Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

16.05.2018
środa

Naukowcy nie dadzą się zastraszyć komunie!

16 maja 2018, środa,

Pamiętam z lat 70. prywatne zebrania profesorów, na które wkraczała tajna policja, legitymując uczestników. Widziałem to na własne oczy jako profesorskie dziecko. Po stanie wojennym coś takiego byłoby już nie do pomyślenia – ani w przestrzeni prywatnej, ani tym bardziej uniwersyteckiej. Aż do dzisiaj.

Oto prokurator Joanna Biranowska-Sochalska, otrzymawszy zawiadomienie o podejrzeniu propagowania treści totalitarnych przez uczestników konferencji organizowanej przez filozofów z Uniwersytetu Szczecińskiego z okazji dwóchsetlecia urodzin Karola Marksa, nasłała policję, która wtargnęła na obrady w ośrodku uniwersyteckim w Pobierowie, legitymując niektórych uczestników i fotografując książki (sic!). Wbrew prawu, nie otrzymawszy na to zezwolenia rektora, prokurator z policją zakłócili spotkanie akademickie, doprowadzając do 45-minutowej przerwy w obradach.

Czegoś takiego nie było w Polsce od niepamiętnych czasów. W dodatku prokurator Sochalska twierdzi, że kwestia ewentualnego propagowania ustroju totalitarnego nie przynależy do domeny „porządku publicznego” (którego ochrona na terenie uczelni angażuje aparat ścigania tylko na wezwanie rektora) – wydała na ten temat zaiste kuriozalne oświadczenie, które warto omówić na zajęciach ze studentami prawa (tutaj).

Wtargnięcie policji na konferencję filozoficzną jest kolejną cezurą w historii demontowania państwa prawnego przez PiS i podległy mu państwowy aparat przemocy oraz instalowania ideologicznego autorytaryzmu, wzorowanego na PRL i nacjonalistycznej II RP. Od dziś nie można już mówić o wolności akademickiej i wolności słowa w naszym kraju. Każdy, kto będzie głosił treści niemieszczące się w wąskim spektrum ideologii narodowo-katolickiej, musi się liczyć z nękaniem i szykanami – nawet na uniwersytecie.

Ale my się, was, troglodyci, nie boimy. Nie boimy się policji, nie boimy się faszystowskich bojówek, nie boimy się donosów, prokuratorów ani sądów. Proszę bardzo, nachodźcie nas, róbcie nam sprawy karne, wyrzucajcie z pracy i wsadzajcie do więzienia. Przekonacie się, że tak jak w PRL humaniści i naukowcy są twardzi i odważni, gotowi zmiażdżyć moralnie i intelektualnie Waszych tępych politruków, wszelkiej maści prymitywów i nieuków na usługach Waszego reżimu, a przede wszystkim Was samych – partyjniackich oszołomów, którym ideologia i władza wyprały mózgi i sumienia. Nie przestraszycie nas ani nie zamknięcie nam ust. Będziemy rozmawiać o Marksie, o „dżendzerze” i feminizmie, ile nam się podoba i gdzie nam się podoba. I o Was, o Waszym prostactwie i agresji również. Nawet pod celą.

Domyślam się anatomii tego żałosnego wydarzenia. Faszyści, znając swoje stosunki pokrewieństwa z reżimami przedwojennych Włoch, Hiszpanii, a nawet Niemiec, wmawiają sobie, że w zauroczeniu totalitaryzmem mają jeszcze konkurentów w postaci legendarnych komunistów, których patronem, jak słyszeli, był niejaki Karol Marks. Jeśli więc donosi się na ich przestępcze konwentykle, to trzeba – wet za wet – donosić także na czcicieli Marksa. A że faszyści o marksizmie (ani niczym innym) pojęcia nie mając, wyobrażają sobie, że ten cały Marks musiał w swoich pismach podżegać do zbrodni, skoro Stalin i wielu innych popełniało je, zasłaniając się jego imieniem.

Żałosna ta ignorancja ogarnia następnie znacznie szersze kręgi, nie wyłączając (młodych raczej) prokuratorów. Bo co ma zrobić taka pani prokurator, która pewnie o niczym innym niż święta wiara katolicka i patriotyzm od Rejtana po Popiełuszkę i Jana Pawła II w życiu nawet nie słyszała, a o Marksie wie tyle, że to jakiś bezbożny Żyd i komunista, który nawoływał do mordowania Polaków i wysyłania ich na Sybir, wieczny patron antypolskiego „lewactwa” i ukryty guru „cywilizacji śmierci”, z Unią Europejską na czele? Myśli więc sobie, że skoro na faszystów każą mieć oko, to, dla równowagi, na marksistów też by należało. Wszak sprawiedliwość i symetria być musi, prawda?

Czy ja mogę prosić Panią Prokurator i jej Wysokiego Mocodawcę, żeby poświęcili choć jedną godzinę na dowiedzenie się, kim był Karol Marks, co uczynił dla świata i za co w całym świecie (zwłaszcza na Zachodzie) postawiono mu tyle pomników? I żeby choć pięć stron przeczytali z któregoś z dzieł tego potwora? Prosić mogę, ale pewnie nadaremnie. Bo to nie są ludzie, którzy coś czytają, nie mówiąc już o myśleniu. To są psy Pawłowa na dwóch nogach – Marks znaczy „lewak”, „lewak” to tyle co nazista i propagator totalitaryzmu, a więc trzeba go tępić jak Hitlera.

Totalitaryzm zaczyna się od zwykłego prostactwa i nieuctwa. Od takich wulgarnych skojarzeń, klisz i wynikających z nich nadużyć, jakich właśnie dopuściła się szczecińska prokuratura okręgowa. Kilka lat praktykowania prostackiego autorytaryzmu prowadzi do „dyktatury ciemniaków”, a w konsekwencji do ustroju partyjno-policyjnej monowładzy, rządzącej za pomocą agresywnej ideologii i represji. Jeśliby Pani Prokurator chciała się czegoś dowiedzieć o tym, jak działa mechanizm ideologizacji państwa i jego przekształcania się w opresyjną dyktaturę, to zapraszam do lektury pism Marksa i marksistów. Tak się składa, że to właśnie oni są specjalistami od zagrożenia totalitaryzmem. Aha, zapomniałem, że w tych sferach się nie czyta. Przepraszam za faux pas.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 43

Dodaj komentarz »
  1. Panie Profesorze, rozumiem że Marks Pana zdaniem wcale nie nawoływał do przemocy i fizycznej likwidacji przeciwników? Rozumiem, że cytaty takie jak: „Komuniści uważają za niegodne ukrywanie swych poglądów i zamiarów. Oświadczają oni otwarcie, że cele ich mogą być osiągnięte jedynie przez obalenie przemocą całego dotychczasowego ustroju społecznego.” (z bądź co bądź jego najbardziej znanego dzieła), czy też „Nie mamy współczucia dla nikogo, ani nikogo nie prosimy o współczucie. Kiedy nadejdzie nasza kolej, nie będziemy przepraszali za terror.” (to z kolei z publikowanej przez Marksa Neue Rheinische Zeitung) to zupełnie niewinne cytaciki, które nie mają żadnego, ale to żadnego związku z rozpętanym potem przez jego wyznawców terrorem i wymordowaniem dziesiątków milionów ludzi?

