Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

22.03.2017
środa

Franciszek zakazuje handlu

22 marca 2017, środa,

Czyżbym przesadzał, obwiniając papieża o wtrącanie się do wewnętrznych spraw Polski poprzez narzucanie nam zakazu handlu w niedzielę? Nie sądzę. Przyczyny zakazu, który zbliża się już wielkimi krokami, są czysto religijnej natury, a presję w tej sprawie od wielu lat wywiera na rządzie polskim Kościół. Kościół zaś jest strukturą polityczną, a ściśle – monarchią absolutną, wobec czego wszystko, co czyni w dowolnym kraju, idzie na konto i na odpowiedzialność autokraty. Jeśli więc nasz kraj poniesie określone straty finansowe z powodu ograniczenia handlu, a obywatele będą więcej płacić za towary dla zrekompensowania zmniejszonych zysków galerii handlowych, to utracone kwoty można (i trzeba) zapisać na wielocyfrowe konto transferów między Polską a tzw. Stolicą Apostolską. Są to, dodam dla mniej zorientowanych, transfery w jedną stronę. Polska jest bowiem państwem suwerennym i zawiera wyłącznie obopólnie korzystne i symetryczne umowy międzynarodowe – takie jak konkordat.

Owszem, istnieją argumenty na rzecz zakazu handlu w niedzielę i chętnie je rozważę. Trzeba sobie jednak wyraźnie powiedzieć, że wdawanie się w tego rodzaju dyskusję – dyskusję nad „za” i „przeciw” – oparte jest na obłudnym udawaniu, że nie wiadomo, o co tu chodzi i czyje żądanie się tu wypełnia. Pamiętając więc o tym, że dyskusja jest całkowicie pozorowana, gdyż sprawa dotyczy wyłącznie interesów ideologicznych i ekonomicznych Kościoła, który spodziewa się większej liczby wiernych i lepszego urobku w bezzakupowe niedziele, spróbujmy wyobrazić sobie, że Polska jest krajem suwerennym wobec Watykanu i dyskusja toczy się na serio.

Otóż zwolennicy zakazu, gdy już ugryzą się w język i nie powiadają: „a no bo w Biblii jest napisane, żeby dzień święty święcić” (jest tam wprawdzie mowa o sobocie, a nie o żadnym „dniu świętym”, ale nie będziemy kłócić się, jak jacyś małostkowi scholastycy, o dzień w tę czy we w tę albo o elementarny szacunek tłumacza dla teksu oryginału), odwołują się do frazy „niedziela powinna być dla rodziny”. Durne to, ale opowiedzieć należy. Nie każdy wszak musi być mądry, jak nie przymierzając, profesor filozofii. Tak więc wspólne zakupy mogą być dla rodziny ulubionym sposobem spędzania wolnego czasu, a w ogóle sprawy rodzinne są sprawami prywatnymi – nie można ludziom narzucać tego, w jaki sposób mają spędzać wolny czas. To czysty paternalizm i brak respektu dla wolności. Jak komuś się nie podoba chodzenie na zakupy w niedzielę, bo woli – dajmy na to – leżeć na kanapie i oglądać mecz, to jego sprawa. Nikt nikomu nie nakazuje włóczyć się w niedzielę po galeriach. Tak samo zresztą, jak chodzić do kościoła.

Drugi argument brzmi sensowniej: pracownicy handlu powinni mieć prawo do wolnej niedzieli. No dobrze, ale dlaczego akurat oni, a pracownicy restauracji albo uniwersytetów nie? Uczelnie hulają w niedziele, aż miło! A nie muszą. To nie straż pożarna. Nic by się nie stało, gdyby studenci zaoczni sobie poświętowali. Z pewnością nie jest tak, że handel jest jedyną „niekonieczną służbą”, która pracuje w niedzielę. Jeśli więc zakazywać handlu z uwagi na dobro pracowników, to chyba trzeba by, dla sprawiedliwości, rozciągnąć to na inne grupy zawodowe, prawda? Ponadto, nie pracując w niedzielę, sklepy, a w konsekwencji sprzedawcy, będą zarabiać mniej, a część z nich straci pracę. Gdyby naprawdę chodziło o prawo do wolnej niedzieli, to sprawę rozwiązano by inaczej. Na przykład zabezpieczając prawo każdego pracownika do odmowy przyjmowania dyżurów niedzielnych albo wymuszając prawem znacznie większe stawki za pracę w niedzielę. Bardzo by mi się to nawet podobało. A czemu nie wprowadzić nakazu doliczania w niedzielę do wszystkich cen z soboty jednego procenta – na podniesienie płac za pracę w tym dniu? Wszyscy byliby zadowoleni. Ale nie Kościół – chodzi wszak o to, aby sprzedawcy nie chcieli, a nie chcieli  pracować w niedzielę. Pół miliona pracujących w niedzielę handlowców ma nie zarobić i nie mieć wyboru – ma się za to karnie stawić w kościele i rzucić na tacę, i najlepiej nie narobić przy tym brzęku. Pan Bóg lubi bowiem ciszę, a i Kościół woli się ubogacać bez zbędnych hałasów.

