Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Jarosław Kaczyński

21.07.2018
sobota

Kaczyński nie jest tchórzem

21 lipca 2018, sobota,

Pani poseł Scheuring-Wielgus powiedziała z mównicy sejmowej, że Jarosław Kaczyński jest tchórzem. Pozwolę sobie nie zgodzić się z tą opinią.

Niszczenie wolnego sądownictwa i utrwalanie autorytarnych rządów, opartych na populistycznej ideologii oraz kaście zdemoralizowanych karierowiczów i sprzedawczyków o złamanych kręgosłupach, to nie jest żadne tchórzostwo. To raczej zemsta frustrata, który odgrywa się na nas wszystkich za swoje nieudane i gorzkie życie.

Jarosław Kaczyński gra już ostatnie akordy swojej symfonii. W tej kadencji słyszymy wściekłość: a masz, a masz! Zostawię wam taki gnój, że się z niego nie wygrzebiecie przez całe lata. Popamiętacie mnie sobie. Nawet jeśli na zawsze pozostanę czarnym charakterem, to nie śmiecie już nigdy obalić pomników Lecha Kaczyńskiego i na zawsze wryję się w waszą pamięć. Lekcji, jaką dał wam Jarosław, nie zapomnicie nigdy!

Kaczyński nie jest tchórzem. On się nie boi. Sieje strach wokół siebie, lecz sam go nie odczuwa. Nie ucieka przed własnym strachem jak wielu innych dyktatorów. Apatyczny, choć od czasu do czasu wstrząsamy paroksyzmami nieokiełznanej nienawiści („mordy zdradzieckie, kanalie”), lewituje ponad swoim stadem, ponad rzeczywistością, bo jest wypalonym i zgorzkniałym melancholikiem, wyobcowanym i zamkniętym w sobie.

A tam – „w sobie” – pustka. Jest do bólu nieciekawy – nawet dla samego siebie. Jeszcze czasami obudzi się w nim wściekłość i ból, gdy przypomni sobie dawne upokorzenia, lecz na co dzień jest zmęczony i zobojętniały. Jeśli dręczy nas i poniża Macierewiczami i Ziobrami, jeśli napuszcza na nas ludzi dewastujących kraj, jeśli pozwala na wszechobecną hucpę i korupcję, to nie dlatego, że chce nas zgnębić i przerazić, lecz po prostu dlatego, że jest mu obojętne, jakich ma ludzi i co ci ludzie wyczyniają. Liczy się tylko to, że może ich kontrolować. Bo kontrolowanie ludzi jest jedyną rzeczą, która go w melancholii pociesza i kompensuje jego zadawnione kompleksy. Wierzy, że w jego działalności przejawia się duch dziejów, a każdy zdemoralizowany oficer jego armii, każdy szeregowiec i każdy obywatel w ogóle to tylko nawóz historii. Historii, której demiurgiem jest on sam i jego brat.

To po prostu Duch Dziejów powołał ich do stworzenia nowej Polski i nowego narodu – karnego i bogobojnego, posłusznego władzy i odpornego na miazmaty zgniłego Zachodu. Czy to pycha? Nie sądzę. Myślę, że raczej kicz, zwykła ludzka głupota. Pycha Kaczyńskiego fascynuje i pociąga, lecz sam jest zbyt zakompleksiony i przewrażliwiony na swoim punkcie, by znać prawdziwą pychę. W pewnym sensie jest nawet skromny. Da się lubić i te okruchy sympatii ze strony kilkorga bliższych przyjaciół utrzymują go przy życiu.

Bo w biednej głowie Kaczyńskiego są strzępy endeckich fantazji rodem z początku XX w., iluzje politycznej mitomanii, przebrzmiałe mędrkowania o wychowaniu narodu i inne staromodne śmiecie. Całe to egzotyczne imaginarium niemające nic wspólnego ze współczesną rzeczywistością, nie mówiąc już o współczesnych standardach moralności społecznej, zanurzone jest w dodatku w złych emocjach zgorzkniałego frustrata. Kaczyński żyje dzięki bliżej nieokreślonemu poczuciu własnej racji, ukrytej za murem niezrozumienia. Uważa się za postać tragiczną, za wyniosłego Jedynego, za samotnego geniusza, którego posłannictwo jest tak wielkie, że nawet sam do końca go nie pojmuje.

A przecież jest ono takie proste! Chodzi tylko o zrekompensowanie własnej życiowej klęski – o ojca, o samotność, którą trzeba pomścić, o Wielką Tajemnicę, którą i tak wszyscy znają, o upokorzenia młodości, spersonifikowane w osobie Adama Michnika, o upokorzenia późniejsze, spersonifikowane w osobie Donalda Tuska. Taka jakaś prosta psychologia. Taka nieciekawa psychologia.

Jakże dobrze go już znamy. To już 30 lat! Jest dla nas jak kłopotliwy członek rodziny, o którym wiemy więcej, niżbyśmy chcieli, i którego „tajemnice” tyleż są dla nas nie do końca jasne, co i mało nas już obchodzą. Kaczyński jest „freakiem”, dziwakiem oderwanym od życia i życiowo niesamodzielnym. Takich nieudolnych, dysfunkcyjnych ludzi są wokół nas tysiące. Traf chciał, że szalona ambicja i chęć odegrania się na tych, którzy go w młodości skrzywdzili, zawiodły tego akurat dziwaka na szczyty władzy. Grupa żądnych władzy i pieniędzy karierowiczów w pewnym momencie uwierzyła, że ktoś taki, tak bardzo różny od nich, może zostać ich guru i przewodnikiem. Wybrali go sobie, bo jest inny. I w dodatku „święty”, bo nie zależy mu na kasie.

Taki ktoś może widzi więcej, może ma poparcie w niebie? Kto tam wie. Lepiej z nim nie zadzierać. Tym bardziej że jest bezwzględny i okrutny – gotów sponiewierać, zużyć do cna i wyrzucić każdego. Lepiej więc być posłusznym, to więcej się nachapie, zanim się pójdzie w odstawkę, co przecież i tak kiedyś nastąpi. A skoro los ten dotyka wszystkich, to przynajmniej wobec ojca wszyscy są równi. Zawsze to jakaś sprawiedliwość. Lepsza taka niż żadna.

Mechanizm znany od starożytności, zapisany nawet w kodzie religijnym, gdzie wszak każdy jest równy i nic nieznaczący w obliczu Pana. Kaczyński nauczył się tak funkcjonować. Nauczył się okrucieństwa, które zapewnia mu posłuch i szacunek. Inność, chociaż jest tak banalna, bo polega na zwykłym dziwactwie i mizantropii, wystarczy, by ludzie mierni i marni, którzy otaczają Kaczyńskiego i wysługują się mu za garść srebrników, uwierzyli, że mają sprawiedliwego pana, za którym stoi jakaś tajemnicza racja, usprawiedliwiająca ich poniżenie i degrengoladę.

Kaczyński nie jest tchórzem. Jest chory, jest zmęczony, jest zbolały i przegrany. Ale nie ucieka przed swoimi wrogami. Dawno już pokazał, jaki jest i odpuścił sobie pozory. Od pozorów ma ludzi. Tak jak od wszystkiego. On już nic nie musi. Nie musi nawet udawać, że ma jakieś zasady czy moralność. Niczego nie udaje. Jest sobą. Jest wolny. Jest być może jedynym wolnym człowiekiem w tym kraju.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 69

Dodaj komentarz »
  1. Świetne!
    I nawet niesłychanie bliskie prawdy. Może tylko poza tym, że „nie zależy mu na kasie”. Osobiście to może i nie, ale afera FOZZ z PC i afera Skoków pokazują, że „dla sprawy” jest gotów na wiele, bez szczegółowej wyliczanki.
    I jedno: Wszystko to jest w zasadzie interpretacją. A interpretacje jak wiadomo mogą być różne o ile nie budują warunków i koniecznych i wystarczających. Dlatego mnie bardziej odpowiadałaby analiza faktów niż mniemanie o nich.
    Bo czym jest „zemsta za nieudane życie”? Tu mam niedosyt choć rozumiem, że lepiej pewnych zachowań szczegółowo nie interpretować. Kodeks karny już czeka, nawet bez paragrafów. A w Sejmie już by Pan i tak miał 9 miesięcy za pół diety.
    Jednak Tchórzem to on nie jest, ale czy ma odwagę osobistą?

