Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

8.08.2017
wtorek

Kaczyński to nasza wina! Co za naród!

8 sierpnia 2017, wtorek,

Z opublikowanego właśnie sondażu IPSOS dla OKO.press wynika, że PiS ma obecnie 40 proc. poparcia, a razem z Kukizem 51 proc. Poparcie dla PiS wśród prostych ludzi na wsi rośnie i przekracza 50 proc.! Jaki wstyd! Polacy, jaki to straszny wstyd! Kim jesteśmy, my, naród zasiedziały w samym środku Europy, w XXI wieku? Jeśli nic nam jakiesi „trybunały” i „konstytucje”, to może chociaż „leśne ruchadła” i „córki leśnika”? Albo może opętańcza wycinka Puszczy Białowieskiej? A jak nie, to może szaleństwo w oczach Macierewicza? Nie! I to nie, i tamto nie! Ani wstydu, ani gustu. Nic. Tępota, prostactwo, bezwstyd. I tak na okrągło. Tępota, prostactwo, bezwstyd… Ad infinitum.

Czyżby narody były bez winy? Jednostki wolno jeszcze w naszych czasach za to i owo obwiniać (jak długo jeszcze?), lecz społeczeństwa nigdy! Epoka demokratyczna uczyniła z lizusostwa polityków względem grup społecznych niemalże zasadę moralną. Zwłaszcza całość społeczna jest poza wszelką krytyką. O narodach źle mówić nie wolno. Są zawsze bez skazy!

A skoro o narodach nie można, to nie można też o ludowych ich warstwach, boć te są przecież samą ich solą i korzeniem. Niech inteligencja zajmuje się sobą, a naród i lud zostawi w spokoju. Bo jak nie, to może ten lud gnaty komuś przetrącić. Dość tego! Czas powiedzieć sobie, że po epoce glorii (karnawału Solidarności i transformacji demokratycznej po roku 1989) nastała epoka wstydu dla naszego narodu. Sami zgotowaliśmy sobie spektakl zwijania demokracji i rządów prawa oraz wypinania się gołą d… na Europę i świat.

I na tym spektaklu – my, naród Polski – wciąż bawimy się setnie. Tak, nasza wina, nasza bardzo wielka wina. Kaczyński to nasza wina! Macierewicz to nasza wina! Ziobro to nasza wina! Nasza, bo to przez nas, ludzi kulturalnych, zazdrośnie strzegących swego świata przez obcymi, jest nas mniej niż tych niewymownie „innych”. Tych, co i w cuda uwierzą, i pół litrem nie pogardzą, i na Żyda bluzną. Demokracja prawdę ci powie. Prawdę, która może ranić i oburzać, ale jest prawdziwą prawdą.

W wyborach i sondażach biorą udział nie tylko tacy, co mają „opinię”, bo są w miarę inteligentni i kulturalni, a w dodatku mają jakieś „pojęcie o wyobrażeniu”. Otóż w demokratycznych wyborach biorą udział wszyscy – mądrzy i głupi, dobrzy i źli, kulturalni i prostacy, święci i zbrodniarze, porządni i podli, przeciętni i wielcy. I każdy z nich ma po jednym głosie. Tak samo w sondażu. Mamże tłumaczyć, kogo jest więcej? Mających jakieś pojęcie o państwie i polityce czy tych drugich? Mających jakieś obywatelskie ideały czy tych drugich? Szanujących państwo i prawo czy tych drugich?

Opuściliśmy prostych ludzi, zostawiliśmy sam na sam z demonami przeszłości, z zabobonem, kołtunem, panem, wójtem i plebanem – to i teraz mamy. Wiejska i małomiasteczkowa Polska, pańszczyźniana i rozbiorowa, katolicka i komusza, siadła nam teraz na karku, batem i butelką wywija, a buciorami w nerki kopie. Wio! Oj, mamy wesele. Mamy tu dzisiaj niezłe Bronowice.

Ten sondaż, dla mnie, przyznam, niespodziewany, to wiadomość tragiczna, bo stanowi dowód, dowód jak najbardziej empiryczny, że poparcie dla reżimu nie spada, gdy tenże się radykalizuje i umacnia swój autorytaryzm. Już nie dla jednej trzeciej, jak można było się łudzić dwa lata temu, lecz dla połowy Polaków demokracja nie znaczy nic, a najbardziej żenujące ekscesy korupcji i warcholstwa nie robią na prowincjonalnej Polsce żadnego wrażenia.

Dla połowy Polaków liczy się tyko kasa i „porządek”, czyli swojskość. Czyli jakieś ogólne prostactwo i nadęcie, odzwierciedlające ich samopoczucie, łagodzące ich lęki i dające złudzenie, że skoro rządzą tacy sami jak oni, to ich godność jest zabezpieczona. Ta druga, kulturalniejsza połowa narodu stała się zakładniczką tej pierwszej. I dobrze nam tak! Myśleliśmy, że wystarczy „iść do miasta”? Iść „na studia”? A babcia niech słucha sobie Rydzyka? A wujek niech sobie chla? A ksiądz niech stawia sobie plebanię na trzy piętra i obściskuje? A śmieci dalej do lasu? I tak dalej.

Myśmy uciekli ze swoich środowisk, zamiast powrócić tam, by wyrównać swoje rachunki – by oddać rodzicom, dziadkom, sąsiadom to, co się im od nas należało: odrobinę wiedzy o świecie. Ale nam się nie chciało. Dlatego to nasza wina, nasza wina. I niełatwo już będzie ją naprawić. Bo tymczasem Kaczyński może robić, co chce, i dopóki będzie kasa w chłopskim portfelu, tacy ludzie będą rządzić. Jakże nisko upadliśmy, skoro musimy modlić się o katastrofę gospodarczą, by ratować się z katastrofy politycznej i moralnej narodu…

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 214

Dodaj komentarz »
  1. Daremne zale,
    Prozny trud,
    Bezsilne zlorzeczenia…

  2. Demokracja, to najgorszy z systemów, ale nikt nie wymyślił lepszego…
    To prawda, że sami sobie zgotowaliśmy ten los. Ale nie bez znaczenia jest religia.
    To jej wpływy należało ograniczyć w momencie zdobywania niepodległości.
    Bo od ruskich się wyzwoliliśmy, ale od czarnych nie.
    Nie wiem, co gorsze

  3. Niestety, ma Pan rację. Degrengolada nastąpiła wtedy, gdy doktoraty osiągnęły poziom matury. Zgodnie z kopernikańską zasadą zły pieniądz wypiera dobry pieniądz. Pozdrawiam

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. CZY MOZNA MIEC PEWNOSC ZE TE SONDARZE TO NIE PRZEKRET?

  6. Z prawdopodobiensktwem ktore graniczy z pewnoscia blog Profesora zostanie zalany i zasmiecony fake news przez nick Leonid. Jako przyklad przypomne dwa fake newsy, bedace tak ewidentna dezinformacja ze szczeka opada a glowa i brzuch bola. Nick Leonid:
    “Poza tym,…Polska do Unii dokłada netto, jako że inaczej, to nigdy nie była by ona do niej przyjęta. ”
    “Ostateczne uznanie naszych granic uregulować może bowiem dopiero zjednoczone państwo niemieckie (niedawne włączenie NRD do RFN nie było bowiem legalnym zjednoczeniem Niemiec, jako że zaszło ono w mocno podejrzanych okolicznościach…”

  7. Polacy sa społeczenstwem ze wsi, socjalizowana na Sienkiewiczu, intelektualnym proletariatem, ktorym centralizm warszawski byl i jest tak zainteresowany jak Wall Street kompetencja socjalna.

    Polska to nie jest stara Europa. Polska nie jest i nie byla panstwem obywatelskim.
    Polacy to przepojony nacjonalizmem narod, „przyczołek biedermeieru, nad którym unosi się woń kapusty i zwietrzałego piwa” .

    (niewiedza produkuje niepewnosc, niepewnosc strach, a strach wyzwala nienawisc!)
    Ergo: Polacy to sa bardzo wystraszeni.

    Was wollen Sie Herr Hartman ?

  8. Polacy sa społeczenstwem ze wsi, socjalizowani na Sienkiewiczu, intelektualnym proletariatem, ktorym centralizm warszawski byl i jest tak zainteresowany jak Wall Street kompetencja socjalna.
    Polska to nie jest stara Europa. Polska nie jest i nie byla panstwem obywatelskim.
    Polacy to przepojony nacjonalizmem narod, „przyczołek biedermeieru, nad którym unosi się woń kapusty i zwietrzałego piwa” .
    (niewiedza produkuje niepewnosc, niepewnosc strach, a strach wyzwala nienawisc!)
    Ergo: Polacy to sa bardzo wystraszeni.
    Was wollen Sie Herr Hartman ?

  9. Od kiedy to elity interesują się prowincją czy wsią? Przecież przez niemal 30 lat ludzie na prowincji byli całkowicie zostawieni samym sobie. Teraz nie ma się co dziwić i lać krokodyle łzy, to się zbiera co się samemu zasiało. Uwielbienie dla Kaczyńskiego wzrasta i będzie rosło, bo po latach ignorowania i obojętności ze strony władzy i „elit”, on jako pierwszy wyciągnął rękę do zwykłych ludzi. „Prowincjusze” takich gestów nie zapominają.

  10. Apel do internautów: protestujcie u Profesora. Ignorujcie nick Leonid.
    Apel do Profesora: proszę zablokować tę fabrykę dezinformacji.

  11. „Miałeś chamie złoty róg…………….”I tylko KK trwa niezmiennie i bezsensownie bo narodowi nic z tego nie przyszło.I Rzeczpospolita upadła rozebrana na części,powstania,wojny przy boku Napoleona,I-sza Wojna-mordownia,odzyskanie niepodległości-kulawe -słabe państwo,II wojna-hekatomba,samobójcze powstanie,ponownie zabór rosyjski,odzyskanie niepodległości-niewiadomo po co.Właściwie to już jesteśmy sami w Europie Środkowej i jak przed II -wojną czekamy na ponowny zabór rosyjski.”A miałeś chamie…………..”

  12. Rogger77

    ” co masz na mysli piszac „30 lat ludzie na prowincji byli całkowicie zostawieni samym sobie”? A kiedy to polski chlop byl zainteresowany tym co sie dzialo poza jego chalupa czy wsia? Bo ze zrodel wynika ze to sie czegus rzadko zdarzalo.
    Subsydia od Unii Europejskiej (do ktorej Polska byla przyjeta awansem i minimum 30 lat za wczesnie) pozbawily przecietnego chlopa resztek motywacji i inwencji zeby cos robic. Unia wszak placi zeby tylko nie dotykac pluga.
    Ale i na skansenie „Polonia” tez bedzie mozna zarobic przywozac wycieczki z Zachodu zeby se ludziska mogli panszczyznianych poogladac. PiS daje nadzieje na dobra zmiane bo niedlugo doprowadzi do tego ze Polske wywala z Unii i chlopskie dzieci zamiast do Londynu na saksy beda siedziec w chalupach bo im nikt wizy nie da do Anglii czy Niemiec. Wtedy sie zacznie lament i szukanie winnych

  13. To nie Polska i nie Polacy są winni ale globalny świr zabija w człowieku resztki honoru i samodzielności myślenia. Dla Polaków od Chicago do Tobolska, jak w tej piosence Jana Pietrzaka, Polska przestała być Polską, po transformacji własnościowej, która to, co w Polsce było MOJE, TWOJE, NASZE, zmieniła na ICH własność . Kto rządzi tym „ICH” to nie wiedzą nawet najstarsi górale, a co dopiero kombatanci PiS . Obecne elity wykonują tylko polecenia globalnych nadzorców. Raz tym nadzorcą jest UE , a kto jest nim teraz, to tylko wiedzą ci, co nagrali Platfomersów w „Sowa i przyjaciele”.

  14. Nie od dziś wiadomo, że religie podporządkowują sobie i bogatych, i biednych, ale przede wszystkim głupich po to tylko, żeby żyć na ich koszt.
    Ten mechanizm obowiązuje wszędzie, gdzie są głupi i naiwni ludzie, niezależnie od tego czy mieszkają oni w USA, w Polsce, w krajach arabskich, czy gdziekolwiek indziej i tylko od proporcji między ilością mądrych i głupich zależy opinia o danym kraju, społeczeństwie i narodzie.
    Społeczeństwo polskie nie raz już udowodniło, że należy do tych najgłupszych.

    Oto jedno z uzasadnień mojej opinii:
    Watykański kler w Polsce oprócz przywilejów i prawa do ograbiania narodu rządzi tą Polską na całego, a przykładów tego rządzenia jest mnóstwo.
    – Oto wśród członków rządu znajdują się ministrowie i resortowi urzędnicy, którzy są członkami Opus Dei. W senackich i sejmowych ławach zasiadają ludzie – lobbyści kk, którzy znajdują się tam wyłącznie dzięki poparciu, z rekomendacji i na polecenie sutannowych hierarchów.
    – Państwem zarządza Komisja Wspólna Rządu i Episkopatu, której istnienie i działalność nikomu jakoś nie przeszkadza mimo, że Komisja ta istnieje wbrew konstytucyjnym zasadom autonomicznego zarządzania państwem i stanowi dowód podporządkowania obcemu państwu (Watykan).
    Zadna ustawa nie jest uchwalana lub choćby dyskutowana przez władzę ustawodawczą bez aprobaty kleru, do którego o opinie, zdanie i przyzwolenie zwracają się poszczególne resorty.
    – Katolickie uczelnie i szkółki „opus dei” kształcą religiantów przeróżnej maści lokując ich we wszystkich dziedzinach życia i na wszystkich szczeblach zarządzania, a także w prokościelnych mediach, gdzie aż roi się od „implantów” rydzykowej „kuźni” dziennikarskiego matolstwa, co widać i słychać w TVP, TVN, PR itp.
    – W służbach mundurowych pałętają się tzw. kapelani, którzy jako pozatrudniani tam na państwowych posadach agenci obcego państwa (Watykan) mają dostęp do tajemnic państwowych i wojskowych oraz biorą aktywny udział w podejmowaniu decyzji na najwyższych szczeblach dowodzenia, nawet tych związanych z oficerskimi awansami.
    Wszyscy oni z polecenia prezydenta i premiera pobierają olbrzymie pensje i emerytury finansowane z pieniędzy podatników.
    Oto Polska – państwo wyznaniowe, watykańskie kondominium, „eldorado” kleru i światopoglądowy zaścianek Europy.

  15. Nadal twierdzę, że 90% polskiego społeczeństwa to tępy, nawiedzony, rozpity i okrutny motłoch, któremu do szczęścia potrzeba tylko religijnych guseł, wódy i kawałka kiełbasy na zagrychę i który swoich przedstawicieli w rządach i we władzach wszystkich szczebli wybiera spośród siebie.
    Korzysta na tym tylko kler i różnego rodzaju cwaniacy.

    ”Wstydzę się swojego plemienia. Schłopiałe, ogłupiałe, rozpustne prostaki”
    / Maria Pawlikowska-Jasnorzewska /

  16. Zgadzam się z Panem Profesorem. że „Kaczyński to nasza wina”. Dodam do Pańskiej oceny fraszkę Jana Sztaudyngera:
    Łatwiej w kamieniu sumienie się budzi
    Niźli u niektórych ludzi.

  17. Popularnosc PiS rosnie dzieki dobrej koniunkturze gospodarczej. Nie tylko w Polsce rzady zyskuja poparcie z tego powodu. Nie jestesmy pod tym wzgledem gorsi czy glupsi od innych narodow. Ekonomia wszedzie wyprzedza wszystko inne. Przydaloby sie wiecej wychowania obywatelskiego, to pewne. Ale moze wlasnie PiS, niszczacy panstwo prawa, rozbudzi postawy obywatelskie. Trzeba tylko poczekac, az ludzie odczuja na wlasnej skorze co znacza sady podporzadkowane rzadowi.

  18. Wprowadzenie religii do szkół daje efekty…

  19. .

    — Długopis z JP2 —

    .

    Wróciliśmy z żoną z wakacji, włączyłem tv,
    szła na żywca transmisja z podpisania
    porozumień w stoczni gdańskiej, pan z
    wąsem podpisywał zamaszyście dokument
    gigantycznym długopisem z podobizną
    uber-shamana wadowickiego z vatykanu

    Na ekranie pojawiła się lista 21 żądań,
    właśnie podpisana, a na niej różności
    różniste, głównie monetarno-żywnościowe,
    we „exanged glances”, wiadomo było że
    walizek nie ma co rozpakowywać….

    Panie Prof. H., że zacytuję NJ guy:

    FORGET ABOUT IT

    .

    ~

  20. Tak naprawdę to nie wiem skąd to się bierze, ale zakomleksienie zwłaszcza tzw. elit jest widoczne na każdym kroku. Bo jak inaczej wytłumaczyć snobizm, „sadzeniactwo” wszystko po to, by sobie i otoczeniu pokazać: .. jestem lepszy niż on. Tu nie chodzi o to, żeby dzisiaj być lepszym od siebie wczorajszego. Tu NAJWAŻNIEJSZE jest być lepszym od drugiego, od sąsiada, od brata, od „wsioka”. Ktoś to dulszczyzną nazywał. Ja mam inną nazwę MALIZNA, bezmierna malizna. Ciekawe, że nigdzie na świecie nie widziałam tego aż w takim stopniu.
    Redaktor ma rację. Przez prawie 30 lat o tzw. maluczkich się nie pamiętało. „Państwo” starało się jak naszybciej się „uszlachetnić”, upańszczyć.
    Faktycznie Kaczor pierwszy zaczął do nich mówić, jak do ludzi tak samo ważnych jak „państwo”. To, że to jest populizm trumpowski, to nieszczęśni nie zdają sobie sprawy. W tym też jest wina inteligencji. Zapomniała o nich zupełnie. Dzisiejszy chłam , który dorwał się do władzy, rozbudza najniższe instynkty ksenofobii, rasizmu i td…
    Depresja! Perspektywy mroczne…
    Pozdrawiam

  21. diagnoza w 101 proc. trafna, tak jest !!

  22. @Autor
    Jak to czytam to już sam nie wiem, kto jest ten gorszy sort w końcu. Wyborcy PIS, czy przeciwnicy PIS? Gorszy ten, którego większa wina? Zatem jeden jest sort, sort ludzki „for all have sinned and fall short of the glory of God”.

  23. Autor bredzi! Zapomniał ze Polska PO/PSL /i, wielu wcześniej rządzących/ to kraj ubóstwa. 24 proc dzieci 0-17 lat było na poziomie ubóstwa skrajnego/. Ubóstwo starannie ukrywane przez rządzących z PO. Znam to z autopsji. To umowy śmieciowe, które okradły miliony Polaków. Za wiedzą rządzących z PSL. Mówiłem o zagrożeniach z tych umów na konferencji w ministerstwie pracy za W. Kosiniaka- Kamysza. Można było ich zabronić, ograniczyć. Nie zrobiono nic. Mam w d. wolność sądów, jeśli spawa o spadek dla syna ubogiej koleżanki ciągnie się 17 rok. To setki tysięcy ubogich i niezamożnych lekceważonych przez sady Nie tylko oni. Kolega przedsiębiorca wygrał po 10 latach sprawę w sądach gospodarczych. Jej nie powinno być! Gdy opowiada o swoich bojach ze sprawiedliwością włosy stają dęba. To za poprzednich rządów wolną i demokratyczną Polskę opuściło emigrując jej 2 mln obywateli. Patrząc na działania ludzi z PO/PSL wymyśliłem dla nich ideę przewodnią ” Wyrąbać skarb państwa, pl.” Czy zwykli ludzie lekceważeni i poniżani przez rządzących kacyków mają ich popierać?

  24. Prosty czlowiek rozni sie tym od pozostalych…
    ze nie jest krzywy.
    Krzywa ma natomiast nieprzypadkowo barwna i pelna znaczenia w Polsce lacinska nazwe ” curva „.

    I tyle w sprawie jak to ujal”profesor” nieudanego spoleczenstwa skladajacego sie z …”prostych ludzi”.

  25. Prof Hartman naczytal sie dziel Alteriego Spinellego – wloskiego komunisty, ktorego imie nosi glowny gmach Parlamentu Europejskiego w Brukselii:

    „Premierzy muszą przestać słuchać swoich wyborców i zamiast tego działać jako pełnoetatowi Europejczycy”

    „..Nasz ruch czerpie pewność co do celów i kierunków działania nie z rozpoznania jakiejś nie istniejącej jeszcze woli ludu, ale ze świadomości reprezentowania najgłębszych potrzeb nowoczesnego społeczeństwa.
    -Dzięki niej nasz ruch wyznacza linie kierunkowe nowego porządku, narzucając jeszcze nieuformowanym masom pierwszą społeczną dyscyplinę. Nowe państwo powstanie dzięki dyktaturze rewolucyjnej partii…”

    -„Nieprzydatni starzy (pewnie tez prosci…) zostaną wyeliminowani, a wśród młodych trzeba obudzić nową energię.”

    Inaczej mowiac wraca stare.

    My komunisci (eurokomunisci dla niepoznaki…) wiemy lepiej co jest dobre dla ludu niz te prostaki z miasteczek i wsi….co za wstyd.

    Zaloze sie, ze gdyby Hartmanowi udalo sie… (!) dostac do PE nalezalby wraz z kolezankami Róża Thun i Danuta Hubner do europejskiego kola starego wloskiego komucha Spinellego by jak to lubi komuna ksztaltowac z masy prostego ludu nowego lepszego homo sovieticusa pod rzadami medrcow….

  26. @PCDoctor
    8 sierpnia o godz. 22:34

    „Degrengolada nastąpiła wtedy, gdy doktoraty osiągnęły poziom matury”.

    Dodajmy do tego i gdy czytelnictwo książek osiągnęło poziom zerowy a poziom mediów – w tym i tzw. opiniotwórczych – poziom dna.

  27. W biegu do bogacenia się zapomnieliśmy o nowoczesnej edukacji społeczeństwa i mamy tego skutki. W 2005, po teście z religii, w którym między innymi mój syn miał odpowiedzieć na pytanie „co decyduje o bogactwie narodów? a) jego poziom nauki i innowacyjność, b) zasobność w surowce, c) Duch Święty” dowiedział się, że prawidłową jest c). Przyszedł wtedy do mnie i poprosił o zwolnienie z religii, co zrobiło także względem swoich rodziców większość jego kolegów . Wydawało mi się, że jak w innych europejskich krajach zachodu następuje zmierzch tradycyjnie pojmowanego kościoła i religii. Moja matka mówiła mi, że będzie wręcz odwrotnie. Nie chciało mi się wierzyć. Należy jednak starszych słuchać.

  28. Gospodarzu,
    pamięta Pan: ” socjalizm tak, wypaczenia nie” ?
    To jest constans. A w każdym razie coś, co się nie zmienia przez szereg pokoleń.

  29. Andrzej Falicz
    9 sierpnia o godz. 7:49
    Kolejny raz odslonil twarz nie tylko antylewicowca, lecz rowniez antysemicka. Swiatowid o pieciu glowach drwi z medrcow, gdy sam sie na ich „dzielo” powoluje.

  30. Kiedys zazdroscilem Czechom W.Havel teraz zazdroszcze Czechom … Czechow.

  31. 404
    9 sierpnia o godz. 5:21
    Nie rozbudza, lecz odslania, o czym 404 raczy nie wiedziec.

  32. mzak
    9 sierpnia o godz. 6:28
    wyglada na to ze dostaniesz o co prosisz i co chcesz. Za pare lat jak Polska bedzie ruina bedziesz cienko spiewal. Ciemnota zyje jednak w blogiej nieswiadomasci. Idzie Grzes przez wies niesie worek ziola. Worek sie rozsypal cala wies wesola.

  33. No to niech JK zarządza nowe wybory wygra wg sondażu w cuglach. Tylko, że on już raz się przejechał na sondażach i nie sądzę by po raz drugi zrobił głupotę z 2007r.
    Zresztą za chwile pojawi się nowy sondaż kompletnie rożny od tego który tak zbulwersował autora. Poczekajmy

  34. Przykre gdyż prawdziwe.
    Teraz kiedy znamy chorobę powinniśmy zacząć pracować nad lekarstwem.
    Powrót tej opozycji do władzy lekarstwem nie jest.
    Może kiedyś Razem.

  35. 1 sierpnia 2017 r.

    43 procent ankietowanych chciałoby, żeby jesienią odbyły się przyspieszone wybory parlamentarne – wynika z sondażu Pollster dla se.pl i Nowej TV.

    Gdyby takie wybory się odbyły, wygrałoby je Prawo i Sprawiedliwość. Poparcie dla partii zadeklarowało 33 proc. ankietowanych. Na kolejnym miejscu uplasowało się PO z poparciem 26 proc. respondentów.
    Na ugrupowanie Kukiz’15 zagłosowałoby 11 proc. ankietowanych, a na Nowoczesną – 9 proc.
    Ostatnie miejsce na sejmowym podium zajęłoby ugrupowanie Kukiz’15 z 11-proc. poparciem.

    Czy wierzycie że wszystko tak się wywróciło przez 8 dni?
    przecież 1 sierpnia to było 7 dni po słynnych wetach

  36. Niech opozycja nadal obraża naród takimi jak ten tekstami, a obrażani z pewnością na nią zagłosują…

  37. Tekst pana profesora to jest zwykły, ordynarny hejt i to hejt skierowany nie do jakiejś indywidualnej osoby, ale do całego narodu.

  38. Andrzej Falicz myli pan prostego człowieka z prostakiem, a to nie to samo. Pisze pan „Krzywa ma natomiast nieprzypadkowo barwna i pelna znaczenia w Polsce lacinska nazwe ” curva „. Hmm, jakoś nie zauważyłem, żeby w Polsce używano łacińskiej nazwy krzywej… a reszta to taka sama pseudoprawda jak tą nazwą i pochodzeniem wulgaryzmu. Z drugiego komentarza zgadza się jedno: „Inaczej mowiac wraca stare.” To szczera prawda. PiS to komuniści i to niestety nie zchodni tylko bardzo „wschodni”.

