Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

7.10.2018
niedziela

Co Mateusz Morawiecki miał na myśli

7 października 2018, niedziela,

Radzieccy towarzysze, z pomocą poputczików z PiS, nie przestają raczyć nas podsłuchami z knajpianych ględ w czepkach urodzonych naszych większych i mniejszych lokalnych oligarchów.

Ostatnio odpalili nową i pełniejszą wersję podsłuchanych pogaduszek ówczesnego szefa banku WBK, a obecnego premiera Mateusza Morawieckiego, który, trochę już podpity, rzewnie i dosadnie dzielił się swoją mądrością z takimi samymi jak on, bogatymi półinteligentami. Może to i cenny przyczynek do jakichś badań nad świadomością tej grupy społecznej, ale, umówmy się, nie ma tam niczego odstającego od normy tego środowiska – raczej już obrazek rodzajowy, socjologiczny jeleń na rykowisku. Zgodnie z oczekiwaniami, podniósł się raban, a drobne cytaciki z nieco bełkotliwego słowotoku Morawieckiego – o misce ryżu, Żydach i strzelaniu do uchodźców – stały się amunicją w ideologicznie słusznym, jak najbardziej, polowaniu na tę sprzedajną, banksterską czarownicę.

Ale my tutaj nie lubimy polowań, nawet tych słusznych. Bo że Morawiecki karierowiczem jest, gotowym pleść dowolne głupstwa i kłamstwa, by tylko swoje załatwić, to rzecz wiadoma i ponad wszelką wątpliwość udowodniona. Wychowany w PRL i pływający od lat w brudnych wodach biznesu i polityki, stał się takim samym dobrotliwym cwaniaczkiem, sprytnym niedoukiem, jak tysiące innych w tych nie grzeszących szczególną kulturą ani szczególną mądrością środowiskach. Cóż, tak to już jest, że świat należy do niegrzecznych Mateuszków. Nie ich wina – kto chętny i potrafi, niech im ten świat z rąk wyszarpie.

Gadki z kategorii „mordo ty moja” są czymś najbardziej naturalnym i zgodnym z obyczajem wszelkich „grup trzymających władzę” – nie ma co się zbytnio zżymać i oburzać. Święty gniew byłby tu na nie na miejscu. Co nie znaczy, że mamy zaraz tych spoconych od myślenia parweniuszy do serca tulić. Są, jacy są, i można się cieszyć, że nie są gorsi. W końcu w wielu krajach władza należy do regularnych gangsterów i prostaków. Polska – do bólu przeciętna – również pod tym względem utrzymuje się w przeciętnej: nie rządzą ludzie kulturalni i subtelni, lecz i nie przestępcy. Ot, taka wschodnioeuropejska, prowincjonalna szarówka.

Zadałem sobie trud wysłuchania inkryminowanych nagrań Mateusza Morawickiego, mojego wrocławskiego krajana i rówieśnika, do którego z tego powodu odczuwam pewną na solidarności pokoleniowej i topograficznej opartą sympatię. Miałem nadzieję, że nie były one aż takie straszne i że będę mógł to napisać. No i nie przeliczyłem się w swych nadziejach. Jeśli oczyścimy te wypowiedzi z bełkotliwych szumów i wulgaryzmów, typowych dla średnich lotów biesiadowania nie najwybitniejszych pań i panów, to otrzymamy czysty przekaz, w którym nie ma nic szczególnie mądrego ani głupiego – ot, niezbyt głębokie może, ale dość typowe opinie i diagnozy człowieka o przeciętnych, mieszczańskich poglądach i horyzontach ani za wąskich, ani za szerokich. Myślę, że taka metoda rekonstrukcji intelektualnej zawartości niechlujnego przekazu, polegająca na jego translacji na język zborny i formalny, jest uprawniona. Zresztą każdy może ocenić to sam, bo nagrania są dostępne w sieci.

