Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

2.08.2017
środa

Przepraszam Niemców za PiS!

2 sierpnia 2017, środa,

Kto pamięta PRL, temu w uszach dźwięczą jeszcze brutalne słowa antyniemieckiej propagandy. Gadanie o „rewizjonistach z NRF” wychodziło nam już bokiem, a działacze ziomkostw niemieckich, panowie Czaja i Hubka, znani byli każdemu polskiemu dziecku. I chyba tylko dzieci się tych strasznych Niemców bały. Ale wtedy, w latach 60., nawet jeszcze 70., jakiś sens w tym był. Faktycznie żyli jeszcze w Niemczech ludzie bezpośrednio lub pośrednio winni zbrodniom hitleryzmu, a wielu Niemców miało jeszcze jakąś cichą nadzieję na powrót Wrocławia i Szczecina do Rzeszy. Dlatego na propagandę antyniemiecką reagowało się z pewną wyrozumiałością.

Jednakże to, co wyprawia dziś neoendecki reżim w Warszawie, trudno uznać nawet za powrót do propagandowych tradycji PRL, którym tak wielorako i wielostronnie Kaczyński i jego ludzie są zafascynowani i zainfekowani. To coś więcej niż recydywa języka Gomułki – to dzikie hucpiarstwo, wywracanie kopniakiem dyplomatycznego stolika i całkowita rujnacja stosunków Polski z najpotężniejszym sąsiadem.

Gadzinowa agitka puszczona przez reżimową telewizję, głosząca: „Niemcy! To wy w demokratycznych wyborach wybraliście Hitlera i NSDAP!”, pełne nienawiści do Niemiec wypowiedzi Antoniego Macierewicza oraz jego zastępcy Bartosza Kownackiego (o tym, że potomkowie zwyrodnialców nie mogą pouczać nas o demokracji), a wreszcie zamówienie przez posła PiS Arkadiusza Mularczyka sejmowej ekspertyzy w sprawie możliwych reparacji wojennych ze strony Niemiec – to wszystko są akty w wolnej Polsce bezprecedensowe i pełne zajadłej wrogości. Nie wolno ich traktować wyłącznie w kategoriach operetki politycznej na użytek wyborców – jest to skandal dyplomatyczny o potężnych konsekwencjach dla naszego kraju. Sygnał dla tej kampanii dał, rzecz jasna, Jarosław Kaczyński, znany ze swych antyniemieckich obsesji.

Niemcy utracili znaczne terytorium na rzecz Polski i na tym polegała ich rekompensata za wojnę. Nie była ona zapewne wystarczająca, jednak polskie roszczenia padły ofiarą polityki Rosji, która nie zamierzała dzielić się z Polską tym, co udało im się na Niemcach uzyskać. Nie ma dziś żadnych możliwości prawnych, aby dochodzić reparacji za wojnę zakończoną ponad 70 lat temu, no chyba że za cenę podważenia przynależności do RP Dolnego Śląska i Pomorza Zachodniego. Wiedzą o tym Macierewicz, Kaczyński, Mularczyk i każdy z pisowskich notabli mających choćby maturę. Chodzi wyłącznie o poniżanie i prowokowanie Niemców, granie na niemalże wygasłych już antyniemieckich fobiach w niższych warstwach społeczeństwa polskiego. Są to działania tyleż moralnie odrażające, co politycznie niebezpieczne i skrajnie nieodpowiedzialne.

Niemcy są jedynym realnym rzecznikiem polskiego interesu narodowego i polskiej racji stanu za granicą. Są nim konsekwentnie od 1989 r., mimo wielu trudnych spraw i niełatwych momentów w dziejach wzajemnych stosunków w ciągu minionego prawie już trzydziestolecia. Dzięki lojalności Niemiec, poczuwających się do winy względem Polski z powodu zbrodniczej napaści i okupacji w latach 1939-1945, jesteśmy dziś w Unii Europejskiej, a podatnicy niemieccy, w ramach budżetu UE, którego są płatnikami netto, podarowali nam (tak, to jest dar, a nie inwestycja) kilkanaście miliardów euro. I zapewne zapłacą jeszcze kilka miliardów, jakkolwiek z pewnością mniej, niż moglibyśmy otrzymać, szanując demokrację i powstrzymując się od znieważania naszych przyjaciół.

Rzecz jasna, Niemcy odnoszą korzyści natury geopolitycznej i gospodarczej z przynależności Polski do struktur politycznych i militarnych Zachodu. Nie zmienia to faktu, że to właśnie Niemcy są tą kotwicą, dzięki której wciąż, mimo pisowskiego awanturnictwa, przynależmy do tego świata. I to oni, z powodów historycznych, będą najbardziej cierpliwi w oczekiwaniu na powrót Polski na drogę demokracji i europejskich wartości. I to oni, właśnie dlatego, że muszą być dla nas cierpliwi, mają największe prawo, aby napominać i ostrzegać polski rząd przed konsekwencjami notorycznego łamania standardów, do których przestrzegania zobowiązaliśmy się, podpisując unijne traktaty.

Jeśli zaś chodzi o moralną odpowiedzialność wnuków za czyny swoich dziadków, to jest ona nikła. Współczesna etyczność nader sceptycznie odnosi się do dziedziczenia win i odpowiedzialności moralnej – każdy odpowiada dziś przede wszystkim za swoje własne czyny, a co najwyżej w niewielkim stopniu za czyny swoich najbliższych. Oczekiwanie, że będziemy płacić za winy swoich dziadków, uchodzi za niesprawiedliwe. Wolno nam żądać zwrotu zagrabionych dzieł sztuki, wolno spodziewać się od Niemców owej cierpliwości w relacjach z łamiącą zasady Polską, ale nie możemy spodziewać się, że współcześni Niemcy uznają winy swoich przodków za własne.

Tym bardziej że od dziedzictwa nazizmu odżegnują się w sposób jednoznaczny i konsekwentny. Największą reparacją wojenną Niemiec w stosunku do państw i społeczeństw, które tak potwornie niegdyś skrzywdziły, jest właśnie to, że są dziś najsilniejszą ostoją praworządności, demokracji i pacyfizmu w Europie. Z tego dobrodziejstwa, jakim jest trwałe nawrócenie Niemiec na pokój i demokrację, korzystamy każdego dnia. Nie wolno budzić upiorów przeszłości. Rewanżyzm i poniżanie narodu niemieckiego może się dla nas bardzo źle skończyć. Jeśli chcemy wiecznego pokoju z Niemcami, które są i będą nieporównanie od nas silniejsze pod każdym względem, zachowujmy się przynajmniej spokojnie i przyzwoicie. Wymachiwanie drewnianą szabelką i plucie Niemcom na buty może się skończyć wystawieniem posterunków granicznych wzdłuż Odry, a w przyszłości… wolę nawet nie myśleć, jak.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 155

Dodaj komentarz »
  1. Znakomity tekst. Dodanym tylko, że „argument” o zrzeczeniu się reparacji w 1953 r przez „niepolski” rząd jest argumentem za negowaniem prawomocności rządu z którym RFN podpisywał w 1970 r uznanie granicy na Odrze i Nysie…

  2. Bardzo pięknie Pan to napisał. Profesorze.

    Kaczyński się doigra. A z Kaczyńskim Polska, jeśli Polakom nie uda się powstrzymać szaleńca.

  3. Dziurawienie opon w moim rowerze to w sumie nic nowego ,robią to od lat .W ostatnich jednak dwóch miesiącach , trzy razy w tygodniu muszę zmieniać dętki gdy zostawię rower na chwilę bez opieki np pod sklepem itp Pewnie kupiłem już tych dętek z 30-ci ot taka zabawa ,miałem o tym nie wspominać ,w końcu kogóż ja mogę interesować .Mam jednak prośbę do ludzkiego śmiecia który nadzoruje cały ten cyrk od lat, żeby trochę przyhamował ,ewentualnie jeśli to robótka indywidualna i na własną rękę(w co wątpię) ,mam propozycje dla kurwy która od lat uprzyjemnia mnie tak życie .Spotkajmy się ludzka gnido na godzinę, osobiście a zapewniam cię że przez wiele miesięcy po naszym spotkaniu nie będziesz psychicznie i fizycznie w stanie nikogo skrzywdzić .Potraktuje to jako darmową lekcje ,nic za to nie będę od ciebie śmieciu chciał ,przyjmij to jako przyjazną acz bolesną lekcje empatii…To że nie posiadasz elementarnej zdolności honorowej może być pewnym problemem ale wierzę w to iż się przełamiesz .

    Mój wpis nie ma nic wspólnego z Panem Profesorem Hartmanem ,wybrałem forum dla przekazania tej informacji przypadkowo ,zamieszczę go jeszcze w paru miejscach ,może do kogoś dotrze ,może nie ,trudno .

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Lekko pan przesadził z tymi przeprosinami Niemców . Oczywiście , że Niemcy w roku 2017 mają niewiele wspólnego z tymi Niemcami z roku 1939, ale dopóki żyją ludzie urodzeni w tamtych czasach, to trzeba być powściągliwym w deklarowaniu przeprosin.
    Niech pan spojrzy na mapę Litzmannstadt z roku 1943 , a zobaczy pan ulicę imienia Adolfa Hitlera , tak nazwali ci cywilizowani Europejczycy ulicę Piotrkowską w Łodzi .
    Miasto zostało wcielone do Rzeszy i nikt się nie pytał o zdanie opinii światowej czy to jest zgodne z prawem międzynarodowym. Trzeba czasu, żeby to zostało zapomniane.
    Obecnie panujący nam rząd jednopartyjny przekracza jednak granice zdrowego rozsądku uprawiając propagandę antysąsiedzką. Opinia publiczna w Polsce powinna ostrzec ten rząd żółtą kartką . Polityka polska powinna się kierować zdrową zasadą byłego prezydenta Finlandii Kekkonena : Nie szukaj przyjaciół daleko, a wrogów blisko.
    Tę zasadę trzeba na nich wymusić , albo sie ich pozbyć, jako nieodpowiedzialnych oszołomów.

  6. Uderzył pan w stół. Wnet odezwą się najprawdziwsi, najgenetyczniejsi patrioci. Kudy im do Adama Ponińskiego, Stanisława Potockiego czy Ksawerego Branickiego. Tamci robili biznes. Teraźniejsi rąbią drzewo na którym wszyscy siedzimy z czystej głupoty.

  7. Zgadzam się z treścią felietonu Profesora Hartmana.
    90% polactwa uwielbia tylko watykańczyków czyli swoich okupantów.
    Natomiast wszystkie inne narody, a szczególnie sąsiadów nienawidzi.
    Intelektualny „karzeł” Kaczyński wraz ze swoimi pachołkami i klerem umacnia tępe społeczeństwo w tej nienawiści przy każdej okazji identycznie jak przed wybuchem drugiej wojny prowokowano Niemców.

  8. Jeszcze o Powstaniu
    To było wręcz oczywiste 73 lata temu, przynajmniej dla zawodowych polityków i wyższych oficerów, że to Powstanie było z góry skazane na klęskę. Głupotą i naiwnością było przecież oczekiwanie, ze Stalin pomoże tzw. rządowi londyńskiemu RP, skoro ten rząd de facto stanął wtedy po stronie III Rzeszy np. w sprawie Katynia. Niezależnie kto zawinił wówczas w Katyniu, zbrodnią była wówczas jakakolwiek współpraca AK i tzw. rządu londyńskiego RP z III Rzeszą w sprawie Katynia. Poza tym, to po zerwaniu przez ZSRR stosunków dyplomatycznych z owym „rządem” londyńskim RP, nikt tego rządu nie brał na serio – ani Zachodzie ani też tym bardziej na Wschodzie. Liczenie na zachodnich aliantów po raz kolejny zawiodło w tej wojnie i pokazuje mam dokładnie, co warte są dziś gwarancje NATO – nie są one warte nawet papieru, na którym je spisano. Z kolei jeśli do Warszawy wkroczyłaby w sierpniu roku 1944 Armia Czerwona, to na 100% nie pozwoliłaby ona na utworzenie w Warszawie jakiegokolwiek rządu nie zostającego pod kontrolą Moskwy. To też było wówczas oczywiste, choćby po aneksji republik bałtyckich przez ZSRR. Każde z państw uwikłanych w to Powstanie miało wtedy na uwadze przede wszystkim własny interes, a interes ZSRR był wtedy diametralnie różny od interesu AK i tzw. rządu londyńskiego, a że to ZSRR dyktował wówczas warunki wśród Aliantów, to wiadomo było, że musi zwyciężyć interes ZSRR a nie AK czy też tzw. rządu londyńskiego RP. Na koniec – na naszych ówczesnych, a więc też i dzisiejszych sojusznikach zachodnich nie spoczywa żadna odpowiedzialność, gdyż to obowiązkiem polskich polityków z tzw. rządu londyńskiego i polskich wysokich oficerów z KG AK było zorientować się, że nie ma w Polsce nawet najmniejszej szansy jakikolwiek powstanie zwrócone politycznie przeciwko ZSRR, a takim było przecież Powstanie Warszawskie. Do ZSRR też nie możemy mieć pretensji, jako że ZSRR nie był wówczas sojusznikiem ani AK, ani też tzw. rządu londyńskiego RP i to na 100% z winy polityków z owego „rządu”, prowadzących od początku jego utworzenia chorobliwie wręcz antyradziecką politykę i opanowanym przez chorobliwy wręcz antysowietyzm i irracjonalną, niemalże religijną, antyrosyjskość.

  9. Panie Profesorze
    Rewizjonizm ma się w RFN wciąż dobrze, jako że ma on poparcie ze strony samej Frau Kanzlerin Merkel, a pamiętajmy, że nasza granica z Niemcami jest wciąż tylko prowizoryczna, jako że z braku traktatu pokojowego kończącego formalnie II Wojnę Światowa, Niemcy wciąż formalnie (de jure) istnieją granicach z roku 1938. Ostateczne uznanie naszych granic uregulować może bowiem dopiero zjednoczone państwo niemieckie (niedawne włączenie NRD do RFN nie było bowiem legalnym zjednoczeniem Niemiec, jako że zaszło ono w mocno podejrzanych okolicznościach, bez zapytania o zgodę Polaków i innych ofiar poprzednich zjednoczonych Niemiec), po uchwaleniu demokratycznej konstytucji owych Zjednoczonych Niemiec i podpisaniu z Polską traktatu pokojowego, regulującego sprawę odszkodowań ze strony Zjednoczonych Niemiec za agresję na Polskę i prawie 6 lat bezprawnej, a brutalnej okupacji połączonej z rabunkiem i wymordowaniem z zimną krwią wielu (nawet do 6) milionów Polaków, traktatu prawnie kończącego i regulującego remanenty Drugiej Wojny Światowej, traktatu potwierdzonego przez zwycięskich Aliantów, czyli USA, Rosję i UK oraz ChRL oraz ewentualnie także i Francję. A dopóki to nie nastąpi, to nic nie jest ostatecznie potwierdzone, co każdy Polak i Niemiec powinien wiedzieć, a więc sprawa wypłacenia przez Niemcy odszkodowania dla Polski za straty wojenne i za agresję z roku 1939 jest wciąż otwarta. Ponadto, to w roku 1953 wyrzekliśmy się tylko odszkodowania od NRD, a nie od całych Zjednoczonych Niemiec i tylko dlatego, że NRD od początku uznała nasza granicę, w odróżnieniu od RFN.

  10. Mamy to co mamy, widziały gały co wybierały. Wreszcie widzą i moje gały jakie umysłowe styropiany robiły rewolucję „solidarności”. Artykuł świetny, jednak te dwa zdania po sobie coś mi ze sobą nie harmonizują „Niemcy utracili znaczne terytorium na rzecz Polski i na tym polegała ich rekompensata za wojnę. Nie była ona zapewne wystarczająca, jednak polskie roszczenia padły ofiarą polityki Rosji, która nie zamierzała dzielić się z Polską tym, co udało im się na Niemcach uzyskać.” Nie były wystarczające? Pytam się. A jak przeliczyć ogromną zdobycz terytorialną w dodatku z uprzemysłowieniem większym niż wszystkie pozostałe ziemie polskie razem wzięte?
    Rekompensata trwała i ciągle rekompensująca się , wszystkie inne jakie by nie były dawno zostały przejedzone. Rosja się podzieliła , dała nam kawał niemieckiej ziemi , choć zwycięzca dzielić się nie musi. Zresztą po tym co się teraz u nas wyprawia z pewnością mocno żałują tego gestu darowizny. Już czekam tylko na informację że ziemie zachodnie wywalczyli „wyklęci”. Czemu nie , skoro historie pisze się na nowo , to za porządkiem. Czemu nasze cymbały polityczne nie potrafią nigdy z korzystać z prawa do milczenia?

