Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Kościół

10.06.2018
niedziela

Odnowa moralna – ludzka, nie kościelna

10 czerwca 2018, niedziela,

Zastawili Polskę pomnikami papieża, nazwali tysiące ulic i szkół jego imieniem, budują setkami coraz większe i brzydsze kościoły, zatracają się w gigantomachii, ścigając się na największe pomniki Jezusa i najwyższe krzyże. Jezus, jeśli istniał, w grobie się przewraca!

Przerażeni sobą, codziennymi świadectwami własnego upadku moralnego – złodziejstwa, pazerności, pedofilii, intryganctwa, żądzy władzy – każdego dnia sieją ciemnotę, potwarz i nienawiść. Tym podlejsze, im bardziej obłudnie zatroskanym i świętoszkowato modulowanym czynią to głosem. Coraz chciwiej wyciągają rękę po publiczne pieniądze, lecz widzą, że i tak jest mało i będzie już tylko mniej. Co mogli wyssać przez tysiąc lat, to wyssali, lecz chętnych na zakup trefnej przepustki do raju ubywa, a ziemię wzięło się już całą, którą wziąć się dało. Takoż i budynki. Odtąd może już tylko ubywać. Tak właśnie upada potęga Kościoła – bo przed upadkiem kroczy pycha.

Sto PiS-ów ani stu Rydzyków nie jest w stanie zawrócić polskiego społeczeństwa z drogi rewolucji moralnej, którą jak maruderzy podążamy od końca XIX w., zawsze kilka dekad w tyle za i tak niespiesznym Zachodem. A jednak osiągnęliśmy wiele, zważywszy że na hamulcach postępu nieustannie uwiesza się potężne grono tęgich biskupów. A jednak! Nawet najciemniejszy z księży nie będzie już pomstował na demokrację, na równouprawnienie wyznań, na niezamężne kobiety w ciąży, nie będzie straszył piekłem małych dzieci ani modlił się o nawrócenie Żydów-zabójców Chrystusa.

Nie pochowa też samobójcy ani nieochrzczonego dziecka za cmentarnym murem. O niewolniczej, przymusowej pracy i obowiązkowych podatkach na Kościół, o chłoście za nieobecność na mszy i mordowaniu niewierzących nie pamiętają już najstarsi górale (a szkoda). O gorliwości w tworzeniu reżimów Mussoliniego, Franco czy Salazara, o heroizmie w ratowaniu esesmanów przed stryczkiem ten i ów na szczęście jeszcze pamięta. Jednak dziś Kościół sam odżegnuje się od swych nauk i praktyk sprzed niespełna stu lat. Albo się ich wypiera.

Już nawet to tak niedawne wykpiwanie pracy zawodowej kobiet i pobłażanie dla przemocy wobec nich znika z księżowskiej agendy moralnej. Tak jak znikło niedawno straszenie uwiądem rdzenia, a nawet (nie do końca) straszenie Żydem i Arabem – strach przestał się bowiem dobrze sprzedawać. Szybko poszło – dekada za dekadą najbardziej wsteczne i ciemne, pełne pogardy, zabobonu i przemocy kościelne grepsy pogrążają się na powrót w szambie moralnym, z którego wyciągnęło je niegdyś na powierzchnię życia szaleństwo zwane średniowieczem. Przykryła je pomroka wstydu, który odczuwają nawet sami księża.

Wielka rewolucja moralna trwa już od czasów reformacji. Narody powiedziały „nie” mordowaniu innowierców i „heretyków”, przemocy religijnej, totalitarnej władzy kościelnej, torturom, upodleniu i zniewoleniu włościan, przywilejom arystokracji i kleru, tępemu zabobonowi, który prześladował naukę i wszelką wolność, a nawet wszelką świeckość. Udało się pokonać kościelny opór wobec niezliczonych przejawów postępu – ustrojowego, technicznego i medycznego.

Nikt nie mówi już, że samolot to ikarowe bluźnierstwo, a transfuzja krwi to kanibalizm. Udało się odebrać papieżom i biskupom znaczną część ich pasożytniczej władzy i przywilejów. Żydzi nie siedzą już z „łatami” na rękawach w kościelnych gettach Italii, a mapa Europy nie jest już upstrzona biskupimi dyktaturkami. Zrobiono naprawdę bardzo wiele, by pogrzebać totalitarne średniowiecze i jego straszliwe relikty. Kosztowało to morze krwi – zwłaszcza że chętnych do naśladowania imperium katolickiego w nowych czasach nie zabrakło, a środki działania, które znalazły się w ich rękach, okazały się po stokroć skuteczniejsze niż te, którymi dysponowały inkwizycja i hordy krzyżowców pustoszących Wschód.

A jednak nadal społeczeństwo pozwala na to, by kwestię moralności publicznej i osobistej kojarzono z tą właśnie instytucją. Kościelne obsesje na punkcie seksu sprawiły, że przeciętny człowiek identyfikuje z tą sferą całą semantykę języka moralności. W tym groteskowym skarleniu moralność redukuje się do kwestii właściwego obcowania płciowego kobiet, a cnota do integralności ich krocza w noc poślubną. Pozwoliliśmy na to, by hipokryci i obleśni obsesjonaci zawłaszczyli dyskurs moralny i podporządkowali go swoim brudnym myślom i frustracjom. Ba, nawet pojęcie odnowy moralnej zostało przez nich zawłaszczone! To oni posługują się tą frazą, określając nią to wszystko, co umacnia ich władzę i zwiększa podległość społeczeństw i państw ich doktrynom i nadzorowi. Musimy z tym skończyć!

Nie bójmy się sięgnąć po język moralności. Nie pozwólmy go bez reszty zawłaszczać przez ludzi, którzy grzeszyli i nadal grzeszą myślą, mową i uczynkiem w stopniu nieznanym innym organizacjom i grupom społecznym. Słowem, nie bójmy się mówić o odnowie moralnej życia społecznego, której tak potrzebujemy.

Oto czego potrzebujemy, aby nasze życie społeczne, a w pewnej mierze również osobiste stało się godne naszych czasów i krwi milionów przelanej za wyzwolenie od średniowiecza:

– Potrzebujemy szacunku dla prawa i wartości demokratycznych: równości, swobód politycznych i osobistych, wolności przekonań i sposobu życia, a także neutralności religijnej państw i równego traktowania przez państwo świeckich i religijnych organizacji i związków.

– Szacunku dla pluralizmu poglądów, obyczajów, wyznań i wartości, przejawianych przez różne grupy społeczne i mniejszości narodowe, a także dla wolności sfery publicznej i równych praw do publicznego manifestowania swoich poglądów i tożsamości.

– Wrażliwości na przejawy dyskryminacji „obcych” i mniejszości, w tym mniejszości etnicznych, osób chorych i niepełnosprawnych, osób zagrożonych wykluczeniem społecznym i zawodowym, a szczególnie dla piętnowanych dziś najczęściej osób LGBT, w tym wrażliwości na ich potrzeby, na czele z prawem do formalnego uznawania ich związków.

– Szacunku dla przyrody i odpowiedzialności za jej dobrostan, a zwłaszcza za zwierzęta, którym sprawiamy ogrom cierpień.

– Solidarności z innymi narodami kontynentu i świata w dotykających ich nieszczęściach oraz we wspólnej odpowiedzialności za pokój na świecie i ratowanie ludzkości przed klęską ekologiczną.

– Odrzucenia narodowego egoizmu, mitomanii i pychy, prowadzących do szowinizmu i wrogości, a także do niesprawiedliwej dominacji gospodarczej i wyzysku.

– Troski o dzieci, narażone na przemoc, biedę i brak należytej edukacji, oraz o osoby starsze, narażone na lekceważenie, deprecjonowanie i brak należytej opieki medycznej.

– Troski o prawa kobiet, wciąż narażonych w większym stopniu niż mężczyźni na nierówne traktowanie i przemoc.

– Odrzucenia przemocy i przymusu jako środków działania władzy tam, gdzie możliwe są kompromisy i regulacje.

– Poszanowania pracy ludzkiej i zrozumienia dla potrzeby bezpieczeństwa i stabilności zawodowej i życiowej, zwłaszcza osób starszych bądź z innych powodów słabszych.

Gdyby chrześcijanie choć trochę byli chrześcijanami, a zwłaszcza gdyby katolicy byli nimi, to walczyliby o te wartości już od dwóch tysięcy lat. Ale jakoś nie starczyło papieżom i biskupom tych kilkunastu stuleci sprawowania władzy w Europie, aby zadbać o wolność, równość i niedyskryminowanie. Za to z sadystycznym uporem oddawali się krzewieniu ich przeciwieństw. A potem, gdy w reakcji na kościelny ucisk nastała wielka rewolucja, zwana nowoczesnością, zwalczali ją ze wszystkich sił, i to w nieśmiertelne imię „odnowy moralnej”. Gdy zaś do ich zakamieniałych serc docierało to i owo z nowych wartości, nie omieszkali odtrąbić, że to ich zasługa. O wstydzie, a właściwie jego braku!