  2. Niezwykle trafne: Psy Pawłowa. Brawo!

  3. Powinni naukowcy szczecińscy dodać jeszcze Engelsa wtedy nazwałbym ich tzw.profesorami.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ależ to celny argument!! Fakt! Istotnie, w całym świecie, zwłaszcza na Zachodzie, marksizm dokonał istnych cudów!! Dla Zachodu doświadczenie marksizmu było zbawienne! Nacjonalizacja w USA, RFN-ie, we Włoszech, w Anglii itd. banków, fabryk, parcelacja ziemi obszarniczej, zabicie królowej Wielkiej Brytanii itp. cenzura itd. zaowocowały niebywałym rozwojem gospodarczym. To właśnie z tego powodu na Zachodzie postawiono Marksowi tyle pomników…

    Niestety, w Polsce n ie doświadczono uroczych skutków marksimu, dlatego tyle nienawiści do idei i Człowieka!!

  6. O Hitlerze też można rozmawiać no ale Hartmany pierwsze zadzwonia wtedy po policje. Bez Engelsa i Marksa byłaby szansa na to, by komunizm w ogóle nie powstał. I naprawde trzeba byc „naukawcem” zeby nie rozumiec ,ze socjalizm nie działa. Rozumieli to już analfabeci budujacy gospodarke usa. Każdy chce mieć coś na własność np spokojne mieszkanie bez patologii naokoło pod tytułem dziki lokator i jego chlew, dracy morde pijak, stado rozwrzeszczanych gowniarzy jakiegos ciemnoskorego emigranta, wyjacy pies i inne tego typu atrakcje.

  7. Panie Janie,
    Naukowcy są różni. Bywają i naukowcy o poglądach prawicowych. Wielu akademików jest też mocno na bakier z etyką. Tak więc nie ma co robić mitu z w dużej mierze niebytu. Natomiast temat Marksizmu, Leninizmu, Trockizmu, Stalinizmu jest b. ciekawy. Być może pani Prokurator jest niezorientowana, bo czytała książkę Jana Ptasińskiego o towarzyszu Władysławie Gomułce i innych PRL-wskich publicystów. Skąd więc mogła wiedzieć, że filozofowie mogą mówić innymi językiem, niż komunistyczno, bombastyczno, alegoryjny, czyli totalitarny? A może wcale nie mówili… Ale to wcale nie jest powód, żeby robić nalot na filozofów świętujących 200 lecie urodzin Karola Marksa. Myślę a może trzeba było być bardziej dyplomatycznym i mówić to samo, a uczcić rocznicę Śmierci Karola Marksa. Urodził się może nie słusznie, ale umarł jak najbardziej zasłużenie. Tak sobie wyobrażam jeden z referatów. Nawet sam mógłbym go wygłosić. Ostatnio dochodzę do wniosku, że zbrodni totalitarnych reżimów nie można stawiać na równi. Sądzę, że zbrodnie Marksizmu-Leninizmu, to nie tyle samo co zbrodnie Hitlerowskie, czy zbrodnie kolonizatorów. Zbrodnie Marksizmu-Leninizmu to zbrodnie wyzwoleńcze, które wszak cofnęły Rosję o cztery wieki w kategoriach barbarzyństwa. Zbrodnie Hitlera traktuje bardziej jako surową karę za kradzież tego co niemieckie. Zbrodnie zaś kolonizatorów jako zwycięstwo silniejszych nad słabszymi.

  8. Naukowcy zajmują się też Stalinem i Hitlerem, i seryjnymi mordercami i wieloma innymi rzeczami, a prokurator niech się czegoś pouczy w tym czasie, zamiast łamać prawo. A Marks, czy to się komu podoba, czy nie, był wybitnym filozofem i bez niego trudno zrozumieć współczesność. A np. o takim JPII można spokojnie zapomnieć, bo nie wpłynął na nic i nie wpłynie. Że nie wspomnę o prezydencie tysiąclecia, którego nawet brat chyba ani razu nie przypomniał na swych miesięcznych sabatach, zajęty rzucaniem klątw na swoich przeciwników.

  9. @chłopaki czyli ontario i Jd29
    Marks był wielkim myślicielem, a że czasami się mylił, to dlatego, że myślał.Tylko JPII , Rydzyk i pan Bóg nigdy sie nie mylą.
    Marks dał ludziom, między innymi tym wstretnym kapitalistom-krwiopijcom, do myślenia. Wam sie miesza Marks z azjatycką wersją marksizmu w wydaniu Kałmuka Lenina i Gruzina Stalina.
    Natomiast owo „danie do myslenia” na Zachodzie sprawiło, że kapitalizm stał się badziej ludzki, to przemyśleniom Marksa Szwedzi, Duńczycy, Francuzi a nawet Amerykanie zawdzięczają to, że kapitaliści zaczęli się dzielić dobrobytem, że kapitalizm nabrał ludzkiej twarzy.
    To, że teraz znowu drapieżny kapitalizm odradza się, że owa nieznaczna grupa miliarderów przywłaszcza sobie połowę bogactw świata,ze topnieje średnia klasa, owa ostoja demokracji, to właśnie odchodzenie od mysli Marksa, to grozi powrotem do XIX wiecznej dzikiego kapitalizmu (patrz Balzac, Dickens)
    Ale , chłopaki, nie czytaliście Marksa, poza wyimkami z Neue Rheinische Zeitung.Nie znacie „Kapitału”, więc wasza wiedza o Marksie jest na poziomie owej prokurator Joanny Biranowskiej-Sochalskiej.
    Czy wy też tak bezceremonialnie wypowiadacie się o mechanice kwantowej, torii względności, bez żadnego przygotowania ?

  10. Prof. Hartmanie, viwat za panski tekst o Marksie.
    Dodam, kierownik MSW, terazniejszego populistycznego rzadu PiS-u, z uczesania podobny do Cyrankiewicza, Jozefa, ktory w1968 roku zeszlego wieku, obrazil mieszkancow Poznania i Wielkopolski za poznanski Czerwiec 68, obywatel rudzinski, Joachim, szczecinski politloog, po tamtejszym uniwersyteci, pomny historii JC, przeprosil za nieuzasadnione uzycie sil p o licyjnych RP, by bezpisrednio i nwiligowac naukowe spotkanie poswiecone 100. rocznicy urodzin niemieckiego filozofa, Marksa.

