Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Lech Wałęsa

21.10.2018
niedziela

Czy Lech Wałęsa naruszył ciszę wyborczą?

21 października 2018, niedziela,

Znów powiem coś niepopularnego i oberwę. Trudno, taki widać mój los. Otóż twierdzę, że Lech Wałęsa, który poszedł na wybory w koszulce z napisem „Konstytucja”, naruszył zakaz agitacji politycznej w lokalu wyborczym, czyli jeden z przepisów o tzw. ciszy wyborczej.

Plakat „KONSTYTUCJA”, z wyeksponowanym „TY” i „JA”, jest dziełem genialnym i wejdzie do historii nieustającej polskiej walki o demokrację. Być może kiedyś będzie pamiętany lepiej niż twarz Jarosława Kaczyńskiego, tak jak słynny kowboj z plakatu „Solidarności” namawiający do poparcia opozycji w wyborach 1989 r. Takich plakatów się nie zapomina – są ikoniczne dla swych epok. Jestem pełen podziwu dla wszystkich ludzi – z Pomorza, z Warszawy i z innych miejsc – którzy upowszechnili dzieło Luki Rayskiego i nadali rozpęd akcji wieszania koszulek z napisem „Konstytucja” na pomnikach w całym kraju. A jednak.

Sam mam koszulkę i chodzę w niej czasem po ulicy. Doceniam efekt polityczny „wozu Drzymały” – władza nic nie może zrobić, bo przecież chwalenie konstytucji z punktu widzenia państwa samo może być tylko chwalone. Jakże tu represjonować obywateli głoszących cześć konstytucji? Ta forma protestu wiąże ręce władzy i utrudnia represje. Działa to na zasadzie swoistego szantażu moralnego: no co, za konstytucję będziecie szykanować? I bardzo dobrze!

Jednak na ten trik nie wolno łapać się nam samym i popadać w samozakłamanie. Grając na nosie władzy, jak ów Drzymała, który zamieszkał w wozie, przechytrzywszy pruskie prawo dyskryminujące Polaków, pokazujemy i odwagę, i poczucie humoru. No i jeszcze poczucie prawa, bo w końcu konstytucja jest matką praw. To jednak nakłada na nas szczególne obowiązki. Posługując się tym wspaniałym symbolem oporu przeciwko władzy PiS, nie możemy udawać, że jest on czymś innym, to znaczy, że nie jest takim właśnie symbolem. Mówienie, że to tylko propagowanie konstytucji i nic poza tym, przekracza granice obłudy i zakłamania. Owszem, jest taka odmiana przewrotności, znana zwłaszcza z sal sądowych, którą czasami można akceptować, tak jak akceptuje się ironię, lecz są sytuacje poważne, gdzie miejsca ani na dowcip, ani na igranie z prawem nie ma. Jednym z takich miejsc jest właśnie lokal wyborczy.

Jako praworządni obywatele, wołający o praworządność w Rzeczypospolitej, musimy być poza wszelkim podejrzeniem, iż gotowi bylibyśmy obchodzić przepisy prawa. A to właśnie uczynił Lech Wałęsa i – jak sądzę – parę tysięcy innych osób, które przyszły do lokali wyborczych w wiadomych koszulkach. Nie ulega bowiem kwestii, że eksponowanie tej właśnie powszechnie znanej grafiki jest aktem politycznym wyrażającym niechęć do rządów PiS. Tym samym pojawienie się w lokalu wyborczym w koszulce z wiadomym napisem jest agitacją. Być może nawet niezgodne z prawem jest jej publiczne noszenie na ulicy w dniu wyborów, jakkolwiek być może sąd uniewinniłby obywatela od hipotetycznego zarzutu w takiej sprawie z uwagi na wysokie (konstytucyjne) umocowanie wolności stroju. Ale bynajmniej nie musiałoby tak być.

W praworządnej Polsce Wałęsa dostałby mandat – w Polsce PiS to jest niemożliwe. Prowokacja Wałęsy nie jest jednak właściwym sposobem wykazywania, że ta władza nie przestrzega prawa. Wygląda to raczej na wyzwanie: i co mi zrobicie? Niepotrzebnie. I tak wiemy, że Kaczyński może Wałęsie co najwyżej buty wyczyścić. I że historia oceni ich tak, a nie inaczej. Lepiej, żeby Lech Wałęsa, który jako prezydent wiele razy wykraczał poza swoje uprawnienia i jawnie balansował na granicy prawa, wrócił na drogę niezaprzeczalnej i czystej praworządności. Dziś potrzebujemy jej bardziej niż kiedykolwiek.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 64

Dodaj komentarz »
  1. Nie. Konstytucja to Konstytucja. Koniec. Kropka. Dla mnie naruszeniem praworządności wyborów (i Konstytucji przy okazji) są przede wszystkim luki w spisach wyborców, klęska ePUAP, źle lub wcale niezaplombowane urny, ścieralne długopisy i lokale wyborcze w kościołach, o (nie)przypadkowym odczytywaniu psalmu 33 i nagłym przyroście liczby obywateli tu i ówdzie nie wspominając.
    Przypominam też o portrecikach na dyktach w ilościach hurtowych obklejających drogę do lokali wyborczych i o naszym fejsie codziennym.
    Tyle na temat obłudy.

  2. Nawet jeśli z punktu widzenia przepisów prawnych mialby Pan mieć rację to i tak się z Panem w tym wypadku nie zgodzę. Czasami wyjątkowa sytuacja wymaga wyjątkowych symboli i wyjątkowych gestów, których wyjątkowość polega wlaśnie na wybieganie przed utarte konwencje, reguly prawne czy wręcz zdrowy rozsądek. Tak jak grany przez Gary Coopera szeryf (a nie kowboj!) z filmu Freda Zinnemanna.