Przestańmy być jak nasi dziadowie, którzy czym bardziej ich pleban cisnął, tym mocniej ściskali czapki w dłoniach i niżej się mu kłaniali. Nie pozwalajmy przewrotnym obłudnikom poniewierać słowami moralności i ośmieszać ich patosu. Tak, tak, chodzi właśnie o odnowę moralną! We własnej osobie! Nie wstydźmy się tego wyrażenia. Język moralności jest naszą własnością, choć zostaliśmy z niego ograbieni przez uzurpatorów. Zacznijmy nazywać rzeczy po imieniu i nie dajmy się więcej tumanić ani szantażować przez hipokrytów mających czelność przedstawiać się jako strażnicy moralności, a nawet (o pycho ludzka!) wysłannicy i rzecznicy Boga.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 66

Dodaj komentarz »
  1. Doczytałem do miejsca: „ziemię wzięło się już całą, którą wziąć się dało” i dalej nie uda mi się przebrnąć przez tę litanię.

    Wzięli! A dlaczego LOOSER nie umie napisać, kto tę ziemię im dał i za co? Że ziemię dali ateiści, którzy w Magdalence sprzedali się za 100 mld (na tyle szacuje się wartość danej ziemi). Sprzedali się za stołek prezydenta dla Jaruzeslkiego, za stołki dla Kiszczaka i innych ateistów, za bezkarność.

    Dopóki LOOSER nie napisze prawdy, że to DANIE ziemi było uprzywilijowaniem jednej grupy kosztem innych grup, w tym także LOOSERA, to tylko jedno ma sens: bluz-luz i do przodu!

  2. „Szacunku dla pluralizmu poglądów, obyczajów, wyznań i wartości, przejawianych przez różne grupy społeczne” to Hartman poplynal. Od kiedy to Hartman uznaje pluralizm pogladow?

  3. Jak zwykle w sedno.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Gdyby chrześcijanie choć trochę byli chrześcijanami, a zwłaszcza gdyby katolicy byli nimi, to walczyliby o te wartości już od dwóch tysięcy lat”.

    Szanowny Panie Profesorze. Pragnę uprzejmie przypomnieć, że Kościół katolicki nigdy nie miał nic wspólnego z chrystianizmem, założonym przez Jezusa z Nazaretu. Przeciwnie. Był, i nadal jest – jego zaprzeczeniem.

    Kościół rzymsko–katolicki powstał dzięki sojuszowi ołtarza z tronem – czyli działaniu, które zostało wielokrotnie potępione w Biblii – pod koniec IV wieku. Właśnie wtedy cesarz Teodozjusz I dokończył dzieła rozpoczętego przez Konstantyna i ustanowił katolicyzm religią państwową. Stało się to możliwe, ponieważ miliony osób zostało oszukanych przez duchownych, którym wygodniej było sfałszować prawdę niż uszlachetnić siebie.

    Stanowiło to punkt kulminacyjny procesu, zapoczątkowanego w trzecim stuleciu, kiedy to, jak podano w książce pt. From Christ to Constantine: „wiara chrześcijańska przestała wymagać prowadzenia chrześcijańskiego życia”.

    Do czego doprowadziło uznanie tej odstępczej formy chrystianizmu przez państwo? W książce Imperial Rome wyjaśniono: „Zaledwie 80 lat po ostatniej wielkiej fali prześladowań sam Kościół zaczął tępić heretyków, a jego duchowni sprawowali władzę niemal równą cesarskiej”.

    Na pewno nie to miał na myśli Chrystus, kiedy mówił, że jego uczniowie „nie należą do świata” i że zwyciężą go nie przez stosowanie przemocy, ale dzięki wierze.

  6. ontario
    11 czerwca o godz. 0:14

    ontario ta dyżurna klesza gnida jak sama o sobe pisze – cytować zawsze:
    „Tak, ja ontario jestem ofiarą kolektywu biskupa, proboszcza i wikarego polskiego kościoła…porzucona i sfrustrowana, piszę tu, bo mogę darmo popierd…olić po godzinach”.

    I ontario pierd…oli… dotknięta (qva męska) do żywego tekstem o polskim kościele katolickim o jego „upadku moralnym – złodziejstwie, pazerności, pedofilii, intryganctwie, żądzy władzy – każdego dnia sieją ciemnotę, potwarz i nienawiść. Tym podlejsi, im bardziej obłudnie zatroskanym i świętoszkowato modulowanym czynią to głosem. Coraz chciwiej wyciągają rękę po publiczne pieniądze, lecz widzą, że i tak jest mało i będzie już tylko mniej…

  7. Cytować warto:

    „Zastawili Polskę pomnikami papieża, nazwali tysiące ulic i szkół jego imieniem, budują setkami coraz większe i brzydsze kościoły, zatracają się w gigantomachii, ścigając się na największe pomniki Jezusa i najwyższe krzyże. Jezus, jeśli istniał, w grobie się przewraca!

    „Przerażeni sobą, codziennymi świadectwami własnego upadku moralnego – złodziejstwa, pazerności, pedofilii, intryganctwa, żądzy władzy – każdego dnia sieją ciemnotę, potwarz i nienawiść. Tym podlejsze, im bardziej obłudnie zatroskanym i świętoszkowato modulowanym czynią to głosem. Coraz chciwiej wyciągają rękę po publiczne pieniądze, lecz widzą, że i tak jest mało i będzie już tylko mniej. Co mogli wyssać przez tysiąc lat, to wyssali, lecz chętnych na zakup trefnej przepustki do raju ubywa, a ziemię wzięło się już całą, którą wziąć się dało. Takoż i budynki. Odtąd może już tylko ubywać. Tak właśnie upada potęga Kościoła – bo przed upadkiem kroczy pycha„.

    „Kościelne obsesje na punkcie seksu sprawiły, że przeciętny człowiek identyfikuje z tą sferą całą semantykę języka moralności. W tym groteskowym skarleniu moralność redukuje się do kwestii właściwego obcowania płciowego kobiet, a cnota do integralności ich krocza w noc poślubną. Pozwoliliśmy na to, by hipokryci i obleśni obsesjonaci zawłaszczyli dyskurs moralny i podporządkowali go swoim brudnym myślom i frustracjom.

    „Nie bójmy się sięgnąć po język moralności. Nie pozwólmy go bez reszty zawłaszczać przez ludzi, którzy grzeszyli i nadal grzeszą myślą, mową i uczynkiem w stopniu nieznanym innym organizacjom i grupom społecznym„.

  8. @off topic

    Wysypali wczoraj w moim mieszkaniu od groma pluskiew .Po ostatniej tego typu wizycie miałem dużo sprzątania ,trochę czasu zajęło mnie wytępienie niechcianych gości .Niestety nie zmieniłem zamków w drzwiach ,zapewne nie powstrzymało by to bydlaków ale utrudniło by całą sprawę .Wczoraj wrzucili nawet robaki do komody gdzie trzymam suplementy treningowe a w innej szufladzie trochę książek .Zastanawiam się jaki wydział w policji zajmuję się takimi „czynnościami ” ? Czy są to ich standardowe procedury postępowania ? .Z chęcią odwiedził bym ów wydział i bohaterów którzy tam pracują ,oni mają prawdopodobne swoja siedzibę ,pracują tam konkretni ludzi z imienia nazwiska i stopni .Ci zaś „ludzie” mają swoje rodziny ,które też by chętnie odwiedził i zapytał małżonka/e czy wiedzą czym zajmują się ich drugie połowy w pracy ? Informacja że małżonek to skończone bydle zapewne nie była by dla nich nowością no chyba że umieją oddzielać lepiej życie osobiste od zawodowego niż personel pilnujący obozy koncentracyjnych . To że stało się to wszystko  akurat wczoraj po zamieszczeniu mojego komentarza na Rcjonalista.tv o „nieludzkiej amantce  która preferuje policyjne metody podrywu ” to zapewne przypadek …prawda ? 

  9. ontario
    11 czerwca o godz. 0:14
    Aleś Ty biedny!