  2. Przestań już pan wypisywać nieustannie te brednie o łamaniu prawa i niszczeniu sądownictwa przez PO (np. wybór sędziów TK na zapas). Weź pan wreszcie coś napisz o niszczeniu prawa przez PiS. A poza tym bluz-luz.

  3. A tak poza tym pani Scheuring-Wielgus jest superrrr! A ona na pewno nie jest tchórzem. Dziękujemy pani, co dla nas robi – dla Polakow a dla tych którzy lubią Polaków tego najgorszego sortu.

    Panu redaktorowi też dziękujemy 🙂

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Boje sie ze naszemu Prezesowi-zbawicielowi zabraknie raczek i paluszkow.
    Do tej pory pociagal za sznurki KC PiS, PRTV, Sejmu, Senatu i Rzadu. Teraz doszla nowa wiazka: Sad Najwyzszy, Trybunal Konstytucyjny, Krajowa Rada Sadownictwa. Czy cos pominalem?
    A w domu jeszcze jest zwierzatko kot, ktorym tez trzeba zarzadzac.
    Zaiste, to Maly Wielki Czlowiek…

  6. Wg mnie Kaczynski musi jeszcze pozyc, zeby mogl stanac przed sadem, kiedy ta jego ,,rewolucja” sie skonczy przegranymi wyborami lub otwarta rewolta przeciwko „dyktaturze ciemniakow”, bo nie uwazam panny np. Pawlowicz za osobe inteligentna, jesli przy kazdej okazji rzuca slowami typu :chlew, burdel, obora czy temu podobne. Ale ta jej sluzalczosc do systemu narodowosocjalistycznego, jaki wspoltworzy, moze swiadczyc o pochodzeniu dworskim, pgeerowskim, gdzie poprzednia dyktatura uczynila z jej rodzicow byc moze oborowymi badz stajennymi. Jest ona klasycznym przykladem, co czyni wladza nieograniczona z ludzmi, ktorzy sa wtedy zdolni do najpodlejszych czynow, podobnie jak podczas wojny kazdy moze stac sie katem. Kaczynski i jego najgorliwsi akolici musza miec swiadomosc, ze – podobnie jak innych dyktatorow czy hitlerowcow – kara kiedys nie ominie. Wszystko ma sowj koniec, takze ich wladza absolutna i potem nastepuje sad. Nazisci nawet ci 90 letni do dzis sa stawiani przed sadami za swoje czyny. Tak wiec powinien zarowno sam Kaczynski jak i wspolrzadzacy akolici wiedziec, ze sad ich nie ominie.

  7. Jarosław Kaczyński nie jest wolnym człowiekiem. Jest więźniem swojej paranoi, jest więźniem zemsty za swoje nieudane życie, za brak prawdziwych przyjaciół, za swoją brzydotę, tępotę, małość i bylejakość. Wzajemnie życzę mu wszystkiego najgorszego.

  8. Pan profesor odkrył, że „Kaczyński nie jest tchórzem”. Czyżby liczył na Nobla?

  9. Niestety, frustratem to jest Hartman, który niczego nie potrafi napisać bez nienawiści. Nie ma tygodnia bez agresji przeciw komuś. Cóż za smutne życie…

  10. Drogi Panie Profesorze, Szanowni Czytelnicy, z wielką przyjemnością przeczytałam zarówno artykuł główny, jak i Państwa komentarze. Trochę poprawił mi się humor, bo mam od dwóch lat pogłębiającą się „depresję polityczną”. A taka byłam dumna z mojego (już coraz mniej) kraju 🙁
    Będę tu zaglądać częściej, żeby poczuć się dobrze wśród Ludzi myślących, i do tego jeszcze podobnie jak ja.Niestety, jak pokazują sondaże, jest nas zdecydowana mniejszość.
    Trzymajmy się jednaj razem może dożyjemy jeszcze utraconej właśnie WOLNOŚCI i przestaniemy się wstydzić za nasz kraj.
    pozdrawiam Państwa, a i jeszcze dziękuję Panu Passentowi za tekst w tym samym numerze.
    „trzeci sort”

  11. Najdziwniejsze, że ten żałosny nienawistnik zdążył wytworzyć wokół siebie aurę Męża Opatrznościowego, a w praktyce dyktatora, otoczonego zgrają bezwzględnie posłusznych dworaków. Nie przejmuje się tym, że w rankingach popularności ustępuje miejsca swoim podwładnym. Nie ma odwagi wystąpić z otwartą przyłbicą, w kampanii wyborczej chowa się za plecami innych.

  12. Panie Profesorze,

    Napisał Pan tekst w którym (bez zgrzytania zębami) mówi Pan o koszmarnej kondycji człowieka, którego wpływy i status zesłany przez ślepy los dotyka milionów.
    Wprawną ręką „człowieka pióra” pisze Pan o samotności i goryczy porażki życiowej.
    Omija Pan słowo choroba podobnie jak dwaj znaczący w swoim zawodzie psychologowie, którzy kilka tygodni po śmierci brata (2010) pisali/udzielili wywiadu Polityce w którym wskazywali na jego (J.K.) stan zdrowia psychicznego groźny dla niego i kraju (był także wówczas znaczącą postacią życia politycznego w kraju).

    Sugestia psychologów kierowana do otoczenia politycznego J.K. była jednoznaczna;
    spowodować odejście z polityki z honorem, jak najszybciej (Już parę tygodni po śmierci brata uważali, że jest bardzo późno).

    Na katastrofę tego człowieka składają się czynniki niezależne od otoczenia i takie które znamy jak śmierć matki i brata, o śmierć których oskarżył swoich przeciwników politycznych.
    Można by wymieniać jeszcze szereg czynników, ale to raczej zajęcie dla ludzi którzy znają bliżej jego wybryki życiowe oraz lekarzy specjalistów.

    Taki człowiek rządzi krajem w sposób bezprecedensowy w okresie odzyskania niepodległości w latach dwudziestych XX w.
    Implikuje to stopniową marginalizację naszego kraju i naraża go (w dalszym okresie) na rozpad, co widać po ścieżce jaką kroczymy.

    Dzikie ruchu dwóch krajów we spólnocie europejskiej powodują erozję systemu politycznego tej organizacji, także osłabienie pozycji Niemiec (które nie chcą wrócić na barbarzyńską ścieżkę, która wstrząsnęła w XX w. światem).
    Dzika konsekwencja Jarosława K. Nie daje Niemcom wyboru i wpycha ich w ramiona Kremla. Skutki zauroczeń tych krajów sobą już przerabialiśmy.
    W tym wywodzie nie ma nic nowatorskiego (J.K idzie utartą historycznie ścieżką).

    Profesor nie wypowiada się, ale z całości wpisu nie trudno wyczytać, że J.K. w swojej straszliwej frustraci postanowił świadomie wepchnąć wszystkich w czarną dziurę, gdzie panuje ciemność i nie ma drogi wyjścia.

  13. Panie Profesorze,
    Krótko i zwięźle, jak to mnie uczyli na SW oraz w trzech punktach jako że
    Бог троицу любит:
    1. Sędziowie nie stoją ponad prawem, a prawo ustanawia władza ustawodawcza, a więc z definicji władza ‎sądownicza jest podległa zarówno ustawodawczej, która szczegółowo (poprzez przepisy prawa) określa ‎zasady funkcjonowania sądów, jak też i władzy wykonawczej, która utrzymuje władzę sadowniczą ‎‎(płace sędziów i ich pomocniczego personelu, utrzymanie budynków sądowych etc.).‎
    ‎2. Trójpodział władzy jest tylko prymitywnym modelem funkcjonowania państwa, coś jak w ekonomii ‎prosty model podaży i popytu, modelem, który wtłacza się w głowy uczniów i studentów nie ‎wyjaśniając im, że to jest tylko prosty model dydaktyczny, niemający właściwie nic wspólnego z realną ‎rzeczywistością – prawną czy ekonomiczną.‎
    ‎3. Władza sądownicza nie jest wybierana w sposób demokratyczny, w odróżnieniu od ustawodawczej i ‎wykonawczej, a więc wymaga ona natychmiastowej reformy, w tym powszechnych wyborów sędziów, ‎oczywiście spośród odpowiednio wykwalifikowanych prawników. Tylko sędzia pochodzący z ‎powszechnych, demokratycznych wyborów ma bowiem moralny mandat do sądzenia innego człowieka ‎czy też decydowania o konstytucyjności ustaw. Sędzia z nominacji, taki jak np. Pan Rzepliński, Pan ‎Iwiński czy tez Pani Gersdorf, ma taki sam mandat do sądzenia jak każdy inny obywatel, a więc ‎powinien taki osobnik siedzieć cicho i nie zabierać głosu publicznie.‎

  14. Anyway, Бог не дурак, любит пятак.

  15. Kaczyński to socjopatyczny karzel kompensujacy swoj kompleks nizszosci
    hołdami akolitow. Ma mały procent sympatyków – taki sam, jak Schetyna.
    To n8e jest ciekawe. Ciekawe jest, jak zdobył charyzmę, przecież wygląda śmieszne i obrzydliwie. A Rydzyk – tłusty wieprz i złodziej, jak on zdobywa sympatyków?

