Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Jerzy Urban

13.10.2018
sobota

Bronię Urbana

13 października 2018, sobota,

W prasie pojawiły się jednocześnie dwie aktualne wiadomości na temat Jerzego Urbana. Pierwsza wręcz bulwersująca – otóż po kilkuletnim procesie sędzia Rafał Stępniak z Sądu Rejonowego na Mokotowie skazał Urbana na horrendalną grzywnę 120 tys. zł (trzykrotność tego, co zażądał prokurator) za opublikowanie w 2012 r. w „Nie” wizerunku Jezusa (nawiązującego do ikonografii Najświętszego Serca Jezusa) ze zdziwioną miną.

Nawet nie karykatury! Po prostu Jezusa zdziwionego i tyle. Rysunek ilustrował tekst o apostazji, a skargę złożyło sześć osób, które nie zadały sobie nawet trudu przeczytania owego artykułu. Bo po co? Wiadomo, że obraża i tyle. Takoż i sąd uznał Urbana za winnego obrazy uczuć religijnych, a więc zbezczeszczenia przedmiotu kultu. Trudno sobie wyobrazić utrzymanie tego wyroku przez sąd wyższej instancji, lecz gdyby tak się stało, konieczna byłaby społeczna akcja na rzecz ratowania zasłużonego dla Polski tygodnika „Nie”. Byłby to również dowód na staczanie się kultury demokratycznej w Polsce do poziomu republik islamskich.

Nawet jeśli uznać, że twarz Jezusa z Nazaretu jest symbolem religijnym i przedmiotem kultu, to z całą pewnością przekształcenie wizerunku Jezusa w sposób, który nie uwłacza godności uwidocznionej osoby (jakkolwiek sąd twierdzi, że Jezus z „Nie” jest mało inteligentny…), nie jest żadną obrazą ani bluźnierstwem. Dziwienie się nie stoi bowiem w żadnej sprzeczności z godnością ani nawet z powagą osoby, nie mówiąc już o inteligencji. Można być bardzo dostojnym i mądrym, a dziwić się. Czyż nie?

Zresztą kontekst rysunku bardzo dobrze go uzasadniał. Trudno przypuszczać, by Jezus z Nazaretu (jeśli tylko istniał takowy i faktycznie uważał się za wysłannika Boga), zważywszy na przypisywane mu poglądy, nie zdziwiłby się na wieść, że jego wyznawcy utworzyli imperium o strukturze monarchii absolutnej, z królewską władzą papieży, i to w dodatku imperium prowadzące krwawe wojny i… prześladujące współwyznawców religii wyznawanej przez Jezusa oraz jego współplemieńców, czyli Żydów.

Wolno mieć pogląd przeciwny i z pewnością nie powinno się za to karać, lecz tak samo nie wolno karać nikogo za wyrażenie przypuszczenia, iż hipotetyczny Jezus w hipotetycznej sytuacji powzięcia informacji o Kościele katolickim bardzo by się zdziwił. Ja zresztą tego poglądu akurat nie podzielam – sądzę, że wpadłby w gniew podobny do tego, który okazał w Świątyni, wypędzając z niej kupców. Nie jestem w tym odosobniony – podobny pogląd na relację Kościoła rzymskiego do Jezusa i jego przesłania mają chrześcijanie ogromnej większości Kościołów tego wyznania. W głowach im się nie mieści, że Kościół Jezusa może być strukturą polityczną – państwem, i to państwem o imperialnym charakterze.

Sąd swoim wyrokiem dał dowód nie tylko kompletnego niezrozumienia przepisu kodeksu karnego (art. 196 kk) mówiącego o obrazie uczuć religijnych, lecz przede wszystkim nieopanowanego fanatyzmu religijnego i serwilizmu politycznego wobec Watykanu i rządzącej Polską partii katolickiej. Wyrok przynosi wstyd polskiemu wymiarowi sprawiedliwości, który w ostatnim czasie zapisał wszak kilka pięknych kart w swej historii, broniąc niezawisłości sędziowskiej przed zakusami autorytarnego narodowo-katolickiego reżimu.

Drugi powód, dla którego mówi się dziś dużo o Jerzym Urbanie, to jego wypowiedź z wywiadu udzielonego pewnej dziennikarce przed premierą filmu „Kler”. Urban wypowiedział się przeciwko tej odmianie antyklerykalizmu, który dobrze życzy Kościołowi bądź w swej hipokryzji i tchórzostwie za takowy się podaje.

Urban powiedział m.in., że chcąc dla Kościoła jak najgorzej, chciałby też, żeby wszyscy księża okazali się pedofilami. Popełnił błąd i w tym punkcie przyłączam się do krytyków jego wypowiedzi – z pedofilii bowiem nie wolno sobie żartować. Po prostu przez szacunek dla ofiar. Co do meritum zaś, to nie tylko wypada z Urbanem się zgodzić, lecz i podziękować mu, że jako jeden z niewielu upomina się w przestrzeni publicznej o prawo do bycia nie tylko niekatolikiem, lecz antykatolikiem, nie tylko krytykiem Kościoła z pozycji dobrze mu życzących i troszczących się o jego dobro, lecz również krytykiem Kościoła i katolicyzmu po prostu.

Czymś żenującym jest panujący w polskim życiu społecznym dogmat, że wolno krytykować Kościół tylko dla jego dobra, a więc „konstruktywnie”. A niby to dlaczego? Czy Kościół, krytykując New Age, organizacje masońskie i ateistyczne, kierując się dobrem każdego człowieka, również im życzy jak najlepiej? Że taki „obowiązek”, by krytyką Kościół wspierać, a nie zwalczać, wciąż w Polsce pokutuje, to efekt tępej bezmyślności, z jaką powszechnie przyjmuje się, że doktryna katolicka jest bardzo słuszna moralnie i mądra, a tylko ludzie Kościoła bywają grzeszni. Otóż nie trzeba wiele rozumu, by zauważyć, że doktryny katolickie najeżone są tezami, które napotkane w jakimś innym miejscu i kontekście uznane byłyby przez niemal każdego katolika za skandaliczne. Czyż przekonanie wyznawców innej religii, że katolicy są „niewiernymi”, pozbawionymi pewnych kluczowych cnót i szans na zbawienie, odpowiada członkom Kościoła? A czy od ateisty można oczekiwać czegoś poza gniewem i wzgardą, gdy słyszą lekkie tam kościelne aluzyjki, że ateista stoi moralnie niżej niż katolik?

A tak przy okazji, to mój pogląd jest taki, że jeśli ktoś naprawdę wierzy w Boga, bałby się tego Boga, chodząc do Kościoła, który nakazuje oddawać cześć boską człowiekowi i przypisującego Bogu ludzkie cechy, jak osobowość, a nawet uczucia. I mam prawdo do takiego zdania, tak jak inni mają prawo twierdzić, że Bóg jest absolutnie jeden i troisty, absolutnie bezcielesny, lecz przebywający ze swym ciałem w niebie itp. Na to przez pokolenia walczyło się ze sprzysiężonymi siłami feudalizmu i katolicyzmu o wolność słowa i opinii, a także wolność religijną, żeby dziś każdy mógł otwarcie i bezpiecznie być katolikiem lub antykatolikiem. Ale tego najwyraźniej jeszcze Polska nie pojmuje. Może dzięki Urbanowi zacznie pojmować, że katolicyzm nie jest nietykalny i poza krytyką?

Gdyby w stanie wojennym, gdy wraz z milionami Polaków oglądałem Urbana kłamiącego w sprawie Jerzego Popiełuszki w reżimowej telewizji, ktoś powiedział mi, że po latach zostanę jego znajomym, żywiącym do niego sympatię i szacunek, pomyślałbym, że zwariował. Wszak „gdyby Urban nosił turban…” itd. Nie usprawiedliwiam ówczesnych wyborów politycznych Urbana, choć jestem w stanie je zrozumieć i nie mam wątpliwości, że prowadząc pionierską w naszym kraju działalność mającą na celu śledzenie ciężkich nadużyć i demoralizacji kleru oraz informowanie o tym opinii publicznej, z nawiązką odpokutował za swoje dawne kłamstwa.

W długim życiu Jerzego Urbana okres służby dla Jaruzelskiego jest tylko jednym z kilku, a pozostałe – działalność dziennikarska, za którą bywał w PRL szykanowany, oraz wydawanie tygodnika „Nie” – były przecież chwalebne i społecznie pożyteczne. Słusznie powiada Urban w inkryminowanym wywiadzie, że jego pismo „Nie” przygotowało grunt pod „Kler”. Tak, bez Urbana, Palikota i kilku innych bylibyśmy dziś jedynie podnóżkiem Watykanu, a rozbestwienie kleru nie miałoby żadnych ograniczeń i hamulców. I nikt nie może gazecie „Nie” tego odmówić – przez dekady z wielką rzetelnością i profesjonalizmem śledziła sprawy do wyśledzenia najtrudniejsze, bodajże ledwie kilka razy popełniając poważniejsze błędy.

Jeśli ktoś uważa piętnowanie złodziejstwa, korupcji, rozwiązłości, pijaństwa i pedofilii wśród kleru – a tym zajmuje się od wielu lat Jerzy Urban – za niegodziwe, złośliwe, przesadne, agresywne i Bóg wie, jakie jeszcze, to niechaj lepiej uważa, bo jak wybroni się przed zarzutem, że staje się w ten sposób wspólnikiem przestępców i oprawców, a wzgardzicielem ich ofiar?

Jerzy Urban ma wiele na sumieniu i jeszcze większe tytuły do chwały. Wiele kłamał, lecz nie tyle co współcześni politycy wiadomych „opcji”. Przyjęty w Polsce powszechnie zwyczaj opluwania Urbana i brzydzenia się nim brzydzi mnie po stokroć bardziej niż sam Urban ze swoimi kłamstwami z czasów stanu wojennego oraz obscenicznymi dowcipami. W tym odruchu awersji do Urbana nie ma nic poza obłudą i stadnym resentymentem. A kto zna Urbana z jego dorobku dziennikarskiego, a zwłaszcza ten, kto zna go osobiście, w każdym znanym mi przypadku ceni go za inteligencję i talent.

