Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Monika Jaruzelska

28.10.2018
niedziela

List do Moniki Jaruzelskiej

28 października 2018, niedziela,

Szanowna Pani,
pozwalam sobie napisać do Pani list otwarty, bo zwracam się do Pani jako polityczki, a sprawa, którą chciałbym poruszyć, ma naturę społeczną. Swoje uwagi, a w istocie apel, który tu pragnę sformułować, kieruję nie tylko do Pani, lecz również do Pani obecnych i przyszłych wyborców.

Przede wszystkim chciałem zapewnić Panią o swoim szacunku – mimo znacznej różnicy poglądów, jaka nas dzieli. Jest takie powiedzenie: „nie ma wroga na lewicy”. Oznacza ono, że w imię ideałów sprawiedliwości społecznej, wolności, równości i demokracji trzeba porozumiewać się ponad podziałami, których na lewicy przecież nie brakuje. Ten list jest próbą zawiązania takiego porozumienia.

Jako człowiek wychowany w PRL wchodziłem w epokę wolności po roku 1989 z bagażem najpowszechniejszych w mojej młodości, wręcz oczywistych wówczas przekonań w kwestiach społecznych i obyczajowych. Jeszcze przez wiele lat w okresie transformacji uważałem, że moralność publiczna wymaga wyraźnego faworyzowania modelu życia, jaki był i pozostaje najpowszechniejszy: trwała, monogamiczna rodzina, rzecz jasna oparta na związku kobiety i mężczyzny, pewien podział ról rodzinnych i społecznych mężczyzn i kobiet, jakkolwiek podział oparty na wzajemnym szacunku, a także znaczna powściągliwość w eksponowaniu w przestrzeni publicznej tematyki erotycznej – zarówno z uwagi na cnotę wstydliwości, jak i z powodu złego wpływu, jaki otwarte mówienie o seksualności może wywierać na dzieci i młodzież.

Świat się jednak zmieniał i zmieniałem się ja. Zacząłem poznawać bliżej osoby LGBT, zetknąłem się z literaturą feministyczną i samymi feministkami, feministami. W rezultacie odkryłem, że przez długi czas ulegałem pewnym uprzedzeniom i niesprawiedliwym kliszom. Teraz wydaje mi się, że wiele osób, które mają bardzo postępowe i demokratyczne poglądy w wielu kwestiach, gdy przychodzi do spraw związanych z płciowością, cofają się do swoich mentalnych skorupek, jak ślimaki, bojąc się zerwać z tym, do czego od dziecka ich przyzwyczajono. Łatwo to zrozumieć – przecież zmiana postawy to zawsze jakiś uszczerbek na własnej tożsamości. Wymaga to odwagi, nie przeczę. Twierdzę tylko, że warto. Ja taką przemianę przeszedłem – i choć w jakiś sposób rozumiem tych, którzy gotowi są sprzyjać pruderii, a nawet zakłamaniu, gdyż jeszcze bardziej niż pruderia mierzi ich „bezpruderyjność”, zbyt łatwo czasami przechodząca w obsceniczność, to przecież w ostatecznym rozrachunku liczą się prawda i sprawiedliwość, a nie to, gdzie w moralności publicznej powinny przebiegać granice między tym, co można otwarcie pokazywać i omawiać, a tym, co powinno pozostawać w dyskrecji.

Nie twierdzę, że kwestia moralności publicznej i wymaganej dyskrecji nie istnieje i nie jest ważna. Twierdzę tylko, że prawa kobiet i osób LGBT są ważniejsze, wobec czego, jeśli nie da się ich obronić bez wielkich ulicznych demonstracji i zakrojonych na szeroką skalę akcji edukacyjnych, to trzeba takie kroki przedsiębrać. Oczywiście najlepiej, gdy robi się to kompetentnie i z kulturą.

Ale tak właśnie dzieje się w naszym kraju! Akcje Kampanii Przeciw Homofobii oraz organizacji kobiecych odznaczają się niezwykle wysokim poziomem etycznym i intelektualnym. Porównanie języka, jakim przemawiają ci, którzy każą „sodomitom” – w najlepszym razie – siedzieć cicho, z językiem edukatorek i edukatorów seksualnych, działaczek i działaczy feministycznych oraz obrońców praw mniejszości seksualnych wypada jednoznacznie. Odważna i szlachetna akcja Tęczowy Piątek, do której ostatnio odniosła się Pani bardzo sceptycznie, nie miała w sobie żadnej zajadłości, nikogo nie obrażała i nie pomawiała – tak jak z pomówień i inwektyw składają się dyskursy wrogów osób LGBT w ogólności i przeciwników tejże akcji w szczególności.

Jak wygląda zderzenie uprzedzeń z rzeczywistością, można przekonać się samemu, zestawiając wypowiedzi tych, którzy, jak episkopat, protestowali przeciwko Tęczowemu Piątkowi, bez żadnych podstaw i wbrew zdrowemu rozsądkowi pomawiając organizatorów o „promowanie homoseksualizmu”, z wypowiedziami Kampanii Przeciw Homofobii oraz uczestników akcji. Poziom kultury i empatii w mówieniu o trudnych sprawach przeżywania swojej tożsamości płciowej przez młodzież i doświadczeniu konfrontacji z nieprzyjaznym mniejszościom seksualnym otoczeniem rodzinnym i szkolnym zasługuje na najwyższy szacunek. Tęczowy Piątek zachęca nauczycieli, by reagowali na nienawistne i obraźliwe wypowiedzi uczniów na temat osób LGBT, a także dawali wsparcie uczniom, którzy czują się osamotnieni i zagrożeni z powodu swojej mniejszościowej orientacji seksualnej.

Trzeba być doprawdy podłym, by deprecjonować dawanie wsparcia krzywdzonym… Tak się jednak u nas dzieje. Na tym jednak nie koniec. Tęczowy Piątek ma też pełne wyrozumiałości i niekłamanej empatii przesłanie do rodziców dzieci należących do mniejszości seksualnych. Proszę przeczytać ten cytat z materiałów edukacyjnych upowszechnianych w czasie Tęczowego Piątku:

Są rodzice, którzy byli w stanie przyjąć informację o homoseksualności swojego dziecka spokojnie. Inni natomiast przechodzili przez proces zbliżony do żałoby, z towarzyszącymi jej fazami szoku, zaprzeczenia, gniewu, poczucia winy i utraty. Jeśli więc przeżywasz tego rodzaju uczucia, jest to całkowicie zrozumiałe, biorąc pod uwagę stosunek naszego społeczeństwa do lesbijek, gejów i osób biseksualnych. Nie potępiaj siebie za to, co czujesz. […] Ponieważ kochasz swoje dziecko, postaraj się – ze względu na nie i na siebie – przejść do kolejnego etapu, podążać ku obszarom akceptacji, zrozumienia i wsparcia. Chociaż może ci się wydawać, że straciłeś córkę lub syna – wcale tak nie jest. Twoje dziecko jest tym samym człowiekiem, którym było wczoraj. Jedyną rzeczą, którą straciłaś, jest twoje własne wyobrażenie o dziecku i sposób, na który ty je rozumiałeś (cytat z Gazeta.pl/u>)

Nazywanie Tęczowego Piątku fiestą jest niesprawiedliwe i polega zapewne na odruchu lekceważenia deprecjonującego zabawową konwencję, jaką przyjmują najczęściej demonstracje osób LGBT oraz ich przyjaciół, upominające się o akceptację społeczną, szacunek i równe traktowanie. Czy mieliby demonstrować z racami i w podkutych butach? A może mieliby siedzieć w domu, bo „seksualnością się nie epatuje”? Takie opinie to utwierdzanie dyskryminacji – miałyby w sobie jakąś rację, gdyby wokół gejów i lesbijek nie było już pogardy i nienawiści.