  16. ontario
    21 lipca o godz. 15:46

    … i znowu ta klesza menda ontario podsrywa na forum…
    ontario mówi o sobie – cytować zawsze:
    „Ja ontario bredzę, bo lubię popier…lić za darmo, gdzie się tylko da i ile wlezie, mam też dobre kontakty z kurwią, ale mi mało”…

  17. Panie Profesorze to jest genialny tekst i genialna analiza sytuacji Genialnego Przywódcy . Brawo. Wydrukuje i rozprowadzę wśród znajomych.

  18. Panie Profesorze, opisał Pan psyche klasycznego socjopaty.
    Najsmutniejszy w tym wszystkim jest fakt, że TEN OSOBNIK trzęsie całym państwem (czytaj ludźmi).
    Albo się obudzimy podczas wyborów jako światli obywatele RP, albo wrócimy – moim zdaniem – do czasu słusznie minionego. Na pewno oddalamy się od społeczeństw Europy, tych w UE, które jednak z historii lekcję odrobiły – my natomiast nie. Nadal jesteśmy konformistami w najgorszym tego słowa znaczeniu.
    Nie mam dobrego zdania o większości swoich rodaków. Obywatelami sensu stricto nie są, bo dupy im się ruszyć nie chce w czasie wyborów, a głupcami są, jeśli myślenie sprawia im ból 🙁

  19. A jednak Kaczynski boi się… boi się jak diabeł kropidła, by ponownie jakiś sąd czyli sędzia nie skierował go na badania psychiatryczne.

    Tak już było w 2011… „w połowie czerwca Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy wydał postanowienie o dopuszczeniu dowodu z opinii dwóch biegłych lekarzy psychiatrów celem odpowiedzi na pytanie, czy stan zdrowia psychicznego oskarżonego pozwala na udział w postępowaniu sądowym – poinformował wydział prasowy Sądu Okręgowego w Warszawie. [proces karny, wytoczony Jarosławowi Kaczyńskiemu przez b. szefa MSWiA Janusza Kaczmarka].

    Na początku czerwca media poinformowały, że sąd rejonowy zwrócił się do prezesa PiS z pytaniami mającymi ustalić, czy będzie on w stanie odpowiadać w procesie ze względu na stan zdrowia psychicznego. Zarządzenie sądu miało zostać wydane – jak wynikało z ujawnionych dokumentów – „wobec treści publicznych wypowiedzi oskarżonego Jarosława Kaczyńskiego odnoszących się do kwestii jego stanu psychicznego i skutków przyjmowanych środków farmakologicznych”.

    Sąd w swoim zarządzeniu z końca maja – jak ujawniono w mediach – zawarł cztery pytania:
    po pierwsze jak nazywają się leki, które przyjmował Kaczyński po 10 kwietnia 2010 roku;
    po drugie: jaki lekarz przepisał mu te lekarstwa;
    po trzecie: czy Jarosław Kaczyński również teraz przyjmuje środki, które oddziałują na psychikę.
    I po czwarte: czy lider opozycji wcześniej już korzystał z porady psychologa, neurologa lub psychiatry, a także czy obecnie z takich porad korzysta„.
    ———————————————
    I tylko tego się boi Kaczynski… skierowanie na badania psychiatryczne przez sąd może oznaczać zamknięcie na kilka tygodni w szpitalu psychiatrycznym w celu oceny stanu zdrowia psychicznego przez biegłych

    Najgorsze, że bez kota… a wtedy „schizofrenia bezobjawowa” mogłaby, nie daj boshe, wybrzmieć.
    ————————–
    Stąd zioberne czystki w aparacie sądowniczym i powrót do normalności czyli zawisłości sędziów od pantentego.

  20. Myślę, że to diagnoza na wyrost. Tow Jarosław Rajmundowicz jest do bólu typowym produktem PRL. On się w PRL urodził, wychował, zdobywał pierwsze życiowe i zawodowe doświadczenia i w tym PRLu czuł się dobrze i pewnie. Kiedy PRL się skończył tow. Jarosław został rzucony w pustkę a teraz, gdy zdobył władzę próbuje ten PRL przywrócić.

  21. Oczywiście mu się to nie uda.

  22. Profesorze, pisze jeszcze z niepisowskich Słubic nad Odra w Lubuskiem.
    Panie Hartmanie danke za pański komentarz w przedmiotowe sprawie.
    obywayel niby-dyktator Kaczyński Jarek, kierownik prezez PiS RP, jest chory,=.

    Może umrze politycznie ///….

    Jest mi wstyd, ze za zgoda polskiej szpicy biskupów Kk zniszczył Polskę.

    Rakoczy

  23. W pelni podzielam Pana oceny. Jarek K jest frustratem. Jest drobnym ulicznym cwaniaczkiem i walczy po swojemu o hegemonie, na ulicy, w srodowisku, w kraju. Jak umie, cwaniactwem, manewrami, otacza sie poslusznymi miernotami i ku zaskoczeniu innych jest successful. Podobnie jak Chruszczow, nikt nie traktowal go powaznie i uwazano go za przyglupa, nieslusznie, potrafil wygrac ze znacznie przebieglejszymi niz on. Jarek K tez nieslusznie zostal zlekcewazony, wygral z nieporownanie madrzejszymi.

  24. Trudno niezgodzić się z tym co Pan Profesor tu piszea. Tym niemniej jaki kolwiek by nie był, skoro Suweren widziany oczyma wyborców pozostaje najlepszą z istniejących możliwości, alternatywy muszą być jeszcze gorsze.

  25. ” Wybrali go sobie, bo jest inny. I w dodatku „święty”, bo nie zależy mu na kasie. Taki ktoś może widzi więcej, może ma poparcie …” To nie oni go wybrali, to On ich wybrał – dlatego są mu wierni i posłuszni. To ON wpisuje na BIORĄCE miejsca w sejmie, senacie i na europarlamentarzystów.I jest im obojętnym, czy będą w opozycji,czy w koalicji – ważne jest immunitet i kasa.
    Zmienić to może tylko nowa rewolucja, przewrót lub zamach stanu i nowa ordynacja wyborcza. Sami nic nie zmienią i nie pozbędziemy się dożywotnich posłów lalkarzy,perukarzy,cieci, wdów i wdowców smoleńskich, genialnych rodzin, szwagrów, wujków i t.p.

  26. Motywami działania Kaczyńskiego są nienawiść i chęć zemsty za urojone krzywdy, a także ucieczka od wyrzutów sumienia. Od takiego osobnika lepiej trzymać się z daleka.