Ja też znam Urbana osobiście i mogę powiedzieć, że jest człowiekiem niezwykle miłym, uprzejmym i skromnym. A więc nie tylko inteligentnym, bo to akurat wiedzą nawet jego zagorzali wrogowie. Swoją drogą cieszę się, że rzecznicy rządów PiS, z pewnością prześcigający Urbana w cynizmie i zakłamaniu, tak bardzo nie dorównują mu intelektem. Z pewnością w takim wypadku byłoby nam trudniej obalić ten reżim. Dziękujmy Bogu, że Kaczyński nie ma na swoje usługi ani ćwierć Urbana. I żałujmy, że Jaruzelski miał – bez Urbana miałby wszak znacznie bardziej pod górkę.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 89

Dodaj komentarz »
  1. Miseri-cordia Christi

    Abstrahując od, skądinąd godnej serialu-thrillera intelektualnego i następczej schabilitacji, postaci Jerzego Urbana, on sam zwrócił uwagę w wywiadzie dla GW, że przedmiotową wg sądu obrazę odniosło Serce Chrystusa uwiecznione na osądzonym rysunku, ilustrującym artykuł, a będące wg sentencji sądu „przedmiotem kultu”.

    Urban bronił się, że o tej przedmiotowości kultowej serca nie wiedział, tym bardziej, że rysował nie on (choć zatwierdził), a rysownik, a sam Urban jest ateistą.
    Sąd nie dał temu wiary…

    Czy ktoś, może inspirowany światłością Profesora Hartmana (to zadanie dla naprawdę wziętego filozofa) mógłby skłonić tyg. „Polityka” do wsparcia czytelników w ochronie przed kosztami sądowymi obrazin, publikacją w miarę kompletnej listy (nie śmiem marzyć, że piórem red. Szostkiewicza) części, elementów, fragmentów, symboli i innych ikon kultu wszelakich wyznań?
    Tak, aby na tym padole gumna wyznaniowego nie zabrakło mizerykordii nie tylko dla niecnego Urbana, ale i dla pospolitego smakosza np. gulaszu z serduszek?
    Miejcież serce, Redaktorzy, by nie wdepnąć w serce!

  2. Po 30 latach wreszcie w Polsce (bardzo nieśmialo i z masą disclaimerów) kolega dziennikarz ośmielił sie poprzeć Jerzego Urbana, w najbardziej niekontrowersyjnej sprawie jaka można sobie wyobrazić. Wow ! Jeszcze nastepne 20 lat i może doczekamy sie uczciwego spojrzenia na jednego z najlepszych i najodważniejszych publicystów jaka ta kraina z siebie kiedykolwiek wydała.
    Tymczasem dzięki choć za ujawnienie tego Stępniaka…

  3. Kiedyś namiętnie czytałam Urbana, teraz jest mi obojętny.
    Wyrok?
    Wy naszemu milion , to my waszemu120 tys. Na początek.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Twórcy chrześcijaństwa – apostołowie, św. Jan Chrzciciel, św. Paweł/Szaweł – byli Żydami. Kto więc i kogo oraz dlaczego prześladował?

    Wolność wypowiedzi gwarantuje Konstytucja, dlatego nikt nie powinien karać Urbana. Inna sprawa, że „Polityka” i pan Jan Hartman non stop łamie Konstytucję, stosując cenzurę i to prewencyjną. To ładnie, że broni pan Urbanowej swobody wypowiedzi, ale to nieładnie, że pan stosuje cenzurę, karząc czytelników za to, czego nie zrobili.

    Przypominam panu, panie Janie Hartmanie, bo widać pan zapomniał: Art. 54. Zasada wolności poglądów

    1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
    2. Cenzura prewencyjna (…) są zakazane.

  6. 18.10.13
    Abstrahując od leitmotiwu felietonu, czyli zbliżania się Polski do Iranu i paru innych państw wyznaniowych, wybór „z imienia i nazwiska” niejakiego Urbana na bohatera pozytywnego budzi mój głęboki niesmak. On był kiedyś be, ale teraz jest nasz, to już nie jest be! Przy tak rozumianej moralności zupełnie nie rozumiem potępiania Piotrowicza i jemu podobnych – oni też już nie są be, bo są „nasi”, tyle że dla tamtych. Czyli „tamci” nie są od nas gorsi, lub raczej my nie jesteśmy od onych lepsi.
    To gdyby Goebbels zmartwychstał i zaczął ze swoją, wzorcową do dziś biegłością chwalić wolność, demokrację i równe prawa dla wszystkich, uznalibyśmy go za godnego bywania na salonach, bo swe winy odkupił?!
    Można starać się nie wypominać ludziom błędów młodzieńczej zapalczywości i prostego widzenia świata („jeśli ktoś za młodu nie był socjalistą, na starość będzie sk…nem”), ale pan U. patrząc nam prosto w oczy z ekranu telewizora i przedstawiając kolejną niegodziwość jako czyn szlachetny i podziwu godny, młodzieniaszkiem nie był.
    „Ciszej nad tą trumną” – chwalmy działalność dzisiejszą, jeśli pozytywna, ale o osobie raczej milczmy.

  7. A czy w ogóle ktokolwiek wie na pewno jak wyglądał (rzekomy) Jezus?
    Czy aby teraz zasada „dura lex sed lex” nie brzmi „durne prawo ale prawo”?

  8. zuita91: jestes opozniona w wspoczesnej wiedzy o conajmniej kilkaset lat! Gdyby to urban zrobil w kraju muzulmanskim juz by go nie bylo ! Spoleczenstwo wychowane na tradycjach chrzescianskich pozwala jemu i tobie podobnym pluc i pisac bezkrytycznie bzdury! Ty i tobie podobni tego nie kapuja ; nie kapuja takze , ze takie wasze zdanie i praktyki mieli Lenin, Stalin , Hitler , Mao i inni ludobojcy! Zyj sobie dalej w swoim wyimaginowanym zbrodniczym swiecie!

  9. „Bronię Urbana”
    Alez oczywiscie.
    W imie sortowej solidarnosci, ma sie rozumiec.

  10. Mamy pierwszą nowalijkę ziobrowego sądownictwa. Kolej na pana, panie profesorze. Lepiej niech pan ma w pogotowiu 120 tysięcy złotych. Zresztą szajka Skunksa może podnieść taryfę.

  11. Serwilizm, głupota i zacietrzewienie pana sędziego, zapewne nie ostaną się w drugiej instancji. Ale, jak wskazuje precedens Dody, może być jakiś wyrok skazujący. To konsekwencja nielogicznego, idiotycznego prawa; art. 196 KK, o tzw. „obrazie uczuć religijnych” czyli bluźnierstwie, to relikt państwa wyznaniowego. Wprost sprzeczny z 25 i 54 art. Konstytucji. Czego nie był jednak w stanie stwierdzić Trybunał Konstytucyjny. Ten „nasz”, jeszcze nie podbity przez pis, ponoć niezależny. Jeśli w jakikolwiek sposób ścigać blasfemię, to tylko na drodze cywilnej, gdzie ciężar dowodu spoczywa na powodzie, który musi wykazać, jakie poniósł konkretne szkody czy straty.
    Na szczęście, to są już chyba agonalne drgawki potwora, wiele wskazuje na to, że powoli miarka się przebiera.

  12. Ja też popieram i bronię Urbana, jako że każda religia oparta jest na oszustwie, na wmawianiu ludziom istnienia tego czego nie ma i być nie ‎może, czyli boga lub bogów i czerpaniu z tego korzyści materialnych oraz władzy, a więc każda religia ‎jest złem: zarówno te wywodzące się z pnia żydowskiego czyli mojżeszowego a więc judaizm, ‎chrześcijaństwo i islam jak też i pozostałe religie, takie jak np. buddyzm czy hinduizm, z tym, że ‎największe zło w dziejach ludzkości wyrządziły jednak religie wywodzące się z pnia mojżeszowego, a ‎szczególnie zaś chrześcijaństwo w swej rzymskokatolickiej odmianie (inkwizycja, popieranie ‎agresywnych wojen , popieranie kolonializmu oraz faszyzmu w tym szczególnie nazizmu, poparcie dla ‎pedofilów w sutannach etc. etc.).‎
    ‎Przypominam też, że nawet w tak obecnie wysławianej pod niebiosa konstytucji 3 maja, odstępstwo ‎od katolicyzmu rzymskiego czyli apostazja była przestępstwem kryminalnym. Cytuję z I. RELIGIA ‎PANUJĄCA: „Religią narodową panującą jest i będzie wiara święta rzymska katolicka ze wszystkimi ‎jej prawami; przejście od wiary panującej do jakiegokolwiek wyznania jest zabronione pod karami ‎apostazji.” A za zaprzeczenie wierze chrześcijańskiej i wystąpienie ze wspólnoty kościoła rzymskiego ‎groziła wtedy w Polsce nawet kara śmierci. Pierwszym poświadczonym źródłowo przypadkiem ‎ukarania osoby, która odstąpiła od wiary chrześcijańskiej była sprawa urodzonej ok. 1460 r. ‎krakowskiej mieszczki Katarzyny Weiglowej – córki Stanisława Zalasowskiego, wdowy po Melchiorze ‎Weiglu, kupcu i członku rady miejskiej Krakowa. Dnia 19 kwietnia 1539 roku Weiglową spalono na ‎stosie na krakowskim rynku, po tym jak dokonała ona aktu apostazji i przyjęła judaizm. Kobiecie ‎stawiano także zarzut antytrynitaryzmu, a więc zaprzeczenia dogmatowi o Trójcy Świętej. W roku 1611 ‎głośna stała się zaś sprawa Franco de Franco – Włocha, który przyjął kalwinizm kosztem katolicyzmu, ‎w duchu którego został wychowany. Za krytykę procesji Bożego Ciała w Wilnie został on ujęty i ‎oskarżony o bluźnierstwo. Następnie pozbawiono go języka, porąbano i spopielono. W tym samym ‎roku, za bluźnierstwo religijne, czyli negowanie dogmatu o Trójcy Świętej, język obcięto także Iwanowi ‎Tyszkowicowi, konwertycie ariańskiemu. Skazano go na śmierć, torturowano i stracono w Warszawie. ‎Za apostazję sądzony był też łowczy łomżyński Krzysztof Przyborowski, który w 1700 r. został ‎spalony na stosie. Jak pisał Tazbir, „według jednych przekazów źródłowych został stracony za ateizm, ‎według innych za przyjęcie judaizmu” („Bluźniercy, którzy uszli karze”). W literaturze żydowskiej i w ‎twórczości Józefa Ignacego Kraszewskiego istnieją także wzmianki mówiące o tym, że 24 maja 1749 r. ‎śmierć na stosie w Wilnie poniósł polski arystokrata Walentyn Potocki, który porzucił katolicyzm na ‎rzecz judaizmu i przyjął imię Abraham ben Abraham.‎

  13. Jak to już pisałem, religianci twierdzą, że ateizm jest rodzajem religii czy też wiary religijnej, konkretnie wiary w ‎nieistnienie boga czy też bogów. Tak więc z artykułu 196 kodeksu karnego o „obrazie uczuć religijnych” ‎można ścigać także tych, którzy stawiając i utrzymując kościoły, cerkwie, zbory, meczety czy tez inne ‎bóżnice obrażają moje uczucia antyreligijne, konkretnie moją głęboką a szczerą niewiarę w Jehowę ‎‎(JHWH), Allacha, Buddę, Ahurę Mazdę, Arymana, Manitou czy też każde inne Mzimu, np. Jezusa.‎