Cóż takiego powiedział Mateusz Morawiecki przed pięcioma laty w słynnej „Sowie i Przyjaciołach”? Mniej więcej to:

„Doceniam odpowiedzialną postawę współczesnych przywódców politycznych, jak Merkel, Sarkozy czy Hollande, którzy mierzą się z rozbudzonymi aspiracjami materialnymi społeczeństw Zachodu, nawykłych do nieustającego wzrostu poziomu życia i jakości usług publicznych. Angela Merkel umiejętnie sobie z tym radzi. W okresie powojennym szybki wzrost był możliwy dzięki bardzo ograniczonym potrzebom i oczekiwaniom ludności, która gotowa była ciężko pracować za bardzo niskie wynagrodzenie. Niestety, później, a zwłaszcza przez ostatnie 25, społeczeństwa Zachodu żyły już i wciąż żyją na kredyt, [gdyż konsumpcja nie ma już pełnego pokrycia w wartości produkcji]. Wedle dostępnych mi danych, dług publiczny Wielkiej Brytanii wynosi 400 proc. PKB, podobnie jest w Japonii, a w przypadku Irlandii wskaźnik ten wynosił 800 proc. Taka sytuacja musi kiedyś doprowadzić do poważnego kryzysu. Jedynym rozwiązaniem, które mogłoby zapobiec temu kryzysowi, jest ograniczenie oczekiwań konsumpcyjnych ludności – w Niemczech, Hiszpanii, Francji…, czyli konsensus społeczny, opary na zrozumieniu przez te społeczeństwa, że długu nie można powiększać w nieskończoność, a za to konieczna jest ciężka praca. Gospodarka światowa może zostać uzdrowiona, jeśli ludzie pogodzą się ze skromniejszym stylem życia. Mamy na zawarcie tej nowej umowy społecznej jakieś dziesięć, może dwadzieścia lat, a jeśli to nie się nie uda, to wtenczas grozi nam nawet wojna. Dlatego podziwiam to, co robi Merkel albo Obama. Nie chcemy wojny, lecz ona nam grozi, bo w sytuacji wielkiego kryzysu gospodarczego, to właśnie wojna najbardziej efektywnie wymusza zmiany w gospodarce, a zwłaszcza ograniczenie konsumpcji. […] Moje doświadczenia wynikające z kontaktów, jakie mam kręgach wielkich prywatnych instytucji finansowych na Zachodzie nie napawają optymizmem. Kierują nimi bogaci ludzie różnych narodowości, chciwi i zepsuci przez nadmiar kapitałów i władzy, jaką w związku z tym posiadają, niezdolni w swej krótkowzroczności myśleć o niczym innym, niż o własnym zysku. Przyjmują wąską perspektywę liberalną i nie dostrzegają szerszego kontekstu społecznego i etycznego gospodarki, o którym mówią socjaldemokraci. Nie rozumieją, że oprócz zysku w gospodarce ważna jest również redystrybucja. I jeśli nadal nie będą tego rozumieć, to ściągną na nas katastrofę. Jej bezpośrednim źródłem będzie przeludnienie w Azji, np. w Pakistanie, bezrobocie młodzieży, jak w Nigerii. Z przeludnienia i braku pracy w Azji i Afryce, zwłaszcza w obliczu rozbudzonych w skali globalnej wysokich aspiracji materialnych współczesnych pokoleń, biorą się wielkie, nie dające się kontrolować ruchy migracyjne i rodząca się na ich tle przemoc. Są to bardzo niebezpieczne procesy. Gwałtowny przypływ imigrantów, idący w miliony, wywoła panikę w Europie i zapewne doprowadzi do zmasowanej przemoc wobec nich”. Cóż, uwagi jak uwagi.

