Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

18.10.2018
czwartek

Wyborco lewicy, nie oddawaj swego głosu Schetynie!

18 października 2018, czwartek,

To ostatnia chwila, aby pisać o wyborach. Sam biorę w nich udział, startując z SLD – Lewica Razem do Rady Miasta Warszawy z okręgu Wola, bo jeśli można użyczyć swojej twarzy, nawet dość w sumie niszowej i niejednoznacznej jak moja, to warto, choćby i miało to znaczenie czysto symboliczne. Tak i uczyniłem – uznawszy po namyśle, że SLD w ciągu ostatnich kilku lat poszło w dobrym kierunku, a obecny jego program odzwierciedla całą agendę socjaldemokracji europejskiej, łącznie z feminizmem, prawami osób LGBT i świeckością państwa.

Dla mnie osobiście właśnie ta ostatnia zmiana jest najważniejsza. Zresztą współpracując z SLD (w latach 2011-14) „od strony” Józefa Oleksego, którego szanowałem i szczerze lubiłem, odnosiłem wrażenie, że SLD to partia o dwóch twarzach – jedna mądra i ideowa, a druga partyjniacka i postkomusza. Ta ideowa jednak – wiem to z własnego doświadczenia – istniała realnie. Dziś też istnieje, a za to „towarzyszy” z różnymi dziwnymi pożółkłymi legitymacjami w szufladach jest już zdecydowanie mniej. Owszem, przysłowiowy „stary ubek” nadal pewnie będzie głosował na SLD, ale czy z tego powodu ja mam na SLD nie głosować? Nie ma w tym logiki, a jedynie jej pozór. Ważne jest to, czy „stary ubek” ma coś w SLD do gadania. A nie ma. I to mi wystarczy.

Gdyby lewica jednoczyła się w jakimś nowym projekcie na te wybory, to byłbym temu rad, choć trudno sobie wyobrazić, aby taki projekt mógł wykluczać SLD. Zostało więc po staremu, to znaczy SLD otwiera się na „bezpartyjnych” (jak ja) i inne organizacje lewicowe, biorąc je na listy. Rzecz w tym, ile jest tych partii i organizacji i co na tych listach dostają. I trzeba przyznać, że otwartość SLD z wyborów na wybory się zwiększa. Włodzimierz Czarzasty wie, że z samych członków SLD dobrych list nie stworzy – ani teraz, ani w przyszłości. Zresztą we współczesnej polityce legitymacja partyjna lub jej brak coraz mniej się liczy. Wyborcy danej formacji nie zwracają na to większej uwagi. Po prostu starzy działacze „robią swoje” w wyborach i zależnie od tego, jaki mają osobisty elektorat, dostają bardziej lub mniej prestiżowe miejsca na listach; pozostałe dobre miejsca idą dla innych, którzy mają akurat innego rodzaju dorobek. To normalne i chyba nie ma w tym nic złego.

W Polsce są co najmniej trzy miliony ludzi chcących głosować na lewicę. Niestety, również w tych wyborach na ogół muszą się zdecydować na jedną z kilku list i kandydatur. I znowu nie wiedzą, na kogo mają głosować. W zasadzie tylko największa lista – czyli SLD – Lewica Razem – ma jakiekolwiek szanse, bo po prostu kilka procent poparcia przy obecnej ordynacji wyborczej do samorządów nie daje żadnych mandatów. Nie znaczy to, że nie warto oddać głosu np. na Razem – trzeba jednak wiedzieć, że wtedy po prostu wyraża się honorowe poparcie dla tej formacji, a nie wybiera radnych czy prezydentów miast.

Nie mówię, że to jest bez sensu. Lewica i tak nie ugra wiele, ale może się policzyć i zebrać dane potrzebne do tworzenia porozumienia na wybory parlamentarne. Dlatego sądzę, że każdy, komu zależy, aby lewica się w Polsce odrodziła, powinien powstrzymać się od głosowania na Koalicję Obywatelską, czyli liberalną centroprawicę, byleby tylko odebrać PiS-owi. Wiele się i tak nie odbierze za pomocą głosów wyborców lewicowych, uwiedzionych przez „lewą nogę” PO lub poczuwających się do obowiązku obywatelskiego, aby głosować na najsilniejszą formację opozycji antyreżimowej. Lepiej zagłosować sercem, a więc na lewicę – z którejkolwiek formacji, łącznie z Zielonymi. Siła lewicy na scenie politycznej zależy nie tylko od głosów na jakąś zjednoczeniową formację (swoją drogą SLD też powstała ze zjednoczenia, jakoż i PZPR), lecz również od sumy głosów oddanych na wszystkie lewicowe projekty razem wzięte. Pokażmy więc – w rozproszeniu, jeśli nie da się inaczej – że jesteśmy i jesteśmy aktywni. I że mamy swoją tożsamość, której nie musimy składać u stóp konserwatysty Schetyny, bo boimy się Kaczyńskiego. W ogóle przestańmy się bać, a bądźmy sobą. Na dłuższą metę w polityce to działa.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 79

Dodaj komentarz »
  1. Na dłuższą metę może to i działa, ale oznacza również dalsze rządy PiSu. Meta się oddala.

  2. No nie wiem, nie wiem… Słuchałam dziś rano rozmowy Piotr Kraśko – Barbara Nowicka. Konkluzje dotyczące SLD nie napawały optymizmem, w dużej części podzielam ten sceptycyzm. Jeszcze kilka lat temu zagłosowałabym na SLD, dziś z pewnością nie – nie tylko z powodu pani Ogórek…

  3. Jak się opozycja w ciągu roku nie dogada w sprawie kordonu sanitarnego wokół PiS, to po drugiej kadencji PiS-u nie będzie już co zbierać. A o demokracji to sobie będzie można najwyżej poczytać, i to w książkach obcojęzycznych.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Chwalę pana, panie Janie Hartmanie, za pański tekst pt. „Co Bieńkowska i Arłukowicz mieli na myśli”, gdy oboje mówili:

    „– Ale ja wiem jak jest. To nie musiałam kontroli robić. Kontrolę robiliśmy po to, żeby wyszło, że jest dobrze – tłumaczy Bieńkowska. Arłukowicz odpowiada: – Jest źle i to tak na poważnie. Setki milionów złotych.”.

    Brawo, brawo, panie Janie Hartmanie!

  6. Chyba pan żartuje , profesorze.
    Zmarnować głos np. na Zandberga, bardzo późnego wnuka Marksa , Engelsa & cons., który buja w obłokach?
    Moim zdaniem najrozsądniejsza okazała się Barbara Nowacka. Nie ma co grymasić, tylko głosować tak, by szlag trafił PIS. Bo to wręcz zagrożenie dla bytu kraju. Potem przyjdzie czas na budowanie od nowa struktur partyjnych, adekwatnych do czasów współczesnych.

  7. Walkower.

    Pan Profesor mądrze, jak rzadko kto, diagnozuje i chłoszcze realia w publicystyce aparatem filozofa.
    Pan Profesor w polityce robi to, o czym mu się, jak widać, jako filozofu nie śniło.
    Kandyduje, w zamiarze nieewentualnym a pewnym, w sposób gwarantujący pissowi wygraną.
    Oraz namawia do tak skutkujących czynów, czytelników-wyborców.
    Profesor wsiada do tramwaju na Wolę, kasując bilet na Targówek, przekonany, że zmieni tym bieg tramwaju.
    Czy mądrość filozofa naprawdę nie mogłaby lepiej służyć inteligencji utylitarnej?

  8. „Wiele się i tak nie odbierze za pomocą głosów wyborców lewicowych, …”

    To w moim mniemaniu bardzo odwazne stwierdzenie. Sczszegolnie w obliczu tego, ze SLD w wyborach 2015 umozliwila PiSowi absolutna wiekszosc mandatow. Wiec nie wystarczy „glosowac sercem”, trzeba jeszcze umiec liczyc przy pomocy d’Hondta. I to na dodatek w pojedynczych okregach a nie tylko globalnie na cala Polske.

  9. To jest stary układ – komuniści, kolaboranci i służby. „Nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy”

  10. Panie Profesorze,‎
    Odkąd jest Pan mieszkańcem Warszawy? Czy jest Pan takim samym „flancowanym” Warszawiakiem ‎jak Czaskoski? ;-)‎
    Swoja drogą, to ja też odradzam głosowanie na PO, a na SLD nie zagłosuję, jako że popiera ona ‎przywileje dla seksualnych odmieńców z tzw. LGTB. I skąd u Pana ta pewność, że „stary ubek” nie ma ‎już w nic SLD do gadania? Może ubek nie, ale sbek jak najbardziej. SLD za bardzo mi się też kojarzy z ‎bezideowymi post-PZPR-owskimi karierowiczami typu Kwaśniewskiego i Millera, z pozwoleniem na ‎torturowanie ludzi w Polsce przez CIA, z brakiem protestu na klerykalizację państwa, z brudnymi ‎wojnami, w których Polska brała udział po stronie współczesnego imperium zła, czyli USA etc. Zgoda, ‎w Polsce są co najmniej jak nie dobrze ponad trzy miliony ludzi chcących głosować na lewicę, ale w ‎wśród kandydatów do samorządów nie ma w zasadzie lewicowców, może poza jednym Ikonowiczem, ‎bo trudno jest przecież uznać dziś za lewicową panią Nowacką, która sprzedała się neoliberalnej , ‎prawicowej koalicji PO ze Staroczesną.‎
    Swoją drogą, to praktycznie za każdym razem, kiedy startował Pan w wyborach, to poniósł Pan ‎druzgocąca klęskę, a więc dlaczego Pan to znów robi? Przypominam, że w wyborach parlamentarnych ‎w roku 2011 był Pan bezpartyjnym kandydatem do Sejmu z listy Sojuszu Lewicy Demokratycznej ale ‎nie uzyskał Pan mandatu). W roku 2012 przystąpił Pan do „think tanku” Ruchu Palikota „Plan zmiany” ‎i w tym samym roku został Pan również wiceprzewodniczącym rady polityczno-programowej SLD. W ‎‎2013 został Pan koordynatorem Europy Plus w województwie małopolskim. W tym samym roku ‎wstąpił Pan do partii Twój Ruch i był nawet inicjatorem jej powołania, gdzie objął Pan stanowisko ‎przewodniczącego krajowej rady politycznej. W wyborach do Parlamentu Europejskiego w roku 2014 ‎bezskutecznie ubiegał się Pan o mandat w okręgu małopolsko-świętokrzyskim, startując z pierwszego ‎miejsca na liście komitetu wyborczego Europa Plus Twój Ruch i uzyskując zaledwie 14 280 głosów.‎

  11. Lewica na scenie politycznej się przyda, szkoda że nie 3 lata wcześniej.

  12. Panie Profesorze.
    To ja wykazałem się brakiem inteligencji utylitarnej, nie Pan.
    Serdecznie przepraszam i składam wyrazy podziwu dla przemyślanej strategii „do przyjęcia” & „pro publico bono”.
    Mój głos w wuborach do parlamentu UE juz Pan ma.
    Uzasadnienie jak poniżej.