  14. Jerzy Urban to nie jest bohater z mojej bajki choć trzeba przyznać, że pióro miał zawsze dobre. Nadgorliwy sędzia nie mógł wybrać dla siebie gorszego momentu na ogłoszenie wyroku. To jest czas gdy miliony Polaków szturmują kina aby obejrzeć Kler. Moim skromnym zdaniem wyrok bardziej rykoszetem uderzy w sam Kościół niż w Urbana i tygodnik „Nie”. Nie wierze, aby wyrok mógł się utrzymać w drugiej instancji.
    Jednak dla sporej grupy ludzi wyrok zostanie odebrany jako kolejny przejaw ogromnej pychy i zaborczości Kościoła w naszym życiu codziennym odbierający nam stopniowo swobody obywatelskie, do których ludzie już przywykli. Polska to nie Iran i nie wierzę aby państwo wyznaniowe miało tu jakiekolwiek szanse.
    Odnoszę też dziwne wrażenie, że właśnie jesteśmy świadkami swoistego punktu kulminacyjnego i pewnego społecznego przełamania w postrzeganiu Kościoła jako instytucji. Film Smarzowskiego w tym pomógł ale to chyba w ludziach rośnie już od jakiegoś czasu. Piszę o osobach, które uważają się za osoby wierzące a nie ateistach.
    Ze strony Kościoła na każdym kroku daje się odczuć ogromną pychę i arogancję a równocześnie coraz większą pustkę intelektualną jej przedstawicieli. To co Kościół odbudował po wojnie teraz systematycznie traci. Dla sporej grupy ludzi Kościół stracił wiarygodność, moc przekazu. Licealne dzieciaki masowo rezygnują z lekcji religii (na 30 uczniów uczęszcza 5) bo nie widzą dla siebie żadnej wartości . U starszych zjawisko postępuje powoli, u młodzieży szybko i chyba nieodwracalnie. Piszę to z perspektywy mieszkańca dużego miasta zdając sobie sprawę, że w mniejszych miejscowościach sytuacja może wyglądać nieco inaczej. Co nie zmienia jednak faktu, że bez zaplecza intelektualnego Kościół w przyszłości jest skazany na degrengoladę. Chyba niektórzy powoli zdają sobie z tego sprawę, inni triumfują tak jak grupa prawicowych publicystów świętująca żenujący wyrok przeciwko Urbanowi.

  15. Dzieki Smarzewskiemu chyba wszyscy zobacza, ze krol jest nagi. Gdyby jeszcze narodowa sciepe na kare Urbana zorganizowac…
    A jak Urban uprze sie isc do paki zamiast, to stanie sie bohaterem.
    Tak czy inaczej PiS i dyspozycyjny sedzia niezle sie wyglupili.

  16. Panie Profesorze,‎
    ‎1. Uczucia religijne są z definicji irracjonalne, a więc nie mogą być one przedmiotem ochrony prawnej. ‎Poza tym to zgodnie z Konstytucją, która w Art. 32 punkt 1 wyraźnie twierdzi iż „wszyscy są wobec ‎prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne”, to nie można ‎inaczej traktować w Polsce osoby wierzącej i niewierzącej; nie można też faworyzować samych tylko ‎wierzących chroniąc prawnie ich irracjonalne, religijne uczucia. Chyba ze przyjmiemy, iż ateizm jest ‎rodzajem religii czy też wiary religijnej, konkretnie wiary w ‎nieistnienie boga czy też bogów. Tak więc z ‎artykułu 196 kodeksu karnego o „obrazie uczuć religijnych” ‎można więc i powinno ścigać także tych, ‎którzy stawiając i utrzymując kościoły, cerkwie, zbory, meczety czy tez inne ‎bóżnice obrażają moje ‎uczucia antyreligijne, konkretnie moją głęboką a szczerą niewiarę w Jehowę ‎‎(JHWH), Allacha, Buddę, ‎Ahurę Mazdę, Arymana, Manitou czy też każde inne Mzimu, np. Jezusa.‎ Pytanie – dlaczego ‎prokuratura tego nie czyni? Dlaczego państwo polskie dyskryminuje niewierzących a faworyzuje ‎wierzących? Przecież to jest niezgodne z Konstytucją.‎
    ‎2. Nie jest też tak, iż doktryna katolicka jest bardzo słuszna moralnie i mądra, a tylko ludzie kościoła ‎bywają grzeszni. Doktryna katolicka jest bowiem od samego swojego judaistycznego początku ‎zakłamana, oparta na żydowskiej Torze, która w z jednej strony Dekalogu zabrania zabijania („Nie ‎będziesz zabijał” Wj 20,13), a jednocześnie zaraz obok karze karą śmierci nie tylko za poważne ‎przestępstwa takie jak np. pobicie rodziców (Wj 21,15) czy sodomię (Wj 22,18 lub 22,19[a]), ale nawet ‎za drobne występki takie jak np. złorzeczenie rodzicom (Wj 21,17), czary (Wj 22,17 lub 22,18[a]), , ‎cudzołóstwo (Kpł 20,10) czy nieprzestrzeganie szabatu (Wj 35,2).‎
    ‎3. Oczywiste tez jest, że chrześcijaństwo a szczególnie katolicyzm rzymski, jest krokiem w tył w ‎stosunku do monoteistycznego judaizmu. Katolicyzm rzymski jest bowiem wyraźnym powrotem do ‎pogaństwa, z jego wielobóstwem i kultem rzeczy materialnych, a więc jest to religia dla ubogich ‎duchem, do których jednak według dogmatów tej religii, należy tzw. królestwo niebieskie ‎‎(„Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie” Mt 5,3). Nie ‎chciałbym się więc w nim znaleźć, wśród moronów i innych przygłupów.‎
    ‎4. I co Pan profesor powie o wizerunku Jezusa według naukowców z British Museum: ‎https://www.dailymail.co.uk/sciencetech/article-3359548/Is-real-face-JESUS-Experts-use-forensics-‎reveal-Christ-looked-like.html. Czy obraża on uczucia religijne, przedstawiając Jezusa jako osobnika o ‎nieokreślonym wieku, wyglądzie typowo bliskowschodnim, mężczyznę o mało inteligentnej szerokiej ‎twarzy, piwnych oczach, krzaczastej brodzie i krótkich kręconych włosach, a także ciemnej cerze? Jest ‎to przecież przeciwieństwo typowych wyidealizowanych blond i niebieskookich wizerunków ‎widzianych w kościołach.‎
    ‎5. Co do Popiełuszki, to ta sprawa jest tak zagmatwana, że chyba nigdy nie dowiemy się tu pełnej ‎prawdy, a najprawdopodobniej to do jego likwidacji przyczynił się najbardziej episkopat, dla którego ‎Popiełuszko był wyraźnie niewygodny gdyż utrudniał mu pełne dogadanie się z Jaruzelskim, który był ‎przecież bardzo ortodoksyjnym katolikiem i robił co mógł, aby wzmocnić kościół rzymski w Polsce. ‎Episkopatowi chodziło przecież tylko o zamknięcie Popiełuszce ust, ale wykonujący to polecenie ‎funkcjonariusze SB wzięli je zbyt dosłownie i zamiast porządnie postraszyć Popiełuszkę, doprowadzili ‎oni niechcący, nieumiejętne się z nim obchodząc, do jego przedwczesnej śmierci. Tak więc w sprawie ‎Popiełuszki to nikt: ani SB ani też episkopat nie ma czystych rąk, a sam Popiełuszko też był nie bez ‎winy, gdyż powinien on zostawić sprawy państwa – państwu: „Oddajcie tedy, co jest cesarskiego, ‎cesarzowi, a co jest Boskiego, Bogu” (Mt 22,21) a poza tym „Odpowiedział Jezus: ’Królestwo moje nie ‎jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został ‎wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd’” (J 18, 36).‎

  17. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i jego matka zawsze dziewica.Hmmm????Lub w trójcy jedyny.Itd.itp.Ale to pokręcone.

  18. http://bragiel.blox.pl/2018/10/Spuscic-psy-na-Biedronia.html
    Zaczęło się. Liberalny salonik spuścił psy z łańcuchów, z oddali ktoś rzucił krótki rozkaz goń i z czterech stron wypadły na Roberta Biedronia gończe psy na serwisach społeczenościowych, w telewizji, w rozgłośniach radiowych i platformerskich gazetach.
    Liberałom graj w duopol popisowski, więc zagryzą każdego innego przeciwnika.
    To już nie polowanie, nie obława, nie łów, to planowe niszczenie gatunku jakim jest polski lewak.
    I albo lewica się obroni, albo następne 100 lat oglądać będziemy popisy POPISU…I to wcale nie będzie śmieszne. Polecam cały tekst.
    http://bragiel.blox.pl/2018/10/Spuscic-psy-na-Biedronia.html

  19. Fakt, wyrok równie kuriozalny w swej niedorzeczności jak sam art. 196 KK. Coraz częściej zastanawiam się, którym artykułem KK mógłby podeprzeć się ateista zewsząd atakowany kościelnym dogmatyzmem i jego pochodnymi, które ostatnio już niemal bez przerwy (i bez konsekwencji) wydalają z siebie politycy z kościołem związani.
    Jakby nie było – czuję się coraz mocniej urażona tym pieprzeniem, bezrefleksyjnym w znakomitej większości, za to skutecznie popychającym nas śladem innych państw wyznaniowych. Dla mnie lipa. W sensie wióry z brzozy.

  20. Obraz „zdziwionego” Jezusa, w stylizacji z obrazu Jezusa Miłosiernego z podpisem „Jezu, ufam Tobie!” i czerwono-białymi promieniami, wychodzącymi z okolic serca, na które ten palcami wskazuje, nie tyle jest wyrazem głupoty tegoż (chociaż rzeczywiście przypomina trochę minki kobiet, robiące tzw. „dzióbki” do mediów społecznościowych), ile nawiązaniem do ducha uwidocznionego na logo filmu „Pogromcy duchów” z 1984 r. w reżyserii Ivana Reitmana ( 1000logos.net/wp-content/uploads/2017/10/Ghostbusters-logo-color.jpg ). Grupa parapsychologów walczy tam z objawionym w Nowym Jorku sumeryjskim bóstwem, które przybywa do miasta z armią złośliwych, niebezpiecznych duchów. Widać tutaj widoczną aluzję do ideologii katolickiej, która wykorzystuje postać Jezusa Nazarejczyka, żeby straszyć wiernych legionami szatanów, złych duchów i innych demonów, które cały czas czyhają na człowieczą nieśmiertelną duszę, jedyną rzecz wartą ochrony w człowieku, z punktu widzenia teologii.