Dalej Morawiecki dowiaduje się od kolegów-bankowców, że PO myśli o nim jako o kandydacie na ministra skarbu. Dla dyrektora banku to kłopotliwa propozycja, bo wiadomo, ile zarabia minister, a ile dyrektor… Później jest coś o SKOK-ach, ale Morawiecki się nie wypowiada, poza tym, że o ile wie, to układ w SKOK-ach opiera się na środowisku wojskowym (swoją drogą, całkiem to ciekawe). Do tego dochodzą jeszcze gadki-szmatki o załatwianiu intratnych posad dla Aleksandra Grada i Przemysława Czarneckiego, syna Ryszarda. Objawiona przez Morawieckiego chęć finansowego wsparcia Grada pokazuje, jak w środowiskach establishmentu naturalna i oczywista jest solidarność ponad aktualnymi podziałami (bo nie wiadomo, kto na jakim stanowisku może się jeszcze w przyszłości znaleźć), niemniej jednak odzywa się niecne podejrzenie, że kwota do stu tysięcy, którą Morawicki miały dać Gradowi, tytułem jałmużny na rodzinę, nie pochodziłaby z jego prywatnych środków. Za rękę jednak go nie złapaliśmy. A co do młodego Czarneckiego, to wyszło w końcu na to, że jest za cienki i zbyt kapryśny, żeby mu załatwiać dobrze płatną pracę.

Ostatecznie wychodzi Morawiecki z afery taśmowej obronną ręką. Na tle jego rozlicznych głupich i kłamliwych wypowiedzi oraz gestów, jak złożenie kwiatów na grobach faszystów z Brygady Świętokrzyskiej NSZ, pogaduszki z „Sowy i Przyjaciół” to małe piwo. Mateuszek jest bardzo niegrzeczny, ale jak na siebie, wtedy, w knajpie, nie rozrabiał jakoś szczególnie. Poza tym to prywatne rozmowy, nagrane przez wrogów, z zamiarem manipulowania polską sceną polityczną i szantażowania ludzi, więc rozdymanie tego i używanie w walce politycznej byłoby moralnie wątpliwe. Mateusz Morawicki dostarcza wiele znaczenie lepszej jakości kompromatów na swój temat – i to wcale nie z podsłuchów pochodzących. Skupiajmy się lepiej na tym, co mówi i robi dziś, jako premier. A mówi i robi takie rzeczy, że można mieć wątpliwości, czy przestał być wrocławskim nastolatkiem z epoki Jaruzelskiego i naprawdę wydoroślał. Nie jest może tak żenująco infantylny, jak kręcący główką i głupkowato szczerzący się Duda, ale do swych lat z pewnością nie dorasta. I jeśli to ma być nasz nowy Gierek, który osłodzi nam życie po odejściu Gomułki, to ja już bym wolał prawdziwego Gierka. Tamten, choć nie za mądry, to przynajmniej był autentyczny – za to Morawiecki wręcz przeciwnie. Obaj wszak należą do szeroko w polityce reprezentowanej kategorii „wicie, rozumicie”. Ale to już innym temat, na inną okazję.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 37

Dodaj komentarz »
  1. Dzięki Prezesowi, wiemy, że to wszystko było perfekcyjnie zaplanowaną grą operacyjną, błyskotliwym podstępem – a bohaterski premier – to Bond „dobrej zmiany” wśród aferałów. Który, jak słusznie zauważył L. Dorn, śmiało może o sobie powiedzieć: „…pełzając milczkiem, jak wąż łudziłem despotę…”. Szkoda że, ulubiony ulubieniec, jak wynika z zeznań kelnera, Łukasza N., milczenia nie zachował przez cały czas. Uzgadniał natomiast zakup nieruchomości na „słupy”. I trudno zakładać, że to pomówienie. Cztery lata temu nikt nie mógł przypuszczać, jaką pan Morawiecki będzie miał dziś pozycję. Jaki pan, taki kram.

    @,@mopus11, jakub01
    Ojej, się narobiło. Historyjka z doktoratem nosiła datę 1.04., więc może jeszcze raz:
    http://polskiateista.pl/cwiceniezateizmu/afera-doktoratem-uniwersytecie-kardynala-wyszynskiego/
    Polecam portal polskiateista.pl, szczególnie blog @Alvert Jann
    Pozdrawiam.