    Profesorze i czytajacy ten moj komentarz, w stolicy RFN, w kazdej berlinskiej ksiegarni sa powystawiane nowe wydania wszydtkich dziel Marlsa i mnostwo.roznych ksiazek o Nim i jego historii, nie tylko w kontekscie interpretacj, a przede wszystkim analiz przycznowo-skutkowych Jego idelogicznych wizji w dziejach p o lityki swiatowej i zmian spolecznychi rozwoju gospodarczego.

    W POLSCE O MARKSiE mniej niz skromnie.
    Czy w polskim kaczyzmie PIS-u, to miarodajne lub czy to paszkwil histeryczny naczelnika panstwa polskiego nieormalnego, niby-dyktatora obywatela Kaczynskiego, Jarka.
    Teraz w medycznej i psychologicznej potrzebie …
    Historii swiata, Europy i Polski, nie zamiecie sie pod polski dywan katolickiej ideologicznej pogardy ….

    Pozdrawiam i z powazaniem. Rakoczy

  11. Pytanie jest tylko jedno: czy profesor marksista z PZPR pan Leszek Balcerowicz nadal wykłada marksizm? Czy też może, no, właśnie, nie wiem co zrobił w Polsce po 1989? Przepraszam, dwa pytania, za co pan chwali Balcerowicza, czy za jedno, czy za drugie. Pytania retoryczne, co oczywiste, biorąc pod uwagę pean na cześć marksizmu…

  12. Panie Profesorze Hartman,
    proponuję przekazać pani prokurator, aby oprócz dzieł Karola Marksa, zmarłego w 1818 r.
    przeczytała ze zrozumieniem znakomitą książkę „Mussolini był pierwszy…” autorstwa Jerzego W. Borejszy, którą w 1989 r. wydał CZYTELNIK.

  13. … polecam panu profesorowi etyki poczytac troche o czerwonych khmerach i Kambodzy

    i o tym co sie tam wydarzylo w latach 70-tych…

    … bardziej pouczajace niz „kapital” … i prawdziwe .. !!!

  14. Komunikowalem to wielokrotnie, przy innych wypowiedziach autora. O ile zgadzam sie z trescia artykulu (a wiec i ze stanowiskiem autora) to drazni mnie niewywazony i wrecz chamski sposob w jaki autor przedstawia to stanowisko. Chamstwo jest chamstwem I zadne tlumaczenia tego nie zmienia. Jeszcze raz prosze gospodarza by zaczal wyrazac swoje poglady jak czlowiek cywilizowany. Mam nadzieje ze nie prosze o zbyt wiele?

  15. W ślad za Adnanem proszę Pana Profesora by przemawiał po francusku lub łacinie, wtedy intelektualiści w rodzaju rickricka, ontario, Jd29, devinów, Zakrzewski z Ilonois tekst zrozumieją. A tak mogą sie czuć urażeni formą, wszak są tak delikatni, wrażliwi… na wszelkie przejawy totalitaryzmu, który czaai się wokół nich, tak często i gęsto, że roztrzęsieni nie sa w stanie sie skupić i zrozumieć czytanego tekstu. A może by tak napisać po angielskiemu?

  16. Jd29 „Komuniści uważają za niegodne ukrywanie swych poglądów i zamiarów. Oświadczają oni otwarcie, że cele ich mogą być osiągnięte jedynie przez obalenie przemocą całego dotychczasowego ustroju społecznego.”
    W obecnej sytuacji III RP nie widzę innej możliwości, być może nawet casus Rumunii sprzed niewielu lat.

  17. Adnan
    17 maja o godz. 5:57

    A mnie z kolei wku.wia nieśmiertelna mantra o chamstwie, kiedy człowiek mówi emocjami, nie tracąc z oczu meritum. Jeśli chcesz bez emocji, to słuchaj kołka w płocie, rechoczącej żaby albo szumu wiatru. Człowiek bez emocji nazywa się „nieboszczyk”, więc idź na cmentarz i słuchaj do woli.

    Jeszcze do tych, którym Marks kojarzy się wyłącznie z bolszewickim komunizmem. Przeczytajcie całego Marksa (ja, broń boże Rongo i bogini Amaterasu, nie czytałem całego – nie miałem siły) i odnotujcie sobie najważniejsze myśli i opatrzcie DATĄ – co kiedy Marks pisał i mówił, a nie obwiniajcie go smarkato o wszystko, co w życiu powiedział.

  18. Lewy
    16 maja o godz. 19:38

    Brawo prof. HJartman i brawo Ty, Lewy. Współczesna gówniarzeria reaguje na hasła, nie na skomplikowane myśli – takie na przykład, że człowiek trzydziestoletni może mówić inaczej niż sześćdziesięcioletni. Że w ogóle człowiek może mówić mądrze, ale i głupio. Marks mówił na przykład o występowaniu subiektywnego elementu w procesie obiektywnego poznania – prawda, jakie to głupie, jeśli posłuchać takiego ontario?

    Nawiasem mówiąc, nie bawimy się już w takie rzeczy, ale co szkodzi przypuścić, że ontario bardzo przypomina sambę kukułeczkę, czyli starego Sprężynkę, nosiciela dwóch tysięcy nicków z kawałkiem.

  19. @wbocek17 maja o godz. 10:18
    Inaczej mówi z emocjami człowiek pragnący swojego słuchacza przekonać argumentacją, nie obrażając go, inaczej taki który chciałby zastraszyć już na wstępie wrzaskiem. To się chyba kiedyś argumentum ad baculum nazywało… Przemówienia Hitlera czy Goebbelsa były wzorcowo emocjonalne, ale to w odczuciu normalnego człowieka nie przydawało im wartości. Co innego przeżywającej orgazm na sam widok wodza Niemce, czy ubranemu w mundur parobkowi, do których były kierowane. Więc mówmy z emocją, ale nie traćmy nie tylko meritum, ale i kultury osobistej.

  20. wbocek
    17 maja o godz. 10:18
    Adnan
    17 maja o godz. 5:57

    Mam podobna refleksje. Chamy opróżniające się na salonach potrzebują konfrontacji i tyle.

  21. Nie jestem przedstawicielem „Arts”, więc mam poważne luki w znajomości Starego/Nowego Testamentu.
    Znikoma wręcz znajomość tych dokumentów (choć są na mojej półce w domowej biblioteczce), uzasadnia moje pytanie do znawców: Jak to jest z tym „Oko za oko, itd.” w tych podstawach obecnej zmiany w kk, zwłaszcza w Polsce.

  22. @Lewy
    16 maja o godz. 19:38

    Bardzo dobry wpis! Podpisuje sie.