Jak Kościół człowiekowi, tak człowiek Kościołowi. Skoro papież Franciszek i jego agenci chcą siłą narzucić nam katolickie obyczaje, to my pokażmy mu, kto tu rządzi. Wzywam polskich katolików – skoro jesteście Polakami, wolność miłującymi, to przez solidarność ze swoim państwem i panującym w nim duchem konstytucyjnej wolności zastrajkujcie, i nie chodźcie w niedzielę do kościoła. Skoro oni – w Waszym imieniu! – odbierają nam wszystkim (również Wam!) część wolności, chcąc nakłonić Was do częstszego odwiedzania świątyń w niedziele, to nie pozwólcie im tymi niecnymi metodami osiągać swoje niegodziwe cele. Po prostu pokażcie im figę! Katolicki Bóg (a na wypadek, gdyby Najwyższa Istota akurat sympatyzowała z inną religią – to tym bardziej!) z pewnością Wam to wybaczy. W końcu można się modlić wszędzie, a poza tym, każdy już się modlił i nie ma pewności, czy Bóg lubi słuchać wciąż tego samego. Może go to denerwuje? Tego nie wiem, ale i Wy nie wiecie. W każdym razie ryzyko, że za życia lub po śmierci poniesiecie jakieś straty z powodu strajku kościelnego, jest niezwykle niskie. Czy Wy na miejscu Boga ukaralibyście kogoś za tak umotywowaną absencję? A przecież Bóg jest lepszy i miłosierniejszy od Was. Jeśli więc nie ma żadnej dziury w moim rozumowaniu, to nuże – strajkujcie w niedzielę! Do strajku wiernych wzywam! A co do rachunków, to pamiętaj, Franciszku: nie przyjdzie czas, że trzeba będzie je wyrównać! Obejdziemy się bez tych wyłudzonych miliardów. W odróżnieniu od Was, jesteśmy wielkoduszni i miłosierni. Ale przyjdzie czas, gdy za to Wam trzeba będzie obejść się bez dalszych haraczy, a ludzie nie będą się już nabierać na czcze obietnice zapłaty w życiu pozagrobowym. Bo uwierzyć, że jak człeka w grób złożą, to już z niego nie wstanie, wcale nie jest tak trudno. I wreszcie ludzie w ten cud niewstawania kiedyś uwierzą. A wtedy nie pomoże nawet zakaz handlu w poniedziałek.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 50

Dodaj komentarz »
  1. W USA jest swietnie dzialajaca fundacja – Freedom From Religion, gdzie duzo wspanialych ludzi jest zaangazowanych.Dobry pomysl aby taka fundacja, czy organizacja zaczela dzialac w Polsce.

  2. Powolutku ,pomalutku ,krok za krokiem ku państwu teokracji i zabobonu.Od czegoś trzeba zacząć,więc dlaczego się ktoś dziwi.?

  3. Franciszek i polski kler swoje, a życie swoje.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. handlowac czy nie handlowac ? A jak to jest rozwiazane w innych krajach :
    https://en.wikipedia.org/wiki/Sunday_shopping
    W Norwegii na przyklad, ktora ponoc jest najszczesliwszym krajem na swiecie.

  6. ….PRL był najlepszym państwem dla KK, jedyne co było nie do zaakceptowania to prymat formalny materializmu i marksizmu że swoim ateizmem. Wracamy do tego co było, do państwa ideologicznego, z tym, że zamiast dyktatu w imię marksizmu mamy dyktat w imie katolicyzmu. Gdyby przyrównać Polskę do osoby ludzkiej zachowujemy się w dłuższym okresie czasu jak osoba z osobowością komulsywno-depresyjna. Tzw osobowość prawidlowa chyba nie leży w narodowym DNA, gdyż poruszamy się od „ściany do ściany”.

  7. ….do Jarecki32

    Istotnie tak jest w NOR. Dodam jedynie, że na drzwiach kościołów protestanckich porządek nabożeństw przewiduje ok 4 spotkania w miesiącu . SIC, tłumów nie ma, o zgrozo duchownymi są kobiety. Może z tego wynika ich poczucie szczęścia, z wolności.

  8. .kiedy juz Polska bedzie normalna bez rzadow pisowskich to trzeba bedzie dla dobra Polski wprowadzic podatek dla kosciola katolikiego ,moze szok fiskalny doprowadzi biskupow do liczenia sie z wiernymi i z wlasnym majatkiem …

  9. Panie Profesorze, serdecznie i tkliwie dziękuję panu Profesorowi za to, że wreszcie wstał pan z klęczek i nie leży pan plackiem przed PO. Pański tekst dziś tu opublikowany jest jednak kapkę za ostry. To fakt, że PO (część PO) właśnie głosowała przeciw rezolucji Parlamentu UE nawołującej do wprowadzenia prawnej ochrony przed dyskryminacją kobiet oraz osób LGBTI.

    Pisząc tak ostro o PO, niestety, pokazuje pan Profesor, że PO w niczym się nie różni od PiS-u. A to źle, że pan pisze prawdę. Trzeba bić pokłon Propagandzie i nie wolno szkodzić PO.

  10. żyga
    22 marca o godz. 13:50

    Zaczęli nie pomalutku a ostro polityczni kumple pana Hartmana: Rakowski (Komisja Majątkowa), Kwaśniewski (Konkordat), Jaruzelski (religia w szkole). To towarzysze ateiści i polityczne pupilki pana Profesora Hartmana wprowadzili państwo teokratyczne.

  11. Panu Harmanowi dzisiaj chyba zastrajkowała inteligencja. O dniach wolnych jakieś wyświechtane gnioty a o kościele to już w ogóle.

    O ile wiem prawo do dni wolnych od pracy było przez wieki wywalczane bynajmniej nie przez KK a przez przedstawicieli klasy robotniczej i ludzi jako tako humanitarnych. Prawo do dnia wolnego jest bardziej ważne, niż pańskie i kogokolwiek zachcianki trzymania swojego tyłka gdziekolwiek.

    Tylko z bardzo ważnych powodów społecznych można pozbawiać kogoś prawa do wolnego dnia od pracy. Branża spędzenia czasu wolnego też po części do tej sfery należy co jest zawarte w naturze branży podobnie zresztą jak u księży.

    Sposób traktowania czasu wolnego innych jest jednym z wielu objawów powszechnego i głębokiego schamienia stosunków społecznych w Polsce. Drze taki sobie gębę o wolności dla własnego tyłka a wolności innych ma tam również, to znaczy w głębokim poważaniu. I jak tu się dziwić, że w Polsce taki Brudziński stał się wielkim mężem stanu. Właściwy mąż stanu dla Hartmanów.

  12. Jeśli ktoś ma problem czy iść do sklepu czy do kościoła no to gratuluję takiej jakości wiary.Sądzę jednak,że najwięcej zarobią restauracje i MCdonaldy bo nie sądzę by znacząco wzrosła ilość ludzi chodzących do kościoła po ograniczeniach tak jak dzietność po 500+.Problem natomiast będzie w tym,że zostanie utrudnione życie wielu ludzi.Mnie ten zakaz w sumie nie dotyczy bo kościoła nie chodzę i nie mieszkam w Polsce.