    W wywiadzie dla Radia Olsztyn Jarosław Kaczyński nie wykluczył współpracy po wyborach samorządowych z SLD.
    – „Od czasów istnienia PZPR minęło już prawie 30 lat. Te sprawy należą do historii, bardzo niedobrej historii często się jeszcze odzywającej, ale już jednak historii. Dla nas ważne jest to, by w samorządzie następowały zmiany i żeby polityka samorządowa stawała się bardziej polityką pro publico bono. Jeżeli to są warunki do przyjęcia dla SLD, to wszystko jest możliwe” – stwierdził prezes PiS.

  13. O co chodzi z tym negatywnym odbiorem pani Ogórek na lewicy ? Przecież to żeński odpowiednik posła Jacka Wilka z list Kukiz’15 , dziś Wolność (KORWIN). Poseł Wilk to osoba sensowna, kulturalna , merytoryczna i dzięki temu chetnie zapraszana nawet do Polsatu czy do TVN 24, na kozetke u Morozowskiego 🙂 To samo da sie powiedziec o pani Magdzie , poza tym zapraszaniem Jej do TVN ;))

  14. Lewica…po polsku. Doktor (?)Sroda ostrzega Warszawiakow przed najazdem …”Obcych” ale nie tych z Bliskiego Wschodu… tych z polskiej prowincji.

  15. Prof. Hartman
    Ten tekst, to wielkie rozczarowanie. Mam nadzieję, że wzorem swoich lewicowych towarzyszy w ideologii, nie pojawi się Pan w Telewizji Republika, czy u red. Rachonia, by głosić swe bezkompromisowe, pryncypialne tezy. Dzisiaj, nowocześni Polacy (zbieżność z pewną pragmatyczną lekturą sprzed z górą stu lat, nie do końca przypadkowa), w agendzie mają jedno: odsunięcie od władzy wandali i agentów wrogiego mocarstwa. By to osiągnąć, trzeba zespolić wysiłki, łącząc się realnie, nie w wyimaginowany sposób. W żadnym razie nie wolno brać przykładu z lewicy, która mruga oczkiem do prezesa (Woś), jednocześnie łącząc się przez pączkowanie, skoro przez podział nie wyszło!
    Chciałbym być w całkowicie mylnym błędzie, ale obawiam się, że jako społeczeństwo stoimy na rozdrożu, w punkcie zwrotnym, który zadecyduje o naszym losie na pokolenia. Partykularyzmy są nam teraz tak potrzebne, jak gliździe wrotki.

  16. Ogórek nie ma.
    Na kogo innego można zagłosować? Ja nie widzę…

  17. Nikt o lewicowych poglądach nie zagłosuje na Schetynę. Czemu tak, to pewnie Pan wie, a tym niewiedzącym długo by trza o tym prawić.
    Panu życzę powodzenia. Takich ludzi trzeba na lewicy!

  18. 60vito
    Zagłosuję zgodnie z własnymi przekonaniami. Głosowanie na mniejsze zło, jest dla mnie nie do przyjęcia.

  19. Squirrel-lka
    To prawda, że z SLD nie jest najlepiej, ale nie Nowackiej o tym mówić. Teraz stanęła po stronie liberałów, i to nimi niech się zajmie, a jest czym. Ojjj, jest.

  20. Panie profesorze .Gdyby pan poobracał się w ternie ,to inaczej dziś oceniałby pan sytuację.Po 1989 r w SDRP zostali karierowicze i nieudacznicy.Ideowcy odeszli ,aby nie przeszkadzać lewicy.Zawiódł szef Unii Pracy.,aby doradzać wrogowi lewicy w pałacu.Dobił ideowców Miller z Dyduchem ,zarządzając weryfikację.Cwaniacy wykończyli resztki ideowców a pan dziś szanowany przez PIS Oleksy, padł na kolana w Częstochowie.Dzieła dokończyl Miller błogosławiąc szpiega wszechczasów.i serwując ogórka do zagrychy wyborczej.Przyjaciele prezesa stworzyli ruch na powrót komunizmu i zdołowali tandem Miller, Palikot w ostatnich wyborach.Nie ma podziału na lewice i prawicę.Jest polityczna plazma ,.A póki co ,utwardzany będzie teokratyzm z dyktaturką .Gdy zabraknie dyktatorka nastąpi wielki wybuch i narodzi się nowa jakość ,bo przyjdzie gajowy i zrobi porządek.Będzie za póżno ,bo wyrzucenie nas z UE ,to powtórka z rozbiorów.

  21. Dziwne, ze taki moralista jakim jest autor probuje indoktrynowac czy tez animowac czytelnikow do glosowanie na wlasne – pewnie tez tylko przejsciowo, jak bylo z Palikotem – ugrupowanie. Nieprzyjemnie sie czyta takie wywody. Po lekturze powyzszych slow, czje sie tak, jakbym byl za glupi na to by miec wlasny poglad. Ja n.p. bede – prawdopodobnie – glosowal na „Razem”. Na pana Kaczynskiego i jego fanaberie nie, na pana Schetyne i jego zestarzala PO nie; na PSL nie, chociaz lubie dobrze zjesc, a oni dobrze karmia; na partie gierkowska (!) z panem Czarzastym
    na czele absloutnie nie (plankton i chorych umyslowo swiadomie pomijam). Pozwole sobie na nastepujace pytanie i prosze pana autora o odpowiedz: czy glosowanie na cos, czym zarzadza pan Czarzasty da sie pogodzic z lekko ponadprzecietnymi wymaganiami wobec polityki i politykow?

    „Razem”, choc ma mniej wspierajacych, nie kompromituje sie tak, jak cala reszta. Na „Razem” tylko trzeba zaczac glosowac, a na skompromitowanych lub marzycieli (wg mnie: pan Biedron) przestac. Ot,co.

    Dodam, choc nikt mnie o to nie pyta, ze wyobrazam sobie nawet wspolprace „Razem” z jakimis prorynkowymi liberalami … Jak to wytlumaczyc? Wiem, ale nie powiem!

    Panie autorze: pozdrowienia od czesciowego wielbiciela! „Razem” nie jest celebrytka, ale jest sexy. Dla mnie.

  22. Przykro mi, ale nie zgadzam się z Pana argumentacją.
    Jest strategia i taktyka.
    Głosowanie na partie nie mające szans na przekroczenie progu wyborczego, jest głosowaniem na PiS.
    Smutno mi z Pana postawy.

  23. Wyborco nie oddawaj swego głosu na Zdanowską w Łodzi . Prawnicy w Polsce nie wiedzą czy prawomocny wyrok skazujący panią Zdanowską ma moc prawną?
    W Polsce wracają stare zwyczaje . Samuel Łaszcz niewykonanymi wyrokami sądowymi podbijał sobie delię płaszcza. Tak będzie w Polsce XXI wieku.

  24. Do „jakub01”:
    Bardzo Ci dziękuję za ocenę moich opinii.
    Ja również bardzo lubię czytać Twoje i je popieram.
    Pozdrowienia odwzajemniam.

  25. „Moskwa (z SLD) wspiera kandydata PiS w Katowicach”
    Musicie się na coś zdecydować.

  26. Ciisza przedwyborcza? 😉

  27. Jednak jeszcze nie!

  28. Olakier 18 października o godz. 19:55‎
    Demokracja NIE polega na budowaniu owych „kordonów sanitarnych”.‎

  29. Mag 18 października o godz. 20:15‎
    Zandberg z Marksem nie ma nic wspólnego. Jego pseudolewicowa czyli lewacka partia „Razem” dba, ‎tak samo jak Nowacka, o interesy klasy próżniaczej, ‎odmieńców seksualnych, pseudo-ekologów i ‎‎nielegalnych imigrantów. Lewacy z partii typu „Razem” działają więc wbrew interesom ludzi pracy, np. ‎sprowadzając ‎nielegalnych imigrantów, którzy obniżają płace i pogarszają warunki pracy, co najlepiej ‎widać jest w ‎Zachodniej Europie, USA, Kanadzie czy też Australii. Lewacy, w tym więc i z „Razem”, ‎są po prostu „użytecznymi idiotami” na ‎usługach wielkiego światowego kapitału.‎ Proponując program ‎dla lewicy zacznijmy lepiej od likwidacji fundamentów kapitalistycznego wyzysku, jako ‎że to walka z ‎nim jest przecież głównym zadaniem prawdziwej lewicy.‎

  30. Gotkowal 18 października o godz. 23:09‎
    Profesorowi raczej zaproszenie do TVP nie grozi. Ale mylisz się co do Redaktora Wosia.‎

  31. Zxcvb 19 października o godz. 10:43‎
    Racja co do Nowackiej, która zdecydowanie zdradziła wszelakie ideały prawdziwej lewicy.‎

  32. Gggiaco 19 października o godz. 15:59‎
    Czyli że jesteś zwolennikiem pseudolewicowej (lewackiej) partii, która dba o interesy klasy ‎próżniaczej, ‎odmieńców seksualnych, pseudo-ekologów i ‎nielegalnych imigrantów. Lewacy z „Razem” ‎działają więc wbrew interesom ludzi pracy, chcąc sprowadzić do Polski rzesze‎ nielegalnych imigrantów ‎z III świata, którzy jak wiadomo obniżają płace i pogarszają warunki pracy, co najlepiej widać jest w ‎‎Zachodniej Europie, USA, Kanadzie czy też Australii. Lewacy z „Razem” są wiec „użytecznymi ‎idiotami” na ‎usługach wielkiego światowego kapitału.‎ Proponując program dla lewicy zacznijmy więc ‎od likwidacji fundamentów kapitalistycznego wyzysku, jako ‎że walka z nim jest przecież głównym ‎zadaniem prawdziwej lewicy.‎

  33. woytek 17.27 Możesz sobie nawoływać , ale my w Łodzi i tak zagłosujemy na Zdanowską. Cześć dlatego, że ją szanuje i uważa za bardzo dobrego prezydenta. Inni tak jak ja, bo pomimo swoich wad jest zdecydowanie najlepszą kandydatką. Grzywna na którą została skazana Zdanowska dotyczy sprawy z jej życia prywatnego, w dodatku cała sprawa miała miejsce gdy jeszcze Zdanowska nie była prezydentką Łodzi. Grzywna ulega zatarciu po roku, a kadencja obecnie trwa 5 lat, więc przez większą cześć kadencji Zdanowska będzie miała czystą kartotekę. Buda z PiS na prezydenta nie nadaje się zupełnie. Nawet pomijając fakt, że jako poseł z Łodzi głosował przeciw ważnym dla regionu sprawom, jak caracale, czy droga S8.