    Co do pytania:
    „Czy wy też tak bezceremonialnie wypowiadacie się o mechanice kwantowej, torii względności, bez żadnego przygotowania ?”

    Najprawdopodobniej mysla, ze to wszystko zydowskie wymysly z wiadoma intencja 😉

  23. Zasada mądrości.Aby zwyciężyć należy znać idee wroga.Czy to prawda ,że w seminariach duchownych uczą marksizmu.?/Jeżeli tak ,to ziberkowe podłokiety ,do roboty.W sytuacji totalnej paranoi ,takie zdarzenia,to ,to normalność.?PCzy to prawda ,ze brat wodza ,pisząc swoje naukowe prace cytował Lenina.?Jeżeli tak odebrać tytuł profesora.czy nie?Pytanie do psychopatów.

  24. @@Lewy, wbocek
    Najmilsi skądinąd, cieszę się, że Was widzę u Profesora.
    W ‘Listach’ ostatnio za mało pasji należnej czasom gnoma.
    ‘szlu wam komunisticzeskiey priviet’
    ‘Alelujaidoprzodu’, dodam, cytując arcygnoma.
    3mciesie

  25. „Ale my się, was, troglodyci, nie boimy.”

    Asfaltowa szosa pelzaja dwie dzdzownice.
    Jedna mowi do drugiej: „uwazaj, walec”
    Na to druga: „ja sie tam walca nie booooooooooooooooooaaaaaaaaaaaaa———…………..”

  26. dino77
    17 maja o godz. 11:38

    Pokaż tę utratę meritum przez profesora i brak kultury osobistej. Bo chyba nie jesteś kaznodzieją mówiącym do ściany ogólniki, lecz odnosisz swoje słowa do tekstu pana Hartmana.

  27. głos zwykły
    16 maja o godz. 19:22
    ” Ale to wcale nie jest powód, żeby robić nalot na filozofów świętujących 200 lecie urodzin Karola Marksa.”

    Szanowny panie,
    a co zrobic z filozofami swietujacymi urodziny Adolfa H. W koncu tez filozof i cos tam nawet napisal?

    Krytyczna analiza takich, czy innych dziel to jedna sprawa, swietowanie urodzin ich autorow, to juz troche co innego.

  28. Lewy
    16 maja o godz. 19:38
    „Wam sie miesza Marks z azjatycką wersją marksizmu w wydaniu Kałmuka Lenina i Gruzina Stalina.”

    O, widze, ze rasista z szanownego Pana.

  29. Jestem pełen podziwu dla Autora felietonu i jego inteligentnej polszczyzny, którą czytam z wielkim zainteresowaniem i przyjemnością.

    Ubolewam, że tylu palantów na tym forum zamieszcza swoje nędzne wypociny i zamulone wypierdy pozbawione jakiejkolwiek wartości.
    ————————————————-
    Co do pani prokurator powiedzieć „gupia” – to nic nie powiedzieć, powiedzieć przyszło nowe tępawe, pełne służalczości i nowego misjonarstwa posuniętego do granic głupoty i samośmieszenia… to już cieplej i bliżej
    ————————-

    – Joachim B., minister spraw wewnętrznych i administracji, przeprosił za zaistniałą sytuację zarówno rektora Uniwersytetu Szczecińskiego, jak i organizatorów konferencji w Pobierowie” – przekazał PAP w komunikacie wydział prasowy MSWiA.
    Jak poinformowali pracownicy wydziału, szef MSWiA w rozmowie z komendantem głównym policji „poprosił o pełną informację w tej sprawie”.
    Komendant poinformował ministra, że wszelkie działania komend policji w Kamieniu Pomorskim oraz w Gryficach zostały podjęte na pisemny wniosek Prokuratury Rejonowej Szczecin-Zachód.

    – minister B. zwrócił się do komendanta głównego o „pilne sprawdzenie i kontrolę powodów”, dla których władze uczelni nie zostały wcześniej poinformowane o działaniach policji.

    – szef MSWiA, „wyraził swoje ubolewanie, że doszło do takiej sytuacji zwłaszcza, że sam jest absolwentem Uniwersytetu Szczecińskiego”. Joachim B. podkreślił jednocześnie, że w Polsce nie ma przyzwolenia na propagowanie faszystowskiego, komunistycznego lub innego totalitarnego ustroju państwa, „jednak nie dotyczy to badań naukowych”.
    – Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Joanna Biranowska-Sochalska poinformowała, że policjanci weszli na teren uniwersytetu w związku z „pisemnym zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 256 § 1 kk”, dotyczącego m.in. propagowania totalitarnego ustroju państwa.
    – „Z uwagi na złożenie do prokuratury pisma, w którym osoba zawiadamiająca wskazała, iż istnieje podejrzenie, że podczas organizowanej konferencji pt. +Karl Marx 1818-2018, urodziny Karola Marksa+, może dojść do publicznego propagowania treści totalitarnych, prokurator bez wszczynania śledztwa zlecił właściwej miejscowo jednostce policji jedynie poczynienie ustaleń w zakresie kwestii będących przedmiotem zawiadomienia, w celu jego zweryfikowania, niezbędnych do podjęcia decyzji merytorycznej” – poinformowała Biranowska-Sochalska.
    – chodziło o „zweryfikowanie” formalnego zawiadomienia i „ustalenie, czy rzeczywiście zaistniało uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, na jakie wskazano”. „Każde zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa podlega sprawdzeniu i procesowej ocenie” – zaznaczyła Biranowska-Sochalska.
    – „Jesteśmy bardzo przerażeni tym wszystkim, radykalizmem tego, co się stało. W najnowszej historii Polski to jest pierwszy taki przypadek, żeby służby mundurowe interweniowały w kwestii treści konferencji naukowej” – powiedział jeden z organizatorów konferencji.
    – Władze Uniwersytetu Szczecińskiego zapowiedziały w poniedziałek, że będą się domagały wyjaśnienia tej sprawy. W oświadczeniu przesłanym PAP powołały się na art. 227 prawa o szkolnictwie wyższym. Zaznaczyły, że nie było pozwolenia rektora na interwencję służb na terenie uczelni, nie poinformowano też rektora o planowanej interwencji.
    – Art. 227. Utrzymanie porządku i bezpieczeństwa na terenie uczelni
    1. Rektor dba o utrzymanie porządku i bezpieczeństwa na terenie uczelni.
    2. Teren uczelni określa rektor w porozumieniu z właściwym organem samorządu terytorialnego.
    3. Służby państwowe odpowiedzialne za utrzymanie porządku publicznego i bezpieczeństwa wewnętrznego mogą wkroczyć na teren uczelni tylko na wezwanie rektora. Służby te mogą jednak wkroczyć z własnej inicjatywy na teren uczelni w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia ludzkiego lub klęski żywiołowej, zawiadamiając o tym niezwłocznie rektora.
    4. Porozumienia zawarte przez rektora z właściwymi organami służb, o których mowa w ust. 3, mogą określić inne przypadki związane z utrzymaniem porządku i bezpieczeństwa uzasadniające przebywanie tych służb na terenie uczelni.
    5. Służby, o których mowa w ust. 3, są obowiązane opuścić teren uczelni niezwłocznie po ustaniu przyczyn, które uzasadniały ich wkroczenie na teren uczelni, lub na żądanie rektora.
    ———————————–
    Pytam jaki jełopy siedzą w Prokuraturze Rejonowej Szczecin-Zachód i kto dał im dyplomy?

