Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

10.04.2018
wtorek

Dialog polsko-żydowski? Skończmy z tą dziecinadą

10 kwietnia 2018, wtorek,

Pytanie o sens słynnego „dialogu polsko-żydowskiego” zadałem sobie na wieść o przyznaniu Humanitarnej Nagrody im. Jana Karskiego przez związany z Kongresem Polonii Amerykańskiej Komitet Dialogu Polsko-Żydowskiego ikonicznej antysemitce Ewie Kurek, słynącej ze swej tezy o dobrej zabawie w autonomicznych gettach żydowskich na tle ponurej rzeczywistości poza ich murami.

Nagroda miała być wręczona 18 kwietnia w konsulacie generalnym RP w Nowym Jorku. Laur ma otrzymać również nasz konsul generalny w tym mieście Maciej Golubiewski. Jeśli doszłoby do tego, że w polskiej placówce dyplomatycznej polski dyplomata przyjąłby nagrodę w towarzystwie agresywnej antysemitki, byłaby to najsławniejsza polska nagroda – przynajmniej jeśli chodzi o jej nagłośnienie w Izraelu. Dla polskiej dyplomacji i samego Golubiewskiego wydarzenie to oznaczać zaś będzie ostateczną utratę zdolności honorowej. O łagodzeniu napięcia w stosunkach polsko-izraelskich i polsko-żydowskich, powstałego po uchwaleniu przez Sejm obrzydliwej ustawy o IPN, w takich warunkach nie może być nawet mowy. Izrael ma swoich ludzi i notuje takie rzeczy.

Widząc, jak polscy żydożercy co rusz wycierają sobie gęby Sprawiedliwymi, a w tej liczbie Janem Karskim, dochodzę do wniosku, że nie ma o czym gadać z tą władzą i jej społecznym zapleczem. Niech sobie tkwią w swoich kompleksach, uprzedzeniach i ignorancji. Niech patrzą w lustro i widzą swoje uśmiechnięte gęby wcale-nie-antysemitów. Co nas właściwie oni obchodzą? Czy jesteśmy w stanie zmusić ich do czytania książek o Zagładzie i stosunkach polsko-żydowskich podczas wojny, przed jej wybuchem i po jej zakończeniu? Nie ma na to szans. Poza opowieściami o tym, jak Polacy ratowali Żydów, nic ich nie interesuje i niczego nie chcą słyszeć. Dlaczego mamy się tak dla nich i za nich starać? Czy to jest nas, ludzi kulturalnych, interes, żeby jakieś nieuki i parweniusze zaczęli coś rozumieć? To ich sprawa i ich strata, skoro są głupi i zakłamani.

Nie ma sensu spotykać się z tymi ludźmi i „dialogować”. Bo tak naprawdę nie ma żadnego „dialogu” polsko-żydowskiego ani „chrześcijańsko-żydowskiego” i nie ma żadnego powodu nadal do niego nawoływać. Byli i są ludzie dobrej woli, jak ks. Stanisław Musiał czy prof. Stanisław Krajewski, ale w sumie nic im się nie udało. Od wielu lat trąbi się o tym, ale nigdy w życiu nie widziałem żadnego dialogu – za to tysiące razy słyszałem gadaninę „o potrzebie dialogu”.

Ta rytualna i żałosna gadanina zastępuje sam dialog, który jest niemożliwy i zbędny. O czym mamy rozmawiać? Czy Jezus był Mesjaszem? Czy Maryja była dziewicą? Czy w Jedwabnem Polacy spalili 600 Żydów, czy może tylko 200? Przecież to wszystko jest zupełnie żenujące i pozbawione sensu. Nigdy nie słyszałem o żadnych uzgodnieniach stanowisk, jakie miałyby być następstwem jakichkolwiek polsko-żydowskich czy chrześcijańsko-żydowskich rozmów. Nie spotkałem też żadnego rabina ani księdza, który sugerowałby możliwość zmiany swoich przekonań religijnych w wyniku „dialogu”. Łatwo za to usłyszeć rabinów mówiących, że „Polacy byli gorsi od Niemców”, oraz księży mówiących, że Żydzi zafundowali sobie Holokaust za swoje pieniądze. I żadne imprezy pod szyldem „dialogu” niczego nie zmienią pod tym względem. Choćby „dni judaizmu” w kościele było 365 w roku – niczego to nie zmieni, bo jaki Żyd jest, każdy widzi. I jaki katolik – to samo.

