Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

20.05.2017
sobota

Zapis na Hartmana, czyli porno w Polskim Radiu

20 maja 2017, sobota,

Prezes Polskiego Radia Jacek Sobala zwolnił z pracy dziennikarza stacji PR24 Filipa Memchesa za to, że ów śmiał zrobić ze mną wywiad na antenie (wywiad, w którym chwalę dokument episkopatu poświęcony zagrożeniu nacjonalistycznemu, nie został zdjęty i jest do odsłuchania tutaj). Stanowisko stracił również wicedyrektor programu Krzysztof Gottesman. Nie mogę nie odnieść się do tej sprawy.

Pomijam kwestię wulgarnego chamstwa, z jakim dyskredytuje mnie Sobala. Nie o mnie tutaj chodzi. I nawet nie o Gottesmana, na którego najwidoczniej Sobala szukał kija. Żal mi obu prześladowanych dziennikarzy, choć, z drugiej strony, sami zdecydowali się na kolaborację i zbierają owoce swoich moralnych wyborów.

Ale i tak jest mi ich żal, tak po ludzku. Wszelako powtarzam: nie o nich chodzi i nie oni są w tej sprawie najważniejsi. Najważniejszy nie jest nawet p. Sobala, bo w końcu jest tylko narzędziem – wymiennym, jak każde, w rękach dyktatora. Znudzi się albo podpadnie Kaczyńskiemu i poleci. Może nawet polecieć z mojego powodu, bo tzw. niepokorni dziennikarze zrobią wszystko, żeby zniszczyć zdrajcę, który uderza w swoich. A jak sprawa pójdzie w zagranicznych mediach i trafi z prasówką do Kaczyńskiego, to ratuj się, kto może! Drżyj, panie Sobalo! Na Nowogrodzkiej wrogów nikomu nie brakuje!

Ale to wszystko nieważne. Ważne jest polskie państwo, które otrzymało od reżimu kolejny cios w szczękę. Oficjalne wyrzucenie dziennikarza za wywiad z wrogiem systemu jest wydarzeniem bez precedensu i oznacza przekroczenie kolejnej granicy. Granicy bezwstydu. Reżim, który nie udaje, nie zachowuje pozorów, nie działa pod przykrywką i pod płaszczykiem, lecz epatuje represjami i pogardą dla zasad wolności, pluralizmu i demokracji, jest jak rozpustnik, któremu nie chce się nawet wciągnąć gaci.

Mamy tu bolszewizm w czystej postaci. Prawicowy portal niezalezna.pl wykazał się czujnością rewolucyjną i złożył stosowne doniesienie do p. Sobali, który zareagował w tym samym rewolucyjnym duchu, zapewniając towarzyszy o bezzwłocznym załatwieniu sprawy, tj. wprowadzeniu sprawy Hartmana na posiedzenie Zarządu Polskiego Radia. Jak zapowiedział, tak zrobił, z wynikiem wiadomym. Wszystko jak za Lenina. W pieriod!

To już nie jest „drugi Budapeszt”. To „druga Ankara”. Wulgarność i bezczelność, z jaką ten reżim niszczy zasady wolnej, demokratycznej republiki, ma nas oszołomić i sparaliżować. Nic z tego! Ta sprawa stanie Wam ością w gardle. Będzie tlić się i śmierdzieć. I żaden z reżimowych dziennikarzy nie będzie odtąd pewien dnia ani godziny, a Wy będziecie wiedzieć, że raz zdradzeni, i oni Was zdradzą, gdy tylko powinie się Wam noga. Tego błędu już się naprawić nie ma. Nawet zwolnienie Sobali nie pomoże.

Cieszę się, że zupełnie przypadkiem udało mi się zedrzeć maskę z „mediów narodowych” i wyrządzić taką szkodę reżimowi. Żadna wszakże w tym moja zasługa – zadecydował przypadek. W mediach publicznych występowałem dziesiątki razy – po dojściu do władzy PiS przestano mnie zapraszać, z wyjątkiem programu Elżbiety Jaworowicz, do którego okazjonalnie chadzam. Raz poprosiła mnie o wypowiedź TVP, ale odmówiłem. Nie miałem i nie mam najmniejszego zamiaru dostarczać „kontentu” telewizji propagandowej PiS. Wywiadu dla PR24 udzieliłem tylko dlatego, że godząc się na rozmowę, jakoś nie miałem świadomości, że jest to antena reżimowa. Po prostu nie znałem jeszcze tej stacji. Widocznie jednak opatrzność czuwa i pozwala mi czasem przez przypadek zrobić coś pożytecznego. Jak na takiego miglanca, to nawet nieźle.

