Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

29.03.2017
środa

Kaczyński: walka o pośmiertny kult

29 marca 2017, środa,

Nie ma dla nich świętości. Teraz chcą przebić koronę polskiego orła krzyżem. Nie dość, że orzeł dostał koronę, jakby Polska była monarchią, to jeszcze ma zostać przygnieciony symbolem obcej dominacji, na znak szyderstwa i pogardy dla polskiej konstytucji, gwarantującej świeckość państwa. I oni to zrobią. Bo oni nie cofną się przed niczym. Nie muszą. Co im zrobimy? Płaszczenie się przed Watykanem, a nawet gorzej – przed jego lokalną agencją – służy Kaczyńskiemu nie tylko jako bezgotówkowy haracz za poparcie polityczne Kościoła, lecz przede wszystkim jako lekcja bezwstydu i ostentacji, torujących drogę kultowi Zbawcy Narodu.

Kaczyński jest niemłody i niezbyt zdrów. Z pewnością myśli już o zwycięstwie w igrzyskach pamięci. Od tego, czy utrzyma władzę przez kolejne kilka lat, zależy jego byt pośmiertny. Czy w każdym mieście będą ulice i place Kaczyńskich? Czy kult Lecha i Jarosława przyćmi pamięć o Lechu Wałęsie? Czy bracia zostaną „bohaterami narodowymi”? To wszystko zależy od tego, kto będzie rządził przez pierwsze lata po śmierci Kaczyńskiego. Jeśli „swoi”, to zdołają – zanim odejdą – obstawić Polskę pomnikami Kaczyńskich na tyle skutecznie, że kolejne rządy nie będą w stanie wiele już z tym zrobić. Nie zdołają wszak pomników tych zburzyć. Jeśli jednak władzę przejmie wróg, czyli demokraci, po braciach nie pozostanie nic oprócz ponurego wspomnienia, a dzieci nie dowiedzą się w szkole, kto podniósł niemiecko-rosyjskie kondominium z kolan. Tak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Na szczęście dla nas, a nieszczęście Kaczyńskiego, jest skazany na zapomnienie nawet w razie utrzymania się jego środowiska u władzy po śmierci dyktatora.

Oszołomieni bezczelnością PiS, który rozmontowuje demokratyczną i europejską Polskę w taki sposób, jak weseli harcerze składają namioty u kresu wakacji, popadamy w rezygnację, graniczącą z przyzwoleniem. Bo co mamy robić, skoro nie mamy na nic wpływu? Przyzwyczajamy się do nowych warunków i do własnej bezradności. Cofamy się w głąb siebie, spontanicznie przyjmując tę samą oportunistyczno-ironiczną postawę, w której trwaliśmy w czasach PRL. Wtedy też zadowolona większość przypierała ludzi światłych i myślących demokratycznie do muru. Przerażała nas zadowolona z siebie bierność i oportunizm masy, którą nauczono karmić się dumą i kiełbasą oraz pogardzać wariatami z KOR, manipulowanymi przez Zachód, a może i przez Moskwę. Dziś przeraża nas połowa społeczeństwa, mająca w nosie Kaczyńskiego, tak samo jak wszystko inne, i patrząca wyłącznie na własne portfele. To oni są nadzieją PiS i Kościoła. To właśnie bierność i egoizm masy utrzymuje autorytarny rząd, który wiedząc, że demokraci nie mają poparcia w narodzie, może się z nimi rozprawić bezkarnie.

Za chwilę polski Sejm przyjmie uchwałę o „objawieniach fatimskich” – w dowód swej bezprzykładnej ciemnoty, zabobonności i serwilizmu wobec Rydzyka. Ten akt poniżenia i upodlenia państwa otwiera drogę do jego ostatecznej klerykalizacji i poddania Watykanowi. Wkrótce Jan Paweł II zostanie „patronem” województwa kujawsko-pomorskiego. To nie jest już groteska w stylu 1200 szkół imienia JPII albo molo w Sopocie imienia JPII – to jest już jest groza. Bo jeśli jednostka administracyjna państwa, jaką jest województwo, zostaje trwale związana z kultem religijnym, to znaczy to, że rozdział Kościoła od państwa i jego religijna neutralność nie są już nawet czczą deklaracją i fasadą. Od dziś są po prostu złudzeniem przeszłości. Polska staje się na naszych oczach państwem nie tylko w porządku faktów, lecz po prostu oficjalnie wyznaniowym. A że to wyznanie ma polityczną formę państwa – tzw. Stolicy Apostolskiej – katolicka teokracja oznacza utratę suwerenności państwowej i regres do średniowiecza. Ci, którzy rzucili Polskę na kolana przed papieżami i ich lokalnymi wasalami, są zdrajcami. Są zdrajcami, którzy dokonali zamachu na najwyższą świętość, jaką dla każdego wolnego narodu i demokratycznego państwa jest świeckość wspólnej przestrzeni demokratycznych instytucji. Nie rozliczy ich historia. Historia ich tylko zapomni.

Krzyż ma moc szantażowania. Gdy w imię powrotu do świeckiego państwa będziemy chcieli usunąć symbole religii z nomenklatury państwowej i z państwowej przestrzeni, podniesie się gwałt, że dokonuje się zamachu na świętą wiarę i Kościół. Oni mają odwagę każdego dnia podnosić rękę na wolną i świecką, polską państwowość, zawłaszczając ją kawałek po kawałku i naznaczając symbolami swojej ideologicznej dominacji. Ale czy jakikolwiek świecki rząd w przyszłości znajdzie w sobie odwagę, by ten proces zawłaszczania odwrócić? Czy znajdzie siłę moralną, by nie ugiąć się przed szantażem moralnym?

