Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

16.06.2018
sobota

Oglądanie mundialu jest w złym guście

16 czerwca 2018, sobota,

Powiem wprost – oglądanie mundialu jest w złym guście. Piłka nożna jest wspaniałym sportem, na którym się nie znam. Szanuję i podziwiam zawodników oraz amatorów futbolu. Doceniam ich znawstwo i nieledwie ezoteryczną wiedzę o ukochanym sporcie. A jednak z futbolu w ostatnich dekadach zrobił się jeden wielki gnój, od którego porządni ludzie powinni trzymać się z dala. Miłość do piłki nie może usprawiedliwiać nabijania kabzy piłkarskiej mafii i umacniania władzy mniejszych i większych dyktatorów. A to właśnie czynimy, oglądając mecze, zwłaszcza zaś na poziomie mundialu.

Może i jest mundial wielkim świętem piłki. Ale przede wszystkim jest wielką promocją reżimu Putina. Rosja to nie jest kraj godny tego, by gościć u siebie cały świat. Świat, przyjmując tę gościnę, zdradza ofiary autorytarnego rządu kremlowskiego dyktatora. Z Rosją trzeba mieć dobre i rzeczowe stosunki, których stałym elementem powinno być wywieranie nacisku w kwestii przestrzegania praw człowieka w tym kraju. Udział w globalnej imprezie sportowej, mającej tak wyraziste cele komercyjne i polityczne, to jednak coś więcej niż praktykowanie dobrych relacji z potężnym państwem, którego nie można nie zauważać i bojkotować. Radosne obcowanie z rosyjskimi notablami wygląda bowiem na bratanie się z wrogami wolności, demokracji i praworządności.

Ponadto piłka nożna od dawna jest biznesem, i to biznesem całkowicie prywatnym, sterownym i przynoszącym krociowe zyski prywatnym stowarzyszeniom, na czele z UEFA i FIFA. Ponadnarodowe struktury futbolu są skorumpowane, a ich dochody mają nieetyczne źródła. W znacznej części futbol finansowany jest z dotacji państwowych, których celem jest przede wszystkim lansowanie się rządów, pragnących zwiększyć swą popularność pośród mas obywateli pasjonujących się tą grą. Układ polityczno-biznesowy, który stanowi koło zamachowe futbolu światowego i rację bytu wielkich piłkarskich imprez, jest nieprzejrzysty i nieuczciwy. Wchodząc do gry, państwa przyjmują zasady narzucone im przez niegodne sprawowania takiej hegemonicznej roli, wysoce podejrzane i nieprzejrzyste organizacje. I dzieje się to właściwie poza demokratyczną kontrolą.

O tym, jak bardzo państwa zależne są od lokalnych i międzynarodowych organizacji futbolowych, świadczy najlepiej to, jak bez skargi i zbędnych pytań policje państwowe przeznaczają każdego dnia ogromne siły i środki na ochronę imprez piłkarskich, które wręcz oblepione są gangsterką i chuliganerią.

Dlaczego pozwalamy na to, że dzień w dzień tysiące policjantów musi za publiczne pieniądze pilnować hord łobuzerii uczestniczącej w prywatnej działalności komercyjnej tzw. klubów piłkarskich, jaką są mecze? Dlaczego krociowe zyski z futbolu nie finansują policyjnej ochrony tych meczów, będących nieustającą okazją do większych i mniejszych wykroczeń popełnianych przez tzw. pseudokibiców? A to tylko jeden z przykładów nierównych i nieuczciwych relacji finansowych w tej patologicznie ukształtowanej strukturze, jaką jest futbol i jego relacje z instytucjami publicznymi.

Oglądając mecze mundialu, nie chce nam się o tym wszystkim myśleć. Nie chce się, bo się nie chce. A jak się nie chce, to się nie chce. To nie tak, że mamy dobre argumenty na obronę etycznej akceptowalności naszego biernego udziału w tym chorym systemie. Po prostu lubimy piłkę, a nawet ją kochamy – i to ma nas usprawiedliwiać. Nie usprawiedliwia. Czym innym jednak nie czuć się winnym i nawet nie szukać usprawiedliwień, a czym innym postępować etycznie. To już muszą ocenić inni. I ja oceniłem – jak wyżej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 44

Dodaj komentarz »
  1. Panie Psorze – co Pan tu pieprzy??
    Juz się wystraszyłem, że MŚ organizują Stany Zjednoczone.
    Panu się trochę poplątały lejce.