Nie zawsze warto rozmawiać. A już zwłaszcza z durniami i nieukami, którzy nie dość, że nie czytają książek, to nawet nie wiedzą, że powinni. Proponuję zakończyć poronione pseudodialogi i iść na wódkę. Najlepiej koszerną. Z Polmosu.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 29

Dodaj komentarz »
  1. Tak się składa, że wychowałem się w Warszawie na Alei Przyjaciół i – chociaż nie jestem Żydem – byłem często uważany za Żyda (albo za dziecko resortowe, zależnie od sytuacji). Moja rodzina ratowała Żydów i moja rodzina ma 4 drzewka w Yad Vashem.
    Na sobie doświadczyłem zarówno obsesji polskich antysemitów, jak i obsesji Żydów (chyba w znacznej częsci dzieci komunistów). I rzeczywiście jest to problem, bo to są w Polsce dwa światy niesamowicie obsesyjne.
    Myślę, że jest to skutek dwóch totalitaryzmów, endecji, Holokaustu, Stalinizmu, ’68 etc.
    Jak wyjechałem z Polski to spotkałem fantastycznych Żydów i bardzo mnie to zdziwiło, że mogą być Żydzi tak całkiem wolni od tej obsesyjności. U nas ten temat zawsze jest i z jednej i z drugiej strony jakiś dziwaczny. I w tym sensie prof. Hartman ma rację.

  2. Ale sobie Pan prof. poużywał na Pani E. Kurek. Polecam książki Albina Siwaka (TEGO) pt. Bez trwogi. Tu będzie Pan miał używanie. Ja już przyznałem Panu ukończenie „skartabelatu”. Nie trzeba czekać trzy pokolenia, na przyznanie prawa bycia Polakiem. Pozdrawiam Pana serdecznie i życzę siły, w walce z uprzedzeniami. Nie tylko rasowymi.

  3. Dialog, z definicji, wymaga dwóch stron.
    Obawiam się, iż ze względów polityki wewnętrznej tak w Izraelu jak i Polsce, do rzeczywistego dialogu, mamy bardzo daleką i wyboistą drogę.
    Jednym z warunków jest rachunek sumienia społeczeństwa Polski.
    Należę do pokolenia, które pamięta okupację hitlerowską z własnego doświadczenia.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @gsj
    Jakież to typowe… żydowskie wzywanie Polaków do rachunku sumienia, o własnym sumieniu zapominając. Może dacie przykład?

  6. Ktoś kiedyś nazwał elity żydowskie „grobami pobielanymi” i „plemieniem żmijowym”…
    Przez dwa tysiące lat nic się nie zmieniło – żydzi nadal pozostają zakałą ludzkości.

  7. Śmiało i w dziesiątkę. Racja. Lets agree, to dissagree. Zgodzmy się, że się nigdy nie zgodzimy. W sumie, antysemityzm tak jak i antychrzescijanizm i antypolonizm, jest
    formą dość powszechnej mizantropii. Nic na to nie można poradzić. Taka natura.
    Przesłanie Chrystusa jest arcy-trudne w realizacji. Wystarczy, że przestaniemy sobie skakać do gardła. Wystarczy, stara zasada Hipokratesa : primum, non nocere.
    Gratuluję jeszcze raz, śmiałej i trafnej diagnozy.

  8. Ohydna szkarada ten Kurek…

  9. Rozmawiałem sobie kiedyś z kolegą ze studiów o wszystkim i o niczym, a nawet „o dupie Maryni” Przysłuchiwał się temu „od niechcenia” inny kolega student. Po skończonej rozmowie ten drugi syknął mi do ucha „Nie wiesz, że to żyd”.
    Nadęty dialog polsko-żydoeski? Może., ale tu chodzi o to, żeby rozmawiać jak człowiek z człowiekiem. Po prostu.