Kaczyński ma nadzieję, że dzięki wpisaniu się ze swoją pośmiertną legendą w narodowy katolicyzm wdrapie się na pomnik i przetrwa pod krzyżem. Dopóki będą wszędzie krzyże, a Kościół będzie rządził wyobraźnią i emocjami ludu, Kaczyńscy będą czczeni jako bohaterowie i odnowiciele katolickiego narodu. Tak sobie myśli.

Ale Kaczyński się myli. Kościół wie doskonale, że endecy traktują katolicyzm czysto instrumentalnie, a Kaczyński nie cierpi biskupów dokładnie tak samo jak oni jego. Ani trochę nie jest dla nich „swój”. Traktują go jak każdą inną władzę – ciągną, ile się da, a w razie gdyby się potknęła, to jeszcze kopną w zadek. Tak samo było w PRL – dopóki był mocny, jedli sobie z dzióbków, a gdy zaczął się sypać – Kościół nagle zrobił się „solidarnościowy”, tworząc grunt pod swoje odnowione panowanie w nowych politycznych warunkach. Nie wiem, czy Kościół posiada jakieś zalety czy cnoty. Z całą pewnością nie należy do nich lojalność. Wszystko, co niekościelne, jest przez Kościół katolicki używane jak narzędzie. Taka jest zresztą kościelna doktryna, od czasów Augustyna – gdyby ktoś nie wiedział.

Kaczyński nie cierpi Kościoła i wie, że oni to wiedzą. Mimo to naiwnie wierzy, że jego ludzie go nie zdradzą i wymuszą na Kościele wprowadzenie braci w sferę quasi-religijnego kultu. Myli się. Jego ludzie też go nie cierpią. Nikt nie lubi tych, których się boi. Po śmierci Kaczyńskiego potraktują go czysto instrumentalnie. A z kalkulacji wyjdzie im pewnie, że lepiej o braciach szybko zapomnieć. Będą nowi liderzy, a Polska PiS będzie tak skompromitowana, że kult Kaczyńskich byłby już bez szans. Co nie znaczy, że Kaczyński nie może liczyć na to, że przez kolejne kilkadziesiąt lat będzie miał swoich wyznawców. Z pewnością jednak nie tylu, ilu ma Gierek – bez jednego pomnika ani ulicy. No i bez pomocy Kościoła. Swoją drogą jakaż to ironia losu, że ze wszystkich pierwszych sekretarzy akurat ten obecnie panujący – choć jako jedyny wyniesiony do władzy przez demokrację – jednocześnie jest najmniej popularny.

Niestety, Panie Prezesie. Żaden Kościół tu nie pomoże – nie podzielisz losu Gomułki i Gierka. Ani Jaruzelskiego. Oni są jakoś tam jeszcze pamiętani, wżarli się w historię Polski, a Pan Prezes będzie tylko smutnym przypisem.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 58

Dodaj komentarz »
  1. Historia nie zapomina bohaterów i … zdrajców. Także tych z krzyżem na piersi. Tak było i tak będzie.

  2. No coz, szanowny panie Redaktorze,
    wyglada na to, ze zostalo Wam juz tylko biadolenie.
    Taki juz los nieudacznikow.

  3. Taki jest ten świat i tak są zrobieni ludzie że myślą tylko o własnym interesie. Głupota większości Polaków polega na tym, że widzą tylko ten interes który mają na czubku nosa albo który kopie ich w przysłowiowe cztery litery. A jeśli nawet potrafią spojrzeć dalej, zaczynają działać nasze powszechnie znane wady – pieniactwo, zawiść itd.
    Wniosek jest prosty – obecna władza zostanie oderwana od stołków, gdy Polacy zobaczą pustki w portfelach. Nie bez powodu protesty w czasach PRLu wybuchały po podwyżkach.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „to jeszcze ma zostać przygnieciony symbolem obcej dominacji, na znak szyderstwa i pogardy dla polskiej konstytucji, gwarantującej świeckość państwa.”

    Tak się składa, że obecnie obowiązująca ustawa zasadnicza jest postkomunistycznego autorstwa, stąd byłbym ostrożny w umiejscawianiu jej dla kontrastu wobec „symboli obcej dominacji”…

  6. Panie Profesorze, a jak radzą sobie w Norwegii, Szwajcarii, Szwecji, czy Danii z tymi swoimi „krzyżami”? Bo mam dziwne wrażenie, że wychodzą na tym (nie będąc „unijni” = „europejscy”) znaaaacznie lepiej, niż „europejska” Polska. :DD

  7. „…nauczono…pogardzać wariatami z KOD”
    Musi jednak Pan przyznać, że jeden przygłup się znalazł.

    Na pomniki i tę całą hecę z JPII, o której Pan pisze znaleźli prosty sposób,żeby osobom miłującym państwo świeckie gęby pozamykać, bo przecież JPII „największym Polakiem był” i posprzątane.

  8. Kaczyński dba o pośmiertny kult swojego brata? To raczej rozpaczliwe próby zagłuszenia własnego sumienia. Choćby postawił 100 pomników, sumienie będzie go gryzło do śmierci.

  9. Ze tez sie panu jeszcze nie znudzilo wypisywac co tydzien takie glupoty.
    Niezly z pana fachura skoro pan tak wali w deche, panie profesorze.

    Gwoli scislosci przypominam, ze panstwo wyznaniowe to takie panstwo, ktore ma konstytucyjnie zapisana religie, tzw. ‚religia panstwowa’:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Religia_pa%C5%84stwowa
    czyli ‚religia wspierana ideowo lub w systemie prawnym, jako jedyna, przez państwo.’.
    W konstytucji takiego panstwa nie ma wzmianki o wolnosci wyznania. Inne wyznania moga (ale nie musza) byc tolerowane.
    Takimi panstwami jest wiekszosc krajow muzulmanskich oraz Izrael.