  34. No i… Odezwali się wyborcy lewicy, którzy na lewicę głosować nie będą.
    Wygląda na to, że osoby „lewicowe” nie widzą alternatywy dla POPiS-u. Nawet renegatka Nowacka jawi się im jako idolka. Może to tylko trolowanie na rzecz Schetyny, a może oczekiwanie na mesjasza pod postacią choćby Biedronia, który pewnie wykona robotę na wzór Palikota… Ale, nic to – lewica (SLD) podniesie się z upadku. Musi się tylko odnowić kadrowo, z wodzem na czele. Czarzasty poczciwe chłopisko jest, ale brakuje mu tego czegoś…

  35. LK
    My tu prywatnie sobie gawędzimy. Wpadliśmy z wizytą na zaproszenie gospodarza(:

  36. @zxcvb
    Nie zamierzam panu sugerować na kogo oddać głos, ja tylko twierdzę, że argumentacja Gospodarza w obecnej sytuacji oddala szansę na zmianę rządów dla Polski szkodliwych, marginalizujących wpływy lewicy, co dla pana powinno być istotne.

  37. Lusia24 19 października o godz. 22:09‎
    Te „my w Łodzi”, to zapewne Ty i szwagier ze szwagierką? Skąd u Ciebie ten pluraris maiestais? ‎Grzywna na którą została skazana Zdanowska nie dotyczy zaś sprawy z jej życia prywatnego, gdyż ‎wtedy to każdy polityk tłumaczyłby się, że kradł jako osoba prywatna a nie jako osoba publiczna. ‎Grzywna, na którą została skazana osoba publiczna nie ulega też „zatarciu” po roku, jako iż ona ciągle ‎figuruje w pamięci zbiorowej, podobnie jak i przewinienie, za które ta pani została prawomocnie ‎skazana z oskarżenia publicznego. We władzach nie mogą też zasiadać kłamcy, czyli ludzie nieuczciwi. ‎A te „caracale” to są po polsku karakale stepowe, czyli gatunek drapieżnego ssaka z rodziny ‎kotowatych (felidae), które występują w Azji (Indie, Pakistan, Afganistan, Iran, Turkmenistan), na ‎Półwyspie Arabskim i w Afryce. Co one mają wspólnego z Łodzią? S8 jest zaś ukończona w okolicach ‎Łodzi. W przebudowie jest tylko krótki odcinek pod Warszawą, a więc od Białegostoku do Wrocławia ‎jedzie się drogą szybkiego ruchu albo autostradą.‎

  38. Zxcvb 20 października o godz. 12:48‎
    Ja widzę alternatywę dla POPiS-u, ale nie jest nią ani SLD, ani też Nowacka czy Razem, gdyż to są albo ‎de facto liberałowie (SLD) albo też lewacy (Nowacka, Biedroń i Razem). Czarzasty jako człowiek jest ‎OK, ale nie podoba się u niego brak lewicowego programu gospodarczego i popieranie przez SLD ‎różnego rodzaju seksualnych odmieńców oraz burżuazyjnych, wstecznych organizacji typu UE i ‎NATO, gdyż nie na tym polega przecież lewicowość.‎

  39. Zxcvb 20 października o godz. 12:51
    Ano! 🙂

  40. Wladimirz 19 października o godz. 23:32‎
    Racja. Niestety…‎

  41. 18karatów 20 października o godz. 16:54
    A kto ci nakazuje czytać moje wpisy i na nie reagować? Jak to mawiają Anglicy, „a pot calling the kettle black”‎. 😉

  42. @ LK. Zadaniem ludzi ogólnie – obojetnie czy prawicy czy lewicy – jest walka z wyzyskiem państwa. Bo to państwo rozpoczyna spirale, lawine i efekt domina wyzysku. Ryba psuje sie od głowy. Państwo okrada tych bedących niżej (poza Kulczykami którzy są w układzie państwowym) a ci okradani przez państwo muszą okradać z kolei tych znajdujacych sie najniżej w łańcuchu pokarmowym. Takich fizycznych roboli na budowie jak ja, którzy nawet nie wiedzą komu dać w morde w tym łańcuchu podwykonawców podwykonawców. To państwo ”liberałów aferałów” (PO, dawne KLD i UW, dziś też Nowoczesna) stworzyło system w którym firmy bankrutowały masowo budujące stadiony czy infrastrukturę na Euro 2012. By ljednak udzie sie nie pokapowali w wielkim systemowym złodziejstwie, to od tego są szamani i zaklinacze desczu (tzw. ”ekonomiści”) że posłuże sie celną metaforą R. Gwiazdowskiego. Szczególną role w szamanizmie ekonomicznym odgrywają makroekonomiści 😉 Np. Belka, Balcerowicz no i grandziarze finansowi jak Soros. Widze jednak ze wielu sie zastanawia na lewicy czy moze jednak zagłosować na grandziarzy i aferałów, którzy obrzydzili Polakom w latach 90 tych i ostatniej dekadzie piękną skądinąd ideę wolności gospodarczej…. Dlatego teraz wygrywa taki lewicowy PiS, który niczym w socjalistycznej Wenezueli rozpoczyna orgie obietnic i spirali długu. Długu już mocno wyśrubowanego za nieszczęsnej koalicji PO i PSL, która w roku wyborczym 2015 zadłużała nas w tempie 250 mln zł dziennie.

  43. Kasandra 20 października o godz. 19:19‎
    Jestem od urodzenia ateistą i antyklerykałem, zwolennikiem ewolucjonizmu a więc nie jest ‎możliwe aby religijna indoktrynacja mogła na mnie wpłynąć, skoro nigdy nie byłem pod jej działaniem. ‎A co do mojego mózgu, to jest on bardzo złożoną tkanką i daleko mu jest od prymitywności, którą ty ‎mu bezpodstawnie wmawiasz.‎

  44. Jan Calabrese Nowak 20 października o godz. 19:24‎
    Państwo „jako takie” wyzyskuje tylko wtedy, kiedy działa ono w interesie klasy wyzyskiwaczy, czyli w ‎‎interesie właścicieli niewolników, feudałów (de facto właścicieli chłopów i de jure właścicieli ziemi) ‎‎czy też kapitalistów (właścicieli kapitału). To anarchiści głosili tezę że naprawę klasowego ‎‎społeczeństwa należy zacząć od likwidacji państwa, widząc w nim całe zło, a nie w kapitalistycznych, ‎‎feudalnych czy niewolniczych stosunkach panujących w państwie. Socjaliści, czyli prawdziwa lewica, ‎‎uważają zaś, że należy wykorzystać państwo do likwidacji wyzysku, dziś głównie kapitalistycznego, a ‎‎dopiero po likwidacji tego wyzysku można będzie zacząć myśleć o stopniowym „wygaszaniu” ‎‎państwa, przy czym problemem będą tu zawsze ludzkie skłonności do czynienia zła, nie tak jak dziś ‎‎głównie w celu zdobycia majątku, ale skłonności niektórych ludzi do czynienia zła, że tak powiem ‎‎bezinteresownie, a więc nie da się w praktyce całkowicie zrezygnować z aparatu policyjnego i ‎‎sądowniczego, co z kolei wymaga zachowania niektórych funkcji państwa, choćby jako tego „stróża ‎‎nocnego” liberałów, ale pilnującego ogromną większość obywateli przed nieliczną mniejszością ze ‎‎skłonnościami do „bezinteresownego” czynienia zła, a nie jak dziś, pilnującego garstki bogaczy przed ‎‎masami wyzyskiwanymi przez ową garstkę bogaczy.‎
    Niestety, ale propaganda reżymowa nie mówi ci prawdy, nie tłumaczy ci, dlaczego ty, który tworzysz ‎‎swoją pracą nowe dobra, stoisz w kapitalizmie najniżej w owym „łańcuchu pokarmowym”, nie mówi ci ‎‎ta propaganda, nie ważne czy z „Faktu” „Wyborczej” „Nowego Dziennika” czy „Polityki”, dlaczego ‎‎jesteś wyzyskiwany i to nie przez państwo, a przez właściciela (albo właścicieli) firmy w której ‎‎pracujesz. Przecież cala ta (neo)liberalna idea wolności gospodarczej polega na wolności robienia ‎‎interesów przez garstkę bogaczy, czyli na wolności do wyzyskiwania przez kapitał ludzi pracy, czyli ‎‎takich szaraczków jak ty czy ja.‎

  45. LK
    19 października o godz. 21:47
    ”Profesorowi raczej zaproszenie do TVP nie grozi.”
    To oczywiście tylko retoryka. Tym niemniej, pan Zandberg pojawił się w Telewizji Republika, a pan Biedroń u hmm… redaktora Rachonia. A cała lewica zachowuje się, jak grupka lokatorów, którzy w trakcie pożaru domu, zamiast gasić, zastanawia się, na jaki kolor pomalować korytarzyk przy toalecie.

  46. Jan Calabrese Nowak 20 października o godz. 19:24‎
    Państwo „jako takie” wyzyskuje tylko wtedy, kiedy działa ono w interesie klasy wyzyskiwaczy, ‎czyli w interesie właścicieli niewolników, feudałów (de facto właścicieli chłopów i de jure ‎właścicieli ziemi) czy też kapitalistów (właścicieli kapitału). To anarchiści głosili tezę że naprawę ‎klasowego społeczeństwa należy zacząć od likwidacji państwa, widząc w nim całe zło, a nie w ‎kapitalistycznych, feudalnych czy niewolniczych stosunkach panujących w państwie. Socjaliści, ‎czyli prawdziwa lewica, uważają zaś, że należy wykorzystać państwo do likwidacji wyzysku, dziś ‎głównie kapitalistycznego, a dopiero po likwidacji tego wyzysku można będzie zacząć myśleć o ‎stopniowym „wygaszaniu” państwa, przy czym problemem będą tu zawsze ludzkie skłonności do ‎czynienia zła, nie tak jak dziś głównie w celu zdobycia majątku, ale skłonności niektórych ludzi do ‎czynienia zła, że tak powiem bezinteresownie, a więc nie da się w praktyce całkowicie zrezygnować ‎z aparatu policyjnego i sądowniczego, co z kolei wymaga zachowania niektórych funkcji państwa, ‎choćby jako tego „stróża nocnego” liberałów, ale pilnującego ogromną większość obywateli przed ‎nieliczną mniejszością ze skłonnościami do „bezinteresownego” czynienia zła, a nie jak dziś, ‎pilnującego garstki bogaczy przed masami wyzyskiwanymi przez ową garstkę bogaczy.‎
    Niestety, ale propaganda reżymowa nie mówi ci prawdy, nie tłumaczy ci, dlaczego ty, który ‎tworzysz swoją pracą nowe dobra, stoisz w kapitalizmie najniżej w owym „łańcuchu ‎pokarmowym”, nie mówi ci ta propaganda, nie ważne czy z „Faktu” „Wyborczej” „Nowego ‎Dziennika” czy „Polityki”, dlaczego jesteś wyzyskiwany i to nie przez państwo, a przez właściciela ‎‎(albo właścicieli) firmy w której pracujesz. Przecież cala ta (neo)liberalna idea wolności ‎gospodarczej polega na wolności robienia interesów przez garstkę bogaczy, czyli na wolności do ‎wyzyskiwania przez kapitał ludzi pracy, czyli takich szaraczków jak ty czy ja.‎
    Dalej – PiS nie jest lewicowy a prawicowy (konserwatywny) i populistyczny, podobnie jak w ‎Wenezueli nie ma socjalizmu, a tylko kapitalizm z typowymi dla III świata rządami populistów, tyle ‎że w odróżnieniu od PiS-u, antyamerykańskich. PiS przejął pewne elementy tzw. państwa ‎dobrobytu (welfare state) czyli (neo)keynesizmu, podobnie jak Sanacja po śmierci Piłsudskiego ‎‎(premier Morawiecki to taki nasz współczesny wicepremier Kwiatkowski), aby ratować kapitalizm ‎w Polsce, rozumiejąc, co wie zresztą każdy w miarę dobry gospodarz, że dobrze karmiona i dobrze ‎traktowana krowa daje więcej mleka niż krowa źle karmiona i źle traktowana.‎
    A co do długu, to już tu pisałem, że w Polsce mamy dziś wręcz typowy trzecio-światowy bieda-‎kapitalizm, który polega m. in. na życiu na kredyt i ogromnym deficycie budżetowym. Oczywiście, ‎w teorii państwo powinno robić wszystko aby zbilansować budżet, ale tak nie robi, gdyż jego rząd ‎siedzi w kieszeni globalnych bankierów. Już dawno temu (rok 1850) pewien niemiecki brodaty Żyd ‎‎(tak nielubiany przez elity rządzące Zachodem), w swym, jakże wciąż aktualnym, dziele p.t. „Walki ‎Klasowe we Francji” (www.marxists.org/polski/marks-engels/1850/wkwf) wyjaśnił że rządy państw ‎kapitalistycznych (nie ważne tu jest jakiej orientacji – od socjaldemokracji i „zielonych” po ‎konserwatystów i liberałów) zadłużają się w prywatnych bankach czyli na tzw. rynku finansowym ‎‎(w przypadku rządu Grecji, Portugalii czy Polski głównie u bankierów zagranicznych) tylko dla ‎tego, że rządy te są zależne od bankierów, a nie ma przecież dla bankierów lepszego dłużnika niż ‎rząd (czy to australijski, albański, kanadyjski, kongijski czy też polski), który przecież praktycznie ‎zawsze (prędzej czy później) spłaca swoje długi pieniędzmi podatników, a więc też i moimi oraz ‎twoimi – czy tego chcemy, czy też nie.‎

