Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

18.09.2017
poniedziałek

A Rodowiczka tańczy… czyli upadek gwiazdy

18 września 2017, poniedziałek,

To tu. Tylko u Jana Hartmana! Tylko tu znajdziesz etyczno-estetyczną analizę gorącego, ewaporującego seksem hiszpańskiego dansu Maryli Rodowicz na sławetnym festiwalu Opole 2017, z niezłomnym w przyzwoitości Jackiem Kurskim i wielką polityką w tle.

Jaki taniec, taka analiza – ultrapopowa, żenująco słaba, po prostu bez sensu. Lecz skoro błaznować może Rodowiczka, do kimże jestem ja, by nie błaznować jej do wtóru? Jakże byłoby nieskromnie odmówić gwieździe swego współbłazeństwa! Tyle mogę i powinienem zrobić dla swej idolki z czasów nauczana początkowego. Tarczą swego słodkiego okrucieństwa obronię ją przed pikami mydłków i gołowąsów, pragnących wylansować się na kopaniu leżącej Maryli. Po mnie już nikt niczego nie napisze na ten temat! Milcz, hołoto, włos siwy, malowany uszanuj!

No właśnie. Te oczy, te blond włosy, ten biust… Kto się nie kochał w latach 70. w Maryli Rodowicz, ręka do góry albo ręce do góry! A tu taki wstyd – w wieku 71 lat, w kwiecie szóstej młodości, nasza idolka odpaliła jakąś totalną żenadę, foczkowato podrygując w różowej mini do pseudohiszpańskiego bełkotu wokalno-instrumentalnego, w testosteronowym towarzystwie gogusiowatego, wybrylantowanego pakera, szczęściem dość świeżej jeszcze daty, niejakiego Jana Klimenta – fordansera i samca alfa, pobudzającego wstydliwą strunkę w najzacieklejszym heteryku.

Mmmm wrrrrr… Rzeczony ognistym ruchem torrrreadorrra zdarł ze starszej pani ognistą suknię – ole! – ukazując to, o czym nie śmieliśmy marzyć z obawy przez zmazą, a następnie bardzo się zapalał, jak to mężczyzna w ognistym tańcu z gibką a zalotną kobietą, podczas gdy nam z bolesnej zazdrości gul skakał i dzięcielina pałała, ogniście oczywiście. Film z tego zapierającego dech w piersiach i krew w ciałach jamistych występu ogląda na wyprzódki cała Polska, mimo panicznych starań usunięcia go z sieci. Nie, tego się już nie wymaże z narodowej pamięci! Co najmniej przez tydzień.

A tydzień to w życiu jętki-Polki cała epoka. Nogi, a nawet pośladki Maryli Rodowicz, wypatrywane tęsknie przez pół wieku, właśnie stały się własnością publiczną. I to w aureoli sztywnej koronkowej minispódniczki, jakiej próżno by szukać nawet w okolicach placu znanego z apetycznych kasztanów. Niech się schowają kankany, mulę-róże! Ja już jedno mam w sercu odnóże!

Żenada ścisnęła nasze gardła, szok i niedowierzanie trzymały nas przez dobre pięć minut, a śmiechom nie było końca przez kwadrans. Tak się kończy wielka kariera, każda wielka kariera – upadkiem. Zwykle jest to upadek w zapomnienie, czasami w śmieszność – w sumie na jedno wychodzi. Na szczęście nawet upadki są dziś na niby, bo poważne jest już tylko leczenie się na raka, a i to nie zawsze. Niechaj minispódniczka zdezorientowanej kulturowo i zmanipulowanej przez wyprażonych na koksie „aranżerów” i macherów od oglądalności/klikalności będzie symbolem naszych niepoważnych czasów. Symbolem trwałym, z tygodniową datą przydatności do symbolizowania.

Wydarzenie ma z punktu widzenia socjokulturowego znaczenie niebagatelne. Z jednej strony mamy tu do czynienia z ostateczną kontestacją obyczajów, w których dopatrywać by się można pruderii, seksizmu i dyskryminacji kobiet oraz osób starszych. Akt wyzwoleńczy, emancypacyjny, bezkompromisowy.