  2. Nie każdemu toga Katona pasuje, a już na Hartmanie wyjątkowo źle leży…

  3. Panie Profesorzena tym polega i tym jest KAPITALIZM. Jeżeli jest kasa do wyjęcia to zawsze znajdzie się ten, który ją wyjmie. Skoro są ludzie – parę miliardów, którzy chcą to oglądać i płacić choćby swoim czasem i uwagą(reklamy!!!) to dlaczego by na tym nie zarobić? Co ważniejsze sprzężone narzędzia marketingu sterowane przez alianse globalnych korporacji pozwalają tym kierować i stymulować FIFA czy UEFA albo MKOL to takie same globalne korporacje jak McDonalds KRK czy Shell. Jeżeli jest ropa to dobrze by było ją wypompować a do tego jest potrzebny probiznesowy rząd w danej okolicy. Probiznesowy czyli taki co nie będzie bruździł podatkami czy normami ekonomicznymi albo zatrudnienia.
    Niech Pan się delektuje mistrzostwami pod egidą ,,suwerennego demokraty” Putina. Te w Katarze już będą pokazem aberracji wspólczesnego kapitalizmu w wersji sautè.
    A pzypominam, że piłka nożna powstała jako rozrywka brytyjskiej klasy robotniczej. ,,Na szczęście” probiznesowa, walcząca z komunizmem Maggi Thatcher ją zlikwidowała (klasę nie football) a jej rozrywkę udało się spieniężyć…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. W Rosji każdy sport to przedłużenie państwowej propagandy. Podejście do sportu bardzo dobrze ilustruje historia ostatniej afery dopingowej w Rosji. Ja także nie oglądam/klikam tego mundialu. Przeraziło mnie postępowanie (trucie) bezdomnych psów w miastach rozgrywek.
    Świata nie zmienimy – będzie tańczył przez miesiąc na przyjęciu u Putina ale możemy pozostać wierni swoim ideałom.

  6. Pan Hartman.
    Każdy ma prawo do umysłowego relaksu w weekend.
    Przypominam, że dawno już byli tacy, którzy to wszystko wiedzieli i wykorzystywali znacznie lepiej. Piłkarze to nic innego jak gladiatorzy w Rzymie. Stadiony były budowane w każdym mieście i wcale nie były tańsze niż dzisiaj. Nic się nie zmieniło. Może tyle, że dzisiaj od machania kciukiem kciukiem jest aż 2 cezarów: Jeden w górę czyli Gmoch i drugi w dół czyli Tomaszewski. A lud potrzebuje krwi i igrzysk. Krwi wkoło więcej to i igrzysk więcej trzeba. A barbarzyńców i niewolników (Slave) na których można zwalić winę jak widać nie ubywa bo nawet sam Pan ich tworzy.
    A jeśli Pan tak o rabowaniu przez mafię to przypomnę, że dawniej było łatwiej: W Meksyku Azteków w meczach gole zdarzały się bardzo rzadko. I po takim golu publiczność rzucała się natychmiast do ucieczki. Gol kończył mecz a zwycięska drużyna miała prawo obdzierania publiki z majątku. Jeśli ktoś nie zdążył zwiać. To chyba lepsze od wojny kiboli i proponuję odnowienie tego zwyczaju. Oj byłoby o czym pisać. Cały weekend.