  47. gotkowal 20 października o godz. 22:40
    Nic dodać, nic ująć…

  48. @ LK. Niech Ci będzie że ”państwo” nie WYZYSKUJE tylko zwyczajnie RABUJE. Gra słówek w zasadzie… Ale oprócz rabunku jest też wyzysk wg Twej definicji wyzysku, bo ”państwo” zawierało deale z różnymi ”Sorosami”, ”Kulczykami” i zaprzyjaźnionymi ”oligarchami” – i nie chodzi mi nawet o wajdowskie ”zaprzyjaźnione” telewizje TVN i Polsat, choć Walter i Solorz to też istotna tkanka tej struktury państwowego kapitalizmu – i to po ich kątem w dużej mierze tworzyło od 1987 roku (jeszcze przed okrągłym stołem) strukture gospodarczą i prawną, czyli de facto działania osłonowe (”krysza”). Grzegorz Braun opowiadał o ciekawym wypadku drogowym we Wrocławiu z 1986 roku gdy zginęli po pijaku wiceszef bezpieki wrocławskiej płk Anatol Pierścionek i szara eminencja Solidarności, przyboczny Władysława Frasyniuka Edward Majko. Wyglada na to, że juz wtedy rozstawiano pionki na szachownicy politycznej. Na kilka lat przed pojawieniem sie takich pojęć jak ”transformacja” czy ”okrągły stół”. Rok 1989 był dobrze zaplanowany i przygotowany nie tylko na Kremlu …. Skutki doskonałej roboty Kiszczaka odczuwamy do dziś – emigracja, zabójczy ZUS, tragiczna demografia. Takie sa skutki państwowego rabunku połączonego z wyzyskiem. A doświadczałem tego rabunku, bo byłem i robolem i szefem firmy jednocześnie 🙂 Miałem firme jednoosobową zarejestrowaną w Bystrzycy Kłodzkiej , bo musiałem wystawiać Szwedom faktury za remonty i odczułem na sobie skutki piramidy finansowej, przy której Amber Gold to mafia trzepakowa, że użyje metafory ”Masy” nt WSI 😉 Czyli chodzi ZUS mordercę.

  49. @ LK. ANEKS. Nie uda sie w obecnej Polsce napuścić ludzi jednych na drugich wg XIX -wiecznego schematu walki klas. O czym marzysz i Ty , i Szumlewicz czy Ikonowicz . Piotr Ikonowicz robi dobrą robote jako ”społeczniak” ale jako polityk jest anachroniczny niczym Korwin Mikke. Piotr Ikonowicz to taki ”Korwin” tylko a rebours. Nie uda sie dziś napuścić robotników na przedsięborców. Z prostego powodu – jednego dnia jesteś ”robolem” a drugiego dnia ”przedsiebiorcą”, bo masz firme 1 – osobową by wystawiać faktury klientom za remont dachu. By zachwiał sie socjalizm wystarczy jedna rzecz – samemu płacić podatki i ZUS 🙂

  50. Jan Calabrese Nowak 21 października o godz. 1:23‎
    Rabuje ciebie państwo klasowe, tu konkretnie kapitalistyczne, które jest własnością kapitalu, na ‎dodatek w Polsce kapitału głównie zagranicznego i które, jak to słusznie zauważyłeś, oprócz rabunku ‎takich frajerów jak ty, zawiera „deale” czyli szemrane geszefty z różnymi ”Sorosami”, ”Kulczykami” i ‎innymi zaprzyjaźnionymi oligarchami, w których interesie to państwo działa, jako że mamy przecież w ‎Polsce od roku 1989 nie demokrację, czyli władzę ludu, a plutokrację, czyli władzę elity pieniądza, na ‎ogół zresztą niepolskiego. A jeśli twierdzisz, że ZUS jest „zabójczy”, to znaczy, że chcesz na starość ‎żyć z żebractwa i pod mostem. Jeżeli jako „przedsiębiorcę” nie jest stać ciebie na płacenie składek do ‎ZUS-u, to znaczy, że nie nadajesz się na przedsiębiorcę, jako że realny kapitalizm jest ustrojem, który ‎przeprowadza bardzo ostrą selekcję pomiędzy tymi, którzy nadają się na przedsiębiorców, a tymi, ‎takimi jak ty, którzy sie na przedsiębiorców po prostu nie nadają, a tę selekcję przeprowadza ‎mechanizm rynkowy, owa „niewidzialna ręka” (właściwie dłoń) rynku, tak zachwalana przez liberałów. ‎Zdecyduj się więc czego właściwie chcesz, bo wygląda na to, że ty chcesz socjalizmu a nawet ‎komunizmu dla siebie a kapitalizmu dla innych. Chciałbyś aby państwo dokładało do twojej firmy, ale ‎dlaczego tylko do twojej i z czego? Chciałbyś też, aby państwo fundowało tobie emeryturę, ale pytam ‎się z czego? Z podatków płaconych przez innych ludzi? Rozumujesz tu jak typowy drobnomieszczanin ‎‎- ta podstawa wszelakich reżymów faszystowskich i para-faszystowskich, któremu wmówiono, że nie ‎ma klas społecznych, że nie ma wyzysku a wszystkiemu winne jest państwo, które nie chce dopłacać z ‎podatków płaconych przez innych ludzi do twojego pożałowania godnego jednoosobowego ‎‎„przedsiębiorstwa”. Co ma też wspólnego, to że musiałeś wystawać faktury swoim odbiorcom z jakąś ‎tam piramidą finansową, o której nic nam zresztą konkretnego nie mówisz? Jeśli takową piramidę ‎zauważyłeś, to dlaczego nie zawiadomiłeś o tym odpowiednich władz? Czyżbyś nie miał tu całkowicie ‎czystego konta? Zrozum też, że zysk wiąże się zawsze z ryzkiem i że nikt, w tym żadna partia ‎polityczna, nie zagwarantuje ci osiągniecia owego zysku i że emerytury nie biorą się z nieba, a ze ‎składek płaconych na ZUS.‎

  51. Jan Calabrese Nowak 21 października o godz. 9:00‎
    Zrozum wreszcie, że żyjesz w kapitalizmie a nie w socjalizmie i że NIE jest tak, że jednego dnia jesteś ‎‎„robolem” a drugiego dnia „przedsiębiorcą”, bo masz „firmę” jednoosobową i musisz tym samym sam ‎wystawiać faktury klientom za remont dachu. Jeżeli nie masz kapitału, to niezależnie, czy nazywasz się ‎‎„robolem” czy „przedsiębiorcą”, żyjesz tylko i wyłącznie ze swojej własnej pracy, z tą tylko różnicą, że ‎jako „robol” jesteś wyzyskiwany przez kapitalistę, a jako „przedsiębiorca” to sam siebie wyzyskujesz, ‎bo oprócz zasuwania na dachu, musisz też wykonywać pracę księgowego i kierownika swojej własnej ‎‎„firmy”, musisz sam siebie nadzorować. Znów dałeś się oszukać (omamić) reżymowej propagandzie, ‎która twierdzi, że nie ma kapitalizmu, nie ma kapitału, nie ma klas społecznych, nie ma wyzysku etc., ‎ale nie tłumaczy ci, dlaczego ty, który tworzysz ‎swoją pracą nowe dobra, stoisz w kapitalizmie najniżej ‎w owym „łańcuchu pokarmowym”, nie mówi ci ‎ta propaganda, nie ważne czy z „Faktu” „Wyborczej” ‎‎„Nowego Dziennika” czy „Polityki”, dlaczego ‎jesteś wyzyskiwany i to nie przez państwo, a przez ‎właściciela (albo właścicieli) firmy w której ‎pracujesz a nawet przez samego siebie w przypadku ‎‎„firmy” jednoosobowej.‎

  52. @ gotkowal, 18 października o godz. 23:09
    Partykularyzmy są nam teraz tak potrzebne, jak gliździe wrotki.

    Jak najbardziej.
    NAM, którzy jednak w realu są tylko wyimaginowanym bytem.
    Bo to MY zmieniliśmy Polskę w jednwymiarową, ekskluzywną rolkostradę dla glizd, wprost do koryt brukselskich i parlamentarno-‚samorządowo’-budżetowych.
    MY, jako JA, zachowujemy się na rolkostradzie racjonalnie, co nazwałem inteligencją utylitarną.
    I o tym jest wpis Hartmana.