  21. Obraził proroka?
    Wiadomo że dla muzułmanów Jezus jest ważnym prorokiem.
    Tak że gdyby sądzili Urbana w sądzia szaraickim w Paryżu albo Londynie, też by złapał wyroczek. Może chłostę a może gorzej.
    Pocieszne.

  22. Urban ni potrzebuje niczyjej obrony. Jakości jego myśli i pióra mało kto w Polsce dorównuje. I tak od dziesięcioleci.

  23. Gospodarzu,
    chyba jest Pan troszkę niezorientowany, albo też pisze nieco chaotycznie: obrazek nie może być u katolika przedmiotem kultu! Nein, nein ! Bo to byłby zołty cielec, kult przedmiotu, a nie Osoby.
    Katolik to jest taki wesołek, co miał w X przykazaniach: „nie uczynisz sobie posągu ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko albo na ziemi nisko, lub w wodzie poniżej ziemi.” Ale sobie to przeflancował na inną wersję, żeby móc robić obrazki. Kościół zabrania wyzawania obrazka, ale jednocześnie obrazki masowo produkuje. Formalnie rzecz biorąc, katolik za pośrednictwem obrazka wierzy w Jezuska. A nie, że w obrazek z Jezuskiem.
    Do wierzenia w bozię potrzebny jest obrazek. Katolik, za jego pośrednictwem, wierzy w bozię. A tak wierzy, że wierzy w obrazek: bez obrazka nie ma bowiem bozi. Nie da się wierzyć w niewiadomo co, chociaż to niewiadomo co Absolutnie miłuje człowieka. Musi być konkret: bozia ma brodę, wszystkie zęby, trochę jest łysy a trochę włochaty, ubrany jest na brązowo – choć jest osobnikiem modnym więc się co i raz przebiera, nosi też sandały, prawdopodobnie marki Keen.
    Wiadomo też o bozi, że chodził po raju i wołał do Adama: Adamie, a kuku – gdzie jesteś? Co znaczy, że dysponował prawidłowym aparatem mowy: zwinnym językiem, zdrowymi dziąsłami i poza pełnym uzębieniem – które widać na obrazkach – miał prawidłowo skonstruowany cały aparat głośni. Ianczej by seplenił, jąkał się, mówił niezrozumiale, albo co.
    Wziąwszy to razem do kupy, nasz katolik tak wierzy w bozię, że wierzy w jego obrazek. Iaczej się nie da i choćby pękł – nie potrafi.

    „Urban powiedział m.in., że chcąc dla Kościoła jak najgorzej, chciałby też, żeby wszyscy księża okazali się pedofilami. Popełnił błąd i w tym punkcie przyłączam się do krytyków jego wypowiedzi – z pedofilii bowiem nie wolno sobie żartować. Po prostu przez szacunek dla ofiar.”

    Tu się Pan znacznie myli, Gospodarzu. Jerzy Urban z całkowitą pewnością nie chce, by wszycy księża gwałcili dzieci. Mówi zupełnie co innego: chciałby, żeby wszyscy księża się okazali pedofilmi, czyli, żeby wyszło to, że członkami kleru stają się ludzie głęboko skrzywieni, w tym i zbrodniarze – co dowodnie, dobitnie, sądownie pokazałoby, jaka to mroczna i koszmarna organizacja.
    Pańskiej tezie o błędze Urbana całkowicie przeczy to, że WYŁĄCZNIE Jerzy Urban i jego „Nie” przez długie, długie lata, co jakieś 2-3 tygodnie publikowalo materiały o konsekrowanych pedofilach. CAŁA POLSKA – taj jest!, włącznie z policją, prokuraturą, sądami, partiami politycznymi, innymi mediami – z Gazeta Wyborczą na czele; posłami, opinią publiczną, instytucjami powołanymi do ochrony dzieci przez gwałtami – trwała w zmowie milczenia przeciw Urbanowi. Bo Urban był „Goebbelsem stanu wojennego” Bo był plugawym żydem i komunistą. Oraz, że był lepszym dziennikarzem od innych i odniósł osobisty sukces biznesowy wbrew zajadłym napaściom, co było powodem z zawiści.

    Skoro Pan go docenia i chwali za różne rzeczy, z czym się zgadzam, dobrze jest pamiętać o tym. To bez Jerzego Urbana nie byłoby „Kleru” i – w wymiarze nadwiślańskim, ale i uniwersalnym – wesoły papież Franciszek nie gadałby przeciw pedofilom w Kościele.

  24. Tanaka 13 października o godz. 17:18‎
    Nie wciskaj się ze swymi wątpliwej jakości mądrościami na ten blog zanim nie z zniesiesz cenzury ‎prewencyjnej na swoim własnym blogu. Jak to mówią Anglicy – „a pot calling the kettle black”. :-(‎

  25. Xpawelek 13. Oktober um 9:33 Uhr
    Bedeutet das, daß der Führer nicht mehr dein Idol ist? Darf ich fragen warum?‎

  26. Leonidas 13 października o godz. 12:02‎
    Gotkowal 13 października o godz. 11:08‎
    Pełna zgoda.‎

  27. Bragiel 13 października o godz. 13:31‎
    A co to ma konkretnie wspólnego ze sprawą Urbana?‎
    Le Var 13 października o godz. 10:51‎
    Możesz rozwinąć tę swoją głęboką myśl?‎

  28. Dręczy Pupka 13 października o godz. 15:47‎
    W Islamie nie ma kultu ludzi, w tym rzekomych synów bożych, rzekomych matek bożych, świętych, ‎błogosławionych czy nawet proroków. Nie ma też w islamie kleru („kapłanów) w takim znaczeniu jak ‎w chrześcijaństwie. Obrazić tam można, poza skrajnymi sektami, tylko boga czyli Allacha. Poza tym to ‎ani w Londynie ani też w Paryżu nie ma obecnie szariatu, a przypominam też, że to, co stworzyła ‎sztuka islamu na samym tylko Półwyspie Iberyjskim, np. Alhambra w Granadzie, nie zostało do dziś ‎dorównane przez sztukę chrześcijańską. Tak samo jak nie ma jednego chrześcijaństwa czy nawet ‎jednego katolicyzmu rzymskiego, to nie ma też jednego islamu. Na Cyprze muzułmanie piją i to ‎otwarcie alkohol, a za to samo w Arabii Saudyjskiej, czyli u sojusznika Ameryki numer 2 Bliskim ‎Wschodzie (zaraz tylko po Izraelu), grozi bardzo surowa kara.‎

  29. Sedzia byl odurzony ziolami z kadzidla.

  30. Tanka
    Obrazek nie może być przedmiotem kultu u protestanta, ale jest on i to jak najbardziej przedmiotem ‎kultu u katolika a szczególnie u prawosławnego. Jak to już tu pisałem, chrześcijaństwo a szczególnie ‎katolicyzm rzymski i prawosławie są krokiem w tył w stosunku do monoteistycznego judaizmu. ‎Katolicyzm rzymski i prawosławie są bowiem wyraźnym powrotem do pogaństwa, z jego ‎wielobóstwem i kultem rzeczy materialnych (totemów, ikon etc.), a więc jest to religia dla ubogich ‎duchem, do których jednak, według dogmatów tej religii, należy tzw. królestwo niebieskie ‎‎(„Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie” Mt 5,3), a więc nie ‎chciałbym się więc w nim znaleźć, wśród moronów i innych przygłupów.‎
    Dalej – współczesny katolik odrzuca żydowską Torę razem z przykazaniem „nie uczynisz sobie posągu ‎ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko albo na ziemi nisko, lub w wodzie poniżej ziemi” i ‎uznaje tylko Nowy Testament, też zresztą spisany przez Żydów, ale nie po żydowsku czyli hebrajsku, a ‎po starogrecku. Kościół rzymski nie zabrania też kultu obrazów, a wręcz go popiera, np. kult realnie ‎istniejącego, obrazu przedstawiającego nieistniejącą nigdy osobę tzw. Matki Boskiej Częstochowskiej, a ‎nie kult jakiejś, nieistniejącej przecież osoby z Częstochowy, która była by w rzeczywistości matką ‎jakiegoś boga. Tylko katolikowi czy prawosławnemu do uwierzenia w bozię potrzebny jest obrazek – ‎protestanci ten pogański kult obrazów odrzucają, podobnie jak starozakonni i muzułmanie.‎
    Natomiast nie da się usprawiedliwić słów Urbana, że chcąc dla Kościoła jak najgorzej, chciałby też, ‎żeby wszyscy księża okazali się pedofilami. To było w najlepszym razie przejęzyczenie, a w ‎najgorszym skrajny nihilizm moralny, taki jak u katolików rzymskich. Tu oczekuję od Urbana ‎wyjaśnień, ale nie wiem, czy je znajdę, gdyż „Nie” czytam tylko na lotniskach czy też dworcach ‎kolejowych czekając na samolot czy pociąg. Ale zgoda, że skandalem jest to, że choć Jerzy Urban i ‎jego „Nie” przez długie, długie lata, co jakieś 2-3 tygodnie publikowali materiały o konsekrowanych ‎pedofilach, to wszelakie władze „niepodległej” Polski, włącznie z policją, prokuraturą, sądami, partiami ‎politycznymi, innymi mediami – z „Gazeta Wyborczą: i „Polityką” na czele; posłami, opinią publiczną, ‎instytucjami powołanymi do ochrony dzieci przez gwałtami etc. – trwała w zmowie milczenia przeciw ‎Urbanowi. Tu należy więc pociągnąć do odpowiedzialności tych wszystkich, od zwykłych ‎prokuratorów i policjantów do premierów i prezydentów, którzy zamiast wytoczyć procesy tym ‎pedofilom w sutannach – kryli ich. Ale do tego to potrzebne jest przecież odsunięcie POPiS-u od ‎władzy.‎

  31. Tanaka
    13 października o godz. 17:18

    Ooo, Tanaka!!!
    Witaj, o, Wielki Św. Cenzorze! Co tam słychać? Nadal cenzurujesz każdego, kto śmie ci powiedzieć, jakim wielkim Św. Cenzorem jesteś? Ul. Mysia śle ci najserdeczniejsze ukłony!

  32. .

    — Jerzy Kibic —

    .

    Czy jak o sobie mawiał „Kibuc”,
    the best of the best piór w PL,
    kupowałem Kulisy dla jego felietonów,
    sądzę Profesorze że da sobie radę
    .

