Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Konstytucja

6.08.2018
poniedziałek

Nasz opór potrzebuje fajnego symbolu. Stwórzmy go!

6 sierpnia 2018, poniedziałek,

Polacy lubią „robić sobie jaja”. A władza – z natury poważna i pozbawiona dystansu do samej siebie – wręcz przeciwnie. Dlatego tak dobrze udają się takie akcje społeczne wymierzone w nadętą i autorytarną władzę, w których nie ma zbyt dużo treści politycznej, a za to jest humor – i to czym bardziej nonsensowny, tym lepiej.

Bo w konfrontacji z żartem, ironią, a już szczególnie z purnonsensem instytucje tracą kontenans i popadają w śmieszność. Te same działania represyjne, które w kontekście poważnego protestu tchną powagą i napawają nas lękiem przed autorytarnym państwem policyjnym, stają się groteskowe, gdy wymierzone są w akcje opozycyjne o charakterze happeningowym czy wręcz ludycznym. I nie chodzi tylko o zachowanie proporcji między „przewiną” a zastosowaną represją, lecz właśnie o zderzenie żartu z „serioznością” opresyjnych instytucji, takich jak policja i prokuratura.

Za komuny wielkim powodzeniem cieszyła się wrocławska akcja Pomarańczowej Alternatywy, polegająca na demonstrowaniu w przebraniach krasnali. Milicja goniąca krasnali wystawiała się na śmieszność. Władza była zaś bezradna – ścigać było niepoważnie, a i nie ścigać poważnemu reżimowi nie wypadało.

I wygląda na to, że w ostatnich dniach KOD znalazł podobną formułę na nowe czasy. Jak wiemy, w całej Polsce różne pomniki i figurki ubierane są w koszulki z napisem „KONSTYTUCJA”. Zaczęło się od pomników Lecha Kaczyńskiego, a teraz koszulkę nosi już nawet Miś Uszatek. Za każdym razem policja reaguje, jak gdyby co najmniej ktoś malował sprayem na murze swastykę (o, przepraszam, tym się policja ani prokuratura nie interesują). Koszulkowi zbrodniarze są łapani i spisywani, a wytropionym składa się wizyty o szóstej rano. Nie unikną sądu, a jakże. Sprawiedliwość musi być! Zupełnie jak za komuny – za rozrzucanie ulotek dawali (w najlepszym razie) kary z paragrafu mówiącego o zaśmiecaniu miasta. Za powieszenie na Kaczyńskim koszulki z napisem „KONSTYTUCJA” dostanie się „lemingowi”, gdyż znieważył już to konstytucję, już to byłą głowę państwa, a raczej „pomnik w ogólności”. Gdyby chociaż napisał „raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę”, to władza mogłaby uznać, że to taki wyraz patriotyzmu. No ale z konstytucją żartów nie ma. Propagowanie konstytucji ma posmak zdrady narodowej i działania w interesie „określonych kół”. I to kół zagranicznych.

Istnieją takie przejawy cynizmu, które nie wzbudzają już wstrętu i przerażenia, lecz śmiech. Za oklejanie biur PiS napisami „PZPR” grozi proces z paragrafu mówiącym o „propagowaniu ustroju totalitarnego”. Czy śmiać się, czy płakać? Oczywiście, tylko się śmiać! Byleby za tym śmiechem szło realne wsparcie społeczne dla osób represjonowanych.

Efekt komiczny tkwiący w represjach jest silną i skuteczną bronią przeciwko reżimowi. Trzeba z niego korzystać. Uliczne protesty są poważne i przez swoją powagę są nieciekawe i niezrozumiałe dla większości społeczeństwa. Inaczej ma się sprawa z dowcipami, memami, zabawnymi gadżetami. Takie akcje jak ubieranie pomników w koszulki czy rozpowszechnianie zabawnych memów mogą zdziałać więcej niż marsze i pikiety. Polacy nie cierpią agresji, a za to dobrze reagują na dowcip. Białe róże się nie przyjęły, bo były zbyt „estetyczne”. Jednak gdyby symbolem oporu stało się coś weselszego, zabawniejszego, coś z nutką nonsensu, to być może poszłaby „fala”.