  3. Panie Profesorze, co Pana naszło? Jaka to agitacja w najgłupszym z głupich wymyśle o ciszy wyborczej.
    Plakat jest genialny, mamy w te klocki wspaniałe tradycje.
    Jeden senator przyszedł na sesję w drelichu więziennym.
    Pana wpis, to klsyka symetryzmu. Ciekawi mnie odzew.
    Pozdrowienia

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Chyba Pan przedobrzył, Panie Profesorze. Proszę się wczuć nie w ciszę wyborczą, lecz w niezawisły sąd, który miałby orzec – przepraszam – na jakiej podstawie prawnej, że włożenie koszulki z napisem „KONSTYTUCJA”, co jest uznanym nawoływaniem do przestrzegania, a nie do łamania konstytucji>, jest wykroczeniem? Przecież konsekwencja Pana świątobliwego rozumowania byłaby taka, że gdybym szedł do swojej komisji wyborczej np. z okrzykami „Niech żyje prawo!”, „Przestrzegajmy prawa!”, musiałbym, jako ateista, iść czym prędzej po głosowaniu do spowiedzi. Całkiem jak wtedy, kiedy mówiliśmy za późniejszego Gierka, że gdyby człowiek chciał przezimować w ciepłej celi, wystarczy, że wyjdzie na ulicę i pokrzyczy: „Niech żyje Gierek!”.

  6. Cholera, przepraszam, za literowe gruboskórności.

  7. Cisza wyborcza nie obowiązuje w kościołach katolickich i w innch kościołach, w których bez przerwy prowadzona jest agitacja i manipulacja tępym społeczeństwem.
    Kler od dawna twierdzi, że prawo polskie jego i jego wyznawców katolików nie obowiązuje.

    Dlatego uważam, że kościoły powinny być zamknięte raz na zawsze, przerobione na obiekty pożytku publicznego takie jak mieszkania, przedszkola, żłobki, sale koncertowe i sportowe, teatry, biblioteki, restauracje itp.
    i przekazane społeczeństwu.

  8. Natomiast psalm o treści: Pan kocha prawo i sprawiedliwość, którego czytanie wypada akurat calkowicie przypadkowo w dniu wyborów – naruszeniem ciszy wyborczej nie jest. To tak żartem, dla zdrowego śmiechu.
    Trudno się zgodzić, że koszulka czy napis KONSTYTUCJA jest naruszeniem ciszy. Obywatele mają najświętsze, niezbywalne prawo, a wręcz obowiązek domagania się przestrzegania przez rządzących konstytucji. W każdym momencie i okolicznościach, wybory nie mają tu nic do rzeczy. Nikt, nikogo nie zmuszał do łamania konstytucji, to był suwerenny wybór nowogrodzkiej szajki. Z całym dobrodziejstwem inwentarza.

    mag
    21 października o godz. 18:27
    jan calabrese nowak
    21 października o godz. 18:52
    LK
    21 października o godz. 18:17
    To chyba poza kwestią, że polityka to walka na idee, emocje, argumenty czy programy – ale by mogła być prowadzona, z pożytkiem dla społeczeństwa – musi być w miarę normalne państwo. Z liberalną demokracją, praworządnością i przewidywalnymi władzami. W państwie mafijnym, o żadnej polityce nie może być mowy. Jest za to kolejka, by pocałować pierścień Dona.

  9. Coś mi się wydaje, że tym wpisem usiłuje kandydat na radnego miasta stołecznego Warszawy przykryć przewidywaną porażkę wyborczą.

  10. wujaszek wania 21 października o godz. 20:15
    😉

  11. Squirrel-lka 21 października o godz. 18:50 i Lubicz56 21 października o godz. 18:59‎
    Cel uświęca środki?‎

  12. Gotkowal 21 października o godz. 19:56‎
    Tyle, że liberalna demokracja prowadzi zawsze do plutokracji, czyli rządów bogaczy.‎

  13. Panie Profesorze,
    Praworządny i uczciwy L.W. to jest oksymoron. Ale zgoda co do reszty.

  14. pombocek 19:10

    Porównywanie napisu na koszulce do wznoszenia okrzyków w lokalu
    wyborczym jest bez sensu. To drugie, bez względu na treść, mogłoby
    być śmiało zakwalifikowane jako zakłócanie porządku i ukarane mandatem.
    To ostatnie miejsce, w którym chciałbym słuchać czyichś wrzasków.

    Zgadzam się jednak, że uznanie słowa ‚konstytucja’ na koszulce za antyrządową agitację to Mrożek z Gombrowiczem, ze sporą domieszką Tyma.
    Odjechał nam dziś Profesor, odjechał.

  15. Szef PKW Wojciech Hermeliński stwierdził, że wyświetlanie na PKiN napisu: KONSTYTUCJA, nie jest złamaniem ciszy wyborczej. A poza rozmiarem, napis ten niewiele się różni, od tego na odzieży Lecha Wałęsy. Roma lokuta…

  16. Wałęsa sobie poradzi – jak widaomo, dla niego są naruszenia naruszjące i naruszenia nienaruszające, zależy.
    Ja bym raczej obawiał sie o los (taki los) Pana profesora. Pan profesor niewątpliwie naruszył bowiem ciszę publikując w internecie słowo na K… wraz z innymi literkami oraz dokładnym opisem, do czego ono służy i dlaczego przejdzie do historii. Co do tego ostatniego nie ma wprawdzie wątpliwości – w historii mowy polskiej słowa na k… trzymją się mocno.

  17. LK
    21 października o godz. 20:44
    J.S. Mill miał na to nieco inny pogląd. Chodzi mi jednak o ustrój polityczny, nie gospodarczy. Ustrój oparty na humanistycznych, oświeceniowych wartościach. Ufundowany na prawach człowieka i obywatela, autonomii jednostki, której wolność ograniczona jest tylko wolnością innych. Ze świeckim, praworządnym państwem, trójpodziałem władzy i takimi tam nudziarstwami.
    Politykę gospodarczą i społeczną, można w takim państwie kształtować zgodnie z wolą obywateli, od modelu amerykańskiego, do szwedzkiego.