    Przypominam rowniez, ze zgodnie ze status quo Unii Europejskiej w jej sklad nie moze wchodzic zaden kraj wyznaniowy. Wychodzi wiec na to, panie profesorze Hartman, ze gdzies, w miedzyczasie, opuscilismy ostatnio szeregi Unii. To, oczywiscie, biorac na serio wypisywane przez pana glupoty.

  10. Wiersz dedykowany kombatantom przegranej rewolucji 1989 roku:

    W dwadzieścia siedem lat później

    Przyznaję się przed Wami
    że jestem szczęśliwy
    słucham własnego serca
    jestem spolegliwy
    tak jak mi każe honor
    przy świadkach nie płaczę
    a przemocą się brzydzę
    nie czekam odznaczeń
    więc spełniam te kryteria
    które anioł stróż
    zapisał w mojej teczce
    …”politycznie zdrów”…

    ref:
    …nie czekajmy na wyrok sędziów moralności
    tych … co to biczem bożym chłoszczą bez litości
    tych …którzy pouczają choć są wasalami
    tych …co zrobili salto do góry nogami
    tych …co byli na służbie lecz zmienili skórę
    oni dziś papugują …stara agenturę

    Przyznaję się przed Wami
    że stałem na boku
    lecz tam się nie czaiłem
    do dużego skoku
    patrzyłem na działaczy
    którzy w gębie mocni
    obiecywali Eden
    na tej gdańskiej stoczni
    został po nich styropian
    i okruchy mitu
    sprzedano ich bankierom
    i jest już po krzyku

    ref:
    …nie czekajmy na wyrok sędziów moralności

    Przyznaję się przed Wami
    mam duszę chochoła
    siedzę w cieniu pod lipą
    choć ojczyzna woła
    rozum mi podpowiada
    że nas oszukano
    że władze wziął król Ubu
    ślady zbrodni sprano
    nowy wymiar niewoli
    tak jak cukier krzepi
    a my po tej „cukrzycy”
    zostaniemy ślepi

    ref:
    …nie czekajmy na wyrok sędziów moralności

    / kto jest autorem tej piosenki ? /

  11. Lud to kupi.
    Bowiem Lud jest mądry mądrością pokoleń deptanych pod różnymi hasłami.
    Przetrwanie się liczy .Nawet przy tej kwskiej demokracji.Wiadomo kto wylezie na wierzch w najbliższym otoczeniu.”Społeczeństwo obywatelskie” to ściema.
    Czy KK może być zagrożony utratą wpływów ?
    Nie może bowiem chrzcić ,ślubować do g.deski i grzebać zawsze będzie trzeba.
    „Zagrożeni lustracyjnie” już wymierają.Młódż odbiera porządne religijne wychowanie.
    Pomniki im nie straszne.
    Jak trzeba to się postawi.
    A jak,ewentualnie,trzeba będzie je przerobić ,to się przerobi.

  12. P. Hartman spod znaku orła bez korony. oczywiście

  13. Zamiast KOD ma być u mnie oczywiście KOR 🙂

  14. Gdyby nie te paluchy wyciągnięte w literę V. Gdyby zapytano, Jaka?
    Teraz to już po ptokach.

  15. Oczywiście, nie darmo ukuto powiedzenie „towarzysz Glemp”. Niemniej Kaczyński zachłysnął się władzą i jest obecnie w takim stanie ducha że nie myśli racjonalnie. Polska nie jest jego. Ta partia, można powiedzieć, psim swędem wygrała wybory jednak prezesowi się wydaje że to dzięki jego geniuszowi politycznemu objął władzę. Amok przyćmiewa mu umysł. Koniec PiSu wkrótce.

  16. @sylabariusz
    Tak, tak-preamułę i konstytucję w dużej części napisał znany postkomunista Mazowiecki.

  17. @sylabariusz
    Oczywiscie preambułę. A poza tym to ludzie to kupią, byle na chama, byle głośno, byle głupio.