Z drugiej strony doświadczamy opresji ze strony kultury liberalnej, wytwarzającej właściwe sobie zakazy i opresje. Oto stara baba robi z siebie pośmiewisko, a poprawność polityczna nakazuje o tym milczeć i robić dobrą minę do złej gry. Taniec 71-latki w minispódniczce jest nietykalny, natomiast nazwanie jej za karę „starą babą” i w ogóle krytyka zaczepiająca o wiek i wygląd – obarczone są bardzo silną społeczną dezaprobatą. Choć nie ma takiego, kto uważałby, że stare baby powinny fikać w różowych miniówach, to jednocześnie nie brak takich, którzy uważają wyrażanie tej mało kontrowersji budzącej myśli za nad wyraz niezręczne, a nawet dyskryminujące.

W imię niedyskryminowania związuje się nam języki i lasuje mózgi. Może to i dobrze, bo jakąś cenę za społeczną reedukację liberalną tak czy inaczej trzeba zapłacić. Tyle że w danym wypadku mamy do czynienia z obłudą tak spiętrzoną, że wołającą o pomstę, a co najmniej zdemaskowanie. Wszak cały ten proceder koncesjonowania rewolucji obyczajowej i nakładania na nasze niewyparzone pyski wędzidła nowego tabu znalazł się w rękach cynicznych specjalistów od manipulacji emocjami tłumu, zatrudnianych przez niby to konserwatywnych oligarchów, na co dzień odcinających kupony od klęczników, choć jak widać od czasu do czasu niepogardzających „walką z przesądami” i metkami od minispódniczek. Oto i wrogie dyskursu przejęcie, co się zowie.

Nieszczęsny casus Rodowicz mówi o nas bardzo wiele. O skali naszej dezorientacji obyczajowej, zakłamania i ogłupienia. Coś, co jeszcze kilka dekad temu byłby niemożliwe, dwie dekady temu byłoby skandalem – dziś jest po prostu niczym. Ot, bagatelką. I nic, absolutnie nic nie możemy z tym zrobić. No, chyba że obejrzeć filmik o kotkach.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 47

Dodaj komentarz »
  1. Gratuluję Panu Profesorowi odrzucenia maski specjalisty od metafizycznych abstrakcji i uwolnienia prawdziwego „ja” – erotomańskiego grafomana. Nareszcie jest Pan sobą. Gratuluję jeszcze raz!

  2. Nie rozumiem tego Pana wpisu. Po co wciskać politykę do występu Maryli Rodowicz? Chce śpiewać i tańczyć, lubi się przebierać, a widzowie w większości to akceptują, to pozwólcie jej na to. Przecież w jej piosenkach nie ma politycznych tekstów. A kto nie lubi tego typu muzyki, tej wykonawczyni, to niech zwyczajnie wyłączy telewizor/radio lub przełączy na inny kanał.

  3. O rany, Szanowny Gospodarz niczym Musashi chlasta biedną Rodowiczkę na gulasz. Pytanie brzmi, czy żenada zamieniłaby się w artystyczny triumf, gdyby odbyła się na Przystanku Woodstock? I kolejne, czy Rodowiczka kiedykolwiek stanęła okoniem wobec panującej w danym czasie władzy?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Dla chleba, panie, dla chleba…Na łamach bulwarówek skarżyła się nieboga, że bieda jej w oczy zagląda, że domu nie ma za co utrzymać.

  6. W kwestii gustów estetyczno – artystycznych załączam link z 2009 roku z występu 70-letniej Tiny Turner. To tak dla odreagowania i podsumowania koncertowego wpisu Pana Profesora.
    https://www.youtube.com/watch?v=74JN0LKMfGQ

  7. Szanowny Pan Profesor może za młody, by pamiętać Połomskiego czy Fogga – jak Lenin – wiecznie żywych. A i wśród pań bywały takowe – nie do zdarcia. Jest to chyba fenomen ponadczasowy i bardzo międzynarodowy. Ot, taka ludzka słabostka. Odejść w światłach rampy. No, chociaż lampy. Szkodzi głównie sobie, innych śmieszy i żenuje.

  8. Świetne. Nic dodać, nic ująć.