Ale przecież jest! Jest, chociaż mniej niż w czasach, które bardzo dobrze pamiętamy. Dlaczego mniej? Właśnie dlatego, że są organizacje, którym chce się działać, są akcje, które są widoczne, i jest edukacja, która dociera do milionów. Tęczowy Piątek akurat fiestą nie jest (tak jak bywają nią – i dobrze – marsze równości). Jest tradycyjną akcją edukacyjną, zresztą utrzymaną w bardzo oczywistych ramach wartości konstytucyjnych: równości, wolności i niedyskryminowania. Nie ma tu żadnego drugiego dna ani ukrytych celów. Jakże moglibyśmy być przeciwko niej? Zwłaszcza my, ludzie lewicy?

Dobrze, że w swej wypowiedzi podniosła Pani argument agresji. Tak, roztropność nakazuje unikać prowokowania. Ale czym innym jest prowokowanie złych ludzi, a czym innym lęk przed nimi. Jakże nisko musielibyśmy upaść, by w działalności publicznej miała nas powstrzymywać obawa, że jacyś chuligani będą nas obrzucać wyzwiskami, a nawet kamieniami. Doprawdy, nie bądźmy tchórzami i nie udawajmy, że chodzi o roztropność tam, gdzie tak naprawę powoduje nami niechęć.

Bardzo proszę Panią o danie szansy drugiej stronie, a więc po prostu o zapoznanie się z faktami i z materiałami akcji Tęczowy Piątek, a także innych akcji podejmowanych w obronie osób LGBT.

Lewica musi być zawsze po stronie słabszych – wyśmiewanych, zastraszanych, bitych, wyzyskiwanych, spychanych na margines. Czy są to zatrudnieni na czarno, czy są to imigranci, czy są to samotne matki, geje i lesbijki, lokatorzy wyrzucani na bruk – wszyscy bez wyjątku. Właśnie dlatego nie ma wroga na lewicy, że w lewicowym poglądzie na świat człowiek nie może być wrogiem. Naszym wrogiem jest system społeczny i ekonomiczny, który nie daje równych szans wielu ludziom i wielu dyskryminuje. Z ludźmi tego systemu jesteśmy w sporze i domagamy się, aby system poprawić. Jednak nawet oni – wielcy kapitaliści i potężni politycy strzegący ich interesów – nie są wrogami, choć nie są przyjaciółmi. Chcemy z nimi rozmawiać, a nie okładać kułakami. Jednak wszyscy, którzy walczą z niesprawiedliwością i dyskryminacją, nie tylko nie są naszymi wrogami, lecz są naszymi przyjaciółmi.

Apeluję do Pani, abyśmy nie deprecjonowali naszych przyjaciół i nie rzucali im kłód pod nogi. Jeśli chcemy, aby świat stawał się lepszy, łączmy swe siły i nie pamiętajmy sobie urazów. No i zmieniajmy się w środku – nikt wszak nie jest tak mądry, żeby nie mógł stać się mądrzejszy.

Z wyrazami szacunku
Jan Hartman

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 68

Dodaj komentarz »
  1. Prawdopodobnie sprawa mandatu prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej skończy się w sądzie. Dotąd w takich sprawach stwierdzano wygaszenie mandatów samorządowców, mamy nadzieję, że teraz będzie tak samo

  2. Panu profesorowi gratuluję osiągnięcia wyższego stopnia iluminacji, czym, oczywiście, sam się pochwalił.

  3. Ładne, nie powiem. Powiem w zamian a raczej napiszę – mój list otwarty byłby znacznie krótszy. Ograniczyłby się mianowicie do podpisu i wszystkich kolorowych okładek, za osłoną których pani Monika Jaruzelska afiszowała się publicznie bez zbędnej pruderii i zahamowań ze wszystkim, co wydarzyło się w Jej życiu prywatnym.
    Zarzucanie wobec powyższego innym nadmierne afiszowanie się publiczne ze szczegółami własnego życia intymnego brzmi co najmniej niewiarygodnie. Zalatuje ponadto mizerią (sapienti sat 😉 jak podejrzewam) i dulszczyzną.
    Dziękuję za uwagę, miłego.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Świetny tekst wart upowszechnienia. Dziękuję.

  6. Lewica ma się o co bić: milion dzieci w Polsce niedożywionych, dyskryminacja kobiet (zarobki, stanowiska) jak np w „Polityce” ok. 80 % stanowisk mają mężczyźni; śmieciówki, robota na czarno… Dobrze, że lewicowiec pan Jan Hartman przypomina o tym pani radnej Monice Jaruzelskiej.

  7. Niepotrzebnie i tak dużo pisze pan, panie Janie Hartmanie, o błahej koalicji PiS-SLD, jak może rządzić po ostatnich wyborach w powiecie koneckim.

  8. „Bardzo proszę Panią o danie szansy drugiej stronie, a więc po prostu o zapoznanie się z faktami i z materiałami akcji Tęczowy Piątek, a także innych akcji podejmowanych w obronie osób LGBT.”

    Chodzi właśnie o to, żeby się nie zapoznawać. A jak zaczną wątpić i się zastanawiać?

  9. Z przykrością zgadzam się z imć Kubaszko, choć oczywiście nie podzielam jego rozradowania tą sytuacją.

    Pana tekst jest idealistyczny i niepragmatyczny. Monika Jaruzelska stała się głosem pewnej grupy ludzi o poglądach lewicowych, lecz nie progresywnych. Należy uznać fakt istnienia takich osób, policzyć ich oraz docenić, że widzą w M.J. swoją reprezentantkę.

    To jest SOJUSZNICZY oddział, którego nie należy rozpraszać ani zniechęcać, zwłaszcza tuż przed ważną bitwą! To świetnie, że M.J. potrafi i chce im przewodzić.

    Jeśli zostanie zmuszona do poddańczych deklaracji – kogo będzie reprezentowała? To jest bardzo proste pytanie z równie oczywistą odpowiedzią – tych samych ludzi, co Biedroń, Nowacka. Niech więc Biedroń robi swoje, a Jaruzelska swoje. Pouczanie innych co dokładnie mają myśleć i dzielenie włosa na czworo w stylu „soyboys” – jeśli już koniecznie lewica musi to robić – zostawiłbym na spokojniejsze czasy 🙂

  10. „niedaleko pada jabłko od jabłoni”
    Monika Jaruzelska to córka generała, który był krypto-katolikiem do samej śmierci.
    W.Jaruzelski jest kolejnym przykładem potwierdzającym fakt, że ci nazywani przez religiantów „komuniści” to w większości kryptokatolicy, dzięki którym kk w PRL miał się bardzo dobrze.
    Warto przypomnieć, że Jaruzelski w 2006 roku zeznawał w procesie beatyfikacyjnym Wojtyły świadcząc na rzecz „świętości” JP2…
    Zeznawał nie tylko jako wierny kościołowi katolickiemu parafianin, ale przede wszystkim jako były prezdent RP.