  13. Generalnie handlu w niedzielę bym zakazał. Pracownicy odpoczną, obywatele może skorzystają w tym czasie z odpoczynku poza miastem lub w parku (co tylko doda im zdrowia).

    Zastanawiam się nad sprzedażą artykułów spożywczych. Zezwoliłbym na to marketom (w rodzaju Biedronki czy Lidla itp.) jeśli położone są poza galerią handlową (zamkniętą w niedzielę), ale w ograniczeniach czasowych np. przez 4 godziny.

  14. Panie Hartmanie, swym komentarzem do decyzji biskupa Rzymu, strzeli pan w dziesiatke, nie tylko gloryfikowanych przykazan !!!
    DYKTAT W polsce, afirmowany i podsycany przez KK; sprzyja PiS, z jej szeryfem, J.KACZYNSKIM.
    TERAZNIEJSZY PAPIEZ Franciszek, nigdy nie odkupi pychy koscielnej, tym bardziej pychy polskich hierachow zakochanych w zlocie i materializie.
    Profesorze HARTMANIE, dzieki za wszelkie pana komentarze w tym forum.
    Pozdrawiam z ostatniego mocnego treningu przed niedzielnym, 10. urodzinowym, dla mnie 10. z rzedu, polmaratonem w Poznaniu, w ktorym jego nowy prezydent, pan Jaskowiak, pragmatycznie radzi sobie z proba dyktatu miejscowego katolickiego kleru.
    Rakoczy

  15. @ snakeinweb

    Co mu zastrajkowało???

  16. Taa. A jak by ktoś protestował to się powie „kochany, a w tych paskudnych Niemczech czy siedzącej im w kieszeni Austrii to sklepy w niedzielę są zamknięte”. Naprawdę ktoś jeszcze wierzy, że te zakazy przełożą się na odrodzenie katolickiej religijności? To musiała wymyślić naprawdę „tęga głowa” w naszym parlamencie w porozumieniu z równie „tęgą głową” w episkopacie. Ale bardzo możliwe, że wprowadzą. W końcu tzw. święto Trzech Króli już wprowadzili i zostało to zrobione rękami tej paskudnej i bezbożnej Platformy.

  17. Tylko patrzeć, jak rządzący Polską od wieków, zmuszą podwykonawców, czyli sejm, do ustanowienia prawa nakazującego udział w niedzielnej mszy wszystkich Polaków dorosłych i dzieci od 4. roku życia.
    Ale przed tym, są jeszcze do spełnienia inne postulaty katabasów – takie jak matura z religii, czyli kto się ładniej przeżegna i pomodli, czy całkowity zakaz aborcji.
    Nie wspominając o wykluczeniu z programów szkolnych wszelkich wzmianek o ewolucji.
    To się już dzieje u naszych ukochanych fundamentalistów za oceanem, a co zostanie skwapliwie podchwycone przez rodzimych snakopodobnych wielbiących tę wszeteczną i zapyziałą instytucję pt. KaKa.
    Polska zawsze była, de facto, rządzona przez katabasów; tak jest i będzie po wsze czasy. Taki mamy klimat.
    Będzie tak jak w świecie muzułmańskim, gdzie nikogo nie obchodzi w co kto wierzy – ważne jest, żeby był praktykującym właściwą religię, co ma być publicznie manifestowane.
    Kiedyś trójki komusze pukały do drzwi, by sprawdzić czy mieszkanie wolne od świętych obrazków – teraz mogą zapukać trójki parafialne wypatrujące obowiązkowego krzyża.
    Ktoś powie, że to czysta fikcja – popatrzcie co się dzieje dookoła i pomyślcie, że jeszcze nie tak dawno nikomu by do łba nie przyszło, że takie cuda będą się rozgrywać na naszych oczach.
    Dla pisowców nie istnieją żadne granice; zrobią co zechcą, bo po prostu mogą.
    PS Z Unii też nas wyprowadzą, kiedy tylko trzeba będzie do tego interesu dopłacać.

  18. „Wzywam polskich katolików – skoro jesteście Polakami, wolność miłującymi, to przez solidarność ze swoim państwem i panującym w nim duchem konstytucyjnej wolności zastrajkujcie, i nie chodźcie w niedzielę do kościoła.”
    Tak jest!
    Katolicy, zastrajkujcie! Ale zastrajkujcie na serio. Nie mozna ograniczyc sie tylko do niedzielnej absencji w kosciolach bo to tylko spowoduje, ze klechy przestana odprawiac msze i cala Niedziele beda lezec do gory brzuchem. Trzeba dobrac sie do arcyklechy, ktory z Watykanu probuje tu ingerowac w nasza wolnosc. Co on za jeden aby nam mowic co mamy robic? Pisze jakies encykliki o ochronie srodowiska? Do diabla z tym! Brudzmy, smrodzmy, zanieczyszczajmy i scinajmy drzewa ile sie tylko da. Bredzi cos o milosierdziu i przyjmowaniu machodzcow? Mowi ze „muzulmanie i chrzescijanie to dzieci tego samego Boga”? No co on zglupial? Mamy tu wpuszczac jakies sieroty z Aleppo? Wybudujmy mur na naszej granicy i obstawmy go automatami samostrzelajacymi.
    A tak wogole to jest on najwyzszym przedstawicielem religii gloszacej milosc i wzjemny szacunek… No nie. To nie moze tak byc abysmy go sluchali. Zastrajkujmy. Od tej chwili bedziemy dla siebie wilkami. Bedziemy czaic sie jeden na drugiego z nozem w garsci, gotowi rabowac i gwalcic (ma pan moze corke panie profesorze?).
    A co? Nie wolno nam? Mamy wolnosc czy nie?
    Nie bedzie tu zaden klecha dyktowal nam co mamy robic nie?