  9. Panie Hartmanie, dziekuje panu za godny uwagi profesorski wywod w sprawie pani Rodowiczki.
    To prawda, ze p. Rodowiczka jest polska prekursorka lansu artystycznego i jednoczesnie od poczatku jej tzw. kariery artystycznej, bycia z kazda wlafza w Polsce, tylko dla pryeatnych apanazy.
    Gierek, Jaruzelski, Tusk. Kaczynski i inni kierownicy Polski politycznej i gospodarczej, ppyrzebowali blaznow/blazenek, by otumaniac lud.
    Pani Rodowiczka poza artystyczna s mira i kiczem, nigdy nic po sobie/ w sensie dokonan artystycznych/, nie pozostawila i nie pozostawi.
    Dlabie jest „stara baba”, ktora tym razem dla niewielkiej forsy ulozyla-dogadala sie z kaczystami, by miec pieniadze na ollate kominiarza, ktory przed zima ptzeczysci w jej wymagajacym remontu domu komin w salonie od strony ogrodu do renowacji.
    Wsyd mi za nia, ze znowu stala sie symbolem niskiej kultury artystycznej
    Coz, jak rzekl zaus nik Jarka Kaczynskiego, jego imiennik konkubent, teraz plazowy mlod zeniec, Kurski z partyjnej TVP pisu:
    „Ciemny lud to kupi”.
    Panie profesorze Hartmanie, proszr wybrac sie na spotkanie autotskie do Slubic nad Odra.
    Pozdrawiam.
    Rakoczy

  10. Zenujacy szowinistyczny felieton na temat, ze panie…w pewnym wieku powinny znac swoje miejsce.

  11. Też się pan czepił.Za darmo nie występowała a poza tym nigdy nie była przeciwko jakiejkolwiek władzy.

  12. Panie profesorze, Rodowicz, jest polską Tiną Turner i czepianie się jej o to, że robi to co umie najlepiej, czyli występuje na scenie, jest delikatnie mówiąc słabe. Rodowicz uratowała festiwal w Opolu zaorany przez Kurskiego i spółkę. To ważne dla miasta Opola i dla festiwalu opolskiego. Rządy PiS kiedyś przeminą, a następna ekipa i tak tylko ze smutkiem pokiwa głową i powie, że nie będzie reanimować trupa festiwalu, więc ciesze się, że został on uratowany tą kroplówką i dotrwa na tym OIOM-ie do zmiany władz TVP.

  13. Opwiedział taką historię.W 1972 r na Rozbarcie boska Maryla godzinami śpiewała dla aparatczyków Gierka.Można uwierzyć ,bo ruskim również.A dziś zaakceptował rezimówkę czynem.I to najbardziej będzie Jej zapamiętane.Kocham tych co tego nie zrobili.A tak naprawdę zal mi Jej było jak stała zagubiona na scenie ,bo może zrozumiała swój błąd.I tak zapamięta Ją historia.Tak przemija chwała.. A M.FOGG Do dziś kochany.

  14. Ewa9
    no, nie do porownania. Tina, zgrabna, jedrna i tryskajaca temperamentem versus Maryla, budyn roku 2017, depczaca kapuste. Masz racje.

  15. „Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść…”. Maryla nie wie

  16. „Znaj proporcje mocium Panie” po pirwsze Pani Rodowicz jest tylko i az dobra piosenkarka i robienie z niej transparentu politycznego jest co najmniej zenujace (bardziej niz jej wystep w Opolu) uwazam,ze jej jubileusz nalezalo pokazac,a ze wmieszala sie do tego „polityka”to swiadczy tylko o poziomie „politykow”.Pan Hartman chyba tez znizyl sie do poziomu polskich „politykow”.Gdyby Pani Rodowicz byla bardem (bardka??) PiS,PO,Nowoczesnej lub ,nie daj Boze ONR to moze i byloby warto to skomentowac,a tak,to tylko jeszcze jeden koncert jubileuszowy i trzeba Pani Rodowicz zyczyc duzo zdrowia i pomyslnosci a nie zajmowac sie pierdolami.Dla przypomnienia,PiS 44% poparcia i tym sie zajmijmy a nie piosenkarka.