  53. Gekko 21 października o godz. 11:58
    Niestety, ale masz sporo racji.

  54. Jan Calabrese Nowak 21 października o godz. 9:00‎
    Mój dziadek, zresztą socjalista z PPS i działacz klasowych związków zawodowych, przed wojną był ‎najpierw pracownikiem najemnym (robotnikiem wykwalifikowanym) w pewnej dużej warszawskiej ‎fabryce, ale przez pewnie czas prowadził on także swoj własny warsztat, którego był on zarówno ‎jedynym pracownikiem produkcyjnym, jak też i dyrektorem zarządzającym i głównym księgowym ‎swojej własnej firmy. Ale ponieważ umiał on liczyć, to wyliczył, że bardziej mu się opłaca być ‎wyzyskiwanym w cudzej fabryce niż być wyzyskiwanym przez samego siebie i wrócił do pracy w owej ‎fabryce, co było możliwe, gdyż był on bardzo dobrym fachowcem w zawodzie (rzemiośle), które ‎wymaga wieloletniego i kosztownego szkolenia oaz szczególnych zdolności, w tym manualnych i ‎artystycznych (rysunkowych). Po prostu małe firmy z definicji (podlegają one bowiem prawom ‎rządzącym tzw. wolnym rynkiem) nie przynoszą realnego czyli ekonomicznego zysku, a rzekomy ich ‎zysk pochodzi tylko i wyłącznie z samowyzysku ich „właścicieli”, o czym niestety nie uczą dziś w ‎Polsce nawet na SGH, ale uczą tego na dobrych zagranicznych uniwersytetach, takich jak te, które jak ‎miałem szczęście i przyjemność ukończyć.‎

  55. Mała errata:
    Małe firmy z definicji (podlegają one bowiem prawom rządzącym tzw. wolnym rynkiem) nie przynoszą ‎realnego czyli ekonomicznego zysku, a rzekomy ich zysk pochodzi tylko i wyłącznie z samowyzysku ‎ich „właścicieli”, o czym niestety nie uczą dziś w Polsce nawet na SGH, ale uczą tego na dobrych ‎zagranicznych uniwersytetach, takich jak te, które ja miałem szczęście i przyjemność ukończyć.‎

  56. Jan Calabrese Nowak 21 października o godz. 9:00‎
    Ani podatków ani też ZUS-u nie ma w Somalii. Dlaczego się tam nie przeniesiesz?‎

  57. Gekko 21 października o godz. 11:58
    Masz tu, n i e s t e t y , sporo racji.

  58. @ LK. A skąd przypuszczenie ze nie mogłem prowadzić firmy ? ZUS mnie nie zabił – on mnie zniesmaczył i osłabił 🙂 . ”W Zakopanem mieście głównem baca w bace rzucił gów ..m. Zabić go nie zabil ale go osłabił”. Bo nawet przed słynnym wywiadem wicepremiera ówczesnego Waldemara Pawlaka ktory powiedziął ze nie wierzy w chimeryczne państwowe rozwiązania emerytalne i woli zabezpieczyć sobie przyszłość przez dobre relacje z dziećmi i oszczędności – miałem takie samo zdanie o tej piramidzie finansowej. Mimo ze nie byłem jak Pawlak dwukrotnympremierem i nie uchwalałem budzetów. I nie moge zaskarżyć tej piramidy – nie zgrywaj naiwniaka i nie rżnij głupa jak Arłukowicz z Niesiolowskim ws obowiązku szczepień – – bo walczył już w sądzie z ZUS-owska piramidą pan Sowa w oparciu o konstytute Kwacha ale dla sędziów w Łodzi konstytuta to tylko …publicystyka. Więc nie wiem na Boga skąd ten wrzask gdy obecna włądza identycznie traktuje konstytute jak łódcy sedziowei którzy a priori odrzucali wnioski konstytucyjne pana Sowy który chciał dobrowolności składek na ZUS. I nie musialem uciekać do Somalii 🙂 Odkąd Szwedzi nie potrzebują faktur – tak od 10 lat – mam gdzieś ZUS i fiskusa. Zero problemów z biurokracją i papierkami. I przeceniasz mnie – musiałem w 2006 r. zatrudnić księgową za 2 stówki miesięcznie by ogarnęła papiery. Mało kto połapie sie tym bajzlu. To nie jest system dla zwykłych ludzi ale dla prawnikow i doradców podatkowych. A ile zarobią na książkach aktualizujących ostatnią aktualizcje podatkową 🙂 Oni nie chcą zmian poza Gwiazdowskim, Mentzenem i kilkoma innymi którzy inaczej zarobią kase, bo są kumaci i nie muszą żerować na systemie wyzysku. Nawet księgowa brata miała dość ciągłej zmiany przepisów i modliła sie o 60 lat by skośczyć z tym.. … Płace VAT w sklepie i akcyze za gorzałke. To do zaakceptowania podatki – pomijam konstrukcje VAT w UE który jest zrobiony CELOWO tak by były przekrety przy imporcie – eksporcie. (Co do polskiej ustawy o VAT to nawet prof. Modzelewski już sie doń nie przyznaje 😉 ) W końcu Bruksela to wielkie centrum lobbingowe i to nie za darmo. Jest taki film dokumentelny : ”Kto rządzi UE ? „‚. Lobbyści i wielkie koncerny – nie tylko farmaceutyczne. cdn.

  59. @ LK. Jeśli wicepremier Pawlak za rzadów koalicji PO – PSL mówi do kamery ze nie wierzy w ZUS, to mamy w takim razie od dawna do czynienia z rabunkiem zuchwałym. Rząd, tak rząd – nie Twój ”złoty cielec” czyli wyidealizowane mityczne państwo – każe płacić ludziom 1300 miesiecznie ZUS i często wypłaca emerytury w relacji 1 do 1. Na dodatek ma potężną dziure w FUS kilkadziesiat miliardów złotych. . Gdyby człowiek sam sobie odłożył te kase na składany procent w banku, to by sobie pożył. A tak jest dziad. I nie wiadomo ile dostanie tak naprawde… Skoro Waldemar Pawlak podważa sens tego systemu, to musi on byc w strasznym stanie. To samo mówił zresztą Gwiazdowski gdy premier Marcinkiewicz powołał go do rady nadzorczej ZUS. Mówił mniej wiecej że ZUS to bankrut, czyli ”de facto” państwo to bankrut. Tak sie musi skończyć system postbismarckowski. Dziś wiek emerytalny aby był jak za Bismarcka w stosunku do długości życia, musiałby wynosić z 90 lat. To musi walnąć na pysk z głośnym hukiem 🙂 I czekam … I widze… Widze jak Szwedzi chcą podnosić wiek emerytalny do 71 lat ;)) To oznaki bankructwa całego systemu. Jak ja sie ciesze. Bo nie potrzebuje dotacji, emerytur i jałmużny. Mam was gdzies socjaliści. Ja sobie poradze bez dotacji a wy zginiecie bez dofinansowania waszych gazet, uczelni, teatrów, stacji TV czy banków :)) Ja chłopak ze wsi jestem. Przeżyłem upadek i utrate całego dorobku życia przez rodziców za Balcerowicza (25 ha ziemi, dwa traktory, wszystkie maszyny i nawet trak zza stodoły poszedł na spłate długów a śp Lepper mówił ojcu w Bystrzycy ok 1992 : ”Pomagamy tylko swoim” ) . Wiem jak wstać na nogi i iść do przodu. To wy socjaldemokraci i banksterzy jesteście na musiku a nie ja :)) Poradze sobie. Nawet jak zlikwidujecie gotówke – ale babka z NBP oddział wrocławski, mówiła mi z 4 czy 5 lat temu że co prawda bardzo chcą zlikwidować gotówke by chcwycić za pysk takich frajerów jak ja, by nas zadusić i zniszczyć do końca ale rzekła mi tak mniej wiecej na sam koniec : ”Niech pan spokojnie sobie pracuje w szarej strefie, bo to niewykonalne aby gotówka zniknęła na całej Ziemi”. O to będzie sie toczyć walka na planecie a w Polsce juz sie toczy, vide :’Polska bezgotówkowa”. Pisze często do posła Jacka Wilka i kukiziaków że obok agresji islamu, podatków, ZUS itd. to walka o zasoby wody (vide : prezes ”Nestle” : ”Dostęp do wody nie jest przyrodzonym prawem człowieka”) ) i o gotówke jest ważna. Łączy sie ona zresztą z kryptowalutami. Bo banksterzy chcą zlikwidować gotówke a potem przejąć kontrole nad kryptowalutami, bo potem to im sie wymknie z rąk 😉 I tak przegrają. Jak mówił śp Bronisław Geremek do JKM – ”Panie Januszu… Łatwo osiągamy swoje cele ale nie potrafimy ich potem utrzymać w dłuższym dystansie czasowym”. Bo matematyki nie oszukacie :)) 2 – 2 = 0. Nawet dzisiejsze ”post – waluty” przypisane do długu jak dolar, rubel, euro, juan itd. możecie od razu nazwać ”zero” 🙂

  60. Gekko
    21 października o godz. 11:58
    Może mi coś umyka, jednak jestem zdania, że wszelkie podziały na lewicę, prawicę, liberałów, zielonych czy fioletowych – straciły rację bytu. Teraz, liczy się tylko odsunięcie neobolszewików od władzy. Potem, będzie czas, by się różnić. Byle z wzajemnym szacunkiem i niezbędną dozą elegancji. Choć, chyba łatwiej pójdzie, z budową tej autostrady na Hawaje. Trzeba jednak mieć nadzieję, może wreszcie się czegoś nauczymy i zmądrzejemy.

  61. Gotkowal 21 października o godz. 15:47‎
    Podziały na lewicę i prawicę, liberałów i konserwatystów, czerwonych i białych, zielonych czy ‎fioletowych dalej mają sens, tyle że należy pamiętać, że dana partia może mieć program gospodarczy ‎postępowy, a program społeczny wsteczny i na odwrót. Ze względu na ciszę wyborczą nie będę tu ‎dawał przykładów. Niemniej nigdy nie zagłosuję na kogoś, kto za cały swój program ma tylko ‎odsunięcie obecnego rządu od władzy. Taki program miała tzw. opozycja demokratyczna w PRL-u, a ‎więc kiedy doszli oni do władzy w roku 1989, to okazało się, że nie mają oni pozytywnego programu a ‎tylko program rozwalenia tego co wówczas było, w tym rozwalenia polskiego przemysłu, polskiej nauki ‎i polskiego szkolnictwa wyższego i do dziś ponosimy konsekwencje tego braku pozytywnego programu ‎wśród owej „demokratycznej” opozycji, która od roku 1989 wciąż jest w Polsce u władzy, tyle że pod ‎różnymi szyldami.‎

  62. @gotkowal
    Absolutnie masz rację. Tradycyjne podziały polityczne już od dawna nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.
    Po 1989 nowa scena polityczna podzieliła się bardziej intuicyjnie niż w sposób przemyślany na ugrupowania nawiązujące do tych z II RP i postlewicę, która pozwalała się odnaleźć w nowych realiach byłym towarzyszom.
    PIS jest humbukiem (nie mylić z hekatumbą, czy jakoś tak, wynalazkiem byleJakiego) – mieszanką firmową polskiego kaka, neoendecji i narodowego socjalizmu, co na jedno wychodzi, jak zebrać do kupy. Niesłychanie to archaiczne i śmieszne, choć wcale mi nie do śmiechu.