  7. Errata: normami ekonomicznymi powinno być : normami ekologicznymi

  8. Tego się nie spodziewałam. Profesor w końcu zajął się czymś ludzkim, czyli piłką.
    I o dziwo diagnoza stanu światowego futbolu – jak na moje kukułczane wyczucie – trafiająca w istotę zjawisko.
    Piłka nożna to od jakiegoś czasu już tylko jeden wielki biznes. A że przy okazji jakichś 22 facetów lata za piłką to już właściwie rzecz wtórna.
    Pytanie kiedy się ten cały proceder biznesowy na całego zaczął prawdopodobnie doczeka się wielu odpowiedzi, ale chyba od kiedy uzmysłowiono sobie jakim darem dla ludzkości jest telewizja, telewizor wtedy wszystkie ciemne typy garnąć się zaczęły pod skrzydła FIFA, UEFA,
    itd.
    Piłka piłką ale od głównego nurtu czyli polityki, kwestii wiary i wszystkiego co z tym związane uciec się nie da.
    Otóż jak twierdzą wytrawni teologowie ( KUL oczywiście jest tutaj również reprezentowany) futbol od zawsze był ulubioną grą TAM, czyli w niebie.
    Legendą obrosły pojedynki drużyn św. Piotra i Archanioła Gabriela.
    Sędziował oczywiście sam Najwyższy.
    I jest poparte licznymi dowodami, że dogrywka po meczach zakończonych remisem to wymysł samego Ducha Świętego
    Rzuty karne – jeżeli dogrywka nie przyniosła rezultatu – to już pomysł Boga. Przyjęty oczywiście przez wszystkich przez aklamację.

    Oczywiście wszyscy czytający stukają się w głowę…kukułka znowu czegoś się nadziobała.
    Pragnę jednak na potwierdzenie tego co piszę przypomnieć, że mistrzostwa świata od zawsze cieszyły się wielkim zainteresowaniem w niebie i pierwsza transmisja – co prawda radiowa – miała miejsce już w 1930 roku kiedy cały niebieski sztab z wypiekami na twarzy wsłuchiwał się w transmisję z meczu inaugurującego mistrzostwa w apartamentach św. Piotra.
    Pierwszy grupa zorganizowanych kibiców to oczywiście zastępy aniołów i wówczas okazało się co może zdziałać zorganizowany doping. Pierwszym mistrzem świata został wszak katolicki Urugwaj.
    Zresztą jeżeli ktoś zada sobie trud i zobaczy listę zwycięzców piłkarskich mistrzostw to teza, że patronem Mundiali był Bóg jest niedopodważenia.
    Urugwaj, Włochy, Brazylia, Argentyna, Niemcy ( to akurat przejaw chrześcijańskiego ekumenizmu), Francja to wszystko kraje katolickie. Trochę dziw, że na tej liście nie ma Polski, ale dobrze poinformowani twierdzą, że w tym roku…a nową beatyfikowaną ma być św. Roberta.
    Oczywiście zwycięzcami byli również Anglicy, ale w Watykanie twierdzą, że chciano w ten sposób pokazać, że obce są rzymskim katolikom autorytarne zapędy.

    I wracam do głównego wątku, czyli do „brudnej gry” jaką wg profesora stał się futbol.
    Moja odpowiedź.
    Takie są efekty ciągłego nawoływania o demokrację w katolicyzmie.
    Bóg postanowił na zasadzie eksperymentu sprawdzić efekty demokratycznych procedur w futbolu i tak się dziwnie jakoś składa, że larum jakie podnosi Jan Hartman nad moralnym obliczem futbolu jest związany z okresem eksperymentu z demokracją w piłce nożnej. Zawsze Brazylia, Niemcy, Włosi. My chcemy Japonii, Mongolii, Burkina-Faso, Arabii Saudyjskiej, czy chociażby USA w roli zwycięzców, katoliccy wygrani są nudni. Chcecie to macie – powiedział Bóg.
    Czyli, „brudna gra” na własne życzenie.

    Demokracja ma wiele zalet, ale w wielu dziedzinach się nie sprawdza. Chociażby w religii i futbolu.

  9. Szukając we wszystkim jakiegoś pozytywu cieszmy się, że to tylko mecze piłkarskie a nie zmagania gladiatorów, które suwerena jeszcze bardziej pociągały. Chociaż i tu ma się ku gorszemu, bo zastąpiły je lokalne wojenki, takie niewielkie, co to w nich najwyżej setki tysięcy ludzi giną, tv wszystko ładnie ze szczegółami pokazuje, a my możemy kibicować „naszym” i cieszyć się z masakry „tamtych”. Czy spotkanie Trumfa z Kimem moralnie mniej naganne od mundialu u Putina? A astronomiczne zyski z występów/tantiemów na siłę sztucznie wykreowanych „gwiazd estrady” są uczciwsze od zysków z piłki nożnej? Kiedy czytam, że transfer piłkarza kosztuje więcej niż wybudowanie szpitala, to mnie skręca. Ale kiedy coś zostaje uznane przez decydentów za konieczne dla utrzymania równowagi społecznej, to pieniądze zawsze się znajdują, przygotowane przez pijarowców uzasadnienia konieczności ich wydania również.