  27. Zgadzam się ze wszystkim prócz jednego: Jarosław Kaczyński nie jest przegrany. Chyba ze za kleskę uznamy smierć brata, który z tego powodu nie został ponownie prezydentem. I to jest chyba jedyna emocja nie do opanowania, jaka wstrząsa tym człowiekiem. Reszta obszaru jego działalności – toz to pasmo sukcesów. Za największy uznaję maestrie, z jaką zdołał skupić wokół siebie ostatnich łobuzów, którymi pogardza, ale których wykorzystuje z cynizmem i bezwzglednoscią. No i ten Ciemny Lud, którym pogardza do imentu, a z którego zrobił posłuszną tłuszczę podtrzymująca jego władze

  28. cytat z p. Hartmana:
    „… przebrzmiałe mędrkowania o wychowaniu narodu i inne staromodne śmiecie. Całe to egzotyczne imaginarium nie mające nic wspólnego ze współczesną rzeczywistością, nie mówiąc już o współczesnych standardach moralności społecznej, zanurzone jest w dodatku w złych emocjach zgorzkniałego frustrata….”
    Warto by może uściślić, czy czytamy o słowach wygłaszanych przez Kaczyńskiego, czy też o czynach jego i jego, ciśnie się na usta słowo „bandy”, ale nie wypada, więc niech będzie „formacji”?
    Tudzież sprecyzować, jakie to „współczesne standardy moralności społecznej” ma Autor na myśli. Takie do których należałoby dążyć, czy takie, jak będące w codziennym użyciu dzisiejszych wielkich tego świata, choćby aktualnych prezydentów USA/Rosji, czy biskupów z Chile?

  29. Uważam, że niesłusznie mówimy o „rządach” Kaczyńskiego, chyba że w charakterze skrótu myślowego. Bo on Polską nie rządzi, on tylko prezentuje i reprezentuje poglądy grupy trzymającej władzę, oraz posiada dar utrzymywania chwiejnej równowagi w statusach członków tej grupy. Dlatego można mówić o jego rządach jedynie wewnątrz grupy, sami go wybrali i się mu podporządkowali, ktoś musi trzymać za pysk, żeby unikać jak długo się da „wojen wewnętrznych” i móc całkowicie skoncentrować na aktywnościach koniecznych dla całkowitego podporządkowania sobie świata zewnętrznego, czyli nas. Mechanizmy znane i udoskonalane od setek, jeśli nie tysięcy lat i ćwiczone w niezliczonych wariantach, od skali jednej uliczki („banda Frania”), do skali państwa(dyktatury).

  30. Tekst bardzo trafny. Taki właśnie jest Kaczyński. Co wcale nie znaczy, że nie jest tchórzem. Owszem jest nim. Otacza się tabunami goryli nie tylko z próżności. Nie bierze odpowiedzialności osobistej, jako premier, nie tylko z lenistwa.

    Padały tu pytania o to, jak taki człowiek mógł zaczadzić tylu ludzi. Odpowiedź jest bardzo prosta. Dzięki mentalnej truciźnie sączonej przez wiadomego „ojca”. Osobiście mu dziękował za wygraną. I dlatego teraz wycofał się z ustawy o zakazie hodowli zwierząt futerkowych.

    Polska nie znormalnieje bez wyznaczenia właściwego miejsca partii o nazwie kościół katolicki.

  31. @Dada, 23:04, wczoraj
    A wiesz ‘Dado’, że kiedy generał-dyrektor szpitala przywoził gensekowi kule, zastanawiałem się, czy ktoś obok nie ma w torbie kota.
    Naprawdę.
    Pozdr

  32. @dada
    Przepraszam za dużą literę w nicku

  33. @Rosa91b
    No i doczekałeś się.
    Tak trzymaj, pozdr

  34. „Od pozorów ma ludzi.”

    I kto to pisze? Hartman, który jak lokaj służy zawsze innym, zwłaszcza klerykałom z PO… każdym felietonem; Hartman, który służy Tuskowi, by wjechał na białym koniu i dalej klerykalizował Polskę; Hartman, który publicznie zapewniał o trzeźwości prezydenta Kwaśniewskiego…

    Ale cóż, bluz-luz i do wpieriod.

  35. Zemsta nie wyklucza tchórzostwa, co więcej nie wyklucza też wewnętrznej pustki… bowiem wewnętrzna pustka najłatwiej wypełnia się frustracją i nienawiścią.

    villk308488492.wordpress.com

  36. waldi 21 lipca o godz. 20:50
    A tu zgoda…

  37. 59jurek 21 lipca o godz. 22:07
    Genialny, to był tow. Stalin.

  38. Komandos zapytany czy się boi w czasie walki ,powiedział ,że tak.Bo nie boją się ci co maja kłopoty z mózgiem.Czy wszyscy tyrani ,mieli kłopoty z szarymi komórkami ?Odpowiedź na tak ,pomoże zrozumieć tego człowieka i jego czyny.Ale to nie oni zmieniali świat a ich pomocnicy .Czyli w historii wariatów ,jak mrówków mamy.

  39. Timeo Danaos et 500+ ferentes. Ale jeszcze bardziej się boję tych, którzy nigdy nie przeczytali żadnego tekstu w obcym języku, a uwierzyli w swoją wielkość.

  40. Otóż – myli się Pan. ON JEST TCHÓRZEM!!! Myli Pan zuchwałość i agresję oraz ambicję z odwagą. Tych pierwszych mu nigdy nie brakowało, tej ostatniej zawsze. Jako ,,czołowy nieugięty opozycjonista” został uznany za niewartego internowania? Zadziwiające przeoczenie.
    To ta łapczywość i agresja czyniła go ,,niekompatybilnym” z resztą styropianowej ferajny. Z czasem zasklepiał się w swojej podyktowanej miłością własną manii wielkości. Po Smoleńsku to już czysty nihilizm.
    Przypominam, że za wydarzenia po 2015r odpowiadać będą Pan Adrian, StraSzydło i Matołuszek. Nawet Ziobro zdołałby się wyślizgać jako ,,ślepy wykonawca”. A nasz ,,zbawca Narodu”? Był tylko szeregowym posłem

  41. .. zemsta to typowe dla dyktatorow !! ale ta wladza zawsze konczy sie ,,szafotem,,

  42. Inteligencja induktywna.

    Wśród wielu rodzajów inteligencji, własnie przegnywanej batogiem z Polski przez bohatera wpisu Gospodarza, tenże przezentuje jej szczególną odmianę.
    Jest to inteligencja projekcyjna, w tym przypadku analityka sądząca o „do bólu nieciekawym” osobniku przez trzysta linijek tekstu.
    Podobnie jak cała Polska medialna komentatorska sfora, o niczym bez wspomnienia „do bólu nieciekawego” tokować niezdolna.
    Jak to w projekcji, Gospodarz inteligentnie przydaje wzmiankowanej postaci przymioty, które jedynie dla piszącego stanowiłyby o odwadze.
    Tymczasem, całe nietchórzostwo „do bólu nieciekawego” polega na tym, że NIE ZETKNĄŁ SIĘ DOTĄD Z OPOREM.
    Prawdziwy inteligent boi się, bo umie wyobrazić sobie ból zderzenia ze ścianą, gdyż doświadcza go na co dzień i potrafi go odczuć i sobie uświadomić.
    „Do bólu nieciekawy” takich odczuć i wyobraźni nie ma i jak dotąd inteligencja i opozycja, w całej jego karierze, ten brak oporu i pokładanie przed nim ścian na płask, kładzie mu usłużnie u stóp.
    Nawet prosty suweren wie, że aby złodziej stchórzył, trzeba się wysilić na zamki w drzwiach i straż nocną.
    Czy Pan Profesor Hartman to wie? 😉

  43. Ja też pozwolę się nie zgodzić z plujacym nienawiścią na skutek całkowitej klęski swoich politycznych przedsięwzięć frustratem piszącym od dłuższego czasu felietony uciekając jadem …

    Kaczyński konsekwentnie realizuje swoje obietnice wyborcze dzięki, którym wygrał wybory.

    A od karierowiczow o złamanych kregoslupach aż sie roi po stronie opozycji zwłaszcza po tzw.lewej stronie. Takie post PRLowskie towarzystwo , w którym dyszący zemstą felietonista lubi się obracać

  44. Odmieńców „demokratycznych” było ,jest i bedzie jeszcze wielu.Demokracja jest bezbronna m.innymi poprzez zakaz badań psychiatrycznych „by nie urazić osobowości”.
    Medycyna jest omylna lecz gorsze jest niszczenie milionów osobowości dotkniętych odmieńcami.Wojna „z pedofilią” jako działanie zastępcze.
    Cała władza w rece psychiatrów !
    Będą tragiczne omyłki psychiatryczne ? oczywiscie będą.
    Czy będzie lepiej..nie wiadomo ..lecz cóż innego pozostaje..