  10. Ontario: „Że ziemię dali ateiści, którzy w Magdalence sprzedali się za 100 mld (na tyle szacuje się wartość danej ziemi). Sprzedali się za stołek prezydenta dla Jaruzeslkiego, za stołki dla Kiszczaka i innych ateistów, za bezkarność.”
    A konkretnie jacy ateiści rozdali byli tę ziemie? Turowicz, Wałęsa, Wielowiejski, Hall, Mazowiecki et consorte? Wszyscy katoliki, nawet Michnik napisał że „czuje się chrześcijaninem..”

  11. http://bragiel.blox.pl/2018/04/O-facet-kiedy-na-mnie-spojrzales.html
    Otóż jakaś polska niewiasta skarży się na to, że ktoś się na nią patrzy…
    Tak, nic tu sobie nie wymyśliłem!
    Jeszcze 10 lat nie pomyślałbym, że wariactwo współczesnego świata sięgnie tak daleko, iż będę pisał felieton o …potencjalnych karach za patrzenie się.
    Absurdy feminoterroryzmu przerosły jednak moje najczarniejsze sny i dziś nawet sam fakt patrzenia się na kogoś, może być już karany,
    zatem zapraszam na mój nowy artykulik.
    http://bragiel.blox.pl/2018/04/O-facet-kiedy-na-mnie-spojrzales.html

  12. Małe i duże skandale obyczajowe, finansowe niespecjalnie zaszkodziły kościołowi w Polsce. Rzeczywiście wierni, wierni pozostali. Ci, dla których kościół to tylko tradycyjny ceremoniał nadal chrzczą dzieci, chodzą dwa razy w roku do kościoła i przyjmują ,,kolędę”, choć nauki biskupów mają w głębokim poważaniu. Dopiero skandal na miarę irlandzkiej afery z martwymi dziećmi w klasztornym szambie czy śmierci kobiety której odmówiono medycznie uzasadnionej aborcji i pedofilskich wyczynach dobrodzieji może spowodować wstrząs. Wtedy może nieposyłanie dzieci na ,,religię” przestanie być powodem do wstydu.

  13. „Przestańmy być jak nasi dziadowie, którzy czym bardziej ich pleban cisnął, tym mocniej ściskali czapki w dłoniach i niżej się mu kłaniali.”

    A kiedy to pleban cisnal Waszych dziadow?
    A naszym dajcie spokoj.

  14. Sytuacja dziś ,wczoraj i jutro nie ma i wspólnego z moralnością.Bo jak jest je definicja ,panie profesorze.?Dla każdego inna i potrzebna do oceny swoich działań?Czy zabronienie wejścia pani Ochojskiej do sejmu naruszyłó moralność świętoszka pisowskego?Pytań tysiące ,odpowiedzi żadnej.Aby ocenić to co dziś w polityce ,należy odpowiedzi-ć na ,pytanie.Jest ludzka przyzwoitość ,jest draństwo i hucpa,jest upodlenie wyimaginowanych wrogów,jest szaleństwo ,paranoja i psychoza.,jest wzywanie Boga na daremno ,jest bezczelne wykorzystywanie wiary i religji do cełów politycznych,itd?Jeżeli to wszystko jest ,to pytanie o moralnóść jest kpiną z powagi sytuacji.

  15. „Zacznijmy nazywać rzeczy po imieniu i nie dajmy się więcej tumanić ani szantażować przez hipokrytów mających czelność przedstawiać się jako strażnicy moralności, a nawet (o pycho ludzka!) wysłannicy i rzecznicy Boga”
    By to dotarlo do „maluczkich i ucisnionych” takie momento mori powinno zawisnac na bilbordach, a owa upiorna historia KK o ktorej w szkole nie ucza powinna dotrzec do ludzi w formie darmowych ulotek. Chyba juz czas zaczac dzialac ostrzej bo jaki odbior maja apele p. Hartmana w porownaniu np. do apeli jasnogorskich, co-niedzielnej propagandy z ambon, czy tez torunskiej rozglosni docierajacej „pod strzechy”

  16. a ziemię wzięło się już całą, którą wziąć się dało. Takoż i budynki. Odtąd może już tylko ubywać.

    Oj naiwny, naiwny.
    A spadki? Babcie zapisujące w testamencie domy, pola i mieszkania Kościołowi to pies?

    Rydzyk mógł głupiutko wychlapać o tym bezdomnym, co mu dwa volkswageniki podarował tuż przed swoją śmiercią, ale że Kościołowi zapisywane jest całkiem dużo przeróżnych rzeczy, w tym także nieruchomości, to fakt.

  17. Koledzy handlowcy, komiwojażerowie, domokrążcy itd. Wyobraźcie sobie, że obracacie towarem, którego nie można sprawdzić, nie ma żadnej gwarancji, nie można go reklamować ani oddać, a ludzie nie patrząc na cenę walą drzwiami i oknami, żeby to kupić. Dodam jeszcze, że macie tego towaru zawsze pełne magazyny niezależnie od tego jak wysoki jest popyt. Zrezygnowalibyście z takiego biznesu?

  18. at48
    11 czerwca o godz. 10:30

    Tak, no, tak: w Magdalence nie było ateistów: Kiszczaka i towarzyszy. Przepraszam za pomyłkę.

  19. Tad. R. i salomon

    Dziekuję, dobrzy chrześcijanie, za dobre słowo apostolskie.

  20. Najgorszym naszym wrogiem, jest powszechne przekonanie, że Jezus, zwany chrystusem lub mesjaszem, był fajny i dobry. Nie był. Rozumowanie: Jezus – tak , wypaczenia i błędy jego nauki: nie – to prawdziwa choroba! J. i jego odjechane, szalone przesłanie, pasuje tak do naszej rzeczywistości i liberalnej demokracji, jak pięść do nosa. Im prędzej to zrozumiemy, przetrawimy i przemyślimy, tym szybciej zbudujemy normalne społeczeństwo. Chyba, że na zawsze mądrość i drogowskazy etyczne chcemy czerpać z kruchty.
    A dla sceptyków: kiedyż to J. wyrzekł się swojego „ojca”, uzależnionego od krwi psychopatycznego demona zła? Czym się od niego różnił, obiecując, że przyniesie miecz i rzuci na ziemię ogień?
    Yntelygentom polecam książkę byłego jezuity, Jacka Milesa: „Bóg, biografia”. Może cóś dotrze.

  21. Swietny teks. Jest nadzieja, ze kilku baranow przeczyta, zrozumie i pomysli.

  22. Spróbujmy spojrzeć na polski Kościół bez zaciekłości. Wiele rzeczy da się spokojnie omówić, oszacować. Niedawno zrobiłem takie obrachunki i pozostaję nadal zszokowany.
    Kardynałowie, biskupi, ojciec Rydzyk z zespołem i agenturą, przeczyste dziewice, ojcowie, księża, bracia i siostry zakonne, Opus Dei`owcy, Ordojurowcy, wszyscy czyniący zamęt w głowach, katecheci i egzorcyści, organiści i zakrystianie, murarze, dekarze, hydraulicy, sprzątaczki. Jest tego co najmniej 250 tysięcy ludzi!
    To tak jakby wszyscy dorośli, zdolni do pracy mieszkańcy Wrocławia byli wyłącznie na usługi Kościoła. Kościół nie uczestniczy w tworzeniu PKB. Ludzie ci są na utrzymaniu reszty Polaków. Nie ma znaczenia jaką drogą odbywają się przepływy pieniężne do kas kościelnych, na stole czy pod stołem, legalnie czy bezprawnie. Oszacujmy ile minimalnie to wynosi. Stan rzeczywisty jest niewątpliwie wyższy, nie dysponuję jednak bliższymi danymi. To co da się wyliczyć jest wystarczająco duże.
    Przyjmując umiarkowanie, że miesięczny dochód netto każdego z tych 250 tysięcy to tylko 2,5 tyś. zł. Otrzymujemy, doliczając tylko oskładkowanie na ZUS, podatki PIT i pracodawcy – 5 tys. zł. Kościół, wiadomo, nie płaci składek ani podatków, nie szkodzi, i tak wszystko razem hurtem płacą Polacy.
    Mnożąc 5 000 zł. przez 250 000 i to przez 12 miesięcy otrzymujemy skromne 15 miliardów rocznie. Do tego limuzyny, pałace, budowa i utrzymanie kościołów, kwiatki, pomniki papieża Polaka, pomniki smoleńskie, prąd, gaz, Internet, remonty, … to dalsze co najmniej 15 miliardów. Razem mamy już 30 miliardów. Nie, nie, to nie wszystko.
    Utrzymanie plebanii, domów zakonnych, kościelnych uniwersytetów, teologicznych wydziałów w uniwersytetach świeckich, seminariów duchownych, stad „księży-naukowców”, ich „prac badawczych”, „publikacji”. Osobną pozycją jest Uczelnia Kłamstw Wszelakich ojca Rydzyka (prawda jak absolwenci w TVPiS sobie świetnie radzą) oraz szczujnie radiowa i telewizyjna. Dalej – wydawnictwa kościelne, czasopisma religijno-polityczno-propagandowe. Pełno tego na wyprzedażach. szacuję to na 4 do 5 miliardów rocznie. No ładnie, ale to też nie koniec.
    Teraz sprawa delikatna – świętopietrze. Polska nigdy nie miała ulg, ba, nawet przez wieki za „karę” płaciła papieżom myto w podwójnej wysokości. Teraz, choć to super tajemnica, a oficjalnie to nawet tego już nie ma, szacunki w różnych sferach kościelnych podają aktualnie od 5 do 25 miliardów rocznie.
    Pora na zsumowanie. 15 + 15 + 4 + 5 = 39 miliardów złotych polskich rocznie. Na każdego więc obywatela Polski to nieco ponad 1000 zł. wliczając w to noworodki i starców nad grobem. To zaledwie po dwa 500+ od każdego.
    Taniocha, za taki wspaniały Kościół, wcale niedrogo. W końcu wierzących jest prawie 100%, a to nic, że do kościoła chodzi mniej niż 20% z nich.
    I jeszcze raz powtórzmy, Kościół nie uczestniczy w PKB a wszystko to ma. Ma z naszych pieniędzy. I nie ma znaczenia jaką drogą forsa doń trafia. Jest o co walczyć, jest czego bronić.
    I dlatego to Kościół musi rządzić bo głupi Polacy mogliby zapomnieć co mu się słusznie należy.