    Lewica z założenia powinna składać się z ludzi reprezentujących światopogląd materialistyczny.
    Dlatego obowiązkiem programowym lewicy powinno być uświadamianie ludziom racjonalnej prawdy, a nie tolerowanie religijnej degeneracji i mentalnego zacofania.
    Monika Jaruzelska to homofobka, antyfeministka, lobbystka kościoła i kleru, kobieta popierająca nacjonalizm.
    Jej poglądy uniemożliwią pozytywne zmian, które powinny być wprowadzone w Polsce po obaleniu rządów prawicy.
    Jaruzelska to druga Ogórek.
    SLD popłełnił kolejny wielki błąd.
    https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/monika-jaruzelska-szokuje-zwolennicy-sld/vyypv7h

    Precz z homofobką, katoliczką M.Jaruzelską.!

    ps:
    Panie Profesorze słusznie krytykuje Pan homofobkę Jaruzelską, a jednocześnie toleruje Pan na swoim blogu obecność homofoba występującego pod nickiem „LK”.
    Z homofobami trzeba walczyć a nie ich tolerować!

  11. Dzisiaj, w niedzielny poranek każdy mógł się zapoznać z poglądami Pani Jaruzelskiej na poruszany w blogu temat. Ja się zgadzam, że „Tęczowy Piątek” jest fiestą (impreza, święto). Większość nazwałaby to z angielska eventem (wydarzenie). Nie ma w tych określeniach niczego, co mogłoby dyskredytować organizatorów tego wydarzenia. Nawet jeśli jak Pan twierdzi, ma ono jakąś tradycję, to trudno się zgodzić, że te edukacyjne spotkania z młodzieżą szkolną stały się elementem programów szkolnych.
    Nie ma jednej lewicy, tak samo jak nie ma jednej prawicy. Pani Monika chce się skupić na innych działaniach, o których poinformowała w audycji. Każdy z osobna nie może robić tych samych rzeczy, mieć identycznych programów do realizacji.
    Rozdzieranie szat nad oporem jaki stawia część obskuranckiej prawicy nie ma większego sensu. Przełamywanie tego oporu jest zadaniem dla ludzi światłych z otwartą głową i to bez względu na poglądy polityczne. Dzień w którym ze szkół zostanie wyprowadzone nauczanie religii i wprowadzenie edukacji seksualnej będzie tym cenniejszy, im więcej wysiłku zostanie włożone w pokonanie oporu bigotów. Tak było wszędzie na świecie, gdzie te zmiany zaszły. W niektórych krajach nie obyło się bez ofiar, czego Polsce nie życzę.

  12. Casey słusznie skrytykowała „LK” za jego homofobię.
    Od siebie dodam, że takich homofobów, którzy ani słowem nie potępiają zjawiska homobii jest tutaj o wiele więcej.
    Ich milczenie i brak krytyki w zamieszczanych opiniach to jednoznaczna postawa.

    Monika Jaruzelska to jeden z przykładów jak fatalnie religijna indoktrynacja wpływa na słabe i podatne umysły.
    Od wieków kler kościoła katolickiego indoktrynuje religijnie całe pokolenia swoich wiernych.
    Dla nich klesze pasożytnictwo, próżniactwo, oszukańcze metody bogacenia się, zazdrość, nienawiść, homofobia, antysemityzm i wiele innych chrześcijańskich „wartości” stanowią wzorce do naśladowania, a każda proklesza władza uznająca za dopuszczalne i bezkarne takie „wartości” jedynie umacnia i popiera szkodliwość społeczną tej
    instytucji, która pierze mózgi swoich wiernych, ogłupia ich religijnymi bajkami i nimi manipuluje w swoich mediach, w szkołach i ze swoich kościelnych ambon.
    Ten proceder owocuje dziś w Polsce całym złem w każdej dziedzinie życia jej społeczeństwa.
    M.Jaruzelska jak widać nie rozumie, że
    legalizacja związków partnerskich to nie są żadne przywileje.
    LGBTQ nie potrzebują żadnej łaski w formie tolerancji ani żadnych kompromisów.
    LGBTQ potrzebują należnych Im praw…
    Mniejszości seksualnej należą się takie same prawa jakie mają wszyscy pozostali obywatele Polski i Europy.
    Są takimi samymi obywatelami i płacą takie same podatki.

  13. Łączę się w smutku i w żałobie z Rodzinami ofiar zamordowanych w synagodze w Pittsburghu (US) przez religijnych antysemitów.

  14. Najwyższy czas, żeby wszyscy wierzący w boga Zydzi zrozumieli, że żaden bóg nigdy nie istniał i nie istnieje.
    Już Holokaust tego dowiódł.

  15. Casey
    28 października o godz. 17:40

    Pan Profesor Jan Hartman popiera homofoba Lecha Wałęsę, homofobiczną PO oraz homofobiczną Konstytucję. Aby udokumentować swe poparcie dla homofobicznej Konstytucji, Profesor publicznie nosi czasem koszulkę z napisem „KonsTYtucJA”.

    A, Konstytucja powinna być natychmiast zmieniona, aby zalegalizować małżeństwa homo.

    A ty, Casey, popierasz Konstytucję? Z pewnością tak, to dlaczego nie tolerujesz wolności słowa i dopominasz się o wyrzucenie kogoś z forum?

  16. Co poniektórzy udają,że tego cytatu z materiałów edukacyjnych Tęczowego Piątku niema w artykule Hartmana.Kiedyś też miałem problem z tolerancją wobec LGBT ale już dawno temu jak sobie wyobraziłem,że moje dziecko może być kochające inaczej to mi przeszło i przeszło w głębsze zainteresowanie tą tematyką.

  17. Pani Monika Jaruzelska posiada silną osobowość. Cenię u niej naturalność. Mówi co myśli, nie mówi pod polityczny interes. Myślę, że dobrze będzie jej się rozmawiało z Panem Janem Hartmanem i z Panem Robertem Biedroniem. Nooo, może ciut się pospierają, ale wojny z tego nie będzie.

  18. Każdy ma prawo do poglądów, także tych mocno konserwatywnych. I żadna norma społeczna ani tym bardziej prawna, nie zakazuje prezentowania ich publicznie. Przy czym, jeśli realizuje się własne, bierne prawo wyborcze, uczciwiej jednak zaprezentować swe najważniejsze przekonania przed wyborami. A potem to i choćby lewicowe kółko różańcowe poprowadzić…

  19. Casey 28 października o godz. 18:34‎
    Nie na temat i zapomniałeś o Palestyńczykach mordowanych niemalże codziennie przez izraelskie ‎wojsko i policję.‎

  20. Ateista i Casey
    Macie odwagę obronić przed sądem swoje stwierdzenie że jestem według was homofobem?‎

  21. @ Casey. Dziś prawdziwymi marszami przeciw homofobii są ( i będą – bo widzimy co wyprawia PiS ) marsze antyimigramckie organizowane przez np. Ruch Narodowy. Bo wśród wszystkich narodowców razem wziętych nie ma tylu homofobów czy antysemitów co wśród imigrantów islamskich. Taka prawda. Chyba nawet Leszek Miller to rozumie 😉

  22. Panie Janie,
    Ja także jestem za prawami osób z kręgu LGBT. Pisałem, że pierwszym krokiem powinno być wsparcie finansowe organizacji wspierających ten ruch, to wstyd, że np. Transfuzja jest prawie w 100% finansowana z USA i Niemiec. Jednakże, gdy pisze Pan, że: „Lewica musi być zawsze po stronie słabszych – wyśmiewanych, zastraszanych, bitych, wyzyskiwanych, spychanych na margines.”, to ja mam pytanie o jaką Lewicę Panu chodzi, bo akurat takiej, która byłaby po stronie słabszych i walczyła z niesprawiedliwością i dyskryminacją, to w Polsce po 45 roku nigdy nie było i też po roku 1989 nigdy nie było. Akurat największą grupą słabszych są tutaj sami Polacy, bez względu na podziały, gdzieś tak około 96% spośród nas, którzy ani w PRL ani po PRL nie zaznali co to jest bycie podmiotem prawa i co to jest godność. Lewica powinna walczyć z państwem dla kilku procent, którzy są jego obywatelami i korzystają z konstytucji, podczas gdy takich obywateli powinno być 100%, niczym w sławnej scenie z Samych Swoich o 100% cukru w cukrze.