  45. Panie Profesorze,
    Równość wobec prawa bez równości posiadania jest bezużyteczna, tak samo jak demokracja jest tylko ‎pustym słowem w warunkach ogromnych różnic majątkowych, z jakimi mamy zawsze do czynienia w ‎realnym kapitalizmie.‎ Przypominam, że prawo jest, w wielkim skrócie, skodyfikowaną (sformalizowaną) wolą klasy panującej czyli ‎instrumentem panowania klasowego (Marks) albo, jak kto wolą elit władzy wyłonionych z klasy ‎panującej (Pareto). Podkreślić tu należy ścisły związek prawa z państwem, władzą i przemocą (sankcja ‎jako konieczny warunek prawa) oraz to, że słuszność prawa (jego legitymizacja) jest skutkiem jego ‎pochodzenia od aktualnej władzy (Jerzy Zajadło „Marksistowska teoria prawa” w „Leksykon ‎współczesnej teorii i filozofii prawa: pod red. Jerzego Zajadło Warszawa: C.H. Beck, 2007), czyli od ‎rządzącej klasy społecznej i wyłonionych z niej elit władzy (Pareto). Formalnie, prawo jest to system ‎norm prawnych, czyli ogólnych, abstrakcyjnych i jednoznacznych dyrektyw postępowania, które ‎powstały w związku z istnieniem i funkcjonowaniem państwa lub innego uporządkowanego organizmu ‎społecznego, ustanowionych lub uznanych przez organy władzy i przez te organy stosowanych, w tym ‎z użyciem przymusu (Sławomira Wronkowska „Podstawowe pojęcia prawa i prawoznawstwa” Poznań: ‎Wydawnictwo „Ars boni et aequi”, 2005). Ponieważ owe organy władzy są powoływane przez klasę ‎rządzącą i uzależnione od rządzącej klasy albo, jak kto woli, rządzących nami elit (Pareto), to jest ono ‎narzędziem zniewolenia klas podległych, głównie klasy ludzi pracy, przez klasę panującą, którą w ‎kapitalizmie jest zawsze burżuazja (Marks). Tak więc nic dziwnego, że wraz ze zmianami elit władzy, ‎zmienia się zawsze prawo. Po II wojnie światowej mieliśmy w Polsce dwa takie okresy, w których ‎prawo, w tym najwyższe prawo jakim jest w ustroju (z znaczeniu teorii prawa) republikańskim ‎konstytucja, zostało radykalnie zmienione – po dojściu do władzy komunistów w latach mniej więcej ‎‎1944 -1954 i po ponownym przejęciu władzy w Polsce przez zachodnią burżuazję, czyli mniej więcej ‎w latach 1989-1999. Obecne zmiany prawa są zaś tylko kosmetyczne w porównaniu z w/w, ‎rewolucyjnym przecież zmianami prawa.‎
    Źródła:‎
    K. Marks Karol Marks „Przyczynek do krytyki heglowskiej filozofii prawa” w K. Marks i F. Engels, ‎‎„Wybrane pisma filozoficzne 1844-1846”, KiW 1949‎
    V. Pareto „The Rise and Fall of Elites: An Application of Theoretical Sociology” Transaction ‎Publishers, 1991‎

  46. JohnKowalsky
    21 lipca o godz. 21:37
    Szanowny Johnie. nikt nie stoi pona prawem, nawet sędziowie> Oni nie stoją nad prawem tylko je starają się zintepretowac w sposób jasny dla ludu i żeby było sparawiedliwe.Są, co by to było, fachowcami, tak samo jak lekarze są fachowcami od ludzkiego organizmu, co nie znaczy, że oni stoja ponad biologią i ponad organizmem. Choć faktem jest, że czasem sparawiają oni wrażenie bycie klubem kolesiów, facetów, którzy udają, że mają jakąś wiedze i ta rzekomą wiedza usiłują sie popisywać przed krytycznym narodem. I tak antysczcepienkonowcy walcza z lekarzami o zniesienie a nawet zakazanie szczepionek, ktore w cale nie likwiduja epidemii a wywouja autyzm. Korporacja lekarzy od czasów Pasteura i Fleminga , czyli grupa lekarskich kolesiów od ciasteczek, chce wmówic suwerenowi, że lepiej na tym sie zna i swoja rzekoma wiedze chce narzucić suwerenowi. I tak jak wladza sedziowska nie jest wybieralna demokratycznie, tak samo władza lekarska ma swoje niejasne pochodzenie. No bo na jakiej podstawie oni decydują, czy nalezy operować, naswietlć czy dawać jakies pastylki.
    Napisałeś Johnie coś rewelacyjnego Tylko sędzia pochodzący z ‎powszechnych, demokratycznych wyborów ma bowiem moralny mandat do sądzenia innego człowieka ‎czy też decydowania o konstytucyjności ustaw. Sędzia z nominacji, taki jak np. Pan Rzepliński, Pan ‎Iwiński czy tez Pani Gersdorf, ma taki sam mandat do sądzenia jak każdy inny obywatel, a więc ‎powinien taki osobnik siedzieć cicho i nie zabierać głosu publicznie.‎
    Rozwine Twoją myśl..nie tylko sędzia, ale również chirurg, kompozytor, sportowiec, kontroler lotów samolotów, pracownik elektrowni atomowej, jeśli są na swoich stanowiskach z nominacji (w domyśle grupy kolesiów), a nie pochodzi z powszechnych, demokratycznych wyborów, taki chirurg kontroler lotów, pracownik elektrowni atomowej powienien siedziec cicho i nie zabierac głosu publicznego.

  47. Można dyskutować tylko z treścia ostatniego zdania – jest być może jedynym wolnym człowiekiem w tym kraju ? .

    Jakże niska samoocena Autorze z profesorskim tytułem siebie i Polaków.

    Pytanie – czy Prezes ma taką moc i demoniczny wpływ na profesora ,że mówi mu czy rano wstac z łożka lewą czy prawa nogą ,czy wypić kawę i od jakiej gazety zaczać dzień,co robić gdzie jechać ,co mówić studentom na wykładzie,co pisać do której partii sie zapisac albo jaka utworzyć co profesor wielokrotnie czynił z miernym rezultatem..Czy mu te wszystkie swobody w czymkolwiek ograniczy – choćby jeden jedyny przykład podał profesor wiarygodny.

    Jeśli tak jest to należy sie zastanawiać nad zdrowiem psychicznym i stanem umysłu profesora i podobnych .Czym mniej Prezesa tym więcej o nim piszecie i mówicie .Wygląda ,że posiada on jakos tajemnicza moc nad wami ,że pana i innych zahipnotyzował i nie jestescie w stanie nic zrobić abyście dorównali jego geniuszowi.

    Tak geniuszowi !.Wielokrotnie dawałem rady co ma zrobić aby mogl naprawiać Polskę .Teraz widze jak były dziecinno -naiwne w zetknięciu z jakim materiałem ludzkim ma do czynienia.Jego geniusz to że byl w stanie zrobić coś co wydawało sie wrecz niemoŻliwe ,ze w tak aspołecznym społeczeństwie zbudować obóz naprawy państwa.

    Panie profesorze glowa do góry nie jest tak żle.W poprzednim tekscie opisywał pan rozwoj Zakopanego.Ja w ubiegłym roku w Polsce i krajach UE spedziłem wedrujac 4 m-ce. Polska pod rządami PiS nabrała takiej dynamiki ,że wkrotce przegoni wiekszość krajów UE. 5 % wzrost PKB,10 % wrost zakupow w cyklu rocznym,7% proc wzrost płac roczny.To jest najbardziej dynamiczny kraj w UE

    Owolnosc nie ma ma sie co martwić.Czlowiek rodzi sie wolnym i tylko zostaje w jakimś ograniczonym stopniu wolnym w kazdym najbardziej demokratycznym państwie.Stopień wolności w Polsce Kaczyńskego wciaz jest tak duży ,że lata jeszcze aby cokolwiek ta wolnośc zabrało.

    Sądy – profesorkowie wmowiliscie sobie ,że sa wasze .Nieprawda sądy maja zadanie bronić wolności i bytu materialnego obywatela oraz interesu państwa.
    To co wyrabia kasta sedziowska w Polsce jest nie do pomyślenia w jakimkolwiek cywilizowanym państwie.Oczywiscie Niemaszki chwala prof.Gersdorf jeśli ona i SN nigdy jeszcze nie stanał w interesie obrony polskiego obywatela v-s Niemcy. Wkrótce sie to skończy .