  2. Rzeczywiście, jaki pan, taki kram.

  3. Tyle trudu sobie zadać, aby wytłumaczyć, że minister z PO (ten od zegarków) w sumie jest w porzo?

    Pozdrówka od powiedzenia „Ch…, d… i kamieni kupa”, w tym przypadku usłużne tłumaczenie prof. Jana Hartmana okazuje się zbędne.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Profesorze,‎
    Nazwał Pan Morawieckiego juniora „bogatym półinteligentem”, ale raczej pasuje do niego etykieta ‎głupkowatego liberała-nuworysza, osobnika z bardzo małym rozumkiem, a la Miś Puchatek. Zachwyca ‎się on bowiem u Sowy i jego (jej?) Przyjaciół tym, że Frau Merkel dobrze jego zdaniem robi, ‎przypominając niemieckim ludziom pracy gdzie jest ich miejsce i że powinni oni więcej pracować, a za ‎tę pracę otrzymywać coraz mniej, aby kapitaliści, którzy sponsorują i kontrolują rządy w całej Unii ‎Europejskiej, a więc także w Niemczech i Polsce, mogli otrzymywać przynajmniej takie same zyski w ‎warunkach ciągle pogarszającej się koniunktury, czyli w warunkach ostatniej, schyłkowej fazy ‎kapitalizmu. Powiedział on też wyraźnie, że jego zdaniem ludowi nie należy się ani wykształcenie ani ‎też opieka medyczna, że to są tylko towary, które powinno się kupować na wolnym rynku, a więc ‎powinny być one dostępne tylko dla tych, których jest na nie stać. Tak więc pan Morawiecki junior ‎odsłonił swe prawdziwe oblicze, czyli przygłupiego liberała, powtarzającego mechanicznie mantrę ‎neoliberalizmu i osobnika, który tak naprawdę, to potrafi dobrze jedynie przeklinać.‎
    Oczywiste jest, że Morawiecki junior, tak samo jak Morawiecki senior, jest wychowanym w PRL-u i ‎pływającym od lat w brudnych wodach biznesu i polityki lekko głupawym cwaniaczkiem a la ‎Wałęsowie, sprytnym niedoukiem, jak tysiące innych osobników w tych niegrzeszących szczególną ‎kulturą ani też szczególną mądrością środowiskach POPiS-u czy PSL-u.‎
    Co zaś do kandydatury Morawieckiego juniora na ministra skarbu – dla dyrektora banku to NIE jest ‎kłopotliwa propozycja, bo choć wiadomo, ile zarabia minister, a ile dyrektor banku, to wiadomo też ‎jest, jakie przekręty może robić dyrektor banku a jakie minister. Morawiecki wychodzi więc z tej afery ‎taśmowej obronną ręką tylko dla jego najwierniejszych zwolenników, takich jak np. Prezes Kaczyński, ‎który jak to widać, nie ma nikogo lepszego na miejsce Morawieckiego juniora, bo przecież nikt na serio ‎nie bierze ponownej kandydatury „broszkowej” Pani Beaty. Obawiam się natomiast, że Morawiecki ‎junior może być rzeczywiście naszym nowym Gierkiem, który najpierw osłodził nam życie po odejściu ‎Gomułki, a później pogrążył nas w kryzysie, od którego gorszym okazał się naszej całej ponad 1000-‎letniej historii tylko kryzys z lat 1990-tych, trwający zresztą do dziś i powodujący największą w całej ‎naszej historii depopulację i deindustrializację naszej Ojczyzny.‎

  6. gotkowal 7 października o godz. 15:54 😉

  7. ontario
    7 października o godz. 17:14

    jakaś ty prymitywna chooyovizna…

  8. Taki teraz mamy klimat, że w modzie są „żuliki”–począwszy od Putina, poprzez Trumpa, skończywszy na lokalnych watażkach. Memy i filmiki przekonują, że trzeba być charakterny, a świat to jedna wielka gimbaza. Specjaliści „od śpiewu i mas” stworzyli więc naszych rodzimych wisusów (niektórych ściągnięto wprost z wielkomiejskich blokowisk, wiadomo, blokersi to elita łobuzów) w garniturkach i z procą w kieszonce, co to nie boją się nikogo i każdemu potrafią przyłożyć pięść do nosa. Nawet gdyby w tzw. realu skończyło się to kompromitacją, jak „zajączki” Dudy nad Macronem i Merkel, czy podpisywanie dokumentu na rogu biurka przez tegoż (to zdjęcie niestety wybrał i puścił w świat żulik Trump, Duda nie pozostał gorszym i „odciął się” wazelinowym „Fortem Trumpem”). Zastanawia mnie tylko, dokąd prowadzi to podgrzewanie nastrojów, czyżby do wojny? Przychodzi na myśl wiersz „Do prostego człowieka” Juliana Tuwima: wierszeiaforyzmy.blogspot.com/2013/01/wiersz-julian-tuwim-do-prostego-czowieka.html