Namawiałbym opozycję, a zwłaszcza artystów, do podjęcia próby wykreowania sympatycznego, mającego satyryczną wymowę i pozbawionego agresji symbolu oporu przeciwko władzy PiS. Może ogłosić konkurs na logo społecznego oporu? Logo absolutnie ponadpartyjnego – tak żeby każdy, kto poczuwa się do obrony naszej demokracji, mógł go sobie gdzieś przypiąć lub przylepić. To musiałoby być coś ładnego, niezbyt nachalnego, pasującego do różnych kontekstów, różnych strojów i wystrojów, do młodszych i starszych, kobiet i mężczyzn. Bez skojarzeń partyjnych czy ideologicznych, bez nadmiernej abstrakcji i uczoności (jak „trójpodział władzy”), a za to z humorem.

Wymyślcie coś takiego, czego ludzie nie będą się bali sobie przyczepić do ubrania albo torby. Wymyślcie i sprawcie, żeby można to było łatwo nabyć w formie plakietek, nalepek, zawieszek itp. Jeśli na ulicy co dziesiąty obywatel będzie to nosił, poczujemy, że „moc jest w nas”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 39

Dodaj komentarz »
  1. Profesor proponuje coś na odtrutkę naszej nieciekawej pszennoburaczanej rzeczywistości.
    Ma to być coś z humorem, do śmiechu, ludyczne. Z „jajamy” jak to się mówi.
    Oczywiście wyłącznie w męskim gronie.

    Jeżeli to ma być coś wesołego – ja jako osoba wierząca – proponuje plakietkę z napisem „Wesołych Świąt”. Miejsce usytuowania pozostawiam do wyboru osobom zainteresowanym moją propozycją.

  2. Za oklejanie biur PiS napisami „PZPR” grozi proces z paragrafu mówiącym o „propagowaniu ustroju totalitarnego”.

    Tym samym Brudzińskiemu grozi proces za słynne, zza pleców prezesa rzucone, propagowanie komunizmu i złodziejstwa!

  3. Podał Pan Profesor najlepsze hasło.Właśnie „MOC JEST W NAS” jest i bardzo śmieszne i dowcipne i krótkie. I tylko rysownik by się przydał .Rysownik INDYWIDUALNIE dobierający karykaturę do indywidualnej mocy poszczególnego ośmieszonego.Np. kota rysować należy w parze z JK.. No, ale to już sprawa artystów.Powodzenia.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ja proponuję taki emblemat:
    na tle pisuaru połączonego z krzyżem napis – „raz sierpem, raz młotem nawiedzoną religijnie pisowską, peowską, kodowską i sutannową chołotę”.

  6. >>Logo absolutnie ponadpartyjnego – tak żeby każdy, kto poczuwa się do obrony naszej demokracji, mógł go sobie gdzieś przypiąć lub przylepić<<

    Trzeba by wykombinować jakieś zgrabne skrzyżowanie kotwicy, Orła Białego, paragrafu, pacyfy, biustu, płazoryby Darwina, Gwiazdy Dawida, opornika i parzenicy. Parzenica wprawdzie ideologicznie niekoniecznie tu pasuje, ale jest fajna. Hej!

  7. Daj Pan profesorze spokój z takimi apelami. Są przeciwskuteczne. Humoru nie da się zadekretować. Polacy nie mają poczucia humoru, a już w szczególności gdy chodzi o nich samych. Dowodem jest reakcja władzy na to, co robią nieliczni dowcipni obywatele.
    Mnie osobiście brakuje bieżącego komentarza politycznego w wykonaniu komika. Taki dziennik tv po głównym wydaniu wiadomości np. w tvn lub polsacie. I ma być ostro, tak jak lubi Janusz i Grażyna. Innej konwencji nie załapią. Takie audycje w zachodnich demokracjach są do obejrzenia, ale widać Polak nie tylko nie ma poczucia humoru, boi się ostro przywalić głupiej władzy.

  8. Proponuję wąsy Wałęsy. Wetował komunistyczną Konstytucję, ale komuniści odrzucili weto. A teraz Wałęsa broni komunistycznej Konstytucji. Wąsy Wałęsy na pewno sprawią, że – jak pisze Bluz-Luz – poczujemy, że Kali jest w nas.

  9. Kwa, kwa, kwa
    co chciała Polska ma
    kwa, kwa, kwa
    nie damy się… ty i ja

  10. http://bragiel.blox.pl/2018/08/Boze-chron-Polske-przed-patriotami.html
    Szanowni Państwo, rok 2018 to taki okres schyłkowego PRLU, wiadomo, że to rypnie, to się zawali, tylko nie wiadomo kiedy.

