Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

3.11.2017
piątek

Jarosławie Kaczyński, czy ciężko chorujesz?

3 listopada 2017, piątek,

To nieprawda, że wszyscy ludzie mają prawo do zachowania pełnej dyskrecji w kwestiach swego zdrowia. Politycy sprawujący najwyższe funkcje w państwie lub ubiegający się o nie takiego prawa nie mają! Wzywam Jarosława Kaczyńskiego do ujawnienia swojego stanu zdrowia.

My, obywatele, mamy prawo wiedzieć, w jakiej kondycji jest osoba, która ma nad nami największą władzę spośród wszystkich polityków i dygnitarzy. Poseł Kaczyński nie jest tylko szefem partii, lecz, wzorem czasów PRL, najważniejszą osobą w państwie. To, czy jest zdolny do rządzenia i jak długo zachowa tę zdolność, jest kluczową informacją, do której dostęp należy się nie tylko funkcjonariuszom PiS (a ci opowiadają sobie ze szczegółami, co jest Kaczyńskiemu), lecz wszystkim Polakom. To niesprawiedliwe, że politycy wiedzą coś ważnego, bardzo ważnego, a nam, zwykłym zjadaczom chleba, wiedza ta jest wzbroniona. Mamy prawo wiedzieć to, co Wy wiecie!

Prywatność jest wielką wartością epoki liberalnej. Tajemnica lekarska jest zaś podstawą społecznego zaufania do medycyny. Z szacunku dla prywatności nie ujawniamy tego, co wiemy o innych, a zwłaszcza o osobach ciężko chorych. Nie znaczy to jednak, że zdrowie przywódcy państwa też jest jego wyłączną, osobistą sprawą. Nie możemy ujawniać jego stanu zdrowia – byłoby to złamaniem ważnej zasady dyskrecji. Ujawnienie własnego stanu zdrowia jest wszelko obowiązkiem moralnym jego samego. Tak, Panie Kaczyński. Nie powiemy, co Panu jest, ale Pan ma obowiązek powiedzieć to publicznie sam. Bo Pańskie życie w zdrowiu bądź życie w chorobie ma przemożny wpływ na nasze życie. Od tego, co Panu dolega i ile ma Pan sił, zależy to, co się w polskiej polityce w przyszłości, także tej niedalekiej przyszłości, wydarzy.

Dziś powiedzieć nam wolno tyle: w PiS od dawna panuje przekonanie, że Jarosław Kaczyński jest chory i jego siły są mocno ograniczone. To bardzo ważna przesłanka dla oceny sytuacji politycznej w kraju. W kręgach PiS mówi się, że nie może osobiście objąć stanowiska premiera, bo nie ma na to dość siły. Panie Kaczyński, czy to prawda? Chcemy to wiedzieć! Czy zachowanie Dudy i Ziobry należy interpretować w kontekście ich oceny stanu zdrowia prezesa czy też nie? Mamy prawo to wiedzieć! Bez tej wiedzy nasza orientacja w sytuacji politycznej jest dalece niepełna. A przecież mamy prawo wiedzieć o wszystkim, co kluczowe dla naszego politycznego losu, czyż nie?

Chory przywódca jest zawsze słabym przywódcą. Jego dwór, jego sługi, akolici i spiskowcy, słuchając jego poleceń, mają zawsze z tyłu głowy pytanie: „jak długo jeszcze?”. Potajemnie rozmawiają o sukcesji i przygotowują się na różne jej warianty. Kto i kiedy zastąpi Kaczyńskiego? Brudziński? Duda? Ziobro? To są pytania o przyszłość Polski. To, w którą stronę pójdzie ten reżim po zejściu ze sceny Jarosława Kaczyńskiego, ma kluczowe znaczenie dla stanu państwa i naszej pozycji w Europie, obecnie tragicznie już osłabionej.

Nie bójmy się pytać o zdrowie najważniejszych polityków. To nie jest żadne tabu! Czy uczciwy człowiek może ukrywać swoją chorobę przez tymi, którymi się opiekuje, którzy od niego zależą, wobec których ma zobowiązania? A przecież Kaczyński, jakkolwiek jest przywódcą złym, niekompetentnym i autorytarnym, nie jest zwolniony z odpowiedzialności za Polskę i Polaków. Jest odpowiedzialny także za mnie.