  9. Otóż to, „wicie, rozumicie…” to PZPR redivivus … podobne trepiarstwo.

  10. Panie Janie, naprawdę miło czytać jak Pan opisuje establishment i elity III RP. Ja zawsze twierdziłem, że „jaki koń jest każdy widzi” w tym względzie.

  11. @gotkowal
    7 października o godz. 15:54
    „Ojej, się narobiło. Historyjka z doktoratem nosiła datę 1.04.,”
    No to sprawa jasna, bo zaczynałem podejrzewać, że szatan ich opętał i bez egzorcysty się nie obędzie. Swoją drogą szkoda…..
    Na zaproponowany blog, oczywiście zajrzę.
    all the best

  12. „Złoty ale skromny” – mówi arcybiskup Mordowicz, gdy dostaje złoty pastorał. A inni księża śpiewają upojeni alkoholem: „Oto wielka tajemnica wiary, złoto i dolary”.

    Polska robiona w konia.

  13. „Cóż, tak to już jest, że świat należy do niegrzecznych Mateuszków. Nie ich wina – kto chętny i potrafi, niech im ten świat z rąk wyszarpie.” Gospodarz

    „Nie ich wina”? , to czyja wina, że „świat należy do niegrzecznych”?
    „Szarpanina” (to taki eufemizm) to przecież jedyna historia ludzkiej cywilizacji.
    Jak długo jeszcze będziemy się ustawicznie „szarpać”?

    Dla mnie przynajmniej odpowiedź jest jedna, taka jaką już kiedyś tu zamieściłem ale nie zrobiła na nikim większego wrażenia.
    Dla przypomnienia taki urywek:

    „Prof. Julian Aleksandrowicz.
    Wiedział on, nieważne od kogo, że „wszelkie trudności gospodarcze, społeczne, polityczne, a także wszystkie choroby mają swoją przyczynę w wadliwej strukturze i w wadliwej czynności mózgów ludzkich, a ta wadliwa struktura i wadliwa czynność mózgów u wszystkich (prawie) ludzi była i jest spowodowana czynnikami EKOLOGICZNYMI”. Czyli zewnętrznymi. Czyli nie genetycznymi. Czyli możliwymi do usunięcia. Zatem w czynnikach środowiskowych, zwanych ekologicznymi, trzeba szukać tej wadliwej struktury i wadliwej czynności ludzkich mózgów.
    Drugi z myślących XX wieku Erich Fromm potrafił spojrzeć na ludzkość z zewnątrz.
    Cóż on takiego w tej ludzkości zobaczył. Pisał tak : „Patrząc z zewnątrz jesteśmy bandą szaleńców, których właściwie należałoby izolować, ale kto kogo ma izolować, skoro wszyscy są szaleni, a każdy uważa swoje szaleństwo za normę”.
    Jak dotąd ludzie doskonale izolują się sami w piekle, które SAMI sobie stworzyli, już tu, na Ziemi.
    „To ludzie porobili, że nieszczęśliwym jest człowiek” – pisał Staszic. Jan Paweł II, który również potrafił zauważyć to, czego inni zauważyć nie mogą, w jednej ze swych pierwszych encyklik ( Dives et Mizerykordia) napisał: „Widocznie istnieje wadliwy mechanizm , który legł u podstaw całej cywilizacji ludzkiej i całej cywilizacji materialnej”.

    I ten „wadliwy mechanizm” już został odkryty, jest zainstalowany w ludzkich głowach i tylko niewielu wie jak tę wadliwość usunąć. „Bój” już się rozpoczął parędziesiąt lat temu ,jego kontynuacją jest „spór” szczepionkowy, GMO, Gender itd.itp.