  17. Tych wszystkich państwa, którzy tak nienawidzicie PISu i Rodowicz, która ośmieliła się fikać nóżkami w Opolu, zapewniam, że w roku 2048 po porażce wyborczej PISu i sukcesie wyborczym Zjednoczonej Opozycji, nastąpi eksplozja radości. I na festiwalu w Opolu, może już nawet w 2049, góra 2050, znowu wystąpi Rodowicz. I znowu pozwoli zedrzeć z siebie sukieneczkę. Z całego serca tego wam życzę.

  18. Popieram @Ewe9. Nie o wiek tu chodzi, ale o wizerunek estetyczny pani Maryli, która od dziesięcioleci wykazuje skłonność do tycia. Tyle ze przez dziesiatki lat miała znakomitych wisazystów, którzy ją ubierali w powłóczyste suknie i otaczali gadżetami sciagajacymi uwagę publiczności jednocześnie odwracając ja od niedostatkow figury (bo buzia była zawsze OK). Podczas ostatniego występu jednak artystka stracila najwyraźniej poczucie rzeczywistości (a może i wisazystów), gdyż pokazała to, czego nie powinna. Nie miała takich problemów nigdy Tina Turner o pięknych, szczupłych nogach, wiec i korzystała z sytuacji. Proszę tez zerknąć na zdjecie 80-letniej Jane Fondy w internecie. Chciałabym mieć taka figure! A wracając do Maryli – proszę się nie dziwić. Za rzadów obecnej grupy trzymającej władzę wszystko psieje. Gruba Maryla w różowym mini, Zenek Martyniuk, chyba bez zębów, w mrożącym krew w zyłach repertuarze, pani p.o. premiera w kreacjach jak z odpustu w Brzeszczach, małżonka p.o. prezydenta jak stewardessa tanich linii lotniczych w ciuchach z prowincjonalnego butiku….etc. Wszystko obliczone na jeden cel: zadowolić gusta Suwerena (przepraszam za brzydkie słowo)

  19. To, że kobietom wolno więcej i nikomu nic do tego, można doświadczyć w polskich kościołach, które niekiedy wyglądają jak wybiegi mody lub ulice nieskromnych uciech. Wszędzie widać „pobożne nogi pań,” cytując ks. Twardowskiego. Kiedyś, przechodząc obok świątyni, zauważyłem taką pobożną panią, dyskutującą z koleżanką pod kościołem, prawdopodobnie po skończeniu nabożeństwa. Rzeczona pani miała bardzo ciekawą kreację: była w ażurowej sukni, odsłaniającej ciało, zaś tzw. strategiczne miejsca były „zakryte” koronkowymi wstawkami. No cóż, można się pocieszać, że gdyby nie zwycięstwo kontrreformacji w naszym pięknym kraju, nie mielibyśmy na czym zaczepić oka, jak zauważył w swoim dzienniku Miron Białoszewski. A homoseksualiści, znani z projektowania kobietom nieskromnych ciuszków, wiedzą, co mówią.

  20. P.S. A tak w ogóle – chyba poza Pietrzakiem najstarsza „gwiazda” była Izabela Skrybant – Dziewiątkowska z „Tercetu Egzotycznego”, który zawsze był synonimem najgorszej tandety, nawet w PRL-u. Zaśpiewała ich najbardziej znany przebój „Pamelo Żegnaj”, a ludzie pytali, dlaczego koncert nie był dłuższy.

  21. @Ewa9, pani Ewo, jednak Tina Turner to wazy tak mniej wiecej 40kg mniej niz Maryla Rodowicz. A to robi kolosalna roznice. Tina ma figure, ktorej niejedna 30 latka moglaby pozazdroscic, Maryli wylewa sie tluszcz na lewo i prawo oraz w gore i dol.
    Tina i tak zakryla to co moglaby odkryc, Maryla odkryla to co powinno byc zakryte po wsze czasy.