  23. Bez odnowy biologicznej mózgownic żadna inna odnowa jest niemożliwa.
    Będzie jak zwykle, od nowa to samo, i tak już od tysięcy lat.
    Jakość moralności uzależniona jest od jakości mózgownic ją tworzących i realizujących.
    O ile teoretyzować potrafimy czasami wspaniale o tyle z realizacją już całkiem do d… .
    Pisałem już to niejednokrotnie, prof.J.Aleksandrowicz postawił właściwą diagnozę ,że wadliwa struktura i działanie ludzkich mózgów są przyczyną wszystkich ludzkich nieszczęść. Szukamy daleko co jest bardzo blisko, biologia się kłania. Niestety , mało kto to rozumie ale tylko dlatego ,że ta diagnoza jest prawdziwa. I nie robimy prawie nic aby to zmienić, chociaż taka wiedza już jest a tzw. autorytety medyczne z powodu wadliwości rozumowania nie mogą przyjąć tego do wiadomości.

  24. Dopóki religie nie zostaną zlikwidowane i zakazane – nic się na świecie, a szczególnie w Polsce nie zmieni.
    Polski tępy boży ludek lubi żyć pod czarnym watykańskim buciorem od 966 roku.

  25. jedyne czego potrzebujemy to ” oddac Bogu co boskie a Cesarzowi co cesarskie” . Dopoki to sie nie stanie, niestety cala , ta niezmiernie potrzebna szopka to tylko parodia .

  26. Levar
    11 czerwca o godz. 11:41

    Levar – menda polska – dała głos jak to wsza…

  27. at48
    11 czerwca o godz. 10:30

    Ateiści w Magdalence (27)

    gen. Czesław Kiszczak
    Stanisław Ciosek
    Artur Bodnar
    Jan Janowski
    Jan Jarliński
    Mieczysław Krajewski
    Harald Matuszewski
    Jerzy Ozdowski
    Romuald Sosnowski
    Bolesław Strużek
    Jan Szczepański
    Tadeusz Szymanek
    Stanisław Wiśniewski
    Andrzej Gdula
    Bogdan Królewski
    Janusz Reykowski
    Aleksander Kwaśniewski
    Ireneusz Sekuła
    Jerzy Uziębło
    Władysław Baka
    Jan Błuszkowski
    Leszek Grzybowski
    Władysław Liwak
    Edward Radziewicz
    Bronisław Geremek
    Adam Michnik
    Jacek Kuroń

    Wierzący w Magdalence (12)

    Lech Wałęsa
    Andrzej Stelmachowski
    Władysław Frasyniuk
    Lech Kaczyński
    Tadeusz Mazowiecki
    Jacek Merkel
    Alojzy Pietrzyk
    Mieczysław Gil
    Witold Trzeciakowski
    Zbigniew Bujak
    Andrzej Wielowieyski
    Ryszard Bugaj

  28. KK to skomplikowana maszyna. Jej paliwem jest niczym nieudowodniona, nieobalalna bajka o Jezusie, który z niezrozumiałych powodòw został wysłany przez Ojca, aby nas zbawić. Rozprawianie się z tą bzdurą nie ma sensu. Bo owce wierzą , a nawet jak jakiejś owcy przyjdzie do głowy obrazoburcza myśl, ze coś z tym zbawicielem nie tak, to zawsze perswazja babci, teściowej, no i wszechwładnego katabasa, skłoni niedowiarka do dania sobie spokoju z tymi wątpliwościami, dla świętego spokoju. A co tam , nic się dziecku nie stanie, jak się je ochrzści. Jak sobie pochodzi dla „nauki”na katechezę, to tez nie zaszkodzi.
    I tak to funkcjonuje.
    Bo poslugujący się tym paliwem pasterze chyba w większości przypadków, nie wierzą w to,co wciskają w głowy owcom i baranom. Przecież tacy swiaątobliwi mężowie ,jak Wesołowski i Gil, nie gwałciliby na Dominikanie dzieci,gdyby wierzyli w sprawiedliwość boską. Choć być może , ze jakoś wierząc w boga, uważają, że da się go jakoś udobruchać, ze on na te ich figle z dziećmi popatrzy z wyrozumiałością.
    A to że te łotry grzmią, groza, udzielają moralnych lekcji, to cóż zrobić skoro owce dają się strzyc, pozwalają chędozyć świetym pasterzom jagniątka ?

  29. Levar
    A ty skarpetki do sandałów wyprał ? Szelki do gaci podciągnął?

  30. @janekwisniewski
    „Jedyne czego potrzebujemy to ” oddać Bogu co boskie a Cesarzowi co cesarskie” . Dopoki to sie nie stanie, niestety cala , ta niezmiernie potrzebna szopka to tylko parodia” -piszesz .
    Dopóki istnieje kaka z Watykanem na czele, tak się nie stanie z całą pewnością.
    Grabieże, mordercze krucjaty, płonące stosy, sojusze z każda władzą, obojętne, czy to król, cesarz czy faszystowski Franco albo Hitler (kto dawał paszporty i wizy do Ameryki południowej zbrodniarzom niemieckim jak nie papież Pius XII)? to prawdziwy „dorobek” katolicyzmu.
    Nadzieja w tym, że świat się zmienia nieporównanie szybciej niż dwieście, czterysta lat temu.
    Sekularyzacja całych społeczeństw postępuje wraz z „upadkiem” takich „matek” i „córek” kościoła, jak Francja, Hiszpania, czy Irlandia.
    Przyjdzie pora i na ostatni chyba bastion kaka w Europie, czyli Polskę.
    Tym szybciej, im PIS sprowadza do absurdu sojusz tronu i kościoła, czego symbolem jest gotowość premiera Krzywoustego, ups… Morawieckiego do rechrystianizacji Europy, którą zamierza wziąć na siebie i rząd, któremu przewodzi.
    Zostały chyba przekroczone Himalaje absurdu, a Bareji opadłaby szczęka do ziemi, bo w realu został pobity rekord „Misia” w tej kategorii.

  31. „Czarownica z Salem”
    11 czerwca o godz. 23:26

    „Czarownica z Salem” swoich pradziadków, swe prababcie, swoich jeszcze dawniejszych przodków nazwała tępym bożym ludkiem. Tak samo nazwała geniuszy polskiej sztuki, Mickiewicza, Norwida, Słowackiego, Krasińskiego, Kochanowskiego i wielu, wielu innych.

    Na szczęście, tepym bożym ludkiem nie nazwała przodków pana Hartmana, autora tego bloga, i tych wszystkich, którzy tworzyli judaizm a z niego chrześcijaństwo.

  32. gotkowal
    11 czerwca o godz. 18:50
    „Najgorszym naszym wrogiem, jest powszechne przekonanie, że Jezus, (…) był fajny i dobry. Nie był. (…) J. i jego odjechane, szalone przesłanie…”

    W mojej okolicy uczą, że aby krytykować jakąś ideę, nie narażając się na śmieszność, najpierw trzeba ją POZNAĆ oraz ZROZUMIEĆ. Wspominam o tym, ponieważ z Twojego komentarza wynika, że jak dotąd, nie udało Ci się osiągnąć żadnego z tych dwóch celów. W razie potrzeby służę pomocą.