Dlatego osobiście kieruję do Pana Kaczyńskiego pytanie: czy jest Pan ciężko chory, jak mówią na salonach, czy też ma się Pan względnie dobrze? Czy lekarze pozwalają Panu nadal dużo pracować? Czy widzi się Pan czynnym za pół roku, za rok? Ma Pan moralny obowiązek odpowiedzieć jasno i szczerze. Proszę się nie chować za tarczą prywatności. Nie przystoi Panu. Prywatność w tak kluczowej kwestii jak zdrowie jest prawem moim i innych zwykłych ludzi – Pan ma tysiąc innych przywilejów, ale w zamian za nie podlega Pan pewnym ograniczeniom. Takim ograniczeniem jest również to, że o Pańskim stanie zdrowia mają prawo wiedzieć obywatele i nie wolno go Panu ukrywać. Ta wiedza jest naszym demokratycznym prawem, a także polską racją stanu.

Pozwolę sobie przypomnieć, że brak odpowiedzi będzie potwierdzeniem tego, co się mówi w partii. Czy chciałby Pan, aby Polacy zdawali się na plotki na swój temat, czy znajdzie Pan w sobie odwagę, by uczynić to, co należy?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 22

Dodaj komentarz »
  1. Na wezwanie ojdyra 60 milionów Polaków (w Kraju i tych rozsianych po swiecie 😉 ) rzuci się do gorących modłów o zdrowie Pana Premiera Doktora Jarosława Santo Subito Kaczyńskiego.

    A potem Wawel, pomniki, obrazy, filmy, książki, słuchowiska, patronowanie setkom szkół i ołtarze.

  2. Kaczyński po to jest Kaczyńskim, żeby w sobie tej odwagi nie znalazł. Formalne zapytanie jest bardzo zasadne, odpowiedzi nie będzie, przy czym odpowiedź ta jest znana. Symptomy i publicznie, często, właściwie stale, prezentowane objawy, są nadto wymowne. kluczowe nie jest zresztą zdrowie somatyczne, a to działa jak mroczna chmura wywalająca nieustające pioruny i zapalająca ziemię, tą ziemię. Roosevelt przez lata jeździł na wózku inwalidzkim, ale nikt nie wątpił w jego władze umysłowe i jasność jego rozumu do ostatniej chwili życia. Hipotetyczna odpowiedź Kaczyńskiego co do zdrowia fizycznego niewiele by mówiła, natomiast co do stanu osobowości i działania psychiki wszystko mówi jego ryk z sejmowej mównicy, jego miny i wywijanie pięścią w powietrzu do wszystkich mających inne zdanie niż on.

  3. Trudno się oprzeć myśli, że ten człowiek, przy pomocy starannie dobranych psychopatów i nieudaczników pragnie przed śmiercią zemścić się na Polsce, Polkach i Polakach. Chce przejść do historii jak Herostrates. Jego złowieszczy chichot z za grobu będą słyszały jeszcze całe pokolenia Polek i Polaków.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Mnie nie interesuje, czy i na co ta kreatura choruje. Ponieważ w Polsce nie działa niestety żadna AK, która tego typu kreatury po prostu likwidowała, to najwyżej mnie interesuje, kiedy natura się nad Polską zlituje i sprawi, że ta parszywa kreatura zdechnie.

  6. Prezes już w 2010 stwierdził, że nie odpowiada za swoje działania, bo był na silnych prochach. Teraz nie potrzebuje już takiego tłumaczenia, bo i tak za nic nie odpowiada, chociaż wszystkim kieruje. Pański apel jest więc wołaniem na puszczy.

  7. Chory na wory.

  8. mam 61 lat i pierwszy raz ucieszyłbym się ze śmierci innego człowieka. Do tego doszliśmy. W czasach „komuny” nie mieliśmy wyboru i obojętnie patrzyłem na kolejnych I sekretarzy. Teraz mam poczucie, że tracimy dziejową szansę, tracimy po prostu czas i pozycję w Europie.
    Patrzę na to z pozycji emigranta od ponad 30-tu lat, nie ma już Jerzego Giedroycia, Kisiela, Bartoszewskiego, Mazowieckiego, Z. Brzezińskiego. Mamy Schetynę i Ryśka Petru.
    A co mnie to obchodzi, piję wino, słucham muzyki, może jakiś film. Czy nie uważa pan, profesorze, że z wiekiem należy mniej interesować się polityką a bardziej sztuką, literaturą i tym o co najbardziej w życiu chodzi?

  9. Mam nadzieje, ze ciezko. Moze jakis wylew i paraliz ? Kot sie zajmie tym czyms.

  10. To już grypy mieć nie można w tym kraju?

  11. .

    — Polip —

    .