    ~

  33. A Szumowskiej nie grozili? W jej filmie o ryju (epitet filmowy) to, co ma figura Jezusa Ch. na szyi, to wypisz wymaluj wyraz oblicza Antoniego M. Trudno tu mówić o wyrazie inteligentnym.

  34. Prawdopodobnie sędzia Rafał Stępak już wkrótce otrzyma od Franka z Watykanu nagrodę za „zasługi dla papieża i kościoła” podobnie jak A.Rzepliński – były prezes trybunału konstytucyjnego, który został nagrodzony „w dowód uznania dla zaangażowania w pracę na rzecz Kościoła”.

    „- Jestem szczęśliwy, bo jestem Polakiem, chrześcijaninem i katolikiem. To Kościołowi zawdzięczamy w dużej mierze to, że po latach zaborów i totalitaryzmów możemy mówić i myśleć po polsku” – mówił wzruszony profesor Andrzej Rzepliński, odbierając Krzyż Pro Ecclesia et Pontifice.
    http://wyborcza.pl/1,76842,17307048,Prof__Andrzej_Rzeplinski_odznaczony_za_zaslugi_dla.html

    ps:
    Jest jednak wielu, którzy takich tępaków bronią, demonstrują w ich obronie i popierają kolaborantów z watykańskim okupantem, dzięki którym w Polsce sprawiedliwość kończy się przed drzwiami kościołów, a coraz częściej jej w ogóle nie ma.

  35. JK, Keller i czort wie jakie pseuda uzywasz:zakazano ci pupblikowac w Poltyce, bo piszesz bzdury! andrzej52 i ja , o czym juz pisalem , ale cenzura nie puscila, nie dyskutujemy z toba, bos zwykly pieniacz !

  36. Dreczepupka: autor i piszacy tu nie wiedza co tj.szariat : w krajach muzulmanskich Urbana , autora i popisujacych sie swoja niewiedza zlikwidowano by natychmiast !Te chopcy moga szczekac tylko w kraju chrzescianskim! Totalny prymityw !

  37. Marek1959 13 października o godz. 18:15‎
    A kto je tam włożył? Duch Święty?‎
    Ontario 13 października o godz. 18:58‎
    Przyłączam się do tych ukłonów.‎

  38. Xpawelek 13 października o godz. 21:25‎
    Konkretnie, to kto i kiedy oraz na jakiej podstawie zakazał mi publikować w „Polityce” i na jakiej ‎podstawie twierdzisz, że piszę bzdury? I dlaczego chowasz się za anonimowym nickiem? Wstydzisz się ‎swojego nazwiska i imienia? Bądź uczciwy przynajmniej wobec samego siebie i przyznaj się lepiej, że ‎nie potrafisz odeprzeć moich argumentów, a prawda cię wyzwoli.‎
    Amen!‎

  39. Xpawelek 13 października o godz. 21:32‎
    Nie każdy kraj katolicki ma katolicyzm taki jak w Polsce i nie w każdym też kraju muzułmańskim ‎obowiązuje szariat. Nie popełniaj więc błędu kompozycji, który polega on na zakładaniu, że to, co jest ‎prawdziwe dla pewnej części, jest także prawdziwe dla całości. Z tego, że w niektórych znanych ci z ‎literatury krajach muzułmańskich obowiązuje szariat nie wynika bowiem, że w każdym kraju ‎muzułmańskim czy nawet w większości tych krajów obowiązuje szariat.‎

  40. Co do osoby Urbana, to chyba kazdy ma troche racji. No dobra, postac nazwijmy to -kontrowersyjna. Ale gdyby na jego miejscu znalazby sie ktos inny? Ktokolwiek.Przyklad Dody jest tu calkiem na miejscu.Przepis o obrazie uczuc religijnych nalezy po prostu wykreslic z kodeksu jako niezgodny z konstytucja anachronizm.Tylko kto to mialby zrobic? Jestesmy panstwem wyznaniowym bez dwoch zdan, tyle, ze jeszcze nie fundamentalistycznym. Niemozliwe abysmy sie takim stali? A to dlaczego?Kto 3 lata temu uwierzylby w to co sie stalo i dalej dzieje?

  41. JK
    13 października o godz. 12:34
    Jak zwykle solidnie i na temat. Jedna tylko drobna uwaga – budda nie jest postacia boska. To sanskryckie slowo ,uzywane w dwoch znaczeniach.
    1.Ostateczna Prawda czyli absolutny Umysl.
    2.Ktos przebudzony,czyli oswiecony co do prawdziwej natury istnienia.
    Imie wlasne Budda odnosi sie do osoby historycznej (w przeciwienstwie do Jezusa),o imieniu Siddhartha i nazwisku Gautama.Urodzil sie okolo 563 r.p.n.e.jako syn wladcy Siakjow,ktorego niewielkie krolestwo lezalo na podgorzu obecnego Nepalu.Z czasem stal sie znany jako Siakjamun („milczacy medrzec”,tj. „muni” z rodu Siakjow.) Szkoly buddyjskie nie przyjmuja tego historycznego buddy jako najwyzszego bostwa ani jako zbawiciela,ktory ratuje ludzi wkladajac na siebie brzemie ich grzechow.
    Czci go jako w pelni przebudzonego, czyli doskonalego czlowieka, ktory osiagnal wyzwolenie ciala i umyslu dzieki swym wlasnym, ludzkim wysilkom a nie dzieki lasce jakiejkolwiek, nadprzyrodzonej istoty. Budda Siakjamuni nie jest jedynym budda. Zarowno w przeszlosci jak i przyszlosci inni ludzie podazajac ta sama sciezka osiagnac moga ten sam stopien doskonalosci.
    Buddyzm, to religia bez boga i bez istot „nadprzyrodzonych” i nie nalezy go mylic z hinduizmem.

  42. Jak powstaje mitologia osoby „świętej” to sami widzimy, tu i teraz, w Polsce. Drogę do panteonu stwórca rozpoczął powołując kandydata na „świętego” do siebie, nie ostrzegając go wcześniej przed wypadkiem lotniczym, ale w rekompensatę za brak tego ostrzeżenia, zrobił z niego najpierw wybitnego wodza, a potem ułatwił mu drogę do mitologicznej sławy stawiając mu liczne pomniki. Tak samo powstawały wszelkie religie, co nie znaczy, że można je potępiać i lekceważyć . Człowiek od małpy różni się tylko wiarą i dlatego trzeba twórców każdej mitologii szanowac i religii nie zwalczać, bo gdyby to się udało niewiernym, to zmarnujemy dorobek ewolucji.

  43. @jakub01
    14 października o godz. 0:17
    Gwoli ścisłości to z tą boskością księcia Gautamy jest podobnie jak z kultem obrazów w chrześcijaństwie. Oficjalnie nie istnieje a w praktyce- tak. Poza tym Buddyzm ma chyba więcej odmian i sekt niż chrześcijaństwo i islam razem wzięte….

  44. woytek
    14 października o godz. 2:20

    „Człowiek od małpy różni się tylko wiarą i dlatego trzeba twórców każdej mitologii szanowac i religii nie zwalczać”

    Człowiek od małpy różni się myśleniem pojęciowym, bez którego nie istnieje żadna wiara.

    Rozumowanie, że twórców każdej mitologii trzeba szanować, bo dzięki wierze ludzie różnią się od małpy, jest rozumowaniem w sam raz się nadającym do głoszenia przy piwie lub ze słynnej drabinki (idea nadczłowieka i podczłowieka oraz idea lepszego i gorszego sortu – to też wiara). W ogóle nakaz TRZEBA SZANOWAĆ ma mniej więcej taką samą racjonalną podstawę jak „Miłuj bliźniego”, czyli nie ma żadnej, bo jest postawą życzeniową. Poza tym „trzeba szanować” i „trzeba miłować” to sformułowania wewnętrznie sprzeczne. Jeśli „trzeba”, to znaczy, że nie będzie ani miłowania, ani szanowania, bo te uczucia wobec drugiego człowieka rodzą się spontanicznie, a nie jako efekt nakazów. Weź rozkaż komuś, żeby mu Twoja zupa smakowała.

    A tego, że różnienie się od małpy daje człowiekowatym nad małpami jakąś wyższość zupełnie nie rozumiem, skoro to nikt inny, tylko człowiek szykuje przedwczesną – czyli zanim to zrobi sama natura – zagładę życia na ziemi.

  45. A no taka ,że od początku NIE, opisywał czyny kleru i pomagał go dyscyplinować,pomagająć prymasowi Glempowi.Ale okazało się ,że boży lud Urbana nie czyta ,i te pomaganie poszło w krzaki.A ateiści czytając Urbana dostają s czki ,bo te opisy na ludzie bożym ,nie robią. wrażeniaNiestety Urban nieświadomie narobił wiele zła. Opisywał złodziejstwo i przekręty w polityce i gospodarce.Ale tym samym pomógł przestępcom .Bo narastało przekonanie ,że fakty opisane przez NIE Urbana, to bzdury.Kto na ten temat zrobi habilitację?

  46. Pan Prof.:

    „Urban powiedział m.in., że chcąc dla Kościoła jak najgorzej, chciałby też, żeby wszyscy księża okazali się pedofilami. Popełnił błąd i w tym punkcie przyłączam się do krytyków jego wypowiedzi – z pedofilii bowiem nie wolno sobie żartować. Po prostu przez szacunek dla ofiar.”

    Pan Profesor musi mieć bardzo specyficzne wyobrażenie o ‚sobie żartowaniu’, żeby wypowiedź Urbana jako żart traktować i jako wyraz braku szacunku do ofiar. Ja osobiście widzę w tym jego stwierdzeniu raczej komentarz do obserwowanego obecnie wzmożenia antykościelnego połączonego z użyciem argumentu o powszechności pedofilii wśród funkcjonariuszy tej firmy jako propagandowego kija bejsbolowego.
    Zaś jeżeli to nawet jest żart, to bardzo gorzki i chyba odnoszący się bardziej do tych aktywistów, którzy w każdym księdzu widzą jak nie pedofila to pijaka, jak nie pijaka to poligamistę. A tak przy okazji – o szacunku do ofiar chyba najmniej chodzi w ich retoryce. Ciekawe, że aktywistom trza było coś ponad półwiecza, żeby te problemy dostrzec i stanąć do walki. Kiepskiego mieli okulistę przez te lata? Pytam bez żartów i z całym szacunkiem dla okulistów. Mam wrażenie, że Urban jest parę lat świetlnych dalej i parę poziomów wyżej od profesorów doktorów habilitowanych jagiellońskich, kiedy formułuje wnioski, komentarze i pytania. Zaś w tej konkretnej sytuacji pytaniem najbardziej intrygującym jest: dlaczego właśnie teraz i dlaczego akurat pedofilia i czy naprawdę chodzi o dobro ofiar, czy o inne cui bono, a jeżeli tak – to jakie. Na pewno dobrze zrobiły sobie koncerny filmowo kinowe, ale to chyba zbyt powierzchowna odpowiedź, choć prawdziwa, bo empirycznie sprawdzalna.
    PS W celu oszczędzenia wysiłku niektórym informuję, że ostatni raz miałem do czynienia z KK Poland na chrzcie moim osobistym i że było to wieki temu.