  39. woytek 1:03
    ”globalny świr zabija w człowieku resztki honoru i samodzielności myślenia.”
    Gdy czytam twój wpis, trudno mi się nie zgodzić.
    ”Polska przestała być Polską, po transformacji własnościowej, która to, co w Polsce było MOJE, TWOJE, NASZE, zmieniła na ICH własność”
    O to, to. Przed transformacją kilkusetprocentowa inflacja, ocet i musztarda w sklepach, zbankrutowane zakłady i zadłużone PGRy były moje, twoje, nasze, wszystkich przepełniała duma z tego co wspólną pracą dało się osiągnąć, a potem co?
    Przyszedł upadek i niedola, ruiny i zgliszcza. Dopiero dwa lata
    temu patrioci wzięli się do odbudowy, ale co oni mogą, skoro wszystko w rękach UBeków, SBeków, agentów i układów pracujących wraz z Niemcami by nas zgubić do cna. Ale nie damy się. Jarosław Polskę zbaw.

  40. Zgadzam sie: rachunek dla elit za pozostawienie ogromnego marginesu spolecznego / intelektualnego samemu sobie.
    Brakuje mi: 50% spoleczenstwa nie chodzi do wyborow! Bardzo prosze wszystkich swiadomych i aktywnych o wsparcie „apolitycznych” czlonkow rodziny i przyjaciol przy urnach wyborczych. Zaopiekujmy sie ich dziecmi, chorymi dziadkami, podwiezmy do lokalu wyborczego… a do Polakow mieszkajacych za granica: glosowac mozecie w konsulatach. Wezcie sobie dzien wolny od pracy, bo te pare Euro ktore stracicie nie sa niczym w porownaniu do problemow, ktore wszyscy bedziemy mieli po wyjsciu Polski z EU.

  41. ..jezeli Polak wierzacy jest slepy na przekrety kosciola katolickiego to jak moze widziec to co wyprawia PIS !!

  42. Racja profesorze, ale cóż począć? Sierpnia 80′ też by nie było, gdyby władza ludowa potrafiła dostarczyć proletariatowi wystarczająco dużo taniej kiełbasy i wódki. Edukacja ma oczywiście duże znaczenie. Co jednak począć, kiedy rzeczywistość nie przystaje do „edukacji”? Pan piszesz, że źle się dzieje, a przeciętny Polak, gdy wyjdzie na przysłowiową ulicę nie widzi zmiany. Albo też tych zmian nie dostrzega, jest mu tak samo dobrze jak dwa lata temu i ma w nosie jakiś trybunały i sądy. Nie jest prawdą, że mieszkańcy wsi są w jakiś sposób upośledzeni. To właśnie oni najwięcej skorzystali z członkostwa w UE. Ich dochody zrównały się z dochodami mieszkańców miast. Małe miasteczka zaś były i są jakby kopią zmian ustrojowych jakie przeprowadza obecnie PiS. Mieszkańcy tych miejsc są oswojenie z „dyktaturą” miejscowych liderów, zarządzających miejscami pracy i opinią publiczną. To się może oczywiście dramatycznie zmienić jak zabraknie władzy „taniej kiełbasy i wódki”. I znowu będzie trzeba zaczynać od nowa. Toż to też przecież polska specjalność.

  43. Co najważniejsze Zachodowi to nie przeszkadza. Kaczyński może wszystko zrobić, ale nie odważy się zamknąć granic. Napływ tępych roboli do najgorszych prac „u Niemca” nie zostanie przerwany. Kraje Zachodu nie wymagają tak naprawdę tego, żeby Polska była jakiś ośrodkiem cywilizacji czy kultury, który promieniuje na UE. Nie! Ma być rezerwuarem taniej i najlepiej tępej siły roboczej. Jeśli Pooska sama do tego dąży tym lepiej panie Profesorze. Oczywiście będą jakieś procedury, jakieś komisje. Może da się zakszcsędzić na dopłatach to tym lepiej. Jeśli sytuacja w polskiej gospodarce się pogorszy to jaszcze lepiej. Dlaczego? Czytaj piwyżej. Chcecie iść na wcześniej na eneryturę. Wspaniałe. Dlaczego? Czytaj powyżej itd…
    PiS przy akceptacji szerokich rzesz spiłeczeństwa robimy z Polaków taki naród jakim chcieli go widzieć okupanci niemieccy podczas drugiej wojny światowej tym razem bez ani jednego okupanta w Polsce.

  44. mzak 9 sierpnia o godz. 6:28
    Otóż to…

  45. Jaki wsyd?Normalność i tyle.Nic się nie zmieniło.PrzYPOmnijmy ,frekwencję wyborczą jak wybierano Millera i towarzyszy.P o jak prawica gadała, zbrodniczym PRL ,.Zresztą rożne ipedurnie ,powtarzają to do upartej .śmierci.A dlaczego ,bo jak Gomułka wybudował szkoły ,to Jaruzelskiemu pozostało budować kościoły ,w których ,na wsi rządzi kler katolicki.,pod wodzą biznesmena od trzepania kasy.A przypomnijcie jak to chłopi ograbiali zwłoki powstańców w 1863roku!!Po co chłopu UE ,jak w lato musi pracować na roli ,a w zimę grzać kości przy piecu.Wystarczyło dać [kesz na wódę i papierosy ,i będzie wierny prezesowi, jak kiedyś carowi.Teraz wszystko zależy od stanu mózgu jednego człowieka .I to jest straszne i podłe dla każdego myślącego i uczciwego Polaka.A pytam ,gdzie są te bohatery ,ekologiczne ,co atakowały statki Putina ,a teraz nie potrafią zatrzymać, zbrodni na przyrodzie przez,mordercę .A te bażantów?A te Grzesie z opozycji pchają wóz podłości i szaleństwa do przodu .Bo nikt ich nie popiera .

  46. No właśnie zamiast winić tego czy tamtego polityka czas uderzyć się we własne piersi. Bo te wyniki mówią przede wszystkim o nas, jako społeczeństwie. Gdyby nie było PIS do władzy doszłaby jakaś inna partia populistyczna a głosy oddane na Kukiza wydają się to potwierdzać.
    Można się teraz zastanawiać czy ruch solidarnościowy jako odwołujący się do konkretnego zestawu wartości był autentyczny już wtedy czy też błąd nastąpił później gdy w pogoni za zdobyczami materialnymi zapomnieliśmy te wartości pielęgnować.
    Słabość demokracji polega na tym, że głos profesora liczy się tak samo jak głos analfabety. Jeżeli nie funkcjonują w społeczeństwie mądre elity i autorytety to lump-proletariat dochodzi do głosu. PIS udało się zniszczyć większość autorytetów nie zastępując ich nowymi. KK jest stroną w obecnym konflikcie a jego hierarchowie pilnują jedynie własnych interesów. Upadek autorytetów to dzisiaj największa bolączka polskiego społeczeństwa. Praca u podstaw bo samymi protestami niewiele się osiągnie.
    Śledząc historię Polski można dojść do wniosku, że Polacy mądrzeją dopiero wtedy gdy poleje się krew. Wtedy jednak jest zwykle za późno aby cokolwiek zmienić.

  47. Hotel, burdel, serdel jak mawiał Dziadek. Tylko to się liczy. Dotyczy to całego narodu a nie tylko posłów.

  48. Delfin
    O bogactwie narodów decyduje w kapitalizmie przede wszystkim ich zdolność do negowania etyki, a więc zdolność do rabowania i okradania innych narodów, gdyż to głównie tego bierze się przecież kapitał, pozwalający później inwestować w poprawę poziomu nauki i innowacyjność. Arystokracja wyrosła przecież z najbardziej bezwzględnych rycerzy-rozbójników, najbogatsi kapitaliści są potomkami tych kapitalistów, którzy mieli najmniej moralnych oporów przed wyzyskaniem zatrudnionych u nich pracowników a najbogatsze państwa tzw. Zachodu zawdzięcza swoje bogactwo przede wszystkim rabunkowej, bezwzględnej eksploatacji kolonii albo też, tak jak np. Szwajcaria, czynnemu uczestnictwu w systemie owego bezwzględnego rabowania kolonii.

  49. Pełna zgoda! Tylko jedna uwaga: kiedyś działał Pan w RPalikota, który obwąchiwał się z radosnymi socjalistami od Ikonowicza. A teraz – empirycznie – ma Pan okazję poznać bolesną prawdę: każdy socjalizm polegający na rozdawnictwu przepoczwarzy się wcześniej czy później w socjalizm narodowy, stąd trzeba tę ch…rę tępić ogniem i żelazem! Socjalizm narodowy ma jeszcze jedną, tajemniczą cechę: obezwładnia umysły milionów i puszcza je dopiero po totalnym armagedonie. Jak chwyciło to rozsądnych Niemcowi, to co sie dziwić, ze także polski kołtun? Niestety nie ma wyjścia z tej wznowy brunatnej. Czekamy na calkowity upadek (wojna, upadek asteroidy itp.)

  50. Rogger77 – racja, elity „postsolidarnościowe”, szczególnie zaś liberałowie z PO, nie interesowały się zwyczajnymi Polakami, rzuciły one po roku 1989 ogromną większość Polaków na pastwę tzw. wolnego rynku, kierowanego przecież przez zachodnich rekinów finansjery i teraz zbierają tego owoce w postaci popularności PiS-u, który przypominał sobie, że ogromna większość Polaków ma przede wszystkim przyziemne problemy materialne, a wiec nie obchodzą ich wydumane problemy sędziów, zarabiających po 10 tys. i więcej złotych na miesiąc a uważających, że powinni zarabiać kilka razy więcej.

  51. Czytam Toma Nicholsa o „śmierci ekspertyzy”. Nichols mówi, że wiele z tego zawsze było. Zawsze ironicznie patrzono na lepiej wykształconych, a zwłaszcza profesorów uniwersyteckich, zawsze był problem z przetłumaczeniem ich wiedzy dla prostych ludzi. To co się zmieniło (Nichols reagował m.in. na zwycięstwo Trumpa), to pojawiające się przekonanie „prostych ludzi”, że wiedzą dosyć, by do wiedzy ekspertów się nie odwoływać.

    I to właśnie jest w PiSie. Bunt przeciwko elitom, ale nie dlatego, że elity stały się gorsze, nie dlatego, że jakoś szczególnie zraniły uczucia „szarego człowieka”, tylko dlatego, że ludzie za bardzo uwierzyli nie tylko w demokrację, ale i swoją wiedzę o świecie.

  52. krille10
    Nie moja to przecież wina, że Polska do Unii de facto dokłada (inaczej by jej przecież do Unii nie przyjęto) że członkostwo Polski w UE oznacza ogromną ucieczkę kapitału, głównie pod postacią zysków (w tym odsetek od kapitału) z Polski do najbogatszych państw UE, a szczególnie do Niemiec i że ostateczne uznanie naszej granicy zachodniej uregulować może dopiero traktat pokojowy z legalnie zjednoczonym państwem niemieckim albo państwami niemieckimi będącymi spadkobiercami III Rzeszy, jako że przecież wchłoniecie NRD przez RFN odbyło się w mocno podejrzanych okolicznościach, niemających nic wspólnego z rządami prawa i demokracją, bez zapytania się o zgodę Polaków np. w referendum.
    A ciebie stać jest tylko na ataki ad personam i nawoływanie do bojkotu mej osoby oraz ingerencji cenzury w postaci tzw. zapisu, a to z tego powodu, że dobrze wiesz, że to ja mam rację i że brakuje ci argumentów ad rem. 🙁

  53. Wstyd to był, gdy w rządzie PO znalazł się homofob i czciciel Pinocheta, a Pan Profesor milczał. Teraz liczy się tylko jedno, by PO nie wróciła do władzy.

    A, pozdrowienia dla tego posła z PO, co go ludzie PO nazwali d…bilem.

  54. Mariusz,
    Nieprawda, że nikt nie wymyślił nic lepszego od demokracji, jako że taki lepszy od demokracji system sprawowania rządów nazywa się merytokracją. Wiadomo przecież, iż demokracja jest praktyce tylko fikcją, jako że tzw. demokracja burżuazyjna, dominująca dziś na świecie, degeneruje się w praktyce zawsze do plutokracji, czyli do rządów elity bogaczy, a nawet do ochlokracji, jako że ta elita bogaczy bardzo często okazuje się być tylko zwyczajną hołotą.

  55. „Czarownica z Salem”
    9 sierpnia o godz. 1:52

    Rasistowski tekst. Czysty rasizm.

  56. Panie Profesorze to proszę zmienić naród. Typowe pretensje, że ,,nie ci ludzie co trzeba”. Nie to co elity. Te zawsze chcą dobrze, są uczciwe i dalekowzroczne, jedyną rzeczą o które dbają są imponderabilia.
    Ktoś, kiedyś powiedział, że ,,walczy się wojskiem jakie jest”. To raczej dowódca (elita) powinna się dostosować do narodu (wojska) bo łatwej zmienić kilkunastu profesorów (co nie znaczy, że ci nowi będą mądrzejsi) niż cały naród.
    Wie o tym właściciel każdego klubu piłkarskiego – gdy grajki nie graja jak należy pierwszy leci trener.

  57. Panie Profesorze,
    Czy naprawdę nie uczyli pana Profesora na studiach o hierarchii potrzeb Maslowa? Przypominam więc, że najważniejsze dla ludzi są podstawowe potrzeby materialne, w tym potrzeba zapełnienia żołądka, posiadania dachu nad głową, ubrania etc., a nie jakieś abstrakcyjne zasady tzw. trójpodziału władzy, które są przecież tylko fikcją prawną, jako że w każdym ustroju, w tym szczególnie w obowiązującej dziś w Polsce demokracji burżuazyjnej, najważniejsza jest władza ustawodawcza, która definiuje wyroki, jakie mogą wydawać sądy a po niej władza wykonawcza, która te egzekwuje wyroki wydawane przez sądy oraz żywi, ubiera i zaopatruje w dach nad głową sędziów i decyduje o ich awansach i orderach
    Ponadto sędziowie nie cieszą się w Polsce zbyt wielkim uznaniem społecznym, jako że widzą oni z reguły tylko literę prawa i pogardzają zwykłymi obywatelami, którzy w starciu z kliką prawników nie maja właściwie żadnych szans.

  58. ,,Myśmy uciekli ze swoich środowisk, zamiast powrócić tam, by wyrównać swoje rachunki – by oddać rodzicom, dziadkom, sąsiadom to, co się im od nas należało”
    Niestety III RP oddaje pałace Radziwiłłom czy Branickim ale Braniccy wcale nie poczuwają się do oddania niczego potomkom swoich niewolników za te wszystkie darmowe dniówki, z który powstały min. te pałace.
    Czego się Pan spodziewa w po ,,narodzie” który w swej masie wywodzi się z niewolników a jego elita wywodzi sie od tych, którzy czuli się odrębną RASĄ od swoich NIEWOLNIKÓW.

  59. Pan autor pisze o ludziach prostych ale wśród tzw wykształciuchów jest mnóstwo osób wierzących w PIS – oni również wykonują „prace uświadamiające” a jak wiadomo populizm jest łatwiej strawny…swoją drogą do demokracji dorośnie dopiero kolejne pokolenie.

  60. Profesorze kochany, ani Pan nie przyszedł do miasta ze wsi, ani ja. Dlatego nie jesteśmy niczemu winni. Mierzwa jak była, tak jest, Ciemny Lud ma się dobrze. A my nie hamletyzujmy, tylko batem przez łeb i gonic do czworaków z pomocą kija i marchewki.

  61. Trzeba by koniecznie kogos przeprosic! Tylko kogo tym razem? Tzw ‚elity’ krajowe czy moze europejskie? Za te nasza wode i kielbase na zagryche. Moze by tak protescik na ulicy albo w Sejmie lub przed? Nie zaszkodzi dobremu samopoczuciu.
    P. redaktor juz wie?
    A moze by tak wziac sie do roboty i zaproponowac sensowny program odnowy i zmian na lepsze zamiast gderac to samo w kolko i na okraglo?

  62. Kaczynski to my wlasnie, sami swoi, prawdziwi az do lez. Pozostaje pytanie czy lez smiechu czy olaczu.

  63. Zawaliła ta połowa wyborców, która nie poszła do urn, oraz ci, którzy dali się omamić kawą w kubku i drożdżówkami. Nie zaliczam się ani do jednych, ani do drugich.

  64. Histeryczne komentarze, m.in. prof. Hartmana przygnębiają i demobilizują przeciwników obecnej władzy. Żaden naród nie jest taki, jak wymarzył sobie Pan profesor. Ale obwinianie naszego narodu za to co się dzieje jest nieuczciwe. Obserwując postawę naszego narodu podczas demonstracji w obronie sądów i demokracji, nasze „elity” powinny przed nim paść na kolana, podziękować za to co zrobił i przeprosić za to co „elity” narodowi robiły w przeszłości. Ten naród stanął w obronie sądów, przed którymi latami wyczekiwał na sprawiedliwość.W obronie komorników, którzy zabierali samochody za kredyt, którego nie spłacał sąsiad. Za więzienie za przysłowiowy batonik. Nie można było narodowi w niczym ulżyć. Nie można zlikwidować umów śmieciowych, podnieść płacy minimalnej, bo „rynek kapitałowy będzie niezadowolony”. Większość ważnych urzędów „elity” skupiły w dużych miastach (żeby mieć bliżej do pracy), a połączenia, którymi naród mógłby dojechać do urzędów i szkół likwidowano. Pensji też nie można było podnieść, bo „wzrośnie bezrobocie”. „Celebrytki” licytowały się w mediach ceną torebek równą kilkumiesięcznej pensji pracownicy marketu. Gdy naród zaczął się upominać o ulżenie losu, dowiadywał się, że się nie da, bo trzeba „oszczędzać”. „Elity” na sobie nie oszczędzały. I tak przez ćwierć wieku. Wreszcie młodsza część tego narodu, ponad 2 mln, straciwszy nadzieje po cichu, zrezygnowana wyjechała w poszukiwaniu godnego życia. Wówczas elity zakomunikowały, że nie ma kto płacić podatków na emerytury, należy wydłużyć wiek emerytalny. W tym momencie prawie połowa męskiej części tego narodu nigdy emerytury nie doczeka. Oczywiście składki emerytalne miały być płacone prywatnym funduszom grającym na giełdach,żeby giełdy mogły rosnąć. Ale o emeryturach i tak naród ma zapomnieć, będą głodowe. „Elity” zafundowały narodowi taka opiekę zdrowotną, że nie stać go nawet na leczenie zębów, a pieniądze na poważniejszą operację trzeba zbierać w internecie. Można tak wyliczać długo. I w końcu naród się zbuntował, wali na oślep. Kwestionuje dotychczasowe autentyczne osiągnięcia, autorytety, partie, bo gdzie były, gdy prawie 50% narodu zarabiała 2000zł, a średniej wielkości mandat za przekroczenie prędkości to 1/4 ich pensji? Dzisiejsze rządy, to „Atylla- bicz boży” na elity, które tak egoistycznie go traktowały. Módlmy się, żeby jak najszybciej naród nasycił się widokiem bicza spadającego na plecy tej „elity” i po wyborach przywrócił normalność. Ale,żeby tak się stało „elity” powinny naród przeprosić, potem podziękować i obiecać poprawę, nie na niego narzekać, jak to robi prof. Hartman. Na koniec proszę autora o zdrowy dystans do bieżących sondaży. Zamiast chaotycznego lamentu, więcej chłodnej analizy. Ostatnie sondaże z tego samego okresu są sprzeczne. W kilku PiS uzyskiwał ok. 32%. Zjednoczona opozycja (PO, N, PSL) 38%, SLD przekracza 5%, w niektórych 10%. Co takiego się wydarzyło, że teraz PiS miałby mieć 40%? Gdzie niby podziali się wyborcy opozycji z 2015r. (47%) przeszli do PiS, sondaże na to nie wskazują. Zwłaszcza, że PiS uderza w duże grupy społeczne: kobiety, nauczycieli, urzędników, wojsko, policję,sądy, frankowiczów,. 65% Polaków jest euroentuzjastami, a PiS coraz bardziej nas od UE oddala. Młodzież, wg ostatnich sondaży w 80% deklaruje niechęć do PiSu, a 50% młodych, którzy na PiS głosowało odwróciło się od PiSu. Dodatkowo po wetach Prezydenta zapanował chaos wśród ich wyborców. Jeżeli nawet przyjąć, że wzrosło poparcie dla pisowców wśród 60+, to za 2 lata dużo spośród nich już nie będzie, a młodych przybędzie.Dlatego zamiast histerii należy do tego czasu uporządkować/zjednoczyć opozycję. Ale to nie jest zadanie dla „narodu”, tylko dla „elit”. IPSOS, TNS Public, CBOS od 2015r. dają wyższe sondaże dla PiSu niż pozostałe. W wakacje elektorat PO, N, SLD jest na wakacjach. W domu są robotnicy, chłopi-elektorat pisowski. Wreszcie wskazówką są inne sondaże dające obraz poparcia, np. kandydatów na prezydenta. Kandydaci utożsamiani są z określonym środowiskiem: Duda (PiS, zjednoczona prawica)- 36% (Tusk-PO, konserwatyści)-24%, Biedroń (Lewica)-18%. Nawiasem mówiąc, myślę, że Kaczyński drugi raz nie da się nabrać, jak w 2007r, gdy zachęcony dobrymi sondażami przyspieszył wybory…i je sromotnie przegrał.

  65. To nie tylko tak, jak chce Pan Profesor. Przed pewnym Sądem Rejonowym reprezentowałam pewną panią wójt gminy wiejskiej. Zachowanie pani sędzi było takie, że zadałam później pytanie pani prezes sądu wojewódzkiego: jeśli tak zachowała się wobec wójta i mnie, w końcu pełnomocnika z większego miasta, to jak zachowuje się wobec rolników, którzy najczęściej tam występują jako strona?

  66. @pawel markiewicz cóż Ty wiesz o polskiej wsi? I na jakie źródła się powołujesz? Mój dziadek całe życie mieszkał na wsi i całe życie był patriotą, walczył w bitwie pod Bzurą i 6 lat siedział w niemieckim obozie. Po wojnie angażował się w prace społeczne kiedy tylko mógł, w latach 70-tych on prosty chłop pojechał do Warszawy budować dworzec centralny w czynie społecznym. To są moje źródła z pierwszej ręki, teraz Ty przedstaw swoje.

  67. Jo.anka
    9 sierpnia o godz. 3:10
    „Wprowadzenie religii do szkół daje efekty…”

    Na szczescie.
    Ludzie nie ulegaja juz tak latwo marksistowsko-leninowskiej propagandzie.
    Wyraznie idzie ku lepszemu i to napawa optymizmem.

  68. mzak
    9 sierpnia o godz. 6:28
    A coz mu pozostalo?

  69. Jeździłam i tłumaczyłam. Słyszałam; czytasz same głupoty

  70. Wojtek A.
    9 sierpnia o godz. 1:48
    Szanowny Panie,
    religia przede wszystkim impregnuje ludzi na wplywy degeneratow.

  71. Naród to ma was i ten wasz PiS w dupie. I tak nie może was wszystkich w wolnych wyborach wymienić. A na nierząd i na nieopozycję już się nie nabiera.

    A w sondażach i w „wyborach” naród nie wybiera tylko pokazuje jak was i waszą propagandę i mistyfikację demokracji olewa.

    Te wyniki sondaży to jest ogólnonarodowy „Gest Kozakiewicza”.

  72. Ależ nic się nie stało, Panie Profesorze.
    Polska po prostu wraca do normy – ziścił się tekścik nijakiego Pietrzaka, czy jak tam temu kilkakrotnie koncesjonowanemu bardowi jest – i znów _jest Polską_. Po prostu.

    Anomalią było właśnie to minione ćwierćwiecze. To był taki złudny (i zdumiewająco długi) przebłysk, jak ten podobny ale krótszy, po Konstytucji Trzeciego Maja.

    Polska, ta prawdziwa, to podgolone dymiące łby, ciemni kmiecie i niewiele lepsze `elity`, liberum veto, Konfederacja Barska, szkaplerze, wódka weselna, numerus nullus, mętniaki poubierane w mundury z mieczykiem Chrobrego, korporanci z lagami nabitymi żyletkami, kibole-patrioci, partyzanci wyklęci zajmujący się głównie rabowaniem wiejskich sklepików, Czarna Wołga, zamach w Smoleńsku, wycinka Puszczy Białowieskiej, i dekrety ogłaszane po nocy.

    Ten-i-ów z Ludzi Normalniejszych przypadkowo okazuje się być członkiem tego Umęczonego Narodu. Co rozsądniejsi próbują się wypisać.

  73. Odnoszę wrażenie, że niektórzy dopiero teraz przejrzeli na oczy; kiedy to Polacy byli inni niż teraz?

  74. Takich Kaczyńskich jest w Polsce ponad 40 procent. A może i więcej. Przez 45 lat Polski ludowej nie wiedzieliśmy o tym. Teraz w wolnej Polsce wiemy. Do tego mamy orzełka w koronie. I czekajmy kiedy to wszystko trafi szlag.

  75. Profesor pisze; „Dość tego! Czas powiedzieć sobie, że po epoce glorii (karnawału Solidarności i transformacji demokratycznej po roku 1989) nastała epoka wstydu dla naszego narodu.” Tu Pan sie myli! To wszystko wtedy się zaczęło. Nikt nie pytał za poetą, JAKA? Nikt nikogo o nic nie pytał. Szli jak barany. Tylko CIA, Soros, Michnik i paru innych wiedziało.

  76. Tak, Naród jest zły. Co innego Hartman & Company

  77. Zajrzałem dziś na stronę „Polityki” i widzę wielki lament z powodu sondażu, w którym PiS-owi znowu wyszło 40%. Kalukin, Szostkiewicz, Hartman… Już witali się z gąską, już wierzyli, że teraz to już na pewno mamy „początek końca rządów PiS”, że „obywatele się obudzili” itp. A tu zonk.

    No i po raz kolejny (robiłem to już na tym forum) wypada mi powtórzyć następujące zdanie: „Tyle już napisano i powiedziano o tym, dlaczego Platforma przegrała wybory, a Platforma dalej nie rozumie, dlaczego przegrała wybory”. Dotyczy to oczywiście nie tylko polityków Platformy, lecz również wspierających ją środowisk.

    Ostatnie demonstracje oczywiście nie były spontaniczne, takiej akcji nie da się zrobić oddolnie, widać tam było pieniądz i fachowe siły organizatorów, to nie był żaden „obywatelski zryw”. Niemniej jednak zdarzyło się tam kilka rzeczy, które napawają mnie pewnym optymizmem.

    Po pierwsze, dziwaczny twór zwany KOD-em przestał się liczyć, a jego pożal się Boże lider został wygwizdany przez demonstrantów.