  11. To ja teraz czekam, kiedy Pis zażąda reparacji od Turcji za branie jasyru i od Szwecji za potop.

  12. Panie Profesorze,
    1. Proszę nie pisać aż tak wielkich głupot, jak ta, że „Niemcy są jedynym realnym rzecznikiem polskiego interesu narodowego i polskiej racji stanu za granicą.” Niemcy, szczególnie zaś zawsze nam wrogie RFN, reprezentują przecież tylko i wyłączne swoje własne interesy, a te polegają na podporządkowaniu sobie Polski – gospodarczo, politycznie i militarnie. Nie ma się tu czemu dziwić, jako że w polityce nie ma sentymentów, ale z kolei naszą polską racją stanu jest aby nas Niemcy w żaden sposób i żadnym zakresie sobie nie podporządkowały.
    2. Dalej – na wejściu Polski do UE to my straciliśmy, a zyskali Niemcy. Faktem jest bowiem, że tracimy rocznie netto co najmniej 60 miliardów złotych na członkostwie w tejże Unii. Czy aby naprawdę wierzy Pan, że Polskę przyjęto do UE z dobrego serca, aby jej pomóc? Zauważmy, że aby otrzymać pomoc z Unii, to trzeba mieć tzw. wkład własny, którego biedne kraje, takie jak Polska, po prostu nie mają, a więc aby zdobyć ten wkład zadłużają się one w bankach, które przecież dziś nie należą do polskiego kapitału. Tak więc ta pomoc unijna to jest tylko koń trojański Zachodu w Polsce. Cały przekręt unijny polega przecież na tym, aby wyciągać pieniądze od biednych krajów, tyle że w sposób inteligentny, tak, aby biednemu krajowi (takiemu jak np. Polska) wydawało się, że dostaje on pieniądze od Unii. Jaki byłby inaczej sens przyjęcia Polski do Unii, jak nie to, aby na tym zarobiły Niemcy i inni bogaci członkowie UE?
    3. Nawet jeśli założymy, że średni koszt wykształcenia jednego Polaka to jest tylko około 60 tys. dolarów czyli nieco mniej niż ćwierć miliona złotych, to pomnóżmy sobie te ćwierć miliona złotych przez trzy miliony Polaków zagranicą w samej tylko Unii, a zobaczymy wtedy, ile pieniędzy Polska wydała na pomoc dla najbogatszych państw UE finansując kształcenie pracowników dla tychże najbogatszych państw – członków UE. W moich obliczeniach wziąłem pod uwagę to, że każdy polski uczeń, bez względu na szczebel drabiny edukacyjnej, na którym się znajduje, kosztuje według raportu OEDC „Education at a glance” polskich podatników średnio około 5,6 tys. dolarów rocznie i założyłem, ze średnio uczy się on 10 lat, co jest oczywiście szacunkiem mocno zaniżonym. Dodajmy do tego jeszcze większe straty spowodowane tym, że co roku te 3 miliony Polaków nie wytwarzają nic w Polsce, a tylko zagranicą. Ponieważ przeciętna płaca w UE wynosi około 2 tys. dolarów USA na miesiąc (patrz np. reinisfischer.com/average-salary-european-union-2015), to Polacy wytwarzają miesięcznie w samej tylko Unii, ale poza Polską, co najmniej około 6 miliardów dolarów miesięcznie czyli rocznie ponad 70 miliardów dolarów. W rzeczywistości tracimy zaś znacznie więcej, jako że ponieważ średni PKB per capita w Unii wynosi około 35 tys. USD rocznie, to te 3 miliony Polaków pracujące poza Polską wypracowuje dla bogatych państw Unii około 1,050,000 milionów dolarów USA rocznie, a więc mniej więcej tyle, ile wynosi roczny PKB Polski (1,005,449 mln USD). Dzieje się tak, ponieważ średnia wydajność Polaka poza Polską jest znacznie wyższa niż w Polsce (i stąd też płace są w bogatych państwach Unii znacznie wyższe niż w Polsce). Tak więc na członkostwie w UE to Polska realnie traci, a zyskują na tym Niemcy i inne bogate państwa zachodnioeuropejskie. Pomyślmy więc, czy się nam ten unijny interes aby na pewno opłaca.
    4. Jeśli zaś chodzi o moralną odpowiedzialność wnuków za czyny swoich dziadków, to jest ona w tym przypadku wciąż ogromna i nie ma tu sensu powoływanie się na jakieś postmodernistyczne, niemieckie etyki, jako że winy i odpowiedzialność moralną się dziedziczy, jeśli ani przodkowie nie odpokutowali za swoje winy. Wolno jest nam wiec żądać od Niemców nie tylko zwrotu zagrabionych dzieł sztuki, ale także odszkodowania choćby za samo tylko zniszczenie Warszawy, jako że ani jeden Niemiec nie stanął wówczas przeciwko temu barbarzyńskiemu aktowi. Ponieważ Niemcy nie wypłacili nam dotąd owych odszkodowań, to mamy prawo i obowiązek wymagać, aby współcześni Niemcy uznali winy swoich przodków za swoje własne, szczególnie, że od dziedzictwa nazizmu nie odżegnują się oni wciąż w sposób jednoznaczny i konsekwentny. 5. Nie jest też tak, że Niemcy będą zawsze nieporównanie od nas silniejsze pod każdym względem, jako że w odpowiednim sojuszu, np. z Rosją czy też Chinami, to my możemy okazać się silniejszą stroną – i gospodarczo i politycznie i militarnie.

  13. Czarownica z Salem 2 sierpnia o godz. 21:25
    To dziś już uczą w polskich szkołach, że II Wojna Światowa wybuchła, gdyż Polacy sprowokowali Niemców, np. napadając na radiostację w Gliwicach?

  14. To może po kolei. Gdy parę lat temu Niemcy nie tylko kompletnie zdominowały Unię Europejską, ale zaczęły układać się z Rosją w sprawie bloku od Lizbony po Władywostok, nie spodobało się to US-menom, którzy najpierw zorganizowali rozróbę na Ukrainie, a potem wygraną PiS w Polsce, bo PiS zawsze marzył o tzw. międzymorzu, a w zaistniałej sytuacji związek państw Europy Wschodniej od morza do morza pomógłby US-menom w oddzieleniu Rosji od Europy Zachodniej oraz osłabieniu Unii Europejskiej, czyli Niemiec.

    Teraz wdzięczny PiS robi i mówi to, co mu pan każe, zresztą nie ma innego wyjścia, bo jak nie będzie posłuszny, to znajdą się jakieś taśmy również na PiS. Niektórzy myślą, że Kaczyński to samodzielny polityk, nawet jeśli wariat, ale tak nie jest. Nagłaśniany od kilku dni temat reparacji wojennych to informacja od US-menów dla Merkelowej, że jeśli Niemcy nie spełnią jakichś tam żądań, to US-meni wesprą Polskę w tych roszczeniach (bo sama Polska może sobie najwyżej pomachać zardzewiała szabelką) i Niemcy mogą mieć problem.

    I jeszcze jedno. Tomasz Piątek podaje w swojej książce wiele prawdziwych i wartościowych informacji, ale wyciąga z nich błędny wniosek. Macierewicz nie jest rosyjskim agentem.

  15. @ Leonid : ” Dzieje się tak, ponieważ średnia wydajność Polaka poza Polską jest znacznie wyższa niż w Polsce (i stąd też płace są w bogatych państwach Unii znacznie wyższe niż w Polsce). Tak więc na członkostwie w UE to Polska realnie traci, a zyskują na tym Niemcy i inne bogate państwa zachodnioeuropejskie”
    Za przeproszeniem ale to jest argumentacja na poziomie propagandy Polskiej Zjednoczonej PRawicy.
    Przed przyjęciem Polski do UE wydajność pracy w Polsce była w stosunku do zachodniej Europy jeszcze niższa, podobnie ma się sprawa z wynagrodzeniami. 3 miliony Polaków, które wyjechały za Odrę faktycznie wypracowują dochód dla Niemiec, Wlk Brytanii, Francji itd. W Polsce albo by tego dochodu nie wypracowywali, albo byłby on kilkakrotnie niższy niż w w/w krajach z powodu, który sam podajesz (wydajność pracy). Na miejsce tych Polaków, którzy wyjechali na zachód przyjechali Ukraińcy , Białorusini i Rosjanie, którzy wypracowują dla Polski dochód porównywalny, za to przy niższych kosztach, bo są opłacani gorzej niż Polacy

  16. Tak jest prof. Hartman!

    Żydzi powinni bronić Niemców za wszelką cenę!

  17. Remm – racja: Ten nagłaśniany od kilku dni temat reparacji wojennych to informacja od USA dla Merkelowej, że jeśli Niemcy nie spełnią jakichś tam żądań, to USA wesprze Polskę w tych roszczeniach i Niemcy mogą mieć problem.

  18. Leonid,
    Ja bym proponował zasadę „po owocach ich poznacie”, zamiast upominać się o traktaty. W historii więcej umów złamano, niż dotrzymano. Niemcy są faktycznym bliskim partnerem i sojusznikiem w polityce i dziesiątkach różnych dziedzin, zresztą o tym wlaśnie napisał Gospodarz, więc nie ma sensu powtarzać. Chcesz traktatu z pieczątką, to sobie sam wydrukuj i podpieczątkuj.

  19. Aha, i w kwestii Polaków wytwarzających dochód za granicą: w takim razie pracujący w Polsce Ukraińcy wytwarzają dochód, czy zabierają Polakom miejsca pracy? Ja mieszkam od kilku lat w UK, ale zamierzam wrócić i zdobyte doświadczenie, język, umiejętności czy kontakty wykorzystać kiedyś w Polsce. Jak to wymierzyć? To jest przepływ w która stronę? Za mało widzi się UE jako wspólnotę wartości i forum tworzące „miękką” wartość dodaną, wynikającą ze swobody przemieszczania się i podejmowania pracy itp. I o to trzeba dbać, w tym we współpracy z Niemcami.

  20. Przyłączam się do przeprosin prof. .dr. hab. Hartmana Niemców za PiS.

  21. Po pierwsze, abym nie zapomniał.

    Panie profesorze Hartman, pan ma numer telefonu do Rozencjwajga? Pan do niego zadzwoni i poprosi go aby pogadał z Rojtbergiem o tym wekslu na towar Lutmana zajety przez Honigmana, O.K.? Może by się mu udało namówić Balunsteina aby wypuścił weksel Szapira z żyrem Glassa no i wtedy ten Friedman, panie profesorze Hartman, załatwiłby u Niemiaszków tak ze 4 nowoczesne okrety podwodne klasy Delfin… jak pan sądzi?

    Dla kochanej Polski, cooo?
    Myśli pan, że to jest do załatwienia?
    W końcu od wojny upłynęły już 72 lata…

    O ile mi wiadomo, to Friedman z Honigmanem i Lutmanem całkiem niedawno potrafili prawie za darmochę załatwić sobie takie cudeńka z niemieckich stoczni i to na dodatek z wyrzutniami pod rakiety, których nawet sami Niemcy nie mają…. ciekaw jestem po co?
    A pan profesor wie?
    Nie?
    Tak myślałem… ja też nie mam pojęcia.

  22. Druga sprawa.

    Ja bym się wcale aż tak bardzo nie bał powrotu Breslau do Vaterlandu.
    Tylko żeby Niemiaszki nas za bardzo nie mordowali, to nawet może być. Sądząc ze zdjęć to ten Breslau był nawet ładniejszy od Wrocławia.
    Jakby już Niemcy wrócili na swoje to nareszcie zburzyli by ten okropny neo-cośtam dworzec kolejowy i postawili jakiś nowoczesny… ich decyzji nikt by nie kwestionował, w końcu swoje burzą… no i dach by wreszcie tam nie ciekł w czasie deszczu… ach, pomarzyć!
    No i może Most Cesarski też by rozbudowali albo zburzyli i palnęli tam taki szeroki, kilkupasmowy, to by się korki skończyły…

    Jak pan widzi to ja nawet nie protestowałbym.
    Wole z Niemcem stracić niż z kaczyńskim zyskać, to pewne.

  23. „Niemcy są jedynym realnym rzecznikiem polskiego interesu narodowego i polskiej racji stanu za granicą. Są nim konsekwentnie od 1989 r.”

    Kanclerz Kohl miał tylko w tym 1989-tym jakby małą czkawke z uznaniem granicy na Odrze i Nysie, no ale to tylko taki szczególik…

  24. „Wszystko wiedzący etyk” …
    nie musi zdawać sobie sprawy, że przykładowo taka…Francja otrzymała ostatnią ratę reperacji wojennych od Niemiec raptem parę lat temu

    i były to reperacje za I WŚ …!

  25. Mad Max

    nie dziwil bys sie gdybys wiedzial jakie poglady ma Leonid, cytuje jego wpis – blog Prof.Hartmana 27.07.2017:
    “Nie moja to wina, że Frasyniuk i Strzembosz są de facto zdrajcami narodu Polskiego i że marksistowsko-leninowska teoria walki klas się sprawdza w praktyce.”

    Na temat:

    Jest jeszcze inny interesujacy aspekt, scenariusz posredniego ataku na Unie. Chcialbym przypomniec ze jeszcze calkiem niedawno PiS robil znak rownosci miedzy Niemcami i Unia. Pamietam swietne memy na Sokzburaka m.in. mapa Europy gdzie wszystkie kraje nazwano w sposob niemcopodobny. Zaznajomieni z ksiazka Piatka nie dziwia sie pewnie ze Macierewicz jest motorem tej kampanii zmierzajacej do uzyskanie legitymacji od suwerena do wyprowadzenia Polski z EU (bo to nie skonczy sie tylko marginalizacja Polski w unii).To co jest pozytywne ze PiS otworzyl jeszcze jeden front, ten mam nadzieje, jeden za duzo.

  26. Jeszcze o Powstaniu Warszawskim.

    Fragment z wpisu niejakiego „Sylabariusza” z bloga Adama Szostkiewicza:

    „… z mojej perspektywy dzięki PW Polska uniknęła losu radzieckiej republiki i choć odrobinę sobie tym ulżyła. W kontekście „poprawy” sytuacji międzynarodowej warto też wspomnieć, o czym już pisałem, o ogromnej wadze PW jeśli idzie o dalszy przebiej II WŚ w ogóle (w tym o skutki dla Polski rzecz jasna). Zaprzestanie na kilka miesięcy ofensywy wojsk sowieckich w gruncie rzeczy umożliwiło wojskom anglo-amerykańskim dojście do Renu, co zapobiegło podbojowi całych Niemiec (czyli de facto Europy) przez krwiożerczą, okrutną, czerwoną Rosję sowiecką. Może komuś wyda się to teza na wyrost, ale w mojej osobistej opinii PW, choć militarnie przegrane, odegrało w historii podobną rolę jak zwycięska wojna z bolszewikami roku 1920”.

    Tak, Powstanie Warszawskie spowodowało „zaprzestanie na kilka miesięcy ofensywy wojsk sowieckich…”

    Jak to ładnie ktoś powiedział: idiotów nie sieją…

  27. PiS wysuwa roszczenia wobec RFN? Ok, ale dlaczego nie wysuwa roszczeń wobec Federacji Rosyjskiej (kontynuacja prawna ZSRR) czy Litwy, Białorusi i Ukrainy o rekompensatę za utracone ziemie na wschodzie ówczesnej RP, z Lwowem i Wilnem na czele? Wszak ZSRR – ręka w rękę z III Rzeszą – dokonały „4 rozbioru”, NKWD i Gestapo (do czasu oczywiście) koordynowały działania anty-polskie, przed II wojną światową ZSRR represjonowało Polaków zamieszkałych na terenie ZSRR, mowa nawet o ponad milionie ofiar… W czasie wojny – Katyń itp., represje, wywózki, jak traktowano AKowców walczących z Niemcami w akcji Burza? Po wojnie – represje, niewydolny ustrój, „my dajemy ZSRR statki, a oni w zamian biorą od nas węgiel”… I co, cicho sza? Wsio w pariadkie? Poza wrakiem TU-154 ewentualnie?

    Czy tylko nie dziwi taka asymetria w wysuwaniu roszczeń?

  28. Remm
    Dysponujesz super tajnymi informacjami a Macierewiczu, tylko prosze podaj skad je masz. Skoro Macierewicz wedlog ciebie nie jest szpiegiem to kim? Konfidentem, kretem, agentem, 5-kolumna? Zakresl te okreslenia ktore uwazasz za sluszne. Spekulacje o relacjach Merkel – USA to moim zdaniem nie trzymajaca sie kupy brednia, zaawansowana paranoja.

  29. Andrzej Falicz
    3 sierpnia o godz. 8:43
    …Francja otrzymała ostatnią ratę reperacji wojennych od Niemiec raptem parę lat temu
    i były to reperacje za I WŚ …!

    Hmm, czyli RFN spłacilo długi za Cesarstwo Niemieckie a obcny rząd twierdzi, ze traktaty zawierane przez PRL, w tym zrzeczenie się reparacji w 1953 roku nie mają podstawy prawnej, to jak to jest z ta ciągłościa państwowa zobowiązań międzynarodowych? Po polskiemu, czy po kalemu?

  30. Niemcy zrobili to czego Rosjanie jeszcze nie rozpoczęli. Nie chodzi ty tylko o zbrodnie na sąsiadach. Te dwa reżimy mordowały swoich obywateli z równą łatwością co innych. Nie jest prawdą, że w latach 60-tych już było po sprawie, bo okres prawdziwego rozliczenia z nazistowską przeszłością rozpoczął się dopiero w erze kanclerza Brandta i był kontynuowany, i jest kontynuowany do dzisiaj. Jeśli ktoś chce, to oczywiście przyłoży ucho tam, gdzie będzie się zgadzał przekaz z jego poglądami. Naziści w Niemczech istnieją z tym, że są ściganie z całą mocą prawa. Tego nie da się powiedzieć o innych krajach.
    Jestem Górnoślązakiem i Niemcy nie są mi straszni. Moi przodkowie mieszkali z nim kilkaset lat w zgodzie. Mamy tu nawet jako „indianery” pewien sentyment do ich kultury, która jest po prostu dla nas bardziej zrozumiała od polskiej. Chodzi mi oczywiście o mieszkańców wiekowych, bo młodzi zostali uformowanie nierzadko jako polscy nacjonaliści.
    Wczoraj obejrzałem akcję przeprowadzoną przez kibiców Legii Warszawa na stadionie podczas meczu. To było znowu moralne zwycięstwo – mimo wygranej w tym meczu, Legia nie zakwalifikowała się do LM. Chyba z tej złości zaatakowano piłkarzy z Izraela, którzy też rozgrywali mecz z jakąś polską drużyną. Ja bym tu chciał przywołać gest Kozakiewicza, który podobno polscy kibice we wspomniany sposób pokazują Niemcom i nie tylko im. Przywołuję, ponieważ wszyscy zapomnieli, że Władek wygrał!!! To miało wtedy sens.
    Niemcy Polski nie zaatakują w żaden sposób. Oni prowadzą politykę obliczoną na lata do przodu. Nigdy nie odpuszczą Polski Rosji. Tak by się stało, gdyby myśleli kategoriami naczelnego demiurga Polski. Mogą Polsce oczywiście sprawić trochę przykrości, ale zrobią to innymi rękami.