  22. Bóg litościwy i nie dał oglądać tegoż występu.
    Zdjęcia wystarczyły.

  23. Po takim komentarzu musiałem to zobaczyć na YT. Wygłupiłeś się Hartman!

  24. Czego się profesora czepiacie? To nie on dał ciała w Opolu, to nie ona dał się kupić, to nie on tańczył „jak wartiatka”. Upadłość gwiazdy jest tym bardziej bolesna im jaśniej świeciła przed laty.

  25. O skali naszej dezorientacji obyczajowej i ogłupienia, mocniej niż występ Maryli Rodowicz w Opolu, świadczy ten felieton. Jeżeli znany i szanowany akademik i publicysta, lekceważąc zasady savoir vivre’u i przecząc wyniesionej z domu kinder sztubie, bezlitośnie wyszydza wizerunkową wpadkę starszej pani „zaczepiając o jej wiek i wygląd” to jest to tyleż smutne, co zatrważające. Skoro Panu Profesorowi tak łatwo przychodzi zapomnienie, jaką społeczną rolę pełnią zasady dobrego wychowania i tak łatwo mu z nich zrezygnować, skamląc i utyskując na „opresję ze strony liberalnej kultury, wytwarzającej zakazy” to czego oczekiwać od mniej wykształconych i uprzywilejowanych współobywateli? Śmiem twierdzić, że jeszcze dwie dekady temu ktoś taki, jak Pan Profesor – będąc świadomym swojej roli lidera opinii – miałby poczucie odpowiedzialności za własne zachowania w sferze publicznej. Na szczęście nie jest tak, że „absolutnie nic nie możemy z tym zrobić”. Po prostu weźmy sobie głębiej do serca radę nieocenionego prof. Bartoszewskiego i nie będąc pewnymi, jak się zachować, zachowajmy się przyzwoicie. Czego sobie i Panu Profesorowi z ogromną sympatią życzę.

  26. Rodowiczka może sobie tańczyć i ubierać się jak chce. Zawsze uwielbiała kontrolowany kicz. Zresztą wielkim artystom wiele się wybacza, bo czy się panu profesoru podoba, czy nie, to legenda polskiej piosenki. Głos zachowała, a za kondycję można ją tylko podziwiać.
    A pan tak na serio, jak jakaś baba moherowa, nie przymierzając w stylu „nie wypada, żenada” itp.

  27. Prawdziwy dżentelmen

  28. ?
    nie znam tworczosci wymienionej g w i a z d y polskiej estrady – za dlugo mieszkam poza Krajem – moze to taka Alla Pugaczowa ( Wladmir Wolfowicz Zyrynowskij nazywa ja „piewiczka” kotoraja piela pri wsiech rezimach”) polskiej estrady.

    ***
    a przypominam sobie wspanialy Salon Niezaleznych
    https://www.youtube.com/watch?v=4j_o-F9Mv7Q

    TELEWIZJA
    Muzyka/Słowa: Jacek Kleyff
    „Telewizja” jest jedną z tych Salonowych pieśni które przy całej swej materialnej zawartości, typowej dla tamtej epoki, wydają się zgoła uniwersalne.Ba, współczesnie słuchane, w dobie zupełnie juz rozbestwionych mediów z telewizją na czele,są jescze bardziej aktualne.

    Fragment z książki Tadeusza Nyczka „Salon Niezależnych – dzieje pewnego kabaretu”

  29. ———————————
    A oto troche z folkloru historycznego Rosji
    Wladimir Wolfowicz Zyrinowskij vs Alla Pugaczowa
    ( w j. rosyjskim)

    https://www.youtube.com/watch?v=qhC2uxKfolA

  30. Felieton przekombinowany.
    Nawet jeśli przyjąć, że taki lub inny występ MR w tegorocznym Opolu to tylko alibi dla poważniejszych rozważań.
    Tam gdzie wystarczyłaby packa ewentualnie wyraz dezaprobaty dla… czasu, który minął i poczynił wyraźne spustoszenie w audiowizji osób publicznie śpiewających i zostały tylko wspomnienia i obrazy piękna, które niestety przemija… a dawne uczucia pożądania z czasów młodości chciałyby trwać wiecznie – tam wytacza się kolubrynę niczym grzmot solennej tyrady o spsieniu obyczaju.