    Po drugie, gdy podczas jednego z wieców na trybunie pojawili przedstawiciele byłego, skompromitowanego rządu PO-PSL, duża grupa młodych ludzi ostentacyjnie odwróciła się i odeszła.

    Po trzecie, jeden z młodych uczestników protestów, pisarz Jacek Dehnel, napisał komentarz świadczący o tym, że rozumie, dlaczego Platforma przegrała wybory:

    „Kurdupel, gnom i karzeł”. „Gdyby Jarek wiedział, jak wygląda kobieta, to dałby sobie spokój”. „Schizofrenik”. „Obywatele i piękne obywatelki”. „Mentalne wieśniactwo”. „Popieram kobiety bo… są sexy”. Wiem, że słyszeliśmy to wszyscy z ust ludzi, którzy chcieli dobrze. Ale te słowa to nie tylko, jak chcieliby niektórzy, „głupie gafy”; świadczą one o znacznie głębszych problemach z tym, jak traktujemy naszych współobywateli.”

    „Nie na tym polega wina Jarosława Kaczyńskiego, że jest niski czy samotny, albo że jest lub nie jest gejem czy osobą chorą psychicznie, tylko na tym, że cynicznie okłamuje naród i niszczy polską demokrację, nasze wspólne dobro. Obok nas może stać w tłumie ktoś, kto też jest niewysoki; kto leczy się na schizofrenię czy depresję; kto jest gejem albo lesbijką; kto jest aseksualny”…

    „Jesteśmy w Warszawie, ale są z nami też ludzie z małych miast, miasteczek i wsi. (…) I wystrzegajmy się słów o „wieśniactwie”, o „robolach” ale też o „chamach od 500+, którzy sprzedali wolność za pieniądze”. Dla wielu naszych współobywateli 500+ to kwestia godności i również wolności, choć innego jej rodzaju. Program wprowadzony przez PiS jest niesprawiedliwy, nieprzemyślany i cynicznie gra na emocjach, ale zdiagnozował realny problem: wielu z nas nie mogło żyć godnie. A to, że Polska jest państwem sprawiedliwości społecznej, jest dokładnie tak samo zapisane w Konstytucji, jak to, że jest państwem prawa”.

    Całość tutaj:

    https://www.facebook.com/jacek.dehnel/posts/10155646134484914

    Polecam wszystkim zaskoczonym czterdziestoma procentami.

  78. Z artykułu wynika m.in., że Polska podzieliła się na tą bogatą wielkomiejską i biedną małomiasteczkową i wiejską, przyszedł Jarosław i ozłocił biedę prowincjonalną. Otóż wieś wcale biedna nie jest, małe miasteczka też niekoniecznie. Jeżeli ktoś na wsi nie pije i pracuje uczciwie to jest bogaty i do tego majętny. PiS ma poparcie gł. na wsi, (klasa robotnicza popiera Kukiza) i wśród osób, które zostały ukształtowane przez PRL. Są to ludzie nie uczestniczący w gospodarce, nie płacący podatków, mocno roszczeniowi i nie zastanawiający się skąd się biorą pieniądze. Wsi zawsze się należało i dlatego tak bezkrytycznie przyjmuje „dary” Jarosława. Niepłacenie podatków i min. składki KRUS to jeden z powodów braku społeczeństwa obywatelskiego i sukcesu PiS.

  79. A dyktatury obala się przeważnie w krwawych przewrotach i po wielu latach.

  80. Oczywiście wina liberałów, dotychczas rządzących jest bezsporna. Egoizm, pseudoelit, hasełka Balcerowicza bezkrytycznie powtarzane przez wszystkie media, okradanie społeczeństwa – prywatyzacje, umowy śmieciowe, wizje głodowych emerytur dla budowniczych III RP młodszego pokolenia, zwłaszcza kobiet, bieda i głód wśród dzieci (nie jest to mit) to wszystko doprowadziło PiS do władzy. Powiedzmy sobie uczciwie tylko socjaldemokracja na wzór skandynawski, gdzie każdy obywatel ma jakieś szanse, płacenie podatków to zaszczyt, a nie kara, bogaci płacą wyższe podatki niż biedni – słowem-cywilizacja zamiast opcji Banana Republic wygrywa silniejszy jest alternatywą dla obecnych i dotychczasowych rządów.

  81. Im gorzej, tym lepiej.
    Pańskie dwa ostatnie blogi, kiedy gorączka w kraju rośnie, są lepsze niż kiedykolwiek !
    Podobno, narody, maja takich przywódców na jakich zasługują. Ergo – naczelnik Kaczyński. Ale, trend światowy, jaki jest, każdy widzi. Prostactwo, chamstwo, głupota,
    wstało z kolan. Już się nie wstydzi swojej mordy. Za Gomułki, prości towarzysze,
    kokietowali inteligencję i artystów. Starali się podciągnąć. Wstydzili się swego prostactwa. Ukrywali je. Dziś agresja i „kanibalizm” polityczny to norma.
    Dawno
    nie było wojny i rośnie apetyt, żeby szwabom i kacapom pokazać abosmy to jacy tacy.
    Nie będą nam pluc w twarz. Nie oddamy guzika. Od morza do morza. Nie oddamy
    Lwowa. Upomnimy się pewnie niebawem, o szwedzkie znienawidzone Euro- za potop.
    Warto by też dać do zrozumienia, (ma się rozumieć) – głupim Mongolom, że czekamy
    już blisko 800 lat, na reparacje.
    I cóż się dziwic, że były rozbiory. I cóż się dziwić, że kołtun, nazywa się „Plica polonica”
    I cóż pozostaje ? Zachować godność i spokoj. Dawać świadectwo rozumu i szlachetności. Tego panu serdecznie życzę.

    Jerzy.

  82. A co nam proponują PO i Nowoczesna ? Proponują nam donosicielstwo na Polskę, totalną uległość wobec unijnych urzędników, politykę zagraniczną na kolanach i oczywiście setki nowych afer. To ma być sensowna alternatywa ??? Bez żartów.

  83. .

    — In search of lost Suveren —

    .

    Gdyby Proust żył dziś, bez wątpienia
    byłby to tytuł ósmej noweli jego cyklu,
    „W poszukiwaniu straconego czasu”,
    eh kurde co za strata,

    Lem też się nie popisał a przecież
    to fantastyczny materiał na „Platformy Próżnię
    Doskonałą”, czy „Głos Pana z Nowogrodzkiej”,
    to świństwo z jego strony że mu się
    zachciało odejść właśnie teraz, egoista!

    Jak by szło o Čapka to inwazja jaszczów
    pasuje jak ulał, czy Sienkiewicz, którego
    osobiście totalnie ignoruje, znalazł by
    kolubrynę którą warto byłoby wysadzić,
    czy rzeczywiście bronił by Częstochowy ?

    Verne napisał by sequel pt: Tajemnicza
    zielona wyspa” o Lechu niezłomnym
    kapianie Nautilusa, łodzi podwodnej
    z tomahawkiem wycelowanym w mordy
    zdradzieckie gdyby chciały się zamachnąć
    na jego Suverena

    Eh, all this possibilities lost, tylko dlatego
    że komuś zachciało się umrzeć !

    ŚWIŃSTWO !

    .

    ..)

  84. @zxzxz

    Co to są elity?
    Mam kindersztube i wyższe wykształcenie, a nawet duży dorobek naukowy, wiec należę do elit i jestem z tego dumny, a politykami i ciemnym katolickim chłopstwem pogardzam.

  85. Bede przypominal do znudzenia…
    PiS wygral ROWNIEZ
    wsrod mlodych, wyksztalconych z wielkich miast.
    To nie jest tak, ze z jednej strony prostacki ciemny lud a z drugiej swiatla elita narodu

    (Najlepiej wykształceni – licencjat i wyżej – W tej grupie PiS zdobył 30,4 proc. głosów, PO – 26,7 proc).

    Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/raporty/raport-wybory-parlamentarne2015/fakty/news-wyniki-wyborow-pis-pierwsza-sila-wsrod-mlodych-wyksztalconyc,nId,1909989#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

    I zapewne wygra ponownie.

    Proba strojenia min jakoby z jednej strony byl ciemny lud a z drugiej intelektualna europejska elita to bzdury i swiadoma manipulacja by „zapisac”sie do elit bezmyslna kontra dla wszystkiego co reprezentuje PiS i poprzec realnych szkodnikow.

    To wlasnie mlodzi i wyksztalceni nie daja sie juz wiecej nabierac na lewacki belkot poprawnosci politycznej.

  86. azur
    9 sierpnia o godz. 14:07
    Zawaliła ta połowa wyborców, która nie poszła do urn, oraz ci, którzy dali się omamić kawą w kubku i drożdżówkami. Nie zaliczam się ani do jednych, ani do drugich…”

    Moge sie zalozyc, ze te 50% co nie glosuje to nie sa bynajmniej przeciwnicy PiS.
    Stawiam, ze wlasnie PiS ma tam wiekszy potencjal niz… neoliberalna, globalistyczna lewacka poprawnosc polityczna majaca sluzyc wybranym.

  87. zxzxz
    9 sierpnia o godz. 14:07
    „…Histeryczne komentarze, m.in. prof. Hartmana przygnębiają i demobilizują przeciwników obecnej władzy. Żaden naród nie jest taki, jak wymarzył sobie Pan profesor….”

    I moze cale szczescie, ze taki nie jest… historia udowodnila wielokrotnie czym sie koncza rzady tych „co wiedza lepiej”…

  88. remm
    9 sierpnia o godz. 20:03

    Przeczytalem Dehnela.
    Zapomnial jedynie o jednym… jezeli rzeczywiscie wykluczylby z szeregu
    „sprzeciwu wobec PiS-u” cale to prymitywne chamstwo to zostaloby moze…20%.

    Bo byc moze wsrod opozycji „tez” przewaza prymitywna iracjonalna nienawisc i owczy ped.
    Bo opozycja to byc moze knajniacki belkot w Sowie i cyniczna interesownosc.
    Bo opozycja to byc moze uwlaszczone na transformacji bezczelne chamstwo, to prymitywne nasladownictow plastikowego blichtru celebryckiego itd itd.

    Byc moze prawdziwy intelektualizm i troska dobro ogolne bynajmniej nie chowa sie na…”salonach” moze tam wlasnie znajduje sie prawdziwe prostackie, egoistyczne i cyniczne chamstwo, ktore uzyskalo piekne i zyzne podglebie jeszcze w PRL-owskich zaklamanej rzeczywistosci by stac sie…elita.

  89. Przerazenie budzi fakt, ze az 27% Polakow wciaz popiera partie…Schetyny i Petru.
    Skad sie bierze tyle prostaczkow?

  90. Panie Profesorze nie uważam, by to, co Pan na końcu felietonu upatruje jako lekarstwo rzeczywiście tym lekarstwem było. Myślę,że potrzebna jest praca od podstaw nad budową innej kultury w Polsce i budowie społeczęństwa obywatelskiego. To co dzisiaj mamy- to jest spuścizna kultury pańszczyźniano-folwarcznej. Arogancja elit i pogarda dla „ciemnego ludu” i dbałość o swoje interesy tylko, a z drugiej strony ten lud niewyksztalcony, często rzeczywiście ciemny, nieufny, podejrzliwy, pazerny, roszczeniowy itd.itp. Jest to spuścizna wielu wieków. Nauka historii w Polsce chyba szwankuje, bo malo ludzi sobie zdaje sprawę z tego, że w Polsce pańszczyzna , ktora byla prawie niewolnictwem zostala zniesiona dopiero przez zaborców i nastąpiło to mniej więcej wtedy, kiedy w USA zniesiono niewolnictwo.
    Konstytucja 3 Maja, którą się chwalimy nie zniosła pańszczyzny, a jedynie wzięła chlopów w ochronę prawną. Przedtem, pan mógł praktycznie bezkarnie zabić chłopa i zapłacić niewielką grzywnę tylko za ten czyn. W okresie ostatnich dwustu lat przed rozbiorami na Zachodzie następował rozwoj przemysłowy powstawala klasa średnia, mieszczaństwo, a u nas chłop byl przywiązany do ziemi i nie było wolnej siły roboczej- bo magnaci bogacili się na handlu zbożem, na które było zapotrzebowanie na Zachodzie i potrzebowali darmowej siły roboczej. Później , następuje Konfederacja Targowicka w obronie dotychczasowych przywilejów magnaterii i biskupów.
    Ktoś tutaj napisał, o Powstaniu Styczniowym i stosunku chłopów do niego. To prawda! Była też rzeź galicyjska. Trudno oczekiwać od warstwy, która nie była zaliczana do narodu i traktowana jak niewolnicy świadomości narodowej i miłości do swoich ciemiężycieli. Byliśmy zapoźnieni w rozwoju w stosunku do państw zachodnich o te dwieście lat.
    Większość z nas wychowała się na literaturze Sienkiewicza, która reprezentuje kulturę szalchecką ,a lud jeśli tam się pojawia to jako tłuszcza. Trafnie jak myślę przedstwia tę problematykę Pan Wojciech Domosławski:http://www.rp.pl/Publicystyka/303269949-Wojciech-Domoslawski-Polski-grzech-pierworodny.html#ap-1

  91. Kalina
    9 sierpnia o godz. 13:15

    Rasistowski tekst. Czysty rasizm.

  92. „Polityka” od 2006 non stop bije w PiS. To są tysiące tekstów, a PiS wygrało, rządzi, ma coraz większe poparcie… Czy nikt w „Polityce” nie zastanowi się, czemu „Polityka” jest na służbie… PiS-u?

  93. Wieś polska nie jest jednolita. Wielu rolników przekształciło swoje gospodarstwa w nowoczesne farmy i z powodzeniem konkuruje swoimi towarami na rynkach zagranicznych. Jest też wiele gospodsarstw małych – takich chłoporobotników, ktorzy pracowali przedtem i obrabiali jednocześnie swoje małe gospodarstwa. Często dojeżdzali bardzo daleko do pracy. Po transformacji większa częśc tych zakładów padła i Ci ludzie biedowali. W Polsce nie ma bazy mieszkaniowej by można siębyło przenieśc w inne miejsce gdzie jest możliwość znalezienia pracy i wynająć tam sobie mieszkanie. Są powszechne pretensje o KRUS i to na pewno wymaga reformy,ale druga strona medalu jest taka, że standard życia na wsiach, nawet w tych dużych gospodarstwach był dużo niższy niż w mieście. Dzieci wiejskie rzadko mogły wyjeżdżać na kolonię czy wczasy, bo musiały pomagać w gospodarstwie. Na obszarach gdzie przedtem były PGR ludzie pozostali pozostawieni sami sobie, a często byli to ludzie o najniższych kwalifikacjach, zdemoralizowani pracą na państwowym i tam bezrobocie przechodziło z pokolenia na pokolenie. Problem upadających kopalń i brak sensownego programu zagospodarowania tych ludzi, którzy tracili pracę. To tylko niektóre problemy, których nie rozwiązano. Ja nie chcę obwiniać rządzących z poprzedniej ekipy, bo to są zaniedbania wszystkich ekip od poczatku transformacji. Żaden rząd nie prowadzil też odpowiedniej polityki informacyjnej, nie konsultował z obywatelami projektów reform. To jest zależność obustronna- rządy nie konsultowały bo wiedziały, że reforma chociaż konieczna napotka na opór, a obywatele mało świadomi i nieufni dają sobą manipulować populistom. Rozmawiałam ostatnio z ludźmi będąc w górach- woj. ślaskie. Większość ludzi ogromnie popiera tam PIS, bo mają poczucie,że w końcu ktoś dba o ich sprawy. Te rodziny, które mają więcej dzieci i dostają 500+ chwalą rząd , bo nigdy w takim „dobrobycie” nie żyli. Panie Profesorze kto jak kto, ale Pan powinien wiedzieć ,że „byt określa świadomość”. Ci ludzie nie wiedzą, że te pieniadze, ktore dzisiaj dostają, może ich wnuki jeszcze będą spłacać, ani nie wiedzą tego ,że rząd nie ma swoich pieniędzy, ani tego co powiedziala kiedyś Pani Thatcher, że „socjalistom zawsze zabraknie cudzych pieniędzy”.
    Dzisiaj ludzie jakby zapomnieli co bylo pod koniec lat osiemdziesiatych ubiegłego wieku- do czego doprowadzila gospodarka socjalistyczna; kolejki, kartki i puste półki. Dzisiaj się kryzczy o wyprzedaży majątku narodowego, bluźni na Balcerowicza, a nie pamięta, że wtedy prosiliśmy się , by ktokolwiek coś chciał u na kupić, bo Polska była bankrutem i inwestorzy postrzegali nas jako dziki kraj, nieprzewidywalny, gdzie ciągle robotnicy strajkują i wyznają zasadę czy się stoi, czy się leży- dwa tysiące się należy.

  94. To wszytko prawda, poza jednym. Profesorze gdzie Pan znalazł ten naród?
    Ludność zamieszkująca teren RP i tyle.

  95. Salomon
    9 sierpnia o godz. 17:00
    Was juz trafia.
    I to jest z pewnoscia pozytywny element calej sytuacji.

  96. Lubin
    9 sierpnia o godz. 20:51
    Dlaczego Pan o nas mowi „my”?

  97. Caramba
    9 sierpnia o godz. 20:20
    W prawdziwych dyktaturach wiekszosc „przewrotnikow” przewrotu nie dozywa.

  98. Panie Profesorze,
    Przecież ten cały „karnawał Solidarności i transformacji demokratycznej po roku 1989” polegał, aż do niedawna, na upodleniu zwyczajnych Polaków czyli ludzi pracy, na odebraniu im de jure i de facto prawa do pracy, de facto prawa do strajków, na zubożeniu i upodleniu zwyczajnych Polaków, a więc nic dziwnego, że kiedy pojawił się wreszcie w Polsce rząd odrzucający tą skompromitowaną dawno temu neoliberalną indologię prymatu tzw. wolnego rynku, to otrzymał on poparcie większości Polaków, pomimo setek milionów wydanych na antyrządowa propagandę, miedzy innymi w „Polityce”, a także „Gazecie Wyborczej” czy prywatnej telewizji będącej własnością zachodniego kapitału, takiej jak np. TVN. Przecież Pan Profesor dobrze wie, że nie ma dziś czegoś takiego jak wolny rynek, a jest tylko zmonopolizowany i zglobalizowany rynek kontrolowany przez garstkę najbogatszych rodzin świata, głównie z USA, UK i Europy Zachodniej. Zauważył to „Prawdziwek”, pisząc, że to jest bezsporna wina liberałów, dotychczas rządzących nami i że egoizm pseudoelit, hasełka Balcerowicza bezkrytycznie powtarzane przez wszystkie media, okradanie społeczeństwa – prywatyzacje, umowy śmieciowe, wizje głodowych emerytur dla budowniczych III RP młodszego pokolenia, zwłaszcza kobiet, bieda i głód wśród dzieci (a nie jest to przecież mit a smutny fakt), że to wszystko doprowadziło PiS do władzy.

  99. Jacek, NH
    9 sierpnia o godz. 17:49
    Narod jest zly juz od 1944. Przez dziesiatki lat nie udalo sie go „naprawic”.
    Mam nadzieje, ze juz sie nie uda.

  100. Prawdziwek
    Zgadzam się z twoją diagnozą ale nie zgadzam się, że dla Polski ratunkiem jest socjaldemokracja na wzór skandynawski, jako że ona też zabrnęła ostatnio w ślepy zaułek popierania kapitalizmu, starając się tylko maskować jego najgorsze ekscesy, a poza tym, to jej szalona wręcz polityka sprowadzania zupełnie przecież zbędnych w epoce automatyzacji, robotyzacji i komputeryzacji imigrantów z III świata, rujnuje wręcz owe kraje skandynawskie. Socjaldemokracja na wzór skandynawski sprawdzała się może jakieś pół wieku temu, ale dziś jest ona przeżytkiem, jak cały kapitalizm. Rozwiązania z przeszłości nie sprawdzają się przecież w zupełnie innych współczesnych warunkach, jako że w przypadku Skandynawii oparte są one na okresie koniunktury, którą kapitalizm przeżywał (głównie dzięki istnieniu tzw. Bloku Socjalistycznego) w latach z grubsza 1945-1975, ale który już dawno temu minął. Musimy więc szukać innych rozwiązań, na miarę teraźniejszości i przyszłości, a nie takich jak owe skandynawskie, czyli wzorowanych na dawno już przecież nieaktualnej przeszłości.

  101. Na pewno traktowanie reszty narodu jako głupszej, zapijaczonej, przesądnej, niemoralnej itd służy porozumieniu. Róbcie tak dalej, a tylko czekać jak Kaczyński będzie miał 50%. Pierwszym krokiem w rozmowie jest przyjęcie, że druga strona ma jakieś racja, argumenty. A panu Hartmanowi marzy się dyktat, a nie rozmowa. Kto w takim razie będzie chciał go wysłuchać?

  102. W tym autentycznym, szczerym przeświadczeniu, że J. H. ma coś ważnego i istotnego do powiedzenia jest coś na swój sposób uroczego ;]. Nie zdziwiłbym się, gdyby jego „intelektualnymi” idolami okazali się Derridy, Habermasy i tym podobni autorzy literatury sci-fi ;]. Wpis mieści się na 2 stronach A4, ale jego treść można ująć w 2-3 zdaniach. Tym, którym nie chce się tego czytać (i słusznie, wszak żyje się tylko raz) przedstawiam streszczenie:

    Naród polski dzieli się na dwie, mniej więcej równe części: (1) mieszkańców wsi i małych miast – zaściankowców, głupców, matołów, prostaków, katoli; (2) ludzi rozumnych, inteligentnych, światłych i światowych, do których oczywiście należę Ja, wielki Filozof Jan Kij Wam W Nery Faszyści Hartman. Ci pierwszy są odpowiedzialni za to, że PiS, które jest największym złem we Wszechświecie, jest u władzy i mnie się to nie podoba, a jako, że należę do tej drugiej grupy, to mam rację, więc powinno być tak, jak ja chcę, albowiem jestem wielkim myślicielem. Ale nie jest, tak jak chcę, więc jest mi z tym źle i to wina tej pierwszej grupy.

    To wszystko. Cała reszta to, zgodnie z manierą Autora, tzw. werbalizmy, potocznie zwane pustosłowiem. Styl jak zawsze ten sam – ocieka egzaltacją, naładowany emocjonalnie do przesady, ale nie przekazuje nic. Jaka intelektualna baza lewicy, taka sama lewica =].

  103. W świetle przewodów, w cieniu sufitów
    W wietrze oddechów, w błocie napisów
    Rodzą się szajby małe i biedne
    Karmię się nimi i karmić się będę

    https://www.youtube.com/watch?v=a_I94dWg0p0

  104. @zxzxz
    9 sierpnia o godz. 14:07
    Podpisujem siem obiema rencami 🙂
    Dokładnie taki sam pogląd głoszę za co jestem pomawiany o bycie kryptopisowcem albo gorzej, bo pisowskim ,,pożytecznym idiotą”.
    Tak III RP szła we właściwym kierunku. Na Zachód ale po drodze olała życie kilkunastu milionów swoich obywateli, zapewniała bezkarność czyścicieli kamienic, przeprowadziła złodziejską prywatyzację, wyhodowała grupy o monstrualnych przywilejach, ogromne różnice majątkowe. Jedni mają emerytury po 15 czy 20 latach a inni nie mają prawa do chorobowego czy urlopu. Jednym ZUS co miesiąc zabiera 900zł (czy mają kasę czy nie) a inni płacą tyle kwartał.
    Mierzi mnie też, głoszenie poglądów, że z powodu 500+ ,,ludzie nie chcą pracować” – to ile zarabiali przed tem, że te 500 czy 1000zł to wystarczający argument by pracę porzucić?
    VAT – jeżeli przez najbliższe 2 lata utrzyma się ten poziom ściągalności VATu to będzie trzeba uznać, że poprzednio nami rządzący zwyczajnie pozwalali nas okradać. Potrafili wypatrzeć 20zł błędu w deklaracji a milionów nie? Dziwne.
    Gdy rządy PO nas zadłużały na potęgę to mówiono ,,takie są reguły ekonomii współczesnej” (no poza Balcerowiczem ale kto go by po bankructwie w 2008r wyznawanej przez niego ideologii, traktował poważnie). Gdy PiS zadłuża to wiedzie nas w kierunku bankructwa a’la Gierek.
    Trzeba było nie kłamać gdy był czas po temu, że na podwyżkę płacy minimalnej nas nie stać a gdy nagle stało się tematem kampanii to okazało się , że jednak ,,jest to temat”. Podobnie z 500+, gdy PiS wprowadził je ,,na drugie” dziecko to Schetyna zaczął się domagać by było na każde a przecież wcześniej jego partia głosiła, że ,,nas nie stać”. Jak takiemu wierzyć?

  105. @Lubin
    9 sierpnia o godz. 20:51
    Spokojnie się porobiło ergo nudno. A w telewizji pokazują jak to fajowo drzewiej bywało. Jak było takie powstanie to był haj jak w sylwestra. Dziewczyny az piszczały na twój widok. Nie to co teraz siłownia i wyciskanie pryszczy. Jak byłeś w bandzie i zabijałeś komuchów, milicjantów, geodetów, sołtysów czy furmanów, czasem chłopa co śmiał tknąć pańskiego majątku to było coś a nie jak teraz jakieś rekonstrukcje.
    Im się marzy taka wielka rekonstrukcja ale naprawdę.

  106. @prawdziwek89
    9 sierpnia o godz. 20:27
    Prawdziwku z takimi poglądami zaraz cię wyznawcy Leszka B. odeślą:
    – ci przyzwoitsi do Wenezueli
    – kanalie do Korei Północnej.
    28 lat neoliberalnego wkładania wolnorynkowej głupoty do głów nie może pozostać bez echa, skoro 15 lat bogoojczyźnianej indoktrynacji wyhodowało nam takie pokolenie budrysów.

  107. Takei-Butei o sobie:
    “Mnie akurat epitety: moher, wataha do wyrznięcia bardzo się podobają, są obrazowe, poetyckie, idealnie wyrażają ciemnogród i oszołomstwo mego umysłu oraz zoologiczną nienawiść. “

    nick Pelasia do Takei-Butei:
    “ale ty, poszczekujący z kanapy pińczerku, musisz swoim zwyczajem szczekać o tym, co tobie w dup…w duszy gra, a nie o tym, co mówi profesor. Internet aż się roi od takich pieprzniętych w kwadratowe główki patriotów na „nie”.