    US prezydenci przechodzą check-up co roku,
    CT-scan, morfologia, PSA, zaglądanie w jeden
    taki orifice gdzie politycy mają całkiem głęboko
    takich jak my, motłoch i mierzwę bezrozumną,
    zaglądają im kablem grubym światłowodowym,
    by sprawdzić czy im colon polipem obrodził, czy
    już czas na harvest

    Wkłada im się również palca w ten sam otwór
    by sprawdzić z całym oczywiście respektem
    i szacunkiem dla Pana Prezydenta czy mu gruczoł
    się powiększył i guzkami zakwitł, bo oni wszyscy
    w takim wieku że statystycznie szansę dużą mają

    Hernia test jest highly disrespectful wobec
    Prezydentów, bierze się ich za że tak powiem
    „jaja” i każe kasłać, proszę sobie wyobrazić
    jak poniżające jest to dla ludzi na stanowiskach
    gdzie to oni taki manewr wykonują na innych…!

    Wszystkim takim testom poddawani są corocznie również
    Panowie Biskupi no i sam Papa w Vatykanie, proszę
    sobie taki test na prostatę czy hernię wyobrazić
    w całym swym obrzydliwym detalu wykonany
    profesjonalnie na JP2, jewals Taty w garści
    konowała i komenda „Ojcze Święty proszę kaszlnąć”

    Czyż nie było by highly educational obserwować
    obu tych testów wykonanie na takim jednym ex-biskupie
    z Poznania, czy Przewielebny Paetz nie poprosił by
    o testów powtórzenie just to be sure…

    Info o corocznym check-upie US Prezydenta donoszą
    wszem i wobec krzykacze „Hear Ye, Hear Ye”, Prezydent
    ma polipa, albo „Oyes, Oyes, Oyes” wprost przeciwnie,
    zdrowy jak ta rybka, tak, tak, szczera prawda

    Pamiętam z jakim przejęciem donoszono
    o Reagana colonoscopy i komentarze
    o tym że nie wszystkie polipy usunięte z jego
    jelita grubego byłby benign, such a horor mieć
    Prezydenta z polipem który może zrakowacieć,
    brrrrrr

    Reagana ostatecznie dopadł Altzhimer i dementia,
    Pana Naczelnika gruczołek czy inna ważna część
    anatomii, polipek, type two przy jego nadwadze
    highly likely, w tym wieku jak coś zacznie się rozrastać
    to żaden Taxol tego na dłużej nie zdusi

    Jakieś dwa miesiace temu Rep. Zoe Lofgren (D-Calif.)
    introduced the bill by Prezydenta Trumpa zbadał „shrink”
    podejrzenie padło że może mieć coś z głową….
    “Does the President suffer from early stage dementia,”
    Lofgren asked in a statement announcing the bill.
    right here:

    http://www.huffingtonpost.com/entry/california-democrat-bill-trump-mental-health_us_5998d558e4b0a2608a6cb6b1?ncid=inblnkushpmg00000009

    Jak można w takim Hamerykowie to czemu nie nad Wisłą,
    a co to my gorsi?

    .

    ..)

  12. Panie Hartman, Pan jest niesłuszny i nie ma w kraju PiS żadnych praw. Zwłaszcza demokratycznych. A poseł Kaczyński i odpowiedzialność? To taki żarcik, prawda?

  13. Czy rzeczywiście należy się wstydzić swojej choroby?
    To może dotyczyć chorób naprawdę wstydliwych;na przykład wenerycznych.Może dlatego nie chwalimy się swoimi chorobami – ponieważ, w każdym przypadku są one dowodem na nasze niechlujstwo życiowe, zaniedbania. Zawsze tak jest, bez wyjątku.
    No, może z wyjątkiem nielicznych chorób genetycznych.
    Ja, ze swojej choroby się pochwaliłem, na blogu pana Stefana K., mam aktywną
    bakterię w przewodzie moczowym, „Klebsella”, z którą cały świat medyczny nie może sobie poradzić, podobno ilość zachorowań rośnie. Głośno o tej bakterii mówię, bo po cichu liczę, że znajdzie się ktoś, kto znajdzie lepszy sposób na
    bycie z tą baterią, w porównaniu z moim sposobem. O szczegółach nie napiszę,
    żeby nikomu nie zaszkodzić.
    Zdarzają się choroby, które są konsekwencją wyjątkowego niechlujstwa chorujących, łatwe do eliminacji, nie piszę wyleczenia, wyzdrowienia, dotyczy to dla przykładu cukrzycy typu II, tej którą dorośli nabywają – wystarczy niewielka zmiana diety, a cukrzycę szlag trafia. Tak się nie dzieje, z powodu drobnego feleru
    – cukrzyk jest uzależniony od swojej przypadłości, lubi być cukrzykiem, on kocha swoją chorobę, wie również, że NFZ jest niezwykle uległy dla finansowania tej choroby. Panują warunki: nic tylko chorować.
    O Jarosławie Kaczyńskim powinniśmy wiedzieć wszystko: kto go leczy, na jakie choroby, jakie leki używa…
    Żydzi nie chorują na raka. Jest takie doniesienie w internecie. Bo o ich zdrowie dba główny rabin, który ma siedzibę w Nowym Yorku….