    Kto dał dyplom i zatrudnił i awansował prokurator Biranowską-Sochalską [„chodziło o „zweryfikowanie” formalnego zawiadomienia i „ustalenie, czy rzeczywiście zaistniało uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, na jakie wskazano”. „Każde zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa podlega sprawdzeniu i procesowej ocenie”]

    A robota w Szczecinie trudna:
    „Oprawcy odcięli części ciała swojej ofiary, a następnie usmażyli je i zjedli” – mówi prok. Joanna Biranowska-Sochalska, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

    Kto jest ministrem sprawiedliwości i dlaczego jeszcze jest?
    Tak działa ustawa o IPN…
    ———————————–
    Bezprawie i Niesprawiedliwość kwitnie.

  30. @pombocek
    W kontekście uwagi: „…Nawiasem mówiąc, nie bawimy się już w takie rzeczy, ale co szkodzi przypuścić, że ontario bardzo przypomina sambę kukułeczkę, czyli starego Sprężynkę, nosiciela dwóch tysięcy nicków z kawałkiem.”

    15 marca 2013 z okazji 130 rocznicy śmierci Karola Marksa zamieścił na swoim blogu profesor Hartman w lirycznej formie tekst zatytułowany „Za co kochamy Marksa?”.

    A ja – Aaron Sprężyner …
    ….ale również Hortensja Ramiączko, Żorżeta Tyraspolska, Aateista, miłośnik czarnych jagód i samba kukułeczka…

    wyraziłem(wyraziłam) swój sąd o osobie Marksa, jego myśli i roli jaką ta myśl odegrała w historii najnowszej planety Ziemia.

    Oto tresc niektórych postow:

    Aaron Sprężyner
    15 marca o godz. 13:20

    Utożsamianie Marksa z tym co miało miejsce w Rosji, czy w Chinach to tak jakby stawiać znak równości między życiem i naukami Chrystusa, a tym czym ubogaca nas powszechny i katolicki na przestrzeni dziejów.
    Zresztą sam Marks zbyt wiele o przyszłej komunistycznej krainie szczęśliwości nie pisał. To już jego natchnionych uczniów patenty.
    Jeżeli już mieć o coś do Marksa pretensje to o to ,że służącej dzieciaka zmajstrował, a wszystkim mówił że to Engelsa robota.

    Aaron Sprężyner
    15 marca o godz. 18:00

    Można wierszem, ale można też również baśnie.

    Otóż dawno, dawno temu kiedy nie było jeszcze komórkowych, telefonów, internetu…Co więcej nie było nawet linii warszawskiego metra ludziom nie żyło się tak dobrze jak dzisiaj. Co prawda ludzie byli bardziej wytrzymali , bo potrafili pracować nawet po 12 godzin,14 godzin dziennie , a dzieci też jakby wcześniej zaczęły dorastać, bo w wieku 12 lat pracowały na umowę zlecenie w angielskich kopalniach, ale ogólnie nie było najciekawiej.

    I wieczorami rodzice -szczególnie tatusiowie czytali swoim dzieciom na dobranoc nie baśnie Andersena, ale czytanki słynnego brodatego Karola Marksa. Bo On tak jak Chrystus był również Żydem. I On również chciał zbawić ludzkość. Różnica była między nimi taka, że Chrystus obiecywał zbawienie „gdzieś tam” i ‚kiedyś tam”, a Marks chciał ludziom zrobić dobrze Tu na Ziemi i w naprawdę niedalekiej przyszłości.

    I dzieci słuchały wieczorami tych pięknych opowieści, gdzie nie trzeba będzie wcześnie wstawać, że będzie można trochę dłużej poleniuchować w łóżku, porządnie zjeść obiad i jeżeli pracować to w wymiarze 8 godzin dziennie.

    I panowie kapitaliści wystraszyli się ,ze dzieci jak dorosną to dalej będą pamiętały o tych legendach i zechcą się o nie upomnieć. Ale nie ,że będą składać podania, prośby, ale po prostu wywalą ich na zbity łeb z ich fabryk, kopalni, wytwórni wód gazowanych itd.

    I wystraszyli się poważnie. Uznali, że to nie są żart i wprowadzili te rzeczy kiedy Stalin z kolegami znaleźli się w środku Europy po II wojnie światowej ,bo nie chcieli u siebie rosyjskiej wersji idei żydowskiego Wernyhory.

    Aaron Sprężyner
    15 marca o godz. 18:48

    Widmo komunizmu krąży po Europie. Niestety krążyło, ale chwilowo dało sobie spokój

    A co dzieje się kiedy nie krąży świadczy to co dzisiaj wyrabia się na finansowych rynkach. Że nie wspomnę o recyklingowych umowach o zatrudnieniu .
    Czy było to możliwe w czasach kiedy rosyjskie trójki murarskie w Berlinie normy wydajności o 300% przekraczały. Oczywiście, że w gacie ze strachu w działach kadr robili w Londynie, czy Paryżu i umowy o pracę w trzech egzemplarzach sporządzali. A i pieniędzy jakby w bankach było mniej, bo w Polsce to oprócz gieesowskich placówek to tylko PKO kredytów udzielało.

    I dzisiaj kiedy nie ma straszaka …

    Aaron Sprężyner
    15 marca o godz. 22:51

    Pewnym usprawiedliwieniem Marksa może być jeszcze jedna okoliczność. Otóż mieszkając Londynie, w osiedlowej bibliotece publicznej natknął się przypadkowo na niezbyt zaczytane książki Hegla. Uznał, że sam może by tego nie wymyślił, ale po pewnych modyfikacjach z Hegla będą ludzie.

    I stąd oczywiście znane w niektórych kręgach tzw.”ukąszenie heglowskie” o którym mógłby coś powiedzieć ceniony wśród dyskutantów prof. Kołakowski.

    Niestety, jak wiele rzeczy, również ” ukąszenie” poszło na konto Marksa.