  18. ggry
    21 października o godz. 20:51

    A skąd wytrzasnąłeś wrzaski w lokalu wyborczym i czemu z tym do mnie?

  19. KO i PSL równoważą wynik pisu z Kukizem. Językiem u wagi będzie lewica. Bardzo ciekawe i znacznie bardziej optymistyczne, niż wynikało to z sondaży. J.K. ogłosił wielki sukces, ale bardziej przypomina to powitanie na lotnisku B. Szydło, tryumfalnie wracającej do kraju, po wielkiej brukselskiej Wiktorii w sprawie Tuska.
    Jeśli ten wynik się potwierdzi, to będzie się działo, a wielu z tych, którzy ”bezkompromisowo” wspierali dobrą zmianę, będzie miało materiał do przemyśleń.

  20. Nie ma co probowac, beznadziejna sprawa. Jestescie potwornie tolerancyjni.
    (Tango, Slawomir Mrozek)

    Sytuacje polskie jak z poetyki absurdu – z ta cisza wyborcza. Tylko czas sie odmienia
    rzeczywiscie. Ktoz jest jest realista nad…nad tym polskim absurdem?

    PS prosze sobie przypomniec slowa mrozkowego Edka…”nie bojcie sie, byle cicho siedziec, nie podskakiwac, uwazac co mowie…”

  21. Wałęsa i tak przegrał.

  22. BUM!!! Bylejaki gratuluje Trzaskowskiemu. Niespodzianka. BUM, BUM !!! Zdanowska jest w ziemi obiecanej. Niespodzianką jest przewaga nad konkurentem. Nokaut.
    Teraz moja mała ojczyzna. W stolicy tejże wygrywa Krupa (po polsku ziarnko kaszy, z krup robi się krupnioki) z poparciem PiS!!! Wstyd? No nie wiem. W Katowicach nigdy nie wygra nikt, kto się tu nie urodził. Poza tym jest sporo powodów, że wynik jest właśnie taki. Ciekaw jestem jak będzie wyglądał Sejmik?

  23. W Polsce praworządnej Wałąsa dostałby mandat. Ale nie w Polsce PiS 😉 Dobre … :))) Ale w TEJ Polsce gdyby Wałęsa faktycznie dostałby mandat to opozycja dostałaby szału i biegła sie skarżyć do Brukseli.. 😉 To kabaretowe ”teoretyczne” państwo i opozycja tez kabaretowa. Też ”teoretyczna”.

  24. Nie zgodze sie z profesorem w kwestii jednoznacznie pozytywnego przejścia do historii Lecha Wałęsy, że niby wygryzie Kaczyńskiego z kart podręczników historii. Bo tak zrozumiałem ostatni akapit. Historia ”transformacji” dopiero czeka na jej opisanie ale im więcej faktów bedzie wypływać – a będzie – to mit ”okrągłego stołu” będzie umierać. A tu były przyjaciel Wałęsy : „Jeżeli ta sprawa budzi we mnie pewien niepokój, to właśnie dlatego, że tu nagle teraz Kamiński [szef IPN Łukasz Kamiński – przyp. red.] i kierownictwo IPN, w tym taki człowiek jak prof. Friszke, nagle zdecydowali się skupić uwagę publiczną na Wałęsie. Wałęsa jest punktem straconym, jest pozycją nie do obrony, więc skoro nie da się go obronić to się go poświęca. Uznali, ze „Wałęsę oddajemy”, ale nadal ukrywają informację na temat tego co się znajduje w pozostałych materiałach. A ja uważam, że Lech Wałęsa w tej chwili jest już postacią nieinteresującą, co najwyżej w sensie sensacyjnym dla pism brukowych. Powiedziałbym nawet, że to informacja „dla głupich”. A robi się tą sztuczna sensację, żeby zasłonić innych – mówi w rozmowie z Izabelą Kozłowską Krzysztof Wyszkowski”

  25. Pisane na trzeźwo?

  26. jan calabrese nowak 21 października o godz. 22:33
    A tu zgoda co do L.W.

  27. BWTB 21 października o godz. 22:10
    Tylko c__m wyśmiewa się z czyjegoś nazwiska.

  28. Tak, tak!! Klerykalna Konstytucja niedopuszczająca do małżeństw homo jest demokratyczna i dlatego broniona przez antyklerykała i zwolennika małżeństw homo pana Jana Hartmana? Bo że przez homofoba Wałęsę to oczywista.

  29. Rang 21 października o godz. 20:57‎
    Szef PKW Wojciech Hermeliński jest wyraźnie po stronie opozycji i udaje, że nie widzi naruszenia ‎przepisów odnośnie ciszy wyborczej przez L. Wałęsę i „konstytucjonalistów” z KOD-u etc.‎