  33. „…aby krytykować jakąś ideę, nie narażając się na śmieszność, najpierw trzeba ją POZNAĆ oraz ZROZUMIEĆ.” dezerter83

    Poznałem i nadal nie rozumiem ,że „…niczym nieudowodniona, nieobalalna bajka o Jezusie, który z niezrozumiałych powodòw został wysłany przez Ojca, aby nas zbawić.” Lewy

    Od czego nas zbawić, od efektów bajki? Kto tu tworzy problemy my ludzie czy domniemany, wszystkowiedzący , nieomylny, wszechmocny stwórca? Niejako walczy sam ze sobą. To się kupy dupy nie trzyma. Ma nas zbawić od skutków powołania do życia wadliwie działających tworów. Na czym polegał tzw. grzech, zw . też pierworodnym?
    Oczywiście można w to wierzyć i ja to rozumiem, ale jak to mawiał Staszic, „Wiara czyni człowieka głupim” i tyle w temacie.

  34. Będzie dużo roboty z usuwaniem tych pomników.

  35. Należę do tych kilku promili Polaków, którzy myślą podobnie jak profesor – w kwestii co trzeba zrobić, by pozbyć się kleszego garba – ale niestety nic z tego nie wyniknie, przynajmniej w bliższej i niestety dalszej, a nawet dalekiej przyszłości. Na zmianę mentalności ludu bożego nie ma co liczyć przez najbliższe 50, 70, a może nawet 100 lat, jeśli to w ogóle nastąpi przy tym praniu mózgów „obywateli” – w cudzysłowie, bo to raczej niewolnicy katabasów. Psioczą wszyscy, że za dużo kasy ciągnął, ale za klechę pedofila dadzą se obciąć rękę. Boć on przecie święty.

  36. Przygłupie „ontario” zmień nick bo ubliżasz pięknej kanadyjskiej prowincji.
    Prymitywnie kłamiesz fałszując fakty i historię.
    Wszyscy wymienieni przez ciebie >„ateiści” w Magdalence< to w rzeczywistości kryptokatolicy, dzięki którym kler w peerelu miał się bardzo dobrze.
    Wszyscy oni działali, a ci do dziś żyjący (tacy jak Michnik i Kwaśniewski) nadal działają na szkodę RP lobbując na rzecz kościoła i dzieląc się z jego klerem wspólnym korytem władzy i dobrobytu.

  37. A ta klesza menda ontario tak pisze o sobie – cytować zawsze:
    „Tak, ja ontario jestem ofiarą kolektywu biskupa, proboszcza i wikarego polskiego kościoła…porzucona i sfrustrowana, piszę tu, bo mogę darmo popierd…olić po godzinach”.

  38. „Powinniśmy wymagać od ateistów, prawosławnych czy muzułmanów oświadczeń, że znają i zobowiązują się w pełni respektować polską Konstytucję i wartości uznawane w Polsce za ważne” – napisała w swoim felietonie posłanka Mateusiak-Pielucha.
    A co, jeśli ktoś nie będzie chciał „respektować wartości uznawanych w Polsce za ważne”? „Niespełnianie tych wymogów powinno być jednoznacznym powodem do deportacji”
    —————————————————————–
    Ta pielucha mocno zakakana, bo rzadko zmieniana…ale katolicka.
    Smród od Sędziejowic aż do Pcimia.
    Wielki smród.

  39. dezerter83
    12 czerwca o godz. 14:09
    Poznałeś i zrozumiałeś? Łącznie z tą kalką starego mitu o koźle ofiarnym? No to gratulacje i życzenia dalszych sukcesów!

  40. Wojtek A.
    12 czerwca o godz. 20:37

    Mądry Wojtek A. uważa, że Kuroń i Kiszczak, Michnik itd. to nie ateiści. Powiedz to Michnikowi…

  41. „Czarownica z Salem”
    11 czerwca o godz. 23:26

    „Czarownica z Salem” piszę, że tępy lud boży od 966 roku jest tępy. To prawda, przed 966 ludek był ateistyczny, cywilizowany, nie praktykował odrażającego barbarzyństwa…

    „Czarownico z Salem”, gdyby nie przodkowie Hartmana, którzy to przodkowie genialnie wymyslili judaizm i z niego chrześcijaństwo (św. Jan Chrzciciel to przodek Hartmana, a nie mój – niestety – nie mój), to nadal składałabyś pierwodne dzieci w ofierze i miała jako kobieta tyle praw, co pies na łańcuchu czy krowa w oborze.

  42. gotkowal
    12 czerwca o godz. 20:59
    „Poznałeś i zrozumiałeś?”

    Też mógłbyś. Nie jesteś na straconej pozycji.

    Warto wiedzieć, że Jezus z Nazaretu, który był także wybitnym nauczycielem religii, uczył swych naśladowców, żeby byli jak dzieci — pokorni i skłonni do nauki.

    Nie powinno zatem nikogo dziwić, iż Jezus cieszył się widząc, że jego Ojciec, objawiał głębokie prawdy duchowe ludziom pokornym, bez względu na ich wykształcenie czy zdolności intelektualne.

    W Łukasza 10:21,22 Chrystus powiedział:
    „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi [we własnych oczach] , a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie (…) Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić”.

    Z powyższych słów, wynika, że warunkiem zrozumienia Biblii jest właściwe nastawienie. Nasz Stwórca w swej mądrości dał nam Księgę, którą w pełni mogą pojąć – dzięki Jego pomocy – tylko ludzie pokorni i gotowi się uczyć.

  43. Tad. R.
    12 czerwca o godz. 20:43

    Geniuszu kongenialny o nicku Tad. R., g… wiesz o wierze w ogóle, drugie g… o mojej wierze.

    Gdyby nie przodkowie Hartmana (którzy wymyślili judaizm i chrześcijaństwo) nadal byśmy żyli w nieobrażalnym barbarzyństwie, zarzynając pierwoodne dzieci i kobiety mając za istoty gorsze od psów.

    A moja wiara? Wierzę w siebie, w siebie, w swój rozum, w swoje ręce i jeszcze w piosenkę „From the Frozen plains”. Ale ty jesteś zbyt mądry, aby cokolwiek pojąć, dlatego nadal sr…j. To ci wychodzi najlepiej.

  44. Sukiennice
    Zaatakował nożem sprzedawcę z Sukiennic, a potem strażniczkę miejską na Szewskiej
    13 czerwca 2018 | 11:21

    … czysty etnicznie polak katolik…
    co to sie porobiło… co to się…?

  45. Gliński przeznaczy 100 mln zł na muzeum Jana Pawła II.
    Pieniądze dostanie fundacja Rydzyka
    .
    13.06.2018 11:06

  46. Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego (UKSW) otworzy wydział medyczny, choć nie spełnia ustawowych kryteriów, by kształcić lekarzy…
    Posłowie PiS na gwałt nowelizują ustawę o UKSW, by zdążyć na dzień przed głosowaniem nad Ustawą 2.0 Jarosława Gowina. Ta druga zakłada bowiem takie zmiany w szkolnictwie wyższym, które uniemożliwią tworzenie wydziałów lekarskich uczelniom nieposiadającym kategorii A+, A lub B+ w zakresie nauk medycznych lub nauk o zdrowiu. W skrócie: jeśli nie prowadzą np. studiów pielęgniarskich, nie mogłyby mieć wydziału medycznego.
    Poselski projekt nowelizacji ustawy o Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego wpłynął do Sejmu 29 marca.
    Artykuł 2. miałby przyjąć brzmienie: „Uniwersytet kształci oraz prowadzi badania naukowe w szczególności w zakresie nauk humanistycznych, społecznych, medycznych i teologicznych”.
    W czerwcu projekt pozytywnie zaopiniowały sejmowe komisje. W uzasadnieniu czytamy: „Biorąc pod uwagę znaczący niedobór kadr medycznych w Polsce, kształcenie lekarzy na Uniwersytecie przyczyni się do chociażby częściowego zniwelowania tego problemu”.

  47. Dezerter83
    13 czerwca o godz. 8:52

    „warunkiem zrozumienia Biblii jest właściwe nastawienie”
    Gdyby Jezus powiedział ludziom ze ziemia jest kulą i obiega słońce nie byłoby wielu zbrodni kk.
    Czy Jezus ponosi za to moralną odpowiedzialność?