    Aaron Sprężyner
    16 marca o godz. 12:14

    Większość osób zadaje sobie fundamentalne pytanie „Jak oni mogli?”.
    Mam na myśli zauroczenie wiadomymi bajkami po zakończeniu II wojny światowej, a szczególnie fascynacje polskiej inteligencji .Nie tylko zresztą w Polsce, bo i we Włoszech pierwsze wybory w cuglach wygrali komuniści, a we Francji większość zadawała sobie dramatyczne pytanie „Dlaczego nie ONI?”
    Chodzi o uczucie zawodu, że to nie Armia Czerwona wyzwalała Paryż .

    Bo tak naprawdę to był straszny obciach i niezła kaszana nie być Ukąszonym przez Hegla i być za Starym Światem.

    A dlaczego takie zacierki na mleku?
    Każdy z przeciętnym IQ, który przed wojną nie latał z pieluchami wiedział jaka była Tamta Polska. Jaka struktura społeczna , jakie rozwarstwienie ,jakie szanse i perspektywy na sensowne życie, jak wyglądała demokracja bezprzymiotnikowa w sanacyjnym wydaniu .Oczywiście podstawowy warunek ,ze myśli się trochę dalej niż czubek własnego nosa.
    Wbrew pozorom fałszowanie wyborów, czy zamykanie opozycyjnych posłów na okres wyborów to nie był patent komuchów. Wystarczy poczytać trochę o wyborach 1930 i perypetiach niektórych mało popierających władzę polityków . Osobny rozdział to również wybory na tzw Kresach gdzie w „mało skomplikowany sposób” starano się wykazać ,że na białoruskich ,czy ukraińskich wsiach Polacy stanowią większość i tęsknym okiem wyglądają wieści z Warszawy.
    Można jeszcze wspominać i krainie miodem i mlekiem płynącej z lat 30 -tych jaką stanowiła II RP. Wystarczy poczytać na przykład „Pamiętniki bezrobotnych”. Jeszcze sprzed II wojny.

    A demokracja?
    No cóż w wyniku demokracji do władzy doszedł Hitler a Anglia ,czy Francja też dały nieźle d… w Monachium. Zresztą za oceanem tez było nie lepiej. To wówczas w USA skonstruowano pierwsze autobusy przegubowe. Przed przegubem jechali Biali, a z tyłu ….Oczywiście Amerykanie mówili, że w oponach było właściwie ciśnienie i wcale nie trzęsło na wybojach, ale niektórzy im nie wierzyli.

    A zresztą kto wygrał II wojnę?

    Oczywiście były różne opcje.
    Jedni twierdzili, że partyzanci z GL. Inni, że stara wiara z Batalionow Chlopskich. Ze studzienek warszawskich dobywał się głoś, że to wyłączna zasługa AK.
    A jaka była prawda wiedzialo każde dziecko z najmłodszej grupy przedszkolnej. To wujek Stalin dał popalić Germańcom.

    I chyba logiczne jest , że tam naprawdę musi być nieźle skoro tak i nim ładnie poszło.

    A zresztą większość na tajnych kompletach czytała Hegla i wiedziała co to jest determinizm dziejów i jak Duch Dziejów postanowi to nawet Narodowe Siły Zbrojne nic nie poradzą.

    To tak w skrócie ( bardzo dużym) dlaczego kiedyś kochano Marksa. Również w Polsce.

    Aaron Sprężyner
    17 marca o godz. 16:23

    Ciekawe gdyby tak przeprowadzić badania terenowe i na przeanalizować rywalizację 2 grup liczących po 10 osób

    Sceneria następująca:
    Ciemność
    Gęsty las olsowy
    zdradzieckie bagna
    wokół czyhające stado groźnych wilków
    zamieć śnieżna
    spadające kilogramowe szyszki z drzew
    mają jedną latarkę
    2 batony Mars i butelkę Coli

    W jednej grupie zwolennicy ponadczasowej teorii wolnorynkowej. Czyli:
    Dziesięć szczurów przybierających na czas eksperymentu ludzką postać o rozbieganych oczach i czujnie postawionych uszach.
    Każdy mający nadzieję że to jemu się uda znaleźć wyjście z pułapki kosztem oczywiście 9 pozostałych ,
    Wyrywający sobie z rąk latarkę i drogocenne batony
    modlących się aby wszystkich pożarły wilki tylko nie jego
    Po wymianie zupełnie bezsensownych propozycji każdy wyrusza osobno i postanawia na własną rękę wybrnąć z opresji…

    Niestety rano następnego dnia kanał informacyjny TVN24 podaje porażająca wiadomość…

    I druga grupa. Ci których nazwę drużyną harcerską w której koleżeństwo, odpowiedzialność za drugiego, zaufanie to nie górnolotne frazesy, ale w praktyce realizowane wartości. Owszem sytuacja jest nie najciekawsza ,ale nie panikują.
    Wszyscy jadą na tym samym wózku. Starają się trzymać razem. Mają pewność ,ze w razie niebezpieczeństwa (sfora wilków, bagienne podłoże, zaspy śniegu)jeden ostrzeże drugiego.
    Tempo dostosowują do tych którzy są najsłabsi .Jeden z uczestników nagle skręca nogę.
    Najsilniejszy z grupy deklaruje się, że pomoże kontuzjowanemu…itd

    Rano następnego dnia kanał informacyjny TVN24 podaje… nudną prognozę pogody.

    Aaron Sprężyner
    19 marca o godz. 17:24

    Bo tak po prawdzie to ta cała wolnorynkowa gra i 17 przymiotnikowa demokracja sprowadza się w gruncie rzeczy do jednego…

    Lata 80-te.
    Rynek napojów chłodzących i wszelkiego rodzaju oranżad opanowany jest przez 2 marki. Coca-Cola i Pepsi.
    Niestety w jakimś momencie równowaga w pozycji rynkowej zostaje zachwiana .Okazuje się, ze fanclub Coca Coli tłoczy w siebie większe ilości fantastycznych wyrobów tejże wytwórni gazowanych wód.
    W Pepsi konsternacja. Co robić?
    Pada jedyna sensowna propozycja. Obniżamy ceny swoich wyrobów i wtedy klienta odzyskamy. Tną ceny. I co się dzieje?
    I k… nic się nie dzieje. Działy sprzedaży alarmują ,że sprzedaż ani drgnęła. Znowu pytanie „ Co robić?”
    I ktoś w końcu wpada na pomysł, że może jednak wzmóc reklamę. Wynajmują niezła firmę PR. Ładują grube miliony i… cud.
    Ceny wróciły do dawnego poziomu, a sprzedaż wzrasta jak szalona. Koszty poniesione na reklamę zwracają się z nawiązką.
    Czyli, wolny rynek jednak działa. Wolny rynek nie zawiódł.