  30. Gotkowal 21 października o godz. 21:09‎
    J.S. Mill to prehistoria. Wyzysk ludzi pracy nie ma bowiem nic wspólnego z humanistycznymi ‎wartościami. Oświecenie to jest też wsteczna Konstytucja 3 Maja z jej poddaństwem chłopów i ‎dominującą religią rzymska i karami za apostazję.‎
    I jakie prawa ma pracownik najemny w kapitalizmie? Praktycznie żadne w porównaniu z prawami, ‎jakie mają w tym ustroju właściciele kapitału, przy czym przez kapitał rozumiem dziś w Polsce majątek ‎wart ponad milion złotych, poza własnością osobistą typu domu, samochodu, biżuterii, mebli etc., który ‎jest zainwestowany w prywatny biznes, czyli że z utratą którego liczy się jego właściciel. A ilu jest dziś ‎w Polsce takich prawdziwych milionerów, czyli tych, którzy zaryzykowali i zainwestowali swój milion?‎
    Idea trójpodziału władzy jest zaś tylko ideą, życzeniem niemożliwym do praktycznej realizacji a poza ‎tym, to implementowana tak jak np. ostatnio w USA, powoduje ona paraliż władzy wykonawczej i ‎stawia władzę sądowniczą nawet ponad władzą ustawodawczą, ustanawiając de facto dyktaturę ‎sędziów – w przypadku USA dyktaturę sędziów Sądu Najwyższego, czyli osób pochodzących z ‎nominacji a nie z wolnych, powszechnych wyborów. Widać jest więc wyraźnie, że cały ten trójpodział ‎władzy jest tylko prawniczą fikcją i że nie da się go pogodzić z zasadami demokracji, czyli ‎ludowładztwa, jako że stawia on de facto ponad prawem i Narodem kastę sędziowską. To jest więc idea ‎typowo feudalna, zdecydowanie archaiczna w XXI wieku.‎
    Wola obywateli jest zaś pustym słowem, jeżeli miliarder ma w praktyce niemalże nieskończenie więcej ‎do powiedzenia w sprawach państwa niż bezrobotny człowiek pracy, który ma tylko długi i jest na ‎łasce i niełasce lichwiarzy i tzw. pomocy społecznej. Tu model amerykański praktycznie niczym się nie ‎różni od szwedzkiego i tak samo są one oba bankrutami moralnymi.‎

  31. @ ontario. A to nawet Dobromir Sośnierz w Brukseli śmiał sie z reżyserki Agnieszki Holland i jej czeladki, że wrzeszcząc bezmyślnie ”konstytucja” bronią tak naprawde tradycyjnego małżeństwa 🙂 Sośnierz by ich za to nawet dobrodusznie pochwalił gdyby nie to, że wiedział iż robią to z wrodzonej głupoty i braku refleksji :)) Problem z kontstytucją jest taki, że to ”młot na czarownice”. Czyli na opozycje wobec bandy okrągłego stołu. .A tu nagle opozycja zdobyla 100 % władzy i ”młot” obróciła przeciw tym którzy go stosowali wcześniej do młotkowania niepokornych :)) A tak wyglądała konstytucja za PO i PSL (artykuł z 2013 z ”Uważam Rze” – wcześniej autor wspomniał o skandalicznym zapytaniu Rzeplińskiego do Tuska jak ewentualna negatywna decyzja TK ws OFE może wpłynąć na …budżet. OFE to wielki przekręt podobnie jak ZUS ale samo pytanie Rzeplińskiego pokazuje, że tam gdzie w gre wchodzą pieniądze nie liczy sie konstytucyjność ustawy) : ”(…) FIKCJA PRAWNA. Skoro konstytucja nie jest przestrzegana przez najwyższe wladze w kraju, to czego można się spodziewać po zwykłych sędziach i urzędnikach ? Sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego stwierdził ,ze ” SPORNE JEST W DOKTRYNIE STOSOWANIE KONSTYTUCJI RP” a sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego nazwał ustawę zasadniczą ”publicystyką”. Podobnie lekceważąco konstytucyjne argumenty Grzegorza Sowy (ws . przymusu ZUS-owskiego – dop. mój) traktowali łódzcy sędziowie prowadzący jego sprawę, którzy najczęściej w ogóle pomijali te wnioski (..).” PUENTA moja – konstytucja to ściema. W sądzie nic nią nie zwojujes,z bo to …publicystyka. To faktycznie słaba konstytucja – czytałem ją i czytałem te majową z 1791. Ta majowa budzi więcej sympatii. Pytanie jednak czy sedziowie za czasów PO nie szanowali konstytucji Kwaśniewskiego, bo uważali ją być może słusznie za bubel prawny czy dlatego by im obywatel nią nie machał przed oczyma jak natrętna mucha , bo oni mają swoje kodeksy i basta ? Oto jest pytanie….

  32. Twój komentarz czeka na moderację.

  33. Generalnie – klęska PO (a także SLD i Kukiza) poza kilkoma wielkimi miastami, gdzie ‎najprawdopodobniej będzie rządzić PO, co będzie jednak złe dla tych miast. Zastawiana wygrana ‎Trzaskowskiego w pierwszej rundzie, dobry wynik PSL i to, że młodzi podobno głosowali w większości ‎na PiS. Ale znamy na razie tylko wyniki sondaży, rozumem że tzw. exit polls, ale nie mogę znaleźć jak ‎i kiedy były one robione, na jak licznej próbce i przede wszystkim kto je robił.‎