  19. Prawdziwemu katolikowi regulacja prawna dot.zamkniecia sklepow w niedzielę jest niepotrzebna, bo i tak do sklepu nie pójdzie.
    Natomiast co do ochrony innych grup pracownikow przed pracą w niedzielę poza handlem,
    POPIERAM stanowisko prof. Hartmana.

  20. Profesorze, zakaz handlu w niedzielę jest przedni i doskonały. Sam w zasadzie nigdy do tych galerii handlowych nie chodzę, choć zdarzyło mi się to już kilka razy od ich pojawienia się w Polsce. Za pierwszym razem byłem w szoku, ponieważ sądziłem, że będę tam samotnie przemierzał między regałami, a o mało mnie nie stratowali. Uciekłem stamtąd i długo dochodziłem do siebie. Miałem jednak napisać, dlaczego uważam pomysł polskiego kleru za świetny. Otóż niech Pan i tutejsi komentatorzy sobie wyobrażą, co będzie w sobotę robił Janusz z Grażyną, gdy nie będą mogli snuć się między rzędami półek z towarami, których i tak nie kupią, bo nawet 500+ to za mało. Ja liczę, że się obudzą i zaczną interesować tym, co się właściwie wokół nich dzieje, kto tym kręci. Przecież do kościoła i tak nie pójdą, więc gdzieś się udać muszą. To będzie naprawdę ciekawe doświadczenie dla nich, a jeszcze ciekawsze dla gości, którzy im to zorganizowali.

  21. Pnie profesorze, ale może tak bez przesadnej histerii. Utracone miliardy, masowe zwolnienia. Niech pani nie małpuje managerów handlowych który biadają nad losem zwalnianych kasjerów. Czy w niedzielę pracują inni pracownicy niż w tygodniu? Chyba nie, więc jakie zwolnienia. Ludzie muszą kupić określoną ilość przedmiotów, a czy to rozłoży się na sześć czy siedem dni to chyba bez znaczenia. A jeśli kupią mniej i zakaz przyczyni się do powstrzymania rozpasanego konsumpcjonizmu, to bardzo dobrze.

  22. Profesorze, to, czy sklepy będą otwarte w niedziele, jest mało ważne. Ja bym się skoncentrował na Smoleńsku, bo to mit założycielski IV RP. Twarde żądanie wyników „badań” tej podkomisji MON, żądanie, aby przekazać powtórne zbadanie sprawy komisji badania wypadków lotn. innego kraju (niech sobie PIS wybierze: D, GB, Fr, USA, którykolwiek) – granica wstydu i tak dawno przekroczona.
    Mniemam, że to najsłabszy punkt tego domku z kart budowanego przez prezesa wszystkich prezesów.

  23. @sławek.m:

    Nieważne, czy w niedzielę pracują inni pracownicy czy ci sami.
    Po prostu jeśli pracy jest mniej, bo godziny otwarcia są krótsze,
    to potrzeba mniej pracowników albo pracownicy będą mieć mniej godzin
    a zatem niższą płacę.
    Jeżeli np. wprowadzony zostanie zakaz jeżdzenia tramwajem w niedzielę,
    to siłą rzeczy godziny pracy motorniczych ulegną skróceniu i albo część
    z nich straci pracę a pozostali będą mieli pełny etat albo wszyscy będą
    pracować na zredukowanym etacie.
    Nigdy nie pracowałem w sklepie, ale domyślam się, że wysokość zarobków
    jest uzależniona od liczby przepracowanych godzin a nie od ilości sprzedanego towaru,
    tak jak pensja motorniczego zależy od tego ile godzin siedzi za wajchą
    a nie od tego ile ludzi jedzie tramwajem.

  24. a kiedy zostanie uchwalona ustawa zakazująca sprzedaży mięsa w piątki?

  25. Negortin,
    Wkrótce!

  26. @takei – co takiego wprowadził gen. ( i krótko prezydent ) Jaruzelski ?
    Religię ? Żartujesz sobie brzydko i paskudnie . Religię wprowadziły solidaruchy !!!

    @Waldek B. z 23 bm. godz 18.18 – co właściwie chciałeś wybełkotać tym wpisem ?
    1.Zakaz w niedzielę – doskonały ( chociaż ludzi masa ! )
    2. Co zrobią Janusz z Grażyną w SOBOTĘ ( twoje pytanie )
    Więc SOBOTA czy NIEDZIELA ? ( bilobil się kłania )
    Dalej bełkot Waldusia nie do skomentowania .
    A to , że jesteś emerytem mającym wolny czas i ograniczony mózg i potrzeby nie upoważnia do pisania głupstw .

    Kumaj gostku , że ludzie NAPRAWDĘ zap….ją w Polsce i niedziela jest jedynym dniem na większe RODZINNE zakupy . Zwł. sprzętu RTV , wyposażenia domu , sportowego – czyli dóbr trwałych !

    Następnym razem zanim coś chlapniesz – poczytaj . Polacy w niedzielę kupują sumarycznie więcej niż w 3 początkowe dni tygodnia.
    Więc nie włóczą się tylko między pólkami ! Między półkami włóczą się galerianki i najbiedniejsi , który też nie można tego zabronić .

    ps. obok siebie mam kościół i Biedronkę . Zawsze kiedy pójdę w nd. kiedy kończy się msza , jest kupa ludzi z kościoła . Widać wiernym to nie przeszkadza !

  27. Franciszek robi wiele wspaniałych , cudownych zmian – tylko po to by nic się nie zmieniło. Operacja ” papież – biedaczyna ” nastąpiła w momencie gdy reputacja KK legła w gruzach.
    Papierkiem lakmusowym jest sprawa ks. Lemańskiego. Pozycja abp. Hosera, awans abp. Jędraszewskiego, walka z potworem dżenderem, są logiczną kontynuacją pontyfikatu. Tego pontyfikatu, rozpoczętego obietnicą likwidacji Banku Watykańskiego…

  28. .

    — Lufcik —
    .