  63. @ gotkwal & LK. Obaj paradoksalnie macie racje i dlatego polajkowałem oba posty. Z tym, że ci ”neobolszewicy” to pojęcie bardzo pojemne, bo i o obecnej opozycji Robert Gwiazdowski mówił że bliżej im do socjalistów. I tak samo Gwiazdowski byl przeciw ówczesnemu rządowi jak i przeciw obecnemu a wówczas będącemu opozycją. I powiedzial też to R. Gwiazdowski (sierpień 2014) : ”(..) Problem leży w czym innym – w tym, że rządzący nie dostrzegają instrumentów, które mogą sytuację naprawić. Przecież opodatkowanie emeryta jest nonsensem. Emeryt ma emeryturę z ZUS, która trafiła tam z FUS. A w FUS są nie tylko składki, ale i pieniądze z podatków. Te podatki to też podatki, które płaci emeryt. Tak więc rząd przekłada pieniądze z kieszeni do kieszeni, absorbując energię i czas pracy ludzi. Pomysł opodatkowania świadczeń społecznych był podyktowany tym, by obywatel poczuł się obywatelem, by poczuł, że go boli, to wtedy będzie zachowywał się racjonalnie. Przez 23 lata obowiązywania podatku dochodowego obywatel tylko czuje, że go boli, ale nie przekłada się to na jego polityczne decyzje czy rozsądek. Gdyby cierpienie uszlachetniało, zadawanie cierpienia byłoby cnotą. Nie dodawajmy cierpienia emerytom i przestańmy ich opodatkowywać. (..) .”

  64. Opinia znaleziona w Internecie:

    „Do „LK”:
    Ty pisowski pierdo..ny homofobie, kryptogeju.
    Homofobia to psychiczna dewiacja heteroseksualnych i kryptogejów.
    Czas najwyższy rozpocząć leczenie.
    Jesteś przykładem jak fatalnie religijna indoktrynacja uprawiana przez kler ka-ka wpływa na bezwolne i prymitywne mózgi jego wyznawców i wychowanków.”

    Podpisuję się pod nią.

  65. Jan Calabrese Nowak
    Czy nie występowałeś przypadkiem na forach i blogach jako Pan Janek Wiśniewski i/lub Krzysztof ‎Mazur? Albo pod innymi nickami? Bo mam takie déjà vu.‎

  66. Jan Calabrese Nowak
    I nie używaj wyrażeń typu „nie rżnij głupa” – pokaz, że masz więcej klasy niż obecne, pożal się boże, ‎elity nami rządzące.‎

  67. Jan Calabrese Nowak 21 października o godz. 14:36‎
    ‎1. Mogłeś prowadzić firmę, ale nie dałeś sobie rady z jej prowadzeniem. Jeśli nie było ciebie stać na ‎składki do ZUS-u i na te głupie 200 zł miesięcznie na księgową, to znaczy, że nie było ciebie stać na ‎posiadanie firmy. Ale tak to jest w kapitalizmie.‎
    ‎2. Dalej – nie da się zabezpieczyć swojej przyszłości przez dobre relacje z dziećmi i oszczędności, jako ‎że dzieci mają zmienne humory (np. na wsi wynoszono dawniej starych niedołężnych rodziców za ‎chałupę w zimie, aby cicho zeszli z tego świata) i mogą one wcześniej od ciebie zejść z tego łez padołu, ‎a oszczędności w pieniądzu mogą stać się nic nie warte w sensie, że ich siła nabywcza stanie się ‎praktycznie zerowa, ale skąd taki Waldemar Pawlak mógłby tym wiedzieć? Lepsze jest już ‎inwestowanie w dzieła sztuki czy kruszce, ale wtedy masz problem z ich bepiecznym przechowaniem.‎
    ‎3. ZUS nie jest zaś piramidą finansowa, a tylko systemem opieki społecznej nad tymi, którzy z powodu ‎wieku czy też stanu zdrowia nie mogą pracować. Nie ma lepszego sposobu na zapewnienie utrzymania ‎dla emerytów niż solidarność pokoleń, ale w skali państwa, a nie rodziny. Dobrowolność składek na ‎ZUS skończyłaby się zaś tym, że ci, którzy płaciliby składki musieliby później utrzymywać tych, ‎którzy owych składek nie płacili, ale w momencie osiągnięcia wieku emerytalnego podnieśliby raban, ‎że nie maja z czego żyć.‎
    ‎4. To nie ZUS, a OFE były od początku przekrętem polegającym na wyciagnięciu pieniędzy od ‎pracujących Polaków ‎przez zagraniczny kapitał i jego transferze z Polski. OFE to była po prostu kolejna ‎próba wycofania się ‎państwa z jego elementarnych obowiązków w myśl doktryny neoliberalnej, która ‎od dekad rujnuje ‎Polskę, pogrążając ją w coraz większym długu i uniemożliwiając jej nieskrepowany ‎rozwój. Co z tego, ‎że niektórzy Polacy mają sporo wirtualnych złotówek na wirtualnych kontach w ‎wirtualnych ‎prywatnych funduszach, jeżeli w momencie ich wypłacenia, siła nabywcza tych złotówek ‎okaże się tak ‎niska, że państwo będzie musiało pomagać klientom tych funduszy, jak to się wydarzyło ‎np. w Chile.‎
    ‎5. Łudzą się więc ci, którzy myślą, że dzięki OFE i tym podobnym systemom opartym na spekulowaniu ‎na giełdzie czyli grze w kasynie będą mieli zapewnione dostatnie życie na starość, gdyż ‎wystarczy ‎kolejny kryzys finansowy, który zresztą już nadchodzi albo „tylko” bankructwo prywatnego funduszu ‎czy banku, ‎w którym ulokowali oni swoje oszczędności na starość, aby musieli oni iść z czapką w ręku ‎po pomoc ‎do ZUS-u czyli do państwa. Wiara w OFE i tym podobne piramidy finansowe polega na ‎braku zrozumienia różnicy pomiędzy emeryturą nominalną a realną ‎i braku rozumienia tego, że w ‎kapitalistycznej gospodarce rynkowej nic nie jest pewne, a więc nie są też ‎pewne wypłaty z ‎jakichkolwiek prywatnych funduszy emerytalnych typu OFE ani też nie ma gwarancji realnej wartości ‎oszczędności trzymanych w bankach.‎
    ‎6. Głównym problemem z emeryturami w Polsce są zbyt niskie płace, a więc zbyt niskie wpływy do ‎ZUS-u. ‎Przecież wzrost wydajności pracy powoduje, że ani starzejące się społeczeństwo ani też ‎wzrastająca ‎długość życia na emeryturze nie jest dziś problemem, kiedy płace są na tyle wysokie, aby ‎sfinansować ‎z nich składki wystarczające na sfinansowanie emerytur dla coraz to większej liczby ‎emerytów. ‎Problem demograficzny na świecie jest bowiem tylko jeden, a jest nim nadmiar ludności, ‎nawet w ‎Europie, gdzie w samej tylko UE zamieszkuje dziś, konserwatywnie licząc, jakieś co najmniej ‎‎20 do nawet 30 milionów osób bezrobotnych a ‎więc zbędnych, nadmiarowych.‎
    ‎7. ZUS to NIE jest przechowalnia pieniędzy, a tylko system dystrybucji emerytur. Polega on tym że ‎‎obecnie pracujący utrzymują obecnych emerytów, a kiedy obecnie pracujący przejdą na emerytury, to ‎‎będzie ich utrzymywać następne pokolenie pracujących. Tylko w ten sposób można bowiem zapewnić ‎‎realne emerytury, jako że na przyszłość nie da się odłożyć tego, co będzie w przyszłości, na emeryturze ‎‎potrzebne, czyli głównie żywności i lekarstw. Odłożyć można tylko pieniądze, ale ich siła nabywcza ‎‎może się w przyszłości okazać za niska, aby utrzymać emeryta. Przekonali się o tym niedawno np. w ‎‎Chile.‎
    ‎8. A co do Szwecji, to tamtejszy Urząd od Ściągania Podatków jest znacznie bardziej bezwzględny niż ‎jego polski odpowiednik. Nie ważne, czy wymagają tam faktur czy nie, gdyż podatki są tam znacznie ‎wyższe niż w Polsce i znacznie bardziej bezwzględnie ściągane, stąd też wielu bogatych Szwedów ‎uciekło ze Szwecji.‎
    ‎9. Co do tych 200 zł miesięczne na księgową to jeśli było to dla ciebie problemem, to znaczy, że za ‎biedny jesteś aby być właścicielem firmy. W Australii prawo podatkowe zmieniane jest ponad 300 razy ‎na rok, czyli że każdy dzień roboczy przynosi tam co najmniej jedną nowelizację tego prawa. Po prostu ‎klasowe, burżuazyjne państwo żyje z podatków ściąganych od ludzi pracy i z małych firm i tylko ‎rewolucja może to zmienić. I marna to księgowa, która nie rozumie, iż im gorsze jest prawo podatkowe, ‎tym więcej jest dla niej pracy a więc i wyższe są jej dochody, chyba, że jest to księgowa na etacie w ‎sektorze budżetowym i działa na zasadzie minimalizacji swojego wysiłku. Wszędzie na świecie płacisz ‎też podatki od konsumpcji, a w Polsce należą one do niskich, szczególnie jeśli chodzi o alkohol.‎
    ‎10. Jeśli zaś chodzi o VAT, to jest to najgorszy z możliwych podatków, jako że wpływa on na ‎zmniejszenie konsumpcji, a więc powoduje cykliczne recesje i zwalania wzrost gospodarczy a poza ‎tym jest to podatek regresywny, a więc niesprawiedliwy, ale ma swoje zalety dla burżuazyjnych ‎rządów, jako że jest on relatywnie łatwy do ściągnięcia i płacą go głównie biedni, a nie bogaci, od ‎których uzależnione są przecież wszystkie rządy w państwach kapitalistycznych. I oczywiście, że ‎Brukselą rządzi wielki ponadnarodowy kapitał, ale tak to jest w kapitalizmie, że zachodzi tam ‎koncentracja kapitału i naturalnie przechodzi on ze stadium wolnorynkowego do obecnego stadium ‎monopolistycznego. Nic na to nie poradzisz, gdyż zmienić to może tylko rewolucja.‎

  68. „Czarownica z Salem” 21 października o godz. 18:58
    To zostało niedawno temu skasowane z tego blogu. Ale zgłaszam ponownie.