  47. Woytek 14 października o godz. 2:20‎
    Naprawdę nie rozumiesz, że każda religia oparta na judaizmie, a więc głównie chrześcijaństwo a także i ‎islam jest jednym wielkim oszustwem, gdyż sprzedaje ona za realne pieniądze nieistniejące realnie ‎dobra, w tym odpuszczenie grzechów oraz ‎wieczne szczęście w nieistniejącym raju? Naprawdę ‎uważasz, że należy żyć w jednym wielkim kłamstwie i na nim budować zakłamaną kulturę, w tym ‎zakłamaną moralność oraz zakłamane prawo?‎

  48. Jakub01 14 października o godz. 0:17‎
    Tak, zgoda co do buddyzmu, o którym, jak widać, za mało chyba napisałem. Ta religia uważna jest za ‎‎„wiarę bez boga”, co nie oznacza, ze jest ona mniej szkodliwa niż judaizm, chrześcijaństwo czy też ‎szczególnie islam. Myślę, że wyraźne wymieniłem osobno buddyzm, czyli „religię bez boga” i ‎hinduizm, czyli religię z wielką ilością bogów, ale rozumiem, ze ponieważ zarówno buddyzm jak i ‎hinduizm mają swoje centrum w mniej więcej tym samym regionie Południowej Azji, to wielu ‎Europejczyków, czyli mieszkańców Zachodniej Azji, myli te dwie, jakże od siebie odmienne religie.‎
    Pozdrawiam,‎
    LK czyli JK

  49. Jakub01 13 października o godz. 23:43‎
    Pełna zgoda. Przepis o obrazie uczuć religijnych należy po prostu wykreślić z kodeksu karnego jako ‎niezgodny z konstytucją anachronizm albo wprowadzić obok niego przepis o obrazie uczuć ‎antyreligijnych. Tylko kto to miałby zrobić? Jesteśmy przecież od roku 1989 znów państwem ‎wyznaniowym i to bez dwóch zdań (podziękujmy Wałęsie i Mazowieckiemu oraz ich zwolennikom), ‎tyle, że jeszcze nie do końca fundamentalistycznym. Ale powodzenie „Kleru” czy też problemy ‎kościoła rzymskiego z pedofilią mogą spowodować, że staniemy się znów normalnym, świeckim ‎państwem europejskim. Ja mam, poza polskim, jeszcze dwa inne paszporty, a więc mam w razie czego ‎gdzie się schronić przed nietolerancją ze strony państwa opanowanego przez kościół rzymski i ‎zachęcam Polaków, aby sobie wyrobili, w miarę możliwości, paszport jakiego innego, w miarę ‎rozsądnego państwa.‎

  50. Panie Profesorze,‎
    Jaki sens ma ta cała m o d e r a c j a, skoro przechodzą przez nią takie „perełki” jak np.:‎
    M i n e r 9 października o godz. 18:29‎
    JK 9 października o godz. 15:02‎
    JK 9 października o godz. 15:13‎
    ‎… kolejny chory ze sraczką forumową daje „popisy” tzw. kelersraczki…‎
    C l e a n e r 13 października o godz. 22:57‎
    JK 10 października o godz. 9:24‎
    ‎… donosiciel ze sraczką… to polska norma!‎

  51. Także np. to:
    xpawelek 13 października o godz. 21:25
    JK, Keller i czort wie jakie pseuda uzywasz:zakazano ci pupblikowac w Poltyce, bo piszesz bzdury! andrzej52 i ja , o czym juz pisalem , ale cenzura nie puscila, nie dyskutujemy z toba, bos zwykly pieniacz !

  52. I znowu cenzura: a ja myslalem , nim zaczalem czytac w 1957 Polityke , ze w Polsce = prawdziwa cnota krytyk sie nie boi!

  53. Też mi odkrycie że Hartman Urbana broni..Masakra. To że obaj to komuniści wiadomo od zawsze. No i jeden komuch drugiego broni. Po licho artykuł o tym pisać. Z nudów? Dla kasy oczywiście.

  54. Pombocek 14 października o godz. 11:57‎
    Człowiek (najwyżej intelektualnie, ale nie fizycznie rozwinięta małpa człekokształtna) od każdej innej ‎małpy człekokształtnej (szympansa, goryla i orangutana) różni się tylko kilkoma procentami DNA i ‎nieco lepiej rozwiniętą zdolnością do myślenia abstrakcyjnego, a poza tym to jest on od innych małp ‎człekokształtnych znacznie mniej zgrabny (zwinny). Małpy człekokształtne, wraz z człowiekiem (homo ‎podobno sapiens) należą do człowiekowatych czyli, hominidów (hominidae) – rodziny ssaków ‎naczelnych obejmującej największe wśród naczelnych gatunki wykazujące dużą inteligencję, skłonność ‎do przyjmowania spionizowanej, dwunożnej postawy oraz zdolność do wytwarzania i używania ‎narzędzi. Pogląd ten, opierający się na wynikach badań molekularnych, uznaje bliskie pokrewieństwo ‎człowieka ze współcześnie żyjącymi gatunkami wielkich małp naczelnych czyli orangutana, szympansa ‎i goryla – i wraz z człowiekiem (współczesnym i jego wymarłymi formami) klasyfikuje je w rodzinie ‎człowiekowatych. Badania wykazują bowiem, że pokrewieństwo pomiędzy tymi gatunkami ‎człowiekowatych jest znacznie bliższe niż pomiędzy którymkolwiek z nich, a innymi gatunkami małp ‎naczelnych (https://pl.wikipedia.org/wiki/Cz%C5%82owiekowate).‎

  55. Fresk Signorellego przedstawia antychrysta pod postacią Jezusa z krzywym uśmiechem wskazującego na swoje promieniejące serce a w dole obrazu pomocnicy mordują ludzi.Kara dla Signorellego nie skończyłaby się karą 120 tys.czy milionów PLN tylko stosikiem we współczesnej Polsce.Nie dość,że sędzia to i Urban ma słabo kształconego adwokata,który bał się wejść na teren sztuki prawdziwie katolickiej do dziś podziwianej w kościołach Italii.A jest tam tego tyle,że sędzia oszołomiony podał by tyły i oddaliłby akt oskarżenia.Proszę doradzić panu Urbanowi by najął adwokata z zagranicy specjalisty od malarstwa wykształconego w ikonografii religijnej Europy i obeznanego z wyrokami Inkwizycji.Takiego chyba w Polsce nie ma,chociaż znalazłby się jakiś ekspert,najlepiej dr ksiądz,ale to taka wesoła rada.

  56. Rola Urbana 14 października o godz. 13:11‎
    Skąd i ciebie ten wiosek, że ktoś, kto latami opisywał złodziejstwo i przekręty w polityce i gospodarce, ‎tym samym pomógł przestępcom ? Wina leży tu przecież tylko i wyłącznie wśród tych, którzy te ‎przestępstwa popełniali i tych, którzy z obowiązku czytali „Nie”, a więc politruków kościelnych, ‎partyjnych i rządowych, ale wiedząc o tych przestępstwach, nie zawiadomili odpowiednich organów ‎władzy a tylko lekceważyli doniesienia publikowane przez Urbana jako „bzdury”, mimo że wszystko, ‎co Urban pisał na temat np. epidemii pedofilii wśród kleru kościoła rzymskiego („katolickiego”) ‎okazało się być 100% prawdą.‎

  57. Rang 14 października o godz. 14:00‎
    Być może nie każdy ksiądz jest zaraz pedofilem, pijakiem czy poligamistą, ale każdy z nich jest ‎człowiekiem z definicji zdemoralizowanym i nieuczciwym, jako że de facto sprzedaje on za realne ‎pieniądze nieistniejące realnie dobra, w tym odpuszczenie grzechów oraz ‎wieczne szczęście w ‎nieistniejącym raju. Czy naprawdę uważasz, że należy żyć w jednym wielkim kłamstwie i na nim ‎budować zakłamaną kulturę, w tym zakłamaną moralność oraz zakłamane prawo?‎
    I pytasz się też, dlaczego właśnie teraz i dlaczego akurat pedofilia. Otóż pedofila okazała się dość ‎niedawno temu być powszechną plagą w kościele rzymskim zwącym siebie „katolickim” i to nie tylko ‎w Polsce, ale w USA, Australii czy Irlandii. I oczywiście, że chodzi tu tylko o dobro ofiar, bo chyba nie ‎posądzisz obecnych, konserwatywnych władz państwowych USA, Australii czy Irlandii o walkę z ‎kościołem czy też religią.‎

  58. X-Pawełek 14 października o godz. 15:56‎
    Odróżnij proszę cenzurę polityczną, czyli usuwanie tekstów niebędących „po linii” władzy czy też ‎wydawcy albo redaktora danego pisma od cenzury obyczajowej, czyli usuwania tekstów obrażających ‎innych ludzi czy też obrażających dobre obyczaje.‎

  59. Dziunka1 14 października o godz. 17:08‎
    Ani red. Urban ani też prof. Hartman nie są ani też nigdy nie byli komunistami. To, że Urban należał ‎kiedyś do ówczesnej partii władzy, czyli do PZPR, nie robi przecież z niego komunisty, a nazwanie ‎prof. Hartmana – komunistą jest (delikatnie mówiąc) sporą przesadą, jako że jest on najwyżej ‎prawicowym, bardzo umiarkowanym socjaldemokratą a raczej prawicowym laburzystą (umieszczam ‎jego poglądy na prawym, konserwatywnym skrzydle brytyjskiej Labour Party czy też australijskiej ‎Labor Party).‎

  60. 99% LUDZI NA ZIEMI TO TĘPE, GŁUPIE SAMOLUBNE, SADYSTYCZNE I OKRUTNE, PRZEWAŻNIE RELIGIJNE BESTIE.
    TO NAJGORSZE ZWIERZĘTA WŚRÓD ZWIERZĄT ZNĘCAJĄCE SIĘ NA RÓŻNE SPOSOBY I ZABIJAJĄCE INNE BEZBRONNE ZWIERZĘTA.
    OBY TACY ZNIKNĘLI Z POWIERZCHNI ZIEMI JAKNAJSZYBCIEJ.

    ps:
    Oczywiście popieram Jerzego Urbana bo należy on podobnie jak ja do tego 1%.
    To wyjątkowo inteligentny człowiek.