  10. Zacytuję w całości bo warto:

    Antybolszewik
    17 czerwca o godz. 2:54

    „W Rosji każdy sport to przedłużenie państwowej propagandy. Podejście do sportu bardzo dobrze ilustruje historia ostatniej afery dopingowej w Rosji. Ja także nie oglądam/klikam tego mundialu. Przeraziło mnie postępowanie (trucie) bezdomnych psów w miastach rozgrywek.
    Świata nie zmienimy – będzie tańczył przez miesiąc na przyjęciu u Putina ale możemy pozostać wierni swoim ideałom.”

    Pięknie zabrzmiało: „…pozostać wierni swoim ideałom…”

    …chociażby jak słynny Pan Drukarz który w akcie wierności odmówił…

  11. Na piłce nożnej da się zarobić, ale mam wątpliwości, czy aż tak dużo. Przecież miliarder Abramowicz z całą pewnością nie wyjmuje tyle ile wkłada w swój angielski klub. Jest mu to jednak z jakichś powodów potrzebne i nie tylko jemu. Markowe europejskie kluby zaczynają też nabywać arabscy szejkowie i chińscy mandaryni. Oni na tym nie zarabiają. A może jest to dobre miejsce do „przepierki” brudnej kasy, a przy okazji można poprawić swój i nie tylko swój wizerunek. Można oczywiście zazdrościć piłkarzom dochodów, ale przecież nie tylko oni „zarabiają” nieuzasadnione niczym stawki. Jeszcze trzydzieści lat temu piłkarze londyńskich klubów mogli spokojnie wypić piwo wspólnie ze swoimi kibicami. Dzisiaj jest to już niemożliwe. Dzieli ich ściana pieniędzy. Brudy i lewa kasa dotyczą każdej innej masowej i popularnej dyscypliny sportu, a także rynku sztuki i kultury (taki istnieje).
    Piłka nożna jest świetnym sportem dla wszystkich. Każdy może kopnąć piłkę. Mecz piłki nożnej można rozegrać nawet w dwóch i na śniegu. Z tego powodu łatwiej zostać mistrzem świata w skokach o tyczce albo do wody (konkurencja niewielka w stosunku do piłki nożnej).
    Kibiców jak pokazuje nam historia i praktyka dnia codziennego nie da się okiełznać w 100%. Nie wiemy jednak gdzie pojawiłby się bandytyzm, gdyby nie było stadionów do piłki nożnej. Parę lat temu oglądałem relację filmową z zajść po finale hokeja w Kanadzie. Wglądało to jak jakiś krwawy przewrót w egzotycznym zakątku świata. Na drugi dzień wszystko wróciło do normy i znowu była „kanada”.

  12. A jednak – za sprawą religii wymyślonej przez przodków Hartmana (judaizm, chrześcijaństwo) – jest postęp: już nie zarzynają się na arenie ku chwale cesarza i uciesze gawiedzi. Inaczej – gdyby nie przodkowie Hartmana – do dziś by się zarzynali i wszystko byłoby ok.

  13. A u nas co robią ze sportem?.Jak za komuny ,wypisz ,wymaluj.Panie profesorze ,proszę przypomnieć o pan pisał o olimpiadzie w Chinach ?I dlaczego nie wola o pomstę do nieba, jak nasi spotykają się z ich wodzami?A może razem zapytajmy dlaczego do dobrej zmiany nie przybywa Dalaj Lama.?Przyjaciel Wałęsy?