  23. Lewica musi być zaś zawsze po stronie słabszych, czyli przede wszystkim ludzi pracy wyzyskiwanych ‎przez kapitał, a nie popierać chore poglądy lobby LGBTQ. Prawdziwa lewica nie popiera też nielegalnej ‎imigracji, która zabiera pracę tubylcom oraz powoduje pogorszenie płacy i warunków pracy. Ponadto w ‎lewicowym poglądzie na świat, to człowiek może byc i bardzo często jest wrogiem innego człowieka, ‎jeżeli jest to np. kapitalista wyzyskujący ludzi pracy. Zgoda – naszym wrogiem jest kapitalizm, czyli ‎system społeczny i ekonomiczny, który nie daje równych szans większości ludzi i większość z nich ‎dyskryminuje, ale jego nie zwalczy się przecież poprzez hucpy typu owego „tęczowego piątku”, które ‎tylko odwracają uwagę ludzi pracy od faktu, że żyją oni w systemie, który ich wyzyskuje, ‎marginalizuje i upadla. Ponadto, to z wrogiem, który nas od setek lat wyzyskuje, nie da się rozmawiać ‎jak równy z równym, gdyż to jest tylko rozmowa poddanego z jego panem.‎

  24. A później to Pan Profesor się dziwi, ze głosząc takowe poglądy, jak w tym wątku, nie miał Pan szansy ‎nawet na wejście do rady dzielnicy na warszawskiej Woli – dotąd głównie robotniczej, ale obecnie ‎coraz bardziej ‘middle class”. Niech sukces Pani Moniki będzie więc dla Pana Profesora przykładem i ‎jednocześnie przestrogą przed schodzeniem na pozycje lewackie, przed zapominaniem o walce klas i ‎naturze kapitalistycznego wyzysku.‎
    Z wyrazami szacunku,‎
    LK

  25. @ Kolejna, malo inteligentna karierowiczka probujaca” jechac „na nazwisku slawnego z nieslawy ojca. Ciekawe czym popisze sie Jaroslaw Walesa zdaje sie cierpiacy na pomrocznosc jasna o ile czegos nie pomylilam.Niebawem do wladzy bedzie sie pchal kot prezesa i wcale sie nie zdziwie. Polityka schodzi na psy (koty?).

  26. Tylko dureń potarza ten sam błąd.Poprzednik pana Czarzastego postawił na mizerię. ciężkostrawną.A teraz ma w słoiku zepsuty ogórek na zagrychę , w czasie opijania klęski tzw lewicy.Tylko pani Środy i jej przyjaciółek żal.

  27. @Ryszard Kubaszko
    28 października o godz. 14:18

    Wlasna madroscia mozna sie chwalic. Demonstowac wlasna glupote, to jednak wstyd 🙁

  28. Jedyną większą czyli licząca się instytucją, która wciąż w Polsce leganie dyskryminuje kobiety, i od ‎ponad 1000 lat, jest kościół rzymski zwany katolickim, jako że kobieta nie może w tym kościele ‎sprawować nawet najniższej urzędniczej funkcji, czyli wikarego, nie mówiąc już o byciu wybraną na ‎papieża, czyli szefa tegoż kosciola. I na tym więc froncie powinni skoncentrować swe uderzenie ‎zwolennicy zniesienia dyskryminacji, a nie na hucpach typu „tęczowych piątków”.‎

  29. @ głos zwykły. Nie ma na to szans. Od kiedy z ruchu socjalistycznego wykiełkował komunizm, to lewica stala sie internacjonalistyczna. A wszelkie Pana słuszne apele będzie ona sprowadzać do absurdu, czyli do … Hitlera 😉 Zresztą były mason Bronisław Wildstein zauważył, że we Francji wielki przemysł popierał lewice. Podobnie było w III Rzeszy, o której wspomniałem – Krupp i inni wsparli NSDAP. Prosze zauważyć, że Bill Gates nawołuje do globalnego socjalizmu. Trafnie zauważył JKM, że ci ktorzy wzbogacili sie na elementach wolnego rynku, już jako syci bogacze zaczynają instynktownie zwalczać wolny rynek i stają sie wręcz komunistami, po to by utrzymać swą monopolistyczną przewage na rynku. Bo lewica – polityczna lewica – sprzyja monopolom i takim ludziom jak Kulczyk, Krauze i in. Juz Robert Gwiazdowski zauważył, ze klasa średnia jest niszczona nie tylko w Polsce, bo politykom (głównie lewicowym, centrolewicowym i fałszywie ‚;prawicowym” jak PO i PiS) potrzebne są dwie kategorie ludzi : 1) liczna grupa biedaków, którą można z okazji wyborów przekupić jej własnymi pieniędzmi (”500+’)’ oraz grupka oligarchów z którymi można kręcić lody i inne ”deale”. A na politycznej emeryturze lądować w radach nadzorczych ich ifrm czy banków (np. Olechowski, Marcinkiewicz). Bo klasa średnia nie potrzebuje polityków tylko świętego spokoju by pracować a spokoju politycy nie mogą nam dać bo staną sie .. zbędni. Lewica służy utrwaleniu i zamrożeniu status quo i dlatego Bill Gates, George Soros i inni superbogacze finansują lewice. Można rzec że lewica jest konserwatywna a prawica chce zburzyć ten system. Naruszyć bankokracje i korporacjonizm a w każdym razie stworzyć im silną konkurencje. Może nieco mniej JKM który jest klasyczym liberałem a bardziej ”ordoliberałowie”. Za takowego postrzegam i Brauna i Kukiza, który na rynek patrzy bardziej z poziomu mikroekonomii (przysłowiowego producenta kartofli) a nie makroekonomii, czyli złodziejskich rynków finansowych, które generują kryzysy pokroju ”Braci Lemańskich” z 2008.

  30. A co zrobi Czarzasty z tymi ,którzy w sojusz z prezesowymi weszli w powiecie?To będzie sprawdzian ,czy coś potrafi zdziałać ,czy tylko w telewizornii bredzi/?Miller zbłaźnił się w sojuszu z prezesem, w sprawie, niby to ,sfałszowanych wyborów.Czas na wodza dzisiejszego SLD.?