  48. dezerter83
    13 czerwca o godz. 8:52

    Przez nieroztropność, zacytowałem słowa Jezusa z Łukasza 10:21-22, według Biblii Tysiąclecia, której tłumacze niestety nie pomagają czytelnikowi zrozumieć prawdy zawartej w jego nauczaniu. Osoby pokorne i skłonne do nauki – przypominające dzieci – którym Bóg objawia zrozumienie swego Słowa, nazwano w tym przekładzie „prostaczkami”.

    Bardziej wnikliwi tłumacze, użyli w tym miejscu słowa „niemowlętom” – co bardziej zrozumiale oddaje myśl wyrażoną przez Chrystusa.

    http://biblia.oblubienica.eu/interlinearny/index/book/3/chapter/10/verse/21/param/1/version/TR

  49. „…Warto wiedzieć, że Jezus z Nazaretu, który był także wybitnym nauczycielem religii,…”
    dezerter83

    Hahahaha był nauczycielem religii i to wybitnym. Skąd Ty to wziąłeś, z zapleśniałego sufitu?
    Jezus nie stworzył żadnej religii . To na podstawie rzekomo jego tzw. nauczania tzn. opisanego przez tzw. ewangelistów i Pawełka z Tarsu tudzież pomniejszych zdewociałych dewiantów (co jest dziś już nie do udowodnienia), stworzono na soborze w Nicei ,pod nadzorem bałwochwalcy cesarza Konstantyna (pierwszego papieża kk) i pod jego naciskiem, wykorzystując struktury państwa stworzono coś co przybrało znamiona wszech ogarniającej religii ,krzewionej potem ogniem i mieczem po całym ichniejszym świecie. I tak przeciągnięto na swoją stronę całe narody.
    Dżizus nie stworzył żadnej organizacji ani religii, jeśli już, to był pierwszym komunistą, gdzie (w komunie) z dobrze „umeblowanymi” głowami ludzi żyją ze sobą w symbiozie, bez potrzeby organizowania czegokolwiek. Ale taka utopia nam jeszcze dłuuuuugo nie grozi , za duży rozpiździaj we łbach.

  50. ontario
    13 czerwca o godz. 9:28

    ontario mówi – cytować zawsze:
    ” Ja ontario jestem polskim goovnem, piszę tu bo, odrzucony przez hierarchię polskiego kościoła katolickiego, mogę popierdolić tu darmo… bo żonę muszę jeb..ć za pieniądze…”

  51. Prymitywie „ontario” nadal kłamiesz i uprawiasz wredną propagandę twierdząc na przykład że Michnik to ateista.
    Michnik to pachołek kleru i religijny kołtun.
    W jednej z wielu jego prokościelnych wypowiedzi twierdził, że wyeliminowanie religii ze spraw państwowych „jest drogą do unicestwienia świata wartości” oraz, „że jedyną władzą, przed którą wolno nam klękać, jest władza boga”.
    Ten człowiek jest współwinowajcą zła, które obecnie dzieje się w Polsce.
    Michnik był i jest wielkim zwolennikiem Polski katolickiej, który twierdzi, że cyt: „Polska bez kościoła to czarny obraz” oraz, że cyt: „Kościół wciąż robi wiele wspaniałych rzeczy, nie chodzi tylko o pomoc biednym i odrzuconym.
    To jedyne miejsce, do którego zwykły Polak przychodzi co niedziela i dowiaduje się, gdzie jest dobro, a gdzie zło.”
    *http://wyborcza.pl/politykaekstra/1,132907,15645067,Michnik__Polska_bez_Kosciola_to_czarny_obraz.html

  52. Panie Hartmanie, napisal pan godny uwagi wywod z kategorii naukowo=popularnych systemaryzujacy rozgarnietym spolecznie ludziom wiedze .
    Odnowa.moralna jest zawsze mozliwwa i inspiruje do krytycyzmy wobec siebie i ppstaw bliznich wokol nas.
    To pojecie jest i powinno yc zrozumiane i zdefiniowane przez zainteresowanych problematyka, ktora pan poddal dyskusji.

    Panie profesorze Hartmanie, dzieki za panska blogowa wiernnosc pragmatyzmowi internetowemu.

    Zyje sobie zwyczajnie na ppgraniczu niemiecko=polskim, w nadodzanskich Slubicach.
    Z inspiry do ludzi, w tym malum slubickim grajdolku spplecznym, jak w soczewce, skupiaja sie i wielkie i prozaiczne symbole dotyczace kwestii, problemownie tylko etycznych wynikajacych z panskiego blogowego artykulu.

    Kaczyzm w Polsce, podobnie inne patologiczne polityvznie ideologie wokol Polski, w Europie oraz swiecie, daza w swej istocie dominacj do apogeum zla swaiatowego, bo milowymi krokami, kaskadowo zblizaja swiat do globalnego kryzysu ekonomicznego.
    Jak pan wie, bo jest pan roztropnym filozofem i zwyzajnym zjadacze chleba, cykle rewolucji, kryzysow, wojen swiatowych, zaczynaly sie od watazkow typu Putin, Kazynski, prezyden zlotowlosy USA, jego yerazniejszy kupel polityczny z symbolicznym niby irokezem z Azji z przyciskiem od korkowca atomowego, i wielu im wzorujacych sie na Stalinie,bHitlerze, …. ludzi, powtarzaja sie prawie co nowozytne stulecie.

    W Polsce wayazka naczelnik obywatel Kaczynski Jarek, tez to wie.

    Kroczy w odnowie moralnej przez swe starokawalerskie bytowanie i z usmiechem lotra z bajek jego dziecinstwa gladzcze mruczacego z radosci, ze pan powrocil do zoliborskiego domu, swego kota.

    Jarek, jest swiadomy, ze pppulizm miazdzy wszelkie odnowy.
    Moralna, moze zniszczyc wuzje i wykonastwo inspiracji dyktatorskiej.

    Paradoksalne jest to, ze w mojej OJCZYZNIE,
    Polsce, nawet Jarkowi Kavzynskiemu, nie uda sie zajazac WOLNOSCI.

    Poztawiam z wypadu treningowego w stolicy Niemiec.
    Bo tu, trwa multikulturowa odnowamoralna wg idei nie tylko Marksa.

    Rarkocz

  53. Niewiarygodnie genialni przodkowie Hartmana (otoczeni oceanem barbarii, gdzie ludzi składano w ofierze, gdzie kultem boskim czczono jednostki) WYMYŚLILI przeŚliczną ideę (judaizm i chrześcijaństwo), matematycznie piękną jak słynne równanie Einsteina. Dzięki temu ucywilizowali świat, a ich idea przetrwała wszelkie imperia, wszelki inne idee i trwać będzie tysiące lat. Stworzyli CYWILIZACJĘ.

    Tutejsi mędrcy forumowi bija w tę ideę, jak tylko się da i czym popadnie. To, że zapomnieli, czym skończyła się w ZSRR próba unicestwienia tej idei (rzeź milionów niewinnych ludzi i kult Stalina), to mniejsza.

    Ale dlaczego nie biorą przykładu z ludzi genialnych, którzy w traszliwych warunkach przetrwali tysiące lat i są potęga światową, finansową. Nie widzą, czym się konczy kpina z geniuszy, nie widzą, w jakich opłakanych warunkach materialnych sami żyją?

    Hartman na pewno jest zafascynowany swoimi genialnymi przodkami (sam trochę ich naśladuje, co rusz pisząc zasady moralne niczym Mojżesz), na pewno nie wyparł się swoich przodków, ale przecież tu kopią, ile wlezie jego przodków, ich niezwykle potężną ideę… Milczy…

  54. Wojtek A.
    13 czerwca o godz. 21:35

    Ateista Michnik to mądry człowiek. Nie atakuje religii (tak samo Hartman) swoich przodków, bo wie, że tylko dzięki tej idei religijnej zawartej w Piśmie jego przodkowie cywilizowali świat i sami przetrwali, nie mając armii, jaką mieli barbarzyńcy imperialni wokół nich. Dzięki religii przetrwali straszliwe zdarzenia, rozbiory Polski i okupacje wobec ich losów to pikuś. Nie tylko ocaleli, nie tylko wygrali z potężną barbarią, ale sprawili, że najsilniejsi dziś przed nimi drżą.

    Wszyscy przywódcy współcześni Izraela to ludzie religijni, z ich malutkim krajem liczą się najsilniesi na świecie, drżą Putin, Chiny, USA…

    Zamiast, mędrcze, sr…ać – co w miarę dobrze ci wychodzi, ale to nie sztuka – mógłbyś się zastanowić, dlaczego Michnik i Hartman nie tępią religii swoich przodków.

