej,brzmi jednak
    @Salomon
    z pewną poprawką „ogólny zajob NA WSCHODNIEJ FLANCE”.
    Czyli normalnie.

  31. na pomarańczowo moj nick się wyswietlił.
    Komunikat jest :nie mozna znależc serwera „…nie podam”
    Poszukujac serwera „nie podam” ..trafia się na multum różnosci..
    Licho nie śpi ,zwłaszcza na wschodniej flance.

  32. wyrżnąłem

  33. A mnie ciekawi ile rubli kosztowalo otwarcie restauracji „Sowa i przyjaciele” przez wysoko ulokowanych urzednikow spolki developerskiej na Cyprze,ktorej dyrektorem byl Jacek Kotas. Jak latwo Polacy zapominaja. Macierewicz I jego zastepcy Tomasz Szatkowski, Kotas i Bartosz Kownacki zlikwidowali polski wywiad I kontrwywiad, przekazujac raport o stanie tych sluzb Ambasadzie Rosyjskiej
    Szatkowski byl przez wiele lat prezesem Narodowego Centrum Studiów Strategicznych.Obecnie prezesem jest Jacek Kotas. Obaj zaangazowani sa calym sercem w plany Obrony Terytorialnej. Manipulowanie nagraniami politykow PO to byl drobiazg, do tego wystarczyl jeden rosyjski „nielegals” jak nazywa ich Vincent Severski.
    Do manipulowania wypadkiem lotniczym pod Smolenskiem, czyli ekshumacjami, wystarczyl by ten sam, jako ze Andriej Ilarionowicz ekspert Putina w podkomisji smolenskiej ma stanowisko kontrolne.
    A to sa dwa filary na ktorych wylozyla sie Platforma, a nasza Nieszczesna rzadzi nieudolny kompletnie pis. i jak pisze Tuwim;
    Lecz nade wszystko – słowom naszym
    Zmienionym chytrze przez krętaczy
    Jedyność przywróć i prawdziwość:
    NIECH PRAWO ZAWSZE PRAWO ZNACZY,
    A SPRAWIEDLIWOŚĆ – SPRAWIEDLIWOŚĆ.

  34. …oni i tak maja to w d…,bo dzis to oni (PIS) sa prawem i sprawiedliwoscia ,kazdeklamstwo moga zmienic w prawde akazda prawde zamienic w klamstwo !! zalezy tylko do czego co jest potrzebne !

  35. Istota sprawy jest, że obywatele mieli okazję na własne uszy usłyszeć co rządzące wtedy
    elity naprawdę myślą i mówią
    Inaczej mówiąc mieli okazję poznać prawdę bo tego chyba nikt nie kwestionuje.

    Reszta…Stonoga, kelnerzy itp itd jest całkowicie drugorzędne.
    Próba przekierowania dyskursu na inne tory jest typowa dla groteskowej i coraz bardziej spanikowanej opozycji totalnej i tracącego wpływy patrycjatu po-okraglostolowego

  36. Stonoga ma prawomocny wyrok.
    I co?
    I nic.
    Jedna wielka kpina.

  37. cytat z piętrowej teorii spiskowej ‚karo131’:
    „Do manipulowania wypadkiem lotniczym pod Smoleńskiem, czyli ekshumacjami, wystarczył by ten sam, jako ze Andriej Ilarionowicz ekspert Putina w podkomisji smoleńskiej ma stanowisko kontrolne „.
    Może jeszcze pan ‚koro131’ doda Putina, jako zapraszającego wojska NATO do okupacji Polski, to znajdziemy rozwiązanie motywacji powstania pańskich bajeczek, mających zbełtać rozum Polakom do samego dna.

  38. Jak tworzy i rozpowszechnia sie klamstwa
    „…Polska nie jest krajem normalnym. To kraj, w którym prezydent elekt odwracał się tyłem do urzędującej wówczas premier i pokazywał jej plecy….”
    Daniel Passent POLITYKA
    A jak bylo naprawde i kto komu pokazal plecy:
    https://www.youtube.com/watch?v=4vYDyciH9CI

  39. woytek
    24 stycznia o godz. 17:22

    Dzięki malutkiej karteczce wyborczej odstawiłem na margines historii PO, to właśnie zasługa PO jest największa, że demokrację mam w d… i wolę, by rządził mną nawet Kim z Korei, byle nigdy, nigdy, nigdy, nigdy, nigdy już PO.

  40. sprint
    24 stycznia o godz. 17:03

    Jak może złodziej kierować ministerstwem? Tak, na takiej samej zasadzie, jak i dyktator Jaruzelski mógł być wybrany na prezydenta Polski, jak „magister” Kwaśniewski mógł być wybrany na prezydenta Polski, jak chwalcy stanu wojennego mogli zostać premierami i ministrami. To ta sama zasada. No, chyba że ty wyznawca Kalego, a, to przepraszam.

  41. Co z wątkiem rosyjskim? Też jakoś cicho!

    No i treść podsłuchów. Np. Bieńkowska mówiła, że na stanowisko wiceministra za 6tys. pójdzie tylko złodziej. Wielkie oburzenie było!

    Teraz Misiewicz – bez wykształcenia i doświadczenia zawodowego zostaje quasi ministrem za kilkanaście tysięcy PLN/miesiąc

  42. juz samo wspomnienie Danuty Hojarskiej dyskredytuje wszystkich zamieszanych w sprawe

  43. Andrzej Falicz
    24 stycznia o godz. 21:03
    Obie strony sa siebie warte. Jedynas kwestia jest, kto jest obli, a kto nieobliczalny, mniej lub bardziej. Ewentulane nagrania strony „drugiej2 bylyby podobne. To jest ten sam Tenor. Tenor eigonow PRLu.

  44. Kto miał rację ?
    „…cwaniak mający na koncie „dziadka z Wermachtu” vs
    „Jacek Kurski w wywiadzie udzielonym „Angorze” w październiku 2005 roku powiedział, że: „poważne źródła na Pomorzu mówią, że dziadek Tuska zgłosił się na ochotnika do Wehrmachtu”. Za tą wypowiedź Kurski został wykluczony ze sztabu Lecha Kaczyńskiego, a następnie z PiS.
    Dalsze poszukiwania dziennikarzy TVN i TVP potwierdziły jednak informację, że dziadek Tuska ze strony ojca był w Wehrmachcie, ale nie ma potwierdzenia, że wstąpił na ochotnika. Tusk, który wcześniej zaprzeczał, że dziadek miał związki z Wehrmachtem, po potwierdzeniu się tej informacji zapewnił w piątek, że nic o tym fakcie nie wiedział.” [Onet (bardzo „propisowskie” medium)]

  45. „Gdyby okazało się, że PiS maczał palce w aferze podsłuchowej, to utraciłby moralną legitymację do sprawowania władzy.” Dlaczego?

css.php