  31. Gospodarzu:
    Bardzo dalece sie zgadzam. Podoba mi się bardzo sam pomysł – listu skierowanego do Moniki Jaruzelskiej, jego narracja i argumentacja. Przy czym uważam za potrzebne uściślenie, czy też skorygowanie ważnej, substancjalnie ważnej kwestii: nie tyle „system społeczny i ekonomiczny” jest wrogiem równości i sprawiedliwosci, ale źródła tego systemu. A źródła siedzą głęboko w Kościele kat. Który jest twórca wartości i normodawcą moralności publicznej – owego systemu, ktory jest systemem przemocy wobec słabych i tych, których ow system religijnej przemocy ma za słabych, innych, obcych, nieprawidłowych, złych.
    Ten rystem, oparty na religii katolickiej, jest systemem potwornym: z jednej strony do obłędu gaa się w nim o „miłości bliźniego”, a z drugiej – wskutek tej miłości (bez cudzysłowu – tak własnie wygląda miłość bliźniego w systemie katolickim) działa mechanizm opresji, wykluczenia, pogardy. Mechanizm ten działa tak, by był jak najmniej widoczny i oczywisty. I – jak widać po Pana tekście – nawet bystre i mające dużą zdolność krytyczną rozumy – mogą nie dostrzec działania tej machiny dewastującej równościowe, wolne i jasne relacje międzyludzkie, a skrycie dręczyć i poniżać.
    To jest źródło cierpień osób LGBT. Nie zła mamusia, czy zły tatuś i sąsiedztwo. To jest bowiem wtórnością. Nie sami z siebie i nie z urodzenia rodzice dręczą i zdradają włane dzieci LGBT, ale z powodu systemu, z powodu tego, że od dziecka w kościele wbito im w główki, że homoseksalista to zbok, sodomita i pedryl godzien wywalenia na śmietnik społeczenstwa, albo dokładnie tego, czego żąda w niebieskiej książeczce Wszechmogący: zatłuczenia pedryla kamieniami na śmierć.
    Wielka, zaiste nieskończona dobroć i łaska Kościoła kat polega na tym, że dziś nie nakazuje walić kamieniami w głowę sodomity. Wali go w policzek pogardą i kopniakiem w godność. A społeczeństwo jest z tego zadowolone. Jak dotąd.
    Szczęśliwie, dzięki niekościelnym a dobrym i odważnym ludziom, jest dziś i nad Wisłą lepiej niż było pod tym względem, a jeszcze bardziej po ludzku będzie w przyszłości.

  32. Panie Profesorze,‎
    Dlaczego nie zamieści tu Pan Profesor całego listu adresowanego do Pana Profesora, a który tu ‎wstawiłem? Może być z komentarzem, nawet bardzo mi nieprzychylnym, ale nie stosujmy metod ‎pewnej „mysiej” instytucji, Please!‎

  33. Pytania 29 października o godz. 14:02‎
    Lewica musi się odrodzić na gruzach SLD, Razem, Palikota, Biedronia i Nowackiej i musi się odgrodzić ‎od pomysłów typu popierania chorej propagandy lobby LGBTQ oraz sprowadzania do Polski taniej siły ‎roboczej i tzw. uchodźców z III świata.‎

  34. Do „LK”:
    Walnięty kryptogeju, homofobie.
    Pytasz czy mam odwagę udowodnić, że jesteś homofobem?
    Odpowiadam:
    Tu nie trzeba odwagi. Wystarczy zacytować kilka twoich opinii.
    Tak. Jesteś homofobem, kryptogejem a także antysemitą.
    Nie strasz nie strasz bo się ze…sz.
    Znany jesteś z tego straszenia od dawna.

    Do „ontario”:
    Pytasz czy popieram obecnie obowiązującą konstytucję?
    Nie. Nie popieram ponieważ nie ma w niej ani słowa o świeckości państwa.
    Została ona napisana pod dyktando kleru przez jego lobbystów i oczywiście powinna być zmieniona, ale nie przez przygłupów obecnie rządzących lecz przez ludzi światłych inteligentnych ateistów. Może kiedyś to nastąpi choć z takim głupim religijnym społeczeństwem nie ma na tę zmianę wielkich nadziei.

  35. Jan Calabrese Nowak 29 października o godz. 13:42‎
    Prawdziwa lewica jest zawsze z natury internacjonalistyczna, ale to nie znaczy, że popiera ona ‎narzucanie słabszym – poglądów silniejszych, w tym też na poziomie państw i narodów. Wielki kapitał ‎popiera zaś zawsze i wszędzie pseudolewicę, czyli socjaldemokratów i laburzystów, gdyż oni okazali ‎się być bardzo skuteczni w pacyfikowaniu ruchu ludzi pracy – od Niemiec po Austrię i Australię i od ‎Polski po Portugalię.‎
    JKM, czyli ten Mr 1%, jest zaś niepoprawnym głupkiem i pajacem, a więc cytując jego chore poglądy, ‎pogrążasz się tylko w oczach myślących ludzi. Zrozum, że rządzą nami elity pieniądza, czyli że ‎ustrojem UE, UK czy USA jest plutokracja, a politycy, którzy według ciebie nami rządzą, są tylko ‎kukiełkami, marionetkami wprawianymi w ruch przez plutokratów (oligarchów), czyli przez elity ‎pieniądza, i to nie przez nowobogackich Gatesów, Sorosów i im podobnych typków, a przez „stare ‎pieniądze”, czyli przez tych różnych Rotszyldów, Morganów i innych prawdziwych bogaczy, którzy się ‎swym majątkiem nie afiszują, gdyż są oni na to za cwani. Tzw. klasa średnia, to są zaś w ogromnej ‎większości proletariusze, którzy nie zdają sobie jednak sprawy z tego, że są oni de facto ‎proletariuszami i że niczego oni nie posiadają oprócz długów i podatków do zapłacenia.‎

  36. Jak na razie na dania serwowane przez , za przeproszeniem , lewicę w Polsce , nie ma chętnych . Jedna osoba – Jaruzelska Monika – wybrana w dwu milionowym mieście to nie za wiele . Szkoda 😉

    Ludzie w Polsce wiedzą że marksiści marzą o jednym – dorwać się do ich , ludzi , kieszeni . Więc mówią kieszonkowcom stanowcze NIE. Wyborca wybrał . Do następnych wyborów lewica , tak jak inne partie ma czas na prace , pokazanie ludziom swoich walorów. 5 lat to szmat czasu ale wygląda na to że sezon na tzw lewicę przeminął i nie wróci prędko. Czego ja na przykład , wcale nie żałuje .

  37. „Własną mądrością można się chwalić.
    Demonstować własną głupotę, to jednak wstyd.”
    /”mały fizyk”/

    Popieram tę maksymę, którą śmiało można zastosować w odniesieniu do wielu piszących tutaj „intelektualistów”.
    „LK” na przykład za nazwanie go homofobem zamiast przestać nim być – straszy sądem i konsekwencjami mimo, że dla każdego w miarę inteligentnego człowieka z minimum konkretnej wiedzy homoseksualizm nie jest niczym złym, żadną ujmą ani obrazą.
    W większości LGBTQ to ludzie dobrzy, spokojni, pełni empatii i wrażliwi na wszelkie zło.
    Są jednak i tacy, którzy jako kryptogeje odreagowują własną odrębność ze złością i nienawiścią, co często widać w wypowiedziach takich właśnie polityków, kleru i jeszcze paru innych.
    „LK” podając się za ateistę i antyklerykała stawia siebie jednak w jednym rzędzie ze zindoktrynowanymi religijnie ludźmi, którym kler ka-ka wpoił homofobię, antysemityzm i wszystkie inne chrześcijańskie „wartości”.