  10. On point mistrzu felietonistyki i nie tylko.
    Na takie owoce „dobrej roboty” czekam, a te „dania firmowe” regularnie przychodzą.
    Dostrzec, pogonić , przyszpilić… choć tyle.
    Prawdę swą należy mówić głośno, nie schlebiając ani – żal się Boże! – gwelfom i gibelinom polskim, ani rzeczom, ani wypadkom, ani stosunkom, ani ideom – jak pisał Stefan.
    Nawet tę przynoszącą zwątpienie i rozterkę… zwłaszcza tę.

  11. Dopóki Żydzi nie rozliczą się ze swoich zbrodni na Polakach, dopóty nie będzie dialogu.

    A.K.: Często słyszy się opinie, że kolaboracja Żydów i Ukraińców na wschodzie Polski po 1939 roku miała charakter masowy. Szczególnie znamienne są tu opowieści tych, którzy doświadczyli obydwu okupacji. Twierdzą oni, że na Wschodzie trudno było o jakikolwiek zorganizowany opór, ponieważ społeczeństwo było tak zastraszone i sterroryzowane – NKWD miało bardzo dobre informacje o wszystkich działaczach i potencjalnych ogniskach ruchu oporu.
    T.P.: Gdy Rosjanie najechali wschodnią Polskę, byli tam ludźmi z zewnątrz. Nie wiedzieli, kto jest w administracji, kto jest ziemianinem, a kto urzędnikiem. Oczywiście, podobnie jak hitlerowcy, chcieli oni odciąć „głowę” polskiej inteligencji. Jedynymi ludźmi, którzy mogli dostarczyć im informacji na ten temat, byli miejscowi kolaboranci. Bardzo szybko Rosjanie dostali listy, wykazy nazwisk i pozycji w społeczeństwie. We wschodniej Polsce listy takie zostały sporządzone przez Ukraińców oraz Żydów. Wiele relacji, które czytałem i które cytuję w mojej najnowszej książce „Genocide and Rescue in Wołyń”, mówi, że gdy NKWD przychodziło nocą do domów, często czyniło to w towarzystwie Ukraińca lub Żyda; lub kilku Ukraińców i kilku Żydów – w wielu wypadkach uzbrojonych. Tego rodzaju kolaboracja była bardzo widoczna. Jeśli ktoś był deportowany i widział Rosjanina razem z Ukraińcem czy Żydem, wrzucał ich wszystkich do jednego worka.
    Natrafiłem na statystyki mówiące, że ok 30 proc. społeczności żydowskiej we wschodniej Polsce kolaborowało z Sowietami w 1939 roku po najechaniu wschodniej Polski przez ZSRS. To może być zawyżona liczba; sądzę, że 20 proc. jest bliższe prawdy.
    A.K.: Ale byli również Żydzi deportowani…
    T.P.: Nie od razu. Żydzi byli wywożeni przeważnie w trzeciej fali deportacji w czerwcu 1940 roku. I nie byli to miejscowi Żydzi, lecz ci, którzy uciekli spod okupacji hitlerowskiej. Tych deportowano, a nie miejscowych Żydów, kolaborantów. Oczywiście, wraz z najazdem hitlerowskich Niemiec na Sowiety wielu Żydów dobrowolnie uciekło na wschód przed niemiecką armią. Trzeba sobie również uświadomić, że społeczność żydowska na Kresach Polski była bardzo liczna – ok. miliona dwustu tysięcy osób – więc, jeśli mówimy o 20 czy 30 procentach, to to jest olbrzymia grupa ludzi. Dlatego właśnie odnosimy wrażenie, że kolaborowała większość z nich. Moim zdaniem, kolaborowali głównie młodzi, i to oni są odpowiedzialni za liczne deportacje. Doniesienia o tym bardzo szybko rozeszły się po wschodniej Polsce, a następnie przeniknęły do środkowej i zachodniej. Rezultatem tego były przypadki, kiedy generałowie AK odmawiali przyjmowania Żydów ze wschodu do partyzantki. Przypomnę raport Bora-Komorowskiego, w którym stwierdzał, że nie będzie się akceptowało Żydów ze Wschodu w szeregach, ponieważ nie są godni zaufania. Oczywiście, przyjmowano Żydów z Polski środkowej i zachodniej.