    IMAO – Maryla R. trzyma się świetnie, doskonale wyczuwając i zagospodarowując potęgę kiczu oraz infantylizację szerokiej publiki, która płaci. W tym nurcie popkultury, tylko patrzeć jak przyjmowane będą zakłady bukmacherskie czy w najbliższej trasie koncertowej pani Rodowicz posunie się dalej i rozbierze się np. do rosołu, wykonując np. nowy numer „Janku orle… dziób mnie…” w rytm staropolskiego młyńca albo galopady gonionego.
    Ciekawe też, co pani Rodowicz pokaże na swoje 60. lecie scenicznych występów… życzę MR wszystkiego najlepszego.

    PS
    A propos XVII-wiecznej IRP …
    „Tany w Rzeczypospolitej – w przeciwieństwie np. do ówczesnego Państwa Moskiewskiego – stanowiły nieodzowny element większości oficjalnych uroczystości publicznych, jedną z podstawowych form rozrywki towarzyskiej, a nadto – zwłaszcza w wersji dworskiej – ważki środek komunikacji niewerbalnej, instrument wychowawczy, sposób zdobycia ogłady towarzyskiej. Tańczyły panny i starsze panie, podpici staruszkowie, a nawet sędziowie i księża. O intensywności tego typu zabaw świadczy fakt, iż nierzadko dochodziło do złamań kończyn, czy poronień! Tańczono z zamiłowania do ruchu i do erotycznych gier, również po to, aby zostać zauważonym”. (JŻ)

  31. ozzy
    Posłuchaj i poszukaj na youtube zwłaszcza piosenek do słów Osieckiej. Był czas, kiedy obie z Rodowicz tworzyły niesamowity tandem.
    https://www.youtube.com/watch?v=R-gXDvCj0Y4

  32. Znalazł się Katon, i chyba podglądacz. Nie trzeba było włączać telewizji!
    A ten hejt ,zresztą dość powszechny w sieci , nie ma nic wspólnego albo niewiele z oceną występu Maryli, tylko z tym, że ośmieliła się wystąpić w Opolu , gdy „nie wypadało”. Trudno zbliżamy się poziomem do przeciwników.

  33. Dla wielbiciela „wyzszej kultury”
    Hartmana
    przesylam tance w rytmie disco-polo
    jego druha ideologicznego i nie tylko…

    Aleksandra Magistra-Kwasniewskiego
    https://www.youtube.com/watch?v=Z0jLTqdoCn4

    Szmira na uslugach „slusznej ideolofgii” zupelnie jak jego obrzydliwy felieton o Maryli.

  34. Do tych wszystkich, którzy się nie powstrzymali od hejtu: Kicz jest przesłodzoną przesadzoną szpetotą na poważnie! A sceniczny wizerunek Maryli jest przesadnym przebraniem na zabawnie! To jest gigantyczny ŻART! To nie jest jeleń na rykowisku z zachodzącym w tle słońcem nad ciemną ciężką nudną mieszczańską kanapą zawieszony w przekonaniu, że to wielkie dzieło sztuki, to jest jeleń na rykowisku z zachodem słońca w tle w złoconych ramach nad czerwoną awangardową kanapą w kształcie ust do szklanego stolika na żółwiu, żeby było zaskakująco, nienudnie, wesoło! Można mieć w domu taki styl i trzeba naprawdę dużo fantazji, żeby wiedzieć, jak to pokombinować, żeby pasowało i znalazło się w ELLE DECORATION jako przykład niepowtarzalnego artystycznego wystroju. Taki jest styl Maryli. W latach 70., gdy Maryla zaczynała, królował właśnie zwariowany kolorowy styl hippie w opozycji do stonowanego grzecznego szarego stylu tych skurwieli, wojskowych urzędników systemu wysyłającego ludzi na wojnę do Wietnamu! To był bunt! I Maryla podłapała ten płynący z Zachodu bunt i zrobiła z niego swój artystyczny wizerunek, który przez 50 lat na scenie podtrzymywała. Maryla jak nikt inny wyśpiewała niezliczoną ilość piosenek-hitów (Rodowicz – Osiecka – Gertner). Więc powinno się o niej mówić wyłącznie „KRÓLOWA POLSKIEJ PIOSENKI”, a nie (!!!) „KRÓLOWA KICZU”, bo ten, kto tak ją nazywa, nie zna się na żarcie! Bierze żart na poważnie, na serio tłumaczy wica. Dodam tu, że Maryla dokładnie tak samo by wystąpiła, gdyby rządziło PO i PO urządziło festiwal w Opolu i wszyscy by cmokali z zachwytu jaka ta Maryla jest niepowtarzalna, niesamowita, nieopierdalająca się, jedyna w swoim rodzaju, a jej piosenki nieśmiertelne. Ale że z Opola zrobiła się scena polityczna, to i na Marylę posypał się taki hejt (tzw.) opozycji (co by to nie znaczyło), że o Jezu, Jezu, Jezu Miłosierny! Gdy oglądałyśmy z siostrą 50. Maryli na opolskiej scenie, bawiłyśmy się wymyślaniem „co na to powie opozycja?”. Dla Maryli pewnie byłoby to mniej zabawne – gdyby to czytała – ale mam nadzieję, że jest na tyle niezależna, że nie czyta, a jeśli, to ma to głęboko w dooopie, lub wręcz ma niezły ubaw… Może się nie podobać – jak swojego czasu ABBA, Madonna, Freddie Mercury (w królewskim płaszczu i koronie!) oraz dziś – Lady Gaga, czy nasza Doda – ale nie można brać na poważnie czegoś, co jest na wywołanie scenicznego efektu, żeby było energetycznie, jaskrawo, przesadnie, zabawnie! No! NO! Miotełka na pozamiatanie ;—<<<