  108. Z tym „co za naród” to gruba przesada.
    „Naród” to siła Falangi ,łopot sztandarów,identyfikacja gorszego sortu,walenie w mordę i nowe ustawy o świcie.
    Jestem spoza takiego N.
    Jak naucza Upupa Epos „chamstwu należy się przeciwstawiać siłom i godnościom”.
    Wyemigrowałem do Upupa Epos.

  109. Ruskie sluzby specjalne sa zainteresowane w ingerencje w sprawy Polskie i maja na te cele olbrzymi budżet.

    fabryka dezinformacji jest hiper aktywna na tej stronie.

  110. https://i.redd.it/dw40/https://i.redd.it/dw4olc8deqaz.png
    na zagranicznych forach p.t. „the polish cycle” krazy uproszczona powtorka histori oraz prognoza dla Polski. Wiadomo, ze bedzie rozbior – oby tak podzielono, abysmy juz nigdy nie musieli dzielic wspolnoty z tym ociemnialym ludem!

  111. Slawczan 10 sierpnia o godz. 11:37
    Otóż to…

  112. Rotarian
    A skąd biorą pieniądze bogacze? Przecież nie ze swojej własnej pracy.

  113. Mr. Z 10 sierpnia o godz. 10:56
    Poglądy prof. Hartmana mają tyle wspólnego z lewicą, co ją ma ideologia Dżucze (ang. juche, dosłownie samodzielność, zbliżona wymowa: czu-czhe) – de facto (neo)feudalna, (neo)merkantylistyczna doktryna ekonomiczno-polityczna sformułowana przez przywódcę Korei Północnej Kim Ir Sena i wprowadzona w KRLD.

  114. O artykuł napisany aż się wierzyć nie chce o POLAKACH na wsi i małych miasteczkach choć wiedzieliście że tam bieda, podatkami od tych ludzi nie gardzono ludzie biedni żle odżywieni spracowani którym wszystkiego brak A PAŃSTWO BEZ LITOSNE -karma wraca. A pomoc dla biednych prawie żadna człowiek od czarnej roboty za marne grosze którym rządzący gardzili i do dziś gardzą. 8 lat rządów PO i zawsze było za mało MYŚLICIE ŻE LUDZIE SĄ RÓWNI I RÓWNIEJSI to jest nie prawda. To że ludzie czują się LEPSI wszystko zależy od MAMONY kasa kasa i biedni TERAZ zaczynają upodabniać się do ludzi.DZIĘKI PIS I NA PEWNO DŁUGO BĘDĄ RZĄDZIĆ BO PO MIAŁO GDZIEŚ PROSTYCH LUDZI pewnie czekali aż zdziczeją z biedy i wymrą za młodu z przepracowania.

  115. Slawczan.
    Fundamentalnie nie zgadzam się z tym co robi w Polsce PiS.Uważam, że jeżeli zostaną utrwalone ich pomysły na państwo cofniemy się w postrzeganiu świata, wolności, narodu, gospodarki do pierwszej połowy XXw. (na tym etapie zatrzymał się odizolowany od świata, ukształtowany przez opowieści mamy, J. Kaczyński). Zmarnujemy pierwszą od 1000 lat okazję rozwoju cywilizacyjnego w ramach nowożytnego Cesarstwa Rzymskiego, jakim jest UE, do którego zostaliśmy pokojowo włączeni nie jak dotychczas w ramach krwawego podboju. Jednak uważam,że obecna sytuacja, to efekt rządów min. ostatnich 10 lat. Jako obywatele zostaliśmy wtłoczeni między dwie konserwatywne siły, które do 2005r. blisko ze sobą współpracowały w kształtowaniu społeczeństwa, z jakim teraz mamy niestety do czynienia. Obecnie ich wzajemna wrogość, to nic innego, jak kłótnia w rodzinie. Do dzisiaj w pewnym stopniu są podobne w sferze ideologii, światopoglądu, historii. Po przegranej PO w 2015r., miałem nadzieję,że partia się rozpadnie. Pojawi się szansa, że na jej gruzach powstaną partie oddające rzeczywiste preferencje Polaków. Zwłaszcza, że mimo lat wtłaczania prawicowej, konserwatywnej ideologii w mediach, szkole, kościołach, dużej części polskiego społeczeństwa udało się jej oprzeć. Niestety tak się nie stało i przyjdzie nam za 2 lata znów wybierać miedzy mniejszym złem. Ale PO dla PiS jest idealną opozycją. Przykład: dzisiaj Schetyna deklaruje rozwiązanie CBA, IPN. Niedawno wspólnie z PiSem głosował za ich powstaniem. PO w czasie swoich rządów wzmacniała konserwatywną stronę sceny politycznej, niszcząc liberalną lewicę, np. latami hamletyzując, czy refundować invitro, liberalizować dostęp do środków antykoncepcyjnych, itd. PO przyczyniła się do przechyłu nacjonalistycznego wśród polskiej młodzieży, wychowując ją w duchu „żołnierzy wyklętych”. Pomijała i ośmieszała fundamentalne osiągnięcia liberalnej lewicy, z której dzisiaj korzysta cywilizowany świat (np. prawa kobiet, powszechne prawa wyborcze, 8-godzinny dzień pracy, darmowa oświata, służba zdrowia). Każdy program przedstawiony przez PO, uwzględniający preferencje większości Polaków, dający szansę na zwycięstwo w wyborach w 19r., będzie niewiarygodny, np. utrzymanie 500+, niższy wiek emerytalny, podwyżki minimalnej płacy. Łatwo będzie im wytknąć,że niedawno byli temu przeciwni. Mówili jedno, robili drugie (podwyższenie wieku emerytalnego). Z pewnością PiS z takiej okazji kompromitowania PO w kampanii wyborczej skorzysta. A ze strony PO spotka się z bezradnością i sprzecznymi deklaracjami, jak to miało miejsce niedawno w przypadku uchodźców. Pozostaje mieć nadzieję,że do wyborów uda się wypracować formułę szerokiego porozumienia opozycji na zasadzie minimum programowego, w której PO rozmyje się i będzie mniej widoczna i tym samym drażniąca dla wyborców.

  116. Leonid
    10 sierpnia o godz. 10:06
    Jest automatycznie przeciw migrantom, nie majac pojecia o demografii. Nie wie nieszczesny, ze automatyzacja niweluje wiele miejsc pracy, wiele miejs pracy jednak imputuje. Leonid nie wierzy rowniez w mozliwosci ksztalcenia migrantek i migrantow.

  117. Mnie nie jest wstyd , jedynie żałuję że kiedyś oddałem głos na PO, że dałem się zrobic w bambuko jak uczniak …..to wy się wstydźcie !

  118. Andrzej Falicz
    10 sierpnia o godz. 6:10
    Ciegla cierpi z powodu traumy wykluczenia go przez PO. Za PO nie plakalbym. Z drugiej strony dobrze, ze Swiatowid nie „robi” w polityce.

  119. żabka konająca
    10 sierpnia o godz. 11:04
    Z glodu. nalezaloby wspierac moja rodaczke. Apeluje wiec o wsparcie zk, czystej Polki.

  120. DODAM TYLKO JESZCZE ZE PARTIE RZĄDZĄCE PRZEZ OSTATNIE LATA NIE ZROBIŁY NIC BY SIĘ ŻYŁO LEPIEJ BIEDNYM POLAKOM I DO TEGO JESZCZE OGRANICZONO DOSTĘP DO LEKARZY NA DODATEK SAMA BYŁAM ŚWIADKIEM ŻE Z BÓLEM ZĘBA NIE PRZYJĘTO MŁODEGO CHŁOPAKA DO DENTYSTY BO KASY NIE MIAŁ NA WYRWANIE ZĘBA BŁAGAŁ ALE LITOŚCI NIE BYŁO I TO W PAŃSTWOWYM BUDYNKU .WIEM ŻE TAK NIE MOŻE BYĆ DŁUŻEJ I NIE POWINNO ŻEBY BOGACI SIĘ BOGACILI A BIEDNI BIEDNIELI .MOIM ZDANIEM DOŚĆ TAKIEJ PRZEMOCY WOBEC BIEDNYCH

  121. stockholm
    10 sierpnia o godz. 13:32

    Twoja wypowiedź jest rasistowska. Czysty rasizm.

    Ale jeśli już marzysz o podziale, oby tak NIE podzielono, abyś się dostał w łapy wieszatieli.

  122. Wieszają psy na Polakach, a potem w wyborach proszą o głos. Jak może jeden i ten sam człowiek choćby najbardziej oświecony pluć na Polaka i zarazem prosić go o głos.

    Ja mam dla was odpowiedź: gdy będą wybory, wypnę na was pewną część ciała.

  123. abchaz
    10 sierpnia o godz. 12:54

    Polakom: abchazowi i Panu Profesorowi w dedykacji:

    „Anioły stoją na rodzinnych polach
    I chcąc powitać lecą w nasze strony,
    Ludzie schyleni w nędzy i w niedolach
    Cierniowemi się kłaniają korony,
    Idą i szyki witają podróżne,
    I o miecz proszą tak jak o jałmużnę.

    – Postój, o postój, hułanie czerwony!
    Przez co to koń twój zapieniony skacze?
    – To nic… to mojej matki grób zhańbiony,
    Serce sen pęka, lecz oko nie płacze. –
    Koń dobył iskier na grobie z marmuru
    I mściwa szabla wylazła z jaszczuru.”
    Słowacki

  124. ajh
    Z tego co piszesz masz prawo zaliczać się do elity. To gatunek dość rzadki. Ale w państwie demokratycznym profesor i bezrobotny mają jeden głos podczas. Elita musi to brać pod uwagę, jeżeli chce przetrwać. Jeżeli korzystając ze swej przewagi intelektualnej nad nie należącą do elit większością, stworzy system polityczny, ekonomiczny „zbyt elitarny” wcześniej, czy później większość upomni się o swoje prawa i wyrówna z elitą rachunki. W wersji soft, odda władzę populistom, szaleńcom, którzy brutalnie ale pokojowo zrujnują dotychczasowy elitarny system, pozbawiając elity ich znaczenia i majątku. W wersji hard, lud przyjdzie nieproszony po elity. Wówczas elity będą szczęśliwe jeżeli stracą tylko majątek i znaczenie polityczne, a zachowają głowy. Jednym słowem elita jeżeli chce przetrwać nie może być egoistyczna. Zamiast pogardzać ludem, musi się z nim podzielić częścią majątku i przywilejami. W przeciwnym wypadku straci wszystko, może nawet życie. Rozumieją to „dojrzałe elity” na Zachodzie. Trudniej to przychodzi elitom w naszej części Europy i bardziej na Wschód.

  125. Krille 10
    R e d s (R u s ki es) under the b e d s?

  126. Krille
    alphahistory.com/coldwar/reds-under-the-bed

  127. Niestety ale ma Pan redaktor rację i – ozgrozo – ta kasta teraz sobie porządzi, ku radości gawiedzi. Mieszkałam, żyłam – pracowałam w dużym mieście woj., na emeryturze losy poniosły mnie do małej mieściny. Co niedzielę ludzie w kościele wysłuchują jedynej słusznej racji głoszonej na kazaniach przez księży – i tak, jak Polska długa i szeroka.

    No i zaniedbana infrastruktura medialna. Wieś i miasteczka słuchają i oglądają tylko TV1 lub Tv2. Gdzie na wsi Polsat(?), a jeśli już jest – to bez TVN !!!!
    Wiem co piszę, polska małomiasteczkowość jest porażająca.
    I cieszę się, że poruszył Pan ten tak ważny problem – problem społeczny. Socjologiczny, jakim był i jest brak powrotu na śmieci rodzinne wykształconych dzieci.
    Byłam, mieszkałam w Belgii i TAM jest czymś zupełnie naturalnym, że wykształcony młody człowiek wraca do swojej lokalności, tworząc nowe struktury towarzyskie i społeczne.

  128. takei- butei,
    raczysz smrodem Romantyzmu.
    Anioły w cierniach,koń spieniony przez grób Salomei utrzymującej Jula z funduszy dra Becu i miecz dla Jula niezdolnego do służby wojskowej i małżeńskiej.
    Obrzydliwe.
    Masz jakieś skojarzenia współczesne ?

  129. Alkana
    10 sierpnia o godz. 16:03
    „Wiem co piszę, polska małomiasteczkowość jest porażająca.”

    Wierze szanownej Pani.
    Robi Pani wrazenie osoby kompletnie porazonej.

  130. Alkana
    Przecież możesz w każdej chwili wyjechać do Belgii i zamieszkać np. w Charleroi albo w Brukseli, na pięknym, „wielokulturowym” przedmieściu o nazwie Molenbeek. 😉

  131. Saldo mortale
    Jestem przeciwko przyjmowaniu w Polsce imigrantów, szczególnie zaś tych spoza Europy, gdyż studiowałem nie tylko demografię, ale także ekonomię, a więc wiem, że postęp techniczny jest ze swej natury pracooszczędny, że automatyzacja w dłuższym okresie czasu nie tworzy nowych miejsc pracy a tylko je eliminuje i że mamy w Polsce ponad milion bezrobotnych a w UE, w zależności od przyjętej definicji bezrobotnego, pomiędzy 20 a 30 milionów bezrobotnych (patrz np. http://www.marketwatch.com/story/europes-unemployment-crisis-is-much-worse-than-you-thought-2016-05-25).
    Poza tym, to Europa ma nadmiar wykształconych bezrobotnych, a imigranci z III świata nie nadają się w swej ogromnej większości ani do nauki ani też pracy. Inaczej, to znaleźliby oni przecież pracę albo uzyskali edukację u siebie. Oni przecież szukają w Europie nie pracy i edukacji, a tylko zasiłków, stąd też nie ma sensu ich przyjmowanie, szczególnie, że oni nie akceptują naszej europejskiej kultury i są zbyt często pod wpływem ortodoksyjnego, nietolerancyjnego islamu i podobnych, wysoce nietolerancyjnych religii.
    Nie ma też sensu przyjmowanie do Polski imigrantów z Ukrainy i podobnych biedniejszych od nas państw, gdyż oni tylko psują rynek pracy, zaniżając płace i zwalniają tempo wdrażania nowoczesnych, praco-oszczędnych technologii, a więc obniżają oni międzynarodową konkurencyjność naszej gospodarki. Innymi słowy, imigracja ma tylko negatywny wpływ zarówno na społeczeństwo jak też i gospodarkę krajów przyjmujących imigrantów. Nie żyjemy bowiem w czasach deficytu rąk i głów do pracy, a w czasach ich nadmiaru. Ziemi potrzeba jest mniej, a nie więcej ludzi, nie tylko z przyczyn ekonomicznych, ale także ekologicznych. Ziemia jest zapewne w stanie chwilowo wyżywić jeszcze kilka miliardów ludzi, ale tylko za cenę totalnej dewastacji jej środowiska naturalnego, czyli wycięcia lasów i puszcz, osuszenia bagien i wybicia dzikiej zwierzyny, co jednak spowodować musi katastrofę ekologiczną i tym samym koniec życia na naszej planecie.

  132. Mr. Z
    10 sierpnia o godz. 10:56

    Dobra diagnoza dlaczego „profesor” dostal w Krakowie 3000 glosow a Gowin 60 tysiecy.
    Tylko zastanawia mnie skad ta milosc POLITYKI do przegranych politykow od Celinskiego piszacego wiernopoddancze listy do Kiszczaka przez Cimoszewicza co to broni kornika i wiesza glowy zubrow na scianie… do Hartmana, ktory czego sie nie dotknie… za przeproszeniem spieprzy.

  133. @ Sławczan
    Z tą ściągalnością VAT to nie jest tak różowo, jak przedstawia rządowa propaganda.:https://oko.press/kolejna-porazka-podatkowa-pis-spadly-wplywy-vat/
    Morawiecki zaprzecza, ale eksperci i przedsiebiorcy się skarżą też, że nie dokonuje w ustawowych terminach zwrotu przedsiębiorcom podatku VAT, tylko go zatrzymuje i w ten sposób osiąga nadwyżki budżetowe, którymi PIS się chwali. To jednakże może doprowadzić do bankructwa tych przedsiębiorstw.

  134. @Leonid
    Myślę ,że w Polsce jest wiele osób, które zabierają glos w sprawach ekonomicznych, bo uważaą ,że się na tym znają, podobnie jak na medycynie też wszyscy się znają. Niestety, ekonomia to bardziej skomplikowane zagadnienie niż się domorosłym ekonomistom wydaje i każde rozwiązanie wywołuje określone skutki w gospodarce. Można podnieść ustawowo płace minimalne ,ale czy to spowoduje wzrost płac? W indywidualnych wypadkach tak, ale obawiam się, że wielu przedsiębiorców będzie korzystać z taniej siły roboczej z Ukrainy i powiększać szarą strefę, a część przedsiębiorców może zwijać interes, bo przestanie być opłacalny. A nasi pracownicy będą szukac pracy w Unii gdzie osiągną stawki 3 razy większe. Tylko,że Ci co wyjechali nie odprowadzają i nie będą odprowadzać składek na te wczęśniejsze emerytury i ten stosunek wnoszących składki do ZUS do wypłacanych emerytur będzie jeszcze mniej korzystny niż jest teraz. Za kilkanście lat będzie ta przepaść głęboka jak Rów Mariański.
    A skoro już mowa o tej ” paskudnej” Unii, to tyle wpływów netto otrzymalismy od niej + możliwość i miejsca pracy dla milionów Polaków- zaówno w Polsce jak i w krajach Unii. Najmniej od 2008 To jednak wciąż sporo na plus więcej na http://www.bankier.pl/wiadomosc/W-2016-na-czysto-z-UE-otrzymalismy-5-5-mld-euro-Najmniej-od-7-lat-7497840.html

  135. Kilka refleksji krakowskiego filozofa, Bronisława Łagowskiego o faszyzacji solidarnościowej /PRZEGLĄD 32.17/
    „Można z dużym prawdopodobieństwem przewidywać, że 30% Polaków będzie głośno, a czasem gwałtownie występować przeciw autorytaryzmowi. Drugie 30% będzie się autorytaryzmu domagać. A jakie stanowisko zajmą ci, którzy nie mieszczą się w tej statystyce? Oni pamiętają, że autorytarne metody były stosowane od początku panowania obozu solidarnościowego i że III RP tylko fragmentarycznie była państwem prawa i liberalnej demokracji. Rugi personalne dyktowane polityką zaczęły sie już za rządów Mazowieckiego i z krótkimi przerwami trwały cały czas. Poniżanie i dyskryminowanie oficerów Ludowego Wojska Polskiego zaczęło się na długo przez Macierewiczem i Siemoniakiem. Czym jak nie praktyką autorytarna było rozporządzenie się solidarnościowych reformatorów zakładami przemysłowymi, czy wielkimi obszarami ziemi, – które były jedne i drugie – własnością społeczną, kolektywną, narodową? Reprywatyzację przeprowadzono w sposób juz nie autorytarny, ale wręcz gangsterski.. Zmiany można było przeprowadzić sprawiedliwie, demokratycznie i liberalnie, ale partie solidarnościowe były i są tak pełne pychy, zarozumiałe i pełne zemsty nawet na przedmiotach martwych, że przejęły taki a nie inny sposób działania.”

  136. @ Salomon
    Proszę łaskawie sprawdzić co oznacza pojęcie : autorytaryzm.
    A co to znaczy- sprawiedliwie- według Pana? Jakby ta sprawiedliwość według Pana miała wyglądać?

  137. Rafał Ziemkiewicz
    Będziecie musieli żyć ze świadomością, że stanowicie mniejszość i że jedyną drogą by to zmienić, jest ludzi do swoich racji przekonywać. Nie zapanujecie już nad nimi straszeniem apokalipsami, państwem wyznaniowym, średniowieczem i Putinem, nie macie już w ręku ogłuszającej propagandy, a i nabożna cześć dla każdego warknięcia zachodniej prasy czy jakiegoś eurokraty skończyła się i nie wróci!

  138. rotari
    11 sierpnia o godz. 8:43
    Gospodarka wbrew temu, co głoszą ekonomiści jest bardzo prosta.
    Sprowadza się ona do wytwarzania dóbr ( świadczenia usług ) służących zaspokajaniu potrzeb ludzi przy racjonalnym zużyciu zasobów i wzajemna ich wymiana pomiędzy.
    Jeśli nikt nie ma być głodny to trzeba tyle chleba wytworzyć aby każdy się najadł.
    Jeśli chcemy by nikt nagi nie chodził to musimy wyprodukować stosowną ilość koszul a jeśli tego nie możemy czy nie potrafimy, to musimy wyprodukować odpowiednio więcej chleba by część jego wymienić na koszule.
    W bilansie trzeba uwzględnić nie tylko pracujących ale także tych, którzy jeszcze nie pracują ( dzieci i młodzież ) i już nie pracują ( emerytów).
    Alternatywą do w/w reguł jest tylko rozbój i oszustwo.

  139. Rotari,
    1. Tak, olbrzymia większość osób, które zabierają głos w sprawach ekonomicznych, nie ma pojęcia o ekonomii, a dotyczy to niestety także i znacznej większości polskich zawodowych ekonomistów, w tym większości polskich akademickich ekonomistów, wyznających dawno już temu skompromitowaną neoklasyczną (inaczej wulgarną) szkołę w teorii ekonomii, która zajmuje się tylko powierzchnią zjawisk zachodzących na rynku, ale nie jest w stanie zrozumieć mechanizmów rządzących gospodarką i stąd też wszelakie porady udzielane przez tych zawodowych, ortodoksyjnych ekonomistów mają z reguły negatywny wpływ na gospodarkę.
    2. Place minimalne muszą być przynajmniej na poziomie pozwalającym na reprodukcję siły roboczej, przynajmniej prostą reprodukcję, czyli na to, a by pracownik pracujący za tę płacę minimalną mógł utrzymać żonę i co najmniej dwójkę dzieci. Tymczasem obecna polska płaca minimalna pozwala najwyżej na fizyczne przetrwanie jednego pracownika utrzymującego się z tej płacy.
    3. Na dumping na rynku pracy są proste sposoby, takie jak np. bezwzględny zakaz pracy dla niskowykwalifikowanych cudzoziemców w sytuacji gdy w kraju występuje bezrobocie. A firmy, które polegają na niskich kosztach robocizny są wręcz szkodliwe dla gospodarki, jako że pogrążają one ja w stanie niskiej konkurencyjności związanej ze stosowaniem przestarzałych, pracochłonnych technologii i tym samym zmniejszają one naszą ,międzynarodową konkurencyjność, jako że gospodarka oparta na taniej sile roboczej nie jest z definicji innowacyjna, a więc nie ma ona szansy, aby stać się nowoczesną innowacyjną gospodarką opartą na wiedzy i produkcji nowoczesnych wyrobów wysokiej jakości, a tym samym zapewniającą wysokie płace. Tolerując wysokie zyski (na ogół niepolskich) kapitalistów osiągane dzięki niskim płacom polskich ludzi pracy, pogrążamy się tym samym w pułapce biedy i zacofania.
    4. Dalej – problem z polskim systemem emerytalnym jest taki, że mamy zbyt niskie płace i tym samym zbyt niskie składki emerytalne, jako że mamy przestarzałą, wręcz neokolonialna, kompradorską gospodarkę opartą na niskich płacach czyli na niskich kosztach siły roboczej. I to dlatego też Polacy emigrują masowo z Polski. Tylko radykalna podwyżka płac, nie tylko minimalnych ale i przeciętnych (w znaczeniu mediana a nie średnia arytmetyczna) może zatrzymać te ucieczkę Polaków z Polski.
    5. Niestety, ale największy problem z kapitalizmem rynkowym jest taki, że interes pojedynczego kapitalisty jest sprzeczny z interesem kapitalistów jako klasy – w interesie pojedynczego kapitalisty leży bowiem, aby mieć jak najwyższe zyski, a więc aby mieć jak najniższe koszta płac, a więc obniża on płace jak tylko może, zapominając, że jego pracownicy są klientami dla innych kapitalistów. Tak więc maleją płace a wraz z nimi popyt, a wzrasta bezrobocie, gdyż w pogoni za zyskami kapitaliści zwalniają pracowników, obciążając pozostałych swoich pracowników zadaniami wykonywanymi dotychczas przez zwolnionych pracowników a nazwa się to racjonalizacją zatrudnienia. Jednakże w wyniku owej racjonalizacji zatrudnienia rośnie bezrobocie i jeszcze bardziej spada popyt, a wraz z nimi spadają też i zyski. Tak to się dzieje, kiedy rynek jest pozostawiony przez państwo samemu sobie.
    6. Pewnie też nie słyszałeś o paradoksie oszczędzania – w wielkim skrócie: paradoks zapobiegliwości (inaczej paradoks oszczędności) jest to paradoks ekonomiczny, który opisuje niekorzystne efekty nadmiernego oszczędzania, w tym kapitału. Duży wzrost indywidualnej skłonności do oszczędzania, przeciwstawionego konsumpcji, skutkuje spadkiem popytu zagregowanego i w następstwie spadkiem ogólnej produkcji, prowadząc do spowolnienia gospodarczego, i tym samym do ograniczenia dalszej możliwości akumulacji kapitału. W efekcie, gdy zbyt wiele podmiotów gospodarczych zaczyna zbyt dużo oszczędzać, ogólna możliwość zarówno oszczędzania, jak i konsumpcji, staje się paradoksalnie mniejsza niż wcześniej. Choć indywidualne odraczanie konsumpcji jest czasami korzystne, jeśli służy ono realizowaniu długofalowych inwestycji, to nadmierne ogólne oszczędzanie może być w krótszym horyzoncie czasowym głęboko niekorzystne i powodować oraz pogłębiać recesje. Pewne opisy paradoksu przedstawiano już w starożytności a w czasach nowożytnych sformułowała ją w roku 1714, satyryzująca ówczesną Anglię, książka Bernarda de Mandeville’a „Bajka o Pszczołach”. Bardziej formalną postać spopularyzował, przywołując de Mandeville’a, John Maynard Keynes, jako centralny element ekonomii keynesowskiej. Chodzi tu o to, że ogólny dochód musi się równać ogólnej produkcji. Wzrost indywidualnej skłonności do oszczędzania, ceteris paribus, przesuwa punkt równowagi do niższego stanu, indukując zmniejszenie oszczędności w stopniu który może przewyższać pierwotny wzrost. Jeśli populacja jako całość decyduje się oszczędzać więcej pieniędzy, następuje kontrakcja konsumpcji i produkcji, i spada dochód wszystkich uczestników rynku. W tej postaci, paradoks przedstawia formę dylematu więźnia, ponieważ oszczędzanie może być czasami korzystne dla każdego podmiotu z osobna, ale niekorzystne dla ogólnej populacji. Jest to paradoksalne, ponieważ kłóci się z intuicją. Osoby nieświadome występowania tego paradoksu mogą popełniać błąd złożenia (kompozycji), i zakładać że to co dobre dla jednostek, musi być też dobre dla całości gospodarki.
    7. Jak więc widzisz, ekonomia jest czymś więcej, niż to się tobie a także większości zawodowych, w tym akademickich ekonomistów wydaje i że nie ma ona, ja zresztą każda inna nauka, nic wspólnego z tzw., zdrowym (chłopskim) rozsądkiem, na który tak często powołują się osoby, niemające pojęcia o metodzie naukowej, a w tym o ekonomii i gospodarowaniu w skali większej niż własna i to mocno ciasna kieszeń.
    8. Do Unii, jak to już pisałem, dokładamy, jako że z Polski wypływa co roku do bogatych państw Unii znacznie więcej niż wynosi pomoc unijna dla Polski a to, że miliony Polaków, ze względu na brak dla nich pracy w Polsce i związane z tym niskie zarobki, pracują zagranicą, powoduje, że wytwarzają oni PKB nie dla Polski, ale dla UK, Niemiec i innych bogatych państw tzw. Starej Unii a tym samym de facto zubażają oni Polskę.