    Może nie w 2019 roku, ale w 2023 już na pewno, więc trzeba doić, doić, doić, doić, bo nikt potem nie zatrudni takiej pani Danuta H. z Wiadomości, czy pana Samuela P. z TVP, w innych mediach, czy dajmy na to pana Krzysztofa Z., również z Wiadomości, więc oni muszą tak się ustawić pod szpunt beczki z pieniędzmi, żeby wystarczyło im na resztę życia!

    To samo dotyczy dziesiątek tysięcy drobniejszych prawackich patriotów, którzy teraz są pod kroplówką z publicznych pieniędzy, ale gdy prawactwo z koryta zostanie wypędzone, głosami polskich obywateli, zacznie się ciężkie, zwyczajne życie i znowu wrócą do ciułania na szyneczkę i starego Passata, gdy teraz wożą swe patriotyczne tyłki Touranami czy BMkami, by patriotycznie pierdzieć w krzesełka w jakichś prowincjonalnychch urzędach. Polecamy cały felieton!
    http://bragiel.blox.pl/2018/08/Boze-chron-Polske-przed-patriotami.html

  11. Jeśli Bóg gra w kości to i może kopać kartofle.

  12. Hartman pisze: „Za komuny wielkim powodzeniem cieszyła się wrocławska akcja Pomarańczowej Alternatywy”. Za jakie to komuny profesorze. Czy nie może Pan wyrażać się precyzyjnie. Czy Pan sam nie był komunistą? A co Pan stworzył teraz” Jak ten twór nazwać?

  13. Myślę , że obrazek na którym Polak depcze swój rozum spełnia podane kryteria. Gdyby zacząć nosić koszulki z tym obrazkiem, to skutek byłby humorystyczny, a z drugiej strony wyraźną aluzją.
    Obrazek jest tu :
    http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,23750818,marek-belka-baza-to-nie-tylko-pelny-brzuch-i-ciepla-woda.html#nowyMTmagazyn
    jako ilustracja do wywiadu z Markiem Belką.

  14. Na chwilę obecną takim wrogim symbolem okazał się Miś Uszatek.

  15. Coś w konwencji o która doprasza się Profesor. Treścią ( bo o patriotyzmie to post) bardziej pasuje do kolejnego fantastycznego wstępniaka na obywatelskim, ale tamtejsi drukarze z przyczyn higienicznych (dbają o czystość światopoglądowego przesłania) niestety nie oddają moich postów do druku, chociaż „Sąd Najwyższy” w czerwcu, w jeszcze jedynie słusznym składzie orzekł, że nie można się zasłaniać aksjologicznym credo i drukować jednak należy. Ale „Obywatele od Tanaki” wiedzą swoje i w tym przypadku zdanie Pani Prezes mają w d….W dużym poważaniu.

    A teraz już moje , „nie moje” trzy grosze w kwestii patriotyzmu:

    Nie moje, bo patriotyzm wdziany oczyma Andrzeja Bobkowskiego:

    „Jest w nas coś dziwnego: – jakaś przedziwna, mieszanina bohaterstwa, szlachetności, samozaparcia, a równocześnie hołoty. No i dosiadanie wielkiego konia przy byle okazji. Ale cóż – warunki wyrobiły w nas histeryczny patriotyzm, a ponieważ natura ludzka jest silniejsza i ma swoje prawa, więc tam gdzie z patriotyzmem trzeba iść na kompromis, tam wyłazi patriotyczna hipokryzja. Coś, czego nie potrafię znieść.
    Nasz wieczna tragedia, to brak pieniędzy. Wrodzona inteligencja – i bystrość ( wprost olśniewająca w porównaniu z innymi narodami), a z drugiej strony brak, wieczny brak pieniędzy i rozpiętość miedzy pragnieniem a możliwością zaspokojenia go, robią z każdego Polaka po prostu „kanciarza”.
    Wysokie poczucie honoru wrodzone najgorszemu chamowi w stopniu niespotykanym w Europie (poza Hiszpanią), każe jednak upozorować każdy kant. I tu wyciąga się ojczyznę.
    Biedna ojczyzna pokrywa wszystko, a jeżeli ktoś o niej zapomni jest łajdakiem.
    Zarabia się – dla ojczyzny, bankrutujesz dla ojczyzny, coś ci zarzucają, mówią żeś złodziej – nie zapomnij krzyknąć żeś patriota. Wybaczą.
    Zupełne pomieszanie idei z materią.
    Jak on szedł w Paryżu do burdelu to za Polskę, jak pani majorowa chodziła pod koszary i odbierała chleb francuskim k… to też za Polskę Dajcie spokój – trzeba z tym skończyć….A zresztą czytaj „Lalkę”. Zawsze aktualna.”