  18. Przytoczę znamienny fragment z Pana tekstu: „Oszołomieni bezczelnością PiS, który rozmontowuje demokratyczną i europejską Polskę w taki sposób, jak weseli harcerze składają namioty u kresu wakacji, popadamy w rezygnację, graniczącą z przyzwoleniem. Bo co mamy robić, skoro nie mamy na nic wpływu? Przyzwyczajamy się do nowych warunków i do własnej bezradności. Cofamy się w głąb siebie, spontanicznie przyjmując tę samą oportunistyczno-ironiczną postawę, w której trwaliśmy w czasach PRL”.
    Jest on o tyle znamienny, że dotyka sedna problemu jakim jest bezradność obywateli i nie dlatego , że im się nie chce, tylko dlatego, że demokracja w jakiej funkcjonujemy nie wyposażyła nas obywateli, społeczeństwo w jakiekolwiek narzędzia, instrumenty wpisane w system demokratyczny abyśmy mogli „coś zrobić” i tym samym skutecznie wpłynąć na polityków na sposób sprawowania przez nich władzy. Oprócz jednego krótkiego epizodu jakim są wybory, obywatele nie maja nic, dlatego tez nie możemy niczego zrobić. To politycy zadbali o kształt demokracji jaką mamy, oni ją stworzyli – demokrację partyjniacką a nie obywatelską – gdyż demokracja ma służyć wg polityków realizacji ich partyjnych , partykularnych interesów i ich wewnetrznym walkom międzypartyjnym a my obywatele, społeczeństwo jesteśmy tylko tworzywem, materią, na której politycy uprawiają swoje gierki. W demokracji partyjniackiej politycy mają prawa a obywatele obowiązki dlatego też obywatele w obronie swoich praw muszą wychodzić na ulice bo nie mają żadnych innych narzędzi. Czy ktoś widział polityków demonstrujących na ulicach w obronie swoich praw na, realizację których nie pozwala im społeczeństwo. Nie ? A dlaczego nie? Bo nie muszą się zupełnie liczyć z obywatelem, niczego nie możemy im zrobić bo nie mamy żadnych narzędzi do dyscyplinowania polityków. Dlatego też abyśmy mogli myśleć i mówić o dobrej zmianie dla nas obywateli a nie polityków musimy zmienić system demokratyczny z demokracji partyjniackiej na demokrację obywatelską. Na czym miałaby polegać demokracja obywatelska? Na wprowadzeniu na trwałe w jej system narzędzi, mechanizmów, które pozwolą obywatelom zdyscyplinować polityków na każdym etapie sprawowanej przez nich władzy a nie jedynie raz na cztery lata. Jakie konkretne narzędzia należy wprowadzić, o tym można rozmawiać ale najpierw musimy sobie odpowiedzieć czy faktycznie tego chcemy? Możemy pozostać w obecnym systemie demokratycznym i dalej być kibicami i komentatorami plemiennych walk partyjnych bez realnego wpływu na cokolwiek. Ale czy naprawdę tego chcemy?

  19. Przypomnijmy zatem słowa Stanisława Lema:
    „Na szczęście Kaczyńscy przeminą, choć zdążą popsuć gospodarkę. Czeka nas zastój. Ale tylko przez cztery lata.
    Potem naród jak koń, któremu ktoś przystawił kaktus pod ogon, zacznie wierzgać i wszelki ślad po bliźniakach zaginie.
    Oni po prostu znikną w tym bezmiarze obietnic bez pokrycia.”.
    (za GW, 2010!).
    —————————————-

  20. Nareszcie zaczął Pan pisać to o czym pisać należy. Ja o tym pisałem już 20 lat temu i wcześniej. Ale nie jestem profesorem ani nie jestem pazerny na władzę. Nikt więc nie chciał mnie słuchać. Ale cóż. „Lepiej późno niż wcale.”

  21. …kosciol katolicki ma tak duzo grzechow na sumieniu ze sumienia juz brak !!! krucjata XXI wieku w Polsce rozpoczeta,Watykan daleko papiez duzo mowi a waldze maja homo………….przykre ale prawdziwe katolicyzm & islam = zlo

  22. „Kaczyński oddaje Polskę Kościołowi w zamian za polityczne poparcie” ― Bo Platforma, jak powszechnie wiadomo, broniła świeckości Polski jak lwica 😉

    Zachęcam Pana Profesora do napisania, tak dla równowagi, równie wnikliwego tekstu o wieloletnich działaniach Platformy na rzecz budowy państwa wyznaniowego, które przygotowały solidny grunt pod przyszłe zwycięstwo PiS.

    Pisze Pan: „Ten akt poniżenia i upodlenia państwa otwiera drogę do jego ostatecznej klerykalizacji i poddania Watykanowi”. Od kiedy takie postępowanie Pana oburza? Bo o ile pamiętam, uczestniczył Pan w manifestacjach KOD w obronie Rzeplińskiego, który za podporządkowywanie polskiego prawa urojeniom katolickich fundamentalistów dostał order od Watykanu.

    Dla przypomnienia:
    http://krytykapolityczna.pl/kraj/trybunal-koscielny-zwany-konstytucyjnym/

    Ten artykuł ukazał się w „Krytyce Politycznej” 14 października 2015 roku, 11 dni przed wyborami. Kilka tygodni później ekipa KP karnie maszerowała w szeregach KOD w obronie tegoż Trybunału… Zagadkowa sprawa, zwłaszcza że KOD-owi nie chodziło o Trybunał jako taki, lecz o TEN Trybunał i TEGO Rzeplińskiego lansowanego na symbol „zagrożonej demokracji” (na jednym z marszów demonstranci nieśli kilkadziesiąt jego portretów).

    Co więcej, te same środowiska, które bronią Rzeplińskiego, udają, że popierają czarne marsze kobiet. A może odwrotnie – udają, że bronią Rzeplińskiego? Bo nie można równocześnie popierać człowieka, który za odbieranie kobietom praw dostał order od Watykanu, i feministek domagających się złagodzenia ustawy aborcyjnej. Ciekawa rzecz, nie sądzi Pan?

  23. Komentarz z 29 marca o godz. 11:42 NIE je napisałem. Ale dziękuję za udane podszycie się.

  24. Panie Profesorze, płaszczył się przed klerem pański kumple polityczny, przed którymi z kolei pan leży plackiem na klęcząco: Kwaśniewski (podpisanie klerykalnej Konstytucji i Konkordatu).

  25. Panie profesorze

    Jeśli jest tak jak Pan mówi – że Kaczyński chce wygrać wyścig o własną pamięć po śmierci, a jest tak bo dowodów na to więcej niż trzeba, to znaczy, że Kaczyński to egotyk do głębi, a jego pycha i próżność nie mają dna.
    Na co też dość i więcej jest dowodów.

    Za tą próżność, pychę i egotyzm, całe państwo płaci rachunek. To nie kradzież Księżyca, to kradzież państwa.