    Michnik i Hartman tępią postawy ludzi na pokaz religijnych. Ale to szczegół, ty lepiej nie myśl, dlaczego religijny od zawsze do dziś i na zawsze Izrael jest żródłem genialnych idei, krajem genialnych ludzi, zamożnym, silnym państwem. Lepiej o tym, dlaczego tak jest, nie myśl, natomiast dalej sr…aj na Polaków. Ty, Polak, sr…j na Polaków. I nie myśl, dlaczego religia WYMYŚLONA i stosowana przez mądrych ludzi przodków Hartmana święci wszedzie takie sukcesy materialne, naukowe i kulturowe.

  55. „… milowymi krokami, kaskadowo zblizaja swiat do globalnego kryzysu ekonomicznego.”
    Rakoczy , trochę ględzi.

    A powiedz mi, kiedy w dziejach świata nie było jakiegoś kryzysu. Historia to zestawienie ustawicznie trwających kryzysów ,z mniejszymi lub większymi odchyleniami.
    Niewiele wiemy o znacznie dłuższym okresie niepisanej historii to może tam obyło się bez kryzysów, nie wiem. O czym to świadczy? , znam te wszystkie intelektualne wygibasy na ten temat ,ale jeszcze nikt nie napisał ,że to wadliwa struktura i funkcjonowanie mózgownic są za to odpowiedzialne. Tak , myślimy mózgami i jeśli one są źle umeblowane to efekty takiej wadliwej konstrukcji są takie jak opisuje je historia, a to historia wojen i ustawicznych antagonizmów międzyludzkich.
    I nie ma w tym nic dziwnego. Kryzys ,kryzysem jest poganiany. I jeśli to uznajemy za normalne to gratuluję każdemu kto tak myśli dobrego samopoczucia.

    „Każda rzeczywistość społeczna jest genetycznie wadliwa, ponieważ realizuje interesy dominującej klasy społecznej. Podstawą dominacji jest przemoc, w każdym elemencie rzeczywistości tkwi mechanizm przemocy. Wadliwość ta jest nieusuwalna ,ponieważ dominacja i przemoc stanowią istotę każdej rzeczywistości.” M.Horkheimer

    Wadliwość taka jeśli jest zauważalna i określona, usystematyzowana, opisana ,podobnie jak wszystko na tym świecie ma swoją przyczynę, sama jest czegoś skutkiem. Jeśli dowiemy się czego ,łatwo będzie ustalić jak spowodować zmiany takiej wadliwej świadomości. Oczywiście nie jest to proces łatwy do przyjęcia zwłaszcza przez tych ,którzy teraz dominują i mogą używać przemocy.
    Jeśli w najbliższym czasie wybuchnie prorokowany, nie tylko przez Ciebie kryzys ekonomiczny, o skali dotychczas nieznanej(eufemizm) to cóż, wojna globalna (atomowy reset) będzie jego ukoronowaniem i mamy koniec cywilizacji na tym padole łez.
    Gdyby ludzie zechcieli wreszcie zrozumieć (ale trzeba mieć czym) złotą zasadę Hillela Starszego:
    „Kochaj bliźniego jak siebie samego i nie czyń bliźniemu tego, czego nie chciałbyś, by tobie czyniono. Kochaj pokój i podążaj za pokojem, kochaj ludzi i przybliżaj ich do nauki.”

  56. Optymatyk
    13 czerwca o godz. 19:32
    „Jezus nie stworzył żadnej religii”.

    Elementarna logika oraz zwykła ludzka uczciwość podpowiada, że wygłaszanie podobnych opinii, bez zapoznania się z argumentacją wskazującą niezbicie na Boskie autorstwo Biblii, jest delikatnie rzecz ujmując – zwykłą konfabulacją.

    Jeżeli ktoś wyraża swoje zdanie – w jakiejkolwiek kwestii – bez rzetelnego zapoznania się z odmiennymi poglądami na ten sam temat, to jego osobista opinia zawsze będzie tylko jedną z wielu opinii, mającą zazwyczaj niewiele wspólnego z prawdą.

    Istnieje całe mnóstwo dowodów autentyczności relacji biblijnej oraz jej – górującego nad człowiekiem – nie materialnego źródła. To jednak czy z nich skorzystamy zależy od nas samych. Rozsądek podpowiada, że lepiej jest wierzyć w coś, co jest rzetelnie udokumentowane, zamiast wiary w coś, w co tylko chcemy wierzyć.

  57. dezerter83
    14 czerwca o godz. 12:26
    ”Istnieje całe mnóstwo dowodów autentyczności relacji biblijnej oraz jej – górującego nad człowiekiem – nie materialnego źródła. ”

    Ty co tyle wiesz! A dzisiaj nawet dzieci w przedszkolu wiedzą poniższe:
    Gdyby Jezus powiedział ludziom ze ziemia jest kulą i obiega słońce nie byłoby wielu zbrodni kk.
    Czy Jezus ponosi za to moralną odpowiedzialność?
    Nie mogę się doczekać twojej mądrej odpowiedzi.

  58. @dezerter83
    No cóż, koniecznie potrzebna jest dejahvizacja świata.
    „Deus sive natura”. I my jesteśmy jej, Natury, organiczną częścią, która oczywistym jest ,że przechodzi w tzw. stan umierania-przemiany (śmierci w obecnej postaci) ale nie ubywa ze świata swojego Boga ,którym jest Natura. Bogami jesteśmy będąc nieusuwalną częścią Natury. Do tego nie trzeba żadnych religii i wierzeń , guseł ,czarów, klechów i innych wynikających ze schorowanej wyobraźni konstruktów. AMENT!!!
    To jest jedyna prawda dla wszystkich ludzi, nawet tych , którzy temu przeczą. To ich przeczenie niczego nie udowadnia i do niczego Naturze nie jest potrzebne ,świadczy jedynie o ograniczoności rozumowania. Religie i wierzenia świadczą jedynie o degeneracji tej części natury ,którymi są ludzie w cokolwiek wierzący. Wiara jest objawem choroby umysłu i dla takie stanu przyjmuje się to za normę. Każda religia jest wyrazem pogardy dla rozumu. Rzeczy najprostsze jest najtrudniej zrozumieć.
    Jeśli Bóg istnieje to wiara jest do niczego potrzebna , bo ona zakłada jego nieistnienie, jest brakiem pewności. W zdominowanym przez religijną doktrynę umyśle trudno jest znaleźć miejsce na człowieczeństwo. Bo religia i wiara jest wyrazem odczłowieczenia.
    Mądry człowiek WIE, a głupek WIERZY.

    „Gdy jedna osoba cierpi na urojenia nazywa się to szaleństwem. Gdy wiele osób cierpi na urojenia nazywa się to religią.” R.M.Pirsig

  59. „Istnieje całe mnóstwo dowodów autentyczności relacji biblijnej oraz jej – górującego nad człowiekiem – nie materialnego źródła”

    Dezerter, podaj chociaż jeden. I żeby był rzetelnie udokumentowany.

  60. Na dokładkę proponuję posłuchać tego miast zajmować się gusłami:
    https://www.youtube.com/watch?v=LIaNR2fKFIg

  61. 18karatów
    14 czerwca o godz. 21:29
    „podaj chociaż jeden”.

    Za istnieniem Stwórcy przemawia funkcjonujący w uporządkowany sposób wszechświat, w którym może istnieć życie.

    „Porządek w naturze nie jest wynalazkiem ludzkiego umysłu ani wytworem zdolności postrzegania. (…) Istnienie porządku wymaga istnienia inteligencji, która organizuje.” (Pierre-Paul Grassé, zacytowany przez Christiana Chabanisa w książce Dieu existe? Oui, Paryż 1979, s. 94).

  62. „I żeby był rzetelnie udokumentowany”.

    Z własnego doświadczenia zapewne wiesz, że wszystko samoistnie zmierza do coraz większego nieuporządkowania. Jak zauważył chyba każdy właściciel domu, rzeczy pozostawione własnemu losowi psują się i niszczeją. Wspomniany rozpad to rezultat działania czegoś, co naukowcy nazywają drugą zasadą termodynamiki.
    W uproszczonym ujęciu głosi ona, że wszystko w przyrodzie w naturalny sposób zmierza od stanu uporządkowania do chaosu.

    Codziennie możemy dostrzec skutki jej działania. Nowy samochód czy rower, jeśli nie jest konserwowany, po jakimś czasie nadaje się tylko na złom. Opuszczony budynek staje się ruiną. Wskutek działania praw fizycznych skomplikowane rzeczy (także żywe komórki) z upływem czasu ulegają rozpadowi.

    Jednak zdaniem ewolucjonistów może też zachodzić proces odwrotny. W pewnej książce powiedziano, że przyczyną ewolucji są docierające do Ziemi „porcje energii ze Słońca, dzięki której następuje wzrost stopnia złożoności” (Evolution for Dummies).