  69. Jan Calabrese Nowak 21 października o godz. 15:15‎
    ‎1. Były wicepremier Pawlak NIE jest dla mnie żadnym autorytetem. Już na ten temat przecież ‎dyskutowaliśmy na innym blogu. A jeśli nie jest ciebie stać na płacenie składek na ZUS, to znaczy, że ‎nie jest ciebie stać na firmę.‎
    ‎2. W ZUS się nie wierzy, jako iż nie jest żadne bóstwo, a tylko system dystrybucji emerytur. Polega on ‎tym że ‎obecnie pracujący utrzymują obecnych emerytów, a kiedy obecnie pracujący przejdą na ‎emerytury, to ‎będzie ich utrzymywać następne pokolenie pracujących. Tylko w ten sposób można ‎bowiem zapewnić ‎realne emerytury, jako że na przyszłość nie da się odłożyć tego, co będzie w ‎przyszłości, na emeryturze ‎potrzebne, czyli głównie żywności i lekarstw. Odłożyć można tylko ‎pieniądze, ale ich siła nabywcza ‎może się w przyszłości okazać za niska, aby utrzymać emeryta. ‎Przekonali się o tym niedawno np. w ‎Chile.‎
    ‎2. Głównym problemem z emeryturami w Polsce są zbyt niskie płace, a więc zbyt niskie wpływy do ‎ZUS-u. ‎Przecież wzrost wydajności pracy powoduje, że ani starzejące się społeczeństwo ani też ‎wzrastająca ‎długość życia na emeryturze nie jest dziś problemem, kiedy płace są na tyle wysokie, aby ‎sfinansować ‎z nich składki wystarczające na sfinansowanie emerytur dla coraz to większej liczby ‎emerytów. ‎Problem demograficzny na świecie jest bowiem tylko jeden, a jest nim nadmiar ludności, ‎nawet w ‎Europie, gdzie w samej tylko UE zamieszkuje dziś pomiędzy 20 a 30 milionów osób ‎bezrobotnych a ‎więc zbędnych, nadmiarowych.‎ Ponadto ZUS ma obecnie nadwyżkę dochodów nad ‎wydatkami, jako że zmalało bezrobocie i wzrosły płace, przynajmniej nominalne.‎
    ‎3. Gdyby sam sobie odłożył te pieniądze na składany procent w banku, to otrzymałbyś w przyszłości ‎sporą sumę nominalnych złotówek. Ale najprawdopodobniej nie starczyłoby ci to na przeżycie, jako ‎nie odróżniasz nominalnej emerytury od emerytury realnej. Co z tego, za 20-30 lat mógłbyś wydawać ‎miesięczne powiedzmy 10 tys. złotych, skoro kilogram chleba kosztowałby ponad 100 złotych a za ‎samo mieszkanie musiałbyś płacić prawie 11 tys. złotych na miesiąc? Jeszcze raz przypominam ci też, ‎że Waldemar Pawlak nie jest tu żadnym autorytetem – on tylko dobrze wygląda w mundurze strażaka-‎ochotnika.‎
    ‎4. To nie ZUS a OFE były od początku przekrętem polegającym na wyciagnięciu pieniędzy od ‎pracujących Polaków ‎przez zagraniczny kapitał i jego transferze z Polski. OFE to była po prostu kolejna ‎próba wycofania się ‎państwa z jego elementarnych obowiązków w myśl doktryny neoliberalnej, która ‎od dekad rujnuje ‎Polskę, pogrążając ją w coraz większym długu i uniemożliwiając jej nieskrepowany ‎rozwój. Co z tego, ‎że niektórzy Polacy mają sporo wirtualnych złotówek na wirtualnych kontach w ‎wirtualnych ‎prywatnych funduszach, jeżeli w momencie ich wypłacenia, siła nabywcza tych złotówek ‎okaże się tak ‎niska, że państwo będzie musiało pomagać klientom tych funduszy, jak to się wydarzyło ‎ostatnio np. w Chile.‎ Łudzą się więc ci, którzy myślą, że dzięki OFE itp. systemom będą mieli ‎zapewnione dostatnie życie na starość, gdyż ‎wystarczy kolejny kryzys finansowy, który zresztą już ‎nadchodzi albo „tylko” bankructwo funduszu, ‎w którym ulokowali oni swoje oszczędności na starość, ‎abyś musieli oni iść z czapką w ręku po pomoc ‎do ZUS-u czyli do państwa. Wiara w OFE itp. systemy ‎polega bowiem na braku zrozumienia różnicy pomiędzy emeryturą nominalną a realną ‎i braku ‎rozumienia tego, że w kapitalistycznej gospodarce rynkowej nic nie jest pewne, a więc nie są też ‎pewne ‎wypłaty z jakichkolwiek prywatnych funduszy emerytalnych typu OFE.‎
    ‎5. System wymyślony przez Bismarcka jest więc wciąż najlepszy, a wiek emerytalny można dalej ‎skracać, jako że wciąż rośnie wydajność pracy. Dawniej na jednego emeryta musiał pracować co ‎najmniej jeden pracownik, a dziś jeden pracownik (np. nowoczesny, wydajny farmer) ma tak wysoką ‎wydajność pracy, że utrzyma on (np. wyżywi) 10 i więcej emerytów. Podnoszenie wieku emerytalnego ‎nie jest więc potrzebne, a co więcej, to należy go obniżać, aby zlikwidować bezrobocie wśród ‎młodzieży, które jest odznaką bankructwa obecnej polityki gospodarczej i społecznej w Szwecji i nie ‎tylko w Szwecji. Emerytura z ZUS-u to nie jest bowiem jałmużna, a tylko zwrot tego, co do owego ‎ZUS-u wpłaciłeś. To, że nieudolni politykierzy chcą jeszcze więcej wycisnąć z ludzi pracy nie znaczy ‎bowiem, że system Bismarckowski jest zły, jako iż jest on znacznie lepszy niż wszelakie systemy ‎oparte na spekulowaniu na giełdzie, czyli oparte na grze w kasynie.‎
    ‎6. I nie sądź, za Korwinem-Mikke, że poradzisz sobie bez ZUS-u i bez rządu. Bez gazet, uczelni, ‎teatrów, stacji TV czy banków być może przeżyjesz, ale żrąc surową brukiew i śpiąc na słomie za ‎cudzą stodołą. Nie moja to wina, że twoi rodzice nie potrafili sobie poradzić z reformami Balcerowicza, ‎które ty powinieneś przecież popierać z całego serca, jako że były to przecież reformy liberalne i ‎prorynkowe, a że na ich skutek upadły złe firmy w tym źle prowadzone gospodarstwa rolne, to ‎pretensje możesz mieć tu tylko do swoich rodziców, że nie potrafili sobie poradzić na rynku i do praw ‎rządzących rynkiem.‎
    ‎7. Widzę też, że kombinujesz z podatkami działając w szarej strefie, ale pamiętaj, że niebawem ta strefa ‎zniknie.‎
    ‎8. I skąd u ciebie ta wiara w owe kryptowalut, które są przecież z definicji bezwartościowe, a to, że ‎ktoś je wymienia na realne dobra i usługi świadczy tylko o tym, że ludzie nie potrafią racjonalnie ‎myśleć, na czym oparte są zresztą wszelakie religie, kościoły, cerkwie, zbory, synagogi czy meczety.‎
    ‎9. Poza tym, to nie ma jednej matematyki, a tylko ich nieskończona ilość, tyle, że o tym szkole nie ‎mówią. Jest np. wiele geometrii (w szkole uczą tylko tej „płaszczyźnianej”), są też matematyki w ‎których można dzielić przez zero i są matematyki, w których nie ma nieskończoności itd. Co ‎ciekawsze, te nowe matematyki powstały często niejako na zamówienie fizyków czy też informatyków, ‎jako że rozwiązują one sprzeczności istniejące w matematyce, która ty znasz ze szkoły. Np. używając ‎klasycznej matematyki fizycy otrzymują, że ładunek elektronu jest nieskończony, co oczywiście nie ‎zgadza się wynikami pomiarów.‎
    ‎10. Zgoda, obecne waluty są wirtualne, tak samo jak wirtualny jest cały światowy system finansowy, ‎ale jaką masz alternatywę? Powrót do złota? Ale wtedy nie starczyłoby złota dla utrzymania krążenia ‎waluty na nim opartej, a więc nastąpiłaby globalna deflacja co spowodowałoby by globalną recesję i ‎zapaść gospodarczą. Może nawet to byłoby dobre, gdyż wówczas upadłby także kapitalizm. Ale to są ‎na razie tylko takie „gdybania”.‎

  70. Pan Janek Wiśniewski i Krzysztof Mazur (Jan Calabrese Nowak)‎
    Głównym problemem z emeryturami w Polsce są zbyt niskie płace, a więc zbyt niskie wpływy do ZUS-‎u. ‎Przecież wzrost wydajności pracy powoduje, że ani starzejące się społeczeństwo ani też wzrastająca ‎‎długość życia na emeryturze nie jest dziś problemem, kiedy płace są na tyle wysokie, aby sfinansować ‎‎z nich składki wystarczające na sfinansowanie emerytur dla coraz to większej liczby emerytów. ‎‎Problem demograficzny na świecie jest bowiem tylko jeden, a jest nim nadmiar ludności, nawet w ‎‎Europie, gdzie w samej tylko UE zamieszkuje dziś pomiędzy 20 a 30 milionów osób bezrobotnych a ‎‎więc zbędnych, nadmiarowych.‎
    ZUS to NIE jest zaś przechowalnia pieniędzy, a tylko system dystrybucji emerytur. Polega on tym że ‎‎obecnie pracujący utrzymują obecnych emerytów, a kiedy obecnie pracujący przejdą na emerytury, to ‎‎będzie ich utrzymywać następne pokolenie pracujących. Tylko w ten sposób można bowiem zapewnić ‎‎realne emerytury, jako że na przyszłość nie da się odłożyć tego, co będzie w przyszłości, na emeryturze ‎‎potrzebne, czyli głównie żywności i lekarstw. Odłożyć można tylko pieniądze, ale ich siła nabywcza ‎‎może się w przyszłości okazać za niska, aby utrzymać emeryta. Przekonali się o tym niedawno np. w ‎‎Chile.‎

  71. „Gdyby cierpienie uszlachetniało, zadawanie cierpienia byłoby cnotą.” j.c.n

    100/100 , trafiłeś w punkt. Ale powiedz mi w takim razie, na czym jak nie tym polega całe chrześcijaństwo a szczególnie katolicyzm? Przecież to patologia, paranoja i co tam jeszcze. Zważ ,że właśnie na tym oparte jest myślenie ludzi tzw. Zachodu. Wszech cierpiętnictwo jakie zaszczepia Kk jest zaprzeczeniem ofiary jaką złożył JHS na krzyżu ( to wersja wierzących w to). Kapitalizm ma swoją opokę w tej religii. Bo gdyby nie to dawno by nie istniał. Zresztą, każda religia potrzebuje realnej siły aby utrzymać ludzi w posłuchu. Wiara bez przemocy szybko przestaje istnieć. Ale też „wiara czyni człowieka głupim” , jak pisał S.Staszic.