  61. @JK 14 października o godz. 14:51
    cyt: „…zachęcam Polaków, aby sobie wyrobili, w miarę możliwości, paszport jakiego innego, w miarę ‎rozsądnego państwa.‎”
    W ostatnich miesiącach od kilku młodych ludzi, pytanych czemu „olewają” wybory i w ogóle jakąkolwiek działalność społeczną/polityczną dostałem prawie identycznie brzmiące odpowiedzi: „a niech się sami kotłują, jakby co, to najwyżej do Londona na zmywak jadę” Czyli dobrze znana sprzed lat emigracja póki co wewnętrzna, z perspektywą emigracji prawdziwej. No to może PiS ma rację, nawołując do odbudowy patriotyzmu (stosowane do tego metody pomijam…)? Albo jesteśmy obywatelami świata i będziemy sobie żyć tam gdzie aktualnie jest dla nas najkorzystniej, nigdzie nie zapuszczając korzeni, albo czujemy się Polakami, chcącymi żyć wśród rodaków we własnym kraju, nawet jeśli to wymaga włożenia jakiegoś dodatkowego wysiłku, „by Polska rosła w siłę” (…a ludzie dostali Żytniej – chciałem oczywiście napisać „żyli dostatniej”). „Bydło robocze” (bez niczyjej obrazy) wędrowało zawsze tam, gdzie go potrzebowali, czy to budowa piramid, czy Nowej Huty była, ale by stworzyć stabilną państwowość konieczni byli ludzie którzy z danym terenem wiązali przyszłość swoją i swojego potomstwa, tak powstały choćby Stany Zjednoczone. Póki ciągle rozglądamy się za jeszcze lepszym miejscem do funkcjonowania, nie inwestujemy lokalnie zbyt dużo, na walizkach ciągle siedzimy i w pełni zasługujemy na miano migrantów. Emigracja polityczna to co innego, jest koniecznością kiedy człowiek ma już dosyć kopania się z koniem, ale na nią trzeba zasłużyć przynajmniej próbując coś zmienić.

  62. @Dziunka1. Szanowny Pan Jerzy Urban nigdy nie był członkiem partii komunistycznej. Podejrzewam, że powszechnie lubiany, Pan Jerzy Urban, nie był członkiem żadnej partii. Zastanawiam się?. Po co na ten blog wchodzisz?. Spieprzaj do braci Karnowskich i tam drzej swojego …..

  63. JK
    14 października o godz. 15:01

    straciłeś poczucie rzeczywistośći – nie każdy toleruje straczkę psychola…

  64. dziunka1
    14 października o godz. 17:08

    dziunka… odstrzel sobie kolczyk, łatwiej ci będzie ryj podnosić…

  65. JK
    14 października o godz. 15:01

    nad wyraz trafne określenia JK…

  66. @ pombocek
    „Rozumowanie, że twórców każdej mitologii trzeba szanować, bo dzięki wierze ludzie różnią się od małpy, jest rozumowaniem w sam raz się nadającym do głoszenia przy piwie lub ze słynnej drabinki (idea nadczłowieka i podczłowieka oraz idea lepszego i gorszego sortu – to też wiara). W ogóle nakaz TRZEBA SZANOWAĆ ma mniej więcej taką samą racjonalną podstawę jak „Miłuj bliźniego”, czyli nie ma żadnej, bo jest postawą życzeniową.”
    Widywałem w swoim życiu ateistów w chwilach trudnych. Chwytali się wtedy „rozumowania w sam raz się nadającego do głoszenia przy piwie”,
    czyli błagali Stwórcę o jeszcze jeden rok , a pod koniec o jeszcze jeden dzień. Nie wolno ludziom odbierać prawa do wiary w rzeczy nadprzyrodzone. Wszystkie polityczne ideologie były matrixem porządku religijnego, co z tego wyszło? Same zbrodnie.

  67. Nie ma nic lepszego od rad jak powinni sie zachowywac dobrzy chrzescijanie z ust napalonego antyklerykala i otwartego wroga „religijnej ciemnoty” …
    Ale to nie jedyny paradoks falszywca.
    Rowniez uwagi pod adresem niezawislych i apolitycznych sadow: ” Sąd swoim wyrokiem dał dowód nie tylko kompletnego niezrozumienia przepisu kodeksu karnego (art. 196 kk) mówiącego o obrazie uczuć religijnych, lecz przede wszystkim nieopanowanego fanatyzmu religijnego i serwilizmu politycznego wobec Watykanu i rządzącej Polską partii katolickiej. Wyrok przynosi wstyd polskiemu wymiarowi sprawiedliwości…”
    Otoz ideolo-kolega Hartmana od filozoficzno-etycznych lamancow Wolenski (dwojga nazwisk) uwaza, ze sedziowie maja „swiete” prawo miec poglady… komentarz Hartmana mozna mozna zaliczyc do podobnych w stylu do „sedziowie kradna kielbase…itd”.
    Sedziowe jacy sa kazdy widzi…jedni trzymaja sie biurek w SN inni pedza z mianowania prezydenta by za nim zasiasc.
    Istniej duze prawdopodobienstwo ze jezeli nie pozabiera sie im lancuchow to sie w SN pozabijaja gdy skoncza im sie jedyne sluszne wykladnie Konstytucji…
    Swoja droga to pieknie, ze nastepuje konieczne przewietrzanie specjalnej kasty – i z lewej jak widac i z prawej.

  68. Czekam na felieton etyka Hartmana na temat wypowiedzi wodzunia opozycji Grzesia Schetyny:
    ” Musimy strząsnąć ze zdrowego drzewa PiS-owską szarańczę…”

    Jako zywo wypowiedz przypominajaca haslo Niemcow z okresu Hitlera, zacytuje :
    Hitler określił już w pierwszym tomie Mein Kampf przywódców niemieckiej socjaldemokracji, uznanych przez niego ryczałtem za Żydów, jak //robactwo//, które należałoby wytępić i wygubić… Tak jak wasz wodz Schetyna – strzasnac ze zdrowego drzewa panstwa.

    Co Pan na to Panie Hartman?

    Bo np.: ” Sorry, ale to jest język prosto z Der Sturmera. WSTYD, @SchetynadlaPO! To naprawdę ohydne. Dehmanizacja przeciwników politycznych zawsze w historii była wstępem do czystek. Nie wolno siać takich nastrojów! Nie nadaje się Pan na przywódcę cywilizowanej opozycji!…” Anna-Maria Żukowska, rzeczniczka Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

    A Pan?

  69. Panie Hartman ! Czy Broni Pan Urbana lub nie ,to Malo wazne ! Wazne natomiast jest.to Dlaczego jest duza ilosc postow usunieta ? Dlaczego nie dopuszczacie do dyskusji ludzi o odmiennym zdaniu ? Dlaczego w Polityce jest censura Jak za PRLu, dlaczego tylko komentarze pochlebne,autorowi tekstu sa publikowane a niewygodne kasowane ? Boicie sie prawdziwej dyskusji? Ludzi o odmiennych pogladach? Czyzby Polityka nadal sprawowala usluzna role tuby propagandowej lewicowych pogladow ,Jak w okresie Polski Ludowej ?

  70. Przed laty organizowalem w polskim kosciele w Phoenix festiwal piesni religijnej i potrzebowalem zaslonic oltarz na co wybralem zdjecie ktore kiedys sam zrobilem przed Crystal Cathedral w Garden Grove w Kalifornii. Zdjecie przedstawialo rzezbe na ktorej Chrystus znalazl zblakana owieczke. Ksiadz z zakonu Chrystusowcow (tu nazywanych Chytrusowcami), czyli specjalnie przygotowany do pracy z Polonia, zaprotestowal przeciwko gotowej zaslonie bo „nie mozna pokazywac Chrystusa usmiechnietego”. Rece opadaja na glupote kleru ktory zapomina o poslannictwie ktore ma niby pelnic.

  71. Dino77 14 października o godz. 18:53‎
    Napisałeś, że „emigracja polityczna jest koniecznością kiedy człowiek ma już dosyć kopania się z ‎koniem, ale na nią trzeba zasłużyć przynajmniej próbując coś zmienić.” Otóz uważam, że na ten status ‎azylanta, czyli emigranta politycznego, zasługują wszyscy Polacy, którzy nie mogli znaleźć pracy bądź ‎też ją utracili na skutek tzw. transformacji, gdyż zostali oni rozmyślnie pozbawieni przez państwo ‎polskie (celowo z małej litery) nie tylko godności i środków do życia, ale też i możliwości ‎protestowania przeciwko niesprawiedliwości, która ich spotkała ze strony wszystkich polskich rządów ‎po roku 1989 – nie ważne czy z PO, PiS, SLD czy PSL albo też protoplastów tych partii, nieprzerwanie ‎rządzących Polską od roku 1989.‎

  72. Woytek 14 października o godz. 23:10‎
    Piszesz, że „Widywałem w swoim życiu ateistów w chwilach trudnych. Chwytali się wtedy ‎‎‘rozumowania w sam raz się nadającego do głoszenia przy piwie’”. Możesz rozwinąć ten wątek? I ilu ‎ich spotkałeś? Jakiego rozumowania chwytają się wtedy ludzie wierzący w gusła, czary, totemy i inne ‎religijne zabobony?‎

  73. Z z a k a ł u ż y 13 października o godz. 3:55‎ ‎256912‎
    Naprawdę nie zorientowałeś w ironicznym tonie mojej wypowiedzi i celowym użyciu w nim w ‎rozumowania opartego na błędzie wnioskowania (przytaczanie tylko arbitralnie wybranych przykładów ‎nieudolnych polityczek, które przecież niekończenie muszą być reprezentatywne dla wszystkich kobiet ‎zajmujących się polityką)? Czy na tym blogu ktoś ukończył jakiś kurs logiki czy statystyki?‎
    Poza tym, to choć nie jestem damskim bokserem, to nie pozwoliłbym, aby ktoś, nawet twoja córka, ‎naruszył moją cielesna nietykalność, a przemoc fizyczna czy „tylko” groźba jej u użycia nie jest ‎żadnym argumentem w dyskusji.‎

  74. Płynna Rzeczywistość 13 października o godz. 8:28‎ ‎256915‎
    Wszystkie narodowe i międzynarodowe badania dotyczące średniego czasu, jakiego potrzeba, aby ‎dziecko z wyżyn społecznych spadło w danym kapitalistycznym społeczeństwie do poziomu średniego ‎a nawet najniższego wynosi często nawet mniej niż jedno pokolenie. Kapitalizm to jest bowiem nie ‎tylko wolność bogacenia się, ale także wolność stania się ubogim a nawet nędzarzem, w czym ‎prawdziwie liberalne, kapitalistyczne państwo nie chce i nie powinno nikomu przeszkadzać.‎

  75. woytek
    14 października o godz. 23:10

    „Nie wolno ludziom odbierać prawa do wiary w rzeczy nadprzyrodzone”.