  12. Trzeba odróżniać reakcje rutynowe, bezmyślnie używane, od działań świadomych. Już dziecięciem będąc szybko i chętnie uczymy się haseł – skrótów myślowych, takich naklejek do etykietowania ludzi. Są najłatwiejsze do szybkiego użycia. Maluch, jeśli nawet w domu nigdy nie słyszał, to z petkola przynosi i woła „ty kujwo!” nie mając oczywiście pojęcia co to słowo opisuje, wystarcza mu że tak się krzyczy do kogoś, kto ci mocno podpadł. Potem przybywa „ty żydzie”. Trzecia Rzesza przyznawała mieszkańcom Generalnej Gubernii wykształcenie robotnika wykwalifikowanego jako najwyższe osiągalne. Ta wizja się po trochu i – ciągle mam nadzieję niechcący – aktualnie realizuje: już 10 lat temu słyszałem od maturzystki z niezłego liceum, że historię to ona miała z grubsza do XIX wieku, „więcej nie zdążyli”, o przysłowiowych wojnach punickich może kilka zdań powiedzieć, Piłsudski, Lenin, Stalin, Goebbels czy nawet Bierut z Gomułką i Gierkiem to dla niej były tylko nazwiska. Kuronia i Mazowieckiego znała ze słyszenia, ale ” byli poza jej zainteresowaniami”. Szkoła ani wiedzy faktograficznej, ani podstaw myślenia przyczyna – skutek nie uczy, za to ksiądz aluzje do tych wstrętnych Żydów co to Króla Polski ukrzyżowali, regularnie robi. To się utrwala i przynajmniej wyjaśnia – co nie znaczy usprawiedliwia – zachowania tych bezmyślnych, czyli statystycznej większości.

  13. Dialog Polaków z Żydami, jest tak samo możliwy jak dialog ludzi normalnych z pisowcami.

  14. A jak wybuchła wojna?

    – Jak wojna wybuchła przyszli Niemcy. Przyjechali i pojechali. Weszli Sowieci. To był 1939 rok. Przyszli w październiku. I Żydzi wtedy zaczęli rządzić. Wszystko wzięli w swoje ręce. Współpracowali z Sowietami, zsyłali na Rosję. O tu, obok naszego domu stała taka drewniana chałupa. Pamiętam taki dzień. Była szarówka, jak usłyszeliśmy: „Ludzie ratunku!”. Ojciec zerwał się. Zaszedł do sąsiadów. A tam już Żydzi ładowali ich na samochód. Kierunek Rosja. My wszyscy na nogi i kto co miał, jakąś słoninę, mąkę, chleb to wszystko wrzucaliśmy na ten samochód. Był u nas ksiądz Radwański. To on budował plebanię i szkołę. Niemcy przyszli i zabrali go do Ełku, ale na krótko. Wrócił. Niemcy powiedzieli do niego, że jak przyjdą Sowieci, to cię wykończą, my nie musimy. I tak się stało. Sowieci go aresztowali. Trafił do Mińska do więzienia. A jego matkę wyrzucili z plebanii i mieszkała tutaj obok nas. Miała wtedy z 80 lat. Ona była dla mnie takim wzorem. Ja powiedziałam, że jak będę stara, to będę jak pani Radwańska układać pasjansa i papierosy palić i kawę pić. Jak ją na ten samochód wsadzali, jak przyszło do wywózki, to Sowietów było może czterech, reszta to byli Żydzi. Ja do dziś słyszę ten głos pani Radwańskiej: „Precz Żydzie. Ja sama”, a on ją jeszcze popychał. To był ostatni transport do Rosji. Pani Radwańska miała gospodynię. Olesia się nazywała. Po tym jak zabrali panią zaszłam do niej na podwórko, a ona kury zapędza do kurnika i pakuje toboły. Pytam: „A gdzie Olesia idzie?”, a ona: „Idę za swoją panią”. Poszła pieszo do Grajewa i w ostatniej chwili ją wepchnęli do tego wagonu. Pojechała ze swoją panią. W Rosji ją dochowała.

    Co się wydarzyło w czerwcu 1941 roku?