  16. Fajnym symbolem będzie to, jak pan zniesie u siebie na blogu cenzurę prewencyjną… Taka cenzura nie ma nic wspólnego z Konstytucją, Demokracją… Ale prędzej Bałtyk będzie na Marsie, niż pan zniesie cenzurę u siebie. Obłuda, obłuda, obłuda…

    Bluz-luz i do przodu!

  17. Panie Janie,
    Nalepki i gadżety nie wystarczą. Musi Pan wziąć byka za rogi. Rogi natomiast tkwią w tyłku platformy i innych ugrupowań opozycyjnych i uwalniają smród. Jakie to są rogi i jak głęboko tkwią w tyłku opozycji i jak śmierdzi można się przekonać oglądając tvpinfo każdego dnia. Co to znaczy wziąć byka za rogi tzn. trzeba się samemu jako opozycja wyrzec dziadostwa, złodziejstwa, instrumentalnego traktowania prawa. Uważam, że powrót w III RP do wad I RP, to była jakaś farsa. Czego zresztą można było oczekiwać po powtórzeniu historii, która doprowadziła już raz Polskę do upadku. Polacy nie są głupi i nie skorzystają przy okazji ponownych wyborów z perspektywy fundowania sobie ponownej okazji przeżycia następnych 30 lat w na wzór ostatnich 30 lat.

  18. Tak na szybko to proponuję opornik. Sprawdzone choć niemodne.

  19. Śmiesznie już jest jak „bochater” Hartman prześladowany przez reżim nawołuje z podziemia
    do oporu przed puczystami.

  20. Kilka dni temu, jeszcze przed pojawieniem się ,, Żółtej Alternatywy” , obejrzałem sporo filmików na Youtube przedstawiających flashmoby w różnych miejscach na świecie. A może byłaby to świetna alternatywa dla pisowskiego ponuractwa?

  21. Harcerz

    pamięci Jurka Oleszczuka

    Ma szesnaście lat
    kosmyk nad czołem
    brzuch wklęsły z głodu
    oczy, które tydzień nie spały
    i karabin, który zdobył na wrogu
    dziesięcioma palcami.

    A między żebrami ma energię
    paliwa rakiety kosmicznej.

  22. ontario
    6 sierpnia o godz. 18:47
    ontario
    6 sierpnia o godz. 23:09

    Znowu ontario ta klesza menda zostawia swe śmierdzące odchody na forum, sraczka chroniczna i ból odbytu….

  23. samba kukuleczka
    6 sierpnia o godz. 16:00
    samba kukuleczka
    6 sierpnia o godz. 22:15

    Wierząca samba kukuła, co to mówi o sobie, że ma potężnego fisia czyli kuku na muniu i musi coś pisać, sadzi klocki na forum jak stachanowiec i przekracza socjalistyczne normy produkcji mielonki turystycznej… i to zadowolenie z siebie – jakby puszka z konserwą jej pękła w upale… i zrobił się przypał.
    A kukułczy fiś, to fiś nieprzemijający. Qu-qu…qu-qu…qu…

  24. Poeci wyklęci

    ***
    Kochankowie moi umarli poeci
    Gryzą ziemię u mych stóp.
    Chłodem wciskają się pod kołdrę.
    Krążą rojem rozdrażnionych much
    Nad kubłem gdzie cisnęłam tampon miesięczny.
    Wieszam majtki na sznurze wisi Jesienin.
    Biorę phanodorm tabletkę kradnie Trakl.
    Kiedy otwieram oczy wyfruwa ptak
    Anielska dusza Keatsa ponad wodę snu.
    Ich śmierć przecinkiem, wciska się w tok zdania
    I nieustannie sylaby mi liczy.
    Zasypiam z ich imieniem na ustach i z nimi
    W ustach, przy boku, w kroczu i ciepłej macicy.
    I nawet teraz któryś pisze mi te słowa:
    „Bądź pochwalona pochwa Twa, Madonna”.

  25. Po co daleko szukać? T-shirt z logo „konstytucja” i z mówiącym to słowo orłem w koronie „pod flagą biało czerwoną” toż to patriotyczne wręcz po pisowsku.