  48. Bardzo przemyślana porcja inwektyw napisana „na zimno”. Kimkolwiek byłby Jarosław Kaczyński – nasze myśli są przy nim. Odciąga je od innych wodzów i umacnia swoja pozycję. Może nie kochany tylko nienawidzony ale jest numerem jeden również dzięki (uwaga) swoim wrogom. Drodzy państwo jesteśmy uzależnieni. Pewien fakt robi z nas wszystkich totalnych frajerów. Wypalamy swoje siły na wyrażaniu nienawiści. I to nam wystarcza. Jemu również.

  49. Lewy 22 lipca o godz. 22:58‎
    ‎1.Ponad prawem stoi z definicji prawodawca – czy to parlament, czy też w ustroju prezydenckim – ‎prezydent a w monarchistycznym- monarcha, czyli instytucja stanowiąca prawo, przy czym instytucja ‎ta może być też jednoosobowa i pochodzić albo z demokratycznych wyborów, albo też być narzucona ‎przez zwyczajną, fizyczną siłę.‎
    ‎2. Prawo na ogół nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością – zgodnie z prawem, to HGW jest ‎prezydentem Warszawy, mimo że zgodnie z elementarną sprawiedliwością, powinna ona od dawna ‎siedzieć za kratkami.‎
    ‎3. Sędziowie nie są fachowcami – im tak się tylko wydaje. Medycyna, w odróżnieniu od prawa, jest ‎nauką. Nie do końca ścisłą, ale nauką, zajmującą się prawami przyrody, tu konkretnie prawami ‎rządzącymi ludzkim organizmem. Prawo jest zaś stworzone przez ludzi i przez ludzi jest ono ciągle ‎zmieniane, a więc nauką jest tylko socjologia prawa i prawoznawstwo, a nie samo prawo, które ma tyle ‎wspólnego z nauką, co beletrystyka, także tworzona przez ludzi i także badana przez nauki zwane ‎filologiami.‎
    ‎4. Co do szczepionek, to faktem jest, że maja one często niepożądane, uboczne działania. Nauka ‎powinna więc tu stwierdzić, co jest mniejszym złem – czy przymusowe szczepienia z ich negatywnymi ‎ubocznymi skutkami, czy też zaniechanie przymusowych sczepień i ryzyko z tym związane. Ponieważ, ‎jak to już napisałem, medycyna nie jest do końca nauką ścisłą, to decyzja musi być tu polityczna, czyli ‎arbitralna.‎
    ‎5. Każdy urzędnik państwowy czy samorządowy, czyli osobnik mający wpływ na losy innych ludzi, ‎powinien w prawdziwej demokracji pochodzić z powszechnych, demokratycznych wyborów. Co ‎innego fachowcy typu chirurgów, pilotów samolotów, kontrolerów lotów samolotów, pracowników ‎elektrowni (nie tylko atomowych) – tu kryteria selekcji są wyraźne, a poza tym, to te osoby nie są ‎urzędnikami państwowymi. Masz wybór do którego lekarza pójdziesz (i czy w ogóle pójdziesz do ‎lekarza), którą linią lotniczą polecisz i czy w ogóle polecisz samolotem czy nawet od kogo kupisz ‎energię elektryczną, ale nie masz prawa do wyboru sędziego, który cię sądzi i urzędnika, który ‎prowadzi twoją sprawę, I tu jest pies pogrzebany. Chirurg, kontroler lotów czy też pracownik ‎elektrowni atomowej nie ma nad tobą władzy, a więc może się publicznie wypowiadać na tematy ‎polityczne, ale sędzia czy też każdy inny urzędnik państwowy, ma nad tobą władzę, a więc powinien ‎być na 100% apolityczny. Każdy sędzia, który zabiera głos poza sądem i na inny temat, niż ‎prowadzony przez niego proces sądowy, powinien być więc automatycznie pozbawiany prawa ‎wykonywania zawodu sędziego.‎
    Szalom!‎

  50. Jerzy Zakrzewski-Palatine,Illinois
    23 lipca o godz. 0:18
    Koleszko z Jackowa, nie bede wchodził w polemikę z kolega i tłumaczył, wyjasniał, bo koleszka jest już poza horyzontem normalnego rozumienia świata. Już Lem który jeszcze załapał się na poczatki internetu, stwierdził, ze dopiero te media pokażą, jak wielu jest na świecie gadatliwych idiotów. Et voilá. Ucieszyłby się mając takie egzemplum potwierdzjącego jego przewidywania.

  51. Jerzy Zakrzewski-Palatine,Illinois
    23 lipca o godz. 0:18

    Ja w ubiegłym roku w Polsce i krajach UE spedziłem wedrujac 4 m-ce. Polska pod rządami PiS nabrała takiej dynamiki ,że wkrotce przegoni wiekszość krajów UE. 5 % wzrost PKB,10 % wrost zakupow w cyklu rocznym,7% proc wzrost płac roczny.To jest najbardziej dynamiczny kraj w UE

    Ty wioskowy niedouku, palancie z USA…

    Wzrost realny PKB rdr, %
    2015 2016 2017… skumulowany w latach 2016-2017, 2015=100
    Rumunia 3.9 4.8 6.9… 112.9
    Turcja 6.1 3.2 7.0… 110.4
    Polska 3.8 3.0 4.6… 107.7
    Czechy 5.3 2.5 4.3… 106.9
    Słowacja 3.9 3.3 3.4… 106.8
    Węgry 3.4 2.2 4.0… 106.3
    Szwecja 4.5 3.2 2.3… 105.6

    Rumunia przoduje tylko dlatego, że nie było tam Szydły i Morawki…

  52. Jeżeli prezes nie jest tchórzem, to niech przyjmie taką ustawę jaka przejął izraelski Kneset.
    Co zawiera ustawa przyjęta przez Kneset:
    „Ustawa zasadnicza: Izrael jako państwo narodowe narodu żydowskiego” (wchodzi w skład kilkunastu aktów prawnych, które pełnią funkcję konstytucji). Ustawa składa się z 11 artykułów. Artykuł pierwszy określa podstawowe zasady, takie jak ta, że „ziemia Izraela jest historyczną ojczyzną narodu żydowskiego”, „Państwo Izrael jest narodową siedzibą narodu żydowskiego, w którym wypełnia on swoje naturalne, kulturalne, religijne i historyczne prawo do samookreślenia”, a „naród żydowski ma wyłączne prawo do narodowego samostanowienia na swym obszarze”.
    Czy politycy polskiego rządu, po konsultacjach ze stroną izraelską, zdobędą się na uchwalenie podobnej ustawy przez polski Parlament? Przyjęcie podobnej ustawy w Polsce, byłoby dobrym początkiem do przywrócenia w Polsce wiary, że Polska nie będzie prześladowana równie kontrowersyjnymi ustawami przyjmowanymi w innych krajach.
    Jakby to pięknie brzmiało :
    „Państwo Polskie jest narodową siedzibą narodu polskiego, w którym wypełnia on swoje naturalne, kulturalne, religijne i historyczne prawo do samookreślenia”, a „naród polski ma wyłączne prawo do narodowego samostanowienia na swym obszarze”.
    Po uchwaleniu takiej ustawy w Polsce, by można jej odpis wysłać 59 senatorom, którzy stworzyli słynną ustawę nr 447 , o której rząd Polski dalej miliczy.

  53. Teks zarazem trafny (Kaczyński jest tylko frustratem) jak i zupełnie chybiony (Kaczyński rządzi, bo wygrał demokratyczne wybory w kraju rządzonym od dwóch dekad przez system demokratyczny, a nie tylko dlatego że przekonał do siebie lub podporządkował sobie partyjnymi gierkami podobnych sobie frustratów z PiSu, Solidarnej Polski i partii Gowina). Kaczyński już w latach 90-tych starał się straszyć zalewem obcych, np. protestując przeciwko imigrantom ze wschodu na Dworcu Centralnym, ale dopiero po naszym wejściu do UE udało mu się przekonać do siebie znaczące grupy wyborców. Może problem nie leży w Kaczyńskim, który jest jaki jest i był taki „od zawsze”, ale w społeczeństwie, jego edukacji i stosunkach społecznych, które spawiły, że tak wielu ludzi chciało takiemu frustratowi i nieudacznikowi życiowemu powierzyć kierowanie państwem.