    Rzecz jasna żeby chaos zamienił się w porządek, potrzebna jest energia. Ale energia musi być kontrolowana i precyzyjnie ukierunkowana, gdyż pozbawiona kontroli raczej tylko przyśpiesza rozpad — tak jak wpływ promieni słonecznych i czynników atmosferycznych przyśpiesza niszczenie budynku.

    Ta sama zasada dotyczy wszechświata. Można by więc sądzić, że porządek istniejący we wszechświecie powinien się przerodzić w całkowity chaos. Jednakże wszechświatowi daleko do chaosu.

    Moim zdaniem, wypływa z tego logiczny wniosek, że w chwili początkowej wszechświat był uporządkowany i w dalszym ciągu panuje w nim bardzo duży porządek. W gruncie rzeczy nasze istnienie pozostaje w sprzeczności z tą uznawaną zasadą. Według mnie, ktoś kieruje energią w tak twórczy sposób.

  63. Optymatyk
    14 czerwca o godz. 22:51

    Ludzie zajmowali się i będą się zajmować tym, co kogo interesuje: jeden – robaczkami, inny – znaczkami, jeszcze inny – polityką, a kolejny – gusłami (jako wierzący w gusła lub badający gusła). Proponowanie, żeby się zajmowali, zamiast tym, co ich interesuje, tym, co interesuje Ciebie, jest bardzo smarkatym, egocentrycznym zachowaniem. Pan, którego podsuwasz zaczął:

    “moim zdaniem, nasza nauka zapędziła w ślepą uliczkę: w tym rozpędziła, że już wszystko wiemy, wszystko zrobiliśmy”.

    Jest to klasyczne religianckie kłamstwo stosowane w celu zdeprecjonowania nauki. Nie znam i nigdy nie słyszałem o poważnym naukowcu, który by powiedział coś tak głupiego, co onże doktor geologii imputuje naukowcom: że “wszystko wiemy, wszystko zrobiliśmy”. Po takim manipulatorskim wstępie pana doktora zakończyłem spotkanie z nim.

  64. Nieco nie na temat, ale jednak.
    Z braku czasu i natchnienia wątek potraktuje szkicowo.
    Bohaterem szkicu uczynię oczywiście Osobę profesora Jana Hartmana.
    Jest tego warta. Osoba.
    Profesor jest indywidualnością o mnogości zainteresowań i pól działania. I oddziaływania.
    Poletko etyczno-filozoficzne chwilowo – z bólem serca – ominę.
    Pochylę się należną jej powagą nad działalnością profesora Hartmana na polu społecznym, żeby nie powiedzieć nieskromnie politycznym.
    W tym miejscu skorzystam ze ściągawki i upublicznię polityczny dorobek Profesora. Wikipedia.

    Oto on:
    Profesor Hartman…”był członkiem Unii Wolności i komitetu poparcia Bronisława Komorowskiego jako kandydata na urząd Prezydenta RP przed przedterminowymi wyborami. W wyborach parlamentarnych w 2011 był bezpartyjnym kandydatem do Sejmu z listy Sojuszu Lewicy Demokratycznej (nie uzyskał mandatu). W 2012 przystąpił do think tanku Ruchu Palikota „Plan zmiany”, w tym samym roku został również wiceprzewodniczącym rady polityczno-programowej SLD. W 2013 został koordynatorem Europy Plus w województwie małopolskim. W tym samym roku wstąpił do partii Twój Ruch (był inicjatorem jej powołania, gdzie objął stanowisko przewodniczącego krajowej rady politycznej. W wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2014 bezskutecznie ubiegał się o mandat w okręgu małopolsko-świętokrzyskim, startując z pierwszego miejsca na liście komitetu wyborczego Europa Plus Twój Ruch i uzyskując 14 280 głosów.
    W maju 2015 zapowiedział tworzenie inicjatywy politycznej pod nazwą Wolność i Równość, a w sierpniu tegoż roku został przewodniczącym rady politycznej partii o takiej nazwie (wcześniej działającej jako Unia Lewicy). Później zaangażował się także w działalność Komitetu Obrony Demokracji.”

    Nie wiem, czy jestem osobą na tyle kompetentną aby spróbować sformułować jakieś wnioski z tej bogatej i urozmaiconej formalnie i merytorycznie biograficznej etiudy ale popróbuję.
    Otóż nie ulega najmniejszej wątpliwości, że mimo szczerych chęci działalność polityczna profesora nie zmienia procesów historyczno-politycznych naszej Ojczyzny.
    Czego się nie tknie Profesor od razu trafiają jego projekty na rafy. Co próba wypłynięcia na szerokie polityczne wody to od razu musi korzystać z usług szalupy ratunkowej.
    Powiem więcej. Nad projektami politycznymi z którymi wiąże profesor swoje nadzieje na fundamentalne zmiany ciąży jakieś fatum.
    Co akces, co inicjatywa to w plecy.
    Unia Wolności, SLD, Ruch Palikota, Bronisław Komorowski,Twój Ruch, obecnie KOD jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki z chwilą kiedy profesor Hartman poczyna wspierać mocą swego intelektu zamieniają się w nicość. Był byt, nie ma bytu.

    I wychodząc od tej smutnej dla wielu konstatacji postanowiłam coś Profesorowi doradzić.
    Jeżeli wszystkie polityczne i światopoglądowe projekty w które Profesor angażuje się całym sobą kończą się niepowodzeniem to może …

    Wiem, że moja sugestia wzbudzi sprzeciw Profesora, ale żyjemy w pragmatycznych czasach i dla osiągnięcia końcowego sukcesu czasami trzeba się posiłkować niekonwencjonalnymi metodami.
    A gdyby tak profesor wstąpił do partii Jarosława Kaczyńskiego. Proszę sobie wyobrazić te czołówki gazet.
    Hartman zasila PIS.
    I co?
    Ano po kilku miesiącach, góra pół roku, okazuje się , że PIS ze swoimi dzisiejszymi 45% poparcia zjeżdża do 4,5%.
    I kto będzie zbawcą ojczyzny?
    Oczywiście On. Profesor Jan Hartman.
    A jakby pójść na całość i nasz bohater rozpoczyna cykl pogadanek w Radiu Maryja.
    Albo pełne refleksji i egzystencjalnej zadumy nocne rozmowy z samym Ojcem Dyrektorem.
    Być może mógłby również profesor otworzyć blog w bardzo poczytnym tygodniku Niedziela.
    Już wyobrażam sobie pełne emocji i zaangażowania komentarze czytelników katolickiego tytułu.

    Mam pisać więcej?
    Liczę na inteligencję uczestniczących w pracach blogu Profesora. Na razie na łamach Polityki.

    Nie ulega wątpliwości, że moje pomysły z wiadomych względów mogą być trudne do zaakceptowania, ale jeżeli uwzględni Profesor efekt jaki one przyniosą (PIS poza parlamentem i KK w końcu schodzi do podziemia) to chyba warto zjeść te żabę.

    Ryzyko czasem popłaca.

  65. Kolejna menda forumowa, po wypuszczenia z pierdla, uskutecznia swoje podsrywanko na forum u Hartmana…
    Czepliwa gnida z tej kukułki.

  66. ontario
    samba kukuła

    dwie dyżurne mendy, czekające dzień i noc, na nowy felieton Gospodarza,
    napalone, niezaspokojone polskie impotenty…

  67. @wbocek
    Z całym szacunkiem ale….. ,wyrwałeś z kontekstu, i to jeszcze u faceta , który trochę kaleczy naszą mowę (no cóż, urodził się i wychował za wschodnią granicą) i czasami coś nieskładnie mu wychodzi. Obejrzyj jeszcze, (zwłaszcza „legendy to nie bajki”) inne jego filmiki na YT a możliwe ,że zmienisz zdanie. Posądzanie go o religianctwo jest całkowitym niezrozumieniem jego przekazu. Ja to rozumiem inaczej. Żeby zrozumieć religiantów a zadsadniczo regligiotów, trzeba poznać ich zainteresowania i to czynię cały czas, inaczej nie miałbym skali porównawczej.
    Co do tego czym ludzie się zajmują, to zajmują się przeważnie nie tym, czym zajmować się powinni i dlatego ten świat wygląda tak, jak wygląda. Najogólniej rzecz biorąc.
    Moja propozycja to nie mus.
    Nauka nie wyklucza możliwości poznawczych czegokolwiek. Jeżeli coś przekracza ludzkie możliwości poznawcze, to tylko na danym etapie rozwoju cywilizacyjnego.

css.php