Swoją drogą cieszę się, że jest na mnie oficjalny „zapis”. Jak mi się zdaje, jestem jedynym człowiekiem cieszącym się formalnym statusem osoby niepożądanej w mediach rządowych. Choć raz mój ojciec byłby ze mnie dumny – na niego też był „zapis”. Trwał wiele lat. A jak będzie w moim przypadku?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 20

Dodaj komentarz »
  1. Dał im przykład lewicowy, oświecony i postępowy Palikot, wyrzucając Pana Profesora z Twojego Ruchu za niewinny tekst. I „Polityka” też, cenzurując ten tekst.

  2. Jeszcze nie raz usłyszymy o przekraczaniu kolejnych granic; tyle że, te granice dla nich nie istnieją.

  3. A po cholerę Pan tam poszedł?????

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pobożne życzenia lewackiego funkcjonariusza

  6. Najtwardszy reżim ulega szybkiemu rozkładowi, kiedy fakt bycia prześladowanym przez ten reżim staje się powodem do dumy. Wktótce staje się też powodem zazdrości innych opozycjonistów, i w ten sposób rusza lawina, której nie da się powstrzymać.

  7. Panie Profesorze,
    Praktycznie każdy człowiek i każda partia, z którym/którą ma/miał Pan jakiś kontakt polityczny, ma/miała z tego powodu nieprzyjemności. Np. Palikot i jego stronnictwo, o czym niżej, ale przecież nie tylko on. I tak:
    W wyborach parlamentarnych w roku 2011 był Pan bezpartyjnym kandydatem do Sejmu z listy Sojuszu Lewicy Demokratycznej, ale nie uzyskał Pan mandatu.
    W roku 2013 został więc Pan koordynatorem Europy Plus w województwie małopolskim – kto dziś o tej Europie Plus jescze pamięta?
    W tym samym roku (2013) wstąpił Pan do partii Twój Ruch czyli TR (był Pan także inicjatorem jej powołania), gdzie objął Pan stanowisko przewodniczącego krajowej rady politycznej, a już w roku następnym czyli 2014, w wyborach do Parlamentu Europejskiego bezskutecznie ubiegał się Pan o mandat w okręgu małopolsko-świętokrzyskim, startując z pierwszego miejsca na liście komitetu wyborczego Europa Plus Twój Ruch. Jednakże już we wrześniu 2014 roku, decyzją zarządu TR, został usunięty z tejże partii po publikacji na łamach „Polityki”, a dotyczącej kazirodztwa.
    W maju roku 2015 zapowiedział więc Pan utworzenie inicjatywy politycznej pod nazwą Wolność i Równość, a w sierpniu tegoż roku został koordynatorem rady politycznej partii o takiej nazwie (wcześniej działającej jako Unia Lewicy), ale o tej partii też jakoś nic nie słychać.
    Może więc lepiej pozostanie Pan przy filozofii? Nawet tak wybitemu filozofowi jak Franciszek Bacon polityka na zdrowie przecież nie wyszła, jako że choć w roku 1595 został on członkiem parlamentu, 9 lat później doradcą prawniczym króla Jakuba I Stuarta, następnie naczelnym prokuratorem państwa, lordem kanclerzem i baronem Verulam, a w 1621 r. wicehrabią St. Albans, to w wyniku oskarżenia go o przekupstwo został uwięziony. Choć następnie został on ułaskawiony przez króla, to jednak resztę życia spędził on w odosobnieniu. I po co mu to było?

  8. Wygląda na to, że pan Profesor jakby się dziś urodził. To wszystko zaczęło się rozróbą 80 roku zwaną dziś karnawałem S. Tak właśnie miało być plus skolonizowanie kraju przez obcy kapitał. Rządzą oprychy typu Sobali Kurskiego, Kaczyńskiego, Ziobry lub Macierewicza z pomocą biskupów.

  9. Trudno nie zdać sobie sprawy, że wróciliśmy do PRL bis. Funkcjonariusze Kaczyńskiego muszą zdać sobie sprawę, że Prezes ich nie obroni a ich emerytury będą zagrożone.
    Słabością obozu władzy jest niski poziom inteligencji funkcionariuszy graniczącu z głupotą.
    Wiceminister Niesprawiedliwosci na zjeździe głoszący, ze ferujący wyroki śmierci z lat piećdziesiątych są obecni na sali sprawia. że można zapytać czy jest kretynem czy udaje.
    Trzeba na jakiś czas założyć, że w kraju wystąpiła epidemia kaczej grypy i czekać na powrót do normalności. I trzeba się liczyć, z ofiarami kaczej grypy.