  14. Pamiętajcie, każdy kto ogląda Mistrzostwa Świata w piłce nożnej i podoba się jemu/jej gra niektórych zawodników jest faszystą. Dlatego nie oglądajcie meczów. Tym sposobem nie będziecie faszystami. Jan Hartman nie ogląda mundialu, tak więc nie jest faszystą, tylko niesie kaganek postępu. Wy także możecie nieść kaganek postępu, tak jak nasz Wielce Czcigodny Wielki Myśliciel, który rzekł był – oglądając mecze nic Was nie usprawiedliwia. Dlatego poprzez nieoglądanie meczów zmieniajcie świat na lepsze =]

  15. Tylko ślepi i głusi nie widzą i nie słyszą, że piłką nożną na poziomie
    światowym i regionalnym /lokalnym też/ rządzą osobnicy o lepkich dłoniach powiązani
    z politykami i rządami, np. MŚ w Katarze 2022.
    Olimpiady, mistrzostwa świata oraz inne zawody o podobnym charakterze powinny być skasowane, bowiem są przeżarte korupcją, dopingiem i polityką.
    leszmok

  16. Brawo Profesorze !
    Nie mogę zrozumieć dlaczego tak oczywiste , nawet nie nadające się do polemiki fakty , nie są brane w ogóle pod uwagę przez wydawało by się rozsądnych i moralnych ludzi … niepojęte . Sam byłem bardzo namiętnym ,, oglądaczem ” , ale gdy tylko zacząłem to roumieć , przeszło mi jak ręką odjął i dzisiaj wstydził bym się przed samym sobą gdybym spojrzał nawet na jedną minutę mundialu .

  17. wlasciwie kazda dziedzina ludzkiej dzialalnosci jest juz sprostytuowana, nawet prostytucja ale ta przynajmniej nie udaje, ze jest czysta…

  18. Panie Hartmanie, ma pan rację.
    Każdy współczesny sport, to krezusowski zarobek dla garstki najważniejszych właścicieli prywatnych firm, w tym przypadku piłka nożna, to sromotny przykład z kategorii ekonomicznych wartości sportu.
    Rakoczy

  19. A ja niestety nie mogłam się oprzeć i rzuciłam okiem na mecze Hiszpanów i Portugalczyków i dzisiejszy rodaków Hegla i Zapaty i muszę przyznać, że dało się oglądać.
    No i niespodzianka , a ja uwielbiam niespodzianki.
    A poza tym wspomnę o celach FIFA na następne lata, czyli co zrobić aby Chiny zagrały na Mundialu?
    Można sobie wyobrazić ile krzykną Chińczykom za prawa do transmisji.
    Ponad miliard widzów wpatrzonych w telewizor z ich ulubieńcami w akcji.
    A największe marzenie to oczywiście finał Chiny – Indie.

  20. Oglądanie meczów piłki nożnej zaliczam do kategorii „pornografia”. Zamiast oglądactwa może warto ruszyć tyłek i choćby … trochę pobiegać z wnukami na trawniku koło domu.
    Ot i cała filozofia.

  21. Myślę, że wiele osób dokładnie tak samo myśli. I od reżimów (rodzimych i cudzych) umie trzymać się z daleka, przynajmniej nie wspierając.

  22. @igorowa – i to jest właściwa postawa obywatelska, jest was więcej i nie ma się czego wstydzić.
    Pan Profesor też się nie wstydzi.

  23. Gospodarzu
    Pierwszy argument, co do Rosji i Putina jest nie bardzo. pomijając kwestię tego co jest prawidlowe w tak wielkim i zlożonym panstwie o konkretenej a nie plastycznej historii z której można sobie ulepić prawidlowy model polityczny, dobrze jest zauważyć, że mistrzostwa, mundiale olimpiady wielokrotnie odbywaly sie i będa dalej odbywać w panstwach co do ktorych ten i ów ma zastrzeżenia tego rodzaju, co Pan. Chiny, Afryka Pd., Brazylia – że wymienie kilku z niedawnych gospodarzy wielkich imprez sportowo-biznesowych moga budzić podobne zastrzeżenia. Sport slabo sie nadaje do zastrzeżen, biznes – wcale.