  34. Jan Calabrese Nowak 21 października o godz. 21:49‎
    Widzę, że stać jest ciebie już tylko na (oględnie mówiąc) mało kulturalne ataki ad personam, ‎wymyślanie mi od „kreatur”, „skończonych łajdaków i cyników”, „głupków”, „degeneratów”, „dzieci ‎systemu” (ciekawe którego?) i używanie słów na „k”, rodem z wiadomej knajpy oraz dopisywanie się ‎do chamskich bluzgów pewnej paniusi, wyrzuconej za nie nawet z blogu ateistów, pisanie o mnie, że ‎się „naćpałem” etc.‎
    Poza tym, to nie ma czegoś takiego jak „uczciwi doradcy podatkowi”, skoro ich zadaniem jest ‎minimalizacja podatku, co samo w sobie jest przecież czynnością wysoce amoralną, jako że wtedy ‎osoby, które nie jest stać na takowych doradców, płacą niezasłużenie wyższe podatki. Zrozum też, że ‎obowiązujący dziś na świecie system kapitalistyczno-oligarchiczny jest taki, że nie można poradzić ‎sobie na rynku bez komplikowania prawa podatkowego i bez „optymalizacji podatkowych”. I przecież ‎prawdą jest, że każdy rząd się sam wyżywi i że trzeba byc bardzo naiwnym, aby o tym nie wiedzieć i ‎tego nie rozumieć.‎
    Poza tym, to jeśli masz firmę, to w niej pracują za ciebie i na ciebie pracownicy najemni, a twoi ‎księgowi i prawnicy dbają o to, aby wszystko było zgodne z prawem, a przynamniej z jego literą. Zgoda ‎‎- aby założyć firmę dającą zysk, trzeba znać się na biznesie, ale jeśli działasz nielegalnie, to znaczy, że ‎jesteś kryminalistą i nie sądzę, aby było rozsądne się z tym publicznie chwalić, jako że twój adres jest ‎przecież znany odpowiednim władzom. Jeżeli oszukiwałeś na podatku wystawiając lipne faktury, to ‎znaczy że okradałeś także i mnie, a więc muszę o tym zawiadomić odpowiednie władze.‎
    Co do gotówki, to niebawem będzie tak jak w Australii, gdzie wszelakie pensje, zasiłki, renty i ‎emerytury są od dawna wpłacane tylko na konta bankowe. W Australii i także w Polsce zamiata się też ‎piasek na plaży, tyle, że ty na plaży chyba nigdy w życiu nie byłeś. Kopanie rowów, aby potem je ‎zasypywać, to jest zaś stary pomysł Keynesa, aby dać ludziom pracę, byle jaką pracę, w warunkach ‎strasznego kryzysu lat 1930-tych i spowodowanym tym kryzysem brakiem zapotrzebowania na ludzką ‎pracę, aby w ten sposób rozruszać gospodarkę, wpędzoną w głęboką recesję przez liberałów i ‎konserwatystów, zwolenników nieinterwencji państwa w gospodarkę – tych samych, którzy w ‎Niemczech swą dogmatycznie wolnorynkową polityką spowodowali dojście do władzy nazistów.‎

  35. Ad 22 października o godz. 8:49
    Wiem kto robił te sondaże, ale dalej nie wiem jak ‎i kiedy były one robion i na jak licznej próbce.

  36. Jan Calabrese Nowak 21 października o godz. 23:44‎
    Od intepretowania POLSKIEJ Konstytucji mamy nasz własny POLSKI Trybunał Konstytucyjny, a nie ‎Sąd Najwyższy czy też inne sądy, łącznie z europejskimi. Wsteczna Konstytucja 3 Maja z jej obcym ‎‎(niemieckim) monarchą, poddaństwem chłopów i dominującą religią rzymską oraz karami za apostazję ‎nie zasługuje dziś nawet na splunięcie w jej stronę. Pytam się też, dlaczego nie obchodzi się w Polsce ‎znacznie ważniejszej rocznicy zniesienia poddaństwa chłopów przez cara? Dlatego, że to zrobił car, ale ‎to było przecież znacznie bardziej postępowe i nowoczesne niż ta cała feudalno-klerykalna ‎trzeciomajowa konstytucja.‎
    Poza tym, to nie da się uniknąć podatków i innych danin na rzecz państwa, a składka na ZUS swoją ‎drogą NIE jest podatkiem, gdyż za nią otrzymuje się jak najbardziej realne świadczenia -czy to ‎emerytalne czy to rentowe. Jak ci to już tłumaczyłem, ta składka musi być przymusowa, jako że ‎dobrowolność składek na ZUS skończyłaby się tym, że ci, którzy płaciliby składki musieliby później ‎utrzymywać tych, którzy owych składek nie płacili, ale w momencie osiągnięcia wieku emerytalnego ‎podnieśliby raban, że nie maja z czego żyć.‎

  37. Ciekawy artykuł: Dlaczego nie ma dobrych pracowników? Bo pracodawcy zarżnęli etos pracy
    Tam, gdzie problemy kadrowe i podwyżki są dziś największe, przez lata panował brak szacunku dla ‎pracowników. Można zakazać zrzeszania się, można ukręcić łeb związkom zawodowym, można ‎zastąpić umowy o pracę elastycznymi kontraktami, można pompować nam do głów konieczność ‎wielokrotnego przebranżawiania się, ale wtedy zapomnijcie o etosie pracy i lojalności pracowników. ‎Owoce już zbieracie.‎
    Lizbona, pastelería – czyli ciastkarnia – w centrum, nieopodal placu Rossio. Kute złote kolumny, ‎szklane półki, blaty z lastryko. Tuż pod sufitem w kącie telewizor kineskopowy. I obsługa: czterech ‎mniej więcej 60-letnich mężczyzn. Spędzili tu całe zawodowe życie. Serwują pastéis de nata. Nie ‎spieszą się: akurat gra Benfica. Eleganccy i fachowi podczas każdej podbramkowej sytuacji przestają ‎zwracać uwagę na gości. ‎
    ‎- Ale jak to?! – zapytałby polski klient z oburzeniem. – Przecież przychodzę tu wydać pieniądze! Nie ‎chcą?‎
    ‎- Ale jak to?! – wykrzyknąłby polski pracodawca. I policzył, ile czasu pracownicy spędzili, ‎bezproduktywnie gapiąc się w telewizor.‎
    Niemal żadna lizbońska pastelería nie miałaby prawa przetrwać w Polsce.‎
    http://wyborcza.pl/7,155290,23970543,dlaczego-nie-ma-dobrych-pracownikow-bo-pracodawcy-‎zarzneli.html#a=100097&c=145&s=BoxBizLink

  38. Prof. Hartman głosuje w 1981.

    Nie ma lekko.
    W tym odcinku, pod pluszowym sztandarem w drodze na politykę i godne w niej miejsce, prof. Hartman wreszcie odkłada pogadnki filozoficzne i wkracza sam na karty Historii.
    Emanuje z blogu prawem, w którym KONSTYTUCJA jest symbolem bezprawia, i sprawiedliwością będącą takiego prawa wynikiem, nakazującym kneblowanie symbolu odebranych nam wartości zakazem USTAWOWYM (prawo wyborcze i tzw. „cisza”).
    Profesor, jak przenikliwie, dostrzega, że CISZA NAD KONSTYTUCJĄ to dla wkraczających w Rok 1981 naturalny imperatyw prawa i sprawiedliwości.