  38. LK
    29 października o godz. 13:18

    Bardzo dobrze, że napisałeś, iż kler najbardziej dyskryminuje kobiety, znosząc poligamię dla mężczyzn (taki kacyk Mieszko I miał sobie aż 7 żonek, podczas gdy żadna żonka kacyka nie mogła mieć 7 mężusiów)…

    Aaaaa, ja głosowałem na Ogórek, aby była prezydentem Polski, a ty dałeś szansę Ogórek?

  39. głos zwykły
    28 października o godz. 22:37
    „Ja także jestem za prawami osób z kręgu LGBT”
    Pytam – jakich praw ???
    Co ich takiego wyróżnia, że należą im się jakieś specjalne niedostępne NORMALNYM ludziom.
    Potem zaczniecie się domagać w menu stołówek szkolnych :ulubionych dań: koprofilów, wstępu na wybiegi w ZOO dla zoofili, do kostnic dla nekrofili.
    A co z prawami dla pedofilów – to przecież też „odmienna mniejszość”.
    a ponadto jakim prawem ZMUSZACIE nas, heteroseksualnych do akceptowania czegoś co w nas wzbudza obrzydzenie ???
    Jest takie powiedzenie – „czego oczy nie widzą , tego sercu nie żal”.
    Niech sobie robią co chcą w zaciszach swych sypialni lecz ja nie chcę tego oglądać – to moje prawo !!!

  40. Ontario
    W wyborach na prezydenta RP nie brałem udziału. Po prostu nie było na kogo głosować.‎

  41. Tanaka 29 października o godz. 14:45‎
    Widzę, iż marzy ci się Polska zdominowana przez chore psychicznie lobby LGBTQ. Ja z taka Polską ‎nie chcę mieć nic wspólnego.‎

  42. Panie profesorze,‎
    Co tu robi ten pełen wyzwisk, oszczerstw, nienawiści i gróźb wpis „Casey: z 29 października o godz. ‎‎17:28:‎
    Do „LK”:‎
    Walnięty kryptogeju, homofobie.‎
    Pytasz czy mam odwagę udowodnić, że jesteś homofobem?‎
    Odpowiadam:‎
    Tu nie trzeba odwagi. Wystarczy zacytować kilka twoich opinii.‎
    Tak. Jesteś homofobem, kryptogejem a także antysemitą.‎
    Nie strasz nie strasz bo się ze…sz.‎
    Znany jesteś z tego straszenia od dawna.‎

  43. JanJaniec 29 października o godz. 17:34‎
    Co ty wiesz o marksizmie i Marksie? Wyraźnie mylisz marksistów z bolszewikami a Marksa ze ‎Stalinem. I czy jesteś kapitalistą, czy też „tylko” użytecznym idyjotą kapitału? ;-)‎

  44. Ateista 29 października o godz. 18:00‎
    Nie straszę nikogo sądem, a tylko się pytam, czy byłbyś w stanie uzasadnić przed sądem to, że ‎publicznie nazwałeś mnie homofobem. Nie uciekaj się więc do chwytów poniżej pasa i kłamstw, bo te ‎szybko wychodzą na jaw. Homoseksualizm jest przecież aberracją, dewiacją etc., a nie normą. To jest ‎choroba psychiczna, a ją należy leczyć a nie chwalić się nią publicznie Poza tym to pytam się ciebie, ‎jak zdefiniujesz homofobię i antysemityzm? Przecież ogromna większość semitów to wcale nie są ‎Żydzi!‎

  45. Antybolszewik
    Widzę, że jesteś zwolennikiem pseudonaukowych poglądów dra Freuda, wyrosłych na tle jego ‎drobnomieszczańskich przesądów związanych z życiem płciowym i prowadzących go do sprowadzania ‎całej psychologii do analizowania tylko i wyłącznie popędu seksualnego, tłumionego wówczas przez ‎zboczoną drobnomieszczańską podkulturę klasy średniej ówczesnych C.K. Austro-Węgier (typowa ‎jednoczynnikowa pseudonaukowa pseudoteoria). Polecam ci więc na początek lekturę ‎www.fronda.pl/a/wojna-z-freudem,30357.html- cytuję fragment:‎
    Frederick Crews, amerykański literat, nieraz posługujący się ironią. (por. ‎http://www.britannica.com/EBchecked/topic/1350870/Frederick-C-Crews ), w artykule „Freud ‎Unknown” („Freud nieznany”), następująco podsumował swoje wnioski dotyczące Freuda i ‎freudyzmu:‎
    ‎- Wnioski Freuda nie zostały niezależnie potwierdzone;‎
    ‎- Wnioski te są nielogiczne;‎
    ‎- Najpierw ustalono dogmatycznie wnioski, a następnie przedstawiano je jako doświadczenie kliniczne;‎
    ‎- Jego diagnoza zawsze służyła jego własnym interesom i była wykorzystywana do celów ‎propagandowych i polemik, nieraz za każdym razem inaczej, w odniesieniu do tej samej sytuacji;‎
    ‎- Nie wiemy czy istniały jakieś osiągnięcia Freuda w leczeniu pacjentów, poza jego własnymi ‎zapewnieniami;‎
    ‎- Jego interpretacja zawsze jest arbitralna;‎
    ‎- Nie brał pod uwagę, że jako psychoanalityk powinien unikać inspirowania postawy pacjenta ‎własnymi poglądami;‎
    ‎- W efekcie, trudno stwierdzić granice, co należy do doświadczeń pacjenta, a co samego Freuda;‎
    ‎- Freud nieraz na siłę wmawiał do świadomości pacjentów obsesje doświadczeń seksualnych z ‎dzieciństwa, tworząc patologiczny efekt „fałszywej pamięci”;‎
    ‎- Zwolennicy Freuda za jego czasów tworzyli prędzej rodzaj sekty jego wyznawców, niż środowisko ‎naukowe;‎
    ‎- „Naukowa” psychoanaliza, wymyślona przez Freuda, był i nadal jest pseudonauką, która opiera się na ‎nieudowodnionych i nieudowadnialnych dogmatach i tym różni się ona od prawdziwej nauki.‎
    Jak to powiedział dawno już temu Michael Faraday, jeden z najwybitniejszych fizyków nie tylko XIX ‎wieku – „teoretyzują a nie eksperymentują, a wynikiem są błędy”.‎
    Polecam także „Zmierzch i upadek imperium Freuda” (oryg. „Decline and Fall of the Freudian ‎Empire”) autorstwa prof. Hansa Eysencka.‎

  46. Niedługo to osoby z mafii LGBTQ zaczną się domagać dla siebie specjalnych, „równościowych” ‎kopulatoriów w szkołach, przedszkolach, żłobkach i urzędach państwowych.‎

  47. Nie rozumiem dlaczego cytowanie konkretnej sensownej wypowiedzi KOGOKOLWIEK ma kogoś pogrążać w czyichś oczach ? 😉 Chyba tylko w oczach głupca … Moge nie lubić np. Jerzego Urbana (ale podobnie jak Korwin Mikke go lubie 😉 ) ale gdy we wstępniaku w NIE pisał wiele lat temu, ze Polska powinna była przystąpić do Paktu Antykominternowskiego i iść razem z Hitlerem na ZSRR, to cytuję te wypowiedź, bo ona sama ma sie bronić (lub nie ..) a nie autor tych słów Pisał to Urban zapewne z perspektywy żyda łódzkiego ale jakie to ma znaczenie skoro pisał z sensem ? W Polsce egzaltowanej i romantycznej za bardzo skupiamy sie czy autor konkretnej wypowiedzi ma teścia ubeka i czy bije żone, czy jest klawy ziomuś czy nie klawy 😉 i czy mówił to co mówił w prawilnej TV lub gazecie niż analizujemy jego tekst. Sam tekst. Oczywiscie warto tez sprawdzać czy dana wypowiedź nie jest koniunkturalna i pełna hipokryzji – tak czesto jest, bo politycy będąc w opozycji krytykują to co sami robili wcześniej rządząc ;)) – ale mniej to dotyczy Korwina czy Urbana po 1990 roku.