    Suveren taki jest i inny nie będzie, partie
    polityczne to zwykły „catering” prymitywnym
    jego gustom, jakość polityków jest extrapolacją
    jakości ciemnego ludu + cynizm

    jedni żyją z uprawy roli, kartofli, kukurydzy,
    inni niczego nie produkując żyją z uprawy Suverena,
    szansę na zmianę jakościową Polski, wyedukowane
    „elity” miały na początku lat ’90, a narrow „window
    of opportunity”

    postanowiły jednak zrobić na złość komunie
    i zerżnąć się w portki, wprowadziły religię
    do szkoły i podpisały konkordat, i lufcik
    się zamknął, Vatykan zabił go dechami

    osobiście nie widzę szansy na zmiany
    zbliżające Polskę kulturowo, mentalnie do XXIw
    w akceptowalnym wymiarze czasowym – TU i TERAZ,
    jedyną ucieczką od bestialstwa katola-Nikiforka
    jest opuszczenie jego matecznika

    .

    ~

  29. Proszę pamiętać, że praca w niedziele i święta, kodeksowo, czyli wg Prawa pracy wynagradzana jest w dwöjnasób.
    Pracownicy, wbrew temu to opowiada PiS i pisopodobni, chętnie pracują w te dni. Checa p. Dudy (tego od zdechłej „Solidarności”) jest inspiracją kleszystych – dalej nie rozwijam, bo aż głupio. Skatoliczały obywatel RP pójdzie tu i siam: tzn. do Kirchy i do blaszanego domu towarowego. Pana Boga i tak ocygani, tzn. oromi.
    Wuwuzele dla wszystkich.

  30. Jeśli rzeczywiście Pan Bóg jest wszechmogący, zaś jego ziemscy rzymskokatoliccy namiestnicy są wszechwładni, to po co ten apel o zakazie handlu w niedziele? Przecież moc boża powinna skłonić wyznawców Kościoła aby przybywali do swoich parafialnych świątyń każdego dnia, rano i wieczorem, aby wrzucić banknot (nie monetę) na tacę. Wtedy przychody KK wzrosną tak wielce, że nie będzie potrzebny zakaz handlu w niedzielę!

  31. momo1
    24 marca o godz. 17:13

    Wtedy Prezydentem Polski był Jaruzelski, a ministrem oświaty Samsonowicz (obaj z PZPR). To oni są za to odpowiedzialni, no, chyba że Jaruzelski i Samsonowicz to atrapy. A może znasz jakąś wypowiedź, w której rządzący Prezydent Jaruzelski oponował. Proszę o link.

  32. Jan Hartman
    „między Polską a tzw. Stolicą Apostolską”.

    Dwie relacje. Pierwsza z Biblii:
    „Nazajutrz [apostoł Piotr]wszedł do Cezarei. Korneliusz oczekiwał ich, zwoławszy swych krewnych i najbliższych przyjaciół. A kiedy Piotr wchodził, Korneliusz wyszedł mu na spotkanie, padł mu do nóg i oddał mu pokłon. Piotr podniósł go ze słowami: «Wstań, ja też jestem człowiekiem”(Dzieje 10:24-26).

    Druga z Watykanu: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Kwasniewski-na-audiencji-u-papieza,wid,1609725,wiadomosc.html

    Wniosek: Tzw. „Stolica Apostolska” ma tyle wspólnego z apostołami Jezusa, co krzesło elektryczne z krzesłem.

  33. Papież Franciszek przyjął na audiencji premiera Luksemburga z mężem .
    Czy papież Franciszek jest ateistą? To jest skandal wystarczający aby go poprosić o wycofanie się z prezesury nad kościołem katolickim. Europa jest rządzona przez elity dewiantów seksualnych. Homoseksualizm stał się religią europejską.

  34. @dezerter83

    Panie Dezerterze,
    Pana częste odwoływanie się do biblijnych zapisów rodzi szereg pytań, jednak jedno jest zasadnicze: skąd przekonanie, że akurat Biblia, a nie inne święte księgi, np. spoza niechrześcijańskiego nurtu, jest źródłem wiary i prawdy? Jest na to logiczne wyjaśnienie, takie, które przekonywałoby największych niedowiarków?
    Dlaczego spośród kilkudziesięciu apokryfów tak Starego, jak Nowego Testamentu, wybrano te a nie inne?
    Dlaczego w biblijnym kanonie nie ma np. ewangelii Piotra, a jest, powiedzmy, Mateusza?
    I tak dalej.
    Najbardziej interesuje mnie odpowiedź na pierwsze pytanie.

    Pzdr T. Wys.

  35. Szanownym Paniom/Panom posłom proponuję przeprowadzenie następującego eksperymentu (uwaga – koniecznie za własne pieniądze – tylko wtedy eksperyment ma sens). Proszę zbudować lub wynająć lokal pod sklep, wyposażyć, zatowarować, dokonać niezbędnych odbiorów, zatrudnić personel na umowy o pracę, a następnie zamykać przynajmniej 3 razy w tygodniu.

    Poza tym – jako że w soboty wieczorami czasami widzę przyszłość – opowiem Wam jak będzie. Ponieważ od zakazu wolne będą sklepy handlujące dewocjonaliami – należy się spodziewać iż w ofercie licznych galerii i marketów pojawią chrystusy frasobliwe oraz szeroki wybór matków bosków.

  36. Tomasz Wysocki
    25 marca o godz. 18:25
    „skąd przekonanie, że akurat Biblia, a nie inne święte księgi, jest źródłem wiary i prawdy?

    Według pewnego słownika, religia jest „wyrazem wiary w moc nadludzką oraz uwielbienia dla owej siły, uważanej za stwórcę i władcę wszechświata”. W związku z tym, 29 lat temu uznałem, że należałoby się zastanowić: Jaka forma oddawania czci, jest „czysta z punktu widzenia Boga” ?

    Pytanie to uznałem za stosowne, ponieważ z definicji tej wynika ponadto , że właśnie Stwórca ma jedynie prawo ustalać, jakie postępowanie i sposób oddawania czci, oraz jakie nauki są dobre, a jakie nie. W tym celu musiałby wyjawić ludziom swą wolę, tak by wszyscy mogli ją bez trudu poznać i zrozumieć. Poza tym, objawienia od Niego, choćby przekazywał je w wielosetletnich odstępach, zawsze powinny być ze sobą zharmonizowane i zgodne.