    Gdzie znajdziemy Profesora na tej drodze za pół roku?
    Myślę, że na tym etapie Profesor stopniowo wyczywa już, że orwellowskie tango z Edkiem warte jest mszy w Brukseli.

    Jeśli tak, z żalem, ale poprę te kroki swym głosem w wyborach, bo syty filozof to filozof trzeźwy i płodny (a ja bardziej lubię publicystykę Prfoesora, -więcej, więcej- niż niezdarne umizgi do politycznych i blogowych mas).

  39. jan calabrese nowak
    21 października o godz. 23:44

    Norma kalizmu: jeśli nasz łamie Konstytucję, to być dobry.

    Mnie jednak interesuje postawa profesora i polityka Jana Hartmana. Podoba mi się, że jako antyklerykał murem stoi za klerykalną Konstytucją i nawet swoje poparcie wyraża, nosząc koszulkę. Nie podoba mi się jednak, że jako czciciel Konstytucji, nieustannie łamie Konstytucję, stosując zakazaną przez Konstytucję cenzurę prewencyjną… Widać niektórym wolno więcej. Jeśli pan Jan Hartman zostanie radnym (czego życzę), to jakoś to dziwnie: będzie stanowił prawo i zarazem łamał prawo…

  40. Postawmy sobie pytania o autentyczność PiS i Patryka Jakiego. Lubie nawet PJ-ota , bo pan Patryk troche posprzątał bałagan reprywatyzacyjny oraz skutecznie wyprowadził z równowagi USA i Izrael swą ustawą o IPN, co spowodowało wściekły atak na Polske wszak niemalże kolaborującą z Hitlerem w latach 1939 -44 😉 aż nawet mój przyjaciel szwedzki żyd i mason (szwedzka masoneria jest nieco mniej zdegenerowana niż te iluminackie ”Wielkie Wschody Francji” 😉 ) pytał sie mnie : ”Co jest nie tak z żydami, że tak wszystkich wkurzają ?”. Powiedziałem mu : ”Żydzi (politycy) są jak ten przyslowiowy złodziej co krzyczy najgłośniej : ”łapaj złodzieja !” 🙂 Prowokują z premedytacją zadymę a potem udają niewiniątka i strugają ofiare antysemityzmu . Bo ”antysemityzm” to ich biznes”. Troche jak Materazzi mówiący w finale Mundialu do Zidana co by zrobil z jego siostrą. Wiemy jak sie to skończyło – genialny Zizou zszedl z czerwoną kartką za strzał z bańki a Włosi wygrali mecz. Taka metafora izraelskiej polityki 🙂 Ale wróćmy do PiS i Jakiego. Otóż kiedy pan Patryk jest sobą, kiedy jest prawdziwy ? Gdy mówił w 2016 że nie należy przymuszać rodziców do szczepień – co jest logiczne bo skoro wymagana jest pisemna zgoda rodzica na szczepienie pociechy, to jaka wartość prawna jest takiej zgody, skoro jej brak powodowałby kary pieniężne i prześladowania ze strony sanepidu czy innego urzędu ?? ; to tak jak w filmie kryminalnym bandyta przystawia rewolwer do glowy i każe podpisać jakiś dokument (np. akt darowizny) – czy był autentyczny wówczas gdy jako jedyny byl niedawno przeciw dalszemu procedowaniu ustawy o obowiązku szczepień ? Bo to ostatnie wygląda jak podlizywanie sie ”młodym, wykształconym słoikom i lemingom z wielkiego miasta” i zgrywanie ”nowoczesnego” pisiora ;)) Patryk Jaki jako jedyny z obozu pisowskiego glosujący przeciw ustawie obywatelskiej ws szczepień robi smutne wrażenie Bronka Komorowskiego, który jako jedyny w PO glosował w obronie WSI. Nawet niezbyt moralny platfus Sławomir Nitras który potrafił oszkalować rywala politycznego, bo wiedział ze błoto sie przylepi i nie odlepi zbyt szybko – pisał mi że ”Być może mnie zaskoczy …” ale popierał działania Antoniego Macierewicza ws likwidacji WSI . Taka dygresja. Kiedy PiS jest autentyczny – wtedy gdy puścił film o zagrożeniu islamskim ze strony kandydatów PO w wielkich miastach czy wtedy gdy po cichu zamawia kontyngenty pracowników z Uzbekistanu, Pakistanu , Bangladeszu i z połowy Azji ? Gdzieś nawet rzuciła mi sie w oczy informacja o 10 mln Filipińczyków ale to wygląda aż nieprawdopodobnie jak kaczka dziennikarska …. A PiS (PC) i Adam Glapiński obecny szef NBP, też mają od 1993 roku udział w niszczeniu ustawy Wilczka i stopniowym powrocie do komunizmu w gospodarce (ponoć w obronie plockiej Petrochemii i fetyszu wszystkich socjalistów, czyli ”miejsc pracy” w paliwowym kombinacie ) , co tez przyczyniało sie do zmniejszenia wolności gospodarczej, ergo mniejszych płac i emigracji. I teraz 3 mln polskich emigrantów ekonomicznych którzy uciekli z kraju PiS zamienia na miliony Azjatów i Ukraińców. Coś nie hallo ….Bardzo nie hallo. O Polakach z Kazachstanu zapomniano zupełnie – tylko są przedmiotem w kampanii wyborczej. Tak – PiS musi nie tyle popracować nad spontanicznością co nad wiarygodnością i autentycznością. Muszą trenować autentyczność :))))) Trzeba sie nauczyć być sobą :))

  41. LK
    21 października o godz. 23:28
    Spokojnie, są jeszcze demokratyczne instytucje i procedury, opinia publiczna czy wolne media. I choć nie wszystko dzieje się jak najlepiej, na tym najlepszym ze światów, to w demokracji socjalistycznej już żyłem i mówię: bolszoje spasiba.