  140. Salomon
    Od roku 1989 na 100% nie mamy przecież w Polsce demokracji, a tylko plutokrację z elementami ochlokracji. Przecież lud polski, podobno suweren, na pewno nie zgodziłby się na tzw. transformację, gdyby miał on swoich demokratycznie wybranych przedstawicieli w sejmie i senacie i został on uczciwie powiadomiony przez te, podobno demokratyczne rządy „postsolidarnościowe”, jakie będą dla owego ludu konsekwencje owej transformacji.

  141. No właśnie, taki naród w środku Europy. Władysław Bartoszewski kiedyś ocenił, że w czasie hitlerowskiej okupacji w konspiracji działało najwyżej 3% dorosłych Polaków. Dzięki takiej postawie naród polski przeżył wszystkie zabory, okupacje, wojny i reżimy, ten reżim też przetrzyma. Abnegacja ma swoje zalety, a że blisko 50% Polaków nie poszło głosować, to już inna sprawa.

  142. Pan prof. Hartman myslal zapewne w swoim zadufaniu, ze nikt mu nie dorowna, kiedy POtrzeba narobic Polakom kolo piora, a tu prosze ponizej, jaki artysta sie znalazl. Zeby nie to zdjecie tam pod artykulem, to bym pomyslala, ze pan Hartman przybral ksywke Poniedzialek i pod takowym nickiem teksty pisuje!

    Na dowod pare cytatow z prasy: “Niech Jacek Poniedziałek pisze częściej. Druga kadencja dla PiS-u gwarantowana… Profetyczny, apokaliptyczny i histeryczny wpis Jacka Poniedziałka kończacy się klątwą rzuconą na wyborców PiS będących ”zakałą tego świata – oznajmia red. Marcin Makowski na portalu wp.- utwierdził mnie (tzn. red. Makowskiego) w tym przekonaniu … “Mrok. Kłamstwo. Brutalna siła i chamstwo. Oto wasza 40 procentowa Polska!…Będziecie już zawsze pośmiewiskiem świata, który patrzy na was z mieszaniną politowania i pogardy. Krzyczcie na Niemców o reparacje wojenne. Tkwijcie w tej aberracji po kres waszych dni i nigdy nie wyrwijcie się z…

    Im dłużej czyta się wynurzenia Jacka Poniedziałka, tym bardziej przypominają one schodzenie w głąb dantejskiego piekła. – komentuje autor artykulu. ” Nienawidźcie, tak jak on kazał wam nienawidzić. Plujcie i pogardzajcie.” … Czy naprawdę sądzi pan, panie Jacku, że … najlepszą formułą jest samemu unurzanie się w owej nienawiści? Bo to nienawiść w czystej postaci. – zauwaza przytomnie referent wynurzen” pana Jacka”.

    ”Na was też przyjdzie czas. On jest waszą Nemezis… Tylko dzieci żal. … Tak, jestem pedałem i nie będę mieć dzieci. …Tutaj znowu komentarz dziennikarza-referenta odnosnie preferencji (ideowych) “pana Jacka: Jak można tak lekko i stanowczo wypiąć tyłek na znaczną część społeczeństwa…?

    ”Niech przeklęty będzie dzień, w którym ten potwór wylazł ze swojej nory. Tkwił tam w uśpieniu przynajmniej od pogromów kieleckich, może od ’68. A teraz znów jest, pręży swoje oślizgłe, ociekające krwią cielsko i węszy: kogo by teraz pożreć… Biedny, otumaniony 500+, tanio kupiony pseudodumą rodem z paska wiad. tvp 40 procentowy „narodzie” – rozpłyń się i przepadnij. Jesteś zakałą świata!” – kończy swą grafomańską tyradę pan Jacek “

    – “Więcej takich oderwanych od życia elit i druga kadencja gwarantowana.” – puentuje autor artykulu, dajac nam do zrozumienia, ze te elity, jakkolwiek oderwane od zycia, siedza gleboko umocowane w rzyci…

  143. Tylko idioci i partyjni kibole głosują w „wyborach” bez możliwości wyboru i bez biernego prawa wyborczego.

  144. Azur 11 sierpnia o godz. 20:27
    Otóż to, a ci Polacy, którzy w czasie hitlerowskiej okupacji w konspiracji działali, doprowadzili tylko do zupełnie niepotrzebnej śmierci setek tysięcy Polaków i do zniszczenia Warszawy, z jej bezcennymi zabytkami i dziełami sztuki.

  145. Rotari
    Sprawiedliwie to znaczy według wkładu pracy, przy czym każdy, kto jest zdolny do pracy i kto chce pracować powinien mieć konstytucyjnie zagwarantowane prawo do pracy i godziwej za nią zapłaty i to pracy zgodnie z posiadanymi kwalifikacjami, a jeżeli takowej pracy nie ma, to prawo do przekwalifikowania się na koszt aktualnie pracujących. Sprawiedliwość nie może zaś tolerować życia z cudzej pracy, w tym z kapitału. Tylko dzieci, starcy, zapóźnieni umysłowo i inwalidzi oraz chorzy powinni być zwolnieni od obowiązku pracy, przy czym opieka nad rodziną, a szczególnie dziećmi, chorymi czy też niedołężnymi członkami rodziny powinna być przez państwo uznawana za pracę zawodową i odpowiednio przez to państwo wynagradzana, z tego, co wytworzą obywatele pracujący w sektorze ściśle produkcyjnym.

  146. Kaesjot
    Racjonalne gospodarowanie nie da się więc pogodzić z kapitalistycznym produkowaniem dla zysku, jako że wtedy mamy nadwyżki chleba i koszul, ale głodni czy nadzy nie mają za co kupić tego chleba czy też tych koszul.

  147. P. redaktor winien dodac, ze i w USA tez maja parszywy narod. Bo wybral wszetecznego Trumpa a przeciez mogl postepowa Hilary. Argumentacja p. redaktora bylaby podobna.
    Jedyna roznica, ze tam, w USA elity nie modla sie o katastrofe gospodarcza jak p. redaktor modli sie o nia w Polsce. Smutne to widziec, zeby czlonek elit o cos takiego modlil sie dla wlasnego kraju. Coz, jakie elity takie i modly. Czysty bolszewizm jak sprzed 100 lat dokladnie.

    A moze to pomysl na nastepne przeprosiny w artykule p.t.: ‚Przepraszam Ameryke za Trumpa’? Ach, te p. redaktora ciagoty do przepraszania.

  148. Quo vadis Polonia ex patria mea?

  149. Leonid zapomnial jeszcze o kakisokracji lub debilokracji, do ktorej wyboru on sam I jemu podobni w duzym stopniu sie przyczynili.

  150. @Kaesjot

    Taki model ekonomii, jak Pan opisał, już przerabialiśmy. Nie wiem w jakim wieku jest Pan, lecz jeśli Pan nie pamięta, to proszę zapytać starsze pokolenie jakie skutki taki model gospodarczy przyniósł.
    Był to model centralistycznej gospodarki planowej, pod światłym nadzorem PZPR, która o niczym innym nie myślała jak tylko o tym: jak zbudować śwetlaną przyszłość dla klasy robotniczej.
    Budowa takiej gospodarki skończyła się bankructwem Polski- olbrzymimi długami, kolejkami, kartkami na podstawowe produkty spożywcze , pustymi półkami sklepów, na których stały butelki z octem. Aktualnie, mimo narzekań na ten podły kapitalizm, który stosuje gospodarkę rynkową, sklepy są pełne, co więcej;wielkie parkingi przed supermarketami jak okiem sięgnąć również są pełne samochodów do których podjeżdżają ludzie z olbrzymimi koszami pełnymi zakupów.
    W okresie planów gospodarczych dla gospodarki i przemysłu ludzie chodzili po ulicach z pętlami papieru toaletowego na szyi, szczęśliwi, że udało im się go zdobyć , a do sklepu z siateczką po ziemniaki,mąkę, masło lub margarynę, buraki, kapustę i włoszczyznę. Inne warzywa i egzotyczne owoce jakoś nie konweniowały z tym modelem gospodarczym.

  151. azur
    11 sierpnia o godz. 20:27

    Prawdę prawisz: przetrzymałem reżim PO.

    A, Bartoszewski ma rację, zaledwie 3 % działało w konspiracji. Zapomniał dodać, że te to to ok. 1 miliona Polaków? Zapomniał dodać, że 6 mln (ok. 18 %) obywateli zakatowali hitlerowcy? Że ok. 1 mln wywieźli na przymusowe roboty…

  152. abchaz
    10 sierpnia o godz. 18:44

    Raczysz perfumami współczesnymi? Zapewne to fiołkowa woń z pewnej restauracji i obraz Polski jako: „Ch…, d… i kamieni kupa”?

    Mam, mam skojarzenia współczesne: homofob i czciciel Pinocheta w rządzie PO i milczenie Pana Profesora Hartmana na ten temat.

    Mam, mam skojarzenia współczesne: pogarda elit dla ludzi. Nazywanie Polaków watahą, moherami, gorszym sortem, oszołomami… Czy – jak tu na forum – mierzwą.

    Dlatego wolę smród romantyzm Słowackiego, Norwida, Mickiewicza, romantyczna elita przynajmniej nie gardziła Polakami, lecz widziała w nich anioły.

  153. rotari
    11 sierpnia o godz. 12:41
    Radzę łaskawie sięgnąć do oryginał cytowanego tekstu krakowskiego fliozofa.

  154. rotari
    11 sierpnia o godz. 8:43

    prowadzisz dyskusje z kims kto de facto chce wpuscic Putina do Polski tylnimi drzwiami i noca. Chyba mu nic nie wytlumaczysz

  155. W większość twoich tez dot. gospodarki, rozwoju jest godna przemyślenia, myślę podobnie. Ale nie zgadzam się że członkostwo w UE jest szkodliwe. To najlepsze co się wydarzyło w ostatnich XX wiekach naszej historii w sensie politycznym (bezpieczeństwo), kulturowym (pokojowe wejście do nowożytnego cesarstwa rzymskiego, korzystanie z jego zdobyczy cywilizacyjnych), gospodarczym (podłączenie do silnego organizmu gospodarczego, fundusze wyrównujące – spójności, swobodny przepływ siły roboczej, technologii). Gdybyś głębiej się zastanowił zauważyłbyś, że twoja teza stoi w sprzeczności z tym, o czym wcześniej piszesz. Piszesz, że kapitalizm jest egoistyczny. Jaką więc szansę mieliby „polscy kapitaliści”, żeby skutecznie konkurować z „kapitalistami UE” w przypadku gdybyśmy byli poza jej strukturami? Nawiasem mówiąc nie mamy ani własnego kapitału, ani kapitalistów, którzy byliby w stanie z nimi konkurować. Skąd polska wzięłaby kapitał na autonomiczny rozwój własnego przemysłu, nowoczesnej nauki, wbrew interesom kapitału unijnego? Skąd wzięłaby nowoczesne maszyny i technologie, żeby ten nowoczesny przemysł zbudować i uruchomić? Za co zbudowałaby nowoczesną infrastrukturę począwszy od dróg, skończywszy na internecie? Przecież stanowilibyśmy dla tych „kapitalistów” konkurencję, a ci nie „karmiliby węża”, który ograniczyłby ich dominację. Zapewne zdajesz sobie sprawę, że nasza nauka nie istnieje, mamy najmniej odkryć (patentów) w przeliczeniu na mieszkańców w UE, najmniej laureatów nagród Nobla w Europie,itd. Od 300 lat jedynie absorbujemy z opóźnieniem postęp i odkrycia, które do nas docierają z zewnątrz. Nie posiadamy żadnej marki o zasięgu europejskim, nie mówiąc o światowym, jak choćby tak małe narody jak Finowie, Holendrzy, czy Czesi. Owszem to efekt kilkuwiekowego zacofania, powstań, wojen, itd., ale faktów się nie zmieni. Skąd mielibyśmy brać pieniądze na unowocześnienie tego wszystkiego, skoro nasz budżet do 2004r pokrywał w 75% tylko tzw. wydatki stałe (bieżące podtrzymanie funkcji państwa). Tylko 25% mógł przeznaczyć na tzw. inwestycje. W praktyce oznaczało, że za te pieniądze stać nas było rocznie, np. wybudować kilka km autostrad lub kilkadziesiąt km dróg szybkiego ruchu, kosztem remontów dotychczasowych. Skąd pieniądze na inne monstrualne koszty związane modernizacją jednego z najbiedniejszych państw Europy, skoro jeszcze dzisiaj budżet Polski jest mniejszy od budżetu Bawarii, jednego niemieckiego Landu? Po 10 latach, wpompowaniu w naszą gospodarkę i infrastrukturę kilkuset miliardów funduszy strukturalnych, spójności osiągnęliśmy 60% średniej unijnej, a w 2004r było to mniej niż 30%. Jaki miałaby interes UE, żeby dopuścić nasze towary bez ceł na swój rynek z obcej przestrzeni gospodarczej? Czym wówczas musielibyśmy konkurować, żeby sprzedać swoje towary..oczywiście ceną!..Jak osiągnąć niską cenę przy zacofanym przemyśle?…oczywiście niskimi kosztami pracy! Otóż powiem, ci co by było gdybyśmy znaleźli się poza unią…bylibyśmy, jak pisze Norman Davies miejscem „Bożych igrzysk” dla mocarstw europejskich,jak to miało miejsce w naszej dotychczasowej historii. Rezerwuarem taniej siły roboczej, prostej produkcji, zasobem surowcowym i żywnościowym. Będąc w krwioobiegu Unia Europejska bierze za nas odpowiedzialność i ryzyko, że ruina i bieda Polski zagrozi jej stabilności (notabene byłoby jeszcze lepiej,żeby byli częścią strefy Euro, zamiast prowincjonalnej waluty, którą można zdestabilizować pompując zaledwie kilkanaście mld spekulacyjnych dolarów) ale to inna historia. Krach Polski, jako części UE to napływ u nich milionów, legalnych robotników rujnujących jej rynek pracy. Stąd duże fundusze na zniwelowanie różnic gospodarczych, infrastrukturalnych z bogatą Europą. Owszem ten proces przebiega powoli z punktu widzenia jednostki..z perspektywy historycznej Polska w ostatnich 10 latach rozwijała się w stopniu niespotykanym. Jeżeli zaprzepaścimy tę szansę jaką dało nam członkostwo w UE, nasze wnuki nas przeklną. Kolejny raz uczynimy z tego miejsca pobojowisko dla przyszłych konfliktów miedzy rosnącą w siłę Euroazją, a UE. Owszem pieniądze w nas zainwestowane będą wracać w 65%. Ale za 20 lat zostaną drogi, fabryki, ludzie wykształceni legalnie na uczelniach zachodnich i za ich pieniądze, naukowcy pracujący razem z ich naukowcami w ich instytutach badawczych , no i bezpieczne, wolne i syte społeczeństwo, które jeszcze do niedawna marzyło, żeby mieć telewizory Phillips, samochody Volkswagen, a chłopi wreszcie nie muszą już korzystać wychodków. Przepraszam, że z konieczności muszę się ograniczać. Trudno bez rozpisywania wytłumaczyć, podeprzeć liczbami tak skomplikowane procesy historyczne i polityczne, do których żyjemy.

  156. Mój wcześniejszy wpis był adresowany do Leonida.

  157. @Leonid
    Widzę, że masz pewną wiedzę ekonomiczną, ale nie widzę byś rozumiał to co czytasz. Widzę tylko wielkie mniemanie o swojej wiedzy, które nie znajduje uzasadnienia w tym co napisałeś.
    Nie widzę też u Ciebie uczciwości w prowadzonej polemice. Dlaczego? Nadal twierdzisz, że więcej do Unii dopłacamy, wbrew oczywistym faktom, bo jak twierdzisz firmy zagraniczne, które inwestują w Polsce zarabiają i transferują zyski .

    A pomyślałeś co by było z polską gospodarką gdyby tych firm u nas nie było? Co by było gdybyśmy tych miliarów z Unii nie dostali i nie zainwestowali lepiej, lub gorzej, w infastrukturę, modernizację i otwieranie nowych zakładów i tworzenie miejsc pracy?
    Dla kogo by produkował i na jakie rynki zbytu sprzedawał nasz przemysł stosujący technoglogię przestarzałą w stosunku do Zachodu, gdyby te znienawidzone Niemcy przestały być odbiorcą tych towarów? To nie jest dobre dla polskiej gospodarki,że jesteśmy montownią dla Zachodu, ale to lepsze niż masowe bezrobocie, bo nikt nas na utrzymanie nie weźmie.

    Nie zwróciłeś uwagi, że Wicepremier PIS mimo tak niechętnego rządu Niemcom, podpisuje nową umowę na montowanie Mercedesa u nas i Polska musi dopłacić do tego, by stoworzyć im odpowiednie warunki?
    Dzieje się tak mimo, że założenia jego planu są oparte na zupełnie innych przesłankach i idą w innym kierunku?
    Robi tak, bo takie są realia polskie;” tak krawiec kraje jak materii staje”, a nie dlatego, że zmienił myślenie o tym; co byłoby najkorzystniejsze dla Polski.

    Myślę , że wszyscy chcielibyśmy być zdrowi, piękni i bogaci, ale póki co nie jesteśmy i tak też jest z naszą gospodarką.

    W moim tekście nigdzie nie ma napisane, że jestem zwolennikiem rozwoju kosztem niskich płac. Jest natomiast napisane; jakie skutki może wywołać takie podniesienie decyzją administracyjną podniesienie tej płacy minimalnej.

    Dzisiaj łatwo krzyczeć; Balcerowicz rozsprzedał Polskę, ale gdyby nie ten jego plan i te reformy- dzisiaj bylibyśmy drugą Ukrainą.
    Mieliśmy jak na owe czasy potężne długi i staliśmy się niewypłacalni. Ten rozsprzedany przemysł był całkowicie niewydolny , przestarzały wysoce energochłonny. Nie było odbiorców na wyroby większości naszych fabryk i potrzebna była modernizacja, a na to są potrzebne kapitały, których w Polsce nie było. Nie było banków inwestycyjnych, które oferowałyby nam niskooprocentowane kredyty, czy zakupy naszych obligacji. Nie było też rodzimego kapitału na rynku, takiego jaki był potrzebny do tej modernizacji. Bank Swiatowy, i MFW warunkowały udzielenie krdytu reformami, które były konieczne. I gdyby nie ten opluwany dzisiaj bezmyślenie Balcerowicz, to Polska byłaby dzisiaj drugą Ukrainą i na tym poziomie gospodarczym, bo startowaliśmy z podobnego poziomu.

    Owszem, masz rację, że rozwój gospodarczy można osiągać poprzez zwiększone nakłady na konsumpcję. Pod jednym wszakże warunkiem, że te zwiększone nakłady spowodują odpowiedni wzrost PKB. Jednakże nie da się osiągać w dłuższej perspektywie rozwoju gospodarczego tylko poprzez wzrost konspumpcji. Bardzo dobrym przykładem tego jest Grecja, która do tej pory nie może wyjść z kryzysu, który spowodały nieodpowiedzialne rządy populistów.
    Nadmierne inwestrowanie wiążące się się z ograniczeniem konsumpcji jest też niezdrowe dla gospodarki: przykładem Japonia, która dzięki temu pogrążyła się na długie lata, na przełomie wieków, w zastoju gospodarczym.
    Nietrafione inwestycje , które nie przynoszą oczekiwanych zysków również są groźne dla gospodarki- (ekipa Gierka)
    Piszesz, że problemem z emeryturami w Polsce są zbyt niskie płace. A nie przypadkiem problem demograficzny i starzejące się społeczeństwo oraz wzrastajaca długość życia na emeryturze?

    Nie twierdzę , że płace w Polsce są wysokie w stosunku do płac na Zachodzie, bo są kilka razy niższe.
    Tylko, że niższa też jest u nas kilkakrotnie wydajność pracy niż na tymże Zachodzie.
    I to nie jest wina pracownikow, tylko stosowanych przestarzałych technologii w zakresie procesów technologicznych jak również organizacji pracy. W dzisiejszym świecie proces starzenia się technologii następuje bardzo szybko. Przykladem niech będzie chociażby to co się dzieje w dziedzinie łaczności . Inwestycje w tę dziedzinę wymagają olbrzymich nakładów kapitału. Nakłady nie nadążają się zamortyzować ,a już są zastępowane przez nowsze technologe, bo wymusza to konkurencja na tym rynku.
    Nie da się w ćwierć wieku nadgonić kilkusetletnich zapóźnień zarówno w sferze gospodarczej jak społecznej i politycznej w stosunku do Zachodu. Zrobiliśmy bardzo wielki skok cywilizacyjny przez to ćwierćwiecze w sferze gospodarczej. Nie ustrzegliśmy się przed błędami i wypaczeniami. Nikt przed nami nie torował nam tej drogi. Teraz od społeczeństwa i jego elit zależy jaką drogę wybierzemy: czy drogę korekty błędów, budowy spoełczeństwa demokratycznego i obywatelskiego?
    Czy też drogę rewolucji, przekreślenia i zdeprecjonowanie
    i zniszczenie wszystkich osiagnięć ćwierćwiecza i powrót do ustroju autorytarnego ?

    Czy może pozwolimy skrajnie nacjonalistycznym i faszystowskim ugrupowaniom przejąć włądzę i poprowadzić nas w w odmęty szaleństwa i terroru? Wtedy będziemy mogli sobie tylko zanucić:
    ” Miałeś, chamie, złoty róg,
    miałeś, chamie, czapkę z piór:
    czapki wicher niesie,
    róg huka po lesie,
    ostał ci się ino sznur,
    ostał ci się ino sznur.”