    A demokracja?
    Zjawisko ponadczasowe.
    Zbliżają się wybory. Jak zwykle 2 sensownych kandydatów. Rozemocjonowane sztaby wyborcze, entuzjastyczne poparcie tłumów. To widać
    Ale w tle na scenę wkraczają główni aktorzy. Specjaliści od pasty do zębów, kawy, firm ubezpieczeniowych, środków higieny osobistej, maści na odciski. Oni najlepiej wiedzą jak sprzedać swój jedyny w swoim rodzaju towar. Tym razem towarem może być kandydat na szeryfa, senatora ,czy samego prezydenta. I wychwalają dając przy okazji 4 – letnią gwarancję na ten jedyny niepowtarzalny wyrób.

    A teraz apel całkowicie współczesny.

    Czytajcie Marksa, czytajcie Biblię, a przede wszystkim czytajcie sambę kukułeczkę…i miłośnika czarnych jagód.

  31. „zapraszam do lektury pism Marksa i marksistów. Tak się składa, że to właśnie oni są specjalistami od zagrożenia totalitaryzmem.”

    Marks i jego uczniowie: Lenin, Stalin, Mao-tse-tong, Pol-pot, Fidel Castro to specjaliści od tworzenia totalitaryzmów a nie od zwalczania zagrożeń totalitaryzmem. Hartman dostał zaniku pamięci i pomieszania zmysłów, przestał panować nad słowem pisanym, ciężki przypadek psychiatryczny.

  32. Czytanie Marksa a postepowanie wedle jego zaleceń jest tak absurdalne jak oczekiwanie aby biskupi postepowali wedle zaleceń Chrystusa. Czysty absurd.

  33. @wbocek 17 maja o godz. 17:18
    oj, Ty z grubej rury od razu: pokaż, udowodnij, kaznodziejstwo jakieś… A ja tylko chciałem przypomnieć chamom chowającym się pod płaszczykiem emocjonalności, że w kulturalnym towarzystwie puszczać bąków nie wypada. P. Hartmana nie tyczyło, niektórych komentatorów owszem.

  34. @Aaron Sprężyner.
    17 maja o godz. 18:37

    „Czytajcie Marksa, czytajcie Biblię, a przede wszystkim czytajcie sambę kukułeczkę…i miłośnika czarnych jagód.”

    Popieram. Bo przez Marksa mozna sie dowiedziec co to jest kapitalizm (nadal aktualn analiza). Z Bibli (Stary i Nowy Testament) moza sie duzo dowieciec o starozytnych kulrurach na Bliskim Wschodzie (w czasie od ok. 3 tys. lat pne. do ok. pierwszych100 lat naszej ery).

    A od samby kukułeczki i miłośnika czarnych jagód mozna sie dowiedziec jakie bledy w rozumowaniu mozna zrobic (aby ich samemu uniknac) 😉

  35. Ale swoją drogą groteskowo brzmią treści postów @Lewego, @wbocka, filarów blogu ateistycznego, którego ateizm ubogacony jest oczywiście obywatelskością, którzy potępiają – i słusznie – zdarzenia z Pobierowa.
    Przecież powinni uzmysłowić, że na ich macierzystym blogu dzieje się prawie to samo.Jest myśl przewodnia i kto nie z nami, ten przeciw nam.

    Przecież jako Aaron Sprężyner – ze swoimi dosyć obrazoburczymi tezami – co i rusz narażony byłam na „administracyjne procedury”.
    Od pewnego momentu czułam się trochę jak Żyd na aryjskiej stronie w czasach II wojny światowej.
    „Ja tego Żyda poznaję, przecież to Srul z Krochmalnej, a nie żaden Malinowski” zamieniło „to przecież Aaron Sprężyner, a nie @Aateista, @miłosnik czarnych jagód, czy @samba kukułeczka”.
    Nos, czarne włosy zastąpiły poetyka moich postów, sentyment do twórczości Miłosza, przytaczanie impresji po zakończonych lekturach.
    To one były ponoć w ich oczach moim znakiem firmowym.
    I oczywiście w majestacie prawa w odpowiednim momencie wkraczały służby porządkowe w osobie Redaktora Jacka Kowalczyka i …

    …jako nie swój lądowałem za murem…blogu.

    Takie procedury rządzą aryjsko-obywatelską częścią miasta-blogosfery.

    Również.

  36. waldi 17 maja o godz. 20:32

    to dlaczego go polska prokuratura tak zwalcza? Nielogiczne.
    PIS to totalitaryzm, po drodze mu więc z Marksem i jego uczniami.

  37. Marks w zaświatach zaciera ręce.

  38. Aaron Sprężyner.
    17 maja o godz. 18:37

    Jak jest za co się ukłonić, Aaronku, to się kłaniam, a dłońmi zamiatam ziemię za piętami. I w podzięce w Twe ręce epizodzik perswaduję.

    ROSÓŁ KRĄŻY NAD EUROPĄ

    Grabarze marzą, żeby coś zagrzebać, my melioranci – odwrotnie. Jeden kumpel wygrzebał czarny bursztyn wielkości cegły, drugi – coś jakby skamieniały pieróg nadziany ametystami. Mnie się trafiła broszurka. Nie w ziemi – w muzeum. W ziemi był karabin z wojen napoleońskich. Trząsłem się ze strachu, żeby nie wystrzelił, ale przysłużyłem się nauce. Dostałem za to broszurkę o sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej.
    W nowej rzeczywistości robiłem, jako bezrobotny, odwodnienie nowej chałupy postawionej na starym fundamencie. Trudno w takim historycznym miejscu myśleć tylko o robocie. Kopię na czarno za psi grosz, trzęsę się – tym razem z chciwości – dokładnie się przyglądam każdemu ziarenku piasku. Naraz puk coś w czoło. Mało nie zemdlałem. Nie mogłem sam się puknąć, bo obie ręce miałem zajęte. Patrzę: papierowy gołąbek zapisany na grzbiecie i na brzuszku. Rozkładam – a to „Odezwa KOMITETU ROBOTNICZEGO Partyi soc. rew. PROLETARYJAT, Warszawa 1882”.
    – O kurde! – mówię. – Coś o czyimś pradziadku.
    Wyłażę z wykopu, siadam pod lipą, składam litery:
    „Przyczyną nędzy i wszelkiego ucisku w społeczeństwach dzisiejszych jest nierówność i niesłuszność przy podziale bogactw między rozmaite społeczeństw onych klasy. Jakkolwiek bogactwa są rezultatem pracy, nie przypadają jednak w udziale tym, którzy pracowali nad ich wytwarzaniem, Przy dzisiejszym ustroju społecznym klasy uprzywilejowane, nie pracując wytwórczo, zagarniają przeważną część bogactw pracą dobytych, klasa zaś robotnicza, ograbiona z owoców swej pracy, nędzę i upodlenie znosić musi. Stosunek taki dwu tych klas, oparty na wyzyskiwaniu pracujących, istnieje w społeczeństwach od dawien dawna, powierzchownie tylko zmieniając od czasu do czasu postać swoją. Początków podobnego stanu rzeczy szukać należy aż w tych odległych wiekach, kiedy jednostki lub grupy silniejsze, opierając się jedynie na prawie pięści, zagarnęły w swe ręce przemocą czy też oszustwem ziemie i wszelkie narzędzia pracy”.
    – Jak w odległych wiekach – mówię – to nie ma o czym gadać. Ja tam postaci zmieniać nie będę.
    Złożyłem gołąbka z powrotem.
    – Za stary na rosół.
    Puściłem – niech krąży nad Europą.