  26. Homocatholicusy wszystkich krajów łączcie się!

  27. JESZCZE POLSKA

    Wielka rzeka przecieka przez naszą domenę
    Wypłukując żal z trzewi, ból z płuc, bunt z umysłu.
    A jednak serca, wyspy
    Niepodległe, choć wbrew nam, ostają się, pełne

    Nieskruszonej miłości. I przez nią najgłębszy
    Sen wciąż nie jest śmiertelny, bowiem ona czuwa:
    Budzi nas, żeby róża
    Jutrzenki w naszych oczach pozbyła sukienki

    Porannej mgły. I klniemy tę niewczesną miłość,
    Pilniejszą od strażnika i regulaminu.
    Jeden siada na kiblu.

    Drugi wtulił się w siennik, trzeci sobie drwiną
    Radzi, a ja, starannie wyłuskując z krocza
    Wszy, nucę „Jeszcze Polska…”

    Rafał W.

  28. Znaczek/Koszulka z portretem Lecha Kaczyńskiego, gałązką świętej pamięci pod nim i dopiskiem czcionką klepsydrową „Wielki Brat” – najlepiej zacząć sprzedawać przed miesięcznicą po 10 zł. z sztukę z przeznaczeniem na wsparcie budowy nowego pomnika Lecha Kaczyńskiego.

  29. Nasz opór ma oporniczki.

    Profesor postanowił (wskutek sentymentów i narastającej depresji?) wskrzesić mit „najweselszego baraku w obozie”, który zaowocował ongi, w odpowiedzi na stan wojenny, SYMBOLEM OPORNIKA noszonego w klapie.
    Tak właśnie, na nagą siłę zareagował naród spętany, ubezwłasnowolniony, sycąc złudną wiarę, że stawia opór, stojąc oporem w miejscu. Na szczęście wówczas prawdziwy opór, który przyniósł nam znienawidzoną dziś wolność, stawiało paru odważnych intelektualistów (bynajmniej nie na blogu czy w paradnych paradach rekonstrukcji ścięcia łba ateizmu) płacąc za to niemała, fizyczną i moralną cenę wyrzutków z peerelu.
    Dziś profesorowie i intelektualiści wzywają w sukurs oporowi …rysowników.
    Tak, narysujmy sobie symbol utraconej wolności.
    I niech to będzie OPORNICZKA, taki opornik z ośmioma końcówkami, ku pamięci naszej dzielnej, a wprowadzającej latami kato-piss na salony, OPOZYCJI, gnijącej dziś na dietach poselskich, jak nie przymierzjąc wtedy Michnik i Kuroń na dołku.
    Tak będzie symetrycznie, to jest odpowiednio śmiesznie, gdy porównuje się symbole autentycznej walki z rzeczywistym zniewoleniem (nawet walki kpiną w formie krasnali), gdy innej mozliwości, niż śmiech przez knebel nie było, z dzisiejszą cyniczną i bezmózgą biernością NASZYCH LEGALNYCH przedstawicieli i instytucji, przywiązanych bardziej do diet niż do orła.
    Montujmy więc OPORNICZKI, symbolizujące nasz śmieszny, bo wirtualny blogo-oporek, byle nie rozpiął się nam w trakcie ustawiania się z wiatrem.

    PS @ turpin – parzenice, najlepiej wegańskie, też popieram! O ile znajdą się chętni do parzenia się z orłem na kotwicy. 😉

  30. PS
    Najlepsze pomysły przychodzą na schodach…
    A może SCHETYNA W KLAPIE (czyli w sosie własnym?)

  31. Dzień 8 powstania.

    Szczeniak

    Kiedy zaczął rano ustawiać w bramie
    butelki z benzyną,
    stróż klął jak wściekły.
    Szczeniak
    wywalił mu język do pasa.
    Wieczorem przynieśli go żołnierze,
    podpalił czołg.
    Stróż klął już ciszej kopiąc na podwórzu
    mały dołek dla szczeniak

  32. Koniecznie zatrudnijcie jakas agencje…
    fajne logo…
    to podstawa .

    Moze narazie byc wykrzywiona nienawiscia …twarz Stalinskiej albo pijany Kwasniewski

  33. FOTOGRAFIA

    oto czasy Morderców,
    Rimbaud
    Jak nos duży
    to i genitalia.

    Oczy są po to
    żeby je zamykać.