  35. Laclos
    19 września o godz. 14:43
    P.S. A tak w ogóle – chyba poza Pietrzakiem najstarsza „gwiazda” była Izabela Skrybant – Dziewiątkowska z „Tercetu Egzotycznego”, który zawsze był synonimem najgorszej tandety, nawet w PRL-u.
    Też tak sadziłem – 40-50 lat temu. Dalej mały cytat z historii zespołu:
    „Pierwsza wizyta grupy w USA zakończyła się sensacyjną recenzją w najważniejszej amerykańskiej gazecie codziennej The New York Times, której recenzent stwierdził, iż Tercet Egzotyczny wykonuje utwór Cu-cu-ru-cu-cu Paloma lepiej niż Harry Belafonte. Podczas następnej wizyty w tym kraju Tercet wystąpił już w najbardziej prestiżowych salach amerykańskich miast – Carnegie Hall i Radio City Music Hall. Po obejrzeniu jednego z koncertów w Chicago przez Bobby’ego Vintona zespół został osobiście zaproszony przez piosenkarza do jego programu TV. Również francuski piosenkarz i aktor Charles Aznavour bardzo pozytywnie wypowiedział się na temat zespołu po wspólnym występie w Paryżu w 1973 roku.Przez ponad 35 następnych lat Tercet Egzotyczny koncertował z powodzeniem na całym świecie, odwiedzając 49 razy USA.”
    Jaki zespół w czasach PRL-u tyle jeździł po Zachodzie co oni ?
    Jakby rzeczywiście byli „tandetni” to by ich nie zapraszano.
    Opinia „tandeciarzy” brała się po prostu z zawiści.

  36. Jej wolno wszystko. Po prostu. Zabawnie napisane, ale całkowicie przestrzelone. Obejrzałam te pląsy i wcale nie podzielam zbulwersowania autora. Maryla jest osobowością przez wielkie O i ustala własne reguły. A my powinniśmy się tylko cieszyć, że ją mamy.

  37. ozzy
    Trzeba co najmniej 50 lat mieszkać poza krajem, żeby nie znać Rodowicz. Albo w ogóle nie interesować się muzyką. Ale wtedy nie należy czynić z tego zarzutów Maryli.