    Większość religii opiera się wprawdzie na pewnym zbiorze wierzeń lub doktryn, ale często tworzą one gąszcz teologiczny, w którym przeciętny laik zupełnie się gubi. Dlatego uznałem, że zamiast wnikliwie analizować każdą księgę, która przypisuje sobie Boskie natchnienie, skupię się na widocznym gołym okiem wpływie danej religii na jej wyznawców. Dlaczego ? Ponieważ po głębokim namyśle doszedłem do przekonania, że także w przypadku religii, sprawdza się zasada przyczyny i skutku.

    Zgodnie z nią, nauki danej religii powinny oddziaływać na osobowość i zachowanie każdego jej wyznawcy. A zatem ogólnie rzecz biorąc, czyjeś postępowanie jest w mniejszym czy większym stopniu odzwierciedleniem przekonań religijnych. W swoich poszukiwaniach skupiłem się więc, na znalezieniu odpowiedzi na dwa pytania:
    1. Jaki wpływ wywiera na człowieka dana religia?
    2. Czy dzięki niej częściej zdobywa się on na życzliwość, wspaniałomyślność, uczciwość, pokorę, wyrozumiałość i współczucie?

    Pytania te są całkiem stosowne, ponieważ — zgodnie z tym, co powiedział wielki nauczyciel religii Jezus z Nazaretu — „każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, ale złe drzewo wydaje złe owoce”.

    Do najstarszych ksiąg, które przypisują sobie Boskie natchnienie, należy Biblia. Do wspaniałych „owoców”, które powinni „wydawać” naśladowcy Jezusa, zaliczono tam: „miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie”. Oczywiście wszystkie religie powinny wydawać takie pokojowe owoce. Ale czy to robią? Nie trudno było mi znaleźć odpowiedź na to pytanie.

    Po wnikliwej analizie tekstu Pisma oraz wielu niezależnych źródeł historycznych, mówiących o wyjątkowej postawie pierwszych naśladowców Jezusa, nabrałem przekonania, że pod każdym względem Biblia, oraz polecany przez nią chrystianizm, nie ma sobie równych.

  37. Argumenty Hartmana talk samo logiczne i spójne, jak słynny argument o miłości rodzeństwa. Jeżeli Hartman jako ulubioną formę życia rodzinnego uważa łażenie po galeriach, musi to życie rodzinne być bardzo ubogie. Współczuję.

  38. Ostatnie zdanie powinno brzmieć:
    „Po wnikliwej analizie tekstu Pisma oraz wielu niezależnych źródeł historycznych, mówiących o wyjątkowej postawie pierwszych naśladowców Jezusa, nabrałem przekonania, że pod każdym względem Biblia, oraz polecany przez nią chrystianizm, nie mają sobie równych”.

    Pozostaję z szacunkiem.

  39. Oto dla jakiej klerykalnej UE pan Profesor ateista maszerował:

    https://twitter.com/Rob7nbi/status/845446109044658176/photo/1

  40. Szanowny Takei – religię do szkół wprowadził Tadeusz Mazowiecki , a więc solidaruch . Po telefonie z Episkopatu , zresztą . Chciał poparcia Krk w wyborach prezydenckich . Krk jak zwykle obiecał i nie dotrzymał.
    Popierali Wałęsę . Końcowym rozstrzygnięciem było bezprawne przyjecie konkordatu przez rząd Suchockiej , który wtedy powinien tylko administrować !!!
    Obwinianie o cokolwiek eseldowców jest grubym nadużyciem . Bo mieli zawsze pod górkę , a np. Millera bojkotował Kwach , chcący być dobrze widziany w Europie i u nadpremiera Michnika .
    Co do pierwszych ustaleń ws. lekcji religii link niżej :
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18941898,religie-wprowadzono-do-szkol-tylnymi-drzwiami-i-na-szybko-mialem.html

  41. Wszystko jedno jaka jest przyczyna .Najważniejsze aby zakaz wprowadzili.
    Już teraz niezliczone wolne dni wyhamowują ogromnie gospodarkę.
    Po wprowadzeniu wolnych niedziel wszystko upadnie na pysk.
    Zdechną też restauracyjki,lodziarnie i kawiarenki w centrach handlowych.
    Jest tyle wyłączeń,że ustawa będzie w zasadzie dyskryminująca dla tych którzy
    pod władaniem ustawy zostaną.
    Dobrze byłoby aby wolne niedziele wprowadzili we wrześniu, razem z ustawą szkolną
    i ustawą zdrowotną.

    Z bałaganu jaki powstanie PIS bedzie wygrzebywać się do wyborów ,a i tak się nie wygrzebie. Ludzi szkoda,ale cenę niestety każdy musi zapłacić .

  42. Tomasz Wysocki
    24 maw rca o godz. 23:55

    ZZ w kopalniach powołały spółki, które wynajmują pracowników do pracy w niedzielę
    ze względu na nadzwyczajne korzyści.