  26. Czy będzie to krzyż smoleński?

  27. Podpisuję się pod opinią „remm”.
    Wspaniała, cała prawda.

  28. Popieram opinię „remm”.
    Warto przypomnieć, że w grudniu 2007 r. Rzepliński, który jest wiernym kościołowi urzędasem, na polecenie kk został wybrany przez Tuska (PO) na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, a w grudniu 2010 r. powołany przez Komorowskiego (PO) na stanowisko Prezesa TK.
    Trybunał Konstytucyjny z Rzeplińskim na czele stał na straży prawa kanonicznego, a nie konstytucyjnego, co udowodnił nie raz swoimi decyzjami wydanymi w ciągu wielu lat.
    Przez wiele lat krył wyrzucanie mniejszości z życia publicznego, stawiał religię i ko
    ściół katolicki na szczycie hierarchii wartości, przymykał oko na krzywdy i bezprawie na przykład umarzając postępowanie w sprawie legalnego bandytyzmu Komisji Majątkowej. Rzepliński twierdził, że prawo to sztuka dopasowywania konstytucji do oczekiwań arcybiskupów i do dziś kontynuuje prokościelną działalność, a wszystkie jego publiczne wypowiedzi oraz pozorowane postawy mają na celu wyłącznie poparcie dla władzy watykańskiego kleru w Polsce.

  29. Kaczyński ju nie ma wiele do powiedzenia. Uzależnił się od Rydzyka.Musi płacić za poparcie.Dwóch ulubieńców Rydzyka /Szyszko i Macierewicz/graja mu na nosie jak chcą. Jak się Kaczyński postawi, jak przestanie sypać kasę kościołowi, media rydzykowe wyleją na niego kubeł pomyj i sondaże polecą w dół. Zapisał dusze diabłu i nie ma dobrego wyjścia. Taki szczwany jak Twardowski Kaczyński nie jest.

  30. Z pomnikami jest tak. Sraja po nich praki i pieski obsikuja. Pamietaj jeden w Nowej Hucie, maial takie wziecie, ze byl pilnowany dzien i w nocy. Niestety i na niego przyszedl czas, juz go nie ma. Jezeli w Polsce przetrwa jakis rozum i nauka, to wczesniej czy pozniej nastapi weryfikacja i sprzatanie . Dlatego tak sie spiesza z zasmiecaniem i rujnacja szkol, umyslow i wchodzeniem z koltunstwem w kazda dziedzine zycia, aby trudniej bylo sprzatnac.

  31. Bardzo chcialbym wiedziec, co by sie stalo, gdyby cala Europa byla prawdziwie arcykatolicka, gdyby nie bylo protestantow, podsmiechujacych sie ukradkiem i pobudzajacych roztropne glowy do myslenia, i gdyby zaden klecha nie musial juz niczego sie wstydzic. Gdyby wszystko szlo takim trybem jak przed kilkoma wiekami, to papiez otaczany bylby czcia boska, a jego odchody odwazano by i sprzedawano na karaty, Biblie zas zaczynano by od slow: Na poczatku papiez stworzyl niebo i ziemie.
    Georg Christoph Lichtenberg

  32. @ Sylabariusz
    Dania i Szwecja sa czlonkami UE i panstwami swieckimi. W Szwajcarii wierzacy placa podatki na swoje koscioly. Mozna zadeklarowac sie niewierzacym i podatku nie placic. Nota bene najwieksza podatki sciaga Kosciol Katolicki.

  33. @takei–butei
    Historia nie zapomina bohaterów i … zdrajców

    Oj zapomina przyjacielu, i to bardzo szybko.

  34. Aby ludzie poczuli się obrażeni zawłaszczaniem przez Kościół kolejnych obszarów świeckiego państwa musieliby czuć się współwłaścicielami tego państwa. Wygląda jednak na to, że te tysiące przeróżnych wspólnot okołokościelnych, które tak sprawnie przejmują kolejne funkcje świeckiego państwa dają ludziom dużo większe poczucie wspólnoty i współwłasności niż to, co ma do zaoferowania strona świecka. WOŚP i sport wyczynowy wydają się być wyjatkami potwierdzającymi regułę. Z WOŚPem Kosciół walczy swoim Caritasem czy swoją Szlachetną Paczką. Nie odpuści aż nie zzabije WOŚPu.

    Ciekaw jestem w jaki sposób Kościół zawłaszczy skoki narciarskie, piłkę nożną, ręczną i siatkówkę? Bo że go to gryzie, to pewne.

    -Dzzyyyńńńńń, dzzzyyńńńń, czy ja jestem na antenie?
    -Bo proszę pani redaktor, ja pochodzę z tej samej miejscowości co Kamil Stoch!
    -Taak? Coś podobnego! Jaki ten świat mały! Prosze nam opowiedziec!
    -Tak proszę pani!. Nasz Kamilek i ja jesteśmy z Zębu! Kamilek jest przykładnym katolikiem, proszę pani redaktor! On pochodzi z bardzo porządnej, katolickiej rodziny! Nasze rodziny się bardzo dobrze znają! Ja się przyjaźniłam z (babcią? dziadkiem? nie pamietam już – mój przypis) Kamilka!
    Taka radość! I jak on skacze! Polska może byc dumna! I pomyśleć że ja tez jestem z Zębu! Pan Bóg dał taką wielką łaskę!

    ************

    polonijne radyjko w Chicago, kilka lat temu.

  35. remm
    29 marca o godz. 18:05
    Rzepliński należał kiedyś do PZPR, co należy pochwalić. Ale później, w erze wolności napisał statut hańbiącej instytucji IPN, podpory władzy POPiS. Czego profesor nie zauważa.