  31. Po co Kaczynski et consortes obrazaja Niemcow? NB. Mniej rzad czy politykow (Merkel) ale najbardziej normalnych obywateli.

    Tak mi sie wydaje, ze to jest wymierzone przeciw Dudzie, ktory chcialby wznowic Trojkat Weimarski i wybic sie na niezaleznosc. No, a ze koszty takiej taktyki beda dla Polski i Polakow ogromne, to Kaczynskiego at all. juz nic nie obchodzi, bo oni na tym (chwilowo) skorzystaja 🙁

  32. Kuuuua.Moi wnukowie i prawnukowie ,urodzili się na Ziemiach Odzyskanych.Psychopaci ,żądają, aby jak dorosną żądali od Litwinów ,Białorusinów i Ukraińców,Grodna i Lwowa.Moi następcy ,jak sadze nie zechcą mieszkać w okolicach ziem ruskich.Tu mają bliżej do Europy.Bo ta hucpa sprowadza się do powrotu z przed drugiej wojny.Jest jeszcze nadzieja ,że psychopaci ,buszują w terytoriach ,tylko po to ,aby mobilizować ,lud co to wszystko kupi.A jako, że chorzy na głowę ,nie rozumieją ,że czynią wielką szkodę
    dla kraju.I dlatego trzeba ich jak najszybciej odsunąć od szaleństwa.

  33. Panie profesorze doskonały artykuł i doskonałe uzasadnienie dla realizmu politycznego i polskiej racji stanu, jakimi powinni się kierować Polacy mieszkający „tu i teraz” w Rzeczypospolitej Polskiej. Dziękuję za ten artykuł mądry Polaku, mądry profesorze. Proszę Pana profesorze, niech Pan pisze i ostrzega
    Polaków przed „młotkowymi” z PiS, co złego mogą zafundować Naszej Wolnej, Demokratycznej i Europejskiej Ojczyżnie.

  34. Dodam Wilna.A jak go odbiorą .Przy pomocy wojska Antoniego.

  35. Mam zrzut ekranu / kopię artykułu.
    Zobaczymy. Za lat kilka… czy aby autor,
    wciąż TAK samo będzie myślał ? ?

    A ja mam wrażenie, że STRACH obleciał Niemca.
    JEŚLI Polska NIE ma ŻADNYCH podstaw do
    ROSZCZEŃ….
    TO PO CO TEN ARTYKUŁ ? ? ?

    Ma nas Polaków zawstydzić ? ? ?

    … żeby broń Boże, NIE zrobili COŚ do czego NIE mają podstaw !
    Toż to SĄD / TRYBUNAŁ międzynarodowy rozstrzygnie,
    a autor JUŻ WIE ! ! … bo zauważyłem, że on wie wszystko ! !

    Dziękuje za powyższy tekst,
    potwierdził on TYLKO moje rozterki, że
    jednak JAKIEŚ szanse na ogromne odszkodowanie SĄ !

    DZIĘKUJE !

  36. a kiedy przeprosisz Polaków za żydów ..takich jak Michniki ? kiedy przeprosisz za czas okupacji komunistycznej ?

  37. Coś Pan, Profesorze, słabo pamięta rewanżystów spod znaku H.ja i Czapki 🙁
    Hupka to był, Herbert Hupka, a nie Hubka.

  38. Leonid to Jakowalski?Znasz go blackley?Ale do rzeczy.Niemcy osiągnęli sukces i gospodarczy i polityczny.Ktoś powie,że nakradli i mieli na to pieniądze. A rosjanie nie nakradli?I co ztego wynika?Ano,że system polityczny i gospodarczy ZSRR to była czarna dziura.Przerobiło to również wiele innych krajów a teraz przerabia Wenezuela a teraz PIS próbuje wrócić z powrotem do PRL-u.A co robią Niemcy?Ano spokojnie się przyglądają.Jak my damy dupy to oni wejdą w sztamę z Rosją a w UE nas nikt na siłę nie trzyma .To nie RWPG.

  39. A p. redaktor to tak ciagle kogos przeprasza. Ale zawsze jakos obcych. Moze czas zeby przeprosic Polakow za ‚polskie obozy koncentracyjne’w ostatnim wykonaniu ZDF?
    Ktos juz ladnie zauwazyl, ze: mamy niemieckie markety, kupujemy niemieckie jedzenie, jezdzimy niemieckimi samochodami, (teraz p. redaktor dodatkowo przeprasza), dobrze, nam chociaz zostaly polskie obozy.

  40. Dobry tekst.
    Pozwolę sobie jednak zwrócić uwagę, że to nie J. Kaczyński się doigra, lecz my wszyscy za to warcholenie zapłacimy.
    Wystarczy, że na własną obronę przedłoży tzw. żółte papiery i przejdzie do historii wolny, zakażony jedynie nienawiścią do narodu.
    Jest to ruch obronny znany w sądownictwie.

    Mało się mówi o roli kościoła w wywindowaniu tego nienawistnika, który bez tego poparcia w najlepszym wypadku byłby przywódcą niszowej partyjki.

    Wydaje się jednak, że bielmo zaczyna spadać z oczu ojców kościoła, co widać po lekkim wsparciu innego czołobitnego ich syna.

    Chyba jednak te kosmetyczne ruchy przywódców kościelnych są zbyt spóźnione i nieefektywne.

    Nie wiadomo co bardziej dominuje w głowach hierarchów, lęk przed sekularyzacją, utrata dóbr materialnych, którymi J.K. kupił sobie ich poparcie, czy też dalszy wzrost wpływów w zapyziałym, prowincjonalnym kraju.

  41. Nawet wszystkie dzieci w Polsce wiedza ze to Zydzi wywolali 2 WS zeby sie dac zamordowac.

  42. Mad Marx
    1. Wydajność pracy w Polsce wzrasta tak jak wszędzie na świecie, czyli na skutek postępu technicznego, w tym importu do Polski nowoczesnych technologii stosowanych w montowniach znajdujących się w Polsce, ale będących własnością zachodniego kapitału. Stąd też mamy ten wzrost wydajności pracy w Polsce, ale nie towarzyszy mu wzrost płac realnych, a tylko zwiększenie transferu zysków z Polski zagranicę, czyli na Zachód.
    2. Te 3 miliony Polaków, które wyjechały z Polski za Odrę, faktycznie wypracowują dochód dla Niemiec, Wlk. Brytanii, Francji etc., ale my na tym tracimy, a zyskuje na tym Zachód i dlatego też przyjęto Polskę do Unii, aby można było łatwiej ciągnąć z niej zyski.
    3. Na miejsce tych Polaków, którzy wyjechali na Zachód przyjechali do nas Ukraińcy, którzy wypracowują w Polsce zyski, ale nie dla Polski i Polaków, a tylko dla zagranicznego kapitału, który od roku mniej więcej 1990 kontroluje polską gospodarkę. Nie jest bowiem ważne, w jakim kraju się zysk wypracowuje, ale do jakiego kraju ten zysk tafia, i na tym polega współczesna, zglobalizowana, monopolistyczna gospodarka kapitalistyczna.

  43. Część pańskich argumentów jest do przyjęcia, ale w jednym z pewnością się pan myli. Jest pan filozofem ale na zajęciach z logiki pan wagarował.

    „Niemcy utracili znaczne terytorium na rzecz Polski i na tym polegała ich rekompensata za wojnę.”

    Gdy mówimy o rekompensacie to musimy ustalić czy była to rekompensata za utracone ziemie na wschodzie czy za zniszczenia wojenne. Nie można jedną monetą zapłacić kilka rachunków. Decyzja o przesunięciu Polski na zachód nie była decyzją Niemiec tylko aliantów. Jej podłożem nie było zadośćuczynienie za straty materialne tylko osłabienie państwa niemieckiego który wcześniej dwa razy wykazał ciągoty totalitarne. Przepraszać ma pan prawo we własnym imieniu zawsze.

  44. Tak sobie czytam i czytam ten artykuł Hartmana i natrafiłem na ten fragment ” Niemcy utracili znaczne terytorium na rzecz Polski i na tym polegała ich rekompensata za wojnę. Nie była ona zapewne wystarczająca, jednak polskie roszczenia padły ofiarą polityki Rosji, która nie zamierzała dzielić się z Polską tym, co udało im się na Niemcach uzyskać. ” – Hartam wypowiada się w kontekście II wojny światowej

    Nie że Niemcy utracili tylko odzyskaliśmy terytorium wcześniej zagrabione przez Prusy. Facet zapomniał o rozbiorach czy co?

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Ziemie_Odzyskane

    No przecież już w samej nazwie Ziemie odzyskane zawiera się ich historia. Odzyskane, nie zagrabione. Niemcy oddali nam to co wcześniej sobie przywłaszczyli i to można uznać jedynie za reparację rozbiorową i 123 lata niewoli jednego z okupantów. Podciąganie tego jeszcze dodatkowo pod reparacje wojenne za II wojnę światową to świadczy o złej woli, cynizmie albo.. no ale to już zostawię.
    Idąc dalej, w czasie II wojny światowej Ziemie odzyskane były włączone w skład III Rzeszy więc jak mogą być reparacjami za II wojnę? Niemcy zaatakowali samych siebie? Niszczyli budynki i infrastrukturę którą utożsamiali z własnym państwem? Z perspektywy niemieckiej to było kompletnie niedorzeczne, wyglądało by to jak sabotaż czy zdrada stanu. Jak można wygrać wojnę atakując część własnego państwa? To prędzej wojnę domową by sobie wywołali. Przecież nazistowskie Niemcy atakowały to państwo Polskie które odzyskało niepodległość w 1918 r. które nie odzyskało całości swoich dawnych terenów więc Ziemie odzyskane nie mogą być rekompensatą za niszczenie i mordowanie również innych terenów w ramach II wojny. Wydaje mi się że to już jest pomieszanie z poplątaniem . Chciało by się upiec kilka pieczeni na jednym ogniu tak by zapłacić jednym i tym samym terenem za różne czasy, różne krzywdy i różnych ludzi. To nie jest żadna uczciwość tylko ewidentny szwindel.
    Postaram się to również wyjaśnić na zasadzie przykładu. Wyobraźmy sobie że mamy człowieka który drugiej osobie przywłaszczył jakąś bardzo cenną własność ale poza tym tej osobie zabił jeszcze dodatkowo kogoś z rodziny, poza tym wyburzył pół domu. Ten zwyrodnialec, przymuszony przez stronę zewnętrzna oddaje tej osobie ukradzioną rzecz jeszcze dodatkowo twierdząc że on w ten sposób rekompensuje pozostałe poważne krzywdy. Sprawiedliwe? Mamy się na coś takiego zgodzić? Nie wydaje mi się.

    ” Niemcy są jedynym realnym rzecznikiem polskiego interesu narodowego i polskiej racji stanu za granicą. Są nim konsekwentnie od 1989 r., mimo wielu trudnych spraw i niełatwych momentów w dziejach wzajemnych stosunków w ciągu minionego prawie już trzydziestolecia. Dzięki lojalności Niemiec, poczuwających się do winy względem Polski z powodu zbrodniczej napaści i okupacji w latach 1939-1945, jesteśmy dziś w Unii Europejskiej, a podatnicy niemieccy, w ramach budżetu UE, którego są płatnikami netto, podarowali nam (tak, to jest dar, a nie inwestycja) kilkanaście miliardów euro. I zapewne zapłacą jeszcze kilka miliardów, jakkolwiek z pewnością mniej, niż moglibyśmy otrzymać, szanując demokrację i powstrzymując się od znieważania naszych przyjaciół.”

    Panie Hartmann, co pan uprawia w tym tekście? Z tymi kilkunastoma miliardami euro to jest oczywiście kłamstwo jednak załóżmy sobie na chwilę że z tymi liczbami to jest prawda. Czym jest kilkanaście miliardów euro wobec strat Polski poniesionych w czasie II wojny światowej ze strony wyłącznie niemieckiej które opiewają najprawdopodobniej na 3.5 biliona złotych złotych licząc bez odsetek? Czym jest wobec tego że tutaj nie uwzględniono odszkodować również za ludzi, nie tylko tych zamordowanych ale również za tych rannych, nie raz inwalidów do końca życia czy tych którzy owszem wojnę przeżyli ale wywołana u nich poważne choroby somatyczne które pozwoliły im na 5-10 lat życia. Ich nie liczy się już po stronie zamordowanych a niewątpliwie mocno ucierpieli i odchodzi z tego świata w wieku 35 czy 50 lat, przez wojnę światową. Co z tymi którzy z tego powodu zwariowali i już nigdy nie powrócili do rzeczywistości, co z tymi którzy przez wojnę mieli zaburzenia psychiczne które w wielu przypadkach pokutowały do końca ich dni, co z tymi którzy z powodu tych zaburzeń popełniali samobójstwo. Co z tymi rodzinami które utraciły jedynych żywicieli rodziny, które straciły męża, ojca, brata, syna. Co z tymi matkami które nie miały ich za co wykarmić bo zwyczajnie nie było pracy. Po wojnie panowała niesamowita bieda, zrujnowano, rozkradziono i rozmontowano kawał polskiego przemysłu przez państwowy po prywatny. To mężczyźni mieli problem żeby znaleźć prace a co dopiero kobiety które zostały same. Spokojnie uzbierało by się drugie 3.5 biliona złotych. Jeszcze jak pan Tusk był premierem, rządziła PO to tłumacząc stan polskiej gospodarki, niedotrzymane swoje słowa wyborcze, niespełnione obietnicę i pewne błędy uzasadniał to nie tylko kryzysem światowym, nie tylko 44 latami komuny w Polsce ale nawet powołał się na II wojnę światową i dodał że do dzisiaj negatywnie to się na nas odbija, ale wtedy to pewnie był dobry argument. Bo to mówił pan Tusk na swoją obronę i nie było to mówione w kontekście strat Polski z tytułu agresji niemieckiej. Mam rozumieć że za to otrzymaliśmy kilkanaście miliardów euro (zaraz podam dlaczego to jest nieprawdą) i mamy to postrzegać jako dar od Niemców? Kto ubił świetny interes i tanio się w ten sposób wykupił? No przecież Niemcy. Hartman sobie zwyczajnie kpi by nie powiedzieć że uprawia propagandę.
    To tak jakby ktoś wpadł do pana domu, wymordował panu całą rodzinę, zniszczył Wam cały dorobek życia, został by powiedzmy spadkobierca czy spadkobierca spadkobiercy który w ramach odszkodowania otrzymał za to po 70 latach konia, 5 worków ziemniaków i czekoladę Milkę? Tez by go pan nazwał przyjacielem? Sojusznikiem? Adwokatem w pana sprawie?
    Teraz napiszę dlaczego nie zgadzam się z tymi kilkunastoma miliardami euro. Pisałem już o tym chyba miesiąc temu przy okazji artykułu pana Sierakowskiego na WP i w dużej mierze się powtórzę ale postaram się to zrobić krócej niż wtedy. Raz że my zaczniemy spłacać tą różnicę którą otrzymaliśmy, bo przez kilkanaście lat więcej otrzymywaliśmy niż wpłacaliśmy i będziemy musieli to spłacić aż do zera bo jesteśmy do tego zobowiązani. Dwa jak podają agencje unijne 85% dotacji z UE dla Polski trafia z powrotem do firm z europy zachodniej, szczególnie do niemieckich działających na terenie Polski. Trzy po naszym wejściu do UE powstały w Polsce specjalne strefy ekonomiczne których firmy były zwolnione przez 5-10 lat podatków w Polsce z których w głównej mierze skorzystały firmy zagraniczne, zazwyczaj międzynarodowe molochy, świetnie radzące sobie na rynku które tak naprawdę nie potrzebują takich power upów. Te firmy mają za agregowane olbrzymie nadwyżki budżetowe, zbierane od dziesięcioleci dzięki którym stać ich na zdominowanie rynku w wielu krajach, szczególnie post sowieckich z praktycznie nie istniejącym przemysłem prywatnym po zmianach ustrojowych i bez skumulowanych środków finansowych. Takie początkujące firmy są skazane na pożarcie. Tego typu praktyki podchodzą pod nieuczciwą konkurencję oraz promowanie monopoli z którymi podobno UE walczy, przynajmniej teoretycznie. Do tego stworzono takie przepisy że po ustawowym okresie wolności podatkowej wystarczyło że te firmy zmieniły nazwę, dostosowały do to wystrój i dokonały drobnych przekształceń i już łapały się pod następny okres zerowego podatku. Do tego pod przepisy europejskie skonstruowano następne przepisy pozwalające wyprowadzać siedziby do rajów podatkowych mimo że ta firma nie działała na terenie raju tylko w takich państwach jak na przykład Polska ale również inne. Do tego niektóre podatki błędnie były z zasady odprowadzane zysku a nie od obrotu przez co wiele firm potworzyło sobie mnóstwo firm córek, kuzynek, kuzynek kuzynek i siódmej wody po kisielu jedynie po to by generować jak największe koszty, minimalizować zysk na papierze i podatek z tego tytułu. Wychodziło w niektórych przypadkach że niektóre firmy to wręcz działają na granicy opłacalności lub nawet prowadzą działalność hobbystyczno-charytatywną, oczywiście w teorii bo w praktyce wyglądało to zgoła inaczej. Nie ma słowa przesady że nasza gospodarka od przynajmniej kilkunastu lat jest drenowana bo nawet UE tak twierdzi przesyłając raporty i zalecają odpowiednie raporty, jak na przykład było za czasów rządy PO kiedy wyliczyli nam że średnia roczne straty dla budżetu wynoszą 40 mld. złotych rocznie i głównie dotyczy to firm zachodnich operujących w Polsce. 10 lat takiej polityki i już nie mamy 400 mld. złotych a to jest więcej jak jednoroczny budżet państwa polskiego liczonego z deficytem. W kontekście polskich finansów publicznych wynoszących obecnie 900 mld. złotych rocznie wychodzi już ponad 40 %.
    Powiedzmy sobie szczerze że przyjęcie Polski w 2004 r. to było otwarcie się nowego rynku zbytu dla Europy Zachodniej liczącego 38.5 mln ludzi. W tamtym czasie Europa Zachodnia notowała pewnego rodzaju nasycenie wewnętrzne i spadek rozwoju, dlatego potrzebowała nowych źródeł dochodu, tym bardziej takich gdzie za otwarcie interesu nie płacą podatków przez 10 lat, nawet jak te 10 lat minie to dalej mają mnóstwo opcji do albo zerowego podatku albo tylko kilkuprocentowego, do tego dostęp do taniej siły roboczej a jakby jeszcze tego było mało przecież różne rządy jeszcze im z budżetu dopłacały żeby tylko zechcieli u nas otworzyć kilka fabryk czy innych miejsc pracy 😀 Hartam jest Ci jeszcze w stanie napisać że dla Niemców czy innych krajów Europy Zachodniej Polska nie jest inwestycją, oni to robią bo są naszymi przyjaciółmi i z szacunku do wolności i demokracji 😀 Albo żeby wynagrodzić nam II wojnę światową czy komunę 😀
    Weźmy jeszcze pod uwagę że Europa Zachodnia otworzyła się dlatego bo w swoich własnych krajach potrzebowali taniej siły roboczej bo ich właśni obywatele nie chcieli wykonywać słabiej kwalifikowanych zawodów oraz z racji zbyt niskiej średni urodzeń występującej tam od dłuższego czasu a ktoś te zawody musi wykonywać , przedsiębiorcy mieli wtedy niezły problem, jak oni mają problem to obrywa gospodarka, a jak obrywa gospodarka to rykoszetem dostaje budżet państwa a po tym może się zmienić rząd a pewnie politycy nie będą mieli wysokich notowań 🙂
    Tańsza siła robocza, to tańsze towary i usługi a przez to przeciętnemu obywatelowi tamtej części Europy zostaje więcej w kieszeni albo na więcej może sobie pozwolić. Owszem od czasu do czasu padają zarzuty że Polacy czy inne nacje zabierają pracę miejscowym ale koniec końców bezrobocie mają na wyjątkowo wysokim poziomie, większość krajów na poziomie 5-10 % oczywiście jeśli przyjąć że pomiary są prawidłowy i nie zaniżają wartości. Abstrahuje oczywiście od takich krajów jak na przykład Hiszpania, Włochy, Portugalia i Grecja bo oni mają kryzys nie z powodu Polaków czy otwarcia się na inne kraje Europy Wschodniej. My też możemy sobie stwierdzić że gdyby nie otwarte granice to do Polski nie mogło by przybyć tak dużo emerytów i rencistów na stałe z Europy Zachodniej czy nie mogli by sobie wpadać na chwilę żeby zrobić zakupy na cały miesiąc bo w odniesieniu do ich zarobków mamy bardzo niskie ceny czy nie mogli by sobie w takim stopniu korzystać z opieki zdrowotnej czy innych usług które są dla niż również atrakcyjne. Takich ludzi jest u nas coraz więcej.
    Po tym tekście, to ja bym już prędzej dał nagłówek ” Przepraszamy Polaków za Hartmana” ale nie chce być złośliwy.