  14. Pytanie retoryczne.Bo jeżeli nie ujawnił przyczyny zamordowania brata przez naszych wodzów ,to dlaczego niby ma mówić o swoim zdrowiu.?Pytanie nie retoryczne ,jeżeli chory to, na jaką chorobę.?Czy zapiekla nienawiść do ludzi to choroba >?Czy chęć zemsty a nie próba przebaczania to choroba?Czy otaczanie się dewiantami to choroba ,oceny rzeczywistości?Czy ataki wściekłości to początek znanej choroby?ITD.W 2 giej szli na Kowno i Wilno.A w czwartej może być tak ,że pójdą na Smoleńsk po wrak.Drżyjcie, bo zostało mało czasu do 96 miesięcznicy.A Smoleńsk też był nasz.

  15. „Prywatność jest wielką wartością epoki liberalnej. Tajemnica lekarska jest zaś podstawą społecznego zaufania do medycyny.”

    Mam poważne wątpliwości, czy te dwie myśli są słuszne. W moim mniemaniu
    znakomicie ukrywają nieudolność umysłową, za przeproszeniem – Gospodarza,
    bo znakomicie ukrywają wszelkie zakłamania, patologie ; wszech nauk, na czele z medycyną, ekonomią i filozofią. Nie potrzebują utruchamiać komórek mózgowych do poszukiwania prawdy obiektywnej, ułatwia to im posługiwanie się sloganami, półprawdami.
    W nawiązaniu do poprzedniego mojego tekstu, dla przykładu medycyna, która udaje, sprawia wrażenie, że leczy cukrzycę, a ona tylko robi wszystko, żeby cukrzyków przypadkiem nie ubywało. To nie tylko cukrzycy dotyczy. Nie będę się bawił w wyliczankę.
    To właśnie liberalizm doprowadził do takiego stanu, że nasze „elity” nie potrafią ocenić wielkość czynu Piotra Szczęsnego z Niepołomnic. Ludzie, od góry zaczynając przestali myśleć. Wg zasady: ryba psuje się od głowy. Stąd to stwierdzenie: lepiej o tym nie mówić, niech to się rozejdzie po kościach.

  16. Panie Profesorze, Pańskie słowa

    „To, czy jest zdolny do rządzenia i jak długo zachowa tę zdolność, jest kluczową informacją”

    są słuszne, ale nie w stosunku do Jarka fujarka. On NIGDY nie był zdolny do rządzenia. To ciężko poszkodowane dziecko, które przez całe życie jest człowiekiem nieustającego odwetu, nie rządzenia.

  17. Kult Jednostki.
    Był zawsze.
    I pewnie będzie nadal gdy się JK minie.
    To kwestia tzw społeczeństwa,które jest „żadne” (poeta).
    Panienka nad nami.

  18. Gdyby nie ateizm p. redaktora (i innych blogowiczow) to bylby on gotow pomodlic sie o pomor dla JK. Jak w ,, Samych Swoich”.

    Jak dotad wszytko co ludzkie zawiodlo (2 lata pokazywania sie opozycyjnie na spontanicznie montowanych scenach, zbiorki do puszek, ‚robta co chceta’, pochody parasolkiewiczek, radosne podskoki na ulicach, tysiace wnioskow o przerwe w salach sejmowych i spiewaczki tamze, i komisje brukselskie, i sankcje – i wciaz brak rezultatow) ale nareszcie jest jakas szansa. To tylko on, ten JK, niczym przeszkoda, stoi (teraz pewnie lezy chory w lozku) na drodze, zeby ‚znowu bylo jak bylo’.

    A moze by p. redaktor sprobowaj voodoo doll? Nie wiem czu ateiscie przystoi ale moze warto by sprobowac, gdyby jednak JK wydobrzal?

  19. Ptasia grypa wraca.A na poważnie to choroba jest karą boską za grzechy.Tak sobie myślę,że lekarze powinni odmawiać leczenia katolików w ramach klauzuli sumienia. Wszak co Bóg zesłał lekarz nie może zmienić.

  20. Ciekawe, czy Kaczyński ujawni stan swojego zdrowia. Raczej wątpliwe.

  21. J Kaczyński ujawnial stan swego zdrowia wielokrotnie przed kamerami, choć zapewne nie miał takiej intencji. Cóż doda do tego jawne oświadczenie?

  22. Problemy psychiczne JK są widoczne i oczywiste. A ponieważ nie odpowiada za nic to ma wolną rękę. Jego otoczenie odbiera to jako okazję do zdobycia kasy w zamian za powtarzanie zadanych i słusznych tez. A wazelina łagodzi tarcia.

css.php