  36. Wojtek A.
    29 marca o godz. 20:37

    Coś nieprawdopodobnego: przecież pan Rzepliński to bóstwo, bożyszcze, bożek pana Profesora Hartmana i KOD-u, klęczą przed tym bożkiem i czczą jak cud nad cudami.

  37. Aborygen
    30 marca o godz. 1:57

    Ten wpis o historii i bohaterach nie jest mój. Ktoś udanie (za co dziękuję) podszył się.

  38. zza kałuży
    30 marca o godz. 4:14

    Pie…ysz, w moje gminie WOŚP organizowali i zebrali masę forsy należący do Akcji Katolickiej.

  39. http://bragiel.blox.pl/2017/03/Stezenie-hanby-w-hanbie-czyli-piesn-leminzego.html
    -Słyszałeś, współbracie w leminżerce, Polska wychodzi z Eurokorpusu!

    -Hańba!
    -Skandal!
    -Ta zniewaga, krwi wymaga!
    -To jest ich moralny koniec!
    -Na Kremlu strzelają korki od szampana!
    -Ale słuchaj, leminży bracie, ten Eurokorpus to co to w ogóle jest?
    -Eurokorpus to jest…ten…ten no…Korpus, tylko że Euro. Sam dokładnie nie wiem, chyba coś związanego z eliminacjami do mistrzostw Europy w piłce nożnej…
    Na barykady, pogońmy to pisowskie bydło, nie będzie Polak pluł nam w twarz i dzieci nam polonizował!
    Polecam felieton o złym PISIE i dobrym Eurokorpusie!
    el.blox.pl/2017/03/Stezenie-hanby-w-hanbie-czyli-piesn-leminzego.html

  40. Rocznica,jubileusz..Ojcowie Europy..:
    Schuman ,De Gasperi,Adenauer..chrześcijanie głęboko wierzący.
    Schuman na drodze do beatyfikacji.

    J.Kaczyński to antyteza domagająca się uznania wierzacych za degradację sumień.
    Słów brak.

  41. @gotkowal

    Fakt. W końcu preambuła ma kolosalne znaczenie… 😀

    Obecna ustawa zasadnicza powstała na podstawie siedmiu projektów. Jej ostateczna wersja powstała w wyniku kompromisu między ugrupowaniami CENTROWYMI i LEWICOWYMI (!!!). Największy udział w jej tworzeniu, w praktyce, miały więc takie tuzy polskiego parlamentaryzmu jak postkomunistyczne SLD i Unia Pracy, o której wiele mówi jej nazwa. Aha! Mógłbyś przypomnieć, kto popisał jej tekst i zarządził jej opublikowanie w dzienniku ustaw? 😀

  42. W Hiszpani pewno połowie ulic i placów patronują święci i po trzy kościoły na każdej ulicy.
    No i co, ano nic, w kościołach pustki.
    Po sutych dla kościoła latach Franco nastąpiło szybkie odchudzenie a o dyktatorze też niewielu pamięta.
    Przeżyliśmy potop szwedzki i radziecki, przeżyjemy i pisdziecki.
    Głowa do góry, panie Profesorze.

    A tak swoją drogą to każda władza po 1989 siedzi w odbycie Kościoła.
    Zostało nam jeszcze 13 lat błąkania się po pustyni.

  43. @kruk

    Norwegia i Szwajcaria nie są. Poza tym ja o tym doskonale wiem. Powiedz to raczej Autorowi. Wszakże to on w przedziwny sposób uzależnia sprawne funkcjonowanie państwa od krzyżyka w symbolu (tutaj od krzyżyka nad orzełkiem). Norwegia, Szwajcaria, czy Szwecja mają „krzyżyki” w symbolice, a przy tym radzą sobie doskonale. 😀