  54. „To co wyrabia kasta sedziowska w Polsce jest nie do pomyślenia w jakimkolwiek cywilizowanym państwie.Oczywiscie Niemaszki chwala prof.Gersdorf jeśli ona i SN nigdy jeszcze nie stanał w interesie obrony polskiego obywatela v-s Niemcy. Wkrótce sie to skończy”

    Czy to zbyt dlugi pobyt za oceanem tak zaszkodzil panu, panie Zakrzewski, na glowe? Polecam panu zdobycie tekstu polskiej Konstytucji i dokloadne przeczytanie. Moze wowczas bedzie pan w stanie zrozumiec jak PiSowska mafia lekcewazy prawo i calkiem jawnie lamie polska Konstytucje!

    P.S. Nawet ignorant Trump postepuje zgodnie z prawem wobec amerykanskiego Sadu Najwyzszego. W USA nikt nigdy nie lekcewazyl prawa i nie lamal Konstytucji (wobec amerykanskiego wymiaru sprawiedliwosci), tak jak to obecnie w Polsce czyni PiSowska wladza!

  55. Jeżeli prezes Kaczyński okaże się tchórzem , to może pan premier Morawiecki będzie odważny. To by było naprawdę pięknie, gdyby polski Parlament przyjął taka samą ustawę zasadniczą jak Kneset, a polski hymn mógłby zaczynać się od słów
    ” dał nam przykład Netanyahu jak zwyciężać mamy”.
    Polska ma już dość nieudaczników , wasali i kompradorów. Polska potrzebuje stanowczej ustawy zasadniczej , która gwarantuje samostanowienie.

  56. Tad. R. 23 lipca o godz. 14:38
    Odkąd to Turcja jest w UE?

  57. Lewy 23 lipca o godz. 13:29
    Możesz mi napisać, gdzie i kiedy Lem wypowiedział czy napisał te słowa?

  58. Aspiryna
    I. W Konstytucji RP napisane jest wyraźnie, że (art. 68. Prawo do ochrony zdrowia):‎
    ‎1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia.‎
    ‎2. Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do ‎świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych.‎
    ALE dalej jest napisane, że „warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa”. Podobnie jest też z ‎innymi zapisami Konstytucji, jako iż Diabeł zawsze siedzi w szczegółach, a więc w praktyce , pomimo ‎tego konstytucyjnego zapisu, obywatele nie mają równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej ‎finansowanej ze środków publicznych, a niektórym obywatelom RP np. mieszkającym poza Polską, ‎tych świadczeń się wręcz odmawia, motywując to brakiem odpowiedniego ubezpieczenia.‎
    II. Prezydent USA powołuje sędziów tamtejszego Sądu Najwyższego (The Supreme Court of the United ‎States), który w USA pełni także funkcje Trybunału Konstytucyjnego. Sąd ten składa się z dziewięciu ‎sędziów, którzy są wyznaczani przez prezydenta USA. Możliwość wyboru sędziów Sądu Najwyższego ‎jest jednym z najważniejszych uprawnień prezydenta USA. Prezydenci zwykle wybierają kandydatów, ‎którzy mają podobny światopogląd co oni sami. W ten sposób urzędujący prezydent może wycisnąć ‎trwałe piętno na życiu politycznym USA, gdyż nominowany przez niego sędzia może służyć przez ‎wiele lat po odejściu od koryta władzy prezydenta, który mianował owego sędziego.‎
    III. I czy aby jesteś na 100% pewien, że W USA nikt nigdy nie lekceważył prawa i nie łamał ‎Konstytucji?‎

  59. @ off topic

    Wczoraj się dowiedziałem (informacja sprawiała wrażenie wiarygodnej że to ci ludzi którzy umilają mnie tak życie od wielu lat otruli mojego labradora wabił się Focus .To dla mnie to taka wiadomość która gdzie tam zawsze była ze mną z tyłu głowy z powodu dziwnych okoliczności tej sprawy ale nie dopuszczałem jej do siebie bo wydawała mnie się zbyt ohydna i okrutna .Uważałem naiwnie że odległość 100 kilometrów od miejsca mojego zamieszkania uchroni Focusa od problemów które sam przeżywam .Widocznie jednak pies  sprawiał mnie zbyt wiele radości ,należało więc coś z tym zrobić .Interesuje mnie tylko informacja KTO KONKRETNIE TO ZROBIŁ .

    Dzisiaj już po południu ktoś przekazał mnie informacje drogą internetową w formie ,której nie będę opisywał ,dość powiedzieć że osoba która ją przekazała jak sądzę formę ową wybrała aby zachować anonimowość .Nie jest to pierwszy raz i pierwsza informacja jaką otrzymałem tą drogą Przede wszystkim chodziło jednak o to jak sądzę ,aby nie oskarżał pochopnie o ten ohydny czyn innych osób które nie są zań odpowiedzialne .Treść informacji była mniej więcej taka – „Policjant który zabił twojego psa ma na imię Paweł i pracuje z panią znaną ci z imienia i nazwiska „

  60. @ Aspiryna at 16:29

    Szanowny panie jeli posiadalby pan troche wiedzy historycznej i znajomości cywilizacji zachodniej w dochodzenia do praw obywatelskich moglbym zaczac na poważnie z panem rpozpocząc dyskusje .

    Kolejny rozdzia dolczony do Magna Carta pod koniec XVIII w Anglii dal 10 praw podstawowych obywatelom .Wzorujac sę na tym ojcowie konsttucji USA przjeli to jako 10 poprawek do konstytucji już w 1791 .Te poprawki nosza nazwe powszechnie Bill of Rights.Pan i obywatele krajow UE tylko mogą marzyć i nigdy sie nie doczekają tego typu ochrony wolnosci wzgledem państwa .

    Wracajac do konstytucji III RP ktora zaleca mi pan przeczytać.Czytałem i mogę powiedzieć ,że to jest sprytna umowa mało określona ktora miala zagwarantować rzady oświeconej postkomunistycznej i różowej Solidarnosci nad obywatelami Polski.Wstawiono tam kilka zabezpieczeń zas najważniejszym zabezpieczeniem jest rozdział poświecony sadownictwu.Zrobil to sprytnie Kwach i były stalinowiec Mazowiecki.W ich wersji to cofniecie sądow o korporacji średniowiecznej która nie ma zadnej kontroli obywateli i instytucji państwa.Praktycznie taki system Pepetum Mobile sam sie napedza i wylacznie broni interesy silniejszych w stosunku do skrzywdzonego obywatela oraz interesy silniejszych państw w stosunku do słabego w ich mniemaniu i slusznym przekonaniu państwie o nazwie Polska.

    Jak napisałem kasta ta wypowiedziala już dawno służeną rolę w stosunku do obywatela zaś ostatnio w stosunku do państwa.

    Jedynym skutecznym środkiem jest uchwalenie ustawy zmniejszajacej emerytury tej kasty do 75 % srednich zarobków oraz pomniejszenie ich zarobków o 20 % podobnie jak Poslom.Rzeplińskim i Strzemboszom oraz pani Gersdorf zalecilbym placenie w naturze ksiażkami konstytucji III RP. Musza oni nabrac odpowiedniego szacunku do obywateli i państwa i muszą zdać sobie sprawy kto im płaci i jak ich praca ma wyglądać.

  61. Panie Janie,
    Twierdzenie że wszystkiemu jest winny Jarosław Kaczyński w państwie w którym społeczeństwo nigdy nie uzyskało autonomii wobec państwa, a państwo jest zdominowane przez partie polityczne na zasadzie multi nomenklatury i gdzie praworządność jest paraliżowana przez biurokrację, która jest tarczą ochronną dla różnych środowisk w kierowaniu się woluntaryzmem, nakierowany na pasożytowaniu na społeczeństwu i samym państwu jest grubą przesadą. Pozdrawiam Panie Janie i życzę więcej LUCID INTERVALS w walce z politycznej i publistycznej.