    http://wyborcza.pl/1,76842,8424622,Z_kazdego_przekazanego_nam_euro_Niemcy_odzyskuja_85.html

    https://www.wprost.pl/317666/Z-kazdego-euro-wplaconego-do-Polski-Niemcy-odzyskuja-86-eurocentow

    http://www.faz.net/aktuell/wirtschaft/eu-regionalkommissar-hahn-deutschland-profitiert-besonders-von-strukturhilfen-11960445.html

  45. @Ijon Tichy
    Szansa, że ‚dziurkacz’ jest wśród czytelników Polityki, jest bliska zeru. Polecam portale prawicowe, których czytelnicy od kołyski uczą się, że rower = gej, pedał, pedofil, ekoterorysta, gendeowiec, lewak, koderasta, wykształciuch, worek kostno-mięśniowy, drugi sort, kanalia o zabójczej, zdradzieckiej mordzie… Ma Pan w czym wybierać!

  46. @ Leonid
    Rewizjonizm polski też się rozwija, vide kwestia szaty graficznej nowych polskichj paszportów.

  47. Szary Kot
    1. W kwestii Polaków wytwarzających dochód za granicą – pracujący w Polsce Ukraińcy wytwarzają dochód dla zachodnich firm, w których oni pracują (np. McDonald’s) i przy okazji zabierają Polakom miejsca pracy, tak samo jak ty, pracując w UK, a nie będąc Brytyjczykiem, zabierasz miejsce pracy Brytyjczykowi.
    2. Co do zdobytego przez ciebie w UK doświadczenia, języka, umiejętności czy kontaktów – one Polsce NIE są potrzebne, tak samo jak okazały się niepotrzebne w Polsce moje doświadczenie, język, umiejętności czy kontakty, w tym nawet 20 lat pracy jako informatyk (w tym programista i projektant) w wielkich zachodnich bankach, doktorat z ekonomii z uniwersytetu w pierwszej setce wszelakich światowych rankingów, znajomość języków obcych, w tym np. angielskiego, hiszpańskiego i (nowo)greckiego etc. Jak bowiem wiadomo, przepływ wynikający z emigracji jest zawsze tylko w jedna stronę – od państwa biedniejszego do bogatszego, gdyż takie są prawa ekonomii.
    3. Dalej – UE jest głównie narzędziem eksploatacji biedniejszych państw Europy przez bogatsze państwa Europy, a dokładniej przez ich kapitał. UE więc NIE jest żadną „wspólnotą wartości i forum tworzącym ‘miękką’ wartość dodaną, wynikającą ze swobody przemieszczania się i podejmowania pracy”. Nie ma bowiem czegoś takiego jak owa „miękka wartość dodana”, a najważniejsza w Unii jest swoboda przemieszczania się kapitału i zysków, a swoboda przemieszczania się i podejmowania pracy jest w niej tolerowana tylko wtedy, jeśli daje ona zyski zachodnim kapitalistom, głównie niemieckim, którzy przecież de facto rządzą tą Unią.
    4. Na koniec – z Niemcami nie ma w Unii żadnej współpracy, a jest tylko eksploatacja przez Niemcy biedniejszych państw-członków Unii, w tym szczególnie Polski. Niemcy nie są więc dla nas ani partnerem ani tęż sojusznikiem, a tylko hegemonem A traktat pokojowy z nimi jest nam potrzebny, aby wreszcie uregulować status prawny Śląska, Pomorza, Warmii i Mazur oraz Ziemi Lubuskiej.

  48. zza kałuży 3 sierpnia o godz. 6:37
    Pamiętajmy, że Kohl, tak samo jak Merkel, popierali zawsze te rewizjonistyczne, antypolskie niemieckie ziomkostwa, które nie tylko że były tolerowane od roku 1945 w zachodnich strefach okupacyjnych Niemiec a później w RFN – te antypolskie ziomkostwa zawsze mogły też liczyć na poparcie ze strony CDU/CSU, w tym na poparcie finansowe. A przecież najważniejszym warunkiem normalizacji stosunków Polski z Niemcami powinna być delegalizacja tych ziomkostw, ukaranie ich członków oraz wypłata reparacji wojennych dla Polski.

  49. Andrzej Falicz 3 sierpnia o godz. 8:43
    Otóż to!

  50. krille10 3 sierpnia o godz. 9:46
    No i co? Zabronisz mi głoszenia opinii, że Frasyniuk i Strzembosz są de facto zdrajcami narodu Polskiego i że marksistowsko-leninowska teoria walki klas się sprawdza w praktyce?
    Poza tym, to Niemcy to jest de facto UE, a Polska do Unii dokłada netto, jako że inaczej, to nigdy nie była by ona do niej przyjęta. Taka jest prawda, a z nią się przecież nie dyskutuje.

  51. Blackley
    1. Sojusz Polski z Rosją czy Chinami dałem tylko jako przykład, jako że możliwe są przecież inne sojusze, które zrównoważą obecną, nadmierną potęgę gospodarczą Niemiec, a poza tym, to na szczęście Niemcy nie są i najprawdopodobniej nigdy już nie będą potęgą militarną.
    2. PRL (z lat Gomułki i Gierka) podobał mi się bardziej niż obecna Polska, co nie znaczy, że nie widziałem w nim wad, ale bilans PRL-u był jednak pozytywny, gdy tymczasem bilans III (III-IV?) RP jest negatywny: upadek polskiego przemysłu, a z nim polskiej myśli technicznej i nauki (w tym polskiego szkolnictwa wyższego), utrata milionów miejsc pracy, a więc ogromne, wielomilionowe bezrobocie spowodowane upadkiem, polskiego przemysłu i spowodowana tym upadkiem zapaść demograficzna i wielomilionowa emigracja, której skutkiem jest to, że PKB Polski jest dziś znacznie mniejszy niżby on był, gdyby ci Polacy, którzy wyemigrowali z Polski po roku 1989, pracowali dziś dla Polski, a nie dla Niemiec, UK i innych bogatych państw tzw. Zachodu.
    3. Sojusz z Chinami nie jest zaś żartem, jako że Chiny będąc od lat największą gospodarką świata, potrzebują swego przyczółku w Europie i nie widzę powodów, dla których Polska nie mógłby nim zostać. Podobnie jest z sojuszem z Rosją, która, w odróżnieniu od Niemiec, Ukrainy i Litwy, nie ma od lat żadnych terytorialnych pretensji w stosunku do Polski.
    4. A za nazwanie mnie „komuchem i sprzedawczykiem”, zgłaszam ciebie do Prokuratury. 🙁

  52. Nie przepraszam Niemców za dziadka, za Warszawę, za pakt ze Stalinem, za 6 mln okrutnie zabitych obywateli Polski, za zrujnowaną Polskę, za wybicie inteligencji, za nienawiść do Polski, za określenie „polskie świnie”, za traktowanie Polaków jako podludzi…

  53. Przepraszam Polaków, za Jana Hartmana z Krakowa

  54. Ło matko, prasłowiańskie odzyskane. Nie do wiary! A skąd się to Słowianie nagle znaleźli w okolicach Odry? Kto tu komu wlazł we zboże? Historia jest fascynująca, ale nie dla nacjonalistów. Oni zawsze gdzieś widzą swojsze.

  55. Takei
    Ja też, w odróżnieniu od prof. Hartmana, NIE przepraszam Niemców za dziadka, za Warszawę, za pakt ze Stalinem, za 6 mln okrutnie zabitych obywateli Polski, za zrujnowaną Polskę, za wybicie inteligencji, za nienawiść do Polski, za określenie „polskie świnie”, za traktowanie Polaków jako podludzi…

  56. Blast
    100% zgoda! To samo chciałem napisać.

  57. A gdzie „i proszę o wybaczenie za Tuska”?

  58. stary_zyd
    2 sierpnia o godz. 23:54

    Fakt! Pan Profesor ma za co bronić, zwłaszcza za to, co zrobili z Gettem w Warszawie.

  59. Leonid

    ”No i co? Zabronisz mi głoszenia opinii, że Frasyniuk i Strzembosz są de facto zdrajcami narodu Polskiego i że marksistowsko-leninowska teoria walki klas się sprawdza w praktyce? ”

    mylisz sie totalnie bo jest dokladnie na odwrot. Twoja opinje bede wszystkim przytaczal przy kazdej okazj. Podziekuj za darmowa reklame. Niech wszyscy wiedza z kim maja do czynienie

  60. Popieram ten punkt widzenia. Trzeba miec nie po kolei w głowie aby rozbudzać fobie antyniemieckie. PiSowi kończy sie paliwo polityczne i wzbudzając fobie liczy na mobiolizacje swoich zwilenników wokół wrogosci do NIemiec. Na szczęście Polacy patrzą na NIemcy inaczej. W Niemczech mieszka prawie 2 mln Polaków. Pozostali wiedzą, ze NIemcy sa ostoją demokracji i pacyfizmu. Niemcy sa naszym głównym partnerem gospodarczym i jesli tylko zmarszczą brwi bezrobocie w Polsce wzrosnie o 10% a wzrost gospodarczy bedzie ujemne. Musimy to nieszczęście pisowskie odsunąć od władzy jak najszybciej.

  61. A moze rzeczywiscie to wszystko jest oznaka kryzysu nerwowego Jaroslawa, bo sie czuje winny smierci brata. Ciekawe co mu powiedzial w ostatniej rozmowie?

  62. Leonid, takie-buty

    A pany wiecie chociaż, gdzie ogon, gdzie dziób i czym się je solonego śledzia w miodzie? I czy wiecie, że bitwa pod Grunwaldem już skończona? Profesor przeprasza współczesnych Niemców za współczesny PiS, a wy, żołędne dupki, wyjeżdżacie z dziadkami, ze Stalinem, z 6. milionami zabitych?! Gdzie Rzym, gdzie Krym, gdzie kukuryku, durnie!

  63. panie Leonidzie vel Jakowalski ,

    mam screeny wszystkich pańskich postów z blogu red. Wosia gdzie nazywa mnie pan pedofilem , opisuje pan rzekome/domniemane moje wyczyny w toaletach publicznych oraz zamieszcza pan opisy moich rzekomych , nieobyczajnych zachowań seksualnych. Myslę , że prokurator b ędzie miał zajęcie . Miarka się przebrała , satyrze.

  64. panie jakowalski vel Leonidzie ,

    jesli mówimy o ” upadku Polski ” po 1989 rokiem w porównaniu z prl to ja przypomnę że za prl-u robotnik-metalowiec zarabiał ok 20 usd miesięcznie . Czasem 18 , czasem 22 . Mówiąc ściśle 20 butelek wyborowej , albo 18 albo 22.

    Dzisiaj zarabia najmniej 500 usd a wykfalifikowany tokarz – frezer spokojnie wyciąga 1000 a nawet w dobrej firmie 1500 usd na miesiąc . to jakieś 100 butelek wyborowej albo 200 albo i 250 .

    Oczywiscie zaraz zacznie pan kłamać , że ” tak nie było bo wszystko było tanie i mało się zarabiało ale kupowało się za niewielkie pieniądze ”

    panie , kupowało się jak było w sklepie a przeważnie nie było. Żeby iśc do sklepu i zeby było to trzeba bylo iść do tzw pewexu. Tam zawsze było. Ale żeby kupić trzeba było płacić dolarami. A zarabialo się tylko 20 usd na miesiąc.W normalnym sklepie , nie -peweksie jak nie miało się kartek albo znajomości nie było . Więc złotówki można bylo sobie wsadzić w doopę . Jedynie było za usd w pewexie . A owych usd zarabialiśmy 20 albo 22 . Dziś 500 albo 1000 . Czasem 1500. To jest róznica między zasranym prl-em ustrojem dla różnych mętow z ubeckich tzw ” centrali andlu zagranicznego ” a zwykłymi ludzmi .
    Męty z ubeckich centrali miały za prl-u wszystko. Dziś nie ma centrali handlu zagranicznego a zwykli ludzie moga uczciwie zarobić . A mętom skończyły się tzw ” układy ” . I z tym najbardziej ze wszystkiego owe męty ubeckie nie mogą się pogodzić .

  65. panie grzeryszu ,

    grzerysz
    3 sierpnia o godz. 10:38, Stalin udawał , że nie ma ludzi , sił i środków na przekroczenie Wisły i pomozenie PW. Sowieci siedzieli pół roku po praskiej stronie Wisły zeby PW ” spokojnie ” się dopaliło. Udawali że ich nie ma. W tym czasie Alianci wolno bo wolno ale zajmowali Europę . A co zajęli Alianci tego nie zajęli Sowieci. Proste i wszyscy to rozumieją . Oprocz sowieckich sykofantów.

  66. cyt:
    „Choć oba państwa niemieckie nie wypłaciły Polsce po II Wojnie Światowej żadnych reparacji wojennych za zniszczenie kraju i wymordowanie naszych obywateli, to jednak Polska otrzymała odszkodowanie w postaci Ziem Odzyskanych.

    Nowe polskie ziemie obejmują obszar 103 tys. kilometrów kwadratowych wraz z infrastrukturą kolejową, drogową oraz urbanistyczną (Wrocław, Szczecin, Zielona Góra, Gorzów, Gdańsk, Olsztyn, Opole, Gliwice). Ponadto otrzymaliśmy w całości zagłębie węglowe oraz zagłębie miedziowe. Dzisiaj Polska jest jednym z największych producentów miedzi na świecie, a przez lata należała do światowej czołówki państw wydobywających węgiel kamienny. Ile to wszystko jest warte w cenach bieżących?

    Metr kwadratowy ziemi kosztuje w Europie średnio 1 euro (oszacowanie uwzględniające zarówno użytki jak i nieużytki rolne). Oznacza to, że 103 tys. kilometrów kwadratowych gruntów, pozyskanych od Niemców, jest warte co najmniej 103 miliardy euro. Około 5% tego obszaru stanowi zabudowa urbanistyczna. Średni metr kwadratowy działki budowlanej w obszarze zabudowanym wynosi obecnie około 10 euro za metr kwadratowy. Do kwoty 103 miliardów euro należy więc dodać około 50 miliardów euro.

    Wartość dróg i łączy kolejowych odziedziczonych po Niemcach jest warta szacunkowo około 100 miliardów euro. To jednak nie wszystkie dobra, jakie otrzymaliśmy po II Wojnie Światowej. Wartość bogactw naturalnych: węgla, miedzi, drewna, ryb w jeziorach, zwierzyny łownej w lasach trudno jest oszacować. To samo dotyczy budynków miejskich, które nie zostały zniszczone podczas wojennej pożogi. Jeśli ta wartość zostanie wyceniona na minimum 250 miliardów euro, to taki rachunek nie będzie na pewno zawyżony.
    Niemcy mogą więc domagać się od Polski reparacji za utracone ziemie w wysokości co najmniej 500 miliardów euro. Jeśli rząd Polski chce od rządu Angeli Merkel otrzymać w ra-mach reparacji kwotę około 100 miliardów euro, to przeprowadzając prosty rachunek, pozostaniemy na wielkim minusie (400 miliardów euro), o ile równocześnie my będziemy musieli pokryć straty niemieckie związane z odebraniem im 103 tys. kilometrów kwadra-towych ziemi.”