  14. Morawiecki byl prezesem jednego z najwiekszym prywatnych bankow w Polsce.
    Nazwanie go …karierowiczem jest smieszne ( i swiadczy o kiepsko ukrywanych kompleksach) w ustach osoby probujacej zrobic za wszelka cene kariere polityczna podpinajac sie od lat pod najrozniejsze najdziwniejsze przedsiewziecia polityczne…

    Warto tu przypomniec, ze na tzw, Tasmach „Morawieckiego” kroluja ludzie Platformy.
    Politycy jak bliski kolega Tuska Krzysztof Kilian,jest mowa o namolnym i lasym na kase ministrze Skarbu Platformy Aleksandrze Gradzie dopominajacym sie de facto lapowy od ulokowanego na czele panstwowej spolki przez Tuska szkolnego kolege.
    Sa na innych nowych tasmach narady jak oglupic wyborcow pijarowskimi manewrami cytowanymi przez dzisiejszego juz dzis Ukrainca „Zegarmistrza” Nowaka wowczas Ministra Platformy. W calym tym platformianym politycznym towarzystwie cynicznie dzielacym panstwowe pieniadze jest Morawiecki – prezes prywatngo banku, ktory MUSI funkcjonowac w panstwie kolesi…
    Jest cos z masochizmu opozycji probujacej obsmarowac Morawieckiego goownem kontaktow z czolowka Platformy…
    przypomnienie tasm Platformy tuz przed wyborami jest prawdziwym strzalem w dziesiatke opozycji – ale strzalem we wlasna stope.

  15. Warto Polakom przypomniec tuz przed wyborami stan panstwa pod rzadami Platformy gdzie Minister Spraw Wewnetrznych jest nagrywany
    i to nie …nie kierunkowym mikrofonem z odleglosci 500 m przez metrowa sciane (przez agentow rosyjskich sluzb specjalnych)…. ale przez dwoch kelnerow (!) przy pomocy pluskwy dostepnej w sklepie dla hobbystow.

  16. „jak kręcący główką i głupkowato szczerzący się Duda”
    Wyjatkowo prawdziwe. Nie wszystko mi sie u Pana I nie zawsze podoba ale to wyjatkowo tak.

  17. Panie Profesorze,‎
    Czy zna Pan dramat pióra Red. Wosia, a szczególnie ten oto jego fragment:‎
    Elity: Zaciskajcie pasa, lenie! Komuny wam było mało?!‎
    Więcej tu: https://wos.blog.polityka.pl/2018/06/19/polska-moj-pierwszy-dramat

  18. koniunkturalista – gdy raz zdradził, będzie zdradzał!

  19. ..kto nigdy nie buzgal niech pierwszy rzuci kamieniem ,,!! tak pan Morawiecki chce zalagodzic swoje tasmowe pogaduchy !! kamieniem nie bede rzucal ale za klamstwa ,pomowienia ,oszustwa rozliczy pana sam Bog !! widzac jak w kosciele wierny katolik modli sie a potem opluwa innych katlikow !!

  20. Jak to?! Przecież prezes tłumaczył w TVP, że to jest jedyny dobry człowiek w tym nie najlepszym towarzystwie. Boże, jakiż ten Jarosław jest wielki i jakiż niedoceniany – wydobył z bankowego szamba prawdziwą perłę, człowieka tylu zalet, dzięki któremu jest nam wszystkim po prostu lepiej!

  21. Panie Koraszewski z blogu http://www.listyznaszegosadu.pl‎,
    Ładnie to tak pisać o kimś „jakaś ty prymitywna chooyovizna…”?
    (MD 7 października o godz. 17:54)

  22. leo_meo 7 października o godz. 18:21‎
    Putin jest mężem stanu. To tylko „przywódcy” tzw. Zachodu są owymi „żulikami”. Co do reszty i ‎szczególnie Tuwima – pełna zgoda.‎