  48. „Jeśli chcemy, aby świat stawał się lepszy, łączmy swe siły i nie pamiętajmy sobie urazów. No i zmieniajmy się w środku – nikt wszak nie jest tak mądry, żeby nie mógł stać się mądrzejszy.”
    A tak naprawdę nic się nie zmieniło od PRL.

    Było, lecz nie minęło / o cenzurze PRL-u /

    Cenzura była absolutna
    na każdy temat w każdej sztuce
    to co tworzyłeś było ważne
    choć cenzor wtykał nos w onuce
    Redaktor jawnie cenzurował
    urzędnik gminy także sołtys
    nosił swój własny pas tej cnoty
    i swej słabości składał hołdy
    nie było więc tematów łatwych
    i zostawionych tak samopas
    nikt nie mógł więc obrażać świętych
    jak i poniżać godność chłopa
    robotnik też był nietykalny
    milicjant sędzia pielęgniarka
    nie wolno było tak od siebie
    kapitalistów zbytnio szargać
    i tak po latach Wielki Cenzor
    do panteonu wchodząc wielkich
    zniszczył swój system odporności
    i padł ofiarą Bolków cienkich
    lecz umierając pozostawił
    kukułcze jajo swej historii
    którego twory to artefakt
    dla spec-partaczy Nowej Ordy
    a Cenzor z grobu ich wyśmiewa
    i turla się ze śmiechu łkając
    bo zamiast niego cenzurują
    zastępy gnojków które trwają
    każdy właściciel swą cenzurę
    wykłada jasno na dzień dobry
    i nawet bracie nie próbujesz
    sprzedać mu obraz własnej mordy
    myślisz – jak każą, żeby przeżyć
    mówisz – co każą, bo wygodnie
    i nazywając to wolnością
    współtworzysz własne nowe zbrodnie

  49. @

    Cyfra 6 obdarza człowieka naturą twórczą i zdolnością do napisania pięknej muzyki, malowania wspaniałych obrazów, krócej mówiąc, ten człowiek daruje ludziom piękno.
    Siódemka: oznacza pełnię i doskonałość, w religii judaistycznej kojarzyła się z siedmioma dniami tygodnia, siedmioma archaniołami.

    Nic dodać nic ując ? Jednak nie, Jarosław Kaczyński powala, on jest cudotwórcą:
    Cud szósty, Jarosław Kaczyński odmawia (jak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista odmawiający władzy PRL zostaje zwolniony bez konsekwencji do domu, co więcej, nikt go nie nęka do 1989r.
    Cud Cud siódmy, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji nie ujawnia swojej teczki (ujawnia swoją teczkę dopiero po naciskach prasy i społeczeństwa kilka lat później).
    Znowu Cud ! Rajmund Kaczyński umiera 17 kwietnia 2005r. Synusiowie cichutko go chowają w tajemnicy, bez mediów, bez sztandarów i hymnów, bez przemówień o zasługach jakie włożył w utrwalanie władzy ludowej. O dacie i miejscu pogrzebu wie tylko kilka najbliższych, zaufanych osób. Rajmund Kaczyński spoczywa w odległym, zapomnianym rejonie cmentarza, bo za bardzo przeszkadzał w karierze synalkom.

  50. Te czolobitne wyrazy …szacunku (i nieukrywany serwilizm kapiacy z otwartego listu)
    to rozumiem Hartman za posrednictwem corki przekazuje zmarlemu dyktatorowi komunistycznemu, ktory zaslynal niespotykanym wyroznieniem bo az dwukrotnym odznaczeniem imienia Lenina nadanym przez wdziecznych mu p sowietow.

  51. Słuchając w popularnej rozgłośni wywiadu w którym basem, ale używając „byłam, walczyłam” osobnik płci niewiadomej przekonywał do udziału w demonstracji poparcia „braci”(„sióstr”?) przed amerykańską ambasadą, a pani redaktor mu z zapałem sekundowała, pomyślałem że na nawiedzone feministki jedynym jak mi się wydaje remedium jest transgenderyzm. Może kiedy pod damskie prysznice i do kabin wc zacznie się wpychać więcej owłosionych satyrów ze słowami „też się chciałam wykąpać, przecież mam prawo!” dotrze do nich, że wahadło się chyba zbytnio wychyliło i pora napowrót do równowagi dążyć. Bo następnym etapem będzie, kiedy trzydziestolatek przyłapany in flagranti z siedmiolatką oświadczy, że „on psychicznie też ma lat osiem i tylko się chciał w tatę i mamę pobawić, przecież dzieciom się bawić wolno w co chcą, nieprawdaż”?
    A „towarzyszka panienka” ma rację: ze sprawami intymnymi nie należy się zbytnio obnosić publicznie. Nagość, poczynając od antyku, nie jest czymś, co chować trzeba, jeśli estetyczna – to a propos rozebranych zdjęć.

  52. Przypominam nieśmiało, że to Monika Jaruzelska, a nie Jan Hartman, zdobyła JEDYNY mandat SLD w Radzie Warszawy … 😉

  53. „Naszym wrogiem jest system społeczny i ekonomiczny, który nie daje równych szans wielu ludziom i wielu dyskryminuje.”

    Jak to?
    przeciez „obalajac komune” taki wlasnie System wprowadziliscie.

  54. „nie ma wroga na lewicy”

    Jak to?
    A czemu Stalin kazal wykonczyc Trockiego?

  55. „Lewica musi być zawsze po stronie słabszych ”
    A co z Sorosem ?

  56. Off-topic
    ——————–
    Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał we wtorek w mocy karę pięciu lat więzienia dla młodego katolickiego duchownego, oskarżonego o zgwałcenie małoletniej w wieku poniżej 15 lat. Ze względu na ochronę pokrzywdzonej, sąd utajnił uzasadnienie swego orzeczenia. Jest ono prawomocne.

    Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce, która prowadziła śledztwo w tej sprawie, oskarżyła duchownego o trzykrotne zgwałcenie nastolatki. Miało się to stać w 2017 roku, gdy był on wikariuszem oraz katechetą w szkole podstawowej i w gimnazjum w jednej z miejscowości woj. podlaskiego.