    – Było ciepło. Żydów zaczęto zganiać na rynek. To prawda, że robili to Polacy. Niemców było dwóch. A ja w tym czasie byłam w domu u takiej zaprzyjaźnionej rodziny. Stałam w oknie, wszystko widziałam na własne oczy. Oni tych Żydów, a było ich może z dwudziestu, może trzydziestu, sami mężczyźni, ganiali na około parku. Tam rosły takie młode drzewka, ale nie pamiętam, jaki to był gatunek. Takie gibkie. Niemiec naginał drzewko i kazał każdemu Żydowi na nie skakać. Jak Żyd skakał, to on puszczał to drzewko i Żyd leciał do góry. Polacy na rynku ich nie bili. Ale przy rynku był dom Surowskich. Jak ci Żydzi biegali wokół rynku, wyszła pani Surowska i zabrała od Niemca pejcz. I tak ich niemiłosiernie lała. To za ojca, to za matkę, to za brata. Szału dostała.

    Dlaczego?

    – Bo Żydzi katowali jej rodzinę. Pod przysięgą mogę powiedzieć jak to było. Niedziela rano. Widzę, że z miasta leci brat tej Surowskiej. Biegł w stronę domu. Za chwilę jechało trzech, czy czterech kozaków na koniach. I masa Żydów biegła za nimi. Oni szukali tego brata Surowskiej. Znaleźli rodziców tego chłopaka i chcieli się dowiedzieć, gdzie on jest. Rodzice szli w zaparte i nie powiedzieli. Wtedy ci Żydzi ich normalnie krzyżowali, drutowali, bili, naftę do nosa wlewali, do ust, żeby tylko powiedzieli, gdzie ten chłopak jest. Nie powiedzieli. No to ci bagnetami w stodole szukali. Wbijali je na oślep w siano. Znaleźli. Wyciągnęli bagnet we krwi. Przywieźli go do szpitala, który był na plebanii i zabrali do Mińska do więzienia. Wtedy na tym rynku tej Surowskiej nerwy puściły, dostała szału i biła. Długo biła. Ona była z porządnej dobrej rodziny i to był jej jedyny wyskok. Ona miała za co ich pobić.
    Źródło: Gazeta Wyborcza

  15. Panie Profesorze,
    Dzieki za tak trafna analize.
    Zgadzam sie z Panem calkowicie.

  16. @ lider- a nie czytałeś może statystyk z GG i Reichu- ilu rodowitych Polaków kolaborowało z Niemcami i podp….. sąsiadów na Gestapo? Bo ukryli świnię przed spisem albo Żyda w piwnicy, albo pomagali partyzantom ?
    Być może 20 % Żydów koalborowało z Sowietami, na czym ta kolaboracja miała polegać ? Że przyjmowali etaty urzędników albo nauczycieli, czy milicjantów ? Ile z tych 20 % rzeczywiście mściło się na są siadach?

  17. Ryszard Kubaszko
    11 kwietnia o godz. 0:23

    Ktoś kiedyś powiedział:

    ‚A jakie nasz naród polski ma wady?
    Ksenofobia, antysemityzm, pijaństwo, lenistwo, chamstwo, brud, tandeta, głupota polityczna, analfabetyzm, rusofobia‚…

    ‚Chciałbym nareszcie wiedzieć
    gdzie kończy się wmówienie
    a zaczyna związek realny
    czy wskutek przeżyć historycznych
    nie staliśmy się psychicznie skrzywieni
    i na wypadki reagujemy teraz z prawidłowością histeryków
    czy wciąż jesteśmy barbarzyńskim plemieniem

    wśród sztucznych jezior i puszcz elektrycznych’. ZH

    Chciałbym, żeby polska chora świadomość się wyleczyła, żeby nie miała paranoi oglądania się przede wszystkim w cudzych odbiciach‚AS

    Dajcie Polakom rządzić a sami się wykończą‚.