  44. Dobry wieczór, na wstępie pragnę zaznaczyć że intencją tego wpisu nie był atak, a jedynie zasygnalizowanie pewnego, jak to ładnie powiedział prezes, imposybilizmu trzymającego w klinczu ludzi widzących hipokryzję aktualnej władzy w naszym kraju.
    Szanowni państwo, piszecie że: kościół be, księża be, a Watykan to samo zuo oraz jak to politycy skutecznie sklejają się z ideą Boga dla swoich często partykularnych i przyziemnych interesów, halo… pobudka… po-bud-ka… dzieje się tak, pod wszystkimi szerokościami geograficznymi już od kilku tysięcy lat, bo z Bogiem na sztandarach mamy prawo niezachwianie wierzyć w zwycięstwo lub zagwarantowaną szczęśliwość wieczną, zawsze czy to z 72 hurysami czy bez – a „oni” już od dawna wiedzą, że tylko tak można zmobilizować „chłopów pańszczyźnianych” do poświecenia w imię abstrakcyjnych idei , typu dobro wspólne, państwo, itp, można uznać, że zauważył to już Florian Znaniecki badając polskich chłopów u których nie stwierdzał mistycyzmu.
    Piszę „chłopów pańszczyźnianych”, bo my Polacy jesteśmy ich mentalnymi potomkami, nie jest to tylko moje przeświadczenie, idea pochodzi od innych, ja tylko wchłaniam je w siebie na potrzeby wyjaśniania „naszych” nieracjonalnych poczynań narodowych, przejawiają się one na wielu płaszczyznach dając wyraz w naszych postawach wobec: innych [nie ufać, może ci ukraść to co sam ukradłem] i siebie samych [deprecjonować swoje osiągnięcia], idei współpracy [ciągnąć tylko w swoja stronę, strategia win-win jest dla nas niepojęta], wspólnego dobra [to komuna, a komuna była zła, poza tym przyjdzie pan i zabierze], czy myślenia prospektywnego doceniającego inwestowanie w samorozwój w imię lepszej przyszłości [nie ma sensu, bo przyjdzie pan i zabierze].
    Przypomnijmy sobie jak to było na folwarku, Pan sprawował rząd dusz i był panem wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych… w świecie parobków, miał władzę Boga, z tą różnica że on [Pan] był tu i teraz.
    Tacy jesteśmy, a skoro nic od nas i od nas nie zależy, to trzeba móc się jakoś pocieszać, tym rajem, tym niebem i tą matka głupich, niestety znaleźli się cwaniacy, którzy skutecznie zagospodarowali tę potrzebę i dzierżą władzę nad Bogiem, duszą, a także nad naszym zbawieniem – niech sczezną kapłani!
    Z drugiej strony 98% populacji świata wierzy, że to nie tylko trykanie się atomów w nieskończonym tańcu przypadków jest przyczyna powstania uniwersum… tak, tak… „trudno nie wierzyć w nic…” jak śpiewał poeta, do tego trzeba być wybitną jednostka o bardzo wysokim poziomie racjonalnej oceny rzeczywistości, przypominam – świat taki nie jest. W związku z czym, jak namolny sąsiad alkoholik pożyczający na wieczne oddanie 5pln, pojawia się pytanie co z tym zrobić, niby wiadomo – edukować, uczyć i nauczać dążenia do najbliższej nam możliwej do poznania prawdy, niestety to trwa i nie zawsze są ku temu warunki, przypominam 98% wierzy… a niejaki R. Cialdini chyba twierdzi że nie jesteśmy „racjonalni tylko racjonalizujący” to może to jest odpowiedź dlaczego jest jak jest. Zatem, skoro droga redukowania dysonansu poznawczego z oczywistych względów [trzeba się rozwijać intelektualnie, inwestować w siebie] jest niedostępna większości ludzi, to wyglada na to, że pozostaje tylko: śmieszność, satyra, pomarańczowa alternatywa XXIw, wskrzeszenie idei kabaretu Tey, lub może o czym nie śmiem marzyć czas na naszego własnego Monty Pythona…

  45. Polską głupotę wyróżnia fakt, że jest ona ostentacyjna. Polacy popisują się głupota z otwartą przylbica.

  46. @takei-butei
    Znamy ultra-katolickie orzecznictwo TK. Nie chodzi nam o Rzeplinskiego czy Wróbla, ale o ratowanie instytucji, która z urzędu mogłaby powstrzymać zapędy PiSu.

  47. @remm
    Artykuł w Krytyce Politycznej jest świetny. Nie chodzi nam o kult Rzeplinskiego czy Wrobla, ale o obronę ustroju i TK. Muszę jednak przyznać, że dwuznacznosc KODu (oraz PO, Nowoczesnej i SLD) budzi we mnie niesmak. Obnoszenie się z portretem Dmowskiego i zapewnianie, że nie mamy nic przeciw PiSowi, tylko bronimy TK i konstytucji budzi niesmak, podobnie jak światełka w tunelu. Wole feministki i ich manify. Kobiety mówią rzeczowo i ostro.

  48. @takei-butei 30 marca o godz. 11:57
    „Pie…ysz”
    Chciałbym, tego nigdy za dużo. Niestety nie w tym przypadku.

    „w moje gminie WOŚP organizowali i zebrali masę forsy należący do Akcji Katolickiej.
    Zawsze twierdziłem (i mozesz znaleźć na dowód tego wiele moich wpisów na polityka.pl), że zdarzają się porządni księża i kochane siostry zakonne. Wraz z wiekiem i tym, co dzieje się ostatnio w Polsce coraz ciężej jest mi jednak bronić roli Kościoła jako instytucji.
    Tak więc jest całkiem prawdopodobne, że gdzieś zdarzyła się zbiórka, o której piszesz. Pokaż mi jednak masowe i oficjalne poparcie dla WOŚPu ze strony instytucjalnego Kościoła.

  49. jotbe_x
    Przypomnijmy zatem słowa Stanisława Lema:

    Dzieki za wpis.Zawsze uwazalem, ze dobry cytat jest wiecej wart od tysiaca wypocin bumagomarjakow [gryzipiorkow]. To chyba z „Rewizora”. After all, there are very few original thoughts left.

  50. @Aborygen
    Ten wpis o historii i bohaterach nie jest mój. Ktoś udanie (za co dziękuję) podszył się.

    Kogos, kto sie podszywa nalezy odpruc.

  51. ajh
    30 marca o godz. 22:59

    Trybunał Konstytucyjny leżał plackiem na klęczkach przed PO, zatwierdzał jawne łamanie Konstytucji, więc niech sobie teraz pisiaki czy dowolna inna partia robi z nim, co tylko raczy do skasowania włącznie.

  52. zza kałuży
    30 marca o godz. 23:17

    Mogła PZPR, mógł SLD, mogła PO klerykalizować Polskę, mogą więc pisiaki.

  53. Auschwitz, Hiroszima, Stalingrad, Nagasaki, Drezno, Leningrad, Warszawa, Majdanek, Aleppo, Biafra, Belgrad, Gaza, Mosul.