  38. W dzisiejszej Polityce pada pytanie: Dlaczego PiS nie traci w sondażach. Moim zdaniem wszystkie sondaże wykonywane są nierzetelnie, lub ze z góry założonym wynikiem. Mianowicie dlatego że wszystkie sondażownie prowadzą badania opinii społecznej wyłącznie pośród dysponentów telefonów stacjonarnych, a więc pośród twardego ciemnego pisowskiego elektoratu, który nie pozbył się jeszcze tych telefonów. Wykształcona i oświecona antypisowska część społeczeństwa proeuropejskiego posługuje się telefonami komórkowymi, smartfonami, korzysta z poczty elektronicznej, ale do tej licznej grupy społecznej ankieterzy sondażowni zupełnie nie docierają. Być może takie jest założenie sondażowni na zamówienie PiS. Nie muszą fałszować wyników, bo „samo tak wychodzi”. Wszyscy młodzi ludzie w Polsce nie posiadają telefonów stacjonarnych i w sondażach są pomijani.
    A co do Maryli Rodowicz, nie widziałem, nie oglądałem festiwalu. Myślę, że zdurniała na stare lata.

  39. Do „kaesjot”:
    Proszę o podanie linku do źródła informacji, którą o „tercecie egzotycznym” zacytowałeś.
    Cała Polonia wie, że tak zwani polscy „artyści” przyjeżdżający na tak zwane „amerykańskie tournee” chałturzyli wyłącznie w skupiskach starej polonii, przeważnie w przykościelnych salkach lub w stodołach zwanych „polish hall”.
    Proszę nie wprowadzać ludzi w błąd i nie kłamać.

    ps:
    Wiadomość, którą podajesz cytując Wikipedię jest propagandową bzdurą.

  40. „Czarowica z Salem” – co Cię tak ruszyło ?
    Jako nastolatek tez uwazalem, ze Tercet Egzotyczny to szmira lecz gdy kilka lat temu zobaczyłem w tv ich koncert na plaży to zmieniłem zdanie i teraz z przyjemnoscia ich słucham tak, jak i tych wykonawców, których 40 lat temu nie cierpialem.
    Nad przyczyną tego się nie zastanawiam – moze dostrzegam w nich to, czego jako młodzian nie widzialem – piękny głos. wspaniale teksty i linia melodyczna.
    Moi rodzice tez krytykowali wykonawców, którymi sie w młodosci pasjonowałem. Teraz podzielam ich zdanie.

  41. Festiwale Opolskie zawsze byly na niskim poziomie. Podobnie bywalo w Sopocie, San Remo. Niepotrzebnie o tym mowimy. Les duperelles jak zwykle.

  42. kaesjot
    20 września o godz. 10:15
    Nabiera sie na swiezosc taniej propagandy. >Kiedys mowilo sie o inteligencji TV. Obecnie jest podobnie…na Wschodzie bez zmian.

  43. mag
    19 września o godz. 21:24
    Mag teskni za tandemami, czyli tandetami (wylaczajac poniekad Osiecka, chociaz, kto zna Mag…..)

  44. mag
    19 września o godz. 17:26
    zajmuje sie obrona kiczu, wlasnego rowniez.

  45. kocha
    19 września o godz. 17:09
    Zachowujmy sie przyzwoicie i kochajmy kontrolowany kicz, jak mowi Mag.

  46. BTW
    Czy Saldo mortale „dostał” niekontrolowanej sraczki?

  47. Rodowicz, Pietrzak a teraz Rosiewicz … czesc starzejacych sie demencji i prowinjonalnych-chalasnikow z pod gwiazdki kremlowskiej jako, ze nie moga zaatakowac cycami aby jeszcze raz zablysnac pojda do lozka ze specjalista od dziadkow z Wehrmachtu(obecnie tez specjalista w meteorologi) albo i z Rydzykim.

    Poziom polskiej estrady nigdy nie byl wysoki ale w czasach PRLu przynajmniej mozna bylo zgodnic wine za ten stan rzeczy na cenzure, albo na radio wolna europa, albo na stonke.

  48. „Upadek gwiazdy” nastąpił 26 lat temu.
    Na początku stanu wojennego, w 1981,
    p. Rodowicz, przebrana nie do poznania,
    wystąpiła w polskiej telewizji z zespołem
    Różowe Czuby. Zaśpiewała dwie piosenki:
    Szalona pani motorniczy, oraz Dentysta sadysta.
    To tak dla przypomnienia.
    Nb – bardzo to było oryginalne przedstawienie.

css.php