  158. zxzz
    Powtarzam, że członkostwo w UE na obecnych warunkach jest dla Polski szkodliwe, jako że oznacza ono ucieczkę kapitału z Polski, wzrost zadłużenia Polski zagranicą oraz utworzenie w Polsce typowej wręcz gospodarki kompradorskiej, opartej na taniej sile roboczej, ale zerowej w praktyce innowacyjności, a więc to członkostwo cofa Polskę do tyłu, jako że uniemożliwia ono utworzenie w Polsce nowoczesnego przemysłu, konkurencyjnego dla przemysłu tzw. Starej Unii, jako że nowoczesny polski przemysł wymagałby na początek ochrony przed nieuczciwą zagraniczną konkurencją w postaci np. ceł oraz zakazów importu, a to jest, jak wiemy, niezgodne z unijną polityką, która nastwiona jest przecież na utrwalenie w Europie dominacji państw owej Starej Unii, a szczególnie Niemiec.
    2. Chińscy kapitaliści byli i są poza Unią, a mimo to, a raczej dlatego, Chiny stały się fabryką świata, największą gospodarką świata i największym eksporterem na świecie. Podobnie było z Koreą Południową, która gdyby była w UE, to nie mogłaby zbudować u siebie nowoczesnego, innowacyjnego i wysoce konkurencyjnego przemysłu, gdyż zabroniłyby jej tego przepisy unijne, niepozwalające na pomoc państwa dla własnego przemysłu.
    3. Przecież nikt z zagranicy, w tym z UE, nie buduje przecież w Polsce nowoczesnego przemysłu, a tylko montownie oparte na taniej polskiej sile roboczej i technologii sprzed lat. Owszem, Unia finansuje w Polsce budowę dróg, ale podobnie było np. z Indiami, które będąc brytyjską kolonią, otrzymały ogromną pomoc z W. Brytanii w postaci wybudowania w Indiach olbrzymiej sieci kolejowej. Po prostu Unia potrzebuje w Polsce dobrej infrastruktury transportu, podobnie jak W. Brytania potrzebowała takowej w Indiach.
    4. Tak, nasza nauka nie istnieje, mamy najmniej odkryć czy patentów w przeliczeniu na mieszkańców w UE, najmniej laureatów nagród Nobla w UE itd. A to dlatego, że Balcerowicz uznał, że nauka jest nam niepotrzebna, jako że patenty, know how etc., czyli myśl techniczną możemy sprowadzić z tzw. Zachodu. A teraz mamy konsekwencję tegoż, choć w latach PRL-u byliśmy przecież eksporterami kompletnych fabryk, nawet do Niemiec Zachodnich, samolotów odrzutowych, samochodów naszej własnej konstrukcji, statków etc.
    5. Czesi też nie posiadają dziś własnej marki o światowym znaczeniu, jako że Skoda to jest dziś VW, a oddanie Skody w ręce VW było konsekwencją wstąpienia Czech do UE.
    6. Nasz budżet jest w deficycie, gdyż podatki są w Polsce za niskie. Mowa jest tu oczywiście o podatkach od bogaczy i zagranicznych firm, jako że przeciętni Polacy płacą chyba najwyższe podatki w Europie, jako że bogacze i zagraniczne firmy to u nas albo nie płacą podatków, albo też płacą je w śmiesznie niskiej wysokości.
    7. Pytasz się, jaki miałaby interes UE, żeby dopuścić nasze towary bez ceł na swój rynek z obcej przestrzeni gospodarczej? Odpowiem ci, że taki sam, jaki miała i dalej ma dopuszczając towary np. z Chin – po prostu na imporcie towarów z Chin do UE zarabiają europejscy kapitaliści, a więc te towary są dopuszczane, i to w ogromnych ilościach, na unijny rynek.
    8. Norman Davies prezentuje interesy zachodniego, głównie angloamerykańskiego kapitału, a te są, jak wiadomo, diametralne sprzeczne z polską racją stanu, a więc nie powoływałbym się tu na niego.
    9. Polska jako członek UE, została gospodarczo, a co za tym idzie także politycznie podporządkowana najpotężniejszemu gospodarczo państwu Unii, czyli Niemcom u tym samym stała się ona rezerwuarem taniej siły roboczej, miejscem prostej a taniej produkcji, zasobem surowcowym i żywnościowym dla Niemiec i innych państw tzw. Starej Unii. Tylko wyjście z UE może nas więc uratować przed pułapką zacofania, chyba, ze Unia się zreformuje, ale na to raczej nie można liczyć, jako że Unia jest opanowana przez Niemcy i Francję, a w interesie tych państw nie leży przecież silna, zamożna Polska.
    10. Wprowadzenie w Polsce euro oznaczałoby ruinę dla Polski i Polaków, podobnie jak ją spowodowało wprowadzenie euro np. w Grecji czy Portugalii, jako że euro jest dobrą walutą tylko dla bogatych, wysoko rozwiniętych państw takich jak np. Niemcy, ale dla państw biedniejszych słabiej rozwiniętych, to euro jest wręcz katastrofą, jako że eliminuje ono jedyną przewagę konkurencyjną jaką ma dziś Polska, czyli niskie koszta utrzymania, a co za tym idzie niskie koszta produkcji. Wprowadzenie euro w Polsce oznaczałoby także ogromny wzrost cen, a więc także spadek płac realnych, nie mówiąc już o tym, że utracilibyśmy wtedy ostatni realny atrybut naszej niepodległości i stali byśmy się praktycznie już w 100% kolonią Niemiec, jako że przecież euro, to jest marka niemiecka, tyle że pod nową nazwą. Przypominam, ze nawet w latach okupacji mieliśmy złotówkę.
    11. Polska w ostatnich 10 latach rozwijała się w stopniu i tempie podobnym jak za wczesnego Gierka i tak samo na kredyt, a czym się skończył ten rozwój na kredyt, to chyba doskonale wiemy.
    12. Pieniądze zainwestowane w Polsce przez Unię, a właściwie przez Niemcy, wracaj do Starej Unii, a głównie do Niemiec, w ponad 100%. Inaczej, to Unia czyli Niemcy by w Polskę złamanego eurocenta nie zainwestowali, jako że nie mają przecież sensu inwestycje, do których się dokłada – takie a nie inne są bowiem prawa rządzące gospodarką. Za 20 lat być może zostaną u nas te ‘unijne” drogi, ale wymagać będą one wtedy generalnych remontów, montownie staną się przestarzale, z nauki polskiej nic już nie zostanie, ale na pewno zostaną długi, które trzeba będzie spłacać. Takie a nie inne są bowiem prawa ekonomii…
    Pozdrawiam, LK

  159. rotari
    12 sierpnia o godz. 11:35
    zxzxz
    12 sierpnia o godz. 11:15
    szkoda cokolwiek tlumaczyc.

  160. Rotari
    1. Mam zarówno teoretyczna jak i praktyczna wiedze ekonomiczna (nie chwaląc się zbytnio doktorat czyli PhD z czołowego anglojęzycznego uniwersytetu oraz długoletnią praktykę w wielkich, ponadnarodowych korporacjach, głównie w sektorze finansów oraz ICT).
    2. Już ci tłumaczyłem, że z Polski wypływa co roku do bogatych państw Unii znacznie więcej niż wynosi pomoc unijna dla Polski a to, że miliony Polaków, ze względu na brak dla nich pracy w Polsce i związane z tym niskie zarobki, pracują zagranicą, powoduje, że wytwarzają oni PKB nie dla Polski, ale dla UK, Niemiec i innych bogatych państw tzw. Starej Unii a tym samym de facto zubażają oni Polskę. Innymi słowy, to Polska utrzymuje Unię, a nie na odwrót, tak samo jak przykładowo Indie utrzymywały Wielką Brytanię, a nie na odwrót. A stosunek Polski do bogatych pastw-członków UE jest dokładnie taki sam jak stosunek Indii do W. Brytanii. Przecież W, Brytania inwestowała w Indie, wybudował tam np. olbrzymią sieć linii kolejowych.
    3. Pytasz się, by było z polską gospodarką gdyby tych zagranicznych firm u nas nie było? Otóż wtedy powstałyby firmy polskie, które nie wysyłałyby swych zysków zagranicę. Poza tym to powtarzam, że my de facto żadnych miliardów z Unii nie dostajemy, a tylko my te miliardy do owej Unii wysyłamy, w postaci kapitału, który, jak przed wojną, powstaje w Polsce ale jest zaraz eksportowany na Zachód.
    4. Dlaczego tez zakładasz, że będąc poza Unią skazani byśmy byli byśmy na posiadanie przestarzałych technologii i że nie mielibyśmy rynków zbytu? Chiny czy Korea Południowa przecież do UE nie należą, a mają nowoczesne technologie i rynki zbytu. Popełniasz po prostu błąd logiczny zwany po łacinie „non sequitur” (po naszemu „nie wynika”) a polegający na tym, że z przesłanek twojego wnioskowania nie wynika logicznie jego wniosek. Zazwyczaj popełniany jest ten błąd wtedy, gdy wnioskujący uznaje swoje wnioskowanie za wnioskowanie oparte na prawie logicznym, a więc wnioskowanie dedukcyjne, ale w rzeczywistości tak nie jest. W istocie błąd formalny jest więc błędnym uznaniem za wnioskowanie dedukcyjnie wnioskowania niebędącego takim. Przykładem błędu formalnego może być następujące wnioskowanie: każdy kwadrat ma wszystkie boki równe; dana figura geometryczna ma wszystkie boki równe a więc dana figura musi być kwadratem, choć może ona być np. pięciokątem albo sześciokątem foremnym.
    5. Oczywiście, że ogromnym błędem jest finansowanie za pieniądze polskich podatników kolejnej montowni będącej własnością niemieckiego kapitału, ale wynika przecież z tego, że od roku 1990 jesteśmy de facto kolonią gospodarczą Niemiec. Inaczej, to Unia zabroniłaby przecież takiej pomocy państwa dla prywatnej firmy.
    6. Tak, w twoim tekście nigdzie nie ma wyraźnie napisane, że jesteś zwolennikiem rozwoju kosztem niskich płac. Ale taki jest logiczny wniosek wynikający z twojego tekstu, z tego choćby powodu, że uważasz iż wysokie płace muszą zawsze oznaczać wysokie bezrobocie i niską konkurencyjność, gdy tymczasem realia są takie, że najwyższe bezrobocie jest z reguły w państwach z najniższymi płacami i że najbardziej konkurencyjne są państwa z wysokimi płacami.
    7. Dlaczego też uważasz, że gdyby nie plan Balcerowicza i jego „reformy”, to dzisiaj bylibyśmy drugą Ukrainą? Znów popełniasz błąd „non sequitur” (patrz punkt 4). Przecież gdyby nie te „reformy”, to moglibyśmy dziś być np. drugim Tajwanem czy też drugą Koreą, oczywiście Południową.
    8. Co do długów, to otrzymaliśmy w spadku po PRL-u, w zależności od źródła, góra jakiś 25 mld USD tego długu, a obecnie dług zagraniczny Polski wynosi, też w zależności od źródła, pomiędzy 350 a 390 mld USD, a więc dług PRL-u to jest niej niż 10% obecnego długu. Przypominam Ci też, ze jeszcze w latach 1980-tych chiński przemysł był całkowicie niewydolny, przestarzały, wysoce energochłonny, że nie było wówczas odbiorców na wyroby większości chińskich fabryk i że potrzebna była ich modernizacji i że na to potrzebne były kapitały, których w Chinach wówczas nie było, a dziś owe komunistyczne Chiny są fabryką świata, największą gospodarką świata i największym eksporterem na świecie.
    9. Grecję w kryzysy wpędziły rządy liberalne, zadłużające Grecję podobnie, jak to robiły liberalne polskie rządy od roku 1990.
    10. Co do Japonii, to jak widzę, nic o niej nie wiesz. Otóż Japonie pogrążyły nie „nadmierne” inwestycje, a tzw. Plaza Accords, przyjęte w roku 1985 przez Japonię pod presją USA, a które zatrzymały na dobre ekspansję japońskiej gospodarki, która zmuszona była wówczas radykalnie ograniczyć swój eksport na rynek amerykański, a tym samym pogrążyła się ona od roku 1985, czyli od czasu tych umów (accords) w marazmie trwającym praktycznie do dziś. Zależność od USA, jak widać, czasami bardzo szkodzi.
    11. Problemem epoki Gierka nie były nietrafione inwestycje, a tylko to, że zostały one poczynione na kredyt zaciągnięty w zachodnich bankach, a więc kiedy gospodarka światowa pogrążyła się w kryzysie energetycznym spowodowanym kolejną agresją Izraela na jego arabskich sąsiadów, to spadł popyt na polskie wyroby, ale kredyty, razem z odsetkami trzeba było spłacać.
    12. Problemem z emeryturami w Polsce są zbyt niskie płace, a więc zbyt niskie wpływy do ZUS-u. Przecież wzrost wydajności pracy powoduje, że ani starzejące się społeczeństwo ani też wzrastająca długość życia na emeryturze nie jest dziś problemem, kiedy płace są na tyle wysokie, aby sfinansować z nich składki wystarczające na sfinansowanie emerytur dla coraz to większej liczby emerytów. Problem demograficzny na świecie jest bowiem tylko jeden, a jest nim nadmiar ludności, nawet w Europie, gdzie w samej tylko UE zamieszkuje dziś pomiędzy 20 a 30 milionów osób bezrobotnych a więc zbędnych, nadmiarowych.
    13. Wydajność pracy w Polsce wynosi już około 70% unijnej średniej, a płace w Polsce to jest wciąż zaledwie niecałe 40% średnich zarobków dla całej Unii Europejskiej, jak to wynika z danych Eurostatu. To pokazuje, jak Polacy są wyzyskiwani przez firmy będące własnością zagranicznego kapitału.
    14. W kapitalizmie, z jego nieuniknionym ogromnym rozwarstwieniem społecznym i bardzo nierównym podziałem majątków i dochodów, nie da się z definicji zbudować społeczeństwa demokratycznego i obywatelskiego. Natomiast ustrój autorytatywny i merytokracja, jak to wskazuje choćby przykład Chin, prowadzić może do szybkiego postępu i szybkiego wzrostu zamożności ludności.
    15. Zloty róg to już mieliśmy, czyli naszą własną naukę, naszą własną myśl techniczną, nasz własny przemysł etc., a dziś ostały się nam tylko długi i iście grecka iluzja życia w dobrobycie. Przypomnij sobie olimpiadę w Atenach anno domini 2004. Jak wtedy Grekom zazdrościliśmy ich stopy życiowej.

  161. Aborygen
    Jeśli nie masz nic mądrego do powiedzenia, to lepiej nic nie mów.

  162. Rotari
    1. Argumentujesz nieuczciwie, jako że kłopoty z zaopatrzeniem były w PRL-u tylko podczas epidemii „solidarnościowych” strajków z lat 1980-81 i później w latach 1980-tych, głównie z powodu blokady gospodarczej i embarga nałożonego na Polskę przez naszych obecnych zachodnich „sojuszników”.
    2. Tak, dziś sklepy w Polsce są pełne towaru a podjeżdżają po nie używane, poniemieckie samochody, tyle, że to wszystko jest znów, jak za wczesnego Gierka, na kredyt. Przypominam, że otrzymaliśmy w spadku po PRL-u, w zależności od źródła, góra jakiś 25 mld USD długu zagranicznego, a obecnie dług zagraniczny Polski wynosi, też w zależności od źródła, pomiędzy 350 a 390 mld USD, a więc dług PRL-u to jest mniej niż 10% obecnego długu.

  163. @zxzxz
    Pelna zgoda z tym co napiałeś.
    Jedna tylko drobna uwaga. Może z tymi patentami nie byłoby tak źle gdyby potrafiono stworzyć w Polsce warunki wdrażania tych patentów. Polacy są prekursorami np. w nanotechnologii. Są też wynalazcami prostej technologii uzyskiwania grafenu i wielu innych ciekawych rozwiązań. http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2016-09-25/polska-miala-podbic-swiat-grafenem-teraz-naukowcy-myśla-o-sprzedazy-technologii-chinczykom/Niestety, najczęściej tak się to kończy, że zamiast inwestwać w rozwój takich firm, czy np. w nowoczesne technologie przeróbki węgla; karbonizacja, wytwarzanie węgli aktywnych,(o których się tyle mówiło) wnalazcy sprzedają patenty za granicę, a państwo wspomaga nierentowne kopalnie, a my palimy w piecach węglem wymieszanym z miałem i zatruwamy nie tylko nasze powietrze, ale i naszym sąsiadom;jak się to ostatnio stało, gdy posłaliśmy Szwecji łyk naszego „świeżego powietrza.”

  164. Myślę,że głowną przycyzną naszego zacofania jest brak umiejętności współpracy, zawierania kompromisów, brak nastawienia na interes publiczny,prywata, warcholstwo, kierowanie się emocjami, a nie racjonalnymi przesłankami.
    Polska w ubiegłym ćwierćwieczu osiągnęła niesłychany sukces. Mimo to propaganda zarówno rządowa jak i na forach twierdzi, że Polska w ruinie. Zdecydowana większość Polaków jeszcze przed wyborami była zadwolona ze swojej materialnej sytuacji, a potem nagle się okazało, że nie.

    https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/polska-z-najwiekszym-w-oecd-i-europie-wzrostem-pkb-na-glowe-mieszkanca/

    Rozwarstwienie społeczne również nie jest u nas zbyt duże w porównaniu do innych państw. Bylo dość duże na początku transformacji, ale systematycznie spada, bo rosną płace ogółu.
    .https://www.forbes.pl/finanse/rozwarstwienie-dochodowe-w-polsce-wspolczynnik-giniego/88y3v4f
    Jednak postsocjalistyczne społeczeństwo nie akceptuje takich różnic jakie są. Rozbudzone aspiracje społeczne rodzą frustrację, której źródłem jest porównywanie się z najbogatszymi państwami Zachodu.
    Tymczasem Polska od stuleci osiągała PKB liczone na głowę mieszkańca w granicach 20%- 40% państw Zachodnich i jest niemożliwe by pokonać taki dystans w ciągu ćwierćwiecza. O wiele łatwiej można natomiast zniszczyć ten dorobek, jak już wiele razy się w Polsce działo :
    http://forsal.pl/artykuly/1064041,wos-z-dziejow-polskiego-syzyfa-jak-nasza-gospodarka-rozwijala-sie-przez-szesc-stuleci.html

  165. Na wpisy Leoniada sa nastepujace sposoby

    1. Nie czytac. Probatum est. Wszystkie wpisy Leonida powyzej 10 slow ignoruje. Sa to z reguly jakies nudne bzdury sciagniete z internetu lub niekonczace sie wywody szczebatego dziadka, gdyz takim go widze – moze nieslusznie.

    2. Absolutnie nie wdawac sie w zadne riposty oprocz Tuwimowskiej zaczynajacej sie od slow „Proznos repliki sie spodziewal….”

    3. Proponuje gospodarzowi blogu o wydzielenie osobnego miejsca dla wpisow Leonida w formie tzw sub-blogu. Leonid moglby wtedy korespondowac sam z soba, a wygladaloby to , mniej wiecej tak:

    Leonid
    Od roku 1989 na 100% nie mamy przecież w Polsce demokracji, a tylko plutokrację z elementami ochlokracji.

    Leonid
    @Leonid
    Otoz to, pelna zgoda

    To ostatnie rozwiazanie zmniejszyloby znacznie ilosc wpisow na blogu prof Hartmana ( o jakies 60%) ale znacznie uatrakcyjniloby lekture pozostalych komentarzy, czego w koncu wiekszosc z nas sobie zyczy.

    Wszelkie dalsze inicjatywy w tym wzgledzie mile widziane.

  166. Jak w tekście autora widziałem sens powrotu między swoich po to właśnie by wiedzę o świecie przekazywać a to proces niełatwy. Najpierw wyczuwałem nieufność, nawet wrogość. W najlepszym wypadku myśleli żem dziwak. Po dwóch latach wyczuwam sympatię gdy jak dziś biegnę za córką jadącą na rowerku pod prąd ludzi wracających pieszo z kościoła. Niemalże wszyscy odpowiadają na pozdrowienie.

  167. @rotari
    12 sierpnia o godz. 11:35

    „A pomyślałeś co by było z polską gospodarką gdyby tych firm u nas nie było?”

    Budując własną gospodarkę, musielibyśmy dłużej poczekać na poprawę poziomu życia, ale w dalszej perspektywie osiągnęlibyśmy lepsze efekty. Może i te nasze przestarzałe produkty nie znajdowałyby zbytu na Zachodzie, ale lepiej mieć własne i przestarzałe niż nowoczesne na kredyt, którego nie jest się w stanie spłacić. Poza tym w kapitalizmie, inaczej niż w gospodarce centralnie planowanej, jest wolna konkurencja, więc producenci działający na rynku krajowym mieliby motywację do unowocześniania swoich produktów. W gospodarce pół-kolonialnej takiej motywacji nie ma, wręcz przeciwnie, Zachód nie chce dopuścić do tego, żeby w Europie Wschodniej wyrośli mu konkurenci, dlatego wszelkie „programy zwiększania innowacyjności” to lipa.

    Gospodarka pół-kolonialna przyniosła szybszą poprawę poziomu życia, ale tylko to pewnego pułapu. Za pieniądze zarobione w niemieckiej montowni Polak już w latach 90. mógł sobie kupić 10-letni niemiecki używany samochód, a ponieważ 10-letni VW był lepszy niż nowy polonez, wielu ludzi uznało to za „skok cywilizacyjny”. Na tym się jednak skończyło, w montowniach więcej się nie zarobi. Dlatego doszło do sytuacji, w której większość 30-latków nie była się w stanie się samodzielnie utrzymać, nie mówiąc już o założeniu rodziny. Ten dramat rozładowała emigracja, która jednak nie jest rzeczą łatwą, tylko niewielki procent jest w stanie zasymilować w obcym kraju, wielu to emigranci „wahadłowi”, wielu też chciało po paru latach wrócić do Polski z pieniędzmi, ale okazało się, że nie ma do czego. Dlatego wygrał PiS.

  168. @rotari
    12 sierpnia o godz. 11:35

    „Co by było gdybyśmy tych miliarów z Unii nie dostali i nie zainwestowali lepiej, lub gorzej, w infastrukturę, modernizację i otwieranie nowych zakładów i tworzenie miejsc pracy?”

    Stadiony, filharmonie, hale widowiskowe, boiska itp. to nie inwestycje, to konsumpcja. Nawet nową drogę w gminie można uznać za inwestycję tylko wtedy, gdy przyciągnie ona prywatne przedsiębiorstwa, które będą przynosić gminie dochód. Pozytywnym przykładem jest burmistrz Nowej Soli, który za unijne pieniądze tworzył infrastrukturę pod firmy, a aquapark zbudował dopiero za pieniądze z podatków od tych firm. Większość „samorządowców” traktuje jednak dotacje jako łup, więc skończy tak jak gmina Ostrowice. A co do „modernizacji”, to po Internecie krąży lista kilkudziesięciu martwych portali internetowych, które zostały założone wyłącznie w celu wyłudzenia dotacji z „funduszy innowacyjności”. Najbardziej „zaradni” twórcy tych portali dostali po kilkaset tysięcy.

    O ile w latach 90. Polacy, którzy masowo zakładali małe firmy, zaczęli uczyć się etosu przedsiębiorczości, odpowiedzialności za swoje działania, dbałości o klienta itp., to dotacje to wszystko zniszczyły, nauczyły ludzi, że uczciwa przedsiębiorczość i ciężka praca to frajerstwo, najbardziej opłaca się cwaniactwo i złodziejstwo.

  169. @zxzxz
    10 sierpnia o godz. 14:32
    „Obecnie ich wzajemna wrogość, to nic innego, jak kłótnia w rodzinie”.
    ====

    Generał Sławomir Petelicki wkrótce przed śmiercią powiedział:
    „Ja zostawiam na boku spór na linii Donald Tusk – Jarosław Kaczyński, czy wcześniejszy spór Donalda Tuska z Lechem Kaczyńskim, bo to jest amerykański wrestling, na który frajerzy kupują bilety, licząc że któryś z zawodników zrobi sobie krzywdę, a to są zapasy tak ustawione, że nikt sobie krzywdy zrobić nie może”.

    Obie partie, PO i PiS, realizują ten sam projekt – Polski, która w sferze ducha ma być państwem wyznaniowym opartym na najbardziej obskuranckiej i szkodliwej społecznie odmianie katolicyzmu, a w sferze gospodarczej – pół-kolonią bogatych krajów i żerowiskiem dla zagranicznego kapitału.

    Różnice dotyczą tylko PR, z tym że również pod tym względem obie partie się uzupełniają tak, aby nie pozostawić miejsca nikomu innemu na scenie politycznej. Fachowa robota.

    Platforma udawała, że jest przeciwna państwu wyznaniowemu, podczas gdy kilkakrotnie próbowała wprowadzić całkowity zakaz aborcji (ciekawe, czemu nie było wtedy „spontanicznych” protestów kobiet), zwiększała fundusz kościelny o 20% rocznie, program nauczania w szkołach publicznych podporządkowywała idei państwa wyznaniowego itp. Jeśli zaś chodzi o gospodarkę, to model półkolonialny uznawała otwarcie za korzystny, ponieważ swoją „ofertę” kierowała do klasy średniej, która jest jego beneficjentem, bo zajmuje lepiej płatne miejsca pracy w zachodnich firmach czy sektorze publicznym.

    PiS okłamuje Polaków w odwrotny sposób. Wmawia nam, że „odbudowuje gospodarkę narodową” niezależną od zagranicznego kapitału, podczas gdy w rzeczywistości popiera umowy TTIP/CETA, zachodnim montowniom rozdaje po kilkadziesiąt milionów, a polskie firmy dobija nowymi haraczami i szykanami. Na przykład ostatnio, zamiast nałożyć zapowiedziany podatek na zachodnie hipermarkety, robi „kontrolę podatkową” jednej z nielicznych polskich sieci handlowych, żeby ją zniszczyć. Z kolei jeśli chodzi o fundamentalizm religijny, to PiS popiera go otwarcie i ostentacyjnie (podobnie jak PO gospodarkę półkolonialną), ponieważ swoją „ofertę” kieruje do bardziej religijnej i słabiej wykształconej części społeczeństwa.

    Obserwując to, trudno nie popaść w teorie spiskowe. Rzecz wygląda tak, jakby jacyś „władcy marionetek” realizowali plan określony powyżej, w związku z czym utworzyli dwie „konkurencyjne” partie i za pośrednictwem sterowanych przez siebie mediów skutecznie wtłoczyli Polakom do głowy, że głos oddany na jakąkolwiek inną jest stracony. Dzięki temu zawsze mają władzę, napuszczają Polaków na siebie w sprawach mało istotnych, a sami robią spokojnie swoje.

  170. @ Aborygen
    Masz rację, że tak się powinno robić.

    Ja doskonale wiem, że pisanie do Leonida mija się z celem, bo jest doskonale zaimpregnowany na przyjmowanie odmienengo zdania.

    Nasuwają mi się również podejrzenia, że pisze pod kilkoma nickami ponieważ odpowiedział mi na moje pytania skierowane do autorów o innych nickach.
    Moje odpowiedzi były motywowane tym , że jednak czytają to różne osoby , niektóre nie mają żadengo pojęcia o ekonomii i takie bzdury się później w internecie szerzą jako prawdziwe.
    Wyniki badań wskazują, że 66% młodych Polaków przyznaje, że zmieniło opinię, sugerując się komentarzami w Internecie, które zazwyczaj mają wydźwięk negatywny i często są tworzone wyłącznie po to, aby irytować innych.

  171. Ale to właśnie takie podejście jak tu jest prapoczątkiem podziału.
    Oto my „lepsi”, świadomi, znające dobre wybory.
    Oto oni prostaki z miasteczek i wsi.
    Mądrość nie idzie za wykształceniem, inteligencja , elokwencją…
    Nie ilość przeczytanych książek i przyswojonych terminów daje na mądrość.
    Owszem może tez dać. Ale na równi każda inna forma aktywności która poszerza nasze horyzonty dając umiejętność słusznego wyboru (rodzącego pożyteczne skutki) daje mądrość.
    Dziś rozwój osoby jest łatwiejszy po przekaz informacji jest powszechny.
    I nie am już my inteligencja i oni ciemny lud wsi i miasteczek.
    Nie tu jest podział.
    Więc darujmy sobie nadęty ton , który z góry traktuje innych.

    Ale na koniec jednak przyznam, że zgadzam się z diagnoza ogólną, że PiS jest szkodliwy i jest owocem wyboru demokratycznego.
    A to oznacza, że zabrakło mądrości większości lub też większość była zbyt ufna.
    Możliwe też , że zadziałał tu mechanizm braku wiary wyborców, ze politycy podczas kampanii mówią „serio”. Bo od wielu lat kolejne wybory pokazywały, że zaistniała jakby cicha umowa społeczna – kampanii to jedno a to co potem to drugie.
    Możliwe, że wyborcy nie wybrali tego co PiS prezentował tylko wybrali PiS bo PO ich zmęczyło. Wiem , że jako kontr argument usłyszę „sondaże potwierdzają zgodę wyborców na wiele posunięć rządu i parlamentu”.
    Nie sądzę , że wiem. Ale sądzę , że nikt nie zna prawdy tylko każdy się jej domyśla.
    Możemy stawiać hipotezy a kolejne wybory pokażą kto jest bliższy prawdy.
    Jedno pewne – od 20 lat żaden rząd/parlament nie spotkał się z takim jawnym i silnym oporem – to musi czyms zaskutkować.