  54. „zza kałuży” ogłosił światu, że „zdarzają się porządni księża i kochane siostry zakonne”
    O, tak, szczególnie siostra Teresa z Kalkuty – bestia i sadystka, oszustka i złodziejka,
    „doktor” Rydzyk, prof.Oko, K.Wojtyła …

    Wszystkim tym, którzy uparcie poszukują wśród pasożytującego i pedofilującego bezkarnie w Polsce i na świecie kleru postaci pozytywnych trzeba uświadomić, że niezależnie, czy mowa o Franciszku, B16,
    JP2, Sowie, Rydzyku, Bonieckim, Dziwiszu, Oko, Lemańskim, Twardowskim, Tischnerze, Hoserze, Grzesiaku etc. – każdy klecha już przez samo to, że zostaje klechą, a więc zaprzysiężonym pracownikiem pedofilskiej, seksistowskiej, antysemickiej, homofobicznej, rasistowskiej, pasożytniczej, próżniaczej, oszukańczej i szkodliwej społecznie organizacji (kościoły różnych religii) sam się dyskwalifikuje w kategoriach wartości takich, jak uczciwość, wrażliwość, dobroć, prawdomówność i jeszcze wiele innych, a więc nie może i nie powinien być określany żadnym pozytywnym mianem.

    Nie ma uczciwych zakonnic, zakonników i księży, a także działających w ich imieniu katechetów i katechetek, gdyż sam fakt, że wszyscy oni z premedytacją oszustów wpajają dzieciom, młodzieży i tępym dorosłym swoje religijne bajki, bogacąc się kosztem biednych i naiwnych jest dowodem na ich nieuczciwość.
    Kler obłudnie, jedynie dla zysku, pasożytniczego nieróbstwa, wygodnictwa, egoizmu i manii wielkości pałęta się w sutannach i habitach po kraju i świecie z premedytacją uprawiając swój oszukańczy proceder.
    Czynem nagannym jest bowiem tworzenie przez tych oszustów atmosfery ciągłego strachu, poczucia winy i kary, co szczególnie szkodzi dziecięcej, wrażliwej i chłonnej psychice, pozostawiając w niej dozgonne ułomności, co udowadniają wierni kościołowi i religii.
    Taki proceder winien być kwalifikowany w świeckich społecznościach jako czyn oszukańczy i przestępczy, a więc identycznie jak pedofilia czyli psychiczny i fizyczny gwałt – zabroniony i karany.

    Każdy klecha będzie zasługiwał na miano dobrego człowieka dopiero wtedy gdy zrzuci z siebie wraz sutanną całą swoją obłudę, przyzna i przeprosi że świadomie i z premedytacją uprawiał religijne oszustwo szerząc biblijne bajki i wiarę w nieistniejącego boga oraz weźmie się za porządną, uczciwą pracę.
    Wtedy dopiero osobiście i własnoręcznie wypracuje pozytywną o sobie opinię.

  55. Do „zza kałuży”.
    Napisałeś „zdarzają się porządni księża i kochane siostry zakonne” – ale z ciebie żartowniś, zaliczam to twoje stwierdzenie do humoru roku.
    Prawda jest taka, że wszyscy oni w koloratkach i w habitach to psychole znęcający się nad dziećmi i dorosłymi (szczególnie chorymi). Wszyscy oni pod dowództwem naczelnych watykańczyków mają na sumieniu miliony ofiar w przeszłości i obecnie.
    Ze wymienię kilka: inkwizycja, wyprawy krzyżowe, głoszony przez JP2 i wszystkich jego następców zakaz używania prezerwatyw (miliony ofiar zmarłych i wciąż umierajcych na AIDS dorosłych i dzieci), zakaz aborcji, zakaz badań naukowych szczególnie w dziedzinie medycyny, pranie mózgów dzieciom, pedofilskie gwałty …., a przykładów jest mnóstwo.
    Oto twój „porządny” kler i „kochane siostry zakonne”.

  56. „Czarownica z Salem”
    31 marca o godz. 18:32

    „„zdarzają się porządni księża i kochane siostry zakonne” – ale z ciebie żartowniś, zaliczam to twoje stwierdzenie do humoru roku.
    Prawda jest taka, że wszyscy oni w koloratkach i w habitach to psychole znęcający się nad dziećmi i dorosłymi (szczególnie chorymi). Wszyscy oni pod dowództwem naczelnych watykańczyków mają na sumieniu miliony ofiar w przeszłości i obecnie.”
    ————————————————————————————————-
    Informuję ciebie, że każdy z ludzi musi sam zapracować na swoje życie, nie przymierzając, podobnie jak wilk czy mucha plujka.
    Czy taki człowiek jest hydraulikiem, albo dorożkarzem, nie ma znaczenia, tu tylko ważny jest dochód, czyli zapotrzebowanie na jego usługi.
    Jeżeli nie ma zainteresowania na jego pracę, to nikt mu nie zapłaci, i facet musi szybko zmienić zawód.
    ad rem
    Jeżeli psychol w koloratce ma zapłacone za swoje usługi dobrowolnie, to niestety, miej pretensje do naiwniaków, a nie do biznesmenów, rydzyków.
    aha; państwo zawsze broni większości

  57. @ Wojtek A.

    Wszystkim tym, którzy uparcie poszukują wśród pasożytującego i pedofilującego bezkarnie w Polsce i na świecie kleru postaci pozytywnych…

    Swietny tekst! Mozna tylko zywic nadzieje, ze na wpis ten znajdzie sie miejsce w nastepnej Encyklice Papieskiej „Tantum religio potuit suadere malorum”.

  58. Sensacja, pan Prezes oświadczył się swojej długoletniej przjaciółce.
    Oświadczyny przyjęte, ślub i miesiąć miodowy na Ibizie.
    Biorą koty.

  59. Co pozostanie z legendy o braciach Kaczyńskich, zwłaszcza zaś o prezesie tysiąclecia, naczelniku Pis-u i zbawcy Ojczyzny po latach?
    Parafrazując wiersz Kamila Baczyńskiego: zostanie po nich złom żelazny/ i cichy, drwiący śmiech pokoleń.

css.php