    Przepraszam, ale rozmowy nie będzie. Nie odnosisz się do tego, co powiedziałem (raczej więc nie zrozumiałeś), gawędzisz sam ze sobą. Więc tylko wyjaśnię jak dziecku idiotyzm zawarty w cytacie..

    Nikt nie przydziela prawa do wyznawania wiary lub niewyznawania, do kochania lub niekochania, do posiadania uczuć, poglądów, przesądów, mniemań itd., więc nikt też takiego prawa nie odbiera i odebrać nie może. Towarzysze religianci stereotypem “odbierać prawo” bezpodstawnie zastępują zwykłe krytykowanie spraw okołoreligijnych. Nie powiedzą przecież: “nie wolno krytykować wiary”, bo by się ośmieszyli, więc mówią: “Nie wolno odbierać prawa do wiary” i…jeszcze bardziej się ośmieszają . Coś jak “Nie wolno deszczowi odbierać prawa do padania”.

  76. Twój komentarz czeka na moderację…

  77. „Po narodzinach Jezusa Józef i Maria mieli jeszcze inne dzieci — jego przyrodnich braci i siostry. Wynika to z pytania, które w związku z Jezusem zadali później mieszkańcy Nazaretu: „Czyż nie jest to syn cieśli? Czy jego matka nie nazywa się Maria, a jego bracia: Jakub i Józef, i Szymon, i Judas? A jego siostry, czy nie są wszystkie u nas?” (Mateusza 1:25; 13:55, 56; Marka 6:3).
    Najbliższa rodzina Jezusa składała się więc z rodziców, czterech braci i co najmniej dwóch sióstr”.
    Maryja poczęła Jezusa z Ducha Świętego. Jej mąż Józef, podejrzewając zdradę małżeńską, zamierzał ją opuścić, ale powstrzymał go anioł.
    O Józefie wiadomo bardzo mało. Był cieślą. Aktywną rolę odegrał po raz ostatni, gdy Jezus miał 12 lat. Być może potem zmarł.
    ————————————————
    Przyzwoita dzietność Maryi…
    A nie było 500+…

  78. Zeby „polskie drzewo” było zdrowe trzeba z niego otrząsnąć kler, PO z Tuskiem i Schetyną na czele, PiS z Kaczyńskim, Dudą i Morawieckim na czele oraz całe prawicowe tałatajstwo wraz z katolickim SLD.

  79. „Szatan „żyje, ma się dobrze i działa”, by zniszczyć Kościół katolicki – oświadczył papież.
    Franciszek obarcza diabła winą za skandal związany z pedofilią w szeregach księży.”
    „No i sprawa rozwiązana!
    Wspaniały, prawy i szczery Franciszek (zwany Papieżem) wskazał winnego pedofilii!
    No, to jak już mamy winnego, to pozostaje tylko go złapać, dowlec do sądu i wsadzić do więzienia!
    Uffff, wszyscy Księża mogą odetchnąć!
    To nie ich wina!
    To ten niedobry, podły, wstrętny Diabeł!
    A kyszszsz!
    Jeśli ktoś wierzył, że Pan Franek chce rozprawić się, ze wszystkimi zboczeńcami, to miał rację… Tylko, że dobry Papa, by zaoszczędzić setek tysięcy rozpraw, skondensował katolickich dewiantów, do jednego (ale jakże ważnego) zboczeńca – Diabła.
    Prosimy zatem, żeby szanowny Szatan, nie robił problemów, wylazł z piekła i dobrowolnie oddał się w ręce policji.
    Najlepiej Polskiej Policji. Żeby nie było.
    Szatanie – prosimy. Papież będzie wdzięczny!”
    /źródło: „Dość milczenia”/

    PS:
    Jak widać wszechmogący bóg katolików ma tylko dwa problemy:
    – „szatan” i ciągły brak kasy.

    https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-papiez-wskazal-winnego-pedofilii-w-kosciele-szatan,nId,2642536

  80. A tymczasem do Krakowa wcale nie na drzwiach od stodoły Komorowskiego, ale na białym koniu przyjechał Donald Tusk.
    fragment niusa:
    „Tusk do Krakowa przyjechał, by uczestniczyć w konferencji na temat roli kościoła w integracji europejskiej. (…)
    Przypomniał, że jest w Krakowie na zaproszenie biskupa Tadeusza Pieronka i uczestniczy w konferencji na temat Europy, Polski i kościoła.”
    https://polskatimes.pl/donald-tusk-z-wizyta-w-krakowie-konferencja-spacer-niespodzianka-program/ar/13553448

    „Na konferencji „Rola Kościoła katolickiego w procesie integracji europejskiej” mówca Donald Tusk wychwalał geniusz Jana Pawła II.
    Tego od stosowania Crimen Sollicitationis, rozzuchwalającego kler, tego, który spowodował oddanie Polski w ręce Watykanu.
    Macie swojego prezydenta na białym koniu, świeckie państwo i alternatywę dla PiS.”
    /Daniel Tokar/

    ps:
    Ciekawy jestem ile milionów Euro Tusk znowu obiecał Pieronkowi i jego kolesiom po fachu.
    PO to przecież PiS-bis.
    Proszę o tym pamiętać przy wyborach.

  81. Jak pamiętam ,wtedy , gdy PZPR miała się rozwiązywać to rzeczony Jerzy Urban złożył deklarację wstąpienia do niej ale się nieco spóźnił.

  82. Kasandra
    15 października o godz. 19:47

    a otrząśnięte drzewo przyozdobi się Kasandrami 😆

  83. Pombocek 15 października o godz. 15:50‎
    Racja. W prawdziwej demokracji nikt nikomu nie przydziela prawa do wyznawania wiary lub jej ‎niewyznawania, do kochania lub niekochania, do posiadania lub nieposiadania jakichkolwiek uczuć, ‎poglądów, przesądów, mniemań itd., a więc nikt też Woytkowi takiego prawa nie odbiera i odebrać nie ‎może. To tylko Towarzysze Religianci owym stereotypem “odbierać prawo” bezpodstawnie zastępują ‎zwykłe krytykowanie spraw wokółreligijnych. Nie powiedzą przecież, że „”nie wolno krytykować ‎wiary”, bo by się ośmieszyli, a więc mówią: “Nie wolno odbierać prawa do wiary” i…jeszcze bardziej ‎się ośmieszają . Coś jak “Nie wolno deszczowi odbierać prawa do padania”. Typowa religiancka ‎obłuda.‎
    Pozdrawiam
    LK

  84. Dino77 14 października o godz. 18:53‎
    Napisałeś, że „emigracja polityczna jest koniecznością kiedy człowiek ma już dosyć kopania się z ‎koniem, ale na nią trzeba zasłużyć przynajmniej próbując coś zmienić.” Otóz uważam, że na ten status ‎azylanta, czyli emigranta politycznego, zasługują wszyscy Polacy, którzy nie mogli znaleźć pracy bądź ‎też ją utracili na skutek tzw. transformacji, gdyż zostali oni rozmyślnie pozbawieni przez państwo ‎polskie (celowo z małej litery) nie tylko godności i środków do życia, ale też i możliwości ‎protestowania przeciwko niesprawiedliwości, która ich spotkała ze strony wszystkich polskich rządów ‎po roku 1989 – nie ważne czy z PO, PiS, SLD czy PSL albo też protoplastów tych partii, nieprzerwanie ‎rządzących Polską od roku 1989.‎

  85. Woytek 14 października o godz. 23:10‎
    Piszesz, że „Widywałem w swoim życiu ateistów w chwilach trudnych. Chwytali się wtedy ‎‎‘rozumowania w sam raz się nadającego do głoszenia przy piwie’”. Możesz rozwinąć ten wątek? I ilu ‎ich spotkałeś? Jakiego rozumowania chwytają się wtedy ludzie wierzący w gusła, czary, totemy i inne ‎religijne zabobony?‎

  86. Rang 14 października o godz. 14:00‎
    Być może nie każdy ksiądz jest zaraz pedofilem, pijakiem czy poligamistą, ale każdy z nich jest ‎człowiekiem z definicji zdemoralizowanym i nieuczciwym, jako że de facto sprzedaje on za realne ‎pieniądze nieistniejące realnie dobra, w tym odpuszczenie grzechów oraz ‎wieczne szczęście w ‎nieistniejącym raju. Czy naprawdę uważasz, że należy żyć w jednym wielkim kłamstwie i na nim ‎budować zakłamaną kulturę, w tym zakłamaną moralność oraz zakłamane prawo?‎
    I pytasz się też, dlaczego właśnie teraz i dlaczego akurat pedofilia. Otóż pedofila okazała się dość ‎niedawno temu być powszechną plagą w kościele rzymskim zwącym siebie „katolickim” i to nie tylko ‎w Polsce, ale w USA, Australii czy Irlandii. I oczywiście, że chodzi tu tylko o dobro ofiar, bo chyba nie ‎posądzisz obecnych, konserwatywnych władz państwowych USA, Australii czy Irlandii o walkę z ‎kościołem czy też religią.‎

  87. @LK 16 października o godz. 8:36
    Skoro na status azylanta zasługuje, z przyczyn które wymieniasz, taka liczba Polaków, no to pomyślmy o wszystkich innych krajach, gdzie ludzie tracą pracę z powodu, celowych lub nie, działań rządów państw w których żyją (lub ponad państwami stojących decydentów, spiskowa teoria się kłania). Czy jesteś w stanie oszacować, ilu takich nieszczęśników na świecie jest? Nawet w krajach najwyżej rozwiniętych, bo przenoszenie produkcji do Chin, czy Bangladeszu kosztowało przecież utratę pracy ludzi którzy to dotąd produkowali również w Stanach czy w Niemczech. Gdyby wszyscy oni, jedynie z tego powodu, mieli szukać gdzie indziej azylu, to wkrótce mielibyśmy idealne zmieszanie ras i kultur wszędzie, czyli spełniłoby się marzenie piewców multikulti. No, nie wiem czy to dobry pomysł jest….

  88. mohikanin przedostatni 16 października o godz. 8:07 😉

  89. Dino77 16 października o godz. 12:54‎
    Tak, ale Polacy są tu, podobnie jak np. Murzyni, ofiarami zachodniego imperializmu, a więc należy się ‎nam niejako z automatu azyl polityczny w najbogatszych państwach owego Zachodu, który zasługuje ‎na upadek, jako iż jego bogactwo pochodzi z wyzysku, grabieży, złodziejstwa, rabunku i oszustw.‎

css.php