  172. Leonid.
    Stwierdzenie, że po wejściu do UE z Polski zaczęły „uciekać firmy” jest kompletną aberracją. Trzymajmy się faktów. Po wejściu do Unii zarówno ilość kapitału jak i firm rejestrowanych w RP wzrasta. Dokładnie nie wiem o co chodzi z tymi „uciekającymi z Polski firmami”?
    UE nie jest winna polskiemu zadłużeniu. Polska na początku lat 90-tych zbankrutowała. Zachodni wierzyciele z tego powodu umorzyli ok. 40% długu, o co żarliwie zabiegaliśmy. Resztę „restrukturyzowali”-rozłożyli na raty na zasadzie..”jak będziecie mieli to nam oddacie”. Wpływ na obecne zadłużenie ma polityka wewnętrzna Polski, m.in. OFE, które jak szacują ekonomiści zajmujący się tym problemem mogło przyczynić się nawet w 25% do wzrostu zadłużenia. Ale UE nie ma z OFE nic wspólnego. Przyjęliśmy je przez wstąpieniem do UE na skutek nacisków BŚ i MFW(te instytucje są kontrolowane przez USA). Była to niejako transakcja wiązana: OFE w zamian za dalsze kredyty z tych instytucji niezbędne do odbudowy zbankrutowanej gospodarki. Owszem można powiązać wzrost zadłużenia z wstąpieniem do UE. Nie wiem, czy wiesz, żeby otrzymać z UE 75% dofinansowania, np. na budowę drogi, zakup nowoczesnych maszyn, technologii, musimy dołożyć 25% z własnych środków…A Polska jest tak biednym krajem, żeby „dołożyć” te 25% musi wziąć pożyczkę. W praktyce emituje, np. obligacje, które są tym właśnie rosnącym długiem publicznym!! A z UE płynie masa pieniędzy, których budżet naszego, biednego kraju, przestarzały przemysł nie wchłonie, gdyby nie pożyczył tych nieszczęsnych 25%. W ten sposób oto..”Unia nas zadłuża”. Ale bez tych 75% w ogóle nie byłby możliwa budowa dróg, rozbudowa firm, zakup nowoczesnych maszyn, unowocześnienie w takim tempie zapyziałego kraju…rozumiesz?
    Już o tym pisałem,..w skrócie: Polska od 300 lat nie ma swojego nowoczesnego przemysłu, zdolnego do konkurowania z zachodnim. Nie ma własnych wynalazków, nowoczesnej nauki. Nie ma nawet bazy w postaci odpowiednio przygotowanej kadry naukowej. W drugiej połowie XIXw. gdy na zachodzie szybko rozwijała się produkcja p r z e m y s ł o w a oparta o nowe wynalazki (maszyny), Warszawa była największym producentem w Europie…powrozów! Dzisiaj błagamy każdego, od którego kupujemy nowoczesne urządzenia, broń, żeby zechciał podzielić się z nami technologią niezbędną do ich budowy (offset). Możemy liczyć, że się z nami podzielą…jeżeli będziemy częścią ich systemu politycznego, gospodarczego. Nie zrobią tego, jeżeli będziemy dla nich konkurencją spoza systemu, do czego namawiasz. Prościej tego problemu nie potrafię opisać.
    Nieuczciwa konkurencja dopiero się zacznie, jeżeli, jak ma to miejsce w tej chwili będziemy brnąć, zacieśniać relacje gospodarcze z Chinami, kosztem UE. Przekonają się rolnicy, górnicy i stoczniowcy, metalowcy…co to nieuczciwa konkurencja ze strony Chin.
    Jeszcze raz…Unia może zrobić co chce, bo jest potęgą gospodarczą. Jeden niemiecki Land-Bawaria produkuje więcej niż Polska! Twoje lęki i podejrzenia wobec UE staną się rzeczywiste, gdy postawimy się poza UE, a zwłaszcza strefą Euro. Teraz jesteśmy częścią ich systemu i nie mogą sobie pozwolić, żeby ten system odbiegał znacząco od ich, bo np. masy zabiedzonych robotników do nich przyjadą legalnie pracować. To oni naciskają na podnoszenie płac w Polsce, wyrównywanie poziomu życia właśnie z tego powodu. Temu służą różnego rodzaju fundusze spójności. Polska się broni przed podnoszeniem kosztów pracy, bo poza niską ceną nie jesteśmy jeszcze w stanie konkurować z ich jakością i efektywnością. Jeżeli postawimy się poza UE będą co najwyżej zamawiać w Polsce towary, których ceny będą konfrontować z chińskimi. Żeby nasze były równie tanie, Polski rząd, który właśnie wstał z kolan, będzie musiał płacić robotnikom, podobnie jak Chińczycy, czy Bangladesz! Tylko wówczas UE nie będzie to obchodzić, bo znów postawią szlabany na granicy, a polskich robotników pracujących u nich na czarno za 1/3 stawki będą ścigać jak dzikie zwierzęta..Czy to dociera, bo prościej o ekonomii nie potrafię pisać. Jesteśmy gospodarczo zależni od UE, np. eksport do UE to ponad 60%, z czego do Niemiec ok. 30%. Wystarczy, że po wyjściu z UE wprowadzą cła i nasza gospodarka zbankrutuje! Żeby towary obłożone cłem były nadal konkurencyjne z chińskimi, indyjskimi, czy Bangladeszu musielibyśmy obniżyć ich cenę, przede wszystkim obniżając koszty wytwarzania/pracy. A tam zarobki są na poziomie kilkudziesieciu usd miesięcznie! Nie zapominaj, że występując jako element dużego rynku UE możemy, np. wpływać na niższe ceny surowców, które są niezbędne do produkcji towarów,nawozów dla rolnictwa, np. ropy, gazu, fosforanów, rudy. Jako mały, samotny rynek nie „podyskutujemy” z Gazpromem. Rosjanie, jeżeli będziemy niegrzeczni, de facto będą mieli włącznik, którym będą mogli w Polsce „wyłączyć” nasz przemysł podnosząc ceny gazu lub ropy. Przyjmij do wiadomości, że Polska to w dalszym ciągu biedny kraj, który cudem uzyskał niepodległość 100 lat temu. Wciśnięty między 2 mocarstwa. Może jedynie rozwijać się ekonomicznie i zachować suwerenność, integrując się z Eur. Zach, która gwarantuje nam bezpieczeństwo, a UE dobrobyt. Alternatywą jest uzależnienie od Rosji, ale to już przerabialiśmy.
    Przepraszam, nie będę odnosił się do wspaniałej przeszłości naszej nauki…i eksportu naszych odrzutowców za granicę, albo fabryk do Niemiec..bo to nieprawda. Polska nie miała własnego projektu i nie produkowała samolotu odrzutowego..nawet własnego silnika odrzutowego. Nie mieliśmy swojej marki samochodu, itd. Wszystko to były licencje z Zachodu lub Wschodu. W okresie PRLu budowaliśmy fabryki, np. w Kenii..ale były to fabryki prostych narzędzi rolniczych, motyk, wiader, pługów. To fakty. Resztę pominę, bo piszesz ogólnikami albo są to luźno związane z rzeczywistością dywagacje.

  173. Zxzxz (13 sierpnia o godz. 15:48)
    Bądź przynajmniej uczciwy. NIE napisałem przecież, że po wejściu do UE z Polski zaczęły „uciekać firmy”, ale że po wejściu do UE zaczął z Polski uciekać kapitał i to na coraz większą skalę via transfer zysków zagranicę. Patrz np. mój wpis z 9 sierpnia o godz. 12:44: „Nie moja to przecież wina, że Polska do Unii de facto dokłada (inaczej by jej przecież do Unii nie przyjęto) że członkostwo Polski w UE oznacza ogromną ucieczkę kapitału, głównie pod postacią zysków (w tym odsetek od kapitału)” oraz 12 sierpnia o godz. 18:03: „Powtarzam, że członkostwo w UE na obecnych warunkach jest dla Polski szkodliwe, jako że oznacza ono ucieczkę kapitału z Polski, wzrost zadłużenia Polski zagranicą oraz utworzenie w Polsce typowej wręcz gospodarki kompradorskiej, opartej na taniej sile roboczej, ale zerowej w praktyce innowacyjności, a więc to członkostwo cofa Polskę do tyłu, jako że uniemożliwia ono utworzenie w Polsce nowoczesnego przemysłu, konkurencyjnego dla przemysłu tzw. Starej Unii, jako że nowoczesny polski przemysł wymagałby na początek ochrony przed nieuczciwą zagraniczną konkurencją w postaci np. ceł oraz zakazów importu, a to jest, jak wiemy, niezgodne z unijną polityką, która nastawiona jest przecież na utrwalenie w Europie dominacji państw owej Starej Unii, a szczególnie Niemiec”.

  174. rotari
    Nie przeczę,że pojawiały się rodzime wynalazki, utalentowani naukowcy, odkrywcy, itd. Ale było ich jak na lekarstwo, żeby zaważyć na naszym narodowym losie. Z jakiegoś powodu od 3 wieków nic nam nie wychodzi. Ciągle marnujemy pojawiające się szanse. Nie tylko w nauce również, np. polityce.
    Żeby wyrwać się z tego przekleństwa należy skonfrontować boleśnie poczucie własnej wartości (wyższości) z rzeczywistością i opinią innych narodów o nas samych. Nie można wyleczyć choroby na podstawie błędnej diagnozy. Niestety jako naród mamy tendencję do szukania winnych poza sobą, szukania spisków i szarych sieci, które uniemożliwiają nam pokazanie, jak jesteśmy wielcy.

  175. Panie, Panowie a w szczegolnosci Leonid (Brezniew??) i „zxzxz”:
    Blogi to wazna forma aktywnosci spolecznosciowej (obywatelskiej) i jesli nie chcecie zamienic tego blogu w polityczny magiel, proponuje pohamowac oratorskie ambicje i ograniczyc wpisy – jesli chcecie byc czytani, a w jakims celu tu piszecie – do max. kilkunastu zdan. Zwiekszy to „impact factor”!
    Pozdrawiam wszysktich syskunantow, tych z ktorymi sie zgadzam (amlo!) i tych z ktorymi sie nie zgadzam (wielu..)

  176. Ko-nick
    Przyjmuję uwagę. Jest w niej dużo racji. Jednak w przypadku obszernych wypowiedzi do których się odnosimy, na dodatek dot. złożonych zagadnień poruszanych przez rozmówcę, trudno przedstawić swój punkt widzenia i odpowiedzieć precyzyjnie zamykając się w 150 znakach..

  177. Zxzxz (13 sierpnia o godz. 15:48)
    1. UE jest winna polskiemu zadłużeniu, jako że aby dostać pomoc z Unii, to trzeba mieć tzw. wkład własny, ale że biedniejsze kraje, takie jak Polska, na ogół go nie mają, to muszą na niego pożyczyć pieniądze, a ponieważ większość banków w biedniejszych państwach – członkach UE jest własnością kapitału należącego do tzw. Starej Unii, to pomoc unijna oznacza w praktyce konieczność zadłużenia się w zachodnioeuropejskich bankach, co zresztą sam przyznałeś. Prawdziwa pomoc nie wymaga bowiem wypłacenia pomocodawcy żadnych pieniędzy, a więc prawda jest taka, że z UE nie dostajemy żadnej pomocy, a tylko pożyczki, i to na lichwiarskich warunkach, a więc ta rzekoma pomocy unijna tylko zubaża Polskę i oznacza, że wpadamy przez nią w pułapkę zadłużenia. Tak więc aby z tej pułapki zadłużenia się wydostać, to Polska musi, i to jak najszybciej, wyjść z UE, albo też wynegocjować od nowa warunki na jakich została ona do Unii przyjęta. Jako że to drugie jest praktycznie niemożliwe, to zostaje nam tylko to pierwsze, czyli Polexit jako warunek uratowania Polski przed kolejną klęską, sprowadzoną na nas przez tzw. Zachód.

  178. Ko-nick 13 sierpnia o godz. 16:39
    Nie musisz czytać moich wpisów.

  179. Leonid
    Na argumenty, które teraz przedstawiasz, znajdziesz odpowiedź w moich poprzednich wpisach adresowanych do ciebie. Najwyraźniej nie przebiło się to do twojej świadomości. W tych okolicznościach jestem bezsilny, a dalszą dyskusję uważam za jałową. Musiałbym się powtarzać.

  180. Zxzxz (13 sierpnia o godz. 15:48)
    2. Polska nigdy nie zbankrutowała, jako że państwo zbankrutować nie może, chyba, że jak Polska szlachecka czyli I RP, zostanie ona znów zlikwidowana i podzielona pomiędzy sąsiadów-wierzycieli. PRL-owskiego długu nam zaś nie umorzono, a tylko go zrestrukturyzowano, czyli że rozłożono go na więcej rat, a to, jak wiadomo oznacza zapłacenie przez dłużnika, czyli w tym przypadku Polskę, jeszcze większych odsetek. To nie była więc pomoc, a tylko zwiększenie wyzysku Polski i Polaków ze strony Niemiec i innych bogatych państw tzw. Starej Unii.

  181. Zxzxz (13 sierpnia o godz. 15:48)
    3. PRL miał swój własny nowoczesny przemysł. Jak to już pisałem, w latach PRL-u byliśmy przecież eksporterami kompletnych fabryk, nawet do Niemiec Zachodnich, samolotów odrzutowych, samochodów naszej własnej konstrukcji, statków etc. A po wejściu do Unii staliśmy się tylko importerem know how, tak jak typowa kolonia, jak typowy kraj z gospodarką kolonialną czyli kompradorską. A w drugiej połowie XIX wieku, to Warszawa była liczącym się w Europie i Azji producentem np. taboru kolejowego, w tym parowozów, a to było tak, jakbyśmy dziś w Warszawie produkowali np. Pendolino czy TGV. Patrz pod Lilpop, Rau i Loewenstein – spółka akcyjna i fabryka założona w roku 1866 w Warszawie. Była ona największym zakładem przemysłowym rozbiorowej i międzywojennej Warszawy. Do roku 1939 firma ta zajmowała czołową pozycję w polskim przemyśle budowy maszyn. Oferowała ona szeroki zakres produkowanych urządzeń, były to: lokomotywy, szyny, wagony kolejowe, wagony motorowe – w tym dla kolei wąskotorowych, wagony tramwajowe, samochody, nadwozia autobusów, urządzenia wodociągowe, maszyny rolnicze, podwozia samochodów ciężarowych (Chevrolet, Buick), silniki spalinowe, maszyny parowe, turbiny wodne, sprzęt pożarniczy, maszyny pralnicze, elementy mostów kolejowych i miejskich, piece, a także produkty na potrzeby militarne.

  182. Zxzxz (13 sierpnia o godz. 15:48)
    4. Chiny (zarówno ChRL jak też Tajwan i Singapur) jakoś rozwiązały problem tego, aby zachodni kapitał zechciał podzielić się z nimi technologią niezbędną do budowy nowoczesnych produktów. My też byśmy mogli to samo, gdybyśmy nie byli skrepowani unijnymi nakazami i zakazami. A przecież Chiny, tak samo jak np. Korea Południowa są dla tzw. Starej Unii ową „konkurencją spoza systemu”.

  183. 4. Nie jest prawdą, że Bawaria produkuje więcej niż Polska. Oto fakty: Polska w roku 2016 wytworzyła PKB o wartości 1114 mld USD, a Bawaria tylko 767 mld USD (dane porównywalne, czyli PPP).

  184. Zxzxz (13 sierpnia o godz. 15:48)
    5. Niemcy wciąż potrzebują taniej siły roboczej, a więc w ich interesie jest, aby te masy zabiedzonych polskich robotników do nich przyjechały legalnie pracować, jak za okupacji. Przecież Niemcy przyjęły ostatnio co najmniej milion imigrantów z Bliskiego Wschodu, czyli spoza UE.

  185. Zxzxz (13 sierpnia o godz. 15:48)
    6. Jeżeli postawimy się poza UE, to będziemy mogli prowadzić niezależną politykę ekonomiczną i tym samym rozwijać u nas nowoczesne gałęzie przemysłu oparte na naszej własnej, polskiej nauce i myśli technicznej i tym samym stać się wreszcie konkurencyjni na rynkach światowych. A UE mam przecież nie pozwoli na taki rozwój, gdyż nowoczesny polski przemysł zagroziłby przemysłowi Niemiec, a to przecież Niemcy kontrolują UE i jej politykę gospodarczą.

  186. Zxzxz (13 sierpnia o godz. 15:48)
    7. Chiny już od dawna nie konkurują tylko tanią siłą roboczą. Chiny stały się producentem wyrobów tzw. wysokiej technologii (high tech), a płace w Chinach rosną szybko, szczególnie w wielkich miastach. Ty masz zaś, niestety, informacje o Chinach sprzed dekady albo nawet i dwóch.

  187. Zxzxz (13 sierpnia o godz. 15:48)
    8. Nie ma jakoś szlabanów na granicach Unii dla towarów z Chin, a imigranci z Azji nie mają jakoś problemu z dostaniem się do Niemiec – co więcej, są oni tam wręcz zapraszani przez władze. Śmieszne jest więc w tej sytuacji straszenie Polaków owymi szlabanami – zarówno na wyroby pochodzące z Polski, jak i na Polaków.

  188. Zxzxz (13 sierpnia o godz. 15:48)
    9. Oczywiście, że na skutek tragicznie wręcz złej polityki wszystkich warszawskich rządów od roku 1989, jesteśmy gospodarczo zależni od UE, a to znaczy przecież, że staliśmy się de facto kolonią Niemiec. Każda zależność Polski od innego państwa jest zaś szkodliwa dla Polaków, a więc musimy się wyzwolić z tej zależności od UE, wychodząc z tej Unii i stając się wreszcie krajem niezależnym, prowadzącym własną polityką gospodarczą, politykę obliczoną na korzyści dla Polski i Polaków, a nie jak dziś, na korzyści dla gospodarki Niemiec i zachodniego kapitału.

  189. Zxzxz (13 sierpnia o godz. 15:48)10. Już ci tłumaczyłem, że w Unii jesteśmy skazani na konkurowanie tylko i wyłącznie tanią siłą roboczą, jako że Unia zabrania nam dokonania radykalnej modernizacji polskiej gospodarki, jako że wymagałaby ta modernizacja pomocy ze strony państwa oraz przejściowego choćby zamknięcia granic Polski dla nieuczciwej konkurencji ze strony zagranicy. Ale, jak to wciąż Ci powtarzam, Unii, czyli Niemcom nie chodzi przecież o to, aby uczynić z Polski konkurenta dla Niemiec, a tylko aby uczynić z Polski kolonię dla Niemiec, czyli zależny od Niemiec rynek zbytu i rezerwuar taniej siły roboczej.

  190. Zxzxz (13 sierpnia o godz. 15:48
    11. Nie jest też prawdą, że będąc w Unii, możemy wpływać na niższe ceny zakupywanych przez nas surowców, jako że w Unii jesteśmy tylko kolonią Niemiec i musimy tak tańczyć, jak nam Niemcy zagrają.

  191. Zxzxz (13 sierpnia o godz. 15:412.
    Nie jest też prawdą, że Polska może rozwijać się ekonomicznie i zachować suwerenność, integrując się z Europą Zachodnią, która ma nam rzekomo zabezpieczyć bezpieczeństwo i dobrobyt. W interesie Unii, kontrolowanej przez Niemcy i Francję, nie leży przecież silna i bogata Polska, a tylko Polska zależna od Niemiec i Francji, a to wyklucza przecież to, aby Polska była silna gospodarczo a więc tez i zamożna. Nie strasz też Rosją, gdyż to już od dawna nie działa, jako że Rosja, w odróżnieniu od Niemiec, nie ma pretensji do nawet skrawka Polski.

  192. Ale jeżeli pożycza się 25% kapitału a resztę się dostaje to ten kredyt jest 4-razy tańszy.
    A to bardzo dobre warunki kredytowe.
    A poza tym jaki problem , że się zadłużamy.
    To dobrze jeśli potrafimy tym kapitałem więcej zarobić niż nasz kosztuje(plus oczywiście oczekiwana minimalna możliwa zwrot „alternatywny”).
    Żeby zarobić potrzebny jest kapitał.

  193. Zxzxz (13 sierpnia o godz. 15:412)
    13. Dalej – PRL eksportował polskie technologie. Oczywiście, że ten eksport oparty był na wynalazkach zagranicznych, ale przecież silnik odrzutowy wynaleziono w Anglii i w Niemczech, silnik spalinowy w Niemczech a parowy w Anglii. Idąc za twoja logiką, to np. parowozy eksportowane z USA czy Niemiec były kopiami parowozów angielskich, wszystkie odrzutowce są kopiami odrzutowców angielskich bądź niemieckich, a wszystkie samochody – kopiami samochodów niemieckich, co jednak oczywiście nie jest prawdą.

  194. Zxzxz (13 sierpnia o godz. 16:34)
    14. Nie jest też prawdą, że aby wyrwać się z tego przekleństwa zacofania względem tzw. Zachodu, który przecież swoją potęgę zbudował na bezwzględnej, rabunkowej eksploatacji kolonii, należy skonfrontować boleśnie poczucie własnej wartości (wyższości) z rzeczywistością i opinią innych narodów o nas samych, jako że każdy naród ma o sobie wygórowane zdanie, a szczególne już Anglosasi, nic więcej poza umiejętnością rabowania i braku moralności sobą przecież nie reprezentujący. Każdy naród ma też tendencję do szukania winnych poza sobą, szukania spisków i „szarych sieci”, które uniemożliwiają mu pokazanie, jaki jest on wielki. A w przypadku Polski, to pełen, nieskrępowany rozwój uniemożliwia nam członkostwo w UE, jako że Unia reprezentuje interesy Niemiec, a nie Polski, a w interesie Niemiec nie leży przecież silna Polska, z gospodarką konkurencyjną względem niemieckiej.

  195. zxzxz 13 sierpnia o godz. 18:17
    Znaczy się, że przyznajesz mi rację. 😉

  196. Aborygen 13 sierpnia o godz. 7:11
    Zastało ci już tylko zniesławianie mnie, nazywanie mnie „szczerbatym dziadkiem” i nawoływanie do bojkotu moich wpisów. Wiem też, że to ci się nie podoba, ale faktem jest, że od roku 1989 na 100% nie mamy przecież w Polsce demokracji, a tylko plutokrację z elementami ochlokracji.

  197. Rotari 13 sierpnia o godz. 14:36
    A co ty wiesz o ekonomii? Gdzie i kiedy ją studiowałeś, u kogo i z jakich książek? Jaką masz praktykę w biznesie?

  198. Pietras Grzegorz
    Pożyczamy na Zachodzie nie na cele produkcyjne, ale na budowę infrastruktury, często nam zresztą niepotrzebnej. Gdybyśmy pożyczali na zbudowanie nowoczesnego przemysłu to by było innego, ale przecież nie leży w interesie Unii, czyli Niemiec, abyśmy w Polsce zbudowali nowoczesny przemysł konkurencyjny względem niemieckiego.

  199. Remm
    1. Słusznie piszesz, że tzw. pomoc unijna niewiele nam daje a jako przykład dajesz np. to, że po Internecie krąży lista kilkudziesięciu martwych portali internetowych, które zostały założone tylko i wyłącznie w celu wyłudzenia dotacji z „funduszy innowacyjności”. Najbardziej „zaradni” twórcy tych portali dostali po kilkaset tysięcy zł.
    2. Masz rację, że budując naszą własną gospodarkę, musielibyśmy dłużej poczekać na poprawę poziomu życia, ale w dalszej perspektywie osiągnęlibyśmy znacznie lepsze efekty. Może i te nasze przestarzałe produkty nie znajdowałyby na początku łatwego zbytu na Zachodzie, ale lepiej mieć własne i przestarzałe niż nowoczesne na kredyt, którego nie jest się w stanie spłacić, a podobnie przestarzałe produkty chińskie, a wcześniej japońskie, jakoś ten zbyt znalazły. Poza tym, to w kapitalizmie, inaczej niż w gospodarce centralnie planowanej, jest wolna konkurencja, więc producenci działający na rynku krajowym mieliby motywację do unowocześniania swoich produktów. W gospodarce pół-kolonialnej, kompradorskiej, czyli takiej jak mamy w Polsce od roku 1990, takiej motywacji nie ma, a wręcz przeciwnie – Zachód czyli Unia czyli Niemcy nie chce dopuścić do tego, żeby w Europie Wschodniej wyrośli mu konkurenci, dlatego też wszelakie unijne „programy zwiększania innowacyjności” to jest tylko i wyłącznie lipa.
    3. Gospodarka kompradorska, pół-kolonialna przyniosła nam szybszą poprawę poziomu życia, ale tylko do pewnego pułapu. Za pieniądze zarobione w niemieckiej montowni Polak już w latach 1990-tych mógł sobie kupić 10-letni niemiecki używany samochód, a ponieważ 10-letni VW był lepszy niż nowy Polonez, to wielu Polaków uznało to za „skok cywilizacyjny”. Na tym się jednak skończyło, jako że w montowniach więcej się już nie zarobi. Dlatego też doszło do sytuacji, w której większość 30-latków nie była się w stanie się samodzielnie utrzymać, nie mówiąc już o założeniu rodziny. Ten dramat rozładowała emigracja, która jednak nie jest rzeczą łatwą, jako że tylko niewielki procent jest w stanie zasymilować w obcym kraju, a wielu to emigranci „wahadłowi”, wielu też chciało po paru latach wrócić do Polski z pieniędzmi, ale okazało się, że nie ma do czego. Dlatego też wygrał PiS.