    Polecam lekturę całości tekstu autorstwa Profesora W.Krysztofiaka.

    http://krysztofiak-wojciech.blogspot.ca/2017/08/pis-rozpocza-wojne-lingwistyczna-z.html

  67. Panie Hartman, do dnia dzisiejszego Bundesrepublik w roznych formach placi Izraelowi reperacje. Zbroi ich niemal za frajer (U-booty), majstruje dla nich rakiety, etc.

  68. – „… 90% polactwa uwielbia tylko watykańczyków czyli swoich okupantów.”
    – „…identycznie jak przed wybuchem drugiej wojny prowokowano Niemców.”
    Holy sh*t ! What’s your problem witch ? Butthole or aging labia itch ?

    – „Niezależnie kto zawinił wówczas w Katyniu, zbrodnią była wówczas jakakolwiek współpraca AK i tzw. rządu londyńskiego RP z III Rzeszą w sprawie Katynia.”
    What a f ….. moron !

    – „Pytam się. A jak przeliczyć ogromną zdobycz terytorialną w dodatku z uprzemysłowieniem większym niż wszystkie pozostałe ziemie polskie razem wzięte?”
    Niech ci odpowiem stefciu, wszystko, ale to wszystko, zwyrodnialcy – dawaj czasy ty job twoju mac, wywiezli ze Slaska wlacznie z trakcjami elektrycznymi. Gdansk, Szczecin porty, stocznie wygladaly dokladnie tak jak te w Cherbourgu i Rotterdamie. Kopalnie na Slasku przez lat kilka pracowaly ekskluzywnie dla bolszewikow, dziesiatki tysiecy Polakow, glownie ze Slaska niewolniczo pracowalo w Donbasie, w kopalniach. Polska netto stracila 67 tys km2 ziemi. Policz sobie jaki to procent. Podzial zdobyczy jakie Stalin z Hitlerem uzgodnil – Stalin nigdy od nich nie odstapil, ani w Teheranie, Jalcie i Poczdamie.
    „Ogromna zdobycz”.
    WTF !

  69. Polska po II wojnie światowej straciła 78 tys. km2 powierzchni i co najmniej 258 mld zł
    Przed wybuchem II wojny światowej powierzchnia Polski wynosiła 398,7 tys. km2, a w 1946 r. po przyłączeniu ziem zachodnich i północnych oraz tzw. ,,dobrowolnemu oddaniu” ziem wschodnich ZSRR tylko 311,7 tys. km2.

    Szacunkowe dane poniesionych szkód przez Polskę w czasie II wojny światowej z 1947 r. i dotyczące tylko 2/3 ziem, tj. obszarów należących do II Rzeczypospolitej, które pozostały w granicach Polski po 1945 r. :
    w majątku rzeczowym : 62 mld zł;
    przejęta produkcja i usługa : 26,8 mld zł
    straty pośrednie : 169,6 mld zł
    Więc niech pan „Profesor” nie mąci żeśmy coś dostali

  70. Opętanie nacjonalizmem jest pospolitą chorobą jak tryper. Ale cyniczna gra nacjonalizmem jaką uprawiają politycy w Europie wschodniej jest obrzydliwa.
    Najbardziej jaskrawym przykładem jest Ukraina ze swoimi oligarchami, dawkującymi biednemu narodowi bohaterów , którzy , gdyby żyli, to by najpierw wymordowali oligarchów, ale to oligarchom nie nie przeszkadza. Polska również wchodzi na tą ścieszkę, serwując przy pomocy polityków i historyków z piekła rodem, propagandę nacjonalistyczną goebbelsowskiego kalibru. Gdzie ten Kurski wynajduje tych historyków i komentatorów politycznych? Skutki tej propagandy będą opłakane. Poczucie wspólnoty narodowej, tak potrzebne każdemu krajowi, nie można budować na ekshumacjach , na ofiarach tragedii narodowej jaką była ostatnia wojna. Poczucie wspólnoty powinni budować ludzie żywi , mądrzy, szlachetni, których można poznać,
    z nimi porozmawiać i razem z nimi podziwiać odbudowę Polski. Historycznymi trupami można łatwo manipulować i ten powszechnie stosowany chwyt wyłazi jak słoma z butów komentatorów TVP. O historii nie wolno zapominać, ale pamięcią o przeszłosci nie można manipulować i używać ją do osobistych rozgrywek.

  71. Pelasia

    Naprawde smieszne Baco. Ale sie ubawilem. Super

  72. blackley
    3 sierpnia o godz. 23:59

    Chyba jesteś pod wpływem. Powstanie Warszawskie było przeciw Ruskim, więc mieli Polakom pomagać?! Co za obłuda prawiczków!

    No a rzeczywistość peerelowską znasz chyba ze słyszenia w kościele. Średnia pensja na przykład w połowie 60-tych lat to było około 2 tys. zł. Dla przykładu: w 1966 i 67 wrzucałem zimą, jako studenciak (przez całe studia pracowałem fizycznie), koks do piwnicy w szpitalu. Zarabiałem miesięcznie ok 2300 zł – ostry byłe w tej robocie. To faktycznie dwadzieścia parę dolarów (za pół wypłaty kupiłem sobie spodnie dżinsowe, które w peweksie kosztowały 10 dolarów). Ale flaszek wyborowej było za to ponad 40. Twoje mówienie o stu flaszkach frezera obecnie jest manipulacją. Gorzej wykwalifikowany robotnik – a takich jest najwięcej – zarabia 1200 (bywa, że mniej) – 2000 zł. Kup se za to sto flaszek. Chyba denaturatu. No a puste półki w sklepach to lata 80-te, a nie cały PRL Widać nie wiesz, że PRL to było zwyczajne życie, a nie martyrologia. Nie za bogate życie – na pewno biedniejsze niż teraz – ale jeśli sądzisz, że ludzie, którzy jeździli konnymi wozami z drewnianymi kołami i stalowymi obręczami, byli mniej szczęśliwi z racji mniejszego posiadania niż obecnie smarkaty właściciel merca, to kówno, chłopcze, wiesz o życiu. A jak już zaśpiewałeś mantrę o ubekach – jakby z nich się składała tamta Polska – to lepiej weź smoczek i idź spać.

  73. @Blast
    @Leonid
    Wydaje mi sie ze historia II wojny swiatowej mozna podsumowac tak ze Polacy mieli 100% racje a Niemcy agresywnie bez przykladu w historii atakowali kompletnie bezwinnych ludzi jak nigdy nie stalo sie przedtym w historii swiata.

    Jesli Pan profesor Hartman pisze ze wnuki nie odpowiadaja za to co dziadkowie zrobili wtedy zgadzam sie, ale jednak my, Niemcy powinnismy pamietac zawsze co zrobilismy a powinnismy szczegolnie uwazac na kogo glosujemy.

    Na temat II wojny swiatowej te inne kraje sa wylacznie z strony Polski.

    Mozna powiedziec Polska ma duzy preztiz historyczny, Polska ma ogromna moralna, polityczna racje a poza tym sympatie od narodow swiata.

    Pan profesor Hartman napisal:
    „Niemcy utracili znaczne terytorium na rzecz Polski i na tym polegała ich rekompensata za wojnę.”
    To chodzi o tereny gdzie sa miasta Wroclaw, Szczecin, Gorzow Wielkopolski, Zielona Gora, Pomorze itd. Tam mieszkali prawie wylacznie Niemcy przed wojna od bardzo dawna.

    Prawda jest ze kiedys (1000) tam mieszkali ludzie mowiac po polsku (powiedzmy „Polacy”). Tylko w roku 800 tam gdzie dzis jest Berlin mieszkali wylacznie Polacy (w tym sensie „polacy”) zaden Niemiec tam nie mieszkal a granica miedzy Polska a Niemcami nie byla Odra tylko Laba. Dresno, Leipzig, Rostock miasta gdzie sluchac bylo nie niemieckiego tylko polskiego. Wiec dlaczego – zastanawiam sie – nie mowicie o tym a dlaczego nie chcecie (Blast i Leonid) ze Berlinczycy maja opuscic Berlin bo to jest polskie miasto.

    Gdyby Wlochy argumentowali tak jak Panstwo to Kolonia byloby wloskie miasto a Paryz tez.

    Swiat naprawde lubi polakow tylko wasza cala PiSowska argumentacja jest mozna powiedziec chyba bez obrazac nikomu osobiste „debilna”.

  74. Wystarczy zajrzeć na strony dyskusyjne niemieckich czasopism, aby się przekonać, ilu mamy niemieckich przyjaciół, szczerze zatroskanych konwulsjami, które pogrążają Polskę. Świetnie orientują się w polskich realiach, wielu ma polskich znajomych i przyjaciół.
    Gdyby zobaczyli falę nienawiści rozlewającą się na polskich forach…

  75. @Lubicz

    Czy możesz wskazać link do konkretnego dokumentu, który jest w rozumieniu prawa międzynarodowego rezygnacją Polski z niemieckich reparacji za kolosalne zniszczenia materialne i ludzkie na skutek niemieckiej agresji i okupacji..?

  76. @Lubicz

    Czy możesz wskazać link do konkretnego dokumentu, który jest w rozumieniu prawa międzynarodowego rezygnacją Polski z niemieckich reparacji za kolosalne zniszczenia materialne i ludzkie na skutek niemieckiej agresji i okupacji..?

    http://wpolityce.pl/m/spoleczenstwo/282372-prawnicy-tezy-do-stanowiska-doktryny-polskiej-w-sprawie-uznania-deklaracji-z-23-sierpnia-1953-r-o-zrzeczeniu-sie-przez-polske-reparacji-wojennych-za-nieobowiazujaca

  77. krille10
    Powtarzam więc raz jeszcze, że moim zdaniem to Frasyniuk i Strzembosz są de facto zdrajcami Narodu Polskiego i że marksistowsko-leninowska teoria walki klas się sprawdza w praktyce. I co mi zrobisz?

  78. Blackley
    Nicka, nie związanego z żadną konkretną osobą, można oskarżać w dyskusji o wszystko, szczególnie gdy tenże nick sam narusza netykietę, regulamin dyskusji i prawo – najwyżej naruszy się przy tym netykietę, ale bezpodstawne oskarżenie konkretnej osoby, znanej z imienia i nazwiska o to, że jest ona np. „mętem ubeckim z tzw. centrali handlu zagranicznego” jest zarówno występkiem w myśl kodeku karnego jak też i niezgodne z prawem cywilnym. Uważaj więc, jako że przed sadem będziesz musiał niebawem udowodnić to, że ja należałem do UB, co jest jednak niemożliwe, jako że w momencie likwidacji UB przez Gomułkę, miałem zalewie kilka lat. Chyba że udowodnisz, z byłem polskim Pawlikiem Morozowem (Pawłem Trofimowiczem Morozowem) i umieściłem moich rodziców w gułagu, za to, że nie chcieli oni wstąpić do kołchozu. 😉

  79. faral1977
    4 sierpnia o godz. 6:49

    dziecko drogie bożonarodzeniowe, wesół wróbelek jesteś, że takie cyrkowe żonglerki byle czym robisz.

  80. @blackley
    4 sierpnia o godz. 0:07
    „Stalin udawał , że nie ma ludzi , sił i środków na przekroczenie Wisły i pomozenie PW”.

    A niby dlaczego Stalin miałby pomagać powstaniu, które było wymierzone przeciwko niemu? Był tyranem, ale nie idiotą. Taki tok „rozumowania” jest typowy dla klasycznej głupoty polskiej, która doprowadziła również do wielu innych tragedii, włącznie z katastrofą smoleńską.

  81. Wojtek A.
    4 sierpnia o godz. 0:11

    Tą zwierzynę łowną zostawiłbym na boku: pewnie jej było więcej w lasach dzisiejszej Białorusi, czyli polskich przedwojennych kolonii wschodnich.
    Natomiast co do „ziem odzyskanych” to dostaliśmy w prezencie – od wujaszka Stalina, który je wyrąbał na III Rzeszy – owe ziemie. Oddaliśmy ziemie mało cywilizowane, dzikie i bagienne a dostaliśmy kawał cywilizowanego świata. Przebitka wartości taka, że wszyscy nad Wisłą są od tego tłuści.

    Aha, bo czasem sobie żartujemy: kolonie na wschodzie należało oddać temu, któremu zostały ukradzione. Tak mówi Matka Boska Częstochowska. Oddaliśmy co nie nasze i dostaliśmy co nie nasze. Lepiej nie hałasować w sprawie tych ziem odzyskanych, bo ten stratny powie: oddawać!

  82. Blackley
    W sierpniu roku 1944 Stalin nie udawał, że nie miał ludzi sił i środków na przekroczenie Wisły i pomożenie Powstaniu jako że siły Armii Czerwonej wyczerpała długotrwała ofensywa, podczas której Armia ta doszła aż do Wisły – największej przeszkody naturalnej na terenie Polski. Oczywiście, że „Sowieci” siedzieli pół roku po praskiej stronie Wisły aż to Powstanie spokojnie się dopaliło, gdyż to Powstanie było przecież zbrodnią a jego przywódcy powinni zostać osądzeni, jako że Powstanie to było skierowane militarnie przeciwko Niemcom, politycznie przeciwko ZSRR a faktycznie przeciwko Polsce i Polakom. W tym czasie Alianci zajmowali Europę, jako że Niemcy de facto nie bronili się na froncie zachodnim i tylko dlatego, że Alianci Zachodni nie mieli ducha walki i byli fatalnie dowodzeni, to ich postępy były tam aż tak wolne.

  83. woytek 4 sierpnia o godz. 7:40
    Twój wpis jest wręcz chamski oraz narusza on netykietę i regulamin blogu. 🙁

  84. Wojtek
    Polska otrzymała od Niemiec tylko częściowe odszkodowanie w postaci Ziem Odzyskanych, za Ziemie Utracone przez Polskę na Wschodzie, a nie za agresję z roku 1939 i za zniszczenia wojenne. O odszkodowania to Niemcy mogą więc wystąpić do Rosji, Ukrainy, Białorusi i Litwy, z tym, że Rosji oni nigdy nie proszą o odszkodowania, z wiadomych powodów – nie chcą zaczynać po raz kolejny z tym, kto jest od nich wielokrotne silniejszy.

  85. Maciek Placek
    1. System elektryfikacji kolei na Dolnym Śląsku był przestarzały i nieodpowiedni dla Polski, jako że zastosowano tam typowy w przedwojennych Niemczech system prądu przemiennego 15kV, 162/3Hz, podczas gdy w Polsce stosowano system 3kV prądu stałego. Stad też Polska zgodziła się na to, że Rosjanie wywiozą do siebie to wyposażenie, które nie pasowało do polskich standardów. Na dodatek system 15 kV, 162/3Hz był już wówczas przestarzały, jako wchodził już wówczas w użycie system opierający się na przemysłowej częstotliwości 50 Hz, nie wymagający budowy osobnych kolejowych elektrowni i linii przesyłowych czy też kosztownej wówczas konwersji częstotliwości.
    2. W Donbasie pracowali po wojnie tylko Volksdeutsche i etniczni Niemcy, a nie Polacy.
    3. Polacy maja pełne prawo domagać się od RFN takich samych odszkodowań per capita, jakie otrzymali od RFN Izraelczycy.
    4. Do your homework much better.

  86. @krille10
    3 sierpnia o godz. 11:54

    Nie wiem, jaki status ma Macierewicz dla swoich mocodawców – agenta wpływu, kreta czy pożytecznego idioty. Na pewno nie pracuje jednak dla Putina, choć czasem stara się zrobić wrażenie, że tak właśnie jest (np. wtedy, gdy, łamiąc wszelkie procedury, pobiegł ze świeżo sporządzonym raportem o WSI do tłumacza związanego z rosyjską ambasadą i zrobił to tak, żeby media o tym pisały). Wynika to zarówno z informacji, które Piątek zebrał w swojej książce, jak i, przede wszystkim, z działań podejmowanych przez Macierewicza i ich skutków.

    To wręcz śmieszne, że obie strony polskiej sztucznie nakręcanej wojenki domowej, sterowane z USA i Niemiec, obrzucają się nawzajem oskarżeniami o współpracę z putinowską agenturą. Ostatnio PiS wmawia swojemu ciemnemu ludowi, że fundacja „Otwarty Dialog”, która zorganizowała ostatnie protesty antypisowskie, jest finansowana z Kremla, choć ta sama fundacja hojnie wspierała Majdan na Ukrainie.

    Co do „spekulacji o relacjach Merkel – USA”, to w ciągu ostatnich lat opublikowano mnóstwo materiałów na temat walk o nowy podział świata po pojawieniu się Chin jako nowego mocarstwa, działo się też wiele na linii USA-Niemcy-Rosja, od Majdanu poprzez aferę Volkswagena po próby narzucenia Europie umowy TTIP i, ostatnio, „oficjalnym błogosławieństwie” prezydenta USA dla tzw. Trójmorza. Oczywiście nikt nie ma obowiązku interesowania się tą tematyką, ale jeśli się w niej nie orientuje, to po co zabiera głos w dyskusji? I dlaczego tak nerwowo reaguje?

  87. 1. Wielka tragedia Powstania Warszawskiego była do uniknięta, a winni tejże tragedii nigdy nie zostali postawieni przed sądem, a zawinił tu głównie Zachód (szczególnie zaś rządy USA i UK), które podczas tzw. zimnej wojny, chroniły zbrodniarzy z tzw. rządu londyńskiego i KG AK, którzy wywołali to Powstanie.
    2. Nie można też porównywać śmierci setek tysięcy Warszawiaków i zniszczenia Warszawy z wielkimi tragediami antycznego świata (np. Antygona, Król Edyp, Siedmiu przeciw Tebom) w których na ogół ginęła jedna, góra kilka osób. Nawet w obronie Grecji przed Persami, pod Termopilami zginęło najwyżej kilka tysięcy Greków. Według historyków, bitwa na przesmyku Termopile kosztowała bowiem Greków około 4000 zabitych, ale połowę tej liczby stanowili prawdopodobnie niewolnicy (heloci), którzy usługiwali spartańskim wojownikom. Straty armii greckiej wyniosły więc około 2000 żołnierzy. Do niewoli dostała się też większość Tebańczyków, których na rozkaz Kserksesa napiętnowano „królewskim znakiem”. Persów poległo tam podobno około 20 tysięcy. Co prawda bitwa zakończyła się dla Greków klęską militarną, ale mocno podbudowała ich morale. Starcie to nie miało jednak większego, poza moralnym, wpływu na losy wojny. Persowie zajęli i spalili Ateny. Dopiero flota Hellenów jesienią tego roku, w bitwie pod Salaminą, zadecydowała o klęsce i wyparciu najeźdźców z Attyki (Wikipedia).