    ‚Polacy są wspaniałym narodem i bezwartościowym społeczeństwem’. CKN

    ‚Dla Polaków można zrobić wszystko, z Polakami nic’. AIW

    Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy‚. JP
    ————————————————————————-
    Polaków i Żydów łączy o wiele więcej. Jest takie polsko-żydowskie poczucie – poczucie Polaków i Żydów – że jeśli się przesadnie nie podkreśla swojego znaczenia, zostanie się zmarginalizowanym. W Europie Normana Daviesa umieszczono na wstępie mapę, na której Warszawa widnieje pośrodku kontynentu. I faktycznie, w relacji Daviesa Polska jest w samym centrum historii swojej i całej Europy. Wydaje mi się to śmieszne – Warszawa nie jest i przez większą część europejskiej historii nie była centrum czegokolwiek’. TJ

    Polska, sami Polacy to twierdzili, nierządem stoi. Polska to jest prywata, Polska to jest zła wola. Polska to jest anarchia. I jeśliśmy po upadku mieli sympatię dla siebie, to nigdy nie mieliśmy szacunku dla siebie. Nie zaufanie, a niepewność wzbudzaliśmy i stąd chęć narzucania nam opiekunów, wyznaczonych dla narodu anarchii, niemocy, swawoli, dla narodu, który się do upadku doprowadził prywatą, nieznoszącą żadnej władzy‚. JP

    ‚Pozostaje to tajemnicą i tragedią historii że naród [Polacy] gotów do wielkiego heroicznego wysiłku, uzdolniony, waleczny, ujmujący powtarza zastarzałe błędy w każdym prawie przejawie swoich rządów. Wspaniały w buncie i nieszczęściu, haniebny i bezwstydny w triumfie. Najdzielniejszy pośród dzielnych, prowadzony przez najpodlejszych wśród podłych.’ WCh

  18. Wart Pac – Pałaca, a Pałac – Paca. Ot co.

  19. Dialog jest mało prawdopodobny , ponieważ tak zwani Żydzi nie asymilują się
    i pozostają kompradorami aktualnie panującej władzy , która rozdaje posady , honory, medale i możliwość kariery . Jak jest komunizm to są komunistami , jak jest demokracja to sa demokratami, jak jest nazizm to również potrafią być nazistami .
    W każdym z tych ustrojów znajduja się w ścisłej czołówce politycznej i w dyplomacji.
    Jeżeli dołożymy ich bankierskie majątki żydowskiej elity , to trudno o dialog z tubylcami , którzy nie posiedli zdolności tak szybkiej transfromacji do kolejnej zmiany politycznej na szczytach władzy.

  20. woytek
    11 kwietnia o godz. 19:34

    Czyś ty nie przedawkował środków przeczyszczających?
    Bo chyba nie jesteś tak bezdennie ograniczony?

  21. „Odobłaczanie” zawsze napotyka na opór. Trudno uwierzyć, że Arab nienawidzi Żyda za zamordowanie Chrystusa, jeszcze trudniej, że Palestyńczyk nienawidzi go za to samo,
    ale chyba najtrudniej uwierzyć w to, że żydzi jakiejkolwiek by nie było narodowości to tylko i wyłącznie ofiary.
    Wśród Żydów sporo jest i było szubrawców, tak z resztą jak i wśrod Polaków i innych narodowości. Zaprzeczanie tego faktu przysparza zwolenników siewcom anysemityzmu.
    Wybaczenie zakłada przyznanie winy. W przeciwnym wypadku działa oko za oko, ząb za ząb, na ogół w wersji oko i ząb Bogu ducha winnych za oko i ząb pokrzywdzonych.
    Pamięć Holokaust nie powinna i nie może służyć ukrywaniu zbrodni poszczególnych żydów, ani też uzasadnianiu wszelakich roszczeń środowisk syjonistycznych. Ani Izrael ani USA nie mają żadnego prawa, poza prawem kaduka, dyktowania jakie ustawy powinien, a jakich nie powinien uchwalić Sejm w Polsce. Stosunki pomiędzy Polską a Izrael i tak samo jak pomiędzy Polską i USA były i zawsze będą takie na jakich Israel i USA zależy. Syjoniści mają oczywisty interes w potrzymywaniu antysemityzmu: tak jako mechanizmu napędowego emigracji do Izraela, jak i zasłony dymnej odwracającej uwagę opini publicznej od izraelskiej ekspansji i exterminacji ludności arabskiej. Narodowców, jak się okazuje, niezwykle łatwo na ten lep złapać. Pozostałej części społeczeństwa trudno w tej atmosferze znaleźć złoty środek.
    Profesor Hartman ma rację: bez wodki nie razbieriosz. Pana Profesor imponuje jako filozof i dlatego chetnie bym od niego usłyszał gdzie i w czym się tu mylę.