  42. @jck
    Na skargę do Brukseli?
    To i tak lepiej (bo tam są instytucje do składania skarg i każdy może) niż lecieć za rządowe pieniądze z płaczem zranionej osobowości do Waszyngtonu jak to robiła niejaka Fotyga. Ministrówa od zagranicy.
    Hi hi hi!

  43. No i dlatego trzeba pozbyć się ciszy wyborczej.
    Faktycznie taka manifestacja ze strony Wałęsy nie uchodzi. Są tacy, którzy jeszcze pamiętają falandyzację prawa.

  44. LKx500
    22 października o godz. 8:33

    „Goń się leszczu”…

  45. „Tym samym pojawienie się w lokalu wyborczym [Lecha Walesy] w koszulce z wiadomym napisem jest agitacją. ”

    Tak rozumujac to pojawienie sie Lecha Walesy w lokalu wyborczym tez jest agitacja. Bo chyba nikt nie wierzy, ze glosowal na PiS 😉

  46. Nie, no bez przesady. A jakby poszedł w koszulce z napisem „Polska”, albo w koszuli z jednym rękawem w kolorze białym, a drugim w kolorze czerwonym, to też by naruszył ciszę wyborczą? Idąc tym tropem można uznać, że przez sam fakt, iż Wałęsa poszedł głosować, naruszył samym sobą ciszę wyborczą (no bo jest Wałęsą). Miał pójść w koszulce z napisem „konstytucja”, tyle że litery „ty” i „ja” byłyby zamazane?

  47. No to naruszył czy też nie naruszył? That is the question!

  48. pombocek 21/10 21:12

    ”A skąd wytrzasnąłeś wrzaski w lokalu wyborczym i czemu z tym do mnie?”

    Stąd wytrzasnąłem? Z wpisu pombocka 19:10

    ”gdybym szedł do swojej komisji wyborczej np. z okrzykami „Niech żyje prawo!”, „Przestrzegajmy prawa!”, musiałbym, jako ateista, iść czym prędzej po głosowaniu do spowiedzi.”

  49. pombocek 21/10 21:12
    Kto mieczem wojuje…

  50. Ontario 22 października o godz. 11:16‎
    Mnie też się podoba kliniczny wręcz przypadek kalizmu w wykonaniu profesora etyki Hartmana, czyli ‎zasada moralna, że jeśli to nasz łamie Konstytucję, to być to dobry uczynek oraz to, że jako ‎antyklerykał murem stoi za klerykalną Konstytucją i nawet swoje poparcie jej wyraża, nosząc koszulkę ‎z odpowiednim napisem.‎

  51. Gotkowal 22 października o godz. 12:31‎
    Konkretnie, to gdzie są te demokratyczne instytucje i procedury, wolna opinia publiczna czy też wolne ‎media? Może w układzie Alfy albo Proximy Centaura albo nawet w innej Galaktyce, ale na pewno nie ‎w naszym Układzie Słonecznym. O najlepszym z możliwych światów, to mógł sobie mówić i pisać ‎Gottfried Wilhelm Leibniz – arystokrata i pięknoduch (co prawda genialny), nie patrząc oczywiście na ‎dolę ówczesnych chłopów pańszczyźnianych. A PRL-owska demokracja socjalistyczna była niemalże ‎nieskończenie bliżej ideału demokracji niż obecna demokracja burżuazyjna, w której może co prawda ‎możesz swobodnie głosować, ale tylko na kandydatów i partie koncesjonowane przez rządząca nami ‎plutokrację.‎

  52. KLLK 22 października o godz. 18:53‎
    Tylko na tyle jest ciebie stać? „Goń się leszczu”? Spadłeś na poziom premiera i jego banksterskiej ‎sitwy, prezydenta Legionowa itp. luminarzy kultury osobistej.‎

  53. Mały Fizyk 22 października o godz. 21:55‎
    W państwie prawa, to ajent B. dawno temu bylby pozbawiony praw obywatelskich, a więc też i ‎wyborczych.‎

  54. Obserwatoriumpolityczne.pl 23 października o godz. 3:42‎
    Tu nie chodzi o sam wyraz „konstytucja”, ale o polityczny kontekst w którym on został użyty. ‎Pamiętaj, że Szwejka wsadzono do ciupy za wznoszenie okrzyków „Niech żyje cesarz”, jako że ‎zakwalifikowano je, zresztą na 100% słusznie, jako polityczną prowokację skierowaną przeciwko C. i ‎K. (K. u. K.) monarchii.‎

  55. Pan Jan Hartman, profesor etyki a UJ, POPiSał się też, jak ostatnio Schetyna, ten kandydat na premiera ‎Polski i stróża prawa oraz moralności, wyznawaniem tzw. moralności Kalego, czyli zakłamanej ‎moralności, przypisywanej Murzynom przez europejskich kolonizatorów i ich zwolenników typu ‎grafomana Sienkiewicza. Innymi słowy – wstyd Panie Profesorze i wstyd Panie Premierze in status ‎nascendi. Moralność nie może być bowiem relatywna, nie może opierać się ona na zasadzie, że ”jest ‎złym uczynkiem, jeżeli ktoś obrazi Profesora Hartmana, ale jest dobrym uczynkiem, kiedy Profesor ‎Hartman obrazi kogoś” albo „jest złym uczynkiem, jeżeli do władzy dopuszczony jest polityk-‎kryminalista z przeciwnej nam partii politycznej, ale jest dobrym uczynkiem, jeżeli do władzy ‎dopuszczony jest polityk-kryminalista z naszej partii politycznej”.‎ 🙁