  23. Polska dryfuje na przeciekającej barce.
    Te wszystkie szczypanki to bal kretynów i … kibiców, którym się wydaje, że niedaleka przyszłość ich oszczędzi.
    Zawstydzająca ignorancja, tępota i krótkowzroczność.
    ——————
    Na marginesie:
    Turcja Erdogana, 80 mln ludzi
    – wzrost PKB w II kwartale 2018, rdr, 5.2%
    – inflacja CPI we wrześniu 2018, rdr, 24.5%

  24. Takich Dyzmów- Morawieckich, będziemy mieli na pęczki, po każdej politycznej zmianie.

    Podoba mi się natomiast diagnoza świata i działań eit- po oczyszczeniu przez pana tekstu.
    To przepis na samozagładę ludzkości.
    Morawiecki w takim razie nie jest kompletnym głupcem, skoro to dostrzega…

    Siedem grzechów głównych, doprowadza do upadku każdy kraj, Imperium.
    To tylko kwestia czasu.

  25. Ten koleś to pitolant nad pitolanty – nieuk i kłamca 2w1…

  26. Podzielam opinię:
    Krzysiek Kowalski3 godziny temuOceniono 22 razy12
    Chamski i prymitywny wpis Pani Rzecznik…. ale czego można się spodziewać po Beacie Mazurek

    i tę:

    pi.mi 3 godziny temu Oceniono 54 razy 26
    Beata Mazurek z domu Cieluch…
    Wikipedia coś milczy o jej osiągnięciach. Nie mogę też nigdzie indziej znaleźć informacji, co jej zawdzięczamy.

    Przyczepiło się g***o okrętu i krzyczy „płyniemy” :-)))))

  27. MD
    7 października o godz. 17:54

    Dziękuję za komplement!!!

    Genialne powiedzenie genialnego ministra PO „Ch… d… i kamieni kupa” śle ci najserdeczniejsze ukłony.

  28. Jak podaje onet – wiarygodne źródło dla pana Hartmana – nieopublikowanych jeszcze nagrań są dziesiątki, a może setki. Pan Jan Hartman będzie więc mógł latami tłumaczyć, co powiedzieli jego ulubieńcy z PO (Morawiecki wtedy też był kamratem PO) i zwłaszcza Kwaśniewski…

    Onet pisze: „Wśród nagranych są politycy, m.in. Aleksander Kwaśniewski, Jan Krzysztof Bielecki, Waldemar Pawlak, Kazimierz Marcinkiewicz, a nawet Lech Wałęsa. A także najzamożniejsi biznesmeni — Jan Kulczyk, Michał Sołowow, Roman Karkosik czy Zbigniew Jakubas.”

    https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/nieznane-nagrania-kelnerow-tykajaca-bomba-dla-politykow-i-biznesmenow/9ptg9rq

  29. JK
    8 października o godz. 12:41

    Co ty, qarva, wiesz o soczystej polszczyźnie Keller vel Krawczyk?

  30. Dziękuje za przetłumaczenie z knajpianego na polski. Brzmi to bardzo niezrozumiale w porównaniu z dzisiejszymi wypowiedziami premiera.

  31. degol 8 października o godz. 23:22
    A co ty wiesz na temat żabojadzie? J’ai ton avis sur la langue polonaise dans le cul.

  32. ontario 8 października o godz. 19:09
    Który Wałęsa? I po jakiemu on tam gadał? Przecież nie po polsku, jeśli to był TW Bolek.

  33. degol 8 października o godz. 23:22
    Quel est ce „qarva? En quelle langue c’est?

  34. degol 8 października o godz. 23:22
    Quel est ce „qarva”? En quelle langue c’est?

  35. JK
    9 października o godz. 15:02
    JK
    9 października o godz. 15:13

    … kolejny chory ze sraczką forumową daje „popisy” tzw. kelersraczki…

  36. miner 9 października o godz. 18:29
    Kolejny z ciebie troll, który, tak jak premier Morawiecki, zna tylko tzw. bluzgi i inne obraźliwe wyrazy. 🙁 Zgłaszam więc twój wpis tam gdzie trzeba.

  37. JK
    10 października o godz. 9:24

    … donosiciel ze sraczką… to polska norma!

  38. cleaner 13 października o godz. 22:57
    Zgłaszam to gdzie trzeba.

css.php