  24. Ruski naród jest okrutny identycznie jak wszystkie religijne narody.
    Przed olimpiadą w Soczi amerykańska telewizja CNN pokazała reportaż zrobiony w Soczi ukazujący okrucieństwo rosyjskich władz w postępowaniu z bezdomnymi psami i kotami.
    Bezdomnym zwierzętom podrzucają oni zatrutą karmę od której słabsze umierają, a te silniejsze są sparaliżowane.
    To samo zrobili teraz przed piłkarskimi mistrzostwami.
    Putin to homofob, seksista i morderca zwierząt, który podobnie jak wielu innych na polowaniach zabija je dla przyjemności. Identycznie jak katolickie i prawosławne klechy w Rosji i w Polsce.
    W ogóle ruski naród nie różni się prawie niczym od polskiego.
    Ich wspólne cechy to okrucieństwo, alkoholizm i religijna tępota.

    ps:
    Zgadzam się z pana artykułem profesorze, ale nie nazwała bym sportowych zawodów wspaniałym sportem. Dla mnie to nudne i głupie zajęcie.

  25. Z Rosją trzeba mieć dobre i rzeczowe stosunki, których stałym elementem powinno być wywieranie nacisku w kwestii przestrzegania praw człowieka w tym kraju.
    Radosne obcowanie z rosyjskimi notablami wygląda bowiem na bratanie się z wrogami wolności, demokracji i praworządności.
    Z kim chce pan mieć „dobre i rzeczowe stosunki” w Rosji skoro wyklucza pan „obcowanie” z rosyjskimi notablami?
    Jak wytłumaczyć fakt ,że ponad 70% społeczeństwa rosyjskiego popiera „autorytarnego dyktatora”? Głupotą?
    Moim zdaniem warto na miejscu porozmawiać z Rosjanami i to z różnych warstw społecznych i…okolic też. Zapytać co sądzą…

    Czy MS 2022 w Katarze powinny być oglądane?
    MS 2026 mają być organizowane w USA, Kanadzie i Meksyku.
    Czy można założyć ,że i tam działają struktury mafijne?

    No bo jak się mówi „A” to i kolej na „B”.

  26. Pan profesor robi za „nadbudowę” do ideologii prezesa.
    Jego „templariusze” powtarzają w mediach antyrosyjską mantrę, a pan profesor dorabia etyczną nadbudowę.

  27. Panie Profesorze, a co na te dictum kol. Matlak i inni członkowie redakcji oglądający i piszący tudzież choćby dyskutujący o mundialu? Obowiązek zawodowy?

  28. Świete słowa! Niedobrze mi się robi od tych knajackich emocji – bezmyślnych i kompromitujących ludzi sprawiających wrazenie, ze maja jakies zwoje mózgowe

  29. Może i brudna gra, ale za to jak ciekawie.

  30. Mam dokładnie takie same spostrzeżenia, może też dlatego, że niespecjalnie interesuję się piłką nożną, zwłaszcza tak marną, jak w naszym krajowym wydaniu. Jest coś bardzo nieprzyjemnego w oglądaniu mundialu w sytuacji toczącej się ciągle wojny w Donbasie, aneksji Krymu, przypieczętowanej jeszcze budową pompatycznego mostu nad cieśniną Kerczeńską oraz próby otrucia na terenie obcego kraju (Wlk. Brytania) byłego szpiega i jego córki, co wywołało prawdziwą burzę dyplomatyczną, ale niestety nie doprowadziło np. do wycofania z rozgrywek angielskiej drużyny piłkarskiej (dla mnie to wielki blamaż Wlk. Brytanii). A przecież mieliśmy jeszcze niedawno gigantyczną aferę dopingową w rosyjskim sporcie. Tak naprawdę obecna Rosja nie zasługuje na taką imprezę, która w jakimś sensie, czy tego chcemy, czy nie, legitymizuje działania obecnych władz politycznych i sportowych tego kraju.

  31. ontario
    samba kukuła

    dwie dyżurne mendy, czekające dzień i noc, na nowy felieton Gospodarza,
    napalone, niezaspokojone polskie impotenty…

  32. Warto cytować:

    „A jednak z futbolu w ostatnich dekadach zrobił się jeden wielki gnój, od którego porządni ludzie powinni trzymać się z dala. Miłość do piłki nie może usprawiedliwiać nabijania kabzy piłkarskiej mafii i umacniania władzy mniejszych i większych dyktatorów. A to właśnie czynimy oglądając mecze, zwłaszcza zaś na poziomie mundialu.