    Akwitania to tylko dobrze brzmi
    a książę umarł i trzeba go
    retuszować.

    Proporcje są najważniejsze

    Rafał W

  34. Głupio było i jest – będzie głupiej (prawo Daldonga)

    Liczne wyniki badań nie pozostawiają złudzeń, a i obserwacja potoczna, tych co żyją dostatecznie długo, to potwierdza.

  35. A ja, skoro brak mi ciekawych pomysłów na rozbawienie Polaków…myślałam o zagospodarowaniu symboli gdzie demokracja jest posadowiona na solidnych fundamentach, ale nic poza fasolką po bretońsku (Francja) popijana dobrze schłodzoną Coca-colą (ojczyzna prezydenta Trumpa) nie przyszło mi do głowy…uznałam, że pociągnę wątek cykliczny „Cudze chwalicie – swego nie znacie”.

    Nie kryję, że polecę nieco w duchu autopromocji. Wspominałam swego czasu o decyzji zdobycia Korony polskich sanktuariów, ze szczególną predylekcją obdarzonym sanktuarium licheńskim.
    I okazał się być mój wybór jak najbardziej słusznym.

    I aby do minimum ograniczyć swoje – momentami głupawe – popisy erudycyjne oddam głos osobie której droga życiowa i dokonywane w trakcie jej przebywania wybory nie budzą żadnych wątpliwości…

    Fragment wywiadu z Andrzejem Stasiukiem udzielony lewicowemu Przeglądowi parę lat temu:

    W Licheniu, w którym pan podobno duszę polską odnalazł, też krzyże i martyrologia.

    – Była pani?

    Nie. Słyszałam, że kicz.

    – A co to – dzieło sztuki ma być?! A dlaczego ma się naród w kiczu nie wyrazić? To jest naprawdę niesamowite miejsce. Piękna świątynia narodu polskiego. A raczej jego zbiorowej wyobraźni.
    Jechałem, przyznaję, z zamysłem, żeby drwić. Ale jak zobaczyłem, to oczu oderwać nie mogłem. Godzinami tam chodziłem. Nogi mnie już bolały, ale nie mogłem się nasycić. Chryste! Jakie to wielkie! A jakie piękne! Niczym nierządnica babilońska. Tadż Mahal naszej ojczyzny.
    Tak, tam odnalazłem naszą duszę. Bo wcześniej widziałem tylko małpiarstwo, naśladownictwo innych mód. A w Licheniu my sami się objawiamy. To my jesteśmy. Z naszą tęsknotą do podniosłości, do wielkości, która jest na kościach zbudowana, na padlinie, na grozie. Co rusz to usypiska na cześć Syberii, komuny, męczenników. No, ale kim bylibyśmy, gdyby nie Hitler, komunizm, Syberia? Jednym z wielu banalnych narodów z ziewającą z nudy historią. Czemu wznosilibyśmy świątynie? Sybir, hitleria i komuna to nasza wyjątkowość, nieśmiertelność. One wywiodły nas z nicości. Gdyby nie istniały, trzeba by je wymyślić.

    Pan, widzę, nie udaje z tym Licheniem.

    – Bo tam trzeba pojechać. Zobaczyć tę wielkość, ogrom, bezceremonialność, swego rodzaju bezczelność. Ludzie chodzą zachwyceni i nikt ich do zachwytu i obecności nie zmusza. To nie jest sanktuarium, w którym manifestujesz, że jesteś za prawicą albo za lewicą. Tam jesteś za swojskością, polskością ludową.
    Licheń odpust trochę przypomina. Piękność odpustowa w nim jest. Żałuję, że moje babki tego nie doczekały. Bym je zawiózł chętnie. Ja sobie jeszcze tam pojadę. Pomieszkam w domu pielgrzyma i popatrzę. Czemu nie?

    No a te stare trupy to my kiedyś opłaczemy?

    – Trupy trzeba opłakiwać. Po to są. Nie można zerwać z własną przeszłością. No trudno, nic innego nie mamy. Proszę zabrać męczeństwo i co zostanie? Bitwa pod Grunwaldem, którą wygraliśmy? A potem jest już równo w dół. Wszystko się rozpierdoliło… Sprzedane, zaniechane, przepieprzone, no, ale przez Polaków jednak.

    Nie jesteśmy narodem sukcesu?