  39. Lektura dzieł Marksa zawsze jest inspirująca dla otwartych umysłów zachowujących trzeźwy krytycyzm oraz pamiętajacych, że ów myśliciel pisał swe główne prace w latach 1843-1875, a umarł w 1883.

    ‚Jedna tylko alternatywa pozostała Europie. Albo barbarzyństwo azjatyckie pod moskiewskim przywództwem zaleje ją jak lawina, albo musi ona odbudować Polskę tak, aby między nią a Azją stanęło dwadzieścia milionów bohaterów i by dzięki temu zyskała ona na czasie na dokonanie swego społecznego odrodzenia’ (1866).

    ‚Nie brak ludzi naiwnych, którzy sądzą, że dziś wszystko się zmieniło, że Polska przestała być „potrzebnym narodem”, jak napisał pewien Francuz, i pozostała tylko sentymentalnym wspomnieniem, a sentymenty i wspomnienia nie są notowane na giełdzie. Ale cóż się właściwie zmieniło? Czy zmniejszyło się niebezpieczeństwo? Nie. Tylko ślepota intelektualna klas rządzących w Europie doszła do swego zenitu. Polityka Rosji jest niezmienna, co przyznał oficjalny historyk moskiewski Karamzin. Jej metody, jej taktyka czy manewrowanie, mogą się zmieniać, ale gwiazda polarna tej polityki – opanowanie świata – jest gwiazdą stałą’ (1866)

    ‚Czy potrzeba szczególnej przenikliwości, by zrozumieć, że wraz z warunkami życia ludzi, ich stosunkami społecznymi, bytem społecznym, zmieniają się także ich wyobrażenia, poglądy i pojęcia – słowem, także ich świadomość? Czegóż dowodzi historia idei, jeżeli nie tego, że produkcja duchowa przeobraża się wraz z materialną? Ideami panującymi każdego okresu były zawsze tylko idee klasy panującej.’

    ‚Burżuazja jest niezdolna do pozostawania nadal klasą panującą społeczeństwa i do narzucania społeczeństwu warunków istnienia swej klasy jako normy regulującej. Jest ona niezdolna do panowania, gdyż jest niezdolna do zapewnienia swemu niewolnikowi egzystencji bodaj w ramach jego niewolnictwa, gdyż jest zmuszona spychać go do takiego stanu, przy którym musi go żywić, zamiast być przezeń żywiona’.

    ‚Należy raczej zarówno rząd, jak i kościół pozbawić wszelkiego wpływu na szkołę’ (1875).

    ‚Współczesny ancien regime jest raczej tylko komediantem porządku światowego, którego prawdziwi bohaterowie są martwi.(…) Aktualny nacisk musi stać się silniejszy poprzez dodanie świadomości nacisku, wstyd musi być większy poprzez jego upublicznienie’.

    ‚Krytyka religii rozczarowuje człowieka po to, by myślał, działał, i kształtował swoją rzeczywistość jako rozczarowany człowiek, który odzyskał rozum, i się porusza wokół siebie samego, a więc wokół swojego prawdziwego słońca. Religia jest jedynie iluzorycznym słońcem, które się kręci wokół człowieka tak długo, jak on sam nie rusza się wokół samego siebie’.
    ————————————————–
    ‚Bezpośrednim, przyrodniczym, koniecznym stosunkiem człowieka do człowieka jest stosunek mężczyzny do kobiety.(…) Wedle tego stosunku można więc ocenić poziom całej kultury człowieka. Charakter tego stosunku świadczy o tym, w jakiej mierze człowiek stał się dla siebie istotą gatunkową’.

    ‚Błazen czuje się jak ryba w wodzie tylko w atmosferze powszechnego zamieszania, które sam wywołał’.

    ‚Eunuch nie jest w pełni człowiekiem, nawet jeżeli ma dobry głos’.

    Istnieje dwojaka śmiałość: śmiałość płynąca z wyższości i śmiałość zrodzona z ciasnoty umysłu.

    ‚Na to, by w danym kraju zapanował socjalizm, wystarczy wprowadzić w nim demokrację’.

    ‚Prawo o cenzurze nie jest prawem, tylko środkiem policyjnym. I jest to zły środek policyjny, bo nie osiąga tego, co zamierzono, a osiąga to, czego nie zamierzono’.

    ‚Przed wilkiem i tygrysem można się bronić prochem i ołowiem, ale na a posteriori „śmierdziela” nie ma lekarstwa‚.

    ‚Współczesna fizjologia ustaliła, iż u zwierząt wyższych gatunków płodność maleje, pozostając w odwrotnym stosunku do rozwoju systemu nerwowego, a zwłaszcza do rosnącej masy mózgowej. Nikt jednak nie zaryzykowałby twierdzenia, że wymieranie angielskiej arystokracji ma coś wspólnego z nadmiernym rozrostem mózgu’.

  40. samba kukuleczka
    18 maja o godz. 13:19

    … nie dorabiaj sobie stara q… martyrologicznego życiorysu… jesteś – sądząc po twoich forumowych wypocinach – pospolitą zjebką…

  41. Lewy
    16 maja o godz. 19:38

    Lewy pisze, cytować warto:

    „Tylko JPII , Rydzyk i pan Bóg nigdy sie nie mylą”.

  42. Esteban Peres
    17 maja o godz. 8:36

    Esteban Peres pisze, cytować warto:

    „A może by tak napisać po polskiemu?”.

  43. Lewy
    16 maja o godz. 19:38

    Lewy pisze, a potwierdzić warto:

    Zachodni kapitaliści okazali się marksistami, natomiast polscy marksiści (np. Balcerowicz, Kwaśniewski, Miller itd.) okazali się kapitalistami tworzącymi krwiopijczy system do dziś obowiązujący w Polsce.

  44. ontario
    20 maja o godz. 21:22
    ontario
    21 maja o godz. 0:44

    …marksistowska forumowa menda ontario podsrywa jak zwykle…

css.php