  62. Panie Janie,
    Twierdzenie że wszystkiemu jest winny Jarosław Kaczyński w państwie w którym gospodarka jest oparta na wyzysku pracownika, a społeczeństwo nigdy nie uzyskało autonomii wobec państwa, a państwo jest zdominowane przez partie polityczne na zasadzie multi nomenklatury i gdzie praworządność jest paraliżowana przez biurokrację, która jest tarczą ochronną dla różnych środowisk w kierowaniu się woluntaryzmem, nakierowanym na pasożytowanie na społeczeństwie i samym państwie jest grubą przesadą. Pozdrawiam Panie Janie i życzę więcej LUCID INTERVALS w walce politycznej i publicystycznej.

  63. Aspiryna
    23 lipca o godz. 16:29
    Przeciętnego obywatela nie interesuje, co „jest zapisane” w aktach prawnych. Jego interesuje PRAKTYKA – jak się ona ma do zwykłego, ludzkiego pojmowania sprawiedliwości.
    A ludzkie „rozumienie sprawiedliwości ” polega na tym, iż jeżeli ktoś uczynił komuś szkodę ( na zdrowiu, majątku czy czci ) musi ją poszkodowanemu zrekompensować a jeśli uczynił to świadomie i celowo to winien być dodatkowo ukarany chociaż uczynił to w sposób jakiego przepisy nie zabraniają. Natomiast jeśli złamałby choćby 128 i pół przepisu lecz przy tym nie wyrządził NIKOMU ŻADNEJ szkody nie powinien być karany.

  64. Ijon Tichy 23 lipca o godz. 21:34
    Generalnie, to czy telewizor często mówi tylko do Ciebie?

  65. Szanowny Panie Profesorze,regularnie czytam pańskie artykuły i z zasady przychylam się do wyrażanych w nich opinii.W tym jednak przypadku,moje odczucia są inne.Myślę,że koncentrowanie się na trwającej dewastacji Polski i upatrywanie przyczyny tego procesu w zaburzeniach emocjonalnych oraz chęci zemsty głównego animatora,jest na rękę Jarosławowi Kaczyńskiemu.Osobiście upatruję genezy zachodzącego procesu na początku lat 2000-nych,kiedy w odsuniętych na boczny tor Kaczyńskich rosła żądza zdobycia władzy i formowała się wizja kraju urządzonego na ich modłę.Populistyczne hasła pozwoliły im w roku 2005 zaistnieć w pierwszym szeregu,zaś koalicja z Samoobroną i LPR dały czasowo władzę.Myślę,że właśnie wtedy nasiliła się ich megalomania i wiara w opatrznościowe poslannictwo.Niewątpliwie podjęli próbę naklonienia do współpracy koalicjantów ,w każdym razie poslów Samoobrony,czego dowodem archiwalne nagrania.Myślę ,że w ogólnym zarysie,realizowany obecnie plan powstał wlaśnie wtedy.W swjej megalomanii Kaczyński rozwiązał Sejm i doprowadził do wcześniejszych wyborów,w których ,jak sądził uzyska samodzielną większość.Niestety nie przejął elektoratu wiejskiego /myślę,że zwolennicy Leppera woleli zagłosować na bliższe im PSL/ i na jakiś czas musiał pożegnać się z władzą.Miał wiele czasu ,aby przemyśleć konkretne działania w przypadku jej odzyskania.Przyspieszenie nastąpiło po katastrofie smoleńskiej,która dała PiS-owi nowe /nie ważne czy prawdziwe argumenty/.Zostało to skrupulatnie wykorzystane do zmanipulowania części społeczeństwa i podjęcia próby dojścia do władzy ,by wcielić w życie,wizję państwa a^la Kaczyński.Myślę,że był jeden problem-A.Lepper ,z którym I.Kaczyński ogólnikowo podzielił się swoją wizją,przypuszczając,że jego inteligenckość zaimponuje Lepperowi i uczyni go poplecznikiem dzialań Prezesa.Niejasna wizja nie podzialała jak sądzę na lidera Samoobrony i nie potraktował jej poważnie.Rozwiązanieem była eliminacja Leppera z polityki przy pomocy afery gruntowej.W momencie jednak gwałtownego przyspieszenia po kwietniowej katastrofie,rzucone kiedyś słowa mogły stanowić zagrożenie.Czy ……? No nic ,to tylko takie political fiction.Pozdrawiam.

  66. Kleomenes 24 lipca o godz. 17:33
    Uważam, że to, co się teraz dzieje przed Sejmem i w nim, to jest przecież tylko cyrk, który ma zasłonić ‎‎(zamaskować) Polakom to, co jest dla nich najważniejsze, czyli to, że jesteśmy od roku 1989 absolutnie ‎pozbawieni niepodległości, uzależnieni politycznie od USA, Izraela i Watykanu (zresztą w USA i ‎Watykanie rządzi od wielu lat to samo plemię co w Izraelu) a gospodarczo od Niemiec. Zarówno PO ‎jak i PiS są za tym, aby Polska była w UE i NATO, czyli aby nie była ona niepodległa, aby panował w ‎niej kapitalizm, i to najgorszym, kompradorsko-neokolonialnym wydaniu, itp. itd. Przecież na tym ‎cyrku przed Sejmem i w Sejmie zależy tak samo PO jak i PiS-owi – inaczej, to ci „protestanci” z KOD-u ‎i UBywateli RP dawno już siedzieliby za kratkami a notorycznie naruszający prawo i regulamin Sejmu ‎posłowie z PO i Nowoczesnej, byli by już dawno temu pozbawieni mandatów poselskich. Podobnie ‎było by z b. prezes SN, jako że miejsce tej „pani” jest przecież na bazarze a nie w sądzie.‎

  67. Kleomenes 24 lipca o godz. 17:33
    Leppera wyeliminował fizycznie POPiS razem z PSL.

  68. Kaesjot
    Generalnie to masz rację, ale pojęcie szkody występuje tylko w prawie cywilnym – art. 415 k.c.: „kto z ‎winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”. Natomiast prawo karne, o ‎którym ty chyba tu piszesz, opiera się na pojęciu przestępstwa, które jest szerszym pojęciem niż ‎szkoda, jako iż przestępstwo jest zdefiniowane jako „czyn zabroniony uznany za zasadniczo ‎społecznie szkodliwy lub społecznie niebezpieczny, konkretnie zdefiniowany i zagrożony karą na ‎mocy prawa karnego”, przy czym popełnienie przestępstwa niekoniecznie musi oznaczać wyrządzenie ‎komuś szkody. Definicja formalna przestępstwa, istniejąca na gruncie prawa karnego znakomitej ‎większości państw, odwołuje się jedynie do wyczerpania zachowaniem sprawcy ustawowych znamion ‎czynu zabronionego, ignorując kwestię negatywnego wpływu tego czynu na funkcjonowanie ‎społeczeństwa. Koncepcja materialnej istoty przestępstwa, zwanej też społeczną, zwraca uwagę, że ‎przestępstwo jest faktem społecznym, w związku z czym postuluje się, aby prawodawca zakazywał ‎pod groźbą kary jedynie czynów szkodliwych społecznie. Postulat, aby zaistnienie społecznej ‎szkodliwości czynu było warunkiem koniecznym do uznania go za przestępstwo, kierowany jest ‎również do stosujących prawo karne, przede wszystkim sądów. Uwzględnia to polskie prawo karne, ‎które stanowi, że chociaż zachowanie sprawcy wypełnia znamiona czynu zabronionego, to ‎przestępstwem nie jest, jeżeli jest szkodliwe społecznie w stopniu znikomym albo w ogóle nie cechuje ‎się społeczną szkodliwością (art. 1 § 2 Kodeksu karnego) – więcej w Wikipedii.‎

  69. głos zwykły 24 lipca o godz. 7:19
    100% zgoda. To samo chciałem właśnie napisać. Równość wobec prawa bez równości posiadania jest bezużyteczna, tak samo jak demokracja jest tylko ‎pustym słowem w warunkach ogromnych różnic majątkowych, z jakimi mamy zawsze do czynienia w ‎realnym kapitalizmie.‎

  70. Odnoszę wrażenie, że stara się Pan dorównać intelektualnie posłance Scheuring-Wielgus. Jeśli chodzi o moją opinię to Pańską próbę uważam za owocną.

css.php