    – No nie jesteśmy. A co to za ideologia sukcesu? Ona ma być obowiązująca dla wszystkich? A może sukces nie jest naszym przeznaczeniem, tylko właśnie przepieprzenie tego wszystkiego, co mamy?

    Nic nam się nie udało?

    – Nie zrobiliśmy sobie Rumunii i nie zastrzeliliśmy Jaruzelskiego. Choć są tacy, co twierdzą, że potrzebny byłby nam mord założycielski. No i Licheń nam się udał.

    Sądzi pan, że coś teraz przepieprzamy?

    – Jak się patrzy na całość, to na razie zdaje się, że nic. Fajny kocioł. Nie udała się u nas europejskość w sensie unifikacji tożsamości. Bo my chcielibyśmy pozostać tacy, jacy jesteśmy, a jednocześnie być bogaci jak oni. To byłoby dla nas cudnie. No bo w sumie dlaczego mielibyśmy chcieć być tacy jak Zachód? Uciekać od długiego cienia Wschodu, który dla nas symbolizuje Rosja? Zresztą i tak byśmy nigdy tego Zachodu nie dogonili. On zawsze nam będzie uciekał. Świat nam będzie uciekał. (…)

    Czyli jest nas dwoje.
    Stasiuk i ja.

  36. „…Zresztą i tak byśmy nigdy tego Zachodu nie dogonili. On zawsze nam będzie uciekał. Świat nam będzie uciekał. (…)

    Tak mówił Stasiuk.

    A Gombrowicz w cytacie który kiedyś przytaczałem podobnie:

    „Miłosz chce, aby inteligencja polska dogoniła Zachód. Jest wyrazicielem powojennego polskiego zrywu w kierunku »europejskości« i »nowoczesności«. A ja, szlachcic hreczkosiej panie święty starej daty, wyciągam rękę i powiadam – z wolna! nie tędy droga! po diabła wam to?”
    Po pierwsze nie dogonicie, bo formy myślenia i jego styl powoli się wykształcają.
    Po drugie, nie warto, bo z tym więcej zawracania głowy niż czego innego.
    Po trzecie, byłoby dobrze, gdybyście wzięli pod uwagę co następuje; dziś atuty są po waszej stronie: wasze powoli zaczyna być na wierzchu; to co dotychczas było po wasze wstydem; może być wprowadzone w Europę jako punkt wyjściowy zbawiennej konstrukcji.”

    Czyli jest nas już troje:
    Gombrowicz, Stasiuk i @samba, czyli ja.

    Zapraszamy, będzie nas więcej.

  37. samba kukuleczka
    8 sierpnia o godz. 16:04
    samba kukuleczka
    8 sierpnia o godz. 20:04

    samba kukuleczka ” – ty smętny przejebie nudzisz i zasyfiasz forum swoimi wypierdami …
    Gombrowicz i Stasiuk mówią, że rzygać im sie chce, gdy słyszą twoje qu, qu, qurva

  38. Naród PiS to zbiorowa wola etniczna, spleciona z ludowym Kościołem, uosabiana przez elitę tak widzianego narodu, czyli partię i jej wodza. Przecież w gruncie rzeczy w PiS jedyną osobą, która decyduje, jaka jest linia partii, jest wódz. To konstrukcja przeciwstawna współczesnemu porządkowi demokratycznemu i ma daleko idące konsekwencje w zakresie kultury, respektowania poglądów i wrażliwości innej części narodu, konsekwencje w postaci odrzucenia zasady konsensusu demokratycznego na rzecz narzucenia woli tego, co jest ich zdaniem prawdziwym narodem. Konsekwencją jest też w gruncie rzeczy zakwestionowanie zasady parlamentaryzmu czy równości stron ubiegających się o mandat i reprezentujących inne racje polityczne, jest próbą narzucenia dyktatury jednej racji i autorytetu. Widzimy to nawet ostatnio w tej polemice, jak powinien zachowywać się prezydent wobec prezesa.

    To jest śmieszne, ale też to pokazuje coś potwornego, a mianowicie, że prezes partii rządzącej jest ponad głową państwa!” (af).

  39. Prosta grafika
    Moj pomysl Pro bono z licencja Creative Commons

    symbol elektroniczny wzmacniacza operacyjengo. W srodku trojkata
    I.Q.
    w od niesieniu do:

    https://hartman.blog.polityka.pl/2018/08/01/nadciaga-katastrofa/#comment-146279

    Mleczko moze nada mistrzowskie pociagniecie piorka

css.php