  72. @ LK. Rżniesz głupa i to w obrzydliwie cyniczny sposób : ”I marna to księgowa, która nie rozumie, iż im gorsze jest prawo podatkowe, ‎tym więcej jest dla niej pracy a więc i wyższe są jej dochody, chyba, że jest to księgowa na etacie w ‎sektorze budżetowym i działa na zasadzie minimalizacji swojego wysiłku.” SKOŃCZYŁEM Z TOBĄ. Ten twój tekst który zacytowałem powyżej moralnie cie dyskwalifikuje. Mierzysz innych ludzi swoja nędzną miarą. Pisałem też celowo tobie licząc ze zrozumiesz aluzje iż są uczciwi doradcy podatkowi jak Mentzen i Gwiazdowski, którzy sobie poradzą normalnie na rynku (tak jak ta księgowa) , bez komplikowania prawa podatkowego i bez ”optymalizacji podatkowych”. Ale dla ciebie to zapewne podcinanie gałęzi na której sie siedzi. Brak mi słów… Po prostu rece opadają – zapewne takie kreatury jak ty opanowały samorządy i centralne urzędy. Noż kur … !!!! W ogóle ci nie wstyd coś takiego pisac ? Nie czujesz że prezentujesz cynizm gorszy od tego urbanowego że rząd sie sam wyżywi ? ? Ktoś wyżej napisał ci kim jesteś. Dopisuje sie do tego ”bluzgu”. I mylisz mnie z kims innym. O ile wiem K. Mazur to publicysta ekonomiczny ”Najwyższego Czasu!” Sommera. I co ty bredzisz z tą firmą ? 😉 Naćpałeś sie ? Przeczytaj sobie jeszcze raz co napisałem o fakturach i przed bajeczką o bacy w Zakopanem mieście głównem :)) Ty chyba czytać nie umiesz ze zrozumieniem. I co to znaczy mieć firme ? To znaczy coś robić – raz na legalu a raz w podziemiu. By prowadzić działalność nie trzeba pozwolenia Lewiatana lecz trzeba coś umieć 😉 Trzeba mieć klientów. I sposób działania – legalny czy nielegalny jest drugorzędny. I zależy tylko od tego czy klient chce fakture. Przez jakis czas wystawiałem ”zerówki” w ZUS gdy nie miałem klientów którzy zyczyli sobie faktury a potem zlikwidowałem bo ”zerówke” trzeba wypełnić i mimo ze nic nie płaciłem i 10 ”zerówek” na 10 miesiecy wypełniłem z góry przed wyjazdem za granice i dałem sąsiadce, to był niepotrzebny klopot dla niej . I jak miało mi zabraknać pieniedzy na podatek czy ZUS skoro płaciłem 8 ,5 % ryczałtu (podatek przychodowy jest lepszy o dochodowego, zgadzam sie z CAS i Kukizem ) przy zarobkach od 6 do 8 tys złotych miesięcznie ?? Głupi jesteś czy co ? A co do szarej strefy to nie martw sie – gotówka nie upadnie bo emeryci i renciści nie ufają bankom i 20 % z nich nie ma konta w banku i listonosz doręcza im gotówke 🙂 Nie uda sie wam …Nawet jeszcze Szwedom sie to nie udało a to najgorsi bandyci obok Norwegów w Europie. Będzie o to – o gotówke- wojna jak o islamistów nasyłanych z Niemiec. A nawet ostrzej. Cypryjskie banki itd. … You know bejbe 🙂 Cypryjskie banki wypłyną w kampanii partii KORWIN i te islandzkie tez sie przypomni i bankierów za kratkami. Jesteś skończonym łajdakiem i cynikiem, ktory uważa ze ludzie powinni sie cieszyć, bo mają wiecej bezsensownej pracy upadlającej ich godność i obrażających ich inteligencje Jestes degeneratem. ”Dzieckiem systemu”. Idealnym do Nowoczesnej czy PO. Tam takich łajdaków jest pełno. Choć spotkałem człowieka który rzekł ze moze nawet zamiatać piasek na plaży byle mu płacili… To jak Morawiecki chyba chlapnął ze ludzie bedą kopać rowy a potem je zasypywać. Ale Morawiecki też był w PO. Idealnie tam pasuje.

  73. Pan Janek Wiśniewski i Krzysztof Mazur (Jan Calabrese Nowak)‎
    Patrz:
    http://nz11-agh1.ifj.edu.pl/public_users/tlesiak/hep_monogr_07_QED.pdf
    Slajd „Słowo o renormalizacji”
    „Istnieje wiele wielkości (własności atomów i cząstek), które można obliczyć
    w ramach QED i we wszystkich przypadkach otrzymuje się wynik nieskończony”.

  74. jan calabrese nowak 21 października o godz. 21:49
    Znów używasz słów z knajpy „Sowa & Przyjaciele”. Wstyd!

  75. Jan Calabrese Nowak 21 października o godz. 21:49‎
    Widzę, że stać jest ciebie już tylko na (oględnie mówiąc) mało kulturalne ataki ad personam, ‎wymyślanie mi od „kreatur”, „skończonych łajdaków i cyników”, „głupków”, „degeneratów”, „dzieci ‎systemu” (ciekawe którego?) i używanie słów na „k”, rodem z wiadomej knajpy oraz dopisywanie się ‎do chamskich bluzgów pewnej paniusi, wyrzuconej za nie nawet z blogu ateistów, pisanie o mnie, że ‎się „naćpałem” etc.‎
    Poza tym, to nie ma czegoś takiego jak „uczciwi doradcy podatkowi”, skoro ich zadaniem jest ‎minimalizacja podatku, co samo w sobie jest przecież czynnością wysoce amoralną, jako że wtedy ‎osoby, które nie jest stać na takowych doradców, płacą niezasłużenie wyższe podatki. Zrozum też, że ‎obowiązujący dziś na świecie system kapitalistyczno-oligarchiczny jest taki, że nie można poradzić ‎sobie na rynku bez komplikowania prawa podatkowego i bez „optymalizacji podatkowych”. I przecież ‎prawdą jest, że każdy rząd się sam wyżywi i że trzeba byc bardzo naiwnym, aby o tym nie wiedzieć i ‎tego nie rozumieć.‎
    Poza tym, to jeśli masz firmę, to w niej pracują za ciebie i na ciebie pracownicy najemni, a twoi ‎księgowi i prawnicy dbają o to, aby wszystko było zgodne z prawem, a przynamniej z jego literą. Zgoda ‎‎- aby założyć firmę dającą zysk, trzeba znać się na biznesie, ale jeśli działasz nielegalnie, to znaczy, że ‎jesteś kryminalistą i nie sądzę, aby było rozsądne się z tym publicznie chwalić, jako że twój adres jest ‎przecież znany odpowiednim władzom. Jeżeli oszukiwałeś na podatku wystawiając lipne faktury, to ‎znaczy że okradałeś także i mnie, a więc muszę o tym zawiadomić odpowiednie władze.‎
    Co do gotówki, to niebawem będzie tak jak w Australii, gdzie wszelakie pensje, zasiłki, renty i ‎emerytury są od dawna wpłacane tylko na konta bankowe. W Australii i także w Polsce zamiata się też ‎piasek na plaży, tyle, że ty na plaży chyba nigdy w życiu nie byłeś. Kopanie rowów, aby potem je ‎zasypywać, to jest zaś stary pomysł Keynesa, aby dać ludziom pracę, byle jaką pracę, w warunkach ‎strasznego kryzysu lat 1930-tych i spowodowanym tym kryzysem brakiem zapotrzebowania na ludzką ‎pracę, aby w ten sposób rozruszać gospodarkę, wpędzoną w głęboką recesję przez liberałów i ‎konserwatystów, zwolenników nieinterwencji państwa w gospodarkę – tych samych, którzy w ‎Niemczech swą dogmatycznie wolnorynkową polityką spowodowali dojście do władzy nazistów.‎

  76. gotkowal
    21 października o godz. 15:47

    Jak zwykle, wbrew pozorom, pełna zgoda; lubię Twoje posty.
    Nie podziały jednak straciły „rację bytu”, przeciwnie, nigdy nie były …szczersze. Byt stracił idiotyczne winiety, jakie nawykowo są wektorom wartości tych podziałów nadawane, a to z lenistwa czy ślepoty.
    Oczywiście, że ani nie ma i nie było żadnej nam lewicy (chyba że chodzi o lewiznę), ani nie istniał i nie działa w Polsce żaden kapitalizm (bez skali kapitału innego niż państwowy); obłuda oportunistów nie była żadnym liberalizmem (chyba że liberum veto miałoby zastosowanie do konkordatu) i tak dalej.
    To, że trzeba dziś popychać nasze glizdy, bo cudze chcą rolkami przeorać nam dupę w poprzek, to prawda.
    Ale to tylko walka o dobrą glizdę, rzecz w tym aby zmienić teren z plemiennego zoologu na łączkę uprawy dla pastrzy i pasących się.
    Ale by doczekać z założonymi rękami smarującymi rolki gwiazdki i mikołaja zbyt nam daleko.
    Wcześniej przyjdzie dziadek mróz.
    Pozdrawiam.

  77. Twój komentarz czeka na moderację.

  78. Gekko 22 października o godz. 4:00‎
    W Polsce kapitalizm mamy nieprzerwanie od XIX wieku, przy czym poza latami 1944-1989, kiedy to ‎mieliśmy kapitalizm państwowy czyli tzw. realny socjalizm, był to i nadal jest kapitalizm rynkowy, tyle ‎że w typowej dla kolonii, półkolonii i protektoratów postaci kapitalizmu kompradorskiego, czyli ‎gospodarkę typową dla Latynosów, gospodarkę opartą na prymitywnych technologiach i taniej sile ‎roboczej oraz na eksporcie siły roboczej na Zachód (głównie UK i Niemcy). Nie mamy zaś polskiej ‎myśli technicznej, polskiego sektora wysokich technologii (high tech) ani też ani jednego uniwersytetu ‎klasy światowej.‎

  79. Warszawscy radni 2018 – wyniki wyborów – Wola:‎
    Koalicja Obywatelska aż 45,77 procent głosów (piętnaście mandatów),‎
    Prawo i Sprawiedliwość zdobyło 27,39 procent (osiem mandatów),‎
    Wola Mieszkańców – Ruchy Miejskie z wynikiem 13,37 procent (dwa mandaty)‎
    Do rady dzielnicy wchodzą: Kamil Giemza, Urszula Kęcik-Staniszewska, Tomasz Kruszyński, Maciej ‎Wyrzykowski, Aleksandra Prorok, Joanna Tracz-Łaptaszyńska, Ewa Statkiewicz, Krystian Wilk, Agata ‎Pruszczyńska, Kamil Kociszewski, Adam Matusik, Magdalena Huszno, Anna Rudziak, Karol ‎Jankowski, Aneta Skubida, Dariusz Puścian, Blanka Zienkiewicz, Bartłomiej Kubicki, Patryk ‎Wyczółkowski, Jarosław Lewandowski, Marcin Hoffman, Ewa Widenka, Anna Nowakowska, Jan ‎Nowak i Piotr Kaliszewski.‎

css.php