  88. Malego wariata w kaftan bezpieczenstwa.Gorzej ze ma nasladowcow.

  89. Narodowy socjalizm.Przedsionek zbrodniczego faszyzmu.No i psychopaci u władzy.

  90. Blackley
    Nieprawdą jest też, że za czasów PRL-u to robotnik-metalowiec zarabiał około 20 USD miesięczni, a mówiąc ściślej 20 butelek wyborowej i że dzisiaj zarabia on najmniej 500 USD a wykwalifikowany tokarz – frezer spokojnie wyciąga 1000 a nawet w dobrej firmie 1500 USD na miesiąc, to jest jakieś 100 butelek wyborowej albo 200 albo i 250.
    Nie można bowiem przeliczać zarobków na pojedynczy towar, w tym na butelki wódki, a tylko na tzw. koszyk dóbr, ale ponieważ ty tego nie zrozumiesz, to powiem ci tylko to, że PRL-owsie zarobki należy przeliczać na bochenki dobrego chleba, kilowatogodziny energii eklektycznej czy też na to, ile metrów kwadratowych mieszkania można wynająć za nominalne zarobki. Jeżeli przeliczymy przeciętne zarobki np. Szwajcarów w sprzed jakichś 50 lat temu na obrazy starych mistrzów, to wyjedzie nam przecież, że one bardzo zmalały.
    Poza tym, to aż do czasów epidemii strajków z lat 1980-1981 to nie było w Polsce problemów z zakupami, ale kiedy wszyscy w Polsce, z podpuszczenia Zachodu i Watykanu strajkowali zamiast pracować, to nic dziwnego, że nic nie produkowali, a więc że niczego w sklepach wówczas nie było. Po prostu wszystko, co widzisz w sklepach bierze się nie z nieba, a z ludzkiej pracy.
    Poza tym, to nawet jeśli w PRL-u zarabiało się tylko 20 USD na miesiąc, to za te dolary można było kupić wtedy w Polsce tyle, co dziś za 2000 USD, a sam piszesz, że dziś zarabiamy góra 1500 USD, czyli że się nam pogorszyło w porównaniu do najlepszych lat PRL-u.

  91. Szanowny panie Blast. Proszę uzupełnić braki z historii. Śląsk nigdy nie był ziemią polską pod zaborami, Kazimierz Wielki zrzekł się tej ziemi na rzecz Czech. Śląsk nie jest polską ziemią odzyskaną (wcześniej był zabrany siłą Czechom przez pierwszych Piastów, więc słusznie wrócił do Czech). Komunistyczna propaganda zrobiła ze Śląska ziemię odzyskaną, a jest to ziemia zdobyczna. I tak się dzisiaj uczy dzieci w polskich szkołach. może by tak wrócić do szkoły?

  92. Pelasia
    3 sierpnia o godz. 23:19

    G… wiesz. Ale co ci będę tu pisać, o Niemcach, którzy niedawno mnie pytali, czy wiem, że tu (na Zachodzie Polski) jest ich ziemia, ich domy…

    NIE jest skończona nie tylko bitwa pod Grunwaldem, ale i pod Cedzyną…

  93. Infantylne roszczenia reparacji wojennych kojarza mi sie z “Bajka o rybaku i zlotej rybce.” Koniec bajki gdyby sie to dzialo we wspolczesnych czasach i byl przeznaczony dla doroslych wyobrazam sobie cos w stylu: “I obudzil sie w rozwalonej chacie z reka w nocniku.”

  94. Woytek

    niestety masz zupelna racje a co do komentarza Leonida przeczytaj z kim masz do czynienia. ( Moim zdaniem trudno o wieksze chamstwo).
    Leonid:
    “Nie moja to wina, że Frasyniuk i Strzembosz są de facto zdrajcami narodu Polskiego i że marksistowsko-leninowska teoria walki klas się sprawdza w praktyce.”

  95. Palesia

    nie przejmuj sie przypadkiem.
    przeczytaj co ten takei-butei wczesniej wypisywal. Mialem mu sam okazje napisac ze ma ziaziu pod beretem.
    Takei-Butei:
    “Mnie akurat epitety: moher, wataha do wyrznięcia bardzo się podobają, są obrazowe, poetyckie, idealnie wyrażają ciemnogród i oszołomstwo mego umysłu oraz zoologiczną nienawiść. “

  96. Leonid 3 sierpnia o godz. 21:13 No i co, byli tam od tysiącleci? Puknij się w czoło człowieku. Ludzie od tysiącleci wędrują w poszukiwaniu lepszego życia. Ma się rozumieć, że dostatniejszego i to bez większego wkładu własnego. Krótki kurs historii: kiedy słabnie cesarstwo rzymskie, germanie przesuwają się na zachód i zostawiają pustkę polityczną dla plemion słowiańskich. To zajeb…sty skrót, ale przecież to nie jest miejsce do tego typu popisów. Moja mała ojczyzna Śląsk miała ambicje dołączyć do chrześcijańskiej Europy, więc śląscy książęta woleli być lennikami królów czeskich i niemieckich cesarzy. O pierdach typu naród, ojczyzna i temu podobne nie było mowy, nikt jeszcze na to nie wpadł.
    A teraz dostaniesz patriotycznej sraczki. Otóż kolego, tu w Europie są dwa wyjścia z usranej geopolityki. Pierwsze jest takie, że jak będziesz się upierał i „ciapatych” prześladował, to oni utną ci twoją makówkę w wrzucą do ścieku. Drugi optymistyczny głosi, że na starość oni ci wymienią obsraną pieluchę i umyją dupę, żebyś nie śmierdział.
    Wypuść z siebie to powietrze po pierdykniesz przed czasem.

  97. Nickonto
    Śląsk był, jest i będzie Polski, a kto uważa inaczej, tego miejsce na pewno nie jest w Polsce.

  98. Thomas z Niemiec
    Na terenie mniej więcej dawnego NRD mieszkały przez setki lat plemiona zachodniosłowiańskie, które były pierwszymi, które zagospodarowały te ziemie i wybudowały na nich miasta (warowne grody) i wsie, ale to nie byli Polacy, a blisko z nami spokrewnieni Słowianie Połabscy, którzy tam zresztą do dziś żyją (np. Łużyczanie) co pokazuje np. ta niemiecka zresztą mapa (patrz link poniżej) i o czym świadczą słowiańskie w większości nazwy miast na terenie dawnego NRD a nawet dalej, bo aż do Lubeki: Berlin – Braliń, Berolin; Hamburg – Bogbór; Monachium – Mnichów; Frankfurt nad Menem – Frankobród nad Moganawą; Koeln – Kolonia, Kolin; Leipzig – Lipsk; Dresden – Drezno; Zwickau – Ćwikawa, Świków; Chemnitz – Kamienica Saska; Schwerin – Swarzyn, Zwierzyn; Potsdam – Postąpin; Rostock – Roztoka; Magdeburg – Dziewiń; Halle a.d. Saale – Dobrogóra; Jena – Jenawa; Gera – Gierzawa; Erfurt – Jarobród; Cottbus – Chociebuż; Regensburg – Rzeźno; Fuerth – Bród; Moguncja – Mogucz; Wolfsburg – Wilków; Luebeck – Lubeka, Bukowiec etc.. Ale to przecież nie znaczy, że to są polskie tereny i że mają one wrócić do Polski, tylko że tam powinno być utworzone najbardziej wysunięte na zachód państwo słowiańskie, z urzędowym jeżykiem serbołużyckim, państwo, które raz na zawsze zakończyłoby by ekspansję Niemców na wschód, czyli tzw. Drang nach Osten.
    Link: https://pl.wikipedia.org/wiki/Serbo%C5%82u%C5%BCyczanie#/media/File:Germanische_und_slavische_Volksstaemme_zwischen_Elbe_und_Weichsel.jpg

  99. Remm
    Racja – A niby dlaczego Stalin miałby pomagać powstaniu, które było wymierzone przeciwko niemu? Był on może tyranem, ale na pewno nie idiotą. Taki tok „rozumowania” jest typowy dla klasycznej głupoty polskiej, która doprowadziła również do wielu innych tragedii, włącznie z katastrofą smoleńską.

  100. marek1959
    Ja bym raczej ciebie odizolował od zdrowej części narodu Polskiego.

  101. Ecres
    Idź do szkoły dziecię. Faszyzm jest bowiem wstępem do nazizmu, a nie jego najbardziej zbrodniczą odmianą.

  102. @takei-butei
    4 sierpnia o godz. 16:52

    „NIE jest skończona nie tylko bitwa pod Grunwaldem, ale i pod Cedzyną…”

    Ha, ha… 😉

  103. Kurcze to my ta wojne wygralismy,czy przegralismy? Miesza mi sie wszystko.

  104. Panie jakowalski vel Leonidzie,

    wałkowane to było dziesiątki razy . Uzyłem przykładu wódki jako skrótu. Nie wysilaj się pan na ” koszyk dóbr ” czy ” kilowatogodziny albo metr mieszkania” . Wszyscy ludzie – piszę o normalnych zwykłych ludziach a nie o pracownikach ubeckich centrali handlu zagranicznego – którzy byli zmuszeni zyć wg reguł prl dobrze wiedzą o czym piszą . T O R E T Y C Z N I E towary w sklepach za prl -u były . Znaczy być powinny. Ale ich faktycznie nie było. ” Bywały ” jak to się mawiało.Za cenę , nazwijmy to w uproszczeniu , ” państwową ” tych towarów w zasadzie nie udawało sie kupić . Kolejki po dywany, meble , pralki po kilka-kilkanascie miesięcy. Ale za cenę rynkową te wszystkie a nawet te same towary kupowało się bez problemu kupowało w peweksie albo na tzw bazarze. Tyle że cena rynkowa /peweksowska /bazarowa była wielokrotnie wyższa od tzw ” państwowej”. Więc za ” państwową ” pensję nic się nie dawało kupic i trzeba było kupować ” prywatnie ” . Wtedy wyłaziła na wierzch gówniana siła ” państwowej ” wypłaty . Benzyna na ” wolnym rynku ” czyli bez kartek byla DZIESIĘCIOKROTNIE drozsza niż za ” państwową ” cenę . Niektórzy może nie pamiętają ale kartka na benzynę była w wysokości 12 , słownie DWANAŚCIE litrów benzyny na miesiąc !!!!!!!!!! Więc skończ człowieku pier……lic o jakimś nieistniejącym koszyku dóbr. Partia tak to widziała że obywatelowi ma wystarczyć 12 litrów benzyny na miesiąc i szlus. Teoretycznie za wypłatę mozna było lupić tej benzyny sporo ale praktycznie tylko 12 litrów na miesiąc.Faktyczna ilośc tej benzyny do kupienia za państwową wypłatę była mizerna bo paliwo bez ograniczeń było dziesięc razy droższe niż była cena na dystrybutorze. To była cala perfidia i oszustwo prl-u .Pan wciąz udaje idiotę i opowiada tę samą historię . Towaru za państwowe ceny n i e było. Zeby coś kupić płaciło się zazwyczaj dziesięc razy więcej niż oficjalne ceny.

    No ale to wiedzą zwyczajni ludzie . Ktoś kto miał dostęp do wyzej wymienionych towarow z tytułu swojej przynalezności ” zawodowej ” nie wie o czym mówię . Funkcjonariusze sb mogli kupić 300 litrów paliwa na miesiąc za państwową cenę a zykły człowiek 12 litrów . Też bym mówił że za prl nie było zle jak mógłbym kupić 300 litrow paliwa po tak nisiej cenie , szan, panie . Ale nie byłem sb-kiem i nie mogłem . Nie piszę o ” obrazach starych mistrzów i wypłacie w Szwajcarii ” a o towarze który każdy musiał kupić i każdy pamięta i na nic się nie zdadzą pańskie manipulacje.

  105. panie Pelasia ,

    Pelasia
    4 sierpnia o godz. 10:28,

    wykfalifikowany metalowiec od ręki dostaje 3000plnów , szybko zobaczy 4 a nawet 5 tys jak się sprawdzi. Frezer – byłem frezerem i wiem co mówię – nie pracuje za 1200 zł .

    rESZTY nie komentuję bo szkoda czasu , nie rozumiem jaki związek pan widzi między jazdą wozem na drewnianych kołach lub mercedesem a szczęściem bądz nieszczęsciem prowadzącego w/w pojazdy . Usiłuje pan łkać że posiadacze drewnianych wozów byli szczęsliwi z powodu ich posiadania a dzisiejsi właściciele dobrych aut mają być nieszczęsliwi czy jak ? Ze forsa nie daje szczęscia czy co ? ze lepiej wrzucać koks czy lepiej nie musieć ? Szczęscie może i od forsy nie zależy ale zawsze to lepiej ją mieć niż nie mieć . To stara melodia gołodupców że ” pieniądze nie dają szxzęscia ”

    Normalne życie w prl? pan raczy zartować . Znakomita większość problemów i trudności prl-u dziś nie istnieje i dokladnie wiadomo że prl najpierw produkował problemy i trudności a potem bohatersko i bezskutecznie z nimi walczył .

    Wodka dziś kosztuje ok 20 zł . Marna , 2 tys – złotowa pensja to 100 , słownie STO , butelek wódki . Nie piję czystej wódki , żeby nie było , przyklad wódki jest podany zeby było latwiej liczyć .

    Fakt , że nie dorobił się pan porządnego samochodu nie oznacza że inni , nawet ” smarkaci ” , nie mogą mieć i jezdzić dobrymi autami .

  106. 1. Cyt.; – „8 lipca 1945 w porozumieniu zawartym pomiędzy rządami polskim i radzieckim ustalono, że cała sieć kolei elektrycznych na Śląsku – zarówno tabor, jak i wyposażenie zostanie zdemontowana i przewieziona do ZSRR.”-
    Tego pewnie elektryku-teoretyku nie wiesz, tabor niemiecki i polski zupelnie nie pasowal do sowieckiego.
    To byl zwykly bolszewicki rabunek.
    2. W Donbasie niewolniczo tyralo dziesiatki tysiecy Polakow, w tym
    AK-wcow i innych „wrogow bolszewizmu”.
    A to byl tylko jeden z gulagow.
    3. Co cie Polska obchodzi, przeciez tak o sobie piszesz:
    „Jako potomek niemieckich Żydów”
    4. Your copy and paste „English” sucks.

    „dziecko drogie bożonarodzeniowe” – zgredzie bolszewicki, can’t wait for your eternal departure.

  107. @takei-butei 4 sierpnia o godz. 16:52
    „że tu (na Zachodzie Polski) jest ich ziemia, ich domy…”
    Boisz się, że przyjdą Niemcy i kolbami w drzwi załomocą i ludzi wyrzucą na ulicę i postawią pod ścianą i rozstrzelają?
    No przecież według pisrydzykowej bajki Ameryka nas obroni.
    Kaczelnik podobno nawet nie zaglądał w paszporty żołnierzom amerykańskim stacjonujacym w Polsce w poszukiwaniu potomków niemieckich imigrantów w mniej niż siódmym pokoleniu.
    Z pewnością dobrze pamietasz głośno i publicznie głoszone prawdy Kaczelnika o tym ufaniu Niemcom ale dopiero od ósmego pokolenia.

    No więc podobno tym amerykańskim żołnierzom zaufał bez przeglądania ich paszportów. Być może Kaczelnik nie taki zły? Być może te Niemce nie takie złe?

    Ja tam jestem naiwny i wierzę, że Niemce mnie nie rozstrzelają. Może potem, później, za ileśtam lat, ale nie teraz, zaraz.

    Te topole co to je moja mama sadziła na placu Grunwaldzkim, wiesz, te wzdłuż ulicy, która jest na miejscu tego pasa startowego, co to z niego tylko jeden samolot wystartował, otóż te topole może są i fajne, ale ja wolałbym na ich miejscu dzielnicę, którą Niemcy wyburzyli aby pas zbudować.

    Liczę na to, że jak przyjdą to dzielnicę odbudują. I coś z tym Kozanowem zrobią… Polak potrafi postawić budynki na terenach zalewowych, a co!

    Wiesz co by z wrocławskiej Politechniki zrobili? Strach pomyśleć, może awansowałaby do, dajmy na to, pierwszej dwusetki politechnik świata?

    Byle z mieszkań nie wyganiali i rozstrzeliwali. Co do reszty to ja moge sie dogadywać. Nawet po niemiecku się nauczę, a co mi tam.
    W końcu nie mam już dzieci w domu, jak śpiewał Rosiewicz. 😉

  108. Leonid
    4 sierpnia o godz. 14:06
    “Powtarzam więc raz jeszcze, że moim zdaniem to Frasyniuk i Strzembosz są de facto zdrajcami Narodu Polskiego i że marksistowsko-leninowska teoria walki klas się sprawdza w praktyce. I co mi zrobisz? ”

    To zależy gdzie cię dorwę.

  109. takei-butei
    4 sierpnia o godz. 16:52

    Może i gywno wiem jako nie onanizujący się przeszłością repatriant z Wileńszczyzny, zamieszkujący na poniemieckich tzw. Ziemiach Odzyskanych, ale ja ci, synku, napisałem o tym, że bredzisz nie na temat, a ty apiać nie na temat. Profesor przeprasza współczesnych Niemców za współczesny PiS, ale ty, poszczekujący z kanapy pińczerku, musisz swoim zwyczajem szczekać o tym, co tobie w dup…w duszy gra, a nie o tym, co mówi profesor. Internet aż się roi od takich pieprzniętych w kwadratowe główki patriotów na „nie”.