    W maju Sąd Okręgowy w Białymstoku skazał go na pięć lat więzienia. Orzekł też wobec niego 10-letni zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej na mniej niż 50 metrów i kontaktowania się z nią przez 10 lat. Wydał też 15-letni zakaz wykonywania wszelkich zawodów lub działalności związanej z wychowywaniem, leczeniem czy edukacją małoletnich lub z opieką nad nimi”.
    —————————–
    Polski kler…

  57. Adam100 29 października o godz. 23:04‎
    Cud transfiguracji Bolka z powrotem w niewinnego L. Wałęsę, po tym, kiedy Bolek został prezydentem ‎RP.‎

  58. Adam100 28 października o godz. 8:36‎
    A co powiesz o niezliczonych cudach Donalda T? Np. Jego cudowne nawrócenie się na jedynie słuszną ‎religię rzymską, zwaną przez jej wyznawców „katolicką”, liczne hołdy składane przez Niego biskupowi ‎Rzymu i innym biskupom, Jego ślub kościelny z jego długoletnią kochanicą (pardon, konkubiną) czy ‎wreszcie Jego Cudowne Brukselo-wstąpienie?‎
    Pozwól, że zakończę to inwokacją: Niech żyje nam Wódz Nasz, Donald T. – Jedyny Prawdziwy ‎Zbawiciel Narodu Naszego, Nieomylny Przywódca Jedynej Słusznej Platformy Prawdziwych ‎Europejczyków i Genialny Cudotwórca. Jedna Europa, Jedni Europejczycy, Jeden Przywódca Europy! ‎Hip, hip, Hurra!‎

  59. Adam100 29 października o godz. 16:35‎
    Adam Michnik w roku 1964 wyjechał po raz pierwszy na Zachód, gdzie spotykał się z zachodnimi ‎komunistami (bolszewikami-leninowcami-stalinowcami i trockistami) .W latach 1976–1977 przebywał ‎on zaś w Paryżu, gdzie w roku 1977 wydał książkę „Kościół, lewica, dialog”, w której przedstawił tony ‎pełnego pokory samobiczowania za dawny antyklerykalizm własny i swojego środowiska. Swą ‎samokrytyczną ekspiacją Michnik umiał utorować sobie drogę do licznych środowisk katolickich. ‎Wydarzenia roku 1976, czas Radomia i Ursusa, Michnik spędził więc daleko od Polski. Przebywał on ‎wówczas rok we Francji na zaproszenie Jeana Paula Sartre’a, akurat wówczas przeżywającego wtedy ‎jeden z najbardziej fanatycznych okresów ultralewicowości. Michnik był też wielokrotnym gościem ‎paryskiej Kultury, słynnego Maisons Laffitte, gdzie poznał ogromną liczbę ludzi, zdobywał znajomości, ‎które okażą się później wprost bezcenne dla nagłaśniania poza Polską ludzi związanych z opozycją z ‎tzw. lewicy laickiej. Wiele podróżował. Czy to nie cud?‎

  60. jan calabrese nowak
    29 października o godz. 13:42
    Nie jestem pewien czemu przypisać zjawiska, które opisujesz, czy aby na pewno tylko lewicy, skoro np. w Polsce występują one jako stałe, niezależnie do tego kto rządzi. Mnie jednak nurtuje to o czym pisał p. Andrzej Celiński, że gdy zaczynała się transformacja w Polsce grupka idealistów, nie mających żadnego doświadczenia w zarządzaniu stanęła przed państwem totalnie skorumpowanym z zupełnie zdemoralizowanymi elitami. I ja osobiście uważam, że tą konfrontację owa grupka idealistów przegrała. Uważam, że podobnie dzieje się od początku kadencji i z PiS-em, gdyż ewidentnie ich kadry są mało profesjonalne. Kościół katolicki dzisiaj w Polsce jest też słabo zorganizowany pod względem gospodarczym i stać go tylko na prowadzenie czegoś w rodzaju działalności misyjnej.

  61. kaesjot
    29 października o godz. 19:40
    Tutaj chodzi o prawa do uznania ich za normalnych członków społeczeństwa i przyznanie normalnych praw. Rozumiem, że pewne zachowania wzbudzają oburzenie. Tego typu oburzenie odczuwają też ludzie z kręgów LGBT wobec odmiennych preferencji seksualnych w obrębie tej grupy ludzi. Niestety są to obrzydliwe zachowania dla osób o innych preferencjach. Tutaj trzeba jednak tolerancji. Uważam, że stoisz na stanowisku analogicznym do postawy Polaków wobec wielu różnych cudzoziemców. Oni też w nas budzą obrzydzenie, a jednak słusznie wytyka się nam wówczas nacjonalizm, jako wstydliwą rzecz.

  62. @

    Cud ósmy Jarosława Kaczyńskiego, na okoliczność magicznej niezwykłości tej cyfry zostaje przemilczany.
    Walimy dziewiątkę:

    Cud 9-ty. Całkowite umorzenie długu Porozumienia Centrum, dawnej partii braci Kaczyńskich wobec Skarbu Państwa w czwartym dniu sprawowania urzędu przez PiS-owskiego ministra zaraz po przejęciu władzy przez PiS w 2005 r.

  63. adam100 1 listopada o godz. 17:42 etc.
    NIE SPAMUJ!

  64. Levar 30 października o godz. 16:47 ‎
    Słusznie przypomniałeś komu trzeba, że obalając tzw. komunę, obecna tzw. lewica, a więc w tym ‎Palikot, Biedroń, Nowacka, Osobno i nawet SLD wprowadziła znów w Polsce system społeczny i ‎ekonomiczny, który nie daje równych szans wielu ludziom i wielu dyskryminuje.‎

  65. Levar
    ‎30 października o godz. 16:48‎
    Dla tych samych powodów, dla których Hitler kazał wykończyć Ernsta Röhma, a Salazar generała ‎Humberta da Silva Delgado.‎

  66. Levar 30 października o godz. 16:51‎
    Soros to jest przecież burżuj, spekulant i generalnie szkodnik a nie żadna tam lewica.‎

  67. Głos zwykły 31 października o godz. 23:41‎
    Nie usprawiedliwiaj aspołecznych zachowań chorego acz bezcenne hałaśliwego procenta społeczności ‎tzw. Zachodu.‎

  68. Adam Michnik w roku 1964 wyjechał po raz pierwszy na Zachód, gdzie spotykał się z zachodnimi ‎komunistami (bolszewikami-leninowcami-stalinowcami i trockistami) .W latach 1976–1977 przebywał ‎on zaś w Paryżu, gdzie w roku 1977 wydał książkę „Kościół, lewica, dialog”, w której przedstawił tony ‎pełnego pokory samobiczowania za dawny antyklerykalizm własny i swojego środowiska. Swą ‎samokrytyczną ekspiacją Michnik umiał utorować sobie drogę do licznych środowisk katolickich. ‎Wydarzenia roku 1976, czas Radomia i Ursusa, Michnik spędził więc daleko od Polski. Przebywał on ‎wówczas rok we Francji na zaproszenie Jeana Paula Sartre’a, akurat wówczas przeżywającego wtedy ‎jeden z najbardziej fanatycznych okresów ultralewicowości. Michnik był też wielokrotnym gościem ‎paryskiej Kultury, słynnego Maisons Laffitte, gdzie poznał ogromną liczbę ludzi, zdobywał znajomości, ‎które okażą się później wprost bezcenne dla nagłaśniania poza Polską ludzi związanych z opozycją z ‎tzw. lewicy laickiej. Wiele podróżował. Czy to nie cud?‎

css.php