  43. Kolejny temat zastępczy , aby ciemny lud mógł sobie pogadać.
    Polska to taki kraj gdzie gdzie nie funkcjonują rozwiązania skuteczne tylko szuka się rozwiązań prawnych.
    Moim zdaniem i z mojego doświadczenia z hurtowni budowlanej.
    Wystarczy wprowadzić pracę w sobotę płatną 150% i w niedzielę 200% stawki za pracę w dni powszednie ( jak za tow.Gierka) i zrezygnować z tzw. „elastycznego” rozliczania czasu pracy i po pierwszym m-cu rozliczeniowym żaden sklep, poza sklepami z alkoholem nie będzie otwarty w niedzielę. Przyjmuję zakład euro-przeciwko orzechom w dowolnej ilości.
    Proste wyliczenie:
    Mamy 5 osób zatrudnionych w sklepie na stawce 20 zł/godz za 176 godzin w miesiącu płacę 176x20x5= 17.600 bez sobót i niedziel
    Elastyczny czas zatrudnienia i te same koszty a sklep otwarty w sobotę i niedzielę .
    Fajne, pewnie że dla właściciela fajne. Jak mawia mój zaprzyjaźniony ksiądz na pytanie jak to możliwe. Cud, k…wa cud.
    Kiedyś fabrykanci, aby zwiększyć ilość niezapłaconych godziny pracy spowalniali zegary na halach produkcyjnych. Teraz wystarczy zwiększyć ilość lekcji religii kosztem matematyki i temat się rozwiąże. W tym miejscu szczególny ukłon do pracodawców z organizacji Lewiatan i Pana Mordasewicza. Jak 1000 baranów zrozumie, że ma 2000 rogów, to chroń Boże pasterza i jego psa. Rewolucja w carskiej Rosji nie wybuchła z powodu jakiegoś Marksa czy Lenina.
    Cała ta dyskusja tak jak na większość tematów oczywistych w tym kraju przypomina mi dyskusję nt., ile czasu trawa stosunek seksualny???
    Odpowiedź: 5-10 sekund bo reszta to zwyczajne p…….nie.
    Pozdrawiam Pan Profesora

  44. Panie Woytek
    Za czyjego pontyfikatu karierę robił abp. Wesołowski??
    Za czyjego pontyfikatu tuszowano skandale pedofilskie.
    Jego nazwisko brzmi dla polaka jakoś dziwnie znajomo.
    Co do męża premiera Luksemburga to zgadzam się z Panem.
    Powinien udać się na audiencję ze swoim oficjalnym sekretarzem, z którym mieszka.

  45. Wspaniale Panie Profesorze. Cudny „zapisek”. Rozbawił mnie i zaskoczył. Jestem absolutnie za.

  46. @sugadaddy
    Co Pan zmyśla, jakie trójki komusze. Zawsze u mnie w domu wisiały na ścianie dowody 1 komunii. Teraz ja pozmyślam. Trójki żołnierzy wyklętych (k…a) takie rzeczy mogły sprawdzać. Nawet dwójki też dałyby redę to sprawdzić.

  47. Popieram krytykę watykańskiego papiestwa i podlegającego mu kleru.
    Proszę pamiętać, że
    w marcu 2013 roku kardynałowie czyli oszuści, złodzieje, pedofile, pasożyty, homofoby, seksiści, antysemici i okrutnicy, zwolennicy bicia kobiet, dzieci i zabijania zwierząt wybrali na konklawe jednego spośród siebie, w identycznym od wieków celu – utrzymania swojego pasożytniczego próżniactwa i dobrobytu, a ta cała szopka z „dobrym papieżem” jest ukartowaną częścią całego planu, który owocuje podporządkowaniem Watykanowi całych narodów i ich państwowych struktur.
    Z polskiego podwórka przypomnę Rzeplińskiego (nawiedzonego kołtuna), który przez lata rządzenia Trybunałem Konstytucyjnym stał na straży prawa kanonicznego, a nie konstytucyjnego za co otrzymał papieski medal właśnie od głównego watykańskiego pasożyta Franka.

    Przecież faktycznie stanowisko kk potępiające np. gejów, in vitro, antykoncepcję i aborcję pozostaje bez zmian, a niedawno Franek i jego świta oraz wszyscy podwładni potępili Irlandczyków za poparcie LGBT w ogólnonarodowym referendum.
    Ten „pop” niedawno podpisał w Watykanie rozporządzenie w którym zaleca biskupom ukrywanie pedofilów w sutannach i w habitach przed organami sprawiedliwości.
    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/watykan-biskupi-nie-maja-obowiazkow-zglaszania-naduzyc-wobec-dzieci,618334.html
    oraz
    http://www.patheos.com/blogs/progressivesecularhumanist/2015/02/pope-francis-continues-to-protect-pedophile-priests/

    Franek jest jedynie jeszcze bardziej sprytny od swoich poprzedników takich jak JP2 czy B16 ponieważ udając kogoś lepszego niż oni chce zapędzić naiwniaków z ich kasą i poparciem do kościołów.
    To tylko za sprawą polityków lobbystów kościoła, prokościelnych mediów i uprawianej tam manipulacji tworzy się wizerunek papieża, którym zachwyca się nawiedzony i łatwowierny motłoch.

    ps.
    Panie Profesorze.
    Pańskie wezwanie skierowane do polskich katolików o bojkot kościoła i kleru choćby nawet było słyszalne w całej Polsce nie ma szans powodzenia.
    Tępy boży ludek z przekory, na złość i z przyzwyczajenia i tak poleci do kościoła posłuchać swojego „dobrodzieja”.
    Takie są bowiem zasady panującej w Polsce teokracji.

  48. momo1
    26 marca o godz. 17:15

    Szanowny momo1, religię do szkół wprowadzono, gdy prezydentem Polski był Jaruzelski, a ministrem oświaty Samsonowicz (obaj z PZPR). Obaj nie protestowali, nie oponowali. Jeśli się mylę, proszę o link do ich wypowiedzi, w której nie godzili się na religię w szkołach. Powtarzam, religię do szkół wprowadzono, gdy u władzy (prezydent Polski, minister oświaty) byli z PZPR.

    Konkordat podpisał Kwaśniewski z PZPR/SLD. Bez tego podpisu Konkordat by trafił do kosza.

  49. Panie Profesorze napisał Pan:
    cyt: ” A co do rachunków, to pamiętaj, Franciszku: nie przyjdzie czas, że trzeba będzie je wyrównać!
    Obejdziemy się bez tych wyłudzonych miliardów.
    W odróżnieniu od Was, jesteśmy wielkoduszni i miłosierni.”

    Absolutnie nie zgadzam się z Pana stwierdzeniem ponieważ
    społeczeństwu polskiemu trzeba wreszcie uświadomić, że
    polska ziemia i majątek narodowy nie są i nigdy nie były prawowitą własnością kościoła.