  110. Pelasia
    5 sierpnia o godz. 10:48
    Mind your language, a Polacy Niemców za nic nie muszą przepraszać.

  111. krille10 5 sierpnia o godz. 7:16
    To już jest groźba karalna. W świetle art. 190 k.k., kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

  112. krille10 – konkretnie, to co chamskiego widzisz w obiektywnym stwierdzeniu takich faktów, że Frasyniuk i Strzembosz są de facto zdrajcami narodu Polskiego i że marksistowsko-leninowska teoria walki klas się sprawdza w praktyce?

  113. Waldek B
    1. Nie Śląsk, a tylko jego feudalni władcy chcieli być pod opieką germańskich cesarzy, zdradzając przy tym interesy Narodu, nad którym oni panowali.
    2. Germanie nie zagospodarowali ziem b. NRD, a zrobili to Słowianie. Germanie zagospodarowali ponownie tylko ziemie należące dawniej do Cesarstwa Rzymskiego, korzystając z zastanej już, rzymskiej infrastruktury, Dowodzą tego m.in., rzymskie, a nie germańskie nazwy wielu miast zachodnioniemieckich: od Kolonii i Akwizgranu po Konstancję, Moguncję czy Ratyzbonę albo Wormację. Po upadku Rzymu, niektórzy Germanie powędrowali zaś z Germanii na zachód, i doszli oni nawet do (W)andlauzji, ale to jest zupełnie inna historia.
    3. „Ciapaci” to utną głowy Niemcom, którymi się będą opiekować. W Polsce oni potrzebni nie będą, gdyż Polacy, w odróżnieniu od zdemoralizowanych, leniwych Niemców, żadnej pracy się nie boją.
    4. Twój chamski wpis zgłaszam tam gdzie trzeba.

  114. Maciekplacek
    1. Pasował, jako że nie pasuje tylko na odwrót, jako że nie ma problemu z przerobieniem taboru normalnotorowego na szerokotorowy, natomiast tabor szerokotorowy, nawet po zmianie rozstawu kół, nie mieści się w skrajni taboru normalnotorowego. Pewnie nie wiesz, ze niektóre linie kolejowe w Polsce budowano tak, aby mieściły się na nich wagony zbudowane dla toru szerokiego, czyli o większej skrajni taboru.
    2. Byli AK-owcy, którzy walczyli po kapitulacji Niemiec przeciwko legalnego polskiemu czy też radzieckiemu rządowi, sami sobie byli winni.
    3. Mieszkając w USA, nie chwaliłbym się za bardzo antysemityzmem.

  115. Blackley
    1. Frezerem byłeś? To co wiesz np. o węglikach spiekanych? Wiesz jak dobrać szybkość skrawania i posuw frezu przy frezowaniu kół zębatych?
    2. Dalej – wiadomo, że pieniądze szczęścia nie dają, szczególnie nowobogackim, ale to jest temat na osobną dyskusję.
    3. Dla normalnych ludzi pracy, to PRL był bardziej normalnym państwem niż obecna, znów burżuazyjna Polska, będąca znów pod kontrolą zagranicznego kapitału.
    4. Przeliczanie zarobków na butelki wódki nie ma sensu, jako że poza alkoholikami, to nikt wódki pić nie musi. Sens ma tylko przeliczanie zarobków na bochenki chleba, ubrania, czynsze etc., czyli dobra pierwszej potrzeby. A przeliczając zarobki na dzieła starych mistrzów udowodnię ci, że one praktycznie wszędzie na świecie spadają.
    5. Dobry samochód (oczywiście używany) można dziś w Polce kupić za około 10 tys. zł, oczywiście jeżeli się ktoś na nich zna. Nowy samochód też może być przecież źródłem kłopotów. Z kolei niskie ceny używanych samochodów są wynikiem tego, że samochody wszędzie na świecie staniały, jako że ich produkcja jest coraz to mniej pracochłonna.
    6. Już ci wytłumaczono, że kolejki z okresu epidemii „solidarnościowych” strajków to był tylko epizod z dziejów PRL-u. W kapitalizmie nie ma zaś na ogół problemów z kupieniem, jeśli ma się pieniądze, ale problemem jest zarobienie tych pieniędzy, jako że w kapitalizmie z definicji brakuje prawie zawsze pracy a zarobki większości pracowników są wręcz głodowe, poza kilkunastoma najbogatszymi państwami, głównie z Europy. A ty wciąż onanizujesz się opisywaniem tego, jak to trudno było cokolwiek kupić w Polsce w latach 1980, ale nie piszesz tego, że to był wynik tego, że Polacy wczas strajkowali z podpuszczenia tzw. Zachodu, zamiast pracować, a przecież towary sklepach biorą się z ludzkiej pracy, a nie z nieba. Poza tym, to nikt w PRL-u nie musiał mieć samochodu a tym bardziej nim jeździć, a więc nie pisz tu aż takich bzdur, że posiadanie benzyny było wtedy kwestą życia i śmierci. Poza tym, to rzemieślnicy mieli wtedy znacznie większe przydziały benzyny.
    7. Twoje wpisy z nocy 5 sierpnia zgłosiłem zaś do odpowiednich władz.

  116. Blackley – jeżeli byłeś frezerem, to powiedz nam, co ma jubiler do freza?

  117. Blackley
    Narzekasz też na kartki, a przecież Polacy je chcieli w sierpniu roku 1980. Wyraźnie chcieli oni wtedy aby wprowadzić na (m. in.) mięso i przetwory kartki – bony żywnościowe oraz znieść ceny komercyjne i sprzedaż za dewizy w tzw. eksporcie wewnętrznym oraz aby jednocześnie podnieść wynagrodzenie zasadnicze każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen i zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza. Pretensje miej więc do Wałęsy i pozostałych liderów NDZZ Solidarność i KSS KOR, jako że „tak krawiec kraje, jak mu materii staje”.

  118. Panie Leonidzie, Śląsk jest polski, czy będzie, tego nie wiemy, ba nie mamy władzy nad przyszłością, ale od Kazimierza Wielkiego do I wojny nie był niestety w żaden sposób. Jeżeli pan się kłóci z faktami, to cóż można powiedzieć ? Może jednak do szkolnego podręcznika, może być aktualny od syna lub wnuka. Bo o dziwo w szkole teraz (jeszcze) uczą dzieci prawdy.

  119. A czy wydaje się panu, panie Leonidzie, że Śląsk byłby tak wspaniale rozwinięty gospodarczo i wydałby kilkunastu Noblistów, gdyby był Polski?

  120. I proszę sobie wyobrazić, że zanim na moją śląską ziemię przybyli Słowianie, żyli tu Celtowie. To może są to odwiecznie Irlandzkie ziemie?

  121. Pelasia
    5 sierpnia o godz. 10:48

    Geniuszu: Pan Profesor przeprasza współczesnych Niemców za PiS, tych samych Niemców, którzy niedawno mnie zapytali, czy wiem, że Zachód Polski to są niemieckie ziemie, niemieckie domy.

    Przeprasza więc i tych, którzy nie pogodzili się z granicą Polski na Odrze.

    Do poziomu twoich wyzwisk nie dorastam, daleko mi do ciebie.

  122. zza kałuży
    5 sierpnia o godz. 5:37

    Te topole oglądałem z akademika Parawanowiec i to ci powiem: niechby sobie rosły, niechby nigdy nie było ani jednego domu, którzy zburzyli Niemcy, aby ratować niemieckiego bandytę.

    A Kozanów, proszę, pamiętam z czasu, gdy Armia Czerwona miała tam koszary, to nie Polacy zabudowali tereny zalewowe, a komuniści, którzy mieli gospodarkę z Księżyca.

    Gdy trzeba będzie bronić mego polskiego domu na Zachodzie Polski, to nawet poproszę o pomoc Putina, nawet sam z nożem stanę na progu, by bronić, co polskie i moje.

  123. mały fizyk
    5 sierpnia o godz. 0:45

    Bu, bu, bu… Biją mnie Niemce – to chyba z PO ten poseł, minister i premier z Krakowa?

    A, oby żaden Niemiec cię nie zapytał (jak mnie): czy wiesz, że Zachód Polski to ziemie i domy niemieckie…

  124. Na rozne teksty mozna bylo natknac sie na blogu pana Jana Hartmana, i choc stale trudno bylo oprzec sie stale powracajacemu wrazeniu, iz “tego to juz nic nie przebije” – co niewonttpliwie swiadczy o glebi jego mysli filozoficzno-etycznej, o ktorej zawartosci chodza legendy, niosac sie gluchym echem po zemszalych murach Jagiellonskiego Collegium Maius i straszac myszy koscielne w Krakowskiej Katedrze Mariackiej – ciagle jednak okazywalo sie, ze panu Hartmanowi udaje sie z uparcie powtarzajaca sie regularnoscia przebic samego siebie.

    No ale TEGO to juz, pomyslalam sobie, ze nic, nigdy, i nikt nie przebije!

    Niemniej jednak w sukurs pospieszyl mu red. Tomasz Lis oraz (byly) lider KODu Mateusz Kijowski. Na portalu wprawo natknelam sie na taki tekst , cytuje: “Tomasz Lis, wchodząc na portal niezalezna.pl natrafił na reklamę „ukraińskich singielek”. Natychmiast pochwalił się swoim znaleziskiem, nie wiedząc że natrafił na tzw. „reklamę śledczą” dopasowaną do historii jego przeglądarki internetowej.(I tu red. Lis zamieszcza zrzut ze swego ekranu a pod spodem popelnia „odpowiedni” komentarz.) Tym razem Lisa przebił były lider KOD Mateusz Kijowski. Opublikował wpis, w którym chwali się tabletkami na potencję. (…) Dziennik „Rzeczpospolita” odpowiedział na jego wpis: Niestety nie jesteśmy odpowiedzialni za pliki cookies, panie Mateuszu. Radzimy oglądać buty sportowe, krawaty, książki, wycieczki zagraniczne itp. Wtedy tego typu reklamy zobaczy pan na naszej stronie. Pozdrawiamy.” Koniec cytatu.

    Tego to juz naprawde nic chyba nie przebije!

  125. zza kałuży
    5 sierpnia o godz. 5:37

    Tysiące Niemców zburzyło dzielnicę, dziesiątki z nich zginęły, aby ratować jednego ludobójcę. Toż to paranoja! Uratować ludobójcę?

    Czy Polacy kiedykolwiek aż tak nisko upadli, aby ratować ludobójcę?

    Piszesz o swojej mamie. Dlaczego nie wspominasz, że Polacy nie tylko posadzili topole na Placu Grunwaldzkim, ale i domy studenckie (np. Dwudziestolatka, Słowianka, parawanowiec, Kredka, Ołówek..,), całą dzielnicę studencką, że nie wspomnę o bibliotece, najlepszym liceum w Polsce (czternastka) czy słynne wieżowce.

    To chyba lepiej budować dzielnicę studencką, domy dla studentów (co zrobili Polacy) niż burzyć domy, aby ocalić głowę bandziora, jakich świat nie widział (jak zrobili Niemcy)?

  126. panie mackuplacku,

    gdzie się tylko da wykazuję głupotę , bolszewizm, fałsz , przeinaczanie itd , itp w wykonaniu niejakiego jakowalskiego vel Leonida – btw co za perwersja wybrać sobie nick ”Leonid” , wszyscy kojarzą z Brezniewem – jednak staram się robić rzecz merytorycznie . Wykazać oszustwo , przytaczać dowody , przykłady , sumy, kwoty itd .

    Pan natomiast a to życzy mu wiecznego odpoczynku , a to twierdzi ze ”jakowalskiemu ” z ust jedzie….. panie , może i mu jedzie z tym , ze uzywając tego rodzaju fraz zniza się pan do poziomu tej prl-owskiej skamienieliny zwanej Leonidem . Słabe to . Zaczynam mieć wrażenie że jest pan takim samym osobnikiem co Leonid, różnicie się jedynie tym ze on nie chodzi do kościoła a pan zdaje sie tak . Chociaż z drugiej strony nie powinno mnie to wszystko dziwić . Za prl-u zarówno członkowie aparatu komunistycznego jak i część katolików miała dokładnie takie same poglądy na wiele spraw. Wrogiem jednych i drugich był liberał , zachodni styl zycia , oswieceniowe, humanistyczne podejscie do zycia . Róznią was, panowie Leonid i maciekplacek jedynie didaskalia.

    panie Pelasia ,

    Gospodarz ma rację że przeprasza Niemców. Nie bedę tematu rozwijał bo ani czasu nie mam ani mi się chce. Zarówno Niemcy jak i Ruscy są zle wspominani w mojej rodzinie. Były i obozy koncentracyjne w Mauthausen jak i trzyletnie przesłuchanie na Kołymie. Z tym , że Niemcy wyciągneli wnioski z przeszłości , masę Polaków wyjechało do Niemiec i dobrze się tam czują . Do Rosji nikt nie chce wyjeżdżać i wniosków zadnych Rosja z przeszłości nie wyciagnęła . A obarczanie odpowiedzialnością dzieci i wnuków za winy ojców to przecież wschodni , dziki obyczaj . Część Polaków i PiS to skamienieliny wschodniego , mongolskiego obyczaju i obrządku …..

  127. blackley
    5 sierpnia o godz. 2:31

    „nie rozumiem jaki związek pan widzi między jazdą wozem na drewnianych kołach lub mercedesem a szczęściem bądz nieszczęsciem prowadzącego w/w pojazdy”.

    Skoro masz tak słabiutkie doświadczenie myślowe, że nawet nie rozumiesz, o czym mowa, to ja twoim uczycielem nie będę – nie rozum dalej. Zdrowia-szczęścia.

  128. panie Leonidzie vel jakowalski ,

    ” Leonid
    4 sierpnia o godz. 22:22

    Nickonto
    Śląsk był, jest i będzie Polski, a kto uważa inaczej, tego miejsce na pewno nie jest w Polsce.”

    Tow.Wiesław i jego kamaryla ma wiernego nasladowca ….jak to szło? zaraz , zaraz …..” BYLIŚMY, JESTEŚMY,BĘDZIEMY ” ….tak to komuniści poprawiali sobie samopoczucie . Rusek najpierw zabrał tzw ”kresy wchodnie ” – za co mu chwała i cześć , Stalin załadował Polskę na kółka i przewekslował na Zachód Europy. Jakieś 500 km na zachód. Zasyfiałe , zaściankowe tzw ” kresy ” sobie Stalin zabrał. Następnie , nie ze swojego ma się rozumieć , dał Polsce kawał niemieckich ziem gdzie Polaków ani Polski nigdy nie było , to były rdzenne ziemie N I E M I E C K I E . Oczywiście Stalin ” dał Polsce ” tzw ” Ziemie Odzyskane ” niczego tak naprawdę w jego, Stalina , rozumieniu nie dając . Polska miała pozostać w sowieckim imperium na najbliższe 1000lat.Coś co było częścią podległej sowietom Polski było w rozumieniu Stalina Sowietami. Proste. Rekapitulując – kolejny przykład na to jak niejaki Leonid vel Jakowalski jest przesiąknięty prl-owskim mysleniem , obyczajem i stylem . BYLISMY , JESTEŚMY ,BĘDZIEMY …… prawdziwa sowiecko-prlowska obłuda

  129. Andrzej Falicz
    4 sierpnia o godz. 11:06
    Żebyś nie był ciemny w tej kwestii informuje

    Symbolicznym kresem zimnej wojny i powojennego porządku podzielonej Europy było zjednoczenie Niemiec. Zostało ono poprzedzone tzw. traktatem 2+4 , czyli dwa państwa niemieckie oraz cztery zwycięskie mocarstwa (oprócz „wielkiej trójki” także Francja) z 1945 roku. Traktat 2+4 stwierdza, że jego podpisanie zamyka wszystkie sprawy wynikające z II wojny światowej, jak i stanowiące jej konsekwencje. Dokument ten został ratyfikowany na szczycie Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie w listopadzie 1990 roku przez 34 szefów państw lub rządów krajów wchodzących w skład KBWE. Polskę reprezentował na tym szczycie premier Tadeusz Mazowiecki.

  130. @Leonid
    Dziekuje Panu za dluga odpowiedz a tlumaczenie.
    Ciekawe ze Pan pisze ze nazwa miasta Kolonii (czyli Köln) ma slowianskie pochodzenie, ja mieszkam w Kolonii akurat. Duzo ludzi u nas mysli jeszcze ze Kolonia to lacina od slowo „Colonia”. Ludziom tu tlumaczone ze rzymianski general Marcus Vipsanius Agrippa zbudowal tu 39 (przed Christusem) u nas swoj oboz wojskowy. Moze to wszystko nieprawda? Dziekuje za odpowiedz!

  131. Aktualnie nami rządzący politycy Prawa i Sprawiedliwości udają, że nie pamiętają o liście polskich biskupów z 1965 r. do biskupów niemieckich o przebaczeniu. Nie pamiętają o historycznym pojednaniu premiera Mazowieckiego z kanclerzem Kohlem w Krzyżowej. Nie mówią w swej narodowej TVP o uznaniu przez Republikę Federalną Niemiec naszej zachodniej granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej. Mam jednak nadzieję, że Niemcy nie dadzą władzom PiS – owi szans na rozbudzenie w obywatelach polskich starych, zatartych już antyniemieckich fobiach.

  132. @ placekmaciek

    G’day Pancakehead.Still here and getting agro again. It would be nice if you could extend your English vocabulary beyond 200words on average. Your Polish isn’t much better hovering around 300 words. And stop using that Urban Slang Phrasebook. All this copying and pasting of yours doesn’t impress me a lot. As far as others are concerned they’ve given up on your twaddle long time ago. BTW, how is that job at the Polish deli in Jackowo going? Did they have you back?
    Don’t forget to reply. Have a nice day mate and remember to ease off on pot.