  200. Leonid
    To nie jest tak do końca.
    Ad „że nie pożyczamy na przemysł”.
    Projekt może mieć zwrot nawet jeśli jest na infrastrukturę. Wartość projektu to też zyski pośrednie. Czy wydajemy na niepotrzebna infrastrukture to tego nie wiem – nie mam danych.
    Ad „że Niemcy nie chcą żebyśmy mieli przemysł ” (to że piszesz że Unia tez nie chce to pominę bo to już wątek poboczny co się rozumie przez Unie)
    To tez nie tak. Bardzo wątpię żeby elity polityczne Niemiec czy innego kraju zachodniego patrzyły tak wąsko na zagadnienie konkurencji. Gra się toczy szerzej – to konkurencja kilku organizmów-obszarów świata: Europy, USA , Chiny .. i pewnie jeszcze kilku innych. Nie da się już budować przetrwania/wygranej ograniczając innych partnerów. Trzeba szukać sposobu na powiększenie potencjału. Teraz dla Niemiec(acz traktuje to raczej jako zaimek państwa zachodnich) potrzeba szukać możliwości poszerzenia grona wspierających je sił. To czy Polska jest konkurencją czy partnerem powiększającym potencjał to już kwestia definiowania tego kto wchodzi w „skład drużyny”. dlatego szkodliwe jest szukanie tożsamości Polski poza tożsamością Unii. Dla nas bycie poza Unią to bycie poza grą globalną, to ograniczanie własnego pola wpływu na globalną rzeczywistość. A to na 100% droga do porażki.

  201. @zxzxz

    To prawda co napisałeś. Nastąpiło jakieś koszmarne skostnienie na uczelniach i nie stworzono warunków , które by sprzyjaly wspólpracy przemysłu i ośrodków naukowo-badawczych i umożliwiały wdrożenia projektów . Nie wiem; dlaczego to takie trudne było? Ten problem się przez lata przewijał i albo nie było motywacji, albo kapitału.
    Nie uwierzę, że Polacy są głupsi od innych nacji i nie potrafią być kreatywni.

    Napisałeś jedną bardzo ważną rzecz odnośnie tego naszego poczucia własnej wartości i szukania w innych winy.
    Polacy uwielbiają wchodzić w rolę ofiary. Ofiara zawsze jest niewinna i ma poczucie krzywdy. Status ofiary pozwala innych atakować i oskarżać, żądać zadość uczynienia, a samemu zachować niewinność i moralną wyższość. Jednocześnie świat widziany z pozycji ofiary jest wrogi i groźny i stąd już blisko do paranoi.

    Ja gdy czytam wypowiedzi niektórych osób na forach, zwłaszcza prawicowych, to przypomina mi to, co napisał Zbigniew Sawicki w swoich : Afrykańskich i innych zmyśleniach” o sposobie myślenia tambylców. Chodzi o u chwalenie budżetu w Ugandzie. Pozwolę sobie zacytować ten opis.:.
    „..Projekt budżetu,powszechnie ganiony,z aplauzem przyjęto, albowiem przeważył nurt patriotyczny kładący nacisk na to,że już niedługo-może za rok-nastąpi historyczny przełom w dziejach tego państwa polegajacy na bliskości chwili ostatecznego wyzwolenia spod jarzma kolonizatrów, gdyż już w tym roku aż 48 proc. wpływów do bużdżetu pochodzić będzie ze źróeł własnych, a zaledwie 52 proc. od zagranicznych darczyńców, którzy nie są żadnymi darczyńcami, tylko wyzyskiwaczami i którym daleko jeszcze do zrekompensowania owymi pięćdziesięcioma dwoma procentami historycznych krzywd, jakie tu wyrządzili w okresie pięciuset lat niewolnictwa i później.Za rok będzie pięćdziesiąt na pięćdzisiat i to stanie się właśnie historycznym wejściem w niekwestionowaną i pod każdym względem, również ekonomicznym -niepodległość.W zasadzie można uznać, iż oto dokonuje się już rozkuwanie okowów, a za rok, to na pewno.Jak tylko metropolia i pozostała zagranica dośle te brakujące 52 proc, to z podniesioną głową będzie można mówić o samowystarczlności gospodarki i całkowitej, jeszcze bardziej niż teraz, bo przecież już jest całkowita- suwerenności państwa……..”

  202. Ups.! teraz widzę błąd; miało być zadośćuczynienia, a nie jak mi się napisało.

  203. Trudno wyrokować na przyszłość. Jedno jest pewne, że zmiany nastąpią jak w portfelach objawi się dobra zmiana.

  204. Ko-nick
    Leonidy to jest rój meteorów aktywny od 10 do 23 listopada, którego maksimum przypada na noc z 17 na 18 listopada każdego roku. Radiant tego roju znajduje się w pobliżu gwiazdy poczwórnej Gamma Leonis o jasności 2,01m. Leonidy są drobinami materii wyrzuconymi z komety 55P/Tempel-Tuttleto i jest to najszybszy znany nam rój meteorów – prędkość meteoroidów w ziemskiej atmosferze dochodzi do 72 km/s. W przeszłości rój ten tworzył spektakularne „deszcze meteorów”, np. w roku 1833 (w Ameryce Północnej, kiedy to odnotowano prawie 26700 meteorów na godzinę), a w roku 1966 obfitość roju oszacowano na 140000. Ze względu na powrót komety macierzystej z 1998 roku, bardzo wysoką aktywność, sięgającą nawet 3000 meteorów na godzinę, notowano także w latach 1998-2002. (Wikipedia)
    A tobie wszytko kojarzy się z tow. Breżniewem. Pewnie byłeś w KPZR a przynajmniej w Komsomole. 😉

  205. Remm (13 sierpnia o godz. 13:21)
    Tak, ta obecna wzajemna wrogość pomiędzy PO a PiS, to jest przecież nic innego, jak tylko pozorna kłótnia w rodzinie, która trzyma jednak, jako całość, władzę i nigdy jej pokojowo nie odda. Przecież PO i PiS mają w zasadzie ten sam prokapitalistyczny, prorynkowy, prozachodni program, oraz są to często ci sami ludzie, np. Radek Sikorski – zawodowy minister w rządach zarówno PO jak też i PiS. To jest ten sam trick, który obserwujemy w innych fasadowych demokracjach burżuazyjnych, czyli rządząca monopartia dzieląca się na dwie frakcje, formalnie tylko będące osobnymi partiami:
    – w USA demokraci i republikanie;
    – w UK torysi i laburzyści;
    – w Niemczech CDU/CSU i SPD;
    – w Australii liberałowie (Liberal Party of Australia) i laburzyści, oficjalnie ALP czyli Australian Labor Party a de facto Alternative Liberal Party.

  206. ZNALEZIONE W SIECI: Jak PRL wypada na tle III RP? Porównajmy sobie by wiedzieć o co toczy się spór:
    DŁUGI:
    Przez ponad 25 lat demokracji i niepodległości wzięliśmy ponad 10 razy więcej kredytów z zagranicy niż za czasów PRL-u. Przypominam, że otrzymaliśmy w spadku po PRL-u, w zależności od źródła, góra jakiś 25 mld USD długu zagranicznego, a obecnie dług zagraniczny Polski wynosi, też w zależności od źródła, pomiędzy 350 a 390 mld USD, a więc dług PRL-u to jest mniej niż 10% obecnego długu. Co zbudowaliśmy za te nowe długi? Ano, nic, co by nam dawało dochód.
    NIEZALEŻNOŚĆ POLITYCZNA I GOSPODARCZA:
    PRL – Zależni od ZSRR politycznie, wojskowo i gospodarczo.
    III RP. – Zależni od NATO wojskowo; rządzi nami albo mafia albo Ameryka albo Watykan, a także Unia Europejska. Poza tym nie mamy już własnych fabryk, stoczni, banków, cementowni i gazet. Prawie wszystko co było polskie, to sprzedano lub doprowadzono do upadku.
    WOLNOŚĆ SŁOWA I MYŚLI ORAZ KULTURA:
    PRL – Ograniczona. Istnieje jednak prasa niezależna (drugi obieg) i Wolna Europa w radiu, powstają kina, teatry, kabarety. Robi się świetne filmy i spektakle. Wspaniała, niezależna muzyka, powstają największe polskie kapele!
    III RP – Nieograniczona. Brak polskich gazet – wszystkie sprzedane. Zamyka się kina i teatry. Filmy to albo „lektury” albo małpowanie kina made in USA. Muzyka: albo disco-polo albo małpowanie rapu też z USA.
    MIESZKANIA:
    PRL – większość mieszkań, w których żyjemy, powstała w tym okresie i to w przeciągu 10-15 lat (wielka płyta). Jakie są takie są, ale SĄ!
    III RP. – w ciągu ostatnich dwudziestu kilku lat powstają domy jednorodzinne dla bogatych i trochę bloków (też głównie dla zamożnych)! MAMY ZA TO EKSMISJE NA BRUK I POD MOST.
    DROGI:
    PRL – większość istniejących polskich dróg, powstała w tym okresie.
    III RP. – Po wejściu do Unii zaczyna się w Polsce budować drogi, ale przeważnie służące do tranzytu przez Polskę, a poza tym, to łata się, często nieudolnie, stare drogi a jeśli buduje nowe, to na kredyt zaciągnięty w zachodnich bankach.
    KOLEJE:
    PRL: – elektryfikacja ważniejszych linii, wybudowanie CMK – pierwszej w Europie linii wysokiej prędkości (ponad 200 km/h).
    III RP: de-elektryfikacja i zamykanie linii kolejowych, do niedawna dekapitalizacja istniejących. Od niedawna dopiero remonty, ale na kredyt zaciągnięty w zachodnich bankach.
    ZAKŁADY PRACY:
    PRL – Powstają duże zakłady pracy: PGR-y, stocznie, przędzalnie, huty, kopalnie, duże budowy itp., dające ludziom pracę.
    III RP. – Zamyka się lub doprowadza je do upadku: PGR-y, stocznie, przędzalnie, huty, kopalnie, duże budowy -dające ludziom pracę Powstają małe prywatne firmy zatrudniające 1/4 dawnych robotników.
    PRACA:
    PRL – Była dla wszystkich.
    III RP. Bezrobocie oficjalnie na poziomie poniżej 10%, ale realnie ponad 20% (przeludnienie wsi, emigracja, śmieciówki) choć wiadomo, że są regiony gdzie sięga ono realnie ponad 40%. Głodowe zasiłki dla bezrobotnych, z których większość nie dostaje nawet tych głodowych zasiłków.
    NAUKA:
    PRL – Powstawały nowe szkoły i dobre wyższe uczelnie. Szkolnictwo całkowicie bezpłatne.
    III RP. – Zamyka się cześć szkół. Nie powstaje nic nowego. Szkolnictwo częściowo płatne. Upadek szkolnictwa wyższego.
    BEZPIECZEŃSTWO:
    PRL – Stosunkowo wysokie. Brak mafii, złodziei samochodów, porwań, narkotyków na skale przemysłową. Bandyci bali się Milicji.
    III RP. – Stosunkowo niskie. Mafia, złodzieje samochodów, porwania, narkotyki na skale przemysłową, afery gospodarcze. Policja boi się bandytów.
    OSŁONA SOCJALNA:
    PRL – Dotowane: wczasy, kolonie letnie i zimowe dla dzieci, posiłki w szkołach, godziwe renty i emerytury. W pełni respektowane zwolnienia lekarskie. Pełna opieka nad ciężarnymi kobietami długie urlopy i dostateczne zasiłki.
    III RP. – Brak dotacji. Rodzice pracują (jak mają pracą) a 75% dzieci siedzi latem w domu. Głodowe renty i emerytury, które ciężko uzyskać (renty). Teoretycznie respektowane zwolnienia lekarskie, ale gdy ktoś dłużej choruje zwalniany jest często z pracy. Zerowa opieka nad ciężarnymi kobietami, krótkie urlopy i do niedawna, do wprowadzenia 500+ przez PIS, zasiłki ledwo wystarczające na 1 paczkę pieluch.
    SŁUŻBA ZDROWIA:
    PRL – opieka na podstawowym ale przyzwoitym poziomie i bezpłatna. Łapownictwo umiarkowane.
    III RP – opieka na podstawowym poziomie: szkoda gadać – łapownictwo na bardzo wysokim poziomie. Dobra opieka medyczna, całkowicie płatna i droga.
    SKLEPY I TOWARY (ZAOPATRZENIE):
    PRL- trochę kasy w kieszeniach, puste półki w latach 1980-81, kartki po roku 1980.
    III RP – Brak kartek i kasy. Pełne półki ale za szybą.
    KOSZTY UTRZYMANIA ( tj. czynsz spółdzielczy, prąd, gaz, telefon, opłaty RTV etc.):
    PRL – Wtedy za PRL były to symboliczne kwoty w porównaniu do zarobków, (jakieś 10-20% średniej pensji) III RP – pochłaniają przynajmniej około połowy średnich zarobków; dla ludzi zarabiających ok. 1000 zł na rękę – a takich jest wciąż bardzo, to jest nawet 75-80% dochodu.
    KOŚCIÓŁ:
    PRL – państwo po okresie stalinizmu ingerowało nieco w działania kościoła np. opóźniano pozwolenia na budowy nowych kościołów, śledzono aktywnych społecznie księży etc., ale nie przeszkadzało to w większym stopniu w praktykach religijnych. Hierarchia kościelna upominała się o prawa dla robotników, słabszych i biednych
    III RP – państwo nie ingeruje w dzielność Kościoła, Hierarchia kościelna przestaje upominać się o prawa dla robotników, słabszych i biednych, wyraźnie przechodząc na stronę rządzących.
    MORALNOŚĆ:
    PRL – Niemrawo i nieskutecznie realizowana ateizacja, praktycznie nieistniejące poruszanie „poprawnych politycznie” sztucznych „problemów” takich jak zboczenia seksualne.
    III RP – programowe i z góry sterowane całkowite zepsucie moralne dzieci i młodzieży, pozbycie się wszelkich moralnych i etycznych reguł życia, niszczenie patriotyzmu. Promocja wszelkich „postępowych” politycznie poprawnych postaw „tolerancji” wszystkiego co jest moralnie kwestionowane przez każdego myślącego człowieka.
    Można to jeszcze uzupełnić o PORÓWNANIE STANU NAUKI I TECHNIKI:
    PRL: Projektowaliśmy i budowaliśmy elektrownie w Turcji, Grecji, Niemczech, Czechosłowacji (łącznie z atomówkami – wg radzieckiej technologii). Fabryki kwasu siarkowego i cukrownie na całym świecie były niemalże polskim monopolem. Drogi projektowaliśmy i budowaliśmy na Bliskim Wschodzie (dużo). Polonezy sprzedawaliśmy do Chin (sic!), Indii czy Egiptu. Male Fiaty nawet do Wielkiej Brytanii, Kanady, Australii i w ogóle sprzedawaliśmy je w całej Europie.
    III RP: Elektrownie i inne zakłady przemysłowe, jeżeli już się jakieś buduje, to robią je u nas Turcy a projektują i nadzorują Niemcy. Drogi budują na ogół firmy zagraniczne. Nauka i myśl techniczna w upadku.

  207. Pietras Grzegorz
    1. Tak, dany projekt może mieć zwrot nawet jeśli jest na infrastrukturę, ale my przecież za unijne pieniądze i pożyczki w zachodnich bankach budujemy infrastrukturę nie dla nas, a dla firm zachodnich działających w Polsce oraz dla celów tranzytu przez Polskę.
    2. Budujemy za unijne pieniądze i pożyczki w zachodnich bankach np. parki wodne, ale czy one nam przynoszą realny zysk, to ja mocno wątpię.
    3. Czy naprawdę sądzisz, ze niemieckie banki dałyby nam choćby eurocenta na sfinansowanie projektu, który zagrażałby niemieckiemu przemysłowi? UE to nie jest przecież nawet konfederacja, to jest tylko luźne zrzeszenie niektórych państw europejskich, a gra się toczy się wciąż pomiędzy państwami, a nie pomiędzy ich związkami. Nie toczy się ona pomiędzy UE a NAFTĄ (ta ostatnia jest przez jeszcze bardziej luźnym stowarzyszeniem USA, Kanady i Meksyku), a pomiędzy USA a Niemcami, Francją a Chinami, Indiami a Japonią etc.
    4. Gdyby Unia naprawdę chciała pomóc Polsce, to pożyczyłaby nam ona bardzo niski procent pieniądze na modernizację naszego przemysłu, na odbudowę naszej nauki i naszej myśli technicznej, ale dobrze wiesz, że ona tego nie zrobi, jako że oznaczałoby to relatywny spadek konkurencyjności państw Starej Unii, które przecież de facto rządzą ową Unią.
    5. Polska po raz ostatni była w tej samej drużynie co Niemcy w roku 1241 (bitwa pod Legnicą), a mniej więcej od tego czasu Niemcy prowadzą, z małymi tylko przerwami, politykę parcia na wschód (Drang nach Osten), a kulminacją tej polityki były rozbiory Polski przez Prusy i Austrię w XVIII wieku oraz okupacja Polski przez Niemiecką III Rzeszę w latach 1939-1945. Niemcy przecież wciąż twierdzą, że istnieją w granicach z roku 1938 i tylko z bieżących, koniunkturalnych powodów politycznych, o tym chwilowo głośno nie mówią, a przecież w praktyce UE=Niemcy.
    6. W obecnej Unii Europejskiej, opanowanej przez Niemcy i Francję nie ma więc miejsca dla Polski. Pozostaje nam więc albo domaganie się gruntownej reformy tejże Unii, albo jej opuszczenie. Tertium non datur, jako że pozostanie w Unii oznacza dla nas brak możliwości uczynienia z Polski ośrodka nowoczesnej myśli technicznej, a tym samym uniemożliwia nam zbudowanie w Polsce nowoczesnej gospodarki, opartej nie jak dziś na niskich płacach, a na wysokich płacach, czyli wysokiej wydajności pracy, innowacyjności i wysokiej konkurencyjności międzynarodowej. A w interesie Niemiec czy Francji nie leży przez, aby polski przemysł konkurował z ich przemysłem na rynkach światowych, stąd też pozostaje w Unii oznacza dla nas wpadnięcie w pułapkę niskich dochodów związanych z nienowoczesną strukturą naszej gospodarki, będącej w istocie gospodarką neokolonialną, inaczej kompradorską. W UE miejsce dla Polski jest dziś tylko na jej peryferiach, jako buforowego państwa zależnego od Niemiec i Francji, rezerwuaru taniej siły roboczej i rynku zbytu dla niemieckich czy francuskich nadwyżek, a chyba Polacy mają jednak większe ambicje niż bycie, jak dziś, „białymi murzynami” Europy?

  208. Pietras Grzegorz
    Chiny, Korea Południowa, Singapur czy Tajwan są poza UE i pięknie się rozwijają. Poza UE są także Norwegia i Szwajcaria a z UE występuje właśnie UK. Islandia zrezygnowała zaś niedawno z ubiegania się o członkostwo w UE. Nic ci to nie mówi?

  209. Rotari
    To „koszmarne skostnienie na polskich tzw. wyższych uczelniach”, gdzie rozmyślnie nie stworzono warunków, które by sprzyjały współpracy przemysłu i ośrodków naukowo-badawczych i umożliwiały wdrożenie pomysłów opracowanych w Polsce wynika przecież z tego, że taką politykę gospodarczą i naukową narzucił nam Zachód, głównie via UE. Nie pamiętasz, co powiedział Balcerowicz w roku 1990, że nie potrzebujemy wyższych uczelni i instytutów badawczych, jako że taniej będzie zakupić potrzebną nam technologię zagranicą. Taki był warunek postawiony wówczas Polsce przez Zachód: damy wam pomoc, ale pod warunkiem, że wyrzekniecie się samodzielności gospodarczej, politycznej i naukowej, że zadowolicie się rolą buforowego (dla tzw. Zachodu) państwa zależnego od Niemiec i Francji, rolą rezerwuaru taniej siły roboczej i rynku zbytu dla niemieckich czy też francuskich nadwyżek. A takiej de facto kolonii, państwu z kompradorską, zacofaną gospodarką, nie jest przecież potrzebna ani własna nauka, ani też własna myśl techniczna. -:(

  210. Leonid
    Sprawdź dokładnie. Prawdopodobnie podałeś polskie pkb w złotówkach, a Bawarii w EURO lub USD.
    PKB 2016r.:
    – Bawaria – 549 mld EURO
    -Polska – 470 mld EURO/524 USD/ ok. 1,8 bln zł
    Wielkość PKB w % poszczególnych państw UE:
    – Niemcy – 21%
    -Polska – 2,9%
    -Hiszpania – 7,5%
    – Holandia -4,7%
    Obraz „potęgi” gospodarczej Polski w porównaniu z Niemcami i nie tylko. Mamy 2,5 razy mniejszą gospodarkę od Hiszpanii i niemal 1,5 razy od maleńkiej Holandii.
    Odpowiadam na twoje pytanie: nie zgadzam się z twoimi opiniami. Dlaczego? –
    przeczytaj wpisy, które zamieściłem. Twoje kolejne wpisy nie wnoszą nic poza to o czym pisałeś wcześniej. Dlatego dalsza rozmowa jest dla nas obydwu stratą czasu.

  211. Prof. Antoni Dudek (politolog, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego): Z punktu widzenia przeciętnego Polaka, który nie jest zainteresowany polityką, pojawiło się 500 zł na dzieci, co zmieniło życie biedniejszej części Polski. Ich te wszystkie abstrakcyjne historie z Trybunałem Konstytucyjnym czy kształtem sądownictwa nie dotykają. Działanie sądów owszem często ich dotknie, ale opinia o ich działalności jest zła. Niezależnie od manifestacji w obronie sądów – z badań jasno to wynika – duża część ludzi od dawna dyszała żądzą zemsty na wymiarze sprawiedliwości. PiS weszło na ścieżkę zemsty i wcale mu to nie zaszkodziło. (…)
    Trzeba też powiedzieć jasno, że trwa histeryczna kampania antyrządowa. Opozycja poszła w twierdzenia, że w Polsce nie ma demokracji. Aż dziw, że wobec tego Grzegorz Schetyna nie siedzi w więzieniu, ale bywa na plaży. Opozycja wystrzelała cały arsenał w pierwszych miesiącach po wyborach i teraz jest bezradna. (…)
    Histeria z rzekomym totalitaryzmem budzi w wielu ludziach – zwłaszcza pamiętających życie w PRL-u – pusty śmiech. Nie zapomnieli PRL-u i wiedzą, że wtedy niczego w sklepach nie było, a za granicę trudno było wyjechać. Byli więźniowie polityczni, a na ulicach ZOMO tłukło robotników. Taka jest perspektywa szeregowego człowieka, a tu nagle opozycja mówi, że znów jest jak w PRL-u. (…)
    Połowy Polaków polityka kompletnie nie interesuje – na żadne wybory nie chodzą i demokracja jest im obojętna. Druga połowa jest politycznie aktywna i dzieli się na trzy zbliżone wielkością części. Pierwsza: lewica i liberałowie – wśród nich jest potężna nadreprezentacja osób lepiej wykształconych i skupionych w wielkich miastach. Dla nich rządy PiS to szok. Przecież pod rządami SLD, PO czy nawet AWS (łagodzonym przez Unię Wolności) żyli w reżimie liberalnym. (…)
    Radykalna prawicowa partia nagle wygrała, więc elity liberalne są przerażone tym, jak się rozprawia z Trybunałem, z mediami publicznymi, z sądami… I oni wychodzą na ulice demonstrować. Jest ich wielu. Widzimy ich. Ale bądźmy szczerzy: w Warszawie wychodzi kilkanaście, a w porywach kilkadziesiąt tysięcy ludzi. To sporo jak na bierność polityczną Polaków, ale gdyby zebrało się 200-300 tys. osób, to wtedy dopiero miałoby to znaczenie. (…) Mobilizuje się tylko ta jedna trzecia aktywnych Polaków, którzy mają poglądy lewicowo-liberalne. (…)
    W „Wiadomościach” TVP – dziś głównym organie propagandowym PiS – parę razy w każdym tygodniu dowodzi się, że każdy inny rząd – z wyjątkiem PiS – zabierze ludziom 500+. To jest jedna z najważniejszych zasad propagandy PiS na najbliższe dwa lata. Taki argument ma mobilizować najbiedniejszą część elektoratu, a to dlatego, że główni beneficjanci 500+ to mieszkańcy małych miast i wsi. Oni są najmniej aktywni obywatelsko i w istotnej części należą do tych 50 proc., którzy nigdy nie chodzą głosować. PiS podejmuje więc totalną walkę, aby zmobilizować właśnie tych Polaków – właśnie, aby chodzili głosować w obronie 500+, czyli za PiS. (…)
    (anty PIS-owska histeria liberałów) to kwintesencja frustracji, która dotknęła liberalne elity po zwycięstwie PiS. W tych elitach przez ćwierć wieku panowało przekonanie, że te „doły: społeczne doszlusują, ale na razie są jeszcze tak ciemne, że muszą siedzieć cicho – aż dojrzeje u nich obywatelska, europejska świadomość. Społeczne niziny były więc przez długie lata lekceważone jako ciemnota. Co jakiś czas nagle pojawiały się jednak ostrzeżenia: Stan Tymiński w 1990 r., następnie Samoobrona Leppera, a potem ukształtowała się już wielka partia (PiS), która ową „ciemnotę” zmobilizowała, zorganizowała i dzięki niej wygrała. Nadzieja elity, że ta nowa rzeczywistość się rozpłynie, jest płonna. Swoim przyjaciołom-liberałom mówię: zbieracie efekt zaniechania przez 25 lat realnej działalności edukacyjnej. Zaniechano edukacji obywatelskiej w szkole, a w samych wyborach elitarne partie wręcz bały się wysokiej frekwencji – bali się głosów nizin społecznych.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22232103,prof-antoni-dudek.html#MT

  212. Z małymi poprawkami…
    Zxzxz – Podaję Ci też PKB większych gospodarek Europy za rok 2016 – dane Banku Światowego według Wikipedii: https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_(PPP) w milionach porównywalnych międzynarodowych dolarów USA (czyli PPP):
    1. Germany 4,028,362
    2. Russia 3,397,368
    3. United Kingdom 2,796,732
    4. France 2,773,932
    5 Italy 2,312,559
    6. Turkey 1,927,693
    7 Spain 1,686,373
    8. Poland 1,055,354
    9. Netherlands 866,204
    10. Switzerland 501,653
    11. Belgium 496,477
    12. Sweden 454,868
    13. Kazakhstan 453,981
    14 Romania 424,474
    15. Austria 411,818

  213. Leonid
    Poddaję się. Mówimy dwoma językami. Nie zamierzam dalej dyskutować o rzeczach oczywistych. Możesz bez problemu znaleźć wartości PKB Polski, Niemiec w tym Bawarii w walutach porównywalnych USD lub EURO. Nie będę wkładał wysiłku w udowadnianie,że białe jest białe. Musisz w tej materii znaleźć sobie innego dyskutanta, który zapewni ci rozrywkę.

css.php