    Od 966 roku wpuszczony do Polski kler morduje, panoszy się, grabi, wyłudza, wymusza, zagarnia polski majątek narodowy i polskie ziemie.
    Nawet te darowizny, które od wieków kościelni otrzymywali i nadal otrzymują są bezprawnym wymuszeniem korzyści materialnych wzamian za obłudne i nieprawdziwe obietnice „wiecznego życia po śmierci”. To proceder bezlitosnego wykorzystywania ciemnoty prymitywnych ludzi i tępego zaślepienia religijnymi bajkami, co z prawnego punktu widzenia, jako typowe oszustwo powinno być uznane za proceder zabroniony i karany…
    Te wszystkie formy wchodzenia kleru w posiadanie wszelkich polskich dóbr i majątków są nielegalne i bezprawne, a więc logiczne i w pełni uzasadnione było, że władze PRL dla dobra Narodu polskiego
    usiłowały w latach swoich rządów odzyskać nieuczciwie zdobyte dobra, czyli odebrać klerowi jego rzekomą własność. Niestety ci tak zwani „komuniści” – w rzeczywistości kryptokatolicy chcąc się przypodobać klerowi utworzyli fundusz kościelny, komisję majątkową i komisję wspólną rządu i episkopatu.

    Od roku 1989 proces dalszego grabienia polskiego mienia przez watykański kler nasilił się i wzrósł do nieprawdopodobnych rozmiarów, co w dodatku rządzący usankcjonowali prawnie i poparli stosownymi działaniami (konkordat, komisja wspólna rządu i episkopatu i wszystkie inne formy mniej lub bardziej zakamuflowanego finansowania tej pasożytniczej instytucji). Dzieje się to za wiedzą i przyzwoleniem władz od religijnego kołtuna z obrazkiem w klapie Wałęsy począwszy, poprzez Mazowieckiego, Kwaśniewskiego, Oleksego, Suchocką, Millera, Kaczyńskich, Komorowskiego, Tuska, Kopacz do Dudy, Szydło i ich ekipy włącznie.
    Dziś kk jest największym w Polsce obszarnikiem i najbogatszą instytucją, która od rządzących lobbystów kościoła otrzymuje rok w rok ponad 12 miliardów złotych z pieniędzy podatników i suma ta ciągle rośnie.

    Rządzący nadal uszczęśliwiają kler spełniając jego żądania i dopuszczając do niezgodnej z zasadami suwerenności i demokracji obecności kościoła we wszystkich dziedzinach życia kraju i społeczeństwa,
    a poutykani wśród nich członkowie opus dei dbają o kleszy dobrobyt pilnując tego bezprawnego działania i kleszej bezkarności stawiając prawo kanoniczne ponad stanowione, łamiąc kostytucyjne zapisy i usiłując zastąpić je religijnymi dogmatami.

    Wszystkie obiekty sakralne, kardynalskie pałace, biskupie rezydencje i klesze plebanie w Polsce zostały wybudowane z pieniędzy społeczeństwa polskiego, a więc są jego własnością.
    Należy je odebrać pasożytom- pedofilom w sutannach i habitach, przekształcić w obiekty użyteczności publicznej takie jak mieszkania, przedszkola, żłobki, sale koncertowe i sportowe, teatry, biblioteki, restauracje itp.
    Już dawno miarka się przebrała.
    Dosyć złego zrobili Polsce i Polakom niszcząc mentalnie wiele pokoleń, grabiąc i okradając je z narodowego majątku.

    Jeśli im się to podaruje to będzie to dla kościołów, kleru i ich lobbystów zachętą do dalszego bezkarnego okradania Polski i Polaków.

  50. @dezerter83
    Poddaję się, a właściwie załamuję ręce.
    Na proste pytanie, prosta odpowiedź – tego oczekiwałem.
    Pańskie wywody prostotą nie epatują, jakbym czytał innego niż Pan, znanego mi nie od dziś blogowicza.
    Dziękuję i pozostaję z niemniejszym szacunkiem,

    T. Wys.

  51. Tomasz Wysocki
    27 marca o godz.22:13
    „Na proste pytanie, prosta odpowiedź – tego oczekiwałem”.

    Orędzie zawarte w Biblii, przewyższa wszystkie inne nauki religijne, pod względem siły oddziaływania na sposób myślenia i postępowania człowieka. Niezwykle skutecznie pomaga dokonywać zmian, robić postępy oraz rozwijać cenne przymioty, jakie przejawiał Jezus z Nazaretu.

    O jednym z chrześcijańskich wyznań, którego członkowie starają się wiernie naśladować przykład pozostawiony przez Jezusa, w środkach przekazu oraz literaturze fachowej, dość często można znaleźć wypowiedzi, świadczące o ich wyjątkowej postawie. Oto kilka cytatów:
    W dziele Encyclopedia Canadiana zauważono: „Działalność Świadków Jehowy stanowi odrodzenie i przywrócenie pierwotnego chrystianizmu, praktykowanego przez Jezusa i jego uczniów (…) Wszyscy są braćmi”.
    W kalifornijskiej gazecie Sacramento Union wspomniano: „Wystarczy powiedzieć, że gdyby cały świat kierował się zasadami, które wyznają ŚJ, to nie byłoby rozlewu krwi i nienawiści, a wszędzie królowałaby miłość”.
    Podobnie napisał publicysta węgierskiego czasopisma Ring: „Doszedłem do wniosku, że gdyby na ziemi żyli tylko ŚJ, ustałyby wojny, a do jedynych obowiązków policji należałoby kierowanie ruchem ulicznym i wydawanie paszportów”.
    We włoskim piśmie kościelnym Andare alle genti pewna zakonnica katolicka też pochwaliła tych chrześcijan: „Odrzucają wszelkie formy przemocy i bez buntowania się znoszą liczne próby, na które bywają wystawieni za swoje przekonania (…) Jakże inny byłby świat, gdybyśmy któregoś ranka obudzili się z mocnym postanowieniem, że bez względu na przyczyny lub następstwa już nie weźmiemy do ręki broni, tak jak ŚJ”.

css.php