  10. „Ta sprawa stanie Wam ością w gardle”. Dlaczego pisze Pan „Wam” z wielkiej litery? Czy Pan naprawdę szanuje te osoby?!

  11. Ja nie jestem całkiem pewien, czy chamstwo otwarte nie jest lepsze od chamstwa zawoalowanego. To samo dotyczy dyktatorstwa.

    Plusem rządów PiS-u jest to, że pokazali rzeczywiste oblicze III RP, obnażyli pozory demokracji i państwa prawa. Prawda, nawet najgorsza jest chyba lepsza od trwałego i skrywanego fałszu.

    Oczywiście, estetycznie to wstrętnie wygląda, ale być może daje to większą szansę zauważenia a potem usunięcia istoty problemu. Istotą problemu nie jest PiS, ale dyktatura partyjnych świń, bezkarnych, niewymienialnych przez obywateli i stojących ponad prawem od ponad 20 lat. PiS to tylko najdoskonalsze unaocznienie tego problemu. Ukoronowanie stałego procesu.

  12. no coz, czasami rzetelnosc nie poplaca, Panu wyraznie nie poplacilo.
    Podal Pan rozne linki w ktore wszedlem I dowiedzialem sie nie tylko, ze chcial Pan rozpoczac dyskusje o potrzebie zalegalizowania kazirodztwa, jak rowniez, pewnie znacznie gorzej, ze byl Pan zwolennikiem Palikota.
    Czyzby chcial Pan zalegalizowac pozycie z mamusiami, tatusiami, siostrzyczkami? Czyzby? Czy nie widzi Pan w tym zadnej szkodliwosci? Zadnej?
    I nie widzial Pan szkodliwosci w tym co robil Palikot? zadnej?

    W tym wszystkim uwazam ze ma Pan racje co do przeslania artykulu. Media sa od tego, miedzy innymi, zeby wynajdowac roznych ludzi myslacych inaczej, naglasniac ich I pokazywac swiatu jak chore moga byc niektore poglady. Jest czyms skandalicznym wywalenie dziennikarza z pracy za to ze wykonywal swoj dziennikarski obowiazek. Jest czyms skandalicznym wywalenie dziennikarza za wywiad z kimkolwiek, bez wzgledu na tresc tego wywiadu.

  13. snakeinweb
    20 maja o godz. 23:40

    Jasne! Panstwo teoretyczne sie rozklada. Zaczyna smierdziec. Takie sprzatanie nigdy ladnie nie wyglada.
    Jesli komus zalezy na dobru kraju powinien wspierac zmiany i jednoczesnie pilnowac aby sytuacja sie nie powtorzyla w nowym ‚towarzystwie’. Normalnie, to zadanie uczciwej politycznej opozycji. A takiej niestety w Polsce nie ma. I na tym polega nasza narodowa tragedia. Sa tylko grupy (wlasnych) interesow. Czy naprawde tak trudno to zrozumiec?!

  14. Wielki Europejczyk Timmermans oświadczył w wywiadzie w GW, że Europa może współpracować z Rosją tylko z pozycji siły. http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,21836483,frans-timmermans-europa-jest-silniejsza-niz-nam-sie-wydaje.html. Powinien pamiętać, że już kiedyś tak współpracowano. napoleon nawet dotarł do Moskwy a Hitler do Stalingradu. PO czym Rosjanie udali się do samego Paryża a Berlin zastali w gruzach. Może dziś nawet dotrą do Lizbony. Tak to nie znać historii.

  15. Memches, podwładny Gottesmana, zrobił wywiad z Hatmanem.

    Ja przepraszam, ale to jest materiał na skecz;
    „- Jest tak: Friedmann ma weksel Szapira z żyrem Glassa, windykator jest Barmsztajn.” 😉

  16. Oczywiście Hartmanem, przepraszam za typo.

  17. Jacek Sobala to trzeciorzędny aktor, drugorzędny dziennikarz i pierwszorzędny wazeliniarz. Myślę, że to wiele tłumaczy.

  18. Wyrzucanie z pracy,to wspólczesna forma nienawiści.A gdzie ona się wykluła i rośnie jak rak na mózgu?No gdzie?

  19. wpieriot , a nie w pieriot…

  20. Dlaczego drugi Budapeszt czy Ankara. To może być drugi Berlin. Tam też są osoby mające nieoficjalny zakaz występu w mediach publicznych.
    Kolaboracja z reżymem to nie tylko praca w jego mediach. To również udzielanie wywiadów reżymowym mediom. Czas może udać się na emigrację wewnętrzną?

  21. Salomon 21 maja o godz. 9:35
    Otóż to!

css.php