  22. To samo dotyczy wyjazdow pisowskich funkcjonariuszy do Brukseli w zwiazku ze sprawa sadownictwa oraz ich wyjazdow do USA i Izraela w zwiazku z ustawa o IPN.

    Celem tych wyjazdow byl dialog pozorny – zeby nic nie zmienic ale stworzyc wrazenie ze sa rozsadni i cywilizowani. Oraz dla odbiorcy krajowego – ze niby nie sa pariasami.

  23. do lider 4- probujesz usprawiedliwic polskie mordy potwornymi pomowieniami Zydow o wydawanie inteligencji polskiej Rosjanom . Slynne juz wydawanie przez Zydow Polakow skwitowala dzis 4/11/18 prof. Engleking mity urban legend bardziej village legend . Nawet gdyby tak bylo a nie bylo ci ludzie zostali wyslani na Syberie do pracy i NIKT z nich nie zostal zabity . I ty smiesz tym oszczerstwem usprawiedliwic wydanie i zabicie przez Polakow 200.000 Zydow ? 250.000 Zydow zostalo wyslanych na Syberie i w ten sposob uratowali swoje zycie . Twoja podlosc jest przerazajaca.

  24. Tako rzecze @kubaszko.
    Nie rozumiem, dlaczego redakcja publikuje ten syf.

  25. Brednie Engelking, której wiarygodność jest w tej sprawie żadna. Żydzi wydawali Polaków na rozstrzelanie i wywózkę na Sybir. Zdarzały się też mordy bezpośrednie.
    „Jeśli chodzi o ewidencje strat w obozach posiadamy jedynie dane cząstkowe. Wiadomo np., że spośród 10 tysięcy Polaków zesłanych na Kołymę i Czukotkę przeżyło tylko 171 osób. Na Czukotce spośród 3 tysięcy Polaków nie przeżył nikt. Tymczasem łagrów, gdzie byli przetrzymywani Polacy, było ok. 130.
    Ustalenie faktycznej liczby ofiar wymaga dalszych badań.”

  26. O czym tu dialogować, wystarczy przyznać się i zapłacić odszkodowanie.
    W końcu to nie Niemcy ani nie Rosjanie mieszkają w kamienicach których właścicielami byli Żydzi.
    Jak Polska miała na krzywdy Kościoła to i dla Żydów powinno się znależć.

    Nie rozumiem, dlaczego nasz Król tego nie zarządzi.

  27. Dialog?
    Oto fragment „pytania” zadanego przez dziennikarza amerykańskiego portalu „Tablet”
    Adamowi Michnikowi w 2014. Warto przeczytać całość. Michnik – świetny.

    There is a pervasive sense here, in America, and in the Jewish community in particular, that the Poles were murderers, and that the whole of the Jewish experience in Poland can more or less be reduced to Treblinka and Auschwitz and the Miłosz poem about the merry-go-round outside the Warsaw ghetto. We do not have to waste time thinking about Poland, because it was a country inhabited by these morally idiotic people who were complicit in the worst crime in human history.

    http://www.tabletmag.com/jewish-arts-and-culture/books/187076/qa-adam-michnik

  28. Lubin
    12 kwietnia o godz. 17:58

    Lubin, sprawiłeś mi wielką frajdę tym linkiem do Michnika i Davida Samuelsa – nie znałem treści tej ich rozmowy z 2014 roku… dziękuję
    ——————–
    ” (…) I once argued about that with Kostek [Gebert]. And we decided that he is a Polish Jew, and I am a Pole of Jewish background. That is a different kind of identity.
    I would always tell him that one’s national identity is built on the sense of shame: What nation do you feel ashamed of?…”

  29. @Torfo Srossi
    You are welcome.
    Zdanie Michnika, które Pan cytuje mnie również wydało się znakomicie odkrywcze.
    Pozdrawiam.

  30. Ocena trochę spóźniona ale doceniam.

css.php