    Może i jest mundial wielkim świętem piłki. Ale przede wszystkim jest wielką promocją reżimu Putina. Rosja to nie jest kraj godny tego, by gościć u siebie cały świat. Świat przyjmując tę gościnę zdradza ofiary autorytarnego rządu kremlowskiego dyktatora. Z Rosją trzeba mieć dobre i rzeczowe stosunki, których stałym elementem powinno być wywieranie nacisku w kwestii przestrzegania praw człowieka w tym kraju.

    piłka nożna od dawna jest biznesem, i to biznesem całkowicie prywatnym, sterownym i przynoszącym krociowe zyski prywatnym stowarzyszeniom, na czele z UEFA i FIFA. Ponadnarodowe struktury futbolu są skorumpowane, a ich dochody mają nieetyczne źródła. W znacznej części futbol finansowany jest z dotacji państwowych, których celem jest przede wszystkim lansowanie się rządów, pragnących zwiększyć swą popularność pośród mas obywateli pasjonujących się tą grą. Układ polityczno-biznesowy, który stanowi koło zamachowe futbolu światowego i rację bytu wielkich piłkarskich imprez jest nieprzejrzysty i nieuczciwy”.

  33. Kolejna kompromitacja M.Srody, która podczas Kongresu Kobiet zorganizowała wraz z innymi uczestniczkami i klechą Lemańskim modły do nieistniejących bogów.

    http://lodz.wyborcza.pl/lodz/7,35136,23548383,polacy-prosze-was-o-pomoc-dla-muzulmanek-mowi-uchodzczyni.html
    fragment wiadomości:
    cyt:
    „my chcemy się dziś razem pomodlić – mówiła Halina Radacz, ewangelicka teolożka i pastorka.
    Wśród panelistek były luteranki, katoliczka oraz muzułmanka. W modlitwie uczestniczył też ks. Wojciech Lemański. Miriam Synger, żona łódzkiego rabina, miała reprezentować judaizm. Niestety, ten punkt programu wypadł w sam szabas, więc nie mogła przyjść do sali EXPO w Łodzi.
    Radacz mówiła, że czytając różne święte księgi, odnajduje się tego samego Boga.
    Chrześcijanki różnych wyznań czytały fragmenty I Księgi Mojżeszowej, gdzie Bóg każe Abrahamowi wyruszyć w drogę i mówi, co spotka proroka oraz jego lud. Drugie czytanie to błogosławieństwo dla Ismaela. Wszystko przerywane było muzyką wykonywaną na żywo i wspólnym odśpiewanym pieśni o Abrahamie.
    – Narody całej Ziemi oddajcie Bogu cześć – śpiewały uczestniczki.”

    Ps:
    Oto kolejny przykład głupoty i tępoty religijnych bab.

  34. „Szkoda, że tak utytułowana i podobno inteligentna kobieta jak prof.M.Sroda wierzy w boga, o którym nawet kler wie, że jest urojony i stworzony przez cwaniaków dla władzy i własnego dobrobytu.

    Prof.M.Sroda jest kolejnym przykładem, że tytuły przed nazwiskiem nie idą w parze z inteligencją ich posiadacza jak na przykład nauczyciele akademiccy Pawłowicz, Niesiołowski, Duda, Chazan; politycy: Kaczyński, Komorowski i mnóstwo innych im podobnych lobbystów kościoła oraz cały kler z doktoratami i profesurami Wojtyłów, Tischnerów, Oków, deBerierów, Hoserów i innych Rydzyków.”
    ………..
    „bóg jest wszędzie” powiedziała wierząca w urojonego, wymyślonego przez mężczyzn boga Magdalena Sroda.

    To właśnie dzięki takim jak M.Sroda ludziom wierzącym w religijne bajki ten ich urojony bóg jest wszędzie : w Sejmie, w polityce, w mediach, w szkołach, na uczelniach, w szpitalach, w państwowych urzędach i instytucjach, w wojsku i w policji, wszędzie w przestrzeni publicznej.
    M.Sroda jeszcze się nie obudziła i nadal popiera tego urojonego, okrutnego dla kobiet dzieci i zwierząt boga.
    Wstyd pani „profesoro” i „feministko”.”
    /K. i W./

    ps:
    popieram te znalezione w Internecie opinie.