  56. Jan Calabrese Nowak 22 października o godz. 11:39‎
    Uważaj, bo zaraz ciebie za a n t y s e m i t ę uznają. Pamiętaj, ze a n t y s e m i t ą jest każdy, kto mówi ‎prawdę o Żydach i Izraelu.‎

  57. Jan Calabrese Nowak 22 października o godz. 11:39‎
    Zawodowy polityk nigdy nie jest uczciwy i ma zawsze co najmniej dwie twarze – jedną ‎przed, a inną po wyborach, jedną dla plebsu, a drugą dla elit (mistrzem był tu były premier Australkii, ‎niejaki Bob Hawke).‎
    Co do szczepionek, to nie jest to sprawa, która może być rozstrzygnięta przez prawników czy nawet ‎demokratycznie, a tylko przez niezależnych ekspertów, czyli lekarzy, biologów, biochemików etc., ale ‎na 100% niezależnych od biznesu farmaceutyczno-medycznego.‎
    Co do WSI, to żadne normalne państwo nie pozbywa się z dnia na dzień swojego wywiadu, mimo iż w ‎każdym wywiadzie znajdują się zawsze podwójni agenci. Najwyżej, wzorem np. III Rzeszy, powołuje ‎się obok istniejącego wywiadu, czyli wówczas Abwehry, osobny i niezależny wywiad, w przypadku III ‎Rzeszy wywiad SS (Sicherheitsdienst des Reichsführers-SS czyli SD, Służba Bezpieczeństwa ‎Reichsführera SS).‎
    Tak samo też PiS jest autentyczny i wtedy gdy puścił on film o zagrożeniu islamskim ze strony ‎kandydatów PO w wielkich miastach i wtedy też, gdy po cichu zamawia on kontyngenty pracowników ‎z Uzbekistanu, Pakistanu, Bangladeszu i z połowy Azji, gdyż działa on, tak samo jak PO czy ‎Nowoczesna a nawet PSL i SLD oraz Razem, czyli w interesie zachodniego kapitału, a nie w interesie ‎Polski i Polaków.‎
    Adama Glapińskiego, obecnego szefa NBP, znam zaś z czasów studenckich i wiem więc, jak to on już ‎wówczas robił karierę polityczną w organizacjach koncesjonowanych przez PZPR oraz szukał ‎jednocześnie kontaktów na tzw. Zachodzie.‎
    Nie masz też pojęcia o tym, czym jest komunizm w gospodarce, jako że jest to gospodarka oparta o ‎zasadę „każdemu według jego potrzeb, od każdego w miarę jego możliwości”. Takiej gospodarki ‎oczywiście nigdy i nigdzie na naszej planecie nie było a ogromna większość ekonomistów uważa, że ta ‎zasada jest tylko ideałem, do którego można się co prawda w teorii zbliżać, ale nigdy się go nie ‎osiągnie, podobnie jak np. możemy zbliżać się do szybkości światła. ale nigdy jej nie uzyskamy, gdyż ‎wymagałoby to zużycia nieskończonej ilości energii.‎
    A te trzy miliony plus emigrantów ekonomicznych którzy uciekli z Polski po roku 1989, to są ofiary ‎kapitalizmu rynkowego wprowadzonego w Polsce przez Balcerowicza przy pomocy Mazowieckiego, ‎Wałęsy, Michnika, Kuronia i praktycznie wszystkich polityków z partii, które miały po roku 1989 ‎swoją reprezentację w parlamencie. Nikt z naszych polskich zawodowych polityków nie ma tu więc ‎czystych rąk.‎
    Natomiast Polacy nie chcą emigrować z Kazachstanu do Polski, gdyż mają tam dobrą pracę i dobrą za ‎nią zapłatę, a w Polsce byli by albo na bezrobociu, albo też na płacy minimalnej.‎

  58. Ontario 22 października o godz. 11:16‎
    Trefny na tym blogu jest niewinny wyraz „a n t y s e m i t y z m”. 😉 No cóż, musimy widać kochać ‎Arabów i Abisyńczyków.‎

  59. ggry
    23 października o godz. 11:39

    W imię tatki i matki, jeszcze nie widzisz, że „lokal wyborczy” sam sobie wymyśliłeś?

  60. @ontario
    22 października o godz. 11:16

    Zle interpretuje p. Konstytucje i zakaz cenzury prewencyjnej. On NIE dotyczy prywatnych wydawnic i prywatnych blogow.

    Tu obowiazuja reguly POLITYKi: „…zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi.” http://www.polityka.pl/opolityce/1508316,1,zasady-publikacji-komentarzy.read

  61. Kogo naprawde obchodzi dzis Walesa…jest on de facto obciazeniem dla kazdego kogo poprze.

  62. Oczywiscie wszyscy tzw. przedstawiciel mniejszosci seksualnych, ktorzy uwazaja, ze powinni swoje preferencje do uprawiania milosci demonstrowac publicznie – zakladajac koszulki KONSTYTUCJA bronia tezy, ze malzenstwo to zwiazek kobiety z mezczyzna…. i to taka polska specyfika i groteska. Jak Hartman na lewicy

  63. Andrzej Falicz 24 października o godz. 10:13
    Racja!

  64. Mały Fizyk 23 października o godz. 18:40‎
    Czyli że konstytucja, tak jak demokracja, kończy się po przekroczeniu progu prywatnego domu czy ‎biznesu. Dobrze o tym wiedzieć.‎

  65. Andrzej Falicz 24 października o godz. 10:16 ;-)!

css.php