  133. maciekplacek
    5 sierpnia o godz. 4:40
    Powinieneś Maćku wiedzieć i poczytać, że 1 lipca 1945 roku Churchill planował atak na Rosję /wtedy ZSRR/ w ramach tzw operacji „Operation Unthinkable/ z udziałem dywizji SS. Stalin miał dobry wywiad i musiał to wiedzieć. Stąd takie a nie inne konsekwencje także do Polaków i do zdobytych ziem zachodnich, które nam wspaniałomyślnie podarował. Dzięki temu istniejemy. A do Polaków zaufania nie miał.

  134. Śląsk jest polski, może dalej będzie, ale w przeszłości nie był. Epizod od zagrabienia go Czechom przez Chrobrego do testamentu Krzywoustego, kiedy to faktycznie jego przynależność do Polski się skończyła nie może być powodem do twierdzenia, że jest to odwiecznie polska ziemia. To, że mieszkający tu od wieków Ślązacy mają słowiańskie korzenie i słowiański język też nie jest powodem, żeby twierdzić, że są Polakami.I że ich język to polska gwara. Polacy rozumieją Ślązaka mówiącego swoim językiem w takim samym stopniu, jak rozumieją Czecha. I nie daje im to do myślenia.

  135. Salomon6 sierpnia o godz. 10:55
    Operacja Unthinkable („Operacja Nie Do Pomyślenia”) był to brytyjski plan ataku na ZSRR. Plan ten został stworzony w drugiej połowie kwietnia 1945 roku na polecenie premiera Winstona Churchilla przez British Armed Forces’ Joint Planning Staff. Podstawowym celem tej operacji miało być „wyrwanie Europy Wschodniej spod okupacji rosyjskiej”, a szczególnie zapewnienie „uczciwego ładu dla Polski”, czyli restytucja u nas kapitalizmu i rządów zachodniego kapitału. W planach Operacji Nie Do Pomyślenia jest mowa o ataku na Rosję, nie na ZSRR (chociaż oficjalnie takie państwo jak Rosja wówczas nie istniało). Ustalono datę ataku na 1 lipca 1945 roku. W misji „oswobodzenia” Europy Wschodniej miały wziąć udział także Stany Zjednoczone (w raporcie zaznaczano, że istnieje możliwość, że Rosja przystąpi do wojny po stronie Japonii przeciw USA). Większość operacji ofensywnych miały przeprowadzić siły amerykańskie i brytyjskie, a także polskie siły zbrojne i do 100 000 żołnierzy niemieckich z Wehrmachtu i Waffen SS. Jednak szefowie sztabu uznali ofensywę przeciw ZSRR, która miała na celu „wyzwolenie” Polski, za nierealną, głównie ze względu na przewagę liczebną sił radzieckich w Europie. 22 maja 1945, dowództwo brytyjskie stwierdziło więc, że operacja jest „wysoce ryzykowna”. Pomimo odrzucenia planu ataku na Rosję w 1945 roku, plan ten nadal był rozważany, a 30 sierpnia 1946 roku odbyło się nawet nieformalne spotkanie między brytyjskim i amerykańskim Szefem Sztabu na temat tego, jak może wyglądać konflikt w Europie i najlepszej strategii prowadzenia wojny w Europie przeciwko ZSRR i jego sojusznikom, w tym więc i Polsce.
    Patrz też Operacja Pika – niezrealizowany plan zbombardowania przez siły brytyjsko-francuskie radzieckich instalacji naftowych na Kaukazie podczas II wojny światowej. Winston Churchill – ówcześnie Pierwszy Lord Admiralicji, znany antybolszewik – uznał ZSRR za wspólnika III Rzeszy w podbojach wojennych. Stanowisko Wielkiej Brytanii umocnił wkrótce (30 listopada 1939) konflikt ZSRR z Finlandią (tzw. wojna zimowa). Ponieważ większość radzieckich złóż znajdowała się na Kaukazie, to zachodni stratedzy chcieli zniszczyć przemysł naftowy w tym rejonie. Na zachodzie Europy trwała wówczas tzw. dziwna wojna jako że Anglia i Francja chciały wówczas dogadać się z III Rzeszą. W ramach Operacji Pika miały zostać zbombardowane miasta Baku, Batumi i Groźny. Plan ten został ukończony w kwietniu 1940, ale ostatecznie operacja ta nie została nigdy wykonana, ponieważ ZSRR przetrwał najtrudniejszą fazę działań wojennych i odparł Niemców. (Wikipedia)

  136. Aborygen 6 sierpnia o godz. 5:33
    🙂

  137. Pelasia 5 sierpnia o godz. 21:32
    Otóż to…

  138. Nickonto
    Masz na myśli Fritza Habera, urodzonego Wrocławiu w roku 1868, który co prawda posiadał naukowe osiągnięcia (np. barwniki) ale przecież znany jest o z tego, że wynalazł on gazy, którymi truto jego rodaków w niemieckich obozach zagłady i że donosił on do w nazistowskich władz Niemiec na Einsteina. Gdy jego przyjaciel Albert Einstein odmówił powrotu z USA i oskarżył nazistów o łamanie praw człowieka, Haber potępił go publicznie. W ramach czystek antyżydowskich Habera pozbawiono etatu akademickiego. Ze względu na pochodzenie, późną jesienią 1933 r. został zmuszony do emigracji. Wyjechał najpierw do Cambridge w Wielkiej Brytanii. Naukowcy brytyjscy traktowali go z pogardą. Noblista Ernest Rutherford ostentacyjnie nie podawał mu ręki. Tymczasem chemik Chaim Weizmann (późniejszy pierwszy prezydent Izraela) zaproponował mu posadę profesorską na tworzonym Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie. Haber wyjechał do Szwajcarii z zamiarem udania się na Bliski Wschód, gdzie wkrótce zmarł na zawał serca. Albert Einstein napisał o nim „Była to tragedia niemieckiego Żyda, tragedia wzgardzonej miłości”.

  139. B l a c k l e y 5 sierpnia o godz. 21:02
    1. Do Niemiec to z Polski wyjechali D e u t s c h e, V o l k s d e u t s c h e i V o l k s w a g e n d e u t s c he a nie Polacy.
    2. Sporo polskich fachowców pracuje w Rosji, ale skąd ty mógłbyś o tym wiedzieć.

  140. Nickonto
    Śląsk był polski do roku 1372, a pod słowiańskimi rządami do roku 1675, kiedy to zmarł ostatni książę śląski z dynastii Piastów, Jerzy IV Wilhelm, książę legnicko-wołowsko-brzeski.
    Poza tym, to dziś już nie uczą prawdy w polskich szkołach, a moje wnuki na szczęście do nich nie uczęszczają i nie muszą się więc uczyć kłamstw, np. o bandytach, zwanych dziś „żołnierzami wyklętymi”.

  141. B l a c k l e y
    1. Co ty jeszcze robisz w Polsce? A może jednak piszesz z Niemiec, a to by wiele wyjaśniało…
    https://en.wikipedia.org/wiki/Volksdeutsche#/media/File:Wiec_warszawskich_volksdeutsch%C3%B3w_w_sali_Roma.jpg
    2. Nie używaj „Polaczku” („Szwabie”? „Szkopie”?) określenia „Rusek”, gdyż jest ono chamie i rasistowskie.
    3. ZSRR nam niego nie zabrał, jako że to my zabraliśmy Rosji Radzieckiej siłą w roku 1920 Zachodnią Białoruś i Zachodnią Ukrainę.

  142. B l a c k l e y
    4. Już pisałem na tym blogu, że w źródłach pisanych już w roku 990 Śląsk został wzmiankowany jako wchodzący w skład państwa Mieszka I. Od 1100 r. pełną kontrolę nad całym Śląskiem przejmuje książę Polski Bolesław Krzywousty. W roku 1137 pokój kłodzki zawarty pomiędzy Bolesławem Krzywoustym i czeskim księciem Sobiesławem I zostawiał przy Polsce cały Śląsk, z wyjątkiem jedynie ziemi opawskiej i karniowskiej oraz kłodzkiej. Formalna zależność ziem śląskich od Rzeczypospolitej trwała aż do roku 1372, kiedy to król Polski Ludwik Węgierski na zjeździe we Wrocławiu zrzekł się praw do Śląska na rzecz Czech, co było związane z podpisaniem pokoju z Czechami. W XV wieku, w wyniku wykupu i inkorporacji, kilka małych księstw na granicy z Małopolską zostało odłączonych od Śląska i z czasem włączonych do Królestwa Polskiego: Księstwo Oświęcimskie (1457) i Zatorskie (1494), a Siewierskie w roku 1443 stało się samodzielnym państwem, którego władcami byli biskupi krakowscy. W roku 1490 roku biskup wrocławski oraz książęta śląscy wyrazili zaś zgodę na uznanie swoim panem królewicza polskiego Władysława II Jagiellończyka, syna króla polskiego Kazimierza IV Jagiellończyka. Natomiast ostatni książę śląski z dynastii Piastów, Jerzy IV Wilhelm, książę legnicko-wołowsko-brzeski, zmarł dopiero pod koniec w XVII wieku (w roku 1675). Dopiero po śmierci Ludwika Jagiellończyka w 1526, Śląsk wraz z całym Królestwem Czech dostał się pod władzę dynastii Habsburgów, jednakże zachował on długo swój wieloetniczny charakter. Jeszcze na początku XVI wieku pierwszy śląski geograf, wrocławski kronikarz Bartłomiej Stein (Stenus), w dziele zatytułowanym „Descriptio Totius Silesiae” pisał: „Ziemię tę zamieszkują dwa narody, różniące się tak zwyczajami, jak i zajmowanym miejscem: żyźniejszą, która rozciąga się na południe i zachód, zajmują Niemcy, bardziej zalesioną, o gorszych glebach i nieprzyjazną trzymają Polacy.”. Tradycja ta przetrwała i pomimo postępującej germanizacji część Śląska na północ od Odry, dawniej zamieszkana w większości przez Polaków, zwana była „die Polnische Seite” (Will-Erich Peuckert, „Schlesien: Biographie der Ladschaft”, Claassen, Hamburg 1950).
    Poza tym, to popatrz na historyczne mapy Polski, a zobaczysz, że Śląsk był setki lat ściśle związany z Polską i jej władcami:
    http://www.histurion.pl/grafika/arty/full/polska_1102___1138.png
    pl.wikipedia.org/wiki/Polska_w_okresie_rozbicia_dzielnicowego#/media/File:Polska_WladLokietka_(1275-1300).png

  143. maciek.g 5 sierpnia o godz. 22:11
    Mazowiecki nie zapytał się wtedy Polaków o zgodę na rezygnację z reparacji wojennych.

  144. ThomasZNiemiec
    Czytaj ze zrozumieniem. Podałem wtedy słowiańskie odpowiedniki współczesnych niemieckich nazw miast. Napisałem też wyraźnie, że nazwy większych miast zachodnioniemieckich pochodzą na ogół nie z niemieckiego, czy też z innego germańskiego języka, a z łaciny. Cytuję:
    5 sierpnia o godz. 14:35 : Germanie nie zagospodarowali ziem b. NRD, a zrobili to Słowianie. Germanie zagospodarowali ponownie tylko ziemie należące dawniej do Cesarstwa Rzymskiego, korzystając z zastanej już, rzymskiej infrastruktury, Dowodzą tego, m.in., rzymskie, a nie germańskie nazwy wielu miast zachodnioniemieckich: od Kolonii i Akwizgranu po Konstancję, Moguncję czy Ratyzbonę albo Wormację. Po upadku Rzymu, niektórzy Germanie powędrowali zaś z Germanii na zachód, i doszli oni nawet do (W)andlauzji, ale to jest zupełnie inna historia.

  145. LSPI
    Piszesz o niesławnej pamięci liście polskojęzycznych biskupów z roku 1965 do biskupów niemieckich o przebaczeniu, liście zakupionym u polskojęzycznych biskupów przez niemieckich biskupów za dobrze wówczas stojące marki zachodnioniemieckie. Owo „historyczne” pojednanie premiera Mazowieckiego z kanclerzem Kohlem w Krzyżowej było zaś tylko pojednaniem Mazowieckiego z Kohlem, też sfinansowanym przez Niemcy, a nie pojednaniem Polaków z Niemcami. Uznanie przez Republikę Federalną Niemiec naszej zachodniej granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej będzie zaś miało jakakolwiek wartość dopiero wtedy, kiedy zawarte ono zostanie w traktacie pokojowym, regulującym także kwestię reparacji wojennych. Na razie, to Niemcy istnieją de jure, choć oczywiście nie de facto, w granicach z roku 1938.

  146. Salomon
    1. Nic dziwnego, że Stalin nie miał zaufania do Polaków, po tym jak napadli oni na Rosję Radziecką w roku 1920, zajęli Czechy na spółkę z Hitlerem w roku 1938 i zdradzili Aliantów wysyłając w roku 1943 oficjalną delegację do Katynia, będącego wówczas pod niemiecką okupacją, przyznając tym samym rację goebbelsowskiej propagandzie, a więc stając de facto po stronie III Rzeszy. Zawiniła tu też Ścisła współpraca NSZ z Wermachtem a nawet SS.
    2. Co do Katynia, to Gomułka słusznie zauważył, iż nie ulega wątpliwości, że gdyby Churchill solidaryzował się z postępowaniem rządu Sikorskiego w sprawie Katynia – co siłą rzeczy musiałby wpierw uzgodnić z prezydentem Stanów Zjednoczonych – reakcja Stalina nie mogłaby się sprowadzić jedynie do zerwania stosunków przez ZSRR z Wielką Brytanią i Stanami Zjednoczonymi, jak to miało miejsce w stosunku do rządu polskiego, lecz zmusiłaby rząd radziecki do szukania porozumienia z Niemcami hitlerowskimi i zawarcia z nimi separatystycznego pokoju. Jasne jest też, że rozbicie koalicji antyhitlerowskiej – o co zawsze zabiegali Niemcy, zapobiegłoby klęsce wojennej Rzeszy hitlerowskiej, umożliwiłoby jej wyjście z wojny w charakterze zwycięscy przy znacznym rozszerzeniu jej przedwojennego terytorium. Nade wszystko rozbicie antyhitlerowskiej koalicji pociągnęłoby za sobą najgroźniejsze konsekwencje dla narodu polskiego. Zawarcie przez ZSRR z Niemcami separatystycznego pokoju w II wojnie światowej musiałoby nieuchronnie przekreślić nadzieje Polaków na odzyskanie niepodległości (Wikipedia).

  147. Waldek B 6 sierpnia o godz. 11:19
    A ja zgłaszam ten twój wpis do odpowiednich władz.

  148. @Maciek

    „..nietrafne jest powoływanie się na „zachowanie polskiego rządu po 1990 r.”, a w szczególności przy okazji zawarcia przez państwa trzecie Traktatu o ostatecznej regulacji w odniesieniu do Niemiec z 12 września 1990 r. („Traktat 2+4”) czy polsko – niemieckiego Traktatu o potwierdzeniu istniejącej granicy z 14 listopada 1990 r. Ze względu na bezwzględną nieważność Deklaracji z 1953 r. odrzucić należy także argument bazujący na zasadzie „estoppel” , a więc nie pozwalający stronie na powoływanie się na fakty czy okoliczności sprzeczne z jej poprzednimi oświadczeniami czy czynnościami.
    Powyższe stwierdzenia prowadzą do generalnego wniosku, że kwestię należnych Polsce od Niemiec reparacji wojennych można uznać za nadal otwartą i dopuszczającą możliwość formułowania roszczeń pod adresem władz niemieckich….”
    Prof. dr hab. Jan Sandorski – Wydział Prawa i Administracji, Uniwersytet im Adama Mickiewicza
    Prof. dr hab. Mariusz Muszyński – Wydział Prawa, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego
    dr Karol Karski – Wydział Prawa i Administracji, Uniwersytet Warszawski
    Stefan Hambura – Rechtsanwalt (adwokat prawa niemieckiego), Berlin
    Tezy te zostały sformułowane w 2005 r.

    Ale Maciek wie…lepiej.

  149. @ Maciek
    Obronco niemieckich praw do nieplacenia odszkodowan Polsce…

    …12 września 1990 roku w traktacie 2+4 Niemcy wyrzekają się roszczeń terytorialnych wobec innych państw.
    Miesiąc później Polska i zjednoczone Niemcy podpisują traktat graniczny.

    Ale sprawa reparacji JEST AKTUALNA bo w traktatach z lat 1990-1991 nie ma o niej – o co walczył Kohl, bojąc się w kluczowym momencie zjednoczenia utraty poparcia swojej chadeckiej partii – ani słowa…Polska sie ich nigdy nie zrzekla w sposob ostateczny i zgodny z prawem miedzynarodowym

    Maciek,
    jakbys nie bronil Niemcow i „historycznej sprawiedliwosci” kosztem Polski… Polska zostala przez Niemcow zrujnowana i miliony jej obywatelii zamordowanych przez Niemcow
    a Polska nie otrzymala za to odszkodowan a jedynie w ramach sowieckiego przymusu z 1953 roku zostala jeszcze dodatkow ograbiona przez CCCP.

    I traktaty o granicach nie maja tu nic do rzeczy .

  150. Przepraszam za wypisanki Leonida.

  151. O placku nie wspomne.

  152. Leonid
    4 sierpnia o godz. 23:07
    probuje ponizej tenoru faszystowskiego….

    marek1959 Ja bym raczej ciebie odizolował od zdrowej części narodu Polskiego…

    Jednoczersnie sugeruje Leonid, ze jest lekarzem i do tego zdrowym.

  153. Leonid
    4 sierpnia o godz. 15:51
    Przyznaje, ze nie ma pojecia o ekonomii.

  154. Leonid 7 sierpnia o godz. 15:22 Chopie nie rob tego. Przeca łoni cie zaroski zawrzom w Toszku.

  155. @Leonid
    Pan napisal ze nazwa miasto Kolonia pochodzi z slowankiego jezyka a to jest po prostu nie prawda, Ale ma Pan prawo myslec ze Kolonia jest polskie miasto. Mi tutaj w Kolonie nie mamy z tym problemu. Dziekuje.

css.php