  35. Mr. Z
    17 czerwca o godz. 12:42

    … aleś chłopie, Mr. Z, trep z rodziny tumanowatych
    I jaki zadowolony z siebie.

  36. mogl pan wspomniec ze i prawa zwierzat sa w Rosji naruszane…z okazji Mundialu do szlo do masowej rzezi bezdomnych psow

  37. Oglądanie mundialu jest dla mnie bezmyślnym przyglądaniem się jak upada cywilizacja Zachodu. To znamy z historii, która podobno powtarza się farsą.
    W przypadku Rzymu mundialem były colosea, a Grecji wymyślone tam olimpiady.

  38. Ja nie oglądam. Piłki, biegania, skakania, pływania etc w narodowym wydaniu. I nie ma w tym żadnej ideologii. Szkoda mi na to czasu. Nie tylko na oglądanie tego pseudo sportu ale na całe to telewizyjne badziewie. A sam biegałem długie, długie lata celem utrzymania właściwej fizycznej formy. Półmaratony co drugi dzień, w świątek piątek bez względu na pogodę. Po kilku kontuzjach więzadła kolanowego został mi tylko nordic walking, który, jak się przekonałem fizjologicznie jest zdrowszy od biegania. No i spacery z psem. Dzisiaj, ponieważ obecnie jestem na wakacjach w czasie transmisji meczu Polaków planuję spacer brzegiem morza z Darłówka do Wici zastanawiając się czy kogoś jeszcze spotkam w tym czasie na spacerze. Aha, wczoraj na brzegu morza na wysokości Darłowa widziałem martwą fokę z uwiązaną do grzbietu linką.

  39. !
    Nie ogladam i juz.
    A dlaczego?
    A bo nie chce.

  40. Wmieszanie olimpiad, czy mistrzostw świata w politykę, zaczęło się zdaje się od Moskwy.
    Od tej pory, wszelkie wydarzenia sportowe odbywające się w konkurencyjnym bloku, były przez zachodnich polityków kontestowane.
    Te odbywające się w satrapiach, dyktaturach, które podlegały USA, nikomu nie przeszkadzały.
    Dziwne?

    Nie, to przejaw walki o dominację globalną, w której używa się brudnych chwytów propagandowych.
    Od roku 1980 prawie każda impreza sportowa ma wydźwięk polityczny.

  41. Po nieszczęsnym meczu z Senegalem raczej nie mam zamiaru oglądać dalszych meczów naszej drużyny, szkoda czasu.

  42. Zgadzam się, że piłka nożna to wielki gnój. Skąd jednak u Pana ta jaskiniowa rusofobia, wręcz nienawiść. Rosja nie jest już bolszewicka. Ma własną cywilizacje /według Sołżenicyna/ nieosiągalną przez innych kulturę i własny system rządów. Rosja była i będzie. Zlikwidowała komunizm i Pakt Warszawski. W tym czasie NATO rozrosło się wielokrotnie, skierowując wszystkie lufy na Rosję, do jej zniszczenia. Niech pan spojrzy na mapę rozmieszczenia amerykańskich baz militarnych wokół Rosji. Putin jest Rosjaninem i musi bronić bytu swojego narodu i przewrócić lub stworzyć od początku jego godność. W sumie to wstyd Panie Profesorze.

  43. Gołym okiem widać ,że w zatrważającym tempie rośnie nad Wisłą liczba osobników ludzkich o coraz wyższym stopniu zezwierzęcenia.W życie wchodzą religijni albo religijni inaczej i oni narzucają swój agresywny styl.Styl kibolsko-częstochowski, co znaczy,że z pięknym słowem w gardłach swych dzicy czynią nienotowane dotąd dewastacje wszystkiego, co spotkają na swojej drodze.Mogą czuć się bezkarni, bo są bezkarni, popierani przez krk i rządzących.Taki osobnik to na ogół zwyrodnialec, ale religijny .I kto mu co zrobi?!

  44. @Salomon
    Myślę podobnie.

  45. Mnie się marzy sport gdzie w przyjaznej konkurencji goście zawsze są ogłaszani zwycięzcami np. 3:2. Gdyby to była przyjęta norma to gospodarzom nie byłoby smutno i świat byłby pogodniejszy.

css.php